Aplikacja Zuzanka

Dodany 20 grudnia 2022
26 komentarzy

Wojciech Figiel i Artur Godlewski z firmy Zatoichi przedstawiają mobilną aplikację, której zadaniem jest wykrywanie dat przydatności różnych produktów. Zuzanka została na razie stworzona dla systemu iOS, w przyszłości planowana jest wersja również na system Android.
Zapoznaj się z tekstową wersją odcinka

Pliki do pobrania :

Pobierz plik z audycją: Aplikacja Zuzanka

Ten podcast był pobierany 1134 razy

Komentarze

  • stefan pisze:

    Czekam i mam nadzieję, że będzie na Androida.
    Teraz sprawdzam daty Envision i to trwa długo, nim się dowiem jaka jest data, często ponownie dowiaduję się o składzie, warunkach przechowywania, adresie producenta itp, zanim data ważności się objawi.
    A tego typu aplikacja to spore ułatwienie i bardzo by mi się przydała.
    Ciekaw jestem jak radzi sobie z opakowaniami leków, tam są często daty trudne do odczytania przez apki OCR.

  • Aga pisze:

    Aplikacja bardzo ciekawa. Nie mogę się doczekać aż będę mogła ją przetestować. Swoją drogą ciekawa jestem kiedy Apple zezwoli na jej udostępnienie w App store. Czekam z niecierpliwością.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie i dziękuję zarazem za audycje.

  • Zuzanka pisze:

    Aplikacja została właśnie opublikowana w AppStore. Zapraszamy do pobierania i testowania:
    https://apps.apple.com/us/app/zuzanka/id6444279925

  • Sławek piec pisze:

    Zabawa w chowanego za 129 Zł? To nie dla mnie. Zuzanka wyłożyła się na musztardzie i przejechała na maśle. Już lepiej zaklikać do kogoś na be my eyes albo skorzystać z komunikatora video i mamy pewną informacje o dacie ważności w kilka sekund a 129 Zł zamiast na zabawę w chowanego, wydać na dobrą kolację w restauracji.

    • Michał pisze:

      Cześć,
      Chwilowo chyba nikt nie musiał wydać ani złotówki, bo jest okres bezpłatny do wykorzystania. Interfejs jest bardzo fajny i gotowy na różne ewentualności. Jest opcja kodów promocyjnych w apce lub AppStore. Może kiedyś będzie szansa dostać. To, że istnieją produkty, na których nie działa, to pokazali sami w audycji i prawdopodobnie sami nie są tym zachwyceni. Przypominam o możliwości zwracania zakupów w AppStore. Można co jakiś czas kupować, sprawdzać, czy odpowiada i ewentualnie zwracać. OK, aplikacja nie działa na 100%, ale płaczu nad niewydanymi pieniędzmi nie rozumiem. Ponieważ nie o pieniądze chodzi, to mam nadzieję, że tę wiadomą dość szybko uda się naprawić.
      PS.: Co do kolacji za 129 zł, to chyba w fastfoodzie i to też tylko wtedy, jak dobrze pujdzie.
      Pozdrawiam

      • sławek Piec pisze:

        Mnie aplikacje do zabawy w chowanego i niedoróbki nie interesują. To ma działać a jak działa sam słyszałeś. Rozumiem, że okres próbny, zwroty, itd, ale aplikacji, która sobie nie radzi się nie wypuszcza tylko nad nią się pracuje.

    • Mateusz pisze:

      Skoro z każdym głupstwem lepiej „zaklikać do kogoś przez Be my Eyes”, to idąc tym tropem, orientacja przestrzenna i nauka samodzielnego poruszania się też jest bez sensu. Przecież zawsze można podczepić się pod jakiegoś widzącego i dojdzie się szybciej, a i tą laską nie trzeba machać. No a kurs orientacji jest znacznie droższy niż takie 129 zł, więc opłacalność tego musi być znacznie bardziej dyskusyjna. Dla mnie każde rozwiązanie, poprawiające samodzielność osób z niepełnosprawnościami zasługuje na dużą pochwałę, nawet jeśli to rozwiązanie nie zawsze działa perfekcyjnie. Dźwiękowa sygnalizacja na przejściach dla pieszych, komunikaty w autobusach albo zapowiedzi na dworcach też idealne nie są i pewnie nigdy nie będą, a jakoś nikt ich wagi nie kwestionuje.

  • Tomek Pawleta pisze:

    Ech Sławku. Jak zwykle tobie się nic nie podoba. Weź zrób jakąś przydatną apkę dla nas i wtedy pogadamy, bo jak do tej pory, to cholera tylko krytykujesz. Pod audycją o APPLE watchu ultra też krytykowałeś że PFRON powinien dawać limity na dofinansowanie Iphone’a i wtedy pomyślałem że masz za dużo kasy i dla ciebie zakup iphone’a to pestka. Teraz pieprzysz że 129 zł za Zuzankę byś nie dał, bo to wedłóg ciebie zabawa w chowanego, tak więc zastanów się chłopie co ty chcesz. Proszę bardzo. Zrób coś sensownego dla nas i wtedy pogadamy, a nie krytykuj. Szacun do chłopaków którzy tę apkę tworzą i udoskonalają. Chłopaki nie przejmujcie się komentarzami od takich typów jak Sławek Piec, co tylko krytykować potrafi. Róbcie swoje i tyle. Pozdrawiam.

    • Sławek piec pisze:

      Masz rację, niech się nie przejmują moimi komentarzami, szybciej wylecą z rynku, hehehehe. Tobie podaliby chłodną kawę albo zimnego śmierdzącego kebaba pewnie byś się zachwycił jaka wspaniała kuchnia. Taka jest różnica między nami. Nie mam zamiaru chwalić niedoróbek za 129 Zł.

      • Tomek Pawleta pisze:

        Wedłóg twojej gadki to nie wiem jaka ta aplikacja powinna być. Z rynku nie wylecą, bo to jest nowość i mają prawo być jakieś niedoróbki. Nie wiem czy zauważyłeś ale w samym systemie IOS też są bagi i niedoróbki nad którymi APPLE pracuje i je poprawia w kolejnych aktualizacjach. Jak jesteś taki bos, napisz do chłopaków co to tworzą i im powiedz co ci się nie podoba, a wnioskując z twoich komentarzy, tobie się nic nie podoba. Tak jak to ktoś napisał że za 129 zł to możesz w restauracji zjeść starego śmierdzącego kebaba he he he.

    • Dariusz Marchewka. pisze:

      Sławek powinien napisać apkę dla siebie.
      Cel tej apki jeden.
      Jak leczyć kompleksy w internecie.
      Najpierw oczywiście powinien zacząć testy od samego siebie.

  • Tomek Pawleta pisze:

    Witajcie. Mam jeszcze takie pytanko. W komentarzach powyżej wielki krytyk Sławek P. pisał że Zuzanka kosztuje 129 zł i mam pytanko czy te 129 zł płacisz jednorazowo i masz cały czas ful aplikację czy to jest opłata na jakiś określony czas. Pozdrawiam.

    • TyfloPodcast pisze:

      Tomku, 119,99 to opłata za dostęp dożywotni. Oprócz tego masz:
      9,99 za miesiąc,
      44,99 za pół roku
      i 79,99 za rok
      te 3 powyższe opcje to subskrypcje odnawialne

      • Tomek Pawleta pisze:

        Ok. To czyli jak zapłacę te 119,99 to czy Zuzanka będzie mi działać tak jak powinna? Mam na myśli czy będzie mi poprawnie skanować i czytać daty ważności produktów? Czy gdy będzie nowa aktualizacja jej to czy też ją dostanę? Co to jest ta subskrybcja odnawialna za którą są dodatkowe opłaty? Jeśli za te prawie 120 zł będzie działać poprawnie, to myślę że warto wydać na nią. Pozdrawiam.

    • Jarek C. pisze:

      Program kosztuje 119,99 PLN i to jest tak zwana dożywotnia licencja. Do wyboru klient ma też subskrybcje: miesięczną i półroczną. Szczegóły po wejściu w Zuzankę w sklepie. Ja testowałem sobie program przez parę dni, po czym zdecydowałem się na zakup. U mnie nie dał rady na jednym produkcie. To jest wszystko kwestia poćwiczenia, żeby dobrze namierzyć daty, a te – jak wiadomo – są w różnych miejscach. Podsumowując krótko, w program warto zainwestować. Pozdrawiam.

      • Sławek Piec pisze:

        Właśnie dlatego, że daty ważności są w różnych miejscach i trzeba ich szukać, nazywam tego typu aplikacje zabawą w chowanego. Niedość, że ta zabawa trwa zbyt długo, to jeszcze nigdy nie wiemy czy efekt tej zabawy będzie pozytywny i czy w ogóle tę datę znajdziemy.

        • Michał pisze:

          Cześć,
          U mnie skuteczność jest około 40%, zaokrąglając optymistycznie, na korzyść aplikacji, więc na ten moment nie kupuję. Z nadzieją sprawdzę pewnie za kilka miesięcy, czy jest coś lepiej. U mnie jest w taki sposób, że gdy ma wykryć, to robi to sprawnie, wystarczy produkt obrócić przed kamerą, a jeśli ma nie dać rady, to nie ma szans, żadnym sposobem.
          Pozdrawiam

          • Sławek piec pisze:

            Nie dziwi mnie tak mała skuteczność. Zobacz jaki problem z rozpoznawaniem ma np. Finereader gdzie kartka leży dobrze doświetlona w skanerze a mimo to komputer po rozpoznaniu czyta jakieś bzdury, to co dopiero aplikacja w telefonie i kompletny brak kontroli wzrokowej, szkoda gadać.

        • Hajduszoboszlo pisze:

          Przecież w samouczku masz info gdzie szukać. Poza tym, chcesz, to napisz sam i rozdawaj za free. Ślepaki to zawsze ból dupy mają jak kasę trzeba wydać, ale do tego żeby samemu zarobić to się nie palą, tylko nażekają, że apple drogie, czyli złe, teraz zuzanka droga, czyli zła. Jak to, produkt dla ślepych i płacić trzeba? Ja tam kupiłem dzień po pojawieniu się w appstore i jestem zadowolony.

  • Tomek Pawleta pisze:

    Witam. Testuję Zuzankę i mam prośbę do twurców tej apki. Jest bardzo dobra, tylko żeby w miejscu gdzie objaśnia gdzie szukać dat ważności było więcej produktów typu kawa, herbata i ogólnie rzeczy tego typu. Mógł by być opis gdzie szukać dat ważności na czekoladach i innych słodyczach. Ogólnie pod tym przyciskiem gdzie szukać dat ważności powinno być opisane jeszcze więcej produktów. Pozdrawiam.

    • Zuzanka pisze:

      Bardzo dziękujemy za ten komentarz. To dla nas bardzo ważne. Myślę, że będzie to w miarę łatwe do wprowadzenia. W zespole mamy ekspertów od tego, gdzie szukać dat ważności. Jak ktoś obejrzał kilkanaście tysięcy zdjęć z tymi datami, to potrafi odpowiedzieć na większość pytań o ich położenie. Niestety czasem zdarzają się takie produkty, przy których trudno znaleźć jakąkolwiek prawidłowość. Ale i o tym warto pisać.

      • Tomek pisze:

        Witam. Kiedyś w tamtym tygodniu pochwaliłem się w domu że mam apkę która mi czyta daty ważności, i z okiem testowaliśmy ją na rużnych produktach i powiem tak. Jest dobra, ale musicie ją dopracować. Na wodzie mineralnej mi się wyłożyła, a to dlatego, że na wodzie dla widzącego są bardzo słabo widoczne litery, i być może Zuzanka miała z tym problem. Ogólnie na produktach gdzie bardzo słabo widać napisy daty ważności Zuzanka się wykłada. Jeszcze jedno. Podłożyli mi pod kamerkę herbatę czy coś, i powiedziała mi Zuzanka że produkt jest do maja 2022 i jest przeterminowany, a prawidłowa data ważności była do 2024 roku. Zuzanka zczytała numer seryjny produktu, który był koło daty ważności.Podsumowując Zuzanka bardzo dobra, ale musicie ją dopracować. Pozdrawiam.

  • Michał pisze:

    Nie widzę związku z FR, ani od strony IT, ani od strony użytkowej. Serio, nie ironia i nie żartuję.
    Pozdrawiam

  • axel pisze:

    Sławku! polać ci! mądre słowa!.
    ja też testowałem tą aplikację, zrobiłęm nawet o tym wątek na forum eltena, i u mnie na moim iphone SE2016 na IOS 15.7.2.
    Efekty były bardzo żałosne.
    Najśmieszniejsze jest to, że nawet moja kobieta która jest w pełni sprawną widzącą osobą, nie była w stanie zeskanować wielu produktów gdzie celowała aparatem wprost na tą datę ważności.
    Kilkoma słowy móiąc, aplikacja totalnie nie dopracowana, na pewno nie zasługuje na to by być płatną aplikacją i okres próbny stanowczo za krótki!
    W efekcie końcowym aplikacja tylko pika stałym sygnałem w jednostajnych odstępach czasowych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie www.tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.
Przekaż nam swój 1% podatku 1 procent Logo FIRR Logo PFRON Logo Tyfloswiat.pl

Czym jest Tyflopodcast?

Tyflopodcast to zbiór instrukcji oraz poradników dla niewidomych lub słabowidzących użytkowników komputerów o zróżnicowanej wiedzy technicznej.

Prezentowane na tej stronie pomoce dźwiękowe wyjaśniają zarówno podstawowe problemy, jak metody ułatwienia sobie pracy poprzez korzystanie z dobrodziejstw nowoczesnych technologii. Oprócz tego, Tyflopodcast prezentuje nowinki ze świata tyfloinformatyki w formie dźwiękowych prezentacji nowoczesnych urządzeń i programów. Wiele z nich dopiero znajduje sobie miejsce na polskim rynku.

Zapraszamy do słuchania przygotowywanych przez nas audycji i życzymy dobrego odbioru!

Tematyka

Pozycjonowanie i optymalizacja stron internetowych