UniGetUI
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje TyfloPodcast.
Minęła godzina dziewiętnasta, w kalendarzu mamy środę, 20 dzień maja
2026 roku. Witamy Was bardzo serdecznie.
Przy jednym mikrofonie Michał Dziwisz, a przy drugim mikrofonie Miłosz Nowicki.
Witaj.
Witam bardzo serdecznie.
Dziś będziemy instalować oprogramowanie. Dużo oprogramowania. Albo tyle, ile będzie potrzeba.
Tak, dokładnie.
I w wygodny sposób, bo to jest clue naszego dzisiejszego programu.
Bo dziś będziesz prezentował aplikację, która nazywa się UniGetUI.
Ona się chyba kiedyś nazywała inaczej, prawda? To było WingetUI.
WingetUI, tak.
I to, zdaje się, swego czasu Paweł Masarczyk ją pokazywał, tę aplikację, u nas.
Natomiast ona się trochę zmieniła i teraz warto ją przypomnieć naszym słuchaczom,
szczególnie dlatego, że poprawiła się jej dostępność.
Tak, właśnie niedawno interfejs przeszedł na Avalonię tak zwaną,
bo też się konsultowałem w tej kwestii dostępności i tak sobie postanowiłem, że to jest na tyle przydatne narzędzie, że jednak jak to będzie w pełni dostępne, to pokażę, jak to wygląda.
I bardzo dobrze, że dostępna się stała, i za moment będziemy tę aplikację opisywać i demonstrować.
Konkretnie ty to będziesz robił. Ja zanim jeszcze się rozkręcimy na dobre, to
dodam, że jesteśmy na żywo. Jeżeli nas tego 20 maja, w dniu premiery tej audycji
słuchacie, jeżeli macie zatem jakieś pytania, uwagi, refleksje dotyczące
aplikacji UniGetUI, no to możecie je albo napisać, albo wygłosić swoim własnym
głosem z użyciem naszej strony kontaktowej
kontakt.tyflopodcast.net, aplikacji TyfloCentrum
na iOS-a, Windowsa i Androida.
Jeżeli jesteście w gronie testujących albo macie ją z GitHuba,
niedługo już TyfloCentrum na Androida powinno oficjalnie pojawić się w sklepie
Play. To już mogę dodać, bo wczoraj dostałem informację od Google’a, że już mogę.
To tak tylko na marginesie.
Jest YouTube, jest Facebook i jest nasz numer telefonu 663-883-600.
Tu WhatsAppem też pod ten numer albo FaceTime’em możecie się do nas wdzwonić,
więc zapraszam bardzo serdecznie. Jeżeli tylko macie ochotę, to kontaktujcie się z nami.
Miłoszu, natomiast zanim aplikacja w swojej pełnej krasie nam się ujawni,
to myślę, że warto w ogóle powiedzieć, do czego ta aplikacja służy.
Co to w ogóle jest UniGetUI?
No to może zacznijmy od tego, co to jest menedżer pakietów.
Menedżer pakietów to coś, co niektórzy mogą znać z Linuksa.
Na przykład w dystrybucjach opartych na Debianie mamy tak zwane APT.
I to jest miejsce, i to jest aplikacja, dzięki której możemy pobierać, instalować różne programy.
Na Androidzie też mamy coś takiego, jak instalujemy z pliku APK, to też instalujemy przez menedżer pakietów, czyli on odpowiada za to, żeby to wszystko trafiło w odpowiednie miejsce, żeby tam się dobrze wszystko poinstalowało, pokonfigurowało automatycznie, żebyśmy nic nie musieli dodatkowo robić.
I w Windowsie natywnie mamy coś takiego jak WinGet od jakiegoś czasu, natywnie wbudowane, też od Windowsa 10.
Jak sobie wejdziemy w wiersz poleceń, czy też terminal, czy też PowerShell nawet, i wpiszemy winget, spacja, install, spacja i nazwę programu,
no to powinien się nam ten program pobrać i zainstalować tak z automatu,
bez szukania jakichś tam instalek po dyskach, po internetach, po różnych stronach.
Co jest istotne, ponieważ jeżeli nie mamy jakiegoś tam adblocka,
co teraz w przypadku np. Chrome’a jest ciężko o dobrego adblocka,
jeżeli nie mamy adblocka na poziomie systemowym,
no to w Google’u niestety pojawia się dużo skamerskich reklam,
Czyli zamiast aplikacji,
której szukamy, oficjalnej strony aplikacji,
tym bardziej, jeżeli taka aplikacja jest darmowa i nie ma jakiegoś tam…
No twórcy nie…
Wiadomo, jak są darmowe aplikacje, to raczej twórcy nie tracą
pieniędzy na reklamy, bo to po prostu się nie opłaca.
No to od góry się nam
będą pojawiać jakieś reklamy skamerskie,
które wyglądają, że tak powiem, legitnie, a
pobiera nam się jakiś malware albo jakieś inne złośliwe oprogramowanie.
A jak korzystamy z właśnie WinGeta czy innych menedżerów pakietów typu
Chocolatey, to nie ma takiej możliwości,
żeby… no chyba że wiadomo, chyba że…
A przynajmniej jest to utrudnione, no bo ktoś jednak to wszystko weryfikuje.
Zawsze może się zdarzyć tak, że taki pakiet zostanie podmieniony na złośliwe
oprogramowanie.
Zdecydowanie jest to mniejsza szansa niż jak będziemy sami szukać.
Ja pamiętam taką swoją historię sprzed kilku lat.
Szukałem 7-Zipa, bo też byłem gdzieś tam świeżo po reinstalacji systemu
i stwierdziłem, dobra, szukam 7-Zipa, jest mi potrzebny do czegoś.
I wtedy jeszcze nie było WinGeta, żeby sobie instalować te aplikacje z wiersza poleceń.
No to wpisuję w Google’u 7-Zip, no bo kto by tam pamiętał stronę internetową tego 7-Zipa.
No i pierwszy wynik wydawał się okej,
natomiast okazało się, że zainstalowałem sobie właśnie nie 7-Zipa,
tego oryginalnego, tylko jakieś inne oprogramowanie,
które nazywało się dokładnie tak samo,
było może nie tyle jakimś wirusem, bo to aż tak źle się nie skończyło,
natomiast tam był jakiś ewidentnie spyware,
bo wyświetlały się jakieś dziwne reklamy,
a kiedy chciałem tego oprogramowania się pozbyć,
to wyobraźcie sobie moje zdziwienie,
kiedy deinstalator kazał mi rozwiązać CAPTCHA,
żeby odinstalować tego niby to 7-Zipa.
Więc problem był rzeczywiście spory,
sobie jakoś tam w końcu z tym poradziłem.
Natomiast, no, rzeczywiście od dłuższego już czasu
ja osobiście, jeżeli tylko mogę,
Po pierwsze, to korzystam właśnie z menedżerów pakietów, głównie z WinGeta, bo po prostu mam większe zaufanie do takich miejsc, skąd instaluję oprogramowanie,
bo wiem, że po prostu ktoś nad tym czuwa i że jeżeli wpiszę, że chcę sobie zainstalować na przykład 7-Zipa, Reapera, czy jakiekolwiek inne oprogramowanie,
no to rzeczywiście zainstaluje to, a nie coś z dodatkiem.
Tak. I też często, jeżeli instalujemy w ten sposób, jak są właśnie strony
na przykład niektórych producentów oprogramowania, gdzie tam są różne jakieś
dodatkowe oferty, że możemy sobie zainstalować Avasta, możemy sobie
jakiegoś McAfee’ego zainstalować, mimo że nie zawsze chcemy.
A potem z zainstalowaniem tego to też bywają problemy.
A no tak. W szczególności McAfee’ego, który jest niedostępny
i ma własny instalator i w ogóle nawet obiektówką mu się tego nie da zrobić.
Tak, wiem, bo się kiedyś sam męczyłem.
A tutaj pomijamy to wszystko.
Po prostu klikamy i on wszystko robi sam.
Ale co jeżeli my nie lubimy korzystać z wiersza poleceń, boimy się tego terminala,
chcemy go unikać jak ognia.
No to wtedy właśnie nasze rozwiązanie dzisiejsze, czyli UniGetUI,
który nie tylko ogarnia WinGeta, ogarnia właśnie też Chocolatey,
ogarnia też npm, jakieś Visual Studio, wszystko.
Pakiety Pythona, skrypty do Pythona, znaczy te zależności nam sam aktualizuje.
Wszystko on sobie… to jest takie wszystko w jednym, o nic się nie musimy martwić.
A też aktualizowanie aplikacji wiadomo jest ważne, bo często też pojawiają się jakieś luki,
więc dobrze mieć jednak wszystko aktualne.
Okej, no to w takim razie już wiemy, po co nam się to może przydać.
To teraz ważne pytanie, skąd to oprogramowanie zdobyć?
No bo jednak to trzeba będzie zainstalować samemu.
No tak. I są trzy ścieżki.
Od razu tutaj nadmieniam, że jeżeli natraficie przez Google’a,
no bo wiadomo, przeważnie w Google’u sobie wpiszemy UniGetUI.
UniGetUI.
No i sobie tak idziemy po wynikach.
Mamy GitHuba, mamy devolutions.net,
co jest ich oficjalną stroną, ale
ja stamtąd nie umiem osobiście pobrać.
Mamy Microsoft Store, też takie bezpieczne
rozwiązanie, żeby sobie wejść w ten Microsoft
Store i stamtąd pobrać. To wiemy, że na pewno
jeżeli nie umiemy korzystać z GitHuba, to
możemy też ze Store’a sobie pobrać, fajnie.
I to wszystko działa.
Ale też, jak sobie tak przeglądamy te wyniki, to pojawiają nam się strony wingety.com i unigety.com, i ostrzega tutaj producent, że to są strony hostowane przez, że tak powiem, osobę trzecią, i oni nie mają nic z tym wspólnego, i żeby uważać po prostu, żeby stamtąd nie pobierać, więc to też takie zastrzeżenie, że nawet w przypadku czegoś takiego możemy natrafić na
fałszywe oprogramowanie.
Tu ja sobie jeszcze sprawdziłem,
a propos GitHuba, jeżeli ktoś
na przykład nie lubi Microsoft
Store’a i chciałby sobie
instalować to z poziomu
GitHuba, to
UniGetUI działa
na stronie
gitrls.com. Jeżeli ktoś
zatem nie lubi
tego interfejsu GitHuba, bo
jest dla niego zbyt skomplikowany, to sobie
można wejść na gitrls.com
ukośnik
Devolutions przez V
ukośnik
UniGet
UI
i to jest tak
Uni, duża litera U,
Get, duża litera G,
i UI,
zarówno U, jak i I,
to są też duże litery
i oczywiście można
sobie to wyszukać w Google’u
i potem zamienić ten
github.com
Na gitrls.com i wtedy dostaniecie już po prostu prostą stronę z plikami najnowszego
release’u do pobrania. Tutaj mam, widzę, na ARM64, na instalator taki tradycyjny, 64-bitowy,
linuksowy, co ciekawe. A to ciekawe. Jest też. Tak. To pewnie wszystko…
RPM też mamy, czyli te wszystkie redhatowe.
tar.gz.
DEB, czyli Debiana mamy.
Eee, ciekawe to jest.
O, na macOS-a też jest.
A to ciekawe, no.
To by ktoś musiał przetestować, bo jestem ciekaw dostępności tego interfejsu.
No, to prawda.
Jeżeli ktoś jest chętny potestować sobie na Linuksie lub na Macu, to proszę dać znać, jak to działa.
Z przyjemnością sobie posłucham.
Ciekawe, czy też jest dostępne w repozytoriach na przykład Debiana przez APT i…
Też ciekawe. Teraz tego nie sprawdzę, ale ciekawa sprawa.
No okej, to co? Mamy, już wiemy skąd pobrać, to teraz zasadnicze pytanie jak użyć?
No to przejdźmy do mięcha. Zaraz tutaj udostępnię ekran.
Ekran się raczej nam nie przyda, ale dźwięk jak najbardziej.
Zdecydowanie.
A i teraz…
Aha, dobrze.
Posłuchamy sobie Pauliny, bo nic w tej chwili ciekawszego nie mam.
Okej, no to lecimy.
Powinno być słychać.
I słychać.
No dobra.
Tutaj mam taki pulpit trzeci.
Sobie tutaj go zrobiłem specjalnie.
I mam na pulpicie…
O, mamy UniGetUI.
Aplikacja jest otwarta.
Chodzi w tle już na starcie z Windowsem.
Mam ją ustawioną.
I dzięki temu wszystko się samo aktualizuje.
Także jak teraz nacisnę tutaj Enter,
to ona się od razu otworzy.
Albo i nie.
A nie, otworzyła się, tylko się…
O właśnie.
No to od góry mam oczywiście standardowe takie kontrolki .NET-owe,
czyli mam minimalizowanie, maksymalizowanie i zamknięcie okna.
I teraz tak, tu jest ważne, żeby tę aplikację zmaksymalizować, czyli Alt+Spacja.
Oj, oj, oj.
Coś tu się zamknęło.
Jeszcze raz.
Alt+Spacja.
O, nie działa Alt+Spacja.
A to ciekawe.
Ale to ma maksymalizować przecież.
Możemy tutaj nacisnąć na wypadek.
I o właśnie, dodali nawet skróty klawiszowe.
Tego nie było jeszcze niedawno.
Pierwsze mamy: odkrywaj pakiety, Discover Packages.
I teraz tutaj sobie możemy jechać góra-dół.
Software Updates, Ctrl+2, Software Updates.
Software Updates, aktualizacje tutaj mamy wszelkie.
Install Packages, Ctrl+3, Install Packages.
Tu mamy zainstalowane pakiety, jakie mamy.
On nam przeszukuje po prostu komputer, rejestry i sprawdza, co tam ciekawego mamy poinstalowane.
I na tej zasadzie też aktualizujemy, nie musimy pobierać koniecznie przez WinGeta,
czy tam inny menedżer pakietów, tutaj przez UniGetUI,
oprogramowania, żeby on sobie je aktualizował.
Oczywiście możemy ignorować też pakiety
w razie jakich problemów, bo na przykład w przypadku
Thunderbirda, z tego co wiem,
pomijając to, że Thunderbird ma własny aktualizator,
to on jakoś tak
tego WinGeta ciągnie do pobierania wersji
angielskiej, amerykańskiej
Więc też warto zignorować. Ja pokażę jak ignorować pakiety, tak że…
Package Bundles. Do tego sobie przejdziemy później, bo tu już jest trochę rzecz bardziej zaawansowana, chociaż też fajna.
Możemy sobie generalnie przenosić… możemy sobie zrobić tzw. bundle i przenosić je między komputerami.
I w ten sposób, jak mamy np. nowy komputer, wczytujemy sobie takiego bundla i on wszystko sobie od razu pobiera.
Nie musimy się martwić o instalowanie żadnej aplikacji, co u mnie jest, co według mnie jest bardzo fajne, bo ja nigdy nie wiem, jak mam czystą instalację Windowsa, co ja potrzebuję zainstalować i instaluję na bieżąco, co nie zawsze jest dobre.
Czyli to jest taka grupa oprogramowania, tak, że sobie po prostu definiujesz do tego bundla, tak, to, to, to potrzebuję, czysty komputer i instalujemy i po prostu działa.
I to jest świetna opcja też.
No i tyle w tym pierwszym menu.
Jak idziemy sobie tu dalej. Jesteśmy w tej pierwszej zakładce.
O, tutaj jest panel nawigacji.
To teraz sobie jedziemy tu tabem.
O właśnie, to jest spoko opcja.
Mamy GitHub account i generalnie możemy tutaj się zalogować kontem GitHuba, i tutaj GitHub nam będzie działał jako taka chmura, dosłownie, ponieważ będzie on przechowywał nasze pakiety i w ten sposób możemy synchronizować sobie między komputerami. Zresztą jak ja tutaj kliknę…
Logout button. More details button. Logout button. More details button.
Chyba, że to nam otworzy stronę. Albo obiektów.
Logout button. If you have cloud backup enabled, it will be saved as a GitHub Gist on this account.
O właśnie. Jak mamy włączony cloud backup, to będzie zapisywany na tym koncie.
Logout button. More details button. Discover packages. Ctrl+1. Logout button. More details button.
Jak kliknę more details…
Desktop 1. UniGetUI Devolutions. Google Chrome window. UniGetUI Devolutions. Clickable link Devolutions.
On nam to otwiera stronę z tym.
Także ja tutaj nie będę tego czytał. Ktoś będzie chciał, to sobie poczyta.
Ale no właśnie do tego to służy. Możemy tu się zalogować na GitHuba, a jak już jesteśmy zalogowani, to możemy się wylogować.
Tutaj są ustawienia. Ctrl+5.
Właśnie fajnie, że te skróty dodali, bo wcześniej ich nie było jeszcze tak parę dni temu, jak sprawdzałem.
Tutaj wszelkiego typu ustawienia. Przez to też sobie przejdziemy, bo tutaj jest dużo rzeczy, które myślę warto sobie ustawić.
W szczególności, jeżeli chodzi o uprawnienia administracyjne,
bo to też jest coś ważnego, co warto sobie pod siebie dostosować,
bo mnie na przykład irytowało przy każdym pakiecie, że prosił mnie tutaj o kontrolę
konta użytkownika, a wyłączanie kontroli konta użytkownika
to nie jest dobry pomysł, więc tutaj sobie możemy to ustawić, że na przykład
tylko raz nas poprosi i będzie po prostu używał tych uprawnień
do wszystkich pakietów, które tego wymagają.
Tutaj mamy menedżery pakietów. Możemy tutaj sobie poustawiać, z których chcemy korzystać.
Na przykład WinGeta, Chocolatey, czy ze wszystkiego. Możemy sobie tutaj do woli zaznaczać.
Tutaj jest więcej. Nie wiem, co to jest. Możemy kliknąć.
Log. No tutaj logi wszelkiego typu, czyli co tam nam program robi.
Przydatne do debugowania albo do wysyłania raportów.
Tutaj logi menedżerów pakietów, czyli na przykład WinGeta, możemy sobie poczytać.
Jeżeli coś tam poszło nie tak, możemy sprawdzić, czy tam wczytać się w szczegóły.
Historia operacji, czyli co tam nam się aktualizowało, co pobieraliśmy, co odinstalowaliśmy,
dosłownie wszystko. Release notes, czyli co tam nowego w tym wydaniu,
które jest zainstalowane. Tu możemy sprawdzić aktualizację UniGetUI ręcznie,
chociaż on też będzie sobie sam sprawdzał, to możemy wszystko w ustawieniach dostosować.
Mamy pomoc, czyli o programie, czyli tutaj mamy autorów, wersje i inne takie.
A tu możemy sobie wyjść, jeżeli nie chcemy, żeby nam był uruchomiony w zasobniku.
Chociaż on nie bierze zasobów praktycznie, jak działa w tle, więc czemu by miał być zamknięty.
No i tutaj Escape dajemy.
Tutaj jest Close, a nie wiem co tutaj się pojawiło.
Aha, że Thunderbird się zaktualizował. No dobrze.
Aha, dobra. Nie wiem czemu zostało to okienko, ale…
No i teraz mamy filtry. One są domyślnie zaznaczone, tutaj możemy je schować.
No i tak, są zaznaczone.
Install Selection. Tutaj są już takie operacje, tzw. Batch Operations, czyli możemy sobie
pozaznaczać więcej niż jeden pakiet, żeby je razem instalować. I wszystkie, które
zaznaczyliśmy tam na liście, możemy tutaj nacisnąć ten przycisk i one się magicznie
wszystkie zainstalują nam po kolei. Tam jest taka kolejka, kiedy instalujemy,
i tam się wyświetla postęp i inne rzeczy związane z tym pakietem.
Tu jest też więcej. Mogę tu nacisnąć.
O, tu możemy zainstalować dany pakiet jako administrator.
Czy też wybrane pakiety. Raczej wybrane pakiety, bo to jest menu dotyczące tzw. Batch Operations, czyli na wielu jakby programach.
Skip Integrity Checks, czyli weryfikacja hasha.
Nie warto moim zdaniem tego pomijać, ale opcja jest, jeżeli ktoś chce.
Interactive Installation, czyli właśnie jeżeli chcemy samemu zadecydować,
gdzie ma być folder docelowy, czy mają być ikony na pulpicie.
Po prostu jeżeli chcemy przejść przez instalator samemu, a nie żeby nam
wszystko szło z ustawieniami domyślnymi, to można sobie…
Też istnieje taka możliwość.
Download selected installers.
Download selected installers, to jeżeli chcemy mieć na dysku z jakiegoś powodu te EXE-ki, czy tam MSI-e, czy tam inne pliki instalacyjne.
Install as administrator. Skip integrity checks.
I tyle w tym menu.
Reboot button. List. Reload button. Last checked: 5/17/2026, 10:40 PM.
Reload, to po prostu on nam sprawdza, czy są jakieś aktualizacje.
Czyli takie odświeżenie bazy, tak?
Tak. On normalnie by wysyłał powiadomienia, jak są jakieś, ale ja mam tryb nie przeszkadzać w Windowsie, więc nawet jeśli by coś tu się pojawiło, to on by powiadomienia nie wysłał, więc bym nie wiedział nawet.
Install options.
I tu chyba… i teraz nie wiem, czy to jest chyba do jednego pakietu?
No bo w teorii możemy na każdym też pakiecie otworzyć menu kontekstowe
i tam też są wszystkie opcje, więc dlatego nie rozumiem, czemu one są też tutaj.
Czy to bardziej chodzi o graficzne, żeby ktoś miał szybki dostęp do tego?
Jak tu klikniemy, to się nic nie stanie, bo nie mam żadnego pakietu.
Ale generalnie tu sobie możemy dostosować różne rzeczy związane z pakietem i przy każdych aktualizacjach
później te ustawienia będą respektowane.
Package Details, czyli wszystkie informacje o pakiecie, autorzy, wersja i tam kompilacja i wszystko,
co nam się tam zamarzy.
Add selection to bundle, czyli tutaj możemy dodać sobie wybrane pakiety do tego bundla, z którym później możemy iść sobie do innego komputera albo po prostu go skopiować i korzystać z niego.
To nie wiem, co to jest.
Avalonia Controls, czyli to będzie…
To jest po prostu coś niezaetykietowane.
StackPanel? Nie wiem, co to jest.
Jakieś może kwestia wyglądu, że to się będzie w jakiś stos układało, albo co?
No właśnie, tu są takie przyciski radiowe.
Ale raczej tak, to będą wyglądowo typowo, że lista, szczegóły. To będzie trzeba zgłosić, że to jest niezaetykietowane, bo dobrze, żeby było. Ostatnio było właśnie, więc…
O, tu kolejne. O, a tutaj możemy sobie sortować po nazwie pakietu, po ID pakietu.
Na przykład w WinGecie możemy mieć, no jak jest taka sytuacja, że mamy kilka pakietów o tej samej nazwie, co się zdarza?
Albo z kilku źródeł na przykład, bo w WinGecie mamy Microsoft Store i mamy bazę WinGeta, i na przykład potrafią być te same nazwy, ale różne identyfikatory tych pakietów.
Tak, tak.
Aha, że oba… Aha, czyli to jest filtrowanie. Dobra.
Ale jak?
Nie wiem, nie wiem, o co tu chodzi.
Naprawdę, nie korzystałem z tej konkretnej funkcji.
Exact match, czyli
dokładnie to, co wpisaliśmy, ma pasować, jeżeli chodzi o wyszukiwanie.
A tutaj pokaż podobne pakiety, czyli nie tylko to co wpiszemy dokładnie się pokaże,
tylko też podobne rzeczy. Czyli nie wiem, na przykład wpiszemy 7-Zip,
to może się pokaże NanaZip, która jest takim forkiem nowocześniejszym.
A tutaj jest… to jest graficzna rzecz, to ją sobie pominiemy.
No, a tutaj mamy siatkę, tutaj by normalnie się pokazywały pakiety,
ale nic nie wyszukaliśmy, więc nic się nie pokaże.
Tu możemy zaznaczyć wszystko.
A tutaj w końcu mamy szukajkę.
Później mamy przycisk do szukania.
O, tutaj jest sortowanie. Tutaj jak nacisnę, możemy wybrać nazwę, ID, wersję, źródło.
A tutaj…
Rozpoczynająca.
Tak.
Tu jakaś lista.
Tu pewnie może są operacje, które są w toku.
Chociaż…
Aha, dobra. Czyli tutaj jest wyświetlanie.
Lewo, prawo tutaj się wybiera.
Jest lista, jest siatka, ikony.
Ja wolę listę akurat.
No i co tutaj sobie wpiszemy dzisiaj za pakiet?
Audacity.
Oj.
Audacity.
O, aha, dobra, ona tak czyta po prostu.
Search for packages.
Naciskamy i powinno w teorii nam to
coś wyszukać, ale nic nie mówi, więc idziemy sobie shift-tabować.
Dalej. I tu powinno być.
No, że znaleziono…
10, 9, 8.
Pakietów 28, które pasują do filtrów.
Czyli 0.
0 jest wybranych w tym momencie.
No i tutaj jak jedziemy sobie strzałeczką,
tu już nie idziemy.
Mamy źródło Chocolatey.
Możemy sobie Audacity z Chocolatey wybrać.
Oj, a tutaj coś jest nie tak.
Dobra, czyli Tab i Shift+Tab się teraz wybiera.
Oj, to niedobrze, bo powinna być lista.
Chyba, że po prostu muszę zmienić wygląd.
Może to coś…
Teraz w tym momencie…
Chodzisz tabem i wybierasz, tak?
Wybieram spację albo mogę kontekstowe dać.
I tu są opcje. Możemy zainstalować.
Mamy opcję instalacji.
Jako administrator. Interaktywna.
Pomijanie hasza.
Pobieranie instalatora.
Szczegóły pakietu, no i tyle, bo czegoś więcej trzeba.
To teraz jadę sobie tabem.
O właśnie, jest WinGet: MS Store, ponieważ WinGet sam w sobie potrafi
pobierać zarówno z Microsoft Store, jak i zewnętrznych źródeł.
O właśnie, WinGet, WinGet, to jest to, co ja bym preferował na przykład do instalowania.
I to byśmy mogli sobie w teorii zaznaczyć.
Albo też jeżeli nie chcemy więcej niż jeden pakiet instalować,
możemy sobie po prostu…
No to w tym przypadku instalujemy jako administrator.
Nie da się inaczej zainstalować bez uprawnień administratora tej aplikacji.
Ale jakbym teraz nacisnął strzałkę jakąkolwiek…
Właśnie.
No to nie mogę jechać strzałkami tutaj.
Tylko problem. Dlatego przejdziemy się tutaj.
Nie, to w sumie jest tutaj dużo tych źródeł.
O, jest FFmpeg, Audacity.
Jest LAME.
No i tutaj możemy wybrać wszystkie.
I możemy w sumie zmienić na listę.
I czy coś się stanie teraz?
Nie.
Nie, nie, zmienimy sobie.
Właśnie, jak naciśnę strzałkę, to przenosimy na górę tej listy.
Spróbujemy siatkę.
Ale…
O, i teraz jeszcze gorzej.
Czyli jak najlepiej w sumie…
Bo teraz mamy więcej opcji.
Jeśli spróbujemy ikony…
No, ale to samo. W sumie najlepsza jest lista w takim razie.
Chociaż to też nie jest idealne. Oj, coś tu się stało i się zawiesiło.
No, nie pozwala mi iść. Shift Tab ma coś.
No nie wiem, dziwne. Dziwne to jest.
No ale taki urok audycji na żywo.
Wyszukamy sobie np. 7-Zip.
On nie mówi nam, że wyszukał, chociaż tu by się też przydało takie powiadomienie.
Aha, dobra. Czyli tu mi na razie nic nie mówi.
To ciekawe.
No nie wiem, co tu się porobiło.
No ale tak to wygląda z tym wyszukiwaniem pakietów.
Da się, jak najbardziej się da, tylko…
na obecną chwilę nie jest to wygodne.
Jeszcze niedawno było tak, że można było sobie strzałeczkami jechać
i jeżeli chcieliśmy coś zaznaczyć, to po prostu Shift+Tab
i tam było pole do zaznaczenia.
TAB z powrotem i strzałkami można było.
No mi się coś takiego bardziej podobało.
Nie wiem, może to się da gdzieś zmienić w ustawieniach.
A może to jest kwestia tego interfejsu nowego?
No to jedziemy następną zakładkę mi się wydaje, bo co my tu jeszcze możemy zrobić tak naprawdę?
No nawet jakbym coś zainstalował w tej chwili, to i tak by nie było nic słychać. Żadnych powiadomień.
No tak, bo to będzie po prostu instalacja określonego pakietu, określonego oprogramowania.
A jeżeli na przykład zaznaczymy ileś tych programów na raz,
to wtedy jest jakiś przycisk do takiej zbiorczej instalacji?
No tak, właśnie o tym mówiłem.
Pojadę jeszcze raz, żeby pokazać.
Idziemy tutaj.
A, tu jest Install Selection, okej.
No i tak samo z tym More, tutaj też możemy zarządzać wieloma.
Jasne.
No to takie, też wydaje mi się łatwe do znalezienia będzie.
To jest od razu obok tego przycisku do filtrów.
Software Updates, raczej tu nic nie będzie, ale mogę pokazać, jak to się mniej więcej zmienia, ten wygląd.
Teraz tak.
Mi się wydaje, czy po prostu jak jadę strzałką, to od razu się zmienia widok.
Czyli wystarczy jechać strzałką, nie trzeba naciskać entera.
Po prostu jak naciśniemy, to nam się już zmienia na daną zakładkę.
No i prawdopodobnie tego Software Updates będziemy używali najczęściej.
Tak tutaj.
Chyba że mamy wszystko ustawione
automatycznie no to będziemy
używali mniej.
Ja na przykład z tej zakładki już nie
korzystam.
Chyba że chcę zignorować jakiś pakiet
bo tak można.
Jak są jakieś niepowodzenia bo też
często się zdarzają jakieś
jakieś konflikty czy coś
z pakietami albo coś się dzieje nie tak
jak chcemy to możemy pominąć.
Chociaż raczej tu nie będę miał
żadnego pakietu tak żeby go
Możemy pominąć, pokazać.
O właśnie, tutaj nam się zmienia.
Mamy Update Selection, a nie Install Selection.
I tu mamy więcej.
Możemy aktualizować jako admin.
Tak samo możemy pominąć sprawdzanie hasza.
I teraz interaktywna aktualizacja.
Pobieranie.
Można odinstalować też, zamiast aktualizować możemy…
No i tyle.
To się troszkę różni, ale jednak…
Możemy tutaj sobie odświeżyć.
Mamy opcję aktualizowania.
Jeżeli to nacisnę, to się nic nie stanie, bo nic nie mam zaznaczonego.
Tak samo mamy szczegóły pakietu.
O właśnie, i tu możemy zignorować wybrane pakiety.
Jeżeli nie chcemy ich aktualizować.
Czy to spowoduje ignorowanie na tę jedną wersję, czy na stałe?
Na stałe.
Okej.
Tak, bo to jest ignorowanie wybranych pakietów, czyli na stałe będzie ignorował.
Ale można też pomijać konkretną aktualizację, gdzieś to powinno być.
O, tutaj można zarządzać ignorowanymi.
No tak, że tutaj pokazane pakiety nie będą brane pod uwagę przy aktualizowaniu i możemy dwukrotnie kliknąć.
To jest Python 3.12.
I ja teraz jadę sobie tabem.
Jest AdGuard, AdGuard ma własny updater, więc po co.
Jest Anaconda, jest Team Talk 5, no i w sumie można sobie tak jechać.
Jak to się zamyka teraz?
…
Tu można resetować, usunąć wszystkie.
Chrome tutaj też jest. Jak zrobię Alt+F4?
Nie wiem czy coś się stanie, bo Escape tutaj nie działa.
A tak, czyli to jest takie okno w oknie jakby.
Alt+F4 nam wraca. Ładnie fokus się zatrzymuje tam, gdzie skończyliśmy.
No i tutaj są znowu te panele.
Tutaj możemy wyczyścić zaznaczenie.
O! I są update’y. Mamy npm-a.
A nie, to są źródła, z których ma pobierać aktualizację.
I tutaj…
Tu są te filtry, my możemy je zwinąć tam przyciskiem.
Wszystko jest aktualne, więc tu nic na liście nie ma i nas o tym informuje.
Też możemy to zaznaczyć, też możemy sortować, tak samo jak w tamtych zakładkach.
To też jest lista.
Może zamykamy filtry.
O, właśnie.
I teraz…
O, właśnie jest filters closed, czyli zamknięte.
Zróbmy sobie w następnej sekcji.
Installed packages.
Tutaj mamy, nawet powiedziałbym, że coś lepszego niż ustawienia Windowsowe,
Bo jak wejdziemy sobie do ustawień Windowsa, w aplikacje i zainstalowane aplikacje,
to nam się to będzie bardzo długo ładować, jak mamy tego dużo.
Nie wiem z czego to tak wynika, ale mi na przykład wyświetla 600 ponad aplikacji
i to się ładuje przynajmniej z 15 sekund.
Więc na przykład osobiście wolałbym tutaj tym zarządzać.
No i znowu mamy tak samo.
Tutaj filtry są otwarte.
Zamknę może.
Tu możemy odinstalować wybrane.
Więcej.
Odinstalowujemy jako administrator.
Interaktywne odinstalowanie.
Tu możemy, nie wiem po co, ale pobrać znowu
wybrane instalatory.
Tyle.
Też mamy odśwież.
Mamy opcję odinstalowania.
Szczegóły pakietu.
Możemy ignorować pakiety przy aktualizacjach.
To możemy znowu zarządzać.
Możemy dodać zaznaczone do bundla.
No to sporo tego.
No tak, bo tutaj się wszystko wlicza. Wszystkie zależności też do Pythona.
No, generalnie jest tu śmietnik, jak sobie nie pofiltrujemy.
Bo to jak dalej pójdę?
Data item. Package dodo. Tutaj from Steam. Checkbox now checked.
A właśnie. Dobra, bo tutaj jest tak samo jak tam, czyli tabem.
Installed packages, data grid, 996.
Powodzenia.
Data item. Package dodo. Data item. Package dodo.
Tutaj data item. Package 12 Hours. Data item.
No i tutaj mam opcję, która jest ze Steama.
Na przykład.
Od razu nam mówi, że to jest ze Steama.
On akurat gier ze Steama nie aktualizuje z wiadomych powodów.
No i w sumie możemy jechać.
O właśnie, mamy 7-Zipa.
Co my możemy tu dać kontekstowe.
Odinstalować możemy.
Jako administrator też możemy
interaktywnie.
O właśnie, tu możemy ignorować aktualizacje.
To mówię też przy aktualizacjach, tam jak się nam coś nie uda, możemy ignorować sobie.
No i tyle.
No i tutaj możemy w sumie… możemy sobie zaznaczyć 7zipa.
Ale…
Co mi poszło?
Bo nam się tylko kilka pakietów tutaj pokazało.
Coś zepsuli tutaj tę listę.
Ale to działało jeszcze ostatnio, więc to będę musiał zgłosić.
Wydaje mi się, że szukanie po pakietach działa, więc jak znamy jakieś kilka liter tego pakietu, to możemy…
To zawsze można sobie wpisać po prostu i zawęzić tę listę.
Teraz ona jest olbrzymia, ale można sobie to tak uprościć.
No tak. No szkoda, że to się zepsuło, naprawdę.
Chyba teraz…
To jest DataMap.
No właśnie, tu też możemy sobie wybrać.
Jeszcze fajnie by było, bo po rozmiarze się dało, ale się nie da.
No dobra. Teraz mamy te bundle’e. To jest ciekawa funkcja.
Także to sobie zajrzymy. Mamy filtry, też je zamknę po prostu, żeby już tego aż tyle nie było.
No i tak samo możemy zainstalować wybrane więcej.
List. Install as administrator. Interactive installation. Skip integrity checks. Download selected installers. Install as administrator.
To samo.
More button. List. New button.
O, tutaj mamy przycisk new. Możemy sobie zrobić nowego bundla.
I tutaj jedziemy sobie…
Save as button. Open button.
Tak, dobra. Możemy strzałkami, a możemy też…
New button. Open button.
Open. Tutaj jak mam jakiegoś bundla to możemy sobie go otworzyć.
On od razu nie będzie instalował, tylko mamy po prostu wybór.
Możemy sobie wybrać co chcemy zainstalować.
Z danego bundla, więc to nie jest tak, że nie trzeba się przejmować, jak chcemy mieć jakiegoś
uniwersalnego bundla do wszystkich komputerów naszych, to możemy nadal sobie wybierać,
co tam z niego chcemy. To nie jest tak jak na przykład w Ninite’cie, że on od razu
instaluje wszystko z automatu.
Save As, tu możemy zapisać naszego bundla.
Tu możemy sobie nawet utworzyć skrypt PS1 do tego bundla.
Czyli w PowerShellu, taki automat, który nam po prostu to wszystko będzie instalował.
Tak, tylko że wtedy już nie mamy tego wyboru.
Zgadza się. Ale na przykład, jeżeli chcielibyśmy sobie to zintegrować z instalką Windowsa,
Czyli zrobić tak, że po zainstalowaniu systemu, jak mamy na przykład, nie wiem, tam kilkadziesiąt komputerów do przemielenia,
no to taki skrypt w PowerShellu byłby całkiem fajną opcją.
No tak, na przykład Chocolatey oferuje to dla firm w wersji premium, a tu mamy to za darmo.
Możemy sobie coś takiego zrobić.
Jak mamy nienadzorowaną instalację Windowsa, możemy sobie to wszystko wrzucić,
Skonfigurować, że po podłączeniu do internetu on zacznie wszystko robić.
Możemy sobie iść wypić kawę albo zabrać się za następny komputer.
I naprawdę ułatwia to życie.
Tu możemy usunąć wybrane z bundla.
Jeżeli zmienimy zdanie, że nie chcemy jednak czegoś tam.
Tak samo mamy szczegóły pakietu.
No i teraz mamy jakby czystego bundla.
Tutaj nic nie ma w tym momencie.
I teraz tak. Dodajemy pakiety do bundla na dwa sposoby.
Albo właśnie z tych zainstalowanych, co jest, wydaje mi się, najłatwiejsze.
Albo po prostu z zakładki zgadza, po prostu sobie szukamy, co chcemy.
I sobie klikamy, żeby wybrany dodał do bundla i on sobie tutaj do tej zakładki doda.
To się odświeży.
Przydatna.
I tu jeszcze chyba możemy, tak?
Tutaj wpiszę? Nie wiem. Co tu wpiszę? Codex.
Nie wiem czy… to chyba przeszukujemy bundla, tak mi się wydaje.
Tak, tu przeszukujemy bundla konkretnego.
Ta szukajka jest taka kontekstowa.
I tutaj z tych zakładek podstawowych to jest tyle.
Potem mam ustawienia, ale zanim ustawienia, bo tego będzie sporo,
pokażę te menedżery pakietów.
Chyba w sumie zostały nam te ustawienia i menedżery pakietów, z tego co mi się wydaje.
No to otworzę sobie.
O, tu możemy wrócić.
No i tutaj mamy WinGet, oficjalny menedżer pakietów Microsoftu.
Zweryfikowane, zaufane pakiety.
I tutaj możemy odznaczyć WinGeta, jeżeli z jakiegoś powodu go nie chcemy.
O, tutaj jest kolejne, ale nie jest zainstalowane.
I tutaj jakbym nacisnął, to on powinien zainstalować to repozytorium. Zaraz to sprawdzimy.
Tak, i Chocolatey, taki klasyczny, już bardzo długo istniejący menedżer pakietów na Windowsa.
Znajdziemy tu wszystko, jest zainstalowany, więc…
O, jest ready. Nie jest not found, więc można sobie tutaj nacisnąć i to będzie działać.
npm, czyli pakiety i zależności do Node.js.
Na przykład z tego korzysta Codex, Gemini. Możemy w ten sposób CLI zainstalować.
I możemy oba te narzędzia, jeżeli nie chcemy się męczyć z npm-em, samemu wpisywać
…w terminalu, to możemy je w ten sposób zainstalować i też mieć łatwiejszy dostęp do tego AI.
Tu mamy pip, czyli menedżer pakietów do Pythona.
Cargo do Rusta, czyli też takiego języka programowania.
Ale nie ma Cargo, więc nie będzie go używać.
vcpkg to jest do Visual Studio, na przykład.
Ale nie ma go.
.NET, właśnie też do…
.NET, tak?
Tak, .NET.
.NET jest.
A tutaj możemy sobie skrypty do PowerShella 7.
PowerShell 5.x button, PowerShell’s Package Manager.
Find libraries and scripts to expand PowerShell capabilities.
Tutaj do piątki.
PowerShell 5.x, radio button pressed.
Toggle navigation panel button.
I tyle. No to teraz spróbujemy sobie tego Scoopa ogarnąć, bo co ciekawe u mnie…
Discover packages, GitHub account button. Settings bar, Package managers, More button.
Go back button. WinGet button, Microsoft Store, Official Package Manager, WinGet,
radio button pressed. Scoop button, Great repository of unknown, Scoop, Not found, toggle button pressed.
Teraz jak odznaczę…
Not pressed, Scoop is now disabled.
Pressed, Scoop is now enabled.
A, nawet mówi. Zrobili dla czytnika ekranu tutaj coś ciekawego.
Nacisnę. I co się stanie?
Nic. Na razie nic.
A, tutaj możemy go włączyć.
A to co?
A tutaj coś dla zaawansowanych. Można zmienić sobie plik wykonywalny.
Możemy skopiować ścieżkę, zresetować, zastosować jako admin.
A, czyli tutaj po prostu zarządzamy tym konkretnym menedżerem pakietów,
jak on musi się zachowywać.
O, tutaj architektura.
Tutaj gdzie jest zainstalowany.
Właśnie, kiedy będzie powiadomienie o aktualizacjach, to trzeba ignorować pakiety z tego repozytorium.
A to możemy zainstalować. O właśnie, tego szukałem.
A tu możemy odinstalować go razem ze wszystkimi pakietami.
Tu możemy oczyścić cache, co też jest dobrą opcją.
Czyli taką pamięć podręczną, jakieś tam pliki tymczasowe, tego typu rzeczy.
A tu możemy automatyczne oczyszczanie przy uruchomieniu,
czyli jak się uruchomi UniGetUI, to on automatycznie zacznie czyścić sobie tam pozostałości.
Tu możemy logi wyświetlić. No i tyle.
Zainstalujemy go.
Terminal się pojawił.
O właśnie.
To jest wewnętrzny skrypt. No to naciskam Enter.
I coś tu powinno się…
Pobiera teraz sobie.
Ale nie pokazuje postępu.
Ale poczekamy tę chwilę.
No tutaj nie pokazuje niestety postępu. Szkoda.
O, ale coś się dzieje, bo jest jakiś pasek postępu.
To jest ten, dźwiękiem.
A, okej. Myślałem, że…
Nie, do Pythona mi się po prostu przydają te wcięcia.
Jasne.
No i wybiera takie niezbędne pakiety do interakcji z UniGetUI.
A dobra, czyli się zrestartuje cały UniGetUI, naciskamy Enter.
Nie znaleziono procesu?
Dobrze, no to…
Czyli musisz ręcznie pewnie go…
Samemu. No to Alt+F4.
Albo nie, w sumie zrobimy sobie…
W ten sposób.
Maximize button. Close button.
Discover packages. GitHub account. Settings button. Package managers. More button.
Go back button.
Restart UniGetUI. Go back button. Restart UniGetUI button.
O właśnie. I tu się nam pokazało.
Restart UniGetUI to fully apply changes.
O właśnie.
Start toggle button not pressed. Start tooltip.
UniGetUI window. Search for package.
O właśnie.
I jest.
Szybko się uruchomił.
Od razu jak się nam uruchomi to pierwsza rzecz to jest wyszukiwarka pakietów.
Także mamy szybki dostęp jeżeli czegoś potrzebujemy.
Search for package.
O, tutaj coś znalazło.
Coś znalazło.
Node.js się aktualizuje.
Ta lista operacji.
O, tutaj od razu jest wskaźnik uprawnienia administratora, że ich wymaga.
Tu możemy anulować.
I więcej możemy też nacisnąć.
No i on sobie tutaj aktualizuje.
I to jest akurat taka lista, gdzie tutaj możemy sobie góra-dół nawigować, ale tutaj nic innego w tym momencie nie ma, więc…
I ta lista operacji zniknie, jak skończy się…
A to jak sobie pojadę obiektówką…
I sam nam się wypowiedział, że zaktualizował.
Ktoś tam jednak usiadł i są te komunikaty dla czytników ekranu porobione.
No i wrócimy sobie, zobaczymy czy nam się zainstalował.
No i jest ready.
Jest ready, czyli się udało.
Teraz jakbym coś wyszukał, to powinno się pojawić.
Powinno też szukać w tym repozytorium.
No to pozostały nam ustawienia.
Ustawień jest bardzo dużo, więc przejdźmy przez to.
I teraz chwila prawdy, czy coś tu się poprawiło, jeżeli chodzi o dostępność.
A rzeczywiście się poprawiło. Tu mamy kategorie, czyli ogólne.
Tutaj preferencje interfejsu użytkownika.
A tutaj powiadomienia.
A właśnie tutaj uprawnienia wszelkiego typu i też takie niebezpieczne opcje.
Tutaj możemy sobie dostosować, jak on ma instalować i inne rzeczy robić.
No właśnie, tutaj preferencja aktualizacji pakietów.
A tutaj backup, czyli też właśnie m.in. na GitHuba, ale możemy też lokalnie te backupy robić pakietów.
W razie gdyby, to możemy sobie to w łatwy sposób przywrócić na nowym komputerze albo na nowej instalacji Windowsa.
No tutaj już byliśmy. To są te menedżery pakietów.
Tutaj mamy ustawienia połączeń internetowych.
A tutaj rzeczy, które nie powinny być dotykane, czyli eksperymentalne i deweloperskie.
I tyle. Wszystko jest ładnie posortowane w czytelnych kategoriach.
Także jeżeli czegoś szukamy, to mniej więcej intuicyjnie wiadomo, czego szukamy, gdzie.
Przejdziemy sobie do ogólnych.
No właśnie.
Tutaj naciśnij.
Tutaj mamy język. Ja mam ustawiony język systemowy, czyli angielski.
Pewnie polski jest, tak?
Wydaje mi się, że powinien być.
Tak, powinien być.
Tak, to sprawdzę na szybko.
Jest polski.
Na 100% przetłumaczony.
Czyli na spokojnie, da się po polsku używać.
Po prostu tak mam ustawione i nie chciałem tego zmieniać.
Tutaj mamy przycisk do sprawdzania aktualizacji. Możemy sprawdzić teraz, a dalej.
Czy automatycznie ma się aktualizować? Oczywiście, że tak.
Prerelease, czyli wczesne wersje, które mogą być mniej stabilne.
Trzeba instalować. Ja chcę, więc mam.
One też mają najwięcej poprawek dostępności, więc osobiście polecam w ten sposób.
Tutaj możemy zarządzać telemetrią, czyli wysyłaniem danych diagnostycznych.
Tutaj może sobie wejdziemy od razu.
I tutaj mamy takie okienko.
Czy chcemy udostępniać anonimowo dane o użyciu?
No dajmy na to, że nie chcemy.
I nam się zamknęło i to w sumie tyle.
Takie proste okienko.
Więc jedziemy od początku.
Oj, coś tutaj trzeba zastosować.
Pewnie te dane diagnostyczne.
Tutaj możemy zaimportować ustawienia UniGetUI z pliku lokalnego.
Czyli nasze wszystkie zignorowane pakiety, wszelkiego typu preferencje, to wszystko możemy sobie przywrócić.
A tu możemy sobie wyeksportować znów ustawienia nasze obecne do pliku lokalnego na lokalnym dysku.
I sobie możemy to w bezpiecznym miejscu zapisać i to tam sobie będzie.
Tu możemy zresetować zupełnie do ustawień fabrycznych, jeżeli wystąpią jakieś problemy, to jak najbardziej.
I teraz tak.
I jedziemy. Kolejne.
No i preferencje interfejsu użytkownika.
Discover packages. GitHub account.
Settings button, Package managers, More button.
Close button, go back button.
Restart UniGetUI button.
Kursor uciekł.
Application theme.
Combo box, Follow system.
Color scheme, collapsed.
Tutaj jest motyw aplikacji.
Nie mam ustawione, żeby brał motyw na podstawie tego,
jaki mam w systemie, bo mi to w sumie bez różnicy.
UniGetUI startup page.
Combo box, Default, collapsed.
Tutaj możemy wybrać stronę startową, czyli na przykład…
Expanded default.
Discover packages is not selected.
Domyślna to jest ta, na której byliśmy wcześniej.
Możemy wybrać, na której ma się otwierać domyślnie.
O, możemy domyślnie nawet do ustawień.
Do ustawień, tak. Gdybyśmy bardzo chcieli tam często zmieniać coś.
Tak.
Dajmy na to, ja chcę do aktualizacji domyślnie.
O, już się ustawiło.
No właśnie, czy ma się do zasobnika zamykać, czyli jak nacisnę teraz Alt+F4, to on, aplikacja się zupełnie nie zamknie, tylko się zminimalizuje do zasobnika.
Można to odznaczyć, jeżeli ktoś rzeczywiście mocno nie chce.
Manage UniGetUI autostart behavior button open.
Tu możemy zarządzać autostartem. To nam pewnie otworzy ustawienia systemowe. Zobaczmy.
Settings. Settings window. Sort by Y. Combo box name collapsed.
I tutaj nam otwiera aplikacje, które się uruchamiają przy starcie w Windowsie.
Tutaj ikony pakietów, czy mają być pokazywane. Ja może odznaczę, bo w sumie bez różnicy.
Może nawet będzie lepiej, jeżeli chodzi o szybkość działania, bo nie będzie musiał wczytywać tych ikon.
Możemy wyczyścić cache.
No i tutaj trzeba automatycznie, domyślnie trzeba zaznaczać pakiety, które można zaktualizować.
No i tyle. Też jest prosto.
Przyjrzyjmy się jeszcze, jeśli chodzi o funkcję.
Go back.
Powiadomienia, też rzecz ważna, jeżeli nie chcemy, żeby nam spamowało. Możemy sobie dostosować.
Tutaj możemy zupełnie wyłączyć powiadomienia UniGetUI.
Czy ma pokazywać powiadomienie, jak są dostępne aktualizacje.
Ciche powiadomienie, czyli takie, które nam nie dźwięczy ani nie jest oznajmiane przez NVDA, ale które się wyświetla w centrum powiadomień, jeżeli jest operacja jakaś w toku.
O, powiadomienie, jeżeli się nie uda operacja.
Tutaj jeżeli się powiedzie operacja… Tylko że tak, jak nam np. znajdzie z 20 aktualizacji, to przy każdej nam będzie dzwonić, że się powiodła, więc jeżeli ktoś nie chce, to…
I wyłączyło. Fajne jest też to doszlifowanie, że to wszystko mówi, że jest wyłączone, żeby się upewnić.
I tyle, jeżeli chodzi o powiadomienia. Też przejrzyście.
Naprawdę lubię, jak jest skonstruowane to menu ustawień.
No i znowu szukamy go back.
Różne niebezpieczne rzeczy.
Tak, brzmi strasznie, ale naprawdę tutaj możemy sobie życie bardzo ułatwić.
No właśnie, to sobie warto zaznaczyć, żeby przy wielu operacjach, przy wielu instalacjach, aktualizacjach
zapytał tylko raz o uprawnienia, a później już sobie automatycznie te uprawnienia przyznawał do innych aktualizacji w danej jakby operacji.
Czyli to nie jest tak, że zapyta nas tylko raz, a później będzie cały czas przy każdej operacji sobie sam brał uprawnienia, tylko…
Po prostu w tej danej sesji.
Tak, tak, tak. To sobie warto zaznaczyć. To jest chyba domyślnie odznaczone. Warto to sobie zaznaczyć właśnie.
Zapytaj tylko raz o uprawnienia administracyjne.
Tu chyba właśnie chodzi o całą sesję, czyli od uruchomienia aplikacji do zamknięcia.
Ja tego jakoś tak nie mam zaznaczonego, ale można jak najbardziej.
O właśnie, tutaj możemy w ogóle zabronić mu korzystania z tak zwanego podnoszenia uprawnień, czyli pytania o uprawnienia kontroli konta użytkownika.
No właśnie, tego się nie zaleca.
No lepiej tego nie zaznaczać po prostu.
I tyle. Nie ma tutaj za dużo tych opcji.
Ale… w sumie ta ostatnia tylko jest taka niebezpieczna najbardziej.
Chociaż…
Chwila, bo tutaj są jakieś nieoznaczone.
A dobra, tutaj możemy własne argumenty do wiersza poleceń dodawać.
Czego ja nie polecam, jeżeli ktoś jest bardzo zaawansowanym użytkownikiem, to można,
ale naprawdę nie polecam tego robić nikomu.
Tutaj…
Dobra, czyli ograniczenia…
Czyli tutaj muszę jechać obiektówką, bo ono tu nie czyta niestety.
No tak, tutaj już przy tym byliśmy.
To jest ten pierwszy przełącznik.
Później mamy następny.
Czyli, żeby ignorował własne, takie zrobione przy bundlach, komendy przed instalacją i po instalacji danego pakietu.
No można, ale jakoś nie zalecam takim normalnym użytkownikom.
To naprawdę trzeba wiedzieć, co się robi, żeby tutaj nie zepsuć.
To już są rzeczywiście takie niebezpieczne rzeczy.
Tutaj możemy ograniczenia do menedżerów pakietów sobie.
Aha, czyli czy pozwalamy na zmianę ścieżki do plików wykonywalnych przy menedżerach pakietów.
No nie warto, bo na przykład powiedzmy, że mielibyśmy jakiegoś wirusa i on by sobie mógł podmienić tę ścieżkę i coś tam namieszać. Nie warto tego zaznaczać.
Tak, możemy na przykład mieć WinGeta zainstalowanego zupełnie gdzie indziej, na jakimś innym
dysku, nie wiem. No i możemy sobie w ten sposób zmienić ścieżkę do niego, ale nie warto.
Tutaj ograniczenia przy importowaniu bundli.
No i tak samo, czy pozwolić na własne argumenty przy pierwszym uruchomieniu, przy importowaniu.
No tak, że to jest wyłączone domyślnie, ponieważ to może albo coś popsuć, albo komuś, kto ma niecne zamiary, może dać…
Tak.
No i to samo przy tym…
przed instalacją i po instalacji, przy komendach.
toggle’ach. Nic już nie ma.
I to tyle.
Ja bym…
Ja bym…
Od siebie polecam po prostu zająć się tymi dwoma pierwszymi checkboxami, które tu mamy, które są zaetykietowane.
Reszta nie jest aż taka ważna ani przydatna.
O, to pytanie o uprawnienia.
No i właśnie, i to drugie, można sobie zaznaczyć.
No to następna zakładka.
No teraz, preferencje operacji na pakietach.
O, tu możemy wybrać, ile operacji ma być na raz wykonywanych.
Ja tu mam zaznaczoną jedynkę.
Wydaje mi się, że jakbym miał więcej, to by mogło to powodować konflikty, a z drugiej strony to jest tylko jedna…
Tak, bo przy instalacji często tak jest, że na przykład jeżeli jest wykorzystywany ten sam silnik instalacyjny, to dobrze, żeby jedna aplikacja była instalowana pojedynczo, a nie na przykład dwie, trzy naraz.
Więc to na to warto rzeczywiście zwracać uwagę i lepiej tutaj nie zmieniać tego stanu rzeczy.
Zresztą nie bez powodu programy instalacyjne zalecają, żeby inne aplikacje w trakcie instalacji były zamknięte.
To też jest z tym związane.
A no tak. No to zostawiamy na jedynce.
O, tutaj czyści po 5 sekundach, jeżeli jakaś operacja była pomyślna z tej listy.
Tutaj możemy mu powiedzieć, żeby próbował ubić procesy, które się nie chcą ubić pomimo prośby.
No ale nie warto. Możemy stracić dane niezapisane.
Na przykład dajmy na to…
Windows tak czasami lubi robić przez Microsoft Store.
Mamy na przykład niezapisany plik w Notepadzie
i on nam go ubija i… no nieciekawe jest.
Tak już miałem parę razy, więc…
Tutaj trzeba uważać. Lepiej tego nie zaznaczać po prostu.
A tutaj czy ma pytać o usunięcie skrótów na pulpicie?
To raczej przy odinstalowywaniu, tak mi się wydaje, by pytał.
Tutaj powiązane, do tego też zaraz przejdziemy.
Tak, tutaj już byliśmy.
Jedziemy dalej.
Tutaj preferencje aktualizacji.
O właśnie, że ma co jakiś czas sprawdzać
automatycznie aktualizację pakietów
i to sobie możemy dostosować.
Ja mam ustawione co 8 godzin, ale można sobie ustawić jak ktoś chce.
O, co 10 minut można.
Jak ktoś bardzo chce być na bieżąco.
Tak, można co 10 minut. A można też…
O, co tydzień można też.
Ja sobie zostawię co 8 godzin.
O, tutaj czy ma automatycznie instalować
dostępne aktualizacje. Jeżeli to odznaczymy, to on nam po prostu
powiadomi, że są, ale byśmy musieli sami tam
wejść do tej zakładki i sobie
zainstalować.
A tutaj, żeby
automatycznie nie instalował aktualizacji,
jeżeli mamy połączenie taryfowe.
Połączenie taryfowe na przykład jest…
Możemy sobie włączyć do jakiejś sieci Wi-Fi, przy hotspotach na przykład,
jak mamy mało internetu. Albo możemy sobie, jak mamy modem podłączony
do laptopa albo komputera, też sobie na nim włączyć połączenie taryfowe.
I ten program to wykrywa i nie pozwala na automatyczne aktualizacje,
kiedy takie połączenie taryfowe jest.
O, a tutaj, żeby nie instalował automatycznie aktualizacji, kiedy jesteśmy na baterii.
No tak, bo to może żywotność pracy naszego sprzętu drastycznie skrócić.
Ano tak, więc to możemy sobie nawet zaznaczyć.
No właśnie, jest włączone.
O, a tutaj, żeby nie instalował, jak jest oszczędzanie baterii włączone.
Normalnie laptopy sobie włączają tak przy 15% czy tam 20%.
W sensie można próg ustawić tego oszczędzania energii.
No i kiedy się to włączy, to UniGetUI nam to wykrywa.
I przestaje aktualizować.
A tu? Minimalny wiek?
A dobra, czyli wersji. Jak świeża jest wersja danego programu.
Wypuszczona, i tu chodzi o to prawdopodobnie, żeby nie instalować wszystkiego jak leci,
że o, wyszła nowa aktualizacja jakiejś paczki, to teraz ja ją już od razu będę aktualizował, nie?
Poczekajmy. Lepiej na przykład niech ta paczka się wygrzeje powiedzmy jeden dzień,
niech inni to sprawdzą, a dopiero potem będziemy instalować.
A może? A tak, w sumie to ma sens.
Bo teraz coraz częstsze są te ataki na te tak zwane łańcuchy dostaw.
Tak, tak.
Ostatnimi czasy przez to, że coraz więcej osób zaczyna
chociażby programowanie ze sztuczną inteligencją
i na swoich komputerach mamy różnego rodzaju paczki właśnie z npm-a, z pip-a,
gdzie kiedyś to kto to miał, tak, te wszystkie pakiety,
a teraz dużo osób to ma, no to ostatnio różni złośliwcy
zabierają się za infekowanie tych paczek.
I potem, no właśnie, mogą być tego niedobre efekty dla nas.
No tak, to ma rzeczywiście sens.
O, tutaj w przypadku WinGeta, to tak a propos tych ataków, supply chain,
czy żeby ostrzegł, jeżeli pomiędzy wersjami zmienia się
adres URL w wersji, ale to tylko działa w przypadku
WinGeta.
Adres jakby instalatora, tak.
To też jest opcja warta zostawienia
włączoną.
…
…
…
…
To może być interesująca opcja, czyli kopie zapasowe naszych pakietów.
O, tu możemy się wylogować z GitHuba też. Więcej informacji.
To też nam otworzy tę stronę, co wtedy…
O, to nie włączyłem.
To też warto włączyć, żeby co jakiś czas robił kopię zapasową pakietów.
To ja sobie to włączę.
Jest włączone.
Tu możemy nawet zrobić, żeby teraz zrobił tę kopię.
No to niech sobie zrobi.
Nie wyrzucił błędu.
O, tutaj możemy wybrać kopię zapasową do przywrócenia z chmury GitHuba.
A jeżeli nie chcemy GitHuba, nie chcemy na nim polegać, to możemy też lokalnie sobie co jakiś czas wykonywać taką kopię.
Ale ja wolę mimo wszystko w chmurze.
I teraz, jak to zaznaczyłem, to co jakiś czas powinna nam się ta kopia wykonywać.
Dobrze.
Już mało nam pozostało.
Tu już mieliśmy.
O właśnie, tu się nam otwiera strona.
O tak, tu już mieliśmy, więc…
Teraz połączenie internetowe.
Tu możemy dodać własne proxy, jeżeli z jakiegoś powodu musimy się przez proxy łączyć.
No i tutaj, żeby czekał na połączenie internetowe, zanim zacznie wykonywać jakieś operacje, które go potrzebują.
Czyli np. jakieś instalatory online,
jak są teraz popularne, że pobieramy małego EXE-ka
i on resztę dociąga. Tak przeglądarki internetowe np. działają.
No to właśnie coś w tym stylu. On będzie czekał, aż
nasz komputer będzie połączony z internetem.
No i w sumie tyle, czego więcej chcieć.
No i to już na…
Zajrzymy tu eksperymentalnie. Ja tak z ciekawości pokażę. Jako ciekawostka.
A później już wydaje mi się, że raczej całą aplikację będziemy mieć omówioną.
Szybko pokażę, co jest.
O, tutaj możemy na pasku tytułu pokazywać wersję UniGetUI.
O, tutaj jakieś widżety shell, jakieś do debugowania.
A to ciekawe, tutaj też coś ciekawego.
A to ta sama opcja, którą już mieliśmy przed chwilą.
Właśnie, dziwne. Nie wiem, czemu tak jest.
O, tutaj jest timeout minutowy. Jeżeli coś się nie uda, to on będzie próbował.
O, tutaj możemy własny URL do ikon i zrzutów ekranu z aplikacji dać, jeżeli ktoś ma taki kaprys.
O, tutaj możemy dodać ten URL.
O, tutaj optymalizację procesora przy używaniu w tle można wyłączyć,
chociaż nie warto.
O, tutaj będzie przy starcie sprawdzał integralność, czyli hasze i inne rzeczy.
Jak nie będą się zgadzały, to nas poinformuje o tym,
o tym grzecznie, że jednak coś tutaj nie tak jest i żeby zainstalować jeszcze raz z oficjalnego źródła.
O, a tutaj, żeby jak instalujemy z bundla, żeby też instalował pakiety, które już są zainstalowane.
Nie ma to w tym przypadku sensu dla takiego typowego użytkownika.
No i tyle. W sumie już omówiliśmy całą aplikację. Jak tu nacisnę tę aplikację…
To nic się w sumie nie dzieje.
Przy zminimalizowanym oknie, znaczy nie jest zminimalizowany, tylko jak mamy mały ekran, nie mamy zmaksymalizowanego okna, to ten przycisk będzie nam pokazywał te elementy nawigacji, czyli właśnie te…
…
Package managers i więcej.
To będzie ukryte.
Więc nie zdziwcie się po prostu,
jak nie będzie to widoczne
przy pierwszym uruchomieniu aplikacji.
Po prostu trzeba ją zmaksymalizować
na przykład tym przyciskiem tutaj.
A właśnie maksymalizuj.
No i to w sumie tyle,
Jeśli chodzi o tę aplikację, aplikacja moim zdaniem bardzo przydatna, prosta w użytkowaniu, ale ma dużo zaawansowanych funkcji.
Ale ma dużo funkcji, to prawda. I zdecydowanie ja osobiście też polecam instalowanie aplikacji z użyciem menedżerów pakietów.
To już od Was zależy, czy UniGetUI, czy WinGet, czy Chocolatey i na co tam się zdecydujecie, czy wolicie terminal, czy wolicie taką aplikację okienkową, to bez znaczenia, natomiast istotne jest to, żeby instalować rzeczywiście te aplikacje z zaufanego źródła,
bo po prostu coraz więcej, tak jak Miłosz wspominał już na początku tej audycji, coraz więcej tych różnych skamerskich aplikacji jest,
które się podszywają pod aplikacje, których używamy na co dzień, no i z jednej strony to mogą być aplikacje, które po prostu coś będą chciały nam złego zrobić już na starcie,
no ale gorzej, jeszcze gorzej, jeżeli na przykład zainstalujemy sobie chociażby fałszywy menedżer haseł, który nawet może i działać tak jak powinien,
ale przy okazji naszą bazę danych razem z tak zwanym master keyem gdzieś wysyłać
w świat, do kogoś.
No to już wtedy może być naprawdę źle.
Także zdecydowanie lepiej
używać tego typu narzędzi.
Tu jeszcze taki komentarz mamy od Sylwestra,
który napisał do nas
ja odinstalowałem UniGetUI z kompa, bo mi to przeszkadzało.
No, być może po tej audycji zmienisz zdanie i
coś Ci to Sylwestrze rozjaśni, jak używać tej aplikacji.
I może właśnie dzięki temu będzie ona dla Ciebie prostsza i przeszkadzać nie będzie.
To zależy w jakim sensie przeszkadzało, bo jak częste powiadomienia, to albo interwał aktualizacji sobie można przestawić, no tam co parę dni, co parę godzin.
Albo po prostu wyłączyć powiadomienia, zostawić wszystko na automacie aktualizacji.
Niech sobie działa.
Powiadomienia wyłączyć: że aktualizuje, że skończył, tylko
aktualizuje, że skończył, tylko
zostawić np. jeżeli jest jakiś błąd,
żeby w razie czego
jednak poinformował mimo wszystko,
żeby nie próbował ciągle tego
samego, bo jak jest np. błąd
to przy kolejnej operacji
on znowu będzie próbował
aktualizować tę
aplikację, więc wtedy by
trzeba było taki konflikt rozwiązać,
sprawdzić logi,
bo tam się pojawiają obok
Albo po prostu zignorować taką aplikację, bo tak też się zdarza.
Tak, bo też nie zawsze wszystko chce się instalować tak prosto.
Na przykład z OBS-em kiedyś był taki kłopot, że jego najlepiej aktualizować na świeżo po restarcie komputera,
bo w innym przypadku to różne pliki multimedialne do obsługi multimediów przejmowały różne inne aplikacje
i wtedy pojawiały się problemy z aktualizacją OBS-a.
Jak to jest przez UniGetUI z OBS-em?
Wiesz co, jak instalowałem, ja akurat WinGeta używam do aktualizacji po prostu.
Jakoś się z terminalem polubiłem bardziej.
I jest tak samo, więc najlepiej po prostu na samym starcie kompa sobie aktualizować.
Dobrze, czyli tak to wygląda.
Tak, tak, bo potem są problemy.
Z tego, co wiem, to OBS nie ma automatycznej aktualizacji.
A to ciekawe, bo nie zauważyłem kiedyś, jak używałem starszych wersji, to jakoś tak aktualizować sam z siebie nie chciał, musiałem pobierać…
Nie, nie, to już od jakiegoś czasu ma updater, więc…
Ale wtedy też to nic nie daje, bo nawet ten updater, on po prostu i tak krzyczy, że są jakieś tam pliki w użyciu i…
Oj…
No i jest to kłopot.
No to niedobrze.
Natomiast aplikacja UniGetUI, bardzo fajna, bardzo fajne narzędzie, jeżeli chcecie być na bieżąco z aktualizacją oprogramowania w Waszym systemie operacyjnym pod Windowsem, jak i nie tylko, widać, bo też i na Linuksie, i na Macu, a ciekawe swoją drogą, co tam można spróbować.
No jestem naprawdę ciekaw, jak to wygląda. Jeszcze na Androida by się przydało.
Tak, może tego Pythona i npm-a tak naprawdę to podejrzewam.
Tak, no na pewno WinGeta tam nie będzie.
No, bo nie ma po co. No, ale są na Macu, jak to prezentuje się…
No jest brew.
Brew, tak, Homebrew, Homebrew, dokładnie.
Tak, i jest jeszcze… na Linuksie na przykład by używał APT automatycznie.
Tak, więc może i też to działa. Jeżeli korzystacie, to dajcie znać w komentarzu chociażby pod audycją.
A na dziś to by było tyle.
Aplikację UniGetUI demonstrował Miłosz Nowicki.
Również dziękuję.
Ja także dziękuję za uwagę, Michał Dziwisz.
Kłaniam się do następnego spotkania na antenie Tyflo Radia.