Ulanzi WM-10-I
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje TyfloPodcast.
Witam Państwa w kolejnym odcinku TyfloPodcastu.
Przed mikrofonem Kamil Kaczyński, a w dzisiejszej audycji coś dla
użytkowników iPhone’ów, mianowicie przedstawię Państwu bardzo tani,
bezprzewodowy mikrofon właśnie do iPhone’a przeznaczony do podłączenia poprzez
Gniazdo standardu Lightning.
O ile mi wiadomo, gniazdo to jest w iPhone’ach ostatnimi czasy wypierane stopniowo przez USB-C.
Ale z tego co się orientuję, to dzieje się od niedawna.
Tak więc zapewne wielu z Państwa jeszcze posiada telefony z gniazdem Lightning.
Więc to będzie dla tych osób.
Ale żeby nie było tak wspaniale, to muszę od razu uprzedzić,
Przez to, że niniejszy mikrofon kosztuje około 70 zł, a wiadomo, że akcesoria do iPhone’ów z reguły są drogie,
więc jest on klasy naprawdę bardzo, ale to bardzo podstawowej i służy stricte do nagrywania głosu.
Oczywiście można robić nagrania plenerowe i takowe, zaprezentuję,
Ale z góry uprzedzam, że ten sprzęt sprawdzi się wyłącznie wtedy, gdy do realizacji określonego nagrania będziemy bardziej potrzebowali wygody, mobilności i minimalizmu.
A jakość tego nagrania będzie dla nas kwestią drugorzędną.
Dlatego nie chciałbym Państwu mówić od razu czegoś w stylu, że to nie jest sprzęt dla ludzi, którzy cenią dobre nagrania.
Nawet jeśli jesteśmy melomanami, to przecież nagrywamy na co dzień zarówno materiały wartościowe,
do których się uprzednio jakoś tam technicznie odpowiednio wcześniej przygotowujemy,
jak również tworzymy przecież też na co dzień równie często jakieś doraźne nagrania,
w tym notatki głosowe, czy coś w tym rodzaju, gdzie potrzebujemy to nagrać szybko,
bez bawienia się w trakcie specjalistycznym sprzętem.
To po prostu mamy mieć dla samych siebie w danej chwili, bo np. ktoś nam coś dyktuje i musimy to po powrocie do domu przepisać.
Albo jesteśmy w jakimś miejscu, albo jesteśmy na jakimś spotkaniu, które trwa wiele godzin i jest na nim wiele dla nas ważnych informacji,
które musielibyśmy zapisać i nie wyrobilibyśmy się z ich zapisaniem w czasie rzeczywistym.
Albo, no nie wiem, dajmy wykładowcy, który chodzi po sali.
Oczywiście, jak mamy uprzednio zgodę na nagrywanie takiego wykładu,
możemy taki bezprzewodowy mikrofon wykładowcy przekazać,
a on może się poruszać swobodnie po sali.
I jeżeli będzie w promieniu pewnej odległości,
to powinno się nam wszystko wyraźnie nagrać.
I nagra się wtedy lepiej, aniżeli położylibyśmy dyktafon czy telefon w jednym kącie sali.
No i co? No i później taki wykład, no nie służy przecież do emisji żadnej, do żadnej jakiejś tam archiwizacji,
tylko służy tam po to, żebyśmy mieli informację, żebyśmy mogli sobie przepisać i się nauczyć.
Więc taki wykład w domu przepisujemy. I co jeszcze więcej?
Poza tym z uwagi na niską cenę tego mikrofonu, jak na mikrofony do iPhone’a,
to gdybyśmy nagrywali w jakichś niedobrych warunkach, to też niewielka strata finansowa,
W razie gdyby się taki mikrofon uszkodził czy zgubił.
Inny sposób wykorzystania takiego mikrofonu.
Nagrywamy sobie listę załatwień jakie mamy wykonać na dany dzień.
Do takich scenariuszy nie potrzebujemy przecież od razu pięknych stereofonicznych nagrań
i tutaj wygrywa wygoda.
Wygrywa wygoda, wygrywa mobilność, wygrywa minimalizm, a przede wszystkim cena.
Bo wszystko co do iPhone’a zazwyczaj jednak swoje kosztuje, a tutaj nawet nie jest tak źle.
Właśnie dlatego ja go kupiłem, nie ze względu na audiofilskie nagrania, bo do tego jest za słaby.
Natomiast potrzebowałem jakiegoś takiego taniego mikrofonu, ale żeby był bezprzewodowy do iPhone’a właśnie.
Konkretnie, bo z iPhone’a korzystam i właśnie z uwagi na tę funkcjonalność mikrofon taki
Może się pewnym osobom przydać, ale o tym jeszcze za chwilę.
Co to za sprzęt?
To jest sprzęt marki Ulanzi.
Co to za marka, to jeszcze powiem.
To jest oczywiście marka chińska.
To jest proszę Państwa też bardzo fajne, jeśli chodzi o ten mikrofon, że w przypadku
niewidomych osób, jak się podłącza jakieś akcesoria do telefonów, to wiele
mikrofonów ma w sobie wirtualny głośnik.
I tak miał ten Monacor, który podłączałem do iPhone’a i wtedy zanikała mi synteza.
Tutaj się bardzo ucieszyłem, bo synteza po podłączeniu mi nie zanikła.
Więc spokojnie, do odpowiednich celów. Oczywiście nie do celów audiofilskich.
Można sobie taki mikrofon kupić i on się proszę Państwa sprawdzi.
Nie ma wirtualnego głośnika. Podłączamy. Wszystko działa. Wszystko gra.
I zaraz Państwu właśnie przedstawię jego ogólną funkcjonalność.
No i oczywiście później przejdziemy do próbek.
Więc tak. Firma Ulanzi. Mam nadzieję, że dobrze to czytam.
To jest firma chińska. O tym jeszcze powiem.
Natomiast jest w Polsce dystrybutor. Ma swoją stronę.
Znaczy dystrybutorem jeszcze jest ktoś inny. O tym też zaraz powiem.
Ale też ma stronę ulanzipolska.http://www.ulanzipolska.pl
I tutaj od razu można zrobić sobie slash o firmie.
W zakładce o firmie można poczytać o tej firmie i drugi adres.
Kto jest oficjalnym dystrybutorem produktów marki Ulanzi w Polsce?
To jest firma System Bank.
Sprzedaż kredytowa artykułów fotograficznych.
Rok założenia 15 lipca 1991 roku.
System Bank os. Awdańców 23.
Kod pocztowy 64-010 Krzywiń.
No to to NIP to nie będę Państwu czytał, REGON to też nie jest potrzebne.
I co oni o sobie, proszę Państwa, piszą?
Piszą o sobie na stronie, że firma niniejsza działa na polskim rynku już ponad 20 lat,
chociaż wyżej piszą, że od 1991 roku, więc powinno być ponad 30,
albo nie wiem, co dokładnie mają przez to na myśli,
bo się w to nie wczytywałem, dosłownie nie jest istotne.
Jeszcze o tej firmie.
Na początku współpracowali z firmą Foto-Video-System, która specjalizowała się w sprzedaży wyposażenia studiów fotograficznych
Hensel Flash oraz fotowywoływarek firmy Meteor Siegen, a także sprzedawali cały asortyment produktów firmy Hama.
Obecnie System Bank zajmuje się importem akcesoriów fotograficznych i wideo, współpracują z dziesięcioma dostawcami
Z Japonii, Korei Południowej, Stanów Zjednoczonych, Singapuru, Chin oraz Niemiec, sprowadzając sprzęt najnowszej technologii.
I teraz bezpośrednie linki ze strony Ulanzi Polska do informacji o mikrofonie Ulanzi.
Ja nie pamiętam proszę Państwa przez przypadek, nie wiem czy ja podałem w końcu model tego mikrofonu.
Model mikrofonu to jest Ulanzi WM9i.
To I oznacza, że jest właśnie to wersja na Lightning, bo jest jeszcze wersja na USB-C i to jest chyba WM-10T, to jest wersja na USB-C, ale tej wersji nie znam, więc tutaj nie będę o niej mówił. Ona się tam chyba trochę tam różni technologią, bo chyba wersja na USB ma nadajnik i odbiornik, przez Bluetootha jest parowany, a tutaj nie jest parowany przez Bluetootha.
My tutaj nic nie parujemy, to jest plug and play, po prostu od razu to działa i z tego co wiem to chyba…
No tutaj nie chcę Państwa w błąd wprowadzać. Kiedyś to czytałem, ale on się nie łączy po bluetoothie, zdaje się.
To jest jeszcze raz. Ulanzi WM-10-I, czyli WM, Wanda, Maria, Myślnik, 10 i, wielkie, czyli i jak iPhone.
To jest Lightning iPhone, napisane jeszcze, karta produktu, opis, skład zestawu, szczegóły.
Na Ulanzi Polska jest o tym urządzeniu adres jest
https://www.ulanzipolska.pl
bezprzewodowy myślnik, mikrofon myślnik, krawatowy myślnik, klips myślnik, ulanzi myślnik, wm myślnik, dziesięć myślnik i myślnik, do myślnik,
IPHONE
LIGHTNING
WM
10
SKU
3319
P
8778.html
Strona główna Ulanzi Polska
Gdyby ktoś z Państwa chciał wyszukać inne wersje tego mikrofonu
czyli właśnie tą, o której wspominałem, na Androida, na USB-C.
Znaczy ja nie wiem, czy w ogóle nie jest tak, że wersja na USB-C nie działałaby z iPhone’em na USB-C.
Jeszcze może tak, ale tutaj mówię, no nie wiem, nie chcę wprowadzać błąd.
W każdym razie, jeszcze podam tutaj strony głównej, na wszelki wypadek.
To jest https://www.ulanzipolska.pl
https://www.ulanzipolska.pl
I tam będą informacje o tych mikrofonach.
No bo już tamtej długiej nie powtarzałem, bo nie sądzę, że ktoś z Państwa będzie to w audycji spisywał litera po literze.
Podałem to w celach bibliograficznych tylko.
I teraz jeszcze, proszę Państwa, o samej firmie Ulanzi.
Co to za firma? Z tego, co udało mi się znaleźć pewne takie informacje.
To jest oczywiście chińska marka, domyśliłem się.
I ona wywodzi się z Shenzhen.
Ja pamiętam, że jak już kiedyś kartę chińską prezentowałem, Shenzhen Transhow, tam coś było.
Więc pewnie TransShow to była ta karta, a Shenzhen to była firma.
Tutaj oczywiście chińskiego nie znam.
Idę o zakład, że powiedziałem to źle, ale to już przepraszam za niego, za niedogodności.
Oficjalne About Ulanzi na stronie producenta mówi wprost, że to Chinese Brand Ulanzi.
Profil firmowy na LinkedIn identyfikuje spółkę jako Shenzhen Ulanzi Technology.
Co., Ltd., czyli również Chiny. Informacje o zestawie Ulanzi WM-10, wersja Lightning, często opisywana jako WM-10-I, że domyślam się, że to i to jest jak iPhone.
Więc tak proszę Państwa, jak to działa? No oczywiście co, do iPhone’a, mikrofon, tak ja jeszcze oczywiście będę robił unboxing i tak dalej i wszystko po kolei będę pokazywał, ale tak na szybko.
Mikrofon składa się oczywiście z dwóch elementów. Wszystko to wygląda jak taki pendrive.
Wyjmuje się z nadajnika odbiornik i ten odbiornik się wpina do iPhone’a.
Czyli tak, do iPhone’a podpinamy oczywiście ten odbiornik. Po złączu Lightning.
Nie korzystamy z parowania, tak jak mówiłem, nie korzystamy z parowania w iPhone’ie w ustawieniach Bluetooth,
bo to jest plug and play. Tak więc, wpinamy odbiornik, włączamy nadajnik i działa.
I teraz parametry. Charakterystyka mikrofonu dookólna.
Pasmo przenoszenia od 20 Hz do 20 kHz.
Czułość około 42 dB na 11 dB.
No nie umiem tego czytać dobrze.
SNR, czyli stosunek sygnał-szum około 70 dB.
Zasięg, o to będzie dla Państwa ważne, zasięg do 10 m.
Redukcja szumów trójpoziomowa.
W opisach trzystopniowa redukcja szumów. O tym też jeszcze powiem później.
Zasilanie nadajnika, wbudowany akumulator 70 mAh.
Czas pracy do 4,5 godziny.
Ładowanie nadajnika USB-C, 5 V standardowy.
Nie ma kabla w tym zestawie. Musimy sobie sami kabel zapewnić. Jest gniazdo USB-C.
Nie próbowałem tego ładować na zasadzie albo USB-A, albo USB-C.
Po prostu było tak, że podpiąłem ładowarkę USB-C.
Jakoś od czegoś innego i podłączę mi się na ładową, ale to myślę, że nie będzie z tym jakichś tam problemów.
Odbiornik Lightning teraz, zasilany oczywiście z telefonu.
Wymiary teraz tego urządzenia.
Nadajnik około 59x20x16,7 mm.
Odbiornik około 31×17,5×7,8 mm.
I teraz scenariusze zastosowań, kiedy ma sens, kiedy nie.
Tu już trochę o tym mówiłem, ale jeszcze tak powiem ogólnie.
Dla kogo to jest?
Typowe zastosowania.
Mówiona audycja, podcast z iPhone’a, vlogi, shorty, live, wywiady w terenie.
Gdy chcemy wyraźniejszą mowę niż z mikrofonu wbudowanego.
Nagrania w ruchu, spacer, reporterka, bo nie ma kabla i jest klips do przypięcia.
Dla kogo raczej niekoniecznie?
Albo kiedy będą ograniczenia?
Jeśli zależy nam na pełnej kontroli brzmienia, czyli właśnie gain, poziom w nadajniku, monitoring w słuchawkach z odbiornika, profile EQ, to jest model najprostszy, zwykle bez zaawansowanych regulacji w samym urządzeniu.
Tu jeśli chodzi o monitoring, proszę Państwa, to można to obejść niektórymi aplikacjami, które mają same w sobie monitoring.
O takiej aplikacji wspomnę, mianowicie Recorder HQ do iPhone’a, który kiedyś prezentowałem.
W każdym razie w praktyce takie budżetowe zestawy oferują minimum.
Jeśli nagrywamy w bardzo trudnych akustycznie miejscach, silny wiatr, hałaśliwa ulica, trzystopniowa redukcja szumów pomaga, ale fizyki nie oszuka.
Pozycja mikrofonu i osłona przeciwwiatrowa są kluczowe.
Tutaj o tej redukcji też, proszę Państwa, powiem, bo na tą redukcję trzeba bardzo uważać.
Czasami ona może pomóc, ale czasami bardzo może przeszkodzić.
Więc z tą pomocą w kwestii redukcji szumów też jest kwestia dyskusyjna, ale o tym później.
Ja teraz myślę, proszę Państwa, że mogę już przeprowadzić unboxing.
Urządzenie przychodzi do nas w takim ładnym opakowaniu, nawet mógłbym powiedzieć.
To jest oczywiście tekturowe opakowanie, ale jest takie grube, białorazowe.
Otwiera się go jak pudełko od zapałek, a jest tak wielkości, no z czym by to porównać.
Jakby, jak ma się pudełko od zapałek i położyłoby się na sobie sześć takich pudełek.
To mniej więcej takie jest, czyli jakby krótsze boki, bo to jest prostopadłościan.
Krótsze boki prostopadłościanu są takiej samej wielkości jak szerokość i długość pudełka od zapałek.
I teraz wysuwamy. Wysunąłem. Tak śliski to jest taka śliska tektura na tej części, którą się wysuwa.
I kiedy wyjąłem jest krótka instrukcja. Ale nie wiem czy to jest tylko rysunek. Chyba tylko rysunek. Nie ma generalnie chyba informacji po polsku.
I w pudełku jest bardzo ładnie wyprofilowana pianka, w której spoczywa urządzenie.
I teraz ja to proszę Państwa wyjmuję. Pudełko zamykam. Czyli jest ono jakby przykryte.
Przykryte jest tą ulotką informacyjną.
Teraz ja to zamknę.
I jak wygląda mikrofon.
Mikrofon ma proszę Państwa od razu
przynajmniej tak tutaj było jak kupiłem
więc ja tego nie zdejmowałem, nie próbowałem tego zdejmować
żeby mi się to nie uszkodziło
ma założonego misia
czyli właśnie tą taką futrzaną osłonę
misia, kotka różnie to nazywają
i to jest bardzo fajne moim zdaniem
dlatego, że takie osłony
są generalnie zawsze drogie
droższe od takiej zwykłej owiewki
Jak się weźmie urządzenie do góry tym misiem, to ustawmy sobie tak, że klips będzie w naszą stronę.
Wtedy przypniemy ten klips do ubrania. Na szczycie będziemy mieli misia, a od siebie równolegle do klipsu będzie dioda.
Po lewej stronie będzie przycisk power i function, bo jest tylko jeden przycisk.
A po prawej przycisk do ładowania właśnie na USB-C.
A pod spodem, tak jakby ten mikrofon trzymamy przed sobą właśnie tak jak powinno być, czyli misiem.
A pod spodem, tak jakby był kabel, to w tym miejscu jest właśnie ta część, którą się wpina do iPhone’a, czyli Lightning.
I tak to proszę Państwa wygląda.
I ja teraz Państwu przedstawię funkcjonalność, obsługę tego,
Bo niestety niektóre rzeczy, po niewidomemu, no musimy sobie zrobić niestety na czuja.
Dlatego, że urządzenie oczywiście nie wydaje żadnych dźwięków.
A poza tym je bardzo łatwo przestawić.
No ale… to tak jak mówiłem, to nie jest sprzęt audiofilski.
Tylko to jest sprzęt właśnie taki… no naprawdę bardzo, ale to bardzo amatorski.
I teraz tak. Dokładny opis obsługi.
Tak jak mówię, jest jeden przycisk.
I teraz ile kliknięć i jak co jest sygnalizowane.
Nadajnik TX, i to się przypina do ubrania, ma jeden przycisk, tak jak mówiłem, power i noise reduction w jednym.
Naprzeciwko od nas jest dioda sygnalizacyjna. Odbiornik RX ma diodę statusu i wtyk Lightning do iPhone’a.
I teraz tak, krok po kroku. Start nagrania. Należy oczywiście wpiąć odbiornik do Lightning w iPhone’ie
i włączyć nadajnik, przytrzymując przycisk około 2 sekund.
Kiedy się przyciśnie przycisk około 2 sekund, to się włączy, żadnej informacji nie będzie.
Jak co poznać, o tym zaraz powiem.
I teraz sygnalizacja. Jeżeli on się włączy, niebieska i zielona dioda migają naprzemiennie.
W instrukcji jest to opisane jako blue and green flash alternatively.
Parowanie jest automatyczne, po chwili gdy połączenie się zestawi.
Na nadajniku zielone światło świeci stale.
Green light always on.
I to jest proszę Państwa bardzo ważne,
bo jeżeli ono świeci stale,
to znaczy, że jest wyłączona redukcja szumu.
Na odbiorniku zielone światło świeci stale.
Tak jak mówiłem, wcześniej może migać
w trakcie szukania drugiej połowy,
czyli po prostu w trakcie parowania z iPhone’em.
Należy uruchomić nagrywanie w aplikacji.
Jak wyłączyć urządzenie?
Należy również przytrzymać dwie sekundy.
Wszystkie światła oczywiście gasną.
I teraz proszę Państwa, coś na co należy
bacznie zwrócić uwagę podczas korzystania z tego urządzenia,
szczególnie po niewidomemu.
Mianowicie redukcja szumów.
Ile kliknięć i co pokazuje dioda.
Istnieją trzy poziomy redukcji szumów
oraz możliwość jej całkowitego wyłączenia.
I powiem Państwu od razu, jeżeli te nagrania mają służyć do czegoś innego, aniżeli tylko jakieś tam przepisywanie, to polecam nagrywanie bez redukcji szumu.
Dlatego, że jeżeli jeszcze pierwszą włączymy, to od biedy jak jest straszny hałas, coś tam się jakoś tam nagra.
Ale jak już byśmy chcieli drugą włączyć, czy trzecią, to nagranie zamieni się na gotowanie ziemniaków.
Drastycznie spada jakość nagrania przy tej redukcji, już nawet przy tej pierwszej.
No ale czasem się zdarza, że nie wiem, jesteśmy w hałaśliwym pomieszczeniu, coś nam ktoś mówi i musimy to przepisać.
No to możemy wtedy zobaczyć, jak nam będzie się to sprawowało w danych warunkach, natomiast do nagrań nie do przepisywania.
Do nagrań, które mamy jakkolwiek dla samego siebie w jakiś tam sposób archiwizować, to polecam zdecydowanie nagrywanie bez redukcji szumu.
Tam już jest osłona na stałe, a wiadomo, z próżnego nawet Salomon nie naleje, więc tutaj to nie jest sprzęt audiofilski, tak jak mówiłem.
Więc tak, redukcję ustawia się tym samym przyciskiem power i tutaj trzeba albo patrzeć na diodę, albo słuchać, jeżeli w aplikacji jest monitoring, a jeżeli nie ma, należy przed właściwym nagraniem wykonać nagranie próbne.
Posłuchać go i wywnioskować na słuch, czy redukcja jest włączona, czy nie.
Następnie odpowiednio przełączyć nadajnik.
Jeżeli jest na przykład włączona i chcemy wyłączyć, to musimy sobie zrobić kilka takich próbek.
Próbkę nagrania musimy sobie zrobić wcześniej, żeby odpowiednio ustawić ten nadajnik.
A następnie można już rozpocząć nagranie właściwe.
Urządzenie jest niestety tak zaprojektowane,
że ono zapamiętuje po wyłączeniu ostatnio używane przez nas ustawienie redukcji szumów.
I bardzo szkoda, że nie możemy tego zresetować, bo wówczas mielibyśmy dla niewidomych lepszy punkt odniesienia.
A tak musimy polegać na słuchu, ewentualnie jak trochę widzimy po kolorze, jakim świeci dioda.
Ewentualnie jeśli mamy w pobliżu kogoś widzącego w danym momencie,
Możemy zapytać, jakim kolorem się świeci.
W każdym bądź razie, najważniejsze dla nas jest to, że jeżeli mamy mieć wyłączoną redukcję szumów,
ma to nagranie być jakkolwiek sensowne, to ma się świecić na zielono.
Bo tutaj jest kilka tych trybów odnośnie niebieskiego, w zależności od pierwszej, drugiej, trzeciej redukcji,
ale to o tych trybach zaraz Państwu jeszcze opowiem i w próbkach to pokażę.
Jest oczywiście możliwość zresetowania całego urządzenia,
Ale nawet wtedy, jeżeli to się zrobi, to i tak poziom redukcji jest zapamiętany.
Szkoda, bo próbowałem resetować, liczyłem, że chociaż wtedy się wyzeruje.
Bo tak byśmy mogli po prostu zresetować i cześć.
A tak to niestety trzeba się bawić.
Przy wyłączonej redukcji dioda pali się na zielono, tak jak mówiłem,
a przy włączonej w jakimkolwiek trybie na niebiesko.
I teraz jak rozpoznać te tryby?
Poziom pierwszy.
Podczas pracy urządzenia na krótko należy nacisnąć przycisk jeden raz.
Jeżeli na to naciśniemy, a wcześniej mieliśmy na zielono wyłączoną redukcję szumów, to wtedy niebieskie światło świeci stale i to wtedy jest poziom pierwszy.
Poziom drugi. Podczas pracy urządzenia na pierwszym poziomie redukcji należy nacisnąć po raz drugi. Niebieskie mignie dwa razy i chyba się znowu zaświeci na stałe.
I poziom trzeci. Naciskamy jeszcze raz, a wówczas niebieskie mignie trzy razy.
Natomiast, kiedy naciśniemy jeszcze raz, światło niebieskie znowu zmieni się na zielone,
jak było przy wyłączonej. No i wtedy oczywiście redukcja jest wyłączona.
I niestety należy podczas tego przełączania jeszcze na jedną rzecz bardzo uważać.
Aby przypadkiem nie nacisnąć tego przycisku szybko, raz za razem.
W sensie… bo wówczas aktywuje się muting, czyli wyciszenie mikrofonu
i w takiej sytuacji od tego momentu przestanie nam się nagrywać.
Dla nas, tak jak mówiłem, najbezpieczniej ustawić sobie to nagrywanie na początku i nic nie przełączać podczas nagrywania, a jeżeli już musimy, to musimy to robić bardzo ostrożnie.
Ładowanie i bateria, jakie są tutaj wskaźniki. Ładowanie niebieskie, miga, w pełni naładowane. Instrukcja podaje ALL LIGHTS OFF, czyli wszystkie światła gasną.
Niski poziom energii baterii, również podane jako niebieskie miga.
To jest mało rozróżnialne, tak jest zapisane w źródle.
Reset jeszcze. Reset przy włączonym nadajniku.
Przytrzymać należy przycisk nie dwie sekundy jak przy włączeniu,
tylko przez około 10 sekund, aż niebiesko-zielone zamigają.
I teraz jeszcze sygnały na odbiorniku.
Po wpięciu do telefonu, zielone miga.
I to jest szukanie parowania z nadajnikiem.
Przypominam, że paruje się samo. Po sparowaniu zielone świeci stale.
I już powoli, proszę Państwa, przechodzimy do prezentacji
niniejszego mikrofonu. Będą to nagrania na tym mikrofonie
za pośrednictwem iPhone’a w różnych warunkach.
I dla informacji do rejestracji tych nagrań
użyłem programów Just Press Record
oraz Recorder High Quality.
Jeśli chodzi o to, czym one się charakteryzują
Michał Dziwisz mówił o Just Press Record, ja o Recorder HQ i tym się różnią, że
Just Press Record można uruchomić nagrywanie bardzo szybko, a w Recorder HQ z kolei jest
więcej właśnie formatów, jest właśnie monitoring, także tutaj w zależności od tego, co posiadamy,
bo my nie musimy mieć, ja myślę, że nawet zwykłą aplikacją dyktafon można by też nagrywać,
chociaż tego nie próbowałem, chociaż nie, tam chyba nie, dlatego, że tam by się chyba nie dało
Trzeba było przełączyć na mikrofon zewnętrzny, więc tutaj nie wiem, tego nie sprawdzałem, bo z tej aplikacji nie korzystam, używam z Just Press Record i Recorder HQ w zależności od tego, gdzie jest priorytet, czy jest priorytetem to, żeby szybko coś nagrać, czy jest priorytetem to, żeby dobrze coś nagrać.
Z Just Press Record można oczywiście nie mając monitoringu też korzystać, tylko uprzednio trzeba nagrać nagranie testowe i upewnić się, jak jest wszystko poustawiane, czy tak jak chcemy.
Jeszcze zanim zaprezentuję te próbki, to chciałem Państwu powiedzieć jeszcze jedną ciekawą rzecz.
Mianowicie, mikrofon ten, jako że jest bezprzewodowy do iPhone’a, może przydać się osobom z dysfunkcją słuchu,
które korzystają jednocześnie z aparatów słuchowych i iPhone’a.
Mianowicie, pewne aparaty na rynku, m.in. Ryzen, są tak konstruowane, że współpracują z iPhone’em bez dodatkowych aplikacji.
I wtedy jest coś takiego, że można sobie włączyć tryb Live Listen.
Tryb Live Listen to jest coś takiego, z kolei, że tak jak osoby z dysfunkcją słuchu mają mikrofony,
które mogą dać danej osobie i ta osoba się będzie poruszać w sali,
a ten ktoś będzie ją słyszał tak, no we własnych aparatach, jak w słuchawkach.
Mogą to być m.in. systemy FM i tam jeszcze kilka innych technologii.
Jeśli chodzi o tryb Live Listen, to iPhone może przyjąć funkcję takiego systemu FM,
czyli włącza się w iPhone’ie tryb Live Listen i wtedy ten ktoś z dysfunkcją słuchu
będzie słyszał w aparatach to, co zbiera mikrofon w iPhone’ie.
Można więc zrobić w taki sposób, że skonfigurować sobie właśnie ten mikrofon
i to będzie o wiele praktyczniejsze niż taki, na przykład dać go do przypięcia
Na przykład jakiemuś wykładowcy, który prowadzi zajęcia i chodzi po sali, tak, żeby osoba z dysfunkcją słuchu go słyszała.
Natomiast, no tutaj należy wziąć pod uwagę pewną rzecz, że te mikrofony, akurat ten model mikrofonu, to jest model bardzo podstawowy, bardzo tani.
Natomiast, jeżeli ktoś myśli o rozbudowaniu iPhone’a właśnie w taki sposób, w tym trybie Live Listen, o którym mówię,
To proponuję zakup jakiegoś lepszego, droższego mikrofonu bezprzewodowego na iPhone’a.
Tyle tylko, że trzeba uważać, czy nie będzie miał wirtualnego głośnika.
To niestety trzeba sprawdzać. No tu sprawdziłem, tu nie ma.
Bo wtedy wyciszy się, z kolei jeszcze jeżeli ktoś ma problemy ze wzrokiem i ze słuchem
i korzysta z VoiceOvera, no to w ogóle wyciszy mu się VoiceOver po wpięciu wirtualnego głośnika.
No i nic nie zrobimy.
Natomiast tutaj można to tak pokonfigurować,
Zobacz, że ustawimy sobie Live Listen i wtedy w tym trybie Live Listen nie będzie się obudowany mikrofon w iPhone’a, tylko właśnie ten mikrofon bezprzewodowy.
Ja tutaj nie jestem w stanie Państwu tego pokazać, dlatego że nie zarejestruję dźwięku z aparatów słuchowych.
Dlatego mogę to tylko Państwu opowiedzieć.
I teraz ja już zapraszam Państwa do wysłuchania próbek.
Czy warto? Dla kogo warto? Dla kogo nie?
Tutaj pozostawiam decyzję Państwu.
Może się komuś taki gadżet akurat przyda.
Ja już dziękuję. Zapraszam na próbki.
Oto proszę Państwa pierwszy test.
Ja mam odsłuch przez Recorder HQ, ale żeby się mi to nie rozpraszało to wyłączę odsłuch.
I teraz wejdę proszę Państwa do sali.
Zamknę drzwi.
Jeszcze raz wejdę. Wszedłem do sali, zamknąłem drzwi. To jest nagranie bez redukcji szumu.
Wydaje mi się, że to jest jedyne sensowne ustawienie tego mikrofonu, bo jak na sprzęt iPhone’a,
mikrofon jest bardzo budżetowy. Są jeszcze trzy tryby, które oczywiście zademonstruję,
Ale do jakichś poważniejszych nagrań myślę, że tylko ten bez redukcji szumu.
Teraz wyjdę i pójdę proszę Państwa w stronę windy.
Albo może spróbuję, chociaż tu dużego szumu nie ma, bo już kolejne, w których w skład wchodzi redukcja szumu,
to niestety zamieniają to brzmienie na gotowanie ziemniaków.
No chyba, że byłaby sytuacja taka, że mielibyśmy jakieś warunki bardzo słabe
i chcielibyśmy, żeby nasz głos jakoś się wyróżniał, jeśli chodzi o głośność,
to wtedy można by spróbować z tą redukcją szumów, ale myślę, że to też
tylko redukcja pierwszego stopnia wchodziłaby w grę.
Spróbuję to na przykładzie szumu jeszcze pokazać, a tymczasem wejdę do windy.
Tak jak już wcześniej powiedziałem, warto mieć do tego aplikację Recorder High Quality,
gdyż ona umożliwia monitoring w trakcie nagrywania.
Jeżeli korzystamy z Just Press Record, albo z dyktafonu w iPhonie,
no to żeby się upewnić, że ten mikrofon jest włączony, no w ogóle najlepiej redukcję szumu nie włączać,
jeśli nie chcemy, ale żeby się upewnić, że ten jest włączony, to należy wcześniej sobie nagrać jakąś próbkę.
Później wejdę w zaszumione miejsce i przestawię redukcję szumów,
Tak, aby to Państwu pokazać.
Długo nie ma tej windy.
Wiadomo, że taki mikrofon, mimo że jest chyba najtańszym takim do iPhone’a,
to w pewnych sytuacjach sprawdzi się lepiej niż wbudowany.
Natomiast wiadomo, jakie są ograniczenia związane właśnie z monitoringiem
i z takimi właśnie systemami w przypadku osób niewidomych, bezprzewodowymi.
O, przyjechała winda. Mogę teraz wejść i jadę na parter.
A później przejdę, proszę Państwa, w bardziej zaszumione miejsce, bo się obawiam, że stracę kontrolę sam.
Drzwi się otwierają i wracam na piąte.
OK, proszę Państwa. I teraz zasymuluję szum i pokażę jak to przełączyć.
Tutaj są trzy umywalki, we wszystkich trzech odkręcę wodę. Mam nadzieję, że nikt nie zwrócił uwagi.
Teraz jest szum.
Muszę ręce wysuszyć.
Teraz fajnie wygląda.
I ja teraz przeszedłem na pierwszą pozycję redukcji szumu.
Tak wygląda, proszę Państwa, pierwsza pozycja redukcji szumu.
Teraz zmieniłem i jest pozycja druga.
Tak wygląda druga pozycja.
I teraz zmieniam na pozycję trzecią.
Zmieniłem na pozycję trzecią.
Jest trzecia pozycja.
I przy tej trzeciej pozycji zostanę i zrobię powrotem taką rundkę.
Suszarka zaraz przestanie słyszeć.
Zakręcam jeden kran.
Drugi…
i trzeci.
Teraz wychodzę, wracam w to samo miejsce, w jakim byłem.
No i tutaj to jest ta największa redukcja.
Tego robić nie polecam. Chciałem tylko Państwu pokazać, jak to wygląda.
Polecam albo bez redukcji nagrywać zupełnie, albo nagrywać ewentualnie z pierwszą redukcją.
Teraz zmieniłem miejsce. Jestem gdzie indziej.
Wyłączyłem redukcję szumu, dlatego że ta redukcja szumu wprowadza więcej złego niż dobrego, szczerze mówiąc.
Nagrywam aplikacją Recorder HQ. Ona ma tutaj możliwość ręcznego ustawienia głośności nagrywania.
Mikrofon mam przed ustami i tak jak Państwo słyszeli, niestety ale ta redukcja szumu wprowadza olbrzymie artefakty, bardzo ingeruje w dźwięk, a sprzęt i tak jest budżetowy,
więc ja myślę, że jeśli ktoś już w ogóle będzie chciał używać tego sprzętu do jakichś ambitniejszych celów, to myślę, że przede wszystkim musi nagrywać bez redukcji szumu
I jeśli pozwala mu na to telefon, w sensie, no bo nie wiadomo, czy on będzie chciał to przechowywać tymczasowo w chmurze, transferować te pliki przez chmurę, czy przez aplikację pliki z dołączonego USB.
Jeżeli jest aplikacja pliki w iPhone’ie na dołączonym USB, jak ktoś może korzystać, ma przejściówkę, to nagrywać w WAV-ie, nagrywać zarówno Recorder HQ, jak i Just Press Record to umożliwia, żeby nagrywać w WAV-ie.
Jak się już nagra w WAV-ie, to wtedy poddać te pliki jakiejś obróbce w jakiejś aplikacji zewnętrznej.
Tutaj, jeżeli chcielibyśmy jakoś mowę odseparować od tych nagrań, to już zamiast używać tej redukcji szumu…
Wprawdzie tego nie testowałem, ale myślę, że to już byłoby może lepsze rozwiązanie, żeby wrzucić to do jakiegoś serwisu online’owego,
działającego na bazie AI, który jakby odseparuje mowę od wszystkiego innego, co mową nie jest.
Właściwie, jeśli chodzi o nagrywanie z tą redukcją szumu, to przewiduję tylko jeden scenariusz.
Mianowicie, jesteśmy gdzieś w hałaśliwym miejscu, ktoś nam dyktuje ważne informacje, musimy te informacje sobie nagrać, żeby je później przepisać.
To możemy pokusić się, w zależności od warunków, o użycie jakiejś redukcji, ale musimy liczyć się z tym, że jakość będzie skandaliczna.
Tak, żebyśmy zrozumieli, bo czasami no wiadomo, że łatwiej jest przepisać oczywiście nagranie, gdzie słychać, nawet jeżeli ten głos jest słaby, ale słychać samą mowę, a nie ma szumu, więc w takiej sytuacji można.
Natomiast do nagrań jakichś archiwizacyjnych, do nagrań jakichś, które chcemy jakoś bardziej poważnie traktować, to myślę, że należy nagrywać jednak bez redukcji.
W internecie piszą, że ewentualnie tej pierwszej używać, aczkolwiek mi nawet ta pierwsza się nie podoba, bo jak sami Państwo słyszeli po wciśnięciu zaczął ten dźwięk zniekształcać już po wciśnięciu pierwszego poziomu redukcji.
Teraz dla porównania nagram chwilę jeszcze za pośrednictwem Just Press Record.
Just Press Record umożliwia nagrywanie w WAV-ie i nie ma też na ręcznej regulacji głośności, jest regulacja automatyczna.
Teraz nagrywam przez Just Press Record, dotknę jeszcze… no ja tego nie słyszę, ale się domyślam, że jest dobrze, bo wcześniej sprawdziłem.
Tutaj przesteruję mikrofon, zobaczyłem jak zareaguje. I tak to, proszę Państwa, wygląda.
Okej, proszę Państwa, teraz jadę samochodem. Użyłem do rejestracji Just Press Record.
Wyłączona jest redukcja szumu i zaraz redukcję na trochę włączę.
Tak jak mówiłem, Just Press Record jest łatwiejszy, ale Recorder High Quality pozwala na lepszą kontrolę.
Ja sobie oczywiście wcześniej, zanim zacząłem do Państwa mówić, sprawdziłem sobie, czy to się dobrze nagrywa.
No też Recorder HQ ma regulację poziomu zapisu.
Just Press Record nie ma, ale tutaj się po prostu włącza i to ma działać.
No też jak przekopiowujemy na zewnętrzny nośnik pliki, to wtedy Just Press Record wygrywa pod tym względem, że zakłada plik z danego dnia.
Więc wystarczy cały plik przeciągnąć na pendrive’a i już go mamy.
Tak jak mówię, tutaj to trochę zależy od tego, do czego będziemy te nagrania wykorzystywać.
Bo jeżeli, dajmy na to, dysponujemy obiema tymi aplikacjami, czyli Just Press Record i Recorder HQ,
no to możemy wtedy używać zamiennie i np. jeżeli są jakieś nagrania, które chcemy zrobić na szybko
i nie jest to dla nas jakieś tam super istotne, czy nawet jest, ale nie potrzebujemy kontroli nad materiałem,
Mamy pewność, albo mamy jakieś oko, że nam zapewni, że świeci się zielona, że jest włączony i że nie ma redukcji szumu, no to możemy użyć Just Press Record.
Natomiast w takiej sytuacji, jeżeli chcemy na przykład, nie wiem, nagrać coś krótkiego i od razu na przykład to wysłać mailem do kogoś,
Gdzieś jesteśmy na jakimś wyjeździe, czy na wakacjach, czy coś, no to możemy sobie Recorder HQ w jakiś sposób z jakąś chmurą zsynchronizować, no i też nagrywać w MP3 od razu, jeżeli na przykład nie planujemy nic robić z tymi nagraniami.
Włączę radio, żeby większy hałas jeszcze był.
Włączę głośniej…
Załączę redukcję szumu…
Jedna redukcja…
Albo dobra, zostawiam przy tej jednej redukcji, proszę Państwa, bo już tak jak wcześniej mówiłem, kolejne to jest dziadostwo straszne.
Już idę o zakład, że już będzie źle, ale…
No tak wygląda z pierwszą redukcją.
I generalnie jestem w samochodzie.
I tak, proszę Państwa, wygląda pierwsza redukcja. Przełączam teraz na redukcję drugą.
I tu już naprawdę słychać, że zaczyna być dramat, tak jak już wcześniej Państwu pokazywałem.
Ta kwota ma być na dystrybutorze i na Waszym paragonie, to uwaga, równiutko ma być 89 zł. Równo 89 zł. Nic więcej.
Jeżeli uda Wam się taka sztuczka, żeby za to płatnąć…
Dobra, już proszę Państwa wyłączyłem.
Teraz proszę Państwa wysiadam z samochodu.
Jest redukcja szumu maksymalna, ale tylko przez chwilę, proszę Państwa.
Przestawię zaraz na normalną.
I teraz jest wiatr, tu jest mikrofon.
Mam tutaj jakoś tak strzelikiem.
Chwilę pójdziemy, ale zaraz przestawię.
Chyba już przestawię, proszę Państwa, na normalny tryb, bo kurczę…
Tu jest jeszcze wiatr.
Zielona?
Tak.
Trochę, proszę Państwa, szalik mi przeszkadza. Ok, dobra. Możemy iść.
Ja nie będę Państwu pokazywał jakichś nie wiadomo jakich próbek z muzyką, z tym mikrofonem, dlatego że ten mikrofon nie jest do tego.
Tak jak robiłem to z mikrofonami broadcastingowymi, tudzież pojemnościowymi.
Akurat wchodzę do budynku.
Był to TyfloPodcast.
Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.