TyfloPrzegląd Odcinek nr 346
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
W tym tygodniu w Tyflo Przeglądzie
Ankieta Światowej Unii Niewidomych dotycząca pisma brajla
Nowe oprogramowanie dla notatników BrailleSense 6
Duże aktualizacje Paperbacka i Fedry
LTEn3 oficjalnie dostępny.
Nowości w dodatkach do NVDA.
aTube – rozbudowany klient do YouTube’a z audiodeskrypcją i innymi funkcjami.
Sensor Readout dostaje zdalne monitorowanie kilku komputerów jednocześnie.
AdGuard VPN z poprawkami dostępności.
Brailliant Connect – łatwe przesyłanie plików na monitory Brailliant za pomocą Maca.
ghostWriter Markdown. Prosty i dostępny edytor Markdown na iPhone’a.
NASmeister. Łatwe zarządzanie nasami od Synology z poziomu iPhone’a.
Access Term. Łatwy i dostępny terminal dla Maca.
Tone Trace. Inteligentny korektor stworzony z myślą o niewidomych użytkownikach.
Nowa wersja OSARY ulepsza widok parametrów.
Dropdeck. Darmowa, prosta dżinglownica.
Nowości w grach.
Apple ujawniło procesor M6 i nowe stacjonarne Maki.
Wrażenia z testowania najnowszego chińskiego AI.
Znaczna podwyżka cen produktów Amazon.
Nowości od OpenAI. Jedne pozytywne, inne mniej.
Labkarta. Łatwe importowanie wyników do aplikacji Zdrowie na iPhone’ie.
Wszystko to, a pewnie jeszcze więcej, już za chwilę. Zaczynamy!
Tyflo Przegląd jest audycją prowadzoną na żywo, więc serdecznie zachęcamy Państwa do współtworzenia go razem z nami.
Oczekujemy na wiadomości głosowe na WhatsAppie oraz połączenia telefoniczne pod numerem 663-883-600.
No i dzień dobry, dzień dobry. Mamy dwieś… trzysta, ale już czterdziestą szóstą
Piotrek Machacz i ja, czyli Tomek Bilecki.
Dzisiaj skład dość skromny, ale newsów to zdecydowanie nie tak skromnie.
Jesteśmy już prawie wszędzie, jeszcze za chwilkę uruchomimy się na kontakt.tyflopodcast.net
i w tyflocentrum też za chwileczkę już będzie można rozpisać.
Ja już sam nawet uruchomiłem, więc pisać można, a ty się jeszcze zalogujesz
i będziesz wiedział, co do nas ludzie piszą.
Tak jest, zaraz się tam zaloguje i już będzie wszystko wiadomo.
Tymczasem w takim razie zacznijmy sobie od rzeczy, które dla Was przygotowaliśmy.
Tylko muszę tutaj znaleźć, gdzie ja to mam, ale już wiem, gdzie ja to mam.
Dobrze, to pierwszy news od Piotrka na temat ankiety światowej Unii Niewidomych
dotycząca pisma brajla.
Tak, i to jest kolejna ankieta cyklu tych, które myślę, że warto wypełnić,
bo ona dotyczy takiej globalnej kampanii dotyczącej właśnie świadomości o piśmie, brajla
i o tym, żeby to pismo było generalnie wszędzie bardziej dostępne.
I w tym celu Światowa Unia Niewidomych chce po prostu wiedzieć,
jak ludzie korzystają z tego brajla, czy korzystają, jaki mają dostęp do materiałów
na całym świecie, jak tutaj to sugeruje nazwa Światowej Unii Niewidomych.
Więc byłoby fajnie, żeby no właśnie ze wszystkich zakątków świata ta ankieta była wypełniona.
Podobnie tak niedawno mówiłem o ankiecie WebAIM, która dotyczyła dostępności stron internetowych,
która swoją drogą cały czas jeszcze do końca tego miesiąca przyjmuje wyniki do przyszłego wtorku,
więc jak jeszcze ktoś tego nie wypełnił, nie pamiętam w którym to we wszelką dzień szczegółowo omawiałem,
jakie tam są pytania, to myślę, że tą ankietę też warto sobie wypełnić,
zwłaszcza jeśli korzystamy albo właśnie nie korzystamy z pisma brajla,
bo tam też takie pytania się pojawiają, no to można tą ankietę wypełnić.
Ona została stworzona przez Unię Niewidomych Osób Odpowiedzialnych za Naukę.
Osoby z niepełnosprawnością wzroku i właśnie Światową Unię Niewidomych.
Są to dość skomplikowane skróty.
I współpracujące z nimi organizacje.
I tę ankietę generalnie mogą wypełniać osoby,
które mają jakąś wadę wzroku od 18 roku wzwyż.
Rodzice lub opiekunowie niewidomych, dzieci lub słabowidzących,
Nauczyciele lub inne osoby uczące pisma brajla lub osoby, które transkrybują napismo brajla, na przykład adaptując książki czy inne materiały.
Ja myślę, że tradycyjnie troszkę tutaj przeczytamy, jakie pytania w tej ankiecie się pojawiły, bo ankieta jest dość długa.
Natomiast w większości tutaj to jest też ankieta typu wypełniamy oceny z reguły, tam zaznaczamy tak, nie albo oceny jednego do pięciu.
Więc nawet z jakimś dodatkiem tłumaczącym nie powinno być problemu,
żeby sobie tę ankietę wypełnić.
Jest kilka takich pytań otwartych częściowo,
gdzie trzeba jakąś odpowiedź uzasadnić jednym, dwoma zdaniami,
ale myślę, że dzisiaj w dobie dodatków tłumaczących
to też nie powinien być problem.
No, akurat ta ankieta też w języku polskim dostępna nie jest,
ale jest kilka języków podobnych do naszego,
no bo na przykład jest czeski, jest słowacki, jest też język rosyjski
i tam jeszcze kilka innych języków jest dostępne.
Ankieta jest dostępna do końca września chyba.
I jakie tutaj pytania mamy?
Teraz otworzyłem tę ankietę u siebie.
Oczywiście wy znajdziecie link do niej w komentarzu pod audycją.
I podstawowe pytanie, które pierwsze musimy zaznaczyć,
potwierdzamy, że mamy 18 lat skończone.
I to jest pierwsza strona. Na stronie drugiej informacje o nas.
I tutaj wybieramy po pierwsze nasz kraj, więc tutaj sobie po prostu z listy wyszukujemy Polskę.
W następnym pytaniu zaznaczamy mniej więcej, gdzie mieszkamy.
W sensie, że mieszkamy w mieście, na obrzeżach jakiegoś większego miasteczka lub miasta,
lub na wsi, czy w takiej mniejszej miejscowości.
Tutaj po prostu sobie coś wybieramy.
Trzecie pytanie, w jakim głównie języku mówimy w naszym domu?
I tutaj po prostu musimy język wpisać.
W następnym polu wybieramy nasz wiek.
I mamy tutaj opcję 18-24, 25-34, 35-44, 45-54, 55-64, 65-79 lub powyżej 80.
I tutaj też po prostu sobie jedną z tych opcji wybieramy.
W następnym polu wybieramy płeć.
I tutaj zarówno mamy dostępne odpowiedzi mężczyzna, kobieta.
Mamy też opcję niebinarny lub też nie chcę podawać.
I mamy też opcję, żeby wpisać coś innego.
Następne, po prostu mamy pytanie,
która z tych opcji najlepiej opisuje nas.
I pierwsze pole, które możemy zaznaczyć,
jestem niewidomy, jestem niewidoma,
mam niepełnosprawność wzroku,
Która nie jest korygowana okularami.
Jestem głuchoniewidomy, głuchoniewidoma.
Jestem rodzicem lub opiekunem osoby z wadą wzroku.
Jestem nauczycielem, który wspiera osoby z wadami wzroku.
Lub dokonuję transkrypcji na alfabet brajla.
I tutaj dla osób, które właśnie takie transkrypcji dokonują,
jest osobna ankieta.
My tę ankietę tutaj nie będziemy omawiać,
bo przypuszczam, że większość osób, która nas tutaj słucha,
akurat tego nie wykonuje.
No tutaj też można sobie ewentualnie, jakby ktoś chciał tą ankietę wypełnić,
sobie przejść ją z tłumaczem.
I na podstawie odpowiedzi, które zaznaczyliśmy w poprzedniej stronie,
czyli właśnie tam, gdzie te pola zaznaczaliśmy,
no to tutaj zostanie nam wyświetlone, które ankiety możemy wypełnić.
I prawdopodobnie jedyna opcja, która będzie dla nas dostępna,
to jest dla osób dorosłych, które są niewidome lub słabo widzące.
Przepraszam tutaj, że też dla rodziców w sumie może być inna ankieta.
I no tutaj też ewentualnie, jakby ktoś chciał tą ankietę wypełnić,
to też można sobie to zrobić.
Generalnie to są pola wyboru, więc jak ktoś zaznaczy się osobą niewidomą
i rodzicem osoby niewidomej, to taka opcja też jest dostępna.
I ta ankieta dla osób niewidomych, dla osób niewidomych dorosłych
zaczyna się tak. Trochę o nas.
Pierwsze pytanie dotyczy tego, czy pracujemy, czy jeszcze chodzimy do szkoły.
I tutaj w pierwszym pytaniu możemy zaznaczyć, że jeszcze uczymy,
chodzimy do szkoły lub do uniwersytetu, czy studiujemy.
Pracujemy, pracujemy na samozatrudnieniu, pracujemy w domu, jesteśmy na urlopie macierzyńskim lub medycznym związanym z naszym tak zwolnieniem lekarskim, lub jesteśmy bezrobotni i też, a ostatnia opcja, jesteśmy bezrobotni, ale dostajemy rentę czy jakieś inne świadczenia.
Ostatnia, faktycznie ostatnia opcja, to jesteśmy już po prostu na emeryturze.
Czy kiedykolwiek uczyłeś się brajla, nawet na poziomie takim wstępno-początkującym?
No tutaj prosta sprawa, tak, nie. Zaznaczamy sobie akurat tutaj na przykład tak.
I następne pytanie, jak byś opisał swój stopień czytania brajla?
I tutaj mamy takie odpowiedzi, jak czytam płynnie, czytam brajla, ale powoli.
Mogę czytać krótkie zdania lub fragmenty.
Jeszcze uczę się brajla.
I to jest ostatnia odpowiedź w tym pytaniu.
W którym momencie życia zacząłeś uczyć się brajla?
Jako małe dziecko poniżej 6 roku życia.
W wieku szkolnym, czyli 6 lat wzwyż lub jako nastolatek.
Jako młoda osoba dorosła.
Jako osoba dorosła w średnim wieku.
Jako starsza osoba dorosła i to jest ostatnia dostępna opcja w tym pytaniu.
Idziemy dalej.
Tutaj mamy pytanie, do czego ten brajl był nam potrzebny.
Uczyłem się brajla zamiast czarnodruku.
Zacząłem uczyć się brajla zanim czytanie czarnodruku stało się dla mnie trudne.
Zacząłem uczyć się brajla w tym samym czasie, kiedy czytanie czarnodruku stało się dla mnie trudne.
Jakiś czas po tym, jak czytanie czarno-druku stało się trudne,
zaczęło się nauczyć się brajla dopiero wtedy,
kiedy czytanie czarno-druku było dla mnie niemożliwe
i nie jestem pewny, pewna.
To jest ostatnia opcja.
Pierwsze pole, tutaj mamy pola wyborów.
Wcześniej mieliśmy jedną opcję do zaznaczenia.
Pierwsze pole to po prostu nie mieliśmy żadnych problemów.
Utrudniony dostęp do kwalifikowanych nauczycieli.
Brak materiałów, problem z czytaniem palcami, brak dostępu do mechanicznego sprzętu brajlowskiego, czyli na przykład tutaj chodzi o maszyny do pisania, brak dostępu do cyfrowej technologii brajlowskiej, czyli tutaj chodzi o linijki brailowskie na przykład, brak motywacji, brak wsparcia od innych osób. brajl nie był dostępny w moim języku.
Jeszcze mamy tutaj opcje bariery finansowe i opór w systemie, w szkole lub w systemie edukacji.
I ostatnie pole, nie wiem, nie jestem pewny.
I jeszcze mamy pole inne, gdybyśmy chcieli coś jeszcze od siebie dopisać.
Jak w tym momencie korzystasz z pisanych materiałów?
Tutaj głównie chodzi o takie treści papierowe,
bo jeśli chodzi o treści cyfrowe, to one się pojawiają później.
Ale też chodzi o książki.
Pierwsza opcja to brajl, zarówno na kartce lub na linijce cyfrowej.
Prosząc kogoś, żeby mi ktoś przeczytał.
Słuchając audiobooków.
Używając czytnika ekranu na komputerze lub smartfonie.
Używając aplikacji takich jak Seeing AI,
żeby czytać znaki czy inne treści, używając kamery telefonu.
Używając etykiet audio, np. PenFriend.
Używając powiększonego druku.
Używając zwykłego czarnodruku niepowiększonego, np. używając lupy.
I mamy też pole inne i można coś jeszcze dopisać.
Jakie materiały czytasz w brajlu?
Teksty do szkoły lub na studia.
Książki dla przyjemności.
Czasopisma, listy, gazety.
Teksty religijne, materiały do pracy, czyli jakieś notatki, prezentacje itd.
Wypukłe wykresy, zasoby takie do nauki, technologii, czy tutaj np. chodzi o matematykę, fizykę itd.
Takie przedmioty ścisłe bardziej.
Nuty muzyczne w brajlu, gry w brajlu, czyli takie jakieś gry karciane, gry planszowe itd.
Napisy w brajlu to np. w windach, na dworcach, w budynkach itd.
Etykiety robione w domu na własne potrzeby.
Na opakowaniach np. na lekach.
Zawartość na komputerze lub smartfonie.
Żadne z powyższych to jest ostatnia opcja, którą możemy zaznaczyć.
Oprócz jeszcze opcji inne, gdyby ktoś jeszcze chciał coś np. dopisać.
Następna grupa pytań dotyczy tych wszystkich pól,
…które zaznaczyliśmy wcześniej, w większości, czyli jak łatwo było dla ciebie zdobyć te materiały.
I tutaj wszystko możemy zaznaczyć w skali od 1 do 5.
I na przykład tutaj mamy takie rzeczy jak książki, gazety, teksty religijne, teksty do szkoły,
materiały do pracy, wykresy, materiały ścisłe, nuty, gry brajlowane.
Jeśli chodzi o napisy gdzieś w budynkach czy np. na lekach,
to tutaj nie mamy tego dostępu.
I we wszystkich tych zaznaczamy od 1 do 5 i mamy też opcję
nie dotyczy, gdybyśmy chcieli jakieś pole w tej sekcji pominąć.
Następna strona dotyczy m.in. sprawdzianów w szkole czy na studiach.
Jak najczęściej przechodziliśmy różne takie testy,
typu jakiś sprawdzianek, maturę, egzamin na studiach itd.
Samodzielnie używając brajla, czy to na maszynie, czy na linijce brajlowskiej.
Samodzielnie używając cyfrowych narzędzi, na przykład czytników, ekranu.
Z pomocą osoby, która za nas wypełniała kartę.
Czyli jak ktoś taką pomoc poprosił.
Poprzez egzaminy ustne.
Nie dostałem dostępnych sposobów na przejście takich egzaminów.
Nie dotyczy. I inne też możemy sobie zaznaczyć.
I tutaj musimy jedną z tych opcji wybrać.
W skali 1 do 5, jak twoim zdaniem ta metoda
pozwoliła ci pokazać twoje umiejętności na tych egzaminach?
No i tutaj po prostu 1 do 5 sobie możemy wybrać.
I następna strona dotyczy np. błędów.
Jak często w tych wybranych materiałach,
które były zaznaczone wcześniej,
napotykasz różne jakieś błędy w brajlowskim zapisie?
I mamy tutaj takie opcje jak nigdy,
Rzadko, czasami, często lub bardzo często.
I tutaj też po prostu możemy sobie coś zaznaczyć.
I później mamy pytanie,
jak często napotykasz następujące?
I to też po prostu w skali od 1 do 5,
gdzie 5 to jest bardzo często,
a 1 to jest bardzo rzadko.
Napotykamy takie rzeczy jak…
Pierwsze rzecz, którą zaznaczamy, to są jakieś znaki w brajlu,
…na windach, w budynkach itd.
Etykiety, które gdzieś robimy sami,
chociaż możemy sobie zaznaczyć, nie dotyczy, jakby ktoś chciał.
brajl na opakowanie, jak np. na lekach.
I to jest cała strona.
Następna strona, jak zazwyczaj czytasz brajla.
I tutaj mamy pola wyboru, możemy sobie kilka opcji zaznaczyć.
Pierwsze, to nie czytam w ogóle brajla.
Na kartkach, np. z biblioteki.
Na kartkach, które kupuję sam.
Na kartkach, które sam zapisuję, na przykład na maszynie.
Na kartkach materiały ze szkoły.
brajl cyfrowy, pliki BRF, BRA.
Na jednowierszowym i wielowierszowym monitorze brajlowskim,
co są jakby dwie osobne opcje.
I mamy też opcje inne.
Następne pytanie, jak piszesz braila?
I tutaj mamy takie pola, jak na maszynie do pisania mechanicznej.
używając dłutka i tabliczki,
używając linijki brajlowskiej,
używając notatnika brajlowskiego, więc mamy te dwie kwestie oddzielone,
używając monitora brajlowskiego na smartfonie lub tablecie,
używając wejścia ekranu brajla,
czyli jak ktoś ze smartfona korzysta, często na smartfonie piszecie w ten sposób,
i nigdy nie pisze w brajlu.
I tutaj też po prostu możemy sobie kilka opcji zaznaczyć.
I mamy też opcję inną.
Co piszesz w brajlu?
Notatki.
Dla użytku osobistego.
Listy zakupowe.
Opisywanie przedmiotów dla siebie.
Pisanie pocztówek.
Listów.
Prace domowe do szkoły lub na studiach.
Materiały do pracy.
Tak, notatki, prezentacje itd.
Rzeczy związane z przedmiotami ścisłymi.
Muzyka.
I nigdy nie piszę w brajlu.
I też mamy opcje inne, gdybyśmy pisali coś jeszcze.
Następne pytanie, które z tych narzędzi osobiście posiadać?
I tutaj mamy takie rzeczy jak tabliczka i dłutko,
mechaniczna maszyna do pisania,
jednowierszowa, taka tradycyjna linijka brajlowska,
wielowierszowa linijka brajlowska,
notatnik brajlowski, drukarka brajlowska,
takie urządzenie do robienia etykiet w brajlu,
smartfon lub tablet z funkcjami związanymi z brajlem,
Na przykład wejście ekranu brajla.
I inne.
Następne pytanie.
Jaką trudność sprawia nam koszt
w pozyskiwaniu narzędzi, które by nam
pomogły w pracy z brajlem?
I po prostu od 1 do 5 musimy w tym pytaniu
to wskazać.
Następne pytanie.
Podobnie, od skali 1 do 5.
Jakim problemem jest
dostępność lokalna? Czyli tutaj nie tyle chodzi o
koszt, czy bardziej, czy te produkty,
które nas interesują, są dostępne
W miejscu, gdzie mieszkamy.
Następne pytanie.
Podobnie tutaj oceniamy, ale tym razem
brak świadomości dostępności takich produktów,
w jaki to dla nas jest problem.
Następnie,
znów tutaj podobnie oceniamy,
ale tym razem kwestię szkoleniową
obsługi danego sprzętu.
I to jest cała strona.
Następnie
pytania dotyczą naszych doświadczeń
podczas nauki brajla.
W skali 1 do 5, jakbyśmy
Czy negatywnie czy pozytywnie oceniamy nasze doświadczenia podczas nauki brajla?
Następne pytanie, czy uczyliśmy się brajla dla przedmiotów ścisłych?
I możemy zaznaczyć tak, nie lub nie wiem.
Dalej, zostając w temacie przedmiotów ścisłych,
czy dostaliśmy wsparcie w takich przedmiotach,
w których chodzi o takie rzeczy jak jakieś wypukłe wykresy,
podręczniki, inne materiały?
I tutaj też po prostu można zaznaczyć tak, nie lub nie dotyczy.
I teraz, jeśli odpowiedzieliśmy tak w poprzednim pytaniu dotyczącym właśnie takich materiałów,
to jakie to były materiały? Tutaj ewentualnie możemy się rozpisać coś szerzej.
Jakby ktoś chciał napisać, że może jakieś były materiały, ale były niekompletne,
było ich za mało albo że właśnie byliśmy zadowoleni z tego, do czego mieliśmy dostęp.
No to tutaj po prostu możemy to sobie wypełnić.
Następna strona dotyczy innych treści cyfrowych typu audiobooki,
które zaczynają się pojawiać coraz częściej.
I pierwsze pytanie tutaj w skali 1 do 5.
Jak? Jak bardzo dla ciebie zmieniło pojawienie się takich rzeczy
jak audiobooki i innych cyfrowych treści?
Jak bardzo tobie to zastąpiło czytanie w brajlu?
I tutaj też po prostu od 1 do 5 sobie możemy wybrać.
Następne pytanie.
Podobnie tutaj w skali 1 do 5 oceniamy, jak bardzo monitory brajlowskie,
linijki brajlowskie pomogły nam w częstszym korzystaniu z brajla.
Tutaj też można sobie to zaznaczyć.
I podobnie, jak bardzo spowodowało to, że częściej korzystamy z brajla,
dodanie takich funkcji jak ekranowy brajl.
Tutaj właśnie zarówno chodzi o wejście ekranu brajla,
klawiaturę brajlowską TalkBacka.
Jeśli przez tę funkcję częściej korzystamy z brajla,
tutaj też to możemy sobie zaznaczyć.
Następne pytanie jest pytaniem otwartym.
Jakie inne technologie czy aplikacje pomagają ci bardziej efektywnie uczyć się czy pracować bardziej efektywnie?
Następna strona.
W skali 1 do 5, jak bardzo twoim zdaniem korzystanie i nauka z brajla…
Nie, jak bardzo po prostu brajl jest dzisiaj potrzebny twoim zdaniem?
I też tutaj po prostu w skali 1 do 5 ustalamy.
Następne pytanie, podobnie w skali 1 do 5.
Jak ważne jest swoim zdaniem, żeby niewidome dzieci uczyły się brajla?
Tutaj też po prostu możemy sobie wybrać.
Podobnie, jak twoim zdaniem ważne jest dla dorosłej osoby,
która później straciła wzrok, żeby nauczyła się brajla?
I ostatnie pytanie w całej ankiecie, już pytanie otwarte.
Czy chciałbyś się jeszcze podzielić z nami jakimiś uwagami?
Także no tutaj też ta ankieta jest dość duża, ale wydaje mi się, że właśnie zwłaszcza jeśli ludzie z całego świata ją wypełnią,
to może przynieść faktycznie bardzo istotne zdanie, jakieś bardzo istotne dane.
Może jeśli jakieś wyniki zostaną w przyszłości opublikowane, to do tego tematu wrócimy,
bo też jestem ciekawy, jak to zostanie wypełnione. Myślę, że to też nam da taki obraz, jak to jest tak naprawdę z tą nauką brajla.
Dużo osób mówi, że brajl przez to, że teraz mamy audiobook i tak dalej,
zaczyna wymierać. Z drugiej strony, tak u siebie zauważyłem,
że właśnie przez to, że mamy takie technologie bardzo łatwo dostępne,
jak na przykład wyjście ekranu brajla, które dla wielu osób zastąpiło
takie pisanie na takiej tradycyjnej klawiaturze na smartfonie
i takie osoby piszą bardzo dużo szybciej,
no to jednak mam wrażenie, że ten brajl ma się dobrze mimo wszystko
i ludzie chcą właśnie nawet do takich celów z niego korzystać.
Także jeśli w ogóle korzystacie z brajla, warto usiąść sobie, tą ankietę wypełnić i po prostu gdzieś sprawić, żeby te dane były jeszcze bardziej dokładne.
Tak, bo korzystanie z brajla może się zmieniać, ale no od tego pisma punktowego nie odejdziemy tak sobie myślę, tak diametralnie, bo po prostu ono cały czas będzie nam w takim czy innym stopniu przydatne.
I to niekoniecznie chodzi o to, żeby gdzieś tam za sobą zawsze targać jakieś papierowe tomy brajlowskich książek, jak to robiono kiedyś.
Ale na przykład właśnie tak jak powiedziałeś, chociażby kwestia związana z pisaniem.
No to o wiele szybciej to robić niż na takiej klawiaturze QWERTY na smartfonie, tak po prostu.
Tymczasem mamy telefon. Kto jest z nami?
Dobry wieczór.
Dobry wieczór Marcelu. Coś cię słabo słychać, ale…
Jak mnie słychać, w sensie po mojej stronie, czy po stronie emisji.
No cóż, ja dziś dzwonię w kwestii Eltena 3.0, w tym momencie już 3.0.1.
Pewnie macie to w swojej roadmapie na audycję, natomiast nie wiem o ilu rzeczach wiecie
Ile często chcecie powiedzieć, gdyż ja generalnie testowałem wersję 3.0 od pierwszej bety 3.0.
To jeżeli chcesz opowiedzieć o tym, co właściwie doszło, to ja ci bardzo chętnie ten temat oddam, bo ja sobie tak naprawdę skopiowałem po prostu changeloga.
A jeżeli chcesz to o tym opowiedzieć z perspektywy kogoś, kto był w tym od początku, to proszę bardzo.
Ja również bardzo chętnie ten temat przyjmę.
Istotnie też skopiowałem sobie changeloga,
ale nawet nie na zasadzie, żeby po prostu go przeczytać,
a bardziej żeby mieć jakiś punkt odniesienia,
żeby czegoś nie pominąć, co się wydarzyło.
Przede wszystkim Elten 3.0 wprowadza bardzo dużo zmian pod maską,
czyli takich zmian, których użytkownik końcowy może nie zauważać,
ale bardzo duża część kodu została kompletnie przebudowana,
Przepisana od zera i tak dalej, przez co ten program to jest najważniejsze względem wersji poprzednich,
bo na pewno większość ludzi, która kiedyś testowała Eltena, spotykała się z problemem gorszej stabilności,
bardzo powolnego działania różnych elementów programu typu fora, wiadomości i tak dalej.
I z tym były istotnie problemy, które w wersji 3.0 zostały wyeliminowane w bardzo dużej części,
Elten dorobił się nowego API, mówiąc takim prostym językiem.
API to jest takie coś, co powoduje, że klient i serwer potrafią się ze sobą komunikować,
czyli zainstalowany przez Was program…
To jest sposób ogólnie konfigur…
Komunikacji.
Komunikacji, tak?
Komunikacji.
Jakby z internetem, czy z różnymi…
Jednego programu z drugim, czy coś tego typu.
Ja potwierdzam, rzeczywiście działa to znacznie szybciej
Jak w każdym programie i jak w każdej stronie internetowej mogą zdarzyć się przycięcia niezależnie od wszystkiego, nawet takie wielkie korporacje czasami mają przycięcia na swoich witrynach i w swoich aplikacjach.
Tak, no to zależy od bardzo wielu zmiennych, to nawet nie musi zależeć od wydajności serwera, od chociażby czasu dostępu do tego serwera, od naszego łącza, od różnych, różnych czynników.
W każdym razie działa szybciej i ja to też potwierdzam, rzeczywiście Elten teraz naprawdę zachowuje się stabilnie.
Jeszcze pamiętam kilka dni wcześniej, chyba nawet jak wrzucałem teraz informację o audycjach, a właściwie o audycji na ten tydzień,
To już robiłem to, zdaje się, że z nowego Eltena, ale wcześniej jeszcze tam przeglądałem forum.
No to była różnica między tym, co działo się wcześniej, a jak to responsywnie zadziałało teraz.
I od czasu aktualizacji Eltena na trójkę, nie zauważyłem, żeby coś mi się tam jakoś drastycznie przycinało. To prawda.
Znaczy na pewno drobne przycięcia, nawet nie drobne, większe
przycięcia względem tego co było, wypuśćmy, w marcu, w
piętniu, pojawiły się w stabilnej wersji jeszcze z
gałęzi 2 i były obecne do wydania trójki, dlatego, że
nowe API zostało kompletnie, no API zostało kompletnie
przepisane i to stare musiało jakoś komunikować się z
Z tego wynikały różne dziwne problemy w ostatnich dwóch, trzech miesiącach.
Tych problemów już nie ma, więc jeśli ktoś się zraził w tym czasie,
to spokojnie może wrócić, powinien być zadowolony.
Kolejna zmiana, taka też nie do końca uwzględniona w changelogu,
bo trudno byłoby to wszystko uwzględnić, ale którą na pewno zaobserwuje
wielu użytkowników, to zunifikowany w wielu miejscach interfejs.
Miejscami było tak, że jedną rzecz robiło się w jeden sposób,
drugą rzecz, która mogłaby robić dokładnie ten sam, robiło się w inny.
Interfejs różnił się miejscami względem samego siebie.
Teraz wiele z tych rzeczy zostało zunifikowanych i poprawionych.
No i również pewne opcje, które kiedyś były strasznie toporne do wykonania,
są, myślę, prostsze.
Przechodząc jednak do changeloga.
Dodano. Kompletny klient desktopowy jest teraz dostępny
w systemach Windows, GNU, Linux i macOS z natywnymi edycjami
x64 i ARM64 tam, gdzie są obsługiwane.
Czyli do tej pory Elten był głównie na Windowsie.
Na Linuxa ktoś coś kiedyś próbował.
Na Macu można to było obsłużyć przez Parallelsa.
To się chyba tak nazywa. Nie mam Maca, ale tak mi się kojarzy.
Teraz Eltena zainstalujecie zarówno na Macu, jak i na Windowsie, jak i na Linuxie
i w 90% to wszystko będzie działać.
Są jeszcze drobne niedoróbki, na przykład na Linuxie,
o których beta-testerzy i programiści wiedzą
i są sukcesywnie poprawiane.
Natomiast tego programu da się teraz stabilnie używać.
Dodatkowo, jeśli nie posiadają państwo komputera,
Można sobie wejść na stronę internetową Eltena,
która w przeciągu ostatnich kilku lat została dość mocno zaktualizowana
i w zasadzie można robić tam większość rzeczy.
No ona tak naprawdę została stworzona w pewnym momencie od nowa.
Tak, ale w tym momencie jest już to produkt używalny przez interfejs webowy.
Dodatkowo na tej stronie można sobie zajrzeć w zakładkę do pobrania
I również są bety aplikacji mobilnych, zarówno na iOS-a, jak i na Android-a.
Te bety mają swoje niedoróbki, jak to bety, natomiast naprawdę da się ich używać komfortowo.
No, przynajmniej ja nie miałem problemu z pisaniem na forach, gdzieś tam w wiadomościach.
To są głównie funkcje, których używam.
Będąc na wyjeździe miesiąc temu, na cały tydzień,
Większość czasu, kiedy pojawiałem się na Eltenie,
to był czas, który spędzałem na telefonie.
Po prostu z poziomu Androida mogłem obsłużyć wszystko to,
co było mi potrzebne, w tym nawet moderację,
gdyby ktoś miał jakąś grupę i chciał nią zarządzać.
Idąc dalej.
Kreator powitalny dla nowych instalacji i aktualizacji,
obejmujący ważne zmiany i ustawienia profilu i zabezpieczeń,
wejście do społeczności i opcjonalną instalację programów.
W wersji 3.0 pojawił się kreator powitalny.
Działa to mniej więcej tak.
Logujemy się na konto, które już mamy,
bądź tworzymy nowe.
Elten przedstawia nam wszystkie nowe funkcje w wersji 3.0.
Wspomina o starszych funkcjach, których mogliśmy albo nie znać,
albo po prostu chcielibyśmy je poznać,
bo są ogólnie dostępne od zawsze.
Pozwala również nam wypełnić wizytówkę,
wypełnić dane w profilu, ustawić sobie dwuetapowe logowanie i podobne rzeczy.
Po prostu przeprowadza nas przez wszystkie przydatne nam opcje na start,
których nie musimy dzięki temu szukać w menu użytkowników,
w menu zarządzania kontem, tylko na początek dostajemy taki kreator,
gdzie możemy sobie skonfigurować podstawy w programie
oraz podstawy dotyczące naszego konta użytkownika.
Oczywiście mimo tego kreatora warto zajrzeć sobie później ręcznie w te wszystkie opcje,
bo kreator pokazuje tylko te najważniejsze.
Poustawiać sobie resztę.
Natomiast względem poprzednich wersji, gdzie użytkownik nie do końca wiedział,
gdzie się go szukać i w sumie, że takie coś jest, jest to bardzo duży przełom.
Idąc dalej, w changelogu dodano konfigurowalne okno główne z kartami powiadomienia,
tablica i szybkie akcje.
Nie tylko kontrola nad ustawianiem…
Oj, jeszcze raz.
W tym kontrola nad wyświetleniem i ustawianiem fokusu karty powiadomień.
O co chodzi?
Ludzie pamiętający Eltenę z gałęzi 1, czyli tego pierwszego,
początki od 2014 do 2018, na pewno pamiętają,
że było to okno główne całkowicie puste.
W Eltenie 2 i wersjach późniejszych do okna głównego
doszły tak zwane szybkie akcje,
Dzięki czemu nie musimy otwierać już menu pod Altem.
Możemy się bardzo szybko przemieścić do ulubionych miejsc
typu wiadomości, blogi, fora, konferencje i tak dalej.
A w wersji 3.0 finalnie zostało przepisane tak zwane co nowego.
Kiedyś ta opcja nazywała się co nowego
i z wersji na wersję, z roku na rok była coraz bardziej przeciążona,
bo był to dość stary element programu.
Do tej opcji wchodziło się F10.
Ale na oknie głównym pojawiła się tablica.
W wersji 3.0 co nowego zniknęło, pojawiły się za to powiadomienia.
I są one stworzone inaczej niż dotychczasowe co nowego.
Po prostu w oknie głównym mamy już teraz trzy zakładki.
Szybkie akcje, tablica i powiadomienia.
W tych powiadomieniach możemy sobie oznaczać powiadomienia jako przeczytane,
co jest podstawową funkcją, której przez pewien czas,
Z uwagi na przestarzałe co nowego, nie było możliwości dodania.
Możemy również sobie wyświetlić historię powiadomień w menu,
ale wyjaśniając ten punkt o konfigurowalnym oknie głównym,
w ustawieniach możemy sobie ustawić,
czy po powrocie na okno główne z dowolnego miejsca w Eltenie,
czy też po zalogowaniu się na konto,
mamy automatycznie lądować na zakładce powiadomień,
Jeśli jest tam coś nowego na liście powiadomień, czy też powiadomienia mają po prostu sobie być, ale nam nie przeszkadzać,
czy też okno powiadomień, nawet mimo braku powiadomień, ma się wyświetlać cały czas lub znikać.
I możemy sobie również w tej zakładce, w tych ustawieniach konfigurować, w jakiej konkretnej kolejności mają nam się wyświetlać powiadomienia.
Dostaniemy nową wiadomość, nowy wpis na śledzonym blogu
i nowy post w śledzonym wątku.
Jeżeli bardziej interesuje nas na start nowy śledzony wątek,
później wiadomości, później blogi, możemy sobie ustawić tak,
by na górze listy powiadomień było wszystko, co dotyczy nowych postów
w śledzonych wątkach, pod nimi nowych wiadomościach,
a pod nimi na śledzonych blogach.
Możemy zrobić zupełnie odwrotnie.
Możemy dać sobie na górę wiadomości, pod nimi blogi, pod nimi śledzone wątki.
Czyli można sobie ustawić kolejność zgodnie z tym, czego oczekujemy.
Kolejna dodana funkcja to transkrypcja wiadomości głosowych w prywatnych rozmowach
wraz z konfigurowalnym automatycznym odtwarzaniem treści audio.
Treści audio mogą odtwarzać nam się automatycznie na żądanie
i to są właściwie te dwie opcje.
To już było we wcześniejszych wersjach,
natomiast nowością jest transkrypcja wiadomości głosowych,
ponieważ transkrypcja do tej pory w czasach Eltena 2.0,
znaczy 2.0+, tak będę może mówił,
w czasach Eltena z gałęzi drugiej była wyłącznie na forach.
Teraz jest również w wiadomościach, więc jeśli ktoś wyśle nam
przydługą, kilkuminutową głosówkę, której nie chce nam się słuchać,
Jeśli odczekamy z pół minuty, minutę, do dwóch, serwer to przetworzy, przetranskrybuje i dostaniemy również wersję tekstową.
I tu warto też przypomnieć o tym, bo to też oznacza, że serwer Eltena ma bezpośredni dostęp do treści naszych wiadomości.
To znaczy, to nie jest tak jak na WhatsAppie, gdzie WhatsApp chwali się, że nawet pracownicy WhatsAppa nie mają wglądu w treść naszych wiadomości.
Tutaj ta treść, na jakimś etapie serwer ją zna i to nie jest tak szyfrowane, jak o tym mówią współczesne komunikatory, przynajmniej część.
Natomiast ja myślę, że nie tylko Elten ma coś takiego
No bo na telegramie też mamy transkrypcje głosowe i tak
dalej więc to znaczy tak tak, oczywiście ale, powiedzieć
No po prostu, gdyby ktoś pytał o szyfrowanie wiadomości
Kolejna fajna opcja która była proponowana przez wiele wiele
wersji finalnie się pojawiła Jestem z niej bardzo
szczęśliwy w sensie Jestem bardzo szczęśliwy, że to jest
Bo brakowało mi tego szczególnie odkąd Elten mobilny zaczął się pojawiać.
Ta opcja to załączniki audio do wpisów na tablicy jako opcja premium
z możliwością odtwarzania bezpośrednio z tablicy.
O co chodzi? Generalnie na Eltenie mamy feed, czyli taką tablicę,
coś jak Twitter, coś jak Mastodon.
Można tam sobie wpisywać to, co akurat chcemy wpisać.
Bodajże do 240 czy 180 znaków. Musiałbym to zweryfikować.
I nawet jako, że mam to pod ręką, to zweryfikuję.
A jednak nie mogę tego zweryfikować. Nie wiem, jak to się robiło.
Zapomniałem. A, jest. 300 znaków możemy wprowadzić na tablicę.
No i widzący mają rolki, widzący mają fotki.
Dorzucanie postów wideo do swoich postów relacji na Instagramach, Facebookach.
Jeśli tylko posiadamy premium, możemy do postu na tablicy dorzucić audio.
Audio może trwać maksymalnie do jednej minuty, taki short jak na YouTubie.
Kiedyś teraz na YouTubie już są trzy minuty, tak by the way.
I może to być nagrane z poziomu naszego komputera,
bądź możemy wrzucić po prostu prenagrany plik.
Jeśli plik jest dłuższy niż jedna minuta, Elten zaproponuje jego przycięcie
I możemy sobie to uciąć w jednej minucie.
Niestety nie mamy kontroli nad tym, w którym miejscu uciąć, co wyciąć.
Jaki plik dostarczycie, taki będziecie mieli i tak ucięty.
Tego jeszcze nie ma w wersjach mobilnych.
Nie można jeszcze nagrywać z telefonu na tablicę,
ale jeśli to się pojawi, to myślę, że będzie to naprawdę bardzo fajna opcja,
której mi osobiście brakowało przez wszystkie lata,
kiedy byłem bardziej aktywny niż w tym momencie.
Już w tym momencie też jestem, ale bardziej w kwestiach bet.
Kolejna duża opcja, kolejne duże… Jak by to nazwać?
Bo programem tego nie nazwę, subprogramem również.
Dużym elementem, którego nie było, jest kalendarz i zadania.
Zadań przyznam się, nie testowałem, więc nic o nich nie powiem.
Ale kalendarz już zdarzyło mi się przetestować.
Możemy mieć prywatny kalendarz,
w którym dodajemy sobie zdarzenia, w którym możemy sobie wszystko ładnie ogarnąć.
I mamy też opcję udzielenia kalendarzy.
Przykładowo, teraz zbliża się REHA for the Blind.
Chcemy sobie wyjechać ze znajomymi na taką rehę.
Wszyscy ci znajomi mają Eltena.
Chcemy sobie wyznaczyć, co kiedy będzie.
Gdzie się kiedy zebrać i tak dalej.
Możemy zrobić sobie kalendarz z naszymi datami.
Kiedy chcemy się gdzieś tam spotkać przed, kiedy po,
którego dnia chcemy się spotkać z kimś tam jeszcze
i sobie ten kalendarz współdzielić.
Jeśli chcielibyśmy sobie rozłożyć na godziny bardziej,
to chyba do tego są zadania,
ale nie jestem w stanie tego potwierdzić bądź zaprzeczyć,
gdyż zwyczajnie nie miałem możliwości przetestowania,
znaczy nawet nie możliwości, bardziej potrzeby.
Trzecią subopcją w kalendarzu są takie jakby kalendarze publiczne.
Kalendarze publiczne pozwalają nam na dołączenie do dowolnego kalendarza,
który został opublikowany przez kogoś innego.
I w ten sposób mamy na przykład pierwszy kalendarz, który opublikowała Paulina,
która swego czasu prowadziła ten Tyflo Przegląd,
którą większość słuchaczy będzie kojarzyć.
Stworzyła mianowicie kalendarz niedziel handlowych na lata 2026-2027.
Możemy sobie go przejrzeć po dołączeniu.
Możemy dostawać powiadomienia o tym, że
hej, dzisiaj będzie niedziela handlowa, bo tak ci mówi kalendarz.
Tyle chyba o kalendarzach.
Kolejna rzecz, która miała zostać dodana już od dłuższego czasu,
to znaczy miała zostać, to źle brzmi bardziej,
była proponowana na dodanie,
no to Elten przez wiele, wiele lat
publikował statystyki dotyczące naszej aktywności.
Były to statystyki roczne.
Były one publikowane jako wiadomość tekstowa. Od wersji 3.0 wysyłane jako wiadomość tekstowa. Od wersji 3.0 wiadomości tego typu raczej nie będą wysyłane, gdyż mamy takie podsumowania aktywności rok do rok w menu…
No i teraz nie wiem w którym menu, bo to testowałem kilka tygodni temu i trochę trudno mi się odnieść…
W każdym razie w aplikacji to jest dostępne, po prostu.
Już wiem. Zarządzanie kontem.
Pod menu, znaczy na liście wybieramy opcje pozostałe i tam pod tabulatorem mamy statystyki aktywności.
Możemy dzięki tym statystykom zobaczyć, tak jak wysyłane były w wiadomościach, tak i teraz,
ile w tym roku napisaliśmy postów na forum, ile wysłaliśmy i odebraliśmy wiadomości,
ile napisaliśmy wpisów na tablicy, na blogu, wysłaliśmy wzmianek, odebraliśmy wzmianek,
Ile polubiliśmy, ile nam polubiono chyba też.
Możemy sobie to również porównywać rok do roku,
bo taka informacja jest tam podana,
że to, co zrobiliśmy teraz, jest większe lub mniejsze
o konkretną wartość procentową względem roku poprzedniego.
Dodano również prywatne fora, wyróżnione wątki
i kosz na usunięte treści.
Do tej pory kasując jakiś wątek z danej grupy,
którą moderujemy, wątek trafiał do nikąd.
Po prostu znikał. Przez co gdyby ktoś miał jakiś problem odnośnie naszej wykonanej akcji, nie mogliśmy tak naprawdę potwierdzić mu,
jeśli sami nie robiliśmy notatek, albo nie utworzyliśmy sobie innej grupy i miast usuwać wątku, go tam nie przenosiliśmy.
Mogliśmy udowodnić mu, że panie, ale no jednak zrobił pan źle i trzeba to skasować był.
Teraz mamy kosz, tam wszystko jest. Oczywiście z kosza również możemy coś permanentnie usunąć.
To się przydaje, jeśli robiliśmy jakieś testy albo jeśli po prostu
gdzieś tam cię komuś wysłał pusty post i tak dalej, żeby to nie wisiało.
Prywatne fora, nazwa dość poważna. W praktyce chodzi o to, że jeśli
mamy grupę publiczną, która jest indeksowana przez dowolną
wyszukiwarkę typu Google Bing i tak dalej, pewne fora, których nie
chcielibyśmy, żeby jednak ludziom się w internetach poza Eltenem
pokazywały, możemy sobie ukryć przed wyszukiwarkami.
I oczywiście nie wszystkie pewnie będą to respektować,
bo tak działają wyszukiwarki, ale większość powinna.
Kolejna rzecz, gdzie zbliżamy się powoli do końca,
to lista postów napisanych przez dowolnego użytkownika.
Tak jak na większości forów internetowych,
możemy sobie wejść w menu danego użytkownika
i wyświetlić wszystkie posty w grupach otwartych
…tych samych, do których my również należymy, jeśli są prywatne,
które napisał dany użytkownik.
Kolejna funkcja.
Dodano rozszerzoną moderację w forum o czasowe plany grupowe.
Tego wyjaśniać nie trzeba.
Operacje masowe i wątków.
O postów i wątków.
Tutaj się zatrzymam i powiem,
operacje masowe już były,
natomiast teraz działa to zdecydowanie lepiej,
gdyż mamy więcej możliwości w działaniach masowych.
Możemy po prostu więcej zrobić.
Kilkanaście wpisów przenieść, kilkanaście usunąć, kilkanaście zablokować przed edycją bodajże i zrobić tego typu rzeczy.
Ulepszono również raportowanie i bardziej przejrzyste informacje o aktywnych banach.
O co chodzi z banami? Od teraz nie musimy już pamiętać, że w sumie to Jan Kowalski został przez nas zbanowany na miesiąc
i za miesiąc musimy go odbanować ręcznie i o tym pamiętać.
Teraz wybieramy sobie zbanuj na miesiąc i gotowe.
A co do raportów, kiedyś raportowanie postów wyglądało tak,
że do moderacji dochodziła wzmianka,
że jakiś użytkownik zaraportował jakiś post
i w sumie na tym się kończyło.
W kwestii moderatora było wejście sobie w odpowiednie podmenu,
rozpatrzenie lub odrzucenie raportu, ogarnięcie tematu
i najlepiej napisanie do użytkownika jeszcze,
że ten raport został przyjęty.
Teraz wszystko można zautomatyzować.
To się dzieje półautomatycznie, bo możemy my jako użytkownik zgłaszający dany post wybrać,
co byśmy chcieli, żeby ten moderator z tym postem zrobił.
Jeśli on się na to zgodzi, to dostaniemy informację, że zgłoszenie przyjęte.
Jeśli się nie zgodzi, odrzuci zgłoszenie to, że odrzucone.
Jeśli się zgodzi, ale zrobi co innego, to na ten moment chyba nie dostaniemy informacji,
co dokładnie zostało zrobione.
Natomiast po kliknięciu Enter na tym powiadomieniu możemy spokojnie napisać do moderatora.
Ten się sam pyta, czy chcesz napisać wiadomość do użytkownika takiego i takiego.
I przy okazji też widzimy nazwę użytkownika, który naszym zgłoszeniem się zajął.
Dodano również konfigurowane zatwierdzanie komentarzy na blogu,
co jest trochę mylące, bo ta opcja już była.
Mogliśmy sobie wybrać, czy chcemy komentarze od wszystkich użytkowników,
czy chcemy je akceptować, czy chcemy, żeby po pierwsze akceptacji komentarza
następne od tego użytkownika się akceptowały.
Teraz doszła tylko dodatkowa opcja umożliwiająca wyłączenie automatycznego
przychodzenia komentarzy od użytkowników Eltena.
To znaczy, że do tej pory było tak, że jeśli nie zaakceptowaliśmy jakiegoś komentarza,
jeżeli ustawiliśmy sobie opcję na nieakceptowanie komentarzy
automatycznie, tylko ręcznie, że każdy komentarz musimy zatwierdzić,
to komentarze od użytkowników Eltena i tak przychodziły jako zaakceptowane.
Teraz już można również zaznaczyć, żeby te komentarze trzeba było akceptować.
I czy coś jeszcze?
Tak sobie patrzę w notatkę, bo o dwóch rzeczach, które tu mam wynotowane powiedziałem już wcześniej.
O! Przebudowano system programów wokół nowego API.
Tutaj bardzo krótko. Stare programy z Eltena 2.x nie będą działać,
ale nowe programy są fajniejsze, mogą działać lepiej.
pojawiły się swoją drogą trzy gierki.
Audio memory, czyli coś a la piracka pamięć,
kiedyś, kiedyś, za czasów Klango,
tylko z różnymi możliwościami,
z różnymi kompletami dźwięków.
Konkretne komplety sobie odblokowujemy.
Ur posterous się pisze po polsku,
parapis posterius mówi się najpewniej po angielsku.
To coś, co zostało już kiedyś wrzucone przez Dawida
Jeszcze na stronie Eltena, jako taka dodatkowa rzecz,
gra nazywająca się kiedyś Kocie.
Naszym zadaniem jest po prostu dokarmianie kotów.
Co jakiś czas dochodzą nam przeszkody na liście.
Musimy przechodzić, przeskakiwać przez nie,
lecieć do kolejnego kota, dokarmiać go
i gonić za tym, żeby jak najwięcej kotów nakarmić.
Taki endless runner, można powiedzieć, językiem growym.
No i stary, znany z Klango Kid,
Którego zasad? No, po prostu dysk leci od lewej do prawej.
Musimy ustrzelić go na środku. I tak to wygląda.
Więc kierki takie dość proste, ale za zabicia czasu, myślę,
mogą się ludziom spodobać.
Ostatnia chyba rzecz. Tak, ostatnia.
Jeżeli kiedyś mieliście problem na zasadzie
w sumie to napisał do nas użytkownik, chcemy go dodać do kontaktów,
więc musimy teraz wejść na całą listę użytkowników
…bądź szukajkę i go tam znaleźć, bo z poziomu wiadomości nie da się go dodać do kontaktów.
Teraz na dowolnej wiadomości od danego użytkownika możemy nacisnąć menu kontekstowe i poza opcjami wiadomości
będziemy mieli tam również opcję dodania użytkownika do kontaktów i innych rzeczy.
Zrobienia z nim, wyświetlenia wyjazdówki i tak dalej.
Po prostu możemy rozwinąć sobie w menu kontekstowym pod menu użytkownika.
I to chyba tyle z takich najważniejszych zmian.
No ja bym jeszcze dodał, ja bym jeszcze dodał z takich rzeczy, co prawda tego jeszcze nie testowałem, ale jest gdzieś tam na mojej liście do sprawdzenia, do przetestowania.
Skoro wspomniałeś o aplikacjach, które teraz są w Eltenie 3, to myślę, że dla tych wszystkich, którzy pracują z agentami AI, to warto dodać serwer MCP.
Serwer MCP, czyli taka, mówiąc najogólniej, wtyczka łącząca Eltena z naszym agentem AI, z którego korzystamy.
Czy to jest Codex, czy Claude Code. Mam nadzieję, że z Hermesem też zadziała, bo akurat ja z Hermesa korzystam,
ale podejrzewam, że tak, bo Hermes bez problemu obsługuje serwery MCP.
I za pomocą właśnie takiego serwera możemy naszemu agentowi AI zlecać różne rzeczy w naszym imieniu na Eltenie.
Na przykład z takich testów, które zostały przeprowadzone pod koniec beta testów, kiedy program MCP się pojawił,
no to na przykład można AI podsumować jakąś grupę wątków, jakieś forum, coś z tych wątków wyciągnąć,
Wyciągnąć, tudzież wyciągnąć, zrobić podsumowanie i jeszcze kazać mu, żeby wrzucił to w wątek, który podsumowuje jako wpis.
Tak, ja sobie na przykład już wiem, że zautomatyzuję z użyciem serwera MCP na Eltenie publikację informacji o tym, co w Tyfloradiu chociażby.
Tak, i ja też myślę, żeby odnośnie swoich programów zrobić sobie jakąś automatyzację, bo również na Eltenie publikuję o nich informacje w konkretnej grupie.
Więc może to w końcu zrobię.
Lepiej pisać mądre prompty.
Więc podsumowując, już tak końcowo, bardziej statystycznie, bardziej programistycznie rzecz ujmując,
Od pierwszej bety, która wyszła z połowiem maja na forum beta-testerów
tworzono 339 wątków.
Tworzono bądź po prostu się w nich wypowiedziano.
Co znaczy, że 339 błędów, propozycji, zmian, dyskusji zostało zrobionych,
zostało przemielonych.
Dodatkowo na githubie Eltena, co jest chyba dotychczasowym rekordem,
Pojawiło się około 70 commitów, z czego gdzieś koło 60-50 par zostało zaakceptowanych.
Czyli 50 par fragmentów kodu napisanego przez dodatkowych programistów,
czy to z użyciem AI, czy to ręcznie.
Różni pisali różnie, ale AI bardzo ułatwiło.
Chociażby ja jestem przykładem na to, że dzięki temu, że jest Codex
Trochę mi się chciało na tym posiedzieć, coś tam programowanie rozumiem.
Pewne rzeczy zostały z mojej strony zrobione do Eltena,
a co też przyspieszyło pracę, usprawniło ją i odciążyło dewelopera,
dzięki czemu pewne drobniejsze rzeczy, bo dla AI najlepiej jest robić
akurat drobnice w tym przypadku, bo kod jest naprawdę gigantyczny,
zostały zrobione bardzo szybko i bardzo sprawnie.
Dodatkowo wyszło w tym czasie 29 wersji beta oraz 6 wersji RC.
I podsumowując, jeśli ktoś by chciał zobaczyć co nowego na Eltenie, jak to wszystko działa,
no to strona projektu elten.link, tam można pobrać sobie klienty lub zalogować się,
bądź zarejestrować przez stronę i w ten sposób również programu korzystać.
No to cóż, zachęcamy do testów, jeżeli np. używaliście kiedyś Eltena,
Nie zrezygnowaliście, bo coś wam się nie podobało, bo wolno działał i tak dalej i tak dalej, to myślę, że warto dać szansę, bo narzędzie rzeczywiście doczekało się nowej wersji i tak jak powiedziałem, z mojej perspektywy zdecydowanie działa to bardziej responsywnie.
To co się nie zmieniło pod Windowsem, to nie działa dalej to na standardowych systemowych kontrolkach.
Pytanie, jak to wizualnie teraz jest, to tak z perspektywy osób słabowidzących, to mnie zastanawiasz?
Wydaje mi się, że wizualnie się chyba nic nie zmieniło, bo nigdzie o tym nie widziałem wpisów w changeloga bet.
Natomiast dla osób niewidomych, no te kontrolki, myślę…
Nie, wiesz, ja mówię, dlatego mówię właśnie o osobach słabowidzących, no bo dla nich pytanie, jak ten interfejs w tym momencie wygląda.
Dla nich obstawiam, dalej jest czarny ekran, tak jak było. Natomiast osoby widzące mogą spokojnie skorzystać ze strony, która już jest faktycznie funkcjonalna.
Nie potrzeba w tym momencie klienta, żeby dołączyć do społeczności i sobie tam wszystko poogarniać.
No ja nie mam tego w jakiś sposób zweryfikować.
Nie wydaje mi się. Trzeba by spytać dewelopera po prostu.
Tak, tak. Natomiast fajnie w ogóle, bo pamiętam, że lata temu Dawid właśnie prosił o pull requesty,
czyli o to, żeby się inni też użytkownicy Eltena zaangażowali w rozwój tej aplikacji.
Nawet pamiętam kiedyś takie podejście miał, że opisywał takie podstawy programowania,
Jak to wszystko działa i jak to zrobić.
Chyba z Grześkiem Złotowiczem też mieli takie podejście.
To się nazywało Zaprogramujmy Eltena.
Tak, bardzo to było fajne. Bardzo takie interesujące podejście.
Natomiast to jednak okazało się, że dla części użytkowników
i tak było za dużo, było to za trudne.
No a teraz pojawiła się sztuczna inteligencja
i te propozycje zmian i poprawek zaczęły się pojawiać
Tak, no już tak prywatnie myśląc, prywatnie myślę, że dużym problemem było to, że Elten jest napisany w Ruby. Ja nie mówię, że to jest niszowy język, tylko z moich obserwacji środowiska niewidomych, większość z nas uczy się raczej Pythona, bo NVDA, bo inne rzeczy itd.
I gdyby Elten był napisany w Pythonie, na przykład, czy w jakimś C dowolnym, mogłoby być więcej aktywności, bo raczej niewidomi właśnie w tę stronę idą, nie?
Z jednej strony tak, z drugiej strony to prawda też jest taka, że jeżeli ktoś już się jakoś tam otrzaska z tym programowaniem, to potem dla niego ten język ma znaczenie drugorzędne.
Tak, ja się z tym zgadzam. Tylko nieraz bariera dla ludzi nawet nie jest logiką, tylko gdzieś tam mentalem, że w sumie to nie znam tego języka, nie będę nawet próbował.
Tak, no nie zapominajmy też o tym, jakim dużym programem jest Elten, ile on ma różnych podfunkcji, funkcji,
Ile jest tam realnie linii kodu, więc ktoś, kto zaczyna z programowaniem, bądź zna jakiś inny język i trochę na przykład nie zna struktury i nie wie gdzie się go szukać, może mieć faktycznie problem, bo tego jest naprawdę masa. Ten program posiada funkcji, ma faktycznie dużo.
Zgadza się. I bez jakiegoś takiego już rzeczywiście środowiska programistycznego, które nam ułatwi zapanowanie nad takim monstrualnym kodem,
No to już nie będzie to wszystko takie proste. No, ale mamy właśnie ja i mamy możliwości nowych narzędzi, za pomocą których coś tu można dodać od siebie, więc teraz, no jeżeli ktoś będzie chciał, to myślę, że spokojnie znajdzie sposób na to, żeby jeszcze coś tam ulepszyć.
Dobrze, Marcelu, dzięki za telefon i za podzielenie się tymi informacjami dotyczącymi Eltena.
Dzięki również, to chyba moja najdłuższa wypowiedź w Tyflo Przeglądzie ever.
Nie mierzyłem, ale całkiem możliwe, że tak może być.
Dzięki raz jeszcze. No i cóż, zachęcamy do testowania.
elten.link, tam pobierzecie nowe wersje.
I dajcie znać, jak Wam się podobają.
Tymczasem przechodzimy…
Znaczy, zanim przechodzimy do naszych kolejnych newsów,
to mamy tutaj jeszcze wiadomości na naszym panelu
kontakt.tyflopodcast.net
I tutaj mamy nasz układ wiadomości od Sylwestra, który przypomina, że wyszła wersja NVDA 2026.2 RC2 zdaje się, a w przyszłym tygodniu ma wyjść wersja 2026.2 już taka stabilna.
Mamy jeszcze wiadomość od Michała.
Jest jeszcze Eltenger, który na iOS zaczyna być całkiem użyteczny,
choć wciąż ma dużo dziwnych bugów.
Tak, jest rzeczywiście Eltenger na iOS, a jest też Eltenger na Androida.
I też działa, i też ma kilka jeszcze takich błędów,
które mają być naprawiane.
Z tego, co wiem, tutaj autor Dawid Pieper na razie skupiał się
Głównie na wersji tej na pecety, ale miejmy nadzieję, że teraz też będzie się na tych wersjach mobilnych też coraz bardziej pochylał.
Zwłaszcza, że teraz też w związku z tym, że no te wszystkie sztuczne inteligencje naprawdę zaczynają sobie teraz lepiej radzić,
no to kilka osób, w tym takie, które nie znają się za bardzo na programowaniu, pomagały właśnie przy rozwoju Eltena.
Jestem też w grupie beta-testerskiej Eltena i sobie obserwowałem, jak tutaj ludzie wyvibe-kodowywali pewne funkcje Eltena i rzeczywiście ten rozwój Eltena w ostatnich miesiącach bardzo dzięki temu przyspieszył, bo kilka osób rzeczywiście tam dodawało różne swoje cegiełki i to są właśnie osoby, które same z siebie nawet mało programują, ale dzięki tym wszystkim sztuczną inteligencją nieraz, oczywiście nie wszystkie, jest tam też kilku
Kilka osób, które rzeczywiście sprogramowają, mają znacznie więcej wspólnego niż przeciętny człowiek.
Niemniej, rzeczywiście tutaj ta sztuczna inteligencja też przyczyniła się troszkę do rozwoju Eltena.
I co jeszcze mamy? Jeszcze sprawdzę, czy na WhatsAppie mamy jakieś wiadomości. Nie mamy.
Mam jeszcze taką prośbę od Aleksandry, żeby opowiedzieć jak najszybciej o grach, najlepiej przed 22.
No to, Piotrze, co nowego w grach?
Co nowego w grach? No myślę, że się wyrobimy do 22, a tradycyjnie dzieje się bardzo dużo i to z różnych zakątków internetu tak naprawdę.
Zanim ktoś do mnie napisze, może zaczniemy od czegoś, tak zastanawiałem się, czy to umieści czy nie, dałem to do notatek, potem skasowałem z notatek, bo to przestanie o północy istnieć, ale przypomnę, że coś takiego się szykuje, bo od ostatniego tygodnia, bodajże, działało sobie demo gry Kirandura i to jest taki naprawdę duży projekt gry MMORPG, czyli to jest taka wieloosobowa gra RPG w świecie fantasy,
No, może wiele osób grać, tak, coś na kształt gier typu Warcraft, typu Final Fantasy,
ta czternasta część, coś takiego, właśnie było MMO. No, generalnie tego typu gry audio
to na przykład z klawiszologia trochę przypomina Mist World, natomiast sama gra Mist Worlda,
zwłaszcza jeśli chodzi o aspekt mikropłatności, ma nie przypominać.
I jest to projekt, który się już rozwija od dwóch lat, z takim naprawdę dużym rozmachem,
Pracuje dość duży jak na takie warunki tworzenia gier audio zespół, w którym no faktycznie każdy ma jakieś swoje konkretne zdanie tam.
No dość osoba, która tym zarządza, czyli to jest osoba, która na przykład na forum podpisuje się jako Sir Howard.
No ma plan na to, jak ta fabuła ma się rozwijać na cały świat i tam każdy po prostu odpowiada za swój, swoją część tego świata.
I to w tym demo nawet już trochę było widać, chociaż tam jakieś jeszcze drobne rzeczy się pojawiły.
Natomiast demo, które zostanie wyłączone z północą, ale może jakby ktoś teraz chciał przerwać właśnie słuchanie tego przeglądu, żeby jeszcze sobie sprawdzić.
Jeszcze kilka godzin to będzie działało na forum AudioGames.net w części New Releases.
Jest wątek, gdzie można sobie to pobrać, zalogować się i potestować.
Jest dźwięk winauralny, gra jest dostępna zarówno na Windowsach i na Maca i nie wiem, kiedy pełna wersja się pojawi.
Myślę, że to mogą być miesiące, na pewno, jak nie dłużej, bo jest to duży projekt i tutaj kontrola jakości też na takim dość dużym, na dość wysokim poziomie stoi.
Nie wiem, czy nie będzie jakiejś kolejnej wersji demo w przyszłości, natomiast jak ktoś takie rzeczy lubi, to warto sobie sprawdzić, bo to może być jedna z ciekawszych gier tego typu, kiedy ona już się oficjalnie nie pojawi.
No, tak przy okazji mogę wspomnieć, że też mówię o tym przy okazji, dlatego że trochę pomagam też przy tym projekcie po stronie dźwiękowej.
Znaczy, z kilkoma innymi osobami, więc tak trochę opisując to, jak to wygląda od środka, to mniej więcej wiem, jak ten projekt jest zorganizowany.
I jest to robione dużo… może nie wiem, czy dużo lepiej, ale lepiej niż w takim przeciętnym projekcie, gdzie jakaś gra audio przynajmniej jest tworzona.
Też jakby ktoś przegapił to demo, to kilku streamerów też je demonstrowało chyba na audio-pubie, kilka takich transmisji się pojawiło.
Taki największy to chyba był Liam Erven, który na swoim kanale na YouTubie
też taką transmisję przeprowadził, tak żeby ktoś chciał usłyszeć, jak to wyglądało.
No to też są, jest do tego kilka sposobów.
A teraz przechodzimy do rzeczy, które nie znikną po północy,
a trochę się działo i nawet nie tylko w świecie modów.
I sobie właśnie zaczniemy od takich nietuzinkowych nowych gier,
które się pojawiły w różnych zakątkach świata.
Zaczynając od gier karcianych, które sobie można w przeglądarce pograć.
Autorstwa Kelly’ego Forda, czyli to jest osoba, która jest odpowiedzialna na przykład za aplikacje Quick Mail,
też tworzył aplikacje do przeglądania wyników sportowych, zwłaszcza w bejsbolu, aplikacje do sprawdzania pogody na komputery i na iPhone’y.
To jest też człowiek, który długi czas pracował w Microsoft’cie, więc to jest osoba, która generalnie wie, jak tworzyć aplikacje,
teraz właśnie używając sztucznej inteligencji takiej aplikacji, no i teraz właśnie też gry zaczął tworzyć.
I The Card Place, bo tak się nazywa jego najnowszy projekt,
to jest taka internetowa platforma,
w której można pograć w kilka gier karcianych,
jak na przykład euchre, tak się to pisze.
Mamy też Gierki.
Mamy też grę, która w po angielsku się pisze Spades.
Nie wiem, czy jest polski odpowiednik tej nazwy, szczerze mówiąc.
I mamy też cribbage’a, czyli też taka dość popularna gra karciana.
Można je grać zarówno z botami, jak i też przeciwko innym osobom przez internet.
Tutaj też jakieś inne gry się pojawiły.
Sheephead to jakaś gra o owce i pewnie stopniowo kolejne gry będą dodawane,
bo jak przygotowałem dodatki, to tych gier było cztery, a teraz już jest pięć.
Także no to są gry stworzone do dobrego działania z czytnikami ekranu.
Wszystko jest wyświetlane jako czysty tekst.
Wszystko jest dostępne z czytnikami ekranu, bo można grać zarówno w trybie
Są to takie przeglądalnie jak i w trybie focuta.
Jeśli gramy w trybie focusa to mamy dużo skutków klawiszowych,
które nam łatwo pozwalają stan gry sprawdzić i wybrać karty.
I oczywiście też przez to że wszystko jest ze przyciskami to nie ma największego problemu,
żeby też sobie ewentualnie pograć na urządzeniu mobilnym.
No bo po prostu voice over czy tałkować czy jakiś inny screen reader na androidzie
poradzi sobie z tymi kontrolkami i po prostu też je będzie w stanie uaktywnić.
Została też stworzona taka klasyczna przygodówka typu Interactive Fiction,
którą możemy pograć sobie poprzez Telnet.
To też takie trochę nawiązanie do informatyki tu zostało zrobione.
Gra nazywa się Namesly i właśnie co ciekawe,
gdyby ktoś chciał w tą grę sobie pograć,
no to lepiej to właśnie zrobić przez Telnet,
a adres będzie podany na stronie, która będzie podlinkowana,
bo wersja przeglądarka też się właśnie przez tego Telneta łączy,
ale tutaj nam czytnik ekranu nie czyta nic, więc no, jakby coś trzeba sobie pograć,
no to trzeba się połączyć ręcznie. Ale akurat to nie jest problem,
bo telnet, jak ktoś nie wie, to to też nic innego jak ten sam protokół,
na którym działają inne MUD-y. Także jak ktoś np. lubi VIP Muda
czy MUSH-klienta, to w tych aplikacjach też do tego można się połączyć.
Jest też kilka aplikacji mobilnych, no i też właśnie można po prostu
telneta sobie w wierszu poleceń odpalić. Natomiast na Windowsie
Telnet od jakiegoś czasu dołączony systemem nie jest, trzeba go sobie ściągnąć ręcznie, na maku chyba jest zresztą podobnie,
ale to dzisiaj też nie jest problem, żeby sobie takiego telneta dociągnąć.
W Linuksie chyba cały czas jest, także też ewentualnie można przez WSLa jakiegoś sobie pogadać,
albo właśnie przez takiego klienta tradycyjnego do MUD-ów.
A jeśli chodzi o samą grę, bo też jej fabuła jest bardzo ciekawa,
Aczkolwiek, no przez to, że to są gry, gdzie fabuła tutaj gra, dość kluczową kwestię,
to też za dużo o tym, o tej grze nie wiemy. Wiemy tylko, że gramy człowieka,
który nazywa się Namesly, czy jakby, nie wiem, jak to przetłumaczyć,
imię, imię imieński, coś takiego, tak, nie mamy imienia podanego takiego
bezpośrednio, czyli detektywa pracującego pod przykrywką jako
programista w firmie SoftBank.
Chyba tutaj nie ma nawiązania do prawdziwego SoftBanku, tak mi się wydaje.
Tak, najmiększy bank na świecie.
Ale co to za dźwięk, który ciągle słyszymy?
Brzmi jak jakiś krakson, jakieś pisknięcie?
I to jest cała fabuła, którą dostajemy.
W samej grze, jak taka typowa gra przygotowała,
taki Interactive Fiction, po prostu wpisujemy polecenia,
żeby naszą postacią poruszać,
Chodzić po różnych lokacjach i różne zagadki rozwiązywać.
Jakby ktoś chciał się połączyć przez telnet,
to też tutaj jest adres podany.
game.namesly.com
game.namesly.com
Pod ten adres można się połączyć,
ewentualnie też na stronie, która będzie podlinkowana.
Można sobie też ten adres skopiować
i po prostu sobie w taką przygotówkę pograć.
Kolejna gra też działa w pewnym sensie trochę tak jak MUD
przez interneta, ale tym razem mamy też dostępną wersję przeglądarkową,
która tym razem też ciekawe, ma dźwięki.
A autorem tej gry jest Shawn Randall,
czyli też osoba, którą możecie kojarzyć ze społeczności osób niewidomych.
Trochę ciekawych rzeczy w swoim czasie stworzył m.in. Qwittera,
czyli taki pierwszy niewidziany interfejs, tak naprawdę,
z kryptodorzasta do obsługi Twittera, od tego, że wszystko zaczęło.
To właśnie on za tym stał i tym razem też z pomocą AI
Zrobił współczesny port takiego klasycznego roguelike’a, dungeon crawler’a z Windowsa 3.1 z roku 1994, który, co ciekawe, był w tamtym czasie dostępny dla czytników ekranu, a on to po prostu przerobił w taką wersję przeglądarkową, w której zarówno możemy grać też wpisując polecenia, albo używając skrótów klawiszowych.
I jaka jest fabuła tej gry?
Jesteśmy w świecie, gdzie magia istnieje i działa.
I różne potwory, różne stworzenia z mitologii są prawdziwe.
Z jego ukrytej fortecy, która znajduje się pod ziemią,
zły czarodziej Quenzar, bo gra nazywa się Quenzar’s Caverns,
jeśli jeszcze nie wspomniałem, no to właśnie tak się ta gra nazywa,
wysyła swoich podwładnych, żeby terroryzować okolice.
Czy ty będziesz bohaterem, który w końcu go zniszczy?
To jest tekstowy port do MOO
Czyli to jest taki język programowania.
Czyli generalnie przez telnet gramy, albo w tej wersji przeglądarkowej,
która tym razem wyłączy się automatycznie.
I tym razem wszystko jest jak najbardziej czytane.
Dla czytników ekranu, wygenerowany w sierpniu 1986
przez Seana Randalla na bazie oryginalnej gry
To jest z roku 1994, napisane z pozwoleniem oryginalnego autora.
I tutaj też można się zalogować.
Gra zapisuje nasz postęp w chmurze, bo musimy założyć sobie konto.
I mamy tutaj też link, żeby całą dokumentację przeczytać.
Chodzimy po takiej dość rozległej mapie
i przez to, że jest roguelike, to wszystko jest generowane losowo.
I może być tak, jak ktoś takie gry grał, że uda nam się dojść daleko od razu,
a możemy praktycznie od razu zginąć.
Chodzimy po planszy, zdobywamy coraz to lepszy ekwipunek, musimy pokonywać różne potwory, zdobywając różne przedmioty, które albo nam pomogą, albo nas zabiją, bo też jakieś pułapki możemy napotkać.
No i na tej podstawie też po prostu naszą postać sobie rozwijamy. To jest taki klasyczny roguelike.
Następna gra tym razem jest grą na urządzenia mobilne, nazywa się Connect Them i jest to gra słowna dla tych, którzy chcieliby poćwiczyć swoją znajomość języka angielskiego.
Autorem gry jest pan Adam Rogan, który m.in. też stworzył grę Pixel Bowling, czyli też grę, o której jak jeszcze sami mówiliśmy, to były kręgle dostępne na iPhone’a, a tym razem mamy taką grę słowną, w której to mamy 1500 zagadek.
Codziennie nowa się pojawia, ale też trzeba się grać kilka jednocześnie,
jakby ktoś chciał szybciej więcej takich zagadek sobie rozwiązać,
to taka możliwość też jest dostępna.
I o co tutaj chodzi? Musimy znaleźć słowo, które kończy, kończy jedno słowo,
ale zaczyna następne. O co chodzi?
Mamy tutaj takie przykładowe zadanie.
Zaczynamy zawsze od trzech słów i tutaj mamy sun, flower i pot.
Sunflower jako samo sobie to też łączy słonecznik.
I jedno słowo pomiędzy tymi innymi słowami łączy te dwa słowa.
Czyli tutaj tak naprawdę byśmy chyba nie mieli tego słowa flower na środku,
tylko musielibyśmy właśnie domyślać się, o co chodzi, jakie słowo tutaj by pasowało.
I takich zagadek jest tysiąc pięćset.
No, ciekawa gra na myślenie, jak ktoś zna język angielski, albo chcielibyście się tego nauczyć, to można.
Jest kilka też trybów do wyboru. Możemy grać właśnie tak codziennie, że codziennie jest inna, kolejna łamikówka.
Bez spoilerów, tutaj też można wymieniać się znajomymi.
Mamy też tryb Blitz, tutaj gra na czas, ile zagadek możemy rozwiązać, zanim upłynie przeznaczony czas.
I mamy też tryb nieskończony, gdzie po prostu, no, gramy tyle, ile chcemy.
1500 takich zagadek jest do rozwiązania.
Mamy też podpowiedzi. Z podpowiedzi zdobywamy grając dobrze.
Podpowiedzi z ciekawą walutą, którą te podpowiedzi kupujemy, to jest kukurydza,
więc tutaj musimy je zdobywać grając coraz lepiej.
I gra od początku była stworzona tak, żeby z voice-overem była dostępna.
Nie ma reklam, nie ma zakupów wewnątrz aplikacji.
I tutaj od razu się nasuwa pytanie, w takim razie ile ta gra kosztuje?
Kosztuje 2 funty, czyli w Polsce to pewnie będzie coś koło 10 złotych za tą grę będziemy musieli zapłacić.
To były gry mobilne, ale też pojawiło się kilka gier na komputery.
I znów tutaj tak ostatnio mieliśmy dużo strzelanek, to w sumie tym razem stało się podobnie,
Pojawiła się gra Frontline i to jest strzelanka w dość rozległym, otwartym świecie, gdzie mamy 10 tysięcy pól, po których możemy sobie chodzić.
Jakieś lasy, góry, jakieś rzeki. Gra symulująca pojedynek kilku sił militarnych, w którym to, co ciekawe, oprócz tego, że mamy dużo broni do dyspozycji, to też mamy pojazdy.
I to są różne pojazdy, jakichś jeepów, czołgi, motocykle i też pojazdy latające i pływające jakieś helikoptery, samoloty i helikoptery, łódki.
I w tej grze generalnie też mamy kilka trybów do wyboru. Możemy albo grać przeciwko innym graczom, po prostu walcząc z sobą nawzajem.
Ale możemy też na przykład dołączyć do drużyny i wtedy też mamy aspekt chronienia i rozbudowywania własnej bazy, bo też każda taka drużyna ma swoją bazę.
Możemy też przejmować bazy okupowane przez żołnierzy sterowanych przez komputer.
No i taka baza, jak uda nam się ją okupować, stanie się nasza.
Ale musimy uważać, no bo inni gracze i też ten komputer będzie wysyłał siły,
które będą próbowały ją od nas odebrać.
Więc też tutaj właśnie taki aspekt tej grze znajdziemy.
Gra cechuje się też tym, że mamy dźwięk binauralny,
aczkolwiek tutaj generalnie gramy w 2D,
więc tutaj nie mamy obracania się o 360 stopni,
Nie tylko obracamy się naszą postacią w czterech kierunkach, tak północ, południe, wschód, zachód i tak, czy to właśnie ruszamy się pojazdami, czy strzelamy do innych, więc samo sterowanie nie powinno być jakoś bardzo trudne.
Gra jest darmowa, dostępna na system Windows.
A co jeśli ktoś Windowsa nie ma, bo szuka czegoś trochę innego? Może inspirowanego grą Fortnite?
No to może was zaciekawić następna propozycja, a mianowicie Blind Royale.
Który, jak pisze jego autor, jeśli mnie nie przepuści Cloudflare…
No chyba akurat forum AudioGames spadło, no to ciekawie.
Natomiast w międzyczasie, kiedy to forum, miejmy nadzieję, wstanie z powrotem…
O, chyba coś się dzieje. Generalnie gra jest inspirowana właśnie Fortnite’em,
zwłaszcza tym najbardziej popularnym trybem… O, udało się.
Trybem Battle Royale, czyli po prostu walczymy
na coraz to bardziej kurczącej się mapie,
do momentu, kiedy nie pozostanie tylko jeden gracz na tej mapie,
który po prostu pokonał wszystkich i udało mu się przetrwać jak najdłużej.
Gra też zapożycza bardzo dużo mechanik i też dźwięku z Fortnite’a,
o czym otwarcie pisze autor, że to jest taka trochę audio wersja Fortnite’a
w pewnym sensie.
Wszystko, po wszystkim jesteśmy informowani dźwiękiem pozycyjnym
i komunikami od czytnika ekranu. Co możemy zrobić?
Na początku jedziemy sobie autobusem i decydujemy,
gdzie zostaniemy wyrzuceni na tą mapie,
czyli właśnie tak jak w Fortnite’cie, bo tak samo się w Fortnite zaczyna.
Szukamy różnych przedmiotów na tej mapie,
tak jak w takiej typowej strzelance, tak bronie, amunicja,
tarcza, granaty i jakieś inne skrzynie możemy znaleźć,
które nam pomogą.
Walczymy przeciwko 50 innym graczom,
Czy to ludziom, czy to botom, którzy też będą po prostu walczyć przeciwko nam, mogą robić wszystko, mogą strzelać, ale też co ciekawe, i to też właśnie jest w Fortnite’cie, mamy też taką mechanikę budowania, gdzie szybko możemy sobie jakąś barykadę, jakąś ścianę postawić, rampy, żeby kogoś dostać, no to tutaj też możemy to robić, no właśnie tutaj mamy ten tryb budowania opisany, możemy śledzić inne osoby, możemy grać też w trybie drużynowym,
Jakby ktoś chciał sobie drużynę zrobić, to można.
I mamy też tryb otwarty.
Jakby ktoś chciał sobie po prostu pochodzić po świecie i porozmawiać z innymi graczami,
to też jest taka możliwość.
I co ciekawe, ta gra jest dostępna na wszystkie praktycznie platformy komputerowe,
bo mamy wersje na Windowsa, na Maca oraz na Linuxa.
I kontynuujemy wątek strzelanek, które są inspirowane innymi grami,
które zaczynają się pojawiać w audio po raz pierwszy i to bardzo też cieszy,
bo tak samo ktoś postanowił stworzyć grę typu MOBA.
MOBA, czyli skrót Multiplayer Online Battle Arena,
to są gry typu LoL-a, tak z tego znanego, czyli League of Legends,
to są generalnie gry, w których to grają dwie drużyny przeciwko sobie
I każdy gracz w takiej jednej drużynie wybiera jeden z kilku klas, które mają ścisłą funkcję.
Czyli albo jesteśmy wsparciem, trochę tak jak w takim typowym MMO w sumie,
że no albo jesteśmy wsparciem i np. leczymy innych graczy, albo budujemy jakieś właśnie barykady,
albo możemy dużo gdzieś obrażeń przyjąć, ale sami nie mamy jakichś mocnych ataków,
albo mamy właśnie bardzo silne ataki, ale mamy bardzo mało życia.
No generalnie każda klasa ma swoje plusy, minusy i jednocześnie mamy jakiś cel, który musimy osiągnąć, czyli tak właśnie okupowanie jakiegoś budynku, zdobycie czegoś.
Też takie gry generalnie mają różne tryby do wyboru.
Gra jest inspirowana tutaj, jak pisze developer, właśnie takimi grami jak League of Legends lub Dota 2.
Jeśli znacie te gry, no to tutaj rozgrywka będzie wyglądała bardzo podobnie.
Aczkolwiek są już jakieś różnice i z czasem będą pojawiały się kolejne.
Jeśli graliście w przeszłości w Mist World, jak pisze developer,
i pamiętacie ten tryb taktycznych pojedynków,
no to ten koncept właśnie pochodzi z takich mainstreamowych gier MOBA.
Układ klawiatury jest bardzo podobny, z niektórymi zmianami,
żeby pokazać, że jest jednak inna gra i to są inne gry.
Finalnie gra ma być za abonamentem po prostu, żeby utrzymać serwery.
Nie będzie tutaj jakichś mikrotransakcji, to od razu zaznacza developer.
No znów patrząc na to, jak to było z Mist Worldem, jeśli chodzi o te mikropłatności,
no to tutaj taki jest plan.
Natomiast sama beta będzie otwarta za darmo i developer tutaj obiecuje,
że nie będzie jakaś cena wygórowana.
No i tutaj faktycznie celuje na cenę pomiędzy 3 a 5 dolarów miesięcznie.
Także jest link do Dropboxa, można po prostu się zarejestrować i gdyby ktoś chciał taką grę sobie potestować,
ale myślę, że to może być całkiem ciekawa gra, to myślę, że to może być dość ciekawe.
To były takie gry audio, ale jeszcze nie mówiliśmy nic o modach.
Jak ktoś by się rozczarował, że dzisiaj nie ma modów, no nie, spokojnie, po prostu dużo się jak zwykle dzieje.
I modów też zaczęło się pojawiać dużo.
Między innymi pojawił się mod do gry Graveyard Keeper,
który, jak opisuje jego deweloper, jest najbardziej realistycznym
symulatorem zarządzania cmentarzem na świecie.
Buduj i zarządzaj własnym cmentarzem, rozwijaj go też do innych
jakichś rzeczy, czyli tutaj pewnie będą też inne rzeczy z tym związane.
Ta gra, swoją drogą, ma w ogóle bardzo specyficzne poczucie humoru.
Jako mi się wydaje, że to jest taki wyobrażony klimat.
W pewnym sensie tak, ale fabuła nie bierze się jakoś bardzo poważnie.
Fabuła się zaczyna od tego, że sobie idziemy chyba ulicą.
Próbujemy nawiązać kontakt ze swoją ukochaną
i potrąca nas samochód i po prostu jakby, żeby odpokutować,
musimy przez jakiś czas właśnie być tym tytułowym Graveyard Keeperem,
czyli właśnie z zarządcą tego cmentarza, żeby do swojej ukochanej wrócić.
To jest nasz taki finalny cel w tej grze.
Ta gra właśnie pokazuje, jak to jest prowadzić biznes,
ale to jest też historia o miłości, jak możemy wyczytać z opisu w Steamie.
Z czego jeszcze możemy się spodziewać?
Etycznych dylematów.
Musimy zbierać różne materiały, które będą potrzebne w rozbudowie tego cmentarza.
Różne misje, które będziemy musieli przechodzić.
Czasami będziemy musieli walczyć, będziemy musieli czasami wejść do lochu i coś z tego lochu wyciągnąć.
Więc to nie jest taki typowy symulator, nie wiem, typu jakiś RollerCoaster Tycoon, gdzie tylko zarządzamy tym cmentarzem, tam stawiamy nowe budynki.
A też będziemy musieli rozmawiać z różnymi postaciami i właśnie chodzić na misje i też właśnie tego typu rzeczy robić.
Sam mod już 90% gry udostępnia.
Autorem tego moda jest Svenja, o której często Paweł mówi, zresztą Paweł też wysłał mi linka do tego moda, za co bardzo Ci dziękuję.
On też czasem zaczął się udostępniać też na forum AudioGames, w innych miejscach.
Florian Beijers też zrobił demonstrację tego moda na swoim kanale na Twitchu czy też na AudioPubie, aczkolwiek to była starsza wersja tego moda.
On od międzyczasie też już kilka znaczących aktualizacji dostał, więc to jest też mod, który rozwija się dość dynamicznie.
Podobnie jak następny mod, który nazywa się United Minecraft.
I tutaj pewnie ktoś, pewnie już się domyślicie, do jakiej gry jest ten mod.
I pewnie zaraz zapytacie, no ale przecież już był mod do Minecrafta.
No tak, był. Ale ten mod jest po prostu lepszy.
I to znacznie, bo po prostu oferuje osobom takim całkowicie niewidomym
więcej narzędzi, które pomagają nam po tym świecie minecraftowym
się rozeznawać i też różne rzeczy budować.
Bo Minecraft, jak jakimś cudem ktoś może nie wie, o czym jest ta gra,
no to jest taka gra, w której wszystko jest stworzone z takich klocków,
więc w pewnym sensie trochę jak Lego, ale nie do końca.
I każdy klocek jest stworzony z jakiegoś materiału,
który możemy wydobywać, stąd tutaj tak Minecraft,
mine to jest tak wydobywać z kopalni jakieś materiały z języka angielskiego.
I później możemy sobie różne rzeczy budować, różne narzędzia,
bo też musimy przetrwać, walczyć z różnymi stworzeniami
Właśnie sobie różne rzeczy budować, bo tak też często ludzie lubią w Minecrafta grać, zresztą też można grać z innymi osobami w trybie wieloosobowym, dlatego też Minecraft jest mega popularny.
I ten najnowszy mod po prostu, poza tym, że usprawnia udźwiękowanie, które w jakimś stopniu w całym Minecrafcie było, to też daje nam dużo narzędzi, które pomagają nam po pierwsze właśnie budować.
Takie dedykowane narzędzia do budowania, które pozwala nam z klawiatury lepiej się rozejrzeć po tym, co budujemy i po prostu takim wirtualnym kursorem sobie jakąś budowę rozplanować, czego wcześniej nie było, a to się bardzo przydaje.
Tutaj trochę chyba zostało zainspirowane tym, co zostało w Terrarii zrobione. Terraria była prostszą grą, bo to była gra 2D, a tutaj ktoś stwierdził, że w sumie dałoby się też to do nawet takiego bardziej skomplikowanego świata 3D, jakim jest Minecraft, takie narzędzia przenieść i to zostało zrobione.
Oprócz tego mamy jakieś radary, które też pozwalają nam konkretne zasoby znajdować.
Mamy też nawigację, więc możemy wskazać jakiś cel, do którego chcemy dotrzeć,
właśnie używając tych narzędzi. Tak, wybieramy sobie coś i później nam mod może
podpowiedzieć, w jaką stronę powinniśmy iść, żeby do tego miejsca dotrzeć.
No i generalnie dużo tego typu ułatwień zostało do tego moda dodane.
Także jakby ktoś chciał sobie w Minecrafta pograć i tak się zastanawiał,
Może czuliście jakiś niedosyt sprawdzając poprzedniego moda?
No to ten mod może być ciekawszy dla was.
A jeśli graliście do tego, to też trzeba to sprawdzić,
bo wygląda na to, że jest to bardzo ciekawy projekt.
Idąc dalej, mamy kolejną grę z serii Pokemonów,
która została udostępniona.
Nie jest to jakaś gra najnowsza, bo cały czas mówimy o grach,
które już mają ponad 20 lat.
Natomiast, no, jest to trochę inna seria od tych, które mieliśmy udostępnione do tej pory.
No bo do tej pory, nie licząc Pokémon TCG, czyli tej karcianki, która też cały czas się rozwija
i tam też aktualizacje się pojawiają z tego moda,
no to mieliśmy udostępnione gry na oryginalnego Game Boya.
Więc to są gry takie stosunkowo proste, jeśli na przykład chodzi też o ich oprawę dźwiękową i tak dalej.
Swoją drogą też szykują się mody do kolejnych gier na Nintendo DS,
czyli następną konsolę, która była po Game Boyach.
Więc to też niebawem się powinno pojawić.
Natomiast w międzyczasie też powstał mod
do gry Pokémon XD
Gale of Darkness.
Tu XD nie chodzi o buźkę.
Jakby co. I to była gra stworzona
na konsolę GameCube, czyli
konkurenta Playstation z tamtego czasu.
Z bardziej mrocznym
klimatem takiej typowej
gry Pokémon. O czym może świadczyć to,
że w tej grze walczymy przeciwko
organizacji, która
łapała Pokémony
od trenerów, nie wyłapywała ich z dziczy, jak to inne zespoły w poprzednich grach próbowały robić.
I wyciskała z nich jak największe możliwości do pojedynków, ale to też powodowało, że te Pokémony stawały się takie złe.
Ich serca były jakby niszczone, stawały się takimi cieniami siebie.
To się nazywa właśnie Pokémony cienie, shadow Pokémon.
I naszym zadaniem jest po prostu pokazać tym Pokémonom dobro.
Jak to robimy? No po prostu używając ich w pojedynkach, walcząc przeciwko temu złemu zespołowi,
co z czasem będzie powodowało, że będziemy mogli ich serca po prostu jakby naprawić,
zrobić tak, żeby te Pokémony po prostu znów jakby były dobre.
Wszystkie pojedynki w tej grze w przeciwieństwie do głównej serii Pokémon to są też pojedynki dwa na dwa,
więc też same bitwy są trochę bardziej skomplikowane.
No i bardzo dużo osób ceni tą grę właśnie za jej fabułę i takie inne mechaniki.
Też oprawa dźwiękowa jest trochę na wyższy poziom niż taka typowa gra Pokémon, to też mogę od Ciebie powiedzieć.
No i fajnie, że ktoś się udostępnił. Chociaż jeszcze jakieś drobne błędy w tym modzie są.
Nie wszystkie lochy chyba jeszcze zostały udostępnione do końca.
Natomiast to jest też kolejny mod, który rozwija się dość prężnie.
Żeby tego moda postawić, oczywiście też musimy na własną rękę gdzieś znaleźć ROM.
Tak, no bo ROM z modem samym nie przychodzi, ale generalnie takie rzeczy, no jeśli odpowiednio poszukamy, no to są na samym internecie.
GameCube to są też gry na płytach, chyba są sposoby, żeby też taką płytę, jakby ktoś bardzo chciał, no można sobie kupić, po prostu już czytać.
I w ten sposób też można sobie w ten sposób z tym poradzić.
Co mamy dalej? Ostatnio mówiłem o modzie do drugiej części Darkest Dungeon.
Tutaj dzwonił do nas Patryk, rozmawialiśmy o tym, że druga część jest według niektórych osób gorsza od części pierwszej.
Na pewno niektóre aspekty rozgrywki są inne, no inne, tak jak system walki, no też dużo rzeczy pozostało mimo wszystko w drugiej części, ale jednak pierwsza część trochę się różni.
I już wtedy rozmawialiśmy o tym, że powstaje mod, żeby ta pierwsza część też została udostępniona.
Te, którzy właśnie pierwszą część wolą albo po prostu chcieliby też w tej pierwszej części wrócić.
I ten mod właśnie się pojawił już w jakiejś wersji publicznej.
Nazywa się Blindness Dungeon.
Jest dostępny na ten moment na Windowsa, ale autor już zapowiedział, że też inne
platformy mają być z czasem udostępnione.
Także tego możemy się lada chwila prawdopodobnie spodziewać.
I no też tutaj generalnie wszystko jest udostępniane.
Tam jedno DLC jeszcze w momencie, kiedy to nagrywamy było niedostępne.
Już teraz nie pamiętam, które, ale ono też ma lada chwila zostać udostępnione,
więc 99% z gry jest już udostępnione.
Gry, która swoją drogą zarówno z drugą częścią jest na dość dużej obniżce na Steamie,
zarówno właśnie ze wszystkimi DLC, także jakby ktoś się zastanawiał,
czy sobie sprawdzić, no to teraz może być właśnie dobry moment, no właśnie przez to,
że to wszystko jest dostępne na promocji po prostu.
Co mamy dalej? Jeszcze nie skończyliśmy.
Socratic Access, mod do gry, w której to wcielamy się w osobę, która nazywa się Socrates Jones i jesteśmy jakimś finansistą w Nowym Jorku, który jakimś cudem, po prostu wdaje się w debatę z różnymi znanymi filozofami z całej historii, całych dziejów ludzkości,
Ale pewnie nie tylko. Sama gra zresztą nazywa się Socrates Jones, Pro Philosopher.
I tutaj zarówno nazwą, jak i też z opisu możemy wyczytać, że ta gra jest bardzo inspirowana serią Phoenix Wright,
o których też mówiliśmy swojego czasu. To jest znów gra, w której jesteśmy adwokatem
i musimy wygrywać coraz trudniejsze sprawy sądowe.
I tutaj też musimy wygrywać, ale nie sprawy sądowe, a debaty z tymi filozofami.
I podobnie, tak jak w Phoenix Wright, musimy szukać dziur w tym, co świadkowie mówią i im to wytykać.
A to tutaj właśnie to samo musimy robić przeciwko tym innym filozofom podczas tych debat, żeby po prostu je dla siebie wygrać.
No i ten mod nam po prostu to wszystko udostępnia, tak że to też ciekawy pomysł na grę.
I też tutaj to wszystko powinno być dla nas jak najbardziej dostępne.
Co mamy jeszcze? Ktoś stworzył, tutaj osoba, która podpisuje się jako TechMaster20 na forum AudioGames,
dostępnościowego forka, nawet nie tyle moda, do gry Cataclysm Dark Days Ahead chyba to jest cały rozwinięcie tego słowa,
wszyscy to skracają do Cataclysm. Jest to też taki roguelike, więc to jest też gra, w której chodzimy sobie po mapie
i musimy w takim systemie turowym naszą postać rozwijać.
Mamy też różne klasy do wyboru, różne przedmioty.
No, roguelike’i słyną z tego, że są dość trudne.
Natomiast tym razem tutaj mamy klimaty apokaliptyczne, klimaty zombie.
Więc takie bardziej czasy współczesne, nie taka typowa fantastyka.
I przez to bardzo dużo osób tę grę sobie ceni,
bo jest bardzo skomplikowana i dość trudna.
I ten mod nam to wszystko powinien udostępniać.
I w dużej mierze to robi, natomiast jeszcze tutaj ludzie zwracają uwagę na to,
że jakieś drobne błędy są.
Też ten mod na ten moment jest wyłącznie do wersji tylko dostępnej na system Windows.
Może w przyszłości to się zmieni, no a tam jeszcze jakieś drobne rzeczy z tym projektem muszą być naprawione.
A na propos rzeczy, które były dostępne tylko na Windowsa, a już nie są,
to komuś udało się przeportować kilka gier napisanych w silniku BGT na Maca.
Bo one wcześniej były dostępne tylko na Windowsa.
Jakie to są gry? To są gry dość kultowe, bo jest to Paladin of the Sky
i są to dwie części Manamona, zarówno część pierwsza i druga.
No właśnie przez to, że one zostały napisane w BGT,
no to stosunkowo łatwo dało się je przeportować w taki sposób,
że oryginalny silnik gry jakby pozostał,
ale po prostu teraz też komunikuje się z Maciem,
a zamiast z Windowsem.
I działa to tak samo jak taka typowa aplikacja na Macu.
Możemy pobrać sobie plik z obrazem dmg,
Musimy sobie przenieść grę, która nas interesuje, na to katalogu aplikację,
zezwolić na uruchomienie, bo chyba gry te nie są podpisane
i później normalnie możemy sobie je grać.
Natomiast to, też przypominam, są gry płatne.
I mimo to, że ta modyfikacja przenosi je na Maca,
i to jest modyfikacja nieoficjalna, taki port nieoficjalny,
to wszystkie systemy, łącznie z systemami aktywacji,
cały czas gdzieś dostępne są.
Tak że jakby ktoś chciał sobie w to pograć,
No to mimo wszystko, musimy sobie te gry normalnie od dewelopera kupić.
Ale kiedy już to zrobimy, to wszystko jest dostępne i wiem, że ta osoba też
wszystkie te gry całkowicie udało jej się przejść, więc no jakby ktoś
chciał sobie w Manamony pograć, właśnie czy Paladina, to można.
I też zapowiedział, że kolejne gry w przyszłości mają być też w ten sposób
przeportowane. Zobaczymy, co jeszcze się w ten sposób uda pojawić, uda przeportować.
Dlaczego to zrobił?
M.in. dlatego, że takie stare 32-bitowe aplikacje ponoć bardzo wolno działają w środowisku Wine.
Na przykład, no, wirtualne maszyny, to wiadomo, to wymagają jeszcze więcej zasobów,
a tutaj dzięki temu te gry działają natywnie, używają makowych głosów,
no i po prostu wszystko działa tysiąc razy szybciej dzięki takiemu portowi.
I na koniec tak jeszcze kilka krótkich aktualizacji.
Talking Flight Monitor został zaktualizowany, czyli aplikacja dająca dostęp do niektórych samolotów
W Microsoft Flight Simulatorze wersja 8 to jest bardzo duża aktualizacja,
która dodała takiego drugiego pilota, takiego pierwszego oficera,
który nam może pomagać w sterowaniu naszego samolotu.
Takie listy wykonywać dla nas, to listy tak sprawdzamy,
czy wszystko zostało odpowiednio ustawione.
Możemy to też robić ręcznie, że nam pilot mówi, co mamy zrobić,
Możemy mu po prostu zlecić, żeby nam coś zrobił.
Co zostało też w tej grze zrobione?
Niektóre zależności już nie są konieczne dla niektórych samolotów.
Narzędzie FSUIPC, które wcześniej było używane
do komunikowania się z niektórymi samolotami,
m.in. z Boeingiem 777 od PMDG,
czyli taki zewnętrzny samolot, który można sobie dokupić.
Do tego FSUIPC już nie jest potrzebny.
Oprócz tego mamy tutaj właśnie różne nowe listy, które są obsługiwane przez tego pierwszego oficera.
Oprócz tego mamy osobne głosy, które można sobie ustawić na czytanie różnych wskaźników, żeby wiedzieć zawsze co jest czytane.
Możemy też skonfigurować to tak, żeby były używane głosy, online głosy Microsoftu.
I oprócz tego, że mamy te wszystkie listy, które naprawdę wszystkie fazy lotu wspierają,
od startu po lot i lądowanie, mamy też pomoc w kołowaniu.
Jakby ktoś nie chciał, żeby po prostu się teleportować do pasu,
no to faktycznie używając dźwięków komunikatów podstawowych możemy ręcznie
Nawet w Flight Simulatorze sobie te samoloty kołować.
Mamy wsparcie dla planów lotu, które możemy sobie też zgrywać.
Mamy też dedykowane okno do wyboru samolotu, bo to oficjalne jest tak słabo dostępne,
więc tutaj to TFM, Talking Flight Monitor, ma swoje.
A w samej wersji 8.0 też inne rzeczy zostały dodane.
Na przykład samolotów Airbusa, więc to też, jak ktoś nie lubi Boeingów, to też stopniowo takie rzeczy mają być wdrażane.
Fajnie, że tam też w tym, w dostępności takiej jak Flight Simulatora się dzieje. Talking Flight Monitor to zresztą nie jest jedyne narzędzie, które taką dostępność daje,
bo na przykład też powstaje darmowa alternatywa, która nazywa się Blind Pilot, bo Talking Flight Monitor jest płatny. Blind Pilot jest darmowy
i właśnie on bardziej skupia się na Airbusach, aczkolwiek to też jakieś wsparcie Boeingów jest i on też doczekał się niedawno jakiejś aktualizacji,
Także jakby ktoś chciał wejść z takiego bardzo realistycznego symulowania samolotów, no to tam też dzieje się dużo.
No i to wszystko na ten tydzień, ale pewnie w przyszłym tygodniu nowości z gier będzie więcej.
Cały czas nowe mody powstają, więc na pewno jeszcze do tego tematu będziemy wiele razy wracać.
No i się wyrobiliśmy na minutę przed 22 dosłownie.
Słuchacz się naczekał, naczekał, ale się w końcu doczekał też, bo mamy kogoś po drugiej stronie. Ktoś z nami?
Tak, tak, doczekał się, DJ Graco z tej strony, ale ja tak dla odmiany to jest z bardzo krótkimi informacjami przychodzę, ale stwierdziłem, że lepiej będzie powiedzieć, bo tak czasem fajnie zrobić po prostu interakcję taką, więc tak, to będą trzy rzeczy i wszystkie trzy będą związane z NVDA, z dodatkami, z projektami, na którymi troszkę też ja współpracuję, więc tak, zacznijmy może od nowej rzeczy.
To w ogóle powstał, właśnie nie wiem czy wy o tym mówiliście, ale powstał syntezator, to jest w ogóle, to ciekawe, bo to jest Nokia TTS dla NVDA i to on opiera się na emulatorach prawdziwych Nokii, tam jest kilka tych silników,
Dlatego, że od Symbiana 9.1, 9.3, no to tam te głosy się troszkę zmieniały, brzmiały troszkę inaczej.
No nie jest to taki jakiś syntezator najwyższych lotów, którego dałoby się używać tak ogólnie,
chociaż czasem z konieczności się używało. No ja na przykład na Nokii TTS trochę pracowałem,
Nie miałem po prostu innego syntezatora, więc chcąc, nie chcąc, to było.
Więc ten, kto na przykład nie wie, jak te głosy brzmiały, no to mógłby się dowiedzieć.
One na przykład miały taki problem, że nie mówiły liczb, tylko zamiast 51, mówiły 5-1.
Nie miały regulacji prędkości, nie miały regulacji wysokości.
Strasznie wybrakowane to były głosy.
Akurat ten dodatek to on troszkę to naprawia,
dlatego że jest regulacja prędkości,
jest za pomocą oczywiście naszej ulubionej biblioteki Sonic.
No i wysokość w sumie tak samo.
Więc jakoś to tam jest rozwiązane.
I dodatek nie jest mój.
W zasadzie to było tak, że oryginalnym autorem jest Guillevi…
Nie, kurcze, nie wiem jak to się czyta. Pisze się G-U-I-L-L-E-V-I.
Nie wiem jak jego nick czytać, więc nie będę tutaj kaleczył języka,
ale ja troszkę od niego ten projekt… Może nie to, że przyjąłem,
bardziej po prostu ten dodatek miał trochę takich parę błędów różnych
i tak dalej. Ja je trochę poprawiałem. Odezwałem się do autora
i on tutaj mi napisał, że stworzył ten dodatek w sumie troszkę dla zabawy
Nie zamierza go już utrzymywać. Dlatego po prostu stwierdził, że mogę go dalej rozwijać i tak dalej.
Oczywiście na końcu podam linki do tych wszystkich dodatków. To jest taka bardziej ciekawostka.
Myślę, że raczej mało kto zdecyduje się używać tego na co dzień. Zwłaszcza, że to też ma małą responsywność.
Ale żeby powspominać, to oryginalnie chyba też nie było jakoś na tych Nokiach bardzo responsywne.
Tego co pani zobaczyła później chyba.
No, no, bo to też pewnie trochę jest związane z tym emulatorem troszkę i tak dalej.
Bo to w ogóle działa na tym, na Unicornie. Także no, tak to mniej więcej działa.
No i to jest pierwsza sprawa. Druga sprawa to ten dodatek, o którym mówiłem jakiś miesiąc temu.
Global Sonic Pitch, czyli ten do regulacji wysokości, już się pojawił w sklepie NVDA, także można już pobierać, taka właśnie informacja.
Czyli jeżeli ktoś nie jest, że tak powiem, zaprawiony w pracy z GitHubem i tam się nawet nie umie albo coś, no to może sobie wejść w sklep NVDA,
zakładka odkrywaj dodatki i nawet w polu wyszukiwania wpisać global na przykład.
To myślę, że takie słowo dosyć łatwe do zapamiętania.
Ten dodatek się nazywa Global Sonic Pitch i będzie można już go normalnie po prostu pobrać
bez menu kontekstowego. I ostatnia sprawa to sterownik do Vocalizera Automotive
doczekał się aktualizacji to takiej dosyć poważnej, dlatego że syntezator nie działał
na ekranach zabezpieczonych, czyli na bezpiecznych pulpitach.
Błąd był w sumie taki dosyć prosty, bo tam konfiguracja była troszeczkę źle ładowana.
Także to wszystko zostało poprawione. Jest wersja 2.1.8, która działa.
Oczywiście wiadomo, że dodatek tutaj wymaga licencji.
Także ten kto ma kupioną, to będzie mógł jak najbardziej skorzystać z niego.
Także to tyle ode mnie.
Wszystkiego dobrego, życzę miłego wieczorku.
Dzięki.
Jasne, jasne. No to się zdecydowanie przyda, to wrzucimy potem w komentarz pod audycję.
Dzięki, Gracjanie za telefon, do usłyszenia.
Do usłyszenia.
I to nie wszystkie wiadomości, które od Was mamy, bo mamy jeszcze kilka wiadomości w naszym panelu kontaktowym.
Mamy na przykład dwa pytania od Marcela.
Pierwsze, czy znamy, albo ktoś ze słuchaczy, jakiś program do montażu filmów, filmików, filmów, filmików wideo?
Ja wiem, że Reaper jakoś to robi, natomiast nigdy nie robiłem czegoś takiego.
Ostatnio coraz więcej widzę takich reklam.
Na ile jest to fajne i na ile jest to efektowne i efektywne, to nie wiem, ale coraz częściej mówi się o tym, że w sumie to AI jest dobre w montowaniu filmów różnego rodzaju.
Więc może by tu spróbować z jakimś agentem, posiłkować się modelem wizji i może by coś z tego było. Jakich narzędzi ten AI używa, to też szczerze powiedziawszy ciężko mi tu coś mądrego powiedzieć.
z czym on się najlepiej integruje. Zapewne trzeba by było do tego jakiegoś serwera MCP,
żeby to wszystko miało ręce i nogi. No, ale może to dla nas jest jakaś ścieżka.
Tak, chociaż no wiadomo, że tutaj na AI trzeba uważać, bo nie bardzo jesteśmy w stanie czasami skontrolować,
co on zrobił, czego nie zrobił i tu może być jakiś problem.
I w ogóle wydaje mi się, że no edycja wideo, no to jednak może być dla nas nadal dość…
Mam taką, może mało popularną opinię, że chyba AI będzie to w stanie lepiej zrobić od nas, bo my nie mamy nad tym żadnej kontroli.
Tak, to prawda, tylko że no, mimo wszystko, jeżeli AI się gdzieś pomyli, to my nadal bierzemy za to odpowiedzialność.
Ale oczywiście, że tak. Tylko po prostu jesteśmy w stanie to jakoś, w miarę, na przykład można, nie wiem, zapytać kilka modeli, ewentualnie o jakiś ten finalny produkt, który zmontujemy.
To prawda.
Coś można próbować. Wiadomo, zawsze to jest zaufanie jakiejś tam technologii, która może się mylić.
Natomiast jestem ciekaw, czy ktoś na przykład próbował czegoś takiego w ogóle z naszych słuchaczy.
Jeżeli tak, to dajcie znać. Ja o tym coraz częściej słyszę, coraz częściej widzę takie reklamy.
Sam nie próbowałem, bo nie mam takich potrzeb, ale może ktoś z Was miał i się podzieli.
To prawda.
I drugie pytanie, czy znam jakiś program dla DJ-ów dostępny.
Wiem, że są, ale które dokładnie?
Na maku DJ, od algorytmu, to na pewno DJ Pro chyba, tak?
To się dokładnie nazywa.
Właśnie to się pisze d-j-a-y, to nie D-J.
Tak, D-E-J, dokładnie.
A na Windowsie ten Mixxx?
Virtual DJ.
A, Virtual DJ jeszcze.
Virtual DJ, on jest co prawda płatny,
Natomiast tam jest dodatek do niego i pozwala na całkiem fajną współpracę.
Jest jeszcze właśnie Mixxx, tam przez chyba trzy iksy.
I on jest bezpłatny. Można z tego korzystać za darmo.
Co prawda on jest taki chyba mniej responsywny przez to, że ma ten interfejs w Qt zrobiony,
więc on tam tak dość specyficznie działa, ale działa. Można próbować też.
Tak. To są dwa pytania od Marcela.
Mamy jeszcze pytania z Sylwestra.
Co się dzieje z Dawidem Pieperem? Ciężko z nim się skontaktować.
Tak, to jest, się śmieję, trochę immanentna cecha Dawida Piepera.
Rzeczywiście z nim się czasami trudno skontaktować,
bo człowiek ma po prostu dużo pracy i rzeczywiście ma co robić w życiu.
Ale cena nowego wydał.
Tak jest. Tak jest. I bardzo dobrze.
Mamy też wiadomość tekstową od Bartka.
Witam. Dzisiaj chyba nie zajmę Wam dużo czasu, ale chcę się podzielić z Wami
dla mnie dziwną rzeczą, z którą spotkałem się w poniedziałek rano.
Mianowicie, w niedzielę wieczorem naładowałem iPhone’a do pełna.
Po przebudzeniu rano w poniedziałek okazało się, że poziom naładowania wynosi 61%.
Dla mnie było to dość dziwne, że po około 10 godzinach,
Kiedy iPhone leżał spokojnie zablokowany, zeszło tyle procent baterii.
Zadzwoniłem na infolinię Apple’a i skonsultowałem to z nimi.
Po przeprowadzeniu analizy okazało się,
że po czterech minutach użytkowania aplikacji Biedronka
zeszło 27% baterii.
Dodam, że cały ten czas działam na załączonej kurtynie.
Na infolinii zalecili mi wyłączyć telefon na około dwie minuty,
A następnie włączyć go ponownie. Następnie poddać go obserwacji.
Gdyby sytuacja się powtórzyła, mam wykonać tę kombinację z przyciskami głośności.
Czy ktoś z was miał podobny przypadek, że telefon był naładowany na 100%,
a po kilku godzinach nieużytkowania tak diametralnie spadła bateria?
Zdarza się.
Zdarza się. Ja na przykład niedawno, tak trochę nawiązując do podcastu,
który niedawno był w Tyflo Podcaście, odkryłem,
To sobie lubi dużo baterii zjeść, bo ja do tej pory tutaj z Tailscale’a korzystałem na komputerach, a…
Zwłaszcza na danych mobilnych.
Tak, ja miałem potrzebę sobie to skonfigurować i myślałem, że sobie zostawię włączone i zostawię sobie włączone.
Po czym właśnie zeszła, przepraszam mi, cała bateria, a nic takiego nie robiłem.
Patrzę sobie właśnie w ustawieniach, okej, YouTube 15% to jest normalne.
Tailscale 10. No, tutaj właśnie tak się dowiedziałem, że on faktycznie trochę tej baterii potrzebuje.
Tak, bo to dane mobilne, to dodatkowy interfejs sieciowy, wtedy się uruchamia, jest ten narzut VPN-u,
więc tak, to na to trzeba uważać z Tailscale’em. No, też wtedy po prostu te pakiety jednak przebywają dłuższą drogę,
zwłaszcza jeżeli korzystamy z tych tak zwanych exit nodes, no to wtedy trzeba na to dość mocno uważać.
Zwłaszcza jeżeli jesteśmy gdzieś, gdzie zasięg sieci komórkowej jest nie najlepszy.
Mamy jeszcze wiadomości od Lorda Killera.
Cześć. Co do nowego moda do Minecrafta.
Czy ten mod jest na maka? Z tego co kojarzę, to niestety nie.
A szkoda, bo ten stary był.
Myślę, że tutaj warto po prostu napisać do autorów, ewentualnie nawet poprosić,
żeby jakiś agent ewentualnie pomógł, żeby go przeportować.
Bo generalnie to nie powinien być jakiś duży problem.
Nie wiem jaka tam była użyta biblioteka do generowania mowy,
natomiast tam Minecraft potrafi na Macu mówić,
więc myślę, że dałoby się to stosunkowo łatwo zrobić.
I mamy jeszcze na sam koniec wiadomość
od słuchacza, który już się dzisiaj u nas głosowo wypowiadał.
Odnośnie programu do montażu wideo, który swoją drogą pytał mój imiennik,
Na starszych Windowsach dało się coś tam zrobić w Windows Movie Makerze.
Na nowych Windowsach nie wiem, czy w ogóle da się jeszcze Movie Makera zainstalować.
Natomiast jeśli przez montowanie rozumiem po prostu scalenie dwóch plików,
żeby nie było jakichś przeskoków i innych tego typu rzeczy,
no to FFmpeg się poleca. Można tam scalać pliki, łączyć, remuksować itd.
A co do programu do miksowania, programu DJ-skiego, no to najlepiej w sumie, żeby wypowiedział się tutaj Gracjan, który już tutaj się wypowiadał, bo on z któregoś z tych programów korzysta. Kojarzę, że z Virtual DJ-a właśnie, ale zaraz mu nawet napiszę, że takie pytanie padło, może się wypowie.
I to tyle jeżeli chodzi o Wasze wiadomości. W związku z powyższym wracamy do tematów, które dla Was przygotowaliśmy.
Mieliśmy nowości w grach, no to może jak już tutaj jakieś miksowanie i inne takie rzeczy, to mamy nowości również w programach do szeroko rozumianej produkcji audio.
Tak, i tutaj a propos tematu, rzeczy, które można zrobić m.in. za pomocą sztucznej inteligencji, jeśli posiadamy odpowiednią wiedzę w danej dziedzinie, to Derek Lane zaczął własne wtyczki audio tworzyć niedawno.
To jest osoba, którą mogą kojarzyć osoby, które m.in. interesowały się nauką Rippera, zwłaszcza materiałami, które są po angielsku dostępne,
bo dali swojego czasu bardzo dużo ciekawych materiałów o samym Reaperze i nie tylko, ale też np. od restauracji, dźwięku, oczyszczania i innych tego typu zagadnieniach opublikował swojego czasu.
I teraz też właśnie zaczął tworzyć własne wtyczki.
I jedną z takich wtyczek, którą stworzył jest Tone Trace, czyli taki dostępny, inteligentny korektor typu Match EQ.
Nie wiem, czy jest jakieś bezpośrednie polskie tłumaczenie na to. Ja nie znalazłem. Może ty tam jak coś słyszałeś, to jakoś to się następcywa.
No nie, chyba nikt mądrej nazwy na to nie wymyślił, ale generalnie to jest taki korektor, który pozwala nam zrobić tak, żeby jeden dźwięk, barwa jednego dźwięku była bardziej podobna do barwy drugiego.
Mamy jakiś materiał źródłowy, który brzmi dla nas źle.
Jego barwa nam nie pasuje, takiej częstotliwości, jakie tam są.
Dźwięk jest, nie wiem, zbyt ciemny.
To nie tyle chodzi o głośność, a o samą barwę, o pasmo tego dźwięku.
Ale mamy takie nagranie, do którego chcemy ten dźwięk źródłowy dostosować.
Na przykład mamy kilka osób rozmawiających ze sobą na różnych mikrofonach.
Chcemy, żeby ten korektor był równomierny dla wszystkich tych osób.
No to właśnie takim korektorem możemy sobie pomóc.
On po prostu najpierw słucha tego dźwięku źródłowego,
a następnie słucha tego materiału, który chcemy dostosować.
I na tej podstawie nam może inteligentnie te pasma dostosować tak,
żeby to brzmiało jak najbardziej podobnie.
Przynajmniej jeśli chodzi o kwestie korektora,
albo inne rzeczy typu głośność, typu kompresja.
No to o to cały czas musimy zadbać sami.
A zresztą, jeśli jeszcze chodzi o samą korekcję,
to też my możemy później dokonać w niej zmian,
bo ta inteligentna korekta to jest tak naprawdę początek.
A później możemy też sami sobie jeszcze to dostosować.
Tam mamy kilka trybów pracy do wyboru.
Tam może być materiał interpretowany jako nagrania głosowe,
jako taki pełen mix.
Mamy też kilka presetów dla konkretnych instrumentów.
I to wszystko generalnie jest dla nas w pełni dostępne.
Nawet też mamy kilka takich komunikatów,
które są podawane dźwiękami, które pomagają
po pasmach się rozeznawać, żebyśmy wiedzieli, z czym dokładnie pracujemy
i później możemy sobie takich zmian dokonać.
Mimo wszystko jest to narzędzie, które na pewno wymaga pracy.
Na pewno 5 minut nie wystarczy, żeby się jego nauczyć.
Chociaż niby sama idea działania nie jest jakaś bardzo trudna,
bo klikamy słuchaj, on słucha tego materiału źródłowego,
później klikamy tak naucz się materiału docelowego
i w ten sposób możemy nad tym pracować.
No i w ten sposób po prostu dokonujemy pierwszego wstępnej korekty,
a później możemy sobie konkretne pasma dostosowywać.
Tego typu narzędzia też często są bardzo wizualne,
a tutaj przez to, że wszystko zostało zrobione dla nas, to wszystko jest dostępne.
Zwłaszcza na Windowsie, gdzie jeszcze mamy dostępny interfejs do tego.
Na innych platformach po pierwsze musimy na razie tę wtyczkę skompilować sami,
a po drugie graficzny, w cudzysłowie to nazwijmy, edytor jest tylko na Windowsie.
…po prostu musimy korzystać z okna, z listy parametrów, którą mamy, na przykład właśnie w Reaperze.
Z tego miejsca też wszystko mamy dostępne, no przez to też właśnie, że ta wtyczka została zrobiona przez osobę niewidomą,
dla osób niewidomych, no to z tego miejsca możemy wszystkim zarządzać też, jakby ktoś właśnie wolał w ten sposób pracować.
Tego typu wtyczki też często nie są tanie, więc to też fajnie, że takie darmowe narzędzie powstało,
No, myślę, że jeśli pracujecie z dźwiękiem, to może być coś, co warto sobie sprawdzić, zwłaszcza jeśli macie Windowsa.
No, ja oczywiście w ogóle też liczę na to, że pojawi się wersja na Maca.
No, kod źródłowy jest dostępny, więc pewnie sobie wersję na Maca skompiluję,
a może w przyszłości takie bardziej pełne wydanie już z takim nawet pełnoprawnym interfejsem się pojawi.
Wiem, że nie jestem jedyną osobą, która o to prosi.
Derek jest świadomy, że jest zapotrzebowanie też na Maca, więc myślę, że to też lada chwila się pojawi.
Generalnie wtyczka jest dostępna w formacie CLAP,
Czyli to jest taki nowy, otwartoźródłowa specyfikacja
dla tworzenia wtyczek audio.
Ona jest wspierana przez coraz większą ilość aplikacji.
Taką sztandarową najbardziej dla nas jest właśnie Reaper.
Jak ktoś z Reapera korzysta, to w dokumentacji jest opisane,
gdzie na Windowsie trzeba ten plik wkleić, żeby Reaper go zobaczył.
Zresztą też Reapera można skonfigurować,
gdzie mają być wtyczki wyszukiwane.
No i później normalnie dodajemy sobie ją jako efekt na ścieżkę
i po prostu możemy z nią pracować.
Skoro mówimy o Reaperze, to narzędzie OSARA, które nam Reapera udostępnia, zostało zaktualizowane.
No OSARA jest zaktualizowana co jakiś czas jakimiś mniej, bardziej drobnymi zmianami,
ale czasami jakaś zmiana, która się w OSARZE pojawia, jest taka bardziej znacząca.
I tym razem właśnie myślę, że mieliśmy do czynienia z taką bardzo znaczącą zmianą,
która myślę, że w wielu sytuacjach może znacznie pomóc w pracy,
zwłaszcza z bardzo skomplikowanymi projektami czy z bardzo skomplikowanymi wtyczkami.
Bo co się stało? Okienko parametrów, które możemy sobie wywołać,
no czy to literą P, czy to Shift P, czy Alt P, jeśli na przykład zmieniamy parametry
dla konkretnej ścieżki, czy konkretnego klipu na ścieżce, zostało lekko
przeprojektowane. W jaki sposób? No bardzo często, bardzo dużej różnicy nie
zauważymy, ale różnica jest i to znacząca o tyle, że wcześniej ta lista
parametrów była listą rozwijana czy przyciskiem menu na Macu.
A teraz jest drzewkiem.
Dlaczego to zostało zrobione?
Po pierwsze, na Macu to drzewko jest tysiąc razy bardziej responsywne.
Jak mamy wtyczkę, która pokazuje dużo parametrów, 2-3 tysiące,
a to się zdarza, to to śmiga teraz.
Wcześniej to lubiło się mówić.
Oj, zdarza, zdarza, tak, wiem.
No to teraz powinno działać bardziej responsywnie.
I też dzięki temu na obu systemach mamy rozbudowaną nawigację.
Nie tylko już po pierwszej literze,
a możemy kilka pierwszych liter danego parametru wpisać,
I nawet na Windowsie właśnie możemy do takiego parametru skoczyć.
Bo ta lista rozwijana wcześniej tego nie wspierała.
Tam trzeba było ją alt-czałka w dół rozwijać.
Teraz już nie trzeba.
A dlaczego to w ogóle zostało zrobione, że teraz mamy drzewko?
Ano dlatego, że niektóre wtyczki, to jest jeszcze rzadkość,
ale miejmy nadzieję, że stopniowo tego będzie więcej,
mogą swoje parametry kategoryzować.
I dobrym przykładem takiej wtyczki jest Surge XT,
który też ma w sobie dostępny interfejs.
Ale też fajnie pokazuje, w czym nam to może pomóc,
jeśli jakaś wtyczka nam te parametry skategoryzuje.
No bo po prostu wtedy możemy sobie normalnie
dane sekcje parametrów zwinąć lub rozwijać.
Jeśli nas coś nie interesuje,
to możemy sobie taką gałąź zwinąć i przejść dalej.
I tak mamy właśnie posortowane parametry dla oscylatorów,
parametry dla efektów, parametry dla LFO i tak dalej.
Akurat w przypadku Surge’a to jest syntezator,
więc takie mamy typowo syntezatorowe parametry.
A na przykład w jakimś korektorze
Jedno pasmo mogłoby być na przykład taką gałęzią w tym drzewku.
I generalnie dlatego to zostało zrobione.
Stopniowo więcej wtyczek, więcej funkcji będzie z tego korzystać.
Jak jakaś wtyczka tego nie wspiera, to po prostu będziemy mieli
wszystkie pozycje na jednym poziomie.
I to będzie zachowało się podobnie jak ta lista,
ale generalnie stopniowo pewnie więcej funkcji będzie z tego korzystało.
Oprócz tego, na dole tego drzewka, jeśli chodzi o wtyczki,
zawsze będziemy mieli sekcję wejść i wyjść.
Gdzieś tam możemy sobie skonfigurować, do jakiego kanału dane…
Właśnie możemy przekierowania kanałów sobie skonfigurować.
A w miejscach, gdzie zarządzamy przekierowaniem dla kilku ścieżek,
pod Alt-P było takie osobne okno, gdzie zmieniliśmy parametry dla ścieżek.
I tam też można było zarządzać m.in. gdzie sygnał jest przesyłany,
gdzie jest odbierany.
No to tam teraz też dzięki temu, że jest drzewko,
to zostało zmienione w gałęzie, które można sobie zwinąć.
Jakby jakaś ścieżka nas nie interesowała, jakieś aspekty tej ścieżki,
no to po prostu można sobie je zwinąć i przejść dalej.
Tak że stopniowo to będzie pozwalało na lepsze organizowanie parametrów
i to jest bardzo fajna zmiana,
która myślę, że nie tylko właśnie użytkowników na Macu powinna ucieszyć.
A też przy okazji wartości na tym drzewku sobie się daje.
Wcześniej, żeby przeczytać wartość, trzeba było przejść sobie tabem
i tam po prostu na suwaku tę wartość przeczytać.
Teraz już nie trzeba. Nawet na samej liście też mamy te wartości czytane.
Więc też taka drobna zmiana, ale bardzo fajna,
To chyba jest jeszcze jedna zmiana.
Tutaj też sprawdzałem, nie wiem czy o tym mogłem akurat teraz przeoczyć.
Jeżeli mamy wartość danego efektu, to do tej pory był taki suwak,
który miał zawsze 1000 pozycji.
Oczywiście te wartości były w pewnym sensie nadpisywane,
czyli jeżeli była jakaś częstotliwość, to ona była opodawana w hercach,
Pod spodem to był suwak, który miał tysiąc pozycji.
Natomiast teraz jest troszkę inaczej,
bo ta OSARA próbuje sobie sczytać,
ile tak naprawdę dany parametr ma zmian.
Jeżeli np. coś jest tylko włączone, wyłączone,
to w wersji VST-3 to działało już wcześniej.
Czyli jakby wtyczka mogła powiedzieć
Słuchaj, tu są tylko dwa stany, włączony, wyłączony.
W wersji VST 2 to po prostu było zawsze od 0 do 1000 w OSARZE,
bo to tak naprawdę ten suwak jest…
On może być jeszcze bardziej…
On może być jeszcze bardziej dokładny.
Maksymalnie tam chyba może być w ogóle sześćdziesiąt parę tysięcy pozycji.
Tak czy inaczej teraz wtyczka stara się…
Znaczy wtyczka OSARA stara się w tym interfejsie faktycznie
Poruszać po realnych wartościach i tak jak te faktyczne wartości się zmieniają,
czyli jeżeli coś jest, jakby w parametrze jest on-off, to nie będzie to suwak,
który żeby do off, do on przejść trzeba tych strzałek czy page up, page down
nacisnąć bardzo dużo. Tylko strzałka góra-dół po prostu zmienia wartości
tego suwaka na najbliższą jakby zmianę, że tak powiem.
I to jest też bardzo fajna zmiana, bo to też powoduje, że bardzo…
Praca z niektórymi wtyczkami się bardzo, bardzo, bardzo przyspiesza.
Mnie jeszcze brakuje tylko jednej rzeczy.
Mam akurat taki bardzo leciwy syntezator z 2012 roku,
a tak naprawdę on zaczął być rozwijany jeszcze ileś lat wcześniej.
I on… tam jest jeden z parametrów,
czy nawet trzy chyba parametry,
których wartości są bardzo gęsto upakowane.
Czyli jak tutaj jest tysiąc
tych wartości tego suwaka, to już na pierwszej
pozycji
ten parametr już się zmienia kilkadziesiąt wartości.
I nie jestem w stanie w żaden sposób do niektórych wartości dojść.
Próbowałem kiedyś to zgłaszać. Dostałem wtedy od Jamesa Teha wiadomość,
że to jak chcesz, to sobie skompiluj własną wtyczkę,
bo to chyba nikomu prawie niepotrzebne i to jest jakaś straszna alternatywa
i w sumie to, jak to tylko tobie potrzebne, to tam, łojtam, łojtam.
No ale może spróbuję teraz jeszcze raz zgłosić ten błąd, bo jeżeli teraz wtyczki
starają się…
no te parametry jakoś inteligentnie,
inteligentnie mieć ten suwak, no to może teraz się to uda zrobić, także no zobaczymy.
Ale jak widać OSARA się rozwija, no i zobaczymy, co tam jeszcze AI
będzie robiło. Tu też widziałem, pewnie ty też widziałeś na liście REAPER-owej,
jakieś syntezatory się pojawiają. To, co wcześniej było jako wtyczka do REAPER-a,
teraz jest ten cały LR… jak to? LR600 coś tam? To teraz jest jako wtyczka VST?
Tak, też było.
Jakiś syntezator też perkusyjny, który tam też… no, rzeczywiście robi się tych
To jest najczęściej wyvibe-kodowywane,
no bo jednak większość muzyków programistami nie jest,
a większość programistów nie jest muzykami.
I rzeczywiście wiele osób chciałoby mieć jakiś instrument,
natomiast nie ma odpowiednich umiejętności do tego,
żeby takowe stworzyć. Natomiast w tym momencie
rzeczywiście coś takiego się pojawia
i można rzeczywiście tworzyć sobie instrumenty
Skrojone pod bardzo konkretne potrzeby
bez znajomości w zasadzie programowania
i no to jest rzeczywiście bardzo…
To są też ciekawe możliwości.
Także tutaj też taka efektywność pracy
w dźwięku się bardzo, bardzo poprawia.
Mamy słuchacza na linii, więc odbierzmy może.
Kto jest z nami?
Dobry wieczór, Paweł Podolski z tej strony się kłania.
Dobry wieczór Pawle, słuchamy.
Zacznę od tego, czy jest dostępny na iPhone’a klient z Telegrama Miedek.
Coś swegoś czasu pisał, no i właśnie nie wiem czy napisał, czy jest to oficjalnie…
W TestFlightie cały czas ten Accessible Gram jest, natomiast jeżeli chcesz bezpośrednio z AppStora,
to jest A-Gram, aczkolwiek jest on płatny.
I jeszcze jedna alternatywa się pojawiła, to dosłownie dzisiaj, mianowicie ZeroGram,
który wcześniej też był w TestFlightie, pojawił się w AppStorze jako też darmowa aplikacja.
Zero gram, ale to przez zero pisane jako cyfrowe.
Jako słowo, zero gram.
No to sprawdzimy.
Chciałem wam opowiedzieć w sumie o WinZappie, bo mówiliście, że to taki fajny program.
Zdecydowałem się na jego przetestowanie.
No i miałem pecha, bo u mnie się nie odtwarzały po prostu dźwięki,
Wiadomości z grup, jak i od osób prywatnych, audio nie były odtwarzane.
No więc postanowiłem posłużyć się sztuczną inteligencją.
Najpierw spytała mnie, czy mam wszystko poprawnie pokonfigurowane.
No to dałem zrzut ekranu. Okazało się, że jak najbardziej wszystko mam poprawnie skonfigurowane.
No to mi kazała przesłać logi z WinZappa, żeby dociec do tego, gdzie się pojawia błąd.
No i okazało się, że błąd był w dekodowaniu dźwięku OGG, który… no gdzieś tam było coś nie tak.
No i teraz co z tym zrobić? Mogłem sobie to sam poprawić w Codeksie,
no ale tak naprawdę nie wiadomo, czy tylko ten taki błąd jest u mnie,
czy jeszcze na przykład u kogoś, kto na przykład mógł to zainstalować, mogło mu nie działać.
No to pytam się sztucznej inteligencji, jak się skontaktować z autorami,
żeby to odniosło jakiś efekt. No to dostaję informację, że jak się to napisze
po portugalsku, co masz im napisać, gdzie jest błąd, co trzeba poprawić.
I rzeczywiście, żeby nie popełnić błędu, przetłumaczyłem sobie jeszcze to przez Google’a, co mi tam wygenerowała sztuczna inteligencja.
No i okazało się, że to miało sens. Wysłałem to autorom i tym sposobem udało się dwa błędy poprawić.
Jeden dotyczył polskich liter w nazwach użytkownika w Windowsie.
Jak ktoś miał, to wtedy aktualizacje się nie robiły, a właśnie drugi dotyczył dekodowania właśnie wiadomości audio.
No i teraz jest to już poprawione i dzięki temu mogę używać WinZappa i jestem zadowolony.
No widzisz Paweł, a propos polskich liter, to ja poprawiłem inny błąd swego czasu, bo polskie litery nie wyświetlały się poprawnie w nazwach urządzeń audio.
Mieliśmy głośniki, czy tam G, znak zapytania, ośniki, a z kolei tego, o czym Ty mówisz, czyli w przypadku profilu użytkownika, to ja nie miałem okazji sprawdzić, bo u mnie w profilu użytkownika nie ma polskich znaków.
No, a mi tak akurat ktoś zrobił, no i wyskoczył błąd.
No właśnie, to są takie różnice, gdzie po prostu warto, warto to rzeczywiście zgłaszać.
Ale samo to, że sztuczna inteligencja, jej jakby pozwala na komunikację z autorami programu WIS.
Ojczystym języku, gdzie jest im na pewno też łatwiej i tłumaczy to z sensem.
Jak dla mnie jest to coś naprawdę fajnego.
A to się zgadza.
Co jeszcze chciałem się zapytać o program, który by umożliwił mi odtwarzanie
właśnie na tym moim soundbarze, bo korzystałem z VLC i VLC w wersji najnowszej
No nie widzi po Wi-Fi mojego soundbara, gdzieś tam ma jakiś błąd.
Musiałem się cofnąć trzy wersje gdzieś tak do tyłu.
I wszystko w miarę działa, tylko czasami po prostu zjada mi kawałki utworów.
I zastanawiam się, czy jakieś inne programy nie umożliwiałyby po Google Caście
mi transmitowanie tak do soundbara.
Tak jak robi to na przykład Chrome z YouTube’a.
A próbowałeś po prostu otworzyć jakiś plik multimedialny w Chromie i tak go przerzucić?
A nie, bo ja bym chciał na przykład całą płytę w ten sposób zrobić.
A to ciekawe, czym by to się dało? Może jakaś wtyczka do foobara?
Może. Też rodzi się pytanie, czy na przykład ten soundbar nie wspiera DLNA.
To może właśnie, bo foobar ma na przykład wsparcie do DLNA natywne.
O, chyba wspiera, ale za małe mam doświadczenie, żeby to…
Aha, no to zainstaluję i to zerknę.
Dobrze, to w takim razie wszystko, czym się chciałem podzielić. Trzymajcie się, hej.
To zanim przejdziemy dalej, to może szybko wspomnę.
Tony Gebhart, czyli ta sama osoba, która nam stworzyła pogłosy dostępne,
tak a propos wtyczek, które ludzie piszą, też nam stworzyła…
stworzył, przepraszam, dostępną dżinglownicę.
Czyli coś, co może się przydać tym, którzy prowadzą jakieś podcasty,
jakieś audycje w radiu i chcemy sobie jakieś dźwięki puszczać.
Można sobie taką dość rozbudowaną dżinglownicę stworzyć,
bo dźwięków może być takich podstawowych 20
i możemy mieć też 20 podkładów muzycznych,
które mogą być automatycznie zapętlane.
Jeśli na przykład otworzymy jakiś dźwięk, to ten dźwięk się będzie ściszał.
I 20 tzw. dialogów, czyli też pewnie jakichś takich nagrań głosu naszego,
które też będą powodowały, że ta muzyka się będzie ściszała.
Mamy cztery banki, które sobie tak można stworzyć.
Takie całe zestawy można sobie do pliku zapisywać.
Można zdecydować, na jaką kartę to ma być wysyłane.
No i też właśnie ktoś sobie podcast tego typu rzeczy tworzy,
no to można sobie taką dżinglownicą pomóc.
Ona jest dostępna na system Windows,
ale też kod jest otwartoźródłowy, a program jest w Pythonie napisany,
więc jakby ktoś potrzebował sobie to na inny system przeportować,
to też myślę, że stosunkowo łatwo dałoby się to zrobić.
Program nazywa się Dropdeck i też będzie podlinkowany.
No, to też rzeczywiście pewnie się komuś może przydać coś takiego.
I jeszcze mamy wiadomość od DJ Graco.
Ktoś tu pytał o programy do miksowania,
DJ odpowiada.
Tyle jeżeli chodzi o wiadomości od Was.
To w takim razie wracamy sobie do naszych tutaj newsów.
To może teraz coś a propos notatników braillowskich, bo mamy nowe oprogramowanie do notatników BrailleSense 6.
Tak, jest to oprogramowanie w wersji 3.2, które to przynosi kilka nowości, które chyba jakiś czas temu były zapowiadane,
no i teraz pomału zaczynają się pojawiać. I co to na przykład jest?
Jest to m.in. nowa aplikacja WebTV.
Ona była pokazywana przy okazji notatników BrailleSense 7.
Firma Selvas Healthcare zapowiedziała zresztą,
że ona też ma się pojawić w starszych dodatnikach BrailleSense.
No i właśnie to się stało.
I co pisze o tej aplikacji producent?
Wbudowana do oprogramowania głównego, czyli nie musimy instalować ekstra.
Dostępna w katalogu Media.
Pod aplikacją WebRadio, czyli radio internetowego.
Zawiera taki sam interfejs jak web radio, natomiast dla dostępnych za darmo kanałów telewizyjnych, które nadają w internecie, używa otwartoźródłowej bazy danych, która jest aktualizowana na bieżąco.
Więc tutaj producent zaleca, żeby sobie tą bazę danych często aktualizować, co bodajże robi się w ustawieniach tych urządzeń, tam można wymusić aktualizację tej bazy.
I tam, cofając się do tej audycji o BrailleSense 7,
tam było dużo krajów na liście, gdzie można było sobie stacje wyszukiwać.
Tam była Polska, pewnie też by była, więc jakby ktoś chciał sobie jakieś kanały,
nie wiem, czy tam będzie dostępne, coś obejrzeć,
no to teraz po prostu taka aplikacja się pojawiła.
Można też oczywiście szukać, jakby ktoś chciał sobie posłuchać
z czegoś z innych krajów.
Chyba nawet da się jakoś ręcznie pliki i tam stacje dodawać.
No, generalnie właśnie taka aplikacja do oglądania telewizji jest dostępna.
BrailleSense teraz też wspiera Dot Pada, czyli to jest wielowierszowy monitor brajlowski też od koreańskiej firmy Dot,
więc tutaj pewnie też można zrozumieć, skąd ta współpraca się wzięła. Zresztą też amerykańska odnoga Selvas jest oficjalnym dystrybutorem Dota,
spoza Koreą, tak właśnie przynajmniej na Amerykę Północną, więc no też trochę nie dziwi, jeżeli taka integracja została wdrożona.
No mało kto pewnie taki monitor będzie miał, natomiast jakby ktoś miał, no to generalnie wszystko tak naprawdę jest wspierane,
Bo można sobie na tym wielowierszowym monitorze czytać dokumenty tekstowe.
Możemy albo mieć dziesięć linijek sześciopunktowego brajla,
albo… nie.
Osiem linijek ośmiopunktowego i dziesięć sześciopunktowego brajla.
Takie sobie można dwa tryby wybrać i tak sobie czytać dokumenty,
wyświetlać grafiki.
Menu może się wyświetlać w widoku graficznym,
gdybyśmy chcieli na konkretną opcję szybciej w ten sposób klikać.
Można też z menadżera plików sobie dotknąć
Wypukłych wersji obrazów, które mamy na pendrive’ie wgrane.
I mamy też aplikację, która może nas uczyć czarnodrukowych liter.
Takich kształtów też sobie można to ćwiczyć.
Są też wspierane wykresy matematyczne.
Jak mamy zagnieżdżone wykresy, czy to w dokumentach Word,
w prezentacjach PowerPoint, np. w Excelu,
to też można je sobie wyświetlić.
I do tego typu funkcji, ten Dot Pad, może być potrzebny.
Przydatny nawet.
No i potrzebne, bo takich wykresów na przykład nie zobaczymy.
A dla zwykłych śmiertelników, którzy Dot Pada nie posiadają,
z innej ciekawych nowości mamy aplikację wyszukującą w sklepie Play.
Sam sklep Play ma dość skomplikowany interfejs,
a ta aplikacja nam po prostu pomoże w takim prostszym interfejsie,
bardziej przypominającym taką aplikację BrailleSense,
po prostu aplikację wyszukiwać.
To jest opcjonalna aplikacja, którą musimy sobie pobrać z instalatora.
Z zestawu opcjonalnych dodatków, instalowana do menu aplikacji Android pod samym sklepem Play.
Ten program tworzy BrailleSense’owy interfejs do przeszukiwania aplikacji w sklepie Play.
Natomiast, podobnie jak w przypadku wyszukiwania wideo z YouTube’a,
strona sklepu Play jest otwierana do samej instalacji. Czyli ta aplikacja nam wyszuka aplikację,
ale żeby ją później zainstalować, to się normalnie zwykły sklep Play otworzy.
Kiedy otworzymy program, dostaniemy opcję wyszukiwania po słowie kluczu lub kategorii.
Słowo klucz pozwala nam po prostu jakieś słowo wpisać, natomiast kategoria oferuje listę kategorii.
Jak z innymi aplikacjami do wyszukiwania informacji, użyj tabu, czyli to jest spacja 4-5 tutaj, żeby dojść do bardziej szczegółowych informacji.
I shift-tab, żeby powrócić do bardziej ogólnych, czyli po prostu mamy listę z wynikami.
Jeśli przejdziemy tabem, to mamy pola edycji, na której pewnie można opis danej aplikacji sprawdzić.
Też Enter i na wyniku nam takie informacje może pobrać.
Naciśnięcie samego Entera, czyli punktu 8, po prostu otwiera sklep Play ze szczegółami danej aplikacji.
Z tego miejsca można po prostu sobie daną aplikację zainstalować.
Mamy też aplikację, czy właściwie grę Words with Hints.
I jest to ogólna taka gra, w której… o słowach o różnych długościach.
Instaluje się do menu dodatki.
Można też własne słowa dodawać.
Tam po prostu można, jakie słowa się po prostu w tej grze odgaduje.
Mamy też różne poprawki.
W menadżerze plików na przykład wrócił dostęp do współdzielonych dysków na dysku Google.
No to pewnie bardzo ucieszy użytkowników.
Zwłaszcza jeśli ktoś z jakichś współdzielonych folderów korzysta.
Też można z powrotem zmieniać nazwy plików w dysku Google z menadżera plików.
Naprawiono nieotwieranie się plików w dysku Google,
w których nazwy zawierały ukośniki.
Też naprawiono błędy zmiany nazwy plików w dysku Google,
w których nazwy zaczynały się od cyfr.
Problem z wysyłaniem plików na dysk Google też został naprawiony
i to jest menadżer plików.
Natomiast w notatniku i w tym bardziej rozbudowanym edytorze dokumentów
Zmieniono skrót ostatnich dokumentów na literę R.
Zmieniono skrót do otwarcia listy dokumentów do L,
ale w sumie nie wiem, czy tutaj jest jakiś Control albo Spacja.
Pewnie tak, ale to nie jest wymienione, co ciekawe.
W edytorze tekstu też tam parę skrótów zostało zmienionych.
Strona, przerwa akapitowa to jest Ctrl-Alt-P.
Teraz tabulator to jest Ctrl-Alt-I.
Zmiana czcionki to jest Ctrl-Alt-F.
styl to Ctrl+Alt+3-4, punktory, lista to Ctrl+Alt+E.
Mamy skrót, który nas przenosi do notatek,
notatek w prezentacjach jak PowerPoint,
i to jest backspace n.
I poprawiono responsywność wpisywania w długich akapitach,
w długich dokumentach.
I też mamy poprawki na wysypywanie się edytora dokumentów,
jeśli były gdzieś w dokumencie przypisy.
Naprawiono poziomy układ wydruku, wyszukiwanie nie działającego w niektórych dokumentach i wyświetlanie równań matematycznych, które też nie zawsze działało oraz zapisywanie nowych dokumentów do katalogów w chmurze.
W notatniku też naprawiono źle wyświetlające się tabelki, jeśli utworzyliśmy jakiś plik PDF.
I tutaj też te skróty klawiszowe zostały pozmieniane do przerwy w akapitach i tabulatorów,
takie samo jak w edytorze dokumentów w tym pełnym.
W przeglądarce plików Excel, m.in. w menu edycji teraz prawidłowo pojawiają się pozycje
znajdź następny, znajdź poprzedni.
Poprawiono eksport plików CSV, jeśli dany plik miał kilka arkuszy,
to one teraz będą prawidłowo eksportowane.
W odtwarzaczu multimediów zmienił się skrót do przejścia zakładek.
Teraz jest to J zamiast chyba M.
W podcastach jakiś jeden konkretny podcast został naprawiony,
który nie dało się go wcześniej strumieniować.
City Confidential.
W radiu internetowym, kiedy nawigujemy do następnego poprzedniego kanału,
to są prawidłowo czytane.
Baza danych została zaktualizowana.
A propos aplikacji do baz danych,
no to tutaj, kiedy modyfikujemy jakąś tabelę,
to mamy opcję, żeby od razu przenieść jakąś pozycję
do pierwszej lub ostatniej pozycji.
Podczas dodawania nowego pola możemy stworzyć teraz listy rozwijane
i wtedy możemy kilka wartości wpisać, między którymi później możemy wybrać.
Też w przeglądarce internetowej, tej nowej, mamy kilka poprawek.
Nie dało się czasami aktywować wybranego linku na liście linków, to już zostało naprawione.
I naprawiono działanie niektórych stron.
I też to, że jak mieliśmy wyciszoną mowę, to czasami kiedy przebiegaliśmy po linkach, to ta mowa i tak mówiła.
To też już zostało naprawione.
W stoperze, skrótem N-D-R-S, można wyłączyć dźwięk cykania.
I drobne też zmiany.
Naprawiono niedziałające odtwarzanie filmów z YouTube’a, kiedy były otwierane z poziomu przeglądarki.
Poprawiono działanie przycisków przewijania,
kiedy BrailleSense był podłączony jako linijka w TalkBacku.
Aplikacje i film w czecich i inne takie drobne rzeczy.
Rejestratory Zoom teraz prawidłowo będą działały jako mikrofony z BrailleSense’em,
jakby ktoś potrzebował.
Enter i G teraz działa, żeby uruchomić ciągłe czytanie w aplikacjach film w czecich.
To na przykład może być przydatne na przykład w Kindle,
aplikacjach do czytania, ale też w czytnikach RSS.
Gdzieś, gdzie chcielibyśmy takie ciągłe czytanie sobie włączyć, no to po prostu można.
I to jest BrailleSense, oprogramowanie do BrailleSense’a 6 w wersji 3.2.
Ono pewnie w Polsce też za jakiś czas powinno zostać udostępnione.
Przed aktualizacją też producent prosi, żeby wyłączyć tymczasowo Play Protect,
czyli tę opcję skanowania plików, które są instalowane przez sklep Play,
no bo ona tutaj w procesie aktualizacji widocznie musi jakoś się zakłócać,
więc musimy to tymczasowo wyłączyć.
Po aktualizacji możemy sobie Play Protect włączyć z powrotem.
No i poza tym po prostu, no, możemy czy to BrailleSense 6 czy 6 Mini
po prostu z ustawień sobie zaktualizować, jak ktoś korzysta.
A tymczasem mamy aktualizację, to też news od siebie,
Paperbacka i Fedry, czyli no, programów do…
Paperback do czytania książek różnego rodzaju,
nie tylko tekstowych, a Fedra, już nie pamiętam…
Do Mastodona.
Tak, ale zacznijmy sobie myślę od Paperbacka, bo myślę, że to jest aplikacja, która pewnie będzie ekscytowała więcej osób, a jest czym się ekscytować, bo Paperback doczekał się wersji 0.9.0.
No ta wersja już trochę była w przygotowaniu. Mówiliśmy o niektórych takich drobnych rzeczach, które wchodziły podczas fazy beta, ale tutaj już mamy wersję stabilną i no w tej wersji stabilnej bardzo dużo zostało zrobione.
Jakie tutaj rzeczy są wymieniane?
Jeśli chodzi o takie ogólne zmiany,
to zostało dodane nowe narzędzie w wierszu poleceń pb-cli.
I ono po prostu pozwala nam w łatwy sposób
sobie na przykład konwertować wszystkie pliki,
które Paperback otwiera,
czy to są PDF-y, pliki Word, Markdown i wiele, wiele innych
do plików HTML, do plików TXT
i wprost do plików Markdown.
Więc jakby ktoś chciał sobie łatwo jakieś pliki PDF przerobić,
taki bardziej przyjemny do czytania format,
No to tym narzędziem można sobie to zrobić.
Nowa opcja została dodana, która automatycznie nam będzie przeładowywała dokumenty,
jeśli zostały zmodyfikowane na dysku.
Więc możemy mieć jakiś plik i nad nim, pracować, sobie do Paperbacka,
wracać i na przykład sobie zobaczyć podgląd.
Nowe polecenie, pokaż źródło zostało dodane i to możecie przeczytać, jak na przykład czytamy,
nie wiem, pliki markdown, pliki html, gdzie chcielibyśmy zobaczyć,
jakie znaczniki zostały użyte, żeby dokument w jakiś sposób zformatować.
i też zmiana, której my nie zauważymy, ale pod maską tam się dużo zmieniło.
Dokument jest ładowany w częściach,
więc nawet możemy ładować książki,
które mają dziesiątki milionów słów, w kilku sekundach.
I tutaj Queen, czyli autorka tej aplikacji,
prosi, żeby wszelkie błędy z tym związane zgłaszać.
Wzięłam na masę do niej postać, tam była ładowana książka,
która miała 75 megabajtów czystego tekstu.
Więc jakby ktoś chciał jakieś bardzo duże jakieś, nie wiem, logi, jakieś dzienniki,
jakieś gigantyczne pliki tekstowe czytać, to ponoć Paperback teraz może sobie z tym
naprawdę pięknie radzić. Ja załadowałem na próbę taki duży plik YAML,
który tam też trochę tekstu miał i faktycznie Paperback sobie z nim całkiem fajnie poradził.
A my nie odczuwaliśmy tego, że tam w tle coś jest ładowane na bieżąco.
Wsparcie platform. Jest wspierany Windows ARM64, więc jak ktoś ma na przykład komputer
Z procesorem ARM z Windowsem, to teraz Paperback ma wersję natywną.
Jest też wspierany Mac.
To jest rzecz, która bardzo dużo osób ucieszy.
O tym już mówiliśmy, to było w wersji beta już dostępne.
Teraz to już zostało oficjalnie dokończone.
Wejdziemy sobie na stronę Paperbacka, nawet jak nie chcemy wersji beta.
Chcemy wersję stabilną, to teraz ta wersja stabilna też na Macu
jest dostępna i można ją sobie pobrać.
Aplikacja też jest podpisana, więc nie musimy się bawić w wyłączanie zabezpieczeń,
przechodzenie do ustawień prywatności, tylko możemy go pobrać i od razu uruchomić.
I została dodana opcja pełnego ekranu.
Gdybyśmy chcieli książkę na pełnym ekranie wyświetlić,
to w oknie wszystkich dokumentów jest przycisk lokalizuj.
Jakby dokument został przeniesiony, można go zlokalizować.
Jest pasek statusu i pole filtrowania,
Można sobie zobaczyć, ile dokumentów zostało wyświetlane z tej listy.
Opcja czytelność.
Do ustawień została dodana nowa zakładka.
Tam możemy dostosować wizualny aspekt tekstu.
I nie tylko, bo tam znalazło się pole zawijania wierszy.
Zostały tam przeniesione zakładki górne.
Wyświetlanie tabel w dokumencie. To jest nowość.
Do tej pory mieliśmy tylko informację, że była tabela.
Musieliśmy na niej nacisnąć Enter i wtedy nam się wyświetlał widok strony internetowej.
Tamtą tabelkę mogliśmy poleceniami naszego czytnika ekranu czytać.
A teraz ona się w wersji tekstowej może wewnątrz dokumentu wyświetlać.
I cały czas możemy wyświetlić ten widok prawdziwej tabelki,
jakbyśmy tego potrzebowali, ale jeśli nie, to teraz możemy
w samym tekście sobie takie tabelki czytać.
Oprócz tego mamy różne aspekty wizualne.
Możemy sobie zmienić czcionkę, kolor tła,
mała przerwa, odstępy między liniami, akapitami, literami pojedynczymi.
Zawijanie wierszy też ma skróty,
żeby to można sobie szybko z menu przełączyć.
No i właśnie o tym, jak są te tabele wyświetlane,
to już wspominaliśmy.
Nawigacja. Mamy nawigację po tabelach.
Tabem i Shift+Tabem można jak w internecie po tabelach skakać.
Nowa opcja została dodana, która zawsze przenosi nasz kursor
Na początek wiersza, kiedy nawigujemy po liniach góra-dół, strzałkami.
I to działa tak jak np. czytniki ekranu w trybie przeglądania.
Bo normalnie w notatniku np. kursor nam nie przenosi się
do początku wiersza, kiedy chodzimy po liniach.
Niektóre osoby właśnie chciały, żeby tak było,
żeby to się zachowywało tak, jak czytnik ekranu w internecie.
No i teraz właśnie stosowna opcja do tego została dodana.
Można sobie to włączyć i wtedy zawsze,
kiedy przeniesiemy się do następnej poprzedniej linii,
strzałkami góra-dół, to zawsze będziemy wiedzieć,
że kursor jest na początku danej linii.
Został dodany nowy skrót klawiszowy, znak równa się,
który podaje nam pozycję w procentach w bieżącym dokumencie.
Możemy sobie zostawić tymczasową zakładkę,
tylko jedna w każdym dokumencie,
i ona też się zapisuje z historią.
Ukośnikiem taką zakładkę sobie wstawiamy,
a później backslashem, czyli ukośnikiem wstecznym,
możemy do takiej tymczasowej zakładki sobie wrócić.
liczba słów, czyli Ctrl-Shift-W, tam gdzie mamy wymienione,
ile słów i znaków ma dana książka.
Tam będziecie wyświetlać szacowany czas na przeczytanie całej książki.
W ustawieniach możemy wpisać średnią szybkość czytania,
jak szybko czytamy sobie, żeby ta informacja była w miarę dokładna.
Jeśli zaznaczymy jakiś fragment, to okno będzie wyświetlało
liczbę słów w tym fragmencie, który sobie zaznaczyliśmy.
Oprócz tego wszystkie skróty klawiszowe można sobie w menu narzędzia zmienić, jakby ktoś potrzebował.
I został dodany nowy skrót klawiszowy, żeby przywrócić Paperbacka z zasobnika systemowego, no bo paperback jakby ktoś chciał, może też działać w tle.
Języki. Nowe języki, wspierane języki są trzy. Holenderski, fiński i polski.
O tym też mówiliśmy, tutaj Michał pracował nad spolszczeniem i ono też już oficjalnie w tej wersji zostało dodane,
Więc też po prostu paperback do nas po polsku przemówi.
Po instalacji powinien wykryć język systemu.
Jak ktoś wcześniej paperbacka nie miał,
to on powinien od razu się po polsku otworzyć.
Gdyby się nie otworzyło, bo jak mieliście wersję wcześniejszą,
to w ustawieniach można sobie język aplikacji
w ustawieniach ogólnych chyba to jest zmienić.
Menu Export zostało rozszerzone o funkcję eksportu
do Markdown i HTML oprócz zwykłego tekstu.
To jest też fajne, bo jak wczytujemy jakiś plik,
który jednak jakieś formatowanie ma, jakiś PDF z nagłówkami,
No teraz też można je sobie tak wyeksportować do HTML-a.
Na przykład program sprawdzenia aktualizacji można teraz anulować.
Tam się przycisk Anuluj pojawił.
To też jest, myślę, fajny widok webowy.
Tam można sobie w takim widoku HTML książkę wyświetlić.
I on zawsze będzie się otwierał w tym samym miejscu, gdzie mamy akurat kursor.
Wsparcie dla książek DAISY.
I to jest też taka duża nowość.
Wsparcie dla książek DAISY 2.0.
łącznie z odtwarzaniem audio w książkach DAISY 2.0.
Czyli teraz możemy sobie klik, a zip zawierający książkę DAISY
z warstwą audio do Paperbacka załadować.
I on wtedy nam nie tylko wyświetli tekst.
Ten tekst będzie zsynchronizowany.
Jeśli uruchomimy sobie odtwarzanie audio,
to kursor będzie z tym audio za nami podążał.
To czytanie będzie wtedy zsynchronizowane.
Możemy też sobie załadować książki audio.
I to wygląda tak,
Możemy sobie załadować książki DAISY, takie typowo audiobooki bez tekstu.
DAISY z tekstem i audio.
Oraz po prostu pliki zip zawierające pliki audio.
Czyli jak sobie pobierzemy książkę z Audioteki na przykład, czy z DZDN-u.
Po prostu mamy plik zip, to możemy taki plik zip sobie na surowo do paperbacka załadować.
I on nam po prostu powinien zadziałać.
I mamy skróty klawiszowej pozycje w menu, które nam pozwolą zrobić play-pauza.
Przewijać do przodu i do tyłu i wybrać, o ile przewijamy do przodu i do tyłu.
Na ten moment np. nie ma zmiany prędkości, ale pewnie prędzej czy później ta opcja się pojawi,
no bo myślę, że wiele osób będzie o to prosiło.
No i wtedy Paperback stanie się całkiem sensownym narzędziem do słuchania audiobooków.
No jeszcze by się przydało otwieranie takich folderów, które nie są w zipach,
ale pewnie to też może być stosunkowo łatwo dodane, myślę.
Mamy nowe opcje, żeby kursor synchronizował się z odtwarzaniem audio
i ustawić właśnie, jak daleko mają te skróty przewijać
oraz czy przewijanie powinno przeskakiwać do następnego rozdziału,
jeśli dojdziemy do końca rozdziału, który już jest odtwarzany.
W plikach CHM, czyli to są skomplikowane pliki pomocy w Windowsie,
mamy wsparcie dla list i też dla grafik.
W PowerPointie są wspierane tabele
i jeszcze mamy bardzo dużo poprawek dla różnych formatów,
M.in. dokumenty ze starszymi kodowaniami japońskimi
są też prawidłowo wspierane.
Generalnie drobnych poprawek jest bardzo dużo.
Myślę, że tego już czytać nie będziemy,
ale każdy wspierany format, jakieś mniejsze lub większe poprawki,
dostał.
Ta aplikacja już wcześniej była moim ulubionym programem
do czytania książek.
I tutaj cały czas myślę, że to się nie zmieniło.
A przydatnych funkcji po prostu tylko przybiera więcej.
Co też myślę, że się bardzo cieszy tutaj, zwłaszcza polecam użytkownikom Maca Paperbacka sobie pobrać, bo to jest świetne narzędzie np. do czytania plików PDF i nie tylko, jest po prostu szybki, zresztą na Windowsie też, jak ktoś QReada bardzo lubił kiedyś, no QRead od jakiegoś czasu nie działa, więc z serwerami aktywacji są zwłaszcza problemy, no to Paperback świetnie go zastępuje z bardzo podobnym interfejsem, tylko że z większą ilością funkcji, no i też podobnie jak QRead od teraz właśnie też jest dostępny po polsku.
A następny plan na wersję 1.0, która ma się pojawić za jakiś czas, to będą wersje mobilne, zarówno na iOS-a i Androida. One miały zresztą pojawić równolegle z tą aktualizacją, natomiast to się tam opóźniło, dlatego Queen stwierdziła, że po prostu jednak najpierw wyjdzie ta wersja na komputery, czy to Windowsa i Maki, a wersja mobilna po prostu za jakiś czas zostanie udostępniona.
Natomiast Fedra, to jest klient Mastodona na system Windows.
Doczekała się wersji 0.5.0.
I tutaj mamy poprawki, w tym jak nazwy użytkownika są wyświetlane podczas odpowiadania.
Też tutaj można wszystkie skróty klawiszowe pozmieniać, jakby ktoś chciał.
To też jest bardzo fajne.
Można sobie wyświetlić oś czasu naszych wysłanych postów.
Do okienka wyszukiwania hasztagów mamy dodano przycisk wyświetl oś czasu, łatwo można hasztag wyświetlić.
Z okna wyświetlającego profil użytkownika można łatwo kogoś dodać do konkretnej listy.
Dodano skrót Ctrl-C, żeby skopiować link do danego postu.
PageUp i PageDown przeskakują na 120 postów.
Wszystkie przyciski na ekranie pisania nowego postu też oczekały się skrótów klawiszowych.
Podobnie w odtwarzaczu multimediów skróty mogą nam przeczytać czas upłynięty,
pozostały czas całkowity w multimediach, które odtwarzamy.
Tytuł okna można sobie zmodyfikować różnymi szablonami.
Poprawiono kopiowanie z osi czasu użytkowników.
Jeśli napisaliśmy post po wysłaniu, to możemy go edytować.
Tutaj generalnie mamy różne takie drobne poprawki.
Czy to jeszcze jakieś takie duże nowości się pojawiły?
No generalnie to jakieś też drobne poprawki błędów.
Także ta aplikacja też została zaktualizowana.
Linki zarówno do Paperbacka, jak i do Fedry znajdziecie w komentarzu.
Fedra generalnie jest dostępna na GitHubie Queen.
Natomiast Paperbacka można łatwo pobrać ze strony paperback.dev
zarówno na Windowsa, jak i na Maca.
Z tamtej strony po prostu można go łatwo sobie pobrać.
Na Windowsa zresztą jest dostępna zarówno wersja instalacyjna,
Instalacyjna, jak i przenośna, jak kto woli. Można sobie jedną albo drugą poprać.
No to w takim razie zostały nam jeszcze na przykład nowości we wtyczkach z NVDA.
A tu też kilka takich dużych projektów chyba się pojawiało.
Tak, no tutaj społeczność NVDA nie próżnuje i cały czas bardzo ciekawe, nowe dodatki nam prezentuje.
Sobie zaczniemy może od dodatków od Lolo.
To jest użytkownik, który podpisuje się jako Lolo78 w różnych miejscach.
To jest m.in. osoba, która jest odpowiedzialna za te syntezatory do Reapera,
o których mówiliśmy wcześniej.
No i teraz też Lolo postanowił zainteresować się tworzeniem dodatków do NVDA
i stworzył dwa takie bardzo ciekawe dodatki,
które myślę, że mogą wiele osób zainteresować.
Jest to Audio EQ i Custom Actions.
Może zaczniemy od Audio EQ, bo to jest jednak trochę prostszy dodatek do opisania.
Teraz właściwie on nazywa się Audio EQ albo Audio Processor.
Tutaj on występuje w dwóch nazwach, trochę naprzemiennie.
Niedawno mówiliśmy o dodatku, który pozwala nam podkręcić głośność danego głosu albo go ściszyć.
Tutaj po prostu Lolo poczekał o krok dalej, bo ten dodatek też nam pozwala zmieniać głośność głosu.
Dużo innych parametrów związanych z dźwiękiem, które nam NVA odgrywa.
Ja myślę, że tutaj w sumie możemy zrobić sobie taką demonstrację.
Ja tutaj jeszcze sobie przełączę jeden dodatek,
żeby tutaj NVA nam nie odgrywał jakichś dodatkowych dźwięków,
bo to też miałem Unspokena włączonego jak sobie tymczasowo wyłączę.
I teraz sobie zrobimy tak i powinno RHVoice być teraz słychać.
RATE 50, RATE 45, RATE 40.
Jak najbardziej słychać.
No i super. Dodatek Audio Processor, otwieramy sobie skrótem NVDA ALT-E.
Audio Processor, dialog, Audio Processor.
I on domyślnie nie jest włączony, to mamy pole wyboru, którego włącza.
Procesor.
I możemy zdecydować, co ma być właściwie przetwarzane.
Wszystko, tylko mowa lub tylko dźwięki.
I co możemy zrobić?
To jeszcze jakieś aktualizacje mi się wyświetlają. To sobie na razie zamkniemy.
Po pierwsze mamy takie półki. Mamy low pass i mamy high pass.
Czyli możemy od razu odciąć wszystkie niskie i wysokie częstotliwości.
Ale oprócz tego mamy pięciopasmowy korektor.
I nawet możemy sobie bardzo precyzyjnie dostosować, jak te pasma mają wyglądać.
Właśnie mamy pola poziomu danego pasma i jego szerokości.
I na przykład tutaj to są takie dość niskie częstotliwości,
więc jak ja to będę zmniejszał, to są pola edycji, których można wpisywać,
ale też możemy ściągami po prostu je sobie zmieniać.
Więc ja tutaj zacznę to zmniejszać i słychać,
Minus dwanaście kropka, z minus dwanaście, minus osiemnaście kropka zero.
Że już tutaj ten dół, damu RHVoice’owi uciąłem.
Mogłabym pójść teraz w drugą stronę.
Minus siedemnaście, minus, minus cztery kropka, minus zero kropka zero,
trzy kropka zero, trzy, cztery kropka zero, o dziewięć kropka zero.
Jakby dla kogoś RHVoice miał za mało basów, akurat ten konkretny głos,
no to można sobie też po prostu…
Osiem kropka, cztery kropka, cztery, trzy, dwa, jeden, zero kropka pięć, zero kropka zero.
Można sobie tutaj to dosyć precyzyjnie zmienić.
Mamy inne częstotliwości, najbardziej takie tony średnie.
Pasmo trzecie, to jest 2000 Hz, słów domyślnie 3, 4.
To jest 8000 Hz.
No i tu jeszcze mamy hi-hats,
ja bym nawet nie chciał tych wysokich tonów.
To jest taki za jasny ten głos.
No to też tutaj można to zastosować.
Trochę podobnie, jak to mieliśmy w iOSie,
Co możemy zrobić jeszcze?
Tutaj mamy takie ogólne podkręcenie właśnie głośności.
Co ciekawe, tutaj też jest limiter, więc nawet jak bym tutaj to podkręcał,
nie wiem właśnie, czy limiter jest przed tym, czy po.
Mam nadzieję, że po, ale zaraz zobaczymy.
No właśnie, zrobiło się głośność.
Także jak głos był za cichy nawet na maksymalnej głośności,
Można go sobie podkręcić albo zmniejszyć właśnie odwrotnie.
Mamy też kompresor, jakby ktoś chciał.
No i słuchaj, że ten kompresor działa w ogóle tutaj też na naszym…
w naszej transmisji jest też kompresja.
No ale tutaj generalnie słychać, że to jest efekt
i też można sobie ten kompresor dostosować.
Wszystkie parametry, których byśmy się spodziewali w kompresorze, są w komputerze.
Mamy też panoramę, więc możemy sobie NVDA przesunąć w lewo albo w prawo.
I ktoś by się zapytał, no ale po co? Ale to jest w sumie fajne.
No bo jeśli na przykład dużo się dzieje na naszym komputerze,
tak nam może być lepiej NVDA usłyszeć na przykład.
Możemy sobie przesunąć go w lewo.
Ja teraz go przesunąłem sobie trochę w lewo albo w prawo.
No i po prostu słyszę teraz głos bardziej w jednym uchu.
I to może mieć zastosowanie nawet dla jednej funkcji.
To ja chyba sobie ten efekt zostawię.
Często mam kilka komputerów w słuchawkach,
często mam jeden syntezator na obu.
I to może być nawet fajne właśnie, żeby ten komputer odróżnił ciebie,
bo akurat moja konsola nie pozwala mi zmieniać tego panoramy dla kanałów.
Nawet jakby ktoś bardzo chciał, to w ogóle tutaj można sobie zrobić tak,
Tak, żeby ten głos pływał sobie z lewego do prawego kanału.
No to…
No nie wiem, jak bardzo to może być użyteczne,
ale bym też bardzo, bardzo chciał.
PanufoSmo od Chinp0100, PanufoSmo od Chinp0100.
Można kogoś żart zrobić, że mu słuchawki siadają w sumie, no nie wiem.
To może mało praktyczne, ale taka opcja też jest.
Oprócz tego mamy taki efekt stereo.
Mamy taki chorus, tutaj mamy kilka trybów.
No może też dla kogoś byłoby tak lepiej to usłyszeć.
Mamy tutaj też pogłosy różne.
Tylko tutaj są te bufory ucinane.
Właśnie mamy taki typowy delay. Mamy też taki bardziej dropowy pogłos.
Jakby ktoś bardzo chciał, też można sobie ten pogłos zastosować.
I mamy też limiter, o którym mówiłem wcześniej.
Wspomniałem.
Można sobie go skonfigurować. I nawet tutaj mamy nagrywanie.
A nie, to jest raportowanie formatu przechwyconego audio.
24000 Hz, 16 bit, 1 handle, status, proces set, proces set, 2205.
Mamy informację, jaką częstotliwość ma akurat ten syntezator.
I właśnie na tej podstawie możemy sobie też to sprawdzić.
Bardzo fajny dodatek.
Myślę, że pomysł dodania korektora do czytnika ekranu jest naprawdę niegłupi.
No bo tutaj chińskie czytniki ekranu mają to od jakiegoś czasu.
VoiceOver też niedawno doczekał się przynajmniej na iPhone’ie korektora.
Więc myślę, że jak najbardziej w NVDA to jest naprawdę niegłupi pomysł.
Też oprócz tego skrótu, który pokazałem, można NVDA AltQ…
Jednym skrótem, jak mamy jakieś konkretne dodaje,
akurat nie mam jakichś bardzo dużych zmian wprowadzonych,
można ten dodatek sobie też wyłączyć.
To też myślę, że może być całkiem przydatne.
Ja teraz sobie na chwilę wyciszę mowę i poczytamy o kolejnym dodatku, który napisał Lolo,
czyli Custom Actions. I tutaj a propos nawiązań do Reapera,
no to jest dodatek właśnie Reapera inspirowany, bo w Reaperze można sobie tworzyć takie makra,
czyli takie łańcuchy poleceń, które możemy jednym skrótem wywołać,
na przykład żeby szybko coś, nie wiem, wkleić w odpowiednie miejsce,
No i generalnie ten dodatek robi coś podobnego w NVDA.
Wywołujemy go skrótem NVDA F4.
I tutaj już naprawdę można się bawić, bo takiej akcji możemy dodać
symulowanie skrótów klawiszowych, wykonanie konkretnych poleceń NVDA,
odgranie dźwięku, tam jest jakiś wbudowany syntezator,
wypowiedzenie jakiegoś tekstu i wiele, wiele więcej.
I takie czynności możemy przypisać czy to do skrótów klawiszowych,
Czy to wywołać z tego okna, czy na przykład też spowodować,
żeby one były wywoływane na konkretne zdarzenia,
np. otwarcie danej aplikacji,
czy jak jakiś konkretny element przyjmuje fokus
i dużo takich wyzwalaczy w tym dodatku znajdziemy.
Więc jakby ktoś bardzo chciał sobie oskryptować, np. nie wiem,
kiedy otwieramy jakiś konkretny program,
żeby jakiś dany skrót klawiszowy był naciśnięty,
żeby włączyć jakąś daną funkcję,
której zawsze korzystamy, żebyśmy zawsze wiedzieli, że od razu tak wejdziemy do tego miejsca,
z którego chcemy zaczynać, albo dana opcja, którą zawsze przełączamy, będzie przełączona,
albo żeby NVDA nam coś konkretnego w tej aplikacji przeczytał.
No tutaj pomysłów na zastosowanie tego, dodatków też może być bardzo dużo.
Jakby ktoś chciał tak bardzo sobie pracę automatyzować, no to można.
I to też myślę, że może być…
To mi się trochę skojarzyło, ale tylko troszkę,
z Window-Eyes, który miał swoje pliki konfiguracyjne.
To nie do końca jest to, bo w Window-Eyes chyba tych rzeczy tam było jeszcze więcej do zrobienia.
Swoją drogą, kuź mnie, żeby kiedyś spróbować wyvibe-kodować.
Ciekawe, czy by się udało. Właśnie takie konfiguracje jakby w Window-Eyes,
że w zależności od tego, na przykład od atrybutów tekstu na ekranie,
czegoś takiego, żeby to wszystko dało się też z jakiegoś menu
Takich kreatorków zrobić, żeby to nie tylko było na zasadzie pisania skryptów,
ale czasami są takie rzeczy, które teoretycznie są dostępne,
które teoretycznie są dobre do czytania, ale z jakiegoś powodu,
no nie wiem, coś nie jest automatycznie czytane, a mogłoby być,
to być może dałoby się też coś takiego wyvibe-kodować,
bo ten dodatek tutaj też jest bardzo fajny i pewnie by się coś takiego udało.
Takie mam wrażenie, ale zobaczymy.
No i myślę, że to faktycznie nie kubi pomysł, no bo mam wrażenie faktycznie, że
trochę rzeczy straciliśmy po drodze, no bo faktycznie, że Window-Eyes na takie
rzeczy pozwalał. A teraz jednak tutaj więcej ufamy deweloperom aplikacji,
a my mamy trochę mniejszą ingerencję w to, co jakaś aplikacja może zrobić.
Więc no tutaj ZDSR trochę dziś…
W ogóle, nie wiem czy czytałeś, znaczy pewnie czytałeś opis tej wtyczki,
który został napisany, że gość mówi,
słuchajcie, ona oczywiście pozwala na dużo,
ale w zasadzie ja to nie wiem nawet do końca,
na co ona pozwala. To jest narzędzie bardzo kreatywne.
Do jakiej scenariuszy to można wykorzystać?
Sam do końca jeszcze nie wiem,
bo pewny gość ma jakieś pomysły,
to znaczy deweloper, ale mówi,
że to jest na tyle duża wtyczka,
że naprawdę może się okazać,
że ktoś z nią zrobi bardzo ciekawe rzeczy,
Jakby ten opis, który tutaj został przedstawiony, nie wskazuje na to, jakie tak naprawdę ta wtyczka może mieć możliwości, jeżeli będzie w jakiś taki kreatywny sposób wykorzystana.
No właśnie, bo to jest dodatek tego typu, że pozwala na dużo i tutaj tylko chyba nasza wyobraźnia jest jakby granicą.
Bo wszystkie polecenia, jakie ma NVDA, łącznie z tymi, które dają inne dodatki, na to też zresztą Lolo zwraca uwagę.
tutaj się wyświetlają, więc na przykład jakby ktoś chciał sobie włączyć ten korektor
na jakieś konkretne ustawienie w danej aplikacji, no to dałoby się to zrobić.
Dla mnie na przykład pierwsze, co przychodzi do głowy, no to na przykład ktoś nie zna
języka jakiejś gry, włącza grę i razem z grą włącza mu się jakaś wtyczka,
która tłumaczy na bieżąco. Tak, zmienia się synteza, tak. Tak, i wtyczka zostaje jakby
wyłączona, więc no różne tu mogą być rzeczy. Właśnie jeden jest skrót klawiszowy,
który naciska tych skrótów kilka na raz i coś tam się dzieje, więc no, no, dużo tu może się dziać.
No właśnie.
Następna wtyczka już jest dużo prostsza, bo nazywa się Notepad Markdown Browse Mode.
Chyba to jeszcze sobie tutaj zobaczę.
Notepad Browse Mode po prostu.
I o co tutaj chodzi?
No chodzi tutaj o to, że ten najnowszy notatnik Windows 11 pozwala na takie proste formatowanie
dokumentów, zwłaszcza jeśli są to pliki markdown.
Później możemy go przełączyć w taki tryb podglądu,
gdzie, kiedy chodzimy po tym dokumencie,
normalnie mamy formatowanie wyświetlane.
NVDA nas o tym formatowaniu informuje.
Jakieś linki, nagłówki i tak dalej, to o nich wiemy.
Natomiast, czego nie możemy zrobić,
to nawigować na nagłówkach, linkach i tak dalej,
bo w przeciwieństwie do Worda czy przeglądarki internetowej
nie możemy włączyć trybu przeglądania
i używać skrótów szybkiej nawigacji.
No i właśnie to jest to, na co nam ten dodatek pozwala.
Po jego instalacji po prostu w notatniku możemy sobie ten tryb przeglądania włączyć
i w ten sposób sobie po takich dokumentach nawigować w bardzo łatwy sposób.
I ostatnie dwa dodatki, które też znów będziemy mogli pokazać,
to są syntezatory mowy, które nam znów zaprezentował André Louis.
I oba te syntezatory mają coś wspólnego z firmą Samsung,
bo są to właśnie syntezatory, które właśnie stworzył Samsung.
I tutaj też jest dodatek, który sam z danych głosowych ze sobą nie przynosi,
ale po prostu pozwala je pobrać po instalacji.
Trochę tak jak ten dodatek z głosami Google,
gdzie one są po prostu oficjalnie z serwera producenta pobierane.
Pierwszy dodatek, który pokażemy, akurat po takiej kolejności mi się to pojawiło,
Bo to jest dodatek Samsung Galaxy Voices, więc ja sobie teraz na ten dodatek przełączę.
Nie wiem, jak tutaj mam głos dostawiony.
Akurat widzę, że mam jeden z głosów angielskich, więc ja sobie teraz przejdę na jakąś polską stronę.
Niech to będzie tylko podcast.
I to są po prostu uruchamiane neuronowe głosy.
…neuronowe od Samsunga, które są dostępne właśnie na ich telefonach z serii Galaxy.
Niektóre głosy są bardziej premium, głównie są to głosy angielskie i brytyjskie,
natomiast pozostałe głosy nadal są to głosy neuronowe,
są oznaczone jako głosy kompaktowe, co to by nie miało znaczyć,
bo i tak trochę… no, średnio responsywne to jest,
ale tam jest jakaś emulacja uruchomiona, więc pewnie to jest też z tym związane.
Natomiast głos polski jak najbardziej jest.
Tylko musimy…
Musimy sobie go znaleźć.
O, jest.
No i tutaj sobie możemy…
No i tutaj sobie możemy przeczytać.
17 przynosi użytkownikom Pixeli oraz zastanawiamy się, czy wszystkie idą w dobrym kierunku.
Omawiamy również sierpniową aktualizację JAWS, a także dostosowanie systemu SODiR
przez PFRON do pracy z przeglądarkami na macOS.
Wśród dostępnościowych nowości pojawia się kolejna wersja AccsiCapture,
sterowanie urządzeniami. Automatyki domowej bezpośrednio z NVDA oraz YARSP,
kolejny odtwarzacz internetowych strumieni.
Ja tutaj czytałem ręcznie, tak by to nie było czytanie wszystko,
chociaż zobaczymy, jak to będzie responsywne, jak włączymy tutaj wszystko.
Mówimy też o ankiecie Uniwersytetu Adama Mickiewicza dotyczącej
…i dostępności chodników i przejście dla pieszych.
Poruszamy również kwestie związane z profilem zaufanym i zamawianiem asysty na stronie Intercity.
Jak zwykle sporo miejsca zajmują komentarze słuchaczy, tym razem dotyczą m.in.
WinZappa, Runa TTS, brajla w Narratorze, zakupu biletów PKP, Seeing Assistant Go, Kexa, systemów CRM i słuchawek bezprzewodowych.
Całość uzupełniają te drobinki oraz pozostałe wiadomości ze świata technologii.
Heading level 4 pliki do pobrania. Link pobierz plik z…
No i generalnie to są te głosy. No one ponoć wymagają dość mocnego sprzętu, żeby nie zrywać.
Nie wiem, co to dokładnie znaczy, ale też widziałem komentarze,
że niektórym osobom to zrywa.
Nawet na moim komputerze nie powiedziałbym,
że to jest responsywne na tyle, że mnie ta responsywność…
Pliki do bezprzestrzennego graju, jak zwykle, porusza przejście dla radiowych.
Trochę by irytowała, ale jak ktoś bardzo lubi takie głosy naturalne,
to może wam się to spodobać.
I-o-w-e-c-k-r-o-s-p-a-c-i-a.
Za czytanie pojedynczych zachów na pewno jest to bardziej responsywne.
Sam głos jest nawet całkiem przyjemny.
Nie powiem, że całkiem miło się z tego słucha.
Więc jakby ktoś lubił, można korzystać z tych głosów na telefonie swoim.
Chcielibyście je mieć też na komputerze.
No to taka opcja po prostu się pojawiła.
Można z tych głosów korzystać.
Ale to nie jest jedyny dodatek, który zrobił André.
A może jeszcze pokażę, zanim przełączymy się z powrotem.
Samsung TTS Voice Rate 75.
I jak szybko to może mówić.
Rate 100. 60 nawierzych.
Radiowych. Mówimy też o ankiecie uniwersytetu,
a danych nie widzimy, więc nie wiemy, do którego stanowisko mówi.
60 nawierzych.
No, całkiem szybko, aczkolwiek te pauzy między zdaniami
RAID 90. RAID 75.
SELECT SYNTHESIZER. SAMSUNG TV VOICES.
NVDA Samsung TV Voices. COMBO POLSKIE GŁOSY.
Trochę starsze, bo wiemy, że teraz te telewizory Samsunga
też przełączyły się na jakieś neuronowe głosy.
Natomiast te starsze modele, m.in. model, który my posiadamy,
został na tym właśnie głosie, który tutaj słychać.
Tyflo Podcast, audycje dla niewidomych i niedowidzących.
Original profile Mozilla Firefox.
Tyflo Podcast, audycje dla niewidomych i niedowidzących.
Document. Przejść dla pieszych.
Poruszamy również kwestie związane z profilem.
Zaufanym i zamawianiem asysty na stronie Intercity.
Jak zwykle sporo miejsca zajmują.
Komentarze słuchaczy tym razem dotyczą m.in.
WinZappa, Runa TTS.
No i tutaj mamy takie też dziwne pauzy, ale co ciekawe, tak słuchając tego, jak ten głos czyta na telewizorze, tam te pauzy też się czasami pojawiają.
Tutaj mamy specyfikę chyba akurat tego syntezatora. Natomiast no właśnie, to jest ten głos, który do użytkownicy telewizorów Samsungu na pewno możecie kojarzyć.
Tutaj też można dostosować jakąś szybkość. No on na samym telewizorze też nie mówi, Bóg wie jak szybko, więc tutaj mamy prędkość maksymalną, ja może go trochę zwolnię.
No i co jest też średnio responsywne?
No tutaj pewnie jest powodowane tym, że też jest jakaś emulacja uruchomiona.
Ale w nawigacji na przykład po literach to działa to w miarę żwawo.
Jak ktoś bardzo ten głos lubi, to można korzystać.
Też można sobie zmienić wysokość tego głosu.
Parametr, który jest na telewizorze niewyświetlany,
Można sobie ten Head Size zastosować.
Więc tutaj też opcji jest dużo. Coś, czego nie da się włączyć na telewizor.
Ale to jest też ciekawe. Okazuje się, że…
Mamy też głos męski.
Ja mam wrażenie w ogóle, że to jest głos jakiegoś znanego aktora,
tylko nie pamiętam, jak ten pan się nazywa.
Ale znajomy głos. Nie wiem, czy też macie takie wrażenie.
Też mi się z kimś kojarzy. Tak, tak.
Tutaj też sobie można korzystać.
Tutaj też po prostu musimy sobie pobrać te głosy.
To wygląda tak, że w ustawieniach tego dodatku mamy dwa obrazy systemu telewizorów pobierane.
Mamy obraz na Europę, mamy obraz na Amerykę Północną, sami wybieramy, który chcemy pobrać.
Obraz jest pobierany, głosy są wydobywane z tego obrazu, później sam obraz skasowany,
same głosy zostają, one mają jakieś 20 megabajtów, coś koło tego.
No i ten obraz europejski, no to nam daje właśnie m.in. głos polski, głos angielski,
Wielka Brytania, tam parę innych europejskich języków. Natomiast obraz na Ameryki,
no to nam daje głos angielski, amerykański i też języki wschodnie,
tam chiński, japoński, koreański, jakby ktoś chciał.
No to one są właśnie w tym obrazie.
Tak że to też ciekawy pomysł.
Na dodatek on również będzie podlinkowany.
Można sobie właśnie też z tych głosów Samsung,
jakby ktoś chciał, pokorzystać.
I teraz znowu mnie słychać.
To zostały nam jeszcze nowości w aplikacjach.
Tak, ja tylko tutaj sobie upewnię się,
Mam nadzieję, że już nie słychać tej syntezy.
Nie, już nie słychać.
OK. Nowości w aplikacjach.
Tutaj będzie dużo nowości związanych z aplikacjami na urządzenie apu,
ale nie tylko.
Tylko ja sobie to jeszcze muszę znaleźć.
O, dobre, newsy w aplikacjach.
Zaczynamy od aplikacji z Polski.
Aplikacji, którą stworzyła Ania Chojnacka.
A tutaj też informacja ze skrótu dostępności.
Dziękuję za przekazanie tej nowości.
Mianowicie aTube, czyli kolejny klient do YouTube’a.
Natomiast klient o tyle ciekawy, że jest ta aplikacja dość rozbudowana.
Oprócz tego, że możemy sobie oglądać filmy i je wyszukiwać,
to też możemy się do naszego konta YouTube’a zalogować.
Jeśli to zrobimy, to na przykład też w bardzo łatwy sposób
możemy zarządzać playlistami, jakie mamy na koncie.
Co jest o tyle fajne, że interfejs zarządzania playlistami na YouTubie jest słaby.
Ostatnio też, zwłaszcza na urządzeniach mobilnych, trochę mam wrażenie, że się pogorszył.
A tutaj po prostu możemy sobie normalnie zliczyć te playlisty, zarządzać, tak kopiować,
wycinać, wklejać filmy i tak łatwiej tym zarządzać.
Oprócz tego, jakby ktoś logować się nie chciał, a chciałby sobie kanały subskrybować,
no to też w tej aplikacji można mieć osobną listę subskrypcji.
Trochę tak, jak to na przykład było w aplikacji OneWatch na iPhone’a.
Tam też takie zdalne subskrybowanie było dostępne.
Tutaj mamy jakąś podobną zasadę.
Łącznie z powiadomieniami, więc też aplikacja pilnuje stanu,
czy jakiś film został obejrzany, czy nie m.in.
No i też właśnie można tak sobie kanały subskrybować.
Natomiast jeśli się zalogowaliśmy
i chcielibyśmy nasze istniejące subskrypcje zaimportować,
to taka opcja też jest dostępna,
Jakby ktoś chciał sobie łatwo te subskrypcje przenieść,
no to taka opcja po prostu też jest stosunkowo łatwo dostępna.
Na co jeszcze ta aplikacja, a nie było dużo dodatków, pozwala?
Oczywiście możemy same filmy oglądać, możemy je pobierać,
zarówno z wideo, jak i pliki MP3, jak i tylko audio.
Wtedy pliki MP3, wideo to pliki MP4.
Jeśli film ma napisy,
No to możemy też zrobić tak, żeby nam czytnik ekranu te napisy czytał.
To jest też bardzo fajne, bo też z tymi napisami na samej stronie YouTube’a
czy w aplikacjach mobilnych niestety jest słabo generalnie czytane.
Nie są często…
No tutaj chodzi o napisy, które są dodane do samego YouTube’a, tak?
Tutaj nie mówimy o tym, jak np. jakiś napis jest w samym filmie.
Natomiast na to też poniekąd jest rozwiązanie.
A to przez to, że aplikacja też wspiera audiodeskrypcję.
Warto wiedzieć, jak ta audiodeskrypcja działa,
bo to też nie jest taka typowa audiodeskrypcja,
jak to mamy na przykład na Netflixie,
bo mamy dwa sposoby, na jakie ta audiodeskrypcja może działać.
Możemy po prostu ją sobie wywołać ręcznie na danej klatce.
No i tutaj tak tradycyjnie w ustawieniu jakiejś…
Damy sobie własny klucz API.
Czy to GPT, czy to Gemini, czy to Claude’a na przykład,
no to po prostu nam AI może daną klatkę opisać.
Ale gdybyśmy chcieli taki bardziej szczegółowy opis,
No to taka opcja też istnieje i to wygląda tak, że sobie film pobieramy,
on jest wysyłany w całości do danej usługi, ona jest opisywana
i wtedy ten opis dodawany do napisów tego filmu, jest tworzony plik SRT
i wtedy aplikacja nam może w czasie rzeczywistym ten film z audiodeskrypcją
w ten sposób odtworzyć, ewentualnie też możemy sobie taki film
ze ścieżką audiodeskrypcji wyeksportować do pliku wideo
…i w ten sposób oglądać.
Aplikacja rozwija się bardzo dynamicznie, tak naprawdę co kilka dni jakaś nowa wersja się pojawia,
więc to jest też projekt, który myślę warto śledzić, bo dzieje się w nim, z tego co widzę, tutaj bardzo dużo.
No i też, co myślę, że wiele osób cieszy, też aplikacja po prostu jest dostępna po polsku,
to też myślę, że jest bardzo kwestią fajną dla wielu osób.
Co jeszcze się zaktualizowało, jeśli chodzi o aplikacje na komputery?
Sensor Readout od André Louisa się zaktualizował do wersji 6.0
i taką sztandarową nowością w tej aktualizacji jest coś, co
młodzieży, osoby, które mają kilka komputerów, ewentualnie też mają jakieś serwery.
No bo Sensor Readout też właśnie doczekał się takiego swojego serwerka
i to nie tylko na Windowsa. No i dzięki temu z poziomu jednej aplikacji,
jednego drzewka, możemy monitorować sobie kilka komputerów
i to niekoniecznie muszą być Windowsy, bo ten serwer też jest dostępny
Na razie wersji na Maca nie ma, ale kto wie, co będzie w przyszłości.
Natomiast, no właśnie, ktoś ma jakiś serwer, nawet wirtualny, jakiegoś VPSa,
czy to gdzieś w domu z Linuxem, no to też taki serwer teraz do sensor readouta
można sobie dodać i wtedy wszystkie funkcje, czy to skróty klawiszowe,
czy to alerty, mogą też właśnie działać na takim komputerze, który jest monitorowany zdalnie.
No i też możemy monitorować własny komputer, który ma Windowsa.
No to też, no to też to po prostu wszystko powinno działać.
Teraz kilka aplikacji mobilnych i też na urządzenia Apple, ale nie tylko.
Między innymi AdGuard VPN.
To jest usługa VPN, która nam pozwala serfować po internecie z innej lokalizacji
na przykład, ale też z kilkoma dodatkowymi funkcjami, czyli blokowanie reklam.
Między innymi z tego AdGuard słynie.
Została zaktualizowana o znacznie poprawioną dostępność, którą tutaj
…i deweloperzy chwalą się na własnym blogu.
To głównie dotyczy wersji na Windowsa,
natomiast pewnie też w stopniu na innych platformach to też będzie się pojawiało.
W wersji 2.8 prace nad dostępnością się rozpoczęły,
a teraz w wersji 2.10 zostały udostępnione ostatnie sekcje, które były niedostępne,
czyli sekcja wykluczania aplikacji,
bo też ta usługa jest o tyle fajna, że możemy konkretne aplikacje z tego VPNa wykluczyć,
Ekran statystyk oraz zaawansowane ustawienia stały się dostępne.
Dzięki temu wszystkie kluczowe obszary aplikacji są odczytane przez czytniki ekranu
i mogą być nawigowane w pełni przez czytniki ekranu.
Generalnie wszędzie możemy fokusem dojść, fokus nie będzie skakał.
Oprócz tego czytniki ekranu, wszystkie kontrolki będą czytały prawidłowo.
bo zarówno typy kontrolek, jak i jakieś etykiety zostały poprawione.
Przy okazji też ta aktualizacja poprawia stabilność.
I też tutaj deweloperzy proszą o informacje.
Jeśli ktoś korzysta z czytnika ekranu,
to czy to przez media społecznościowe, czy przez GitHub’a,
bo też sam AdGuard VPN to jest otwarta usługa.
Jakby ktoś chciał, można sobie takiego AdGuarda
postawić na własnym serwerze i korzystać z tego blokowania reklam,
tę listę sobie wczytywać jak AdBlock i też statystyki monitorować.
No właśnie w ten sposób można z tej usługi korzystać.
I tam też te poprawki dostępności powinny być dostępne.
Co mamy jeszcze?
Dla użytkowników nowszych monitorów Brailliant pojawiła się aplikacja na Maca
Brailliant Connect, która po prostu pozwala na łatwe przesyłanie plików na te urządzenia.
O co chodzi?
Te urządzenia też mają funkcję notatników. Niedawno o nich się pojawił podcast.
No i pozwalają na transfer plików między linijką a komputerem.
Jak to się odbywa? Odbywa się to poprzez protokół MTP,
czyli jak podłączamy taką linijkę do Windowsa,
to ładnie się w eksploratorze w sekcji ten komputer linijka wyświetla
i możemy sobie kopiować, wklejać.
Na innych systemach, na przykład na Macu, nie jest już tak różowo,
bo macOS nigdy MTP nie wspierał.
Google przez jakiś czas miało aplikację do tego Android File Transfer,
ale ona nigdy nie była jakoś bardzo dostępna,
a teraz w ogóle od jakiegoś czasu została porzucona.
Więc użytkownicy muszą radzić sobie na własną rękę.
Rozwiązania jest kilka.
Generalnie to są z reguły osobne aplikacje,
które mają swój interfejs.
Często są to aplikacje płatne.
M.in. dlatego powstało to rozwiązanie, o którym chcę powiedzieć,
które działa zdecydowanie prościej dla użytkownika końcowego.
Wygląda to tak, że po zainstalowaniu Brailliant Connecta
On sobie siedzi na pasku menu i kiedy naszą linijkę podłączymy no to po prostu w katalogu naszym głównym pod Command-Shift-H wyświetli się nowy katalog Brailliant, w którym to po prostu możemy pliki kopiować czy to w jedną czy w drugą stronę.
I to wszystko. Kiedy skończymy, po prostu odłączamy linijkę, ten katalog wtedy automatycznie znika, wszystko się synchronizuje i to po prostu powinno tak działać.
To jest o tyle ciekawy projekt. Jestem też ciekawy czy to też będzie działało z innymi urządzeniami opartymi o MTP.
Czy to Braille eMotion też przez MTP działa, czy nawet telefony z Androidem teoretycznie też mogłyby z tym zadziałać?
Nie wiem, czy to zostało tylko do Braillianttów ograniczone.
Użytkownicy na AppleVisie na przykład zgłaszają problemy z macierzami, ale wiem, że deweloper tutaj stopniowo pewnie będzie to naprawiał.
To są bardzo podobne linijki.
No więc fajnie, że takie aplikacje powstają.
Jak ktoś ma Braillianta, zastanawialiście się jak łatwo na Maca, czy z Maca, pliki z tego urządzenia kopiować.
No to może właśnie w ten sposób można sobie np. pomóc.
Co jeszcze? Zostając w tematach urządzeń Apple,
teraz kilka aplikacji na iPhone’a tym razem.
Od Marco Salsiccii, czyli osoby, która co jakiś czas się u nas pojawia,
mamy aplikację ghostWriter Markdown, to jest aplikacja darmowa na iPhone’a
i jest to taki całkiem rozbudowany edytor Markdown,
też z podglądem, z takimi funkcjami, których moglibyśmy się spodziewać.
Możemy łatwo różne znaczniki formatowania, nagłówki, listy itd. wstawiać.
Wszystko ma być bardzo fajnie dostępne.
Z voice-overem łatwo można pliki zapisywać, otwierać, podglądać itd.
Mamy kilka fajnych funkcji.
Między innymi Marco postanowił wykorzystać gesty nawigacji trzema palcami
w bardzo fajny sposób.
Z tego powodu myślę, że jak ktoś dużo pracuje z plikami Markdown,
to może być aplikacja warta sprawdzenia.
Mianowicie nawet podczas edycji samego dokumentu,
Kiedy mamy otwartą klawiaturę, to przesuwając trzema palcami w górę, w dół,
możemy skakać między nagłówkami. I to jest bardzo fajne.
Też po prostu nam od razu kursor jest przeskakiwany i później możemy łatwo
sobie przejść do miejsca, w którym chcemy zacząć dokonywać jakichś zmian.
No i po prostu coś w danym dokumencie po prostu sobie zmieniać.
Co jeszcze się pojawiło ciekawego? Dla tych, którzy posiadają urządzenia
…sieciowe firmy Synology, NAS-y Synology. Pojawiła się aplikacja NASmeister, znów na iPhone’a,
która pozwala nam w łatwy, dostępny sposób nimi zarządzać.
Mamy taką deskę rozdzielczą, taki dashboard, tak zwany pulpit, na którym możemy różne kafelki,
różne aspekty tego urządzenia wyświetlać. Możemy sobie powiadomienia skonfigurować,
które nas będą oczekiwały, gdyby coś np. z naszym urządzeniem działo się nie tak m.in.
I to wszystko też jest dostępne z VoiceOverem.
Osoba, która wrzuciła tą aplikację na AppleVisie mówi, że od początku była w kontakcie z deweloperem,
który od razu wszelkie problemy z dostępnością naprawiał.
Więc bardzo fajnie się z tego narzędzia korzysta.
Ogólnie aplikacja jest płatna, ale mamy taki tryb demo darmowy,
w którym możemy sobie zobaczyć, jak ten interfejs wygląda, coś potestować.
Gdyby nam się to podobało, no to po prostu sobie możemy pełną wersję wykupić.
Aplikacja wspiera NAS-y, działające na oprogramowaniu DSM 6 oraz 7.
I ostatnia taka drobna aplikacja, tym razem na Maca, to Access Term.
To jest aplikacja, która jest alternatywnym,
dostępnym terminalem na Maca.
No bo z tym naszym terminalem na Maca jest tak naprawdę różnie.
No i dlatego właśnie m.in. ta aplikacja powstała od tej samej osoby,
Dostępne aplikacje do tworzenia wirtualnych maszyn na Windowsa.
Generalnie upraszcza nam znacznie praca z terminalem, bo domyślnie pracujemy z nim trochę tak jak z grami.
Mamy dwa, jak w MUD-ach typowych.
Mamy jedno pole edycji, w którym wpisujemy nasze polecenia i drugie pole edycji,
do którego możemy dotrzeć tabem, gdzie się historia naszych poleceń wyświetla.
Ponadto VoiceOver nam będzie wszystko tak inteligentnie czytał.
Mowa nie będzie się zrywała.
Mamy też skróty, które pozwalają nam przeskakiwać do poprzedniego,
następnego polecenia i to jest też bardzo fajne, czyli jak na przykład mamy jakieś
polecenie, które wyrzuciło dużo informacji na ekran, no to możemy przeskoczyć
od razu do początku lub do końca, czy po prostu takie polecenie przeskoczyć.
To też działa w innych narzędziach, jeśli na przykład mamy otwartego jakiegoś
agenta AI, czy to jest Codex, czy Claude, czy coś innego, no to tam też te
polecenia są wykrywane, możemy przeszukiwać w tym terminalu i też mamy
Tryb przesyłania wszystkich klawiszy, które ma być dodane.
Bo tutaj ktoś pomyśli, że jeśli tabem przeskakujemy między polami,
to ja bym chciał autouzupełnianie włączyć w mojej powłoce na przykład.
To będzie zaimplementowane, będzie skrót, który pozwoli nam na wszystkie,
żeby wszystkie klawisze były przesyłane do terminala łącznie z tabem.
A na ten moment wszystkie najczęściej używane kombinacje z klawiszem Control
będą już w tym momencie działać.
Także większość narzędzi będziemy w stanie z tym narzędziem obsłużyć.
Aczkolwiek jest to pierwsza wersja, jeszcze jakieś błędy są.
Tam mamy listę znanych błędów.
Między innymi też, na przykład, terminal może maksymalnie 100 tysięcy linii wyświetlać.
A jeśli chcemy zobaczyć więcej,
no to rozwiązaniem na ten moment, co po prostu musimy go zrestartować.
Ale pewnie z czasem te rzeczy będą naprawiane.
No, na pewno dostępność terminala to jest coś, nad czym Apple mogłoby popracować.
Jest kilka sposobów, jak sobie z tym radzić.
Jeden to są alternatywne czytniki ekranu.
z TDSR-em na czele. Natomiast konfiguracja tego narzędzia też wymaga trochę cierpliwości.
Musimy odpowiednio Pythona skonfigurować i to narzędzie zainstalować.
A tutaj mamy taki bardziej łatwiejszy w konfiguracji interfejs,
który też przy okazji ma więcej skrótów klawiszowych i po prostu mówi nam
bezpośrednio voice-overem, co myślę, że też dla wielu osób będzie lepsze.
Zwłaszcza jeśli te błędy, te błędy pierwszej wersji zostaną naprawione,
no to myślę, że to może być naprawdę ciekawe narzędzie do komunikacji.
Czy to z narzędziami z AI, czy to po prostu w pracy z terminalem.
No i to są wszystkie takie drobne newsy na dzisiaj.
No to teraz odbieramy kolejny telefon. Kogo witamy tym razem?
Dobry wieczór, Rafał.
Cześć Rafale, słuchamy.
Mam takie nowe pytanie.
Posiadam, mam tę wtyczkę do skrótów klawiszowych od YouTube’a,
żeby te skróty działały od YouTube’a
na innych odtwarzaczach multimedialnych, na innych stronach.
No i o co chodzi? I mam takie pytanie, że zrobiłem format,
no i kiedy postawiłem to wszystko, to ta wtyczka nagle przestała działać.
I nie wiem, co ją boli. Wszystko zostało włączone, ale dalej nie działa.
Nie wiem, czy to ma spowodowane to, że konta użytkownika jest włączona czy nie,
no bo wtedy nie miałem włączonej, a teraz mam.
Czy to ma jakieś co znaczenie, czy nie?
No więc dzwonię z takiego pytania, czy może macie jakiś pomysł, może coś w podpowiedzie.
No nie, po prostu jak tam wcisnę skrót klawiszowy, żeby tam, żeby ona tam, wiadomo, na przykład tak, żeby tam wstrzymać czy coś, no nie?
No to po prostu nie reaguje, no nie? Zero reakcji.
Ja tej wtyczki nie używam, więc ciężko mi tu coś powiedzieć.
Ale ja z niej nie korzystam. To zdaje się, że Piotrek, ty podrzucałeś ją kiedyś.
Która to była wtyczka jeszcze raz? Bo nie słyszałem.
To chyba uniwers… uniwers… Universal, czy coś takiego.
To jest do skrótów klawiszowych do… od YouTube’a, żeby działały na innych odtwarzaczach, do…
na innych stronach internetowych.
A to nie było rozszerzenie do… do Firefoxa, do Chrome’a?
Do Chrome’a. Akurat to do Chrome’a.
Może tam po prostu jakaś aktualizacja coś zepsuła. Ja akurat dawno z Chrome’a nie korzystałem,
więc też na bieżąco nie wiem, co tam się mogło stać.
Dziewczyna korzysta z tej wtyczki, no i działa, no bo
akurat ja robiłem format komputera, no i po tym formacie
przestało działać. A czy ona jest zainstalowana? Sprawdziłeś
w rozszerzeniach? No jest, no właśnie jest. Wszystko jest
włączone, jest właśnie wszystko włączone. I uprawnienia
wszystkie ma. No właśnie uprawnienia ma, tylko mówię,
kontrola konta użytkownika, wtedy nie miałem włączonej, a
teraz mam, to nie wiem, czy to ma jakieś, to ma znaczenie,
Nie, nie wiem czy to, bo mam na przykład ustawione na 66%, może, nie wiem, może trzeba zwiększyć, nie wiem, nie mam pojęcia.
Ja bym nie stawiał na kontrolę konta użytkownika, no ale możesz spróbować ją na chwilę wyłączyć, zainstalować jeszcze raz tę wtyczkę, sprawdzić.
Ja też, ale no, tak sprawdzić można.
No właśnie, no właśnie, bo to chodzi o, czy to, że wirus ciebie blokuje, no bo posiadam GTAC.
Nie no, ale to powinieneś dostać jakiś komunikat.
A to wygląda tak bardzo enigmatycznie, bym powiedział.
No właśnie, no właśnie, no właśnie.
Wcale nie ma reakcji, nic ani…
i nie ma nic, po prostu z rana do wrota.
Nie ma, że oczy, coś, że nie działa, czy coś.
Nic, no nic, nic, nic.
Z rana taki, taki, taki…
Przycisnę klawisz i nic nie, ten…
Nic, nie ma żadnej reakcji.
Obawiam się, że no tu nie będziemy w stanie
wiele więcej podpowiedzieć.
Jeżeli masz podejrzenia, że może to być związane
z kontrolą konta użytkownika, spróbuj.
Tylko pamiętaj, żeby ją sobie jednak mimo wszystko potem włączyć, bo zawsze to bezpieczniej.
No właśnie. A jeszcze mam takie pytanie, bo jeszcze mam tą aplikację do usuwania aplikacji, do odinstalowania aplikacji.
To się nazywa HiBit? HiBit chyba.
HiBit Uninstaller.
Tak.
No i jak wchodzę, to ta kontrola konta użytkownika się pojawia.
Bo chcę mieć tam dostęp do dysku i tak dalej.
Czy to ma się pojawiać, czy to ma się nie pojawiać, czy jak to tam ma działać?
No, kontrola konta użytkownika działa jakby globalnie, więc jeżeli aplikacja dotyka takich obszarów systemu, gdzie ta kontrola może być podejrzliwa, no to nic dziwnego, że dostajesz ten alert.
Aha, aha. Bo nie wiem, czy to mam jakoś tam kontrolę konta użytkownika jakoś tam ustawiać, żeby ten program się uruchamiał bez tego zapytania.
Nie no, po prostu niektóre aplikacje będą tego wymagały.
Aha, no bo mi się to po prostu się pyta przy otwieraniu, jakby uruchamiania tego aplikacji, no nie?
Tak, no ta aplikacja ma dość duże uprawnienia, więc to dlatego.
Więc, czyli zostawić to tak jak jest?
Tak.
No dobra, no to dobra. To dziękuję za wszelkie odpowiedzi i pytania.
Dzięki Rafale w takim razie, do usłyszenia.
No niewiele byliśmy w stanie pomóc, ale też i te objawy są jakieś takie bardzo, bardzo enigmatyczne, więc no spróbuj z tą kontrolą. Może to coś pomoże.
Tak jest. Sprawdzam czy mamy jakieś jeszcze wiadomości na naszym panelu kontaktowym oraz na WhatsAppie i nie widzę na razie nic chyba.
Chociaż tutaj widzę, że WhatsApp się troszeczkę zrobił odrobinkę niedostępny,
ale chyba jest okej.
Dobrze, to w takim razie mamy już tutaj cały nasz dział Tyflo aktualności za nami.
Pozostały nam technikalia i może zacznijmy sobie od nowości od Apple,
dlatego że Apple wprowadza, czy na razie ujawnia,
Wprowadzone to dopiero będzie za jakiś czas, choć już stosunkowo niedaleko.
Ciekawe, czy zamawiać można? Tak mi się wydaje.
Aha, to myślę, że to jeszcze nie.
To jeszcze, bo to chyba ma być pokazane na tej konferencji teraz?
Na konferencji do 9 września mają być nowe iPhone’y pokazane.
Nowe iPhone’y, może jakieś nowe Apple TV, o tym jeszcze będziemy mówić.
Natomiast teraz przyszedł czas na Maki.
No tutaj Apple trochę zaskoczyło wszystkich i zaprezentowało właśnie nowe Maki stacjonarne ogólnie, oparte o nowe procesory.
I tutaj myślę, że właśnie od tych nowych procesorów zaczniemy, zanim zaczniemy mówić o konkretnych makach, generalnie w końcu mamy procesor M6.
I co ciekawe, mówiło się o tym, że prawdopodobnie Apple może zaprezentować nowe MacBooki oparte o ten procesor.
I tak na razie to coś się stało, aczkolwiek jeszcze trochę czasu zostało.
Mówi się o tym, że może jakieś Macbooki z ekranami dodatkowymi się w końcu pojawią.
Na razie zostajemy przy Macach stacjonarnych i procesorze M6, który został zaprezentowany.
I właśnie, te urządzenia już można kupić w przedsprzedaży, natomiast one zaczną być wysyłane 22 września.
Więc poniekąd miałeś rację, że to jeszcze za jakiś czas się pojawi,
Ale już generalnie można zamówienia składać, jakby ktoś chciał.
Procesor M6 jest pierwszym chipem od Apple stworzonym w dwunanometrowej architekturze,
czyli po prostu ten chip jest jeszcze bardziej…
Mniejsze tam tranzystory są jeszcze lepiej upakowane, czyli on jest jeszcze bardziej
energooszczędny, jednocześnie będąc szybszy.
Jest to też pierwszy 12-rdzeniowy procesor Apple z serii M w tej podstawowej wersji,
No bo generalnie procesory te bez Pro czy bez Maxa do tej pory to nie miały 12 rdzeni, M4 miał rdzeni 10, M5 zresztą też tak, to podstawowe wersje właśnie miały 10 rdzeni i konfiguracja tych rdzeni jest też bardzo ciekawa,
bo M6 jest pierwszym procesorem, który łączy trzy rodzaje rdzeni, które Apple teraz w swoich procesorach instaluje, bo mamy sześć rdzeni takich energooszczędnych,
one generalnie są używane do uruchamiania rzeczy, które działają po prostu sobie w tle.
Cztery rdzenie wydajnościowe.
One już są trochę szybsze, one są generalnie wykorzystywane w takim zadaniach,
gdzie np. jakieś wielowątkowe obliczenia są wykonywane,
jakaś konwersja plików, coś, co wymaga wielu obliczeń.
Jednocześnie generalnie jakieś większe zadania są wykonywane.
Oraz dwa super rdzenie.
To są takie najbardziej wydajnościowe rdzenie, jakie są,
które oferują jak najwyższą jednowątkową wydajność.
To może być bardzo istotne np. w audio,
gdzie bardzo często jakaś wtyczka działa na jednym wątku,
jak jest np. coś przetwarzane.
Myślę, że tutaj akurat przy pracy z dźwiękiem
takie super rdzenie mogą mieć dość kluczowe znaczenie.
Nie wiem, na jakich rdzeniach synteza jest uruchamiana,
Ale myślę, że tutaj też w sumie to mogłoby jakieś znaczenie mieć.
Każdy rdzeń właśnie ma inne zadanie, to to, o czym właśnie wspominałem.
Te rdzenie energooszczędne,
to właśnie mają jak najmniej energii zużywać,
wykonując zadania, które są w tle.
Natomiast no właśnie te rdzenie super,
no to właśnie jednowątkową wydajność mają największe.
Co to dokładnie znaczy?
Nie wiem, to nie mam przed sobą wyników jakichś testów.
Natomiast też nie wiem, na ile by was interesowały jakieś surowe liczby.
Natomiast co może być bardziej ciekawe, że ten design oferuje imponujące poprawę w wydajności na jednym rdzeniu np. do 1,2 razy szybciej niż M5, czyli no to jest jakieś 20% szybciej, no takie dość typowe zmiany w sumie, ale M6 też oferuje podwójny 16-rdzeniowy silnik neuronowy.
Przechodzimy do aspektów AI, które, jak możecie się domyślić, będą tutaj kwestią kluczową.
Przepustowość pamięci to jest 170 GB na sekundę, 10% szybsze niż M5.
I oprócz tego też został wypuszczony chip M5 Ultra.
No to już jest do takich komputerów bardzo high-endowych, czyli takich takich topowych
najbardziej, czyli konkretnie do Mac’ów Studio, bo właśnie Mac’ów Studio ten procesor
będzie użyty.
UltraFusion
połączy dwa
rdzenie M5 Max ze sobą
i to nam daje
maksymalnie 36
rdzeni i tutaj mamy
układ 12 rdzeni
Super i 24 rdzenie
wydajnościowe. Tu nie mamy tych rdzeni
energooszczędnych w ogóle.
I to też jest
znacznie szybsze
niż M3 Ultra
M3 Ultra, który był poprzednim chipem tej pory.
I tutaj dochodzimy do nowych komputerów, które zostały dodane.
Jakie tutaj zostały wydane nowe Maki Mini z procesorami M6 oraz M5 Pro.
Co ciekawe, tutaj też trochę pokazuje czasy,
kiedy to Apple zwraca uwagę właśnie między innymi
na kwestie związane z AI,
jeśli chodzi o wydajność tych komputerów.
Ja tutaj sobie wyświetlę wszystkie takie najbardziej istotne kwestie,
jeśli chodzi o te Maki Mini.
Tak, ja to też sobie czytałem i rzeczywiście,
bo w ogóle też przynajmniej dla mnie
Troszkę taką znamienną opcją jest to, że Apple nie odwołuje się już tylko do M1.
Bo do tej pory to takim dość częstym zabiegiem u Apple’a było to, że jakiś procesor jest półtora raza szybszy niż M1.
Dwa razy szybszy w jakichś zadaniach niż M1.
Tutaj rzeczywiście, zarówno w M6 i w tych M5 Pro, czy które tam teraz też wychodzą,
Apple potrafi się dość często też odwoływać do tych M4 i rzeczywiście te różnice potrafią być bardzo duże.
Dokładnie. Ja już tutaj w międzyczasie znalazłem to, co chciałem wam przytoczyć.
Właśnie tutaj porównując do generacji poprzedniej z M4 Pro.
Czym się tutaj Apple chwali? Kiedyś się chwaliło grafiką i takim ogólnym działaniem na komputerze,
A tutaj pierwsze, co nam Apple mówi, nawet czterokrotnie szybsze przetwarzanie promptów dla modeli językowych niż M4 Pro, m.in.
No i tutaj też kwestie graficzne były przytoczone, bo 1,4 razy szybsze renderowanie grafik w Blenderze, czyli modelowanie 3D
i 1,5 razy szybsze przetwarzanie zdjęć w Affinity Photo, czyli tutaj też aplikacja do obróbki zdjęć.
Ale tutaj zwracają uwagę na te aspekty AI i no, czterokrotnie szybsze przetwarzanie promptów, no to jest duża różnica.
No to może…
A też warto powiedzieć, że te modele, które już możemy sobie pobrać na urządzenie, to już stają się naprawdę coraz lepsze.
To niedawno razem z Michałem zdaje się, znaczy razem z Michałem i Michał i ja oglądaliśmy prawdopodobnie to samo,
Film, w którym człowiek uruchamiał lokalne modele,
akurat na jakimś laptopie z Windowsem uruchamiał te modele.
I tam kilka zadań im zlecał, żeby jakieś paragony ze zdjęć
odczytywały, no to akurat sobie kiepsko jeszcze radziły.
Natomiast m.in. dał takie zadanie, że dał im coś w rodzaju
takiego jakby transkryptu z jakiegoś spotkania,
Gdzie po prostu ludzie nie mieli świadomości, co gdzie zrobić, jak kiedy,
ale takim zwykłym językiem, jak my teraz mówimy.
I zadaniem tych modeli lokalnych miało być stworzenie z tego strumienia myśli,
z tej rozmowy takiej zwykłej, luźnej, jakichś konkretnych zadań do kalendarza,
jakichś tam raportów, czegoś. I to zrobił.
Taki zupełnie lokalny model, w związku z czym, jeżeli ktoś się obawia o jakąś prywatność,
jeżeli ktoś się zastanawia, czy te limity, które te wszystkie czaty GPT, czy Claude’y,
czy inne takie mają, wystarczą, no to jest szansa, że taki Mac najnowszy,
który ma jakąś sensowną ilość RAM-u, powiedzmy 16 GB w górę, a jak 32 to już w ogóle super,
To myślę, że taki model w miarę duży, to sobie bez większego problemu poradzi z takimi zadaniami.
Tak, bo tu jest ważna rzecz, w odróżnieniu od pecetów, że w przypadku Maca to jest ważne to, ile ten komputer ma RAM-u.
Po prostu. Ile Mac ma RAM-u.
Tutaj ta pamięć jest unifikowana.
Dokładnie.
Może jeszcze nie każdy wie, w przypadku Windowsa mamy zwykłą pamięć RAM
i tutaj z reguły każdy sobie ma pamięć i kupuje ile tam sobie uważa.
8 giga, 16 najczęściej, czasem 32.
Ale karta graficzna, o ile jest kartą graficzną niewbudowaną w płytę,
ma swoją oddzielną pamięć karty graficznej, której się nie da ani zwiększyć,
ani zmniejszyć, nie da się tego zmienić.
kupujemy kartę graficzną i ona ma jakąś swoją pamięć o konkretnej wielkości,
przepustowości, szybkości itd., itd.
I tej pamięci jest z reguły znacznie mniej niż w takiej pamięci RAM.
Dość powiedzieć, że te najmocniejsze karty takie konsumenckie,
nie mówię o kartach takich, które są dedykowane do jakiegoś uczenia maszynowego,
Dzień dobry. Poproszę kartę graficzną dla graczy,
no to mają, powiedzmy, 24 giga. Może teraz 32.
I to są karty za 15 tysięcy złotych, powiedzmy.
Tymczasem maki mają jedną wspólną pamięć
i ta pamięć jest zarówno do tej karty graficznej,
jak i komputera. I dlaczego w ogóle mówię o kartach?
Co ma wspólnego karta graficzna z jakimś AI?
Pewnie część słuchaczy to wie, ale być może jeszcze nie wszyscy.
Wszelkie AI i w ogóle sztuczna inteligencja
dużo lepiej radzi sobie na tej pamięci karty graficznej
niż na tej pamięci takiej standardowej komputerowej.
Dużo lepiej, to mam na myśli, że to może być na przykład
20 razy szybciej.
No i tutaj ten Mac Mini, wracając do sedna,
to taka myślę, że najważniejsza zmiana
w porównaniu do tej generacji poprzedniej.
Poprzednie Maki miały jakiś procesor 16-rdzeniowy
dedykowane do AI neuronowy, a te nowe mają dwa takie procesory, czyli mamy 32 rdzenie.
No i stąd mamy takie kosmiczne liczby, które tutaj były podawane.
No i oprócz tego sam procesor jest ogólnie do 40% szybszy w porównaniu do M4 Pro.
No tutaj mamy taki przeskok o jakby dwie konfiguracje.
Maca mini z procesorem M5 Pro można skonfigurować maksymalnie do 64GB RAMu M6 do 36.
I też, dlaczego te Maki ostatnio stały się takie popularne dla AI?
Od jakiegoś czasu można je łączyć ze sobą kablem Thunderbolt i one bardzo szybko między sobą mogą się danymi wymieniać.
Więc można, jakby ktoś chciał sobie rozbudować takie lokalne AI, ale w Makach nie da się dobudować pamięci czy dysku, to jest wszystko na jednym czipie.
No to po prostu dokładamy Maki. I ponoć to się ostatnio stało popularne, dlatego teraz były coraz większe problemy z dostępnością też tych komputerów,
No bo po prostu ludzie tak zaczęli to masowo robić i Apple to wyczuło i tak coraz bardziej mówi się o tym,
tak jak wcześniej Mac Mini był sprzętem, takim dobrym sprzętem wstępowym do Maca, do ekosystemu macOS-a.
No bo ten, nawet ta wersja z M4 podstawowym chyba zaczynała się od jakichś trzech tysięcy złotych,
chyba sześćset dolarów to było. No to tutaj niestety mamy do czynienia z podwyżkami cen.
Jakie dokładnie to są podwyżki, to już Wam mówię, tylko muszę sobie otworzyć kartę.
Model podstawowy, który właśnie miał 16 GB RAM i dysk 256 GB.
Z niego Apple w ogóle potem zrezygnowało. Był tylko dostępny model z 512 GB.
On kosztował 3000 zł.
Natomiast nowy model, który jest wyposażony w procesor M6 w tym momencie
Dysk 256GB to już jest koszt o 1500zł droższy.
Podstawowy model teraz Maca Mini z procesorem M6 to jest właśnie 4500zł.
A ile tam jest pamięci?
16GB RAM i dysk 256GB.
Gdyby ktoś chciał M5 Pro i 24GB RAM i dysk 512GB,
w poprzednim modelu z M4 Pro to był koszt 7500zł.
Natomiast to było po tej, to co z 7500 to było przed tą podwyżką, którą mieliśmy niedawno na początku roku.
Natomiast teraz ten najnowszy model kosztuje 8500, więc tutaj generalnie mamy cały czas podwyżkę, no jakieś 13%.
Więc to jest Mac Mini, też pojawiły się nowe Mac i Studio z tym procesorem M5 Ultra.
Natomiast tutaj generalnie te ceny też są wyższe, ale myślę, że tutaj te ceny nie będziemy się wczytywać,
bo przypuszczam, że jeśli kogoś jakieś maki będą interesować,
to pewnie raczej właśnie będą maki mini.
No, jest to na pewno kusząca propozycja,
natomiast tutaj Apple ewidentnie już nie celuje w takiego użytkownika,
który chce wejść w ten system macOS.
Dla tych osób pewnie teraz będzie bardziej MacBook Neo,
natomiast tutaj coraz bardziej jawnie mówi się o tym
i też coś widać właśnie patrząc na to, jak ten marketing wyglądał,
że to jest taka właśnie bardziej stacja robocza do lokalnego AI,
ewentualnie do jakiejś grafiki,
więc no tutaj trochę chyba już mam wrażenie,
że te nowe maki celują w innych klientów,
ale faktycznie też zmiany, które w nich zostały wprowadzone,
faktycznie dla tych osób myślę, że będą całkiem istotne
poprawy wydajności dawać.
A myślę, że to też dla tych ludzi,
którzy się teraz na przykład zastanawiają,
bo co prawda aktywne życie może w tym roku to już się kończy,
ale może jeszcze ktoś, nie wiem, w przyszłym roku by się zastanawiał,
to jest realna szansa,
że takie modele sztucznej inteligencji, takie nasze, znaczy nasze, znaczy lokalne,
już zaczynają umieć, a podejrzewam, że za rok będzie też taki widoczny skok,
przynajmniej na to się zapowiada, oczywiście zobaczymy jak to będzie,
że one będą umiały chociażby robić audiodeskrypcję sensowną w miarę do filmów.
Oczywiście to nie będzie taka audiodeskrypcja jak zrobi człowiek, jakaś super przemyślana.
To będzie pewnie jak z pierwszymi tłumaczami, tłumaczeniami maszynowymi, które tu się pomyliło, tu przetłumaczyło trochę pokracznie.
Ale z drugiej strony alternatywy często nie mamy w ogóle, no bo jednak, no nie wiem, chociaż my jakieś filmiki na YouTubie, najczęściej audiodeskrypcji nie mają w ogóle.
Większość jednak filmów, które oglądamy, no też, stety lub niestety, tej audiodeskrypcji jednak jeszcze nie ma.
A że czasami w takich filmach występują sceny, których takie duże modele,
które gdzieś tam są stawiane na serwerach, czyli te wszystkie GPT czy inne Claude’y,
nie zawsze chcą się tykać. Na przykład jakieś sceny, które wyglądają jakoś nieładnie.
Krótko mówiąc, przemoc albo nagość po prostu.
Dokładnie. A w filmach takie rzeczy jednak występują, nawet w takich standardowych filmach,
które po prostu lecą sobie gdzieś tam w telewizji.
I pojawia się szansa, że tego typu modele lokalne,
bo one nieraz występują z jakimiś właśnie w wersjach,
z jakimiś zdjętymi ograniczeniami, no bo z różnych przyczyn,
jest szansa, że jakby będziemy mogli, czy już powoli zaczynamy móc,
używać właśnie, nie wiem, komputera typu właśnie taki Mac,
nawet nie ten najmocniejszy,
do tego, żeby lokalny model sztucznej inteligencji zrobił jakąś, bo jakąś, ale audiodeskrypcję, na życzenie dla nas zupełnie lokalnie, bez internetu, w jakiś taki sposób, że przynajmniej jakoś, bo jakoś, ale dowiemy się, co w tym filmie w ogóle się dzieje.
A tymczasem mamy telefon, więc odbierzmy, kto jest z nami? Albo kto był? To się chyba już ktoś rozmyślił.
Zapewne. Ja sprawdzam tutaj jeszcze, czy mamy jakieś wiadomości.
Mamy wiadomość od Bartka.
Witam ponownie. Nie dziwię się, że ten głos Samsunga jest wam znany.
Wydaje mi się, że ten lektor to Paweł Bukrewicz.
Prowadził on kiedyś Teleexpress oraz czytał treść tematów właśnie w Teleexpressie.
Można go było także usłyszeć w serialu
Teoria wielkiego podrywu.
Taką mamy wiadomość od Bartka.
No, a teraz już przechodzimy do kolejnych nowości, takich technikaliowych
bardziej. Tu zostajemy przy AI.
Michale, testowałeś, no właśnie, kolejny model, otwarty zresztą, chiński.
Chiński, tak. I stali słuchacze Tyflo Przeglądów to być może pamiętają, jak
Jakiś czas temu mówiłem, no to było kilka miesięcy temu, jeszcze w zeszłym roku, jak dobrze pamiętam, że te chińskie modele, no niby fajnie, że one są, ale tak w sumie to na razie nie ma się czym za nadto ekscytować.
No i bardzo miło jest mi oznajmić, że ta sprawa zaczyna się diametralnie zmieniać.
Ostatnio było dość głośno o takim modelu, który nie wiadomo w ogóle skąd się wziął, nie wiadomo czyje to jest i nic o tym modelu nie wiadomo.
Poza jednym, że naprawdę, jeżeli chodzi o taką agentyczną pracę i o kodowanie, to radzi sobie naprawdę bardzo, bardzo dobrze.
Porównywano to chociażby jego osiągi do Claude’a Opus 4.8, niektórzy tam nawet do piątki, do GPT.
No i tu od razu myślę, że warto wspomnieć o takich dwóch serwisach i dwóch miejscach, gdzie tego typu modele bardzo często się pojawiają.
Otóż jest to OpenRouter i Nous Research.
To są takie dwie platformy. W zasadzie tam Nous Research jest klientem OpenRoutera.
Natomiast oni po prostu też ze względu na to, że są takim dość dużym klientem, to mają lepsze możliwości.
I dzięki temu, jak mamy tam konto na jednym tudzież drugim, na jednej lub drugiej platformie,
to możemy sobie takie modele różnego rodzaju testować za darmo.
Trzeba tam swoje konto doładować jakąś tam kwotą 5 albo 10 dolarów.
Natomiast jeżeli korzystamy z darmowych modeli, to te środki z naszego konta nie są pobierane, a czasem jak mamy potrzebę, to zawsze można skorzystać z jakiegoś modelu płatnego, tak przy okazji, żeby coś zrobić, czego te modele darmowe nie potrafią.
No i ostatnio właśnie ten Ox Alpha był udostępniony za darmo, przez kilka dni. No to stwierdziłem, że się pobawię.
Model zapiąłem sobie do agenta, którego używam na co dzień.
Ostatnio o tym narzędziu jest coraz to głośniej.
I coraz więcej się dobrego o tym mówi.
I ja podzielam te dobre słowa, jakie mówi się o Hermesie.
Jest taki program, który o na przykład Claude Code czy o Codeksie
to już myślę, że wiele osób wie, ale Hermes to jest coś,
Oczko wyżej to jest program działający na podobnej zasadzie,
aczkolwiek mający zdecydowanie więcej możliwości.
No ale to może o tym kiedy indziej.
Co do samego modelu. Jeżeli chodzi o kodowanie.
Dałem mu prostą, proste zadanie, żeby wpiął się do jednego z moich projektów
i zakodował kilka rzeczy.
Poradził sobie z tym naprawdę dobrze, bo te rozwiązania,
Rozwiązania, które on zaproponował, też dałem później pod ocenę innym modelom, tym zamkniętym, do których też mam dostęp, czyli chociażby Antropic albo GPT.
I one tam za bardzo nie miały się czego przyczepić. Parę rzeczy wypunktowały, ale to była jakby taka raczej drobnica, nic bardzo złego.
Model poradził sobie z tym naprawdę szybko. Z mojego takiego odczucia i wrażenia, ja naprawdę nie miałem takiego wrażenia,
Jakbym pracował z modelem mniej rozumnym, z modelem, który trzeba jakoś bardzo naprowadzać, który sobie z czymś nie radzi.
Nie. On sobie radził naprawdę dobrze i jedyną taką zauważalną rzeczą, która się pojawiła, to była minimalnie gorsza komunikacja w języku polskim.
Ale naprawdę minimalnie, to znaczy on tam czasem coś niegramatycznie powiedział.
To były tego typu rzeczy.
To nie były jakieś duże potknięcia, a tu muszę na obronę tego modelu powiedzieć, że Anthropic na przykład,
modele od Anthropica, też zdarza się, że się jakoś niegramatycznie wypowiedzą,
zrobią jakąś literówkę, jakieś słowo przekręcą. No nie jest tak, że to te duże modele to
No, one zawsze idealnie sobie z czymś tam poradzą.
Natomiast, no model rzeczywiście zachowywał się poprawnie.
Działało to wszystko bardzo fajnie.
I teraz po kilku dniach od tych darmowych testów, no, darmowe testy się już skończyły.
Teraz już wiadomo, kto za tym stoi.
No, jedni przewidywali, że to Google coś nowego ma.
Inni mówili, że to raczej GLM.
czyli taka chińska firma z.ai ma swoje modele GLM i to jest właśnie najnowszy model z tej rodziny.
Otóż jest to model GLM 5.3 Flash i jak na taki model, no to naprawdę bardzo, bardzo pozytywne zaskoczenie.
Jeżeli o to chodzi, gdyby ktoś chciał korzystać w ogóle z tego modelu,
To też, jeżeli chodzi o jakieś tam powiedzmy stawki, to w porównaniu do konkurencji, to kosztuje ułamek ceny.
To jest obecnie naprawdę model, który zapowiadany jest jako jedna z tych takich rewolucji do pracy agentowej.
I powiem szczerze, gdybym nie miał innych kanałów dostępu do modeli, które pozwalają mi na w zasadzie nieograniczoną pracę,
jeżeli chodzi o sztuczną inteligencję, to ja bym się wiele nie zastanawiał,
a po prostu skorzystał z tej oferty Z.A.I., czyli z tego GLM-a.
Bo to już naprawdę jest jakość, którą spokojnie mogę porównać z modelami zachodnimi.
To nie jest tak, że tam chińskie to gorsze, że chińskie to słabsze.
To już z moich takich testów to się zrównuje.
Może gdzieś, ewentualnie, w jakichś konkretnych przypadkach ten model radziłby sobie gorzej, no nie przeczę, to nie miałem aż tak okazji, żeby gruntownie go przetestować, ale z tego co przetestowałem, z tego co go sprawdziłem, to naprawdę poradził sobie bardzo dobrze.
I jeżeli ktoś szuka właśnie taniego, taniego AI, jeżeli korzysta z agentów, to ja naprawdę polecam zapoznać się z tym GLM-em 5.3 Flash i sprawdzić sobie.
Szczególnie, że ZAI też ma takie plany abonamentowe, jeżeli ktoś nie chce na przykład doładowywać konta na OpenRouterze, czy tam w Nous Researchu,
Tylko chcę sobie po prostu opłacić jakiś tam abonament i z tego korzystać, to tam od 18 dolarów, zdaje się, zaczyna się ten abonament.
I można sobie sprawdzić, tak na przykład przez miesiąc i zobaczyć, czy to się w ogóle Wam opłaca, czy często wpadacie w limity, czy nie.
Ja podejrzewam, że na tym, na tym, tym modelu flashowym GLM 5.3 Flash nie będzie to jakieś takie bardzo często.
To oczywiście też wszystko zależne jest od tego, ile, gdzie, tam i kto koduje.
Także, no, ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczony i ten model to jest, ten model jest z tak zwanymi otwartymi wagami,
więc każdy może sobie go pobrać. No, ale tu już wchodzimy w temat sprzętu, który no nie jest najtańszy.
Jeżeli chcielibyśmy taki model zahostować sobie lokalnie.
To właśnie gdzieś dziś czytałem, że te Maki Studio z jakąś tam największą ilością RAM-u dostępną,
to one taki model byłyby w stanie udźwignąć, ale nic mniejszego.
Więc, no, nie na przeciętną kieszeń, ale kiedyś mówiło się o takich komputerach,
które są w stanie udźwignąć te otwarte modele pokroju, no nie wiem, Kimi K3,
którym się ostatnio wszyscy zachwycali, że to się liczy w milionach dolarów.
A no taki Mac, nawet Mac Studio, no to się już nie liczy w milionach dolarów, to się liczy tam powiedzmy w dziesiątkach tysięcy dolarów.
To już, jak ktoś bardzo by chciał i bardzo potrzebował, to nie jest cena zaporowa.
Jeżeli ktoś używa AI jako takiego narzędzia hobbystycznego, no to wiadomo, że sobie tego nie kupi.
Ale gdyby miał pomysł na biznes i chciał wykorzystywać sztuczną inteligencję do tego, to już jest w zasięgu.
Wiecie, bo ja się zastanawiam, no bo myślę, że to jest być może pomysł nawet na jakiś projekt nawet unijny.
Właśnie coś w rodzaju, dobra, słuchajcie, robimy jakieś autodeskrypcje, robimy coś w rodzaju…
tylko że zupełnie lokalnie, zupełnie u nas,
że to wszystko mamy pod kontrolą itd.,
bierze to jakaś, powiedzmy, fundacja, czy jakaś firma,
czy jakieś coś, jakiś podmiot, jakieś stowarzyszenie, nieważne.
No to ja sobie wyobrażam scenariusz,
w którym miało prawo by to przejść i dałoby się to zrobić.
I to był już na tyle sensowny model,
że dałby się tego używać. Jakby, no, da się, tak?
Tak. To znaczy, wiesz, tu jest jeszcze też inna kwestia i jak ludzie piszą o tym, że taki na przykład Mac Studio
to jest coś, co pozwoli nam na pracę na takim lokalnym modelu, to na przykład jeżeli chcielibyśmy to finansować
w ramach jakiegoś projektu, no zakładam, że taki projekt, na przykład, to byłoby coś, co byłoby udostępnione ludziom.
I tu zachodzi moja pewna obawa, jak na przykład to by działało z jakimś tam przetwarzaniem równoległym.
Tu się obawiam, że mógłby być problem, że na przykład dla naszych własnych potrzeb…
Ja nie mówię, że to mogłaby być MacStudio, bo wiesz, podejrzewam, że gdyby kupić jakiś sprzęt
z dedykowanymi tymi kartami serwerowymi, graficznymi, są to takie stacje.
I wiesz, nawet jakby to kosztowało, nie wiem, osiemdziesiąt tysięcy złotych,
Ale to jest coś, na co wyobrażam sobie, że nawet Unia dałaby być może pieniądze, gdyby się to sensownie
jakoś uzasadniło właśnie, że to wszystko od siebie odbywa się w Europie, że tu nie ma jakiegoś danych,
które sobie podróżują między kontynentami, coś tam, coś tam, coś tam, że to jest wszystko wspieranie
jakieś tam i tak dalej, i tak dalej. No wyobrażam sobie, że ktoś mógłby coś takiego zrobić,
Choć nie jest to najłatwiejszy sposób, ale to już nie jest tylko tak, że albo
trzej najwięksi gracze, którzy są w jednym kraju,
no tylko być może da się coś, gdzieś, jakoś.
Na razie to jest coś, gdzieś, jakoś, ale no, coraz bardziej, coraz bardziej.
Tak, i też ja naprawdę polecam wszystkim tym, którzy interesują się
sztuczną inteligencją, żeby zainteresowali się tymi otwartymi modelami,
Taki na przykład właśnie OpenRouter pozwala na korzystanie z różnych modeli za darmo.
Jest ten mod, jest ten tak zwany tryb Stealth, który, na którym właśnie działało to Ox Alpha.
Czyli to jest taki tryb, w którym co jakiś czas pojawia się jakiś model, nie wiadomo skąd,
nie wiadomo kto, nie wiadomo gdzie, co i jak, bo po prostu wypuszczają nowy model
Na kilka dni macie, potestujcie, pobawcie się, ale my uprzedzamy, że my na przykład będziemy wykorzystywać te dane do treningu naszego modelu, albo do jakiejś diagnostyki i tak dalej, i tak dalej.
Każdy dostawca tej sztucznej inteligencji, na przykład właśnie, który puszcza ruch przez OpenRouter, no to po prostu daje taką informację, co on z tymi danymi robi, czy tam jaka jest polityka zbierania tych danych.
Czy zbiera, czy nie zbiera, a jeżeli zbiera, to do czego?
Więc, no, w takim prywatnym użytku to naprawdę czasem można trafić na bardzo fajne promocje,
a nawet jeżeli ktoś chciałby korzystać tylko z tych darmowych modeli,
to one wiadomo, że będą ileś generacji wstecz to, co oferuje OpenRouter w tym momencie za darmo,
Ale może i to da się do czegoś wykorzystać.
Ja dziś na przykład testowałem taki otwarty model.
On się nazywa bodajże coś z kotem, to było LongCat?
Chyba LongCat.
On ma generalnie okno kontekstu milion tokenów.
I to jest model, który wykorzystuje się do kodowania.
No po polsku to on mówił i odpowiadał tragicznie.
Tragicznie. To rzeczywiście, jak taki typowy przedstawiciel właśnie Państwa Środka, który przyjeżdża do Polski i próbuje coś do nas mówić.
To bardzo mi się to z tym skojarzyło. Ale próbował. To, co go poprosiłem, jakoś zrobił, bo też trzeba pamiętać o jednym.
Te wszystkie modele, których używamy, z naszymi agentami, to wcale też nie do końca musi chodzić o to,
żeby one były bardzo mądre.
Lepiej, żeby one były sprytne
i potrafiły kojarzyć różne fakty,
bo też wcale nie chodzi o to,
żeby one były specjalistami w każdej dziedzinie.
Bo przecież człowiek, to też tak nie działa.
Jeżeli na przykład ja każę
modelowi pisać kod,
to czy on musi wiedzieć już w sobie
jak się programuje? Nie.
Nie. Ja mu mogę podpiąć serwer MCP na przykład do Context7 i tam on dostanie dokumentację danego języka programowania.
On musi mieć jakby tę ogólną wiedzę, jak się w danym języku programuje, że na przykład w Pythonie są wcięcia,
że gdzieś tam powiedzmy są takie i takie metody, jakie mogą być pułapki korzystania z różnych rozwiązań.
Tego typu rzeczy. Czy on musi wiedzieć, że na przykład, nie wiem, w najnowszym Pythonie to zmieniło się to, to i to?
Podejrzewam, że wielu programistów to nawet tego nie wie. Zerkną sobie do dokumentacji i wtedy wiedzą, jak ich coś zaskoczy.
Więc to też nie chodzi o to, że te modele muszą mieć bardzo rozległą wiedzę zawsze.
To jest też nasza rzecz, w tym, żeby im podać odpowiednie dokumenty, żeby podać im odpowiednią wiedzę, z jakiej oni mają czerpać.
No i kiedy taką wiedzę im podamy, to spokojnie jakiś mniejszy model jest w stanie też nam zrealizować jakieś zadanie.
Tu bardziej mam wrażenie, że chodzi też o takie, o ten poziom rozumowania, żeby z tym sobie te modele radziły lepiej i żeby kojarzyły fakty.
Także, dla tych wszystkich, którzy narzekają, że się im bardzo szybko wyczerpują limity gdzieś tam na GPT, czy na Claude Code,
no ja proponuję się pobawić, potestować przynajmniej. Nie spodoba wam się, to zawsze możecie sobie wrócić do tych marek zachodnich,
już sprawdzonych w boju, jakoś tam, ale przynajmniej, żeby się zainteresować i potestować, co to jest w ogóle warte,
No to kontynuujmy jeszcze tematy około sztuczno-inteligencyjne.
Tym razem no ten słynny, najsłynniejszy model i najsłynniejsza firma,
która się zajmuje modelami językowymi. OpenAI przywraca pięciogodzinne limity,
czyli no właśnie, może niektórzy nie wiedzieli, że w ogóle zostały zdjęte,
ale znowu się pojawiają.
Tak, tutaj dwie nowości dotyczące czata GPT.
To będzie króciutko. No właśnie, pierwsza informacja jest taka, że
dla planu czat GPT+, czy to jest ten za około 100 zł,
powróciły pięciogodzinne limity, które od jakiegoś czasu
były zdjęte, ale niestety… znaczy, niestety, niestety,
no, po prostu zostały one przywrócone.
Czyli, no, mamy w ramach takiego abonamentu
dwa takie limity, które możemy przekroczyć.
Pierwszy, no, to jest właśnie ten limit pięciogodzinny.
On się resetuje co 5 godzin, jak wskazuje jego nazwa.
Jeszcze nie miałem takiej dłuższej sesji kodowania po tym, jak te limity są przywrócone,
więc nie wiem, jak łatwo można ten limit przekroczyć.
A drugi limit to jest limit tygodniowy, który, no właśnie jak wskazuje nazwa,
resetuje się on co 7 dni.
OpenAI co jakiś czas też rozdaje takie resety, które możemy wykorzystać,
kiedy ich potrzebujemy. One są jakieś z reguły około miesiąca ważne
Takich limitów, takie resety też można wykorzystać.
Ewentualnie też możemy sobie dokupić, jeśli bardzo byśmy potrzebowali,
a taki limit przekroczymy, kredyty. Natomiast wtedy płacimy za użycie
i taki cennik już na pewno nie jest aż tak atrakcyjny.
Dlaczego to zostało zrobione? Po pierwsze, żeby rozłożyć obciążenie
na serwerach OpenAI, bo tak jak przed chwilą rozmawialiśmy,
takie modele jednak wymagają dużej mocy obliczeniowej, żeby je uruchamiać.
I jednak, no po prostu dlatego też to zostało zrobione.
A drugi powód, jaki podała firma, to jest troska o użytkowników.
Chodzi o to, że po prostu, no, bardzo często osoby,
które korzystają z tego czata GPT+,
to nie są użytkownicy bardzo zaawansowani.
I oni po prostu bardzo często mieli taką sytuację,
że po prostu bardzo szybko wykorzystywali
taki cały tygodniowy limit w ciągu jednej sesji,
co, no, da się zrobić, ale to też, no, potrzeb…
Na pewno kilka godzin trzeba byłoby tak bardzo intensywnie non-stop pracować w tych modelach, żeby, mam wrażenie, ten limit wykorzystać.
No ale na tyle dużo osób by to robiło, że po prostu OpenAI stwierdziło, że to też jest dobry powód, żeby to zrobić.
Czy tak? Bardzo dużo osób tak faktycznie im później narzekało na suporcie. Tego się pewnie nigdy nie dowiemy.
Ja stawiam na to, że ta druga opcja i to drugie tłumaczenie to jest po prostu powiedzenie w inny sposób, że ci użytkownicy za bardzo właśnie obciążali
Właśnie, zwłaszcza, że na planach wyższych, tych za 100 dolarów i 200, to zdjęcie tych 5-godzinnych limitów na najbliższe kilka miesięcy pozostanie.
Tamte limity też były i one też będą, na pewno będą wyższe niż w tym planie plus.
Natomiast tutaj nie wiemy kiedy one wrócą, ale jak obiecało OpenAI, no to przez najbliższe kilka miesięcy na tych wyższych planach tych limitów nie będzie.
Jak ktoś bardzo często będzie je napotykał, to jest zawsze druga opcja dać im więcej pieniędzy.
No właśnie, pewnie o to chodzi.
Natomiast druga rzecz dotyczy aplikacji chat GPT na Maca.
To jest informacja, którą nam dzisiaj podesłał Maciek jeszcze.
Mianowicie, gdyby ktoś chciał Codeksowi dać dostęp do swojej wiadomości,
to pojawiła się oficjalna wtyczka do OpenAI, która nam to zrobi.
Natomiast jak to jest zrobione, to jest też ciekawe.
Tutaj w ogóle OpenAI to ostatnio walczy w sądzie z Apple’em tam między innymi przez to, że Apple jednak zdecydowała się nie skorzystać z ich modeli, żeby uruchomić tą swoją nową Siri, no tam generalnie trwa batalia.
No generalnie zewnętrzne aplikacje nie mają takiego łatwego dostępu do wiadomości na Macu, tutaj mówimy o wiadomościach SMS, RCS i tak dalej, czyli tutaj przez to, że Maki pewnie mamy na 90% spięte z iPhone’em do wszystkich wiadomości.
No, aplikacje normalnie do nich dostępu nie mają,
chyba że mają po prostu nieograniczony dostęp do dysku.
I właśnie tak ta wtyczka działa.
Gdyby ktoś zdecydował się dać Codeksowi dostęp do wiadomości
i zainstalujemy sobie tą wtyczkę,
no to wtedy musimy przyznać Codeksowi pełny dostęp do dysku
i jeszcze dodatkowo uprawnienia do dostępności.
I wtedy możemy sobie normalnie, Codex może z wiadomości korzystać.
Natomiast każde takie zapytanie do tej wtyczki
Będzie wiązało się z przyznaniem uprawnienia przez użytkownika.
OpenAI stwierdziło, że to jest na tyle wrażliwe uprawnienie,
że po prostu tak to będzie wyglądało.
I zresztą słusznie.
Natomiast ja myślę też przez to, jakie uprawnienia musimy dać,
to bardzo bym się zastanowił,
czy aż tak bardzo chcemy dać tutaj dostęp do wiadomości.
Swoją drogą, Apple też jest świadome,
że taki pełny dostęp do dysku i do ułatwień dostępu
jest bardzo… może dać dostęp do bardzo wrażliwych informacji,
bo w macOS-ie 27 to jest taka trochę dygresja,
ale ja się z tym spotkałem i pewnie prędzej czy później ktoś też napotka,
więc myślę, że już teraz warto o tym wspomnieć.
To uprawnienie ma inną nazwę. Kiedyś się właśnie mówiło,
że to jest po prostu dostępność, tak się to nazywało.
Natomiast teraz to uprawnienie…
I to też jak właśnie jakaś aplikacja poprosi o jej dostęp,
to to ostrzeżenie wygląda bardziej tak poważnie
Nie chcę powiedzieć przerażająco, ale daję do myślenia.
Bo teraz to uprawnienie nazywa się…
Jak oni to nazwali?
Chyba to, co się cały czas nazywa automatyzacją.
Przy pierwszym przyznaniu tego uprawnienia dostępności
to ostrzeżenie, które dostajemy, mówi nam,
że aplikacja będzie miała nieograniczony dostęp do komputera.
W tym będzie w stanie wysyłać wiadomości,
…i mieć pełen dostęp do dysku i tak dalej.
Więc tutaj Apple też wie, że te uprawnienia są dość potężne.
I gdzieś te monity w macOS-ie 27 zostały zmienione,
żeby gdzieś to użytkownikom nakreślić.
No a mniej więcej, jeśli ktoś z GPT korzysta,
no to taką wtyczkę można sobie zainstalować.
No i też musicie pilnować tego, że możecie,
jeśli korzystacie z tego planu plus.
Tutaj głównie chodzi o aplikację, bo strona ma osobne limity,
a możecie ten 5-godzinny limit teraz napotkać.
I teraz jeszcze jedna taka wiadomość dotycząca też dużej firmy, czyli Amazon, który, no cóż, też podwyższa ceny.
Tak, i tutaj też będzie stosunkowo krótka informacja, też co jest w pewnym sensie związane ze sztuczną inteligencją w sumie,
bo jest to związane z rosnącą ceną głównie pamięci, dysków w ramach itd.
Amazon po prostu podniósł ceny praktycznie wszystkich swoich elektronicznych produktów.
Szczęście w nieszczęściu jest takie, że my w Polsce nie odczujemy tych podwyżek tak bardzo jak osoby np. w Stanach Zjednoczonych.
Niemniej jednak w Polsce te podwyżki też po cichu zostały wprowadzone.
Ja tutaj podlinkowałem artykuł na portalu The Verge, gdzie mamy te podwyżki wymienione.
Natomiast też posprawdzałem te ceny w Polsce i teraz wam po prostu przeczytam, jakie to polskie ceny są dostępne.
Zaczynając od produktów, które myślę, że was będą interesowały najbardziej, czyli są to głośniki Echo.
Które w Stanach bardzo podrożały, dużo bardziej niż w Polsce, bo tam podrożały o prawie 40%.
Natomiast w Polsce kiedyś głośnik Echo to od piątej generacji i tak bez promocji kosztował 329,99 zł.
A teraz kosztuje 409,99, więc tutaj podwyżka jak najbardziej jest.
Natomiast te głośniki bardzo często są dostępne na promocji.
Więc ja bym generalnie nawet przed tymi podwyżkami na promocję poczekał.
Pewnie na czarny piątek prawdopodobnie te głośniki będą znacznie przecenione.
No w Stanach ten głośnik podrożał z 50 dolarów do prawie 80.
Więc tamta podwyżka jest dużo bardziej dotkliwa.
Podobnie jest zresztą jak podstawka do telewizora Fire TV Stick 4K,
który to też właśnie podrożał z 40 dolarów do prawie 80.
Więc ta podwyżka no tam jest no też znacząca.
Natomiast w Polsce ten Fire TV Stick kiedyś kosztował 380 złotych,
więc to też już wcześniej kosztował w sumie wyżej, drożej.
A teraz będzie kosztował 500 złotych,
więc to już jest podwyżka 120 złotych, całkiem dużo, ponad 30%.
Podrożały też wszystkie czytniki Kindle.
No one akurat udźwiękowane dla nas nie są,
W sumie to może nie jest tak istotna kwestia. Natomiast jakby ktoś, może dla kogoś chciał kupić na wejście,
no to tutaj te podwyżki są też dotkliwe, to trzeba sobie powiedzieć,
bo na przykład taki podstawowy 16GB Kindle, który kiedyś kosztował 520zł,
kosztuje teraz 739zł.
Kindle Paperwhite 16GB to ma taki lepszy wyświetlacz, wcześniej kosztował 800zł,
teraz kosztuje 970zł.
Edycja Signature Edition to chyba po prostu jeszcze lepszą specyfikację.
No to tutaj podwyżka mamy podwyżka od 250 zł z 880 zł.
To prawie 1200.
Generalnie te wszystkie Kindle podrożały.
Tutaj no właśnie największe podwyżki dotyczyły Fire TV Sticka i Kindle.
Natomiast Echo Dot o jakieś 25% też podrożał.
Także no tutaj też mamy taką, jak to ładnie teraz firmy lubią nazywać,
po prostu mamy fajną taką korektę cen i to pewnie nie jest koniec też np.
ze świata gier. Nintendo w przyszłym tygodniu też o 50 dolarów podnosi ceny
konsoli Switch 2 między innymi, więc no niestety po prostu wszystko drożej.
No i otwieraliśmy technikalia newsem na temat Apple.
Zamkniemy technikalia i prawdopodobnie cały Tyflo Przegląd, grunt również newsem
Natomiast już z nieco innej dziedziny, bo chodzi o aplikację Zdrowie i wyniki badań, które tam będzie można przenieść, które łatwiej importować.
I to jest bardzo fajna rzecz, bo aplikacja Zdrowie to nie tylko miejsce, gdzie sprawdzamy sobie na przykład ile kroków zrobiliśmy, bo tam też właśnie możemy różne wyniki badań sobie monitorować.
Jeśli mamy na przykład sprzęty, tam można też różne parametry typu wagę, nasze tętno, ciśnienie monitorować.
I też jeśli nasze przychodnie, nasze laboratoria odpowiednio te wyniki udostępniają,
no to powinniśmy być w stanie je też do aplikacji Zdrowie zaimportować.
Niestety w Polsce, no, te standardy przestrzegane nie są
i rezultat jest taki, że tak łatwo tych wyników sobie zaimportować nie możemy.
No i co za tym idzie, na przykład też one dla nas mogą być mniej dostępne.
Na szczęście istnieją sposoby, żeby sobie z tym poradzić
i tutaj pozwolę sobie po prostu zacytować to,
co zostało niedawno opublikowane w skrócie dostępności,
bo myślę, że to może być bardzo przydatna informacja
o portalu labkarta.pl, który niedawno wystartował.
Jest to darmowy portal, który pozwala wyniki badań,
które sobie pobraliśmy, skonwertować w taki sposób,
żeby one do aplikacji Zdrowie się zaimportowały.
A jak to dokładnie działa, to teraz możemy się dowiedzieć z tego tekstu.
Apple Zdrowie potrafi przyjmować wyniki laboratoryjne
w formacie Smart Health Card,
Ale polskie laboratoria nie przekazują ich w ten sposób.
Standardem pozostaje plik PDF wybierany z konta pacjenta.
Smart Health Card jest jednak standardem otwartym,
więc kartę można wygenerować samodzielnie,
co robi bezpłatna labkarta.pl.
I to jest też zresztą adres tej strony,
pisze się dokładnie tak, jak to przeczytałem, właśnie labkarta.pl.
Jest to hobbystyczny projekt Jakuba Misiury.
Narzędzie działa jako strona internetowa, bez konta i logowania, na iOS, iPadOS, Windowsie i Macu.
Dostępna jest też wersja angielska.
Przetwarzanie odbywa się lokalnie w przeglądarce.
To jest też myślę kwestia kluczowa, no bo generalnie dane zdrowotne są danymi wrażliwymi.
Ale dokładniejszy PaddleOCR przy pierwszym użyciu pobiera około 15MB modelu.
To jest dobry silnik. ZDSR na przykład, też z niego korzystałem, jest generalnie silnikiem chwalonym.
Po załadowaniu strony i modelu internet można odłączyć…
Do wysyłki w sieci wymagany jest podpis dający zielony znacznik weryfikacji.
Apple w Zdrowiu przyjmuje również kartę bez tego podpisu.
Tego pewnie tam się jakoś inaczej będzie wyświetlała.
Wyniki można odczytać z pliku PDF lub zdjęcia za pomocą Tesseracta albo PaddleOCR.
To są właśnie silniki do rozpoznawania tekstu.
Wybrać badania z listy i wpisać wartości ręcznie
lub skorzystać z polecenia przygotowanego dla wybranego czatu AI.
Czyli jakby ktoś chciał skorzystać z modelu językowego,
to nawet tutaj nie wiem, jak to będzie udokumentowane,
no bo pomyśl dobrze właśnie.
Bo czytając dalej, pierwsza ścieżka działa najlepiej z czystymi plikami PDF
z diagnostyki lub Alabu.
Czyli to jest po prostu ta metoda OCR, gdzie władujemy plik PDF.
A trzecia zwykle najskuteczniej odczytuje dane,
lecz wymaga powierzenia pliku zewnętrznej usłudze.
Tutaj chodzi o usługi AI.
Lista obejmuje 154 badania w 17 kategoriach,
od morfologii, lipidogramu, po witaminy oraz markery nowotworowe.
Po wygenerowaniu, karta otwiera się na iPhonie, a aplikacja Zdrowie proponuje dodanie każdego parametru jako osobnego pomiaru z datą, normą i wykresem trendu.
I to jest o tyle fajne, że później takie wykresy na przykład możemy sobie z VoiceOverem odczytać, czy to w wersji audio, czy po prostu one mogą być nam podsumowane.
Dane z różnych lat tworzą wspólną historię, ale pojedynczego parametru nie można później usunąć bez kasowania całej karty z danego dnia.
O czym też myślę, że warto pamiętać.
Dla użytkowników VoiceOvera oznacza to przejście od osobnego pliku PDF
z dostępnością których wiadomo jak to jest,
do uporządkowanych danych systemowej aplikacji Zdrowie z historią i porównaniami.
No bo też nam Zdrowie bardzo fajnie później może trendy pokazywać.
Autor nie deklaruje dostępności strony, dlatego sprawdziliśmy ją samodzielnie z NVDA.
Wprowadzenie, wyszukiwanie i opisane pola działają z czytnikiem ekranu.
Lecz nie sprawdzaliśmy postępu automatycznego OCR, ani całej drogi do poprawy gotowej karty.
Więc jakby ktoś chciał sprawdzić, no to myślę, że może być warto.
Problemem pozostaje napis, wybierz plik, który uruchamia wybór pliku, ale w kodzie jest zwykłym tekstem bez roli i nazwy.
Czyli po prostu mamy taki tekst, na który musimy nacisnąć Enter
i jak na niego naciśniemy, to się otworzy okienko wybierania plików.
Normalnie możemy ten plik PDF wskazać.
A opisy trzech sposobów wprowadzania danych
nie znajdują się pod nagłówkami.
Mimo tych niedogodności może to być ciekawa propozycja,
szczególnie dla osób już korzystających z Apple Zdrowie.
I właśnie pod tym chciałbym się podpisać,
bo faktycznie wydaje mi się, że to może być bardzo ciekawa opcja,
Zwłaszcza, że z dostępnością do tego typu usług jest różnie,
a tutaj faktycznie dostajemy te dane później w takim bardzo fajnym, rozbudowanym interfejsie,
który nam też będzie w stanie później takie dane łatwo porównywać,
co też może się przydać w późniejszych wizytach lekarskich.
Tak możemy później z aplikacji Zdrowie taki raport wygenerować,
który będzie brał pod uwagę poprzednie badania i to też myślę, że może być bardzo przydatne.
No i to wszystko, co przygotowaliśmy w dzisiejszym Tyflo Przeglądzie
Sprawdzam jeszcze, czy mamy jakieś wiadomości na WhatsAppie lub na panelu naszym kontaktowym.
Ale wiadomości żadnych nie widzę, w związku z powyższym czas się chyba pożegnać.
Ja tylko przypomnę, że Piotrek Machacz i ja, czyli Tomek Bilecki,
braliśmy dzisiaj udział w audycji. I dzięki Wam również za te wszystkie wiadomości,
które otrzymaliśmy w trakcie trwania audycji. No i do usłyszenia w przyszłym tygodniu.
Nie powiem za tydzień, bo już tak, normalnie we wtorek.
Także za troszkę mniej niż tydzień prawdopodobnie.