TyfloPrzegląd Odcinek nr 344
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
W tym tygodniu w Tyflo Przeglądzie
Nowa wersja dodatku Yatta
BlindRSS i inne projekty od Serrebiego w jednym miejscu
Accessible Virtual Machine
Dostępna aplikacja do uruchamiania Windowsa na Macu
Prosta aplikacja do liczenia czasu na urządzenia Apple.
TG Spaces, dostępna wtyczka do pogłosów.
AccessiMD, prosty edytor Markdown od Nathan Tech.
Nowe narzędzie do lokalnego generowania audiodeskrypcji i transkryptów filmów.
Music Suite, kolejne narzędzie od Nathan Tech.
Nowe dodatki do NVDA.
A.G. Now. Graj w klasyki gier audio, gdzie tylko chcesz.
Piąte bety systemów Apple przynoszą ciekawe nowości w VoiceOverze.
Ostateczny koniec asystenta Google. We wrześniu aplikacja zostanie wyłączona.
Polyglot. Lokalny tłumacz wykorzystujący przeglądarkę Google Chrome.
Wszystko to, a pewnie jeszcze więcej już za chwilę. Zaczynamy!
Tyfloprzegląd jest audycją prowadzoną na żywo,
więc serdecznie zachęcamy Państwa do współtworzenia go razem z nami.
Oczekujemy na wiadomości głosowe na WhatsAppie
oraz połączenia telefoniczne pod numerem 663-883-600.
Powtarzam, 663-883-600.
Oraz zapraszamy Państwa do wyrażania komentarzy w formie tekstowej
poprzez formularz na stronie kontakt.tyflopodcast.net
Dzień dobry. Dzisiaj mamy 344, jeśli się nie mylę, audycję Tyflo Przeglądu.
Zgadza się, zgadza się.
Paweł Masarczyk i miejmy nadzieję Piotrek Machacz,
który jeszcze do nas nie dojechał, ale miejmy nadzieję, że się za niebawem już w naszym studiu pojawi.
A ja się też przywitam.
Witajcie.
No i ja, czyli Tomek Bilecki.
I w związku z tym, że nie ma na razie jeszcze Piotra, no to Pawle, a z Ciebie są głównie chyba dzisiaj dodatki do NVDA, których troszkę jest.
Tak, i od Ciebie zdaje się też.
Ale możemy zacząć od moich, bo…
Bo w sumie co?
Bo moje są krótsze, bo ja je tylko opiszę, a Ty masz opowieść o tym, jak jeden z nich działa.
To nie jeden z tych, które ja dzisiaj przedstawiam, ale taki, co Ty sobie wybrałeś,
że Ci się podoba. To tak się nad nim pochylimy. Szczegółowo.
A ja dzisiaj mam pytatków dość sporo, bo jakoś obrodziło w ostatnim tygodniu.
No więc nasi tutaj koledzy, tu dzwonił do nas Gracjan niedawno
i zgłaszał się, że napisali z kolegą też, naszym redakcyjnym Kazimierzem,
Dodatek, który potrafi każdej syntezie w NVDA odgórnie narzucić
jeszcze większe przyspieszenie i podwyższenie wysokości.
No a tutaj ktoś stwierdził, że do tego TRC-tu szczęśliwego
brakuje jeszcze głośności i tak powstał dodatek
Speech Volume Boost autorstwa kogoś, kto się podpisuje
jako Mackenzie. No i co my tu mamy?
Podbija głośność mowy NVDA dla każdej syntezy
i jest stosowany bezpośrednio na strumień audio wypływający z NVDA
po tym, jak zostanie on przetworzony przez konkretną syntezę.
Więc działa ze wszystkim.
eSpeak, głosy OneCore, SAPI-4, SAPI-5 i dowolne sterowniki syntezy w NVDA.
Ma swoją własną podziałkę głośności, więc w ogóle nie rusza tego ustawienia
od zera do stu procent dla konkretnej syntezy.
No i tu jest taki trochę techniczny opis, jak to, jak to działa.
Także to jest jeden z dodatków, który powstał, więc można się bawić.
Mute Browse Mode. To jest dodatek, który troszeczkę nam redukuje to,
co NVDA w pewnych sytuacjach mówi. No, często jak ładujemy gdzieś tam
czy stronę internetową, czy jakikolwiek widok webowy, na przykład wiadomość,
mail w kliencie Outlook Microsoftu, no to nam NVDA czyta
A dokument, a coś tam. I tutaj chodzi o to, żeby ten dodatek nam wyciszał i żeby nam zamiast tego w przypadku stron internetowych przeczytał podsumowanie strony, czyli przypuszczam ile tu jest jakichś nagłówków i tak dalej.
No i zobaczymy co tam jeszcze dalej w tych dodatkach jest.
Jest tak, że jeżeli uważacie, że za dużo Wam NVDA gada, albo mógłby gadać coś bardziej sensownego, no to ten dodatek się poleca.
Ja ten dodatek kojarzę. O nim jest ostatnio dość głośno, ale nie ze względu na sam dodatek, tylko tam się bardzo duża dyskusja wywiązała na liście deweloperów NVDA.
Tak, bo dodatek jest…
Tytuł został przez autora tego wątku
napisany mniej więcej
No i tam na początku to taka dyskusja była
no dość powiedziałbym kulturalna
na zasadzie takiej, że
tu Joseph Lee poprosił, czy mógłby
na przykład autor opisać
w miarę możliwości bez używania AI
co dodatek robi, jak się zachowuje, że warto go testować, bo na przykład niezrozumiałe jest dlaczego
ustawienia tego dodatku są w takiej, a nie innej grupie, że warto testować na różnych przeglądarkach,
czy ten dodatek się zachowuje. No, autor poczuł się chyba trochę dotknięty, bo stwierdził, że u niego działa
i on wrzuca ten dodatek, jak ktoś chce go używać, to niech używa, a jak nie, to nie. No i to już się
Części społeczności deweloperów NVDA niespecjalnie spodobało i tam jest cała wielka, wielka dyskusja, którą rozpoczęła właśnie informacja o tym, że powstał ten dodatek.
No, sam autor, czyli Josh Kennedy, no jest troszeczkę narwany i chyba w ciągu ostatniego tygodnia wyprodukował co najmniej trzy dodatki.
Tak, i ostatnio…
Z których jest dużo pytań.
Tak, i ostatnio też właśnie chyba dziś rano widziałem jego post, czy maila też na tejże samej grupie.
Mniej więcej w stylu, zrobiłem dodatek do Outlooka Classic, który powinien poprawiać jego dostępność.
Nie mam Outlooka Classic, więc nie wiem czy działa.
Oj…
I to już…
W każdym razie przepraszam, że zareklamowałem ten dodatek.
I to już jest trochę jak dla mnie nawet za dużo. Ja jestem naprawdę dość pozytywnie nastawiony do różnego rodzaju vibe coderów
i oprogramowania, które wytwarza się z użyciem AI. Sam tak robię i nie mam z tym problemów. Zresztą to by była hipokryzja, gdybym miał.
Natomiast nie wypuszczam czegoś, czego sam nie przetestowałem. Zresztą to jest dyskusja też z poprzedniego tyfloprzeglądu,
Warto testować to, co robimy. Warto to sprawdzać.
Oczywiście wiadomo, że nawet jak ktoś napisze ręcznie jakiś kod, to nie zawsze i nie we wszystkich przypadkach go przetestuje.
Bo tak to byśmy mieli po prostu idealny, kraftowy kodzik, który zawsze działa.
Przecież dobrze wiemy, że tak nie jest. No ale skoro np. sztuczna inteligencja zaoszczędza nam trochę czasu,
albo nawet i dużo czasu, jeżeli chodzi o klepanie tego kodu, no to my ten czas możemy poświęcić równie dobrze na testy,
na sprawdzanie, czy po prostu nam to wszystko działa, czy nie ma jakichś problemów albo
jakichś takich ukrytych, brzegowych pułapek, które mogą się okazać zdradliwe i spowodować,
że na przykład ten dodatek nie będzie działał.
To prawda, zwłaszcza, że ten dodatek do Outlooka, o którym mówisz, to jest dodatek,
który dodaje skrót klawiszowy, który wydaje mi się, że jest.
Czyli odpowiedź wszystkim z poziomu wiadomości.
No i tak czytałem na GitHubie, taki jest jego opis, że to jest to, co on dodaje.
Własny skrót do odpowiadania wszystkim. No nic, nie poradzimy.
Takie już też powstają. Jest to też pewna przestroga
dla tych, którzy chcieliby się brać za swoje własne dzieła.
Więc w sumie dobrze, że o tym wspomnieliśmy. Natomiast teraz pora na dodatek,
który jak najbardziej w sklepie z dodatkami już też jest, czyli Cloud Uploader.
I to może być całkiem przydatne, bo to jest dodatek, który pozwala nam
Wysłać dowolny plik lub nagranie, czyli możemy od razu w tym dodatku też nagrywać nasz głos z mikrofonu,
na jeden z wskazanych hostingów, plików, takich gdzie po prostu wrzucamy plik i powstaje do niego link,
który przez jakiś czas tam jest aktywny, wybierzemy sobie jak długo i po prostu ten plik otrzyma link.
To takim popularnym serwisem, który tu nie jest wspierany, ale żebyście mieli wyobrażenie jak to ma działać,
Po prostu wchodzę na stronę, wrzucam plik, nie muszę żadnego konta zakładać,
przynajmniej w wersji podstawowej, do tych mniejszych plików itd.
i od razu dostaję link, który mogę wysłać komukolwiek
i ten ktoś może sobie ściągnąć z takiego hostingu.
I tam otwiera się menu, gdzie możemy wybrać, czy chcemy wysłać plik,
czy chcemy coś nagrać. Czy chcemy coś nagrać w tle,
Bo możemy też tak zrobić, żeby bez potwierania jakiegoś specjalnego okna to nagrywanie nam się zaczęło.
No i mamy też historię wszystkiego, co wrzuciliśmy.
Także możemy też przejrzeć nasze minione uploady.
Albo te, które jeszcze są aktywne po prostu.
I sobie od nowa skopiować link, gdybyśmy go sobie nie wynotowali.
No i na pewno jesteście ciekawi, jakie to hostingi są wspierane, na jakich warunkach.
No więc mamy coś, co się nazywa litterbox.
Ja w ogóle o większości z tych serwisów w życiu nie słyszałem.
cat.miau. Wiem, że niektórym z naszych słuchaczy się spodoba ta domena.
cat.moe. Nawet nie meow, tylko moe.
Czyli cat.moe. Nie wiem.
Takie dziwne to miau.
I ten serwis oferuje nam bezpośredni link do pobrania pliku,
czyli bez jakiejś strony, na którą musimy wchodzić, klikać download itd.
Możemy sobie wybrać, ile taki plik ma na takim serwerze sobie leżeć.
Od godziny do trzech dni.
Gofile, tutaj mamy stronę, na której trzeba coś kliknąć.
I tutaj 10 dni będzie plik aktywny.
Również na pokrywnej domenie cat.moe
jest taki serwis catbox i tam mamy bezpośredni link do pobrania pliku.
I tutaj już plik jest na stałe.
Ciekawe, na jakich warunkach to jest, czy te pliki mogą mieć jakiś określony rozmiar,
co powoduje, że takie atrakcyjne warunki tu mamy.
0x0.st
Tutaj otrzymujemy również bezpośredni link do pobrania.
A jak długo taki plik będzie spoczywał na tym serwerze?
Od 30 dni do roku, w zależności od jego rozmiaru.
Szkoda, że tu nie ma podanych już maksymalnych rozmiarów plików,
bo to by się też przydało.
Filebin, no nawet słyszałem gdzieś tą nazwę.
Tu mamy stronę do pobierania, czyli trzeba będzie coś kliknąć na stronce.
I 6 dni.
Potem mamy UGU,
UGUU dosłownie.
I tu mamy bezpośredni link do pobierania.
I 48 godzin będzie taki plik przechowywany.
To jest wszystko, więc jeżeli byście chcieli komuś coś szybko wysłać,
i żeby był po prostu link, no to jest to opcja.
No a potem mamy dodatek, który nazywa się NVDA Ghost Focus Fix.
Ghost Focus Fix nawet.
To jest dodatek, który rozwiązuje pewien problem, który w NVDA jest już od dość dawna.
I nawet są na niego dwa zgłoszenia.
Mianowicie chodzi o to, że może się zdarzyć tak, że jakiś program się nam zawiesi.
Albo jakaś tam jego instancja gdzieś się przymuli.
No i co się wtedy dzieje?
No, NVDA traci fokus tego okna.
Czyli nagle się okazuje, że nie jest sfokusowane nic.
I my sobie naciskamy Alt-Tab i mamy pod tym Alt-Tabem okno tego programu.
No i puszczamy ten Alt-Tab, a on dalej nam czyta jakiś eksplorator plików czy inne
kompletnie niezwiązane rzeczy.
No więc lub ewentualnie, nie wiem, coś się wydarzy, co nam na chwilę ten
U mnie na przykład wystarczy, że zmienię układ klawiatury
i już na chwilę gdzieś ten pasek języka coś robi takiego,
że już to pole edycji, na którym byłem, nie jest w fokusie.
I wtedy muszę zrobić alt-tab gdzie indziej i alt-tab z powrotem do pola edycji.
Denerwujące jest to strasznie.
No i ten dodatek, używając jakichś tam udokumentowanych przez Microsoft metod,
automatycznie nam przywraca fokus tego okna.
Gdyby się to nie udało, to mamy skrót NVDA CTRL F9,
który robi to, co robiłby alt-tab w jedną, alt-tab w drugą,
czyli wymusza ten fokus tego okna, który właśnie tam straciliśmy.
No więc taki dodatek sobie jest, można go sobie pobrać,
a nóż komuś z Was pomoże, bo to jest taka drobna rzecz,
ale może być denerwująca.
I to stworzył jeden z użytkowników z Włoch.
Teraz dzieło jednego z chińskich użytkowników,
czyli NVDA Caps Lock Enhancer, to jest w ogóle dodatek, który jest zasadniczo
takim eksperymentem trochę, który miał pokazać, jak zrobić dodatek NVDA,
który wykorzystuje jakby podwieszenia pod klawiaturę, czyli tak zwane hookie,
że NVDA przejmuje gdzieś tam klawiaturę i tak dalej.
Ale przy okazji, skoro już ma coś testować, to robi bardzo w sumie fajną rzecz
i zastanawia mnie to, jak to się stało, że twórcy screenreaderów,
którzy namiętnie przycisk kapslok, klawisz kapslok jako modyfikator używają,
bo to nie tylko przecież NVDA, ale i JAWS, i Narrator, i VoiceOver,
Orca pewnie też używają tego przycisku, tego klawisza jako modyfikatora.
No i zawsze był problem taki, że raz naciśnięty nic nie robi,
z przytrzymaniem wykonuje różne skróty, a dwa razy naciśnięty to jest kapslok.
No i przez długi czas byliśmy do takiego stanu rzeczy przyzwyczajeni.
No on będzie modyfikatorem, ale tylko wtedy jak Caps Lock będzie…
O, właśnie słyszę. W którym momencie?
Dosłownie przed momentem, jak zacząłeś mówić o tej wtyczce.
A, okej. A, o wtyczce. Czyli od początku o wtyczce, dobrze.
Więc NVDA Caps Lock Enhancer to jest dodatek, który robi właśnie
Dodatek autorstwa kogoś w chińskiej społeczności,
który miał z założenia demonstrować,
jak NVDA jest w stanie wykorzystywać tzw. hookie,
czyli przejmować kontrolę nad klawiaturą.
Skoro już mamy coś takiego zademonstrować,
to rozwiążmy przy okazji jakiś sensowny problem.
Caps Lock jest wykorzystywany jako modyfikator
nie tylko w NVDA.
W różnych innych czytnikach też.
Czy jest to JAWS, czy jest to Orca, czy jest to Narrator, czy jest to VoiceOver.
I zazwyczaj działało to tak, że pojedyncze naciśnięcie Caps Lock’a nie robiło nic.
Przytrzymanie Caps Lock’a i naciśnięcie innego klawisza,
no jak najbardziej wykonywało polecenia czytnika ekranu.
Natomiast podwójne naciśnięcie Caps Lock’a aktywowało lub dezaktywowało Caps Lock.
No i teraz tutaj ciekawy pomysł, który mi się szczerze powiedziawszy podoba
i ciekawe na ile mógłby się przyjąć jako funkcja wbudowana.
Czyli Caps Lock, owszem, jest modyfikatorem, ale jedynie wtedy, kiedy my go przytrzymujemy.
Jeżeli go po prostu naciśniemy, zachowuje się tak, jak typowo zachowuje się przycisk klawisz Caps Lock.
Także małe, ale rzeczywiście jest to ciekawy koncept.
Zastanawiam się, jak to jest, że na to jeszcze nikt nie wpadł.
Bo Caps Lock jest często pod ręką, jest długi, duży, zawsze w tym samym miejscu.
Nie trzeba go szukać. Insert różnie z tym bywa.
Także to jest coś, co mogłoby zmotywować większą liczbę użytkowników
do korzystania z Caps Locka.
Mamy też TeleNVDA od Accessolutions.
TeleNVDA znamy, bo to jest znane hiszpańskie rozszerzenie
wbudowanego zdalnego sterowania w NVDA, dawniej NVDA Remote.
Tylko teraz jest to mod rozwijany przez francuską firmę
zajmującą się m.in. dystrybucją we Francji
różnego rodzaju sprzętów dla niewidomych,
monitorów brailowskich, screenreaderów i innych urządzeń.
Natomiast my możemy ich kojarzyć z dodatku
Web Accessibility for NVDA.
Ja już zapomniałem, jak on się nazywał,
ale to był taki dodatek, który pozwalał nam
troszeczkę oprogramować sobie strony internetowe,
czyli stworzyć sobie takie miniskrypty,
które z jednej strony mogły przeskoczyć
na konkretne miejsce na stronie,
z drugiej strony coś automatycznie przeczytać
albo wymusić przeczytanie konkretnego elementu i tak dalej,
albo ukryć coś na stronie.
A teraz wzięli się za właśnie NVDA Remote.
No i co oni tu dodali?
No dodali kilka rzeczy, przede wszystkim, no jest wszystko to,
co było w TeleNVDA, czyli połączenia przez proksy,
czyli przesyłanie plików.
No ale tu mamy jeszcze co?
Mamy synchronizację schowka,
mamy robienie zrzutów ekranu i to jest też ciekawe,
bo na zrobienie tych zrzutów są dwie metody.
Jedna, która zakłada, że po obu stronach mamy ten sam dodatek.
Druga, która wykonuje skrypt PowerShell,
więc nieważne, czy dodatek jest, czy go nie ma,
zrzut powstaje i jest wysyłany do nas.
No i kolejna rzecz, którą też ten dodatek robi,
można włączyć sobie,
i to zwłaszcza może być przydatne dla osób widzących,
które chciałyby w ten sposób jakoś wspomagać,
włączyć udostępnianie ekranu ze sterowaniem myszą.
No tu mamy takie dość ciekawe rozszerzenie tego, co potrafi NVDA, zdalne sterowanie.
Zresztą ta myszka zdalnie to się nawet czasem może pomóc i okazać pomoc na nam, podejrzewam.
No tak.
Jak nie możesz do czegoś dojść nawigacją obiektową, czy jakimiś innymi sposobami NVDA, to zawsze można się tak wspomóc.
To jest, to jest prawda.
Także tego, tego typu wsparcie jest. Pewnie nowe funkcje będą też dochodzić.
I co my mamy jeszcze? A tu mamy nasz polski akcent, bo tu to chyba ten nasz słuchacz,
jeden z naszych słuchaczy, nawet kolegów redakcyjnych, czyli Patryk Chojnacki chyba,
bo Pates, Patesem zwany.
Tak jest.
Ma na swoim koncie dodatek.
Keys Locker i to jest dodatek, który pozwala nam zablokować
konkretne skróty klawiszowe, żeby sobie nie działały.
I może tu poświęcę chwilkę, żeby przeczytać, co kolega stworzył.
Keys Locker to dodatek do NVDA, który blokuje pewne wybrane
klawisze na klawiaturze oraz skróty klawiszowe, zanim dotrą do Windowsa.
Jakie mamy funkcje?
Blokuje sterowanie głośnością, czyli głośność w górę, wyciszenie.
Rozumiem, że chodzi o klawisze multimedialne.
Windows L, Alt F4, Ctrl Shift Escape, Windows R i Windows D.
Zanim dotrą do Windowsa.
Akceptuje własne pojedyncze klawisze, takie jak F12
i własne kombinacje, takie jak Ctrl Alt K.
Zatrzymuje te kombinacje na poziomie surowego podwieszenia,
czyli hooka NVDA.
Można automatycznie blokować te klawisze, gdy NVDA się uruchamia.
NVDA Shift K domyślnie to jest skrót, który przełącza to,
czy klawisze mają być blokowane, czy nie.
Dla każdego elementu jest osobny skrót klawiszowy
w ustawieniach zdarzeń wejścia NVDA,
czyli możemy sobie wymyślić skróty klawiszowe
I dokumentacja i interfejs są w języku angielskim i polskim.
Także gratulujemy to koledze. Mam nadzieję, że nie zrobiłem falstartu.
Ja też przepraszam, jeżeli gdzieś Was troszkę wsypałem z czymś,
czym chcielibyście się podzielić później.
To jest troszkę moje takie narwanie wynikające z tego,
że jak widzę repozytorium z ciekawym dodatkiem
i że jest już release gotowy, to zakładam,
że jest to w jakiś sposób gotowe do produkcji.
To jest coś publicznie udostępnione, to raczej…
No tak, ale może chcieliście się sami pochwalić.
Na przykład Patryk chciał do nas zadzwonić z tym,
że jak już będzie troszkę bardziej na to gotowy.
Kurczę, mogłem pomyśleć, ale okej.
Patryku, jeśli nas słuchasz i chciałbyś jakoś skomentować,
no to zachęcamy.
No i ostatnie, NVDA Item Order Enhancer.
To jest znowuż dodatek, który nam pomaga w ustaleniu,
Na którym elemencie z ILU jesteśmy? I to w różnych takich kontrolkach,
które rzeczywiście takie numerowanie wspierają.
I co my tu mamy?
Już czytam. Ten dodatek do NVDA szybko oznajmia
poziom zagnieżdżenia, który element z ILU
na aktualnie podświetlonych kontrolkach takich jak listy,
widoki drzewa czy paski menu.
Jakie tu są opcje?
Tak, automatycznie odczytuje natychmiast numer elementu oraz ich całkowitą ilość,
na przykład 3 z 10.
Szybko jest w stanie określić ilość elementów za pomocą funkcji Fast MSAA Lookup
w klasycznych aplikacjach Windows, takich jak aplikacje na bazie WXPythona
czy PoEdit, nie używając wątków w tle.
Automatycznie umieszcza informacje o poziomie zagnieżdżenia,
na przykład 3 z 10, poziom 2.
Tak, jako rozwiązanie zapasowe używane jest,
domyślnie jest zgadywanie liczby elementów
na podstawie tego, ile jest elementów na tym samym poziomie,
czyli tych tak zwanych, tego rodzeństwa.
Czyli po prostu jak mamy jakieś, nie wiem, drzewo,
no to patrzymy ile na poziomie tego drzewa,
gdzie jest ten nasz element, jest jeszcze innych elementów,
No i tam sobie wylicza.
No i można sobie skonfigurować wszystkie skróty klawiszowe.
Czyli to ulepsza jakby to wbudowane oznajmianie, ile elementów z ilu mamy.
No i jeśli chodzi o moje dodatki, jest to wszystko.
Więc nie wiem, czy Tomku ty chcesz opowiedzieć o…
Teraz ja proponuję, żebyśmy słuchacza odebrali,
bo mamy już telefon, który czeka, czeka, no i się w końcu doczeka.
Kogo witamy po drugiej stronie?
Tak, w końcu się doczekałem. Dzień dobry, wieczór.
Mieczysław Aksel z tej strony.
I tak, ja przychodzę z kilkoma drobnymi newsikami.
I też tutaj, jeśli Michale pozwolisz,
odpowiem słownie, że tak powiem, na pytania a propos URP.
I tak… Mogę, Michale?
Jasne, jasne.
Więc tak, postaram się w miarę krótko.
Pierścień jest cały okrągły.
Nie ma żadnych… Ja też się szczerze mówiąc spodziewałem, że będzie miał…
W ogóle ja sobie wyobrażałem tak, że to będzie wyglądało faktycznie jak pierścionek,
czyli że będzie mieć dół, powiedzmy, gładki, a góra będzie… tam będzie jakiś wzorek, jakieś coś.
A tu się okazuje, że nie. I mi się zdawało, że ja o tym powiedziałem w podcaście,
że ten pierścień jest cały okrągły.
I czy się słyszymy? Bo chyba…
Chyba nie. Chyba coś się zadziało.
Dopóki Mieczysława nie ma, to może ja też zasugeruję.
Fajnie, że chcesz się podzielić tym tutaj, ale napisz też w komentarzu pod audycją,
bo osoba, która pytała, zadała Ci to pytanie, może nie słuchać tylko do przeglądu
i nigdy do Twojej odpowiedzi nie dotrze.
No to myślę, że to trzeba by było powiedzieć, kiedy Mieczysław będzie z nami,
Może stream nie padł.
Dobrze, ale to jest też fajna uwaga na przyszłość, myślę, do wszystkich, którzy wpadliby na podobny pomysł.
No to z racji tego, że nam się tu słuchacz rozłączył, to Tomku, to chyba teraz twoja kolej.
O, już mnie słychać. Tak, to jest mała rzecz, bo tłumaczy…
takich wtyczek tłumaczących do NVDA już powstało co najmniej kilka.
Natomiast to, o czym chciałbym ja powiedzieć, jest moim zdaniem ciekawe
głównie z jednego powodu. Wtyczka nazywa się Polyglot,
pisane przez Y, Polyglot. I oprócz tego, że tych silników tłumaczących
tam jest kilka co najmniej, Google darmowy, Google jakiś,
Microsoft, Deeple, coś tam, jakiś Tencent, no tam dużo, dużo jest.
Ale między innymi jest coś, co nazywa się Chrome AI coś, coś takiego.
Lokal jest, tam jest jeszcze napisane i to jest mechanizm wbudowany w Google Chrome,
w przeglądarkę. Okazuje się, że Google udostępnił taki mechanizm
deweloperom do tłumaczenia na komputerze użytkownika, czyli wszystkie dane,
które tam są tłumaczone.
Tłumaczenie odbywa się lokalnie, a nie na jakimś serwerze zewnętrznym,
więc teoretycznie wszystko to, co tłumaczymy, nie wycieka na zewnątrz.
Czy tak jest w istocie, do końca nie wiem.
Oczywiście, bo nie jestem w stanie prześledzić ruchu wychodzącego
i co tam Google, gdzie wysyła.
Niemniej, na pewno, tłumaczenie jako takie rzeczywiście odbywa się na urządzeniu.
I sprawdziłem to po prostu odcinając komputer od internetu i z komputerem bez internetu.
Tłumaczenie jak najbardziej działało i co najciekawsze chyba…
No… działa to naprawdę szybko.
Zaraz to zresztą będę w stanie pokazać, bo…
Jestem pod wrażeniem szybkości działania tego czegoś.
To może nie jest najdokładniejsze tłumaczenie.
Natomiast ja już byłem w kilku takich miejscach, gdzie ten internet był naprawdę słaby.
No zresztą są takie sytuacje, w których tego internetu nie mamy,
a z jakiegoś powodu chcielibyśmy coś tam przetłumaczyć.
I wtedy taka wtyczka może być rzeczywiście bardzo ciekawa.
I teraz jak się tej wtyczki używa?
Jest sobie skrót, Alt, tak, Alt, N-V-D-A, Alt, Z.
To jest włączenie, to jest dość popularne teraz ostatnio,
warstwy skrótów dla tłumacza.
I teraz V uruchamia tłumaczenie w czasie rzeczywistym.
To można jeszcze tłumaczyć tak ze schowka,
ostatnio wypowiedziany tekst, coś tam jeszcze jest.
Też literą O wchodzimy do ustawień tego dodatku,
natomiast V włączamy tłumaczenie w czasie rzeczywistym.
Tu jest komunikat po angielsku i teraz każdy komunikat,
który NVDA przeczyta, będzie przetłumaczony na bieżąco,
co ciekawe, właśnie zupełnie lokalnie.
Odbywa się to bardzo szybko. Ja to teraz pokażę.
Moment, coś mi tu się nie zrobiło tak, jak trzeba.
To się na początku musi włączyć.
Hatsker Neffs 50. W Chrygo jest idealnym językiem dla inżynierii opro…
Hatsker Neffs 50. Halcyon Video. Sklep wideo 3D na Twój serwer multimediów link HTTPS.
I teraz tak, no tłumaczenie jest różne, czasem lepsze, czasem gorsze,
natomiast szybkość działania jest naprawdę duża.
Hatsker Neffs 50. Schow HN. Aplikacja na IPHONE A robi jednoczesne zdjęcia z dwa obiektywów.
Łączy się z jeden zdjęciem link HTTPS.
No, jak słychać to tłumaczenie, to powiedzmy, można by to lepiej zrobić,
Ja nie znam żadnej usługi, która by działała w takim tempie lokalnie.
Jeżeli chcemy się jakkolwiek po prostu zorientować, o co chodzi,
a nie znamy danego języka, no to może to być pomocne.
Może to być pomocne, zwłaszcza w jakichś grach, gdzie czasami
fajnie by było mieć tekst, bo tam bywa, że jest dużo tekstu
i po prostu to tłumaczenie dobrze by było jednak, żeby ono było dość szybkie.
Więc to raczej się nie nadaje do czytania jakichś dłuższych tekstów
i tłumaczenia tych dłuższych tekstów, czy czytania jakichś artykułów, czegoś.
No bo tutaj troszeczkę możemy się męczyć czytając tak przetłumaczony artykuł.
Chociaż no z braku lakujkit dobry, ale do właśnie takiego szybkiego
tłumaczenia to jest naprawdę dobre. Przy czym to ma również te rzeczy,
które ma Yatta, którą tutaj Piotrek prezentował.
Czyli jeżeli mamy coś, co zawiera liczbę,
to ta liczba nie bierze udziału w tłumaczeniu.
To znaczy, chodzi o to, żeby nie tłumaczyć
masz 16 zdrowia i potem znowu tłumaczyć
masz 17 zdrowia, tylko masz x zdrowia.
Czyli zdrowia będzie zawsze przetłumaczone
i ta liczba będzie odpowiednio wciśnięta tam,
gdzie ona ma być,
co sprawia, że tego tłumaczenia jest troszeczkę mniej,
bo oczywiście raz przetłumaczony tekst,
on sobie przechowuje w jakimś takim miejscu,
gdzie są te tłumaczenia, więc to nie jest tak,
że czytając trzy razy ten sam tekst,
on będzie za każdym razem tłumaczony,
tylko jak już jest coś przetłumaczone,
to już potem to tłumaczenie będzie jakby zapamiętane.
Zawsze pierwsze tłumaczenie odbywa się troszeczkę wolniej,
ponieważ trzeba uruchomić ten cały proces
chroma jakiegoś pewnie, tej sztucznej inteligencji,
do której tłumaczy. Dodatkowo, kiedy w ogóle zaczynamy
tłumaczyć z jakiegoś języka, ja to w sumie też mogę pokazać,
należy wybrać, znaczy należy pobrać model,
Czyli działa to tak. Wchodzę w opcję Alt, NVDA, Z i O.
Właśnie, Chrome AI Offline.
I tu jest nawet właśnie napisane, że to jest offline, że to nie wymaga w ogóle internetu.
To się wszystko dzieje na naszym komputerze.
I tu jest dość ważna rzecz.
CURRENT ENGINE SET PIMPS GRUPA.
ENABLE CHROME I OFFLINE ENGINE.
RECUIRES CHROME 138.
RESOURCES RELEASE DON ENV DE EXIT.
POLE WYBORU OZNACZONE.
Czyli, no, do uruchomienia tego dodatku wymagana jest przeglądarka Chrome w wersji
co najmniej 138 na lub wyższej.
SOURCES LANGUAGE. LISTA ROZWIJANA ENBLISCH ZWINIĘTE.
I tutaj ważna rzecz, bo większość tych wszystkich usług tłumaczących
ma autowykrywanie języka.
Ta wtyczka nie ma.
Musimy wiedzieć, w jakim języku jest tekst, który tłumaczymy,
Więc no to też może być jakaś niedogodność.
No, wezmę sobie hiszpański, jakiś tam pierwszy z brzegu język,
którego jeszcze nie mam.
Polski, na szczęście, jak widać, jest. Zresztą to już pokazywałem.
Tak, tutaj jest prawdopodobnie ktoś też z chińskiej społeczności to pisał,
bo to są jakieś właśnie opcje a propos chińskiej.
Tak, to jakieś lokalne języki, chińskie słowniki
No właśnie, żeby pomijał teksty, które jakby, no nie trzeba tłumaczyć,
jakieś oznaczone, nieoznaczone, jakieś takie rzeczy.
On stara się to wykryć i tego nie tłumaczyć.
Czy to działa? Nie wiem, ale jest.
I teraz on tutaj może, możemy jeszcze wyczyścić
te wszystkie zapamiętane tłumaczenia.
U mnie tych tłumaczeń jest więcej,
To jest ponad trochę 5 tysięcy.
Ok.
Ok.
I teraz tutaj ja nie mam tego okienka z jakiegoś powodu.
Natomiast za pierwszym razem, kiedy na przykład tłumaczyłem z angielskiego czy z niemieckiego,
to wtyczka mnie poprosiła o to, żeby pobrać model dla tego języka.
Ten model ma około 130 megabajtów.
Trzeba o tym wiedzieć, że jeżeli chcemy coś tłumaczyć bez internetu,
to kiedy jeszcze będziemy mieli internet, warto sobie pobrać modele dla języków,
których spodziewamy się, że będą przez nas używane w tym tłumaczu.
Tyle chyba jeżeli chodzi o tłumacza i o wtyczkę, którą miałem do zaprezentowania.
Najciekawsze jest to, że ta wtyczka…
Że to lokalnie działa.
Tak, że to działa lokalnie i rzeczywiście szybko, choć z jakością tego rozpoznawania raczej dyskusyjna,
co nie zmienia faktu, że to działa.
Chyba wiem, co trzeba zrobić, żeby to się włączyło, ale nie, też nie.
Widocznie…
Urok prezentowania czegokolwiek na żywo.
Urok prezentowania, tak, to jest standard.
To odbierzmy może ponownie… A dobrze, kto jeszcze, Paweł?
Tak, ja tylko chciałem dodać, że właśnie tu przeglądam posty,
bo wspominałeś o tym dodatku i widzę tu post człowieka,
który pisze, że jeżeli użyjemy, bo też jest tam opcja użycia tych
modeli OpenRouter, czyli rozumiem, że to są modele online,
które po prostu są w jakiś sposób tam lokalne, gdzieś zahostowane,
Nie wiem, czy Hugging Face, czy gdzieś.
I ponoć takim najlepszym modelem do używania,
który jest lepszy niż ten Chrome AI,
to też może być ciekawy eksperyment,
jest Inception Mercury II, jest jakiś taki model.
Więc można jeszcze z tym poeksperymentować.
Może to się da też lokalnie uruchomić
i to też potrafi ponoć w miarę szybko i w miarę dobrze tłumaczyć.
No to posprawdzam sobie.
Tymczasem udało mi się uruchomić to okno,
Tylko, że zawiesiło mi się NVDA od tego.
To znaczy, dopiero gdy włączę automatyczne tłumaczenie,
to wtedy przy pierwszym tłumaczeniu z nieznanego języka
poprosi nas ta wtyczka o to, żeby pobrać ten model.
Więc to nie jest tak, że wybieram język i już,
tylko wybieram język, włączam automatyczne tłumaczenie
i przy pierwszym tłumaczeniu pojawia się okno,
Czy chcesz pobrać model dla języka jakiegoś, rozmiar modelu, to…
No i się to pobiera.
No i już chyba tak to tyle a propos tej wtyczki.
No dobrze, to odbieramy telefon.
Halo?
No, witam ponownie, że tak powiem. Mam nadzieję, że teraz nam nie przerwie połączenia.
No miejmy nadzieję, że nie, natomiast tutaj jeszcze jak rozłączyło cię to Paweł też słusznie zauważył,
Myślę, że oprócz tego, że nam tu opowiesz o takiej informacji uzupełniającej dotyczące WearPay, dotyczące tego pierścienia, to jeszcze fajnie byłoby miło wszystko wrzucić też komentarz, bo niekoniecznie osoba, która zadała to pytanie pod audycją musi naszych tyfloprzeglądów słuchać.
Ja w ogóle nawet nie wiem, w którym momencie w ogóle ja straciłem z wami kontakt. Nie wiem, czy to jest wina właśnie Codeksa, że on mi tutaj coś robi, bo właśnie robię coś jeszcze z Codeksem, o czym też właśnie chciałem opowiedzieć.
I przez to, że Codex mi po prostu odpala aplikację i zamyka.
Nie wiem, czy to mogło spowodować rozłączenie. Nie sądzę.
Dziwne by to było, żeby aż tak bardzo gdzieś tam ingerował w telefon, no ale…
Któż to wiedzieć raczej.
A nie chcę mu przerywać, bo pracuje mi od 11 rano.
To długo.
Tak, cały czas działa, cały czas pracuje i niestety szkoda, że teraz w tym nowym Codeksie
Nie da się sprawdzić faktycznie, ile pracuje, bo podaje jakiś czas w ogóle dziwny, na przykład Working 4M, coś tam, a dopiero tak naprawdę widać, że jak skończy faktycznie, to widać, że Worked na przykład po 10H, czy coś tam, nie?
No dobra, ale powiedzcie mi, gdzie w którym momencie mnie wyciągnął.
Może zacznij od samego początku, jeżeli chodzi o tego WearPaya po prostu.
No dobrze, pierścień jest całkowicie płaski.
Nie ma żadnego… bo w ogóle ja się spodziewałem, że ten pierścień będzie miał…
nie wiem, że to będzie faktycznie jak pierścionek,
czyli zazwyczaj na pierścionkach jest tak, jak pewnie wiecie,
że jest część okrągła, no i część taka, że tam jest jakiś wzorek,
albo jakieś kwiatuszki są, albo jakieś takie tam wypuklenia.
A tutaj nic. To jest po prostu…
Tak jak mówiłem, chyba zdaje się nawet w podcaście,
a mi się zdaje, że ja to w ogóle mówiłem,
że on jest cały płaski.
Że to jest bardziej obrączka.
Tak, że to jest bardziej obrączka, nawet powiedziałem,
że to jest bardziej nawet obrączka, taka ślubna.
I jestem wręcz przekonany, że ja to mówię,
więc dziwię się, skąd padło pytanie w ogóle w komentarzu
a propos tego.
No ale ok, może faktycznie
nie powiedziałem wszystkiego.
No co tam, bo ten ktoś się tam pytał właśnie, czy on jest płaski cały, tak, z tego co pamiętam.
Halo?
Jesteśmy cały czas, tak.
Tak, no i jest ta antena dookólna NFC na całej tej obrączce,
więc niezależnie jak go sobie założymy, czy przekręcimy tak, czy tak,
to po prostu powinno łapać z każdej strony.
Aha, i tam chyba było jeszcze pytanie, czy się rzuca w oczy.
Raczej nie, bo dopiero jak komuś faktycznie zwróciłem uwagę,
nie wiem, znajomemu widząc tam, wśród widzących,
zobacz, co mam ciekawego, to o, faktycznie, jaka fajna obrączka.
Ojej, ale ładne, nie?
Ale jak nie powiedziałem, no to nikt raczej sam z siebie
Jeszcze nie miałem sytuacji, żeby zapytał się, co to jest.
Chyba, że faktycznie doszło do płacenia, no to wtedy ludzie faktycznie wybałuszali oczy.
Jak to? Obrączką? To tak się da?
Ludzie przyzwyczajeni, że zegarkiem można płacić, ale jeszcze do obrączek, takich płatniczych, to niekoniecznie.
Także tylko wtedy się to dopiero rzucało w oczy.
I nie wiem, coś jeszcze tam było ważnego, Michale? Pamiętasz?
No to ty odpowiadasz na pytanie, to ja bym musiał zajrzeć do tego komentarza.
Myślałem, że wiesz na jakie pytania chcesz odpowiedzieć.
No właśnie, ja zapamiętałem, był tam jeden komentarz właśnie.
No i ktoś powiedział, że wygrał go po prostu, bo faktycznie podobno była
taka promocja w mBanku, że dostawałeś specjalny kod rabatowy
I tam faktycznie da się wpisać, przy zamówieniu w polu kod rabatowy, da się wpisać ten kod, no i ten pierścionek slash obrączkę mamy za darmo.
I to właśnie ktoś o tym pisał, że wygrał chyba właśnie ten. No i ta pani się pytała właśnie o, jak to jest, czy on jest widoczny, czy jak on wygląda.
No i wydaje mi się, że chyba już…
Tu chodziło o to bardziej nie to, czy on jest, czy nawet ma jakieś oczko, tylko bardziej, czy jest na nim jakiś wzór.
Czy jest całkiem gładki, czy jest na nim jakiś wzór, czy też jakiś znaczek, który ma za zadanie pokazać nam, że tą częścią pierścienia należy zbliżyć do terminala?
Nie ma i tak, i w takim razie, no i czyli dobrze myślałem i dobrze mi się wydawało, że ja na to pytanie mówiłem w podcaście, właśnie przy tym jak mówiłem, że ta antena jest dookólna i że właśnie on jest cały płaski.
Jasne.
To w zasadzie tutaj jest tyle, jeżeli chodzi o te pytania.
Natomiast, tak czy inaczej, myślę, że warto jeszcze, żebyś się jakoś tam tekstowo odniósł do tego pod funkcją.
No dobrze, okej. No to tam wpiszę.
No, myślę, że Michale chyba mogę zdradzić tajemnicę.
Że tak powiem, że pojawi się podcast z moim i twoim udziałem.
A propos słuchawek Arctis Nova 5.
Tak jest, SteelSeriesu, swego czasu już o nich wspominałem, ale rzeczywiście myślę, że warto powiedzieć o cieniach i blaskach, że tak powiem, bo to słuchawki są naprawdę fajne, ale niepozbawione wad.
I tu trzeba naprawdę wiedzieć, na co się porywamy kupując ten sprzęt.
Tak, no i gorąco Państwa zapraszam, myślę w imieniu swoim i Michała też, właśnie na Szum w przyszły tydzień.
I ja postaram się pokazać właśnie coś, co mnie najbardziej chyba w nich urzekło, czyli Sonara, który jest dziwny, bo ma swoje grzeszki.
Jak dobrze ty, Michale i Pawle, już się też zdążyłeś przekonać.
Jakiś czas nie używałem, ja mam nadzieję, że to się poprawiło, ale jak słychać, nie.
Nie, nie poprawiło się.
Ja, jeżeli chodzi o Sonara, to ja też naprawdę byłem pod jego wrażeniem do pierwszego restartu komputera i na tym się skończyła moja przygoda z Sonarem, w efekcie czego po prostu wyłączyłem tę usługę.
Bo ja sobie nie mogę pozwolić, żeby mi coś co chwilę zmieniało urządzenia audio w systemie.
Tak, bo to za każdym razem niestety jak się zrestartuje aplikację samą nawet, to on przy każdym włączeniu…
No ale o tym będzie więcej w przyszłym tygodniu.
Tomasie restartował.
Dobrze, czy coś jeszcze?
Tak, coś jeszcze. Jeszcze teraz z dodatków.
Postaram się gdzieś wystawić…
Postaram się wystawić gdzieś
zaktualizowaną wersję mojego dodatku do NVDA,
do mojego Authenticatora,
bo zrobiłem nową wersję Authenticatora,
o którym kiedyś już dawno temu wspominałem.
Tam jakieś tłumaczenie chyba, zrobiłem chyba na więcej języków,
z tego co pamiętam i dodałem, no tam troszkę interfejs naprawiłem,
bo tam był bug trochę w interfejsie, takie kosmetyczne rzeczy.
I uwaga, uwaga, naprawiłem, udało mi się naprawić wtyczkę,
która póki co nie doczekała się oficjalnej,
nie doczekała się oficjalnej aktualizacji.
Wtyczka do tłumaczenia,
Traductor Avanzado, czy jakoś tak się to nazywał,
czy Advanced Translate, Traductor Avanzado.
W każdym razie o tą wtyczkę chodzi.
Ja tą wtyczkę naprawiłem,
bo tam trzeba było dużo modułów poaktualizować,
żeby DeepL chociażby zaczął działać z powrotem.
Zrobiłem polskie tłumaczenie tej wtyczki z Codeksem
I chyba jeszcze zdaje się na niemieckie i angielskie.
I tą wtyczkę też postaram się gdzieś wrzucić.
Znaczy ja myślę, że takie rzeczy to najlepiej wrzucać na GitHuba, bo to jest…
Ewentualnie skontaktować się w ogóle z twórcą wtyczki oryginalnej.
Jeżeli byłby zainteresowany, to na przykład może można by było tę wtyczkę wskrzesić,
albo po prostu w ogóle dodać ją do sklepu. No bo to jest myślę, że dość przydatny temat.
Wiem, że Zbonimir się oferował, że mi w tym pomoże,
żeby ta moja wersja trafiła do sklepu.
On tam się bardziej zna na tych kwestiach,
jak to tam procedura wygląda, wrzucania do storu i w ogóle.
No i tak to chyba zrobimy.
I ten mój autentykator też postaram się, też będę chciał,
żeby trafił do…
żeby trafił właśnie też do storu sklepowego, do NVDA.
I jeszcze dwie rzeczy mam ciekawe.
Tak, przepraszam, zapytam, czy słyszymy się dalej?
Cały czas.
Dobrze. Bo tak, no nie chciałbym znowu gadać w przestrzeń,
a właśnie słyszę mi, że mój VoiceOver co chwilę po prostu plup, plup, plumka,
bo tam pewnie Codex coś robi, więc boję się, czy to połączenie dalej mamy.
I jeszcze tak, mam jeszcze ciekawą informację.
Niejaki znajomy nas tutaj, kolega Robert Rosiejka, zrobił bardzo fajną rzecz,
o której trzeba mówić głośno i wyraźnie,
zrobił bardzo rozszerzoną wersję monitora,
właśnie tego Resource Monitora, tego monitora zasobów
i dodał masę bajerów, które ta wtyczka potrafi pokazywać.
Nam na przykład właśnie zużycie GPU graficznego,
temperatury, wszelakiego rodzaju.
Masa skrótów klawiszowych jest do tego.
Tam też chyba nawet jakieś obroty wentylatorów można sczytywać.
Także bardzo…
Aha, pokazuje nam oczywiście bardzo zaawansowane,
ciekawe informacje o dyskach, o połączeniach jakie mamy sieciowe.
I na przykład są skróty, jest bardzo w ogóle dużo skrótów
Od Insert, Shift i cyfry, te które były, tylko, że tam jest już to troszeczkę też pomodyfikowane.
Bo na przykład skróty Insert, Alt, 1, Insert, Alt, 2, 3.
Tam jest chyba w zdarzeniach wejścia jest ponad 40 akcji w ogóle.
Kto to spamięta? Ale dobrze, dobrze. Każdy sobie poustawia, co będzie chciał.
Tam jest sporo takich skrótów, które są dość logiczne,
czyli właśnie NVDA Alt od 1 do ileś, to są informacje na temat karty graficznej.
NVDA Shift i nie pamiętam co, to są te wszystkie procesory, karty sieciowe, coś tam, coś tam, coś tam.
I generalnie taka logika jest dość mimo wszystko spójna.
Co prawda nie zawsze, ja mam tam kilka takich rzeczy, które są dla mnie takie nietypowe,
No ale to jeżeli to jest zdarzenie jak wejsie, no to rzeczywiście każdy może sobie tutaj poustawiać jak chce i już.
To ja tak w ogóle po pierwsze chciałbym się przywitać, bo w końcu udało mi się dotrzeć.
A przy okazji też chciałbym powiedzieć, jak ktoś nie chce uczyć się tylu skrótów na pamięć,
to też mamy narzędzie, jak się nazywa, Sensory, dał do André Louisa,
gdzie po prostu możemy sobie w takim drzewku takie informacje pozyskiwać i też można własne skróty tworzyć.
Nie pamiętam, czy to narzędzie od André miało na przykład, bo akurat mi się to bardzo przyda,
rzeczy a propos zużycia karty graficznej.
Ma zużycie i ma pamięć i na pewno ma temperatury. Nie wiem, czy ma coś jeszcze.
Tylko czy to się aktualizuje w czasie rzeczywistym, to drzewko?
Bo w zasadzie jak można ustawić, jak często.
Ta wtyczka jest w ogóle bazowana na monitor i z tego, co widziałem na NVDA Monitor też właśnie takich informacji.
I jeszcze jest jeden ciekawy program, który robi niejaki kolega Krzywy,
tj. Kasper Kreft, mianowicie program Kex.
Jest on na razie w fazie beta,
Ale ci, co chcą, mogą sobie go gdzieś tam pobrać.
Strona to jest, wydaje się, syslen.eu chyba.
Tam jeszcze sprawdzę najwyżej, podrzucę linkiem.
I jest to coś, co jest taki następca, bym powiedział,
TweeseCake’a, czyli idea programu jest taka, jak jest w TweeseCake’u,
Jeszcze ktoś, jeszcze pewne osoby pamiętają czasy TheQube’a
Czyli wiadomo wszystko rozchodzi się o niewidzialny interfejs.
No i…
Pan kolega Krzywy zainicjował tam telegrama
Mastodona, który nie wiem jak działa, ale tam chyba zdaje się
Tomecki miał testować tego Mastodona i chyba Piciok
Nie wiem czy też, czy mi się coś pomieszało?
Halo?
Dobra, okej, dobrze.
Tak przepraszam, no pytam kontrolnie, bo tak jak w Polsce nikt się nie mówi, to nie wiem, czy właśnie jestem dalej, czy nie.
Dlatego tak przepraszam, że co chwilę dopytuję.
I jest dodane wsparcie dla radii.
Jest zainicjowany Radio Browser, czyli możemy sobie przeszukiwać bazę radio browsera lub dodawać własne stacje z linków.
Mamy możliwość dodawania i tworzenia sobie ulubionych.
Mamy również wsparcie dla RSS-ów.
Takich normalnych i też tych feedów, takich audio.
Na przykład jak Radio Zetma i SK.
Tu jest Kex, też to potrafi.
I właśnie w Kexie też to gdzieś tam zostało zaimplementowane.
I uwaga, uwaga, rzecz.
totalnie innowatorska i szalona.
Kex wspiera też i umie obsługiwać, uwaga, TeamTalka.
To jest po prostu coś, to jest jakaś abstrakcja w ogóle.
Nigdy nie przypuszczałem w ogóle, że kiedykolwiek będzie możliwe
korzystanie z TeamTalka w niewidzialnym interfejsie.
Po prostu to jest jakaś, ja nie wiem, jak ja to zobaczyłem,
mówię, matko, co ten człowiek zrobił, nie?
Ale rzeczywiście to działa, wiadomo, jest tam jeszcze sporo jakichś tam błędów nie dociągnieć,
ale da się połączyć z TeamTalkiem, da się utworzyć, bo jakby tworzymy sobie tak zwaną instancję do tego,
jakby tak jak ma, nie wiem, Telegrama czy coś, tworzymy sobie instancję TeamTalk
i wewnątrz tej instancji możemy sobie dodawać serwery TeamTalkowe
I każdy serwer jest nowym buforem.
I da się wewnątrz tego buforu się chodzi.
I normalnie da się przeglądać kanały, wiadomości.
No wiadomo, nie wszystko dało się zrobić jako niewidzialny interfejs,
więc niektóre tam akcje wywołują jakieś tam małe okienkogój na chwilę.
Ale sam fakt, że to w ogóle może działać, to jest po prostu niesamowite.
I Krzywy zrobił w tym Kexie coś, co bardzo by się przydało w TeamTalku
i raczej chyba tego nie będzie, mianowicie możliwość wyboru drugiej karty wejściowej,
czyli tak naprawdę możemy w tym momencie, drugiej i nawet chyba trzeciej w ogóle,
więc to jest już w ogóle mega, w ogóle jakaś totalny kosmos,
Może my tak naprawdę nie musimy kupować miksera za kilkanaście tysięcy złotych,
żeby móc, nie wiem, puścić muzyczkę jednocześnie gdzieś tam jedną instancją,
tak jak to wszyscy mikserowcy po prostu robią się tym chwalą i szczycą,
że patrzcie, ja mogę, bo tu mam jedną grupę, tam drugą, trzecią grupę i tak dalej.
Nie znam się aż tak na tym, ale w każdym razie mogą wszystko jedną instancją robić.
I można jeszcze oprócz tego przekierować dźwięk z konkretnych aplikacji.
Czyli możemy sobie albo dodać na przykład jedną dodatkową kartę i przez tą kartę streamować
np. jakiś wirtualny kabel. Halo, słyszymy się?
Dobrze.
To możemy jeszcze właśnie np. wybrać sobie, że chcemy mieć sygnał wypuszczony
z Winampa, z NVDA i np. z jakiejś gry.
I to jest w ogóle mega zarąbista sprawa, bo my normalnie słyszymy dźwięk
i nie mamy żadnych opóźnień i możemy coś fajnie przestreamować.
I to już nawet nie chodzi o to, że jedną instancją,
ale że możemy cokolwiek przestreamować w czasie rzeczywistym
właśnie bez żadnych opóźnień.
Właśnie to do tej pory ja sobie zastępowałem właśnie sonarem,
ale to jakby będę już opowiem o tym w audycji w przyszłym tygodniu,
co i jak.
Ale no właśnie, i teraz wszelakie nagrywanie właśnie czegoś,
gdzie potrzebujemy mieć ten sygnał bezstratny,
jakby bez żadnych opóźnień.
No, będzie fajną rzeczą. Swoją drogą ja myślę, żeby w moim podcast recorderze też coś takiego zrobić.
Coś podobnego właśnie, żeby zainicjować możliwość nagrywania z konkretnej aplikacji też dźwięku.
No tak, bo system dźwięku w Windowsie już na to w końcu pozwala.
Tak. No, także to z takich nowości chyba tyle ode mnie.
Ja wyślę Ci, Michale, linka do tego mojego autentykatora, najnowszej wersji, którą mam zrobioną.
I do tego Kexa Ci mogę wysłać linka, skąd można go pobrać.
No i tą wtyczkę też w moją wystawie po prostu.
Na razie, póki jej nie ma w storze, no to…
tego Translate’a, no to po prostu też wystawię u siebie.
I tyle, no.
Dobra. No to dzięki za telefon w takim razie.
Dzięki bardzo i naprawdę polecam właśnie
bardzo wszystkim wypróbowanie Kexa
i tego nowego monitora Resource,
bo naprawdę robi mega, mega wrażenie
i brzmi to bardzo, bardzo obiecująco.
To się zgadza. Dzięki za telefon, do usłyszenia.
A mamy jeszcze kilka tutaj wiadomości, zarówno tekstowych, jak i głosowych.
Mamy na przykład wiadomość głosową od użytkownika, który podpisuje się W.
Zdaje się, że to jest Dawid.
Witajcie, tu Dawid. Najpierw opowiem, bo miałem pewne problemy w ogóle,
jak włączyłem wasz stream po dziewiętnastek.
Wspomniałem, nie wiem, co mógł opisać w programie swojej audycji, że ta audycja trwa, więc pytanie do Michała,
czemu tak było. A druga sprawa, ja tam pisałem coś i wiadomość, bo jestem ciekawy tych asystentów,
co zrobi CCN na przykład, jak nie będzie tego asystenta w ogóle. I poza zbłotem na tym androidowym
dekoderze, to tyle. Słucham dalej. Witajcie tutaj.
To znaczy tak, jeżeli chodzi o audycję, to rzecz już jest poprawiona, przynajmniej powinna być.
Natomiast mogło zniknąć kilka wiadomości z początku,
więc jeżeli ktoś coś jeszcze pisał w pierwszych minutach audycji,
to prosilibyśmy o wiadomość, o powtórzenie tej wiadomości.
Natomiast co do drugiej kwestii tego asystenta Google,
no bo rzeczywiście też będziemy o tym mówić,
no to Gemini wchodzi, tak? Zdaje się, zamiast asystenta tam wszędzie,
gdzie ten asystent do tej pory był.
Tak mi się przynajmniej wydaje, bo co chwilę otrzymuję…
Znaczy, co chwilę, to jakiś czas otrzymuję wiadomość od Google’a,
że no, teraz już gdzieś tam nie ma asystenta,
teraz masz Gemini i się ciesz.
Tak, natomiast co ciekawe tutaj teraz,
chociaż nie wiem, czy powiedzieć o tym teraz,
czy jak dojdziemy do technikali, bo będziemy o tym mówić, to nie wiem.
To można już chyba nie, no bo sobie już ten…
No to tutaj coś nie ma jakoś bardzo dużo do powiedzenia,
no w dużym skrócie 4 września Google oficjalnie zapowiedziało,
że już mamy definitywny i ostateczny koniec asystenta
i domyślnym doświadczeniem do asystenta głosowego na Androidzie,
jak już wspomniał Tomek, jest właśnie Gemini.
Więc jak ktoś nie lubi bardzo Gemini, to niestety innej opcji nie będzie.
Natomiast co ciekawe, to generalnie to będzie dotyczyło głównie telefonów,
zegarków i tabletów, czyli generalnie takich mniejszych urządzeń.
Oraz też, jeśli ktoś np. podłączy sobie asystenta do swojego samochodu,
gdzie jest uruchomione Android Auto.
Natomiast na ten moment, np. w samochodach, które mają asystenta Google,
bo tam niektóre samochody takie oprogramowanie posiadały,
no to tam asystent Google będzie przez jakiś czas dostępny.
Podobnie sytuacja pewnie będzie miała miejsce na telewizorach,
bo tam dopiero Gemini ma trafić. To już też zostało zapowiedziane,
więc pewnie, nie wiem czy lata, dzień, ale może lata, miesiąc,
Gemini trafi w końcu na telewizory z Google TV, natomiast to chyba jeszcze się nie stało i tam pewnie jeszcze przez jakiś czas asystenta będziemy mieć, ale prędzej czy później pewnie też już tam definitywnie asystent zniknie i po prostu będzie Gemini.
No dobrze, to proponuję, żebyśmy odebrali teraz kolejny telefon. Kogo witamy?
Dobry wieczór.
Cześć Romanie.
Roman Roczeń, Polska Środkowa.
Ja dzisiaj chcę opowiedzieć o nowościach. Jak ja się pojawiam, to są dwa tematy.
Dzisiaj jeden z nich, komunikacja miejska.
Aplikacja Time for Bus zyskała nowiutką funkcjonalność, o której warto poopowiadać.
Krótką rzecz polega na tym, że udało się połączyć aplikację Time for Bus z aplikacją Seeing Assistant Go.
Scenariusz taki bardzo prosty.
Siedzimy w domu, włączamy aplikację Time for Bus, oglądamy najbliższe przystanki
i gdy wybierzemy sobie przystanek, który nas interesuje, wykonujemy palcem
jednym palcem gestu do góry i pojawia się funkcja
Nawiguj Seeing Assistant Go.
I po stuknięciu w nią system przenosi nas do aplikacji.
Mamy już wpisane współrzędne przystanku, które nas interesuje.
I w zasadzie rozpoczyna się prowadzenie.
To jest bardzo wygodne raz przy takiej sytuacji, o której opisałem,
ale też przy przystankach przesiadkowych.
Ja nawet dzisiaj miałem taką historię, że jechałem sobie autobusem, jechałem do pętli, a wiedziałem, że autobus, którym chcę jechać dalej, ma kolejny przystanek gdzieś w pobliżu.
I to gdzieś w pobliżu zawsze jest problemem. Zwykle na pętlach albo jest mało ludzi, a niech się zdarzy wieczór, trudno kogoś zapytać.
Tu prosto, bez wpisywania niczego, bez pamiętania nazwy przystanku.
A różnie jest w Łodzi. Na przykład są przystanki o bardzo skomplikowanych nazwach.
W Białymstoku też są takie długie, dwuczłonowe.
Skomplikowane nazwy to jedno, ale większy problem chyba może być wtedy,
Kiedy są pierwsze dni przystanków tymczasowych.
Dokładnie wtedy, kiedy najbardziej jest potrzebne jakieś prowadzenie,
bo kompletnie nie wiemy, gdzie ten przystanek jest.
I on często nie pojawia się jeszcze w jakiś mapach otwartych,
z których informacje czerpie Seeing Assistant Go.
Więc tutaj rzeczywiście taka pomoc jest wielka.
Też tak mi się wydaje.
Za chwilę będzie to uzupełnione
Jeszcze jeden ruch, czyli po doprowadzeniu nas do przystanku,
aplikacja wróci do ta informacja z otwartym rozkładem jazdy
na przystanku, do którego nas doprowadzono.
To jest w najbliższych planach.
To jest główna informacja, którą dzisiaj przyniosłem.
No i już. Aplikacja… A! Mam jeszcze dla Wrocławia
Wiadomości dobre. Udało się razem z odpowiedzialnymi ludźmi po stronie Wrocławia ustalić, dlaczego od pół roku Wrocław ma tylko dane statyczne, czyli nie ma tych żywych.
Z jakiegoś powodu z urzędu, czyli tam jest u nich tam, jakoś tam się to nazywa, w każdym razie urzędowe dane płyną wyłącznie statyczne, a dynamiczne są, tak jak w większości, co 5 sekund, gorzej, co 10, bardzo słabe dane, to są co 30 sekund, to we Wrocławiu płyną
Co dziesięć minut, więc nikt się nimi nie zajmował.
Mamy już błąd, wiemy, kto za niego odpowiada.
No, czas urlopowy, więc przesunięcie.
Ale to się już niedługo powinno skończyć.
To ja tyle, dziękuję.
I chyba niedługo będę znowu opowiadał o tej informacji,
bo okienko dla naszej sekcji się otworzyło, zdaje się.
I będzie i nowy planer, i jeszcze parę nowości się pojawi.
O, a na planera to ludzie wiem, że czekali.
Tak, wszyscy czekamy. Długo czekamy. Dzisiaj byłem w… właśnie mieliśmy takie spotkanie robocze.
I będzie dobrze. Będzie dobrze.
No to świetnie. To czekamy, aż będzie dobrze.
Dziękuję. Pozdrawiam.
Dzięki za telefon. Trzymaj się. Do usłyszenia. Pozdrawiamy.
To z wiadomości, które do nas doszły.
Mamy jeszcze wiadomości tekstowe od Mariusza.
Cześć, tu Mariusz. Mam trzy pytania do Was.
Czy w telefonach Samsung czytnik TalkBack od razu przemówi po polsku po włączeniu telefonu?
Czy można podłączyć klawiaturę do telefonu i z niej korzystać?
Czy można podłączyć do telefonu typowego telefon z fizyczną klawiaturą
I z tego telefonu przenieść dane przez kabel USB czy na telefony tykamy?
A to już zdaje się, że Mariusz zadawał kiedyś dokładnie te pytania.
Tylko nie wiem, czy dostał odpowiedź, bo powiem tak.
Klawiatury oczywiście, że da się podłączyć do telefonu, w szczególności klawiatury na Bluetooth,
ale na USB pewnie też nie próbowałem.
Na USB tak, tak, da się, da się.
Jeżeli chodzi o przenoszenie, to nie wiem czy przez kabel.
Ja kiedyś musiałem rzeczywiście przenieść za starych, tak zwanych dobrych czasów, dane z Nokii na telefon z Androidem.
Ja to jakoś robiłem śmiesznie naokoło, bo w Nokii można było wyeksportować te kontakty w formie pliku VCF,
który jakoś się dało zaimplementować do Androida,
ale nie pamiętam, czy tam, nie wiem, nie robiłeś to przez jakąś aplikację.
Teraz to być może jest łatwiejsze, ale nie wiem dokładnie, jak to wygląda.
Natomiast co do Talkbacka,
też nie pamiętam, czy w Samsungach przemówi po polsku,
więc tu chyba nie odpowiem.
I Mariusz do nas jeszcze wysłał plik dźwiękowy
z prezentacją, jak zachowuje się pralka.
Natomiast ten plik jest przetworzony przez jakiś odszumiacz wbudowany w telefon, co sprawia, że jest po pierwsze cichy, po drugie te dźwięki, które tam są, są bardzo zniekształcone i szczerze mówiąc niewiele nam pomogą.
No chyba tu może być jakiś problem.
Dobrze.
To jeszcze mamy jeden telefon. Rozdzwoniliście się, więc odbieramy.
Ktoś z nami tym razem.
Witajcie. Paweł Podolski z tej strony się kłania.
Ja mam takie krótkie tylko pytanko.
Chciałem się zapytać skąd można pobrać tą poszerzoną wersję monitora zasobów.
Świetny pomysł, a chyba Mietek nie podał linka.
Ma mi go wysłać, więc podejrzewam, że niedługo to zrobi. Ja nawet teraz tak na szybko tutaj zerknę.
Czy przypadkiem już tego nie ma? Ale nie. Na ten moment nie ma.
Zdaje się, że Robert też to wrzucał na grupę. Jest Ejaj, jest Zabawa na Telegramie.
Aha, to tam sobie będę tą grupę obserwował, oczywiście.
A takie Wam jeszcze pytanko, zakupiłem sobie tą kartę graficzną 6670Ti NVIDII
i grę Forza Motorsport, no bo właśnie mówiliście w podcaście, że to jest
jedyna właściwie dostępna gra, gdzie normalnie mogą grać osoby widzące.
Tylko, że ja w ogóle nie mam doświadczenia, jeśli chodzi o granie z padem.
Pierwszy raz miałem w życiu w rękach pada.
I zupełnie nie wiem po prostu, jak przejść tamten pierwszy trening.
Weszedłem sobie w ułatwienia, powłączane mam wszystkie opcje.
I zupełnie nie wiemy, jak to ugryźć.
Bo wszystko jest na ekranie oczywiście widoczne.
Osoba widząca sobie bez problemu gra.
Ja mam po prostu problem, bo komentarze są po angielsku.
No, gdyby chociaż się dało tak zrobić, że mi ten pad na przykład wibruje,
w którą stronę mam skręcić, to może jakoś bym sobie poradził.
No tak się chyba niestety robić nie da.
Jeśli chodzi o przejście tego pierwszego treningu, to najprościej
po prostu wszystkie asysty sobie włączyć na full i on tak naprawdę wtedy
prowadzi się sam, a później no to jest nauka. Nawet jak ktoś już grał na padzie trochę,
to nauczenie się prowadzenia auta w Forzie, no trochę czasu zajmuje, no bo jednak tutaj fizyka w tej grze jest
zupełnie inna niż na przykład w Top Speedzie. Ja to próbowałem pokazywać w podcaście.
Może nie jest to idealny podcast, bo to ciężko pokazać, ale może spróbuj sobie jeszcze raz posłuchać tego podcastu.
Może coś uda się jeszcze.
Tak, oczywiście na spokojnie zrobię i będę próbował.
Jak nie, to tylko te asysty wchodzą w grę.
Mi się wydawało, że tam wszystko zaznaczyłem.
Tak, to znaczy, jak masz tam wszystkie asysty włączone na maksimum,
czyli sterowanie, gaz i hamowanie, to samochód cię prowadzi sam,
nawet nie musimy ruszać tego pada.
Możesz próbować na początku też sterowanie na tym trybie pełnym,
Tak naprawdę samochód tam skręca za nas i tracą sobie zmniejszyć to na ten tryb częściowa asysta i za który się gra.
No już teraz faktycznie jakąś kontrolę nad tym samochodem mamy, ale właśnie po to zresztą asysty są.
Można sobie tak zacząć i stopniowo próbować je sobie redukować.
Warto zaczynać od tych prostszych tras. Tam pokazywałem takie to tory owalne.
One są fajne na początek nauki, bo tam tak naprawdę są tylko skręty.
W jedną stronę nie są jakieś bardzo ostre,
ten Thorhacone też jest w miarę fajny, prosty,
więc no, też myślę, że bym od tego zaczął.
Natomiast gier ogólnie takich, które mogą i osoby niewidome i widzące grać
razem jest więcej, na przykład też seria The Last of Us,
to już jest gra, w której więcej się po prostu chodzi.
No jest generalnie… nie jest jeszcze kilka takich gier,
zależy też, co się interesuje.
A jakieś na przykład strzelanki?
Czy ktoś zrobił strzelankę taką dla widzących
Dla niewidomych, żeby były dostępne na padach jakieś.
Dobra, to dzięki. Trzymajcie się.
Dzięki Pawle. A właśnie, jeszcze zanim się rozłączysz.
Czy miałeś okazję potestować te słuchawki, o których mówiłeś w kwestii…
Właśnie nam się…
Paweł może jeszcze raz dzwoni, zaraz zobaczymy.
Halo?
Halo?
Halo, halo, halo. Słyszymy się?
Słyszymy się.
Dzień dobry. Jeszcze przepraszam, jeśli mogę, bo…
Boże, tego wszystkiego, tego problemu technicznego zapomniałem właśnie powiedzieć.
Co było właśnie, tak się śmieję, trochę głównym powodem, co prawdopodobnie mnie rozłączyło.
Właśnie coś, co chciałem właśnie tutaj za kulis powiedzieć.
Robię, przynajmniej usiłuję, zrobić aplikację na iPhona.
I myślę, że to ucieszy wszystkich użytkowników,
którzy używają DVBViewera i DVBViewer Media Servera.
Bo jak wiemy, no aplikacji do telewizji to lata pełno,
że tak powiem, na platformy mobilne.
Jest tych aplikacji trochę i jeszcze trochę.
Ale niestety nie ma żadnej aplikacji,
która by umożliwiała łączenie się poprzez protokół RTSP,
który właśnie jest wykorzystywany w DVBViewerze
w połączeniu też z DVBViewer Media Serverem.
I no właśnie, jeżeli na przykład mamy listę m3u właśnie na przykład z jakiegoś TwojeTV,
no to tam jest też ten, trzeba bawić się w importowanie pg i to działa, zauważyłem, różnie.
I ja właśnie od dwóch tygodni, może półtora,
próbuję stworzyć aplikację właśnie na iOS-a.
Przypomnę, posługuję się trochę dokumentacją DVBViewera.
aplikacja o nazwie SatStream, która będzie umożliwiała właśnie łączenie się z Media Serverami
i ze sprzętowymi tunerami. Właśnie, czyli jeżeli mamy zarówno czy to w sieci lokalnej,
czy wystawiony na zewnątrz tuner fizyczny poprzez Media Server, to będzie można
po pierwsze dodać sobie Media Server, z którego będzie można zaciągnąć listę kanałów,
Czy to właśnie taką, jak ja mam na przykład z telewizji kablowej,
czy na przykład jeżeli wyślemy sobie do Media Servera jakąś listę M3U,
to też będzie można tą listę pobrać.
No i druga opcja to właśnie dodanie sprzętu RTSP,
fizycznego tunera.
I no właśnie próbuję, teraz się męczę tutaj, żeby to właśnie działało,
bo na razie mam taki problem, że to mi się klatkuje co chwila,
ten stream się przerywa, mimo że ja jestem, wiadomo, w tej samej sieci,
to gdzieś tam jest problem z tym, chyba, nie wiem, czy to jest problem samego dekodowania, czy co,
bo niestety nie ma na iOS-a LAV-filter, więc muszę szukać jakiejś obejść na to.
No i tak tu łowię właśnie z Codeksem, właśnie, żeby to się udało.
Jest już jakiś tam postęp, mam.
Także jeżeli aplikacja już mi będzie działać na tyle stabilnie,
że będzie to możliwe jakkolwiek, żeby się tego dało używać,
no to wystawię to oczywiście do TestFlighta najpierw dla zainteresowanych
i będzie można potestować właśnie.
I jest oczywiście aplikacja bardzo ładnie dostępna.
Już są zakładki, zakładka kanały, zakładka EPG.
Można sobie to EPG bardzo fajnie już przeglądać według kanału,
według tam… tam chyba nawet jakąś wyszukiwarkę już chyba zrobiłem w tym EPG,
że można tam też coś szukać.
Da się przełączać bardzo fajnie ścieżki audio,
da się zrobić pauzę, da się zatrzymać dany kanał.
No, to właśnie z takich… właśnie jeszcze to, co zapomniałem powiedzieć.
Wszyscy ci, którzy używają Mediaservera, mają gdzieś tam Mediaserver, albo mają dostęp właśnie w jakiś sposób, no to będą mogli sobie z tej aplikacji, myślę, skorzystać.
No to rzeczywiście całkiem fajne narzędzie, które może być przydatne. Nawet do DVBViewera jest jakaś, i to chyba płatna aplikacja, do sterowania DVBViewerem na iOS-a.
Pamiętam, że kiedyś była.
Nie, na iOS-a właśnie nic nie ma.
Pamiętam, że kiedyś była,
ale ona była kiepska.
DVBViewer Media Server Control,
jakoś to się tak nazywa, czy tam kontrol
i na Androida faktycznie jest
i mi się udało w ogóle,
jeszcze miałem Androida przez chwilę,
to udało mi się połączyć normalnie z moim
Mediaserverem i to działało super po prostu.
Mogłem
dostać się, mogłem otworzyć normalnie
kanały z mojej kablówki przez mój Mediaserver
I właśnie brakowało mi czegoś takiego na iOS-ie właśnie.
Dlatego najpierw z czatem sobie zwykłym zrobiłem sobie dokumentację.
Przygotowałem sobie pliki MD pod to i w ogóle i w szczególe.
No i potem rzuciłem to do Codeksa i jakiś tam już zalążek mi powstał.
I właśnie teraz taka ciekawostka, właśnie podczas rozmowy,
w ogóle nawet nie wiedziałem, że tak jest to możliwe,
My tu sobie rozmawiamy, a właśnie Codex mi odpalił jakiś kanał
i tak po cichutku słyszę właśnie w telefonie, że gra mi jakiś kanał się właśnie odtwarza.
I tu mi co chwilę ekrany migają właśnie, bo on sobie tą aplikację jakoś tam przez Xcode’a otwiera,
odpala jakiś kanał, po chwili on zamyka, zbiera sobie logi, co tam się dzieje podczas tego odtwarzania.
Więc mam nadzieję, że teraz mu tą rozmową telefoniczną jakoś bardzo nie przeszkodziłem,
I słyszę was i gdzieś tam w tle mi to gra.
No i mam nadzieję, że w końcu to skończy i nie zjadze razem całego limitu,
bo to jest w ogóle straszne, że on to robi od 11, kurde, i jeszcze nie skończył.
Bo ja mu w sumie kazałem robić wręcz do upadłego.
I okazuje się, że Codex, jak mu powiemy, że masz robić do upadłego,
aż faktycznie to będzie działać, to on będzie walczył.
Będzie walczył? No to i tak dobrze, że ci tych limitów jeszcze nie zjadł.
No, to właśnie, też się właśnie dziwię, że to jeszcze w ogóle działa.
Ja mam w ogóle kupionego czata ten plan ProLite.
Więc tam jest w ogóle tych, tam jest pięciokrotnie większy limit w ogóle na tym koncie.
W jakiej to jest cenie?
To jest 480 złotych na miesiąc.
O, no to tanio nie jest.
Tak, ale ja się na to, my się składamy na to tam dwie, trzy osoby, także…
Jasne.
Także właśnie, trzymajcie kciuki, żeby mi się udało.
Swoją drogą, żałuję, że nie ma tu z nami Patryka.
Bo może by mi coś podpowiedział, jak naprowadzić Codeksa bardziej, żeby on…
Właśnie, bo tam podejrzewam jest problem właśnie z tymi kodekami.
I na przykład jeszcze miałam taki ciekawy problem…
A czy tutaj nie pomógłby po prostu FFmpeg?
To jest biblioteka, która ma chyba wszystkie kodeki świata i trochę więcej.
Właśnie Codex coś tam zaczął kombinować chyba z tym FFmpegiem ostatecznie.
I miałem jeszcze taki ciekawy błąd,
że właśnie to też Codeksowi zleciłem do naprawienia
i zobaczymy, jak w końcu skończy działać, czy to naprawił.
Bo w normalnym DVBViewerze, jak załóżmy jedna osoba ogląda,
na przykład ja odpalę sobie kanał w jakimś tam multiplexie,
na przykład, nie wiem, Polsat Play,
to jako, że ja mam wystawioną kablówkę tą moją na świat, na zewnątrz,
to mógłbym teoretycznie ją, Piotrku, udostępnić tobie,
Gdybyś miał DVBViewera, to mógłbyś się podłączyć do mojego Mediaserver’a
i zassać sobie kanały i oglądać.
To normalnie w DVBViewerze jest tak, że jak jest zajęty już tuner,
no to drugi klient nie pozwala włączyć innego kanału,
bo jest już zajęty tuner i wtedy wraca automatycznie
albo na ten sam kanał, który ja oglądam, czyli na przykład ten Polsat Play,
Albo wróć przełączy na jakiś kanał, który znajduje się w tym, w tym obrębie tego muxu.
A w mojej aplikacji po prostu dostawałem błąd 503 Service Unavailable.
No to rzeczywiście ciekawa sytuacja, ale myślę, że jeżeli coś stworzysz,
to wtedy po prostu daj znać i będzie czym się chwalić.
No bo na razie to w sumie, no nasi słuchacze ostrzą sobie zęby można powiedzieć,
Tak naprawdę to takie opowieści o czymś, czego nie ma.
No ale trzymamy kciuki, że będzie. Jak będzie, to daj znać.
Walczę, planuję. I właśnie też dlatego prawdopodobnie tutaj mogło mnie rozłączyć,
bo właśnie przez to, że tu Codex sobie cały czas pracuje na moim iPhonie.
I bo wiadomo, że symulator wszystkiego niestety nie da.
Okej, no to powodzenia w takim razie.
Mietku, tu była już prośba od słuchacza Pawła. Link do tego rozszerzonego monitora zasobów.
Dobrze, to ja ci Michale mogę ci na PMK wysłać?
No to wyślij mi, a ja to dodam do linków.
Dobrze, to już to wszystko z mojej strony. Dziękuję bardzo i do usłyszenia.
Do usłyszenia.
No to w takim razie zostały nam dosłownie chyba dwie wiadomości.
Tym razem głosowe od Kasi.
Cześć. Ja mam dzisiaj dla was taką trochę wakacyjną palecajkę.
Mianowicie jest sobie przewoźnik o nazwie GTV Bus.
I są to busy, które nas dowożą z adresu pod adres drzwi do drzwi.
Praktycznie z każdego miasta w Polsce, nie tylko z tych największych miast,
ale też z jakichś Tarnów, jakichś Leszno, też średniej wielkości miast, powiedzmy sobie.
Nie sprawdziłam aż tak dokładnie, gdzie nie dojedzie,
bo na razie takiego miejsca nie znalazłam.
Po prostu gdzie to nie jeździ.
Do krajów takich jak Niemcy, Belgia, Holandia.
Natomiast nie dam sobie uciąć za to głowy w tej chwili,
ale myślę, że i Wielka Brytania też jest.
Że to trzeba było jeszcze zweryfikować.
Natomiast dlaczego ja o tym mówię?
A mówię o tym dlatego, że już jakiś czas tą appkę mam,
znaczy appkę tego przewoźnika.
Zdarzyło mi się też z tej usługi skorzystać.
Natomiast dzisiaj zobaczyłam, że zmieniła się nazwa ikony na pulpicie
z GTV Bus na GTV Passenger
i to mnie zmotywowało do tego, żeby sprawdzić dostępność,
Która dość mocno kulała, przy jeszcze adres jakoś się w miarę dało znaleźć.
Natomiast już przy wyborze daty w dalszych krokach nie dało się absolutnie nic zrobić.
Były tam niezaetykietowane przyciski, które nie działały w ogóle na pyknięcia, nie robiły nic.
Natomiast dzisiaj to sprawdziłam i jak najbardziej się da.
Oczywiście można by było to ustawienie daty jeszcze przyjaźniej zrobić, bo to jest takie, że musimy w to dwa razy kliknąć,
potem nie bardzo możemy, jakoś tak losowo jest ten przycisk do zmiany miesiąca. Raz nam się pojawia miesiąc do przodu wcześniej,
a już miesiąc do tyłu nie da się przesunąć, dopiero gdzieś tam na etapie wyboru liczby pasażerów.
Także, no jeszcze mogłoby to działać lepiej, natomiast jak najbardziej przejazd taki możemy sobie zamówić.
No i jest to wygodne, jeżeli kogoś z zagranicy sobie.
Więc to tyle, a z jednym pytaniem się nagram, bo widzę, że Piotr jest.
Mam pytanko do Piotra a propos Steama.
Bo dzisiaj sobie próbowałam zainstalować Steama na drugim komputerze.
I okazało się, że po zalogowaniu się na niego, które przebiegło prawidłowo,
na tym drugim komputerze zniknęła mi dostępność, w sensie pojawiło się pełno
jakichś niezaetykietowanych przycisków, linków, które są i link, link, link, link, link,
jakaś tam lista, pole edycyjne, lista, która się nie da otworzyć.
No jakiś koszmar ten Steam stał się. Zastanawiam, bo potem, że innym takich problemów nie mam i zmieniło się coś, czy wy też mieliście problemy ze z nią?
Zdrawiam. Cześć.
Ja mam dzisiaj…
O, tu mi się coś takiego dzieje, że odtwarzam raz jeszcze.
Zapędziło się, tak? Dobra.
No to jeśli chodzi o Steama, to jedyna rzecz, która mi przychodzi do głowy, no mam nadzieję, że nic nie popsuli.
Ja nic takiego nie zauważyłem, ale no…
Filmy różne testy robią lubić, natomiast tutaj zakładamy bardziej optymistyczny wariant.
Ten bardziej dostępny interfejs to jest tak zwany ten tryb big picture,
ten tryb dużego obrazu. Chyba to nie jest przetłumaczone po polsku,
tylko to jest właśnie ten tryb big picture, do którego można się dostać np.
przez menu kontekstowe w zasobniku Steam, tak jak sobie znajdziesz ikonkę Steam’a
w zasobniku, tam jedną z opcji powinna być opcja tryb big picture
I kiedy już do tego trybu wejdziemy, to tam też w ustawieniach Steam, a teraz nie pamiętam, na której zakładce to jest,
ale można sobie później Steama ustawić tak, żeby on nam domyślnie właśnie w tym trybie startował.
I to jest taki tryb bardziej zoptymalizowany pod telewizory, pod takie urządzenia typu Steam,
no ale też właśnie przez to, że tam jest czytnik ekranu, no to tam ten interfejs właśnie jest bardziej dostępny.
Gdybyś nie mogła tego znaleźć, no to też z Miłoszem Nowickim robiliśmy podcast o Steamie
I tam też opisywaliśmy, jak ten tryb włączyć, ale generalnie właśnie co jest w zasobniku,
a kiedy już sobie włączysz ten tryb z zasobnika, to w ustawieniach można sobie skonfigurować Steama,
tak żeby on na stałe już w tym trybie startował.
Dobrze, słuchajcie, zaraz przejdziemy chyba w końcu do kolejnych informacji,
ale jeszcze odbierzemy jeden telefon. Kogo witamy?
Witajcie, bo tutaj jak się rozłączałem, to wspomniałeś o słuchawkach.
A, dokładnie, dokładnie.
A ja się za szybko…
Chciałem o to dopytać, czy miałeś okazję już to przetestować?
To znaczy, odpowiem wam troszkę pokrętnie.
To znaczy tak, wysyłałem Pawłowi Masarczykowi taką rozmowę,
jak dzwoniłem do infolinii Samsunga. Rozmowa jest tragiczna.
Żeby nie powiedzieć inaczej, także przypuszczam, że…
Przepraszam, że ci się wtrącę, ale chyba w takiej jakości typowej dla rozmów głosowych.
Czy tam był HD Voice? A nie, ty mi mówiłeś już to chyba.
Ale powiedz jeszcze słuchaczom, to nie był HD Voice, prawda?
No ja miałem.
Ja na słuchawkach miałem
HD Voice’a.
Jak najbardziej rozmawiało
mi się wspaniale.
Ale potem jak sobie
odsłuchałem to nagranie, no to
zwłaszcza, że
ta rozmowa była o tyle
jakby
trudna, że ja musiałem pewne rzeczy im
podawać, czyli miałem drugie słuchawki na uszach
I podawałem im tam jakieś numery seryjne, jakieś informacje, model telewizora, coś tam jeszcze.
No tego się nie spamięta, tak. I musiałem się wspomagać syntezą mowy.
No i jak słuchałem tej rozmowy, to sobie myślę, no tragicznie, jeśli chodzi o nagrywanie,
tak po prostu, że sobie włączamy nagrywanie i coś tam się dzieje u nas, nie wiem, ktoś rozmawia,
To jeszcze jak cię mogę, od biedy jakoś to jest.
Ale słuchawki umożliwiają mi tak nagrywanie tylko godziny na jednej słuchawce, godziny na drugiej słuchawce.
I potem tę rozmowę trzeba wyeksportować z słuchawek do aplikacji.
I dopiero wtedy można coś zrobić to dalej, udostępnić komuś na WhatsAppa.
Można na przykład, tylko nie próbowałem tego, bo sobie gestów nie przypisałem, robić jakąś tą transkrypcję.
Ale przypuszczam, że też może być to jakaś płatne na dłuższą metę.
No w każdym razie z takiej jakości kiepskiej to ja myślę, że nawet sztuczna inteligencja nie da rady.
Nie wiadomo co zrobić.
Więc jak ktoś by chciał kupić te słuchawki tylko dlatego, że one nagrywają,
To one mają mnóstwo innych zalet, ale akurat to nie jest ich główna zaleta, dla których warto by kupować.
Ale oczywiście jutro przeprowadzę ten test, co Paweł mówił, na ten numer skrótowy, że tam mówi np. nie ma takiego numeru itd.
I też mu to wyślę i potem zobaczymy, co z tym zrobić. Czy to opublikować, czy jeszcze wrócimy do tego.
Także tak. A ja się i tak Michale z Tobą skontaktuję, bo piszę program w Codeksie i jestem ciekawy, czy byłbyś chętny na audycję na ten temat, czy nie.
Także niebawem zadzwonię.
To czekam Pawle na kontakt. Kurcze, ilu my teraz mamy słuchajcie programistów.
Właśnie, mnożą się jak grzyby po deszczu.
Tak, naprawdę, to jest w ogóle niesamowite to, co się dzieje i najlepsze jest to, że każdy ma na coś jakiś pomysł i go realizuje.
Tak jest.
Tak się wyobrażam ci programiści jak u nas jedynki z języka niemieckiego u naszej nauczycielki.
No tak.
Także trzymajcie się i do usłysząka.
Do usłyszenia, trzymaj się.
Jeszcze można powiedzieć, testujemy w praktyce przysłowie, że od przybytku głowa nie boli.
Za chwilkę przejdziemy do naszych newsów. Jeszcze tylko Sylwester pyta, czy są alternatywy dla VoiceOvera na iPhona.
Nie ma na razie alternatyw VoiceOvera na iPhona, o ile mi wiadomo przynajmniej.
I chciałbym się upewnić, czy w piątek będzie Arek Świętnicki. No chyba będzie.
No, wszystkie znaki wskazują, że tak, więc pozostaje na to liczyć.
Dobrze, w takim razie przechodzimy już do naszych tematów.
To zacznijmy od gier, ale nie nowości z gier, tylko od tytuł newsa.
U nas brzmi mniej więcej w ten sposób.
Graj w klasyki, gier, audio, gdzie tylko chcesz.
Piotrze?
Piotra chyba?
Jestem, tylko się wyciszyło. Dobra.
To próbujemy drugi raz.
No właśnie, tutaj będzie z naciskiem na to, gdzie tylko chcesz.
Będziemy mówić o platformie AGNow, która wystartowała w zeszłym tygodniu.
Jest to kolejny projekt od Masona,
czyli właściwie teraz się podpisuje bardziej jako Brin,
bo także na masce do niej i w innych miejscach,
zresztą też adresowny się właśnie zmienił,
czyli to jest osoba odpowiedzialna za wiele gier, audio i też aplikacji,
tak FastPlay, FastSM, Rw, FastGH
i dużo, dużo innych, od NVDA Remote na iPhone’a.
No i teraz właśnie mamy taką platformę AGNow,
która właśnie jest platformą, która służy nam do grania w różne gry dostępne dla nas.
Są to głównie, chciałbym powiedzieć, starsze tytuły, ale nie tylko, bo kilka nowszych tytułów też na tej platformie znajdziemy.
I ona ma takie dwa główne atuty. Po pierwsze, możemy też grać ze znajomymi.
Wygląda to tak, że rejestrujemy się na tej platformie i jak już mamy założone konto, to możemy sobie pobrać klient do tej usługi
Jeśli chodzi w ogóle o to, na jakie platformy to jest dostępne,
to tutaj też jest tego dużo.
Po pierwsze, możemy grać w przeglądarce,
ale też mamy aplikacje.
Mamy aplikacje na Windowsa, mamy aplikacje na Maca,
mamy aplikacje na Linuxa i mamy aplikacje mobilne
zarówno na iPhona i Androida.
I tak możemy sobie do tej usługi zalogować
i możemy sobie jakąś grę z biblioteki wybrać.
Ja to zaraz zademonstruję, bo myślę, że to jest taka usługa,
…lepiej pokazać i kiedy już jakąś grę mamy uruchomioną, to takim fajnym aspektem
też tej platformy jest to, że pozwala na taką grę ze znajomymi.
I to naprawdę na kilka sposobów, bo po pierwsze mamy taki całkiem rozbudowany
system społecznościowy w tej aplikacji. Jak ktoś chce z tego korzystać,
jak nie, to można sobie zrobić profil prywatny, żeby nikt nie wiedział co robimy,
ale też możemy sobie nasz profil opublikować. I kiedy to zrobimy?
Po pierwsze, możemy sobie dodawać inne osoby do znajomych i wtedy możemy z nimi pisać.
Dostajemy informację, kiedy ktoś się loguje, kiedy ktoś zaczyna w coś grać.
Ale też, kiedy my zaczynamy w coś grać, to możemy sobie wygenerować link.
Albo po prostu publicznie, bo też w grze, w aplikacji mamy taki stream publiczny,
kto akurat jest na żywo. I możemy sobie do takiej osoby dołączyć.
No i co wtedy możemy robić? Możemy z tą osobą pisać, możemy rozmawiać na głos.
Mamy też czat głosowy od niedawna.
I też, jeśli ta osoba się na to zgodziła, możemy po prostu dołączyć do gry.
Możemy sobie usiąść do klawiatury tej osoby i też po prostu jakieś polecenia do tej aplikacji wydawać.
I tak na przykład, gdybyśmy chcieli sobie pograć jakąś starszą grę, która nie ma trybu wielosobowego online,
no nie wiem, to jakieś Ten Finale, jakieś Kręgle na przykład, czy jakieś inne gry.
Może próbujemy jedną grę grać na kilka osób, na różne klawisze.
Czasami też ludzie takie wyzwania sobie robią.
Można takie rzeczy też sobie na tej platformie z powodzeniem zrealizować.
No i też takim dużym atutem tej aplikacji
jest też to, jak to wszystko zostało zrobione,
w jakim stopniu to jest wszystko dopracowane.
Ja myślę, że teraz przejdziemy do demonstracji.
Pomysł na tę demonstrację mam taki,
że będę chciał pokazać to zarówno na komputerze,
Jak i na smartfonie, natomiast zaczniemy sobie od komputera i no mógłbym oczywiście pokazywać to w przeglądarce albo na Windowsie, ale wydaje mi się, że to byłoby nudne, no bo w większości gier też na Windowsie można odpalić, a ja myślę, że będzie dużo ciekawiej, kiedy pokażemy to w sytuacji, gdzie wydaje mi się, że to może być dużo bardziej praktyczna usługa, więc pokażemy sobie to na Macu.
Więc ja sobie teraz przełączę kartę.
Sama aplikacja też pozwala wybrać, na jaką kartę mają gry iść.
Ja sobie też skomplikowałem to wcześniej.
Teraz jeszcze przyszucę sobie VoiceOvera.
Oczywiście przełączymy syntazę na głos i troszeczkę już jeszcze go zwolnimy.
Mam nadzieję, że słychać.
Słychać.
Super. No to otwieramy AGNow.
I tutaj mamy kilka takich zakładek.
Zakładkami też możemy się przełączać.
W ogóle do wszystkiego też są skróty klawiszowe.
Control lub Command, cyfry akurat przełączają nas między zakładkami.
Wnów, RadioBudton 2.6.
I jakie tutaj mamy zakładki? Home, strona główna, tutaj mamy listę gier.
LiveNow pokaże nam, w co akurat grają ludzie.
Williams, RadioBudton.
Trzecia zakładka, znajomi, tutaj możemy naszymi znajomymi zarządzać,
dodawać, usuwać i tak dalej.
Messages, RadioBudton 4.6.
Prywatne wiadomości.
Mygamy data, RadioBudton 5.6.
Żara moich gier. I to jest też bardzo fajna rzecz,
bo wiele gier zapistuje stan gry, a tutaj mamy takie gry,
w których faktycznie rozgrywka może się trochę toczyć,
Gdybyśmy grali sobie na przykład w Crazy Party, albo Heroes Call,
albo jakiegoś Intune, tego typu gry, czy Manamony,
no to to są gry, których przejście zajmuje nam kilkadziesiąt, jak nie więcej, godzin.
I to jest o tyle fajne, że po prostu możemy
po pierwsze zarządzać danymi, które mamy zapisane,
bo to się wszystko nam zapisuje w chmurze dla każdej osoby osobno.
I możemy też te dane sobie wyeksportować,
albo możemy pójść w drugą stronę i możemy sobie dane zaimportować.
Także jak na przykład ktoś sobie potworzył własne talie do Crazy Party,
tego trybu pojedynków, albo macie listę minigierek, które chcielibyście wykorzystać,
albo chcecie zagrać w grę płatną, no bo na przykład Manamon to jest gra płatna
i to nie jest tak, że na tej platformie po prostu została wrzucona wersja skrakowana tej gry.
Tylko musimy sobie wyeksportować z rejestru dane rejestracyjne, żeby nam ta gra
uruchomiła się w wersji pełnej. No i generalnie do tego ta zakładka jest przydatna.
Mamy tu jeszcze jeden aspekt sterowania, mianowicie, bo, no wiadomo, jak gramy na komputerze, no to sprawa jest prosta, bo mamy klawiaturę i wszystkie skróty klawiszowe generalnie, które przewiduje gra, są przekazywane.
Możemy też podłączyć pada i ten pad może działać w dwóch trybach, albo może symulować klawiaturę, albo jeśli gra wspiera pady, to po prostu te przyciski mogą być tak przesyłane do gry i gra po prostu później zrobi z nimi to, co chce.
Ale jeśli gramy na ekranie niedotykowym,
no to tutaj też mamy rozbudowaną symulację skrótów klawiszowych,
które możemy przepisywać do gestów, zarówno jedno, dwóch, trzech palców.
Nawet mamy akcelerometr,
więc możemy sobie przypisać jakieś klawisze do przechylania telefonu.
Jakby ktoś chciał zagrać w Top Speeda, przechylając telefon,
można sobie tak to skonfigurować.
Ba, nawet na telefonie mamy joysticki dwa.
Możemy sobie zrobić tak, że jeśli przesuwamy się góra, dół, lewo, prawo
bo po lewej stronie ekranu to naciskamy jeden zestaw klawiszy,
a jeśli przesuwamy się po prawej stronie, to inne klawisze.
Jak mamy grę, w której zarówno chodzimy, ale też obracamy postacią,
to można sobie na dwa kciuki w orientacji poziomej
obrócić telefon i całkiem sensownie sobie grać.
I tego typu rzeczy można na tej zakładce z komputerów.
No i ustawienia, tutaj wybieramy karty dźwiękowe, mikrofon,
ustawienia, co ma do nas mówić,
jeśli gra coś mówi przez czytnik ekranu.
Bo w ogóle to też zaraz pokażę, bo to jest też bardzo ciekawa kwestia tej gry.
Czy tej platformy nawet.
No to co, zakładka Home pozwala nam wybierać różny…
po prostu przeglądać cały katalog.
Na ten moment jest on posortowany według gier, które są najbardziej popularne.
Ja sobie wybiorę tutaj sortowanie według nazwy.
I tutaj będziemy mieć coś w rodzaju menu start.
Tak to myślę, że najlepiej opisać.
Mamy sobie tabelkę.
No i mamy katalogi.
Aprone, dziewięć pozycji.
Blast Bay, no wiadomo.
BSC, no to i właśnie mówiłem, że są klasyki, jak najbardziej są.
Może przejdźmy się po tej liście.
Mew, czyli to są gry Masona.
Gry Yu-Gi-Oh.
PB Games, czyli tutaj Tarzan Junior i tego typu rzeczy.
Top Speed. Top Speed dostępny we wszystkich wersjach,
od Top Speeda 1, 2, 3 i tego współczesnego remake’a, który niedawno się pojawił.
VGStorm, czyli tutaj właśnie są Manamony na przykład.
No i tutaj mamy też takie pojedyncze gry, które nie mają konkretnego producenta,
czyli tutaj właśnie…
Ale tu jeszcze widzę jedno nastosowanie, bo na przykład Tarzan Junior,
no to, żeby w to dzisiaj pograć, no to nie jest tak, że to pobieramy
Niektóre te gry to też wymagają pewnych tutaj modyfikacji.
Te gry BSC Games też w sumie mają swoje wymagania.
No i co to jeszcze mamy właściwie za Heroes Call?
No i tu też mamy informację, że wiele z tych gier zawiera dokumentację.
I ja zresztą zaraz pokażę, jak ta dokumentacja wygląda.
Chillingham a propos gier, które trudno uruchomić na współczesnym sprzęcie.
Tam też ta gra ma temperament swój.
Crasy party, has documentation. Dragon village, has documentation.
Entombed mod, has documentation.
Freight Fate, has documentation.
Blizz zygulch, has documentation.
Mamy zarówno gry nowe i stare,
bo ten Freight Fate to jest akurat dosyć nowa produkcja,
już tutaj też jest.
Hangout, impulse response, hangout.
Hangout, o właśnie, to nawet nie jest tyle gra,
ale jakby ktoś chciał po prostu tę platformę sobie wykorzystać
do czatowania, to można.
Impulse response. To jest też dosyć nowa gra.
Kitchen sink games, has documentation.
Kitchen sink, o właśnie, tutaj też klasyki.
…
No trochę tego jest.
Gdyby komuś jakieś gry brakowało,
bo to wiem, że jakoś można się skontaktować i poprosić, żeby coś było dodane.
A też wiem, że plany na przyszłość są takie, że będziemy mogli,
jeśli mamy jakieś gry na własnym sprzęcie, które chcielibyśmy sobie pograć
na tym interfejsie, to ponoć będzie jakaś możliwość,
żeby z własnego komputera jakieś gry streamować.
Już możemy dla znajomych takie streamy postawić z własnego komputera.
Głównie chyba to działa na Windowsie, nie wiem, czy to na Macu.
Ta funkcja też jest dostępna i wtedy nasi znajomi też mogą sobie później
taki stream uruchomić.
No to co, odpalmy sobie. Rozmawialiśmy o grach, które trudno uruchomić na współczesnym sprzęcie.
Chcę pokazać na przykład gry od BSC, które to mają też taki program konfiguracyjny,
który trzeba uruchomić przed odpaleniem gry.
Tutaj mówię o informacji, że pierwsza pozycja na tej liście to jest jakby poprzedni folder.
Blast Humbert has set up programs never played has documentation.
Mam informację, że tych gier nigdy nie otwierałem,
ale mamy też informację, że mamy program konfiguracyjny.
Has set up programs never played has documentation.
No to sobie odpalmy na przykład Troopanum. Czemu nie?
Set up Troopanum 2 first.
Troopanum 2 has a set up program configuration.
I tutaj mamy informację, że ta gra akurat ma program konfiguracyjny.
Tam na przykład możemy nasze imię wpisać.
I tutaj się rodzi pytanie, no ale dobra,
to jest rumieniowane ci z Internetu.
A ten program, to jest graficzne okienko.
Tam jest jakiś czytnik ekranu potrzebny,
ale co tam się uruchomi?
To jest w ogóle ciekawe.
Generalnie te gry są odpalane na Linuxie
pod tzw. aplikacją Wine.
Czyli to jest takie wirtualne środowisko
do uruchamiania aplikacji na Windowsa.
Na Macu to jest też dość popularne środowisko do odpalania gier.
Każda gra ma swój kontener. To jest wszystko izolowane od ciebie.
Każdy gracz ma swoje dane konfiguracyjne.
I co ciekawe, jak Google uruchomije to narzędzie konfiguracyjne?
Now in pro opanum 2. Konfiguracjon agnof.
Control of. Press command plus option plus F11 to play.
Status. Pro opanum 2. Welcome dialog.
Welcome tot hetro opanum i konfiguracjon program.
Tis program allowsy auto inputyour name.
Email at press optional and co untry.
Tis information isuset w heny ou postyour.
Sore tot HBSC games top 10.
Sore harps and will be seen on HBSC games website.
Gamers world wide. Press center to begin configuring.
Ogbud ton.
Mamy tutaj taki mini czytnik ekranu, który w tym środowisku
WINE jakoś udało się uruchomić. Ja bym bardzo w ogóle chciał,
żeby to osobno też zostało udostępnione, bo to byłoby bardzo przydatne.
I też bardzo fajna kwestia,
no bo tego w platformach dla widzących na pewno byśmy nie mieli,
a tutaj przez Twitter to jest stworzone dla osób niewidomych.
Zauważyliście na pewno, że po prostu mówi to do nas naszym czytnikiem ekranu.
I gracie faktycznie tutaj, ta platforma tego dostosowuje,
więc jeśli gramy tak na Windowsie, no to mówi przez nasz czytnik ekranu,
gramy na Macu, to mówi przez VoiceOvera,
chyba że wyjdziemy z okna, to wtedy mówi głosem systemowym,
to samo na urządzeniach mobilnych.
I tutaj też mamy istotną informację.
Na tym momencie naciskam sobie tabulator, nic się nie dzieje.
Musimy nacisnąć CTRL, OPTION, F11, jak tak jest na Macu, na Windowsie, też jest skrót do tego.
CTRL ON i teraz sterujemy grą.
No i tutaj to narzędzie, to konfiguracyjne panie miało problemy z etykietami.
Tutaj chyba się wpisuje nazwę.
Wpiszemy imię, nazwisko.
Tutaj nie pamiętam, co było, może e-mail.
Napiszemy test.
Mamy pola list z krajami.
Polska. Z responsywnością na razie jest…
Mówię więcej tak. Jak to będzie dźwiękiem, zaraz zobaczycie.
Mamy… muszę podać adres e-mail.
maupa.teste.co.test.co.com
lsa.exit.booton.
saveboot.settings.savedialog.settings.savedload.
Podstawienie zapisane.
Nofin. Agnropanum 2. Has setup programs. Has documentation.
I teraz gra się nam zamknęła, więc wróciliśmy do listy gier,
ale teraz jak sobie uruchomimy…
Starting Agnopanum 2. Control of.
Press command plus option plus F11 to play.
Bo nam się już uruchamia gra.
Press command option F11 to play.
I jest głośno.
Control on.
No my tego nie słyszymy.
U nas jest cisza.
Jak na złość, oczywiście ja tutaj przed audycją zmieniłem specjalnie kartę telefonową,
żeby zrobimy to pokazać.
A, nie zapisało się.
A, dobra. Nie radzi z nowym save, okej. No to wszystko jasne.
Radio, puton, sołtosys, sort, gam, namę, soł, gam, es, gam, play, but, gam, es, table, hunter, has, tro, opanum, dwa.
Drugie podejście.
Starting, tro, opanum, dwa, ag, now, control, off, press, command, plus, option, plus, f11, top, play, status.
Coś ciściłem.
Tro, opanum, dwa, is, run, mint, press, command, option, f11, top, play.
Teraz istoty jest głośno.
Please select start game.
No właśnie.
Spot, view, post, learn, test, which game.
Post, score, view, top, foreground, setting, arrow, hyperactive, speak, background, muse, on, off.
Okej, wyłączymy sobie muzykę, bo tutaj tak to chyba skonfigurowałem,
że mam mikrofon sprzężony z głośnością tej aplikacji.
No, problem też, jeśli chodzi o takie gry bardzo dynamiczne, jest taki niestety,
że no, ta aplikacja ma serwery w Stanach Zjednoczonych.
Więc no, te opóźnienia do karcianek, jakichś gier strategicznych, to jest okej.
Natomiast do gry takiej jak Troopanum…
No, mam tutaj jakąś… Nie, bo nie słychać, jak naciskam klawisze.
Proszę wybrać opcję.
Zaczynaj grać.
Przegnij program.
Zaczynaj grać.
Proszę wybrać miejsce.
0.
Szybko.
3.
4.
5.
6.
8.
9.
11.
12.
13.
14.
23.
24.
26.
27.
Przestań grać.
Przestań grać.
Przestań grać.
Przestań grać.
To co ciekawe, gdybym ja teraz zamknął to okno,
to nie znaczy, że gra została zamknięta.
Bo ona cały czas może działać w tle.
I to jest umyślnie tak zrobione.
I gdybym ja teraz sobie do tej gry wrócił,
no to jak widać, jesteśmy w menu głównym.
I tak naprawdę z tego całego nie ma ograniczenia,
jak długo dana gra może być w ten sposób otwarta.
Gdybym chciał grę zamknąć, to tam z poziomu menu jest polecenie,
albo po prostu normalnie wychodzimy z gry normalnie.
No właśnie, przeskoczymy to zakończenie.
I gra się zamknęła i wróciliśmy do okna górnego.
Ja teraz jeszcze na koniec pokażę, jak to wygląda,
Jak to wygląda w przypadku, w przypadku urządzeń mobilnych, czy cały czas słychać moją syntezę?
Teraz nie.
Teraz nie, okej, super. To jeszcze szybka demonstracja na urządzeniu mobilnym.
Tutaj pokażę jeszcze jedną bardzo fajną rzecz, jeśli chodzi o tą platformę, a mianowicie…
Wyszedł sobie w grę…
Muszę sobie tą platformę znaleźć.
Tutaj nie będę pokazywał całego menu.
Natomiast ono wygląda podobnie z tym,
że mamy zakładki, no bo jest to wersja mobilna.
I tutaj sobie uruchomimy grę Kitchen Sink.
Które to, jak ktoś w tę grę grał,
to wiecie, że one korzystają z głosów SAPI.
No i teraz pewnie ktoś się będzie zastanawiał,
Jak w takim razie to, co się stało, rozwiązane tutaj?
Mam informację, że już kiedyś w te gry grałem.
Tutaj też mamy dokumentację.
To wszystko można też na urządzeniu mobilnym sobie czytać.
No właśnie, czyli po prostu mamy tam też wirtualny głos SAPI,
czy coś jak NVDA SAPI, jak ktoś kiedyś korzystał.
Po prostu też nam cały czas w średniej ekranu będzie wszystko czytał.
I tak mówiłem wcześniej, na urządzeniach mobilnych możemy sobie dla każdej gry osobno spersonalizować gesty domyślnie.
To przesuwanie jednym palcem, to są strzałki, stukanie dwukrotne, to jest Enter.
Przesuwanie w prawo, dwoma palcami lub lewo, to jest Tab, Shift, Tab.
W dół to jest Escape dwoma palcami i też te parę innych skrótów jest.
No i generalnie właśnie przez to możemy sobie tutaj…
Mamy pad, taki wirtualny joystick, to jest dotyk bezpośredni,
Przestaje reagować na te gesty.
I gra nam mówi, że po prostu możemy tak palcem przesuwać.
Ten dźwięk nas informuje, że przesunęliśmy ten wirtualny joystick w dół.
I też to jest zrobione tak, że gdybym palec przytrzymał,
to po prostu mi ten klawisz jest trzymany.
Więc to zostało też dopracowane tak dosyć fajnie.
No i tutaj też generalnie mógłbym sobie jakąkolwiek grę uruchomić,
Ja bym chciał sobie pograć, no nie wiem, w bejsbola, to proszę bardzo.
No i cały czas tutaj nam się na urządzeniu mobilnym to ładnie streamuje.
No i generalnie tutaj mamy informacje, mógłbym sobie przeczytać instrukcję
i gdybym chciał pograć z tego bejsbola, to mogę.
Zresztą też, jak widać, teraz sobie aplikację zminimalizowałem,
Natomiast ten baseball cały czas tam działa w tle,
bo mógłbym np. teraz ze znajomymi sobie rozmawiać czy grać,
no to chcielibyśmy jednak, żeby nam to cały czas w tle działało.
I owszem, nawet na urządzeniach mobilnych też to działa.
No, także ciekawy pomysł, trochę zainspirowany tym,
co mamy usługami typu GeForce Now dla gier normalnych, dla osób widzących.
Całkiem dopracowany pomysł.
Tutaj ewidentnie te wszystkie aspekty tego są dość przemyślane,
bo mamy i te wirtualne joysticki, i ten wirtualny głos SAPI,
i czytniki ekranu, i ten aspekt społeczny.
Szkoda, że są takie opóźnienia.
Mam nadzieję, że jeszcze jakiś server w Europie się pojawi.
Ale nawet żeby odpalać gry z własnego komputera na smartfonie,
używając tego interfejsu, to myślę, że nawet do tego to będzie bardzo fajne.
Na pewno ktoś chciałby sobie powspominać właśnie jakieś takie gry,
które trudniej dzisiaj uruchomić albo zagrać coś ze znajomymi,
A tymczasem odbieramy kolejny telefon, o ile ktoś jeszcze miał cierpliwość, żeby poczekać. Ale chyba miał. Kogo witamy?
Halo? Czy się słyszymy?
Zdaje się, że się nie słyszymy.
No to w takim razie przejdźmy do następnego tematu, czyli do nowości
w różnych systemach od Apple.
To też tak, tak, tak, tak, tak.
Piąte bety w systemu dwadzieścia sześć kropka, dwadzieścia siedem przepraszam, to już nie to.
Piąte bety w systemu dwadzieścia siedem się pojawiły i jak to bardzo często bywa w
No, te późniejsze wersje beta nawet czasami też nam mogą bardzo dużo przynieść, jeśli chodzi o VoiceOver’y.
Nie wszystkie nowości związane z VoiceOverem pojawiają się w becie pierwszej.
I no tak samo było i tym razem.
I ta piąta beta, jak na ten cały cykl, jak na razie, przynosi nam naprawdę dużo.
Może zaczniemy od Maca, no bo w piątej becie macOS-a 27 mamy tak naprawdę jedną nowość, ale bardzo cieszącą.
To jest coś, z czym użytkownicy iPhone’ów się mogą cieszyć od dłuższego czasu.
Na Macu nawet chyba przy okazji audycji WWDC się śmiałem, czekałem, kiedy to się pojawi.
No i już nie muszę czekać, bo się pojawiło.
Możemy w końcu zdecydować, jak bardzo łagodzenie dźwięku łagodzi dźwięk.
Czyli po prostu możemy sobie spersonalizować,
tak jak o ile procent inne dźwięki mają być ściszone,
kiedy VoiceOver zaczyna do nas coś mówić.
Cały czas to ciekawe, w tej pierwszej wersji przynajmniej nie mamy jeszcze
Zastanawiam się, czy VoiceOver ma łagodzić dźwięk zawsze, tylko kiedy mówi, czy nie.
Tylko mamy cały czas jedno pole wyboru, tak jak je zaznaczamy, to VoiceOver ścisza dźwięk tylko jak mówi.
Natomiast może to jeszcze dojdzie, jeśli już doszedł słuchawek głośności, a nawet jeśli nie,
to i tak jest, jak dla mnie, bardzo duża zmiana, na którą czekałem bardzo długo.
No i fajnie, że to się pojawiło.
Natomiast, jeśli chodzi o iPhone’y i iPad’y, no to tutaj bardzo ciekawe nowości doszły.
Związane z nawigacją po tekście i to zarówno jeśli chodzi o pola tekstowe, jak i nawet strony internetowe.
Mianowicie o co chodzi?
W pierwszych betach dostaliśmy opcje, to było w sekcji eksploracja tekstu, które decydują, co nam VoiceOver czyta, kiedy jedziemy palcem po polu tekstowym.
Bo domyślnie nam czytał tylko linijki, natomiast to przez to, że iPhone nie ma jakiegoś bardzo dużego ekranu,
Te linijki były dość małe i często ciężko było coś sensownie przeczytać.
Teraz mogliśmy sobie ustawić tak, żeby nam czytał całe akapity.
Natomiast teraz do tego nam doszła jeszcze jedna opcja,
która nie jest związana z eksploracją palcem po tekście,
a z nawigacją po nim.
Co możemy teraz zrobić?
W dużym skrócie możemy zdecydować,
o jaką jednostkę ma nas przenosić VoiceOver,
kiedy używamy gestów lewo-prawo.
I o co w tym chodzi?
Chodzi w tym o to, że jak ktoś korzystał z iPhona w tym momencie,
to wiecie, że lewo, prawo, jeśli najedziemy na pole tekstowe,
to to pole tekstowe jakby z jednym elementem.
Jeśli pójdziemy w prawo tego pola tekstowego,
to po prostu przejdziemy do następnej kontrolki.
Jeśli tam jest jakiś przycisk, jeśli jest klawiatura np. otwarta,
to po prostu do tej kontrolki idziemy.
Natomiast używając tej nowej opcji,
którą swoją drogą można przypisać też na kilka sposobów,
Bo możemy sobie ją po prostu tak ustawić na sztywno.
Możemy ją sobie dodać do pokrętła,
co myślę, że może być warto zrobić. Dlaczego, to za chwilę powiem.
I możemy też ją przypisać do czynności,
tutaj mówię o czynnościach, które pozwalają nam
konkretne ustawienia w konkretnych aplikacjach zmienić.
I tam też ta opcja jest.
No bo właśnie, domyślnie jest zachowane to zachowanie,
które było do tej pory, więc gestami lewo, prawo
chodzimy po elementach.
Ale możemy sobie tutaj też właśnie wybrać linię,
możemy sobie wybrać akapit,
Możemy sobie wybrać zdanie.
Jeśli wybierzemy jedną z tych opcji,
to wchodząc gestami lewo, prawo w pole tekstowe jakiekolwiek
czy stronę internetową zresztą też,
to od tego momentu gesty prawo, lewo będą nas przesuwały
nie do następnego elementu,
a do następnej linii, do następnego zdania,
do następnego akapitu,
generalnie do tej opcji, którą sobie wybraliśmy.
Jeśli dane pole tekstowe akurat edytujemy,
bo sobie skupiliśmy tu krok, nie wyświetliła nam się klawiatura,
no to w tym momencie ta nawigacja nam też będzie przenosiła kursor.
I to jest po prostu super.
Na przykład w notatkach.
Pierwsze miejsce, gdzie do tej pory edycja notatek była trochę irytująca,
bo musieliśmy ustawić sobie pokrętło na linii i sobie chodzić po tych liniach.
Gdybyśmy chcieli później chodzić po słowach, po znakach,
trzeba było to pokrętło znowu zmieniać.
A teraz normalnie, jeśli sobie włączymy nawigację po liniach,
czasami lewo, prawo, to nawet jeśli mamy jakąś dłuższą notatkę,
Gdzie chcielibyśmy dokonać jakichś zmian w konkretnym akapicie,
no to po prostu normalnie gestami lewo, prawo sobie możemy
po takich po całych linijkach chodzić.
I to naprawdę działa super.
Działa to podobnie w internecie.
Tam jeszcze są jakieś drobne błędy,
bo Focus czasami gdzieś lubi pójść do przodu inaczej niż do tyłu.
Nie są wszystkie elementy oznajmiane podczas takiej nawigacji.
Jeśli mamy jakieś linki zagnieżdżone w akapicie,
to też na ten moment nie jest czytane, więc ewidentnie to jest beta.
Mam wrażenie, że to musi zostać dopracowane.
Natomiast ogólnie, jeśli chodzi o sam zamysł, funkcja jest super.
I myślę, że wielu osobom, zwłaszcza podczas edycji, może się przydać.
Możemy sobie to ustawić na linię, na pokrętle ustawić znaki.
I w tym momencie gestami lewo, prawo chodzimy po liniach,
gestami góra, dół chodzimy po znaka, kursor nam się przesuwa
i możemy szybko jakiś zmian dokonać.
Bardzo fajna funkcja. Myślę, że to może być bardzo przydatne.
Kolejna nowość też trochę związana z edycją.
Mianowicie też możemy sobie ustawić VoiceOver’a tak,
że jeśli szukamy dwukrotnie w jakiejś pole tekstowe,
żeby rozpocząć jego edycję, no to możemy ustawić pokrętło tak,
żeby domyślnie przełączało się na tryb edycji.
Czyli to jest ten tryb, który pozwala nam na przykład wkleić coś ze schowka.
I znów, bardzo fajna rzecz, bo ja bardzo często jak na przykład
chcę sobie jakiś kod przekleić, nie wiem, jakiś adres e-mail,
no coś, co przenoszę z innej aplikacji,
No to do tej pory zawsze musiałem się trochę, naszukałem tego trybu edycji
na pokrętle. Trochę rzeczy na pokrętle generalnie mamy.
Jeśli bardzo często jest tak, że wchodzimy w jakieś pole edycji i nie chcemy
konkretnie ustawić się np. na znakach czy słowa, a właśnie chcemy od razu coś
szybko sobie wkleić, no to ta funkcja może być bardzo fajna, bo jak sobie ją
zaznaczymy, no to nam automatycznie VoiceOver się właśnie na ten tryb edycji
przestawi. No i już w tym momencie możemy sobie palcem w dół po prostu zejść do
…do opcji wklej, czy do opcji kopiuj, czy wytnij, gdybyśmy chcieli coś z danego pola wyciąć.
No i od razu to zrobić, nie szukając pokrętle.
Ale skoro o pokrętle mowa, to to też jeszcze nie jest koniec kwestii związanych z pokrętłem,
bo pojawiło nam się nowe pokrętło, które sobie możemy włączyć.
Ono zresztą chyba nawet domyślnie jest włączone.
Mianowicie jest to pokrętło rozpoznawania elementów.
Tak ono się nazywa.
I generalnie na tym pokrętle znajdziemy wszystkie funkcje
Związane z opisywaniem zdjęć używając Apple Intelligence.
Do tej pory było to tak, że stosowne opcje pojawiały się na czynnościach.
Ewentualnie mogliśmy sobie przypisać do nich gesty.
Natomiast te opcje pojawiały się tylko w momencie,
jeśli dany element był faktycznie oznaczony jako obrazek.
A to pokrętło jest dostępne zawsze.
Jeśli np. mamy jakieś obrazki,
to nawet VoiceOver nam się domyślnie na to pokrętło ustawi.
Jeśli coś jest zarówno obrazkiem i ma czynności,
to tutaj priorytet mają czynności i musimy ręcznie to pokrętło ustawić.
Ale niezależnie od tego,
czy deweloper oznaczył coś jako obrazek czy nie,
czyli tutaj np. w WhatsApp,
który o dziwo nie oznaczył załączników,
które są obrazkami jako obrazki,
czy YouTube, np. ich otwarzacz,
czy wiele innych aplikacji tego typu,
to już nie jest problemem,
bo możemy przejść na pokrętło, na rozpoznawania
i tam zdecydować, czy chcemy krótszy opis,
czy chcemy od razu wejść do trybu eksploracji,
bo chcemy zadać pytanie, czy chcemy od razu przejść do zadawania pytania,
jeśli chcemy konkretną rzecz o danym zdjęciu się dowiedzieć.
To wszystko mamy z poziomu tego nowego pokrętła.
I mamy jeszcze jedną bardzo fajną, nową rzecz.
I to się pewnie przyda osobom, które robią dużo zdjęć.
Mianowicie, oprócz wygenerowania takiego szybkiego, inteligentnego opisu,
mamy też opcję na tym pokrętle, żeby taki inteligentny opis zapisać.
I jeśli to zrobimy np. w aplikacji zdjęcia,
bo VoiceOver do jakiegoś czasu pozwalał nam zapisać
opis alternatywnych zdjęć w taki sposób,
że stukając dwukrotnie, dwoma palcami trzymając,
zapisywaliśmy etykietę, tak to jest ten standardowy gest
do etykietowania niezaetykietowanych przycisków.
I wtedy taki opis nam się zapisywał w metadanych zdjęcia,
tak że jakbyśmy je gdzieś wysłali,
czy po prostu później przegadamy to zdjęcie w galerii,
to ten opis z tym zdjęciem zostaje.
No to teraz, używając tej nowej czynności,
Jeśli zapiszcie inteligentny opis, powodujemy tyle, że nam Apple Intelligence wygeneruje opis i te opisy są naprawdę sensowne.
I on automatycznie się do metadanych zapisze. I od tego momentu, kiedy sobie chodzimy po zdjęciach, to od razu nam VoiceOver ten opis przeczyta.
Gdybyśmy to zdjęcie wyeksportowali, wysłali komuś, np. innemu, to ta osoba też od razu zobaczy ten opis.
To nie jest koniec nowości, bo mamy jeszcze bardzo ciekawe nowości dla użytkowników monitorów brajlowskich.
Mianowicie, tutaj możemy zdecydować, jak VoiceOver wyświetla nam etykiety pól tekstowych,
bo tam też w iOSie 27 się trochę zmieniło,
bo do tej pory było tak, że jak tylko wchodziliśmy w tryb edycji na polu tekstowym,
to etykieta tego pola zniknęła i nie wiedzieliśmy tak naprawdę, co wpisujemy.
Było o tyle problematyczne, że np. jakaś aplikacja od razu otworzyła pole edycji,
po starcie np., to niekoniecznie wiedzieliśmy, co wpisujemy.
A teraz ta etykieta zawsze się wyświetlała
I to wyglądało tak, że ona albo była skracana do momentu, żebyśmy chociaż coś zobaczyli,
ale też od razu widzieli to, co wpisujemy. Trochę tak jak na czytnikach ekranów na innych systemach operacyjnych.
Ale też mogliśmy, i tego na innych czytnikach ekranów się nie da zrobić, ten opis rozwinąć.
Tak, żeby ta etykieta była widoczna w całości.
Mnie i wszystkim się to podobało, no i teraz też możemy sobie po prostu zdecydować,
Właśnie, jak etykiety na polach tekstowych, na monitorach brajlowskich,
mają być wyświetlane.
Oprócz tego pomału też jakieś błędy dostępnościowe,
które się wkradły po przeprojektowaniu niektórych aplikacji,
są stopniowo naprawiane.
Tutaj aplikacja z Night miała dużo bolączek
i generalnie większość z nich już została naprawiona.
I też problemy ze zrywającą syntezą.
Tutaj niektóre syntezatory, zwłaszcza Eloquence,
bardzo zrywały w poprzedniej wersji beta.
To też już zostało naprawione.
Generalnie mam wrażenie, że ta nowa wersja iOS-a 27 działa dużo szybciej.
Także, no, te systemy zapowiadają się bardzo ciekawie.
Nawet dla osób, które Apple Intelligence nie mają,
myślę, że tutaj kilka całkiem praktycznych funkcji się znajdzie.
No, na pewno te nowe opcje do nawigacji po tekście będą bardzo przydatne.
Ja na pewno będę z nich korzystał.
Ja mam sobie takie pytanie, skoro już o tym mówimy.
No, fajnie, że możemy nawigować po różnych jednostkach jakby po tekście,
gestami lewo, prawo, ale jaka jest różnica między tym a używaniem na pokrętle
Dlatego co do tej pory było, czyli znaki, wyrazy i wiersze.
No to cały czas mamy też dostępne, natomiast tutaj po prostu, jak ktoś nie chce bawić się pokrętłem,
no to po prostu chcemy tylko sami lewo-prawo sobie chodzić.
O, okej. W porządku.
Że możesz jakby nadpisać te tzw. nawigacje po węzłach, tak?
Bo to chyba w ten sposób jest, że możesz nadpisać właśnie konkretną jednostkę.
Mamy kolejny telefon, więc odbierzmy. Kto jest z nami?
Patryk z tej strony.
Cześć Patryk, słuchamy.
To znaczy tak, zacznę może skoro już iOS, na tego iOS-a 27.
Może ty Piotrze wiesz, albo ktoś z osób, które wytestują, no ponieważ jest rzecz, która mnie po prostu mega irytuje, jeżeli chodzi o przeglądanie stron internetowych w Safari.
Jeżeli na przykład jestem na jakimś linku.
Jestem na linku ustawionym i chcę na przykład sobie przejść do nagłówka.
Na przykład przeglądam sobie forum Audiogames.net, tak może będzie najprościej.
Jestem na linku General Game Discussion i chcę przejść do nagłówka,
w którym jest link, który mnie odeszła do forum New Releases Room.
To za każdym razem jak przeciągnę palcem w dół, żeby do tego nagłówka przejść,
to ustawia mi się na tym linku jakaś taka dziwna czynność,
która się nazywa przeciągnij.
I ktoś mi to tłumaczył, że to jest jakieś fajne, super coś,
że ja mogę sobie dane łącze, przeciągnąć z jednego okna,
z jednej aplikacji na drugą.
Nie wiem po co, ale to podobno jest takie fajne, super,
że to fajnie, że to jest, a ja tego nie chcę.
I ja szukałem w ustawieniach, gdzie mogę się tego pozbyć.
Za każdym razem, jedyne, żeby to obejść, to muszę albo najechać flikiem na coś,
co jest tekstem, a nie linkiem, i wtedy przejdę do nagłówka.
Albo po prostu, jeśli jestem na linku, to muszę pokręcząć, przekręcić się na nagłówki,
żeby móc chodzić po nagłówku. I czy jest jakieś pytanie, co można z tą nieszczęsną
czynnością Przeciągnij Zrobić, bo no naprawdę zaczyna mi to po prostu denerwować.
Mam wrażenie, że jest jakby z tym w najnowszej becie lepiej,
bo ja teraz spróbowałem wymusić.
Jakoś ta czynność Przeciągnij Mi się nie ustawiła,
więc może coś z tym zrobili.
Ale głowy nie dam. Czy da się to…
Ale ja miałem też tak na poprzedniej becie,
znaczy tą, którą jeszcze teraz mam,
Bo ja jeszcze mam tą starszą.
Miałem też tak, że fajnie ta czynność się nie pojawiła,
przy czym wystarczył restart Safari ponownie i już z powrotem weszła.
Ale wiesz, Piotrze, po co to w ogóle jest?
Po co to zostało zrobione?
To przeciąganie…
To jest pewnie spowodowane tym, że taką czynność dostają
wszelkie kontrolki, które reagują na przeciąganie.
I to jest o tyle fajne,
Na pewno byłoby nam ciężko palcem trzymać i coś tak przeciągać z jednej aplikacji do drugiej.
No na przykład, żeby wkleić adres do danej strony.
Ale to jest na pewno coś, co jest dużo bardziej praktyczne na iPadzie, gdzie na przykład możemy mieć kilka aplikacji otwartych jednocześnie.
To bardziej dla osób widzących. Mamy inne sposoby, żeby adres sobie skopiować.
No ale tak programistycznie wyszło.
Czy jest idealne rozwiązanie? Nie.
Nie, jedyne co mi przychodzi do głowy, to można w ogóle wyłączyć to automatyczne zmienianie elementu na pokrętle, ale jeśli to zrobimy, to wtedy nawet jak ustawimy się na czymś, co ma czynności po prostu, które chcemy korzystać, no właśnie, to wtedy musimy ręcznie pokrętło na czynności ustawić, więc no niestety.
Natomiast jest jeszcze jedna rzecz, której kompletnie nie rozumiem,
jeżeli chodzi o iOS-a. I to już nie chodzi o iOS-a 27,
tylko chyba iOS-a poprzednie, jeszcze dwa poprzednie iOS-y.
A mianowicie, jeżeli mamy te tzw. menu kontekstowe,
które czasami wywołujemy np. poprzez przytrzymanie, np. na czymś dłużej,
takie menu kontekstowe np. o, przykład.
Jeśli sobie na przykład tapniemy na ikonce App Store na ekranie głównym
i z przytrzymaniem, to pojawi się nam takie menu kontekstowe,
gdzie możemy wybrać uaktualnienie, szuka i tak dalej,
po prostu żeby szybko na to przejść.
Czy na przykład w aplikacji Spring, jeśli na przykład też mamy menu kontekstowe,
jeśli na przykład przeciągniemy na Tweecie i mamy tam
podaj tweet i pojawiają się nam czynności typu
cytuj tweeta, podaj.
No wiecie o co mi chodzi.
Meni kontekstowe, tak?
Takie po prostu meni kontekstowe.
Nie rozumiem zupełnie,
dlaczego nad tym meni kontekstowym,
a w zasadzie pod nim, pojawia się klawiatura ekranowa.
A to jest błąd, po prostu.
To jest błąd w becie, tak?
Też to widziałem, tak nie powinno?
To nie jest tylko w becie,
No to tam coś Cię grubo popsuło, bo tak nie powinno być.
Aha, czyli to jest błąd.
Dobrze, to teraz jeszcze pytanie do Ciebie, a mianowicie o AGNow.
Bo tutaj jedna rzecz mnie zastanawia. Ostatnio chciałem sobie zagrać w Manamony.
No i chciałem postreamować, żeby ludzie mnie posłuchali.
Ale widzę tylko demo.
Ja mam licencję do Manamonów.
No tak, ale co z tego, że mam klucz, który legalnie kupiłem?
Skoro ja nie mam jak przyspółdzielić schowka,
znaczy niby mogę dodać w postaci pliku reg,
w postaci pliku rejestracyjnego ten klucz.
Tylko teraz jest zasadnicza rzecz.
Skąd taki szary użytkownik jak ja,
albo ktokolwiek, kto jest mniej techniczny,
Przepraszam bardzo wiedzieć, gdzie w rejestrze,
jeżeli ja mam manamony zarejestrowane u siebie na komputerze,
albo nawet jeśli ich nie mam, ale przypuśćmy, że mam,
w jaki sposób mam sprawdzić, gdzie w rejestrze siedzi ten mój klucz?
Bo jak wpiszemy w rejestrze słowo manamon,
to pewnie wyskoczy nam bardzo dużo wartości w rejestrze,
ale w jaki sposób znaleźć te wartości, jak one są zapisane
W ogóle w jakiejś formie DWORD, albo innej, tego typu, jak znaleźć,
jeżeli mamy taką grę, w jaki sposób znaleźć, gdzie to w rejestrze siedzi,
jakie klucze wyciągnąć z rejestru, żeby potem zaimportować to do AGNow.
Moim zdaniem powinno być jakiś schowek, żeby na przykład mógł sobie na Windowsa
skopiować klucz i po prostu szernąć schowek do tego serwera.
Myślę, że to jest bardzo słuszna uwaga, na pewno warto to teraz głosić, no bo faktycznie, to jest dosyć skomplikowana kwestia, zwłaszcza w przypadku gier, które zapisują takie rzeczy w rejestrze.
Pewnie ktoś na przykład nie wie, że to… No ja na przykład wiem, że Manamony zapisują w rejestrze, ale na przykład jest gra ESP Pinball od Drakonic Entertainment. Ja nie wiem, gdzie to zapisuje.
Też w rejestrze swoją drogą.
Ale ciekawe, czy tam…
Dobra, no mniej więcej…
Tak, zgadzam się, że udostępnienie schowka
powinno być, to byłoby chyba najprostsze rozwiązanie.
Albo zaimportowanie z pliku tekstowego.
To są w sumie pliki tekstowe, tak naprawdę.
Ale nie, mi chodzi…
Bo ja mam na przykład dane do Manamonów
w pliku tekstowym.
Znaczy, akurat ja mam Manamon dwójkę kupioną.
Jedynki jeszcze nie mam.
No tak.
Ale gdyby można było właśnie taki plik tekstowy…
Może jakieś takie notatki nawet, które sobie zostawiamy do gry?
No właśnie, to na pewno dobra sugestia.
No tak, tak że to po prostu, bo miałem akurat ten problem.
Jest jeszcze element, który mnie bardzo zaciekawi.
Dzisiaj sobie wchodzę na listę osób, na rzeczy, które są grone
i patrzę, że ktoś streamuje grę Beats & Bops.
Jest tak napisane. Ja mówię, przepraszam, w jaki sposób…
Przecież to nie jest gra audio, to po pierwsze, tylko to jest gra wideo.
W jaki sposób ktoś streamował Beats & Bops?
No niestety nie miałem czasu wejść, żeby zajrzeć,
ale tak było napisane istotnie.
No to to jest pierwsze z wytłumaczeniem.
Klient na Windowsa ma opcję streamowania czegokolwiek na komputerze,
czyli tam po prostu bardzo prosto to można,
jak ktoś ma tę grę na komputerze swoim, to może sobie taki streaming postawić
Ciekawe, bo ja mam wersję na Windowsa i tego nie znalazłem.
Chyba, że jakiś update się pojawił.
Może.
Też akurat jeszcze na Windowsie tego nie sprawdzałem, ale wiem, że taka funkcja,
no chyba już jest jak ludzie testują, a jeśli nie, no to gdzieś można jakaś,
to jest jakaś beta. Natomiast wiem, że taka funkcja ma być i też czasem,
tak jak mówiłem, będzie możliwość dodawania sobie gier, które masz na komputerze,
żeby później je zdalnie uruchomić.
Do moich danych rejestracyjnych, do mojej zarejestrowanej gry, ja mam tylko dostęp.
No, bo Manamony jest bardzo restrykcyjną grą, jeśli chodzi o zarejestrowanie.
Jedynka ma to samo. Ma, już ma.
Bo ktoś to zgłosił. Jedynka ma dokładnie ten sam problem.
Jeżeli trzy osoby skorzystają z tego samego klucza, on jest blokowany jako piracki.
Właśnie, że jedynka już też to ma.
Dlatego właśnie się zastanawiam, czy jeżeli ja zarejestruje sobie Manamony,
czy faktycznie, czy ktoś potem, nie daj Boże, nie będzie mieć dostępu do tej gry.
Tu się tego boję.
No to już jakby, wiesz Patryku, nikt z nas nie odpowie ci na to pytanie,
bo nikt z nas nie tworzył tego serwisu.
Ja nie wiem, czy tam jest jakaś na przykład polityka prywatności, czy są jakieś regulaminy, czy są tego typu informacje.
To być może tam znajdziesz jakieś wskazówki odnośnie tego, jak w ogóle i czy dane są na przykład szyfrowane, w jakikolwiek sposób zabezpieczane.
A tak naprawdę to najsensowniejszym sposobem na rozwijanie takich wątpliwości jest po prostu kontakt z autorem.
Okej, to jeszcze chciałem wam polecić…
Znaczy, Piotrze, nie wiem czy ty subskrybujesz, czy na Patronie subskrybujesz moda dostępnościowego do Wiedźmina Trójki.
Nie.
No to ja już mogę, to w takim razie ja powiem.
Mod do Wiedźmina Trójki dostał aktualizację ostatnio.
I taką najważniejszą rzeczą, którą ta aktualizacja wnosi, to jest pełne wsparcie dla języka polskiego.
Do tego stopnia, że nie tylko mamy przetłumaczonego moda,
ale również mamy przetłumaczoną dokumentację, w jaki sposób tego moda zainstalować,
w jaki sposób grać. Wszystko jest bardzo dobrze przetłumaczone na język polski.
Pewnie za sprawą Tomka Tworka, który również współtworzy tego moda
i też pomaga w jego rozwoju. Ja przypominam, że mod dostępnościowy
To Wiedźmina 3 jest na razie w serwisie Patreon w granicach 30 złotych, 30 paru złotych.
Jeśli wspierzemy autora, wesprzemy autora, no to dostaniemy dostęp do moda i będziemy mogli sobie go potestować.
I jeszcze jedna polecajka ode mnie.
Dla osób, które lubią kupować gry, a chciałyby go kupować taniej,
jest sporo takich serwisów.
Jest Instant Gaming na przykład, ale też jest serwis Eneba.
Dlatego mówię o serwisie Eneba akurat,
ponieważ Eneba ma bardzo fajną rzecz,
a mianowicie ma rozszerzenie ciekawe do przeglądarki Google Chrome.
I co to rozszerzenie robi?
Jego podstawowym założeniem jest automatyczna aktywacja gier na naszym Steamie.
Ponieważ w stabilisie Eneba kupujemy gry w postaci kluczy.
Tam kupujemy klucze do gier.
No i bez tego dodatku musimy kliknąć, wejść na Steama, musimy skopiować klucz.
Natomiast wtyczka do Eneby, jeśli zalogujemy się do tej wtyczki do naszego konta Steam,
będziemy mogli jednym kliknięciem po zakupie gry po prostu aktywować sobie produkt na Steamie.
Ale to jeszcze nie jest to wspaniałe, co ta wtyczka robi,
bo jeżeli będziemy zalogowani do naszego konta Steam,
jeżeli np. zainteresuje nas jakaś gra, którą chcemy kupić,
To pierwszym nagłówkiem związanym z zakupem gry nie będzie nagłówek dotyczący zakupu naszej gry stricte przez Steama.
Natomiast na stronie Steama będziemy mieć nagłówek dokładnie z ceną, jeśli cena jest niższa na serwisie Eneby.
Pojawi się on nam w nagłówku jako taki baner, jakbyśmy normalnie widzieli ten produkt na Steamie.
Ja miałem tak w przypadku gry, że pierwszym nagłówkiem, który mi się pojawił, nie była cena ze Steama, tylko była cena z Eneby.
I mogłem w momencie kliknąć po prostu w ten link i w osobnej karcie pojawiła mi się strona dokładnie z ofertą najniższej ceny na serwisie Enebie.
Także nie dość, że ten dodatek pozwala nam na aktywowanie, to on bardzo ładnie aktywuje Steama z Enebą,
dzięki czemu już na Steamie widzimy, czy na Enebie jest niższa cena od tej, którą Steam nam proponuje.
Bardzo fajne, genialne rozwiązanie.
Jeżeli ktoś chce kupować tamtanie, a uwierzcie mi, że na serwisie Eneba
Można naprawdę kupić bardzo przecenione gry w bardzo niskich cenach.
Można.
I to naprawdę mega.
Tak. Ja też tutaj przy okazji chciałbym polecić, jak jakaś gra was interesuje,
to warto takich serwisów sprawdzać kilka.
Kiedyś Miłosz podawał portal, który nam fajnie to porównywał.
Teraz nie pamiętam, jak ten portal się nazywa, ale…
Może jest dodatek też do Chroma.
Bardzo możliwe. Natomiast sytuacja, moja z życia z zeszłego tygodnia.
Gier to chciałem sobie potestować dwie gry, które dostały niedawno mody.
Pierwsza z nich to jest Darkest Dungeon 2.
Bardzo trudny, ale ciekawy RPG.
A drugi to jest…
Jeżeli mogę się wypowiedzieć niestety o Darkest Dungeon 2.
No niestety ja jestem człowiekiem, który zna jedynkę Darkest Dungeon,
ponieważ oglądałem sporo gameplayów
Słyszałem, że jest bardzo różna.
No mniej więcej mod do jedynki chyba też powstaje, no o tym pewnie będzie więcej jak ten mod pojawi się bardziej publicznie, natomiast coś jeszcze chciałem sobie kupić, Football Managera 26, ale nie po pełnej cenie.
Jest demo.
O, no właśnie, też mogłem sprawdzić demo, ale…
Widziałam z demo.
Mhm, to też dobrze wiedzieć, natomiast… i co się stało? No warto, chciałem powiedzieć, że warto kilka stron sprawdzić, bo właśnie jeśli chodzi o Darkest Dungeon, to właśnie taniej było na Enebie, czy tam było za 30 zł?
Wymierzam też to kupić i sprawdzić, bo może akurat walka jest fajna.
Na szczęście jest to, że ja jedynki nie grałem, bo podejrzewam, że gdybym grał w jedynkę, to nie wiem czy bym.
Jak ja szukałem, teraz się ponoć pojawiło, bo dostałem maile, tam też można złej powiadomień nie ustapić.
Znalazłem na Fanaticalu. I to jest też taka zaufana strona, oni generalnie są własnością firmy Fanzone.
Nie wiem, czy tam jest BLIK. Ja akurat lubię NMB Instant, bo tam są BLIK, a na Fanaticalu…
Nie pamiętam. Nie pamiętam, nie powiem ci, natomiast to generalnie tam było ponad 50% zniżki na dwóch managerach.
Więc warto zawsze kilka strzał trafić.
No ja nie kupiłem jeszcze, ale a propos jeszcze obniżek, no to mod do Persony 4 się pojawiła już tak oficjalnie i Persona 4 jest dokupiona za czterdzieści parę złotych do 24 sierpnia.
I praktycznie na Instant Gaming i na Steamie ceny są podobne. Tam wszędzie jest 50% obniżki. Także oficjalnie można kupić do 24.
To jeszcze Michale, ja do Ciebie mam pytanie.
Słucham.
Ponieważ Arek Świętnicki ostatnio pokazywał Gnusa, czyli ten taki klient pocztowy do tego edytora, który nazywa się Emacs.
Emacs.
Emacs.
Emacs.
No powiedział mi, że ty podobno uruchomiłeś ten program na Windowsie.
No to ja się chciałem właśnie zapytać, w jaki sposób tego dokonałeś?
Otwieram Agenta i piszę, uruchom mi to.
Ma działać z NVDA i zajęło mu to jakieś, bo ja wiem, 20 minut.
Tak, jest, jest. Zacząłem się tym bawić, na razie mam tu trochę innych rzeczy na warsztacie,
Więc to gdzieś tam sobie odłożyłem. Natomiast na pewno do Emacsa wrócę, bo jest to niewątpliwie coś ciekawego.
Mamy ta poczta ciekawi.
Moje zdanie na temat Emacsa jest takie. Jest to na pewno system wart uwagi, aczkolwiek to jest narzędzie,
…za które ja osobiście mam zamiar zabrać się dopiero w obecnych czasach ze względu na AI.
Bo ja sobie, szczerze powiedziawszy, nie wyobrażam ręcznej konfiguracji tego wszystkiego i dostosowywania tego wszystkiego ręcznie.
Bo tu, jeżeli nie potrafisz programować, jeżeli nie potrafisz pisać skryptów w tym języku, bodajże Lisp, który jest takim natywnym językiem Emacsa,
To bardzo szybko trafisz albo na rzeczy, które będą cię denerwowały, albo bardzo szybko trafisz na rzeczy, których nie będziesz w stanie przejść i które przejść by się przydało, żeby twoja praca była produktywna, albo jeszcze na jakieś zupełnie inne kwiatki.
Sztuczna inteligencja, jakikolwiek agent, podejrzewam, czy to GPT czy Claude, będzie naprawdę nieocenioną pomocą, bo Emacs jest bardzo dobrze udokumentowany,
tej dokumentacji jest naprawdę dużo, zresztą ten kod też jest dla narzędzi bardzo czytelny, więc jeżeli ktoś ma ochotę się bawić w Emacsa, to ja nie odradzam, wręcz przeciwnie,
Może być to naprawdę całkiem fajna przygoda, aczkolwiek tak, powiedziałbym, z jednej strony 30 lat za późno, ale z drugiej strony, a dopiero teraz, bo w sumie naprawdę to ma szansę, żeby zainteresowało się tym troszeczkę więcej osób, bo jest to rzeczywiście środowisko z bardzo dużym potencjałem.
No i by tak Gnus zainteresował w sumie to poczty. Korzystam z Becky, ale kto wie, może akurat…
Może. Ja jeszcze do Gnusa nie doszedłem, na razie Emacs u mnie to jest jakieś takie proste beni, które otwiera.
Mogę słuchać sobie na przykład radia jakiegoś przez Radio Browser, mogę sobie dodać do ulubionych,
mogę sobie otworzyć notatki, otworzyć przeglądarkę tekstową i coś tam sobie wpisać.
To są na razie bardzo, bardzo proste rzeczy, ale tak jak mówię, no ja teraz tu na tapecie mam trochę innych takich rzeczy,
Nie wiem, Piotrze, czy zamierzasz powiedzieć o Fallout’cie?
No to ja już Ci mówię, co się stało.
Pojawił się dodatek do, moim zdaniem, chyba jednego z najlepszych Falloutów,
czyli Fallout New Vegas.
I co ciekawe, ten dodatek wspiera moda do Fallouta New Vegas,
Który pozwala nam na granie w Fallouta w New Vegas, jak byśmy grali w Fallouta 3.
A trzeba tutaj zaznaczyć, że Fallout 3 i Fallout New Vegas mają jedne z najlepszych systemów w skilli,
bo Fallout 4, którego nienawidzę osobiście, po prostu jest moim zdaniem najgorszym Falloutem, jaki w ogóle kiedykolwiek wyszedł.
Bo totalnie został obrany z jakichkolwiek systemów RPG.
Fallout New Vegas jest świetny pod tym względem.
Jest świetny system rozwoju postaci, a jeszcze jak sobie zainstalujemy moda,
który przenosi wszystko z Fallout’a 3, no to to już w ogóle jest super.
Także to jest ten sam człowiek, który zrobił mody do Fallout 4, czyli AlexEP.
Także jak ktoś lubi takie post-apo, taką tematykę właśnie Falloutów,
Przed chwilą mi się to pojawiło na Accessibility Discordzie, oczywiście tam.
Mod do Fallout New Vegas.
Ja już się cieszę, bo akurat bardzo lubię tego Fallouta.
Tak, to jest bardzo ulubiona odsłona tej serii, której bardzo nie lubi producent,
bo to jakieś inne studio stworzyło.
Wolałem pić, żeby tego nie było, ale społeczność nie daje im zapomnieć na szczęście.
No to właśnie Bethesda pokazała, jak kompetentna jest, robiąc to, co robi w Fallout 4, także ja mam ich gdzieś, co oni lubią, a co nie.
Także… no…
Jakie cześć społeczności, dobrze.
To tyle ode mnie, także dobrej nocy.
Okej Patryku, dzięki za telefon, do usłyszenia.
Do usłyszenia.
No to w takim razie przechodzimy do kolejnego newsa od nas, a w zasadzie już do naszego stałego punktu programów.
No i skoro już niedawno były gry, no to Piotrze, co nowego w grach? A chyba teraz dużo tych nowości.
Tak, dużo tych nowości. Pewnie jeszcze coś przełączyłem, zdając życie, ale chyba nie.
No generalnie jeśli chodzi o same gry, audio, bo ogólnie dzisiaj to nawet właśnie będzie więcej tak typowych, nowych wydań, a nie modów, no to tutaj, no, działo się naprawdę dużo.
Obiecałem strzelanki Pawłowi. No to proszę bardzo. Trochę strzelanek nam się wysypało.
Pierwsza z nich to jest strzelanka dostępna na komputer PC, czyli na Windowsa i na Androida.
Ja wiem, że ma być też wersja na iPhone, natomiast co ciekawe, na ten moment wersja na Androida jest dostępna, uwaga, uwaga, tylko w sklepie Galaxy, więc tylko na Samsungach.
Nie wiem czemu tak jest, myślę, że autor z czasem to rozszerzy.
Natomiast jeśli chodzi o samą grę, jest to gra, oczywiście taka strzelanka FPS, natomiast co ciekawe, którą możemy albo grać tak bardziej skradając się, albo po prostu tak strzelając ze wszystkiego, co popadnie.
Bo jest to gra, w której fabuła jest bardzo ciekawa.
Mianowicie, próbowaliśmy obrabować jakiś magazyn.
Natomiast…
Dobra, może bardziej nie, że my próbujemy obrabować,
tylko pracujemy w magazynie, który zostaje obrabowany,
natomiast coś z tym obrabunkiem poszło nie tak.
I w tym momencie my, jak i nasi koledzy z pracy,
utknęliśmy w tym magazynie i musimy się po prostu z niego wydostać.
Na szczęście my też mamy broń i nawet z tych broni jest dużo.
Tam będziemy mogli czasem zdobywać kolejne bronie, to coraz to lepsze.
Tak zaczynamy od jakichś prostych pistoletów, ale tam nawet jakieś karabiny maszynowe też możemy dostać.
No i właśnie do każdego poziomu możemy podejść na kilka sposobów albo możemy właśnie skradać się tak,
żeby unikać tych złodziei, którzy gdzieś tam chodzą po tym magazynie i patrolują.
Albo możemy po prostu właśnie do nich strzelać, no wiadomo.
…bo natomiast teraz oni też będą strzelać do nas, więc musimy to umiejętnie zdecydować właśnie jak do danego poziomu chcemy podejść.
Jednocześnie, tak jak wspominałem, nasi koledzy też tam gdzieś utknęli i musimy ich uratować, więc no oprócz tego, że my po prostu musimy
za misją wydostać, też musimy znaleźć wszystkich innych pracowników na danym poziomie i też do nich podejść po prostu, żeby ich uratować.
Także, no pomysł ciekawy, jeśli chodzi o samą grę, no to jest ona opatrzona dźwiękiem binauralnym,
Wspiera właśnie klawiaturę, myszkę chyba też, ale właśnie też kontrolery i ekrany dotykowe.
Także jak ktoś szuka gry, w którą można byłoby pograć na padzie, to jak najbardziej
Pulse Shift jest taką grą, więc myślę, że warto ją sprawdzić.
No niestety nie mamy wersji demo chyba, więc tutaj musimy sobie, tak, musimy sobie
kupić wersję pełną, która na szczęście jakoś bardzo droga nie jest, bo kosztuje w tym
29 centrów na portalu itch, itch też dolicza VAT, czyli tam pewnie, no tutaj ta cena pewnie podejdzie pod sześć dolarów,
czy nawet może trochę ponad, czyli to na ten moment będzie jakieś dwadzieścia parę złotych.
No powiedzmy, że około 25 złotych pewnie za tą grę zapłacicie.
To był Pulse Shift, ale to jeszcze nie jest koniec strzelanek, no bo właśnie nam bardzo obrodziło w tym tygodniu o strzelanki,
Wieloosobowa strzelanka, zainspirowana Counter-Strike’iem.
Jak ktoś grał, albo może mieliście znajomych, którzy grali, to na pewno znacie ten tytuł.
Jest to bardzo kultowa strzelanka, w której to terroryści mierzą się z antyterrorystami.
Jedni próbują bomby podłożyć, drudzy próbują je rozbroić i po prostu tych terrorystów zdjąć.
Mianowicie gra nazywa się Ambush i też trybów w tej grze jest też parę innych.
Jest taki też klasyczny deathmatch, jakby ktoś nie chciał bawić się tak w rozbranianie bomb,
tylko po prostu skupił się na strzelaniu do innych osób.
No i tutaj, generalnie, jeśli chodzi o samą grę, no to jest to klasyczna strzelanka.
Natomiast, co ciekawe, jak na gry audio, no to bardzo realistyczna,
bo tutaj deweloperzy nawet postarali się o to, żeby strzelanie,
mierzenie też w pionie było równie istotne, jak mierzenie w poziomie,
no bo bardzo w wielu grach audio, no to tylko skupiamy się na tym,
że celujemy lewo, prawo, a tutaj też będziemy musieli skupić się na tym,
czy celujemy odpowiednio w górę, w dół, mamy odpowiednie dźwięki,
które nas poinformują o tym, czy mamy kogoś na celowniku
i też właśnie, w jaką stronę celujemy.
Bo np. możemy spróbować tak trafić w głowę,
żeby kogoś zdjąć szybciej.
Tutaj też jest bardzo dużo broni do oblokowania,
też jest dźwięk binauralny, jest dużo map.
Mamy też taki osobny tryb eksploracji mapy,
że możemy najpierw po mapach się rozejrzeć.
Jest system chowania się, więc każda mapa też będzie miała jakieś miejsca,
jakieś przedmioty, za którymi będziemy mogli się schować.
Także tutaj te mapy są przez społeczność bardzo chwalone.
Bardzo fajnie to zostało dopracowane.
I to też jest ciekawe, jak w poprzedniej grze mówiłem,
że tutaj można ją sterować na kilka sposobów,
to jest właśnie klawiatura, myszka i pad.
To w przypadku tej gry Ambush musimy mieć albo myszkę, albo pada.
Z samą klawiaturą nie pogramy.
Także jak ktoś nie lubi grać z myszką, a nie macie pada,
no to niestety w tą grę sobie nie pogracie.
Natomiast jeśli pada macie, no to tutaj jak najbardziej można sobie tą grę z tym padem ograć.
Ona jest dostępna tym razem za darmo i jest to gra dostępna na system Windows.
Nie wiem czy są też wersje na inne systemy, ale chyba nie z tego co widzę.
Natomiast można ją pobrać też z kilku stron, gdyby ten główny link nie zadziałał.
A to jest też link z Dropboxa, także też generalnie jeśli chodzi o linki no to oczywiście one wszystkie będą w komentarzu.
Natomiast gdyby ktoś chciał sobie daną grę znaleźć szybciej, no to tradycyjnie odsyłamy do forum Audio Games, do sekcji New Releases,
bo tam te wszystkie gry, o których mówię, w większości też zostały opublikowane.
I jeszcze nie kończymy ze strzelankami, bo mamy jeszcze jedną, mianowicie Maroon Berets.
I to jest gra, której nazwa jest inspirowana tak zwanymi
Bordowymi Beretami, czyli to są kombinezone, które z reguły są noszone
przez siły specjalne, przez spadochroniarzy w różnych tak naprawdę
armiach wojskowych. I po tym, co powiedziałem, można się do mniejszej
domyślać, o co w tej grze akurat będzie chodziło, bo nie jest to taka
typowa strzelanka jak właśnie Ambush czy Pulse Shift, a to jest bardziej
To będzie taka gra strategiczna.
Tutaj dowodzimy całym zespołem,
który ma jakieś zadanie do wykonania.
Scenariuszy już jest kilkanaście,
natomiast ten moment ma być więcej w przyszłości.
I każdy z naszych ludzi w jednostce
specjalizuje się w czymś innym.
Mamy snajperów, mamy ludzi od rozbrajania
ładunków wybuchowych.
Tam jeszcze kilka innych specjalizacji
w tej grze znajdziemy.
I tym razem naszym zadaniem jest
To jest odpowiednie zaplanowanie akcji, tak żeby ją wykonać jak najszybciej, no i ponosząc jak najmniej strat.
I tutaj też właśnie albo musimy kogoś uratować, jakichś zakładników, albo właśnie coś rozbroić,
albo wykraść jakieś dane, dokumenty, na przykład jakiejś bazy wroga czy od terrorystów.
No generalnie różne tego typu zadania będziemy w tej grze mieli.
I musimy odpowiednio wszystko sobie zaplanować.
Ta gra jest inspirowana, przynajmniej tak się domyślam, serią typu Rainbow Six.
To są generalnie te gry, gdzie zanim jeszcze wejdziemy do jakiejś lokacji, to musimy wszystko sobie zaplanować.
Tutaj liczy się wszystko od tego, na przykład kogo postawimy na dachu, przez jakie drzwi wejdziemy, czy zbijemy okno, żeby się dostać szybciej,
no bo możemy, ale wtedy wróg nas usłyszy i będzie nas atakował. Tego typu decyzje musimy w tej grze podejmować.
No i właśnie na tym polega główna różnica, jeśli chodzi o tę grę, w porównaniu do tych dwóch poprzednich, o których mówiłem.
Tamto to są takie typowe oparcie gry akcji, natomiast tu to jest bardziej taka strategia.
Mamy więcej elementów taktycznych w tej akurat grze.
Nie kończymy wątku takich gier akcji,
bo teraz przenosimy się do platformy Marvel Realm,
która to doczekała się kolejnej gry.
Ostatnio Marvel Realm bardzo dużo wprowadza do swojej platformy.
Tam też szczególnie te aspekty społecznościowe, tam czat głosowy doszedł,
jakby ktoś chciał wiadomości głosowe między sobą wysyłać.
Ale też mamy kolejną grę, w której poprowadzimy samochód.
Konkretnie taksówkę.
Transformers World of Warcraft to jest zresztą też kolejna usługa,
w której możemy grać z padam i tam też kilka ciekawych strzelanek się znajdzie.
O nich już mówiłem wcześniej, ale też właśnie myślę,
że Marvel Realm naprawdę warto się zainteresować,
bo tam też dużo ciekawych tytułów tego typu się niedawno pojawiło,
które też doczekały się dość dużych aktualizacji.
Ten konkretny tytuł, który się pojawił, akurat strzelancką nie jest.
Nazywa się Rush Fair.
Jest to gra, w której prowadzimy taksówkę.
Naszym zadaniem jest zdobycie jak największej ilości pasażerów
i dowiedzenie ich na miejsca, o które nas proszą.
Jednocześnie gra jest trochę inspirowana serią Crazy Taxi.
Jak ktoś mnie grał, to to jest gra od dość znanej firmy Sega.
Tutaj też prowadzimy taksówkę w szalonym mieście, jak się można od nazwy domyślać.
No i tam też czasami będziemy musieli unikać ruchu ulicznego,
Musimy pilnować, żeby ci inne samochody mijać.
Natomiast czasem będzie się zdarzało, że będą nas atakowały jakieś potwory.
Nie wiem czemu, ale jakieś takie żywiołowe, żywiołaki po tej drodze też chodzą
i np. mogą spowodować tak, że nasze auto się zapali, zamrozi coś.
I akurat te potwory musimy po prostu przejechać.
Więc mamy tutaj kilka elementów.
Musimy właśnie pilnować tego, gdzie jedziemy,
ale jednocześnie też właśnie obronić się przeciwko tym potworom.
…i jednocześnie też dowożąc pasażerów, których akurat mamy w naszym samochodzie.
Ciekawy pomysł. Bardzo się cieszę, że mamy coraz więcej też takich gier, gdzie prowadzimy jakieś pojazdy.
Ostatnio był SimBus, a teraz mamy grę, w której jeździmy taksówką. Bardzo fajnie.
No też właśnie ogólnie platformę Marvel Realm jako całość też mogę gorąco polecić,
no bo faktycznie tam deweloperzy zadbali o to, żeby to było naprawdę całkiem fajnie zrobione.
Oprócz tego mamy też kilka gier mobilnych, o których też za dużo nie mogę powiedzieć, bo jeszcze nie zdążyłem ich sprawdzać.
Na przykład The Dark Realm Beyond Sight. Jest to gra, która reklamuje się tym, że ma to być jakieś dostępne RPG dla niewidomych.
RPG w akcji, w czasie rzeczywistym, czyli tutaj też znów walczymy z różnymi potworami w czasie rzeczywistym.
I musimy po prostu odpowiednio atakować potwory, które nas atakują, unikając ich ataków.
Mamy system kombosów. Co ciekawe, taka też ma grafikę, więc osoby widzące też mogą w nią grać.
Mamy 30 potworów narysowanych ręcznie.
30 unikalnych aren, w które będziemy przechodzić stopniowo zdobywając kolejne poziomy.
Bohaterowie noszący miecze i tarcze, smoki żyjące ogniem.
Pierścień jest zabezpieczający jakieś magiczne i jakieś też ataki elektryczne i dużo, dużo więcej.
Wszystko jest dostępne z VoiceOverem, można grać, mamy różne przedmioty do odpakowania, pięć rodzajów mieczy, pięć rodzajów tarcz, pięciu unikanych jakichś kart z umiejętnościami, siedem różnych mikstur i dużo więcej.
Mamy też osiągnięcia grywalne w dziewięciu językach, no niestety polskiego na tej liście nie ma, ale na przykład polski. Polskiego nie ma, na szczęście angielski m.in. jest też parę innych języków.
I to ciekawe też, że ta gra jest zupełnie darmowa.
Myślę, że też wiele osób ucieszy.
Jest to gra na iPhone’a.
Mamy kolejną też grę na iPhone’a,
bardziej taką zręcznościową, mianowicie Blind Run.
I jest to gra, w której, jak można się domyślić z nazwy,
to jest gra, w której pobiegniemy przed siebie do przodu
i musimy unikać różnych przeszkód,
przesuwając palcem lewo lub prawo,
żeby zmieniając kierunek, w jakim idzie nasza postać.
Możemy grać VoiceOverem.
Włączonym to jest też gra zupełnie darmowa.
No i po prostu właśnie musimy przetrwać biegnąc przed siebie jak najdłużej.
Co mamy dalej?
Dalej mamy…
Dalej mamy, nie wiem czemu mi uciekła tutaj zakładka.
Mamy kolejne gry mobilne.
Między innymi mamy grę Audio Showdown.
To jest gra autorstwa Marco Solcici,
czyli osoby, która nam dała dużo takich gier słownych niedawno.
W World of Warpera to były gry przeglądarkowe,
ale też właśnie World of Warper doczekał się wersji na iPhone i na Androida.
I teraz też postanowili zrobić grę audio showdown,
czyli taką prostą grę audio typu Pong.
Natomiast to jest zdecydowanie prostsza gra nawet od na przykład Axel Ponga,
który, szczerze mówiąc, wydaje mi się, jest produkcją parę razy lepszą,
Po pierwsze tutaj mamy zupełnie inny klimat, bo tutaj mamy takie dźwięki retro, więc tutaj w tej grze jest dużo bliżej to Ponga niż do Showdowna.
Gramy tutaj też tylko przeciwko komputerowi i z tego co wiem tutaj nie mamy żadnych też trybów zręcznościowych czy wsparcia innych języków.
Natomiast jakby ktoś chciał jeszcze z jakąś prostą grę sobie taką na urządzenia mobilne znaleźć, no to może być coś wartego przynajmniej przetestowania.
Następna pozycja może być wydaje mi się bardziej ciekawsza.
Tutaj wracamy na gry na komputery, mianowicie jest to Audio Tetris.
No i tutaj nazwa chyba nam mówi wszystko.
Jest to gra dostępna na system Windows, napisana z pomocą sztucznej inteligencji,
której to musimy układać spadające klocki tak, żeby zdobyć jak najwięcej punktów.
No i to jest gra dość rozbudowana, bo mamy też różne jakieś przedmioty power-upy
do zdobycia, które nam w tym będą pomagały.
Klawiszologia jest dość rozbudowana.
Autor obiecuje, że wszystko jest zoptymalizowane
pod jak najlepszą pracę z czytnikami ekranu,
jak najmniejsze opóźnienia.
Mamy pomoc klawiatury, oczywiście na wszystko są dźwięki,
zaawansowane mechaniki,
wstrzymywanie,
jaki kształt akurat nam zacznie spadać,
różne…
Oczywiście możemy te kawałki, te puzzle spadające, obracać na różne sposoby i tak wspominałem, też są różne przedmioty do wyboru, także no, fajnie, że ktoś tak postanowił taką grę w audio stworzyć, bo nie było tego jakoś bardzo dużo.
Kolejna gra, też na różne platformy akurat tym razem, bo Audio Detectives to była tylko gra na Windowsa, natomiast gra Southwake jest już dostępna chyba na inne też platformy.
To jest gra od Josha Tubbsa, czyli osoby odpowiedzialne m.in. za grę Freight Fate, o której mówiliśmy.
Jest to roguelike, w którym to gramy w różne sporty wodne.
To ciekawy pomysł. Budzimy się nad jakimś nadmorską miejscowością.
Nie wiemy, co tam robimy, jak się tam znaleźliśmy.
Żeby o tym się dowiedzieć, musimy przechodzić z tego roguelika,
pokonując coraz to trudniejszych bossów w różnych sportach wodnych.
Jakie to są sporty? Slalomy na nartach wodnych, łowienie ryb, co tutaj jeszcze mamy?
Ratowanie jakichś łódek ze wzburzonego morza, nurkowanie i parę innych,
jakieś tam sześć generalnie minigierek jest do wyboru.
Różne mroznych bossów do pokonania.
Ogólnie cała fabuła jest rozdzielona na trzy akty i to ponieważ będziemy kolejne poziomy przechodzić no to nam będzie wszystko opowiadane w czasie gry i też wszystkie dźwięki są syntezowane w czasie rzeczywistym, więc tutaj będziemy mieli takie trochę klimaty retro.
No, bardzo ciekawy pomysł na grę. Jeszcze muszę sobie właśnie to też sprawdzić.
Idąc dalej. Nathan Smith powraca i w ogóle Nathanie dzisiaj będzie dużo jeszcze w dobrych newsach, ale pierwsza rzecz na ogień idzie nowa aplikacja.
…AccessiIf, czyli jest to nowa wersja narzędzia do grania w tekstówki, takie klasyczne Interactive Fiction.
Wcześniej mieliśmy AccessiFrotz, który odpalał gry, tak jak kiedyś Frotz, czyli gry tak zwaną Z-Machine.
A teraz mamy nowszą wersję, która też wspiera takie bardziej współczesne formaty, które na przykład w niektórych grach jeszcze jakieś dźwięki wspierają.
Generalnie aplikacja została rozbudowana o nowe skróty klawiszowe, możemy łatwiej sobie przeglądać to, co się dzieje.
Interfejs jest taki bardzo prosty, tak mamy dwa pole edycji, w jednym wpisujemy polecenia, w drugim możemy sobie przeglądać, mamy wyszukiwarkę.
Jeśli jakaś gra ma elementy interaktywne, no bo niektóre gry mają jakieś łącze dodatkowe, wyświetlają różne rzeczy, właśnie dźwięki odważają,
to one też są dla nas dostępne. Jak widziałem wcześniej, możemy się przenosić między różnymi elementami.
Ale co ciekawe, to to narzędzie też pozwala nam tworzyć gry. Dwa rodzaje gier możemy sobie tworzyć.
Być może możemy sobie tworzyć takie gry tekstowe,
gdzie wpisujemy polecenia, typu odchłanianie, jak ktoś grał.
Chodzimy po lokacjach i musimy różne rzeczy rozwiązywać.
Albo możemy tworzyć takie gry typu Gamebook,
gdzie te gry się zapisują jako strona internetowa
i tam też możemy różne decyzje podejmować,
żeby posuwać fabułę do przodu.
Ten system tworzenia gier jest bardzo rozbudowany,
bo możemy też tworzyć jakieś elementy takie RPG-owe,
Zesranerów, czyli gier, których gdzieś idziemy do przodu i unikamy różnych przeszkód.
W tej najnowszej wersji pojawiły się dwie nowe minigry, tutaj platformy.
Oprócz tego mamy wersję na starsze Maki z procesorami Intel.
Tego do tej pory nie było. Była tylko wersja na procesory Apple Silicon.
Oczywiście też jest Windows, jest Linux i jest Android, oprócz Maca.
Także nawet jak Maca nie macie, to można śmiało pograć.
I też są różne poprawki błędów.
I jeszcze społeczność chińska wypuściła platformę Super Free World międzynarodowo.
Platforma sama w sobie jest na rynku od ponad 14 lat, jak przynajmniej piszą jej deweloperzy.
I generalnie to jest… Na początku zaczęło się od tego, że to był taki klon, czy to Playrooma, czy RS Gamesa,
więc mamy różne gry karciane, ale też pojawiło się na nim trochę różnych gier bardziej strategicznych czy zręcznościowych.
I zostało niedawno dodane środowisko do tworzenia własnych gier.
Co myślę, że też może niektóre osoby zainteresować.
Z jakością tych gier ponoć jest różnie.
Tutaj na przykład Arek Świętnicki pisał, że niektóre są fajne,
niektóre widać, że były zrobione na kolanach przez AI
i nieprzedstosowane są dobrze.
Też jednym minusem tej platformy jest jej pobieranie,
które jest w tym momencie trochę utrudnione,
bo co ciekawe, oficjalna strona wymaga od nas rozwiązania
…przesunięcia suwaka w prawo.
Co na komputerze?
Z tego, co rozumiem, ta platforma jest głównie na komputer,
ale na urządzenia mobilne też jest trochę utrudnione.
Problem można obejść w taki sposób, że twórcy założyli grupę na Telegramie,
więc jeśli tutaj grupę się zapiszecie,
ona jest podlinkowana na forum Audio Games,
no to tam po prostu można sobie z Telegrama ten instalator pobrać
i później już można grać, ale warto też zabezpieczyć się
Dotąd tak tłumaczący, bo nie wszystko w tej grze, z tego co wiem, zostało przetłumaczone niestety.
Także też warto to mieć na uwadze. No i to wszystko.
No, to teraz przechodzimy do Waszych telefonów. Kolejny telefon mamy, o ile ktoś cierpliwości nie stracił. Kogo witamy?
Rafał.
Cześć Rafale, słuchany.
Dobry wieczór. O, naprawdę, tę cierpliwość to można stracić.
O, i usnąć przy okazji nawet być może.
Też, też zdążyło się przesunąć, bo tyle czekać to…
To jest zapytanie takim, bo w tym najnowszej wersji systemu Windows 11
słyszałem, że jest funkcja obsługa brajla w tym narratorze.
I potwierdzacie to?
Ja szczerze powiedziawszy tego nie testowałem, ale Windows generalnie od jakiegoś czasu deklaruje wsparcie przynajmniej niektórych monitorów brajlowskich.
No wiem, na przykład Focus, no nie?
Tak, i teraz jeśli chodzi o to wsparcie brajla w narratorze, to ja to kiedyś, dawno testowałem.
I no ono jest bardzo takie podstawowe, ale faktycznie jest i działa.
Trochę to wbrew pozorom wymaga na ten moment konfiguracji, bo to działa przez taką aplikację BRLTTY.
Generalnie w ustawieniach narratora trzeba kliknąć, tam jest taki przycisk, zainstaluj brajla. brajla mi się w cudzysłowiu instaluje.
I wtedy musimy wybrać nasz monitor z listy i on zacznie działać.
Windows 11 w tych najnowszych kompilacjach ma dość wsparcie monitorów opartych o ten nowy standard HID.
Czyli jak to trzeba zrobić, czyli to mam w narratorze tam
dać i kliknąć zainstaluj, czyli jak to mam zrobić?
Trzeba wybrać właśnie, z jakiego monitora korzystasz, listę, gdzie jest podłączony, wybrać portę i tak dalej, no i później już to powinno to wyglądać.
A gdzie to jest, gdzie to jest ten zestaw?
W ustawie jak narratora.
No bo jak ja tam weszłem, bo jak weszłem tam właśnie, wyświetl, wyświetl tablicę brajla, czy coś takiego.
Tylko było wyłącz, włącz i włączyłem.
i się owszem pojawiła, że bym wybrał wyświetlacz brajlowski
i właśnie do ustawienia jakie mają być wejścia, jaka tablica, czy polska, czy angielska, czy tak dalej, tak dalej, czy ośmiopunktowy, i tak dalej, i tak dalej.
I niby to wszystko postawiałem i tak nie działa.
No właśnie to jest to, że to jest bardzo…
Ta usługa, z którego narrator korzysta, jest bardzo specyficzna i ona też mi nie zawsze chciała działać.
Ja powiem więcej. Ja kiedyś słyszałem o przypadku, nie wiem na ile to jest szeroki problem,
ale że jak komuś zaczęło działać to w narratorze właśnie, zaczął działać brajl w narratorze,
to przestał na przykład w NVDA.
No to na szczęście już naprawili, bo kiedyś w ogóle to jeszcze było tak, że tam w takich uzdrowieniach
Mogliśmy sobie wybrać sterownik. Mieliśmy sterownik narratora i sterownik producenta.
I tam właśnie jak coś się źle przedstawiło, to faktycznie mogło być tak, jak mówisz.
Tego już na szczęście nie ma, ale i tak to nie chce do końca działać tak, jak powinno.
Nie wszędzie. Ja na przykład na Windows 11 mi się nie udało tego uruchomić.
Kiedyś to odpaliło na takim starym jeszcze monitorze Alva Satellite,
jak jeszcze miałem Windowsa 10.
Jak to nie dawno próbowałem konfigurować, to mi też nie zadziałało,
ale to było jeszcze przed tym, jak to wsparcie HID wprowadzili.
Mhm. Czyli to normalnie na HID to powinno działać, tak?
Na HID-zie tak przynajmniej, no ale to jeszcze jak to wejdzie, to teoretycznie tak. Jak to będzie w praktyce, to musimy poczekać.
No bo ja mówię kuczy, nie? Bo ja w ogóle robiłem formaty też komputera, instalowałem nowy system i tak dalej.
I też nie instalowałem tego sterownika, który tam proponuje Freedom.
Tam co kiedyś tam był, o ten sterownik tam od iluś tam lat, x, x, x, co był.
Coś się kiedyś tam instalowało.
Bo teraz wiadomo, on nie jest niewymagany.
Bo teraz on normalnie, teraz NVDA ma tam swój ten sterownik.
I DOS też, że bez tego sterownika to działa wszystko.
No ale, ale myślałem właśnie, że ten narrator, ten narrator wymaga ten sterownik.
No nie, ale tu mówicie, że to nie jest tego kwestia.
On ma swój sterownik, tylko on też nie zawsze działa.
Aha, czyli powinien działać jak NVDA, JAWS na tych typach.
No jak postawiłeś odpowiednio port i monitor, to teoretycznie tak.
Ale no, mówię, BI też to nie chciałoby działać.
Ale nie chce po prostu zawsze to działać.
Mhm, dokładnie.
Czyli nie jest to, rozumiem, usprawnione, tak jak powinno być usprawnione, tak?
Jeszcze nie, może będzie.
I nie wiadomo, kiedy będzie.
Nie wiadomo, kiedy to zrobią.
To dobrze wiedzieć. Myślałem, że coś brakuje.
Ja naprawdę, ja dziś akurat miałem okazję po długim dość czasie ponownie stawiać system Windows,
bo mam tu dodatkową maszynę, którą sobie właśnie teraz konfiguruję.
Co prawda narrator uruchomiłem, ale ja mam wrażenie, że w tym czytniku ekranu naprawdę niespecjalnie wiele się zmienia i nadal ja go traktuję jako coś, co po prostu przydaje się do tego, żeby pobrać NVDA i tak naprawdę z ulgą wracam do NVDA.
No chociażby taka prosta rzecz, narrator, przynajmniej w tej kompilacji Windowsa, którą tu mam, to jest Windows 11, nie pomnę jaka to jest dokładnie kompilacja,
ale nie chciał mi w żaden sposób po zainstalowaniu systemu, a może ja nie umiem też tego zrobić, co też nie jest wykluczone, czytać informacji z wiersza poleceń.
To też po prostu powinno działać.
No właśnie.
I tam później w klawiaturze numerycznej się da przeglądać to jeszcze.
Tak, co ciekawe, co ciekawe, na przykład kiedy instalowałem system,
bo akurat też miałem potrzebę, żeby wejść w wiersze poleceń
i żeby się pozbyć tego konta Microsoft, no to tam narrator czytał.
Po zainstalowaniu systemu przeszła mu ochota na czytanie treści z wierszy na poleceń.
A naprawili ten problem w narratorze, taki w czasie instalacji systemu, co był przez jakiś czas.
Chodzi mi o to, że jak się dzieliło partycje w trakcie instalacji systemu, to był taki problem też, że nie mówił, jak te dyski są podzielone.
Nie dzieliłem Rafale na partycje, więc ciężko mi powiedzieć. Nie dzieliłem, ja już byłem na tym ekranie tak zwanym OB,
No bo wiem, że tam z tym też był problem.
No, narrator… Microsoft deklaruje, że tam robią poprawki, że cały czas coś się rozwija, ale jakoś ja…
Ja tego progresu nie zauważam. Ale może ktoś zauważa, jak tak to niech da znać. Posłuchamy chętnie.
Dobrze, Rafale, czy coś jeszcze?
No, chodziło mi o tego, właśnie o nosie tego brajla, no ale mówicie, że niestety, że to działa jak chce.
Działa jak chce, tak. Działa jak chce, niestety.
Mhm.
Dobrze.
No to tyle, no to tyle.
No dziękuję wzajemnie.
Mój dodatek, który też gdzieś z pomocą AI był pisany,
czyli dodatek Yatta do tłumaczenia, się zaktualizował.
Generalnie kilka takich drobnych rzeczy zostało w nim naprawione,
m.in. coś, co ma Polyglot, co mi się akurat też właśnie podobało.
Chyba wiem, że o Polyglocie było.
Tam jest taka fajna funkcja, która odfiltrowuje komunikaty
typu przycisk pole edycji z tłumaczonych tekstów.
I ja właśnie też to u siebie dodałem do Yatty.
I też mamy poprawki dla tych, którzy korzystają z Ollamy,
gdzie te modele czasami trochę potrzebują czasu, żeby się załadować.
Od tej najnowszej wersji będziemy dostawać informacje,
że model musi się załadować, a mamy informację o ładowaniu modelu.
Też dodatek będzie czekał dłużej, bo wcześniej czekał za krótko
i na niektórych komputerach to powodowało, nawet moim czasem,
jak Ollama akurat gdzieś wstawała dłużej, że były błędy.
Teraz błędy powinny być rzadsze.
I też miałem zgłoszoną kwestię w przypadku korzystania z OpenAI do tłumaczenia,
że tam czasami jakieś błędy z kodowaniem wyskakiwały, też nie chciało się tłumaczyć.
To też powinno być naprawione.
Więc taka drobna informacja, to będzie podlinkowane.
Oprócz tego, tutaj już takie bardziej treściwe, drobne newsy.
Wszystkie aplikacje od Brandona Braisego, który podpisuje się jako Serrebi,
doczekały się prostszej strony internetowej dla tych, którzy nie lubią GitHuba.
A jakie to są aplikacje?
M.in. jest to BlindRSS, o którym kilka razy mówiliśmy.
Myślę, że są to programy warte sprawdzenia.
One teraz zaczekały się z prościutkiej strony,
z której je można pobrać, poczytać, zobaczyć,
co się w aplikacjach pozmieniało.
Adres tej strony to
projects.serrebiradio.com.
Projects, P-R-O-J-E-C-T-S,
Serrebi przez dwa R, radio, tylko jedno słowo, .com.
I na tej stronie możemy sobie, czy to na Windowsa, czy to na Maca, czy na Linuxa,
pobrać aplikacje takie jak wcześniej wspomniane BlindRSS, BlindPilot.
To jest program, który muszę w ogóle przetestować.
Jest to bardziej dostępna aplikacja do korzystania z narzędzi AI do programowania.
Jest wspierany zarówno Claude Code, jest wspierany Codex
Jeszcze jedno chińskie narzędzie, teraz FreeBuff konkretnie.
Nie wiem akurat dlaczego FreeBuff działa.
Natomiast tutaj też Claude Code czy Codexa możemy z tym narzędziem sterować.
I ono według opisu czytnik ekranu będzie na bieżąco informował, co ono robi.
Nie powinien nam się wierzyć w polecenie, mulić z czasem.
Bardzo ciekawie to wygląda.
Powinien czy NVDA, czy jakiś inny czytnik ekranu, czy VoiceOver gadać tak dużo,
A.I. myśli, bo na pewno jest aplikacja, którą też muszę sprawdzić, bo to może się całkiem fajnie sprawdzić.
Oprócz tego mamy narzędzie blindDL i jest to wieloplatformowe narzędzie do pobierania różnych materiałów,
czyli pewnie YouTube DL tutaj jest zaprzężone. To też w sumie może być ciekawe narzędzie, bo czasami pytacie się,
jak pobierać z YouTube’a w taki sposób, żeby to nam się też nie przedawniło, bo niestety YouTube często zmienia.
Może to, bo generalnie Brandon dość dba o to, żeby te aplikacje były aktualne.
Pewnie ten silnik się sam pewnie aktualizuje albo jest jakiś łatwy sposób, żeby go zaktualizować,
więc myślę, że to też może być warte sprawdzenia.
Oprócz tego mamy aplikacje do pobierania torrentów.
SerrebiTorrent, Flexible, czyli klient do Plexa.
To jest taki serwer multimedialny, tam można sobie muzykę, filmy trzymać
i na przykład strumieniować z innego miejsca.
Accessible IPTV Client, to taka aplikacja do oglądania telewizji.
Mamy kilka narzędzi dla tych, którzy mają własne stacje radiowe
postawione na AzuraCaście.
NVDA Remote Audio Client,
to jak ktoś postawił sobie serwer, który nam dodaje dźwięk do NVDA Remote,
a tutaj też mamy dodatek akurat do NVDA, który nam go dodaje.
Mamy też Orca Remote, czyli dostęp zdalny z NVDA,
ale z poziomu Orki, to ze sobą kompatybilne.
Więc jakby ktoś chciał Windowsa sterować z poziomu Linuxa,
czyli vice versa, to tym narzędziem można.
I mamy też np. dodatek do Signala w NVDA, który tam jakieś aspekty dostępnościowe poprawia.
Więc kilka takich całkiem ciekawych narzędzi na tej stronie, jak najbardziej można znaleźć.
Jeszcze raz może podam adres.
projects.serrebiradio.com
Był Windows, no po części też był Mac i Linux, ale teraz właśnie skupimy się na tym,
jak te dwa systemy ze sobą połączyć, bo powstaje dostępne narzędzie do wirtualizowania Windowsa
I to jest kolejne narzędzie napisane przez sztuczną inteligencję.
Dla tych osób, które chcą jak najszybciej sobie taki wirtualny system postawić.
I tutaj właśnie na tej prostocie jest położony największy nacisk do tego stopnia,
że musimy sami sobie pobrać plik, obraz instalacyjny ISO od Microsoftu,
ale akurat to się da zrobić. Natomiast aplikacja całą resztę zrobi za nas.
zainstaluje nam Windowsa, włączy nam narratora,
a później, kiedy już wszystko będzie uruchomione,
to pozwoli nam łatwo między tymi systemami się przełączyć.
Natomiast to, jak to zostało to i zrobione,
to jest też coś specyficznego,
bo wygląda to tak, że wyłączamy VoiceOvera,
aplikacja wtedy o tym wie, naciskamy skrót,
system nam się odpala, wtedy nam przez syntezę aplikacja mówi,
co w danym momencie się dzieje.
No i kiedy już system jest uruchomiony,
to po prostu możemy z niego normalnie korzystać,
…do tego stopnia, że nawet klawisz Caps Lock nam działa z czytnikami ekranu.
Kiedy chcemy coś zrobić na Macu, no to musimy sobie VoiceOver’a włączyć,
minimalizować aplikację, no i wtedy możemy pracować na Macu.
Przez to, że nie jest to bardzo wczesna wersja rozwojowa tego narzędzia,
to tutaj nie wiem, jak będzie z opóźnieniem.
Wiem, że dużo takich aspektów
współdzielenia tych systemów jeszcze nie zostało rozwiązane.
Tutaj nie mamy wsparcia dla schowka.
Internet działa na szczęście, ale schowka nie ma.
Nie ma jakichś współdzielonych folderów.
Nie mam wsparcia dla współdzielenia urządzeń USB,
czyli np. linijki brajlowskiej albo skanera nie podłączymy do Windowsa.
Jest to narzędzie we wczesnym rozwoju,
ale jest to aplikacja darmowa, więc może komuś się przyda.
Jak ktoś szuka rozwiązania darmowego, to UTM, który się rozwija,
niedawno pojawiły się informacje,
że pracują nad przyspieszeniem kart graficznych,
a to pozwoli gry typu Hearthstone uruchomić.
Przy okazji to może być ciekawe, kiedy to już się pojawi w bardziej stabilnej wersji.
Zostajemy w platformach Apple, bo pojawiła się ciekawa aplikacja
zarówno właśnie na iPhone’y, na iPady, na Macie i nawet na Vision Pro,
jakby ktoś miał.
Mianowicie jest to Elapsed Time Adder.
Jest to program, który nam pozwala zliczać czas.
To znaczy, jeśli na przykład na czymś pracujemy
i musimy gdzieś wygenerować sobie taki arkusz,
gdzie na przykład liczymy, ile czasu nam zajęła raportizna
i chcemy konkretne zadania sobie podzielić,
albo jakieś treningi liczymy,
do ogarnięć różnych sytuacji, gdzie chcielibyśmy sobie czas zliczać.
Ta aplikacja nam się może przydać, jest zupełnie darmowa.
Jest bardzo dostępna z VoiceOverem, jak deklaruje jej autorka.
I właśnie pozwala nam takie obliczenia bardzo prosto wykonywać.
Atutem jest też to, że bardzo inteligentnie radzi sobie z takimi
nawet bardziej skomplikowanymi obliczeniami.
Na przykład możemy powiedzieć, że coś nam zajęło, nie wiem,
ileś sekund albo na przykład, nie wiem, konkretnie poznać na przykład
200 minut i on automatycznie to zamieni na godziny.
Tego typu sformułowania możemy wpisywać, możemy też czas odejmować
zamiast dodawać, żebyśmy mieli taką potrzebę.
No i później jak już sobie taki arkusz przygotujemy,
to możemy w łatwy sposób sobie go wyeksportować i np. coś później z nim zrobić.
Także jak ktoś takiej aplikacji szuka, no to może warto sprawdzić.
A dla tych, którzy szukają nowych wtyczek do programów do obróbki dźwięku,
to powstał nowy pogłos, który jest przyjazny osobom niewidomym,
no bo też przez osobę niewidomą został stworzony przez Tony’ego Gebharta.
Nazywa się TG Spaces i jest to pogłos typu takiego konwolucyjnego,
Natomiast to jest wszystko syntezowane.
Co to znaczy po polsku?
Jest to pogłos, który ma za zadanie emulować prawdziwe pomieszczenia.
Jakie to są pomieszczenia?
Z wtyczką przychodzi ponad 190 chyba,
z tego, co pamiętam z dokumentacji, różnych presetów.
Od różnych jakichś klubów, łazienek,
pomieszczeń, które mają mniej lub więcej pogłosów,
jakieś wnętrza samochodów,
czy nawet np. było wnętrze kartonu, jakiejś paczki.
To już w ogóle jakiś ciekawy pomysł.
Jakiś lotniska, hangar…
Ja to testowałem w ogóle, nie wiem, czy ty.
Jeszcze nie zdążyłem.
Ja to testowałem właśnie, jak usłyszałem o tym.
W ogóle ten taki konwoluszyn chodzi o to,
że on jest kształtowany na podstawie…
Prawdziwych pomieszczeń.
Prawdziwych pomieszczeń. Robi się najpierw tzw. odpowiedzi impulsowe,
czyli się na przykład klaszcze i jak się klasznie,
To potem takie nagranie stanowi taki klaśni, albo jakiś taki no taki bardzo ostry dźwięk się jakoś tam generuje i potem z tego się robi pogłos.
No to jest taka metoda dość często używana. Ona jest z jednej strony fajna, bo potrafi faktycznie nieraz oddać takie prawdziwe pogłosy, z drugiej strony one są bardzo mało edytowalne.
I to jest w ogóle ciekawa sprawa, dlatego że ten pogłos ma tych parametrów dużo
i mam wrażenie, że tutaj jakoś w jakiś ciekawy sposób to wszystko jest jakoś jeszcze…
To nie jest taki standardowy pogłos, bo tam jest dużo parametrów, które można jednak edytować.
Także, no, taka ciekawostka.
I tam rzeczywiście to jest w ogóle podzielone najpierw na kategorie
pomieszczenia na zewnątrz, jakieś tam nierealne przestrzenie,
jest kilka kategorii, w każdej kategorii jest po kilkanaście
lub dwadzieścia parę przestrzeni konkretnych,
które też można jakoś tam edytować.
I co ciekawe, jednym z parametrów jest opis tego pomieszczenia,
który jakby nie da się nic z tym zrobić,
ale jakby da się przeczytać, jakie duże jest to pomieszczenie,
Gdzie się znajduje słuchacz?
Domyślnie, bo te pozycje też można zmieniać.
Jakiś dystans od ścian, coś tam.
Można obracać słuchacza wewnątrz tego pomieszczenia.
Ciekawie to jest zrobione.
Jest również parametr random, który powoduje,
że jakaś zmiana powoduje losowe ustawienia parametrów.
Więc no tutaj też można sobie generować takie zupełnie własne, zupełnie osobne jakieś, jakieś takie, takie pogłosy.
Tak, no i właśnie generalnie takie pogłosy normalnie z reguły mają takie bardzo graficzne interfejsy, jeśli chodzi o ustawianie pozycji właśnie słuchacza czy parametrów tego pomieszczenia.
Tutaj przecież wszystko to zostało zrobione przez osobę niewidomą, głównie umówmy się dla osób niewidomych, tam właśnie jest informacja, że tutaj w ogóle nie ma interfejsu.
To wszystko sterujemy przez parametry, tak, czy to w Reaperze, czy w jakiejkolwiek aplikacji korzystacie,
no to wszystko jest tak właśnie fajnie dla nas dostępne.
Wtyczka darmowa dostępna na Windowsa, na Maca, zarówno w formacie VST3, jak i Audio Unit,
także no praktycznie każdej aplikacji powinno pójść, oprócz Pro Toolsa, ale no Pro Tools to tam wymaga
specyficznych licencji, a Reaper, Ableton, Logic, co kto lubi, Audio Hijack, to powinno pójść.
Co mamy dalej? Nathan Tech wypuścił kilka nowych narzędzi.
Ja mam jedno, później Paweł powie jeszcze jednym.
Mianowicie AccessiMD, jak ktoś się może domyślić, o co chodzi.
Tutaj mamy kolejny edytor do plików Markdown.
Ale myślę, że akurat takich aplikacji nigdy nie za dużo.
No tutaj oczywiście główna idea projektowania jest taka, że to ma być wszystko proste.
Mamy zarówno tryb czytania, jak i typ podglądu.
i oprócz tego, jakie mamy jeszcze funkcje.
Kilka praktycznych funkcji.
I tutaj to jest aplikacja, która skupia się na edycji tekstu,
ale jednocześnie trochę pozwala na tę edycję tekstu.
Możemy z poziomu skrótów klawiszowych sobie łatwo wstawiać nagłówki,
m.in. Ctrl-1 do Ctrl-6.
Ctrl-L tworzymy listy.
Ctrl-L to są listy z punktorami, Ctrl-Shift-L to listy numerowane.
Ctrl-K wstawiam, łączę.
Control-Q, cytat, mamy funkcję cofnij, możemy sobie kilka kart odsłonętymi dokumentami otwierać.
Control-S, tylko przełączamy się w tryb edycji, tryb podglądu.
Mamy też tryb czytania, który usuwa większość składni markdown.
Jakby ktoś nie chciał martwić się jakiejś listy na główki, to można sobie z tym poradzić.
Możemy czytać syntezą sobie dokumenty.
Mamy też skróty klawiszowe, które nam pomagają w nawigacji.
Jeśli mamy ten tryb czytania włączony, no to tutaj takie skróty jak H, Shift, H działają
i przenoszą nam od razu kursor, więc możemy na przykład gdzieś je przenieść,
wrócić do trybu edycji i coś sobie poprawić.
Cyframi możemy chodzić po nagłówkach konkretnego poziomu.
Mamy nawigację po listach, po cytatach, po różnych typach formatowania.
Naciskamy Enter na jakimś łączu i ono nam się od razu otworzy.
Mamy też, i to jest bardzo fajne,
graficzne narzędzie do tworzenia tabelek.
No bo gdzieś te tabelki markdownie są takie specyficzne.
I jak ktoś tego nie lubi, to można sobie po prostu w takiej siatce,
w takim prostym widoku listy tabelki tworzyć.
To myślę, że też może wiele osób ucieszyć.
I one też są… tak możemy w takim trybie graficznym
sobie taką tabelkę podczas czytania utworzyć.
Mamy oczywiście wyszukiwane.
Co ciekawe, podczas wyszukiwania możemy do wyszukiwania
ograniczyć do konkretnych typów elementów.
Czyli jeśli szukamy linku z konkretnym tekstem,
to możemy zaznaczyć jedno czy dwa słowa,
bo wiemy, że w danym linku to słowo występuje,
ale nie chcemy znaleźć akapitów, które to słowo mają.
Możemy powiedzieć, że szukamy linku,
w którym pojawia się słowo, np. AccessiMD,
bo chcemy znaleźć link do tej aplikacji.
Mamy też widok pod skrótem kontrolnym w spisu treści.
Czyli np. mamy jakieś nagłówki, one się nam wyświetlą w formie drzewa,
też możemy sobie tak skakać.
Mamy też zakładki, mamy też sprawdzanie pisowni,
więc też możemy sobie między kilkoma językami się przełączać.
Jest tutaj używana biblioteka Aspell, która chyba wspiera Polski,
tak mi się przynajmniej wydaje.
Mamy też zabezpieczenie przed utratą danych,
więc nawet jeśli jakiegoś dokumentu nie zapiszemy,
Aplikacja sobie w pamięci zapisuje dokumenty, nad którymi pracowaliśmy.
Nawet jeśli zapomnieli kliknąć zapisz, to nam gdzieś ten dokument powinien się zapisać.
Oprócz tego mamy tutaj przydatne dodatki bez zaśmiecania aplikacji.
Możemy ustawić, w jakim katalogu aplikacja powinna startować.
Mamy statystyki, liczbę słów i tak dalej.
Nawet możemy od razu wklejać bezpośrednio adresy HTTP czy HTTPS
i one się nam od razu otworzyć.
I generalnie to jest cała aplikacja dostępna na system Windows
zupełnie za darmo.
Myślę, że komuś może się spodobać, bo tych edytorów jest dużo,
ale niektóre wymagają trochę konfiguracji,
czyli Quill czy SonarPad mają trochę tych funkcji.
A tutaj faktycznie mamy program stricte stworzony
pod pracę z plikami Markdown.
Program natywny, jak ktoś nie lubi takich aplikacji webowych.
Myślę, że ta aplikacja może znaleźć swoich odbiorców.
Więc jak ktoś takiej aplikacji szuka, to warto.
A jeśli w ogóle nie wiecie, czym są pliki Markdown, to za jakiś czas z tematu wracamy.
No to mamy świetną audycję, którą Paweł nagrał, która tłumaczy,
dlaczego każdemu praktycznie myślę, że pliki Markdown mogą dużo rzeczy w życiu ułatwić.
Były pliki Markdown, to jeszcze teraz tutaj ostatni drobny news ode mnie.
Od Jamala Mazruiego mamy kolejne narzędzie.
HomeScribe, które to nam pozwala zarówno transkrybować, jak i
opisywać filmy, ale używając modeli lokalnych. Czyli tutaj
jeżeli się do transkrypcji będzie służywany Whisper, natomiast
do opisywania są takie różne modele lokalne używane.
Aplikacje nawet można bezpośrednio filmy z YouTube’a
pobierać. Generalnie jest to takie bardziej zaawansowane
narzędzie, bardziej nastawione na obsługę z wiersza poleceń.
Ja sobie podlinkowałem projekt na GitHubie. Mało na swoje
Nie ma ograniczenia, przez to, że są opisy lokalne, nie mamy pamięci opisów,
więc czasami może nam się coś powtórzyć.
Generalnie z tymi opisami lokalnymi dziś było różnie,
ale jakby ktoś chciał, to nawet całkiem sensowne opisy
czasami można wyciągnąć.
Możemy nawet też podać na aplikacji jakieś informacje konkretne,
np. jak są dane postacie ubrane czy rzeczy tego typu
i on będzie starał się później odpowiednio te postacie nazywać.
Natomiast opisy generowane lokalnie
nigdy nie będą aż tak dokładne jak te, które dostaniemy
bez modeli działających w chmurze.
Ale zawsze nam jakieś proste opisy w ten sposób może to wygenerować.
One się zapiszą wtedy zarówno jako plik audio, jak i transkrypt.
Jeśli chodzi o plik audio, to tam można sobie wybrać głos.
Aplikacja będzie starała się wstawiać sobie opisy
w momencie, kiedy w filmie nie ma dialogów,
bo po prostu patrząc na transkrypt czy próbując wykrywać ciszę,
Tutaj nie mamy takiego modułu, że nam się włącza pauza i opis jest czytany.
Gdyby w danym filmie było tyle dialogów, że ciężko te opisy umieścić,
to aplikacja może o tym ostrzec.
Mamy też opcję, żeby skracać te opisy,
możemy limity słów ustawić, tego typu parametry,
żeby zapobiegać temu,
żeby aplikacja nie generowała powtarzających się opisów,
bo tam co kilka sekund są klatki pobierane.
Trochę tych opcji jest.
Jakby ktoś chciał te opisy lokalnie generować,
Także jeśli takiego narzędzia szukacie, no to myślę, że też warto sobie wędrownie to sprawdzić.
To wszystko z mojej strony, ale to jeszcze nie jest koniec drobnych newsów.
Na ten tydzień przygotowałem kilka drobnych rzeczy.
No i wspominałeś Piotrze, że coś od Nathan Tech też mam.
No i mam, bo też AccessiMD to nie była jedna rzecz, która wyszła.
A wyszło też coś, co nazywa się Music Suite.
I to jest program, który ułatwia życie osobom, które uczą się gry na jakimś
instrumencie lub po prostu pracują z nutami.
I ja tu sprawdzę tylko, jakie tu mamy funkcje, bo z jednej strony mamy opcję
czytania plików music.xml, zarówno jeśli chodzi o mowę, jak i o brajla, możemy
Możemy strzałkami na przykład przesuwać się między lewo-prawo, to są konkretne nuty i pauzy i tak dalej.
Natomiast góra-dół to powiedzmy po taktach, albo po lewa ręka-prawa ręka i tak dalej.
Jest opcja też, która pozwala na odtwarzanie jakimś takim prostym odtwarzaczem MIDI
I to wszystko śledzi nasz kursor.
Mamy też opcję pokazywania tego wszystkiego na monitorze brajlowskim.
I można też sprawdzić na przykład terminy muzyczne,
całą terminologię muzyczną, oczywiście w języku angielskim,
jeżeli czegoś nie rozumiemy.
Można też używać klawiatury MIDI, żeby coś tam sobie pograć.
Jest też taki chyba portal The Conservatory, jeżeli dobrze rozumiem.
I tam można, jeżeli mamy tam konto, przeszukiwać i ściągać sobie stamtąd nuty.
I to nie jest aplikacja darmowa, jest to aplikacja płatna.
I tak, i kosztuje ona 25 funtów.
Jest też okres próbny, natomiast on trwa dwa tygodnie, więc można sobie potestować, zanim sobie tę aplikację kupimy.
No, 125 około złotych to będzie, także w takiej to jest cenie.
Jeżeli potrzebujecie jakiegoś fajnego, dostępnego programu do zapisu mutowego, no to Music Suite teraz też jest.
Tutaj z AppleVis coś, co się objawiło, czyli Radicio.
Jest to kolejny odtwarzacz muzyki dla Maca, który wspiera zarówno muzykę, którą mamy na naszym dysku, jak i Apple Music,
jak i różne serwery muzyczne, takie jak np. Navidrome, takie jak np. Jellyfin, o to było to, co w zeszłym tygodniu zapomniałem nazwy.
Serwer, który możemy postawić sobie z własną muzyką, czyli Jellyfin,
Navidrome, Supersonic.
Także można z tych serwerów również sobie bibliotekę podpiąć.
Co więcej, możemy sobie z naszego Maca zrobić też serwer,
który udostępniamy gdzieś chyba po Supersonicu czy gdzieś tam dalej
i możemy w ten sposób muzykę z naszego Maca sobie udostępnić.
Także no, ponoć wszystko jest tam dostępne.
Autor reaguje dość szybko i sprawnie
na sugestie odnośnie dostępności.
No także myślę, że znowu warto się
zainteresować, jeżeli słuchacie dużą
muzyki na Macu.
Tutaj od Pratika Patela ciekawe
rozwiązanie, czyli Wixen Uninstall.
I to jest dostępne narzędzie, które
pozwala nam
odinstalować różne
programy, których niekoniecznie może…
których koniecznie chcemy się pozbyć,
a nie jest to łatwe, bo są one
zainstalowane już na przykład z naszym
laptopem, czy z komputerem, czy się doinstalowały z jakimś programem,
a ich programy deinstalacyjne nie są dostępne.
I co my tu mamy?
Na ten moment dostępne są
McAfee Total Protection i Common McAfee
LiveSafe i WebAdvisor, lub SiteAdvisor, to też takie pozostałości, bo one też są usuwane.
Norton 360, Norton Security i tutaj też jakieś pozostałości po Norton VPN-ie i Tools też są usuwane.
Avast Antivirus, AVG Antivirus, AVG Internet Security i to w sumie tyle.
Aczkolwiek jest tutaj taka sugestia, że jeżeli brakuje jakiegoś produktu,
który ciężko jest usunąć, jakiegoś antywirusa czy innego oprogramowania,
to można zgłaszać.
Tak, więc patrzę jeszcze, jakie to ma funkcje.
Usuwanie właśnie wszystkich zaplanowanych zadań i plików należących do tych programów.
Tak, wszystko dostępne.
I wszystko można przeczytać.
No dokładnie, czyli po prostu jest dostępny interfejs do deinstalacji tych różnych programów.
No i ostatnie, Parchment, czyli również aplikacja, której dostępność się ostatnio polepsza,
czyli taki planer naszego dnia, znowu na platformy Apple.
Możemy sobie dodawać różne wydarzenia z kalendarza, możemy je przeplatać jakimiś wpisami w dzienniku,
w naszym takim pamiętniku. Wszystko się synchronizuje z aplikacjami Apple,
No to teraz odbieramy kolejny telefon. Kto jest z nami?
Cześć Wojtek.
Cześć Wojtku, słucham.
Ja mam do was takie pytanie, tam, a w zależności od tej wiadomości głosowej, którą zostawiłem,
ja nie wiem w końcu, bo tak z przerwami słucham, czy została wyemitowana o komentarzach na Facebooku.
Jeszcze nie.
A to tylko dodam, że jak opublikuję komentarz, to też jest ten sam problem,
że ten komentarz jest jakby niewidoczny. Ale to, że w zależności od tego,
zastanawia mnie, czy wiecie, kto stoi za, że tak powiem, i co to za ekipa robi tę aplikację
Czy zdarzyło się wam już to testować?
Było chyba na grupie niewidomi i zdrowidzący.
Ja korzystałem, bo to jest aplikacja,
która za granicą bije rekordy popularności.
I też już słyszałem od kilku niewidomych znajomych,
zwłaszcza tutaj w Austrii, w Niemczech.
Wiem, że też Apfelschule, czyli taka dość duża organizacja w Szwajcarii,
która zajmuje się szkoleniami w zakresie produktów Apple,
tą aplikację rekomenduję.
Nie wiem, czy ona też się nie pojawiła na Meta Ray-Ban Glasses,
Ale to może mi się już myli.
Ja to testowałem i to ma jakiś potencjał.
Wszystko zależy od tego, na jakich to działa modelach.
Wydaje mi się, że to jest jakiś Gemini, bo tam jest też tryb na żywo.
I tam można go prosić, żeby on nas pokierował ręką,
żebyśmy coś znaleźli albo czytał jakieś napisy na ekranie.
Teoretycznie to działa.
Praktycznie, na przykład ja musiałem go, może teraz to poprawili,
jak to testowałem jakiś, nie wiem, miesiąc temu, dwa,
to musiałem go nieustannie prosić, ale mów do mnie po polsku,
ale mów po polsku dalej. I problem był taki, że on co chwilę
to zapominał o tym i mówił do mnie znowu po angielsku czy po jakiemuś.
Wiem, że też z jakimś rozpoznawaniem dokumentów
były jakieś problemy, że te języki mu się mieszały.
Natomiast może to naprawili. No i też wiem, że ta subskrypcja
Nie, że zaporowa, ale zastanawiam się, czy za podobną cenę nie można czegoś podobnego osiągnąć za pomocą właśnie Gemini’a z funkcją tej konwersacji na żywo, czy tam wideo na żywo, czy nie.
Natomiast wiem, że ta aplikacja się dość dużą cieszy z tym właśnie wśród osób niewidomych, na przykład tutaj.
Powiedzmy tylko, że te ceny subskrypcji miesięczne, jeśli dobrze pamiętam, zaczynają się od chyba 40 zł,
A najwyższy ten poziom wtajemniczenia, Max, kosztuje 100 zł miesięcznie i tysiąc rocznie.
Ten 99 oczywiście, wiadomo.
Ale czy wiesz, czy to jest ekipa z Polski?
Bo jak był ten post, to tak to wyglądało, jakby to jakaś ekipa z Polski zrobiła.
Nie, nie sądzę.
Ja mi się wydaje, że ktoś po prostu tłumaczy sobie,
może nawet i maszynowo te posty.
I pisze, wiem, że podobno sytuacja miała miejsce z Orionem,
że Piotr Witek odkrył chyba o Oriona.
Napisał o nim post na Szufladzie.
No więc siłą rzeczy ruszyła fala pobrań z Polski.
No i zauważyli to twórcy, którzy są z Francji.
I ktoś z ekipy Oriona zapisał się na Niewidomych Niedowidzących Bądźmy Razem.
Czy ma dostępnego Appla, nie pamiętam.
I napisała ta osoba po polsku posta w ogóle,
że hej, my jesteśmy o Orion i widzieliśmy ostatnio,
że dużo osób z Polski pobrało.
Może jakaś agentyczna sztuczna inteligencja się tym razem zapisała.
Nie wiem, czy wtedy jeszcze były agenty, bo to było już jakiś czas temu, ale może.
Tak, tak, tak. Zresztą korzystałem z tego Oriona jakiś czas,
ale tu rzeczywiście ten tryb na żywo, bo szybko mi się oczywiście skończyły też,
że tak powiem, kredyty, no ale ten tryb na żywo taki rozczarowujący
akurat wydał mi się, bo to oczywiście nie jest tak, że każde zdjęcie
Każda klatka, którą postrzega nasz telefon, trafia i jest jakoś tam na żywo przetwarzana.
Tylko jakieś tam wybrane te klatki. No i są jakieś takie absurdy, że na przykład w ciemności
włączyłem lampę błyskową, żeby coś tam znalazł. No i niestety już była kolejna klatka wysłana,
no więc powiedział, że no niestety, no teraz już tego nie widzę, bo już nie mam tej lampy.
Jakby już zniknął mu, no bo lampa została wyłączona, żeby ciągle niej świecić.
Także ja na razie nie widzę jakiegoś większego sensu stosowania tego,
ale nie wiem, może jestem niedowiarkiem.
Dzisiaj próbowałem datę ważności odczytać.
W końcu mi się to udało z Zuzanką zrobić, ale właśnie to była taka zabawa na zasadzie
no teraz jesteś za daleko, a teraz jesteś za blisko, a teraz jesteś zdecydowanie za daleko.
No i w momencie, kiedy tak się trochę pobawiłem, to się te kredyty wypisały.
Natomiast jaki potencjał ja dla tego widzę?
Rozwiązanie, któremu możesz kazać, żeby robił jakąś jedną rzecz.
No bo te wszystkie be my eyesy i tego typu rozwiązania,
one ci opisują z góry do dołu ten obrazek.
I to jest w większości wypadków niepotrzebne.
Sztuką jest tutaj wybieranie tego, co jest nam potrzebne.
No właśnie, może w mniej statycznych jakichś sytuacjach,
ale nie potrafię teraz wymyślić sobie czegoś takiego,
ale może dobra, okej, kieruję, nie wiem, gdzieś tam aparat
i mu mówię, powiedz mi, kiedy tam kot wejdzie w kadr, nie?
I wtedy on już nie będzie mi gadał, że jest z sofa,
że widzi jeszcze jakieś szafy, okna czy coś,
tylko po prostu powie, o, teraz widzę tego kota, nie?
No inna sprawa, na ile można mu to w tym zaufać.
No, wydało mi się to dość dziwne, to rozwiązanie.
Czyli jakby to jest rozwiązanie z jakiego kraju, kto to robi.
Masz taką wiedzę, Paweł, czy to są Austriacy?
Wiesz co, mam mętne jakieś przewidywanie, że to jest Stany albo Kanada,
ale mogę to za chwilkę sprawdzić, bo też jestem w sumie zawsze ciekaw takich rzeczy.
A nie, no to też pewnie sprawdzić mogę i ja.
Tak to wyglądało tak bardzo wiarygodnie, że ktoś napisał się na grupę,
ale z drugiej strony też nie wyglądało bardzo wiarygodnie,
bo nikt nie napisał pod innymi nazwiskiem, tylko Scribe mi napisało.
No i też te ceny subskrypcji są zaporowe jednak.
Są, zwłaszcza na rynek polski, myślę, że są zaporowe.
No to nic. Do sprawy tych komentarzy na Facebooku to jest…
To może już to zostawmy po prostu, a ja Wam życzę spokojnego prowadzenia audycji i dobrej nocy.
Dzięki Wojtku za telefon. Dobrej nocy również. Do usłyszenia.
No to w takim razie, jak już Wojtek zapowiedział swoją wiadomość,
to możemy tę wiadomość odtworzyć, tylko jeżeli ją znajdę, bo gdzieś mi tę wiadomość
się zawieruszyła, ale już ją mam i mogę ją odtworzyć.
Cześć wszystkim. Ja z taką sprawą, dla mnie strasznie irytującą,
dotyczącą Facebooka, a mianowicie chodzi o komentarze.
Jak się odczytuje komentarze VoiceOverem, to on po przeczytaniu,
nie wiem, 10 czy 15 komentarzy, po prostu w pewnym momencie
zaczyna czytać te komentarze od nowa, mimo tego, że jakby kursor dalej
Jeżeli zdaje się iść, to się tak zapętla. Nie wiem, czy to też jest problem, który u większej liczby osób występuje, ale problem jest straszliwie irytujący. Pozdrawiam Was wszystkich.
Cóż ja mogę powiedzieć, Wojtku, nie jesteś sam. Ja mierzę się z tym samym problemem.
Mam czasem wrażenie, że dzieje się to zwłaszcza w takich wątkach, gdzie te komentarze jakoś dochodzą na bieżąco.
I w takich aktywnych, gdzieś tam pod jakimiś mocno aktywnymi postami coś takiego się dzieje.
Ale nie mam tu stuprocentowej pewności. Nie, po prostu ja, szczerze powiedziawszy, mam coraz mniejszą chęć na korzystanie z Facebooka.
Bo zwyczajnie nawet już aplikacja zaczyna być coraz bardziej irytująca w tych swoich błędach dostępnościowych.
Chociażby ostatnio pojawił się nowy błąd, jak tak sobie rozmawiamy, a ja o Facebooku to zaraz powiem.
To, to, to, to, ale to poczekajcie, bo to jest dobra historia. Z dziś.
Natomiast zanim jeszcze opowiem o tej historii, to kolejny błąd, jaki zauważyłem w aplikacji.
Mianowicie taki, że jak sobie chwilę tej aplikacji poużywamy, to nie jesteśmy w stanie dojść do paska zakładek na dole.
Jedynym znanym mi na razie rozwiązaniem tego problemu jest restart aplikacji. I wtedy przez chwilę mamy te zakładki.
A potem znowu te zakładki nam się gubią. Także to jeszcze pozwolę sobie dodać do kompletu.
Jeżeli byście liczyli na to, że Meta będzie wspierać dostępne rozwiązania, które poprawiają jakość korzystania z ich produktów,
to mam takie poczucie, że dziś właśnie mogłem się przekonać o tym, jak bardzo oni wspierają takie rozwiązania.
Bo wyobraźcie sobie, że dostałem informację, że post najnowszy z fanpage’a na Facebooku
Tyflopodcastu został usunięty.
Dlaczego? Bo ponoć
są tam
publikowane treści zagrażające
bezpieczeństwu. Mam, i tu
cytując Tadeusza Sznuka,
nie wiem, choć się domyślam, o co mogło pójść.
Mianowicie o to, że
była tam zawarta m.in. informacja
o WinZappie, czyli o tym
w alternatywnym kliencie dla WhatsAppa.
Oczywiście, wiadomo,
Meta jest właścicielem zarówno Facebooka jak i WhatsAppa,
więc podejrzewam, że filtry działają
w jakiś sposób wspólnie.
Ja się oczywiście odwołałem od tego, od
tej blokady. Jestem bardzo ciekaw,
co zostanie zrobione.
Podejrzewam, że niewiele,
chociażby w obliczu tego, jak wiele…
To jest taki absurd trochę w obliczu tego, jak wiele różnego rodzaju skamów na Facebooku, no, uchodzi płazem tym wszystkim, którzy to publikują.
Bardzo często i specjaliści od bezpieczeństwa mówią o tym, że wystarczy tak naprawdę, no, jak działa blokada.
Blokada działa w ten sposób na Facebooku, takich różnych oszustw, że oczywiście możemy zgłosić, tak, że nam się coś nie podoba,
że jakaś treść jest treścią czy obraźliwą, czy po prostu oszustwem, czy jeszcze ileś tam kategorii można zrzucić i po prostu zgłosić.
Natomiast w żaden sposób to nie będzie miało wpływu na pozostałe treści, jakie są generowane przez takie konto.
Więc na przykład, jeżeli jakieś konto publikuje ileś tam dziesiąt albo set reklam,
a zwłaszcza reklam, to jak zgłosimy jedną reklamę, to ta jedna reklama znika,
natomiast nie znikają pozostałe.
A ja swego czasu do Facebooka zgłaszałem naprawdę obraźliwe treści.
Po prostu obraźliwe. Takie, no, wstrętne o podłożu chociażby rasistowskim,
nacjonalistycznym, niejednokrotnie
dostawałem informacje, że rozumiemy,
ale
no, te treści nie naruszają naszych zasad społeczności.
Także tyle mojego komentarza.
Ja wczoraj już sprawdziłem, jak tam, Skrype.me
i obydwoje, obydwie osoby
zaangażowane w rozwój tego projektu,
przynajmniej na LinkedIn mają lokalizację ustawioną na Kair, Egipt,
Aczkolwiek po nazwiskach troszkę, czy też po nocie biograficznej założyciela,
wnoszę, że to mogą być osoby gdzieś właśnie ze Stanów.
Jeden z nich studiował na American University of Cairo.
Nawet nie wiedziałem, że taki uniwersytet istnieje.
Także może Amerykanie w Egipcie, ale na pewno gdzieś tam bazą jest stolica Egiptu.
Mamy jeszcze wiadomość tekstową.
Sylwester pyta, czy ktoś z nas testował już Luoma na Windows, bo on, jak się zdaje, testował i cytując wypowiedź, średnio wyszło.
Ja nie testowałem jeszcze, szczerze powiedziawszy, ale myślę, że tu Arek w piątek to i owo nam opowie, jak to działa.
Rozwieje być może wątpliwości, także zapraszamy w piątek, czy w zasadzie Michał zaprasza w piątek z Arkiem
I myślę, że jest masa, że czegoś ciekawego się na ten temat dowiesz.
I to chyba wszystkie wiadomości, które mamy od Was.
I to już chyba wszystkie wiadomości, które mamy od nas, że się tak wyrażę,
bo informacja na temat asystentna Google już została podana wcześniej
podczas telefonu jednego ze słuchaczy w związku z powyższym.
No to chyba wszystko na dzisiaj w Tyflo Przeglądzie,
tylko przypomnę, że Paweł Masarczyk,
Piotrek Machacz i ja, czyli Tomek Bilecki.
Braliśmy tutaj, prowadziliśmy dla Was dzisiejszą audycję.
Dziękujemy Wam za żywy udział również, drodzy słuchacze.
No i zapraszamy, miejmy nadzieję, za tydzień.
Był to Tyflo Podcast.
Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków
Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.