TyfloPrzegląd Odcinek nr 343
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
Słuchajcie, dziś gorąco jest, nie będzie skrótów, skrótu informacji.
A tak zupełnie poważnie, to po prostu zebraliśmy te informacje dość późno,
więc najzwyczajniej w świecie. Nie zdążyłem tego skrótu przygotować,
ale ważne, że informacje są. Po raz 343, bo właśnie taki numer
Ma dzisiejszy Tyflo Przegląd. Witamy was bardzo serdecznie. Ja nazywam się Michał Dziwisz, a razem ze mną dziś tę audycję poprowadzi Paweł Masarczyk.
Witajcie. Witaj Michale, witajcie słuchacze.
Witajcie słuchacze, bo wy też jesteście nieodłączną częścią tej audycji, co nas zresztą bardzo cieszy i macie na nią realny wpływ.
Możecie się z nami kontaktować, 663-883-600, to jest telefon, tu też jest WhatsApp, na który możecie nam wysyłać głosówki,
możecie do nas za pomocą niego dzwonić, jest też FaceTime pod tym numerem podpięty, no i oczywiście jest też nasza aplikacja TyfloCentrum
na trzy platformy, Windowsa, iOSa i Androida. Jest też kontakt.tyflopodcast.net, tam możecie pisać tekstowo, no i jeszcze YouTube i Facebook
A teraz zaczynamy już nasze dzisiejsze spotkanie.
Zaczynamy od tego, co mamy w informacjach, bo w tych informacjach mamy tutaj troszeczkę różnych zebranych treści.
Dziś mam takie wrażenie, Pawle, że jedną z takich części składowych naszego Tyflo przeglądu będzie to,
jak to można sobie budować fajne, alternatywne interfejsy do różnych aplikacji.
To zwłaszcza Twoja część newsów, mam takie wrażenie.
U mnie będzie też trochę dodatków do NVDA.
Syntezatory też nowe się objawiają i to dla języka polskiego.
Będziemy mogli zaprezentować.
No i dzisiaj też żegnamy się z SightCity na ten rok.
Tak, bo nie z Wami. Nie, nie, spokojnie.
Nie, nie, nie.
Nie, to nie, że ostatni Tyflo Przegląd jest.
Nie, nie, nie.
Przepraszam do zemeru dramaturgii.
Nie, spokojnie.
Chodziło po prostu o SightCity.
Tak, ale tylko na rok się żegnamy, bo za rok będzie pewnie i znowu będzie o czym opowiadać.
Dobrze, to słuchajcie, to skoro jesteśmy w temacie tych alternatywnych interfejsów,
to właśnie taki pierwszy alternatywny interfejs, o którym dziś kilka słów będę chciał Wam ja opowiedzieć,
chociaż to za Twoją sprawą, Pawle, tak naprawdę.
No tak, w społeczności audio games też, bo tam zostało to rozpromowane i pewnej ekipki z Brazylii,
o której jeszcze dzisiaj wspomnimy przy innej okazji.
Tak jest. A mowa tu o projekcie, który nazywa się WinZapp. I gdyby ktoś się zastanawiał, co to jest WinZapp, to jest…
To nie WinZip.
To nie WinZip. Nie, nie. Nie WinZip. Jest to darmowy, darmowy, bo WinZip, to zdaje się, płatny był.
A WinZapp to darmowy, w zupełności darmowy, otwarty. I o tej otwartości to jeszcze za chwilę powiem kilka słów, bo to jest taki trochę znak czasów.
Klient WhatsAppa na Windowsa i na Maca pewnie też by się dało, ale na pewno na Windowsie on działa, bo to jest klient pisany w Pythonie, w interfejs WXPython,
więc na Macu też to potrafi działać z pewnymi jakimiś tam drobnymi problemami, bo też pamiętam, że z programistą portując go na Maca miałem jakieś tam kłopoty,
ale generalnie ten interfejs potrafi być dostępny na obu tych platformach.
No i ktoś mógłby zapytać, ale po co właściwie WhatsApp taki tworzyć?
Przecież jest WhatsApp na Windowsa. Jest aplikacja i ona działa.
No to ja powiem tak, że ten WhatsApp na… ten WhatsApp, który działa na Windowsie,
to działa zdecydowanie gorzej niż to, co działa tutaj.
I ja teraz może króciutko to pokażę,
Jak to w ogóle wygląda? W międzyczasie ja już zdążyłem zrobić polskie tłumaczenie do tego narzędzia.
Jeszcze może ono tu wymaga kilku poprawek, natomiast to nie jest myślę jakiś wielki problem.
Też jeszcze o to postaram się zadbać. A teraz już przechodzę na odpowiedni syntezator, na RHVoice’a, żeby wam pokazać jak to w ogóle wygląda.
Mamy interfejs. W tym interfejsie jest po prostu lista naszych konwersacji.
Właśnie, mamy tu po prostu listę naszych różnych konwersacji.
Mamy naszą redakcyjną grupkę na WhatsAppie, więc na niej sobie trochę poeksperymentujemy.
Ja po prostu nacisnąłem Enter.
I widzicie, jakie to jest szybkie.
Teraz wpisuję coś tutaj.
Tak, to jest test.
Nacisnąłem Enter.
Wypuściło mi na słuchawki dźwięk po prostu taki standardowy do wysyłania wiadomości na WhatsAppie.
Wy tego akurat nie słyszeliście, bo mam to skierowane na inną kartę.
Ja to usłyszałem.
Wiadomość pojawiła się na samym dole.
Tak, ja usłyszałam, że przyszła.
No dobrze, to chwilunia, tylko wrócę za telefon.
O, no i jest oczywiście czat.
Uwaga.
Paweł Masarczyk, test się powiódł.
No właśnie, i od razu dostałem informację.
Paweł Masarczyk pisze.
Nie, nie, to tak nie był zamysł mój.
Ale mamy słuchajcie, od razu powiadomienie, że pisze ktoś w grupie.
Jest informacja o tej wiadomości. Dostałem powiadomienie.
Jeden nieprzeczytana wiadomość…
To jest Paweł Masarczyk, test się powiódł.
No właśnie, test się powiódł, teraz mógłbym do Pawła po prostu odpisać, naciskając literki Alt-R.
Odpowiedź na pawełnosteospalu.pl. Wykrzyk.
Cyk. I takie jest tempo. Ja mam takie odczucie, jak pracuję z tym, że to jest mniej więcej zbliżony komfort działania,
jak bym pracował na Unigramie, czyli tym Windowsowym kliencie Telegrama, a nawet powiedziałbym, że to jest szybsze.
Może nawet bardziej ten T-Access, bo to jest też taki oparty o standardowe kontrolki klient Telegrama.
Ale jest to niewątpliwie szybkie, bardzo wygodne, bardzo fajne.
I co my tu jeszcze mamy?
Wiadomości lista.
Tu mamy wiadomości. To nie są tylko wiadomości tekstowe.
Mogę też odtwarzać wiadomości głosowe, po prostu naciskając na nich Enter.
Z taką wiadomością głosową też mogę cokolwiek zrobić innego, na przykład ją pobrać sobie na dysk.
Pamiętacie, jak chciałem pobrać z naszej redakcyjnej grupy
tę wiadomość od Pawła, jak testował te słuchawki.
Chyba ze dwa tyflo przeglądy temu.
No to właśnie, to już teraz nie miałbym tego problemu,
bo po prostu daję menu kontekstowe i mogę sobie spokojnie pobrać.
Mogę na przykład też…
Nie rozumiem trochę, dlaczego to jest w tym miejscu, ale okej.
Bo trzeba nacisnąć teraz Shift Tab.
Szukaj w rozmowie przycisk CTRL plus z Shift plus F.
Dodaj załącznik przycisk CTRL plus z Shift plusa.
O właśnie, ale są skróty, więc mogę sobie dodać też załącznik, mogę wybrać…
W kontekst menu, zdjęcia i filmy Z1 z 4, dokument D2 z 4, audio A3 z 4, kontakt K4 z 4.
Tak, i mogę tu sobie dodawać różne załączniki, różne typy załączników.
WhatsApp ostatnio ograniczył trochę tę ilość przesyłanych megabajtów, jeżeli chodzi o wielkość plików,
więc to już nie jest takie fajne, jak było kiedyś, ale nadal się coś tam wysłać da.
Teraz, jeżeli chodzi o samo menu programu, no to mamy już listę, to już wiemy.
Jest też menu pod altem.
No tu na pewno nie ma siedmiu pozycji, to jakoś jest źle to odczytywane.
Tu mamy synchronizację, to jest kolejne menu. I tutaj jest coś, co ja dodałem. O tym opowiem za chwileczkę, o co tutaj chodzi.
No i tu mamy jeszcze skróty klawiszowe. Generalnie to menu jest dosyć proste, dosyć ubogie, ale takie powiedziałbym, że wystarczające do tego, do czego potrzebujemy korzystać z WhatsAppa.
To taka króciutka demonstracja, bo myślę, że więcej nie ma aż tak bardzo sensu tutaj tego pokazywać, bo ja chciałem tylko zademonstrować, jak bardzo lekka jest ta aplikacja.
Natomiast to jest też taki, słuchajcie, trochę znak czasów. No, ci, którzy słuchają regularnie Tyflo Przeglądów, to wiedzą, że akurat ja dość lubię się ze sztuczną inteligencją i to też od takiej strony praktycznej.
i staram się coś tam z nią działać, różnego rodzaju narzędzia albo tworzyć, albo modyfikować.
No i właśnie, ci wszyscy, którzy mają tyle lat, co ja, albo więcej, a może trochę mniej,
to też może tak pamiętają, jak w latach dziewięćdziesiątych był taki ruch, czy nawet i w dwutysięcznych,
bardzo głośny, tak zwanego wolnego oprogramowania. Mówiło się o tym bardzo często.
No teraz to już mam takie wrażenie, że jest oczywistym wręcz, że pewne rzeczy są udostępniane jako otwarty kod,
ale też właśnie mówiło się o wolnym oprogramowaniu, czyli o takim, że możemy sobie ten kod wziąć i przystosować go do swoich potrzeb.
I idea jest piękna, natomiast jak od idei przejdziemy do praktyki, to jest tylko jedno takie malutkie zastrzeżenie i mały problem.
Trzeba jeszcze umieć programować. No i jak ktoś umie, świetnie.
Ja się tego nigdy nie nauczyłem na tyle, żeby być w stanie coś zrobić sensownego,
żeby być w stanie zakodować jakiś kawałek oprogramowania,
ale sztuczna inteligencja robi to naprawdę w dzisiejszych czasach za mnie bardzo dobrze
i po prostu wykorzystuje jej możliwości gdzie i jak tylko mogę.
I efektem tego jest to, że ja potrzebowałem kilku rzeczy.
Mianowicie, WinZapp w wersji takiej standardowej działa w ten sposób,
że dodajemy tylko jedno konto.
I tylko jedno konto możemy sobie skonfigurować.
Jak w ogóle ta konfiguracja wygląda?
Jeszcze tu zatrzymam się na moment.
Dodajemy numer telefonu, podajemy numer telefonu nasz
i otrzymujemy w polu edycji ten kod parowania.
On jest bardzo fajnie, wygodny do odczytu.
Możemy też tam skanować kod QR, natomiast no ja zawsze robiłem to w ten sposób.
I tutaj jest jedno zastrzeżenie, że te kody…
Ja mam wrażenie, że w tym WinZappie zmieniają się szybciej,
niż się zmienia to w WhatsAppie standardowym.
Nie wiem dlaczego, ale tak jest. I tu może być kłopot,
bo możemy nie zdążyć tego przepisać.
A jak za pierwszym razem nam się nie uda tego kodu przepisać,
to ja mam wrażenie, że te kolejne kody, to się zmieniają jeszcze szybciej.
Więc to jest taka jedna kwestia.
Kolejna sprawa związana z tym właśnie, jak to w ogóle wygląda instalacja,
to, że program dociąga sobie dość dużo,
bo on sobie dociąga biblioteki jeszcze dodatkowe,
bo WinZapp jest tak naprawdę frontendem, czyli takim interfejsem
na biblioteki, które stworzył ktoś inny i które po prostu pozwalają
na komunikowanie się z WhatsAppem.
Więc tak wracając do brzegu i do tego, co ja sobie dodałem,
no to właśnie mi brakowało możliwości połączenia wielu kont.
Nie chcę jednego, chcę więcej tych kont połączyć.
Na przykład na Tyflo Podcast też chciałbym sobie dodać.
No i nie byłem w stanie tego zrobić, w prosty sposób.
Natomiast za pomocą AI dodałem sobie taką funkcję,
za pomocą której mogę sobie skonfigurować nie tylko 2, ale 3 i 4 konta,
ile tam bym chciał i w bardzo prosty sposób mogę je sobie przełączać.
Mogę przełączać tak naprawdę do 10 kont za pomocą skrótów klawiszowych.
Ctrl-Shift-1 jestem na swoim prywatnym koncie,
Control-Shift-2, naciskam i już jestem na WinZappie, ale na koncie tyflopodcastowym.
Chcę wrócić do swojego prywatnego konta, to jest naciśnięcie znowu skrótu Control-Shift-1
i już jestem z powrotem. Więc jest to bardzo wygodne, bardzo szybkie.
Te funkcje dodałem tak naprawdę już jako tzw. pull request dla oryginalnych twórców WinZappa.
Natomiast z takim zastrzeżeniem, żeby oni zanim wdrożą to produkcyjnie do swojego kodu, bardzo dobrze to przetestowali, bo tu jest dużo zmiennych i ja jeszcze cały czas też walczę z stabilnością tego rozwiązania.
Na przykład te sesje się zrywają, jeżeli zamkniemy aplikację, jeżeli wznowimy jej działanie, na przykład komputer jest w trybie hibernacji i chcemy go z tej hibernacji wybudzić.
to tam też się potrafią dziwne rzeczy dziać.
Już powoli mam wrażenie, wychodzimy z tym na prostą.
Natomiast to nie jest tak, że to od jednego prompta udało się tego typu rzeczy zakodować.
Kolejna sprawa to jest to, że brakowało mi możliwości
wydzielania odpowiednich urządzeń audio per sesja.
Bo na przykład chcę mieć możliwość dodania…
jakby WinZapp ma swoje dźwięki powiadomień.
I chcę mieć możliwość wypuszczenia tych powiadomień na osobną kartę,
ale głosówek, to chce mieć możliwość też wypuszczenia na osobną kartę.
Chce mieć możliwość wybrania urządzenia wejściowego.
I to wszystko udało mi się też zrobić i te funkcje również są,
no w tej wersji, którą ja mam. Jak ktoś bardzo chce, to na GitHub’ie jest fork,
na moim GitHub’ie jest fork tego, z tymi zmianami.
Jest przygotowany do pull request’u, więc można sobie to stamtąd wziąć
i sobie to zbudować.
Natomiast, no,
mam nadzieję, że
gdzieś tam te moje zmiany
to będzie coś, co
ekipa tworząca oryginalnie
WinZappa też sobie weźmie.
Może jeszcze to przetestuje, jakich jest więcej.
Mają więcej różnych
kont, mogą sobie
potestować różne przypadki
i że uda się zbudować coś fajnego.
I ja o tym wszystkim tak mówię,
myślę, że dosyć entuzjastycznie
i dosyć tak radośnie, jeżeli o to chodzi, bo ja się bardzo cieszę,
że taki klient powstał i że to po prostu działa.
Natomiast teraz kilka słów o tym, na co trzeba zwracać uwagę
i z czym się trzeba liczyć. Po pierwsze, WhatsApp to jest meta.
Nie wiem, czy pamiętacie, kilka lat temu, co działo się,
jeżeli korzystaliśmy z Mirandy NG w Messengerze.
Bo ja pamiętam, skutkowało to blokadą Facebooka.
I trzeba było się dość mocno tłumaczyć,
na przykład wysyłać skan dokumentu tożsamości,
żeby konto zostało odblokowane.
Nie słyszałem, żeby się komuś to stało,
natomiast ja się z tym liczę i liczą się zawsze też ci wszyscy,
Wszyscy, którzy tworzą takie alternatywne biblioteki do WhatsAppa pozwalające na komunikację
i zawsze przed tym ostrzegają, że licz się z tym, że jeżeli wykonasz jakieś podejrzane działania z użyciem tej biblioteki,
to dostaniesz prędzej bana od WhatsAppa, niż byś korzystał z oryginalnego klienta.
Bo po prostu to jest jakieś jednak naruszenie zasad WhatsAppa jako takiego.
Więc jeżeli ktoś skonfiguruje sobie WinZappa i uruchomi sobie to na swoim prywatnym koncie i na przykład coś mu się z tym kontem stanie,
na przykład jego numer zostanie zablokowany, skasowany, cokolwiek się wydarzy, no to proszę nie mieć pretensji.
Ja jestem świadom ryzyka jakie ponoszę, że po prostu tak się, a nie inaczej dzieje.
Liczę się z tym, że może się coś stać, no i po prostu, jeżeli się stanie, to będę się z WhatsAppem kontaktował i tyle.
A jeżeli nie, no to jeżeli mi tego konta nie odblokują, no to cóż, no to miło było.
Dla mnie korzystanie z WhatsAppa obecnie na komputerze jest na tyle irytujące z tej oryginalnej aplikacji,
że ja po prostu stwierdziłem, że to jest ryzyko, na jakie ja jestem gotów,
żeby po prostu je ponieść, ale Was uprzedzam i ostrzegam,
bo może się to skończyć w bardzo różny sposób.
Nie słyszałem, żeby się coś wydarzyło, natomiast, no,
zawsze taka historia może mieć miejsce.
Czy coś jeszcze a propos WinZappa?
Głosówki potrafi oczywiście nagrywać i to w lepszej jakości,
niż oryginalny WhatsApp, nawet ten po zmianach,
Więc to jest rzeczywiście coś fajnego, aczkolwiek słyszałem takie głosy,
że głosówki nie przechodzą w niektórych grupach.
Że się coś dziwnego dzieje z niektórymi grupami. I to jest rzeczywiście prawda,
że na grupach ja zaczynam obserwować takie różne wiadomości,
których ja na przykład w zwykłym WhatsAppie nie widzę.
To są jakieś takie bardzo techniczne wiadomości, których prawdopodobnie ta biblioteka,
z której WinZapp korzysta, no po prostu nie jest w stanie odfiltrować.
Więc trochę więcej tego ruchu widzimy gdzieś tam, który się dzieje pod maską.
I jeszcze jedna sprawa, jeżeli podłączymy się z naszym kontem do WhatsAppa,
z użyciem właśnie WinZappa, nie zsynchronizują się nam wszystkie wiadomości.
Ja na przykład widzę, że większość konwersacji, które mam, mają jakąś tam jedną,
Najstarszą wiadomość, właściwie nie, najnowszą wiadomość w tej konwersacji,
która była tam w momencie synchronizacji. Nie sięga to dalej w historię.
Więc to też się trzeba z tym liczyć, no nie dostaniecie jakby całej historii
waszych konwersacji w tym narzędziu. Natomiast, no, mając na względzie
te wszystkie ograniczenia, niedoskonałości, ja i tak uważam, że jest to bardzo fajne
oprogramowanie, bardzo fajne narzędzie i, no, czegoś takiego pod Windowsem było nam trzeba,
żeby z tego WhatsAppa w miarę możliwości wygodnie korzystać.
Michale, to wszystko bazuje, o czym opowiadasz, na wbudowanej pod maską przeglądarce,
która tak naprawdę symuluje korzystanie z WhatsAppa.
Tak, jest Chrome.
Czyli rozumiem, że rozmów głosowych jeszcze nie ma, chociaż one zostały ostatnio wprowadzone,
ale…
Nie ma, nie ma. Rozmów głosowych jeszcze nie ma.
Całkiem możliwe, że za jakiś czas się pojawią. Są głosówki, jest wysyłanie multimediów różnego rodzaju.
Jeszcze nie ma tego, co ja w Unigramie bardzo polubiłem.
Że jak chcemy dorzucić załącznik, to możemy zlejć po prostu w czacie Ctrl-V, Enter i poszło.
Tego nie ma. Nie ma możliwości wklejania załączników ze schowka.
A szkoda, że nie wszystkie komunikatory to mają.
Ale to myślę, że to może nawet sobie dorobię i też puszczę im pull requesta z tą funkcją, bo to nie powinno być jakieś bardzo trudne, także…
Tak, to ja mam jeszcze jedną sugestię, skoro już tak możemy zrobić z tym wszystko, to zrobić niewidzialny interfejs.
Wiesz co? Tak, tylko ja aż takim miłośnikiem niewidzialnych interfejsów nie jestem, dlatego że po prostu te skróty nam się potem dublują.
Dlatego, mam trochę inny na to pomysł i to powinno, myślę, że to mogłoby zacząć być standardem.
Menu warstwowe. Czyli masz jeden skrót, który aktywuje warstwę niewidzialnych klawiszy gdziekolwiek jesteś.
Chodzisz sobie strzałkami czy tam innymi skrótami, wykonujesz co potrzebujesz w tym WhatsAppie gdziekolwiek jesteś
i Escape’em czy tym czymś to zamykasz.
A to jest bardzo ciekawy pomysł, to musimy jeszcze potem sobie o tym pogadać i myślę, że dałoby się coś takiego zrobić.
No, jest to rzeczywiście fajne, no bo te niewidzialne interfejsy to jest rzecz super, tylko jak ich mamy kilka odpalonych, to się nagle okazuje, że po prostu one się kanibalizują.
Tylko można w ogóle jakąś bibliotekę taką ma on zrobić, bo to będzie coś, co się może przydać większej ilości takich projektów dla niewidomych.
I żeby po prostu nie wynajdywać koła od nowa, to niech ktoś zrobi to raz, a porządnie, po prostu taką szablonkę.
No i potem niech inni to zaciągają, niech te agenty zaciągają to sobie po prostu, jak będzie trzeba.
Może już ktoś zrobił. Ciekawe.
To ten nasz świat
dostępnościowy
dla niewidomych to ostatnio
obrodził w różne ciekawe projekty, więc
kto wie, kto wie. A tymczasem
mamy telefon. Kogo witamy po drugiej stronie?
A Patryk z tej strony.
Cześć Patryku, słuchamy.
To znaczy ja chciałem poprosić jeszcze raz
jakbyście mogli przeliterować
jak się pisze ten WinZapp,
bo bardzo mnie to
zaciekawiło.
Chyba win za pp.
Jeżeli dobrze pamiętam, tak Michale?
Już właśnie sprawdzam.
Win za pp.
Tak. W duże, Z duże.
Mhm. I gdzie najszybciej jakby znajdę to?
Na audiogamesie. Wejdź w audiogamesa na forum offtopic.
Bo to jest na githubie oczywiście.
Ale jak wejdziesz na offtopic na forum audiogames,
to tam któryś wątek z góry powinien być.
Okej. Bo właśnie…
Bardzo mnie to zaciekawało. Powiedzcie mi tak, czy ten WinZapp wygląda jak taka aplikacja klasyczna, czy to wygląda jak…
To nie wygląda webowo.
Nie, no to jest klasyczny interfejs.
Oj, to dobrze.
To jest klasyczny, właśnie dlatego ja to tak lubię i dlatego mi się to tak podoba, bo to jest po prostu zwyczajny, klasyczny interfejs zbudowany w oparciu o WXPythona, więc standardowe Windowsowe kontrolki.
O, to dobrze.
I ja teraz, na przykład, mam naszego tyflopodcastowego WhatsAppa i szybko mogę przeczytać, o, widzę, że Grzegorz się z nami wita,
widzę, że Dawid mnie pyta, czy aplikacja będzie wypuszczona na mojej stronie. No nie, no Dawidzie, ja nie jestem jej autorem.
Jeżeli moje zmiany zostaną uwzględnione, to mogę gdzieś tam się ewentualnie dopisać, że coś tu przy tym zrobiłem i wrzucę to do siebie,
jako taki projekt, w który jakoś tam się angażowałem.
Natomiast nie, nie ja jestem autorem tej aplikacji.
Okej, no to za chwilkę sobie to zerknę, bo
szczerze powiedziawszy wkurza mnie ta aplikacja WhatsAppa.
No nie tylko Ciebie, bo…
Wiecie co jest najgorsze dla mnie, jeśli chodzi o tego WhatsAppa?
Że jak ja na przykład długo z niej nie korzystam, no bo umówmy się,
częściej korzystam jednak z WhatsAppa na telefonie.
Czasem tam zajrzę na tą aplikację i nagle się okazuje, że ja ją miesiąc temu autoryzowałem, a po miesiącu znowu ją muszę ponownie autoryzować, bo się jakimś cudem zdezautoryzowała, bo jej długo nie używałem, no to to można czegoś dostać, naprawdę.
Po raz kolejny skanować ten sam kod QR, a ja po prostu jej nie użyłam dlatego, bo jej po prostu nie lubię.
No, to niestety jest prawda. Tak jak mówię, ja mam jeszcze tutaj akurat w tej mojej wersji WinZappa problemy z tymi sesjami, które, oj, ja już nie zliczę ile razy odpinałem i podpinałem sobie na te różne konta, które mam, WhatsAppowe.
Natomiast jeżeli działamy na tej oryginalnej wersji z jednym kontem, to nie powinieneś mieć jakichś tam większych z nią problemów. To po prostu ja psuję siebie.
Natomiast, no, wyczułem moment.
Dzwonię do Was dlatego, że nie ma Piotra z nami dzisiaj,
ale chciałem, że tak powiem, zastąpić go godnie na tyle, na ile się to tylko da
dla osób, które w te gorące i upalne dni chcieliby sobie coś pograć.
A jeśli oczywiście mogę…
Oczywiście, zapraszamy.
No to oczywiście dzieje się na rynku, jeżeli chodzi o mody.
Nie będę tutaj za bardzo mówić o modzie, o modach, które pojawiają się na Discordzie
Accessibility Disco, ponieważ tam się dzieje bardzo dużo i tak jak Piotrek to powiedział,
są mody, które są mniej lub bardziej stabilne.
Natomiast no o takim na pewno nie wiem, czy było o tym mówione tydzień temu, bo w
zasadzie ja nie wiem, czy mod nie wyszedł czasem w tym tygodniu.
Ale, no słuchajcie, doczekaliśmy się wersji wczesnej bety moda do Wiedźmina 3.
Tak, do moda do Wiedźmina 3. Tego Wiedźmina.
I jest to mod stworzony przez człowieka, który podpisuje się jako Pyrhamę,
a na audio games jest jako Mira.
Jest to osoba, którą na pewno możecie kojarzyć z wcześniejszego moda do Skyrima.
I na ten moment mod jest w bardzo wczesnej wersji.
Na ten moment nie możemy na przykład jeszcze pływać statkiem.
Nie możemy niektórych rzeczy, nie możemy niektórych questów zrobić.
No i z tego co rozmawiałem z drugą osobą współtworzącą moda,
czyli z Tomkiem Tworkiem, możemy utknąć w pierwszym akcie.
To znaczy prolog przejdziemy bez problemu, możemy utknąć w pierwszym akcie.
Natomiast Wiedźmin do 10 sierpnia jest przeceniony i można go kupić
za jakieś… ja kupiłem wersję kompletną, czyli z dwoma dodatkami
Serca z kamienia i Krew i wino za trzydzieści parę złotych,
Więc do 10 sierpnia jest możliwość na Steamie dorwania tej gry właśnie w takiej świetnej promocji, ze wszystkim.
Co mod jakby oferuje na dzień dzisiejszy?
No oferuje audio cues, wszelakie na przykład, które są wykorzystywane podczas walki.
Czyli na przykład wiemy kiedy mamy przeciwnika, wiemy kiedy na przykład przeciwnik zacznie atakować,
Wiemy, kiedy mamy sparować, kiedy sparujemy atak,
kiedy trzeba zrobić unik, kiedy przeciwnik zginie na przykład.
To też jest od tego wskazówka dźwiękowa.
Mamy wskazówki dźwiękowe, które nam zinformują, gdzie są drzwi.
Natomiast do większości rzeczy jest auto-lock,
czyli po prostu nasza postać porusza się automatycznie.
I z tego, co wiadomo, z tego, co wiem,
no to chyba bez tego automatycznego chodzenia się nie obejdzie,
ponieważ Wiedźmin 3 to jest gra, która ma dużo elementów platformowych,
dużo wspinania się i zresztą wspinanie się i skakanie
po różnych rzeczach też jest niedostępne,
dlatego autor prosi, że kiedy mamy trening z naszą Ciri,
Gdzie mamy tam coś ze wspinaniem i zhakaniem,
to jest zalecane, żeby to pominąć, ten samouczek,
ponieważ to z tutorialem, z modem tego samouczka nie zrobimy,
ale tak naprawdę i tak niewiele stracimy,
bo autowalk za nas powinien się wspinać itd.
Natomiast co jest ważne?
Z racji tego, że jest to mod w bardzo wczesnej wersji,
autor udostępnia go tylko na swoim Patreonie.
za jedyne 40 zł miesięcznie, jeżeli zapłacimy na jego Patronie,
wtedy mamy dostęp do całego moda i do wszystkiego tego, co dzieje się z modem.
Natomiast autor powiedział, że kiedy mod się nieco ustabilizuje,
wypuści go nie na GitHuba, tylko na stronę Nexus Mod,
czyli taką popularną stronę, gdzie publikuje się
wszelkiego rodzaju mody.
Ale na razie dla tych, co chcą testować, jest
na forum Audiogames.net, w playtesting forum
podany link do Patreona, jak i do Discorda,
gdzie będą publikowane
informacje. Ale to jeszcze nie jest koniec
newsów moich, jeżeli chodzi o mody, ponieważ informacja
Dnia dzisiejszego mamy już moda do gry Cywilizacja Piątka.
Cywilizacji Piątki.
No to dzisiaj informacja, mamy moda do kolejnej gry z tej serii, czyli do szóstki.
I z tego co wiem, to szósta część z cywilizacji to jest chyba jedyna,
ostatnia dobra cywilizacja, jaka w ogóle istnieje,
bo siódemka jest uważana za najgorszą
w tej serii i w ogóle od siódemki, to się wszyscy odwracają plecami.
I siódemka zresztą jest ostatnią z tej serii, która, nie wiem, parę lat, dwa lata temu chyba wyszła.
Cywilizacja piątka, jak coś, jest grą z 2010 roku, a cywilizacja szóstka z grą z 2016 roku,
więc sześć lat przeskoku jest.
No i powstał mod, który w przeciwieństwie, słuchajcie, do moda do cywilizacji piątki
Wszystkie scenariusze są dostępne, łącznie z samouczkiem.
No i też warto zaznaczyć, że autorem moda do cywilizacji szóstki
jest zupełnie inny twórca, nie Rashad, który był znany z piątki.
Natomiast podejrzewam, że dlatego do szóstki dało się wszystkie scenariusze
udostępnić, bo pewnie może API, pewnie może w innym silniku to jest napisane.
No, mod do cywilizacji piątki w dalszym ciągu nie umożliwia robienia scenariuszy.
A też mówię o tym dlatego, że warto kupić sobie…
Zresztą sam autor zaleca kupienie sobie jakby wszystkich scenariuszy.
Ja teraz nie pamiętam dokładnie jak nazywa się ten pakiet.
Widzicie, kupowałem go 15 minut temu jeszcze przed audycją,
zanim do was zadzwoniłem, a już po 15-stu mi tak zapomniałem.
No i cóż, jaka ta pamięć jest ulotna, kiedy jest gorąco.
Natomiast tam na audiogame’cach wszystko jest napisane.
Niestety już skończyła się obniżka na Steamie
do tego pakietu ze wszystkimi scenariuszami.
Natomiast na Instant Gaming, bo normalnie ten cały pakiet
z Cywilizacją, Szóstką i ze wszystkim na to kosztuje czterysta parę złotych.
Sama Cywilizacja, wersja podstawowa,
Mała kosztuje na Steamie jakieś dwadzieścia parę złotych i tam jeszcze jest promocja do któregoś sierpnia.
Natomiast no niestety już ten taki zestaw Deluxe, powiedzmy, no bo to jest ten największy Deluxe, który nie pamiętam jak się nazywa,
no kosztuje prawie pięć stówek, ale na Instant Gaming, jak sobie poszukacie, ja właśnie kupiłem ten zestaw za sześćdziesiąt złotych.
Także jest bardzo duża przecena na Instant Gaming.
Możecie kupić sobie kluczyk na Steama, co ja właśnie zrobiłem.
Oczywiście nie musicie tego kupować, ale nie będziecie mieli dostęp do wszystkich scenariuszy.
Nie zainstalowałem jeszcze tego moda, więc nie mam pojęcia czy on działa z wersją polską, czy też nie działa.
Ale myślę, że powinien działać, bo w Piątka bez problemu działa z wersją polską.
Także myślę, że do szóstki też powinno działać.
Także cywilizacja szóstka i kolejny mod, o którym chciałem powiedzieć.
Jest to mod, który jest tylko i wyłącznie na razie dostępny na Discordzie Tomka Tworka,
czyli Lirin’s Workshop, a mianowicie Tomek Tworek stworzył moda do gry Final Fantasy IX.
I co jest bardzo interesujące, jeżeli chodzi o tego moda, to to,
Wstępna cutscenka posiada audiodeskrypcję.
I ta audiodeskrypcja jest przez Tomka Tworka zrobiona po angielsku,
jak i również w języku polskim.
Ale żeby w języku polskim działała, to musimy zainstalować spolszczenie
do Final Fantasy IX, które jest dostępne.
I wtedy audiodeskrypcja również będzie działać w języku polskim.
To jeżeli chodzi o mody, to w zasadzie tyle.
Natomiast z gier, no to takich audio, no to powstał audio Baseball.
Jest to po prostu jakaś, powiedzmy według autora, symulacja gry w Baseballa.
Ja się w zasadzie na Baseballu nie znam na zasadach, więc nie wiem jak się w to gra.
Natomiast coś takiego jest i zdaje się, że wyszło jeszcze coś.
Przed chwilą to widziałem, co ma być nową klonem, nie wiem, nie klonem,
nową odsłoną gry Survive the Wild.
W zasadzie ktoś zrobił coś podobnego, co to informuje, że coś takiego
w forum New Releases Room istnieje.
Natomiast nie pamiętam nazwy, bo moje zainteresowania akurat
Survive the Wild są bardzo małe.
No ale jak ktoś by się interesował, no to odpowiednią grę znajdzie.
Survive the Wild, no to to była taka gra od Sama Tupy’ego, gdzie naszym zadaniem było po prostu przeżyć w dziczy,
gdzie musieliśmy rąbać drzewo na opał, zabijać, polować na zwierzęta i ogólnie przetrwać,
bez w zasadzie dbać o to, żeby mieć co zdobywać wodę, robić garnki,
żeby wody nalewać, polować na zwierzęta,
rozpalać ognisko, piec różne, jedzenia, po prostu ogólnie, żeby przetrwać.
I ta gra, która wyszła dzisiaj, ma to samo
dokładnie nam zaoferować, co Survive the Wild.
Także jak ktoś by był zainteresowany, no to to się jak najbardziej to wszystko poleca.
A gdyby ktoś chciał posłuchać, jak działa w praktyce mod do Wiedźmina,
To wczoraj odbył się stream z tego moda.
Prawie dwugodzinny.
Przez użytkownika z Niemiec o nicku Zersiax na Twitchu.
Ja może przeliteruję i podam dla tych osób, które byłyby zainteresowane obejrzeniem.
To jest twitch.tv slash zersiax, twitch pisane przez ch, kropka tv, ukośnik z e r s i a x.
I podsy…
Tuma, korekta Patryku, to jest Florian Beijers, on jest z Holandii.
O kurczę, to przepraszam, ale troszeczkę…
Człowiek, który też stworzył, tworzy swoje różne oprogramowania.
Ostatnio, nie wiem, czy też czegoś nie modował w ogóle.
Tak, tak…
Duel Links zbudował.
Tak, tak.
I co ciekawe, troszeczkę umie parę słów po polsku powiedzieć.
Tak, tak by the way.
No, się językami ogólnie fascynuje.
To jest niesamowity człowiek, tak ogólnie.
Też taki zajawiony bardzo na punkcie różnych rzeczy.
Tak, no, także, także pod tym linkiem w ogóle warto śledzić jego Twitcha,
bo on w zasadzie wszystkie mody testuje.
On nie tworzy takich serii po prostu, ale on…
jak jest jakiś mod, a nie wiecie czy daną grę kupić i sprawdzić,
to bądźcie pewni, że u Zersiaxa na pewno
prędzej czy później usłyszycie o tym i sobie zobaczycie.
Także chociażby warto śledzić ten kanał chociażby po to.
Bardzo za to cenię,
że to jest taki człowiek właśnie, który testuje wszystkie mody.
Jak leci? Dobrze, moi drodzy.
Także to tyle informacji o grach ode mnie.
Myślę, że Piotrka nam tu godnie zastąpiłeś.
No, starałem się.
Jak coś powiedziałem, no ja o tych dwóch grach to mówię za bardzo,
nie pamiętam, także myślę, że Piotrek dopowie jeszcze.
No Piotrek wróci do nas w przyszłym tygodniu, także myślę, że będzie miał też o czym opowiadać.
Pozdrawiam w takim razie i życzę miłego prowadzenia audycji.
Dzięki za telefon, pozdrawiamy cię serdecznie i do usłyszenia.
Zaglądamy na wasze wypowiedzi na naszym panelu kontaktowym.
Tu Sylwester do nas napisał, że wczoraj słuchał audycji o programie Gnus,
Ale, że to jest program bardzo dla zaawansowanych i dla użytkowników w firmach i, no, ja bym powiedział, że
no nawet, nawet nie w firmach, to jest bardziej program dla użytkowników, którzy pamiętają pracę w terminalu od dawna, dawna.
Aczkolwiek, ja muszę powiedzieć, że ja się też zacząłem z Emacsem zaprzyjaźniać,
Chociaż do jakiegoś tutaj rzeczywiście produktywnego używania tej technologii, to jest naprawdę daleka droga.
Widzę potencjał w tym narzędziu i to bardzo duży, nawet mimo tego, że to Emacs to jest tak naprawdę edytor,
który swoje początki ma w latach 70. XX wieku.
No, on cały czas jest rozwijany, cały czas jest Emacspeak również rozwijany i tu myślę, że rzeczywiście
Oczywiście sporo można z tego wycisnąć, naprawdę, ale też, no, wymaga, wymaga wiele pracy nad odpowiednią konfiguracją.
Natomiast od czegoż jest AI i od czegoż jest sztuczna inteligencja, która nam naprawdę jest w stanie wszystko w bardzo fajny sposób skonfigurować.
Teraz w wolnym czasie, no, mam kolejne zajęcie. Mogę sobie po prostu dostrajać Emacsa i może kiedyś uda mi się ten system wykorzystywać
Produkcyjnie i produktywnie, bo to wszak o produktywność w tym wszystkim chodzi.
No i może na Gnusa przyjdzie kolej. A na pewno przyjdzie kolej na publikację tej audycji już niebawem
na naszej stronie internetowej dla tych wszystkich, którzy nie słuchali jej na żywo.
A teraz przenosimy się na SightCity, po raz ostatni w tym roku.
Tak, no i też dość skromne będzie to pożegnanie, bo na ten tydzień już zostały nam tylko dwa
Tak naprawdę produkty. Pierwszy, który zresztą już rok temu się pojawił.
Przynajmniej był wspomniany, że trwają prace nad prototypem.
No to teraz mamy już produkt bliższy wydaniu rynkowemu.
Już bardziej dużo, bardziej dojrzały.
Czyli iPass firmy Sound Reasoning niemieckiej.
Natomiast o co chodzi w tym urządzeniu?
Jest to urządzenie o wadze 80 gram w kształcie takiego pilota,
Który to pilot posiada dwa sensory LiDAR.
No i te sensory odbijają ten swój sygnał od różnych obiektów dookoła.
Są w stanie zmierzyć odległość, ale też są w stanie zmierzyć szerokość,
długość tego obiektu i przekazać nam te informacje w formie dźwięków.
Te dźwięki można usłyszeć, dlatego ja też podlinkowałem
oryginalny wywiad w języku niemieckim.
Można go sobie posłuchać, tam w pewnym momencie po prostu
twórca rozwiązania je prezentuje.
No i na przykładzie jakiejś tam kratki,
nie wiem, jakaś kraty jakieś tam się gdzieś pojawiły,
nie wiem, czy w drzwiach, czy jakaś taka kratka ściekowa w podłodze,
nie wiem, gdzie wywiad był do końca nagrywany,
przypuszczam, że gdzieś na terenie wystawy.
No i słychać, że taki ten dźwięk się robi z takiego dość jednorodnego,
taki pofalowany, taki blu, blu, blu, blu, blu, blu, blu.
Jaki jest cel tego urządzenia?
No cel tego urządzenia jest taki, żeby nauczyć się z czasem
po tych dźwiękach określać na przykład kształty różnych obiektów,
Że coś jest okrągłe, owalne, kwadratowe.
I to, zdaniem twórców, da się po jednym dniu cięższego treningu
z tym urządzeniem osiągnąć.
Ludzie, którzy testowali…
Ja testy odbywałem w Niemczech, w Belgii i innych krajach.
Osoby, które testowały to urządzenie, zgłaszały różne potrzeby
i pomysły na to, jak to urządzenie wykorzystać.
Niektórzy twierdzili, że chcieliby zlokalizować regały w supermarkecie.
Inni chcieliby zlokalizować na przykład toaletę w łazience,
gdzieś tam w publicznej, gdzie jest już konkretnie sama toaleta.
Niektórzy jeszcze by chcieli zauważyć, jak chodnik skręca,
kiedy nie można tego stwierdzić po linii budynków itd.
Także takie różne pomysły są.
No i to urządzenie, można sobie jego odgłosów wysłuchać.
wysłuchać, ponoć można też do niego podpiąć słuchawki.
No, z drugiej strony trochę ciężko by chyba było używać czegoś
o tak intensywnych dźwiękach na jakimś głośniku.
Tak, aby słyszeli to wszyscy.
No, a druga rzecz, to rzecz, na którą się trochę bardziej pochylimy,
bo już swoją drogą, że był wywiad, ale swoją drogą też,
w miniony wtorek, co jakoś albo nam umknęło,
albo to się okazało już po tym, jak nasza audycja się rozpoczęła,
no, otwarła się strona myBraille,
czyli ten konfigurator
linijek brajlowskich firmy Help Tech,
gdzie możemy sobie skonfigurować,
jaki to chcemy mieć monitor,
gdybyśmy chcieli sobie kupić monitor.
No i ja się udam na tą stronę
my-braille.com
i tak, i tu mamy już opcję konfiguracji
indywidualnych linijek.
Wchodzę w link skonfiguruj teraz.
Strona jest po niemiecku,
Więc ja będę ją tłumaczył na bieżąco.
Nie, nie chcę cookies.
I mamy. Skonfiguruj swojego myBraille’a.
Znajdź krok po kroku rozwiązanie, które najbardziej ci odpowiada.
Twoja konfiguracja jest kainem.
No i proszę, jak to tłumaczenie pięknie mi poszło.
Nie jest wiążącym zamówieniem, nie oznacza zamówienia,
a jedynie niewiążące zapytanie.
No i potem to zostanie wysłane do firmy i ktoś się mailem do nas zgłosi, żeby nam zrobić już takie zestawienie, kosztorys i tak dalej.
No więc zacznijmy konfigurację.
No i co my tu zrobimy?
W pierwszym kroku wybieramy jaką chcemy długość linijki, czyli ile chcemy mieć komórek.
Wszystkie modele wspierają bluetooth oraz usb-c, więc można je elastycznie podłączać do smartfonów, tabletów i komputerów.
Dwa usb-c każdy z monitorów zawiera, bluetooth też jest.
I co my tu mamy? 24 moduły brajlowskie, kompaktowa mobilna linijka.
To jest maksymalna… Aha, od zera euro jest wpływ na cenę.
Nie wiem, rozumiem, że inne czynniki potem będą na to wpływać gdzieś tam.
Tak, więc tu mogę wybrać sobie te 24 znaki, ale mam też 40 znaków lub 64,
a także i 80. O, no proszę.
No to załóżmy, że chciałbym wybrać te 24.
No i wybrałem.
I naciskam dalej.
I mamy.
Wybierz formę modułów brajlowskich.
Concave, czyli to są te moduły wklęsłe.
Ta sama cena.
Ergonomia gwarantowana przez firmę Help Tech.
Tak.
A mogą być też płaskie, klasyczne, standardowe.
No i to jest to, co chcemy. Znaczy wybraliśmy, że chcemy te moduły wklęsłe.
I dalej. I co my tu dalej mamy? Dodatkowe klawisze.
No i tu możemy wybrać, czy chcemy jakieś mieć klawisze w ogóle na tej linijce.
Bez klawiszy. I to jest tylko i wyłącznie do czytania, a pisanie i sterowanie komputerem
Odbywa się na typowej klawiaturze komputerowej.
Klawiatura brajlowska to jest ulubiony wybór większości klientów,
czyli możemy pisać tekst na klawiaturze brajlowskiej
i wykonywać też polecenia na urządzeniu docelowym.
To są osiem klawiszy, czyli brajl ośmiopunktowy,
plus jedna spacja,
a z przodu będą dwie spacje i joystick
I dwa przyciski funkcyjne do indywidualnego przypisania.
A, i to jest dostępne tylko dla…
Tak, a jeszcze mamy przyciski wielofunkcyjne w wariancie od 64 znaków.
Tak, w tym wariancie mamy 8 przycisków, które możemy przypisywać.
Po 4 z lewej i z prawej.
Albo do przypisania w czytniku ekranu,
albo do wybrania sobie jakiejś funkcji z monitora.
Ale można też z klawiaturą brajlowską i klawiszami funkcyjnymi,
czyli to były same klawisze funkcyjne.
No i to w sumie tyle. No dobra.
To weźmiemy sobie z brajlem.
Nie ma klawiatury QWERTY, co ciekawe.
To ma tylko chyba aktywator.
Jakie chcemy funkcje w oprogramowaniu?
I tu jest pytanie, czy też chcesz coś z tym monitorem robić bez smartfona i bez komputera?
Więc tu bez funkcji wbudowanych albo z wbudowanymi funkcjami.
Czyli notatnik z wbudowaną pamięcią,
tłumaczenie i powtórne i tłumaczenie zwrotne pisma skrótowego,
Wspierany ActiveSplit, czyli że można więcej urządzeń obsługiwać na jednej linijce podzielonej, czyli odwrotność tego co robi JAWS troszeczkę.
Czyli JAWS podzielimy sobie na jednym komputerze, tak? Linijka na dwie części, jedna pokazuje jedno okno programu, a druga drugie okno, a tutaj mamy dwa urządzenia.
Czyli dzielimy ten monitor na dwa i obsługujemy jednocześnie smartfona i komputer.
Braille shot, czyli zapisywanie tego, co mówi screen reader i makro do zapisywania
powtarzających się akcji ATC, czyli śledzenie palcami, gdzie jesteśmy
i wykrywanie tego i przesuwanie kursora. I aplikacja Help Tech iOS-owa
do różnych dodatkowych funkcji. Manager plików do wymiany tych notatek
między monitorem a telefonem itd. No i jakiś tam zegarek, kalkulator
No i możemy to sobie wybrać.
I można sobie przejść do potem już podglądu.
Tutaj producenci twierdzą, że cenowo to powinno wyglądać tak jak typowo wyglądają monitory Help Techa,
więc one są droższe niż chyba taki typowy Focus.
Natomiast też powiedzieli, że dzięki temu, że to jest taka modularna budowa tego,
to są w stanie przy niektórych modelach, pewnie przy tych mniej wymagających,
też trochę spuścić ceny w porównaniu z konkurencją.
Na ten moment jeszcze nie wiemy, bo te ceny nie są na ten moment znane.
Ten konfigurator już jest i to jest taki rodzaj przedsprzedaży.
Natomiast dzięki temu, że to jest też takie modularne,
to pewne dopasowania nie są aż tak problematyczne.
Ponoć już zdarzały się zapytania do producenta,
a czy będzie na przykład wariant 32-znakowy.
No i tutaj, tak jak wcześniej producent by stwierdził,
no nie, nie mamy w ofercie, no może w przyszłości coś tam,
to tutaj już są w stanie powiedzieć, nie mamy, ale jeżeli będzie zainteresowanie większej ilości osób,
żeby się nam to opłacało po prostu produkować bardziej masowo, no to na pewno będzie dużo szybciej
uda nam się taki model wprowadzić. Przez to, że te części po prostu są gdzieś tam doczepiane.
No więc tak to wygląda. No w Polsce Help Techy jakoś zbyt popularne nie są, natomiast jest to ciekawe podejście
Przede wszystkim jest ta możliwość dostosowania i jest to coś nowego, bo tak naprawdę cóż można na taką przeciętną kieszeń z dofinansowaniem oczywiście,
Oczywiście, ale jednak mimo wszystko zrobić więcej w materii monitorów brajlowskich.
No oczywiście, wiadomo, są te wielowierszowe, tylko kogo na to stać?
A tu jednak jesteśmy w stanie sobie coś takiego kupić i po prostu dostosować do własnych potrzeb.
Także fajnie.
No jest 36 wariantów w sumie różnych tego, jak można sobie te monitory tu skonfigurować.
Także myślę, że jest to ciekawy model biznesowy.
No i zobaczymy, jak się przyjmie.
Zdecydowanie tak.
A teraz przechodzimy do kolejnego tematu, czyli Bookbar i Bookamp.
Słuchajcie, mamy rok 2026, żebyśmy się nie zgubili.
Kto jeszcze w 2026 roku tworzy wtyczki dla Winampa?
Ty?
Tak.
Tak, dokładnie. Tu akurat moje było promptowanie w odpowiedni sposób
agenta AI, natomiast bardzo duży wkład jeżeli chodzi o pomysł na te narzędzia miał Patryk Faliszewski, także dzięki serdeczne Patryku za pomysł, bo pomysł jest rzeczywiście interesujący.
A jest to wtyczka, która, no właśnie, jak sama nazwa wskazuje, to jest wtyczka dla dwóch odtwarzaczy bardzo znanych, czyli Winamp i foobar, więc mamy Bookamp i Bookbar.
Wszystko do pobrania z mojej strony internetowej dziwisz.net.
Tam są podlinkowane repozytoria GitHuba, żeby można było sobie pobrać po prostu najnowsze wersje tych narzędzi.
I co to właściwie może, co to potrafi?
Otóż jest tu kilka rzeczy, za pomocą których można sobie uprzyjemnić słuchanie podcastów albo po prostu audiobooków.
Ja teraz mam podcast Pawła o zegarku Apple Watch,
akurat w takiej surowej wersji, więc sobie tylko sprawdzę,
czy on rzeczywiście idzie na tę kartę, na którą chciałbym, żeby on szedł.
…podcastu i tym razem w kolejnej recenzji urządzenia.
Przy mikrofonie Paweł Masarczyk, anonim.
Mamy, mamy Pawła. I teraz po kolei, co my możemy tutaj robić.
Oczywiście musimy wtyczkę zainstalować,
Musimy sobie ją zainstalować w naszym odtwarzaczu.
To jest albo jako plik exe, albo jako plik komponentu foobara.
Więc sobie po prostu pobieramy odpowiedni plik, wrzucamy i nam się po prostu instaluje w odpowiednim katalogu.
Będzie to za każdym razem wtyczka widoczna jako tak zwany efekt DSP.
Najpierw ja sobie odpauzuję, tutaj jak tam Paweł opowiada, a teraz przejdę do ustawień tej wtyczki.
I robimy sobie ctrl-p i wchodzimy do ustawień efektów DSP.
Michale, czy my mamy słyszeć ten syntezator?
Nie, bo myślę, że będzie to zbyt wielka kakofonia, ja po prostu pokrótce opowiem, co my tu właściwie mamy.
Mamy wysokość. Wysokość, czyli możemy sobie…
Apple Watcha Series 10, czyli najnowszą serię dziesiątą w wariancie 46 milimetrów
i GPS, czyli bez łączności komórkowej.
Urządzenie do testu uzyskałem dzięki uprzejmości firmy Lantre, za co serdecznie.
No jak słychać, działa.
Możemy sobie przyspieszać.
Teraz może sobie to znormalizujemy jednak.
O, co ciekawe w centach tu nam podaje.
O, dobra, zero bez zmian.
Możemy sobie oczywiście zwiększać również tempo.
Bez zmiany wysokości.
Okej. Możemy to przyspieszać.
Zwalniać też zresztą można, jeżeli ktoś by chciał.
Natomiast to nie jest wszystko, bo możemy sobie jeszcze użyć takiego suwaka, który tu jest opisany jako kaseta, czyli jednocześnie zwiększamy prędkość i wysokość.
Już tego myślę, że nie będę demonstrował, bo są jeszcze dwa ciekawsze suwaczki.
Pierwszy suwak to jest wyrównywanie głośności i to jest domyślnie wyłączone.
I mamy, delikatnie, umiarkowanie.
Średnio.
I mocno. I maksymalnie jeszcze.
I nasz kompresor prawdopodobnie dość mocno
Wtedy, jak już mówiłem, nie mam pojęcia, czy to działa.
Mam nadzieję, że jesteście w stanie wysłyszeć, jaka to jest różnica w poziomach.
I co ciekawe, oprócz tego, że jest ta różnica w poziomach,
to nasz kompresor jest transparentny.
W miarę możliwości transparentny.
Nie będę ukrywał, bardzo mocno inspirowałem się tu LoudMaxem.
Nie mogłem LoudMaxa wgrać,
bo autor nie życzy sobie,
żeby gdziekolwiek ta jego wtyczka była dystrybuowana.
I mamy jeszcze jeden suwaczek, czytelność.
Mocno.
Maksymalnie.
I tu słychać, że po prostu mamy nam ten dźwięk,
następuje takie ocieplenie.
To jest taki radiowy efekt, ja ten efekt bardzo lubię,
natomiast no wiadomo, że nie wszyscy, nie wszyscy za tym przepadają.
W połączeniu z tym poprzednim suwaczkiem, czyli z wyrównywaniem głośności,
…i to możemy zrobić naprawdę fajne radiowe brzmienie, bo teraz, dajmy na to, ustawimy sobie, powiedzmy, na średnio i czytelność na maksa i mamy coś takiego.
…kojarzę z takim plastikiem. Być może wielu z Was wychowanych w latach późnych dziewięćdziesiątych, wczesnych dwutysięcznych…
No, i w ten sposób to działa. Tu są jeszcze oczywiście inne ustawienia, możemy sobie zresetować, są skróty klawiszowe
do ustawiania części z tych parametrów.
Mamy jeszcze parametry zaawansowane.
Mamy wybór algorytmu,
który jest odpowiedzialny za ten tak zwany time stretching,
czyli mamy tu Bungee
i mamy SoundTouch.
To są dwa algorytmy, które są użyte do operacji na prędkości.
Gdyby ktoś chciał sobie wybrać na przykład zamiast Bungee,
to ten SoundTouch to oczywiście jak najbardziej można,
Więc można się z tym bawić. Jest pole wyboru Włącz Bookamp, czyli po prostu działaj albo nie działaj, nawet mimo tego, że jesteś wybrany jako aktywna wtyczka DSP.
I to są wszystkie ustawienia i wszystkie możliwości tego dodatku. Myślę, że jeżeli ktoś będzie chciał na przykład właśnie słuchać jakichś podcastów, słuchać materiałów audio, to może być to coś dla niego.
Może być to coś naprawdę przyjemnego.
Ja powiem szczerze, czasem sobie nawet włączam na tym muzykę.
Jeżeli chcę, żeby muzyka, której słucham, brzmiała tak bardziej radiowo,
to sobie ustawiam właśnie to wzmocnienie na odpowiedni poziom i jeszcze czytelność.
I mam taki mały procesorek radiowy, który oczywiście nie może się równać gdzieś tam Orbanom czy Omniom,
ale robi to, co ma robić i robi to całkiem przyjemnie.
Więc ja podejrzewam, że tak ze 20 lat temu, kiedy to były różne wtyczki DSP,
do Winampa zdecydowanie bardziej popularne, to używałbym tego nawet przy prowadzeniu
różnych swoich audycji, bo wtedy byłoby mi to naprawdę bardzo, bardzo przydatne
do tego, żeby ta muzyka, którą emitowałem, po prostu była równa i brzmiała całkiem ładnie.
Bookamp, Bookbar, dla każdego coś miłego.
Jeżeli używacie, to dajcie znać jak Wam się to narzędzie sprawuje.
I może jeszcze coś byście chcieli tam dodać.
Takie pytanie dostałem kiedyś o zakładki.
Czy dałoby się tutaj wprowadzić?
No nie we wtyczce DSP, obawiam się.
To trzeba by było dodać jakąś jeszcze inną wtyczkę.
Nie wiem czy do Winampa w ogóle coś takiego jest.
Do foobara ponoć jest, ale że ja akurat używam bardziej Winampa niż foobara, no to tu po prostu rzeczywiście niewiele mogę na ten temat powiedzieć, ale czytałem, że jest wtyczka do zakładek, więc jeżeli ktoś używa to, no to też się może jakimiś tam wrażeniami podzielić.
No i to tyle, jeżeli chodzi o Bookampa i Bookbara, to teraz przejdźmy do…
Było o takiej mowie bardziej, powiedziałbym, ludzkiej, tak?
Podcasty, książki, to teraz będzie o syntezie. Co nowego, Pawle?
No więc akurat wydarzyło się dwie rzeczy, więc jak na jeden tydzień,
to myślę, że dość dużo, o których tu warto wspomnieć.
Po pierwsze, no tak, od lat mówiliśmy, nie?
Mamo, mamo, ja chcę DECtalka. Po polsku DECtalka.
No i w końcu mama powiedziała.
Mamy DECtalka w domu. Tymczasem DECtalk w domu.
Ja tutaj podłączę sobie…
Tak, już słyszę to, co mam słyszeć.
No my na razie jeszcze nie słyszymy.
Tak, bo ja tutaj szukam sobie.
Wybierz…
Tak.
Tak, wybierz dźwięk.
I… czy już się słyszymy?
Na razie słyszymy tylko dźwięki.
A nie ma syntezy.
Nie ma syntezy. Już wiem z czego by to mogło wynikać.
Już to poprawię.
Kurczę, to jest jeden z powodów, dla których nie polecam headsetów SteelSeries.
One robią maniakalnie przestawiać nam…
O! Jest!
Chyba teraz powinno się to słyszeć.
Kolejne ustawienia dla użytkowników.
Z głosem w champana w plemachu, masa oraz aplikacji woksylnej
w całości upełniają nowości.
Prawi przegląd dobrych leków na główne spojrzenie.
Także to jest DECtalk, ten, DECtalk po roku w Polsce.
Moim zdaniem fascynująca jest też historia, jak do tego doszło
i co to w ogóle jest.
A więc synteza nazywa się Best Speech i nie jest to DECtalk,
ale jest to synteza na pochodnej technologii.
Czyli tak naprawdę to są te difony, to jest ten Klatt, tak zwany mechanizm,
no poniekąd, który był też zaimplementowany w Eloquence,
Tak mi się wydaje. Ja na tych różnicach wszystkich się nie znam
i pewnie jest troszkę osób, które mogłyby to lepiej wyjaśnić.
Natomiast jest to coś, co jest jak najbardziej do DECtalka zbliżone.
I nie jest to jakaś nowa kreacja, nowe dzieło, nie wiem, AI
czy jakichś ostatnich kilku lat, a jest to rzeczywiście synteza,
która oryginalnie była sobie, może nawet w jakichś notatnikach
anglojęzycznych, tylko że dopiero niedawno jeden z użytkowników Antony
podpisujący się nickiem RomMix Zero na Mastodonie, który zajmuje się
m.in. też grzebaniem w różnych syntezach, wykopywaniem jakichś plików
z web-archiwa, z dna internetu i w ogóle, dokopał się do jakiegoś
rosyjskiego słownika wielojęzycznego, gdzie występowała sobie DLL-ka
wersji tej syntezy z 2006 roku, gdzie było wsparcie dla wielu
…no po to, żeby ten słownik mógł przeczytać nam wymowę tych różnych słów,
które można było sobie tam znaleźć.
No i akurat tak się zdarzyło, że ta DLL-ka wspierała też język polski.
No i jakiś długi czas ta DLL-ka sobie krążyła po świecie.
Była, jeżeli ktoś stworzył sobie z niej program, to mógł tam coś nią przemówić.
Aż w końcu do roboty wziął się Tamasz Keci,
którego możemy kojarzyć z różnych projektów, m.in. TGS Speechbox
i postanowił na bazie tej wersji stworzyć dodatek do NVDA.
To, jak słychać, działa.
Ja teraz nie będę demonstrował, jak można to wykrzaczyć.
Wykszaczyć można bardzo prosto, zaczynając literować,
idąc strzałką w prawo i literując np. tutaj tekst.
Prawdopodobnie wysypię sobie NVDA, czego naprawdę bym nie chciał.
Tak że tak to wygląda.
Jak słychać, te głoski są takie troszkę…
Dla mnie Y jest bardzo japońskawe, takie nawet trochę.
Japoński też jest tu wspierany, jakby, coś.
No i wiadomo, że takie to, to, to…
Trochę są, tak, no, słychać, że tak mechanicznie są generowane te głoski.
Natomiast na to, jak na to, że wspiera to jakkolwiek język polski,
to nawet da się zrozumieć, co to mówi.
Tak że gdyby ktoś chciał rzeczywiście taki retrosyntezatorek,
trochę jak te różne angielskie, trochę nie do końca tak,
ale trochę w tę stronę, jak Stephen Hawking i tak dalej,
To Best Speech z linku, który będzie podany w komentarzu jako dodatek do NVDA.
Myślę, że mogę spokojnie polecić, przynajmniej takie szybkie osłuchanie się.
Jest to nietypowa synteza. Nie wiem, czy na dłuższą metę wiele osób byłoby w stanie ją zdzierżyć,
ale jest po polsku i może ktoś akurat lubi.
To tu się już pożegnamy z tą syntezą.
Ja się tu przestawię na mojego uko.
Ulubionego syntoka.
Natomiast nie żegnamy się jeszcze z tematem syntez,
ponieważ tutaj wchodzi cała na biało Aneta.
Mowa włączona.
Ustawień, edytuj głos.
Wysokość tonu na główek.
Suwak, pięćdziesiąt, regulacja.
Głośność mowy na główek.
Suwak, jeden, regulacja.
No i tutaj możemy już mówić o głosach Runa TTS.
Z żalem poinformowaliśmy kilka tygodni temu o tym, że zmarł Rui Fontes,
czyli jeden z bardzo już wieloletnich współpracowników
i osób, które dokładały się swoją ekspertyzą, wiedzą, kodem,
dodatkami do czytnika ekranu NVDA.
No a razem z nim również zniknęła taka firma,
Znaczy, przestała się zajmować, jak Tiflotecnia, głosami Vocalizer.
No i wtedy też padł taki komunikat, że pieczę nad tymi głosami
w pełni przejmuje firma AccessMind, czyli firma Adiego Kushnira.
To oni m.in. pracują na przykład teraz cały czas nad tymi komputerami Optima,
które z przyczyn wiadomych wyjść na rynek na ten moment nie mogą.
Ale głosy jak najbardziej są i są w ich opiece,
ale to nie jedyne głosy, jakimi się opiekują,
no bo też włączyli oni do swojej oferty głosy firmy ReadSpeaker.
To są głosy, które m.in. znają użytkownicy PlayStation.
To są m.in. głosy, które znają gracze grający chociażby w The Last of Us.
Głosy wysokiej jakości.
Głosy dla wielu języków.
No i już w tym momencie możemy cieszyć się takimi głosami w formie dodatku dla NVDA.
Możemy go zakupić ze strony AccessMind.
Natomiast wczoraj nasze różne kanały obiegła wiadomość,
że pojawiła się pierwsza wersja tych głosów na TestFlighcie
do testowania na iPhone’ie.
Głosów istotnie jest wiele dla różnych języków,
ale polski jest tylko jeden.
Jest to Aneta w wersji standardowej oraz w wersji enhanced,
czyli rozszerzonej.
I tę wersję rozszerzoną, która zajmuje około 20 MB,
twórcy też polecają.
Co głosy potrafią, oprócz tego, że mówić?
Mają one swoją indywidualną prędkość, głośność i wysokość,
którą można zdefiniować sobie i wymusić poniekąd,
niezależnie od VoiceOvera, gdybyśmy tak chcieli.
Możemy je wymuszać dla każdego głosu osobno,
także możemy tworzyć sobie profile głosów.
Jest wykrywanie automatyczne języka,
bazujące na tym, jakim skryptem piszemy,
czy jest to łacinka, czy jest to hebrajski,
czy jest to greka, czy jest to cyrlica.
No i mamy również możliwość dostosowywania tam różnych parametrów,
na przykład przerwy między zdaniami, przerwy między słowami i tak dalej.
Także można tym wszystkim zarządzać, to się cały czas rozbudowuje.
No ostatecznie te głosy będą płatne, no te dodatki do NVDA już są płatne.
Na przykład w ramach jednej licencji możemy podpiąć je na maksymalnie trzech urządzeniach.
W przypadku wersji na iPhona pojawi się tu, z tego co Adi już wspomniał,
jakaś subskrypcja, no i też opcja zakupu licencji wieczystej,
aczkolwiek ceny jeszcze nie są dogadane. Na pewno przez ten miesiąc
do końca sierpnia te głosy są dostępne w becie darmowej,
więc można testować i zgłaszać w błędy. Już wiem, że taką sugestią,
która się często pojawia, a ja się do niej przyłączam,
to jest możliwość odtworzenia jakiejś próbki głosu, zanim się go pobierze,
No bo głosów jest co niemiara, zwłaszcza dla tych bardziej
rozpropagowanych języków, jak angielski, niemiecki, francuski itd.
Także byłoby fajnie móc sobie posłuchać.
Wiem, że w anglojęzycznych kręgach te głosy się cieszą dużą popularnością.
Poniekąd zadziałał tu sentyment, bo w pakiecie tych głosów
są też dawne głosy firmy NeoSpeech, czyli Paul, Kate.
One były też w Voice Dream Readerze, one były…
Nawet nie wiem, w czymś jeszcze pewnie były wykorzystywane,
może w jakimś czytniku książek sprzętowym,
ale były to głosy w latach dwutysięcznych bardzo znane i cenione.
W związku z czym one teraz wróciły i są dostępne na iPhona.
No i też wiele pozytywnych opinii
na temat innych, już bardziej wysokiej jakości głosów się pojawiają.
Firma zapowiada, że głosów bazujących trochę na AI, wysokiej jakości,
pojawi się w ich ofercie więcej,
Więc przypuszczam, że na ReadSpeaker’ze się to nie skończy, także zobaczymy.
Natomiast, co mogę powiedzieć o samej Pani Anecie?
Dużo z angielszcza. Ja to może pokażę na przykładzie aplikacji Vault,
czyli aplikacji do zamawiania jedzenia.
No bo tutaj z uwagi na to, że mój telefon jest po polsku,
ja jestem w Austrii, no to sobie tak wyliczyło, uśredniło,
że przynajmniej na tej głównej stronie,
Tam, gdzie są takie podglądówki, co każda restauracja ma do zaoferowania,
powinny się pojawić nazwy tych reklamowanych dań po angielsku.
Tak że…
Zdrowie i zdrowie, spożywcze, restauracje, przycisk.
Znacz, przycisk, indyjska, przycisk, Batogne Restaurant.
Opis, Discover George’s Culinary Treasures, 3,5 kilometrów.
Tak, no tu już mamy troszeczkę…
Tak, tu już troszeczkę wiemy, o co chodzi.
Czyli nie jest czytane wszystko po angielsku, jak być powinno, ale jak już, to z pięknym akcentem.
Także tutaj mamy już taką próbę, nawet bardziej z angielszczania niż to było.
Ogroszka. Plow. Cake Napoleon. Bill Saslik Napoleon. Schotty. Więcej.
J.R. Indian. Fusio. Sponsorowane.
A tu powinno być lepiej.
Butter Chicken. Trzynaście. Neon. Trzy. Eł. Neon. Basmati Rice.
Trzy. Tarka. Dalhana. Papryka Chili. Murg. Tikka. Malajkowta. Murg. Korma.
Wchite Basmati. Panner. Dysz. Papryka Chili.
Tak, czyli wchite jest wchite.
Tak.
A już chicken and rice jest tak jak być powinno.
Także tu mamy taką sytuację.
Druga rzecz, ojej, akurat nie chciałem zamknąć ustawień, bo…
No bo tutaj, prawda, dowiemy się za chwileczkę, dlaczego m.in. z tego głosu zamierzam
po prostu zrezygnować jako main drivera, no bo…
Poddostępne u tryb sam bifi.
Era GSM.
Bluetooth.
Włoski.
No, no to…
Gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości,
na czym polega problem tych głosów,
to mają one dużo…
Słowników.
Słowników, ale takich nietuzinkowych,
może, skrótowców
powpisywanych, także…
No, WE jako włoski już był właściciel, tak?
Już było różne inne rzeczy…
KBPS, karabin bojowy,
Tak.
Tu niestety ten głos wiele lepszy no nie będzie.
Natomiast, co bym nie mówić, są to wysokiej jakości próbki.
Responsywność nie jest najgorsza.
No i gdyby ktoś bardzo chciał, to można tego używać.
Także jeśli chodzi o syntezy, no to w tym tygodniu mamy dwie nowości dla języka polskiego.
Ja myślę, że to dość duże osiągnięcie.
Pamiętamy jeszcze czasy, kiedy ogromnym osiągnięciem było to,
Raz na rok, albo nawet więcej, wyszedł jakiś nowy polski głos, albo ktoś coś gdzieś odgrzebał, tak że, no, fajnie, fajnie, że to przyspiesza.
A jak wychodziły te polskie głosy, to to też wyglądało różnie. Tutaj oczywiście jest się czego też czepiać, natomiast, no, może będzie jeszcze jakiś rozwój tego.
Kto wie, oby tak się właśnie stało.
Zanim przejdziemy do kolejnych informacji, to teraz wasze wiadomości, które piszecie, wysyłacie i nagrywacie na naszym panelu kontaktowym.
Na dobry początek. Mojsior, sprawdziłem zestaw wszystkich scenariuszy do Cywilizacji VI, nazywa się Cywilizacja VI czyli rzymska szóstka, Anthology, dokładnie tak się to pisze.
Dzięki serdeczne za te informacje.
Nie zrobię ci barszczu, tak użytkowniczka się podpisuje.
I to jest wiadomość z WhatsAppa.
I WhatsAppa dotyczy zresztą.
Hej, chciałabym się odnieść do WinZappa.
WinZapp i WhatsApp nie do końca synchronizują czaty.
To znaczy, wiadomość głosową nagraną WinZappem zasynchronizował.
Natomiast pisanych, z którymi miał problem wysłać i wysłać,
po zrestartowaniu apki nie synchronizował.
Zsynchronizował WhatsApp na telu i kompie. No, ja absolutnie tego nie neguję i zresztą, tak jak wspomniałem, to jest narzędzie nieoficjalne i każdy instaluje je i uruchamia na własne ryzyko.
To nie jest nawet taka sytuacja jak z Telegramem, bo autorzy Telegrama zachęcają do tworzenia alternatywnych klientów, WhatsApp wprost sobie tego nie życzy.
żeby tam jakieś alternatywne klienty były rozwijane i oni nigdzie tego oficjalnie nie publikują.
To jest wszystko tak zwany reverse engineering, czyli mądre głowy siedzą i rozgryzają jak się WhatsApp komunikuje z serwerami
i na tej podstawie jest zrobiony protokół komunikacyjny w tych wszystkich nieoficjalnych klientach.
Więc no, to takie rzeczy się mogą dziać i prawdopodobnie dziać się będą i ja korzystam z tego dlatego, że mi to po prostu fajnie działa.
A jeżeli u kogoś nie działa, to cóż, no po prostu szkoda. Może za jakiś czas będzie działać lepiej.
Mojsior do nas jeszcze pisze…
Mod do Cywilizacji 6 bardzo dobrze działa w polskiej wersji językowej gry.
Tutorial gry jest przystosowany do potrzeb moda.
Bardzo dobrze o tym wiedzieć.
I to były wiadomości tekstowe.
A teraz jeszcze głosówka od Kaśki.
Cześć. Ja tylko na słuch kilka chciałam się odnieść a’propos myBraille’a od Help Techa,
bo ja też dostałam maila z tym kreatorkiem.
I faktycznie pomysł jest innowacyjny, jak na to, co mamy na rynku monitorów brajlowskich.
Z tym, że ja się troszeczkę dziwię, dlaczego nie poszli o minimalny kroczek dalej,
który by, moim zdaniem, zrobił prawdziwą rewolucję na tym rynku.
A mianowicie, nie poszli w indywidualne ustalenie sobie modułów.
Przecież tak, jeżeli oni podpinają te moduły, nakładają je pojedynczo,
bo z tego co wiem, to tak właśnie jest w przypadku Help Techa,
to kurczę, fajnie by było, jakby na przykład można było sobie
tylko z Help Techa zażyczyć monitorka bez klawiatury,
bez żadnych innych funkcji, np. ośmioznakowego albo nawet czteroznakowego,
który sobie mamy w kieszeni, który nam się mieści w dłoni, tylko do czytania.
Myślę, że nigdzie takiego czegoś nie ma. I byłoby to fajne, także kurczę no…
bardzo fajne pomysły, ale właśnie taki kurczę nie do końca wykorzystany potencjał,
a do tego bardzo mocno zakrzyczana cała ta strona, cały ten projekt
z loganami reklamowymi.
Wiem, że marketing, że nowy pomysł, ale kurczę,
przesada jest w tym bardzo duża.
Także pozdrawiam.
Ja przypuszczam, że proces
zestawiania jednej sztuki,
takiego monitora, nie znam się na tym,
ale przypuszczam, że to musi jakoś tak być,
że jest na tyle nieskomplikowany, że można
A ewentualnie, gdyby więcej osób było zainteresowanych, go delikatnie zmodyfikować.
Ale nie na tyle prosty, żeby zrobić to specjalnie dla jednej osoby czy dla dwóch.
Ja mam też inne podejrzenie. To, o czym mówiła Kasia, czyli na przykład,
że chciałaby mieć taki czterokomórkowy monitor Brajlowski.
I tu dochodzimy do innego tematu, mianowicie do tego, co tam tak naprawdę jest jeszcze
w tym pudełeczku, oprócz modułów, co zasila ten cały monitor.
Mamy jeszcze akumulator, który też ma jakąś określoną pojemność i w tym pudełeczku musi się zmieścić.
Mamy elektronikę z całym oprogramowaniem, które w ogóle powoduje, że te monitory pracują.
Mamy też kwestie obudów, które one prawdopodobnie nie są drukowane i myślę, że tak rzeczywiście jest.
że nie jest to robione w ten sposób, że one są na jakichś drukarkach 3D, tylko normalnie z tych tak zwanych wtryskarek.
To by pewnie nasz słuchacz Łukasz tu więcej nam powiedział o tego typu procesach, ale wydaje mi się, że to właśnie w ten sposób się robi.
I z tego co wiem, to jeżeli się zamawia takie obudowy, to to nie jest tak, że udajemy się do jakiejś tam powiedzmy firmy, która coś takiego robi.
I mówimy, dobrze, to teraz zróbcie mi taką jedną, albo dwie, bo tylko tyle potrzebuję.
To się zamawia jakieś większe serie i podejrzewam, że właśnie dlatego jest tych rozmiarów, tych monitorów kilka,
bo po prostu oni założyli, że dobrze, to zrobimy sobie taką, taką, taką obudowę, to nam wszystko starczy
i w końcu, prędzej czy później, to sprzedamy, ale takiej małej to już nie,
Po pierwsze, nie zmieścimy tam akumulatora,
albo jeżeli byśmy zmieścili, to musielibyśmy w ogóle
przeprojektować to całe oprogramowanie, ten cały układ,
który tam by działał, bo musiałby działać na mniejszym akumulatorze,
na przykład o mniejszej pojemności, mniejszej mocy,
cokolwiek tu ma znaczenie. I jeszcze w dodatku musielibyśmy
zmniejszyć na przykład rozmiar płytki drukowanej z elektroniką,
która jest tam w środku. Więc ja mogę tylko
gdzieś tam tak bardzo teoretyzując
Dostrzegać tego typu problemy w aż tak rozwarstwionej, albo braku tak rozwarstwionej możliwości konfiguracji tych urządzeń.
Natomiast to jest moje tylko zgadywanie, tu by trzeba było ludzi od Help Techa zapytać o co właściwie chodzi i w czym jest problem, że oni tego aż tak nie chcą robić.
A ja się w pełni tu z Kasią zgadzam, że taki malutki monitorek to byłoby coś.
Kiedyś przecież był chyba nawet taki projekt, to chyba z Izraela było czy skądś, Braille Mouse, to się nazywało i to była taka brajlowska myszka, to chyba z 15 lat temu gdzieś było to pokazane na CSUN-ie czy gdzieś, że tam była jedna albo dwie komórki brajlowskie i sobie można było tam to czytać.
Coś podobnego było w Hiszpanii kilka lat temu, w 2019 na SightCity, jak jeszcze mi się udało pojechać, to tam było też podobne urządzenie.
No właśnie, więc pomysł nie jest nowy.
Ja w ogóle widziałem gdzieś czteroznakowe linijki brajlowskie.
Nawet brałem kiedyś udział w takim badaniu naukowym chyba Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Ono jakoś dotyczyło chyba tego, jak zachowuje się mózg osoby niewidomej,
kiedy się czyta brajla jakieś tam.
Więc wsadzono mnie do komory takiej, no gdzie…
Rezonans magnetyczny, tak?
Rezonans magnetyczny na badanie rentgen, przepraszam.
I dano mi do ręki właśnie taki monitorek.
I tam się przesuwał tekst, ja miałem go sobie czytać.
Mój mózg go interpretował, no i wtedy tam odczytywano te fale mózgowe i tak dalej.
Więc takie urządzenia istnieją. Kto je produkuje i komu są one sprzedawane, tego niestety nie wiem,
ale taki mały monitorek widziałem.
No, więc cóż, może po prostu, jeżeli byłoby ileś osób z zapotrzebowaniem na taki sprzęt,
To i by się producent przychylił do takiej prośby, to trzeba by było już po prostu zapytać.
A teraz przechodzimy do kolejnego tematu. Kolejny interfejs, który nam ułatwia życie
i który nam ułatwia korzystanie z kolejnej aplikacji. No cóż, to miał ten płatny Flux
Iwana Soto robić.
W sumie nie wiem, czy robi już, bo dawno go nie odpalałem.
Ale teraz mamy coś, co działa za darmo i rzeczywiście z akcentem na działa.
Jest to mianowicie narzędzie, które nazywa się BlindSpot.
To jest oprogramowanie też stworzone w Pythonie, które sobie po prostu
pobieramy z GitHuba, no i za pomocą tego oprogramowania
Oczywiście oryginalny klient Spotify’a musi być zainstalowany,
musi być uruchomiony, bo ta aplikacja działa jak wszelkiego rodzaju inne
tego typu narzędzia, czyli po prostu komunikuje się z tym
jako bodajże jakiś zewnętrzny głośnik.
I działa to w ten sposób, że przy pierwszej konfiguracji
my musimy stworzyć sobie naszą własną aplikację.
Brzmi groźnie, ale groźne wcale nie jest.
Tworzymy po prostu nową aplikację w trybie developerskim,
czyli, że ta aplikacja jest dostępna tylko dla nas.
Musimy tam wypełnić kilka pól.
Dostajemy dokładną instrukcję przy konfiguracji BlindSpota
odnośnie tego, co trzeba, gdzie wpisać.
No i po prostu łączymy się i powinno to zacząć działać.
I muszę powiedzieć, że ja na początku miałem z tym problem,
bo za pierwszym razem, za drugim razem nie chciało mi to w ogóle zaskoczyć.
Natomiast kilka razy odświeżyłem te sesje i w końcu zadziałało.
I na cóż nam pozwala BlindSpot?
Otóż pozwala nam między innymi na wyszukiwanie w bibliotece Spotify,
na słuchanie albumów, podcastów, audiobooków, na przeglądanie nowości,
Jeżeli chodzi o to, co Spotify nam tam proponuje z nowych wydawnictw, możemy dodawać poszczególne utwory do kolejki, do naszej biblioteki.
Więc takie podstawowe rzeczy jesteśmy w stanie robić za pomocą tego narzędzia.
Jesteśmy, mamy też skróty klawiszowe, sporo tu działamy sobie na klawiszach funkcyjnych, możemy przewijać, możemy pauzować, zatrzymywać odtwarzanie.
…konkretnego nagrania. No i wszystko jest oparte
po standardowe kontrolki Windowsa.
Więc znowu mamy kolejne narzędzie, które jest
stworzone w WXPythonie i po prostu, które
nam pozwala na sterowanie Spotifyem.
I ostatnio nawet na naszej wewnętrznej grupie
mieliśmy taką dyskusję a propos tego, że przecież
Spotify jest dostępny, że ma dostępny
interfejs, że da się go obsłużyć z
czytnikiem ekranu, tu Michała Kasperczaka serdecznie pozdrawiam,
który właśnie taką dyskusję gdzieś tam nam zapoczątkował.
I ja muszę powiedzieć, że ja jestem z tych
użytkowników, którzy nie lubią aplikacji elektronowych.
To znaczy, powiem w ten sposób. Jeżeli nie muszę
używać aplikacji elektronowej, bo mam alternatywę,
to będę jednak korzystał z tej alternatywy, która będzie dostępna.
Aplikacje elektronowe to są te,
które zachowują się, jak strona internetowa.
Oczywiście, taką aplikację zrobić się da w sposób dostępny.
Ja nie przeczę i być może tak wieloplatformowo,
to jest to nawet prostsze od zrobienia takiej aplikacji,
opartej na standardowych kontrolkach, żeby zadbać o jej dostępność.
Tylko dostępność nie zawsze równa się wygodzie korzystania.
A jeżeli jest to aplikacja,
która dość intensywnie wymaga
jakby takiej interakcji z naszym czytnikiem ekranu,
to tu, w moim odczuciu, zaczynają się schody.
Bo co z tego, że aplikacja rzeczywiście jest dostępna,
że nawet ma skróty klawiszowe. Skoro na przykład
te skróty klawiszowe są w zupełności oderwane
od rzeczywistości i od tego, co znamy.
Że na przykład, no nie wiem, powiedzmy menu kontekstowe
będzie się wywoływało w jakiś inny sposób.
Albo, że menu kontekstowe zachowa się nie do końca tak, do czego jesteśmy przyzwyczajeni.
I ja też mam wrażenie, że czasem jest po prostu tak, że w tych aplikacjach,
nawet jeżeli ktoś kiedyś w dobrej wierze zaprojektował dostępność,
to potem nie jest to wszystko do końca testowane.
I czasem zdarza się tak, że taka aplikacja po prostu, no teoretycznie jest dostępna, tak?
To wszystko mamy, wszędzie dojdziemy, wszystko zrobimy.
Ale na przykład dodane zostały jakieś, no nie wiem, animacje do menu kontekstowego i to menu kontekstowe nam się przestaje w odpowiedni sposób rozwijać, albo gubi fokus.
Tak jak chociażby w przypadku WhatsAppa, że to menu gubi fokus, jeżeli tam przejdziemy, albo na przykład przechodzimy do reakcji najpierw, a potem jak chcemy z tych reakcji wyjść,
To musimy wcisnąć tab, żeby z tego wyjść i żeby wejść w konkretne opcje.
No kto tak używa menu kontekstowego?
Ja nie. I myślę, że wiele osób o tym nie wie, że tak trzeba zrobić.
Bo jest to po prostu takie zachowanie nietypowe dla takiego narzędzia.
Czy dla takiej kontrolki, jak menu kontekstowe. Właśnie.
Więc tak się trochę rozgadałem a propos takich właśnie kwestii tych webowych,
ale zmierzam właśnie do tego, że ja na przykład
Do tej pory jakoś specjalnie nie polubiłem się ze streamingiem.
Właśnie dlatego, że nie ma sensownie działającej, natywnej aplikacji,
która pozwoliłaby korzystać ze streamingu tak, jak ja korzystałbym z aplikacji
takiego na przykład Winampa, foobara, albo jakiegokolwiek innego narzędzia,
którą mam zainstalowaną na moim dysku.
Bo ja akurat jestem takim użytkownikiem muzyki,
który lubi ją przerzucać, dość tak słuchać wyrywkowo, dość mocno skacze po tych utworach.
To nie jest tak, że ja sobie włączę jedną płytę i ją sobie słucham i się po prostu nią cieszę od początku do końca.
Nie. Ja bardzo często, bardzo wyrywkowo słucham muzyki, jeżeli taką mam akurat potrzeba albo po prostu chcę z czymś nowym się zapoznać.
I takie płynne doświadczenie to dają mi tylko w takim procesie natywne aplikacje.
Żaden serwis streamingowy jeszcze takiego doświadczenia mi nie dał.
Czy da mi to BlindSpot? Mam wrażenie, że jest blisko tego.
Jeszcze, szczerze powiedziawszy, nie bawiłem się nim aż tak bardzo i aż tak mocno,
ale potestowałem, co mogę powiedzieć. Po prostu działa.
Więc jeżeli nie podoba wam się webowa aplikacja Spotify’a, ta taka, którą nawet macie zainstalowaną, no to cóż, to możecie sobie po prostu skorzystać z takiego alternatywnego interfejsu.
Tu bana za nic nie dostaniecie, więc spokojnie możecie sobie to instalować, bo to jest… Spotify zresztą nawet zachęca, żeby tworzyć różnego rodzaju tego typu aplikacje.
Mówię, oni mają zdecydowanie bardziej liberalne podejście do tego, tak że tutaj nie ma strachu, że Wam Spotify zbanuje konto, także tu na spokojnie.
Ja też się zastanawiam nad tym, tak już dzisiaj połączyliśmy fajnie dwa tematy, temat Spotify’a i temat Winampa foobara.
Skoro już tacy jesteśmy wyedukowani w AI’ach wszelakich, to może nadszedł czas, żeby troszeczkę te nasze odtwarzacze
Uwspółcześnić, w takim sensie, żeby dodać im trochę takich funkcji właśnie smart.
Ja ostatnio sobie zakupiłem WiiM Mini, czyli streamer tak zwany.
Urządzenie, które można wpiąć w dowolny system stereo albo nawet do dowolnych głośników,
które wspierają wejście liniowe lub optyczne.
I to dodaje mi masę różnych rzeczy.
Od wszystkich możliwych streamingu, poza chyba tylko Apple Music,
bo Apple nie wspiera żadnego API, które pozwalałoby podpiąć
jakiekolwiek zewnętrzne usługi, czy głośniki, czy inne sprzęty.
Więc jest Deezer, więc jest Spotify, więc jest Tidal Connect,
nawet jest Qobuz, jakiś QQ Music, gdyby ktoś bardzo chciał,
SoundCloud nawet. Jest mnóstwo katalogów radiowych,
czy iHeartRadio, czy TuneIn, czy własny katalog WiiM-a,
czy BBC, jak ktoś bardzo chce, Calm Radio, czyli stacje z różną taką
muzyką relaksacyjną, efektami w tle i tak dalej.
Jest DLNA oczywiście, czyli nasze lokalne zasoby,
tu foobar też się może wykazać, jest AirPlay,
więc można sobie zrobić z tego system multiroom i tak dalej.
No i tak sobie myślę właśnie, jakby mamy AI,
na ile dużym wysiłkiem byłoby porobienie takich wtyczek,
które pododawałyby trochę takich współczesnych właśnie funkcji,
jakichś streamingów, jakichś większej ilości katalogów radiowych,
jakiegoś AirPlaya i tak dalej,
na bazie oczywiście istniejących już rozwiązań, bibliotek i tak dalej,
Właśnie takich odtwarzaczy jak foobar, czyli znajomy interfejs.
Wiemy, jak po tym chodzić, tylko żeby się to troszkę bardziej łączyło z tym,
czego się współcześnie też używa, oprócz lokalnych zasobów multimedialnych.
Ja się wcale nie zdziwię, jeżeli do foobara to nawet jakieś wtyczki są,
bo jest chyba Spotify, coś…
Nie, był i przestał być rozwijany.
A, i przestał być rozwijany.
Kilka lat temu był i przestał i ja też na tyle na ile śledzę temat,
bo ja foobara dalej mam i bardzo lubię,
No to nie widzę, żeby właśnie w tę stronę to szło dużo. Do SP-ków powstaje jakieś wizualizacji innych tam interfejsowych rzeczy, a bardzo malutko, żeby to wspierało jakieś nowe źródła danych i to jest troszeczkę szkoda.
A to prawda, to prawda, bo tu rzeczywiście mogłoby być fajnie. Może na bazie tego, no widzisz, to moje jaj nie ma spokoju, bo tak sobie pomyślałem, że może właśnie na bazie tego BlindSpota
Dałoby się zrobić wtyczkę do foobara
obsługującą Spotify’a w jakiś tam sposób.
Na pewno by się dało.
Tak, tak. Wyszukiwanie i na przykład dorzucanie tam powiedzmy
czegoś do playlisty, tak, tych wyników.
No bo niespecjalnie wiem, co by to jeszcze mogło robić,
no bo foobar na tym jednak bazuje przede wszystkim.
Synchronizowanie playlist całych z biblioteki.
A na przykład.
Albo całej biblioteki, nie wiem na ile by to było duże,
potem oczywiście…
Właśnie, bo tam też chyba Spotify ma jakieś limity, bo już parę razy dostałem taki błąd, taki komunikat o błędzie,
kiedy coś tam przeglądałem z użyciem BlindSpota, że jakiś limit został przekroczony, że tam za dużo elementów zostało wywołanych.
To chyba coś Spotify jednak w jakiś tam sposób limituje po prostu. Więc, no ale jest to rzecz rzeczywiście warta uwagi, tak bym powiedział.
Zaglądam na Wasze komentarze, do Waszych komentarzy i tu mamy od DJ Graco wiadomość.
Cześć, mam informacje dla użytkowników starego Vocalizera Nuance Automotive.
Udało mi się dostosować sterownik dla nowego NVDA 2026X.
Działa on przez klasyczny bridge 32-bitowy.
Nie ma natywnego przyciszania audio, jak i Sonic Pitch tam nie działa,
To jest implementacja zgodna z obecnym kodem NVDA.
Jest również eksperymentarny wariant Brokert,
ale go nie zalecam używać na daily.
Brokert to nowa eksperymentalna ścieżka przetwarzania dźwięku NVDA,
dzięki czemu próbki audio z syntezatora
trafiają bezpośrednio do 64-bitowego NVDA,
a nie są odtwarzane przez 32-bitowy host.
Dzięki temu jest możliwy natywny ducking, ale funkcja obecnie jest eksperymentalna i NV Access ją celowo wyłączył.
Oficjalny sterownik Automotive był płatny, żeby go używać trzeba mieć licencję.
Nie udostępniam żadnych licencji, to jest nielegalne.
Dostosowałem tylko sam sterownik, aby działał pod nowym NVDA.
Osoby, które mają własną licencję mogą się znowu cieszyć chociażby starą Agatką.
Dodatek jest udostępniany na licencji GPL i taką też dołączam.
No to Graco, drogi, gdybyś mógł jeszcze podrzucić jakiś link do tego,
to by było fajnie, bo nic tu nie dostałem od Ciebie,
ale jeżeli masz taką wolę, to bardzo bym Cię prosił o podrzucenie po prostu odnośnika do tego sterownika,
żeby sobie ludzie mogli to pobrać.
I jeszcze DJ Graco do nas pisze, jedną wiadomość.
Bardzo ciekawe tematy. Po pierwsze, dzięki Michale za radę odnośnie WhatsAppa, bo tego to nie wiedziałem.
Ja naciskałem Escape, wyjść z tych reakcji, ale nie zawsze to chciało działać i fakt, jest to uciążliwe.
To właśnie w tej naszej dyskusji wewnętrznej to Michał mi to podpowiedział, Michale, więc ja Ci też dziękuję i w imieniu swoim i Gracjana,
Bo też bym na to nie wpadł i robiłem Gracjanie dokładnie tak jak ty, że próbowałem tam włączać, wyłączać tryb przeglądania.
No i jest to po prostu nieintuicyjne i tyle. I irytuje, żeby nie użyć dosadniejszego słowa.
Zwłaszcza jak trzeba coś zrobić na szybko. Prowadzi się audycję, każda sekunda się liczy, a tu nagle trzeba walczyć z menu kontekstowym.
No i jeszcze Gracjan pisze dalej, a ja nie lubię streamingu, dlatego że tak naprawdę ta muzyka nie jest nasza.
Przestajemy płacić subskrypcje i nagle tracimy dostęp do treści dany, album, single został usunięty ze streamingu, bo skończyły się np. prawa wytwórni.
Ale to temat na inną audycję, bo pewnie można o tym długo gadać.
No, każdy ma swoje jakieś rzeczywiście argumenty za bądź też przeciw.
Dla mnie np. idea streamingu jako takiego, że masz całą muzykę w kieszeni i możesz praktycznie sięgnąć po większość rzeczy,
Po jakie tylko masz ochotę. Do mnie to przemawia, tylko ja chciałbym, żeby to wrażenie użytkownika było na tyle fajne i na tyle wygodne dla mnie, jako dla osoby niewidomej, jak użytkownik widzący, który tak naprawdę ma absolutnie gdzieś, czy słucha tego lokalnie z dysku, czy słucha tego z chmury.
Dla mnie na przykład ma znaczenie to, bo po prostu te klienty są zwyczajnie mniej wygodne i tyle.
Mnie fascynuje z kolei też idea zbudowania sobie własnego streamingu
na podstawie właśnie zasobów, które posiadamy.
I są ku temu rozwiązania, teraz mi uciekła nazwa,
ale jest taka jedna dość popularna, do którego jest mnóstwo różnych klientów.
Nie chodzi mi nawet o AudioSonic, tylko takie nowsze.
Tylko problem znowu jest taki, że… no pewnie, open source, nie?
A widać gdzieś dostępne klienty? No średnio, nie?
Ale AI naszym przyjacielem jest, tak?
Więc można potworzyć różne rzeczy. Ja dalej nie tracę nadziei, że powstanie na przykład dostępny na Windowsa klient Audiobookshelf.
Czyli fajnego, fantastycznego rozwiązania do streamowania sobie z własnych zasobów, albo zasobów innej osoby, która nas wpuści audiobooków.
Swoją drogą, tak mi się wydaje i tak sobie myślę, że przydałoby się takie repozytorium, teraz na to wpadłem, pomysłów,
Co by jeszcze można było stworzyć i na co jest zapotrzebowanie?
Bo ja myślę, że teraz osób, które bawią się sztuczną inteligencją, jest sporo,
ale nie każdy ma nawet czasem pomysł na to, do czego można by było jeszcze to AI zaprząc.
Albo, no, kiedyś te pomysły się skończą.
To mógłby być nawet jakiś github, gdzie się zakłada issue.
Jest to bardzo… strzelanie z armaty do muchy, więc wystarczyłoby stworzyć coś
ala twój Sygnalista, gdzie po prostu w jednym miejscu się zbiera, ewentualnie
niech to będzie jakiś forum dyskusji publicznej, gdzie można łapkować pomysły.
Bo myślę, że to mogłoby być fajne i każdy, kto cierpi na brak pomysłów,
Ma agenta, ale w sumie już wszystko zrobił i nie wie, do czego go użyć dalej, to mógłby sobie z tego czerpać.
Ja nie mam tego problemu, bo ja cały czas mam jakieś nowe pomysły, co mogę jeszcze robić, ale tak przypuszczam, że mogą kiedyś mi się skończyć.
Ja mam nadzieję, że powstanie więcej narzędzi do różnych takich open source’owych właśnie ciekawych pomysłów, albo do jakichś takich narzędzi
Używanych w środowiskach różnych zawodowych, IT itd.
Moje takie najpotrzebniejsze rzeczy to byłby Mattermost,
czyli komunikator wewnętrzny, którego używamy w pracy,
taka alternatywa dla Slacka.
Ja np. bardzo chętnie bym widział fajnego klienta Matrixa,
bo używamy go w Hackerspace.
Widziałbym i już próbuję namawiać do tego np. autora SonarPada,
bo Quill stwierdzili po prostu, że nie, nie zrobią.
SonarPad, no to pan Ambrogio stwierdził,
że w sumie to nawet się rozejrzy za tematem.
Jakieś te open-source’owe, otwarte notatniki
do współpracy nad dokumentami, czyli Etherpad,
czyli CryptPad, czyli jakiś tam jeszcze inny.
Office, nie LibreOffice, tylko tam jest trochę takich rozwiązań.
I no, fajnie by było, gdyby…
Bo rzeczywiście open-source jest bardzo fajnym ekosystemem
i dużo powstało już naprawdę sensownych rozwiązań,
tylko właśnie dostępność nie domaga.
Dokładnie, a teraz tak naprawdę ze względu na to,
To, że się bardzo, dzięki AI, zliberalizowało wejście i praktycznie każdy, kto ma trochę samozaparcia, może rzeczywiście uczestniczyć w tej społeczności otwartego oprogramowania.
Inna sprawa, jak potem ta społeczność, jakie ma podejście do tego, czy na przykład te rzeczy, które my robimy, są wpuszczane do kodu, tak?
bo tutaj są bardzo różne podejścia. Jedni mówią wprost, że na przykład tworzenia, tworzonych rozwiązań przez sztuczną inteligencję
zwyczajnie nie będą akceptować jako pull requesty. No i jakby każdy ma do tego prawo oczywiście, tak?
Bo jest jakaś społeczność, która ma takie, a nie inne zasady, takie inne, a nie inne podejście.
Teraz przecież parę tygodni temu to jakiś niemiecki taki odpowiednik GitHuba.
Teraz nie pamiętam tej nazwy, może ty, Pawełek.
Codeberg? Chyba Codeberg.
Tak, Codeberg, Codeberg, tak.
Generalnie stwierdził, że no nie ma tam miejsca dla projektów tworzonych przez sztuczną inteligencję.
To już mi się podoba trochę mniej, to znaczy ja czytałem uzasadnienie dla tej decyzji,
bo tu jest kwestia też praw własności do kodu.
Oni się zasłaniali tym, że jeżeli kod jest wytworzony przez sztuczną inteligencję,
To my tak naprawdę nie mamy prawa do tego kodu, który napisaliśmy. No, to są takie rzeczy, które myślę, że tu nie ma jeszcze tak naprawdę w ogóle precedensów co do tego, jak to w ogóle zostanie stworzone i kiedy zostanie to w jakikolwiek sposób usankcjonowane.
Natomiast no to już mi się mniej podoba, bo to po prostu jest jednak pewnego rodzaju dyskryminacja pewnych projektów, które mogłyby być przydatne.
Natomiast dobrze, że jest GitHub. Ja akurat na Codeberga nie planowałem się nigdy przenosić, bo GitHub mi w zupełności wystarcza do trzymania moich narzędzi i tego, co robię.
I zresztą jest to, no, jeżeli udostępniamy kod publicznie, to bardzo przyjaznym miejscem, bo możemy na przykład sobie budować aplikacje, chociażby na Maca czy na iOS-a, nie posiadając Maca.
Tylko jeżeli mamy repozytorium publiczne, to tyle nam wystarczy i możemy sobie budować i wypuszczać takie aplikacje za darmo w zupełności.
To znaczy, co do Codeberga, to ja też kojarzę, że tam był jakiś taki motyw, że po prostu ta decyzja została przegłosowana demokratycznie,
więc tam więcej osób… jakby był okres, w którym można było się do tego pomysłu jakoś odnieść, w ten czy w inny sposób.
Natomiast ostatecznym jakimś głosowaniem wygrała taka wersja tego, jak przeszła.
Natomiast, co ja chciałem powiedzieć?
Chciałem powiedzieć prawdopodobnie, że wrócę do tematu, jak mi się przypomni,
bo nie wiem czemu w sumie teraz chciałem tutaj podbić, ale okej.
Okej, no to ja jeszcze tak szybko zerknę, czy do nas coś tu piszecie,
ale nie, nie ma waszych głosów więcej, więc teraz Pawle…
Już wiem, co chciałem powiedzieć, że jakąś powściągliwość w akceptowaniu
pull requestów tworzonych AI, nawet trochę fajną politykę, moim zdaniem rozsądną,
przyjęło NV Access, bo rzeczywiście w ostatnim czasie zaczął się tam zalew
pull requestów tworzonych ewidentnie przez AI i przez ludzi, którzy nie mieli
wcześniej nic wspólnego w ogóle z projektem NVDA, po prostu latają sobie
po repozytoriach. Czasem człowiek się aż zastanawia, czy to są ludzie, czy ktoś
rzeczywiście puszcza agentów po repo i niech oni sobie tam działają.
Wierzę sobie jakieś konkretne problemy na warsztat i tworzę na to rozwiązania.
I tutaj NV Access przyjął moim zdaniem całkowicie sensowną politykę,
że AI OK, jeżeli zaznaczysz czy opiszesz w jakiś sensowny sposób,
że ręcznie, jako człowiek, przetestowałeś to, co tworzysz.
Tak, bo to jest w moim odczuciu w ogóle jakikolwiek warunek, czegoś,
żeby udostępnić to światu, to najpierw przetestujmy to
chociaż samodzielnie. Bo, no, w innym przypadku, jeżeli ja nawet nie za bardzo wiem i nie bardzo rozumiem,
po co w ogóle wspomagać się sztuczną inteligencją do tworzenia jakiegokolwiek kodu, którego ani razu nie uruchomimy.
I ani razu go nie przetestujemy, nie sprawdzimy w ogóle, czy to działa. To jest w ogóle bez sensu.
Prawdopodobnie, tak myślę, że takie automaty, które chodzą właśnie po GitHub’ie i wypatrują takich issues,
może nie wiem, może tu chodzi o poprawianie sobie reputacji konta, które takie pull requesty wysyła,
że im więcej mamy zaakceptowanych pull requestów, no to jesteśmy, nie wiem, wyżej w tej społeczności
i wtedy coś nam to daje? Nie wiem, nie mam pojęcia.
Chciałbym mieć takie moce przerobowe w tokenach, żeby coś takiego robić,
ale podejrzewam, że znalazłbym zdecydowanie sensowniejsze cele
dla takich działań niż takie automatyczne wrzucanie różnego rodzaju
agentycznej roboty po repozytoriach. No nie, nie, nie, to tak nie róbcie.
Testujcie naprawdę to, co robicie, przynajmniej we własnym zakresie.
Najlepiej jeszcze z kilkoma innymi osobami, żeby to w ogóle zweryfikować, czy to na różnych konfiguracjach działa,
a potem wrzucajcie to w sieć, bo w każdym innym przypadku to, no zwłaszcza jeżeli modyfikujemy jakąś technologię
o znaczeniu krytycznym, a dla niewidomego czytnik ekranu ma znaczenie krytyczne, bo jak zacznie nam się to wszystko sypać, to…
No to będzie niedobrze, to będzie niedobrze i tu jak najbardziej NV Access, no, zdroworozsądkowo podchodzi do tego, to zdecydowanie.
Skoro jesteśmy właśnie, Pawle, przy NVDA i przy NV Accessie, to co tam nowego w dodatkach?
No, w dodatkach rzeczy dwie. Po pierwsze dodatek, który ma wpisane w README wprost. Stworzony przez AI, testowany przez ludzi.
Także wymogi wszystkie zostały spełnione.
I to jest dodatek stworzony przez Lukasza Hosnedla,
znanego szerzej jako 4Sense Gaming.
To jest Czech niewidomy, który za dnia zajmuje się
dostępnością cyfrową właśnie w Brnie, w Teiresiasie,
Uniwersytet Masaryka, ci co byli na ICC będą kojarzyć temat.
Natomiast w chwilach wolnych jest od lat,
i to już od wielu, wielu, wielu lat zapalonym graczem, gamerem.
Konsultował m.in. dostępność 1428:
Shadows over Silesia, moderował Forum Audio Games,
z tego, co pamiętam, na pewno się tam bardzo, bardzo udzielał.
No i teraz postanowił podzielić się swoim pierwszym dodatkiem do NVDA.
Znaczy, postanowił, jest on na GitHubie, nie ma go jeszcze w sklepie
z dodatkami, o ile pamiętam, chyba wczoraj tam patrzyłem.
No i co ten dodatek tam potrafi zrobić?
On śledzi aktywność okien w tle, czyli tych, które…
Nie mamy teraz ich aktualnie zdefokusowanych,
tylko gdzieś sobie na pasku leżą, i informuje nas, jak coś się pojawi.
Czyli powiedzmy, w jednym oknie zapuścimy sobie jakiś proces,
zaczniemy się zajmować czym innym,
no i w tym oknie schowanym coś nam się wydarzy
i NVDA nam o tym da znać.
Spróbuję tu się troszkę zapoznać z nimi.
Więc co my tu mamy?
Tak, stworzony przez AI, zaprojektowany
i dogłębnie przetestowany przez ludzi.
Background Content Tracker śledzi okno
lub pojedynczą kontrolkę,
na której nie masz aktualnie fokusa
i powiadomi cię, gdy tylko
pojawi się nowa zawartość.
Możesz pracować w innym oknie,
podczas gdy dodatek będzie obserwował
to okno drugie i powie ci,
Dajcie znać w chwili, w której coś się zmieni,
no bo skoro osoby widzące…
Tak, bo osoby widzące pracując często w jakimś jednym oknie,
no kątem oka widzą, że wyskoczy jakieś okienko
albo coś się zmieni w drugim oknie,
więc od razu wiadomo, że trzeba na coś zwrócić uwagę.
No a NVDA może oznajmiać coś za pomocą np. live regionów,
czyli tych obszarów na stronach internetowych,
Jeżeli tak to jest zaprogramowane, że coś tam się zmieniło gdzieś indziej na stronie,
ale tylko w momencie, kiedy to okno jest aktywne, niekiedy jest w tle.
No więc te zmiany, które się dzieją w tle, nam jest niełatwo przegapić.
I w Background Content Tracker mamy tą świadomość.
Możemy sobie wybrać, co ma być obserwowane i jak chcemy być o tym informowani.
No i NVDA nas powiadomi, kiedy tylko coś wydarzy się w innym miejscu niż tam,
No i jak to działa?
No po prostu budujemy sobie listę
albo kontrolek, albo okien, które mają być śledzone
i po prostu dodatek da nam znać,
kiedy to się zmieni, kiedy tam coś się pojawi.
Można kilka różnych celów śledzić naraz
i można je sobie indywidualnie włączać lub wyłączać.
No i jakie tu przykłady mamy?
Czekamy na zadanie, które ma się wykonać i długo trwa.
Na przykład ustawiamy jakieś zadanie w jakimś asystencie AI typu Claude.
No i zamiast czekać, aż to się skończy, no to przełączymy się na inne okno i robimy sobie coś innego.
I dodatek będzie śledził sobie to okno asystenta, no i da nam znać, kiedy coś nowego się pojawi,
więc będzie wiadomo, że jakaś odpowiedź się pojawiła, a nie będziemy musieli tego co chwilkę samodzielnie sprawdzać.
No i też możemy na przykład sobie chatować na jakimś WhatsAppie i tak dalej,
a w międzyczasie coś się zmienia na stronie internetowej w tle.
No i jeżeli coś się zmieni tam w tle, no to dostaniemy informacje,
to dostaniemy powiadomienia, tak jak osoba widząca, która po prostu
widzi, że coś się zmienia.
No możemy przywołać sobie obiekt nawigatora do czegoś,
potem możemy użyć skrótu albo użyć menu celów,
menu obiektów docelowych.
No i możemy się przełączyć na inne okno, kiedy wybierzemy sobie już ten nasz cel
i NVDA nas powiadomi, kiedy coś się zmieni.
Możemy na trzy sposoby być informowani, albo piknięciem,
albo powiadomieniem nas za pomocą wypowiedzenia nazwy,
nie wiem, danego celu, który sobie wcześniej ustaliliśmy,
albo przeczytane zostanie ta nowa zawartość, która się pojawiła.
No i tak działa sobie ten dodatek, także bardzo ciekawie.
Teraz drugi dodatek to dzieło Stevena Clowera,
czyli osoby znanej m.in. ze Steven’s Talking Clock,
niegdysiejszego programu z mnóstwem zabawnych zegarów,
Teraz te wszystkie zegary możemy sobie zaimportować do aplikacji dużo bardziej nowoczesnej i mobilnej, czyli VAL.
Natomiast tutaj dodatek nazywa się Ham Calls, czyli znaki wywoławcze w krótkofalarstwie.
To jest dodatek właśnie dla radioamatorów.
I to jest dodatek, który…
Bo no wiecie, jak są skonstruowane znaki radioamatorskie, nie wiem, SP9DOM, tak, na przykład.
No i taki typowy syntezator przyczyta nam,
zwłaszcza w NVDA, gdzieś tam pewnie całą zbitkę, tak?
Sp9Dom.
A ten dodatek sprawia,
że te znaki będą wypowiadane po literce, czyli tak jak ja powiedziałem,
sp9Dom,
albo używając alfabetu Międzynarodowej Unii Telekomunikacyjnej,
czyli de facto alfabetu NATO,
no także w języku angielskim to będzie
Sierra Papa Nine, Delta, Oscar, Mike.
Nie jest wiadomo mi nic o tym, żeby były wspierane alfabety w innych językach,
no my mamy nasze polskie imiona pod te litery,
Stanisław, Paweł9, Dorota, Olga, Maria.
No i można w ten sposób sobie ułatwić życie,
jeżeli często z tego typu treścią pracujecie.
Także…
A to czasem naprawdę może być przydatne,
bo łatwo się pomylić,
nasz kolega, niegdyś redakcyjny Damian przybył,
a przecież ma nick sp9qlo, ten znak krótkofalarski,
a synteza zazwyczaj czyta to sp9klo.
Tak.
Taki prosty przykład z brzegu.
Zapisać przez Kano, to prawda.
I dlatego właśnie, to nawet było…
Co ciekawe, to nawet…
Jakżeż się nazywa ten pan?
Chyba Doug Lawler.
On kiedyś pracował nad Window-Eyes.
Doug Lawler?
Doug Geoffray pracował nad Window-Eyes.
Nie, ktoś…
Któryś z inżynierów, nie sam Doug Geoffray,
tylko któryś z inżynierów,
który też pracował nad Window-Eyes,
przepraszam najmocniej,
Pomyliły mi się tutaj imiona i nazwiska, natomiast właśnie ta osoba od jakiegoś czasu się udziela na repozytorium NVDA i nawet ma jakieś plany, żeby zacząć jakieś swoje pull requesty tworzyć.
Fajnie, no bo jeżeli ktoś pracował nad Window-Eyes…
To coś o czytniku ekranu wie.
Wie, tak. I ma dość mocne ugruntowanie.
No i jedną z takich pierwszych sugestii, która została odrzucona przez NV Access,
no bo właśnie jest to niszowe, za mała grupa docelowa i tak dalej,
no to było właśnie jakieś udogodnienie pod kątem czytania znaków wywoławczych
radioamatorskich. No i jak widać, potrzeba została spełniona na ten moment
dodatkiem, także no, rada się jak zawsze jakaś znajdzie.
Zdecydowanie tak. I długo nie trzeba było czekać.
A propos pomysłów, które można podrzucać osobom, które nie wiedzą, co mogłyby stworzyć, jeżeli chodzi o produkty chociażby z użyciem sztucznej inteligencji,
bo na YouTubie Ewelina napisała, cześć, czekam na platformówkę na iOS. Pozdrawiam. No, to Ewelina nam tu o platformówce na iOS.
To wysyła wiadomości już od dłuższego czasu, ale może, może ktoś nas słucha i by chciał stworzyć platformówkę na iOS.
Gry to jest, szczerze powiedziawszy, zupełnie nie moja działka i ja się absolutnie nie czuję na siłach stworzenia gry, z małą którą grą jako gracz sobie radzę.
Rzadko gram, więc no, tu zdecydowanie nie jestem kimś, kto po prostu chciałby się tym zajmować, zwyczajnie i krótko mówiąc.
Ale mamy osoby, które są zdecydowanie bardziej biegłe, jeżeli chodzi o taką gałąź cyfrowej rozrywki.
Więc być może, być może jak ktoś nas słucha, to podchwyci pomysł.
No to dobrze. To chciałem, żebyśmy przeszli dalej, ale zanim przejdziemy dalej, to odbierzemy teraz telefon, bo telefon mamy, więc już teraz odbieramy.
A kto jest z nami tym razem?
Witam, ja was słucham od niedawna dzięki koledze i dzwonię z ciekawostkami.
Może to mało przydatne, ale po pierwsze, ma być dostępny dla nas na iPhone’a BLIK zbliżeniowy, najpóźniej na początku przyszłego roku.
A po drugie, w iOS 27 z tego co wiem, ma być oddzielone ustawianie dzwonka i budzika.
Jak wyciszymy dzwonek, nie zaszkodzi, to będzie można korzystać z budzika.
A, no to ciekawe.
Dzięki za informację.
Proszę bardzo. Ma być specjalny interfejs do tego przeznaczony w iPhonach.
I wtedy właśnie nie będzie przeszkadzało, bo teraz z tego co wiem właśnie, że jak wyciszymy telefon,
no to wtedy budzik jest automatycznie wyciszony i w razie potrzeby możemy go nie usłyszeć.
Można zaspać.
Tak, tak. A teraz ma być to oddzielone, więc dzwonię tylko z takimi ciekawostkami po raz pierwszy do Was
i dziękuję, że się dodzwoniłem.
A jak masz na imię?
Emil.
Cześć Emilu, to witamy po raz pierwszy jako aktywnego uczestnika Tyflo Przeglądu.
Dobrze.
Okej, czy coś jeszcze?
Nie, wszystko, dziękuję bardzo.
Dzięki za telefon, pozdrawiamy cię serdecznie, do usłyszenia.
No to fajnie, że nowe głosy się pojawiają tu u nas na antenie, bardzo dobrze.
Dzwońcie, piszcie, nagrywajcie się, kontaktujcie się z nami, ta audycja jest przede wszystkim dla Was.
A teraz, teraz, teraz kolejny temat.
Na koniec Tyflo aktualności, jak zawsze, drobnica, drobne newsy.
Tak, zgadza się. I co my tu mamy? Niech ja spojrzę.
Brazil Torrent. Myślę, że dwa słowa, które mówią wiele.
Brazil, bo z Brazylii, Torrent, bo klient od Torrentów.
Jest to dzieło podobnej ekipy, co właśnie WinZappa,
czyli Azurę Joga, chyba tak się nazywają Państwo.
Natomiast tym razem klient do Torrenta.
To znaczy WinZappem zajmuje się pan Gabriel, nazwisko umknęło najmocniej, przepraszam.
Natomiast tutaj osoba podpisująca się nickiem Azure na forum Audio Games,
która już też stworzyła Azure, chyba Recorder się nazywało to narzędzie,
właśnie to takie dostępne do nagrywania ekranu.
No i tutaj reklamuje się to jako dostępny w pełni klient protokołu BitTorrent,
nieobciążony żadnym adwarem, żadnymi koparkami krypto i w pełni dostępny,
no ale przeczytajmy sobie readme.
Szybki, lekki klient Torrenta, który nie kopie kryptowalut na Twoim komputerze.
No myślę, że to jest zachęcający slogan.
Natomiast jakie tu mamy funkcje?
Mamy pełne wsparcie dla czytnika ekranu,
Ktoś musiał mieć naprawdę bardzo nieprzyjemne doświadczenie, bo to jest bardzo
Nie wiem, czy to nie jest zniechęcenie uTorrentem troszeczkę, czy którymś, czy mikroTorrentem.
Nie wiem, któryś z popularnych chyba takich w miarę dostępnych klientów się tym sławił ostatnio.
Przypuszczam, że chodzi o jakiś konkretny produkt.
Zbudowany na bazie biblioteki LibTorrent 2.0x dla osiągnięcia maksymalnej wydajności.
Tak, powiadamianie o postępie, o regularnych interwałach.
Możemy sami sobie wybrać, jak często chcemy je słyszeć.
Albo przez SAPI 5, albo przez nasz czytnik ekranu.
Nie trzeba cały czas gapić się w paski postępu.
Kompletne wsparcie dla protokołu BitTorrent.
Linki magnetyczne, pliki torrent, DHT, PEX, UPnP, NAT.
DHT, czyli ten distributed hash table, to ten taki protokół.
Tak, szyfrowanie PNP i tak dalej.
Tak, wspieranie wielu torrentów naraz, podział na te, które seedujemy,
te, które pobieramy, te, które się pobrały,
te, które są zapauzowane i tak dalej, sortowalne kolumny,
menu kontekstowe, no, czyli ten ekran pobieranych jest łatwy do zarządzania.
Dwujęzyczny interfejs, wykrywanie automatycznego języka po otwarciu
programu, na ten moment angielski i portugalski, brazylijski.
Tak, pobieranie plików sekwencyjne, streamowanie podczas pobierania,
przydatne dla plików multimedialnych. No i można też ustawić sobie globalne
Limity pobierania i wysyłania.
Jest też możliwość zminimalizowania do zasobnika systemowego.
Ikonka jest również dostępna i jest skrót CTRL-SHIFT-B,
który przywołuje nam program na pierwszy plan.
Jest też zachowywanie sesji, czyli niedokończone pobieranie.
Zacznie się pobierać w tym samym miejscu po uruchomieniu programu.
No i prywatność, czyli nie ma żadnego śledzenia,
Nie ma żadnej kryptografii, czy nie ma żadnych statystyk wysyłanych,
analityki i telemetrii, no i oczywiście nie ma koparek krypto.
No taki programik. Nie miałem okazji jeszcze testować.
Natomiast gdyby ktoś potrzebował coś tam… fotogłębit.
Klientów torrentowych stworzonych dla nas to jest troszkę,
bo przecież Brandon, czyli Serebi, on też ma jakiś swój klient na GitHubie.
Serebi Torrent ostatnio też zresztą jakieś narzędzia tworzy
…z YouTube’a i innych serwisów też w dostępny sposób, więc tam…
No to się rozwija, tak? Tak zawsze to trochę zabawne jest, że jeżeli na przykład testuje się jakiś model sztucznej inteligencji na YouTube’ie,
to jednym z tych zadań, które dają twórcy, i to widzący w zupełności, takiego modelowi jest
Zrób mi narzędzie do pobierania filmów z YouTube’a.
Ja się śmieję, że to jest taki chrzest już, nie?
Jak chcesz sprawić się w boju jako vibecoder, to musisz w swoim życiu zaprogramować pobieraczkę do YouTube’a.
Kurczę, a ja nie zrobiłem, to jeszcze bym musiał, ale chyba nie chcę.
Tego jest tyle, że…
No, tak całkiem poważnie to mnie przeraża troszeczkę takie mnożenie bytów.
W sensie fajnie, bo to też taki już widziałem artykuł o tym, że wchodzimy w erę spersonalizowanego oprogramowania,
czyli de facto to już nie jest tak, że ktoś jeden stworzył program i on jest dobry dla wszystkich,
Nie tylko, każdy tworzy swój, a który jemu odpowiada z jakichś przyczyn.
Liam Irwin na przykład ostatnio sobie stworzył kolejny odtwarzacz radia
i nawet tego nazwał, tak? Yasr, czyli…
Nie, Yarp, chyba, Yet Another Radio Player.
Który nie wyróżnia się niczym specjalnym.
On ma bardzo prosty interfejs, tam ma chyba wsparcie Shazama.
No ale Liam potrzebował czegoś takiego, no to sobie stworzył,
a przy okazji postanowił podzielić się ze światem.
Mnie trochę bardziej, może nie przeraża, ale no tak gubię się w tym
i tonę troszeczkę w zalewie podobnych pomysłów,
które są realizowane przez różne zespoły, które ze sobą nie współpracują.
I każdy sobie rzepkę skrobię.
Jest mnożenie bytów. Każdy chce się tym podzielić.
Każdy to na swoją modłę rozwija.
To, co się boję, to jest to, że te projekty zostaną porzucone
i będzie dużo…
Ktoś stworzył sobie odtwarzacz do radia.
Wszystkie inne były spoko, ale brakowało jednej funkcji.
Zrobię swój od zera.
Chyba to, co chcę powiedzieć, to jest to, że fajnie by było, jakby było więcej współpracy między tymi projektami i więcej pull requestów, a nie od wynajdowania koła od nowa.
To znaczy, to jest w ogóle problem z open sourcem jako takim. I to nie jest coś, co dzieje się od dziś czy od wczoraj, tylko generalnie od dawna, że…
Tylko wiadomo, teraz to jest na zdecydowanie większą skalę, bo kiedyś, to jednak jak ktoś potrafił programować, to zazwyczaj robił to po coś
…i w jakiś taki konstruktywny sposób, albo no pracował zawodowo, tak, i ewentualnie robił coś tam, rozwijał po godzinach.
Natomiast generalnie współpraca nad projektami open source, takimi, które nie mają żadnego finansowania,
to jest bardzo często naprawdę niewdzięczny kawałek chleba, bo potem bardzo często dzieją się jakieś rozłamy, jakieś kłótnie.
Ktoś ma inną wizję, ktoś chce tak, ktoś chce inaczej, a potem się tworzą jakieś forki tego oprogramowania, więc to teraz, no, sztuczna inteligencja i jej rozwój, to bardzo dużo rzeczy uwypukla, no, m.in. właśnie też to, że kodu nam naprawdę bardzo mocno przyrasta, tych różnych narzędzi, różnych rozwiązań, no, ale cóż, przynajmniej będziemy mieli co robić i to chyba jeszcze długo.
Tak, to prawda.
Żeby o tym opowiadać.
Tak. Dalej, stojąc w temacie open source, niby drobnostka, ale miło widzieć to, że na repozytorium githubowym z Signala na iOS-a kilka commitów sprzed około tygodnia to poprawki pod kątem VoiceOvera.
I tam są to takie drobne rzeczy. Ja używam Signala, ale nie codziennie i nie do wszystkiego.
Więc na przykład nie zauważyłem, że jak otworzymy sobie menu załączniki,
to nagle się przyciski stały niezaetykietowane,
że w rozmowach grupowych przycisk wycisz mikrofon jest niezaetykietowany,
że jakimiś tam liście zmian, jakiś przycisk zamknij czy coś jest
niezaetykietowany, także tutaj miło, że Signal o tym pamięta.
Nadal odliczam i czekam, kiedy się pojawi, że tak powiem,
w kolejności fokusowania elementów w ogóle przycisk do zmiany aparatu
podczas rozmowy wideo już trwającej, a nie jeszcze w czasie łączenia.
To jest coś, co kiedyś było, potem zniknęło i no, uparcie wrócić nie chce.
Także, no tak to na ten moment, tak to na ten moment działa.
Natomiast teraz wrócimy jeszcze na chwilkę do tematu NVDA.
No ja, przygotowując się do naszych Tyflo Podcastów, zwłaszcza jak chcę mówić
o NVDA i dodatkach do tegoż programu, no to korzystam zazwyczaj z dwóch źródeł.
Po pierwsze, wiadomo, sklep z dodatkami.
Po drugie, github.com/search i tam wpisuję hasło NVDA.
I w ten sposób wynajduję dużo bardzo ciekawych rzeczy.
Potem robię jeszcze drugie wyszukiwanie, wpisuję screenreader osobno jako dwa słowa.
Znajduję kolejne rzeczy ciekawe.
Jest tego tak dużo, że nawet nie sposób o wszystkim mówić.
Bo to, o czym mówiłem przed chwileczką, jest dużo projektów,
które nie mam ani czasu, ani nawet ochoty wszystkiego testować,
bo nie wszystko mnie dotyczy.
Ludzie już wypuszczali jakieś wersje,
ale ciężko stwierdzić, czy to się do czegoś nadaje.
Nie o wszystkim mówię, ale jeśli kogoś to ciekawi,
to można takimi słowami klucz się ratować.
Problem z NVDA jest taki,
że to często wykorzystywany skrótowiec na NVIDIĘ,
firmę od kart graficznych.
A teraz ludzie prześcigują się w różnego rodzaju automatyzacjach, skryptach
i tak dalej, śledzących chociażby wyniki giełdowe NVIDII
i ceny kart graficznych i różne takie.
I tam już całe modele matematyczne wizualizujące te zależności, korelacje itd.,
więc to się wszystko gdzieś wbija w te wyniki wyszukiwania.
No i widzę, że ktoś, a koniecznie osoba podpisująca się jako Jake,
stworzyła właśnie pewną pomoc dla mnie i za co jestem bardzo wdzięczny,
no bo jest to heurystyka dużo bardziej efektywna niż ta moja,
czyli po prostu przeszukiwanie GitHuba pod kątem zawartości repozytorium,
czy tam są pliki manifestu typowe dla dodatków,
Czy tam jest struktura folderów, typowa dla dodatków?
I to wszystko znajdziemy pod jednym, pięknym adresem.
bestmidi, pisane razem, kropka com, ukośnik, addons.
I to są dodatki, jak to napisane, bleeding edge addons,
czyli wszystko na GitHubie, co wygląda jak dodatek do NVDA.
To nie musi być stabilne, to nie musi mieć nawet planów wyjścia do sklepu,
to nie musi nawet działać, to nie musi być jeszcze kompletne,
ale jak jeżeli pasuje pod klucz, że wygląda jak dodatek,
na tej liście się znajdzie.
Więc jeżeli chcielibyście zobaczyć, nad czym ludzie na tych GitHubach pracują,
cóż to za dodatki będą się pojawiały być może w przyszłości,
no to ta stronka się poleca, warto ją często sprawdzać,
bo tam może się potencjalnie pojawić dużo rzeczy ciekawych.
Pewnie też dużo AI slopu, bo ludzie teraz tworzą na potęgę
i robią dużo wszystkiego i tak jak wspomniałem,
Niekoniecznie to musi być dobrej jakości, niekoniecznie musi działać.
Ostatnio ktoś stworzył dodatek do Messengera,
który otwiera jakieś porty po HTTP,
jakieś niechronione serwery i można tam bez problemów wstrzyknąć jakiś kod.
Powstał stroik gitarowy do NVDA. Dlaczego nie?
Powstał instrument do grania muzyki arabskiej. Czemu nie?
Tak że spokojnie można sobie tam przeglądać.
Pewną podstroną tego jest bestmidi.com
slash addons slash rejected rejected kropka html.
I tam z założenia miały się pojawiać dodatki, które zostały wyrzucone
czy odrzucone przez NV Access, nie zakwalifikowały się do sklepu.
Natomiast tak naprawdę tam jest troszeczkę to, co ja robię,
czyli różne rzeczy, które pojawiają się pod hasłem NVDA,
jak się wyszukuje na GitHubie, ale nie do końca tym NVDA są,
czy mają z nim cokolwiek wspólnego,
Więc tam właśnie się pojawi troszeczkę jakichś rzeczy związanych z NVIDIĄ,
jakichś narzędzi do badania dostępności, jakichś programów pochodnych, pokrewnych i tak dalej.
Jakby ktoś chciał trochę się pobawić w moją robotę przed każdym Tyflo Przeglądem,
no to te strony mogą być gdzieś tam bardzo, bardzo pomocne.
No i ostatnia rzecz pojawiła się nam już oficjalnie w App Store.
Można go pobrać i też zakupić jego wersję premium.
czyli aplikacja autorstwa Juanjo
do etykietowania sobie naszych różnych rzeczy,
czy to ubrań, czy to produktów spożywczych etykietami NFC
i dopasowywania ich do siebie, dopasowywania ubrań,
tworzenia zestawów tych ubrań, wpisywania daty ważności,
otrzymywania przypomnień o tej dacie ważności,
synchronizowania tego z innymi osobami i z iCloudem,
żebyśmy mogli takie bazy produktów sobie dzielić między sobą
albo żeby ktoś tam mógł je, widzący, uzupełniać.
Fajne narzędzie stworzone przez niewidomego dla niewidomych.
Także polecam. Nie wiem, czy na Androida też już wyszło.
Wiem, że plan był taki, żeby wyszło, więc może już też jest,
ale ja na razie znalazłem linka na iOS-a.
Także jeżeli macie potrzebę skorzystać z takiego narzędzia,
no to już teraz nie wymaga ono TestFlighta, co się zawsze cieszy.
Mam nadzieję, że więcej tych rzeczy, które teraz w TestFlighcie testujemy,
wyjdzie też oficjalnie w końcu w App Store, no bo w końcu TestFlight to nie App Store.
Zgadza się. No, tylko jeszcze trzeba powalczyć z polityką wydawniczą Apple i przejść przez ich tzw. review.
No, a teraz wracamy do Waszych komentarzy. Tu mamy jeden komentarz od Mariusza. Swoją drogą, a propos WinZappa jeszcze tak wrócę do tego, bo o tym zapomniałem Wam powiedzieć.
Jeżeli na wiadomości tekstowej naciśnięcie klawisz Enter, to otworzy ona Wam się w takim polu tekstowym tylko do odczytu
i będziecie mogli się z nią zapoznać znak po znaku, wyraz po wyrazie i tak dalej, i tak dalej.
Mariusz ma pomysł, żeby stworzyć lub reaktywować programy do nagrywania płyt CD i DVD.
No, pomysł ciekawy, tylko pytanie, ile tak naprawdę jeszcze mamy w ogóle nagrywarek tego typu nośników.
Właśnie przed chwilą tak rozmawialiśmy o różnych programach, o Winampie, o reaktywowaniu rzeczy, foobarze, to tak mi chodziło po głowie, nie?
InfraRecorder, SIDEX, Open Source, wszystko Open Source.
Tak, no tylko ja na przykład teraz w domu nie mam napędu. Mam jakiś na USB, gdzieś tam leży w szufladzie i to tyle.
Ja mam tylko system stereo jeszcze z CD, ale to wszystko, to prawda.
A płyt CD, to nie wiem, gdzieś tam może jeszcze są, ale…
A właściwie to już pewnie DVD bardziej, do nagrywania jakichś danych, jakie były potrzebne.
I tak najbardziej, chyba szczytem czarnego humoru tych lat dwutysięcznych była nazwa, prawda?
Nero Burning Rome.
Tak.
Bo Nero spalił Rzym, wiecie.
Dokładnie.
A Burning Rome, że wypalanie z CD-romów. Tak, taki żarcik.
Taki żarcik.
No, to tyle Waszych komentarzy, przynajmniej na ten moment.
Pawle, Winamp.
To jakiś nowy Winamp, tak?
Ten Winamp, który już od kilku lat próbuje coś wrócić i coś zrobić.
Tak próbuje, że do starego Winampa wtyczki są rozwijane.
Tak. Były próby z NFT i z jakimiś platformami do promowania artystów kilka lat temu.
No a w przyszłym roku ma być kolejna próba, próba zintegrowania katalogu Deezera.
No i chodzi tu o to, żeby dało się chyba, jeżeli dobrze rozumiem, też przez Winampa
wykupić sobie subskrypcję, czyli Winamp też by na tym jakoś zarobił
i sobie połączyć streaming, czyli Deezera, którego znamy,
jest tam cały katalog muzyczny, ten który jest i na Spotify’u i na Music itd.
z naszą lokalną muzyką.
Także, no, pytanie czy się to uda.
Wiem, że ten interfejs nowy Winampa chyba był jakiś taki cięższy dostępnościowo.
Nie był jakiś taki webowy po prostu?
Właśnie chyba tak, właśnie chyba tak.
No także takie próby tu podejmuje Winamp.
No, chyba twórcy Winampa są z Francji, dobrze pamiętam?
Deezer jest francuski.
Deezer jest francuski, a kiedyś Winamp to Stany były, ale teraz skąd oni tam są?
Widziałem jakieś powiązane z Winampem nazwisko francusko brzmiące,
Myślałem, że może ktoś coś przejął, może ktoś coś…
Kiedyś oni byli powiązani z Belgią, bo to był ten serwis dla radia internetowego takiego darmowego,
ale oni się zamknęli. A kto tam teraz w ogóle ma tego Winampa?
To już przechodziło z rąk do rąk i każdy myślał, że zrobi na tym biznes, że…
Trochę jak Gadu-Gadu.
Tak, tak, tak. Dokładnie. I Gadu-Gadu cały czas żyje.
To żyje, ale nie do końca chyba ktoś ma to… pomysł, który sprawi, że to znowu ma jakieś znaczenia.
Ale no… żyje.
No właśnie, właśnie. Dobrze, to teraz przejdźmy może dalej.
Teraz przechodzimy do technikaliów. A właściwie to już jesteśmy w technikaliach, no bo Winamp to przed momentem.
A teraz kolejna wiadomość. Wiadomość tym razem, no myślę, że dla nas dosyć ciekawa,
A, bo to jest temat nowych inteligentnych okularów, tym razem od Samsunga.
Tak, mieliśmy ostatnio Galaxy Unpacked, dużo się na tym wydarzeniu zadziało.
Natomiast to, na co ja dzisiaj bym chciał zwrócić uwagę, to jest właśnie okulary.
No bo, Meta Ray-Ban Glasses to zdecydowany król na ten moment,
taki trochę prekursor, przodownik tego, czym ta technologia może być,
także i dla nas, dla osób z dysfunkcją wzroku.
Natomiast tutaj Samsung się wyłania, firma, z którą można by wiązać wielkie nadzieje,
bo firma, która nieraz udowodniła, że polskiego rynku po macoszemu nie traktuje
i różne usługi, które oferuje, nie zawsze, nie zawsze od razu itd.,
ale dość szybko w nasz rynek wprowadza.
No także zobaczmy, co tutaj MGSM o tych okularach napisał.
Samsung ujawnił kolejne informacje o inteligentnych okularach
zaprezentowanych podczas lipcowego Galaxy Unpacked w Londynie.
Urządzenie ma działać do 9 godzin na jednym ładowaniu,
współpracować z Gemini i całym ekosystemem Galaxy.
Przy jego projektowaniu Samsung złożył około 200 zgłoszeń patentowych.
Nadal nie znamy jednak ceny ani terminu rozpoczęcia sprzedaży.
Według Jamesa Choi,
szefa zespołu badawczo-rozwojowego XR Samsung Electronics,
okulary nie mają zastępować smartfona.
Ich zadaniem jest ograniczeniem liczby sytuacji, w których użytkownik musi wyjmować telefon, aby skorzystać ze sztucznej inteligencji, aparatu, nawigacji bądź tłumaczenia.
Urządzenie zostało wyposażone w aparat, mikrofony oraz głośniki zintegrowane z oprawkami.
Dzięki temu Gemini może uwzględniać to, co użytkownik widzi i słyszy.
Okulary mają udzielać wskazówek w czasie rzeczywistym, tłumaczyć rozmowy, rozpoznawać otoczenie, nagrywać obraz z perspektywy użytkownika oraz pomagać w nawigacji.
Samsung wcześniej potwierdził, że urządzenie korzysta z platformy Snapdragon AR1 Gen 1 i systemu Android XR.
Okulary powstały we współpracy z Google oraz z markami Gentle Monster i Warby Parker, które odpowiadają za różne wersje oprawek.
Dużo uwagi poświęcono konstrukcji.
Samsung zastosował smukłe zawiasy, cienkościenne elementy i lekkie materiały.
Grafitowy materiał termiczny, umieszczony po lewej stronie oprawek, ma ograniczać przenoszenie ciepła generowanego przez procesor na twarz użytkownika.
Ciężar natomiast został rozłożony po obu stronach oprawek.
Przy projektowaniu wykorzystano modelowanie obliczeniowe, aby dopracować punkty kontaktu z czołem,
kośćmi policzkowymi oraz obszarem za uszami.
Producent deklaruje, że okulary mają być równie naturalne w codziennym użytkowaniu, jak tradycyjna para okularów.
Urządzenie przeszło testy obejmujące działanie w wysokiej temperatury, potu, wilgoci, kosmetyków oraz kremów przeciwsłonecznych.
Sprawdzano również wielokrotne składanie i rozkładanie zawiasów.
Samsung twierdzi, że konstrukcja zawiasów ma być odporna na korozję.
Na jednym ładowaniu okulary mają działać do 9 godzin, także podczas korzystania z Gemini czy nagrywania wideo.
Etui zapewni około 7 pełnych doładowań, co powinno pozwolić na korzystanie z urządzenia przez kilka dni bez dostępu do gniazdka.
Okulary będą ściśle współpracować ze smartfonami Galaxy.
Nagranie uruchomione bez użycia rąk będzie można podejrzeć w Now Bar, a następnie otworzyć w aplikacji Galeria.
Część operacji zostanie podzielona pomiędzy okulary i połączony telefon, co ma ograniczyć zużycie energii i obciążenie niewielkich podzespołów w oprawkach.
Urządzenie połączy się również z Galaxy Watch i Galaxy Buds. Z poziomu zegarka będzie można sterować wybranymi funkcjami i korzystać z gestów, natomiast słuchawki umożliwią płynne przełączanie dźwięku.
…dźwięku.
Samsung opisał także zabezpieczenia związane z nagrywaniem.
Zewnętrzna i wewnętrzna dioda LED mają informować o pracy aparatu.
Nagrywanie zostanie automatycznie zatrzymane po zdjęciu okularów,
a zasłonięcie zewnętrznej diody uniemożliwi uruchomienie rejestracji.
Producent zapewnia również, że dane audio, wideo i materiały
udostępnione z ekranu nie będą wykorzystywane do trenowania modeli AI.
Samsung nie podał jeszcze oficjalnej nazwy handlowej okularów,
klasy i rozdzielczości aparatu, ceny ani terminu wprowadzenia do sprzedaży.
Firma zapowiada jednak, że jest to początek nowej kategorii urządzeń Galaxy,
która będzie rozwijana w kolejnych generacjach.
Z jednej strony niewiele. Bardziej zaprezentowano, że coś będzie.
Ale z drugiej strony już zaznaczyli, że jest o czym mowa
i jakieś produkty się pojawią, także no, ja jestem ciekaw.
Jeszcze Google nie powiedziało ostatniego słowa, bo to oni mają też jakieś swoje okulary pokazać.
Pytanie oczywiście, bo nie znam się na Android XR, czy tam jakaś dostępność już jest?
Czy ma dopiero być? Czy w ogóle jest przewidziana?
No, Meta, co by nie mówić, już zainwestowała troszeczkę research and development
w różne funkcje związane z funkcją wzroku i pracuje z naszą społecznością nad kolejnymi.
Pytanie, co Samsung? Czy o tym pomyśleli?
Bo to może być różnie. Z reguły tak, i telewizory są dostępne,
i tak, telefony są dostępne, i różne inne urządzenia też.
I pralki.
I pralki. Więc sugerowałoby to, że możemy się spodziewać,
że tutaj też nie zawiedziemy się, ale jednak jest to nowa kategoria urządzeń
i zawsze jest taki cień obawy, że tu akurat mogli nie pomyśleć,
albo że to wprowadzą dopiero w jakiejś kolejnej aktualizacji,
albo w kolejnej edycji generacji, albo nie po polsku.
Tak że, no, pożyjemy, zobaczymy.
Natomiast dobrze, że meta ma już jakąś powoli konkurencję.
Oni też chyba się, Samsung, myśli trochę bardziej o prywatności.
To jest chyba największa obawa społeczna przed tego typu sprzętem,
że będziemy już teraz wszędzie obserwowani i nagrywani
i nawet nie będziemy o tym wiedzieć.
Znaczy, no tak, nie będziemy o tym wiedzieć.
No i to jest ciekawy temat do debaty społecznej, bo z jednej strony okulary, którymi można nagrywać wszystko, które może nawet pewne rzeczy gdzieś zbierają bez naszej wiedzy, a z drugiej strony niesamowite korzyści dla osób chociażby niewidomych.
Także można by kolejną dyskusję sobie pociągnąć. No ale zobaczymy, co tam Samsung i Google.
Zdecydowanie tak. Widzę tutaj jeszcze, widzę tutaj jeszcze dwie wypowiedzi od was, więc teraz szybciutko sobie przejdę do jeszcze jednej wiadomości, żeby odczytać je po kolei, bo to są od tej samej użytkowniczki WhatsAppa, od naszej słuchaczki, która się podpisuje jako nie zrobię ci barszczu i już czytam te wiadomości.
I na dobry początek właśnie à propos jeszcze, jeszcze, jeszcze alternatywnego klienta WhatsAppa,
o którym dziś sporo mówimy, czyli narzędzia WinZapp.
I pisze do nas tak.
Dodatkowo na telu cały czas mam, że wstrzymano synchro. Mega nieśmieszny żart.
Coś mi się zdaje, że u mnie może to nie działać okej, również ze względu na słaby net jaki tu mam.
To ja dopowiem, że tym, że wstrzymano synchronizację, to się nie ma co przejmować. Ja to też mam.
I ja mam to na obu WhatsAppach. Zarówno na moim prywatnym, jak i na WhatsApp Business, czyli na tyflopodcastowym koncie.
Więc to po prostu tak jest. Jest taki jeszcze nawet komunikat gdzieś tam, że pozostaw urządzenia aktywne.
Czyli nie blokuj, tak? I no, ale to nic nie daje. Nawet jak zostawiłem odblokowany ten telefon długo, długo, to się nic nie wydarzyło.
Mi się tak działo nawet na oficjalnych klientach. Ja chyba jeszcze jak miałem nawet tego starego WhatsAppa desktop jakiś czas, to zdarzało mi się takie komunikaty mieć.
I to może być rzeczywiście związek z internetem.
Tak, natomiast mi to w żaden sposób w niczym nie przeszkadza. Synchronizują się te wiadomości. Wszystko mi działa.
No tylko akurat ja internet mam bardzo dobry, no bo to jest światłowodowe łącze, więc tutaj nie ma prawa się nic gubić.
I może słabszy internet, gdzieś tam jakieś pakiety gubiące się mogą mieć wpływ na to, co tu się dzieje i jak ta synchronizacja wygląda.
I jeszcze jedna wiadomość. Mam jeszcze jedno info. Apka Polskie Radio na iPhonie milczy nadal.
Natomiast na Andro nie wiem, co oni zrobili po update’cie, ale zniknęły mi te fajne stacje radio Wolna Europa i te inne historyczne.
Totalnie nie wiem, co tu się pozmieniało. Czyżby i Androida jakaś regresja dosięgnęła?
A może po prostu polskie radio wygasza tamte stacje albo przerzuca gdzieś? Nie wiem, nie wiem. Aż tak bardzo tu nie śledzę tego, co się dzieje w polskim radiu.
Jak widać, dostępność to nie jest ich mocna strona.
A szkoda.
Dobrze, i teraz jeszcze na koniec ostatni temat,
który mamy tu w naszych notatkach.
Pawle, był Samsung, to teraz będzie Apple.
Oni schowek mają zamiar integrować,
ale nie z Maciem, bo to już zrobili dawno,
a iPhone’em tylko między iPhone’em a Windows’em.
Tak, i tutaj pytanie się rodzi,
Czy aplikacja Clipman będzie jeszcze potrzebna w najbliższej przyszłości?
Przynajmniej do tego zastosowania, do którego ostatnio się przyczyniła,
czyli właśnie synchronizacja schowka między Windowsami a iPhone’ami.
Tutaj na pewno będzie to działać w bardziej zintegrowany sposób,
bo nie będzie tych ograniczeń pewnie, które mają narzucone
deweloperzy rozwiązań trzecich.
No ale przeczytam jeszcze podziękowania dla Maćka,
którego nie mogło z nami dziś być,
ale tą informacją się z nami w naszej wewnętrznej grupie redakcyjnej podzielił.
Także.
Apple pracuje nad funkcją umożliwiającą kopiowanie i wklejanie treści
pomiędzy urządzeniami z iOS-em, a komputerami z Windows,
donosi MacRumors.
Microsoft złożył wniosek o taką funkcję za pośrednictwem
unijnego systemu żądań interoperacyjności.
Dla deweloperów narzędzia, które Apple wdrożyło w ramach
zgodności z Digital Markets Act.
Apple zaczęło rozpatrywać wniosek w marcu, a 26 czerwca zaproponowało konkretny plan projektu.
Microsoft opisał, jak funkcja miałaby działać w praktyce.
Użytkownik mógłby skopiować tekst lub inną obsługiwaną treść na swoim iPhonie,
wkleić ją bezpośrednio na komputerze z Windows i odwrotnie, wykonując typowe zadania
…bez konieczności przełączania się pomiędzy aplikacjami,
czy powtarzania ręcznych czynności przy każdym transferze.
A synchronizacja schowka miałaby działać w tle
jako lekka, ciągła funkcja, a nie ręczna operacja
zależna od konkretnej aplikacji.
Firma Microsoft opisała,
w jaki sposób funkcja ta będzie wykorzystywana.
Użytkownicy będą mogli skopiować tekst
lub inną obsługiwaną treść na swoim iPhonie
…i wkleić ją bezpośrednio na komputerze z systemem Windows oraz odwrotnie.
Będą mogli wykonywać typowe czynności związane z pracą, bez konieczności przełączania się do innej aplikacji lub wielokrotnego wykonywania określonych czynności typu zainicjowania transferu itd.
Synchronizacja schowka będzie funkcjonować jako lekka, ciągła funkcja, a nie ręczna operacja wymagająca uruchomienia aplikacji.
Apple zaproponowało rozwiązanie pozwalające iPhone’owi udostępniać i importować zawartość schowka do sparowanego akcesorium takiego jak komputer z Windows, wykorzystując mechanizm zbliżony do tego, który firma wprowadziła dla powiadomień z akcesoriami firm trzecich w Unii Europejskiej wraz z iOS 26.5, o czym pisaliśmy już wcześniej na iMagazine, bo to z iMagazine mamy tę wiadomość.
Użytkownik musiałby wyrazić jednorazową zgodę na udostępnianie schowka każdemu sparowanemu urządzeniu.
Obecnie aplikacja może odczytać zawartość schowka iPhona wyłącznie wtedy, kiedy działa aktywnie na pierwszym planie,
a użytkownik przyznaje dostęp przy każdej pojedynczej czynności kopiowania lub wklejania.
Sam Apple oferuje już podobną funkcję między własnymi urządzeniami Universal Clipboard pozwalającą kopiować i wklejać pomiędzy iOS a macOS.
Microsoft skarżył się właśnie na to, że obecne ograniczenia uniemożliwiają
ciągłą synchronizację schowka z komputera do iPhona lub innego
połączonego urządzenia działającą w tle.
Apple określa wprowadzenie kopiowania i wklejania między urządzeniami jako
znaczące przedsięwzięcie inżynieryjne, które bez zakończenia
spodziewane jest jesienią dwa tysiące dwudziestego siódmego roku.
Funkcja trafi najpierw do bety deweloperskiej w celach testowych
przed publicznym udostępnieniem jej pojawi się pod koniec jesienia 2027 roku.
Publiczny dostęp może nie nastąpić przed początkiem 2028.
Najprawdopodobniej funkcja ograniczy się wyłącznie do użytkowników
iPhone’a i Windows w Unii Europejskiej, choć Apple wprowadzała już wcześniej
niektóre funkcje wymagane przez DMA globalnie, jak transfer eSIM z iPhone’a
…czy uproszczone przenoszenie danych przy zmianie platformy.
Inne, jak parowanie w stylu AirPods czy przekazywanie powiadomień dla akcesoriów firm trzecich,
pozostały dotąd ograniczone tylko wyłącznie do Unii Europejskiej.
No i to wszystko. Byłoby to fajne. Mi już się zdarza nieraz przerzucać,
ostatnio zwłaszcza linki, teksty, pliki między iPhone’em i laptopem.
Ja do tego celu używam aplikacji LANDrop, która do tego celu wydaje mi się być
Nie jest idealna, ale wersja Windowsowa jest fajnie dostępna.
Wersja iPhone’owa da się żyć.
No i działa to szybko i sprawnie.
Jest Clipman. Natomiast gdyby to było zintegrowane
z taką aplikacją telefon, twój telefon,
czy tam łącze z urządzeniem właściwie to nazywa?
Łącze z telefonem.
No to tym lepiej dla użytkowników, bo to już jest znajomy system.
Wszystko jest pointegrowane w ramach systemu.
Mieliśmy też mieć sterowanie iPhone’em z poziomu menu start, także no fajnie, że to wszystko się integruje i my jako użytkownicy zyskujemy na tym, że po prostu robi się to coraz bardziej takie beztarciowe.
Tak, że to po prostu pracujemy w jednym ekosystemie. Jesteśmy przy komputerze, to działamy na komputerze, potem odchodzimy, działamy coś na telefonie i możemy te informacje łatwo z jednego miejsca w drugie przerzucać.
Powoli zbliżamy się do końca naszego dzisiejszego 343 wydania Tyflo Przeglądu,
ale zanim się jeszcze pożegnamy, to mamy jedną wiadomość, tym razem od Łukasza.
Cześć, witajcie. Jutro wyjeżdżam na wycieczkę do Włoch i Szwajcarii.
W programie jest zwiedzanie Curychu, Mediolanu czy przejazd nad wodospad Rheinfall.
Ale największą atrakcją będzie jazda Bernina Expressem,
czyli słynnym czerwonym pociągiem.
Jedną z najpiękniejszych tras kolejowych na świecie.
Trasa wjedzie przez Alpy szwajcarsko-włoskie,
pociąg przejedzie przez 55 tuneli i ponad 100 wiaduktów.
Na niektórych odcinkach będziemy jechać na wysokości 2300 metrów nad poziomem morza.
Za tydzień lub dwa zdam jakąś relację, dołożę też recenzję majowego Plastpolu.
Pozdrawiam, my też cię Łukaszu pozdrawiamy i życzymy udanych wakacji. Z opisu wnioskuję, że naprawdę będą, więc baw się dobrze, no i koniecznie zdaj relację jak było, czy te tunele na przykład, albo inne elementy tej trasy jakieś takie wrażenia poza wizualnymi ci przyniosły.
Oby tak, oby było rzeczywiście fajnie.
Więcej w notatkach nie mamy. Waszych wypowiedzi też więcej nie widzę.
A zatem dzisiejsze 343 wydanie Tyflo Przeglądu.
Mimo, że w skromnym składzie, no trwało trochę, ale co dobre szybko się kończy.
Na dziś Wam bardzo serdecznie dziękujemy.
Kolejny 344 Tyflo Przegląd.
Za tydzień spotkamy się znowu we wtorek po godzinie 20.
A na dziś mówią Wam do usłyszenia Michał Dziwisz i Paweł Masarczyk.
Do usłyszenia.
Był to Tyflo Podcast.
Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.