TyfloPrzegląd Odcinek nr 342
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
W tym tygodniu w Tyflo Przeglądzie
Nowości w dodatkach do NVDA
Supernova 2504 wprowadza pomoc w kadrowaniu rozmów wideo i inne poprawki
Nowości z targów Sight City
Klipman na urządzenia mobilne dostępny w wersji beta.
Radien, dostępna diagnostyka sieci na iPhonie.
Powstaje kolejny dostępny klient Telegrama dla iOS.
Nowa wersja Vox Libri.
SM Readmate dostępne na Maca.
Earshot Podcast dostępne w App Store.
Nowości w grach.
Whatsapp w przeglądarce otrzymuje wsparcie dla połączeń.
W Apple Sports możemy już śledzić wyniki ekstraklasy.
Wszystko to, a pewnie jeszcze więcej już za chwilę. Zaczynamy!
Tyflo Przegląd jest audycją prowadzoną na żywo,
więc serdecznie zachęcamy Państwa do współtworzenia go razem z nami.
Oczekujemy na wiadomości głosowe na Whatsappie oraz połączenia telefoniczne
Pod numerem 663-883-600, powtarzam 663-883-600, oraz zapraszamy Państwa do wyrażania komentarzy w formie tekstowej poprzez formularz na stronie kontakt.tyflopodcast.net lub z poziomu aplikacji Tyflocentrum dostępnej na systemy Windows, Android oraz iOS.
Odczytujemy również Państwa wypowiedzi zamieszczone pod transmisjami na Facebooku i YouTubie.
Zaczynamy. Spotykamy się z Wami po raz 342.
Taki właśnie numer ma dzisiejszy Tyflo Przegląd. Dzisiejszy, czyli z 28 lipca 2026 roku.
Witamy Was bardzo serdecznie. Michał Dziwisz, Paweł Masarczyk i Piotr Machacz, który za moment do nas dołączy,
Bo tu jeszcze Piotra z nami nie ma, ale niedługo będzie. Szczególnie, że informacji Piotr ma dziś całkiem sporo.
Ale ty Pawle też masz to i owo, to i owo konkretnie kolejne nowości z targów SightCity. No to co tym razem?
No tym razem dużo takich nowości, takich młodych startupów, o których już słyszałem, że na SightCity były.
No, aczkolwiek nie byłem do końca pewien z opisów, które słyszałem,
co one tak naprawdę oferują. Także spróbujmy się zagłębić w to,
co w tym tygodniu udało mi się przygotować. No, pierwszym takim start-upem,
który dzięki wywiadom podcastu Science News zwrócił moją uwagę,
jest berliński start-up Serious Vision. No i jest to sobie firma,
która wpadła na pomysł, że oni zrobią, no również asystenta AI,
Również w formie sprzętu noszonego przez nas,
także mamy do niego stały i szybki dostęp.
Ale po pierwsze nie będą to okulary, będzie to zawieszka
czy też naszyjnik z kamerą.
A po drugie, większość tych funkcji, nawet i prawie wszystkie,
będą działały sobie offline na samym urządzeniu.
Ja słyszałem, jak to urządzenie działa.
Te odpowiedzi rzeczywiście wracały dosyć szybko.
Tam chyba jest jakiś android pod spodem, bo dźwięk jakby rozpoczęcia i zakończenia dyktowania jest ten typowy androidowy.
Wiadomo, że trzeba było troszkę poczekać na te odpowiedzi, ale one były zaskakująco szybko, jak na to, że ten model działa sobie offline.
Były to takie konkretne, rozbudowane wypowiedzi. W tym wywiadzie w języku niemieckim być może z czasem pojawią się też wsparcie dla innego,
a może ten model też potrafiłby w innym języku się do nas odezwać.
Trzeba by zobaczyć, gdy urządzenie już na rynek wyjdzie.
Wiem, że wyjść ma za jakieś parę miesięcy.
Ale co ono tak naprawdę potrafi?
Potrafi opisywać zdjęcia, czyli opisze nam nasze otoczenie.
Tutaj też producenci podają jako różne rodzaje zastosowania
opisywanie produktów, czyli co to za produkt,
data przydatności, alergen itd.
Jest też funkcja, która była prezentowana
poszukiwania konkretnych przedmiotów,
czyli, nie wiem, jakaś butelka na stole,
klucze upuszczone na ziemię, laska, cokolwiek.
Prosimy urządzenia o to, że zaczęły tego przedmiotu szukać.
No i rozglądamy się z tym naszą przypinką.
I gdy kamerka wykryje gdzieś w polu widzenia przedmiot,
no to zacznie nam coraz szybciej piszczeć.
Tak że taki jest na to system.
Jest też tryb odczytywania i podsumowywania tekstu.
oraz też jakiś rodzaj nawigacji.
To, co było zaprezentowane przez firmę w wywiadzie,
to było pytanie asystenta o miejsca w pobliżu,
czyli gdzie jest najbliższa apteka i wymienił tam jakieś trzy w promieniu kilometra.
Natomiast czy jest jakaś opcja nawigacji zakręt po zakręcie?
Tego nie wiemy.
Wszystko jest na urządzeniu, więc są tam modele.
Te modele są rzeczywiście też trenowane przez producentów,
Jest to jakieś rozwiązanie własnościowe.
Pewnie bazujące na czymś znanym, ale jednak jakiś lokalny model.
No i też mapy są offline.
Jest to cały ściągnięty OpenStreetMap w tym momencie dla Niemiec.
No ale jak producenci przyznają, nie byłoby żadnego problemu,
żeby załadować tam jakikolwiek inny kraj.
Oni też próbują te dane przechowywać tak długo jak potrzeba,
tak krótko jak możliwe.
Czyli, żeby nie było za dużo tych danych naraz, więc w momencie, kiedy przechodzimy do innego miasta,
to po prostu na bieżąco te dane będą gdzieś tam nam… będą ściągnięte.
Z tego, co wiem, przypinka się łączy jakoś po Wi-Fi z siecią, więc można te dane sobie tam wymienić,
no i korzystać z tych, które są nam akurat potrzebne już offline, z tego, co zrozumiałem.
Cena ostateczna, rynkowa tego urządzenia ma to być 500 euro.
Na ten moment trwa przedsprzedaż, w przedsprzedaży urządzenie kosztuje euro 300
oraz oferowany jest, kiedy już trafi do rąk pierwszych klientów,
3-4 miesięczny okres próbny, więc taki naprawdę bardzo szczodry,
podczas którego można sobie to urządzenie przetestować,
a potem z pełnym zaletem kosztów, jeżeli nam się on nie sprawdzi,
je po prostu odesłać.
Serious Vision z Berlina, to wszystko, jeśli o nich chodzi,
link jak zwykle podany będzie w komentarzu pod audycją,
Także czekajcie, aż audycja zostanie opublikowana i tam, jak zwykle, wszystkie linki do umawianych dzisiaj produktów czy firm znajdziecie.
Drugie rozwiązanie to rozwiązanie, które opisywała już w swoich wrażeniach z targów SightCity, z uczestnictwa w wydarzeniach powiązanych z tymi targami,
Kasia w swojej wiadomości kilka audycji temu, czyli NFC21,
tak nazywa się firma, a Senstab to rozwiązanie,
czyli system tagów NFC, które z osobą widzącą opiszemy sobie raz,
przykleimy do różnych naszych produktów w kuchni,
jakichś naszych własności, rzeczy, które posiadamy,
No i możemy potem to synchronizować sobie w chmurze i nieważne czy zmienimy urządzenie, czy też może możemy to dzielić z innymi osobami, no to już możemy te etykiety sobie przypisywać.
W aplikacji, która do 25 produktów jest aplikacją darmową, powyżej wchodzi nam abonament na nieograniczony dostęp 5,90 euro miesięcznie.
Takie rozwiązanie to proponuje firma, a same TAG i NFC, no to jest koszty 1 euro za sztukę.
I ostatni startup na dziś, dzisiaj tak troszeczkę krócej, Sidekick.
I to nie chodzi tutaj o jakiegoś pomocnika, tak?
Czy nie wiem, tak jak Watson był sidekickiem Sherlocka Holmesa, czy coś w tym stylu.
Sajt, jak wzrok, Sigkt Kitsk, czyli startup ze Strasburga.
Firma, która stwierdziła, to była inspiracja w sumie, twórcy,
którzy zorganizowali sobie wieczór gier planszowych ze znajomym niewidomem
i okazało się, że jest problem, nie mają dostosowanych tam kart do czegoś,
więc będą chcieli coś z tym zrobić. No i powstała aplikacja,
która też jakoś niebawem, we wrześniu chyba ma ruszyć na rynek
Która będzie wykrywała nam, jakie karty trzymamy w dłoni.
To jest znowu jakiś model neuronowy wytrenowany.
Troszkę tak jak Cash Reader przypuszczam na pieniądzach, tak tutaj to na tych kartach,
więc w aplikacji są wgrane konkretne gry.
Na ten moment testowane jest to z francuskim Uno.
I aplikacja, jeżeli oczywiście umieścimy telefon na statywie.
Przypuszczam, że te statywy można też gdzieś kupić albo mieć różne,
Ale twórcy aplikacji chętnie jakiś tam swój też nam sprzedadzą,
czy pomogą dotrzeć do takiego, który oni przetestowali.
No i aplikacja wymieni nam karty, które mamy w dłoni,
od lewej do prawej, tak żebyśmy mogli szybko sobie przejrzeć naszą talię.
Oczywiście my wtedy w słuchawkach sobie tego słuchamy,
żeby inni gracze nie wiedzieli, co mamy.
Aplikacja nam też nie podpowie, jak grać.
Aplikacja nam tylko przeczyta, jakie są karty.
Ale to robimy wtedy jakoś zdjęcie tej naszej talii,
Czy w jaki sposób to?
Zdaje się, że
kierujemy aparat
i to jest nam jakoś odczytywane.
A może robimy zdjęcie? Tego nie wiem.
Bo teraz pytanie, czy my musimy
grać jakąś specjalną talią?
Nie. Model jest
wytrenowany na talii ogólnodostępnej.
Jasne.
W obiegu.
I tak samo będzie,
bo jest też plan, żeby rozszerzyć
to o gry planszowe.
Wiem, że chcą zacząć od Chińczyka.
Też jakiegoś tam dostępnego na rynku. I wtedy wiem, że będzie taki motyw,
że jeżeli będą kości
i będziemy grać większą ilością kości, to będą czytane kości od dołu do góry.
Od tej najbardziej na dole, do tej najbardziej u góry.
Nie, bo tak się, wiesz, zastanawiam w tym kontekście,
jak ten telefon będzie nam oznajmiał te karty,
dlatego że, no, jeżeli
będziemy skanować, czyli robić jakoś tam, powiedzmy, zdjęcie
No to jeżeli będzie to widoczne dla telefonu, to myślę, że dość łatwo może być to wtedy dostępne i widoczne dla pozostałych graczy. Czego niekoniecznie byśmy sobie życzyli.
Przywódcy przypuszczam z boku zwłaszcza, bo jeżeli ktoś jest po naszej przeciwnej stronie, to widzi tyły tych kart. A my trzymamy przody przed kamerką.
No to chyba, że tak.
Tak, ja sobie to wyobrażam.
Tak ja sobie to wyobrażam. Natomiast no zobaczymy, co się wydarzy z tym, bo już
prowadzący podcast Sideviews, który testował tą aplikację, mówi, że no ta aplikacja
rozpoznała mu te karty szybciej niż Seeing AI rozpoznaje banknoty. Nie wtestowałem
dawno banknotów w Seeing AI.
No my to tak średnio mamy jak testować, bo tam polskich nominałów nie…
No ja mam akurat euro, więc mógłbym, ale…
No tak.
Ale no nie wiem, nie mam takiego doświadczenia.
Ja oddałem swoje zaufanie ewidentnie aplikacji CashReader, także
Seeing AI, moje doświadczenia są raczej nieistniejące.
No ale zobaczymy, no wiem, że do końca roku ma ta lista gier się jeszcze poszerzyć.
No także zobaczymy.
Wiem, że już taki projekt był.
Ja kiedyś o tym już też na Mam Aktywne Przeglądu mówiłem.
To był jakiś projekt islamski, jeżeli dobrze pamiętam, bo o tym mówiliśmy też w EBU in Action.
Przepraszam, już pomyliłem, podcasty, e-b-u-k-a-e, e-b-u-access-cast,
chyba się tak nazywaliśmy wtedy, e-b-u-access-cast.
Dobrze. No i z tym projektem też nie wiadomo, co się podziało.
Natomiast tu zobaczymy, ponoć jest to zajęcie na pełen etat
dla twórcy samego rozwiązania, natomiast tam jeszcze chyba
trzy osoby dodatkowo pracują w swoim czasie wolnym,
oprócz tej pracy, którą na pełen etat po prostu w życiu mają.
No także zobaczymy Sidekick ze Strasburga, link również w komentarzu podany będzie.
No i jeśli chodzi o SightCity na ten tydzień to wszystko, ale no już mogę zapowiedzieć, że na pewno jeszcze z tym tematem się szybko nie rozstaniemy.
Na razie Piotra jeszcze z nami nie ma, więc w oczekiwaniu na niego to może kilka słów.
Ja jeszcze powiem a propos czyściciela, a propos aplikacji, o której mówiłem w zeszłym tygodniu
I która to już jest słyszalna w akcji, jeżeli chodzi o najnowsze materiały, które publikowane są w Tyflo podcaście.
Chociażby Tyflo Przegląd Najnowszy, który jest na stronie 341. Został też już przetworzony przez to narzędzie.
Czy na przykład audycja o odkurzaczach Dyson.
I aplikacja cały czas się rozwija, bo ja gdzieś tam pracując nad nią też zauważam jeszcze pewne niedoskonałości.
Więc jeżeli ktoś pobierał ją jakiś czas temu, to myślę, że może sobie spokojnie ją zaktualizować i pobrać nową wersję.
Spokojnie, nie będzie trzeba pobierać dodatkowych modeli, bo te modele, które służą do wykrywania muzyki i do wykrywania ciszy i tych różnych wypełniaczy, to są jedyne, które jak na razie czyściciel wykorzystuje.
Zdaje się, Pawle, że już testy były też robione na nie tylko polskim, no i na razie wygląda na to, że nie jest dobrze.
No nie, nie są tak ładnie wycinane te właśnie różne.
I wygląda na to, że po prostu nasze gardła polskie
troszkę inaczej się rozszerzają.
Taki jest moja teoria jako kogoś, kto fonetykę i to angielską
miał przez półtorej roku na studiach, przez trzy semestry.
Krtanie po prostu inaczej pewnie jest rozwarta krtań
nawet do samogłosek, w związku z czym…
Po prostu te wypełniacze są po prostu inne
między językami troszeczkę. Jednak my inaczej sobie to przestrzenie wypełniamy.
Inaczej robią to użytkownicy innych języków, więc no nie bez powodu pewnie
istnieją specjalistyczne modele wytrenowane na konkretne języki.
Co też może być przyczyną tego, że Clean Voice, czyli narzędzie, na którym ja się
bazowałem i inspirowałem się nim, tworząc czyściciela dla języka polskiego,
Właśnie z polską mową radzi sobie tak słabo, bo tam naprawdę, no, nie ma jakiegoś szału.
Nie powiedziałbym, że nie robi to nic, ale jak porównuję sobie efekty działania mojego darmowego narzędzia
z tamtą usługą, która jest płatna, no to zdecydowanie tu darmowe wygrywa, przynajmniej dla języka polskiego.
Natomiast myślę, że tu trzeba będzie coś pomyśleć o jakichś innych modelach językowych,
które będzie można sobie pobierać w zależności od tego, jeżeli ktoś będzie miał taką potrzebę
i będzie chciał przetwarzać materiały w innych językach.
Co z podcastami wielojęzycznymi? No, tu może być to większe wyzwanie, natomiast to gdzieś tam na później.
Bo na razie doszła jeszcze jedna opcja, która myślę, że może być przydatna dla tych,
Dzięki, co to chcą mieć to wszystko już tak zrobione naprawdę perfekt i że po prostu lepiej się nie da, że wyciskamy z tego modelu jak możliwie najwięcej.
Otóż jest tam dodatkowe pole, które sobie można zaznaczyć w interfejsie aplikacji.
I jeżeli mamy włączony ten tryb dokładny, to on będzie skanował dopóty materiał audio,
dopóki nie znajdzie chociażby jednej, jakiegoś tam jednego fragmentu, który może wyciąć.
Bo okazuje się, że kiedy taki plik poddamy obróbce i kiedy taki plik zostanie przetworzony wstępnie,
to jeszcze tam coś zostaje.
To coś to nie jest jakoś przesadnie dużo, bo to też nie mogę powiedzieć,
że jest tego jakoś naprawdę bardzo, bardzo wiele.
Tych cięć powiedzmy przy takim drugim przebiegu,
na przykład na kilkugodzinnym podcaście,
to jest jakieś tam 30 sekund.
W porównaniu jak na przykład wycinamy przy pierwszym przebiegu
kilkanaście albo ponad 20 minut,
To potem w drugim przebiegu wycinamy jakieś tam 30 sekund.
W kolejnych przebiegach wycinamy już naprawdę drobnice, bo to są sekundy.
Albo kilka sekund, albo dwie, trzy, czasem może ewentualnie kilkanaście.
Ale to już naprawdę nie jest dużo. Więc to jest dla tych, którym zależy na perfekcji.
Nic za darmo oczywiście. Nie, spokojnie. Nie ma degradacji działania tego narzędzia,
bo ono naprawdę nie wyrzuca zbyt wiele istotnych treści.
Powiedziałbym, że w 99% to naprawdę wyrzuca, co ma wyrzucać.
Bywa, że jeżeli na przykład dwie osoby mówią na raz
i ktoś właśnie użyje takiego wypełniacza
w środku swojej wypowiedzi i nałoży się to na słowa innej osoby,
no to wtedy może się zdarzyć,
że będzie tak, że to zostanie jakoś tam ucięte.
Jeżeli na przykład jakaś synteza mowy gdzieś tam będzie w tle,
bardzo w tle, to też się może zdarzyć, że to zostanie ucięte.
Natomiast no, tak co do zasady to radzi sobie to dobrze.
Jeżeli to jest czysta po prostu mowa, albo mowa plus taka muzyka,
która jest tłem, jeżeli mamy odpowiednio ustawione wykrywanie,
to naprawdę radzi to sobie dobrze.
Więc tak to wygląda, a nie inaczej.
Jeżeli ktoś jeszcze nie testował, to ja bardzo serdecznie zachęcam do testów
i podzielenia się jakimiś swoimi wrażeniami dotyczącymi czyściciela,
bo jestem bardzo ciekaw, czy w ogóle Wam się to do czegoś przyda.
Może na przykład mamy tu jakichś podcasterów.
Też dostałem takie zapytania swoją drogą dotyczące tego,
Czy dałoby się wprowadzić tam na przykład jakieś odszumianie,
jakieś wyrównywanie tego audio, czyli no de facto to,
co ma clean voice.
I teraz zastanawiam się i też bardzo chętnie na przykład w komentarzach poznam
waszą jakąś odpowiedź na to pytanie.
Zastanawiam się, czy z tego narzędzia robić taki kombajn do edycji,
który będzie robił ileś różnych operacji,
Dzięki, natomiast ja nie mam złudzeń. Odszumianie, jakieś wyrównywanie, no to tu można, tego nie będziemy robili w czasie rzeczywistym, tylko po prostu według jakiegoś określonego schematu, ewentualnie z użyciem jakiegoś modelu językowego, bo myślę, że też można by było pójść w tę stronę i będzie to brzmiało jakoś, natomiast nie będzie to brzmiało jakoś naprawdę super.
Mi to potrzebne nie jest, natomiast jeżeli rzeczywiście chcielibyście coś takiego,
żeby dorzucić jakieś takie właśnie za pomocą różnych modeli
operacje jeszcze wygładzające to audio,
no to myślę, że można by było coś takiego zrobić. Nie jest to jakimś
podejrzanym wielkim problemem, tylko trzeba będzie zrobić research odnośnie tego,
co w ogóle jest na rynku dostępne i jakie są tego efekty.
Bo to jest tak naprawdę najważniejsze. I jeszcze pojawiło się takie pytanie,
Czy będzie obsługa wideo?
No i wydaje mi się, że wideo też można by było zrobić.
I nie byłoby to jakimś wielkim kłopotem.
Ja mam tylko dwie wątpliwości.
Po pierwsze, skoro obróbka audio zajmuje trochę miejsca na dysku,
bo pamiętajcie, że te pliki są dekodowane do WAV-a,
więc tam to są gigabajty na godziny materiału,
No to jeżeli to będzie jeszcze obraz, to będzie tego miejsca na dysku potrzeba jeszcze znacznie, znacznie więcej.
No i potem obróbka takiego materiału, zakodowanie ponowne takiego materiału,
to też nie będzie rzecz bardzo trywialna, bo będzie wymagała, no, dość dużej mocy obliczeniowej naszego komputera,
żeby to wszystko po prostu ponownie wcisnąć w jakiś plik wideo.
Ale myślę, że też można by było coś takiego zrobić. Ja nie widzę większego problemu.
Jeżeli ktoś jeszcze ma jakieś propozycje, ktoś by chciał, żeby tu coś dodać, to zapraszam bardzo serdecznie.
No, też dostałem takie propozycje, czy na przykład można by było jakieś tam odgłosy wycinać instrumentów,
które się na przykład dopiero stroją, albo jakieś tam cisze.
I tu, ja powiem szczerze, tego typu działania i tego typu prace z audio są mi kompletnie obce.
No, ja jestem jednak z tego świata podcastowego i tu na tym się jakoś bardziej znam i wiem, czego bym nie chciał
w materiałach tworzonych przez siebie. Wiem, czego chciałbym się pozbyć i jak to zdefiniować.
A jeżeli pracujemy ze sztuczną inteligencją przy wytworzeniu jakiegoś narzędzia,
to dobrze jest, ja mam takie podejście przynajmniej, dobrze jest cokolwiek o tym wiedzieć,
co my w ogóle chcemy zrobić, bo jeżeli nie wiemy, no to efekty nie są zbyt dobre,
bo nie dość, że nie umiemy tego zakodować, jeszcze nie umiemy temu narzędziu,
które nasz pomysł przetwarza na jakiś kod, tak do końca powiedzieć,
O co nam w ogóle chodzi?
Więc tutaj to mam takie, takie podejście, że jednak w jakąś tam obróbkę muzyki to średnio chcę iść, ale jeżeli ktoś na przykład chciałby mi pomóc w rozwoju tego narzędzia, to ja bardzo serdecznie zapraszam.
Jest otwarty kod na GitHubie, można pull requestować, można coś tam dorzucać. Zapraszam po prostu. Bardzo serdecznie.
W międzyczasie widzę, że w naszym wirtualnym studiu pojawił się Piotr. Witamy Cię Piotrze bardzo serdecznie.
Cześć, witajcie. Udało się.
Tak, udało się, ale zanim oddamy Ci głos, to jeszcze posłuchajmy jednej wiadomości, która do nas przyszła.
To jest wiadomość od Dominika.
Witajcie kochani. Przychodzę do Was z kilkoma rzeczami.
Pierwsza to jest pytanie, a druga to jest informacja.
jeśli chodzi o uaktualnienia firmy Apple.
Pierwsza rzecz.
Na Macu mam niestety taki problem, że jak otwieram command i w dany dokument,
czy to jest ttfile, tak, z ttfilami mam najczęściej właśnie ten problem,
bo otwieram go za pomocą command i, żeby wskazać aplikację TeamTalk tą na iPada
No i tak, jak otwieram TIFI file, to jest coś takiego.
Otwórz za pomocą, wybieram sobie TeamTalk.
No i później mi wyskakuje komunikat, że prosi o uwagę.
Apple nie może zweryfikować rzeczy takiej i takiej,
czy jest ona bezpieczna i nie uszkodzi twoich danych na Macu.
I mam tylko przemieść do kosza i OK.
I żeby później tą rzecz otworzyć,
muszę wziąć ustawienia systemowe wejść,
żeby to odblokować.
Żeby kliknąć Otwórz mimo to.
I to mnie strasznie denerwuje, że tak się dzieje,
Bo nie powinno tak być, bo z reguły pliki tt-file, one są, że tak powiem, z reguły bezpieczne.
Nie są jakoś tam zagrożone wirusowo czy tym podobne.
Natomiast informacja. Wczoraj zostały zaprezentowane wersje systemów Apple 26.6.
Wersje nie skupiają się na niczym takim nowszym.
zawierają ważne poprawki błędów i aktualizacje zabezpieczeń
oraz również przygotowują Spotlighta i Siri podindeksowanie pod iOS 27.
Czyli iOS 27.
Mamy przygotowanie właśnie do indeksowania
do tej wersji systemu.
I też mam tutaj jedno pytanie.
Mam tutaj jeszcze jedno takie pytanie do Was,
Jeśli chodzi o telewizor i Samsunga, mam, jak wiecie, od niedawna telewizor Samsung The Frame o modelu QE32LS03C.
Jest wersja LS03C-CB, czy jakoś tak. Ona zastępuje tę wersję Samsung The Frame, ale również tę wersję gdzieś można też tą, co ja mam, kupić.
Jest ten telewizor bardzo intuicyjny.
Jest ten telewizor bardzo intuicyjny, no i jest taka rzecz, że jak mam włączone,
automatyczne wyłączanie obrazu, to mi się pojawia co jakiś czas ekran,
wyłączy się po 30 sekundach, jeśli funkcja automatycznego obrazu jest włączona.
Jeśli nie chcesz z niej korzystać, naciśnij przycisk wyłącz. Wyłącz obraz teraz,
Pozostały czas tam, 24 sekundy, i on mi to odlicza, tak, co jakiś czas.
Później to ginie i powiem, kochani, tak, pytanie, jak to wyłączyć?
Jak to wyłączyć? Bo mnie to trochę też denerwuje w trakcie oglądania serialu.
A i z audiodeskrypcją na cyfrowym polsacie na dekoderze tym EvoBoxie,
Też rozwiewam tutaj, niestety muszę podzielić się przykrą informacją.
Jeśli będzie ktoś z Was chciał włączyć audiodeskrypcję przez telewizor,
się tego zrobić nie da.
Będzie nam komunikat wyskakiwać, że ta funkcja jest niedostępna.
This function is unavailable.
I to wszystkie wiadomości, które nadesłał Dominik.
Piotrek, no z telewizorem to nie wiem, czy będziemy w stanie pomóc, ale może ty Piotrze, masz jakiś pomysł na tego TeamTalka? O co tam może chodzić?
Nie, bo ja ogólnie trochę rzadziej teraz z TeamTalka korzystam, natomiast to, że czasami system lubi zapytać o takie bardzo nietypowe formaty plików.
Ja mi się tak zdarzyło z plikami RTF chyba kiedyś, że ktoś mnie zapytał, czy ja pewnie chcę ten plik otworzyć.
Nie wiem jak on decyduje, że to może być potencjalnie jakoś niebezpiecznie.
Niebezpieczny format.
Trudno mi powiedzieć, zdarzyło mi się, to po prostu też mnie to zdziwiło i tylko mnie zresztą, bo z tego co czytałem w internecie, ten problem czasami się pojawia.
I możemy tylko zgadywać, co tutaj Apple miało na myśli, czy ich jakieś systemy bezpieczeństwa.
Natomiast jeśli chodzi o ten telewizor, to jaki tam dokładnie był problem, z jaką aplikacją?
Nie dosłyszałem.
Znaczy to w ogóle chyba po prostu, kiedy Dominik ogląda coś, to się pojawia ten komunikat, że zostanie tam wyłączony po iluś sekundach.
No to gdzieś w wystawieniach jest to. Nie pamiętam teraz, ale też w każdym telewizorze to jest w innym miejscu.
Natomiast da się gdzieś to automatyczne wyłączenie po prostu skonfigurować, albo ten czas zwiększyć, albo wyłączyć po prostu.
Też mi się tak wydaje. No dobrze, to myślę, że teraz możemy przejść do tematów bieżących.
Jeszcze tu widzę, że na panelu naszym kontaktowym Sylwek prosi mnie o podesłanie mu streamu do Bounce Radio.
Dobrze, postaram się to nawet za chwileczkę zrobić. Wysłać Ci, Sylwku, na Twojego maila ten adres strumienia do tej stacji radiowej.
A teraz przechodzimy do kolejnych tematów. Piotrze, co tam nowego w Supernowej?
Co tam nowego w Supernowej?
No Supernowa cały czas się rozwija i co chwilę jakieś nowe, ciekawe funkcje do niej wpadają.
I tym razem jest nie inaczej, bo mamy w wersji 25.04 jedną dużą nowość i kilka też drobnych poprawek związanych z różnymi funkcjami.
Więc może zacznijmy sobie od tej dużej nowości.
To jest coś, co użytkownicy ekranu JAWS-a na przykład będą kojarzyć.
Natomiast w Supernowej działa to trochę lepiej pod jednym dość istotnym punktem.
Mianowicie, Supernowa doczekała się po prostu funkcji, która nas poinformuje,
czy jesteśmy odpowiednio widoczni w kadrze kamerki.
Więc jakbyśmy chcieli na przykład przeprowadzić jakąś rozmowę wideową,
musimy na przykład przez pracę czy przez studia to zrobić,
no to możemy być pewni, że jest nas dobrze widać,
że głowę mamy ustawioną tak, jak powinno być
i też, że na przykład mamy odpowiednie wyświetlenie,
Nie ma nic, czego byśmy nie chcieli w tle naszej kamery,
żebyśmy wiedzieli właśnie, że osoby, z którymi będziemy rozmawiać,
nie będą wiedzieć to, czego my byśmy nie chcieli,
no i żeby też nas widzieli.
Funkcję możemy sobie wywołać skrótem CAPSLOCK,
spacja, następnie Q, następnie P.
Wtedy wyświetli nam się okienko, gdzie wybieramy kamerkę,
z jakiej korzystamy, i mamy przyciski albo skróty klawiszowe,
którymi możemy sobie sprawdzić takie rzeczy jak pozycja, to jest pod skrótem Alt-P
i tam nam po prostu powie, czy patrzymy się w stronę kamerki
oraz czy musimy przesunąć głowę w górę, w dół, w lewo lub w prawo.
Odległość, Alt-D, to nam będzie informowało, czy powinniśmy się zbliżyć lub oddalić od kamerki.
Oświetlenie, Alt-L informuje nas, czy jesteśmy odpowiednio oświetleni.
Tło, Alt-B opisze nam, co widać w tle naszego wideo,
Więc jeśli będzie widać coś, czego nie chcemy, to możemy coś z tym zrobić.
I z krótem Control-S możemy sobie taki kadr zapisać,
ewentualnie, żeby później coś sobie porównać.
Oprócz tych przycisków mamy też pole edycji,
które możemy zapytać sztuczną inteligencję,
gdybyśmy chcieli jeszcze jakieś konkretne rzeczy dopytać.
Na przykład zapytać o ubranie, jakie mamy,
czy coś tam nie jest brudne czy jakieś jeszcze tego typu kwestie.
Więc można sobie to tak sprawdzić.
Natomiast, też taka istotna informacja jest taka,
że informacje o pozycji i dystansie są podane na urządzeniu.
Natomiast jeśli zapytamy się o oświetlenie, o tło
lub użyjemy tego pola zapytaj.ai,
to już ten obraz będzie wysłany do sztucznej inteligencji,
do jakiegoś modelu językowego.
I to będzie wykorzystane z naszego miesięcznego limitu.
Bo supernowa ma teraz trochę tych funkcji AI.
One też mają jakieś limity i akurat te funkcje będą w ten limit się wliczały.
Oprócz tego funkcja Doc Reader, to jest chyba bardziej funkcja przydatna dla osób słabowidzących,
została rozbudowana o zapisywanie dokumentów, w których coś na przykład wypełniliśmy.
Bo tam też możemy sobie na tych dokumentach rysować jakieś adnotacje,
sobie robić i później taki plik wyeksportować.
I teraz jak taki plik sobie później eksportujemy, to możemy nadać mu inną nazwę.
żeby było nam łatwiej go wyeksportować,
jeśli zapisujemy taki plik do formatu Word, PDF lub tekstowego formatu.
Natomiast wiele funkcji eksportu,
takich jak podkreślanie, branie czegoś w kółko
lub dodawanie pól tekstowych działa tylko w plikach PDF.
Gdybyśmy próbowali eksportować taki plik do innego formatu,
a sobie takie adnotacje dodaliśmy, to Supernova nas ostrzeży,
że po prostu w takich plikach takie adnotacje zostaną po prostu utracone.
I naprawiono otwieranie takich wyeksportowanych plików z powrotem.
W Doc Readerze nie zawsze to chciało działać.
No to już powinno po prostu działać.
Oprócz tego mamy ciągłe poprawki w aplikacjach Microsoft Office
i to są takie rzeczy jak…
W Edge’u, kiedy otwieramy nową kartę,
Control-T to supernowa nas o tym prawidłowo poinformuje.
W Office lista sugerowanych plików jest rozczytana
prawidłowo, kiedy używamy pola wyszukiwania.
Podobnie w ustawieniach języka, język wyświetlania aplikacji
jest prawidłowo czytany, to jest we wszystkich aplikacjach
Office. W Outlooku, jeśli korzystamy z czytania myszką,
to w skrzynce odbiorczej wiadomości są czytane
prawidłowo. Oprócz tego, kiedy planujemy nowe spotkanie,
Co też mowa, prawidłowo czyta kontrolki używane do ustawienia daty takiego spotkania.
W Teamsach, kiedy tworzymy nowe spotkanie, to lista sugerowanych kontaktów jest prawidłowo czytana przez syntezę podczas wpisywania adresów e-mail odbiorców.
Użycie polecenia przeczyta i status w Teamsach, to jest numer zresztą na dwójka, prawidłowo będzie czytała dostępność danego kontaktu, czyli tak, dostępny, zajęty, zaraz wracam i tak dalej.
W Wordzie komentarze są prawidłowo czytane zarówno przez mowę i prawidłowo śledzone przez powiększenie.
Kiedy nawigujemy między łączami, które są zagnieżdżone w tabelach, mowa już nie mówi opuszczam tabelę niepotrzebnie,
no bo cały czas w tabeli jesteśmy, tylko po prostu tam są łącza.
I mamy też inne drobne poprawki i są to takie rzeczy.
Bardzo istotna zmiana, która nie wiem czemu jest tak nisko, natomiast Supernova po prostu też wspiera monitory brajlowskie oparte o standard HID.
To też bardzo, myślę, może być kwestia przydatna.
Panel sterowania Dragona, Julie speaking. Jest teraz prawidłowo wyświetlany, jeśli korzystamy z Dragona i Supernova jednocześnie.
Otwieranie menu w aplikacji EasyReader powoduje, że Focus prawidłowo do tego menu wchodzi.
W opcji item finder, czyli taki wybór rzeczy, nieprawidłowa opcja wyjść z supernowej już się nie pojawia w niektórych sytuacjach.
Tak czasami miało miejsce, jak na przykład zamknęliśmy okno z jakimś powiadomieniem i wywołaliśmy tą funkcję.
Mamy poprawki w wyświetlaniu poziomu powiększenia w panelu sterowania supernowy.
Poprawiono mniejsze poziomy powiększenia, takie ułamkowe, czyli np. nie 2-3 razy, tylko np. 2,5-2,3, no to takie ustawienia powinny już działać prawidłowo.
Wydajność została naprawiona, bo dużo plików wsparcia dla starych, już niespieranych aplikacji zostało usunięte, dzięki czemu Supernova powinna działać szybciej.
Kiedy używamy skrótu, żeby przełączyć kurtynę,
to Supernowa zawsze prawidłowo czyta, czy kurtyna została włączona lub wyłączona.
Polecenie, gdzie jestem, numeryczna środemka też zawsze nas poinformuje o tym,
że kurtyna jest włączona, gdybyśmy o tym zapomnieli.
Domyślne ustawienia czytania tekstu pod myszką zostały trochę zmienione.
Teraz Supernowa zawsze chwilę poczeka, zanim zacznie czytać,
co akurat pod myszką mamy,
więc to po prostu powinno dla większości osób działać lepiej.
Co tutaj mamy jeszcze w aplikacji, skanuj i czytaj.
Aplikacja jest otwierana prawidłowo, kiedy wybierzemy, żeby zawartość została otwarta w Easy Readerze.
Czyli tak zrobimy sobie skan jakiegoś dokumentu i chcemy, żeby się w Easy Readerze otworzył.
Teraz to powinno działać.
Jeśli zmieniliśmy skrót klawiszowy do otwierania supernowej, zaktualizowaliśmy ją,
to teraz ten skrót powinien już być zachowany.
Poprawki w tłumaczeniu rumuńskim i tureckim.
Mamy też poprawki w tłumaczeniu norweskim.
Głosy Microsoftu powinny być bardziej responsywne.
No i to wszystko jeśli chodzi o Supernową 2504.
No to kilka istotnych nowości, zwłaszcza myślę tam właśnie
sztandarowa funkcja z kadrowaniem, to myślę, że będzie bardzo przydatna.
No i też myślę, że to wsparcie monitorów HID też jest kwestią dość istotną,
no bo tutaj nawet narrator na przykład takich funkcji się doczekał,
a większość nowych monitorów, które wychodzą,
czy notatników brajlowskich właśnie w tą stronę idzie, więc fajnie, że Supernowa jest kolejnym czytnikiem ekranu po czasie, po NVDA, po VoiceOverze, który, po narratorze też, który takie monitory wspiera.
W myśl zasady lepiej późno niż wcale. No i tak sobie myślę, że to wsparcie właśnie kadrowania to może być też szczególnie istotne, dlatego że, przynajmniej tak mi się wydaje,
więcej, większość użytkowników Supernowej stanowią jednak osoby słabowidzące.
I tutaj jeszcze ta funkcja ma jedną istotną zaletę ponad, na przykład, to jak to działa w JAWS-ie. O tym też zapomniałem wspomnieć, to było w ogólnych aktualnościach wymienione.
A mianowicie w JAWS-ie, kiedy z tej funkcji korzystamy, to nie możemy korzystać z kamery w innej aplikacji, więc to jest coś, co generalnie możemy zrobić tylko zanim rozpoczniemy rozmowę.
Natomiast z tego co rozumiem, w Supernowej to działa zawsze.
No to rzeczywiście, to też jest fajna funkcja i fajnie to zostało zaprojektowane.
Teraz zaglądamy do Waszych głosówek. Tym razem wiadomość od Kaśki.
Cześć, z tej strony Kaśka. O czyścicielu już dzisiaj mówić nie będę, bo Michał z Pawłem wyczerpaliście temat.
Ja też testowałam i mam podobne wrażenia i odczucia, więc nie będę tutaj się powtarzać.
Natomiast dokonałam takiego dość ciekawego odkrycia i myślę, że ponieważ siłą rzeczy też nie mówi się tutaj dużo o udogodnieniach dla słabowidzących, to pomyślałam sobie, że się tym podzielę, bo na niemieckiej liście androidowej pojawiła się dyskusja o możliwościach sterowania telefonu głosem.
No i oczywiście okulary meta, zaczęło się od okularów meta,
bo ktoś chciał sobie wyszukać okularami grupy whatsappowej.
Natomiast okazało się, że potrzeba jest właśnie taka,
aby ktoś, kto widzi na tyle, że nie musi używać talkbacka,
mógł sobie sterować głosem telefon.
I w takiej próbie pomocy
przeglądałam sobie ustawienia dostępności
i oprócz tych wszystkich możliwości skorzystania z loopy,
z jakichś tam zmieniania kontrastów ekranu,
jakichś tam kolorów i tak dalej,
odkryłam narzędzie, które nazywa się Voice Access.
I na dzień dzisiejszy, przynajmniej na Androidzie 17,
Na moim telefonie Pixel 6a jest on dostępny w językach
angielski, niemiecki, hiszpański, portugalski, włoski i japoński.
I jest to dość ciekawe narzędzie, ponieważ pozwala też…
może tak, dla nas całkowicie niewidomych ono mniej więcej nam tyle ułatwi,
co ułatwi nam Gemini, bo otwiera, możemy za pomocą jego otwierać aplikacje,
Jak próbowałam powiedzieć, otwórz YouTube i odtwórz coś tam,
no to to już nie zadziałało.
To już zdecydowanie sobie Jemina radzi lepiej.
Natomiast możemy wprowadzać tekst.
Możemy sobie podświetlić jakiś wybrany fragment ekranu.
Możemy nawet, co mi się wydało takie interesujące,
sobie ponumerować jakieś obszary na ekranie,
Przypisać do nich numery i potem, nie wiem, powiedzieć coś w stylu
pokaż dwa i jakiś tam obszar ekranu, który sobie zdefiniowaliśmy,
nam to podświetli.
Czy tam powiększy, bo różne rzeczy możemy z tym robić.
Warto przeglądnąć, przejrzeć sobie tutorial tego Voice Accessa.
Nie wiedziałam, że są takie możliwości.
No tak, taka ciekawostka.
Pozdrawiam.
Dzięki Kasiu za te informacje.
No tak, to takie sterowanie głosem,
to też może być przydatne, właśnie szczególnie w przypadku osób
czy słabowidzących, czy z różnymi innymi
niepełnosprawnościami jeszcze dodatkowymi.
Zresztą takie sterowanie głosem, to przede wszystkim
O, tutaj jeśli chodzi o NVDA to ostatnio działo się bardzo dużo i tutaj będzie zarówno takich kilka praktycznych dodatków, które mogą się przydać w pracy codziennej, jak i kilka takich bardziej retro, bo też pojawiło się parę ciekawych syntezatorów mowy.
W formie dodatków, więc może zacznijmy od tych narzędzi bardziej praktycznych.
Jamal Mazruwi powraca.
I stworzył kolejne narzędzie, które myślę, że w niektórych sytuacjach może być bardzo przydatne.
Mianowicie nazywa się to HomerView.
I to jest… jakby najlepiej ten dodatek opisać, bo trochę trudno.
To jest alternatywny sposób na przeglądanie stron internetowych i dokumentów,
na pozyskiwanie informacji z takich dokumentów?
Może myślę, że tak będzie najlepiej, bo to jest dodatek, który instaluje się
w dość specyficzny sposób, bo to nie jest tylko plik NVDA, który po prostu sobie
instalujemy. Mamy tutaj normalnie plik EXE, który nam instaluje program i później,
jak ten program się zainstaluje, no to jeszcze jest instalowany towarzyszący
dodatek NVDA. I co ten dodatek ma nam zdać?
Kiedy go sobie wywołamy, to otworzy nam się
To jest dedykowana wersja przeglądarki Microsoft Edge, która instaluje się z tym dodatkiem.
Ona ma swój własny profil, swoje własne ustawienia. My sobie nam to nie koliduje z naszą główną przeglądarką.
I ten dodatek poprzez narzędzie deweloperskie, trochę w sumie tak jak ten syntezator Google TTS, o którym niedawno mówiliśmy,
z tą przeglądarką się porozumiewa, żeby nam pomóc z różnymi rzeczami.
A jakie to są rzeczy?
No, bo głównym zadaniem tego dodatku jest pokazanie nam bardziej…
Tak bardziej obserwując układ strony, tak jak go widzą osoby widzące.
I o jakie tutaj rzeczy chodzi?
No, naciskając literę Y, bo tak akurat ten skrót został przepisany,
dodatek nas poinformuje, jeśli np. mamy otwartą jakąś stronę z jakimś artykułem,
że np. chociaż my tego możemy nie wiedzieć, no bo czytniki ekranu
generalnie zawsze czytają stronę trochę inaczej,
no to będziemy wiedzieć bardziej o układzie strony,
że np. mimo to, że nam artykuł się przewija,
Na górze menu nawigacyjne, że połowa artykułu jest przykryta komunikatem o ciasteczkach, który nam to zasłania, ale na szczytnik ekranu nic sobie z tego nie robi, bo coś zostało zaprogramowane źle.
Że treść jest ukryta przez jakiś inny komunikat, nie wiem, jakiś newsletter, prośbę o subskrypcję, no tego typu kwestie.
że jakieś nagłówki, które nam mogą przerwać czytanie tego artykułu, są w jakimś innym miejscu.
Na przykład, że ten układ strony nie do końca zgadza się z tym, jak widzi go czytnik ekranu,
czytając od góry do dołu. I tego typu rzeczy możemy się dowiedzieć.
Mamy też bardzo praktyczne skróty, które pozwalają nam szybko przenieść się do głównej treści strony.
I to są dwa skróty do tego. Jeden przynosi nas tam, gdzie autor strony to ustalił,
czyli pewnie tutaj chodzi o te główne punkty orientacyjne, tak się nam.
A drugi skrót przydaje się w sytuacji, gdyby takiego punktu nie było albo był umieszczony źle, no to wtedy ten dodatek może trochę zgadnąć, gdzie taki główny punkt może być.
I na tej podstawie może nam po prostu przenieść nas do głównej treści na danej stronie internetowej.
Co mamy jeszcze? Mamy bardzo praktyczny skrót, pozwalający nam od razu przeczytać sobie sam artykuł.
Czyli tutaj mamy tryb czytania zaimplementowany,
który nam automatycznie wyciąga samo sedno stronę jakiegoś artykułu
i możemy sobie go w łatwiejszy sposób przeczytać.
Co jeszcze możemy zrobić?
Jeśli na jakiejś stronie są pliki, które byśmy chcieli pobrać,
na przykład jakieś dokumenty,
i nie chcemy za każdym razem się przekliliwać,
mamy skrót, który pozwala nam przejrzeć zawartość strony
posortowaną po typach plików.
Możemy sobie znaczyć pliki, które chcemy pobrać i nam dodatek automatycznie te pliki po prostu pobierze i zapisze do katalogu poprannych plików.
Mamy też, w ogóle ten dodatek ma ponad 60 poleceń, dlatego mamy też w nim skrót NVDA Alt F10, który zawsze nam wyświetli listę pełną wszystkich dostępnych skrótów.
I narzędzie też to może być bardzo przydatne dla osób, które robią audyty dostępnościowe, bo też możemy poprosić, żeby nam taki audyt wygenerował.
Używając wybranego przez nas silnika, zresztą, bo też kilka takich silników jest, no i oprócz tego ma też dostęp do tej treści wizualnej, na tej podstawie nam może jakiś taki raport skompilować, który później możemy od razu do… albo sami wykorzystać, albo ewentualnie nawet wyszedł do autorów strony, byśmy mieli jakiś problem, nie wiemy jak go opisać, no to można ewentualnie, nie wiem, pomóc sobie takim dodatkiem i deweloperów danej strony pokierować.
Nie tylko na stronach internetowych ten dodatek stoi,
bo też możemy w nim otwierać sobie inne typy dokumentów,
jakieś pliki PDF, pliki Word i tak dalej.
Działa to w ten sposób, że Control-O sobie możemy taki plik otworzyć.
On jest wtedy konwertowany do HTML-a,
żeby ta przeglądarka wbudowana w ten dodatek była w stanie go otworzyć.
No i później możemy z nim pracować tak, jak z tą stroną.
No i to jest wszystko, co działa reklamuje.
Funkcji pewnie jest trochę więcej,
…bo tutaj mamy 60 dostępnych skrótów, więc jeśli to kogoś zaciekawiło,
ja też jeszcze nie zdążyłem po prostu tego dodatku sprawdzić,
no to HomerView może być całkiem ciekawym narzędziem.
Czy to właśnie do szybkiego odnajdywania informacji,
czy właśnie takim narzędziem, które przyda nam się w pracy z osobami widzącymi,
czy właśnie jak gdzieś pracujemy na zewnętrznych stronach,
no to też myślę, że i w takiej sytuacji może to być całkiem ciekawy dodatek.
Co mamy dalej?
Następny dodatek przyda się bardziej dla osób,
które piszą w języku angielskim czasami i nie wiedzą, jak np. jakieś zdanie dokończyć.
Możemy użyć sztucznej inteligencji albo możemy użyć dodatku Word Predictor,
który ma na zadanie nam pomóc dokończyć zdanie trochę tak,
jak korzystaliście z klawiatur na urządzeniach mobilnych,
to wiecie, że podczas pisania tam nad klawiaturą wyświetlają się po prostu
sugestie słów, które możemy wpisać, żeby nasze zdanie dokończyć.
No i ten dodatek działa w bardzo podobny sposób,
bo są takie narzędzia na komputerze.
One były dostępne wcześniej, ale one są z reguły niedostępne.
Ten dodatek, przez to, że działa przez NVDA, jest dla nas bardzo dostępny.
Działa to bardzo łatwo.
Kiedy dokończymy pisać jakieś słowo,
wpiszemy jakieś słowo, nacisniemy spację lub znak przystankowy,
to dodatek się uaktywnia,
po kilku sekundach nam zacznie podawać sugestie.
Możemy wpisać kilka pierwszych liter słowa,
które nas może interesować, nacisnąć NVDA Alt O
i nam dodatek zasugeruje, jak to słowo dokończyć.
To może być też fajne, jeśli nie jesteśmy pewni, jak zapisać jakieś słowo w sumie.
I skróty wybieramy sobie z cyframi od 1 do 5, które z proponowanej sugestii chcemy wpisać.
I dodatek nam to automatycznie wpisze i też będzie uczył się tego, o jakim stylu my to wszystko piszemy.
I skrótem NVDA ALT-P możemy ten dodatek włączyć lub wyłączyć.
To jest jeden dodatek. Drugi dodatek jest bardziej uniwersalny i też może być czasami
przydatny, mianowicie nazywa się Windows State i jest to dodatek, który
dodaje do NVDA funkcję, którą mogą znać użytkownicy czy czytnika ekranu JAWS,
który to, kiedy używamy skrótu insert, żeby sprawdzić tytuł okna, mówi nam też,
czy okno jest zminimalizowane, zmaksymalizowane, czy w takim trybie
przywróconym, więc nie jest na pełnym ekranie, ale to też nie jest zminimalizowane.
To czasem może być bardzo przydatne, tutaj znów wracamy do stron internetowej,
gdzie czasami, jeśli strona jest otwarta w mniejszym oknie,
czy niektóre aplikacje zresztą zachowują się podobnie,
no to niektóre treści mogą się wyświetlać inaczej, na przykład.
I czasem warto wiedzieć, czy faktycznie mamy to okno zmaksymalizowane.
I ten dodatek nam po prostu o tym może powiedzieć.
Działa banalnie prosto, bo to daje jeden skrót.
NVDA Shift T.
Naciśnięcie tego skrótu po prostu nam poda stan tego okna.
No i będziemy mieli informację właśnie, czy okno jest zmaksymalizowane,
przywrócone, zminimalizowane,
Zadokowane po lewej, po prawej, na górze czy na dole ekranu lub czy jest widoczne na ćwierci ekranu.
Dodatkowo, w dodatek dodaje własną kategorię ustawień Windows State w ustawieniach NVDA i włączeń i tam, jeśli sobie tą opcję włączymy, to podobnie jak w JAWSie,
nacisnięcie NVDA też, żeby przeczytać tytuł okna, to też po prostu spowoduje dokładnie tak samo jak w JAWSie, że też dodatek nam powie właśnie, czy okno jest zminimalizowane czy nie.
domyślnie, to ta opcja jest wyłączona.
Następny dodatek, Enhanced Dock, też myślę, że może być bardzo praktyczny,
bo jest to dodatek, który nam dodaje dodatkowe opcje do zwagodzania dźwięku w NVDA,
które myślę, że dla wielu osób mogą być bardzo przydatne.
Dodaje nam do tego skrótu przełączania, zwagodzania dźwięku dwa nowe tryby,
które są świadome, gdzie mamy punkt uwagi, gdzie mamy fokus.
Oprócz wbudowanych trybów, które mamy w NVDA, czyli to jest
ściszaj tylko podczas, gdy NVDA mówi lub otwarza dźwięki,
lub zawsze ściszaj, może też nam zmniejszyć głośność
innych aplikacji na podstawie tego, jakie okno jest otwarte.
Jakie mamy tryby? Oprócz tych trzech trybów, które mamy w NVDA,
czyli tak wyłączonej, te dwa tryby, o których mówiłem, to mamy
złagodzaj dźwięk nieaktywnych aplikacji,
Czyli np. jesteśmy w jakimś utwarzaczu multimedia, w jakiejś grze,
słuchamy jakiegoś filmu i chcemy tymczasowo ściśczyć dźwięki innej aplikacji,
np. mamy rozmowę głosową i chcemy na chwilę ściśczyć też inne osoby,
no to możemy tego trybu użyć lub ściśczyć aktywną aplikację.
Czyli możemy zrobić odwrotnie. Jakaś aplikacja jest za głośna,
bo otwarza się na stronie jakiś film głośny,
my prowadzimy rozmowę, też chcielibyśmy ją widzieć i jej usłyszeć,
No to możemy użyć tego trybu, żeby tylko tą aplikację na chwilę ściszyć.
Więc to jest, wydaje mi się, naprawdę bardzo przydatna funkcja.
I myślę, że w sumie to byłaby fajna funkcja.
Warto dodania ogólnie do NVDA, do tej oficjalnej wersji.
Bo to na pewno sobie zainstaluję i to myślę, że może być bardzo przydatny dodatek.
Na ten moment te wszystkie dodatki, podobnie zresztą jak następne kilka,
Nie są jeszcze w sklepie, natomiast one chyba stopniowo będą się pojawiać.
Wiem, że tam Windows State i Word Predictor już są dodane chyba, albo mają być lata, dzień.
Natomiast EnhanceDoc, tam tutaj też widzę, że w dokumentacji są informacje o tym,
że dodatek został przygotowany tak, żeby do sklepu mógł trafić,
więc miejmy nadzieję, że to się stanie, a w międzyczasie możemy sobie po prostu
pomóc GitHubem i w ten sposób ten dodatek sobie dodać.
A co mamy teraz? A teraz mamy kilka syntezatorów mowy
I teraz cofniemy się trochę w przeszłość i może niektóre z tych syntezatorów poznacie, no bo czemu nie.
Pierwszy taki syntezator, to ja sobie może po prostu skonfiguruję i zaraz go pukcimy,
bo może ktoś z was kiedyś z tego syntezatora korzystał, a może korzystacie cały czas.
Jeśli korzystacie z konkretnego jednego czytnika ekranu,
To możecie ten, że syntezator kojarzyć, tylko sobie tutaj przełączymy dźwięk.
I proszę bardzo, jesteśmy na stronie Tyflo Podcastu i posłuchajmy, co nam tutaj będzie czytało.
No właśnie, to jest nowa software’owa wersja Apollo.
No nie do końca. Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem.
Ja też się z tym absolutnie nie zgadzam, a taka była chyba nawet kiedyś oficjalna narracja Dolfina,
No nie.
Podobieństwa są.
Podobieństwa są, tak, to prawda.
No tutaj mamy głosy dwa i oba w ogóle mi się nie kojarzą.
No właśnie, mamy tylko głos taki.
Mamy głos taki.
Możemy sobie tutaj troszkę w ten syntezator ingerować, bo oprócz tego, że możemy sobie zmienić szybkość,
zresztą mogę pokazać jak to szybko może mówić.
Całkiem szybko, aczkolwiek szczerze mówiąc, nie wiem, mi ten polski orwał już jakoś nigdy nie do końca podobał,
ale może są ludzie, którzy go lubią. Na pewno ten angielski wyszedł im trochę lepiej i zresztą właśnie tutaj w ogóle
Autorem tego dodatku jest André Louis, który długie lata właśnie z supernowy korzystał
i brakowało mu tego syntezatora pod NVDA.
On był jakiś czas zresztą dostępny, natomiast później, kiedy mieliśmy 64-bitową migrację,
no to on przestał działać, no i powrócił po prostu w dużym skrócie.
Co jeszcze możemy sobie tutaj ustawić?
Może jeszcze dozwolimy…
Głośność, wiadomo, wysokość, to wszystko działa.
Wykurowanie języków zresztą też.
Intonacja, no bo do polskiego ta intonacja nie tak średnio działa, szczerze mówiąc.
Intonacja to jest taka typowa dla Apolla, to rzeczywiście.
No tak, tutaj można tutaj zmienić rozmiar głowy, to się fajnie nazywa.
Jak za każdym razem te parametry zmieniamy.
Jak sobie z sizem pokombinować, to może trochę rzeczywiście do Apolla by to zaczęło być podobne.
No jeszcze tutaj mamy jeden parametr.
Zobaczę tutaj, co mamy dalej.
Kolejny dodatek od Andrego.
Jeszcze nie. Ostatni dodatek Andrego zostawimy na koniec.
Teraz pokażemy inny syntezator,
który po polsku mówić nie umie tak oficjalnie.
Ale może jak ktoś korzystał z konkretnych notatników Rejlowskich kiedyś,
to ten głos też możecie kojarzyć.
Teraz sobie przyłączymy na ten syntezator.
…
Żeby ja akurat wszedłem na stronę AppleVis żeby szybko znaleźć coś po angielsku.
Tutaj mam go ustawiony dość szybko nawet szybciej niż oficjalnie ten
zadotor potrafił mówić, więc może to sobie wyzwolnimy.
OK. To jest DoubleTalk. Tak się ten syntezator nazywa.
Właściwie on jest bazowany na takim czipie syntezy mowy, który był w latach 90-tych i wczesnych latach 20-tych bardzo popularny.
I to był czip, który m.in. właśnie był montowany w późniejszych notatnikach brajlowskich serii Braille Lite.
To seria Millennium właśnie była konkretnie.
I on oficjalnie nigdy po polsku nie potrafił mówić, tam Blazie czy Freedom Scientific właściwie go trochę zmusiły do tej polskiej mowy, to brzmiało bardzo specyficznie, jak ktoś kiedyś korzystał to wie o czym mówię.
Ja korzystałem, ale czy to był taki głos? Ja korzystałem z Braille Lite 2000 akurat.
A tam był jeszcze taki poprzedni, czyli tam był Votrax tak zwany, to jeszcze wcześniejsza technologia, to było później.
Tak, tak, tak, tak, bo właśnie jakoś tego głosu nie kojarzę zupełnie.
Tak, no to było później. Jak już te Votraxy nie były produkowane, to przełączyli się na to.
No mniej więcej ten chip też był bardzo… ten syntezator właściwie był bardzo popularny
za czasów DOS-a. Wszystkie czytniki karmą praktycznie tego spirały.
Powstało też kilka czytników, książek dla niewidomych, które z tego korzystały,
więc no to jest syntezator, który cieszy się dość dużą sympatią w społeczności.
I ktoś po prostu stworzył emulator do tego syntezatora. To jest otwarta biblioteka.
Oczywiście ona wymaga podania własnego romu, ale ktoś właśnie nad tym usiadł.
Okazało się, że tam były używane jakieś bardzo standardowe komponenty.
Ten sensator, co ciekawe, działa na samplach, na difonach tak zwanych.
Chyba SMP zresztą w Polsce podobnie działał na podobnej technologii,
dlatego on ma taki inny dźwięk niż Orfeusz na przykład.
No i właśnie, kiedy ta biblioteka powstała, to bardzo szybko ten sensator
zaczął się rozprzestrzeniać, bo pierwsza była właśnie ta wersja
Później powstała też wersja na Androida.
Dosłownie godzinę temu ktoś wypuścił wersję na iPhone’a na test flight’cie,
więc tutaj też ludzie dość intensywnie zaczęli ten syntezator portować na inne platformy.
I tutaj też właśnie dość duże mamy możliwości konfiguracyjne,
jeśli chodzi o to, jak ten syntezator może mówić.
Już pokazywałem, jak szybko on może mówić,
ale tutaj też mamy jakieś pogłosy.
Reverb 20, Reverb 30, Reverb 40, Reverb 50
Reverb 20, Reverb 40, Frequency 60, Expression 60, Articulation 60
Tone Normal, Tone Treble, Tone Bass, Tone Norm
…przez jakieś gry elektroniczne, jakieś zabawki kończąc na innych urządzeniach.
Cytator, który też możecie w pewnym sensie kojarzyć, a przynajmniej jego rodzinę w pewnym sensie.
Czy komuś ten głos kogoś przypomina?
Czy to jest DECtalk?
Nie do końca, natomiast bardzo dużo osób tak się może wydawać.
To jest syntezator nazywający się Prose 2000.
I on był produkowany przez firmę Telesensory Systems.
Oni chyba nawet swoje własne czytniki ekranu produkowali swego czasu.
On później został przejęty przez firmę Centigram.
I oni tam też stworzyli głosy True Voice pod Sapi4.
Jak ktoś pamiętał, bardzo podobnie te głosy do siebie brzmią.
Ale no ten syntezator jest bardzo sławny z innego powodu.
Mianowicie z trochę starszej wersji tego czipu,
więc to brzmiało minimalnie inaczej, ale bardzo podobnie,
korzystał taki…
Myślę, że możecie kojarzyć Stephena Hawkinga.
I on bardzo długo z tego syntezatora właśnie korzystał,
do tego stopnia, że nawet jak jakaś firma, chyba New York Speech,
mu zaproponowało coś bardziej naturalnego,
no to on tam chwilę z tego pokorzystał i później stwierdził, że nie,
ja wracam do tego.
To był jego głos.
Jak gdzieś słyszeliście, jak się Stephen Hawking gdzieś wypowiadał,
No to właśnie on mniej więcej z takiego syntezatora korzystał.
I teraz jakby ktoś chciał zobaczyć, jak się na takiej syntezacji pracowało,
no to mamy właśnie dodatek do NVDA, którym można sobie ten syntezator potestować,
czytać różne teksty, no i też właśnie jest dostępny w formie dodatku.
No i wszystko.
No to rzeczywiście obrodził o tymi dodatkami, ale ty jeszcze, Pawle,
zdaje się, coś tutaj masz.
Ja dodatki mam dwa. Pierwszy dodatek, tutaj kłania się osoba, która już,
No, myślę, że trochę rzeczy, z których korzystaliśmy, stworzyła, czyli Kostia Klatki.
Jeden z członków ukraińskiej społeczności osób z funkcją wzroku.
Mianowicie autor takiego dodatku jak Unigram+, czy Whatsapp+, jak jeszcze…
Ach, Whatsapp był pięknym programem na Windows.
No, tym razem narzędzie, które jest dość proste, ale efektywne,
jeśli chodzi o robienie tego, co ma robić, czyli Whole Word Echo.
Echo całego słowa.
Jeżeli korzystacie z NVDA i z echa klawiatury, a konkretnie echa słów wpisywanych,
no to może zauważyliście, że jak napisaliście jakieś słowo i potem je na przykład
popełniliście jakiś tam błąd, nie wiem, backspacem, coś tam zostało skasowane,
dopisane i dopiero potem naciśnięta spacja, to czytane było wszystko.
Czyli zarówno to z pomyłką, jak i to, co napisaliśmy potem,
Bo NVDA nie zwraca uwagi na to, czy coś jest słowem wpisanym,
czy coś było sekwencją klawiszy naciśniętych na klawiaturze do spacji,
czy tam do znaku przystankowego.
No, ten dodatek to naprawia.
Od teraz, jeżeli usuwamy słowa, coś w tych słowach przed spacją jeszcze poprawiamy,
backspacujemy i tak dalej, no to powinno być to czytane poprawnie.
To jest swoją drogą ciekawe, bo też zdaje się, że już powoli jakieś dyskusje
toczą się na repozytorium NVDA o tym, jak ten problem rzeczywiście rozwiązać na poziomie samego czytnika,
więc bardzo możliwe, że za czas jakiś po prostu ten błąd, ta implementacja zostanie naprawiona w NVDA,
ale póki to się jeszcze nie wydarzy, no to mamy taki dodatek.
To do Kosti jeszcze wrócimy dzisiaj.
Natomiast tu jeszcze patrzę.
Mamy drugi dodatek, który zwrócił moją uwagę, czyli
Music Lyrics Finder, autorstwa tej samej osoby, która też stworzyła Free Radio,
która stworzyła też Easy Table Navigator, czyli Surveyor 128.
No i co? Jak ta sama nazwa wskazuje,
dodatek pozwala nam na wyszukiwanie tekstów piosenek,
ale to nie jest tylko tak, że wpisujemy sobie tytuł wykonawcy
i się tam z jakiejś bazy danych coś załaduje.
My tutaj mamy… chyba to jest Shazam.
I ja przeczytam… może licz mi tego dodatku,
tak szybko to się dowiemy.
Music Lyrics Finder to dodatek dla NVDA, który identyfikuje muzykę,
która gra wokół ciebie lub na twoim komputerze
i w sposób przyjazny z księdzy liderowi oraz niewymagający użycia rąk,
no ciekawe, pozwala na pobranie jej tekstu.
Jest to dodatek stworzony na podstawie
Music Recognizer P w Freeradio.
Nawet nie wiedziałem, że Freeradio ma jakieś rozpoznawanie muzyki,
więc pytanie, czy tu jest jakiś szazam użyty,
czy jakiś jeszcze inny dodatek.
A, i Lyrics Service, czyli we Free Radio mamy już pobieranie też tekstów piosenek.
No, tu patrzcie, nie śledziłem dodatku, a tu już takie ciekawe rzeczy się pojawiły.
No, ale tutaj działa to jako zupełnie osobny dodatek.
Jakie mamy funkcje?
Rozpoznawanie tego, co słychać z mikrofonu albo w audio systemowym na komputerze.
Urządzenie, z którego ma to audio systemowe być pobierane,
Można skonfigurować w ustawieniach.
I możemy tutaj też rozpoznawać jednocześnie z mikrofonu i z tego loopbacku,
z tej pętli systemowej, czyli z dowolnego urządzenia audio na naszym komputerze.
Mamy też rozpoznawanie z pliku, który mamy na komputerze.
No a tutaj dużo formatów jest wspieranych.
MP3, WAV, FLAC, OGG, M4A, ACC, AAC, przepraszam, i WMA.
Mamy pokazywanie tekstu.
Przez lrclib.net.
Nawet nie wiedziałem, że jest taka biblioteka. No proszę.
Nie wymagana jest żadna… klucz API.
Okno, które to wyświetla, jest przewijalne, można je przewijać.
Można też skopiować tytuł utworu do schowka.
Podczas pobierania tekstu, kiedy to wszystko trwa, w toku jest,
no to piszczy nam filmiecie.
Można to wyłączyć w ustawieniach.
No i to w sumie tyle.
Wymagany jest tylko FFmpeg.
Tu jeszcze mamy…
No, tu jakiś stereo mix lub jakieś urządzenie, które pozwoliłoby na pobieranie dźwięku z systemu.
No i mikrofon, tylko jeżeli chcemy mikrofonem rozpoznawać.
Nie mamy też przypisanego domyślnie skrótu klawiszowego.
Można w menedżerze gestów, edycji gestów po prostu przypisać sobie jakieś gesty,
ale mamy skróty, które możemy przypisać.
Rozpoznawanie przez nasłuchiwanie, rozpoznawanie pliku audio,
pokaż tekst dla ostatnio rozpoznanego utworu i otwórz ustawienia dodatku.
Mamy też ustawienia i…
O, czyli to jest…
A, Music Recognition jest to reimplementacja w Pythonie algorytmu Shazama z projektu Shazam.io.
I tu jest pytanie, Michał, a ty się tym bawiłeś? Rozumiem, że to nie łączy się z serwerem Shazama?
Oczywiście, że się z czymś łączy. Są biblioteki do tego i tak, to jak najbardziej.
Gdzieś łączy się do api Shazama i rzeczywiście to po prostu działa.
On prawdopodobnie wykorzystuje jakieś, jakieś darmowe limity Shazama, które wszak muszą być, bo przecież Shazam jest darmowy.
Są różnego rodzaju usługi takie płatne, jak na przykład ACRCloud, to się nazywa.
To jest takie profesjonalne narzędzie dla radiowców, dla stacji telewizyjnych muzycznych, które jest w stanie na przykład wykrywać jeszcze więcej informacji dotyczących muzyki
i to jest akurat, no, podejrzewam, nie działa w tej bibliotece.
Ja się akurat kiedyś ACRCloudem bawiłem.
Natomiast bawiłem się też oczywiście tym Shazam.io,
bo wykorzystuję te biblioteki w tym moim narzędziu
szak GUI, które rozpoznaje utwory w plikach audio,
w strumieniach icecastowo-showcastowych,
także tak, tak, to jest jak najbardziej to.
Okej, no to tak.
No i teksty piosenek są z lrclib.net,
to jest ponoć jakaś otwartoźródłowa baza tekstów piosenek.
Nie wiedziałem, że takie coś istnieje,
dlatego też nie wiem do końca, na ile ona jest pokaźna.
To znaczy, zwłaszcza tutaj myślę o piosenkach nie w języku,
na przykład angielskim, tylko chociażby w polskim czy w innych językach,
no, wszak Shazam muzykę z całego świata nam potrafi rozpoznać.
Tak że, no, jest się czym bawić,
jeżeli chcielibyście mieć Shazama w formie dodatku do NVDA.
A gdyby ktoś chciał w coś pograć, to w co tym razem, Piotrze?
Nie tyle co czasami, ile mówimy, ale i tak kilka bardzo ciekawych rzeczy się działo.
M.in. jeśli chodzi o mod dostępnościowy, to pojawił się mod do gry,
której myślę, że wiele osób będzie kojarzyło.
Natomiast niestety on na kilka godzin przed audycją,
tam ponoć jakiś krytyczny błąd został wykryty,
więc tutaj deweloper prosi, żeby jeszcze kilka godzin,
No i może kilka dni poczekać, żeby one były naprawione, ale myślę, że wiele osób ucieszy się z tego, że w końcu dostaliśmy moda do gry Football Manager 26.
Wiem, że co jakiś czas pojawiały się prośby o to, żeby jakieś gry, jakkolwiek związane z piłką nożną, stały się dla nas dostępne.
I o ile udostępnienie takiej gry, gdzie sterujemy piłkarzami, może być trudne.
I tutaj zarówno jeśli chodzi o aspekt dostania się do takiej gry,
bo niestety jeśli chodzi o, czy to serię EA Sports FC,
czy drugą taką serię od Konami konkurencyjną,
to tam niestety bardzo są rozbudowane zabezpieczenia przeciwko oszukiwaniu,
tak anti-cheaty, tak zwane, które nawet gdzieś instalują jakieś sterowniki
na poziomie jądra systemu, więc tam średnio da się te gry modyfikować.
A druga kwestia też tutaj, jak to w dźwięku zaprezentować
22 zawodników, którzy biegają, gdzie naprawdę musimy wiedzieć bardzo dobrze, co się na boisku dzieje.
Zastanawiałem się nad tym, nie wiem, jak bym to rozwiązał.
Ale co można zrobić w zamian? No można na przykład udostępnić grę, w której zarządzamy taką drużyną futbolową.
I właśnie taką grą jest Football Manager 26, co nie znaczy, że też nie mamy wpływu na to, co się dzieje podczas meczu,
bo my decydujemy nad strategią, czy ewentualnie chcemy wpuszczać jakichś innych zawodników,
Takie decyzje możemy podejmować i na to wszystko nam ten mod pozwala.
Jeśli chodzi o samego Football Managera, to jest to seria bardzo kultowa, która też jest od dwudziestu paru lat na rynku.
I czym właśnie powiedzmy seria FIFA czy teraz EA Sports FC jest do takiej gry.
W czasie rzeczywistym to właśnie tym samym jest Football Manager.
A co za tym idzie? Mamy bardzo dużo licencjonowanych lig i zawodników.
Także, czy chcemy odegrać sobie mundial, czy chcemy sobie pograć na przykład w angielski Premier League, czy może bardziej bliżej naszego podwórka w polskiej Ekstraklasie, czy pierwszej lidze, bo te ligi też są reprezentowane w Football Managers’e 26, możemy.
I dodatek nam po prostu daje dostęp do wszystkich funkcji, które mamy w grze. I tutaj czym zarządzamy? Zarządzamy jakby całym klubiem, zarówno aspektami finansowymi, personalowymi, czyli to jest zatrudnienie trenerów, sztabów.
Szukanie zawodników i podpisywanie z nimi kontraktów.
Nad tym wszystkim my czuwamy oczywiście szukanie sponsorów i tak dalej.
No i generalnie naszym zdaniem jest po prostu poprowadzenie czy to naszego klubu,
od najbliższych do najwyższych, czy to po prostu drużyny narodowej.
No oczywiście też drużyny narodowe możemy prowadzić.
No i po prostu wygrywać wszystko co się da.
Możemy oczywiście też mecze oglądać i jeśli te mecze będziemy oglądać,
No to nie dość, że mod nam będzie czytał wszystkich komentarzy, które się wyświetla,
ale też mamy dodatkowe dźwięki, które nas informują o tym właśnie, gdzie jest piłka, kto ma piłkę, co jest akurat pokazywane.
Więc nawet jeśli bezpośrednio nie możemy piłkarzami sterować, to i tak poczujemy się tak, jakbyśmy brali w tym meczu udział.
To, jak ten mod został zrobiony też jest całkiem ciekawe, bo autor tego moda postanowił zrobić to tak, że moda gramy sobie przez przeglądarkę.
Gra otwiera się nam w tle, więc wszystkie dźwięki i tak dalej słyszymy.
Natomiast sam mod otwiera jeszcze drugie okienko, które wyświetla nam taki widok internetowy,
też otwierany w przeglądarce Edge, czyli trochę tak jak Whatsapp na przykład, taki widok internetowy.
I tam normalnie mamy po prostu tabelki, mamy przyciski, listy rozwijane i w ten sposób sobie tym interfejsem sterujemy.
To jest o tyle fajne, że to będzie bardzo fajnie działało zarówno z mową i z brajlem, niezależnie od tego, z jakiego czytnika ekranu korzystamy.
No i właśnie przez to, że Football Manager ma taki dość rozbudowany interfejs,
jest to dość skomplikowana gra, jak pisze sam autor,
no to przez to właśnie, że ten interfejs jest nam przedstawiany w taki a nie w inny sposób,
no to powinny te wszelkie informacje być wyświetlane w taki bardzo fajny dla nas sposób.
Także to jest zdecydowanie taka największa informacja,
która myślę, że wiele osób może ucieszyć,
ale to jeszcze nie jest koniec gier, które się pojawiły,
bo zaskoczenie, które ja miałem przez ten weekend,
to inna gra, tym razem gra, która nie potrzebuje modów,
żeby być dostępna, i to też mnie bardzo ucieszyło.
A mianowicie jest to bijatyka Marvel Tokon: Fighting Souls.
Jest to gra, która oficjalnie pojawi się 7 sierpnia
na PlayStation 5 i na komputerach na platformie Steam.
I jest to, jak można się domyślić z nazwy,
no, bijatyka osadzona w uniwersum Marvel.
Więc tutaj będziemy walczyć, no, między innymi takimi postaciami jak Iron Man, Spider-Man,
w kilku zresztą wersjach, kilku X-Menów też się znajdzie,
Kapital Ameryka i wielu, wielu innych.
Też będziemy mieć okazję sterować niektórymi z złoczyńców,
którzy w tym uniwersum Marvela, w tych różnych komiksach się pojawili.
Gra jest o tyle ciekawa, że nie jest produkowana przez zachodnie studio.
Jest to typowo gra japońska i taka bardzo japońska bijatyka,
Tworzona przez firmę Arc System Works.
Jak ktoś lubi bijatyki, to będziecie wiedzieć, że to jest firma, która generalnie
wie, co robi i właśnie tylko tym się zmienia, podobnie jak np.
Capcom. Oni właśnie też są znani z tworzenia bardzo dobrych bijatyk, np.
taka seria Guilty Gear, chyba pierwsza, co mi przychodzi do głowy.
Dead or Alive chyba to też oni, ale tutaj głowy nie dam.
No mniej więcej wiedzą, co robią, jeśli chodzi o bijatyki.
I z reguły japońskie gry nie są tak dostępne
jak gry tworzone przez zachodnich deweloperów.
Są wyjątki. Mieliśmy pierwszy wyjątek na początku tego miesiąca,
czyli Rhythm Heaven Groove, o tym już był podcast.
A teraz mamy drugi, bo tutaj ewidentnie ktoś odrobił pracę domową.
I zresztą też, jak pojawiały się wcześniej ankiety
w poprzednich jakichś alfa, które były udostępniane,
że jednak niewidomi bibliotyki lubią.
I pojawiły się pytania typu, gdyby w grze było 3 dni ekranu,
co dla was byłoby ważne, co powinno być czytane?
I teraz gra ta doczekała się otwartej bety.
Ta otwarta beta trwała od piątku do niedzieli,
zarówno właśnie na PlayStation, jak i na komputerze.
Można ją było sobie poprać za darmo.
I jak też ktoś sobie sprawdził na dostępne funkcje,
dostępności na stronie sklepowej tej gry,
no to właśnie mógł zauważyć, że tam między innymi
był wymieniony czytnik ekranu. Na PlayStation w ogóle
on był wymieniony w formie podstawowej, bo tam,
Jeśli chodzi o tagi dostępności PlayStation, to one są dużo bardziej rozbudowane.
Tam deweloper może oznaczyć czytnik ekranu, czy jakaś inna funkcja jest taka podstawowa,
że na przykład są niektóre czytane rzeczy, ale nie wszystkie, lub bardziej zaawansowana, że jest czytane wszystko.
No i tutaj to było oznaczone jako podstawowy czytnik ekranu.
Natomiast okazało się, że to wcale taki podstawowy czytnik ekranu nie jest,
bo kiedy sobie też tą publiczną betę pobrałem, no to okazało się, że tak naprawdę jest czytane wszystko.
List ruchów postaci to są bardzo kluczowe kwestie w tego typu grach.
Wszystkie menu, wszystko, wszystko.
Jedyne co nie było czytane, to jest bardziej błąd samego PlayStation,
to jest klawiatura, gdzie wpisujemy swój nick.
Ale problem można obejść np. podłączając klawiaturę,
natomiast jak gramy na komputerze, no to tutaj w ogóle problemu nie ma,
no bo po prostu mamy klawiaturę pod ręką.
A ta dostępność działa, wiem, zarówno właśnie na wersji pod PlayStation i na PC.
Ponadto, i to mnie zaskoczyło jeszcze bardziej,
To bardzo fajnie. Wygląda to podobnie jak tryb fabularny np. w Mortal Kombatzie,
gdzie po prostu mamy różne scenki, które posuwają się do przodu i w wybranych
momentach po prostu przejmujemy kontrolę nad jakąś postacią i sobie walczymy.
Natomiast tutaj, przez to, że to są postaci komiksowe, jeszcze zrobione przez
Japończyków, to nawet taki bardziej mamy, to tak, to trochę ogląda się jak jakieś
anime w sumie. To ma bardzo specyficzny, ale bardzo przyjemny klimat.
Fenomenalną ścieżkę dźwiękową, bardzo fajnie zrobioną haptykę
No i fajnie, że tutaj kolejne gry, które nie są modyfikowane, są dla nas dostępne.
A to może być początek, jeśli chodzi o Sony, no to tutaj oni na pewno radzą sobie z tym lepiej,
bo w wrześniu wychodzi gra Marvel’s Wolverine,
która też prawdopodobnie będzie dla nas dostępna.
Wszystkie znaki na niebie i na ziemi natowskie.
Ale teraz nie chcę opowiedzieć na zakładach, ale tak będzie.
Ja też przepraszam za dźwięki.
Tutaj w tle dzisiaj, ale myślę, że to, że ta gra też powinna być dla nas, dla nas dostępna.
No, w przeciwieństwie do Xboksa, który niestety dziś na przykład ludzi powiedzianych
za dostępność zwalnia, tutaj Sony pokazuje co, no co można zrobić.
No niestety, ale to jeszcze nie koniec wiadomości o grach, bo jeszcze kilka modów się pojawiło
i gier. Między innymi pojawił się mod do Polygon Beat Battle Royale i jest to strzelanka
Ośmiobitowym, jak można się z nazwy domyślić,
na której powstał mod dostępnościowy,
który został udostępniony przez moda,
który przynajmniej dla trybie jednoosobowym działa.
I to nawet w pełności tego, co czytałem,
ludzi, którzy tą grę sprawdzili, działa całkiem fajnie.
Trochę dużo mówi na ten moment.
Ludzie chcieliby, żeby więcej rzeczy było komunikowane
przez dźwięki niż przez syntezę
i autor obiecuje, że będzie nad tym modem pracował.
Natomiast jak ktoś taki gier szuka,
To, no to tutaj kolejna taka strzelanka po Ravenfieldzie,
które mówiliśmy niedawno też została dla nas udostępniona.
Oprócz tego pojawił się mod do gry z Citizen Sleeper i to jest gra fabularna
z elementami takich stołowych RPG-ów na zrujnowaniu instancji kosmicznej,
na której mieszkają tysiące ludzi, którzy po prostu próbują przetrwać.
Jest to połączenie gry na przetrwanie gry typu survival.
Gry, w której gdzieś rzucamy kośćmi. Są różne losowe elementy i powyjście wizualne.
Natomiast autor moda mówi, że nie lubi tutaj tego słowa powyjści wizualne.
To nie do końca oddaje klimat tej gry.
Bo na początku cyklu dostajemy ograniczoną ilość kości.
Na podstawie tego, jaką kondycję ma nasza postać.
No i każda kość to jest jakaś czynność, którą możemy wykonać.
wykonać, ukraść jakiś statek, pracować gdzieś,
hackować różne rzeczy, nawiązywać przyjaźnie i wiele, wiele więcej.
No i generalnie ten mod nam tą grę w pełni udostępnia, to myślę, że
no to jest na pewno tytuł, który będę musiał sobie sprawdzić.
Jeśli lubicie takie gry w klimatach science fiction,
no to myślę, że też powinniście sobie ją sprawdzić.
A gdybyście chcieli coś bardziej relaksującego, to pojawiła się gra na iPhone’y
W której to sobie szukamy, trochę tak jak w Pokemonach, zwierzaki, o które później musimy dbać.
Jednocześnie tam później możemy odblokować kolejne lokacje i znajdować ich jeszcze więcej.
Mamy też opcję dekorowania naszego domku, natomiast ona dla nas z czynnikiem ekranu dostępna nie jest.
Ale możemy wysyłać nasze stworki na różne ekspedycje i będą nam przynosić zarówno monety i różne przedmioty.
Możemy wykonywać różne misje, ponad 30 stworków do znalezienia i wiele więcej.
Możemy z znajomymi odwiedzać domki znajomych.
Dużym aspektem tej gry, do którego na razie nie mamy dostępu, jest dekorowanie naszego domku.
Natomiast inne aspekty gry są jak najbardziej dla nas dostępne.
I jeszcze jedna gra na koniec dla tych, którzy lubią powieści wizualne.
To jest taka klasyczna powieść typu kryminał, taki thriller.
Opis gry jest taki, że gramy z postacią, która straciła swoją pamięć,
która utknęła w jakimś tajemniczym domu.
My i jeszcze dwie inne osoby, które tak zostały porwane.
Jedyny sposób na wydostanie się to, że jedna z trzech osób,
które są w tym domu, musi zginąć.
Czy my zginiemy, czy my kogoś zabijemy?
Kto za tym stoi? Czy nie ma sposobu, żeby wszyscy się z tego domu wydostali?
No, na tym wszystkim będziemy musieli, po prostu, będziemy musieli sami to wszystko odkryć.
Gra jest inspirowana popularnymi innymi grami z typu criminal,
na przykład tutaj seria Ace Attorney, Phoenix Wright, no to tutaj bardzo dobre gry też,
więc myślę, że tutaj też może to być bardzo ciekawa produkcja.
Gra, która akurat też nie wymaga moda, jest sama siebie dostępna,
powiew wizualna, no to powstała w silniku Ren’Py, które do takich rzeczy został stworzony i on generalnie właśnie sam z siebie taką dostępność nam oferuje.
No i to wszystko jeśli chodzi o gry na ten tydzień. Dużo się działo, pewnie w przyszłym tygodniu, no chociaż akurat to już mogę powiedzieć, że w przyszłym tygodniu mniej nie będzie, ale pewnie też dużo w świecie gier się będzie działo, więc na pewno ten temat jeszcze będzie wracał.
No to jak za dwa tygodnie, Piotrze, wrócisz, to to będzie klęska urodzaju, jeżeli chodzi o gry, bo rzeczywiście to jest taki temat i taki dział, gdzie cały czas coś się dzieje, gdzie rzeczywiście jest dużo osób zaangażowanych, no i też jeżeli chodzi o kwestie modów, no to po prostu widać, że też naprawdę idzie ten rozwój, idzie ten rozwój bardzo intensywnie.
Ale my teraz, zanim przejdziemy dalej i zanim przejdziemy do kolejnego tematu, to może odbierzmy kolejny telefon. Kto jest z nami?
Patryk z tej strony.
Cześć Patryku, jakoś słabo Cię słychać, ale zaraz spróbujemy temu w jakiś sposób…
A to ciekawe.
O już, no teraz to ze skrajności w skrajność. Już Cię dobrze słychać. Słuchamy zatem.
To znaczy, ja jeszcze chciałem powiedzieć o jednym modzie, skoro już byliśmy przy modach.
No z tym, że tutaj akurat jest problem z tym modem, bo on nie jest na forum Audiogames.net,
a jest na tym Discordzie, tym kanale Discordowym, gdzie większość modów się pojawia,
czyli Accessibility Disco i bynajmniej autor, jak mu powiedziałem, że powinien się ten mod pojawić
na audiogames.net, on powiedział, no fajnie, ale ja to nie mam czasu na przeglądanie forum i Discorda.
A ja po prostu wychodzę z założenia, że publikowanie modów na forum audiogames.net,
jak się nie jest autorem moda, jest trochę bez sensu, ponieważ no potem przekazywanie tego,
co napisali autorzy, znaczy co inni użytkownicy napisali, no jest trochę…
Nie by się nie chciało tego robić, ale chyba jest link na githubie,
a mianowicie do czego to jest mod?
To jest mod do takiej gry taktycznego RPG-a, czyli do Battle Brothers.
To jest taka dość popularna gra, osadzona w klimatach średniowiecznych,
w której to dowodzimy, jesteśmy dowódcą ekipy najemników.
No i każda z tych, każda jakby ta gra zawiera różne kampanie.
Szereg kampanii, które możemy wykonywać, jest to taki taktyczny RPG trochę…
Jezus, jak… system walki trochę jest podobny do tego…
Boże, jak się nazywał ten… jak się nazywała ta taka gra, do której też jest mod,
Która jest takim też RPG-em.
Jejku, to zrobił ten francuski deweloper tego moda.
Jejku.
Nie, nie, nie.
To jest taka… o wikingach to było.
No, nazwa uciekła. Dużo tego było, ale to we Flashu to było.
Wiem o czym mówisz.
Tak, i tam właśnie też jest taki podobny system walki.
Poruszamy i jest mapa tak jak w cywilizacji, że jest mapa sześcienna,
gdzie po prostu chodzimy sobie jednostkami.
No i ogólnie mamy kampanię, za każdym razem jak zaczynamy jakąś kampanię,
no to za każdym razem zaczynamy z innymi braćmi, powiedzmy,
z innymi najemnikami, z inną mapą, ponieważ mapa jest losowo generowana.
A ten moc póki co ma troszeczkę błędów,
Bo np. ekran levelowania jest jeszcze nie do końca dostępny.
Ja zgłosiłem autorowi taką rzecz, żeby przeciwnicy nie byli
np. w położeniu przeciwników. Teraz obecnie jest np. czytane,
że tam jest przeciwnik umieszczony gdzieś na kratce trzeciej,
na czwartej godzinie zegarowej. Ja zdecydowanie bym wolał,
bo gdyby np. było to opisywane, że jest na czwartym tej kratce,
północny wschód na przykład.
Także zobaczymy, czy zostanie to zrobione.
Jeszcze a propos moda do kotora jedynki.
Ostatnio pojawiła się wersja, gdzie już w zasadzie większość rzeczy zostało
takich dopracowanych i jak to autor powiedział,
jesteśmy w stanie przejść kotora od A do Z,
Włącznie z jakimiś zadaniami pobocznymi.
Natomiast ja ciągle walczę o to, żeby czytnik ekranu z DFL był wspierany,
ponieważ z tym jest problem i dowiedziałem się od autora,
że to trochę może wynikać z jakiegoś tam skodowania, mogą być problemy
i obawiam się, że to mogą być problemy samego kotora, niestety.
Natomiast najnowsza wersja moda niestety popsuła to,
że jeżeli gramy w kotora z polszczeniem, bo jest nieoficjalne tłumaczenie
Zresztą jest bardzo dobre.
Ta wersja najnowsza niestety psuje kodowanie.
A propos kodowania, nie ma polskich znaków.
Już to zgłosiłem, nawet podesłałem spolszczenie.
Nie wiem, co się zepsuło w poprzednich wersjach.
To działało bardzo dobrze w najnowszej wersji.
To niestety się bardzo popsuło.
Ale gdyby ktoś chciał, komuś by to nie przeszkadzało,
a chciałby sobie w Knights of the Old Republic pobrać,
no to według autora już jest to grywalne w stu procentach,
a jest to gra z bardzo otwartym światem.
Także jest na pewno co eksplorować.
Ja na pewno będę kontynuować tę rozgrywkę,
bo ja w sumie ją zacząłem dość tak solidnie.
No i myślę, że też warto, że jest to tłumaczenie polskie i nawet, muszę wam powiedzieć, że jest, otóż polskiego tłumaczenia, jest dubbing zrobiony przez AI.
I naprawdę ten dubbing, nie wiem, Piotrze, ty wiem, że grałeś w Kotorę, ale jak nie testowałeś ze Spolszczaniem i z tym dubbingiem, to jak najbardziej ci to polecam, bo to naprawdę…
Ze Spolszczaniem nie grałem, natomiast samą grę mogę polecić.
Nawet jak ktoś lubi Gwiezdne Wojny, to jest fajne.
Nawet jak nie lubi. Ja na przykład powiem, że ja nie lubię Gwiezdnych Wojen,
a przy tej grze zastanawiam się, czy ich nie polubię.
Polecam, zwłaszcza to rozszerzone uniwersum, które tam powstało.
Wszystkie seriale poboczne, to też jest co oglądać.
Tak, natomiast jeszcze jest aktualizacja moda do słynnego
Cyberpunka 2077, w którym ja już miałem trochę okazję pograć.
I na przykład najnowsza wersja to tajem to, że jeżeli mamy Objective,
czyli mamy chodzenie za questami, no to pojawiła się możliwość Lock…
Nie, nie Lock to Objective, przepraszam, czyli że można zablokować kamerę,
Tylko pojawił się Snap, opcja Snap to Objective i działa to troszeczkę tak jak znaliśmy w The Last of Us,
że w momencie, kiedy my przytrzymamy odpowiedni przycisk, no to kamera nam obróci się tylko w miejsce, gdzie mamy iść,
bo tam są dwa rodzaje jakby sterowania kamerą, a w zasadzie trzy, bo jest Lock Camera,
Czyli możemy po prostu kamerę wziąć i zablokować na obiekcie, do którego np. podążamy.
Nie wiem w sumie jaki to ma cel, tak w dużej mierze, jeżeli np. chodzimy do tego obiektu,
bo przecież jak zrobimy log, no to w tym momencie w ogóle nie możemy kamerą obracać,
ani postacią, więc dla mnie to jest trochę bez sensu, po co to jest, ale jest taka opcja.
Cyberpunk jest grą 3D, więc może to się przydaje przy namierzaniu.
Jest coś takiego jak lock, że możemy zablokować kamerę.
Jest coś takiego jak center, że możemy kamerę wycentrować na jakimś obiekcie,
czyli żeby kamera zawsze była na środku.
Jest też snap to objective, czyli jeżeli mamy jakiś questowy punkt,
To nam się przydaje.
To możemy sobie to wycentrować.
Trwają prace w tym modzie, ponieważ tam jeszcze są problemy
np. z namierzaniem takich małych obiektów,
jak np. wsiadanie do samochodu.
To jest coś, z czym wiele osób, w tym ja, mają problem.
Np. nasz samochód składa się ze schowka,
gdzie możemy coś przechować, no i drzwi,
które musimy namierzyć, żeby wsiąść.
Żeby namierzyć te drzwi, no to nie dość, że musimy znaleźć te drzwi, dochodząc do nich,
to jeszcze musimy odpowiednio kamerom obrócić,
żeby te drzwi nam zostały namierzone i żeby się prompt pojawił,
że możemy wejść w interakcję. I z tym jest problem.
Autor młody na tym pracuje, ale uczulam was,
że w tej grze was czeka sporo takiego ruszania kamerą góra, dół, lewo, prawo,
No bo to jest jednak FPS, to jest gra 3D, więc no liczcie się z tym, że to nie jest takie piękne jak The Last of Us,
że tu wam po prostu obróci wszystko i wszystko zadziała tu.
No dla kogoś, kto nigdy nie miał styczności z grami wideo, no to na ten moment odradzam kupowania Cyberpunka.
Jeszcze a propos aktualizacji modów, no to jest aktualizacja moda do Skyrima.
Jest wersja 1.9 coś.
Między innymi ten mod dodaje nam jeszcze więcej dźwięków na różne rzeczy.
Na przykład możemy sobie mieć dźwięki na ściany, co bardzo się może nam przydać.
Możemy sobie w ogóle też ustawić dźwięk na obiekty, które sobie oznaczymy.
Mamy możliwość oznaczania, sortowania mapy po rzeczach,
miejscach, które odkryliśmy, a których nie odkryliśmy
i możemy sobie literką P oznaczać takie miejsca na mapie,
bo jak wiemy Skyrim to jest gra z ogromniastym,
jak nie wiem co, światem.
Także możemy eksplorować nareszcie mapę.
Autonawigacja też została poprawiona.
jak również poprawił się moduł tego dodatku do Skyrim, czyli Clairvoyance.
To jest taki fajny moduł, który nam pozwala dźwiękowo jakby podążać za punktem
questa za pomocą dźwięku. Czyli jeżeli na przykład nie chcemy używać auto-locka,
no to możemy po prostu za pomocą dźwięku, słysząc dźwięk,
obracać się i podążać tam, gdzie mamy chodzić.
Również pojawił się tryb zaawansowego lokowania kamery na przeciwniku,
tudzież na jakimś obiekcie. I teraz, jeżeli włączymy autonawigację,
to w tym momencie ten autolog już powinien nam bardziej precyzyjnie
namierzać jakieś obiekty. Także Skyrim, cała instalacja modów do Skyrima
Skyrim Access obecnie już jest jednym modem, bo kiedyś było to kilka modów.
Był Skyrim NVDA i Skyrim Access, czyli jeden mod, który dodawał mowę,
drugi mod, który dodawał same funkcje dostępnościowe.
Już teraz jest to ujednolicone, więc jest jeden mod do Skyrima.
Ja a propos jeszcze Skyrima właśnie powiem, że jeżeli ktoś z Was
Chciałbym mieć lepsze dźwięki kroków chociażby,
bo domyślnie te domyślne dźwięki w Skyrimie kroków są bardzo ciche
i ja czasami mam problem ich wysłyszeniem czy postać na przykład idzie, czy nie,
kiedy używam autowalka, zwłaszcza kiedy na laptopie gram
i laptop zaczyna wyć, bo się wiatraczki włączyły.
A uwierzcie mi, że Taga lubi te wiatraki i ich użyć.
Jest bardzo ciekawy mod, który dodaje w ogóle sporo ulepszeń do samego dźwięku broni, dźwięku kroków.
Mod się nazywa Audio Overhaul. To jest mod, którego ja ostatnio odkryłem,
bo właśnie szukałem czegoś, co te dźwięki poprawi i się okazuje, że nie jestem taki fajny,
bo sporo osób już go odkryło gdzieś tam na forum, a ja tego nie wiedziałem.
Dwa dni temu ja znalazłem taki mod i on faktycznie sporo dźwięków poprawia w tym Skyrimie, że on naprawdę bardzo ładnie brzmi.
Myślę, że w ogóle Skyrim to jest ciekawa gra, o której będzie trzeba się kiedyś też zrobić.
Jeszcze będzie trzeba poczekać, aż jeszcze kilka rzeczy do tego moda ma się pojawić, z tego co wiem.
Natomiast muszę przyznać, że to jest dość stara gra,
bo z 2014 roku, ale zdecydowanie przebija wszelkie RPGi,
jakie mamy teraz wśród gier wideo pod względem tego,
jak to jest rozbudowane, to się w głowie nie mieści.
I gra chyba nie jest nawet tak druga na Steamie,
Special Edition, bo jest jest edycja Anniversary, ale to
w zasadzie nie polecam kupować, bo to w zasadzie nic nam nie daje poza
modyfikacjami, tak naprawdę przez społeczność zrobione.
Więc Anniversary Edition.
Nie wiem, Piotrze, czy ty grasz z Karima?
Jeżeli nie, no to…
Muszę sprawdzić. Ostatnio widziałem jak grał znajomy, ale to była starsza wersja
moda. On też właśnie mówi, że musi tą nową sobie ogarnąć, bo dużo się
No tak, naprawdę jest sporo ciekawych zmian.
A propos właśnie jeszcze gier z Polski.
Pojawi się niedługo, myślę, że całkiem niedługo,
ponieważ mam przecieki i informacje,
że stanie się to dość szybko.
Trwają prace nad modem do Wiedźmina 3, moi drodzy.
I to jest…
No to będzie coś.
To będzie coś, tym bardziej, że nad modem pracuje jeden człowiek,
którego właśnie znamy ze Skyrim Accessa, o którym przed chwilą powiedziałem,
plus pracuje nad tym człowiek, którego na pewno znacie z podcastów
w Tyflopodcastie o grach, czyli Tomek Tworek. Oboje połączyli siły,
ponieważ Tomek Tworek ma swojego moda i będzie to praca wspólna.
A mówię o tym dlatego, że Wiedźmin jest na wyprzedaży do 8 sierpnia.
Teraz dokładnie nie pamiętam, jaka jest ta obniżka,
ale na Steamie jest na wyprzedaży ten Wiedźmin.
Więc myślę, że skorzystajcie z tej obniżki,
bo myślę, że będzie…
Ja na pewno wiele chętniej pogram w Wiedźmina 3 niż w Cyberpunk’a,
Bo zdecydowanie bardziej wolę takie wiedźmińskie klimaty.
Natomiast, no już mogę powiedzieć, że bez autonawigacji,
czyli bez autochodzenia tak zwanego, no to w tej grze się nie obejdzie.
I to już gadałem z Tomkiem Tworkiem na ten temat.
No bo niestety Wiedźmin to jest gra, w której jest dużo platformingu,
dużo skakania, dużo wspinania się tu i tam.
Można by to oczywiście było wszystko rozwiązać dźwiękowo,
natomiast słyszałem, że po prostu będzie kilka rzeczy,
gdzie jednak ta autonawigacja to może być jedyne rozwiązanie,
żeby w tego Wiedźmina pograć.
Natomiast powiem tak, dla takiej gry jak Wiedźmin 3
i nawet autonawigacja, w Skyrimie akurat też jest autonawigacja
i dość często używana, więc no, słuchajcie, zobaczymy co z tego będzie, także może się kupować, bo mod niedługo.
No, to rzeczywiście może i warto, może i warto, jak ktoś wie, że będzie.
Tak, a jeszcze chciałem powiedzieć a propos tematu niezwiązanego z grami, szybciutko, a propos Apple Watcha i Whatsappa.
Przynajmniej w becie Watcha SA-27 jest okropny błąd.
Jeżeli słuchamy sobie głosówek na Apple Watchu, bo ja czasami sobie lubię,
jak gdzieś tam mam telefon daleko, puścić głosówkę na Apple Watchu,
no to niestety, słuchajcie, jest problem.
Jeżeli w trakcie słuchania głosówki nam się zablokuje ekranik w Apple Watchu,
no to w tym momencie wstrzyma się nam odtwarzanie wiadomości głosowej.
Więc musimy odblokować Apple Watcha i stuknąć w przycisk Odtwarzaj,
…żeby nam znowiło się odtwarzanie, no bo niestety jak się nam ekran zablokuje w Apple Watchu, no to zablokuje się nam słuchanie wiadomości głosowej.
A to nie jest dobre. Jest bardzo złe, szczególnie jeżeli mamy długą wiadomość głosową.
No, nie powinno się tak dziać, ale grzulam, że niestety się tak dzieje.
A propos wiadomości kursowych, to w ogóle Whatsapp znów kombinuje, bo wiadomości były, potem zaczęły znikać, a teraz znów zaczęły się pojawiać, co ciekawe.
Tak, i to u większej ilości osób zaczęło się to pojawiać. Jakoś tak…
Ja jeszcze nie wiem.
No bo ty już miałeś chyba.
Miałem, tak.
Tak, tak, ty już miałeś, to teraz musisz poczekać. Ja podejrzewam, że to może tak być, że ci co mieli, to teraz dostaną to na końcu.
A teraz jest jakaś druga fala i jest fala tych, którzy tego nie mieli, więc dostali. Ja nie wiem, co oni robią, naprawdę, ale jakoś tak się dzieje.
No to tak, natomiast na Apple Watchu jest właśnie ten problem,
nie wiem czy to jest właśnie problem samego Whatsappa,
czy to jest problem z betą, bo to jest jakiś.
Natomiast jest taki problem i problem, który mnie znowu osobiście zaczął denerwować,
jeżeli chodzi o betę iOS-a 27.
Kiedy sobie czytam powiadomienia z ekranu blokady,
Znowu się dzieje to, co już było naprawione w poprzednich betach,
a się zepsuło, czyli kiedy VoiceOver mówi powiadomienie,
a jestem na ekranie blokady, ekran się blokuje w trakcie,
kiedy VoiceOver mówi.
Ta irytująca przypadłość jest na iOS-ie 26.
Wiedziałem, że w becie się to naprawiło.
Było przez chwilę dobrze, a się zepsuło.
Czy wy też macie taki problem z, no mówię tu do tych, co testują, ty Piotrze testujesz betę, nie?
Tak, tak.
No i często czytasz powiadomienia z ekranu blokady, czy raczej z centrum powiadomień?
Zdarza się, natomiast właśnie może przez to, że on tak się blokuje, to tak różnie.
Jak mam jakąś dłuższą wiadomość, coś, no to wtedy czytam przez centrum powiadomień.
No okej, to w takim razie tyle ode mnie, już zatrzymuję.
Natomiast chciałem jakby te informacje o tych modach powiedzieć.
Myślę, że Battle Brothers się poleca.
Ja zdowiem się, zorientuję się, czy jest link do GitHub’a i ewentualnie go powrócę.
Chociaż ty, Piotrze, jesteś na tej grupie, zdaje się, na Discordzie,
…bo to jest niedawna, to niedawny mod, on tak naprawdę się pojawił parę dni temu.
To notatek, więc na pewno będą ludzie mieli z tego dostęp.
Okej, dobrze.
No to w takim razie tyle ode mnie.
Dzięki Patryku za telefon.
Pozdrawiamy i dobrej nocy życzymy.
To teraz zajrzyjmy do naszych paneli kontaktowych,
bo tutaj tym razem piszecie, nie nagrywacie się, a piszecie.
Na przykład do nas pisze Sylwester.
I Sylwester ma takie pytanie do Pawła.
Jak się sprawuje MAC?
Tak, śmieję się troszeczkę, dlatego że Michał też mnie o to dzisiaj zapytał przed audycją.
Tak się jeszcze póki co poukładało życie, że nie byłem w stanie do niego jakoś porządnie usiąść i się nim zainteresować.
To nie jest jakieś zniechęcenie do platformy per se, ale przejście na nowy system z zupełnie nową filozofią nie jest sprawą trywialną.
I wiem, że muszę na to poświęcić po prostu troszeczkę czasu,
a ostatnio tego czasu aż tyle nie było mi dane mieć,
w związku z czym jeszcze nie mogę nic nowego zaraportować.
Ale jak tylko siądę, to na pewno będę się dzielił na bieżąco
różnymi wrażeniami, bo sam jestem ciekaw, zwłaszcza
im bardziej Tyflopsze Blondo słucham, tych różnych aplikacji,
które na tego maka zdążyły już powychodzić.
No to czekamy i życzymy, żebyś tego czasu trochę znalazł, żeby rzeczywiście potestować sobie ten nowy system.
No i też go używać, bo tak naprawdę to testowanie testowaniem, ale zalety i wady danego rozwiązania to poznaje się wtedy, kiedy się po prostu w ten system wejdzie, tak na co dzień.
Tak, tak, znaczy no wiadomo, że jakby no trochę testowanie jest dla mnie terminem upraszczającym na to, że po prostu zacznę tego używać i no, no i w praniu mi wyjdzie, do czego ten system się sprawdza, a do czego mniej.
Otóż to. Kolejna wiadomość, którą mamy, to jest wiadomość od Borysa.
Witam. Co do Fighting Souls, to warto zwrócić uwagę, że gra ma bardzo duże wymagania systemowe.
Na kompie z Intelem i5, 4570 CPU i GeForce RTX 3050 nawet nie idzie przejść pierwszej konfiguracji,
Więc dla komputerów o nie najwyższych specach nie polecam.
To taka uwaga od naszego słuchacza. No właśnie, to rzeczywiście istotna kwestia, jeżeli ktoś miałby ochotę sobie w to pograć.
A teraz drobne newsy.
Tak, a w drobnych newsach dużo aplikacji się nam pojawiło, o których myślę, że warto powiedzieć.
Po pierwsze Clipman, o którym, co w sumie chyba ostatnio co tylko przegląd mówimy,
ale w zeszłym tygodniu wspomniałem o tym, że aplikacja wtedy doczekała się serwera.
Generalnie jest to menadżer schowka, który też potrafi między komputerami tą historię schowka zsynchronizować.
No i wcześniej to było tak, że to się zrealizowało po pliku, który tam można było sobie do Dropboxa gdzieś wrzucić.
Później pojawił się serwer, który też sobie można czy na jednym komputerze odpalić, czy na jakiejś malince,
generalnie na jakimś innym komputerze ewentualnie i to było m.in. o tyle fajne, że to się też mogło integrować z aplikacjami mobilnymi, które zaczęły do Clipmana powstawać i te aplikacje pomału zaczynają się pojawiać.
Już jest dostępna wersja zarówno na iPhone’a jak i na Androida, będą linki do obu tych wersji, iPhone’a do iPhone’a sobie pobieramy przez TestFlight na ten moment,
Natomiast jeśli chodzi o Androida, to na ten moment po prostu te wersje są
dystrybuowane po prostu na GitHubie projektu obok wersji na komputery.
Pewnie z czasem ona też pojawi się w sklepie Play.
Kiedy to się stanie, to na pewno też damy znać.
Natomiast wersje mobilne mają wszystkie funkcje, które znamy z wersji
komputerowych. Może oprócz automatycznego monitorowania schopka, bo na przykład
iOS nam to oficjalnie nie pozwala, więc aplikacja działa w tym momencie tak, że
musimy sobie ją otworzyć.
Domyślnie to jeszcze nas poprosi o uwierzytelnienie Face ID czy Touch ID.
W pierwszych wersjach w ogóle nie dało się tego wyłączyć,
bo André Louis, który jest autorem tej aplikacji,
stwierdził, że dla niego historia schowka jest tak ważna,
jak logowanie do banku.
Nie wszystkim się to podobało
i teraz w najnowszych wersjach można zdecydować,
czy chcemy jeszcze raz się uwierzytelniać.
No i kiedy już aplikacja się otworzy, to mamy dwie opcje.
Mamy przycisk wklej, który nam bieżącą zawartość schowka
wyśle do tej historii, co zatem idzie też do innych urządzeń.
No i też po prostu mamy tą historię dostępną, która też zresztą się odświeża co kilka sekund, jeśli aplikacja jest otwarta.
No i w ten sposób możemy sobie łatwo, czy to z komputera przesłać coś na iPhone’a, jakiś tekst, czy vice versa.
No i też zawsze mamy do tej historii dostęp, pamiętając też o tym, że tam można przypinać sobie jakieś pozycje, które nas interesują i tak sobie to organizować.
Ja jeszcze zasugerowałem, tego jeszcze nie ma, ale mam nadzieję, że André to doda, wsparcie dla skrótów.
Konkretnie dwa polecenia, żeby po prostu schowek wysłać bieżący stan schowka bez otwierania aplikacji i aby po prostu aplikację otworzyć.
No otwarcie aplikacji to można sobie już rozwiązać, czy to właśnie skrótem, czy poleceniem Siri, natomiast gdyby się dało po prostu wysłać bieżący schowek do tej historii,
no to zrobiłoby się z tego bardzo fajne narzędzie na urządzeniu mobilnym, zwłaszcza na komputerze, to już działa całkiem fajnie.
No bo moglibyśmy po prostu na przykład, nie wiem, zakopiować jednym gestem ostatnią frazę do schowka,
a drugim gestem, jeślibyśmy sobie przepisali na stały gest, żeby taki skrót uaktywnić,
no moglibyśmy sobie od razu to wysłać na wszystkie inne urządzenia, do których mamy dostęp.
Więc mam nadzieję, że to też zostanie zaimplementowane.
Ale nawet bez tego, jeśli chcielibyście mieć taką wieloplatformową historię schowka,
tak podoba wam się, że między iPhone’ami i Macami na przykład tak się schowek fajnie synchronizuje,
chcielibyście mieć podobnie na Windowsie,
No to używając tej aplikacji i uruchomionego serwera można coś takiego osiągnąć.
Także myślę, że to jest aplikacja jak najbardziej warta sprawdzenia.
Piotrze, ja takie pytanie mam. Tekst fajny, a da się też pliki w ten sposób przerzucać?
Nie wiem. Wiem, że ogólnie historia do plików się zapisuje.
Czy same pliki też, to jest dobre pytanie, byłoby fajnie?
No, trzeba by sprawdzić.
Tak, trzeba by sprawdzić.
Rzeczywiście by dało się też nie tylko, że schowkiem kopiować tekst,
ale też pliki między urządzenia.
Czy między desktopami to też jakoś działa?
Kiedyś nie działało, ale może teraz coś się zmieniło. Musiałbym sprawdzić.
Okej.
Muszę ten serwer postawić, potestować.
Jeszcze przydałby się webowy klient może do tego, no słucham.
No w sumie, jako rozszerzenie do przeglądarek.
No przykład.
To wcale nie gubi pomysł.
Dobrze, no to zostajemy w temacie otwarto-źródłowych,
może już nie otwarto-źródłowych aplikacji,
Na podwizie napisał deweloper aplikacji Radien,
który jest to taki niezbędnik do testowania naszej sieci.
Oferuje nam takie narzędzia jak Ping, jak Traceroute,
sprawdzanie certyfikatów TLS i też skanowanie otwartych portów.
I to wszystko jest w takiej bardzo prostej aplikacji,
która od najnowszej wersji stała się dla nas bardzo dostępna.
I tutaj deweloper zadbał o to, żeby ta dostępność
była bardzo dobrze zrobiona, do tego stopnia,
Dla tych, którzy nie wiedzą, do czego takie narzędzia w ogóle służą,
może od tego warto byłoby zacząć.
Pozwalają nam sprawdzić, jak działa nasz Internet.
Gdyby nam działało wolno coś,
to właśnie narzędziem Ping możemy sobie sprawdzić,
jak szybko nasz komputer, nasz telefon,
dostaje odpowiedź z jakiegoś serwera.
Jak nam działa coś wolno, możemy wysłać takie Pingi do Google,
czy jakiejś innej strony, jak nam kontakt z jakąś konkretną stroną działa wolno.
No to możemy sobie zmierzyć, jakie mamy opóźnienia, tak zwane.
W Polsce biedna jest wirtualna Polska, bo jakoś tak się przyjęło, że dużo osób…
Ja zresztą też, jak testuję internet, czy połączenie internetowe, to pierwszym adresem, jaki przychodzi mi do głowy, żeby wstukać, to jest pingwp.pl.
Tak, bo to jest krótki adres i ponoć kiedyś to dla wirtualnej Polski to był to nawet jakiś swego rodzaju problem, że tak wszyscy chętnie pingowali, testowali na ich adresie.
Bo zresztą też bardzo często ponoć, na przykład jak niektórzy konfigurują sobie routery, które mają za zadanie wykrywać, czy jest problem z internetem i przełączać się na zapasowe jakieś łącze.
No też sobie tak z pamięci wpisują, ale to dobra. WP.pl jest w Polsce, będzie działać, więc to sobie tam wstukujemy.
No ja widzę, że tutaj mam 17 milisekund, czyli tyle samo co do Google’a.
A propos Google’a, to tam też w tej aplikacji są takie szybkie skróty i tam na przykład możemy szybko wysłać ping do naszego routera,
możemy wysłać ping właśnie do Google, do Cloudflare’a i tam coś jeszcze było, teraz nie pamiętam.
No i też oczywiście można własny adres pisać,
także jakby ktoś chciał do WP, też wysłać jak najbardziej można.
Kiedy już dostaniemy wyniki, to możemy albo je sobie przeczytać
w formie takiej tabelki, czy zobaczyć średnie wyniki,
to tak jak narzędzia, które są na wierszu poleceń,
ale też możemy sobie wyświetlić wykres z opóźnieniami.
I ten wykres jest jak najbardziej dla nas dostępny
w tym trybie, tak, audio, wykresów audio z VoiceOverem,
więc możemy sobie usłyszeć na przykład,
gdzie, kiedy te opóźnienia były największe,
jak dużo ich było, możemy sobie palcem po tym wykresie przejechać
i zobaczycie, jak to później się kształtowało.
Oprócz tego, no to mamy takie właśnie narzędzie jak multi-ping
i to już wymaga wersji Pro. Wersja Pro, o czym jeszcze nie wspomniałem,
kosztuje 50 zł, to jest jednorazowy zakup
i to nam pozwala wysłać z pingi do kilku adresów jednocześnie.
Tak jakbyśmy na przykład chcieli sobie porównać
właśnie WP i Google i jeszcze może jakąś inną stronę.
To można i wtedy będziemy mieli wyniki podane
na maksymalnie chyba czterech adresów od razu na takim jednym wykresie.
Inne narzędzia też są dostępne w wersji darmowej, czyli skanowanie otwartych portów,
no to czy jakieś usługi na danym urządzeniu działają lub nie,
tam można wskazać, jaki zakres tych portów ma być przeskanowany.
I to też będzie wyświetlone.
Traceroute sprawdza nam, jaką drogę połączenie nas obiera,
żeby dostać się od naszego telefonu na wskazany adres,
bo to często też może powodować, że tam gdzieś po drodze na przykład jest jakiś problem
I możemy w ten sposób ustalić mniej więcej, gdzie ten problem może wystąpić.
I sprawdzanie certyfikatów w TLS, no to chodzi o szyfrowanie stron internetowych.
Tam by coś było nie tak, to też może nam aplikacja informacje o takim certyfikacie wyświetlić.
No i wszystko generalnie jest bardzo fajnie dostępne.
Z VoiceOverem, to jak to autor obiecał, mogę potwierdzić, sprawdziłem tą aplikację.
Bardzo fajny niezbędnik. Myślę, że jeśli zadają Wam się czasami zaglądować jakieś problemy z siecią,
czy to Wi-Fi, czy to mobilną, warto sobie poprosić.
Ciekawości, czy jest tam funkcja skanowania urządzeń z naszej sieci? Jakie są urządzenia podpięte?
Urządzeń z naszej sieci nie. Można sobie przeskanować porty na jakimś adresie, to tu jest.
Jakieś tam rzeczy typu Whois i tak dalej też nie ma. Geolokacja, IP…
Whois chyba nie ma, ale myślę, że warto zasugerować, bo to byłoby fajne.
Może jakieś funkcje dodatkowe do tej wersji Pro w sumie. Czemu nie?
Zostajemy w temacie aplikacji iOS-owych, bo powstaje kolejny klient do Telegrama.
Już można go testować. Jak nie było, to nie było. A teraz…
A teraz się wysypało. Aplikacja nazywa się ZeroGram. Jest już dostępna na TestFlighcie.
Będzie link do AppleVis. Nie testowałem jej długo, bo ona pojawiła się kilka godzin temu,
co udało mi się sprawdzić, że zalogowałem się i działa o tyle, o ile.
Nie wiem, jak dobrze sobie radzi z dużymi czatami, gdzie na przykład jest dużo nieprzeczytanych wiadomości.
Nie wiem, jak sobie radzi jeszcze z forum.
No to jeszcze muszę potestować więcej.
No, co mogę powiedzieć? Wszystkie podstawowe funkcje są.
Co ma być czytane? Generalnie czytane jest.
Chociaż niektóre rzeczy są czytane dziwnie.
Pasek kart jest czytany bardzo specyficznie.
Bo mówi na przykład czaty 1-3.
Takie dziwne są te etykiety.
Ale da się czytać, da się słuchać wiadomości głosowych.
One się utwarzają jedna za drugą.
Da się nagrywać wiadomości głosowe.
Aczkolwiek tutaj bardzo istotne ostrzeżenie, kiedy uruchamiamy nagrywanie, to nie włącza to blokady ekranu, a to jest problematyczne, że kiedy ekran się blokuje, to nagrywanie się zatrzymuje, a to o tyle jest problematyczne, że jeśli nagranie się zatrzyma, to nie możemy go sobie wznowić, tak jak np. w Accessible Gramie mamy wznowienie nagrania, tutaj tego nie ma.
Są też dźwięki personalizowalne, natomiast tych dźwięków nie ma tak dużo.
Też funkcji importu nie mamy, ale kilka dźwięków takich ponad podstawowe jest,
więc jakby ktoś chciał sobie w jakimś stopniu te dźwięki dostosować, to można.
No i tyle udało mi się na tej aplikacji sprawdzić.
Jest, jest, jest, jest dostępne.
Może komuś się spodobał, może właśnie na jakichś dużych czatach się sprawdzi.
Generalnie warto sobie sprawdzić, jakby kogoś takie rzeczy ciekawiły.
Mamy tutaj kolejnego kandydata.
Nie wiem, jaki plan jest na tą aplikację.
Czy to będzie aplikacja darmowa, czy płatna.
Ktoś gdzieś dotarł na apowiedzi, do informacji,
że ta aplikacja ma być otwartoźródłowa.
Ja tylko znalazłem licencję na otwartoźródłowe biblioteki.
Bo generalnie ta aplikacja korzysta z tej samej biblioteki,
co Accessible Gram, zresztą, czyli TDLib-a.
Więc nie wiem, czy deweloper faktycznie planuje,
żeby ta aplikacja była otwartoźródłowa, czy nie.
Czy to ma być program darmowy, płatny?
Trudno mi na ten moment powiedzieć.
Natomiast w tym momencie każdy sobie może na desktopie tę wersję pobrać,
gdyby chcieli się sprawdzić.
Teraz kilka informacji dotyczących czytników książek w sensie aplikacji.
Vox Libri się zaktualizował na wszystkich platformach.
Jest to wersja 1.16 i kilka istotnych poprawek się pojawiło.
Między innymi mamy nowe wspieralne formaty plików HTMLZ oraz RTFD.
Te formaty są dla nas już wstępne.
Poprawiono import plików ePUB,
który generalnie po prostu powinien działać lepiej.
Poprawki w aplikacji na Watcha,
no bo VoxLibri też właśnie ma wersję na zegarki.
Mamy rozbudowane możliwości sterowania czytania interpunkcji.
Możemy pominąć synchronizowanie pozycji czytania,
gdybyś… tak, mamy synchronizację włączoną,
więc z jakiegoś powodu chcielibyśmy to pominąć,
na ten moment to można.
Poprawki wydajności, czyli lepsze, mniejsze zużycie baterii, zapobiega zawieszaniu się ekranu i poprawione czytanie przez kursor VoiceOver, lepsze zarządzanie podłączonymi słuchawkami, czyli pewnie aplikacja lepiej powinna się zatrzymywać, kiedy słuchawki się odłączą, na przykład poprawiono importowanie książek, które zawierają zarówno tekst i zdjęcia, nowe możliwości do aplikacji skróty,
Czyli możemy lepiej odtwarzaniem z poziomu skrótów zarządzać.
No to też może być całkiem fajne.
I możemy też miksować dźwięk z VoxLibri z innymi aplikacjami,
które dźwięk lub muzykę odtwarzają.
Tak żeby ktoś lubi czytać, jednocześnie słuchając muzyki,
no to w tej najnowszej wersji można sobie coś takiego zrobić
i po prostu właśnie mieć jeszcze jakiś strumień czy jakąś playlistę
odpaloną w tle i to będzie nam działało.
A teraz coś dla użytkowników Maców.
Mamy kolejny czytnik książek na Maca, a mianowicie SM Readmate został udostępniony.
Jest to program od fundacji Sao Mai.
Mówiliśmy o tej aplikacji, kiedy ona pojawiła się na systemie Windows.
To jest też taki bardzo specyficzny interfejs, z tego, co pamiętam.
Ale da się z nim też czytać książki w różnych formatach,
m.in. e-pub. Chyba tam nawet Daisy było wspierane,
z tego, co pamiętam, e-puby na pewno.
I to jest też raczej aplikacja nastawiona na czytanie syntezą, a nie kursorem.
Więc jeśli szukacie takich aplikacji, to do dziś mamy kolejny program,
który ewentualnie można sobie przetestować, gdyby te aplikacje, które są dostępne,
z jakiegoś powodu nam nie pasowały. Ja na Macu cały czas przy Paperbacku zostaję.
I na Windowsie zresztą też. To jest chyba moja ulubiona aplikacja,
swoją drogą Queen zapowiedziała, że wersja 0.9.0 zbliża się wielkimi krokami
i prawdopodobnie równolegle mają też zostać udostępnione wtedy wersje mobilne,
zarówno na iOS-a i na Androida, więc myślę, że tutaj też będzie na co czekać,
bo to też te wersje też się dość prężnie na GitHubie rozwijają.
I a propos aplikacji mobilnych, to na koniec też taka fajna informacja.
Aplikacja Earshot Podcast została już udostępniona w App Store.
To jest kolejna aplikacja stworzona przez osoby niewidome,
głównie dla osób niewidomych, ale nie tylko.
Mówiliśmy o niej, kiedy pojawiła się w wersji beta.
To jest taki bardzo prosty, ale też dostępny i funkcjonalny klient do podcastów,
który ma dużo funkcji, które dziś przypominają mi Castro.
Między innymi ideologia działania tej aplikacji,
gdzie mamy skrzynkę odbiorczą, do której odcinki mogą wędrować.
Z poziomu tej skrzynki możemy zdecydować,
czy one mają być dodane do kolejki, czy usunięte,
bo dany odcinek nas nie interesuje.
W ten sposób możemy szybko radzić sobie z podcastami,
które publikują dużą ilość odcinków.
Możemy zdecydować, ile odcinków dany podcast
może umieścić w skrzynce odbiorczej.
Także jeśli np. mamy jakiś podcast z wiadomościami, nie wiem, stacja, która wiadomości co godzinę publikuje,
no to możemy ustawić, żeby takie podcasty pojawiły się tylko np. najnowsze 1-2 odcinki, ewentualnie albo 3.
I też w ten sposób sobie możemy z tym radzić.
Mamy oczywiście też rozbudowane możliwości zmieniania prędkości.
Mamy też taką funkcję Voice Boost, czyli taki korektor, który powoduje, że głosy są głośniejsze.
Nie mamy usuwania ciszy na ten moment, ale wiem, że już takie sugestie padły,
więc pewnie prędzej czy później ta funkcja się pojawi.
Czy warto sprawdzić, jeśli komuś nie podoba się Simulcaster,
o którym też mówiliśmy, a tutaj aplikacja jest taka,
że to jest aplikacja zarówno na Maca, na iPhona i na Watcha,
ale to jest aplikacja podobna w pewnym sensie do foobara,
że tak naprawdę, żeby ona działała tak, jak my tego chcemy,
to tam trzeba się nakonfigurować, tam jeszcze są inne bajery typu radio.
A tutaj mamy taką bardzo prostą aplikację do podcastów,
która też ma właśnie tę skrzynkę odbiorczą ala Castro.
To też myślę, że może być całkiem fajne.
I też cennik nie jest jakiś bardzo zły,
bo aplikacja ma wersję darmową, która jest bardzo funkcjonalna.
Myślę, że niektórym osobom ta wersja darmowa wystarczy,
bo pozwala nam subskrybować maksymalnie 10 podcastów.
Jeśli potrzebujemy więcej,
to wtedy możemy zdecydować się na wykup wersji płatnej,
która jest oferowana albo w abonamencie,
abonament kosztuje 15 zł miesięcznie lub 50 rocznie,
albo możemy sobie wykupić dostęp wieczysty za 200 zł,
Bardzo prościutka aplikacja, całkiem fajnie się z niej korzysta.
Oczywiście też wspiera rozdziały, także jeśli ktoś z rozdziałów korzysta,
to ja ciepło przyglądam, jak najbardziej rozdziały posiadają.
No to myślę, że może się też i w takich sytuacjach sprawdzić.
Tak że jeśli szukacie jakichś aplikacji do podcastów,
nie pasują wam te, które już były do tej pory na rynku,
no to myślę, że warto EarShot Podcast sobie przetestować.
EarShot, tak się ta aplikacja nazywa.
Będzie oczywiście też w komentarzu link, gdyby ktoś chciał sobie ją pobrać i przetestować.
No i to wszystko jeśli chodzi o drobne newsy.
Trzeba mieć z mojej strony.
Tak, tak, bo ja tu też mam dzisiaj dwie rzeczy.
Mówiłem już przy okazji dodatków do NVDA, że wrócimy jeszcze do Kosti Glatkiego.
No i rzeczywiście nasi ukraińscy słuchacze mi donieśli, że Kostia ma już kolejny produkt, który został wypuszczony, czyli swojego asystenta AI.
Czym ten asystent się wyróżnia pośród podobnych wielu rozwiązań,
które już mamy tego typu?
Po pierwsze, jest to aplikacja webowa,
czyli otworzy się na wszystkim i pod każdym warunkiem.
W komentarzu będzie podany link, można sobie pod niego wejść.
To jest unigram.chost.
C-host, host przez ch,
.com.ua, u-assistant.html.
I tam mamy do wyboru kilka trybów.
Na przykład tryb wykrywania numeru autobusu.
Tryb opisywania krótkiego zdjęć.
Tryb opisywania długiego zdjęć.
Oraz, już Wam powiem, jest jeszcze czwarty.
A, po prostu przeczytanie tekstu.
No i to jest jedna rzecz, która jest ciekawa.
Znaczy jest to webowe, ma to 4 tryby, ale co ma to jeszcze? Ma to ustawienia.
No i co możemy w tych ustawieniach zrobić? No wpisać przede wszystkim swój własny klucz Gemini’a,
bo jest on wymagany, żeby to ruszyło, bo wszystkie te usługi, wszystkie te tryby bazują na Gemini’u.
Ale co więcej, możemy tam stworzyć swoje własne opcje, swoje własne przyciski.
Możemy je po swojemu nazwać, możemy je też tam opromptować.
Czyli na przykład sobie możemy zrobić tryb, nie wiem, opisywania screenshotów z gier,
bo tak nam się podoba.
Albo… Chociaż nie, bo tam aplikacja robi swoje zdjęcia,
no to czy kogokolwiek, tak rozpoznawania produktów.
Możemy sobie sami wymyślić absolutnie, co ma być rozpoznane
i jakim promptem będziemy chcieli do Gemini’a podejść.
Możemy też wybrać, ile zdjęć ma być zrobionych,
czyli taki asystent może nam zrobić więcej zdjęć na raz,
a potem możemy też ustalić,
Jaki model Gemini’a ma być użyty i tak dalej, także można sobie skonfigurować własne tryby i mieć je po prostu pod ręką w formie takich przycisków, więc najprościej byłoby korzystać z tego raczej na telefonie lub na innym urządzeniu przenośnym z aparatem, za pomocą którego będziemy te zdjęcia robić, no i sobie z tego korzystać.
Na ten moment aplikacja jest dostępna w języku ukraińskim,
ale z tego, co mi napisano, nie powinno być żadnego problemu z tym,
jeżeli będzie zainteresowanie w polskiej społeczności,
żeby Kostia też jakoś pewnie maszynowo przetłumaczył swoją aplikację na język polski.
Także jeżeli uważacie, że pośród wielu aplikacji instalowanych,
na przykład z App Store’a, z Play Store’a i tak dalej,
w sumie przydałaby wam się aplikacja webowa z jakąś opcją takich szybkich asystentów,
w których można sobie samemu skonfigurować.
No to piszcie do Kosti, najlepiej komentować pewnie przez kanał na Unigramie,
ten sam, na którym są dodatki, Unigram+,
i dawać znać, że chcielibyście asystenta w języku polskim.
To jest rzecz nr 1. A rzecz nr 2…
Już jakiś czas temu rozmówiliśmy o tym, że Google zaostrza swoje wymogi
co do instalowania aplikacji spoza sklepu Play,
czyli z plików APK bezpośrednio,
że tam będą wprowadzone różne procedury,
troszkę utrudniające ten cały proces.
Natomiast te procedury nie imają się tych plików APK,
które uzyskały certyfikację Google.
Czemu o tym wspominam?
Dlatego, że mówiąc o tych nowych wymysłach Google,
bardzo się martwiliśmy o to,
jak teraz się utrudni instalowanie chociażby JIESHUO
na telefonach androidowych.
Okazuje się, że tu chyba zostaniemy uratowani,
bo instalator JIESHUO pliki APK
Już otrzymują certyfikację Google.
To nie oznacza, że aplikacja wyląduje w App Store,
to oznacza tyle, że apliki APK będą teraz podpisane tak, jak trzeba
i nie będą wymagały tych procedur z jakimś tam rejestrowaniem się,
czekanie 24 godzin i tak dalej.
Będzie można te apliki instalować i nie będzie z tym żadnego problemu.
Ponadto troszkę zmian.
Dodano opcję regulowania czasu reakcji
zarówno na gesty przesunięcia, jak i na gesty podwójnego stuknięcia.
Poprawiono sporo błędów,
bo poprawiono błędy z oznajmianiem nowych wartości suwaków
podczas przesuwania,
z wybieraniem JIESHUO w panelu udostępniania,
jeśli chcieliśmy jakiś plik za pomocą niego otworzyć i zaimportować.
Plugin, temat dźwiękowy, gesty.
Pousprawniono modele.
Jest nowy model Vivo, lokalny model AI użyty,
który jeszcze dokładniej swoją pracę wykonuje.
Poulepszane są modele offline do OCR.
Wsparcie jest na przykład dla języka greckiego czy tańskiego.
No i ogólnie responsywność, jakość tego modelu jest poprawiona.
No, dużo innych błędów też poprawiono gdzieś w YouTubie.
Były jakieś błędy, że jak się stukało ponoć w przycisk poprzedni,
następny film, to lądował nam automatycznie fokus na elemencie,
który wskazywał po prostu, ile minęło już czasu w filmie.
I różne takie, ale myślę, że tą najważniejszą nowością jest fakt,
że aplikacja jest teraz na tyle podpisana,
że większych problemów z jej instalacją być nie powinno.
Dzień dobry, dzień dobry, dobry wieczór.
Zadzwoniłem, rozłączyłem się i zadzwoniłem jeszcze raz,
No widzisz, cześć Marcelu, dobry wieczór, ja w zasadzie
przychodzę dziś żeby sobie he he zrobić autoreklamę znów bo
drobne newsy drobne apki to stwierdziłem, że wspomnę i o
swojej, konkretnie o nowościach w jednej z moich aplikacji
Mowa tutaj o TD Sound Manager czyli tej małej apce która
pozwalała nam na Windowsie 11 i 10 otwierać mikser dźwięku ten
Windows 11 jest trudny do wyplikania, otwierać zakładkę dźwięk tą taką jaka była w Windows 7 i tak dalej i otwierać przekierowywanie kart, znaczy aplikacji na różne karty oraz odciszać używaną aktualnie kartę dźwiękową, ale wyszła nowa wersja, bo ludzie chcieli, ludzie pytali czy można by dodać coś takiego, więc wczoraj wyszła, dzisiaj w nocy wyszła wersja 0.2, dzisiaj po południu wyszła wersja 0.3 i tak krótko chciałem wspomnieć,
O nowościach, które się tutaj pojawiły.
Przede wszystkim doszło coś,
co się nazywa pierścień kart dźwiękowych,
czyli to, co oferowały niektóre wtyczki do NVDA swego czasu.
Nie wiem, czy się oferują dalej.
CTRL-SHIFT-7 i CTRL-SHIFT-8 można zmieniać,
skakać sobie po aktualnych kartach aktywnych,
które po prostu działają w systemie.
Pomija oczywiście wyłączone i tak dalej.
Przechodzi tylko po tych, które są dostępne.
Ciekawostka dla ludzi, którzy mieliby problem,
że app-ka sama nie czyta, że nie wiadomo, co się dzieje.
Na każdej karcie, przez którą przechodzi, od razu odtwarza również dźwięk,
takie dwa tony, konkretniej 1300 Hz.
Wybija się to, dość głośne, więc będzie wiadomo,
że na coś się konkretnego przełączył z listy urządzeń.
Do tego doszła również nowa opcja startowania aplikacji
…bo ona może się uruchamiać z systemem, oczywiście od pierwszej wersji.
Teraz może się uruchamiać z systemem również od razu zminimalizowana.
Ludziom się w ogóle mieszało, bo była opcja always minimized,
czyli zawsze minimalizuj, która służyła do tego, że jak naciskamy sobie Alt F4,
to on wtedy minimalizuje aplikację, zamiast z niej wychodzić.
I to niektórych myliło, bo myśleli, że to będzie powodować to,
Zminimalizowana, stąd ta opcja również zmieniła na nazwę informującą o tym,
że zawsze minimalizuj, zamiast zamykać po naciśnięciu F4.
I wyszła też wersja 0.3, a w niej możliwość zmiany skrótów klawiszowych,
czyli zamiast od CTRL-SHIFT-1 do CTRL-SHIFT-8 możemy sobie ustawić własne skróty.
Ta aplikacja oczywiście nie pozwoli nam ustawić dwóch takich samych,
a do rzeczy, których nie używamy, możemy również dany skrót
Wyłączyć, żeby nie dało się jej skrótem wywołać.
Dodaszła też opcja domyślnie pod CTRL-SHIFT-F6,
która powoduje ustawienie głośności w karcie dźwiękowej na 100%
i ewentualne odciszenie, jeśli jest wyciszona.
Jakby ktoś po prostu nie wiedział, na jakiej karcie jest,
nie wiedział, co się dzieje, chciał szybko odciszyć,
albo coś mu się stało dźwiękiem, nie wiedziałby, czy wyciszył kartę,
czy wyciszył dźwięk, czy co się wydarzyło.
Również poprawiono to, że kilka instancji aplikacji się gryzło o skróty.
Teraz można uruchomić tylko jedną.
Płynne przejścia między oknami również zrobiłem.
Czyli nie mrygają, nie zostają gdzieś tam pod alt tabem,
nie przeszkadzają, jeżeli na przykład sobie otworzymy ustawienia.
Przyznaję się, zapomniałem, nie zwróciłem uwagi.
No i Alt+F4 też nie powoduje już powrotu do poprzedniego okna.
Tak więc takie drobne zmiany myślę, że komuś się mogą spodobać.
Tym bardziej, że ludzie pytali, czy coś takiego będzie.
Jak chodzi o ten pierścień kart dźwiękowych głównie.
Resztę zrobiłem sam, bo stwierdziłem, że może się przydać.
No i podejrzewam, że nie jednej osobie się przyda takie narzędzie.
Fajnie, że je rozbudowujesz.
To jeszcze na koniec przypomnijmy, skąd można je pobrać.
tdprograms.ovh
DDPROGRAMS.OVH
Tam się klika w apps,
w programs.
I tam programy sortowane od najnowszej aktualizacji
do najstarszej aktualizacji
wszystkich.
Ten, który ma najnowszą aktualizację jest zawsze na górze.
Więc TD Sound Manager w wersji 0.3 znajdziecie na górze.
Okej, no to dobrze wiedzieć.
No i cóż, zachęcamy do korzystania, zwłaszcza tych, którzy mają u siebie w komputerze sporo kart różnego rodzaju
i chcą mieć narzędzie, które pozwoli im na tym zapanować w jakiś sposób.
Tak, dorzucę tylko pomysł, kiedy może się to przydać.
Bo właściwie dlatego ta zmiana kart dźwiękowych doszła, bo napisał do mnie jeden użytkownik,
Czasami jest tak, że podpina się nowe urządzenie i dźwięk od razu przekierowuje się na nie i później trudno jest wybrnąć czasem z tego, gdzie ten dźwięk poszedł.
No tak, te identyfikatory w systemie Windows to niestety lubią się zmieniać i ciężko nad tym zapanować.
A czasem bywa tak, że nawet nie podpinając żadnego nowego urządzenia, tylko dajmy na to masz jakieś urządzenie zewnętrzne typu interfejs USB, je odepniesz, podepniesz z powrotem i coś się już przystawia.
I Windows stwierdzi, że to jest inne urządzenie, tak. Albo sytuacje sprzed lat w różnych laptopach, że nie wiem, po aktualizacji Windowsa nagle dźwięk się wyciszał, bo przyszedł nowy sterownik i coś się po drodze sypnęło.
Widziałem taką sytuację dwa razy u ludzi, a w momencie kiedy apka jest ze startem systemu, to sama można podgłośnić.
Więc dzięki i do usłyszenia.
Dzięki Marcelu za telefon, pozdrawiamy Cię bardzo serdecznie.
To teraz myślę, że możemy przejść do tego Whatsappa, który w wersji webowej się doczekał nowości.
Tak, nowości, które myślę, że mogą też być bardzo przydatne,
bo WhatsApp od dłuższego czasu, czy właściwie od początku tak naprawdę,
w tej wersji przeglądarkowej, nie wspierał połączeń głosowych.
No a to musieliśmy sobie instalować aplikacje, czy to na Maca, czy to na Windowsa,
natomiast to pomału się zacznie zmieniać, bo oficjalnie WhatsApp potwierdził,
Rozmowy głosowe i wideo zresztą też, zarówno te 1 na 1 i grupowe,
będą wspierane w wersji przeglądarkowej.
To było testowane od miesięcy, ale już oficjalnie zostało
udostępnione wszystkim. I to nie jest jedyna nowa funkcja, która
została dodana, bo jakie mamy opcje?
No oprócz tego, że mamy te połączenia w przeglądarce, to już
o tym wspomnieliśmy, więc niezależnie od tego, czy jesteśmy
Jeśli jesteśmy studentem, który korzysta z podzielonego komputera, czy pracujemy na laptopie, to w pracy, na którą nie możemy zainstalować aplikacji, czy po prostu korzystamy z oglądarki, no to możemy sobie zadzwonić.
Mamy dostęp do wszystkich funkcji, które są dostępne na innych urządzeniach. Między innymi jest to udostępnianie ekranu, reakcje, które chyba dla nas dostępne nie były,
I dedykowana zakładka połączenia, gdzie będziemy mieli dostęp do pełnej historii połączeń i ulubionych, które pewnie będą się synchronizowały między urządzeniami.
Ciekawe w sumie drogą, czy to udostępnianie dźwięku, udostępnianie ekranu właśnie będzie dźwięk udostępniało.
Wiem, że chyba na… Czy to na iOSie działało? Ktoś to sprawdzał?
Mi nie chciało.
No właśnie, ja pamiętam, że ty Pawle coś próbowałeś kiedyś, ale…
Tak, wiem, że pytałem o to drugu Moczaka jeszcze jak pracował. Mówił, że zdziwiony jestem, że powinno to w sumie działać.
Ciekawe jak jest teraz. Trzeba by też to w przeglądarce w takim razie potestować.
Może być tak, że Chrome będzie przesyłał dźwięk, bo Chrome domyślnie przesyła dźwięk.
W sensie można zahaczyć mu, że przesyła i nieważne na jaka platforma on ten dźwięk przesyłał będzie.
Firefox nie.
Pytanie, co z tym dźwiękiem zrobi później platforma, bo można go totalnie zignorować.
I może właśnie to robi WhatsApp, no nie wiem.
To nie jest natomiast jedyna nowość, która się pojawi,
…bo też w temacie połączeń, no jeśli czasami mamy taką sytuację, że korzystamy z komputera do przywrócenia mobilnego,
to możemy chcieć takie połączenie między tymi urządzeniami przenosić.
No i teraz taka opcja też będzie dostępna, bo będziemy mogli przenieść aktywne połączenie grupowe z jednego urządzenia na inne bez rozłączenia się.
To na ten moment, gdzie jesteśmy w drodze, zaczniemy na urządzeniu mobilnym czy na tablecie.
Możemy później jednym kliknięciem przenieść tę rozmowę na Whatsapp Web lub Whatsapp Desktop,
kiedy dojedziemy do domu, żeby współpracować na większym ekranie lub vice versa,
czyli też właśnie pracujemy, tak wykonaliśmy połączenie na komputerze,
ale musimy wyjść, chcemy rozmowę kontynuować, no to po prostu będziemy mogli
jednym kliknięciem ją na urządzenie mobilne przenieść.
Następna funkcja bardzo nawiązuje do aplikacji typu Zoom,
Bo będziemy mieli też dostęp do poczekalni.
Jakbyśmy udostępnili publiczny link do połączenia,
bo takie można linki sobie tworzyć.
Kiedy chcemy mieć więcej kontroli nad tym,
kto dołącza do naszych połączeń grupowych,
wprowadziliśmy poczekalnię.
Kiedy utworzysz link do połączenia WhatsApp
i włączymy opcję wymagaj dostępu,
no to po prostu jak ktoś na ten link idzie,
Do momentu, kiedy będziemy gotowi, żeby taką osobę wpuścić.
No i po prostu możemy sobie właśnie na spokojnie osoby wpuszczać.
Mamy też funkcję Quick HD. Generalnie ta funkcja ma za zadanie
dać nam od razu jak najwyższą jakość obrazu.
Wcześniej tego nie było, ten obraz na porządku zaczynał się taki bardzo rozmyty,
ale z czasem będziemy mieli od razu rozdzielczość lepszą.
A dla tych, którzy chcą zadbać o dobrą jakość dźwięku,
Właściwie bardziej o to, żeby nie było w nim hałasu.
No to w wystawieniach rozmowy możemy też włączyć lub wyłączyć otrzymianie dźwięku.
Też mamy po prostu nad tym kontrolę, więc jakby ktoś był właśnie w miejscu, gdzie jest bardzo głośno,
nie słyszymy tej osoby za dobrze, no to też możemy sobie otrzymianie bardzo łatwo włączyć.
No i to są wszystkie nowości, jeśli chodzi o połączenia.
Natomiast oczywiście w międzyczasie WhatsApp pracuje nad innymi rzeczami.
Mówiliśmy już o tych wiadomościach głosowych, które znów,
no miejmy nadzieję, że staną się bardziej wyższej jakości.
No i cały czas też czekamy na nazwę użytkownika. Już te rezerwacje poszły.
Jeszcze z nich korzystać nie możemy, ale miejmy nadzieję, że lata, chwile też to już zostanie nam udostępnione.
No to w takim razie, skoro takie pozytywne wieści z obozu Whatsappa, to czas teraz na kolejne chyba pozytywne wieści
o ciekawej usłudze, o której opowie Paweł. A ta usługa nazywa się Cloud Rebuild. I do czegoż ona służy?
To jest przede wszystkim usługa, która będzie, bo na razie jest to w trybie preview,
czyli w tych buildach insiderskich Windowsa, w tych testowych, takich jeszcze poglądowych.
Funkcja, o której mówiłeś, czyli Cloud Rebuild.
I to jest funkcja, która pozwala nam naprawić uszkodzony system,
no bo wiadomo, mamy w Windowsie taką opcję jak przywracania systemu,
czyli coś tam namotaliśmy, nie działa nam to tak, jak powinno,
już za daleko to zaszło, żeby w prosty sposób odnaleźć przyczynę
i odkręcić to, co się tam złego zadziało.
Po prostu nie jesteśmy tylko w stanie zdiagnozować.
No i wtedy najszybszym takim sposobem jest przywrócenie systemu
do jakiegoś tam poprzedniego punktu.
No i jest szansa, że to nam jakoś wtedy pomoże.
No ale co w sytuacji, w której system się już tak kompletnie wysypie,
że nie jesteśmy w stanie go nawet uruchomić?
No tradycyjnie trzeba było użyć albo jakiegoś dysku,
z którego mogliśmy przywrócić ten system, bo przeinstalować.
Czy to była kiedyś dawniej płyta CD?
W naszych czasach jest to jakiś pendrive bootowalny,
czy dysk zewnętrzny z obrazem systemu, jakiś inny nośnik.
No, a jak takiego dysku nie mamy,
no to tutaj Microsoft pozwala nam nawet w sytuacji,
w której system już się nie uruchamia,
w trybie recovery, w trybie przywracania,
połączyć się z siecią Wi-Fi i pobrać cały ten system
Włącznie ze sterownikami dla naszego urządzenia z Windows Update
i zainstalować go ponownie. Wtedy oczywiście nie odzyskamy danych.
Zostanie nam sformatowany dysk, obudzimy się w trybie tym Out of Box Experience,
czyli będzie pierwsza konfiguracja Windowsa od początku do zrobienia.
Natomiast to, w czym to pomaga, to w tym, żeby po prostu w sytuacji krytycznej
nie musieć mieć pod ręką już gotowego, wypalonego jakiegoś tam obrazu
czy skonfigurowanego na pendrive’ie, czy na płytach.
Podność mają do tego mieć dostęp zarówno użytkownicy indywidualni, jak i też administratorzy systemu,
żeby wykonywać to jako polecenie na podwyższonych uprawnieniach z poziomu jakiejś administracji serwerem,
te wszystkie intune’y i tak dalej.
Także, no takie ułatwienie nam Microsoft szykuje.
Jeżeli będzie działać, to rzeczywiście będzie to ułatwienie.
Pytanie jak z dostępnością tego wszystkiego.
Tak, czy dźwięk tam zadziała. Tak, chociażby.
Trzeba będzie kiedyś wypróbować po prostu.
I wtedy się przekonamy.
Było o Whatsappie, o Microsoftzie, no to teraz o Apple.
A konkretnie o Apple Sports i nowościach w tejże usłudze.
Tak, i tutaj nowość dla nas jest taka jedna bardzo istotna.
Mieliśmy Mundial i już myślę, że emocje po tym Mundialu pomału opadły.
A teraz, dla tych, którzy piłkę nożną śledzą, rozpoczął się sezon Ekstraklasy.
To jest informacja, która w sumie pojawiła się w jakimś sezonie, kilka tygodni temu.
Natomiast, to teraz dobry moment, myślę, żeby już o tym powiedzieć,
bo mianowicie aplikacja Apple Sports, która pozwala nam śledzić różne spotkania,
nie tylko zresztą w piłce nożnej,
O piłce nożnej będziemy mówić.
Wspierała dużo lig do tej pory.
Takich największych światowych, ale nie wszystkie.
Między innymi brakowało naszej ligi.
Zresztą nie tylko, ale Apple właśnie postanowiło to zmienić.
Na start mniej więcej sezonu.
Bardzo fajnie, że tutaj Apple postanowiło to zrobić.
Więc po prostu możemy ekstra klasy sobie śledzić.
Śledzić sobie wybrane drużyny.
Cały czas nie wiem czemu brakuje mi w tej aplikacji możliwości
i to nie jest jedyna liga, która została dodana,
Dla tych, którzy interesują się piłką międzynarodową, została dodana belgijska Pro League, duńska Superligaen, holenderska Eredivisie, mam nadzieję, że chyba źle przeczytałem.
To jest generalnie…
Defici.
Defici, okej.
Chyba tak.
To jest chyba też ich pierwsza liga, tak domyślam się, więc ona też została dodana.
Japońskie J1 zostało dodane, J1 League Szkocka Premiership oraz Szwajcarska Super League też została dodana.
Także generalnie tych lig jest więcej. Fajnie, że ta aplikacja się rozwija, no bo to jest jedna z bardziej dostępnych rozwiązań do śledzenia różnych sportów.
Oraz do piłki nożnej też są inne fajne aplikacje. Ja cały czas koleżystam z Forzy Football, którą bardzo gorąco polecam, jakby kogoś interesowało.
Śledzenie piłki nożnej na każdym poziomie, tak naprawdę to jest fenomenalnie zrobiona aplikacja,
zarówno jeśli chodzi o dostępność, przejrzystość interfejsu i to, jak można sobie powiadomienia dostosować.
Natomiast też aplikacja Apple Sports ma swoje plusy, bardzo fajnie tam się też informacje wyświetlają,
bardzo dobrze wykorzystuje funkcje więcej treści, VoiceOvery m.in., więc no też myślę, że warto sprawdzić,
zwłaszcza, że jest to aplikacja darmowa. Nie przychodzi może z urządzeniem, bo trzeba ją sobie pobrać z App Store’a,
Ale jest to aplikacja zupełnie darmowa i myślę, że warta sprawdzenia.
No, zdecydowanie tak. A myślę, że fanów sportu wśród słuchaczek i słuchaczy mamy,
więc jeżeli do nich się zaliczacie, no to jest co sprawdzać i co testować.
I to wszystkie informacje w dzisiejszym 342. Tyflo Przeglądzie.
Jak rozumiem, nic na ostatnią chwilę nie spłynęło.
Raczej nie.
Raczej nie. To ja jeszcze tak szybko zerknę na nasz panel kontaktowy.
No i dobrze, że to zrobiłem, bo mamy jeszcze wiadomość na koniec od Pawła.
Witajcie! Tydzień temu pytałem się o możliwość odczytu przez Vox Libri tekstu zakodowanego jako środkowo-europejskie ANSI,
Czy, jak kto woli, kodowanie Windows 1250.
Porobiłem trochę testów i się okazuje, że więcej iPhone’owych aplikacji do czytania tekstu nie radzi sobie z tym kodowaniem.
Mianowicie testowałem Speech Central i Eleven Reader’a i te aplikacje poprawnie czytają tylko tekst w Unicode.
Na szczęście jest aplikacja, która daje radę z kodowaniem Windows 1250,
A jest nią SonarPad na iOS.
Tak więc, gdyby ktoś trafił na plik w takim kodowaniu
i nie miał możliwości dokonania konwersji na komputerze,
to warto sięgnąć wtedy po Sonarpada.
Serdecznie pozdrawiam Pawle.
Bardzo trafna uwaga i bardzo myślę, że istotna informacja,
bo zwłaszcza jeżeli mamy jakieś książki z różnych zbiorów,
które kiedyś, kiedyś dostaliśmy od kogoś,
Chociażby na płytach, czy w jakichś takich, z jakichś takich innych miejsc.
No kiedyś przecież Windows 1250, Windows CP 1250 to był standard kodowania polskich znaków.
No albo ewentualnie ISO 88592, ale bardziej, bardziej ten Windowsowy ze względu na to, no że to był jednak wiodący system dla użytkowników.
Myślę, że jeszcze nie jedna osoba w swoich zbiorach takie książki ma i być może będzie chciała je poczytać sobie na iPhone’ie.
Więc dobrze wiedzieć, że z SonarPad’em będzie to możliwe.
Ciekawe jak Paperback sobie z tym poradzi.
No właśnie, to jest też ciekawe. Swoją drogą ciekawe jak w ogóle Paperback na przykład pod Windowsem sobie radzi z czytaniem tekstów w CP1250.
Nie sprawdzałem, bo teraz to wszystko już…
Ja też, nie?
Ale rzeczywiście jest to ciekawa sprawa.
Warta tego, żeby ją jakoś tam przetestować i prześledzić.
Zwłaszcza, że paperback też nie ma, bo ma mieć wersję mobile.
No właśnie, właśnie, właśnie.
No… czekam.
Przyznam szczerze, że czekam i liczę na tę synchronizację.
Może nie w pierwszej wersji, ale tam może kiedyś się pojawi.
To, no to, to, to będzie coś naprawdę na co, na co warto czekać i co w końcu by nam pozwoliło na takie rzeczywiście korzystanie z książek jak z Netflixa chociażby albo z czego tam innego, co zachowuje pozycję.
Z YouTube’a, o, z YouTube’a, przecież zresztą podawałem taki przykład, że można na swoim prywatnym koncie YouTube’owym jako, jako filmy, tak, umieszczać książki syntetyczne i wtedy idą z nami wszędzie.
Oby 342 Tyflo Przegląd przechodzi do historii.
My słyszymy się za tydzień w kolejnym wydaniu tej audycji.
A na dziś za uwagę dziękuję Wam Paweł Masarczyk, Piotr Machacz i mówiący te słowa Michał Dziwisz.
Dobrej nocy.
Projekt współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.