TyfloPrzegląd Odcinek nr 339

Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
W tym tygodniu w Tyflo Przeglądzie
Idziesz do banku wyłącznie z mObywatelem?
Licz się z koniecznością aktualizacji dokumentu tożsamości.
Trzecia beta iOS 27 naprawia wejście ekranu brajla
i przynosi nowe funkcje.
Porada dla wymieniających bilety w Koleo.
Podwyżka cen niektórych produktów Apple.
Nowości w mObywatelu.
Nowy wymóg Netflixa. Każdy profil musi mieć osobny adres e-mail.
Używasz Windowsa 10? Microsoft dał Ci właśnie dodatkowy rok aktualizacji.
WhatsApp Plus trafia do Polski. Rusza także rezerwacja nazw użytkowników.
Nowości z konferencji NFB 26.
Remote Incident Manager, darmowy do końca lipca.
Be My Eyes, dostępne na Maca.
Nowości w grach.
Kilka kluczowych kwestii dotyczących korzystania przez osoby niewidome z Centrum Komunikacji.
Jak dostępny jest Twoim zdaniem Internet, ruszyła jedenasta ankieta WebAIM.
Selvas wypuszcza nowe aplikacje na BrailleSense’a i ostrzega przed niedziałającym sterownikiem.
Nowe narzędzie wspomagające tłumaczenie aplikacji i dokumentów.
Dalszy rozwój edytora Quill.
Syntezator mowy Google dostępny jako dodatek do NVDA.
Tiny Retropad. Naprawdę mały, Windowsowy notatnik.
Alex Script, polski język programowania.
Słuchawki z funkcją nagrywania tego, co w nich gra.
Wszystko to, a pewnie jeszcze więcej już za chwilę.
Zaczynamy!
Tyflo Przegląd jest audycją prowadzoną na żywo,
więc serdecznie zachęcamy Państwa do współtworzenia go razem z nami.
Oczekujemy na wiadomości głosowe na WhatsAppie
oraz połączenia telefoniczne pod numerem 663-883-600.
Powtarzam, 663-883-600.
Oraz zapraszamy Państwa do wyrażania komentarzy w formie tekstowej poprzez formularz na stronie kontakt.tyflopodcast.net lub z poziomu aplikacji Tyflocentrum dostępnej na systemy Windows, Android oraz iOS.
Odczytujemy również Państwa wypowiedzi zamieszczone pod transmisjami na Facebooku i YouTubie.
Cieplej było jakoś tydzień temu, kiedy robiliśmy tę audycję, prawda?
No tak.
Zdecydowanie różnica temperatur konkretna.
Teraz jakaś taka jesień zapanowała, a to na razie cały czas…
No teraz była taka przed sekundą sytuacja, że nierąknięte drzwi zostały dość mocno zamknięte przez wiatr.
Właśnie na szczęście chyba nie było słychać na antenie.
No tak zwane autodomykanie, chociaż niekoniecznie w ten sposób moglibyśmy sobie tego życzyć.
Rozpoczynamy 339. wydanie Tyflo Przeglądów.
W zeszłym tygodniu mieliśmy problem z internetem pod koniec. Miejmy nadzieję, że tym razem problemów nie będzie zarówno na początku, jak i na końcu.
Że wszystko nam się uda zrealizować tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Witamy Was bardzo serdecznie. Maciej Walczak, Piotr Machacz i mówiący te słowa Michał Dziwisz.
Jesteśmy zwarci i gotowi i na posterunku, żeby Wam opowiedzieć o różnych ciekawych rzeczach związanych z technologią.
I o tym dziś będą mówić, no, w zasadzie tylko, jak tak patrzę, dotatki Maciek i Piotr.
I zaczynamy na razie od tego, co było w audycji zeszłej.
A nie udało nam się tego omówić ze względów technologicznych.
Więc zaczynamy od technikaliów, tak dziś wyjątkowo.
Ale spokojnie, tyflu aktualności będzie też całkiem sporo,
a potem przejdziemy sobie znowu do technikaliów bieżących.
Zaczynamy od tych technikaliów właśnie poprzedniego tygodnia.
I na dobry początek, Maćku, to ty nam tu co nieco opowiesz na temat tego,
co się może wydarzyć, jak sobie pójdziemy do banku i stwierdzimy,
że jesteśmy tak bardzo nowocześni, że sobie po co nam dowód?
Mamy mObywatela i teoretycznie powinni nam to uznać.
No i co się wydarzy?
A no właśnie, jak tak się człowiek zakręci, a swoją drogą też pragnę wyrazić swoją radość,
bo właśnie zdaje się, że mija dzisiaj rocznica pierwsza moja tutaj bytności z wami jako współprowadzącego,
więc tak ten czas szybko leci. Natomiast jeśli chodzi o bank, no właśnie, to już dwa tygodnie,
też czas szybko leci. Poszedłem ja sobie do Erste, żeby tam sobie wypłacić pieniążki w walucie obcej
z pewnych względów. No i tak myślę, mam dowód osobisty, okej,
ale jakoś go z domu zapomniałem zabrać, ale zabrałem iPhone’a,
sobie myślę, dobra, skoro tak, mObywatel jest, wielkie rzeczy,
nic się nie powinno wydarzyć. No, a się to wydarzyło.
Niespodzianka. Z jednej strony niemiła, a z drugiej, z tej racji,
że pani w obsłudze była przemiła, no to, że tak powiem, niespodzianka
summa summarum się okazała miła, natomiast troszkę pełna
stresu i niepewności, bo się okazało, że pomimo, że M-dowód, to znaczy mObywatel
i będący w nim M-dowód jest ważny, tak naprawdę również w banku można za jego pomocą
się w banku weryfikować, uwierzytelniać i generalnie nie tylko na piękne oczy,
ale właśnie na ten M-dowód można dokonywać różnych operacji.
Nie do końca na piękne oczy, bo ja myślałem, że to pójdzie tak, że ja po prostu ten swój dowód osobisty w mObywatelu okażę.
Wszak jest animacja, jest hologram, jest zdjęcie, PESEL, nie wiem, seria numer i numer dowodu osobistego, miejsce wydania i data ważności i te sprawy.
No ale nic bardziej mylnego, no dałem ten telefon, znaczy odsłoniłem ekran i tak dalej.
A tu mi pani mówi, no okej, no PESEL mogę z tego spisać, nie ma problemu,
ale no tutaj pan ma tylko i wyłącznie plastikowy dowód dodany jako ten środek uwierzynieniający,
w sensie ten stwierdzający tożsamość. No tak, no ale on tutaj jest w tym,
No okej, ale tutaj to się odbywa przez skanowanie kodu QR, wymiana generalnych certyfikatów, kluczy kryptograficznych i tak dalej, że to niestety nie przejdzie.
No i ja mówię, no w sumie w dobie fałszywych mObywateli, których swego czasu była plaga, mówię, nie dziwię się.
No i trzeba było po pierwsze zeskanować sobie ten kod QR, który tam Pani miała wyświetlony na swoim urządzonku.
Najprościej chyba, znaczy właśnie, po pierwsze zakładka kod QR i potwierdź swoje dane,
ale druga rzecz, sprawa to jest nawet jeszcze prościej powiedzmy, zwłaszcza tam mamy kilka tych rzeczy,
pokaż swoje dane coś tam, potwierdź dane jeszcze, zeskanuj kod QR.
Jeśli chodzi o stronę do podpisu kwalifikowanego, coś tam, więc ta zakładka kod QR jest troszkę bardziej rozbudowana mimo wszystko i może być zagmatwana.
Dlatego chyba najlepiej sobie wejść poprzez zakładkę dokumenty i tam wybrać M-dowód, a następnie potwierdzić swoje dane i to będzie ta właściwa ścieżka.
Wtedy będziemy pewni, że to jest na pewno to.
No i po potwierdzeniu pozytywnym tam mi trzeba było troszkę gdzieś tam rękę nakierować,
żeby mi odpowiednio ten kod QR zeskanować, a niestety niedogodność była też taka,
że pani nie miała możliwości, chyba że nie wiedziała albo nie chciała, nie wiem,
ale podać jakby zawartości tekstowej tego kodu, żebym ja to po prostu mógł sobie tam przepisać
generalnie, no bo niby jest ta opcja do wpisywania kodu, no ale tutaj najwidoczniej
i faktycznie nie dało się tego zrobić.
No i trzeba było ten kod zeskanować, ale zasadniczo się udało.
Kod zeskanowany.
A dane tym samym po wprowadzeniu PIN-u do mObywatela
pozytywnie przekazane.
No tylko właśnie kolejna upierdliwość, że tak powiem
prawno-formalno-techniczna,
bo normalnie jak się idzie do Erste na przykład,
to macie możliwość potwierdzenia wszelakiego rodzaju dyspozycji,
w tym właśnie wypłaty na kodem z SMS-a.
Tylko że tutaj, z racji też aktualizacji tak naprawdę dokumentu tożsamości,
była kwestia składania jakże pięknych, czytelnych podpisów.
No i teraz pani się pyta, konsternacja nastała się pyta,
A jak wiemy, w naszym przypadku to jest troszeczkę abstrakcja, zwłaszcza jak się tego używa coraz mniej.
No to Pani mówi, dobra, żeby tu Pana nie stresować, wyrobimy sobie nowy wzór podpisu, coś tam tego.
I tak naprawdę człowiek wyrobił sobie ten wzór, pod czujnym okiem, że tak powiem, Pani.
podpisał bądź jak i tak naprawdę to było tyle.
Ale niestety żadna z metod, że tak powiem, nowoczesności
postępów wynikających z postępu technicznego
niestety w tym wypadku się nie pojawiła.
Czyli kodu z SMS-a nie było. Trzeba było się faktycznie własnoręcznie podpisać.
Jeszcze parę różnych innych oświadczeń, co normalnie
podczas podpisu, uwierzycienia SMS-em nie ma miejsca.
A tutaj wszystko przez to, że nie miałem plastikowego dowodu.
Ale teraz podobno, nie wiem, muszę to jeszcze wytestować kiedyś,
już pani powiedziała mi, ta przemiła, że teraz kiedy już mam oba dokumenty
dodane w ich systemie, to że już mogę faktycznie nie zabierać tego telefonu,
skanować kod QR, tylko mówić, że no każdorazowo trzeba będzie ten kod QR
jednak od niej zeskanować i potwierdzać po swojej stronie pinem.
Ale mówi, że wtedy już tym SMS-em będzie można faktycznie potwierdzać,
autoryzować różne dyspozycje.
Więc finalnie mam dwa dokumenty tożsamości, że tak powiem, jakby dodane.
Tyle, że w aplikacji Erste tego nie widziałem.
Być może z pozycji przeglądarkowej to gdzieś będzie.
Natomiast tak na szybko, patrząc w aplikacji, zupełnie tego nie widziałem.
No ale cóż, pozostaje Pani wierzyć na słowo, że faktycznie te aktualizacje niezbędne żeśmy dokonali,
no i że teraz już faktycznie się będę mógł legitymować oboma, tak naprawdę, dokumentami.
No także pamiętajcie sobie o tym. Nie bierzecie, mimo że MDW jest równoważnym środkiem z mocy prawa,
potwierdzającym tożsamość, no to trzeba jednak się liczyć właśnie z aktualizacją też tego M-dowodu,
dodaniem sobie tego w systemie, w systemach bankowych. Tylko teraz pytanie, co jeżeli M-dowód straci ważność,
który ma bodajże tam 5 lat ważności w przeciwieństwie do 3 albo 5, nie? Chyba 5. To chyba profil zaufany ma 3,
A tradycyjny dowód klasykowy 10 lat.
Czy wtedy faktycznie co 5 lat po odnowieniu tego M-dowodu trzeba będzie aktualizować dane?
No w sumie to jest jedna wielka jeszcze niewiadoma tak do końca,
bo mi się chyba dopiero kończy w 2028 albo 2009 jakoś tak,
więc pozostaje czekać i być może za te 4 lata wrócić, nawet za 3 już,
wrócić z jakimiś konkretnymi dalszymi rewelacjami,
No dobrze, to teraz z banku przenosimy się do Apple’a, bo ukazała się trzecia beta iOS-a 27. No i jest progres.
Jest progres i to taki dość znaczący, bo pojawiła się trzecia beta tych systemów. Głównie będziemy tutaj mówić o iOS-ie 27,
…ale też zahaczymy o Maca, bo tutaj w tej informacji trochę w sumie będzie z poprzedniego tygodnia i trochę nowych informacji, to bardziej właśnie temat z poprzedniej audycji.
Mówiliśmy już kilka razy, Wy zresztą też do nas dzwoniliście, mówiliście, że popsuło się wejście ekranu brajla w tych systemach beta.
Na szczęście możemy tutaj potwierdzić, że w becie trzeciej te problemy zostały naprawione i po prostu wejście ekranu brajla już działa.
Zależnie od tego, z jakiego obejścia korzystaliście,
np. jak rozmawialiśmy przed audycją, jeśli korzystaliście z brailla jednoręcznego,
który jakoś działał, to teraz trzeba pamiętać o tym, żeby orientację sobie odblokować.
Bo może na początku Wam się wydawać, że on nie działa tak jak powinien,
a to bardziej będzie spowodowane tym, że ten braill cały czas był zaaprokowany
w jednym z tych innych trybów.
Natomiast generalnie już w Braille można pisać.
Ogólnie ta aktualizacja przyniosła całkiem sporo poprawek,
jeśli chodzi o różne błędy.
Gdzieś tam też pojawiają się nowe,
z takich nowych błędów mamy problemy z dyktowaniem,
które ucina ostatnie wyrazy, np. tak, że tak.
Braille się popsuł, ale… Braille się naprawił,
ale dyktowanie się popsuło,
Więc trochę z tym wprowadzaniem jest różnie.
Gdzieś jeszcze jakieś drobne błędy się pojawiają.
Niektórzy cały czas narzekają na to, że synteza brzmi nie tak,
jak powinna w słuchawkach. Ten dźwięk czasami się ścisza.
To ja zauważyłem. Ale nie będę tutaj wchodził w szczegóły,
no bo to są wersje beta. Gdybyśmy mówili o każdym drobnym błędzie,
które się w tym momencie pojawia, to byśmy tutaj byli do wieczoru.
No pewnie tak, pewnie będziemy. Ale ta audycja byłaby znacznie dłuższa,
a 90% z tych błędów pewnie zostanie naprawione.
Więc na tym się nie chciałbym skupiać,
ale ta beta też przyniosła kilka nowych funkcji w VoiceOverze,
bo Apple lubi czasami nam jeszcze jakieś ciekawostki dorzucić
w kolejnych wersjach systemu.
I tak jest tym razem też.
Między innymi aplikacja Braille Access,
czyli ten tryb notatnika braillowskiego,
wspiera teraz też otwieranie plików PDF.
I to jest całkiem fajne rozwiązanie, jakby ktoś chciał sobie czytać.
To zaczyna się zamieniać w typowy notatnik PDF,
bo większość czy to monitorów, czy notatników potrafi takie pliki otwierać.
Wtedy tracimy formatowanie,
ale jakby ktoś chciał sobie tylko taki plik przeczytać,
żeby jakieś informacje z niego wyciągnąć,
to wystarczy wkleić taki plik do odpowiedniego katalogu w iCloud,
bo Braille Access tam tworzy własny katalog
i możemy sobie nawet takie pliki PDF z tego poziomu czytać.
Mamy też nowe opcje w ustawieniach Brailla dotyczące przywołania kursora,
dokładnie gdzie ma zostać przeniesiony kursor,
jeśli nie ma przycisk przywoływania kursora w danym miejscu.
Może to być albo najbliższy czarnodrukowy znak,
albo po prostu ten element, gdzie znajduje się kursor.
Jaka to jest różnica?
Taka, że jeśli ktoś pisze w Braillu skrótowym,
gdzie jedna komórka może oznaczać kilka liter,
No to właśnie, możemy zdecydować, czy chcemy poprawić dany skrót na przykład,
zanim on zostanie rozwinięty, czy mamy faktycznie przenieść kursor do konkretnej litery.
To może być przydatne dla użytkowników, którzy pracują na monitorze programowskim
i na przykład na klawiaturze QWERTY, takiej zwykłej.
Na Macu też mamy bardzo fajną poprawkę,
czy właściwie nowość tak naprawdę,
mianowicie dla tych, którzy programują.
Została dodana całkowicie nowa zakładka
w sekcji szczegółowości,
ustawień szczegółowości w narzędziu VoiceOver,
mianowicie programowanie.
I na tej zakładce możemy sobie włączyć
kilka dodatkowych albo komunikatów dźwiękowych,
albo głosowych na różne typy,
Nazwijmy to formatowanie w Xcode, tylko w takim typowym dokumencie
mamy do czynienia z błędami pisowni, z pogurbieniem itd.
Natomiast w Xcode mamy trochę innego rodzaju formatowanie.
Coś, na co Visual Studio Code od dłuższego czasu ma dźwięki.
Chyba też któryś edytor JetBrains niedawno takie rzeczy dostał.
W Xcode teraz mamy podobnie,
bo możemy sobie włączyć dźwięki lub komunikaty na błędy w kodzie,
na ostrzeżenia czy uwagi, tzw. warnings.
I możemy też sobie włączyć dźwięki na tak zwane breakpointy,
które są używane w debugowaniu.
Jeśli szukamy błędu, uruchamiamy aplikację w trybie debugowania,
kiedy ona może nam bardziej szczegółową informację błędu wygenerować.
Możemy też w czasie rzeczywistym mieć większy wgląd na to,
jak wygląda stan danej aplikacji.
Możemy w kodzie w dowolnym miejscu tak zwany breakpoint wstawić,
Czyli jeśli wiemy mniej więcej, w którym miejscu w kodzie błąd może wystąpić,
to możemy powiedzieć aplikacji, żeby w tym momencie się zatrzymała całkowicie.
I my wtedy możemy pomału, linijka po linijce,
uruchamianie programu, kontynuować.
No i teraz VoiceOver nas poinformuje,
jeśli ustawimy kursor na takim właśnie breakpoincie,
bo takie rzeczy generalnie są wyświetlane graficznie,
a przez syntezę nie były do tej pory oznajmiane.
To jest też bardzo fajna zmiana. Też były na pokrętle.
No ale teraz podczas nawigacji możemy być o takich rzeczach informowani, także to są na pewno nowości, które ucieszą osoby, które programują aplikacje na jakąkolwiek platformę Apple, no bo jednak tam właśnie pracujemy w xCode i myślę, że to faktycznie będą bardzo fajne, przydatne zmiany.
Tak i ja jeszcze mam dosłownie parę rzeczy, jeśli o te bety chodzi. To co mnie też ucieszyło, bo po pierwsze mieliśmy zepsuty handoff,
Po pierwsze uniwersalny schowek między Maciem a iPhodem,
gdzie po prostu nie działało.
Kopiowanie schowka między jednym a drugim urządzeniem tekstu,
tak samo przełączanie danej aplikacji w obrębie kilku urządzeń,
typu otwieramy jedną stronę w Safari, najpierw na Macu,
a potem to samo przełączamy sobie na iPhone,
a teraz to znowu zaczęło od tej bety działać, bo nie działało.
Druga rzecz, która została naprawiona, to wykonywanie połączeń telefonicznych z pozycji ostatniej,
bo się trzeba było troszkę natrudzić, wchodząc więcej informacji i tak dalej.
Teraz jeszcze to nie jest odnajmiane tak do końca, jak powinno, ale w gruncie działa.
I to zostało faktycznie naprawione.
Co do tego dyktowania, ja osobiście zaobserwowałem, że w WhatsAppie działa to całkiem okej,
ale w wiadomościach, na przykład w iMessage, czy w innych aplikacjach Apple właśnie,
Właśnie chcę działać różnie, włącznie z tym urywaniem słów czy zjadaniem znaków interpunkcyjnych na przykład,
więc ewidentnie coś tutaj jest na rzeczy.
To dla posiadaczy zwłaszcza też Apple TV, to tutaj, jeśli macie Apple TV, to nie aktualizujcie.
Może na razie TVOS 27 do bet, bo tutaj z VoiceOverem tak naprawdę nie działa cała powierzchnia dotykowa pilota.
Gesty nie działają.
Wciskanie poszczególnych części tej powierzchni działa jak najbardziej.
Prawo, lewo, góra, dół i środek.
Takie faktycznie fizyczne wciskanie.
Ale gesty wykonywane już w większości nie działają.
Tylko działają trójkliki jednym palcem i dwoma palcami.
I to też jest ciekawe. Działa tylko tak naprawdę tyle.
No, aplikacja znajdź
również pozostawia wiele do życzenia, gdzie
RTAGI i tak dalej, jak mamy precyzyjne
namierzanie, też nam nie będzie tego VoiceOver
odczytywał automatycznie. A tak rzeczy, które gdzieś tam były
mniej lub bardziej upierdliwe, chyba tak naprawdę
ponaprawiano. O, centrum powiadomień po angielsku też swoją
drogą. No ale to są bety, więc też się może
wszystko dziać. No i tytułem uzupełnienia co do bety to w sumie
A tymczasem odbieramy telefon pierwszy dzisiaj. Kto jest z nami?
Cześć Wojtek.
Cześć Wojtku, słuchamy.
Tak, ja mam takie bardzo konkretne pytanie, a mianowicie, no do kolegów z Macami pytanie.
Mianowicie OBS i VoiceOver. Czy to jest normalne, że OBS przy VoiceOverze
non-stop się zawiesza, kraszuje, chce wejść w safe mode.
Czy jest na to jakaś rada?
Dawno OBSa nie otwierałem, ale raczej wydaje mi się,
że to nie jest normalne.
Tylko pytanie teraz, czy po prostu coś się po stronie OBSa
zaktualizowało, co to popsuło, czy co tutaj może być problemem.
No, sztuczna inteligencja, która jak wiemy jest tylko sztuczna,
Mówi mi, że to jest źle napisane, że to jest problem,
który o tym wszyscy wiedzą, że ciągle kraszuje,
ale za grosz mu nie wierzę.
Natomiast nie wiem, czy coś po mojej stronie mógłbym zrobić.
Nie wydaje mi się, żebym jakoś zbytnio szalał w tym OBS-ie.
No, niby dwie kamery, jakaś jedna karta dźwiękowa,
ale no chyba nic takiego nie robię tam.
Czy ten problem występował wcześniej?
Czy ten problem się teraz pojawił?
Nie przypominam sobie właśnie, żeby występował wcześniej.
On się pojawił kilka miesięcy temu, tylko ja go sobie nie skojarzyłem, że to jest to.
Ale rzeczywiście pewnego razu doprowadził do katastrofy,
bo musiałem przerwać moje transmisje na Zoomie.
No tak, jeśli problem pojawił się teraz, to zawsze można pobrać poprzednie wersje OBSa.
Chyba na mojej stronie gdzieś powinny być.
I po prostu cofać się, aż do momentu, kiedy, miejmy nadzieję, problem przestanie występować.
No i wtedy ewentualnie można zgłaszać to, wiedząc, w której wersji się ten problem pojawił.
Ja dawno nie korzystałem. Kiedyś nagrywałem więcej w OBSie,
Teraz nie miałem takiej potrzeby dawno na Macu,
ale interfejs OBS-a to jest Qt.
Jak wiemy, Qt to nie jest najbardziej wdzięczny framework
do tworzenia dostępnych aplikacji,
więc może tam być coś na rzecz. Tylko pytanie co?
No właśnie, to, co mi doradziła sztuczna inteligencja,
to żeby zrobić sobie skrót klawiszowy na nagrywanie
i zatrzymywanie tego nagrywania.
i że ten skrót, jak go zrobię, to on będzie globalny, jakby z definicji.
No i żeby sobie po prostu nie wchodzić w ogóle do tego OBS-a tak fizycznie,
bo rzeczywiście on się wywala najczęściej wtedy, kiedy jest aktywną aplikacją.
No i bo moje zastosowanie jest jakie? No ja muszę pójść do drugiego pomieszczenia,
włączyć zdalnie nagrywanie, czyli jestem jakby sam sobie reżyserką i studiem,
to zresztą nikt z moich widzących kolegów by nie potrafił zrobić czegoś takiego,
żeby być samemu reżyserką i studiem, a ja z klawiaturą Bluetooth bez problemu to robię.
To tak a propos naszych różnych supermocy. No i po prostu wejść sobie w TextEdit i zrobić,
właśnie włączyć skrótem klawiszowym nagrywanie,
czytać te notatki, co tam mam w tym TextEdit, jak będzie koniec,
Po prostu wyłączyć z innym skrótem klawiszowym tym samym,
w zależności od tego, jak się to ustawi. I koniec. I tyle.
No to tam faktycznie można w ustawieniach skonfigurować
globalne skróty klawiszowe. I myślę, że to faktycznie może być
jakiś sposób na to. Jak już essa jest skonfigurowana,
wszystko jest na swoim miejscu, powłączone tak powinno być,
to faktycznie może być jakieś rozwiązanie.
No tak, to dzięki, to widzę, że tylko tak mogę zrobić.
Mogę jeszcze spróbować jakiejś reinstalacji tego, nie?
Ale raczej pewnie nic nie będzie.
Chyba, że coś innego można jeszcze zainstalować.
Nie wiem, VoiceOvera nie da się przecież odinstalować i zainstalować.
Nie przychodzi mi już nic innego do głowy.
A, tamten crush, co miałem kilka miesięcy temu,
to on jeszcze odkryłem, że tutaj też zresztą
polecałeś mi, Piotrze, tę aplikację, ten Karabiner,
że on strasznie dużo lagów generuje.
I to jest bardzo niebezpieczne, chociaż jest bardzo użyteczna
ta aplikacja, to ona jest niestety niebezpieczna w takim
produkcyjnym używaniu, no bo właśnie może się wszystko
wysypać, tak. To takie bym zastrzeżenie do tego,
skąd idąc, świetnego narzędzia uczynił.
Druga sprawa, z którą przychodzę, to jest kwestia też,
O której jakiś czas temu mówiłem, mObywatel i starsze legitymacje.
No i otrzymałem taką już ostateczną odpowiedź.
No i to jest odpowiedź skandaliczna, bo napisali mi, że nie zamierzają z tym nawet niczego zrobić.
I to chyba nawet już o tym pisałem.
Tak, pisałeś o tym, dokładnie.
Tak, znaczy ja wtedy szybko zareagowałem, bo tam jest taki moment, że można w tym ich przeklętym systemie
napisać odpowiedź, a potem zamykają ten ticket.
Więc ja szybko napisałem, że po pierwsze, w dalszym ciągu system atmosfera to jest,
no to jest po prostu skandal.
Ponoć ma być lepiej. Ponoć ma być lepiej. Dali mi jakąś tam, chyba w miarę wiążącą odpowiedź,
Nie.
Tak, tak, tak.
Aha, dobra, czyli my łamiemy prawo, zdajemy sobie z tego sprawę i może z tym coś będziemy robić.
No, wspaniale.
Bo stwierdzili, że na pewno, bo oni sobie zdają sprawę i że oni z tym na pewno coś zrobią, ale…
Że to nie prędzej jak w lipcu. A pisali mi to chyba w kwietniu czy coś takiego.
Po siedmiu latach obowiązywania ustawy sobie zdali sprawę. No to gratulacje.
Nic tylko pogratulować panu. Tak. No więc ja szybko napisałem, no bo tam podawali, że jakaś
korespondencja była z Ministerstwem Pracy, więc napisałem im bardzo szybko, że po pierwsze ta atmosfera,
A po drugie, no, wypadałoby chociaż przeprosić.
A po trzecie, to chciałbym wiedzieć, jaka to była korespondencja,
no bo na pewno będę się od tego odwoływał.
No i chciałbym znać jakiś znak, nie wiem, kto im to powiedział,
no o co chodzi, żeby w tym ministerstwie to wyjaśnić też,
bo jest to coś skandalicznego. Na co odpowiedź przyszła bardzo szybko,
No, że tam mnie przepraszają, że z atmosferą coś zrobią.
Na ten wątek korespondencji z ministerstwem w ogóle nie odpowiedzieli.
Oczywiście ta klasyczna formułka, że przepraszamy, jeśli poczuł się pan urażony
i dyskryminowany, to nie było naszym zamiarem. Wspaniale.
I ta odpowiedź przyszła, nie wiem, o 7.13, po czym o 7.14 nastąpiło
definitywne ostateczne zamknięcie sprawy. Czyli już nie mam możliwości dodatkowego
wyjaśnienia tej kwestii. I jeszcze, żeby było zabawniej, no to właśnie ja sobie
pomyślałem, że to absolutnie, ponieważ to są kontakty obywatel-państwo,
to to jest sprawa do rzecznika praw obywatelskich. Jakież było moje zdziwienie,
jak ja już zacząłem przygotowywać sobie taką skargę do RPO i wydobywać te wszystkie dane,
żeby do niego załączyć. A tu przychodzi do mnie pismo z RPO,
że no właśnie, że jestem stroną w postępowaniu i że oni już
napisali właśnie z moim problemem do… No, byłem do wiadomości właśnie tego pisma
do tego kierownika czy dyrektora COI. No i wtedy sobie przypomniałem,
że ja chyba kilka miesięcy temu, jakby to był taki trudny czas dla mnie,
ale gdzieś tam mi się udało znaleźć trochę czasu,
żeby jednak wysłać tę skargę, więc ja po prostu już to zrobiłem.
Jeszcze zastanawiam się, czy po prostu ich nie zaktualizować
tymi kolejnymi wiadomościami, no bo obserwując już od samego
samej informatycznej strony problemu, to też taka strona ludzka,
no wypada bardzo słabo, niestety, obywatel, w tym, żeby no właśnie
Właśnie np. powiedzieć, bardzo Pana przepraszamy za długi czas oczekiwania
albo np. podejmujemy starania, to naprawdę nic nie kosztuje,
żeby takich kilka formułek zrobić. Gdyby pisali odpowiedzi czatem,
to może takie formułki by zaistniały, no ale oni właśnie też brakuje im czegoś
takiego. A ja w dalszym ciągu upieram się, że mój dokument jest tak samo ważny,
jak dokumenty osób, które mają 04.0,
więc nie odpuszczę im tego i na pewno będę to we wszystkich
możliwych jakby instancjach skarżeć, bo dlaczego,
dlaczego ma być inaczej po prostu.
Dokładnie, czyli mówisz, że oni co, że oni tak naprawdę
Ci nie odpisali na to tak do końca, co,
jaka była odpowiedź od ministerstwa?
Tak, oni nie podali znaku sprawy chociażby, żeby się powołać, bo ja teraz mam pogłoski.
Podobno mi powiedziano, że podobno państwo powiedzieliście, a tak to bym miał proste,
w piśmie skierowanym, w dniu takim i takim, co i otrzymało odpowiedź.
Proszę o ustosunkowanie się do tej kwestii.
U mnie o tyle może sprawa była prostsza, że jakby, bo ja zrobiłem, Szuma, autentycznie aferę też u koordynatora do spraw dostępności w Ministerstwie Cyfryzacji, no bo skoro mObywatel, przeklęta atmosfera, niezbyt przyjazną jest, to mało powiedziane, to zażądałem alternatywnego dostępu i faktycznie po jakimś tam krótkim w dosyć czasie, tam ktoś z ramienia ministerstwa właśnie mi odpowiedział,
O, oczywiście jest też z przeprosinami i tak dalej, ale podał tak naprawdę i numer właśnie tego zgłoszenia,
które tam dotyczyło co i jak i przebiegł cały… o co oni mnie tam w zasadzie pytali, do czego ja nie mógłem zyskać dostępu, nie?
Więc… a mam wrażenie, że kiedyś, powiedzmy z rok temu, to jeszcze jakoś pod tym się nawigować dało.
W sensie ja na macOS-ie jeszcze jakoś tam dałem rady, a w tym roku se myślę, co ja… ja upośledzony jestem, czy ten serwis jeszcze bardziej upośledzony ode mnie, nie?
Jest po prostu bardzo stary ten serwis, ale mogę tylko pocieszyć, nie wiem czy to jest jakikolwiek pocieszenie, ale naprawdę jest bardzo dużo też europejskich takich serwisów, które beznadziejne są.
Ja się zetknąłem z taką platformą o wdzięcznym skrócie Spirit.
No i ten właśnie Spirit to jest chyba taki, że po prostu po korzystaniu z niego to się tylko chce spiritu napić, bo jest tak straszliwie niedostępny.
No ale rzeczywiście też te instytucje, one wiedzą właśnie,
one nie zachowują się tak chamsko, tylko przepraszają.
No oni są w stanie jakby przyznać się do tego, że nie są na topie,
no chociażby tyle. No także dobrze, cieszę się, że to cię spotkało,
natomiast tu masz jakby drogę ustabilizowaną, bo jest ten koordynator
dostępności, jest do kogo się poskarżyć, a ta moja sprawa jest właśnie taka,
że w sumie nie wiadomo, nie, no bo jedna instytucja mówi, że nie oni,
potem druga instytucja mówi, że też nie oni i że się skonsultowali
z trzecią instytucją i ta trzecia instytucja mówi,
że to właściwie nie trzeba. No i teraz ja bym chciał do tej
trzeciej instytucji napisać, no i właściwie co ja mam napisać,
że druga instytucja powiedziała mi, że trzecia instytucja powiedziała mi,
No ale najbardziej chamskie było w tym to, że jakby oni mi to powiedzieli
i natychmiast zamknęli już cały ticket, że nie mogę w ogóle się do tego odnieść
w żaden sposób. Po prostu to było na zasadzie dobra, pieniacz,
zamykamy mu, bysk i koniec.
Ale jak to jest atmosfera, to myślę, że tak czy inaczej to też leży gdzieś tam
w gestii Ministerstwa Cyfryzacji, powiedzmy, żeby Ci przekazać, co w tym ich wytworze niewyobraźni,
co tam się, że tak powiem, zadziało i jaka była historia też, co, dlaczego Ci odpisali itd.,
to myślę, że chyba też możesz napisać na spokojnie do tego koordynatora.
Tak?
W sumie nie zaszkodzi, no bo jak to i tak przechodzi przez atmosferę, no to całe COI będzie miało do tego wgląd,
Więc na prośbę serdeczną koordynatora, myślę, że Ci udostępnią tak naprawdę wszystko,
bo tak naprawdę to w tym momencie podchodzi pod żądanie alternatywnego dostępu,
więc w sumie…
Znaczy ja sobie skopiowałem tę całą historię z tego systemu, tak, że ja już to wszystko mam.
W ogóle ja nawet nie wiem, jak jest sprawnie umocowane to co i to podlega
Ministerstwu Socjalizacji pewnie, bo to by było najsacowniejsze.
Ale no dobrze, no to nic, no to powodzenia Ci życzę, Maćku, z tym żądaniem dostępności.
Miejmy nadzieję, że to się zmieni, bo rzeczywiście to jest fajne.
Aha, no i ogromne podziękowania, bo tu już kilka ładnych tygodni temu usłyszałem tutaj chyba od Ciebie,
że podpis kwalifikowany można inicjować tą procedurę podpisywania,
wchodząc na stronę internetową z komputera.
Ja myślałem, że tylko telefon odbiorę w poszcze.
I to jest po prostu game changer.
Naprawdę życie stało się piękniejsze, jak można to robić na komputerze.
Bo potrzebowałem.
A tylko autoryzować się przez telefon,
to naprawdę jest ogromna różnica dla mnie.
Tak że wielkie dzięki.
Często, no często, technikowo często używam tego.
I bardzo dobrze i niech się coraz lepiej nam dzieje dostępnościowo.
I tym życzeniem to ja chyba się z wami pożegnam.
Swoją drogą, a propos takich kwestii dostępnościowych, to słuchajcie,
jeszcze dziś taka wesoła wiadomość do mnie dotarła z UKE.
Mianowicie, że od 3 lipca trwa ponoć kontrola w TVP w kwestii
Z niecierpliwością czekam na wyniki tejże kontroli.
Które są do przewidzenia?
No tak, tak, tak.
Wszystko zależy kto będzie kontrolował, bo jeżeli ktokolwiek pochyli się chociaż przez chwilę nad tym z VoiceOverem,
To stwierdzi, że oczywiście aplikacja jest niedostępna, natomiast no bardzo to ciekawe, co tam się wydarzy. No i jeszcze Polskie Radio im zostało.
Bo ty jesteś stroną, więc będziesz otrzymywać na bieżąco informacje. Wspaniale.
Wspaniale, no to też duże powodzenia życzę, bo to też jest dla nas wszystkich ważne i cieszę się, że dostaliśmy też taki instrument,
Możemy też i takie rzeczy skarżyć i nikt się nie może na nas wypiąć,
że to przecież nie jest nieobowiązkowe, to jest dodatek.
Oby wreszcie im się nie uśmiechało wreszcie pisać
durnego, lakonicznego poprawki A11y.
W polskim radiu, tak, tak, tak.
A to jeszcze z takich rzeczy, skoro też o tym mówimy
i a propos instrumentów, no to ten formularz nam
Mój pefron.gov.pl. Podobno jeszcze nie testowałem, ale wczoraj dostałem zapewnienie od Pefronu, że po pierwsze
zwiększono limit znaków z aż pięciuset bodajże, czyli ileś tam było, podczas pisania zgłoszenia, do aż dwóch tysięcy. To jest jedna rzecz.
A druga rzecz, że to w końcu będzie należycie odczytywane z czytnikami ekranu. Nie testowałem jeszcze, ale zamierzam
złożyć sobie jedną skargę. Już teraz nie pamiętam na co i na kogo.
Ja naprawdę nie wiem, kto pomyślał, że 500 znaków to była wystarczająca ilość.
Tak, ale zwiększyli i podobno, że teraz czytniki też będą oznajmiały, ile tych znaków nam jeszcze zostało.
Więc polecam potestować i się podzielić wrażeniem.
Ja myślę, że to jest niedopatrzenie. Może brak wyobraźni bardziej niż jakaś taka złośliwość, czy hajs, dokuczenia.
Myślę, że to po prostu jest niedopatrzenie.
Tak jak z SOW-em i tej durnej zabezpieczenia,
o których już nieraz było, że zmiana hasła co 30 dni.
I dalej się wyzłośliwiają i nie zamierzają ją tego zmieniać, także fajnie.
A nie wiem, nie wiem. To już jest naprawdę…
No tak, jeszcze by CAPTCHA dali z tekstem, naprawdę.
No bo to już chyba nie te czasy, po prostu, żeby takie zabezpieczenia stosować.
No, a propos CAPTCHA, to jest może ostatnia, bo tak dygresja w dygresję, ale…
A propos CAPTCHA właśnie i dostępności
Czyli zakładania profilu zaufanego z możliwością potwierdzenia w punkcie potwierdzeń, czy to urzędu gminy, czy miasta.
Okej, jest zadanie po pierwsze obrazkowe, wiadomo, hiperdostępne. Jest zadanie audio i niestety też hiperdostępne.
A dlaczego? Nie to, że angielski, nie to, że niewyraźna mowa. Tam jest po prostu jakiś biały szum. I tyle.
I chcę się odsłuchać, a tu pszszszsz… i tyle.
No i też to miałem w tej sprawie pisać, bo to jest jabłna kpina też.
No tak, no tak. A z drugiej strony cieszę się, że są moje doręczenia
w mObywatelu i w ogóle to jest bardzo korzystna i pożyteczna aplikacja
i też namawiam moich znajomych widzących, niewidzących do tego,
żeby z tego korzystali, bo to naprawdę…
coraz więcej tam rzeczy jest. Na przykład legitymacja doktoranta
A teraz z kolei się znalazła i ktoś tam był właśnie ze studiów doktora.
E, dyplomy będą też uczelniane. Znaczy w zasadzie już mogą być, a od stycznia.
Zresztą też będę o tym w sumie później mówił. Natomiast tak, to coraz bardziej
warto tą aplikację mieć. Jeszcze gdyby o tych doręczeniach w sumie przychodziło
powiadomienie wewnątrz obywateli. Byłoby fajnie, nie przychodzi, bo dostałem właśnie
wczoraj to tylko maila, ale i tak fajnie, że sobie mogę odebrać w komfortowy sposób
To jest to samo z tym KSEF-em, o którym wczoraj opowiadałem, że te faktury przychodzą i co by naprawdę szkodziło, żeby przychodziło powiadomienie PUSH, właśnie otrzymałeś fakturę na tyle i tyle.
No naprawdę, dla takich mikroprzedsiębiorców, którzy nie otrzymują stu faktur,
no to wiadomo, że wtedy nie chcesz mieć tych powiadomień, ale też jak otrzymujesz
stu faktur, to też i nie operujesz z jakiejś aplikacji mobilnej na iPhone’ie,
tylko masz cały system. A właśnie dla takich malutkich jak, nie wiem,
Ty, Maćku czy ja, no to to jest idealna sprawa, że otrzymałeś zapłac.
Mnie akurat przychodzi, ale kwestia tylko dlatego, że ten mój mało bądź co bądź dostępny infakt,
ale integrację z KSEF-em ma i wszystko, co się w KSEF-ie pojawia, najczęściej faktury kosztowe,
to w sumie powiadomienia dostaję, więc no, tam tak.
No tak, tak, tak, tak, ale to właśnie mogłoby też to przejść, że tak powiem,
Na tę aplikację ministerstwa i też, no nie byłoby to złe, ale nie wiem, no może oni po prostu częściej powinni jakąś taką…
Bo to jest właśnie znowu brak wyobraźni, to przecież nie jest zła wola, tak jak te 500 znaków,
tylko po prostu może częściej powinni się konsultować z odbiorcami tego i może jakieś tam usprawnienia by były, no i już.
Ja też to sprawdziłem, Michał, co do tego podglądu, że rzeczywiście gdybym wcisnął ten przycisk, to tam nic by się nie stało.
Nic by się nie stało.
Część vlogu to sprawdziłem, jest podgląd, no nie wiem, jak z jego dostępnością,
ale to jest bardzo fajne, no bo wcześniej było tak, że wystawiałem fakturę i po prostu
klikałem w ten przycisk Wystaw fakturę i już się ona wystawiała.
A tutaj jest jednak ten taki moment na ochłonięcie, sprawdzenie,
czy te wszystkie dane dobrze wychodzą, zostały wpisane i to jest bardzo dobre.
Także ja myślę, że z czasem to będzie coraz lepiej i bądźmy dobrej myśli, cyfryzujemy się i idziemy do przodu.
Dziękuję Wam za uwagę i życzę miłej audycji.
Dzięki Wojtku za telefon, pozdrawiamy Cię serdecznie, do usłyszenia.
Teraz jeszcze w takim razie, skoro mamy tutaj Was, to zajrzyjmy do Waszych wypowiedzi.
Na razie do tekstowych, bo już głosówki też do nas przychodzą, ale to za chwileczkę je odtworzymy.
Tu Sylwester do nas napisał, to właśnie do Ciebie, Maczku, takie pytanie od Sylwestra.
Pytanie do Maćka. Czy może pisać artykuły na TywloŚwiecie?
Parę popełniłem, mało, malutko, ale nie wiem, czy nie lepiej sprawdzam się w roli podcastowej.
Szczerze mówiąc, chociaż też już dawno nie było z braku, że tak powiem, troszkę czasu,
innych obowiązków, bynajmniej nie ze złej woli, bo, bo, bo, bo myślę, mam zaczęty
projekt iOS-owy, żeby, żeby dalej kontynuować, a jakoś tak mi się czasowo nie spina.
A TyfloŚwiat? Czy zobaczymy, zobaczymy, może jeszcze coś się ode mnie pojawi?
Nie wiem, nie mam pojęcia, ale dzięki.
Jak widzisz, oczekiwania słuchaczy są.
Tak jest, więc…
I tak miałem pisać o tych opaskijach, tylko tych kluczach dostępu.
Tylko coś się nie mogę zmobilizować, żeby pewne rzeczy jeszcze potestować i tak.
Pomysł, że tak powiem w mojej małej mózgownicy i w szufladce sobie jest
od chyba roku czy jakoś tak.
No to Maćku, skoro jesteś przy głosie, to jeszcze przejdźmy sobie na moment
do tematu pociągów i do Koleo. Jak ktoś wymienia bilety, to co dobrze zrobić?
A no właśnie, naciąłem się na to przy powrocie,
sympatycznego powrotu z Poznania,
gdzie się okazało, że pociąg miał mieć opóźnienia
niebagatelne, co ja wiem,
105 minut, potem 95, 93 i coś tam.
No w każdym razie stwierdziłem, nie będę, że tak powiem,
czekał. Wymieniłem sobie bilet w Koleo.
Tylko, że problem był taki,
że ja głupi, zawsze człowiek na błędach uczy,
czy jest mądrzejszy, ale po… nie, jeszcze chyba przed tą wymianą jakoś coś takiego zrobiłem,
żeby nie… że usunąłem sobie…
Usunąłem sobie chyba przed wymianą, ja sobie jeszcze tutaj zerknę, co ja w notatce napisałem, bo…
Tak, właśnie, niczego w portfelu tam nie grzebiemy,
Bo Apple, znaczy, samo wie, kiedy my ten bilet wymieniliśmy i automatycznie gdzieś tam z tego portfela usunie.
A ja byłem nadgorliwy, a nadgorliwość jest gorsza wiadomo od czego.
No i ja ten bilet wcześniej usunąłem, co było właśnie błędem jeszcze przed wymianą.
I potem jak chciałem dodać ten już nowy bilet wymieniony, to wyskakiwały mi non stop błędy i ja już tego biletu nie byłem w stanie dodać.
I wesoło musiałem okazywać z aplikacji Koleo.
O Jezu, jak ja tego dawno nie robiłem.
Zawsze portfel powiedzmy Watch czy iPhone i ten.
A drugim razem też mi się taka sytuacja zdarzyła,
że musiałem bilet wymienić, bo…
A, teraz na szkolenie jak pojadę.
Pomyliłem sobie gdzieś tam stację, to znaczy
nie pomyślałem o zamierzeniu, powiedziałem tym wcześniej,
że chcę na jednak na innej stacji wysiąść i z innej wsiąść niż ta, którą wybrałem.
A już bilet dodałem do tego Koleo. Tamten pierwszy, gdzie się pomyliłem z tą pomyłką.
Ale nic już nie usuwałem z portfela. Wymieniłem ten bilet, który też był ten wcześniejszy dodany do portfela.
Ten bilet mi sam automatycznie zniknął, stary,
i ja w ten sposób mogłem dodać sobie nowy i już żadnego błędu nie było.
Czyli reasumując, wymieniacie bilet, nie usuwacie nic,
czekacie aż wam w portfelu faktycznie ten bilet zniknie
i dodajecie już ten dopiero nowy z aplikacji Koleo
i wtedy żadnych błędów wam nie powinno żadnymi błędami sypać.
Także taka nauka mądrego Polaka po szkodzie troszkę.
Super, dobrze wiedzieć, a teraz odbieramy kolejny telefon. Kogo witamy?
Halo, halo, dzień dobry, Dominiko Range z tej strony.
Cześć Dominiku, słuchamy.
Witajecie kochani, ja przychodzę do Was z kilkoma newsami oraz kilkoma pytaniami.
Na początek pochwalę się Wam po audycji Patryka o telewizorze Samsung QN80F.
Patryka, tutaj serdecznie pozdrawiam z tego miejsca.
Postanowiłem też również kupić podobny telewizor.
Dokładnie Samsunga z serii The Frame QE32L03C bodajże.
Taki jest model.
LS03C, dokładnie, tak.
Dobry telewizor. Bardzo fajnie się z niego korzysta.
Mam również do niego podpięty Apple TV.
No i moje pytanie jest takie, jak w Apple TV włączyć dźwięki VoiceOver i do czego służy aplikacja komputery?
Bo w samej podstawce mamy aplikację komputery od tvOS bodajże 26.4. Mam teraz obecną piątkę i tą aplikację na ekranie głównym TV mam.
To nie chodzi o połączenie z Maciem po prostu?
Chyba, żeby można było bibliotekę zdaje się swoją…
jakąś coś lokalnie, w każdym razie…
bo to dawniej tak naprawdę miało chyba większe…
jakieś tam znaczenie, kiedy…
No tak, bo AirPlay po prostu pewnie zawsze jest włączony jak…
jeśli Apple TV jest włączone z siecią, no nie?
Tam nie trzeba jakichś aplikacji otwierać.
Żeby można było chyba jednym sterować przez drugie…
przez drugie, czy coś, jakoś tak, że…
Ewentualnie tak, jeszcze spróbuję kiedyś,
Chociaż jeśli chodzi o Airplay’a, właśnie mi się tutaj wyświetla.
Jak na przykład jestem w preferencjach systemowych do…
chcę dojść do AirPodsów, bo mam je ubrane,
no to mam na przykład główna sypialnia Apple TV,
to tam mi się zawsze w Airplay’u wyświetla.
To być może też jest ukłon w stronę komputerów z Windowsem,
na przykład, nie wiem, z jakimś iTunesem, czy czymś tam.
Może właśnie chodzi o tą bibliotekę iTunes.
Więc tak jak mówisz, to chyba miało większy sens kiedyś, no nie? Jak ludzie faktycznie udostępniali to po sieci.
No, myślę, że to może być to.
I tak też myślę nad nagraniem właśnie podcastu na temat tego telewizora, bo to jest naprawdę ciekawy telewizor.
Samsung serii The Frame.
A czy on się w jakiś sposób różni od tego telewizora, który pokazywał Patryk?
No bo tak naprawdę chyba rdzenie jest bardzo podobne.
Znaczy tak, jeśli chodzi o zasilanie, no to bodajże QN80F ma zasilanie takie zwykłe,
a tutaj mamy jeden moduł One Connect wyglądający jak dekoder naziemnej telewizji cyfrowej,
który sobie stawiamy gdzieś na komodzie i tam podłączamy wszystkie urządzenia peryferyjne.
Mamy też również tryb sztuki,
czyli oglądanie obrazów w ramce,
ale to nas nie dotyczy.
Ja mam pytanie ciekawości, jeśli się orientujesz.
Ten moduł One Connect, czy to nie jest…
czy tam gdzieś znajduje się jednostka centralna tego telewizora?
Czy to by w przyszłości pozwoliło na przykład, jakby ktoś stwierdził
a, dobra, telewizor mi się zestarzał, działa wolno,
czy wtedy Samsung wypuści na przykład nowy,
Taką nową jednostkę, żeby nie wymieniać całego ekranu,
który pewnie jest tą droższą częścią tego zestawu?
Jednostką centralną jest sam telewizor
i on nie ma żadnych złącz peryferyjnych z tyłu,
typu HDMI i tym podobne.
Ma tylko jedno wejście.
Ma gniazdo antenowe oraz wejście na właśnie kabel,
który idzie do tego modułu One Connect.
W module One Connect znajdują się dwa porty USB
oraz dwa porty HDMI
i z obsługą ARC i CEC.
Okej.
Tak to mniej więcej wygląda.
Okej Dominiku, to z czym jeszcze do nas dzwonisz?
Mam jeszcze kilka informacji.
Pierwsza DJI Pro 566 ujrzał światło dzienne.
Nic takiego się nie wydarzyło.
Nie została poprawiona jakaś tam kosmetyka,
Ale został dodany support do nowych urządzeń Alpha Theta DDJ-MV5 i Pioneer DJ DDJ-ME9.
To jest mikser dźwięku, natomiast ta DDJ-MV5 to jest konsola DJ-ska posiadająca 3D-ki,
stylizowana bardziej na odtwarzacze klubowe CDJ.
W sobotę w Warszawie miał zdarzenie niestety taki zły incydent.
Otóż w mapach Google zostało pozmienianych kilkanaście miejsc.
Zostały im zmienione nazwy na kontrowersyjne.
Łatwo można zaproponować zmianę.
to nie trzeba takiego, nie potrzeba hakowania do tego, bo wystarczy,
że wyszukamy sobie dany obiekt i klikniemy sobie guzik Zaproponuj zmianę.
Ostatnia już ode mnie informacja dzisiaj, iOS 27.3, iOS 27 beta 3 ujrzał światło dzienne
dodaje między innymi to zaginioną opcję personalizowania głosu
Dodaje również, przenosi luzem do ustawień dostępności rozpoznawanie na żywo z ustawień VoiceOver.
Luźno do ustawień dostępności jako kategoria.
I również jest dodany do AirPodsów korektor suwak przejrzystości tak zwany.
Dokładnie nie wiem, do czego on się sprowadza, do mikrofonu czy do samego dźwięku,
Ale możemy regulować, czy ma być dźwięk przejrzysty, czy ma być używana redukcja tłumów.
Okej, czy coś jeszcze, Dominiku?
Nie, to będzie wszystko.
Dobrze, to dziękujemy Ci bardzo w takim razie za telefon. Pozdrawiamy, do usłyszenia.
Dobrze, to w takim razie teraz może posłuchajmy Waszych wiadomości.
Przynajmniej może na dobry początek jednej.
Kot do nas się nagrał.
Posłuchajmy wiadomości od Kota.
Witajcie, witajcie. Ja dziś tak krótko, szybko odnośnie
apki Tyflo Centrum na Androida. Mam tutaj starą wersję,
muszę ją ręcznie zaktualizować i właśnie pytanie,
czy w którejś z nowszych wersji nie pojawiło się
jakieś okienko w stylu
dostępna jest nowa wersja aplikacji, czy chce się ją pobrać,
która otwierałaby GitHub Releases
albo Git RLS-a,
tak żeby nie trzeba było tych linków kopiować, wysyłać
sobie gdzieś, odpalać w przeglądarce,
żeby to po prostu było wygodniejsze.
A ja się pytam grzecznie
po co? Przecież
Tyflocentrum jest w sklepie Play, więc wystarczy tam wejść, wyszukać, pobrać, zainstalować i używać.
Także, kocie drogi, polecam tę drogę.
Jeszcze mamy jedną wiadomość głosową, to może od razu posłuchajmy.
Kaśka do nas się nagrała.
Cześć, z tej strony Kaśka.
Słuchajcie, czy moglibyście coś mi poradzić na
niedziałający w laptopie już leciwym klawisz strzałki w dół?
Taki śmieszny problem, ale dwa dni mi zajęło dociekanie tego,
co się dzieje z moim komputerem, który nagle się w jakiś dziwny sposób zawiesza.
Było aktualizowanie NVDA, było uruchomienie z depakowaniem,
było mnóstwo różnych operacji, a całość się działa w trakcie tego,
jak miałam coś ważnego do zrobienia.
Więc, no ale ostatecznie dzisiaj doszłam do tego,
że problem jest typowo sprzętowy,
bo po podłączeniu zewnętrznej klawiatury
zupełnie znika.
I teraz się zastanawiam, czy da się jakoś,
nie wiem, przeczyścić tego laptopa?
Czym to zrobić, jak to zrobić?
Czy znacie jakieś domowe sposoby sprytne?
Dzięki bardzo i pozdrawiam.
Owszem, przytrzymaj mów, przytrzymaj aby nagrywać, zatrzymaj nagrywanie, baton.
Polecam ostrożnie, bo generalnie klawisze na laptopach mają takie bardzo malutkie zatrzaski z reguły.
I w każdym razie to trochę inaczej wygląda.
Nic fajnego, jak taki zatrzask się złamie, nawet w użyciu.
Bo ja miałam parę takich sytuacji i to nie polecam.
Ale można ściągnąć klawisz, ewentualnie tam pod spodem powinna być jakaś gumowa membrana.
Tak z reguły jest przynajmniej.
I zobaczyć, czy ona reaguje na naciśnięcie.
Jeśli tak, to może faktycznie jakieś wyczyszczenie pomoże.
No zawsze zostaje alternatywą po prostu korzystanie z klawiatury zewnętrznej.
Wiadomo, to wtedy więcej miejsca zajmuje, ale zawsze taka opcja też zostaje.
Ewentualnie udać się z tym do serwisu. Tam mają narzędzia odpowiednie,
za pomocą których zrobią to w miarę możliwości bezboleśnie.
O ile to jest tylko to, że tam coś rzeczywiście może np. pod ten klawisz wpadło,
Może coś się zabrudziło, no bo jeżeli coś tam się gdzieś wyrobiło, albo jakieś styki, albo inne tego typu kwestie, no to już podejrzewam, że może być większy problem i całkiem możliwe, że na przykład będzie to oznaczało konieczność w ogóle wymiany klawiatury.
Pytanie, na ile to w ogóle będzie opłacalne. No ale w takiej sytuacji to warto dać to komuś po prostu do sprawdzenia, kto będzie w stanie postawić jakąś sensowną diagnozę.
My tu możemy co najwyżej tylko gdybać.
Wracamy do informacji jeszcze z zeszłego tygodnia.
Apple, no cóż, podwyższa ceny.
To nie jest dobra wiadomość.
No, zdecydowanie nie.
To było od jakiegoś czasu zapowiadane.
Tim Cook w wywiadzie dla jednego z większych portali amerykańskich
mówił, że prędzej czy później to będzie miało miejsce.
Ale chyba nikt nie spodziewał się, że tak szybko,
bo na początku mówiło się o tym, że może to będzie miało miejsce,
No nie, to nie był wrzesień, bo to się stało już ponad prawie dwa tygodnie temu.
Informacja na portalu tabletowo tutaj jest 25 czerwca, ale wydaje mi się, że same podwyżki to nawet były chyba dzień albo dwa wcześniej.
Także bardzo szybko to miało miejsce i generalnie podwyżki dotyczą praktycznie wszystkich produktów Apple z wyjątkiem iPhone’ów,
Z wyjątkiem Apple Watch’y i też z wyjątkiem AirPods’ów, czyli akcesorii do iPhone’ów, do Watch’y głównie.
Natomiast Mac’i, iPad’y, zdecydowanie właśnie te dwie kategorie poszły bardzo w górę.
Apple TV trochę w bliższym stopniu w naszym kraju i też głośniki HomePod.
Akurat one u nas nie są sprzedawane, ale ich ceny też wzrosły.
Jak teraz wyglądają te ceny na rynku polskim, w dystrybucji polskiej?
No tutaj bardzo ładnie mamy wszystko wypisane.
A więc Macbook Neo, którym wszyscy dopiero co cieszyli się, że to jest najtańszy Macbook w historii.
No i cały czas to jest w sumie najtańszy Macbook w historii.
Natomiast to wcześniej to był komputer, który można było kupić za niecałe 3 tysiące złotych, bo 2999 złotych ten komputer kosztował.
No i zaliczył podwyżkę o 500 złotych i teraz kosztuje 4 499 złotych.
To nie jedyny MacBook, który podrożał, bo MacBook Air zaliczył podwyżkę jeszcze większą,
bo tutaj mamy podwyżkę o tysiąc złotych. Kiedyś było pięć i pół tysiąca,
a teraz mamy sześć i pół. Tutaj będę o tą złotówkę zaokrąglał cenę,
żeby było łatwiej je przeczytać. Podobna sytuacja jest z MacBookami Pro
i to nawet w przypadku MacBooków Pro to jest nawet większa ta podwyżka,
bo najtańszy MacBook Pro kiedyś zaczynały się od 8500, a teraz zaczyna się od 10000,
9999, więc tutaj mamy podwyżkę o 1500 zł.
iPad, a nie, przepraszam, jeszcze iMac, do iPadów dojdziemy.
Tutaj też mamy podwyżkę o 1000.
Kiedyś było 6500, teraz najtańszy iMac kosztuje 7500.
Mac Mini, tutaj też przy okazji niedawno Apple zrezygnowało z modelu
z dyskiem 256 GB, bo on był wykupowany przez ludzi, którzy sobie na nim AI prawdopodobnie odpalali.
Więc on już jakby podwyżkę zaliczył, teraz mamy podwyżkę kolejną.
To kolejny Mac, który kiedyś można było wyrwać za 3 tys. zł,
a teraz już kosztuje złotych 4 tys., więc też mamy podwyżkę o tysiąc.
Mac Studio, tutaj chyba podwyżka jest największa w sumie,
Bo Mac Studio 6 jest taki najbardziej rozbudowany, desktopowy Mac w tym momencie.
Kiedyś zaczynało się o 10,5 tysięcy, a teraz zaliczył podwyżkę o 2 tysiące
i teraz kosztuje 12,5 tysiąca i jego najtańsza konfiguracja.
Teraz mamy iPady i tutaj też te podwyżki są zdecydowanie odczuwalne.
iPad 11. generacji, czyli nie Pro, tylko po prostu iPad.
Kiedyś zaczynał się od 1800 zł. Teraz kosztuje 2200.
Najtańsza konfiguracja iPad Air.
Kiedyś było też za 3000, najtańsza konfiguracja.
Teraz najtańsza konfiguracja kosztuje 3700.
iPad Pro zaliczył podwyżkę o tysiąc złotych, bo najtańsza wersja kosztowała pięć tysięcy złotych, a teraz kosztuje sześć.
iPad Mini zaliczył podwyżkę o pięćset złotych, bo wcześniej można było go dostać za dwa tysiące sześćset złotych, a teraz kosztuje trzy tysiące.
I Apple TV też zaliczył podwyżkę, już może nie tak dużą, ale jednak, bo teraz kosztuje tysiąc złotych, a kiedyś było osiemset dwadzieścia dziewięć.
No i jeśli chodzi o Apple TV, to też cały czas czekamy na kolejny model, który też ma się prawdopodobnie pojawić jesienią.
No ciekawe, mówi się o tym, że ma być nowy pilot z tym czipem Ultra Wideband, więc będzie łatwiej go w razie sytuacji zlokalizować.
zlokalizować, no i pewnie jakieś funkcje AI się w Siri pojawią na Apple TV,
bo na ten moment ich nie ma.
No, o tym, że Homepody podróżały, to już wspomniałem.
Podróżały też Google, Apple Vision Pro w innych krajach o 200 dolarów.
Teraz zaczynają się od 3700 dolarów.
Kiedyś było tam 3500, więc to też, no, duża podwyżka,
natomiast samo Vision Pro też nigdy nie było sprzętem tanim.
Pytanie, za 100 punktów, na które nikt nie zna odpowiedzi.
Jak będzie teraz wyglądała sytuacja z cenami iPhone’ów,
watch’ów, produktów, których ceny jeszcze nie zostały podniesione?
Apple jawnie mówiło w tym odcinku,
że to nie jest koniec podwyżek prawdopodobnie.
Pytanie, czy te podwyżki będą miały miejsce we wrześniu,
kiedy pojawią się nowe sprzęty, czy wcześniej?
Na to pytanie chyba jedyna osoba, która zna odpowiedź, to pewnie Tim Cook, ewentualnie John Turnis, czyli nowy prezes Apple’a i ludzie z zarządu.
My po prostu możemy ewentualnie spekulować. Także jakby ktoś się zastanawiał nad zakupem jakiegokolwiek produktu Apple, zwłaszcza jeśli planujecie może wymianę telefonu na nowszy, wymianę zegarka,
to wydaje mi się, że lepiej to zrobić prędzej niż później, bo…
Od dziewiątki w dół niestety straciły wsparcie dla nowszych wersji systemów, więc ja tutaj stoję w bardzo, mnie to pytanie teraz trapi.
No także nie wiem, jak będzie sytuacja się kształtowała, natomiast jakby ktoś teraz się nad Maciem, nad iPadem zastanawiał, no to niestety po prostu te produkty trochę podrożały.
Jak to się mówi, tanio to już było.
Tak jest. Przechodzimy do kolejnego tematu.
Usługi darmowej, na całe szczęście.
I raczej ona taką pozostanie.
Maćku, co tam nowego w mObywatelu?
No, a tego troszkę mamy, bo tak naprawdę i usług, powiedzmy,
i rozbijemy się troszkę o dokumenty w sumie,
bo tego troszkę mamy.
I na przykład mamy kwestie takie jak zagrożenia zdrowia publicznego. Dosłownie tak się opcja nazywa.
Mianowicie możemy sobie do Sanepidu poprzez aplikację właśnie mObywatel w sekcji usługi oczywiście pod nagłówkiem zdrowie.
Mamy tam kilka dostępnych rzeczy, tam e-recepty, moje IKP i coś tam, ale między innymi mamy też właśnie zagrożenia zdrowia publicznego.
I tak naprawdę, co nam to daje? No po pierwsze możemy zgłaszać, po drugie możemy śledzić statusy naszych zgłoszeń, ale co konkretnie możemy zgłaszać?
A no, po pierwsze interwencje dotyczące samych miejsc, nie wiem, na przykład lokali gastronomicznych choćby nawet,
powiedzmy i tak dalej, jeżeli mamy zastrzeżenie co do warunków pracy,
na przykład panujących w danym miejscu. Ale możemy też zgłaszać produkty,
takie jak żywność, detergenty, kosmetyki, ale też jeśli chodzi o jakość wody.
Przepraszam bardzo. To też możemy właśnie sobie to wszystko zgłosić.
No i ponoć odbywa się to właśnie bardzo prosto,
bo podajemy sobie, podajemy swoje dane kontaktowe,
opisujemy sytuację, zwłaszcza jeśli sprawa dotyczy miejsca,
to ważne jest podanie tego adresu, bo takie nasze zgłoszenie
trafia wówczas do odpowiedniej jednostki sanepidu bezpośrednio.
Nie gdzieś tam do centrali, do głównego inspektoratu,
tylko do po prostu danej terenowej jednostki gdzieś tam.
Więc wtedy warto sobie takie zgłoszenie zaopatrzyć, uzupełnić w adres danego miejsca.
No i możemy, ale na szczęście to nie jest obowiązkowe, tak jak w przypadku zgłaszania naruszeń środowiskowych,
ale opcjonalnie możemy też dostarczyć zarówno zdjęcia, jak i filmiki wideo dokumentujące zgłaszany stan rzeczy.
Więc takie rzeczy właśnie tylko w mObywatelu i w Zakładce Zdrowia, jeśli właśnie chodzi o Sanepid.
Dalej. Coś powiedzmy dla mnie, bo można sobie… znaczy ja nie planuję, ale gdybym mógł, to mogę.
W sekcji firma mogę sobie od tej pory, czyli od końca czerwca,
wznowić, znaczy zawiecieć lub wznowić
swą działalność gospodarczą, jak również
sprawdzać dane o pełnomocnikach. Zdaje się
wykreślać pełnomocników chyba też, w razie
czego, ale dodawać, dodawać już na pewno
nie. To jeszcze póki co z biznes.gov.pl, ale
sprawdzać dane o pełnomocnikach i ich w razie
czego wykreślać i wznawiać lub zawieszać
działalność mogę. Dalej.
System Odyseusz, czyli zgłaszanie zagranicznych podróży
oraz uzyskiwanie informacji o poszczególnych krajach.
I teraz, nie wiem kto pamięta,
mój debiutancki podcast w Tyflopodcaście lat temu,
bodajże dziewięć,
o aplikacji iPolak na system iOS,
gdzie tak naprawdę tej aplikacji,
ja nie wiem nawet czy ona jeszcze jest,
ale już nie jest na tyle ona potrzebna,
bo wszelkie tego typu funkcje wchłonął sobie wesoło Odyseusz.
Jest to właśnie system, tak jak mówiłem, który po pierwsze pozwala zgłaszać nasze podróże zagraniczne,
jeśli się gdzieś wybieramy.
A po drugie… i zdarzą dać też tymi zgłoszeniami.
A po drugie uzyskiwać informacje o krajach, do których się wybieramy tam
w zakresie zdrowia, ogólnych przepisów, przestępczości,
ogólnie bezpieczeństwa, języków, waluty, obyczajowości,
tego typu rzeczy charakterystycznych dla danego kraju.
Tam też, jeśli chodzi o placówki dyplomatyczne,
gdyby zaistniała konieczność udania się bądź skontaktowania się ogólnie,
to też tam można. No ale to, co też jest ważne, danych kraj sobie możemy dodać do obserwowanych
i wówczas nam będzie przychodziło powiadomienie o stanie bezpieczeństwa danego kraju,
o wydarzeniach bieżących w związku z powiedzmy danym krajem,
czy to spowodowanych różnego rodzaju żywiołami, konfliktami niestety.
No i tego typu rzeczy aplikacja mObywatel dzięki Odyseuszowi nam dostarczy.
Co ważne, to się kiedyś nazywało podróże za granicą, chyba jakoś tak to się nazywało.
Właśnie à propos, to będzie w zakładce podróże między innymi.
Bezpieczny autobus, powiedzmy tam bilety bilkom, coś tam, ale właśnie również i Odyseusz.
I teraz to już nie jest w takim widoku webowym.
Na szczęście ja osobiście niezbyt preferuję takie widoki webowe, zwłaszcza w aplikacjach właśnie.
Tylko teraz to mamy w formie bardzo fajnie dostępnych przycisków, gdzie mamy już dostępne informacje o tych danych krajach podróży.
Jeszcze nie zgłaszałem, nie wiem na ile to dostępne jest, na ile nie.
Natomiast, tak jak mówię, podróż taką sobie też zgłosić można.
Dalej, uczelniane dyplomy generalnie, zarówno studentów, studiów licencjackich,
magisterskich, inżynierskich, jednolitych również studiów, dyplomy będą dostępne.
Opcjonalnie, że tak powiem, nieobowiązkowo od 30 czerwca jakby uczelnie mogą je zamieszczać
w centralnym systemie POLON, natomiast od stycznia przyszłego roku dyplomy generalnie
będą już obowiązkowo umieszczone właśnie tam w tymże systemie,
nie będą już wydawane papierowo. No i kwestia też jest taka, że to będą zarówno dyplomy,
jak i ich suplementy, również w języku angielskim, gdzie będzie można ten dyplom też pobrać
w formie PDF-u, wydrukować, tam potwierdzić,
wylegitymować się tym dyplomem, okazując też jego kod QR
i różne tego typu rzeczy z tym związane.
Doktorów, jeśli chodzi o dyplomy doktorów i jeśli chodzi
o habilitację też to wszystko będzie dostępne.
No jak również dodano, o co zahaczyliśmy z Wojtkiem,
legitymacje doktoranckie. Też jeżeli ktoś jest w szkole doktorskiej,
jest doktorantem, również taką legitymację w mObywatelu
możliwość jej dodania dostał. I zastanawiam się, czy coś jeszcze
w mObywatelu zostało dodane. O doręczeniach już mówiliśmy.
O.C. nas nie interesuje zbytnio, ale też jest. No i zasadniczo to tyle.
mObywatel do przodu idzie. Te aplikacje coraz bardziej warto mieć.
Zdecydowanie tak, bo tam naprawdę coraz więcej różnych ciekawych funkcji, możliwości.
No to taka nasza cyfrowa tożsamość i bardzo dobrze, że się rozwija.
No te doręczenia przecież też, to jest kwestia, powiedzmy, dwóch tygodni tak naprawdę, nie?
Aczkolwiek taka bardzo ciekawa sprawa jest z e-doręczeniami, bo ja ostatnio trochę z kolejami naszymi polskimi koresponduję sobie
z różnymi spółkami i, co ciekawe, na dwa pisma, które otrzymałem, które wysłałem e-doręczeniem właśnie,
Dwa z nich otrzymałem w formie zwrotnej, za pomocą maila i tu szczególną fantazją, czego nie umieszkałem też zasygnalizować w piśmie zwrotnym, bo już zdążyłem odpowiedzieć, wykazała się spółka Polskie Linie Kolejowe, czyli ta spółka, która jest odpowiedzialna za infrastrukturę,
Bo tam pismo przyszło do mnie w pliku PDF w formie skanu.
Ważne, że pieczątka.
Piękny obrazek, hiperdostępka.
Tak, ważne, że pieczątka była i podpis.
Ach, tak.
Tak, także takie to rzeczy są, słuchajcie.
Gdybyście myśleli, że to nie, że już teraz to w sumie jest lepiej, to…
No, jak widać, jeszcze nie wszędzie.
Jeszcze nie wszędzie.
Niestety, zwłaszcza w ZUS-ach, ZUS-y, oddziały terenowe, ZUS,
to znaczy no te, powiedzmy, najbliżej naszego miejsca zamieszkania też jeszcze se podpiwają z e-doręczeń.
Centrala jak najbardziej wysyła e-doręczenia i to się bardzo chwali.
Inna rzecz, inna rzecz, że PKP jest wymieniona jako ta instytucja i to te wszystkie, do których pisałem,
że brak, tu nie ma, oni nie mają jakby obowiązku korzystania z e-doręczeń.
jest w ten sposób oznaczona. No, ale skoro mają adres skrzynki, to fajnie jakby…
Wypadałoby umieć z niego skorzystać.
Dokładnie, dokładnie. A wysyłka odbywa się…
Jak już moja gmina mi wysyła różne nakazy płatnicze, coś tam a propos podatków i ten e-doręczeniami, no a PKP nie potrafi.
No, PKP nie potrafi, jak widać. I PKP jeszcze nadal w tym takim mentalu, że trzeba pieczątkę przybić i zrobić skan.
Bo przecież bez tego pismo nie byłoby ważne.
No ale przecież wiesz, w załączniku wysłać w tej wiadomości z e-doręczeniami tak naprawdę i wszystko by było w porządku.
No tak, tak, tak. Tylko tu widzisz, tu jeszcze mailem. No bo mail to pewniejszy, to widocznie tak zakładali.
A swoją drogą przyszło to do mnie z adresu mailowego, taka jeszcze ciekawostka, odpowiadając na który dostajesz odbicie wiadomości.
I dopiero w tym polu cc, czyli kopia, był adres mailowy pani, która po prostu nadała to pismo.
Dobrze, że mam w zwyczaju używać funkcji odpowiedź wszystkim, jeżeli odpisuję na jakiegoś maila.
No, bo inaczej to mogłoby się okazać, że…
No i to się chyba muszę tego nauczyć.
Że poszło, że poszło w próżnię. Znaczy zależy kiedy, nie, ale ja zazwyczaj to…
To taki nawyk z pracy, bo jeżeli jest jakaś tam większa korespondencja,
no to bardzo często trafia ona do iluś osób zainteresowanych tematem.
Więc ja po prostu mam to już w nawyku, że
odpowiedź wszystkim to jest ta opcja, której chcę użyć i
no po prostu wtedy mam pewność, że ten mail trafi do wszystkich, do kogo,
no do kogo zwyczajnie trafić powinien.
Tak, na maku Command R jeśli chodzi o odpowiedź, a odpowiedź wszystkim Command Shift R to jeszcze taki bonusik jak coś.
Dobry wieczór, mam nadzieję, że jakkolwiek jestem zrozumiały, bo moje łącze i w ogóle wszystko już powoli ma dość.
No właśnie, tak stwierdziłem, że dzisiaj nie będę dzwonić, ale jednak zadzwonię, bo w sumie mówicie o PKP
i się odniosę troszkę do ich sposobu rozwiązywania problemów, wszelakich.
PKP z dostępnością jest ok, są te różne udogodnienia, gadane komunikaty w pociągach,
ale z dostępnością samego PKP bywa różnie.
Prosty przykład. U Ciebie było pismo w PDF-ie będące skanem.
U mnie nawet pisma nie było.
Bo słuchajcie, rok bodajże 2022, początek 2023 jechałem sobie bodajże Pendolino
przy którymś takim składem.
Akcjami jest następujący.
Chciałem zalogować się do ich sieci bezprzewodowej.
No wiadomo, kapisz portal, zaznacz, że się zgadzasz na wszystko, co tylko chcemy.
Ale ładowała mi się pusta strona.
Na początku myślałem, że chcą mi wyświetlić stronę w internecie
i po prostu nie ma sieci.
Ale za każdym odświeżeniem w dowolnym momencie była pusta strona.
W końcu stwierdziłem, dobra, nie wydaje mi się,
żeby coś się aż tak wywaliło, żeby było po prostu pusto.
Nacisnąłem Ctrl-U, żeby przejść do źródła strony.
Okazało się, że cała strona jest.
Natomiast wszyscy już pewnie się domyślają,
wszyscy już pewnie zgadli, co się stało.
Ale jak idę na całej stronie,
Napisałem do PKP,
znaczy nawet nie pisałem do PKP,
bo wiedziałem, że oni to mi pewnie nic ciekawego nie powiedzą,
więc napisałem do samej spółki, która to VC im daje.
Napisałem, jaki jest problem, że jest ariefikiden itd.
Słuchajcie, nie dostałem żadnej odpowiedzi do dziś.
Naprawili, ale mogliby chociaż napisać
ładne dziękujemy za zgłoszenie, tak udało nam się to poprawić.
No tak to jest niestety.
No tak to niestety jest. Ja akurat miałem dość duże ale w kwestii informacji pasażerskiej na dworcu w Sopocie, bo tam po prostu to no jeżeli ktoś był w ostatnim roku, to było tak.
A powiem Ci, powiem Ci szczerze, ze słyszalnością komunikatów to się trochę poprawiło. U mnie na lokalnym dworcu…
A właściwie jest ten system coraz częściej wdrażany, ale w praktyce to, jak widać, bywa bardzo różnie.
No właśnie o tym chciałem powiedzieć. U mnie na lokalnym dworcu czyta taka pani, co brzmi jak AI,
jak jakiś generowany głos po prostu. Do tej pory było tak, że komunikaty były średnio zrozumiałe,
bo mikrofony mieli jakie mieli, więcej to tam wrzęczało i mieli echa w tle niż sensownych komunikatów.
Natomiast, muszę przyznać,
prowadzili Panią Sejaj,
nagle głośność jest odpowiednia,
nagle nie ma rozstrzału między
dwoma, trzema głośnikami,
wszystko słychać dobrze
i tak naprawdę,
tak naprawdę w końcu można
coś zrozumieć.
No to dobrze, to poszło w dobrą stronę,
po prostu.
Tak, druga kwestia, to już Wam napisałem na stronie kontaktowej,
ale w sumie jak już zadzwoniłem, to od razu powiem,
odnośnie problemu Kasi z laptopową klawiaturą.
Kwestia polega na tym, że najpewniej albo coś się faktycznie tam dostało,
albo klawisz, skoro to już stary laptop, się zwyczajnie wyrobił.
I teraz tak, można taki klawisz wziąć,
ale wszystko zależy od tego, jakiego typu to jest klawiatura.
To jest membranówka, nożycowa itd.
Tych typów klawiatur jest sporo, o tym warto poczytać i posprawdzać.
W szwedzkach laptopów nieraz to piszą, rzadko kiedy chyba,
ale czasami się nad nich idzie.
Sposób zdejmowania jest inny.
W niektórych można tylko podnieść ten klawisz,
niekoniecznie go całkowicie zdjąć.
Druga kwestia, można ewentualnie wymienić klawiaturę na całkiem nową,
bo raczej wymianę pojedynczego klawisza
Abym się nie spodziewał. W większości laptopów, które teraz z roku na rok są coraz kiepsziej składane
i po prostu nie da się ich sensownie rozebrać, bez męczenia się z tym.
Natomiast jak chodzi o klawiatury, wymienianie klawiatur, zamienniki, to wszystko,
szczerze wam powiem, w moim laptopie w pewnym momencie również przestała działać strzałka w dół.
Co zrobiłem? No, strzałki w dół kupić nowej nie mogłem, bo nie było.
Więc kupiłem nową klawiaturę zamiennik.
Klawiatura została wymieniona.
Podziałowałem sobie przez trzy miesiące generalnie.
Już praktycznie nie używałem laptopa, tylko okazjonalnie, bodajże.
W sensie ja w ogóle, kiedy korzystałem z klawiatury laptopowej, tak?
Bo mi się po prostu niewygodnie na tych wklęsłych klawiaturach pisze.
Pojechałem sobie na wyjazd, otworzyłem laptopa, odpisuję komuś na wiadomość
i nagle czuję, że pod palcem został mi klawisz A.
Do tej pory nie mam klawisza A w klawiaturze i dotykam samej płytki dotykowej,
bo kupować trzecią klawiaturę za kolejne 80-100 zł, wymieniać ją po raz trzeci,
no nie chce mi się, więc czasem lepiej jest już stwierdzić,
Dobra, kupię se zewnętrzną, będzie trwalsza. Albo kupić sobie nowego laptopa, jeżeli mamy w nim wymieniać połowę podzespołu, bo to się robi coraz mniej opłacalne.
No jasne. No okej, to dzięki w takim razie też za te sugestie, bo to może Kasi być jakoś przydatne w tej kwestii decyzji, co zrobić z tym sprzętem. Marcelu, czy jeszcze coś masz dla nas?
Dopowiem tylko jedną rzecz do klawiatur.
Gdyby szukała konkretnej, często te zamienniki nie są podpisane.
Możemy trafić na zamiennik, który będzie miał Lenowo, jakieś tam,
i podane cztery modele.
Często te klawiatury zamienne pasują do kilku modeli,
więc tym się nie warto zrażać, warto sprawdzić dokładnie.
Na Allegro jest zawsze informacja w specce, jeżeli sprzedawca ją podał.
Pasuje do modeli i cała lista modeli laptopów, do których ta klawiatura może się nadawać.
I to wszystko ode mnie.
Dobra, to dzięki serdeczne za telefon. Pozdrawiamy cię. Do usłyszenia.
Słuchajcie, zaraz przejdziemy do informacji bieżących. Zaraz. Jeszcze chwilę nam dajcie tylko,
bo teraz jeszcze zaległe, technologiczne, drobne newsy od Piotra.
Tak, i tutaj mamy kilka faktycznie naprawdę drobnych informacji.
Między innymi informacje dla tych, którzy mają wykupionego Netflixa
i macie na tym Netflixie założone kilka profilów.
Nie zdziwię się, gdyby w którymś momencie, kiedy nogujecie się na tego Netflixa,
serwis nie zapytał Was o dodanie adresu e-mail do profilu.
I w tym momencie możecie się zastanawiać, no ale przecież dodałem adres e-mail.
Dodałem adres e-mail podczas zakładania konta. No tak.
Ale teraz Netflix stwierdził, w pewnym sensie też, żeby walczyć przed dzieleniem konta,
chociaż i tak teraz, żeby w ogóle zalogować się na Netflixa, to trzeba podać kod, który na e-mail przychodzi.
Stwierdzili, że jeszcze dodadzą dodatkowy wymóg, żeby każdy profil na koncie miał swój własny adres e-mail.
Tłumacząc to tym, że dzięki temu też będzie łatwiej się komuś zalogować,
bo nie będzie musiał pamiętać, kogo jest Netflix.
I to też w pewnym sensie jest prawda,
Ale to też jest jakaś kolejna rzecz, którą musimy sobie skonfigurować.
Też ludzie się zastanawiali, a co jeśli np. mamy profil dla dziecka,
który może niekoniecznie ma swój adres e-mail, ale mamy profil ustawiony,
żeby były odpowiednie treści wyświetlane, jakieś rekomendacje itd.
Można to obejść w łatwy sposób. Gdyby była taka potrzeba,
wystarczy podać alias tzw., czyli po prostu do naszego adresu e-mail
Coś sobie po znaku plus dopisujemy, czyli nie wiem, załóżmy, że tak mamy
jankowalski.gmail.com, to jest adres, no to moglibyśmy sobie dopisać
jankowalski plus profil drugi mapa gmail.com i to powinno przejść.
Także gdybyście bardzo chcieli mieć kilka profili na jeden adres,
no to w ten sposób ponoć można to obejść. Ten komunikat jeszcze też się
nie wyświetli u wszystkich, to będzie wdrażane stopniowo.
Natomiast gdyby po prostu coś takiego wam się wyświetliło, no to nie zdziwcie się.
Po prostu tak postanowił zrobić Netflix.
Był Netflix, teraz Microsoft.
Bardzo fajne informacje dla tych, którzy z tego czy z innego powodu postanowili,
że nie chcą decydować się na instalację czy aktualizację do Windowsa 11.
Może 10 wam działa lepiej, może wasz sprzęt tego nie wspiera.
No, mniej więcej mówiliśmy o tym, że Windows 10 już oficjalnie wspierany
po 2025 roku nie jest, ale dostaje cały czas łatki bezpieczeństwa.
I przez kolejny rok Microsoft pozwalał użytkownikom
na wejście do programu
z dalszymi łatkami bezpieczeństwa.
W Europie w ogóle na tym wygraliśmy, bo w Stanach Zjednoczonych
tam albo musimy logować się do konta Microsoftu, albo
albo włączyć sobie backup w Windowsie, albo tam zapłacić 20 albo 30 dolarów.
Natomiast w Unii Europejskiej po prostu to każdy dostaje gratis.
Będziemy ewentualnie musieli w sekcji aktualizacji kliknąć na odpowiednie łącze,
żeby do tego programu dołączyć.
Nie wiem, czy też nie musimy być zalogowani na konto Microsoft.
Na ten moment nie pamiętam.
Jej więcej to jest darmowe i można to w miarę łatwo sobie zrobić.
I ten program miał trwać do roku obecnego.
W oddzielniku miał się skończyć.
Natomiast Microsoft stwierdził, że jednak nam jeszcze o rok ten program przedłuży.
Jeśli już wstąpiliście do tego programu, to nie musimy robić nic.
Będziemy przez kolejny rok dostawać te aktualizacje.
A jeśli jeszcze tego nie zrobiliście,
to warto wejść do ustawy Windowsa dotyczącej aktualizacji
i zobaczyć, czy jakiś komunikat dotyczący rozszerzonych aktualizacji
się nie pojawił.
Jeśli tak, to kliknąć sobie i postępować z instrukcjami,
żeby sobie do tego dołączyć.
No i w tym momencie już to powinno nam zacząć działać.
I na koniec WhatsApp. O tym w sumie już mówiliśmy w zeszłym tygodniu,
ale też warto przypomnieć. Po pierwsze, abonament WhatsApp Plus trafił do Polski.
Czy on nam daje dużo? Szczerze mówiąc, nie.
Bardziej szczegółowo o tym mówiłem w zeszłym tygodniu,
ale też jeszcze warto, myślę, przypomnieć o tym,
że WhatsApp też pomału przygotowuje się do wdrożenia nazw użytkownika,
Jakby ktoś nie chciał kontaktować się poprzez numer telefonu, albo np. gdybyśmy nie chcieli ludziom podawać nasz numer telefonu,
tylko właśnie przez nazwę użytkownika się kontaktować, no to taka możliwość się pojawi za najbliższe kilka miesięcy.
To też będzie wdrażane stopniowo. Natomiast już teraz każdy może sobie swoją nazwę użytkownika zarezerwować
i prawdopodobnie, kiedy otworzycie aplikację, no to na górze listy czatów powinien wam się taki baner…
U mnie to już się pojawiło kilka dni temu, także skorzystałem. Ale swoją drogą, a propos Whatsappa, to taka smutna wiadomość dla co niektórych, co to się cieszyli lepszą jakością, bo przez chwilę ją mieli przynajmniej część osób, a teraz znowu jej nie mają.
Więc Whatsapp dał, Whatsapp zabrał, ale nie wszystkim, bo niektórzy nadal ją mają, ale niektórzy mieli ją tylko przez chwilę.
Przez chwilę i zniknęło. Ja na przykład długo, długo nie miałem, na razie jeszcze mam.
A Maciek nie miał w ogóle, no właśnie. To jest ciekawe.
Ty też masz informację jedną dotyczącą Whatsappa.
A tak, prawda, to znaczy właśnie ty już skończyłeś mówić o swoich…
Tak, to są te wszystkie moje informacje.
Aha, no dobra. Tak, o Whatsappie. Mianowicie Passkeys, klucze dostępu.
Whatsapp testuje na Androidzie. To też swego czasu mi wła beta info na kanale na Whatsappie
i tam mi przyszło powiadomienie właśnie, że na Androidzie jest testowana właśnie
To jest właśnie funkcja logowania się poprzez klucze dostępu.
No, tym, którzy nie wiedzą, to powiem uświadomie, że generalnie chodzi o to,
że nie logujemy się za pośrednictwem haseł. To jest bezhasłowe logowanie.
Wystarczy nasza piękna twarzyczka, tudzież paluszek, jako biometryczna forma
No i to nam pozwoli właśnie się zalogować.
Google już to ma, generalnie różne inne serwisy już to mają.
Pomijana jest wtedy procedura dodatkowego uwierzytelniania się,
bo ta forma biometryczna stanowi według twórców całego standardu Passkeys
na tyle mocną właśnie tą formę uwierzytelnienia, na tyle pewną, bezpieczną,
Pomijamy w ten sposób różne aplikacje uwyczelniające, kody z smsów itd.
No i właśnie na iOSie Whatsapp to już miał od jakiegoś tam czasu,
bodajże chyba ponad rok to zdaje się na pewno jest, jak nie dłużej.
A na Androidzie jest to dopiero testowane, jak to mówią, lepiej późno niż jeszcze później.
No i jest taka nowość od Whatsappa, ale to jeszcze nie wszystkie informacje
informacje ode mnie jeśli chodzi o drobne technikalia, bo jeśli chodzi o Maca i o Office’a.
Ci wszyscy, którzy używają Office’a 365 nie muszą się w sumie martwić. Ci, którzy używają Office’a 2024
Właśnie od tej wersji też się nie muszą niczym martwić,
ale wszyscy, którzy jeszcze mają ofisy 2019 lub starsze,
zwłaszcza te od 2019, no tutaj kończy się wsparcie
dla pakietu biurowego w tej wersji.
Bo czy to mowa o Excelu, o Wordzie, właśnie o Excelu,
o OneNote’cie, o PowerPoint’cie i Outlook’u i nie wiem,
nie wiem, co tam jeszcze wchodzi w skład, ale właśnie tego typu programów,
to od 13 lipca jeszcze do 13 jest czas do poniedziałku,
ale kończy się możliwość otwierania, znaczy edytowania bardziej dokumentów,
pracy nad nimi, bo w trybie doczytuł otwierać to nie będzie można,
nadal, natomiast no nie będzie już ich można, nie będzie już ich można edytować.
Jakkolwiek nad nimi współpracować.
Ponoć tam jakieś certyfikaty się pokończyły,
że Microsoft też zarzucił wsparcie tak naprawdę dla tej wersji
bodaj w październiku 2023 roku.
No to tutaj niestety użytkownicy, którzy cieszyli się tą wersją,
no już niestety nie będą mogli komfortowo z niej korzystać.
Co ciekawe, użytkownicy Androida i Windowsa nie są dotknięci tym problemem, tam nadal te certyfikaty będą działać, bardziej poszkodowane w tym momencie są urządzenia Apple, czy raczej właściciele tychże urządzeń Apple.
Tak, więc to jest rzecz jedna.
Natomiast rzecz druga, ta która jeszcze była na topie ten tydzień temu,
kiedyśmy mieli te nieszczęsne problemy z internetem,
to jest kwestia taka, że no od pierwszego, od środy,
jak już zapewne wiemy, więc o tym raczej myślę krótko powiem,
Weszło sobie, weszło cło. W sensie dodatkowe opłaty celne za paczki poza Unią Europejską.
To znaczy ono wcześniej było tylko od paczek przekraczających wartość 150 euro.
A teraz właśnie te paczki poniżej 150 euro również będą objęte, znaczy już w zasadzie
zaczęły być obejmowane tym cłem.
Tak, i to jest celone od produktu konkretnego, tak?
Od kategorii produktów.
Od kategorii produktów bardziej, tak.
Jeżeli powiedzmy kupimy sobie, nie wiem,
trzy pendrive’y, trzy podkoszuleczki,
te same na przykład,
i tam, nie wiem, jakieś…
Cokolwiek innego,
no to to będzie tylko jakby
dodatkowe trzy euro,
tylko albo aż zależy. Bo jeżeli właśnie
kupujemy spore ilości,
ale tych samych produktów,
no to wtedy problemu powiedzmy nie ma,
bo płacimy dodatkowe trzy euro,
bo no, w przybliżeniu teraz euro rośnie, to prawie 13 złotych chyba będzie.
Natomiast, no trzeba się z taką opłatą liczyć.
Przy czym, jeżeli z takim cłem się spotykamy,
tu też warto uważać, naprawdę uczulam,
w dobie różnego rodzaju oszustw cyber, że tak powiem,
te, to cło jest nakładane w momencie,
Kiedy przechodzicie sobie do kasy, nie wiem, na takim temu AliExpress,
Shein czy innym tego typu chińskim portalu, ale to nie tylko,
bo brytyjskim pewnie też, no bo to wszystko, co spoza Unii tak naprawdę,
ale wówczas ta opłata celna i jakby podsumowanie wszystkiego,
czy to dostawy, czy to opłat będzie Wam prezentowane.
Nie dajcie się w razie czego nabrać na późniejsze, nie wiem,
SMS-y czy maile z tym, że wasza paczka gdzieś utknie, jeśli nie uiścicie dodatkowej opłaty celnej.
Tego na to się nie dajcie nabrać, bo już słyszałem, że tego typu oszustwa zaczęły się pojawiać na większą skalę,
więc lepiej wiedzieć o tym zawczasu, że do tych produktów, które sobie zamówicie, w trakcie finalizacji zamówienia
te opłaty Wam zostaną doliczone, zostaną zaprezentowane.
Co jeszcze ważne, a co mi ciekawe?
Ja jeszcze powiem, jeśli chodzi o te kategorie produktów, bo temat dla mnie jest na tobie, bo dzisiaj w pracy się dyskusja wywiozła w tej sprawie.
Te kategorie są ustalane na podstawie kodów celnych. Ja sobie też z ciekawości sprawdzałem.
Generalnie mniej więcej chodzi o to, jaki typ produktu kupujemy.
Czyli w Twoim przykładzie, gdzie ktoś kupił trzy pendrive’y
i jeszcze sobie kupił dwa t-shirt’y i spodnie,
no to tak…
W jednej paczce.
W jednej paczce mamy jedno cło za te pendrive’y wszystkie,
bo jest naliczane raz.
Mamy jedno cło za koszulki.
I mamy jeszcze jedno cło za te spodnie,
bo to jest osobna kategoria produktu.
Czyli łączy 9 euro.
Tak wyjdzie.
Podobnie, jak ktoś kupował sobie różne kable.
To też np. jak ktoś sobie kupił trzy kable USB i jeszcze kabel Ethernet do sieci przewodowej,
to też kable USB to jest ich jednoctwo, bo to mogą być uznane jako kable do transmisji danych
albo kable ładujące, a kable sieciowe to jest inna kategoria.
Więc mniej więcej tak to się prezentuje.
Gdzieś te kategorie są takie bardzo umowne.
Więc lepiej kupować większej ilości jednego produktu, jak i jednej kategorii.
A jak będziemy więcej kupować, to to się nam może nazbierać.
Tak, dzięki, że o tym wspomniałeś, bo mi to właśnie uciekło.
Na tym, że właśnie straciłem wątek i fajnie to jakby też podkreśliłeś.
A jeszcze ja, zanim mi ucieknie, bo dzisiaj troszkę nie w formie jestem.
W każdym razie, jeżeli już dany produkt, bo te wszystkie platformy zakupowe,
umówmy się spoza Unii Europejskiej, mogą szukać obejścia też w ten sposób,
że jeżeli będą miały swoje magazyny na terenie Unii Europejskiej, nieważne gdzie,
Włochy, Niemcy, powiedzmy, no Unia, generalnie Europejski Obszar Gospodarczy
zdaje się cały, to wówczas tej opłaty celnej już nie będzie, bo kwestia jest
taka, że to już zostało zaimportowane raz i potem już odsprzedawane wewnątrz Unii
Europejskiej nie będzie, nie będą doliczane. No, doliczane będzie tylko VAT.
Tak, platformy się już na to przygotowują, rozszerzają swoje magazyny. Dzisiaj czytałem,
że Shein, chyba nikt z nimi nie może dogadać, jak to się wymawia,
rozszerzają swoje magazyny we Wrocławiu na przykład, więc no już tutaj,
już tutaj AliExpress i te wszystkie inne portale generalnie przygotowywały się
na tą sytuację, już więcej było importowanych towarów.
Tak, temu na przykład, bo ostatnio coś tam moja mama szukała i tak się
Ja się zdziwiła. Eee, ale dlaczego w sumie taki opłat? I. A ja mówię, no bo, bo masz cło, i.
Ale w sekcji lokalne generalnie, właśnie, nawet nie te, że proponowane, coś tam, bo tam jest zbierane wszystko, algorytmy nie żałują, wesoło się bawią.
Ale jeśli chodzi o sekcje lokalne, no to właśnie to są też te produkty lokalne, w sensie właśnie wewnątrzunijne powiedzmy, gdzie one już faktycznie też zostały zaimportowane.
To żeśmy sprawdzili na tym przykładzie, że gdzieś tam jakieś opłaty za dostawę były doliczane, ale już to cło nieszczęsne nie.
Więc jakby to też miała być taka podpowiedź to… No to fajnie, kupujmy nadal poza Unii, byle właśnie…
No tam gdzie wiadomo, możemy szukać oszczędności to i szukajmy, nawet na tym tle nieszczęsnym.
No i tak to. Chyba tym samym zdaje się skończyliśmy zeszłotygodniowy maraton.
To teraz możemy przejść do spraw bieżących i możemy myślę, że zacząć na dobry początek od nowości z konferencji NFB.
I to pewnie nie będzie jedyny podcast, czy właściwie taka sekcja dotycząca NFB, bo pewnie jakieś kolejne nowości się pojawią.
Natomiast tutaj trochę na gorąco taką sekcję przygotowałem, głównie na podstawie postów na Mastodonie jednej osoby.
Mianowicie Elijah Massey bardzo intensywnie live bloguje
z różnych sesji i różnych stoisk, które miał okazję odwiedzić.
I bardzo fajnie, bo dzięki temu już kilku ciekawych rzeczy się dowiedzieliśmy.
To nie jest jedyny wątek, który będę chciał omówić,
jeśli chodzi o konferencję NFB,
bo jeszcze tutaj jedna ciekawa rzecz…
Mam miejsce w tym momencie, tak naprawdę też nie wiem do końca,
co będzie zrobione, ale to do tego przejdziemy za chwilę.
Ale zaczynając od takich kwestii typowo technologicznych,
co tam ciekawego zostało zaprezentowane na stoiskach,
na konferencji National Federation of the Blind w tym 2026 roku,
no to Elijah najpierw poszedł sobie do stanowiska firmy Orbit Research
i tam kilka produktów zostało zaprezentowanych,
o których już mniej więcej wiemy.
Między innymi nowe monitory brajlowskie, ale przy okazji też dowiedzieliśmy się trochę więcej o Optimie, która ma się pojawić.
Ma się pojawić w przyszłym roku i to już prawie na pewno będzie miało miejsce, jak powiedzieli pracownicy od firmy Orbit,
dla tych, którzy nie pamiętają, bo jest ostatnio tego całkiem sporo.
Optima to jest konkurencja na przykład dla Brainloada i Wolf, czyli to jest jakby laptop z linijką brajlowską i bez ekranu,
z pełnym Windowsem na pokładzie, który, no właśnie,
to jest taki laptop zintegrowany z linką braillowską,
taki notatnik braillowski z pełnym Windowsem na pokładzie.
Różnica jest taka, że tutaj to oprogramowanie jest trochę
z jednej strony dostosowywane mniej,
bo tutaj mamy klawiaturę QWERTY na ten moment,
więc tutaj nie musimy mieć jakiejś specjalnej klawiatury Perkins,
jakiegoś oprogramowania, które by tego brailla tłumaczyło.
Tutaj mamy czystego NVDA bez jakichś modyfikacji standardowych,
ale też można sobie czasu zainstalować i on będzie działał.
Natomiast co jest pod maską? To jest też istotna różnica, bo tutaj mamy podzespoły od firmy Framework, co znaczy po prostu tyle, że będzie można je ulepszać.
Gdyby nam kiedyś procesor okazał się za wolny, i to też Orbit potwierdził, będzie możliwość wymiany tej płyty głównej na nowszą z nowszym procesorem i po prostu będziemy mogli dalej z tego samego, nie taniego urządzenia korzystać.
Bateria też powinna działać dłużej, w porównaniu np. do Brainloada,
gdzie Humanware deklaruje 5 godzin pracy na baterii
i generalnie większość ludzi, które są urządzeniem zainteresowane,
raczej pisze, że to jest mało.
Natomiast Optima będzie działała od 8 do 12 godzin.
Więc to też może nie są takie wyniki notatnikowe typowe,
które potrafią do 20 dobić, natomiast 12 godzin, jeśli chodzi o laptopa,
to już jest całkiem przyzwoity wynik.
Jest to dłużej niż Brainload.
No i też tutaj można te podzespoły sobie dostosowywać.
To, jakie mamy porty, albo też frameworki nie takie, że pozwalają.
Można nawet dodać dodatkową, dedykowaną kartę graficzną do funkcji AI.
Nie wiem w sumie, czy to optymalnie będzie się dało zrobić
na normalnych frameworkach.
Są takie opcje.
No, mniej więcej na pewno ten sprzęt się zapowiada ciekawie.
Jeśli chodzi o oprogramowanie,
to producent nie będzie dorzucał za dużo,
ale tam parę rzeczy się znajdzie.
Będą głosy vocalizer w standardzie,
Będzie dedykowany edytor tekstu i plików braillowskich.
To coś, na co ludzie zwracali uwagę,
że braillout nie ma dedykowanego edytora tekstu,
a jednak by się przydał.
I będzie też aplikacja do czytania książek i multimediów do podcastów.
To też fajna sprawa.
Generalnie notatniki m.in. do tego służą.
I takie aplikacje też mają się pojawić.
Widziałem też, że nawet Orbit zastanawia się nad tym,
że te aplikacje nie będą też sprzedawane oddzielnie.
Więc no, może być ciekawie całkiem, jeśli o to chodzi.
Oprócz tego były znów prezentowane monitory brailowskie,
o których już wcześniej trochę wiedzieliśmy,
mianowicie na przykład Orbit Flow.
To jest taka bardzo prosta, ale bardzo atrakcyjnie też wyglądająca,
cieniutka linia brajlowska stworzona z aluminium.
I to jest tylko linia brajlowska.
Ona łączy się przez port USB-C.
Nie ma wbudowanego akumulatora, nie ma klawiatury brailowskiej,
ma tylko kilka przycisków takich kciukowych do przewijania,
ma przyciski przewołowania kulsora.
I generalnie to jest taka bardzo wąska, cienka linijka, którą można postawić obok np. laptopa i wygodnie pracować na takiej pełnej klawiaturze z braille’em.
No i ponad faktycznie Elijah wychwala to urządzenie, mówi, że wygląda bardzo atrakcyjnie i faktycznie takiej pracy z laptopem to by się nadawało świetnie.
No i przez to, że też to urządzenie nie jest jakieś bardzo wysokie, no to bardzo ładnie można je dostawić właśnie do jakiegokolwiek współczesnego laptopa i bardzo wygodnie na takim zestawie sobie pisać.
Nie bojąc się o to, że niechcący mu zniemy klawiaturę brajlowską
i jeszcze coś sobie do tej klawiatury dopiszemy.
Zostały też zaprezentowane urządzenia z serii Spik i Strata.
Orbit Strata 20 to prostsza linijka,
która ma bardzo ogrojony, prosty notatnik i kalkulator.
Coś, co mieliśmy na Orbit Readerze.
Będzie też dostępna wersja Strata 40.
Mamy też na Orbispeak’u takie oprogramowanie bardziej pełne.
Tu mamy system oparty o Androida, który też jest na Orbitplayer’ze,
na odtwarzaczu od Orbit Research.
I tutaj mamy Androida i kilka dodatkowych aplikacji,
które dają nam dostęp do multimediów przez Internet.
Radio internetowe, podcasty, biblioteki online itd.
Mamy też syntezę, czego na tańszej wersji straty nie mamy.
Tutaj mamy też właśnie głosy Vocalizer oraz Google do wyboru
i można po prostu sobie też różne pliki czytać.
I co ciekawe, w najnowszej wersji oprogramowania,
które ma się niebawem pojawić,
będziemy mieć możliwość instalowania własnych aplikacji.
Już to było w pewnym sensie pokazywane na przykładzie aplikacji BARD.
BARD to jest aplikacja amerykańskiej biblioteki,
Wielkie dzięki, m.in. dla osób niewidomych,
z której mogą pożyczać i słuchać audiobooków czy też książki
w plikach brailowskich.
Oni to ostatnio rozwiązują tak, że po prostu dają tą swoją aplikację
i ewentualnie producenci w ten sposób mogą z niej korzystać.
Elijah pisał, że działało to bardzo sensownie.
On akurat testował na Orbit Playerze,
ale też pytałem go, czy podobne możliwości pojawią się
też na notatnikach brailowskich, linijkach z klawiaturami brailowskimi,
I powiedział, że tak.
Ponoć było to bardzo responsywne.
Sprawdzał to na przykładzie Chroma.
Chroma otworzył i przeglądał Internet
na malutkim otwarzaczu do książek mówionych.
To może być bardzo fajne.
Zwłaszcza, że będzie możliwość
w miarę łatwego rozbudowywania tego urządzenia.
Orbit ma opublikować własny katalog z aplikacjami.
I deweloperzy będą mogli ewentualnie się do niego
w miarę łatwy sposób dołączyć.
System nie będzie wypuklał tego Androida.
Nie będzie reklamowane, że na tym urządzeniu można przeglądać Internet.
Natomiast dla zainteresowanych będzie możliwość włączenia sobie ADB,
czyli narzędzi debugowania,
które pozwalają na Androida aplikację pisać i testować.
Zainteresowani deweloperzy będą mogli poprosić o tę informację.
Będą dostępne na stronie.
I też co ciekawe, jakby ktoś chciał w ogóle dostosować swoje aplikacje pod orbitowski interfejs, tak na 100%,
to taka możliwość też ma być dostępna, ma być publicznie dostępna na tzw. SDK,
czyli narzędzia developerskie, które pozwolą programistom się zintegrować z tym systemem.
I to jest bardzo fajna sprawa, co będzie pozwalało na pisanie aplikacji na wszystkie te urządzenia,
czyli zarówno na ten otwarzasz Orbit Player, który nie wiem, czy już się w Polsce pojawił w końcu?
Nie wiem, czy ktoś z was wie?
Chyba nie?
Nie.
Natomiast ma się w Polsce pojawić i jeśli będzie się na tym dało instalować aplikację,
a to jest jednak urządzenie trochę tańsze od SensePlayera,
no to było już wcześniej to urządzenie bardzo ciekawe,
a wydaje mi się, że dla niektórych to pewnie stało się jeszcze ciekawsze.
Dla programistów i nie tylko.
Także to jest Orbit, bardzo ciekawe rzeczy tutaj zostały zapowiedziane.
Oprócz tego, co mieliśmy?
DotPad, czyli jeden z dwóch takich popularnych, wielowieczniowych monitorów brajlowskich.
DotPad jest bardziej zoptymalizowany pod wyświetlanie grafik.
To jest trochę mniejsze urządzenie od np. Monarka, o którym za chwilę powiemy więcej.
Jeśli chodzi o DotPada, to firma Dot Corporation zaprezentowała dodatek do NVDA,
…na którym pracują, który pozwala na jednoczesne wyświetlanie
jednej dziesięciu linii tekstu zamiast standardowej jednej linii.
Bo no NVDA nie ma jeszcze takiego pełnego wsparcia
dla brajla wielowierszowego, a dzięki temu dodatkowi
możemy sobie na dotpadzie, na przykład jeśli mamy otwartego Worda,
sobie czytać po prostu cały akapit na przykład,
bo nam się będzie dziesięć od razu linii wyświetlało
i faktycznie możemy jakoś sensownie sobie te dokumenty
Więc cały akapit można tak sobie zobaczyć.
Możemy też dotykowo sobie sprawdzać wykresy równań,
które mamy w Wordzie napisane.
Jeśli mamy jakieś równanie wstawione, ustawimy się na nim.
Dotek ma swoje polecenie, które wyświetli nam
graficzny wykres na tym dotpadzie.
Będziemy mogli sobie dotykowo sprawdzić,
jak takie równanie wygląda.
Możemy też sprawdzić fizyczny kształt
dowolnego znaku Unico, co jest też fajne, więc po prostu tak możemy zobaczyć,
jak np. w czarnym druku wygląda dana litera, a może nawet jakiś emoji w sumie,
więc to generalnie dotpad właśnie tego służy, że tam mamy taką linijkę 20 chyba
znakomą albo 40, teraz nie pamiętam, i mamy powyżej taką matrycę 10 na,
nie pamiętam, ile komórek, na której można różne grafiki wyświetlać,
tam też może się tekst właśnie wyświetlać, no ale głównie to urządzenie zostało
stworzone do wyświetlania różnych grafik, no i m.in. tak można sobie znaki różne
Dodatkowo ten dodatek będzie integrował się ze systemami AI,
czyli np. szaty GPT,
ułatwiając upraszczanie tradycyjnych obrazów do formy grafik dotykowych.
Czyli po prostu, no bo generalnie i tak wyślemy dowolny plik,
dowolny obrazek, to prawdopodobnie będzie zbyt skomplikowane,
żeby sensownie wyświetlić, ale jeśli go zamienimy w takich prostych linijek,
np. takiej grafiki wektorowej,
W czym jak najbardziej może słuszna inteligencja pomóc,
no to już będziemy w stanie go na takim urządzeniu sobie wyświetlić.
Niedługo ruszą beta testy tego dodatku.
Dot ma swoją grupę na Whatsappie,
to zainteresowane osoby mogą się już na te testy zapisywać.
Podczas spotkania sekcji informatycznej NFB,
Elijah dowiedział się kilku ciekawych rzeczy o edytorze równań w Wordzie,
o którym mówi się mało,
aczkolwiek teraz wspominaliśmy o nim nierawno,
bo narrator dostał obsługę równań w Wordzie.
Mówiło się o tym przy okazji Braillenota, który też się z tym integruje.
I generalnie to jest narzędzie, które może okazuje się być całkiem dla nas przydatne,
bo o tym właśnie była rozmowa.
I dla tych, którzy może nie wiedzieli,
wam były przedstawione różne metody wprowadzenia zaawansowanej mateki w Wordzie,
na przykład calek za pomocą samej klawiatury.
Kluczowym ułatwieniem jest fakt, że równania w programie MS Word wpisuje się przy użyciu wbudowanych kodów matematycznych z funkcją autokorekty,
których składnia w większości przypadków przypomina komendy systemu LaTeX, które myślę, że wiele osób może znaleźć.
Więc tutaj w ten sposób możemy w łatwy sposób pisać takie równania, które będziemy w stanie przeczytać my,
A nam się zostaną prawidłowo przeczytane przez syntezy wyświetlone w brajlu,
ale też widzący, nauczyciele czy współpracownicy
też będą starali się te równania zobaczyć.
Ponadto Word potrafi automatycznie konwertować dowolny kod latach
na swoje natywne graficzne równania.
To też może być funkcja, która wielu osobom może się przydać.
Elijah odwiedził też HumanWare, tutaj będzie króciutko.
Wersji QWERTY tam już jest prezentowane. Urządzenie jest trochę lżejsze w porównaniu do wersji brailowskiej.
Ma 40 znakową linijkę, natomiast 30 dwuznakowej.
Podzespoły poza tym zostają takie jak mieliśmy w tej wersji brailowskiej.
Czas działania na baterii również, ale jak ktoś właśnie szuka takiego urządzenia z pełną klawiaturą,
która pojawi się teraz, a nie za rok jak to w przypadku Optimy, no to na koniec roku, październik, listopad,
Tak tutaj deklaruje producent.
Wersja Brainload Evo 40-znakowa z klawiaturą QWERTY ma się pojawić na rynku.
Blazie Technologies prezentowało oczywiście swoje notatniki brailowskie,
czyli BT Speak i BT Braila.
Jeśli chodzi o BT Braila, czyli notatnik z linijką brailowską,
to dużą nowością jest to, że urządzenie doczekało się trybu terminala,
Będziemy w stanie połączyć je na przykład sobie z iPhone’em,
z jakimś innym urządzeniem i po prostu pracować z tym urządzeniem
z podłączoną kliniką brajlowską.
To właśnie było demonstrowane na stołisku Blaise’i.
Tak że można tam właśnie… można było to sobie zobaczyć.
Jeśli chodzi o Monarka i o American Printing House for the Blind,
no tutaj było dużo tematów związanych właśnie z…
związanych właśnie z edukacją,
no to tutaj nowości w Monarku w oprogramowaniu 2.0
było naprawdę dużo.
I zresztą nie tylko o Monarku American Printing House mówiło.
Natomiast największe zmiany dotyczyły
wyświetlania wypukłych grafik,
które mają teraz lepsze funkcje powiększania,
czyli skupianie się na konkretnych częściach grafik,
Wspierają pliki SVG, czyli to są wektorowe grafiki,
które bardzo łatwo osobom liczącym tworzyć.
Zostało dodane coś, co się nazywa
alternatywny tekst na bazie regionu,
czyli mamy grafikę przedstawiającą jakąś mapę
i na tej mapie mamy konkretne miasta pokazane.
Te miasta mogą być regionami,
w których tekst alternatywny będzie nam podawał nazwy konkretnych miast,
czyli Warszawa, Kraków, Wrocław itd.
Jeśli położymy palec na takim regionie, który ma taki tekst,
który na tej linii by się nie zmieścił obok samej grafiki,
to dostaniemy dźwięk, wibracje, komunikaty.
Ten obszar ma tekst alternatywny,
może zostać automatycznie przez szyntezę przeczytany.
Jeśli klikniemy na odpowiedni przycisk, to po prostu ten opis zobaczymy.
W ten sposób można sobie ten tekst sprawdzać.
Będzie to wspierane zarówno w aplikacji CorelDRAW
i w dedykowanej aplikacji Humanware do tworzenia wypukłych grafik.
I nawet gdyby takiego tekstu nie było,
no to jak wiele dzisiaj aplikacji,
też z poziomu tej aplikacji na Monarku będziemy mogli poprosić
szóstą inteligencję, żeby nam takie opisy wygenerowała.
Mamy też wykrywanie krawędzi.
Jeśli otworzyliśmy obrazek,
który nie został stworzony pod wyświetlanie jako wypukła grafika,
Wykrywanie krawędzi uprości tą grafikę tak, abyśmy byli w stanie ją w łatwy sposób wyczuć.
Został też rozbudowany kalkulator graficzny Desmos. O Desmosie mogliście słyszeć, bo kilka razy o nim mówiliśmy.
Nawet niedawno w przeglądzie Desmos się pojawił, on też jest na Monarku, tylko tutaj wiadomo, wykresy możemy sobie też dotknąć.
I właśnie jeśli chodzi o dotykowe wykresy, to tutaj kilka ciekawych rzeczy się pojawiło.
Możemy łatwiej zrobić rzeczy, takie rzeczy jak po prostu, no właśnie sprawdzać, gdzie mamy, gdzie się przecinają dane punkty, między innymi.
Mamy znaczniki na wykresach, które nam pozwalają się lepiej w nich zorientować.
Tłumaczenie składnie matematycznej zostało naprawione.
W aplikacji Victor Reader do czynienia plików wsparcie formatu eBRF
zostało rozbudowane elektronicznego brajla.
Przeszczelne formatowanie nie zostało dodane.
Wiadomo, Monarch jest już monitorem przeszczelnym,
więc jak mamy jakieś wcięcia w e-kabinach, to też będziemy w stanie to zobaczyć.
W aplikacji KeyDrive do współpracy nad dokumentami
mamy interakcję z dokumentami Google i możemy w czasie rzeczywistym
pracować z innymi osobami nad dokumentami
i będziemy od razu te zmiany widzieć na linii C.
Tutaj zmiana, która nie tylko dotyczy Monarka,
ale też Mantisów i Brailliantów 40.
Dostały one wsparcie zarówno audiobooków, jak i książek Daisy,
też z warstwą audio,
więc też będziemy w stanie sobie po prostu na tych urządzeniach
słuchać audiobooków.
Mamy też kilka nowych gier,
kilka gier edukacyjnych w współpracy z korporacją PBS.
To jest publiczna telewizja w Stanach Zjednoczonych, mniej więcej.
Oprócz tego pojawiły się inne pomocnicze narzędzia,
np. układ okresowy dla tych, którzy się uczą chemii.
I jakaś gra słowna, która nazywa się Wordstock, podobna do Wordle.
Tam mamy jakieś słowo zakryte, trochę jak w wisiecu,
i musimy je w kilku próbach odgadnąć.
Aplikacja Wingit, która pozwala osobom widzącym rysować na iPonie i iPadzie
i później te grafiki wyświetlają się na Monarku,
też została zaktualizowana.
Spiera kilka urządzeń jednocześnie.
Generalnie takie funkcje, które przydają się w edukacji
w dużej mierze.
Aplikacja Szachy została znacznie rozbudowana
i teraz pozwala nam na Monarku grać na portalu Lichess.
I to jest bardzo fajna rzecz,
bo to jest jeden z takich bardziej popularnych portali.
I tutaj możemy sobie grać, czy to z botami, czy to z innymi osobami widzącymi,
których zresztą nawet też można obserwować, można się zalogować,
bo ta platforma też jest, z tego co wiem, na komputerach dostępna.
Na Monarku możemy sobie po prostu w takie dotykowe szachy pograć,
gdybyśmy chcieli.
Też było pytanie, czy pojawi się SDK, taka obręba właśnie narzędzi deweloperskich,
no bo na DotPada takie SDK jest i jest nawet ono w pełni otwarte.
American Printing House by bardzo chciało, ale na ten moment po prostu nie mogą.
Tylko wybrani partnerzy dostają do niego dostęp.
Jest to spowodowane po części tym, że jest to urządzenie edukacyjne,
którego stworzenie w dużej mierze było fundowane przez rząd federalny
i przez federalne dotacje. I przez to, że jest to urządzenie edukacyjne,
to jakieś wymogi zabezpieczeń są bardziej rygorystyczne.
Więc na ten moment chcieliby i może kiedyś się to uda, natomiast na to by jeszcze lepiej nie liczyć.
Natomiast już ktoś stworzył emulator DotPada na Monarka ponoć, więc może jakieś odejścia na to będą.
Ale chcieliby kiedyś w przyszłości takie SDK udostępnić.
To nie były jedyne nowości, które American Printing House zaprezentowało,
…bo też zaprezentowali nowe urządzenie, które ma zadanie nauczyć głównie dzieci, ale też osoby widzące, osoby też niewidome, które nie potrafią pisać na klawiaturze komputerowej.
No, jak właśnie na takiej klawiaturze pisać? Jest to urządzenie działające na Linuxie, może jakieś Raspberry Pi, tutaj ludzie spekulują, z narzędziami wglanym programem do nauki pisania na klawiaturze bezwzrokowo.
Podłączamy je sobie do głośników portem USB-C, do ładowarki i po prostu możemy od razu na nim pracować.
Będą jakieś gry, które też będą uczyć nam pisania i nawet bez konieczności wiedzy, jak korzystać z komputera, z czytnika ekranu,
możemy uczyć się, jak pisać na klawiaturze.
Jest wsparcie zarówno głośników na USB, taki głośnik też zostaje w zestawie,
ale też głośniki dla bluetooth mają być wspierane.
Także też taka nowość, jeśli chodzi o takie narzędzia edukacyjne.
Następnie Aira.
Aira chwaliła się tym, że na ich sesji pracują nad agentami,
którzy będą w stanie sterować naszym komputerem.
Do tej pory ludzie z Airy już mogli to robić
mogą cały czas poprzez TeamViewer, a teraz przez oficjalną aplikację.
Natomiast AIRA też szykuje się w stronę dodania różnych funkcji
związanych ze sztuczną inteligencją.
I no właśnie, jak wiadomo, wszystkie takie duże firmy,
czy to jest Google, czy to jest Antropik, czy OpenAI,
pracują nad modelami, które potrafią z komputera korzystać.
No i AIRA chce nam takie narzędzia też dać do naszych rąk.
Nie wiedzą natomiast, kiedy to będzie dla użytkowników udostępnione.
Pracują też nad dłuższymi limitami dla sesji Astra.
Astra to jest taki rozbudowany model AI od Google,
który jest w stanie nawet w czasie rzeczywistym interpretować wideo.
Na ten moment sesje są ograniczone do 10 minut.
I też podczas takiej sesji człowiek wszystko obserwuje,
w razie czego gdyby coś poszło nie tak,
w każdej chwili może przejąć kontrolę i nam pomóc.
Natomiast plan jest taki, żeby w przyszłości też był dostęp do takich sesji,
gdzie już taka obserwacja nie będzie dokonywana,
ale właśnie między innymi z tego powodu te limity będzie można zwiększyć.
Pracują też nad powrotem Aira Live i to mogłoby być też fajne.
Aira Live to była usługa, która pozwalała jakiejś osobie zlecić agentowi Airy,
żeby jakieś wydarzenie było audiodeskrybowane
i później taka osoba mogła udostępnić link innym osobom.
Takie osoby musiały mieć aplikację Aira.
Te osoby mogły dołączyć do tego wydarzenia
i posłuchać tej audiodeskrypcji.
Wiem, że ktoś kiedyś Eurowizję oglądał.
Czasem Aira nawet takie wydarzenia sumieniowała na kanale na YouTubie,
żeby coś się zareklamować.
Dobrym przykładem tego może być ślub Hary Książego.
Wtedy to był Książa Hary i Megan.
Pamiętam, że Aira taką transmisję prowadziła.
Od dłuższego czasu takich transmisji nie było.
Natomiast Aira myśli nad tym, żeby do takich wydarzeń wrócić.
Natomiast jeśli chodzi o Be My Eyes,
to największą nowością, o której powiemy później więcej,
Jest informacja, że Be My Eyes w końcu pojawił się na Macu.
To wtedy była zapowiedź,
a wczoraj oficjalnie ta aplikacja została udostępniona.
Jest już do pobrania na stronie Be My Eyes.
To zarówno w tej wersji, którą my znamy, dla użytkowników…
Generalnie cały czas mamy tylko funkcję AI.
Nie możemy porozumiewać się z wolontariuszami
i dawać im dostępu do komputera.
Takie funkcje zostały zarezerwowane tylko dla wersji Workplace.
Właśnie do pracy.
O Be My Eyes Workplace już parę edycji temu mówiliśmy.
Wtedy możemy np. porozmawiać ze współpracownikami,
którzy będą w stanie przejąć kontrolę nad naszym komputerem.
Natomiast wracając do aplikacji na Maca,
to ona ma wszystkie skróty klawiszowe, których moglibyśmy się spodziewać.
Możemy też opisywać ekran, pliki, schowek.
Integruje się z Finderem, z menu kontekstowym,
więc możemy tak wysyłać do niej zdjęcia.
W wersji Workplace aplikacja też ma
Na początku ludzie myśleli, że może to się pojawi w aplikacji w słowie zwykłej.
Nie pojawiło się, niestety.
Ale jak mamy wykupioną taką usługę,
nasz pracodawca taką usługę sobie wykupił,
to możemy z niej korzystać.
W edukacji rozmawiamy z różnymi uniwersytetami.
Może tam to zostanie udostępnione.
Ale na ten moment nawet sam fakt, że aplikacja na Macu pojawiła się,
to myślę, że wiele osób może ucieszyć.
W aplikacji na okulary Meta pojawiły się grupy.
Grupy to jest coś, co możemy sami sobie tworzyć
i np. zadzwonić do konkretnych znajomych, osób widzących,
którzy nam mogą w jakiejś sprawie pomóc.
To też może być bardzo przydatne.
Możemy też z poziomu okularów zadzwonić do firm,
które postanowiły dołączyć do Microsoft, Sony m.in.,
Też parę innych korporacji na Be My Eyes jest i można tak do nich z poziomu, z okularów zadzwonić.
I też połączenia agentyczne mają się na Be My Eyes pojawić, więc będziemy też mogli sobie porozmawiać ze sztuczną inteligencją,
czyli podobnie jak Be My AI, tylko po prostu przez głos.
Nie było podane za dużo szczegółów, ale coś takiego ma się pojawić.
Może też będą w stanie coś robić na naszym komputerze, ale tego też nie zostało potwierdzone.
Najpierw to rusza w formie zamkniętej bety.
Wszyscy uczestnicy tej konferencji, tej konwencji NFB mogli się na te betatesty zapisać.
I to są chyba wszystkie nowości, które zostały na ten moment przedstawione przez Elijah, na Mastodonie.
Ale chciałem poruszyć jeszcze jeden istotny temat, jeśli chodzi o NFB.
A mianowicie, jakie zostały zaprezentowane rezolucje.
Tak wiadomo, NFB bardzo aktywnie działa na rzecz rozumień widomych i niedowidzących, zarówno w sferach takich społecznych, politycznych, jak i technologicznych, kontaktując się z różnymi firmami i naciskając na nie, rozmawiając z nimi, żeby wdrożać jakieś zmiany, które np. poprawiają dostępność ich produktów.
I nie inaczej było, w tym roku zostało zaprezentowane 16 różnych rezolucji.
Oczywiście tutaj też było dużo takich wątków politycznych,
no bo jak ktoś jakkolwiek śledzi politykę, to wiecie, że bieżąca administracja w Stanach Zjednoczonych
nie jest do końca przychylna osobom z niepełnosprawnościami, niestety.
Ale ja może skupię się na wątkach takich bardziej technologicznych,
które też mogą pośrednio dotyczyć nas, no bo to są wątki związane z dużymi korporacjami.
I pewnie zgodzicie się ze mną, że tematy, które tutaj NFB postanowiło poruszyć,
Nie wiem, które z tych rezolucji zostaną przyjęte,
bo w momencie, kiedy my tutaj rozmawiamy, ta konferencja cały czas trwa
i te rezolucje miały być czytane właśnie w tym momencie,
bo to wygląda tak, że po prostu osoby, które są obecne, głosują za lub przeciw.
Jeśli jakaś sugestia zostaje przyjęta,
to ona gdzieś jest włączana do pracy NFB na dany rok.
Przepuszczam, że większość z nich raczej powinna
ale jeszcze oficjalnie nie wiemy, co dokładnie z tego, co tutaj przeczytam,
może być… czym się NFB może zająć.
Na przykład, rewolucja 2026-03 dotyczy regresów w dostępności Facebooka.
I tutaj główny nacisk jest położony na tą nieszczęsną stronę internetową Facebooka.
I jeśli korzystaliście ostatnio z Facebooka, to wiecie,
że po tym, kiedy Facebook w listopadzie 2024 roku
postanowił zrezygnować z mobilnego Facebooka,
to dostępność tej strony się dla nas pogorszyła,
bo ta pełna wersja tej strony nie jest najfajniejsza,
jeśli chodzi o jej dostępność.
Nie wszyscy korzystają ze smartfonów,
są osoby, które wolą pracować na komputerze.
No i byłoby fajnie, gdyby ta strona Facebooku działała dobrze i żeby to same się nie popersało.
A i na tych smartfonach to też wcale nie jest takie fajne i wygodne, bo co jakiś czas się pojawiają problemy dostępnościowe.
Teraz na przykład od pewnego czasu jest taki kłopot z komentarzami, zwłaszcza takimi zagnieżdżonymi, wielowątkowymi.
I czasem chcesz na przykład komuś odpisać i nie możesz komuś odpisać, bo odpowiadasz sam sobie na przykład, jeżeli ktoś ci odpowiada.
No i to są takie niefajne historie.
Natomiast NFB tutaj ma plan taki, żeby chcą po prostu poprosić Facebooka, żeby wdrożyli jakieś mechanizmy, które miałoby zapobiegać regresom dostępności.
No jakieś testy by tutaj się przydały. Myślę, że dałoby się coś zrobić.
Też, żeby współpracowali zarówno z NFB i też z deweloperami czytników ekranu Przegonarek, żeby ta strona była bardziej dostępna.
I tak, żeby do 1 lipca przyszłego roku ta dostępność tej strony była znacznie poprawiona.
Myślę, że bym się nie wągliwał, gdyby faktycznie coś w tej sprawie było zrobione.
Podobnie też chcą zająć się tematem dostępności robotów, dostawców.
Wątek, który może u nas jeszcze aż tak popularny nie jest, ale gdzieś w Stanach już takie urządzenia są testowane.
Zamiast jakiegoś kuriera, takiej osoby, która nam przywozi jedzenie z Ubera na przykład,
no to przyjeżdża nam robot, na przykład jakiś dron przylatuje.
No to urządzenia też często mają jakieś ekrany dotykowe, nie wydają z siebie sygnałów dźwiękowych,
Więc z lokalizacją ich może być problem.
No i m.in. tym NFB chciałoby się zająć.
Co jeszcze może dotyczyć nas?
Rezolucja 2026-08.
To nieszczęste ciasteczko dostępowe hCaptcha.
No i to jest temat, który też bardzo mnie ucieszył,
że NFB postanowiło się nad nim pochylić.
Bo o tym, jak fajnie dostępna…
Właściwie jak niefajnie dostępna kapcza jest, to mówimy co jakiś czas, to jest ta kapcza, która wymaga od nas pozyskania tzw. ciasteczka dostępnościowego,
które w wielu przypadkach nie działa, bo bazuje na takich technologiach, które często w przekonarkach są ograniczone ze względów bezpieczeństwa, ze względów śledzenia w internecie.
No nie wiem, jak ktoś korzysta z Safari czy Firefoxa, to ono raczej na pewno nie zadziała.
A czasem bywa tak, że nawet, żeby to ciasteczko dostępności dostać, to trzeba się tam zalogować i trzeba podać swojego maila.
I problem jest w tym, że nie na wszystkie adresy mailowe te linki przychodzą, a niektóre adresy są wręcz po prostu odrzucane.
Że to jest zły e-mail, nie taki.
Więc to dużo spamu.
Tak, na przykład.
To ciekawe, czy takie iCloud Private, ten co jest u klika adres e-mail, to ciekawe w sumie, czy na to by przychodziło jakby…
Wiesz co, tam chyba jest opcja zaloguj się przez Apple. Tam pamiętam, jak ostatnio to przechodziłem, to było opcję, żeby zalogować się przez Google, przez Apple, przez GitHuba chyba i coś jeszcze było. No i przez e-mail po prostu.
Natomiast też słyszałem o przypadkach, że niektóre osoby były proszone o wysyłanie SMS-a na numer telefonu znajdujący się w Stanach Zjednoczonych.
W Stanach, tak więc…
Źle się dzieje.
Zdecydowanie by nie przeszło.
Źle się dzieje, tak.
I źle się też dzieje pod kątem Google’a.
Sorry, że ci wejdę w słowo.
Mam nadzieję, że to się nie sprawdzi,
ale że ponoć Google też ma patent
na, że tak powiem,
reCAPTCHA, że tak powiem, nowej generacji
opierającej się też na
nagrywaniu wideo i dźwięku
i ruchów
dłoni tak naprawdę,
Myślę, że tam będziesz miał instrukcję jak wykonywać gesty i ty będziesz miał to wykonać i wtedy niby na tej podstawie cię Google dalej puści, więc jeżeli by to faktycznie weszło, to ups.
No to jest też duży problem, niektóre aplikacje finansowe też takich weryfikacji czasem wymagają faktycznie i z tym był duży problem.
hCaptcha też teoretycznie ma alternatywę tekstową,
ale ona też faktycznie nie jest dostępna,
bo na przykład chyba jedyne miejsce, gdzie ją widziałem,
to był Discord i nawet tam jej nie zadziałała w sumie,
więc też nie jest z tym za dobrze.
Generalnie NFB po prostu tutaj chce problem atakować na dwóch frontach.
Po pierwsze kontakt z hCaptcha, żeby zrobili coś bardziej działającego po prostu.
A z drugiej strony kontaktując się do firm, które z usług hCaptcha
Przekorzystali im po prostu informując ich, że ta usługa ma dość duże problemy związane z dostępnością,
które mogą nieumożliwić osobom niewidomym dostęp do danej strony i po prostu żeby przeszedli się na coś lepszego.
I tutaj fajnie, że dali nacisk na kapcze typu Proof of Work, gdzie po prostu są jakieś obliczenia wykonywane w tle,
które jeśli ktoś jest botem, no to obciążą komputer, a dla takiego przeciętnego użytkownika to my nawet nie zauważymy,
Widzimy, że tam w tle coś jest zweryfikowane, że captcha przechodzi.
Wiadomo, captcha audio też nie są dostępne dla osób niesłyszących,
dla osób, które mogą nie znać języka angielskiego,
z tym recaptcha też zresztą ma problem,
gdzie musimy jakieś filmy z YouTube’a transkrybować,
nie każdy może sobie z tym poradzić.
No i tutaj faktycznie NFB postawiło, jeśli chodzi o sugestie,
na chyba najbardziej sensowne rozwiązanie.
Rezolucja 2026.09 dotyczy np. też dostępności
i zautomatyzowanych platform do przeprowadzania rozmów kwalifikacyjnych.
Jak ktoś szuka pracy, to często musimy z jakimś botem rozmawiać.
Te usługi czasem zwracają uwagę na aspekty wizualne,
czy utrzymujemy kontakt drukowy,
a niektóre osoby mogą mieć z przyczyną oczywistych z tym problem.
A często są też testy umysłowe,
Jakieś gry, jakieś zadania obrazkowe, które trzeba rozwiązać.
No i też, wiadomo, nie muszę wam mówić,
dlaczego to dla nas może stanowić problem dostępnościowy,
zwłaszcza jeśli takie zadanie jest na przykład ograniczone czasowo.
To nawet gdybyśmy sobie coś próbowali AI tłumaczyć,
to możemy po prostu się nie wyrobić.
Tutaj też NFB po prostu chce rozmawiać zarówno z firmami,
które takie portale tworzą, jak i ewentualnie pracowcami,
żeby poprawić dostępność.
Następna rezolucja dotyczy dostępności nowego webowego Outlooka,
który pomału jest coraz bardziej wpychany użytkownikom,
mimo to, że ma błędy dostępności.
Tutaj są konkretne przykłady podane.
Na przykład, że jak naciskamy Escape czasami, żeby zachnąć wiadomość,
to aplikacja nam gdzieś się minimalizuje, focus się głupi.
Są problemy z playem załączników do pola edycji wiadomości.
Trzeba to robić przez menu plik i tam dołączać ręcznie.
Ze sprawdzeniem pisowni…
Już nie będę może czytał wszystkiego, co wytyka NFB,
Ale generalnie ten outlook webowy, chociaż staje się bardziej dostępny,
cały czas ma istotne wady.
Więc to też ma zostać poruszone.
I czy jeszcze tutaj coś takiego, na co warto zwrócić uwagę?
Na koniec ostatnia rezolucja 2026-2016, wątek AI.
Żeby platformy do vibe-kodowania,
czyli tworzenia programów przez sztuczną inteligencję od zera,
były dostępne z czytnikami ekranu,
bo one mogą być dla nas bardzo przydatne.
I tutaj NFB skupia się na dwóch kwestiach.
Po pierwsze, żeby te narzędzia były dostępne z czytnikami ekranu.
Jeśli to są platformy webowe, to żeby spełniały wszystkie standardy.
Ale też jeśli ktoś z takich narzędzi korzysta,
żeby jakąś aplikację stworzyć,
Żeby modele, które te aplikacje tworzą, były trenowane w taki sposób,
żeby interfejsy, które były wypluwane przez takie aplikacje,
od razu były dostępne i spełniały wszystkie standardy W3C
czy też standardy danego systemu operacyjnego,
na jaki dana aplikacja jest wpisana.
To jest prawda. Z tym jest różnie.
Jeśli nie powiemy modelowi, żeby aplikacja była dostępna
czy z jakich systemów ma korzystać,
No to z tą dostępnością niestety może faktycznie być różnie i na to NFB też chciało zwrócić uwagę.
Które z tych rezolucji przejdą? Mówię, nie wiem, bo akurat one są chyba czytane w tym momencie, kiedy my tę audycję prowadzimy.
Natomiast mniej więcej orientacyjnie to są kwestie, nad którymi NFB chce się pochylić.
Ja bym chciał poczytać wszystkie rezolucje, które zostały tam opublikowane,
łącznie też te takie bardziej lokalne, które gdzieś mogą też pokazywać, co się dzieje.
Jeśli chodzi o prawa osób z niepełnosprawnościami w Stanach Zjednoczonych, to też dodam link do tych rezolucji.
Każdy będzie mógł też sobie je poczytać.
No i to wszystko na ten tydzień, jeśli chodzi o konferencje, konwencje nawet NFB.
Myślę, że pewnie jeszcze w kolejnej edycji, jak będziemy do tych tematów wracać, bo pewnie gdzieś kolejne podcasty,
jakieś kolejne ciekawe informacje będą z tej konwencji wypływać.
Jasne, że tak. Z pewnością będzie tego jeszcze sporo, no bo zawsze przy okazji takich konferencji to się dzieje dużo, no pewnie jak wróci Paweł to jeszcze do SightCity będziemy zaglądać, bo tam jeszcze też wszystkich informacji nie wyczerpaliśmy.
Natomiast tu mamy taką wiadomość na naszym panelu kontaktowym od Xiaomi 15 Ultra Lover.
Cześć, mam pytanie jak z dostępnością telefonów Huawei po usunięciu usług Google, bo będę mieć możliwość przetestowania i nie wiem jak właśnie.
Czy tam jest w ogóle coś, czy trzeba doinstalować? Czy ktoś z was coś wie na ten temat?
Parę lat temu słyszałem, jak ktoś pokazywał, że jakiś screenreader tam był.
Screenreader, który w ogóle, co ciekawe, z tego co pamiętam, w tamtym czasie,
ale to było teraz świeżo po tym, jak Huawei zapowiedziało ten swój Harmony OS.
Miał wtedy jeszcze dźwięki z VoiceOvera wyciągnięte.
Nie wiem natomiast, czy tam jest polska synteza, to jest też dobre pytanie.
Wiem, że niedawno Be My Eyes się chwalił tym, że…
No właśnie, Be My Eyes trafił do tej Huawei App Gallery.
Więc może jakoś to będzie działało, ale jak dobrze nie mam pojęcia, nie wiem czy na przykład dałoby się na tym JIESHUO zainstalować, no bo generalnie wiemy, że Huawei niby odchodzi z Androida, ale jednak tam pod maską jakiś Android cały czas jest, więc no nie wiem.
A ja ujmę to tak, sami się chętnie dowiemy, bo wiedzy nigdy dość i myślę, że nasi słuchacze też poznają z przyjemnością taką informację.
Więc jeżeli będziesz mieć możliwość przetestowania, to podziel się bardzo prosimy takimi informacjami tu z nami w Tyflo Przeglądzie, bo może nie tylko ty nad tym się zastanawiasz.
Tak, to jest temat zdecydowanie wart głębszego wyeksplorowania takiego praktycznego, bo ja nawet z ciekawości próbowałem pytać, nie wiem, wszelkie…
Wówczas chyba klodów nie, ale GPT tego świata gdzieś tam i rzekomo ta dokumentacja typowo pod accessibility, pod te treści jest dużo bardziej skąpa, uboga niż to, co mamy w przypadku czy to Google’a, czy Samsung’a, czy Apple’a, już w ogóle nie wspominając, więc jakby, no, podnośnych źródeł jest dużo mniej.
No więc właśnie pozostaje po prostu czekać na jakąś informację, a może ktoś z was już wie, to dajcie znać nasze Łącza, aplikacje i wszystko, co tylko możliwe jest do waszej dyspozycji w tej i innych sprawach.
A jeżeli mielibyście potrzebę uzyskać pomoc zdalną, tudzież komuś pomóc właśnie zdalnie, wieloplatformowo, to jest opcja zrobić to za darmo do końca miesiąca.
A no właśnie, bo tu troszkę w nawiązaniu do tego poniekąd, o czym Piotrek mówił przedtem,
bo chodzi o m.in. o NFB, o ACB, czyli te dwie powiedzmy największe,
jeden z większych amerykańskich organizacji i jeszcze Sight Village, nie, nie SightCity,
ale Sight Village w Wielkiej Brytanii. Pod to wszystko się podpiął Pneuma Solutions,
czyli twórca RIM-a, Remote Incident Manager-a,
który właśnie służy do zarządzania, do pomocy zdalnej,
do udzielania wsparcia, tak naprawdę multiplatformowo,
jeśli chodzi o desktopy, no bo i macOS, i Windowsa.
No i generalnie na kanwie poniekąd tego, że tam w Stanach dzisiaj,
którego mamy, no niedawno był, zdaje się…
Dzień Niepodległości, plus to, że właśnie zaczynają się,
są, trwają te wszystkie zjazdy właśnie i NFB, i ACB, i jeszcze
Sight Village, zdaje się jakoś później, ale chyba też.
No to właśnie tutaj marketingowo postanowiła wkroczyć
NUMA Solutions, chyba w zasadzie.
No i zareklamować właśnie możliwości RIM-a, co to to jest,
dlaczego to jest, że może podczas tych zjazdów wszystkich
konferencji, targów i tak dalej. Może się to przydać, a że być może jakiś niewidomy ktoś pracujący w IT albo po prostu jakiś accessibility trainer, że po prostu, no właśnie,
trainer dostępności będzie zainteresowany do pomocy, nie wiem, czy to innym współtowarzyszom, powiedzmy, czy znajomym, czy rodzinie. No i z tej racji, że to wszystko jakoś tak się zbiega w tym miesiącu,
w czasie, NUMA Solutions postanowiła dać nielimitowany dostęp do, a to mam wrażenie, że co roku jest, w tamtym roku chyba też to było, dostęp do RIM-a właśnie do końca lipca, żeby sobie…
Oni też jeszcze w jakieś świąteczne okresy czasem potrafią dać taki darmowy dostęp, to…
No, nie wiem, czy gdzieś coś nie, w święto dziękczynienia gdzieś tam, coś tam, że im się coś zdarza, więc no, są tacy w miarę patriotyczni po amerykańsku, że tak powiem,
i udzielają dostępów promocyjnych do tego, więc w sumie jak ktoś nie testował, nie sprawdzał, ja wiem, chyba warto, zwłaszcza że teraz tam od jakiegoś czasu te zabezpieczenia, zwłaszcza na Macach z Apple Siliconem, też się te restrykcje jakoś tam poluzowały.
Jest mniejszy problem, żeby to teraz zainstalować. No i fajnie, zwłaszcza, że ta druga osoba niekoniecznie musi mieć zainstalowany czytnik ekranu, bo
zwłaszcza ma to znaczenie w kontekście Windowsa.
Zdaje się, że jak nie ma, to zdaje się, że NVDA jest uruchamiany,
a taki jakby przez RIM, powiedzmy, taki też udawany, tak emulowany trochę.
No a w przypadku Maca sytuacja jest prosta, no bo tam jest jedyny słusznie podzielny VoiceOver,
więc też powiedzmy osobie czy widzącej, czy nawet niewidomej,
ale która nie wie co i jak, a my jej pomagamy
i nie wie jak tego VoiceOvera włączyć też z pozycji naszego komputera możemy osobie VoiceOvera włączyć.
No i w ten sposób pomóc, więc Rim się poleca do końca miesiąca bez limitu, a w pełni darmowym jest.
Zgadza się. Tytuł Piotrze wspominałeś już o Be My Eyes na Macu. Czy jeszcze coś a propos tego chcesz dodać, czy przechodzimy dalej?
Myślę, że co warto o tej aplikacji powiedzieć, to właśnie generalnie funkcjonalnością bardzo przypomina wersję na Windowsa.
Też przed audycją trochę ją przetestowałem. Bardzo prosty interfejs.
Aplikacja jest podpisana, jest przetłumaczona na wszystkie języki, w tym polski.
Też można sobie język aplikacji niezależnie zmienić od języka systemu operacyjnego.
W ustawieniach w sekcji… albo ogólna, albo zaawansowane. Teraz nie pamiętam, ale można za pieniądze.
Bo mnie się w domyśle ta apka po angielsku uruchomiła, w ogóle abstrahując od tego, że w drugim preferowanym mam niemiecki choćby nawet,
a mi się po angielsku uruchomiła i szczerze miałem pytać czy ona została na Windowsie przetłumaczona i czy na Macie.
A no to sławo. Na Windowsie chyba się z systemem ustawia język, no nie?
Okej. No ale dobrze, że ten polski jest, to mogę pogrzebać, bo…
No dobrze, to w takim razie widocznie mamy coś do dodania.
Naciskamy Command, żeby wejść sobie do ustawień.
I tutaj język ustawiamy na zakładce General, czy ogólne.
Ja tu mam po polsku.
I na dole okna mamy Wybierz język.
I będzie na początku pewnie Selected language English
i tam obok jest przycisk Change language.
Naciskamy na ten przycisk, rozwinie się menu.
My nie szukamy języka polskiego i od tego momentu po pierwsze cały interfejs nam się będzie wyświetlał po polsku.
Po drugie też modele już będą nam automatycznie opisy po polsku też generować,
no bo już będzie wiedział w jakim języku ma to nas mówić.
To też myślę, że jest bardzo istotne.
Też myślę, że warto powiedzieć, skąd tę aplikację pobrać,
bo to też nie jest takie oczywiste, jak ktoś nie zna języka.
To nie jest aplikacja, którą można pobrać z App Store’a.
To też trochę ciekawe, bo na Windowsie ona jest w sklepie na Makunie.
Więc musimy wejść na stronę bemyeyes.com.
Tam szukamy przycisku Download the app.
Jak będziemy skakać po przyciskach, po zamknięciu monitora ciasteczka i tak dalej,
Znajdziemy przycisk Download.
Kiedy go klikniemy, to mamy stronę z linkami do wszystkich platform iOS, Android.
Tam idziemy po nagłówkach i znajdziemy nagłówek Mac.
I tam mamy dwa przyciski.
Mamy przycisk Intel i mamy przycisk ARM64.
Który klikamy, to zależy od tego, jakiego mamy Maca.
Jeśli mamy nowszego Maca, czyli M1, to klikamy ARM64.
Jeśli macie Maca starszego z procesorem Intel, to klikamy Intel.
No i tam po prostu się pobiera plik dmg, kopiujemy go sobie do katalogu aplikacji.
Aplikacja jest podpisana, więc nie musimy się bawić w jakieś ustawienia prywatności,
żeby tam to zatwierdzać.
Natomiast oczywiście musimy przyznać uprawienia.
Uprawienie do nagrywania ekranu z przyczyn oczywistych,
uprawienie do dostępu do kamerki, też z przyczyn oczywistych,
bo można zdjęcia z kamerką robić,
do mikrofonu, gdybyśmy musieli dyktować pytania.
No i później już aplikacja nam normalnie…
Jeszcze do globalnych skrótów klawiszowych.
No i później już normalnie aplikacja działa.
Wszystkich skrótów można pozmieniać. Generalnie wszystko to, co mamy
na Windowsie, na Macu, też jest właśnie można opisywać.
Można pytać później o jakieś szczegóły.
No i nam się też wszystko na koncie zapisuje w historyj, tak żebyśmy chcieli
coś później jeszcze na smartfonie jeszcze sprawić, albo vice versa.
No to można.
Swoją drogą, skoro jesteśmy już w tym temacie,
to dokończ jeszcze Maćku.
No co ciekawe, w ustawieniach general właśnie, w Select Language jest auto-detect generalnie,
znaczy bo nie ma tak naprawdę nic wybranego, apka jest po angielsku i faktycznie dopiero po zmianie na polski.
No finalnie to jest po polsku.
Jeszcze są jakieś tam niedoróbki, bo Command-W na zamknięcie na przykład ustawień nie działa i
różne tego typu rzeczy, ale no fajnie, że apka jest.
Okej, to ja jeszcze powiem a propos może niekoniecznie Be My Eyes,
A propos usługi podobnej i co ciekawe, słuchajcie, globalnej i darmowej i takiej, o której kiedyś wypowiadałem się naprawdę niepochlebnie i twierdziłem, że do niczego się nie nadaje, przyjdzie mi to powoli chyba, hau, hau, odszczekać.
Meta. Meta.ai.
Ostatnimi czasy, przynajmniej w testowej wersji Whatsappa,
którą mam zainstalowaną na komputerze, czyli w wersji beta,
pojawiła się pod menu kontekstowym, pod prawym przyciskiem myszki,
jeżeli ktoś nam wyśle jakieś zdjęcie,
taka fajna opcja, jak zapytaj Meta.ai o to zdjęcie.
I ostatnio miałem okazję to testować.
I muszę powiedzieć, że Meta naprawdę zaczyna robić coś porządnego
z tym swoim technologicznym stosem
i też jeżeli chodzi o swoje modele,
bo efekt opisu tego zdjęcia był naprawdę dobry
i co najważniejsze, zgodny z prawdą.
Będę musiał jeszcze to przetestować jakoś bardziej,
…intensywniej na większej próbce zdjęć.
Akurat miałem potrzebę, żeby sprawdzić to na szybko.
Natomiast jest to moim zdaniem bardzo fajna usługa i bardzo fajna opcja.
Zwłaszcza, że jest dostępna w komunikatorze, z którego korzystamy na co dzień.
Korzysta z niego wielu z nas.
I no też czasem jakieś zdjęcia dostajemy.
Więc jeżeli ta opcja wejdzie na przykład do aplikacji mobilnych,
Gdzieś tam będzie można sobie po prostu kliknąć w menu kontekstowym i poprosić Metę o opis tego zdjęcia.
Super. Dla mnie świetnie.
Tego jeszcze na iOS-ie na przykład nie zauważyłem takiej opcji.
Oczywiście można, wywołując konwersację z Meta.ai, wkleić po prostu tam zdjęcie.
Albo przesłać. Też się da.
I to już będzie wtedy działało i będzie takie zdjęcie nam opisane.
Jeszcze jedna ciekawostka, tu z kolei Telegram, bo dostałem jakiś czas temu
screeny z rozmowy na Telegrama w postaci zdjęć.
I wyobraźcie sobie, że przynajmniej Unigram, bo akurat tam właśnie
odczytywałem te wiadomości, ma opcję OCR.
Nie wiem, czy to jest funkcja Unigrama, czy to jest natywna funkcja Telegrama,
ale jeżeli ktoś nam wyśle zdjęcie, które jest z jakimś tekstem,
to możemy wywołać opcję
wyodrębnij tekst, czy jakoś tak.
No, jest to opcja raczej z gatunku takich, które opisują się i objaśniają się same.
Wchodzimy sobie w to zdjęcie, wybieramy tę opcję.
U mnie, co ciekawe, trzeba było nacisnąć Enter na tej opcji,
…bo inaczej to nie zadziałało.
Trzeba było chwilę odczekać i przejść tabem do takiego pola,
które jest średnio fortunne, bym powiedział,
bo ono, no niestety, nie jest żadnym polem edycji.
To jest takie… taka kontrolka, z którą nie bardzo możemy nic zrobić,
poza tym, że po prostu przeczytać z użyciem NVDA,
nawet nie strzałkami, tylko tak po prostu.
To NVDA czyta nam to całe pole, zawartość tego pola.
No oczywiście możemy sobie pomóc nawigacją obiektową i jak sobie w to wejdziemy,
to zapoznać się nieco bardziej szczegółowo z tym tekstem odnośnie
chociażby na przykład kwestii dotyczącej tego, co i jak tam jest napisane.
I ten OCR nie był najgorszy.
Nie powiedziałbym, że rozpoznał wszystko idealnie, natomiast rozpoznał całkiem sporo,
więc jeżeli na Telegramie na przykład będziecie mieli jakieś zdjęcia właśnie z tekstem,
To, to też można sobie w ten sposób pomóc.
Oczywiście pamiętajcie, wszystko co wysyłacie do dużych modeli językowych
może zostać użyte do tego, że będzie taki model na tym zbiorze waszym trenowany
i najprawdopodobniej tak właśnie jest.
Także o tym też pamiętajcie, może niekoniecznie dzielcie się jakimiś takimi swoimi najbardziej intymnymi
treściami albo poufnymi danymi,
które nie chcielibyście, żeby gdzieś tam latały w sieci,
ale no można sobie pomóc za pomocą właśnie takich narzędzi.
Otóż to. A jeszcze a propos mety, to było tak,
coś swego czasu czytałem, że tam, nie wiem,
wyszło w jakichś badaniach ludziom, że, nie wiem, właśnie jeśli chodzi o nasze
europejskie, polskie realia, właśnie, że meta
była na jakimś drugim albo trzecim miejscu, jeśli chodzi o,
o takie obycie właśnie, że takie, powiedzmy, jak antropik, znaczy klot właśnie,
czy inne amerykańskie były na…
Nie, właśnie te polskie bieliki, powiedzmy plumy i te inne
były na dużo niższym, powiedzmy, miejscu gdzieś tam,
a że meta była, powiedzmy, najbliżej z kolei takiego obycia,
jeśli chodzi o naszą obyczajowość, nasze właśnie polskie,
też europejskie realia, więc to też ciekawe jest.
A druga rzecz, wieść z frontu, jeśli chodzi o Be My Eyes…
BMI… nie, BMI… Jezu, co to by… Be My Eyes, no.
Nie… podnośnie działa logowanie z Apple.
Nie wiem, ty Piotrek, mailowo się logowałeś czy właśnie z Apple’em?
Do Be My Eyes?
No.
Apple’em.
Apple’em. I tobie działa.
Tak. Otworzył właśnie Safari, zapytał mnie, czy się zalogować.
Ja też oczywiście to konto zakładałem na tym…
na iPhone’ie kiedyś, więc to konto już było założone.
A ja generalnie, jak zalogowałem się przez Touch ID,
No dobrze, to w takim razie, skoro mamy już ten temat za sobą, to przejdźmy do kolejnego.
Jakim jest, która to już z kolei, ankieta WebAIM, Piotrze?
Jedenasta. No, trochę już tych ankiet minęło.
I na początek myślę, że powiem tak.
Jeśli wypełnicie jakąkolwiek ankietę, którą omawiamy w cyfroprzeglądzie, niech to będzie ta ankieta.
Bo to jest taka największa ankieta, która dziś pokazuje deweloperom głównie strony internetowe,
ale myślę, że nie tylko.
Bo też deweloperzy aplikacji też na tę ankietę patrzą.
Po pierwsze, z czego korzystają osoby niewidome, z jakich czytników ekranu?
I jak preferują nawigować po internecie?
No i dzięki temu też widać, jakie urządzenia są popularne w danych częściach świata.
Czy więcej używa się urządzeń mobilnych czy stacjonarnych?
Tego typu informacje można z tych ankiet wyciągnąć.
I przez to, że one są prowadzone już od roku 2009,
No to już trochę historycznych informacji się znalazło.
A ja jeszcze dopowiem z takiego trzeciosektorowego, że tak powiem, punktu widzenia,
że we wszelkiego rodzaju wnioskach o granty, o różnego rodzaju działania związane z osobami niewidomymi,
no to jeżeli gdzieś cokolwiek trzeba uzasadnić,
To właśnie na takie rzeczy bardzo dobrze się powoływać, bo są to rzeczy ze wszech stron mierzalne i można się powołać na konkretne, twarde dane, także ja też bardzo serdecznie zachęcam do wypełniania,
bo dzięki temu mamy kolejne źródło, na które w różnych przypadkach można się po prostu powoływać, że to rzeczywiście robi się po coś i dla kogoś. Mowa o wszelkiego rodzaju takich działaniach prodostępnościowych.
A też bardzo często te ankiety akurat są w dużej części zdominowane
przez użytkowników z Ameryki Północnej, czy to są Stany, czy to jest Kanada,
też pewnie w dużej części na przykład Anglia.
Więc fajnie, jakby jednak też osoby z innych części świata też tą ankietę wypełniły.
Zwłaszcza, że ona jakoś bardzo skomplikowana nie jest,
bo tak naprawdę tam mamy tylko pytania zamknięte.
Ja zaraz te wszystkie pytania omówię po kolei.
Jedyne pytanie otwarte, jakie mamy to na końcu,
czy mamy jeszcze jakieś sugestie i pytania ewentualnie.
Więc bardzo łatwo można sobie z jakimś dodatkiem tłumaczącym z funkcją tłumaczenia w przeglądarce przejść sobie przez tą ankietę, wypełnić to.
I naprawdę polecam to zrobić, bo tak zresztą zobaczycie za chwilę. Pytania nie są jakieś bardzo trudne.
Na pierwszym ekranie jesteśmy pytani, czy mamy skończone 18 lat, czy jesteśmy uznawani jako osoba dorosła w naszym kraju.
Drugie pole potwierdzam, że jestem użytkownikiem czytnika ekranu i chcę wypełnić tą ankietę.
Zaznaczamy te dwa pola, naciskamy przycisk BEGIN THE SURVEY, czyli rozpocznij ankietę i sobie teraz możemy zacząć omawianie wszystkich pytań, których jest dwadzieścia pary, ale to nie są jakieś bardzo długie pytania.
Pierwsze pytanie, wystawiamy nasz region, no tutaj wiadomo, prawdopodobnie większość z Was wybierze Europę.
Drugie pytanie, czy korzystamy z czytnika ekranu z powodu niepełnosprawności?
Bardzo prosta sprawa, to już tutaj ustalamy.
I też po prostu zaznaczamy pierwsze.
To jest osoba niewidoma, osoba słabowidząca,
niepełnosprawności intelektualne,
niepełnosprawności słuchowe, ruchowe i inne.
Jeśli zaznaczymy inne, no to…
A nie, nie wyświetla się pole, żeby coś wpisać.
Oceń swój poziom znajomości z twoim czytnikiem ekranu.
I tutaj mamy trzy opcje.
Początkujący, beginner, intermediate, czyli tak średniozaawansowany,
no i advanced, użytkownik zaawansowany.
Następne pytanie.
Podobnie musimy ocenić, jak pewnie czujemy się,
korzystając z dynanatury,
też właśnie początkujący, średniozaawansowany, zaawansowany.
Pytanie szóste.
Który z tych jest twoim głównym czytnikiem ekranu na komputerze?
I tutaj mamy ChromeVox, Dolphin Supernova, JAWS, Narrator, NVDA, Orca, VoiceOver, ZoomText, Fusion, inne.
No i też po prostu sobie wybieramy z listy.
Siódme pytanie.
Z jakiego systemu operacyjnego korzystasz na głównym komputerze?
No i też prosta sprawa. Linux, Mac, Windows, inne. Wybieramy z listy.
Kiedy korzystasz z głównego czytnika ekranu na komputerze,
Z której z tych przeglądarek korzystasz?
I tutaj też po prostu wybieramy Chrome, Firefox, Microsoft Edge, Safari, inne.
Jaki jest główny powód, dla którego korzystasz z tego czytnika ekranu,
który wybrałeś, wybrałaś?
Przyzwyczajenia, funkcjonalność, koszt, cena, dostępność,
w sensie, że na przykład, nie wiem, przychodzi z naszym systemem operacyjnym,
wsparcie i to są wszystkie dostępne opcje.
Z których z tych czytników ekranu często korzystasz?
Jeśli korzystamy z więcej niż jednego, możemy sobie zaznaczyć.
Mamy wymieniony ChromeVox, Supernova, JAWS, Narrator, NVDA, Orca,
VoiceOver, ZoomText i inne.
Tutaj niestety ZDSR-a nie ma, a szkoda.
Jak zadowolony?
Zadowolony jesteś z podstawowego czytnika ekranu.
I tutaj mamy bardzo zadowolony, dość zadowolony,
lekko zadowolony, wcale nie zadowolony.
I po prostu wybieramy.
Też prosta sprawa. Tak albo nie.
I tutaj też po prostu mamy trzy opcje.
Tak, nie, nie wiem.
No i tutaj pierwsza opcja, komputer stacjonarny lub laptop,
urządzenie mobilne lub tablet.
Używam porówno, tyle samo komputerów i urządzeń mobilnych lub nie wiem.
Następne pytanie, która z tych jest twoją podstawową platformą
na urządzeniach mobilnych?
Android, Apple, iPhone, iPad, iPad Touch, Chrome OS i inne.
Czyli tutaj już nie mamy Symbiana.
Przecież jakiś czas pamiętam, że Symbian był na tych engi,
I tak już na szczęście zniknął.
Nie wiem, czy na szczęście, ale już nie ma.
Które z tych jest twoją podstawową przeglądarką na urządzeniu mobilnym?
Przeglądarka Android, Chrome, Firefox, Edge mobilny, Safari.
Przeglądarka Samsung, Opera i inne.
Zresztą sobie wybieramy.
Z których czytników ekranu korzystasz na urządzeniu mobilnym?
Możemy zaznaczyć i tutaj mamy komentary łamane,
gdzie szło.
Jest TalkBack, jest Voice Assistant,
czyli też już nieaktualne, bo teraz Samsung też ma tego TalkBacka.
VoiceOver, VoiceView, czyli czytnik ekranu na urządzeniach Amazon,
tabletach, Kindle Fire i inne.
Kiedy wykonujesz częste zadania w internecie,
jak zakupy czy korzystanie z bankowości elektronicznej,
Bardziej prawdopodobnie skorzystasz z komputera czy aplikacji mobilnej.
No i możemy wybrać.
Bardziej skorzystam z aplikacji mobilnej,
bardziej skorzystam ze strony internetowej.
Po prostu musimy zdecydować.
Które z tych opcji najlepiej odzwierciedla twoje wrażenie
dotyczące dostępności internetu?
Tutaj mamy też kilka opcji.
Strony internetowe stały się bardziej dostępne.
Dostępność stron internetowych się nie zmieniła w stosunku do poprzednich lat
lub strony internetowe stały się mniej dostępne.
Które z tych, w twoim zdaniu, miałoby większy wpływ
na dostępność strony internetowych?
Lepsze technologie asystujące, czyli lepsze czytniki ekranu itd.?
Lepsze, a w nawiasie bardziej dostępne strony internetowe?
No i właśnie musimy tutaj jedną z tych dwóch opcji wybrać.
Kiedy próbujesz znaleźć informacje na dużej stronie internetowej,
które z tych spróbujesz najpierw?
Nawigacji po nagłówkach na stronie,
czytając stronę, czyli rozumiem, że nie masz czołgów w dół po liniach,
używając funkcji szukaj,
nawigacji po linkach,
nawigacji po punktach orientacyjnych czy regionach.
Kiedy nawigujesz po nagłówkach, jak przydatne dla ciebie są poziomy tych nagłówków?
Bardzo przydatne? Dość przydatne? Nieprzydatne? Wcale nieprzydatne?
I nie wiem, to jest ostatnia opcja.
Jak często nawigujesz po punktach orientacyjnych, po regionach?
Kiedy tylko są dostępne? Często? Czasami? Rzadko? Nigdy?
Jak często, jak bardzo prawdopodobne jest, że dokumenty w formacie PDF
będą powodować dla ciebie bariery dostępnościowe?
Bardzo prawdopodobnie, dość prawdopodobnie,
raczej nieprawdopodobnie lub w ogóle nie.
Albo możemy też wybrać nie wiem.
I podobne pytanie dotyczące dokumentów Word.
Tutaj mamy podobne odpowiedzi, więc możemy zdecydować,
Jak dużą barierą dla nas mogą być pliki Word.
Następne pytanie.
I następne pytanie, bo mamy rok taki, jaki mamy.
to możemy się spodziewać pytań dotyczących sztucznej inteligencji.
I mamy tutaj pytanie następujące.
I mamy opcje takie jak generowanie opisów tekstu alternatywnego,
żeby dawać szczegółową analizę
lub bardzo szczegółowe opisy skomplikowanych obrazków,
żeby generować tekst czy inne alternatywne treści multimedialne,
czyli np. transkrypcja, by w to wchodziła, nagrań dźwiękowych.
Żeby generować alternatywy audio, treści tekstowych,
czyli jakieś 11-ups, tego typu usługi.
Żeby generować streszczenia stron internetowych lub dokumentów.
Żeby podać mi wskazówki podczas wykonywania zadań w Internecie.
Oraz, żeby wykonywać audyty dostępności i na końcu mamy też opcje inne.
No i ostatnie pytanie, czy mamy jakieś komentarze lub sugestie do pracowników WebAIM?
I to są wszystkie pytania. Kiedy klikniemy Next po wypełnieniu wszystkich tych pytań,
to mamy jeszcze ekran, na którym możemy potwierdzić, czy chcemy naszą ankietę przesłać.
Jeśli tak, to po prostu mamy przycisk Submit, naciskamy przycisk i to wszystko,
Także będzie link w komentarzu.
Ankieta będzie otwarta dość długo, bo do końca sierpnia.
Także jest dużo czasu na wypełnienie tej ankiety.
I też myślę, że warto ją pytać dalej.
Jeśli macie jakiś znajomek, jakiejś grupy na OCP-ie, na Facebooku,
to warto tę ankietę rozesłać szerzej,
żeby tych informacji było zebrane więcej.
Bo generalnie zawsze takich odpowiedzi w Europie jest mniej
niż w Ameryce, tak jak wspominaliśmy.
No więc zdecydowanie polecamy tą agendę sobie wypełnić.
Tak jest. Ja już wypełniłem i również zachęcam wszystkich, którzy jeszcze tego nie zrobili, aby to uczynić.
A teraz przechodzimy do kolejnego tematu. Maćku, Centrum Komunikacji i Niewidomi.
Ty już o tym wspominałeś, a teraz jeszcze rozwiniesz temat.
Tak, rozwinę temat. Dlatego, że byłem sobie się wreszcie dzisiaj zarejestrować tam.
Znaczy bardziej dokończyć rejestrację, bo zdaje się, że kiedy o tym wspominałem,
to mówiłem, że póki co można tam założyć sobie konto normalnie,
czy to z poziomu apki, czy ze strony comunikacji.org.pl,
ale potwierdzić później tożsamość, właśnie zweryfikować to wyłącznie
Wyłącznie w RCK, w sensie Regionalnym Centrum Komunikacji.
Nie krwiolecznictwa i krwiodawstwa.
Tak, w przyszłości ma być profil zaufany,
ale teraz póki co tego jeszcze nie ma, no trzeba było się pofatygować.
No i kilka rzeczy tam się też dowiedziałem.
No właśnie, po pierwsze o tym procesie
potwierdzenia rejestracji, tej tożsamości i tak naprawdę też dokończenie rejestracji,
bo nie dość, że chcą od nas dowodu, żeby się tam zapisać, znaczy właśnie zweryfikować,
oni tam sobie jeszcze wpisują tam nasz PESEL i na tej podstawie ja w aplikacji,
Bo to też jest ważne, że pracownik RCK u siebie na komputerze czy jakimkolwiek urządzeniu wpisuje ten nasz PESEL i jeżeli on tam się zgadza, jest w tej bazie podany, bo my go już wcześniej musimy podać, oprócz maila, hasła, to jeszcze właśnie PESEL, no to jak mu się zgadza, my potem mamy za zadanie wprowadzić sześciocyfrowy kod,
który nam pracownik Centrum podaje. No i jak ten kod się też zgadza, pojawia się nam taka ankieta też obowiązkowa do wypełnienia, w której to określamy…
Znaczy inaczej. Najpierw jeszcze jest, czy nasze dane się zgadzają,
czy się zgadza właśnie PESEL, imiona, czy się zgadzają imię bądź imiona,
nazwisko, płeć i tego typu rzeczy. Ale potem w tej ankiecie jeszcze musimy
uzupełnić takie rzeczy właśnie. Po pierwsze, czy jesteśmy osobą
niepełnosprawną czy nie, jakkolwiek. No jeśli nie, no to wiadomo,
zostaniemy wykluczeni z projektu, więc trzeba to się jakby pilnować.
Takie rzeczy jak pochodzenie, jak obywatelstwo, jak to, czy jesteśmy w trudnej sytuacji
mieszkaniowej, czy jesteśmy bezdomnymi, czy eksilitowanymi itd., czy też nie.
Ale też, czy żyjemy w jakiejś mniejszości etnicznej, czy w jakiejś społeczności
też marginalizowanej. I takie bardzo różne tego typu pytania. Na niektóre z nich
można odmówić w ogóle odpowiedzi. Teraz nie pamiętam na jakie, bo tych pytań
No i też wybieramy, jak wybieramy niepełnosprawność, to właśnie możemy wybrać po pierwsze, czy jesteśmy osobą niesłyszącą, czy słabosłyszącą, czy głuchoniewidomą, czy niewidomą, czy słabowidzącą.
No i jeżeli już to sobie też wybierzemy, no to zdaje się, że w jakimś stopniu znacznym, umiarkowanym, bądź lekkim.
I generalnie to jeszcze w tym formularzu możemy, ale nie musimy załączać swojego orzeczenia o niepełnosprawność.
I w sumie mówią, że jest milejszy, jeśli jest to fajnie. A jak nie ma, to też się nic nie dzieje. Potem zdaje się można w aplikacji.
Ja akurat ten krok pominąłem. No i potem, po tym podsumowaniu,
znaczy po wypełnieniu tego formularza jest on wysyłany do centrali,
powiedzmy do Warszawy. No i pojawia się komunikat, że do 24 godzin
zostanie wydana decyzja, czy że tak powiem, jesteśmy klepnięci w projekcie,
Czy nie jesteśmy klepnięci?
Ja szczerze mówiąc krótko czekałem,
bo jakoś
po wypełnieniu ankiety
ja wiem
godzinę, może półtorej
nawet chyba nie było półtorej godziny
dostałem maila właśnie,
że
witamy w projekcie,
że zostałeś przyjęty i tak dalej
i żeby tam
w aplikacji też wybrać
jeszcze raz powiedzmy już,
Po pierwsze się nas aplikacja pyta o dostęp do powiadomień.
Powiadomienia są tutaj też kluczowe potem w aplikacji.
I dostajemy zapytanie, czy jesteśmy właśnie osobą niesłyszącą
lub słabosłyszącą, czy głuchoniewidomą, czy niewidomą.
No i to ma też związek z tym, jakie usługi będą tak naprawdę
na ekranie głównym zaraz po wejściu do aplikacji.
A, tam jeszcze w tej ankiecie mieliśmy w ogóle takie pytania jak na ile znamy język polski,
w sensie na ile go rozumiemy, czy się komunikujemy, w ogóle w jaki sposób się komunikujemy,
jeśli chodzi o mowę, czy jest to, prawda, język mówiony, czy migowy, czy z ruchu ust itd.,
Tak samo jeśli chodzi o pismo, w ogóle alfabety Lorma w to wchodziły w grę jakieś inne,
alfabety Braille, w ogóle Braille dotykowy na dłoni.
Tego, czego ja się tam dowiedziałem dzisiaj, to o takich rzeczach nie wiedziałem.
No i takie też rzeczy w tej ankiecie możemy wybrać.
Ale wracając już do tego, co my w tej aplikacji mamy,
I może też to, jakie usługi są dla nas niewidomych póki co niedostępne właśnie,
bo kwestia jest taka, że stricte usługi dedykowane nam niewidomym,
że stricte niewidomym w tym znaczeniu, tak naprawdę one są jeszcze niedostępne,
bo możemy sobie tam zamówić głównie przygotowywanie dokumentów,
Czy to w brajlu, w sensie na papierze, tam bodaj jest limit do trzech dokumentów na miesiąc,
opracowań takich dokumentów w brajlu. Dokumentów dostępnych cyfrowo, bodajże PDF-ów właśnie,
chyba do sześciu dokumentów różnorakich, możemy sobie skorzystać, zamówić.
takie opracowanie, poprosić ich o to jak i bodaj dostępnych w formie audio i tam bodajże do tych trzech dokumentów.
No i na razie póki co dostępu do tego nie mamy.
To jeszcze nie jest dostępne.
Ma być dostępne wkrótce, z racji, że to też będzie realizowane w stu procentach online i nawet nie przez regionalne centra generalnie, tylko Centrum w Warszawie.
To być może dlatego, tak samo jak te profile zaufane nieszczęsne i ta weryfikacja.
W każdym razie możemy skorzystać z czegoś takiego jak…
Znaczy możemy i nie do końca. Jak usługa tłumacza przewodnika,
tylko ona jest dedykowana w teorii właśnie głównie osobom głuchoniewidomym,
które też oprócz tego, że no potrzebują się przemieścić,
potrzebują też się skomunikować, no a w ich przypadku może to być bardzo też trudne.
No i głównie jest ta usługa im dedykowana. Natomiast no my tak naprawdę
stricte, powiedzmy, którzy, powiedzmy, nie widzimy i nie widzimy, no to, no to też
możemy tak naprawdę z tego skorzystać, tylko ważne jest, żeby wtedy w aplikacji
na przykład sobie wybrać póki co tę kategorię głucho niewidomi na przykład, albo pod
kafelkiem wszystkie usługi, no też to będziemy mieli tak naprawdę dostępne.
I teraz…
I teraz, tak, wspomniałem głównie o głuchoniewidomych.
Są limity też. Są jak na wszystko limity, oczywiście.
Możemy taką usługę sobie zamówić jednorazowo na cztery godziny.
Podczas jednego spotkania, czy to, powiedzmy, nie wiem, zakupy lekarz,
Może urząd, jakiś fryzjer, cokolwiek, jakieś wydarzenie kulturalne, być może, że też można.
I takie spotkanie nie może przekroczyć czterech godzin.
I takie czterogodzinne spotkania mogą być w miesiącu trzy.
Czyli generalnie na miesiąc mamy 12 godzin.
I to też nie jest powiedziane, że musimy wszystkie te godziny wykorzystywać naraz.
w sensie cztery, tylko na przykład możemy sobie godzinkę powiedzmy, tutaj dwie itd.,
byleby się zmieścić w 12 godzinach w ciągu miesiąca.
Jeśli chodzi o w ogóle proces zamawiania tych usług i ich anulowania,
to możemy to zrobić wyłącznie w aplikacji właśnie Centrum Komunikacji.
i anulować, jeśli z naszej strony nie mogło dojść do realizacji takiej usługi.
Natomiast jeśli chodzi o jakieś tam modyfikacje, powiedzmy,
bo chcielibyśmy przesunąć o godzinę gdzieś tam spotkanie,
bo coś nam wypadło, to już się trzeba wtedy kontaktować telefonicznie
z tym regionalnym centrum. Także taka trochę niekonsekwencja,
Konsekwencja gdzieś tam nieścisłość, no ale tak to póki co wygląda.
Jeśli chodzi o to, z jakim wyprzedzeniem należy zamawiać, to dobrze jest tak
powiedzmy trzy dni minimum, ale najlepiej tak powiedzmy cztery, pięć dni powiedzmy
przed planowaną, przed planowanym wyjściem gdzieś, gdzie chcemy.
Na miejsce spotkania, no i wtedy tam zjawia się odpowiedni tłumacz, przewodnik,
no który nam, my też mamy w sumie do tego wskazania,
no bo po pierwsze właśnie orientacja w nieznanej przestrzeni,
też gdzieś tam, może w niektórych przypadkach komunikacja
i tak dalej, pokazanie czegoś, opisanie i tak dalej,
więc my jak najbardziej też możemy tak naprawdę z tego skorzystać.
Tylko no właśnie te 4-5 dni najlepiej, minimum te 3,
Przy czym do pierwszeństwa mają tak naprawdę osoby głucho-niewidome.
Jeżeli nawet my sobie zamówimy tę usługę wcześniej, nie wiem, tam na przykład właśnie te pięć dni,
ale w drugim, znaczy na dwa dni na przykład przed naszą wizytą, okaże się, że przewodników jest zbyt mało,
a zapotrzebowanie na pomoc ze strony osób głucho-niewidomych jest większe,
no to istnieje ryzyko, że nam może ta usługa, te świadczenie zostać anulowane jednak.
Tak, niestety, więc trzeba też się z tym liczyć.
No i co? No i też jeżeli mówią, że raczej takich sytuacji nie przewidują, ale gdyby się zdarzyło tak, że nie będziemy, nie stawimy się, powiedzmy, parę razy na, jeśli chodzi o tą usługę, na jej wykonanie, my jako odbiorcy tej usługi, tej potrzebującej pomocy, no to może nasze konto zostać zablokowane, prawda?
No w sumie, czemu mnie to nie dziwi, natomiast no tak jest, no i dobrze, bo wiadomo, o co chodzi.
O blokowanie, powiedzmy, czasu, o też szacunek i tak dalej, gdzie kto inny mógłby skorzystać.
Jeśli chodzi o to, w jakim obszarze mogą działać, to nie jest, powiedzmy, tylko miasto,
stricte miasto Kraków, nie wiem, Poznań i tam, powiedzmy, Warszawa, w sensie, że miasto, miasto, miasto.
Ale generalnie całe województwo, więc jeżeli, nie wiem, ja sobie jestem z Małopolskiego i powiedzmy chcę skorzystać gdzieś tam w miarę u mnie, będę miał taką potrzebę, to też jak najbardziej to taka usługa zostanie mi, przynajmniej w teorii z tego co mi powiedziano, przyznana.
No i na takiego przewodnika tłumacza będę mógł liczyć.
I też ważne jest to, że ten projekt działa na terenie całego kraju tak naprawdę,
więc nawet jeżeli, nie wiem, jestem z okolic Krakowa, ale pojadę sobie do Gdańska,
bo tak, po sobie pozwiedzać i jeszcze przy okazji jakaś sprawa miwy tam wypadnie,
to podczas zamawiania usługi właśnie stricte w aplikacji, tak jak mówiłem,
albo też na tej stronie centrumkomunikacji.org.pl w panelu użytkownika
Podczas jak już się wskazuje ten adres, gdzie się będzie chciało tą usługę,
no to też ona jest automatycznie, wybiera się województwo i tak dalej,
automatycznie skierowana do odpowiedniego regionalnego centrum.
Więc można faktycznie skorzystać sobie już tam na miejscu z usług tam pracujących,
przewodników. No i wiadomo, wszelkie zmiany też już z tamtym centrum się komunikować
telefonicznie, jakby coś trzeba było przesunąć
i tak dalej, albo jakby nie było dostępnych terminów w aplikacji, bo coś tam.
Tak samo, jeżeli jest sprawa bardzo
pilna i akurat ktoś by był wolny,
a nie byłoby tych terminów już, no to też właśnie w ten sposób.
I o czasie oczekiwania
po zakończeniu rejestracji mówiłem.
I te powiadomienia właśnie, które są w aplikacji
też kluczowe. Znaczy właśnie, powiadomienia w aplikacji
To, że się dostaliśmy do projektu, dostajemy mailem, ale potem te wszelkie powiadomienia o statusie usługi, o tym też czy została przyznana i tak dalej, to już dostajemy w aplikacji, dlatego tutaj bardzo niezbędne jest nawet, żeby sobie te powiadomienia, pozwolenia na dostęp do powiadomień przyznać.
Ciekawe. Ja, że tak powiem, zarejestrowałem się dopiero dzisiaj.
Być może będzie mi dane skorzystać i to powiedzmy w sierpniu, w jakimś tam
bliższym czasie nawet, więc też się ewentualnie podzielę już krótszą relacją
z tego, czy się udało, jak się udało. Choć koleżanka jedna, pozdrawiam serdecznie,
Jeśli słucha, to wie, o której mowa. Korzystała już sobie, parę wyjść z przewodnikiem zaliczyła
tu u nas w Krakowie i chwaliła sobie generalnie. Jest osobą stricte niewidomą.
Nie to, że głucho niewidomą, czyli też jest dowód na to, że jeżeli tylko przewodnicy są dyspozycyjni,
To jak najbardziej pomagają. Koleżanka zadowolona, nawet bardzo, więc ciekaw jestem jak to mi, że tak powiem, też się sprawdzi.
No i w sumie tyle. Polecam, chyba. No i też ciekaw jestem Waszych wrażeń generalnie z skorzystania z takiej pomocy.
No chyba zwłaszcza z tego tłumacza, przewodnika, ale też jeśli chodzi o dokumenty, jeśli to już kiedyś dostępne być raczy,
Czy to w jakimś stopniu, czy faktycznie te dokumenty będą dla nas faktycznie dostępne, nie?
No i tyle.
Bardzo proszę odpowiedzieć na pytanie.
Jest jakiś syntezator w kuble na N-Powdera?
Proszę o tym coś powiedzieć.
Gdybyś mógł o tym coś powiedzieć.
Proszę bardzo.
Faktycznie, to jest nierada niespodzianka,
bo takie coś się pojawiło.
Na forum
audiogames.net konkretnie
tamta informacja pojawiła się pierwsza,
w jako pierwszym miejscu.
Później też
trochę zaczęła się rozprzestrzeniać,
między innymi na distety i wideogonfilda
i później też na Mastodona.
No to jest nierada niespodzianka,
ale żeby nie być
…gołosłownym, to zaraz Wam ten, zaraz Wam po prostu myślę, że zrobimy demonstrację.
O, proszę bardzo, już sobie przełączyłem syntezę, tylko teraz sobie włączymy dźwięk,
żeby było wszystko ładnie słychać. I proszę bardzo.
Piotr, drobne newsy Heading Level 3. Piotr, Selvas Healthcare wy Piotr.
Jak dostępny jest Twoim zdaniem Internet? Ruszyła 11. ankieta WebAIM Heading Level 3.
Nie, nie mam Androida, zresztą mogę udowodnić.
Jak najbardziej cały czas jesteśmy w systemie Windows.
I co mogę o tym dodatku powiedzieć?
Jak słychać, wspiera bardzo dużo języka, w tym język polski.
Można go oczywiście sobie przyspieszyć, zresztą mogę to pokazać.
RAID 80, RAID 95, RAID 100, visited link hit,
slash, slash, webmail, kropka, org, slash, project, slash, screen reader,
serwis, jedennaście, slash.
A jak to, synteza Google to tutaj lubi sobie trochę gdzieś
próbować czytać po angielsku, ale generalnie to działa.
RAID boost off.
Mamy podkręcenie.
RAID boost on, link edytuj.
Henning Radeczyk-Piotr, serwis kredytów,
szanowna aplikacja, napis, recenzja, odczekaj przed połączeniem.
Jak to się włączy, to szczerze mówiąc, to naprawdę
przyzwoicie szybko działa, naprawdę nie mogę powiedzieć,
że to, że to nie jest responsywne.
Teraz chodziłem, czy przytrzymałem ściałkę w dół.
Naprawdę nieźle z tą responsywnością.
Oczywiście można zmienić wysokość.
Jeśli chodzi o dostępne głosy,
nie w tą stronę,
to mamy tutaj kilka głosów takich syntetycznych.
Natomiast, co ciekawe,
o właśnie, mamy też głosy podpisywane jako natural
I tutaj możecie się domyślać, o co chodzi, no bo przecież syntetek Google też ma głosy AI od dłuższego czasu działające lokalnie i ten dodatek, te głosy, też jak najbardziej wspiera.
One już nie są tak responsywne jak te głosy bardziej syntetyczne, ale to też nie jest tragedia. Ta responsywność jest na poziomie np. tych neuronowych głosów Microsoftu, jak ktoś korzystał kiedyś.
Także jeśli wam takie trochę dłuższe opóźnienia nie przeszkadzają, to i tak nie jest źle.
Natomiast one faktycznie trochę jak jej się przyspieszy, to zaczynają troszkę gubić słowa,
ale to nie jest problem, żeby zwolnić, jak ktoś woli, takie głosy neuronowe, nawet troszkę ścisze tę syntezę.
Gdzie mamy tutaj nowości z NFB? O właśnie, tutaj mamy taki trochę dłuższy fragment tekstu.
Gwiazdka, gwiazdka, gwiazdka Optima. Gwiazdka, gwiazdka, zapowiedziano premierę nowego notatnika za około rok. Ma oferować dwukrotnie dłuższy czas pracy na baterii od 8 do 12 godzin niż konkurencja oraz regularnie aktualizowane procesory od…
Framework. System operacyjny oprócz podstawowego edytora i czytnika.
I to jest największa wada tej syntezy moim zdaniem. To co właśnie zaprezentowałeś. Pytanie czy to jest problem z dodatkiem, czy to jest problem z samą syntezą.
Moim zdaniem to jest jakiś kłopot z przesyłaniem treści do syntezatora, bo treść, moim zdaniem, jest wysyłana wiersz po wierszu w trakcie ciągłego czytania.
Ja to sprawdzałem i tak mi z tego wychodziło. Pomaga oczywiście, jeżeli czytamy na przykład jakiś dokument, dajmy na to, webowy,
No to można sobie ustawić tam chyba maksymalnie na 200 czy 300 znaków w NVIDIE i długość wiersza, więc trochę te przerwy są rzadsze.
Natomiast, no tu się trzeba by było nad tym pochylić i sprawdzić, czy nie dałoby się tego jednak, tak może zdanie po zdaniu wysyłać w trakcie ciągłego czytania, bo te przerwy naprawdę są irytujące.
Tak, po zdaniu robić przerwy, tak. Jeszcze może tutaj pokażę pozostałe głosy, tutaj nie będę pokazywał wszystkich języków, bo w ogóle tutaj synteza Google ma bardzo dużo języków.
To była geneza powstania tego dodatku, bo dodatek powstał z ramienia wietnamskiej społeczności
użytkowników NVDA, gdzie wietnamska synteza ponoć nie jest na bardzo wysokim poziomie,
no oprócz właśnie syntezatora Google, który ponoć bardzo fajnie sobie radzi.
I od tego się zaczęło.
Mamy kilka jeszcze.
Jakby ktoś wolał głos męski, też są dostępne.
No i generalnie to jest ostatni głos, jaki mamy dostępny.
I teraz myślę, że można powiedzieć coś więcej o tym, jak ten dodatek działa i jak go się w ogóle instaluje.
No, instaluje się go łatwo, bo po prostu mamy go dostępnego na GitHubie.
Ja też podlinkowałem do wątek na forum audiogames.net,
dlatego że tam też kilka osób postanowiło trochę ten dodatek w inną stronę rozwijać.
Może tam chyba pod 38 albo 9 jest alternatywna wersja.
Może tam to czytanie by działało trochę lepiej, nie wiem.
Mniej więcej, kiedy już ten dodatek sobie pobierzemy,
to po pierwsze musimy mieć na komputerze zainstalowanego Chroma.
Dlaczego? To jest też ciekawe, jak ten dodatek działa,
bo synteza Google została skompilowana na dwa systemy.
Na Androida, to wiadomo, i na Chrome OS.
Chrome OS to jest po prostu nic innego jak Linux, na którym jest uruchomiona przeglądarka Chrome i wszystko się wewnątrz tej przeglądarki dzieje.
I okazuje się, że Google postanowiło syntezę na ten system skompilować w tak zwanym standardzie WebAssembly.
To po prostu znaczy tyle, że tak jak piszemy i budujemy, kompilujemy programy, to możemy je kompilować na komputery z procesorami x86, procesorami Intel,
Na smartfony, na Macie też mamy dwa, dwie różne architektury, jak kompilujemy,
to też możemy kompilować pod przeglądarkę, tak jakby.
To jest takie najbardziej proste wytłumaczenie, co zostało zrobione.
I ten centralizator właśnie został, jest kompiliowany pod konkretny system operacyjny,
pod konkretny typ procesora, dlatego pod przeglądarki, po prostu.
I właśnie dzięki temu możemy go uruchomić tak naprawdę na każdym urządzeniu,
jeśli po prostu wiemy, skąd go pobrać z serwerów Google.
I właśnie to ten dodatek robi. Tutaj nie dzieje się nic takiego dziwnego,
po prostu oficjalnie biblioteka jest pobierana z serwera Google.
Głosy zresztą też. Głosy sobie pobieramy z menu narzędzia.
Kiedy wejdziemy sobie do menu narzędzia,
tam jest Google DTS Voice Manager,
też można do niego się dostać szybko skrótem, Ctrl, Shift, G.
Z tego poziomu po prostu zaznaczamy język i głosy,
które nas interesują i po ich pobraniu po prostu możemy się
na syntezator przełączyć.
Żeby dodatek działał, i to jest jego też taka wada w tym momencie,
właśnie jest wymagana przeglądarka Chrome,
bo właśnie wewnątrz Chroma ten syntezator jest uruchamiany
i on z tym dodatkiem się komunikuje.
Więc nawet jeśli korzystamy z innej przeglądarki,
to to sobie na ten moment musimy tego Chroma poprać,
no to jednak trochę nam zużywa zasobów.
Jeśli już korzystamy z Chroma, to może tak tego nie uczujemy.
Jeśli nie, no to nam 200 megabajtów RAMu ten dodatek gdzieś zużyje.
Właściwie ten proces, który syntezę nam generuje.
Też ten proces komunikacji mógłby być dopracowany.
To też zresztą pisze autor, to jest jego pierwszy taki duży projekt,
pierwszy kontakt z takimi web-technologiami.
Minus tego też jest taki,
przez to, że to jest zrobione w Chrome, i też o tym warto pamiętać,
jeśli zdecydujemy się na instalację tego dodatku,
że gdyby z jakiegoś powodu nam Chrome się wyłączył,
na przykład bo się aktualizuje coś,
No to możemy mowę na chwilę stracić.
I dodatek teoretycznie powinien przywrócić działanie,
ale czasem może być tak, że tego nie zrobił,
więc warto sobie zapamiętać skrót na Ctrl-M-V-A-S,
żeby szybko zmienić syntezator na jakiś inny,
bo może nam się zdarzyć jakaś sytuacja właśnie podczas aktualizacji Chroma,
że po prostu nam mowa zamieńkie.
Ja myślę, że dałoby się ten dodatek dopracować.
Nie wiem, czy tutaj są jakieś komponenty w tym syntezatorze,
które wymagają stricte Chroma.
Planuję się tam uprzejrzeć,
chyba że jeszcze ktoś mnie wyprzedzi.
Wiem, że na Formule Game też są różne pomysły,
jak to da tak dopracować.
Nie wiem, czy nie dałoby się tego przenieść,
jeśli tam faktycznie nic Chroma stricte nie wymaga,
bo to jest usługa Google, może tam są jakieś API.
Jeśli nie, to myślę, że dałoby się ten proces,
który syntezator generuje na jakiegoś elektrona,
może na Edge’a, który już jest wbudowany w system,
może jakoś jeszcze inaczej,
tak żeby to zluzywało mniej zasobów.
Może wtedy dałoby się lepiej tę komunikację między dodatkiem,
a ten procesor, który tę syntezę generuje,
jeszcze usprawnić, żeby to działało szybciej.
Niemniej faktycznie dodatek jest.
I nawet już w tej wersji, którą mamy, działa naprawdę sensownie.
Tak że jak byście chcieli korzystać z tych samych głosów,
które macie na smartfonie, na komputerze,
No to można. Wystarczy sobie ten dodatek pobrać i można testować.
No i świetnie. To rzeczywiście bardzo ciekawa sprawa.
Też myślę, że ten dodatek może być pewnym źródłem inspiracji dla tych,
którzy chcieliby syntezę Google wykorzystać w swoich jakichś różnych projektach,
bo myślę, że jest tutaj pole do popisu, a ta synteza nie jest najgorsza.
No i tak naprawdę każdy ją w swoim komputerze, albo prawie każdy ma,
Oczywiście.
No to teraz przechodzimy do kolejnego tematu.
Teraz będzie to temat związany z BrailleSensem,
bo mamy aplikacje nowe na ten notatnik.
Tak, jeszcze byłoby fajnie, jakbym się wyłączył wyciszeń, nie?
Mamy tutaj dwie takie istotne informacje, jeśli chodzi o BrailleSense’a.
Mamy kilka nowych aplikacji właśnie, o tego sobie może zaczniemy.
I tutaj mamy trzy konkretnie nowe aplikacje dostępne zarówno dla BrailleSense’a 6 jak i 6 mini.
I jest to na przykład aplikacja WebTV, aplikacja, która była pokazywana przy okazji BrailleSense’a 7,
na którym to po prostu jest budowana w to urządzenie.
Natomiast w przypadku BrailleSense’ów starszych to po prostu można sobie ją pobrać.
Wiem, że SensePlayer też ma tą aplikację w przyszłości dostać.
Pojawia się w menu multimedia pod aplikacją Doradia.
Zawiera identycznie wyglądający interfejs jak aplikacja Doradia internetowego,
tylko że wyświetlający darmowo dostępne kanały telewizyjne.
Używa otwartości głowej bazy danych, która jest aktywnie rozwijana,
więc upewniajcie się, żeby aktualizować bazę danych często.
I wiedzcie, że gdyby jakaś stacja przestała działać,
mogą za kilka dni powrócić, kiedy jakiś nowy link do danej stacji się pojawi.
Nie wiem, jakie tam dokładnie są stacje.
Pamiętam z demonstracji, która była przeprowadzona w podcaście którymś,
że tych krain na liście było bardzo dużo,
chyba ponad 100 krain było wymienione,
więc myślę, że jakieś polskie kraje może też się jakieś znajdą.
Jakie dokładnie? Nie wiem.
Jak ktoś ma BrailleSense’a, to można sobie pobrać i sprawdzić.
Z tego, co wiem, ta aplikacja wspiera obraz,
bo BrailleSense mają port HDMI.
Jakby ktoś chciał podłączyć notatnik do ekranu jakiegoś,
można i wtedy osoby widzące będą w stanie zobaczyć,
co akurat w telewizji leci.
Pojawiła się też nowa aplikacja do wyszukiwania w sklepie Play.
Jeśli tą aplikację zainstalujemy,
…to pojawi się w menu aplikacji Androida pod sklepem Play i ten program po prostu nam daje taki Braille-sensowy interfejs do przeszukiwania aplikacji w sklepie Play.
Natomiast podobnie jak z wyszukiwaniem wideo i z YouTubem, kiedy jakąś aplikację wybierzemy, to po prostu nam się uruchomi wtedy taki pełny interfejs sklepu Play otwarty na ekranie szczegółów aplikacji, którą sobie wybraliśmy.
Już później instalację musimy wykonać z poziomu samego sklepu Play.
Ale gdybyśmy chcieli szybko przeszukać listę z wynikami wyszukiwania
w bardziej dostępny, szybszy sposób,
to tą aplikacją można sobie to zrobić.
Możemy szukać albo po słowach klucz lub po kategorii.
Możemy też przed przejściem do instalacji
więcej informacji o danym aplikacji przeczytać,
Zanim otworzymy ekran ze wszystkimi szczegółami
na liście wyników skrótem Enter i możemy uzyskać więcej informacji,
naciskając Enter na wybranej aplikacji, otworzymy jej szczegóły w sklepie Play.
Mamy też nową grę słowną, Words with Hymns.
To gra słowna o słowach o różnych długościach
i wskazówkach. Instaluje się w domenie dodatków.
Nawigować powinniśmy skrótami TAB, SHIFT, TAB.
To jest spacja 4, 5, spacja 1, 2, żeby znaleźć wszystkie kontrolki.
I też możemy zadawać własne słowa i wskazówki, żeby słowa odgadywać.
Oprócz tego przeglądarka w wersji drugiej została zaktualizowana.
To jest ta nowa, współczesna przeglądarka,
naprawiając różne zgłoszone błędy przez użytkowników
i inne aplikacje zostały zaktualizowane,
…aby odzwierciedlić poprawki dokonane w tłumaczeniu tablic brakowskich,
ale nie zawierają nowych funkcji.
Przy okazji, i to jest też bardzo istotna informacja,
zostało wysłane ostrzeżenie dla użytkowników starszych urządzeń HIMS-a.
Nawet może nie takich starszych w sumie, bo mówimy tutaj o wszystkich BrailleSense,
oprócz tego najnowszego BrailleSense 7, który jeszcze nie wyszedł,
…czyli 6.6 mini i też wszystkich poprzednich monitorów relaksyjnych, czyli Q Braille XL na przykład z wyjątkiem Braille eMotion, bo Braille eMotion ze starowników już nie korzysta, natomiast wszystkie poprzednie monitory, które korzystały ze starownika, które trzeba było sobie pobrać…
…przestaną działać z najnowszą aktualizacją Windowsa 11. Dlaczego? Bo ta aktualizacja przyniosła jakieś nowe certyfikaty w systemie do podpisywania starowników…
…a po prostu te certyfikaty, którymi te sterowniki były podpisane, już po prostu wygasły.
Bo sam sterownik od dłuższego czasu nie był aktualizowany.
HIMS akurat trzyma się jednego protokołu od dłuższego czasu, co ma też swoje plusy,
bo nawet najnowsze ich urządzenia działają nawet ze starszymi czynnikami ekranu.
No ale niestety właśnie efektem ubocznym jest to, że może być taka sytuacja, jaką mieliśmy teraz,
że po prostu certyfikaty wygasły i te sterowniki muszą zostać zaktualizowane.
HIMS już pracuje z Microsoftem, żeby to szybko zrobić,
Nie mogliście podpisać nowe sterowniki? Natomiast jeśli polegacie na monitorze Braille’owskim od Chimsa i macie Windowsa 11 i jeszcze Wam ten monitor działa, no to myślę, że warto tymczasowo aktualizację Windowsa się sobie wstrzymać, żeby Wam ten monitor nie przestał działać, ewentualnie też można się tymczasowo przełączyć na Bluetooth, bo problem dotyczy tylko portu USB, więc ewentualnie można sobie ładować przez port USB, a komunikację dokonać po Bluetoothu,
Więc to jest też ewentualnie drugie obejście, gdybyście jednak chcieli mieć najnowszego Windowsa ze wszystkimi łatkami.
Natomiast kiedy już ten nowy sterownik zostanie opublikowany, to damy Wam znać.
I tak jak wspominałem, jeszcze najnowszy monitor, czyli Braille eMotion oraz BrailleSense 7, który dopiero na rynek wchodzi.
Nie mają tego problemu, no bo one po prostu korzystają ze standardu HID i sterowników nie wymagają.
Także to też taka myślę bardzo ważna informacja.
No to teraz czas na nasze stałe punkty programu i tu dziś już tak naprawdę do samego końca
naszego Tyflo Przeglądu, informacje od Piotra.
Chociaż ja będę w technikaliach, myślę, że miał jeszcze coś, o czym fajnie będzie powiedzieć.
A widzisz, no to super, to tym lepiej.
Dobrze, ale zanim drobne newsy, to najpierw nowości w grach.
A tutaj tradycyjnie dzieje się bardzo dużo i no na tyle, że stwierdziłem, że też nie będę mówił o wszystkim, o czym na przykład można się dowiedzieć na Discordach różnych deweloperów modów, bo te mody jeszcze dziś powstają.
Mimo to kilka ciekawych rzeczy zostało zaprezentowane. Będzie dzisiaj dużo takich gier bardziej spokojnych, zręcznościowych.
Ale zaczniemy sobie od moda do kolejnej bardzo kultowej produkcji.
Powstał mod do gry Roller Coaster Tycoon 2.
To jest gra, którą możecie kojarzyć.
Ja na pewno tę grę pamiętam.
Moi kuzynowcy chyba tę grę miały, nie wiem, którą część.
Natomiast jest to gra, w której budujemy własne wesołe miasteczko
i musimy zarządzać wszystkimi aspektami tego miasteczka.
Od stawiania różnych atrakcji,
od właśnie tytułowych rollercoasterów, kolejek, po jakieś karuzele,
jakieś atrakcje wodne, jakieś łódki i tego typu rzeczy.
Ale też dbając o dekoracje, o jedzenie dla naszych gości,
o łazienki, bo to jest też kluczowa kwestia,
o zatrudnianie odpowiedniego personelu i dbanie o to, żeby nasze wszystkie
kolejki i atrakcje działały prawidłowo, żeby się nie najboże nie popsuły.
No i po prostu mod nam do tego wszystkiego daje dostęp.
Na ten moment w trybie jednoosobowym
jeszcze nie jest wspierana funkcja budowania własnych kolejek,
ale w samej grze przychodzi bardzo dużo takich predefiniowanych
i to nam na dni, jak nie na tygodnie, powinno zapewnić rozgrywkę.
Natomiast wsparcie nad budowaniem własnych kolejek też trwa.
Multiplayer ma też być w przyszłości dodany.
Mod generalnie działa na systemie Windows.
Chaos jest stworzony na bardzie projektu OpenRCT, czyli otwartość długowego silnika do gry RollerCoaster Tycoon,
który, jak bardzo często ma miejsce w takich projektach, wymaga danych z prawdziwej, legalnej gry, więc musimy też ją sobie poprać.
Czy to ze Steama, czy z GOGa. Oczywiście w tym momencie też do 9 lipca ta gra jest na wyprzedaży, więc jakby ktoś się zastanawiał,
to teraz jest dobry moment, żeby ewentualnie sobie tę grę kupić i ten silnik tę grę nam znajdzie.
Jeśli mamy ją zainstalowaną tam, gdzie Steam domyślnie gry instaluje.
Mod ma jeszcze jakieś drobne błędy.
Musimy bardzo pilnować tego, żeby niechcący nie otworzyć kilka menu na raz,
bo wtedy kursor lubi się pogubić.
Natomiast autor będzie te drobne błędy poprawiał.
Natomiast sam mod był pokazywany na YouTubie,
bo generalnie autorem moda jest Ross Minor,
osoba bardzo znana, to jest w ogóle konsultant dostępności gier wideo.
Między innymi dołączył do inicjatywy Sony, też bardzo dużo ostatnio modów pokazywał na swoim YouTubie, na swoim Twitchu.
No i też stwierdził, że sam by chciał spróbować stworzyć dostępność do gry, którą chyba jeszcze nawet zdążył grać, jak jeszcze był widzący.
No i fajnie. Bardzo sensownie ten interfejs został zrobiony, więc jeśli lubicie takie gry, to warto sobie sprawdzić.
Oriol Gomez też nie próżnuje i wypuszcza kolejne tytuły.
I mamy nową, kolejną platformę od Oriola.
Trochę inspirowaną, nie wiem, Playroomem, Playpalacem i tak dalej.
Nazywa się Oriol’s Game Room.
I ma kilka takich unikalnych gier.
Mamy też kilka gier, które gdzieś się powtarzają,
o które nawet proszą użytkowicy często.
Nawet Oriol nie chciał na przykład Farq’u tutaj platformy dodawać,
ale ktoś poprosił, więc Farq pozostało dodane.
Ale mamy też dużo takich bardziej unikalnych gier,
jak na przykład gra w wirusa,
to taka gra karciana, w której to zbieramy,
musimy tam zdobyć odpowiednią ilość zdrowych organów.
Jeśli nam się to uda, to wygrywamy.
Ale jednocześnie musimy uważać na to,
że nasz przeciwnik też będzie to próbował zrobić
i jednocześnie będzie wysyłał na nas wirusy,
które będą nam różne organy narządy atakował.
I my wtedy musimy je odpowiednio wyleczyć.
No i po prostu komu się uda cztery narządy zabrać jako pierwszemu,
no to wygrywa. Między innymi takie gry tam znajdziemy.
Cała ta platforma została bardzo fajnie zoptymalizowana,
zarówno pod grę na komputerze, jak i na smartfonie,
bo generalnie wszystko gramy z poziomu przeglądarki.
Mamy też zintegrowany czat głosowy, używając platformy Sonic Room,
którą Oriol nierawno wypuścił, także też możemy sobie z znajomymi pograć,
jednocześnie porozmawiać.
Mamy też pokoje otwarte, na których możemy sobie na przykład włączyć jakiś strumień na ice casie, tam też można sobie radio włączać i też po prostu w ten sposób można sobie grać.
Ta platforma też się prężnie rozwija, ciekawe jakie jeszcze gry mają być dodane. Z tego co wiem, rozmawiałem z Oriolem, ma plany właśnie, żeby jakieś kolejne planszówki i karcianki dodawać,
ale generalnie mają to być gry, które nie są dostępne na innych platformach.
Wiem, że ma być jakaś gra, na przykład, w której robimy sushi.
Tak że jest na to czekać, myślę.
Teraz kilka gier na urządzenia mobilne.
Blind Racer to jest gra, którą deweloper wypuścił na razie
w formie bety na Test Flight, ale upublikował link na Apogee,
więc każdy może sobie wejść, przetestować.
Jest to gra wyścigowa w klimacie retro,
w której to ścigamy się takimi samochodzikami,
Pociągi właściwie bardziej suną po torze, gdzie jedyną rzeczą, na którą mamy kontrolę, to gaz.
I musimy po prostu nauczyć się wszystkich torów.
Przynajmniej mamy torów kilka.
I w którym momencie powinniśmy zwolnić nogę z gazu, żeby nasz samochód odpowiednio wziął zakręt,
który akurat nam się pojawia, która na nas będzie w zakrętach informowała,
tak żeby z toru nie wypaść.
No i można grać przeciwko komputerowi.
Chyba w przyszłości ma też być dodany tryb wieloosobowy,
więc zapowiada się też ciekawa gra.
Dźwięki takie bardzo retro, całkiem ciekawe.
Przyjemny klimat, całkiem.
Kolejna gra mobilna, tym razem już w dostępnej wersji pełnej.
Nazywa się Package Hero.
Jest to gra, w której wcielamy się w kuriera,
który buduje nawet całe imperium.
Zaczynamy jako kurier, kończymy jako…
jako Rafał Brzoska, tak, jak w InPoście,
po prostu takie całe imperium kurierskie sobie tworzymy.
To jest generalnie taka gra bezczynna,
więc my ewentualnie możemy sobie naszą postać przygotować,
a ona sama będzie nam przesyłki dostarczać.
Mamy 20 różnych pojazdów do odlokowania,
rozpoczynając od rowerów, kończąc na portalach kwantowych nawet.
No i możemy, jak to często bywa w grach bezczynnych,
Naszą firmę ulepszać, ulepszać. Ostatecznie możemy ją sprzedać.
To jest taki reset, wtedy zostajemy z jakimiś osobami,
tutaj pewnie jakąś kasą, którą później możemy wykorzystać
do kolejnych biegów, w których tam możemy szybciej dokonywać…
Dokonywać szybsze postępy.
Gra została stworzona od początku, żeby być dostępna z VoiceOverem.
Nawet najważniejsze wydarzenia są czytane przez ludzkie głosy.
To też bardzo fajnie.
Mamy też dźwięki, mamy muzykę.
osiągnięcia do blokowania i też możemy rywalizować z naszymi znajomymi.
Także jeśli lubicie takie bezczynne gry, no to myślę, że warto sprawdzić.
Też gra jest bardzo przyjazna osobom słabowidzącym, jak tutaj pisze osoba,
która ją na Apple Visa dodała. Duże, czytelne ikony, bardzo dobre kontrasty
kolorów, także też fajnie, że tutaj deweloper zadbał też o kwestie dla osób
słabowidzących. Teraz jeszcze coś w przeglądarce.
CDFusion Spider, czyli Patience dostępny, w przeglądarce też to ciekawe.
Więc jakby ktoś chciał sobie w Patienca pograć czy to na komputerze,
czy to na urządzeniu mobilnym, to można.
I zresztą tutaj mamy kilka wariantów tego Patienca do porównu.
Właśnie mamy Patience Pająk, relaksujący Patience Pająk,
Pajączka Spiderette, to już nie wiem, czym się te warianty różnią.
No generalnie tutaj wariantów mamy do wyboru siedem, więc całkiem sporo.
Jak ktoś lubi pasjanca, to można sobie sprawdzić.
Co mamy jeszcze? Mamy tym razem na komputery grę Cave Defender,
czyli grę, w której to gramy na jednej z dwóch drużyn,
bo tutaj generalnie to jest gra dwuosobowa,
W której to jedna strona broni tytułowej jaskini,
a druga strona atakuje ją młotami różnymi,
generalnie po prostu te ściany, kruszy,
do momentu, kiedy po prostu uda im się wetrzeć do środka.
Jak ktoś kiedyś grał w taką grę jak Palace Punch-Up,
to tutaj rozgrywka jest podobna, ale bardziej rozbudowana.
No i też z ciekawym możemy postawić własny serwer.
Natomiast tutaj gramy w interfejsie 3D, a nie 2D, jak to było w Farzponczapie.
I mamy różne materiały, których możemy wykorzystać do budowania jakichś fortyfikacji.
I mamy też różne inne przedmioty, które możemy zbierać, więc tutaj też sama gra jest całkiem rozbudowana, z tego co wiem.
Także, no, też różne gry wieloosobowe się pojawiają.
I na koniec mamy też dużą aktualizację na platformie Marvel Realm.
Ostatnio mówiłem o tym, że tam silnik został znacznie ulepszony.
I został ulepszony jeszcze raz.
Jeszcze bardziej realistyczne pogłosy i odbicia dźwięku.
Mamy też już odbudowane funkcje nagrywania, pisania na Mastodonie itd.
Ale taką największą nowością jest to,
To, że sequel do gry Canopy Cafe, w której to prowadzimy własną kawiarnię, w końcu się pojawił.
Na ten moment pojawił się dla osób, które mają wykupiony plan Pro do Marvel Realm.
Nie jest on jakoś bardzo drogi, bo taki standardowy plan kosztuje mniej więcej 5 dolarów miesięcznie,
natomiast plan Pro to jest koszt 7 dolarów, więc różnica nie jest jakoś bardzo duża.
Dostajemy kilka dodatkowych funkcji, w tym właśnie wczesny dostęp do niektórych gier, które mają się pojawić.
No i ten sequel nazywa się Springwood Cafe i w dużym uproszczeniu,
jeśli wam się podobało to prowadzenie w kawiarni i w kanopi cafe,
no to tutaj będziecie mieli jeszcze bardziej pełne ręce roboty,
bo oprócz tego, że robimy tę kawę cały czas,
no to klienti mogą żądać różnych typów kawy,
bo w pierwszej części wszyscy dostawali taką samą kawę,
a teraz ktoś może poprosił kawę z mlekiem,
ktoś inny espresso, ktoś jeszcze o jakieś latę
I po prostu będziemy musieli też odpowiednio te kawy przygotowywać.
Ale na kawach się zabawa nie kończy,
bo mamy ponad 90 różnych innych przepisów do blokowania.
Więc oprócz tego, że będziemy robić kawy, herbaty i inne zimne napoje,
to też będziemy mogli gotować różne dania i przekąski
i też podawać je klientom.
Także gra jest bardzo, dużo bardziej rozbudowana w porównaniu do pierwszej części,
Jeśli wam się ta pierwsza część podobała, to myślę, że warto sobie tą drugą część też sprawdzić, bo ta pierwsza część była bardzo fajna, więc myślę, że tutaj też ta gra będzie stała na bardzo wysokim poziomie.
No i to wszystko na ten tydzień, ale pewnie w przyszłym tygodniu wrócimy do tematów związanych z grami, bo dzieje się dużo.
Nie zapominajcie, jeśli lubicie gry, no to w czwartek w Tyflo Radiu będzie recenzja gry Rhythm Heaven Groove, która też drugiego lipca już pojawiła się w wersji pełnej.
No i Miłosz ją będzie demonstrował, także jeśli jesteście ciekawi, jak wygląda pierwsza pełni dostępna gra od Nintendo, no to będziemy niedługo mieli okazję się o tym przekonać.
Warto zatem nas słuchać, a teraz słuchamy kogoś po drugiej stronie. Kto jest z nami?
No po krótkiej przerwie Bartek do Was się odzywa.
Cześć Bartek, słucham.
Tak jak w zeszłym tygodniu też obiecałem a propos tych bankomatów, płatomatów,
to zostawię to na sam koniec. A zacznę najpierw może od pytania.
Czy ostatnimi czasy, albo jak to było w Waszym przypadku,
podczas starania się o refundację z NFZ na Białą Elaskę,
czy mieliście z tym jakiś problem?
Ja ostatnio nie.
Okej, no to tak jak tutaj wspomniałem, może tylko krótko kilka zdań powiem o moim przypadku,
bo właśnie w połowie maja już zawnioskowałem do lekarza rodzinnego o wystawienie takiego zlecenia,
po czym dostałem odpowiedź telefoniczną, że niestety jest odrzucane.
W początek… Nie, przepraszam, druga połowa czerwca,
również to już wysłałem za pomocą maila i również w mojej IKP
pokazało mi, że to zlecenie zostało odrzucone. Jako że pomyślałem,
że do trzech razy sztuka, to w zeszłym tygodniu poprosiłem
o teleporadę z lekarzem i podczas rozmowy z lekarzem okazało się,
że poprzednie zlecenie, które zostało wystawione w styczniu
Na Białą Olaskę cały czas widnieje u nich w rejestrze jako aktywne.
A żeby było jeszcze więcej ciekawości, to ja to zlecenie zaraz po wystawieniu
zrealizowałem w sklepie. I co najlepsze, u mnie w aplikacji mojej
IKP to zlecenie widnieje jako zrealizowane i w sklepie tak samo.
I dlatego właśnie o to Was pytałem, bo jutro jadę do NFZ-u właśnie
z tym potwierdzeniem ze sklepu, wyjaśnić tą sytuację,
bo jakby, no, to jest może nie krótki, niedługi czas,
ale jednak można powiedzieć, że jeszcze prawie miesiąc jestem jakby pozbawiony tej możliwości
i dlatego sam się zastanawiam, co może być powodem.
Nie wiem, czy spotkaliście się w ogóle, nawet nie chodzi tutaj o białą laskę, ale z takim przypadkiem?
Chyba też nie.
No, nie, nie.
Ale przyznacie sami, że to rzeczywiście dość taka dziwna i zaskakująca też sytuacja.
Sam jestem ciekaw, co jutro powiedzą w NFZ-cie, to najwyżej w przyszłym tygodniu to tutaj krótko Wam tutaj jakby podsumuję tę sytuację.
No teraz przejdę do bardziej takich technicznych spraw i mianowicie do Apple’a, bo wiem, że w iPhone’ie chyba od piętnastki, prawda?
Piotrze, Maćku, Michale, poprawcie mnie, jeżeli się mylę, jest ten przycisk aparatu, prawda? Od iPhone’a piętnaście.
Szestnaście.
A, szesnaście, czyli dobrze, czyli od mojego.
Okej, w porządku. I teraz tak właśnie się zastanawiałem,
bo ostatnio wchodziłem w ustawienia i aparat
i tam jest właśnie coś jak sterowanie aparatem.
I tam mamy możliwość wybrania aplikacji,
która będzie otwierana po naciśnięciu tego przycisku.
I zastanawiam się, dlaczego właśnie nie ma naszych tych aplikacji
Bardzo bym chciał. Proste wytłumaczenie na to jest takie, że po prostu Apple naprawdę się postarała, żeby to sterowanie aparatu było tylko sterowaniem aparatu i żeby taka aplikacja się wyświetliła na tej liście,
Kiedy deweloper ją publikuje w App Store, to musi się zdecydować, że to jest po prostu aplikacja do aparatu.
Bo są też, jak mamy alternatywne dyktafony, no to też w App Store są alternatywne aplikacje do robienia zdjęć.
I po prostu, no tylko takie aplikacje na tej liczce się mogą pojawić. A szkoda. Zgadzam się z Tobą, byłoby fajnie, gdyby…
No ja właśnie tutaj, tak jak już wcześniej wspomniałem, skoro przy pierwszym uruchomieniu iPhone wyrzucił nam alert,
że prosi o dostęp do aparatu, to jakby z automatu tutaj powinno tutaj jakby być…
No to są dwie osobne kwestie, także aplikacja ma dostęp do aparatu,
aplikacja jest aparatem, może tak to najlepiej wyobrazować.
Jakby to się dało obejść, no jedyna rzecz, która mi przychodzi do głowy,
no to zrobić sobie skrót w formie automatyzacji, kiedy otwieramy aplikację aparat.
Tak, bo ten skrót jest możliwy w samym Be My Eyesie, chyba z tego, co wiem, do utworzenia,
No, w sumie tak. No właśnie, więc kiedy otwiera się aplikacja, to żeby automatycznie nam się Be My Eyes otworzył.
Natomiast wada tego rozwiązania jest taka, że kiedy otworzymy kamerę, to nam się od razu Be My Eyes otworzy.
Więc to zalecam tylko dla osób, które wiedzą, że nigdy w życiu nie będziemy robić zdjęć.
Także to też nie jest to rozwiązanie idealne.
No, bynajmniej nie dla nas, prawda? Tym bardziej, że to są dwie osobne aplikacje.
A też często robimy sami zdjęcia, bynajmniej takie dla siebie.
No właśnie.
Okej, to by było, że tak powiem, tyle z technologii i trzecia sprawa,
a propos tych bankomatów, obiecałem, że Wam coś tutaj podsunę.
Na razie na tą chwilę udało mi się opatrzeć jedną lokalizację,
bo była dość ciężko dla mnie dostępna, a dwa, no niestety nawet bank
nie miał tych informacji, że jednak te maszyny były w środku
i dopiero tutaj pomoc ludzi okazała się dość niezbędna,
bo pomogli mi podejść do drzwi. De facto drzwi można było otworzyć
za pomocą naszego słynnego portfela, jak to się mówi,
czyli po prostu NFC. Ale to już pominąwszy, to i rzeczywiście
w tej lokalizacji też ta funkcja wpłaty jest dostępna.
I tak podsumowując jeszcze ten temat, żeby Wam już tutaj czasu
nie zabierać, ani głowy nie zawracać, jak to się mówi kolokwialnie,
to po prostu jak już wszystkie lokalizacje tu u mnie w mieście opatrzę,
a troszeczkę mi to zajmie, to po prostu zrobię taką statystykę,
ile maszyn na ile ma tą funkcję udźwiękowioną i to, że tak powiem,
będzie tylko tyle w tym temacie. Ale tak jak już wcześniej mówiłem,
chyba ta zasada z tym gniazdem pod klawiaturą chyba jest stała,
tak mi się wydaje. Że po tym właśnie możemy my, osobie niewidome,
Nie mogę zauważyć, że ta maszyna akurat ma tą funkcję wpłaty udźwiękowioną i dostępną.
Całkiem możliwe, bo coś to gniazdo tam jest.
To jest taki, można powiedzieć, dla nas punkt rozpoznawczy.
Ja najczęściej po tym właśnie rozpoznaję, że najbardziej prawdopodobne, że ta maszyna ma tą funkcję udźwiękowioną albo nie.
Nie, ale i tak zawsze sprawdzam, tak na marginesie. I na sam już, na sam miutki koniec, Michale, nie wiem czy zauważyłeś, ale mam dobrą wiadomość a propos IKO. Też to przed chwilą sprawdziłem. Skróty działają.
O! Dziś jeszcze u mnie nie działały, ale może nie mam aktualnej wersji.
Przed chwilą się zalogowałem do IKO i sprawdziłem. Kod Blink się wyświetlił i przelew na telefon też mi się otworzył.
No to muszę sprawdzić, czy przypadkiem ostatnimi czasy nie doszła jakaś aktualizacja.
Była jakaś aktualizacja, tylko chyba w zeszłym tygodniu, jeżeli mnie Panu śmieli wybrać.
W zeszłym to aktualizowałem, ale to skoro u Ciebie to działa, to…
Może po prostu jeszcze nie zauważyłeś.
Wiesz co, nie, bo sprawdzałem to. Sprawdzałem to chyba wczoraj i nie działało.
Ale być może to jest jakaś, nie wiem, od czegoś innego to zależy.
No, będę musiał sprawdzić. W każdym razie, jak u Ciebie działa, to super. Ja po prostu też cię zweryfikuję.
Miejmy nadzieję, że się nie popsuje. Tylko wiadomo, nadzieja umiera ostatnia.
No dobrze, to w tym tygodniu to by było na tyle. I teraz przechodzicie pewnie do drobnych wniosków.
A, i na sam koniec tylko powiem fajnie, że udało Wam się, że tak powiem, dokończyć zeszłotygodniową audycję,
bo myślałem, kurczę, że wrócicie. Czekałem do pierwszej dwadzieścia, ale niestety pogoda też Was pokonała.
No, niestety.
Ale to się też niestety mu zdarza. Niestety na to wpływu akurat nie mamy.
Fajnie, że te pozostałe newsy dzisiaj jeszcze dokończyliście, więc ja się odmeldowuję
i spokojnego dalej prowadzenia i oczywiście słucham was dalej.
Dzięki Bartku za telefon, dobrej nocy ci życzymy.
Dzięki serdeczne, trzymajcie się, do usłyszenia, hej.
Swoją drogą, przez te przeboje z IKO to koleżanka, że tak powiem, wisiała mi przelew
na telefon, dopóki nie ten, dopóki jej nie powiedziałem.
Dzięki też w sumie Wam, no bo ja z IKO nie korzystam, nie mam konta, że to zakładka płatności, że ją uratuję.
Ale oj, co ona się tam, że tak powiem, upociła i szukała w tej, biedna w tym starcie, żeby tam się doklikać i się doklikać nie mogła,
ale jak już Bartek mówi, że aktualizacja jest, no to…
No to trzeba będzie sprawdzić. No ja co prawda, ja co prawda się trzymam tego Inteligo i być może to dlatego jeszcze u mnie nie wskoczyło.
Może to jest jakoś, nie wiem, dwiema, dwoma jakimiś mechanizmami aktualizowane. Chociaż wątpię, bo to by było bardzo dziwne.
No ale to jeszcze będę badał temat i postaram się w przyszłym tygodniu też…
A ty mówisz, że Inteligo jeszcze jest? Bo coś miało być…
Wiesz co? Jest, ale konta już tam nie założysz. Konta już tam nie założysz, z tego co kojarzę.
Ja po prostu nie mam potrzeby…
Niby namawiają na migrację, nie? Zdaje się, czy coś.
Nie, nikt nie namawia. Ale może dlatego, że mam orange telefon i może też blokuje numery bankowe.
A, jeszcze może zgody marketingowe, czy coś.
A może, może też tego po prostu nie mam. Natomiast no, fakt jest taki, że w Inteligo już się konta założyć nie da.
Natomiast oni chyba po prostu planują to trzymać tak po prostu, bo ileś osób jest.
Ja naprawdę, ja nie mam po prostu powodu do zmiany konta. Wszystko tam działa. Ten serwis internetowy jest taki sam, jak te 20 lat temu.
Tam jedna aktualizacja była. No to po co? Naprawdę nie czuję tego.
No się chwali dostępności, nie zwalili przy okazji.
Można by tam pewnie się czepiać o ileś rzeczy, że tam jakieś kwestie dostępnościowe mogłyby być rozwiązane lepiej, ale to po prostu to, co potrzebuję, to zrobię. Jak potrzebuję, to zrobię.
i to po prostu, to konto Inteligo mam. No, jak teraz tak sobie przypominam, to chyba
z jakieś 24 lata już, bo ja to w 2002 albo 2003 zakładałem, jakoś tak to było.
Ale w każdym razie, no to już tak naprawdę długo, długo, długo, długo, długo to…
Ćwierć wiecze będzie.
No, no. Więc podejrzewam, że część takich użytkowników oni tam jeszcze mają i
I niewiele być może ich to kosztuje w skali banku, żeby utrzymywać to więc, więc to sobie po prostu jest.
A to takie na tamte czasy to było naprawdę nowoczesne konto, bo przecież dostęp do internetu to M-Bank tylko chyba i oni właśnie mieli.
Może jeszcze ktoś, ale, ale to naprawdę była rzadkość, jak na tamte czasy.
Dobrze, przejdźmy do drobnych newsów. Co tam się ciekawego dzieje?
No to może zanim przejdziemy do tego, co mam w notatkach, to jeszcze jedna informacja, którą chciałbym uzupełnić, jeśli chodzi o konferencję NFB, bo mówiłem, że te rezolucje tam były przepychane i właśnie już to spotkanie się zagłączyło.
Bo w dużym skrócie wszystko przeszło, więc wszystkie te rzeczy, o których mówiłem tutaj, jeśli chodzi o hCaptcha, o outlooka nowego, o dostępność narzędzi AI i tam o narzędzia do rozmów kwalifikacyjnych, no generalnie tym wszystkim NFB ma zamiar się zająć, także no fajnie, zobaczymy, co z tego wyniknie.
Kurczę, żeby to było, żeby to pierwsze było tak, że ty do nas przyjdziesz z taką informacją, że tak, że oni to przegłosowali…
To już będzie zrobione. A to tak naprawdę to na razie to tylko głosowanie nad tym, czy oni w ogóle się będą tym zajmować i będą lobbować na rzecz tych różnych rzeczy, tych różnych tematów.
No, a to bez jakiejkolwiek gwarancji. No, ale NFB sporo może. Oni są w Stanach, a dużo technologii w Stanach się dzieje, więc…
Właśnie hCaptcha, czy Facebook, czy Microsoft, to wszystko Stany, więc no…
Więc co, czy oni pokonają administrację Trumpa? Ciekawe.
No, są jakieś pozwów i niektóre Stany się wycofały, tak gdzieś tam, jak poczytasz na stronie, więc…
No kto wie.
Dobrze, to teraz drobne newsy dotyczące różnych aplikacji.
Między innymi pojawiło się nowe, bardzo ciekawe narzędzie,
Dla tych, którym czasami zdarza się tłumaczyć,
czy to aplikacje, czy dokumenty.
Nazywa się MUTT,
czyli… w sumie to też trochę nawiązanie do aplikacji CAT,
czyli Computer Assisted Translation.
No to tutaj ktoś pomyślał, że były koty, ale to ja sobie psa zrobię.
Bo to też takie właśnie określenie na psy.
Multi Use Translation Toolkit, tak się ten skrót M-U-T-T rozwija.
Jest to aplikacja na system Windows, w której to po prostu możemy sobie załadować jakieś pliki.
Tutaj są wspierane takie najbardziej popularne formaty, czyli np. możemy dokumenty, różne .doc, .xls, .ppt załadować, .csv.
Możemy też załadować pliki często używane w tłumaczeniu programów i tutaj np. pliki .po, tak zwane gettexty, bardzo popularne po Edit’em to się do tej pory robiło.
No i w sumie cały czas można.
Natomiast możemy sobie po prostu to wszystko tłumaczyć
w takim bardzo dostępnym interfejsie przyjaznym z klawiatury.
Natomiast oczywiście też mamy tutaj domieszkę funkcji AI,
które nam mogą trochę w tym tłumaczeniu pomóc.
I tak np. możemy połączyć się z praktycznie każdą usługą,
zarówno tymi chmurowymi, jak i tymi lokalnymi.
Jak ktoś ma Ollamę, postawi ją, to można sobie,
np. z tym modelem do tłumaczenia, który ja pokazywałem kiedyś,
Ale też można po prostu do GPT, do Gemini’a, do Claude’a,
co kto lubi podpiąć sobie tą aplikację, wprowadzając swój klucz.
I wtedy sztuczna inteligencja nam może albo wsadowo od razu przetłumaczyć wszystko,
albo możemy po prostu używać jej bardziej jako narzędzie
i po prostu konkretne jakieś fragmenty, tak zwane stringi, tłumaczyć.
Możemy też się dopytywać, możemy wejść w czat z tym modelem
…zapytać, poprosić o jakieś alternatywne sugestie,
jakieś korekty gramatyki.
Generalnie tego typu funkcje możemy użyć.
Mamy jakiś bardzo prosty słownik, słów klucz,
które możemy sobie sami dodawać.
Natomiast to narzędzie nie ma być takim pełnym zastąpieniem
takich pełnych firmowych narzędzi CAT,
jak to się właśnie w takim większym zespole pracuje.
No to tam takich bardziej rozbudowanych funkcji MUTT nie ma i też te funkcje są opisane.
Natomiast takich właśnie, takiej pracy na samych plikach, jakbyśmy też chcieli sobie pomóc np.
szybko jakiś program przetłumaczyć używając AI i później ewentualnie dokonywać poprawek,
no to można tak pracować szybciej.
Zdecydowanie też nawet mówiliśmy o tym niedawno, a też mogę to potwierdzić.
No to można sobie właśnie tym narzędziem pomóc
i takie tłumaczenia szybciej przygotowywać.
To był MUTT, aplikacja na system Windows, bo chyba o tym jeszcze nie mówiłem.
Natomiast następna aplikacja, o której powiem, już jest dostępna zarówno na Windowsa, jak i na Maca.
I jest to Quill. Quill, o którym mówimy co jakiś czas. To jest taki bardzo rozbudowany edytor,
który co chwilę dostaje jakieś nowe funkcje. Mamy w tym momencie wersję 0.9.
Tam co chwilę się nowe wersje pojawiały, bo tutaj deweloperzy co chwilę znajdowali jakieś nowe błędy,
które się dziś pojawiały.
Natomiast pomału one są stopniowo naprawiane.
Natomiast też zapowiedzieli, że na momentu wydania wersji 1.0
zaraz będą co dzień nowe kompilacje się pojawiać,
więc nie wiem, czy w kolejnym DFFR Przeglądzie będziemy mówić o tym,
co tam w tym quillu się zmieniło, bo pewnie lista zmian będzie długa.
Natomiast m.in. to, co zostało zrobione,
to to, że funkcje AI zostały trochę przeprojektowane,
Tak, żeby interfejs był bardziej przejrzysty.
Nawet do niektórych usług mamy jakiś darmowy dostęp.
Ewentualnie też nasza aplikacja może zapytać,
czy chcemy bardziej z lokalnych, czy z takich chmurowych usług korzystać.
I też generalnie sama aplikacja została trochę odchudzona.
No bo ona na początku była bardzo duża przez to,
że tam bardzo dużo narzędzi popocznych było integrowane,
których niekoniecznie potrzebowaliśmy.
Może nie potrzebowaliśmy syntezy AI na przykład,
bo nie potrzebują takich naturalnych głosów.
Czy Pandoca do otwierania plików w Word,
czy obsługi Brailla,
naprawdę z plikami braille’owskimi.
Teraz po instalacji mamy taki nowy asystent,
który też można sobie otworzyć z wyni pomoc
i on na bieżąco będzie nam potrzebne moduły popierał
tylko w momencie, kiedy one są potrzebne.
Oprócz tego mamy bardzo fajnie rozbudowane funkcje
pracy nad formatowanymi dokumentami.
Trochę nawiązujące do tego, jak się z nimi pracowało,
na przykład w WordPerfekcie pod DOS-a,
gdzie możemy pracować z dokumentami tak, jak z czystym tekstem,
ale podobnie jak na przykład w czytniku ekranu, jak w NVDA.
Jednym skrótem możemy sprawdzić, czy dana sekcja ma jakieś inne atrybuty,
na przykład jakąś ciągę inną, czy jest poglubiona itd.,
ale jednocześnie nie widzimy jakichś targów markdown w samym kodzie.
Chyba, że tak chcemy pracować, a la WordPerfect.
Właśnie tam też był taki tryb pokazu i wszystkie tagi,
Gdybyśmy chcieli zobaczyć w brajlu czy w syntezie,
jak część dokumentów wygląda z takim formatowaniem zaznaczonym,
to można w ten sposób też pracować.
Możemy też sobie robić zakładki z notatkami.
Też bardzo przydatna funkcja paperback.
Programy do czytania mają funkcję fillu.
Też możemy sobie to robić.
Możemy też m.in. organizować sobie nawet całe książki
i jakieś poboczne informacje sobie zapisywać,
informacje o postaciach, wątki, które chcemy poruszać.
Możemy to wszystko sobie zapisywać.
I możemy później taką książkę nawet wyeksportować
do nawet optików e-book czy np. książek Daisy.
To też ciekawe.
Możemy lepiej organizować nasze notatki,
korzystać z Quilla bardziej jako z notatnika.
Mamy taki cały save naszych notatek z łączami też możemy do różnych notatek linkować.
Możemy też w bardziej dostępny sposób tworzyć tabelę. Także generalnie w Quillu dzieje się bardzo dużo,
ale niestety też co jakiś czas się wkradają błędy.
Na przykład przed audycją rozmawiałem z Robertem Hancykiem o tym, że nie wszystkie polskie znaki działają,
bo jakieś polecenia, przynajmniej na Macu, są przypisane do polskich znaków.
Więc jeszcze są rzeczy, które trzeba gdzieś tam doszlifować,
natomiast aplikacja zapowiada się całkiem ciekawie.
Pierwsze wersje były bardzo takie nierówne, jeśli chodzi o dostępność,
tam jeszcze były drobne błędy,
ale konsekwentnie tutaj deweloperzy, którzy nad Quillem pracują,
to te błędy naprawiają.
I to był Quill.
I jeszcze ostatni drobny news ode mnie,
Właściwie nawet można powiedzieć od was, konkretniej od Dawida, który do mnie napisał przed audycją.
I podał bardzo ciekawe informacje dotyczące dekoderów Pulsatu, które mają Androida,
czyli tego Pulsat Boxa 4K, bo on tak się nazywał.
I tutaj całkiem istotne rzeczy zostały zrobione, po prostu to urządzenie generalnie stało się bardziej dostępne.
Kiedy urządzenie włączamy, już nie mamy informacji o ładowaniu systemu,
nie mamy odliczania, jak tutaj napisał Dawid.
Natomiast wyświetla się panel polecanych materiałów,
które możemy zamknąć, naciskając przycisk Wróć.
I od razu przechodzimy do telewizji.
W ustawieniach użytkowników skopiowano wszystkie ustawienia dostępności.
To bardzo fajnie, czyli z tego poziomu możemy sobie od razu włączyć czytnik,
ekranu. Możemy sobie włączyć lupę, więc bardzo fajnie. I też bardzo fajna, drobna zmiana, ale tutaj myślę, że może wiele osób ucieszyć.
Jeśli oglądamy jakiś kanał i zaczyna się jakiś nowy program, to ten nam może o tym powiedzieć na głos. Po prostu nam powie, co akurat zaczęło lecieć.
Ułatwienia dostępu zostały skopiowane.
I to są wszystkie nowości, jeśli chodzi o te dekodery podstatowe.
Ale fajnie, że Polsat jako chyba jedyny w sumie, jeśli chodzi o polskich dostawców telewizji,
coś robi w odgładzie tej dostępności. Nie tylko na dekoderach, które mają Androida.
Mogłoby to działać może lepiej, ale nawet na tych dekoderach z Androidem fajnie,
Miejmy nadzieję, że też jakieś zmiany dotyczące dostępności są wdrażane.
Miejmy nadzieję, że podobnie będzie z aplikacjami.
Nie wiem, czy ten problem z audiodeskrypcją w aplikacji Polsat Box też już został naprawiony?
Czy cały czas występuje?
Mówisz o tej audiodeskrypcji?
Tak.
Nie, w sensie aktualizacji dalej nie było. Jak nie było, tak nie było.
No to miejmy nadzieję, że się z tym uporają, bo to jest też dosyć istotny problem.
Dobrze, no to wszystko jeśli chodzi o moje drablinimsy, ale tutaj wiem, że jeszcze jakieś informacje się pojawią.
Tak, jeden, że tak powiem, jeden Claude wie, co oni kombinują. No właśnie, a propos Claude’a, bo wczoraj, bo to już mamy, że tak powiem, środę,
więc mogę powiedzieć, że wczoraj rano Claude mi się zaktualizował. No i w interfejsie zmiany zaszły, które mnie, że tak powiem,
Też nie ukrywam, że podczas audycji pewne rzeczy sobie
jeszcze dosprawdzałem, też a propos tamtego
Sight Village w Wielkiej Brytanii i różnego typu rzeczy troszkę tam
związane z RIM-em,
trochę o których mówiłem.
I jakieś było moje zdziwienie, kiedy nie miałem po pierwsze normalnego
okienka z czatem w aplikacji Claude for Mac, żeby nie było.
I generalnie pojawił… po pierwsze nie mogłem zmienić modelu, po drugie nie mogłem… znaczy, po drugie właśnie mogłem ustawić, w jakim zakresie mam mu zezwalać na różne rzeczy.
Czy ma pytać każdorazowo, czy ma robić sobie, że tak powiem, wszystko akceptować, się nie zatrzymywać i bez przerw, czy pomijać te uprawnienia i robić swoje.
No i coś okazało. W ogóle Claude został przebudowany troszeczkę właśnie w tej wczorajszej wersji z rana, a że ja miałem obowiązków sporo i zaglądałem dopiero wieczorkiem, no to się podziało.
W wersji 1.19367.0
właśnie weszły te zmiany w interfejsie, jeśli chodzi o cały design.
I teraz mamy tak, że… bo w Claudzie generalnie mieliśmy tak, że idąc od lewej z VoiceOverem
od samego początku aplikacji, mieliśmy takie rzeczy właśnie. Mogliśmy się przełączać
między trybem czatu, między kodem, czyli właśnie Claude Code’em, a Coworkiem, czyli takim, powiedzmy, agentem AI, który też na naszych plikach może działać lokalnie, różne biurowe, choćby nawet rzeczy też robić w naszym imieniu, choćby nawet biurowe w większym uproszczeniu.
No a teraz mamy rzecz dziwną. Po pierwsze, ten czat mi się, znaczy w ogóle plot cały mi się odpalił w trybie Coworka.
A po drugie, idąc od tej lewej strony, mamy tylko home, mamy jakby dwie karty, mamy home i mamy code przycisk, czyli żeby odpalić Claude Code’a, to już nie wybieramy sobie karty, jakby idąc od lewej strony i też mieliśmy tak, że mogliśmy sobie, skoro to były karty, mogliśmy sobie to zmieniać command i cyferkami.
I Command 1 to był chat, Command 2 to był bodaj właśnie co-work i Command 3 to był code.
A teraz niestety to nam już nie działa, bo Command cyferki przełączają nam historię czatów.
Czy to czatów, czy to w sesję, jeśli chodzi o co-worka czy co-da, jeżeli ustawiamy ten tryb.
No i teraz właśnie, po pierwsze jak sobie z tym poradzić, zwłaszcza gdy nam się co-work ustawi?
Należy od pola write prompt to Claude, czyli właśnie napisz prompta, zapytanie, wpisz zapytanie do Claude’a, pójść sobie w prawo, dodaj pliki lub konektory, czyli add files, connectors and more i w prawo mamy coś takiego jak surface i idąc dalej w prawo dopiero mamy coś takiego jak chat jako przyciski wyboru.
przycisk przyciski opcji, a druga rzecz to jest właśnie Cowork i w ten sposób dopiero możemy zmienić.
Także nam się tu narobiło i dopiero no i no i właśnie w trybie w trybie Coworka nie mamy w tym momencie
dostępu do wyboru modeli.
One są wyszarzone.
Mamy jedyny słuszny Sonnet 5 tak naprawdę, no i który swoją drogą wyszedł też w tamtym tygodniu
No i tak to aktualnie mamy, że nam się Cloud mocno przebudował, więc reasumując, jeśli nie potrzebujemy korzystać z Claude Code’a, to nie ruszamy powiedzmy lewej strony aplikacji, tylko idziemy sobie do prawej poza właśnie pole do wpisywania promptu.
Podtykamy na Surface, grupę przycisków opcji, idziemy w prawo, mamy najpierw chat, a potem call work.
I w zależności od tego, co chcemy sobie wybierać, to się w ten sposób przełączamy, no a znowu command cyferki,
które nam przełączały te tryby, które to już tak różnie robią, przełączają nas od najnowszej, czyli command1 to jest najnowszy,
Ostatni, powiedzmy, wątek.
Dwa starszy, starszy komand, trzy i tak dalej, więc no podziały się tutaj zmiany,
które mi troszeczkę namieszały w głowie, nie ukrywam.
No i to ode mnie zasadnik to tyle.
Ja jeszcze z wami pewnie pozostanę na nasłuchu, natomiast tak formalnie to się
w sumie odmeldowuje.
No i chyba do zobaczenia w końcu tak naprawdę znowu, tradycyjnie z racji
zobowiązań zawodowych. Do zobaczenia raczej w końcu lipca, jeśli nie na początku sierpnia, bo to różnie bywa.
Okej Maćku, to dzięki w takim razie, a my cóż tutaj… Chociaż Maćku, czy Ty jeszcze jesteś z nami?
Tak, jestem z nami.
Dobra, to ja jeszcze mam tutaj wiadomości i to będzie do Ciebie chyba właśnie, więc dobrze, że zostałeś.
Nadia do nas pisze. Witajcie. Pytanie chyba głównie do Maćka. Chodzi mi o aplikację
Erste Bank Polska na Androidzie.
Konkretniej o logowanie po tej aktualizacji aplikacji.
Na pierwszym ekranie logowania mam przycisk aktywuj aplikację.
Potem przycisk zaloguj się na swoje konto.
Potem przycisk login i tak dalej.
Co mam wpisać w te pola?
Czy to login, który dostałam z banku?
Czy jeszcze coś innego?
Co się potem pojawi?
Co to jest nick, numer identyfikacji klienta?
Takie pytania zadaje Nadia.
Okej, no generalnie, aha, czyli jesteśmy na etapie w ogóle aktywowania aplikacji jakkolwiek.
No, numer identyfikacji klienta, jego dostajesz w umowie tak naprawdę go masz zawieranej z bankiem,
no bo tym numerem się będziesz potem logowała jakkolwiek do Erste, czy to z poziomu strony internetowej,
każdorazowo, no czy z poziomu
aplikacji, jak ją będziesz sobie chciała
właśnie pierwszorazowo aktywować.
Więc ten numer
jest gdzieś raczej
na początku sekcji, właśnie
jeśli chodzi o umowę.
No i też
zapewne będzie miała jakieś tymczasowe
hasło, które sobie też przy takim
pierwszym logowaniu należy
należy zmienić, nadać nowe własne.
No i tak to wygląda generalnie.
Na pewno będzie trzeba dać to
Aktywuj swoje konto, no i później powprowadzać te, te wszystkie dane.
Nie jestem pewien, czy jeżeli masz PESEL zastrzeżony, czy nie trzeba go będzie na
chwilę odstrzec, ale to, bo tam mogą, a tu akurat tego, tego nie wiem.
Natomiast no, ten numer identyfikacji klienta, żeby go nie zgubić, bo on jest.
Zapisać sobie go, nie wiem, w bezpieczny szyfrowany sposób, najlepiej gdzieś, w
jakimś menadżerze haseł, może najlepiej.
No i po prostu go ostrzedzę w głowie, bo będzie się trzeba, nie wiem, ponownie na innym urządzeniu zalogować, tudzież nawet w ogóle właśnie z przeglądarki internetowej, czy to na Androidzie, czy to na komputerze, no to po prostu to będzie Ci potrzebne.
No i nie wiem, co jeszcze mógłbym rzec. Na pewno warto, jak już sobie aplikację uaktywnisz, no to sobie zrobić, po pierwsze, żeby nie trzeba było wpisywać
Każda rozmowa o tego nicku całego, czyli tego numeru i hasła, no to najlepiej sobie też właśnie PIN nadać i w ogóle logowanie biometryczne z założenia pewnie to będzie paluch.
Jeśli używasz palucha do odblokowania tego Androida, to to też sobie nadać. No i jest to po prostu też wygodne, a przy okazji bezpieczne, tudzież odwrotnie.
No chyba tyle z takich złotych rad. Nie wiem, czy jeszcze coś macie do dodania w sumie, czy nie.
A, jeszcze ostatnio weszło coś takiego, że można od razu po ustawieniach włączać,
na Androidzie nie wiem, na iPhonie sprawdzałem, to można sobie też włączyć,
a nie było tego wcześniej, że od razu po odpaleniu aplikacji następuje logowanie,
więc nie trzeba się przeklikiwać przez te wszystkie opcje dotyczące
Zaloguj się pinem, może, a zaloguj się biometrią, a czymś, tylko od razu Ci prosi o palet czy o pin i no i się możesz zalogować.
To w takim razie jeszcze jedna wiadomość, skoro już tu jestem przy Waszych komentarzach. LordKiller do nas tym razem pisze.
I to będzie tym razem pytanie do Piotra. Czy wyszło nowe rozszerzenie do Hearthstone, bo ja sprawdzałem rano i wieczorem i nic nie było.
Jakaś aktualizacja i nie było, że coś wyszło. Wie ktoś, co się dzieje? Dzięki za odpowiedź.
Miało wyjść. Miało wyjść. Dzisiaj z reguły Blizzard wypuszcza rozszerzenia o 19.
Zwróćmy uwagę, ja o tym rozszerzeniu mówiłem chyba w poprzedniej audycji.
Jeśli nie, to na pewno na polskiej stronie Blizzarda to też się pojawiło.
Weszłam właśnie na stronę Lizarda i informacje o tym, że rozszerzenie wyszło pojawiło się 5 godzin temu, więc już w grze powinno być ucieczka z purpurowej twierdzy, tak się to rozszerzenie nazywa.
Jeśli kupiłeś wcześniej jakieś zestawy przedsprzedażowe, no to one już powinny być na twoim koncie.
Generalnie warto sobie wejść na stronę aktualności Hearthstone’a, na stronie Blizzard’a, to jest też strona dostępna po polsku i tam wszystko można przeczytać.
A swoją drogą na tego, na Draug Norak’a, czy jak to tam się nazywa, to chyba trzeba będzie też sporo poczekać, nie?
Dobrze, że to zrozumiałem, że to jest gdzieś tam koło października, deweloper planuje…
Na Halloween chyba, tak, tak, coś piszą, że…
Także kurczę, no szkoda, że to tak długo, ale…
No cóż, to czekamy, czekamy w takim razie. A teraz przechodzimy do technikaliów. Były drobne newsy, to teraz będą drobne newsy, ale technologiczne.
Tak, drobne newsy technologiczne, część druga, tak, bo część pierwsza była wcześniej. I co tutaj mamy? To kilka takich ciekawostek.
Jakby komuś nie pasował notatnik w Windows 11 i brakuje wam czasów notatnika w Windowsie XP 7, 8.
To, co powiecie na Tiny Retro Pada. Notatnik stworzony przez Dave’a Plummera,
więc osobę, która długie lata spędziła w Microsoftie.
Na przykład napisał oryginalnego menadżera zadań i ponoć jak zobaczył, co Microsoft z nim zrobił,
to był bardzo niezadowolony. Między innymi w ogóle prowadzi bardzo ciekawy kanał na YouTubie
Dave’s Garage, w którym poruszę zarówno takie historyczne, jak i współczesne tematy technologiczne.
Właśnie dużo historii Microsoftu, ale nie tylko, na tym kanale się pojawia.
Polecam sobie sprawdzić. No i właśnie też a propos tego, co Microsoft robi z notatnikiem,
postanowił stworzyć taki notatnik. Natomiast, co ciekawe, on został stworzony w czystym assemblerze,
więc to nawet nie jest język programowania. Znaczy, no, to jest język maszynowy tak naprawdę.
Aplikacja po kompilacji ma całe 2,5 KB, więc to jest bardzo malutka aplikacja, jest na tyle mała, że tam jakaś kompresja została zastosowana, że Dave pisze, że Defender może krzyczeć, więc gdyby wam jakiś antywirus próbował tą aplikację przechwycić, to spokojnie, po prostu są takie sztuczki właśnie wykorzystane, żeby ta aplikacja była mała i przez to Defender reaguje, czasami może zareagować.
Aplikacja jest bardzo prosta, korzysta z standardowego pola edycji Windowsowego,
ale jednocześnie ma wszystko, co notatnik powinien mieć.
Możemy otwierać, zapisywać, zapisywać jako.
Mamy wyszukiwanie, mamy zamienianie tekstu, możemy skakać do konkretnej linii.
Jest pasek statusu, który nam linię wyświetla.
No i mamy zamienione wiersze w menu widok i chyba można sobie czcionki wybrać.
I oczywiście to jest wyświetlane, bo zapisujemy pliki tekstowe.
No i to wszystko.
Także, jak ktoś szuka takiego bardzo prostego notatnika,
no to myślę, że warto się ewentualnie Tiny Retropadem zainteresować.
Będą dwa linki w komentarzu.
Jeden do depozytorium na GitHubie,
a drugi to jest po prostu średni link do pobierania pliku EXE,
bo gdzie on jest, to nie jest takie oczywiste,
więc po prostu go Wam podałem.
Druga ciekawostka to jest coś, co mi podesłał Arek przed audycją.
Mianowicie powstał język programowania polski.
w którym programujemy po polsku.
Więc jakby ktoś chciał nauczyć się programować,
nauczyć się tych konceptów programowania,
takich nawet bardziej rozbudowanych,
bo ten język, co ciekawe, jest bardzo językiem rozbudowanym,
bo możemy w nim tworzyć obiekty, klasy
i w ogóle takie wiele bardziej zaawansowanych
konstrukcji programistycznych, do tego stopnia,
że nawet autor napisał w nim cały serwer i klient HTTP,
czyli to są aplikacje, które nasz współczesny Internet
Ustrzymuję, tak naprawdę po tych protokołach działają wszystkie strony internetowe.
I właśnie to wszystko, takie rzeczy można nawet w tym języku pisać.
No i właśnie tutaj różnica jest taka,
że po prostu tak w wszystkich innych językach
praktycznie mamy słowa klucz po angielsku,
więc spotkamy się ze słowami takimi jak class, if, else, function czy func,
nawet właściwie to się z reguły skraca, print.
Tutaj mamy po prostu wszystko po polsku.
Jest klasa, jest jeżeli, jest albo, jest funkcja.
Zamiast print jest pokaż.
Generalnie mamy wszystkie funkcje programistyczne w języku polskim.
Komunikaty błędów po polsku też są wyświetlane.
Bardzo ciekawy pomysł na projekt.
Można się tym poprawić zarówno na własnym komputerze,
Można sobie go zainstalować, ale też jest wersja przeglądarkowa,
która też jest bardzo fajnie dostępna do tego stopnia,
że nawet czytniki ekranu automatycznie czytają
wszystkie zmiany, które na tej stronie się pojawiają.
Jakby ktoś był ciekawy, jak to wszystko wygląda,
aleks.pl, aleks, przez x, script, s-c-r-i-p-t,
na tej stronie możemy sobie o tym języku poczytać.
Strona jest dostępna zarówno w języku angielskim,
No i oczywiście też po polsku.
Co ciekawe, to nie jest jedyny język polski programowania, bo jest jeszcze awokado.
Ja obserwując, bo to głównie widzę informacje o tym języku, ale on rzeczywiście jest.
Jest to projekt, aczkolwiek ja widzę to na takiej trochę trollerskiej grupie facebookowej
Problemy polskiej branży IT. Tam się bardzo dziwne dyskusje odbywają, ale rzeczywiście jest ktoś, kto też rozwija taki język. Język polski, właśnie polski język programowania, awokado. Nie testowałem ani Alex Crypta, ani awokado, też nie testowałem, natomiast jeżeli ktoś rzeczywiście ma zamiar wejść w to programowanie, to może właśnie to jest droga.
Kiedyś mieliśmy logo, tak? W logo, zdaje się, też były.
Chociaż logo dla nas nigdy nie było dostępne za specjalnie, bo to bardzo graficzny był język.
I te aplikacje też takie średnio przyjazne, ten logo Komeniusz, co na informatyce często uczono młode pokolenia,
jak to tam się wchodzi w te tematy algorytmiczne.
Natomiast, no, rzeczywiście logo też, zdaje się, było po polsku, miało polskie te opisy różnych komend.
I fajnie, że to się nadal rozwija. Może komuś to jeszcze w dzisiejszych czasach, mimo tej sztucznej inteligencji wszechobecnej, się przyda.
Myślę, że może, zwłaszcza ta składnia, to jest taka bardzo C plus podobna, bym powiedział, bo mamy po prostu klamrę, więc tutaj też nie mamy wymaganych wcięć, jak w Pythonie.
Bardzo czytelny jest ten język, tutaj można te koncepty przenieść, tylko musimy się wtedy angielskich słów klucz nauczyć, ale tak myślę, że można spokojnie się uczyć.
I jeszcze takie dwie drobne informacje, zanim przejdziemy do takiej jeszcze jednej.
Mianowicie, smutna informacja dla tych, którzy korzystają z aplikacji Maestral na Macu czy na Linuxie,
ale chyba to była głównie macowa aplikacja, to jest taki bardzo fajny, prosty, alternatywny klient do Dropboxa,
który zużywa dużo mniej zasobów od aplikacji oficjalnej, no bo oficjalna aplikacja to jest taki trochę potworek
zużywający jakiegoś Electrona. Ten interfejs jest taki typowo webowy, czasami tam różne rzeczy się lubią wyświetlać.
Ona też korzysta z tych nowych mechanizmów chmurowych,
gdzie pliki nie są stricte pobierane na dysk.
One też nie zawsze chcą działać tak, jak byśmy tego może chcieli.
Natomiast Maestral działał tak bardzo klasycznie.
Wybieraliśmy, jakie foldery miały być synchronizowane.
One się po prostu synchronizowały.
Interfejs jest pełni natywny.
Można też było z tej aplikacji korzystać przez wiersz poleceń,
wysyłać pliki i tak dalej.
Wszystko fajnie, natomiast po prostu główny
i jedyny w sumie deweloper tej aplikacji zaprzestał w jej rozwoju.
Powód jest prosty, po prostu już nie korzysta z Dropboxa,
więc już nie widział sensu utrzymywania tej aplikacji.
Jest ona otwarta źródła, więc jest prawdopodobieństwo,
że może ktoś ją przejmie i ona na ten moment będzie działała
do momentu, kiedy nie wygasną jej certyfikaty.
Kiedy to będzie? Nie wiem, nie mamy takiej informacji.
No, też może w międzyczasie coś się w Macie albo w Dropboxie popsuć.
Ale mam nadzieję, że będzie działała jak najdłużej,
bo po prostu jest to bardzo fajna i prościutka aplikacja.
Chyba o niej kiedyś mówiliśmy, tak mi się wydaje.
No więc szkoda, ale projekt jest otwarty,
więc może ktoś jeszcze przejmie rozwój tej aplikacji.
I a propos końców różnych rzeczy,
czy zbliża się koniec marki OnePlus?
Jest to bardzo prawdopodobne, bo przynajmniej w Europie,
No bo na kilku stronach europejskich, m.in. na niemieckiej, na francuskiej, na hiszpańskiej,
strona została zastąpiona inną stroną, która po prostu rekomenduje nam różne modele marki Oppo.
No bo generalnie właśnie OnePlus należał do Oppo, był właśnie taką pod marką,
która generalnie notowała coraz gorsze wyniki.
Było to po części spowodowane tym, że kiedy te pierwsze telefony OnePlus pojawiały się na rynku,
to one faktycznie naprawdę były atrakcyjne, jeśli chodzi o ich specyfikację, funkcjonalność oraz do ceny.
Natomiast czasem, kiedy te telefony stawały się takie bardziej mainstreamowe,
jak to się ładnie mówi, zaczęły gdzieś się w Stanach pojawiać, po prostu u operatorów w sklepach,
no to te ceny podchodziły do góry, a te specyfikacje też już nie były tak imponujące, jak kiedyś.
No i OnePlus zaczął bardziej celować w taką, no nie tyle właśnie w takich użytkowników niszowych, a bardziej…
Te zawody były takie bardziej uśrednione, można powiedzieć, więc stopniowo ich sprzedaż spadała.
Teraz wiadomo, jaką mamy sytuację, jeśli chodzi o koszty komponentów, mówiliśmy już o tym dzisiaj.
Więc prawdopodobnie OnePlus z Europy może z czasem zniknąć.
Na polskiej stronie jeszcze takiej informacji nie ma, więc może to będzie proces stopniowy, nie wiemy.
To są generalnie specykulacje, ale też biorąc pod uwagę,
że w europejskich udziałach OnePlusa były i dawno dużo zwolnienia,
no to możemy przewidywać, że faktycznie taka sytuacja mogła mieć miejsce.
Przy okazji też Oppo zaczyna unifikować swoje systemy operacyjne,
no bo każda z ich marek miała własną nakładkę,
no bo też do Oppo na przykład należą telefony Realme,
które miały swoją nakładkę.
OnePlus miał Oxygen OS-a, tak, a telefony Oppo miały Color OS-a, no generalnie teraz wszystkie ich nowe urządzenia właśnie na Color OS-ie mają właśnie działać.
No pewnie będzie im łatwiej taką jedną markę rozwijać.
Także co będzie z OnePlus-em? No będziemy musieli zobaczyć, natomiast jest bardzo prawdopodobne, że po prostu te telefony z Europy, a może nawet też z całego świata, po prostu znikną.
Czas pokaże, co z tego będzie. Natomiast teraz, zanim przejdziemy do ostatniej informacji od Piotra,
to ja jeszcze wspominałem też, że będę miał coś dla was i taki ostatni eksperyment postanowiłem przeprowadzić.
Mianowicie, czy da się w dzisiejszych czasach przygotować nowoczesną stronę internetową zupełnie za darmo?
No i okazuje się, że się da.
To będzie wymagało kilku komponentów, ale efektem będzie strona, która będzie szybka,
która będzie bezpłatna, no i oczywiście, która będzie bezpieczna,
bo to też myślę, że warto dodać.
I jak ja się do tego zabrałem? Między innymi zabrałem się za tak naprawdę
Stworzenie dwóch stron internetowych. Pierwsza strona to jest moja strona.
Strona dziwisz.net. Tam był przez wiele, wiele lat indeks off, ale
ileś osób mnie prosiło w związku z tym, że ja teraz tworzę różnego rodzaju
narzędzia z użyciem AI, żeby to wszystko jakoś pozbierać razem.
A GitHub, no to jednak nie jest dla wszystkich najwygodniejsze, najfajniejsze miejsce.
No więc stwierdziłem, że skoro biorę się za tworzenie strony internetowej,
no to spróbuję coś tu podziałać, żeby pójść w takie nowoczesne tworzenie.
No bo oczywiście mógłbym sobie postawić WordPressa na jakimś serwerze,
podpiąć tam bazę danych i tak dalej, i tak dalej.
Ale może da się to zrobić jakoś inaczej, ciekawiej i tak nowocześniej.
No i okazuje się, że się da.
Do tego będzie nam potrzebnych kilka komponentów.
Stworzyłem też stronę dla mojej drugiej połówki, która zajmuje się rękodziełem i która po prostu tworzy sobie różne prace,
więc to miała być bardziej taka galeria tego, co robi i żeby po prostu ktoś, kto jest zainteresowany jej twórczością,
sobie mógł wejść na tę stronę, poprzeglądać sobie to.
No i tu dochodzimy też do kwestii darmowych domen.
No bo spróbujmy coś takiego zrobić. Ja akurat swoją domenę już mam od lat,
ale Monika akurat domeny swojej nie miała. No to co robimy?
Robimy przede wszystkim, udajemy się na stronę eu.org.
Stronę, o której już kiedyś mówiłem, na stronę, która jest od lat.
Ja pamiętam, kiedy zaczynałem korzystać z internetu, to były początki lat dwutysięcznych.
Strona eu.org już była i oferowała właśnie to, czyli po prostu darmowe domeny.
Można było kiedyś mieć domenę w takiej subdomenie polskiej, czyli tam pl.eu.org,
ale to trochę długie. Jeżeli mamy potrzebę, jeżeli chcemy, to możemy sobie założyć
darmową domenę eu.org,
zupełnie za to nic nie płacąc
i będziemy w stanie po prostu taką domenę utrzymywać.
Problem jest dwojaki.
Po pierwsze, taka domena,
no, musi na dobry początek być,
mieć swoją tak zwaną strefę.
Bo kiedy tam wejdziemy na tę stronę eu.org
i złożymy wniosek o dodanie takiej domeny,
to poprosi nas ten formularz od razu o podanie swoich serwerów DNS.
Czyli musimy mieć już gdzieś przygotowaną strefę.
No, a nie mamy serwera.
Bo robimy wszystko na narzędziach darmowych.
I robimy to właśnie tak.
No i od czegoż mamy serwer freeDNS.42.pl?
To jest też narzędzie stare jak polski internet praktycznie.
Piotr Kucharski, człowiek,
który, no, jest jednym z takich ludzi, którzy są w tym internecie praktycznie od zawsze.
Koordynator chociażby polskiego IRC-a, polskich serwerów IRC.
To jeszcze końcówka lat 90., początek 2000.
I on właśnie ma m.in. taką usługę, darmowe serwery DNS.
I tam zakładamy sobie strefę.
I nie musimy w tej strefie nawet za bardzo nic dodawać.
Bo i tak za chwilę stamtąd wyjdziemy, ale musimy to założyć.
Zakładamy sobie taką strefę, następnie wypełniamy wniosek.
I wypełniamy i czekamy.
Jeżeli ten, jeżeli czekać będziemy za długo, bo to się czasem może zdarzyć,
to warto po prostu napisać maila do administratora tego serwisu e.org,
że czy mógłbyś założyć te domenę, czy mógłbyś rozpatrzeć ten wniosek,
I on to zrobi. Zdarza się, że po prostu on chyba nie przegląda tych wniosków zbyt często, bo podejrzewam, że mało kto w ogóle o tych domenach pamięta.
Ja tylko mam taką pamięć do tego. No i okej, i zakładamy sobie taką właśnie domenę, mamy tę strefę, załóżmy, że ten wniosek zostanie zaakceptowany,
Tak akurat było w przypadku strony Moniki, w przypadku wdeseń.eu.org.
I co robimy dalej?
I teraz zakładamy sobie konto na Cloudflare’ze.
Konto na Cloudflare’ze.
Cloudflare, czyli to narzędzie, które zabezpiecza wiele stron internetowych
i które to też może posłużyć nam jako cache stron statycznych.
No bo właśnie, tu jest ważna rzecz.
Ta strona w podstawowej części, którą my zrobimy, to będzie strona statyczna,
więc nie będzie tam żadnych skryptów, PHP.
Chociaż to też nie do końca, bo można pewne rzeczy robić.
Ale no my skupmy się na tym, żeby to była taka po prostu strona statyczna.
Nasza wizytówka, załóżmy, tak? Chcemy coś tam o sobie napisać.
I no i tyle.
No i sobie podpinamy tę naszą domenę do Cloudflare’a,
A więc musimy ją z tego FreeDNS-a zabrać.
Ale konto warto zostawić, bo może nam się jeszcze kiedyś do czegoś przydać.
Więc tam sobie po prostu to zostawiamy.
I jeszcze będzie nam kolejna rzecz potrzebna.
Mianowicie będzie nam potrzebny GitHub.
GitHub to będzie nasze repozytorium, gdzie będziemy trzymać kod tej strony.
No i tam sobie zakładamy repozytorium.
I teraz, jak to wszystko ze sobą połączyć?
Cloudflare ostatnimi czasy przejął taki system do publikacji stron, który nazywa się Astro.
Ja na razie dopiero zgłębiam ten temat, ale wiem, że to jest narzędzie, które jest zdecydowanie czymś więcej,
niż takim generatorem statycznych stron. Cloudflare ma bardzo duże ambicje związane z Astro.
Mianowicie, oni po prostu chcą stworzyć konkurencję dla WordPressa.
I bardzo to ostatnio mocno promują.
Co im z tego wyjdzie? Zobaczymy.
W każdym razie, możemy za pomocą Astro,
ale podejrzewam, że też i za pomocą innych generatorów statycznych,
stron internetowych, sobie po prostu taką stronę zbudować.
Ja się zdecydowałem na właśnie użycie Astro.
No i teraz przechodzimy do AI, bo najlepiej o stworzenie strony internetowej w dzisiejszych czasach po prostu poprosić naszego agenta sztucznej inteligencji.
Więc opisujemy co tam ma być, jak to ma działać, jak się ma to wszystko, jaka ta strona ma być, co my chcemy na niej.
Możemy nawet poprosić go o stworzenie jakichś podstawowych tekstów.
No, a potem będziemy sobie to oczywiście zmieniać, poprawiać i, i, i wszystko robić.
Najlepiej, no, też w naszym przypadku to chyba jednak zdać się na to, żeby ten agent działał.
Chociaż możemy oczywiście edytować te pliki, które tam są, pliki, one są dość, o dość prostej strukturze.
Wszystkie teksty możemy zmieniać, to nie jest żaden problem.
I teraz wygląda to w ten sposób, że takie nasze repozytorium
podpinamy do Cloudflare’a.
I w momencie, kiedy wypchniemy
zmiany na to repozytorium,
to do, do Cloudflare’a
poleci ta nasza strona. I my tam w zasadzie
nie jesteśmy ograniczeni żadną pojemnością.
Możemy wrzucić tam tej treści
ile tylko chcemy.
I to rzeczywiście działa bardzo fajnie.
Te dwie strony, które mi się udało stworzyć, one, one są przede wszystkim bardzo szybkie.
Tam nie ma żadnego kodu PHP, który by się wykonywał gdzieś pod spodem.
Tam nie ma żadnego, żadnej bazy danych, do której by to oczywiście miało jeszcze być odpytywane.
To nie dla każdej strony się przyda. I to też trzeba o tym pamiętać, bo będą, jeżeli będziecie chcieli mieć
na Waszej stronie jakieś dynamiczne treści,
no to trzeba będzie się nad tym zastanowić, w jaki sposób to zrobić.
Trzeba będzie prawdopodobnie użyć jakichś workerów.
No i właśnie tu też jeszcze taka ciekawostka,
bo, no, strona w Deseń, właśnie strona Moniki, no to jest strona ze zdjęciami.
Ja się na zdjęciach znam, jak znam,
czyli wcale.
I też wolałbym mieć z głowy temat
taki, żeby, żeby wrzucać te zdjęcia.
No, niekoniecznie chcę, żeby tutaj robić za pośrednika,
za kogoś, kto będzie gdzieś tam, powiedzmy, te zdjęcia umieszczał,
jeszcze ustawiał ich kolejność. Ja się po prostu na tym nie znam. To nie jest moja rzecz.
Ale od czegoż mamy znowu sztuczną inteligencję,
która to sztuczna inteligencja jest nam w stanie rozwiązać taki problem
…w bardzo fajny sposób. Bo my w tym momencie, i to już jest rzecz, no, którą musimy gdzieś umieścić,
w planie darmowym Cloudflare’a też by się to dało zrobić.
Natomiast akurat ja się zdecydowałem na trochę inne podejście.
Natomiast zdecydowałem się na podejście na zasadzie takiego bardzo prostego panelu.
Zrobienia bardzo prostego panelu, w którym właśnie Monika sobie dodaje zdjęcia,
kasuje te zdjęcia, ustawia ich kolejność,
wszystko może sobie zrobić tam,
co z tymi zdjęciami chce i klika guzik,
kiedy już sobie tam skończy działać na tych zdjęciach,
klika sobie po prostu guzik do wysyłki.
I w tym momencie pod maską dzieje się magia.
Zdjęcia są wysyłane do GitHub’a,
a następnie z GitHub’a są po prostu wypychane na CDN Cloudflare’a.
I teraz, z mojej perspektywy, jest to coś, co jest naprawdę bardzo fajne i to jest taka trochę, mam wrażenie, przyszłość też tworzenia stron internetowych,
ale też zarządzania treścią na stronach internetowych. No bo oczywiście to wszystko dałoby się zrobić za pomocą gotowych wtyczek do WordPressa.
Pewnie dałoby się tam postawić jakąś galerię, ale taki kokpit kogoś, kto się na tym nie zna
i kto po prostu nie ma wiedzy, jak to wszystko zrobić, jak zadziałać,
to zwyczajnie może przytłoczyć. Tam jest dużo niepotrzebnych opcji,
które tak naprawdę nikomu do niczego nie będą służyć.
A tutaj możemy sobie zbudować w bardzo prosty sposób, łatwy w obsłudze panel,
za pomocą którego wprowadza się tak naprawdę tylko to, co jest potrzebne,
Wypycha się to na serwer i to po prostu działa.
Więc, no, z mojej perspektywy to jest bardzo ciekawe doświadczenie.
Przed momentem właśnie na Hacker Newsie wyczytałem informację,
że rzeczony Astro, który…
na którym te obie strony są postawione,
no, doczekał się nowej wersji.
Już jest wersja siódma.
ponoć tam sporo pod maską zostało poprawione,
więc no, podejrzewam, że będzie, będzie tego,
będzie to działało jeszcze sprawnie, jeszcze lepiej.
Też tak sobie myślę.
Czy w przyszłości na przykład nie popracować nad tym,
żeby Tyflo Podcast przenieść właśnie na Cloudflare?
Tu może być nieco więcej z tym zabawy,
bo to znaczy Tyflo Podcast na Cloudflare już jest.
Natomiast żeby właśnie z WordPressa przenieść Tyflo Podcast na Astro,
bo no ja jestem dość pozytywnie zaskoczony jak to działa.
Jak działa to fajnie.
I wydaje się, że może być to jakaś przyszłość.
Szczególnie do współpracy właśnie z takimi agentami.
To na pewno będzie większa operacja, to na pewno będzie więcej zabawy, ale może kiedyś i tego się podejmę, bo to też będzie, myślę, że dosyć ciekawy eksperyment.
Także takie moje doświadczenia, takie moje obserwacje, jeżeli kogoś zachęciłem, no to życzę miłej zabawy.
Linki oczywiście będą do tych wszystkich serwisów, do tych wszystkich usług,
O których, no, już niejednokrotnie gdzieś tam wspominałem w Tyflop przeglądzie, ale teraz będzie to wszystko zbiorczo, z czego warto skorzystać, jeżeli chcecie mieć własną stronę internetową.
A teraz jeszcze mamy jedną informację, jednego newsa. Na koniec będzie o słuchawkach, ale takich nietypowych.
Tak, no bo generalnie słuchawek nowych, takich bezszyłkodobnych ala AirPodsy wychodzi bardzo teraz dużo i dlatego generalnie nie mówię o takich urządzeniach, chyba, że coś ciekawego one sobie prezentują i wydaje mi się, że to, co zaprezentowała firma Nothing, bo właśnie o tej firmie będziemy mówić, może niektóre osoby zainteresować.
Jest to trzecia już wersja słuchawek, które oni wypuścili,
bo jest to model Nothing Ear, jak ucho, 3A.
I są to słuchawki, powiedzmy takiej średniej półki,
mniej więcej, bo kosztujące 449 zł w oficjalnym sklepie producenta.
Można je w Europie bez problemu zamówić.
Są to takie typowe słuchawki, właśnie à la AirPods, z dosyć dobrymi parametrami.
Mamy pasmo przenoszenia od 49 do 20 tysięcy herców.
Więc to może nie ma aż tak dużo buzzu jak w niektórych innych słuchawkach,
ale powinno być całkiem przyzwoicie.
40 godzin na baterii Wetui, ciągłego słuchania 10 godzin,
chyba, że włączymy sobie ANC, no to wtedy czas skraca się do 6 godzin.
Mamy w aplikacji konfigurowany korektor, oczywiście mamy różne polecenia,
wspierane kodeki, to jest AAC, SBC i LDAC, tutaj mamy też taki tryb,
taki trochę lepszy kodek. Mamy w aplikacji tryb Ultra Low Latency,
Nie wiem, jak to dobrze działa, ale to też może być ciekawe.
Natomiast dlaczego o tych słuchawkach chciałem Wam opowiedzieć?
Bo producent postanowił do nich dodać funkcję nagrywania.
Możemy nagrywać po prostu wszystko, co na tych słuchawkach akurat leci.
Producent oznacza, że jest to funkcja do użytku osobistego.
Nazywa się Audio Snapshot i może działać w dwóch trybach.
Możemy, oczywiście wykonując odpowiedni gest, czyli ściśnięcie końcówek na obu słuchawkach,
albo zapisać maksymalnie minutę tego, co akurat leci, bo one mają 32 MB pamięci
i to później jest przesyłane do aplikacji, więc ten buff nie jest jakiś bardzo duży,
zwłaszcza jeśli nagrywamy taki dźwięk stereo.
Albo możemy mieć taki ciągły bufor, który cały czas się napełnia
i po naciśnięciu tych obu słuchawek zapisać ostatnie 30 sekund
tego, co było odtwarzane.
Więc jakbyśmy np. usłyszeli coś, to tak możemy sobie to zapisać.
Inna kwestia jest taka, że oprócz tego nagrywania
i zapisywania takich krótkich klipów
Możemy też nagrywać połączenia.
Myślę, że to dla wielu osób może być ciekawą opcją.
W tym przypadku możemy do dwóch godzin zapisać,
bo połączenia generalnie mają niższą jakość.
Pewnie danych możemy zapisać więcej.
W 32 MB pewnie jakości telefonicznej, nawet trochę lepszej,
dałoby się całkiem sporo zapisać.
I też na nagrywanie połączeń nam te słuchawki pozwalają.
Jak to działa? Czy jest stereo otwarzany dźwięk?
To też nie powinien być, nie wiem, trudno mi powiedzieć.
Cały czas czekamy na to, żeby takie funkcje pojawiły się przynajmniej w iOS-ie.
W innym krajach one są, u nas jeszcze nie.
Miejmy nadzieję, że też będzie miało miejsce.
Natomiast jakby ktoś szukał takich słuchawek, no to może być ciekawa opcja.
Zwłaszcza jeśli chcecie nagrywać połączenia, to też może być jakieś rozwiązanie.
Na takie nagrywanie szybkie może być coś całkiem, całkiem przydatne w niektórych sytuacjach.
Nie wiem, dużo słuchamy rzeczy na żywo, może coś gramy czasami na telefonie,
chcielibyśmy w jakiś moment zapisywać, albo właśnie podczas jakichś rozmów.
No to po prostu te słuchawki nam na to mogą pozwolić.
Minimalnie wymagany jest system iOS 13 lub Android 8.
Jeśli chodzi o Android, to tam też jest wspierane Fast Pairing od Google,
więc z Androidem te słuchawki połączą się praktycznie tak jak AirPodsy z iPhone’ami.
Może kiedy Apple otworzy te API do takiego szybkiego parowania,
to te słuchawki też w przyszłości dostaną aktualizację, która by to dodała.
No bo teraz Unia dała taki wymóg, kto wie.
No i tak jak wspomniałem, w oficjalnym sklepie producenta kosztują 449 zł.
Jakby kogoś te słuchawki interesowały, no to oczywiście linki tradycyjnie znajdziecie
I to już prawie koniec naszej dzisiejszej audycji, ale jeszcze mamy jedną wiadomość głosową. Od Maćka.
No kochani, to jeszcze raz. Ja nie pozbędziecie się mnie tak łatwo, mimo że jestem na nasłuchu.
To nie miałem tak naprawdę jeszcze okazji wytestować nagrywania wiadomości głosowych tu w Centrum, więc nadrabiam, że tak powiem zaległości.
No i króciutka taka wiadomość głosowa ode mnie na jeszcze sam koniuszek.
No, jak widać, działa. Działa i ma się dobrze.
Dzięki Maćku za wiadomość i my także będziemy Wam dziękować za to, że z nami byliście
w 339. wydaniu Tyflo Przeglądu. Sporo informacji, bo jeszcze zaległości
z zeszłego tygodnia trzeba było odkopać. Bardzo fajnie, że byliście z nami.
Dziękujemy raz jeszcze. Piotr Machacz, Maciej Walczak i mówiący te słowa
Michał Dziwisz, dziękujemy za uwagę. Dobrej nocy.
Był to Tyflo Podcast.
Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.