TyfloPrzegląd Odcinek nr 334

Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
TyfloPodcast
W tym tygodniu w TyfloPrzeglądzie
Nowości w dodatkach do NVDA
Użyteczne narzędzie do emulacji klawiatury numerycznej na Maca
Finch, rozszerzenie dodające dźwięki do przeglądarek internetowych
AbleMIDI. Bardziej dostępne sterowanie wybranymi efektami i instrumentami.
Kolejne nowości w narratorze.
Powstała wtyczka dodająca OCR do Orki.
Dwa nowe podcatchery dla urządzeń Apple dostępne w publicznych betach.
Zmieni się adres Systemu Obsługi Wsparcia PFRON-u.
MBraille otrzymuje duże aktualizacje na smartfony i wersję dla Windowsa.
Testowa wersja Eltena dla macOS-a dostępna.
Dostępność aplikacji. W jednych lepiej, w innych gorzej.
Nowości w grach.
Pierwsze wrażenia z dostępności interfejsów routerów TP-Link.
eSIM na wyjazd za granicę? Załatwisz go w niektórych bankach.
Co słychać w świecie AI?
Nowe systemy Apple z ważnymi poprawkami.
Wszystko to a pewnie jeszcze więcej już za chwilę. Zaczynamy!
www.tyflopodcast.net lub z poziomu aplikacji Tyflocentrum dostępnej na systemy Windows, Android oraz iOS.
Odczytujemy również Państwa wypowiedzi zamieszczone pod transmisjami na Facebooku i YouTubie.
Dzień dobry, dzień dobry. 334. audycja TyfloPrzeglądu. Dzisiaj Piotrek Machacz, kto jeszcze?
Jeszcze Maciej Walczak, Michał Dziwisz, ja, czyli Tomek Bilecki.
Witajcie, witajcie.
Zapraszamy, jak się rzekło, również do wzięcia udziału audycji.
Mamy WhatsAppa, mamy kontakt.tyflopodcast.net.
Zresztą było o tym przed chwilą mówione.
No a teraz już w takim razie zacznijmy sobie newsy
i może zacznijmy sobie od podcastów.
W zasadzie od dwóch nowych aplikacji do słuchania podcastów
na systemy Apple’a.
Tak, bo tak się fajnie złożyło, że dwie osoby udostępniły swoje nowe aplikacje
do słuchania podcastów i w sumie nie tylko, w pewnym sensie,
do publicznych testów beta.
Jedna z tych aplikacji już była testowana od dłuższego czasu w testach bardziej zamkniętych
i o niej mogę powiedzieć więcej, no bo uczestniczyłem w tych testach,
a druga od razu jakby trafiła do testów publicznych.
Natomiast teraz obie te aplikacje każdy może sobie zainstalować.
Będą dwa linki do TestFlighta,
jeśli któraś z tych aplikacji was zainteresuje.
Zacznijmy od aplikacji pierwszej,
która była testowana od dłuższego czasu.
Nazywa się ona Simulcast i jest autorstwa Ashleya Coxa.
I co mogę powiedzieć o tej aplikacji?
Bardzo dużo.
To aplikacja, która kiedy pojawi się w wersji publicznej,
to spokojnie mogłaby się doczekać swojej własnej audycji.
i pewnie ta audycja byłaby obszerna, bo jak mogę w skrócie opisać Simulcasta?
Wyobraźcie sobie aplikację do podcastów, która ma wszystkie funkcje
ze wszystkich aplikacji do podcastów, które znacie, i trochę więcej.
Ja wiem, że to brzmi dziwnie, jak jakaś hiperbola.
Nie, naprawdę tak w tej aplikacji to wygląda.
całkowicie wszystko skonfigurować. To aplikacja à la Castro,
że wszystkie subskrypcje nam lądują w takie skrzynki odbiorcze i tam możemy
decydować, co z nimi chcemy zrobić.
mniej więcej od tego służy, że np. ustawiamy sobie globalną prędkość odtwarzania, wycinanie ciszy,
w tym jakieś korektory, podgłaśnianie głosów,
czy tak zwany voice boost, jak najbardziej jest.
W pełni personalizowany interfejs.
Tak, możemy decydować w ogóle, jakie karty widzimy,
VoiceOverem.
No tego chyba nie ma żadna inna aplikacja w sumie.
To trochę tak jak w Leasie, na przykład, można sobie personalizować.
No, tutaj też takie funkcje są.
Są. Jeszcze nie ma tvOS-a, ale kto wie, co będzie w przyszłości.
Na pewno te trzy podstawowe systemy.
Są iPadOS, zresztą też na iPadzie jest dedykowany układ.
Akurat na iPadzie tego jeszcze okazji nie miałem przetestować,
ale wiem, że ta aplikacja na iPadzie
I też warto dodać, że są to interfejsy natywne.
Nie jest oparta na technologii Catalyst,
To nie jest tak, jak odpalamy sobie Castro czy Overcasta na Macu,
gdzie to jest interfejs jakby emulowany.
Tutaj nam się wszystko ładnie otwiera natywnie,
więc ta nawigacja jest dużo szybsza.
Skoro Mac, no to przydałyby się skróty klawiszowe, jak najbardziej są.
I to te skróty klawiszowe są w pełni personalizowane,
co też, wydaje mi się, nie jest funkcją częstą spotykaną.
Natomiast tutaj takie możliwości też mamy.
Co jeszcze możemy sobie personalizować?
Które odcinki nam się pobierają?
Czy się w ogóle nam pobierają automatycznie?
Czy wszystko jest streaminiowane?
Możemy też nawet sobie skonfigurować
różne widoki czy różne presety na ekran odtwarzania,
które decydują, co stanie się, kiedy podcast się zakończy,
czy ma być otworzony następny odcinek, czy ma się odtwarzanie zatrzymać,
czy ma się zmienić szybkość, jakie przyciski chcemy widzieć
na ekranie odtwarzania i zapisać różnych presetów,
takie słuchanie dla przyjemności, np. słuchanie słuchowisk,
gdzie mamy takie odtwarzanie w domyślnej prędkości.
Natomiast dla takich podcastów, których słuchamy tylko na szybko, możemy
zrobić tak, żeby one np. nie lądowały w tym systemowym katalogu.
i mamy jakieś inne przyciski widoczne.
Ta lista funkcji jest naprawdę bardzo duża.
Jeszcze sobie tutaj próbuję wyświetlić to, co napisał deweloper.
Natomiast ta lista, która była na początku opublikowana,
trochę też jest nieaktualna.
Ale też mamy widok mini-odtwarzacza, przewijanie do tyłu, do przodu
skonfigurowanymi czasami.
No i to faktycznie jest, to też coś, co znamy.
Natomiast oprócz tego też mamy inteligentną pauzę,
więc jeśli zatrzymam odtwarzanie po kilku minutach,
to aplikacja nam może odtwarzanie cofnąć.
Też bardzo fajna funkcja a propos tego przewijania od przodu do tyłu.
Możemy też je sobie skonfigurować tak,
że to odtwarzanie może wtedy nam dawać takie przewijanie
z podglądem bardzo szybko, czyli tak, nie wiem,
podczas gdy na ogół, jeżeli przejdziemy do tego następnego rozdziału, no to odtwarzanie
rozpocznie się od tego momentu. To znaczy symulowany jest ten przycisk przewijania do przodu,
możemy sobie ustawić szybkość 4 albo 5 razy.
I cały czas to odtwarzanie słyszymy.
Jest też oczywiście wsparcie dla nawigacji między rozdziałami.
Wracając do motywu, że mamy wszystkie funkcje wszystkich aplikacji,
to podobnie jak w Castro też jeśli chodzi o rozdziały,
to sobie możemy konkretne rozdziały wykluczyć z odtwarzania.
A więc jeśli chcielibyśmy, żeby jakieś rozdziały były pominięte,
a chcemy usłyszeć tylko konkretne rozdziały,
jak najbardziej można to sobie w ten sposób skonfigurować
i konkretne rozdziały pominąć.
Zmiany prędkości to już mówiliśmy.
Dla konkretnych podcastów,
i tak sobie możemy każdą rzecz dostosować. Może być szybkość zapamiętywana
globalnie, tak jak np. u nas w TyfloPodcastach mamy
bo jednak tutaj prowadzący się zmieniają
konkretnego odcinka
Mamy też nawigację między poprzednim i następnym odcinkiem.
Mamy rozbudowane funkcje usypiacza, czyli możemy albo zatrzymać na końcu odcinka,
albo na końcu rozdziału nawet, to jest też bardzo fajne.
O konkretnej godzinie możemy odtworzenie zatrzymać.
Więc jak by na przykład ktoś powiedział, że idziemy spać o północy na przykład,
No to możemy sobie tak to skonfigurować.
Możemy sobie szybko dorzucić kilka minut,
że stwierdzimy, że jeszcze trochę chcemy dokończyć jakiś fragment.
i zaczynamy odtwarzanie.
Bardzo rozbudowane zarządzanie kolejką.
do jakiegoś źródła, to będą oczywiście dodawane automatycznie
Co ma zostać otworzone, kiedy dany odcinek się zakończy.
I tutaj też warto wspomnieć o tym,
że oprócz podcastów, Simulcast też wspiera radio internetowe.
Ktoś w pierwszej chwili może pomyśleć, ale po co?
dodawanie funkcji radia do podcatchera.
to wcale nie jest głupim pomysłem.
TyfloPodcast ma też strumień radiowy.
Oprócz tego jest też wsparcie dla takiego katalogu rozgłośni internetowych,
Możemy sobie skonfigurować to w ten sposób,
Włączamy sobie najnowsze wydanie wiadomości,
które się pojawiło jako podcast, a kiedy to się zakończy,
zostać uruchomiona stacja radiowa, żeby była przez tę aplikację.
nasza ulubiona, żebyśmy potem słyszeli muzykę
podczas przygotowywania się do pracy czy przed wyjściem z domu.
Czy też można włączyć od niedawna odtwarzanie muzyki z Apple Music.
Można wybrać konkretną playlistę, gdyby ktoś chciał.
Więc do tego stopnia ta aplikacja się rozwinęła.
odtwarzania, czyli YouTube Music i Apple Music.
Aplikacja zapamiętuje, co było grane.
niezależnie od tego, czy tam będzie piosenka, czy jakieś radio,
to mamy Shazama, który w aplikacji jest zintegrowany
i może się uruchamiać automatycznie.
Wiem, że w niektórych aplikacjach radiowych jest dostępne.
Możemy udostępniać odcinki zarówno jako link,
czy też jako plik audio.
o tym, że jest radio, to już wspominałem.
właśnie w ten sposób jak Radio Browser, czyli indeksuje różne stacje radiowe
Podcastami jest podobnie, mamy dwa katalogi zintegrowane.
Jest iTunes, jest Podcast Index,
więc tych funkcji jest naprawdę bardzo dużo.
Po tym, że mamy rozbudowaną bibliotekę i skrzynkę odbiorczą,
Ale Castro, też wspomniałem, to jak ktoś nie chce ze skrzynki odbiorczej korzystać, nie musi.
Wszystko generalnie można sobie skonfigurować.
To wszystko między systemami się synchronizuje, więc to nie jest tak, że sobie skonfigurujemy
jedno urządzenie i na drugim musimy to wszystko od nowa robić, łącznie z postępami odtwarzania
i z tym, co akurat słuchamy, bo to odtwarzanie między systemami też się synchronizuje.
Praktycznie wszystkie ustawienia dla pojedynczych podcastów możemy sobie dostosować.
Są powiadomienia i tutaj też, co ciekawe, jeśli chodzi o powiadomienia,
Mamy własne dźwięki do wyboru.
Dla każdego podcastu, który chciałby zmienić dźwięki,
to można jak najbardziej.
I to faktycznie też wtedy nam zadziała.
Natomiast samo odświeżanie odbywa się na urządzeniu.
Warto pamiętać o tym.
Informacje o nowych odcinkach mogą przyjść trochę wolniej.
To się będzie odbywało na harmonogramie, jaki nam daje iOS.
Czasem można stwierdzić, że coś się nie odświeży.
To jest może jakaś wada tej aplikacji, że tutaj musimy sobie ewentualnie listę czasem odświeżyć sami,
a niektóre powiadomienia mogą przyjść z opóźnieniem.
Mamy też rozbudowane wsparcie dla tak zwanych podcastów 2.0.
I to jest coś, o czym rozmawialiśmy tutaj kiedyś.
TyfloPodcast.
Kto wie, bo to daje ciekawe możliwości.
M.in. można powiadomić słuchaczy, że taki podcast jest na żywo.
Ale też można po stronie serwera wysyłać informacje o rozdziałach
lub transkrypty.
Wydaje mi się, że zintegrowanie transkryptów z odtwarzaczem
może być całkiem fajne.
Zwłaszcza o tyle, że jeśli chodzi o tę aplikację,
to te transkrypty nam się wyświetlają.
i przeskakiwać odtwarzanie do danego momentu.
Można tego używać podczas odtwarzania.
zostawiać notatki do konkretnych momentów podcastu,
jakby ktoś chciał.
I nawet dla podcastów, które transkryptów nie mają,
można je sobie na urządzeniu tak generować.
i on chyba używa właśnie tego API Apple’owskiego
i zauważyłem, że nawet przy dłuższych angielskich podcastach
to się lubi wykrzaczyć.
Ale jak zadziała, to można faktycznie sobie taki transkrypt
na urządzeniu też wygenerować.
Mamy rozbudowane wsparcie do playlist,
Tak, to są playlisty.
więc według reguł możemy sobie takie playlisty tworzyć.
O efektach już mówiłem.
I aplikacja może inteligentnie nam zarządzać
Pamięcią usuwać podcasty, które już jakiś czas minęły.
zarówno z poziomu Siri, jak i aplikacji Skróty.
Skróty, widżety, skróty klawiszowe, integracje.
Jak ktoś by chciał sobie w samochodzie podcastów słuchać.
No, generalnie tych funkcji jest naprawdę dużo.
I pewnie też niektóre rzeczy pominąłem.
Jestem bardzo ciekawy, kiedy ta aplikacja już się pojawi jako wersja pełna.
Czego deweloper sobie za nią zażyczy.
Dla kogo jest ta aplikacja?
Na pewno dla tych, którzy lubią grzebać,
No więc taka aplikacja, która trochę jest aplikacją podobną w swojej filozofii
do filozofii, do, nie wiem, Fubara, do Mirandy, do Domony.
Czyli program, który musimy poświęcić kilka, jak nie kilkanaście minut,
żeby się go nauczyć skonfigurować sobie wszystko tak, jak chcemy.
Jakie chcemy mieć karty na dole, co się ma dziać z tymi podcastami,
jakie czynności chcemy mieć na VoiceOverze,
co chcemy widzieć podczas odtwarzania.
Generalnie wszystko w tej aplikacji można spersonalizować.
po pobraniu
od razu będzie nam działał z takimi sensownymi ustawieniami,
to może nie jest najlepsza aplikacja, bo tutaj…
Ona może tak działać, ale tu jest też bardzo dużo do skonfigurowania
i ten interfejs może być, wydaje mi się,
dla osób, które nie szukają aż tak rozbudowanej aplikacji do podcastów,
I na początku to może być przytłaczające.
Natomiast jeśli słuchacie podcastów dużo,
to może być program, nad którym warto się pochylić,
bo jest naprawdę ciekawy.
Minusem tej aplikacji
zmiana prędkości odtwarzania. O tyle, że kiedy mamy jakieś inne efekty
powłączane, to niestety ten algorytm nie brzmi najlepiej.
Jak ktoś pamięta, jak na przykład Eleven Reader kiedyś brzmiał,
to jest ten trochę gorszy algorytm, który czasami gdzieś właśnie się pojawia.
Pisałem o tym z deweloperem. Może to się kiedyś zmieni.
Sugerowałem kilka alternatywnych opcji.
Można też te efekty powyłączać. Wtedy jest używana inna ścieżka
odtwarzacza tak zwana, no i wtedy to działa trochę lepiej.
Simulcast.
zwłaszcza też integracją między różnymi systemami operacyjnymi,
bo jednak fajnych aplikacji do podcastów na iPhone jest dużo.
Fajnych aplikacji do podcastów na Macu jest trochę mniej.
A jeszcze aplikacja, która działa równie fajnie na obu systemach,
jeszcze się synchronizuje, no to już w ogóle tak naprawdę tego nie było.
Był kiedyś Downcast, ale on od dłuższego czasu nie jest rozwijany,
co zresztą też trochę było genezą tego projektu.
Więc jeżeli macie Maca, macie iPhone’a, macie Watcha,
no to myślę, że warto się do tych testów zapisać,
bo jest to naprawdę bardzo ciekawa aplikacja.
O drugiej aplikacji powiem trochę mniej,
dlatego że po prostu ona jest zdecydowanie świeższa,
bo jej pierwsza wersja beta pojawiła się publicznie kilka dni temu.
Nazywa się Earshot Podcast.
I jest to zdecydowanie prostsza aplikacja,
co nie znaczy, że nie jest aplikacją fajną.
Bo też tutaj mamy całkiem rozbudowaną funkcję biblioteki.
Tutaj możemy sobie też tworzyć własne foldery dla podcastów,
trochę tak jak w czytniku kanałów RSS na przykład.
W tym okresie pewnie Playlistami też by się tak dało zrobić,
natomiast tutaj to mamy od razu dostępne.
I też mamy skrzynkę odbiorczą, więc jak komuś taki system pracy się podoba,
Po prostu subskrybujemy wszystko, co leci,
a potem z poziomu centralnej skrzynki odbiorczej
decydujemy, co idzie do kolejki, co ma się pobrać,
co nas w ogóle nie interesuje, co ma być usunięte.
To można sobie to skonfigurować.
Otwarzanie odbywa się na dużo prostszych zasadach.
Nie mamy aż tylu opcji do konfiguracji,
co nie znaczy, że nie ma czynności na pokrętle,
zarówno na podcastach, jak i na odcinkach.
Aczkolwiek nie może, ma na przykład przeczytać sobie od upisu odcinka.
Do tego trzeba za każdym razem wchodzić.
Nie ma też podczas otwarzania wsparcia dla rozdziałów.
I tego mi w tej aplikacji chyba brakuje najbardziej.
Więc to jest na ten moment duży minus,
ale to się też może w przyszłości zmienić.
Ale przyspieszanie jest i działa bardzo fajnie.
Jest wycinanie ciszy.
Innych efektów nie ma, ale to są najważniejsze i one są.
Już jest jakiś prosty usypiacz w tej aplikacji.
Jest też takie szybkie przewijanie.
Do tego dostajemy się z poziomu czynności.
Podobnie jak to było w Simulcaście,
możemy trzymając przycisk przewijać do przodu
czy aktywizując odpowiednią czynność,
zwiększyć prędkość na 5-6 razy szybciej.
Słyszymy, co się dzieje,
ale nam odcinek się w czasie rzeczywistym przewija dużo szybciej.
Aplikacja się jeszcze rozwija,
Ale to jest zdecydowanie prostszy interfejs,
jak komuś podoba się Overcast czy Castro.
Ale może dziś wydawało wam się, że te aplikacje działały czasami topornie,
dziś trochę wolno.
No to myślę, że warto akurat tą aplikacją, czyli Earshot Podcast,
się zainteresować.
Na ten moment jest to aplikacja dostępna na iPhone’a.
Natomiast w niektórych miejscach w ustawieniach widziałem nawiązania do TalkBacka,
więc kto wie, czy w przyszłości też nie pojawi się na system Android.
I jeśli tak będzie, no to na pewno też dam wam znać,
bo myślę, że na Androidzie taka aplikacja też by była całkiem spoko.
No, tutaj aż tylu funkcji nie ma, ale potencjał jak najbardziej jest.
Linki do obu tych aplikacji znajdziecie w opisie,
kiedy ta audycja się pojawi.
Jeśli chodzi o Simulcasta,
to link do testów tej aplikacji też jest na ApoVisie,
w wątku, który stworzył deweloper.
Natomiast ten link jest taki trochę zagrzebany,
bo on idzie się na drugiej stronie chyba tego wątku.
No, niestety linki z Flighta nie są takie fajne,
żeby je na żywo podać.
Natomiast to wszystko się znajdzie w komentarzu pod audycją,
kiedy ona już się pojawi właściwie na naszej stronie.
Jak w Simulcaście.
czy on umie lokalne pliki odtworzyć?
Umie, tak. O tym też zapomniałem wspomnieć.
Też jest rozbudowane, są funkcje importu.
O, to bardzo fajnie, bo ja się naprawdę nie zdziwię,
Fajne, jak ktoś będzie chciał tym programem otwarzać audiobooki z uwagi na to, że ja znam osoby, które na przykład mówią, że audiobooki fajne, tylko tam jest na przykład za dużo ciszy, tak, że między zdaniami jest cisza, która jest ładna, ale on przyzwyczajony do szybkiego czytania, no chciałby trochę szybciej, bez ciszy.
I też za wolno, no lektorzy mają jednak taką pewną ekspresję w głosie, że po prostu muszą wszystko dobrze zaakcentować.
Dla niektórych to też jest problem. A tak, jak będzie sobie to można przyspieszyć?
Przyspieszyć, wyciąć ciszę, to naprawdę ja się nie zdziwię, jak kilka osób może z tego skorzystać również jako odtwarzacza książek.
Mamy na WhatsAppie wiadomości i to od słuchacza, który już nawet przed audycją zdążył się nagrać, więc posłuchajmy, co do powiedzenia ma Mateusz.
Witajcie. Nagram się jeszcze przed audycją.
Mam takie pytanie dotyczące czatu GPT na iPhonie.
Od jakiegoś czasu tak się dzieje, że jeśli mam konwersację, która jest dłuższa,
chcę coś wpisać, stukam dwukrotnie na to pole, gdzie jest wpisywanie wiadomości
i VoiceOver zamiast tego przesuwa się albo gdzieś na górę konwersacji, albo w środek,
Albo przesuwa się na pozycję, którą czyta uchwyt arkusza, tam, gdzie się dodaje załączniki,
albo tam, gdzie się wchodzi do źródeł, skąd brał informację.
Jeżeli szybko nie nacisnę jakiegoś znaku, czy szybko nie przejdę w klawiaturę,
tak się zawija. Z czego to może wynikać?
I drugie pytanie z ciekawości. W jednym ze sklepów AGD, MediaExpert konkretnie,
Testowałem telefon z Androidem, dokładnie Samsung S25.
Czy tam trzeba coś ustawiać? Bo np. za nic nie mogłem zrobić gestu
stupnięcia dwukrotnie, który potwierdza, otwiera aplikację.
Nie wchodzi to tak intuicyjnie jak w iPhonie.
Czy tam się coś zmienia, czy po prostu to jest jakaś przypadłość Androida?
Dzisiaj tych pytań trochę mam, ale jeszcze jedna rzecz.
Dlaczego tak jest, jeśli czytam plik PDF na iPhonie
Za pomocą tej aplikacji Podgląd, jeżeli jest jakaś lista elementów,
VoiceOver pomija tą listę. Nie czyta tego, co jest na liście,
jeżeli przesuwam się w dół po dokumencie. Co mogło się przestawić?
Czy to jest jakiś błąd iOS-a?
I to wszystkie pytania od Mateusza. No jeżeli chodzi o pytanie nr 1
i pytanie nr 3, to odpowiedź jest prosta. To są po prostu błędy
Nie w ChatGPT, tylko w aplikacji od OpenAI,
z niego w aplikacji mobilnej, ale zdarza mi się rzeczywiście, że ten fokus lata gdzieś tam po tym interfejsie.
Ty, Maćku, chyba więcej używasz, to może coś dopowiesz.
w Claudzie to ja bardzo często korzystam z podsumowywania.
Z GPT ostatnio właśnie nie, natomiast to jest właśnie to, że…
Tylko pytanie teraz, co tu pomoże. Czy pomoże jak się stanie coś takiego przewinięcie tej konwersacji, jeszcze raz powiedzmy,
Czy to klasycznie trzema palcami w górę, czy to ten, jak to się nazywa?
Pionowy pasek przewijania? Coś takiego chyba.
Po prawej stronie on jest ekranu i jak jego sobie zaczniesz pociągać w dół
palcem, poprzez przeciągnięcie właśnie w dół, to być może jak ta konwersacja się
przesunie, ona się wtedy przesuwa szybciej.
Przesunie się do końca, być może wtedy, nie wiem, namierzysz sobie ten, ten, ten,
to pole i w nie spróbujesz w miarę szybko stuknąć, bo to jest niestety też to, ja z tym samym się zmagam,
Tak, w Claudzie.
I wtedy faktycznie, jak się nie zrobi tego z odpowiednim refleksem, jak on
oznajmi obecność tego pola pod kursorem do pisania, no to
przeskoczy zupełnie na co innego, więc
no niestety, błędy dostępności, błędy dostępności, jeszcze raz błędy dostępności, mało tego,
Nawiązując do pytanka numer trzy,
to on niektóre listy, niektóre…
nie umiem rozgryźć, o co chodzi tak zasadniczo,
bo niektóre typy list to on czyta zasadniczo,
zarówno punktowane, jak i numerowane,
a niektórych po prostu nie.
I zgłaszałem już ten problem Apple’owi,
bodajże dwie wersje systemu temu,
że tak się tak wyrażę.
No niestety dalej to nie zostało poprawione, więc nie wiem w czym rzecz. Jeszcze raz im może napiszę, załączając konkretny plik, gdzie faktycznie w jednym pierwsza lista jest nieczytana wcale, a ta druga jest już jak najbardziej odczytywana.
Może w końcu wpadną na to, jak ten problem rozwiązać, ale istotnie tak, są to błędy dostępności.
Jeżeli chodzi natomiast o pytanie to środkowe, no to tak się to nie powinno dziać. Ja mam obok siebie właśnie takiego Samsunga S25 i bez problemu podwójne stukanie działa jako aktywacja, więc dziwne, że…
i praktycznie zresztą to tak, jak mówi Michał, nie?
Bo podwójne stuknięcie działa tak samo.
Patrzę w takim razie, co jeszcze mamy w wiadomościach.
O, coś mamy.
Mamy wiadomość od Sylwestra.
Dobra wiadomość dla… Nie, jeszcze nie, bo tu są dwie wiadomości.
Witam was, dobry wieczór z pochmurnego Milanowa
A na Lubelszczyźnie, po opadach deszczu na wschodzie,
dawno nie było takich dobrych opadów.
Do Michała, bardzo dobrze prowadziła audycję z gośćmi.
Przed nami weekend, duży, dobry czas, żeby znaleźć newsy
i zapisać w notatniku i pozbierać.
Wszystkim prowadzącym polecam.
Tak, mamy taki notatnik rzeczywiście, w którym sobie wpisujemy
te wszystkie newsy. Ten notatnik w ogóle jest o tyle fajny,
że jest współdzielony, czyli nie ma takiej sytuacji,
…i że dwie osoby wpiszą to samo, no także jest fajne.
Ten notatnik nawet nam potem rozkłada te newsy, jeżeli chodzi o kolejność i wszystko, także no…
Tak, nam podpowiada tak, żeby na przykład, no, puszczać newsy…
Znaczy, puszczać, żeby te newsy odczytywać tak, żeby dwie osoby…
Znaczy, jedna osoba nie miała kilku w kolejności, no chyba, że rzeczywiście jest…
Chyba, że ma, że ktoś trzysta procent normy wyrabia akurat.
To zdarza się. Tak jest, zdecydowanie.
No, różnie bywa.
zwolenników korzystania z natywnych aplikacji.
Makowcy też będą mieli wieżowe maki.
Mój praca odchylnie sztuki za cztery tysiaki dalsów. No, fajnie.
Ale to chyba… są maki pro generalnie.
Właśnie nie wiem, bo przez jakiś czas ich nie było.
Co ciekawe, to one są, tylko Apple w ogóle z tej konfiguracji zrezygnowało.
Nie pamiętam, kiedy ostatni Mac Pro wyszedł.
Natomiast oni doszli do wniosku, że przez to, że te M Pro i M Max
są tak dobre, ludzie zaczęli więcej MacBooków Pro kupować
z tymi procesorami i ewentualnie ma się z tego związek pojawić Mac Studio,
który może nie będzie miał aż tylu portów,
ale ma ich na tyle dużo i te podzespoły są na tyle mocne,
że większość takich prosumerów, to się ładnie mówi, czyli takich właśnie
użytkowników, którzy szukają takich bardzo szybkich komputerów,
to z reguły tutaj mówimy o jakichś dużych studiach filmowych,
studiach nagrań, tak, fotografów i tak dalej, no to raczej
zdecydujemy się na Mac i Studio, ewentualnie takie bardzo wypasione
MacBook i Pro. Ale czy to będzie 4000 dolców?
Myślę, że wątpię. Wiesz co, za konfigurację,
gdzie mamy 120, 80, 56 GB RAM-u
i tam parę terabajtów dysku… No właśnie, ja bym się spodziewał
Dużo więcej. Ale może te najtańsze…
No nie powiem im tam teraz, ile one kosztują.
O, teraz pytanie, jakie będą najtańsze, nie?
Jakby, no, zobaczymy.
Mamy jeszcze jedną wiadomość głosową,
ale ją otworzymy za jakiś czas.
I jest jeszcze wiadomość od Ani,
tekstowa. Witajcie, Michalle.
Nie wiem, czy Twój system,
który na YouTube’a
zrobiłeś, nie wiem,
czy on działał, ponieważ
kilka audycji z zeszłego
Audycja zeszła czwartkowa, natomiast była w całości, a mówię, że coś robię i ze sztuczną inteligencją, żeby poprawić te transmisje. Także nie wiem dlaczego, ale działa to wybiórczo, moim zdaniem.
Wiem, zauważyłem, że jest z tym jakiś problem. Dziś próbowałem to poprawić i mam nadzieję, że będzie to działało dobrze. Co ciekawe, z Facebookiem tego problemu nie ma.
I ja z YouTube’em zauważyłem, że ja problemy już miałem też wcześniej z jakiegoś powodu, więc to tak niby działa, rozłącza.
Czy nadawałem z OBS-a, czy z tego narzędzia, z którego obecnie korzystam, to niestety czasem po prostu jakoś YouTube lubi rozłączyć te transmisje.
No ale mam nadzieję, że te poprawki, które zrobiłem spowodują, że będzie więcej tych transmisji stałych.
I jeszcze mamy wiadomość, jedną tekstową, od Magdy.
Witajcie, czy znacie jakieś darmowe aplikacje na Androidach,
które rozpoznają kolory do rozpoznawania na przykład pieniędzy,
czy krótkiego tekstu?
Mamy lookouta, a do kolorów coś istnieje?
To jest dobre pytanie.
To znaczy, no pewnie można by sztucznej inteligencji
Seeing Assistant Home.
Do pieniędzy jest Cash Reader, który działa dobrze, z tego co pamiętam.
Tylko on jest płatny, zdaje się, tak?
Tak, on jest płatny. Rzeczywiście, natomiast nie znam alternatywy.
Ale nie pamiętam czym kolory.
W ogóle rozpoznawanie kolorów był zawsze problem, no bo to jest dość skomplikowane, więc chyba tutaj mam wrażenie, że najbardziej chyba sztuczna inteligencja się sprawdzi, choć też nie wiem.
To wszystko jest obarczone ryzykiem, chyba sporym ryzykiem błędu.
z Be My AI.
Tak, mi się wydaje.
Która jeszcze podpowie, zresztą ostatnio rozmawialiśmy tutaj o tym jak,
Ostatnio nawet zlewozmywak z nim kupowałem.
co mu tam coś przeciekało, to też mu podpowiadało generalnie co i jak
i jeśli chodzi o instrukcję robienia zdjęcia, więc nawet wtedy można pytać,
czy na pewno to jest ten kolor i czy można by to zdjęcie zrobić
pod lepszym kątem, żebyś faktycznie mi powiedział, że to jest,
Aby na pewno ten kolor, czy oświetlenie generalnie, ale zazwyczaj jak robiłem sobie fotki jeszcze jak był boom na ten Be My AI to jak się o tym bardzo dużo mówiło, to całkiem fajnie rozpoznawał faktycznie.
Seeing Assistant Home.
To jest coś tak mi się wydaje, ale by trzeba było sprawdzić.
Ale nie testowałem tej funkcji, więc nie wiem jak ona działa, tak szczerze mówiąc.
Także tak.
No dobrze, no to chyba w takim razie przejdźmy do następnego newsa.
A teraz o SOW.
I tutaj jest taka ważna raczej informacja dla tych, którzy chcieli,
albo są w trakcie składania wniosków, albo dopiero będą chcieli zmienić,
bo zmienia się domena tego SOWu, czyli trzeba będzie co innego wpisać
Może ja przytoczę generalnie nawet ten artykuł, bo oni tam podają pewne rzeczy.
pfron.org.pl.
Natomiast od 15 czerwca ona się zmieni i komunikat głosi następującą rzecz generalnie,
A może nie będę go tak przytaczał słowo w słowo, tylko powiem po prostu o co chodzi.
Że od 15 czerwca właśnie PFRON jako instytucja przełącza się generalnie na domenę publiczną.
Migrują właśnie do domeny rządowej gov.pl z dotychczasowej org.pl.
No i w związku z tym zmienią się adresy stron internetowych.
Dotyczy to właśnie SOW, czyli Systemu Obsługi Wsparcia.
Zmienia się adres z sow.pfron.org.pl na sow.pfron.gov.pl.
Zmiany generalnie nie powinny negatywnie wpływać na działanie usługi.
Być może wystąpią krótkotrwałe przerwy związane z aktualizacją, konfiguracją zarówno systemu, jak i usług logowania.
Natomiast to, co się na pewno nie zmieni, to nie zmienią się dane użytkowników, nie będzie wymagana ponowna rejestracja użytkowników zakładania nowych kont.
Wszelkie wnioski, historia spraw, jak i aktualne wnioski, załatwione sprawy, które są w toku, też pozostaną bez zmian, czyli wszystko zostanie po prostu zmigrowane do nowej domeny.
będziemy korzystać już z adresu sow.pfron.gov.pl.
No i jeszcze to, o co prosi oficjalnie PFRON, to
o aktualizację zapisanych zakładek po przełączeniu.
No właśnie, jeżeli sobie dodaliście do zakładek w przeglądarce
czy też jakieś linki do sow.pfron.org.pl,
i tą zakładkę ponownie dodać, bądź zedytować i wpisać tam nowy adres.
O zwracaniu uwagi na nowy adres domeny.gov.pl podczas logowania.
No tutaj pewnie mają na myśli wszelakiego rodzaju oszustwa,
powiedzmy, jakby się ktoś chciał podszyć pod PFRON,
chociaż w sumie wątpię, ale wszystko jest możliwe,
więc już tutaj o to proszę.
Jak i o korzystanie wyłącznie z nowych adresów
PFRON podpowiada, że lepiej
Wziąwszy pod uwagę, że tam, jak dobrze pamiętam, to jednym z czynników logowania jest nasz PESEL,
to to jest łakomy kąsek dla różnego rodzaju phishingów akurat.
PESEL jak PESEL, bardziej… ale nie, bo tam… bo tak, bo albo mailem się…
czekaj… tak, mailem… może się zalogować mailem i normalnie hasłem,
Jest tam jakieś zapotrzebowanie na PESEL-u,
No a drugim sposobem logowania też jest profil zaufany, więc tak naprawdę można albo tak, albo tak, przy czym należy też powiedzieć, że profil zaufany.
wyłącznie dla wnioskodawców, nie dla realizatorów, powiedzmy, programów.
No ale tutaj to, powiedzmy, nazbycie realizatorem nie dotyczy.
Więc my jako wnioskodawcy, którzy składamy wszelkiego rodzaju właśnie
wnioski do PFRON-u, czy wypełniamy ankiety, choćby nawet w tym systemie
obsługi wsparcia, możemy się logować właśnie dwojako.
Albo profilem zaufanym, albo za pomocą maila i hasła.
sow.pfron.gov.pl.
Tu mamy pytanie jeszcze od Mariusza, który chciałby się dowiedzieć, co nowego pojawiło się w Tyflocentrum na Windowsie.
Jak w ogóle sprawdzić, jak wyglądają, co tam nowego jest w Tyflocentrum na Windowsie.
Mariuszu, szczerze powiedziawszy, nie wiem.
Ja to zawsze uzupełniam, ale tak jestem bardzo zaznajomiony z Microsoft Storem,
że wstyd się przyznać, ale nie wiem, jak dokładnie do tego dojść.
Natomiast jeżeli chcesz wiedzieć, co jest nowego w Tyflocentrum,
to bardzo chętnie powiem, jeżeli chodzi o Windowsa,
bo ostatnio doszło, doszło co?
Doszła opcja wyświetlania tekstowych wersji audycji.
Więc jeżeli macie jakąś audycję, jakiś podcast, który chcecie sobie przeczytać, no to już też macie dostępną opcję, żeby sobie wyświetlić transkrypt.
Pokażmy sobie jeszcze NVDA Ctrl+F.
Tyflocentrum jest już w Microsoft Store.
To jeżeli chodzi o wiadomości od słuchaczy, to mamy jeszcze wiadomość głosową.
Witajcie, mam pytanie odnośnie Logica Pro.
Mianowicie w najnowszych wersjach pojawiło się coś takiego jak muzycy sesyjni AI,
którzy teoretycznie mają wykrywać dźwięk z pliku audio
i przerabiać go na ścieżki MIDI.
Problem w tym, że jak robię te ścieżki,
to nie mogę zmusić tych muzyków sesyjnych
do wykrywania nut z pliku audio.
Jak właściwie mógłbym to zrobić?
Może ktoś coś wie?
A tak swoją drogą po raz pierwszy
Tyflocentrum.
i jest po prostu świetnie, pozdrowionka.
Chyba w Logicu widziałem.
Najpierw trzeba wykryć, to można zrobić chyba automatycznie jakoś,
tonację, to znaczy akordy, które są, jakby w którym miejscu projektu
zmienia się akord na jaki, po czym właśnie jest jakiś kreator,
w którym wybiera się tempo, może nie tempo, ale styl, rytm,
zagęszczenie, coś tam jeszcze, kiedy ma być chyba przejście, kiedy ma być co.
No i potem, bo to chyba jest perkusista sesyjny,
taki sztuczno-inteligentny, basista i chyba klawiszowiec. Nie wiem, czy jest coś jeszcze.
I ja tego nie znam jakby od strony dostępnościowej.
Ja tylko widziałem jakiś filmik na YouTubie, w którym jest to opisywane tak
z perspektywy po prostu osoby widzącej, że to jest wow, w ogóle super, ekstra.
MIDI.
tylko taki muzyk faktycznie sesyjny, który gra do projektu.
I on może sobie właśnie… Najpierw jest taki proces, w którym wykrywa się
akordy, które tam są, no i potem, no…
by tak rzec,
mówi się temu muzykowi, czy w jakiś sposób tam
ustala, w jaki sposób on ma grać,
w jakim stylu, jak gęsto,
i tak dalej, i tak dalej.
I tak to chyba ma działać.
Natomiast, no, ja na razie nie mając
maka, no to mogę o tym tylko czytać
Znać teorię w praktyce jeszcze nie wiem, jak to dokładnie wygląda.
Mamy jeszcze wiadomość głosową jedną, ale chyba ją odtworzymy po następnej wiadomości
od Piotrka na temat MBraille’a, tak to się nazywa, zdaje się, który coś tam ma, jakieś tam nowości.
Tak, to jest aplikacja, która, myślę, że mogę spokojnie tego określenia użyć,
została szerlockowana przez wszystkich.
Szerlockować to takie określenie ze świata Apple,
kiedy to producent, konkretnie tutaj chodzi o Apple,
dodaje do swojego systemu funkcję, która kiedyś była implementowana
przez inną aplikację, często powodując, że ta aplikacja znika.
Okazuje się, że nie tym razem, bo dla tych, którzy
Od dłuższego czasu korzystają ze smartfonów,
zwłaszcza ze smartfonów z ekranem dotykowym,
to na pewno o MBraille usłyszeliście.
To była pierwsza aplikacja,
której deweloper wpadł na pomysł,
że w sumie Braille dałoby się ofisować z ekranu dotykowego.
I właśnie MBraille spopularyzował te wszystkie metody
wprowadzania Braille na ekranie dotykowym, który dzisiaj znamy.
iOS był pierwszym systemem, który to dotykał jako funkcję systemową.
Android na początku też w formie różnych klawiatur, filmczecik,
łącznie z MBraille’em zresztą.
No a później też już w TalkBacku też dostał podobne funkcje.
Więc tutaj może się rodzić pytanie, co z MBraille’em?
Bo on w pierwszych swoich wersjach to pozwalał na pisanie tekstu,
który później mogliśmy sobie zapisywać, czy to gdzieś w chmurze,
czy np. wysyłać do konkretnych aplikacji, które były wspierane,
Znaczy, to jakaś wiadomość, to jakaś poczta, jakieś media społecznościowe.
Natomiast z czasem, kiedy te funkcje zaczęły pojawiać się w systemie,
to można by zacząć się zastanawiać, jaki sens ma jeszcze MBraille.
Okazuje się, że MBraille ma się świetnie i cały czas się rozwija.
I właśnie teraz kilka takich dużych aktualizacji do MBraille’a przyszło.
które były dostępne do tej pory, i jeszcze doczekał się wersji na Windowsa.
O wersji na Windowsa powiem więcej za chwilę, bo najpierw chciałbym omówić to, co się zmieniło, jeśli chodzi o nowe wersje na urządzenia mobilne.
Z tego, co wiem, m.in. zniknęła klawiatura, więc zarówno na iPhonie, jak i na Androidzie, MBraille nie może już działać jako klawiatura systemowa.
Docelowo on do tego celu był stworzony,
więc trochę nie ma sensu tego robić.
Ale poszedł za to w inne funkcje, które pozwalają nam
z tego wewnętrznego edytora w aplikacji korzystać
i otwierać sobie pliki, na nich szybko pracować.
Mamy rozbudowane gesty nawigacyjne
i też w tej nowej wersji zostało dodane kilka
całkiem ciekawych funkcji i myślę, że na tym się nie skupimy.
Czytając sobie najpierw
z nowości wersji na iOS.
Ciekawe w ogóle, sklep Play z poziomu przeglądarki.
Nie ma łatwego sposobu, żeby zobaczyć, co się w aplikacji zmieniło.
To mnie trochę zdziwiło.
Ale co się zmieniło na iPhone i na Androidzie,
z tego, co wiem, to też podobne funkcje zostały dodane.
Mamy klawiaturę jednoręczną z dedykowanymi gestami do kalibracji.
Wsparcie dla klawiatur zewnętrznych,
zarówno klawiatur brailowskich, jak i klawiatur bluetooth.
Na przykład, jak ktoś korzysta z linijki brailowskiej
i zbliżyć ręce, tak jak się trzyma Hable’a.
to możemy z nich korzystać i używać rozbudowanych funkcji nawigacyjnych.
Zakładki. Numerowane zakładki, nazywane zakładki.
Możemy sobie konkretną nazwę jakiejś zakładce nadać.
Wyszukiwanie po tekście.
I bardziej rozbudowane funkcje edycji i nawigacji.
Poprawa, korekta pisowni ze sugestiami i ze słownikiem użytkownika,
rozbudowane funkcje poleceń różnych, w tym uruchamianie aplikacji
i wsparcie Fantastical, czyli to jest taki bardzo popularny
na przykład na iPhonie,
I co za tym idzie też na dodawanie wydarzeń do kalendarza
pozwala wpisywać językiem naturalnym
A teraz też możemy po prostu pisząc, nie wiem, obiad ze znajomymi jutro o 15, na przykład.
I na tej zasadzie aplikacja nam będzie w stanie odpowiednie wydarzenie do kalendarza dodać.
Przynajmniej w języku angielskim nie ma tutaj nigdzie napisane, jakie języki akurat dla tej funkcji są wspierane, niestety.
i wtedy to rozpoznawanie Braille’a
a później sobie gestami czytać tekst.
najróżniejszych skrótów brajlowskich,
czyli też możemy od razu jakiegoś asystenta AI sobie wysłać pytanie,
jakiego dokładnie, jak to wygląda, czy musimy własny klucz podać, nie wiem.
które można używać właśnie teraz w MBraille’u.
używając Dropboxa, dysku Google oraz OneDrive,
więc tutaj też można po prostu sobie to wszystko fajnie synchronizować
…i to nie tylko poprzez iCloud.
No i teraz jest tam wprowadzony gest machnięcia
I zawiera wbudowany dostęp do listy zmian wewnątrz samej aplikacji.
Na Androidzie ta lista zmian, z tego co widziałem, jest podobna.
Tam też, na przykład, co ciekawe, pojawiają się informacje o takich rzeczach, jak na przykład wsparcie dla Spotify’a.
Więc z poziomu MBraille’a możemy być w stanie sterować odtwarzaniem Spotify.
To może być fajne, tak sobie wyszukujemy jakąś konkretną piosenkę
z takiego wiersza poleceń, tak to możemy spokojnie nazwać.
Jak ktoś bardzo MBraille’a lubi, to to są zmiany całkiem ciekawe.
Jeśli chodzi o wersję na Windowsa,
to ona też ma taki prosty edytor, w którym możemy sobie pisać,
możemy sobie różne rzeczy czytać.
Natomiast głównym celem wersji na system Windows
jest nauka Braille’a.
I ona, oprócz tego, że mamy te wszystkie funkcje,
pozwala nam też na naukę
czy jakimiś brajlowskimi
Udało mi się to przejść do momentu,
kiedy aplikacja nauczyła mnie wszystkich liter po kolei,
mówiła mi o interpunkcji.
Natomiast do interpunkcji nigdy mi się nie udało dotrzeć,
też z dostępnością
i z wbudowanym czytnikiem ekranu,
bo też wtedy przed NVDA były jeszcze inne czytniki ekranu,
Głosie, którego nie dało się wyciszyć.
I też nigdy mi się ta lekcja z interpunkcją nie wyświetliła.
Nie wiem, czy ona po prostu nie została zaimplementowana,
co tutaj było problemem.
Nie wiem też, czy dało się ten głos jakoś przyspieszyć.
Chciałem dojść do ustawień głosu.
Ale napotkałem problemy z dostępnością w tej aplikacji.
Trochę, szczerze mówiąc, zdziwiło.
Pierwszy ekran to jeszcze możemy sensownie nawigować tabulatora.
Możemy przejść od ekran, od przycisków.
Naucz się Braille’a.
Pomoc się otwiera w przeglądarce.
To na ekranie ustawień nagle nam klawisz tab przestaje działać.
I co ciekawe, to aplikacja została napisana w środowisku Flutter,
które słynie z tego, że to środowisko,
które tu robi dostępność w bardzo specyficzny sposób.
Tam wszystkie kontrolki są rysowane graficznie
i ta dostępność jest dodawana jakby później.
Ona, zwłaszcza w tej wersji na strony internetowe,
często powoduje nie nada problemy dostępnościowe.
No i tutaj okazuje się, że jest nie inaczej,
no bo po prostu my nie jesteśmy w stanie tabulatorem
NVDA, JAWS.
NVDA, JAWS.
Może z DDSR by sobie poradził w sumie.
Więc to próbowałem dojść do ustawień głosu, naciskając coś, nie wiem do końca co, udało mi się na chwilę włączyć mówienie wyłącznie przez czytnik ekranu,
Natomiast później tę opcję znów wyłączyłem i już nie udało mi się
to drugim razem do niej dotrzeć.
Odnoszę wrażenie, że tam na tym ekranie ustawień mogę poruszać się tabem,
natomiast czytniki ekranu po prostu nie widzą, gdzie jest fokus.
I może tak właśnie niechcąco udało mi się jakąś dodatkową funkcję aktywować,
Głos domyślny
i suwaki prędkości.
Więc fajnie, że taka aplikacja powstała.
Swoją drogą, korzysta się z niej trochę tak jak z takich klasycznych…
tak jak się wpisuje na ekranie, czyli F to S, J to L
spacja to jest spacja.
Dodatkowo mamy też ZXFV,
kilkoma palcami.
bo też MBraille z tego korzysta, to jest w dokumentacji rozpisane.
ale też jest możliwość wpisywania tego z klawiatury Bluetooth.
Ale jestem trochę zdziwiony, jeśli ta aplikacja powstała dla nas, tak naprawdę.
też widziałem, że NVDA ma, czyli jeżeli ktoś może chce się nauczyć Braille’a
na klawiaturze komputera, no to też sobie można to zrobić.
To już w ogóle ten interfejs powinien być przetestowany na wszystkie możliwe strony.
Tak, a to działało, mówiło wolno i jak próbowałem wejść do ustawień, to poległem.
Nie udało mi się tego skonfigurować.
Natomiast gdyby ktoś chciał sobie to przetestować,
to MBraille na system Windows jest dostępny w sklepie Microsoftu.
Linki do tych wszystkich trzech wersji
są dostępne na stronie dewelopera,
którą mogę w sumie podać, bo ona jest jakoś bardzo trudna.
mpaja.com,
slash mbraille.
b-r-a-i-l-e.
No i tu właśnie można skorzystać z wersji mobilnych na iPhone’a, Androida
Znaczy mnie w ogóle zastanawia i trochę niepokoi fakt, że aplikacja, która jest stworzona z myślą o osobach niewidomych…
I teraz właśnie nie wiem, czy jest nietestowana przez osoby niewidome.
Czy wyniki tych testów nie są brane pod uwagę, albo… no bo… no…
Grupa docelowa użytkowników nie jest w stanie pewnych rzeczy zrobić w aplikacji,
która jest dla nich tworzona, to jest dziwne.
Ja to trochę odnoszę wrażenie, jakby ktoś te ustawienia tylko z myszki testował.
No bo jak jest, to nie rozumiem tego.
No ale właśnie to oznacza, że…
No bo w takim przypadku oznaczałoby to tyle,
że osoby niewidome nie brały udziału w testach aplikacji
pisanych dla osób niewidomych.
I to jest dość niepokojący sygnał, tak szczerze mówiąc.
Dla mnie przynajmniej.
To jest akurat prawda, natomiast nie byłby to pierwszy taki przypadek.
Oczywiście, że tak.
Wiele było już proponowanych rozwiązań dla osób niewidomych,
które wyglądały świetnie, bo tak się wydawało twórcom,
którzy na ostatnim etapie postanowili zapytać się niewidomych,
a w sumie jak wam się to podoba i byli bardzo zdziwieni,
Mamy wiadomości od słuchaczy. Mamy na przykład wiadomość głosową od Kasi.
Cześć, z tej strony Kaśka. Ja się tutaj odniosę androidowo.
Więc po pierwsze, jeżeli chodzi o tego Samsunga i tą niemożność wykonywania gestów,
czy też tap-tap-tap.
Może to być taka kwestia, już się kilka razy spotkałam z nią,
że osoby, ale nawet nie tylko takie, które się z iPhone’a przesiadały,
bo moja koleżanka miała problem z jakimś tam telefonem, z Androidem,
na pewno na Pixela, ale z którego telefonu, teraz już nie pamiętam.
Natomiast kwestia była taka, że się okazało, że nie wychodziły jej
Wykonywanie tych tapnięć palcem wskazującym, tak jak ja to robię.
Ale okazało się, że kciukiem albo małym palcem może.
Co dziwne przy tym było, to było to, że mi, jak dla mnie, wszystko działa normalnie.
Na tym samym telefonie. Siedziałyśmy we dwie i po prostu to testowałyśmy.
Więc takie dziwne rzeczy się zdarzają czasem.
Też nie mam pojęcia, z czego to wynika i myślę, że ciężko jakby temu zapobiec,
bo to jest jakaś kwestia, nie wiem, pamięci mięśniowej, nie wiem czego w zasadzie.
Natomiast jeśli chodzi o rozpoznawanie kolorów,
no ja akurat mam VoxiVision, ale jak już muszę telefonem rozpoznawać,
to Seeing Assistant Home ma rozpoznawanie kolorów
Czy Envision AI.
Albo Be My AI.
też działa w ten sposób, że jak go zapytamy, jaki coś ma kolor,
to też nam powie, ale to nie jest takie rozpoznawanie kolorów,
o jakie chodzi, natomiast tutaj Seeing Assistant Home i Envision AI.
Zawsze my myli się Seeing AI z Envision AI, bo Seeing AI długo był tylko na iPhone’ie
i Envision był odpowiednikiem, więc jakby to są takie podobne aplikacje.
Nie wiem, czy Lookout nie ma też, ale chyba nie. Rozpoznawania kolorów nie ma.
Tak jak Cash Reader.
Pozdrawiam i życzę dalszego, przyjemnego prowadzenia audycji.
A tymczasem odbierzmy telefon. Kto jest z nami?
No jak co tydzień Bartek po tej stronie się kłaniał, obiecałem, że zadzwonię.
Tutaj już Kasia troszeczkę ubiegła. Odpowiedź, którą ja chciałem udzielić tutaj na pytanie słuchaczki,
Tak, jeżeli dobrze pamiętam, to sprawdziłem, jeżeli chodzi o Seeing Assistant Home, to zarówno mamy i rozpoznawanie banknotów, i rozpoznawanie kolorów.
w Seeing Assistant Home bardzo dużo opcji.
Jeżeli jest, to również ma i rozpoznawanie kolorów, i rozpoznawanie banknotów, czy też można powiedzieć pieniędzy, mówiąc po polsku.
ale niestety nie ma polskiej waluty.
O właśnie, rozpoznawanie waluty, o to tak, tak się nazywało.
jeżeli komuś Seeing Assistant Home po prostu działa
darmowym, liczy się to tam z jakąś granicą błędu, ale bynajmniej jeżeli chodzi o
Seeing Assistant Home to jest samodzielna aplikacja.
mógł. Jeżeli oczywiście nie chcemy tutaj wysyłać jakichś tam danych, bo
Z tego, co wiem, jak robimy zdjęcia Be My Eyes’em, no to tam de facto nasze nieosobiste dane, ale jakieś tam są wysyłane chyba.
Seeing Assistant Home robi.
No jasne.
No jeżeli chodzi o to i praktycznie jeszcze druga dobra wiadomość chyba, Michale, tutaj do Ciebie przede wszystkim, bo nie wiem, czy oprócz Ciebie ktoś jeszcze ma konto w PKO BP?
Przepraszam, że zapytam, tylko oczywiście informacyjnie. A zaraz wytłumaczę, o co chodzi.
No, chyba wiemy, o czym chcesz powiedzieć. I to ja nie wiem, czy to taka dobra wiadomość, ale to zaraz sobie o tym podyskutujemy.
A dobrze Michale, to najpierw udzielę Tobie głosu. Udzielę. Pozwolę Tobie się podzielić informacją.
Natomiast akurat IKO podgląd stanu konta
Nie.
A, no to okej.
A w IKO
Powiem tak, chciałem właśnie, jeden temat z drugim jakby troszeczkę był powiązany,
bo wczoraj wybrałem się do bankomatu ponownie wpłacić gotówkę
i tutaj dobra wiadomość, Michale.
Przy głównym oddziale banku zostały dodane funkcje zarówno wpłaty pieniędzy
BLIK.
Więc pojawił się progres.
Bynajmniej jeżeli chodzi o maszyny.
I teraz właśnie, jako że mamy święto w najbliższy czwartek,
To postaram się zrobić mikroobjazd do tych maszyn, które ja jeszcze odwiedzałem i tam sprawdzić, czy również tamta funkcja została dodana, bo mnie właśnie w tej chwili zastanawia, czy to tylko akurat w tym konkretnym egzemplarzu, czy że tak powiem wzięli się za to.
i w IKO,
Skrótów? Ja bynajmniej właśnie to, to co chciałem Michale powiedzieć właśnie wczoraj, chciałem wpłacić gotówkę za pomocą kodu BLIK i nie mogłem w niego wejść.
No właśnie o tym mówię. Właśnie o tym mówię.
Czyli w zakładce start. W tej pierwszej zakładce, którą masz.
Tak, w pierwszej zakładce start.
I ja tam miałem właśnie dodany skrót do kodu blik, m.in.
i niestety nie da się tego aktywować.
na przykład przelew na telefon,
A ja nie mogę nic. Natomiast dobre jest to tylko tyle, że to są tak naprawdę skróty.
Więc jeżeli wejdziemy sobie w zakładkę płatności, to jesteśmy w stanie do tego wszystkiego dojść.
I do blika, i do przelewów na telefon, i do wszystkiego innego.
Ale, tak czy inaczej jest to niepokojące, no muszę to zgłosić.
Wydaje mi się, że to może właśnie być to spowodowane tym, że oni tam pozwolili układać te skróty
chyba według własnej kolejności, tak mi się wydaje.
Ja mam inne podejrzenie.
W przypadku IKO to w ogóle część tej aplikacji jest webowa.
Ja miałem właśnie taką sytuację w zeszłym tygodniu. Nie wiem skąd te powiadomienia mi się pojawiły.
Ja mam pewne podejrzenia, co tam się w tym momencie dzieje z tymi skrótami.
Bo tam, oprócz tych skrótów, wyświetla nam się taka wiadomość marketingowa.
To jest chyba tak nazwane.
I tam ja mam wrażenie, że jest to po prostu element, który jest pierwszoplanowy
i który nam się wyświetla i który powinniśmy móc jakoś zamknąć.
I wtedy prawdopodobnie udałoby się nam wchodzić w interakcję z tymi skrótami.
skanuje kod i VoiceOver go widzi.
Ale też nie zajmowałem sobie tym głowy jakoś długo, bo po prostu ja chciałem wykonać konkretną rzecz,
więc szybko przeszedłem do zakładki płatności i zrobiłem co chciałem.
To chyba raz działa, raz nie działa, bo ja chciałem sprawdzić jak będzie działać skrót na wzięciu pożyczki
I rzeczywiście niestety mi to zaakceptowało i dzisiaj miałem telefon, bo widzieli moją aktywność i się pytali czy nie chciałem pożyczyć.
Pożyczka to ci zawsze będzie działać.
Tylko to jakby nie jest wspólne z dostępnością, tak jak mówimy tutaj. To jest też funkcja, więc zasadniczo powinno się sprawdzać tak jak pozostałe.
Ale no cóż, zobaczymy co pokaże następna aktualizacja, bo oni co chwila coś wypuszczają, więc będziemy też to obserwować.
Tak samo jak właśnie z tymi powiadomieniami tutaj zalecano mi, żeby też poddać obserwacji aplikacji IKO i ewentualnie ją przerejestrować jeszcze raz. Ale zobaczymy jak to pokaże najbliższy czas, najbliższe miesiące.
Te powiadomienia naprawdę to mnie zaskoczyły, bo były same przeczytane, ale z zeszłego roku. Nie wiem dlaczego, jak ja na bieżąco po prostu wszystko usuwam.
Ja nawet, powiem szczerze, zaspecjalnie nie wchodzę w ogóle do tych powiadomień, jeżeli tam nie muszę, bo i tak mi się wyświetlają systemowo powiadomienia, więc jeżeli mam cokolwiek, to…
Ale to nie jest tak, Michale, że Ci pozostają te… nie kafelki, tylko te, jak to się mówi, że pokazuje ile rzeczy w danej aplikacji jest nowych?
Bartku, szczerze powiedziawszy nie zwracam na to uwagi, jeżeli…
Ja jestem takim użytkownikiem, że wychodzę z założenia, że jeżeli coś ode mnie czegoś chce,
to ma mnie o tym powiadomić. I ja wtedy z tym mogę wejść w interakcję.
Nie sprawdzam historii powiadomień, nie czytam tego, ewentualnie przejrzę najnowsze,
żeby sprawdzić, ale to najnowsze systemowe, nie w aplikacjach.
Czy po prostu, czy tam jest coś, co mnie ominęło, tak, ale nie mam takiego hobby, że przeglądam sobie listę powiadomień i sprawdzam, a w tej aplikacji to tutaj powinno być jeszcze coś. Nie, nie, zupełnie w ten sposób nie pracuję.
na iPhone’a.
Ctrl+Shift.
Czy na Macu będzie to tak samo działać?
Ctrl-Shift?
Dyktowanie to Ctrl-H pod Windowsem.
Nie, nie, nie. Mówię, że do iPhone’a podłączyłem.
A do iPhone’a? O!
I przypadkowo wcisnął, wcisnęła mi się kombinacja Control-Shift i usłyszałem dźwięk uruchamiający dyktowanie.
Dyktowania.
Okej, no na Macu nie wiem czy to jest Control-Shift domyślnie, natomiast skróty do dyktowania jak najbardziej są i można je sobie skonfigurować.
…konfigurować domyślnie, to jest bodajże klawisze…
naciśnięcie.
Na MacBookach to jest klawisz w lewym dolnym rogu klawiatury.
Jak masz podłączoną taką klawiaturę tradycyjną, bo pamiętam, że o tym rozmawialiśmy,
no to tego klawisza może nie być, ale to nie jest problem,
bo można sobie ten skrót przepisać na coś innego.
I to może być jakiś pojedynczy skrót, to może być przytrzymanie skrótu,
może być kombinacja…
Okej, na razie tylko tak z ciekawości, bo z tym Maciem na razie jeszcze się wstrzymuję.
Jest możliwość dodania skrótu i można go sobie dostosować.
No to będziemy się uczyć.
Tak a propos tego PIKO jeszcze, to mi się przypomniało,
bo trzy tygodnie temu albo miesiąc temu, ja coś koleżance też,
żeśmy tam broili w jej aplikacji, na jej koncie, bo tam coś potrzebowała
i faktycznie jakoś tak ta zakładka start i te skróty różne też mi gdzieś tam nie chciały działać.
Do pewnego czasu działały, tylko właśnie ostatnimi czasy IKO bardzo informowało, że będzie nowa wersja, będzie nowa wersja i przyszła.
Ale nic nie informuje, że będą jakieś udogodnienia dla czytników ekranu.
Ani regresy w lokacji.
Ale właśnie, jeżeli chodzi o dostępność, to a propos PKO-BP, to tak jak już mówiłem, sprawdzę, czy rzeczywiście sprawdziło się to udźwiękowienie samych bankomatów, bo to, jak już mówiliśmy, jednak jest krok do przodu.
Rzadko może i z tego korzystamy, ale pamiętajmy, że jesteśmy ludźmi, więc jak najbardziej mamy pełne prawo dostępu do tych funkcji.
Dokładnie. A im rzadziej z czegoś korzystamy, tym lepiej, żeby coś było maksymalnie przewidywalne i po prostu nie trzeba było się tego uczyć pamięciowo.
No właśnie. Więc w przyszłym tygodniu prawdopodobnie, chociaż Was o tym poinformuję, czy w większości przypadków te funkcje były, czy ich po prostu nie było, bo mogę Wam powiedzieć, że minimum dwie lokalizacje będę mógł sprawdzić.
Dobrze, Bartku.
No to do usłyszenia i słucham was dalej wtedy.
Do usłyszenia, trzymaj się, pozdrawiamy serdecznie.
Jeszcze tu taka krótka odpowiedź na pytanie Mariusza.
Jak ja na Windowsie, jeżeli chodzi o Tyflocentrum,
zbieram dane diagnostyczne? Jak można mi je wysłać?
Mariuszu, w Tyflocentrum, jak wejdziesz sobie w główne menu tej aplikacji,
to tam będziesz miał jedną z opcji do zgłaszania błędu lub sugestii.
Jeżeli przydarzy Ci się jakiś błąd, to będziesz mógł wysłać logi za pomocą odpowiednich pól wyboru.
Tam sobie będziesz mógł pozaznaczać, że chcesz je wysłać i te logi zostaną wysłane.
To mamy jeszcze wiadomość jedną tekstową.
Też wiadomości głosowe, ale głosówkami troszkę później tutaj Was uraczymy.
Na razie wiadomość od Łukasza.
Cześć.
Dziś pytanie do Tomka.
Jak wyglądają i jak działają narzędzia
do profesjonalnej obróbki, tudzież przeróbki
upiększania i zniekształcenia głosu?
Naturalnie to
naturalnie coś piewali
Niemen, Krawczyk czy Willas,
a tu w dzisiejszych czasach każdy piosenkarz
podkręca swój głos przyswawiony gałami.
Jak to wszystko działa?
Przykłady można mnożyć.
Legendarny dyskotekowy Eiffel 65
Znane wszystkim z podstawówki SmurfneHity.
W głosie Sary James też słychać komputerowe turbo doładowanie.
A Dawid Podsiadłow w jednej z piosenek tak zniekształcił swój głos,
że nie wiadomo co śpiewa z góry.
Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam.
To jest generalnie bardzo długi temat
i jest bardzo dużo rzeczy, które można na taki głos nałożyć.
No bo na przykład w smertnych hitach, z tego co wiem, robiło się to w taki sposób,
że najprawdopodobniej puszczało się podkład niżej, obniżony.
Wokalista śpiewał do takiego obniżonego podkładu albo zwolnionego
i potem to się przyspieszało. Podkład razem z głosem.
Zresztą ten zabieg był już stosowany dość dawno temu.
No, w dziób-dzióbie przecież też jest taki podwyższony głos.
No, a pamiętam, że kiedyś oglądałem jakieś bajki Disneya
i to w wersji takiej z lat trzydziestych, czterdziestych.
I już wtedy było coś takiego, że tam jakieś wiórki śpiewały na głosy zresztą
i te głosy też były takie ewidentnie podwyższone.
Czyli też trzeba było nagrać to w zwolnionym tempie,
przyspieszyć, no i było.
Takie w ogóle efekty do przyspieszania, zwalniania
pojawiały się już w latach 50.,
chociaż one wtedy były wykorzystywane
głównie w eksperymentalnej muzyce i w studiach
do tworzenia takich eksperymentalnych nagrań.
Co ciekawe, to były urządzenia w pełni analogowe.
To się nazywa magnetofon Springera.
Być może Szpringera, nie wiem, jak to się czyta,
pisze się Springera.
Bardzo ciekawe urządzenie, które ma kilka głowisk,
które się obracają i w zależności od tego, jak one szybko się obracają,
no to one odtwarzają, no właśnie, albo z przyspieszeniem,
albo ze zwolnieniem w zależności od tego… Znaczy obniżając lub podwyższając
głos w zależności od tego, czy one się obracają zgodnie czy przeciwnie
do kierunku przesuwu taśmy. Tylko że, nie wiem czy kojarzycie,
Często jest taki efekt w takich gorszej klasy efektach,
że gdy się mówi coś na wyższej wysokości,
to trochę to słychać w taki sposób, z taką drżączką.
Więc te magnetofony też z tego co pamiętam, z tego co wiem,
miały taką drżączkę. No i tego było coraz więcej.
Natomiast potem rzeczywiście tych efektów pojawiło się dużo więcej.
Autotune na takich właśnie ustawieniach ekstremalnych.
Shure, tudzież właśnie iFlex 65, to wykorzystywali.
No i teraz jest tych efektów naprawdę bardzo dużo i są firmy, które specjalizują się
w różnego rodzaju efektach do zmiany głosu.
Ich jest dużo.
To są wtyczki po prostu VST, które się nakłada na ścieżkę wokalną.
No i można ten wokal zmieniać na coraz wymyślniejsze sposoby.
Dwadzieścia lat temu, pamiętam, była taka wtyczka, która nazywała się Vokator.
Zrobiła to firma Antares, czyli ci sami…
Tak? Vokator. Nie. Vokator to był chyba Vokoder.
Nie, pamiętam. No, nieważne.
W każdym razie ta wtyczka pozwalała na
na przeniesienie, no nie wiem czy barwy głosu,
ale części niektórych głosów na jakiś syntezator
albo nawet sample, który tam można było wgrać.
To było troszeczkę jak vocoder, tylko taki bardziej rozbudowany.
Także już wtedy dało się robić różne bardzo ciekawe rzeczy.
No to właśnie tego dużo. Ostatnio są programy również takie profesjonalne.
znaczy wtyczki VST nawet, które pozwalają na zmianę barwy głosu.
Ty śpiewasz swoją barwą głosu, a to ci zmienia na jakby barwę jakąś jedną
z wbudowanych w taki program czy w taką wtyczkę. No i tego jest rzeczywiście dużo,
znaczy coraz więcej się tego robi. Także no bardzo dużo jest takich wtyczek.
Jest kilka takich dużych film, które robią takie rzeczy, bo sporo
tylko takich filmów mniejszych, które się zajmują
tego rodzaju procesorami. No i tego jest rzeczywiście sporo.
Plus oczywiście są sprzętowe procesory,
które część z tych rzeczy są w stanie zrobić.
Na przykład jest taka firma, znaczy marka w zasadzie, TC Helikon.
To jest podmarka firmy chyba TC Electronic,
która robi czy robi, nie wiem, robi chyba do tej pory
takie efekty na scenę, które są w formie
takiego czegoś, co się stawia na podłodze,
to trochę wygląda jak efekt gitarowy.
To ma kilka takich przycisków do naciskania nogą.
No i w ten sposób można sobie tam wywołać
jakieś predefiniowane ustawienia, jakiś parametr zmieniać.
Tam można podłączyć pedał ekspresji,
czyli coś takiego, co jakby się przechyla nogą.
To działa jak pedał w organach takich elektronicznych,
I w ten sposób można rzeczywiście to robić.
No i też różne ciekawe efekty również na scenie na wokal stosować.
Są takie procesory, które potrafią rozpoznawać akord grany na gitarze
albo na jakimś syntezatorze i dorabiać harmonię, czyli jakby dodatkowe głosy.
Dwa, trzy, cztery, w zależności od procesora, do tego głosu głównego.
Czyli śpiewa wokalista i można dołożyć do niego taki sztuczny chórek wygenerowany z jego głosu,
ale na wysokościach odpowiadających jakiemuś akordowi, który jest zgodny z tym, co jest grane na gitarze właśnie,
na przykład, czy tam na jakimś innym syntezatorze.
I to się rzeczywiście dość często, znaczy często, no niektórzy to wykorzystują na scenie.
I tak to mniej więcej wygląda. Patrzę sobie, czy coś tu jeszcze mamy.
Na razie nie. Za chwilkę te wiadomości głosowe sobie odtworzymy, ale w takim razie
Eltena.
To spadło jak grom z jasnego nieba.
Przedwczoraj dostałem wiadomość na Messengerze od Dawida z linkiem do tegoż,
który będzie w komentarzach.
Tutaj nie ośmielę się go zacytować, tego linka podać,
bo jest wybitnie pokręcony i dziwny.
W każdym razie jest, owszem.
Eltena.
No i aplikacja w zasadzie pozwala na sporo rzeczy, takich powiedzmy podstawowych na pewno,
czyli pisanie wiadomości, odpowiadanie, tworzenie wątków i tak dalej,
przeglądy, przeglądanie forów.
Jeszcze się tam tak nie zdążyłem bardzo pobawić.
Natomiast te tematy dźwiękowe generalnie ma tam, co ona tam ma.
Właśnie to czego nie ma jeszcze, to na co nie do końca pozwala, to nie pozwala na
wykonywanie połączeń.
Problem z tym polega na tym, że chyba, że to zostało w becie dziesiątej naprawione w
dziewiątej, a dziesiąta się ukazała dzisiaj po 18.
więc jeszcze nie zdążyłem przetestować.
Natomiast problem był taki,
że nie można było
można otrzymać
powiadomienia o przychodzącym połączeniu,
w związku z czym połączenie się nie udawało, no bo
niby jak, skoro
druga osoba odebrać nie mogła.
Natomiast
sposób nawigacji,
skróty,
generalnie to wszystko jest
znane z Windowsa.
sposób edycji również, ze wszelkimi tego
konsekwencjami, czyli kwestia…
No na Macu troszkę inaczej, prawda, poruszamy się jeśli chodzi o tekst i jeśli
chodzi o edycję, to co VoiceOver czyta,
sposób, ci którzy edytują na iPhone to wiedzą, a na Windowsie, więc tu jest
sposób zbliżony, zbliżony do Windowsa bardzo.
Więc jeżeli edytuję tekst, to troszeczkę się mi to myli i muszę się bardzo kontrolować.
Natomiast no co, appka w sumie działa.
I no chyba ma się w miarę. Dzisiaj coś tam serwery padły, ale tak ogólnie to można.
Generalnie sobie nie bawiłem się jeszcze tym instalowaniem dodatkowych programów,
z pobieraniem czy tematów dźwiękowych na przykład.
Natomiast tym czym się bawiłem to tam zarządzaniem edycją konta
swojego powiedzmy włączyłem sobie też uwierzytelnienie dwupoziomowe i to
generalnie wszystko elegancko działa.
Takie rzeczy jak kopiowanie czy wklejanie też nie ma problemu akurat tutaj z
klawiszem o dziwo Command a nie Control.
To tak troszkę z przekąsem.
No i generalnie jeżeli link się ukaże w komentarzach.
wersji Eltena.
no powoli, ewentualnie mogą się przyzwyczajać i tą nadzieję odzyskiwać,
bo aktualizacje się w sumie ukazują.
I jest znacznie lepiej niż z SimpliSign, gdzie, no to dobra, jeśli chodzi o perspektywę makowca,
Gdzie użytkownika Maca, gdzie…
No…
Bardzo mnie mierdził ten sposób na Macu nawigowania na modułę Windowsową,
ale generalnie tu przynajmniej wszystko jest dostępne,
wszystko elegancko jest czytane.
To, do czego mógłbym się ewentualnie przyczepić, może jeszcze,
chociaż to też zauważyłem lekką poprawę względem bety dziewiątej,
To, że TTS głos, który jest, który czyta nam treści, nie jest, nie idzie go przyspieszyć na 100%.
Da się głos zmienić względem tego, co mamy ustawione w ustawieniach dostępności w systemie macOS,
ale no nie można, nie można, znaczy nie można tego jakoś znowu jeszcze bardzo przyspieszyć.
Zdaje się, że na Windowsie można ustawić, ale tutaj teraz się nie będę wypowiadał, bo się mogę mylić, ale wydaje mi się, że tak, że możemy ustawić, żeby tym co czytuję treści nie było SAPI, ale czytnik ekranu, zwłaszcza NVDA.
No i teraz jeszcze kwestia monitorów brajlowskich w Eltenie.
To wygląda tak, że na Windowsie korzysta z własnych sterowników, a na Macu korzysta z VoiceOvera.
Z perspektywy programistycznej to przypuszczam, że na to będziemy musieli jeszcze bardzo długo poczekać,
bo niestety VoiceOver na Macu nie ma sensownego API dla developerów, które by pozwalało wysyłać te komunikaty w takiej kolejce.
Elten.
NVDA.
No na Macu takiej możliwości nie mamy, więc tam pewnie po prostu zostanie
ten głos systemowy na dłuższy czas.
Pewnie tak, ale no generalnie apka jest dobra wiadomość i zła…
Nie, w sumie dobra. Jest taka, zresztą i tak Apple za te dwa lata zakończy
stricte wsparcie dla Rosetty, a co za tym idzie dla Intela, więc
Elten.
Intele
Maki z procesorem Intel, dlatego, że aplikacja jest dedykowana, przeznaczona wyłącznie dla procesorów Apple Silicon, czyli tych od M1 wzwyż.
No i…
Intele
na Macu, to na pewno bez Boot Campa,
Tak jest.
No, ale link będzie w komentarzach.
Można pobierać i się tym pobawić, i potestować, i poużywać.
A tymczasem odbieramy telefon. Kto jest z nami?
Witajcie kochani, Dominik z tej strony, z drugiego numeru dzwonię.
Cześć Dominiku, słuchamy.
Kochani moi, przychodzę do was z kilkoma newsami.
Pierwszy news, niedawno ukazała się aplikacja…
mianowicie korzystanie z djay Pro od Algoriddim.
I tutaj mamy doniesienia od użytkownika, który z kontrolerem Pioneer DDJ-FLX10
korzystał na iPadOS-ie
przewijanie, jak się nacisnęło przycisk wybierz na konsoli,
to potrafiło się to przewinąć na górę listy.
I to zostało naprawione względem wersji 5.4, 5.6.4.
Hercules DJControl Inpulse 200
generacji trzeciej, czyli te nowe kontrolery dla początkujących
i na macOS-ie
Aplikacja na dostępności nie straciła, cały czas jest dostępna,
tak jak było wcześniej, tak jest teraz.
Również dzieje się z moim nowym kontrolerem,
kontroler AlphaTheta DDJ-GRV6,
Naprawdę bardzo dobry kontroler, zmotoryzowane jogi.
Sami posłuchajcie, jak się kręcą,
Jak się kręci tymi kołami, to jest taki dźwięk jakby w gramofonie się kręciło tą płytą winylową. Coś takiego.
No rzeczywiście. Przez telefon to tak słabo słuchacie, ale coś tam rzeczywiście jest.
ElevenLabs.
Oczywiście ochładzam optymizm dla tych, którzy myśleli,
o, w końcu dodali, dodawanie głosu z plików. Nie, nie, nie dodali tego.
Cały czas tego nie dodali i szczerze nad tym jeszcze mocniej ubolewam,
bo jest dostępny zmieniacz głosu, przy którym da się już plik wysłać.
Przy dłuższych plikach niestety już nie generuje nam zmiany tego głosu.
Izolacja głosu również jest dostępna, także możemy nasz głos izolować.
Wokale różne takie oraz głosy na przykład jeśli chcemy je przerobić,
na przykład dać sobie klon, instant, no to możemy za pomocą tego izolatora
I jeszcze Voice Isolator.
Natomiast jeśli też również chodzi o zmieniać głosu, no to mamy coś takiego,
że mamy minutę nagrania na ElevenLabsie, jeśli chcemy nagrać sami cokolwiek.
To jest taka opcja, że w VoiceOverze
tak jak to jest w przypadku IVC z 30-sekundowej próbki.
Przepraszam. No i musimy telefon wyłączyć i włączyć od nowa, bo nie odzyskuje nam dźwięku
w samym VoiceOverze, ale też w mute switchu.
Na ekranie można robić wszystko i na ekran główny się dostać. I nie wiem,
jak z ubijaniem aplikacji, bo nie testowałem ubijania aplikacji.
Na siedemnastce pro wyłączyłem i włączyłem telefon jeszcze raz.
No i dopiero wtedy się naprawiło.
Także tak.
na WhatsAppie można ich słuchać.
Z nas to chyba Tomek jedynie.
No i z nieobecnych Paweł.
Tak, z nieobecnych par, dokładnie.
Tak, to znaczy, bo ja to sobie sprawdziłem
i się okazuje, że tych lepszych jakości to jest kilka.
Jest 20 kilobitów, nas troszkę lepsza.
Nie wiem, czy nie ma 24 kilobity,
ale to widziałem tylko w jednym przypadku
i to też się wahało, bo tam jest jakieś VBR,
więc nie wiem, czy to nie jest po prostu 20 kilobitów
przy jakimś konkretnym przypadku,
ale jest też 32 kilobity.
To na przykład mam Michał Kasperczak.
A powiedzcie mi, jakie to są modele iPhone’a, bo ja tak zauważyłem na jednej z grup technologicznych,
na której jestem, że głównie zostały obdarzone tą jakością dźwięku niektóre modele z procesorami A18,
niektóre modele z procesorami A15 oraz A16, czyli 14 Pro i 15 zwykła.
Ja mam 15 Pro, czy 16 Pro.
Już nie ten najnowszy, tylko ten trochę starszy.
Nie pamiętam.
A/B.
Być może.
Natomiast mam Androida i mam Windowsa podpiętego,
ani na Androidzie, ani na Windowsie lepszej jakości jeszcze nie mam.
ja dziś na Macu, wczoraj jeszcze na Macu miałem taki błąd z VoiceOverem,
Jest poprawa w ostatniej aktualizacji?
Bo też słyszałem, że użytkownicy na to narzekali.
No właśnie, odtwarzanie głosówek. Dobrze, że o tym przypomniałeś,
bo tutaj Maciek ten temat poruszał tydzień temu i tak się zastanawialiście,
czy to jest problem tylko dla nas, czy osoby widzące też…
Znaczy, nie pytałem, czy osoby widzące to widzą.
Ja mogę powiedzieć jedną rzecz.
Moja teoria jest taka, że po prostu tam ktoś popsuł coś w dostępności,
bo kiedyś te przyciski były, one się pojawiały obok wiadomości,
tak jak to mamy i se na iPhonie, tylko one po prostu zniknęły.
I u mnie na Macu teraz mam taką śmieszną sytuację,
bo kiedyś sobie przyspieszyłem to utwarzanie.
Z Telegramu kiedyś miałem podobny problem,
zresztą teraz mam to na stałe przy prędkości 2x,
nie mogę tego zwolnić sobie.
Czy to naprawili? Nie patrzyłem ostatnio.
w Polsat Box Go.
Fakt faktem Polsat Box Go cały czas czeka u mnie na aktualizację na Macu, ale no niedawno wszedłem, żeby zobaczyć czy wszystko jest w porządku właśnie z tą aplikacją,
Czy jest możliwość włączenia audiodeskrypcji, ale kliknięcie, ustawienie napisów i dźwięku cały czas daje tabelkę, w której jest tylko możliwość zmiany napisów. Nic więcej.
w ogóle na iPhonie
VoiceOvera
że wycina cały dźwięk niemal filmu poza lektorem, no to wiesz, to lepiej bym radził
nie ryzykować, no chyba że chcesz przeinstalować aplikację, no to wtedy tak.
Znaczy ja nawet jeszcze tej aplikacji nie skonfigurowałem, tak szczerze mówiąc,
na iPhone’ie, bo mam ją na 17e, już mam ten telefon około trzech miesięcy,
z HomeWizarda
Większość aplikacji jest jeszcze u mnie nie pokonfigurowana.
Tak szczerze mówiąc.
Będę musiał zobaczyć, czy wszystko jest w porządku.
Okej Dominiku, czy jeszcze jakąś sprawę do nas masz?
Bo trochę tematów jeszcze tutaj przed nami.
Na razie to już wszystko.
w WhatsAppie.
Okej, dzięki za telefon. Do usłyszenia.
Trzymajcie się, hej!
Hej.
Mamy jeszcze wiadomości. Zaraz zobaczę dokładnie jakie.
Mamy… aha, już wiem. Mamy na przykład wiadomości głosowe od Pawła.
Witajcie. Dwie sprawy mam dzisiaj.
Pierwsza sprawa. Michale wspomniałeś o Microsoft Store.
Czy ty mógłbyś tak w krótkich słowach wyjaśnić,
Jak o tym sklepie się poruszać?
Żeby ściągnąć na przykład, nie wiem, rekomendowane aplikacje,
najlepsze dla… według nich najpopularniejsze.
No bo wyszukać to się jeszcze jako tako, powiedzmy, daty.
Tyflocentrum
No i fajnie, że jest na Androida, na komputer, na wszystko, co chcemy.
Bardzo mnie to cieszy właśnie, że powstała nowa aplikacja.
Czyli jak zakładam, aplikacja dawna, którą stworzył pan Dawid Pieper, jest już nieaktualna i ona już nie będzie w żaden sposób rozwijana. Teraz jest Tyflocentrum.
Dobrze to myślę? No i tak jak właśnie mówiłem, chodzi mi o tego Microsoft Stora.
On jest jak dla mnie bardzo mało intuicyjny i szczerze mówiąc nie umiem z niego korzystać,
Więc jakbyś tak mógł w miarę to przybliżyć, żeby się z nim zaprzyjaźnić.
Jakie są zalety właśnie korzystania z Microsoft Store, zamiast instalowania aplikacji po dawnemu?
To bym był wdzięczny.
Witajcie. Chciałem poprosić, jak tu odgapić tą funkcję raportowania do programisty,
Co Michał ma w Tyflocentrum?
Raportujemy sugestie bądź błąd w programie. Jak to zainterpretować?
Codexa
Ponieważ z Karolem tutaj tworzymy dosyć rozbudowaną aplikację,
o której mam nadzieję za czas jakiś w Tyfloradiu opowiedzieć.
I brakuje mi jeszcze tej funkcji.
No to tak, najpierw odpowiem od drugiego pytania.
Pawle, znajdź sobie, bo to jest dostępne publicznie, jest tam kod narzędzia tego modułu,
którego używam do zgłaszania takich różnych sugestii, błędów i tak dalej.
github.com/michaldziwisz/sygnalista
I tam możecie sobie spokojnie z tego kodu korzystać. On jest dostępny.
Trzeba tam, co prawda, oczywiście sobie tam wszystko skonfigurować, ale to myślę, że nie będzie jakimś większym problemem, jeżeli korzystacie z Codexa.
On będzie wiedział, co robić, w końcu sam to pisał.
To jest rzecz pierwsza. Rzecz druga, co do Microsoft Stora.
Szczerze powiedziawszy, ja z tego Stora też korzystam tak bardziej na czuja.
Jeżeli mam coś wyszukać, jeżeli mam coś zainstalować stamtąd,
to po prostu to robię i zbytnio się tam nad tym nie zastanawiam.
Jest jeszcze druga opcja, mianowicie Microsoft Store może być,
do wingeta
Więc jeżeli ktoś nie chce klikać przez Store’a, to może sobie po prostu z wingeta zainstalować.
winget install Tyflocentrum
Jaka jest korzyść, jeżeli chodzi o Store’a względem aplikacji, które nie są w Microsoft Store’a?
Już mówię, jaka jest korzyść dla mnie, jako dla twórcy.
I dla Was zresztą też.
Otóż takie aplikacje są podpisane cyfrowo przez Microsoft.
I teraz sytuacja jest taka, że taka aplikacja, gdybym chciał ją udostępniać poza Storem,
to jeżeli ktoś ją pobierze, uruchomi, będzie chciał zainstalować,
…to dostanie ostrzeżenie, że ta aplikacja jest tam z niebezpiecznego źródła.
I to się może wydawać, a błahostka, robimy tak niejednokrotnie.
Instalujemy i w ogóle sobie działamy.
No, tak, ale część użytkowników ma z tym problem
i niekoniecznie chce instalować takie aplikacje.
A poza tym, jest zawsze prawdopodobieństwo,
że taka niepodpisana cyfrowa aplikacja
zostanie uflagowana przez Defendera.
I że nagle przestanie nam z jakiegoś powodu
działać. Jeżeli aplikacja jest podpisana cyfrowo,
to istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo,
że coś takiego się wydarzy. Więc, tak.
TyfloPodcast
Dawid, no…
Cóż…
To jest jakby jego
decyzja i jego kwestia.
Ja nie wiem, czy będzie chciał ją rozwijać kiedyś,
Czy coś będzie chciał dodać, czy jakkolwiek będzie chciał jeszcze cokolwiek robić z tą aplikacją, no temat jest otwarty i tu należy pytać Dawida, bo Dawid jest autorem.
Ja stwierdziłem, że spróbuję zrobić coś swojego.
No i zrobiłem. Jest i działa i mamy wszystko.
TyfloŚwiat
Sami zresztą wiecie, jeżeli używacie.
Więc, więc tak. A tamta aplikacja, no to jest autorstwa Dawida
i przez Dawida będzie bądź nie będzie rozwijana.
NVDA
A z narratorem to jeszcze o tym powiemy w krótkich newsach, bo coś tam do narratora zostało jak najbardziej dodane.
Natomiast Marek pyta się, czy jest Elten na iPhone’a.
TestFlighta
Eltenger, tak?
Tak, Eltenger.
TestFlight
Tam się chyba da się to gdzieś znaleźć.
I mamy… tak, mamy jeszcze wiadomość od Roberta.
Wiadomość głosową.
Witajcie, witajcie. Robert z tej strony.
Ja nakrywam się w sprawie Duolingo.
Dostępny Apple.
Mam takie pytanie. Czy ktoś ma problem?
Bo wiem, że moi znajomi, co niektórzy go w ogóle nie mają,
był ten problem przejściowo, ale się odmył u znajomych.
Natomiast u mnie niestety on występuje.
VoiceOverem
Są one widoczne po wyłączeniu VoiceOvera, niestety nie są one widoczne przy włączonym VoiceOverze.
Tego wcześniej nie było.
Czy ktoś ma ten problem?
Ja mam najnowszą wersję Duolingo,
iOS-a
czyli iOS 26.5
iPhone’a 14 Plus
Jeśli ktoś ma coś takiego
i wie jak to obejść,
to bardzo bym prosił o poradę.
Pozdrawiam. Miłego dnia dla was.
Czy ktoś tu używa Duolingo?
Ja dawno, dawno temu używałem, ale już się maskotka Duolingo to na mnie chyba obraziła, bo jakoś nie miałem czasu.
Ja korzystałem, ale bardzo, też bardzo dawno temu.
To może ktoś z słuchaczy coś powie, ale to jeszcze nie koniec wiadomości od słuchaczy.
Tutaj mamy taką wiadomość do Michała chyba najbardziej.
Dlaczego ikona Tyflocentrum na Androidzie wygląda inaczej niż na iOS? Czy zostanie to ujednolicone?
iOS-ie
Nie wiem, czy zostanie ujednolicone.
Może tak, jak dostanę od Arka plik, to zawsze mogę podmienić.
Dobra, a pytanie, a która jest ładniejsza?
To taką zrobimy.
Tak, no to zobaczymy.
Ale to jest rzeczywiście ciekawy problem, nie?
W sensie, no tak.
Ja przyznaję się bez bicia, poprosiłem
ChatGPT
Ale chyba pod Windowsem i pod Androidem mają te same. Nawet już nie wiem. To jest, to jest naprawdę, to jest ostatnia rzecz, jaką bym przypuszczał, że ktokolwiek zwróci na to uwagę, ale…
Tyflocentrum
Ale to jest sygnał na to, że nie słuchają nas tylko osoby całkowicie niewidome, ale również słabowidzące i to rzeczywiście bardzo dobrze, że tak to wygląda.
No i zwracajcie uwagę rzeczywiście, bo rzeczywiście dla wielu osób coś takiego jest dość, powiedzmy, potrzebne.
Całe przecież są działy marketingu, tak, wymyślają jak coś powinno wyglądać, tam są jakieś burze mózgów na temat ikon, że co mają symbolizować.
No u mnie to wyglądało trochę inaczej.
No tak. No dobrze.
To co, przechodzimy już do naszych tematów.
Tym razem stan dostępności kilku różnych aplikacji
tutaj Piotrek nam przygotował.
No, jest różnie. Trochę gorzej, trochę lepiej.
Trochę tak, trochę gorzej, trochę lepiej.
Mam wrażenie, że trochę gorzej jest trochę więcej, niestety.
Ale na końcu będzie optymistyczna wiadomość, która się odnosi do jednej z poprzednich edycji, ale no pójdźmy sobie w kolejności, jakiej to mam w notatkach.
I znów meta na tapecie, konkretnie Facebook. Facebook na Androida, który ponoć się pogorszył.
No tutaj możecie potwierdzić albo nie, jeśli w ogóle ktoś ma właśnie doświadczenie z tym Facebookiem na Androidzie, to możecie dać znać, czy faktycznie takie problemy występują.
Natomiast na Mastodonie pojawiła się taka wiadomość, która mówi, że Facebook na Androidzie prawie całkowicie popsuł się dla niewidomych użytkowników.
Konkretnie menu otwiera się samo, kiedy Focus ląduje na nim, czyli na przycisku menu, rozumiem.
I wtedy tam fokus w tym menu utyka, nie możemy z niego wydostać się,
nie możemy uaktywnić praktycznie czegokolwiek bez przeskoczenia fokusu
z powrotem do zakładki strona główna.
I próba utworzenia
nowego story, z nowej rolki.
Czyli tutaj chyba kilka problemów się nakłada na siebie,
Nie wiedzieć, nam fokus do menu przeskakuje i czasami, kiedy to naciskamy, rozumiem, stronę główną,
to nam się nowa rolka próbuje tworzyć. Nie wiem, tutaj chyba kilka problemów się nakłada na siebie,
natomiast to coś ewidentnie jest nie tak z fokusem na Androidzie w Facebooku.
Jeśli macie ten problem, możecie też znać, czy faktycznie występuje, czy nie.
Też obawiam się, że z tymi aplikacjami jest też tak, że coś może występować u niektórych osób,
W WhatsApp nam pokazuje fajnie, jak to może mieć miejsce, jeśli chodzi o jakąś wiadomość,
a tutaj nawet właśnie zmianami w interfejsie może niestety być podobnie.
Więc jeśli faktycznie macie jakieś problemy z focusem w Facebooku na Androidzie,
to dajcie nam znać, czy faktycznie takie problemy występują.
Speedtest
Więc był Android, teraz to będzie trochę o iOSie.
I tutaj…
No właśnie w Speedteście trzymaliśmy kciuki za firmę Ookla.
która zarządza tą aplikacją. Niedawno została
przejęta. Teraz nie pamiętam przez kogo. To jest
generalnie firma, która też zajmuje się
danymi
analitycznymi, coś związanego właśnie też z siecią.
No generalnie pasuje. A pasują do siebie te
dwie firmy. I
praktycznie od razu zaczęło się psuć.
Niestety, jak to często bywa.
Co się zepsuło? To jest
znów na podstawie postu na
Na Mastodonie.
kiedy sobie taki test uruchomimy.
I chyba, że wejdziemy do ekranu ze szczegółami.
Tak mamy na głównej stronie z wynikami testów.
Musimy przejść do szczegółowych informacji.
I mi się wydawało, że u mnie ten problem nie występował,
ale teraz sobie uruchomiłem test, jeszcze go przed sekundą weryfikowałem
i nie, faktycznie się popsuło.
Bo on czyta dynamicznie, bo on odczytuje dynamicznie,
ping.
To jeszcze działa.
Tak, ale jak chcesz to sobie jeszcze raz, że tak powiem,
namierzyć z VoiceOverem, to jest głucha, milcząca, fajna cisza.
A ten widok szczegółowy w wyniku, on jest jakiś, może, pytanie czy dostępny, nie wiem,
ale jeszcze bardziej pokręcony na pewno niż ten ogólny, więc no też…
Tak, i tam też widzę, tam też widzę, że taka strona, gdzie oceniamy naszego operatora,
która kiedyś była bardzo fajnie zrobiona, jak taką regulację, tam po prostu sobie mogliśmy
ustalić, ile tam po wschali, jednego na dziesięciu może oceniamy naszego dostawcę
internetu, a teraz mamy, jak oceniasz dostawcę 0, 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10,
No niestety, tam się coś popsuło.
A też na ekranie głównym, tam gdzie na dole mamy zakładki,
tak speedtest wyniki i tam chyba menu było trzecią zakładką,
no teraz to są niezaetykietowane przyciski.
Więc po prostu, no tam się popsuło.
Niestety mam nadzieję, że to raczej będzie naprawione,
a nie, że ta aplikacja będzie progresywnie stawała się mniej dostępna.
No Adren na ten moment…
Ja to sprawdzałem dwa tygodnie temu.
To jeszcze te zakładki były dobrze zaetykietowane.
No już nie są.
O, no.
Dobrze, że przypominasz.
Dobrze, że przypomniałeś, bo
ja to miałem zgłosić,
pozgłaszać pewne rzeczy, bo zwyczajnie
zapomniałem, co to będzie wpisać na jakieś przypomnienia
i to zgłosić. Dzięki.
No zdecydowanie tak.
Był iOS, był Android,
no to może teraz jeszcze Windows. A bo czemu nie?
Żeby było równo.
Jeśli chodzi o
Windowsa, no to tutaj
No, może taka bardziej zaawansowana aplikacja,
ale aplikacja od Microsoftu, żeby nie było.
Więc tutaj wszystkim dużym korporacjom się obrywa dzisiaj.
PowerToys
bardzo różnych przydatnych narzędzi
na system Windows, które pozwalają dodać
np. takie bardziej rozbudowane okienko uruchamiania,
jakieś automatyzacje, które gdzieś tam mogą w tle działać.
I m.in. też PowerToys zawierał,
Zawiera cały czas przecież moduł do remapowania klawiszy.
Żeby jeden klawisz lub kombinacja klawiszy
naciskała inny klawisz czy inną kombinację klawiszy.
To było wcześniej bardzo fajnie niedostępne,
natomiast teraz po prostu dostępne już nie jest.
Brian Vogel
której David Goldfield tę informację podał szerzej,
po prostu się popsuło.
Jak się popsuło?
niezaetykietowany
a kiedy już wejdziemy do tego okna, gdzie sobie to konfigurujemy, to mamy zdecydowanie większy problem,
kombinację skrótoklawiszową
po prostu nam blokuje fokus. Klawisz TAB jest przechwytywany przez to pole
i po prostu nie jesteśmy w stanie z tego pola w żaden sposób wejść.
Może przez nawigację obiektową.
obejść
klawisz Caps Lock czy Insert.
Nie sprawdzałem.
Natomiast to jest też informacja niepokojąca.
To też coś, co zostało zgłoszone.
Zresztą w tej wiadomości jest link do feedbacku.
Jak ktoś jest częścią programu Windows Insider,
tę aplikację.
To można tam się do tej aplikacji zalogować i dać łapkę w górę,
skomentować, że faktycznie problem występuje,
no bo to zdecydowanie też jest coś, co nie powinno mieć miejsca.
I z tymi polami do klawiszy to często są problemy,
ale żeby to się stało Microsoftowi to już trochę też słabo.
Ale na koniec bardziej optymistyczna wiadomość.
Może nie jest idealnie, ale jest lepiej jak było.
Mianowicie Revolut, o którym mówiłem niedawno,
że nie jest czytana kwota, którą sobie czy to dodajemy,
czy np. wysyłamy komuś.
Na szczęście to zostało po części poprawione.
Cały czas klawiatura jest taka niestandardowa
i musimy w klawisze stukać dwukrotnie.
Cały czas nie mamy na bieżąco czytane, co jest wpisywane, co jest usuwane,
ale w końcu możemy tą kwotę sobie znaleźć.
To pole edycji, w której ta kwota się wyświetla,
znów stało się dla nas dostępne.
Nie jest idealnie, bo niestety to pole edycji z jakiegoś powodu
nie pokazuje się, jeśli nawigujemy gestami lewo, prawo i ba.
Nawet jeśli znajdziemy to pole palcem,
to potem gestami lewo, prawo nie możemy z tego pola wyjść.
Więc ono jest w takim własnym świecie,
w pewnym sensie można powiedzieć, jeśli chodzi o te gesty.
Ale mniej więcej jeśli będziemy szukać
mniej więcej na środku, bliżej góry ekranu,
to tam to pole nie jest jakieś bardzo duże.
Ale jak palcem tam będziemy szukać, mniej więcej góra-środek ekranu,
to powinniśmy je prędzej czy później znaleźć.
Jak już znajdziemy, no to bez problemu możemy tę kwotę przeczytać.
Więc zanim doładujemy konto, czy dokonamy jakiegoś transferu,
no to na szczęście jest sposób, żeby to sprawdzić.
Czy to by mogło działać lepiej? Oczywiście.
No ale i tak jest lepiej jak było. Oby nie było gorzej.
A tymczasem odbieramy kolejny telefon. Kto jest z nami tym razem?
Halo? O, chyba się ktoś rozmyślił.
Tak jest. Dobrze, to przechodzimy w takim razie do następnego newsa.
I to chyba, Michale, będzie od ciebie, bo tutaj już trochę mówiliśmy o aplikacji Tyflocentrum właśnie.
Tyflocentrum.
Tyflocentrum w Google Play.
Czyli tak naprawdę pod Windowsem mamy oficjalnie ją dostępną w sklepie, w Microsoft Store.
W Androidzie mamy ją też oficjalnie dostępną w sklepie Google Play.
z TestFlighta
No ale rozmawiałem ostatnio z Arkiem, obiecał popchnąć temat dalej.
Pozostaje mieć nadzieję, że to zrobi, bo czasu coraz mniej.
Jeżeli chodzi o to w ogóle jak wyglądał ten proces publikacji,
to on był podzielony tak naprawdę na takie dwa etapy.
Bo w tym pierwszym etapie, gdzie trzeba było zebrać tam czternastu testerów,
no to wszystko fajnie, wszystko ładnie, bezproblemowo to poszło.
Potem trzeba było wysłać taki specjalny wniosek do Googla, że aplikacja jest już gotowa
i ja mogę już w tym momencie ją publikować i Google się na to zgodził.
Tylko potem trzeba było jeszcze wykonać kilka dodatkowych czynności,
żeby te aplikacje opublikować. Trzeba było utworzyć nową wersję,
zadecydować w jakich krajach ta aplikacja będzie dostępna,
no i potem już po prostu wgrać odpowiednią wersję,
no i ją wypuścić.
Swoją drogą, aplikacja Tyflocentrum już nawet doczekała się aktualizacji w międzyczasie na Androida, bo doszły dwie funkcje.
Pierwsza funkcja to już taka, która była dostępna na Windowsie, mianowicie możliwość komentowania z poziomu aplikacji, jeżeli chodzi o podcasty.
w Commentary i w TalkBacku.
TalkBacku
Commentary
Jest temat do poprawy i do przemyślenia, co tu można zrobić.
No i druga rzecz jest też taka, że Tyflocentrum na Androidzie również wspiera to, co wersja na Windowsa,
Czyli wyświetlanie tekstowych transkryptów.
Ktoś chce, to proszę bardzo, też jest dostępne.
Więc jeżeli jeszcze nie testowaliście aplikacji Tyflocentrum, a macie Androida,
no to Tyflocentrum w wyszukiwarkę Google Play,
no i możecie pobierać, instalować i korzystać.
A tymczasem mamy wiadomość głosową od Bartka, którą już odtwarzam.
Witam, tu jeszcze raz z tej strony Bartek.
Chciałem wam sprostować jedną rzecz jeszcze a propos aplikacji IKO.
Rzeczywiście, Michale, miałeś rację.
Na zakładce Start w skrótach również nie działał mi przelew na telefon,
…bynajmniej w tej chwili, ale jakimś cudem udało mi się pozamykać te reklamy.
Po prostu, jak pierwszym elementem była ta pożyczka, o której wspominałem,
później były jakieś bodajże bilety komunikacyjne i zarówno przy pierwszej, jak i przy drugiej był przycisk zamknij.
Kliknąłem w ten drugi przycisk zamknij i powrócił do pierwszego i też mi się udało go zamknąć,
chociaż troszeczkę fokus skakał. Pozdrawiam.
No a Bartku, a czy to coś w ogóle dało?
Czy wtedy te elementy na skrótach zaczęły się klikać, czy dalej nie?
Zobaczymy.
I tyle jeżeli chodzi o na razie tutaj Wasze wiadomości, które dostaliśmy.
pierwszych wrażeń
Tak, w zeszłym tygodniu, jak mogliście usłyszeć, a właściwie nie usłyszeć, nie było mnie na żywo.
Dlaczego? No bo po prostu padł mi po ośmiu latach router.
I zaczęło się poszukiwanie, czym by tutaj go zastąpić wcześniej.
To jakby ktoś był ciekawy, router firmy Synology, więc to dosyć dobra firma.
dostępność routera
Dużo dało się więcej zrobić przez aplikację.
Natomiast interfejs webowy niestety był taki sobie,
Jeszcze zanim Synology zaczęło się interesować dostępnością,
i zaczęło się jakkolwiek dostępnością interesować.
No i zaczęło się poszukiwanie.
I jednym z kryteriów, chociaż nie głównym,
ale to bardzo dla mnie istotne w świeżym oczywisku,
była dostępność tego sprzętu.
Gdzie z tym do tej pory było różnie.
Asus oferuje kilka stron demonstracyjnych na swoich routerach.
To jest w ogóle też fajne w sumie, że niektórzy producenci takie rzeczy oferują.
TP-Link.
aczkolwiek nie zawsze te strony mają najnowsze oprogramowanie.
Ale właśnie, wracając do tematu,
To TP-Link jako jedyny…
To jak się wyszuka w Internecie, czy jak to wyszukamy sami,
czy to jak na przykład wyszukają jakieś
życzliwe inteligentne modele
też te informacje prawdopodobnie znajdą.
Czy jeśli będziemy szukać na stronach typu Apple, WiZ,
to możemy dojść do informacji, która nas poinformuje o tym,
że TP-Link od jakiegoś czasu zaczął się interesować dostępnością
i to na poważnie.
No i też po części przez to, że już jakiś sprzęt TP-Linka w domu był,
konkretnie akurat adaptery Powerline, żeby przeciągnąć internet do miejsc,
które były przez Wi-Fi nieodciągane, no to padło na router TP-Linka,
w którym, jakby ktoś był ciekawy, konkretnie padło na model Archer BE550.
Router, z którego przez tydzień używania, tak mniej więcej, jestem zadowolony.
i może też o nim kiedyś jakiś materiał powstanie.
Natomiast wracając do głównego dla mnie istotnego tematu,
czyli dostępności tego sprzętu,
możemy znaleźć dwie strony,
które nas o dostępności TP-Linka informują.
Pierwsze dotyczy funkcji dostępnościowych oferowanych przez aplikację,
czy to sam sprzęt.
I tutaj, co ciekawe,
Mamy kilka opcji, które mogą się przydać na przykład osobom słabowidzącym,
bo w aplikacji możemy osobno zmienić rozmiar czcionki, nawet do dwóch albo trzech razy.
Tę czcionkę można sobie powiększyć domyślnie.
Domyślnie ta czcionka dostosowuje się do rozmiarów systemu, ale można ją nadpisać.
Po drugie, można wejść w tryb wysokiego kontrastu.
jest redukowanie animacji w interfejsie.
Drugą kwestią jest dostępność
szydnikami ekranu i na to jest
osobny artykuł, który, co ciekawe, z jakiegoś powodu nie został
spolszczony, chociaż widnieje na polskiej
bazie wiedzy. I tam możemy dostać informację,
że wszystkie sprzęty,
przynajmniej te nowsze, np. linka,
powinny być dostępne z szydnikami ekranu.
Mówimy o ekranach konfiguracyjnych w interfejsie webowym.
Też o aplikacjach mobilnych.
Co ciekawe, jeśli chodzi o interfejsy webowe,
to w ogóle tam mamy całkiem rozbudowany zestaw skrótów klawiszowych,
gdzie Alt i Rn zawsze przynosi nas na wybór języka,
który jest zawsze widoczny.
Alt 2 to główne menu nawigacyjne.
Alt 3 to podmenu, które czasami pojawia się w sekcji zaawansowanych.
Tam mamy rozbudowane drzewko podmenu,
…w którym możemy różne parametry tego sprzętu zmienić.
Natomiast Alt 4 przynosi fokus nam na główną część strony.
I co ciekawe, też zawsze na dole, na każdej stronie konfiguracyjnej routera,
mamy przycisk Dostępność, który nam też te skróty wymienia
i przenosi nas do ustawień dostępności, gdzie między innymi
możemy sobie te animacje powyłączać.
To generalnie zostało wprowadzone dziś w czerwcu zeszłym roku,
Patrząc na daty na tej stronie i tam lista modeli,
których ta dostępność została poprawiona, jest długa.
Tam jest informacja, których modeli dotyczy ta aktualizacja.
I jeśli wasz router dostał aktualizację oprogramowania w tym roku,
to jest bardzo duże prawdopodobieństwo,
że on ten dostępny interfejs też dostał.
U mnie na przykład nawet ten adapter Powerline,
to był model, teraz sobie nie przypomnę, 867,
To jest sprzęt, który oprogramowanie pierwsze dostał w roku 2022, fabrycznie.
Też dostał aktualizację w roku 2026,
która m.in. też prowadziła aktualizację przez Internet,
bo wcześniej trzeba było ręcznie firmware wgrywać.
Też ulepszył funkcję Mesh,
która teraz korzysta z bardziej uniwersalnego protokołu EasyMesh.
Właśnie do tego też tą aktualizację przeprowadziłem.
Ale przy okazji, mimo to, że to jest sprzęt trochę starszy,
…też dostał ten bardziej dostępny interfejs i różnienia jest naprawdę bardzo duża,
bo w tej poprzedniej wersji, to tam w miejscach, gdzie mieliśmy np. przełączniki czy Wi-Fi,
czy konkretne pasma Wi-Fi są włączone, czy nie. Po prostu były to elementy klikalne
i trzeba było trochę zgadywać, czy one są włączone, czy nie.
A teraz mamy wszędzie ładnie. Mamy zakładki, mamy pola wyboru,
mamy skróty klawiszowe, o których już wspomniałem.
Jeśli jakiś formularz ma jakieś parametry, czyli podczas wpisywania nazwa Wi-Fi
Jesteśmy informowani mocne, czy nie.
Jeśli są wymagania co do znaków specjalnych liczb,
to też jesteśmy o tym informowani.
Generalnie to ewidentnie naprawdę zostało przemyślane.
Tether.
na urządzenia mobilne, przynajmniej na iPhone,
bo na iPhone to router konfigurowałem.
Tutaj w ogóle, zależnie od tego, z jakiego urządzenia korzystamy,
Tam też możemy potrzebować innej aplikacji,
urządzenia do tworzenia sieci mesh, tak zwanej,
to korzystając z innej aplikacji Deco.
Aczkolwiek ona, z tego, co niedawno usłyszeliśmy przy okazji audycji
u routerów FRITZ!
Jeśli chodzi o Tether, to tutaj też ewidentnie widać,
VoiceOverem.
Do tego stopnia, że w miejscach, w których pojawiają się jakieś wykresy
i tutaj pierwsza rzecz, która mi przychodzi do głowy,
To jest po prostu bieżący ruch w sieci, gdzie mam informacje, jakie urządzenia zużywają internet i ile w tym momencie.
I tam można sobie wysyłać to, czy tam według dnia, według tygodnia.
No, te wykresy też są dostępne.
Nie jest to ten wykres audio, nie jest to ta standardowa kontrolka systemowa,
palcem
No i możemy też ten wykres przeczytać.
Oczywiście wszystkie inne elementy w tym interfejsie są bardzo dostępne.
Tam znalazłem jeden błąd.
Mianowicie, jeśli wykonamy gazpotarcia na głównym ekranie,
kiedy nie jesteśmy w jakimś podmenu,
to jesteśmy w stanie cały ekran zamknąć.
Wtedy mamy czarny ekran.
Ktoś chyba za bardzo się postarał o tę dostępność.
Ale jeśli o tym pamiętamy,
w takiej sytuacji wystarczy aplikację zamknąć
i otworzyć z ekranu przełączania programów,
to spokojnie da się z tego korzystać.
I zresztą przez aplikację też ten router konfigurowałem.
Myślę, że mało będę przechodził do końca.
Co ciekawe, ten router akurat przyszedł mi w takim stanie,
że domyślnie wszystkie porty Ethernet były wyłączone.
Myślałem, że po prostu skonfiguruję go przez komputer.
To mi się nie udało, bo nie połączył się z komputerem,
tylko została uruchomiona sieć Wi-Fi.
oprogramowania.
która jeszcze tej dostępności nie miała.
domyślnej sieci
Czy aplikacje typu Seeing AI by to sczytały? Szczerze nie wiem, bo akurat podłączanie było wykonywane z osobą widzącą.
aplikacji TP-Link Tether.
Kiedy połączymy się z siecią, była dla nas dostępna
i był to proces bardzo prosty.
Tak że jeśli głównym priorytetem dla was jest dostępność,
routery TP-Linka
Można je, myślę, że jest mało tutaj pochwalić i polecać,
bo faktycznie to nie są na razie puste słowa, że są dostępne,
Ale tam ewidentnie, zwłaszcza patrząc na to, jak te skróty klawiszowe zostały rozwiązane, te wykresy w aplikacji mobilnej,
no to tam faktycznie ktoś trochę nad tą dostępnością pomyślał, bo naprawdę to działa całkiem sensownie.
Co ciekawe, ja mam routery generalnie w systemie mesh, też generalnie od Mercusys, to też jest jakby submarka, powiedzmy gdzieś tam TP-Linka,
tylko to są takie tańsze routerki i tam, powiedzmy, od momentu, jak skończyły się te okresy przejściowe tej ustawy
w zeszłym roku
że ta dostępność tej apki tak samo się zaczęła fajnie poprawiać. Coraz więcej rzeczy zaczęło być dostępnych
i powiem szczerze, teraz też wygląda to naprawdę spoko. Nie wiem natomiast, jak wygląda interfejs webowy
Panel webowy całego przedsięwzięcia, bo zwyczajnie nie korzystam.
Natomiast aplikacja bardzo fajnie działa.
Swoją drogą Piotrek, właśnie a propos TP-Linka tej apki, ona ci na Macu działa czy nie?
Sprawdzałeś w sumie?
Nie, nie sprawdzałem, natomiast mogę szybko spróbować ją znaleźć.
Zobaczymy czy mi się wyświetli.
Mercusys.
Nie trzeba właśnie się tam bawić z webem, tylko
aplikacjami.
Taki nie widzę na pierwszy rzut oka.
Może tutaj spróbuję szybko przez
Google wejść, bo wyszukiwanie w App Store to…
To może w międzyczasie odbierzemy telefon, bo mamy słuchacza.
Ktoś z nami?
Z tej strony Patryk.
Deco
więc się wypowiem.
Powiem tak, jeśli chodzi o dostępność.
Ja sobie jeszcze to testowałem i na iPhonie też, i na Androidzie,
z którego na co dzień korzystam.
Ta dostępność jest fenomenalna, uważam.
Nie ma rzeczy, której byśmy tam nie zrobili z czytnikiem ekranu.
I to jest od jakiegoś chyba roku, faktycznie od jakiegoś roku, bo ta aplikacja wcześniej nie za bardzo była dostępna, jeśli chodzi o TP-Link Deco. Ale teraz naprawdę jest super, jeśli o to chodzi.
No to dobrze wiedzieć i to jest cenna wskazówka dla tych wszystkich, którzy jakiś tam sprzęt sieciowy potrzebują i chcieliby coś wybrać.
Deco.
Możemy kupić jakieś tanie urządzenie i zrobić sobie taki podstawowy zestaw mesh z dwóch urządzeń składających się,
a możemy sobie to bardziej rozbudować o jakieś droższe urządzenia i zrobić kilkanaście nawet punktów dostępu.
I to wszystko, wszystkim zarządzamy bez problemu z aplikacją, więc to jest super, to naprawdę super.
Ja to będę chciał zresztą pokazać na audycji. Uważam, że jest to warto pokazania.
Przepraszam, tylko dopowiem już kończąc temat tutaj z mojej strony,
pobrać
niezweryfikowany do macOS-a
I z tego co widzę, to normalnie ta aplikacja się otwiera.
Tak, bez problemu się otworzyła.
To fajnie. A to dobrze, że dobrze wiedzieć.
Tak, i tam faktycznie w ogóle
można sobie czcionki powiększać.
Jakiś tam chyba motyw można zmieniać.
Ja jako osoba słabowidząca jestem zaskoczony,
bo to, że z czytnikiem ekranu działa to jedno,
ale to, że ja sobie jako osoba słabowidząca
mogę nawet tam czcionki poustawiać w aplikacji,
to jest w ogóle osobno, nie?
To się rzadko zdarza.
Ja jestem naprawdę mile zaskoczony.
Dla mnie zdecydowanie największy efekt
to były te wykresy, bo z reguły to się
Tak, tak, tak, oczywiście.
A, no to super.
Wszystko jest odczytywane, te wykresy tak samo są odczytywane, także jest super, naprawdę.
Konfiguracja, że faktycznie świadomość o tej dostępności jest faktycznie żywe zainteresowanie.
Tak, tak, tak. Naprawdę, ja jestem pod mega wrażeniem.
odkurzacz
No i tam dostępność to tak nie za bardzo.
No i wpadłem na taki pomysł, żeby…
A co tam, napiszę.
Napisałem do tego supportu.
No i się nagle okazało, że tutaj odpisali.
Kazali mi opisać problem.
Kazali jeszcze, jakby była możliwość nagrać film.
No i prawdopodobnie błędy, które tam są,
dostępności też zostaną wyeliminowane.
A jakie błędy, bo ja też mam odkurzacz Roborocka i aplikację mam na Androida i ja tam nie widzę problemów, ale być może to zależy od odkurzacza.
Roborock Q7 CF+
Największym problemem jest to, że nie możemy uruchomić odkurzania.
Ani na iPhonie, ani na Androidzie. Jedynym ratunkiem jest Google Home tak naprawdę.
Gemini
Ale nie możemy tego zrobić z poziomu aplikacji.
Jakiś jest problem konkretnie w tym modelu.
W najnowszym numerze Tyflo Świata, który pojawił się w zeszłym tygodniu,
Adrian Wyka opisywał aplikację Roborock na iOS-ie
z modelem Saros 20 Sonic, to chyba jeden z topowych modeli, tak rozumiem.
I tam też generalnie nie było za ciekawie.
Jakoś nauczył się tego sprzętu korzystać,
ale tam właśnie też zwracał uwagę, że dużo rzeczy mogło by działać lepiej.
Oni też wiedzą, oni też sami jakby wpadli.
Oni po prostu chyba mają osobę, która też testuje pod kątem dostępności tej roboty i z tego, co oni odkryli, sami na to wpadli, że faktycznie jest problem z dostępnością map i w ogóle.
Pixelu.
I to jest w ogóle dość niepokojące, dlatego że, no właśnie, ja mam
odkurzacz Roborock, ty masz odkurzacz Roborock i wydawałoby się,
że skoro mamy aplikację Roborock, no to powinno być to samo
i niestety nie jest, więc konkluzja jest bardzo smutna,
że nawet jeżeli ktoś przetestuje daną aplikację
od danej jakiejś tam maszyny czy czegokolwiek,
to wcale nie musi oznaczać, że ta sama aplikacja
Dla innego urządzenia tej samej marki będzie równie dostępna.
No właśnie, bo o ile to by było jeszcze zrozumiałe w przypadku takich aplikacji, które skupiają różne marki,
to jeżeli tutaj jest jedna konkretna marka i coś takiego się dzieje, no to nie jest dobrze.
No chyba, że są dwie różne aplikacje, nie? Na przykład w sensie tej samej marki, ale
ta dana aplikacja wspiera, powiedzmy, te odkurzacze, a druga wspiera inne.
Pytanie, czy jakby to jest jedna i ta sama jakby aplikacja, a co się dzieje z nią?
Właśnie, bo ja mam aplikację, która nazywa się Roborock po prostu.
Tak, ja tak samo, Roborock.
Bo podobno jest jeszcze opcja, z tego co wyczytałem, chociaż nie wiem czy to jest prawda, że prawdopodobnie te roboty można też obsługiwać przez aplikację Xiaomi.
Xiaomi Home chyba, czy coś takiego.
Ja tego nie sprawdzałem, bo to wtedy podobno trzeba w ogóle robota do ustawień fabrycznych przywracać i jakby go od nowa tam konfigurować z tą aplikacją Xiaomi.
Powiem szczerze, że mi się tego nie chciało robić, tym bardziej, że ruszyłem ten temat z tą pomocą techniczną, gdzie oni próbują faktycznie coś tam robić.
No i tyle. Po prostu czekam na rozwój sytuacji.
Bo poza tym naprawdę, za cenę 600 zł, pominę z tą dostępność, bo to się da obsłużyć przez Google Home.
Możemy go tam sobie uruchomić wszystko i nie ma tam większego problemu.
Ale wiadomo, w aplikacji jest dużo, dużo więcej funkcji.
Fajnie jakby ona też była dostępna w jakiś tam normalny sposób.
No ale to właśnie, jak mówicie, że jest jeden producent, jedna i ta sama aplikacja,
bo z tego co tam oglądałem na filmach, to przy innych robotach ona wygląda identycznie,
tylko wiadomo, droższe roboty mają więcej funkcji.
No ale ciekawe. To jest ciekawe, dlaczego tak jest.
Bo wiecie, jak ja bym miał tylko jeden telefon, to bym mógł zwalić to na telefon,
A ja to testuję na Samsungu, na Pixelu i jeszcze na iPhone, więc na dwóch różnych systemach i problem jest taki sam.
Nie wiem jak wygląda to w przypadku Roborocka, bo na przykład jak ostatnio oglądałem pralkę nową i Samsunga, więc SmartThings.
No i tam w pewnym momencie był taki motyw, było napisane tam coś takiego, że trwa
pobieranie wtyczki do pralki.
SmartThings.
Tak, i do telewizorów, do wszystkiego.
Czyli być może inni producenci też mają taki system wtyczek w gruncie rzeczy,
tylko że to nie jest tak podawane czystym tekstem dla użytkownika. Czyli wyglądałoby
to tak, że ta aplikacja Roborock, no to jest tylko taka platforma do uruchamiania
podrzędnych, w ogóle rzeczy, aplikacji do konkretnych urządzeń.
Tylko to być może jest po prostu niepokazywane użytkownikom.
I w zależności od tego, jaki zespół testuje czy tworzy którąś z tych aplikacji,
no to ona może być albo może nie być dostępna dla nas. Być może.
I to jest, ale wiecie, to jest ogólnie przykre. To jest przykre ogólnie,
Możemy kupić robota, bo ktoś na przykład powie, słuchaj, fajny robot dostępny i w ogóle kupuj.
No i co? I później się okazuje, że jest trochę inny model.
Eklops.
Eklops.
Nawet faktycznie wprost nie jest komunikowane, żeby…
Ja nawet faktycznie posprawdzę, bo w Androidzie będzie to widać,
czy są jakieś, oprócz aplikacji Roborocka,
Czy są jeszcze jakieś inne rzeczy związane z tą aplikacją?
Bo w Samsungu tak jest, że na przykład jeżeli mam jakąś wtyczkę do telewizora,
no to ja z poziomu tam systemu ją znajdę, że jest.
To jeszcze taka, nie wiem, czy informacja, czy taka podpowiedź dla tych,
Codexach i AI-ach.
że część z firm, które produkują urządzenia, nie wiem jak to wygląda w przypadku Roborocka,
Ale pozwalają na tworzenie aplikacji zewnętrznych
do sterowania tymi odkurzaczami.
Wtedy teoretycznie można by poprosić jakiegoś Codexa,
żeby coś takiego napisał.
Tylko nie wiem, czy Roborock coś takiego umożliwia.
Na ile to byłoby łatwe dla Codexa?
Czy to by się udało zrobić?
Ale być może, nie wiem, ktoś, komu się chce,
to może, może…
A to ciekawe, a to ciekawe w ogóle.
No dobra, to ode mnie tutaj tyle.
Ja podejrzewam, to ja jeszcze tylko dopowiem do tego, co powiedział Tomek,
że jeżeli ktoś ma dostatecznie dużo samozaparcia i chciałby,
to mógłby, podejrzewam nawet, jeżeli producent oficjalnie nie udostępnia takiego API,
to we współpracy z Codexem i z jakimś narzędziem do podsłuchiwania ruchu sieciowego
Coś tam sobie stworzyć na własną rękę.
To też tak podpowiadam.
No to się może.
Ciekawe, komuś się by tam chciało.
No mi się na pewno podoba to, że faktycznie
zareagowali na to, co opisałem, że
wiadomo, mogli to tak naprawdę zostawić i
jakoś tam mi odpisać regułkowo, a tutaj
widać, że ktoś, że jakiś człowiek usiadł
i po prostu się tą sprawą zajął, nie?
No i bardzo dobrze. Aczkolwiek też warto pamiętać, że producenci sprzętu są coraz częściej, no skoro sprzedają to na rynek europejski, to są do tego obligowani.
To już coraz rzadziej też jest ich dobra wola, a po prostu prawo i my jako konsumenci mamy też prawo wymagać takiej dostępności.
Tak, bo na przykład dla mnie przykładem jest Samsung, z którego ja korzystam od lat.
Jeśli chodzi o jakieś tam telewizory, różne takie typu rzeczy, gdzie zgłaszałem kilka razy jakieś tam sugestie.
I faktycznie okazywało się, że warto było, bo poprawiali dostępność.
I to jest właśnie dostępność tych wtyczek.
Bo to jest istotne, że właśnie trzeba było konkretny model podać telewizora na przykład.
No i aktualizowali wtyczkę do tego telewizora.
To po prostu przykład na to, że warto zgłaszać się.
Warto, warto zgłaszać się. Dobra, to ode mnie tyle.
Tylko to też jest kwestia tego, żeby Cię, Patryku,
też tak pozornie nie zwodzili, w sensie tak jak z Buxym było.
Buxy pisał teoretycznie, ale zrobimy fajnie i ok,
zrobimy tą dostępność, bo faktycznie się przyda,
jest zainteresowanie, dwa lata minęło i nic się nie dzieje,
Jeśli chodzi o Samsunga, to ja ze swojego doświadczenia to, co było, naprawione.
Kilka rzeczy zgłaszałem, które nie były naprawione. W telefonach też się różne rzeczy zgłaszało.
Ale tu z telewizorem, mówię, udało się. Może jest tak, że kilka osób ten błąd odkryło i zgłaszało.
Dlatego się tam pospieszyli. Zobaczymy, co tu będzie z tym Roborockiem.
No na razie sprawa jest w toku. Co oni z tym zrobią? Nie wiem. Urządzenie jest stosunkowo nowe. Fakt, że jest tanie, ale wiadomo, jest ciągle w sprzedaży, więc jest szansa, że coś z tym zrobią.
Oby tak. Dobrze Patryku. Dzięki za telefon w takim razie.
Dzięki również.
Do usłyszenia. Pozdrawiamy.
Mamy wiadomość jeszcze głosową od Bartka.
fakt faktem
Też na dniach zgłoszę to przez infolinię.
Okej, to myślę, że chodzi o IKO.
Tak, tak, tak, tak. To już mamy jasność w sprawie IKO.
Dobrze, sprawdzam jeszcze, czy coś tutaj, jakieś się wiadomości pojawiły.
Jest wiadomość od Piotra, wiadomość tekstowa.
Tu prawdopodobnie chodzi o tę ikonę aplikacji Tyflocentrum.
Moim zdaniem nie ma to znaczenia, która ikona będzie wybrana.
Oby wszędzie była taka sama. To naprawdę jest ważne.
Ułatwia osobom słabowidzącym życie i wprowadza jakiś porządek. Nie spotkałem żadnej aplikacji, która miałaby różne ikony na różnych systemach.
Bo mało niewidomych widocznie tworzy aplikacje po prostu. Dla nas jest to kompletnie bez znaczenia i dlatego ja bym mimo wszystko, Piotrze, był wdzięczny za jakąś informację zwrotną odnośnie tej ikony,
Bo chociażby kwestia np. kontrastu, widoczności, czytelności, to są dla Was jako dla słabowidzących
jednak jakieś tam istotne informacje, które dla mnie np. kompletnie istotne nie są.
Więc jeżeli np. masz jakąś sugestię, to zapraszam. A jak nie, no to nie wiem, metodą losowania po prostu coś wybierzemy.
Odbieramy kolejny telefon. Kto jest z nami?
Sławek mówi, cześć.
Cześć Sławku.
Mercusys
Tutaj już było wspomniane, bardzo dobra rzeczywiście aplikacja i też doskonale się obsługuje przez web.
No naprawdę ktoś się postarał. Tam są przyciski zaetykietowane, są takie przyciski z tym menu rozwijanym, tak, zwiń, rozwiń.
Wszystko jest… no naprawdę tego też się obawiałem, bo zastanawiałem się jak to będzie z tą obsługą, bo to różnie bywa.
No ale w tym momencie, jeżeli tak to się stało, że to wszystko tak działa, no to stwierdziłem, że trzeba iść za ciosem, a potrzebne mi były kolejne.
Mam ten duży 4.7, to on ma sześć anten i naprawdę wygląda dość oszałamiająco.
Zazwyczaj miałem router z dwiema antenami albo jedną.
Potem mam jeszcze drugi, on jest w trybie mesh z tym pierwszym.
Behringer XR18
Też znakomicie się dogaduję z tą konsoletą.
Naprawdę nie można narzekać, także jak coś to polecam i pod względem dostępności i pod względem jakości i stabilności tego.
Bardzo fajnie to działa. Mieszkam w dużym domu, więc przetestowałem to na różne sposoby.
Mesz to jednak się przydaje.
Tak, tak. I to pokrywa rzeczywiście cały ten obszar bardzo dobrze.
Druga sprawa. Chciałem powiedzieć o… być może ktoś zna tą aplikację, a jak nie to też polecam na komputer, na PC.
To zostało wymyślane przez jakiś instytut w Danii na Uniwersytecie dla niewidomych.
Ktoś to specjalnie wymyślił. Do czytania tabulatur.
eBOS.
e-B-O-S, MusicXML Reader.
I polega to na tym, że jeżeli mamy w pliki MusicXML,
to możemy tam załadować. No i teraz możemy się poruszać
strzałkami prawo-lewo po nutach, po taktach.
Możemy sobie wybierać informację zwrotną, to znaczy on za każdym razem nam,
kiedy usłyszymy dźwięk, mówi wszystkie rzeczy, które są związane z tą nutą,
to znaczy artykulacje itd., itd., przy czym my możemy sobie to dawkować,
na zasadzie włącz, wyłącz, ile tam chcemy tych informacji dostawać.
Może nic, a może trochę, a może bardzo dużo na temat poszczególnej nuty,
czyli właśnie tam jej długości, artykulacji itd.
Do tego jeszcze postarali się o to, żeby można było zastosować
jakiś nożny przełącznik MIDI, żeby zwolnić ręce.
I można wtedy ręce trzymać na instrumencie i grać.
A jeszcze jest też możliwe, jeżeli ktoś tam chce,
monitor brajlowski i w Braille’u
W tej chwili jakieś PDF-y to można bez problemu zamieniać na MusicXML, czy na przykład tabulatury,
albo na przykład PDF-y zamienić najpierw na tabulaturę, a potem na MusicXML.
I to działa. To działa i jest bardzo fajne.
Z ciekawości, w jaki sposób na przykład próbowałeś takich zamian? Jakaś sztuczna inteligencja czy narzędzia są do tego?
Zamiany?
Tak.
Więc jeżeli chodzi o PDF-y, to teraz nie pamiętam jak się nazywa taka strona, ale ona rzeczywiście dość dobrze to robi i zamienia to na tabulaturę.
A potem tą tabulaturę na przykład w Guitar Pro można zamienić już na MusicXML.
eBOS MusicXML Reader.
W sumie ten MusicXML to podejrzewam, że nie tylko do tabulatur, ale ogólnie do jakichś zapisów notowych.
Bo to MusicXML to taki uniwersalny format.
Ogólnie jest to system zapisu nut wykorzystywany w wielu produktach.
standardów
Kolejna rzecz, o której chciałem wspomnieć, to jest…
no bo tu może ktoś na gitarce sobie gra, albo elektrycznej, albo basowej
i jest świetne urządzenie. Ono jest dość kosztowne, ale ja przebrnąłem
przez masę różnych urządzeń, które… no szukałem po prostu,
krótko mówiąc, ich dostępności i żeby w miarę być konkurencyjnymi
żeby rzeczywiście poczuć się fajnie w tej całej rzeczywistości wirtualnej,
kiedy się ludzie wymieniają brzmieniami, profilami wzmacniaczy itd.
Neural DSP.
ma oczywiście bardzo też zaawansowane urządzenia hardware’owe,
które dla nas nie są dostępne, bo to są dotykowce, tam trzeba przebrnąć
Nano Cortex
Nie ma w ogóle ekranu, bo tak jest pomyślane, że nie potrzebuje człowiek ekranu do tego.
Są po prostu pokrętła jak na wzmacniaczu, są dwa przyciski nożne, w tym mają takie enkodery obrotowe,
że ten przycisk nie dość, że się naciska, to jeszcze on ma takie skokowe pokrętła,
którym się wybiera profile wzmacniaczy na jednym przycisku, na drugim się wybiera kolumny,
które są gitarowe, tak? No i oczywiście te brzmienia można sobie ściągać z Cortex Cloud,
iPhonie.
Co też mnie naprawdę zaszokowało, bo to z reguły nie są dostępne rzeczy i są bardzo rozpisane graficznie.
A tutaj po prostu się chodzi po tym i nawet edycja efektów jest dostępna.
Potencjometry, jakieś, powiedzmy, nie wiem, jeżeli to jest rewerb, no to mamy możliwość edycji rewerbu,
chorusa, flangera, kompresora, bramki i tak dalej, i tak dalej.
I jeszcze, co najważniejsze, właśnie, że te profile, które na przykład ludzie mają, to można je sobie załadować do tego urządzenia poprzez bluetooth i po prostu grać.
A mamy też dostęp do profili takich płatnych, które robią już wyspecjalizowane firmy, po prostu te wzmacniacze profilują i można sobie kupić.
Słuchajcie, rewelacyjne. To jest po prostu super, super, super rzecz.
Działa to bardzo dobrze. Można to wpiąć do wzmacniacza, można to wpiąć bezpośrednio do miksera,
wyjść na jakiś tam sobie system stereo, ma wejście słuchawkowe.
Piękny dźwięk, jest bardzo mocny dźwięk.
No i jeszcze, co ma też, ma możliwość profilowania też, także ma ten
capture, który można sobie na przykład wpuścić jakieś do niego brzmienie gitary,
niekoniecznie ze wzmacniacza, ale na przykład z płyty, jakieś ulubione.
I on za chwilę to przy pomocy sztucznej inteligencji przetworzy.
I mamy bardzo podobne brzmienie w swoim urządzeniu, w swoim pudełku.
Mówiłeś, że drogie. To jaka cena?
No, znaczy drogie. No jest to rzeczywiście drogie, bo jeżeli można kupić rzeczy po 700 zł, po 1000 i one całkiem nieźle brzmią, no ale co z tego, jeżeli dostępność jest…
No, po prostu prawie żadna, tak? Albo tam 20%. To kosztuje 2,5 tysiąca, ale jest w pełni dostępne.
No i kupujemy to wtedy, kiedy po prostu wiemy, po co nam to będzie potrzebne.
Tak, i to jest dla gitarzystów i basistów, także może skorzystać z tego i basista, i gitarzysta.
A też ten Neural DSP, jeśli chodzi o wtyczki takie gitarowe na komputer, też są dostępne.
Więc tutaj się ktoś postarał, a na przykład już w innych to wcale tak nie jest.
Ja musiałem w IK Multimedia prosić o zwrot pieniędzy, bo okazało się, że jest kompletnie niedostępne.
To znaczy, tam było tak zrobione, że nie było żadnych przycisków, żadnych kontrolek takich windowsowych.
Wszystko to była grafika i nawet mój widzący kolega powiedział, słuchaj, to mi jest to trudno obsłużyć,
a co dopiero w ogóle o tobie mówić, to jest w ogóle bez szans.
Bywa to różnie.
No i jeszcze firma Positive Grid też fajną rzecz zrobiła.
Takie głośniki, do których się podpina gitarę albo bas.
Bluetooth
I tu na iPhonie to jest dostępne.
Też można sobie zmieniać brzmienia, edytować, ściągać do tego.
w Reaperze.
W ogóle to nie ma mowy, żeby coś takiego było w jakikolwiek sposób dostępne.
Nawet nie można żadnego presetu wybrać. A szkoda, bo też dobrą robotę zrobili.
I jeszcze na koniec mam takie pytanie, bo nie wiem czy też doświadczyliście tego.
iPhone’a
Allegro Boxach.
VoiceOvera.
I nie wiem, naprawdę nie wiem, co się w ogóle tutaj dzieje.
Coś pytałem czata, ale to wszystko to, co robiłem, to nie pomaga.
Zgłaszałeś generalnie do Allegro, bo ja podejrzewam, że znowu kolejny błąd dostępności.
Można by spróbować dwukliku z przytrzymaniem, w sensie, wiesz, dwa razy jednym palcem i przytrzymać.
Może ewentualnie zadziała. Jak nie, no to trzy razy stuknąć bez przytrzymania może ewentualnie zadziałać.
Wiesz, to jest kwestia tego, tak troszeczkę wywołane do tablicy, ale troszeczkę mi głupio, dlatego że…
Z jednej strony tak. Z jednej strony dziękuję, a z drugiej mi głupio,
ostatnio
mimo że mam maszynę w miarę pod domem, ale z różnych przyczyn nie testowałem jej.
Ale na różne takie, tego typu rzeczy może to ewentualnie pomóc.
VoiceOvera.
VoiceOvera.
Czasem coś tam się przeładowuje na niektórych ekranach.
Tak, to nie działa.
A to nie działa, okej.
Może ten dwuklik z przytrzymaniem albo ten trójklik.
To jeszcze jedna jest opcja, tylko to też nie zawsze działa, bo pytanie jaki duży jest ten przycisk.
VoiceOvera.
InPost.
To w pierwszej linii, że tak powiem, w pierwszym momencie zgłosić też to do Allegro, żeby oni wiedzieli.
Ostatnio w Allegro to się nawet wyszukiwarka w aplikacji mobilnej popsuła, słuchajcie. Ja ostatnio odpalam Allegro.
Chciałem coś znaleźć i naprawdę, wyobraźcie sobie, nie widziałem, gdzie jest wyszukiwarka.
Skończyło się na tym, że…
Bo tam są te durne zajawki, jakieś coś tam. I to trzeba wyeksplorować sobie gdzieś tam u góry ekranu, mniej więcej po prawo.
No właśnie, próbowałem i nie mogłem tego po prostu kompletnie znaleźć.
ChatGPT
ChatGPT
ChatGPT
I tyle było z moich zakupów.
Okej, to wszystko. Pozdrawiam was serdecznie. Dziękuję bardzo.
Dzięki Sławku za telefon. Do usłyszenia. Cześć.
No i to tyle, jeżeli chodzi o wiadomości na chwilę obecną.
W związku z powyższym przejdźmy sobie do następnego tematu.
Michale, od ciebie. Utilitia była od testowania stron, a teraz jest też od dokumentów.
beta.utilitia.pl
A w poprzednim tygodniu wspominałem o tym, że dojdzie coś jeszcze. Dojdzie coś jeszcze i doszło. Coś nad czym pracowaliśmy przez ostatnich kilka dni.
No i słuchajcie, doszedł tester dostępności dokumentów.
Oczywiście to działa w dwóch trybach.
Po pierwsze, jeżeli analizujemy jakąś stronę internetową, na której są podczepione
dokumenty, no to jak sobie zaznaczymy odpowiedni checkbox, odpowiednie pole
Utilitia
To jest tryb pierwszy, taki najprostszy.
Ale najprostszy zależy dla kogo.
Bo spotkałem się też bardzo często z taką uwagą,
że no okej, wszystko fajnie, ale ja mam tu jakiś dokument.
Ja nie chcę go wrzucać do internetu, żeby go sprawdzić,
żeby sprawdzić dostępność.
Nie chcę go opublikować na jakimś serwerze,
chcę po prostu wgrać i dostać informację.
Jest dobrze, jest źle, jest fatalnie albo jest super.
No to słuchajcie, jak to mówią, klient nasz pan i Utilitia ma tryb badania dostępności dokumentów elektronicznych.
beta.utilitia.pl/dokumenty
Po wgraniu tego pliku wystarczy jeszcze kliknąć przycisk powodujący uruchomienie analizy i dostaniecie raport.
Utilitia.
Jeżeli chodzi o typy dokumentów, to trochę tego jest.
Bo przede wszystkim badamy pliki pakietu Office.
docx, xlsx, pptx
Badamy też starsze wersje dokumentów Office’owych,
doc, xls, ppt.
Badamy dokumenty pakietu OpenOffice i badamy pliki PDF.
Jeżeli ktoś potrzebuje zbadać dostępność tych plików, to również nie ma problemu.
Jeżeli chodzi o pliki PDF, to badamy je na dwa sposoby.
Jest takie bardzo fajne narzędzie, zwłaszcza dla osób technicznych.
veraPDF.
veraPDF
Dodaliśmy też trochę własnych testów, które sprawdzają na przykład, czy w dokumentach są puste akapity, czy tabelki przypadkiem nie mają pustych nagłówków, czy teksty alternatywne są obecne w grafikach, czy linki są podpisane prawidłowo, czy są na przykład tak zwane zakładki w dokumencie.
To akurat dla niewidomych jest średnio użyteczne, bo my z tego z reguły nie korzystamy, ale na przykład osoby słabowidzące to bardzo często korzystają z tego.
zakładek w dokumencie w PDF-ach. Więc to wszystko tam jest, jeżeli chodzi o Excel-e,
o prezentacje i o dokumenty Word-owskie, to to jest w większości nasze autorskie narzędzie.
Jamal Mazrui
To jedno z tych narzędzi do badania dostępności dokumentów elektronicznych.
.NET, Pythona i Codexa.
Więc jest, jeżeli macie ochotę testować, to ja bardzo serdecznie zapraszam.
beta.utilitia.pl ukośnik dokumenty i bez logowania, bez rejestracji można sobie po prostu wrzucić plik i sprawdzić, i przetestować, i poczytać sobie co tam warto poprawić, żeby było lepiej.
No to w takim razie przechodzimy teraz do naszych stałych punktów programu, czyli do drobnych newsów.
I może tym razem rozpocznę ja, mimo tego, że nie miałem wpisane w notatki,
po poprawie pralki.
bo niedawno w rodzinie konfigurowałem właśnie pralkę z aplikacją SmartThings Samsunga.
No i pamiętam swoje własne doświadczenia jeszcze sprzed kilku lat,
kiedy konfigurowałem starszą pralkę.
I ta konfiguracja zajęła mi chwilkę,
dlatego, że tam się nie mogła pralka połączyć z Wi-Fi, raz, drugi, coś tam było nie tak.
To trzeba było ten proces dwa czy trzy razy powtarzać.
Tutaj, mimo że nie było jeszcze stworzonego konta Samsung,
więc trzeba było to konto utworzyć, zweryfikować,
czy tam mailem, czy sms-em, już nie pamiętam.
Tam trzeba było hasło znajdować do routera,
więc to chwilę to wszystko trwało.
I mimo tego, że to się troszkę przedłużyło,
bo trzeba było po prostu znaleźć te wszystkie hasła
i stworzyć, i zweryfikować, i tak dalej, i tak dalej,
to za pierwszym razem ta konfiguracja przeszła.
I właśnie w przypadku tej pralki dostępność akurat jest…
znaczy wydaje się przynajmniej dobra, bo nie uruchamiamy tej pralki,
bo to była taka świeża konfiguracja, ale no zapowiada się nieźle.
Natomiast sama pralka ma, powiedziałbym, częściową dostępność,
ponieważ z jednej strony mamy dotykowe przyciski i to bez żadnych
jakichś takich dla nas pomocy w rodzaju, nie wiem, jakichś linii
takich wyczuwalnych, że na przykład nad tą linią jest przycisk
czy nie wiem, jakaś kropka, no jakiekolwiek zaznaczenie dla nas,
że ten przycisk tam jest. Natomiast myślę, że to by się dało jeszcze ogarnąć
jakimiś naklejkami, czymś takim. Natomiast to, co zostało zrobione i obawiam się,
że gdyby tego nie było, no to byłby z tym dużo większy problem,
to jest kwestia zaznaczania różnych opcji. Czyli np. poruszamy się po różnych programach,
fizycznym programatorem, czyli mówimy o sytuacji, kiedy chcielibyśmy sterować
pralką nie z poziomu aplikacji, tylko z poziomu samego urządzenia
z jakiegoś powodu, no bo tak może być, bo nie wiem, aplikacja się zepsuła,
bo to zawsze jest możliwe, no to kręcąc, obracając pokrętło programatora,
po przejściu z ostatniego na pierwszy program mamy inny dźwięk, to po pierwsze.
Po drugie, jeżeli wybieramy, nie wiem, temperaturę czy ilość płukań,
płukań
trochę wyższy dla dwóch, jeszcze wyższy dla trzech, czterech.
I znowu, gdy schodzimy do pierwszego, mamy dźwięk takiego zawinięcia
tego menu do początku. Więc fajnie.
Co ciekawe, aplikacja nie pozwala na uruchomienie pralki.
W aplikacji jest robione to w ten sposób.
Ciekawe jest to, że w pralce, którą miałem,
udało się to jak najbardziej zrobić. Natomiast tutaj jest to zrobione tak,
że można ustawienia z aplikacji wysłać do pralki,
ale już na samym urządzeniu należy nacisnąć tam przycisk,
nie wiem, start czy nie wiem, jak on się nazywa.
brajlowskie
Jest jakieś P, być może power, i S, być może start.
Nie wiem, nie sprawdzałem, bo z tą pralką miałem do czynienia tylko przez chwilę.
Natomiast gdyby ktoś się zastanawiał nad nowymi pralkami, to tak może wyglądać sytuacja z Samsungiem.
Nie wiem jak to wygląda w przypadku innych pralek, też nie wiem czy podawać nazwę tej pralki,
bo ona jest bardzo długa, skomplikowana, a w ogóle to większość…
Znaczy, może nie większość, ale niektóre sklepy,
te duże sklepy RTV, AGD,
potrafią…
Podobno, nie wiem na ile to prawda,
jakby trochę zmieniać te modele.
Znaczy, teoretycznie mieć modele stworzone dla siebie,
które tak naprawdę są modelem jakimś tam standardowym,
ale chodzi o to, żeby utrudnić życie tym, którzy chcieliby sprawdzić,
czy ta pralka w innych sklepach jest.
jest może przypadkiem tańsza. Żeby tego się nie bardzo dało sprawdzić, to sobie tam zmieniają modele.
Podobno, nie wiem na ile to prawda, bo jeszcze nie sprawdzałem tego za bardzo,
ale gdzieś tam trafiłem na przypadek właśnie tego rodzaju praktyk.
Także tak to wygląda. No, a teraz już drobne newsy od innych.
I tak myślę, że w związku z tym, że Ty, Piotrze, będziesz miał newsy od gier,
To może zacznij drobne newsy i żebyśmy na chwilkę, to potem Maciek jeszcze powie swojego newsa jednego, no chyba, że znajdę na razie więcej.
Jasne. Też myślę, czy od razu nie zahaczyć do dodatki do MVA, bo tam też one są.
Też są.
A tak, faktycznie zapomniałem o tym, ale rzeczywiście można.
Dobrze, no jeśli chodzi o dodatki do MVA, to dzisiaj będzie…
Dużo. Będą dodatki trzy.
Na przyszły tydzień będzie kolejny dodatek,
który już będę chciał wam pokazać.
Ruszyły testy wewnętrzne, można powiedzieć.
Natomiast jakie dodatki nam się pojawiły?
Skoro była Utilitii, to może zacznijmy od dodatku,
który pojawił się dzisiaj i może się przydać osobom,
które robią testy dostępności, zwłaszcza osobom niewidomym.
Carter Temm wypuścił dodatek.
AI Content Describer.
To był pierwszy duży dodatek do opisywania różnych rzeczy przez AI.
Jego najnowsze dzieło nazywa się Contrast Checker NVDA.
Już trochę nazwa nam może sugerować, na co nam ten dodatek pozwala.
Jest to dodatek, który po prostu nam sprawdza kontrast kolorów,
czy wszystko jest tak, jak powinno być.
I to zarówno w aplikacjach, jak i w stronach internetowych.
I też możemy bardzo precyzyjnie zdecydować, co dokładnie ma być sprawdzane.
Na co ten dodatek pozwala?
Tutaj też taka ważna informacja, że tutaj też Katar podkreśla wiele narzędzi dostępnych,
które automatycznie sprawdzają podstandardy WCAG.
Nie biorąc pod uwagę podświetlenia focusa, tego focus ringu, który się wyświetla,
w tym dodatku to powinno być zaimplementowane.
Ten dodatek pozwala nam sprawdzić kontrast elementu pod focusem,
NVDA+F.
NVDA+Shift+F.
NVDA+Shift+C.
oraz uruchomić sprawdzenie, wykonanie audytu na całą stronę,
który wyświetli wszystkie kapity, gdzie kontrast jest nieodpowiedni.
Skrótem, NVidia Control Shift F.
I teraz tutaj właśnie mamy taką informację,
że jeśli sprawdzamy element pod focusem,
tutaj mamy ten kontrast podany, ile do ilu, czy ten kontrast jest odpowiedni.
W przypadku tego skrótu pod kursorem przeglądu to działa analogicznie.
Natomiast jeśli chodzi o sprawdzanie obramowania fokusa,
no to tutaj jest sprawdzane to samo obramowanie względem otaczającego tła.
A sprawdzenie całej strony sprawdza widoczny tekst na bieżącej stronie,
…pogrupowany według progów kontrastowych WCAG.
I przy okazji też te informacje są dodawane do zanalazłego skrótu,
który nam sprawdza formatowanie.
MWDAF nam podaje informacje o czcionkach, czy coś jest pogrubione itd.
No i tutaj też oprócz tego, co mieliśmy wcześniej,
będzie też link do informacji o kontraście.
Możemy sobie to sprawdzić.
Dokładnie, zresztą mamy wartości kolorów na RGB podane.
Przykład 0, 0, 0, 0 na F, F, F, F, F.
Kontrast z 20, który jest podany,
21 do 1.
Tak że w ten sposób precyzyjnie możemy sobie to wszystko posprawdzać.
Tak że myślę, że jak ktoś testuje stronę czy nawet aplikację,
to może być dodatek, który może być całkiem przydatny.
można go sobie poprać. Zresztą do wszystkich dodatków, o których dzisiaj Wam opowiem,
podam od razu dwa linki. Jeden prowadzi do GitHuba,
a drugi, bezpośredni link, to są linki git.rls,
po kliknięciu których te dodatki powinny się automatycznie poprać,
bo one nie wszystkie jeszcze są w sklepie z dodatkami.
Następny dodatek to jest NVDA Item Chooser
i tutaj też trochę nazwa nam sugeruje, do czego ten dodatek służy,
zwłaszcza jeśli ktoś ma Maca czy iPhono,
Item Chooser.
czy, jak to zostało przetłumaczone po polsku, wybór rzeczy.
Czyli funkcję, która pozwala nam jednym skrótem wyświetlić sobie listę
wszystkich kontrolek, które są dostępne na ekranie,
a następnie ją przeszukać, żeby konkretny przycisk znaleźć.
Coś, co może być naprawdę bardzo przydatne,
zwłaszcza w sytuacji, gdzie nie mamy takiego wyszukiwania
tak jak mamy na stronach internetowych,
Poza stronami już tego nie mamy.
No i właśnie w takich sytuacjach ten dodatek ma nam pomóc.
Jak on działa? No bardzo prosto, bo tutaj tylko jeden skrót.
NVDA+I.
Item, czyli item właściwie.
NVDA.
I kiedy ta lista już zostanie przygotowana, no to my po prostu możemy sobie po tej liście się poruszać.
Problem z tym dodatkiem jest taki, że to generowanie tej listy trochę trwa.
w przeglądarce.
chociaż to powinno działać. Może w Chromie to działa lepiej,
bo w dokumentacji jest napisane, że w Chromie to bezpośrednio
pozyskuje tę listę, natomiast w Firefoxie to działa bardzo wolno.
W innych aplikacjach to zależy.
W aplikacji, która miała jakieś 300 albo 400 kontrolek,
to też kilka sekund, około 10 ten dodatek potrzebował,
Żeby tę listę pobrać, to trochę trwało.
Zdecydowanie na Macu ta funkcja działa szybciej.
Ale kiedy już to zostanie wykonane,
to po prostu mamy już w oknie pole wyszukiwania.
Możemy sobie w tym polu wyszukiwania coś pisać,
żeby znaleźć elementy, które zaczynają się na wpisane przez nas litery.
pod spodem.
to ta lista nam się będzie filtrowała.
Następnie po tabulaturze mamy kilka przycisków.
MoveToItem, czyli przenieść do elementu.
MoveAndActivate, Alt-A, przenieść i aktywuj.
Pewnie po tym terenie ten skrót jest dostępny.
I mamy przycisk Anuluj, żeby okno zamknąć.
Pomysł fajny.
Zresztą został ten dodatek stworzony
Codexa albo Claude’a.
przez jednego z prowadzących podcast DoubleTap,
który też często korzysta z Maca
i stwierdził, że przydałoby mu się coś takiego na Windowsie.
Działa to wolno, niestety, ale jak już się uruchomi, to działa bardzo fajnie.
Jest jeszcze jeden dodatek, który nam coś takiego oferuje.
I ten dodatek działa znacznie szybciej.
Enhanced Object Navigation.
To dodatek, o którym swojego czasu mówiliśmy
NVDA.
Ten dodatek też cały czas jest dostępny
NVDA.
U mnie przynajmniej jeszcze działa.
NVDA+Ctrl+Enter.
To działa bardzo podobnie z tym, że tutaj wyszukiwanie polega na tym, że od razu wpisujemy litery.
Nie mamy pola wyszukiwania, nie mamy okna dialogowego.
I po prostu to pozyskiwanie tych wszystkich elementów działa trochę szybciej.
Nie wiem, czy działa tak samo szybko w Chrome, konkretnie.
Może akurat w tym przypadku ten dodatek będzie działał lepiej, czyli ten item chooser.
Ale w innych sytuacjach wydaje mi się, że Enhance Object Navigation może być lepszy.
Ale możecie sobie oba te dodatki pobrać i porównać,
bo może w niektórych sytuacjach jeden okaże się lepszy od drugiego.
Natomiast ogólnie, jeśli chodzi o takie funkcje,
NVDA.
I fajnie, że ktoś o tym pomyślał.
I ostatni dodatek, o którym chciałbym dzisiaj powiedzieć,
To jest dodatek, który ma ogromny potencjał, kiedy już zostanie naprawiony przez autora.
A mianowicie jest to dodatek Private Eye.
Ollama.
głównie tutaj chodzi o model Gemma 4, który niedawno się pojawił od Google’a,
to jest najnowszy lokalny model, który już ma wsparcie dla przetwarzania wideo
i tutaj nam może trochę sugerować to, na co ten dodatek nam powinien pozwalać.
Bo właśnie, jest to dodatek, który nam jest w stanie generować audiodeskrypcję.
Na podstawie promptu, który my podamy mu sami.
Zresztą dodatek ma też ustawienia,
w których możemy dla konkretnych aplikacji mieć inne prompty,
czyli np. inny prompt dla przeglądarek,
Gdzie na przykład oglądamy jakieś filmy.
Inny prompt dla gier.
Jeszcze inny prompt dla…
Gdzie jeszcze byśmy mogli jakieś filmy oglądać?
Teamsy
Możemy sobie to dostosować.
I następnie skrótami możemy sobie wywołać działanie tego dodatku.
Kiedy to zrobimy, to nam się…
Co wybrała nam przez nas wartość,
Przepraszam, domyślnie są to cztery sekundy.
Będzie taki opis generowany i dodatek go po prostu odczyta.
Możemy zdecydować, ile ramek obrazu,
ile klatek właściwie nawet ma być przechwycone,
jaki ma być wysłany prompt i na tej zasadzie ten dodatek powinien działać.
Natomiast w najnowszej wersji, która jest dostępna na GitHubie,
kodzie.
Widziałem post co do autora, kiedy ten dodatek jeszcze działał,
które sugerują, że jest to naprawdę imponujące, kiedy działa.
Ale też ważna uwaga, jak planujecie coś wypuścić,
to warto najpierw sprawdzić, czy to się uruchamia.
Czy to przez testy, czy przez kombinacje.
Jeśli korzystacie z narzędzi AI,
to warto im zasugerować, żeby takie testy wykonały.
NVDA
z którego warto skorzystać.
Tam są narzędzia, które mogą dla nas sprawdzić
NVDA.
i też pliki tekstowe dla tłumaczeń.
dodatek
to też warto sobie na GitHubie wyszukać.
Więc generalnie, jak coś wypuszczamy, warto sobie to sprawdzić.
Natomiast przypuszczam, że kiedy wy już znajdziecie linki do tych dodatków,
bo Item Chooser chyba jest w sklepie,
natomiast podstawowe dwa dodatki na ten moment jeszcze nie są,
No to już ten błąd powinien być naprawiony.
Problem już zgłosiłem, że autor jest świadomy tego błędu,
w miarę szybko
No i to były…
Ja mam tu przy okazji pytanie, bo mówisz o tym lokalnym modelu Gemma 4.
Jaki on jest duży i jakich zasobów wymaga, żeby się uruchomił,
no bo też różni ludzie mają różne komputery i różnie to może działać.
To jest dobre pytanie.
Ten model akurat Google zaprojektował też z myślą,
co ciekawe, w urządzeniach mobilnych to są też modele…
Jest on dostępny w wersjach, które mają tam po 27 czy tam 8 miliardów parametrów.
To już są modele dość duże, które będą wymagały przynajmniej 16,
jak nie nawet większej ilości pamięci na karcie graficznej.
Ale on też jest dostępny w wersjach…
jak oni to nazwali, w wersjach E,
gdzie ma cztery E, cztery miliardy i dwa miliardy.
Te modele są na tyle małe,
że są nawet przystosowane do działania na smartfonach.
Takie modele możemy spokojnie uruchomić
na urządzeniu, które ma…
Na pewno lepiej mieć kartę graficzną dedykowaną,
ale jak ktoś ma takie 12 GB,
wariant czteromiliardowy
do 12-13 mld.
spokojnie można nam zadziałać.
Ten model 2, który ma 2 mld, to nawet na 8 GB też powinien pójść.
Zresztą też Private Eye, bo tak się ten dodatek nazywa,
ma też swoją wersję na Androida.
w Jieshuo
Gemmy
Ona chyba się łączy z komputerem, który dziś mamy w sieci, uruchomiony lokalnie.
Ale pewnie dałoby się coś takiego zrobić, co by uruchamiało ten model też na smartfonie.
Zapewne tak.
Tak.
Dobrze, no to jeszcze drobne newsy z mojej strony.
Tutaj też kilka ciekawych rzeczy się pojawiło.
Tylko sobie muszę zobaczyć, od czego zaczynamy.
Chyba od Fincha, jeśli dobrze pamiętam.
Dla tych, którzy lubią dźwięki,
wszelkie, które nam się odzywają,
jak robimy coś na komputerze,
powstało bardzo fajne rozszerzenie
do przeglądarek internetowych,
Chrome’a.
Nazywa się Finch i jest to rozszerzenie,
które nam właśnie po prostu dodaje dźwięki
do przeglądarek internetowych.
Jakie dźwięki? No, bardzo dużo.
Bo możemy sobie przypisać dźwięki do ponad 60 zdarzeń,
w przeglądarce
więc to jest otwieranie, zamykanie kart,
otwieranie, zamykanie okien,
nawigacja rozpoczęta, zakończona,
tak jak ktoś pamięta, jak Internet Explorer wydawał kiedyś dźwięki,
przełączanie się między kartami.
fokus.
to jakoś ktoś bardzo by chciał sobie powłączać.
Dźwięki na pobieranie plików,
Wybieranie rozpoczęte, zakończone, wystąpił błąd.
Mamy też dźwięk na to, kiedy wystąpi błąd podczas ładowania strony.
To akurat też może być całkiem przydatne w sumie.
Na co jeszcze dźwięki mamy?
Na przybliżanie, na jakieś czynności związane z zakładkami,
dodawanie i usuwanie zakładek.
Tego jest dużo.
Wydaje mi się, że wymieniłem te najbardziej istotne.
Co ważne, też autor stworzył to rozszerzenie tak,
Tak, żeby ono było jak najbardziej kompatybilne z najnowszymi wersjami przeglądarek.
Tutaj nawet dość nowe wersje są wymagane, bo Chrome 140 oraz Firefox też chyba 140.
No ale dzięki temu też nawet z tymi najnowszymi specyfikacjami do rozszerzeń ta wtyczka powinna też działać.
Plany też są takie, żeby w przyszłości była możliwość importowania własnych dźwięków.
Na razie tego nie możemy zrobić.
Mamy taki schemat domyślny, który…
Moim zdaniem niektóre dźwięki mogłyby być zrobione lepiej.
i na pewno zaproponuję autorowi alternatywę,
ale też, kiedy w przyszłości pojawi się opcja importowania własnych schematów,
bo ma być możliwość, żebyśmy mogli z plików zipu
własne schematy sobie ładować, to już nie będzie problem.
Każdy będzie mógł sobie dostosować te dźwięki pod siebie tak naprawdę.
Poza tym, że niektóre z tych dźwięków mogłyby być lepsze,
to samo rozszerzenie działa naprawdę bardzo fajnie.
Możemy dostosować osobno głośność dla każdego wydarzenia
…czy dla wszystkich zdarzeń. Nawet mamy skróty klawiszowe globalne, które nam pozwalają te dźwięki wyciszyć.
odtwarzały
odtwarzały
można to zrobić. Więc generalnie też ustawienia tego rozszerzenia są bardzo rozbudowane.
Finch jest dostępny zarówno pod Firefoksa,
oparte o silnik Chromium.
czyli to jest Google Chrome, Microsoft Edge, Brave
i wszelkie inne pochodne przeglądarki.
Będą linki do obu.
otwartoźródłowe.
Cały kod jest dostępny na GitHubie.
Tam też można ewentualnie wysyłać własne propozycje schematów dźwiękowych,
bo też autor jest otwarty na to,
żeby jakieś kolejne schematy dźwiękowe z tym rozszerzeniem dołączać,
więc jakbyście chcieli też coś zaproponować,
no to taka możliwość też jest dostępna.
Więc bardzo fajne rozszerzenie, myślę, że mogę je spokojnie polecić.
Co mamy dalej?
Dalej mamy narratora, o którym już dzisiaj było.
I obiecaliśmy, że będzie informacja o kolejnych nowościach,
które w narratorze mają się pojawić.
No i proszę bardzo, obietnicy, dotrzymujemy kolejne nowości,
najpierw.
zresztą
tylko na komputerach, na wersjach testowych Windowsa
AI PC.
które albo mają procesory neuronowe,
no już niekoniecznie procesory ARM na szczęście,
ale to jeszcze, to jednak musi być jeden z nowszych komputerów.
I co tutaj mamy nowego w narratorze?
Między innymi dowiedzieliśmy się, że narrator dostanie kurtynę,
o której też zresztą jesteśmy informowani,
Ctrl+Narrator+C.
narrator C przełącza nam tą kurtynę.
To jest też bardzo fajna, przydatna funkcja.
O tym, że narrator może nam opisywać zdjęcia,
sztucznej inteligencji
O czym jeszcze nie mówiliśmy, to to, że ta funkcja teraz też się rozszerzyła
poza komputery właśnie z procesorami ARM.
Teraz też może korzystać czy to z lokalnych modeli na urządzeniu,
czy też z modeli chmurowych.
I to jest też bardzo fajne, po prostu możemy sobie ewentualnie
o zawartość zdjęć się zapytać.
Natomiast są to funkcje, które w europejskiej strefie ekonomicznej
cały czas dostępne niestety nie są,
ale no, generalnie w tą stronę idzie narrator.
Ale to nie są jedyne nowości, które się w narratorze pojawiły,
bo też zostało rozbudowane to, jak narrator radzi sobie
z poprawą pisowni w programie Microsoft Word,
w którym to przy wywołaniu sprawdzenia pisowni
klawiszem F7.
to będziemy dostawać… narrator nam automatycznie przeczyta,
które słowo jest podkreślone, cały kontekst sąsiedni,
Czyli np. zdanie zostanie przeczytane, słowo też będzie przeliterowane,
przeliterowane nawet wolniej i też automatycznie zostaną zaproponowane
wszystkie sugestie, które są na ekranie, więc nie będziemy musieli
strzałkami.
to wszystko narrator przeczyta automatycznie i możemy jedną z tych
sugestii zaakceptować po prostu naciskając odpowiednią cyfrę.
I tak możemy sobie w bardzo szybki sposób pisownię sprawdzać.
Ta informacja swoją drogą pojawiła się w najnowszym podcaście
Access On od National Federation of the Blind.
Tam dostaliśmy jeszcze jedną ciekawą informację
o funkcji, która w Narratorze nie wiem, czy już się pojawiła,
czy ma się pojawić,
a mianowicie na komputerach AI,
to chyba na razie tylko tych z ARM,
Narrator doczekał się bardzo ciekawej funkcji AI działającej lokalnie,
Mianowicie będziemy w stanie poprosić sztuczną inteligencję,
jak mają być czytane konkretne typy kontrolek.
To bardzo ciekawy sposób na personalizowanie gadotliwości narratora.
Jestem bardzo ciekawy, jak to ma dokładnie działać w praktyce.
Nie możemy wyobrazić, żeby kolejność była inaczej,
ale na co nam to jeszcze mogłoby pozwolić?
Jakby to działało na konkretnych kontrolkach?
Gdybyśmy w programie do poczty na liście wiadomości poprosili,
na przykład, żeby te kolumny były czytane w innej kolejności,
albo żeby jakieś kolumny były pominięte.
To może być bardzo fajna funkcja.
Pytanie, jak dobrze to działa w praktyce, tego nie wiem.
Nie wiem, czy to jeszcze było zapowiedziane,
czy to dopiero rusza w testach,
kiedy to się pojawi poza tymi komputerami AI,
czy kiedy to się pojawi w Europie,
bo pewnie na to też jeszcze będziemy musieli trochę poczekać.
Natomiast to jest coś, co może być albo bardzo spektakularne,
albo bardzo spektakularnie źle działające.
Jestem bardzo ciekawy, czy to faktycznie będzie działało tak,
jak to reklamuje Microsoft,
bo widzę w tej funkcji naprawdę duży potencjał.
I ostatnia drobna informacja ode mnie.
Tym razem coś dla użytkowników Linuxa.
Ostatnio mówimy o tym, że dla czytnika ekranu Orca
pojawia się coraz więcej ciekawych wtyczek.
Tutaj najpierw była Orca Remote,
Dostęp kompatybilny z NVDA.
do Orki.
OCR, na przykład.
w Orce.
Wtyczka nazywa się ORCA-OCR, tutaj bez większego zaskoczenia.
I działa bardzo podobnie jak funkcje w NVDA.
Naciskamy odpowiedni skrót, co powoduje, że jest wykonywany zrzut ekranu.
Później z klawiatury numerycznej możemy nawigować po wyniku OCR
i możemy w każdej chwili na dowolnym wierszu sobie kliknąć.
Orki.
którą napisał sam autor.
On wysłał kilka łatek do głównego projektu
i zanim te łatki zostaną włączone,
to po prostu musimy z tej alternatywnej wersji korzystać.
Natomiast to jest na pewno funkcja,
na którą wiele osób pewnie czekało.
Znaleźliśmy
dostanie oficjalny menadżer wtyczek.
Nie wiem, czy to już będzie jako wersja graficzna.
Na pewno po stronie kodu już takie funkcje się pojawią.
chałupniczo
z tego, co wiem, te skrypty były do orki dodawane.
NVDA.
który pozwoli użytkownikowi dodawać, usuwać, zarządzać wtyczkami
czytnika ekranu.
Też samo to, że ludzie takie wtyczki chcą pisać właśnie.
Czy to jakiś dostęp zdalny, czy to jakiś OCR,
może jakieś tłumaczenie w przyszłości.
NVDA.
Więc jeśli podobne rzeczy będziemy w stanie zrobić na Linuxie,
to myślę, że też może niektóre osoby dzięki temu będą bardziej skore,
żeby na ten system ewentualnie się przesiąść.
To były wszystkie moje drobne newsy, ale widzę, że tutaj Maciek też jeszcze coś przygotował.
Tak, ja mam jeden malutki, drobniutki.
Tu Piotrek mówił o Windowsie, mówił o Linuxie, no to ja powiem o Macu,
czemu nie, żeby wszystkie desktopy, że tak powiem, były syte i wymienione.
No, mianowicie o emulatorze klawiatury numerycznej na Macu.
Bo ja nie ukrywam, że mi bardzo brakuje, a brakowało tego bloku numerycznego,
gdzie Apple w standardzie, że tak powiem, nie dodaje do klawiatury.
No i tak sobie swego czasu myślałem, a co by tu?
No i zapytałem dawno temu GPT, no i mnie znalazł.
programik Chig Kima, tego od VOCR-a i faktycznie programik jest.
Virtual Extended Keyboard się nazywa, aplikacja, mała aplikacja, jest na GitHubie.
Jedna, jedyna wersja tak naprawdę, która tam jest.
Stara jak świat. Znaczy nie, świat nie ma sześciu lat, ale w każdym razie od października 2018.
Także można sobie app’kę pobrać. Link w komentarzach będzie na pewno.
to ewentualnie może sobie przez gitrls.com
Tak, gitrls.com
slash chigkim, znaczy m,
slash virtual, przez w oczywiście,
myślnik extended, myślnik keyboard.
No i generalnie powinna mu się otworzyć
otworzyć pobieranie tak naprawdę zipa, który po rozpakowaniu, tam są w zasadzie dwa
aplikacje, jest licencja i aplikacja, Virtual Extended Keyboard, no i ona działa bardzo
prosto. Generalnie po jej zainstalowaniu, to znaczy po przeklejeniu jej do folderu
z aplikacjami, kiedy ją otworzymy jeszcze, Mac się upewni, czy my ją na pewno chcemy
otworzyć, bo ta aplikacja pobrana z internetu.
Jeśli damy otwórz, no to aplikacja nas poprosi o uprawnienia do dostępności,
których powinniśmy tej aplikacji udzielić.
No i wtedy, jeśli to zrobimy, no to możemy sobie normalnie z klawiaturki korzystać.
po prostu naciskając klawisz FN
i odpowiednie literki, żeby klawisze…
żeby cyferki sobie wywołać. No i tym sposobem
J, K, L, T, S to jest 1, 2, 3, U, I, O, 4, 5, 6,
7, 8, 9 to 7, 8, 9,
0 to jest litera M, jak mama,
no i przecinek to jest gwiazdka.
Tutaj, gdzie powiedzmy…
Jeszcze równa się, to jest plus tak naprawdę.
No, ale generalnie tam, gdzie to się może właśnie przydać, to na pewno te cyfry, nieszczęsne.
A jeśli chcemy sobie wprowadzić przecinek, no to już możemy śmiało puścić FN-a i wtedy normalnie przecinek sobie wprowadzać.
Fajnie, że te cyfry pod ręką rzeczywiście są.
Mało tego, możemy sobie też emulować od klawisze funkcyjne tak naprawdę.
na klawiaturze mamy F12, a do F12 te klawisze funkcyjne.
a chcielibyśmy sobie je jakby poszerzyć i poddawać jakieś tam skróty, powiedzmy czy to w systemie, czy to dla VoiceOvera, czy jeszcze skądinąd,
To możemy sobie w ten sposób bardzo też poszerzyć tę, powiedzmy, paletę dostępnych klawiszy tak naprawdę, bo od 1 bodajże do 5 chyba mamy, od cyfry 1 do cyfry 5 bodajże mamy F1 do F5.
Potem wchodzą w grę klawisze jeszcze Z… nie, wróć.
ASDF chyba, QWER też na pewno wchodzą. To wszystko też jest generalnie tam napisane, co i jak, no i ZXCV też tak naprawdę, więc łącznie te wszystkie klawisze nam powinny zemulować właśnie od F1 do F19, oczywiście z klawiszem FN wciśniętym.
Aplikacja generalnie sobie jest, jest bezinwazyjna,
domyślnie ustawione jest launch on login,
czyli właśnie uruchom przy starcie systemu.
Siedzi sobie zadokowana ładnie w tym, w pasku…
jak to się nazywa?
Pasku menu?
W tym pasku menu statusu, w tym menu extra, co jest,
czyli VoiceOver+M, M.
I właśnie tam mamy Virtual Extended Keyboard,
Możemy sobie wejść w menu takie to rozwijalne, powiedzmy, i zażądać tym, czy chcemy, żeby aplikacja uruchamiała się ze startem systemu albo quit, czyli zakończ działanie aplikacji, jeżeli byśmy chcieli ją się całkowicie jej pozbyć.
Aplikacja bardzo spoko. Ja sobie ją tak wstępnie przetestowałem. Ja już o niej w sumie wiedziałem jakoś w lutym chyba czy w styczniu,
ale nigdy nie miałem jakoś tam możności, jakby gdzieś tam czasu mi to ulatywało,
żeby to wytestować bardziej. Dzisiaj sobie to pobrałem, przetestowałem,
w sumie zadowolony z niej jestem. Jeszcze, bo o ile autor jej jakoś tam nie przepisze,
nie zaktualizuje, to będzie z nią jeden zasadniczy, podstawowy problem.
No i wtedy to, nie wiem, pewnie będzie trzeba jakiegoś Codexa albo poprosić
No i wtedy to, nie wiem, pewnie będzie trzeba jakiegoś Codexa albo poprosić
W każdym razie aplikacja działa wyłącznie na procesorach Intel w tym momencie.
No i nie ma ani wersji uniwersalnej tak naprawdę, żeby sobie wykrywała na jakim jest procesorze,
no ani tym bardziej na procesory ARM, na te procesory Apple Silicon, czyli te od M1 wzwyż.
W związku z czym, no jeżeli Apple całkowicie, a przypuszczalnie o tym się mówi, że tak to właśnie będzie wraz z macOS 28 porzucił wsparcie dla Rosetty, dla tej emulacji procesorów Intel na procesorach Silicon, no to wtedy aplikacja sobie weźmie i niestety umrze, a tego byśmy bardzo chyba nie chcieli, więc póki co jest, można ją pobierać, można testować,
A co z nią dalej będzie? Nie wiadomo, ale ja osobiście się ucieszyłem, że aplikacja jest i naprawdę fajna w swojej prostocie i taka, no po prostu fajna i funkcjonalna.
Niby robi tak niewiele, a tak wiele tak naprawdę.
Virtual Extended Keyboard się poleca.
Ja bym tutaj zdecydowanie po prostu otworzył issue na GitHubie, bo wiem z doświadczenia w przypadku VOCR-a, że akurat team reaguje na wszelkie sugestie, więc…
A tutaj pewnie kwestia to jest przełączenie flagi w Xcode,
żeby zamiast wersji Intel się kompilowała binarka uniwersalna.
I to nie powinno być jakoś bardzo trudne chyba do zrobienia.
Ja w międzyczasie mam tu jeszcze jedną informację,
którą podczas tego przeskakiwania po notatkach mi uciekła.
Jeszcze jedna, już naprawdę ostatnia drobna informacja ode mnie na dzisiaj.
To znów dla tych, którzy czasem korzystają z różnych urządzeń,
MIDI.
bo powstało narzędzie, które pozwala nam w dostępny sposób
sterować niektórymi takimi urządzeniami,
ale też pozwala nam tworzyć własne konfiguracje, tak to rozumiem.
Strona, bo to właśnie jest strona webowa, działająca zupełnie przeglądarce.
Najlepiej w Chromie.
W Firefoxie tam trzeba jakieś ustawienie w flagach włączyć,
w Safari to nie działa w ogóle na ten moment.
Nazywa się AbleMIDI.
Gdyby ktoś chciał sobie podejrzeć,
to można wejść na able-midi.ruiandrebatista.com.
To jest jedno słowo, able-midi.ruiandrebatista.com.
I to narzędzie właśnie pozwala zarządzać presetami
i parametrami niektórych urządzeń.
A jakie to są konkretnie urządzenia, co tutaj już wam mówię?
Między innymi jest to BOSS RE-202, to jest moduł pogłosowy Space Echo, tak zwane,
oraz Morningstar ML10X.
To właśnie wykorzystuje protokół MIDI, żeby wysyłać polecenia od tych urządzeń.
Daje nam dostęp do wszystkich możliwych funkcji.
I w bardzo wczesnej wersji alfa mamy też dostęp do Rolanda GR-55
i to jest syntezator gitarowy, natomiast tutaj autor pisze, że potrzebuje urządzenia do przetestowania,
co pewnie było tak trochę, powiedzmy, na ślepo testowane, ale powinno działać, tak?
Przy czym zdaje się, że zarówno BOSS RE-202, to z tego, co pamiętam, jest bardzo stare urządzenie.
Tak samo Roland GR-55, on chyba w ogóle już nie jest w sprzedaży od dłuższego czasu.
To, co jest w sprzedaży i można to kupić, to jest Korg Minilogue,
który też tam jest, widziałem na stronie.
A, no to dobra, czytam z Mastodona, to dość nowy, dość nowy.
I to rzeczywiście, to się pojawiło bardzo niedawno,
bo ja też o tym czytałem i też chciałem o tym powiedzieć
i gdzieś tam mi się jakby zapomniało troszeczkę.
Więc lista tych urządzeń rzeczywiście się uaktualnia.
Więc jeżeli ktoś ma jakiś sprzętowy syntezator,
No to być może za jakiś czas będzie można czegoś takiego użyć tam na tej stronie.
To a propos jeszcze takich narzędzi, chyba że coś jeszcze chcesz dodać?
Nie, właśnie chciałem tylko powiedzieć, zwłaszcza, gdzieś jest dokumentacja publiczna
gdzieś jest dokumentacja publiczna na to, jak się taki syntezator można przez MIDI sterować.
A często jest.
Tak.
Często jest.
Natomiast jeszcze, tak też narzędzi takie a propos MIDI to stworzył André Luiz.
Nie wiem, czy na to wpadłeś.
To jest raczej…
Tak, to jest raczej dla tych, którzy korzystają…
Znaczy, mają jakieś pliki MIDI z jakimiś podkładami, z czymś tam,
z jakiegoś internetu, z różnych rzeczy i chcą to wszystko załadować
albo do jakiegoś Logica, Reapera, do jakiegoś syntezatora,
który tam nie wspiera jakiegoś formatu, bo jest MIDI format 0,
MIDI format 1. Czasami to wymaga tego, żeby to wszystko było na jednym kanale
Albo nie, albo jakoś.
Takie różne podstawowe parametry
Trzeba będzie przejrzeć mi Mastodona André Luiza,
tylko jak on teraz się nazywa, to ja nie pamiętam.
Trzeba będzie przejrzeć mi Mastodona Andrego,
bo on to gdzieś ma chyba na swoim GitHubie,
więc będzie można to dodać do naszych notatek,
więc będzie to w komentarzu, będzie link do tej aplikacji.
Ja jej jeszcze nie testowałem, szczerze mówiąc.
Nie wiem, na jakiej platformie jest ta aplikacja,
bo Andre teraz używa głównie Maca,
więc nie wiem, czy robi też wersję na Windowsa,
ale być może tak.
Z drugiej strony stworzył przecież
Z drugiej strony stworzył przecież wtyczkę do NVDA i ten composer
do starych dzwonków.
No i teraz ten Accessible Sensor Readout,
czyli ten program, który nam można
przypisywać skróty klawiszowe do konkretnych
podzespołów komputera i sobie je sprawdzać.
To też cały czas zresztą prężnie się rozwija.
Tam nawet doszła taka tabela.
Można sobie statystyki komputera wpisać do tego
i tam każdy może sobie publicznie podejrzeć, czego ludzie korzystają.
Zawsze tam wiadomo, nie ma nazw naszych konta użytkownika,
tylko jakie Windowsy, ile mają ludzie pamięci,
jakie czytniki ekranów są używane,
jakie języki, bo kogoś to ciekawiło, o co.
Można sobie poczytać.
A to jest anonimowe i domyślnie jest wyłączone.
Tak, także…
Ciekawe, ciekawe to wszystko.
Ale chyba też to narzędzie AbleMIDI jest chyba z jakimś AI tworzone.
No to tak samo wszystko.
Na pewno André też używa jakiegoś AI, więc no właśnie, naprawdę teraz się okazuje, że wystarczy, wystarczy trochę mieć pomysł na coś
Jakoś to sobie przemyśleć w głowie i zrobić, nie? I to się da.
A jak jeszcze mamy wsparcie ludzi, którzy wiedzą sporo na temat różnych tematów,
albo sami wiemy, ale najlepiej to jeżeli mamy zespół. Ja to wiem, słuchajcie,
Po kwestii tworzenia właśnie tej Utilitii 2.0 i tego narzędzia do chociażby sprawdzania dostępności dokumentów.
Tu naprawdę taka praca zespołowa, gdzie dostawałem na bieżąco informacje, co tu jeszcze można, jak by można.
To była bardzo fajna i to się naprawdę te narzędzia AI-owe też bardzo dobrze sprawdzają.
Dlatego, że można też dla osób, które będą to potem testowały, przygotować w bardzo prosty sposób.
Komu by się tak w innym przypadku chciało? A tu na przykład byłem w stanie za pomocą jednego polecenia wygenerować
chociażby od razu arkusz kalkulacyjny z różnymi przypadkami testowymi, gdzie tester tylko miał za zadanie wpisać
działa, nie działa, jakieś tam uwagi. Ja sobie to potem zbierałem, zaczytywałem i mogłem sobie dalej na tym pracować.
narzędziami AI, dokładnie mówiąc, fajnie coś tworzyć.
z opisami jakichś bibliotek, niebibliotek, czegoś
Na pewno w przypadku AI
Także to robi się ciekawie.
To znaczy tak, niektórzy twórcy właśnie, gdzieś to ostatnio widziałem, nie pamiętam teraz,
jaka usługa to była, ale była jakaś taka usługa, która miała po prostu rozpisany cały swój,
cały taki prompt właśnie dla sztucznej inteligencji. Na zasadzie, jeśli nas tu odwiedzisz,
sztucznej inteligencji, oto chcemy, żebyś wiedział o nas to, to i to,
że powiedzmy możesz użyć tego, tego i tego i jeszcze tam kilka innych rzeczy i kilka innych tematów.
Jest to i to nie bez przyczyny, dlatego że przecież, no oprócz tego, że fajnie jest być w wyszukiwarkach, to fajnie jest też być w modelach sztucznej inteligencji.
No a jeżeli nas tam nie będzie, to nikt o nas za jakiś czas to nie będzie wiedział. To tak samo jak się mówi o nie macie w Google, to nie macie w internecie.
No to za chwilkę nie będziecie w sztucznych inteligencjach, to nie macie nigdzie, nie?
Tak może być, więc ciekawie się robi.
Dobrze, to co? No to chyba przechodzimy do nowości w grach, chyba.
Dobrze, no to co? Mamy koniec miesiąca, a jak koniec miesiąca to znaczy, że pojawiło się kolejne zestawienie.
No i jak zwykle starałem się informować Was o tym wszystkim, co się dzieje na bieżąco.
I jak zwykle to pod koniec miesiąca też zdarzyło się na tyle,
Myślę, że po prostu i tak jest o czym mówić, bo tutaj jak zwykle w temacie gier to po prostu się dzieje bardzo dużo.
Tu jeszcze sobie zobaczę, czy coś w międzyczasie mi jeszcze nie uciekło, ale chyba nie.
Więc pójdźmy sobie od góry…
I w ogóle tutaj pierwszą informacją, którą mam, to jest informacja nawet nie tyle związana z nowymi grami,
Dzień Świadomości Dostępności.
Mówiliśmy o tym, co przygotowało Apple, przy okazji też było wspomniane o tym, co gdzieś zapowiedział Google,
…co zapowiedział Microsoft za nowości w narratorze, co właśnie były przy okazji
Globalnego Dnia Świadomości Dostępności.
Ale okazuje się, że też swoją cegiełkę do tego dołożyła firma Sony.
I to niemało można powiedzieć, bo postanowili stworzyć taką…
dosłownie
PlayStation Studios to są wszystkie takie studia, które podlegają bezpośrednio pod Sony.
To są studia, które Sony jakiś czas temu wykupiło, które na ich konsolach tworzą gry.
Czyli właśnie, nie wiem, Naughty Dog, który stworzył Last of Us, Insomniac, który stworzył Spider-Mana m.in.
To są studia, które bezpośrednio właśnie pod PlayStation Studios podlegają, tak jak Microsoft też ma takie swoje studia.
I co oni postanowili stworzyć?
No, wzięli sobie dość duży zespół graczy z różnymi niepełnosprawnościami.
nie tylko niewidomych
Tutaj pojawiają się osoby, które mają w tym doświadczenie.
To są osoby, które już konsultowały dostępność.
To są osoby, które są czy były albo są właściwie streamerami,
prowadzą swoje kanały, redagują jakieś recenzje gier.
I osoby, które wy możecie kojarzyć z naszego środowiska,
To na przykład może być Sightless Kombat.
Osoba, która jest aktywnym streamerem i też pisze recenzje.
To jest osoba całkowicie niewidoma.
Steve Saylor, osoba tym razem słabo widząca,
ale też która jest konsultantem dostępności streamerem.
Prowadzi bardzo fajny kanał na YouTubie,
gdzie pojawiają się szczegółowe recenzje dostępności gier.
Ross Minor, tutaj kolejny niewidomy streamer, konsultant.
Assassin’s Creed Shadows.
Wiem, że współpracuje często z firmą Descriptive Video Works,
która audiodeskrypcję do gier tworzy.
I to nie są jedyne osoby. Tam też chyba jakaś widząca streamerka się pojawiła.
I też inne niepełnosprawności są w tej grupie reprezentowane.
I co ma być zadaniem tego zespołu?
Oprócz takich kwestii typu prowadzenie co jakiś czas warsztatów,
nad poszczególnymi kwestiami dostępności, oczywiście konsultowanie dostępności,
oni będą mieli bezpośredni kontakt z różnymi studiami,
które pracują nad nowymi grami dla PlayStation,
tak aby po prostu te gry były jak najbardziej dostępne w przyszłości.
Więc miejmy nadzieję, że to będzie nam faktycznie owocowało tym,
że na PlayStation będą pojawiały się kolejne dostępne gry.
Tutaj był w społeczności i jest, myślę, że trochę niepokój,
czy gdzieś dostępność gier nie zacznie spadać.
mogłyby
że w poprzednich latach może było tego więcej.
O modach nie mówię, bo mody to jest osobna kwestia.
Tutaj mamy szaleństwo, istnę w pozytywnym znaczeniu.
A tutaj Sony pokazuje coś, co może mieć ogromny potencjał,
zwłaszcza że planują tę inicjatywę rozszerzać szerzej na inne kraje.
Na pierwszy plan tutaj idzie Japonia, bo planują podobną inicjatywę założyć w Japonii.
No to jest o tyle logiczne, że Sony jest firmą japońską i też mają bardzo dużo
deweloperów właśnie stamtąd i też tam właśnie planują stworzyć podobny zespół.
stopniowo będą rozszerzane
Zobaczymy, czy to po prostu jest jakaś PR-owa zagrywka.
Mam nadzieję, że nie.
No i też patrząc na to, co na przykład pisał właśnie Ross Minor, co pisał Sightless,
To są osoby, które faktycznie biorą w tym udział.
No, oni raczej podchodzą do tego bardziej pozytywnie,
że to jest faktycznie ogromna możliwość.
To pewnie są też rzeczy, o których my nie wiemy,
nad którymi
To też jest bardzo realną możliwością.
Więc ja myślę, że tutaj z tego mogą bardzo ciekawe rzeczy się pokazać.
osoby, które są w to zaangażowane.
to są faktycznie osoby, które wiedzą coś o tym temacie.
I to są też osoby, które trochę inaczej do tematu podchodzą.
To jest też bardzo fajne właśnie, patrząc nawet, jak tutaj redaguje recenzję,
czy to Steve Saylor, czy Silence Combatu, jednak na inne rzeczy zwracają uwagę.
A w takiej sytuacji, kiedy coś jest konsultowane,
no to różne podejścia do tematu są kwestią bardzo istotną.
Także życzę im jak najlepiej.
A jakie efekty tego zobaczymy, no to po prostu będziemy musieli poczekać,
kiedy to kolejne produkcje od Sony będą się pojawiać.
A w czerwcu, niebawem, chyba za kilka dni jest zaplanowana kolejna konferencja PlayStation State of Play.
Tam pewnie jakieś kolejne zapowiedzi się pojawią i pewnie wtedy będziemy mieli okazję może coś zobaczyć z tego,
co ewentualnie może nas, jeśli chodzi o gry od PlayStation, czekać.
No to co? Teraz przechodzimy do konkretów, jeśli chodzi o nowe gry, nowe mody, które się pojawiły,
o których jeszcze nie zdążyliśmy powiedzieć.
Jeśli chodzi o mody, to generalnie staraliśmy się mówić o nich na bieżąco.
Tutaj też Patryk o paru rzeczach mówił na moją nieobecność,
do co też bardzo dziękuję.
Ale na przykład…
z takich nowych modów, które się niedawno pojawiły,
pojawił się mod do gry Songs of Conquest.
I to jest naprawdę świeża sprawa, bo ten mod pojawił się wczoraj.
I jest to w pewnym sensie taki sequel do Heroes’ów, o których już mówiliśmy.
Jeszcze bardziej taka rozbudowana gra, która toczy się generalnie turowo w dwóch sferach.
W sferze eksploracji, kiedy sobie chodzimy po takiej zwykłej mapie 2D i tutaj trochę tak w cywilizacji rozrastamy nasze królestwo.
I mamy też bitwy. Bitwy dzieją się na mapie opartej na sześciany, to tutaj w cywilizacji piątej części.
No i w tym momencie tutaj już zarządzamy naszymi jednostkami,
mamy różne umiejętności do wyboru i po prostu musimy naszego przeciwnika pokonać.
I ten mod, jeszcze nie zdążyłem go sprawdzić, bo to jest naprawdę świeżynka.
Z tego, co widzę, jest bardzo dopracowany.
I tutaj osoby, które do tematu, bo to są bardzo poważni,
m.in. Rashad, który stworzył moda do cywilizacji, właśnie do piątej części,
mówi, że to bardzo dopracowany produkt,
mimo to, że to trafiło na razie do pokoju playtestów właściwie,
…a nie do nowych wydań.
A ponoć jest co grać.
Sama gra też jest, no przez to, że
jest dużo nowsza od
Heroesów, to jest
w niej bardzo dużo treści. Nawet jakieś kolejne
DLC ma się w tym miesiącu pojawiać, więc to jest
gra, która aktywnie się rozwija.
Są wspierane wszystkie
kampanie, wszystkie DLC.
Multiplayer też powinien działać,
ale nie był za dobrze przetestowany. Tutaj właśnie
autor tego moda prosi,
ewentualnie społeczność o testy.
Jakby ktoś chciał, to można śmiało testować, ewentualnie błędy zgłaszczać.
I sama gra jest dostępna zarówno na Steamie, jak i na Google.
Do 9 czerwca na Google, na platformie Google,
jest 50-procentowa zniżka, gdyby kogoś ta gra interesowała.
Jakie jeszcze nowe gry się pojawiły z takich ciekawych rzeczy?
Mamy nową grę przeglądarkową, Bad Out of Hell,
w której jedziemy sobie, nie wiem, czy samochodem, czy motocyklem,
Wydaje mi się, że motocyklem, którym to po prostu musimy omijać przeszkody,
wskakać tu na rampach, to trochę tak jak Psycho Path w sumie,
natomiast to jest bardziej gra skorowana na klimaty retro,
bo mamy tutaj dźwięki takie właśnie typowo retro,
inspirowane starymi grami, ale też przeciwieństwie do Psycho Patha
mamy różne znajdźki, które nam mogą pomagać.
Możemy na przykład z naszego klaksonu strzelać pociski,
które nam mogą wszelkie przeszkody niszczyć.
Musimy też martwić się o uszkodzenia samochodu i o paliwo, które się nam też kończy, więc musimy zbierać garnistry z paliwem, żeby tankować nasz pojazd.
I też możemy znaleźć rakiety, które nas po prostu znacznie przyspieszają.
Gra jest darmowa, dostępna na wszystkie przeglądarki, na pewno działa na Firefoxie, na Chromie, na Safari i myślę, że też powinna zadziałać.
Też co fajne, to działa zarówno z klawiaturą, jak i z kontrolerem.
Więc jak ktoś ma pada, to chcielibyście sobie na pacie pograć, to można.
I nawet na tym pacie są wspierane wibracje,
co też wydaje mi się jest bardzo fajną rzeczą.
Mamy też jakąś dystopialną grę typu…
Sandbox z jakimiś elementami,
typowo gier dla dorosłych,
…z takich nowych gier przeglądarkowych, które się pojawiły.
lubią
których zarządzamy drużynami w futbolu amerykańskim czy to w koszykówce,
NBA.
w którym takimi drużynami zarządzamy.
Z takich ciekawszych gier też pojawiła,
czy właściwie pojawi się, bo to jest na razie takie wczesne demo,
pojawi się kolejna gra w uniwersum Broga.
Tym razem to będzie typowo powieść wizualna, w której bardziej będziemy różne decyzje podejmować i zarządzać naszą drużyną.
Natomiast jest to gra Celsius Straits, w którym to wcielamy się w przewódcę squalorów.
Nie pamiętam, jak to teraz było przetłumaczone w polskiej wersji, bo akurat grałem po angielsku.
Natomiast minęło, jak tutaj czytamy z opisu, minęło 9 lat odkąd zostaliśmy wyrzuceni.
najdłużej.
Nie każde niebezpieczeństwo
Fabuła ma być długa, deweloperzy zapowiadają, że takie jedno przejście powinno zająć 15 godzin,
Więc tutaj treści, kiedy ta gra się pojawi, finalnie będzie dużo.
concept demo.
Natomiast pełna gra pojawi się…
Nawet tutaj planowany jest chyba rok 2028, z tego, co pamiętam,
więc na pełną wersję będziemy musieli jeszcze chwilę poczekać.
zagrać wcześniej przez Patreona.
bo można się po prostu zapisać, jeśli to zrobimy,
no to dostaniemy dostęp do wczesnych wersji rozwojowych.
i ewentualnie możemy jakieś sugestie też deweloperom zgłaszać.
Mamy też dużo nowych gier mobilnych,
to zarówno na iOS jak i na Android.
Pierwsza gra, o której powiem, jest na oba te systemy.
Nazywa się Sequo, opisane, co ciekawe, przez Q.
S-C-E-Q-U-V-O.
I jest to taka kolejna gra typu puzzle logiczne,
w których to dla odmiany składamy muzykę.
To znaczy muzykę składamy w taki sposób, że po prostu słyszymy utwór,
który będzie albo mniej, albo bardziej przytłumiony,
a składamy go poprzez odpowiednie manewrowanie nutami na planszy.
Mamy osiem pól i możemy albo dokonywać transpozycji,
albo przesuwać kolejność tych nut, tak aby te puzzle rozwiązywać.
No, bardzo ciekawy pomysł. Ja jeszcze próbuję zrozumieć,
jak dokładnie ta gra działa.
Ale muzyka jest bardzo fajna, takie typowo elektroniczne klimaty.
Jest też fajnie rozbudowana haptyka i dostępność została przemyślana.
nagłówki odpowiednie.
Faktycznie tutaj deweloper pomyślał, żeby to działało całkiem sensownie.
Gra na iPhone kosztuje 15 zł.
Myślę, że na Androidzie cena będzie podobna.
Tak przypuszczam, ale nie mam jak tego sprawdzić.
Natomiast jeśli lubicie łamigłówki, lubicie muzykę elektroniczną,
to myślę, że warto sobie sprawdzić.
Następna gra mobilna, tym razem tylko na iPhone’a,
to RPG Offline Core Quest.
Adventure To Fate.
gdzie mamy postać, widoczną od razu całą planszę, całe lochy
i sobie takim wirtualnym padem możemy chodzić w górę, dół, lewo, prawo.
I w ten sposób wchodzimy sobie po świecie.
Natomiast tutaj uniwersum jest zdecydowanie inne,
bo mamy dużo mniej klas do wyboru,
bo znowu skupiamy się na życiu albo na obrażeniach
albo na jeszcze jednym atrybucie.
Teraz nie przypominam sobie, co to było.
I chodzimy sobie po wirtualnym świecie, który się rozpada.
Byliśmy sobie po prostu white hatem,
czyli po prostu takim, nazwijmy to, nie lubię tak słowa, hakerem,
który pracował generalnie dla firm,
ulepszając zabezpieczenia różnych systemów.
I nagle budzimy się w jakimś wirtualnym świecie,
które się po prostu na naszych oczach rozpada.
I musimy zrozumieć, co dokładnie się na tym świecie dzieje.
Robimy to grając takiego turowego RPG-a,
plansza i loch
wrogiem
to w systemie takiej walki turowej
tego wroga sobie pokonujemy.
Musimy go pokonać, żeby ewentualnie przejść dalej.
strefa.
którą przechodzimy ujawnienia kolejne elementy fabuły.
Będziemy walczyć z różnymi trojanami, wirusami i innymi wrogami.
Będziemy zdobywać różne, unikalne, losowo generowane przedmioty.
Mamy sklep, w którym możemy kolejne przedmioty kupować
globalne tabele najlepszych wyników, natomiast sama gra jest w pełni offline.
zapewnił
O jakich grach jeszcze nie mówiliśmy.
iPhone’a.
w której to po prostu musimy przetrwać.
Budzimy się sami w lesie i nie wiemy, jak długo szliśmy przed siebie.
Ścieżka za nami zniknęła, światło zaraz się skończy, zrobi się ciemno.
Musimy po prostu odpowiednio podejmować decyzję,
co chcemy zrobić, żeby przetrwać jak najdłużej.
Czy idziemy bardziej, czy robimy przerwę, żeby zrobić ognisko.
Jeśli tak, to co wtedy robimy?
Musimy uważać, żeby nas nie złapał deszcz.
Generalnie musimy o wiele rzeczy zadbać.
Jeśli napotykamy jakąś rzekę,
czy właściwie strumyk jakiś,
czy napełniamy butelki,
ale z drugiej strony też nie możemy mieć ciężkiego plecaka,
bo wtedy będziemy nam się…
Energia kończy się szybciej.
zmiennych.
na który musimy zwracać uwagę,
Jest bardzo dużo.
I jeszcze jedna gra typu puzzle na iPhone’a.
Tea Cup Merge to gra,
w której łączymy różne filiżanki z herbatą,
żeby tworzyć coraz lepsze kombinacje.
Nie chodzi o to, że musimy na te elementy łączyć te pola.
To gra typu, chyba to się mówi, match three.
Kiedyś była nawiedzona Pound Record.
Kiedyś też takie gry opisywałem.
Nasuwamy odpowiednio te filiżanki na siebie,
Tak, żeby tworzyć lepsze kombinacje.
Co ciekawe, Dawid opowiedział, że jeśli tworzymy takie bardzo dobre kombosy,
to będziemy mieli okazję zobaczyć fajne reakcje łańcuchowe
połączone z haptyką, z fajną muzyką, relaksacyjną,
bo tutaj mamy atmosferę takiej herbaciarni,
gdzie sobie możemy wypić herbatę i po prostu sobie zrelaksować się.
Wracając do gier przeglądarkowych,
zemulowane
pisane w latach 90. pod komputery BBC Micro.
Komputery, które były bardzo popularne w Anglii,
bo one tam były używane do uczenia dzieci
pracy z komputerami domowymi.
W tamtych czasach wiadomo, był BASIC itd.
Przez to, że one były często w szkołach,
to one też miały czytniki ekranowe.
Tam swoje pierwsze kroki stawiała firma Dolphin.
Może o niej słyszeliście.
No właśnie, na tych komputerach m.in.
Przez co pojawiło się tam trochę gier audio.
Zostały znalezione kolejne.
Na przykład gra cricket.
W Puzolei to po prostu gramy w krikieta.
SoundSnap.
Teraz nie pamiętam, o czym akurat jest ta gra.
Oraz HiLow, gdzie komputer nam generuje dźwięki.
Musimy odgadnąć, czy kolejny dźwięk, który usłyszymy,
będzie wyższy lub niższy.
Te gry niektóre są mniej lub bardziej skomplikowane z takich bardziej skomplikowanych,
które wcześniej np. Pinball jakiś był nawet emulowany.
Więc tam całkiem ciekawe rzeczy ludzie nawet w tamtych czasach tworzyli.
I tam też na tej stronie dużo innych ciekawych rzeczy można znaleźć.
Kiedyś opowiadałem, że są jakieś zarchiwizowane magazyny m.in.,
więc tam dużo się dzieje.
MUD-a.
Klient nazywa się MudPie.
Jest to aplikacja całkiem rozbudowana,
bo wspiera wszystkie możliwości,
MUD-ów
paczki
które odgrywają dźwięki, muzykę, tworzyć,
można, jak najbardziej, nie ma z tym problemu.
No i też jakiś czas temu ta aplikacja była dostępna na Androidzie.
Teraz też pojawiła się wersja na Maca.
Accessible Dice.
która pozwala nam na korzystać z wirtualnymi kostkami,
D&D i RPG-i
to może się wam przydać.
I jeśli chodzi o gry, które są gdzieś testowane,
o których jeszcze nie mówiliśmy,
to powstaje też nowa gra wielosobowa science fiction,
Deathmatch.
jak ktoś kiedyś pamiętał.
To była też gra, w której w pierwszej osobie sobie chodziliśmy.
MUD typu Miriani.
w którym po prostu byliśmy pilotem, mogliśmy sobie kupować różne statki
i tym statkiem różne misje wykonywać.
Czy to takich prostych rzeczy jak zbieranie śmieci,
o holowanie asteroid po jakieś misje bojowe,
gdzie po prostu musieliśmy niszczyć wrogie statki.
No tutaj mamy coś podobnego, tylko że w wersji audio.
I to jest projekt, który dynamicznie się rozwija.
Jeszcze są jakieś rzeczy, które trzeba dopracować.
Nie ma za dużo misji na samych planetach,
więc tutaj warto uważać, jak kupimy sobie statek,
ponieważ teraz
Ale deweloper ma ambitne plany, jak ten projekt chce rozwijać.
Co o czym jeszcze nie mówiliśmy.
Richman 11.
czy Richman 11, czy tak się to powinno czytać, nie wiem.
I jest to Monopoly na sterydach, tak bym to mógł podsumować,
bo jest to gra planszowa, która jest mega popularna w Chinach.
I to jest jej cyfrowa wersja.
W której to mamy kilka postaci do wyboru, każdy z nich ma jakieś unikalne możliwości.
No i oprócz tego, że sobie chodzimy po planszy, kupujemy różne budynki,
różne ulice, tutaj też te plansze są bardziej rozbudowane, mamy skrzyżowanie,
możemy w niektórych momentach testować, w którą stronę chcemy pójść.
To też możemy znajdować różne karty, możemy mieć jakiś wpływ
na to, co się na planszy dzieje.
Jest też rozbudowany system gier i wiem, że jakieś minigry też w tej grze się pojawiają, także jak prosty monopole, taki zwykły, jest to dla was dzisiaj za mało, to no to warto sobie ewentualnie tą grę sprawdzić, bo wygląda bardzo ciekawie, też jeszcze po prostu nie zdążyłem tego zrobić.
Trival.
No tutaj jeszcze deweloper musi trochę dopracować jeśli chodzi zarówno o dźwięki i dostępność, która powstaje w bólach.
czytniki ekranów.
że możemy palcem przesuwać
Działa to topornie, ale może to będzie się rozbijało. Mam taką nadzieję.
I zanim przejdziemy do aktualizacji, to jeszcze w międzyczasie pojawiły się kolejne gry,
o których jeszcze nie zdążyliśmy powiedzieć.
Od nich też nie wiemy za dużo. Między innymi mamy grę na Windowsa i Maca,
Sieg Int, w której musimy zgadywać kombinacje do sejfu, słuchając odpowiednich dźwięków.
Jeden dźwięk informuje nas, że udaną zapadkę ustawiliśmy dobrze,
inny, że ta opcja występuje, ale w innym miejscu,
a inny dźwięk, że nie występuje wcale.
Jak ktoś kiedyś grał w taką grę lockpick,
normową, no to tutaj ta gra jest właśnie lockpickiem inspirowana.
Ultima CCG.
czyli karciankę inspirowaną Hearthstone’em czy Yu-Gi-Oh! na przykład,
Telnet.
I to wszystko, co tak naprawdę do tej grze wiemy.
Tutaj też jakby ktoś chciał kiedyś coś w przyszłości wypuścić, no to jednak jeśli chcecie zachęcić graczy, no i jednak jakiś bardziej szczegółowy opis podać.
Bo nawet później ciężko coś o takich projektach mówić.
A szkoda, bo pomysł wydaje się ciekawy.
Jak sensownie to działa? Warto by tutaj powiedzieć, wydaje mi się, coś więcej.
Jeśli jeszcze chodzi o projekty, które się rozwijają, to tutaj dzieje się bardzo dużo, jak zwykle,
z projektów, które jeszcze powstają. To na przykład mogę zdradzić, że powstają mody do takich gier
Pokémon TCG
która niedawno stała się mega popularna, do tego stopnia, że niektóre karty
to za miliony dolarów są często sprzedawane. Dlaczego?
Bo na szczęście ta wersja cyfrowa, aż tak drogie te karty nie są.
No i też można dużo kart dostawać za darmo, grając po prostu sobie w tę grę.
Sama gra jest darmowa, natomiast mod, jakby ktoś chciał potestować,
to jest we wczesnym dostępie,
jest dostępny pod Patreonem TheRealAmethyst,
czyli osoba, która też ostatnio tworzyła mody do gier Yu-Gi-Oh!
Właśnie też w cyfrowej wersji Yu-Gi-Oh!
czy też np. do różnych gier z Uniwersum Digimonów.
No i teraz też właśnie Pokémon TCG.
testerów.
W przyszłości powinien już się pojawić za darmo
w wersji stabilnej.
I też powstaje mod do gry
Star Wars Knights of the Old Republic.
I to jest bardzo ciekawa gra,
którą pewnie planuję przez weekend ograć, potestować.
To też jest bardzo wczesne stadium rozwoju tego moda,
ostrzega.
I…
Sitha
bo tak naprawdę możemy sami trochę zdecydować o tym,
jaką drogę obiorą nasze postacie.
No to można. I to jest też taki bardzo rozbudowany RPG w Uniwersum Gwiezdnych Wojen.
Gra, która mimo to, że ma dwadzieścia parę lat, jest uznawana jako jedna z najlepszych gier w Uniwersum Gwiezdnych Wojen.
Nawet po dziś dzień. Podobnie jak i sequel, który pewnie za jakiś czas też zostanie zmodyfikowany.
Natomiast autor tutaj stwierdził, że w sumie zacznie od pierwszej części, żeby to wszystko było fajnie i chronologicznie.
modzie.
to myślę, że wiele osób może zainteresować.
Co mamy w aktualizacjach?
MTG Arena.
też się cały czas aktualizuje.
Hearthstone.
to tutaj w Harvstonie taką największą nowością jest to,
klasy.
Już taki pierwszy zestaw został udostępniony.
balansie gry.
więc tutaj mod też nadąża.
Podobnie jak mod do Against the Storm,
dostał aktualizacja, która tłumaczy go na język tajski
czytników ekranu.
Między innymi ze desera. Jakby ktoś grał, to teraz to powinno wszystko działać lepiej.
mod Super Auto Pets
dostępny jest tryb codzienny
To sobie można ograć. Mod do Date Everything też się zaktualizował.
To jest taka bardzo ciekawa gra, w której możemy randkować z przedmiotami w naszym domu,
To jest w ogóle bardzo ciekawy pomysł na grę.
No tutaj, w Pathfinding, czyli funkcja, która nas po naszym domu prowadzi, została znacznie ulepszona i teraz po prostu powinna działać.
Bo wcześniej z tym niestety było różnie.
Top Speeda.
którą musimy sobie sami pobrać pliki i zainstalować, ale jest i ponoć działa.
Doczekał się czatu głosowego dla trybu wieloosobowego.
Fajna sprawa, można sobie z innymi osobami, z którymi się ścigamy, pogadać.
SoundRTS Ultimate też się cały czas aktualizuje.
Fog of War.
jak w cywilizacji, czy w Age of Empires,
odblokowywane
Możemy mieć po 10 zapisów dla jednej gry.
Jeszcze tutaj jakieś takie ważne aktualizacje się pojawiły.
Axe RPG, czyli taka całkiem rozbudowana gra RPG,
która wcześniej była dostępna na urządzenia mobilne,
doczekała się też wersji na Windowsa,
więc jakby ktoś chciał sobie pograć na komputerze,
to też można.
Generalnie, jak to zwykle bywa, aktualizacji jest bardzo dużo.
TableX.
co też myślę, że może być całkiem przydatna funkcja.
Można wyciszać pojedynczych graczy, a też jak ktoś jest wyciszony,
odezwać.
Kiedyś to było rozwiązane.
No i oprócz tego mamy nowe skróty klawiszowe do wersji na system Windows.
O tym, że iOS doczekał się swojej własnej aplikacji do PlayPalace,
I jeszcze tak na koniec, w kontekście informacji z wczoraj,
RS Games jednak okazuje się, że też jeszcze żyje i wprowadzili nową grę na swoją platformę,
mianowicie Exploding Kittens, czyli Wybuchające Kociaki.
Gra, wbrew pozorom, bardzo trudna psychologiczna, zwłaszcza jak gramy z dużą paczką.
Playroomie.
to wiecie czego się spodziewać.
Playroomie.
Wiem też, że wersja RS Games na przykład ma muzykę wygenerowaną przez AI
i to u niektórych osób budzi mieszane uczucia.
Zwłaszcza, że do tej pory RS Games raczej używał muzyki stworzonej przez innych graczy,
przez Andrego Louie’ego na przykład.
No a tutaj zdecydowali się pójść w tę stronę.
Też niektóre dźwięki może były przez AI wygenerowane.
No, w pewnym sensie szkoda, bo tutaj myślę, że trochę może to obniża poziom samej platformy.
pograć.
No, tradycyjnie było informacji sporo i coś czuję, że w przyszłym tygodniu nowości w grach pewnie powrócą i też trochę informacji będzie.
Czy tyle ile w tym tygodniu? Nie wiem, pewnie nie, no bo to było takie podsumowanie miesięczne.
Ale pewnie też trochę tego będzie.
Tak, a teraz już przechodzimy do technikaliów.
I w technikaliach mamy chyba trzy newsy i w sumie wszystkie od Maćka.
No to zacznijmy może od kart eSIM, które mogą się nam przydać w trakcie wyjazdów za granicę.
Właśnie, bo generalnie co jakiś czas warto sobie robić takie zestawienia co w którym banku.
behawioralną
Tak, teraz sobie porozmawiamy o tym, jakie banki w tym momencie pozwalają nam zakupić karty eSIM.
No, stricte z internetem umożliwiające nam korzystanie, zwłaszcza poza Unią Europejską,
gdzie te pakiety mogą być droższe, że tak powiem, a tutaj możemy, powiedzmy, troszkę
przyoszczędzić, ewentualnie. No o tym to zaraz też sobie porozmawiamy, bo tak.
Po pierwsze zacznijmy sobie od tego, które banki oferują. Najwcześniej z tego,
co pamiętam w bodaj w zeszłym roku, to był Millennium. Nie, w ogóle wcześniej był,
Revoluta, Erste Bank
eSIM-ki.
Millennium.
Erste Bank, Autopayem.
Może mało istotne, ale żeby nie było, to nie wszystko jest autopejem, nie wszędzie autopejem świat stoi.
No i co? Generalnie możemy z poziomu aplikacji mobilnej Santander, Erste Banku,
taką kartę sobie kupić. Ja to będę omawiał bardziej właśnie na przykładzie Erste Banku, bo tam też mam konto, w zakładce więcej, wybieramy eSIM-y.
Możemy sprawdzić jakie urządzenia są wspierane. Przy czym ja mam w ogóle wrażenie, że akurat tę listę urządzeń wspieranych to pisała AI i nie powstydzili się, wygenerowali,
głupoty.
eSIM.
Zarówno z podziałem na kraje, jak i konkretne regiony.
Orange Flexem.
A, jeszcze może za tym to wspomnę, że można sobie kupić na sześć miesięcy, powiedzmy, przed daną podróżą gdzieś tam.
Gdzie chcemy sobie polecieć.
No, do 6 miesięcy możemy aktywować.
Po tym czasie ta karta jakby przestaje być aktywna.
No i co? Mamy generalnie takie paczki od 1 GB możemy sobie kupić,
jeśli chcemy, tam bodaj na 7 dni.
2, 3, 5, 10, 20, 50 i chyba 100 GB też jest możliwe.
paczka.
No i właśnie, jak zwykle, diabeł tkwi w szczegółach, bo tak sobie porównując, bardziej kierunki takie, bo ja wiem, turystyczne, popularne typu Tunezja, Turcja powiedzmy,
to ceny były, powiedzmy, że zbliżone.
Erste.
No i też jeśli chodzi o Flexa, no to ten wybór nie jest aż tak elastyczny,
jak sugerowałaby nazwa marki, tak? Submarki zasadniczo.
Bo tam, bo w Flexie mamy możliwość wykupienia gigabajta,
za pięciu gigabajtów i dziesięciu gigabajtów, więc aż tak
fleksybul nie jest jak w Erste.
Natomiast co można powiedzieć?
Na przykład Tunezja i Turcja są bardzo zbliżone generalnie, gdzie
z tego co pamiętam gigabajt możemy kupić bodajże od jakichś chyba ośmiu
złotych z hakiem, dwa od powiedzmy tam chyba
piętnastu.
Generalnie, no wiadomo, im więcej, tym ta oszczędność jest ewentualnie większa.
Ale na przykład takie kraje jak Gruzja, no to już nie wiedzieć czemu,
zdaje się w Erste było sporo taniej niż we Fleksie. A z kolei, jeśli chodzi o Tajlandię, było odwrotnie.
Więc trzeba w zależności od tego, do którego kraju się chcemy wybrać
albo do którejś, że tak powiem, strefy pakietowej, gdzie są dane kraje,
no trzeba rzeczywiście bardzo uważać i, że tak powiem, porównywać sobie
z tym nastawieniem, do którego kraju, żeby, powiedzmy, przeoszczędzić.
eSIM-y.
Saily, Airalo, Yesim.
No, ewentualnie takim plusem być może jest to, że tu no faktycznie mamy sobie w złotóweczkach i możemy, powiedzmy sobie, elegancko rozliczać, a nie w euro, powiedzmy, czy w dolarach,
Saily, Airalo.
Aczkolwiek w Airalo można sobie kliknąć, żeby wyświetlało kursy w złotówkach.
Tam już złotówki doszły, bo swego czasu to jeszcze nie było, więc a, no to dobrze, to też warto wiedzieć.
No i jeszcze, skoro jesteśmy powiedzmy przy Erste, to takie króciutkie, szybkie dwie nowości.
Erste.
Bo przedwczoraj, czyli od 1 czerwca, bo już mamy trzeciego, akurat na Dzień Dziecka umożliwiono, to znaczy zwolniono opłat za prowadzenie kont walutowych.
Dawniej, czy w Santanderze, czy jeszcze do końca maja w Erste, było tak, że trzeba było zapewnić 20 jednostek walutowych na danym koncie walutowym, czyli 20 euro, 20 funtów czy dolarów.
Teraz od 1 czerwca jest to darmowe, zarówno dla kont firmowych, jak i indywidualnych, osobistych, dla osób fizycznych.
Co jeszcze? No dochodzą też nowe waluty. Od pierwszego chyba dla firmowych, od piętnastego dla indywidualnych dochodzą powoli nowe waluty też.
kartą debetową
w walucie obcej.
Niektórzy będą zwolnieni z opłat, jeśli chodzi o te pakiety.
Na pewno konta junior do 17 roku życia i bodajże te od 18 do 26 roku osoby z tego, co pamiętam też.
A i ta opłata za osoby powyżej 26 roku życia też tam jakoś zostanie zredukowana.
Erste.
konto Pro Oszczędnościowe się poleca.
Także tak to wygląda, jeśli chodzi o, że tak powiem, niedawno przejęty w tym momencie
austriacki bank działający na polskim rynku.
To teraz drugi news, dotyczący tym razem w zasadzie kilka newsów dotyczących sztucznej
inteligencji, no bo tu mamy kilka nowości dotyczących ogólnie AI różnych.
A troszkę się też dzieje pod tym kątem, bo…
No właśnie, zaraz, od czego by sobie tutaj zacząć?
Od Copilota na GitHubie, no właśnie, który też idzie śladami swoich,
no bądź co bądź rywali, który w tym momencie tak poniekąd kończy
z abonamentami, subskrypcjami i przewidywalnością, a z drugiej strony nie do końca, bo teraz w tej samej cenie
Copilot, gdzie wcześniej, powiedzmy, można sobie było kodować i kodować, powiedzmy, czy to w planie Pro, Pro Plus,
Biznes, Enterprise i tak dalej, no teraz wprowadza tzw. kredyty AI. Powiedzmy, że jest to bardziej, powiedzmy, namacalne,
Gdzie jeden, ten kredyt kosztuje sobie jeden, co tam dolar ma? Centy? Centy? Chyba tak. Nie, nie pamiętam.
Centy, centy.
Centy, no właśnie. Tak samo euro, więc okej. W każdym razie to jednego centa jest wart jeden kredyt, no i tam powiedzmy za dziesięć dolarów dostajemy te tysiąc kredytów i tak dalej, więc…
Czy te kredyty mają jakieś przełożenie na tokeny gdzieś tam? Jak to w ogóle wiadomo, jak to jest rozliczane?
Generalnie to jest tak, że te Code Completions, uzupełnienia kodów czy jakoś tam coś, nie znam się do końca na tym, że to ma być na pewno bezpłatne i
Reviews chyba… nie, previews, też mają być zdaje się, że bezpłatne, ale już powiedzmy tam całe to agentyczne kodowanie, jeśli chodzi o opisanie nowego kodu i tak dalej, to to już ma iść po tych stawkach.
Też tak nie do końca się na tym znam w każdym razie.
To ja może podpowiem na Code Completions, bo chyba o to chodzi, po prostu o to uzupełnianie kodu.
To jak piszesz w Visual Studio Code, na przykład, bo tam to się pojawia,
no to on po prostu proponuje, co tam można dalej to pisać, tak?
To było samo siebie, to samo od jakiegoś czasu.
No to pewnie też wymaga mniej tokenów, bo on nie musi aż całego pliku zobaczyć.
A wiadomo, że taka praca agentyczna to najszybciej zżera te tokeny.
No tak, i to właśnie to będzie…
to nie będzie tych tokenów, tych kredytów zżerało właśnie.
No i poza tym, jeżeli sobie dobijemy do tego, a właśnie, jeżeli nie wykorzystamy tych kredytów powiedzmy, bo co miesiąc jak sobie zapłacimy powiedzmy te 10 dolców, tam 19 dolców i tak dalej, ile te subskrypcje kosztują, 39 też kosztują i chyba wyżej, za 39 chyba to jest ten biznes chyba i enterprise, teraz nie pamiętam.
W każdym razie będzie też podlinkowany artykuł, także też będzie się z tym można bardziej szczegółowo zapoznać.
Natomiast to, za co się zapłaci i się nie wykorzysta, no to sobie przepada, jakby nie kumuluje się to, jak nie sumuje.
No i też jeżeli z kolei się wykorzysta te kredyty, no to rachuneczki mogą wzrosnąć bardzo w zawrotnym tempie.
Chyba, że sobie ustawimy limit wydatków. To wtedy po prostu nam brutalnie prace utnie.
I to wywołało też różne burzliwe dyskusje na Reddicie.
Czyli domyślnie, jeżeli wyczerpiemy tę pulę kredytów, to będzie to wszystko nadal działać,
tylko już zapewne po innych stawkach będzie to rozliczane i będzie to się kumulowało
i następnego pierwszego czy tam któregoś miesiąca dostaniemy taką ładną fakturkę do zapłaty.
Taką na zawrotną kwotę, tak. Generalnie, powiedzmy, jeden gość, tam było coś takiego, takie wyliczenia, że który tam płacił sobie 29 dolców i miał spokój,
to sobie to przeliczył, że następnego miesiąca mógłby gdzieś tam dostać około fakturkę na 750 dolców czy jakoś tak, więc no tak troszeczkę niefajnie.
No to jest niestety to, co nas będzie czekać w najbliższym czasie, jeżeli chodzi o AI, tak, tak w ogóle.
Że to my tak naprawdę będziemy te AI wszystkie utrzymywać, te modele, bo nam będą tak…
No ktoś w końcu musi.
No tak, no to właśnie. Więc wszystko teraz…
Te miliardy dolarów, które są w to pompowane, no to inwestorzy też powoli zaczynają mówić,
Sprawdzam i zobaczmy, co na tym się da zarobić, bo na razie to jest…
No, teraz zarówno Anthropic i OpenAI szykują się z wejścia na giełdę, ponieważ Anthropic będzie pierwszy, tak dzisiaj czytałem.
No, a tam to jest ta większa transparentność dla inwestorów, te wszystkie bilanse, więc tam myślę, że tu jeszcze bardziej zaczną się liczyć z kosztami.
No właśnie i a propos Anthropica, a propos Claude’a, to kolejna nowość, która nie zawitała wyłącznie, znaczy w Claude Code ona już była dostępna, natomiast teraz sobie zawitała wesoło i do Claude Chata, do po prostu zwyczajnego, zwykłego Chata AI, ale też do Coworka, tam chyba też nie było to dostępne wydaje mi się.
Teraz jest, w każdym razie, poziom rozumowania, effort control, w sensie wysiłku,
że możemy sobie dobierać poziom intensywności tego, jak AI ma rozumować, myśleć.
No, wiadomo, im wyższy ten stopień, tym więcej tokenów przepala, wiadomo.
a im niższa, tym możemy pooszczędzić na limitach, odpowiedzi szybsze, no ale właśnie może i mniej dokładne, chociaż w zależności, różnie też z tym bywa właśnie.
No a im niższa, tym możemy przeoszczędzić na limitach, odpowiedzi szybsze, no ale właśnie może i mniej dokładne, chociaż w zależności, różnie też z tym bywa właśnie.
No i to nie tylko w Opusie, bo o Opusie też zaraz jeszcze będę mówił, bo wyszedł nam Opus 4.8, chyba w tamtym tygodniu.
W każdym razie to nie tylko Opus dostaje te ulepszenie, znaczy ulepszenie, te zmiany,
ale Sonnet zasadniczo też, bo model Haiku na przykład, który jest takim słabiutkim,
szybciutkim modelem do takich prościutkich, powiedzmy, zadań w kodzie,
no to on ma tylko Extended Thinking, można mu włączyć albo wyłączyć w tym momencie.
Natomiast modele Sonnet na obecną chwilę 4.6 i Opus na obecną chwilę 4.8 mają te właśnie poziomy rozumowania.
No i mamy najniższy Low, gdzie on tam w zasadzie, no te odpowiedzi będą najszybsze, najmniej limitów będzie zużywał.
Mamy Medium, gdzie już powiedzmy jest taki zbalansowany powiedzmy i do codziennej pracy i do tego, że ewentualnie sobie tam pomyśli.
i powiedzmy te odpowiedzi będą
takie w miarę powiedzmy wystarczające.
Gdyby nas to nie zadowalało to jeszcze mamy high.
I mamy… i tu jest właśnie rozróżnienie,
bo w Sonnecie mamy max,
czyli możemy…
właśnie, to jest powiedzmy taki szczytowy ten poziom rozumowania,
a w Opusie jeszcze przed maxem mamy ekstra.
Więc to też się przekłada na to, że te odpowiedzi, te wyniki pracy mogą być ewentualnie bardziej zadowalające.
Ja sobie ostatnio, a propos właśnie pracy w czacie, swoją drogą, właśnie z Claude’em, zrobiłem…
Co ja tu robiłem? Aha, chyba koleżank… ćwiczyliśmy z koleżanką podpis zaufany.
Składanie podpisu zaufanego. No i chcieliśmy, żeby Claude nam wygenerował jakieś oświadczenie.
No i tak z niczego, a propos świadomego używania AI, że tam jesteśmy świadomi, że to AI może konfabulować,
bla, bla, bla, coś tam, no tak, treningowo. No i kazałem Claude’owi zrobić to zgodnie z WCAG generalnie,
żeby to tam było na tym poziomie właśnie, żeby to było według WCAG w wersji tam 2.1,
listy były numerowane tam, gdzie to jest wymagane. Coś tam nagłówki odpowiednich poziomów.
No i faktycznie, akurat wykorzystałem do tego Opusa 4.8.
mogłem dać ekstra, stwierdziłem, dobra, niech on już potestuje, niech sprawdzi,
niech każdą jedną stronę przeanalizuje, każdy jeden tak i tak dalej, niech to wszystko…
I się okazało faktycznie, że fajny plik mi wypluł, że faktycznie to spełniało fajnie
te normy dostępności, o które go tam prosiłem, włącznie z tym, że powiedzmy
miejsce na podpis kwalifikowany, miejsce na podpis zaufany, coś tam podpisujące,
To też to jakoś ponagłówkował, w ogóle przedobrzył,
ale w sumie zrobił, o co go prosiłem. Trwało to może, nie wiem,
3 minuty może max i skubany plik wypluł. No, a jak prosiłem go o,
tylko to był jeszcze Opus 4.7 i tam jeszcze wtedy nie miałem
tej możliwości regulowania tego poziomu rozumowania i kazałem
mu zrobić pliki odnośnie do wypadu poznańskiego,
gdzie byłem sobie w Poznaniu, to już się niestety nie popisał.
Niestety tu już trasę mi fajnie ogarnął, trasę do Poznania właśnie.
Jak z pociągu w Poznaniu, potem gdzie iść, w co się przesiąść i tak dalej.
Fajnie ponagłówkował, fajnie zrobił listy, linki i różne dziwne rzeczy.
A z kolei właśnie już w tym nie chciał.
A tutaj widzę ten model Opus 4.8.
No fajnie sobie z tym
Poradził. No i właśnie, skoro mowa o Opusie 4.8, to może teraz sobie do tego przejdziemy.
No właśnie, Opus 4.8, zaledwie 6 tygodni po premierze Opusa 4.7, doczekał się premiery swej.
No i co z tego wynika? No, ponoć mniej halucynacji w kodzie, no wiadomo.
No coraz mniejsze halucynowanie.
Tu według Anthropica generalnie to czterokrotnie mniej…
Bardziej chodzi o to, żeby opus bardziej przyznawał się do niewiedzy,
a co za tym idzie czterokrotnie mniej pomijał jakby
niewychwyconych błędów, żeby bardziej komentował tak naprawdę też to, co robi,
żeby jakby to wszystko było bardziej transparentne, no i właśnie czterokrotnie
mniej przepuszczał bez komentarza swoje wyczyny, które on tam robi.
No i tak jak mówię, znacznie częściej, żeby się przyznawał do niewiedzy.
Skuteczność w kodowaniu agentycznym też mu wzrosła o tam bodajże 5%.
Wielodyscyplinarne rozumowanie tam również wielodziedzinowe też mu wskoczyło o tam do tam 3% z hakiem.
Także no, idzie do przodu. Tylko tutaj niestety jest fakt taki, że Ponoć ma ograniczenia w postaci zapominania, że ten kontekst on cały czas gdzieś tam jeszcze gubi sobie, zwłaszcza przy dłuższych, złożonych konwersacjach, jak się mu wprowadzi jakieś wytyczne, no to jeszcze o nich zapomina.
A ponoć Opus 4.6 był w tym dobry generalnie, że się fajnie trzymał, że fajnie spełniał oczekiwania vibe coderów.
4.7 zaliczył podobno dosyć mocny spadek, 4.8…
Tak, ja słyszałem, że 4.7 jest gorszy do programowania, co trochę było zaskakujące. Oglądałem, że droższy jest też.
No właśnie, no.
A tu się okazało właśnie, że dużo więcej rozczarowań wzbudzał.
No to tutaj niby to się poprawiło,
ale cały czas ta pamięć kontekstowa niestety mu się
jeszcze…
no nie poprawiła.
Przy czym jeśli chodzi o ceny i o jego zużycie i tak dalej
ma być takie samo jak Opusa 4.7
więc tutaj na szczęście nie ma wzrostu.
No i tutaj też wprowadza to, o czym mówiłem wcześniej, czyli ta kontrola wysiłku właśnie, czy to ma być low, czy high, czy medium, czy extra, czy max.
I…
Opus 4.8 też przynosi w planach…
Enterprise Team i MAX, generalnie też Dynamic Workflows,
czyli generalnie, żeby można było, to chyba chodzi o też taki zespół agentów,
żeby praca była rozdzielana między setki agentów, że jeden agent dopieszcza to,
jeszcze co innego. No i żeby ta praca przebiegła bardziej, powiedzmy, kompleksowo,
właśnie, no, dynamicznie przepływała od jednego agenta do drugiego. No i żeby dzięki temu efekt
był osiągany w krótszym czasie, a zadowalający, żeby był. No i to jest w tych planach właśnie
Enterprise i Max. Natomiast jeszcze jest kwestia Mythosa. Mytos to jest, ma być nowy model od Anthropica.
Myśmy o tym tutaj tak wcześniej nie mówili. Dużo o tym było w internetach, ale on był zamknięty dla kilkudziesięciu
kilkudziesięciu tam, powiedzmy, podmiotów, takich mających, gdzie, mających, powiedzmy,
którzy kształtują, jak to się ładnie górnolotnie mówi, dzisiejszy internetowy, cyfrowy świat,
czyli, powiedzmy, Cloudflare czy, powiedzmy, Mozilla, Fundacja Mozilla, powiedzmy, i sporo innych podmiotów.
O tym ostatnio Mateusz Chrobok całkiem fajny film nagrał.
Mateusz Chrobok też. No, dokładnie.
Ale teraz, bo podobno w ciągu najbliższych kilku tygodni ten model,
bo to wszystko było… właśnie ten projekt się nazywał
Glasswing. No i tam właśnie było
zrzeszonych tych kilkudziesięciu wybrańców, którym
Anthropic przyznało dostęp do Mythosa.
Model, który ma bardzo
bardzo fajnie badać generalnie, wynajdować luki w podatności, jeśli chodzi o zabezpieczenia
i też wiązać je logicznie, łączyć kropki tak naprawdę na zasadzie, no tak naprawdę z czego wynika
jeden problem, jaki może mieć wpływ na drugi problem i tak dalej. Więc on podobno sobie ma z tym
radzić coraz lepiej. Tylko, no, kwestia była taka, że
mógł się okazać w rękach niepowołanych,
no, bardzo niebezpieczny generalnie i…
no i dlatego wstrzymano się z jego szerszą publikacją,
ale podobno trwają szlify i prace nad tym, żeby
za kilka tygodni Anthropic mógł go faktycznie udostępnić
szerzej. No, potwierdził.
A jak Anthropic potwierdza takie rzeczy, no to
o tym w sumie można śmiało mówić, bo…
Pytanie, ile z tego Mythosa zostanie, z tego pierwotnego Mythosa, ile zostanie w tym, co zostanie udostępnione użytkownikom końcowym, no bo dać taką zabawkę, to myślę, że może być to dość niebezpieczne.
Chociaż, słuchajcie, znajdą się tacy, którzy i tak odpowiednimi promptami skłonią go do wielu różnych rzeczy.
Tak, bo tak naprawdę to jest kwestia tego, zresztą o tym Mateusz Chrobok mówił, że weźmiesz sobie tak naprawdę opusa i on będzie miał podobną skuteczność, jeżeli wiesz, co robić, jeżeli masz też wiedzę i wiesz, jak go skutecznie opromptować tak, żeby to opus tak samo Ci to zrobił.
Tak to też wygląda.
I pytanie, czy o AI-ach ja już mam…
Nie, o AI-ach było tyle. Dobra.
Dobrze, to teraz kolejny temat
i znowu od Ciebie, dotyczący
Apple’a, bo Apple wydał kolejne swoje
wersje systemów operacyjnych.
Tak, najpierw Apple, a jeszcze później będzie z kolei
Google, ale to na razie
polecimy sobie od Apple’a. No i tutaj zwłaszcza użytkownicy, właściciele, posiadacze najnowszych
iPhone’ów z linii 17 oraz iPhone’a R i MacBooków z procesorami M5 wszelakiej maści powinni się
zainteresować aktualizacjami,
gdyż no wczoraj,
przedwczoraj, już mamy środę,
wyszła aktualizacja iOS-a i
macOS-a w wersji 26.5.1,
która to naprawia
intrygujące błędy.
Ja ich na szczęście nie doświadczyłem,
mając iPhone’a 17, no i dobrze,
Natomiast i współczuję wszystkim, którzy doświadczyli.
Chodzi o to, że Apple załatało błąd, który polegał na tym,
że jeżeli iPhone był niemal na skraju rozładowania,
miał bardzo niskie procenty, jeśli chodzi o naładowanie
poziomu baterii, no to za pomocą kabla przewodowo
nie było możliwe naładowanie tego iPhone’a.
Po prostu iPhone się nie ładował.
Dotyczyło to właśnie zarówno iPhone’a 17, 17 Pro, tam plusy chyba też są, zdaje się, Pro Max’y i ten, a nie, plusa nie ma, jest R.
No, w każdym razie to dotyczyło tych iPhone’ów. 17E, nie wiem. Natomiast, albo jeśli iPhone totalnie się wyładował, no to już niestety niemożliwe było jego naładowanie za pomocą kabla, za pomocą przewodu.
Podobno bezprzełodowe ładowanie działało.
No i teraz Apple, wydając tą aktualizację, naprawia ten problem i dlaczego użytkownicy
iPhone’ów najnowszych powinni, myślę, jak najszybciej zaktualizować.
No i tak samo jeśli chodzi o MacBooki, te zresztą MacBooki jak MacBooki, wszystkie
z procesorem M5 miały błąd, ale to w zastosowaniach bardziej korporacyjnych,
czyli powiedzmy gdzieś w firmach, gdzie wykorzystywano jakieś też narzędzia,
rozszerzenia do filtrowania ruchu sieciowego na przykład.
To rozszerzenia te powodowały niespodziewane wyłączanie się systemu,
Także fajnie, większość użytkowników, jak zapewnia Apple, domowych powiedzmy konsumentów, nie doświadczyła tego problemu.
No, znacznie większa część narażona była jednak na ten błąd z iOS-em, z wyładowującą się baterią, znaczy z niemogącą się naładować.
A tutaj, no to znikały procent użytkowników, no ale mimo wszystko, jeśli posiadacie najnowsze MacBooki,
czy tam inne maki mini z M5, to też warto myślę zaktualizować.
No i przy tej okazji powiem jeszcze troszeczkę odbiegając, ale nie do końca,
że miałem ja osobiście taki błąd w iOS-ie, że Wi-Fi Calling mi nie do końca chciało działać,
rozmowy po Wi-Fi.
Od pewnej aktualizacji
iOS-a, nie wiem, tam chyba 26,
nie wiem, 4, to
mi po prostu działało
dosyć źle.
Do tego stopnia, że jak jakieś
szkolenie prowadziłem albo z kimś
gadałem, czy na numerze filmowym,
czy na prywatnym, to po prostu mi
potrafiło nic głuchy, nic pietruchy
rozłączyć połączenie,
mimo że wcześniej niby Wi-Fi
calling miałem, miałem aktywny.
i pokazywało mi na paskud, że jest Wi-Fi Calling aktywne.
Zgłosiłem do Apple’a i wydaje się, że w wersji 26.5…
Nie… 26.6 w becie pierwszej,
że ten błąd został naprawiony. I zresztą, co potwierdza…
I to problem był z Orange’em, szczerze mówiąc. Nie wiem, co tu się zadziało.
bo mama wcześniej będąca w Playu problemu nie miała.
Przeniosłem ją do Orange Flexa, problem zaczął też u niej występować,
więc problem jakiś był grubszy przy współpracy z Orange
i Apple wydało też odpowiednią łapkę.
Napisano mi też o tym dzisiaj, wczoraj
i wydaje się faktycznie na testach przeprowadzonych,
Jeszcze co prawda nie rozmawiałem jakoś tam bardzo telefonicznie, ale sprawdzam sobie co chwilę pasek statusu i cały czas to wi-fi calling jest aktywne, więc no pozostaje mieć nadzieję, że faktycznie Apple problem naprawiło.
Tak i są jeszcze powiedzmy jakieś, jakieś wiadomości od kogoś, czy mogę jeszcze o Google’u powiedzieć coś, co nieco?
Wiadomość to my mamy, ale wiadomość na koniec wyemitujemy, bo jest długa.
Dobra, czyli jeszcze mogę o Google’u w takim układzie.
Google i Quick Share, czyli odpowiednik powiedzmy AirDropa na iPhone’ach, Macach, na urządzeniach Apple’a,
zyskuje wsparcie dla kolejnych urządzeń, bo to tak powiedzmy
Było, że to niby na pikselach 10 i 9, a może Samsung i S26,
Galaxy S26, a może nie. I tam były spekulacje.
No i Google ogłosiło wczoraj, że rozszerza wsparcie właśnie
usługi Quick Share na więcej urządzeń z Androidem.
Mianowicie są to urządzenia różnych producentów,
bo Samsung, no właśnie, wszystkie modele Samsunga, Galaxy S26, S25 również,
Ultry, w tym Edge, S25 Edge też, S24, wszystkie warianty, Galaxy Z Flip 7,
Z-Fold 7 również, Z-Flip 6, Z-Fold 6 również, jeszcze 3-Fold jest i on też dostał Quick Share’a, Pixele to wszystkie dziesiątki dostały, Pixele 9 również, Pixele 8a też dostał to wsparcie dla Quick Share’a
Inni producenci smartfonów. No tu robi się ciekawie, bo…
Honor Magic V6 dostała.
OnePlus 15.
Xiaomi 17T Pro.
Oppo Find X9 i jego warianty.
Oppo Find N6.
Vivo X300, również sporo, chyba wszystkie warianty,
bo X300, X300 Pro oraz Ultra.
Zapowiada się również na to, że…
że jeszcze Motorola dostaną w ciągu kilku miesięcy.
Motorola, mianowicie…
Razer Fold 2026 do Oppo Find X8 i Honor Magic 8 również Pro w nadchodzących miesiącach.
iOS-ie, iPhone’ach i Macach.
więc między Androidami i iPadami, jak i Macami też ten Quick Share zadziała.
No i też podobno…
urządzenia z Androidem, które nie są kompatybilne z Quick Share…
mogą generować kod QR, który może być używany do udostępniania treści użytkownikom iPhone’a
za pośrednictwem chmury, więc jeżeli to by tak miało działać, no to spoko.
No to chociaż wiadomo, lepiej lokalnie, no ale te urządzenia, które też nie mają,
nie są kompatybilne, no to chociaż tym kodem QR się jakoś tam mogą posłużyć jeszcze.
Ale no to pokazuje, że ta usługa cieszy się coraz większym zainteresowaniem,
jest coraz większy rozmach producentów, współpracy Google’a z producentami.
No i dobrze, bo im większa wolność wyboru, tym lepiej.
No i to by było wszystko, jeżeli chodzi o mnie i o Maraton Tech Newsów.
Ale chyba jeszcze jest, mam wrażenie, jeden, ale być może mi się coś pomyliło.
Tylko teraz nie mogę znaleźć tego newsa.
O Google’u mówiłem, o Quick Share’u.
A tak, rzeczywiście, to wszystko, to prawda.
To w takim razie sprawdzę jeszcze, czy mamy jakieś wiadomości,
kontakt.tyflopodcast.net
WhatsAppie
Tak, za to jest wiadomość, z którą was zostawimy,
bo to jest ponad 20-minutowa wiadomość
do pierwszej dojdziemy
Słuchajcie.
Dobrej nocy.
A ja się z wami zobaczę dopiero, usłyszę za jakiś miesiąc.
Piotrek Machacz.
Michał Dziwisz i ja, czyli Tomek Bilecki.
Dziękujemy również Wam, słuchacze, za żywy w niej udział.
No i do usłyszenia, miejmy nadzieję, za tydzień.
Do usłyszenia, ale jeszcze wy nie odchodźcie od odbiorników.
I teraz jeszcze zostawiamy Was z wiadomością od Kasi.
Cześć, z tej strony Kaśka ponownie.
WhatsAppie
Nic mi o tym nie wiadomo, ale być może, kto wie.
WhatsAppie.
Chciałam dzisiaj powiedzieć troszeczkę o swoich wrażeniach z parków
SightCity.
od środy do piątku. Ja osobiście być na tych targach nie mogłam,
natomiast brałam dość aktywnie udział online.
Między innymi, jakby mój udział online bardzo ułatwiło mi odkrycie aplikacji
SightCity
Być może aplikacja była już w zeszłym roku. Ja w zeszłym roku brałam też udział
w niektórych wydarzeniach, ale poprzez stronę. Natomiast teraz mamy aplikację,
w której bardzo fajnie możemy, czy też mogliśmy sobie
wystawców
dodawać sobie wydarzenia do ulubionych i od razu po wejściu w wydarzenie
mogliśmy zobaczyć jego opis, mogliśmy wejść, otworzyć sobie transmisję na Zoomie
i wziąć w niej udział bardzo łatwo, bardzo przyjaźnie.
Ale co mnie zaciekawiło najbardziej, tutaj relacja nie będzie to naprawdę moja,
Ale jest potwierdzona przez ludzi, którzy byli na miejscu, z którymi rozmawiałam.
Bo mamy w aplikacji tejże zakładkę skanuj.
SightCity
jest wyjaśnienie, że służy to do tego, żeby jeżeli wejdziemy na linię prowadzącą
i poruszamy się wzdłuż stanowisk, to trzymając telefon na ukos
Możemy słyszeć nazwy poszczególnych stanowisk i możemy sobie kliknąć czy są one w jakiejś znaczniki wyposażone.
Słyszymy nazwę stanowiska, możemy sobie podejrzeć jego opis.
zorientować się
I podobno to działało. Bardzo dobrze pomagało podobno to,
FeelSpace.
bo stanowiska były rozmieszczone jakoś według skazówek zegara.
Tak jak mówię, to jest rzecz, którą ja osobiście nie testowałam,
ale właśnie podobno działała.
Natomiast co zaciekawiło mnie najbardziej?
Chyba z tych wszystkich wydarzeń,
w których ja udział wzięłam online, najbardziej zapadła mi do pamięci
prezentacja takiego start-upu, Soundscape.
I oni zajmowali się…
NFC.
Takie były to tagi pomagające dzieciom z różnymi schorzeniami serca,
że można sobie taki tag przyczepić na ubraniu czy gdzieś w plecaku,
mieć i wtedy na takim tagu są wyświetlane dane a propos tego,
jaka to jest choroba, jakie są brane leki itd.,
nieprzyjemnego
to można szybko udzielić pomocy.
I od niedawna postanowiła ta firma wejść w produkty
dedykowane dla osób niewidomych.
I stworzyła właśnie tego typu kody.
I samo to zjawisko kodów, tagów nie jest niczym jakby nowym.
Natomiast fajne jest to,
że oni oferują te tagi po bardzo fajnych cenach,
zarzekają się
kosztował więcej niż 1 euro.
Czyli generalnie bardzo fajne ceny.
Mają też aplikację, w której te treści się umieszcza,
czyli opisy, które mają do tych tagów być.
I w darmowej wersji aplikacji mamy możliwość 25 takich tagów.
Natomiast aplikacja z miesięczna subskrypcja ma kosztować 5 euro.
Więc też cena myślę bardzo przyjazna.
Myślę bardzo finansowo konkurencyjny model.
Mają te tagi mieć różne kształty i różne sposoby użycia.
Jedne są przyklejane, drugie są przyczepiane na rzepy,
do słoiczka
i np. jakiś produkt opisać.
Potem po prostu odczepić taki rzep i już można użyć tego ponownie.
Mają te…
To już mieć różne kształty, to mówiłam,
ale będą takie, które będą do prania,
będą takie, które będzie można zamrozić.
Będą też takie, które będzie można wysokiej temperaturze poddać.
włożyć do piekarnika
I jakby teraz rusza taka faza testowa tego, bo aplikacja jeszcze dopiero po…
w tym tygodniu weszła na rynek i można dostać teraz, oczywiście na terenie Niemiec,
zestaw tagów.
Ja zamierzam w tych testach wziąć udział, więc jeżeli nie dostanę i przetestuję,
to będę tutaj też informować, jak mi się to sprawdza w praktyce.
Natomiast w tej chwili aplikacja ma wersję niemiecką i angielską,
ale po pierwsze firma Sunstate jest otwarta na sugestie różne
i też na inne wersje językowe.
tagi.
możemy tworzyć po pierwsze właśnie w aplikacji,
a po drugie też jakoś na stronie w chmurze,
więc może się osoba trzecia zalogować do naszego konta
albo np. jeżeli sprezentujemy taki zestaw komuś,
kto np. nie zna ani niemieckiego, ani angielskiego,
to też możemy teoretycznie zalogować się na jego konto,
opisać mu po polsku takie produkty.
No i jedyne, co będzie on musiał zrobić wtedy,
to sobie je odpowiednio poprzyklejać i otworzyć aplikację
i przejeżdżać telefonem po tych tagach.
dotykowo
myBrail i Help Tech
Sama prezentacja mnie troszeczkę rozczarowała, przyznam szczerze.
Sama prezentacja online, ponieważ została najpierw przeniesiona
na inny dzień, ponieważ to wymaga jakichś dużych przygotowań technicznych,
natomiast w tym dniu, w którym się ostatecznie odbyła,
wideo.
Podobno dla ludzi, którzy to stanowisko odwiedzili,
był ten mybrail pokazany na przykładzie aktywatora,
aktywatora któregoś. Natomiast o co chodzi w skrócie?
Jest to taki, przynajmniej tyle nam pokazano, jest to taki konfigurator,
który rzeczywiście docelowo ma być w stanie umożliwić nam skomponowanie sobie
naszej linijki brailowskiej samemu, czyli sami sobie dobieramy ilość modułów,
rodzaj tych modułów brailowskich, czy mają być płaskie, czy zaokrąglone,
Czy chcemy mieć klawiaturę QWERTY, czy chcemy mieć klawiaturę brailowską,
a może nie chcemy mieć żadnej klawiatury w ogóle,
tylko chcemy mieć linijkę po prostu.
Jakieś tam podstawowe aplikacje, wiem, że np. Wi-Fi i Bluetooth
w standardzie domyślnie
Ale różne inne rzeczy, jakieś tam wejścia USB,
też aplikacje, które już domyślnie mamy, mieć chcemy albo nie chcemy.
To jest ciekawy koncept, mówiąc szczerze.
Z takich rzeczy innych bardzo mnie osobiście zaciekawił warsztat
organizacji, która zajmuje się pomocą osobom głuchoniewidomym.
Pan opisywał pracę z głuchoniewidomą dziewczyną w szkole
i skupiał się na tym, jak sygnalizowany jest jej podział czasu,
wydrukowanymi w 3D
ale w każdym razie haptycznymi modelami, np. dawał jej do ręki łóżko
i to oznaczało czas na odpoczynek, albo krzesło, czas na pracę,
albo butelkę, to na przykład oznaczało, że idziemy do miasta
i należy oddać butelki do kontenera.
odbiorze
Dla mnie z zewnątrz to była też tłumaczona na język migowy,
były przerwy.
czy rwie się internet.
Poza tym no też pan nie do końca dobrze władał językiem niemieckim
Władał nim dobrze.
więc podejrzewam, będąc na miejscu, można się było dowiedzieć więcej,
ale było to dość ciekawe, dość takie, no nie zastanawiamy się na co dzień,
głuchoniewidomej
na pewne jego etapy też jest kwestią,
no może być kwestią skomplikowaną, trzeba ją sobie odpowiednio poukładać.
Też był warsztat a propos makijażu osób niewidomych.
Niestety nie dostałam się na niego, ponieważ jedyna wada tej aplikacji
jest taka, że nie było to wcześniej pokazywane,
czy na dany warsztat trzeba wcześniej się zgłosić,
czy można wejść po prostu od razu, wówczas na dane wydarzenie.
Dopiero po odszukaniu przycisku do wzięcia udziału w transmisji,
wcześniej
i parę wydarzeń z tego powodu mnie ominęło,
np. konferencja, prezentacja Microsoftu
jako Copilota w pracy zawodowej
Właśnie ten warsztat a propos makijażu,
na którym dość mocno mi zależało.
I to jest pierwsza, ale już nie pamiętam co.
Kolejna rzecz to taki program Dragon,
Papenmeier.
Nie do końca jest dla mnie jasne, czy to jest jakieś ich rozwiązanie,
czy też jest jakiś program darmowy pod Windowsa, z którego oni szkolą.
asystent
czyli można w nim dyktować teksty pisane czy to w Wordzie,
czy to w jakimś jakimkolwiek Windowsowym edytorze.
I co mnie zaciekawiło, można też w nim formatować,
można mu wydać polecenia, zaznacz od danego słowa do danego,
zmień czcionkę
Więc o ile by to nie przyspieszyło pracy nam jako niewidomym…
Znaczy, nie wiem, jeśli komuś to przyspiesza pracę,
zamiast pisać, coś się dyktuje.
Natomiast o ile, nie wiem, dla mnie tak średnio.
O tyle może kiedyś, jak to się rozwinie bardziej i będzie takie…
Na razie widać, że to się zatrzymuje, nie do końca, nie zawsze robi to, co chcemy.
Zresztą troszkę szkoda też, że prezentacja sama nie była zrobiona
z użyciem NVDA.
tylko za pomocą wzroku i za pomocą dyktowania i mówienia tego, co się na ekranie dzieje.
osób niewidomych.
natomiast ja widzę w tym potencjał. Właśnie nie tyle do tego dyktowania samego,
bo ono samo w sobie jest takie, no dyktowanie jak dyktowanie.
Natomiast właśnie jeżeli mamy dużą ilość tekstu, a mamy jakieś konkretne,
sformatowane
przyspieszyć.
może to być jakaś pomoc dla nas.
Tak się zastanawiam sobie tu jeszcze z takich nieniemieckich rzeczy,
no bo na przykład była przedstawiana
niemiecka wersja inteligentnej wtyczki do NVDA,
Ale no, już Piotrek o tej wtyczce mówiłeś podczas innego tego przeglądu.
Znowu wyleciała mi nazwa z głowy.
AI Assistant.
KI-Assistant.
Mnie to o tyle zaciekawiło, że dystrybucją tej wtyczki na rynek niemiecki
zajął się ktoś z instytucji, która jest mi w jakiś sposób
Znaczy, nie powiem, że jest mi w jakiś sposób bliska, bo nie jest,
ale jest mi znana i która bardzo długo, bardzo negatywnie odnosiła się do NVDA,
zresztą w ogóle w krajach niemieckojęzycznych JAWS jednak króluje.
Natomiast teraz właśnie widzę, że w tej instytucji coś się ruszyło
powstał u nich podcast o NVDA.
Przybliża użytkownikom, no właśnie ktoś z ich ramienia zajął się dystrybucją, więc fajnie.
FeelSpace.
FeelSpace
dużą aktualizację na Androida, która sprawia, że mamy zapowiedzi głosowe,
czyli też informacje, w którą stronę mamy skręcić, nie tylko wibracyjnie,
ale i głosowo. Ja wcześniej o tym nie mówiłam,
bo testowałam długo wersję beta, a też wiem, że dla polskich
użytkowników, pomimo tego, że ja bym to bardzo chętnie zmieniła,
FeelSpace.
FeelSpace.
po drugie też zmienił wygląd, bo teraz ten moduł sterujący mamy
na brzuchu, a nie po prawej stronie,
Tak jak to było dotychczas, no i są za, są przeciw, ale tak jak mówię, nie…
wypowiadać.
bo no wiem, ja nie chcę polskim użytkownikom tutaj na siłę,
więc tutaj chcę przybliżać. Natomiast VoxiVision.
VoxiVision, ja najbardziej nie wiem, kto go w Polsce dystrybuuje,
ale już od dłuższego czasu ma język polski, zarówno interfejsowo, jak i językowo.
urządzenie lektorskie
umieszczone
wgłębienia
do starych telefonów. No i to urządzenie jest przede wszystkim
rozpoznawaczem, urządzeniem lektorskim do rozpoznawania
moduł sztucznej analizy
inteligencją, ma wbudowany dyktafon, ma wbudowany
tester kolorów.
Co on tam jeszcze ma?
No, jakiś tam obiekt, o którym już mówiłam.
Po prostu parę różnych takich funkcji.
Ja jestem szczęśliwą posiadaczką tegoż
i dostał on w ostatnim czasie aktualizację,
wprowadza czytanie krawędzi dokumentów.
czyli czy widoczne są rogi i te opcje,
które znamy z Lookouta na przykład,
że przesuń dalej w prawo, przesuń dalej w lewo,
w lewo wszystkie rogi dokumentów są widoczne itd.
Oraz podobno, mi ta informacja umknęła,
design przycisków głośności.
Kiedyś w sprzęcie, który ja jeszcze mam,
są w takim zagłębieniu specjalnym,
natomiast teraz już w nowszych urządzeniach nie będą,
tylko będą normalnie takimi przyciskami, jak są w smartfonie.
No i tak myślę, że to są takie…
wydarzeń.
żeby tutaj nie za dużo też mówić o niemieckich rzeczach.
Także pozdrawiam i miłego wieczoru.

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.