TyfloPrzegląd Odcinek nr 333

Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
TyfloPodcast
W tym tygodniu w TyfloPrzeglądzie
Co nowego w dostępności okularów Meta?
Orange Flex poprawia dostępność w zakresie zarządzania kartami SIM
Poważny błąd w dostępności aplikacji Polsat Box Go
Czy odtwarzanie wiadomości głosowych w aplikacji WhatsApp dla macOS jest komfortowe?
Co nowego Microsoft testuje w dostępności Windows?
Czym jest Centrum Komunikacji i w jaki sposób mogą z niego skorzystać niewidomi?
Desmos Notebook w publicznej becie. Ma być dostępnie.
mBank ostrzeże swoich klientów przed fałszywymi połączeniami.
Co nowego w mObywatelu?
Google idzie w ślady Anthropic w kwestii limitów zużycia Gemini.
Wszystko to, pewnie jeszcze więcej już za chwilę. Zaczynamy!
TyfloPrzegląd jest audycją prowadzoną na żywo, więc serdecznie zachęcamy Państwa do współtworzenia go razem z nami.
Oczekujemy na wiadomości głosowe na WhatsAppie oraz połączenia telefoniczne pod numerem 663-883-600.
Powtarzam, sześć sześć trzy osiem osiem trzy sześć zero zero.
Oraz zapraszamy Państwa do wyrażania komentarzy w formie tekstowej
poprzez formularz na stronie kontakt.tyflopodcast.net
lub z poziomu aplikacji Tyflocentrum dostępnej na systemy Windows, Android oraz iOS.
Odczytujemy również Państwa wypowiedzi zamieszczone pod transmisjami na Facebooku i YouTubie.
No tak, jeszcze jeżeli chodzi o oficjalną wersję Tyflocentrum
Dla Androida to muszę przyznać szczerze, że jej nie ma, ale postaram się, żeby już naprawdę w najbliższym czasie była, bo otrzymaliśmy już oficjalne pozwolenie od Google’a, że możemy z nią ruszać i teraz miałem zamiar to zrobić, ale okazało się, że ta publikacja aplikacji w konsoli Play to jest nieco bardziej skomplikowana niż wypuszczenie jej w tej wersji testowej, ale spokojnie, spokojnie wystartujemy z nią niebawem.
Natomiast teraz, dziś, właśnie 26 maja 2026 roku właśnie, startujemy z 333. TyfloPrzeglądem.
Święto mam dziś, więc życzymy wszystkim mamom wszystkiego dobrego.
I tak sobie myślę, że chyba po prostu dzisiaj większość z naszych współpracujących redaktorów tyfloprzeglądowych
to Dzień Mamy świętuje, bo tylko my ostaliśmy się na placu boju,
czyli ja, Michał Dziwisz mówiący te słowa i Maciej Walczak po drugiej stronie.
Cześć Maćku.
Cześć wszystkim, cześć Michale.
Ale to nie dlatego, że my nie świętowaliśmy Dnia Mamy,
bo ja na przykład wczoraj świętowałem, nie wiem jak ty.
No ja swoją mamę zabrałem na trzydniową wycieczkę w ogóle do Poznania także.
Można powiedzieć, że też świętowaliśmy. Wczoraj wróciliśmy i też świętowaliśmy, więc tak.
No właśnie, więc były powody do świętowania i powody do świętowania jak najbardziej obecnie teraz też są.
Jeżeli jakieś mamy nas też słuchają, no to wszystkiego dobrego oczywiście życzymy.
No i przechodzimy już powolutku do naszego dzisiejszego tematu i to nie jednego, a wielu tematów.
No wielu, kilku, bo nas tu mało, to i tematów też nie za wiele, ale mamy o czym mówić, więc tu spokojnie.
Jeżeli chodzi o Wasze wypowiedzi, to oczywiście linie są otwarte, możecie się nagrywać, możecie dzwonić, możecie pisać, co chcecie.
To zapraszamy bardzo serdecznie do kontaktu. A teraz już przechodzimy do tematów, które mamy.
Na dobry początek ja jeszcze może powiem na temat tego, co mi tak trochę zajęło czas ostatnio i do czego się też troszeczkę przygotowywałem.
W związku z czym ten tydzień poprzedni był taki dla mnie dosyć napięty i to muszę powiedzieć, że do samego momentu premiery naszego narzędzia, narzędzia Utilitii, czyli spółki córki Fundacji Instytut Rozwoju Regionalnego, w której tu mam przyjemność pracować, narzędzia do analizy dostępności stron internetowych.
Myślę, że ci wszyscy, którzy są z nami już od pewnego czasu, to wiedzą, że Utilitia miała takie narzędzie i ma zresztą nadal tę swoją wersję.
walidator.utilitia.pl, ale to narzędzie jest już dość wiekowe. No, bo my je tworzyliśmy na początku lat dziesiątych, że tak powiem, XXI wieku,
Czyli tam w roku 2010-2011, więc no, przyznacie sami, że trochę czasu od tego minęło.
Teraz, ostatnio stworzyliśmy nową wersję tego narzędzia, nową wersję, która jest na razie w wersji i fazie beta.
Wszyscy ci, którzy mają ochotę potestować, pobawić się, poanalizować sobie dostępność różnych stron internetowych,
No bardzo serdecznie zachęcam do tego, żeby wejść na beta.utilitia.pl, beta.utilitia.pl.
Przede wszystkim zachęcam do tego, żeby założyć sobie tam konto, bo jak założycie sobie konto,
to będziecie mieć więcej możliwości. Na przykład będziecie mogli korzystać z czegoś takiego, jak analizy cykliczne.
Będziecie mogli pobawić się różnymi też innymi funkcjami, między innymi analizą
Wielu podstron strony internetowej, będziecie sobie mogli do 50 podstron danej strony przeanalizować, przetestować, sprawdzić, jak tam z jej dostępnością.
Natomiast, no muszę powiedzieć, że to nie jest ostatnie nasze słowo w tej kwestii dostępnościowej.
I już teraz mogę powiedzieć, że pracujemy intensywnie nad kolejnym narzędziem,
które będzie też częścią składową Utilitii.
No i to będzie narzędzie do analizy dostępności dokumentów elektronicznych.
Więc jeżeli ktoś na przykład będzie chciał sprawdzić,
czy stworzony przez niego plik jest dostępny cyfrowo,
to będzie mógł sobie to zweryfikować też za pomocą tego narzędzia.
Myślę, że no na dniach uda się je opublikować.
Na razie to mamy bardzo intensywne testy w naszym zespole,
które po prostu trochę nas tu pochłaniają, bo testujemy, sprawdzamy, żeby po prostu Wam oddać narzędzie, które będzie fajne i które będzie dobrze działało.
Tyle z naszego lokalnego podwórka moi drodzy, a teraz pozwólcie, że na dobry początek kilka słów o dostępności okularów od Mety.
Bo jeżeli chodzi o te okulary, no to cały czas one są chyba takimi najbardziej rozpoznawalnymi, popularnymi okularami.
Oczywiście z tego rynku mainstreamowego, którymi mogą chcieć się zainteresować osoby niewidome.
W Polsce, jeżeli chodzi o obsługę tych okularów, no to wiadomo, że jest różnie. One zaczynają do nas mówić po polsku.
Tu Piotr Witek o tym wspominał ostatnio w swojej szufladzie.
Natomiast no to jest na razie wszystko takie bardzo, bardzo umowne.
I też ciężko powiedzieć, jakie funkcje z tego, o czym króciutko powiem teraz,
będą w najbliższym czasie dostępne w Polsce.
Bo no tu ciężko wyrokować. Miejmy nadzieję, że coś się uda.
Ale jak to do końca będzie? Nie wiadomo.
W każdym razie przechodząc już do rzeczy, to wkrótce użytkownicy okularów Meta
Będą mogli sterować połączeniami głosowo za pomocą okularów i to będzie dostępne w usługach WhatsApp, Instagram, Messenger i Be My Eyes.
Polecenia te pozwolą użytkownikowi rozpoczynać i kończyć połączenia, a także wyciszać i włączać wyciszenie własnego mikrofonu.
Trochę to podejrzewam, że będzie dziwnie brzmiało jak rozmawiając z kimś będziemy mówić wycisz mój mikrofon.
Albo tam powiedzmy, hej Meta, wycisz mój mikrofon.
No ale okej, wiadomo, że czasem to po prostu
prościej się nie da i wygodniej się nie da.
Jak będziemy mieli ręce zajęte, no to na pewno będzie to
rzeczą dla nas przydatną.
Jeżeli chodzi o okulary Meta, które mają przycisk akcji,
to można będzie też skonfigurować konkretne polecenia Meta AI.
Takie jak przeczytaj mi to, albo opisz co jest przede mną.
I to wydaje mi się, że też może być fajne, bo za pomocą tego przycisku będziemy mogli pewne rzeczy robić bardziej dyskretnie.
Jeżeli nie będziemy chcieli się gdzieś tam komunikować z tymi okularami w jakimś miejscu, no bo na przykład nie bardzo byłoby to możliwe.
No i będzie to myślę, że miało swoje pewne zastosowanie jeszcze fajniej by było.
Tak sobie myślę, gdyby na przykład dało się kilka różnych poleceń pod ten przycisk skonfigurować,
jestem sobie w stanie to wyobrazić, że na przykład krótkie wciśnięcie, długie wciśnięcie,
albo na przykład dwukrotne wciśnięcie, trzykrotne wciśnięcie.
No tutaj jest pole do popisu, natomiast no na razie mowa jest o jakiejś jednej funkcji,
Ale może inżynierowie z Meta czymś nas zaskoczą.
Też napisy na żywo do połączeń są dostępne w okularach Meta z wyświetlaczem.
I firma chwali się również integracjami z aplikacjami firm trzecich, takimi jak Aira.
No to rzeczywiście, pewne rzeczy to podejrzewam, że jeszcze długo nie będą dostępne u nas.
No chociażby Aira jako taka, ona w ogóle nie jest dostępna w Polsce.
I chyba tak szybko dostępna nie będzie.
Pytanie, jaki byłby w ogóle tutaj rynek zbytu na usługi właśnie takie wyspecjalizowane dla osób niewidomych.
No, ale jak widać tu cały czas coś się w tej dostępności dzieje.
No i dobrze. Mi najbardziej to szczerze mówiąc tego wszystkiego to podoba się właśnie ten przycisk,
że można będzie sobie do tego przycisku coś zaprogramować i jakąś funkcję.
Ostatnio słyszałem, a propos okularów Meta, że sobie na Amazonie można kupić zaślepki na tę lampkę, która świeci się i która informuje o tym, że coś w danym momencie jest nagrywane, że coś jest rejestrowane.
Z jednej strony to się oczywiście człowiek trochę oburza, no bo jak to? Przecież to jest właśnie po to, żeby nie było tego widać.
Ale z drugiej strony tak sobie myślę, że w obecnym czasie takiego dość nieprzychylnego stosunku ludzkiego do sztucznej inteligencji,
który gdzieś tam coraz bardziej zaczyna się ujawniać, to myślę, że w przypadku naszym, jako użytkowników, którzy naprawdę na tej sztucznej inteligencji polegają,
to nie wiem, czy gdybym miał okulary od Mety, to bym sobie takiej zaślepki mimo wszystko nie sprawił.
Na wypadek wszelki, żeby nikt nie robił mi żadnej tam awantury, że ja sobie robię po prostu zdjęcie, chcę wiedzieć, co jest przede mną,
A zaraz ktoś do mnie podbiega z pretensjami, co ja tu nagrywam i że on sobie tego nie życzy.
To taka moja refleksja a propos jeszcze tego, co się dzieje i jeżeli chodzi o okulary Meta.
No a teraz przechodzimy do kolejnego tematu. To może Maćku powiedz nam co nieco na temat Centrum Komunikacji.
Co to jest i w jaki sposób niewidomi mogą z tego skorzystać.
Myślę, że to jest kolejna inicjatywa dosyć szlachetna, zaraz po OWIC-ie albo EGZEKWO tak naprawdę, bo generalnie działa z ramienia Biura Pełnomocnika ds. Osób Niepełnosprawnych i we współpracy z Polskim Związkiem Głuchych
oraz Polskim Stowarzyszeniem na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną.
No i generalnie to jest, no powiedzmy, stosunkowo świeża sprawa,
dlatego że ruszyła albo 20 kwietnia, albo 26 kwietnia.
Teraz nie pomnę kiedy, natomiast w tym czasie.
I właśnie w 16 miastach w Polsce owa inicjatywa ruszyła. No i umożliwia ona, no właśnie, ułatwia komunikowanie się. Ale w jakim zakresie?
W naszym niewidomym przypadku pracownicy owego centrum mogą nam opracować dokumenty w różnej formie, czy to w alfabecie brajla, czy to w formie nagrań audio, czy to generalnie w formie bardziej dostępnej cyfrowo, jeśli dany dokument cyfrowo…
Dostępny nie jest.
No i to jest, jeśli chodzi o tryb działania online, powiedzmy dla nas, bo jeszcze możemy zamówić sobie, oczywiście te usługi wszystkie są dla nas, dla beneficjentów bezpłatne.
No właśnie, mogą być realizowane zarówno online, czyli no choćby nawet to przygotowywanie dokumentów, ale też mogą to być usługi świadczone stacjonarnie, zwłaszcza jeżeli chcemy, nie wiem, pójść, nie wiem, do fryzjera załatwić coś, do lekarza, do urzędu, wówczas możemy sobie zamówić takiego przewodnika,
który też nam będzie towarzyszył. I to zarówno w kontekście osób głuchoniewidomych, jak i niewidomych.
No i wygląda to tak, że w siedzibie, czy to Centrum Komunikacji w Warszawie, czy to Regionalnego Centrum Komunikacji,
Właśnie jednego z tych pozostałych.
Można liczyć na godzinną pomoc takiego przewodnika, do 60 minut.
A jeśli chodzi o to świadczenie usługi poza siedzibą, czy to Regionalnego Centrum Komunikacji,
No to jest do czterech godzin. Generalnie takiej usługi.
Przy czym tutaj też jest ważne to, że osoby, które są też bardziej potrzebujące, ten priorytet gdzieś tam będzie większy.
No bo wiadomo, tutaj też osoby głuchoniewidome może, być może potrzebują tej pomocy większej.
Czy to w zakresie skorzystania z pomocy przewodnika właśnie w komunikowaniu się jako takim,
ale też no właśnie jeśli chodzi o tłumacza języka migowego, no bo to też jest świadczone.
Jeśli chodzi o osoby z innymi niepełnosprawnościami, no to też powiedzmy transkrypcję tekstu,
To też alternatywne komunikowanie się i tych usług tak naprawdę troszkę jest.
Jest ich bodajże 13. No i żeby skorzystać z takiej usługi to trzeba się zarejestrować.
W ogóle wszelkie informacje na temat tego jak usługa działa można uzyskać na stronie
Centrum Komunikacji, pisane razem,
centrumkomunikacji.org.pl.
A żeby zamówić usługę, żeby się zarejestrować
i właśnie zamówić usługę,
to również centrumkomunikacji.org.pl,
pisane razem.
Można też skorzystać z aplikacji mobilnych
dla systemu zarówno Android, jak i iOS.
Przy czym ważna uwaga,
Tak jak w App Store, wyświetlają się dwie aplikacje.
Centrum Komunikacji CK i Centrum Komunikacji CKJM… nie, CKJM.
Coś takiego, teraz nie pamiętam.
Przy czym ta druga aplikacja to jest aplikacja stara projektu,
który zakończył się w 2023 roku.
Jej nie należy pobierać.
Natomiast ta aplikacja pierwsza, która się zapewne wyświetli,
CK
Tą aplikację właśnie należy sobie pobrać i zainstalować i tam się zalogować.
Do rejestracji będzie potrzebny e-mail oraz PESEL.
W przyszłości ponoć ma być możliwość potwierdzania tożsamości również online.
Na razie należy to zrobić ponoć wyłącznie w jednym z tych regionalnych centrów.
Co tu jeszcze jest ważne?
Ważne na pewno jest, w jakich miastach jest, bo tak powiedziałam ogólnie, że jest ich 16 i tak dalej, ale gdzie dokładnie działają.
Mianowicie tak, działają w Bydgoszczy, w Białymstoku, w Warszawie, Opolu, Łodzi, Wrocławiu.
W Krakowie, Szczecinie, Gdańsku, Olsztynie, Rzeszowie, Lublinie, Kielcach, Bytomiu i w Gorzowie Wielkopolskim. Uff.
Także w tych miastach działają te centra.
Adresy też są dostępne właśnie na stronie centrumkomunikacji.pl, w zakładce Regionalne Centra Komunikacji.
Gdzie Centrum Komunikacji nie świadczy usług, bo to też jest ważne, nie świadczy w szkołach i na uczelniach wyższych.
No, bo tutaj wchodzą w grę, prawda, czy asystenci, czy nauczyciele wspomagający i tak dalej, więc tutaj Centrum Komunikacji nie będzie świadczyło swoich usług.
Na szkoleniach i kursach podnoszących kwalifikacje.
Na zlecenia instytucji publicznych i prywatnych.
W spotkaniach o charakterze religijnym.
Podczas spotkania z psychologiem i psychoterapeutą.
Tutaj również nie świadczy takich usług.
W kwestiach jakichkolwiek związanych z pornografią,
związanych z treściami o charakterze seksualnym.
No i głównie zapraszają osoby pełnoletnie.
Także jak ktoś potrzebuje skorzystać, zwłaszcza…
No jeśli chodzi o adaptację też wszelkiego rodzaju materiałów, tak jak tutaj dla nas, no to myślę, że Centrum Komunikacji może się polecić.
Nie wiem czy mówiłem, ale do czterech dni należy zgłosić, jeśli chodzi o zapotrzebowanie na wizytę z przewodnikiem, zwłaszcza poza centrum,
Gdzieś u lekarza w aptece, na zakupach i tak dalej. U fryzjera, u prawnika. No to te cztery dni trzeba im też dać na rozpatrzenie. Wszelakiego rodzaju próśb, zapotrzebowania na te, na świadczenie tej pomocy.
Czyli to swego rodzaju taka asystencja też mogłaby być dla nas, tak?
No zasadniczo tak, tylko no właśnie do czterech, do czterech godzin poza, chyba na miesiąc właśnie do tej informacji, do tej informacji nie dotarłem. Czy to na miesiąc, czy, czy, czy jedno takie spotkanie? No właśnie tutaj tego, to jest jeszcze do sprawdzenia tak naprawdę.
Może być na miesiąc, zwłaszcza, zwłaszcza, że dla nas gdzieś tam powiedzmy, no będą jednak osoby bardziej potrzebujące, tak, tego…
W kwestii tych barier komunikacyjnych.
No dobrze, ale w każdym razie dobrze wiedzieć, że my też możemy z takiej usługi skorzystać.
A teraz zajrzyjmy na WhatsAppa, bo tu mamy głosówkę od Mariusza.
Witajcie, dobry wieczór, z tej strony Mariusz.
Nagrywam się do was już w tej lepszej jakości WhatsAppa.
Właśnie to, co piszczałem powyżej.
Tutaj, Michale, ja jestem chętny, abyś wprowadził aplikację Tyflocentrum na zegarki Apple Watch.
Szczególnie, jakie sobie to wyobrażam?
A no, na przykład jesteśmy sobie gdzieś w plenerze, na przykład siedzimy sobie na słoneczku,
no i powiedzmy, że ładuje nam się iPhone, a nasz zegarek ma kartę eSIM, czyli ma dane komórkowe.
No i powiedzmy, że chcielibyśmy sobie z poziomu nadgarstka
chcieli poczytać jakieś artykuły,
no to moglibyśmy je otwierać i czytać z poziomu Apple Watcha.
Albo na przykład chcielibyśmy sobie słuchać TyfloPodcastów.
No i również byłaby możliwość słuchania podcastów z Apple Watcha,
z poziomu nadgarstka.
No i TyfloRadio, fajnie jakby było, również jakoś zrobione.
Myślę o tym intensywnie, bo kiedyś w jakimś TyfloPrzeglądzie,
jak opowiadałeś o aplikacji Tyflocentrum, jak wygląda na iOS-ie,
jaka była wcześniej, a jaka jest teraz, no to tam pod koniec,
jak opowiadałeś, zapytałeś m.in. czy chcielibyście może aplikację
na Apple Watcha albo na co byście chcieli może na Apple Watcha.
No i ja pomyślałem sobie, że to by było coś fajnego.
Nie wiem, jak wyglądałaby taka aplikacja na watchu i jak z jej dostępnością,
ale myślę, że to fajny pomysł, fajna sprawa i powiedziałaś, że jest to do zrobienia.
Nie wiem, czy szybko, czy nie szybko. Nieważne.
Ważne, że to chyba by była pierwsza podcastowa aplikacja dostępna na zegarki firmy Apple.
Myślę, że to bardzo fajny pomysł i myślę, że jest to do wprowadzenia.
Także ja, z jak największą chęcią, jestem zainteresowany wprowadzeniem aplikacji Tyflocentrum na Apple Watcha.
No i można by ją sobie testować także. Ja do beta testów jestem otwarty i śmiało wyrażam swoje zdanie, że tak, ja jestem za wprowadzeniem aplikacji Tyflocentrum na zegarki firmy Apple.
Jak najbardziej jestem za. No a jeszcze myślałem sobie o funkcji. Nie wiem, czy ktoś by ją wykorzystywał, czy nie.
Też ciekawe, jak by się przyjęła.
To wszystko tak naprawdę zależy od użytkowników slash użytkowniczek.
A no na przykład moglibyśmy sobie nagrać głosówkę do TyfloRadia.
Nie wiem, czy taka funkcja by wchodziła w grę, ale no tak myślę, że jest to do wprowadzenia.
Także jeżeli chodzi o moją propozycję i o moją opinię,
to z chęcią jestem za tym, abyś wprowadził razem z Arkiem aplikację Tyflocentrum
Dzięki Mariuszu za ten głos. Ja to się zastanawiam, czy przeszlibyśmy z taką aplikacją testy Apple’a, w związku z tym, że tam się wyświetla jednak sporo tekstu.
I o ile dla osoby niewidomej czytanie takich treści na zegarku to nie byłby żaden problem, natomiast dla widzących czytanie na przykład całego artykułu z Tyfloświata na takim mikroskopijnym ekranie, no to podejrzewam, że jednak problem pewien mógłby być.
Ale to jest do rozważenia. Dziękuję ci bardzo za ten głos. Jeżeli się pojawią kolejne, to myślę, że będziemy nad tym się zastanawiać. Co by tu zrobić?
Co? Bo taki Newsify, ten czytnik, który Piotrek też swoją drogą kiedyś prezentował w swojej szufladzie, to on zdaje się ma możliwość wyświetlania tylko zaraz, czy faktycznie całych artykułów na zegarku?
No właśnie, czy tylko zajawek.
Czy tylko zajawek, bo jeśli by rzeczywiście całych, powiedzmy, wiesz, tak naprawdę też sobie przewijasz, odpalasz taki artykuł i on, no tak, tylko gdzie by mógł być przycisk ewentualny wróć do zamykania czy czegoś takiego, ale tak z drugiej strony, wiesz, masz większość ekranu zapełnionego tekstem, przewijasz sobie koronką czy z VoiceOverem, no to ekran się przewija, powiedzmy, sam flickiem i może coś by z tego mogło być.
I w sumie idąc dalej, to odsłuchiwanie TyfloRadia w sumie na zegarku, zwłaszcza jak dziesiątki i jedenastki mają, wiesz, mają już natywnie możliwość odsłuchiwania na głośniczku, no to w sumie.
Myślę, że byłoby to też jakoś tam do zrobienia. No, czas pokaże. Do czego dojdziemy na razie, to trzeba Tyflocentrum oficjalnie opublikować. To jest rzecz, która myślę, że jest najbardziej pilna.
Kolejną pilną rzeczą jest odebranie telefonu.
Kto jest z nami po drugiej stronie?
Patryk Maziewicz z tej strony.
Cześć Patryku, słuchamy.
No więc będzie akurat o czymś, z czym pewnie też kojarzycie mnie.
A mianowicie będzie troszeczkę o tym, co nowego w grach się wydarzyło.
ale nie martwcie się, dużo tego nie będzie.
Ale skoro już to tak, jesteśmy przy aplikacjach wszelakich
i przy tym, że fajnie by było mieć Tyflocentrum na Apple Watcha,
no to słuchajcie, ja chciałem Wam opowiedzieć historię taką, którą miałem
właśnie związaną z Apple Watchem, bo chciałem sobie dodać
z aplikacji Podcasty, chciałem sobie dodać TyfloPodcast.
No i stwierdziłem sobie, dobra, Apple Watch
Mój SE3 nie ma dyktowania.
Znaczy ma dyktowanie, nie ma klawiatury, więc stwierdziłem, że dobra, dodam TyfloPodcast.
Słuchajcie, nie udało mi się dodać TyfloPodcasta do Apple Watcha.
Już Wam powiem dlaczego. Ponieważ dyktowanie Apple Watchowe nie lubi słowa Tyflo.
Jak mu mówiłem, podcast jakiś, to on rozpoznawał, ale jeżeli ja mu próbowałem powiedzieć ty Flo, to on rozpoznawał tylko dwie literki, ty, ale już Flo dalej nie rozpoznał i wierzcie mi albo nie.
No przerabiam Flo’u po prostu. Niestety, ty spacja Flo’u robisz z tego, no.
Nie, nie on, on nawet ty spacja Flo’u nie robi.
Okej, ale flow w sensie, wiesz, że masz flow.
Szkoda, że mam rozładowanego tego Apple Watcha, bo no nie mam jak to teraz Wam pokazać,
ale uwierzcie mi, albo nie, naprawdę takie rzeczy miały miejsce.
Ja próbowałem naprawdę mówić tyf, lo osobno.
Spróbowałem nawet, żeby, nie wiem, w podcastach mi na przykład wpisać ty,
…żeby chociaż w wyszukiwarce.
No i w końcu musiałem to zrobić z iPhona.
Musiałem dodać ten TyfloPodcast do podcastów, żeby się pojawiło w Apple Watchu,
bo za Chiny Ludowe nie wpiszę niczego ze słowem Tyflo.
No dyktowanie głosowe na Watchu jest jakieś takie dziwne.
Ale że akurat na wyraz Tyflo, bo ja naprawdę piszę z tym Apple Watchem różne rzeczy
Ja nie mam z tym problemu, ale akurat i nawet przekleństwa przepuszcza.
No, Grecki się nie nauczył po prostu.
Tak. No widzisz, Patryku, jak pech, to pech. Tak to niestety czasem bywa.
Aczkolwiek na iPhone’ie, ja ostatnio trochę testowałem to wbudowane dyktowanie
i rzeczywiście też muszę przyznać, że ono się poprawiło. I to dużo się poprawiło.
Aczkolwiek jakoś i tak na razie jeszcze mam to Wispr Flow w tym abonamencie.
Może to Wispr Flow jest też na Apple Watch albo może Apple Watch też coś podobnego wykorzysta.
No właśnie, szkoda, bo bodaj od siódemki w górę 7, 8, 9, 10 i teraz jedenastki mają to polskie wprowadzanie i wtedy by to rozwiązało problem, nie?
No to bardziej, że nawet jeżeli ten ekranik jest mały, to spokojnie można by to było rozwiązać. Taką malutką klawiaturę ekranową dać.
No to prawda.
Może w iOS-ie 27 będzie, bo w WWDC się zbliża wielkimi krokami.
Którego to ma być teraz?
Tak, przypomnijmy 8 czerwca, ta pierwsza konferencja.
Już teraz ten nowy pan będzie, ten Termos, czy jak on się tam…
Ja tak na niego mówię, nie wiem jak on się tam nazywa.
Znaczy Termos będzie od września oficjalnie, więc teraz być może…
A to jeszcze może być pan Kucharz.
Być może będzie pan Cook, a tak, a już wrzesień, że tak powiem otworzy nasz wrześniowego keynote’a pan Ternus, tak.
No dobrze, to w takim razie też jeszcze chętnie posłucham a propos Polsat Box Go, bo ja akurat aktualizowałem sobie tą aplikację i nie sprawdzałem jej jeszcze.
Natomiast też jeżeli chodzi o aplikacje VOD TVP.pl
ostatnio miałem aktualizację, ale oczywiście
poza pięknym lakonicznym poprawki
i usprawnienia w zasadzie nic
jeżeli chodzi o dostępność jest tak samo źle jak było
także jakby ktoś liczył na to, że
coś tutaj się w tej materii zmieni
no to na razie żadnych zmian
ale co muszę powiedzieć, że strona TVP VOD
To jest całkiem przyjemna w użyciu.
To tu akurat
w stronie nie mam
nic do zarzucenia, przynajmniej jeżeli chodzi
o oglądanie treści.
Tak, strona całkiem fajna.
Przeszła
metamorfozę, powiedzmy.
Także kto wie.
Kiedy za aplikacja.
W razie czego też można, jak ktoś chce
używać strony VOD TVP
z Safari, bo
też oglądałem, też działa, da się.
Da się, da się, da się, no. Tylko to też jest kwestia, nie wiem w sumie tutaj czego do końca, że ta responsywność siada faktycznie, czy gdzieś tam z tym frameworkiem wideo i jak się odtwarza i tam ten VoiceOver wchodzi w pewien momencie w jakiś konflikt czy coś, nie wiem, okazjonalnie mi się to zdarza, kiedyś na Trzynastce Pro było to znacznie częstsze, teraz okazjonalnie.
Także możesz zablokować sobie ekran, jak oglądasz serial.
Minimalizujesz przeglądarkę, blokujesz
ekran i możesz z ekranu blokady przewijać, pauzować.
No i to jest spoko, to jest spoko.
I to akurat działa.
No to to powiem co nieco teraz o grach, ponieważ troszeczkę się nam dzieje
i trochę się nam wydarzyło, więc ja może sobie przejdę tak do
Czegoś, co w zasadzie jest znane, o czym już było zresztą nawet mówione,
jest sobie taki projekcik, który się nazywa PlayPalace.
To jest taka kolekcja, jak Ares Games, takich gier różnych,
jakichś UNO, jakichś takich planszówek, jakichś takich gier kościanych.
I z tym, że PlayPalace ma akurat to fajne, że po pierwsze ma otwarty
kod źródłowy, jest na GitHubie, po drugie każdy do tego PlayPalace
może sobie postawić serwer. I to myślę, jest to takim unikatowym,
takie dość unikalne. Ja w ogóle się ostatnio zastanawiałem w obrębie
tych konkurencyjnych rzeczy do gier planszowych typu właśnie PlayPalace
czy innej platformy? Jak się ma RS Games i Playroom?
Bo w zasadzie nic nowego, jeżeli się RS Gamesa nie słyszy.
Więc pytanie, czy to w ogóle jeszcze działa. Ale przechodząc do rzeczy.
Powstał ostatnio jakiś fork PlayPalace na Androida, o którym mówił Piotrek.
Natomiast jakiś ktoś postanowił stworzyć PlayPalace na system iOS.
I istotnie jest wersja na system iOS w TestFlightcie.
Nie ma co prawda języka polskiego. Ja będę się kontaktować z tym twórcą,
bo nie wiem na ile ten fork, który jest na iOS obecnie, jest oficjalny,
zgodny z PlayPalace, tym takim oryginalnym na GitHubie.
Na ile to jest fork, na ile to nie jest fork, tak do końca tutaj nie mam informacji.
Natomiast jest na TestFlightcie jak najbardziej wersja na forum Audiogames.net do znalezienia w wątku playtesting.
Na dzień dzisiejszy nie działa to z VoiceOverem. Musimy sobie wyłączać VoiceOver.
I działa to z syntezą wbudowaną w iOS. Natomiast jest tam chyba większość gier z PlayPalace.
Czyli my mamy kategorie tych gier gry kościane, gry karciane, jakieś tam planszowe itd.
Są obecnie dwa serwery, sobie stoją jakieś, które działają.
Można sobie założyć na nich konto podając login i hasło i to w zasadzie działa.
Tam wersja, którą testowałem miała straszne problemy z responsywnością tej syntezy.
Dzisiaj wyszła wersja z poprawkami, która tę responsywność niby poprawia.
Ja jej nie testowałem, ponieważ ją pobrałem przed chwilą.
Natomiast PlayPalace jest na system iOS.
Jak komuś się to podobało, to zachęcam, bo ja bardzo się cieszę z tego, że to na iOS jest.
I szczerze powiedziawszy, nigdy w życiu nie miałem zainstalowanej tej platformy na Windowsa.
A tutaj na iOS-ie można sobie z tej wersji skorzystać, jest to za darmo.
Można się na jednym z dwóch serwerów zalogować i sobie grać.
Teraz, to jeszcze nie koniec, ponieważ dzieje się, jeżeli chodzi o mody,
pojawił się wczoraj dosłownie, albo dwa dni temu,
Pojawił się mod do gry Six Ages i to jest spin-off dość znanej gry King of Dragon Pass.
I co w ogóle, co jest ciekawe, że twórcy, którzy zrobili King of Dragon Pass i Six Ages,
to te gry są oficjalnie dostępne na system iOS dla VoiceOvera.
Natomiast paradoks jest taki, że na system Windows zarówno King of Dragon Pass,
Jak i dwie części Six Ages, totalnie one nie są dostępne.
Nie mam pojęcia, dlaczego tak jest.
Czy pod iOS robi to inny wydawca?
Nie mam pojęcia. Próbowałem dojść do tego, dlaczego tak się dzieje.
Niestety te wersje nie są dostępne.
Ale ktoś postanowił stworzyć moda do gry Six Ages.
Czyli do takiego, powiedzmy, czegoś,
co się dzieje sześć wieków po kontynuacji,
która się dzieje sześć wieków po King of Dragon Pass.
A King of Dragon Pass to są gry fabularne,
w których to rozwijamy królestwo
i musimy tym królestwem zarządzać,
musimy budować jakieś tam budynki,
musimy zarządzać naszą radą,
która nam radzi, co my w tym królestwie robić powinniśmy.
Musimy dbać o to królestwo, mamy taki klan stworzony i my tym klanem musimy zarządzać.
I musimy dbać o to, żeby o przymierze z innymi klanami, musimy walczyć z wrogimi klanami.
No i w King of Dragon Pass chodzi o to, żeby stać się królem Smoczej Przełęczy.
Natomiast Six Ages to jest jakby kontynuacja tego, co sześć wieków po King of Dragon Pass się dzieje.
King of Dragon Pass jest to gra, która jest dość mocno osadzona w takich nordyckich klimatach,
gdzie na przykład mamy jakieś tam krowy jako daninę, mamy bogów różnych,
mamy boginię urodzaju, boginię krów, jakieś tam takie różne rzeczy,
takie troszeczkę ocierające się o starożytność, takie wierzenia.
No i Six Ages jest jakby kontynuacją.
No i mod do Six Ages istotnie powstał, a nawet powstał do dwóch części Six Ages,
bo są dwie części tej gry, który nam w zasadzie udostępnia za pomocą czytnika ekranu większość rzeczy.
I ten mod również jest do znalezienia na forum Audiogames.net w sekcji playtesting,
Tam, gdzie się większość modów pojawia.
I to jeszcze jest nie koniec, jeżeli chodzi o mody,
bo wyszedł mod do kolejnej gry, Interstellar Space: Genesis.
No i to jest znowu gra, która jest nieco w innych klimatach,
bo jest w klimatach nieco kosmiczno-galaktycznych,
gdzie jesteśmy w kosmosie i naszym zadaniem jest
Troszeczkę podobne to jest do cywilizacji,
gdzie po prostu, tylko że tutaj nie mamy to podzielone na wieki i epoki,
my po prostu musimy turowo też rozwijać galaktyczne królestwo,
budować różne maszyny, bronie, przeprowadzać badania nad tym królestwem,
żeby to królestwo powiększać.
I na wszystko dzieje się w takim systemie turowym.
I tutaj to będzie wszystko, co powiem na temat tego,
ponieważ to totalnie nie są moje klimaty, jakieś kosmiczne rzeczy.
Natomiast jeżeli ktoś takie rzeczy lubi, to również znajdzie tam tę grę.
Również na forum Audiogames.net w sekcji playtesting tam również jest ten wątek.
I jeszcze jedna rzecz, w zasadzie demonstracja czegoś, co w zasadzie jeszcze nie wyszło,
ale coś, co jest modem od Tomka Tworka, który dość prężnie zajmuje się tworzeniem modów.
Człowiek o nicku Aaron na Audiogames.net stworzył demonstrację nadchodzącego moda
do gry Vampire Crawlers.
Vampire Crawlers to jest gra od twórców Vampire Survivors, takiej dość
popularnej gry wideo, w której to po prostu musimy przetrwać fale wrogów.
I tutaj jest to dokładnie to samo, tyle że jest to zrobione w formie
karcianki i gdzie poruszamy się po lochach.
Przemierzamy lochy, atakujemy przeciwników, ulepszamy coraz to nowsze karty, żeby jak najefektywniejsze komba robić.
Odblokowujemy różne postacie. Jest to taka gra, w której musimy po prostu przetrwać coraz to nowsze fale wrogów.
No i jest to mod, który jest w fazie testów.
Natomiast nie jest to tak do końca zamknięte pole, jeżeli chodzi o testowanie,
ponieważ jeżeli chcecie się dostać do testów, to wystarczy wspierać Tomka Tworka na Patreonie.
I wtedy, jeżeli to zrobicie, dostaniecie się do specjalnego kanału na jego Discordzie,
który takie bety oferuje, tam nie pamiętam dokładnie, jaka jest teraz cena.
Myślę, że do Patreona Lirina jesteśmy się w stanie bardzo łatwo dostać.
Ale też przede wszystkim nie dość, że Tomek Tworek zarobi sobie na tym,
bo uważam, że zasługuje na to, co robi, ponieważ tych modów on już trochę wydał
i Piotrek o tych modach mówił.
Dlatego uważam, że warto go wspierać, bo
no też tu muszę powiedzieć, że Tomek Tworek akurat korzysta z Claude’a
jako narzędzia do AI.
I wiem od niego, że korzysta z wersji Max.
A wersja Max miesięcznie to chyba jakieś tysiąc złotych.
No to już są koszty.
To już są koszty.
Więc no myślę, że
jak będziecie wspierać Tomka Tworka
Na to i zrobicie dobrze Tomkowi i sobie, no bo Tomka wspomożecie finansowo,
a wy dostaniecie się do właśnie tych betatestów, tego moda chociażby i innych tych modów.
A jeżeli ktoś by sobie chciał słuchać angielskiej demonstracji, jak sobie pan Aaron w to pogrywa,
No to forum General Game Discussion na forum Audiogames.net
jest odpowiedni wątek z demonstracją tej gry.
Jest to filmik na YouTubie trwający dobre ponad godzinę.
I tam można sobie już co nieco wyrobić opinię, jak to działa.
Ja ze swojej strony, jako osoba, która to testuje, mogę powiedzieć,
Będzie na co czekać, bo mod już teraz jest dość solidny.
Jeszcze jedna rzecz na koniec, taka dosłownie króciuteńka.
Myślę, że Arek Świętnicki mnie za to, że tak powiem, nie zbeszta,
ponieważ informacja już jest poniekąd taka,
Troszeczkę rąbka tajemnicy, jak uchylę, to się nikomu nic nie stanie.
Arek Świętnicki pracuje nad modem do polskiej gry MMO.
Dosłownie polskiej gry MMORPG, czyli do gry Broken Ranks.
I to w zasadzie jest polska gra RPG, którą gramy po sieci,
I jak to jest w przypadku gier MMO, gra wcześniej nazywała się jako Duma Taernu, a od jakiegoś czasu się nazywa Broken Ranks.
I to w zasadzie tyle, co mogę na ten temat powiedzieć.
A wiadomo kiedy ten mod ujrzy światło dzienne?
Nie. Nawet ja tego nie wiem.
No to czekamy.
To czekamy.
Dobrze Patryku, to dzięki w takim razie za wiadomość
Do usłyszenia.
Do usłyszenia.
Swoją drogą, a propos takich rzeczy, które się mają pojawić, to mamy tutaj na przykład taką ciekawą wiadomość od Mikołaja.
Witam, chciałbym opisać wam nowego klienta Eltena o nazwie Elten NG.
Docelowo będzie on wspierał wszystkie systemy.
Posiada on większość funkcji oryginalnego Eltena, na przykład wiadomości, forum i konferencje.
Korzysta jednak z natywnych kontrolek systemowych.
Jest bardziej wydajny i multiplatformowy.
Publiczna beta ukaże się wkrótce.
Nie jestem deweloperem, tylko testerem, więc nie mogę przekazać wam większych szczegółów technicznych.
No cóż, poczekamy, zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Dzięki Mikołaju za te informacje.
To będzie ciekawe.
Będzie ciekawe, ma to szansę na powodzenie, bo ja gdzieś tam na początku roku, jako jeden z takich swoich testowych projekcików do testów AI,
to próbowałem właśnie zrobić coś takiego, o czym pisze Mikołaj, czyli klienta Eltena na natywnych kontrolkach
i jakiś działający względnie prosto prototyp po jakiejś godzinie czy tam dwóch miałem.
Bo dostępne jest wszystko, jeżeli chodzi o API Eltena, jest dokumentacja, więc no, jest szansa, żeby coś takiego stworzyć.
Natomiast ja się tym dłużej jakoś nie zajmowałem, dlatego że po prostu nie czułem aż tak wielkiej potrzeby.
Żeby coś takiego rozwijać, a ten klient, który, którego zrobił Dawid, można mieć do niego zastrzeżenia, chociażby właśnie takie, że nie działa to po prostu na standardowych kontrolkach, natomiast teraz tworzenie czegoś, co będzie się różniło tylko tym, nawet z użyciem AI, to wydawało mi się takim trochę marnotrawieniem czasu, a tyle innych ciekawych projektów czeka, żeby je po prostu ruszyć, więc ja zarzuciłem, ale…
Ktoś poczuł potrzebę uporu i zacięcia.
Tak. I bardzo dobrze, słuchajcie.
A może ktoś i to z palca pisze.
No nie wiadomo, nie wiadomo.
Ważne, żeby program się rozwijał
i żeby rzeczywiście tu jakieś możliwości były,
żeby sobie można było korzystać.
No a może w końcu właśnie na maka
dzięki temu Eltena się doczekamy.
O tak. I no to by było spoko o tyle,
że jakby też tam faktycznie zaimplementował skróty
generalnie różne, coś tego, jakąś może integrację z Handoffem…
Dobra, tutaj troszkę wybiegam, że tak powiem, przed szereg z marzeniami.
Natomiast, no, myślę, że czym innym jest powiedzmy
apka faktycznie działająca natywnie na macOS-ie niż taka powiedzmy
na siłę portowana, w sensie portowana nawet.
Nie wiem jak na ile portowana, ale ta, wiesz, ta technologia,
co daje Apple, że apki zainstalowane na iPhone’ie
Tak, tak, tak, tak.
No, zgadza się, zgadza się.
No i zobaczymy, co z tego będzie i jak to będzie wyglądało.
Mamy jeszcze na WhatsAppie wiadomość głosową.
Jeszcze jedną od Marka tym razem.
Dzień dobry, Marek z tej strony.
Mam taką jedną sprawę.
W tamtym TyfloPrzeglądzie była mowa o tym, że…
a jak się…
że ponoć ten TalkBack samsungowy ma być już nierozwijany.
Czy to oznacza, że starsze urządzenia przestaną mieć wsparcie?
Znaczy, przestaną w ogóle mieć jakiegokolwiek udziękowienia?
Bo mam Galaxy A70, to jest taki telefon zapasowy
i on ma tego TalkBacka samsungowego z Androidem 11.
No i właśnie…
się tak zastanawiam jak to będzie.
Czy ten samsungowy TalkBack nie zniknie, będzie dalej w tym Galaxy Store, czy już zostanie usunięty z niego.
Na Samsungu M15, czyli na tym co obecnie korzystam, mam TalkBacka Google’owskiego.
Udało mi się go zainstalować przez ADB i działa.
Także to tyle chciałem.
No ja myślę, że nie, że nic nie zniknie dla starszych modeli. Po prostu będzie ten TalkBack, którego Samsung kiedyś tam modyfikował i wypuszczał jako ten swój.
A nowsze modele po prostu dostaną te aktualizacje. Myślę, że tak to będzie. Bardzo bym się zdziwił, gdyby ktoś zdecydował, że TalkBack na starsze modele Samsunga ma przestać być dystrybuowany.
No nie sądzę, aktualizacji nie będzie, ale ta wersja raczej być powinna…
No, ale to co już jest, to nie zniknie. Tego bym się nie spodziewał. Także Marku, tu spokojnie.
Może w jakimś tam czasie przyszłym, ewentualnie gdzieś tam, ale to raczej też w dalszej przyszłości.
Być może, że odetną ten dostęp do… za pośrednictwem tego TalkBacka, do tych opisów AI powiedzmy, czy do…
Albo, o właśnie, właśnie.
Ewentualnie to, ale tak podstawowo ten TalkBack będzie raczej.
Nie no, do syntezy to nie odetną, bo wtedy to przestałoby mieć sens, chyba żeby robiły jakieś automatyczne przełączenie na te googlowską syntezę, to może wtedy.
Już bardziej chyba te opisy. Tam są chyba miał, nie? Wydaje mi się, że miał.
Zdaje się, że tak.
Dobrze, to teraz Windows. Windows, bo Microsoft cały czas wypuszcza nowe kompilacje.
Windowsa 11. Słuchajcie, miało być Windows 12, a ten Windows 11 to chyba z nami tak zostanie na dłużej, jak miało być z dziesiątką.
Bo nie wiem czy pamiętacie, dziesiątka to miał być ostatni system w ogóle Microsoftu.
Już nie miało być kolejnych nowych wersji.
A potem się jednak okazało, że nie, będzie Windows 11.
No to Windows 11 jest z nami i coś chyba się z nami nie rozstanie.
Wychodzą kolejne kompilacje.
Te informacje, o których teraz będę mówił,
dotyczą kanału Experimental.
Bo tam tych kanałów dla testów
Microsoftu to jest ileś.
I ten kanał eksperymentalny
właśnie ma te nowe funkcje
A one są, zwłaszcza ta pierwsza rzecz, o której powiem teraz, dla osób niewidomych, myślę, że może być całkiem fajna.
I nie tylko dla niewidomych zresztą, o czym zaraz.
Otóż monitory brajlowskie łączą się teraz natychmiast z Narratorem.
Ułatwiamy, tak pisze Microsoft w swoim komunikacie, ułatwiamy korzystanie z monitorów brajlowskich z odświeżalnym brajlem w systemie Windows.
I urządzenia działają tak samo jak każde inne akcesorium, aby móc pracować bezprzewodowo, bez konieczności podłączania do komputera przewodem.
Jeżeli chodzi o kompatybilne monitory HID, obejmują to urządzenia takie jak Orbit Reader 20, Orbit Slate 340, Freedom Scientific Focus 40,
Oraz APH Mantis Q40.
No, na razie mało, ale może będzie i tego więcej.
Oby tak się stało.
Monitory brajlowskie HID działają teraz podczas początkowej konfiguracji
systemu Windows OOBE przez USB.
Co oznacza, że użytkownicy głucho niewidomi mogą samodzielnie skonfigurować komputer
No i to jest, myślę, że bardzo ważna rzecz. Zresztą nie tylko dla osób głuchoniewidomych, ale także dla niewidomych, którzy chcą mieć pod palcami różne rzeczy związane, zwłaszcza, tak sobie myślę, z jakąś bardziej zaawansowaną instalacją systemu, żeby sobie tam pewne rzeczy weryfikować za pomocą brajla, a nie syntezy, która może nas wprowadzać w błąd.
Więc jeżeli ktoś rzeczywiście zawsze chciał mieć instalator Windowsa ubrajlowiony, no to wygląda na to, że dobre czasy dla tych osób nadchodzą.
Opcje wejścia i wyjścia brajla można dostosować w dowolnym momencie w ustawieniach: Ułatwienia dostępu, Narrator, Brajl.
Jeżeli chodzi o ułatwienia dostępu, to tutaj będzie też coś dla osób posługujących się wzrokiem.
Ale też myślę, że całkiem ciekawe.
Otóż będzie to nowe ułatwienie dostępu, które nazywa się odcień ekranu.
I jak pisze Microsoft, wprowadzamy odcień ekranu, nowe ustawienie ułatwień dostępu,
które nakłada kolorową warstwę na cały ekran, zmniejszając jego intensywność
i czyniąc go łagodniejszym dla oczu przez cały dzień.
Jeśli jasne, nasycone ekrany powodują zmęczenie lub nadwrażliwość oczu
po długiej pracy odcień ekranu
może pomóc.
Aby rozpocząć otwórz ustawienia
ułatwienia dostępu
lub naciśnij Windows plus U
i znajdź opcję
odcienia ekranu
w sekcji wzrok. Stamtąd
możesz wybrać jeden z sześciu
predefiniowanych kolorów
lub ustawić własny
kolor. Możesz też
dostosować suwak intensywności
odcienia od subtelnego
Obydwa funkcje rozwiązują różne problemy i można używać ich jednocześnie.
Jedna wpływa na temperaturę barwową.
I tu ważna wskazówka.
Pamiętaj, że włączenie odcienia ekranu wyłączy filtry kolorów i odwrotnie.
Jeśli korzystasz z filtrów kolorów, może być konieczne pozostawienie odcienia ekranu wyłączonego.
Jeżeli chodzi o funkcje lupy, to paski dotykowe do przesyłania widoków lupie są teraz domyślnie wyłączone.
Ich ukrycie zapewnia czystszy i mniej rozpraszający powiększony widok na urządzeniach z ekranem dotykowym.
Jeśli korzystasz z urządzenia z ekranem dotykowym i wolisz ekranowe paski do nawigacji po powiększonym widoku,
Możesz w dowolnym momencie ponownie je włączyć w ustawieniach ułatwienia dostępu Lupa.
Więc takie są funkcje. Też na przykład Microsoft tutaj będzie oferował możliwość
odszumiania w przypadku funkcji sterowania głosowego.
To znaczy to odszumianie ma działać w ten sposób, że ma uczyć się naszego głosu
i próbować go wyłuskiwać z hałasu.
To na przykład może być przydatne dla tych, którzy pracują w jakichś open space’ach.
I tam jest dość głośno i nie za bardzo da się korzystać z tego sterowania głosowego.
Jestem bardzo ciekaw, czy na przykład ta sama funkcja będzie też działała z dyktowaniem głosowym,
które jest dostępne w języku polskim.
Więc, no może jeżeli tak, to byłoby to całkiem ciekawe.
Myślę, że też na przykład fajnie by było, gdyby było to potem dostępne jako jakieś takie ulepszenie systemowe zamiast jakiejś takiej domyślnej odszumiarki dla naszego mikrofonu.
Gdyby ono było w stanie nauczyć się naszego głosu i być w stanie go jakoś tam wyłuskiwać, no to myślę, że byłaby to całkiem ciekawa opcja.
Tak na przykład jest w Zoomie, bo Zoom pozwala na włączenie takiego spersonalizowanego odszumiania,
Które naszego głosu się będzie uczyć za pomocą jakiegoś tam niewielkiego modelu, który pracuje na naszym komputerze.
Zresztą tu Microsoft też się zarzeka, że to uczenie się naszego głosu będzie bazowało na tym, co jest na naszym komputerze, a nie gdzieś tam w sieci.
Także takie nowości, jeżeli chodzi o Microsoft, no to teraz może trochę kultury.
Wybierzmy się na Krakowski Festiwal Filmowy.
A tak, dobrze, więc wybierzmy się, więc.
No więc w tym roku
będzie to 66. już festiwal
właśnie, filmowy, filmowy, filmowy.
I będzie miał on miejsce od 31 maja do 7.
W zasadniczo filmy będą pokazywane do 6 czerwca.
w kinach, ale również od piątego czerwca do dziewiętnastego
będzie te same i nie tylko te same filmy.
Będzie można oglądać online za pośrednictwem platformy
właśnie tego krakowskiego festiwalu filmowego.
Będzie można zarówno zakupić bilety na te pokazy
Stacjonarne filmów, jak i właśnie na te online.
Skoro już mowa o cenach, może sobie w sumie od tego zacznijmy, skoro tak.
To dla osób z niepełnosprawnością generalnie wszelakiego rodzaju bilety
ulgowe, ale też dla studentów i dla seniorów kosztują sobie złotych piętnaście
dla, na pojedynczy film, dostępny zarówno w kasie, w kasach poszczególnych
Na stronie, której w tej chwili nie pamiętam, ale zaraz ją postaram się przytoczyć.
W każdym razie istnieje możliwość zakupu tych biletów.
Jeśli chodzi o dostęp do tych filmów online, 16 złotych, że tak się wyrażę, za sztukę.
Dostęp do poszczególnego filmu.
No i generalnie filmy będą prezentowane zarówno z audiodeskrypcją, jak i z napisami dla niesłyszących w aplikacji Kino Dostępne.
Nie wiem jak te online, być może, że też, że te ścieżki tam będą dostępne, bo aplikacja właśnie tak działa, prawda, że albo sobie pobieramy wcześniej ścieżkę z audiodeskrypcją,
albo startujemy po zeskanowaniu biletu tam na miejscu i jest nam synchronizowany dźwięk z tym, co jest odtwarzana, ta ścieżka z audiodeskrypcją z tym, co jest powiedzmy odtwarzane na ekranie.
No i zakładam, że dlatego też w ten sposób też będzie dostępny, będą dostępne te filmy online.
Oczywiście też istnieje możliwość skorzystania z asysty, z pomocy asysty.
Żeby tego dokonać należy skontaktować się z koordynatorką dostępności, gdzie będzie możliwość odbioru z najbliższego przystanku tramwajowego lub autobusowego do sali i do skorzystania z tej audiodeskrypcji.
Tę asystę można zgłaszać na adres mailowy [email protected],
[email protected] lub telefonicznie
796-913-548
796-913-548
I tą koordynatorką dostępności jest pani Barbara Zając.
o biletach już mówiłem, to może
teraz przejść w końcu do tego, jakie filmy będą tam prezentowane.
Pierwszym filmem będzie
„Syntetyczna szczerość”
w reżyserii Marca Isaacsa.
72 minuty film będzie trwał.
Jest to dokument produkcji brytyjskiej z roku minionego 2025.
Jego pokaz będzie odbywał się 31 maja.
To będzie film de facto otwierający festiwal.
No i oczywiście ten film będzie dostępny również online.
Kolejnym filmem jest, ja jeszcze może zaraz przejdę też do opisów tych poszczególnych filmów. Na razie podam kiedy będą one prezentowane.
Magic Hour, to jest kolejny film. W reżyserii Marcina Borcharda.
Prezentowany 1 czerwca o godzinie 14.
W Małopolskim Ogrodzie Sztuki przy ulicy Rajskiej 12.
Dalej. Proszę nie siadać. Taki tytuł filmu.
Reżyseria Piotr Małecki. 60 minut.
Również dokument produkcji polskiej.
Tegoroczny film.
A, a ten Magic Hour nie powiedziałem.
Również dokument osiemdziesięciominutowy. Polska też tegoroczny.
Proszę nie siadać.
Drugiego czerwca od godziny czternastej.
Kino Mikro ulicy Lea 5.
Orkiestra reżyserii Kuby Kossaka.
Godzinny film.
Jest to dokument również polski, tegoroczny.
Będzie prezentowany 3 czerwca o godzinie 16.30.
Małopolski Ogród Sztuki, ulica Rajska 12.
Mała Amelia, w reżyserii Maïlys Vallade i Liane-Cho Han,
77-minutowy, jest to film animowany.
Czwartego czerwca od godziny dziesiątej w kinie Mikro przy ulicy Lea 5.
„Igrając z Diabłem”, reżyseria Piotr Małecki, Maciej Nabrdalik.
82 minuty również dokument polskiej produkcji tegorocznej.
Data prezentacji: 6 czerwca godzina 14.00 i to będzie się odbywało w kinie pod Baranami przy Rynku Głównym 27, Sala Czerwona.
I teraz może krótko opisy tych filmów, o których była mowa.
Być może kogoś to zainteresuje i się jakiś z tych filmów wybierze.
„Syntetyczna szczerość”: w świecie intensywnie wypełnianym przez wytwory sztucznej inteligencji…
No, jakże temat na czasie.
Coraz trudniej odróżnić to, co prawdziwe,
od tego, co jest jedynie cyfrową kreacją.
Film trafia w samo sedno bieżących
dylematów etycznych, kierując uwagę zarówno
ku autentyczności ludzkiej twarzy,
jak i ku przyszłości samego kina.
Także, powiedzmy, tu jest jeszcze dłuższy opis, ale powiedzmy, że o to chodzi właśnie. O to, jak ta sztuczna inteligencja wpływa, jak jest trudniej odróżnić tą prawdę od tego, co jest wygenerowane przez AI.
Czyli taki trochę Black Mirror.
No właśnie chyba trochę tak.
W każdym razie można go sobie właśnie obejrzeć
tego 31 maja i 3 czerwca.
Dalej, Magic Hour to jest
film zmontowany z prywatnych archiwów
i rodzinnych nagrań.
Opowiada historię Piotra Sobocińskiego,
jednego z najwybitniejszych polskich
operatorów filmowych.
To historia rodzinna i pokoleniowa o pasji przekazywanych przez ojca na syna,
o nauce patrzenia i pracy, która staje się sposobem na życie.
Witold Sobociński, współpracujący z czołowymi polskimi reżyserami,
przekazuje tę wrażliwość synowi, który ją po swojemu.
Czego dowodem jest nominacja itd.
No dobra, może to już sobie…
Proszę nie siadać, to jest kolejny film.
Wojciech Plewiński, wybitny fotograf, przygotowuje wystawę.
Podróżując śladami swoich prac,
towarzyszą mu żona Anna,
syn Maciek i kuratorka Katarzyna.
Wyprawa do takich miejsc jak Teatr, Studio, Nowa Huta, Kalatówki, Zalew Rożnowski czy Biebrza staje się pretekstem do wspomnień, analizy twórczości i konfrontacji z przeszłością.
Mimo sędziwego wieku imponuje sprawnością i humorem.
Rodzinne wyjazdy to jednak nie tylko nostalgia, ale też czas trudnych rozliczeń.
Wojciech przyznaje się do zaniedbań wobec syna.
W dzieciństwie czas spędzony jednak z najbliższymi pozwala na nowo budować bliskość.
Do orkiestry opisów nie ma. I grając z Diabłem opis jest.
Tu bohaterem filmu jest Christopher Morris, jeden z najsłynniejszych amerykańskich fotografów wojennych.
Przez lata dokumentował konflikty w Bośni, Czeczeniu, Iraku i Afganistanie.
Dziś mieszka na Florydzie i zmaga się z zespołem stresu pourazowego.
Spokojne życie rodzinne nie uwalnia go od powracających obrazów i wspomnień.
W coraz bardziej spolaryzowanej i naznaczonej przemocą Ameryce
dostrzega znaki przywołujące doświadczenia z dawnych pól bitewnych.
Mała Amelia opowiada o małej Belgijce urodzonej w Japonii, która nie powiedziała ani jednego słowa i nie postawiła ani jednego kroczku, dopóki nie skończyła dwóch lat, dwóch i pół roku.
Dopiero wizyta babci z odległej ojczyzny i związane z nią nieoczekiwane pewne zdarzenie sprawiają, że w dziewczynce rozkwita ogromne pragnienie poznawania świata.
Tu i teraz. Bez zasad, bez granic.
No, także powiedzmy te opisy takie są troszkę takie, bym powiedział, enigmatyczne momentami, miejscami.
Może dlatego tym bardziej gdzieś tam intrygujące, budujące, powiedzmy, jakieś tam napięcie, ciekawość, powiedzmy, poznania tych filmów.
Także zapraszamy do uczestnictwa.
Ja cały czas się próbuję dokopać do tej strony,
ale coś nie mogę tego znaleźć.
krakowfilmfestival.pl
Tyle, że festiwal przez V jest pisane.
krakowfilmfestival.pl
Jakbym coś pomieszał, jeszcze będzie w komentarzach,
Ale jak taką frazę też sobie wygooglujecie, właśnie Kraków Film Festival, to wam powinno to bez problemu znaleźć.
Gdzie też dodatkowe informacje, zwłaszcza o tych filmach online, dostępnych tylko online, no możecie znaleźć.
Możecie się z tym zapoznać, jakie te filmy będą w ramach tego festiwalu dostępne.
No i to by chyba było na tyle. Także Kraków serdecznie również na taki festiwal odbywający się corocznie.
A że filmy z audiodeskrypcją, to tym bardziej warto się wybrać.
A teraz posłuchajmy kolejnej wiadomości głosowej.
Nagrywacie się do nas, tym razem Dominik.
Witajcie kochani. Dominik, DJ Mikuś z tej strony.
Przychodzę do was z dwoma wiadomościami, dobrą i złą.
Zacznijmy od tej dobrej. Złą sobie zostawimy na koniec.
Pierwsza dobra wiadomość. Urządzenia sterowane za pomocą aplikacji ConnectLife,
czyli urządzenia Hisense oraz Gorenje zyskały dostępność w pewnej części.
Pralka i suszarka Hisense serii WF5S jest już w pełni ustawialna przez aplikację.
Niektóre, owszem, rzeczy wymagają dogłębnego przetłumaczenia lub dostrojenia.
Jednakże, jeśli mamy pralkę, to nam pokazuje, ile zostało do końca oraz wskaźnik
procentowy, również to pokazuje suszarka. 15 minut przed skończeniem suszenia przychodzi
Dziękuje za uwagę i do zobaczenia w kolejnym odcinku.
W tym momencie mamy tutaj regulację, tak jak w przypadku zakładania konta Apple,
czyli wyżej, niżej.
To są różne programy.
No i żeby zatwierdzić nasz wybór, klikamy sobie OK.
Żeby ustawić parametry,
które również są czytalne przez VoiceOver,
musimy sobie przejść paluszkiem w lewo.
I na przykład klikamy sobie w wirowanie, to mamy tak samo wybieracz,
również temperatura.
Autodozowanie, w przypadku pralki Hisense WF5S1045BW,
którą testowałem u mojej kuzynki, było autodozowanie,
no to, żeby to uruchomić, to też mamy wybieracz, również dla zmiękczania.
I co ciekawe, zamiast wyłączone autodozowanie, mamy przetłumaczone jako zamknij,
czyli po prostu jakby było zamknięte. Nie mamy wyłączone, tylko zamknij.
Opcje dodatkowe mają coś takiego, że mają najpierw opis
i po prawej stronie opisu jest przełącznik.
Oczywiście VoiceOver nam go nie oznajmi, nie oznajmi nam go VoiceOver,
To jest określone na przykład, że mamy tutaj skupione nazwa,
która na przykład nazywa się napisem po rówiech.
A co jeszcze mamy dalej?
Zawieramy, że tutaj jest napis,
który na przykład nazywa się promieniowane znawami,
które przynajmniej spotyka się na tym etapie.
A widzimy, że nasze znawy są na tym etapie.
Po prostu możemy na podobie,
można wyjąć z tego operatego,
jeżeli nam się znajdą na przykład znawki na temat działania,
i znalazłyśmy,
że mamy znawkę na temat zagranicznego,
I też również, jeśli nie mamy odpływu do kanalizacji podłączonego w słuszarce, no to będzie powiadomienie o skraplaczu.
Również nam troszeczkę aplikacja śmieszkuje, bo jak na przykład zabrakło zmiękczacza, to dostałem powiadomienie, jak to było?
Niewystarczająca ilość zmiękczacza.
Poszukaj czegoś w domu i uzupełnij zapasy, czy jakoś tak.
Dokładnie nie pamiętam, ale niektóre powiadomienia naprawdę śmiesznie brzmią w tej aplikacji.
Natomiast druga zła wiadomość.
W YouTubie ostatnia aktualizacja zepsuła udostępnianie.
Czasem nam się podgląd VoiceOvera wczytał bardzo dobrze,
da się udostępnić film lub playlistę,
a czasem jest tylko tak, że są dwa elementy,
uchwyt arkusza i zamknij.
I trzeba na ślepo klikać, co też nam się również czasem nie udaje.
Mamy tą nową opcję na przykład, dajmy na to.
Maciek wysłał mi film w WhatsAppie, no i na przykład mamy tą nową opcję, że te czaty możemy rozpoczynać,
no to zamiast skopiuj link, bo chcemy sobie skopiować to, a wiemy, że na dole ekranu się ten element mieści,
no to sobie klikamy z wyłączonym VoiceOverem na dole, a tu nagle nam się odpalają właśnie te widoki tych osób,
które mają zasugerowany rozpoczęty czat
razem z nami.
I czasem właśnie się to nie wczytuje zbyt dobrze.
Tak samo jest z napisami. Napisy również nie da się zmieniać.
Jakby się chciało po polsku poczytać, a nie ma ścieżki dźwiękowej,
no to trochę utrudnione. Trochę lipa.
Już tak powiem.
No, także tak to mniej więcej wygląda.
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie. Życzę dobrego wieczoru i miłej audycji.
Dzięki Dominiku za te wiadomości.
A swoją drogą, a propos YouTube’a.
Maćku, ty dostałeś może już te podsumowania filmów, czy dalej?
Tak, no teraz już coraz częściej mi się one generują, no. Prezentują, no. Tak.
No, dobrze, że nie jestem jedynym. Nie, bo to jest naprawdę ciekawa funkcja. I powiem szczerze, to jest jedno z nielicznych zastosowań AI, które się Google’owi udało, moim zdaniem.
I nieraz naprawdę pozwala zaoszczędzić…
Google, że tak powiem, nie będzie z tego zadowolony, co teraz powiem,
ale tak, nieraz faktycznie pozwala
zaoszczędzić czas na oglądanie danego filmu,
zwłaszcza jak tytuł jest jakiś taki clickbaitowy,
coś tego i tak człowiek nie wie, czy wchodzić,
oglądać i tracić czas.
Wcześniej to wklejałem do Gemini’ego, niech mi to streszcza,
w końcu mam możliwości, no i wiedziałem. A tutaj w miarę pod ręką
No i fajnie.
Jakby Google od tego zaczął wdrażanie swojego AI-a, to naprawdę można by było się cieszyć, ale jakoś nie wiem.
Czy ty masz na przykład teraz, czy ty jeszcze dalej testujesz tego Gemini’a, czy już odpuściłeś?
No, coś tam testuję. W Poznaniu mi się, powiedzmy, przydał w ograniczonym, ale jednak zakresie w sumie.
I wiadomo, pewne rzeczy trzeba było zweryfikować, bo by nas troszeczkę okłamał i wyprowadził na manowce, niestety.
Natomiast to cały czas ten tryb Flash, który ma być niby potężniejszy teraz od Pro, a tu się okazało jednak, że Pro, no jednak zrobił tą robotę lepszą, ale fakt faktem, że pomógł.
Tylko, tylko dlaczego to cały czas, ja cały czas się zastanawiam, Google tak intensywnie promuje teraz tego Flasha swojego, 3.5, że to niby ma być mocniejszy od Pro i potężniejszy, a jak przychodzi co do czego, to faktycznie model Pro, który jest droższy, który myśli dłużej, weryfikuje dłużej, sprawdza dłużej, no jest droższy w utrzymaniu, dowodzi w dziewięćdziesięciu paru procentach mimo wszystko, a Flash, który miał być od niego lepszy,
No, coś im się nie spina.
No, o Google’u to jeszcze będzie dziś, później.
Także zostańcie z nami. A propos sztucznej inteligencji od Google’a też będzie.
Teraz będzie coś…
Tak, bo są pazerni, owszem, ale o tym później.
No, jak wszyscy od sztucznej inteligencji.
No, ale pozorowali przynajmniej.
No, ale pozorowali przynajmniej.
Ja tam od samego początku im nie wierzyłem i człowiek się przynajmniej nie łudził.
Tak, że będzie inaczej.
Ale teraz AI pokazało, tam pokazali prawdziwą twarz.
Tak, będą podbijać świat za jajem. No, powodzenia.
Dobra, to teraz może kilka słów o czymś niesztucznie inteligentnym,
chyba niesztucznie inteligentnym,
mianowicie o nowej propozycji od Desmosa, czyli od takiej firmy,
która jest z matematyką za pan brat i chce nas zachęcać do tego,
Żebyśmy sobie liczyli, pisali, rysowali różne figury geometryczne itd., itd.
I wszystko to, a przynajmniej część rzeczy ma być w dostępny sposób.
Bo oni odpalili swój notatnik.
I jak czytamy we wpisie na Mastodonie,
nie jest to bezpośrednio związane z Global Accessibility Awareness Day,
czyli to było już, no, kilka, kilka dni temu, w czwartek.
Ale kilka godzin temu udostępniliśmy publiczną wersję beta Desmos Notebook.
Miejsca, w którym można łączyć tekst, matematykę, geometrię, wykresy i konstrukcję 3D w jednym dokumencie.
Wspominam tutaj o GAT, ponieważ dostępność jest dla nas głęboko zakorzenioną podstawową wartością
I poświęciliśmy mnóstwo czasu, aby upewnić się, że produkt działa dla wszystkich.
To wciąż publiczna beta, ale chętnie przyjmiemy opinię o tym, co działa dobrze,
a gdzie są jeszcze jakieś niedoskonałości.
I teraz adres tej strony, to od razu Wam podam, bo może będziecie się chcieli pobawić.
desmos.com ukośnik notebook, przez dwa o.
I tam sobie wchodzicie.
Nie musicie nawet zakładać konta,
bo wam się otwiera po prostu okienko, strona, w której możecie sobie pisać, możecie dokonywać jakichś obliczeń,
no i parę jeszcze innych różnych rzeczy robić. I teraz tak. Ja nie wiem, czy ja mam jakiś problem z Chrome’em,
wcale tego nie wykluczam i nie chcę tu tak definitywnie mówić, że tam jest coś źle, natomiast jeżeli chodzi o pisanie
i odczytywanie tego, co wpisałem, to ja mam jakiś problem z tą stroną, jeżeli chodzi o czytanie wiersz po wierszu.
Bo znak po znaku działa, wiersz po wierszu jakoś nie chce mi działać z jakiegoś powodu, nie wiem z jakiego.
A inne pola edycyjne działają, ale też widziałem już kilka takich pól, z którymi miałem jakieś problemy,
więc być może to jest jakiś miks przypadłości NVDA i Chrome’a najnowszego.
No, w Firefoxie działa okej, natomiast na przykład nie miałem sposobu, ale też nie wczytywałem się za bardzo w dokumentację, a chyba trzeba, bo nie jest to aż tak bardzo intuicyjne narzędzie.
Nie miałem żadnego sposobu, żeby na przykład zmusić ten notatnik do dokonywania obliczeń w środku, bo ponoć się da, jak tam dodamy sobie odpowiednie pole z paska narzędzi i wprowadzimy coś, to powinno się to obliczyć.
Jakoś u mnie nie chciało, jedyne co to było po prostu wpisane to działania matematyczne, jakie tam wprowadziłem.
Więc coś tu jest jeszcze nie tak, ale tak jak mówię, myślę, że warto się temu narzędziu przyglądać,
bo co na pewno, to no jeżeli dostaniemy od kogoś taki notatnik, to ta treść przynajmniej tekstowa jest dla nas fajnie czytelna.
Jeżeli dostaniemy od kogoś odpowiedni link i jeżeli tam założymy sobie konto, to możemy te notatniki udostępniać i możemy, zakładam, się bawić wspólnie w różne tworzenie treści.
Opcja płatna to jest wtedy, że możemy tam na przykład mieć różną kontrolę dostępu nad tymi notatnikami, no czyli taka bardziej już dla firm.
Ale z tego, co wyczytałem, to za darmo po prostu możemy udostępniać ten notatnik, jeżeli mamy ochotę.
Możemy udostępniać komuś także do współpracy.
Więc jest to rzecz ciekawa. Ja bardzo lubię takie narzędzia, które pozwalają na wspólne tworzenie treści,
bo zawsze jestem ciekaw, jak tam jest to rozwiązane i jak są rozwiązane problemy konfliktów.
Bo wiadomo, jak ileś osób zacznie tam naraz pisać, no to się różne rzeczy mogą wydarzyć.
Natomiast mam nadzieję, że w Desmosie to zrobili poprawnie i że będziemy mieli kolejne narzędzie,
któremu naprawdę warto się przeglądać, bo to fakt, oni o dostępność dbają.
Zresztą Mikołaj Hołysz swego czasu pokazywał, zdaje się, ich taki kalkulator graficzny,
narzędzie pozwalające na dźwiękowe wykresy funkcji, to już kilka lat temu było,
Jest to fajne i pamiętam, że to było naprawdę coś.
Także Desmosowi się warto przyglądać.
Oni rzeczywiście robią coś z tą dostępnością.
Nie tylko deklarują, że coś robią, ale rzeczywiście robią.
No i to jest wiadomo beta.
Więc tu warto zgłaszać jakieś uwagi, jeżeli na przykład jest Wam potrzebne coś takiego.
Może na przykład w szkole.
Ja wiem, że już teraz wszyscy o wakacjach powoli zaczynają myśleć,
ale może w przyszłym roku na przykład szkolnym komuś,
Komuś by coś takiego się przydało.
Dobrze, to teraz proponuję, żebyśmy zajrzeli do głosówek, bo są.
Jest na przykład jeszcze jedna głosówka od Marka.
Dzień dobry, to jeszcze raz ja, Marek z tej strony.
Tym razem głosówka z aplikacji Tyflocentrum.
Tak, po prostu chciałem sprawdzić, czy to zadziała mi.
No to będę mam już, mam Windowsa 11.
Laptop Lenovo ThinkPad P16S.
S-Gen4
Jeśli chodzi o Windowsa 11 to jest…
Da się go używać.
Ale mam takie dwie w sumie sprawy.
Po pierwsze, to chodzi o to, że…
Napisałem kiedyś do ChatGPT
GPT z pytaniem, czy osoba niewidomą jest w stanie samodzielnie
wymienić baterię w zegarkach.
No bo ja lubię te zegarki.
I obecnie jest tak, że jak mi się bateria w którymś uładuje, to chodzę do zegarmistrza.
A jednak chciałbym się jakoś dowiedzieć, czy da radę samemu wymienić taką baterię.
No i ten ChatGPT mi powiedział, że tak, że owszem, że jest w stanie osoba niewidoma zmienić taką baterię.
Tylko, że to trzeba uważać, bo tam jakieś elementy, żeby nie pogubić elementów, tam śrubek.
No i… ale jak byłem u zegarmistrza, takiego niedaleko mojej wsi,
i spytałem o to samo, co ChatGPT, to powiedział mi, że nie,
że osoba niewidoma nie da rady sama zmienić baterii w takim zegarku.
No więc nie wiem, co o tym sądzić.
A druga sprawa dotyczy tego, że…
Chwilę tylko się oddalę i przyniosę jeden zegarek, bo mi się trochę zepsuł.
Otóż nabyłem sobie na OLX-ie w tamtym roku wakacje za 40 złotych.
No, w sumie za 50. No, z pomocą…
No wiadomo, to nie ja kupowałem, tylko osoba z mojej rodziny.
Taki zegarek mówiący.
Dwudziestanie, czas dwanaście.
Wokół tarczy i cztery przyciski.
Wystające takie.
Byłem u dwóch zegarmistrów.
Jeden w Rykach, drugi w Puławach.
Powiedzieli mi, że…
No właściwie mojej mamie, bo to mama była.
Ja nie byłem, może jakbym był ja,
to może bym wyjaśnił, o co dokładnie chodzi.
To powiedzieli mojej mamie, że nie da się,
że może służyć jako ścienny.
No, szkoda mi trochę tego zegarka.
Ale na OLX-ie ostatnio znalazłem
też taki sam zegarek.
I ten sprzedający chce za niego stówę,
ale jest zaznaczone w aukcji, że nie ma jednej części paska tej z…
że ma tą połowę ze sprzączką, a tej drugiej z dziurkami nie ma.
Nie wiem, czy walczyć dalej o swoje i naprawiać ten swój obecny,
czy kupować nowy.
Chociaż z drugiej strony stówa za taki zegarek.
Z takim głosem…
To trochę za drogo. Jak dla mnie. Chociaż nie wiem, no.
Nie wiem, zobaczę, ale…
Co byście Wy zrobili w mojej sytuacji?
No i to jest właśnie…
To chyba będzie na tyle, bo…
No właśnie jestem tego ciekawy.
Czy to byłoby coś takiego?
Bardziej mi chodzi o tę obudowę.
Czy da się dostać samą obudowę do zegarka mówiącego?
A jak tak, to gdzie szukać?
Takiej czy ramkę i cztery przyciski, takie wystające.
Wydaje mi się, że w obudowie to będą puste miejsca.
Na przyciski wkłada się po prostu elektronikę.
To samo, co mam.
I by było razem z paskiem.
No i jeżeli chodzi o… pierwszą kwestię, o wymianę baterii w zegarkach,
To wydaje mi się, że cała rzecz jest, z czym zaznaczam, nie znam się, ale wydaje mi się, że cała rzecz jest w tym, że zegarki mają bardzo małe śrubki.
I wszystko to zależy od tego, jaki to jest zegarek, jakie tam są te śrubki. Zegarmistrzowie mają takie specjalne małe śrubokręty.
I jeżeli miałbyś takie śrubokręty, być może by się dało. I tu czat nie wprowadził Cię absolutnie w błąd.
Natomiast drugą kwestią jest to właśnie, czy bez użycia wzroku byłbyś w stanie to w ogóle dostrzec.
Bo to są bardzo małe elementy. Ciężko je wyczuć. Więc musiałbyś, podejrzewam, że tak czy inaczej,
Współpracować w kwestii wymiany takiej baterii z kimś, kto tym wzrokiem się posługuje i to dość dobrze i jest cierpliwy, żeby coś takiego uzyskać i żeby mieć z tego jakiś w ogóle sensowny efekt.
To jest rzecz pierwsza. Rzecz druga, z tymi zegarkami mówiącymi, no, obudowę, to co najwyżej można by szukać u producenta.
Bo każdy zegarek, i tak przypuszczam, że ma swoją indywidualną obudowę.
Swoje wymiary, swój kształt, układ przycisków.
Więc trzeba by było sprawdzić, kto jest producentem takiego zegarka.
Czy w ogóle jeszcze istnieje ten producent?
No i wtedy szukać jakąś alternatywą.
Nie wiem, może byłoby wydrukowanie takiej obudowy na drukarce 3D,
ale koszt takiej operacji, bo to trzeba by było taką obudowę zaprojektować,
też oczywiście mieć jakiś tam specyficzny filament do tego,
i tak dalej, i tak dalej, to podejrzewam, że przekroczyłby zdecydowanie tę stówę
na OLX-ie, jeżeli chodzi o cenę tego zegarka.
No bo to są po prostu rzeczy, które wymagają odpowiedniego czasu.
I jeżeli ktoś chciałby swój czas poświęcić, to oczekiwałby jakiejś rekompensaty finansowej.
A obudów do zegarków mówiących, to raczej nie sądzę, że znalazłbyś w pierwszym lepszym sklepie,
Allegro, OLX-ie, czy gdziekolwiek indziej, bo po prostu są to towary tak bardzo rzadkie,
że zwyczajnie po prostu nie ma czegoś takiego w asortymencie.
No i tyle mojej odpowiedzi.
Nie wiem, Maćku, czy chciałbyś coś dodać do tematu?
Znaczy chyba nie, no.
Jeśli chodzi o, powiedzmy, moje doświadczenia
z zegarkami mówiącymi, które sięgają…
Znaczy przestały być aktualne zasadniczo z, nie wiem,
z szesnaście, siedemnaście, osiemnaście lat temu chyba.
Tak teraz myślę… chyba tak.
To znaczy doświadczenia były takie, że jak trzeba było jakieś, powiedzmy, czy paski wymienić, coś tam, baterie wymieniać, to jak najbardziej to robili.
Ale z obudowami jako takimi… w sumie ja problemów nie miałem.
Znaczy miałem, jak przez przypadek zmoczyłem zegarek i on mi padł, biedny, w sensie lekko go nawet, tam nawet nie wiem kiedy, to biedny wziął i padł.
Ale tak, ale tak jak trzeba było, powiedzmy, jakieś baterie wymieniać, jakieś paski, powiedzmy coś, to raczej to robili. W Brailowskim też sobie kiedyś, zdaje się, wymieniałem z jakiegoś takiego paska bodajże właśnie na jakąś bransoletkę czy coś, to raczej, raczej problemów akurat z tym nie miałem.
Tak, no bo te elementy, paski, bransoletki, te wszystkie zapięcia, to podejrzewam, że mają jakiś swój, że tak powiem, standard.
Tak, czyli tam jest ta odpowiednia szerokość, jakiś ten typ mocowania, to może być jakoś ustandaryzowane, natomiast no sama obudowa do zegarka mówiącego, siłą rzeczy będzie różna od takiej obudowy, którą mają inne zegarki, no bo mamy chociaż, nie wiem, więcej przycisków.
Może w elektronicznych to…
No tak, no i tego ci już tak łatwo nie wymienią.
Tak.
A nawet jakby chcieli, to koszt sprowadzenia pewnie jakkolwiek czegoś albo tego samego, albo podobnego, no to…
No to jest wszystko cena.
Zwyczajnie im się nie opłaca, bo…
Niestety, my nawet i w kwestii zwykłego zegarka, no posługujemy się sprzętem specjalistycznym.
I ten sprzęt specjalistyczny, ze względu na to, że właśnie jest taki, a nie inny, to generuje dodatkowe koszty.
Taka jest smutna prawda.
I teraz ewentualnie, co można by było próbować jakoś zrobić, to, nie wiem, szukać takiego zegarka,
który jest zegarkiem zepsutym, ale sprawnym zewnętrznie, czyli ma całą obudowę w porządku.
No i wtedy po prostu wyjąć elektronikę z tego zegarka z ukruszoną jedną częścią, włożyć tam.
No ale to też ktoś musiałby to zrobić, bo sam tego nie sądzę, żebyś był w stanie zrobić.
No i to też będą koszty. I to też niekoniecznie zamkniesz się w stówce.
Więc to właśnie, to tak, tak to, tak to wygląda.
Dobrze, to przechodzimy dalej. Ostatnia część tyfloaktualności.
Drobne newsy nas czekają. Co tu Maćku ciekawego?
Ojej, bo to już drobne newsy, no tak. Dzisiaj z racji, że nas mało na polu boju, będzie krócej, ale i tak słuchacze dopisują, tak jest fajnie.
Natomiast co do dobrych newsów. Pierwszy będzie dobry, dwa kolejne będą już trochę gorsze. Od czego zaczynamy?
No może od tego dobrego, z racji, że tych złych jest więcej, no to…
No, w każdym razie, Orange Flex. Jakiś czas temu mówiłem, że się pogorszyła dostępność, jeśli chodzi o dodawanie dodatkowych kart SIM do planu, do numeru, powiedzmy, naszego telefonu.
I początkowo myślałem, że to dotyczy wyłącznie numerów, jakby dodatkowych numerów stricte zarządzanych z grupy, tak naprawdę flex, czyli nie naszego głównego numeru, ale gdzieś tam jeszcze dodatkowych.
A tu się okazuje, że nie, znaczy okazywało w zasadzie, bo problem też dotyczył głównego numeru.
I problem był taki, że tam była sekcja a propos więcej dodatkowych kart SIM, coś tam 1 na przykład z 2 i cała treść komunikatu była prezentowana, że możesz dodać jeszcze ileś kart i tak dalej, włącznie dodaj i sprawdź plan, w sensie to było wszystko jednym elementem tekstowym,
gdzie VoiceOver widział
to jako jeden element tekstowy.
A teraz w tym momencie mamy tak, że
zarówno w sekcji
mój numer chyba, to się tak nazywa,
jak i w sekcji grupy.
Już teraz nie pamiętam tych zakładek, jak one się tam nazywają.
Mamy zarządzanie
kartami SIM jak najbardziej dostępne.
Jest w każdej z tych sekcji zarówno
Dodaj kartę SIM przycisk, jak i sprawdź plan przycisk.
Też możemy właśnie w ten sposób sobie ten plan sprawdzić.
No śmiesznie co prawda są teraz czytane te ustawienia,
ale mi się w nie wejdzie, bo tam jest jakiś znaczek i jest przecinek,
więc na przykład jest przecinek ustawienia przycisk,
przecinek zarządzaj kartami, coś tam przycisk.
Więc jest trochę tak śmiesznie poznawczo, ale przynajmniej działa.
I jeszcze jedna rzecz, która mi się nasunęła, to jeżeli ma się więcej tych numerów, to też jest już wreszcie podawana dla niego etykieta.
Tak jak ja mam grupę i w tej grupie mam dodatkowy numer swój firmowy, to faktycznie teraz jest odczytywany przez VoiceOver szczegóły numeru EyeBlindExpert, przycisk.
A przedtem było tylko szczegóły numeru i domyślcie tu człowieku jaki numer.
Więc taką niespodziankę miłą nam tutaj Flex zafundował.
Z tego co ja zdążyłem zaobserwować.
I to w przeciągu minionego półtora tygodnia może, chyba.
Więc to całkiem świeża sprawa jest.
Natomiast kolejne kwestie.
A propos Polsatu, Polsat Box Go i błąd dostępności, to można śmiało powiedzieć, że jest krytyczny, bo jeżeli się nam stanie to, co się stanie, o czym zaraz powiem, zostajemy pozbawieni de facto możliwości oglądania, bo problem polega na tym, że jeżeli sobie otworzymy, rozpoczniemy odtwarzanie danego filmu i wejdziemy w ustawienia napisów i dźwięku,
To pojawia się możliwość wyboru polskich ścieżek dźwiękowych.
Zarówno polskie audiodeskrypcje, które to jest zaznaczone, niby domyślnie, jak i polski, niby bez.
I problem cały polega na tym, że jeżeli nie wybierzemy z tego nic, nie ruszymy tego, nic się nie powinno stać.
Chociaż tutaj i tak jest spory znak zapytania, do tego nie powinno.
Bo jeżeli nawet się, w sumie tak dla picu, zaznaczy ten polski z audiodeskrypcją, który i tak jest zaznaczony, albo wybierze się polski, że niby bez audiodeskrypcji i da się przycisk „Zamknij”, to w tym momencie dzieje się magia, czarna magia, mianowicie przestaje nam być odtwarzany w ogóle dźwięk materiału wideo.
Zostaje tylko lektor i jego jakieś tam efekty dźwiękowe, jeśli są jakieś takie świśnięcia zapowiadające powiedzmy lektora.
Także zostaje tylko lektor. Nie ma zupełnie nic innego.
A żeby tego było mało, jest napisane, że niby materiał z audiodeskrypcją, obrazek i coś tam.
My odtwarzamy, wybrana jest ścieżka z audiodeskrypcją niby, a tej audiodeskrypcji wcale nie ma.
Także takie powiedzmy dwa błędy. Jeden troszkę jeśli chodzi o konsekwentność, konsekwentne wprowadzanie i projektowanie i tak dalej, a drugi no krytyczny.
Jedyne co pomaga w tym momencie to odinstalowanie aplikacji i zainstalowanie jej na nowo. Wtedy problem faktycznie znika.
Zaobserwowałem to zarówno na iPhone’ie, na aplikacji dla iOS-a, jak i dla tvOS-a, gdzie tam też się bawiłem tymi opcjami.
Tam też mi dokumentnie dźwięk wycięło, nie dało się z tym zrobić nic poza przeinstalowaniem aplikacji.
Na Apple TV są dodatkowe błędy, polegające na tym, że pierwsze, przyciski sterujące jakkolwiek,
Czy to jest dostanie się do ustawień właśnie rzeczonych napisów i dźwięku.
Czy to przewijanie wstecz, pauzowanie, przewijanie w przód.
One wszystkie mają komunikaty, znaczy etykiety typu Accessibility Button, coś tam Pause albo Rewind i tego typu rzeczy.
Więc… i backward chyba.
Jakoś tam w każdym razie…
Ten kto zna ten angielski to wie o co chodzi, a ten kto nie zna to będzie zachodził w głowę o co tam może chodzić.
Te ustawienie też subtitles and sound coś tam, coś tam, coś tam, więc no niestety settings.
Więc niestety tutaj też popłynęli.
A aktualizacji tak naprawdę tego Polsat Box Go od marca nie było.
W marcu jeszcze niby wszystko było okej, a błąd zauważyłem jakoś no grubo po połowie kwietnia z tym obecnym interfejsem, więc nie wiem co tu się zasadniczo podziało, jak również to, że kiedy mamy na pilocie ten przycisk do wstrzymywania i wznawiania materiału,
To po jego naciśnięciu podczas odtwarzania materiału zostanie wstrzymany.
VoiceOver nam przejdzie do tego przycisku pauzowania i wznawiania.
Natomiast jak będzie się chciało wznowić materiał, powtórnie, no to niestety ten przycisk.
To znaczy przycisk w interfejsie zadziała, ale przycisk na pilocie nie zadziała.
To jest kolejna rzecz.
A ostatnia rzecz w Polsacie,
jaka się, delikatnie mówiąc,
zepsuła, jest taka,
że jeżeli…
i nie zawsze się to dzieje, zwłaszcza
ma to miejsce, jak Apple TV przejdzie
w tryb stanu śpienia,
wstrzymania, uśpienia, zwał jak zwał,
sleep mode w każdym razie,
to nie da się
z kolei zamknąć przyciskiem
wstecz na pilocie
materiału
odtwarzania, tego panelu odtwarzania, należy
wówczas wyjść z aplikacji po prostu przyciskiem
też na pilocie tym minimalizującym aplikację przenoszącą
nas na ekran główny, ubić aplikację jakby dwukrotnym
wciśnięciem i tam już odpowiednim odnalezieniem aplikacji
i na czynności wybranie opcji zamknij.
Nie ma, nie ma analogicznie jak na iOS-ie.
I dopiero wówczas można po wejściu w aplikację, nie wiem, od początku przejść do wybranego serialu i wybrać gdzieś tam kolejny odcinek i sobie oglądać.
No, grubo się podziało z tym Polsatem, ja nie wiem, zasadniczo. Napisałem do nich, to tak, żeby jeszcze odsunąć od siebie zgłębianie, że tak powiem tajemnicy, co im się tam podziało.
To pytają czy po odinstalowaniu aplikacji na iOS-ie problem został rozwiązany, więc im w końcu muszę odpisać, że niby tak, a nie do końca.
No takie rzeczy nam się tu dzieją.
I ostatnia rzecz to WhatsApp na macOS.
No fajnie jest jak się szkoli ludzi, bo ludzie o różne rzeczy pytają, bo ludzie mają różne potrzeby.
No i nie inaczej było w tym przypadku.
Ja głównie z WhatsAppa, mimo że WhatsApp fajnie działa na Macu, to raczej korzystam z niego w dużej mierze na iOS-ie.
No i jeden z kursantów zapytał mnie, czy jest możliwość przyśpieszania sobie odtwarzanych głosówek.
No i tak szukamy, sprawdzamy i nie ma ani menu kontekstowego, ani skrótów nie ma, ani silności nie ma, ani osobnego przycisku nie ma,
Ani skrótów nie ma. Pytamy AI różnych, jak Claude’a o Gemini’ego.
No, wszystkie halucynowały na potęgę.
Po czym się faktycznie okazało, że tej możliwości odtwarzania wiadomości na Macu na WhatsAppie nie ma.
Znaczy, wiadomości odtwarzać można, ale przyspieszać i spowalniać odtwarzanie wiadomości niestety nie można.
Myślałem, że to jest, a niestety tego nie ma.
No i takie to odkrycia ostatniego, powiedzmy, tygodnia, jeśli chodzi o odrobinę newsy i tyflu aktualności.
A z ciekawości weryfikowałeś to jakoś, Maćku, jeżeli chodzi o WhatsAppa, czy jest to wizualnie dostępne?
Czy to po prostu tego nie ma, bez względu na to, czy posługujesz się VoiceOverem czy wzrokiem?
Wiesz co, nie, nie sprawdzałem w sumie tego, nawet nie do końca miałem z kim to sprawdzić,
A zrzuty, powiedzmy, wpuszczane do, nie wiem, właśnie Claude’ów, Gemini tego świata, nie bardzo mi też cokolwiek dawały w tym zakresie, więc tak…
To też jest ciekawa sprawa, czy przypadkiem tu nie mamy jakiegoś rozjazdu, jeżeli chodzi o funkcje, które są dostępne, a które są widoczne.
A tego nie wiem.
Ale równie dobrze może być tak, że po prostu zapomnieli dodać tam…
Ja im, dlatego ja im wysłałem generalnie zgłoszenie z aplikacji. Już tam od wysłania tego zguby, kiedy ja to wysłałem, chyba w środę minioną, czy coś takiego, jakoś chyba zaraz po szkoleniu z tym człowiekiem, to była, pojawiła się jedna aktualizacja, natomiast nic nie wniosła z tego. No i jak się pojawi, to myślę, że jakimś drobnym newsikiem wtedy uraczę, jeśli będzie lepiej.
No jasne. Zaglądam do waszych wypowiedzi, które publikujecie na naszych kanałach kontaktowych.
Tu mamy taką złotą radę od Sylwestra. Należy kupować zegarki w metalowej obudowie.
Drożej to wyjdzie, ale będzie trwalsze. No, fajnie, Sylwestrze. Ja bym się nawet był w stanie z tobą zgodzić,
że w metalowej obudowie to będzie trwalsze, tylko no czy były na przykład jakieś zegarki takie mówiące,
które były w metalowej obudowie całkowicie? Nie wiem. To, to jest pytanie, jak to tam wyglądało.
No ale myślę, że tu Marek jako miłośnik zegarków coś więcej wie na ten temat.
A teraz przechodzimy już do technikaliów.
A w technikaliach już nie za dużo treści mamy.
Mamy na przykład te drobinki.
A tu będzie finansowo i obywatelsko,
że tak tajemniczo to zapowiem.
A tak będzie, to się zgadza.
To co najważniejsze i może od tych finansów
sobie zacznijmy, bo wszak o bezpieczeństwo m.in. się rozchodzi,
zwłaszcza klientów mBanku, bo chodzi o to, że mBank już jakiś czas temu,
zresztą inne banki, dzięki Bogu, też za tym podążyły, czyli weryfikację
pracownika za pomocą powiadomienia PUSH w aplikacji.
No i prawda to, że możemy dalej kontynuować rozmowę potwierdzając
te dane pracownika w aplikacji.
Jeśli rozmowa może przebiec dalej, no to już mamy. Ale mBank idzie o krok dalej i poinformuje z kolei, kiedy to nie rozmawiamy z faktycznym, z prawdziwym pracownikiem banku.
Ma się odbywać to na tej zasadzie, że zjawisko spoofingu wszyscy znamy, prawda?
Czyli podszywanie się oszustów pod numery legalnie działających instytucji i wysyłających SMS bądź wykonujących do nas połączenia.
No i właśnie na tej bazie mBank buduje swoją kolejną funkcję bezpieczeństwa.
Mianowicie, no bank poinformuje, w momencie kiedy rozmawiamy z rzekomym pracownikiem banku,
a ten każe nam się zalogować do aplikacji, to w momencie logowania się,
zdaje się, że już po zalogowaniu, dostajemy komunikat, dostajemy alert,
powiadomienie, że halo, halo, ale ty nie rozmawiasz w tym momencie z mBankiem,
nie rozmawiasz z żadnym z naszych przedstawicieli, żadnym z naszych pracowników.
że prawdopodobnie jest to próba wyłudzenia danych, oszustwa, no i żeby się rozłączyć, więc…
Tylko no właśnie spokojnie, bo nie po każdym logowaniu do mBanku to powiadomienie jest nam wysyłane.
No w momencie właśnie trwającej rozmowy, bo no aplikacja wie, zna, prawda, swoje wszystkie numery.
Aplikacja na bieżąco też wtedy monitoruje, powiedzmy, też te połączenia przychodzące.
Sprawdza, jeśli dzwoni faktycznie numer mBanku i wtedy dopiero wyświetla te powiadomienie, no bo jest zintegrowana poniekąd zarówno z aplikacją telefonu dla iOS-a, jak i na Androidzie, bo skoro też nam umożliwia dzwonienie tak naprawdę na infolinie, czy to mBank, czy to inny bank, no to tak samo może sprawdzać, jeżeli dzwoni do nas taki numer.
No i mBank właśnie postanowił sobie to wdrożyć i informować w ten sposób klientów o nieautoryzowanym kontakcie tak naprawdę fałszywych, no oszustów podających się za pracowników banku.
Dalej mamy mObywatela i radosną nowinę mówiącą o tym, że od niedawna, w sumie nie dotarłem od kiedy,
ale nie trzeba już koniecznie posiadać profilu zaufanego, ażeby aktywować mObywatela właśnie dowodem… znaczy, żeby w ogóle aktywować mObywatela i korzystać z mDowodu.
No a tym samym z innych dobrodziejstw oferowanych nam przez tę usługę, przez tę aplikację, tak.
No bo wiadomo, chcemy zastrzegać PESEL, chcemy sprawdzać swoje, nie wiem, mandaty punkty karne, różne rzeczy.
No to trzeba jakkolwiek się zalogować, jakkolwiek uwierzytelnić.
Do tego momentu, do niedawna trzeba było to zrobić za pośrednictwem profilu zaufanego,
czy to zakładanego przez wideorozmowę z pracownikiem,
zdaje się rozmowa nad nim się, ale teraz pewnie nie jestem,
czy to przez potwierdzenie w urzędzie, w punkcie potwierdzającym,
którym najczęściej był Urząd Gminy lub Miasta,
No, lub z bankowości internetowej. No, ale ministerstwo sobie pomyślało, pracownicy, że co?
Jeżeli ktoś nie ma dostępu do konta bankowości internetowej, bo tak,
jeżeli ktoś nie ma profilu zaufanego założonego w punkcie potwierdzającym,
czy z pracownikiem wideo, bo tak, no to…
No ale ma przypadkiem mDowód, lecz mDowód, dowód z warstwą elektroniczną, E-dowód, no a w tym momencie raczej spora część obywateli już może takowe posiadać, bo te dowody zaczęły obowiązywać od marca, bodajże dokładnie od 2 marca 2019 roku z warstwą elektroniczną, no więc istnieje możliwość w tym momencie skorzystania sobie z aktywacji E-dowodem.
Po zalogowaniu do aplikacji, jakby jest sposób weryfikacji tożsamości potwierdzania można właśnie wybrać e-dowód.
No i w tym momencie podając numer CAN dowodu, to o czym mówiliśmy m.in. w audycji o podpisach elektronicznych znajdujących się na przedzie dowodu w prawym rogu, powiedzmy.
To jest sześciocyfrowy bodajże ten numer CAN i PIN 1 nadawany w urzędzie podczas odbierania dowodu.
No i jesteśmy sobie w stanie, a no i oczywiście przyłożeniem tego dowodu do czytnika NFC w telefonie, do anteny NFC w telefonie,
no jesteśmy sobie w stanie się w ten sposób uwierzytelnić, no i bez chyba większego problemu, nie wiem, nie próbowałem,
aktywować mObywatela właśnie i tym samym uzyskiwać dostęp do wszystkich usług państwowych, które i dokumentów, które w tym momencie oferuje mObywatel.
Dalej odnośnie do mObywatela, który to cieszy się coraz większym zainteresowaniem użytkowników,
który to już ma 12 milionów aktywowanych mDowodów,
czyli de facto 12 milionów pełnoletnich użytkowników.
Tutaj niestety nie są podane statystyki użycia mObywatela przez juniorów,
bo ich mLegitymacje szkolne też mogą być aktywowane za pośrednictwem właśnie mObywatela,
znaczy w sumie sekretariatu szkoły używane w mObywatelu,
ale tego akurat Ministerstwo Cyfryzacji tutaj nie podaje.
Generalnie w ciągu ostatnich 2,5 roku bardzo ta liczba się podwoiła,
bo na koniec 2023 roku mieliśmy 5,7 miliona,
no a teraz w maju mamy właśnie 12 milionów.
Ale to też generalnie mówi się,
Mówię też, że o 26 milionach, jeśli chodzi generalnie w ogóle o różne innego rodzaju dokumenty,
że są aktywne, czy to nasze legitymacje osoby niepełnosprawnej, czy to karty dużej rodziny i tak dalej.
Więc finalnie 12 milionów mDowodów, a łącznie dokumentów wszystkich 26 milionów.
Generalnie, jeśli chodzi o usługi, które zostały aktywowane, to te właśnie dla kierowców.
Z mPrawa jazdy korzysta około 6,8 miliona użytkowników.
Moje pojazdy to ponad 4 miliony.
Ale na pierwszym miejscu, jeśli chodzi z kolei o usługi,
to w tym momencie mamy 47 usług, jak podaje artykuł na Telepolis.
I 31 milionów razy została właśnie wyświetlona usługa sprawdzania swoich punktów karnych.
Została wyświetlona ponad 31 milionów razy. Została sprawdzona w ten sposób.
Jeśli chodzi o historię pojazdów, to ponad 10 milionów.
Ale trzecią usługą, powiedzmy na podium, to jest zastrzeganie numerów PESEL.
I to może nam się bardzo również przydać.
I to bardzo dobrze. Szkoda, że nie na pierwszym.
Ja myślę, że to jest usługa, która powinna być na pierwszym miejscu.
A ja też, tak.
I z której tak naprawdę każdy powinien korzystać, bo no tu chodzi o nasze bezpieczeństwo.
To, żeby nikt nie wziął na nas przypadkowo jakiegoś, przypadkowo, celowo, jakiegoś kredytu, a potem my byśmy musieli go spłacać.
No, chociaż te 8 milionów, ale też zobacz, ta usługa też, wiesz, została chyba wprowadzona bodaj w tamtym roku, nie? Chyba tak?
Nie no, te 8 milionów to już jest naprawdę dużo, ale jeszcze mamy 4 miliony użytkowników, którzy jeszcze tego nie zrobili,
A to naprawdę zrobić warto. Więc jeżeli macie mObywatela,
to zastrzegajcie swoje PESELe.
Tak, zdecydowanie.
Zdecydowanie i najważniejsze, że to się robi dosłownie, no nie wiem,
po niewidomemu…
dwadzieścia sekund może.
Zaznacza się jedną opcję po prostu.
Maksymalnie, maksymalnie. No, ja nawet jak na szkoleniu teraz też
pokazywałem jednej pani,
z którą tam miałem Maca, ale, ale też robiliśmy
No to też się tym zachwyciła i stwierdziła, że ona to chce.
No i warto i uświadamiać to i pokazywać.
Ci, którzy umieją, umiecie.
No to myślę, że warto.
A jeszcze w sumie w kontekście to na razie są przymiarki do tego.
W sumie tego w notatki nie dałem,
bo to się na razie o tym mówi.
Zobaczymy na ile to będzie, prawda?
Mianowicie nieraz miałem coś takiego,
Przelewam komuś pieniążki, czy to blikiem, czy to na numer konta i niekoniecznie bym chciał, żeby adres mój był widoczny u odbiorcy.
Ja niestety dotychczas to tak wyglądało, ale że to ponoć jest naruszenie przepisów RODO i banki się tym nie do końca przejmowały,
ale teraz zaczynają się powoli przejmować. Ponoć właśnie Nest Bank i mBank o tym mówią, przy czym zdaje się mBank mówi wyłącznie o przelewach BLIK.
Na ten moment. W każdym razie przelewy do tysiąca euro, czyli ponad te cztery tysiące z hakiem złotych, będzie można zdecydować prawdopodobnie kiedyś tam o tym, że nadawca takiego przelewu będzie mógł zdecydować, czy ujawniać swój adres, czy nie.
Nie ukrywam, że w sumie fajniej by było, gdyby takie rzeczy banki zaczęły też wprowadzać.
No i to tyle, jeśli chodzi o tak drobinki.
Jeszcze tutaj widzę, na naszym panelu kontaktowym była taka jedna wiadomość, a nie, to na WhatsAppie akurat.
I dwie już nam przyszły, o proszę.
Mariusz do nas pisze, zegarki Lumens są w metalowej obudowie, ja taki miałem, dostałem w prezencie od wujka.
A no to widzisz, to, to, to fajnie, że już coś wiemy, że są też takie metalowe te zegarki.
I tu jeszcze Marek do nas pisze, małe, drobne wyjaśnienie, może źle mnie zrozumieliście.
Otóż moja zeszłoroczna sztuka zegarka, który właśnie ma tę ukruszoną obudowę,
kosztowała na OLX-ie 40 złotych, a ostatnio, bo w niedzielę mignęła mi aukcja z zegarkiem z takim samym głosem,
który jest w moim ukruszonym i tamten sprzedawca chce za niego stówę.
Tamten zegarek za stówę z aukcji ma połowę paska,
ze sprzączką brakuje tej z dziurkami.
Kontaktowałem się ze sprzedającym ten zegarek za stówę
i powiedział mi, że da się założyć w nim nowy pasek,
bo otwory na teleskopy są w porządku.
Z jednej strony kusi mnie, aby wydać tę stówę na nowy,
Z drugiej mam jednak obawy, czy tamta obudowa również się nie ukruszy.
Czy negocjacja ceny ze sprzedającym to dobry pomysł, czy lepiej kupić go za stówkę.
Ponegocjować zawsze warto. Ja nie sądzę, żeby sprzedający miał nawał klientów na to urządzenie akurat,
więc może uda Ci się coś ugrać z tej ceny. Ja bym próbował, jeżeli Ci oczywiście zależy.
A propos cen i a propos tego, co tam Google kombinuje ze swoją dominacją nad światem AI. Co tam Maćku się podziało?
Mówimy o Google i o tym właśnie co oni. Google dotychczas miało tak, że można sobie było korzystać z limitów, ale stricte na ilość wiadomości, a nie to w jakim stopniu te wiadomości zużywały moc obliczeniową.
Czyli na przykład w trybie Thinking, ale jeszcze Flash można było tam bodajże w planie AI Pro korzystać sobie z 300 zapytań na dobę.
100 to było bodajże właśnie w modelu Pro.
No a teraz Google zrobiło coś, co już od jakiegoś czasu ma Anthropic ze swoim Claude’em.
Chat chyba GPT coś podobnego też gdzieś tam ma, ale tak potwierdzić to mi się do końca nie udało.
Ale Claude ma coś takiego, ja na przykładzie może Claude’a powiem, bo Gemini zrobiło dokładnie to samo, że mamy limity w tym momencie pięciogodzinne i limity tygodniowe.
I generalnie właśnie w zależności od tego ile ten model musi myśleć podczas generowania dla nas wiadomości, no w takim stopniu zużywają się tokeny, zużywają się limity.
I generalnie mamy tak, że im wyższy też wariant, im wyższy model, tak naprawdę czy to myślenie jest włączone, czy nie jest włączone, no to w takim stopniu nam się te limity zużywają.
I albo tym wolniej, albo tym szybciej nam konwersacja się może zakończyć mało przyjemnym komunikatem, że limit został osiągnięty.
No i Google właśnie od zeszłego tygodnia, bo w zeszłym tygodniu ta konferencja była, tak.
IO od 20 maja zasadniczo, chociaż ja już miałem od 19 zostały rozesłane maile,
że ja też dostałem właśnie, że w Twoim planie pro pojawią się te limity pięciogodzinne i tygodniowe.
No i tutaj też w zależności od tego, czy korzystamy z modelu 3.5 Flash, czy no właśnie, 3.5 Flash Lite, o którym zdaje się też gdzieś tam wspomnieliśmy mimochodem. Ja się zastanawiałem skąd ten model się wziął i dlaczego.
No teraz już niestety wiemy. I generalnie to jest tak, właśnie, Claude wyświetla informację, że osiągnąłeś limit i sorry, odczekaj sobie 5 godzin.
Albo dokup sobie kredyty, tak zwane extra usage, czyli dodatkowe zużycie.
A Google przełącza nas na modele lżejsze, tak zwane lżejsze.
Czyli w tym wypadku właśnie Flash Lite, który jest jeszcze tańszy.
Jak dobijemy do tego limitu, to wtedy nam blokuje generalnie na te pięć…
Znaczy do tego czasu pięciogodzinnego ile nam zostało.
Jak osiągniemy limit tygodniowy, to samo niestety.
No i generalnie teraz mamy sytuację w ogóle taką, że też możemy sobie włączać lub wyłączać myślenie dla danych modeli.
Dla Flasha na pewno możemy sobie włączać i wyłączać myślenie.
Czyli to co dawniej było osobnym trybem w wyborze modeli jako thinking, to teraz tak naprawdę najpierw wybieramy model, jaki nas interesuje.
Czy to ma być Flash 3.5? Bo zdaje się, że dla Flash Lite’a to w ogóle nie jest dostępne.
I czy to dla modelu Pro? Model Pro z zasady myśli już na wstępie, ale można mu włączyć jeszcze myślenie rozszerzone, które to zużywa jeszcze więcej tokenów, generalnie tego limitu.
No i chodzą pogłoski. Na razie tego jeszcze nie ma. Na razie jest to dla środowiska programistycznego, dla Antigravity od Google.
To jest coś takiego jak Codex w ChatGPT od OpenAI czy w Claude Code, czyli taki agent, a w zasadzie w Antigravity to jest zespół niezależnych agentów, które pracują nad naszym zadaniem, czy to nad kodem, czy to nad różnymi rzeczami, które się wykonują na naszym komputerze lokalnie.
Tu w Antigravity te modele kończyły się, znaczy te limity w zasadzie, kończyły się bardzo szybko, w zatrważającym tempie.
Nawet jeśli chodzi o proste zapytania.
Posypała się fala krytyki na Google’a oczywiście. Czemuż mnie to nie dziwi.
W każdym razie, parę dni po konferencji, jeden z przedstawicieli Google, już teraz nie pamiętam który,
Kto, nie wiem czy nie sam prezes, ale nie chcę tutaj w tym momencie ściemniać,
wypowiedział się, że faktycznie oni przeoczyli ten problem,
bo skupiali się bardziej nad rozwiązaniami problemów technicznych,
które trafiły Antigravity, zwłaszcza, że przebudowali to środowisko od zera,
o czym mówił ostatnio Piotrek.
No a nie zwrócili uwagi na to, że nawet proste zapytania potrafią
Więc w odpowiedzi tam zwiększyli trochę te limity, żeby były, ale dodatkowo do modelu Flash dodali wariant low, czyli no takie powiedzmy niskie zużycie, że to jest ten wariant powiedzmy chyba tego Flash Lite, tylko ewentualnie coś tam myśli, ale dużo powierzchowniej, dużo bardziej powierzchownie.
Te limity podobno ma zużywać 45% mniej niż standardowy Flash 3.5, więc Google coś tu próbuje robić, ale na ile i czy im to wyjdzie, szczerze mówiąc, tego pewien nie jestem.
W Antigravity można kupić sobie już te środki AI dodatkowe. Znika też limit tysiąca kredytów do wykorzystania bodajże na miesiąc.
Limity niby podwyższone, mniejszy model jeszcze bardziej zoptymalizowany, a dodatkowo można kupić sobie dodatkowe pakiety kredytów.
Także w dziwną stronę to zmierza, zobaczymy jeszcze w jaką. No ale tak to niestety Google kombinuje z tym wszystkim.
On kombinuje i wszyscy będą tak naprawdę kombinować. Ja cały czas gdzieś tam mam nadzieję na to, że te chińskie modele się zaczną pojawiać i zaczną być realną konkurencją dla produktów amerykańskich i francuskich, czyli Google, OpenAI i Anthropic.
No, ale na razie to jakoś chyba jeszcze cały czas jest z tym problem.
Ostatnio się pojawił DeepSeek nowy.
Nie miałem okazji go jeszcze, szczerze powiedziawszy, przetestować, ale tam też problem jest w tym,
że w większości przypadków, jeżeli chodzi o dostęp do takiego, na przykład DeepSeeka,
No to jest wszystko po API i musimy sobie doładować to nasze konto odpowiednią ilością kredytów.
Nie ma, nie znalazłem czegoś takiego, żeby można było sobie tam założyć konto i żebyśmy mieli jakieś tam właśnie limity.
Tak jak mają to te amerykańskie modele.
Z reguły to właśnie wszystko opiera się na po prostu, masz tu jakiś taki swój wirtualny portfel, doładuj go odpowiednią kwotą i używaj za to co doładujesz, a najlepiej to jeszcze skonfiguruj sobie kartę, żeby ci automatycznie doładowywała konto w razie potrzeby oczywiście.
No i to tak potem właśnie wygląda. Więc czas pokaże, jak to będzie wyglądało. Na razie mamy to, co mamy. No, zawsze mogło być gorzej, ale lepiej to już było, jeżeli chodzi o ceny.
Ale w ogóle mam wrażenie, że ostatnio Google próbuje pokazywać, że jest lepsze. Tym mniej im wychodzi generalnie.
Kwestia nawet po ostatnim TyfloPrzeglądzie, nawet próbowałem się też bawić tym ich, jak to się nazywa, ta Lyria, ta do generowania muzyki.
To też, ile ja się go uprosiłem na przykład, żeby on wygenerował mi dwuminutowy utwór na temat tej niezbyt ciekawej sytuacji w AI-u związanej właśnie z Googlem, no to generował mi 30, 31 sekundowe.
Po polsku do niego pisałem, po angielsku tłumaczyłem i nie, dalej trzydzieści sekund, niektóre kawałki to w ogóle brał, znaczy te teksty w ogóle z konwersacji tej naszej googlowskiej w ogóle nie nadającej się tutaj do cytowania, bo sporo padało tam niecenzuralnych słów z mojej strony i tak dalej i ja mu kazałem, nie wiem, kazałem mu zrobić coś w stylu, nie wiem, jakiegoś popu, latino, coś takiego, żeby ten AI sobie rapował wesoło do mikrofonu, prawda.
Albo zrobił coś na zasadzie jakiegoś…
nie wiem, dziwne to było, bo to miało być też jakieś latino,
a zrobił z tego… nie wiem, jakiegoś takiego folk’a trochę.
Okej, był tamten akordeon, też gdzieś tam, o który go prosiłem,
ale w ogóle wygenerował mi coś skubany po czesku.
I też na 30 sekund, także coś tutaj mocno nie zagrało.
A wcześniejsze doświadczenia z niedziałającym trybem wideo w Gemini i jeśli chodzi o opisywanie tej rzeczywistości i mieszaniem języków, akcentów, czegoś tam, niemożnością przełączania się płynnego na inne języki.
No coś tutaj Google’owi ostatnio mało w tym zakresie wychodzi, więc szkoda, że to tak się dzieje, bo no niby konkurencja…
Właśnie, mająca środki tak naprawdę, mogąca sobie pozwolić na dokładne gdzieś tam testowanie różnych rzeczy, to już bym, powiedzmy, Anthropic czy OpenAI podejrzewał o mniejsze możliwości, powiedzmy, ewentualnie.
A oni się, bądź co bądź, no starają. No OpenAI mi podpadło z dostępnością na Maca.
Tutaj drugi Michał Kasperczak mówi o tym, że żeśmy rozmawiali sobie prywatnie.
To mówił, że u niego na Windowsie ten ChatGPT, że tam nie ma na przykład problemów
z formatowaniem odpowiedzi, z nagłówkami.
No u mnie też nie ma.
A tu na Macu dzieją się strasznie dziwne rzeczy. I że tego tak niby testują, a nie do końca.
Że mają te środki, żeby też na maku to przetestować i tak dalej, że tutaj im coś nie wypadnie, a Claude no potrafi, ale już nawet nie skupiając się na tej dostępności, a Claude nawet idzie teraz w stronę większej tej dostępności, tak z drugiej strony, bo się dostępność ostatnio poprawiła, o czym mówiliśmy też, to teoretycznie krócej działające firmy na rynku, pytanie czy z mniejszym kapitałem.
Narobią większą, lepszą robotę, te produkty są lepszej jakości niż te od Google’a i to jest trochę…
Wiesz, kwestia jest też tego, że jednak Anthropic czy OpenAI są skupieni na konkretnej działce.
Google jest takim molochem, który tak naprawdę zajmuje się wszystkim.
Wyszukiwarka, YouTube, poczta, dokumenty, reklama i jeszcze pewnie by można było wymieniać,
Anthropic czy OpenAI, jeżeli dadzą ciała w tym głównym swoim biznesie, będą mieć bardzo duży problem.
Google, jak sobie w jednym gorzej poradzi, to sobie nadrobi czym innym.
A że teraz wszyscy robią AI, no to Google też chce i efekty tego są takie, jakie są.
Tak w zasadzie powinniśmy już kończyć, ale mamy jeszcze dwie głosówki od Kasi.
Kasia nagrała te głosówki wcześniej, natomiast co ciekawe, to Kasia się podpisuje swoją ostatnią wiadomością dotyczącą aktualizacji NVDA,
Więc gdybyś mogła, Kasiu, zmienić swój podpis w aplikacji Tyflocentrum,
której widzę, że używasz, to by było okej, bo ja po prostu myślałem,
że wysłałaś drugi raz tę samą wiadomość, a to się okazuje, że to głosówka.
I nawet dwie głosówki, więc najpierw posłuchajmy może tej pierwszej.
Cześć, z tej strony Kaśka. Ja w zasadzie miałam się nagrać w zeszłym tygodniu,
natomiast byłam w trasie i nie miałam za bardzo warunków do tego, aby się nagrać,
bo chciałam podziękować i pogratulować megawyzwania,
jakim było stworzenie przez ciebie, Michał, apki,
Tyflocentrum na Androida, na system, który nie jest ci bliski,
nie posiadając telefonu w tym systemie, czyli jakby…
niejako, nawet nie mogąc sprawdzić, czy wszystko jest dobrze.
I mimo tego wyzwania się podjąłeś i stworzyłeś super dostępną apkę,
która wszystko, co mieć powinna, to ma.
I wszystko dostępne, wygodne, przyjazne.
Naprawdę bardzo, bardzo, bardzo dobra robota.
Więc to przede wszystkim taka zaległa rzecz z tygodnia zeszłego.
I jeszcze jeden mały update do czegoś,
o czym wspominałam w pisemnej wiadomości,
Mianowicie, mówiłam o tym, że miałam problem przy aktualizacji NVDA
do tej najnowszej wersji z niedziałającą wtyczką Instant Translate.
Więc już teraz Instant Translate dostało nową aktualizację
parę dni temu i już teraz działa wszystko normalnie.
Tak że tego problemu też nie ma.
Instalacja NVDA, w sensie sama aktualizacja,
U mnie wreszcie odbyło się to na zasadzie takiej, że trzeba było przerestartować komputer i potem wszystko zrobiło się jakby samo, także, także to tyle.
Być może jeszcze dzisiaj z pewną polecajką się odezwę, ale to za chwilkę. Na razie, pozdrawiam i słucham dalej.
Ja tylko jeszcze dodam, Kasiu, do tego, o czym powiedziałaś, że to, no, aż tak dobrze to nie było, że bez telefonu.
Rzeczywiście, początek Tyflocentrum powstał bez telefonu, bez androida i tylko w oparciu o taką informację zwrotną od kilku wczesnych testerów.
Natomiast już potem miałem telefon i mam w tym momencie telefon, więc jestem w stanie to sobie na bieżąco testować i weryfikować.
I myślę, że już w tym tygodniu, po odkopaniu się z różnych tam zaległości, to już ta aplikacja Tyflocentrum pofrunie do sklepu Google jako aplikacja oficjalna.
Nie w jakichś takich edycjach testowych, tylko po prostu, no tak jak to powinno być, żebyście sobie mogli to wyszukać ze sklepu.
Miało to się stać już w zeszłym tygodniu, ale no najzwyczajniej w świecie, nie zdążyłem, doba jest za krótka po prostu.
A tak swoją drogą ciekawe, co by ci wyszło z tego, co też Google zrobiło. Po tej swojej konferencji do Google AI Studio dodało ten koder cały, że za pomocą też AI i Gemini można natywne apki bazujące na kontrolkach systemowych, wszelkich bibliotekach, API frameworkach i co tam jeszcze systemowych i w kotlinie bodajże programować apki i podgląd jakiś tam symulator niby też jest inny.
I że to można sobie wszystko właśnie agentycznie, AI-owo robić.
No ciekawe, co by ci w sumie wtedy wyszło.
Ciekawe. Tylko powiem szczerze, ja już tak polubiłem się z Codexem.
Mam już swoje jakieś tam rzeczy porobione, że jeżeli OpenAI mnie bardzo do siebie nie zniechęci,
to ja naprawdę nie mam potrzeby, żeby rezygnować z tego narzędzia, bo to mi po prostu działa.
I swoją drogą, to jest też w ogóle taka refleksja,
o której ja czytałem już niejednokrotnie, też w przypadku pracy ze sztuczną inteligencją,
że zamiast gonić i testować różne modele,
to dobrze jest trzymać się jednej konkretnej usługi
i ona z czasem będzie po prostu nam działać coraz lepiej.
Będzie się nas uczyć, będzie nas poznawać,
zapisywać sobie różne rzeczy dotyczące nas.
Czy to będzie Google, czy to będzie Anthropic, czy to OpenAI, czy jeszcze cokolwiek innego.
Jeżeli coś tam fajnie działa, to warto dawać temu szansę i po prostu rozwijać swoją jakby historię konwersacji z tą usługą.
Jeżeli oczywiście korzystacie z historii. No ja na przykład pracując głównie w Codexie, to korzystam z tych historii, które są zapisywane lokalnie.
One nie są zapisywane na serwerze. One są…
Tak, tak, dokładnie. W pliczkach, w folderkach to tam sobie siedzi i czeka po prostu.
W pliczkach MD pewnie.
Wiesz co, nawet to są JSON-y chyba. Historie sesji to są JSON-y akurat.
I on tam sobie tym wszystkim zarządza i naprawdę to już bardzo fajnie działa.
Ja kilka sesji to mam trwających od miesięcy wręcz. I tylko sobie do nich wracam.
I potem patrzę, że na przykład dana sesja była aktualizowana, nie wiem, tam, ileś dni temu.
O, to już tyle czasu nad tym nie pracowałem?
To swoją drogą, Codex się trochę ostatnio popsuł, ale to jest drobnostka irytująca jednakże
i będę coś z tym musiał zrobić.
Nie wiem, czy dam radę sam, czy trzeba będzie zgłaszać issue na GitHubie Codexa.
Otóż sesje, które były, jeżeli korzystamy sobie z funkcji resume, to podświetlona sesja była podświetlana znaczkiem bodajże mniejszości albo większości.
No w każdym razie takim, który przez nasze syntezatory jest po prostu czytany. Od razu. I jest to fajne.
Natomiast teraz to podświetlenie jest realizowane przez jakiś nieodczytywalny przez NVDA i przynajmniej znak Unicodu.
Nie wiadomo co, po prostu jakiś taki pusty znak i nie wiadomo co to w zasadzie jest.
Jakiś znaczek, no ale już tego tak wygodnie się nie korzysta, więc jestem bardzo ciekaw czy będę w stanie to zmienić.
Czy trzeba będzie jednak, no, pisać prośbę do ludzi z OpenAI.
W sumie, no, co im to przeszkadzało, że zmienili ten znaczek.
Natomiast jeszcze taka ciekawostka, bo się Codex też cały czas aktualizuje
i ostatnio się zmieniła komenda z approval, czy tam approvals, na permission.
Czy tam permissions, permission chyba.
A może permissions. Mam tu gdzieś kodeksa odpalonego.
To nawet będę to w stanie zweryfikować na szybko.
Permission. Pójdzie?
Tak. Permission.
I permission to jest właśnie to samo co było z approvals.
Teraz znowu mamy trzy tryby permission.
Były dwa, teraz znowu się pojawiły trzy.
Tak, i jeszcze jest jedna funkcja, której nie testowałem.
Trochę się nawet obawiam jej testować w trosce o swoje tokeny.
Co prawda mam ich tam jeszcze trochę, ale czasem, no najzwyczajniej w świecie
zastanawiam się, na ile mi ich wystarczy. Natomiast, jeżeli chodzi o te funkcje,
to ona jest funkcją eksperymentalną i jest to funkcja goal.
I działa ponoć tak, że wpisujemy, co ten kodeks ma robić i on to robi do momentu, aż nie skończy, albo aż mu się tokeny nie wyczerpią.
I nie uzyska efektu, który byłby efektem zadowalającym.
No i ponoć działa to naprawdę ciekawie i jeżeli jest zadany jakiś określony problem, to on potrafi naprawdę z uporem się kręcić po kilkanaście godzin.
Testować, sprawdzać, robić sobie notatki i robić do momentu, aż tego problemu rzeczywiście nie rozwiąże.
Kiedyś muszę to jeszcze sobie przetestować, bo jestem tego naprawdę ciekaw.
To taka interesująca funkcja właśnie, która też niedawno weszła do kodeksa,
ale trzeba sobie ją włączyć. To nie jest tak, że działa to od razu, to trzeba w konfiguracji sobie tam włączyć tę funkcję.
No bo tokenożerna to ona jest na pewno. Mamy telefon. Kto jest z nami?
No witam Bartek na sam koniec, tak jeszcze do was tutaj się dobija.
Cześć Bartek, słuchany.
Jak co tydzień można powiedzieć. A tylko z takim małym zapytaniem jeszcze a propos WhatsAppa, bo tutaj Maciek mówił,
że był problem z szybkim odsłuchiwaniem wiadomości na Macu.
A czy jest to możliwe na iOS-ie? Bo szukałem tej opcji i ani w menu kontekstowym nie mogłem tego znaleźć, ani z poziomu pokrętła na wiadomości.
Jak odtwarzasz wiadomość, to poniżej masz przycisk do regulacji tej prędkości.
Czyli rozumiem, że to jest pod wiadomością. Jak zrobimy gestem w prawo?
Tak.
Ok, dobra. To takie pytanie na szybko.
Drugie jeszcze pytanie, które mi się nasunęło ostatnimi dniami.
De facto ja taki problem miałem w niedzielę a propos aplikacji MPK Mobile.
Nie wiem, czy ostatnio też mieliście taki problem, że po wyświetleniu
jakiegoś przystanku, jakiejś linii autobusowie pokazywało wam
brak aktualnego rozkładu na ten dzień?
Taki komunikat mi ostatnio właśnie wyskakiwał.
Coś kojarzę.
Bo u mojej przyjaciółki był podobny komunikat. De facto to chyba tylko, nie wiem, było w przypadku chyba moich linii tramwajowych.
No u mnie nawaliło to prawda, bo akurat miały tam być jakieś zmiany tymczasowe, bo coś tam, już nie pamiętam co.
A ja się gdzieś bardzo próbowałem dostać i sprawdzałem w trzech różnych niezależnych źródłach.
No dobra, i tak to się integruje wszystko, powiedzmy, z jedną bazą, ale chciałem się upewnić.
Jeżeli są jakieś aktualizacje, to mamy przecież komunikat, trwa pobieranie danych z serwera, więc on sobie…
A tu MPK też, też było brak danych i coś tam. No, miałem tak, to chyba dwa tygodnie temu sprawdzałem.
A to było akurat u mnie w niedzielę, Maćku, więc stosunkowo niedawno.
Okej, to może całkiem im coś siadło, no nie wiem.
Znaczy się, ja nie musiałem przeinstalowywać aplikacji, więc możliwe, że to był problem chwilowy, ale będę też to poddawał pod obserwacje, więc zobaczymy, co ewentualnie przyniosą następne dni.
Ale on Ci już zniknął, tej poniedzieli sprawdzałeś teraz jeszcze, czy już nie?
Wczoraj już sprawdzałem i problem zaniknął, przynajmniej wczoraj.
Dzisiaj akurat nie wchodziłem w aplikację MPK Mobile, bo nie miałem takiej potrzeby,
ale w najbliższych dniach raczej będzie taka konieczność, więc będę obserwował,
czy to się dzieje zarówno na liniach autobusowych i tramwajowych,
czy tylko na konkretnych liniach, bo to też może być zagwozdka,
że to może się tyczyć tylko konkretnych linii.
I nie wiem, czy wszystkich miast, bo ja akurat tylko no de facto
To z racji tego, że mieszkam w Bydgoszczy, to tylko Bydgoszcz tutaj mam na uwadze.
No, u mnie z Krakowem też był problem, więc ja mówię coś, coś ewidentnie…
Możliwe, że to… Ale pytanie też, czy to jest tylko problem iOS-a, czy również Androida.
My jako iOS-owcy możemy tylko o tym środowisku mówić.
No, niekoniecznie. W sumie sprawdzę może później i może coś będę wiedział, bo przecież mam też pikselka.
No a Michał ma Samsunga. To może by sprawić.
A propos jeszcze aplikacji Tyflocentrum, bo mówicie, że do Google Play na Androidzie niedługo trafi.
A co z betą na iOS-a? Cały czas tak dopytuję, bo tam jeszcze chyba kilkanaście dni zostało, z tego co pamiętam.
No, Arek powiedział, że… Rozmawiałem z nim ostatnio i powiedział, że będzie publikował,
będzie wysyłał prośbę do Apple’a o publikację. Także miejmy nadzieję, że to zrobi, zanim ta aplikacja wygaśnie.
Myślę, że robi, no właśnie.
No bo to chyba do 19 czy do 13 czerwca, teraz nie pomnę dokładnej daty.
Myślę, że uda nam się to wypchnąć.
Ten test miał trwać, z tego co wiem.
No i tak właśnie podejrzewam, że te udogodnienia, o których tu mówiliśmy,
czyli chociażby te w Tyflo Radiu, jaka audycja leci na bieżąco,
to wydaje mi się, że już w tej wersji oficjalnej się pojawi.
No myślę, że tak i to raczej nie w tej, która jest teraz,
tylko jeszcze gdzieś tam w kolejnej iteracji tej, tej, tej wersji.
Okej, to jeszcze takie małe a propos, pytanie a propos Gemini, jeżeli mogę zapytać, bo zauważyłem, że
no de facto, nie wiem, czy to można zaliczyć do błędu dostępności, ale zauważyłem chociażby
częściowy taki błąd, to nie jest taki, można powiedzieć, całkowity błąd, jak poruszamy się po
jakiejś konwersacji, w ogóle dzisiaj zauważyłem, że możemy historię konwersacji przeglądać, co jest
Też fajne, jeżeli chcemy do czegoś wrócić, ale chodzi mnie o to, że łatwiej przynajmniej mi się po takich konwersacjach przemieszczało po nagłówkach i czasami jest taki problem, że po prostu te nagłówki nie są wykrywalne przez VoiceOver. Czy to ostatnia aktualizacja zmieniła się? Czy to coś z VoiceOverem się dzieje? Teraz troszeczkę może wymyślam, ale nie wiem.
Tak, tak, tak, w ogóle zauważyłem, że jak się odpali Gemini’ego, to zniknęły te propozycje tam utwórz obraz, tam stwórz muzykę, tylko od razu mi pokazuje zapytaj Gemini’ego.
Wiesz co to gdzieś jest, ale nie wiem czy nie na prawo od tego pola tekstowego zapytaj Gemini’ego.
że mamy ten wybieracz tam, możemy sobie wybrać tą wersję…
Modeli.
…tą Flash, ten Flash to jest Flash 3.5, tak coś, coś takiego właśnie patrzyłem.
Tak, bo to po wczorajszej konferencji, no, te modele weszły nowe.
Ok, no zobaczymy, jakaś aktualizacja też coś pograwi tutaj.
No dobra, no to tak na sam koniec tutaj dzięki serdeczne za wypowiedź i za wskazówki.
I cóż, czekamy na dalsze efekty, jeżeli chodzi o zarówno i o MPK Mobile, miejmy nadzieję, no i naszą aplikację Tyflocentrum.
Tak, ale w TyfloPrzeglądzie bardzo intensywnie eksploatowana przez was i bardzo dobrze, bardzo fajnie.
Mogę powiedzieć, że testowałem słuchanie TyfloPrzeglądu numer 331
Jeżeli chodzi o przesłuchiwanie na szybkim tempie, to całkiem nieźle się sprawdza, więc…
To super.
Oby tak dalej.
Będziemy się starać, Bartku.
No, robicie już niejednokrotnie, to mówiłem, bardzo dobrą robotę, za co jesteśmy wam wdzięczni.
Cieszymy się.
Dzięki serdeczne, spokojnej nocki i cóż, do usłyszenia pewnie za tydzień.
Pewnie tak. Do usłyszenia. Pozdrawiamy cię serdecznie. No to w takim razie jeszcze, skoro jesteśmy przy waszych wiadomościach i skoro…
To jeszcze, może powiem a propos tego Gemini’a, jeśli mogę w sumie. Bo tak, a propos tego, co Bartek mówił z tą… z tymi nagłówkami, to…
No istotnie powiedzmy, nie wiem, z dwa tygodnie temu czy tam dwa i pół, to tych nagłówków nie miałem. Potem się na chwilę pojawiły faktycznie i one długi czas się utrzymywały.
No i teraz ich znowu nie ma, więc Bartku chyba tutaj padliśmy wszyscy ofiarą jakichś testów AB ewentualnie albo non-stop aktualizacji ich interfejsu, bo Google niejednokrotnie pokazało, że nie wie z czego żyje w sumie i że im się bardzo nudzi, więc to być może jest też tego kwestia.
Pytanie, czy jak go poprosisz o to, żeby faktycznie on te nagłówki robił odpowiedzi w Markdownie. Chociaż też chyba niestety.
Chyba nie.
A co do jeszcze WhatsAppa, to będziesz miał przycisk, który będzie zmieniał.
Nawet to chyba nie będzie anonsowane jako przycisk, ale będzie tam prędkość powiedzmy 1x, prędkość 1,5x, prędkość 2x.
I on tak będzie w zależności od tego, jak sobie będziesz i to tempo się będzie zmieniało, także ile razy chcesz zwiększyć, czy zmniejszyć, to nie da się poniżej prędkości tej rzeczywistej, ale zwiększyć się da 1,5 i 2, no, także tak możesz sobie to zrobić.
No, tu widzę w międzyczasie Kasia testuje naszą aplikację i już teraz wiemy, kto do nas pisze, także testy się udały.
A wcześniej jeszcze nagrała nam Kasia głosówkę.
Tak, tak, tak. No właśnie, to jeszcze jej posłuchajmy.
Cześć. Obiecałam wam tutaj jeszcze jedną malutką polecajkę.
Więc odkryłam sobie tu dzisiaj usługę, która się nazywa GetYourGuide.
Jest to zarówno strona, jak i aplikacja do zamawiania sobie, kupowania sobie wycieczek.
I są tam też no wycieczki, takie w prawdziwym słowa tego znaczenia,
czyli takie kompletne. Natomiast mam wrażenie, że ta usługa specjalizuje się
w takich przedsięwzięciach w mniejszych grupach, w przede wszystkim
różnego rodzaju oprowadzaniach tematycznych. Nie wiem, szlakiem jedzenia,
różnego rodzaju oprowadzaniach tematycznych. Nie wiem, szlakiem jedzenia,
szlakiem zwiedzania sławnych grobowców,
Ja jeszcze sama osobiście nie przetestowałam tego.
Odkryłam to dzisiaj i widzę już pewien mankament,
jeżeli chodzi o dostępność innej.
Mianowicie nie bardzo znalazłam wygodną możliwość,
żeby na przykład w formularzu już zamówienia,
jakiejś wycieczki zgłosić to, że jest się osobą niewidomą,
No jest kontakt taki do serwisu, ale no serwis ewidentnie zrzesza
na pewno w całej Europie, jeśli nie na świecie, bo wydaje mi się,
że coś tam, jakieś tam zwiedzanie Statuły Wolności też tam widziałam,
więc pewnie to i poza Europę wykracza. Natomiast zrzesza po prostu
takich mniejszych, prywatnych jakichś przewodników, którzy właśnie robią
oprowadzanie w małych grupkach. No i teoretycznie można skontaktować się
z serwisem. Można napisać i tam stykamy się z jakąś CAPTCHA.
Jeszcze nie wiem, na ile dostępną. Natomiast można też zadzwonić.
No ale też nie do końca wiadomo, gdzie wylądujemy.
No ja tego nie krytykuję absolutnie, bo tak jak mówię, nie przetestowałam,
więc nie narzekam. Natomiast dlaczego tutaj to polecam?
Bo sam serwis w sobie, jeżeli się okaże, że też ta obsługa klienta jest na tyle przyjazna,
że możemy z tego skorzystać, to jest dla nas bardzo ciekawą opcją,
bo np. w moim mieście jest takie słynne miejsce, które nazywa się
Viktualienmarkt i jest to po prostu rynek z bardzo różnymi…
no ze wszystkim tak naprawdę, a już na pewno ze wszystkim możliwym,
Jeśli chodzi o kulinaria, jest to miejsce znane nawet wśród takich kucharzy, słynnych restauratorów,
takich z tymi gwiazdkami Michelin i tak dalej, więc niejednokrotnie widziałam o tym miejscu na jakichś kanałach
telewizyjnych, kuchennych audycje, może jakieś programy, no a dla mnie to miejsce jest nie do zwiedzenia,
Po pierwsze, przemyka się tam masa turystów,
a po drugie, jest to jednak plac, gdzie są różne stoiska,
trzeba do nich dotrzeć, jest otwarta przestrzeń.
I na pewno, gdybym nawet się odważyła pójść tam sama,
chociaż mój ówczesny trener orientacji,
jak niewielokrotnie moje ówczesne miejsce pracy było niedaleko,
Mój trener orientacji się załapał za głowę, jak usłyszał, że ja jestem ciekawa tego miejsca w ogóle.
Ale nawet już od tego, gdybym poszła tam sama, to na pewno zwiedziłabym dużo, dużo mniej,
a umęczyłaby mnie próba docierania w te różne miejsca, stoiska i tak dalej.
a tam odbywają się, co rusz, jakieś degustacje,
jakieś tam potraw z jakichś zagranicznych krajów albo owoców,
czy no, różnych ciekawych rzeczy.
No i takie oprowadzenie z przewodnikiem za naprawdę przystępną cenę,
no, jest ciekawe, tak?
Czy też zwiedzenie własnego miasta, właśnie w takiej nawet własnej dzielnicy.
Ja niedawno byłam z moją wspólnotą też taką parafialną
na właśnie zwiedzaniu pewnego też znanego miejsca w dzielnicy mojego miasta,
o którym wiedziałam, ale właśnie do którego nie dotarłam,
to zwiedzanie z przewodnikiem jest jednak inne,
tym bardziej, że tak jakby tutaj chodzi o tych przewodników,
które się skupiają na takich właśnie ciekawostkach,
niekoniecznie turystycznych.
Także jestem sama ciekawa, co mi wyjdzie z testowania tej aplikacji,
tej, tej aplikacji, no aplikacji głównie, bo strona jest niedostępna.
Natomiast, no usługi tej ogólnie.
Także pozdrawiam i będę pewnie zdawać relację.
To czekamy, czekamy w takim razie na relację.
Swoją drogą, jak tak słuchałem o tym
Viktualienmarkt, to się głodny zrobiłem.
Oj, no ja w sumie byłem wcześniej.
Natomiast teraz troszkę się, minimalnie się…
To jest znak. To jest znak, że czas kończyć.
Że być może czas kończyć. Natomiast a propos tej aplikacji, tak mi Kasia przypomniała, że ja sobie zapomniałem, że jak jechałem do tego Poznania, to że fajnie byłoby sobie z niej skorzystać.
Nawet o niej pomyślałem i nie skorzystałem. Nie sprawdziłem jakie tam atrakcje. Natomiast jak sobie tu patrzyłem swego czasu w domu, bo poleciła mi ją z kolei moja siostrzenica z mężem obecnym,
To podobno właśnie fajna apka, fajnie fajne, można różne wycieczki w promocyjnych cenach też upolować.
Sprawdzałem z VoiceOverem, apka dostępna, przyciski fajnie poetykietowane.
Tylko to jeszcze nie zamawiałem i też nie sprawdzałem, czy faktycznie może tam jakieś uwagi też wpisać gdzieś coś, jakoś.
No ale to też wszystko przed nami. Jak Ty, Kasiu, będziesz miała możliwości,
no tak powiem chęci, to już widzę, że masz, ale możliwości i sposobność,
to myślę chętnie tą, jakąś, jakiejś recenzji wysłuchamy ewentualnie,
bo fajnie by było się dowiedzieć. No i a propos, wspomniałeś Ty, Michał,
A propos tych… tego, jak te modele się uczą. No i to ja muszę powiedzieć, że Gemini w tym momencie najmniej, że tak powiem, jak mu powiedziałem wprost, ty sobie to zapisz, zapamiętaj na stałe, to w większości przypadków on to robił, a w niektórych perfidnie kłamał, że to robi, niby dodawał, potem się nie umiał do tych instrukcji odwołać, także z Geminiem akurat i wielkości Google’a to się bardzo tym zawiodłem.
Na pierwszym miejscu moim zdaniem chyba będzie Claude. Na drugim pod tym kątem właśnie będzie… one będą w zasadzie ex aequo. Tam troszeczkę Claude ustępuje, znaczy GPT ustępuje Claude’owi minimalnie, ale radzą sobie naprawdę spoko. Ale ten Gemini to tak, też z tym, po tym odwoływaniem się to. No to jest dziwnie. Nawet jak mi coś zapiszesz na stałe w instrukcjach, no nie polecam.
System Google’a ma dużo takich potencjalnych możliwości, żeby wygrywać, wdrażając AI w swoje usługi.
Natomiast ja też sobie tak myślę i zastanawiam się, na ile jest to przydatne dla nas.
No bo, chociażby taka ekscytacja tym, że powiedzmy za pomocą Gmaila możesz tam, na przykład nie wiem,
sobie pewne rzeczy odszukać z użyciem AI, że on ci może coś podpowiadać, może ci na przykład, nie wiem, pomagać napisać maila.
To jest wszystko fajnie i wszystko wygląda super na papierze, ale no ja sobie tak średnio wyobrażam korzystać z poczty,
nawet ze świetnym modelem sztucznej inteligencji, z użyciem przeglądarki internetowej i interfejsu webowego Google’a.
No ja tego nie widzę, po prostu. Jak wielu innych rzeczy, ale tego nie.
I naprawdę, ja już bym wolał sobie w tym momencie napisać jakąś aplikację, jakiś skrypt,
albo zintegrować lokalnie jakąś usługę, za pomocą której na przykład dałbym świadomie
dostęp do swojej poczty i dzięki temu mógłbym sobie tutaj, prawda,
zaczytywać różne treści, a potem też kazać na przykład odpisywać na, na te maile.
Więc, no, dla nas to jest jeszcze kwestia zawsze tej dostępności, która musi być naprawdę
dobrze zrobiona, przemyślana i się przede wszystkim nie zmieniać.
A jeżeli chodzi o programy pocztowe, o klienty poczty elektronicznej na Windowsie,
no to teraz naprawdę tak ciężkie czasy nastały.
No jeszcze ten Thunderbird ratuje.
I miejmy nadzieję, że Microsoft faktycznie jakoś tego swojego Outlooka
doprowadzi do stanu używalności, bo, bo też słyszałem na jego temat, no,
nie najlepsze opinie, zwłaszcza tego, tego nowego Outlooka, który po prostu, no, działa,
działa słabo. Ale chyba, że wy macie jakieś inne opinie.
Ja się bardzo cieszę, że kupiłem swego czasu licencję na Becki
i ten program, mimo tego, że już naprawdę od czasu do czasu aktualizowany
i tylko jakieś tam drobne poprawki,
To jednak po prostu dla mnie działa, aczkolwiek innym nie polecam, bo program jest trudny.
To jest też prawda. Program jest trudny i z tego sobie trzeba też zdawać sprawę.
Dobrze, bo tak jeszcze opowiadać o różnych tematach byśmy mogli.
Jeszcze tak na sam koniec zaglądam do waszych wypowiedzi. Czy jakieś są? Nie ma.
No to kończymy dzisiejsze 333. wydanie audycji TyfloPrzegląd w uszczuplonym składzie, ale…
Ale do 23 prawie.
Daliśmy radę i wy też nam w tym wydatnie pomogliście.
Maciej Walczak, Michał Dziwisz, dziękujemy pięknie za uwagę. No i co?
Trzymajcie się.
334. raz TyfloPrzeglądać będziemy za tydzień.
Był to TyfloPodcast.
Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.