TyfloPrzegląd Odcinek nr 328

Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
W tym tygodniu w Tyflo przeglądzie
Nowości w grach
Czy telefony Infinix są dobrze dostępne dla niewidomych?
Poprawki dostępności w Slacku
Fast Win, proste i dostępne narzędzie do optymalizacji Windowsa
FastSM dostępny na Androida.
Duża aktualizacja Twiscake’a.
Agram również doczekał się aktualizacji.
Plot w przeglądarce bardziej dostępny.
LG zaprezentowało dostępny kiosk informacyjny.
Whatsapp idzie śladami Telegrama i zaoferuje płatny abonament.
Gemini otrzymuje natywną aplikację na Maca.
Sklepy i autoryzowane serwisy Apple będą w stanie przywrócić oprogramowanie Apple Watcha.
Wszystko to, a pewnie jeszcze więcej już za chwilę. Zaczynamy!
I ja tylko dodam na samym początku, że 663883600, Facebook, Youtube, kontakt.tyflopodcast.net
i nasze na razie dwie aplikacje, Tyflocentrum na Windowsa i Tyflocentrum na iOSa
A w takim razie mi zostało powiedzieć, że Piotrek Machacz, Michał Dziwisz i ja, czyli Tomek Bilecki, dzisiaj w audycji bierzemy udział.
Troszeczkę będzie okrojony dzisiejszy skład, no ale no tak to się czasem zdarza.
Ale za to Piotrek przyniósł tyle informacji, że po prostu będzie o czym opowiadać.
Tak, no dobrze, to w takim razie zacznijmy tyflo przegląd.
Ja już też uruchomiłem tutaj Whatsappa, więc też można tutaj…
Już będę daje mu wszystko monitorowo.
To co, zaczynamy chyba od komentarza słuchacza.
To jest komentarz od Grzegorza z odcinka 326.
Jak ogarnąć gadatliwość NVIDIA?
Hej, muszę na pewien czas przedstawić się z Maca,
z Maca na Windows z NVDA.
Dawno nie pracowałem na tym systemie,
więc mam kilka szybkich pytań.
1. Jak szybko zmienić język
z polskiego na angielski i odwrotnie?
2. Jak zmniejszyć słowo token
NVDA w kwestii wypowiadania każdej
możliwej kontrolki i elementu
HTML w sieci?
W tym, czy da się przestawić
kolejność komunikowania, żeby najpierw mówił
treść, a dopiero potem nazwę elementu
np. nagłówek czy link
albo numer listy. I ostatnia sprawa
Na masy mogłem ustawić sobie czytaj zdanie po zdaniu i komendą W-O-Shift-C kopiować ostatnią wypowiedź do schowka.
Czy można zrobić coś podobnego z NVDA? Będę wdzięczny za pomoc. Pozdrawiam.
Są ustawienia rzeczywiście w NVDA, ustawienia mowy, gdzie można sobie ustawić…
Co tam można było ustawić?
Na pewno można ustawić czy ma w ogóle informować o listach.
Natomiast jeżeli chodzi o kolejność wypowiadania, to jest w ogóle dość nietypowo,
dlatego że w momencie, jeżeli chodzę strzałkami po stronie, to jest wypowiadany
najpierw typ kontrolki, a potem jej zawartość, czyli np. przycisk szukaj
albo link przejdź do strony głównej.
Ale jeżeli będę się poruszał po linkach, literą K, to będzie wypowiadało
Najpierw treść linka, a potem informacja, że to jest link, czyli przejść do strony głównej link.
Więc tak NVIDIA działa. Czy da się to zmienić? Nie wiem.
Jeżeli chodzi o kopiowanie ostatniej wypowiedzi do schowka, na pewno jest do tego wtyczka.
Historia…
Speech history.
Tak, speech history.
I w niej można właśnie też,
oprócz tego, że jest historia
wypowiedzi, to można
każdą z tych wypowiedzi
kopiować do schowka.
Natomiast czy można czytać po zdaniach?
To nie wiem, szczerze mówiąc.
Jest też do tego dodatek,
który nazywa się SentenceNav.
SentenceNav, on jest w
add-on store.
Przed audycją tutaj właśnie próbowałem go znaleźć wcześniej.
Przez chwilę sklep miał awarię. Na szczęście już w międzyczasie zdążył wrócić,
więc ten dodatek sobie możemy pobrać.
I on po instalacji dodaje nam skrót
Alt-strzałka w dół to jest następne zdanie
i Alt-strzałka w górę to jest poprzednie zdanie.
No i po prostu można sobie, czy to w dokumentach,
na stronach internetowych, czy chyba też w dowolnym polu audycji,
to też działa po prostu między zdaniami się poruszać.
Jeśli jeszcze chodzi o szybkie przełączanie się
między językami, no to jest na to kilka sposobów.
Nie jest to tak fajnie działające jak na Macu,
gdzie mamy wykrywanie takich automatycznych języków.
Chociaż do tego jakiś dodatek też był Paweł
kilka audycji temu czy kilkanaście prezentów temu.
Teraz nie pamiętam, jak się to nazywało.
Natomiast ręcznie języki możemy przełączać.
Zależy trochę też to od syntezatora,
no bo jeśli mamy syntezator wielojęzyczny
i chcemy się w obrębie tego syntezatora przełączać,
no to Ctrl, M, W, D, J, V do ustawień głosu
Przechodzimy sobie do listy głosów, tam możemy po nawigacjom po pierwszej literze
sobie dany język wybrać. To jest szybciej, jeśli incentyzator wspiera dużo języków, tak?
Nispeak na przykład, który ma kilkadziesiąt języków, to tak będzie szybciej.
Można też użyć skrótów globalnych, czyli Ctrl, MWD i ściałki lewo, prawo, góra, dół.
Tutaj ściałkami lewo, prawo wybieramy sobie opcję głos i wtedy możemy sobie
między różnymi językami głosami się przemieszać.
To trochę działa tak jak w voice-overze w sumie, tam w voice-overze mamy bardzo podobnie to rozwiązane.
No to jest jedno rozwiązanie.
Drugie rozwiązanie to, jeśli korzystamy z kilku syntezatorów,
np. z Eloquence’a dla angielskiego, a RH Voice’a, Vocalizer’a dla polskiego,
no to wtedy możemy przełączać się między syntezatorami.
Do tego możemy użyć skrótu Ctrl-N-V-J-S,
co szybko nas przeniesie do okienka wyboru syntezatora.
A trzecia opcja to też tutaj można sobie pomóc albo profilami konfiguracyjnymi,
albo dodatkami.
Jeśli chodzi o dodatki, to jest taki dodatek Switch Synth też w sklepie,
który pozwala nam…
Teraz nie pamiętam, jak te skróty wyglądają,
ale generalnie to było jakoś po cyframi,
że naciskamy jeden skrót i później tam mamy pięć albo sześć profili język głosowych,
które możemy sobie tam poustawiać.
Ustawiamy sobie głos, szybkość, syntezator i tak dalej.
Naciskamy konkretny skrót, żeby go zapisać,
trochę tak preset w radiu na przykład.
No i później tą cyfrą możemy te ustawienia wywołać.
A druga opcja to możemy sobie w profilach konfiguracyjnych
otworzyć profile dla różnych języków.
To też daje nam taki plus, że możemy tablicę prailowską zmienić,
aby ktoś potrzebował.
No i później w zdarzeniach wejść,
czyli w miejscu, gdzie zmieniamy wszystkie skróty klawiszowe,
możemy sobie przypisać skróty do włączenia lub wyłączenia profili.
To wymaga od nas trochę więcej konfiguracji,
bo najpierw trzeba te profile utworzyć, później dodać do nich skróty,
Ale w ten sposób też można sobie z tym problemem poradzić.
Natomiast co do nagłówków,
tak jak już Tomek wspominał, to MVDA może czytać je
albo na początku, albo na końcu,
zależnie od tego, jeśli używamy skrótów klawiszowych czy nie.
Natomiast jeśli chodzi o konfigurację,
w jakiej kolejności to wszystko ma być czytane,
to mamy fajnie w voiceoverze rozwiązane,
to niestety takich opcji nie ma.
Są dodatki takie jak earcons and speech rules.
O tym też dodatku kiedyś wspominaliśmy,
które pozwalają nam zastąpić te informacje dźwiękami ewentualnie,
ale oficjalnie w MWiA i opcji, żeby przenieść te informacje zawsze na koniec,
nawet podczas nawigacji po liniach, niestety nie mamy.
Tak, to rzeczywiście niestety, bo też mi tego brakuje.
Natomiast w opcjach na zakładce, czy w kategorii w zasadzie formatowanie
dokumentów też można sobie wybierać, co ma być czytane w ogóle.
Ja na przykład wyłączyłem sobie informacje o listach, bo te informacje o listach są dość długie
i mnie osobiście jakby niewiele mówią, a dość mocno wydłużają pracę z niektórymi z Wasza stronami,
bo zdarza się, że już widziałem takie strony, które mają ileś list, na każdej liście jeden element
I wtedy NVIDIA zawsze mówił, początek listy, koniec listy, coś tam za każdym razem i to jest bardzo…
Przynajmniej mnie to dość mocno denerwuje.
Ja sobie na przykład też dość mocno ograniczyłem informowanie o tabelach, bo zazwyczaj…
Na pewno wyłączyłem sobie informowanie o współrzędnych komórek tabeli, bo to po prostu, to też naprawdę można się wściec.
Wiersz jeden, kolumna jeden i tak dalej, i tak dalej.
Ja zazwyczaj i tak, jeżeli mam do czynienia z tabelą, która tabelą być powinna, bo reprezentuje jakieś tego typu informacje lub dane, które w takiej tabelarycznej relacji względem siebie mają sens, to ja i tak zwykle korzystam z tego trybu nawigacji po tabeli, czyli prawy alt strzałki albo control alt i strzałki, bo to jest w Układzie Polskim klawiatury jest tożsame.
Więc tu rzeczywiście, no też, też warto sobie to wyłączyć. Ja tak powiem szczerze, coś, ja sobie wyłączyłem coś, czego ja chyba nikomu nie polecam wyłączać, ale o tym też wspomnę i być może to niektórzy użytkownicy, tacy trochę starsi stażem, też sobie powyłączali albo, albo może nie, bo dla mnie trochę za dużo gada NVDA,
jest włączona ta informacja o punktach orientacyjnych.
Ja na przykład zwykle i tak nawiguję po nagłówkach
i ja sobie wyłączyłem to informowanie o tych punktach orientacyjnych,
powiem szczerze, celowo.
Nie mówię, że polecam to robić, natomiast
to chyba właśnie odróżnia
to ciut starsze pokolenie od tego
ciut młodszego, które już dorastało
z tym, tak komputerowo oczywiście dorastało,
Z tym, że te punkty orientacyjne miały sens i potrafią z tego sensownie korzystać.
Ja jakoś do dziś się nie nauczyłem.
Znaczy, problem z punktami orientacyjnymi w sensie nawigacyjnym jest taki, że mamy jeden skrót do nawigacji między innymi.
No dobra, teraz w końcu mamy też osobny skrót na artykuły, ale na przykład niektóre czytniki,
które mają tutaj JAWS i narrator na pewno coś takiego mają, mają skrót dedykowany, żeby przenieść do punktu głównego.
I to wydaje mi się ma większy sens.
Ja tego nie wyłączyłem o tyle, że niektóre aplikacje używają tych punktów orientacyjnych,
żeby nas informować o tym, w jakiej sekcji interfejsu jesteśmy.
Dobrym przykładem tutaj niech będzie tego Discord,
który, kiedy nawigujemy między kanałami i serwerami,
ma dwa punkty nawigacyjne, które MVDA zawsze czyta,
więc mamy informację, nie wiem, serwer, tyflo, podcast, punkt orientacyjny,
kanał, ogólny punkt orientacyjny.
I wtedy na przykład, jak jesteśmy w polu odliczni do pisania wiadomości,
to wiemy, gdzie jesteśmy, ale zgodzę się z tym,
Wiem, że to jak to MVDA czyta, czyli właśnie na początku,
więc jeśli mamy kilka tych punktów orientacyjnych,
zanim dojdziemy do jakiegoś łącza, to jest irytujące.
Zwłaszcza, że na iOS-ie, na przykład,
to informacje o tych punktach orientacyjnych są na końcu.
I to wydaje mi się, jest dużo lepszym rozwiązaniem.
Natomiast tak poza wszystkim polecam przejrzeć sobie addon store,
bo rzeczywiście w tym miejscu tych dodatków potrafi być naprawdę dużo.
I myślę, że ich może być naprawdę coraz więcej,
Wszedł i teraz naprawdę jest sporo tych różnych dodatków.
Mamy komentarz od naszego słuchacza Marcela, który napisał do nas tak.
Witam serdecznie. Czy na stronie Audiogames są gry po polsku?
Zdaję sobie sprawę, że gier dużo nie ma po polsku, ale czy chociaż jest tam parę tytułów po polsku?
Coś jest na pewno, natomiast problem jest taki, że po prostu informacja jaka gra ewentualnie jest cała przetłumaczona nie jest w jakimś bardzo oczywistym miejscu.
Kiedy ja podaję informacje o nowościach, to staram się, jeśli taka informacja jest, o tym informować, jeśli jakieś gry są przetłumaczone.
No faktycznie nie ma tego dużo. Pewnie w stopniu będzie się pojawiać tego więcej.
Na pewno więcej spolszczonych gier mam, jeśli chodzi o mody.
No bo jednak bardzo dużo gier takich dla widzących i ma polskie tłumaczenia.
Ja tutaj, nie wiem, myślę o… No, Hara Hufstonie na przykład.
Czy z takich nowszych tytułów to nawet Slay the Spire, zarówno pierwsza i druga część.
Rimworld. Pewnie jeszcze więcej takich gier by się znalazło.
Kilka gier mobilnych, tutaj Warszawa mi przychodzi na pierwszą myśl.
Ale czy jest taka centralna lista? Nie wiem, chyba nie.
To ja jeszcze tak dodam…
Informację, której nie ma w naszych newsach, w naszych headach,
bo to jest informacja z gatunku takich bardzo work in progress i bardzo roboczych.
Już tyle razy padało pytanie przy okazji aplikacji Tyflocentrum,
A będzie na Androida? To ja już teraz mogę powiedzieć tak, będzie.
Ja mogę nawet więcej powiedzieć. Ona już jest.
Tylko jest jeszcze na razie w bardzo wczesnej wersji roboczej.
Dla tych wszystkich, którzy chcą sobie łapki trochę ubrudzić
instalując aplikacje spoza Playstora, to jest ona u mnie na githubie.
To jest github.com ukośnik Michał Dziwisz,
Właściwie ukośnik Tyflocentrum podkreślnik Android.
I tam jest kilka wersji tej aplikacji.
Podejrzewam, że jak będziemy rozmawiać za tydzień albo za dwa,
to już ta aplikacja będzie dostępna gdzieś tam w Play Store.
Może za tydzień to jeszcze nie, bo jeszcze muszę ją skończyć
i muszę ją tak naprawdę przejrzeć, bo dziś dopiero dostałem
Telefon z Androidem przyszedł do mnie. Też zresztą mam na jego temat, w ogóle na temat Androida już parę przemyśleń, ale nimi to się podzielę za czas jakiś, jak sobie to jeszcze bardziej wytestuję.
Bo to by były takie moje przemyślenia bardzo, bardzo na gorąco, a to myślę, że to też nie o to chodzi.
No i cóż, taką ciekawostkę mogę powiedzieć, i to też jest taki znak czasów, że ja aplikacje na Androida napisałem bez Androida, ale za to właśnie z GPT, z kodeksem i jak testowało to kilka osób, którym podrzuciłem już link do tej aplikacji,
I to tak naprawdę, to te pierwsze wersje Tyflo Centrum, to już w zasadzie ponoć działały całkiem nieźle.
Tam jeszcze jest parę błędów, największym błędem i największym problemem, który po prostu no już bez telefonu,
bez telefonu to nie odtworzę tego. I tu będzie wymagało to jednak trochę pracy.
To jest Chromecast i wysyłanie Tyflo Radia na Chromecast. Tu są jakieś kłopoty, ale tak poza tym
Aplikacja już jakoś działa, można sobie przeglądać Tyflo Świat, można sobie przeglądać Tyflo Podcast, głosówki działają, można do nas pisać, także słuchajcie, no, będziemy wszędzie.
Jesteśmy na iOSie, jesteśmy na Windowsie, no na Macu jak ktoś chce to też, no na Linuxie nie ma, tylko to jeszcze może kiedyś też się doczekamy, jeżeli będzie zapotrzebowanie Tyflo Centrum na Linuxa.
No ale wiem, że na Androida było, także słuchajcie, się dzieje i się tworzy.
Tak jest. To może skoro jesteśmy w tematach telefonicznych, Piotrze, Infinix jest taka firma telefonów, trochę mało znane, ale są. I ty wiesz coś na temat dostępności tych telefonów?
Tak, przynajmniej na przykładzie jednego modelu, natomiast to też myślę, że nam może dać jakiś obraz, jak by to wyglądało, gdyby ktoś na zakup takiego telefonu się zdecydował.
Te telefony faktycznie są dostępne w polskiej dystrybucji.
Infinix ma swój oficjalny sklep.
U operatorów ich na ten moment nie ma.
Ponoć kiedyś były.
Natomiast faktycznie to są telefony,
które z tego, co czytałem,
mają całkiem sensowny stosunek podzespołów do cen.
Dlatego mogą być osoby,
które na taki model mogą się zainteresować, zdecydować.
Jedną z takich osób
Jest Hasenaem, mam nadzieję, że dobrze czytam,
który postanowił umieścić recenzję jednego z telefonów Infinixa
na portalu akcesywnym Android.
Jest to konkretnie model Infinix Zero,
tu pisane słownie Zero, 40 pisane już cyfrą.
Jest to telefon, który został wydany w roku 2024,
więc nie jest to może najnowszy telefon
Natomiast jest wyposażony w całkiem sensowne podzespoły.
Dużo to się czuje, że ekran AMOLED po przekroju 6,78 cala z 120 Hz odświeżaniem.
Wyposażony w procesor MediaTek Helio G100.
8 GB RAM i 256 GB pamięci.
Telefon dostał Androida 14, z tym systemem przyszedł, z autorską nakładką XOS i ma otrzymać dwie aktualizacje do wyższych wersji systemów.
W tym momencie jesteśmy na Androidzie 19, ten telefon już od tego Androida dostał i ma pojawić się Android 16 w przyszłości.
I aparat mamy 108-megapikselowy z tyłu, natomiast z przodu, jeszcze z tyłu tutaj mamy też drugi obiektyw szerokokąsny 50-megapikselowy i też z przodu mamy kolejny 50-megapikselowy aparat.
Dwa głośniki, więc tutaj mamy stereo, bateria 5000 mAh z 45-watowym szybkim ładowaniem i mamy czytnik linii papilarnych pod ekranem,
czyli rozwiązanie, którym nie wszystkim może się spodobać,
zwłaszcza z powodów, o których powiem więcej za chwilę.
Ale oczywiście też mamy Wi-Fi, Bluetooth, NFC,
a to jest fajne o tyle, że możemy uczyć tego telefonu do opłacenia.
Po czerwień to też jest fajne.
Możemy użyć tego telefonu jako pilota do różnych urządzeń.
USB-C, ale nie mamy gniazda słuchawkowego.
To już trochę niestety się robi standard,
więc tutaj musimy sobie pomóc i po prostu kupić przejściówkę.
Nie mamy też slotu na karty pamięci, więc ta pamięć wbudowana w urządzenie musi nam wystarczyć.
Tyle o suchych specyfikacjach. Myślę, że o tym każdy mógł sobie przeczytać w sieci,
ale skoro już mówimy tutaj, to myślę, że warto było je przytoczyć.
Ale teraz konkretne dla nas, czyli dostępność. Jak jest dostępnością tego telefonu?
W dużym uproszczeniu myślę, że możemy powiedzieć, że to może być dobry telefon,
Dla majsterkowiczów.
A problemy zaczynają się tak naprawdę od wyjęcia telefonu z pudełka.
No bo kiedy my sobie go wyjmiemy, włączymy i znajdziemy się na ekranie wierszej konfiguracji,
no to generalnie powinniśmy być w stanie włączyć sobie TalkBacka,
naciskając przycisk głośnie i ciszej jednocześnie przez kilka sekund.
No i to powinno spowodować, że ten czytnik ekranu nam się włączy.
TalkBack na tym urządzeniu jest w oprogramowaniu zainstalowany,
natomiast problem jest taki, że w tym kreatorze pierwszej konfiguracji
ten skrót dostępności po prostu nie działa.
Więc jeśli będziemy chcieli tą konfigurację przejść,
no to już w tym momencie musimy poprosić osobę widzącą o pomoc.
Pod tego co rozumiem też nie mamy nigdzie jakiegoś przycisku dostępność.
Powiem, że w Samsungach na pewno taki przycisk też na tym ekranie jest.
No tutaj niestety też tego nie mam.
Kiedy już to skonfigurujemy, to oczywiście możemy sobie ten skrót dostępności włączyć,
włączyć sobie TalkBacka, no i tego momentu możemy z telefonu korzystać.
Jak to jest z resztą oprogramowania?
Launcher, czyli ekran główny, no jest bardzo prosty, nie ma jakoś bardzo dużo funkcji.
Jest dostępny, aczkolwiek tam gdzieś jakiś niezantykietowany przycisk się może znaleźć,
ale też nie posiada żadnych czynności, które by nam pozwalały
W łatwy sposób przemieszczać ikonami, więc prawdopodobnie jak ktoś sobie ten telefon kupi,
no to pewnie będzie warto sobie ten ekran główny podmienić.
Z wydajnością też jest średnio, bo autor zaznacza, że nawigacja jest talkbackiem
i jest niepełna i powolna. Czasami gesty są pomijane.
Zwłaszcza tutaj zwraca uwagę na to, że niektóre elementy interfejsu,
Zwłaszcza suwaki, czy elementy sterujące, przewionie chyba tak to się nazywa w Androidzie,
są trudne do przesunięcia, czyli tam gesty nie są prawidłowo przechwytywane
może przez talkbacka, nie wiem. One są o tyle ważne, że używane są do np.
sterowania głośnością czy jasnością. Nie wiem też tutaj, czy chodzi o to,
że wszystkie suwaki w systemie, nawet w aplikacjach Film Strategy,
czy to po prostu nakładka producenta tutaj ma jakieś własne suwaki,
Natomiast w następnej części artykułu autor tutaj też pisze, taki mały spoiler,
że Rzeszło działa lepiej i tam ze suwakami już takiego problemu nie mamy,
więc w tym przepuszczać tutaj bardziej właśnie chodzi coś o te gesty.
No, mamy też informację, że jeśli, kiedy TalkBack jest włączony,
to telefon staje się wolny i nieresponsywny, co po prostu ma negatywny wpływ
na jakiekolwiek zadanie, które na tym telefonie chcemy wykonać.
Jeśli chodzi o Jeshuo, to tutaj działa on znacznie lepiej.
Wszystko działa znacznie szybciej i wszystkie sływaki działają prawidłowo.
To podkreśla, jak pisze autor, że sprzęt jest w stanie osiągnąć dużo podzespoły,
ale domyślne oprogramowanie dostępności nie jest dobrze zoptymalizowane.
Nie wiem, czy to kwestia producora, nakładki producenta.
Coś tutaj powoduje, że TalkBack ma jakiś jamajak bądź zadyszkę.
No ale konfiguracja GSUO wymaga trochę doświadczenia, no wiadomo, musimy go poprawić ze sklepu Play, przyznać odpowiednie uprawnienia, a niebawem wstanie się tu jeszcze bardziej skomplikowane gier Google, zacznie blokować od przyszłego roku instalację aplikacji spoza sklepu, chyba że nie przejdziemy tego procesu włączenia tej opcji.
Aplikacja aparatu też jest słabą stroną tego telefonu,
bo chociaż wszystkie przeciski są zaetykietowane,
nie mamy informacji żadnej zwrotnej podczas robienia zdjęć,
czyli nie dostajemy informacji o tym, co mamy w kadrze,
czy są jakieś twarze widoczne, jeśli tak, to gdzie są.
Tym bardziej nie mamy tego trybu guided photo,
tak jak na pikselach, które nam w ogóle pomoże zdjęcie zrobić.
Generalnie po prostu kamera jest dostępna,
To tyle, że znajdziemy przycisk zrób zdjęcie, natomiast co mamy w kadrze, no to o tym informacji nie dostaniemy.
Podobnie sytuacja wygląda z klawiaturą, która mogłaby działać lepiej.
Klawiatura nie jest kompatybilna z czytnikami ekranu. Jak autor pisze, pisanie może być skomplikowane, bo niektóre klawisze nie są prawidłowo czytane.
Aby to naprawić, musimy po prostu podmienić klawiaturę na przykład na G-Board,
a ewentualnie jakąś klawiaturę braillowską, jakby ktoś chciał.
Natomiast jeśli chodzi o wydajność pisania w braillu,
bo jeśli tutaj mamy problemy z gestami,
o tym autor w ogóle nie pisze,
więc przypuszczam, że nie jest osobą,
która pisze na ekranowym braillu na tym telefonie.
Aczkolwiek jeśli mamy tutaj problemy z gestami TalkBaka,
to ja się zastanawiam, czy też nie byłoby problemów
z wykrywaniem kilku palców jednocześnie, na przykład też.
Mamy problem też z tak zwanym bloatwarem, czyli preinstalowanymi aplikacjami,
których jest po prostu dużo.
Z telefonem przychodzi dużo preinstalowanych aplikacji.
Dla osób niewidomych, słabowidzących to może spowodować,
że nawigacja będzie bardziej trudna i nieintuicyjna.
Na szczęście większość z tych aplikacji możemy usunąć po instalacji,
Możemy po prostu się na szczęście ich pozbyć.
Aplikacja telefon ma kilka fajnych funkcji.
O, to jest fajna funkcja.
Można na przykład nagrywać połączenia.
Mamy to jako funkcję wbudowaną w aplikacji telefon.
Nawet bez komunikatu, że ta rozmowa jest nagrywana.
No, ja nie wiem, czy to jest do końca legalne.
Ciekawe, czy na przykład na modelach sprzedawanych w Europie
to jednak jakiś komunikat jest,
czy na przykład po prostu tej funkcji w ogóle nie ma.
Bo z tego, co rozumiem, tutaj autorytetowanie w Europie chyba nie jest.
Natomiast mamy tutaj kolejny, dość istotny problem.
Na klawiaturze, jak tylko dotniemy jakiegoś przycisku, jakiejś cyfry,
no to ona od razu jest wprowadzana do pola edycji.
No, co zdecydowanie utrudni nam
wykonywanie telefonu, chociaż pewnie musielibyśmy sobie aplikację telefonu
podmienić. Ale na plus głośniki są bardzo dobre.
Grają naprawdę ładnie.
No i dla kogo jest ten telefon?
No to już na początku wspomniałem, to na pewno nie jest telefon dla
początkujących, dla użytkowników, którzy polegają tylko na talkbacku
i dla użytkowników, którzy chcą łatwej konfiguracji i dostępności.
Kto ewentualnie mógłby się tym telefonem zainteresować?
Użytkownicy średnio do bardzo zaawansowanych, którzy szukają telefonu w istniejącej cenie.
Użytkownicy, którzy umieją sami instalować aplikacje i zmieniać ustawienia.
I tacy, którzy lubią korzystać z rzeszło i alternatywnych klawiatur.
Jeśli ten model ma takie problemy, a rozumiem, że tutaj producent pewnie korzysta z tej samej nakładki na innych modelach od swojej produkcji,
to ja osobiście bym nad tymi telefonami się bardzo nie zastanawiał, no zwłaszcza wydaje mi się największym problemem w dzisiejszych czasach,
no to jest jednak ta pierwsza konfiguracja, która jednak generalnie do dzisiaj jest dostępna raczej,
a zwłaszcza jeśli ktoś mieszka sam, nie mamy stałej pomocy osób widzących,
No to wydaje mi się, że dla wielu osób nawet już to, tak naprawdę ten telefon, może dla wielu wyeliminować.
Mamy dwie wiadomości, jedną tekstową, drugą głosową.
Widać, że naszym słuchaczom to tylko powiedzieć, że coś jest, pędzą instalować.
I już na przykład od Armanda mam wiadomość, że na Androidzie działa.
Jak rozumiem chodzi o aplikację Tyflo Centrum, że działa.
No to bardzo się cieszę. Z taką myślą ją tworzyłem.
A cóż do powiedzenia i na jaki temat ma Roberto?
Cześć wam, Roberto Lombino z tej strony.
No to, Michale, jak powiedziałeś, tak zrobiłem.
Nie trzeba mi takich rzeczy mówić dwa razy.
Nagrywam się w tym momencie z Androida z Tyflocentrum, z Pixela 9 Pro.
I na razie naprawdę to wygląda tak, że aplikacja działa dość fajnie.
Nie mam żadnego urządzenia z Chromecastem.
Trzymam kciuki za oficjalną wersję, żeby jak najszybciej się pojawiła.
A przy okazji jeszcze tylko powiem, że w WhisperFlow na iOS nie wiem czy to już było, czy teraz dopiero oni zaczęli bardziej o tym pisać.
W ustawieniach można sobie dodać skrót, którym da się potem ustawić dyktowanie na przycisk akcji.
Ja na razie sobie to ustawiłem nawet na niekorzyść trybu cichego i wydaje mi się, że to jest ten sposób, który może na razie przyciągnąć ludzi.
Dopóki mamy aplikację tylko z interfejsem angielskim, WhisperFlow oczywiście, po drugie ta konfiguracja, ja rozumiem, że ona jest potrzebna, ale ona jest strasznie długa mimo wszystko i z kolegą, który prowadzi szkolenia, szkoli użytkowników niewidomych i słabowidzących z komputera i z telefonu, z iPhone’ów głównie, no to doszliśmy do wniosku,
Tylko, że to niestety nie jest aplikacja dla użytkownika początkującego tylko z tych dwóch powodów, czyli angielski plus konfiguracja, no ale, ale aplikacja jest, WhisperFlow i ja dalej będę o niej mówić, bo to jest po prostu rewolucja moim zdaniem w możliwościach dyktowania.
No, także tak, ten skrót działa niestety nie zawsze, raczej działa, ale nie zawsze działa.
No, ale to już jest kwestia ich pracy. No dobra, to nie przeszkadzam już i życzę miłego dnia.
A, to… I teraz pytanie, co się właściwie stało. Czy nam coś tu się zakończyło, czy…
No właśnie, pytanie, co się stało.
Jakieś piknięcie było.
Tak, jakieś piknięcie, bo to następna wiadomość przyszła.
Ale pytanie właśnie, dlaczego ta wiadomość się urwała. No, to jeszcze będzie do dotestowania,
bo być może jest kwestia tego, że te piknięcia, jeżeli są odtwarzane, to nadpisują nam wiadomości, po prostu.
Muszę to sprawdzić. Ale to dobrze wiedzieć, Roberto, że tak jest, jeżeli chodzi o
Whisper Flow i jeżeli chodzi o ten skrót. Bo tamten skrót jakiś czas temu już, mam wrażenie, był,
Ale z nim jakieś były problemy. Ja coś próbowałem z tym robić i to niestety nie chciało dobrze działać.
Także jeżeli u Ciebie teraz to działa, to ja sobie też to z miłą chęcią przetestuję.
Także dzięki, bo ja nadal też jestem na tym stanowisku, że WhispFlow to po prostu bardzo dobra aplikacja,
która zwyczajnie dyktowanie sprowadza na taki poziom, że po prostu nie wstyd tego używać.
A teraz jeszcze od Sławomira, wiadomość tekstowa.
Witajcie, ja mam co prawda innego Infinixa, bo Infinixa Hot 30X68, 31, gdzieś dobrze zapamiętałem.
Ja nie powiem, ja nie narzekam ani na korzystanie z Tokbeka, ani na korzystanie ogólnie z tego telefonu,
bo tutaj u mnie jest Android 13, tu jest inna sprawa, ale faktycznie ja musiałem też poprosić osobę…
musiałem też poprosić osobę widzącą o pomoc tam przy włączeniu Talkbacka,
bo też z przyciskami głośności nie dało się włączyć, ale nie powiem, żebym narzekał na ten telefon.
I co, jeśli chodzi o obsługę, to tak samo gesty wielopalczaste, jak i gesty normalnie i po cichu też działa dobrze, nawet z prudencem działa w miarę dobrze, a czy działa dobrze, to tylko tutaj jest tłumaczenie.
No i właśnie, i ta wiadomość od Sławomira, to jest to, o czym ja mówię w kontekście dyktowania głosowego, moi drodzy, jak do nas coś dyktujecie, sprawdźcie, co wy wysyłacie,
Bo Sławomir na przykład napisał o gestach wieloparciastych i tu ja jednocześnie próbuję jakoś tłumaczyć tę wiadomość, żeby ona miała sens, ale to naprawdę nie jest łatwe, jeszcze powtarzając za syntezą, także wielka prośba, jak do nas chcecie wysyłać wiadomości tekstowe, to naprawdę sprawdźcie je przed wysyłką, okej?
I jeszcze Grzegorz nagrał do nas wiadomość i to jest głosówka.
No cześć wam, z tej strony Grzegorz Turek. No też się nagrywam z Androida, z Tyfno Centrum.
No tak się dziwię, że nie wspomnieliście, że się prezes Apple’a się zmienia.
Tim Cook odchodzi i od 1 września będzie się, o ile to dobrze powiem, John Ternus, tak on się nazywa.
No zobaczymy, bo tam z tego co słyszałem, że ma być inny od Tima, no bo to inżynier, więc…
No, Apple może pójść w inną stronę niż jak rządził Tim.
Jak to mówiono, bardziej księgowy, więc…
Zobaczymy.
Zatrzymaj nagrywanie.
Tak, ja usłyszałem podobnie, tutaj nawet już się pojawiły jakieś memy,
tak, it’s my turnus, i tego typu rzeczy ludzie zaczęli pisać.
No, no faktycznie, czemu o tym jeszcze nie wspomniałem,
No bo tak naprawdę na efekty to będziemy musieli jeszcze poczekać,
bo wygląda sytuacja tak, że to będzie miało miejsce,
to przekazanie pałeczki we wrześniu, tak naprawdę.
I wtedy właśnie John Ternus przejmie już całkowicie szefostwo nad Apple’em.
Co nie znaczy, że Tim Cook przechodzi na emeryturę,
on zostanie gdzieś tam w Radzie Nadzorczej.
Tam ma zostać prezesem tej rady.
Jeśli chodzi o Johna Turnusa, to jest faktycznie inżynier,
który już w Apple jest ponad 25 lat,
więc to nie jest jakaś nowa osoba w firmie.
Więc tutaj nie spodziewamy się
jakichś bardzo radykalnych zmian,
tak przynajmniej piszą różne strony,
które dziś czytałem.
Ale faktycznie to jest jednak inna osobowość
niż Tim Cook.
Steve Jobs generalnie był bardzo konkretny.
Jeśli ktoś do niego podszedł z jakąś sugestią,
czy na przykład żeby ktoś podjął jakąś decyzję,
no to Steve Jobs generalnie tę decyzję podejmował.
Teen Cook bardziej to zostawiał innym niższym menedżerom, szefom tak naprawdę i bardziej właśnie tutaj pilnował finansów firmy, natomiast John Turnus faktycznie jest ponownie bardziej konkretny pod tym względem.
Także no zobaczymy jak to wyjdzie dla firmy, ale jakiś bardzo duży zmian bym się nie spodziewał.
Czas pokaże, a teraz jeszcze odbieramy jeden telefon dla odmiany. Były głosówki, to teraz będzie telefon. A kto jest z nami?
No z tej strony Patryk.
Cześć Patryku.
Cześć wam, cześć wszystkim.
No generalnie odnośnie Tyflo Centrum, no ja też testuję.
Jestem w tym gronie szczęśliwców.
A ty byłeś jednym z pierwszych testem.
Pierwszych, tak.
I u mnie z Chromecastem problemów nie ma.
U mnie to działa dobrze.
A Tyfloradio też ci działa?
W sensie ja teraz nie jestem w stanie odpalić Tyfloradio, bo jestem wyjazdowo, jak to się mówi.
i nie jestem w stanie, no nie mam dostępu do jakichś sprzętów z Chromecastem,
ale generalnie wszystkie podcasty, które są tam wrzucone…
Tak, bo podcasty działały. A problem jest z tyfloradiem.
Ponoć właśnie konkretnie z odtwarzaniem tyfloradia na Chromecastie.
O, to ciekawe. No bo mówię, teraz sobie właśnie odsłuchuję…
Ja tu widzę kilka potencjalnych problemów, ja je próbowałem rozwiązać wczoraj,
natomiast nie mając telefonu, nie mając urządzenia, to jest dosyć ciężkie jednak,
Tak, bo to już jest takie debagowanie po prostu i szukanie w czym może być kłopot.
Natomiast zajmę się tym jak tylko błaskawię androida troszeczkę.
Ale generalnie takie pierwsze wrażenia, pozytywne, negatywne, chociaż tyle możesz pewno zdradzić.
Wiesz co, powiem tak. Na pewno dłużej będę chciał coś powiedzieć jak nieco więcej potestuję.
Natomiast takie moje bardzo ogólne i bardzo pierwsze wrażenie, to na pewno z Androida da się w dzisiejszych czasach korzystać.
To jest, to już nie jest problem jakby tego, że naprawdę są jakieś kłopoty poważne, dostępnościowe.
Ja mam akurat Samsunga S25.
A to akurat wiem.
No tak, ale to też, to też tak w kontekście dla naszych słuchaczy mówię.
I ten telefon udało mi się nabyć po naprawdę bardzo okazyjnej cenie.
A normalnie cena rynkowa tego telefonu to jest cena powiedzmy tego najtańszego iPhona.
I jakbym miał decydować się, jak tak na razie zastrzeżenie podstawowe.
Używam Talkbacka, zainstalowałem sobie RH Voice’a.
To jest mój setup na ten moment.
Więc to jest bardzo taki set rzeczy natywnych.
I jak korzystając z tego zestawu i tak obserwując responsywność na przykład na stronach internetowych,
responsywność gdzieś tam powiedzmy na zasadzie poruszania się po elementach interfejsu i takiej ogólnej kultury pracy,
to jeżeli miałbym wydać równowartość tej kwoty na iPhona albo na samsunga, wydałbym na iphona.
No i tutaj ja mówię, ja bym próbował jeszcze z Prudence’em i no i jak to by się w ten sposób się bawić.
Z Prudence’em spróbuję, natomiast i to ja od razu też powiem, bo na pewno będą mi ludzie mówić też, że spróbuj Joshua.
No właśnie.
I ja mam z Joshua jedno dosyć duże zastrzeżenie, bo na tym telefonie ja sobie oczywiście mogę go zainstalować.
Natomiast jeżeli chodzi o Jeszło jako takie i używanie Jeszło, no ja pracuję na przykład z danymi osobowymi, z danymi wrażliwymi.
I teraz kwestia jest taka, że Jeszło jest programem, który nie jest oficjalnie dostępny w sklepie Play.
Podobnie zresztą jak na razie aplikacja Tyflocentrum. Tylko, że aplikacja Tyflocentrum to prawdopodobnie certyfikację Google przejdzie.
Jeszło przez chwilę w tym playu zdaje się był, a potem stamtąd zniknął. I ja nie wiem dlaczego…
Ja go nigdy nie pamiętam w sklepie play, więc musiało to być bardzo krótko.
Zdaje się, że taka historia z nim była, że on tam przez chwilkę był, a potem po prostu zniknął.
Ja nie wiem dlaczego. I być może to po prostu jest kwestia jakaś polityczna,
…że się na przykład twórca, który jest z Chin, nie może w odpowiedni sposób uwiarygodnić, zweryfikować, nie wiem.
Ale no, niech się coś stanie i niech z mojego telefonu jakieś dane polecą gdzieś.
Ja nie wiem, co ten program robi, a program odczytu ekranu może robić bardzo dużo i ma tak naprawdę dostęp do wszystkich danych, bo mieć musi.
Tak.
I to jest bardzo poważny problem, który ja mam właśnie z instalacją
Jeszło. Prudence? Nie ma sprawy. Ja sobie bardzo chętnie go też przetestuję.
Jeszło prawdopodobnie też, ale gdyby to miałbym mój telefon taki,
którego używam też do pracy, nie zainstalowałbym Jeszło.
No tak, ja się tu z Tobą zgadzam, bo tak jest, że generalnie też nie polecam
instalowania ludziom i też nieraz na szkole ludzi z obsługi telefonów
nie zalecą instalowania, jak właśnie są jakieś dane.
Podejrzewam, skończy się w ogóle tak, że G-Shiro nie będzie miało dostępu do
apek bankowych i tego typu rzeczy.
Po prostu system na to nie pozwoli.
Do tego dojdzie. Tak mi się po prostu wydaje.
Więc tak to wygląda. Ja to jeszcze też chciałem się pochwalić, bo mając
Samsunga chciałem spróbować trochę czegoś innego i kupiłem sobie wczoraj
Pixela 10.
I też bym chciał tutaj Michale kiedyś jakoś się zgadamy i
No swoje jakieś wrażenia też tu pewnie opowiem.
No nie jest tak kolorowo jak ludzie mówią.
A mianowicie o co chodzi? Chodzi o pierwszą konfigurację.
W Samsungu? Od strzała? No nie wiem jak to u Ciebie było Michale,
bo ten telefon chyba nie jest z polskiej dystrybucji. Co ty masz?
Wiesz co? No właśnie w moim przypadku była historia taka, że
kiedy go odpaliłem, to musiałem przejść angielski samouczek Tokbeka.
Właśnie.
To nie wiem. U mnie to jakoś, powiem szczerze, działa okej.
No nie wiem, może…
Nie, nie.
Jak to tak wolno gada i robi takie przerwy?
O właśnie, te przerwy.
No właśnie!
To się zgadzam.
No przecież tego się używać nie da.
No nie, ona ma właśnie takie przerwy, to się zgadzam, że faktycznie ona ma.
Ale co do Pixela.
Pół biedy, że zrobimy ten, właśnie jak mówisz, po angielsku, tą pierwszą konfigurację.
Ale ja miałem problem w ogóle z wybraniem polskiego języka.
Ja nie wiem, co tam zaszło.
W ogóle nie było polskiego języka.
Ja dopiero uruchomiłem telefon, wszystko miałem po angielsku, musiałem po prostu ręcznie ten język wymusić później w ustawieniach.
Generalnie pierwszą konfiguracją jestem rozczarowany, powiem szczerze naprawdę. Nie wiem co tu się stało.
Podejrzewam, bo mam takie podejrzenia, że ja nie włożyłem karty SIM i może coś tutaj nie pykło.
Ja też nie włożyłem, ja też nie włożyłem i tutaj, bo będę sobie konfigurował to na flexie, na e-simce, więc tutaj tak akurat.
I tutaj tak właśnie było, ale generalnie jeśli chodzi o samą responsywność tego wszystkiego, tam mamy jednak lepszego talkbacka.
On jest bardziej rozbudowany niż na Samsungu, ma więcej gestów, więcej w ogóle funkcji, on jest w ogóle o numerację nowszy.
Powiem tak, jak ludzie mówili, że te piksele, że one takie wydajnościowo słabe, ja się nie zgadzam.
No tutaj jednak optymalizacja robi robotę i to działa lepiej niż na Samsungu.
Tym bardziej za cenę. Ja zapłaciłem za to w Media Expercie z odkupem takiego starego Samsunga A53.
2300, chyba 70 złotych, wersja 256 giga, więc uważam, że deal jest spoko.
No tak do eksperymentów kupiłem, więc też tutaj się podzielę jakimiś wrażeniami.
Ale nie jest tak kolorowo jak ludzie mówią. Ta pierwsza konfiguracja jest koszmarna.
Samsung tutaj ma to dużo lepiej rozwiązane.
Nie, naprawdę, pod względem tego onboardingu w Samsungu nie mam się czego czepiać.
To już jest dobrze.
Tak, to już jest dobrze.
Z tym sobie można poradzić.
Trzy razy hasło do Wi-Fi wpisywałem, ale dlatego, że długie.
No tak, tak, ale jest. No i generalnie, no jednak przesiadka z iPhona, gdzie się to praktycznie nie miało do czynienia z tym Androidem, no jest inaczej, no mimo wszystko.
I tutaj ja nie oczekuję, że Ty będziesz miał jakieś mega, jakieś emocje z tym związane, no bo jest to wszystko inne, nie?
To znaczy wiesz, no właśnie dlatego na razie to tak dość ostrożnie do tego, jakby gdzieś tu jakichś wyroków nie chcę ferować,
Ferować, bo doskonale wiem, że na przykład nie znam wielu gestów Tokbeka, chociażby.
No ale, no to co mogę ocenić, no mogę ocenić, że na przykład fliki na stronach internetowych,
porównując do Safari na iPhone’ie, no to po prostu no działa wolniej.
No i na Air Havoisie nawet. To po prostu no, no czuje się taki lag.
Ogólnie Tokbek jest kulawy. To nie jest ograniczenie telefonu, bo…
Nie, ja nie zakładam, że to jest ograniczenie telefonu.
Tokbek jest takim klocem, ja mam wrażenie, że ja trochę nie rozumiem, bo na przykład Prudence potrafi dużo szybciej działać i tutaj nie ma problemu i naprawdę zainstalujesz to zobaczysz i będziesz widział różnicę, ale tutaj ewidentnie z Tokbekiem jest jakieś problemy, nawet na pikselu ma takiego, no nie wiem jak to powiedzieć, on działa tam lepiej, bo on jest w ogóle nowszy, po pierwsze oni też optymalizują trochę to działanie, lepiej na tych pikselach,
Ale on nie jest taki jak na iPhone’ie na przykład, więc warto się ratować jakimś prudencem czy coś.
Ale tutaj też testuj tą sztuczną inteligencję, bo na Samsungu jest to i tak dużo lepiej zrobione.
A choćby transkrypcję dyktafonu, że możemy sobie transkrypcję robić po polsku. Na Pixelu nawet tego nie ma.
Co mnie zresztą zdziwiło, że tego nie ma. Na Samsungu jest po polsku.
Mam nadzieję, że podcast jakiś popełnisz na ten temat.
Myślę, że za czas jakiś tak. Na pewno w Tyflo Przeglądach się będę dzielił też jakimiś wrażeniami.
To jest myślę, że takie dosyć ciekawe spojrzenie kogoś, kto przez wiele, wiele lat korzystał z iOS-a.
No bo ja na przykład, ja korzystam naprzemiennie z tych różnych systemów, no to ja trochę inaczej na to patrzę, ale jak ty faktycznie z tego iPhone’a naszcie lat korzystasz i tego Androida nie miałeś nigdy na co dzień, no to dla mnie to są właśnie ciekawsze wrażenia takiej osoby niż na przykład, bo ja sobie mogę gadać, ale ja z chęcią bym posłuchał czegoś takiego.
Mnie to trochę irytuje, że jest takie odczuwalne lagowanie tego.
Nie jestem do tego przyzwyczajony. Po prostu.
Tak, tak. Ja się z Tobą zgadzam.
Ja się z Tobą zgadzam, że jest to też tak wyczuwalne, że działa to gdzieś tam.
A zwłaszcza jak są jakieś listy, jak przewijamy listę kontaktów,
idziemy sobie szybko, szybko, szybko.
No to jak on przewija tą listę, to jest taki lag w tym momencie.
Na iPhone’ie tego nie ma. W Prudence’ie też tego nie ma.
Już nie wspomnę o Jeszu’o, ale to wiadomo, to już jest to dużo lepiej zrobione.
To nawet na S7, o której tutaj pokazywaliśmy, to też Jeszu’o dużo lepiej tam działa.
Nawet na takiej S7, która ma 10 lat.
Dobra, to ja tutaj na razie tyle. Nie będę tutaj więcej zawracał.
Czekam na jakieś wrażenia, czekam na jakieś update’y z też Tyflo Centrum i będziemy testować.
Będziemy na pewno tutaj działać, bo myślę, że warto
Tak, tak.
No i fajnie jeszcze jakby się udało właśnie wdrożyć pobieranie podcastów.
No Chromecast też przecież wypiłem hasło i jest.
Także fajnie. Dobra, dobra. To w takim razie dzięki. Tyle ode mnie.
Do usłyszenia.
Tak, bo okazuje się, że Slack, nie wiem czy to było wcześniej, chyba nie, przynajmniej ja to teraz w swoich kręgach zauważyłem, publikuje osobną listę zmian tylko związaną z dostępnością.
Jakby było mało rzeczy, które generalnie jeśli chodzi o to jak robić dostępność, jak to powinny inne firmy robić, Slack naprawdę to pokazuje.
W tylu sferach, jeśli chodzi o to, ile rzeczy można w tych aplikacjach,
zwłaszcza na komputerze, skonfigurować. Jakie mamy skróty klawiszowe.
Tam mamy natywnie czytanie wiadomości alt cyframi, co generalnie się robi
dodatkami, między innymi. Tam bardzo dużo rzeczy można sobie pozmieniać.
Naprawdę, no tam widać, że po prostu ktoś się naprawdę stara
i z tego się korzysta naprawdę przyjemnie. No i na to wszystko właśnie
Dla tych, którzy chcieliby przeczytać sobie, co się zmieniło w aplikacjach Slacka, zarówno na komputerach, jak i na urzędzeniach mobilnych, tylko związaną z tej dostępnością.
Ona pojawia się z małym opóźnieniem, bo na ten moment mamy tylko zmiany z marca, ale myślę, że może będziemy, myślę, co jakiś czas tych zmian wracać.
Jak pojawią się zmiany w kwietniu, to może w maju jeszcze do tematu wrócimy.
Na podłodze trochę pokazuje, jakie błędy tutaj są naprawione.
Bo generalnie ta dostępność działa stabilnie.
Jeśli chodzi o nowe funkcje, tam tak naprawdę jest wszystko, co powinno być i nawet trochę więcej.
A więc tutaj zostaje nam naprawienie błędów.
Jakie błędy między innymi zostały naprawione?
Na desktopie mamy cztery zmiany.
Slackbot już nie będzie czytał, że zaraz wracam przez szczytniki ekranu, nawet kiedy zawsze jest dostępny.
Poprawione etykiety przycisków na główku kanału,
czy konwersacji w danym kanału, żeby po prostu informowały nas,
co one robią lepiej.
Mamy też lepiej czytane z czytnikami ekranu,
jeśli osoba, do której piszemy, ma ustawiony status na…
Tak, wyszłem z biura, poza biurem.
I to po prostu będzie czytane lepiej wtedy,
Tej osobie wyślemy zmiankę podczas pisania wiadomości.
Poprawiono błąd, który ukrywał komunikat o…
o limicie wiadomości, o przekroczeniu limitu wiadomości,
które z jakiegoś powodu były dla czynników ekranu ukrywane.
Teraz już ukrywane być nie powinien.
Natomiast na iPhonie mamy pod podkrętłem,
Czy właściwie pod czynnościami na wiadomościach
i więcej po prostu tych czynności.
Między innymi mamy czynność do otwarcia menu więcej akcji,
o którym pewnie jeszcze jakieś dodatkowe przyciski znajdziemy.
Oprócz tego mamy kolejną nową czynność.
Wybierz tekst czy zaznasz tekst,
która pozwoli nam jakiś mniejszy fragment z jakiejś wiadomości sobie wyciąć
i na przykład coś później z nim zrobić, kopiować, później gdzieś wkleić,
może żeby coś zacytować, przenieść do innej aplikacji i tak dalej.
Poprawiono błąd który dla Wojsobera ukrywał niektóre
informacje w menu informacji o kanale takie jak nazwę
kanału, liczbę członków, oraz liczbę tagów w danym kanale.
I też poprawiono błąd w widoku kacza czyli nadrabiania
rzeczy które może przegapiliśmy.
Gdzie jakiś niezadrukowany przycisk czasami przejmował
Właśnie będziecie przenoszeni na jakiś niezaetykietowany przycisk w aplikacji.
Na Androidzie mamy pięć zmian.
Między innymi poprawiono nawigację start backiem w podglądach wiadomości,
w podglądach wiadomości, w wiadomościach bezpośrednich oraz na zakładce aktywność,
tak aby było nam łatwiej przełączać się między tymi podglądami.
Usunięto dodatkowy tap-stop, czyli tutaj po prostu jak przeskakiwaliśmy gestami lewo-prawo, jakiś element był pusty, czytany przez TokPeka.
I dziwne informacje o stanie, czyli coś było po prostu czytane nieprawidłowo na tagach odpowiedzi w sekcji aktywności,
czyli tak jak to było jakoś wiadomo, że odpowiednio, że tam jakieś niechciane elementy się pojawiły.
Edytuj szczegóły, obrazka otwierało niewłaściwie okienko, to zostało naprawione, to chyba w tym miejscu nie można jakiś tekst alternatywny na przykład wstawiać.
I naprawiono błąd, który nieprawidłowo zaetykietował przycisk udostępnić do innej aplikacji podczas przeglądania plików.
I naprawiono błąd podczas rozmów głosowych, który nie czytał naprawidłowo jakie mamy wybrane urządzenie audio.
podczas takiego połączenia.
I to są wszystkie zmiany za styczeń.
Natomiast tutaj na tej stronie możemy sobie czytać zmiany,
które cofają się do poprzednich miesięcy.
Mamy też bardzo dużo zmian z poprzednich miesięcy.
W lutym, tutaj ta strona, to się cofa do września roku 2025.
Tak żeby ktoś chciał sobie naprawdę dużo poczytać,
co tam w Slacku się ciekawego działo, jeśli chodzi o dostępność.
Właśnie to na każdej platformie, bo latają sobie tę stronę co jakiś czas sprawdzić,
zwłaszcza jeśli jakieś nowe wersje Slacka się pojawią.
Zresztą jeśli chodzi o Slacka, to jeśli jakieś problemy są naprawiane,
to nawet w App Store mamy o tym informację.
Generalnie Slack to jedna z tych firm, która nie dość, że te notki,
co nowego, te change logi, pisze z humorem,
to jeszcze faktycznie tam umieszcza sensowne informacje, tak jak Discord.
Discord ostatnio też się potem z klędem poprawił, jeśli chodzi o te notki.
Ale jakby ktoś naprawdę sobie właśnie chciał porozmawiać o doostępności, no to zapraszam do komentarzy. Tam będzie link do tej strony, która pewnie będzie z czasem dalej aktualizowana.
Tu do nas napisał Sylwester, to znaczy Sylwester nagrał nam też wiadomości głosowe i zgłosił m.in. taki problem, że w Tyflo Centrum jak chce napisać komentarz, to po jednym znaku w pisaniu jednego znaku aplikacja się zamyka.
Sylwestrze, ja to sprawdziłem, no i ja tego problemu nie jestem w stanie u siebie w żaden sposób zreplikować.
Możesz spróbować wysłać mi takie zgłoszenie i dołączyć tam logi diagnostyczne.
Masz opcję w Tyflocentrum na Windowsie, bo domyślam się, że o te aplikacje Ci chodzi.
I masz tam opcję do wysłania takich logów, więc proszę Cię o takie zgłoszenie.
Drobne newsy, które głównie będą dotyczyć różnych aplikacji, ale nie tylko, a więc co tutaj mamy? Od czego sobie zaczniemy? Od kolejnej bardzo ciekawej aplikacji, aplikacja nazywa się Fastwin, ale co ciekawe od Masona nie jest, jakby tutaj ktoś mógł próbować się po nazwie domyślać. Queen jest autorką tej aplikacji, a więc osoba odpowiedzialna między innymi na przykład za Fedra czy za PayPal.
To jest aplikacja, która może nam pomóc zoptymalizować sobie trochę system Windows zaraz po jego instalacji.
Czyli to jest aplikacja z typu tych, które pozwalają nam różne ukryte ustawienia, zmieniać ewentualnie jakąś telemetrię,
sobie powyłączać i tego typu kwestie.
Co wyróżnia tą aplikację, to to, że jest ona bardzo prosta.
To jest jedna binarka, czyli jeden plik exe, dostępny zresztą w kilku wersjach,
bo mamy zarówno wersję x64, jak i nawet wersję ARM.
Jakby ktoś chciał sobie na wirtualnej maszynie na Macu
czy na komputerze właśnie w taki procesor wyposażony,
to można też tam tą aplikację sobie zainstalować
i tak z niej korzystać.
No i po otwarciu tej aplikacji otwiera nam się wiersz poleceń,
w którym mamy menu, w którym nawigujemy po prostu cyframi,
Zdefinifizujemy odpowiednią cyfrę, żeby do danej funkcji mieć dostęp.
A jakie rzeczy możemy w tej aplikacji sobie poprzełączać?
Możemy wyłączyć telemetrię automatyczną,
jakąś pracę, którą ten system sobie w tle wykonuje,
takie jakieś zadania konserwacyjne.
One lubią np. nam komputery wybudzać z wysypiania.
Telemetria, wiadomo, jak Microsoft otrzymuje różne dane o naszym sprzęcie.
Możemy przejąć kontrolę nad Windows Update’em
I tu a propos właśnie tych dwóch rzeczy, to są funkcje dostępne tylko jeśli mamy zainstalowanego Windowsa Enterprise lub Pro.
Jeśli mamy Windowsa Home, to tam w tym menu mamy informację, że akurat z tych funkcji, w ten przynajmniej sposób, nie skorzystamy.
Są jakieś inne sposoby, no to generalnie aplikacja zmienia odpowiednie wartości w rejestrze, z tego co czytałem, ale no akurat z tych funkcji nie skorzystamy.
Ale mamy też dostęp do innych całkiem przydatnych funkcji związanych na przykład z Exploratorem.
Między innymi możemy szybko sobie włączyć wyświetlanie rozszerzeń klików, wyświetlanie ukrytych klików oraz tak, żeby eksplorator domyślnie otwierał nam się do katalogu komputera, czyli ten komputer, a nie do tej sekcji strony głównej, która ostatnio się w Windowsie 11 pojawiła.
Mamy też zmiany na taki bardziej cały system.
Wyłączenie szybkiego startu.
I możemy też wystawić wszystkie połączenia Wi-Fi jako limitowane,
co spowoduje, że ten system będzie mniej danych pobierał w tle,
tutaj np. jakieś usługi aktualizacyjne mogą być wyłączone,
chyba, że sami aktualizacje sobie wywołamy.
Też aplikacje mogą o tym informacje dostawać i np. z niej
które działania w tle wyłączyć, jakbyśmy tego potrzebowali.
Mimo, że często łączymy się z różnymi hotspotami
i nie chcemy dla każdego z nich osobno tego sobie przełączać
w ustawieniach systemu, korzystamy z laptopa,
no to możemy też z tej funkcji skorzystać.
To był Fast Win, ale aplikacje z serii Fast jeszcze się nie skończyły.
Tym razem będziemy mówić o aplikacji, którą napisał Mason,
a mianowicie FastSM, który jest klientem do Macedona i BlueSky
na Windowsa, na Maca
I od niedawna teraz też na Androida, bo pojawiła się właśnie androidowa wersja tego klienta w bardzo wczesnej alfie.
Jak to działa? No wy powiecie, nie mogę, bo ja akurat telefonu z Androidem nie posiadam.
Natomiast patrząc na to, co piszą ludzie, głównie na Was odnośnie, to są zadowolenie i ponoć ten klient bardzo szybko wyrasta na coś najbardziej sensownego na ten system.
Nawet porównując to z klientami nawidzącymi, które do tej pory były dostępne.
Tam ponoć już są bardzo fajnie czynności wykorzystywane,
pewnie są jakieś dźwięki, bo przecież wasz system
ma całkiem rozbudowane wsparcie różnych efektów dźwiękowych.
No ale generalnie, jeśli chcecie korzystać czy to z Masadona, czy z BlueSky’a,
no to możecie sobie ze strony producenta,
która też nie jest w sklepie Play, tylko mamy aplikapk,
na stronie Masona to będzie wszystko podlinkowane,
możecie sobie pobrać i po prostu tę aplikację sobie przetestować.
Zostając w klimatach masadonowych i nie tylko, to taka trochę niespodzianka.
Twiscake się zaktualizował. I to nie jest ten Twiscake 2, który jest cały czas zapowiadany,
którego cały czas nie ma. Natomiast po prostu ta pierwsza wersja Twiscake’a,
którą mamy do tej pory, nagle dostała aktualizację. I jest to, trzeba sobie powiedzieć,
aktualizacja znacząca, która dużo rzeczy dodaje, o które użytkownicy prosili
i dość długi czas, bo co zostało zrobione?
Główną rzeczą, która została podmieniona,
to biblioteka, której aplikacja korzysta do połączenia się z Mastodonem,
do biblioteki autorskiej napisanej przez autorów,
która jest lepiej aktualizowana.
Ta, której używali do tej pory, nie była wspierana.
I przez to Twist Cake z czasem,
kiedy Mastodon dostawał kolejne ciekawe funkcje,
to cytaty mi przychodzą na myśl, po prostu ich nie wspierał.
A teraz dzięki temu już to powinno wszystko lepiej
działać, lepiej działa dołączanie załączników, mamy
właśnie wsparcie dla cytatów zarówno możemy te cytowane
posty czytać i sami możemy też takie cytowane posty
wysyłać, mamy wsparcie dla list na Macedonie,
strujnowanie powinno działać, lepiej mamy automatyczne
ładowanie przednich elementów, kiedy nawigujemy po buforze,
czyli jak dojdziemy do końca bufora, to program nam może automatycznie
kolejne jak i starcze posty załadować.
Możemy wewnątrz aplikacji otwarzać załączniki wrzucone na stronę Audiopub.
Naprawiono wyświetlanie konwersacji z innych serwerów, z innych instancji.
Poprawiono problem, gdzie nie zawsze otwarzały się dźwięki,
Różne informacyjne rzeczy pozawierał jakieś załączniki, hasztagi, zdjęcia i tak dalej.
Edytowanie postów zostało naprawione, można teraz prawidłowo usyłać załączniki.
Kod generalnie został trochę naprawiony.
Mamy też zmiany w Telegramie. Tutaj też w tym Telegramie mają jakieś problemy,
które stopniowo są naprawione. Biblioteka została zaktualizowana
i jakieś kluczowe, krytyczne błędy zostały naprawione.
Mamy wsparcie dla tematów.
Mamy też możemy sobie wyświetlić bufor wszystkich udostępnionych multimediów w danej konwersacji.
Wielkość maksymalna wiadomości została zwiększona, to się pewnie przyda kiedy wysyłamy jakieś dłuższe załączniki.
Poprawiono wysyłanie plików na kanały.
I też naprawiono błędy dwa w sesji RSS, która teraz prawdopodobnie będzie wspierała kanały wygenerowane od użytkowników na BlueSky.
oraz odtwarzanie podcastów, które też nie zawsze chciało działać.
Jeśli ktoś sobie tego Tweak’a zaktualizuje, to tam występuje problem z bazą danych,
bo wcześniej ta baza danych też była zrobiona w nie taki sposób, jak być powinno.
Miało to się migrować, natomiast ta migracja też nie zadziałała,
przez co po instalacji będziemy mieli w naszych ośniach czasu wiele takich pustych elementów.
Jak się najlepiej pozbyć? Po prostu sobie naszą bazę danych wysunąć.
Najszybciej możemy to zrobić tak, że wchodzimy sobie do ustawień
i tam mamy pole wyboru, żeby te posty się zapisywały.
W tej bazie danych wyznaczy to pole odznaczyć.
Niestety wtedy wszystko stracimy, ale innej opcji nie ma.
Zrestartować aplikację, wtedy ta baza się wyczyści.
Jeśli chcemy, żeby te posty się znów zapisywały,
to możemy do ustawień wrócić i tę opcję z powrotem włączyć.
Autorzy obiecują, że już takich sytuacji nie powinno być w przyszłości,
Więc miejmy nadzieję, że jakby ktoś chciał sobie tak posty z Macedona czy z innych stron kolekcjonować,
no to już tych problemów nie będzie.
Także jeśli korzystaliście z Whiskake’a, ale przez to, że ta aplikacja od jakiegoś czasu aktualizowana nie była,
to przesiadliście się nawet na coś innego, to myślę, że można spokojnie do tej aplikacji wrócić.
A propos aplikacji, które się aktualizują, to Agram, o którym mówiliśmy ostatnio też.
się zaktualizował. I bardzo fajnie, bo tutaj też właśnie w tej nowej wersji
Agra ma kilka krytycznych błędów, zostało naprawione.
No ale też nowe funkcje zostały dodane.
Bo mamy też
mamy m.in. też informację, że jest wsparcie
dla ankiet i interfejs został trochę
dopracowany i różne błędy
Zostały naprawione.
Ja trochę z tej aplikacji korzystałem.
Na pewno już nie mam problemu, że mi się konwersacyjnie ładowało.
To był chyba największy problem z tą aplikacją.
Nie wiem, jak jest z przewijaniem jakiejś dużej konwersacji.
Nie wiem, czy ktoś z was jakoś bardzo ostatnio korzystał z Agrama,
albo też z Accessible Gram.
Ostatnio się znów zaczął aktualizować.
No właśnie, ja szczerze mówiąc bardziej z Accessible Grama,
bo po prostu teraz ta aplikacja zaczyna działać coraz to bardziej stabilnie.
A gram, cały czas mam wrażenie, że nadgania, no może przegoni za czas jakiś, kto wie, zobaczymy, ale na razie to jest tak, że rzeczywiście już teraz ten Accessible gram, przynajmniej w zakresie czatów i w zakresie nagrywania głosówek.
Od niedzieli, jak zostały tam wypuszczone wersje testowe i to w ilościach naprawdę hurtowych,
To tam zaczęło to działać naprawdę całkiem stabilnie.
Także ja jakoś bardziej teraz testowałem Accessible Grama.
Jeżeli chodzi o Agrama natomiast, to ta wersja wyszła bodaj w piątek.
I rzeczywiście też zaczęło to działać stabilniej.
Ale po prostu, no, Agram jeszcze trochę ma mniej funkcji.
Na przykład dla mnie to jest taką bardzo fajną funkcją,
Które ja używam bardzo intensywnie w Akcesji Blogramie, to jest tłumaczenie wiadomości.
Tego Agram nie ma.
To jest na tyle ciekawe, że na Maku to tłumaczenie jest, nawet transkrypcja jest.
A to, wiesz co, to jest bardzo ciekawa sytuacja.
Bo ja poruszyłem ten temat na grupie Agrama i okazuje się, że autor nie wiedział w ogóle,
że Telegram ma to tłumaczenie natywnie rozwiązane jako usługę premium.
Bo ja mam akurat Telegrama Premium. To jest właśnie jeden z powodów.
I to chyba najważniejszy powód, dla którego ja tego Telegrama Premium mam.
Bo po prostu właśnie tam działa i działa naprawdę w Unigramie.
To tłumaczenie wiadomości działa bardzo fajnie. Działa też w Accessiblegramie.
Janik właśnie wspominał o tym, że on po prostu chciał zachować gdzieś tutaj prywatność,
jeżeli chodzi o to tłumaczenie. Nie chciał wysyłać tego nigdzie na zewnątrz
Dlatego na Macu to jest jakoś tam rozwiązane taka nie inaczej, ale to nie jest ta usługa premium.
Z jednej strony fajnie, bo można mieć to za darmo, no z drugiej strony jeżeli ktoś się decyduje na kupno Telegrama w wersji premium,
no to fajnie, żeby móc z tych usług premium korzystać, a akurat tłumaczenie to im naprawdę dobrze wychodzi.
No ja też na pewno, jeśli chodzi o Agrama, to jak ta aplikacja radzi sobie z powiadomieniami,
tutaj też Access to robi zdecydowanie lepiej, no przez to, że mamy możliwość zmiany tych dźwięków,
ale samo to, że po prostu nawet tam domyślnie jest inny dźwięk po prostu, to jest dla mnie bardzo też kwestia istotna,
no bo w Agramie wszystko, na wszystko mamy ten domyślny dźwięk systemowy,
który równie dobrze może też być dla mnie powiadomieniem z mojej, nie wiem, z aplikacji,
z wynikami sportowymi, czy na przykład z banku mojego.
I też coś tam mi nie mówi, jak coś jest wiadomością głosową, tylko mówi, że dostałem dokument.
Więc tam jeszcze te powiadomienia w Agramie faktycznie wymawiają o pracowaniu.
To jest spowodowane tym, że Janik zapisuje wiadomości głosowe w innym formacie niż natywny Telegram.
I tu jest po prostu problem.
Wiesz co? Wcale się nie zdziwię, jeżeli to była kolejna rzecz, o której on po prostu nie wiedział, że tak trzeba.
Będzie to poprawiał i ma to w następnej wersji zostać rozwiązane i powinno już być okej.
Generalnie obie aplikacje się rozwijają i konkurencja wydaje mi się, że jest zawsze dobra.
Pewnie, że tak. Ja mam obie, kibicuję zarówno jednym, jak i drugim twórcom.
Oby tutaj pięknie się na iOS-ie Telegram rozwijał.
Nie zapominajmy, że dwa miesiące temu nie mieliśmy nic.
Dokładnie. A na Androida sobie tego Telegrama w końcu zresztą też przetestuje.
Jak tam z tą jego dostępnością?
Dobrze, zostajemy w klimatach komunikatorów, bo teraz będzie coś dla użytkowników NVIDIA.
Mianowicie pojawił się nowy dodatek. Na razie jeszcze w sklepie nie jest,
tylko musimy sobie go pobrać z GitHub’a autora.
Będzie oczywiście to podlinkowane.
Dodatek nazywa się Discord Messages Reader i tutaj trochę nam na dłoń można sugerować,
co ten dodatek robi. Tak, po prostu ma nam czyterzy wiadomości na Discordzie.
I teraz coś mi zaraz powie, no ale przecież już kiedyś był taki dodatek.
No macie rację, był taki dodatek, który też nam miał wiadomości na Discordzie czytać.
Natomiast ten dodatek miał bardzo jedną istotną wadę. Działał niezmiernie wolno.
Musieliśmy czekać kilka sekund, kiedy te wiadomości zostały odczytane,
co praktycznie, jak dla mnie, w ogóle dyskwalifikowało ten dodatek z jakiegokolwiek użytku,
no bo nam po prostu cały czytnik ekranu zwalniał.
Ten dodatek, po prostu tego problemu nie ma.
I dlatego mogę go śmiało polecić. Jest to dodatek, który ma dwie funkcje.
Po pierwsze, jeśli jesteśmy w oknie Discorda, no to wszelkie przychodzące wiadomości
…i będą dla nas po prostu przeczytane automatycznie, nawet jeśli w Discordie mamy tą funkcję DTS wyłączoną,
bo tam też Discord ma swoją syntezę, ale jak ktoś nie chce, żeby nam głosem Wi-Fi czytał,
no to po prostu można sobie to włączyć, no a jeśli wychodzimy z okna, to po prostu nam powoduje, że te wiadomości czytają.
Automatycznie też są odfiltrowywane informacje o tym, że ktoś wiadomość pisze.
Ja akurat nie wiem, czy nie chciałbym, żeby to była opcja konfigurowana,
No ale generalnie tak autor zdecydował.
Można sobie też to skrótem przełączyć.
Co ciekawe, ten skrót trochę się popsuł.
Bo w pierwszej wersji w dodatku to było
MVDA Shift D. Skrót
zły, bo kolidował z przełączaniem
zwagazania dźwięku. Potem ten skrót
miał zostać zmieniony na Control MVDA
Shift D chyba.
Natomiast coś tam w kodzie jest nie tak
i ten skrót domyślnie się ustawia jako
Control MVDA Shift. Więc musimy
sobie wejść do
zdarzeń wejścia w menu
i sobie ten skrót zmienić, żeby ktoś chciał sobie to automatyczne czytanie wyłączyć.
To jest jedna rzecz, którą ten dodatek nam oferuje.
Ale to czytanie wiadomości, to jest czytanie wiadomości na kanale,
na którym jesteśmy ustawieni?
Tak.
A bo dla innych kanałów po prostu masz powiadomienia.
Puszcz po prostu.
No tak, tak.
Wszyscy są tam czytane.
Natomiast druga rzecz, którą ten donatek oferuje nam, to są skróty do przeczytania dziesięciu ostatnich wiadomości.
To skróty dostępne pod alt1 do alt0.
One też zresztą są konfigurowane, jakby ktoś chciał sobie te skróty pozmieniać.
No i to też działa i to naprawdę działa bardzo fajnie.
Działa natychmiastowo, tu nie mamy żadnych opóźnień.
Wiadomości są czytane natychmiast.
No i właśnie dlatego myślę, że mogę spokojnie wszystkim, którzy z Discorda korzystają, ten dodatek gorąco polecić, no bo faktycznie działa całkiem fajnie.
Następna kwestia związana z poprawą dostępności dotyczy Kloda, a konkretnie Kloda w przeglądarce, który nie cieszył się największą słabą, jeśli chodzi o jego dostępność.
Ale to się zmieniło niedawno.
I to na zdecydowany plus, bo konkretnie tutaj zostały poprawione dwie rzeczy.
Po pierwsze, między odpowiedziami Claude’a i naszymi pytaniami zostały oddane nagłówki,
więc teraz możemy w końcu sensownie, podobnie zresztą jak na czacie GPT czy Gemini’u,
między tymi odpowiedziami się poruszać.
Oraz obszary dynamiczne, które nam informują stan tego, co ten Claude robi, co myśli,
Wcześniej to wyglądało tak, że tam całe pole było jakoś oznaczone jako obszar dynamiczny
i po prostu czytniki ekranu gadały za dużo.
Teraz to działa dużo bardziej sensownie.
Mamy po prostu jeden komunikat, kiedy Claude już przestanie myśleć
lub kiedy przechodzi do kolejnego etapu myślenia,
więc po prostu jesteśmy na bieżąco informowani, o czym Claude myśli.
Kiedy już odpowiedź się pojawi, to odpowiedź jest czytana,
Natomiast już nie mamy takiej sytuacji, że po prostu nam MVDA czy jakiś inny czytnik ekranu po prostu gada za dużo.
Ta zmiana dołącza do poprawy dostępności, które mieliśmy na strunach innych asystentów,
co też, myślę, jest bardzo fajną rzeczą, która jest zdecydowanie na plus.
Przy okazji tutaj też użytkownicy wymieniali się podpowiedziami, co zrobić, gdyby kiedyś coś się w przyszłości powsuło.
I jak to można bardzo łatwo rozwiązać, to to jest bardzo precyzyjne rozwiązanie.
Wystarczy w naszym promcie poprosić naszego asystenta,
żeby przy każdej odpowiedzi sam dodawał sobie nagłówek w Markdownie.
I to właśnie tak ludzie sobie z Klodem radzili kiedyś,
zanim te nagłówki się pojawiły.
I to praktycznie w każdym asystencie będzie działało,
bo w większości onlet ten Markdown wyświetlają na stronie
jako nagłówki, jako listy.
Więc wystarczy, go o to poprosimy.
Nawet możemy konkretny poziom nagłówka poprosić.
No i pewnie po prostu nasz ten asystent posłucha
i tak sobie możemy tą dostępność poprawić.
Do wątków EIA jeszcze dzisiaj wrócimy,
bo Google zaprezentowało aplikację Gemini na Maca,
ale to będzie w technikaliach,
a my jeszcze przeniesiemy się do Stanów Zjednoczonych,
trochę też do Korei Południowej w pewnym sensie.
Kolejna taka bardzo drobna informacja z konferencji CSUN.
Dlaczego to jest w drobnych miejscach?
Bo nie wiemy za dużo o tym.
Mianowicie LG pojawiło się właśnie na CSUNie.
…prezentując dostępne kioski informacyjne, czyli to są takie urządzenia, które często pojawiają się, nie wiem, na lotniskach, gdzieś w muzeach, no, wszędzie, gdzie osoby chciałyby jakieś informacje uzyskać, jakieś mapy, coś poczytać, nawet ewentualnie coś sobie kupić, bardzo często, no, są to urządzenia bardzo często dla nas niedostępne, wyposażone w ekrany dotykowe, które funkcję dostępności nie posiadają i ten kiosk LG właśnie ma to zmienić i jest tak naprawdę
Bardzo sensownie wyposażone, bo dla osób niewidomych, to
możemy sobie to stosować, książki, czcionki, jest
wsparcie dla czytników w ekranu, jest nawet brail, brail
dodany w partnerstwie z firmą Dot Corporation, czyli to
też kolejna firma z Korei Południowej, która tworzy nam
takie wielowierszowe monitory brailowskie nawet, więc
tutaj się nie przepuszczać, że ten kiosk nawet może
byłby w stanie takiej jakieś nawet mapki, na przykład
Czy tak jest? Jak ten kiosk dokładnie wygląda? Nie wiem, bo niestety po prostu tak naprawdę poza tym wielu informacji nie mamy.
Wiemy natomiast, że to nie są jedyne funkcje dla osób z niepełnosprawnościami, które się w tym kiosku pojawiły.
Bo urządzenie na przykład też jest wyposażone w wyświetlanie tekstu w języku bingowym, mam jakieś takie interpretowanie.
A dla osób korzystających z wózków inwalidzkich można w bardzo łatwy sposób dostosować wysokość tego kiosku.
To są jakieś łatwo odstępne przyciski, których można użyć, które pozwolą nam wysokość tego urządzenia wyregulować,
tak żeby nam było wygodnie z niego korzystać.
Jak to dokładnie wygląda, jak to działa, czy to już jest dostępne w sprzedaży do zaimplementowania?
No o tym tak naprawdę nie wiemy nic, bo dowiedzieliśmy się o tym z jakichś koreańskich stron,
które po prostu pochwaliły się tym, że jedna z takich firm dużych pojechała na te targi
i właśnie takie urządzenie było prezentowane, ale poza tym tak naprawdę to za dużo.
Niestety nie wiemy, ale fajnie, że nawet takie duże firmy o tego typu kwestiach myślą
No i miejmy nadzieję, że takich dostępnych kiosków będzie więcej. One faktycznie zaczną się gdzieś w różnych miejscach po prostu dla nas pojawiać.
Bo faktycznie z dostępnością tego typu urządzeń jest zdecydowanie problem.
No i to wszystko jeśli chodzi o drobne newsy na ten dzień.
No to teraz czas na Was, drodzy słuchacze. Piszecie, nagrywacie się i dzwonicie też.
Kto jest z nami na Whatsappie po drugiej stronie?
Mateusz.
Cześć Mateuszu, słuchamy.
Dobry wieczór.
Mam takie pytanie odnośnie linijki Focus piątej generacji.
Może wy wiecie, może któryś z użytkowników podpowie,
jaka maksymalna moc ładowarki musi być, żeby ten sprzęt się ładował,
bo moja ładowarka, którą miałem w oryginalną, uszkodziła się
no i szukam czegoś zamiennego, bo wiadomo, oryginalnie u producenta
będzie ona trochę kosztować, a stąd się pytam,
Bo mam podejrzenia, czy sobie nie uszkodziłem tym baterii lub jakiejś elektroniki.
Bo problem z tym fokusem jest taki, że bardzo szybko zjada baterie.
Dwie godziny i baterii nie ma.
Przy wyłączonym nawet zjada baterie, w ciągu tam doby potrafi zjeść 20%.
W tamtym roku baterie wymieniałem w serwisie.
Troszkę się poprawiło, ale przy czuwaniu dalej tam na dobę zjadał 3%.
No i teraz odnowił się ten sam problem. No i zastanawiam się, czy to jest z elektroniką,
czy coś z baterią znowu.
Na to odpowiedzi konkluzywnej Ci nie dam.
Co mogę powiedzieć, że na moim Focusie 14 V generacji, którego już mam 7-8 lat, jeśli dobrze liczę, to nawet w tym momencie ta bateria nie była wymieniona, to on spokojnie, nawet jestem w stanie z poradycznym korzystaniem z tego urządzenia nawet 2-3 dni z niego wyciągnąć, więc tam ewidentnie coś jest nie tak, zwłaszcza jak mówisz, że ta bateria była wymieniona rok temu.
A co do czego, czym ją ładuje?
No, to zdarzało się różnymi ładowarkami.
Nie pamiętam, czy korzystam z zasilacza, który przyszedł z tym urządzeniem.
Ale nawet mi się zdarzyło ładować ładowarką od iPhona.
To jest ładowarka 20-watowa. Chyba to nawet zadziałało.
Ale pewnie jakieś bardziej szczegółowe informacje
są gdzieś w dokumentacji zapisane.
Pod ręką ich w tym momencie nie mam.
Ale co do tych symptomów, to ja bym po prostu do serwisu zadzwonił.
Bo to tak nie powinno być ewidentnie.
Coś, co jakby pożerało tą baterię, nie wiem…
Jedną czy drugą.
Mateuszu, czy jeszcze jakoś możemy pomóc?
Dzięki za rozmowę, do usłyszenia, pozdrawiam.
Zajrzyjmy do waszych wypowiedzi głosowych na dobry początek wiadomości od Grzegorza.
Miałem kartę SIM włożoną, to normalnie tam język polski się wybrało.
Synteza się zmieniła na polski, no i już dalej to już przeszło.
Przeszło normalnie już dalej po polskim to dogbekiem.
Może dlatego, że właśnie kartę SIM trzeba włożyć przed pierwszą konfiguracją.
To może to ma jakieś znaczenie, no ewentualnie się z Wi-Fi, żeby o, jest język angielski, przejść tam, gdzie jest jakiś tam Wi-Fi, połączyć się z Wi-Fi, się wrócić, wybrać polski i dopiero później konfigurować.
Być może tak. A teraz jeszcze wiadomości tekstowe, a potem jeszcze tutaj jedną głosówkę widzę.
Ale zacznijmy od tekstowych. Łukasz do nas pisze.
Cześć! Mama jest widząca i dostała na urodziny Infinixa Smart 8,
ale nie ma pojęcia o aktualizacjach i konfiguracjach.
Tym zajmuję się ja, więc Talkback jest potrzebny.
Po wyjęciu telefonu z pudełka skrót dostępności oczywiście nie działa.
Włożyłem kartę SIM, a mama wybrała język polski,
a następnie czytała mi wszystkie ekrany.
Po pełnej konfiguracji z danych mobilnych weszła w ustawienia
Togbek działa tak sobie, niekiedy jest problem z suwakami i wykonaniem podwójnego kliknięcia. Braille niestety też nie działa.
A na koniec ciekawostka. Mama przesiadała się z Krugera Move 8 Mini na Infinixa, o którym pisze i nawet nie umiała odbierać połączenia.
Szczęście było takie, że elektronik lutował mi słuchawkę i pokazał jej jak odbierać. Teraz już się wprawiła i dobrze sobie radzi.
Pozdrawiam. No i co my tu jeszcze mamy?
Ja jeszcze na propos baterii, bo często w tych…
Teraz już powoli wchodzą te baterie, to się chyba węglowo-krzemowe nazywa
i już widziałem co na mniej kilka telefonów, które mają te baterie węglowo-krzemową
i te baterie potrafią mieć 7000 mAh przy jakby tych samych wymiarach telefonu,
Bo oczywiście są telefony, które mają po 10 tysięcy, 13 tysięcy miliamperogodzin, ale to są takie telefony pancerne, które często przypominają budową jakąś krótkofalówkę i to bardziej taką standardu militarnego. Także tak.
Mamy jeszcze wiadomości.
Mamy wiadomość na przykład od Bobby’ego.
Bobby do nas napisał tak.
Tokbek ma długą reakcję na dotyk po geście,
bo przyjmuje akcję dopiero po oderwaniu palca.
Ale też eksploracja po ekranie jednym palcem różnie mu wychodzi.
I to są dwa największe lagi Tokbekowe.
Można to na przykład sprawdzić podłączając jakąś klawiaturę.
Wtedy odczytywanie elementów Tokbekowi idzie dużo szybciej,
Nawet na długich listach kontaktów czy czegokolwiek innego reaguje dużo szybciej.
Prudence ma te lagi dotykowe poprawione i dlatego działa szybciej.
Pozdrawiam. To bardzo jest ciekawa informacja i tu myślę, że trzeba będzie się rzeczywiście sprawdzić.
Trzeba będzie sprawdzić, jak to z Prudence’em działa, bo skoro tam poprawili, to rzeczywiście jest dobrze.
Borys do nas pisze.
Witam. Chciałbym przytoczyć dość nowe informacje o grze City of Division.
Studio firma Blind Games kupiła, a właściwie chciała kupić Zero Hour Assault,
ale firma NBM Studios odpowiedzialna za tę grę zrobiła ich w jajo.
Dali im kod City of Division.
Niestety blindgames.eu już zapłaciło 12 tysięcy euro, ale NBM odmówiło zwrotu.
Blindgames.eu mówią, że serwery City of Division mogą bardzo szybko paść ze względu na problemy finansowe spowodowane przez oszustwo NBM.
Wersja 3.0 już jest prawie gotowa, ale twórcy na razie jej nie wypuszczają.
Miłej audycji.
I jeszcze jedna wiadomość tekstowa od Łukasza.
Cześć! Jeszcze mała prośba do Michała.
Jak będziesz kończył pisać Tyflocentrum na Androida,
to pokonwersuj z kodeksem
niech tak napisze program, żeby po otwarciu Tyflocentrum na Blind Shellu
nie było wkurzającego komunikatu
something went wrong.
Check that Google Play is enabled on your device
No cóż, tak to jest Łukaszu, niestety z tymi aplikacjami też bez wsparcia Google’a. Zobaczymy co da się zrobić.
Dla mnie, no priorytetem jest to, żeby aplikacja była dostępna dla Talkbacka.
Potem postaram się coś zrobić z Blind Shellem, ale to jest, sam rozumiesz, nisza w niszy.
Więc jak się uda, to się uda, jak się nie uda, no to trudno.
Mam nadzieję, że w ogóle aplikacja, no właśnie, bo też nie dałeś znać, czy aplikacja w ogóle nie działa,
A jeszcze jedna uwaga, co do iPhone’ów i VoiceOver’a.
Niestety, jak ja miałem te iPhone’y najnowsze, testowałem
i niestety ten VoiceOver wolniej chodził niż mój podstawowy
Bary podziwy Samsung, niestety. Ja mam inną różnicę.
Sobie bardziej się zaczyna, coraz wolniej chodził.
A Talkback w Samsungu, ale bardzo dobrze. Chodzi normalnie i się nie zaczyna.
Tyle mam uwagi.
Cóż, pozostaje tylko cieszyć się Sylwestrze Twoim szczęściem.
Tak jest. No to skoro już były wspomniane gry, no to teraz czas na wieści z gier, bo tutaj też kilka nowości Piotrek dla nas przygotował.
Tak, no tutaj też całkiem sporo się mówi, jeśli chodzi o gry dzieje, ale jakichś bardzo dużych newsów nie ma, ale kilka takich drobnych, ciekawych informacji, jeśli chodzi o gry, myślę udało mi się znaleźć.
…od gry iPhone’a, takiej bardzo wdzięcznej gry, kosztującej 10 zł.
Gra nazywa się Pixel Bowling. I co to jest? No jest to gra w kręgle.
Bardzo zresztą fajna, trochę jak można się domyślić po nazwie, stylizowana na retro,
ale to nie jest takie retro, nie wiem, takie Pegasusowe, tylko trochę nowsze.
Mamy taką bardzo muzykę brzmiącą, jak MIDI, taki MIDI syntezator Microsoftu.
Dźwięki też takie trochę, powiedzmy, no, słychać, że to są kręgla, to są takie dźwięki retro, też ten klimat jest jakoś zachowany.
Natomiast sama fizyka w tej grze jest, no, całkiem rozbudowana.
I co najważniejsze, dla nas to jest wszystko bardzo fajnie dostępne z VoiceOverem, a nie gra się jakoś bardzo trudno, bo sama rozgrywka wygląda tak, że kiedy rzucamy kulą, no to najpierw wybieramy kierunek i wygląda tak, że po prostu nam rusza się kursor z prawej strony do lewej, później z lewej do prawej.
I VoiceOver namówi, kiedy ten kursor się przerusza, ile kręgli mamy przed sobą.
Trochę działa to tak jak w Tenpinali, na przykład jak ktoś kiedyś grał.
Tam też to było tak, że po prostu mieliśmy dźwięki na to, kiedy pod kursorem mieliśmy jakiś kręgiel.
I tak wyustawiamy kierunek, po prostu stukając dwukrotnie w odpowiednim momencie.
Następnie wybieramy siłę, z jaką chcemy kulą rzucić.
I to znów robimy w słuchaniu dźwięku.
Im wyższy dźwięk, tym mocniej rzucamy.
Właśnie sobie ustawiamy tą siłę, a potem po prostu słyszymy, co się stało.
Też voiceover nas poinformuje o tym, które kręgle zostały zbite, które cały czas pozostały.
No i później ewentualnie możemy te kręgle, które pozostały, spróbować jeszcze strącić,
żeby dokończyć rundę. No oczywiście chyba, że uda nam się za pierwszym razem od razu wszystkie 10 zbić.
No wtedy już mamy strajka i mamy za to dwa razy więcej punktów.
Co jest też fajne w tej grze, to to, że mamy całkiem dużo turnieji do przejścia,
bo gra nam oferuje całkiem sporo trybów.
Mamy taką szybką grę, którą po prostu możemy sobie taką rundkę dziesięciu rund zrobić.
Możemy też grać w taką grę tak zwaną codzienną,
która ma własną planszę najlepszych wyników.
Tam możemy się porównywać po Game Centerze na przykład ze znajomymi, jak komu, jak idzie.
To jest też fajne, możemy wysyłać wyzwania znajomym, ile punktów zdobyliśmy, możemy komuś takie zaproszenie wysłać, czy uda Ci się pobić mój wynik.
Więc to też mamy do dyspozycji.
Mamy też całkiem rozbudowany tryb kariery, w którym to przechodzimy przez coraz to wyższe, wyższej rangi turnieje, grając przeciwko komputerowi.
Zaczynamy dzisiaj jakiś lokalny kręgielniak, kończąc na jakichś mistrzostwach międzynarodowych.
I tutaj każda postać, przeciwko której gramy, ma jakiś taki trochę śmieszny opis, który, która, co tą osobę charakteryzuje.
Mamy postacie, które po prostu na przykład bardziej przychodzą do tej kręgienii, do barku niż w samej gry.
I tego typu różne opisy dostajemy. Szkoda tylko, że nie widzimy jak ta osoba rzuca, tylko widzimy ich wynik.
Ale poza tym tak można sobie ten tryb jednoosobowy przechodzić.
I mamy też różne rzeczy, które możemy odpakowywać.
Mamy całkiem sporo osiągnięć, możemy zdobywać różne inne piłki i mamy różne plakietki.
Plakietki, czy odznaki właściwie, które zdobywamy wykonując różne wyzwania.
Na przykład zdobywając same strajki, nie chybiając podczas gry.
No, tych wyzwań też jest tam całkiem sporo i jeśli uda nam się takie wyzwanie zrobić,
no to po prostu taką odznakę dostaniemy.
Bardzo prosta gra, ale oferuje całkiem dużo jeśli chodzi o treści, które możemy odblokować.
No i też po prostu nie mieliśmy takiej fajnej, dostępnej gry w pędle na iPhone.
Była ta gra od Blindfold parę lat temu, Games.
Natomiast ona chyba już w App Store od jakiegoś czasu nie jest.
A tutaj mamy właśnie taki kolejny bardzo wdzięczny przykład.
Zresztą chyba też możemy Maciusowi, Rainowi, czyli Dergie, podziękować.
Czyli osoba, która ostatnio bardzo dużo nam roguelike’ów dała, kontaktując się z deweloperami.
Równie dobrze możemy grać przeciwko jakimś znajomym, widzącym i też nasze wyniki ze sobą porównywać.
Gra jest w App Store Pixel Spatia Bowling. Pixel przedstawiany przez X.
Będzie też budynkowane. Gdyby ktoś chciał ten link sobie znaleźć, no to można na forum AniuGames.
Na Applebeesie tam też ta gra została wrzucona, więc tamtą też można będzie link do Pixel Bowling sobie znaleźć.
Był iPhone, to może teraz coś dla Androida. I też takie trochę właśnie bardziej zręcznościowe, może nawet bardziej karciane tutaj.
Bo pojawiła się platforma Play Aural. Play Aural to nic innego jak modyfikacja platformy, o której jakiś czas temu mówiłem, czyli Play Palace.
To jest taki Playroom czy RS Games, który możemy postawić sami na serwerze.
Projekt rozwijany otwartościowo na GitHubie, dzięki czemu bardzo prężnie dostaje nowe gry.
Projekt, który też został bardzo szybko spolszczony, to też myślę, że jest bardzo fajną rzeczą.
Natomiast właśnie musimy mieć własny serwer. Chociaż autor oferuje nam taki serwer i to jest opisane,
to jednak jakaś frykcja jest, jeśli chodzi o tę konfigurację, która nie jest tak łatwa
jak Playroom czy RS Games, gdzie po prostu zakładamy konto
i od razu możemy grać.
No i tutaj właśnie wkracza Play Aural,
który jest taką lekką modyfikacją Playpalasa,
który mimo wszystko zawiera prawie wszystkie gry.
Na ten moment brakuje Cards Against Humanity na przykład,
no bo w tej grze jest bardzo dużo tekstu,
a autor Play Aural obiecał sobie, że wszystkie gry,
które tam się pojawią, będą w pełni przetłumaczone,
więc może ta gra akurat pojawi się w przyszłości.
Natomiast kilka też jakichś unikalnych gier tam jest.
Ale co jeszcze tą platformę wyróżnia?
Między innymi to, że mamy jeden centralny serwer, więc tutaj to jest z jednej strony minus,
a z drugiej strony plus, bo nie musimy bawić się w postawienie własnego serwera,
czego wystarczy, że pobierzemy sobie aplikację ewentualnie w wersji webową,
bo tutaj Play Aural jest dostępny na komputery, na systemy Windows, w przeglądarce,
ale też mamy dedykowany klient na Androida, czego Play Palace nie posiada
I ten klient ma sam własne udźwiękowanie, bardzo też ponoć dobre sterowanie gestami.
Jak to działa? Wypowiedzieć się nie mogę, bo tutaj właśnie z Androida nie korzystam.
Natomiast ponoć działa to bardzo sensownie i jeszcze jest wyposażony w voice chat,
którego Play Palace nie ma, więc tutaj też możemy sobie po prostu z osobami,
z którymi gramy, porozmawiać na głos, nie korzystając z Team Talka czy Discorda.
Tutaj też mamy trochę konkurencję dla tej płatnej platformy,
która też na urzędzeniach mobilnych jest dostępna,
której nazwa mi teraz gdzieś uciekła.
Ale tutaj też bardzo fajnie, że mamy kolejną konkurencję.
Natomiast jeśli jakieś gry się pojawią,
czy to na Play Orle czy Play Palace,
to akurat te części kodu są udostępniane.
Więc to też nie jest tak, że te dwie platformy ze sobą rywalizują,
tylko jednak cały czas ten kod jest między nimi dzielony.
Pozostając w klimacie rzeczy, które są dostępne zarówno na komputery i urządzenia z Androidem konkretnie,
bo mieliśmy Super Leama, który przez AI ostatnio został zmodernizowany i to z bardzo fajnymi skutkami,
no to co, może teraz jakaś inna gra, co powiecie na Top Speeda, który też niedawno powrócił.
Nie spod ręki oryginalnych autorów, ale przez to, że oryginalnie Top Speed 3 został udostępniony na licencji otwartej na GitHubie jakiś czas temu,
Osoba podpisująca się jako DiamondStar35 na forum audiogames.net i też na githubie zresztą postanowił Topspeeda wskrzesić, czy właściwie przepisać od zera, dodając trochę bardziej realistyczną wizykę, lepszy dźwięk binauralny i lepsze możliwości tworzenia tras i lepiej działający multiplayer.
Więc samochody w tej nowej wersji faktycznie prowadzą się bardziej realistycznie.
Ale jeśli ktoś grał w Fordze i się przestraszył jak tam to wyglądało, to spokojnie.
Tutaj sterowanie jest bardzo, bardzo do odmianego top speeda zbliżone, więc tutaj spokojnie.
Na pewno będziecie musieli poznać samochody od nowa, bo nazwy są pozmieniane.
Dźwięki niekoniecznie, natomiast nazwy tak.
I faktycznie te samochody trochę mają inne parametry.
Także tutaj faktycznie mamy trochę lepiej odwzorowane to, jak sterują, jak przyspieszają, jak hamują, ale cały czas jeśli chodzi o sterowanie, to jest po prostu zdecydowanie stary, dobry Topspeed, którego możemy właśnie pograć na komputerze, na telefonie z Androidem, na Macu teoretycznie też, natomiast wersja na Maca w tym momencie mi, zresztą nie tylko mi, działać nie chce, po prostu po uruchomieniu się od razu zawiesza, mamy komunikat, nie odpowiada, Topspeed nie odpowiada.
Miejmy nadzieję, że autor to naprawi.
Natomiast grałem na Windowsie i mogę faktycznie gorąco tę grę polecić.
Serwer też można sobie zciągnąć osobno i postawić na własnej infrastrukturze.
Zresztą serwer jest dostępny w kilku wersjach, że może być cały czas otwarty.
No i tutaj ten multiplayer jest już tak bardzo współcześniony,
bo możemy mieć kilka gier, które dzieją się równolegle.
Możemy między innymi z graczami rozmawiać tekstowo,
No akurat tutaj czatu głosowego nie mamy, ale można też na inne sposoby.
No i po prostu ten multiplayer działa o wiele stabilniej.
Gdzie w oryginalnym Top Speedzie bardzo często mieliśmy sytuację, że
gra gubiła synchronizację, czyli po prostu jedna osoba
mogła sobie gdzieś jechać i jej stan
i jej gry odbiegał od
tego, co się dzieje u na przykład innych osób.
No tutaj takich problemów nie mamy. Ten multiplayer faktycznie działa stabilnie.
Ponadto gra ma bardzo fajnie
Wsparcie dla kontrolerów współczesnych, to nie ma największego problemu, żeby sobie pograć z padem do Xboxa czy PlayStation, gdzie w oryginalnym Topspeedzie te nowe kontrolery nie chciały dobrze działać.
Tutaj giery, że działają, to jeszcze mamy bardzo dobrze zrobioną wibrację, więc jeśli macie pada do gry, to tak jak w Super Gliamie polecałem, żeby sobie z padem pograć, no tutaj w tego Topspeeda nowego też spokojnie mogę to samo powiedzieć.
A też wszystko można łatwo sobie przetłumaczyć.
Na razie polskiej wersji nie ma, natomiast wszystko jest czytane przez czytnik ekranu,
więc dodatki tłumaczące też powinny sobie z tym poradzić,
a też myślę, że nie byłoby trudno tłumaczenie wysłać.
Może spróbuję później coś w tej sprawie zrobić.
Ale jeśli graliście w TWSP, to też myślę, że w tej nowej wersji się odnajdziecie.
Natomiast wszystkie tory i wszystkie samochody, które powstały dla poprzednich wersji Top Speed’a, są nową wersją kombatybilne? Nie są?
Tutaj po prostu użytkownicy będą musieli zawartość tej gry stworzyć od nowa.
Przez to, że po prostu ta fizyka została tak pozmieniana, no to nie dało się łatwo tych starszych samochodów przenosić,
więc tutaj po prostu pewnie minie trochę czasu, zanim ten nowy Top Speed będzie miał tyle samo zawartości, co znaliśmy z tych poprzednich wersji.
Kiedy to się stanie, to tutaj będziemy pewnie mogli z tych samochodów korzystać w multiplayerze, czego w oryginalnym Top Speedzie nie mogliśmy nigdy robić.
A to może być fajne. Już sobie wyobrażam, jakie ciekawe wyścigi będzie można w ten sposób sobie przeprowadzić. Zobaczymy, co społeczność zrobi.
Co mamy dalej? Dalej mamy grę, która po kilku latach dobrych doczekała się sequela. I to bardzo mnie cieszy.
Mianowicie jest sobie taka gra mobile’a Path of Adventure, która była dostępna zarówno na iPhone’a i Android’a i to był taki prościutki roguelike, w którym wcielaliśmy się w postać, mieliśmy chyba w sumie tylko jedną postać do wyboru i za każdym razem mieliśmy loch, który musieliśmy pokonać, w którym to był jakiś losowo wygenerowany boss i wszystko generalnie w tej grze było generowane losowo, jakie przedmioty dostawaliśmy,
Z jakimi potworami walczyliśmy, taki bardzo prosty, turowy system walki,
w którym też każdy ekwipunek miał odpowiednią małą wytrzymałość.
Ten ekwipunek się też psuł, więc musieliśmy umiejętnie naszym ekwipunkiem zarządzać.
To taka dosyć trudna gra była, która doczekała się sequela.
Sequel jest na razie w fazie beta, autor właśnie rozpoczął testy tej gry.
Na razie w przeglądarce. Finalnie gra znów ma być dostępna na platformy mobilne.
No i już mogę powiedzieć, że jest dużo bardziej rozbudowane, bo mamy kilka klas do wyboru,
które mają swój startowy ekwipunek i różny system walki.
Też widzę, że został rozbudowany, ale jednocześnie poczucie humoru,
które mieliśmy w pierwszej części, też pozostało.
Na przykład, kiedy próbujemy robić unika, nam to nie wyjdzie.
Możemy dostać komunikat typu, że zaczęliśmy wykonywać jakieś salta, piruetry.
Naszemu przeciwnikowi to się znudziło i po prostu z pewną siłą nas uderzył.
I tak nas zainformuje, że nam nie wyszedł ten unik, na przykład.
Więc bardzo fajny, ciekawy klimat.
No nie mogę się doczekać na pełną wersję.
Ta wersja beta ma jeszcze swoje błędy.
Tutaj NVIDIA niektóre statystyki nie chce automatycznie czytać.
Musimy nawigacją wchodzić wewnątrz przycisków, które są czytane tylko jako info.
Natomiast patrząc na to, jak developer poprzednią wersję
rozwijał, jeśli chodzi o jej dostępność, to tutaj też śmiem
przepuszczać, że ta nowa wersja też będzie bardzo szybko,
stopniowo naprawiona. Idąc dalej, mamy kilka gier, o których
powiem mniej, bo po prostu albo nie miałem czasu, żeby je dobrze
przedstawiać, albo mi się to nie udało z tych czy innych
przyczyn. Dark Frequency, roguelike audio na komputery, czy na
Mobilne, bo to jest gra dostępna zarówno na początku na iPhone, a teraz już też pojawiła się wersja na Android’a i na Windows’a.
Potencjał jest, bo mamy pokonywać różne potwory, jakieś potwory stworzone ze szkła, bo tutaj zbieramy jakieś fragmenty właśnie szklane, które później możemy użyć,
czy do kupienia lepszej broni, czy do stałych ulepszeń.
Nie wiem, w serii Spy tak gra, że bardziej może Hadesie w sumie, bo to jest taka gra w czasie rzeczywistym.
Mamy takie elementy roguelike’owe, to możemy naszą postać zmieniać.
W praktyce po prostu nie udało mi się nawet przejść pierwszego poziomu, bo gra praktycznie zerowe.
Nie ma jakiekolwiek samouczki, mamy tylko opisane jak wygląda sterowanie.
Sterowanie niby jest proste, bo z lewej strony poruszamy postacią takim wirtualnym joystickiem,
z prawej strony mamy naszą broń,
Którą możemy machać.
Natomiast po prostu gram, mówi mi, żebym jakiś tam dźwięk znalazł.
Próbuję do niego podchodzić i staje jakieś komunikaty.
Strefa bezpieczeństwa, strefa niebezpieczeństwa nawet.
Potem telefon dziś mi zaczyna dzwonić i po minucie po prostu poziom się kończy.
Nie wiem, nie udało mi się przejść dalej.
Patrzyłem na forum, na forum ludzie też narzekają,
że nie dali rady wyjść przynajmniej kilku osobom z tego pierwszego poziomu.
Nie wiem, czego nie rozumiem, mam nadzieję, że uda mi się to ustalić, bo gra ma potencjał, mamy dźwięk binauralny, no z tego co widziałem z ostatnich ulepszeń, to jest ich całkiem sporo, no ale po prostu nie wiem co robić źle, więc może Wam się uda to ustalić, jeśli lubicie roguelike’i, no to możecie sobie sprawdzić, gra jest na początku darmowa, później do kolejnych poziomów tam są jakieś zakupy w zależności od aplikacji, ale przetestować ją możemy zupełnie za darmo.
Następna gra, tu tym razem mamy karciankę.
Karciankę zbazowaną chyba na takiej bardzo popularnej,
chińskiej karciance w Three Kingdoms, czyli Trzy Królestwa,
jeśli się nie mylę.
No, to jest też taka bardzo rozbudowana karcianka na poziomie,
nie wiem, yoyo, czy magica, czy hearthstone’a, gdzie mamy właśnie
różnych generałów i generałowie mogą mieć różne bronie,
jakieś nawet różne konie, ekwipunek, które możemy
Musimy ich wyposażać, oczywiście używając kart, które dobieramy z talii.
I w ten sposób możemy grać przeciwko innym użytkownikom, ale też przeciwko komputerowi.
Dlaczego mi się te gry nie udało sprawdzić?
Po pierwsze, musimy się wyposażyć w dodatek do tłumaczenia.
To akurat problem dzisiaj nie jest.
Większym problemem był proces realizacji, który dla mnie po prostu nie zadziałał.
Bo o tej grze dowiedzieliśmy się dzisiaj.
Arek Świętyński o niej na Forum Audio Games napisał.
Żeby założyć konto, podajemy adres e-mail, na który powinien przyjść kod.
Mi po prostu ten kod nie przyszedł, więc będę musiał jeszcze na inny adres próbować.
Może wtedy uda mi się założyć konto i wtedy może będę w stanie o tej grze powiedzieć coś więcej.
No bo bardzo lubię karcianki, czemu nie kolejną sobie przetestować, żebym się nie obraził.
Natomiast po prostu nie udało mi się konta założyć, więc więcej na ten moment o tej grze powiedzieć nie mogę.
Następna gra też z Chin. Pierwszy chiński model sądnościowy. Dla chińskiej gry. To ciekawe. I to też wydaje mi się bardzo ciekawe.
Heroes of Jing Yong. I to jest gra, mam nadzieję, że dobrze przeczytałem w ogóle.
Gra, która jest remake’iem jakiegoś RPG’a z roku 1996. RPG’a turowego. Znów na bazie takiego uniwersum różnych starożytnych sztuk, walki.
Chodzimy sobie po takiej planszy 2D i tam po prostu toczy się fabuła, możemy walczyć z różnymi osobami, różnymi sztukami, walkami, walki.
Możemy różne rzeczy łączyć ze sobą, właśnie takie kombinacje i w ten sposób tę grę dalej przechodzić.
Tutaj próbowałem coś wyczytać z opisu, który był taki dosyć trudny do przeczytania.
Mod, do którego też będziemy potrzebowali czegoś do tłumaczenia,
który wspiera zarówno automatyczną nawigację, jak i ręczną, używając dźwięków.
I mamy też funkcję teleportowania, która nam powinna pomóc też łatwiej się
po tych planszach w tej grze poruszać.
Natomiast tutaj też po prostu nie zdążyłem tego sprawdzić,
a też czytając to, co piszą ludzie na forum, to jest ponoć dosyć trudna gra
do rozpoczęcia, zwłaszcza jeśli nie znamy języka.
Ale jeśli ktoś lubi chińskie gry, a wiem, że kilka takich osób tutaj,
które nas słuchają, jest, no to może być warto sobie tę grę też sprawdzić.
Na koniec, jeśli chodzi o nowe gry, też coś prostszego, tutaj początkujący
programista udzielił się kolejnym swoim projektem GamesBug, czyli kolekcja
takich prostych minigier, tutaj gry głównie kościane, bo mamy po prostu
Właśnie taką grę, w której rzucamy kości i musimy odpowiedniej liczby wyrzucić, żeby wygrać mamy grę nim.
Czyli po prostu zabieramy kamyki ze stołu, których na początku jest tam ponad 15.
Możemy jeden, dwa albo trzy zebrać. Kto ostatni, tak zbiera ostatniego kamyka ze stołu, przegrywa.
To jest taka prosta gra w zgadywanie numery.
Generalnie po prostu tutaj osoba uczy się jak tworzyć gry w przeglądarce, bo akurat jest to gra przeglądarkowa, którą, co ciekawe, pobieramy na komputer, ale gry może same sobie są proste, ale ma bardzo fajną uprawę muzyczną i dźwiękową, więc może z tego powodu, jakby ktoś chciał sobie sprawdzić, no to myślę, że warto.
I na koniec jeszcze Harfson a propos gier które są
dostępne po polsku, Harfson który doczekał się 13 sezonu
ustawek jest to w aktualizacji 35.2 a co się w 13 sezonie
ustawek zmieniło No bardzo dużo ale w dużym skrócie
wracamy do ozdób które wcześniej były potem zniknęły
na rzecz, czasoskocznych karczm teraz te karczmy zniknęły i
I wróciliśmy właśnie do ozdób, czyli wygląda to tak, że mamy dwa momenty, kiedy możemy sobie taką ozdobę kupić.
Mamy ozdobę mniejszą i większą i one mogą nam dać różne dodatkowe umiejętności czy stronników, których później możemy w czasie gry wykorzystać.
Skoro o stronnikach mowa, to mamy dosyć dużą rotację, bo mamy znów ponad 40 nowych stronników, bardzo dużo stronników wyleciało.
Tutaj w szczegóły nie będę wchodził, bo tych zmian jest naprawdę dużo.
Jeśli ktoś gra w ustawki, to po prostu możecie sobie wejść na podlinkowaną stronę i tam o nich poczytać.
Natomiast pojawiło się kilka nowych słów, klucz.
Dla demonów pojawiły się pożywki, czyli to są stronnicy, którzy pojawiają się w karczmie,
którzy jak tylko się pojawią, to są automatycznie zjadani przez jednego z naszych demonów.
Wtedy ich miejsce zastąpione jakimś innym stronnikiem, który już pożywką nie jest.
I mamy też dla smoków chroma-smokowce, które też nam mogą jako okrzyki bojowe dać naszym smokom różne dodatkowe umiejętności.
Czy to właśnie naszym smokom, czy to smokom, które później możemy na przykład znaleźć w karśmie.
Oprócz tego pojawili się dwaj nowi bohaterowie, którzy przynoszą dodatkowe umiejętności.
Złotych stronników zdobywać grając tylko dwóch zamiast trzech, ale wtedy zamiast potrójnych nagród dostajemy monetę, a drugi na turze trzeciej albo czwartej bodajże da nam możliwość wybrania dwóch umiejętności bohaterów, więc możemy od razu grać dwoma umiejętnościami, a nie tylko z jedną, więc to też trochę zmienia rzecz gry.
Mod Harfston Access już zaktualizowany został, także jakby ktoś chciał potestować, to można.
Niestety trochę Harfston ma problemy wydajnościowe w tym momencie i to nie jest problem z modem.
Zwłaszcza w duetach gra lubi sobie przymulić i to niestety ja też zdecydowanie podczas testów zauważyłem.
Ale gdzieś czytając Reddity i inne strony, to widzę, że to nie jest tylko problem nasz, bo osoby widzące też na to narzekają.
Gdzie pojedynczej aż takich problemów nie ma.
No, generalnie jeśli chodzi o sam sezon, no to gra się całkiem fajnie.
Jeśli lubicie sobie w wystawki, w Hearthstone’ie pograć,
no to gorąco sobie polecam sprawdzić.
No, generalnie całkiem sporo znów ciekawych gier się pojawiło.
Czy będą kolejne w przyszłym tygodniu?
Pewnie tak. Jakie? No to będziemy musieli poczekać.
Tak.
Mamy telefon.
Mamy telefon, więc może przed głosówkami odwierzmy telefon,
bo ktoś się już tutaj naczekał chwileczkę.
A kto jest z nami po drugiej stronie?
Bartek po tej stronie. Troszeczkę się naczekałem, ale jak to mówiłem, cierpliwość popłaca.
Tym bardziej, że chyba dzwonię do was, bo nie chcę wywoływać wilka z lasu,
ale chyba dzwonię do was z dobrymi wiadomościami.
No, w końcu, to słuchamy.
A propos iPhona. Prawdopodobnie rozwiązał się problem dotyczący tej zmiany głośności
I najpierw Was zaskoczę, że nie pomogło mi wsparcie aploskie na infolinii, tylko sztuczna inteligencja.
Taka ciekawostka na początek. I chciałbym tylko tutaj dopytać, bo wiem, że Ty, Michale, korzystasz z trzynastki. A z którego iPhone’a Ty, Piotrze, korzystasz?
W tym momencie siedemnastki.
Ja korzystam już teraz też z tego siedemnaście E.
Okej, więc to może też być informacja dla Was chyba, że już macie tą opcję zaznaczoną, bo tak naprawdę mogę Wam powiedzieć, że te moje nerwy, jeżdżenie do serwisu tutaj na miejscu u mnie w Bydgoszczy, czy ta zeszłomiesięczna wysyłka to tak naprawdę…
Ja się nie dziwię, że to nic nie pomogło.
Błąd tak naprawdę leżał po stronie dostępności, a mianowicie po stronie voice-overa.
Złagodzenie dźwięku?
Nie. Rozpoznawanie voice-over.
Rozpoznawanie.
Tak mi doradził Jimmy Nye i rzeczywiście z jego wskazówkami, kiedy wyłączyłem to rozpoznawanie voice-over
I tam z listy aplikacji, w których to rozpoznawanie VoiceOver można wyłączyć, zaznaczyłem aplikację Lidl Plus.
I powiem Wam, zadziałało. Bo dzisiaj akurat miałem okazję być w Lidlu na zakupach i kilkukrotnie…
Bo ty sobie włączyłeś pewnie kiedyś rozpoznawanie w tej aplikacji.
Tylko… znaczy się… Jimmy Nye tłumaczył się tym, że w porównaniu z trzynastką, szesnastka i te wyższe modele
Jak wejdziemy w ustawienia dostępność i tam mamy rozpoznawanie VoiceOver.
I trzeba było to wyłączyć. I wtedy, tak jak wcześniej wspomniałem,
pojawiła się lista prawdopodobnie wszystkich aplikacji, które mamy aktualnie na swoim iPhonie.
I bynajmniej na tę chwilę zaznaczyłem tylko Lidl Plus.
I mówię, kilkukrotnie tej aplikacji i dzisiaj, i wczoraj zaraz po tej operacji używałem
i rzeczywiście tego problemu w tej chwili nie ma.
A tak naprawdę, to szczerze powiedziawszy tak, a tak naprawdę zmotywowała mnie do tego
niedzielna sytuacja, kiedy korzystając z Coleo, po prostu sobie tam z nudów przeglądałem
różne połączenia i nagle VoiceOver w ogóle przestał mi czytać i raz zachowywał się tak
Podczas eksploatacji, kiedy przesuwałem palcem po ekranie, to był dźwięk
braku jakiegokolwiek elementu, a Raz zachowywał się tak, że w ogóle nie reagował.
I dopiero po zamknięciu aplikacji i po ponownym otwarciu
kolei, rzeczywiście sytuacja wróciła do normy, ale już wtedy, że tak powiem,
nerwy mi puściły, dlatego wczoraj kontaktowałem się z Applem
i oni zrobili testy i jak zwykle nic nie wyszło.
i dopiero właśnie poradziłem się z Jiminem i bynajmniej wydaje mi się,
że nawet ten twardy reset, który wczoraj wykonałem, wydaje mi się,
że ten niedzielny problem też rozwiązał, więc pozostaje mi na razie tylko
obserwacja, chociaż to są dopiero 24 godziny. Więc mówię, nie chcę
wywoływać wilka z lasu, ale jak sami słyszeliście, te otwarcia tej
Dla mnie sami możecie stwierdzić, że to był problem dość banalny.
Tylko jego rozwiązanie nie było wcale takie banalne.
Nie było oczywiste. Tym bardziej, że za każdym razem kontaktując się z infolinią Apple’a
informuję, że jestem osobą niewidomą i korzystam z VoiceOver’a.
No i tutaj tkwi problem taki, że nie ma polskich ekspertów, nazwijmy ich w ten sposób,
którzy tutaj z voice-overem, że tak powiem, się znają na voice-overze.
O, uznajmy to tak, ale mówię, najbliższe dni pokażą, czy rzeczywiście to, co mi Jimmy Knightów wskazał
i w ogóle funkcjonowanie tej szesnastki rzeczywiście poprawiło to.
A właśnie, a wy macie tą opcję zaznaczoną, czy nie, jeżeli mogę zapytać?
Wiesz co, nawet nie wiem, ja tego nie zmieniałem tych ustawień.
Bo tak naprawdę, bo ja tak jak już wam też chyba mówiłem czy nie, szesnastkę konfigurowałem z przenoszenia ustawień z trzynastki.
Z tym, że na trzynastce patrzyłem, ja mam to wyłączone.
Ale po konfiguracji szesnastki okazało się, że na szesnastce jest to włączone.
Nie wiem jak to jest właśnie w waszym przypadku.
No w tym momencie teraz nie bardzo mam jak to sprawdzić.
Jaka to była opcja?
To była opcja rozpoznawania voice-over.
Rozpoznawanie voice-over? Czy to jest to rozpoznawanie zdjęć?
Czy to jest czytanie opisów dla zdjęć?
Ja mam też tutaj problem taki, że mam ustawiony język angielski w systemie, żeby mi to rozpoznawanie zdjęć działało.
Poczekaj, Piotrze, sekundkę. Ja tylko pokażę to na czasie.
Powiem, gdzie ta opcja jest na trzynasty, tylko muszę wyłączyć tutaj jedną aplikację.
Okej, zaraz powiem, jaka to jest dokładnie ścieżka.
Okej, bo tutaj… już, już, już, już.
Przepraszam, ale tu niestety on mi się dość nagrzał,
dlatego może trzynastka troszeczkę mulić.
Ale już jestem.
Ok, i teraz jak wejdę w dostępność…
VoiceOver.
VoiceOver.
O, to pod opcją pismo Braila jest takie coś jak rozpoznawanie VoiceOver.
Znaczy to samo w sobie to nawet nie jest jedna opcja.
Tam to jest jakby kategoria, w której mamy kilka podstaw.
Tak, bo to nie jest przełącznik, tylko tak można wykorzystać z takiego folderu i wtedy tam znajdziemy właśnie przełączniki.
O, tu mamy to wyjaśnienie, czemu służy to rozpoznawanie VoiceOver.
Tak, bo ja mam generalnie to wszystko powłączane, bo lubię tę funkcję i nie zauważyłem, żeby to mi jakieś problemy powodowało.
No bo możliwe, Piotrze, że korzystasz z aplikacji, które są dostosowane do tych wyższych procesorów.
Może i tak, aczkolwiek to znaczy ja z tego korzystam…
Chyba pierwszym telefonem, na jakim to miałem, to był iPhone SE chyba 2020?
To był ten, który miał procesor z iPhone’a 11 potajże.
Więc no to już wtedy naprawdę sensownie nie działało.
No tak, ale mówię, na trzynastce mam to wyłączone i trzynastka tych problemów nie miała, czyli to rzeczywiście to mogło wyjść od piętnastki.
Nie sprawdzimy, ale najważniejsze, że ten problem jakby poniekąd został rozwiązany, więc jeżeli wszystkie pozostałe problemy rzeczywiście mi zniknęły, to już nie będę wam zawracał głowy tutaj z moimi problemami z iPhone’em i ja bynajmniej będę mógł spokojnie z niego już korzystać, bo no przyznacie, że to było jednak irytujące.
No dobrze, to ja akurat w tej sprawie dzwoniłem i chciałem się trochę pochwalić.
Miałem nadzieję, że dotrze do niego ta informacja, więc też, że tak powiem,
już tutaj samemu Maćkowi głowy zawracać nie będę. I jeszcze taka tylko moja mała
może dygresja a propos aplikacji Cyflocentrum, bo ją sobie pobrałem na iPhonie.
Działa doskonale, to mogę powiedzieć otwarcie. Tutaj patrzyłem, że chyba ona
Poprawcie mnie, jeżeli jestem w błędzie, jest do 18 czerwca, tak?
Jeżeli dobrze pamiętam. I wiecie może już co dalej? Macie już jakieś wizje,
co będzie z tą aplikacją dalej się działo?
Jeszcze nie do końca, ale podejrzewam, że postaramy się ją opublikować w sklepie.
Okej, to by było naprawdę fajne. Tylko jedno, co bym jeszcze tutaj dodał,
To akurat do Arka Świtnickiego, który za tą aplikację poniekąd tutaj odpowiada, prawda?
Jedno co bym dodał, a propos słuchania Tyflo Radia, to ja bym tylko taki mały znacznik dodał,
znacznik dodatek można powiedzieć, który też by troszeczkę nie ułatwił, ale by najmniej uświadomił słuchaczy,
jak nie ma audycji na żywo, to jaka audycja leci aktualnie?
No tak, to jest opcja, która by się rzeczywiście mogła też przydać.
Bo rzeczywiście, bo jak odpalimy Tyflo Radio, to strumień pięknie leci, nawet kiedy przejdziemy wstecz, to on w tle nadal się odtwarza.
Mimo tego, że nie jesteśmy już w pozycji Tyflo Radio, to jest super, no tylko fajnie by było gdyby naprawdę te tytuły były chociaż dodane.
Jasne. No to myślę, że jest to…
Taka mała dygresja z mojej strony tutaj.
Myślę, że jest to gdzieś tam do zrobienia.
No to ja już wam nie przeszkadzam.
I dzięki serdecznie, że tutaj też mogłem tą dobrą wiadomość ogłosić.
I słucham wtedy was dalej.
Bo dzisiaj chyba dość krótko, bo już były gry i drobne wiece.
Ale wy nam dopisujecie, więc jeszcze chwilę to będzie.
No to znaczy, że słuchamy.
Tak jest. Super.
To najważniejsze. Trzymajcie się serdecznie.
I jeżeli byśmy się nie słyszeli przed majówką,
to spokojnej majówki wam wszystkim życzę.
I wzajemnie.
Dzięki serdecznie. Trzymajcie się. Do usłyszenia. Hej.
Do usłyszenia Bartku.
Mamy jeszcze wiadomości głosowe na Whatsappie.
No, głosowe i tekstowe, ale może zacznijmy sobie od wiadomości głosowej.
Cześć, z tej strony Kaśka.
Bardzo tutaj dzisiaj androidowo się zrobiło. Bardzo mnie to cieszy.
I ja tutaj też chciałam dodać moją cegiełkę do tego.
To prawda, nie apropo typu lobcentrum, bo jego aktualnie nie mogę znaleźć.
Natomiast być może wynika to z tego, że ja dzisiaj Was słucham
i nie do końca mam czas szukać.
Więc poszukam dokładniej i może się uda.
I wtedy przetestuję i coś opowiem.
Natomiast dzisiaj chciałam troszkę takich…
Znaczy, dwie informacje konkretnie, jedną smutną, drugą radosną.
A propos dwóch starych apek androidowych.
Jedną w tamtym tygodniu odgrzewał Paweł.
To jest Universal Copy,
aplikacja służąca do kopiowania informacji z dowolnego miejsca na ekranie.
Tutaj niestety wiadomość troszkę smutna, znaczy bardzo smutna,
być może mniej smutna, jeśli się okaże, że ktoś inny tego może też używał
i dotarł do tego, jak to działa.
U mnie na Pixelu 6a ta aplikacja nie działa, w sensie przeszła wszystkie
te ograniczenia i ustawienie dostępności i tak dalej.
Normalnie się zainstalowała.
udało się zrobić gest. Jakby niestety aplikacja ma dwie tylko możliwości
ustawienia skrótu dostępności. Jeden to jest przyciski głośności, pod którymi mam już
Talkbacka, więc nie chciałam tego skrótu nadpisywać. A drugi to właśnie jest jakiś taki przycisk
pływający w menu, który udało mi się ustawić i on się mi tam pokazuje, natomiast jego aktywacja
nie robi absolutnie nic. Jak to on się przełącza albo na włączony, albo na wyłączony,
natomiast żadne pole wyboru niestety tam się nie pojawiają do zaznaczenia.
Natomiast druga wiadomość, która mnie bardzo ucieszyła,
jest to wiadomość z niemieckiej grupy androidowej, którą tutaj za zgodą wszystkich
dalej przekazuję, a mianowicie wróciła do sklepu Play aplikacja MultiDTS.
Jeżeli ktoś nie wie, to jest to po prostu syntezator.
Jeden z pierwszych syntezatorów, który automatycznie wykrywał język.
Ja go używałam dość długo, zanim jeszcze w TokBeku pojawiła się opcja
Przełączania języka w takim szybkim menu,
czyli tym, co mam pod palcami, góra-dół.
Kiedyś tak było, że zmiana języka do tych opcji nie należała.
Nie należała. Mieliśmy tam szybkość, prędkość, głośność, wysokość.
Nie pamiętam. W każdym razie języka nie mieliśmy.
A ja notorycznie musiałam się przełączać pomiędzy polskim a niemieckim
w tamtym czasie, więc używałam MultiTDS-a.
On na ten czas był appką darmową.
I pewnego pięknego dnia wyłączył mi się po prostu sam z siebie.
Okazało się, że właśnie aplikacja nie jest już aktualizowana.
Ja nie wiem dokładnie, od kiedy ona do łask wróciła.
Tak jak mówię, tydzień temu, kilka dni temu w każdym razie dostałam właśnie informację,
że pojawiła się znowu. Jest ona płatna, ale płatna jest jednorazowo, kosztuje 5 euro z tego, co wiem.
I przyznam szczerze, że gdyby nie to, że ja mam problemy z płatnościami,
ponieważ mój Google Play uparcie twierdzi, że jestem w Polsce,
a nie mam podpiętych żadnych polskich płatności, bo nie mam fizycznej możliwości.
Nie znam na pamięć żadnego z jakichś tam numerów moich starych kart kredytowych
A po prostu tego nie jestem w stanie podpiąć polskiej płatności.
Więc z tego względu bym jej nie kupiła.
Zresztą się wygłębiam w takie techniczne rzeczy, nie na temat.
Natomiast nie ma też takiej potrzeby.
To też jest prawda.
Odkąd po pierwsze coraz lepiej z syntezą Google
że idzie automatyczne wykrywanie języka.
Faktycznie dzieje się tak, że np. mam obok siebie dwa maile.
Jednego po niemiecku, jednego po polsku.
I przełącza się automatycznie.
Oczywiście różnie to wygląda w środku.
Jeżeli ktoś nie zadbał o odpowiednie otagowanie tekstu,
to są takie rzeczy.
Tutaj cofam to, że ktoś nie zadbał,
bo ja wiem, Michale, że Ty dbasz, ale takim sztandarowym przykładem jest właśnie strona Tyflopodcastu na Kromie,
która przełącza się idealnie po polsku do momentu, gdy mamy sobie wchodzimy, posłuchaj Tyfloradia
i mamy ten fragment ładnie też powiedzianej, jesteś w podróży, to tam możesz
I potem się pojawia ładnie odtwarzaj, przycisk z syntezą niemiecką i szczytany.
Tego typu sprawy są, ale w porównaniu z tym, co było,
to to jest…
Zmieniło się to dużo na lepsze i jakby też nie ma potrzeby,
ale fajnie, że ta synteza wróciła.
Pozdrawiam i słucham was dalej. Do usłyszenia.
Jeżeli znajdę dyplocentrum, to przetestuję na pewno i może się następnym razem już nagrać z niego.
To jest jedna głosówka. Mam jeszcze głosówkę drugą. Tylko coś się nie chce odtworzyć, ale zaraz spróbuję spowodować, żeby jednak zagrała. Już zaraz powinna grać.
Witajcie kochani, ja z takim szybkim pytaniem do was przychodzę.
A mianowicie, słuchajcie, kupiłem sobie niedawno Airfryer Xiaomi Dual Zone 10 litrowy.
Jedna komora większa 6,5 litra, druga 3,5. No i on ma cały ekran dotykowy.
Po lewej stronie ma włącznik, przyciski left basket, right basket,
Przyciski Synchronized oraz Enable two baskets,
czyli jakoś tak, czyli włącz obydwa kosze.
No i po prawej stronie mamy Start, strzałki, góra, dół,
aby zmienić temperaturę oraz czas oraz programy poukładane w rzędzie.
Słuchajcie, jakie stosujecie techniki, aby sobie uzdatnić,
oznaczyć jakoś ten ekran dotykowy?
Czy stosujecie jakieś naklejki, czy na przykład, nie wiem, jakieś brajlowskie oznaczenia, cokolwiek?
Pozdrawiam wszystkich, życzę dobrego wieczoru oraz przyjemnej audycji.
To była Dominika Wiadomość i tak, jeżeli chodzi o ekrany dotekowe, to albo jeżeli tych przycisków nie jest dużo i one są w takich fajnych miejscach, to czasami można się nauczyć ich położenia.
Bywa, że to jest problematyczne.
I można tu zrobić kilka rzeczy.
Można kupić w sklepach papierniczych.
Są takie literki, cyferki dla dzieci podklejanej.
Można to sobie przykleić.
Jakieś serduszka, kropeczki, jakieś takie rzeczy.
To się jakoś trzyma,
chociaż czasami to odpada.
Sposób mocniejszy to jest na przykład silikon.
Żeby sobie przykleić gdzieś tam koło tych przycisków jakieś takie…
czy kropki, czy jakieś takie coś z silikonu i wtedy…
To się bardzo często w sklepiach nazywa odbojniki.
Te silikonowe kropeczki.
Tak, tylko mi bardziej nawet chyba chodzi…
Chociaż nie wiem, czy to jest to samo, bo mi chodzi o to, żeby po prostu
kupić silikon i coś przykleić, po prostu bezpośrednio, bo chyba to się będzie bardziej trzymało, chociaż nie jestem pewien.
To znaczy, wiesz co, ja jak sobie coś oznaczałem, to właśnie za pomocą tych takich odbojników silikonowych
i to wyglądało tak, że po prostu pod taką kropką, bo to są takie właśnie kropki, takie kółeczka małe, silikonowe.
I tam po prostu pod tym jest warstwa kleju.
I to się generalnie trzyma.
Czego to nie lubi, to wysokich temperatur.
No tak, a erfarajer to może mieć wysokie temperatury.
Ale raczej nie na panelu.
No to prawda, też tak.
Bardziej tu może być problem, jakbyśmy sobie chcieli w ten sposób kuchenkę oznaczyć.
Tak, to prawda.
To tyle z mojej strony, jeżeli chodzi o to oznaczanie.
Nie wiem, czy coś macie, bo mam jeszcze wiadomości tekstowe.
Dobrze, to czytam jeszcze wiadomości. Mamy trzy od Mariusza.
Cześć, tu Mariusz. Chciałem się podzielić informacją dla fanów Blind Shella Classic 2.
Miesiąc temu, o drugiej w nocy, dostałem powiadomienie o nowej aplikacji.
Zainstalowałem i okazało się, że to gra, uderz kreta lub zbij kreta.
Jak się słyszy śmiech lub inne dźwięki, plucze kotania żab,
na kreta trzeba nacisnąć jedną z cyfr na klawiaturze telefonu.
Wtedy przechodzi się do następnej rundy danego poziomu.
A potem kolejny poziom. Są trzy życia, nie wolno zbić żaby,
wtedy traci się życie i mówi, nie to zwierzę.
Na kolejnych poziomach gra się wysypuje.
Mimo prawidłowego wciśnięcia klawisza mówi pudło.
To jest pierwsza wersja, więc da mi szansę.
O kolejnych aktualizacjach błędy zostaną naprawione.
To jest pierwsza wiadomość.
Druga wiadomość.
Kiedyś miałem komputer i używałem czytnika ekranu JAWS.
Korzystałem z odczytu automatycznego, bo tak mi jest lepiej.
Tak jakby ktoś mnie, jak przewodnik, prowadził za rękę po stronie internetowej.
Bardzo mi to pomagało się odnaleźć na stronach nieznanych.
Joss ponad dziesięciu entera sam mi czytał całą stronę.
Wtedy wiedziałem co na niej jest przed przeglądaniem jej.
I trzecia wiadomość. W Blind Shellu również korzystam z odczytuł automatycznego
wciskając klawisz 8.
I tyle jeżeli chodzi o wiadomości na Whatsappie. Pytanie czy są jeszcze jakieś wiadomości.
Są, są głosówki, DJ Graco do nas napisał i nagrał się, więc zacznijmy od głosówek, bo wiadomość tekstowa to jest ich uzupełnienie.
O, chyba się nagrywa. No to raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesięć.
Testujemy nagrywanie z aplikacji Tiflot Centrum, wczesnej wersji testowej.
Nagrywam się z telefonu Pixel 10 Pro.
W ogóle, taka sugestia.
Warto dodać do aplikacji wybór trybu nagrywania.
Bo o co chodzi? Chodzi o to, że Android ma swoje konkretne tryby nagrywania.
I to jest na przykład camcorder, surowy, nieprzetworzony.
Tam są chyba dwa tryby. Jest Rav2, jest RavNoAutoGain.
I RAV Android 7 Plus.
Coś takiego, tak? Są tam dwa tryby.
Bo chodzi o to, że telefon się zachowuje inaczej w każdym trybie.
I w jednym trybie ta jakość nagrań może być lepsza, w innych gorsza.
Ja teraz nie wiem, na jakim to się nagra, czy będzie stereo, czy nie będzie stereo,
bo to jest pewnie domyślny tryb. Zobaczymy.
Bo ja u siebie w dyktafonie mam po prostu ten surowy, nieprzetworzony i u mnie nagrywa właśnie w stereo.
No i zobaczymy, jak to wyjdzie.
No ja powiem, że ja celowo nawet nie chciałbym koniecznie, żeby ludzie nagrywali się w stereo,
bo potem zwyczajnie, jeżeli ktoś słucha tego niekoniecznie na słuchawkach,
to takiej mowy, typowo mowy, to się wcale nie najlepiej słucha.
A jeżeli ona jest stereofoniczna? Ja wiem, że wszyscy się ekscytują tym, że o, jak fajnie w przestrzeni, ale mowa to raczej jest taki sygnał, który niewiele zyskuje, jeżeli jest nagrywany w stereo, a jak ktoś, nie wiem, rusza głową, przechyla ten telefon, to naprawdę wtedy to nagranie nie brzmi wcale dobrze.
No to w sumie tutaj, z tego co zauważyłem, to na Windowsie się nagrywa stereo w tym momencie.
To w takim razie jeszcze trzeba… Tylko wiesz, z Windowsem to jest jeszcze mniejszy problem, bo przy komputerze to ktoś zwykle siedzi.
A z telefonem to jednak robi nieco więcej rzeczy, ten telefon jest bardziej mobilny i tu częściej można coś zrobić.
Teoretycznie tak, z drugiej strony są jeszcze te mikrofony w komputerach, to stereo to mają czasem najprzedziwniejsze.
Zjem. I dlatego to jest też na mojej liście gdzieś tam, żeby jednak to stereo też ogarnąć, żeby to jednak był ten dźwięk do głosówek dobrej jakości, tak, dobrej jakości, ale jednak żeby to było mono, nie stereo.
Więc to takie było moje założenie, to stereo z komputera to jest bardziej przypadek niż cokolwiek innego. I jeszcze jedna wiadomość od graca.
O dobra, nie wiem czy mi się nagrywa, zaraz zobaczymy.
Odrób sobie, odrób sobie.
Zatrzymaj nagrywanie, kliknij tu w górę.
To Xiaomi nagrywa stereo, nawet na domyślnym, jednak tam jest taka śmiesznawska bramka szumów, przynajmniej z tego co pamiętam na domyślnym i ten, no i to będzie raczej już mój ostatni test, bo więcej telefonów nie mam, ale mówię, no lepiej to, lepiej to przetestować na kilku telefonach, no bo wiadomo, wszędzie się może inaczej zachowywać, a MIUI jest znane ze swoich różnych dziwnych kapryców, więc ten telefon, na tym telefonie
Graco, a jaki ty masz fajny syntezator w tym telefonie.
No właśnie.
Super.
RH Voice jako Apollo.
To jest rzeczywiście coś, o co muszę się postarać, bo rzeczywiście to może być naprawdę fajna sprawa.
Jeszcze Graco do nas napisał.
Jeszcze dopowiem o tym, że Graco jest bardzo ciekawy.
A propos nagrywania rozmów, to Pixel ma tę funkcję wbudowaną. Nie testowałem jej jeszcze jak działa, więc się nie wypowiem.
Ale taka to ciekawostka. Xiaomi nie ma tej funkcji.
Jeśli to jest dostępne w Polsce, to już jest plus nad iPhone’em, który niby ma, ale u nas nie ma.
Tak jest.
To co? To tyle chyba jeżeli chodzi o głosówki.
Wracamy do naszych wiadomości.
Przechodzimy teraz do technikaliów
i zaczynamy od Whatsappa właśnie,
bo Whatsapp idzie śladami Telegrama
i zaoferuje abonament premium.
Tak, idzie śladami też np. Instagrama,
który też niedawno jakiś abonament dostał,
czy ma dostać i ponad Facebook też.
Co to będzie znaczyło dla tych usług? Nie wiem.
Natomiast co do Whatsappa, to dzięki serwisowi WA Beta Info już troszeczkę wiemy.
Generalnie to dopiero dziś zaczyna wchodzić.
Wchodzi na razie na Androidzie i to pewnie w najbliższych miesiącach będzie stopniowo rozszerzane.
Ten tak zwany rollout, wypuszczenie tej funkcji pewnie jeszcze będzie trochę trwało.
Generalnie tutaj, może zanim zaczniemy szczegółowo omawiać jakie funkcje są dostępne,
Myślę, że najpierw uspokoić wszystkich spokojnie. Żadne z takich podstawowych funkcji, które znamy z Whatsappa, nie będą nagle funkcjami premium.
To trochę tak właśnie z Telegramem, gdzie jakieś dodatkowe funkcje będą oferowane.
Aczkolwiek jeszcze mam być szczery, to chyba Telegram jednak te funkcje premium ma trochę ciekawsze.
Bo tutaj myślę, że możemy przejść do tego, co nam Whatsapp Plus, bo tak ten abonament się nazywa, nam zaoferuje.
To się pojawiło w wersji na Androidzie, w wersji beta 2.26.4.8.
No w końcu taka sensowna numer wersji, tak ewidentnie nawiązujący do o roku, miesiąca wydania.
Funkcje są dostępne wyłącznie w aplikacji Whatsapp Messenger, a nie Whatsapp Business.
I generalnie są to w dużej mierze wizualne, tak naprawdę, zmiany.
Ale jest jedna bardzo ciekawa zmiana, która myślę, że może niektórym osobom się spodobać.
Jakie mamy tutaj te funkcje?
To jest na przykład coś, co mi uciekło, ale już się znalazło.
Mamy naklejki premium, które są ekskluzywnie dostępne dla osób, które mają wersję premium.
Co ciekawe, niektóre z tych naklejek premium oferują dodatkowe animacje, które rozszerzają się nawet na cały ekran z tej naklejki, kiedy subskrybent wysyła taką wiadomość z taką naklejką premium.
Odbiorca też oczywiście tą animację zobaczy, która wyświetli się jako animowana etykieta, którą tymczasowo wyświetla się nad czatem.
Ten efekt jest widoczny tylko, nawet jeśli odbiorca nie ma WhatsAppa Plus.
No tak, oczywiście jakoś muszą zachęcić ludzi do tej wersji premium.
Czyli trochę coś jak efekty iMessage w sumie.
Z tym, że te efekty iMessage są ładnie dla nas audiodeskrybowane.
Niektóre nawet mają dźwięki, te efekty pełnoekranowe i haptykę.
A tutaj chyba takich rzeczy nie będziemy mieli.
Będzie też można zmieniać motyw aplikacji.
Po prostu oprócz tego, że mamy jasny, ciemny motyw,
Będzie można kilka różnych wersji kolorowych sobie wybrać.
Jakich to wersji, myślę, że już czytać nie będziemy.
Tutaj bardzo ciekawe nazwy kolorów się generalnie pojawiają.
I to będzie zmieniało praktycznie wszystkie elementy,
które gdzieś będą z tego domyślnego zielonego wyglądu,
bo tak wygląda WhatsApp,
ale po prostu będą wyświetlane w kolorze wybranym przez nas.
Będzie też można sobie zmienić ikonę aplikacji
Na ekranie głównym do dyspozycji będziemy mieli 14 różnych ikon na start od takich bardziej minimalistycznych do takich bardziej artystycznych, co by to nie miało znaczyć, ale tutaj mamy informację, że są takie jakieś niektóre ikony, które gdzieś błyszczą, są takie elektryczne, takie bardziej kosmiczne, jakieś wyglądające jak glina.
No, tych ikon jest całkiem dużo i też będzie można sobie zmienić kolor tych ikon.
Następna funkcja jest już bardziej dla nas praktyczna,
bo z Whatsappem Plus będziemy w stanie przypiąć sobie więcej czatów na górę naszej listy.
Bo domyślnie w Whatsappie możemy mieć maksymalnie trzy przypięte czaty.
To jest akurat bardzo fajna funkcja, zwłaszcza jeśli ktoś intensywnie korzysta z czatów grupowych na przykład.
Ja dzięki temu właśnie mam kilka takich czatów przypiętych.
Konkretnie, domyślnie, w tej wersji podstawowej
możemy maksymalnie trzy takie czaty sobie przypiąć.
A jeśli ktoś zdecyduje się na WhatsAppa Plus,
to tutaj już takich czatów możemy mieć przypiętych 20,
więc to już całkiem sporo.
Jakby ktoś bardzo chciał sobie aż tyle czatów przypiąć,
to taka opcja będzie dostępna.
Trzy może być dla niektórych osób za mało,
zwłaszcza jeśli bardzo intensywnie korzystamy z WhatsAppa
i jesteśmy w wielu grupach i faktycznie chcielibyśmy
konkretne grupy zawsze, czy osoby w sumie nawet też mieć na wierzchu, a trzy przypięte to za mało.
Czy to jest warte płacenia miesięcznego abonamentu? No to każdy będzie musiał sobie odpowiedzieć.
Natomiast to jest faktycznie funkcja, która może być dla wielu osób praktyczna.
I ostatnia nowość, bardzo ciekawa, której się kompletnie nie spodziewałem, bo faktycznie dzisiaj
dużo firmy nastawiają na zmiany wizualne wszelkiego rodzaju, ale dźwięki z reguły zostają gdzieś z boku.
A tutaj niespodzianka, bo WhatsApp Plus też nam zaoferuje dzwonki premium.
Nie wiem, czy też będziemy mieli dźwięki na powodzenia premium.
Tutaj jest powiedziane na razie tylko o dzwonkach konkretnie.
Natomiast właśnie mam informację, że plan premium da nam dostęp do 10 ekskluzywnych dzwonków premium,
które nam pozwolą jeszcze bardziej właśnie sobie tego Whatsappa spersonalizować.
Dzwonki mają być różne od siebie, żebyśmy łatwo mogli rozpoznać,
Kto do nas dzwoni, gdybyśmy sobie taki dzwonek postawili do konkretnego kontaktu, na przykład.
Ale jak te dzwonki wyją, no to na razie po prostu nie mamy informacji, nie możemy sobie posłuchać.
Będziemy musieli poczekać, kiedy one się pojawią.
A o lepszej jakości dźwięku nic?
Nic, nic. Natomiast idąc dalej, mamy też zmiany związane z listami.
Moje listy to są tak jak foldery w Telegramie, gdzie można kilka czatów sobie takiej listy dodać,
które pozwolą nam globalnie zmienić ustawienie dla wszystkich czatów, które w danej liście mamy.
I tak na przykład możemy sobie zmienić motyw danego czatu, to jest znów zmiany wizualne.
Jeśli dodamy kolejną konwersację do takiej listy, to też od razu jej motyw się zmieni.
Możemy też globalnie zmienić do takiej listy wszystkie dźwięki powiadomień czy dzwonka.
To już jest bardzo fajna rzecz, bo na przykład moglibyśmy sobie ustawić jeden dźwięk dla rodziny naszej,
na przykład dla każdego kontaktu. Tak mamy, jak mówię, jedną listę.
Albo na przykład jeśli w pracy albo ze znajomymi mamy kilka grup tematycznych,
ale chcielibyśmy mieć jakiś jeden dzwonek na czaty ze znajomymi,
no to też można w ten sposób sobie to stosować.
No to jest też całkiem fajna, praktyczna funkcja.
I to wszystko, co na razie zostało gdzieś wykopane z kodu
i co użytkownicy odkryli, ci, którzy już w tej funkcji mają dostęp.
Mamy też informacje o cenach,
jak one się prezentują na ten moment.
Mamy tylko cenę miesięczną.
Nie wiem, czy będzie możliwość też kupienia sobie
tego WhatsAppa Plus w wersji rocznej.
Natomiast…
WhatsApp wycenił sobie
Ten abonament, w Europie przynajmniej,
na 2,45 euro.
Czyli w Polsce pewnie ta cena będzie kształtowała się gdzieś na poziomie
12-13 złotych, tak myślę, na około…
Jeśli tak bezpośrednio to zostanie przełożone.
Może meta zdecyduje się coś do…
Jeżeli nie przykładnie do 10 złotych.
Trudno mi na ten moment powiedzieć,
ale gdzieś na tym poziomie generalnie
Te ceny się będą z tym Whatsappem premium kształtować.
Czy warto? No jest kilka ciekawych funkcji. Czy będzie warto tego dla nich zapłacić? Nie wiem.
Gdyby dali opcję lepszych wiadomości głosowych, albo jeszcze może importu własnych dźwięków.
Lepszych wiadomości głosowych i też coś takiego, co zrobił Telegram, co jest bardzo dobrym posunięciem.
Tłumaczenie to jest raz, ale wysyłka dużych plików Whatsapp teraz jest tragiczny pod tym względem.
A to jest nie można 300 mega wysyłać teraz?
Wiesz co, w aplikacji webowej to ja tam nawet i czasem chyba pliku 100 megowego nie mogłem przerzucić.
Jak kiedyś była ta aplikacja, która działała jako UWP, to było okej.
Wtedy rzeczywiście dało się przerzucać i tam pliki po 300 mega, nawet i po 400.
A teraz to jest bardzo duży problem, działa to źle.
A w Telegramie to można przepychać pliki po kilka gigabajtów w opcji premium.
No to jest zdecydowanie dużo.
Discord w tej wersji Nitro też ostatnio jakoś te limity zwiększył.
Też kilkaset megabajtowe pliki można wysyłać, ale chyba Telegrama nic nie pobije.
No, Whatsapp ma tłumaczenie, ale to działa z tymi modelami na urządzeniu,
więc to też to tłumaczenie nie jest jakoś powalające jakoś.
No, zobaczymy, w jaką stronę to będzie szło.
Tak. Mamy wiadomość głosową od Dominika.
Dziękuję wam, kochani, za wskazówki.
Na pewno się będę nimi sugerował.
Jutro akurat jedę do miasta, no to będę mógł swobodnie te naklejki kupić.
Te, które tutaj mi, Tomku, poradziłeś.
Te z tymi literkami oraz wzorkami.
Oto na spokojnie, jutro to załatwię, bo akurat jadę do miasta,
bo mam umówioną fryzjerkę na godzinę jedenastą rano.
Jeśli chodzi o ciepło, no to Airfryer robi się ciepły na boczkach,
robi się ciepły na górze, czyli na samej górze urządzenia,
tam, gdzie mamy kod kreskowy do zeskanowania.
Wówczas, jeśli zeskanujemy ten kod, to mamy dostęp do 101 przepisów.
Ale co ciekawe, nie mamy dostępności właśnie przez aplikację i tutaj jest właśnie
małe utrudnienie, ale wynagradza nam to to, że ten Airfryer jest taki,
że on jest po prostu pomimo tego ekranu dotykowego bardzo prosty.
Wystarczy wybrać najpierw kosz, np. nie wiem, lewy, bo np. sobie pieczemy frytki.
i następnie na ekranie wybieramy sobie w rzędzie, którąś z opcji,
na przykład, nie wiem, frytki właśnie, chips. Ustawiamy sobie tam stopnie,
temperatury oraz czas. Też również ten Airfryer ma sygnał dźwiękowy,
który nam obwieszcza, że mamy wybraną opcję, już Wam pokazuję.
Cały czas jeszcze ciepły jest, bo skrzydełka sobie robiłem.
O, właśnie taki ma sygnał dźwiękowy.
Na przykład będziemy sobie to klikać.
Ja go wyłączę teraz, bo przez przypadek go włączyłem.
No ale działać działa.
O, właśnie, anulował mi, którą przed chwilą aktywowałem.
No ale powiem Wam szczerze, że jak za tą cenę,
bo niewiele za niego zapłaciłem, 10 litrów, całkiem dobra sprawa.
Posiłek możemy zrobić dla dwóch osób, bez obaw.
Czy na przykład coś nam się nie zmieści, albo że nam zajmie to więcej czasu.
Pozdrawiam was wszystkich, jeszcze raz miłej audycji.
A jeśli już byśmy się nie słyszeli w następnym tygodniu,
no to spokojnej i miłej majówki.
I tyle, jeżeli chodzi o wiadomości na Whatsappie. A pytanie, czy są wiadomości jeszcze w Tyflo Centrum?
Zaglądałem przed chwilką, ale nic nie było. Chociaż nie, jest wiadomość. Jest wiadomość od Bartka.
Więc już tu się przełączam w odpowiednie miejsce, żeby odtworzyć.
Witam, jeszcze raz z tej strony Bartek. Postanowiłem przetestować jak nagrywają się wiadomości w aplikacji Typro Centrum.
I z tego powodu, Piotrze, mam do Ciebie małą prośbę. Przypomnij mi tylko, jak się pisze nazwę tej gry, w której można było grać w kręgle.
Nie, to nie jest raczej to… Jak to się pisze?
P-i-x-e-l spacja B-o-w-l-i-n-g.
Nie wiem, czy to tak znajdzie.
Myślę, że powinno. Gdyby nie znalazło jeszcze sobie, to spróbuję tutaj wpisać i zobaczymy, kto jest autorem tej aplikacji.
Gdyby nie znalazło, tutaj jak wspominałem, jest ta gra też już na ApoVisie, na przykład.
I to na głównej stronie widziałem, że tam w tej sekcji co nowego, tam ona jest gdzieś wysoko.
Widzę, że jak wpisałem, to Pixel Bowling jest na czele wyników.
Nie wiem, czy dlatego, że mam już tę grę zainstalowaną.
Natomiast jak sobie wejdziesz w tą grę, to deweloper nazywa się Adam.
Uciekło mi. No, generalnie deweloper ma na imię Adam.
I tam jak popatrzysz właśnie, kto jest zestawcą, to to jest ta gra.
Dobrze. Przechodzimy w takim razie już do przedostatniego newsa
dotyczącego Gemini i aplikacji na iPhone, bo w końcu się…
Na Maca.
Na Maca, no właśnie.
No na iPhonie to już było od jakiegoś czasu.
A tutaj Google postanowiło nam zrobić niespodziankę i stwierdzili,
że w sumie czemu by nie wypuścić Gemini’a jako aplikacji na Maca.
Jest to aplikacja w pełni natywna, aplikacja, która daje nam dostęp
do praktycznie wszystkich funkcji tego asystenta, no przynajmniej
Jeśli chodzi o czaty, aczkolwiek nie mamy,
to jest chyba taki największy brak w tym momencie,
nie mamy w tej funkcji Gemini Live,
więc nie możemy sobie na żywo z tym asystentem jeszcze porozmawiać.
Pewnie to za jakiś czas się pojawi, tak śmiem przepuszczać.
Natomiast no właśnie możemy sobie pisać.
Mamy przycisk mikrofonu, który bardziej działa jako dyktowanie,
a nie tyle tryb na żywo.
Mamy też dostęp do niektórych narzędzi.
Jest Deep Research, jest generowanie zdjęć,
Jest generowanie muzyki, gdyby ktoś chciał.
Mamy też udostępnianie.
Możemy obadować notesy notebookiem.
Ale też możemy udostępniać ekran
i udostępnić asystentowi konkretne okno
i się pytać o to, co w danym oknie się znajduje.
On nie jest w stanie nawigować dla nas po ekranie,
ale możemy udostępnić i mu wtedy zadawać jakieś pytania.
Jak jest dostępnością tej aplikacji?
No, przez to, że jest to aplikacja natywna,
no to może być bardzo dobrze albo bardzo źle.
Powiedział, że jest OK,
ale mogłoby być lepiej.
Natomiast faktycznie widać, że
ktoś, kto tą aplikację projektował,
wcale mi się nie zdziwił, że w jakimś stopniu
pewnie to był też sam Gemini pewnie,
no to też był pokierowany w ten sposób,
żeby jednak postarał się na tyle,
żeby ta aplikacja była
Była jakoś dla nas dostępna i w sumie myślę, że możemy ją szybko pokazać.
Albo czemu nie? Tylko sobie przełączymy mowę voice-overa, żeby go było tutaj słychać.
Mam nadzieję, że słychać.
Słychać, tak.
Ok, to sobie jeszcze go zwolnimy.
I teraz tak, żeby tego Gemini’a wywołać, kiedy już aplikację sobie zainstalujemy,
domyślnie mamy do tego skrót klawiszowy OPTION-SHIFT-SPACIA.
Aplikację można wywołać w dwóch trebach. Mamy chat mini, to jest takie okienko
pływające na ekranie i możemy też po prostu wywołać pełne okno.
Jeśli chodzi o ten skrót klawiszowy, to też w pierwszej wersji to w ogóle było
Bardzo ciekawe, bo zadziałanie tego skrótu jest odpowiedzialne na inny proces, który sobie działa w tle.
I co ciekawe, ten proces działa sobie bez ikonki na pasku menu.
Uruchamiał się domyślnie systemem i nawet kiedy wyłączyliśmy tą aplikację, ten proces cały czas działał.
Co spowodowało mnie nielada problemem, kiedy to właśnie tam próbowałem coś później w Reaperze, pamiętam zrobić tam ten skrót jest przypisany i nagle mi wyskakiwał Gemini.
I w pierwszych wersjach nie dało się tego w ogóle regulować, to aplikacja generalnie aktualizuje się sama.
Na szczęście w aktualizacji, która pojawiła się kilka dni później, to zostało zmienione.
Też macOS nam daje narzędzia, żeby elementy, które startują systemy wyłączyć, więc to też mogliśmy w ten sposób sobie z tym poradzić.
Natomiast w najnowszej wersji w ustawieniach też już mamy przełącznik,
który nam pozwala zdecydować, czy Gemini ma nam z systemem startować czy nie.
Natomiast możemy sobie aplikację wywołać.
Ja teraz to tym skrótem zrobię.
Aplikacją Gemini Sync Nothing.
Ask Gemini Edit Text in Windows.
Są tenki sępty. Enter lower prompt for Gemini.
I w tym momencie zawsze na początku wyczyta się najpierw przez chwilkę
dosłownie ekran logowania, nie wiem czemu,
ale później już aplikacja zorientuje się, że już jestem przecież zalogowany
i po prostu możemy z niej…
I co mamy w głównym oknie aplikacji? Okno jest bardzo proste.
Nawet tutaj akurat właśnie mamy ten widok mini.
W tym widoku mam opcje takie jak dołącz.
Mam wolę wyboru, mogę zadać pytanie.
A tak.
Menu, dziewięć minut, chwilę.
Hotos.
Notepad.
Submenu.
Submenu, trzynaście itemów.
Jak dobrze to działa? Nie wiem, bo niedawno tę aplikację testuję.
Możemy utworzyć zdjęcie, utworzyć wideo, utworzyć muzykę,
bo tutaj mamy dostęp do wszystkich narzędzi.
Mamy jeszcze więcej narzędzi.
No i tutaj mamy właśnie Deep Research m.in.,
tutaj też możemy jakieś głębokie badania sobie zlecić.
No, tutaj możemy po prostu coś zapytać i np. po prostu powiemy, że testuję aplikację dla Maca podczas podcastu.
Naciskam Enter.
SEND TESTUJĘ APPLI, ASK GEMINI, EDIT TEKST, SWEET HEAD TO GEMINI, MINI HAT, ENTER YOUR PROMPT FOR GEMINI
I już mam i włączę…
Topni jak świetny format. Recenzowanie oprogramowania na żywo w formie audio daje unikalną szansę na pokazanie, jak intuicyjny lub frustrujący jest dany interfejs.
Jeśli chcesz, żeby ten segment wypadł profesjonalnie i angażująco, mam kilka wskazówek, które mogą Ci się przydać.
1. Opisuj to, czego nie słychać, w podcaście brakuje obrazu, więc musisz być oczami słuchacza. Zamiast mówić teraz klikam tutaj.
Spróbuj. Interfejs jest bardzo w stylu natywnych aplikacji Apple.
Czysty, z dużą ilością wolnej przestrzeni.
Po lewej mamy pasek boczny z kategoriami, który przypomina mi Finder.
2. Wykorzystaj dźwięki systemowe, jeśli aplikacja ma ciekawe powiadomienia lub specyficzne dźwięki.
np. dźwięk wysyłania w Teams 3 lub odgłosy maszyny do pisania w Olivia.
Podgłośnij je na chwilę, to buduje klimat testu.
3. Skup się na macowości. Słuchacze podcastów o macu często szukają konkretnych smaczków.
Zwróć uwagę na skróty klawiszowe. Czy aplikacja wspiera standardowe Combo?
Czy wymyśla koło na nowo? Wsparcie dla technologii Apple.
Czy jest widżet? Czy działa z Hortus? Skróty.
Czy jest natywna wersja na Apple? Silicon? Dessin.
Czy to kolejny opakowany Electron? Który zjada RAM?
Czy lekka aplikacja na PiS?
Czy zależy wam na makowości? Czy aplikacje mają być natywne?
Dajcie znać w komentarzu, jestem bardzo ciekawy.
No, ciekawe sugestie dostaliśmy.
No to co? No powiedzmy, co się stało.
Faktycznie aplikacja automatycznie nam odpowiedzi czyta.
To jest bardzo fajne i to czyta je dopiero, kiedy Gemini skończy myśleć.
Mieliśmy też informację, kiedy wiadomość została wysłana.
To też jest czytane.
No, to jest zrobione bardzo fajnie.
Faktycznie, pasek boczny w tym pełnym oknie aplikacji jest.
I jeśli mamy jakieś zapisane konwersacje, no to one tam się pojawią.
Więc mamy też dostęp do tego, żeby konwersacjami zarządzać.
Gdyby ktoś chciał, mam jakieś rozmowy już zapisane z Gemini,
to też możemy z nich jak najbardziej korzystać.
Natomiast, no właśnie, gdzie się pojawiają odpowiedzi?
No, bo wcześniej nie widzieliśmy takich rzeczy.
No, teraz już się pojawią.
Tutaj mamy wybór modelu.
Jakbyśmy chcieli się przełączyć na model PRO lub model THINKING,
to tutaj można to zrobić.
Mamy to dyktowanie.
Testuję aplikację dla Maca podczas podczasu.
I tutaj mamy historię konwersacji. W to sobie wchodzimy z interakcję.
In group. Cztery items. Testuję aplikację dla Maca podczas podczasu.
Cel.
No i tutaj jest moje pytanie jako komórka. Pójdziemy sobie w prawo.
To brzmi jak świetny format.
Recenzowanie oprogramowania na żywo w formie audio
daje unikalną szansę na pokazanie, jak intuicyjny lub frustrujący
jest dany interfejs. Cel. Dwa items.
I mamy odpowiedź.
I to jest też taka duża druga wada tego interfejsu.
On jest o tyle fajny, że jest naprawdę szybki.
Natomiast przez to, jak to jest wyświetlane w formie takich komórek,
to nie mamy łatwej możliwości,
żeby jeśli jakaś odpowiedź jest dłuższa,
jakaś markdown, gdzie mamy listę,
żeby sobie linia po linijce przeczytać,
No to tego już tak łatwo w tym interfejsie nie zrobimy, przynajmniej z voice-overem.
Bo, tak, możemy z tym wejść w interakcję.
I w tym momencie mam tutaj przycisk,
który nam daje…
Możemy poprosić, żeby nam wygenerował dłuższą, krótszą odpowiedź,
albo po prostu, żeby spróbował jeszcze raz.
Jeśli wejdę w tę interakcję jeszcze raz…
A tutaj też mam przyciski, mogę dać tak zła odpowiedź.
Wygeneruj jeszcze raz.
Mogę też skopiować i to jest chyba najlepszy sposób,
jakby ktoś chciał sobie taką odpowiedź przejrzeć.
Możemy po prostu skopiować sobie tę schowka,
o to gdzieś wkleić, no i wtedy już spokojnie możemy
sobie ją wiersz po wierszu na przykład przejrzeć.
Więcej czynności, tutaj mamy polecenia typu
odsłuchaj, bo też możemy poprosić, żeby Jam&Lite
własną syntezą nam to przeczytał.
No takie rzeczy mamy w tym miejscu.
Gdybyśmy mieli tutaj jakieś przepisy,
gdyby na przykład Gemini nam coś w internecie wyszukiwał,
to też naciskając na ten przycisk, by nam wyskoczyło takie okno wyskakujące
i moglibyśmy te przepisy sobie sprawdzić.
Więc to też jest dla nas dostępne.
Mamy też menu kontekstowe.
End of text. Testuję aplikację.
Zdję z menu. Top menu.
Zdję z menu.
Możemy różne rzeczy kopiować i wklecać i tak dalej.
Natomiast chyba największą wadą tej aplikacji jest to,
że łatwo tych odpowiedzi nie możemy przeglądać.
Natomiast faktycznie działa.
Działa szybko, udostępnianie okien działa tak, jak powinno.
No więc jeśli macie Maca, korzystacie z Gemini’a, no to warto sobie pobrać.
Aplikacja jest darmowa, będzie link, wystarczy się zalogować.
Nie musimy mieć płatnej subskrypcji na Gemini, żeby z niej korzystać.
Tylko właśnie wystarczy, że po prostu sobie ją pobierzemy i zalogujemy się na nasze konto Google
i od razu możemy z niego korzystać.
Ja teraz jeszcze szybko przełączę z powrotem sobie zinterezę, żeby wam już nie przeszkadzała.
To niestety nie jest tak szybko zrobić jak na Windowsie.
Jeszcze system nas pyta, czy na pewno chcemy to zrobić, ale już jest okej.
I jeszcze sprawdzę, czy mamy jakieś nowe wiadomości, ale wiadomości przecież na Whatsappie nie ma,
a w Tyflocentrum albo na panelu kontaktowym, czy mamy wiadomości?
Dostaliśmy pytanie od Sylwestra, gdzie Tyflocentrum można pobrać na Androida?
Na razie jest tylko na moim githubie, więc oficjalnie w sklepie nie ma, ale jeżeli jesteś bardzo zdeterminowany, no to github.com ukośnik michaldziwisz ukośnik tyflocentrum podkreślnik android i tam znajdziesz testowe relisy w formie pliku apk, który musisz sobie zainstalować na telefonie.
Natomiast jeżeli czujesz, że to jest za dużo, za trudne, to po prostu poczekaj jeszcze parę tygodni i podejrzewam, że aplikacja po prostu wyląduje w sklepie Store i będzie sobie każdy mógł ją pobrać i zainstalować za darmo.
To przechodzimy do ostatniego newsa, który dzisiaj przygotowaliśmy.
Znowu Piotrek i tym razem Apple Watch, który będzie można sobie w sklepie
albo autoryzowanym serwisie przywrócić oprogramowanie takiego zegarka.
No i to jest bardzo ważna informacja dla tych, którzy lubią eksperymentować,
czy jakieś wersje beta na przykład instalować.
No bo z Apple Watchami to przez długi czas był problem,
jeśli chodzi o przywracanie oprogramowania.
No bo Apple Watch nie ma jakiegoś portu USB, czy tam czegoś, żebyśmy mogli sobie go podłączyć.
Oczywiście jak ktoś programuje Watcha, to można aplikację przez Xcode’a na tego Watcha wysyłać, natomiast to wszystko dzieje się po Wi-Fi.
A co jeśli system nie wstaje, albo chcemy przywrócić go z jakiegoś powodu do poprzedniej wersji.
Korzystamy z wersji beta, coś tam się popsuło, no i stwierdzimy, nie, muszę wrócić do poprzedniej wersji stabilnej.
Ostrzegamy Was, nie tylko my zresztą, jeśli chodzi o beta test WatchOSa, że akurat na zegarkach nie jest tak łatwo to programowanie przywrócić.
Do zegarka z serii szóstej było tak, że one miały taki ukryty port diagnostyczny, do którego dało się podpiąć specjalny kabel, który na jednym końcu właśnie wchodził do tego portu,
Na drugim zaś podłączony był do Maca, no i z poziomu tego Maca dało się takiego WhatsApp’a przerzucić.
I sklepy Apple, oficjalne Apple Store, i przepuszczam właśnie też autoryzowane serwisy, były w stanie z tego skorzystać,
żeby nam ewentualnie oprogramowanie przywrócić, no pod takimi warunkami jak daje Apple,
czyli nam generalnie jeśli wyjdzie jakaś nowa wersja systemu, to poprzednia wersja jest tak zwana,
jest podpisywana, tak jak na iOSie, przez kilka tygodni, więc to okno, żeby wrócić do poprzedniej wersji,
W przypadku wersji beta to jest dłuższe, bo wtedy wersja stabilna jest dostępna znacznie dłużej.
Powiedzmy dwa, trzy miesiące podczas tej fazy beta.
Więc wtedy czasu mamy więcej.
Od serii 7 Watcha ten port diagnostyczny zniknął.
Jedyny sposób na wysłanie oprogramowania do Watcha
to jakiś bardzo specjalizowany sprzęt działający bezprzewodowo.
Ewentualnie w niektórych sytuacji watch był w stanie wejść w tryb takiego awaryjnego odzyskiwania,
gdzie jest on wykrywany przez naszego iPhona.
No jeśli tak w takim stanie się ten watch znalazł, no to fajnie, jesteśmy w stanie to zrobić sami.
Jeśli nie, no bo na przykład właśnie chcemy powrócić do wersji poprzedniej oprogramowania,
no to za bardzo wyjścia nie mieliśmy.
I musieliśmy po prostu ten zegarek wysłać do Apple’a, no bo tutaj już nam sklep nie pomoże, sklep ewentualnie mógł go wysłać do specjalnego serwisu, gdzie takie przywrócenie może być dokonane.
To oczywiście trwało kilka dni, jak nie tygodni z reguły. Przez ten czas zegarka nie mieliśmy, musieliśmy poczekać, aż on po prostu do nas wróci.
To się ma pomału zmienić, bo Apple, jak dotarł do tej informacji z serwisu MacRumors,
do niektórych sklepów zaczęły trafiać specjalne docki i już też serwisanci są szkoleni,
jak one mają działać, które po prostu pozwolą sklepom na przywrócenie tego oprogramowania na miejscu.
Więc po prostu będą w stanie na takiego docka taki zegarek włożyć i po prostu,
Tak jak o to poprosimy, programowanie przywrócić albo do wersji stabilnej,
że zapewne jakiejś poprzedniej wersji, gdyby nam z jakiegoś powodu zegarek nie chciał wstać,
to też może po prostu będą w stanie ewentualnie, jeśli problem jest po stronie programowej,
nam pomóc i to przywrócenie dokonać.
Także myślę, że to jest też informacja bardzo dobra, zwłaszcza dla tych, którzy
lubią wyinstalować wersje testowe, ale gdybyście jakiś problem z watchem
Na Podkali, no to będzie łatwiej ewentualnie jego oprogramowanie przywrócić.
Natomiast jeszcze raz przypomnę, zwłaszcza jeśli chodzi o watchOS-a, to warto się zastanowić 2-3 razy,
czy na pewno chcemy wziąć udział w beta-testach, no bo często różne problemy z dostępnością mogą się pojawić
i które mogą mniej lub bardziej nam przeszkodzić w używaniu naszego urządzenia.
I tu jeszcze teraz krótka wiadomość głosowa od Bartka.
Dzięki serdeczne Piotrze, chyba znalazłem.
Jeżeli dobrze widziałem, kosztuje 9,99.
Zgadza się. To jest to.
To w takim razie jeszcze taka, znaczy prośba, uwaga, nie wiem,
uwaga, prośba do Bartka, bo zdaje się, że
ty Bartku trzymasz za mikrofon, że się tak wyrażę,
iPhone’a i nagrywasz jakby nie tym mikrofonem,
Nie wiem, którym chyba myślisz, że nagrywasz te wiadomości.
Nie wiem, którym mikrofonem nagrywają…
Twój głos jest przytłumiony dość mocno.
Tak. Nie wiem, którym mikrofonem nagrywa TyfloCentrum.
Być może to zależy od urządzenia albo od czegoś innego. Nie wiem.
W każdym razie gdzieś tam warto to jakoś zweryfikować.
W każdym razie tyle dla Was przygotowaliśmy dzisiaj,
więc chyba, że ktoś coś jeszcze znalazł po drodze
w czasie audycji, ale chyba nie.
Ja tu jeszcze sprawdzę, czy mamy jakieś
wiadomości na Whatsappie. Wiadomości na Whatsappie brak.
W związku z powyższym chyba czas się pożegnać i przypomnę tylko, że
Piotrek Machacz, Michał Dziwisz i ja, czyli Tomek Bilecki, braliśmy udział dzisiaj
w audycji. Dziękujemy również Wam, drodzy słuchacze, za żywy w niej udział.
No i do usłyszenia, miejmy nadzieję, za tydzień.
Do usłyszenia.
Był to Tyflo Podcast.
Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.