TyfloPrzegląd Odcinek nr 325

Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
W tym tygodniu w Tyflo Przeglądzie
Będzie kontrola w TVP
Wiemy nieco więcej na temat kompatybilności systemu SODIR z Safari dla macOS
W serwisie esquadka.pl wreszcie uzyskasz informacje w dostępny sposób
Aplikacja Frisco znów działa.
Pierwsze bety systemu Apple w wersji 26.5 wydane.
Dzięki aplikacji Food Farmer kupisz jedzenie od lokalnego gospodarza.
Przegapiłeś ulubioną audycję w radiu? Jest szansa by to nadrobić.
Nowości na rynku VOD.
Biometria behawioralna w polskiej e-bankowości staje się standardem.
Samojezdne taksówki Ubera pojawią się w Europie.
Nowości w Gemini.
Co nowego w Jonesie?
Marcowa aktualizacja i Agent AI.
Wszystko to, a pewnie jeszcze więcej już za chwilę.
Zaczynamy!
A ja jeszcze tylko dodam na samym początku, że 663883600 to jest nasz numer telefonu,
Jest też nasz Facebook i YouTube, jest kontakt.tyflopodcast.net, jest Whatsapp i jest nasza aplikacja TyfloCentrum, którą mamy zarówno w TestFlight’cie, jak i w Microsoft Store.
I to są nasze drogi kontaktu.
Paweł Masarczyk, Maciek Walczak, Michał Cilisz i ja, czyli Tomek Bilecki. Dzisiaj w Tyflo Przeglądzie będziemy brali udział.
Troszkę się opóźnił dzisiejsza, dzisiejsza audycja się troszeczkę opóźniła.
A poza tym to jest chyba pierwsza audycja albo jedna z nielicznych, w którym wieści technologicznych
jest chyba więcej niż wieści stricte, no, tyflowieści. Tak mi się wydaje.
I zacznijmy może od czegoś z poprzedniej audycji pod nieco enigmatycznym tytułem,
że będzie kontrola w TVP.
Tak, będzie kontrola w TVP i dostałem o tym zawiadomienie właśnie dzisiaj od Urzędu Komunikacji Elektronicznej.
A dlaczego? I dlaczego w ogóle ja dostałem o tym informację i jakiekolwiek zawiadomienie?
A no dlatego, że na początku marca zgłosiłem brak dostępności mobilnej aplikacji VOD.
TVP VOD. Problemów z tą dostępnością, bardzo słabej dostępności.
No ogólnie sporo tam problemów. No i zgłosiłem te zarówno skargę na brak dostępności jeżeli chodzi o polskie radio jak i TVP.
Na razie otrzymałem informacje odnośnie TVP, że rzeczywiście Urząd Komunikacji Elektronicznej przychylił się do mojej prośby
i skontrolują te dostępność czy brak dostępności do audio… audio-wizualnych usług.
Napisałeś do PFRON-u?
Tak. Napisałem do PFRON-u. PFRON to przekazał do UKE.
I właśnie dziś otrzymałem odpowiedź już od UKE jako tego podmiotu,
który jest odpowiedzialny rzeczywiście za TVP.
Więc zobaczymy. Jestem bardzo ciekaw, jak to będzie wyglądało.
Jakie będą rzeczywiście dalsze kroki.
i jak bardzo szczegółowo będę o tych krokach informowany.
No mam nadzieję, że rzeczywiście coś to da.
I że tutaj po tej kontroli i po stwierdzeniu braku dostępności,
bo sądzę, że właśnie ta kontrola wykryje, przynajmniej powinna to wykryć,
to TVP otrzyma jakieś ramy czasowe do zapewnienia dostępności tej swojej aplikacji.
To już jest od lat. Kolejne aplikacje wychodzą.
Co jedna, to jest tak naprawdę gorsza, jeżeli chodzi o jej dostępność cyfrową.
No więc, tu trzeba by było coś z tym w końcu zrobić.
I mam nadzieję, że coś zrobione zostanie.
A o szczegółach będę informował, jak sam się tylko czegoś dowiem.
Czyli, innymi słowy, warto pisać, bo, no, jakieś efekty są.
Dobrze, przechodzimy do nowości i zacznijmy sobie od iOS-a 26.4, który oprócz tego, że przynosi różne fajne nowości, no to czasem coś zepsuje we współpracy z aplikacjami, np. z WhisperFlow.
Tak, i kurczę, powiem Wam, że to jest taka wiadomość, która sprawiła, że zasmuciłem się, bo dopiero co Wam tą aplikację przedstawiliśmy,
Trochę późno, bo już anglojęzyczny świat się ją zdążył zachwycić,
a tu już nam ją psują.
I co się konkretnie dzieje?
Dostaliśmy wszyscy użytkownicy tej aplikacji,
wy pewnie też, jeżeli macie już ją zainstalowaną,
maila o tym, że wraz z aktualizacją
systemu iOS do wersji 26.4
Apple powprowadzał pewne ograniczenia
w stosunku do tego, co wolno
klawiaturom dostawców usług trzecich.
Czyli po prostu, jeżeli ktoś stworzył sobie klawiaturę
No to pewne rzeczy, które te klawiatury mogły, już możliwe nie są.
No i jedną z tych rzeczy, które właśnie przez to padły w WhisperFlow
jest możliwość bezpośredniego dyktowania w polach edycji,
czyli to, za co tą klawiaturę…
Co sprawiało, że ta klawiatura przede wszystkim w ogóle miała sens.
No, da się oczywiście dalej pisać,
natomiast trzeba wejść do aplikacji, tam podyktować,
potem wrócić do pola edycji.
Dobrze pamiętam, to się tam jakoś potem wkleja chyba…
Bo ty, Michale, to już testowałeś tą zmianę.
Ja testowałem tę zmianę i muszę powiedzieć tak, że dla mnie i z mojej perspektywy to się nie do końca aż tak wiele zmieniło.
To znaczy, ta klawiatura, ona nie działa, zawsze nie działała tak płynnie i nie działała tak dobrze, jeżeli chodzi o jej wywoływanie, takie natychmiastowe.
Były aplikacje, z którymi ona działała lepiej, były aplikacje, z którymi ona działała gorzej i teraz powiem tak, ta aplikacja po prostu działa równie źle z wszystkim.
Czyli trzeba za każdym razem, kiedy mamy tę klawiaturę wybraną, użyć tego przycisku, start dictating, potem pojawi nam się okienko whisper flow,
które to musimy zamknąć, wrócić do tej aplikacji, jeszcze raz kliknąć, że chcemy dyktować.
No i dopiero wtedy to dyktowanie jest możliwe. Możemy podyktować, potem zatrzymujemy.
No i taką wiadomość już w ramach tej aplikacji możemy wysłać.
To się w ten sposób działo z niektórymi aplikacjami już w poprzedniej wersji iOS-a.
Teraz, tak jak wspomniałem, dzieje się tak z wszystkimi aplikacjami, więc jest to regres.
Natomiast, no, moim zdaniem i tak, mimo tej niewygody, to i tak zdecydowanie mniej czasu poświęcamy na to,
żeby właśnie to w ten sposób zrobić, niż poprawiać dyktowanie z iOS-a.
Więc nadal ta aplikacja, w mojej opinii, jest aplikacją wartą uwagi, natomiast rzeczywiście Apple tu nam trochę uprzykrzyło życie.
No a ja mam pomysł troszkę, jak to obejść inaczej.
I się zastanawiam, czy ktoś już próbował.
No bo w aplikacji można ustanowić skrót,
który pozwala nam dyktować do schowka.
I teraz można by w dowolnym polu edycji
wywołać ten skrót,
podyktować co trzeba,
to powinno się do schowka zapisać…
I wkleić.
I wkleić.
Będę musiał to sprawdzić,
Tym bardziej, że może można by było, na przykład, przypisać sobie ten skrót pod jakiś gest.
No pod voice-overa, no.
No, no.
Znaczy, tak, to spokojnie by się dało.
Ja już próbowałem nawet, bo tam jest taki skrót start-flow.
Tak.
I ja nie do końca bym mógł z nim współpracować.
No właśnie, ja go też próbowałem i on mi w ogóle w jakikolwiek sposób sensowny nie chce działać.
Dokładnie. A tutaj, no trzeba by zobaczyć, być może, być może jak…
Może właśnie to dyktowanie do schowka to by było jakieś rozwiązanie.
Tak.
Może jak tutaj chwileczkę coś, nie wiem, Maciek, czy ktoś przejmie, to nawet trochę spróbuję,
bo aż sam się zaciekawiłem, nie wiem czemu tego wcześniej nie sprawdziłem.
Może dlatego, że Brailem tyle pisze.
Natomiast to jest jakiś pomysł.
Ale ja chciałem też troszkę opowiedzieć o tym, jak ja postrzegam aktualizację iOS 26.4,
bo chyba to jest pierwsza aktualizacja, którą wykonałem praktycznie zaraz po tym jak wyszła.
No, w sumie mnie to nie dziwi, zwłaszcza wziąwszy pod uwagę, że tam jakiś eksploit na tego nowego, na tego poprzedniego IOS-a jest.
Dzięki, że mówicie. Natomiast mnie zainteresowała funkcja koncerty. Dominik do nas tydzień temu dzwonił, mówił, że nie do końca wie, jak ta funkcja działa.
My chyba, nie wiem, wyjaśniliśmy to w końcu w pierwszej audycji, czy nie?
Tak, w technikale, jak już żeśmy mówili o tej becie, to ja tam…
Tak, ale opowiadaliśmy o tym, jak to wygląda z voice overem i tak dalej?
No nie, bo jeżeli masz ty więcej informacji, no to…
Znaczy, ja z ciekawości po prostu stwierdziłem, że zajrzę, czy to w ogóle,
bo jak słyszę o takich funkcjach, to moja pierwsza myśl jest taka,
kurde, pewnie to działa tylko w Stanach. No nie.
Przynajmniej w Wiedniu, ale też…
Nie, działa też i w Czechach, i na Słowacji, bo ja mieszkam w Wiedniu
i mam tak blisko do granicy zarówno czeskich, jak i słowackich,
że zarówno Brno, jak i Bratysława się łapią.
I to jest jedna z wad tej funkcji, ale może zacznijmy od początku.
Więc wchodzimy do aplikacji Muzyka i tam jest przycisk Koncerty.
I na zakładce Szukaj powinienem był wspomnieć.
Jeden z pierwszych przycisków. Po prostu idziemy od góry,
Jest szukaj na główek, potem jest tam chyba radio, przycisk, coś i koncerty, przycisk.
I to jest taki interfejs, który jest znany z wielu tak naprawdę aplikacji typu, nie wiem,
wydarzenia na Facebooku, czy jakiś Couchsurfing, gdzie mamy taki konfiguratorek, takich filtrów.
Jakie miasto nas interesuje? Możemy sobie wyszukać miasto albo wziąć nasze aktualne.
I na kiedy? I tu mamy takie też typowe opcje typu dzisiaj, jutro, w tym tygodniu, w najbliższy weekend.
Nie wiem, czy możemy wybrać własny przedział daty.
Musiałbym sprawdzić. Chyba się da, ale teraz nie jestem pewien.
I on nam pokazuje… Oczywiście są tam jakieś polecane,
a z tych artystów, których słuchasz, a coś tam.
Ale jest też opcja Wszystkie koncerty i tam to można się zabawić,
bo on pokazuje nam wykonawcę,
w jakim miejscu ten wykonawca występuje, no i którego.
I można wejść, można odsłuchać tego wykonawcę,
coś tam można sobie posłuchać, po prostu niech się włączy
losowa muzyka tego wykonawcy, tam pewnie najbardziej popularna,
żeby się zapoznać trochę, czy muzyka nam podpasowuje.
I jest opcja kup bilet.
I ta opcja się pokazuje nam w tym widoku,
ale ona nas przekierowuje na zewnętrzne strony.
Skąd biorą się te wszystkie koncerty?
Ano np. z Bands in Town, czyli z aplikacji,
którą kiedyś przedstawiałem w ramach Tyflo Podcastu.
Bands in Town, gdziekolwiek byśmy nie byli,
na pewno w Europie i w Stanach, w Polsce również,
łapie bardzo dużo tych koncertów.
I to od takich bardzo znanych wykonawców
po dość małych i niszowych.
Wiem, że nie wszystko.
Natomiast istnieje szansa,
Myślę, że załapiemy się na koncert, który nie kosztuje dużo,
a poznamy dość ciekawą muzykę.
Więc jeżeli ktoś lubi chodzić na koncerty spontanicznie,
na zasadzie w ten weekend nie mam planów,
na koncert nie chcę wydać więcej niż 100 zł,
to można się rozejrzeć, a co tam ciekawego się dzieje,
gdzie i to często na jakieś mniejsze domy kultury,
jakieś teatry, no takie miejsca,
gdzie po prostu taki kameralny koncert odbyć się może.
Oczywiście tacy więksi wykonawcy też.
Na przykład tutaj mi reklamuje 25 kwietnia w Brnie byłaby inna,
więc mógłbym na inne pojechać, ale nie pojadę.
Linkin Park, wiadomo, jest 9 czerwca w Wiedniu,
to znaczy dla mnie wiadomo.
I wielu innych wykonawców.
Jedyne, czego nie wiem, i to jest trochę szkoda,
czy on mi też pokaże festiwale.
Bardzo często znani wykonawcy przyjeżdżają w ramach festiwalu
i to pytanie, czy ta funkcja się w tym jakoś połapie.
Jak jakiś festiwal ma, powiedzmy, line-up i jest cały program,
że tu będzie taki wykonawca na jednej scenie, za chwilę drugi na innej.
Byłoby to fajne, ale nie wiem, szczerze powiedziawszy,
czy ta funkcja ogarnia taki temat.
Natomiast interfejs jest bardzo przyjemny, po prostu jestem aż zdziwiony,
Mam wreszcie od systemu operacyjnego
interfejs do przeglądania wydarzeń w pobliżu.
I nie spodziewałem się tego.
Bends in town to jest jedno źródło biletów.
Go out to jest drugie źródło.
W Czechach na przykład bardzo popularne na różne wydarzenia.
Więc nie wiem jak to będzie w Polsce,
ale przypuszczam, że też coś by się znalazło.
Także polecam wam naprawdę do tej funkcji zajrzeć.
Ja właśnie sprawdziłem, bo szczerze mówiąc z opisu tej usługi to mi się wydawało,
że niby mówiło o Apple troszkę, ale się tym błędnie zasugerowałem,
że bardziej koncerty, powiedzmy, wykonawców, zwłaszcza z biblioteki,
których mam i tak dalej, a no ja mam takich gdzieś tam tych artystów,
że tak troszeczkę wątpiłem, że mogliby u nas i tak dalej,
więc nie, nawet nie sprawdzałem, ale teraz sobie sprawdziłem.
Tylko co ciekawe, w Polsce jak najbardziej działa, można,
tylko być może akurat jest tak, że w tym momencie, w najbliższym,
no chociaż to 24 kwietnia pokazuje niby mi, ale parę wykonawców
mi faktycznie znalazło, no tylko najbliższe nie w Krakowie,
tylko w Katowicach, no ale, ale w Polsce,
A patrzyłeś tylko na tych polecanych, czy też na wszystko?
Bo tam gdzieś poniżej są różne kategorie, bo na główkach musiałbyś skakać.
Wiesz co? Aha, nie, na tych popularnych faktycznie.
To sobie przejrzyj potem, bo da się zrobić tak, żeby on pokazał wszystko.
I wtedy będziesz miał naprawdę bardzo ładny przegląd tego, co się dzieje.
Ale w każdym razie w Polsce, odpowiadając na pytanie, to faktycznie jest.
No a że dużo z naszych słuchaczy na koncerty chodzić lubi,
no to myślę, że funkcja bardzo, bardzo może się przydać.
Z takich quality of life, z takich drobnych ułatwień,
zmian, które moim zdaniem ułatwiają życie,
na razie tylko w poczcie, ale przenieśli szukajkę na górę.
I to jest fajne, bo bardzo niewygodnie mi się sięgało
do szukajki na dole. Chodzi o wyszukiwanie czegoś w aplikacji.
W muzyce dalej jest wyszukiwanie na dole.
Jak się wejdzie w zakładkę szukaj, to pole edycji do szukania jest na dole.
Ekranu w poczcie widzę, że jest właśnie u góry.
I to jest super.
No, jest takich zmian, które warto wiedzieć, że są,
a nic szczególnie nam nie robią.
No to w zakładce moje konto, opcja uaktualnienia
po prostu ma swój osobny ekran.
Jest przycisk uaktualnienia i możemy tam wejść.
To jest po prostu ekran zarezerwowany tylko dla uaktualnień aplikacji.
Także takie rzeczy, które ja gdzieś tam zauważyłem.
A i oczywiście coś musieli w VoiceOverze namotać.
I teraz w aplikacji poczta, jak się chce pisać wiadomość,
to jest treść wiadomości, message buddy, pole edycji.
Więc ktoś tam znowu coś z jakimiś etykietkami przedobrzył.
I mamy to, co mamy.
To ja proponuję teraz, żebyśmy odebrali telefon,
Ktoś z nami?
Dobry wieczór, Graco z tej strony, mam dla was kilka nowości.
Cześć gracjanie, słuchamy.
Więc tak, pierwsza nowość to być może jeszcze tutaj Kazek będzie to szerzej omawiać, bo ja to trochę bardziej z tym innym przychodzę, ale to też tak powiem, że ukazała się aplikacja Listen SDR na Androida.
Z takich moich pobieżnych testów, bo ja jednak tę aplikację dosyć wnikliwie testowałem,
więc tutaj się trochę źle wyraziłem, ale działa to dobrze, miało to swoje błędy,
które zostały naprawione. Udało się tu na przykład z polami edycji,
klawiaturami brailowskimi był pewien problem, który udało się rozwiązać,
Trzeba było po prostu kodeksowi wskazać właściwą implementację pól edycji na Androidzie,
taką natywną, bo on sobie wybrał jakąś inną, dlatego trzeba mu tu precyzować bardzo wiele rzeczy.
Więc jest ona do pobrania z repozytorium iOS-owego. Linka na ten moment za bardzo nie podeźle,
Ale repozytorium jest na github.com
ukośnik kazek5p
myślnik git
i tam to repozytorium jest.
Ono się nazywa Listen Sdry iOS
ale w release’ach są publikowane wersje dla Androida.
I druga nowość to
co prawda ona też jest od Kaska
ale pomysłodawcą to troszkę jestem ja.
Można powiedzieć, że to jest taki troszkę nasz wspólny projekt.
Więc o co chodzi? Powstała nowa aplikacja.
Jest ona na razie w takiej wczesnej wersji beta,
ale jak najbardziej tutaj zachęcamy do testowania.
Nazywa się ona Stream Recorder.
I założenia tej aplikacji to jest tak naprawdę
nagrywanie strumień radiowych.
I w sumie dlaczego?
No, jest wiele takich agregatów typu, nie wiem, Tapin Radio, albo jakieś inne radio SUR, albo jakieś, nie wiem, DVB Viewer, albo takie inne, które mogą nagrywać strumienie radiowe.
Ale są to zazwyczaj programy ociężałe, przeładowane mnóstwem innych funkcji.
A chciałbym mieć jakąś taką aplikację do takiego bardzo prostego nagrywania strumień radiowych, która nie będzie zajmować dużo miejsca.
No i też będzie lekka dla systemu.
I teraz tak, no też przeszukałem sieć i pod kątem…
No to słabo, bo jest taka fajna aplikacja, się nazywa Stream Writer,
ale jest ona niedostępna, a ma kod źródłowy zamknięty.
Pisałem tam do dewelopera, jest niestety cisza totalna,
więc się nie doczekałem żadnej odpowiedzi.
I teraz tak, co ta aplikacja umożliwia na ten moment?
Umożliwia tak, automatyczne wykrywanie typu strumieni,
czy to jest MP3, czy to jest OGG.
Inaczej, dobrze działa MP3 i AAC, bo to przetestowałem.
OGG, FLAC, WAVE, MPEG, TS też jest dodane,
aczkolwiek tego jeszcze szeroko nie testowałem,
dlatego że Radiocaster ma jakąś złą implementację tego OGG
Chodzi o to, że on w strumieniu daje niewłaściwą flagę.
Zamiast Application OGG daje Audio OGG.
I playery to błędnie rozpoznają.
Dlatego tego nie przetestowałem.
Znaczy, mogę znaleźć w internecie strumień OGG do testowania,
ale to po prostu się zrobi potem przy okazji.
Projekt ma generalnie kilka dni.
Jest harmonogram, który umożliwia, można powiedzieć, programowi,
żeby rozpoczął nagrywanie od, powiedzmy, na przykład w dni poniedziałek,
piątek, na przykład siódma, ósma, albo coś takiego.
Ten harmonogram też oczywiście jest jeszcze do dopracowania,
bo jeszcze muszę nad tym pomyśleć, jak to dokładnie rozwiązać.
Jest lista stacji, w sensie w głównym interfejsie programu jest przycisk
Dodaj stację i możemy co dodać. Nazwa stacji, adres URL.
Opcjonalnie nazwa użytkownika i hasło, bo niektóre streamy są
zaszyfrowane, więc gdybyśmy chcieli taki zaszyfrowany stream nagrywać
i byśmy znali nazwę użytkownika i hasło. No i to również mi się nie udało
tego przetestować, bo nie mogłem znaleźć takiego strumienia
do przetestowania. I tak, są ustawienia, to są takie ustawienia
Czyli tam na przykład zapobiegaj przechodzeniu komputera w tryb uśpienia i tak dalej.
Ale jest jeszcze inna ciekawa funkcja.
Jeżeli w folderze w programem znajduje się plik mp4box.exe,
to po nagraniu surowego AAC program automatycznie remoksuje do M4A.
Jest to oczywiście opcjonalne, że można sobie łączyć.
I teraz tak, tu wyjaśnienie. Dlaczego remoksować?
Ogólnie, jeśli chodzi o surowy AAC, to jest on odtwarzalny przez playery i tutaj nie ma większego problemu,
ale jakby sam format nie ma… w sensie surowy AAC nie jest dobrze przeszukiwalnym formatem.
Co mam na myśli? Że nie da się go dokładnie przewijać. Na przykład Winamp to sobie jakoś tam potrafi z tym radzić,
bo on tam sobie wykrywa po nagłówkach długość,
ale on bardzo często tą długość wykrywa błędnie,
np. 50 ileś minut, a w rzeczywistości są to 3 godziny.
I właśnie M4A to nie jest konwersja,
tylko to jest opakowanie w pudełko
i na tym pudełku znajdują się informacje o długości,
czasie trwania itd.
Dlatego ta remoksacja jest użyteczna.
Można ten plik ładnie przewijać.
Robi to zewnętrzne narzędzie mp4box.
Ono jest bardzo dobre do takich zadań.
No i ta aplikacja też jest do pobrania github.com
ukośnik kazek 5p myślnik git
slash stream recorder pisany razem.
Aplikacja, pierwsze założenia były takie, żeby ona była w roście,
ale tam było zbyt dużo obejść,
jeśli chodzi o dostępność, przynajmniej
nie znałem aż tak dobrze Rusta, więc stwierdziłem, że sobie odpuszczę temat,
bo było zbyt dużo obejść, żeby to było dosyć dobrze dostępne,
Bo wiem, że są aplikacje dla niewidomych, które są w RUŚ-cie, chociażby Paperback, ale tutaj za bardzo nie znałem, więc finalnie jest to CHR i Windows Forms, takie standardowe kontrolki Windowsowe.
Nie powinno być problemów z dostępnością. Ja jeszcze będę robić na bieżąco testy, bo dzisiaj właśnie było takie pełne przepisanie.
Jeżeli ktoś ma jakąś taką potrzebę, no bo aplikacja może też kilka strumieni na raz nagrywać i przetestowałem, to też działa dosyć dobrze.
No i ma też jeszcze taką fajną funkcję, w razie utraty połączenia z internetem, to aplikacja nie przerywa nagrywania, tylko łączy.
Próbuje się połączyć i jak już jest połączenie z internetem, to wyznawia nagrywanie. Także to jest też bardzo fajna funkcja.
No i w zasadzie to tyle. Zapraszam do testowania. Jeżeli ktoś ma jakąś potrzebę nagrywania takich stacji internetowych, strumieni albo coś, to myślę, że warto to przetestować. No i tyle z mojej strony.
Okej Gracjanie, to bardzo Ci dziękujemy za informację, bo to rzeczywiście ciekawe narzędzia, no mogą się przydać. A o radiach to i o radiu, o nagrywaniu strumieni radiowych to my sobie dziś jeszcze porozmawiamy. Swoją drogą jakoś tak ostatnio temat się zrobił modny.
No to spoko. No ja akurat teraz jestem za bardzo na wyjściu, więc odsłucham sobie dopiero później, ale dziękuję bardzo za to, że się mogłem podzielić.
No i życzę przyjemnego wieczorku.
Dzięki za telefon, dobrej nocy, pozdrawiamy cię serdecznie.
To ja teraz jeszcze zajrzę do waszych komentarzy, bo tutaj mamy wypowiedzi już w formie tekstowej.
Na dobry początek komentarz od naszego stałego słuchacza, od Sylwestra.
I Sylwester napisał tak…
No to jest dosyć ciekawe podejście, zaraz je być może trochę skomentuję.
A ja się nie przejmuję, że TVP WOD nie działa. Tam jest mnóstwo aplikacji. Ja mam tego dosyć. Jak mi trzeba, to ja poproszę kogoś i mi to zrobi.
Jeżeli ktoś jest sam, to ma problem. To samo aplikacje Polskiego Radia. To ja też poproszę kogoś, kto mi to zrobi. Osoby samotne mają problem.
Tak tam napisał Sylwester. Sylwestrze…
To ja może nie skomentuję.
Sylwestrze, to ja się dziwię, że do nas piszesz. Przecież ktoś mógłby pisać też za ciebie te wiadomości. Mógłbyś kogoś poprosić, żeby pisał za ciebie.
Oczywiście wiadomo, że zawsze można poprosić kogoś, tylko istnieje takie ryzyko, że w pewnym momencie, jak tak będziemy kogoś prosić o pomoc w tym, w tamtym i o wam tym,
To komuś się po prostu znudzi i przestanie nam w różnych sytuacjach pomagać, bo po prostu ileż można, ile się da, to fajnie jest robić własnoręcznie.
Wiadomo, że nie wszystko się da i z różnych powodów, ale te powody, które są, to najlepiej po prostu minimalizować.
I dlatego im więcej na przykład takich aplikacji dla nas dostępnych, to tym lepiej po prostu. I takie jest moje zdanie, ale oczywiście…
I dlatego tym bardziej trzeba o to walczyć, o to dostępność.
Ale oczywiście każdy może mieć swoje. My tu jak najbardziej również i takie podejścia prezentujemy, co nie znaczy, że się musimy z nimi zgadzać.
I tu jeszcze kolejne… kolejna wiadomość od Dziadka Dzitka tym razem.
Witajcie! Poniżej podsyłam sposób na przywrócenie starego wyglądu paska wyszukiwania w Firefox.
Ciekawsze od samego sposobu są komentarze programisty Mozilla w tym wątku, jak to w ramach poprawy dostępu dla niektórych ludzi zmienili pasek w ten sposób, że pogorszyło się dla wszystkich.
Pozdrawiam. I tutaj jest ten link na reddita, więc ja go sobie kopiuję i wrzucę go do notatek, bo to jest bardzo ciekawy przypadek.
Nie wiem w sumie, o jakie dokładnie zmiany chodzi, bo ja akurat mało używam Firefoxa, Ty Pawle bardziej.
Coś zauważyłeś? Jakieś zmiany? Że nastąpiły? Coś?
Bo ja szczerze powiedziawszy jakoś niespecjalnie, ale Pawła chyba w tym momencie nie ma z nami, albo gdzieś…
Jestem, jestem. Jeszcze raz poproszę adres.
To znaczy adres. Chodzi mi o pasek adresu, bo tutaj nasz słuchacz…
Wspominał o tym, że Firefox zmieniał ostatnio wygląd tego paska adresu i że tutaj deweloper dosyć ciekawie komentował, że jak to wprowadzano zmiany, że miało być lepiej dla konkretnej grupy, a pogorszyło się tak naprawdę dla wszystkich. Ja nie widzę jakichś specjalnych zmian w tym pasku.
Ja też, przynajmniej w tych wersjach Firefoxa, używam stabilnych, nie ESR-ów i u mnie jest okej.
Też czasem chodzę tam tabem, żeby znaleźć jakiś tam przycisk dodatku czy inne kwestie i nie widzę.
Wiem, że tam jakieś miały się pojawić kwestie AI-owe, podpowiedzi AI i tak dalej.
Można sobie wybrać swojego chatbota, ale ja się tym jakoś jeszcze nie bawiłem
i na ten moment z takimi ustawieniami, jakie mam, ja różnic nie widzę.
Więc jakby był jakiś konkretny przykład, to można by się do niego odnieść.
No i to na razie tyle waszych komentarzy.
To wracamy do tematów od nas.
I teraz coś dla tych, którzy chcieliby wypełniać różne pefronowskie rzeczy na iPhonie.
Bo ty, Maćku, tutaj masz informację na temat dostępności systemu SODIR właśnie dla Safari.
Tak, przy czym bardziej na Macu.
Natomiast dostałem owszem odpowiedź pana pełnomocnika, jeśli chodzi o dostępność w PFRON-ie.
No i generalnie sytuacja jest taka. Nie podali tak naprawdę jeszcze tego konkretnego terminu, kiedy to się poprawi, bo jest do poprawy trochę.
I tutaj pan pełnomocnik bardzo konkretnie, powiedzmy, napisał co tutaj nie działa.
A w sumie może ja tego maila przytoczę w całości, bo generalnie, że tak powiem, to co jest na antenie,
że tak powiem, potem jakby nie patrzeć, nie ujdzie, no pan tutaj bardzo się fajnie odniósł.
Ale może ja przytoczę tego maila.
Szanowny Panie, bardzo dziękuję za Pana wiadomość,
za aktywność, za angażowanie oraz korzystanie z pomocy
finansowej ze środków PFRON.
Pana głos jako użytkownika korzystającego
z technologii asystujących oraz eksperta
w tym obszarze jest dla nas niezwykle cenny.
Zapewniam, że dostępność naszych usług jest dla nas PFRON-u priorytetem,
a każde zgłoszenie dotyczące barier traktujemy z najwyższą uwagą.
No dobrze, mamy te zapewnienia.
W nawiązaniu do Pana wiadomości z 17 lutego oraz 4 marca
informujemy, że dokonaliśmy weryfikacji systemu SODIR
online w środowisku macOS oraz w przeglądarce Safari.
W toku analizy zidentyfikowaliśmy następujące problemy.
Certyfikat PFRON niezbędny do autoryzacji dokumentów w systemie macOS
oraz w przeglądarce Safari przy każdym logowaniu pojawia się
generowania nowego certyfikatu lub jego utworzenia w innej przeglądarce.
Nie obserwujemy takiego zachowania w innych środowiskach. No właśnie.
Import dokumentów z zewnętrznych systemów kadrowopłacowych w przeglądarce
Funkcjonalność importu wniosku o wypłatę miesięcznego dofinansowania do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych jest obecnie niedostępna.
Zapewniam, że podjęliśmy już pracę nad usunięciem powyższych problemów.
Po zakończeniu wszelkich działań oraz wdrożeniu poprawek niezwłocznie poinformujemy Pana o ich rozwiązaniu.
Równolegle przygotowujemy instrukcję dedykowaną użytkownikom korzystającym z SODIR online w systemie macOS,
aby ułatwić im codzienną pracę i zminimalizować ryzyko napotkania barier.
Tak, dodatkowo chciałbym wyjaśnić, że system SODIR nie jest aplikacją responsywną,
co oznacza, że pod względem wizualnym nie przekształca automatycznie formularzy do ekranu w różnej wielkości.
Obsługa systemu na urządzeniach mobilnych jest możliwa, jednak na bardzo małych ekranach komfort korzystania może być ograniczony.
Informacja ta została ujęta również w deklaracji dostępności w systemie.
Jeszcze raz dziękuję za zgłoszenie oraz zaangażowanie w rozwój dostępności cyfrowej.
Pańska wiedza jest niezwykle ważne, a każde zgłoszenie pomaga nam udostępniać,
udoskonalać narzędzia tak, aby był jak najbardziej przyjazny dla wszystkich użytkowników.
Z wyrażami szacunku, Tomasz Wojakowski, pełnomocnik.
Także Departament Dostępności.
Także zapewnienia mamy.
Niby. Bardzo fajnie pan tutaj napisał.
Zobaczymy generalnie na ile te deklaracje będą miały pokrycie w rzeczywistości
i kiedy tak naprawdę, najważniejsze jest kiedy,
kiedy to zostanie naprawione.
Ja parę dni później odpisałem, że bardzo liczę na to, że wie nadzieję,
że jednak w ciągu maksymalnie pół roku, że to jakoś tam zostanie naprawione właśnie
ze względu na to, że pewnie będę musiał odprowadzać te składki itd. do ZUS-u
i żeby móc korzystać aktywnie z tego rozwiązania.
Ale na to już mi pan póki co nie odpisał, pan pełnomocnik.
No zobaczymy, zobaczymy. Trzeba mieć nadzieję ewentualną, że to się naprawi.
Swoją drogą, wracając jeszcze do koncertów, to istotnie w Krakowie jest,
że tak powiem na potwierdzenie słów, jak ktoś jeździ tam w okolicach Krakowa,
to pod tym nagłówkiem więcej nadchodzących, czy jakoś tak to się tam nazywało.
I faktycznie widnieje Pani Justyna Steczkowska w Teatrze Słowackiego 13 kwietnia.
Także można. Tam w sumie kilka pozycji jest tych koncertów.
Nie wiem czy to jakieś są przedziały czasowe, że kilka tych koncertów ma jeden dzień,
czy że kilka różnych systemów rezerwacyjnych ten Apple Music agreguje.
A tymczasem w naszym wirtualnym studiu Marcel się pojawił.
Marcelu, cóż nam przyniosłeś ciekawego tym razem?
Dobry wieczór.
Dobry wieczór.
O, więc jestem słyszalny, więc jestem dobrze, bo tutaj dzisiaj trochę pozmieniałem.
Cóż ja przyniosłem?
Na początek chciałem tak ogólnie powiedzieć o tym, co tutaj zdążyłem posłuchać.
się wypowiedzieć, a za chwilę powiem, co przyniosłem.
Co do aplikacji pod nazwą
FMDX Listener, czy
Listener, tak właśnie to się nazywa.
Tak właśnie to jest.
No to testowałem to na Androidzie.
Obecnie aplikacja ma troszkę błędów.
Niektóre pole edycji są niezaetykietowane, niektóre suwaki są
niezaetykietowane, etykietki bywają gdzieś tam obok, nad tym.
Ale właśnie wczoraj pracowaliśmy trochę nad poprawkami tych pól edycji,
żeby dało się w nich sensownie pisać przy użyciu klawiatury braillowskiej domyślnej w TokBeku,
bo przy ABK problem się wcześniej rozwiązał.
Ale jak ta domyślna klawiatura…
A wiadomo, najważniejsze, żeby wszystko chodziło w domyślnej aplikacji,
w domyślnym czytniku ekranu, przynajmniej na Androidzie,
bo narratora na Windowsie nikt nie używa, TokBek jednak używa sporo ludzi.
Więc już wdrożyliśmy pewne poprawki.
I dziś mieliśmy działać nad tym dalej,
ale jeszcze się nie skomunikowaliśmy, bo wiadomo, każdy ma swoje rzeczy do
zrobienia, ale pewnie dziś wieczorem, jeżeli będzie taka opcja, to się pojawi
jakiś nowy build z poprawnymi suwakami, z poprawkami w tych polach edycji.
Więc tak po prostu chciałem poinformować, że gdyby coś się działo, no to wiadomo,
to jest cały czas jeszcze wersja, można powiedzieć beta, chociaż nie ma dopisku
To jest dość świeży produkt, świeży program, więc mogą się jeszcze różne problemy pojawiać.
Wersja rozwojowa bardzo.
Tak, a na Androidzie jest ten problem, że niestety bardzo często na każdym telefonie działa coś inaczej.
Trzeba później kombinować jak to zrobić, żeby to działało wszędzie tak samo.
Więc no niestety to jest jeszcze do posprawdzania wszystko.
Druga kwestia co do tego Streamy Recorder’a, ja już tutaj z Gracem piszę, z Gracjanem prywatnie i dopytuję jak to działa.
Że w CHS-u to fajnie, bo dostępne wszędzie.
No i w sumie to chyba tyle co mógłem powiedzieć o tym co usłyszałem.
A teraz parę słów o tym z kim przychodzę.
Zacząłem się bawić kodeksem w końcu, tak na poważnie się bawić.
Nie go tam testować, tylko faktycznie napisać z nim jakąś appkę.
I istotnie udało się to.
Dalej podtrzymuje jednak to, że jak ktoś wie co robi bardziej, zna jakiś tam język programowania trochę i tak dalej, to będzie mu łatwiej,
bo może go powstrzymać przez zrobieniem czegoś, co teoretycznie wygląda sensownie, a później działa jak chce.
Ale co chciałem Wam pokazać?
To jest na razie wersja beta, taka nieoficjalna mocno.
Tu jeszcze przyjdzie dużo zmian, ale chciałem jakby pokazać, że coś takiego powstaje.
I pewnie do tygodnia pojawi się pierwsza wersja.
Napisałem aplikację, która może się bardziej by przydała ludziom na Androidzie niż na Windowsie.
Ale znam ludzi, którzy jednak na Windowsie lubią mieć wszystko.
Ja jestem takim człowiekiem.
Więc zacząłem na razie od wersji Windowsowej.
Później przyjdzie czas na Androida, jak ją skończę i wszystko sprawdzę, czy działa.
A aplikacja jest timerem i stoperem.
Ja wiem, że jest do tego wtyczka NVDA.
Przynajmniej była te 5-6 lat temu.
Natomiast to działało średnio.
Czasami nie chciało to działać tak jak bym tego chciał.
Plus moja appka na razie tego nie ma, ale będzie miała opcję wybrania domyślnej
karty dźwiękowej, na której mają się odtwarzać dźwięki.
Będzie miała też opcję wybrania, żeby na wszystkich dostępnych urządzeniach
dźwięki się odtwarzały.
No bo wiadomo, podepniemy sobie coś po Bluetooth, coś przeskoczy, gdzieś się
zgubi i wtedy można to rozwiązać np.
Kolejna rzecz, która będzie wyróżniać tą apkę, będzie ona potrafiła, przynajmniej mam taką nadzieję,
już nie bawiłem się w implementowanie tego, muszę dokumentacji trochę poczytać,
będzie umożliwiała przyciszenie dźwięku, tak jak w NVDA mamy audio ducking tak zwany,
że kiedy NVDA coś mówi, to wtedy inne dźwięki się przyciszają.
Mi planuję dodać opcję w ustawieniach taką, że jeżeli timer skończy odliczanie,
Ale to dźwiękowa informacja o tym przyciszy wszystkie dźwięki audio, żeby nam to na pewno nie uciekło, jakbyśmy na przykład mieli muzykę dość głośno.
I stwierdziłem, że tak szybko zaprezentuję, co mamy na ten moment. Tylko muszę odkierować dźwięk.
O! Teraz powinno być. Mam nadzieję, że się nie przesteruje.
5.1.0
Stopwatch przyciskalt W
Timer przyciskalt E
No i odpalimy sobie standardowo stoper.
Dlaczego od razu się nie odpala, a po prostu pojawia się okienko?
Dlatego, że stoper można w przeciwieństwie do timera mieć w tle.
Typu tu sobie odpalimy stoper, tutaj chcemy timer jeszcze odpalić przy okazji
i po prostu dlatego jest osobne okienko do kliknięcia start.
I kiedy sobie klikniemy Start.
Już odlicza.
Informacje o tym ile czasu upłynęło mamy w tytule okna.
Ale nie tylko.
Kiedy naciśniemy sobie tabulator.
Jak damy pauzę.
Od razu przerzuca nas na opcję Eresium.
Wznowienie.
Możemy go zrestartować.
Elapsed Tima 12.00 w nocy i 22 sekundy wskaźnik.
Taki wskaźnik, na którym możemy sobie odczytać to, ile sekund upłynęło,
ale jeżeli ktoś by nie chciał czytać tego z paska,
w ustawieniach jest opcja, żeby on sam oznajmiał co ileś tam sekund.
Na razie jest to 5, 10, 20, 30, minuta, 2, 3, 4, 5 minut.
W przyszłości, bo tutaj już właśnie dałem to paru osobom do testów, pokazałem i ludzie
stwierdzili, że w sumie fajnie, tylko lepiej byłoby, gdyby można było ten czas również wpisywać
i nie bazować tylko na tym, bo ktoś na przykład by chciał mieć w jakimś innym interwale.
I to też będzie. To po prostu muszę przerobić.
Taki interfejs wymyśliłem. Nie zdawałem sobie sprawy, że to może być dla kogoś nie bardzo
Bo dla mnie to było wystarczające, ale skoro ludzie zgłaszają, że to im potrzebne,
no to… w sensie, że to byłoby lepsze, no to to zrobimy.
Kliknąłem stop i pokazało nam się okienko z informacją o tym, ile czasu od startu upłynęło.
No pewnie upłynęło więcej, bo ja tu zrobiłem jeszcze pauzę itd., itd.,
więc to jest nierelatywne w tym momencie.
Nie pamiętam teraz słowa.
Nieadekwatne. O, niech tak będzie.
I wracamy do okienka stopera. Dlaczego nie wracamy na okno główne?
Z tego samego powodu. Ktoś mógł dać stop i już chcieć od razu,
później sobie odpalić start. Dlatego tak to rozwiązałem.
Wrócimy sobie. Oczywiście do wszystkiego mamy skróty.
Mamy timer.
Godziny.
Minuty.
Damy sobie jedną minutę i…
Sześć sekund. Pięć sekund na przykład. Damy start.
Słyszymy cykanie. To oczywiście można wyłączyć.
I teraz tak. Timer ma trzy dźwięki.
O tym za chwilę, ale co minutę, na razie jest co minutę, też dostałem zgłoszenie, że można by to zrobić co wybraną przez użytkownika ilość czasu.
On będzie nam odtwarzał dźwięk, że minęła minuta, czy minęło tyle czasu od jego odpalenia.
To za chwilę będzie minuta, więc dźwięk się powinien odtworzyć.
Minęła minuta i zaraz będzie koniec.
Standardowe dźwięki takiego typowo analogowego tajmera.
I tutaj już od razu po kliknięciu OK wracamy do okna głównego,
no bo tajmer w reakcji się używa raz, ewentualnie dwa.
I po wejściu w tajmer mamy dalej uzupełnione te same pola tym, co wpisaliśmy.
I to wszystko, o czym teraz mówiłem, można zmienić w ustawieniach.
Na wstępie mamy.
Play tam jest wcześniej, ale mam play dodane do słownika, żeby mi go nie czytał.
Może ja sobie to na szybko…
To po prostu opcja, że odtwarzaj dźwięk tykania podczas trwania timera.
Jak ktoś nie lubi, jak kogoś to denerwuje, może sobie to wyłączyć.
Obok mamy opcję…
Informuję o tym, że minęła minuta dźwiękiem.
W sensie, że co minutę ma odtwarzać dźwięk od startu.
To też można wyłączyć. Następnie mamy…
Na razie to tak wszystko wygląda.
W ogóle cały announcement przeniosę do tego pod okienka
i nie będzie się nazywać Voice Announcer Settings,
tylko po prostu Announcer Settings,
…żeby tam były właśnie te dwie opcje do odtwarzania, możliwość ustawienia co ile ma się odtwarzać, zarówno co ile ma gadać i tak dalej, bo właśnie to jest kolejna rzecz.
Jeżeli nie podoba nam się to, że my musimy monitorować okno sami…
…informuj o czasie, który upłynął, nie informuj, 5 sekund, 10 i tak dalej. Ustawię to na przykład na 10.
Silnik do czytania tych informacji. Albo NVDA, albo STAPI. Oba sprawdziłem, oba działają. NVDA korzysta standardowo z NVDA Controllera.
Zgodnie z dokumentacją, mamy jeszcze w pole Read.
Czytaj tylko ksiądz, który upłynął, albo czytaj, który upłynął i pozostał.
Teraz damy sobie Save.
Obok mamy jeszcze kolejną rzekrz.
To jest właśnie to, że domyślnie timer pamięta,
co mu tam wpisaliśmy do restartu aplikacji.
Możemy odznaczyć, żeby on zerował te pola.
Znaczy, oznaczyć, żeby zerował te pola.
No bo na przykład, nie wiem, zostawiłem to dlatego,
że na przykład ktoś chce ugotować dwie rzekrzy, te same,
ale po prostu pierwsza nie mieści mu się w całości.
Znaczy, całość nie mieści mu się jako jedna rzekrz,
Więc musi najpierw ugotować jedną połowę, później drugą i nie chce, musiał już wypełniać po raz drugi tych samych pól, dlatego tak to zrobiłem.
I tutaj coś dla dźwiękowych freaków. Soundpack. Możemy sobie wybrać, jaki chcemy dźwięki tegoż timera.
Analogowy.
Nie byłbym sobą, gdybym nie dodał cut timer, czyli kota, który mruczy i miauczy co minutę.
No i digital timer, który jest trochę niedopracowany jak chodzi o dźwięki, jeszcze będę nad tym siedział.
Więc tego nie będę pokazywał. Zostawimy sobie ten… no bo damy sobie kota.
Gdy timer zakończy swoją pracę, wróć do okna głównego albo zamknij aplikację.
Zapisujemy. Teraz sobie odpalimy timer. Już na krócej, czy nawet na tyle samo,
ale po prostu go przerwę w połowie, żeby pokazać, jak wygląda to odczytywanie.
W dowolnym miejscu możemy być na komputerze. Nie musimy być w oknie aplikacji w ogóle,
…ale żeby on nam cały czas mówił ile upłynęło.
Czas sobie leci.
I chyba coś nie zadziałało.
Informuje. Jak przejdę sobie na pulpit, będzie dokładnie w ten sam sposób.
I tutaj jest jeszcze do dopracowania to, żeby ktoś mógł wybrać, czy ma to tylko gadać w aplikacji,
Czy jak przejdzie na inną okno ma gadać, czy też nie.
I to jest w zasadzie całość, co na razie jest.
Będzie jeszcze jedna fajna opcja do organizacji czasu,
na którą wpadliśmy z jedną osobą testującą.
Ale o tym szerzej dopiero w jakiejś wersji 1.1.
Na razie to jest beta wersji 1.0.
Na razie nie można tego pobrać, uprzedzę pytania,
ale w ciągu najbliższych paru dni na pewno będzie już wydane.
Będzie można się z tą apką na Windowsa zapoznać.
Czyli całkiem możliwe, że jak wrzucimy tylko przegląd na stronę,
Tak, jak wyrobię się przed wrzuceniem tych poprzeglądów z Waszej strony, to podeślę tutaj po prostu linki i będziesz mógł tam dodać do komentarza.
Więc taka prosta appka na Windowsa. Będzie na Androida również za czas jakiś, jak skończę Windowsa i będzie w ogóle miała fajne opcje.
Będzie można zintegrować to z asystentem, przynajmniej mam taki ambitny plan. Co z tego wyjdzie, nie wiem. Na Androida programować nie potrafię,
Tutaj się nie posłużę w żaden sposób swoim pomysłem jak coś rozwiązać,
więc pewnie będzie to zbugowane z początku i trochę więcej na to czasu płynie.
No i będzie też opcja, żeby na przykład on w tym timerze oznajmiał
ile minęło itd. w sposób haptyki, wibracji.
Być może, w sensie nawet nie w samym timerze, tylko w tej trzeciej opcji,
o której szerzej opowiem jak się pojawi, więc jeszcze do tematu będę chciał uwrócić.
bo ta trzecia opcja może być dla niektórych
swego rodzaju game changerem.
Okej, no to w takim razie dzięki serdeczne za
demonstrację aplikacji. No i cóż, powodzenia w rozwijaniu.
Dzięki i do usłyszenia.
Dzięki.
Jeszcze tylko na koniec dodam, testowałem aplikację Tyflo podcastową.
Bardzo ładnie wszystko działa.
Tam drobnostki pozgłaszałem.
Tak, widziałem, że pozgłaszałeś i nawet już część z nich
Udało się naprawić. Teraz jeszcze tylko, bo zająłem się innymi rzeczami.
Dziś akurat taki dość ciężki dzień, jeżeli chodzi o różne inne kwestie.
Ale podejrzewam, że dosłownie na dniach się pojawi wersja nowa z tymi poprawkami,
a przynajmniej większością z nich, które zgłosiłeś i będą rozwiązane.
Ja z tego miejsca życzyłbym sobie takich testerów więcej jak Marcel,
którzy po prostu piszą zgłoszenie za zgłoszeniem, to nie działa, to jest źle, to poprawić, to poprawić.
Z takimi ludźmi można pracować.
Fakt, że z drobnostkami, ale…
Ale to wiesz, to nie o to chodzi.
Więcej drobnostek, tym później robi się coraz bardziej upierdliwe.
To nie jest istotne, czy to jest drobnostka, czy niedrobnostka.
Jeżeli coś przeszkadza, to zawsze można to poprawić.
Ja wychodzę z takiego założenia i jak tylko się da oczywiście coś poprawić.
A większość tych rzeczy, powiedzmy sobie szczerze, Tyflocentrum nie jest jakąś zaawansowaną aplikacją, jest to aplikacja prosta, którą można polerować i można ją gdzieś tam, powiedzmy, wygładzać, żeby rzeczywiście była taką aplikacją przyjemną.
No i do tego będę na pewno dążył. Także dzięki.
Tym bardziej, że mówię, że im więcej właśnie takich drobnostek się później nazbiera, tym trudniej będzie to połapać, jak już się rozszerzy.
Oczywiście i właśnie po to, i właśnie po to też zgłaszam, i właśnie po to mam ten system zgłoszeń,
żebym to wszystko miał potem w jednym miejscu.
Ja zresztą wszystkich, którzy teraz tworzą aplikacje, a podejrzewam, że będzie was coraz więcej,
ja bardzo serdecznie zachęcam do tego, żebyście tworzyli sobie w waszych narzędziach takie systemy,
które wam te zgłoszenia będą ogarniać.
Oczywiście można robić na zasadzie, że dobra, to stworzymy sobie jakąś grupę, stworzymy sobie jakiegoś bota, stworzymy sobie coś, stworzymy sobie jakieś miejsce.
A to ktoś napisze do nas coś i jest ileś kanałów, którymi te zgłoszenia będą wlatywać. Natomiast ja…
Tak, ja też jestem bardzo dużym przeciwnikiem czegoś na zasadzie, zróbmy grupę i niech tam ludzie dołączają, piszą zgłoszenia, piszą propozycje.
Bo potem to jest bardzo ciężko, bo to jest potem bardzo ciężko to ogarnąć.
I ja mam takie podejście, że jeżeli ktoś mi nawet pisze w wiadomości,
słuchaj, tu jest coś nie tak, tu jest jakiś błąd, tu jest jakiś problem,
ja od razu mówię okej, dzięki, ale proszę zgłoś to w odpowiednim miejscu
i w odpowiednim kanale, bo nie ma tłumaczenia, że ja nie znam GitHuba,
Znajomości GitHuba to wymaga po prostu wpisania odpowiedniej informacji w odpowiednie pole i kliknięcia przycisku wyślij.
I specjalnie to robię, żeby ludziom ułatwić, ale też i sobie.
No tak, gdybyś miał typowo repo na GitHubie i tam zgłaszaliście tą ogólną informację.
Ale to jest w aplikacji ładnie.
Dokładnie.
Formulę zgłoszeniową przetestowałem, wygląda ładnie. Chyba też tam coś zgłosiłem w ogóle. Coś mi się kojarzy.
Tak, zgłosiłeś pustą linię. To już jest też poprawione.
Gigantyczna drobnostka, ale jak znalazłem to złośnie.
Axel, dzień dobry. Ja dzisiaj, raczej krótko, z dwoma informacjami.
I po pierwsze taką, że Axel Pong, w sumie też w dużej mierze dzięki Tobie, Migi,
udało mi się wypchnąć też do MS Store’u, Microsoft Store.
No, przeprawę miałem większą trochę niż Ty,
bo u mnie jeszcze oprócz kafelek z tą ikoną, to się jeszcze kodeks popełnił błąd
i nie wyłączył gdzieś tam w jednym miejscu updatera
i reviewer zatrzymał się po prostu na tym, bo gra mu się nie chciała zaktualizować,
bo jeszcze działał ten Pythonowy updater, no i odrzucili.
Ale z tym podejściem poszło.
Także gra już jest też w Microsoft Store i oczywiście Axel Pong.
I w App Store jest już też wersja 1.26.3 właśnie z lobby.
Już z tym trybem online, z centralnym serwerem.
Także jak ktoś kupił, a nie chciało mu się testować test flighta,
no to… i korzystał tylko z wersji App Store’owej,
no to zachęcam sobie pobrać aktualizację,
albo sprawdzić, czy się wam to zaktualizowało w tle,
no i dołączyć do nas, do lobby i grać za nim.
Szczególnie zachęcam osoby widzące lub słabo widzące,
które coś tam widzą, bo to mogą być ciekawe rozgrywki.
Z takich zmian, lekkich, drobnych, to od jakiegoś czasu zostało na Windowsie dodane również, tak jak na iOSie, automatyczne odbijanie piłeczki przez paletkę.
Czyli jeżeli paletka jest nacelowana na piłeczkę, to ona się automatycznie odbije.
I, co ciekawe, zauważyłem, zrobił się bardzo duży progres, bardzo duży postęp wśród graczy, jak to automatyczne odbijanie zostało wprowadzone.
Bardzo statystyki się podniosły, co widać w ogóle po systemie rankingowym.
No, i jeszcze taki drobny newsik.
Dzisiaj wypuściłem drobną aktualizację podcast Rickordera.
Tam poprawiłem… tam w sumie pierdoła to było, ale w końcu świadomie to poprawiłem.
Tam polskie znaki, gdzie tam były krzaczki w niektórych miejscach,
to zostało to dzisiaj poprawione i można sobie zaktualizować
Powinno działać.
Także zachęcam do…
Właśnie, Midzi, ja powiem ci szczerze,
to już tak
pół prywatnie, pół publicznie, jak to się mówi.
Ciekawe, ile ci starczy cierpliwości
do wypychania tych aktualizacji do storów.
Bo to jest po prostu jakaś tragedia.
Dlaczego? To jest bardzo proste.
Nie no, proste jest, ale…
Kurde…
Co update,
To trzeba czekać te parę godzin, jak nie, jak nie dobę, bo tam oczywiście to tylko żywy człowiek, a tam jest jeszcze wiadomo strefa przesunięta, chyba zdaje się o 7 godzin do tyłu, czy ile tam…
Ale to co to za problem?
Nie, no to jest tragedia po prostu.
Wrzucam i czekam. Będzie, to będzie. I mam już jakby sprawę załatwioną.
Ja już dostałem maila, że update poszedł, a jeszcze kurde tam u znajomych tam długo, długo nie mieli update’ów w storze.
A zaznaczałeś te pola wyboru tam w tych pakietach? Te dwa pola wyboru? Co tam są?
Microsoft automatycznie zdecydował, dla jakich grup użytkowników to wypuszczać.
A nie zaznaczałem tego, że wymagana aktualizacja i tak dalej.
Aha, nie zaznaczałeś, bo ja wciąż myślałem, może dlatego.
Nie, nie, nie.
No wiesz co, może ty, który nie robisz tak często update’ów, to może tobie to nie przeszkadza.
Wiesz co, ja robiłem update’y, co praktycznie w zeszłym tygodniu,
Tam jest już chyba pięć wersji, także ja te update’y robiłem regularnie i wdrażałem poprawki, no ale to po prostu trzeba chwilę poczekać i tyle.
No taka jest polityka każdego sklepu, bo każdy sklep ma tak naprawdę review.
Aha, no dobra, od sklepu może okej, ale na przykład właśnie w TestFlight jest to fajne, że tam jeden pierwszy build go musi zaklepnąć tak zwany, że tak powiem, się śmieje, lekarz, a potem to już potem automatycznie.
Dobrze, ale TestFlight, ale w sklepie i tak masz przecież review.
No tak, w sklepie jest faktycznie review w App Store.
Ja dzisiaj na przykład byłem zmuszony, bo tak jakoś wyszło, byłem dzisiaj zmuszony wydać trzy wersje, nie?
Dlatego najlepiej jest przetestować najpierw coś, czy to rzeczywiście działa, a dopiero potem wypuszczać.
To też uczy pewnej takiej dyscypliny, że zanim wypuścimy jakąś wersję, to najpierw sprawdźmy.
No, ja właśnie już, bo też były takie głosy, gdzieś tam, kiedy wrzuciłem informację, że jest aplikacja Tyflo Centrum w Microsoft Store, to były właśnie takie głosy, a po co w Microsoft Store, ja nie chcę, ja chcę tam zwykłą wersję, zrób zwykłą wersję.
No dobrze, zrobiłem zwykłą wersję, trochę czasu mi na tym zeszło, żeby ona rzeczywiście zaczęła działać, ale już rzeczywiście działa.
Jest na GitHubie instalator, za pomocą którego można to zrobić.
Natomiast takich głosów było zaledwie kilka, a instalacji w Microsoft Store to już mam kilkadziesiąt.
Teraz nie powiem dokładnie, ale jak widziałem statystyki, to tam kilkadziesiąt instalacji już jest w Tyflo Centrum.
Więc tak naprawdę no widać, że ludzie po prostu jednak…
Jednak co aplikacja z zaufanego źródła, co aplikacja, której Windows nie krzyczy, że to tu nie wiadomo, może uszkodzić komputer albo może się coś stać, to jednak ludzie mają do tego większe zaufanie niż do czegoś, co się odpala i na start dostajesz alert, że jest problem.
No tak, niestety, a zwłaszcza właśnie Defender lubi do Pajtona się przyczepiać z jakichś niebiadomych powodów, sobie tylko znanych.
No, także to jest to, a ode mnie jeszcze jest pytanie i przyznam się szczerze, bez bicia jeszcze nawet nie sprawdzałem.
Ale z ciekawości zapytam, czy będzie dało się, bo właśnie co mnie zdenerwuje strasznie i drażni w tym flopodcastie od Dawida,
Nie da się pisać od komentarzy. Odkąd włączyłeś ten system zatwierdzania, po prostu to przestało działać.
Myślę, że tak. Mam na uwadze, żeby dało się pisać komentarze.
O kurcze, to byłoby super.
Chcę to wdrożyć, ale nie wszystko naraz. Ale mam w planie zrobić, żeby dało się pisać komentarze.
Tak, a jeszcze tutaj, jeżeli mogę sobie pozwolić,
powiedzieć tak a propos podcastu o recorderze HQ,
który nagrywał Kamil Kaczyński, bo tak trochę go sobie przeleciałem.
Muszę zgłosić jedno bardzo ważne ostrzeżenie.
Ta aplikacja w porównaniu z Jazz Presley Kordem nie lubi się
z przejściówkami z Lightning na USB-C.
O, no to widzisz, to dobrze, że mówisz, bo to jest rzeczywiście istotne.
Nie mam kontaktu do Kamila niestety żadnego, a chętnie bym go właśnie spytał, czy on ma po pierwsze taką przejściówkę w domu.
To znaczy z tego co wiem, to Kamil też tam, nie wiem akurat czy na tej aplikacji, nie pamiętam już teraz, czy na Recorderze HQ, czy na Jazzpressie, ale testował przejściówki.
Już teraz po prostu nie pamiętam w której aplikacji.
Chyba na Just Press, bo na Recorderhacku jakoś nie widziałem.
Może przeleciałem, bo ja ogólnie znam te aplikacje,
przeleciałem po prostu dosłownie po bieżnie ten podcast,
po prostu żeby mniej więcej zobaczyć o co chodzi.
Ale właśnie narzuciło mi się właśnie…
I nie lubi się z kartą Axagon i z mikrofonami się nie lubi
też ta aplikacja Recorderhacku.
Właśnie mi tutaj, z Rolandami, o z Rolandami się też nie lubi Recorder HQ, właśnie mi tutaj kolega Mateusz właśnie na tym toku podpowiada, że właśnie też Recorder HQ nie lubi się z tą kartą Axagon i z Rolandami.
Okej, no to dobrze, to dobrze wiedzisz, w takim razie dziękuję też za te informacje.
Chyba, że ja nie wypuszczałem jakiejś update’y, a ja nic o tym nie wiem, ale wątpię chyba, żeby tam były jakieś update’y tej aplikacji.
Bo jak ja sprawdzałem, przynajmniej jak ja sprawdzałem w grudniu zeszłego roku,
no to nie chciało mi to działać.
Bo chciałem akurat tam nagrać Wigilię czy coś,
już nie pamiętam, binauralnie chciałem nagrać i…
no i się po prostu nie dało.
No jasne.
Ale w sumie tak czy inaczej, to i tak jest chyba stosunkowo nowy podcast,
z tego co kojarzę, no to wiesz, że rzuć tam komentarzem generalnie, no to…
Właśnie chciałem, ale kurczę, odechciało mi się, bo tak to musiałem wchodzić na stronę Tyflo Podcastu, coś tam szukać.
To jest bardzo ciężkie zajęcie.
Ale będę musiał się tam kwatykować na tą stronę, bo ja tak już z przyzwyczajenia słucham po prostu z aplikacji podcastów.
I dlatego tak mi się nasunęło, jak już robicie to Tyflo Centrum, to fajnie byłoby…
Nie no, to też myślę, że bez większego problemu da się zrobić. Tylko tak jak mówię, no nie wszystko naraz.
Teraz jeszcze tu widzę, że kolejny błąd właśnie mi wleciał do zgłoszenia.
Się poprawi.
Swoją drogą, widzisz, czy dałbyś radę dodać system jakichś powiadomień w jakikolwiek sposób
na maila, jeżeli już ludzie wpiszą maila, że tam twój komentarz został zaakceptowany,
będzie odrzucony?
Coś pomyślę.
Bo na wielu forach to jest.
Tak, tylko to wymaga dodatkowej instalacji, dodatkowych mechanizmów obsługi tych wszystkich powiadomień mailowych.
No ale przez SMTP tam…
No tak, tylko to mówię, to jest po prostu trochę pracy.
Mi się wydaje, że kodeks by Ci to ogarnął w 10 minut.
Podejrzewam, że nawet ja bym to ogarnął, tylko tak jak mówię, muszę mieć na to chwilę czasu, żeby to zrobić.
Bo jak ja robiłem, tak z własnego doświadczenia, jak ja robiłem do Axel Ponga, robiłem do serwera,
robiłem cały system mailingowy i kont, no to kurde, to było jedno-dwa zadania i było po temacie.
Cały system obsługi poczty, dostarczania maili, z kodami weryfikacyjnymi, zarówno jakby przy rejestracji konta
a potem i przy logowaniu, jakby autoryzacji urządzenia. To było, kurde, jakieś, nie wiem, 20 minut roboty i po temacie.
Dla Ciebie to bardziej jak Ty znasz ten temat.
Jak widzisz…
Aha, wysłałem Ci dzisiaj chyba linka do Microsoft Store’u.
Zdaje się. Do wersji sklepowej właśnie.
No to jak mi wysłałeś to poleci w linkach pod…
Tak, no i taką prośbę mam do Ciebie. Jakbyś mógł mi dać znać, jak zrobić te komentarze, to wtedy będę wdzięczny i bardzo chętnie się przerzucę na Twoją, na tyflocentrum do słuchania.
No to zawsze możesz ją sobie zaktualizować, zainstalować i śledzić sobie aktualizację i wtedy będziesz wiedział, czy coś tam się nowego pojawiło.
A jak tam z kodeksem, jeżeli chodzi o tę gadatliwość, że tak powiem z ciekawości u Ciebie?
No u mnie już jest okej. Właśnie. I to jest myślę, że też dobra, warta informacja dla naszych słuchaczy, bo o tym już kompletnie zapomniałem.
Jeżeli zaktualizujecie sobie kodeksa, zacznie Wam dużo gadać, to nie jesteście sami.
Niestety najnowsza jego wersja ma takie problemy, ale potrafi się sam naprawić.
Tak bym powiedział.
Ja to już dawno w sumie zrobiłem. Mito Krzywiel kiedyś powiedział, że…
Bo ja mówię, kurde, bo mi kodeks strasznie window… konsolę na window się zapytać.
Ja mam po prostu, weź mu napisz ten, co się dzieje. I faktycznie kodeks mi to już dawno temu zrobił.
Dodał te show animation false, tam te alternative, coś tam.
Tak, tak, tak, tych parę jest, tych parę wersji.
I on to dodał do konwiga i cisza, spokój.
Także gdyby ktoś miał taki problem, to rzeczywiście też warto spróbować sobie z nim poradzić.
I faktycznie konsola na Windowsie o wiele wolniej się zapycha i dłużej można z tą konsolą pracować.
No dobrze, to dzięki w takim razie za telefon. Do usłyszenia.
Mamy jeszcze wiadomości na Whatsappie od Roberta.
Cześć Wam, Roberto z tej strony.
Chciałem się nagrać w Tyflo Centrum,
ale jednak nie dałem rady nagrać wiadomości
krótszej niż minuta pięćdziesiąt, nie więcej.
I cały czas mi wyskakuje błąd, że plik jest zbyt duży.
Jeśli chcesz, Michał, mogę to zgłosić w formularzu.
Nagrywałem się na iOS-ie.
Ale chciałem Wam przede wszystkim podziękować za WhisperFlow,
…które mi działa, bawię się tym od paru dni i już też dałem znać redaktorom czeskiego czasopisma technologicznego i podcastu, więc będzie o tym materiał u nas w Czechach.
Na Androidzie w ogóle działa to, moim zdaniem, jeszcze lepiej niż na iOS-ie, bo jeśli mamy klawiaturę Google, to w polu edycji po prostu wystarczy najechać na klawisz Enter
i potem raz gest w prawo i jest coś, co się nazywa dictate,
dictate, obrazek i w to klikamy i fizycznie to jest gdzieś tam na środku ekranu
po prawej stronie, ale dostępnościowo jest to bardzo fajnie rozwiązane.
Klikamy w to i się zaczyna transkrypcja i potem tylko jeszcze raz musimy dać gest
w prawo i jest przycisk done, tak, zrobione. I wtedy jest to przetwarzane
i naprawdę fajnie to działa. Zapłaciłem im, bo myślę, że warto,
Chciałem się odnieść jeszcze do tego iOS-a 26.4,
bo ja w sumie tą sytuację z otwieraniem aplikacji miałem od początku,
no bo ja już pobrałem sobie Whisper Flow na iOS-a 26.4.
Jeśli się nie mylę, ale tak czy inaczej, to to nie jest taki duży problem,
bo klikamy Start Flow przycisk.
Jeśli mamy otworzyć aplikację Whisper Flow, żeby to zadziałało,
to ten przycisk się nazywa Start Flow, a nie Start Transcribing.
I teraz klikamy Start Flow przycisk i praktycznie od razu możemy przesunąć
czterema palcami w prawo, żeby przejść do tej poprzedniej aplikacji i w tym momencie
się włącza transkrypcja. Jeśli zrobimy to w ciągu paru sekund,
to nie musimy jej włączać już. I potem tylko klikamy Stop i jest OK.
Także ja myślę, że da się to obejść, ale mam ogromną nadzieję,
wiadomo, że się zrobi tak wygodnie, jak było wcześniej,
bo sami deweloperzy pisali w tym mailu, też go dostałem,
że też ich to nie ucieszyło, że też ich to zdenerwowało.
Także jest faktycznie problem troszeczkę.
I jeszcze tylko powiem, jeśli chcecie na przykład mieć to
Na iluś urządzeniach, z iloma systemami, bo ja mam na przykład właśnie Androida i IOS-a,
to warto się zalogować czy to przez konto Google, czy to przez konto Microsoft.
W ogóle cieszę się, że ta aplikacja ma taką opcję, konta Microsoft.
I wtedy na przykład jeśli kupicie sobie subskrypcję na IOS-ie,
no to ona na Androidzie również zadziała i będziecie mieli pełną wersję.
Tyle chciałem powiedzieć. Życzę miłego wieczoru i pozdrawiam.
Dobra, jeszcze się dogram, bo szybko to sprawdziłem dokładnie.
I po tym geście czterema palcami w prawo na iOS lądujemy kursorem,
przynajmniej w Whatsappie i w wiadomościach, na polu edycji.
Czyli voiceover nam tu może troszkę namieszać i trzeba tak jakby
troszkę to opanować. Więc faktycznie jest trudniej niż było,
No, ale nie znowu tak, jak mówiliście, czyli to jednak działa i działa to bez tego, bez konieczności klikania start za drugim razem.
No, ale faktycznie trzeba troszkę poćwiczyć, żeby to działało, więc mam nadzieję, że mi się uda coś z tym zrobić.
Albo może najlepiej jest na ten moment sprawdzić sobie,
gdzie fizycznie bywa ten przycisk stop i potem w niego po prostu kliknąć
i to wystarczy.
Ja mogę powiedzieć, tylko jeszcze w uzupełnieniu, że sprawdziłem ten mój pomysł,
który miałem, czyli z dyktowaniem do schowka. No i niestety na ten moment
aplikacja się wykrzacza, jak się próbuje to zrobić. Jest informacja, że skrótnie
No to jeszcze mamy jedną wiadomość od Grzegorza. Dosyć wiadomość nietypową.
Cześć wam, to ja, Blackbox Mercia 8. Kałam już na najnowsze Windowsa i Androida 5 i Gregorowi Turekowi.
Bardzo się cieszyłem, że w Polsce długie z tym pustym roku z domu mogę do was mówić.
Z sebeznaczem wyraziłem już więcej udowodnić o modorem, który jest w Polsce, ale tak jak na Windowsa,
Androida ma być moją przyszłości, a ja…
Na US-ach pewnie miało być.
1982 rok to jest rok, kiedy ten syntezator powstał.
1982, żebyśmy nie mieli niejasności.
No, ciekawe ponowne narodziny.
No właśnie.
To prawda, a ja też powiem, że gdzieś tutaj z Grzegorzem się
wzajemnie jakoś inspirowaliśmy do różnych rzeczy.
Znaczy ja bardziej prosiłem Grzegorza o wykonanie tego IOW-ego
i udało się kolejny głos przywrócić, przemówił po 20 latach tym razem,
czyli synteza mowy wirtualnej Polski, która powstała głównie po to,
żeby mówić przez komunikatory. Więc jak ktoś we wczesnych latach 2000-tych
używał WP Kontakta, kontaktu nawet chyba, potem Spika,
albo takiego komunikatora jak Connect, przez K pisany, polskiego,
albo nawet gadu-gadu z dodatkiem PowerGG i wtyczką gadacz,
no lub Power Project.
To syntezę mowy WP kojarzyć będzie,
bo był to jeden z głosów, które były tam obsługiwane.
Był to głos dostępny za darmo.
Głos na bazie festiwala,
czyli tego, co już troszkę znamy,
czy z Linuxa, czy z jakichś dodatków do NVDA i tak dalej.
Głos, który potrafił liczyć do heptyliardów, heptylionów,
Czyli naprawdę duże liczby były ogarniane.
Który trochę trzeszczy, który trochę gdzieś tam się załamuje,
ale był na to, co oferował na początku lat dwutysięcznych bardzo wyraźny.
I… kurczę, bardzo było miło to usłyszeć po dwudziestu latach znowu,
że gdzieś tam udało się, żeby się odezwał.
Mamy jeszcze wiadomość tekstową od Sławomira,
który pyta, czy aplikacja TestFlight
TestFlight będzie na, będzie w AppStore bez, bez, bez TestFlighta.
Czy Tyflo Centrum będzie bez TestFlighta? Pewnie kiedyś będzie.
Są na to jakieś szanse. Myślę, że coś spróbujemy zrobić.
No tutaj też dużo zależy od Arka, który też, no, zadeklarował się,
że gdzieś tam będzie te aplikacje iOS-ową dalej rozwijał.
Trzymamy za niego kciuki, bo na przykład jeszcze jest kwestia dodania chociażby powiadomień i paru innych rzeczy.
Ja z powiadomieniami, na przykład ze względu na to, że nie mam konta Apple Developer, no nie byłem w stanie ruszyć tego tematu dalej.
Tu Arek się zobligował, że to zrobi. No, czekamy.
Skoro, Tomku, wspomniałeś o wiadomościach, to ja też mam ich kilka, więc może jeszcze się zatrzymajmy na moment.
Dziadek Dzidek pisze do nas.
Chodziło mi o pasek, to w nawiązaniu do tej historii z Firefoxem.
Chodziło mi o pasek wyszukiwania, ten do którego się wchodzi skrótem Ctrl-K
i można było wybrać jedną z wielu wyszukiwarek.
Łatwo strzałką w dół, a po ostatniej aktualizacji stabilnej trzeba tam było kombinować
nie tylko klawiaturą, ale też widzącym myszką musieli robić wiele kliknięć.
Z komentarza wywnioskowałem, że poprawki miały pomóc
Dla użytkowników posługujących się klawiaturą.
No ale wyszło źle dla wszystkich.
Kolejna wiadomość od Łukasza tym razem.
Cześć, witajcie. Metale różne tu były.
Roboty wrażenie robiły.
Innowacje podziwiali i o dostępności rozmawiali.
Przemysłowa wiosna.
Czy warto przyjechać tu?
Na to pytanie chyba nie trzeba odpowiadać.
Na tegorocznych targach obróbki metali
Było kilka nowości, a między wierszami dziesiątki nowinek, smaczków i technikaliów.
Tak więc relacje zdam za dwa lub trzy tygodnie, ponieważ muszę porobić notatki, żeby czegoś nie pominąć.
Nie zabraknie też kilku mocnych refleksji, tak więc zamienię się Rolabi z Patrykiem i tradycyjnie zajmę Wam niecałe pół godzinki czasu.
A na koniec nasi kochani chłopcy przemysłowcy znowu pokazali umiejętności,
Dziękuję za oglądanie, do zobaczenia za rok, a dla ciekawskich, polecam podcasty, które się pojawią w tym tygodniu.
Pozdrawiam i życzę zdrowych, radosnych świąt wielkanocnych, smacznego jajka i mokrego dęgusa. Wesołego, alleluja.
Tak nam pisze Łukasz. Łukaszu dziękujemy i wzajemnie. Również wszystkiego dobrego dla ciebie na święta.
I jeszcze tutaj od Łukasza druga wiadomość. Dostałem takiego maila i zastanawiam się, czy to nie jest jakaś fałszywka.
Informacja o płatności na koncie Spotify.
Twoja metoda płatności wymaga potwierdzenia.
Aktualizujemy system płatności dla Spotify Premium
i potrzebujemy zweryfikować twoje informacje.
Może być to związane z sprawdzeniem danych bankowych,
nowymi informacjami o karcie, regularnym przeglądem konta.
Prosimy o potwierdzenie metody płatności,
aby zagwarantować nieprzerywane korzystanie z usługi.
Weryfikacja zajmie tylko moment.
Zweryfikuj Spotify.
Ja do takich wiadomości podchodziłbym bardzo ostrożnie.
Nie pojawiło się u mnie nic takiego.
Właśnie, jeśli jest link bezpośredni, jakiś dziwny do podania, do dotknięcia.
Tak, raczej jeżeli metoda jest po prostu podpięta, metoda działa,
to nie powinno nic takiego wyskakiwać.
I ja tu jednak węszyłbym jakąś próbę oszustwa Łukaszu,
także bardzo, bardzo ostrożnie zalecam.
Dokładnie, a jeśli chcesz upewnić tak na pewno, że tam jest wszystko z tą metodą płatności, to po prostu wiesz, sam się zaloguj na stronie Spotify’a i po prostu w ustawieniach konta gdzieś tam sobie zobacz, trzeba by na pewno jest w porządku, no na pewno nie klikaj w żaden tego typu link, zwłaszcza coś mi się kojarzy chyba, nie wiem, z miesiąc temu czy coś takiego, że właśnie jakaś podobna chyba kampania była tego typu właśnie, jeśli chodzi o Spotify’a, więc być może to jest to, a być może fałszywy alarm, no ale…
Lepszy fałszywy alarm wie więcej niż przemilczana informacja, która cię wyczyści z konta.
Dokładnie. Swoją drogą, a propos różnych ciekawych spamów,
wczoraj dostałem chyba z pięć maili od kogoś podającego się za terrorystę
i grożącego wysadzeniem budynku, w którym teoretycznie mieszkam.
Taka ciekawostka. Mail wysłany z jakiejś japońskiej domeny.
Skoro żyje, to jak możecie domyślić, był to raczej fałszywy alarm, ale to jest naprawdę bardzo przykre, że ludzie się do takich różnych wysyłania, takich wiadomości się posuwają i zastanawiam się, co chcą właśnie w ten sposób osiągnąć.
Jeszcze jedna wiadomość na naszym panelu kontaktowym, tym razem głosówka.
Już była mowa o Tyflocentrum, o testach i tak dalej, to stwierdziłem, że jest to idealny moment, żeby przetestować, czy nagrywanie wiadomości głosowych u mnie działa i jak to wszystko wygląda.
No i wygląda i działa. Swoją drogą bardzo ciekawa ta kwestia jaką zgłosił Roberto, że z iOS-a nie mógł wysłać tej głosówki.
Ja podejrzewam, że może być to jakaś kwestia konfiguracji serwera, ale to się tym już zajmę po audycji.
I trzeba będzie tu jeszcze trochę potestować.
Sylwester też pyta, kiedy będzie aplikacja na Androida.
No, kiedyś podejrzewam, że będzie.
Ciężko mi powiedzieć jeszcze kiedy, ale myślę, że…
Zainteresowanie rośnie.
Zainteresowanie rośnie, tak.
To wszyscy by chcieli, a robić chyba komu.
Dobrze, na razie tyle waszych komentarzy.
Tak, też patrzę na Whatsappie.
Jest jeszcze jedna wiadomość, ale to już chyba w następnym…
Znaczy, po newsie od nas ją odtworzymy,
a news od nas to jest teraz od Pawła,
dotyczący nowości w JOS-ie.
Tak. No bo tych nowości jest trochę.
Zarówno tych, które już są, jak i tych, które mają być.
I z tych, które już są, no to ukazała się
marcowa aktualizacja JOS-a. I co w niej takiego nowego?
Przede wszystkim firma Vispero
Przez chwilę w mojej głowie się pojawiło Freedom Scientific i dobrze, że przez chwilę i że się powstrzymałem,
bo właśnie firma Vispero wycofuje się już powoli z tego brandingu dla większości swoich produktów.
Objawia się to tym, że oczywiście JOS nazywa się JOS, więc będzie sobie JOS-em.
Natomiast kilka rozwiązań, narzędzi, które są częściami składowymi JOS-a
i jeszcze mają swoje nazwie coś z FS albo Freedom Scientific,
no to już tego mieć nie będą. I tak na przykład FS Companion,
czyli ten system na bazie AI, który jest taką żywą pomocą JOS-ową,
będzie się teraz nazywał WISPERO Companion,
a FS Support to będzie po prostu support i tyle.
Więc tutaj taka zmiana brandingowa, też troszkę inaczej będą wyglądały
ikonki Jossa i Fusion, są teksta, no więc takie zmiany teraz nadchodzą,
jeśli chodzi o nazewnictwo. Marka Freedom Scientific jeszcze zostanie z nami
na przykład w kontekście monitorów brailowskich Focus.
Jeśli chodzi o inne zmiany, to taką największą zmianą,
jeśli chodzi o tą aktualizację, jest nowa eksperymentalna funkcja,
czyli obsługa tego tak zwanego API udostępnościowego UIA,
które Microsoft rozwija.
Jest to, no to teraz aktualnie rozwijane API,
dzięki któremu Windows, jak i różne aplikacje pod Windowsa,
komunikują się z czytnikiem ekranu bezpośrednio.
Tym razem tyczy się to wsparcia w przeglądarkach,
na przykład w Chrome’ie i w Edge’u.
Wiem, że to UIA nie jest idealne.
Wiem, że tam różne są kwestie techniczne, które sprawiają, że
jest na przykład ze strony Firefoxa, do niedawna jeszcze,
był troszeczkę opór, żeby tak po prostu to wprowadzać i jedziemy z tematem,
bo no właśnie pewne rzeczy, które w tych API, które do tej pory, czyli IA2 i tam tak dalej, funkcjonowały i jeszcze tak do końca nie funkcjonują.
Microsoft ponoć też dość powolnie reaguje na zgłoszenia tego, że tutaj coś nie do końca działa.
Z drugiej strony są inne z tego korzyści. Wiemy, że dzięki temu np. Microsoft Office z NVIDIA działa szybciej itd.
Także są to takie decyzje. Tutaj WISPERO twierdzi, że bardzo ostatnio jest ta funkcja pożądana w różnych środowiskach, w firmach, w środowiskach pracy.
Nie wiem, czemu. Przypuszczam, że łatwiej jest w jakiś sposób współdziałać z jakimiś systemami korporacyjnymi, bardziej rozbudowanymi.
Ale nie mam też żadnych przykładów pod ręką, żeby tę tezę poprzeć. Tak jest napisane po prostu w nocie wydawniczej.
OK. Można to włączyć w opcjach eksperymentalnych, można też zgłaszać ku temu jakieś uwagi z innych zmian.
Jeżeli na stronie internetowej mamy pasek zakładek, po prostu zakładki do wyboru, które przełączają nam różne treści na danej stronie,
to JAWS fokusuje się domyślnie na tej aktualnie wybranej. Dzięki temu ma być szybsza nawigacja.
W dokumentach Google mamy pewne usprawnienia, m.in. można użyć skrótów tych,
które zazwyczaj się używa do sprawdzenia aktualnego wiersza i kolumny w tabeli,
w której jesteśmy. To jest chyba insert czy tam klawisz JAWS Alt i R, klawisz JAWS Alt i C.
No i też w parę opcji gdzieś tam zostało przeorganizowanych ustawienia szybkie,
te odnośnie dokumentów Google też są pod kątem właśnie ustawień tabel zreorganizowane.
No i też poprawiono błędy w Zoomie, w aplikacji Zoom,
gdzie po prostu chodzenie tabem już nie odczytuje
jakichś niepotrzebnych do niczego informacji dodatkowych.
To w dużym skrócie, co w wersji marcowej.
Natomiast dużo ciekawsze rzeczy objawiły się nam
w najnowszym odcinku FS Cast.
I tak, jeżeli ktoś zwrócił uwagę, to słusznie,
FS jeszcze tu jest, ale to ostatni odcinek
pod tą nazwą. Olek Szefkun, który ten podcast aktualnie prowadzi,
tak obwieścił, nowa nazwa nie została jeszcze podana.
Oficjalna wersja jest taka, że Wispero jeszcze o niej myśli.
Może już jakąś mają, a nie chcą się przyznać.
W każdym razie, to co wyjdzie pod koniec kwietnia,
najbliższy odcinek już będzie pod nazwą nową.
Także zobaczymy.
Mam tylko nadzieję, że nie będę musiał zmieniać feed’u
i szukać tego podcastu od nowa, bo…
No, bo wiadomo, gdzieś tam jest to kolejna rzecz,
o której trzeba będzie pamiętać, żeby ją zrobić.
Natomiast co zostało w tym podcaście oznajmione?
No, został nam rozwinięty wątek tego,
co Fispero już zapowiadało na początku roku
w wywiadzie dla bodajże DoubleTap,
natomiast, nie, dla, przepraszam najmocniej,
dla Talking Technology with VI Labs, czyli podcast irlandzkiej organizacji osób z dysfunkcją wzroku.
Natomiast teraz na Sisanie już to pokazywali. Już nawet w ostatnim odcinku FS Castu
pojawiły się trzy krótkie prezentacje, a mianowicie chodzi o funkcję, która nazwy jeszcze oficjalnej nie ma,
ale wiemy, co robi, jest to agent AI.
W tym wywiadzie, o którym mówiłem, była mowa, że to będzie takie narzędzie,
które trochę nam pomoże wykonać jakąś czynność, która jest bardziej skomplikowana.
Ja to rozumiałem wtedy tak, że będzie po prostu opisywane,
jak daną rzecz wykonać. I to było w części prawda, bo takie możliwości
również będzie ten agent miał. Będzie nam pomagał się zorientować w tym,
jak wygląda teraz nasz ekran, czyli jak powiedzmy,
trafimy do jakiegoś interfejsu, w którym będziemy się czuli zagubieni,
to będzie nam w stanie go jakoś opisać.
Będzie w stanie nam przeprowadzić nas przez jakiś proces
krok po kroku, rozpisując nam go,
tak że możemy się od tego agenta również uczyć.
Ale będzie też opcja oczywiście wykonania danej czynności,
której my sami w stanie wykonać nie będziemy.
No i jak to działa? Działa to tak, że po prostu Joss będzie korzystał
zarówno z tego, do czego sam ma dostęp jako czytnik, czyli z drzewa dostępności,
z tego drzewa, które przeglądarki udostępniają technologiom asystującym,
żeby ta struktura strony internetowej miała sens. No nie tylko strony,
bo programów gdzieś tam pewnie też. Będzie w stanie robić zrzuty ekranu,
będzie w stanie korzystać z własnej jakiejś informacji kontekstowej,
Czyli po prostu z własnej wiedzy, tak, jak za pomocą różnych funkcji JOS-a
można pewne rzeczy wykonać.
No i będzie w stanie nam te różne operacje wykonywać.
O każdym kroku będziemy na bieżąco informowani.
W każdej chwili będziemy mogli to przerwać.
Będziemy mogli też na koniec się dowiedzieć,
otrzymamy takie podsumowanie, co ten asystent tak naprawdę
Chyba Ryan Jones nazywa się przedstawiciel WISPERO,
który opowiadał o tej funkcji właśnie w FSKście.
No i opowiadał, że dużo tych operacji takich typowych,
które wykonujemy na komputerze jest już przetestowanych i działa.
Czyli jest klikanie, jest wypełnianie formularzy,
jest aktywacja elementów, jest rozwijanie list itd.
Natomiast to, nad czym jeszcze na przykład pracują i to będzie bardzo ładne
nawiązanie później do artykułu, o którym opowiem.
To jest na przykład interakcje typu przeciągnij i upuść.
Oni jeszcze tam pracują, kombinują jak to dopracować.
Natomiast na ten moment wiele, wiele interakcji już ponoć da się wykonać.
Mieliśmy trzy krótkie prezentacje.
Olek Szewkun nam prezentował tą funkcję.
Mówi, że nie bardzo jeszcze chce prezentować
cały interfejs tej funkcji,
no bo on jeszcze nie jest sfinalizowany.
Jakaś pierwsza wersja beta ma się ukazać wczesnym latem.
Przypuszczam, że zgra się to czasowo
po prostu z konwencjami, zarówno NFB, jak i ACB
w Stanach Zjednoczonych,
Organizacji Osób z Dysfunkcją Wzroku.
A pod koniec lata ma wyjść już wersja finalna,
finalna, czyli pewnie albo w, nie wiem, z następnym wydaniem Jossa,
albo może jeszcze w tym, ale po prostu później.
No i co w tych prezentacjach usłyszeliśmy?
Usłyszeliśmy, że w dowolnym miejscu na ekranie możemy skrótem klawiszowym wywołać
pole edycji, które jest, mam wrażenie, częścią jakiegoś widoku web,
bo trzeba było wejść w tryb formularza, żeby tam coś napisać.
I można było napisać temu agentowi jakiś prompt.
Czyli jestem w takiej a takiej aplikacji,
chcę w niej osiągnąć to, to, to i to.
Były trzy przykłady.
Pierwszym była aplikacja
do zarządzania klawiaturami Logitecha,
która słynie z tego, że jest aplikacją niedostępną,
tam te przyciski są albo wcale niepoetykietowane,
albo słyszymy jakieś powypluwane nazwy wewnętrzne,
jakiś tam klas i zbiorów danych
Więc za bardzo użyteczne to nie było.
No i Olek próbował zrobić tak, żeby przestawić po prostu F-y,
klawisze F, żeby nie miały tych funkcji domyślnie multimedialnych,
sterowania różnymi funkcjami komputera,
tylko po prostu były klawiszami F, a te dodatkowe funkcje
ewentualnie były pod FN kombinacjami.
Zrobić się tego nie dało bez pomocy, więc poprosił agenta AI
No i agent rzeczywiście rozpisywał krok po kroku, co robić.
Podświetlam aplikację, klikam w taki to a taki przycisk,
otwierają się ustawienia, w nich wybieram tam jakąś opcję.
To była kwestia zahaczenia jakiegoś jednego pola wyboru i naciskam OK.
Przy każdym takim kroku był odgłos tego takiego tykania,
który znamy z instalatora JOS, trochę jak tykanie zegara.
Czyli było klik i tutaj nam syntezator odczytywał co aktualnie robi agent.
Na sam koniec stwierdza, że no udało się, zadanie wykonane.
Podsumowując zrobiłem to, to, to i to.
I rzeczywiście Olek sprawdził i te klawisze zostały przestawione.
Drugim przypadkiem była strona internetowa,
na której to była jakaś ankieta i tam były po prostu do wypełnienia
kolejne jej kroki.
No i po prostu po wybraniu odpowiedzi na pierwsze pytanie
powinno się było dać kliknąć przycisk dalej, żeby przejść
do następnego pytania. To nie było możliwe.
No więc znowu padło pytanie do agenta, czy bo tutaj mam stronę
i chciałbym przejść do następnego pytania.
Więc był to bardzo ogólny prompt, nie było, że naciśnij przycisk
o konkretnej nazwie, nie, że wybierz mi element, tylko no,
chcę przejść do następnego pytania. Więc on zanalizował tą stronę
i stwierdził, że okej, znalazłem,
znajduję element, aktywuję go, namierzając jego tam współrzędne.
O, jesteśmy na stronie z drugim pytaniem, zadanie wykonane.
Podsumowując, i tu padło bardzo techniczne wyjaśnienie,
No bo przycisk, który miałeś zaaktywować, jest elementem typu DIV,
czyli bardzo ogólnym elementem, takim blokiem HTML w ramach,
który może iść czymkolwiek, tak naprawdę, więc on nie ma sam z siebie
żadnej roli, więc nie mógł go oznajmić jako przycisk.
Nie miał on żadnych właśnie ról, był jedynie tam CSS-em stworzony.
Bardzo takie techniczne wyjaśnienie, które mi jako testerowi dostępności
Mi się bardzo też spodobało.
Więc użyłem funkcji kliknięcia w konkretne współrzędne na ekranie,
żeby kliknąć w ten przycisk.
No i rzeczywiście przeszło do następnego pytania.
I tutaj rzeczywiście to jest fajna sprawa,
bo gdybym testował jakąś stronę
i trafiłbym na jakiś nielogiczny element,
który nie wiadomo skąd się wziął albo nie wiadomo co robi
Tak jak w tym przypadku, po prostu go nie ma.
Logicznie wiem, że powinno się coś dać zrobić, ale nie widzę elementu,
który pozwalałby mi to zrobić.
No to do tej pory mógłbym oczywiście się posiłkować
i tak robię zresztą, bo ja też lubię bardzo rozpracowywać,
jak działają różne mechanizmy i lubię rozumieć
założenia tego, co robię.
Więc pewnie zajrzałbym do narzędzi deweloperskich,
przejrzałbym kod HTML, czy jest tam jakiś element,
który ma jakąś klasę bądź identyfikator
wskazujący na to, że to mógłby być, nie wiem, przycisk do wysyłania.
No i bym zobaczył, co mu mogę zrobić, tak? Może mu przypiszę jakąś rolę,
a może mu dodam coś tam, a może coś jeszcze,
a może go kliknę nawigacją obiektową czy tam kursorem JAWS,
może się uda. No a tutaj dostanę od razu
gotowe wyjaśnienie techniczne, które mogę nawet
przekleić do raportu
i zgłosić w ten sposób błąd.
No i trzeci przypadek to była kwestia, nawet nie, że czegoś się zrobić nie dało,
tylko zakładamy, że użytkownik zapomniał, jak zrobić jakąś rzecz.
No i tu przykładowo jesteśmy w Wordzie, mamy dokument i chcemy przerzucić,
przestawić orientację strony z pionowej na poziomą. No i jak to zrobić?
No i rzeczywiście Olek też zapytał. No i agent otwieram menu wstążkowe.
Przechodzę tam na zakładkę taką, otwieram, funkcję to…
I to było też słychać, że on to robi, czyli Joss jakby odczytywał,
że coś się otwiera, że coś się podświetla.
I ten agent czekał, aż syntezator skończy mówić,
czyli pierwszy krok coś tam powiedział.
Tutaj Joss przeczytał, że, nie wiem, jakieś tam menu wstążkowe,
zakładka taka, taka.
Skończył mówić Joss, zaczął mówić agent i robić dalej.
No i tak ta pętla szła, szła, szła, szła, aż cała operacja się zakończyła.
No i również tu agent podsumował.
Co istotne, przedstawiciele WISPERO podkreślają, że to nie ma być rozwiązanie,
które zastępuje nam czytnik ekranu, czyli że teraz wszystko będziemy robić agentem.
To nawet nie jest wygodne do końca.
To będzie wolne.
Tak, to będzie bardzo wolne.
To będzie wolne po prostu.
Zdaje się, że na CISA nie były podawane różne przykłady,
że coś w arkuszach Excel dało się robić,
że tam w jakichś innych środowiskach bardziej skomplikowanych.
Także ciekawe oczywiście, czy to wejdzie też od razu w Europie czy w Polsce,
czy będzie jakoś tam ograniczone na razie do języka angielskiego w ogóle.
Także trzeba będzie zobaczyć. Nie wiem też, na jakim silniku to bazuje aktualnie.
No, ale nad czymś pracują.
Więc trzeba będzie czekać, pewnie w najbliższych miesiącach
czegoś więcej się dowiemy.
No i w związku z tym, że teraz tu mówię o tych agentach AI,
to nasuwa mi się bardzo ciekawy, skąd inąd, artykuł,
który to artykuł
napisał również niewidomy człowiek ze Stanów,
który zajmuje się zawodowo dostępnością cyfrową,
i on bardzo dużo działa w różnego rodzaju właśnie systemach korporacyjnych,
on też zajmował się chyba tą certyfikacją Salesforce, także te systemy CRM i tak dalej,
zarządzanie bazami klientów i obsługą klienta i tak dalej.
I on napisał taki artykuł właśnie pod tytułem
To nie panaceum, agenty AI i dostępność cyfrowa.
I on bazuje swoje doświadczenia na dwóch rozwiązaniach,
które na razie są dostępne rzeczywiście tylko w Stanach,
czyli autobrowse w Chromie na bazie Gemini’a trójki i co-pilot chyba
agent, w każdym razie funkcja wbudowano też w Edge’a.
I co on wywnioskował? I to jest bardzo podobne do tego,
o czym teraz mówimy w Josie, że okej, to w wielu sytuacjach
Tak rzeczywiście może pomóc, przykładowo, nie wiem, wybrać coś tam z jakiegoś niedostępnego kalendarza do wyboru daty.
Albo tam rozwinąć i wybrać opcję z jakiegoś niedostępnego pola rozwijalnego.
Tam nawet są jakieś opcje typu porównywanie cen w różnych zakładkach, które mamy otwarte,
jak mamy tam kilka produktów i chcemy je porównać, więc różne operacje wykonać się da.
Natomiast są pewne ograniczenia tej technologii.
Przykładowo, dlaczego wspominałem o tym przeciąganiu i upuszczaniu
i oni w Vispero tak bardzo zapobiegawczo się o tym wypowiadali.
Ano, bo ta technologia na ten moment działa tak,
o czym już zresztą mówiłem,
że ma do dyspozycji drzewo dostępnościowe,
czyli to, co przeglądarka z kodu HTML-owego
plus zmian, które tam sieje, JavaScript,
No, bardzo techniczne rzeczy, generuje taką strukturę zjadliwą dla czytników.
Plus ma do dyspozycji robienie zrzutów ekranu. I teraz cała ta agentyczność polega na tym,
że jest porównywany obrazek
z tym, co da się wyczytać z tego drzewa dostępności. Więc po pierwsze,
opłaca się, żeby strony były jednak dostępne, żeby ktoś tam o tej semantyce i o tym poprawnym
zgodnie ze WCAG-iem pomyślał, bo to tym agentom po prostu ułatwia robotę.
Im bardziej jest to jakoś poukładane, tym lepiej.
A po drugie, jest to zrzut ekranu,
a nie nieustająca transmisja wideo.
To ma o tyle znaczenie, że chcemy coś przeciągnąć.
Teraz każemy agentowi przeciągnąć, agent robi zrzut.
Na zrzucie widzi, skąd, dokąd ma przeciągać,
Zaczyna przeciągać, upuszcza, znowu robi zrzut.
Okej, okazało się, że w międzyczasie coś wygasło,
że to przeciąganie i upuszczanie to nie trwa w nieskończoność,
że jakbyśmy jako osoba widząca na przykład za długo tam myszką
coś trzymali, się zastanawiali, to by zostało to anulowane.
I tak samo działa agent troszkę, że zanim on zrobi ten nowy zrzut,
zanim to porówna, zanim tam upuści, to to już zdąży, nie wiem,
przestać działać, coś się nowego załaduje,
Więc to sobie działa różnie.
Innym znowu problemem jest to, że niektóre strony, a nawet bardzo dużo ostatnio takich skomplikowanych, już powiedziałbym nawet aplikacji webowych zaawansowanych, pokroił właśnie takich, które są często używane w firmach.
No to korzystając z takich technik, że nie wszystkie komponenty, które widać na ekranie są od razu widoczne w kodzie.
W związku z czym tym agentom się tam po prostu pewne rzeczy będą rozjeżdżać i nie zgadzać i on z te komponenty trafiać nie będzie.
Na ten moment to konkluzja jest taka, że jest to pomoc, jest to ciekawe narzędzie,
natomiast to nie jest ten etap, w którym możemy stwierdzić, że w sumie ta cała dostępność to nie jest potrzebna.
Czytniki ekranu Dolamusa, bo teraz mamy agentów AI i oni będą wszystko za nas gdzieś tam robić.
Ja powiem więcej, nawet jeżeli tak kiedyś się stanie, co ja myślę, że ma dużą szansę, żeby tak było,
to to zwyczajnie będzie wolniejsze od doświadczonego użytkownika, który jeszcze dodatkowo będzie miał
dostępną stronę czy jakąś dostępną aplikację. Bo po prostu ten agent i tak będzie musiał to wszystko
…to przetworzyć, przeanalizować, odczytać kontekst.
Użytkownik będzie musiał powiedzieć, co on chce zrobić.
A jak ja mam to tłumaczyć, to jeżeli ja mam dostępny interfejs, to ja sobie wolę sam zrobić.
Mhm. No więc na ten moment tak ta technologia wygląda.
Niemniej jednak, no ciekawe, co tam WISPERO powymyśla i jak ta technologia będzie się w przyszłości rozwijać.
Czas pokaże, a tymczasem odbieramy telefon. Kogo witamy?
Dzień dobry, Dominik niezmiennie z tej strony.
Cześć Dominiku, słuchamy cię.
Witajcie kochani, przychodzę do was z kilkoma newsami i również z jednym takim krótkim poradniczkiem.
Otóż nie wiem czy już było mówione w tym filmie o przeglądzie.
Albo było mówione, albo jeszcze nie było mówione.
A mianowicie do GitHuba wyciekło narzędzie DarkSword, które hackuje iPhone’y od iOS 18 w dół.
Wykrada nam dane, może wykraść nam dane. To jest zestaw exploidów.
Byle kto może to wkleić na serwer i nasze dane zostają przechwycone.
Hasła, pęk, klucze iCloud, kontakty, kalendarze,
Przypomnienia, notatki oraz nawet kryptowaluty, z tego co mi wiadomo.
Druga sprawa.
Odebrałem AirPodsy z naprawy i dzień po pojawiła się aktualizacja 8B39 dla AirPodsów.
Zarówno jedne jak i drugie mam już zaktualizowane, obydwie apary mam Pro 3 od niedawna.
I powiem szczerze.
Nie wiem, czy to zauważyliście u siebie, ale po aktualizacji 8B39
redukcja hałasu jest bardziej intensywniejsza niż w porównaniu do 8A358
czy innych firmware’ów, które były na tych słuchawkach.
Nawet 8B34 tak nie tłumiło jak 8B39.
Jak pojawia się nam szum, a na przykład mamy wyłączoną muzykę,
nic nie słychać. Kompletnie nic.
Jest jakieś 5% słyszalności tła, że tak powiem. A wcześniej tak było 10-15%.
Czy w tym momencie to jedynie Maciek może tu coś powiedzieć, bo dziś Piotra nie ma?
No właśnie, ja sobie tak teraz testowo włączyłem ANC i powiem szczerze, ja mam…
U mnie teraz chodzi o ten, oczyszczacz powietrza, odświeżacz, oczyszczacz, jak tam się mówi.
W każdym razie on sobie chodzi w trybie uśpienia, żeby nam tutaj nie zakłócał niczego.
I powiem szczerze, tak… Ty mówiłeś teraz Dominiku, ja sobie włączyłem.
I w sumie to ja go mimo wszystko słyszałem, mimo że on jest w trybie, w trybie, w trybie tym…
No, eko, że tak powiem, w trybie cichym, to ja go w sumie słyszałem, więc…
Ja na przykład jak muzyką przytłumiam, to nic nie słychać, nawet aut z drogi wojewódzkiej.
bo mieszkam centralnie przy Drodze Wojewódzkiej.
No wiesz, jak włączysz muzykę, powiedzmy, i tam zależy z jaką głośnością w sumie jej słuchać,
no to siłą za ciebie…
Te słuchawki w ogóle, powiem te Pro 3, one są naprawdę fajne, wygodne, nie czuć ich w uszach.
Ja bardzo dużo noszę właśnie AirPodsy, ponieważ rozmawiam ze znajomymi na Tim Toku
i spędzam godziny na serwerze.
godziny od popołudnia do nocy tam siedzimy i rozmawiamy.
No i powiem szczerze, że te słuchawki robią robotę.
I taka, że tak powiem, informacja, może o tym wiedzieliście, a może nie,
ale w MacBookach i nawet w M1 da się sprawdzić liczbę cykli ładowania.
A jest, w informacjach o systemie tam jest zasilanie.
Tak, raport systemowy, tam trzeba kliknąć i nawet w M1 jest to dostępne.
W moim przypadku aktualny stan na marzec 2026,
a komputer otrzymałem 20 września 2023, wynosi 97% i 144 cykle.
W ogóle z tymi cyklami i z tą kondycją baterii i tak dalej, ze sprawdzaniem tego, to jest ciekawa sprawa, bo wydaje mi się, że jak miałem swojego staruszka już na emeryturze Macbooka Pro z 2015 roku, no to na Intelu, prawda, stare dobre USB-A i tak dalej, to cykle zdaje się mogłem sprawdzić w raporcie systemowym normalnie, natomiast nie było informacji jeszcze o kondycji baterii i tak dalej.
A no ciekawie, ciekawie, no.
Z tego co pamiętam, dla pierwszej generacji było siedem E108 chyba.
Wiesz co, nie wiem, ale pytanie czy one są jeszcze wspierane. Na pewno teraz ta druga generacja jest na topie i to…
No już dawno nic nie było. Te 7A108 albo 7E108, dokładnie nie pamiętam jak to było, to już bardzo długo jest te odnotowanie na stronie aplowskiej w systemach operacyjnych.
Tak samo jak zwykłe trójki, zdaje się, też już nie są wspierane, no bo
dwójki to wiadomo, ale zdaje się, że trójki też, nie?
Trójki mają 6F21, z tego co pamiętam.
Generalnie, wiadomo, te urządzenia się też starzeją.
Jedynki mają 688.
No.
No.
No, też, że tak powiem, odkryłem chyba sposób, jakby tutaj, no, połowicznie zrobić tak, żeby Eleven Labs nie zniekształcał nam głosu.
Polega to na tym, że na przykład, nie wiem, dajmy na to, twój głos zaimportuje, oczywiście za twoją zgodą zaimportuje, plik dźwiękowy z twoim głosem.
Całkowicie wychodzi inny klon, całkowicie inny człowiek wychodzi.
Taki mam niestety problem z Elevenem, a mam Kreatora do 9 kwietnia.
Ja zauważyłem problem z Elevenem w…
Znaczy generalnie tak, w Eleven Labsie, w sensie jeśli chodzi o generowanie głosu,
znaczy generowanie treści w oparciu o mój sklonowany głos,
to to jeszcze brzmiało w miarę okej, ale w Eleven Readerze z kolei ojojojoj, tam to w ogóle była jazda bez trzymanki.
I nikt, absolutnie nikt, ja zrobiłem test nawet na rodzinie swego czasu, na którejś z huczniejszych imprezek.
W każdym razie kwestia była taka, że dałem im próbkę wygenerowaną Eleven Lapsem, w sensie no właśnie, wygenerowaną stricte ze, no z tego,
Z aplikacji Eleven Labs nawet chyba.
I tam bez wahania stwierdzono,
e nie, no spoko, to ty generalnie,
to ty, to ty, nie? W sensie, że to ja.
A dałem,
puściłem coś
przepuszczonego przez
Eleven Readera, to
nie wiem, to musiała być bardzo silna
autosugestia mojej rodzonej matki,
że tak powiem.
Bo tylko ona stwierdziła, e nie, to jesteś ty.
A cała reszta zupełnie nie wiedziała kto.
Nie poznali cię.
Tak.
Jezu, no ja powiem szczerze, że Eleven ma ze sobą kompleks.
Tak jak wczoraj patrzyłem na readerze, to miałem głos stworzony za pomocą projekcji.
I czytałem artykuł ze strony internetowej, no to całkiem inaczej brzmiał ten głos.
On po prostu nie artykułował niektórych po prostu rzeczy.
I cały czas właśnie brzmiał tak, jakby zaraz miał iść spać.
Albo wrócił dopiero z pracy tak zmęczony, nie przespał kilku noc.
A powiedz, ty korzystasz z tego darmowego planu, czy masz suba wykupionego?
Nie, ja mam kreatora do 9 kwietnia Eleven Lapsa.
Tak, ale jeśli chodzi o Eleven Reader’a, to…
Reader’a mam darmowy plan.
To wiesz co, być może tu jest coś na rzeczy, bo oni bardzo skupiają uwagę na subskrybentach stricte.
I potem to gdzieś tam dużo później wchodzi dla darmowych użytkowników.
Ja powiem szczerze, bo mam suba, zwłaszcza teraz jak za 39 miesięcznie się zrobił, nie wiem czy to przez kilka miesięcy, bo tam przepraszali za jakieś niedogodności i coś tam.
39 zł na start, chyba później 40 czy jakoś tak.
Wiesz co, bo ja już jakiś czas korzystam z tego i powiem szczerze, że ta cena mi jakoś tam spadła.
W każdym razie chodzi mi o to, że… w sumie miałem o tym mówić troszkę później, ale skoro o tym teraz mówimy, to…
Zauważam, że te głosy, tak powiem, coraz bardziej w tym, tylko podkreślam, w planie subskrypcyjnym,
odwzorowują gdzieś tam coraz bardziej te emocje, artykulacje gdzieś tam, że to idzie jakoś tam powoli do przodu.
Więc tu być może jest kwestia tego darmowego planu niestety.
Wiesz co? Może tak być. Ale tak jeszcze wrócę do Lapsa.
Zauważyłem, że Multilingual V2 sobie radzi lepiej z głosami, jak mamy wyłączone wzmocnienie głosu mówcy i jak na stronie dodajemy, bo niestety z aplikacji się nie da dodać, jak ze strony mamy wyłączone odznaczone pole…
Wytnij dźwięki w tle.
On sobie lepiej radzi właśnie tej multilinguala, bo V3 kompletnie mocno,
kompletnie zwala sprawę. Nie mogę powiedzieć, że mocno, bo niektóre
głosy nawet bardzo dobrze wychodzą, tak jakby się je nagrało.
I Eleven V3 punktuje tym, że można robić dialogi bez użycia
Czy czata GPT, bo wystarczy kliknąć, wybierz głos, dodaj lektora i dodajemy sobie inny głos i tak dalej, i tak dalej.
I później mamy cały dialog i np. tego tyflo serial możemy robić.
No ale po prostu te głosy niektóre potrafi zniekształcić, więc multilingual V2 lepiej.
Zapowiedzi jakoś chyba z początkiem marca
były albo z końca lutego dostałem na maila właśnie bo subskrybenci na pewno dostają
generalnie maile co tam u Eleven Readera się dzieje.
W zasadzie no właśnie u Eleven Readera na pewno
to to właśnie były zapowiedzi że
po pierwsze o tych obliczkach cen przez kilka miesięcy ale po drugie właśnie o
wydarzeniu systematycznym stopniowym tej V3 więc tutaj tak jak mówię coś coś jest na
Spoko, zobaczymy jak to się dalej będzie rozwijało, zwłaszcza że Eleven Reader
ze skrótami, ze skrótowcami jeszcze ma fajne problemy, jeszcze różnie to czyta
generalnie sobie. Dot in na przykład. Natomiast idzie to do przodu powoli,
nie można powiedzieć, że nie, ale jeszcze 5G powiedzmy to naprawdę czyta
na przeróżne sposoby, albo TVP czy VPN, w ogóle strasznie z tym różne rzeczy
No.
Myślę, że jakoś będą poprawiać te modele, bo ja kiedyś korzystałem razem
Ze znajomymi z Eleven Labsa, no to bardzo dobrze te modele sobie radziły z głosami, nawet z nagrań whatsappowych sobie radziły dobrze.
Z nagraniami z whatsappa sobie dobrze radziły te głosy. Odwzorowywały i modulację, i styl, i w ogóle cały głos był odwzorowany.
W ogóle aplikacja Eleven Readera na iPady się poprawiła, bo jak instalowałem w zeszłym roku we wrześniu, no to był błąd,
że jak wybierało się głos podać się urodzenia,
no to jak się wybrało np. Piotra Fronczewskiego,
no to nie szło pominąć ani kliknąć kontynuuj,
zawieszało się w martwym punkcie i tak jakby ta aplikacja
nie reagowała w ogóle. Można było sobie klikać,
klikać, ale nic nie było.
Ty ją instalowałeś kiedy na iPadzie?
Instalowałem na iPadzie 10C we wrześniu zeszłego roku.
Mam, mam, mam.
Cały czas mam.
Nie odinstalowałem.
Aha, okej.
Bo tam, nie, bo myślałem, że ją odinstalowałeś,
potem zainstalowałeś i…
Bo tam przez parę wersji było
Accessibility Improvement, więc myślałem, że tam
tej kwestii coś poprawili, bo dla Wojtowa…
No właśnie o tym miałem wspominać, że tam cały czas
kilka, kilka wersji,
jeżeli chodzi o aktualizację, to były te
poprawki dostępności, więc może…
Tak, ale na razie…
Być może, ale na przykład to, czego mi jeszcze bardzo brakuje,
i o tym pisałem im chyba dwa razy, z poziomu apki,
to ta… jak to się nazywa?
Te zrastąpienia, te słowniki, niesłowniki wymowy.
No o to w każdym razie chodzi.
Żeby można było dodawać to, w jaki sposób my chcemy,
żeby dane frazy, dane kwestie były wypowiadane.
No to cały czas jeszcze niestety nie jest dostępne dla nas
i bardzo nad tym ubolewam.
No chyba jeszcze im napisze, ale to by było dobre.
No muszą to poprawić najwidoczniej.
Dominiku, jeszcze mamy tutaj trochę tematów, więc…
Czy ty jeszcze masz jakieś tematy?
Ale prosiłbym tak…
Dobrze, dobrze.
Dobra, więc krótko i na temat.
Nie zaktualizowałem iPhona do iOS 26.4.
Mam włączone pobieranie automatycznej aktualizacji,
ale nie pobiera mi się aktualizacja.
Akurat tutaj z tym problemu nie mam, ale jeden problem jest taki,
może ktoś z Was miał taki problem, że jeśli nie zaktualizowaliście iOS-a,
to trzeba było uruchomić ponownie telefon co jakiś czas, bo po prostu
przestawały Wam przychodzić powiadomienia na odblokowanym ekranie,
telefon po prostu milczał jak głuchy.
No, ale to jeszcze, bo to w iOS 18 na pewno problem był, a później w 26
Wydaje mi się, że to całkowicie zniknęło.
Właśnie ja miałem dzisiaj ten sam problem na 17 Pro i musiałem go restartować.
Okej, ale iOS 26 rozumiem, tam 3…
26, 3, 1, A.
Okej, to teoretycznie już problemu nie powinno być.
U mnie nie występuje.
No, ale no…
To użytkownik, to też sprzęt i tak dalej.
Zobaczymy jak będzie dalej, jak będzie ten system i telefon.
A w październiku tego roku opublikuję post, rok po podcaście o tym telefonie. Jak się z niego korzystało?
No to może być ciekawe. To czekamy w takim razie.
Okej Dominikum, to dzięki w takim razie za telefon.
Trzymaj się, do usłyszenia, pozdrawiamy Cię serdecznie.
To teraz jeszcze może tak szybciutko przejdźmy przez Wasze głosówki,
które nagraliście nam na panelu kontaktowym.
Są dwie. Pierwsza od Grzegorza.
Cześć, witajcie. Nagrywam testową wiadomość z iOS-owej wersji Tyflocentrum,
żeby sprawdzić, czy na pewno się nie da nagrywać.
Może po stronie Roberta jakiś błąd, a ja będę mógł się nagrać.
Sprawdźmy.
Sprawdziliśmy, działa i ja mogę już powiedzieć w tym momencie, że dłuższe głosówki już też powinniście móc nagrywać, bo przed momentem znalazłem problem, który dotknął właśnie tego wysyłania głosówek, bo te limity na wielkość pliku ustawia się w dwóch miejscach.
Był ustawiony w jednym, no ale w drugim już nie.
Ale już to zostało poprawione, więc powinno wszystko działać.
A Oskar też testuje?
Cześć. Wreszcie w końcu udało się zrobić, żeby nagrywał wiadomość.
Po restartzie komputera nagle pokazał mi powiadomienie,
to już i tak dobrze, musiałem i tak dodać ręcznie,
znaleźć w ogóle tam ustawienia i dodać ręcznie uprawnienie do tej aplikacji.
Co ciekawe wyskoczyło mi to samo praktycznie powiadomienie co u Roberta, u Roberto, że plik jest zbyt duży, więc no w zasadzie można powiedzieć to tyle.
No ale dobrze, że przynajmniej zrobiło się to co chciałem w końcu dzisiaj.
No, więc tyle ode mnie. Mam nadzieję, że teraz ta wiadomość się wyśle.
I wysłała się i już teraz te dłuższe wiadomości też powinny się dać wysyłać.
Tylko prośba, jak będziecie coś testować na tych dłuższych wiadomościach, to tak nagrywajcie rzeczywiście jakiś taki przekaz,
który byście się chcieli z nami podzielić, a nie, dobrze, to teraz testujemy, bo nasi pozostali słuchacze może tymi testami nie do końca będą zainteresowani.
A ja się osobiście cieszę, ile głosów, że tak powiem, nowych,
gdzieś tam człowiek usłyszy przy tych testach jakoś tak…
Fajnie, że to był świetny pomysł, żeby to wdrożyć.
To znaczy, może nie to, żeby tak ludzie sobie testowali,
jak mówisz, w sensie mówili, a to teraz ja sobie przetestuję,
ale właśnie ze względu na to, że ten odzaw rzeczywiście jest,
zainteresowanie rośnie i te nowe głosy.
I jak lepiej słychać od razu.
O, zdecydowanie.
Mamy jeszcze wiadomości tekstowe na WhatsAppie od Łukasza.
Dzięki wielkie za poradę na Spotify. Wszystko w porządku.
A tamtego maila otworzyłem w przeglądarce i tam wymagali wszystkich
danych z adresem pocztowym, więc natychmiast zamknąłem i usunąłem.
W następnej wiadomości podam linka do podcastu o maszynach CNC
i pozdrawiam i wesołych świąt.
I rzeczywiście jest wiadomość z linkiem do podcastu.
Jeszcze sprawdzam, czy mamy tu jeszcze wiadomości.
Mamy tylko wiadomość od Grzegorza z linkami do Blackboxa.
I zapowiadania wcześniej przeze mnie, wiadomość głosowa od Kasi.
Cześć, z tej strony Kaśka.
Ja dzisiaj tak króciutko, albowiem przetestowałam klawiaturę Taptape na Androida,
o której tydzień temu Piotrek mówił.
I jest to bardzo ciekawy sposób wprowadzania tekstu.
Mamy normalną klawiaturę, w którą po prostu tapiemy sobie mniej lub bardziej intuicyjnie
Znaczy mniej lub bardziej precyzyjnie, przepraszam.
I potem zasada pisania jest taka, jak zresztą było mówione,
że właśnie przewieszczając się palcem w dół otrzymujemy
propozycję słów, które ewentualnie moglibyśmy napisać
albo chcieć napisać.
Ja jako człowiek nigdy nie zaprzyjaźniony
nie z żadnego rodzaju słownikami T9 na żadnych nokiach.
Wiem, że bardzo dużo niewidomych użytkowników uwielbiało je.
Ja nigdy nie byłam w stanie rozwikłać ich logiki.
Muszę powiedzieć, że chwileczkę mi zajęło.
Testowałam klawiaturę w języku niemieckim.
Jakby za tą logiką podążanie, bo zazwyczaj jest tak,
Ja, używając klawiatury Google, zanim zaczęłam używać Parayla,
no zawsze, gdzieś tam już przyzwyczajona troszkę,
tylko że jednak trzeba w te klawisze trafiać,
trafiam już dość precyzyjnie.
I na początku dość irytującą rzeczą było to,
Zawsze wpisywał mi, jako pierwsza propozycja pojawiała mi się zawsze litera po tej albo przed tą, którą zamierzam wpisać.
Jak pisałam K i ewidentnie trzymałam palec na K, on pisał L, to też ta kredytura pisała L.
No ale po przesunięciu palca w dół, jako kolejna propozycja pojawia nam się to K.
I jeszcze chwilkę mogłoby mi zająć zgłębienie tego klucza.
Ale niemniej jednak faktycznie ma to bardzo duży potencjał,
a raczej miałoby, gdyby nie dwie rzeczy.
Pierwszą da się obejść, bo jest to kwestia instalacji i tego,
że pojawia nam się w którymś momencie wymóg…
Znaczy, sama instalacja sama w siebie nie jest jakaś taka…
To jest link z Githuba, więc pewnie on już jest też w komentarzach.
Nie sprawdzałam, szczerze mówiąc.
Ale instalacja jak instalacja, natomiast potem trzeba nadać temu odpowiednie uprawnienia.
I jest jakieś takie uprawnienie, które trzeba nadać w ustawieniach dostępności.
Problem jest w tym, że instrukcja tej klawiatury przenosi nas automatycznie do tych ustawień dostępności,
z tym, że nie jest nam widoczna opcja, którą tam mamy zaznaczyć.
Ja próbowałam to, kilka ładnych godzin mi to zajęło, żeby dojść do tego, gdzie to jest.
Zaprobowałam przez ustawienia aplikacji, to narzędzie androidowe.
Takie dostępne z menu akcji, gdzie mamy informacje, aplikacje, odinstaluj, uprawnienia.
Jedyne, co mi pokazało, to to, że nie udostępniłam mikrofonu.
Więc udostępniłam.
Potem zaczęłam przez znowu ustawienia tej klawiatury,
Znowu do tej dostępności, szukałam o kontroli rodzicielskiej i w różnych innych rzeczach,
a okazało się w najzwyczajniejszym świecie, że trzeba było do tego ustawienia dojść
przez opcję ustawienia i po kilku kliknięciach tam się pojawił przycisk więcej opcji
i tam właśnie było można włączyć to uprawnienie, o którym mowa.
To jest jedno. Nie każdy miałby taką motywację, ale to jeszcze mniejszy problem.
Natomiast to, co jest zdecydowanie mega bolączką tej klawiatury, to jest to, że jakiś musiał wkraść się w błąd i nie zawiera ona przecinka.
Absolutnie ani w jej… bo mamy też znaki interpunkcyjne, działają też tak podobnie.
Także mamy kropkę jako pierwszy znak po przesunięciu dwoma palcami w prawo.
I możemy po tych znakach się przemieszczać. No i mamy wykrzyknik, pytalnik, wszystkie znaki mamy.
Nie mamy przecinka.
Tapnięciem w dowolnym miejscu ekranu otwieramy takie menu,
które nas przełącza pomiędzy trybami klawiatury,
czyli cyfry, znaki, emotki.
I tam też nie mamy żadnych symboli ani matematycznych,
mam kilka kategorii tych symboli, ani matematycznych,
ani tam jakichś graficznych, ani…
Kurczę, nie pamiętam już ilości tych, w sensie wszystkich tych kategorii,
ale tam mamy chyba z 8 kategorii, w żadnej nie mamy przecinka.
Myślę, że po prostu jest to błąd, po prostu, dewelopera albo kodeksa,
czy czegoś innego, na czym to było pisane.
Natomiast niemniej jednak, jeśli pojawiłaby się aplikacja,
aktualizacja tej aplikacji,
Która przecinek by uznała za znak interpunkcyjny, godny wprowadzenia?
Tudzież, udostępniła metodę, jak można wprowadzić przecinek.
To zdecydowanie warto poświęcić uwagę tej aplikacji.
Nie jestem w stanie po tak krótkim teście i po tak…
Ten przecinek jest na tyle wadą, że nie da się w takim normalnym użytkowaniu normalnie tak używać,
więc nie testowałam. Tylko tyle co przetestowałam. Natomiast nie jestem w stanie powiedzieć,
na ile to usprawniłoby mi szybkość pracy.
Natomiast ciekawa aplikacja. Bardzo fajne są te gesty,
W lewo przesuwając usuwamy słowo, w prawo przesuwając akceptujemy.
Dwoma palcami w górę podejrzewamy dyktowanie, które też działa okej.
Więc naprawdę ciekawa rzecz i będę to śledzić dalej.
Pozdrawiam, skreślam słowo krótko. Nie umiem już wyedytować wiadomości wysłanej,
bo inaczej, gdybym miała czym wyciąć, to wyciąłabym to, że będzie krótko.
Ale niestety nie mogę i mam nadzieję, że i tak komuś się to przyda.
Pozdrawiam i życzę miłego prowadzenia audycji.
I tyle chyba, jeżeli chodzi o wiadomości na WhatsAppie.
Jeszcze tutaj szybciutko sprawdzę, ale nic nowego nie mamy.
Pytanie, czy pojawiły się jakieś jeszcze wiadomości, Michał, u Ciebie?
Na razie nic.
Ja mam apel do Łukasza generalnie. Skoro jakby potwierdziłeś
sobie, że to jest Łukasz, że to był klasyczny phishing, generalnie wyłudzenie
danych, to wiesz co, obowiązkowo incydent.caert.pl
i tam sobie zgłoś generalnie, przekaż im tego maila
generalnie z opisem, żeby też jak najszybciej oni
zablokowali tą domenę złośliwą, żeby jak najszybciej byli
świadomi też tego problemu, bo myślę, że warto dla wspólnego dobra
Tak. Dobrze, to w takim razie przejdźmy do następnego tematu.
Pawle, od siebie, jakim jest Ksara?
Tak.
Nie wiem, czy tak to się czyta, ale…
Właśnie, ja też nie wiem, bo to jest jakieś też katalońskie w ogóle słowo,
które jest jakoś związane chyba z czytaniem.
I to jest kolejne dzieło Pana, który nazywa się Daniel Devesa Dirksen-Statz.
Jest to osoba, o której wspominałem już kilkukrotnie,
ostatnim razem z tytułu gry Retro Rapid,
czyli takiej w starym stylu wyścigówki prostej,
która jest nawet na Apple Watcha i powinna być też dostępna.
Natomiast tym razem jest to aplikacja do czytania tekstów.
I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo już mamy i Speech Central,
jeszcze ktoś pewnie ma Voice Dream Readera,
jest też Vox Libri do książek.
Więc po co nam kolejna aplikacja?
No ta ma kilka ciekawych funkcji.
Między innymi opcję czytania artykułów.
I to jest głównie aplikacja stworzona z myślą o krótszych wydaje mi się tekstach.
Chociaż pliki również można importować.
Która ma kilka ciekawych funkcji.
Po pierwsze wykrywa ona język danego tekstu.
Więc można zaimportować sobie artykuł w dowolnym języku
i zostanie on również odczytany w tym języku.
Mamy możliwość udostępnienia tego artykułu na przykład z Safari bezpośrednio.
Powstaje nam wtedy takie krótkie podsumowanie, czyli on sobie
z tego tekstu, który tam jest, z tych pierwszych akapitów wyciągnie
i nam przeczyta jakby taki skrót.
Jest to, co ciekawe, dostępne od razu na liście plików,
czyli my za pomocą pokrętła możemy w ogóle przestawić na więcej zawartości
i to będzie od razu odczytane. Nie trzeba otwierać pliku.
Mamy możliwość nawigacji po liniach.
Możemy wybrać, o ile linii ma nam przeskakiwać przycisk poprzedni,
następny. Mamy też suwak, który nas po liniach przemieszcza.
Ten tekst jest też podzielony właśnie na takie mniejsze fragmenty
i będzie on podświetlany. I każda instancja tego tekstu,
każdy nowy kawałek, to jest też przycisk
czyta automatycznie, w miarę jak ten tekst się podświetla.
Także możemy też sobie czytać tekst w takich mniejszych kawałkach,
po prostu wodząc po nim gestami.
No i też, co ciekawe, mamy opcję generowania rozdziałów.
I te rozdziały są generowane z nagłówków, więc jeżeli mamy jakiś artykuł,
który jest dość długi i jest tam więcej nagłówków,
to mamy bardzo ładny z tego spis treści i możemy sobie po tym spisie treści
i też do konkretnego fragmentu tego tekstu przeskoczyć.
Także fajna sprawa. Program jest darmowy w takim sensie,
że cztery ostatnie artykuły zawsze będą darmowe.
Jeżeli chcemy ich mieć nielimitowaną ilość,
to autor prosi o to, żeby zasponsorować mu kawkę.
A sponsorowanie kawki to koszt 10 zł miesięcznie
lub 50 zł rocznie lub 130 zł, jeżeli chcemy mieć licencję wieczystą.
Nowe funkcje będą cały czas dodawane, także warto do programu gdzieś tam zaglądać.
Myślę, że on może być zwłaszcza fajny oprócz tego, że do artykułów,
to do jakichś takich też krótszych form typu przepisy, gdzie coś robimy krok po kroku
Albo jeżeli się czegoś uczymy na pamięć, jakiegoś tekstu.
No albo może nawet tutaj Michał słusznie zasugerował, że można by może dodać funkcję rozdzielenia tego tekstu na kawałki o zdefiniowanej przez siebie długości.
I wtedy można by po prostu…
To zwłaszcza się przyda tym, którzy korzystają z syntezatora i czytają tak jak ja to robię na przykład.
W NVDA, w moim przypadku, ta opcja wyznaczenia odpowiedniej ilości znaków w wierszu, to jest nieoceniona. Ja sobie bardzo chwalę te możliwości.
Można autorowi zasugerować, ja zresztą pewnie do niego jutro też wyślę wiadomość i zobaczymy, jak na tę sugestię zareaguje.
A Wy, jeżeli będziecie chcieli przetestować, to aplikacja jest już dostępna w App Store, w komentarzu będzie podany link.
No i myślę, że będzie można jakimiś wrażeniami się powymieniać.
To teraz mamy jeszcze jeden temat, ale nie wiem, czy o nim już nie mówiliśmy, bo to też typ,
ale wpisałeś jako wrażenia niewidomego użytkownika pieszych…
Tak, agentów. To jest to, co było przy okazji Jossa też omówione.
To jest ten artykuł, który tam już był, tak.
W takim razie został nam jeden stały punkt programu, czyli drobne newsy.
No Piotrka dzisiaj nie ma, więc o grach no prawdopodobnie dzisiaj nie będzie.
Także co tam w dobrych newsach, słuchajcie.
No powiem tak.
Generalnie kwestia powiedzmy zabiegania o dostępność jakoś tam się opłacają.
Powiedzmy, bo po pierwsze składka e-składka.pl ten serwis ZUS-u
Do sprawdzania numeru konta, składki i tak dalej, już się to da zrobić.
Dostałem informację o tym, że reCAPTCHA od Google’a w wersji trzeciej została zaimplementowana
i sobie to sprawdziłem. Na iPhone’ie nawet, na Mac’u w sumie nie sprawdzałem.
No i generalnie można już. Nie trzeba żadnego kodu z obrazka przepisywać,
ani nawet nie trzeba zaznaczać tego checkboxa, że nie jestem robotem i tak dalej.
Ani żadnego zadania dźwiękowego rozwiązywać, nic, totalnie.
To się po prostu wszystko dzieje w tle.
Jest to dla nas proces całkowicie, że tak powiem, niewidoczny.
Natomiast można po kliknięciu w przycisk sprawdzić składkę.
Parafrazuję teraz, bo nie pamiętam dokładnej etykiety przycisku.
W każdym razie już działa, dane normalnie sobie wyskakują.
Także ZUS tutaj, że tak powiem, zrobił w tym dobrą robotę.
No tylko jeśli chodzi o wizytę w M-Ubywatelu i rezerwowaną sobie właśnie w ZUSie online.
No tutaj i dostosowanie jej na MAK-OS-a, no to w sumie nie dostałem odpowiedzi o zmianie terminu,
odpowiedzi, kiedy to zostanie wdrożone, bo miało zostać wdrożone do 20 kwietnia.
Natomiast bardzo między wierszami ostatnio pojawiło się zakulisowe pytanie
pełnomocnika, koordynatora dostępności właśnie ZUS-u, który się pyta tam
pani administrującej, czy już mamy odpowiedź pani dyrektor, że tak powiem.
Także śmiesznie. Odpowiedzi pani dyrektor jeszcze nie mamy.
Natomiast, no i nowego terminu w związku z tym też nie mamy.
Natomiast, no to jest, kładka jak najbardziej działa.
A druga rzecz, bo miał być drobny news tak naprawdę,
a druga rzecz, Frisco w wersji 5.7.0.
Istotnie dostępność przestała być błędem,
bo znów mamy w changelogu, że naprawa błędów,
ale tym razem faktycznie jakby aplikacja znów powiedzmy,
z naciskiem na powiedzmy, że wróciła do łask,
Aplikacja Frisco, generalnie zalogować już się bezproblemowo da, przeglądać wszystkie kategorie i tak dalej, informacje o produktach, dodawać do koszykach, bla bla bla, tego typu rzeczy się zrobić da, na powrót.
Natomiast gdzie jest problem zasadniczy? Problem zasadniczy polega na tym, przez który musiałem i tak finalnie zakupy dokończyć na stronie internetowej, na komputerze.
Ale przynajmniej dostałem cashback, już powiedzmy z ale rabatu dostałem cashback i jeszcze czekam na Letyshops, aż tam dostanę cashback z lot pieniążków.
W każdym razie błąd jest taki, że wszelkie regulaminy, zgody, nawet wybór terminu dostawy, jeśli termin jest już zajęty, przyciski nie są wygaszone.
Tylko trzeba, powiedzmy, metodą prób błędów, łaskawie wybierać, na przykład, który przycisk jest, który termin dostawy jest wolny i po kliknięciu w niego dopiero przycisk dalej staje się odszarzony, że tak powiem odgaszony, już nie jest wygaszony, wyszarzony. Tylko możliwy do kliknięcia. To jest jedna rzecz.
Ale druga rzecz, też jeszcze myślę ważne, nie, obie rzeczy są tak naprawdę ex aequo ważne,
bo kwestia zaznaczenia wszelkiego rodzaju zgód jest nadal niedostępna.
W sensie przyciski chyba, z naciskiem na chyba, klikać się da,
natomiast nie jest oznajmiany ich stan w tym momencie.
Czy zgoda jest zaznaczona, czy nie, w ogóle już pomijając to,
że ja bym zmienił w ogóle rolę tego elementu, kontrolkę, jako taką, żeby to nie był
powiedzmy przycisk, ale no, checkbox.
No ale skoro jest przycisk, niecha już będzie przyciskiem,
a niech przynajmniej nie ogłasza swój status, czy jest zaznaczona zgoda, czy nie.
No i tym sposobem…
I tutaj chyba do końca klikać się nie da, z przytrzymaniem chyba coś tam się da zrobić.
Natomiast i tak mi się nie udało zaznaczyć zgodę, że jestem pełnoletni, bla bla bla
i że tam, bo tam nawet powiedzmy miałem alkohol, znaczy alkohol,
alkohol bezalkoholowy, że tak powiem.
I mimo to i tak ode mnie wymagano tej zgody.
Właśnie i uwiarygodnienia niby, że mam te 18 lat,
natomiast no nie dało się tego zaznaczyć i jeszcze problemy, że tak powiem, trwają w najlepsze,
jeśli chodzi o frisko.
No, ale grunt, że można już dodawać do koszyka, że można przeglądać produkty,
że to najpoważniejsze, powiedzmy, błędy zostały zaadresowane,
naprawione to najważniejsze. No i jeszcze będę do nich, myślę,
pisał w sprawie naprawy tych błędów.
No i w sumie ode mnie z drobnych newsów to tyle,
ale chyba jeszcze Paweł z Michałem tam mają, więc ja oddaję im głos.
Tak, to ja może szybko, bo moja sprawa jest naprawdę krótka,
bo niewiele można o tym powiedzieć.
Przeglądając GitHuba trafiłem na bardzo ciekawe repozytorium
I okazuje się, że projekt ma swoją stronę internetową.
A mianowicie coś, co nazywa się ZebReader.
Jest to czytnik ekranu na zegarki,
na trackery naszego zdrowia,
takie opaski zdrowotne,
z systemem operacyjnym ZebOS.
Zastanawiałem się, co to za system operacyjny.
Jakiś Linux?
Nie, to jest właśnie firma, Zeb,
która produkuje takie marki, na przykład jak Amazfit.
I okazuje się, że to jest jakiś ich własny system operacyjny,
który ma swój sklep i w tym sklepie jest właśnie ten screen reader.
On jest robiony przez kogoś w Wietnamie.
Mówi ponoć e-speakiem, a w nowszych wersjach zegarka też głosami Open AI.
Ciekawe, jak szybko to reaguje.
Ma jakieś gesty dotykowe, wsparcie dla dotyku.
No i tam powinien czytać różne rzeczy.
No nie mam takiego zegarka ani opaski,
więc ciężko mi się wypowiedzieć, jak stabilnie to działa.
Ponoć w ostatnich jakichś tam wersjach oprogramowania
tego ZEP-OS-a, na razie mówię o systemie,
a nie o czytniku ekranu, wszedł również język polski.
Także rozumiem, że sprzęty te w Polsce też są sprzedawane.
No i ja już przynajmniej, nie wiem, w jakichś tam przekazach medialnych
mam wrażenie, że z tą marką się już spotkałem.
Także, gdyby ktoś…
Tak, on ma ją nawet jakąś swoją stronę. Nie wiem, czy to jest oficjalna strona producenta,
czy jakiegoś polskiego dystrybutora, ale całkiem sporo tego można kupić
i to w takich bardzo, no może nie bardzo, ale takich rozstrzałach cenowych
rzędu nawet kilkaset złotych, no ale i tam tysiąc, tysiąc pięćset,
chyba nawet coś za dwa tysiące widziałem.
No właśnie, no więc gdyby ktoś chciał się poczuć odważny i spróbować czegoś nowego,
no to jest też czytnik ekranu dla takich urządzeń.
To rzeczywiście dosyć ciekawe.
I tym samym, jeszcze sprawdzę, czy mam jakieś wiadomości,
ale wiadomości na razie nowych nie mamy.
W takim razie przechodzimy do technikaliów i zacznijmy tu…
To może w technikaliach ja też zacznę
i potem się już pożegnam.
Przepraszam, że tak zaburzam kolejność,
ale po prostu myślę, że podzielę się
Jedyną rzeczą, jaką dzisiaj do technikaliów wniosłem
i będę w stanie już się odmeldować na dziś,
a usłyszymy się za tydzień.
Natomiast do wiadomości.
Więc okazuje się, że…
Tu już, Maćku, też mówiłeś, że Uber testuje autonomiczne taksówki.
No i były plany różne, żeby to wjechało do Europy.
Wiem, że taki plan był, żeby już teraz
w Monachium. Nie wiem, co z tym planem się stało.
Natomiast okazuje się, że jednak nie Monachium i jednak nie teraz,
tylko gdzieś latem w Zagrzebiu, w Chorwacji.
No i tutaj mam cały artykuł z e-magazin, z którego wynika, że
Pony AI, czyli firma, która już ponoć od lat zajmuje się kwestiami
właśnie jakiejś takiej logistyki, kwestiami prawnymi wokół
tematu samojezdnych samochodów, która ma doświadczenie z rynkiem
będzie się zajmować też od logistycznej strony tym projektem.
Uber zapewni aplikację, a jeszcze firma Verne tutaj, która jest rzeczywiście po Juliuszu Verne nazwana,
też swój wkład będzie w to mieć. No i dlaczego Zagrzeb? No bo w Zagrzebiu są dość łagodne przepisy właśnie,
które mogłyby ewentualnie jakoś tam ograniczać funkcjonowanie tego typu
samojezdnych pojazdów, w związku z czym jest to ponoć dobry poligon doświadczalny,
no żeby spróbować i zobaczyć jak się przyjmie taki koncept, zanim to wszystko
ruszy na masową skalę gdzieś tam w innych stolicach.
No ja jestem bardzo ciekaw jak to wszystko wypadnie.
Zagrzeb na pewno jest dużo bliżej niż jakieś powiedzmy Stany, czy Londyn, czy gdziekolwiek jeszcze.
Także trzeba będzie zobaczyć, kiedy jakieś pierwsze doświadczenia się pojawią.
No i ciekawe, czy Uber pomyśli nad tym, żeby tutaj tak to dopieścić, jak jest na przykład dopieszczone Waymo,
Można chociażby wywołać sobie klakson z poziomu aplikacji, żeby było słychać, gdzie to auto podjechało.
Także taki newsik na dziś ode mnie. No i ja będę się już z Wami żegnał, także do usłyszenia w kolejnym odcinku za tydzień.
Dzięki Pawle, a teraz odbieramy telefon. Kto jest z nami?
No witam. Krótko, Bartek dzisiaj chyba będzie, że tak powiem Wam, antenę zabierał.
Słuchamy Cię, Bartek.
Ja z zeszłotygodniowym tematem, Michale, dziękuję jeszcze raz za wskazówki.
I muszę powiedzieć, że ja wyjątkowo pecha nie miałem, jeżeli chodzi o instalowanie Windowsa,
bo podjąłem, że tak powiem, tą próbę instalacji. I narrator za każdym razem mi się uruchomił,
bo dwukrotnie Windowsa instalowałem. Dobra wiadomość właśnie jest ta,
Udało się zainstalować, zważę niestety, gdy próbowałem zainstalować siedemnastkę, to wyskoczył mi komunikat, że mój sprzęt niestety chyba nie spełnia warunków, jakoś tak musiałem zainstalować dziesiątkę. No ale koniec końców, operacja się powiodła.
Byłaby może nawet jakaś szansa obejść to ograniczenie, używając Rufusa i gdzieś tam chyba jakieś są opcje do tego, żeby można było wyłączyć.
Prawdopodobnie chodzi o sprawdzanie modułu TPM.
No tak, bo sam dysk bootowalny zrobiłem przez Media Creation Tool, a nie Rufusa.
No ale właśnie wydaje mi się, że byłbyś w stanie to obejść. No ale jak już masz dziesiątkę, to…
No na razie dziesiątkę, że tak powiem korzystam to mi i tak wystarczy, chociaż aktualizacji już od zeszłego roku,
jeżeli dobrze pamiętam chyba października czy listopada już niestety nie ma, ale miejmy nadzieję, że się nic złego nie stanie.
Ale niestety ten problem z hotspotem, bynajmniej po kablu, nie został naprawiony, więc podejrzewam, że to może być jednak kwestia techniczna, więc będę się musiał wybrać, że tak powiem, tutaj do znajomego i ewentualnie…
Jak rozumiem, od razu Bartku, wejdę Ci w słowo i zapytam. Zainstalowałeś sobie, jak rozumiem, iTunes’a albo te aplikacje od Apple’a?
Oczywiście, zaraz pobrałem ze Stora zarówno aplikacje urządzenia Apple jak i i i Clouda i właśnie do i Clouda udało mi się zainstalować i rozwiązał mi się problem z synchronizacją.
Bo udało mi się te pliki zsynchronizować. Podejrzewam bynajmniej, gdzie był problem.
Raz, że wydaje mi się, że zarówno i telefon, jak i komputer powinny być podłączone do tego samego Wi-Fi.
A dwa, że chyba nie był komputer widziany jako urządzenie zaufane na moim koncie Apple,
więc dlatego ta synchronizacja wcześniej mogła się nie powieść.
Być może.
Tylko właśnie się zastanawiam, może właśnie przez ten brak konfiguracji tego iClouda na komputerze, wydaje mi się, że to zaufanie mogło się nie powieść.
No ale jeszcze, że tak powiem, nad tym będę funkcjonował.
No ważne, że działa.
No, że działa, to jest podstawa, tak. No ale z tym hotspotem to troszeczkę jednak będzie trzeba popracować, ale to jest najważniejsze.
I jeszcze takie moje pytanie, już na sam koniec, a propos jeszcze Messengera.
Bo ostatnio tych aktualizacji na iOS-a oczywiście się pojawiło.
Czy wy może wiecie, bo mi przynajmniej się tego znaleźć nie udało,
bo zniknęła możliwość sprawdzenia przynajmniej kto jest aktualnie aktywny.
Bo na zakładce chaty mam już od samej góry te konwersacje, które były ostatnio wysyłane.
Dawno nie odpalałem Messengera dłużej niż po to, żeby odpisać komuś na wiadomości. Nie przyglądałem mu się.
No bo tak naprawdę to chyba tylko to zniknęło, bo wydaje się, że na zakładce tam jest chyba menu, ostatnia zakładka i relacje. Tam na pewno też tego bym nie znalazł.
No być może to zniknęło, albo może to nadal tam jest, ale jest po prostu kryte dla…
Jeszcze, Michale, tylko wracając do tej instalacji Windowsa,
czy ten program Rufus też bym znalazł na stronie Microsoftu?
Nie, to jest zewnętrzna aplikacja.
A to najlepiej ją pobrać ewentualnie, jeżeli bym chciał to zrobić,
to przez Google’a po prostu wpisać?
Myślę, że tak. Ja spróbuję
na szybko
Znaleźć Ci ten adres.
Bo tak naprawdę bynajmniej jeżeli chodzi o samą stronę Microsoftu, jak
próbowałem pobrać najświeższą instalację Media Creation Tool, to
powiem szczerze, pomógł mi w tym wszystkim Jimmy Nye, za co jestem bardzo wdzięczny,
bo trzeba było się niestety, może istety też, kierować samymi skrótami
…klawiszowymi, czyli przez wyszukiwanie, bo na stronie samego linku tego bynajmniej ja nie mogłem znaleźć.
Za pomocą wyszukiwania na szczęście operacja się powiodła.
Ja tu widzę, że ten Rufus jest nawet w Microsoft Store, jest też na GitHubie.
Tylko tak, bo jak ja zainstaluję przez Stora, to on mi to, to wiadomo, zainstaluję, że będę go widział w menu starts, odpalę.
Tak.
Czy mniej więcej znasz procedurę tworzenia dysku?
Czy to jest coś podobnego na zasadzie właśnie Media Creation Tool?
Bartku, nie pamiętam tak, wiesz, krok po kroku, ale ta procedura nie jest jakaś skomplikowana.
Okej. No dobrze, no to ewentualnie jeszcze to spróbujemy.
Tam są dodatkowe, tam są dodatkowe po prostu ustawienia, których możesz użyć, ale też
i sporo poradników znajdziesz w internecie na ten temat.
Okej, ale rozumiem, że normalnie Tab, TabShift, Tab można.
Normalnie to wszystko dla nas dostępne.
To jest bardzo prosta aplikacja, jak dobrze pamiętam, to tam kilka zakładek jest po prostu.
W porządku. No to na ten tydzień tyle. To również ja życzę zdrowych, spokojnych świąt, spędzonych w gronie rodzinnym.
Ja tu też ostatnio mówiłem, nie ma co sobie żałować jedzenia. Ile będziecie mogli, to wciągnijcie.
I smacznego. A żebyście w poniedziałek się tylko nie zmoczyli.
No właśnie, no właśnie.
No właśnie. Pod jakimkolwiek kontekstem, jakby to nie zabrzmiało.
Tak jest.
Trzymajcie się serdecznie. Jeszcze raz wszystkiego dobrego i dzięki jeszcze raz za wskazóweczki i do usłyszonka.
Dzięki Bartku za telefon. Dobrej nocy.
Przechodzimy już faktycznie do technik radiów. Przeszliśmy w takim razie z Ubera do Apple’a.
Maćku, co nowego w betach Apple’owych, nowych systemów Apple’a?
Nowe rzeczy w odniesieniu zwłaszcza do Unii Europejskiej,
do użytkowników z Unii Europejskiej, ale nie tylko.
Bo pierwsza rzecz to się odnosi do całej reszty świata również.
Mianowicie sugerowane miejsca w mapach, o tym się mówiło, że to będzie,
tego nie było, to podobno już jest.
Czyli generalnie, że generalnie pojawiają się rekomendacje nowo odwiedzonych miejsc,
jakby tych do odwiedzenia, które Apple poleca na podstawie naszych ostatnich aktywności,
czyli ostatnich odwiedzonych miejsc oraz ostatnich wyszukiwań również,
czyli zarówno odwiedzanie jak i wyszukiwania.
I ponoć też te sugerowane miejsca
będą wyświetlały reklamy.
A no bo to generalnie właśnie od tego lata
podobno Apple najpierw w Stanach
Zjednoczonych i Kanadzie uruchomi sobie reklamy, które
będą się pojawiały na…
generalnie w górnych sekcjach wyników wyszukiwania
I właśnie w iOSie 26.5
wzmianki o tym pojawiły się w kodzie.
Oczywiście…
mają być właśnie
te reklamy
oparte o wyniki
wyszukiwania, także o przybliżoną
lokalizację
lub widoku mapy również.
Ale reklam, przejdźmy sobie dalej. Mam nadzieję, że reklamy te się u nas pojawią jak najpóźniej.
W każdym razie, znowu Apple kombinuje z szyfrowaniem wiadomości end-to-end.
Wiadomości RCS między Androidem a iPhonem.
Żeby te wiadomości faktycznie były szyfrowane od końca do końca.
No i, bo generalnie tak, w 26.4 testowano te funkcje,
jednak nie zdecydowano się jej opublikować
do stabilnego wydania, w stabilnym wydaniu.
Czyli jej finalnie wydać. Usunięto. Znowu testują.
Przełącznik w ustawieniach, w wiadomościach jest
domyślnie włączony. To zaczynamy
tego przełącznika.
W Polsce niestety nie widzimy, dlatego że
jak nie było RCS, wsparcia dla RCS, tak? Nadal tego wsparcia
nie ma.
Natomiast co ciekawe,
Teraz nie do końca wiem, jak jest iOS 26.5,
natomiast w czwórce było tak, że faktycznie, jak były wiadomości iMessage,
widzącym pokazywała się fajna kłódeczka, natomiast ja dostawałem informację
chyba tam, gdzie nazwa kontaktu, która jest przyciskiem że, albo i nie tam,
Ale w każdym razie informacje, że wiadomości szyfrowane, że zabezpieczone, że coś tam i tak dalej.
Więc mimo, że RCS-a jakby… a właśnie, może dlatego to mi się przestało pokazywać, bo jakoś tam to usunięto, nie wiem.
W każdym razie iMessage’a właśnie, że te wiadomości szyfrowane są, a w przypadku SMS-ów, że wiadomości szyfrowane nie są.
I to faktycznie dostępne z voice-overem było.
Dalej co mamy?
Zmiany w urządzeniach wearable.
Generalnie we wszystkich smartwatchach i innych, powiedzmy, akcesoriach.
Urządzeniach ubieralnych.
Mieliśmy już kwestię parowania urządzeń, które nie wymagałyby wielu kroków.
I to również w Unii Europejskiej obowiązuje, znaczy w zasadzie w Unii Europejskiej w oparciu o ten cały DMA i generalnie tutaj chodziło o to, żeby słuchawki dołuszne mogły też zostać parowane w podobny sposób jak AirPodsy, żeby powiadomienia mogły zostawać przekazywane, być przekazywane na smartwatche innych firm i tak dalej.
To zdaje się, jak pisze MacGrumors, również zostało usunięte w iOS 26.4, w finalnej wersji, mimo że to testowano.
Teraz ponoć znów te testy trwają, ale nowa rzecz doszła nam, mianowicie aktywności na żywo przekazywane na urządzenia innych producentów,
tak zwane Live Activities, które znamy już bodaj od iOS-a 18, 17, 18, chyba 18 w odniesieniu do ekosystemu Apple, tak teraz będą na urządzeniach innych firm.
No i tu też bardzo ważne zastrzeżenie, bo Apple bardzo dba o prywatność i tam ta cała batalia generalnie z Unią Europejską sobie trwała.
Apple już w grudniu minionego roku bardzo dzieliło się i skarżyło się Unii Europejskiej, że im się te zmiany nie podobają, jeśli chodzi o to, czego Unia, jakich danych od użytkowników chce,
że, powiedzmy, historia sieci Wi-Fi, że lokalizacja, że aktywności, jakie tam użytkownik… część aktywności, jakie użytkownik wykazuje w odniesieniu do korzystania z urządzeń.
Ale Unia, że tak powiem, się nie ugięła.
No i Apple postanowiło to rozwiązać programowo, formalno, prawnie.
Mianowicie pojawiły się nowe zapisy w dokumentach dla deweloperów,
w umowie licencyjnej, warunkach użytkowania itd.,
gdzie Apple stwierdza, że te dane z urządzeń innych firm
nie będą przekazywane, nie będą w żadnym razie miały służyć
zbierania informacji ani o lokalizacji ani o wyświetlanie, jeśli chodzi o wyświetlanie reklam,
ani o profilowanie użytkowników szkolenia modeli językowych i tak dalej,
że te dane mają być wyłącznie, mają być po pierwsze szyfrowane, po drugie wyłącznie
dostępne na urzędzeniach tych producentów innych firm i producentów tych urządzeń trzecich
I nie mają być w żaden sposób przekazywane do żadnej chmury, na żadne serwery, tylko ma być to na urządzeniu, więc tutaj Apple również się w tym zakresie bardzo zabezpiecza, prywatnościowo, że się tak wyrażę, jeśli chodzi właśnie o te aktywności na żywo.
A…
Dalej…
Mamy coś, co fajnie mi Safari przetłumaczyła.
Magiczne akcesoria.
Specjalnie o tym mówię.
Chodzi o akcesoria Magic, czyli wszystkie Magic Keyboard, Magic Mouse itd.
Generalnie polega zmiana na tym, że jeżeli podłączy się urządzenie po USB-C
do iPhone’a, zwłaszcza właśnie ma to odniesienie do myszek,
bo no z tej racji, że w iPhone’ach już jest dobre USB-C,
stare, nowe, dobre USB-C, parowanie, ich wsparcie generalnie,
jako taka obsługa jest również możliwa, włącznie z różnymi
napędami CD, DVD powiedzmy, klawiaturami, myszkami,
czego byśmy sobie tam nie życzyli. Więc tutaj Apple wprowadziło
te zmiany, że jeżeli podłączymy takie urządzenie przez USB-C i te, które są oczywiście też możliwe do sparowania,
automatycznie też zostanie między nimi nawiązana łączność Bluetooth.
Dalej mamy zmiany w przeniesieniu, w migracji z iOS-a na Android-a, bo generalnie teraz można wybrać,
Jakie załączniki?
Które załączniki właśnie w wiadomościach mają zostać przesłane?
Czy to multimedia, czy to dokumenty itd.?
No w każdym razie pliki.
I możemy wybrać, czy mają to być wszystkie załączniki,
czy dla załączników sprzed miesiąca,
sprzed miesiąca, że mają już nie zostać uwzględniane czy wiadomości,
czy założniki z całego roku, czyli właśnie możemy zdecydować,
czy wszystkie mają przeniesione, czy starsze niż, czy starsze niż,
czy nowsze niż 30 dni, czy nowsze niż rok.
Jeszcze w książkach, tam się w aplikacji książki pojawiła się nowa,
Jakieś nowe odznaki, nowe nagrody…
ale to jeszcze o tym mało jest.
Tam jakieś tego typu wzmianki w kodzie.
No i jakieś wzmianki o nowych układach klawiatury.
No i tak naprawdę jest to tyle, jeśli chodzi o pierwszą betę.
Właśnie o iOS, MacOS, WatchOS i tvOS
Nie ma zbyt wiele wzmianek tak naprawdę.
Sporo jest właśnie o IOS-ie i o tej polityce prywatności tutaj, jeśli chodzi o te urządzenia ubieralne i live activities i powiadomienia.
To więc tak naprawdę chyba nie ma nic więcej do dodania. Ja jeszcze może tylko powiem, bo myślałem, że to jest kwestia tej wczorajszej bety, bo te bety się ukazały wczoraj.
Długo mnie, że tak powiem, nie było dzisiaj na audycji przyczyn technicznych,
to znaczy, nim się ta audycja rozpoczęła, bo myślałem, że Apple zepsuło VoiceOver’a
i że synteza z uporem maniaka chce być przekazywana na głośniki MacBooka.
A co się okazało? Ja sobie w narzędziu VoiceOver na pewne potrzeby
zmieniłem w preferencjach dźwięku w narzędziu VoiceOver urządzenie wyjściowe
i które było domyślnie ustawione na głośniki.
I ja już się bałem, już miałem pisać do Apple’a, już się wściekałem.
A się okazało, że to przez moją…
przez moje zapominalstwo. Także…
Także też o tym pamiętajcie, co robicie,
gdzie sobie dźwięk przekierowywujecie, żeby potem nie było takich
niemiłych niespodzianek, jakie gdzieś tam
mnie na własnym życiu nie spotkały. No i to ode mnie, jeśli chodzi o
nowości Apple’a, tyle.
To przejdźmy sobie do następnego tematu.
W ogóle tutaj bardzo dużo, prawie wszystkie informacje w technikaliach są tutaj od Ciebie, Maćku.
To teraz aplikacja do zamawiania różnych produktów od lokalnych dostawców.
Tak, Food Farmer, jak sama nazwa wskazuje, jest aplikacją do…
Z jednej strony może być stricte platformą zakupową,
a z drugiej strony pośrednikiem między nami
a lokalnym gospodarzem, rolnikiem, farmerem w pobliżu,
bo aplikacja umożliwia zarówno stricte nawiązanie kontaktu
z producentem, że tak powiem, danej żywności w naszej okolicy,
Jak również umawiania się, że tak powiem, poza aplikacją, jeśli chodzi o zakupy, płatności, odbiór i tego typu rzeczy.
Ale możemy też zamówić sobie z wysyłką do paczkomatu, kurierem chyba też, teraz nie jestem tego pewien, ale chyba też.
No i też wygodnie sobie możemy tam zapłacić kartą, Apple Pay’em, powiedzmy, blikiem, więc możliwości są.
Mamy zarówno wyszukiwarkę, jeśli chodzi o produkty, ale też mamy kategorie, które możemy sobie wybierać i wtedy o tych kategorii tam jest dużo, bo tak naprawdę warzywa, owoce, nabiał, mięso, wędliny i tego typu rzeczy, przetwory różne, gdzie tam mamy m.in. miody, dżemy i różne inne konfitury,
łamane na powidła, więc
sporo tego jest.
Do samego przeglądania ofert
nie wymaga się od nas zakładania konta
w żadnym razie. Natomiast jeśli już chcemy
robić zakupy, no to już trzeba się
zarejestrować klasycznie mailem i hasłem.
Nie pamiętam teraz, czy są dostępne inne metody logowania
typu Facebook, Google, Apple i tak dalej. Natomiast mail
i stary dobry mail i stare dobre hasło na pewno.
No i co? Generalnie możemy skontaktować się ze sprzedawcą dwojako,
bo można albo numerem telefonu sobie po prostu tam zadzwonić,
albo jest też dedykowany czat w aplikacji właśnie, który umożliwia kontakt
między mną a danym rolnikiem. No i jeśli chodzi o opis samej aplikacji,
A, no poza tym, że jest jeszcze dostępna i na Androidzie, i na iOS-ie.
Co ciekawe, na iPhonie dostępna jest, na iPadzie dostępna nie jest,
natomiast na Macu dostępna niby jest, więc śmiesznie.
Natomiast, no taka sytuacja.
A a propos dostępności. Strict Accessibility
mają jeszcze nad czym popracować, bo aplikacja,
znaczy, da się ją obsłużyć. Ja nie mówię, że się jej nie da obsłużyć, bo
Powiedzmy, że się da, ale na przykład sporo takich milczących elementów, które jak się włączy rozpoznawanie obrazków, to VoiceOver będzie oznajmiał głupoty.
Przyciski raczej są zaetykietowane inaczej. Nie mają roli przycisków w większości przypadków. To po prostu są jakieś elementy à la tekstowe, które tekstem nie są, bo są interaktywnymi elementami.
Dla voice-overa nie mają odpowiednio przypisanej roli generalnie, niestety.
No i co jeszcze warte uwagi? Przycisk wróć, który normalnie jest i powinien być w lewym górnym rogu,
już nie wspominając o geście potarcia, który działa w jakiejś tam określonej części przypadków,
natomiast często gęsto nie działa. W różnych aplikacjach tutaj nie działa również.
Ale my ten przycisk powrotu mamy generalnie w ogóle gdzieś tam w lewym, dolnym rogu,
gdzieś tam w ogóle, dla voice-overa w ogóle gdzieś na samym końcu,
po przeklikaniu się przez wszystkie produkty i tak dalej.
Więc aplikacja swoje za uszami ma.
Natomiast, no jeżeli chcemy sobie poprzeglądać te produkty…
Ja tam się jeszcze nie rejestrowałem, mówiąc szczerze.
Nie przeglądałem, więc być może jeszcze będę w stanie coś na ten temat powiedzieć więcej,
jak sobie jakoś tam ogarnę.
No na razie mam stare dobre Allegro, że tak powiem, i jak potrzebuję sobie coś lokalnie kupić, to raczej na Allegro z wysyłką.
Ale być może, że aplikacją się zainteresuje, a daje cynk, daje informację, że taka aplikacja jest, można sobie przetestować,
można sprawdzić ewentualnie do dewelopera, być może napisać i być może, że coś zostanie w tym wyglądzie zmienione.
Także Food Farmer się poleca do testowania i do zgłaszania różnych uwag dostępności.
A tymczasem odbieramy kolejny telefon. Kto jest z nami tym razem?
To ja. Grzegorz Turek jestem.
Cześć Grzegorzu. Słuchamy.
Będę miał dwa tematy do poruszenia, bo akurat się strzeliłem w jeden z nich.
Pierwsze to akurat wyrocze do tych syntezatorów, które zrobiłem tam.
Tam Michał Tobie wysłałem też taki The Terence Ivette, cały projekt.
I tam jakby znalazł folder materials, to tam są dwa PDF-y z instrukcjami.
No i tak myślę, że w przypadku WP Festiwala i Black Boxa, żeby przenieść na iOS-a, to można byłoby się oprzeć o wersję na Androida, bo to w ogóle…
To znaczy, wiesz co, ja upatruję tutaj jedynie kwestii problemów z prawami autorskimi, zarówno do jednego, jak i do drugiego, bo ja trochę o tym czytałem.
Jeżeli chodzi o ten głos… ten głos… jak on tam się jest? Speaker?
WP Speaker.
WP Speaker, tak. To on jest głosem zamkniętym.
Jeżeli chodzi zaś o sama, to to jest jeszcze w ogóle bardziej skomplikowana sprawa,
bo tak naprawdę te prawa do tego głosu, który został tam w latach osiemdziesiątych stworzony,
to ma jakaś firma, z którą tak naprawdę nie ma w ogóle żadnego kontaktu.
I o ile tak naprawdę to wiadomo, że no nikt nie będzie się o to czepiał,
Mała przerwa…
Mała przerwa…
Sobie można byłoby spróbować, no jak odrzuci na iOS-a, no to na Maca to i tak można zrobić ten, jak się to nazywa, no ten format, ten Macowy…
To znaczy, no można po prostu sprawdzić, żeby sobie każdy użytkownik sam ją podpisywał.
No tak, więc jeszcze tylko nie wiem, o ile będę miał te środki finansowe, bo to jednak stówa poszła, co by nie mówić na kodeksa, bo to trochę zabawa.
Jeszcze Milena mi przyszła do głowy, jeszcze mi przyszedł do głowy Syntalg.
Zacząłem go rozbierać wczoraj czy przedwczoraj, ale mi się już kodeks skończył.
Fajnie by było, żeby takie syntezatory poskrzeszać, żeby to chodziło na tych nowych systemach.
Tym bardziej, że ludzie mają do tego jednak duży sentyment.
No tak, tak. Więc też fajnie by było, żeby tam nie tylko ja, tylko żeby jeszcze tam ktoś jeszcze, czy na przykład tego Black Boxa to jeszcze można byłoby pewnie poprawić, czy jeszcze tego Festiwala.
No w sumie tam nie ma co poprawiać, tylko tam…
Na Androida chodzi, na Windowsa chodzi, w SAPI5, w Blackbox też chodzi na Androida i na tego, na SAPI5.
Tylko jeśli chodzi o Blackboxa, to myślę, że tam jeszcze tą barwę można byłoby…
No jest bardzo podobna chyba, co nie?
Tak, tak, jest, jest.
Więcej go. No bo też tam o ROM tego Blackboxa się tam opierało, tam o instrukcje gdzieś tam w ogóle z GitHuba.
Ale to znaczy nie, gdzieś tam z Chomika, gdzieś tam z jakiegoś forum, gdzieś jakieś PDF-y ściągnąć, żeby sobie kodeks przemielił w ogóle.
To jest to kardynał. Ale poszło gorzej. Było z tym WOP z plikiem, bo Paweł mi wysłał tylko plikek se.
No i tyle. Żadnych ani dokumentacji nie było, ani nic w przypadku sama, no to jednak tych samów na githubie to tam po prostu…
Tak, tych dokumentacji jest sporo. Dokładnie. Tu tak naprawdę to trzeba było znaleźć polską instrukcję i ten zestaw fonemów, żeby on zaczął sensownie gadać.
No i właśnie tutaj się bardziej się udało w przypadku tym drugim.
To po prostu… no cud jaki, że w ogóle to się dało tam rozbebeszyć.
No to znaczy rozbebeszyć to by tam rozbebeszył.
Ale że w ogóle to mu się udało, kodeksowi, to w ogóle to jakoś wyciągnąć,
…i że po prostu, że to jakoś, no, na Windowsa to jeszcze powiedzmy, no bo to tego, ale że to na Androidzie chodzi, to jestem w szoku po prostu.
Jak widzisz, udało się. Grunt to determinacja. Dobrze, Grzegorzu, czy jeszcze jakiś temat masz dla nas?
Krótko myślę o Syntalku i jeszcze Milena, nie wiem czy kojarzysz. Może jeszcze jakieś tam, może jakieś…
No jest, to znaczy Milena to jest, zdaje się, głos też w ogóle open source.
Tak, tak, no tutaj myślę, że będzie dużo łatwiej, więc kod źródłowy i wszystko jest, więc tutaj gorzej z Syntalkiem, bo tu już jest…
No tak, to jest zamknięta aplikacja.
A druga sprawa to właśnie ten wspominany Food Farmer.
No bo właśnie tu się natknęła, chyba na Speeders Webie,
czy gdzieś tam w ogóle to zaczęło się to pojawiać, taka nowość.
No i tak na Androidzie sobie to zainstalowałem.
Powiem, da się używać, co nie?
No tam sobie konto założyłem, bo tak mówię,
Biedronka biedronką, jak jakieś tam glowo, czy tam inne jakieś takie rzeczy.
Można takie kiełbasy, czy jakieś sery, czy jakieś tego.
No ale od takiego rolnika to myślę, że teraz to będzie jakościowo lepsze.
Jeśli chodzi o Food Farmer, to mogliby logowani Googlem, Applem, Facebookiem, czy czymkolwiek.
Nie, tam trzeba było maila, hasło i tak dalej. Dobrze, że jakieś kapczynia było.
No, mogliby.
No, ale to jak to zamówienie zrobiłem, oczywiście.
Można tam chyba, nie wiem czy miało to być blikiem,
czy Google Pay tam jest, szczerze mówiąc, teraz to nie pamiętam.
Można do paczkomatu, można kurierem.
DPD chyba, tak mi się wydaje, bo to…
Dziękuję, że tam też jest taka opcja chłodni, że po prostu
tym wozem chłodnie będą to wieść.
No i tak, jeśli chodzi o oferty, tak przeglądając to wszystko, to tak
No powiem, że tak, znaczy mogłoby się wydawać, że od rolnika to, a tak no bez pośredników zasadniczo ta apka, nie wiem czy coś pobiera, jakieś prowizje, no bo w przypadku Google’o to tam na pewno są…
Znaczy no jakiś model biznesowy muszą mieć o ile, jeżeli nawet na razie nie pobierają, bo po prostu jest to jakiś tam wstęp, początek działania tej aplikacji,
To prawdopodobnie skończy się na tym, że będzie jakaś prowizja, no bo przecież z czegoś muszą się utrzymać.
No tak. No ale jak tam przeglądałem, to tak pomyślałem, że od rolnika to może będzie lepsze, no i tańsze.
To czy lepsze, to dowiem się jutro, a to znaczy bardziej w piątek, bo…
Czekaj. Tak, no jutro mają wysłać, bo w ogóle z dostawami to tam u różnych rolników jest różnie.
Tam jest wszystko napisane, więc tam można się zapoznać, kiedy wysyłają, bo to nie jest tak, że jak złożę zamówienie dzisiaj, to już tam dzisiaj wysyłam, jutro przyjdzie. Z tym to jest różnie.
Też u niektórych po prostu nie ma wysyłki, tylko po prostu tam się wyklikuje, co chcesz tego i musisz sobie przyjechać, ale dużo jest takie, że po prostu wysyłkę ma, choć nie w każdej chwili.
Różnie np. u takiego rolnika zamawiałem, co wysyła w następnym tygodniu dwa razy w tygodniu.
Czyli jak złożyłem zamówienie w czwartek w zeszłym tygodniu, to wyśle to jutro.
No i ceny to tak, powiem, to tak bardziej premium, że tak powiem pół litra, znaczy pół kilo pasztetowej na przykład 15 złotych, pół kilo białej kiełbasy to też taką chyba z 20 złotych, litr mleka 10 złotych, więc…
Bez konserwantów.
No bo bez konserwantów, a jak tego dostawa, to znaczy paczką o tym nie wiem, ale kurierem z tą chłodnią to tak o 20 złotych sama dostawał.
Więc tak za cztery produkty co tam sobie zamówił, tam jakieś kabanosy, pół kilo kabanosów,
0,5 kilo parówek, 0,5 kilo białej kiełbasy i 0,5 kilo pasztetowej.
Za wszystko dostawam prawie 120 zł.
Gdzie w Biedronce to bym chyba wydał z 40 zł może.
Na pewno nie aż tyle.
Litr mleka w Biedronce kosztuje powiedzmy
3-4zł, a tam 10zł, więc jak ktoś chce, to rozumiem jakość i tak dalej, pewnie bez konserwatów, ale trzeba się liczyć, że to jest trochę premium, usługa, co by nie mówić.
Jeśli chodzi o dostępność, to chyba było parę błędów, ale jak tam mają to niby poprawiać, to…
W sumie fajnie, że od samego początku udało się to obsługiwać, bo z takimi nowymi aplikacjami to jest różnie, więc tu akurat dobrze, że…
No właśnie, pierwszy ratownik, choćby nawet… Zresztą, swoją drogą, nadal nie mam odpowiedzi od tego pana Fleischa, raczej jakiemu tam koordynatora krajowego, więc chyba mają bardzo w poważeniu tę dostępność, niestety.
Aha, no to chyba trzeba właśnie, chyba tam, nie wiem, był jaki… Bo to PFRONS jest? Czy było to do PFRON-u wszystko? Nie wiem, czemu do PFRON-u wszystko ma się to zgłaszać, ale no…
To też jest konsumencka usługa typowo nastawiona czy na handel, czy na obsługę urządzeń służących do handlu, kioski do zamawiania, czy bankomaty i tego typu terminale.
To nie wiem czy to w ogóle jakkolwiek podejdzie niestety.
Można spróbować, ale…
A TVN24, aplikacja na Android TV, czy to podpada pod tą ustawę?
O dostępności? Moim zdaniem tak.
Aha, czyli to ma znaku…
Skoro w TVP ma być kontrola, sukę, bo PFR on się tym zainteresował, no to… no właśnie.
To myślę, że warto. To znaczy, wiesz, Grzegorzu, nawet jeżeli nie, nie podpada, tak?
Tak, to zawsze możesz wysłać taki wniosek, złożyć taką skargę i jeżeli się okaże, że jednak z jakiegoś powodu nie, no to po prostu nie przyjmą ci tego, albo odrzucą.
No i trudno, to po prostu ty jedynie tyle, że zmarnujesz tam, nie wiem, pięć minut na wypełnienie tego formularza.
Aha, no bo to jednak, co by nie mówić, to jest usługa VOT, co normalnie…
Ja bym tu nawet powiedział, że no TVN24 to też, ale nawet bardziej to by się można było czepić playera.
Chociaż player to akurat jeszcze jakoś obsłużyć się da. Ale rzeczywiście TVN24 to gorzej pamiętam, żeby było z dostępnością.
Na Android TV, bo tego używam, to było rok temu. Myślałem, że wejdzie ta ustawa, ale pisałem komentarze pod sklepem Play, ale niby poprawią, nic nie poprawili.
Grzegorzu, no to mój.pefron.gov.pl i wypełniaj.
Wypełniaj, jak widać. Coś się może zacznie w końcu dziać i twórcy tych aplikacji naprawdę dużych może się zaczną w końcu tą dostępnością przejmować.
Ty Michał, coś mówiłeś w tamtym tygodniu, że w Change.logu było, nie? Polskiego radia coś tak śmiesznie napisano, że…
Nawet mnie nie denerwuj.
No i co? Tylko żeby coś jest zrobione, nie?
Tak.
To też bym miał taką prośbę, żeby to nie tylko ja, bo to… żeby ktoś tam więcej osób…
To znaczy, ale wiesz, no, trzeba od kogoś zacząć, tak? No, więc myślę, że fajnie, żebyś ty zaczął.
A jak się sypną wnioski, to myślę, że też to będzie inaczej wyglądało.
Bo ludzi trzeba zmotywować, to jest generalnie stara, dobra zasada, jak nie masz na kogo liczyć, licz na siebie, mówiąc bardzo brutalnie, wprost i szczerze.
Więc warto właśnie zacząć od siebie napisać, bo być może będziesz zapalnikiem dla dobrych zmian, więc…
To jak tam było? mój.pefron.gov.pl
I tam logujesz się normalnie tym węzłem krajowym, czyli tam przez profil zaufany.
Wypełniasz ten wniosek, tam jest kilka pól na krzyż i po prostu tam się nawet specjalnie…
Jak byś nawet chciał, to się nie rozpiszesz, bo tam są jakieś limity ilości znaków.
A jakiś nagrań się nie da wysłać, jak to działa?
No właśnie, bo chyba skoro… no bo TVN to jest stacja, co nie?
I skoro to pod UK podpada, bo to musi pod UK podpadać, no to kurde, no myślę, że no kurde, no bo jednak no co się płaci za usługę, a kurde może nie wiem, z przeglądarki koło zostawią?
No nie no, to słuchaj, Grzegorzu, to zgłaszaj, zobaczymy, może się uda.
Tylko stricte nie wiem, czy pod UK generalnie, żeby bezpośrednio do UK też, to nie wiem.
Ja bym próbował wysłać to przez Pefron, bo oni już wiedzą, co z tym zrobić.
Żeby się nie okazało, że wiesz, wyślesz to do UKE i to tam gdzieś
ugrzęźnie w jakiejś szufladce do zrobienia na nigdy.
Chociaż mi odpisali generalnie, ja doręczonym tym wysłałem im do UKE
w sprawie tego mojego zasięgu i coś tam. No fakt faktem, że się troszeczkę wyłgali,
że tak powiem i tak dalej. Ale odpowiedź po niecałych 14 dniach
Chyba dostałem, więc…
No to…
Ale i tak warto do PFRON-u.
Dokładnie, dokładnie.
Dobrze, Grzegorzu, tematów jeszcze mamy trochę,
także Ci dziękujemy serdecznie za telefon.
Do usłyszenia, trzymaj się.
Cześć.
Cześć.
To w takim razie temat znowu od Maćka.
I zostańmy trochę w tych tematach telewizyjnych,
Mamy kilka nowości na rynku w VOD.
A zgadza się, tak, to prawda.
Pierwszym tematem, który wezmę na warsztat jest
jest ten nowy serwis streamingowy,
to znaczy nowy, nie nowy.
On we Francji to już jakiś czas chyba sobie działa,
ale w Polsce miał swój debiut bodaj wczoraj.
Generalnie serwis się nazywa i serwis to głównie produkcje anime, więc jeżeli mamy wśród słuchaczy fanów anime, no to serwis się poleca.
Generalnie są dwa warianty cennowe, gdyż, ponieważ, aha, nie, dobra, na razie nie znalazłem ceny, zaraz jak się dokopę, to ją znajdę, ale powiem tak, że mamy na ten czas dostępnych 41 różnych tytułów, może ich nie będę wymieniał, bo by nas troszeczkę zeszło, ale na razie mamy właśnie bazę tych 41.
Jeden tytułów, Bad Girl na przykład,
Cicha piosenka o miłości,
Czarne chmury w moim sercu i tak dalej. Tego troszkę jest.
Natomiast, i to tak jak mówię, jest ta cena, która…
no to jest cena, ta oferta, która już jest.
Natomiast w kwietniu planowana jest
siedem kolejnych tytułów.
No i cały czas deklarowany jest rozwój tego, że cały czas się to będzie pojawiały te nowe produkcje.
Próbuję jeszcze o tych cenach tutaj.
Tak, wystartował 19,99 zł za miesiąc lub za rok 199,99 zł, czyli 200 złotych.
Także kolejna, że tak powiem, oferta streamingowa.
A idąc dalej, jeśli chodzi o streaming,
No to klienci Polsat Box oraz Plusa mają w sumie taniej, bo po pierwsze za 40 złotych, przepraszam miesięcznie, można mieć pakiet trzech VOD,
bo możemy mieć Amazon Prime, SkyShow Time i Apple TV można mieć w jednym właśnie pakiecie za te 40 złotych.
No generalnie serwisów w tym momencie tam dostępnych mamy mamy pięć, bo jeszcze do tego dochodzi HBO, HBO Max i dochodzi do tego Disney+.
Więc oprócz tych możemy mieć i możemy też mieć kombinacje tak naprawdę dwóch lub trzech właśnie tych pakietów, bo ten trzeci nowy jeszcze możemy mieć dwa serwisy streamingowe w jednym pakiecie też za 40 złotych.
Możemy mieć dostęp do pojedynczego z tych pięciu serwisów
dostęp za 25 złotych za pojedynczy streaming,
ale możemy też sobie wziąć pięć, cztery lub pięć,
zdaje się te cztery, faktycznie tam mówimy, pięć na pewno,
w cenie 80 złotych, czyli dostęp do pięciu tych serwisów,
Właśnie Apple TV, Amazon Prime, Disney+, Skyshow Time i HBO.
Możemy właśnie mieć za 80 zł miesięcznie i informacje zarówno mają na ten temat Polsat Box
na stronie sklep.polsatbox.pl/.streaming
jak i plus.pl
slash streaming tamte informacje.
Generalnie można uzyskać tych
informacji więcej, bo
na temat tego, kto
klient, znaczy klienci
których usługi i tak dalej, których
abonamentów już
mających, posiadających,
którzy kwalifikują
się do tego, więc jeśli kogoś
to zainteresowało, polecam
sobie to sprawdzić.
Ja zresztą przytoczyłem artykuł
…z Telepolis, który też będzie podlinkowany do komentarzy, jak się audycja ukaże na stronie Tiflopodcastu, więc i tam będzie można jeszcze doczytać, którzy klienci, bo tak naprawdę tam też to jest napisane w tym artykule.
Także no, to tyle jeśli chodzi o te streamingi.
I o wideo w ogóle.
No, w takim razie, Michale, to zejdźmy trochę z telewizji,
Maciek może trochę sobie odpocząć, ale zostajemy w mediach,
bo teraz coś dla wielbicieli radia, którzy mogą, nie wiem,
zapomnieć o jakiejś audycji albo z innego powodu
jakoś jej nie przesłuchać, mimo że by chcieli. I co wtedy?
I wtedy mogą sobie nagrać taką audycję oczywiście. Tu Gracjan do nas dzwonił z informacją o tym, że są aplikacje, tworzy takie aplikacje, które pozwalają na nagrywanie stacji radiowych.
Ale okazuje się, i to dla mnie też było zaskoczeniem, że w internecie są też takie serwisy, które nagrywają stacje radiowe.
i pozwalają ich sobie słuchać.
I to w całkiem przystępnej, dostępnej, fajnej formule,
bardzo prostej strony internetowej.
Jakiś czas temu, no pamiętam, była taka strona,
która archiwizowała program Trzeci Polskiego Radia.
Z tą stroną się coś stało niedobrego.
Mam nadzieję, że wróci do żywych.
I szukając właśnie informacji o tej stronie
natrafiłem na coś zupełnie innego, zupełnie nowego.
Tak wnioskuję, że nowego, bo tu na razie jeszcze niewiele tych godzin
różnych stacji radiowych jest, ale trzeba przyznać, że baza tych rozgłośni,
które są archiwizowane, to jest naprawdę przepotężna, jeżeli chodzi o stacje polskie.
To jest adres tej strony internetowej. Ja Wam teraz może pokażę, jak ona w ogóle wygląda,
Co tu można zrobić? Jak to w ogóle działa?
Przełączę sobie na RH Voice’a, żebyśmy mieli syntezę.
Radioarchiwista, odtwarzacz archiwów radiowych, gogle Chromeo.
Tak jest. No i strona jest bardzo prosta.
Na główek poziom 1, odtwarzacz archiwów radiowych.
Ja może sobie przełączę tylko te moje 30 na 100 znaków,
żeby to jednak wyglądało tak standardowo.
Odtwarzanie i pobieranie plików odbywa się bezpośrednio z archiwe.org.
Na główek poziom 2 archiwum. 38 stacji. Nagrania możesz przeglądać według stacji oraz lokalnej daty emisji. Na główek poziom 2 ostatnia publikacja. Katalog opublikowano. 31 mar 2026-23-34. Najnowsza godzina w katalogu. 31 mar 2026-22-00. Mają ją już 23 z 38 stacji.
No właśnie, i tu są wymienione te stacje, to się dość często aktualizuje.
I teraz przechodzimy sobie już do tego, co nas interesuje najbardziej.
No dobrze. I wybieramy sobie teraz stację.
Tu tych godzin jest dosyć zróżnicowana ilość.
Mam wrażenie, że to jeszcze do końca stabilnie nie działa.
W niektórych miejscach jest ich więcej, jest ich mniej.
Ciekawe, czy to będzie tak działało zawsze, czy jednak się to jakoś ustabilizuje.
Miejmy nadzieję, że się ustabilizuje i nie będzie jakichś dziur.
Stacja Lista Rozwijana, Polskie Radio 24, jako taką stację słowną, że tu nas nic muzycznego nie zaskoczy.
Tu mamy rok, miesiąc, 31 marca.
I tu mamy godziny.
21.00 100%
Załaduj wybraną godzinę
Załadowano nagranie 21.00
Na główek poziom dwa, odtwarzanie.
Polskie radio 24-30-20.
Odtwarzanie i pobiera archiwek.
Odtwórz.
I teraz szukam po prostu już tego przycisku.
Szukam przycisku odtwórz.
Klikam ten odtwórz.
I u mnie się to odtwarza.
Natomiast teraz mogę.
Jeszcze.
Urządzenie odtwarzające.
Lista rozwijana.
Domyślne urządzenie systemowe.
Tak, i mogę sobie tu przełączyć.
Komunikacja.
Na przykład na tę kartę.
A gdybym chciał przyspieszyć?
I przewijanie działa tak samo jak na YouTubie.
Czyli mam literkę K, to jest pauza
Wznawienie. JL to jest przewijanie do tyłu i do przodu.
Jest jeszcze…
No są cyferki, tak. Są cyferki do skakania po procentach w tym pliku.
Także rzeczywiście jest to fajne, jest to wygodne, jest to bardzo prosta strona.
Pozostaje mieć nadzieję, że te uploady, które tutaj są, to one będą wysyłane jak najdłużej.
Zresztą też i przy okazji zasilając gdzieś tam zasoby arkajwa o nasze polskie audycje radiowe,
no bo to też jest sprawa dość istotna, żeby gdzieś tam jakiś ślad pozostał.
Tak jak na YouTubie mamy dużo różnych starych programów telewizyjnych, które można sobie powspominać,
I radiowych zresztą też, no to teraz jest szansa, żeby zrobić takie pełniejsze radiowe archiwum.
Rozumiem, tak, to pytam. Strzałeczki góra, dół, prawo, lewo do sterowania głośnością i przewijaniem też działają?
Wiesz co, akurat nie, ale…
Aha, okej.
Jest kontakt gdzieś tam do…
Spoko, bo na YouTubie to działa, nie?
Tak, ale jest kontakt do autora tego narzędzia, także można pisać, można zgłaszać błędy.
A to przyśpieszanie i zwalnianiem ma swoje skróty?
Też chyba nie. Też chyba nie ma.
No to zawsze jest o co pisać. Tak jest.
No to w takim razie teraz znowu, Maćku, będzie Twój news.
Tyle, że tym razem dotyczący banków i tego, że biometria,
tak zwana behawioralna, no to już powoli staje się standardem.
A no właśnie, bo… i to powiem, mówiąc… przepraszam bardzo, mówiąc szczerze.
Mówiąc szczerze, taki boom na to zrobił się tak naprawdę w zeszłym roku, bo wcześniej to okej, testowało się, powiedzmy tam, nie wiem, M-Bank coś tam testował,
Crediagricol coś tam testował zdaje się, jakieś tam pojedyncze banki sobie to testowały, te rozwiązania, a i tak im to nie szło, a właśnie w zeszłym roku
Banki zaczęły to masowo wdrażać. Ale czym jest ta biometria behawioralna?
Generalnie mówiąc bardzo w skrócie i opisowo, systemy bankowe uczą się sposobów,
jakie korzystamy z naszych urządzeń, z których najczęściej urządzeń się logujemy,
Jaki jest system operacyjny? Czy wykorzystujemy do tego ekran dotykowy, czy klawiaturę, czy kliknięcia myszą?
W jakim tempie różne rzeczy właśnie robimy? Tam, jeśli mamy urządzenie mobilne, to gdzieś tam kompasy, żyroskopy, różne rzeczy tam są też brane pod uwagę.
Coś tego typu, no wiadomo, też zdaje się, że typ połączenia internetowego i różne tego typu rzeczy, przy czym, inaczej, na tej podstawie bank tworzy sobie taki swoisty profil nasz, użytkownika, w jaki sposób sobie korzystamy z tych urządzeń.
Ano, żeby na podstawie tych naszych nawyków wytypować nietypowe różne zachowania, jeżeli…
To a propos tych różnych wyłudzeń i oszustw właśnie, że jeżeli zaloguje się kto inny i nagle zacznie korzystać w inny sposób z tej bankowości,
Czyli to zachowanie danego… intruza, wiadomo, będzie inne niż to nasze standardowe.
Bank to gdzieś tam od razu wychwyci.
No i w jednych przypadkach, bo to w zależności od tego jak sobie to bank zaimplementuje i rozwiąże,
w jednym przypadku będzie wymagał potwierdzenia danej operacji,
Mimo, że od nas potwierdzenie danych operacji nie wymagało, to tutaj będzie albo właśnie metoda biometryczna, czyli twarz lub odcisk palca lub pin do autoryzacji,
lub też generalnie inny czynnik uwierzytelniający, nie wiem, czy to kod powiedzmy z SMS-a, czy zbliżenie karty płatniczej do smartfona,
A jeśli korzystamy właśnie sobie z urządzenia, znaczy jeśli oszust korzysta, no a wiadomo,
że on tych informacji, tych środków uwierzynieniających miał nie będzie.
Ostrzejsza reakcja banków, no to na przykład jest zablokowanie danej transakcji
i wysyłana prośba o kontakt z doradcą, do, że tak powiem, prawowitego właściciela rachunku.
Więc to, a niektóre banki od razu przechodzą do tego etapu
Bez tych wcześniejszych blokowań, autoryzacji i tak dalej.
Blokowania operacji, bo jeżeli operacja też jest bardzo podejrzana, no to bank może
stricte operację zablokować, ale na przykład jeszcze nie wysłać SMS-ów z prośbą o kontakt,
jeśli chodzi o prawowitego właściciela rachunku, więc to bywa bardzo różnie.
I to jest jeszcze bardzo różnie wdrażane.
Ale na ten moment, co my teraz mamy, bo większość tych banków, które zaraz wymienię, mają wdrożone zarówno tą biometrię behawioralną, mają wdrożone zarówno dla serwisów swoich internetowych bankowości, jak i dla aplikacji mobilnych.
A niektóre z tych banków z kolei tylko dla serwisów internetowych.
W tym, co warte podkreślenia, też jeśli logujemy się z przeglądarki na urządzeniu
mobilnym, również wtedy tą ochroną będziemy objęci.
Ale jeżeli się zalogujemy z aplikacji, no to już wtedy niekoniecznie.
I generalnie przejdźmy sobie teraz przy długim wstępie do listy banków, które
Najpierw bankowość internetowa i mobilna, czyli w obu kanałach, że tak powiem, będziemy chronieni.
ING Bank Śląski jest jednym z tych banków.
Velobank, BNB Paribas, Credit Agricole i Bank Pekao S.A.
Bank Pocztowy Świeża Sprawa z minionego tygodnia również wdrożył.
zarówno dla klientów korzystających z bankowości mobilnej, jak i z internetowej.
A w bankowości wyłącznie internetowej, gdzie działa ta ochrona, Santander,
nasz hiszpański Santander, co to będzie ERSTE, w każdym razie też w miniony poniedziałek
tak naprawdę wdrożyli biometrię behawioralną, ale właśnie wyłącznie w kanale internetowym,
nie w mobilnej aplikacji.
PKO BP i banki
z grupy SGB.
Generalnie każdy z tych
banków, jak mówię, ma to
zaimplementowane troszkę inaczej.
Natomiast instrukcje odnośnie
do aktywacji są zbliżone.
Generalnie wejść sobie należy z
poziomu serwisu transakcyjnego czy
aplikacji mobilnej, tam gdzie to jest
wspierane w ustawienia.
Najczęściej to się znajduje w sekcji
No i tam trzeba wyrazić zgodę na włączenie tej biometrii behawioralnej,
bo to domyślnie się nam od tak nie włącza.
No tylko możemy na to wyrazić zgodę bądź nie.
No i taką zgodę w każdym czasie też możemy wycofać.
Także można, jeśli…
Ja tu wymieniłem wszystkie te banki, które są dostępne,
ale jeżeli chcecie wiedzieć dokładnie jak to wygląda,
No to albo stricte już na stronie swoich banków szukajcie,
no albo cashless.pl też fajnie opisuje to, kiedy, na jakim etapie są te wdrożenia tej biometrii behawioralnej.
No wystarczy sobie właśnie tam na cashless.pl będzie przycisk szukaj i potem się pojawi tak zwana szukajka mówiąc kolokwialnie
i będzie można po wpisaniu choćby nawet biometria behawioralna będzie można się dokopać do tych artykułów,
które traktują o właśnie tejże biometrii behawioralnej.
Czy ja coś jeszcze chciałem na ten temat?
Chyba tak, ale mi uciekło.
Więc uznajmy, że tematu nie było.
Pytanie czy polecam?
To jest dobre pytanie, bo tak naprawdę
myśmy z mamą moją rodzoną włączyli to
w jej aplikacji.
No i zobaczymy, jak to się będzie zachowywało w dłuższej perspektywie,
jeżeli głównie mama nie korzysta np. z voice-overa.
No a ja, powiedzmy, za jej zgodą, jak coś tam chcę jej zrobić, pod jej nadzorem
i tak dalej, wiadomo, przy konsultacji,
no to tego voice-overa włączam, tak?
No i pytanie, to już jest też inny sposób korzystania.
tam więcej palców jest przechwytywanych, na przykład, itd., inne gesty.
To pytanie, czy wtedy te operacje będą jakkolwiek blokowane,
czy to nie będzie bardziej uciążliwe niż pomocne?
No, ale przy założeniu, że stricte my korzystamy,
powiedzmy, z nikim się kątem nie dzielimy,
tudzież nie mamy swoich asystentów slash pomocników,
to tak ukłon trochę w stronę Sylwestra,
No to myślę, że ta biometria nam się może bardzo fajnie sprawdzić.
Jak to będzie wyglądało w praktyce, przyjdzie nam poczekać.
Jeszcze pewnie. Ja zwłaszcza, jeżeli Santander łaskawie udostępni.
Bo są zapowiedzi, że mają też to wdrożyć dla aplikacji mobilnej.
Niemniej, kiedy to nastąpi, tego to jeden Santander wie.
No i to tyle. Bezpiecznej bankowości. Generalnie bezpiecznego bankowania życzę.
z biometrią behawioralną.
I ostatni news, który nam został
w notatkach, dotyczy
nowości w Geminiu.
Tak, w sumie
to przedostatni, bo rzutem na taśmę
dodałem też coś, jeszcze jednego.
Natomiast o Geminiu
tylko czy mnie… a, słuchajcie mnie, dobrze.
Generalnie tak, mamy
mamy rzeczy trzy.
Jedna, że tak powiem,
z doniesień, dwie z obserwacji własnych odnośnie Jeminaja.
No i tak, pierwsza rzecz to Lyria Pro 3, jeśli chodzi o tworzenie muzyki.
No bo mówiliśmy już o Lyrii jako takiej samej w sobie, trójeczce, bez członu Pro,
która nam umożliwiała tworzenie utworów do 30 sekund.
No i no dobra, na dżingielka, do jakiejś reklamy, jakaś muzyczka, podkładzik.
Ok, fajnie, no ale chciałoby się czegoś więcej.
No i Google wyszło z odpowiedzią na ten dylemat, na ten problem.
I bodaj właśnie w zeszłym tygodniu udostępniono lyrię w wersji trzeciej, w wersji pro, w wariancie pro.
No i generalnie teraz możemy sobie tworzyć te utwory do minut trzech.
Także już całkiem sensowne utworki nam powstają.
I generalnie, że tak powiem, nie ma nic za darmo w tym biznesie, bo po pierwsze ten model Pro jest dostępny dla użytkowników modelu zarówno Plus, jak i Pro, jak i Ultra i wygląda to tak, że użytkownicy Plusa,
czyli tego planu tam bodaj za te 35 złotych miesięcznie,
mają dostęp do… mogą wygenerować sobie 10 utworów dziennie.
Użytkownicy planu AI Pro, tego za 97 złotych czy tam 98 miesięcznie,
mają dostęp do 20 wygenerowań dziennych.
Natomiast użytkownicy Ultra, tego planu droższego, zdecydowanie droższego,
miesięcznie, tam po promocjach chyba ponad 600-700 złotych, czy jakoś tak, a normalnie tam jakieś 1000 złotych z hakiem chyba.
W każdym razie, to mają dostęp do 50 wygenerowań dziennie. No i generalnie wygląda to też tak, że możemy sobie prosić tego Gemini’a,
bo to właśnie w Gemini się to robi niezmiennie i możemy prosić o zarówno wersje instrumentalne, jak i z wokalem,
ale możemy też planować generalnie, mówić mu, co ma się znaleźć w zwrotkach,
w refrenach, co w której zwrotce, gdzie co wchodzi tak naprawdę.
Możemy mu to też szczegółowo fajnie tam opromptować i raczej się stosuje…
Maćku, to ja zapytam, czy ty tworzyłeś przy użyciu tegoż właśnie modelu,
ten utwór namawiający u ciebie na iBlindExpercie do aktualizacji iOS-a?
Tak, tam coś mu się ze słowami grubo miał jakieś jazdy z tym, ale stwierdziłem, że wrzucę to w tej wersji, żeby użytkownicy też odebrali, ocenili jakby stricte w ogóle pierwszą wersję bez żadnych modyfikacji.
Tak. I to było tyle, że ja prosiłem o około trzyminutowy utwór, a on mi wygenerował o minutę pięćdziesiąt coś tam. No ale ujął to, co chciałem tak naprawdę.
Więc jest. Aha, i odnośnie do pobierania tych plików różnych, znaczy plików różnych dostajemy po pierwsze, no właśnie, jedną wersję stricte utworu, ale możemy pobrać ją dwojako, bo możemy pobrać zarówno w pliku mp3 bodaj 128 kbps, wydaje mi się, że jest 128 kbps, ale też mp4.
No i akurat ja z tej opcji sobie skorzystałem, żeby móc to jakkolwiek na fejsa wrzucić, na stronę, pod postem jako powiedzmy wideo.
A tak naprawdę to tam też się generują jakieś zmieniające się fale dźwiękowe, chyba coś tam.
Potem jest, bo mi to potem Jemminay opisywał, jakaś chamska reklama generalnie, lyrii generalnie całego tego generatora, pod sam koniec.
No ale algorytmy łykają, filmik został opublikowany, no i odtwarzać się odtwarza.
Także to działać działa. Zadowolony jestem, no powiedzmy, że w miarę tak.
Natomiast dalej, no to te bardziej naturalne głosy w trybie live, one się udoskonalają,
Mam wrażenie, że są faktycznie coraz lepsze.
No, więcej ekspresji teraz ten Google potrafi, że tak powiem, bardziej Gemini umył ekspresję w modulację tym głosem.
Zakres tonalny mu się zdecydowanie powiększył.
Może bardzo fajnie śpiewnie, melodyjnie sobie do nas przemawiać.
To szybko, to wolno, to się śmiać, to wzdychać.
Płakać nie potrafi jeszcze biedactwo.
Jak ja mówię, żeby załkał, to mówi sobie łkanie.
No, w każdym razie działa lepiej. Mam wrażenie, że na Androidzie jakoś ta kompresja gdzieś tam, że jest mniejsza jakoś, że generalnie, że jakoś to lepiej działa, że nie wiem, że to jest troszeczkę mimo wszystko mniej odszumione i więcej tej góry gdzieś tam jest i że te głosy faktycznie są takie, jakimi one były.
A na iOS-ie mam wrażenie, że, nawet nie, tego jestem niemal pewien,
że w ogóle barwa tym głosom się zmieniła, mimo że w ustawieniach…
ustawienia mówią jedno i wersje demonstracyjne próbki głosów mówią troszeczkę co innego,
a zaznaczona rzeczywistość mówi troszeczkę co innego.
Zresztą to samo obserwuję i niestety w GPT.
Stety, niestety. No bo to też zależy od tego, co się komu podoba.
No, w każdym razie te naturalne głosy w trybie live są.
W trybie przeczytaj na głos, read it out
w czacie tekstowym nadal nie.
I tu faktycznie, jak ma być śmiech, westchnienie, coś tam, to on to fajnie sobie czyta słownie.
I takim tonem troszeczkę mało namiętnym, że tak powiem.
A w tym trybie live bardzo, bardzo, no całkiem fajnie mu to wychodzi.
po prostu. Akcentów nie umie naśladować, na przykład,
bo go tam prosiłem, uprzejmie, a akcent niemiecki i francuski
i coś tam to, stwierdził, że on do tego nie potrafi.
Ale po śląsku coś tam pogodą, pierun jeden, to na pewno.
W tej, w poznańskiej gwarze też coś tam próbował.
Ale jak mu kazałem zagadać po gorąsku trochę coś tam,
to bardzo fajnie zmieszał, no, nasz, powiedzmy,
Polski ten czysty literacki z gwarą góralską, trochę ze śląską i z poznańską, zresztą z tym.
Więc bardzo tutaj mało się popisał, ale już coś potrafi generalnie, więc jest całkiem nieźle.
I ostatnia rzecz, jeśli chodzi o Google’a.
Troszkę wody w rzece musiało upłynąć, z dwa miesiące czy ileś tam,
Bo pisałem do Google’a w sprawie Gemini’a, jeśli chodzi o irytujący błąd, który przepowodował, że po zakończonej rozmowie w trybie live dźwięk voice-overa przekierowywany był na ten górny głośnik do rozmów telefonicznych, jakby na ten kanał do rozmów telefonicznych nam się przekierowywał ten voice-over, mimo że podczas rozmowy tak naprawdę
Wszystko się odbywało na tym głównym głośniku, u dołu powiedzmy urządzenia.
Zarówno voice over, jak i sam głos Gemini’a bardzo fajnie sobie brzmiał w tym głównym głośniku.
A po skończonej rozmowie nie wiedzieć czemu przekierowany ten dźwięk był.
Niemal za każdym razem na słuchawkę ten górny głośnik.
W którejś z ostatnich aktualizacji, na szczęście, naprawione to zostało i irytującego błędu już nie mamy.
Także jest pod tym kątem bardzo spoko.
Natomiast, a propos różnych trybów głosowych, no to niestety w czacie GPT zniknęła opcja…
Chyba, że to była przejściowa sytuacja, ja jeszcze nie wiem, nie sprawdzałem po aktualizacji.
Ale jak testowałem po południu, jeszcze w ogóle będzie materiał taki porównawczy, postaram się, nie wiem, albo w przyszłym tygodniu, albo za dwa tygodnie podzielić się z wrażeniami odnośnie do korzystania z różnych usług, jeśli chodzi o tą naszą całą sztuczną inteligencję, bo i Cloud, i Grock, i Gemini, i GPT.
Jeśli chodzi o dostępność na Androidzie w ogóle tego i jeśli chodzi o komfort korzystania,
no bo z iOS mam doświadczenia, natomiast z Androida nie.
Jeszcze nie pełne, więc jeszcze o tym nie będę szerzej mówił dzisiaj.
Natomiast to, o czym chcę powiedzieć, to nieszczęsny tryb głosowy w GPT
i równocześnie pojawiające się transkrypcje.
Generalnie do pewnego momentu, całkiem niedawnego,
Można to sobie było wyłączyć, to znaczy wyodrębnić tak naprawdę, że jak tryb głosowy, to wyłączcie tryb głosowy bez żadnych transkrypcji, bez niczego innego, a teraz niestety nawet tej opcji w ustawieniach nie ma i domyślnie to zostało wyłączone, w związku z czym, jeżeli prowadzimy sobie taką rozmowę w trybie głosowym z chatem GPT, no to niestety VoiceOver te transkrypcje jednocześnie lubi sobie odczytać,
Różne dziwne chocki, klocki też się z tym dzieją.
Ten przycisk do kończenia rozmowy gdzieś sobie tam znika, trochę pływa, coś nie
wiadomo gdzie on spaceruje.
No więc tutaj mamy ewidentny regres.
Mam, mam nadzieję, że no jednak aktualizacja się coś zmieniła, a jeśli nie, no to
zawsze warto to GPT i do OpenAI w tym zakresie pisać.
No i jeśli chodzi o nowości, o zakresie
w segmencie AI to tyle.
Mam jeszcze rzecz, jedną,
tylko pytanie, czy jakieś wiadomości
nam się nie pojawiły, albo czy ktoś
czegoś…
Pojawiły się…
A, no, co tam?
Nie, na WhatsAppie nic chciałem powiedzieć.
Okej, okej, to mamy wiadomości
dwie od Sylwestra.
Życzę wam dobrego, święconego
jajka i lenego poniedziałku,
na święta zdrowia
i wszystkiego dobrego na wiosnę.
A Sylwestrze bardzo ci dziękujemy
i wzajemnie Tobie również wszystkiego dobrego.
I jeszcze jedna wiadomość od Sylwestra.
Moja siostra napisała do producenta aplikacji mediów konserwatywnych
i oni zrobili dostępność w ciągu trzech miesięcy.
Ale to jest, Sylwestrze, jakaś aplikacja jedna tych mediów?
Czy wszystkie? Czy jak? Jak to wygląda?
Bo tutaj też kwestia jest taka, że ja widziałem Twoją wiadomość wcześniej, że jakąś aplikację nieznaną masz, ale fajnie by było jednak się dowiedzieć, jaka to aplikacja, co to jest, skoro jest dostępność i skoro rzeczywiście ta dostępność została wdrożona, no to fajnie jakbyś się podzielił tą informacją, bo może ktoś z naszych słuchaczy właśnie odbiorców takich mediów jest.
No dobrze, to w takim razie teraz ten temat taki bonusowy można powiedzieć, znaczy może nie tyle bonusowy, ile wrzucany, jak rozumiem trochę na ostatnią chwilę, dotyczący maili.
Tak, zainspirowałem się poniekąd apelem do Łukasza, gdzie mówiłem, żeby maila do CERT-u pod incydent.cert.pl przesłał.
No tylko, że tam jest, powiedzmy, zasadniczo problem.
Znaczy, problem jak problem.
Oni tam proszą generalnie, żeby maile wysyłać w postaci plików EML.
No i fajnie. Bo, no tak, nie życzą sobie, żeby forwardować wiadomości i przekazywać dalej.
No okej. Z tego co wiem, nie życzą sobie też plików PDF.
No tylko EML. No i fajnie.
Bo instrukcje opisane są na ich stronie. Jak to zrobić z Gmailem, jak to zrobić z Interium, jak to zrobić z Onetem, z WP i tego typu portalami, jak to zrobić z Thunderbirdem na Windowsa, jak to zrobić z poczną systemu Windows Outlookiem i tak dalej.
Także informacje tam się znajdują co i jak. W dużej mierze rozchodzi się o to, żeby bardzo powiedzącemu napisane kliknij w temat wiadomości i następnie
Kliknij więcej opcji oraz pobierz wiadomość.
No pytanie, jak to się będzie miało do obsługi
szczytnikiem ekranu? Ale przytaczając,
tak to jest napisane i że wówczas
wiadomość w tymże formacie EML zostanie
pobrana na urządzenie. No ale co w przypadku
Apple’a? No jak zwykle marginalizacja, jak zwykle dyskryminacja
i instrukcji na ten temat
ni słowa, nikt się nie zająknął.
No i ja postanowiłem to sprawdzić, czy się da.
I ze wstępnych ustaleń wynika, że można sobie to zrobić.
Jeżeli sobie stoimy na danej wiadomości, to jeżeli wywołamy sobie, czy to z menu plik polecenie zapisz jako, czy to command shift s,
Właśnie zapisz jako i wybierzemy sobie coś, co się nazywa
kod źródłowy wiadomości. Zakładam, że to będzie to, bo w momencie, jak to już
pobiorę sobie plik na Maca, to mi to oznajmia, zapisuje się to po pierwsze
jako pod nazwą pliku, jako właśnie tematu wiadomości. To jest raz.
A dwa voice over mi to oznajmie jako wiadomość e-mail, więc ja sądzę,
śmiem podejrzewać, że to EML to jest właśnie ta opcja z menu podręcznego
kod źródłowy wiadomości. I wtedy tam oni mają dosłownie wszystko, czego chcą.
Taki plik im wystarczy załączyć, no i wówczas cert syty i użytkownik cały zgłaszający.
Także taki jeszcze pro tip.
Na iPhonie też sprawdzałem, czy to się da zrobić.
Niestety tam poczta iOS-owa nie umożliwia tego,
bo owszem, po wejściu w daną wiadomość można sobie wejść w więcej czynności,
I tyle, jeżeli chodzi o tematy u nas w TVPrzeglącie.
To co? Kończymy?
Chyba kończymy.
Jeszcze takim rzutem na taśmę mamy taką informację od Sylwestra.
Już się dowiedzieliśmy, co to za aplikacja.
To jest ponoć aplikacja Forum Konserwatywne.
I jest to testowa wersja.
No to może gdzieś będzie można taką aplikację dostać
i rzeczywiście sobie dostępnie korzystać.
Tym bardziej fajnie, że dostępność już na tym etapie, jak skoro testowano, została wdrożona.
Dobrze, to w takim razie kończymy dzisiejsze wydanie Tych Lepszych Rądu.
Ja tylko przypomnę, że Paweł Masarczyk, Maciek Walczak, Michał Dziwisz, ja, czyli Tomek Bilewski,
braliśmy dzisiaj udział. Dziękujemy Wam, drodzy słuchacze, również za Wasze wszystkie wiadomości.
I Wesołych Świąt!
Tak, wesołych świąt i do usłyszenia, no właśnie, za tydzień?
Myślę, że tak, za tydzień. Już będzie po świętach. Objedzeni, gotowi do działania.
To słyszymy się we wtorek.
Ja niestety muszę dbać bardziej.
Ale tak czy inaczej, wszystkiego dobrego na święta i po świętach.
Był to Tyflo Podcast. Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.