Turtle Beach Atlas Air i Skullcandy Crusher PLYR 720
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje TyfloPodcast.
Czwartek, 30 dzień kwietnia 2026 roku. To mamy w kalendarzu.
Godzina 19.00 na zegarze. No, nawet już dwie minutki po godzinie 19.00.
A zatem rozpoczynamy kolejne spotkanie na żywo na antenie TyfloRadia.
Ja nazywam się Michał Dziwisz, po drugiej stronie Miłosz Nowicki. Witaj.
Witam bardzo serdecznie.
I dziś będzie słuchawkowo w naszym programie, bo przyniosłeś do naszego wirtualnego studia aż dwa modele tych urządzeń. Dwa modele różnych słuchawek. I to są słuchawki bezprzewodowe, ale nie na Bluetooth.
Wczoraj Patryk Faliszewski opowiadał o narzędziach, dzięki którym można sobie Bluetootha troszeczkę stuningować pod Windowsem, a dziś będziemy opowiadać o innym rodzaju łączności bezprzewodowej.
Takim charakteryzującym się zdecydowanie mniejszymi opóźnieniami, czyli 2,4 GHz.
I słuchawki właśnie napędzane tym rodzajem łączności dziś będziesz prezentował. Jakie to będą urządzenia?
Pierwsze z urządzeń to są słuchawki firmy Turtle Beach, model Atlas Air. Firma Turtle Beach jest znana głównie z produktów gamingowych.
I te słuchawki, w teorii również gamingowe, są właśnie na donglu.
Drugie natomiast słuchawki to słuchawki firmy Skullcandy, model Crusher PLYR 720.
I ta firma natomiast cechuje się taką własnościową technologią,
Czyli implementacją haptyki w słuchawkach.
Nawet sama nazwa, Skullcandy, czyli cukierek dla czaszki,
czy też czaszkowy cukierek, nie wiem jak to przetłumaczyć dokładnie,
ale generalnie chodzi o to, że jest haptyka, jest bardzo potężny bas w tych słuchawkach,
ale powód, dla którego ja wybrałem takie słuchawki,
To jest to, że są to właśnie słuchawki na 2,4 GHz i obie pary tych słuchawek cechują się tym, że są to słuchawki z otwartym tyłem.
Słuchawki na 2,4 GHz, takie prawdziwe 2,4 GHz, bo są też słuchawki bezprzewodowe właśnie z donglem,
Ale często okazuje się, że ten dongiel jednak korzysta z Bluetootha.
Czyli te opóźnienia mimo wszystko są. Na przykład tak jest w przypadku słuchawek
Shokz. Właśnie firmy Shokz, która robi słuchawki z przewodnictwem kostnym.
Oni właśnie mają takie słuchawki typu OpenMeet na przykład.
Ale te słuchawki, dongiel do tych słuchawek wykorzystuje Bluetooth.
Więc przed tym też przestrzegam, że to, że słuchawki są na dongiel, nie zawsze oznacza, że będą one korzystały właśnie z tej niskoratencyjnej technologii.
O to jeszcze będę chciał Cię zapytać. Zanim się jeszcze jednak rozkręcimy, to ja tylko dodam, że jesteśmy na żywo, więc aplikacja TyfloCentrum jest do Waszej dyspozycji.
Nasz panel kontaktowy kontakt.tyflopodcast.net, YouTube, Facebook, WhatsApp i numer telefonu oczywiście 663-883-600 to są drogi kontaktu tu do nas do studia na antenę TyfloRadia, ale właśnie o to chciałbym Cię zapytać, bo być może nawet nie wszyscy wiedzą, jak to jest z tą łącznością bezprzewodową i tym pasmem 2,4 GHz, bo tak już się przyjęło od pewnego czasu,
że jak mówimy o słuchawkach bezprzewodowych, to domyślnie zakładamy, że to będą słuchawki jednak Bluetoothowe.
No bo Bluetooth to przede wszystkim w smartfonach, oczywiście wiadomo w komputerach też się już od pewnego czasu pojawia jako
moduł wbudowany, także nawet i w komputerach stacjonarnych, bo w laptopach to już od pewnego czasu tego Bluetootha mieliśmy.
I chciałem Cię zapytać, tak w imieniu też naszych słuchaczy, gdyby oni się zastanawiali.
Już zahaczyliśmy o jedną kwestię, czyli mniejsze opóźnienia, a to jest dla nas bardzo istotne, jeżeli będziemy korzystać z czytnika ekranu.
Ale czy są jeszcze jakieś argumenty i cechy tej łączności 2,4 GHz, które przemawiają na korzyść właśnie tego rozwiązania nad Bluetoothem?
No i teraz tak, te technologie 2,4 GHz, te prawdziwe 2,4 GHz, nieoparte na Bluetoothie, są stosowane głównie w sprzętach gamingowych, ponieważ wiadomo, w grach liczy się refleks, więc jakiekolwiek opóźnienie sprawi, że możemy przegrać.
No i to właśnie też zależy od producenta, bo na przykład w przypadku Atlasów Air jest to na pewno duży zasięg.
Jeżeli też chodzi o Windowsa to jest stabilność, bo wpinamy tylko dongle i to już nam działa, nie trzeba tam się męczyć.
Z Bluetoothem na Windowsie, a właśnie ten Bluetooth na Windowsie często ma jakieś różne kaprysy, więc to jest też taki duży plus.
Ja na przykład mam to tak rozwiązane, że mam po prostu
huba USB na bardzo długim kablu.
On jest położony na najwyższej półce.
Właśnie w niego mam wpięte dongle wszelkiego typu.
No i mam takie pokrycie na cały dom, że mogę sobie w tych słuchawkach chodzić, bo
z racji, że te słuchawki są otwarte, z otwartym tyłem.
Właśnie cechą tego typu słuchawek jest to,
że mamy świadomość otoczenia. Wszystko słyszymy, co się dzieje dookoła,
Więc ja sobie mogę w tych słuchawkach chodzić, słuchać tam, czego słucham i umila mi to generalnie pracę i życie.
Ja akurat właśnie też mam takie słuchawki, chociaż nie z tym otwartym tyłem, o którym Ty wspomniałeś.
Ja mam tu obok siebie nawet takie słuchawki SteelSeries Arctis Nova 5.
Tylko, że to są słuchawki rzeczywiście zamknięte, więc jeżeli na przykład chcę z nich korzystać
i chcę gdzieś tam chodzić w nich po domu, co też robię, no to raczej na zasadzie takiej, że mam po prostu lekko odsłonięte jedno ucho, tak.
Aczkolwiek muszę przyznać, że bardzo doceniam te słuchawki i ich zamkniętość, jeżeli na przykład chcę czegoś słuchać i odkurzać.
Bo w takim przypadku mogę sobie bardzo fajnie regulować te izolacje siebie od otoczenia i od tego hałasu odkurzacza.
A one też mają bardzo dobrą redukcję hałasu. Jeżeli na przykład właśnie ten szum czy hałas jest taki bardzo statyczny,
a takim jest bez wątpienia silnik odkurzacza, niejednokrotnie już mi się na przykład zdarzało rozmawiać z kimś przy działającym odkurzaczu
i ta osoba słyszała mnie bardzo dobrze, a tego odkurzacza praktycznie wcale.
Także te słuchawki też są ciekawe.
Potem o nich parę słów może nawet też powiem na koniec, natomiast
one mają też jeden bardzo duży minus i z naszej perspektywy, ale to dziś nie one są
głównymi bohaterami naszej dzisiejszej audycji, więc skupmy się na tych słuchawkach,
o których ty mówisz, z otwartym tyłem, czyli to są te konstrukcje tak zwane półotwarte, tak?
Czy to są półotwarte?
Znaczy, też zależy jak na to spojrzeć, bo
w przypadku Atlasów Air
one mają, one wykorzystują taką technologię
jak Air Cushions
i generalnie chodzi o to, że
jak je założymy na uszy
to one jakby nie dociskają,
czyli te poduszki jakby
pływają, coś takiego, jak pływające poduszki,
te nauszniki, że ich tak jakby nie czujemy, one są luźne, nie naciskają nam na
czaszkę i to ma swoje wady i zalety, bo wadą takiego czegoś jest to, że jak
mocniej potrząśniemy głową, to te słuchawki nam mogą spaść z uszu.
Natomiast zaletą jest to, że możemy w nich siedzieć godzinami i nie, po pierwsze…
Nie czujemy zmęczenia.
Tak, a po drugie jest dopływ powietrza, więc uszy nam nie spocą ani nic z tego typu.
Także to jest właśnie taka technologia, którą
Turtle Beach się szczyci, jeśli chodzi o ten model.
No i w ogóle poruszam temat tego typu słuchawek,
dlatego że na rynku są dosłownie dwa modele.
Właśnie te oba, o których dzisiaj opowiadam.
Mówię tutaj właśnie o słuchawkach na 2,4 GHz
otwartych już powiedzmy, bo no wiadomo otwarty tył, ale tak uprościć można, że to
są słuchawki otwarte, czyli słyszymy otoczenie, czyli co się dookoła nas dzieje.
Generalnie w moim przypadku
ja przerobiłem trochę tych słuchawek w życiu.
Nie jestem od razu jakimś tam audiofilem, więc jak będę opisywał jakość dźwięku no to
Nie opiszę tego dokładnie, tylko z perspektywy takiego przeciętnego użytkownika.
Jednak, dlaczego konkretnie na tego typu słuchawkach mi zależało?
Dlatego, że jak siedzę w słuchawkach zamkniętych, to czuję straszny dyskomfort tego, że nie słyszę swojego otoczenia.
Tym bardziej wiadomo, jak ktoś na przykład siedzi sam w domu, jednak woli wiedzieć, co tam się dzieje, co tam zwierzak porabia.
Czy, no właśnie, wiadomo, czy tam nic się nieciekawego nie dzieje na zewnątrz.
No i ja właśnie taką świadomość otoczenia muszę mieć cały czas, nieważne co robię.
Dlatego no właśnie zamknięte słuchawki zupełnie wykluczam.
No i w sumie to tyle.
Tyle tytułem wstępu, czyli teraz możemy przejść do już omawiania tych urządzeń.
Swoją drogą taka mnie też refleksja naszła.
że bardzo te słuchawki w ogóle na 2,4 GHz są, mam wrażenie, promowane jako sprzęt dla graczy.
Tak, dokładnie.
I tak w ogóle my, jako niewidomi, dość dużo możemy tak naprawdę zyskać ze świata graczy,
w zasadzie nie będąc graczami, bo klawiatury mechaniczne chociażby, których ja też jestem bardzo dużym miłośnikiem, to też jest np. sprzęt dla graczy.
Przede wszystkim. On tak jest pozycjonowany. No a wygodna klawiatura dla nas to też jest bardzo fajna sprawa.
Oczywiście wiadomo, że każdy ma swoją definicję wygody i to też jest bardzo sprawa subiektywna.
Niskie opóźnienia w słuchawkach bezprzewodowych też są dla nas istotne.
Dla graczy również. Mikrofony o dobrej jakości, które będą bezprzewodowe, które pozwolą nam na rozmowę w komfortowych warunkach i dla nas i dla naszych rozmówców.
Też są pozycjonowane gdzieś tam w tym świecie gamerskim i my również z tego mamy sporo korzyści.
No właśnie, bo jeszcze o jednej rzeczy nie wspomniałem, jeśli chodzi o porównanie nadajnika takiego na 2,4 GHz, a Bluetootha.
To jest też przepustowość. Przez taki dongiel to jednak wyższą jakość dźwięku uzyskamy.
No i z racji, że nie jest właśnie to Bluetooth, czyli tam nie ma jakiegoś tam ograniczenia do, dajmy na to, jednego, dwóch megabita na sekundę,
No to też jakość mikrofonu od razu jest lepsza, no bo możemy jednocześnie wysyłać i odbierać dźwięk w wysokiej jakości.
To prawda.
Czego na Bluetoothie się uzyskać nie da zbytnio, jeżeli nie korzystamy z rozwiązań takich typowo od producenta, ale wtedy tracimy kompatybilność.
No tak, czy to Samsung, czy to Apple mają jakieś tam swoje takie rozwiązania, które działają tylko w ich ekosystemach, tak?
A czasem działają, a czasem nie działają, to też różnie bywa, bo przecież AirPodsy i tryb studio to…
Są tacy, którzy… u których to jakoś działa, a część osób twierdzi, że na przykład nie działa im w ogóle.
Więc to taka też historia.
Dobrze, to od których słuchawek w takim razie zaczynamy?
Zacznijmy od Atlasów Air, które mam właśnie na uszach, z których korzystam właściwie na co dzień.
To od razu zapytam, mikrofon, do którego mówisz, nie jest z tych słuchawek.
Nie, nie, to z niego nie będę raczej mówił.
Okej, ale mamy próbki, słuchajcie, mamy próbki, także…
Tak, to możemy od razu zacząć, żeby było ciekawiej od próbek.
Okej, to w takim razie pierwsza próbka, jaką mamy, to jest próbka z tego mikrofonu po tym nadajniku bezprzewodowym.
Mamy jeszcze potem po kabelku, ale najpierw posłuchajmy jak te słuchawki brzmią w wersji wireless.
To jest test mikrofonu w słuchawkach Turtle Beach Atlas Air.
Jak słychać? Mikrofon w tych słuchawkach brzmi fenomenalnie, jeżeli chodzi o słuchawki bezprzewodowe z łącznością 2,4 GHz.
Nie słyszałem nigdy wcześniej lepszego mikrofonu w słuchawkach tego typu.
No i tu muszę się zgodzić, że naprawdę jest dobrze. Trochę ten dźwięk był przesterowany, ale to…
Tak, ale to akurat moja wina.
Okej. No i oczywiście producent nie mógł się powstrzymać, żeby nie zastosować odszumiarki. Nie mógł po prostu.
Tak, ja ją wyłączyłem, ale ona nadal jakoś tam jest, ale nie ma tak jak w przypadku np.
słuchawek innych producentów, u których zauważyłem właśnie typu SteelSeries,
że ta odszumiarka jest taka dziwna, że eski, jak się powie literę S, czy jakieś słowo
z literą S, to ten dźwięk się tak psuje, tak jakoś glitchuje, jakoś tak pływa.
Nie wiem, nie wiem jak to opisać, ale
No właśnie, nie jest to czysty dźwięk.
Tak, też jest prawda taka, że tą odszumiarką producenci tego sprzętu usiłują niekiedy zamaskować niedoskonałości hardware’u.
I to też trzeba mieć tego świadomość, bo czasem po prostu okazuje się, że coś gdzieś jednak nie do końca dobrze wyszło i chcą to ukryć.
Ale tu chyba to nie był powód.
No tak.
To co, to teraz druga próbka przewodowa?
Tak, teraz będzie próbka czysta, prosto z karty.
Po jacku.
Tak, po jacku.
A to jest test mikrofonu w słuchawkach Turtle Beach Atlas Air,
ale po jacku, podłączonym do mojego laptopa,
do karty dźwiękowej zintegrowanej.
Wydaje mi się, że mikrofon brzmi nawet o wiele lepiej, czyściej.
Oczywiście w panelu sterowania wszystkie efekty są powyłączane, więc dźwięk jest po prostu czysty, surowy, naturalny.
Tak jakbyście go słyszeli bezpośrednio ze sprzętu.
Brzmi to na pewno lepiej nawet niż po donglu. Nie ma tutaj żadnego algorytmu, który ogranicza ten dźwięk.
No i tu naprawdę trzeba przyznać, że ta kapsuła mikrofonowa jest dobrze zrobiona.
Ale tak, my od razu na niej dostajemy popfiltr już.
Też. To nie jest oczywiste, bo w Skullcandy nie mamy popfiltra w ogóle.
Czyli wiemy już jak słuchawki brzmią, no to teraz jak one wyglądają? Co my tam mamy?
Może najpierw powiem, ile one kosztują.
A, no to też by się przydało wiedzieć.
Tak, ja za swoje odnowione dałem sześćset coś i to było coś około rok temu, więc tyle mniej więcej ich używam, ale tak granica siedemset dziesięć do osiemset pięćdziesiąt złotych, coś takiego.
Taniej się niestety nie da, chyba że właśnie odnowione jakieś albo używane to może.
No jasne.
Normalnie bym pokazał pudełko, ale już go nie mam tutaj.
Ale mogę powiedzieć co mniej więcej w zestawie jest.
Dostajemy słuchawki nasze.
Dostajemy taki worek do przechowywania ich.
On nie chroni ich w żaden sposób, bo jest to taki cieniutki materiał.
Jest to taki worek typowy,
Jak były worki na WF, takie, że się ściąga te sznurki.
Tak, coś takiego. I właśnie w tym się trzyma te słuchawki.
Oczywiście dostajemy jeszcze dongiel, taki malutki, bardzo malutki,
mniejszy niż pendrive pewnie.
Mikrofon oczywiście, który możemy sobie odpiąć.
Dostajemy również kabel jack-na-jack, 3,5 mm,
Który ma na sobie pokrętełko do sterowania głośnością, ponieważ w trybie jacka słuchawki są pasywne, przez co potencjometr na słuchawkach nie działa do głośności, więc mamy tutaj osobny kabel jack analogowo.
No i mamy jeszcze… oczywiście ten kabel jack na jack jest w oplocie, za co bardzo szanuję.
Dostajemy również dosyć długi i dobrze wykonany kabel USB-A na USB-C, właśnie też w oplocie.
Oba te kable domyślnie są zapięte rzepami, więc to jest też fajna rzecz, że nie ma tam żadnych papierowych,
właśnie nie są one właśnie zwinięte takim papierkiem, jak zawsze są, które wyrzucamy,
Rzeczywiście jest to coś użytecznego, co możemy jeszcze raz wykorzystać.
Mamy jeszcze oczywiście papiery.
No i to w sumie tyle.
Niby standardowo, ale…
podoba mi się, że jednak dostajemy w oplocie kable.
No i słuchawki. Jak one wyglądają?
Słuchawki mają okrągłe…
Okrągłe mają te, te, te, jak one się nazywają.
Muszle? Tak, tak. Muszle są okrągłe,
co jest bardzo fajne,
bo mamy właśnie dużo miejsca.
Nasze uszy mają dużo miejsca, żeby
po prostu…
Do praktycznie każdych uszu te słuchawki pasują.
Nic tam nie naciska, nie zgniata.
Od góry mamy pałąk. Właśnie słuchawki są całe takie plastikowe.
Ten plastik wydaje się być tandetny, ale te słuchawki naprawdę były ze mną
wszędzie i one… Ten plastik jest wytrzymalszy niż się wydaje.
Nie jest to żadna tandeta, mimo że tak wygląda.
Pałąk to jest taka siateczka.
Jest pokryty taką siateczką, jak jest często przy słuchawkach gamingowych.
I regulujemy wielkość jakby głowy. Jest taki pasek po prostu.
Przez całość idzie. Pasek mniej więcej szerokości i wykonania, jeśli chodzi o materiał.
Coś takiego jak mamy przy plecakach do regulacji.
I właśnie regulujemy ten pasek.
Tym paskiem regulujemy wielkość głowy.
Po bokach mamy rzepy.
Możemy sobie go regulować.
Nie możemy po prostu tych słuchawek przekręcić, żeby były na płasko.
Nie możemy też wysuwać ich bardziej.
Jedyną regulację, jaką tutaj mamy, to jest właśnie…
Ten pasek.
Ten pasek, właśnie.
Czyli on jest takim ogranicznikiem swego rodzaju.
Bo jakby… ten pasek robi jakby za taką gumę, więc on się też tak naciąga.
No tak.
Same muszle, jak wyglądają, to jest… właśnie jest okrągła i u dołu…
Po lewej i po prawej, tak na ukos, mamy
takie…
hmm…
takie gumki, jakby.
Nie wiem,
mi to przypomina taką…
jakbyśmy wzięli gumkę
recepturkę, tylko taką z dziesięć razy
grubszą, coś takiego.
Takie gumowe, po prostu, paski.
I one
powodują, że
właśnie te nauszniki pływają.
I o te paski to się najbardziej obawiam, bo po latach one się mogą zacząć degradować i…
No tak, to guma potrafi parcieć, tak?
Tak, i może to nieciekawie wyglądać po jakimś czasie.
Więc na ten moment nie uznałbym, że te słuchawki są przyszłościowe, jeżeli ktoś szuka czegoś na bardzo długo,
Ale wydaje mi się, że swoje odpracują na pewno i będą bardzo przyjemne w używaniu.
No i muszla jest wykończona takim okrągłym elementem.
Środek tego ma taką fakturę winylową.
Jak się tak przesuwa paznokciem, to jest taki charakterystyczny dźwięk.
Tak jakby po płycie, tak?
Tak. Na prawej muszli nie mamy nic, więc nie trzeba się nią interesować zbytnio.
Na lewej od przodu mamy mikrofon. Mikrofon jest pionowo ustawiony.
A jak go ustawimy poziomo, czyli w naszą stronę, w stronę twarzy, to on się wtedy odcisza.
Czyli tutaj to działa jak taki przełącznik mikrofonu.
Tam prawdopodobnie jest gdzieś ukryty jakiś mikroswitch, który po prostu ten mikrofon aktywuje i dezaktywuje.
Bo to jest, jak rozumiem, mikrofon, który jest widoczny i on jest na jakimś takim wysięgniku.
Tak, tak. Jest taki elastyczny, gumowy pręt.
I na końcu mamy mikrofon właśnie z popfiltrem.
Mikrofon jest wpinany po jacku 2,5 mm i on jest wpinany do takiego właśnie plastikowego elementu, gdzie tam jest ten przełącznik.
A czyli ten mikrofon można odpiąć?
Tak, tak. Dostajemy go w zestawie, można go normalnie odpiąć.
Ale właśnie podoba mi się, że to jest takie naturalne, że mamy taki naturalny odruch, że podnosimy do góry i nikt nas nie słyszy.
Można… i opuszczamy i wszystko słychać.
A czy my słyszymy siebie?
Jak włączymy monitorowanie i opuścimy mikrofon, to tak, można ustawić to monitorowanie na wysoki poziom i wtedy siebie słyszeć.
Ja mam je ustawione tak nisko.
Dla mnie to działa jako taki sidetone, czyli że coś tam niby słyszę, ale
nie na tyle, żeby mi to przeszkadzało, bo normalnie to jak siebie słyszę, to mi to
przeszkadza po prostu w…
przeszkadza mi to
w formułowaniu, że tak powiem, zdań sensownych,
więc raczej staram się tego nie używać.
No i to oczywiście działa tylko wtedy, gdy odciszymy ten mikrofon.
No tak, że to jest taka fajna rzecz, z którą się wcześniej nie spotkałem u innych
producentów i to sobie chwalę.
Po prawej stronie to, co mamy to okrągłe coś, o którym mówiłem na samym końcu,
tutaj jest obrotowe, jest to potencjometr głośności i to jest potencjometr taki
krokowy, czyli pstryka przy każdym przekręceniu,
Czyli można to sobie dostosować fajnie.
I to reguluje nam głośność systemową od razu mówię, żeby nie było.
Nie ma tutaj żadnej głośności w słuchawkach osobnej.
U dołu tej muszli mamy…
tak bardziej na przedzie jest przycisk wielofunkcyjny.
To jest przycisk do play, pauza,
Dwukrotne naciśnięcie: następny, trzykrotne: poprzedni utwór.
Przytrzymanie to jest chyba… nie wiem, parowanie Bluetooth czy coś takiego?
Już nie pamiętam dokładnie.
A, bo słuchawki też łączność Bluetooth posiadają.
Tak, mamy tutaj 2,4 GHz, Bluetooth i po minijacku.
Po USB one się tylko ładują.
I ja często właśnie jak mi się rozładują, to po prostu podłączam je po USB
i mogę sobie korzystać i ładować.
Bo jednocześnie da się w ten sposób.
Tak, ale nie da się ich używać jako karty dźwiękowej po USB
używać. Rozumiem.
Mamy właśnie na dole
USB-C i mamy minijacka
do podłączenia właśnie
do komputera. Jak się je podłączy to one się wyłączą
i działają pasywnie.
Dalej mamy jeszcze jeden przycisk, jest to przycisk trybu.
Właśnie przełączamy między 2,4 GHz a Bluetooth.
Jak przytrzymałbym teraz, to by mi rozparowało z nadajnikiem, więc tego nie będę robił.
Obok jest dioda.
A dalej jest przycisk taki…
bo te przyciski ogólnie, tamte poprzednie są takie wklęsłe w środku,
a tu jest przycisk wypukły i jest to przycisk właśnie włącznika.
On tylko do tego służy, jak przytrzymamy przez chyba tam dwie sekundy, to się włączy i wyłączy.
Słuchawki te nie mają dużo komunikatów. Większość jest komunikowana nam dźwiękami, tonami.
W sumie takie unikatowe tony to mamy tylko do włączania i wyłączania, bo reszta się powtarza.
…bo mamy dźwięk na wyciszenie i odciszenie mikrofonu.
Ten sam dźwięk jest używany przy podłączeniu i odłączeniu ładowarki.
Dźwięk do minimalnej głośności, czyli taki niski, podwójny,
to jest taki sam jak przy niskim naładowaniu baterii.
Czyli te dźwięki się powtarzają.
No i jeszcze może tak specyfikacyjnie, co tutaj mamy.
Mamy tutaj Bluetooth 5.2. Słuchawki zostały wydane w grudniu 2024 roku, czyli nie aż tak dawno.
Mamy właśnie tego bezprzewodowego dongla 2,4 GHz.
Mamy tutaj 40 mm przetwornik Hi-Fi, do 24 bitów dźwięk. Waga to 301 gramów, bardzo leciutkie.
Bateria wystarcza według producenta do 50 godzin. Ja tak po prostu z przyzwyczajenia co drugi dzień je na noc podłączam,
…żeby mieć zawsze naładowane.
No i co jeszcze?
Mamy właśnie te pływające nauszniki.
Mikrofon 32 kHz.
To akurat dość typowe, że te na 2,4 GHz słuchawki mają częstotliwość próbkowania mikrofonu 32.
Ileś tego typu urządzeń, jak się spotkałem właśnie z tym.
Trochę dziwne, że nie da się przepchnąć tam więcej.
Na przykład 44 albo 48 kHz.
No nie wiem. Ale naprawdę, jeśli chodzi o zasięg, to jestem pozytywnie zaskoczony.
Jest bardzo dobry ten zasięg w porównaniu do Skullcandy, które są o wiele droższe.
Zasięg tutaj naprawdę jest super.
Wiadomo, to są słuchawki otwarte, więc…
półotwarte, więc dźwięk, scena jakby jest bardzo szeroka i bogata.
I to naprawdę, to jest wielka zaleta tego typu słuchawek.
Wadą jest to, że jak słuchamy głośno, to jeżeli ktoś tam obok nas jest,
to będzie to słyszał.
To jest…
No i…
Co jeszcze? Mamy…
Co jeszcze? Mamy efekty, bo każde z tego typu słuchawek ma jakieś efekty typu…
No właśnie, w tych słuchawkach konkretnie mamy Waves 3D.
Waves to firma, którą można kojarzyć z wtyczek VST i też
W niektórych laptopach mamy Waves Audio.
Tutaj mamy Waves 3D.
I to poprawiać ma dźwięk.
Ja nie korzystam.
Ale właśnie są tutaj różne takie funkcje,
typu Superhuman Hearing do gier,
różnego typu.
Mamy na komputer aplikację Swarm II, gdzie II jest rzymskie.
Aplikacja na komputerze jest straszna, jeśli chodzi o dostępność.
Mamy też aplikacje na iOS i Androida.
I tam już jest trochę lepiej, ale też nie wszystko da się zrobić tak po niewidomemu.
Na przykład jest problem ze suwakami, jeżeli chodzi o głośność komunikatów dźwiękowych,
bo domyślnie te komunikaty są bardzo głośno i one się nie zmieniają z głośnością słuchawek,
tylko jest do nich osobny suwak w aplikacji.
No i też equalizer. Nie da się zrobić własnego presetu z czytnikiem ekranu, to jest problem.
Bo mamy pięć presetów, które możemy sobie samemu zrobić.
One są bardzo dostępne w sklepach, na pewno bardziej niż słuchawki Skullcandy; są powszechniejsze i da się je dorwać w dobrej cenie. No i wydaje mi się, że…
Zresztą wydaje mi się, że w ogóle Turtle Beach to jest taka firma chyba bardziej popularna, przynajmniej tę markę jako taką kojarzę.
Oni przejęli firmę ROCCAT, jeżeli ktoś kojarzy, myszki, klawiatury też robią. Turtle Beach robi właśnie…
Tak ogólnie chyba dla graczy po prostu sprzęt.
Tak, różne kontrolery.
Właśnie.
I to są ich pierwsze słuchawki otwarte.
Właśnie z 2,4 GHz.
Pojawiło się pytanie od naszego słuchacza Sylwestra.
Czy te słuchawki są plastikowe czy metalowe?
Domyślam się, że Sylwestrowi chodzi o pałąk.
Plastikowe.
I jeszcze jedno mamy tutaj pytanie.
Czy akumulator jest wbudowany czy nie?
No tak, wbudowany.
No tak, teraz coraz częściej tak to wygląda.
Tak, mogę pokazać aplikację
na komputer.
Ja tylko sobie tu zmienię syntezę
na coś innego.
Na przykład…
No dobrze, będzie Microsoftowa synteza.
Mam nadzieję, że nikt nie będzie miał mi tego za złe.
Będzie Paulina.
Okej.
To ja sobie tutaj…
Udostępnij ekran.
Oj, co tu się podziało?
A, dobra.
No dobra, no to udostępniam ekran.
OK.
I teraz mamy aplikację, otwieramy.
I tabujemy, shift, tabujemy i nic się nie dzieje.
Ale, jak idziemy sobie do obiektów, to…
Mamy coś takiego.
Ale wyjdziemy sobie do obiektu nadrzędnego?
Mamy tutaj nasze słuchawki, które możemy kliknąć.
To jest trochę lepiej, ten pasek górny.
Zgadza się.
No i musimy używać obiektówki tutaj.
No dobra, żeby teraz nie było tak kolorowo kliknąć sobie tutaj.
No i…
Turtle Beach Swarm II window. Swarm II.
Up to date. Button notifications.
Button minimize. Button minimize.
Button close. Button maximize.
Button macro manager. Button settings.
Button device manager. No tak, to jest ten pasek
zawsze co tam jest u góry. Button help.
Button back to dashboard. Tu można wrócić.
Audio. I tu mamy audio.
Button. Przycisk niezaetykietowany.
Button unavailable.
Też niezaetykietowany. Audio master volume.
Tu mamy głośność
główną. Zero. Sto.
No, nie ma suwaczka.
To jest coś niedostępnego, pewnie dlatego, że mam wyłączone te wszystkie efekty.
To też suwaczek, którym sobie nie przesuniemy.
To jest Chat Boost, to są takie presety do tego. To można sobie zmieniać normalnie.
No i tylu jest presetów.
Wave 3D.
Są gry. To są presety właśnie tego Wave 3D. Ja mam ustawione na gry.
Tutaj jest…
To jest informacja.
Przycisk.
Tu mamy następne.
Sekcje mikrofony.
Też przycisk.
Można wyciszyć.
To jest czułość mikrofonu, co jest ważne.
Ale nadal sobie tutaj nie przesuniemy, bo suwaczki są graficzne.
O właśnie, tutaj mamy ten monitoring, o którym rozmawialiśmy wcześniej.
Tu jest noise gate, czyli bramka szumów.
Też sobie nie zrobimy. Ja ją mam ustawioną na zero cały czas.
16 bit, 48 tysięcy herców.
Button. Button.
Button unavailable. Show grid.
Save button unavailable.
Cancel button unavailable. Save as new preset button.
Tabulator 1, tabulator control.
Tabulator 1, tabulator control.
Reached maximum amount of presets. Only 5 custom
presets can be saved on board.
Please delete first to continue.
Tutaj są takie komunikaty, które normalnie
nie powinny być widoczne. One nie są widoczne na ekranie,
ale są widoczne dla screenreadera.
I to w niektórych aplikacjach się zdarza.
Więc dlatego czasami możemy, nie wiem, jak sobie tak jedziemy obiektówką, usłyszeć, że jakiś błąd wystąpił czy coś, ale tego tak naprawdę na ekranie nie ma.
Tak, bo prawdopodobnie jest to wizualnie poukrywane, no ale że my jesteśmy w stanie wyczytać nieco więcej, no to i niekoniecznie prawdziwe informacje i zgodne ze stanem faktycznym czasem słyszymy.
Tak, że obok siebie mogę mieć wiadomość o sukcesie i o błędzie. I teraz, co tu jest prawdziwe, to…
Znamy to dobrze z różnych stron internetowych, które javascriptem na przykład pokazują różne komunikaty,
typu zakup został sfinalizowany, nie udało się sfinalizować zakupu, okej, zamknij, anuluj i wszystko inne razem.
Tak, dokładnie.
No i tu mamy presety.
O, tutaj jest bateria.
To pikanie, które wcześniej było, to spadający poziom baterii.
Sterowniki aktualne.
Połączenie: transmitter.
No i tu możemy ustawić, żeby był pop-up, jak będzie niski poziom baterii, ale nie zobaczymy tego i tak, więc bez różnicy.
Tu są obsługi, tu jest automatyczne wyłączenie.
Ja mam wyłączone to.
Właśnie jeszcze jest taka fajna funkcja,
że jak uśpimy, zahibernujemy, wyłączymy komputer,
to słuchawki nam się od razu też wyłączają.
Nie wiem, czy tam jest wysyłany jakiś sygnał do tego…
do nich, że komputer się wyłącza,
ale one po prostu się też wyłączają, co jest fajne.
Bo jak ktoś, taki jak ja, zapomina często,
żeby wyłączać sprzęty,
No to one sobie same zadbają o to.
Właśnie tu mamy dźwięki i komunikaty głosowe.
Tutaj jest jasność diody.
Graphic, button, button unavailable, transmitter, scrollbar 0, Atlas Air, settings, button Windows settings, tabulator 2, tabulator control, no next.
No i jak ocenisz tą aplikację?
Zachwycać mnie nie zachwyca, powiem szczerze. Parę rzeczy da się zrobić, aczkolwiek mogłoby być lepiej.
A myślę, że jeżeli ktoś, a są przecież takie osoby, dla których nawigacja obiektowa w NVDA to jest w ogóle teren nieznany,
no to one nie będą w stanie zrobić tu praktycznie nic.
No tutaj jak sobie pojedziemy tabem i klikniemy w tego Atlasa…
No właśnie, to tak wygląda to.
No to słabiutko, niestety pod tym względem.
Ja pisałem do nich w kwestii dostępności tej aplikacji.
Ktoś powiedział, że coś tam zrobią, spróbują.
Rok minął, nic.
Aktualizacji trochę było w tej aplikacji, więc no niestety.
Chyba się nie doczekam, a szkoda, bo od razu powiem, że z tych dwóch par to są moje
ulubione słuchawki, z których korzystam na co dzień.
No i mamy jeszcze aplikację mobilną, którą również mogę pokazać, tylko na razie tutaj wyciszę. Są jakieś wiadomości może?
Już sprawdzam, bo przed momentem sprawdzałem jeżeli chodzi o nasz panel. O, mamy od Sylwestra jeszcze jedną wiadomość.
Czy te słuchawki działają na jacka z zasilaniem z akumulatora, czy na jacku mogą działać bez zasilania z akumulatora?
No właśnie tak jak mówiłem, one po jacku działają pasywnie, czyli akumulator może być rozładowany, może go tam wcale nie być, one nie będą się tym przejmować i będą działały sobie.
Więc tak, po jacku będą cały czas działały. Nieważne czy jest akumulator, czy go nie ma.
Tak, czyli wtedy po prostu przechodzą w ten tryb pasywny.
Tak, dokładnie.
No dobra, to ja może tutaj odblokuję swój telefon i zaraz pokażemy aplikację, jak ona wygląda.
Ja mam telefon po angielsku, ale zaraz to ogarniemy.
Właśnie, jedna rzecz, bo też są ludzie, którzy na to zwracają uwagę.
Słuchawki nie mogą być podłączone po Bluetoothie i po 2,4 GHz naraz.
W sensie mogą być, ale tylko jedno urządzenie może naraz transmitować.
I to jest taki powód, dlaczego ja ich nie podłączam po Bluetoothie do telefonu.
Ponieważ gdy ja je włączę i one są w trybie bezprzewodowym i one się połączą z Bluetoothem do telefonu, to ja nie słyszę.
Nie, tryb aktywny ma priorytet.
Okej.
Tak, czyli teraz ja nie będę słyszał syntezy swojej w telefonie i będę musiał przełączać je.
A to tak trochę nie do końca mi pasuje, bo często sobie z czegoś słucham na komputerze
i chcę coś sprawdzić na telefonie i wtedy jest problem.
No i właśnie, dlatego ja nie korzystam w ogóle z Bluetootha tutaj.
Z jacka też nie korzystam zresztą. Korzystam właśnie tylko po 2,4 GHz.
Ale to, że Bluetooth działa w trakcie, gdy mamy połączenie 2,4 GHz, jest dobre, ponieważ możemy podłączyć…
Aplikacja nam może wykryć słuchawki, nie musimy ich podłączyć do telefonu, a możemy nimi sterować, jakby z telefonu.
I właśnie to zaraz zrobię.
Dobra, teraz tutaj udostępnię jeszcze raz.
OK, powinno być słychać.
Słychać.
Udostępniam swój… OK, powinno być słychać.
Jest i telefon też się pojawił.
Tak.
Tu mamy u góry wersję aplikacji.
Gdybyś mógł odrobinkę zwolnić syntezę, jakby się dało.
Okej, już to robię.
Myślę, że będzie okej.
Tak, tu mamy wersję aplikacji u góry.
Tu mamy później Get Connected, czyli połączmy się.
Tu niżej mamy przewodnik parowania.
No i tyle. Ten ekran główny jest taki minimalistyczny.
I na razie dostępność niby jakaś jest.
Nie mamy żadnych niezaetykietowanych przycisków.
Łączymy się.
O właśnie, mamy dostępne urządzenia.
Atlas Air PC.
OK. To klikamy.
I tu się łączy.
Łączy się, ale czy się połączy?
A połączył się.
Właśnie, mamy tutaj Atlas Air, PC.
Mamy poziom baterii, możemy sobie sprawdzić, to jest też fajne.
Nie musimy tej aplikacji włączać, tylko możemy sobie z telefonu sprawdzić.
Ja cały czas mam je podpięte bezprzewodowo pod komputer,
Więc ta aplikacja mimo wszystko działa.
Mamy głośność główną.
I to jest normalny suwaczek. Teraz jakbym przesuwał w górę, w dół, to by mi zmieniało głośność.
I tu mamy Game Preset. Właśnie to jest taka sekcja.
I tu mamy domyślne presety.
Nie mówi nam, który jest wybrany.
Ale jak tutaj klikniemy na któryś z nich, to on się wybierze.
Signature Sound to jest, w mojej opinii, taki preset zbalansowany.
Bass Boost, czyli wzmocnienie basu.
Tutaj wzmocnienie niskich i wysokich tonów.
Tutaj wzmocnienie wokali.
A tu mamy dalej własne presety.
No i wszystkie pięć są puste, więc mamy Create.
No i tak, to mamy teraz karty na dole i one są niezaetykietowane.
Mamy karta.
Mamy cztery karty.
Bez opisów po prostu.
Tak. Pierwsza to jest…
Wydaje mi się, że audio.
Odtwarzanie w sensie.
Druga to jest mikrofon.
Trzecia to może być jakieś urządzenie czy coś tego typu.
No i zaraz zobaczymy.
Klikamy na drugą kartę.
I jedziemy znowu od góry.
Jest mikrofon.
Można wyciszyć.
Jak teraz nacisnę?
Aha, nic się nie dzieje, bo mam go ustawionego do góry.
Tu mamy czułość mikrofonu, czyli też głośność.
No i tutaj jest problem, bo wszystko jest niedostępne.
Mamy niby to 0, później mamy suwaczek, później 100.
Jakby się przytrzymało ten suwak, w sensie 2X przytrzymaniem, i przesuwało lewo-prawo, to to się będzie zmieniać, ale nie będziemy znać wartości.
Chociaż w sumie… nie no, tutaj mam ustawioną odczułość na 100, tylko po prostu nie możemy normalnie kontrolować tym suwakiem gestami,
tak jak są w TalkBacku czy tam w innych czytnikach ekranu. I na iPhonie to wygląda w podobny sposób, też zresztą pokażę.
Tu jest noise gate, tak samo bramka szumów.
No i tu można zobaczyć, że ją też ustawiono na 0.
Tutaj głośność monitorowania.
Ja ją ustawiam na 38% i to sobie tak ustawiłem właśnie w taki sposób,
że robię dwuklik z przytrzymaniem i przesuwałem palcem.
I tak mi akurat wyszło i tak jest moim zdaniem dobrze.
I tu mamy presety do mikrofonu jeszcze.
Signature sound właśnie mamy.
Full, czyli pełna dynamika.
Tutaj clarity, czyli… czyli co?
Czystość w dźwięku.
Smooth, czyli gładki, cokolwiek to znaczy.
Tu mamy własne.
Również pięć slotów.
I jakbyśmy sobie zrobili takie presety, one z tego co wiem nie zapisują się w urządzeniu, tylko w aplikacji.
Bo jak sobie zrobimy w aplikacji na telefon i będziemy musieli ich użyć w aplikacji na komputerze, to się nie da.
O właśnie, dzięki temu, że nasz screenreader ma inny dźwięk, jak mamy zaznaczoną zakładkę.
To jest ta druga.
To jest trzecia.
No i tak samo tutaj…
Customize.
I tu mamy dwa przyciski.
Headset i Transmitter.
I tu są też takie zakładki.
Pierwszą obsłużymy.
Mamy poziomy.
I tu właśnie mamy głośność
komunikatów
i dźwięków.
Ustawiam na 67%.
Tu mamy auto wyłączenie.
Jest ustawiona na wyłączone.
Teraz, jak tu idę do góry,
transmiter, klikniemy.
Tu mamy status.
Platforma USB PC, bo możemy jeszcze do konsoli podłączyć.
Tylko nie do Xboxa.
Jest zupełnie inny wariant.
Ale też trzeba zwracać uwagę, jaki wariant bierzemy.
O właśnie, a znów suwak do jasności LED-ów.
Jest normalny taki, natywny.
Dioda LED oczywiście w nadajniku.
Te słuchawki żadnego RGB nie mają.
No i tutaj mamy ostatnią wersję aplikacji. Wersja firmware.
Jakby była jakaś aktualizacja, to przy starcie aplikacji by po prostu wyskoczył pop-up i by nie dało się go zamknąć, trzeba by było zaktualizować. Inaczej się nie da przejść dalej.
No tu możemy zresetować. Polityka prywatności. Wsparcie. Śledź.
I tutaj są różne platformy, nieopisane.
No i to tyle, jeśli chodzi o aplikacje na Androida.
Jest o wiele lepiej.
Tak, tu ewentualnie te suwaczki, które są opisane jako niedostępne, to mogą być problematyczne,
ale przynajmniej tu, korzystając ze standardowych mechanizmów czytnika ekranu, da się większość rzeczy ogarnąć.
No dokładnie i to jest…
No chociażby sprawdzenie statusu baterii.
To jest jednak ważna rzecz.
I to się da zrobić tutaj.
W sumie aplikacja iPhone’owa działa podobnie.
Mogę ją pokazać.
Pytanie, czy ma podobne problemy z dostępnością,
Myślę, że tutaj też istotna kwestia.
Właśnie chodzi o to, że ma podobne problemy z dostępnością.
Już to robię. Aha, bo ja mam teraz włączone udostępnianie.
Tak, udostępnianie, dokładnie.
Dobra, teraz będzie akurat z głośnika, bo nie mam jak iPhone’a podłączyć tutaj do komputera.
Ale jakoś to ogarniemy.
Mamy aplikację.
Chwila.
O, u góry mam Get Connected. Nie wiem, czy to słychać.
Słychać, słychać.
No właśnie, tutaj mam od góry Get Connected.
Tak samo See Pairing Guide. Nie wiem, czy to zwolnić trochę?
Ewentualnie jakbyś mógł bardziej do mikrofonu celować głośnikiem.
Troszeczkę.
To jest wersja aplikacji.
Dlaczego to jest przycisk?
I to na każdej platformie działa.
Jak kilka razy w to tapniemy.
Enter password.
I tutaj mamy tryb deweloperski,
którego nie mamy dostępu, bo trzeba wpisać hasło.
Taka ciekawostka.
Kiedyś to nie było zabezpieczone hasłem i ludzie po redditach
Mówili, jak dostać wersję testową, beta i w ogóle taką nieprzeznaczoną dla publiki, że tak powiem.
Ciekawe, czy to hasło gdzieś lata po sieci.
Właściwie nie lata. Próbowałem je znaleźć.
No właśnie szkoda, bo posprawdzałbym sobie różne tam funkcje.
No niestety. Klikam cancel. Get connected.
Miejmy nadzieję, że się połączy.
Łączy się tutaj coś.
I się łączy.
Skanuje cały czas. Może być też tak, że mój drugi telefon jest podłączony po prostu.
I dlatego nie…
Mogę tutaj…
Tak, on jest cały czas podłączony, dlatego nie widzi tej aplikacji.
Ja tutaj to na szybko zrobię.
Już trzy urządzenia połączone naraz to dla tych słuchawek za dużo.
No nie da się, niestety nie da się.
Bo to po Bluetoothie idzie.
No i tutaj cały czas…
Oj, nie znaleziono.
Może musisz odświeżyć teraz.
Tak.
I teraz… dobra.
Jeszcze raz.
Jeszcze raz to zrobimy na spokojnie.
O, jest. Atlas Air PC.
Naciskamy.
Łączy.
No i co?
O, dobra, jest.
Mamy Atlas Air PC.
53%.
Master Volume.
Jest normalny suwaczek, tak jak na Androidzie.
Można sobie tutaj przesuwać.
Mamy presety, tak samo.
Też nie wiemy, co jest wybrane.
Mamy presety.
Nie ma ról tak naprawdę też żadnych przycisków.
Nic tu nie jest oznaczone.
No nie ma. No i też jest karta.
Ano tak.
No to druga karta może.
No właśnie.
I to jest to samo co tam.
No tak.
To tak na szybko, już od razu, żeby nie było.
Mamy też przyciski. Dokładnie tak samo jest ta aplikacja zrobiona.
O, i właśnie tutaj też, co ciekawe, jest regulacja tych dźwięków i mowy.
I tutaj niby to nie jest niedostępne, więc nie wiem.
Może to naprawili akurat w tym przypadku.
Jakbym kliknął tam w to off, to by nam się pokazały opcje.
No i…
No i tak samo mamy tutaj aplikacja.
No właśnie.
No i tyle, jeśli chodzi o tę aplikację.
Tak naprawdę.
Czyli tak rzeczywiście prosto i na pewno dostępniej niż na pececie.
To trzeba przyznać.
Tak, to na pewno. Tak.
Czyli co? Czyli możemy myślę powoli przejść do kolejnych słuchawek.
Czy jeszcze coś tytułem takiego podsumowania odnośnie tego modelu.
Warto by było jeszcze…
No właśnie, bo teraz każdy z nich ma swoje wady i zalety.
I ja nie jestem w stanie stwierdzić, które z nich są lepsze.
Ja mam na szczęście ten przywilej, że posiadam oba modele,
ale jakbym miał tak zdecydować, które lepsze, no to będzie mi ciężko.
Ja na co dzień po prostu używam Atlasów Air, bo się do nich przyzwyczaiłem
i tak po prostu jakoś korzystam.
No właśnie, no ale nie jestem w stanie, to już Państwo musicie sobie sami określić, które są lepsze na podstawie tego, co tutaj opisuję.
To teraz przechodzimy do Skullcandy.
Dokładnie. I te słuchawki mam tutaj w pudełku. Będę je rozpakowywać po raz drugi.
Okej. Zaczynamy od unboxingu czy od próbki?
Od próbki możemy zacząć.
Dobrze. I tak jak w poprzednim przypadku, na dobry początek, wersja bezprzewodowa.
To jest test mikrofonu w słuchawkach Skullcandy. Brzmi on właśnie w ten sposób.
Jakość nie powala. Nie mamy tutaj też żadnego popfiltra, ponieważ producenci skupili się
Na jakimś algorytmie tłumienia hałasu, którego się wyłączyć nie da.
I też pewnie z tego powodu nie mamy tutaj popfiltra, ponieważ jak robimy popy, to nie powinno ich być w teorii słychać.
No, początek to brzmiał jak z Bluetootha prawie, że potem ta góra się pojawiła, na całe szczęście jakaś.
Ale no w porównaniu do tych poprzednich słuchawek od Turtle Beach, no jest gorzej, jest.
A to są słuchawki droższe.
A no widzisz, i jaki wniosek, nie zawsze cena idzie w parze z jakością i to też warto o tym pamiętać.
To bezprzewodowo, a jak brzmią kablowo, posłuchajmy.
A to jest test mikrofonu w słuchawkach Skullcandy po jacku, tym razem.
No, zgadzam się, mikrofon brzmi sensownie. Trochę więcej szumów niż te poprzednie słuchawki, ale to nie wiem, czy jest tu się o co czepiać, bo być może to jest jakaś wypadkowa szumu samego mikrofonu, jak i karty dźwiękowej dokładnie.
Mają jeszcze połączenie USB jako karta dźwiękowa.
A dlaczego nie nagrałem próbki po USB?
Bo brzmi to dokładnie tak samo, jakbyśmy podłączyli po dongle.
Bo też jest ten algorytm, ten sam.
Więc już nie nagrywałem po raz drugi tego samego.
No dobra. No to mamy pudełko.
Pudełko to jest takie kwadratowe.
Duże dosyć.
Z wierzchu wygląda tak designersko.
Jest takie bardzo gładziutkie.
Jak jedziemy sobie palcem, to jest dużo jakichś różnych wypukłych napisów.
Jest logo, czyli to taka czacha z takimi zębami.
I to jest po prostu… nie jest to takie dokładnie wypukłe,
tylko po prostu jest inne takie, że tak powiem, wykończenie.
Po prostu można palcem tak dotknąć sobie jak to wygląda mniej więcej.
I tutaj każdy z boków ma coś na sobie.
To jest takie designerskie, naprawdę bardzo.
Tylko że to jest sama obwoluta.
I ona u góry jest przyklejona dwoma kawałkami taśmy do pudełka.
I w ten sposób pudełko jest zabezpieczone przed otwarciem.
Jak już odkleimy te dwa kawałki taśmy…
Wiadomo, u góry mamy zawieszkę kartonową.
Ale to już jest przy pudełku.
Ale zdejmujemy tą obwolutę.
O! Jest to takie…
Takie sztywne…
Sztywna tektura.
Ale taka fajna, gładka.
Jakby to był plastik taki.
To to odłożę.
No i pojawia nam się już tu bardziej takie pudełko, lekko bardziej szorstkie.
Ale też ma dużo tego wszystkiego na sobie, jakieś różne napisy, wypukłe loga.
Tylko że tutaj już od drugiej strony, nie od tej, którą mamy na wierzchu, mamy taki języczek,
który wyciągamy, otwieramy tamten bok i podnosimy wieczko.
Tutaj od razu na górze mamy takie papierowe coś, co jest włożone w…
To jest taka kartka, nie wiem co tam na niej jest, czy tam…
Nie sprawdzałem, szczerze mówiąc.
I ona jest jakby włożona w pokrywę pudełka.
No i mamy tutaj bardzo fajnie ułożone wszystkie nasze części zestawu. Bardzo łatwo da się w tym odnaleźć.
Bo mamy tutaj takie plastikowe…
Plastikowe… Nie wiem czy to jest plastik w sumie, czy jakieś takie…
Wygląda jak plastik, a od spodu faktura jest taka jak przy wytłoczce do jajek.
Tutaj na tym lewym górnym narożniku mamy również tą czaszkę.
Taką wygrawerowaną w tym.
I teraz tak, pośrodku mamy po lewej stronie mikrofon, który wyjmę.
Czyli tu też mamy mikrofon odczepiany od tych słuchawek.
Tak, on jest też na takim elastycznym pałąku, tylko go się nie da jakby przesunąć do góry, więc on zawsze jakby jest z przodu i to może przeszkadzać trochę.
Mi nawet przeszkadza bardzo, więc w większości mam go odłączonego.
I to jest końcówka, wydaje mi się, że nawet 3,5 mm.
Tam była 2,5 przy Atlasach, ale żadnego własnego mikrofonu nie podłączymy tam,
bo jest to tak wyprofilowane, że żaden inny kabel tam nie wejdzie.
Obok mamy dongla. Dongiel tutaj jest większy, dłuższy niż przy Atlasach.
I oprócz diody ma jeszcze taki przełącznik. Taki dosyć głośno pstrykający.
I tym przełącznikiem przełączamy między trybem komputer a konsola.
Możemy podłączyć ten sprzęt do PlayStation, Nintendo Switcha, z tego co wiem. Nie wiem, czy do Xboxa się da.
Góra jest taka szorstka, natomiast od spodu są napisy, takie wypukłe, da się wyczuć.
I mniej więcej tak to wygląda. Co ciekawe, dongiel jest większy, a ma mniejszy zasięg.
Pierwszy minus tego urządzenia.
W sumie drugi, bo pierwszym był gorszy mikrofon.
Na nadajniku też w jednym miejscu mamy taki otwór i w nim wygrawerowaną czachę.
No i tak wygląda ten dongiel. Tu może go też wyjmę.
A później mamy same słuchawki, które też wyjmę i odłożę na bok na razie.
Ale generalnie słuchawki mają mniejsze muszle i są cięższe.
Tu odłożę i wyciągnę tą górę, bo pod nią w górnej części mamy kolejną taką…
Takie coś wyprofilowane, takie podłużne, co też od spodu wygląda jak wytłoczka do jajek.
I tutaj po lewej stronie mamy takie bardzo małe, płaskie, kwadratowe pudełeczko.
Jak je otworzymy, to tam mamy tutaj papiery i mamy naklejki.
Naklejki są o tyle fajne, że one są właśnie w kształcie tej czachy.
Właśnie, bardzo fajnie. Tutaj też z drugiej strony jest od tyłu nawet tego pudełka jest czacha, także wszędzie mamy tutaj loga i w ogóle to jest wszystko takie designerskie. Podoba mi się to.
A po prawej stronie mamy takie coś…
Złożone na dwie części też takie tekturowe. Wygląda na pierwszy rzut palców jak książeczka taka zamknięta.
Ale po otwarciu, po obu stronach mamy przyczepione kable, tak zawinięte w takie koło jakby.
One są przyklejone takimi trzema papierowymi…
i trzymane trzema kawałkami tektury, która jest właśnie częścią tego pudełka.
I mają też już na sobie takie rzepy, więc to jest też fajna rzecz.
Kable to jest USB-A na USB-C, gdzie tutaj na USB-A jest wyczuwalna nasza czacha.
Na USB-C też ona jest, więc fajny taki kabel.
To jest kabel nylonowy, czyli nie jest on w oplocie, niestety.
A ten drugi, to jest też kabel nylonowy, czyli nie w oplocie.
Też ma rzep na sobie. To jest kabel jack-na-jack.
Tylko, że to jest ten fajny kabel, co się nie plącze, bo to jest ten taki…
bardzo cieniutki kabel. Taki cienki i szeroki.
Nie wiem czy wiesz o co mi chodzi. Takie są kable fajne. Bardzo płaskie.
Tak, wiem o których mówisz.
Tak, i to moim zdaniem jest fajne. Szkoda, że nie w oplocie, ale super sprawa.
Ja te kable tutaj zostawię.
No i to jest tyle jeśli chodzi o pudełko.
No, zestaw taki dosyć niby skromny, ale fajnie jest to wszystko zapakowane.
No i to tyle, jeśli chodzi o pudełko. Samo.
Albo ja może jeszcze schowam tutaj mikrofon…
Nie wiem, gdzie go położyłem teraz, w tym momencie.
Mikrofonu akurat używać nie będę.
O, tutaj go mam.
O, dobra.
I teraz można to zamknąć.
Pudełko.
Naprawdę to ile włożono
pomysłów w opakowanie to jest
fenomen
według mnie.
No i nakładam tą obwolutę.
Ona się tak nakłada, o.
No tak, takie pudełko to fajnie zadbać, bo tu rzeczywiście…
Estetycznie wygląda to nawet i dla nas.
Tak, i też fajnie jak na przykład nie używamy, to można sobie położyć to pudełko na innych pudełkach.
Nie wala nam się to nigdzie.
I teraz przejdźmy do samych słuchawek, bo jest o czym gadać, bo mamy tutaj o wiele…
Więcej elementów do sterowania.
No w końcu droższe, nie?
Tak.
A może jeszcze najpierw opowiem
co to w ogóle posiada.
Mamy Bluetooth 5.3, czyli jest
lepiej w teorii.
Oczywiście 2,4 GHz, USB
i minijack.
Tutaj jest napisane, że są to słuchawki otwarte, ale hybrydowe.
I nie są one aż tak luźne jak właśnie Atlasy.
Bo tutaj mamy bardziej takie jajowate te muszle.
Nieokrągłe, więc je czuć jednak na uszach.
Co nie oznacza, że nie są wygodne.
Tutaj mamy również 40 mm przetworniki z podwójnymi przetwornikami haptycznymi.
One już ważą 354 g, czyli zauważalnie cięższe.
Na 2,4 GHz bateria podobno wystarcza na około 48 godzin.
Mikrofon to jest mikrofon typu boom, oczywiście odłączany.
No i cena to tak od 1000 do 1200 złotych, mniej więcej, przedział taki.
No, czyli czasem może się okazać, że dwa razy droższe od słuchawek od Turtle Beach.
Tak, dokładnie. To już też właśnie zależy, czego oczekujemy po tych słuchawkach, bo też technologie, które tutaj mamy, no, bardzo fajne.
Tym bardziej, jeżeli ktoś lubi bas. Ja akurat nie lubię, więc to taki paradoks trochę, więc nie używam praktycznie tego Crushera tak zwanego.
Czyli tych przetworników haptycznych.
No, ale jeżeli ktoś lubi takie coś
i lubi jakieś takie funkcje typu śledzenie głowy,
że jak się obracamy, to ten dźwięk się obraca też,
to to jest naprawdę
ciekawa propozycja do rozważenia.
I co to my tu mamy takiego ciekawego?
Właśnie mamy tego
Crusher Bass.
I to jest właśnie taka fizyczna wibracja.
I to głównie też chodzi o to, że jak gramy w gry,
i na przykład jest jakaś eksplozja,
to my czujemy po prostu tę eksplozję.
To jest trochę tak, jakby ktoś to porównał do tego,
jakby ktoś przyczepił nam subwoofery do uszu.
Coś takiego.
Oczywiście natężenie możemy sobie regulować.
Jest specjalne pokrętło, nawet analogowe do tego.
I to pokrętło ma taką…
takie plastikowe coś,
więc jak nim tak kręcimy,
nawet po niewidomemu wiemy mniej więcej,
na jakim poziomie jest to ustawione.
Czyli taka plastikowa jakby strzałeczka, tak? Coś w tym stylu.
Taki… hmm… to jest takie…
taki kawałek plastiku po prostu wystaje.
Jest jeszcze audio od THX, tutaj nie mamy waves, tylko mamy THX i oni właśnie oferują te przestrzenne audio i też śledzenie głowy.
To śledzenie głowy naprawdę się długo bawiłem, bo to jest fajne uczucie po prostu, on się obraca względem nadajnika,
Jak się obrócimy tak, że mamy nadajnik po lewej, to ten dźwięk idzie na lewo.
To jest rzecz znana ze słuchawek Bluetooth, takich dokanałowych różnych, różnego typu.
Ale w tego typu słuchawkach jeszcze się nie spotkałem z czymś takim.
Ale działa to z każdym typem dźwięku, czy na przykład jakimś tam przestrzennym tylko?
Nie, z każdym. Dosłownie można z kimś rozmawiać i się obrócić i ta osoba wtedy idzie na…
Płynnie się przemieszcza, to
działa bardzo płynnie, jest bardzo fajne.
Można tam dwukrotnie nacisnąć przycisk, to się kalibruje, czyli środkuje.
Możemy ustawić sobie, pozycjonować to.
A to rzeczywiście ciekawa funkcja.
No i tutaj jest też rzecz,
której Atlas Air nie mają,
czyli Dual Stream, czyli możemy
Możemy na raz korzystać np. z 2,4 GHz i z telefonu.
Oba te urządzenia mogą odtwarzać dźwięk na raz.
Czyli możemy np. rozmawiać z kimś przez telefon i korzystać z komputera.
Bardzo wygodna rzecz.
Z której też trochę korzystałem.
To jest taka rzecz, która może przemawiać za tym, żeby po takie słuchawki sięgnąć.
A jak wtedy jest z mikrofonem?
Mikrofon…
Nad tym się nie zastanawiałem. Chyba priorytet ma wtedy 2,4 GHz, ale…
jak ktoś do nas zadzwoni, to może wtedy będzie korzystał z mikrofonu?
No właśnie, bo to mnie też zastanawia, co on w takiej sytuacji zrobi,
bo przecież może być też sytuacja taka…
Ja na przykład mam niejednokrotnie taką sytuację, że rozmawiam z kimś,
Dajmy na to na Teamsach, ale słuchawki mam podpięte też do telefonu i nagle ktoś dzwoni, tak?
I co w tym przypadku?
Teoretycznie to właśnie Bluetooth powinien mieć priorytet jako coś takiego bardziej jednak i częściej używanego do rozmów.
Nie wiem, nie testowałem nigdy, szczerze mówiąc, więc się nie wypowiem.
Co tu jeszcze mamy ciekawego?
Jeżeli chodzi o aplikację w tym przypadku, to jest o wiele lepiej, bo jest to aplikacja webowa na komputery.
Na komputery mam aplikację Skull-HQ.
No właśnie, jak już wspomniałem, jest to aplikacja webowa.
I tu już dostępność jest moim zdaniem na zadowalającym poziomie, jak na tego typu mimo wszystko niszowy sprzęt.
Czyli co? Czyli w sumie te aplikacje pokażesz, czy jeszcze coś a propos samych słuchawek?
Jeszcze opiszę jak one wyglądają może, bo to też ważna rzecz.
One są również plastikowe.
Chociaż nie do końca jestem pewien.
Na pewno to jest przy…
Bo tutaj akurat można obracać muszlami, czyli można je położyć albo spakować na płasko.
I tam mi się wydaje, że ta część jest wzmacniana metalem.
Jest to też…
ale tak z wierzchu jest plastik.
Jest to taki bardzo matowy,
gładki, fajny plastik w dotyku.
I…
nie wygląda mi to na coś takiego, co by się też
zepsuło bardzo szybko.
Muszle, jak już wspomniałem, są mniejsze niż przy Atlasach i są takie bardziej jajowate.
One się odchylają normalnie i obracają, ale nie da się ich regulować, jeżeli chodzi o góra-dół.
Nie ma tutaj też żadnego rozwiązania typu rzepy.
Tylko tutaj jest używana taka…
u góry pałąku mamy taki rozciągliwy kawałek silikonu
i on się dostosowuje po prostu do naszej głowy.
A znów nauszniki mają w środku piankę pamięciową, więc one się też z czasem dostosowują do naszych uszu.
Więc na początku może to być nieprzyjemne, ale jak już się dłużej ponosi, to ta pianka się dostosuje właśnie do naszej głowy.
U dołu pałąku, tam gdzie to się… tam gdzie się on łączy z muszlami jest, na lewym i prawym boku mamy naszą czachę.
Jest ona wypukła, więc możemy sobie ją dotknąć. I po obu stronach ono jest. Tak samo wygląda.
U góry mamy właśnie ten kawałek silikonu.
A nad nim, jakby, jest góra tego pałąku, jest taka piankowa.
Po boku są otwory, przez które idą kable w środku.
Także tutaj nic nam nie powinno się przerwać.
No i teraz tak.
Wydaje mi się, że od zewnętrznej strony
muszle, bo na każdej z nich jest
jakby metalowy grill.
To musi być metal.
No i tym właśnie wychodzi
powietrze, jak mamy nasze przetworniki
basowe. No tak, a bas to jednak
tego powietrza trochę potrafi wygenerować.
No i na prawym boku mamy nasze pokrętło do kontroli Crushera.
Na tylnej części, czyli jak mamy na uszach, to tak z tyłu jakby.
Jest przycisk, on jest nazwany przyciskiem Custom, ale go się zbytnio stosować nie da.
Jak przytrzymamy, włącza się THX, czyli nasze śledzenie głowy.
Jak się naciśnie go podwójnie, to się kalibruje, a w sensie środkuje.
I on w sumie na razie do tego służy, z tego co mi się udało odkryć.
Ten przycisk to jest taki… większość tych przycisków są takie wąskie i podłużne.
One tak mocno klikają, dosyć, więc to też fajna rzecz, bo się da wyczuć po prostu jak to klika, albo tutaj.
Natomiast na lewej muszli mamy od przodu gniazdo mikrofonu, gdzie jak podłączymy to ten mikrofon jakby…
Możemy regulować na tym gumowym wysięgniku, ale nie możemy go jakby
przesunąć do góry, więc on jest jakby zawsze przed nami.
Mi to osobiście przeszkadza, więc tego mikrofonu wolę nie używać, no ale jak kto woli.
I nie ma też, co za tym idzie, takiej fajnej funkcji odciszania i wyciszania.
Nie ma, ale jest przycisk do wyciszania, który można szybko nacisnąć.
Co tu jeszcze mamy? Aha, u dołu jest taki otwór, w którym znajduje się USB-C i minijack.
Na powierzchni mam oczywiście grill i mamy przycisk do sterowania mikrofonem.
On wycisza, odcisza mikrofon i jeszcze ma tam kilka funkcji.
Ten przycisk nie działa, jak nie jest podłączony mikrofon, co ciekawe.
Czyli on tam po prostu wykrywa jakoś to.
I tym przyciskiem jeszcze coś tam się dało robić, pamiętam.
Aha, włączać monitorowanie mikrofonu na przykład.
Też się da właśnie wyłączać, włączać.
Nie jest tak, że do wszystkiego potrzebujemy aplikacji,
tak jak w przypadku Atlasów.
Tylko możemy więcej mimo wszystko robić na samych słuchawkach.
Co jest dobre moim zdaniem.
I teraz tak. Na tylnej części natomiast od góry mamy przycisk.
Jak go przytrzymamy to słuchawki nam się włączą.
I przy włączeniu właśnie mamy taką wibrację lekką.
Co jest też ciekawe.
Przy naciśnięciu zmieniamy tryb.
A nie, przy krótkim naciśnięciu mamy właśnie play-pauza, następny, poprzedni utwór.
A niżej, pod tym, mamy taki okrągły joystick.
Po prostu taki góra, dół, prawo, lewo, który też można wcisnąć.
To jest też ciekawa opcja, bo jak wciśniemy go, to zmieniają nam się presety.
Mamy np. tam te domyślne, czyli FPS, muzyka i tam różne typy gier.
Jak przesuniemy do góry, to podgłaśniamy, jak do dołu przyciszamy.
A lewo i prawo, to w zależności możemy ustawić głośność monitorowania albo samego mikrofonu.
Jak przytrzymamy ten joystick, to przełączamy właśnie między głośnością monitorowania a głośnością mikrofonu.
I to wszystko jest oczywiście udźwiękowione, do wszystkiego mamy komunikaty.
Co ciekawe, głos IVONA Salli, jeżeli ktoś kojarzy, mówi nam tutaj wszystkie te funkcje.
No i to tyle, jeśli chodzi o wygląd. Dosyć dużo tego tutaj jest.
I chwilkę zajmie na uczenie się obsługi tego sprzętu.
A czy te przyciski jakoś się wyróżniają względem siebie, czy po prostu trzeba zapamiętać ich kolejność?
Tylko te przyciski z tyłu po lewej
i po prawej wyglądają tak samo.
A cała reszta ma inny jakiś tam kształt.
Wygląda trochę inaczej. Jasne.
Mamy to pokrętło, mamy joystick,
no i mamy ten przycisk na powierzchni, który jest taki plastikowy,
długi.
No i mniej więcej tak to wygląda.
Ja bym mógł pokazać jeszcze aplikację
Tylko nie uda mi się pokazać aplikacji mobilnej, ponieważ musiałbym połączyć po Bluetoothie.
A jak połączę po Bluetoothie, to nie będzie nic słychać.
No jasne.
Powiem tylko, że aplikacja na telefon jest w miarę dostępna.
Znaczy w miarę. No da się wszystko na niej zrobić.
Ale skupmy się na aplikacji na komputer.
Będzie aplikacja w HTML-u.
Skull-HQ, kliknij przycisk Export.
Przycisk eksport.
E-mail jakby coś, nie… a nie aplikacja.
Tu mamy przycisk minimalizowania, zamykania.
Nazwy słuchawek.
Baterie, poziom baterii.
Tu mamy przycisk, jest to przycisk do wyciszenia dźwięku.
Tu mamy głośność główną.
Tu jest kolejny przycisk… a nie, chwilę.
Tak, przycisk…
Kliknę go, może?
Aha, dobra.
Aha, dobra, to są ustawienia.
Tutaj można wyłączyć komunikaty.
A tutaj mpbt, czyli
Multipoint Bluetooth. Można mieć, kiedy się podłączymy po 2,4 GHz, to jeszcze możemy mieć Bluetooth Multipoint na dwa urządzenia.
Czyli w sumie możemy mieć trzy urządzenia na raz.
Ja mam to wyłączone akurat.
Tutaj mamy, te słuchawki mają RGB, więc można tutaj…
Ja mam wyłączone, oczywiście.
I tutaj są różne funkcje.
Mamy tutaj tą zareklamowaną opaskę przy pałąku.
No właśnie, tutaj o mikrofonie.
No i tutaj o tym audioprzestrzennym…
A tutaj jest właśnie o tym…
A tutaj jest…
Czyli tutaj są takie informacje generalnie.
I podstawowe ustawienia na słuchawie.
Tutaj jest przewodnik.
I tutaj, jak otworzymy jakąś stronę, to zawsze na samej górze mamy taki niezaetykietowany przycisk.
Jak go naciśniemy, to wracamy do ekranu głównego. Więc ja to zrobiłem.
Mieliśmy tutaj tą głośność główną.
Ten przycisk wycisza.
Tutaj jest głośność…
Ja nie wiem czego w sumie nawet.
Generalnie w obu tych słuchawkach mamy dwa urządzenia dźwiękowe.
Mamy jedno o nazwie Game, a drugie o nazwie Chat.
I chodzi też o to, że można sobie dostosować osobno
głośność tych urządzeń.
Że na przykład, no właśnie, mamy
chat ustawiony jako urządzenie komunikacyjne w Windowsie,
a game jako główne.
I wtedy sobie po prostu sterujemy tym
i możemy mieć niezależnie głośność ustawioną.
I to są takie jakby urządzenia wirtualne wtedy, tak?
Tak, tak.
I w obu tych modelach mamy coś takiego.
Slider unavailable, 45. Button.
A to jest chyba głośność mikrofonu?
Game chat mix. Game on 40% and chat on 60%. Slider 60.
O właśnie. Tutaj jest akurat fajnie zaetykietowane.
Mamy ten balance.
Graphic headset icon. C, S, K, D, Y, T, Core.
O, a tutaj mamy taki… też taki bajer w sumie.
Taki jakby terminal.
C, S, Initiated, Edit.
Mamy taki terminal.
Tutaj jak…
No właśnie, to jest taki bajer, że jak
eksplorujemy sobie tą aplikację, to się będą pojawiały jakieś różne rzeczy, które można wpisać.
I są jakieś takie różne gierki, na przykład minigierki, które można sobie
zagrać wpisując komendy. Na przykład jest komenda Shooter.
Jak pisze komendę Shooter, to się odpali gierka taka.
Oczywiście wiadomo, że to nie jest dla nas dostępne, ale taki bajer jest po prostu.
Ktoś wpadł na taki pomysł.
Easter eggi różnego rodzaju.
Tak, dokładnie.
Tutaj są ustawienia equalizera.
Mogę je odtworzyć w sumie.
Aha, tutaj jest…
Można włączyć THX.
Tutaj mamy preset.
Właśnie te domyślne presety, czyli właśnie…
to niby można się… pomiędzy nimi można się przemieszczać,
naciskając ten joystick na słuchawce.
List. List super.
Combo box. Combo box collapsed. Open list.
Button unavailable. Button unavailable.
Grafik reset icon.
32 Hz Channel on 0 dB. Slider unavailable 0.
Tutaj można stosować kanały,
ale że to jest preset domyślny,
to jest to niedostępne,
ale mówi nam generalnie,
co dostosowujemy.
64 Hz Channel on 0 dB.
Slider unavailable 0.
Widać, że jest to zrobione
pod kątem screenreaderów jednak.
125 Hz Channel on 0 dB Slider unavailable Level 0
250 Hz Channel on 0 dB Slider unavailable Level 0
500 Hz Channel on 0 dB Slider unavailable Level 0
1 kHz Channel on 0 dB Slider unavailable Level 0
2 kHz Channel on 0 dB Slider unavailable Level 0
4 kHz Channel on 0 dB Slider unavailable Level 0
8 kHz Channel on 0 dB Slider unavailable Level 0
16 kHz Channel on 0 dB Slider unavailable Level 0
Button
Button
EQ settings
Fine-tune your audio with EQ settings
Adjust frequencies like bass, mid-range and treble to create the perfect sound profile for your preferences.
Button Crusher Technology. Button THX Spatial Audio. Button Crusher Technology. THX Spatial Audio button.
Mamy dźwięk przestrzenny. Button ESP.
A te przyciski, co one powodują tak naprawdę, bo kiedy je klikniemy, to po prostu to się włącza, czy tam są jakieś dodatkowe konfiguracje?
Nie, nie, to są jakby zakładki, w sensie funkcje.
Pod menu się takie otwiera.
Właśnie, czy jesteśmy w jakimś okienku, czy nie, możemy sprawdzić idąc na górę.
Jak jest przycisk Export, to jesteśmy w głównym. Jak jest taki niezaetykietowany, to znaczy, że jesteśmy w jakimś okienku.
No i ja tutaj włączam szybko.
I teraz Crusher Technology.
I poniżej nam się pokaże.
Jak to włączę?
Jak to nacisnę, to się włączy Crusher?
Tu możemy sobie też sterować z poziomu tej aplikacji intensywnością jak nie chcę używać tego potencjometru.
No i tu są te opisy.
I tu jesteśmy już na dole aplikacji, więc mogę tutaj na górę.
Gdzie?
O właśnie tu, gdzie były te przyciski.
Możemy nacisnąć THX i pokaże nam się…
O właśnie, możemy tu włączyć, wyłączyć.
Właśnie mamy śledzenie głowy.
Mamy jeszcze jakieś grafiki.
Może nawet sobie dystans od głośników ustawić.
No właśnie. Coś takiego.
ESP jest ciekawą rzeczą.
Enhanced Sound Perception, ESP.
Slider click on auto adjust intensity min.
SP intensity on 0%
Slider unavailable 0 max.
Button OFF. Button on.
Button view hearing test results. Button graphic reset icon.
Właśnie, bo…
możemy wziąć taki…
możemy rozpocząć taki test
słuchu
i on tam będzie
odtwarzał różne dźwięki
w lewym i prawym uchu, takie piski różne
i naciskamy
Na przykład, że słyszymy pisk, albo nie słyszymy pisku i to jest też wszystko ładnie dostępne.
Można sobie naciskać i spersonalizować pod swoje uszy, które częstotliwości słyszymy i na jakim poziomie głośności.
Także to jest też fajne, przydatne w grach jakichś skradankowych, czy innych tego typu profile są.
Właśnie, Retest Hearing, możemy kliknąć.
Tyle tutaj.
A tu mam taki przycisk. Jak go nacisnę?
Mamy… aha, właśnie, tu są motywy różne.
To nam się zbytnio nie przyda.
Mamy podręcznik użytkownika. Jak to otworzymy, to pokaże nam się wybór modelu.
Jak klikniemy, to się otworzy po prostu strona internetowa z instrukcją obsługi.
Wersja 3.2.0.
Tu mamy wersję aplikacji.
A tu mam alert, który nie wiem czemu się pokazuje, bo wszystko mam dobrze zainstalowane.
I…
A…
Nie wiem dlaczego. Nawet reinstalowałem wszystko, sterowniki, aplikacje, ale…
Co? Błąd instalacji sterownika, a wszystko działa.
Tak, a ten błąd się akurat wyświetla graficznie, więc coś tu musi być jednak.
A tu mamy profile, można mieć więcej tych profili, nie wiem na jakiej zasadzie one działają,
czy można sobie później dostosować, który profil ma się odpalać w jakiej aplikacji,
czy to może pod użytkowników jeszcze jakoś można.
I nie wiem, jak otworzymy aplikację po raz pierwszy, to się pokazuje pole, gdzie mamy wpisać nasz gamer tag, tak?
Czyli po prostu jakiś nick, jakiego chcemy używać.
…
…
…
…
…
…
…
…
Możemy edytować nazwę profilu.
Tak to wygląda ta aplikacja. Ona jest bardzo fajna, mi się podoba.
Zobaczymy, czy coś nam się tu pojawiło w terminalu.
A nie, nic tu się nie pojawiło. Jakbym teraz przełączył na przykład
jakieś tryby, to by się pojawiło, że przełączone.
Może spróbuję…
O, czy teraz?
O właśnie. I tutaj w tym terminalu nam się pokazuje, że
Włączyliśmy. Jak wyłączę?
I tutaj jest wszystko napisane, co robiliśmy, gdzie, kiedy.
Taki bajer.
Jak na przykład wpiszę ten shooter.
Shooter.
I tu mamy ten shooter, tak? Nam sobie strzela.
No tak.
Coś takiego.
Tam jest więcej tych gier.
Takich minigierek.
Wiadomo, że dla nas to jest niedostępne,
ale mimo wszystko to
urzekły mnie te bajery różne,
których tutaj dostajemy.
No tak, jest to takie po prostu ciekawe.
Tak. Nie jest to coś, co
na co dzień się spotyka.
I teraz kliknijmy.
O właśnie. No i zamknąłem aplikację.
I właśnie tak to wygląda.
No i jest to rzeczywiście sprzęt ciekawy.
Ma sporo możliwości, ale to powiedz mi w takim razie,
dlaczego jednak nie uznałeś go za lepszy od tego,
co prezentowałeś wcześniej od słuchawek Turtle Beach.
No właśnie, pierwsza rzecz to zasięg jest krótszy.
Teraz jak położyłem sobie na górze dongiel, na górnej półce, to aż tak to nie jest odczuwalne.
Mogę sobie spokojnie po domu chodzić.
Ale jeszcze ogólnie generalnie ten mikrofon, który odstaje sobie z przodu, mi się to nie podoba.
A bez mikrofonu też nie chcę chodzić, bo często z kimś rozmawiam, więc…
No a jak jeszcze Bluetootha podłączę, to w ogóle nie będzie mikrofonu wcale,
jak ktoś do mnie zadzwoni.
Jeszcze jakoś tak… nie wiem, może to za krótko ich używałem,
ale po prostu naciskają mi za bardzo na głowę na ten moment.
Może to jest kwestia używania. Jakbym ich więcej używał, to może by było inaczej.
Ale nie wiem, jakoś tak wolę Atlasy, ponieważ są po prostu wygodniejsze, moim zdaniem.
No i ten mikrofon jednak mają lepszy.
A no, mikrofon tak, wiadomo.
Bo to, bo to jednak była różnica. I aż mnie zastanawia, dlaczego, dlaczego aż tak słabo było to słyszalne.
Ta odszumiarka taka jakaś naprawdę mocna, bo kiedy to jest podpięte po kablu, to nie ma problemu.
Ja bym powiedział, że te mikrofony są porównywalne, jeżeli chodzi o jakość.
No tak, w sumie, w sumie tak.
Fajne jest to też, że te mikrofony jednak mają te wysięgniki i że możemy sobie je odpowiednio ustawić, bo, no, w przypadku takich słuchawek, to dzięki temu naprawdę możemy być dobrze słyszalni.
Mhm.
I tutaj nie będzie, nie będzie z tym problemu. Natomiast taka jeszcze moja refleksja natury ogólnej, jeżeli korzystalibyście z tego typu oprogramowania i o to też chciałem Cię zapytać,
Bo ja właśnie mam te słuchawki SteelSeries Arctis Nova i muszę powiedzieć, że na przykład z perspektywy użytkownika niewidomego, w tych z kolei słuchawkach jest bardzo jedna niebezpieczna rzecz, jeżeli chodzi o to ich oprogramowanie, które się instaluje.
Bo tam domyślnie, jeżeli włączymy sobie, ta usługa bodaj nazywa się Sonar, ona jest sama w sobie niezła.
Tam naprawdę to AI, które pracuje z dźwiękiem i które też ma być jakąś odszumiarką, też jakieś dodatkowe presety,
to naprawdę jest fajne. Tam w ogóle bardzo ciekawie jest zrobione to, że można się wymieniać tymi presetami,
Właśnie, można mikser taki mieć.
Na syntezator sprzętowy. Nie ma problemu.
Ale, no, ja współczuję każdemu, kto kupi sobie takie słuchawki, zainstaluje, bo oczywiście można nie instalować tego oprogramowania.
Wtedy też to będzie działać. No, tylko pozbawiamy się możliwości korzystania z tego, z różnych tam dobrodziejstw tego narzędzia.
I jeżeli ktoś sobie to włączy, wyłączy słuchawki i w tym momencie jest po prostu odcięty od wszystkiego.
Przestaje mu czytać cokolwiek, przestaje mu działać NVDA i przestaje po prostu mieć możliwość korzystania z komputera.
Bardzo… ja wiem, że to jest przemyślane i zaprojektowane z myślą o innych użytkownikach,
Użytkownikach, którzy nie korzystają z czytnika ekranu, ale po prostu, no my dostajemy bardzo rykoszetem od takiego rozwiązania.
Chciałem Cię spytać, czy z oprogramowaniem do tych słuchawek nie ma też podobnych problemów?
Czy na przykład tutaj coś tam się automatycznie gdzieś nie ładuje, nie przestawiają się urządzenia systemowe?
Czy się takie rzeczy nie dzieją?
Ja z Atlasami po jakimś czasie miałem tak,
że pewnego dnia włączyłem komputer i nic nie słyszę.
Okazało się, że urządzenie się przełączyło samo z siebie na to wirtualne
od słuchawek, czyli to drugie, no i nic nie było słychać.
Ja co zrobiłem, po prostu wyłączyłem to urządzenie
i już na sztywno normalnie jest ustawione, że już się nie przestawi na drugie.
Ale coś takiego się stało, zaczęło dziać późno, nie od razu jak kupiłem te słuchawki,
więc byłem trochę zadziwiony, co tam się stało.
No ale to jest taka rzecz, którą warto wiedzieć.
Co do słuchawek Skullcandy, jeżeli je wyłączymy i one się odłączą od dongla, to te ich urządzenia znikają. Czyli w teorii powinny się automatycznie przełączyć na urządzenie, którego używaliśmy poprzednio.
No właśnie, a w przypadku SteelSeriesów nie, to jest cały czas obecne. I to z jednej strony jest dobre, bo wtedy nie rozwalają Ci się identyfikatory w systemie, audio. Jak masz dużo urządzeń audio, to jest to fajna sprawa. Tak jak ja na przykład mam ilość podłączonych w tym momencie interfejsów i to wiesz, tu się coś przełączy, tu coś system zapomni, zgłupieje, no są różne dziwne sytuacje z tym związane.
Natomiast, no, tak co do zasady, to nie jest to fajne, jeżeli coś takiego nam się tam dzieje, jeżeli jakieś dodatkowe, jeżeli coś się samo przestawia w systemie, coś jest wymuszane.
Ja zresztą w ogóle spróbuję tak na koniec tej naszej audycji, jak tak sobie jeszcze tutaj rozmawiamy, pokazać mikrofon z tych SteelSeriesów jako takie porównanie.
Mam nadzieję, że uda mi się to w tym momencie zrobić, bo to będzie test na żywym organizmie i mam podpięte te słuchawki w tym momencie jeszcze nie włączone.
Spróbuję je uruchomić i spróbuję zaraz, żeby tu udało się przemówić do mikrofonu, który jest na tych słuchawkach zamocowany i zaraz będziemy to sprawdzać.
I się nie da odpinać.
Mikrofonu się nie da od nich odpinać.
I stała się niefajna rzecz, ale spróbujmy coś z tym zrobić.
O! Działa. I teraz już jestem na mikrofonie z tych słuchawek.
Nie brzmi to źle.
To prawda. Właśnie ja kiedyś usłyszałem jak ten mikrofon brzmi na tych słuchawkach i dlatego mnie on w ogóle zainteresował.
Więc brzmi to w ten sposób. Ja miałem tu trochę problemów, jeżeli chodzi o przekierowanie tego urządzenia, bo ja w tym momencie mam włączone nasłuchiwanie, nasłuchiwanie w systemie.
Tak, tak, słychać.
Tak. I, no cóż, są jakieś tu drobne pogłosy i inne rzeczy tego typu.
Ale, i jak widać, jeżeli ten odbiornik jest nieresetowany od dłuższego czasu,
to po prostu trzeba go przeresetować, bo się dziwne rzeczy z tym dzieją.
…ale ja w tym momencie właśnie wystarczyło, że nacisnąłem przycisk reset na tym odbiorniku
i on się zresetował. Trzeba było połączyć te słuchawki ponownie i jak widać, to działa.
I jakość tego mikrofonu jest taka. I w tych słuchawkach jest jeszcze bardzo ciekawa rzecz,
mianowicie przycisk włączania-wyłączania mikrofonu, który jest przyciskiem bardzo dla nas wyczuwalnym
i jesteśmy w stanie wyczuć jego stan.
A to ciekawe.
A to ciekawe. Czyli to jest taki wciskany po prostu.
To ja w tym momencie już wyłączę te słuchawki, przełączę się na nasz mikrofon tu studyjny.
I już jestem z powrotem z tego właściwego mikrofonu.
Natomiast rzeczywiście ja uważam, że ten mikrofon w tych słuchawkach nie jest najgorszy.
Że on naprawdę jest przyzwoity i działa całkiem dobrze.
I to też było właśnie na 2,4 GHz.
Jeszcze z takich rzeczy, co w Atlasach jest problematyczne: czasami jak on straci zasięg, nie wiem od czego to jest zależne, ale czasami, bo przeważnie to on się po prostu łączy ponownie, jak ten zasięg odzyska, to po prostu nie łączy się i trzeba odpiąć i podłączyć nadajnik jeszcze raz, odbiornik, żeby
Po prostu się połączyły.
Nie ma przycisku.
Wystarczy podłączyć i odłączyć
i ono powinno się sparować jeszcze raz.
Rozumiem.
W tych drugich czegoś takiego nie zauważyłem.
Tamto łączenie jest bardziej…
Nie dość, że jest ekspresowe,
od razu po włączeniu już są połączone,
No to jak się nawet zerwie ten zasięg, to jak już wróci, to już jest.
To po prostu działa. Także rzeczywiście myślę, że warto się zainteresować słuchawkami na 2,4 GHz.
Te słuchawki, które pokazywał Miłosz, to są słuchawki półotwarte, dwa modele.
Te słuchawki, od razu powiem, gdyby kogoś też zainteresowały te SteelSeries, one są zamknięte.
I to musicie też brać pod uwagę, że to są słuchawki zamknięte.
To nie są słuchawki absolutnie otwarte ani półotwarte.
I tutaj, no, kwestia jest tego taka, że…
No, nie da się z tym chodzić, mając dwie słuchawki na uszach.
No, przynajmniej ja bym się czuł z tym niekomfortowo, więc…
No, ja też na pewno bym uderzył w ścianę.
Tak, tak, tak. Więc chodzę sobie po prostu w nich tak,
mając jedno ucho trochę odsłonięte i…
I w ten sposób sobie z tym radzę. Natomiast, co do samej zasady, to sam sprzęt jako taki jest naprawdę wart uwagi, już abstrahując od tego, jakie słuchawki wybierzecie, bo na pewno podłączając je do komputera będziecie mieli małe opóźnienia, no i jakość tego mikrofonu może być też naprawdę przyzwoita.
Generalnie, co do tego typu słuchawek, mam jeszcze jeden model.
Nie są to ani słuchawki otwarte, ani słuchawki nauszne.
Bardziej mówię to jako ciekawostkę, ponieważ czegoś takiego też szukałem.
Są to słuchawki mianowicie TWS, czyli etui, dwie słuchaweczki,
Ale na 2,4 GHz.
O!
I są to, uwaga teraz, słuchawki ASUS ROG
Cetra True Wireless SpeedNova.
I ten dopisek SpeedNova jest w tym przypadku bardzo ważny.
Może sobie ktoś znaleźć słuchawki Cetra, bardzo tanio, po 200-300 zł.
Ale to nie są te, one mają…
Bez tego dopisku.
Tak.
Te droższe natomiast mają normalnie dongiel,
Jest to dongiel na USB-C.
I osobiście
mi się te słuchawki podobają dlatego, że po prostu jak gdzieś jadę i biorę ze sobą
sprzęt GPD Win 4, o którym była audycja też,
to jest sprzęt malutki, więc nie będę do niego brał wielkich słuchawek nausznych.
To sobie mogę wpiąć i sobie mogę grać bez opóźnień, tym bardziej w gry rytmiczne,
No to jest ważne.
To jest ważne, tak.
Więc to jest też taki model, jeżeli komuś nie przeszkadzają słuchawki dokanałowe,
co prawda, no wiadomo, to są słuchawki dokanałowe, czyli mamy gumki,
więc ktoś by mógł się kłócić, że tutaj mamy jednak one,
one mimo wszystko pasywnie tłumią hałasy,
tylko że one nie dość, że mają redukcję szumów, aktywną, którą można sobie włączyć,
to jeszcze mają tryb transparentny, więc w teorii da się system oszukać i wszystko słyszeć.
I nie dość, że mamy po prostu słuchawki malutkie, z bardzo małymi opóźnieniami, to jeszcze słyszymy, co się dzieje wokół nas.
Tak.
Swoją drogą, właśnie jak ja chodzę sobie w tych SteelSeriesach, to ja czasem robię tak, że na przykład włączam sobie mikrofon, tak po prostu do odsłuchu,
Właśnie, bo to jest też w tych słuchawkach, jak mikrofon jest włączony, to słychać.
To można w ustawieniach wyłączyć, ale ja akurat jestem z tych, którym słyszenie siebie absolutnie nie przeszkadza.
Mnie właśnie zawsze denerwuje w słuchawkach czy gdziekolwiek, jak pracuję z mikrofonem,
to że nie mam odsłuchu z siebie.
Ale to już jest po prostu takie przyzwyczajenie od lat siedzenia za mikrofonem,
A to jest w porównaniu do takiego nasłuchiwania typowego o tyle dobre, że tutaj już wszystko działa sprzętowo, więc to jest w czasie rzeczywistym rzeczywiście i to po prostu działa.
Dokładnie, dokładnie. Także, no mamy nadzieję, że ta nasza dzisiejsza audycja trochę Wam rozjaśniła temat. Słuchawek jest troszkę, jeszcze tu widzę, że Patryk do nas napisał.
Ja posiadam SteelSeries Arctis Nova 7.
No to tak, to są zdaje się nowsze, albo jakieś bardziej rozbudowane w porównaniu do tej piątki.
Które to zresztą, te piątki, to jeszcze tak na marginesie mogę dodać, że przez jakiś czas to kosztowały ponad 500 zł,
a ostatnimi czasy to na Amazonie się zrobiła ich jakaś taka promocja, ja nie wiem czy ona jeszcze cały czas jest,
ale można było je dostać za około trzy stówki.
Więc, no, cena bardzo, bardzo też dobra.
Jak te nowe siódemki to są te, o których myślę, to mikrofon o wiele gorzej brzmi niż ten.
A, no widzisz, no widzisz. No to szkoda, to szkoda.
Bo mnie właśnie one zainteresowały z powodu mikrofonu.
Chociaż, i tu jeszcze też tak już mamy kończyć, ale jeszcze o tym muszę powiedzieć,
Z jakiegoś powodu, niezrozumiałego dla mnie, na samym początku, kiedy podłączyłem te słuchawki,
ja myślałem, że w nich jest jakaś wada fabryczna.
Dlatego, że ten mikrofon miał jakieś takie przydźwięki i to były przydźwięki ewidentnie sprzętowe,
nie programowe, a przynajmniej tak brzmiały.
Natomiast po paru dniach problem się rozwiązał, w międzyczasie tam była jeszcze aktualizacja oprogramowania
I wcale się nie zdziwię, jeżeli ona też coś pomogła.
No, pewnie tak.
A słuchawki jednak mają aktualizację.
Tak, i to faktycznie działa.
No dobrze, to dziś słuchawki na 2,4 GHz,
słuchawki różne, przede wszystkim
Turtle Beach Atlas Air
i Skullcandy Crusher PLYR 720.
Te dwa modele dziś dogłębnie testował, prezentował na antenie TyfloRadia Miłosz Nowicki.
Dziękuję Ci bardzo.
Również dziękuję.
I ja również dziękuję za uwagę.
Michał Dziwisz, kłaniam się do następnego spotkania na antenie TyfloRadia.