TailScale

Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje Tyflo Podcast.
Czwartek, 20 dzień sierpnia 2026 roku.
Godzina 19 minęła, a my rozpoczynamy kolejne spotkanie na żywo na antenie Tyflo Radia.
I tak się już to nam złożyło w taką pewnego rodzaju tradycję od pewnego czasu,
że spotykamy się z Arkiem Świętnickim. Cześć, Arku.
Dzień dobry. Dzień dobry, wieczór.
No, jeszcze dzień dobry, jeszcze dzień dobry.
Jeszcze przed zachodem słońca jest, więc tak.
Dokładnie. Arek, dziś to jest trochę innych warunków akustycznych,
więc trochę nam tu będzie pogłosu, ale mam nadzieję, że wszystko będzie zrozumiałe,
bo temat będzie na pewno ciekawy, bo dziś sobie porozmawiamy o Tailscale’u.
To jest narzędzie, którego ja używam bardzo intensywnie.
Tak, właśnie Michał mnie wprowadził do Tailscale’a.
Ja się zakochałem w tej platformie i dzisiaj chcielibyśmy ją omówić dla Was.
Tailscale to jest koncept stary jak świat, bo jeżeli pamiętacie, kiedyś było coś co się nazywało
LogMeIn Hamachi i tego się głównie używało do tego, żeby grać razem w różne gry sieciowe.
Działało to w taki sposób, że tworzyła się niejako symulowana sieć lokalna,
Do której się wszyscy dołączali i można było sobie grać razem w jakieś gry.
I tak samo działa, podobnie właściwie działa, Tailscale, z tym, że troszkę użytkownik docelowy jest chyba trochę inny,
bo LogMeIn Hamachi było typowo kierowane dla graczy, podczas gdy Tailscale jest, myślę, do bardziej profesjonalnych zastosowań
i to widać choćby i w interfejsie tej aplikacji, gdzie mamy już bardziej profesjonalne ustawienia.
Zdecydowanie tak i w ogóle to muszę powiedzieć, że
Tailscale z jednej strony jest narzędziem bardzo prostym,
z drugiej strony jest niesamowicie konfigurowalnym.
I tak naprawdę to, o czym my będziemy dziś opowiadać,
to będzie taki wierzchołek góry lodowej,
bo Tailscale w środowiskach korporacyjnych,
w środowiskach takich naprawdę profesjonalnych
może być używany po prostu jako VPN.
No właśnie, bo VPN ludziom się kojarzy przede wszystkim, tak jak słyszy się jakieś tam reklamy, np. NordVPN, czyli…
Anonimowość, prywatność i obchodzenie blokad georestrykcyjnych.
Też, ale to jest ułamek zastosowania VPNa.
Tak, bo VPN generalnie wziął się przede wszystkim z firm, z sieci korporacyjnych.
Moje takie pierwsze spotkanie z VPN-em to było właśnie w jednej z firm, dla których swego czasu pracowałem.
I to był bardzo fajny przykład tego, jak się VPN-y stosuje profesjonalnie, zawodowo.
Bo to była firma, która miała kilkadziesiąt lokalizacji rozsianych po Polsce.
No i teraz chodziło o to, żeby te wszystkie oddziały miały dostęp do pewnych zasobów, które są gdzieś tam zlokalizowane w centrali tej firmy.
No to oczywiście można wystawić taki serwer z tymi zasobami publicznie.
Czemu nie? Stawiamy sobie jakąś tam stronkę.
Ale jest to nieco głupie.
No i przede wszystkim nie każdy zasób w ogóle bezpiecznie można wystawić w ten sposób.
Bo na przykład, jeżeli to jeszcze były czasy, wiesz, gdzie się dostęp zdalny realizowało w podstawowy sposób
za pomocą na przykład RDP na Windowsie.
No tak, to jest bardzo mało bezpieczny protokół dla osób, które nie wiedzą.
Jest to protokół wielokrotnie już łamany, wielokrotnie było udowadniane, że ten protokół z bezpieczeństwem ma niewiele wspólnego.
No i właśnie stąd się wzięły te VPNy. To jest taki tunel, taka bramka, która pozwala nam…
Arku? Czy jesteś z nami?
Tak, jestem. To jest taka bramka, ten VPN, która pozwala nam łączyć się z zasobami, do których normalnie nie mamy dostępu.
Czyli jeżeli my nie jesteśmy połączeni z tą siecią, to nie możemy się dostać do danych zasobów.
I jak to się przekłada na temat naszej dzisiejszej audycji?
No na przykład tak, że jeżeli mamy serwer domowy,
te Homelabs są ostatnio dosyć popularne,
to możemy sobie w bardzo łatwy sposób wystawić,
dać dostęp do takiego serwera naszym urządzeniom,
nie wystawiając tego na świat.
Zresztą teraz dożyliśmy takich czasów,
że jakbyśmy nawet chcieli wystawić coś na świat,
no to może to być skomplikowane,
Pula adresów IPv4 już się wyczerpała i mamy teraz te adresy prywatne.
Jesteśmy za tak zwanym NAT-em i może to być problem.
Tailscale pozwala nam bardzo łatwo się łączyć z tymi urządzeniami, które mamy wystawione.
A przy okazji pozwala na to, żeby ta nasza sieć była bezpieczniejsza,
bo oczywiście możemy jeszcze nadal, jeżeli mamy publiczny adres IP,
ja na przykład mam publiczny adres IP
I mógłbym wystawiać swoje jakieś tam usługi po to, żeby mieć do nich dostęp zdalny publicznie.
Wystarczy wejść na router, odpowiednio go skonfigurować, dokonać tak zwanego przekierowania portów.
I ja podejrzewam, że nawet może udałoby mi się to zrobić w sposób dość bezpieczny.
To znaczy, jakieś tam dwuskładnikowe uwierzytelnianie zastosować, zastosować jakieś skomplikowane hasło.
No, może i tak. I pewnie bym sobie z tym poradził. Tylko jest jeden podstawowy problem.
Mianowicie taki, że dużo osób, tej wiedzy nie ma w jaki sposób to zabezpieczyć.
To jest raz. Różnego rodzaju luki w oprogramowaniu są, to jest dwa.
A trzy, to jeżeli ja potrzebuję mieć dostęp do czegoś z zewnątrz tylko dla siebie,
i ewentualnie dla kilku znajomych, to nie ma potrzeby
No i po czwarte, boty, które są wszechobecne i mogą nam nawet niechcący, powiedzmy, zdedosować jakąś usługę.
Ostatnio gdzieś czytałem, że średnio dwa razy na sekundę jest cokolwiek atakowane,
co jest wystawione publicznie na świat. Więc… no, mocno, mocno.
I tutaj myślę, płynnie przechodzimy do kolejnej rzeczy à propos Tailscale’a,
że ten program to jest taki książkowy przykład tego, jak się powinno tworzyć oprogramowanie.
Bo jeżeli ktoś chce sobie na przykład pograć w jakąś grę po sieci LAN,
instaluje, uruchamia, jego znajomi instalują, uruchamiają, zapraszają się do sieci, grają.
Ale jeżeli ktoś ma większe potrzeby, tak jak ja czy Michał, to możemy sobie to zrobić.
Bo ważne jest to, że Tailscale jest nakładką na taki program VPN, który się nazywa WireGuard.
I ten program jest niesamowicie mocno konfigurowany sam w sobie.
Zgadza się. Konfiguracja WireGuarda jako taka, no to już jest bardziej rzecz skomplikowana.
Mała przerwa…
Można go na OpenWrt zainstalować, na routerach z OpenWrt, więc tak naprawdę na wszystkim możemy Tailscale’a.
Jest na NAS-y od Synology, jest na QNAP-y, więc naprawdę na wszystkim.
A jeżeli na coś się nie da zainstalować Tailscale’a, to są sposoby, żeby na przykład naszą sieć przekierować na sieć Tailscale’a.
To są tak zwane routery subnetowe, subnet routers, i to można konfigurować, chociaż to już jest trochę bardziej skomplikowane i zaawansowane.
Jest też prostszy sposób, można wyeksportować jako konfigurację OpenVPN, chyba naszą sieć tailscale’ową, z tego co kojarzę, coś widziałem takiego.
Co wiesz co, to nawet nie wiem i też nie wiem jakby to miało działać, bo OpenVPN to jest przecież inny protokół zupełnie.
Tylko no właśnie o to chodzi, ale coś było takiego, ale to możliwe, że chodziło o coś innego.
No ale w każdym razie, mała szansa jest na to, że na czymś Tailscale na mnie zadziała.
Ja powiem więcej. Ja nawet nie miałem potrzeby na patrzenie na płatne plany.
Kiedyś z ciekawości zobaczyłem. Tam chyba jakbyśmy chcieli ponad 100 urządzeń mieć,
to byśmy musieli zapłacić. I to też jest jakaś relatywnie niska kwota.
No i oby tak było jak najdłużej, bo w dzisiejszych czasach to nic nie jest takie pewne.
Które mają rentowny biznes, natomiast oprócz tego, że ten biznes prowadzą i zarabiają pieniądze, to dają coś od siebie społeczności.
To nie jest na zasadzie takiej, jesteś użytkownikiem, nawet po prostu do jakichś tam swoich hobbystycznych projektów to płać, bo po prostu, bo my mamy koszty i musimy od ciebie choćby złotówkę ściągnąć, ale musisz nam za to zapłacić.
Nie. Właśnie Tailscale czy Cloudflare to są takie firmy, które zaczynają po prostu od samego początku za darmo,
a jeżeli ty na przykład w domu pokorzystasz sobie z ich rozwiązań, do jakichś swoich hobbystycznych projektów,
no to wtedy prawdopodobnie, jeżeli na przykład jesteś osobą decyzyjną w jakiejś firmie,
no to całkiem możliwe, że na jakimś tam zebraniu zarządu podniesiesz.
Słuchajcie, tu jest taka fajna technologia, która mi się sprawdza, to może byśmy to wdrożyli.
I to jest ich model biznesowy. Bardzo popieram i pochwalam takie… tego typu podejście do sprawy.
No, ja też. Właśnie to jest bardzo fajna rzecz.
Ja tak jeszcze a propos zastosowań Tailscale’a, no to oczywiście wystawiam sobie tak komputer dla telefonu,
ale druga rzecz, zmniejszam opóźnienia w Remote Incident Managerze dzięki temu,
bo RIM działa w taki sposób, że jeżeli nie jesteśmy w tej samej sieci lokalnej,
Przekaźnika, który jest gdzieś w Stanach Zjednoczonych i są duże opóźnienia.
A jak jesteśmy połączeni po Tailscale’u, to łączymy się bezpośrednio.
I to działa bardzo fajnie i szybko.
A że ostatnio RIM ma betę na iOS-a, to mi się to bardzo sprawdza.
No tak. Ja akurat korzystam z tego w ten sposób, że ja mam po prostu
wszystkie swoje urządzenia, serwery, wszystko mam spięte po Tailscale’u.
I dzięki temu, na przykład, jeżeli nie muszę mieć do czegoś dostępu publicznie, do jakichś usług, to po prostu ich nie mam.
Mam dostęp do nich po Tailscale’u, żeby nie było sytuacji, że na przykład jest jakaś usługa, bo teraz jest bardzo dużo różnego oprogramowania,
które jest nawet fajne, działa na zasadzie klient-serwer, ale powiedzmy sobie szczerze, tam z tym bezpieczeństwem tego to różnie bywa.
Więc jeżeli chcę sobie coś takiego odpalić i chcę, żeby to było dla mojego użytku, to ja sobie to uruchamiam, konfiguruję odpowiednio firewalla, żeby dostęp był tylko z tak zwanego tailnetu, czyli z sieci, którą uruchamia Tailscale na moim jakimś tam serwerze, no i wtedy mam do tego dostęp tylko ja albo ewentualnie osoby, którym to udostępnię.
No tak.
No dobrze, to co my właściwie, Arku, musimy zrobić, żeby z tego Tailscale’a skorzystać?
No, po pierwsze musimy sobie go pobrać.
Na przykład na macOS-ie instalujemy Tailscale’a z Homebrew.
Ja już to pokażę mniej więcej, jak to działa.
Możesz w ogóle ściszyć syntezę, bo jest…
O! Terminal!
Terminal!
I robimy sobie bro, brev, cr, ch.
Ale. Nowy wiersz.
Mam tu, że jest oznaczenie, czyli że już jest zainstalowany.
Ale sobie może zainstaluję.
To jest najprostszy sposób na instalację Tailscale’a.
Można go oczywiście pobawić ze strony domowej.
Muszę podać swoje hasło. Zaraz wytłumaczę do czego.
Aha, i stało się to, co mogło się wydarzyć i na to trzeba też brać poprawkę, że czasem właśnie…
O właśnie, Arku, wyrzuciło cię na chwilkę. Już jesteś.
No faktycznie, bo przeinstalował się…
Tak, bo interfejs sieciowy, dokładnie.
I już uruchomił się Tailscale, ale gdybym nie miał już go wcześniej zainstalowanego, to nie byłoby to takie proste,
bo macOS ma taki system rozszerzeń systemowych i te rozszerzenia systemowe działają się na różne grupy,
o tym już wiele razy wspominaliśmy ja i Piotrek Machacz przy okazji różnych programów na Maca, które opisywaliśmy.
I Tailscale też potrzebuje zainstalować takie urządzenie, taki sterownik, takie rozszerzenie systemowe, który to sterownik musimy włączyć.
W tym celu przechodzimy sobie do ustawień systemowych.
Tutaj mamy rzeczy logowania i rozszerzenia i rzeczy otwierane podczas logowania.
Tak to się nazywa po polsku.
tone
tone
tone
mi
He’s dead
extensions
ed
it’s on
No i tutaj musielibyśmy przełączyć ten przełącznik, no i potem się logujemy do Tailscale’a.
Jest kilka metod logowania, jest Google, jest Facebook, jest GitHub i ja z GitHuba korzystam.
I zdaje się, że GitHub, jeżeli mamy swoją jakąś tam organizację na GitHub,
W GitHubie to są nawet jakieś wyższe limity tailscale’owe, bo domyślnie możesz tam chyba w tailnecie mieć pięć użytkowników,
ale jeżeli na przykład masz GitHuba, to można tam więcej. To nie jakoś tak dla ruchów open source.
Ja GitHubem się logowałem, bo nie mam innych mediów takich społecznościowych, którymi chciałbym się gdzieś logować, więc…
Ja się akurat googlem logowałem.
No i logujemy się i mamy po prostu. I już tak naprawdę wszystko jest gotowe do pracy.
Na Windowsie to chyba jest prostsze, po prostu instalujemy execa i…
Tak, możemy go zainstalować też na przykład z Wingeta, więc to też nie jest jakieś tam bardzo skomplikowane.
Winget, install, tailscale, no i konfigurujemy to wszystko.
I po prostu możemy sobie, no możemy się zalogować.
I też warto wspomnieć o tym, to jest dla tych wszystkich,
Dla tych, którzy lubią Terminal, że Tailscale, oprócz tego interfejsu graficznego, który pewnie za moment troszeczkę pokażemy, ma wiersz poleceń.
I tak naprawdę w wierszu poleceń tkwi cała magia tego oprogramowania, jeżeli chcemy tam sobie jakieś zaawansowane rzeczy konfigurować.
To już jest taki WireGuard, bym powiedział nawet.
No tak, bo tam nawet są te pliki konfiguracyjne WireGuarda, które my możemy sobie edytować.
No właśnie, więc to już i jeszcze jedna rzecz istnieje, bo Tailscale, to też warto wiedzieć, klienty Tailscale’a łączą się, no właśnie, do Tailscale’a, ale są na GitHubie specjalne, to się nazywa bodajże Tailscale Hub, czy jakoś tak.
Żeby postawić swojego Tailscale’a.
Mamy tego naszego klienta od Tailscale’a i to jest za darmo, ale jeżeli na przykład nam nie podoba się to, że mamy limit tych użytkowników, urządzeń, to spokojnie możemy sobie na naszym serwerze postawić takiego Tailscale’a własnego i wtedy mamy już po prostu w ogóle, jesteśmy pozbawieni wszelkich limitów i mamy to za darmo.
No tylko kosztem jest nasza wiedza i umiejętności i czas.
Tak, dokładnie. No ja tego nie robiłem nigdy. Nie wiem, czy to jest trudne, czy to jest łatwe.
No i nie wiem, jak na Windowsie, na Macu ten klient jest bardzo dostępny. Tam są nawet podpowiedzi dla VoiceOvera porobione.
No i tam już jest trochę gorzej, z mojego doświadczenia to wynika.
Ja to robię w taki sposób, że jak jest plik, edytor, to kopiuję go do Emacsa,
edytuję w Emacsie, wklejam do strony z powrotem.
Coś tam, żeby pozmieniać i to nie było przyjemne.
Tu się kończy fajność, ale…
No dobrze, Arku, to w takim razie może pokaż
Tailscale na Maca, jak wygląda,
a ja potem pokażę, jak to wygląda z mojej perspektywy na Windowsie.
No to Tailscale domyślnie ląduje nam na pasku menu na Macu,
więc naciskamy sobie WM dwa razy.
Mamy tej skali, w której mamy konsolację.
Tutaj mamy nam ustawienia konta.
Jak sobie klikniemy, to mamy account settings, czyli ustawienia konta.
Otworzy się nam panel z ustawieniami.
Tutaj mam Expires, czyli że za trzy miesiące wygaśnie nam sesja.
To nie jest żaden trial, to nie jest żadne demo, to nie o to chodzi.
Chodzi po prostu o to, że za trzy miesiące będę musiał ponowić logowanie.
I to ważna rzecz, bo oczywiście tak, to z jednej strony jest fajne,
bo te klucze nam wygasają i po prostu ze względu bezpieczeństwa
może ktoś chcieć to w ten sposób traktować.
Natomiast ja bym chyba nie polecał robić tego na serwerze. Na serwerach jednak polecałbym wyłączyć to wygasanie, bo zwłaszcza jeżeli ktoś korzysta z tego tak jak na przykład ja, czyli swoje usługi, przynajmniej niektóre, chowa za VPNem i może któregoś pięknego dnia się okazać, że nie mamy do tego dostępu, bo klucz wygasł, gdzie jest klucz? Na serwerze, a jak tam się dostać? No z VPNa, a gdzie jest VPN? Nie działa, bo co?
Jedyne, co nam zostaje, to konsola przez providera VPS-a, która w 99 przypadkach na 100 jest niedostępna, więc…
No, lepiej nie. Lepiej tak nie robić.
Tutaj mamy to urządzenie, Mini Nuno 1 i mamy adres IP tego urządzenia.
Tutaj mamy urządzenie sieciowe.
Ale tutaj mamy moje urządzenie.
O, mamy na przykład…
Tak sobie w niego kliknę.
To po prostu adres IP tego komputera.
To jest ta maska sieciowa.
To jest chyba tier 3.
Te maski 10.xxx.
Także te adresy tailscale’owe tak wyglądają.
No i tu widzimy, że skopiowano adres.
Mogę sobie zaznaczyć, że nie pokazuj tego ponownie.
No i np. powiedzmy, że jestem gdzieś w podróży,
chcę do tego komputera się połączyć,
to właśnie w taki sposób uzyskuję jego adres
i mogę np. po SSH się teraz połączyć.
Mógłbym do niego, tylko że on jest teraz wyłączony.
To jest mój komputer, ten sam, tylko że przed przeinstalowaniem systemu muszę go skasować.
Tutaj mamy exit node i exit node to jest, jakby to powiedzieć, to pozwala nam korzystać z tego
Tailscale’a jak z tego VPN-a jak z reklamy. Czyli jak sobie ustawimy gdzieś exit node, to wtedy to właśnie
przez ten węzeł, przez to urządzenie będzie szedł nasz ruch sieciowy i to z tego urządzenia będą
Są wykonywane żądania, ale ja nie mam żadnych…
Wiesz co, ciekawe, a nie masz na przykład mojego? U ciebie nie jest widoczny efekt.
No nie, nie jest widoczny.
Czyli urządzenie, które… bo ja akurat… moje jedno z urządzeń…
Jakby ty nie jesteś członkiem mojego Tailnetu, tylko ja ci je udostępniłem.
Czyli w takim razie… Tak, jeżeli urządzenie jest udostępnione, to nie zachowuje się jako exit node.
Pewnie da się to jakimiś uprawnieniami rozwiązać, ale tak.
Wiesz co, nie jestem pewien, czy da się rozwiązać uprawnieniami, bo to nie zawsze…
Już kiedyś sprawdziłem, że nie zawsze wszystko działa w ten sposób,
bo na przykład też jest bardzo jedna fajna funkcja Tailnetów,
Mianowicie jest to serwer plików. Możesz sobie skonfigurować serwer plików na swoim komputerze i udostępniać różne katalogi, ale ten serwer plików, jako webDAV, jest widoczny tylko w Twoim tailnecie.
Tak, to wiem. I to jest ograniczenie. Chyba nie da się tego w ogóle w żaden sposób rozwiązać.
Dokładnie. Niestety. A szkoda, bo to by się czasem…
Czy to będzie ta techniczna kwestia, czy jakaś biznesowa, czy po prostu ktoś nie pomyślał?
No, zastanawia mnie to, ale to rzeczywiście to też tak uczulam, że nie zawsze wszystko się da jakby udostępnić.
Jeżeli na przykład chcecie, żeby ktoś miał dostęp do wszelkich waszych rzeczy, to musicie go do Tailnetu zaprosić.
Jeżeli udostępniacie jakieś urządzenie, no to udostępniacie tylko tę maszynę, nie całą waszą sieć.
Tu mamy opcję, dobra, za chwilę.
No i możemy otworzyć Tailscale’a, czyli główne oko.
No i tu mam odpowiedź dla VoiceOvera, że ten przełącznik pozwala mi włączyć lub wyłączyć Tailscale’a.
Nie będę go naciskał, bo mnie znowu wyrzuci.
Tu mam opcję debugowania, czyli jak coś np. nie będzie mi działało, będę chciał się skontaktować z twórcami w celu zgłoszenia jakiegoś błędu, no to tutaj mogę.
Zrób sobie ustawienia.
Zarządzaj kontem.
O, to się poogłuszyło.
Ale tu mamy dwie obowiązania.
Tu mam urządzenie Michała.
I np. jak chcę wydać menu kontekstowy, to mam to.
Mogę skopiować adres DNS.
Mogę skopiować adres IPv4.
IPv6.
Na Google Actions.
I na przykład mogę spróbować to urządzenie. No, spróbujemy.
O, działa.
I nawet nie najgorszy jest ten ping.
No, nie wiem, gdzie ta maszyna fizycznie stoi. Gdzieś w Polsce?
Wielka Brytania.
A, w Anglii. No tak. Ale nie najgorszy ping. 53-54 milisekundy.
Intel scrolling, 53, 2 values, 4, 123, 45, 2 values, 4, 6.
Mere, mre, kontrol, opion, command, slash to , 123, 5, 50, 120.
Windows navigator, audio graph.
To jest w ogóle wycinane.
Windows Navigator, Windows navigator.
Niestety przez błąd w macOS-ie nie chce grać, ale to jest w ogóle bardzo ciekawe, że do tego stopnia.
I tu mamy informację… Myślisz, że mogę to pokazać?
Tak, myślę, że tak.
Tak, i tu mamy informację o tym urządzeniu.
Pisze, że system operacyjny Linux i klucz nie wygasa nigdy. To jest to właśnie, o czym mówiliśmy wcześniej.
I teraz możemy sobie otworzyć ustawienia.
I tutaj mamy kontrolę.
Jezus, syster, zaw…
Unmute out, aplikę, e-mail, list, toolbar, list, i…
Nuno sześć, i masz, nuno sześćdziesiąty dziewięciogitu, nuno sześćdziesiąty dziewiątygitu.
Ima, Arkadiusz Sztajilnep, nuno sześćdziesiąty dziewiątygitu.
Tu jest mój tailnet, tak się nazywa, a tu jest mój adres e-mail.
Logget in, logout, bu adminsonsole, bu expiry, expirescale trzymontrenew,
but addedatsound, bu godown, bu godown, button.
No tutaj mogę dać nowe przejście, nowe konto.
Właśnie, to jest istotne.
Headscale, czyli ten serwer tailscale’owy.
Gdybym chciał sobie gry, miałbym na przykład postawione spółce.
No i tu jest ta legendarna konsola administracyjna,
o której myślę, że też powiemy, jak pokażemy klienty.
Pewnie.
Tu mamy ustawienia.
Tu kolejne połączenia przychodzące.
Używaj ustawień DNS Tailscale’a.
To jest lepiej zaznaczyć, bo tam jest jakaś…
Jak to jest wyłączone, to mogą być problemy z łączeniem się z niektórymi domenami,
bo tam mogą jakieś konflikty się pojawiać.
Więc lepiej, żeby to pozostawało zaznaczone.
Oj, coś Cię, Arku, na moment przyciął, ale już jesteś.
Ktoś mi pukał.
Teraz mam manage, mogę zarządzać tymi DNS-ami.
Copy, boot, copy, boot.
Autohelp, done, bootcom, manag…
Ja nie miałem potrzeby nigdy tego zmieniać.
Czy ja jestem?
Jesteś cały czas.
Dobra.
Chodzi o to, żeby używać podsieci Tailscale,
czyli Tailscale sobie stworzy swoją własną jakby podsieć
w obrębie naszej sieci lokalnej,
…żeby odpowiednio przepisywać adresy dla naszych użytkowników.
Uruchamiaj Tailscale’a wraz z systemem.
Tutaj mamy powymakowe opcje ukryj ikonę w doku.
Ja to mam zaznaczone, żeby mi to nie przeszkadzało.



Czy chcemy na przykład zrobić coś takiego, że
Tailscale będzie tylko działał, jak jesteśmy podłączeni do Wi-Fi?
Albo tylko jak jesteśmy po Ethernet?


O właśnie.
No i stop. Tu mamy problemy, bo tutaj możemy sobie ustawić coś takiego, że nawet jak nie jesteśmy połączeni z Tailscale’em, to jak spróbujemy się połączyć z hostem w tej domenie ts.net,
…to Tailscale spróbuje to wykryć i automatycznie przejąć ten ruch, tylko że z moich testów wynika, że to po prostu nie działa i nie wiem tak naprawdę jak tej opcji używać, szczerze powiedziawszy.
Próbowałem, wydaje mi się, że rozumiem jak to działa i oni tam piszą, że to nie będzie działało natychmiast i nie we wszystkich aplikacjach, ale myślałem, że np. w takich aplikacjach jak SSH to będzie działało, ale mi nie działało nigdy.
Dobra.
I tu właśnie mogę sobie zastanowić, czy chcę, żeby ten MAC był jako exit node, czyli to, o czym mówiliśmy,
czyli ktoś będzie mógł się połączyć do mojego MAC-a, który jest, nie wiem, dajmy na to w Taszkiencie, w Uzbekistanie
Ktoś będzie wtedy miał uzbecki adres IP.
Pozwalaj na dostęp do sieci lokalnej, gdy przekierowany jest ruch przez exit node’a.
Jak tę opcję zaznaczę, to wówczas będę mógł łączyć się ze wszystkimi urządzeniami, do których mój Mac ma dostęp.
Jeżeli na przykład będę się łączył właśnie przez tego e-signal’a.
Można podpisywać jakieś urządzenia, także to zaufane jakieś tam urządzenie przez inne, tak?
Tak, i wtedy jak to urządzenie jest zaufane, to mogę sobie ustawić,
że na przykład każda zmiana ustawień będzie wymagała hasła albo potwierdzenia 2FA.
No i mamy.
Tego lepiej nie poddawać.
Ale to są te opcje już bardziej profesjonalne.
Zarządzaj tym scale’em z terminala.
I pokaż mi jak, jak sobie z tym krzyknąć.
To jest to, co z Michałem mówiliśmy, że możemy zarządzać Tailscale’em z poziomu wiersza polec, więc jest niesamowicie szybkie i wygodne.
Bo na przykład możemy to połączyć z aplikacją skróty na Macu czy iPhone’ie. No, na iPhone’ie to trochę mniej, ale trochę też, bo Tailscale sam oferuje dużo akcji w skrótach.
Ja mam na Macu coś takiego zrobione, że jeżeli łączę się do sieci Wi-Fi innej niż moja domowa, to automatycznie łącz mnie do Tailscale’a, a w domu nie.
No tak, bo w domu nie ma to sensu.
W taki sposób mam to rozwiązane.
To są trzy warianty klienta Tailscale.
Jest w App Store, jest standalone, czyli taki, co się pobiera z Homebrew i jest open source, czyli taki, co kompilujemy ręcznie.
Ja lubię z Homebrew wszystko instalować, bo w razie np. katastrofy dysku, wymiany komputera, co w przypadku tego, jak drogie są komponenty, się raczej szybko nie stanie.
Ale mogę szybko wszystko postawić z powrotem.
Major Garda napisał jeden człowiek?
Na to wygląda!
Tego nie wiedziałem. To jak 7-Zipa.
Czy jak ImageMagick, nie?
I to ostatnio była z 7-Zipem sprawa ciekawa.
I tu mamy automatycznie sprawdzone aktualizacje.
Automatycznie instaluj.
No i tu możemy przejść na kanał beta, jak byśmy chcieli, ale myślę, że akurat
Tailscale to nie jest odpowiednie miejsce.
Ja na przykład mam u siebie wymuszone w moim Tailnecie, że aktualizacje mają
na końcówkach instalować się automatycznie. Stabilne. Bo można to zrobić.
No można, z konsoli.
To znaczy, tak, dokładnie, z konsoli administracyjnej możesz wymusić,
To wiadomo, że nie od razu, bo to tam jest jakiś ten okres takiej bezwładności,
żeby jak się pojawi jednak jakiś błąd, to żeby wszyscy nie dostali tym błędem,
ale dzięki temu po prostu mamy w miarę możliwości aktualne klienty.
Szkoda, że z klienta nie można w pełni tym wszystkim zarządzać.
A z drugiej strony rozumiem, z czego to wynika.
Dla każdego systemu trzeba wypisać inny interfejs, jednak dla bardzo różnych opcji
I niektóre to są takie opcje, które może jeden na dziesięć tysięcy użytkowników będzie potrzebował mieć.
Bonus?
Musi mieć, musi mieć w sumie, musi mieć.
To jest za profesjonalna usługa.
No ale to jest klient na Maca.
Tak jak rozmawialiśmy z Michałem, bardzo prosty program.
Właśnie. I jest jedna rzecz.
Tailscale, przez to, że jest wirtualną siecią, nie wspiera tego protokołu Broadcast.
To oznacza, że jak jest jakaś usługa, czy jakiś program, który ma coś w stylu
wykryj urządzenia przycisk
I on pokazuje listę jakichś tam kompatybilnych urządzeń.
To w wypadku Tailscale’a to nie będzie działało.
Musimy ręcznie podawać adres. To jest bardzo ważne.
W przypadku jakichś, nie wiem, gier, programów na przykład,
które mogą chcieć wymagać, które mogą mieć opcję wyboru urządzenia z listy po prostu.
Zgadza się.
To jest ważna rzecz.
No i niestety, jeżeli na przykład zainstalujemy na naszym komputerze Tailscale’a lokalnie
I tak sobie pomyślimy, a, w sumie fajnie by było móc zdalnie go wybudzać.
To też to nie zadziała.
Wake on LAN też nie działa.
Nie będzie miało jak, no bo żeby Tailscale zadziałał, komputer musi być uruchomiony.
A Wake on LAN właśnie to jest ten magiczny pakiet, który nam wybudza komputer.
Alternatywą jest wtedy zainstalowanie Tailscale’a na jakimś innym urządzeniu
i po prostu wysyłanie tego magicznego pakietu, żeby wybudzić nasz komputer.
No i można to też tak zrobić, aczkolwiek ja mam zrobioną jeszcze jedną automatyzację.
Jeśli Tailscale działa, uruchom Caffeinate.
Caffeinate to jest polecenie wbudowane w macOS-a,
którego jedynym zadaniem jest to, żeby trzymać komputer w stanie wybudzonym.
Pewnie na Windowsie też by się to dało nim robotackiem zrobić.
Tak, albo po prostu powyłączać te wszystkie tam ustawienia w harmonogramie
i oszczędzaniu energii i to też w zasadzie rozwiązałoby problem, więc można.
Dobrze, więc ja teraz pokrótce pokażę jak wygląda to na Windowsie.
Na Windowsie jest nawet, powiedziałbym, że jeszcze prościej, ale to się zaraz temu przyjrzymy.
Tylko dam wam syntezę, żebyście mogli też razem z nami tego słuchać.
O właśnie, mamy.
I mamy tutaj Tailscale’a i tak naprawdę to wszystko, co nas interesuje, to jest dostępne pod menu kontekstowym.
No i jestem połączony, więc siłą rzeczy tu nic z tym nie robię.
To jest mój TailNet.
Tak, this device. Nazwany jest główny, ale jakby druga jego nazwa, to jest nazwa komputera. Nie chciało mi się jej zmieniać, więc ta pierwsza nazwa główny, no to jest nazwa komputera przypisana przez Tailnet. A to potem te desktop, coś tam, coś tam, no to jest nazwa z Windowsa.
Tu mamy Network Devices.
I tutaj jest na przykład urządzenia mojego ojca,
który też jest ze mną razem w Tailnecie.
I co ciekawe, ja udostępniłem urządzenie Arkowi,
ale Arka nie widzę tutaj, bo ja mu udostępniłem to urządzenie,
a nie on mi. Gdyby Arek mi coś udostępnił, jakieś urządzenie,
To wtedy bym go widział, tutaj jeszcze by był pokazany.
No tak, no to w ten sposób działa.
Tutaj akurat z ojcem mamy jakby wspólny tailnet, więc widzimy te swoje urządzenia wzajemnie.
Natomiast jeżeli chodzi o udostępnianie, to wygląda to w ten sposób.
I teraz na przykład tutaj u mnie, tu są moje urządzenia.
I tak dalej, i tak dalej. I to są po prostu komputery, do których ja mam dostęp.
Jeżeli bym nacisnął Enter, no to też pojawiłyby się te wszystkie informacje dotyczące adresu IP i tak dalej.
Czyli to jest to dokładnie, co pokazywał Arek.
Tu mamy exit node’a.
Jest ustawione na None, bo po prostu nie korzystam w tym momencie z żadnego exit node’a,
ale akurat u mnie tutaj trochę tego jest.
DHT Minor 2 z 8
Tailnet Exit Node jest niedostępne
DHT Minor 4 z 8
Tyflo T5 z 8
Alloflo
Rune Alloflo
Rune Exit Node
skonfigurowane jako exit node’a, to jest właśnie ten dostęp do sieci lokalnej, o której mówił Arek.
Gdybym chciał, to mogę to moje urządzenie też udostępnić jako exit node. Wystarczy to zaznaczyć po prostu i w tym momencie do kompletu exit node.
Ale tam chyba coś trzeba w konsoli jeszcze zaznaczyć, potem zatwierdzić.
Tak, tak. Trzeba to, to znaczy trzeba to generalnie w ogóle włączyć, zezwolić w naszym Tailnecie na exit node’y, jak dobrze pamiętam,
bo tam chyba to domyślnie jest ustawione.
To, to trzeba na to jeszcze zezwolić, to masz rację.
Exi, preferences rozwijane.
Tu mamy preferencje.
Allo fincomingconnection soznaczone 1.7.
No właśnie, to jest to samo, to Allo incoming connection,
zezwolenie na połączenia przychodzące.
Usetailscale dnssetting soznaczone.
DNS tailscale’owy.
Usetailscale subnet soznaczone s3.
To są te subnety, czyli te sieci,
które właśnie przydają się na przykład przy tych subnet routerach,
Czyli jeżeli jakieś urządzenie nie ma Tailscale’a zainstalowanego, to możemy sobie to skonfigurować w ten sposób, że z poziomu innego urządzenia, które ma, ono będzie widoczne.
Automatically install loop dates oznaczone U4-6.
Właśnie, automatycznie instaluję aktualizację, mam zaznaczone.
Runu nadtende doznaczone R5-6.
Czyli działaj w tym trybie takim nienadzorowanym, automatycznym.
Reset to defaults R7-7.
Tego nie będę robił.
Prefer about A11-13.
Tu mamy jeszcze about.
Exit X13-13.
I tak naprawdę to jest wszystko, co mam tu po prostu w Tailscale’u do swojej dyspozycji.
Urządzenie, a właściwie oprogramowanie, ta ikonka, to menu jest naprawdę bardzo proste,
ale też i wiele do szczęścia nie potrzeba, no bo tak naprawdę cóż więcej.
Jasne.
VoiceOver off.
To wygląda dokładnie tak samo jak na Macu.
Z tym, że mamy tutaj Open Exit Node Settings.
To ciekawe, nawet iPhone może być exit nodem.
Kiedyś tego nie było.
O, a to jest jeszcze ciekawsze, bo na Macu nie mogę się połączyć do tego serwera twojego jako do exit node’a.
No iPhone, nie mogę.
A widzisz.
No to się połączymy.
Zaraz zobaczymy, czy to działa.
Teraz jeszcze chyba musisz włączyć ten exit node, bo że się połączyłeś, to jakby masz go wybranego, a teraz musisz jeszcze go…
A, dobra, masz, połączyło się, okej.
To teraz zobaczymy, czy to zadziała.
Zadziałało?
whatismyip.com
Chyba to było tak?
Tak jest.
Nawet oni są już za Cloudflare’em?
Wszyscy.
Tak, zgadza się.
I pewnie lokalizacja, że tam Wielka Brytania.
No niestety ta strona troszkę się popsuła, bo teraz reklamy i wszystko.
No ale IP się zgadza.
Zgadza się, tak jest.
Oj, coś tu mnie zaczęło grać. Dobra, ale wybrałem sobie None.
No i teraz już z powrotem łączę się przez moją sieć.
Jeszcze z takich ciekawych rzeczy w kliencie iOS-owym, to musimy przejść sobie do aplikacji skróty.
Oto mam mój skrót, który służy do tego, żebym mógł sobie pobierać pliki iPhone’em zdalnie na komputer.
Przycisk wróć, przytekst, dane akcje czynności, jeśli nie ma danych, wygzać, znajeć, delices.
Akcje usun.czynk, dodaj filtr, przyjdź, sortuj według, odnawiaj, porządek, od radozy, ograniczenie, pobierz zawartość, url.
I tutaj po prostu to działa tak, że pobiera ten adres url.
Akcje czynności, zachowaj, klik, shortcups.
Zachowuję plik.
Akcje czynności, wybierz, lista.
Akcje czynności, usun.czynność, powtórz dla każdej rzeczy, rzeczy.
I tutaj każe mi wybrać urządzenie z listy.
Akcje czynności, send, files, to, destinatium.
No i wysyła te pliki. Wysyła te pliki do mojego urządzenia.
Ja może spróbuję to pokazać w drugą stronę. Nie wiem, czy mi się uda.
Jeszcze spróbuję wysłać jakiś plik z komputera na telefon.
A to potem też mogę to pokazać na Windowsie.
A, ja wyłączyłem VoiceOvera.
Ja się zainteresowałem…
Wątpliwie zainteresowany byłem.
A teraz zrozumiałem, a nie miałem zrozumienia.
I przy okazji,
każdy z nas miał przejęcie.
Ale my sami się już znudziliśmy.
w kolejnym tygodniu
zasadnych zmian.
I mów, że
co najbardziej istnieje
to, że
w takiej skali
systemu.
Ale w takim okazji
system.
A powodzone jest,
że
jesteśmy
w sztuce
Na iOSie to jest o tyle…
Między Mac i iOSem to jest o tyle niepotrzebne, że mamy AirDropa.

Czyli iPhone nie akceptuje twórców po prostu z Tailscale’a.
A to ciekawe, bo…
Ale ciebie akceptuje?
Tak, zaraz to pokażę. Tylko muszę sobie tu przygotować…
A, ja nie wiem, czy ja jednej rzeczy nie zepsułem. Sprawdzę.
To też będzie ciekawe.
Nie. A nie wiem, dlaczego w takim razie. Może kwestia tego, że mam bad iOS.
Może, może. Natomiast jeżeli chodzi o Mac, jeżeli chodzi o Windowsa, to ja już pokazuję jak to wygląda.
Wygląda to tak.
Dobrze, mamy sobie tutaj jakoś tam powiedzmy pliczek outro.wav
Właśnie, szukam tej opcji. To jest w menu kontekstowym.
… w tekstowym Sandwich Tailscale.
To Sandwich Tailscale. Lista. Outro. Kawawnie zaznaczony jeden z jeden. Outro.
Zaznaczymy sobie dla pewności. I teraz mam…
Pasek narzędzi. Ca przycisk jeden z…
Teraz mam tu przyciski, które są moimi urządzeniami.
DHT ma Garfield, Grzegorz Sko i Pchonę 108. Pasek.
Szukam.
Cyfloca przycisk DH Garf, Grzegorz Sko i Pchonę 108.
O, szukam tego. Interesuje mnie ten iPhone.
Total Commander.
Naciskam spację i już szukamy.
Poczekaj sekundkę.
Właśnie, mamy to i teraz mogę zrobić…
Tak, otwieram sobie, odblokowuję sobie iPhona.
108 podkreśleń, przegląd w tajnstale, menu czynności, przycisk, więcej, przycisk, szukaj, pole wyszukiwania,
zrajk szarmat, z outro, dwa rzeczy, outro, 20, 03 megabajty.
I proszę bardzo, klikam.
Był to Tyflo Podcast.
Ale prosimy jeszcze nie regulować odbiorników, bo jeszcze z wami tu zostajemy.
Ale wysłałem sobie właśnie ten plik na mojego iPhona bez żadnej tam konfiguracji,
czegokolwiek, jakichś serwerów, tylko po prostu minus tego jest taki, że nie da się wysyłać folderów.
Przynajmniej kiedyś się nie dało, a jak jest teraz, a to może nawet zaraz sprawdzę.
A ja w tym czasie powiem, że ja rozwiązałem swój problem, w sensie znam już rozwiązanie swojego problemu.
Ja Tailscale’owi zabrałem uprawnienia do wysyłania powiadomień na iPhone’ie i dlatego to nie działa, przynajmniej tak twierdzi internet.
Okej.
Sprawdzam jeszcze z katalogami i niestety nie ma w katalogach opcji Send with Tailscale, więc trzeba po prostu plik po pliku albo zaznaczyć ileś plików, bo to zdaje się, że zaznaczenie iluś plików to jest możliwe.
To ciekawe, to pewnie też może warto by im zasugerować.
Myślę, że to mają to już na liście, bo to jest raczej taka oczywista rzecz, którą każdy by chciał.
No niby tak, można zawsze ten serwer plików wystawić sobie.
Myślę, że możemy trochę zahaczyć o tę konsolę, nie?
Tylko zastanawiam się, kto pokazuje,
bo macOS jest znany z tego,
że to przeglądanie internetu działa różnie,
więc w sumie może na tym Macu pokażemy,
bo nam to będzie działało, nie?
Zwyczaje…
Tu mamy news interface bardzo przyjemnie.
Focus poprawnie ląduje w polu na e-mail.
Mamy zaloguję się, zaloguję się w Google, zaloguję się w Microsoft,
zaloguję się w Microsoft, w tym zaloguję się w GitHubem.
Nawet Apple’em można, można też tym kluczem.
Trochę bardziej nie pamiętam, dlaczego się logowałem,
dlaczego się logowałem GitHubem.
No teraz się zaloguję też GitHubem.
OK. I teraz Arek się loguje. I miejmy nadzieję, że się zaloguje.
To jest taki klasyczny pop-up, że chcemy się połączyć
I mamy tutaj nasz konto.
Sieć rozwinięte.
Tutaj mamy maszyny, aplikacje, usługi, DNS, użytkownicy.
Tutaj mamy opłatniki.
Polityka, testy, definicje, edytor JSON, to o tym edytorze też trochę mówiliśmy.
Tak, i to jest właśnie ten edytor tych plików konfiguracyjnych, który dla nas taki jest średnio przyjemny.
Logi, ustawienia, zasoby.
W tym miejscu warto powiedzieć, że naprawdę Tailscale ma jedną z lepszych dokumentacji, jakie w życiu widziałem.
Tam jest klarowna, taka, że nawet ktoś, kto…
Ja nie…
Bo sieciowość to jest zupełnie inny świat.
Ludzie mają specjalizację z sieciowości.
Ja na sieciach się znam tyle, ile muszę, że tak powiem.
A mimo to jestem w stanie z tej dokumentacji czerpać garściami,
co jest dowodem na to, że jest po prostu dobra.
I tutaj mamy menu użytkownika pomocy.
A, i dlatego mi się ten OpenVPN przy ten… że oni mają współpracę z Mullvadem.
I dlatego mi się, wiesz co, ubzdurało.
Tak, i to jest akurat właśnie to, że możesz sobie jako usługę dodatkową wykupić,
Jeśli jak masz już, powiedzmy, Tailscale’a, to możesz sobie wykupić tutaj Mullvada.
Nawet nie jest to najgłupsze rozwiązanie, chociaż z drugiej strony mam pewne wątpliwości co do prywatności,
bo Mullvad nie wymaga jakby swojego maila, Mullvad po prostu generuje, jak zarejestrujesz się w Mullvadzie,
To po prostu dostajesz taki kod, który jest twoim loginem. I to jest tyle. I nie potrzeba tam nic więcej.
A tutaj jednak, jak podpinasz Tailscale’a pod Mullvada, no to…
Siłą rzeczy ktoś podpina ten Tailscale’a, tak?
Dokładnie, dokładnie. A Tailscale to już jest jednak adres mailowy, jakieś tam twoje konto, itd.
Imię, nazwisko…
Tak jest, więc tu jest więcej, zdecydowanie więcej danych.
No ale w porównaniu do Nordz wypijane to jak za darmo.
Ale bohaterowie to Disney są.
Zarządzaj urządzenia mi położonymi do swojego tailnetu.
I tu mamy wszystko udokumentowane.
Przeczytaj dokumentację o maszynach.
Trochę, Arku, może jeszcze ścisz syntezę, bo już tak razem z syntezą jest to dość…
Przepraszam, mówię polowe warunki dzisiaj, ale mam nadzieję, że wszystko słychać.
Tak jest.
Mamy wszystko udokumentowane. Mam dokumentację o maszynach, o filtrach.
Przyjmijmy, że chcę poczytać o filtrach.
Klikam, otwieram silną kartę.
Z drogą, taka mała polecajka, bo mi się tu przypomniało.
Cały czas mam te pop-upy o ciasteczkach.
Jest taka wtyczka do Safari, nazywa się Super Agent
i ona może sama albo te pop-upy odrzucać automatycznie, albo akceptować.
I bardzo polecam Super Agenta.
A to przydatna sprawa.
No i mogę wszystko sobie czytać, zamykam kartę, ląduję tu, gdzie byłem wcześniej. Piękna sprawa.
Tak naprawdę, na mojej ocenie, jakby moja ocena tej konsoli taka nienajlepsza wynika z tego edytora, który jednak jest przydatny, ale tak poza tym…
Nie wiem Michale, jak ty myślisz, ale mi się wydaje, że w ostatnich paru miesiącach się wręcz poprawiło.
No, ja poza tym edytorem nie miałem jakichś tam wielkich problemów nigdy z Tailscale’em.
To po prostu jest wygodne. To, co da się wyklikać z tego interfejsu, z tej konsoli,
tam dostępnościowo naprawdę nie ma wielkich problemów.
Na Macu było tak, że kursor skakał, a teraz już nie skacze.
Ale to może była kwestia makro…
5. Export devices data, boot, read, doce, exe, machine, sable, minimize, add, dd, devices to your network,
add, include, tiles, tele, works best when it’s installed on multiple devices.
No tak, słuchaj, lepiej, gdy jest zainstalowany na wielu urządzeniach.
To mogę od razu pobierać.
Mogę w Dockerze postawić Tailscale’a.
Tu mogę wejść w szczególne?
Adresy…
Adresy…
Tu mam, że jest dostępna aplikacja.
Mogę dostępnić do urządzenia?
O, dobrze, wpuśćmy się.
Wpapuję, ale teraz już kwestia mała jest.
Wejdę sobie w tę akcję, bo to jest urządzenie, które już, że tak powiem, nie istnieje.
No, wyleciało ci zdanie.
Tak, to jest niestety…
O, ustaw SSH.
Edytuj nazwę urządzenia.
Edytuj adres IP.
Udostępnij, wyłącz, wygasanie klucza.
I to jest, co na serwerach zdecydowanie warto zrobić, a na innych urządzeniach to jak chcecie.
Bo tak naprawdę to i tak można, jeżeli by się coś stało, to można i tak usunąć jako administrator każde urządzenie.
ACL to jakaś kontrola dostępu.
Tak, ACL to są kontrole dostępu, no bo taki VPN może być siecią zdecydowanie bardziej taką rozłożystą w danej korporacji.
Wtedy dzielisz sobie np. tę sieć na jakieś podsieci, ustawiasz, że np. księgowość ma mieć dostęp tylko do tego,
a np. nie wiem, produkcja nie ma mieć dostępu do komputerów księgowości,
Jeśli zarząd ma mieć dostęp do wszystkiego, a ktoś tam jeszcze do czegoś, to wszystko można tymi ACL-kami sobie konfigurować.
No tak, ale ja właśnie chcę zrobić coś, co jest w tym momencie dla mnie ważne.
Czyli chcę usunąć to urządzenie, bo ono już nie działa.
Dobrze, że w sumie je zostawiłem, bo się przyda na dzisiaj.
Kremowe Mini Nuno, webdialog, cancel, kremowe machinę, torrencacją, tentinformacja, kremowe machinę, buton, noacjon, awajlable, buton, enmejn, tagle, cztering, detailwiew, portyflomichal, machinę, detailwiew, formatzbo, detailwiew, formini, detail, detailwiew, formini Nuno 1 Nuno.
Teraz nie chcę, żeby to się nazywało Mini Nuno 1, no bo…
O, i tutaj wersja jest najnowsza.
I już nie ma, że a w tej takiej nie było, bo…
Tak się…
O, automatycznie wygląda.
Z nazwy hosta.
Ale ja muszę to niestety wyłączyć, bo się mi to zbugowało,
bo było już takie urządzenie.
Więc on mi zrobił minionono1,
nie nadpisał jakby tego, no i tak.
Ale teraz może pokażemy ten widok szczegółowy.

O, bo sieci pozwalają Ci jakby wystawiać fizyczne ścieżki sieciowe po Tailscale.
To są ustawienia przegrywane.
No tak.
Patrz, czyli to są, zdaje się, że konkretne komponenty,
które on jest w stanie wykrywać.
Jeżeli tam masz jakiegoś właśnie, czy Dockera, czy Apache,
czy NGINX-a, czy jakieś inne rzeczy, to chyba jest tutaj.
Ale właśnie zaraz to pokażemy, bo jest zapłatka.
O, nazwa hosta.
Dostałam.
Tu są identyfikowane klucze.
A to jest główne.
To jest surowe.
O, i tu jest ciekawa rzecz, bo tutaj mamy z różnych takich ważnych miejsc opóźnienia.
Frankfurt, 30.89 ms, 2 of 2. Prefered relay, gru i masz.
End of, do Frankfurtu, czyli tam jest przekaźnik najbliższy.
Nuremberg, Paris, 38.87 ms, 38.95 ms.
Troszkę dalej niż do Nurembergi.
Descriptio tiles, calej pv, 1 0 z co, 1 co.
End of, descriptio tiles, calej pv, fd 2 co, fd 2 co.
End, descript, short domain, 1 mini nuno, 2 of 2.
Copy. MiniNuno. Copy. End of Desk. Descript. Full Domain. MiniNuno. Tile 1. F4. C3. ETS. Net. 2 of 2.
UART. Copy. MiniNuno. Tile. Copy. End of Descript. Endpoints. 1. 0. 3. 1. 0. 8. 8. 1. 9. Ocjent. Connect. Kiewity. Descript. Various. 1. No. 2. End of Descript. IPv6.
Tutaj where is, czyli czy połączenie np. się zrywa, czy jest instabilne.
Last here. Live endpoints. Running on this machine. Read document. This machine is not reporting any endpoint. End of mail.
No i tutaj mamy właśnie bardzo różne rozbudowane rzeczy.
Myślę, że możemy jeszcze podkreślić aplikację. O co chodzi?
A, czyli to nie jest to, o co myślałem. Apps to są jakby aplikacje z wewnątrz naszej sieci.
Jakieś inne… no, wewnętrzne.
Tak, to o czym mówiłem, to bardziej serwisy będą.
O usługi rozgłaszane w Twojej sieci.
O usługi rozgłaszane w Twojej sieci.
Dyskowe, dyskowe, red, tapa, search, endpoint, syp, ulser, norepo, if your network used to net on endpoint, so let’s pion, mahines, meita, keso, metimetos, ento, entof, me.
No ale ja nie mam akurat tu żadnych pulsów i ustawionych.
Primary, primary, nufre, ne, meha, pser, dns, ulsers.
U mnie na przykład taka ciekawostka na jednej maszynie wykrywa nawet tak stare technologie jak chociażby SHOUTcast.
O, ciekawe.
Tak, jak mam odpalony, skonfigurowany serwer, to on jest w stanie to wykryć.
O, tu na przykład pokażemy ten edytor.
O, i na przykład mam ten plik, może strzątam i czytam i…
Co chcę, i jak chcę.
A jak chodzę po znaka, to czyto normalnie.
Tak.
I to jest tak naprawdę ten problem z tym edytorem.
To taka JSON, mimo tego, że to jest taka struktura dosyć przyjazna, to wymaga jednak pewnej precyzji w edycji.
Nie można tak sobie…
No tak, żeby te nawiasy, nie można sobie pisać czegokolwiek.
Te pary muszą się potem zgadzać.
Dokładnie.
To wszystko. Tak, tak.
Więc tutaj, no trzeba najlepiej sobie to zaznaczyć, skopiować, potem wkleić. Ja też tak robię.
Tak, ja tak polecam. Do Emacsa jest zresztą wtyczka, która się nazywa Browsel.
Browsel. I ta wtyczka jest bardzo ciekawa, bo ona robi tak, że każde pole edycji w przeglądarce
jest przejmowane przez Emacsa. Nie wiem, Ctrl-C, Ctrl-C, on mnie wyrzuca z powrotem do przeglądarki.
Ja to tak mam rozwiązane, tylko teraz mam to wyłączone na potrzeby audycji.
No i tak się zastanawiam, czy coś jeszcze, no bo jeśli chodzi o takie podstawowe użycie
Tailscale’a, czyli tak jak większość z nas by tego używało, to jest tak naprawdę tyle.
Ja myślę, że tak, że to jest w zasadzie tyle, bo już ta cała reszta, to co każdy by chciał,
to trzeba po prostu się zdecydować na to, czego my chcemy używać.
Są na przykład tunele tailscale’owe.
To na podobnej zasadzie działa jak Cloudflare,
czyli że można coś wystawiać na świat za pomocą tych usług.
A to jest płatne?
Z tego, co pamiętam, to jest to darmowe.
Bo ja na przykład nie wiedziałem o tym.
Właśnie to jest to, że w Tailscale’u jest tyle rzeczy do odkrycia,
że, no, naprawdę dużo można się dowiedzieć, dużo można się nauczyć.
Tak, tam jest, tam jest naprawdę dużo. Niektóre rzeczy są eksperymentalne,
więc nie wszystko zawsze będzie działać. Czasem trzeba coś włączyć,
jeszcze jakieś dodatkowe flagi. Generalnie dokumentacje,
dokumentacja Tailscale’a to jest raz, ale dwa, warto czytać ich bloga.
Tam są w ogóle bardzo ciekawe historie, takie tak zwane studia przypadku,
Czyli różnego rodzaju kwestie, do czego ktoś wykorzystał Tailscale’a.
Tak, to jest bardzo inspirujące, bardzo fajny jest ten blog, polecam go.
I tak naprawdę fajnie pisane, tam mają naprawdę dobrych ludzi od PR-u.
Zresztą Cloudflare w sumie też, to właśnie dlatego mi się bardzo te firmy ze sobą kojarzą.
W takiej właśnie przyjazności i otwartości do użytkownika,
mimo tego, że wiadomo, że koniec końców im chodzi o robienie biznesu na tym.
W ogóle skąd jest Tailscale? Z jakiego kraju oni pochodzą?
Oj, nie wiem nawet.
To sprawdzimy.
A w Kanadzie?
A, Kanada, no proszę.
No to dobrze wiedzieć.
Tak jest.
Relatywnie młoda firma.
A naprawdę bardzo fajnie się rozwija i pozostaje życzyć sukcesów.
No i jeżeli wykorzystacie z Tailscale’a to dajcie znać.
Sylwester jedynie do nas na panelu kontaktowym napisał, że on nie wie do czego to Tailscale służy.
No to miejmy nadzieję, że już po tej audycji wiesz i może do czegoś Ci się przyda.
Bo to też jest taka prawda, że nie każdemu i nie zawsze ten Tailscale się przyda.
Natomiast jeżeli macie taką potrzebę, żeby połączyć się z Waszym komputerem czy z Waszymi urządzeniami z jakiegoś innego miejsca, świata, bo wyjeżdżacie na przykład, to naprawdę tego Tailscale’a warto używać i warto z niego korzystać.
No, to prawda. Jest to bardzo fajna usługa.
Tak, więc ja polecam, Ty myślę, że też.
Ja też polecam. Polecam, naprawdę bardzo przydatny.
Także polecamy Tailscale’a, miłego korzystania Wam życzymy, a na dziś to tyle.
Tak, dziękujemy bardzo.
Dziękujemy, do usłyszenia.
Był to Tyflo Podcast, pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.