Shokz OpenSwim Pro
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast.
W kalendarzu środa to 17 dzień czerwca 2026 roku.
My zaczynamy kolejne spotkanie na żywo na antenie Tyflo Radia.
Ja nazywam się Michał Dziwisz, a po drugiej stronie mój dzisiejszy gość,
Dariusz Marciniszyn. Cześć Darku.
Cześć, witam Was wszystkich bardzo serdecznie.
Ty nie z basenu dzisiaj do nas nadajesz.
Akurat nie nadaję z basenu. Może kiedyś do tego dojdzie.
A szkoda, bo to już taka letnia pora, to by się człowiek popluskał.
A i przy okazji muzyki posłuchał na przykład.
Ale pluskam się prawie codziennie właśnie teraz z bardzo fajną muzyką,
którą uwielbiam i jest to coś, co daje mi dużo radości.
Więc tak, jak najbardziej tak.
Tak, a pływanie i muzyka to będą takie elementy tej naszej dzisiejszej audycji.
A wszystko to zepnął słuchawki, o których dziś będziesz opowiadał.
Czyli słuchawki Shokz OpenSwim Pro.
Nasza audycja jest na żywo, oczywiście jeżeli słuchacie jej w dniu premiery w Tyflo Radiu,
czyli 17 czerwca, tak jak wspomniałem.
663-883-600 to jest telefon.
Whatsapp też do Waszej dyspozycji.
Aplikacje Tyflo Centrum.
Na platformy wszystkie najpopularniejsze, czyli Windows, iOS, Android.
Jest też YouTube, Facebook i kontakt.tyflopodcast.net.
Zapraszamy bardzo serdecznie.
Jeżeli będziecie mieć jakiekolwiek pytania, no to śmiało piszcie, dzwońcie, nagrywajcie się,
a będziemy na nie starali się odpowiedzieć.
Chociaż właściwie to Ty, Darku, będziesz dziś opowiadał.
Ja co najwyżej mogę się podzielić jakimiś takimi swoimi wrażeniami
odnośnie korzystania też ze słuchawek kostnych,
bo używam ich już od lat, natomiast nie pływałem w nich.
A to z jednego prostego powodu słuchawki takie tradycyjne, kostne,
nawet właśnie firmy Shokz czy AfterShokz, jak to kiedyś one się nazywały,
nie bardzo lubią się, nawet jeżeli są wodoszczelne, o tyle z wodą,
bo z wodą nie lubi się bluetooth, więc trzeba było to rozwiązać inaczej
i właśnie te słuchawki, o których dziś będziesz opowiadał,
w inny sposób mają te kwestie muzyki, odtwarzania rozwiązaną, prawda?
Dokładnie tak jest.
Słuchawki, które będę prezentował, o których będę opowiadał,
umożliwiają słuchanie muzyki z wbudowanej pamięci.
32 GB wbudowanej pamięci umożliwiającej odtwarzanie plików MP3, WMA,
WMA nie jestem pewny, dobra, ale FLAC na pewno, na pewno WAV i na pewno APE.
WMA nie mogę potwierdzić, teraz mogę to sprawdzić, bo nie korzystam z tego formatu raczej,
ale MP3, WAV, FLAC na pewno.
No WMA jest już takim dosyć leciwym formatem, więc podejrzewam, że nawet jeżeli te słuchawki wspierają,
to niewiele będzie osób, które będzie mieć w swojej kolekcji właśnie muzykę zapisaną w taki sposób,
ale to gdzieś tam przy okazji może jeszcze kiedyś uda się to zweryfikować.
Na wstępie powiem, bo to mi może uciec albo wylecieć. Bardzo fajnie te formaty obok siebie ze sobą sympatyzują.
Jeżeli po pliku MP3 jest plik FLAC albo po FLACu jest WAV, nie ma żadnego problemu,
odtwarza się to wszystko bardzo płynnie i nie ma żadnego przeskakiwania, gubienia plików.
Absolutnie pod tym względem sprzęt jest bardzo dobry.
Okej, no to już wiemy, że jeżeli chodzi o odtwarzanie, nie ma problemu,
natomiast zanim o funkcjach, to może gdybyś powiedział kilka słów o wyglądzie,
o tym w ogóle co dostajemy w komplecie i jak te słuchawki do nas przychodzą.
Może najpierw opowiem też o tym, do czego się zdecydowałem na sprzęt tej firmy.
A pewnie, pewnie.
Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem zakupu takich słuchawek,
ale to gdzieś tam się odkładało na później, na później, na później.
To gdzieś tam może coś innego. Kupowałem sobie jakieś inne sprzęty.
Potem mi to uciekło, potem mi to umknęło. No ale pomyślałem, czas sobie takie słuchawki sprawić.
I zrobiłem sobie rekonesans w internecie i znalazłem dwa modele słuchawek, które mnie satysfakcjonowały.
Był to właśnie model Shokz, o którym będziemy mówić.
I drugi model mniej znany, taki powiedziałbym trochę bardziej niszowy i mniej rozpropagowany Nank Runner Diver 2 Pro.
Zupełnie nieznana firma, tak mi się wydaje. Jakoś tak mało o nich wiem.
Szczerze powiedziawszy, to ja słyszę o nich pierwszy raz.
No właśnie. I to też mnie lekko zastanowiło, ale pomyślałem, zobaczę opinię o jednych i o drugich.
I początkowo nawet myślałem, że kupię sobie sprzęt firmy Nank.
Dlaczego? Bo były takie opinie, jakoby ten sprzęt był głośniejszy.
No pomyślałem, no tak, może to zrobić dobrą robotę w przypadku muzyki, której słucham.
Czyli muzyki fortepianowej, której zazwyczaj słucham.
Ale mało było opinii na temat tych słuchawek. One były takie nie do końca precyzyjne.
Co więcej, podobno z serwisem tych słuchawek był jakiś tam problem ze zwrotami.
Ja myślę, no nie, może i głośniejsze, ale za mało o nich wiem.
Więc decyduję się jednak na słuchawki Shokz.
Przeczytałem sobie opinie o tych słuchawkach. Raczej były dobre.
No i pomyślałem, no to ryzyk fizyk kupuję.
Kupiłem sobie te słuchawki.
Może najpierw powiem, co one potrafią, czyli co jest w specyfice.
Można z tych słuchawek korzystać w trybie bluetooth.
Łączyć sobie je z telefonem i korzystać np. z iPhona normalnie jak z słuchawek kostnych bluetooth.
I drugi tryb to jest tryb pływacki.
One umożliwiają pływanie w… po prostu.
Wkładasz sobie słuchawki na głowę, zaraz opowiem o ich wyglądzie.
I pływasz, możesz sobie spokojnie głowę trzymać pod wodą.
Podobno słuchawki umożliwiają pływanie, zanurzenie do dwóch metrów
przez około dwie godziny.
To jest ten taki standard IP68, czy już nie pamiętam.
To jest chyba IP68, taki standard wodoszczelności.
No, czyli rzeczywiście to już jest sprzęt, który nie tylko deklaruje jakąś tam wodoodporność,
ale też i wodoszczelność, że producent nie zastrzega się, że da,
ale jak na dłuższe działanie wody wystawisz te słuchawki, to będzie z tym problem.
Nie, tu po prostu one są stworzone do tego, żeby je zanurzać.
Absolutnie tak jest. Co więcej, sposób ładowania jest też przystosowany po to,
żeby nie podłączać słuchawek do USB.
Oczywiście przez komputer, jeżeli ładujemy te słuchawki, to ładujemy je przez USB typu C,
ale słuchawki podłączamy do kabla magnesem.
To jest taki kabel magnetyczny z taką maluteńką podstawką do ładowania
i jeżeli ułożymy te słuchawki na tej maluteńkiej podstawce, to one się od razu ładują.
I ten magnes je chwyta i to jest taka mała stacja dokująca i wtedy słuchawki się ładują normalnie przez USB typu C.
Ja też sprawdzałem z przejściówką na zwykłe USB, bez problemu to działa.
Można je naładować w taki właśnie sposób.
Jak rozumiem, to jest taka po prostu wtyczka magnetyczna, tak?
Która przypina się do tych słuchawek.
Tak, tak.
Czyli to jest to takie standardowe ładowanie Shokzów, to mogę Ci powiedzieć.
Bo moje Shokzy, które też mam i mam w sumie dwie pary tych słuchawek, starszą i nowszą generację,
to one ładują się dokładnie tak samo, na taki magnetyczny kabelek.
Niektóre teraz Shokzy, które nowe wyszły, mają już też ładowanie za pomocą USB C,
że można sobie tam podpiąć po prostu taki standardowy przewód do ładowania,
co nie jest też błędem, co nie jest też złym rozwiązaniem,
bo trochę może być problem w przypadku takich słuchawek.
Co się stanie, jak nam się ten kabelek zepsuje albo zgubi?
No, można bez problemu… Oczywiście, to nie jest argument.
Można bez problemu kupić drugi kabelek, bo one są dostępne i nie są nawet takie drogie.
Z tego co wiem, to stacja dokująca kosztuje 60 zł.
Wiesz co, można, tylko bardziej tutaj jest kwestia taka, że raz gdzieś tam powiedzmy zgubi się kabelek,
to go możesz dokupić, to nie jest problem.
Natomiast raczej, jeżeli będziesz gdzieś i będziesz miał potrzebę naładowania tych słuchawek tu i teraz,
większe prawdopodobieństwo jest, że naładujesz je sobie USB C,
czyli takim standardem, którym ma praktycznie każdy telefon,
niż jakimś takim wyspecjalizowanym rozwiązaniem o zabieraniu,
którego jednak musisz pamiętać.
Tak, oczywiście trzeba pamiętać, ale dodam, może na wstępie,
to też zadałeś mi pytanie, jak te słuchawki wyglądają, co jest w pudełku,
więc to będzie też taka informacja, która te wątpliwości rozwieje.
Do słuchawek dołączone jest etui sylikonowe, bardzo pojemne, takie wystarczająco,
taka saszetka sylikonowa, do której można włożyć słuchawki, kabel i zatyczki do uszu,
które są też dołączone od producenta.
Takie etui zapinane magnetycznie, tak?
Nie, zasuwane na zamek, bardzo fajna, szczelna saszetka sylikonowa.
A to się zmieniło, bo kiedyś w Shokzach były właśnie takie etui magnetyczne,
ale ono nie było szczelne. Być może właśnie dlatego producent zdecydował się
na taką konstrukcję, no bo jednak ta wodoodporność, tak?
To skoro wszędzie robimy szczelnie, to już róbmy wszystko szczelne.
Ja brałem te słuchawki na basen, właśnie w tym etui i jest ono bardzo praktyczne,
ponieważ zostawiam sobie na lądzie, powiedziałbym, taką saszetkę z pudełkiem do zatyczek
no i sobie pływam w słuchawkach. Więc jest to naprawdę rozwiązanie, które zapewnia komfort.
Ono jest proste, ale funkcjonalne. Może co mamy w pudełku?
W pudełku mamy słuchawki, w pudełku mamy saszetkę, o której mówiłem, etui silikonowe,
w pudełku mamy małe pudełeczko z dwoma zatyczkami do uszów.
Te zatyczki przydają się, kiedy pływamy w słuchawkach, ponieważ najlepiej pływać
i słuchać muzyki właśnie z zatyczkami, o czym powiem za chwilę.
No i mamy oczywiście różnego rodzaju karty gwarancyjne, instrukcje itd.,
jakiś tam folder na temat tej firmy, takie standardowe rzeczy.
No i oczywiście jest ta podstawka ładująca, magnetyczna, dołączona też do tych słuchawek.
I to jest w pudełku. Teraz może coś o tych słuchawkach, jak one wyglądają.
Te słuchawki wyglądają mniej więcej tak.
Jest taki pałączek, który się zakłada od tyłu głowy na tył głowy.
Tak jakbyśmy okulary zakładali, tak?
Tylko w drugą stronę.
No tak, dokładnie.
Tylko w drugą stronę, dokładnie, tak jakbyśmy zakładali okulary.
No i mamy, jak ten pałączek się rozgałęzia na dwie części, to mamy po prawej stronie prawą słuchawkę
i po lewej stronie lewą słuchawkę.
Przy czym mamy też takie małe panele.
Na prawym są dwa przyciski, na lewym nie ma nic.
Z kolei na lewej słuchawce jest mały przycisk funkcyjny.
Zaraz powiem o tych przyciskach.
No i takie słuchawki, które się zawiesza na uszy, na małżowiny.
No i oczywiście można je sobie dopasować, tak jak słuchawki kostne.
No i oczywiście mamy te zatyczki.
Ja myślę, że warto, żebyś trochę powiedział, jak w ogóle wygląda i jak to działa, że mamy to przewodnictwo kostne.
Bo być może są wśród nas tacy słuchacze, którzy dopiero po raz pierwszy się z tym stykają, z tym mechanizmem tego przewodnictwa kostnego.
I dla kogoś to może nie być oczywiste.
Biorąc pod uwagę, że ty tu jesteś ekspertem i miałeś naprawdę sporo tych słuchawek, chętnie oddam tobie akurat tę przyjemność,
bo nie jestem tutaj tak odlatany, jeśli chodzi o teorię.
Bardziej chodziło mi o to, żeby po prostu opowiedzieć, jak te słuchawki na nas leżą.
Ale okej, gdzie mamy standardowe słuchawki, które wkładamy sobie do uszu albo na uszy, to te słuchawki, tak się domyślam,
bo moje właśnie w ten sposób działają i moje w ten sposób są umieszczane.
One są umieszczane przed uszami, na naszych kościach policzkowych, blisko uszu.
Natomiast one są jednak nie na samych uszach.
To nie są słuchawki, które zakładamy na uszy, do uszu.
Bardziej one są po prostu obok naszych uszu.
I dotykają te słuchawki tymi swoimi, powiedziałbym, głośniczkami, które są prawdopodobnie w Twoim przypadku pokryte taką gumą, czy nie?
Czy tam jest guma? Chyba gumy nie ma nawet, bym powiedział, ale nie.
Nie ma.
Nie, nie, nie. Znaczy, mówisz o tych takich zakończeniach do słuchawek, czy tych środkowych takich?
Nie, mówię o tych zakończeniach, z których wydobywa się dźwięk. U Ciebie nie ma, nie są pokryte gumą.
Nie, pokryte gumą są te środkowe, takie parale funkcyjne.
Okej, czyli w nowych wersjach już w ogóle z tego ugumienia, że tak powiem, zrezygnowano.
To jest po prostu plastikowe są te elementy, które dotykają naszych kości.
No i tak, i one po prostu przesyłają dźwięk właśnie do naszych kości i my jesteśmy w stanie poprzez kości twarzoczaszki, że tak powiem, odbierać ten dźwięk.
Dokładnie jest tak, jak mówisz.
Tak.
No i co dalej? Oczywiście w przypadku pływania można te słuchawki przesuwać, można je nawet bliżej uszu korygować, jak komu jest wygodnie.
I to też zależy od dopasowania tych zatyczek do uszu.
Więc generalnie w tym takim standardowym trybie bluetooth, jeżeli one są przed uszami, zawieszone na tych kostkach, to w trybie takim standardowym,
bo zaraz o tym powiem, że są dwa tryby umożliwiające słuchanie, tryb dopływania i tryb zwykły na lądzie,
to w tym trybie standardowym korzystamy z nich jak z słuchawek kostnych, typowo kostnych.
W przypadku pływania, no oczywiście, można na przykład sobie zatyczki głębiej włożyć, płycej, można bliżej ucha spróbować te słuchawkę na przykład położyć
i na wodzie się wtedy to lepiej roznosi dla kogoś.
To już jest kwestia dopasowania preferencji muzyki, jakiej się słucha, głośności muzyki, głośności nagrania.
Możliwości jest dużo, możliwości jest dużo i te słuchawki grają naprawdę czysto, to jest najważniejsze.
Czysto, to chciałbym Cię od razu zapytać, co masz na myśli? Czy masz na myśli bardziej te wysokie tony, czy że to pasmo jest w miarę zrównoważone?
Mam na myśli to, że pasmo jest w miarę zrównoważone. Bałem się, że może nie być basu, że może być coś tam poprzecinane.
Ale naprawdę jak na takie słuchawki to jest dobrze.
Oczywiście przydałby się jakiś korektor, który umożliwiłby podciągnięcie pewnych częstotliwości, tak jak w Sansie na przykład to mamy.
Jest sobie odtwarzacz Sansa Clip, czy tam w odtwarzaczach, ale mówimy o fizycznych odtwarzaczach i można sobie małą korekcję zrobić.
Jest aplikacja dołączona do tych słuchawek, którą też instalowałem na iPhona.
I tam jest funkcja korektora, ale ona jest taka powiedziałbym okrojona.
Być może z uwagi na to, że jest to nowy model tych słuchawek, bo firma Shokz wypuściła kiedyś starszą wersję słuchawek do pływania.
Być może teraz będzie jakaś aktualizacja i dostaniemy ten korektor.
Na razie aplikacja umożliwia przejście z trybu lądowego na tryb pływacki.
Może teraz powiem o przyciskach, które są, bo to też jest ważne, jak obsłużyć te słuchawki.
A przycisków jednak tam kilka jest i mają swoje różne funkcje, jak się domyślam.
Są trzy przyciski.
Są trzy przyciski.
Mamy prawą słuchawkę i teraz sobie tylko te słuchawki wezmę do ręki, żeby się upewnić, czy pod, czy na.
Zaraz sobie tylko je… o, mam już te słuchaweczki.
Wyciągam sobie właśnie je z etui.
Jeśli chodzi o prawą słuchawkę, to…
Zaraz, zaraz, zaraz… o, mam.
Jakby na tym środkowym elemencie, takim jakby…
To jest taki prostokącik.
Jest ten pałąk. Z tyłu jest taki prostokącik, który on potem przechodzi w słuchawkę.
I na jego dole, czyli pod spodem, są dwa przyciski.
Bliżej zębów, bliżej twarzy jest przycisk głośniej.
No i bliżej tyłu głowy jest przycisk ciszej.
Teraz dopiero zauważyłem. Widzisz, jak wspomniałeś o tym, że są dwa przyciski,
to ja dopiero teraz, jak tak wziąłem moje słuchawki do ręki,
to zauważyłem, że tu są faktycznie dwa przyciski.
Ja zawsze myślałem, że to jest jeden przycisk, tylko taki długi, wciskany z dwóch stron.
A to są dwa.
Wygląda na to, że to jest… To są dwa przyciski, tak.
Dwa, tak.
Dokładnie tak.
I też one mają takie wybrzuszenia, jakby…
Tu jest kilka kropek na tym, gdzie robimy głośniej i jedna kropka, gdzie robimy ciszej?
Dokładnie tak.
Aha.
Dokładnie tak.
Okej.
I na lewej słuchawce, dokładnie na panelu lewej słuchawki,
już nie tego rozgałęźnika, może ja to tak nazwę,
jest okrąg… no nie, nie okrąg, jest taki…
Taka elipsa bardziej, takie coś owalnego.
Tak, tak, przycisk funkcyjny.
I to są wszystkie przyciski, które w tych słuchawkach się znajdują.
Może coś o tym, jak się nawiguje, co się z tym robi, bo to też jest istotne.
No tak, bo tu kilka funkcji jest.
Tak, żeby włączyć słuchawki, trzeba wcisnąć przycisk głośniej i go przytrzymać.
Jeżeli przytrzymamy ten przycisk, to on się uruchomi, jest taki przewodnik głosowy,
on powie, że bateria naładowana w stopniu wysokim, średnim lub niskim, tyle może powiedzieć.
On na początku mówi bateria naładowana w języku angielskim,
bateria naładowana i podaje ten procent.
Gdybyśmy ten przycisk dalej trzymali i nie puszczali go,
to włączy się tryb parowania bluetooth.
I wtedy możemy sobie włączyć na przykład iPhona i sparować iPhona z tymi słuchawkami.
Jeżeli chcemy sobie przejść do odtwarzania MP3,
wciskamy góra-dół i trzymamy przez kilka sekund,
dostaniemy komunikat odpowiedni tryb MP3
i zaczyna odtwarzać się muzyka.
Tryb MP3 to jest tryb rzeczywiście tylko dla MP3 czy dla wszystkich formatów?
Dla wszystkich. To jest muzyczny. On został po prostu nazwany jako tryb MP3.
Oczywiście dla wszystkich formatów.
I co ciekawe, jak ktoś by chciał sobie kupić takie słuchawki
i będzie przeglądał opinie o słuchawkach Shokz,
może natrafić na takie opinie, te słuchawki jak słuchasz sobie audiobooka pod wodą
i jak skończysz i je wyłączysz,
to po włączeniu one nie zapamiętują ostatniego miejsca odtwarzania.
I to jest nieprawda.
Być może jakaś aktualizacja się pojawiła,
być może starsze słuchawki faktycznie nie zapamiętywały,
a te nowe spokojnie zapamiętują.
Czyli nawet jeżeli skończyłem słuchanie w jakimś tam miejscu,
przełączyłem się na Bluetooth,
pobawiłem się telefonem,
wyłączyłem nawet te słuchawki,
wyłączyłem, wróciłem do trybu MP3,
bez problemu mogę zacząć słuchanie od tego miejsca, na którym skończyłem.
Czyli w przypadku audiobooku,
bo być może są osoby, które chcą sobie korzystać z audiobooków,
jest to bardzo przydatna funkcja.
Kolejne, jakieś takie powiedziałbym małe.
Zacznę może od trybu MP3, bo to jest ważniejsze.
Wciśnięcie jednorazowe tego lewego przyciska funkcyjnego,
ja będę go nazywał przycisk funkcyjny, to jest play-pauza.
Jeśli przełączymy się w tryb MP3, muzyka od razu zaczyna się odtwarzać.
Jak wciśniemy raz ten przycisk, pauza,
drugi raz go wciśniemy, to muzyka gra z powrotem.
Jeśli wciśniemy dwukrotnie, pik-pik, tak jak tap-tap na telefonie,
ten przycisk, oznacza to, że przesuwamy się o utwór do przodu.
Z kolei, gdy wciśniemy trzykrotnie ten przycisk,
puk-puk-puk, przesuwamy się o utwór do tyłu.
I teraz jeszcze kilka funkcji, które są w trybie MP3.
Jeżeli wciśniemy przycisk ciszej i przytrzymamy go dłużej,
to możemy się przemieszczać między trybami odtwarzani.
Trybem pływackim, który jest bardziej optymalny do pływania pod wodą
i trybem zwykłym. Wtedy te słuchawki działają jak takie słuchawki na lądzie.
Nie do końca wiem, na czym ta specyfika polega w teorii,
ale wrażenie jest faktycznie, inaczej się rozchodzi ten dźwięk,
zwłaszcza w zatyczkach pod wodą w trybie pływackim.
Więc ma to sens. Oni coś na pewno zrobili na pewno świadomi.
Od razu powiem, że faktycznie w tym trybie pływackim,
chociaż jest trochę cichszy niż ten tryb zwykły,
ale nie przeszkadza to, jak się słucha pod wodą,
bo pod wodą muzyka jednak rozchodzi zupełnie inaczej.
Teraz kolejna funkcja. Jeżeli wciśniemy klawisz funkcyjny
plus ten przycisk głośniej i musimy go przytrzymać,
no to możemy zmieniać sposoby odtwarzania.
Czyli powtarzanie losowo i normalnie.
Z kolei gdy…
Powtarzanie, jak rozumiem, jednego utworu, tak?
Jednego utworu, tak. Powtarzanie jednego utworu.
O folderach zaraz powiem, bo tu jest może troszkę…
Nie jest źle, ale zawsze mogłoby być lepiej.
Ale ważne, że jest to, co jest, bo naprawdę jest nieźle.
Więc są trzy sposoby odtwarzania.
Tryb standardowy, piosenka po piosence, utwór po utworze,
tryb losowy, no i powtarzanie konkretnego utworu.
Teraz, gdy wciśniemy i przytrzymamy klawisz funkcyjny
plus klawisz w dół, czyli ciszej,
przesuwamy się automatycznie do następnego folderu,
do następnego katalogu.
Niestety do poprzedniego cofnąć się nie można.
Jest to pewne ograniczenie tego odtwarzania.
Mogli to faktycznie lepiej rozwiązać w tej jednej kwestii.
O tyle, że jeżeli mam przykładowo wgrane dwa foldery,
pierwszy folder zawiera dziesięć utworów czy piosenek
i drugi też dziesięć, to po dziesiątym utworze
z pierwszego folderu niestety nie przeniosę się
automatycznie do drugiego, wraca z powrotem do początku.
Czyli nawigacja tylko w obrębie folderu.
Do następnego folderu w przód można przejść tym skrótem.
Przydałby się tryb, za pomocą którego można by sobie
było zmieniać to zachowanie, czyli czy ma przechodzić,
czy nie przechodzić, bo jestem w stanie sobie wyobrazić,
że ktoś na przykład może niekoniecznie sobie tego życzyć,
natomiast zdecydowanie fajniejsze byłoby takie zachowanie,
gdyby potrafił przechodzić po folderach.
Natomiast moje pytanie jest takie, czy my wiemy,
bo dajmy na to, Ty mówisz, że masz powiedzmy dwa foldery,
ale jeżeli folderów byłoby więcej, czy w jakiś sposób
jesteśmy informowani o tym, jaki to folder,
czy po prostu next folder i tyle?
Następny folder i tyle. Nie, nie jesteśmy…
Nie ma TTS-a.
Nie, nie, nie, nie, nie ma tak dobrze.
Niestety nie ma tak dobrze.
Ale może jeżeli powiedziałeś o przewodniku głosowym,
bo to jest taka ważna informacja.
W sumie zapomniałem o niej powiedzieć.
Jest bardzo prosty, ale przydatny przewodnik głosowy,
który mówi, co się dzieje w języku angielskim.
I powiem szczerze, byłem przekonany,
że ten przewodnik będzie głośniejszy
i będzie dawał tak po uszach,
że tak jak czasami te filmy na YouTube, reklamy,
jak się słucha jakiegoś nagrania z normalną głośnością,
a nagle jak ci reklama wejdzie,
no to można się bać o swój słuch.
I tutaj powiem szczerze, też się tego bałem,
ale nie jest źle.
Mogłoby być trochę ciszej, nie ukrywam,
bo naprawdę, ale jest dobrze.
Jest dobrze, jest optymalnie.
Więc to a propos tego przewodnika.
On mówi takie proste komunikaty.
Nawet teraz sprawdzę, co on mówi,
jak… daj mi chwileczkę.
Nawet sobie sprawdzę, co konkretnie on mówi,
jak się przełączymy z folderu na folder.
Zaraz sobie to zobaczę.
Ja na chwilę wyjmę słuchawki zwykłe,
przełączę się na te, więc proszę o 15 sekund przerwy.
Dobrze. Ja w międzyczasie zaglądam do waszych wypowiedzi.
Tu w sumie niewiele na razie mamy,
bo mamy wiadomość od Sylwestra,
który pozdrawia nas i życzy dobrego prowadzenia audycji
i prezentowania słuchawek.
Dziękujemy bardzo w takim razie.
I oczywiście, jeżeli będziecie mieć jakiekolwiek dodatkowe pytania,
a może sami korzystacie z takich słuchawek,
no to dajcie znać, dzwońcie do nas,
nagrywajcie się, piszcie.
Jesteśmy tu po to, żeby na wasze pytania odpowiadać.
Jestem już teraz.
Jestem, tak.
Nie ma żadnego komunikatu głosowego.
Po prostu następuje krótki dźwięk,
pyk, i przechodzimy do następnego folderu automatycznie.
A, w ten sposób. No dobrze.
Jest jedna mała wada,
która często dotyczy takich odtwarzaczy
albo wieży zbudowanym,
gdzie wkłada się pendrive.
Czasami klik, który został skopiowany jako ostatni,
odtwarza się jako pierwszy.
Ale nie jest to problem, bo jeżeli przejdziemy do następnego,
to już mamy plik pierwszy i biorąc pod uwagę,
że nie ma tej płynności między folderami,
nie stanowi to problemu,
bo i tak poruszamy się w obrębie jednego katalogu.
I jak rozumiem, te pliki, tak docelowo,
to one są sortowane alfabetycznie.
Alfabetycznie. Na szczęście nie ma żadnych tagów,
co mnie cieszy bardzo,
bo tagi są dla mnie największą zmorą,
jeśli chodzi o szeregowanie muzyki,
zwłaszcza takiej niekomercyjnej, powiedziałbym,
nagrań z płyt winylowych, z kaset,
takich rzeczy, których na przykład nie ma na Spotify.
No tak, bo zazwyczaj nikt wtedy nie uzupełnia tagów.
No nie, nie.
Albo na przykład jeden uzupełnia, tak,
inny uzupełnia inaczej, no i można się zakręcić.
Dlatego cieszę się, że tych tagów nie ma,
bo jest to fajne, jest to bardzo wygodne.
No i tak, to mniej więcej działa.
A jeżeli chodzi o tryb bluetooth,
no to bluetooth jak bluetooth.
Bardzo łatwo sparować słuchawki z telefonem.
Żeby to zrobić, to trzeba przy wyłączonych słuchawkach
wcisnąć ten przycisk głośniej, trzymać go,
pojawi się komunikat o tym, że słuchawki się uruchomiły,
trzymać dalej ten przycisk
i pojawi się komunikat parowania.
No i wtedy wchodzimy ustawienia w jakimś sprzęcie,
który chcemy połączyć.
Znajdujemy… ja na przykład to robiłem z iPhone’em.
Znajdujemy… tam jest wyszukaj urządzenie,
Shokz, one się nazywają chyba Shokz.
Już nie pamiętam, jaka jest główna nazwa,
ale podobnie się nazywają.
Łączymy się i po kilku sekundach bez problemu
możemy korzystać z słuchawek w trybie bluetooth.
Czyli jest to dość proste.
Ja sobie tak myślę, jeżeli będziesz miał taką możliwość,
że może nie teraz, ale pod koniec naszej audycji,
kiedy będziemy pokazywać to wszystko,
to może zadzwoniłbyś do nas tutaj z tych słuchawek,
żeby też pokazać, jak brzmi ten mikrofon w rozmowie telefonicznej.
Będziesz w stanie?
Tak, będę w stanie.
A możesz mi strzałkę z… nie, możesz z tego numeru,
bo ja sobie muszę tam wbić.
No tak, zrobię to oczywiście na koniec.
Ja nie testowałem tego, teraz zapomniałem.
Odbieranie połączenia jest podobno też możliwe.
Tym przyciskiem prawdopodobnie po prostu.
Tak, tak, tak, tak, tak.
Jest to możliwe.
Faktycznie, będzie można to zrobić.
Sparuję sobie je z iPhone’em i…
Tylko czy on jest doładowany?
Tego nie wiem.
Tego nie przewidziałem.
Zaraz proszę o kolejnych 15 sekund
i zaraz włączę go do ładowania,
bo o tym jakoś zapomniałem.
Jasne. Dobra.
A teraz moje kolejne pytanie.
Mianowicie takie,
jak wygląda w ogóle cały proces
wgrywania muzyki do tych słuchawek?
No bo powiedziałeś, że
po prostu one mają pamięć wewnętrzną.
Więc domyślam się, że trzeba
jakoś się pod komputer podłączyć z nimi.
Dokładnie, przez ten kabel ładujący
i one są rozpoznawane jak pendrive,
jak zewnętrzny dysk i bezpośrednio
po otwarciu tego dysku
można już wgrywać muzykę.
32 giga.
32 giga.
Jak to wygląda, jeżeli chodzi o
prędkość wrzucania za pomocą tego kabla?
Naprawdę nieźle.
Naprawdę jest w porządku.
Jest w porządku, nie ma jakichś opóźnień,
że coś zwalnia. Nie, nie, absolutnie.
Nawet przy odtwarzaniu,
bo czasami jak się
włączy inne urządzenia i się odtwarza
pliki, kiedy urządzenie jest wpięte
to są jakieś tam opóźnienia.
Jakieś przerwy, buforowanie.
A tutaj?
Jedyne, bo tutaj
zostałem zapytany
czy są jakieś ucięcia,
że np. te słuchawki coś przycinają
w przypadku bluetooth.
Ja się z tym nie spotkałem,
żeby mi coś przycięły, np. jakieś…
ale faktycznie
te gesty działają trochę mniej responsywnie
jak to bluetooth. To jednak jakieś opóźnienie jest
i te gesty
iPhone’owe, no jednak
wiadomo, co kabel to kabel
i co korzystanie z iPhone’a
no to jednak
jest trochę szybciej. To zawsze tak jest.
Jednak jakieś tam…
Tak, no bluetooth będzie zawsze opóźniony
nawet w AirPodsach.
Ponoć najmniejsze jest to opóźnienie
w słuchawkach AirPods,
ale jest,
bo to jest jednak ta transmisja
bluetoothowa i ona…
i to jest to.
Ja powiem tak, no…
Do muzyki to wystarczy,
do gestów i pisania to wystarczy,
no ale jakby ktoś sobie chciał pograć w gry zręcznościowe
z Maciejem Refleksu, to już…
to już nie, bo tak się często mówi,
że bluetooth to już wszystko zastąpi
i często się mówi…
Ale jest dobrze. Jest dobrze.
Absolutnie. Bluetooth, no w naszym przypadku
to jednak…
W przypadku osób widzących
to nie sprawia im w zasadzie żadnej różnicy,
tak, bo… no bo co,
bo po prostu i tak patrzą na ekran,
a w naszym przypadku jednak to opóźnienie
jest irytujące, jest, jest.
Jest, ale trzeba o tym
powiedzieć, że ona się pojawia.
No, co do
funkcjonalności słuchawek, to…
to tyle. Tyle mogę powiedzieć.
To w takim razie chciałbym Cię popytać
o wrażenia, bo wspomniałeś
o tym, że korzystasz
z tych zatyczek do
pływania pod wodą.
Tak.
Ja powiem szczerze,
na przykład nie jestem
jakimś mega entuzjastą
zatykania sobie uszu,
dlatego, że ja czuję się odcięty
z dwóch stron.
I chciałem Cię zapytać,
bo i wzrok i słuch, tak,
w tym momencie, i tak naprawdę nie wiemy, co się wokół
nas dzieje. Dla mnie taka sytuacja
jest niekomfortowa, ja nawet nie bardzo lubię
słuchawki z ANC, czyli z tym
aktywnym tłumieniem,
tak zwanym. Po prostu nie lubię, czuję się
w nich jakoś tak niekomfortowo.
No ale to jest wiadomo,
każdy ma inaczej i
tobie na przykład może to zupełnie nie
przeszkadzać. Natomiast chciałem
Cię zapytać, czy bez
tych zatyczek
jesteśmy w stanie tej muzyki
w miarę komfortowo słuchać?
Czy to już jest jednak problem pod wodą
chociażby?
Pod wodą, tak.
Ale jak wyciągniemy głowę z wody, to już
jest gorzej.
Czyli nad wodą nie.
Przyjmijmy, że
wchodzę sobie do basenu, wkładam sobie głowę
pod wodą i sobie tak się relaksuję,
albo pływanie na plecach,
gdzie faktycznie uszy są zamoczone,
to bez problemu, bez zatyczek
można korzystać z tych
słuchawek. Nie ma najmniejszego problemu.
Jeśli tylko uszy są zamoczone pod wodą,
zadłużone, to bez
problemu ten dźwięk się rozchodzi tak jak pod wodą.
Problem się pojawia,
kiedy wyciągamy głowę,
chcemy wziąć oddech
i na przykład, no już woda z ucha
wypływa i te uszy się odtykają.
No i wtedy faktycznie
jest takie
pyk, pyk. Raz tak słychać, raz tak.
Można. Oczywiście, że
jest to możliwe,
ale zdecydowanie słuchawki robią
lepszą robotę.
Działają lepiej, jak te
zatyczki są włożone. W przypadku
trybu bluetooth,
jeżeli przełączymy się na
tryb ten niepływacki, tylko drugi
standardowy, jeśli chodzi o odtwarzanie,
zatyczki nie są konieczne, absolutnie.
A, no to jest ciekawe, jak
oni to zrobili w takim razie.
No inaczej. Jakieś jest…
Ja nie…
nie zaprezentuję tego niestety.
No nie ma jak.
Nie wiem dokładnie, na czym…
No jest ta różnica. Inaczej się dźwięk zupełnie
rozchodzi, zwłaszcza jak się
włoży głowę do wody, to on się inaczej rozchodzi.
A jeżeli masz uszy
niczym nieprzysłonięte,
to ten tryb pływacki od tego
standardowego czymś się też różni?
Jest cichszy
i można słuchać oczywiście w tym
trybie, ale jednak pod wodą on
spełnia swoją rolę bardziej.
Czyli ten tryb pływacki
jest cichszy na zewnątrz,
natomiast
kiedy zanurzamy głowę
albo sobie po prostu przytykamy uszy tymi
zatyczkami, to już jest zupełnie inaczej.
To już jest wystarczające.
A to widzisz, to ciekawe.
Jest to rzeczywiście coś ciekawego.
Prawdopodobnie tam wtedy jakieś
dźwięki o innych częstotliwościach są może
bardziej wzbudzane.
No ciężko powiedzieć, ale
ważne, że działa.
Działa, działa, działa.
Ja korzystałem z tych słuchawek
w jakich miejscach?
Może tak powiem.
Na basenie pływackim pływając
bez problemu da się
nawigować, powtarzać,
zmieniać funkcje,
zanurzać głowę, eksperymentować,
bo ja sobie troszkę tam przekrzywiałem
zatyczki, bawiłem się na przykład
zatyczki
i na przykład
na zatyczkach stawiałem sobie te słuchawki,
żeby zobaczyć jak to słychać. No takie różne,
taka zabawa. No tak, żeby sprawdzić
w ogóle co to może, tak?
I przy odpowiednim
dopasowaniu naprawdę efekt jest dobry.
Efekt jest naprawdę niezły
jak to jest słychać. Ja też powiem, że ja słucham
muzyki fortepianowej klasycznej,
gdzie często dynamice piano
no ma to znaczenie,
czy jest głośno, czy jest cicho. Jest naprawdę wystarczająco.
Jest naprawdę wystarczająco,
jak to słuchanie. Więcej powiem.
Ostatnio w sobotę
w nocy
na naszym basenie była organizowana
noc pływania
i był też DJ, który odtwarzał
własną muzykę.
Ja po włożeniu zatyczek
pływałem na skrajnym
torze jak najdalej od tej muzyki.
On oczywiście mógł ją słychać, ale po włożeniu
zatyczek i włożeniu głowy do
wody naprawdę czułem komfort.
Wyizolowałem się od
tego co było
na basenie i mogłem sobie słuchać
mojej muzyki z przyjemnością. Więc naprawdę
robi to niezłą robotę.
Jest naprawdę fajnie. Nie spodziewałem
się takiego efektu.
Myślałem, że może będzie za cicho,
że może faktycznie te drugie słuchawki
warto byłoby kupić, bo podobno są
głośniejsze. A tu okazuje się, że
oczywiście
mówimy cały czas o tych ograniczeniach,
że foldery mogłyby być trochę lepiej
zorganizowane. Między
folderami powinno się dać
po piosence
przestawiać.
No ale…
funkcje swoją
spełniają, tak powiem.
Funkcje swoją spełniają i rzeczywiście
jeżeli ty,
słuchający muzyki klasycznej
twierdzisz, że jest dobrze,
to myślę, że
osoby, które
słuchają innych gatunków
muzycznych będą
zadowolone tym bardziej, no bo jednak
muzyka klasyczna cechuje się
bardzo dużą dynamiką
i tutaj rzeczywiście jeżeli
jesteś w stanie wysłyszeć te wszystkie niuanse,
no to
jest dobrze po prostu.
Oczywiście. Trzeba wziąć pod uwagę
dwie rzeczy. Dźwięk pod wodą jest jednak trochę
bardziej spłaszczony. I tego się nie da
ukryć. Tego
najlepsze słuchawki nie przeskoczą.
Słuchasz pod wodą, dźwięk jest
jednak rozchodzi się inaczej i on jest trochę
bardziej spłaszczony niż normalnie.
Druga rzecz. Czasami słychać
taki pogłos jakby się było w pralce.
Tak jak to pod wodą.
Nawet jak w tych filmach coś się pod wodą
dzieje, to zazwyczaj taka akustyka jest
troszkę powiedziałbym z takim
echem specyficznym.
Ale można przy korekcji
odpowiedniej,
przy dopasowaniu
tych zatyczek, przy
konfiguracji słuchawek,
po przedstawianiu ich można
sobie optymalne brzmienie znaleźć.
Tak mogę
powiedzieć. To chciałem Cię jeszcze zapytać,
czy próbowałeś na przykład
połączenia
poprzez bluetooth
i pływania.
Czy to w ogóle jakkolwiek działało?
Trochę tak,
ale w to się aż tak nie bawiłem,
bo
no nie, nie było mi to potrzebne.
Na pewno
słyszałem opinie, że wystarcza na kilka
metrów. Nawet jak jest, że
jeżeli telefon jest położony,
jeżeli telefon jest położony
przy basenie,
przy słupku na przykład na torze,
no to ileś tam metrów można przepłynąć
i podobno jest nieźle. Podobno
producent, to się rzadko zdarza,
producent sugeruje mniej
niż naprawdę można popłynąć.
Więc to jest też dobre.
A, jeszcze o jednej
rzeczy nie powiedziałem.
Słuchawki umożliwiają odtwarzanie
do dziewięciu godzin w trybie bluetooth
i do sześciu godzin w trybie
mp3, ja go nazywam tryb mp3.
Czyli na trybie mp3 krócej.
Krócej, krócej.
Ale i tak jest nieźle,
bo na dwa treningi
myślę, że spokojnie takie słuchawki
wystarczą i nie ma
jakichś tam, nawet jeżeli się czegoś głośno słucha,
bo czasami są takie nagrania
ciszej zgrywane,
no to naprawdę
jestem w szoku.
Jestem w szoku, bo spodziewałem się
sprzętu, który umożliwi
mi, powiedziałbym,
w miarę
niezłe wysłuchanie
czegoś pod wodą. Będzie
sobie jak na słuchanie
pod wodą, to będzie tak powiedzmy
w miarę. Myślałem, że ten dźwięk
będzie gorszy, że to będzie taki troszkę gadżet.
No ale mogę sobie czegoś posłuchać,
co lubię i jest, nie, jest
naprawdę, naprawdę stanęli na
wysokości zadania. Naprawdę tutaj
mając świadomość ograniczeń,
no to tak jak cyfrowe
pianino nigdy nie będzie
instrumentem tradycyjnym,
bo zawsze będą te ograniczenia, tak samo
słuchanie pod wodą też, ono samo
w sobie generuje ograniczenia.
Jeżeli te ograniczenia przyjmiemy,
to można być zadowolonym.
Tak jest. I tak sobie myślę, że na przykład
nawet teraz wpadło mi to do głowy,
nawet jeżeli ktoś miałby ochotę sobie,
nie wiem, pod prysznicem posłuchać muzyki,
to też jest dobra opcja.
Pod prysznicem, jak się idzie
w deszczu,
wtedy można nawet
telefon schować i z takimi słuchawkami rozmawiać.
Tak, oczywiście.
Oczywiście jest to
nad jeziorem,
nie trzeba patrzeć, czy się pływa, czy się
gdzieś tam… Oczywiście,
to ma duży sens.
Zresztą w ogóle te słuchawki są
reklamowane też przez
producenta jako takie słuchawki bardzo
sportowe, do różnego rodzaju
aktywności. Do triathlonu chociażby.
Myślę, że bez problemu.
Ta, powiedziałbym, ten pałąk
trzyma się dobrze, nawet
jeżeli jest lekko
zsunięty z uszu, tak żeby
na przykład sobie zmienić
konfigurację, albo przestawić
te słuchawki, te klipsy tak zwane,
no to on się trzyma.
Tak, tam jest,
zdaje się, że ten pałąk tytanowy,
więc on jest…
On jest solidną konstrukcją.
Tak, tak, tak.
Ja jedyne, co
mogę powiedzieć już po jakimś czasie
gdzieś użytkowania tych słuchawek,
że
problemem
w dłuższej perspektywie,
jeżeli ktoś naprawdę będzie z nich korzystał intensywnie,
no mogą być, nie wiem, czy u Ciebie
też jest jakby
bliżej tyłu
tych paneli, tych takich
nieco szerszych elementów,
ta guma jest
takim jakby łączeniem.
Nie wiem, czy jesteś w stanie to zauważyć,
że tutaj przynajmniej u mnie tak jest.
Ta guma ma takie jakby
łączenie, jakby ona się składała z dwóch części.
Tak.
I to
niestety, ale po jakimś
czasie potrafi się
zwyczajnie rozchodzić
i potrafią
wychodzić z tego kabelki,
które są w środku i które
po prostu łączą to wszystko.
To niestety, na to trzeba zwracać uwagę,
to jest wszystko klejone
i po jakimś czasie, ale to tak mówię,
to już trzeba naprawdę
intensywnie tych słuchawek
używać i ja podejrzewam, że
jeżeli one tutaj przez producenta
dodatkowo są zabezpieczone
przed wilgocią,
to mam nadzieję, że to
spoiwo jest silniejsze
niż w przypadku tych słuchawek, które w ten sposób
zabezpieczone nie są.
Całkiem możliwe, że starczy to na dłużej.
Też tak mi się wydaje.
No, konstrukcja na razie jest…
No…
Myślałem, że będzie…
Myślałem, że będę mógł sobie,
tak jak powiedziałem, w miarę
nieźle posłuchać czegoś
i cieszyć się, że mogę
posłuchać pod wodą czegokolwiek.
A tutaj okazuje się, że naprawdę
słuchawki spełniają swoje zadanie.
Ja sobie nawet w jacuzzi… w jacuzzi jest trudniej,
ale też można
sobie wejść do jacuzzi i przełączyć się
wtedy już na taki tryb zwykły,
bo wtedy głowy już nie ma pod wodą
i to naprawdę fajnie działa.
To naprawdę jest…
Opus 111 Beethovena,
symfoniczne Schumanna,
piano i działa, kurczę.
No co ja mam powiedzieć?
Ja jestem przeszczęśliwy, ja mam zabawkę
i się cieszę, jak dziecko, które
dostało jakieś…
Co my dostawaliśmy w latach 90-tych?
Krótkofalułówki były.
Walkie-talkie zabawkowe.
No to ja się cieszę dokładnie
tak samo, mając po prostu…
A jak się pływać chce od razu, to jest…
Dokładnie, no bo
z naszej perspektywy
to fajnie jest
mieć jednak czego słuchać,
czym się zająć
tak jakby przy okazji.
Ja też właśnie nie lubię takich pustych aktywności.
Ja lubię, kiedy mogę sobie coś włączyć,
mogę sobie czegoś posłuchać, coś gdzieś tam jeszcze
w międzyczasie brzęczę, kolokwialnie mówiąc.
Tak, tak. Ja zresztą
muzykę mam ze sobą prawie wszędzie.
Zresztą lubię odkrywać na przykład jakieś
nagrania nowe, czy to na podwórku,
czy to w różnych miejscach.
No i słuchanie pod wodą jest…
Na razie jeszcze nie odkrywałem żadnej nowej
muzyki, posłuchałem. Chciałem sobie zobaczyć
moje ulubione nagrania, jedno, drugie, trzecie.
Co już znasz, tak? Tak, tak.
Ale jest naprawdę…
Jest naprawdę nieźle.
Jest naprawdę nieźle.
Nie spodziewałem się.
Ja nie potrzeb… Nie wiem, jeszcze no…
Oczywiście, mogę zrobić taki test, poszukam
jakiegoś ekstremalnie cichego nagrania, ale
no wiadomo, że zawsze
to nawet na zwykłych kostnych wtedy będzie
cicho. Pewnie, że tak.
No bo nie oszukujmy się,
te słuchawki kostne nie mają
jakiegoś nie wiadomo jak
głośnego tego dźwięku.
No po prostu. Ale…
Ale naprawdę działa
to… Ja też ze swoich kostnych jestem
zadowolony i podzielam
tutaj twoją radość też,
bo te słuchawki, tego typu słuchawki
są naprawdę fajne. Nie, nie.
Tym bardziej, że ty powiedziałeś, że nie lubisz zatyczek w uszach.
Ja bardzo nie lubię słuchawek dokanałowych.
A no widzisz, no widzisz.
A ja też nie lubię.
Ja nie lubię w ogóle jak mi cokolwiek uszy zatyka.
Tak, zamknięte słuchawki to też się
nie czuję. No w przypadku
w przypadku pływania
ja mam taką fajną…
Nie ukrywam, jestem bardzo wdzięczny i ratownikom
i
prezesowi basenu,
na którym pływam, jak
o konkretnej godzinie przychodzę,
to mam to odza siebie.
Aha. Więc to mi ułatwia
na pewno korzystanie.
Wiem mniej więcej kiedy ludzi nie ma,
w których godzinach i jak wtedy przyjdę,
to mam pewność, że będę miał tor
po prostu za siebie.
Jest położona taka tabliczka
zarezerwowane i mogę sobie
pływać bezpiecznie i mam pewność, że
nie wpadnę na kogoś. No właśnie. To jest super,
bo oczywiście
no jakbym pływał
chociażby w jeziorze,
to i tak
musiałbym kogoś słuchać,
gdzie płynę, więc wtedy pływanie
w takich słuchawkach byłoby trudne.
Zresztą pływanie, no ciekawe jakby to się…
A to mnie ciekawi, jakby w morzu kiedyś.
Ale to sobie kiedyś może zobaczę.
No to z czystej ciekawości.
No na razie mogę powiedzieć, że
no
szacunek dla
firmy, bo nie spodziewałem
się tak
dobrego produktu.
Oczywiście z ograniczeniami związanymi
z nawigacją jednej rzeczy mi bardzo
brakuje, powiem też
przewijania w obrębie pliku. To by się przydało.
A to tak. To szkoda.
To by się bardzo przydało i
jeżeli mam się faktycznie
czegoś przyczepić, to
przewijanie w obrębie
pliku, można by to jakoś
rozwiązać i to by się dało. Na pewno
to by się dało.
Natomiast fakt faktem, słuchawki
mają możliwość
prawdopodobnie aktualizowania z poziomu
aplikacji swojego oprogramowania.
Więc może warto
pisać do producenta. No na pewno
to zrobię, bo
polski dystrybutor
bardzo udzielił
merytorycznych informacji.
Zadałem kilka pytań.
Na pewno to zrobię. Na pewno to zrobię, bo warto
i być może coś takiego
zostanie wprowadzone.
Albo w aplikację, albo… no nie wiem.
Jeszcze zobaczymy jak oni to
rozwiążą. Może jakiś skrót by się
można było dodać.
Zobaczymy. Zobaczymy. Może
i faktycznie, jakby się tak
tyk tyk zrobiło głośniej.
Nie, to się nie da.
Ale na pewno jakieś…
Można coś pomyśleć, to już wiesz.
Nie odbierajmy chleba producentowi.
Niech on pomyśli.
Dobrze. To ja w takim razie
myślę, że teraz możemy przejść
do prezentacji mikrofonu.
Witaj Michał, ale powiedz jak mnie
słychać. No powiem tak.
Spodziewałem się czegoś lepszego.
Ale może to dlatego,
że masz dużo pogłosów
po mieszczeniu. A teraz spróbujemy
przejść sobie gdzieś dalej.
I teraz po prostu jestem dalej od tych słuchawek.
A teraz jak mnie słychać? Tak samo.
Tak samo. Naprawdę?
Myślałem, że będzie
coś troszeczkę lepszego, ale
jesteś zrozumiały. Zresztą już
nasi słuchacze ocenią. Jeszcze
może poopowiadaj co nieco.
Ja tu nie będę się produkował.
No być może
jest to jakaś funkcja dodatkowa. Być może one nie
są nastawione na to, żeby
przez nie rozmawiać. Bardziej są
nastawione… Wiesz, im więcej grzybów
w barszczu, tym zawsze
czasami gorzej.
Być może jest to po prostu
funkcja dodatkowa, umożliwiająca
po prostu odebranie
na deszczu.
A ich docelową funkcją
tych słuchawek jest pływanie pod wodą.
I to faktycznie działa. Bardzo,
bardzo, bardzo, bardzo
dobrze. Tak mogę powiedzieć.
Tak jest. No, tak Cię słychać
z telefonu, więc myślę, że
możemy na podsumowanie
wrócić do Zooma.
Poczekaj, teraz zobaczymy czy się rozłączyłem.
Z ciekawości nie wyłączaj.
Nie, nie rozłączyłeś się
z telefonu.
O, teraz się rozłączyłeś.
Celowo…
Celowo przez moment…
Rozłączyłem. Czyli się jednak
rozłączyłem tym przyciskiem, bo wcisałem sobie
faktycznie przycisk w słuchawkach.
No to mamy jakąś
tam funkcję dodatkową. Tak.
Jest to ewidentnie funkcja dodatkowa.
Tak jak mówię, spodziewałem się
troszeczkę lepszych efektów, ale
z drugiej strony, no też
nie ma tu aż co być tak krytycznym,
bo po prostu
być może,
ja tak się spodziewam, może to odszumienie
tam, te algorytmy są tak
celowo dobrane, żeby na przykład
jeszcze z większych powierzchni
o jeszcze większym pogłosie
być w stanie wydobyć głos, bo na przykład
no basen, to jest zawsze
takie miejsce, gdzie to echo się niesie.
Tak, jest duży
pogłos i tam
na przykład, gdyby ktoś chciał z tych
słuchawek zadzwonić z wody,
to ciekawe, co by było.
No, mogę kiedyś spróbować.
Zobaczymy, jak to się będzie.
No tak, to by trzeba… A spróbuję kiedyś.
Spróbuję, spróbuję, spróbuję.
Pewnie. Jestem ciekaw, jak sobie na przykład
z tym pluskiem poradzi
ten algorytm
i te mikrofony. A ciekawe, jak podczas wiatru.
No, bo
przy wietrze
to z moich takich obserwacji,
na przykład moje Shokzy,
to radziły sobie dość kiepsko.
Ciekawe.
Ciekawe, ciekawe.
Powiem tak,
ja z tych słuchawek korzystam
niemal wyłącznie w trybie
mp3, w trybie odtwarzania.
Bluetooth mogłoby dla mnie nie istnieć
w przypadku tych słuchawek konkretnych.
Gdyby na przykład były to podobno
wcześniejsze słuchawki Shokz,
miały tylko opcje właśnie
tego rodzaju, czyli jakieś tam
wcześniejsze OpenSwim miały
tylko mp3.
Nie miały bluetooth.
Podobno
nawigacja między folderami była tam lepsza.
Tego nie wiem, bo nie miałem
tych słuchawek w ręce. Podobno było dużo lepiej.
No, to może
i do tych słuchawek doszusujemy,
jeżeli chodzi o tę nawigację.
No, powiem tak.
I tak zawsze jak
wchodzę na basen, to sobie wgrywam jakąś tam
listenową. Więc
oczywiście, żeby się to przydało, ale
nie jest źle. Bo jak na
trening, który
nawet jeżeli sobie wgram
dwie godziny muzyki, powiedzmy,
hipotetycznie poukładam jak chcę, to wystarczy
na pływanie.
Zawsze mogę trochę więcej, mogę sobie dwa katalogi
wgrać. Wgrywa się naprawdę
szybko. Nie ma
jakichś przywieszek. Tak jak niektóre
sprzęty mają takie
przywieszki, zwiechy. Tutaj
tego nie ma. Więc
no, jest
nieźle. Jest
na pewno rewelacja, jeśli chodzi o
pływanie pod wodą. Co do
słuchania na lądzie, oczywiście zawsze można
znaleźć lepsze rozwiązanie.
Ale jeśli chodzi o pływanie
pod wodą, no to naprawdę
jest bardzo dobrze. Tyle mogę
powiedzieć. Jak
przyjmie się te ograniczenia,
trochę będzie więcej
pogłosu pod wodą, muzyka się inaczej rozchodzi,
fale się inaczej akustyczne rozchodzą
i
no, jakoś to akceptuję.
To naprawdę jest super.
Zgadza się. A słuchawki
rzeczywiście, no, te pojemność
też mają naprawdę
imponującą, bo
32 giga pamięci na muzykę
to naprawdę nawet i we flakach
można tam sporo naładować.
Można i jest to fajne.
Wave’y można nawet… Podoba mi się
to, że ja sobie na przykład
czasami coś wycinam.
Na przykład przyjmujemy, że chcę sobie
podzielić coś na części, bo
chcę sobie 30 sekund posłuchać
konkretnych pod wodą, to już nawet nie muszę
z wave’a robić flaka, empetrójki.
Po prostu wklejam tego wave’a
i jest. I to jest fajne, bo jak te
wszystkie GoldWave’y,
Reaper’y robią wave’y.
Żeby już się nie męczyć i tak to jest
tylko do pływania, żeby już jak już pociąłem,
żeby już z tego nie robić kolejnego triku
mp3, flak i tak dalej, wgrywam
tego wave’a i jest. I to jest naprawdę super.
Tak, i na to pozwala rzeczywiście
ta spora pojemność
pamięci wewnętrznej.
No, przypomnijmy. Słuchawki
Shokz OpenSwim Pro w cenie?
930 zł.
Ja dostałem rabat
od producenta 20%.
Tak mi się udało.
Około 900.
920, 900…
No różnie kosztują, ale
mniej więcej w tej cenie są.
No to już tak trochę trzeba wydać,
ale to podejrzewam właśnie, że za te funkcje
wodoodporności i
też…
Ja powiem tak.
Pływania.
Ta funkcja…
Do pływania one są idealne.
Jeżeli ktoś myśli o bluetooth, to zawsze można
poszukać innych rozwiązań.
Ale jeżeli ktoś docelowo myśli
o pływaniu, to będzie zadowolony.
I tak samo myślę, że bieganie,
bo są osoby, które np.
uprawiają różne sporty, jeżdżą na rowerze,
biegają,
pływają i robią różne rzeczy
w tych słuchawkach, to myślę, że
będą zadowolone, bo oni muszą
grywać nowej muzyki.
Co więcej, nie ma
jakiegoś takiego wrażenia po wyjściu z wody,
że te słuchawki muszą ociec.
Czasami np.
Apple Watch’e to mają. Pływasz pod wodą,
a jak
wyciągniesz
tego Apple Watch’a z wody, to czasami
ten głos… To ten dźwięk jest taki…
Tak, oczywiście. On jest
taki zanieczyszczony, ten dźwięk.
Harczący, trzeszczący.
I potem trzeba poczekać,
odstać swoje, a tutaj, jeżeli
od razu się przeniesiemy,
przykładowo, wychodzę sobie z basenu
pływackiego, idę na jacuzzi,
albo idę sobie do
szatni i chcę sobie czegoś posłuchać.
Hipotetycznie oczywiście, bo w szatni
to trudno, ale powiedzmy, można.
Można i nie ma żadnych zniekształceń.
To jest fajne. To jest naprawdę fajne,
bo tu zrobili dobrą robotę. Tutaj
oczywiście
byłoby idealnie, gdyby ten głos
przez telefon był lepszy.
Pewnie, ja zobaczę, ale to nie jest
docelowa funkcja tych słuchawek
dla mnie, więc
no, ja tutaj
nie mogę narzekać. Główna
funkcja, czyli umożliwianie
pływania z muzyką działa
jak najbardziej. Wszystko działa, tak.
Pewnie. Dobrze, to w takim razie
przypomnijmy raz jeszcze.
Shokz OpenSwim Pro, właśnie ten model słuchawek
dziś na antenie Tyflo Radia
prezentował Dariusz Marciniszyn.
Dziękuję ci bardzo. Dziękuję serdecznie.
I ja także dziękuję za uwagę.
Michał Dziwisz, kłaniam się do następnego
spotkania na antenie Tyflo Radia.
Był to Tyflo Podcast.
Pierwszy polski podcast
dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany
ze środków Państwowego Funduszu
Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.