RTV Odcinek nr 280
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
To jest w telewizji grane, o czym radia szumią fale.
Jeśli wiedzieć będziesz chciał, włącz po prostu RTV.
W każdą sobotę od 16 na antenie radia DHT.
O aktualnych wydarzeniach związanych z radiem i telewizją
opowiedzą Milena Wiśniewska i Michał Dziwisz.
Jak tak sobie słucham tej piosenki i przypominam sobie, o czym jest jej tekst,
to pierwszym moim skojarzeniem jest takie pytanie, które chciałbym Ci zadać.
Ty byś wolała, żeby do Ciebie zadzwoniła w trakcie programu
Helen from USA czy Mariusz z Brighton?
To jest dosyć trudne pytanie.
Nie chcę tutaj wchodzić w jakieś stereotypy na temat imion,
ale to jest kwestia u mnie trochę dotkliwa,
więc powiem tak dyplomatycznie, że i tak nikt się do mnie nie dodzwoni,
bo mam włączony tryb nie przeszkadzać.
A no widzisz, z Helen from USA mógłby być jeden podstawowy problem,
że mogłaby sobie zażyczyć piosenkę country.
No właśnie, dlatego i tak źle i tak niedobrze nie przeszkadzać,
zatem ten tryb jest moim przyjacielem.
No tak, akurat nasza audycja jest taka, że nie jest interaktywną,
jeżeli chodzi o Waszą słowną warstwę, więc co najwyżej możecie do nas pisać.
O głosową warstwę, ale w kontekście pisemnym jak najbardziej.
Tak, zapraszamy bardzo serdecznie, jest Facebook, jest nasza nowa strona internetowa,
bo się zapomnieliśmy o niej tak pochwalić szerzej.
A jest, jest i tam jest archiwum, słuchajcie.
Jak chcecie sobie posłuchać tych 279 poprzednich wydań magazynu RTV,
no to można, a nawet to w sumie będzie 280, bo tam sto i trzy czwarte było jeszcze,
jak to tak liczyć, to tam będzie tego tak nawet więcej,
więc słuchajcie, jak chcecie, to zaglądajcie na radiodht.com,
ale to potem i potem będziecie mogli posłuchać tej naszej audycji jeszcze raz,
jakbyście mieli taką potrzebę, bo również znajdzie się w archiwum
i to myślę, że jest istotna informacja dla słuchaczy niewidomych,
że to archiwum, to w końcu można powiedzieć, że ono jest dostępne
i w końcu mamy takie możliwości, żeby Wam zaoferować dostępny odtwarzacz Mixclouda,
który po prostu pozwoli Wam na włączenie, przewinięcie tego odcinka, wstrzymanie,
co tam chcecie, to możecie z tym zrobić, także zapraszamy bardzo serdecznie,
radiodht.com, to jest nasza strona internetowa, teraz już nowa, lepsza, szybsza,
a to, czego słuchacie teraz na kanale głównym, to jest 280. wydanie magazynu RTV.
I myślałam, że Ty tak celowo podkreślasz, ile wydań zostało,
bo zakładasz, że po tym, co wydarzy się za moment, ta wartość na naszym liczniku
może już nie osiągnąć wyższego poziomu w kolejnych tygodniach,
dlatego, że teraz dojdziemy do punktu granicznego.
Nie, no, punktem granicznym to chyba był Bluegrass już, tak mi się wydaje.
Teraz będzie coś lżejszego, jeżeli chodzi o kaliber.
Jesteś pewien, że jednak coś tutaj nie przeleje tej czary goryczy?
Dobrze, kochani, czara goryczy przeleje się za moment.
To się wydarzy, zapowiadaliśmy, myślałam, że uda mi się tego uniknąć, ale nie.
Więc zanim zapomnę w ogóle, co się wokół mnie dzieje, bo do takiej rozpaczy mi to wszystko doprowadzi,
to przypomnijmy, bo ty już powiedziałeś, ładnie tutaj numerek powiedziałeś,
że 280 jest to wydanie, ładny, okrągły numerek.
Sam raz by jakoś, nie wiem, rozwiązać te wszystkie sytuacje, one się zaraz rozwiążą.
Ale zanim, no to przypomnijmy, że ten program jeszcze na ten moment,
to się może kiedyś, nie wiem, co się z tym może wydarzyć,
ale na ten moment prowadzą go Michał Dziwisz i Milena Wiśniewska.
Jak bardzo się cieszysz w skali od 1 do 1?
Dwa.
Tego się obawiałam właśnie.
I słuchajcie, teraz właśnie dochodzimy do punktu, w którym muszę wam przekazać taką smutną wieść.
Ja nie jestem w stanie trwać już tutaj dłużej, ponieważ każdy z nas ma swoje granice,
swoje prywatne granice, prawda?
Ich trzeba strzec, one są ważne.
I ja właśnie, dbając o swój dobrostan, o to, aby te granice nie zostały przekroczone,
po prostu, no niestety, ale muszę zniknąć.
Tak.
A słyszysz mnie w ogóle teraz?
A, słyszysz, tylko masz mikrofon wyłączony.
No tak, a co?
No właśnie, no właśnie.
A czemu miałam się nie słyszeć?
Nie, no bo wiesz, bo mówisz, że musisz zniknąć, ale tak na dobrą sprawę,
to w sumie bardziej wydawało mi się i miałem takie wrażenie,
że irytująca dla ciebie będzie sama informacja, a nie fakt, że trzeba się będzie do niej jakoś,
albo trzeba i nie trzeba, że można by się do niej jakoś odnieść.
Uważam jednak mimo wszystko, że nie trzeba, więc pozostanę przy swoim wyborze.
Kochani, zostawiam was z prowadzącym. Czy wrócę, się okaże.
Myślę, że tak, tym bardziej, że drugie wejście jest twoje.
Natomiast, moi drodzy, tak, to się dzieje, to się dzieje po wieloletniej przerwie.
Piknik Country wraca do telewizji polskiej.
W tym roku będzie to jubileuszowa edycja, na potrzeby której przygotowano wyjątkową galę 45-lecia.
I wydarzenie to będzie okazją do przypomnienia historii festiwalu i jego dorobku,
jak i spotkania z gwiazdami polskiego country,
do których dołączą na scenie specjalnie zaproszeni artyści spoza tego nurtu.
Wśród artystów zaproszonych do trzech, aż trzech części koncertu
znajdują się między innymi Kasia Moś, Lanberry, Klaudia Medzika,
mam nadzieję, że wymawiam dobrze, tym bardziej, że ona będzie prowadzącą,
Krystyna Giżowska, Sarah Jory, gwiazda festiwalu ze Stanów Zjednoczonych,
Sławomir Uniatowski, Mateusz Ziółko, Filip Lato, Wojciech Cugowski, Andrzej Rybiński,
Albert Lee to kolejna gwiazda ze Stanów Zjednoczonych.
Szczerze powiedziawszy, ja może tu uchodzę za takiego specjalista od country,
ale to powiedziałbym, że ewentualnie naszego redakcyjnego.
Trzeba przyznać, że konkurencja tutaj w tej kwestii jest żadna.
Natomiast ja ani pani Sary, ani pana Alberta, no przykro mi bardzo, nie kojarzę,
być może krzywdzę, ale to chyba nie są jakieś takie największe gwiazdy.
Na tyle było nas stać, żeby zaprosić takie gwiazdy do Mrągowa, jeżeli chodzi o import.
I teraz tak. Jeżeli chodzi o to, co się będzie działo w tym programie,
no to trzeba też dodać, że program obejmuje bardzo szeroką również reprezentację
wykonawców polskich muzyki country, w tym zespoły i artystów od lat związane
z tradycją pikniku country w Mrągowie. I będą to między innymi Gang Marcela,
Lonestar, Grupa Babsztyl, Zbigniew Hoffman, Cezary Makiewicz, Mariusz Kalaga,
Grupa Zajazd, Tomasz Szwed, Kraków Street Band, Colorado Band, Jacek Wąsowski Band,
Grupa Furmana, Alicja Bonsol i Zespół Ślad. Natomiast galę poprowadzą Robert Stockinger
i Klaudia Medzika. To wszystko już niedługo, już niedługo, bo w najbliższy piątek
24 lipca o godzinie 25 na antenie telewizyjnej dwójki. Także słuchajcie,
będzie się działo. Jeżeli mam być szczery, to ja się tak tylko zastanawiam,
co będą śpiewać ci artyści, których wymieniłem na samym początku,
którzy absolutnie nie są związani z muzyką country. Czy zostanie to rozwodnione
przez jakieś utwory z ich dorobku, które w tym nurcie nie brzmią, czy jednak będą śpiewać
na przykład jakieś klasyki. Jeżeli chodzi o muzykę country, tego wykluczyć nie można.
Natomiast jeżeli chodzi o to, co pojawi się teraz u nas, to u nas pojawi się
no cóż by mogło być to innego. Taka piosenka, która jest nieoficjalnym hymnem
pikniku country w Mrągowie. O tym, że wszystkie drogi prowadzą właśnie do tego miasta
już teraz zaśpiewa Cezary Makiewicz i Coltersi.
Country Weekend
To, jeżeli chodzi o TVP, by było na tyle.
No cześć, to ja, I’m back, wróciłam, kto się stęsknił, jak bardzo.
Słuchajcie, dużo mnie to kosztowało, ale zrobiłam to dla was, wróciłam tutaj dla was.
Zastanawiałam się właśnie, czy warto jeszcze mimo wszystko, czy po takiej piosence
mój głos się może pojawić, ale czegoś się nie robi dla kochanych słuchaczy.
Jestem z powrotem, ponieważ uznałam, że ta sytuacja wymaga interwencji.
No właśnie.
I zaraz ową interwencję zaprowadzę. Ale wiesz co, nie było mnie trochę, przemyślałam to
i postanowiłam być miła mimo wszystko, chociaż ta piosenka, te skrzypce sprowokowały mnie,
żebym jednak miła nie była. Ale tak opierając się na tym, co tutaj opowiadałeś,
to z drugiej strony, wiesz, szukam jednak tej łyżki miodu w beczce dziegciu
i skoro tam jest Krystyna Giżowska, to może nie będzie aż tak źle w całości na tej imprezie.
Może jednak coś… Ona co prawda mi się tam z country nie kojarzyła dotychczas jakoś bardzo, nie?
Tam tak samo jak Lanberry, ale no może jeszcze jest jakaś nadzieja dla tego wydarzenia.
No właśnie dlatego ja się tak cały czas zastanawiam, co tak naprawdę ci artyści,
którzy nie są związani z muzyką country będą śpiewać.
No to jest bardzo ciekawa zagadka. Albo po prostu swoje piosenki, albo je przerobią też na country.
To by mogło być ciekawe.
Co nie jest wykluczone. No wiesz, takiej nie była ciebie tyle lat.
No to dałoby się.
To trochę ma ten sznyt. Nie do końca, bo gdyby mijało, to by nie było taką wybitną piosenką.
Ale da się. Także docencie to, że w tym wszystkim jeszcze staram się znaleźć jakieś pozytywy.
Czyli 24 lipca to będzie ten straszny dzień, tak? Rozumiem.
To będzie piątek, tak? 25?
To będzie piątek, a 25 nawet.
Jeszcze pięć minut nam dali życia.
Dobrze, ale tak jak powiedziałam, sytuacja ta wymaga interwencji.
Ja postanowiłam tutaj interweniować, co jest o tyle znaczące, że są, konkretnie mówiąc, media w naszym kraju,
które dotychczas interweniowały, podejmowały interwencje.
Robiły to przez ponad 20 lat, ale tego już robić nie będą.
Dlatego rozumiecie, że ktoś już tutaj po prostu musiał przejąć tę pałeczkę.
A interweniować nie będzie, słuchajcie, i tego się nie spodziewaliście, ja też nie bardzo, telewizja Polsat.
No, to jest, myślę, zaskakujące, bo taka nazwa jak interwencja, no to od lat z Polsatem się kojarzyła, prawda?
Oczywiście.
Wydawało się, że to jest taka rzecz, która jest wiecznie, tak jak w TVN-ie uwaga.
I nie przyszłoby nam do głowy, że oni będą chcieli się tego pozbyć.
Jak w TVP sprawa dla reportera.
O, to jeszcze bardziej, tak. To też będzie zawsze.
Chociaż też powiedzmy to wprost, że pani Elżbieta, mimo wszelkich walorów, może nie być wieczna.
A nie wiadomo, kto ewentualnie by to o niej pociągnął.
Tutaj mamy takie właśnie złączenie programu z twarzą w interwencji.
Czy w uwadze tego aż tak nie ma, o czym też będzie okazja, żeby powiedzieć.
Bo szereg prezenterów, szereg twórców przewinęło się przez program Interwencja.
Ale już nikt nowy, ani nikt kto tam dotychczas się pojawiał, tam nie zagości.
Bo Telewizja Polsat zdecydowała o zakończeniu emisji magazynu reporterskiego Interwencja.
Program był nadawany od lutego 2003 roku.
Co go klasyfikuje jako jeden z najdłużej obecnych polskich cykli reporterskich.
Jak tutaj charakteryzują to Wirtualne Media.
Konkretnie wiemy, że ostatni odcinek ma zostać pokazany 31 lipca.
Więc to nawet nie jest tak, że oni czekają do końca wakacji.
Jeszcze przez wakacje będą coś pokazywać i z nową ramówką to zmieniają.
Nie, po prostu do końca lipca i potem koniec.
Ukazał się komunikat prasowy w tej sprawie.
I napisano w nim, że blisko ćwierć wieku obecności programu na antenie to wyjątkowe osiągnięcie.
Jednakże nadszedł moment na decyzję o zakończeniu emisji programu.
Ponieważ dotychczasowa formuła Interwencji wyczerpała swój potencjał.
I chciałam spytać, co ty sądzisz o takim stwierdzeniu.
Czy w ogóle w przypadku takiego programu interwencyjnego, w którym mamy co rusz nowe sprawy, nowe tematy z jakichś nowych obszarów,
czy w ogóle można tutaj mówić mimo wszystko o wyczerpaniu formuły?
Myślę, że nie. Natomiast podejrzewam, że chodzi tu zwyczajnie o to, że być może ludzi już po prostu nie interesują cudze problemy.
Może w tym jest kłopot cały.
No bo jednak wiesz, w tym programie pokazywano jakieś tam ludzkie kłopoty i tego materiału na pewno nie przestanie nam ubywać.
No niestety, chociaż byśmy na pewno wszyscy tego chcieli, to nie żyjemy w takim dobrobycie, żeby w ogóle życie nam mijało bez troski, żebyśmy nie musieli się o nic martwić.
Na to paliwa będzie zawsze w brud.
Natomiast, no jeszcze okej, można to nagrać, można to pokazać, ale muszą być też jeszcze widzowie, którzy będą chcieli to oglądać.
I być może o to właśnie chodzi, że po prostu oglądalność interwencji, mimo tego, że pokazywała ważne materiały,
tak jak sama nazwa wskazuje, materiały interwencyjne, no może po prostu właśnie to się wyczerpało, ten sam format.
No skoro już mówimy o hipotezach, chociaż myślałam, że później do nich przejdziemy, ale hipotezy się pojawiają w portalach medialnych.
Nie wiem, czy czytałeś artykuł w Press Service, gdzie się wypowiedział Piotr Barełkowski.
On teraz jest związany bardziej z tą prawą stroną, ale w Polsacie działał właśnie m.in. przy TV Business i też chyba przy tych informacyjnych produkcjach publicystycznych.
I on wspomina o tym, że tak naprawdę inicjatorem zaistnienia interwencji na antenie był nie kto inny jak Zygmunt Solorz.
Że podobno Dorota Gawryluk, z nim każdy odcinek oglądała, że to on właśnie był za tym, aby telewizja rozwiązywała ludzkie problemy.
I że zniknięcie tego programu w tym momencie, to jawi się mu jako taka może zemsta, on takiego słowa użył,
ale tak czy inaczej jako właśnie symbol tych zmian, które w Polsacie się dokonują. No ciekawe.
Wiesz co, być może, być może, ale jeżeli program miałby naprawdę dużą oglądalność, jeżeli byłby taką lokomotywą napędzającą oglądalność, to nie wierzę, żeby zrezygnowano z tego.
Możesz się mścić, jeżeli ubijasz program, który po prostu, dobra, jest to jest, nie ma go, to też się nic wielkiego nie stanie, ale jednak jeżeli słupki mówiłyby odpowiednie liczby, to wydaje mi się, że jednak tutaj interwencję by pozostawiono.
No też tutaj nadawca podkreślił, że przez ponad dwie dekady ten program, jego reporterzy zajmowali się problemami osób znajdujących się w trudnych sytuacjach życiowych i tutaj nagłośnienie spraw miało wielokrotnie prowadzić do udzielenia bohaterom,
potrzebnej im pomocy, interwencji urzędów, czy też wznowienia postępowań lub rozwiązania wieloletnich sporów. No także to oczywiście jest taka nieoceniona wartość i super, że to się udało.
Wirtualne Media tutaj przypominają taki rys historyczny, który, no jak sądzę, należy się temu programowi, skoro tyle na antenie był obecny. Tak jak powiedziałam, 2003 rok to był rok premiery, konkretnie 19 lutego tego właśnie roku i początkowo program podobno realizowała niewielka grupa reporterów, oni pracowali sobie w jednym pokoju, mieli tam dwa biurka, także taką małą ekipą coś udawało im się tworzyć.
W materiałach przygotowanych na dziesięciolecie magazynu Polsat informował, że z czasem przy programie pracowało ponad 100 dziennikarzy, operatorów i montażystów.
Też w tej sprawie się wypowiedziała wówczas, kiedy program wspominano nam tam na jego dziesięciolecie, Dorota Gawryluk, o której już była mowa, że ona tam ponad 100 lożem to oglądała i też poniekąd ona, a w zasadzie ktoś jej bliski, miał być odpowiedzialny za nazwę tego programu, bo ona miała się pojawić podczas rozmowy z jej synem, kiedy tłumaczyła mu, że redakcja chce interweniować w sprawach zgłaszanych przez widzów.
No i pewnie wtedy on powiedział coś w stylu, a, czyli taka interwencja i ona stwierdziła, dobra, dobra, słuchaj synek, bo my akurat zastanawialiśmy się jak to nazwać, wiesz, to biorę. Dobry plan.
Pierwszym prowadzącym ten program był aktor i dziennikarz Janusz Zadura, nie wiem czy to kojarzysz, bo ja kojarzę z dubbingu, jak i z czytania jakichś audiobooków, więc jest mi to znana postać i znany głos,
ale jakoś nie pamiętałam, że on w tej interwencji był obecny, więc bardziej go kojarzyłam z byciem faktycznie aktorem niż dziennikarzem.
W początkowym okresie gospodarze nie występowali jeszcze w studiu, zapowiedzi nagrywano m.in. na ulicach i w miejscach, które były związane z opisywanymi sprawami.
Do Zadury dołączyła później niejaka Joanna Wąsowska, która pełniła także funkcję wydawcy programu. Czy z kolei to nazwisko ci coś mówi?
Szczerze powiedziawszy nie, ale ja nie byłem jakimś regularnym widzem interwencji.
Dobra, nieważne, ty się nie tłumacz. Joanna Wąsowska. Ludzie tak mają często kobiety, że zmieniają nazwiska. Później chyba nazywała się Klimek. Czy to cię gdzieś sprowadza?
To już bliżej, to już bliżej.
A teraz nazywa się Kurska.
No, i to już w ogóle.
No i teraz sprawa jest jasna. Od września 2003 roku magazyn był emitowany w dni powszednie, około godziny 16.10, czyli bezpośrednio po paśmie informacyjnym, czyli informacjach o późniejszych wydarzeniach.
W kolejnych latach troszeczkę się ta godzina przesuwała, ale tak czy inaczej było wiadomo, że interwencja jest stałym elementem tego popołudniowego pasma.
No i oczywiście skoro taka długa historia, no to tych gospodarzy było sporo więcej, bo także na przykład Paulina Młynarska miała okazję ten program prowadzić.
W 2005 roku do grona prowadzących dołączyli też Maciej Dowbor i Mirosław Rugalski, to również nam znane nazwisko.
Oj tak.
Tak, bo później Polskie Radio i Telewizja Polska, on tam był w alarmie, o ile dobrze pamiętam, więc program pokrewny.
Później program współprowadzili Adam Kuklewicz, Katarzyna Olubińska i Beata Cholewińska.
Do zespołu dołączył również Jarosław Kulczycki, który został również producentem i zastępcą szefa redakcji oraz jednym z gospodarzy magazynu, także tego też nie pamiętałam, że on tam się zahaczył.
A w następnych latach jedną z głównych twarzy interwencji został Michał Bebło i tak w sumie się okazuje, że była do już ostatniego momentu.
Bo wiecie, nawet jak się natknęliśmy na tę interwencję, to powiedzmy sobie szczerze, ja nie zwracałam uwagi na to, kto to prowadzi.
Bardziej może na same materiały, ale tutaj nie było… Wiecie, nikt z nich się nie stał Elżbietą Jaworowicz, prawda?
No nie, nie.
Nie oszukujmy.
Ten pan Michał prowadził najpierw program właśnie z Adamem Kuklewiczem na zmianę, a pod koniec kolejnej dekady gospodarzami byli pan Bebło i pan Michał Stella, którego też z Polsat News możemy znać.
W 2020 roku przy interwencji oraz jej dodatkowych wydaniach, o których zaraz przypomnę, pracował także Przemysław Talkowski.
A w ostatnim okresie głównym prowadzącym interwencji pozostawał rzeczony Michał Bebło, a drugą taką prowadzącą się pojawiającą była Milena Sławińska.
Materiały przygotowywane przez redakcję były nagradzane w wielu dziennikarskich konkursach, więc tutaj nie będziemy tych poszczególnych nagród przypominać, ale jest chyba oczywiste, że one tutaj musiały mieć miejsce.
No i nie tylko gospodarze się zmieniali, nie tylko godzina się ciut przesuwała, ale też, to może być trochę nawiązanie do tego, o czym ty mówisz, że trochę może słabło zainteresowanie tymi problemami ludzi dookoła nas, bo ludzie mają dosyć swoich.
Bo około trzy lata temu program skrócono do dziewięciu minut i emitowano po jednym reportażu, a wcześniej pokazywano po dwa materiały, takie pięcio-siedmiominutowe, a w ogóle jeszcze wcześniej to interwencji były po trzy reportaże.
To z kolei Press Service przypomina. No to tu rzeczywiście, jeżeli to było emitowane we wszystkie dni powszechnie i codziennie po trzy nowe reportaże, no to ta praca rzeczywiście była bardzo intensywna. No i oprócz codziennego magazynu powstawały także dodatkowe formaty wykorzystujące pracę jego reporterów.
Czyli m.in. interwencja Extra oraz cotygodniowy interwencja taka jest Polska, to leciało w Polsat News i tam przypominano najważniejsze materiały i przedstawiano kontynuację historii bohaterów, których w tych głównych odcinkach, podstawowych odcinkach pokazywano.
Pozostaje w związku z tym pytanie, co teraz? No bo padła tutaj taka liczba, nie wiemy na ile na ten moment aktualna, że ekipa około stuosobowa współpracowała przy tworzeniu tego programu, no to trochę słabo by wyglądało, żeby oni tutaj wszyscy poszli na bruk.
Jak ustalił Press Service, zespół programu zostanie rozwiązany, a część osób ma otrzymać propozycję dalszej współpracy z Polsat News. Wiadomo, mogą przyjąć, mogą nie. No ale też nie ma co się czarować, na pewno nie zostanie do wszystkich skierowana taka propozycja, bo to pewnie jest dużo osób.
Redakcja interwencji o likwidacji programu dowiedziała się niedawno, w ten sam dzień co w sumie my wszyscy, bo to było w czwartek, na spotkaniu z dyrektorem pionu informacji i publicystyki telewizji Polsat, Piotrem Witwickim oraz jego zastępcą.
Tutaj dla Press Service się wypowiedział jeden z dziennikarzy interwencji i powiedział, cytuję, jestem w szoku, nic nie zapowiadało takiego ruchu. No także jak widać to też oni się dowiedzieli, nagle nie było żadnych plotek i od razu w ten sam dzień informacja trafiła też do mediów.
To okazuje się, że w ogóle nie jest jedyna zmiana w popołudniowym paśmie telewizji Polsat i nie jedyna, którą wprowadzą już teraz, nie czekając na jesienną ramówkę, bo od sierpnia w Polsacie nie dość, że nie będzie interwencji, to jeszcze nie będzie popołudniowego wydania wydarzeń o 15.50.
Pomyśleliście więc sobie, aha, czy już w ogóle nie będzie żadnych informacji o tej porze, po prostu wszystko zawalą tymi paradokumentami i im przeszkadzał ten slot informacyjno-publicystyczny, bo tam by się spokojnie zmieścił jakiś odcinek Dlaczego ja, prawda? Ale nie, oni tutaj coś innego postanowili zrobić, bo ogólnie nie likwidują tak całkiem tych wydarzeń 15.50, one pozostają w Polsat News i w wydarzeniach 24,
a na głównej antenie będzie za to serwis 15.30 właśnie z wydarzeń 24, który na pewno jest krótszy niż były wydarzenia popołudniowe. Oczywiście one nie były tak długie jak wieczorne, ale wciąż. A tutaj po prostu będzie taki sobie serwisik. Czyli informacje zostają, ale rzeczywiście już w pigułce, w najmniejszej możliwej dawce. No tak to się chyba przedstawia.
Tak, żeby nie przeładować, po prostu.
No nie, no przecież nie można tutaj za poważnie podchodzić do sprawy, tak jak powiedziałeś, ludzie nie interesują, cudze problemy mają dosyć swoich. A zatem tyle wiemy na teraz, nie mamy informacji, tak Wirtualne Media napisały, Polsat nie informuje o tym, czy może będzie chciał zastąpić interwencję jakąś podobną produkcją, albo jakąś inną w ogóle produkcją o tematyce interwencyjnej.
No nie sądzimy, żeby tak było, no bo po coś to zostało zlikwidowane. Ciekawa jestem, czy dojdziemy do takiego momentu, że i TVN stwierdzi, skoro Polsat się pozbył interwencji, to i my się pozbędziemy uwagi. Nie wiem, czy właśnie do tego zmierzamy.
I tylko państwo się tam będzie walczyć, w każdym razie jak rozwożę wszystkie problemy, bo to naprawdę by się okazał istotny jakiś znak czasów w tym momencie. Wiecie, jakby oni chcieli, to by na przykład zostawili tę interwencję, ale tylko gdzieś właśnie w Polsat News, albo coś takiego, żeby dalej te problemy rozwiązywać, ale może na mniejszą skalę, a oni tak już po prostu całkiem nie.
Piszcie, co o tym sądzicie, o czym waszym zdaniem to świadczy, co nam to mówi o polskiej telewizji, czy oglądaliście interwencję, czy pamiętacie jakieś materiały z niej, jakieś sprawy, które może zostały rozwiązane. Także takie to się odbywają sytuacje w telewizji Polsat, ale żeby nie było, w telewizji Polsat nie jest wiecznie tylko źle.
Ponieważ stacja ta również stawia na rozrywkę i w okresie wakacyjnym nas absolutnie nie chcą zawieść pod tym kątem i już kolejny rok będą transmitować pewne wydarzenie, które jak najbardziej z rozrywką się kojarzy. I my najczęściej mówimy o tym na przełomie lipca i sierpnia.
I jest to dla nas najczęściej taki powód do narzekania w pewnym sensie. Może nie tyle narzekania, ale jakiegoś takiego zastanawiania się nad kondycją współczesnego świata, prawda? Bo zastanawiamy się nad tym, że jest rok 2026, a to wciąż jeszcze się dzieje i jeszcze istnieje, no nie?
Że wciąż ludzie, no okej, wiemy jak to było w pewnej piosence, ludzie pragną piękna, że to cały czas tutaj ma miejsce. I cały czas zastanawiamy się nad tym, że ludziom właśnie się chce, że ludzie oglądają, że łakną tego rodzaju rozrywki. Ale jak widać, no tak się dzieje. Tak musi być.
Od kilku dekad nic się nie zmienia po prostu.
Tak, skoro Polsat transmituje właśnie takie wydarzenie jak Festiwal Piękna i zrobi to po raz kolejny w tym roku. Te konkursy się mogą mylić, wiadomo, Miss Polski, Miss Polonia, bo nie zdziwię się jak telewizja polska też coś tam pokaże w tym gatunku, bo i Miss Polonia tam przecież co jakiś czas się pojawia.
No ale Polsat ma to swoje wydarzenie, które łączy w sobie te poszczególne różne konkursy. I teraz przesuwamy się trochę naprzód, bo 31 lipca to będzie nie dość, że ten ostatni piątek miesiąca, kiedy zostanie pokazana ostatnia interwencja, to to jeszcze będzie właśnie czas Festiwalu Piękna.
No bo wiecie, jest czas wakacyjny, nie mamy takiej pewności stuprocentowej, kiedy się u was pojawimy po raz kolejny, a zatem wolimy o tym poinformować już teraz, aby to wszystko nie przepadło, no bo na pewno zastanawialiście się po prostu od początku wakacji, kiedy my wreszcie o tym powiemy, kiedy zaprosimy na ten właśnie event, rzeczony Festiwal Piękna, który już po raz kolejny będzie się odbywał w Nowym Sączu.
I jest to, jak zawsze, takie wydarzenie złożone z kilku mniejszych wydarzeń, kiedy będą właśnie wybierać pięknych ludzi.
Czyli mamy najpierw 31 lipca w piątek właśnie w Nowym Sączu kolejną już edycję Międzynarodowego Konkursu Piękności Miss Supranational. Tak, co roku komentujemy tę nazwę, nie musimy znowu.
No i w nim występuje około 76 kandydatek, tak tutaj napisano, więc takie ładne około, może być widocznie 77 albo 75.
A jak większe około, to nawet i 100.
A tak, one są z wszystkich kontynentów, sobie wyobraź.
No tak.
Tak, najpiękniejsze kobiety z całego świata przyjeżdżają właśnie rywalizować do Polski. To nie jest tak, że one przyjeżdżają tylko na ten jeden dzień, żeby sobie pochodzić po wybiegu i żeby ktoś wybrał tę najpiękniejszą, bo one spędzają w Polsce aż trzy tygodnie.
Nie wiedziałam, że to tak działa, bo się nigdy o tym nie zastanawiałam, ale to jak widać udział w takim konkursie piękności to jest taka złożona sytuacja, bo one przyjeżdżają do gościnnej Małopolski, mają okazję poznać ten piękny region.
Te dzień spędzają w Krakowie, a potem mieszkają w Krynicy Zdroju. No ale to wszystko służy przygotowaniom do tej finałowej gali. I w niej właśnie nie dość, że zobaczymy te piękne kobiety, to jeszcze będą akcenty muzyczne. Z tymi akcentami to jest często tak, że one chyba po prostu towarzyszą tym prezentacjom. Jak wychodzą te panie i się pokazują, to w tym czasie ktoś śpiewa i gra.
A jeżeli chodzi o to pierwsze wydarzenie, czyli konkurs Miss Supranational, to wystąpić mają, no akurat tak się złożyło, że same panie. Pierwsza z nich to Octavia, pisana przez dwa V. Nie mam pewności stuprocentowej, jak to należy przeczytać. Czy może jeszcze jakoś zagranicznie? Octavia, Octavia, I don’t know.
But tutaj nam zamieszczono jej charakterystykę, no bo rozumiecie, nie znamy za bardzo tej wykonawczyni. To jest ponoć artystka dark pop, tworząca w klimacie nowoczesnego synthwave, której mocne atmosferyczne brzmienie i emocjonalne refreny budują jej własny i wyrazisty styl. Będziecie mogli zweryfikować tę charakterystykę, bo swoje to nie jest…
Ja bym krótko powiedział, że większość jej utworów jest, przynajmniej na mój gust, strasznie takich zamulonych.
No to właśnie to jest dark pop, synthwave, atmosferyczne coś tam, już zapomniałam, co mówiłam.
No właśnie, no to ja powiedziałem po prostu krótko, żebyście wiedzieli, czego się możecie spodziewać.
Ale właśnie spoiler, to nie jest ostatnie słowo o Octave’i.
I rzeczywiście będziecie mogli sami zweryfikować ten dark pop i synthwave i atmosferyczne brzmienia.
Oprócz tego będzie też Alicja Szemplińska, do tej charakterystyki chyba nie trzeba.
I Blanka, solo, solo, charakterystyki też nie trzeba.
No, ale to nie jest oczywiście tak, że te panie przyjeżdżają tutaj po to tylko, żeby zobaczyć piękną Małopolskę.
Chociaż na pewno to jest ich głównym celem.
Tylko jest tutaj nagroda finansowa, cokolwiek wysoka, ponieważ wynosi ona 50 tysięcy dolarów.
No to są to na pewno spore pieniądze.
No a o tym, kto je otrzyma, zdecydują eksperci.
A wśród nich, jak napisano, dziennikarka Polsatu Agnieszka Hyży.
Nie wiem, dlaczego akurat ona tu jest podana, czemu ona ma się tak na tym znać, ale okej, niech ma.
Natomiast jeżeli chodzi o gospodarze gali, to to jest właśnie ta sprawa, o której mówiliśmy, która niektórych poruszyła.
Bo znana tancerka, znana prezenterka z TVP, co do której się wydawało, że już nie zagości nigdzie, nie pojawi się.
Ale jednak Polsat się nią zaopiekował.
Ida Nowakowska będzie tutaj i nie będzie sama, bo jeszcze będzie jej towarzyszył.
I tutaj mogę jakiś błąd popełnić, wybaczcie.
Fezile Mkhize, coś takiego, przepraszam.
On jest lekarzem, aktorem, modelem i prezenterem telewizyjnym.
Pochodzi z Republiki Południowej Afryki i został misterem supranacional w dwa lata temu.
To oprócz tego, że to wszystko robi, to jeszcze miał czas, żeby misterem zostać.
Tak, tak, bardzo to podziwiam.
Także przepraszam tutaj za jakąś błędną wymowę, ale też jednocześnie podziwiam za tyle aktywności.
A co do pani Idy, to nie jest taka jednorazowa sytuacja, że ten Polsat się nią będzie opiekował, bo udział w Twoja twarz brzmi znajomo.
O tym chyba już mówiliśmy, to jest jedno.
I jeszcze ma ona prowadzić jakiś nowy program, taki dla celebrytów, że tam celebryci w jakichś parach będą się mierzyć muzycznie.
Będzie to takie jakieś mocno sentymentalne, a ma to współprowadzić w ogóle z Piotrem Kędzierskim.
Tym, co wiecie, miał podcast z Kubą Wojewódzkim, który polegał na tym, że po prostu pan Kędzierski sobie tam był.
I czasem coś powiedział, ale jednak nacisk był na słowo czasem.
No to może teraz przyjdzie, będzie mógł powiedzieć więcej.
Ale to o tym powiemy sobie na pewno sporo jesienią, jak rozumiem, bo zapewne wtedy ten program na antenie się pojawi.
Także, jeżeli Was interesują Oktawia Blanka, Alicja Szemplińska, Ida Nowakowska, pan lekarz i piękne kobiecy z wszystkich kontynentów,
to możecie ich zobaczyć 31 lipca w piątek o godzinie 19.55 w Polsacie.
Teraz, dalej, bo to jest dopiero początek.
Kolejna sytuacja jest o tyle istotna, że Polsat pokaże następne wydarzenie, ale nie zrobi tego na żywo.
Bo tak generalnie, jak ktoś w Nowym Sączu będzie, to 1 sierpnia będzie mógł uczestniczyć w drugim dniu Festiwalu Piękna 2026,
bo wtedy odbędzie się z kolei kolejna edycja międzynarodowego konkursu Mister Supranational.
On jest podobno uznawany przez ekspertów za najlepszy konkurs dla mężczyzn na świecie.
Także, nie wiem Michale, jak chcesz się zmierzyć w najlepszym, no to chyba tylko w tym, no jakby nie widzę sensu mierzyć się w gorszych, nie?
Wiesz, no podejrzewam, że już trochę za późno, żeby się tam zgłosić. Muszę poczekać do przyszłego roku.
A poza tym pytanie, czy mnie już nie dyskwalifikuje na przykład wiek?
Myślisz, że oni są tacy rygorystyczni? No może tak być. Nie chcę cię martwić, ale nie jest to wykluczone, że oni tutaj tak…
Metryka jest bezlitosna.
Musiałbyś dokonywać jakichś fałszerstw, a nie namawiamy do takich zabiegów.
Ten konkurs powstał na fali popularności wyborów Miss Supranational. Był tak, wiecie, popularny, że trzeba było się zrobić dla misterów.
I cieszy się podobno coraz większym zainteresowaniem.
W jego pierwszej edycji, która była w 2016 roku, wystąpiło 36 uczestników, a dziś jest ich 44, więc rozumiecie, widać jak to rośnie.
Bo tak mniej więcej co roku dochodzi jeden chłop, nie? I jakoś tak to działa.
A wśród nich ma wystąpić Mister Polski 2026, czyli Bartosz Gwiazda.
To jest, wyobraź sobie, miłośnik sportu i aktywnego trybu życia, trener personalny i fotomodel.
Tak, wiecie, jakby wam było wstyd, że właśnie siedzicie na kanapie jak tego słuchacie i nic nie robicie, to już tam ten pan lekarz z Afryki was powinien zawstydzić i pan Bartosz Gwiazda tak samo.
No i ci najprzystojniejsi mężczyźni oczywiście też mają swoje zgrupowanie. Ono ma dwa tygodnie, są też w Krakowie, tam spędzają tydzień, następnie też są w Krynicy, tam kontynuują przygotowania do finałowej gali.
No i też oczywiście tutaj jest nagroda główna, która przypadnie zwycięzcy i to jest 20 tysięcy dolarów, więc rozumiecie, panie tutaj są bardziej cenione.
A podczas gali finałowej w Nowym Sączu uczestników oceniać będzie panel ekspertów, w którym zasiądzie m.in. Michale, jak się domyślasz, kto?
No kto?
No Agnieszka Hyży.
Też.
No nie rozumiem, dlaczego?
A to ona się zna i na jednych i na drugich.
No ona się zna, no wszystkim. Zobronisz jej tego?
I jeszcze ubiegłoroczny laureat konkursu, Słon Lwajn. Znowu się kompromituje. Trudno.
Natomiast tutaj wieczór uświetnią znowu muzycznie Oktawia. Mówiłam, że teraz to jest nasza największa po prostu gwiazda polskiej sceny.
Fiszbanda, Mateusz Ziółko i Tatiana Okupnik. A całość poprowadzą Ida Nowakowska i nasz już znany pan Fezile, pan lekarz z Afryki.
I ta gala będzie retransmitowana konkretnie 9 sierpnia o godzinie 19.55 na antenie telewizji Polsat.
Czyli w kolejną jeszcze w ogóle sobotę. Także powiem Wam szczerze, że tutaj jeszcze nie mam tej wiedzy, bo trochę jest za wcześnie, żeby zajrzeć do ramówek.
Co takiego telewizja Polsat robi 1 sierpnia, że nie mogą tego pokazać na żywo?
No ale wydaje mi się, że to nie jest pierwsza taka sytuacja, że te wybory mistera są pokazywane później z jakiegoś powodu, którego do końca nie znam.
No ale, żeby nie było, bo ile można patrzeć na tych chłopów, wracamy do pięknych kobiet, a najwięcej witaminy mają, jak śpiewa uczestnik Tańca z Gwiazdami przyszły, wiadomo, jakie dziewczyny i skąd.
Dlatego spektakularnym zwieńczeniem Festiwalu Piękna 2026 jest rozstrzygnięcie ogólnopolskiego konkursu Miss Polski 2026.
W gali finałowej, która odbywa się w Nowym Sączu w niedzielę 2 sierpnia występują 24 kandydatki.
To już jest 37. edycja tego konkursu. Miss Polonia ma dłuższą tradycję, ale tam też nie wiem, czy jakiś przerw nie było po drodze. Kiedyś to rozkminaliśmy, to jest szalenie skomplikowane.
No i od lat, podobno, ten konkurs kładzie nacisk na to, że prawdziwe piękno to znacznie więcej niż sama uroda zewnętrzna, a eksperci wyłaniający najpiękniejszą Polkę
zwracają szczególną uwagę na osobowość, inteligencję, charyzmę, umiejętności komunikacyjne oraz zaangażowanie społeczne finalistek.
Wiadomo, tak? Jakby, co jest ich marzeniem, żeby było na świecie, no nie? Żeby na świecie był pokój. No tak.
Pierwsze przygotowania do tej gali finalistki rozpoczęły już w czerwcu, także one jeszcze dłużej się szykują niż te gościnie z zagranicy.
Ale miały zgrupowania, które musiały daleko pojechać, bo na Sri Lance…
O proszę.
Dobra, to jest to miejsce, gdzie można było się przygotowywać, a one tam właśnie…
Może tam są jakieś odpowiednie warunki do tego?
Wyglądam, jakbym się na tym znała. Tam wzięły udział w sesjach zdjęciowych i nagraniach materiałów wideo, a może o to chodzi, że tam jest ładniejszy krajobraz.
Bo nad Wisłą to już jest brzydko, widocznie.
Następnie miały dwa zgrupowania, też w Małopolsce. W czasie pobytu w Krakowie zaplanowano im szkolenia, kolejne sesje zdjęciowe, pierwsze próby choreograficzne.
A następnie w Kamiannej koło Krynicy Zdroju dziewczyny, jak tutaj napisano, finalizują, jakby nie można było jakoś ładniej powiedzieć tego po polsku, wszystkie przygotowania.
Szlifują taneczne układy i choreografię sceniczną, aby stworzyć niezapomniane widowisko dla publiczności zgromadzonej w Amfiteatrze Parku Strzeleckiego oraz przed telewizorami.
Pretendentki do korony i tytułu najpiękniejszej podczas gali finałowej prezentują się w kilku pokazach modowych, stylizacjach casualowych, sukniach wieczorowych, strojach kąpielowych i sukniach ślubnych.
Miss Polski poza koroną, tytułem i nagrodami rzeczowymi otrzymuje oczywiście również nagrodę pieniężną. No i ta jest tutaj najbardziej opłacalna, bo to jest… chociaż nie, no to jest 100 tysięcy złotych.
Jakby to tam liczyć, tam te dolary przeliczać, no to pewnie by tak to nie wyszło. No i będzie reprezentować nasz kraj w wielu konkursach międzynarodowych, no bo wiadomo, jest to przecież szalenie prestiżowy konkurs.
No i to wydarzenie będą prowadzić dwie wspaniałe prezenterki Polsatu. Tak napisano, że one są wspaniałe i dodano jeszcze, że one emocje związane z udziałem w konkursie znają z własnego doświadczenia.
Są to bowiem Ilona Krawczyńska i wymieniana już tutaj nieraz kto, Agnieszka Hyży. Więc chodzi chyba po prostu o to, że ona kiedyś w tym brała udział i teraz to jej daje immunitet i prawo do oceniania wyglądu innych ludzi.
Tak to jakoś się kształtuje, oczywiście nie tylko wyglądu, ale także wnętrz.
Była to wie, była widziała to wie.
Tak. Natomiast prezenterzy Olek Sikora w duecie z dziennikarką i Miss Polski 2024 Kasandrą Zawal to ekipa backstage’u. No i będzie też oprawa muzyczna tych konkretnych pokazów z udziału najpiękniejszych Polek.
Zadba o nią Sound’n’Grace, a także Kleo, Antek Smykiewicz, Tatiana Okupnik i Agata Buczkowska.
A w panelu jurorskim obok nowo wybranych Miss i Mistera Supranational, czyli to, że ich wybrali to nie znaczy, że mogą już sobie pojechać tam do swoich krajów. Nie, nie, nie. Jest jeszcze pańszczyzna do odwalenia. Trzeba powybierać najpiękniejsze Polki.
Jeszcze tam będzie Miss Polski 2025 Oliwia Mikulska, czyli mamy Miss Polski z tamtego roku, Miss i Mistera Supranational z tego roku, a oprócz nich, no już nie może zasiąść Agnieszka Hyży, bo ona będzie prowadzić.
Dlatego, ponieważ Ida Nowakowska tego nie będzie prowadzić, to tutaj zasiądzie w jury. Tak się wymieniły.
Tak, a transmisja tej gali odbędzie się na żywo, bo pani można oglądać na żywo. Tu widocznie chłopów trzeba cenzurować.
2 sierpnia o godzinie 19.55 w Polsacie. Także tak się sprawy mają. Wiem, że czekaliście na te newsy cały rok, zdaję sobie z tego sprawę.
Wiem, że też byliście ciekawi tych ciekawostek, tak właśnie to ujmę, związanych z tym, jak wyglądają przygotowania, że oni mają te zgrupowania.
To jest wszystko takie bardzo interesujące i intrygujące, więc teraz, żeby już się trochę wprowadzić w klimat, jaki muzycznie będą miały te wydarzenia,
posłuchamy tej artystki, która dla nas była dotychczas absolutnie nieznaną wykonawczynią, no ale skoro Polsat chce ją pokazać dwa razy, to tutaj jakaś taka intensywna promocja jest.
Szczególnie, że ona od pewnego czasu w nowościach singlowych się pojawia. Tak, tylko z jakiegoś powodu nigdy…
To się nie przekłada na…
Nie przekłada się to na to, żebym ja to przerzucił do naszego takiego jednego magicznego folderu, a potem żebyś ty jeszcze to też potwierdziła, że to jest fajne.
No dokładnie. Także kochani, dark pop, synthwave, atmosferyczne brzmienia i piękno, no bo przecież musi to być piękna muzyka, skoro ma dwa razy aż towarzyszyć festiwalowi piękna Oktawia, czy jakkolwiek się ją wymawia.
I utwór Alarm.
Nie, naprawdę, ja rozumiem, że są różne artystyczne środki ekspresji.
Ty coś rozumiesz, ja już nic nie rozumiem.
Ale czy ona Ci też przypomina taką sytuację, że to by się mogło wydarzyć, jakby sanah chciała śpiewać swe wtehity?
Naddychała się helu? No właśnie, coś jest tu na rzeczy. I w tej końcówce, którą tutaj usłyszałam, miałam trudność w zrozumieniu słów, które ta pani wyśpiewywała.
Może to już jest starość, może to jest właśnie ta kwestia tego, że mam 30 lat, ale tak samo jak Radio Kiss FM nie jest dla mnie dropy i bęgery, tak tu też mam ten problem, że po prostu nie rozumiem.
Oczywiście, no to jest raczej kwestia efektów ponakładanych na głos, żeby to właśnie były takie nowoczesne.
Ale czy zawsze musi? Tak, wiem, jestem boomerem, dlatego też jako boomerka być może nie do końca, jako boomerce nie do końca jest, może być mi znane takie słowo, jego wydźwięk, to wszystko, co za nim idzie, jak bans.
Dlatego teraz Ty jako jeszcze większy boomer wszystko mi wytłumaczysz.
No właśnie, bo bans, bo teraz przenosimy się do Suwałk, tak, tak, właśnie do tego miasta.
Tak, na Suwalszczyznę się przenosimy teraz, bo właśnie stamtąd, 13 lipca, czyli w miniony poniedziałek, równo o godzinie 8, oficjalnie wystartowało Bounce, czyli stacja radiowa łącząca muzykę klubową i hip-hop w jednym formacie.
Projekt budowany jest na cyfrowych fundamentach i jest budowany właśnie w Suwałkach.
Stacja Bounce będzie dostępna naziemnie w technologii DAB+, to przez multipleksy Dabcom w Warszawie, Katowicach, Poznaniu i Krakowie, a spółka zapowiada również sukcesywne rozszerzanie zasięgu na kolejne ośrodki.
Bounce będzie można i można już teraz odbierać w sieciach kablowych, aplikacjach radiowych oraz poprzez autorskie aplikacje na systemy Android, m.in. Android Auto, także iOS, czyli tutaj mamy CarPlay również wpięty do tego.
Nawet na Apple Watcha mają swoją aplikację i na macOSa i na Windowsa i Linuxa.
Może tak, tak, jest dla tych młodych ludzi trzeba.
Tak, tak, dokładnie. I również na platformy Smart TV, czyli Apple TV, Android TV i Samsung TV.
I teraz to już wiemy, że wystartowali, a co tam się u nich w ogóle dzieje?
Bo tak, w ciągu dnia od godziny 7 do 18 o pełnych godzinach na antenie pojawiają się krótkie serwisy informacyjne i ogólna prognoza pogody.
No serwisy informacyjne te, co wszędzie, tak, czyli Agora, Eurozet, to jest to.
A od godziny 18 się zmienia troszeczkę, bo się pojawia wtedy tzw. Bounce Department i tę antenę w tym paśmie zasilą oficjalne podcasty czołowych producentów i DJ-ów z Polski i ze świata.
Będą to audycje m.in. legendarnych brytyjskich wytwórni Defected, Headcandy i Ministry of Sound, holenderskiego Spinnin’ Records,
a także sety z londyńskiego Boiler Room, Cafe Mambo Ibiza, Electric Daisy Carnival oraz programy takich artystów jak Above and Beyond, Afrojack, Benny Benassi, Crystal Waters,
Eric Prydz, Fedde Le Grand, Firebeatz, Hardwell, Martin Garrix, Mike Williams, Nicky Romero, Paul Oakenfold i Showtek.
Nawet o niektórych słyszałam.
No właśnie, to są już naprawdę znane twarze. Nie zabraknie również polskich propozycji, a wśród nich setów m.in. Skytecha, producenta o globalnej sławie i rozpoznawalności,
DJ Barteza, jednej z legend kołobrzeskiego Sunrise Festival oraz Maxa Fahrenheida, znanego w świecie clubbingu, producenta z Bielska-Białej.
Format stacji to jednak nie tylko muzyka klubowa, lecz również hip-hop oraz brzmienia undergroundowe, garage, drum’n’bass i pokrewne, czyli obszar, który zdaniem twórców został w polskim eterze niesłusznie pominięty.
I myślę, że za chwilę o tym, jak to w ogóle brzmi i jak mi się tego słucha, bo coś tak czuję, że nie posłuchałaś sobie Bounce. Czy miałaś okazję?
Nie, nie miałam czasu, nie miałam okazji.
I chyba chęci też.
I chyba trochę też rzeczywiście. Nie, akurat naprawdę nie miałam czasu, ale gdybym nawet miała, to pewnie i tak bym się tam nie odnalazła, bo po prostu to nie jest dla mnie, co nie znaczy, że to jest złe.
Ale to dobrze, że ty znalazłeś w sobie chęć, żeby to scharakteryzować i przybliżyć, a chyba przybliżyć będziemy mogli tak już, no, rzeczywiście bezpośrednio, bo mamy tutaj materiały dźwiękowe.
Tak, dokładnie. Mamy materiały, mamy materiał z pierwszego wejścia. Myślę, że zawsze jest ciekawe, jak to się wszystko rozkręca. Zatem posłuchajcie, jak to się zaczęło.
Słuchajcie, wielkie radia zaczynały tak samo, tylko dawno temu i już nie pamiętają. Bounce zbudowały długie dni, wieczory, weekendy i kilku ludzi, którym nikt nie potrafił tego wszystkiego wyperswadować.
Ludzie, słuchajcie, tacy jak Maciek, który tworzył to radio razem ze mną i Bartek, który zarywał dnie i nocki, aby to wszystko technicznie pospinać.
Kłaniam się. Bartek Krankowski, Maciek Masiewicz i Jędrek Hintertan są razem ze mną. Bounce właśnie wystartowało. 4 minuty po godzinie 8, Umbrella, Sebastian Ingrosso i Steve Angello.
Jestem pewien, że tak gra tylko Bounce. Panowie, co czujecie?
Kochani, mega się jaram. W tym momencie spełniamy swoje marzenia i jestem pewien, że spełnimy wasze pragnienia.
To tyle, Maciek. Bartek?
Jest dużo rzeczy, które jest… jest i stres, jest i ekscytacja. Tych emocji jest mega, mega dużo.
I słuchajcie, z nami również jest Jędrek, który dołączył, ale pełen energii, werwy. Kawa chyba dzisiaj wleciała, co Jędrek?
Zgadza się, była kawusia, natomiast sama kwestia tego, że Radio Bounce dzisiaj startuje sprawia, że ta kawa nie była w sumie potrzebna. Myślę, że zaczyna się kawa u nowej historii, fajnej historii.
Stoi za plecami Jędrka Kinia, która to wszystko nagrywa, jakaś roleczka. Co tam jest, Kinia? Pomachaj do nas, krzycz mi coś.
Jesteś tutaj? Halo? Kinia, do ciebie mówię.
Halo, halo.
Proszę, to jest Bounce, słuchajcie. 5 minut po godzinie 8, my do was jeszcze wrócimy, nie zagadujemy.
Gramy bounce.radio, tu jesteśmy. Jesteśmy również w aplikacjach na App Store, Google Play, Open FM i wszystkich innych serwisach streamingowych, które możecie w swoim telefonie posiadać.
Tak gra bounce, słuchajcie. Tu się dzieje historia.
No i tak właśnie brzmiało to pierwsze wejście. Co trzeba przyznać, to jak na stację klubową, to rzeczywiście, no tu ktoś popracował nad brzmieniem tego.
Bo nie wiem, czy zwróciłaś uwagę na to, że no tego basu jest dużo. Jest ten dźwięk taki bardzo, bardzo nasycony.
Myślę, że jeżeli ktoś będzie chciał tego słuchać na jakichś zestawach typu Car Audio, no to będzie miał powody do radości.
Po prostu samochody będą nie tylko jeździły, ale wręcz unosiły się nad ziemią.
Oprawa muzyczna. Tu akurat tego nie było jakoś tak bardzo dużo słychać, ale oprawa muzyczna jest bardzo dobrze zrobiona.
Tak współbrzmi i współgra z tym, co stacja ma do zaoferowania w formacie, więc to wszystko naprawdę jest spasowane.
Jest zrobione po prostu dobrze. Ja powiem tak, nie jestem jakimś miłośnikiem muzyki klubowej, ale to radio mnie zwyczajnie nie męczy.
Jak sobie go odpalę na tam kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt minut, to już zdarzało się, że grało mi to gdzieś tam powiedzmy w tle.
Bo po prostu te utwory nie są jakoś najgorzej dobrane.
Kiss FM-em by cię zmęczyło.
Nie, no Kiss FM-em tak, ale wiesz co? Melo też. Melo też. Jakoś melo po prostu mnie męczy.
W przypadku Bounce ta playlista jest jednak jakoś strawniej, jak dla mnie, strawniej dobrana.
I po prostu nie wywołuje u mnie takiego uczucia zmęczenia.
Fakt faktem, jak słuchałem tego, a słuchałem tego raczej w godzinach popołudniowych, wieczornych, więcej.
Tu podziękowania dla Roberta Łabęckiego, który lokalny patriotyzm wykazał i te pierwsze godziny Bounce nagrał.
I dzięki Robertowi mamy te nagranie, którym się z Wami mogliśmy podzielić.
Natomiast ja nie słuchałem tego jakoś dużo w dzień, ale wydaje mi się, że ten poranek Daniela Bobrowskiego to jest chyba jedyna audycja na żywo.
Tam poza tym gra muzyka, jest serwis plus pogoda i wieczorkiem, no od 18 do 2 chyba, do 2 są te wszystkie podcasty i audycje,
które są przygotowywane albo dla samego Bounce, albo po prostu mają umowy jakieś z różnymi producentami, że mogą to emitować.
I to rzeczywiście to takie miksy, które tam się pojawiają, no to wszystko zależy od tego, co się w danym podcaście prezentuje, co wybiera sobie twórca danej audycji.
Natomiast nie jest to złe, to są zazwyczaj właśnie takie sety DJ-skie i rzeczywiście nie jest to tylko taka klubowa łupanina, taka typowa,
też jakieś takie brzmienia garage’owe, brytyjskie powiedziałbym, takie połamane trochę, te bity się tam pojawiają.
Drum’n’Bass’ów jeszcze nie słyszałem, a liczę na to, bo to jest muzyka, Drum’n’Bass czy Jungle to rzeczywiście w Polsce zapomniane gatunki,
ostatnio to chyba Radiostacja i to jeszcze za tych dobrych czasów prezentowała tę muzykę, ewentualnie może potem jeszcze radiowa Czwórka.
Więc jeżeli ktoś naprawdę lubi muzykę klubową, jeżeli kogoś właśnie te gatunki porywają, to myślę, że Bounce to będzie stacja,
do której będzie wracał i która może się stać nawet jakąś taką stacją pierwszego wyboru. Radio nie męczy, radio jest zrobione dobrze,
także tu naprawdę pozostaje tylko trzymać kciuki za to, żeby słuchalność dopisała, bo pierwsze reklamy, o właśnie, bo tam już nawet reklamy są pierwsze,
także też już widać, że jakoś to ma szansę przynajmniej się finansowo spinać, no a teraz po prostu pozostaje czekać na to, żeby się właśnie gdzieś tam zaczęli pojawiać
w cyfrowym eterze, w sieciach kablowych, no i żeby zyskali słuchalność, tego życzymy.
No i super, że to jest tak dobrze zrobione, że odbiorcy takiego, takich gatunków znajdą, mogą znaleźć dla siebie coś właśnie o dobrej jakości,
a zatem żeby uczcić to ich pojawienie się w cyfrowym eterze, to tak jak oni zaczęli, tak my dziś zakończymy, bo wciąż jesteśmy w takim wakacyjnym klimacie,
w którym portale medialne nie pękają w szwach, mówiąc łagodnie, jeżeli chodzi o ilość informacji, jakieś tam zapowiedzi co do września się pojawiają,
coś tutaj już przemyciłam na ten temat, ale jest to okres wakacyjny, kiedy nie dzieje się jakoś super dużo,
dlatego też nasze kolejne wydanie, jego emisja, to jest jeszcze sprawa dla nas nieznana.
Pytanie w ogóle, czy to będzie możliwe, ponieważ nie jest wykluczone, że 24 lipca o 25, jeżeli gdzieś akurat w moim domu będzie włączony telewizor na kanale TVP2,
to dostanę po prostu udaru i już tutaj nie przyjdę.
Jak kolega Ci pokazał, jest w stanie sobie poradzić w razie czego.
Ja myślę, że to się może skończyć tak, że Ty nagle zaczniesz nucić jakieś utwory, które tam się pojawią.
Ale bądź czasem realistą może. Już chyba prędzej bym nuciła utwory klubowe, więc za chwilę taki jakiś klubowy utwór, nawet jeszcze sama dokładnie nie wiem co to będzie,
ale wiem, że przygotowałeś piosenkę, która właśnie rozpoczęła emisję w Bounce i tak jak powiedziała, my tym właśnie zwieńczymy,
wydanie o tym ładnym numerku 280. Kiedyś się pojawimy, może lub nie, przemyślę, rozważę, zależy to od mojej kondycji psychicznej,
ale jednak chyba jakoś mimo wszystko przełamie się dla słuchaczy i pojawimy się, mam nadzieję, w tym składzie niezmiennym, czyli Michał Dziwisz
i Milena Wiśniewska. A teraz jeszcze na koniec Wam powiem, co to będzie za utwór, który rozpoczął emisję Bounce.
No to nie jest łatwe, żeby to pamiętać. No to nie jest łatwe, to nie jest łatwe, ja muszę tu sobie to też sprawdzić.
To jest utwór zatytułowany Whatever Turns You On, a wykonają go dla Was Axwell oraz Bone. No prawie jak Bounce.
O aktualnych wydarzeniach związanych z radiem i telewizją opowiedzą Milena Wiśniewska i Michał Dziwisz.