RTV Odcinek nr 279
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
Co jest w telewizji grane? O czym radia szumią fale?
Jeśli wiedzieć będziesz chciał, włącz po prostu RTV.
W każdą sobotę od szesnastej na antenie Radia DHT
o aktualnych wydarzeniach związanych z radiem i telewizją
opowiedzą Milena Wiśniewska i Michał Dziwisz.
Jak rozumiem chcesz mi powiedzieć, że ten polski przedstawiciel
zimnej fali podoba Ci się zdecydowanie bardziej
niż piosenka, którą rozpoczęliśmy nasze poprzednie spotkanie?
No pewnie. Przecież zimna fala? Spoko.
Nie mam nic do niej absolutnie. Część utworów, część artystów
nawet lubię, więc jest okej. A czy ja kiedyś sprawiałam wrażenie
jakiejś problemowej osoby, jeżeli chodzi o warstwę muzyczną?
Tej audycji nie zdarzyło się to.
Myślę, że w tej kwestii to warto sięgnąć do naszego
poprzedniego odcinka i do naszej dyskusji z początku.
Ale też nie demonizujmy.
Aczkolwiek już mówiliśmy poza anteną o tym, że 24. dzień lipca
jest coraz bliżej i wtedy Telewizja Polska zepsuje
moją dobrą opinię o niej, jeżeli kiedyś taką miałam.
Już powiedziałam koledze, że notatkę nie będzie czekała
na niego w folderze. Wiesz, że sobie zrobi, to sobie zrobi.
Może zapomni. Trzeba będzie przygotować sobie notatkę
o bardzo ciekawym muzycznym wydarzeniu.
Zresztą do tego typu klimatów to my sobie jeszcze dziś przejdziemy.
Słuchajcie, to nie jest tak, że to znika. To wraca.
To wraca co czas jakichś z powodów różnych.
Ale ponieważ jestem nieproblemowa, to powiem, że wróci dziś
w postaci dla mnie cokolwiek nawet akceptowalnej.
No i widzisz? Widzisz? Gdzie tu są problemy?
Jak jest bluga, to są problemy.
Bardzo duże. Chociaż może zwiększyła mi się tolerancja
po tym, co zeserwowałam swoim uszom w tym tygodniu
i o czym będziemy mówić za chwilę.
A właśnie, a właśnie. Bo to jest, słuchajcie,
kolejne wydanie magazynu RTV.
To już numer 279.
Nie musiałam pytać.
Nie musiałaś pytać. Tak jest.
Sam odpowiedziałem na pytanie, którego nie zadałaś.
No i cóż, w tym 279 wydaniu magazynu RTV
witają Was Milena Wiśniewska
i Michał Dziwisz.
I jesteśmy na żywo. To od razu możemy zaznaczyć.
Gdyby ktoś miał ochotę się z nami skontaktować,
no to Facebook czy nasz shoutbox na stronie radio.dht.com
są do Waszej dyspozycji.
No to mamy za sobą te wszystkie wstępy.
To możemy przejść do rzeczy, którą tutaj zagajiliśmy
między słowami. Tego, co w tym tygodniu
nas i nasze uszy spotkało.
Niby nie musieliśmy tego robić i tego słuchać,
ale jednak obowiązek dziennikarski
i też medialna ciekawość sprawiły,
że poszliśmy tam, gdzie jeszcze nie było pewne tak naprawdę,
że pójdziemy już z początkiem lipca.
Mówiło się o tym.
Mówiło się o tym i Michał Wam o tym wspominał,
że takie krążą pogłoski na mieście i w internetach, że…
A sam o tym zapomniałem, żeby było śmieszniej.
Tak, właśnie miałam to powiedzieć.
Michał o tym wspominał, że pewne przeistoczenie radiowe
ma się dokonać właśnie w lipcu,
że pewna marka z Eteru zniknie z trzech polskich miast
i zastąpi ją inna pod tytułem niewiele jeszcze sama w sobie mówiącym,
czyli Kiss FM.
No i przyszedł dzień pierwszy lipca,
więc nie trzeba było jakoś długo czekać,
jeżeli chodzi o sam lipiec.
I wiecie, właśnie to, że my jesteśmy jakoś super
w tematach medialnych, staramy się być,
to też nie znaczy, że mamy te informacje z wyprzedzeniem,
a czasami nawet można istotnie zapomnieć,
bo ja wstawszy rano natknęłam się na informację,
że to już i kiedy napisałam do Michała wiadomość,
bo byłam pewna, że on już dotarł do tego
i zapytałam go, jak się odniesiesz do Nowego Radia.
To on w ogóle nie wiedział, o co mi chodzi,
tak myślał, że w ogóle na jakiś inny temat.
Do niego pisze w tym momencie,
dopiero musiałam go nakierować,
nie, nie, nie, to już jest ten moment.
Co się wydarzyło?
Nie ma Nowego Radia, skończyło się.
Jest, jak to napisał autor w tytule newsa na Radio Polsce,
uważam, że to bardzo trafne i pomysłowe,
pocałunek śmierci dla Rock Radia został przekazany,
bowiem pocałunek wiąże się z wprowadzeniem na rynek marki Kiss FM.
Z powrotem w zasadzie tej marki,
bo też już o tym mówiliśmy,
przypomnimy za moment, że ona już była obecna,
teraz jest obecna na szerszą, powiedzmy,
że nieco szerszą skalę.
Jeżeli chodzi o to właśnie przeistoczenie,
no to my się o nim dowiedzieliśmy rano,
ale tak jak już też nieraz mówiliśmy,
są dwa modele takich radiowych przełączeń,
bo albo to się robi o północy,
jeżeli to się ma faktycznie wydarzyć z 1 lipca,
to to się robi o północy,
że znika jedna nazwa, pojawia się kolejna,
a czasami to się robi o 6 rano,
bo wtedy startuje poranek
i jeszcze noc jest czasem na jakieś testy
i o 6 rano się to przełącza.
Ale chyba w ostatnich latach
popularniejsza jest ta pierwsza wersja,
bo jak mieliśmy zniknięcie Muzo
i ekspansję Eskirock,
to tak było i teraz też tak było,
że północ była tą godziną kluczową,
no ale mało osób o tym wiedziało,
że to się wtedy na pewno wydarzy,
więc pewnie i mało radioświrów czuwało,
żeby to zweryfikować,
jak to przełączenie będzie wyglądało.
Ja się nie dziwię, że to się dzieje
coraz częściej o północy,
bo po prostu coraz większa
automatyzacja ma miejsce,
a jeżeli ktoś może tam sobie usiąść,
nawet jeden człowiek z techniki
i sprawdzić, czy to wszystko dobrze gra,
czy to wszystko tam jest okej,
czy nie ma jakichś problemów,
no to lepiej zrobić to wtedy
i sobie spokojnie poczekać do tej 6 rano,
niż dopiero testować na żywym organizmie,
a to te dżingle już są opisane,
to wszystko już działa,
a nie, jednak nie, jednak coś nam tu nie wyszło.
A bywa, że i prowadzący czasem zapomną,
w jakiej stacji pracują.
O ile stacja ma prowadzących.
No właśnie, bo w przypadku Kiss FM
nie byłoby też sensu,
żeby o 6 rano to zmieniać,
bo ta 6 godzina tam jest godziną,
jak każda inna.
Równie dobrze mogliby to zrobić o 17.
Tak, dokładnie i tyle samo by to zmieniło.
No ale po kolei, tak czy inaczej,
mimo że mało osób o tym wiedziało,
to zostało odnotowane to przełączenie.
I mamy informacje o takich historycznych faktach,
jak to, jaka piosenka zakończyła istnienie Rock Radia,
oraz jaka piosenka rozpoczęła istnienie Kiss FM.
A zatem ostatnią piosenką w Rock Radiu
był utwór grupy TSA 51.
Czy w tym się mamy dopatrywać jakiejś symboliki?
Pewnie nie.
Myślę, że po prostu się tak wylosowało.
Chodzi, gdyby ktoś chciał,
to mógłby się dopatrywać takiego przekazu
do samego Rock Radia,
że odszedłeś, bo byłeś słaby,
ale czy to o to chodziło?
Ja mam inne skojarzenie.
No?
To jest taka klamra, wiesz?
Bo TSA zagrało 5-1,
a teraz grane jest 6-7.
No, na to bym nie wpadła,
na taką kalkulację.
Natomiast jeżeli chodzi o to,
co zabrzmiewało po północy,
to oczywiście nowe dżingle,
nowa oprawa w zupełnie innym klimacie,
i piosenka, której tutaj nawet
się nie ośmielę zacytować
personaliów tutaj wykonawców,
bo nie jestem jakaś tutaj szczególnie bystra.
Talk to You.
To jest tytuł tego wszystkiego.
Utwór, który ostatnio się pojawia
w innych stacjach radiowych też intensywnie,
ale w Kiss FM bardzo intensywnie.
Myślę, że można już o tym powiedzieć,
bo ta pierwsza emisja
absolutnie nie była ostatnią,
była tutaj jedną z wielu.
Także mamy, drodzy mieszkańcy
trzech miast Warszawy,
na 103,7, Krakowa na 103,8
i Poznania na 105,4.
Możecie cieszyć się nową rozgłośnią,
ale wy się zastanawiacie,
czy w ogóle opłaca mi się przełączać
ten mój odbiornik,
tę częstotliwość,
czy tam znajdę coś dla siebie.
No to może wam coś powie
nasz opis,
a jeżeli mówimy o stacjach radiowych,
to najczęściej za taki opis
służy charakterystyka formatu,
bo już też wam o tym mówiliśmy.
Uwaga, to dla osób takich
niekoniecznie radiowych.
Stacje radiowe we współczesnym świecie
nadają bardzo często według
tak zwanych formatów,
czyli nie ma tak,
bo gdyby to tak było,
to by to było bardzo nieznośne,
że leci najpierw disco pola,
a potem jazz,
bo akurat tak się komuś spodobało,
tylko jednak mamy jakąś warstwę muzyczną
skoncentrowaną wokół
jakiegoś gatunku,
według jakichś przedziałów czasowych.
Dekady na przykład.
Tak jest.
No i te formaty mają swoje nazwy,
określane często skrótami.
Bo to się wszystko, proszę Państwa,
z Ameryczki wzięło.
To sobie powiedzmy od razu pierwsze…
Państwo, pierwszy kraj na świecie,
który formatował swoje stacje radiowe,
to były Stany Zjednoczone
i te wszystkie skróty tam,
CHR, AC, HTC, Gold itd., itd.,
to się wzięły stamtąd.
Tam rynek radia sformatowanego się narodził,
no i my teraz odczuwamy tego skutki.
No dobra, ale jakbyś nawet powiedział słuchaczom,
no powiedzmy, że jakaś tam spora część
po angielsku mówi, albo coś kojarzy,
że na przykład będzie radio,
albo jest radio, które nadaje w formacie Gold.
To jest nawet szansa,
że ludzie by się domyślili,
bo to nie jest taki skrót.
No tak.
Ale teraz jako doświadczony radiowiec
wytłumaczysz, co to znaczy,
że radio Kiss FM nadaje według formatu
CHR Top 40.
CHR to jest skrót od
Contemporary Hit Radio,
czyli to są współczesne przeboje.
Tak bym to określił.
Natomiast Top 40,
słuchając tego radia,
to mam wrażenie, że jest przede wszystkim
clue tego, jak są dobierane piosenki,
bo ja się wcale nie zdziwię,
jeżeli tych utworów
jest rzeczywiście Top 40.
Bo format Top 40
w swoim takim rdzennym
wykonaniu i brzmieniu
polega właśnie na tym,
że bierzesz sobie zestawienie
najczęściej odgrywanych
no rzeczywiście czterdziestu utworów.
Kiedyś to brało się listę przebojów, tak?
Bo ona była co tydzień.
Brałaś sobie listę przebojów
i na podstawie tej listy
tworzyłaś, nomen omen, playlistę.
Teraz przypuszczam, że
takim punktem odniesienia
jest tam, nie wiem, Top 100 albo
Top 50 najczęściej
odtwarzanych utworów na Spotify.
I oczywiście też trzeba to przejrzeć,
co w ogóle można stamtąd zagrać,
bo przypuszczam, że
no jeżeli są tam
pewne utwory zespołu
Records pewnego
na literkę K,
no to nie bardzo można to grać,
więc to trzeba odsiać i też jeszcze jakieś
inne rzeczy. No ale w każdym razie
to jest prawdopodobnie właśnie bazą
tego nowego formatu, bo
ilość utworów
w tej bazie muzycznej
jest naprawdę niewielka. One się powtarzają
co dwie godziny?
Co godzinę? No a co półtorej nawet.
Spoiler, tych utworów
jest więcej niż czterdzieści,
bo ktoś na Radiu Polsce to ładnie
policzył, jeżeli chodzi o pierwszy dzień,
bo zrobił statystyki,
które piosenki były
emitowane i jak często.
Ja sobie to dodawałam,
to mi tam wyszło ich kilkadziesiąt,
a jeszcze ta osoba nie wpisała piosenek, które były
emitowane po raz, bo wyobraź sobie, że
znalazły się tam takie,
jakimś cudem, ale ta osoba wypisała
od piosenek emitowanych po dwa razy,
ale rekordziski piosenki
były pierwszego dnia emitowane bodaj dziewiętnaście
czy dwadzieścia razy
i w tym właśnie jest cały jeszcze problem,
że może tych piosenek jest ciut więcej niż czterdzieści,
ale
istnieje jeszcze takie pojęcie, słuchajcie, jak
power play, czyli
możemy to jakoś zdefiniować
tak gładko? No power play, czyli
taka, kiedyś power play
w latach dziewięćdziesiątych w szczególności
to była taka piosenka, którą
się tłukło co godzinę na przykład,
ale robiłaś to przez jeden
dzień, a nie
przez tydzień.
A oni sobie znaleźli kilka takich
piosenek, które ustawili, jeżeli chodzi o
rotację tak, że one są nadawane
tak mega często, że naprawdę
wrażenie jest takie, jakby
piosenek w tym radiu było czterdzieści
albo i mniej w ogóle.
No ale w takim razie
w mojej głowie się pojawia pytanie,
jaki naprawdę jest sens
takiego formatu, nawet takiego rdzennego
top czterdzieści? Może
jestem zbyt ograniczona, może
poszukuję nowości, ale
naprawdę są ludzie, powiedzmy
właśnie w tej Ameryce, którzy
tego słuchają, łakną tego formatu
top czterdzieści i im się to
nie nudzi? Jak długo oni są w stanie
wytrwać przy tym radiu?
Tylko pamiętaj, że statystyka słuchania
radia
przemawia na korzyść tych formatów, bo
zdaje się, że statystycznie
ktoś… Radia słucha
przez kilkanaście minut dziennie.
Obecnie. To nie są godziny.
To są minuty. I teraz
w związku z tym
no po prostu jeżeli ktoś
słucha na przykład tego radia
w trakcie jazdy do pracy.
Załóżmy, że nawet tam się przez
warszawski mordor
musi jakoś przebić, tak? No to co?
No godzinę będzie jechał, tak?
Ale przez godzinę jest bardzo
duża szansa, że trafi utwory,
które zna już z tej topki
najczęściej odtwarzanych na Spotify’u,
a jak będzie wracał
to w sumie trafi na to samo
i będzie fajnie, bo
ma te piosenki, które lubi.
Ja podejrzewam, że to jest
właśnie ta ścieżka myślowa,
jaką szły osoby,
które stwierdziły, że
tak to będzie i tak się to
zaprogramuje, no bo
to nie jest radio do słuchania na długo.
Nie. Ja się
nie spodziewam
tego, że stacji
o tych formatach to
słuchają ludzie, którzy
chcą z tym radiem być przez, nie wiem,
cały dzień albo na przykład chcą
sobie to puszczać w pracy przez osiem
godzin, bo
ja bym się czuł
słuchając tego przez osiem godzin, jakby
ktoś zafundował mi
zabieg lobotomii. No, autentycznie.
Nie miałem czegoś takiego, ale
mam wrażenie, że mogłoby to tak wyglądać.
Kompletnie. To znaczy
być może też jest tak, że my jesteśmy wrażliwsi
na tę warstwę muzyczną i ta
potencjalna pani w biurze to by się ucieszyła,
że słyszy trzeci raz,
czwarty raz męskie granie w ciągu
swojego dnia pracy, ale…
Digi, digi, digi.
Przestań. Ale
mimo wszystko
to naprawdę orze mózg
i myślę, że nawet tej właśnie pani,
której ta muzyka
ma towarzyszyć w porządkowaniu
papierologii w biurze,
to chyba ją by to zmęczyło.
Także tak jak mówisz, to może być istotnie
dla tych, którzy sobie to włączą do jazdy
samochodem, ale nie do tego, żeby to
grało w domu podczas sprzątania, czy
właśnie podczas pracy, bo
naprawdę jest ciężko. No to my już trochę
tutaj powiedzieliśmy,
ale jeszcze
szerzej nam charakteryzuje
swój produkt.
Oczywiście sam
nadawca
w komunikatach prasowych,
wiesz, bo też może być
taki problem, że my
mamy już ponad 30 lat,
bo to jest radio skierowane do słuchaczy
pół piętnaście, trzydzieści.
No właśnie, to już jest ten
moment, że się żadne z nas nie łapie.
No właśnie o to chodzi, też może
w tym jest właśnie problem.
Na antenie można usłyszeć
najnowsze hity, wiralowe
przeboje i utwory znane z mediów
społecznościowych. No właśnie, bo tam
jest szereg utworów bardzo
nowych, ale też czasami
może zaskoczyć, że wyskakuje jakaś piosenka,
która ma lat 10,
bo coś takiego się pojawiło, chyba Majka
Mikal-Romans i Justin Bieber z jakąś
piosenką taką kilkunastoletnią i się na
forumy radio polskie zastanawiali, co to tutaj
robi taki stary utwór, a ktoś potem olśnił,
że ta i ta piosenka
po prostu pojawiła się ostatnio w serialu,
więc to jest ten sam przypadek, co
Kate Bush kilka lat temu. No właśnie.
Także może tak być, że jak nagle
Beatlesi wpadną w jakiś viral, bo się
coś wydarzy, to oni tam polecą
obok digi, digi, digi.
No właśnie, bo tu też możemy dodać,
potwierdzamy, że
to jest
rozgłośnia, która nie boi się absolutnie
tego, że jeżeli viral powstał
przy użyciu sztucznej inteligencji, to
możemy zagrać taką piosenkę. Bo my
teraz z Michałem staliśmy się fanami
piosenki digi, digi, czy jak ona się tam nazywa.
Michał chodzi po domu i śpiewa
digi, digi, digi, digi, digi.
Ja nie jestem w stanie tego zaśpiewać, bo
nie jestem AI-owym głosem.
Ja tym bardziej nie jestem w stanie tego zaśpiewać,
więc nie chodzę
i nie śpiewam, ale niewątpliwie
jest to jeden z tych
utworów, które
przykuwają uwagę
W zasadzie takie, a co tu się wydarzyło?
To jest prawda. Moją uwagę najbardziej przykuwa…
Po pierwsze ta piosenka, która zainaugurowała istnienie tego radia,
ale do niej później, no bo ją tutaj potraktujemy jako taką historyczną
i ją sobie zagramy za jakiś czas, jak skończymy te nasze profesjonalne analizy,
ale po drugie właśnie męskie granie orkiestra.
To najnowsze męskie granie, które u nas ostatnio było w kontekście RMF-u.
Raz było.
Gdybyśmy go nie zagrali wtedy, to byśmy musieli chyba teraz,
bo to jest absolutnie… bije tam rekordy co godzinę, czy co półtorej.
Jest piosenka nareszcie. Ile, słuchajcie, można. Wszystko rozumiem,
ale to jest właśnie kwestia ustawienia tych rotacji.
Jak macie tych piosenek tam nawet 80, a nie 40, to zróbcie tak,
żeby się niektóre nie losowały po dwa razy, a niektóre po 20,
tylko jakoś, żeby to się porówno rozłożyło.
Porozumiem ideę power playa, ale mimo wszystko naprawdę można zamęczyć.
W ogóle to radio jest takie światowe, bo ma swoje hasło, powiem też światowo,
swój liner. No to chyba jest pierwszy taki przypadek, albo pierwszy od lat,
żebyśmy mieli liner nie w języku polskim, bo to jest drops and bangers.
Czy to jest w ogóle przetłumaczalne?
Ja się nie podejmuję.
No, pozdrawiamy kolegów słuchaczy filologów i prosimy o propozycję,
bo zaraz się odezwą w komentarzach, że to już nie można było po polsku
zrobić jakiegoś hasła. No to przetłumaczcie nam jakoś ładnie
z grabień drops and bangers. A tak to jest po angielsku ładnie,
to tam w dżinglach jest śpiewane, bo ta oprawa też jest taka nowoczesna.
Widać, że z zachodu przyszło.
Tak, no bo to jest na kanwie radia berlińskiego, które się też nazywa Kiss FM.
No więc wiecie, trzeba było tylko troszeczkę pozmieniać, tam podokładać
polski język, dotać to nasze hasło drops and bangers i już było.
I teraz kolejna ważna rzecz, bo już tutaj wspomnieliśmy,
że co by to w zasadzie zmieniło, gdyby oni zaczęli o północy, o szóstej,
o osiemnastej. W ogóle to nie ma znaczenia, ponieważ pora dnia,
w ogóle cokolwiek nie ma tam znaczenia. W tym sensie, że na antenie
na ten moment mamy o pełnych godzinach serwisy informacyjne
najkrótsze po prostu na świecie, ale to są chyba w ogóle te same materiały,
które idą w Meloradiu i gdzieś jeszcze, prawda?
Tak, to generalnie newsroom agorowo-eurozetowy produkuje.
Tak, więc tam nawet zauważcie, jeżeli tego posłuchacie, że oni nie mówią
to są newsy radia Kiss FM, tylko to są newsy na drugą.
Że wiecie, jest czternasta i w każdej rozgłośni można puścić newsy na drugą
i się nikt nie zorientuje, jest okej. No i poza reklamami to jest jedyny moment,
kiedy ktoś się do was odezwie, a jeszcze między tymi reklamami jest taki komunikat,
że teraz właśnie trwa casting na prowadzących i zachęcają, żeby wysyłać im głosówki,
żeby pokazać swój vibe, a w komunikacie prasowym przeczytać było można,
że docelowa ramówka ma wystartować we wrześniu. Co ty sądzisz o tym zabiegu?
No ja sądzę, że przez dwa miesiące to dadzą radę kogoś pozyskać,
więc jest to jakiś pomysł, tylko tak sobie myślę, czy…
No z jednej strony jest jakaś szansa na to, że ta marka się trochę rozpropaguje
przez dwa miesiące, że ktoś zacznie tego słuchać. Ja nie sądzę, żeby młodym odbiorcom
aż tak bardzo przeszkadzał brak prezentera, tylko z drugiej strony ja się zastanawiam
ilu młodych w ogóle teraz słucha radia, skoro te wszystkie bęgery, tak,
i te inne tam przeboje i dropsy i w ogóle wszystko.
Virale.
Virale to mają na playlistach na Spotify’u czy tam innym Tidalu, Deezerze, gdziekolwiek,
albo po prostu włączą sobie YouTube’a i też będą to mieli.
Więc zastanawia mnie, jaka będzie w ogóle, jaki będzie odbiór tej stacji.
Chociaż z drugiej strony to nie mogę nie pochwalić, że w ogóle są podejmowane
jakiekolwiek próby, ale tak sobie myślę, że jak tak dalej będzie,
bo mówimy, że no tak, że młodzi radia nie słuchają.
Ale tak z drugiej strony to czego oni mają w tym…
Dlaczego by mieli?
Czego mają w tym radiu słuchać?
I co jest takiego, co jest rzeczywiście kierowane do tego młodego odbiorcy?
Coraz mniej.
No a komunikacja wokół tego radia, ten cały marketing sprawia właśnie wrażenie
takiego zrobionego z sensem, takiego, który ma dotrzeć do tego młodego słuchacza,
nie jakoś na siłę i sztucznie.
To wygląda okej, ale mimo to wolałabym jednak, żeby to zostało odpalone
jako już ten gotowy produkt, a nie przez dwa miesiące takie nie wiadomo co.
Pewnie my tam wrócimy we wrześniu, żeby sprawdzić, jak to w ogóle wygląda,
co tam się dzieje, bo przez te dwa miesiące to nie będziemy mieli raczej siły.
Chociaż ja bym chciała jednak znaleźć w sobie tę moc, żeby co kilka dni tam zerkać,
żeby weryfikować, jak oni tam często będą coś modyfikować w tej swojej playliście.
Rozmawialiśmy o tym w dzień startu i Michał wspominał, że właśnie w tych amerykańskich
pierwowzorach to nawet raz na tydzień praktykuje się…
Co tydzień się zmienia, tak.
…modyfikację playlisty, no bo co tydzień się zmienia jakieś top 40.
Mam nadzieję, że oni też tak zrobią i nie będą nam przez dwa miesiące tłuc
20 razy dziennie męskiego grania i digi-digi, bo absolutnie po prostu to jest nie do przeżycia.
I ciekawe jest to, że oni, mimo tego, że to jest taki rozrośnięty ten Eurozet,
to że oni w ogóle tutaj nie próbują szukać wśród tych prezenterów, których mają,
tylko chcą to zrobić całkiem od nowa, a nie spróbować od początku tak już wystartować z ekipą, która jest.
Ale może właśnie o to chodzi. Może właśnie o to chodzi i może chodzi o takie świeże spojrzenie.
Bo ci prezenterzy, którzy już teraz są, no oni są jednak przesiąknięci pewnymi takimi schematami,
pewnymi takimi warsztatowymi naleciałościami, a może tu właśnie chodzi o to, żeby rzeczywiście
pozyskać jakichś, nie wiem, youtuberów, tiktokerów nawet chyba może nawet bardziej,
jakieś osoby, które nie mają rzeczywiście doświadczenia, które będzie można czegoś nauczyć,
ale jednak wniosą takie realne, świeże spojrzenie. Bo młodzi, to się bardzo często o tym mówi,
że młodzi nie lubią sztuczności. Więc teraz jakby, wiesz, posadzić takich, nie wiem, prezenterów,
nawet z tego Meloradia, którzy byli już podejrzewam, że w iluś innych stacjach wcześniej,
więc potrafią robić absolutnie wszystko, tylko nie ma w tym takiej naturalności i szczerości,
to myślę, że to by mogło nie chwycić. Więc ja tu, tego przynajmniej na tym etapie,
ja bym tego bronił, że okej, że na razie wiedzą, co robią, a efektem tego i takim testem
to będzie to rzeczywiście we wrześniu. Kogo oni tam dopuszczą do mikrofonu,
na ile pozwolą, co tam się będzie działo na tej antenie, bo tak naprawdę to ta muzyka
to może być w zasadzie po prostu jakimś takim wypełniaczem, a jeżeli uda się zgromadzić osoby,
które naprawdę będą w sposób ciekawy animować tę antenę, tak, anonimować,
animować tę antenę, to może być naprawdę dosyć ciekawa stacja dla młodego odbiorcy.
Tylko warunek jest jeden, to musi być autentyczne.
Ale to nie jest tak, że ja ich tutaj krytykuję, ja po prostu byłabym zaskoczona,
gdyby oni to przemyśleli dokładnie tak jak ty w kontekście tego, że młodzi nie chcą tej sztuczności,
bo jednak to byłoby wyciąganie wniosków, o jakie, bym ich trochę nie podejrzewała
w kontekście poprzednich działań Eurozetu, gdzie naprawdę trzy lata te same osoby prezentowały
Chillout i Roka.
Tak, zgadzam się z tobą, tylko bierz pod uwagę, że teraz mają wsparcie Agory.
A tam chyba jednak trochę mają większe pojęcie o tym, jak się robi radio.
Więc ja bym jednak nie skreślał tak do końca, dał szansę, ale to jest może taka moja naiwność,
że ja wierzę w ludzi. Zobaczymy, po prostu. Czas pokaże.
Ale ja też daję szansę. Chodź, zastanawiam się, czy będzie tak, jak ty z kolei powiedziałeś,
że ta muzyka będzie wypełniaczem, bo pytanie na ile tym ludziom będą pozwalali na tej antenie
się wykazać i czy wejście dłuższe niż 15 sekund będzie w ogóle tutaj legalne.
No właśnie, tego trochę bym się obawiał, ale zobaczymy. Jest to w każdym razie…
Ja to traktuję jako taki eksperyment i dobrze, że takich eksperymentów ktoś się podejmuje,
bo jeżeli nie zostanie coś zrobione, to za kilkanaście albo nawet może i kilkadziesiąt lat,
no bo to już też nie dramatyzujmy, ale obudzimy się w sytuacji takiej, w której po prostu
tego radia nie będzie dla kogo robić, bo nikt radia nie będzie chciał słuchać.
Tak. Wy myślicie, że my kończymy te nasze analizy? Nie! Skądże w ogóle?
Bo też warto przypomnieć historycznie, o czym też była już mowa, że nazwa radia Kiss FM
już była kiedyś, była w Poznaniu. To było od 2002 do 2007 roku, ale to nie było to samo,
co jest teraz. Nie wiem, na ile ty pamiętasz tamtego Kissa.
Wiesz co? No rzeczywiście, tak kropka w kropkę nie było, ale to radio miało rzeczywiście pewną taką autentyczność.
Jak ja pamiętam ich słuchając tam kiedyś, kiedyś jeszcze przez internet, bo się dało.
To rzeczywiście, no radio było takie rzeczywiście też skrojone dla młodego słuchacza.
Ci prezenterzy mieli dosyć dużą swobodę. No chociażby z Kiss FM wywodzi się Kuba Klawiter,
którego teraz możemy kojarzyć z tych technologicznych materiałów na YouTubie.
Jako, pamiętam, sprowadzenia Big Brothera w TV4. I to właśnie były te czasy 2007-2008 rok,
więc pewnie to był jakiś w ogóle transfer bezpośrednio stamtąd.
Zapewne tak.
No i też oczywiście warto przypomnieć skąd ta zmiana się wzięła.
Stąd, że jak nastąpiło przejęcie i to połączenie rynkowych właścicieli stacji radiowych,
że tak naprawdę antyradio i rock radio, które się znalazły w jednych rękach,
no to nie miało to już sensu, aby utrzymywać dwie rozgłośnie o podobnym bardzo profilu.
I w związku z tym liczyliśmy się z tym, że to musi się prędzej czy później wydarzyć
i zostanie podjęta ta decyzja, że z którejś z tych rozgłośni trzeba się pozbyć,
a że rock radio miało mniejszy zasięg, no to, że raczej antyradio zostanie uznane za tę markę dominującą.
Aby te anteny się też nie kanibalizowały, bo też nadawały w tych samych miastach.
Nie miało to sensu, aby jeden właściciel miał w tym samym mieście dwie stacje rockowe.
Tylko teraz pojawia się nam kolejna myśl, że skoro mamy Kiss FM, to w części miast pojawia się nam inna stacja tego samego właściciela, jaką jest Meloradio.
I w związku z tym pytanie się pojawia, czy ta zamiana sprawiła, że nie pojawiło się kanibalizowanie anten, tylko już o innym kształcie,
czyli czy Kiss i Meloradio nie są w zasadzie czymś zbliżonym do siebie. Jak ty to odbierasz?
Ja się wcale nie zdziwię, jeżeli to jest jakiś taki trochę eksperyment, który jeżeli się powiedzie
i na przykład marka Kiss FM zyska popularność i rzeczywiście będą ludzie tego chcieli słuchać w takim kształcie,
bo tego na razie nie wie nikt, a to, że my nie bardzo jesteśmy w stanie, to po prostu znaczy, że jesteśmy za starzy na to radio.
Ale jeżeli naprawdę Kiss FM wykręci jakieś mocne wyniki słuchalności, to ja się wcale nie zdziwię,
jeżeli za jakiś czas wpłyną wnioski do Krajowej Rady o zmianę pozostałych stacji z Melo na Kiss,
a te stacje, które są równolegle emitowane w tych miastach, gdzie jest Melo i gdzie jest Kiss obecnie,
no to, że po prostu zostanie tam zagospodarowany jakiś inny format. Jaki? Nie wiem jeszcze, to trzeba by było przemyśleć.
Ale na razie nic na to nie wskazuje, na razie to po prostu te dwie stacje będą grały sobie obok siebie,
aczkolwiek moim zdaniem one się jednak różnią. Co by nie mówić, jeżeli chodzi o tę playlistę Kissa,
ona jest, mimo tej ogromnej powtarzalności, dla mnie bardziej różnorodna i też bardziej strawna chyba niż to, co gra Melo.
Tak, w kontekście tej właśnie różnorodności stylistycznej, bo ani w jednym, ani w drugim przypadku nie jesteśmy adresatami tych stacji.
No tak, zgadzasz.
Ale próbowałam wrócić do tego Meloradia i zmęczyłam się naprawdę szybko, ponieważ ono… ono łupie, nazwijmy rzeczy po imieniu.
Ono jest bardziej takie klubowe i tutaj absolutnie nie podważam tego, że komuś to się może podobać,
no ale to jest po prostu inne od tego, co jest w Kiss FM, gdzie obok tych piosenek klubowych wyskoczy też hip-hop, wyskoczy jakaś Taylor Swift,
więc jest popowo, hip-hopowo, tanecznie i ta stylistyka jest bardziej różnorodna w kontekście czego to jest, wydawałoby się, bardziej strawne,
ale znowu staje się mniej strawne przez tę szaloną powtarzalność, no i też różnica jest taka, że w melo mamy większą z kolei różnorodność czasową,
mniejszą stylistyczną, ale tam się prędzej pojawi piosenka, która ma 10-15 lat, a żeby ona się pojawiła w Kiss FM, to musiałaby się stać viralem,
a tak bez powodu to nie przypomną nagle jakieś piosenki z 2009…
No nie.
czy 2016, więc takie są różnice. Czy one są bardzo ostre i sprawią, że te rozgłosy będą docierały do innego targetu?
Trudno chyba to powiedzieć na teraz, bo to zależy, tak jak powiedzieliśmy, co to radio będzie od września sobą reprezentowało.
Zgadza się.
Teraz to jest taki półprodukt i trudno jest to stwierdzić.
Tak w ogóle, to a propos jeszcze takich historycznych odniesień, to Radio Polska nam przypomniała rzecz ciekawą,
że teraz, kiedy nazwa Rock Radio, no właśnie, bo musimy tutaj jej powiedzieć, śpij słodko aniołku, kiedy ona zniknęła z Eteru, to nie po raz pierwszy,
także może kiedyś w ogóle się jeszcze odrodzi jak Feniks z Popiołów do trzech razy sztuka, jak się nagle okaże, że jest zapotrzebowanie na rockowe stacje,
bo takie będą trendy, bo po raz pierwszy ta nazwa zagościła w Eterze w listopadzie 2002 roku.
Początkowo stacje pod tym szyldem działały na Śląsku i Rock Radio tamtejsze się narodziło z radia, no nie mamy pewności jak to czytać, ale chyba Barys,
bo tutaj niektóre litery są zapisywane jako wielkie, więc to jakiś też musiał być skrót,
ale nawet Michał, który w radiofonii jest zorientowany lepiej pewnie ode mnie i dłużej przede wszystkim w tym siedzi, to nawet od mnie kojarzy tej rozgłośni,
za to kojarzy tę drugą, że Rock Radio było w Wielkopolsce, gdzie się wzięło z dawnego Radia Wielkopolska, a od lutego 2003 roku również na Mazowszu,
to było dawne Radio Mazowsze. No ale to pierwsze podejście się nie udało, bo to były czasy zamieszania z koncesjami we wrześniu 2003 roku
z uwagi na nieuzyskanie nowej koncesji zamilkł oddział w Katowicach, a przez kolejne miesiące Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie zgadzała się na przeniesienie nadajników
ze Śremu do Poznania i z Nowego Dworu Mazowieckiego do Warszawy, no bo jak rozumiem to były rozgłośnie takie bardziej regionalne, kiedy jeszcze przed tym przejęciem,
no a potem jak to przejęła Agora, no to ona chciała to zrobić jako takie już bardziej osadzone w tych wojewódzkich miastach, a Krajowa Rada mówiła nie, nie, nie, ma być właśnie bliżej,
bardziej tak lokalnie w tych mniejszych miejscowościach. Ale ostatecznie w 2005 roku nadawca zrezygnował z tej koncesji mazowieckiej i wówczas ta stacja została sprzedana grupie RMF.
Czy wy sobie wyobrażacie to dzisiaj, że ktoś rezygnuje świadomie z jakiejś częstotliwości, w ogóle sprzedaje? To absolutnie jest jakieś nie do pomyślenia,
bo teraz koncesja, częstotliwość to jest takie dobrocenione i myślę, że w dzisiejszych czasach, gdyby oni mieli taką częstotliwość, to po prostu starali się cokolwiek na niej odpalić,
byle było. Byle było i się Krajowa Rada nie czepiała, tak, tak. No ale stało się tak, że w miejscu tamtego Rokradia właśnie mieliśmy RMF Maxxx, a w miejscu Rokradia Wielkopolska pojawiło się też agorowe radio Roxy.
No i ono miało wtedy taką swoją ekspansję, w kilku miastach zagościło, sobie pograło do 2014 roku, kiedy trzeba było zrobić odwrót z Alternatywy, znowu do Roka.
I Roxy właśnie zostało zastąpione przez Rokradio, to były te śmieszne czasy, tych dżingli radio Roxy. Ale ten proces zaszedł nie tylko w Poznaniu, ale też w Bydgoszczy, Katowicach, Krakowie, Opolu, Warszawie i Wrocławiu i taką mieliśmy sieć Rokradia,
ale z czasem ona się zmniejszyła, bo część z tych częstotliwości trafiła do radia Pogoda, to chodzi o Bydgoszcz, o Opolę na pewno, no a jeszcze po przyjęciu przez Agorę Eurozetu do Antyradia w ogóle.
Także zostało im te trzy częstotliwości Rokradia przez ostatni czas, z którym tak nie mieli co zrobić, dlatego teraz Rok ma znowu swój odwrót i teraz idziemy w dropy bęger, wirale, zobaczymy w co pójdziemy przez kolejne lata.
No bo tak jak powiedzieliśmy odnośnie tego składu personalnego oni idą totalnie od nowa, chcą tak jak Michał tutaj w nich wierzy być autentyczni, bo mogliby to tak zrobić, żeby tym ludziom co prezentowali Roka w Rokradiu kazać teraz zapowiadać digi digi, no ale nie stanie się to i panowie którzy się nazywają Jan Bajorek, Jakub Kaleta i Ryszard Brzeziński, którzy byli w Rokradiu już w ogóle nie będą pracować w tej grupie medialnej,
jak również inne osoby, które odpowiadały za ten program, a nie były one słyszalne na antenie. Też mówiliśmy o takiej kampanii przekierowywania słuchaczy Rokradia do Antyradia, co być pewnie w jakiejś tam części się uda, ale oczywiście część ludzi smutała na Facebooku, że to Antyradia im nie pasuje, bo Rokradio pasowało im bardziej.
Ale swoją drogą, jeżeli chodzi o nową ekipę radia Kiss FM, bo tam są dwie osoby, o których można z imienia i nazwiska przeczytać, czyli osobą, która jest odpowiedzialna za projekt całej stacji, zresztą też kieruje Meloradiem, to jest Krystian Karwaszewski,
natomiast tym, kto programuje muzykę i komu zawdzięczacie te wszystkie piosenki w takiej, a nie innej rotacji jest Łukasz Borys. Ja akurat z Łukaszem miałem swego czasu przyjemność współpracować właśnie w internetowym projekcie, dawnym, dawnym, czyli w Radiu Frico, a Krystian Karwaszewski z kolei to jest człowiek,
który kiedyś się pojawiał, jak dobrze pamiętam, w takim internetowym radiu jak Megastacja, on też był odpowiedzialny za część projektu AleRadio, no to były dawne, dawne czasy, natomiast no obaj panowie myślę, że dzięki temu, że jakoś tam internet ogarniają, nie wiem na ile teraz, no bo kiedyś to musieli więcej, ale to myślę, że coś o tym mogą wiedzieć i przynajmniej na razie wskazuje to na to,
że po prostu zajęły się tym osoby, które też o tym digitalu tak zwanym mają jednak jakieś pojęcie.
Tak, wracając do Rock Radia, no bo już się ostatecznie żegnamy, ja go nie słuchałam za bardzo, bo ta klasyka rocka oczywiście bardzo ją szanuję, ale słuchanie w koło klasyki to nie jest może to na co najbardziej mam ochotę, dlatego też średnio mam teraz ochotę na słuchanie w koło tych bęgerów,
aczkolwiek w kontekście samego formatu, tak jak też już rozmawialiśmy w prywatnej korespondencji, format ów zrobiony jest tutaj dobrze i tak to wygląda.
Tak.
Wiecie, no właśnie ja mam trzydzieści lat, więc ja tego nie będę słuchać.
Ja czterdzieści.
Więc, bo po prostu te digi-digi wszystkie i te rapsy to nie są dla mnie klimaty. Jak wchodzi jakaś Taylor Swift czy Olivia Rodrigo, to mam ulgę po prostu, ale doceniam sam fakt wymyślenia tego formatu, jakiegoś ułożenia tej playlisty, dobrania piosenek na playlistę, że zostało to zrobione zgodnie z rzemiosłem po prostu.
Tylko, że no właśnie wiecie o co chodzi, znacie nasz zarzut, rotacja. Michale, gadaliśmy już tyle o tym, wiesz ile razy w tym czasie by się zmieściła piosenka męskiego grania albo digi-digi, albo to co zagramy teraz naszym słuchaczom?
Myślę, że dużo, dlatego, że te piosenki współczesne no są krótkie.
Tak, żyjemy w świecie tiktokizacji również muzyki.
Ale ostatnio się dowiedziałem w ogóle dlaczego, wyobraź sobie.
Tak?
Tak, taką ktoś ma teorię i podejrzewam, że jakoś tam praktyką potwierdzoną, że od dwóch minut i trzydziestu sekund bodajże za odsłuchanie jakiegoś utworu, na przykład Spotify nalicza Ci pieniądz po prostu.
Aha.
Więc opłaca się robić krótkie utwory, a nie długie, no bo nawet przy założeniu, że ktoś sobie puszcza jakąś tam playlistę, to jeżeli Twoje utwory będą krótsze,
a zmieszczą się w tym tak zwanym czasie monetyzacji, no to po prostu więcej zarobisz.
No widzicie, może i tak być, taki jest teraz świat. My gadaliśmy o nich tyle, a u nich po prostu w tym czasie już przeleciało pięćdziesiąt piosenek zapewne.
Dawajcie znać, czy Wy słuchaliście Kiss FM, jak się patrujecie na ten format, po jak wielu emisjach tej samej piosenki mieliście już tego dość i czuliście, że Wasz mózg nie jest tym samym mózgiem.
I na przykład jedną z tych piosenek mógł być ten utwór, który zabrzmiał na start i potem zabrzmiał też wiele razy.
Ja nie wiem, czy Ty tam tego wykonawcę odczytasz, bo tam jakaś liczba się pojawia, czy jak to się powinno tutaj…
Ja właśnie chciałem powiedzieć, że ja też chyba podejrzewam, że takim pierwszym testem na to, czy Ty się w ogóle do tego nadajesz, to mogłoby być…
Kto to w ogóle jest? Bo ja tak patrzę na to i tak zastanawiam się, jak ja to w ogóle miałbym przeczytać. To jest chyba Another i 54 Ultra.
Chyba, ale pewności nie mamy na 100%, ponieważ jesteśmy już poza targetem i raczej jakbyśmy nagrali im swoją głosówkę, to mimo, że Michał ma długie doświadczenie antenowe,
ja troszkę krótsze, a jakieś tam mam, to jednak by stwierdzili, że to nie jest ten vibe.
Nie dźwignąłbym tego formatu w ogóle. Nie, nie ma szans.
Wylewałabyś swój format. Niby przeboje trzech pokoleń, tak naprawdę przeboje dla ludzi już w pewnym wieku, ale w audycji RTV są przeboje w różnym klimacie,
więc teraz Wy posłuchacie tego tylko raz. Tylko jeden, jedyny raz. Chyba, że się wkurzymy i wrzucimy na rotację, żeby leciało 20 razy.
Michał już Wam powiedział, kto to będzie, więc nie kompromitymy się jeszcze raz i przypomnijmy, że tytuł tej piosenki, która była takim pierwszym pocałunkiem tej nowej stacji, to Talk to You.
Czy myślisz, że na przykład za 200 lat takie utwory pojawią się w radiowej dwójce jako muzyka taka, no nie wiem, już powiedziałbym, historyczna i z przeszłością?
A będzie wtedy jeszcze radiowa dwójka?
Nie dożyjemy, nie przekonamy się. Zastanawiacie się, skąd u Michała takie skojarzenie? Bo teraz właśnie będziemy omawiać letnie propozycje kolejnych stacji radiowych, bo w poprzedniej audycji mówiliśmy tylko o lecie z radiem, dlatego, że wtedy wiedzieliśmy tylko tyle.
Myśleliśmy, że stacje nas poinformują nieco szybciej, ale tak się wydarzyło, że wiemy o tym dopiero od kilku dni, dlatego nie umknęło Wam wiele, jeżeli chodzi o te letnie ramówki i teraz możemy o tym opowiedzieć.
I my co prawda wrócimy jeszcze tam, skąd przyszliśmy przed momentem, czyli do Agory, konkretnie do letnich propozycji tych ich stacji radiowych, w których jednak pojawiają się jacyś prezenterzy na 12 sekund, ale ponieważ jest to tak bardzo ciekawe jak zwykle, to pozwoliliśmy sobie na takie przejście może niekoniecznie typowe od tych bęgerów i dropów wprost do radiowej dwójki.
Bo czemu nie? Bo sobie zacznijmy od Polskiego Radia i jest jeszcze druga nietypowa rzecz, która się wydarzy. O radiowej dwójce nie będę mówiła ja, ponieważ miałam co prawda w planie przygotowywanie tej informacji, ale kolega mnie ubiegł, więc proszę bardzo, Michał Wam opowie o lecie w radiowej dwójce.
Być może przygotowując te informacje, bo tego nie wiem, stwierdził, że mimo tego, iż ta dwójka mu się kojarzy z muzyką, której nie słucha, to znajdzie tam coś dla siebie, bo przecież nie tylko muzyczne audycje tam będą.
Zgadza się. I to audycje, o których teraz Wam opowiem, są audycjami głównie weekendowymi.
Ludzie i Świat Śródziemnomorza to cotygodniowa podróż po jednym z najciekawszych regionów świata.
Dorota Gacek opowie o kulturze historii i literaturze krajów basena Morza Śródziemnego, pokazując, i tu będzie trudne słowo, Mediterraneum jako przestrzeń spotkania wielu tradycji i cywilizacji.
Z tą audycją spotkacie się w sobotnie południe, bo o godzinie dwunastej, czyli to już za Wami, przynajmniej to dzisiejsze spotkanie.
Natomiast, no, zawsze można sobie do tego wrócić w aplikacjach podejrzewam podcastowych, a na pewno w Radio Archiwiście sobie możecie wrócić, jeżeli mielibyście na to ochotę i posłuchać audycji o Śródziemniu.
Wakacje z duchami wielkich pianistów z kolei będą okazją do muzycznej podróży w czasie.
Andrzej Sułek przypomni legendy dwudziestowiecznej pianistyki od Egona Petriego i Ruth Slenczyńskiej po Vladimira Horowitza i Artura Balsama.
Dobrze wszystko wymówiłem?
No to wygląda.
No to się cieszę.
Pokazując, jak ich artystyczne dziedzictwo wciąż inspiruje kolejne pokolenia wykonawców.
Na tę audycję dziś jeszcze macie szansę, bo ona pojawi się o godzinie osiemnastej.
A nie wiem, czy my skończymy do tego momentu, także te szanse są takie umiarkowane. Spóźnicie się może, ale jest jakaś możliwość.
Dokładnie. Natomiast Las Książek zaprasza do świata literatury rozumianej jako żywy, różnorodny ekosystem.
Każdy odcinek będzie spotkaniem z autorem i wyprawą w inny zakątek tego literackiego lasu.
Od prozy i reportażu, po poezję, esej i literaturę gatunkową.
Rozmowy dotyczyć będą nie tylko samych książek, lecz także ich kulturowych i społecznych kontekstów.
I to jest audycja, która pojawiać się będzie w niedzielę o godzinie jedenastej.
Co ma w środku lalka? To cotygodniowy cykl Małgorzaty Szymankiewicz, inspirowany jedną z najważniejszych polskich powieści.
Program przybliża nie tylko historię Stanisława Wokulskiego, kupca małażącego o awansie społecznym i wielkiej miłości, lecz także realia tamtejszej Warszawy.
Dzięki narzędziom współczesnej humanistyki słuchacze spojrzą na relacje Wokulskiego i Izabeli Łęckiej z nowej perspektywy,
a za sprawą Ignacego Rzeckiego odkryją marzenia i tęsknoty mieszkańców miasta pod rosyjskim zaborem.
Z tym programem spotkacie się w niedzielę o godzinie czternastej.
No i mamy kolejną propozycję radiowej dwójki w 79 dni dookoła Multiwersum.
To propozycja dla tych, którzy chcą spojrzeć na superbohaterów inaczej.
Michał Nowak będzie przyglądał się postaciom popkultury nie jako komiksowym idolom,
lecz jako odbiciu naszych lęków, ambicji i złudzeń bez fanowskiego zachwytu, za to z pytaniami, które nie zawsze mają proste odpowiedzi.
I to będzie program, którego posłuchacie w co drugą niedzielę o godzinie czternastej trzydzieści.
Z kolei dwójka na fali przyniesie ścieżkę dźwiękową idealną na letnie popołudnia.
W programie znajdą się m.in. egzotika, muzyka filmowa amerykana, launch serialowy jazz, soul, surfowe gitary, space, age, pop oraz współczesne pejzaże elektroniczne.
To już prawie jak Drops and Bangers.
No już prawie, już prawie.
Za sterami wakacyjnej muzycznej podróży stanął Mariusz Gradowski i Grzegorz Dąbrowski.
I taka muzyczna siesta, trochę, w niedzielę o godzinie piętnastej, również w dwójce.
I to jest tyle, co udało mi się znaleźć, jeżeli chodzi o propozycję tej stacji na lato.
Do tego się przyznają? Czy w tygodniu coś jest?
No na pewno, tak jak zawsze, jest szereg transmisji koncertów z różnych festiwali.
W ramach PASMA, Letni Festiwal Muzyczny.
Więc tutaj po prostu codziennie, jeżeli kogoś to interesuje, warto śledzić co tam jest.
Jakie konkretnie wydarzenia są transmitowane, czy retransmitowane.
No bo tych festiwali, z którymi dwójka sobie dobrze żyje, no to jest sporo.
Teraz chociażby są transmisje z Festiwalu Muzyki Dawnej w Starym Sączu, jeśli dobrze pamiętam.
Więc tam się na pewno będzie działo codziennie, pewnie w dużej części na żywo.
Pewnie jakieś transmisje i z promsów brytyjskich się pojawią.
Także oni to zawsze ogłaszają w swoich mediach społecznościowych.
Natomiast tutaj dwójka wpisuje się w taki trend, który będzie widoczny również w dalszej części naszego programu.
Ponieważ oni nie są jedyni, którzy mówić będą teraz o pewnej słynnej powieści,
tej ze Stanisławem Wokulskim, Ignacym Rzeckim i Izabelą Łęcką.
To oczywiście nie jest przypadek, że ten temat teraz się stał taki nośny.
Dlatego, że czekamy na dwie ekranizacje Lalki.
Ta Netflixowa chyba ma być we wrześniu, mieć premierę.
Jeszcze jest ta druga, gdzie tam TVP miał jakiś związek.
I to jakoś w zbliżonym do siebie czasie się wydarzy.
Dlatego ta Lalka się zrobiła takim teraz tematem nagle nośnym.
I wiele osób ma potrzebę, żeby sobie do tej Lalki wrócić i żeby sobie ją przypomnieć.
Aby z tym podejściem móc ocenić te dwie interpretacje.
I my na pewno o tych interpretacjach będziemy mówić, a przynajmniej je zapowiadać.
Kiedy one już na antenie zagłoszczą.
Tutaj będziemy mieli powrót do samej książki na antenie radiowej dwójki.
No ale przecież dwójka też nie stroni od muzyki filmowej.
Bo chociażby wspomniany przez Ciebie Mariusz Gradowski jest od takiej specjalistą.
I w takim okresie niewakacyjnym on prowadzi audycję muzyka w kadrze.
W której właśnie prezentuje muzykę jaką można było i można do dzisiaj usłyszeć w salach kinowych.
Dlatego myślę, że to będzie takie sensowne połączenie.
Aby teraz przypomnieć sobie tę Lalkę w kontekście tej ekranizacji, którą wiele osób bardzo dobrze pamięta.
A oprawę muzyczną tego telewizyjnego serialu stworzył Andrzej Kurylewicz.
I my teraz posłuchamy tego muzycznego fragmentu, który otwierał poszczególne odcinki.
Z matematyką miałem do czynienia już dość dawno, natomiast jak była dwójka, to teraz będzie trójka.
Tak, bo tutaj mamy kilka modyfikacji w ramówce, ale jedną taką wakacyjną propozycję, którą oni się bardzo chwalą.
Bo będzie to takie nawiązanie do wątku, że ludzie listy piszą.
A w zasadzie pisali je przed laty i z tym związany jest cykl pod nazwą Listy na M.
Jest to nowe trzygodzinne pasmo, które zainspirowały, wyobraź sobie, pudełka starych listów i kartek pocztowych, które wysyłano do Listy Przebojów Trójki i tak zwanego Kącika Marii.
No to przyznam szczerze, że to nie są czasy, które ja jakoś bym bardzo kojarzyła, bo to jeszcze było przed tym, jak w ogóle miałam jakieś pojęcie, że Lista Trójki istnieje.
Nie, ale być może ty kojarzysz Kącik Marii i to, że można było listy pisać.
Nie, nie, nie kojarzę zupełnie.
Tak być może wiernie nie śledziłeś, albo to też było jeszcze wcześniej.
Ten cykl został przed laty wymyślany przez Pawła Sito i był realizowany przez Marię Teodorowicz, która na antenie odczytywała korespondencję.
Polskie Radio przypomina w komunikacie, że rozrywkowy początkowo kącik przekształcił się w całkiem poważne pole dyskusji słuchaczy,
którzy polemizowali z wypowiedziami Marka Niedźwieckiego i zwierzali się z ważnych dla siebie spraw oraz intensywnie wymieniali uwagi o muzyce.
No już na przykład w tych listach, które stawały się jakimś punktem wyjścia do poprowadzenia audycji w pierwszym tygodniu, mieliśmy z tego co wiem takie odniesienia.
Ja przyznam, że nie słuchałam tego, dlatego że konkurencja jest tutaj spora i jest to emitowane w tym czasie co lato z radiem, więc oni tutaj naprawdę muszą zawalczyć o tego słuchacza.
A może to w ogóle jest inny słuchacz. W każdym razie na przykład tam się pojawiały jakieś takie wątki jak słuchacz, który w ogóle się podpisał jako Axel Rose.
Albo jakiś taki temat, do kogo właściwie śpiewa wokalista zespołu Europe.
Takie jakieś tematy, ale tam niekoniecznie tylko bezpośrednio muzyczne wątki się pojawiają.
Wypowiedziała się w tym temacie Agnieszka Szydłowska, czyli pani dyrektor.
Marek, wiadomo który, zadzwonił do mnie z pytaniem, czy Trójka zaopiekuje się tymi zbiorami po śmierci Marii.
To było oczywiste, że tak. Zaskoczyło od nas i zainspirowało to, co w tej korespondencji odkryliśmy.
Wielkie emocje dotyczące naszego radia, ale i zapis czasów, zmian społecznych.
Postanowiliśmy sprawdzić, czy uda nam się odnaleźć nadawców po prawie 40 latach.
I z tego co wiem, to w tym tygodniu już się okazało, że takie próby mogą być udane.
Bo była jakaś kartka podpisana przez trzy panie, wówczas pewnie młode dziewczyny, dziś już bardziej doświadczone życiem.
I dwie z tych trzech osób udało się odnaleźć. Teraz są poszukiwania jakiegoś kolejnego nadawcy.
Także sprawa jest otwarta, ale już jak widać, kogoś tam im się udało odszukać.
Pasmo nadawane jest od poniedziałku do czwartku, od dziewiątej do dwunastej.
A w roli prowadzących możemy usłyszeć Justynę Grabasz, Agnieszkę Szydłowską, Michała Nogasia i Mateusza Tomaszuka.
Także to jest jedna nowość, taka typowa na wakacje, taka podróż sentymentalna.
A co jeszcze się zmienia na ten najbliższy czas?
W okresie wakacji audycja w tonacji trójki obecna na antenie od poniedziałku do piątku o godzinie piętnastej jest wydłużona do dwóch godzin.
Ponadto mamy w środy taki cykl, który dla wielu może też nieść takie sentymentalne skojarzenia, czyli pół perfekcyjnej płyty,
który startuje o godzinie dziewiętnastej, zaś od dwudziestej emitowany jest festprogram.
To także dla mnie sentyment, bo w tych czasach, kiedy trójki słuchałam bardzo intensywnie, to w okresie letnim pojawiał się właśnie festprogram,
gdzie Agnieszka Szydłowska z ekipą relacjonowała, co się dzieje na tych różnych letnich festiwalach.
Także wracają do tej tradycji.
Z kolei sobotnie wydania Zapraszamy do Trójki będą nadawane z ogrodu przy siedzibie Trójki.
Duety prowadzących będą rozmawiać z gośćmi o przyrodzie, odpoczynku, mikro i mega wyprawach.
Audycji będzie można słuchać od godziny siódmej do dziewiątej.
A poza tym, co na antenie, to jeszcze mamy sferę podcastową i mamy dziennikarkę, o której mówiliśmy jakiś czas temu,
że dołącza do radiowej Trójki, a jeszcze wcześniej mówiliśmy o jej rozstaniu ze stacją, z którą była długo związana.
Mam na myśli Agnieszkę Lichnerowicz, wcześniej Tok FM, od jakiegoś czasu Trójka i teraz jej projekt,
czyli podcast Źródła Europejskie, który zadebiutował w środę 1 lipca.
Będzie to seria poświęcona kluczowym wydarzeniom z historii, dziełom kultury i myślicielom,
którzy ukształtowali to, co nazywamy tożsamością europejską i europejskim sposobem myślenia.
Jak możemy przeczytać w zapowiedzi, tutaj są stawiane takie pytania, co w nas z Greków i Rzymian,
czy chrześcijaństwo dało wolność, jak nasze społeczeństwo zmieniły oświecenie,
francuska rewolucja, druga wojna światowa, czy emancypacja Europy Wschodniej,
czyli co czyni nas Europejczykami, jak sobie to opowiadamy.
Nie będzie to tradycyjna, chronologicznie ułożona lekcja historii, ale przedstawienie kluczowych faktów,
które kształtują obecny, niezwykle złożony charakter naszej części globu.
Także dla wielu osób to może być faktycznie interesujące podejście.
No i wspomniałam o tych mikro i mega wyprawach, do których odniesienia będą w audycji.
Zapraszamy do trójki w soboty. No i Paweł Turski na taką wyprawę się wybiera,
ale możecie sobie sami ocenić, czy ona jest mikro, czy mega.
Na pewno to taka wyprawa dosyć ciekawa, bo przeprowadzana w etapach.
W etapach jest to wyprawa podzielona na trzy części, wyprawa po naszym kraju.
I konkretnie jest to, moi drodzy, piesza wycieczka.
Więc rozumiemy już, dlaczego podzielił to na etapy.
Pierwszy etap zacznie się 13 lipca, będzie trwał pięć dni
i pan Paweł będzie opowiadał słuchaczom o relacjach, jakie na stu kilometrach trasy
nawiąże ze spotkanymi ludźmi i przedstawi miejsca, które uda mu się odwiedzić.
Także on tutaj optymistycznie zakłada, że nawiąże jakieś relacje,
bo już zapowiada, że o nich będzie opowiadał, bo że jak nie nawiąże.
Drugi etap podróży zaplanowano na przełom lipca i sierpnia,
a ostatni najdłuższy na koniec wakacji.
Zdjęcia i filmiki z tej wyprawy będą też zamieszczane oczywiście w serwisie internetowym
i na profilach społecznościowych Trójki.
A dla tych, którzy chcą zakosztować trójkowej atmosfery na miejscu,
od 10 lipca w piątkowe wieczory w ogrodzie programu trzeciego
organizowany będzie kino plenerowe pod hasłem Letnie Kino Trójki.
Także w piątkowe wieczory tam kino, potem wszystko, potem kinie posprzątają
i w soboty rano będą prowadzić tam poradne Zapraszamy do Trójki.
No ale to, o czym Trójka nas najbardziej obficie teraz informuje,
to są te rzeczone listy na M.
Skojarzenie muzyczne było tutaj oczywiste.
Z jednej strony wiadomo, że chodziło o to M w kontekście pani Marii,
która za ten kącik odpowiadała i której zbiory stały się tutaj inspiracją.
Ale my nie chcieliśmy tutaj nawiązywać do tego skojarzenia,
bo jednak w listach do M chodziło o coś nieco innego.
Tu, jak wiadomo, to M się wiązało z mamą i nie chcieliśmy tutaj teraz plątać
tych wątków, że nie ma Boga i tak dalej, bo to takie bardzo poważne
i trochę nieprzystające, jak sądzimy do klimatu tej audycji.
Choć kto wie, być może zespół Dżem był jakimś bohaterem tych listów,
które się jeszcze tam znajdą i które będą zaprezentowane.
Ale podobnie sądzimy, że jakimś tematem dyskusji, które mogły się
znajdować w tych listach na tych kartkach, mogła być inna grupa,
która ma w swoim repertuarze piosenkę pod tytułem List.
A jest to zespół Hey.
Jest to oczywiście zespół Hey i kto wie, być może skoro te relacje w tych listach
były takie emocjonalne, to być może znajdzie się list, który przed laty
napisał jakiś słuchacz zakochany wówczas w Katarzynie Nosowskiej.
O radiu i telewizji wiemy wszystko.
My nadal w Polskim Radiu, teraz konkretnie w Polskim Radiu 24.
No ale właśnie chciałam poruszyć ten wątek matematyczny, że liczba,
jak jest dwa i trzy, dobrze, tak wiem, to są cyfry, no to po nich następuje co?
A u nas akurat nastąpi 24. Bo dlaczego nie? To była jedna zagadka,
super trudna, teraz jest druga, odnosząca się do nowej letniej
propozycji tej rozgłośni. Być może patrzyłeś do naszych notatek,
ale możemy zaanimować, że nie, nikt się nie zorientuje.
Jeżeli ci powiem, że nowa audycja letnia Radia PR24 ma w swojej nazwie
takie trzy literki, taki skrót TDI. To masz jakiś pomysł na rozwinięcie
tego skrótu? TDI to mi się coś z motoryzacją kojarzy.
Pasat TDI, tak? Czy jakoś tak? A to ty się znasz, widza.
A to ZONG, bo program motoryzacyjny, no to teraz telewizji na dwójka
ich wyższa szkoła jazdy, a w Polskim Radiu 24 mamy TDI rozwijane jako
tylko dobre informacje, wyobraź sobie. No i tego nam trzeba.
Tej audycji można słuchać w sobotę i niedzielę po 12, prowadzi ją
Jarema Jamrożek i słuchacze dowiedzą się, co dobrego dzieje się na świecie,
bo wbrew pozorom jednak można wskazać, jak widać jakieś takie
informacje. Czasami możemy w to zwątpić i by się wydawało, że te wszystkie
nasze serwisy są pod hasłem TZI, ale jednak, jak widać, da się wyłuskać
te, które można określić jako dobre. Ponadto w niedzielę popołudnia
słuchać można programu Wiek Azji. Ta niedziela popołudnia to konkretnie
jest godzina 16. On zastąpił audycję Chińskie Znaki. Autorem pozostaje
Tomasz Sajewicz, korespondent Polskiego Radia w Azji właśnie.
Ponadto będzie się można dowiedzieć w Polskim Radiu 24 nieco więcej o patronach
tego roku, które teraz trwa. Tych patronów ustanawia Sejm i Senat.
Przyznam szczerze, że nie wiem, kto nim jest, kto jest tymi patronami, więc być może
muszę posłuchać audycji Ich Rok, nadawanej w niedzielę po 17.
Prowadzi ją Paweł Wojewódka. Na antenie powrócił także cykl audycji
Piękne Nieznane, nadawany w soboty po 10, w którym prezentowane są ciekawe,
mniej znane miejsca w Polsce. Program powstaje m.in. we współpracy
z dziennikarzami regionalnych rozgłośni publicznych. Także, no wiadomo,
to może nie jest jakoś super dużo nowości, no bo przede wszystkim informacjami,
publicystyką ta rozgłośnia stoi, ale coś nowego udaje im się wprowadzać
i mam takie wrażenie, że właśnie w kontekście wakacyjnym mieli takie założenie,
aby mimo trudnych rzeczy, które wokół nas wprowadzać, słuchaczy mimo wszystko
w dobry nastrój i tak sądzę, że właśnie w redakcji radia, Polskiej Radii 24
ktoś mógł sobie tak postanowić, może nawet powiedzieć to na głos,
że po co słuchaczy denerwować? Tak samo jak po co babcie denerwować?
Takie pytanie przed laty zadał Wojciech Młynarski.
W naszym radiowym archiwum istnieje pierwotna wersja tego nagrania,
wyśpiewana przez młode bardzo panie w kabarecie Dudek, natomiast ona jest
bardzo archiwalna, więc zdecydowaliśmy się na Wojciecha Młynarskiego.
Tak, na samego twórcę. A wy sobie sami zinterpretujcie, czy ta audycja TDI
to takie trochę właśnie osobne pisemko, jak to z piosenki, które drukowano,
to to jest specjalnie dla babci. No wiadomo, że to taka po prostu
nasza tutaj jest interpretacja i mrugnięcie okiem i dalej sobie będziemy
tymi… będziemy sobie mrugać do was, ze względu na to, że po prostu
będzie teraz w ogóle trudno, muzycznie też na moment.
Michał się cieszy, ja mniej, czyli jak zwykle.
Ale to jeszcze nie znaczy, że będzie country.
Jeszcze nie teraz, ale będzie.
Powiemy sobie o tym, co z kolei latem szykuje stacja RMF FM.
Dużo nowego jak zawsze. Wiecie, że uwielbiamy mówić o stacjach
komercyjnych w kontekście letnich ramówek, bo one przewracają wszystko
do góry nogami. 29 czerwca wystartowała ta ramówka, także ma aż tydzień.
To straszne, że mówimy o niej z takim opóźnieniem.
Straciliście tyle audycji, które tyle wewniosły do waszego życia.
Ale mają być nowe pasma, sobie wyobraź.
Formaty z udziałem słuchaczy, konkursy, podcasty emitowane na antenie
oraz projekty realizowane w terenie.
No i wyobraź sobie, albo inaczej ciebie zapytam.
O której się spodziewasz, że oni zaczynają taki swój poranny program?
No ja wiem. Szósta?
Słuchaj, Tergo. Program Pierwsza Kawa nadawany jest od trzeciej do piątej czterdzieści pięć.
Bardzo mi się tutaj spodobało podkreślenie tego, bo jakby myśleli o kimś, kogo znamy oboje.
Propozycja skierowana będzie do osób rozpoczynających dzień
wcześniej rano, no to nie o nas.
Oraz słuchaczy, którzy jeszcze nie zakończyli nocy.
To jakby właśnie trochę było o tobie.
Bo zawsze tak sobie myślałam, bo Michał był tą osobą, która audycji
pierwsze śniadanie w Toku, w Radiu Tok FM, która tam była nadawana o której?
O piątej chyba?
O piątej, no.
O piątej jest? I wszyscy inni tego słuchali do pierwszego śniadania,
a on tego słuchał do kładzenia się spać.
I wreszcie ktoś pomyślał, że o jednej godzinie mogą słuchać te osoby,
które zaczynają dzień i które faktycznie go kończą.
Nie zabraknie w tej audycji najważniejszych informacji,
prognozy pogody i muzyki.
Także może jak będziesz kończył dzień, to z RMF-em teraz.
Chociaż ten tytuł pierwsza kawa nie jest taki odpowiedni.
Chyba, że znowu wrócą do nas takie upały, bo wyobraźcie sobie,
że ja któregoś pięknego dnia, jak były tak masakryczne upały
w mijającym już na szczęście tygodniu,
ja swój dzień zakończyłem o godzinie ósmej.
I to nie była ósma wieczorem.
To się po prostu nie dało funkcjonować w żaden sposób.
Także załapałem się na programy poranne.
No rozumiemy, to bardzo trudne.
Z kolei od piątej czterdzieści pięć do dziesiątej,
czyli już w ten taki poranek bardziej regularnie trafiłeś,
to jest oczywiście Wstawa i Szkoda Lata.
Po ósmej bez zmian pojawi się poranna rozmowa
prowadzona przez Tomasza Terlikowskiego, a także Piotra Salaka.
W piątki jeszcze w tym poranku będzie atrakcja o godzinie ósmej trzydzieści.
Dobra, powiem tytuł, on mówi wszystko.
Król Gibango.
Tak, kochani, to się dzieje.
Wracamy tam.
Piotr Pręgowski wcieli się w rolę DJ-a rozpoczynającego wakacyjny weekend.
Ponadto, nie będę go dalej komentować, to się zaraz sam komentuję.
Ponadto w tygodniu od dziesiątej do piętnastej na antenie gościć będzie Byle do Lata.
Ten tytuł jest bezsensywny, jakbyście nie zauważyli.
Lato mamy.
To oficjalnie, formalnie lato mamy.
Czasem mamy je tak naprawdę, czasem nie mamy go.
Kiedyś przecież pasmo w RMF-ie nazywało się Lato Wszędzie, czy to się w mojej głowie tylko wydarzyło?
Nie.
No i to było jakieś bardziej adekwatne, a teraz to, nie wiem, bardziej bym to nazywała Byle do Letniej Pogody.
Żeby jakoś może pożegnać ten deszcz i wiatr, który nam ewentualnie ostatnio towarzyszył.
To pasmo ma łączyć muzykę, informacje i konkursy.
Od piętnastej do dziewiętnastej słuchacze usłyszą RMF FM na wakacjach.
A w nim debiut Krzysztofa Skiby.
Co to za wspaniała ramówka, jest naprawdę, tyle gwiazd.
I to będzie jego autorski cykl Świat według Skiby z komentarzami do wakacyjnej rzeczywistości.
Felietony Skiby będą emitowane w poniedziałki i wtorki, co jest trochę dziwne, bo rozumiem, że ok, nagrywa dwa w tygodniu.
No Pręgowski nagrywa jeden i to wystarczy.
No to nie można było jakoś tego tak podzielić, żeby było, nie wiem, na początek i na koniec tygodnia, poniedziałek i piątek.
Oni poniedziałek i wtorek, a weź potem czekaj znowu na tego Skibę.
Nie będzie natomiast popołudniowej rozmowy nadawanej po godzinie osiemnastej.
Także poranna jest, popołudniowej nie ma.
O godzinie dziewiętnastej nadawana będzie poplista jej notowanie, a od dwudziestej do północy antenę wypełni,
i teraz to się powinno czytać tak jak jest napisane, czyli GIS.
No bo jest G, trzy I i Z, no to tak chyba należy to podkreślić.
To jest skrót od gry i zabawy, tylko to I jest tak tutaj podkreśle.
Takie długie I.
A, gry i zabawy dla dorosłych w ogóle.
Wśród stałych elementów znajdą się między innymi muzyczny cykl O.
Słuchaj, czy ty jesteś w tym miejscu w tej notatce?
Teraz nie, ale mogę zaraz dotrzeć.
To mógłbyś mi pomóc.
No?
Znajdź sobie ten GIS i pomóż mi jak należy interpretować nazwę tego cyklu, który tutaj jest.
Bo on ma w sobie jakieś liczby tajemnicze i ja tak do końca się nie umiem jakby odnaleźć w tej intencji,
ale może ty jako osoba z większym życiowym doświadczeniem mnie tutaj wesprzesz.
O co z tym chodzi?
Że jakie to ma być lato?
Dziewięćdziesiąt?
Osiemdziesiąt?
Dziewięćdziesiąt?
No.
Osiemdziesiąt siedemdziesiąt? Zero zero?
Dziewięćdziesiąt slasz osiemdziesiąt siedem?
Siedem, tak.
Slash zero zero.
Zero zero.
I nic nie zrozumiałam.
Ja też nie.
Co obchodzi? Dlaczego jakieś osiemdziesiąt siedem?
Wydaje mi się, że to komuś się coś pomyliło i miało być dziewięćdziesiąt osiemdziesiąt siedemdziesiąt.
A ja się, bo ja się wiesz, dopatrywałam jakichś szyfrów tajemnych w tej nazwie.
No bo to tak można zinterpretować, ale nie, to jest raczej po prostu literówka.
Raczej pewnie o to chodzi, ale rozumiecie, że już tutaj zakładałam, że jest coś z liczbą osiemdziesiąt siedem, że to jest jakaś następca sześć siedem i że dlatego to tak wygląda.
Konkursy pod hasłem Lecisz w kulki oraz segment Zwierzenia pod gwiazdami poświęcony relacjom i codziennym dylematom słuchaczy.
Kiedyś pisali do listy przebojów w trójce, a teraz piszą do GIS.
Między północą a trzecią emitowana będzie oczywiście Dobranocka w RMF FM oparta na, jak to oni piszą, spokojniejszym klimatycznym miksie muzycznym.
Spoiler, tam nikt nie siedzi i nie miksuje jak DJ, tylko po prostu mają tak to postawione, żeby jakieś spokojniejsze piosenki się losowały.
A co w weekendy? Od szóstej do dziesiątej emitowany będzie RMF FM na Dzień Dobry, a od dziesiątej do piętnastej Pasmo Pod Słońcem RMF FM.
W soboty jego częścią będzie cykl Co Ludzie Powiedzą oparty na wakacyjnych sondach ulicznych.
O godzinie osiemnastej, ale jeszcze nie teraz, tylko od przyszłej soboty, od jedenastego lipca będzie się pojawiała Grupa Sąsiedzka.
Nowa sobotnia propozycja pełna lekkich rozmów o codziennych sprawach, relacjach i wakacyjnym stylu życia.
W niedzielę od godziny dziesiątej do dwunastej na antenie Pozostanie w stylu Krychowiaka.
Dobra, słuszna uwaga, bo mnie w ogóle umknęło, że taki cykl w RMF jak w stylu Krychowiaka się pojawia.
Także nie wiedzieliście, że jest, ale wiecie, że zostaje.
A od piętnastej do dwudziestej weekendy słuchacze usłyszą RMF w trasie, czyli propozycję skierowaną do osób podróżujących.
Stacja będzie przekazywać w niej informacje drogowe i pogodowe oraz relacje z letnich wydarzeń, koncertów i spotkań ze słuchaczami.
Weekendowe wieczory od godziny dwudziestej do północy upłyną pod znakiem gramy, gramy, nie gadamy.
Oni chyba musieli zainspirować się melo i tym ich pomysłem, tym pasłem w ogóle w środku dnia, gdzie oni faktycznie też grają, grają, nie gadają.
Więc kiedy już tak myśleli, no dobra, ale weekendowe wieczory trzeba dać coś takiego w ogóle mega wow.
Takiego innowacyjnego, nowego.
I nie było może pomysłu, to ktoś stwierdził, dobra, zróbmy to, gramy, gramy, nie gadamy.
Czyli właśnie blok muzyczny oparty na evergreenach, nowych hitach i najważniejszych informacjach.
Także no wiadomo, fakty tam będą i to w sumie tyle jeżeli chodzi o gadanie i reklamy.
To trochę tak jak do Kiss FM teraz tak właśnie żyje, że gramy, gramy, nie gadamy.
Ja nie wiem dlaczego oni tam jeszcze dropsów i bęgerów nie wrzucili.
Ale myślę, że mogą się jakieś pojawiać.
W letniej ramówce RMF FM znajdą się także podcasty emitowane na antenie.
O godzinie 23.40 stacja będzie nadawać w poniedziałki bajki dla dorosłych, we wtorki misję specjalną,
a w czwartki kryminalny iceberg prowadzony przez Kamila Barnowskiego.
A nieco wcześniej, bo o godzinie 23.00, ale w niedzielę emitowane będą tajemnicze zaginięcia,
czyli autorski program Olgi Herring poświęcony historiom true crime,
ale premiera będzie miała miejsce 12 lipca, czyli nie od jutrzejszej niedzieli,
tylko od kolejnej będzie można po 23.00 w każdą niedzielę tego cyklu słuchać.
No, ale aktywność RMF-u jest nie tylko antenowa, bo zapowiadają także wydarzenia poza studiem.
No i znowu wracamy. Wśród tych aktywności znajdzie się Hotel Parawan.
Tak, naprawdę łączą się te kropki. Król Gibango, Hotel Parawan, o to samo chodzi.
Bo wyobraź sobie, że to będzie speed dating organizowany na plażach i w miejskich parkach.
Także rozumiem, że pan Piotr Pręgowski będzie organizował szybkie randki połączone z kursem obciągania stupek
i utrzymywania sztywnej ramy podczas tańczenia parawany tango.
W ramach akcji stacja będzie rozdawać słuchaczom… zgadnij co?
Parawany?
Tak, dobrze myślicie. Właśnie, żeby móc tańczyć będą rozdawać parawany,
a w wydarzeniach udział będzie brał sam Piotr Pręgowski.
No to jest grube, powiem wam.
I jeszcze zaraz tu powiem jedną informację, ale rozumiecie, że choć chciałam tego uniknąć,
choć nie lubimy powtarzać piosenek w tak krótkim odstępie czasu, że tam trzy miesiące temu graliśmy i już wracamy,
to oni nas postawili przed faktem dokonanym.
Jak już jeszcze był tylko ten cykl Król Gibango, to jeszcze by się można było wywinąć,
ale jak jeszcze jest Hotel Parawan, to nie było już innej opcji.
Na przykład można było nawiązać jakoś do tego, że rozgłośnia będzie kontynuować także projekt FIFA Rafa 2026.
Cykl plenerowych wydarzeń, podczas których ekipa RMF FM i zaproszeni goście rozgrywają mecze piłkarskie z lokalnymi drużynami.
No ale nie nawiążemy do tego, bo jakby to się znowu musi wydarzyć, są wakacje, on ją trzyma mocno, a ona trzyma go.
O tym kilka miesięcy temu zaśpiał Piotr Pręgowski, dostał czwarte miejsce, nie pojechał na Eurowizję,
ale jak widać ekipa RMF-u zwietrzyła w tym interes, zaprosiła Pana Piotra do współpracy i będą teraz razem z nim krzyczeć
O lala to fala!
Tak się poza anteną zastanawialiśmy, jak może wyglądać zebranie przed planowaniem letniej ramówki w radiach Złote Przeboje i w radiu Pogoda.
I doszliśmy do wniosku, że prawdopodobnie to jest coś w tym stylu… Ej, zobaczmy co my robiliśmy w tamtym roku.
Macie tam… Macie, dobra, to w sumie…
Nie, dobre było.
Tak, z Pogodu wymyśliliśmy.
Nie, no dobre, dobre. To robimy to… To jeszcze raz.
To robimy to samo, to tylko może przesuniemy o godzinę, coś żeby nie było, że dokładnie jest tak samo.
Jakąś jedną rzecz byśmy dołożyli, ale ogólnie będzie okej.
I tak u nas w tym roku latem dzieje się dużo, lato nam upływa pod znakiem dropów i wengerów, więc też nie możemy się za bardzo przemęczać.
Zgodnie z obietnicą wracamy do Agory, bo tam zaczęliśmy właśnie z dropami, wengerami, wiralami i digi-digi, ale teraz dla ludzi po trzydziestce są inne stacje Agory, czyli Złote Przeboje i Radio Pogoda.
I o ich letnich propozycjach Michał wam opowie, bo będą teraz dwa wejścia, kiedy to właśnie jego aksamitnego głosu będziecie słuchać, ja już się troszeczkę uciszam.
Ale spokojnie, jeszcze do ciebie też wrócimy, bo masz do powiedzenia jeszcze całkiem spory…
A tak, tak, jest, bo chameryczka do nas zawita.
Dobrze, zaczynamy od Złotych Przebojów w takim razie, a tutaj mamy hasło. Gramy na to jak na lato.
A który mamy rok? 2022 czy który? Mam wrażenie, że co roku jest właśnie to hasło.
26, no ale tak dobre, że szkoda zmarnować. Jeszcze ktoś by ukradł.
No właśnie.
I tak oto, jak czytamy w notatce prasowej Agory, oni się specjalnie nie rozwijają, jeżeli chodzi o te dwie stacje, więc ja też po prostu postanowiłem zrobić kopię w klej i więc będę czytał to, jak oni napisali.
Wakacyjne poranki zaczynamy od godziny szóstej.
Czyli oni mają gdzieś tych ludzi, którzy piją pierwszą kawę od trzeciej albo ostatnią.
To ich nie obchodzi od szóstej.
Trzeba pracować od szóstej.
Dokładnie.
Słoneczna Brygada Radia Złote Przeboje w składzie Iwona Barańska, Piotr Jaworski, Piotr Jachim i Tomek Florkiewicz dbają o doskonały nastrój, muzykę dodającą energii oraz sprawdzone informacje, w tym aktualności i prognozę pogody dla najpopularniejszych polskich miejscowości wypoczynkowych.
Dobra, ja rozumiem, że to jest morning zoo i tak dalej, ale naprawdę więcej Was matka nie miała w tym studiu? Po co tam aż tyle jest tych pracowników?
Tam jest głośno, podejrzewam.
No chyba, że to jest jakieś rotacyjne częściowo.
Może.
Ale jeżeli nie, no wybaczcie, nie powinienem wstawać od szóstej, żeby słuchać Radia Złote Przeboje, bo nie słucham w ciągu dnia, co zbiorę od szóstej.
Ale można przegiąć właśnie z takim wesołym, śmiesznym porankiem, że on już jest irytujący.
Zgadza się.
Co poniedziałek o godzinie dziewiątej trzydzieści odbywa się finał konkursu Zabierz Złote na Wakacje, który raz ja to już słyszę, w którym słuchacze mogą…
A my będziemy się tak kopiować. Weź w przyszłym roku wytnijmy po prostu to, co mówiliśmy w poprzednim wydaniu i wrzucimy i czuć, że się zorientują.
Myślę, że nie. I w tym konkursie, gdyby ktoś nie pamiętał, słuchacze mogą wykazać się muzyczną wiedzą i wygrać aż tysiąc złotych na wakacyjne przyjemności.
Ja nie chcę być niewdzięczny, ale przy obecnych paragonach grozy, to czy to rzeczywiście jest dużo?
Jak wybrzydzasz też z drugiej strony, no to okej.
Na zgłoszenia czekamy na stronie złoteprzeboje.pl.
W godzinach od dziesiątej do osiemnastej słuchaczom towarzyszą Gosia Kościelniak i Jerzy Telechiński.
Mów mi Elwis!
Tak jest. Na antenie królują złote przeboje i wakacyjny klimat, umilając pracę o podróże i odpoczynek.
Po godzinie osiemnastej na spotkania z największymi gwiazdami zaprasza Tomasz Brel, prowadzący wakacyjne wydanie programu Cała Muzyka.
Letnia ramówka to również angażująca aktywności dla słuchaczy, które regularnie będą pojawiać się na naszej antenie.
Konkursy z biletami na koncerty największych gwiazd muzyki, a także zabawy, w których można zdobyć gadżety z limitowanej kolekcji stacji.
Co środę wyruszamy wraz ze słuchaczami w podróż palcem po mapie, by odgadywać utwory z miejscem ukrytym w tytule.
W każdy letni piątek Piotr Jaworski w cyklu Rusz się z Radiem Złote Przeboje poleca miejsca warto odwiedzenia latem zarówno w Polsce jak i za granicą.
W piątkowe i sobotnie wieczory na antenie Radia Złote Przeboje pojawi się program Dobra Impreza. Idealna propozycja na spotkania ze znajomymi, domowe imprezy czy letnie grille.
Na dobrą imprezę zapraszają Wojtek Babiarczyk i Mariusz Stelmaszczyk. Weekendy w Radiu Złote Przeboje to jeszcze więcej muzyki, wakacyjnej lekkości, idealne tło dla odpoczynku czy podróży.
W sobotę i niedzielę od ósmej zaprasza Kacper Sosnowski, następnie stery przejmują Wojtek Babiarczyk i Mariusz Stelmaszczyk.
Ci dwaj panowie to tak widzę w weekendy pracują. Oni nie mają wolnych weekendów, ale za to może od poniedziałku do czwartku mają spokój.
Tego lata Radio Złote Przeboje będzie obecne na koncertach największych gwiazd muzyki, czyli Beaty Kozidrak, grupy OMD, no to rzeczywiście ciekawe, De Mono, Iry, Majki Jeżowskiej, Just Five i Papa D oraz zespołu Pektus.
A, Papa D, bo to jest Papa Dance tylko po przejściach.
A, dobra, to oni, to oni, a Papa D to był taki artysta z lat dziewięćdziesiątych.
No chyba, że to ja czegoś nie wiem.
Nie, no ale to raczej bym stawiał rzeczywiście na ten Papa Dance po przejściach.
Oraz zespół Pektus. Szczegóły i bilety na naszej antenie słuchajcie uważnie i nie przegapcie niespodzianek, tak zapowiada Agora.
Kwestie związane z radiem Złote Przeboje, ale to nie jest ich jedyna muzyczna stacja, o której w tym wejściu powiem, bo jest jeszcze radio Pogoda.
W radiu Pogoda mamy pogodny poranek, a w pogodnym poranku powraca wakacyjna zabawa antenowa Krzyżówka Radia Pogoda, w której słuchacze na antenie i stronie internetowej stacji codziennie będą mogli odgadywać kolejne hasła wakacyjnej Krzyżówki.
To jednak nie koniec, bo nadchodzi też kolejny fundusz w czasów pogodowych. W jubileuszowej dziesiątej już edycji tego kultowego konkursu słuchacze będą mieli szansę wygrać w finale aż dwa tysiące złotych na wymarzone wakacje.
Nie, no to już zaczyna mieć więcej sensu, nie?
Jakby wygrać tu tysiąc i tam dwa.
No to trzy.
To nawet pojedziesz do hotelu Gołębiewskiej i się wkurzysz jak książulo.
Nie, nawet na jeden dzień nie pojedziesz, bo tam zdaje się ten apartament, co on miał, to był za piątkę.
A, no dobra, ale może jakaś jest opcja bardziej budżetowa, która byłaby jeszcze bardziej, jeszcze bardziej by doskwierała.
Z jeszcze gorzej działającą klimatyzacją?
Tak.
Dziękuję, podziękuję.
W każdym razie, no właśnie, będzie można sobie te pieniądze wygrać na wymarzone wakacje.
Gospodarzem zabawy jest Piotr Sworakowski, a kolejnych finałów będzie można posłuchać przez całe wakacje o godzinie 12.30.
Od 10 do 18 słuchaczy przywitają na antenie najpiękniejsze melodie na lato.
Od godziny 10 do 14 Piotr Sworakowski poza konkursem fundów w czasów pogodowych w programie Pogodne Lato opowie też o najważniejszych i mniej ważnych wydarzeniach wakacji sprzed lat.
Od godziny 14 do 18 Monika Tarka rozegra zabawę Daję Słowo, zagra Piosenkę na życzenie i porozmawia z nowymi członkami Klubu Pogodnych Ludzi.
Po godzinie 18 tradycyjnie wywiady z gwiazdami w programie Aleja Sław, a po godzinie 22 powieść Radia Pogoda.
Zaś w piątki po godzinie 18 zapraszamy na antenową potańcówkę.
W sobotę od godziny 10 nowy program Alfabet Kabaretu Tey, na który zapraszają były członek Kabaretu Tadeusz Osipowicz i Piotr Sworakowski.
Swoją drogą, no tu rzeczywiście trzeba przyznać, że Pan Tadeusz to sporo dla udokumentowania twórczości Kabaretu Tey zrobił.
Ci wszyscy, którzy lubią ten Kabaret, to myślę, że powinni poszukać jego kanału na YouTubie, bo tam naprawdę jest dużo takich programów, które zachowały się tylko na jakichś taśmach, które właśnie Pan Osipowicz miał w swojej dyspozycji.
On to wszystko pozgrywał, zdigitalizował i wypuścił do sieci. Więc nie, Kabaret Tey nie zrobił tylko tego programu z tyłu sklepu.
Zdecydowanie więcej różnych programów miał.
Po prostu Telewizji Polskiej.
No właśnie, jeżeli kogoś to interesuje, to właśnie nie Telewizja Polska, tylko YouTube. Tam należy szukać tych materiałów.
Mimo, że jak właśnie myślimy o Kabarecie Tej, to chyba Pan Osipowicz nie jest, jeżeli nie jesteśmy jakoś bardzo w temacie, to nie jest pierwszym nazwiskiem, które nam przychodzi do głowy.
Zdecydowanie nie. Natomiast rzeczywiście on działał w tym Kabarecie i miał dostęp do tych różnych materiałów.
Kontynuując temat Radia Pogoda, to jeszcze nam informacje o niedzielnej ramówce zostały.
W niedzielę o godzinie ósmej zajrzymy do biblioteki Radia Pogoda i przypomnimy sobie jedyną, właściwą, oryginalną lalkę Bolesława Prusa.
Z kolei o godzinie dziesiątej Kasia Kruk i Monika, a nie Asia Kruk, przepraszam bardzo, Asia Kruk i Monika Tarka zagrają słuchaczom płyty na lata, czyli najważniejsze longplaye w historii polskiej muzyki.
I tak się przedstawia plan Radia Pogoda na wakacje.
Muszę sprawdzić te longplaye, co tam będzie ciekawego, ale też być może warto sprawdzić te wspomnienia dotyczące Kabaretu Tey, no i my teraz właśnie również ten kabaret sobie muzycznie wspomnimy.
Tak jest. Piosenek mieli całkiem sporo różnych, a my sobie posłuchamy utworu właśnie z tego programu z tyłu sklepu, bo to jednak, co by nie mówić najbardziej rozpoznawalne.
Nie, nie przewalczymy tego.
Nie, nie przewalczymy.
To będzie zawsze z nami.
Dokładnie, no to Kabaret Tey zapyta, co to będzie, kiedy zgaśnie nasze słońce.
Cały czas słuchacie programu RTV na antenie Radia DHT, potem do odsłuchania w Tyflopodcastie, rzecz jasna bez warstwy muzycznej, a gdyby ktoś na przykład włączył nas teraz i chciał wrócić do początku, to spokojnie, muzyka też będzie do odnalezienia w naszym Mixcloudowym archiwum.
A tymczasem przechodzimy do stacji internetowych.
Będzie teraz trochę o Radiu 357, a potem na moment zajrzymy do Nowego Świata.
Wakacyjny program Radia 357 obejmie dziewięć letnich tygodni, które podzielono na turnusy.
Każdy z nich będzie mieć swojego ambasadora, autorski dżingiel oraz zestaw tematów realizowanych w stałych audycjach stacji.
Ważnym elementem projektu ma być udział słuchaczy, którzy będą mogli dzielić się swoimi wakacyjnymi przeżyciami w aplikacji.
A najciekawsze, historie trafią na antenę, a autorzy najlepszych wspomnień otrzymają nagrody od partnerów akcji.
Tak właśnie informuje rozgłośnia.
W letniej ramówce debiutuje m.in. Ula Hińcz z autorską audycją Pozamiatane, która będzie miała swoje miejsce w soboty o godzinie osiemnastej.
No, czyli jeszcze trochę nam tu zostało do tego, ale nie wiem, czy Wam będziemy to polecać, bo możemy nie skończyć do osiemnastej.
Jak patrzę na zegarek, to na pewno nie skończymy do osiemnastej.
Na pewno nie.
To nie ma szansy.
No, ale będą pewnie takie tygodnie, kiedy będziecie mogli rzeczywiście tego posłuchać bez poszczepku, na słuchaniu nas.
A to nie jest chyba dziwne, że Pani Ula prowadzić będzie taką audycję, skoro ona jest znana w sieci jako Ula Pedantula.
No właśnie, będzie zamiatać.
Więc to nie jest dziwne, że to właśnie ona zamiata.
Tak jest. Pozamiata antenę.
W niedzielę po godzinie szesnastej natomiast pojawi się audycja OK Boomer, prowadzona w duetach.
W tej audycji spotykają się dwa światy, które często słyszą o sobie nawzajem, ale niekoniecznie się rozumieją.
Pojawią się znane nazwiska ze świata popkultury, tak zapowiada Radio 357.
A godzinę później na audycję Dzika Bonanza zaprosi wszystkich słuchaczy Magda Gacyk.
Nowością także, taką wakacyjną, będzie cykl Romy Leszczyńskiej pod tytułem Nie mów do mnie Mała.
Poświęcony życiu osób, tak jak autorka, mierzących 150 centymetrów wzrostu.
Będzie to audycja z humorem i bez zadzierania głowy do góry.
Do posłuchania w każdy wtorek. W ramach audycji kieruj się na południe prowadzonej przez Marka Niedźwieckiego.
Natomiast też część audycji zrobi sobie na antenie Radia 357 wakacyjną przerwę.
I będą to m.in. Korzenie i Skrzydła Grzegorza Sayura, czy w cztery oczy Michała Olszańskiego.
I tyle wiadomo na temat ramówki letniej Radia 357, a teraz na moment zajrzymy sobie jeszcze do Radia Nowy Świat,
bo tutaj mamy audycję, która już się pojawiła dzisiaj, więc na nią, no niestety nie zdążycie,
chyba, że sobie z archiwum ją odtworzycie, ale za to będziecie mogli trafiać na kolejne audycje właśnie tego typu.
Nowa audycja Dwa Światy i to nawet bez uszczerbku na RTV, bo ona jest godzinę wcześniej.
Od dzisiaj w ramówce pojawiają się Dwa Światy. Nowa audycja Jakuba Ferlina i Mikołaja Tyczyńskiego,
która na wakacje zastępuje Stulecie Dziwów Jerzego Sosnowskiego.
Swoją drogą, skoro mowa o Stuleciu Dziwów, to ta audycja robi sobie dłuższą przerwę, niekoniecznie tylko wakacyjną.
Znika na rok, a po roku, po wakacjach, ma się pojawić w nowej odsłonie albo czymś zupełnie innym,
ale podobnym do Stulecia Dziwów, tak zapowiedział Jerzy Sosnowski.
Także, gdybyście czekali na Stulecie Dziwów, to albo się go doczekacie za rok, albo wcale.
Autorzy Dwóch Światów natomiast będą sprawdzać, co łączy i dzieli pokolenie Gen Z oraz pokolenie X
w rozmowach z ekspertami przez popkulturę, codzienne doświadczenia i zjawiska, które wracają mimo zmieniających się czasów.
W pierwszym wydaniu można usłyszeć było rozmowę z Kingą Barszcz, psycholożką, seksuolożką i edukatorką seksualną
z grupy Ponton i Fundacji Federa oraz Hubertem Grupą, promotorem, DJ-em i redaktorem naczelnym Muno.pl o kulturze klubowej.
Więc takie rzeczy w Radiu 357, takie trochę też i w Nowym Świecie zresztą i te dwie stacje mają takie audycje łączące pokolenia swoją drogą.
Tak, dokładnie. I jeszcze dodać należy co do Radia Nowy Świat, że to, iż Jerzy Sosnowski nie będzie prowadził Stulecia Dziwów przez czas jakiś, a może już nigdy,
ale jeżeli nigdy, to wróci tak czy inaczej do relacjonowania przyszłości, tylko w innej formie i za rok, to nie oznacza jego rozstania z rozgłośnią,
bo zostaje na ten moment prowadzić te swoje muzyczne jeżobrzmienia nadawane w październiku o 21.
Druga informacja jest taka, że Radio Nowy Świat ma teraz w uszach taką piosenkę napisaną kiedyś przez Jeremiego Przyborę, której tytuł brzmi Przeprowadzka,
bo takie są ich plany na ten moment, bo pobyli sobie lat, ile to już? Sześć? W tym studiu, w tej siedzibie przede wszystkim, w której zaczynali,
ale ona już okazała się zbyt mała, biorąc pod uwagę liczebność obecną załogi. Tam chyba wcześniej jakieś przedszkole było, tak? Dobrze kojarzę?
A to nie wiem tego. Toteż obecnie jest uruchomiona zbiórka na możliwość zagospodarowania się w tej nowej lokalizacji, która jest już wybrana.
I chyba to się spotkało z ciepłym przyjęciem słuchaczy i oni im tam wpłacali, wpłacają te pieniądze,
więc chyba się nie muszą obawiać o to, że nie osiągną tego zamierzonego celu. No i tak jak powiedzieliśmy, i Radio 357, i Radio Nowy Świat,
te dwie stacje postanowiły latem łączyć pokolenia. Tutaj mamy przedstawiciela pokolenia X, czekaj, a X to są, to jest inna nazwa na millennialsów?
Chyba tak.
Chyba tak. Więc no tutaj może nie będzie aż takiej dużej różnicy jak w Radiu 357 i chyba nikt do nikogo OK Boomer nie zawoła, jak w Radiu 357 mogłoby się to wydarzyć,
chociaż wiemy, że bycie boomerem to niekoniecznie wiek, a pewnie stan umysłu i ci na przykład, którzy słuchać będą teraz pasjami Radia Kiss FM,
do nas narzekających na to radio też by mogli zakrzyknąć właśnie OK Boomer, mimo że się nie mieścimy w tej demograficznej kategorii,
ale o takim właśnie losie boomera przed kilkoma laty pewien artysta już zaśpiewał i była to piosenka, która również słuchaczom Radia 357 bardzo przypadła do gustu,
do tego stopnia, że długo znajdowała się na liście piosenek Radia 357 właśnie, to też wydaje się ona takim dosyć jasnym skojarzeniem z tą audycją,
która teraz właśnie w tej rozgłośni się pojawi. Nie przeszkodziło, nie przeszkodził w entuzjazmie wobec tej piosenki czas jej trwania,
bo ona właśnie jest absolutnym przeciwieństwem tych trendów, o których mówiliśmy, tego, że teraz piosenka to dwóch minut, ale ta piosenka…
Cztery by się zmieściły takie bęgere, a trzy to na pewno.
Tak, ta piosenka jak na boomerską piosenkę przystało, ma tych minut około osiem.
Osiem i pół.
Tak, więc teraz was z tym zostawimy. To akurat może się dobrze złożyło, bo to będzie taka dłuższa przerwa, która nam pozwoli wejść w temat telewizji,
bo po dwóch godzinach skończyliśmy temat radia. To bardzo nietypowe wydanie u nas właśnie z takimi proporcjami, ale tak to się dzisiaj ułożyło.
Także, wiecie, my też boomerzy już jesteśmy mentalnie, więc potrzebujemy nieco dłuższej przerwy, a wam ową muzyczną przerwę zapewnią Fisz Emade Tworzywo.
Osiem minut. Bardzo fajna piosenka dla radiowców. Tyle rzeczy można zrobić w międzyczasie.
Wszystko można.
Ja sobie kawę zrobiłem na przykład.
Można zahaczyć o pewne miejsce, które nie jest studiem.
Tak.
Można także posilić się. Jak ty mówisz, przygotować sobie coś do picia.
Dokładnie.
Lubimy bardzo mówić do was, ale mówienie też jest taką rzeczą eksploatującą.
Oczywiście.
A żeby mieć jeszcze przez moment energię, no to potrzebowaliśmy się naładować.
I jesteśmy z tematami telewizyjnymi, bo mamy informację bardzo ekscytującą.
Zawsze to jest bardzo ekscytujące, kiedy pojawia się nowy kanał telewizyjny.
Michale, na pewno cieszysz się z tego faktu.
Bardzo.
Cieszysz się na pewno jeszcze bardziej i wy też, że będzie to kanał, jak sama jego nazwa wskazuje, informacyjny.
No bo skoro nazywa się Newsmax, to raczej to tak będzie.
To będzie dużo informacji w nim. Ten sufix max na to wskazuje.
Tak. A informacji nigdy absolutnie za wiele. No dlatego wam teraz o tym kanale trochę więcej powiemy, co to on za jeden.
Dlatego, że zacznie nadawanie w sobotę 4 lipca. A teraz szybka kalkulacja w głowie, kiedy jest sobota 4 lipca.
To dziś.
I wy się zastanawiacie, czemu akurat sobie wybrali tę właśnie sobotę.
Może nam tutaj podpowiedzieć coś, informacja o programie, który ma zainaugurować tę emisję.
Bo to wyobraź sobie, będzie wydanie specjalne, poświęcone 250 rocznicy czego?
Teraz wszyscy kminią, co się stało 4 lipca. Ogłoszenie niepodległości Stanów Zjednoczonych.
Tak, moi drodzy. Od tego zaczynamy.
W materiałach promocyjnych Stacja zapraszała widzów właśnie na 4 lipca, od godziny 21.
Także ten start jeszcze jest przed nami.
No i faktycznie data tego debiutu nie jest przypadkowa, no bo to nie jest takie typowo normalne,
że akurat kanał informacyjny zaczyna od opowieści o tym, że 250 lat temu akurat w Stanach coś tam, coś tam.
Nie w Polsce, tylko w Stanach.
Bo ta polska wersja kanału rozwijana jest na licencji amerykańskiej marki Newsmax właśnie.
O tym ich starcie to się w ogóle mówi od kilku miesięcy, ale chyba stosunkowo szybko im się to udało ogarnąć
od momentu, kiedy się pojawiały takie pierwsze plotki.
W Stanach Zjednoczonych stacja ta znana jest, znana jest z konkretnej linii politycznej.
Znamy takie różne stacje. Na przykład oni popierają prezydenta Donalda Trumpa.
I co im zrobicie? Można, można.
Przed rozpoczęciem nadawania Newsmax Polska ujawnił część szczegółów swojej ramówki.
Wiemy na przykład, że bieżące informacje z Polski i świata będą prezentowane w serwisach pod nazwą dziennik.
To ma, powiem wam, sens. Grubszy niż wam się wydaje.
Bo nie wiem, czy ty też masz takie doświadczenie z osobami trochę od nas starszymi.
Ale ja tak miałam na przykład wśród swoich dziadków, że oni nigdy nie mówili, idę obejrzeć wiadomości i fakty.
Tylko dziennik.
Tylko idę obejrzeć dziennik. Totalnie tak.
To jest jeszcze zaszłość, musi być po dzienniku telewizyjnym, no bo jaka inna.
I mimo, że to chodzi w ogóle o fakty, to najczęściej bo idę zobaczyć co w dzienniku będzie.
A dziwne, że dopiero oni na to wpadli teraz, żeby to był dziennik.
Będzie też codzienny program publicystyczny z debatami, który będzie nosił tytuł Pytanie na dziś.
W ramówce znajdzie się również komentatorskie słowo za słowo oraz wieczorny program rozmów Stanowisko.
Flagową audycją analityczną stacji ma być synteza, którą poprowadzi Maciej Chudkiewicz.
Więcej szczegółów co do tej ramówki nie znamy, ale zadam w tym momencie pytanie kluczowe.
Czy wiadomo ci coś może na temat możliwości sprawdzania ramówki kanału Newsmax w aplikacji programista?
Zdaje się, że jeszcze tam nie ma, przynajmniej ja nie robiłem nic w tej kwestii, żeby ona tam się pojawiła,
ale nie jest to jakoś, podejrzewam, bardzo problematyczne, żeby ją tam dodać, o ile ona w ogóle gdzieś jest obecna.
No właśnie, bo z powietrza to się tego nie weźmie, nie?
No ja jej nie będę pisał ręcznie, to gdzieś musi być.
Tak jest.
Nie będę oglądał Newsmaxa, żeby opisać potem jego ramówkę.
Wyborałbym to ramówki do trzeciej.
Zwłaszcza, że nie przewidzisz przyszłości.
Wśród dziennikarzy i prowadzących Newsmax Polska są osoby, których my w większości chyba z nazwisk nie kojarzymy,
ale część z nich faktycznie z tymi prawicowymi redakcjami coś wspólnego miała.
Na przykład Marta Kosik, Jacek Holewiński, Agnieszka Piechurska, Adrian Kowarzyk, Jaśmina Nowak, Krzysztof Puternicki, Urszula Rzepczak.
No to tę panią, korespondentkę rzymską jak najbardziej znamy.
Jaśmina Nowak zresztą też kojarzę, chociażby z prowadzenia tych pasm takich na przykład popołudniowych i chyba porannych zresztą też w Radiu Wnet.
Ok. Jeszcze Stanisław Jegliński. Jeszcze tu nie mam wymienionego, ale tak sobie teraz przypomniałam, że się natknęłam na informację,
że Oliwer Pochwat, tak on się nazywa, ten pan, co miał piątkę pochwata w stacji w Polsce 24, to, że on tutaj też ma być.
A producentem wykonawczym projektu jest Wojciech Surma, czyli też to nazwisko kojarzymy z tymi prawicowymi mediami.
Stacja zapowiada połączenie bieżących informacji, publicystyki, wywiadów oraz analiz najważniejszych wydarzeń dnia.
Wcześniej przedstawiciele projektu informowali również o planach emisji amerykańskich filmów dokumentalnych i wybranych programów Newsmax z polskimi napisami.
No to się może tak skończyć, żeby jakoś te ramówka wypełnić. Nie wiem, jakie oni tam mają budżet.
Zrobilibyście lektora chociaż.
No, jakiegoś AI-owego nawet.
Właśnie.
No i teraz wy się pytacie, ale czy ja będę mogła ten kanał oglądać w ogóle? Czy mogę dzisiaj o 21.00 usiąść i celebrować 250 lat Stanów Zjednoczonych?
Będziecie mogli, jeżeli macie Polsat Box, Polsat Box Go, jeżeli macie telewizję z neti i jeszcze jeżeli jesteście widzami telewizji cyfrowej, naziemnej, ale macie dostęp do kanałów tych wirtualnych nadawanych jako HBB TV.
Tylko, że ten kanał będzie akurat dostępny za pośrednictwem ósmego multiplexu.
I nam wirtualne media przypominają, że chodzi tutaj o to z tymi kanałami nadawanymi w tym HBB TV, w tej hybrydowej telewizji, że multiplex naziemny będzie przekazywał odbiornikowi informacje potrzebne do znalezienia i uruchomienia usługi.
Natomiast właściwy obraz i dźwięk będą dostarczane w streamingu przez internet.
W zależności od sposobu skonfigurowania usługi kanał wirtualny może wyświetlać się na liście stacji obok tradycyjnych programów naziemnych.
Po jego wybraniu telewizor uruchamia aplikację HBB TV i rozpoczyna odtwarzanie internetowego strumienia.
Czyli tak naprawdę dla was to korzystanie z tego się sprowadza do tego, że to po prostu się normalnie odpala i wygląda jakbyście zwykły kanał odpalili, chociaż technicznie większość transmisji dociera do niego z sieci.
No musicie mieć telewizor podpięty do internetu. To jest wymóg.
Tak, bo to jest taka zaleta dla nadawcy samego, że on może się znaleźć na liście programów naziemnej telewizji cyfrowej, ale nie musi zajmować pojemności potrzebnej do tradycyjnej całodobowej emisji obrazu i dźwięku.
Płacić za to wielkich pieniędzy.
A to nie jest tak, że wiecie w ramach jednego multiplexu może być 50 kanałów, bo się nie zmieszczą. Po drugie faktycznie pieniądze. No i nie musi właśnie zabiegać w ogóle o koncesję.
Także to jest dla nich łatwiejsze, ale dla widza może nie być o tyle łatwe, jeżeli na przykład właśnie nie jest w zasięgu ósmego multiplexu, a pewnie dalej są jacyś ludzie, którzy nie są.
No i jeszcze trzeba mieć telewizor lub dekoder obsługujący HBB TV. Urządzenie musi być oczywiście, tak jak powiedziałeś, podłączone do internetu.
No i trzeba się upewnić, że ta funkcja telewizji hybrydowej nie jest aby wyłączona, bo rzeczy wyłączone z reguły, nie wiem czy wiedzieliście o tym,
ale działają gorzej. To nie jest pierwszy taki…
A nawet wczoraj.
Wow. To nie jest pierwszy taki kanał, który u nas nadaje to według tej technologii, bo jeszcze tak są dostępne TVP Historia 2, Kultura 2, TVP ABC 2 i stacja promocyjna grupy Polsat Plus Polsat HBB TV.
Jeszcze w przeszłości w ten sposób były oferowane streamy katolickie telewizji EWTN Polska, to mówiliśmy o nich.
EWTN Polska samo i transmisja Adoracja24, ale tego już nie ma.
Czego to w ogóle nie kojarzę?
No bo to było powiązane z tym EWTN, że tam były po prostu dwa streamy do wyboru, albo ten ich główny z programami, albo jakaś Adoracja, chyba to o to tam chodziło.
Natomiast, tak jak powiedziałam, jeszcze jeżeli macie na przykład Polsat Box i Netię, to też tam możecie to oglądać.
W Polsat Box to będzie pozycja pod numerem 922 w ofercie telewizji satelitarnej, IPTV oraz telewizji internetowej z dekoderem.
Użytkownicy Neti znajdą ten kanał w dekoderach na pozycji 196.
Stacja trafiła także do Polsat Box Go. Tam jest pakiet premium, taki 180 kanałów TV, to tam będzie.
I premium sport, gdzie jest 200 kanałów TV i ona tam również się znalazła.
No i, tak jak powiedziałam, plotki o tym, że oni się uruchomią, były już od jakiegoś czasu, od kilku miesięcy.
I takie symptomy, że to się wydarzy, już były, bo to jest taki kolejny etap rozwoju projektu Newsmax Polska.
Tak, bo najpierw strona powstała, tak?
Tak, 20 kwietnia konkretnie wystartował portal Newsmaxpolska.pl, publikujący informacje z kraju i ze świata, publicystykę oraz materiały dotyczące gospodarki, bezpieczeństwa i spraw międzynarodowych.
Za tym projektem stoi spółka Newsmax Gateway Poland. Zarejestrowana ona została w lutym tego roku.
Polska stacja ma działać w modelu franczyzowym amerykańskiego Newsmax, słuchajcie teraz, bo jest międzynarodowo.
Stację ma nadawać na podstawie holenderskiej koncesji.
Franczyzę na rozwijanie europejskich wersji Newsmax otrzymał jednak Telekom Serbia, operator kontrolowany przez władze Serbii właśnie.
Firma uruchomiła już Newsmax Balkans, a polska stacja jest kolejnym elementem tej ekspansji medialnej.
I tutaj szefostwo Newsmax Polska i amerykańskiego Newsmax zapewnia, że mimo polityki rządu w Belgradzie, stacja nie będzie prorosyjska, tylko wręcz proukraińska.
Nie wiem, czy ci potencjalni widzowie są na to gotowi, jeżeli tak naprawdę by miało być.
To oni ich prędzej wyłączą niż włączą, ale zależy jak rozumiemy proukraińskość i ewentualną antyrosyjskość.
Także, no, będziemy ich pewnie obserwować. Mamy kolejny kanał o takiej raczej prawicowej orientacji. Zobaczymy, ile tam będzie się działo.
Swoją drogą, ciekawe, czy też na ich stronie internetowej, albo nie wiem, na YouTubie gdzieś, czy też będzie można sobie to oglądać.
Skoro mają streaming, no to pewnie gdzieś tam powinno się dać.
No właśnie, bo zanim ja się dokopię u siebie w telewizorze do tego HBTV, abym oglądała sobie ten start.
Bo to może być tak po prostu zwyczajnie ciekawy materiał.
No pewnie, że tak.
Dobra, a propos ciekawych materiałów, w związku z ich upodobaniami politycznymi, powinniśmy teraz zagrać Andrzeja Rosiewicza, jak śpiewa I’m Trendy Andy,
Sing and Jump for Donald Trump. A ty wiesz, że Andrzej Rosiewicz będzie tańczył w tańcu z gwiazdami jesienią?
Serio?
To już się właśnie dowiedziałeś. No ale jakby też on nam rozwiązuje problem, co wtedy zagrać, prawda?
I to nie będzie Trendy Andy, tylko inna piosenka taneczna.
Dlatego teraz, w związku z tym, żebyście jeszcze trochę poczekali na Trendy Andy’ego, będzie inny utwór.
I ja już tutaj pytam wcześniej, Michała, co by mamy zrobić? Hymn Stanów zagrać po prostu, czy co?
Ale kolega poszukał i się okazało, że telewizja Newsmax jest tak silną marką, że ma jakiś swój muzyczny znak rozpoznawczy.
Oczywiście jeszcze nie ten polski Newsmax, może jeszcze ktoś nagra, na przykład Trendy Andy, ale ten amerykański, jak widać, się doczekał swojej piosenki.
Doczekał się. Jest piosenka o Newsmaxie, to niejaki Eric Horner śpiewa i za moment usłyszymy taki utwór w stylu country, bardzo ciekawym, sympatycznym zresztą.
Ale nie jest zła.
No nie jest.
Rozumiecie? Ja się nie kłócę. Jak nie ma bluegrassu, to jeszcze przeżyję to jakoś.
No, natomiast Eric Horner sam to jest artysta chyba jakiś dość niszowy, a na pewno niszowa jest ta piosenka, bo ona na YouTubie to ma coś ponad 800 wyświetleń.
820 coś wyświetleń.
Czy to koresponduje z sukcesem kanału Newsmax? Trudno powiedzieć i chyba nie. Zobaczymy jaki to odniesie sukces na naszym rynku.
Ciekawa jestem czy w ogóle jest przestrzeń na kolejny taki kanał o takiej politycznej orientacji. No, przekonamy się, pożyjemy i tak dalej, a teraz się pobujajmy i wypatrujmy godzinę 21 i celebracji okrągłych urodzin Stanów Zjednoczonych.
Start telewizji Newsmax przed nami, natomiast teraz przechodzimy do innych telewizyjnych propozycji.
I pytacie co w innych telewizjach prawicowych? Na przykład u Tomasza Sakiewicza. Świetnie się dzieje, ponieważ doczekał się on swojego show, które powinno mieć taki dżingiel na wzór dżingla z innej stacji, ale oni raczej nie sięgają po takie wzorce, więc ja mogę coś takiego zrobić.
Jastrząb, jastrząb show. Tak kochani, jastrząb show. Już się domyślacie kto prowadzi tak zwany biceps, Sławomir Jastrzębowski, doczekał się swojego właśnie show, nazywa się to jastrząb show, ale ta nazwa jest trudna w sumie, ona nie jest taka łatwa do powiedzenia dla obcokrajowca na przykład.
Jakby ktoś nie kojarzył pana Jastrzębowskiego, to znaczy, że nie ogląda Telewizji Republika, bo on z nią już prawie dwa lata jest związany, a w przeszłości był m.in. redaktorem naczelnym Superekspresu oczywiście.
No i tak żeby wiedzieć w ogóle czego się można po tym programie spodziewać, on już ma chyba dwa wydania, dziś wygląda na to, że będzie trzeci.
No i na przykład tak oto w pierwszym wydaniu jastrząb show Sławomir Jastrzębowski rozmawiał z gośćmi o aresztowaniu dziennikarza Leszka Kraskowskiego oraz kontrowersjach wokół pracy radnego K.O. jako szefa SOR w warszawskim szpitalu południowym.
Myślę, że on dalej może o tym rozmawiać, bo nie kończy się ten temat absolutnie.
No ten temat jest tak, bardzo, bardzo ostatnio nośny.
Tak. W programie pan Jastrzębowski nie jest jedyną ważną postacią, bo jest tam jeszcze jeden komentator i to jest trochę niepokojące, bo to jest komentator muzyczny.
Jest nim saksofonista Sebastian Zys, występujący jako Mr. Sebii przez dwa i.
Myślę, że to się komentuje samo.
To jest takie właśnie, mamy swoje show w domu, trochę jak w tych memach właśnie, bo u Szymona Majewskiego był tam cały zespół i chórzystki, a tutaj mają saksofonistę, bo Polacy lubią saksofonik, od zawsze lubili saksofonik.
Ale to może trochę też prowadzić, że trochę to może być cringe’owe takie komentowanie przez pana, który sobie na saksofoniku właśnie.
Na trąbie za trąbie.
Ten program w ramówce Telewizji Republika pojawił się premierowo w sobotę 20 czerwca, krótko po godzinie 21.
Można się spodziewać odcinków takich około 60-minutowych.
Pytacie, co zniknęło w związku z tym z ramówki?
Program informacyjny Republika Wieczór, czyli takie pasmo ogólne, no to rozumiecie, że Jastrząb Show brzmi bardziej atrakcyjnie.
To musi być show, zwłaszcza w sobotę wieczorem.
Także możecie dzisiaj do tego usiąść, ale to show się pokrywa z tym show celebrującym USA w Newsmax Polska, więc wybierajcie mądrze.
Też przypomnijmy, że pan Jastrzębowski pojawia się w innych pasmach Telewizji Republika, bo jest jednym z gospodarzy porannego programu Przyjaciele Republiki.
A razem z Rafałem Wosiem, czyli redaktorem naczelnym tygodnika Solidarność, prowadzi program Lewy z Bicepsem, emitowany w niedzielę.
To już wiecie, co w telewizjach prawicowych, a co w telewizjach lewackich.
Widzicie w telewizji prawicowej nowy program, nowe show, a tutaj pewien prezenter z show postanowił odejść.
Bo z porannego programu Dzień Dobry TVN odchodzi prowadzący Maciej Dowbor.
Ledwo mieliśmy takie wrażenie, że tam dołączył, bo to niedawno tak było, a on już stamtąd znika.
To się konkretnie działo w czwartek, ten w zeszłym tygodniu, 25 czerwca.
I na antenie wtedy powiedział, czasem trzeba też podejmować decyzję, kiedy chce się iść swoją drogą.
Parę miesięcy temu ja podjąłem decyzję, że pożegnam się pod koniec tego sezonu z Dzień Dobry TVN.
I właśnie dzisiaj nastąpił ten dzień, gdy po raz ostatni mogę wam powiedzieć Dzień Dobry TVN.
Program prowadził ten pan zwykle w parze z Sandrą Hajduk-Popińską, która więc nie ma teraz takiego swojego stałego antenowego partnera,
ale czas wakacyjny też trochę inaczej w tym programie wygląda, o czym zaraz.
Z kolei jeszcze dodał na swoim Instagramie, spełniłem swoje wielkie zawodowe marzenie.
Miałem możliwość pracowania w najlepszym morning show w Polsce.
Tam w morning show, tam jastrząb show, to jest wieczorne show, ale to jest o wiele lepsze show.
Z topowymi fachowcami w branży. Jak wiecie, z Joanną Koroniewską, tutaj oznaczona w tym wpisie była jego żona,
od wielu lat rozwijamy własne projekty, no bo oni funkcjonują przecież w sieci jako dowbory.
W najbliższym czasie planujemy rozszerzyć naszą działalność i to nie tylko w internecie.
Niestety doba ma tylko 24 godziny, dlatego kilka miesięcy temu uznałem, że nie będę w stanie wszystkiego pogodzić
i podjąłem decyzję o opuszczeniu redakcji.
Maciej Dowbor jednym z gospodarzy Dzień Dobry TVN był od końca sierpnia 2024 roku.
Pamiętam, jak podczas festiwalu w Sopocie ogłoszono, że on tam ma być.
No a wcześniej przez blisko 20 lat oczywiście był związany z Polsatem.
W ostatnim czasie przez 10 lat współprowadził program Twoje twarzy brzmi znajomo i z tym można było go najbardziej kojarzyć.
Ale w ogóle właśnie okres letni przyniósł zmiany w Dzień Dobry TVN i takie nowości względem lat ubiegłych,
bowiem w tym roku po raz pierwszy Dzień Dobry TVN, tylko że pod taką wakacyjną nazwą Dzień Dobry Wakacje,
będzie nadawany w dni powszednie również wakacje, a nie tylko, jak to było w tym okresie wakacyjnym, w weekendy.
Więc po prostu Dzień Dobry TVN jest teraz codziennie, tak jakby wakacje w ogóle nie nadeszły, to nic dla nich tutaj nie zmieniło.
Od lipca Dzień Dobry TVN prowadzi ponadto nowa para.
Stworzyli ją Izabella Krzan i Jan Pirowski.
O ile dołączenie Pirowskiego ogłoszono już w lutym, o tyle długo nam nie zdradzano, kto mu będzie towarzyszył.
Jak ktoś oglądał koncert Wianki nad Wisłą, to podczas niego się właśnie dowiedział, że pan Pirowski stworzy tę parę z Izabellą Krzan właśnie.
Bo ona już wcześniej była związana z programem, od wiosny zeszłego roku, ale pracowała dotychczas jako reporterka.
Także tutaj awansowała na prowadzącą.
Ponadto wakacyjne wydania programu będą prowadzić różne pary złożone z obecnych gospodarzy.
Dołączą do nich także reporterzy programu, Małgorzata Tomaszewska, Marcin Sawicki i Mateusz Hładzki, co jest tłumaczone sezonem urlopowym.
Więc po prostu trzeba, aby zapewnić to, że program jest prowadzony przez dwoje gospodarzy, w różny sposób te pary konfigurować.
I dlatego jeszcze w wakacje wśród gospodarzy znajdą się także twarze akcji Kolonie Letnie Dzień Dobry TVN.
To jest taki projekt, w którym wezmą udział m.in. Tatiana Okupnik, Norbik, Michał Pazdan, Ralf Kamiński czy bracia Golec.
I gwiazdy odwiedzą tutaj wakacyjne miejsca swojego dzieciństwa i młodości.
W nowym cyklu nie zabraknie typowo kolonijnych gier i zabaw, wspomnień, ale też wzruszeń, które przypomną niezapomniane czasy wakacyjnych przygód.
W powrocie do przeszłości towarzyszyć im będą przyjaciele z dawnych lat.
Także będzie taka przypominajka co do przeszłości i te osoby też będą miały okazję zaprezentować się jako gospodarze programu.
Co na to wszystko konkurencja ze swoją śniadaniówką.
Halo to Polsat tak zupełnie to nie zwija żagli na ten okres letni, bo w zeszłym roku tak było, że ten program nie był w czasie wakacji nadawany.
To był taki ich pierwszy letni sezon, więc to była dla nas informacja jak oni to w ogóle planują.
Sądzić mogliśmy, że tak też będzie w przyszłości, ale nie.
W tym roku oni się zupełnie na wakacje nie wycofali, tylko że nie ma trzech wydań w tygodniu, czyli nie od piątku do niedzieli.
Są dwa w sobotę i niedzielę i nie od ósmej, tylko od ósmej trzydzieści.
I to jest tam nadawane z dwóch lokalizacji, bo jest studio w Warszawie i studio plenerowe w Małopolsce.
Także dalej to jest oczywiście uboższa wersja niż Dzień Dobry TVN.
Pytanie na świadanie też jest codziennie.
Także Miszczak tam, wiecie, siedzi po prostu zirytowany i w sumie my musimy to wreszcie ogarnąć.
Mieć zaplecze na to, żeby też w przyszłości być codziennie, bo co to w ogóle jest, że wszyscy są, a my nie.
Także pewnie też do tego kiedyś dojdziemy, a w ogóle to nie wiem czy ty wiesz, że my dochodzimy do tego,
że kolejne osoby związane do niedawna z, no nie takiego już może niedawna, bo ten czas szybko leci,
z telewizją polską w każdym razie, w jej złotych czasach, znajdują sobie nowe miejsca.
No część z nich już znalazła, ale niektórzy mogli tęsknić za kobietą dwojga nazwisk i do Nowakowską-Herndon.
I ona niebawem ma współprowadzić jedno z wydarzeń w Polsacie.
To będzie Festiwal Piękna, który ma się odbyć pod koniec lipca,
więc może o nim powiemy, jak nam to nie umknie i nie wpadnie w jakiś nasz moment urlopowy.
A oprócz tego też ma się pojawiać w programie, Twoja twarz brzmi znajomo, ma tam być uczestniczką,
co by być może sugerowało jakąś dłuższą współpracę Polsatu z tą właśnie osobą.
No dłuższą przerwę od telewizji to trzeba przyznać miała, więc teraz…
Tak, już się wydawało, że ona się tak bardzo kojarzy z tym wszystkim, że się dla niej nie znajdzie miejsca.
A tu proszę bardzo jest, będzie. Różnie to można oceniać.
Zobaczymy, czy po tym jak będzie uczestniczką programu będą dla niej mieli jakąś ofertę,
bo też i ramówka Polsatu nie jest z gumy. Jak oni mają w sezonie tylko przez trzy dni śniadaniówkę,
to też nie mogą tych par zrobić dwudziestu, no bo też nie miałoby to sensu.
Oczywiście może nagle okazać się, że oni tak średnio dla niej ofertę mają,
bo już tam dla Sikory znaleźli, dla Wolnego znaleźli, no ale nie są w stanie przygarnąć całej tamtej ekipy.
Więc no zobaczymy, jakie będą Pani Idy losy.
Wspomniałam tutaj o telewizji polskiej.
Dla niektórych ta telewizja polska za czasów, kiedy była tam Pani Ida to był istny kabaret,
ale kabarety wtedy nie były obecne w takim tradycyjnym wymiarze w telewizji polskiej.
I teraz jednak są i od kilku lat ponownie transmituje ona mazurską noc kabaretową,
bo tak się czasami zdarza, że drogi prowadzą do Mrągowa.
Mogłyby… znaczy my tam nie mamy nic do Mrągowa, ja nie mam,
ale jak już muszą prowadzić, to już niech prowadzą właśnie w związku z tym kabaretem.
No i co wiemy o tegorocznej edycji, bądź zawsze się starają, żeby był jakiś motyw przewodni.
Słuchajcie, tegoroczną edycję poprowadzi niezawodne trio satyryków.
I teraz słuchaj, jaki skład jest.
Marcin Daniec, Jerzy Kryszak i Marcin Dżabar-Wójcik.
Już przetrawiłeś te informacje. Uważam, że jest grubo.
Mało tego, oni mają występować jako trzej muszkieterowie.
A na scenie pojawią się ponadto m.in. kabaret Ani Mrum-Mrum,
Katarzyna Pakosińska, Andrzej Grabowski, kabaret Chyba, kabaret Małżeński.
Emisja będzie miała miejsce w przyszłym tygodniu, w piątek, 10 lipca, w telewizyjnej dwójce.
I to w ogóle będzie w trzech częściach, czyli takie fragmenty oddzielone reklamami.
Pierwszy zacznie o 25, drugi o 21.15, trzeci o 22.25.
Czyli trzy praktycznie godziny, bo trzech muszkieterów, ale za to jakich.
Jest to naprawdę, no, bardzo zachwycające, myślę.
I na pewno włączysz, tak jak i ja.
I to wiecie, nie jest też tak, że my np. komuś wypominamy wiek, czy coś w tym rodzaju.
No ale…
Ale Marcin Daniec, Jerzy Kryszak byli w latach osiemdziesiątych, dziewięćdziesiątych, są do teraz.
I niektórzy mogliby być złośliwi i stwierdzić, że ci muszkieterowie to już nie tacy jak kiedyś.
I właśnie o tym, w takim oczywiście kontekście odniesienia się tradycyjnego do tych muszkieterów,
jako bohaterów w kulturze obecnych, zaśpiewał Jacek Kaczmarski.
To nie była muzyczna przerwa trwająca dwadzieścia lat, tylko jakieś trzy minuty.
I jesteśmy z wami ponownie, ale to już jest nasze ostatnie wejście.
Tak, doczekaliście się tego momentu.
Ostatnie wejście nie będzie związane z tematem najbardziej aktualnym,
bo on już trochę jest z nami ten temat, ale jest to jeden z tych tematów,
które na spokojnie możemy przedstawić z opóźnieniem.
Nawet za pół roku byśmy w sumie mogli, chociażbyśmy wam tego nie zrobili,
ponieważ mowa będzie o produkcji dostępnej w streamingu,
której kolejne odcinki są udostępniane co tydzień.
Jesteśmy tak w połowie udostępnienia tych odcinków, więc na spokojnie można sobie wszystko nadrobić
i za miesiąc, jak wam się o tym przypomni, też będzie można wszystko sobie to nadrobić.
Bo w ogóle mnie informacje o tym nowym serialu jakoś gdzieś przeleciały.
Nie zorientowałam się, że on jest.
I pewnie tak by pozostało, gdyby nie pewna drama, która wybuchła wokół niego,
a w zasadzie wokół odtwórcy głównej roli.
Ale myślę, że sobie za chwilę o tym powiemy,
bo w ogóle sama ta produkcja, w związku też ze swoją tematyką,
miała wpisywać się w miesiąc, który już za nami, w tak zwany miesiąc dumy.
Tytuł serialu to Proud, co z dumą właśnie się wiąże.
A ten miesiąc dumy jest takim właśnie miesiącem dla osób LGBT.
On się już skończył, ten miesiąc, więc niektórzy się śmieją, że już teraz nie można w ogóle nic mówić o gejach.
No ale w sumie skończył się ten miesiąc, a się zaczął kolejny,
no bo teraz zaczął się ten miesiąc, który niektórzy określają miesiącem dumy z niepełnosprawności.
Co też bywa dla niektórych tematem kontrowersyjnym, że jak można być dumnym z tego, że się nie widzi lub nie chodzi.
Ale to jest ta duma rozumiana w takim godnościowym kontekście,
co niektórym jest bliską kategorią, niektórym niekoniecznie,
ale być może to jest jakaś tam kolejna okazja, żeby zwrócić uwagę na jakieś problemy,
które i tak potem nie będą nikogo obchodzić.
No ale właśnie ten czerwiec, czyli miesiąc dumy dla osób LGBT,
to jest czas licznych marszów równości.
No i nie ma się też co dziwić, że właśnie na ten moment przewidziano premierę serialu Proud,
dostępnego w serwisie HBO Max.
W tym serialu odtwórcą głównej roli, sprawcą zamieszania jest aktor, który się nazywa Ignacy Lis.
Gra on młodego i nieodpowiedzialnego geja.
Więc to już jest takie postawienie sprawy, jak rozumiem,
bo chociaż nie miałam okazji tego oglądać, nie mam też HBO Max,
że nie będzie to jakaś postać czarno-biała,
że albo chcemy namalować typowo dobrego bohatera, że gej jest zawsze dobry,
albo że ci geje to w ogóle zło wcielone.
No bo on tutaj ma być taki jakiś nieodpowiedzialny,
ale jak za chwilę się przekonacie w kontekście dalszej historii,
myślę, że też różne inne strony osobowości w trakcie mogą się w nim obudzić.
On żyje w przeświadczeniu, przynajmniej na początku,
że świat należy do niego i nigdy się to nie zmieni.
Jest bezczelny, bezkarny, bezrefleksyjny, niecierpliwy, piękny i młody.
Teraz, Michale, sobie zdań w głowie, która z tych cech najbardziej Ciebie charakteryzuje w tym momencie,
a która Ciebie najbardziej nie.
Ale to oczywiście możesz pozostawić dla siebie.
Wewnętrzny brak pewności siebie rekompensuje arogancją, zachwytem w oczach innych i pracą modela.
Dochodzi jednak do rodzinnej tragedii i wtedy cały jego świat wywraca się do góry nogami.
Czy Filipowi, bo tak ma na imię ten bohater, uda się zaopiekować małym dzieckiem
i jednocześnie zachować wolność oraz nie stracić zbyt wiele z dotychczasowego stylu życia,
a do tego zmierzyć się z wyrzutami sumienia, własnymi słabościami, porażkami oraz społecznymi uprzedzeniami?
Czyli widzicie, jaki tutaj mamy temat, jaki nam się pojawia, zupełnie niechcący,
adopcji przez osobę LGBT.
I z tego co wiem, bo może też widziałeś ten wątek na Samcu, Beta, Beka.
Samiec Beka to grupa facebookowa podcastu Samiec Beta.
I tam osoba jakaś wczoraj pisała właśnie o tym,
że teraz, jeżeli ktoś śledzi na bieżąco te odcinki, to właśnie jakoś jest na etapie tej adopcji.
Właśnie. Przynajmniej jakoś pojawiała się tego dziecka, bo jesteśmy jakoś w połowie publikowania tych odcinków.
Tak, bo jakaś tam rodzinna tragedia, tak? Coś?
Tak, tak, tak. No to może zanim przejdziemy do dalszego ciągu i omówienia pozostałej obsady,
no to nie możemy pana Ignacego tutaj pominąć. Ucież już mu się ze wszystkich stron dostała,
zatem jak mu się jeszcze oberwie od kogoś, to go bardziej nie zaboli.
Jak to się w ogóle wydarzyło? Dlaczego się zrobiło wokół tego tak głośno?
To nawet nie chodzi o sam fakt, że huu, zagra geja, huu, będzie o adopcji,
że w ogóle prawactwo już umarło, jak tylko przeczytało opis.
Chodzi, słuchajcie, o fragment jego wywiadu, który teraz sparafrazuję,
ale tak postaram się dosyć dokładnie to zrobić.
Pan Ignacy powiedział otóż, że skoro papież Franciszek mógł w Wielki Czwartek myć nogi osobom transpłciowym,
to ja mogłem zagrać geja.
I tu jest tyle do rozpakowania, w sensie, że mu w ogóle przyszło do głowy porównanie do papieża.
Miby nie przyszło, ale okej, może on jest silnie wierzący, papież jest dla niego ważną osobą,
więc może mu przyszło do głowy, chociaż z drugiej strony nie wiem, czy wypada,
czy to nie jest takie, jakimś przejawem pychy, że się ktoś porównuje do papieża,
okej, pozostawiam to wam. Ale z drugiej strony to zabrzmiało tak, jakby on,
który sam nie jest osobą LGBT, jest w związku, ma chyba dziecko, w związku z kobietą, to miałam na myśli,
to wygląda tak, jakby on sam jakoś się mega poświęcał, że właśnie wcielił się w taką rolę,
no i to po prostu nie brzmi dobrze, nie brzmi dobrze jako głos sojuszniczy.
Tam inne wypowiedzi też nie były jakoś dobrze odebrane,
typu porównywanie Marszów Równości do Marszów Niepodległości.
Nikt nie każe chodzić do Marsza Równości, bo ktoś może nie lubić z różnych powodów,
ale ten wydźwięk tych wypowiedzi świadczył o pewnym niezrozumieniu tego,
z czym się mierzy grupa, pewnie w dużej mierze docelowa tego serialu,
a zatem jak sobie pan aktor przechlapał u tej grupy docelowej,
no to nie jest to dobre dla marketingu samego serialu.
I to nie jest tak, że go teraz należy, wiecie, ukamienować,
bo to jakiś straszny homophob czy coś, ale raczej po prostu byłoby dobrze,
aby osoba, która się wciela w taką, a nie inną rolę,
gdzie jeszcze to jest powiązane z tak wrażliwym na wielu tematem,
aby taka osoba trochę lepiej analizowała swoje wypowiedzi.
I to chyba tyle na ten temat.
A obok Ignacego Lissa znaleźli się w obsadzie także Maria Sobocińska,
Kamil Studnicki, Maja Ostaszewska, która też się wypowiada,
no i ona się wypowiada wręcz tak bardzo entuzjastycznie,
że ona chodzi na marsze w ogóle i wszystko.
Znowu mówimy, nie trzeba, absolutnie.
I też nie jest tak, że pan Ignacy coś tutaj robi złego,
ale tak, tak, wiecie.
Ja bym niektóre te słowa przemyślała.
Poza tym Joanna Kulig, Marcin Miodek, Piotr Pacek,
Dorota Kolak, Tamara Arciuk, Sylwia Boroń,
Mateusz Więcławek, Amelia Fiałkowska, Paweł Tomaszewski,
czy Paulina Holz, tych aktorów, tam jeszcze więcej było wymienionych,
ale ci jako odtwórcy tych istotnie głównych ról tutaj zostali wskazani,
więc do nich się ograniczę.
I nowe odcinki tej produkcji, która odcinków liczy 8,
produkcji LGBO Original, będą pojawiać się w serwisie co tydzień.
Ostatni trafi na platformę 31 lipca,
a pierwszy trafił chyba, jak dobrze liczę, 12 lipca.
Więc jesteśmy teraz właśnie w połowie.
Cztery zostały opublikowane, cztery jeszcze przed nami.
Może więc ktoś to już miał okazję obejrzeć i się podzieli z nami jakimiś swoimi wnioskami.
I my za chwilę tak właśnie zakończymy ten program,
przedłużając sobie ten miesiąc dumy,
kończąc jeden, rozpoczynając drugi w zasadzie.
A jeszcze zanim, no to myślę, że warto wspomnieć o tym,
co Telewizja Polska w tym tygodniu przyszykowała, co już w większości za nami.
Ale też jeszcze warto się na to załapać,
bo w tym tygodniu mamy festiwal Open Air
i było kilka transmisji z tego festiwalu właśnie w kanałach Telewizji Polskiej.
Od chociażby koncert Chopina zagrany na Open Airze,
albo Zara Larsson.
I dzisiaj mamy jeszcze dwa koncerty, teraz trwa jeden,
a o dwudziestej w TVP Kultura będzie Teddy Swims.
A my chyba mamy nawet jakieś piosenki Teddy Swims?
Zdaje się, że…
Jeśli się nie mylę, więc to może być całkiem sympatyczna okazja
na spędzenie sobotniego wieczoru.
Także ja przynajmniej się udaję sprawdzać, co tam pobrzmiewa w TVP Kultura.
A u nas pobrzmiewać zaraz będzie inna muzyka,
bo chcieliśmy tak właśnie zakończyć,
nawiązując do wątku tej dumy
i zagrać coś, co kojarzy się z tą dumą,
z bycia osobą LGBT.
Jakiś taki utwór hymniczny może dla tej społeczności.
No i różne źródła mi wskazały tego typu hymn,
że takim wyrazem dumy jest piosenka Lady Gaga,
której już tytuł nawet mówi o tym,
że ktoś narodził się taki, a nie inny.
Born this way.
No i z tego właśnie może być dumny,
czy też, nawet jeżeli nie lubi tego określenia dumny,
no to ta godność dla wszelkich takich osób z grup mniejszościowych jest istotna.
A więc tym hymnem, przedłużając sobie miesiąc dumy,
bo czemu nie, zaniedbaliśmy wtedy,
tu możemy przedłużyć, kto powiedział, że nie można mówić w lipcu o gejach,
tym sobie zakończymy wydanie magazynu RTV numer 279,
wyczekując wydania numer 280,
które się kiedyś pewnie pojawi.
Może na przykład tak się stać,
że nam umknie pewien news,
no bo jest niby jedna informacja 24 lipca,
ale jeżeli do tego czasu nie uzbierają się inne informacje,
no to nie powiemy po prostu o tym,
no i też myślę, że trudno, no jak jedna informacja przeleci,
no to stanie się coś.
Ale myślę, że w dwa tygodnie to jednak nazbiera się trochę tych informacji.
Ale wakacje też są, teraz tak dużo powiedzieliśmy.
No tak, oczywiście.
Może już nie będzie, co? No to nie.
Ja myślę, że będzie jeszcze okazja,
żeby o pikniku country w Brągowie,
który wraca po 20 latach do telewizji.
Już powiedziałeś, już nie trzeba. Już wystarczy.
Ale trzeba opowiedzieć, kto wystąpi, piosenkę zagrać.
To jest też temat, którego myślę, że nie można tak sobie łatwo pominąć.
Sami sobie ocencie, co trzeba, czego nie trzeba.
Trzeba i warto być dumnym z tego, jacy jesteśmy, jacy się urodziliśmy.
Burn this way.
Na koniec Lady Gaga, a zanim ona zaśpiewa, to się jeszcze pożegnają prowadzący,
czyli Michał Dziwisz i Milena Wiśniewska.
Do usłyszenia.
Jeśli wiedzieć będziesz chciał, włącz po prostu RTV.
W każdą sobotę od 16 na antenie Radia DHT.
O aktualnych wydarzeniach związanych z radiem i telewizją
opowiedzą Milena Wiśniewska i Michał Dziwisz.
Był to Tyflo Podcast.
Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji
Osób Niepełnosprawnych.