RTV Odcinek nr 277
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
TyfloPodcast
Co jest w telewizji grane, o czym radia szumią fale, jeśli wiedzieć będziesz chciał, włącz po prostu RTV.
W każdą sobotę od 16 na antenie Radia DHT. O aktualnych wydarzeniach związanych z radiem i telewizją opowiedzą Milena Wiśniewska i Michał Dziwisz.
Papa Dance, „Kanał X-0-2”, czyli piosenka o różnych dziwnych transmisjach, których teoretycznie nie powinniśmy słyszeć.
No w dobie telewizji cyfrowej to już coraz mniej takich różnych rzeczy jesteśmy w stanie odebrać,
ale jeszcze te paręnaście lat temu to różne, różne dziwne rzeczy, co prawda może niekoniecznie sygnały z kosmosu,
ale transmisje do nas potrafiły docierać, m.in. różnego rodzaju transmisje, jak sobie panowie z różnych służb,
chociażby z policji, tudzież kolei rozmawiali w radiu. Można było takie rzeczy odebrać. To tak na marginesie.
Tak, jak ktoś wiedział, gdzie tam znaleźć, to mógłby znaleźć, ale czy my jesteśmy taką transmisją, której nie powinniście słyszeć? Wręcz odwrotnie.
Nie, mimo tego, że cyfrowo to jak najbardziej pożądana transmisja do waszych uszu prosto od nas.
Która to transmisja ma numer?
A już proszę, już ci mówię, 277.
Dobrze, cieszymy się, że jesteś czujny.
W porę znalazłem ten plik.
Było już o krok od tragedii. I że będziesz czujny przez całe to dzisiejsze wydanie.
To się u nas nie zdarza tak często, żebyśmy byli tydzień w tydzień, ale tak, na razie się to układa.
Czy będziemy w kolejnym tygodniu, nie nastawiamy się. Dlatego cieszcie się naszą dzisiejszą obecnością.
Naszą, czyli stałych gospodarzy tego programu, którymi są oczywiście Michał Dziwisz.
I Milena Wiśniewska, która, i to muszę od razu powiedzieć, w zasadzie przygotowała cały dzisiejszy program.
Ja mogę sobie iść.
To pa, ale myślę, że będziesz tutaj odpowiadał za jakieś dygresje, dyskusje…
Postaram się mądrze robić…
No nie no, myślę, że jak będzie moment opisywania, oceniania piosenek na pewnym muzycznym festiwalu, o którym będzie zaraz mowa, no to powiesz więcej niż…
Tylko podzielisz się jakąś swoją opinią jeszcze.
Bo ten program, podobnie jak poprzedni, będzie skoncentrowany w sporej części na tematyce muzycznej i transmisji okołomuzycznych.
Ale nie tylko takie informacje się pojawią, będzie też radio pod koniec.
Także sporo atrakcji przygotowaliśmy na dziś i chyba już możemy przystąpić do prezentacji tych właśnie atrakcji.
Rozpocząć właśnie od akcentu muzycznego.
Bo tydzień temu mieliśmy taką sobotę, kiedy mówiłam, że no już co prawda po tych wszystkich talent shows i po Eurowizji, ale wciąż nie jest tak, że nie ma co oglądać.
Bo tutaj był jeden koncert, w Polsacie Sopot, w TVN-ie Chylińska, w TVP2 Wiesław Ochman.
Więc dla każdego coś miłego muzycznego.
I dzisiaj coś takiego właśnie z muzycznego kręgu będzie miała dla nas telewizyjna dwójka.
Coś dla osób, które lubują się w muzyce poetyckiej, w muzyce takiej, której może niekoniecznie dziś możemy posłuchać w większości stacji radiowych.
Ale mimo to wciąż jest ona obecna w pamięci wielu odbiorców.
Mimo tego, że jej twórcy nie ma już wśród nas od 20 lat.
I to właśnie z tego co wyczytałam, 20. rocznica śmierci artysty skłoniła organizatorów do przygotowania tego koncertu, który już dziś obejrzymy w telewizyjnej dwójce.
A będzie on nosił tytuł Świat w obłokach.
I teraz osoby zorientowane w tematyce, w twórczości tego wykonawcy, o którym zaraz będzie mowa, to już wiedzą, aha, chodzi o niego, bo to tytuł jego słynnej piosenki, a niektórzy jeszcze mogą nie wiedzieć o kogo chodzi.
Więc dla tych jest drugi człon tego tytułu: „Muzyczni spadkobiercy Marka Grechuty”.
Ja tak sobie myślę, że jakby tam dodali na przykład „Wiosna, ach to ty”, bo jeszcze przecież mamy wiosnę, to nie byłoby w ogóle problemu w identyfikacji.
Wiesz, można też było pójść po linii najmniejszego oporu i nazwać to po prostu „Ocalić od zapomnienia”.
No tak.
Natomiast oczywiście zapewne nie zabraknie tych utworów, które tutaj wspomnieliśmy.
Utwory Marka Grechuty wykonają artyści, którzy są tutaj przedstawieni, że są zafascynowani jego dorobkiem.
Ciekawa jestem, czy przed stworzeniem tego opisu każdego z nich pytano: jesteś zafascynowany dorobkiem Grechuty, a jak nie jesteś, to lepiej bądź.
Więc ci, co do których mamy takie założenie, że jest im to dorobek bliski, to Julia Wieniawa, nie powiedziałbyś, ale może tak jest.
No nie powiedziałbym, ale…
Dlaczego miałabym zakładać, że jest inaczej?
Nie wiadomo, czego tam sobie prywatnie słucha, tak?
Dokładnie. Albo też na przykład czego słuchała w dzieciństwie, bo w domu też mogą być różne płyty.
No właśnie.
Katarzyna Zielińska, to już myślisz bardziej. Krzysztof Kiliański, Natalia Przybysz, Andrzej Kozłowski.
To jest kabaretowy artysta, o ile się nie mylę. Sonia Bohosiewicz, Mela Koteluk, Mietek Szcześniak, Maciej Zakościelny i Marcin Januszkiewicz.
Jeżeli chodzi o piosenki, które tutaj zabrzmią, no to co do tych tytułów, które wspomnieliśmy oboje, to tak jak powiedziałam, pewności nie mam, ale przypuszczać można, że będą.
Ale widziałam już zapowiedzi prób i wynika z nich, że Maciej Zakościelny zaśpiewa „Nie dokazuj”, a Julia Wieniawa wykona „Pomarańcze i mandarynki”.
I chyba tutaj nie dokona jakiejś transformacji tego tekstu, bo ogólnie on jest męskim tekstem.
I jakoś tam by się dało z nim zakombinować, żeby to miało sens, że to śpiewa kobieta albo może dialoguje kobieta z mężczyzną, bo też słyszałam takie interpretacje.
A ona chyba będzie po prostu śpiewała w męskiej roli, bo może nie miała innego na to pomysłu.
Prowadzącymi będą aktorzy Antoni Pawlicki i Agnieszka Więdłocha, a koncert odbędzie się, Michale, całkiem niedaleko od Ciebie, bo w Amfiteatrze w Ostródzie.
No to zawsze Ostróda i to już nie jest pierwsza taka sytuacja, że Ostróda dostaje więcej różnych ciekawych imprez w porównaniu do Iławy.
Iława za to ma Złotą Tarkę.
Tak, my mamy Złotą Tarkę.
Chociaż coś macie.
I szanty mamy.
A moglibyście nie.
Jeszcze co do kształtu muzycznego tego wydarzenia, to czytamy w opisie.
Marek Grechuta, jego nieśmiertelne piosenki i wiersze to przewodnik po świecie, w którym warto być uważnym, czułym i nie godzić się na bylejakość w świecie, który warto ocalić od zapomnienia.
Koncert ma być podróżą przez kolejne etapy życia ludzkiego i zarazem odpowiedzią zawartą w tytułach piosenek na pytania fundamentalne i te mniej istotne, ale jakże ważne w codziennym życiu.
Nie wiem, które pytania są fundamentalne, a które są mniej istotne, ale ważne mimo wszystko.
Sami musicie sobie wywnioskować, nie wiem czy w ogóle jest taka potrzeba.
Może dla niektórych z was być znany taki motyw, że jest w okolicach maja czy czerwca koncert wspomnieniowy nawiązujący do twórczości jakiegoś artysty i że jeszcze w ogóle to się dzieje w Ostródzie.
Bo rok temu też mieliśmy coś takiego, bo telewizyjna dwójka pokazywała koncert pod tytułem „Muzyczni spadkobiercy 2 plus 1. Wyspa dzieci”.
Nie mam pewności czy my o tym mówiliśmy w audycji.
Chyba nie.
Oglądałam ten koncert, ale może jakoś się tak ułożyła ta nasza obecność, że nie mieliśmy sposobności, żeby wam o tym opowiedzieć.
On także w Ostródzie się odbywał, ale wtedy dano go w retransmisji, a dzisiaj to ma być na żywo.
I będzie to na żywo w dwóch częściach, pierwsza o 20, druga o 21.05 w telewizyjnej dwójce.
Tak więc tak można dzisiejszy wieczór muzycznie spędzić.
I tak zainaugurowaliśmy ten segment audycji, który będzie bardzo muzyczny.
Dalej będzie muzycznie jeszcze bardziej to aż przez kilka wejść, bo do tego zobowiązuje wydarzenie, które niektórzy mogliby uznać za najważniejsze muzyczne wydarzenie w Polsce.
Ale to myślę, że wszystko się wyjaśni po piosence, po sygnale dźwiękowym.
Ale zanim to właśnie piosenka wybór tutaj był oczywiście jasny.
Bohater dzisiejszego wieczoru w telewizyjnej dwójce, jego muzyka będzie rozbrzmiewać w tych nowych aranżacjach.
No a teraz właśnie on sam Marek Grechuta wyśpiewa nam parę słów o świecie w obłokach.
Te dwa dźwięki to taki w sumie nie bez przyczyny, mam wrażenie, się pojawiły obok siebie.
Bo gdzieś ostatnio czytałem, że Teleexpress przy okazji Opola też ma zamiar świętować.
Tak i o tym powiem w odpowiednim momencie, także też chciałam do tego nawiązać.
Ale oczywiście omówimy sobie ten sześćdziesiąty trzeci już Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w odpowiedniej kolejności.
Koncentrując się na tym, co wiemy na ten moment, a wiemy już całkiem sporo.
Jeżeli chodzi o to, jakie koncerty przewidziano, kto w nich wystąpi, kto je poprowadzi.
Bo to już niebawem, moi drodzy, od czwartku do niedzieli, czyli od czwartego do siódmego czerwca będzie trwało to właśnie wydarzenie.
Zazwyczaj, kiedy mówimy o Opolu, to przypominamy sobie, że w ogóle festiwal w Opolu to był jeden z pierwszych tematów, jakie poruszaliśmy w audycji RTV.
Bo to było drugie RTV we wrześniu 2017 roku. To był ten słynny rok, kiedy Opole z przyczyn różnorakich zostało zorganizowane we wrześniu.
I dlatego my o tym mówiliśmy właśnie wtedy. I wtedy znaleźliśmy w naszej płytotece ten oto sygnał Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu.
Bo tak się to teraz ten plik nazywa na naszym dysku. I co roku mamy okazję, żeby go odtwarzać. Tylko to się już dzieje na przełomie maja i czerwca.
I ponieważ cztery dni, to będą cztery wejścia na temat Festiwalu Opolskiego. Każde o jednym dniu.
A w każdym dniu dwa koncerty. No to zaczynamy od czwartku, który podobnie jak w roku ubiegłym zainaugurują debiuty.
Start w ogóle tych wszystkich dni będzie o godzinie 20, bo to też różnie bywało. Czasami była 20, czasami była jakaś 20.15, bo jeszcze sport, pogoda, coś tam.
A tutaj jakoś tak się wyrobią, żeby o 20 zawsze zacząć. I dobrze, bo i tak będzie to na pewno długo wszystko trwało, więc szybciej zaczną, nie będą aż tak po nocy siedzieć.
I debiuty zainaugurowały ten festiwal również w tamtym roku. Wcześniej narzekaliśmy, że debiuty są zawsze jakąś późną nocą.
Także dobrze, że to jest utrzymane, że nie trzeba aż tak długo trwać przy odbiorniku, żeby się dowiedzieć jacy to są debiutanci.
Ale tak naprawdę jacy to są debiutanci, to się dowiecie już teraz od nas, przynajmniej w wielkim skrócie.
Bo zarówno jeżeli chodzi o debiuty, jak jeżeli chodzi o premiery, to wszystkie piosenki są już dostępne.
Nie, przepraszam. W debiutach nie są dostępne utwory artystów wybranych według innej procedury niż standardowe przesłuchania, ale o tym to opowiemy za moment.
Ale tych, którzy zostali wybrani tą tradycyjną drogą, to już mamy. W premierach też mamy wszystko.
To też różnie bywało, kiedy prowadziliśmy naszą audycję. Czasami jeszcze nie mieliśmy do wszystkiego dostępu.
Tak więc możemy już naszym fachowym uchem… dokonaliśmy recenzji i możemy się nią z Wami podzielić.
Nie wiem na ile ona będzie dla Was wiążąca, ale spróbujemy. Więc to będzie ten moment, kiedy Michał nie będzie mówił tylko mhm, tylko będzie przedstawiał jakieś swoje wnioski.
Wiedziałam niestety. Czyli jeżeli chodzi o wybranych do koncertu debiutantów, to są to:
Martyna Baranowska, która zaśpiewała piosenkę „Serce” i jak zastanawialiśmy się, jakie utwory nam się podobają z tego najbardziej, to Ty o Pani Martynie Baranowskiej wspomniałeś, że to jest piosenka, którą byś ewentualnie mógł wskazać, prawda?
Tak, taka radiowa, wpadająca w ucho, nie wiem czy dająca się zapamiętać na dłużej.
Ona może wpadnie w ucho na chwilę, ale stanie się tak, że jak prędko wpadnie, tak prędko wypadnie. Po prostu takich utworów jest dużo, to jest po prostu okej. Ale czy okej to nie jest za mało na takie wydarzenie? Zobaczymy.
Kolejni debiutanci, o których ostatnio się robi całkiem głośno, bo nawet byli nominowani w kategorii fonograficzny debiut roku w ostatnich Fryderykach.
Mam na myśli Jacko Brango, który wykonuje piosenkę „Inaczej nie umiem”, więc to są takie klimaty już bardziej rockowe, jakoś ocierające o alternatywę. Nie jest to może jakieś super wybitne, ale najbardziej z tego wszystkiego w moich gustach, bo jednak wciąż pozostaję wierna takim upodobaniom.
Tobie to się akurat mniej podoba, z tego co już wiem, ale jesteś pokojowym człowiekiem.
Jak dla mnie za dużo łojenia tak trochę, ale okej.
Ale jak nie lubisz łojenia, to w sumie możesz posłuchać Karoliny Charko z piosenką „Hamak”, bo tam nie ma łojenia, tam jest ukulele.
I tam idzie usnąć.
I to jest nierozwojowe. A wiesz czyją życiową partnerką jest Karolina Charko?
Pojęcia nie mam.
A jak ci powiem… dobra, bo on nie oglądał za bardzo. Jak ci powiem pseudonim Picia, to już wiesz o kim mówię?
Nie bardzo.
Bo właśnie, bo on wtedy nie miał TVN-u.
Kochani, pierwsza edycja Big Brothera Piotr Lato.
Aaaa, okej.
Bo oni się spotkali w pierwszej edycji The Voice of Poland, bo on też tam wystartował i Karolina też tam była.
A pierwsza edycja Voice’a była w 2011 roku, także pomyślcie ile upłynęło czasu do jej debiutu.
Nigdy nie jest za późno na debiut. Nie wiem ile ona ma lat teraz, no ale rozumiecie, że przez ten cały czas oficjalnie nie zdecydowała się zadebiutować, chociaż pewnie robiła jakieś swoje rzeczy.
Wiesz, nauczyć się grać na ukulele to widocznie nie są łatwe rzeczy.
A nie wiemy czy ona tam gra sama, może gra jej Picia, bo przecież grał na gitarze.
I też robił swoje tam muzyczne rzeczy i zakochał się w niej od razu, w tym Voice’ie, bo kiedyś mówił o tym w jakimś wywiadzie.
Ona tak nie od razu, ale że tak powiem, chodził, chodził i wychodził.
I chyba faktycznie też artystycznie współdziałają.
Kolejna pani, którą kojarzę z Voice’a, ale jakiegoś późniejszego, to jest Sara Girgis z piosenką „Mięknę”.
Jeżeli wam nic nie mówi nazwisko Sara Girgis, to po audycji sobie wpiszcie w YouTube’a: The Voice of Poland, Sara Girgis, Ana Andrzejewska.
Bo to jest taka słynna wbitwa z Voice’a, w której one śpiewały piosenkę „Naucz mnie” Sarsy.
I skończyło się to tak, że obu paniom to za bardzo nie wyszło. Pozapominały tekstu i chyba akurat ta druga, ta Ana Andrzejewska wykrzyknęła coś w stylu „zapomniałam”.
Ale ogólnie dla obu to nie było najbardziej udane wykonanie, więc to już jest trochę mem.
Ale tutaj liczymy, że będzie lepiej, bo na pewno to jest ładny głos.
I to jest piosenka, która brzmieniowo jest trochę inna od tych pozostałych.
Ona się wyróżnia jakoś. Nie wiem jak to ostatecznie na żywo wyjdzie.
Mi tam czegoś brakowało już później, ale początek mnie jakoś zainteresował.
To jest w ogóle sukces, że pamiętam o czym mówię, bo słuchałam tych piosenek w niedzielę.
Także nie jest wykluczone, że o czymś już zupełnie zapomniałam.
Nie wiem jak tobie ta Sara się widzi.
Wiesz co, ja właśnie słuchałem tego zdecydowanie później niż ty, a ja już zapomniałem.
A, czyli parafrazując, zapomniałem.
Tak, zapomniałem.
Kolejny to Michał Grobelny, również znany z różnych talent shows.
Bo w Voice’ie był chyba też i był na pewno w „Twoja twarz brzmi znajomo”.
Ja w ogóle go kojarzę, bo występowałam z nim w jednym konkursie wokalnym.
No ale oczywiście jak tam byłam i śpiewał tam taką osobę jak Michał Grobelny, to sobie pomyślałam,
Boże, co Ty robisz tu dziewczyno, to nie jest Twój poziom.
I on wykona piosenkę „Notka”. Jest to ballada.
W ogóle też właśnie sporo czasu do takiego oficjalnego debiutu.
No bo on się tutaj gdzieś poruszał w tym show biznesie.
To Twoja twarz brzmi znajomo, coś tam.
Ale nie pokazywał nam, a przynajmniej nie promował swojej autorskiej twórczości.
A tutaj mamy balladę, taką bardzo emocjonalną.
Mówi on, że ta ballada nawiązuje do jego osobistych przeżyć życiowych.
Ewidentnie to musiało chodzić o jakąś dziewczynę, która go zostawiła dla innego.
Bo refren się zaczyna od frazy: „więc jeśli z nim jest okej”.
Ja to tak kojarzę, bo mam go polubionego na Facebooku.
No bo wiecie, ja miałam przyjemność się zetknąć.
I po prostu ciągle wrzuca jakieś właśnie fragmenty z tą piosenką.
I ta ballada nie jest zła. Ten tekst jest jakiś taki trochę…
Oczywiście rozumiem jego przekaz, ale trochę taki koślawy mi się wydaje.
Ale dla tych wszystkich, którzy się niepokoją o stan emocjonalny pana Michała.
No to jednocześnie on mówi o tym, że ta piosenka to jest odniesienie do jego przeszłych doświadczeń.
Ale też dziękuje swojej obecnej żonie Sylwii za wsparcie.
Także to muszą być dawne, już rzeczywiście przeszłe doświadczenia.
I one pewnie nie dotyczą Sylwii.
Czy coś chcesz jeszcze dodać? Jakąś notkę do notki?
Ja mogę powiedzieć tylko tyle, że jeżeli chodzi o ballady, to ja generalnie nie przepadam.
I musi być naprawdę w takiej spokojnej piosence coś.
I to się bardzo rzadko dzieje, żeby przykuło moją uwagę na dłużej.
No ta piosenka taką się nie stała.
Nie lubisz ballad?
Nie.
To proszę bardzo, dla ciebie jest Ola Kędra z piosenką „Bój się Boga, dziewczyno”.
Ty się nie boisz, bo jesteś chłopakiem.
No i to jest już żywsze, prawda?
Jest żywsze. I nawet tak sobie przez chwilę pomyślałem, że w sumie to trochę wpada w ucho.
Ale jak tego posłuchałem chwilę dłużej, to stwierdziłem, że jednak nie.
No właśnie, bo mam tutaj jakąś taką cienką granicę, czy to jest okej, czy to już jest trochę cringe.
No właśnie, ja bym się jednak w stronę cringe’u zwracał.
Ale o cringe’u czytam dzisiaj pozytywną opinię o tej piosence.
Także nie wiem, myślę, że to jest totalnie otwarta sprawa.
Nie mam pojęcia, kto wygra te debiuty.
Julia Wasilewska z piosenką „Chciałabym ci powiedzieć”.
To również Voice, ale ten ostatni, najostatniejszy Voice.
I to jest chyba ta piosenka, którą ona tam śpiewała gdzieś na przesłuchaniach w ciemno, że ma taką piosenkę.
No bo to dedykuje swojej mamie, co też się da z tekstu wywnioskować.
I to była też piosenka jedna z tych, które Michał wskazał, że one ewentualnie mu tam siedzą.
Mi trochę mniej. Julia dobrze śpiewa, chociaż to może nie jest mój ulubiony typ wokalu.
Ciekawostka o pani Julii jest taka, że ona miała okazję być instruktorką na jednym z popularniejszych festiwali dla osób niepełnosprawnych.
Bo jak była ostatnia chyba do tej pory edycja festiwalu w Ciechocinku, to ona tam prowadziła warsztaty.
Ale to już mnie tam nie było, a jakoś rok później właśnie trafiła do tego Voice’a.
No myślę, że może być pamiętana przez widzów właśnie, że to był ostatni Voice i to może jej zapewnić jakiś sukces.
No ale à propos sukcesu, no to jeszcze są tacy, którzy swoją szansę na sukces wywalczyli w tym programie, który prowadzi Artur Orzech.
I tak jak to jest od kilku lat, mamy dwoje, w tym przypadku dwie reprezentantki szansy.
I tutaj piosenek ich jeszcze nie mamy.
Chociaż pani Małgorzata Boć, która wygrała edycję jesienną, już miała sporo czasu, żeby utwór przygotować.
Te zwycięstwa w tej Szansie są zawsze takie randomowe, bo to się dzieje przecież w środku dnia o 15.
I pewnie oglądają to tylko ziomkowie tych uczestników.
Więc to jest konkurs pod tytułem kto ma więcej ziomków, a nie kto najlepiej śpiewa.
Bo to nie jest tak jak w starych edycjach szansy, że na przykład inne gwiazdy, które też mają swoich uczestników mogą tam głosować.
Więc nie odmawiając talentu pani Małgorzacie, nie wiem czy akurat ją bym wtedy wskazała.
I to też nie jest taki najwcześniejszy debiut, o tak bym powiedziała.
Za to przeciwieństwem jest artystka, która dopiero zaczyna swoją drogę.
Która generalnie na co dzień, jak mówiła w „Szansie na sukces”, występuje w metalowym zespole Szczyle.
Ale tutaj jak rozumiem nie z nimi, tylko sama Maja Oleśków, która wygrała tę szansę wiosenną.
Pani Małgorzata Boć wygrała w odcinku z Ich Troje, pani Maja Oleśków w odcinku z Enej.
No i tutaj właśnie nie wiemy co one konkretnie będą śpiewać, także to jest ta niejasność.
No i jeszcze jak zawsze jest laureat opolskich eliminacji do debiutów.
W tym roku to jest zespół 21 Gram, którego też jeszcze nie znamy.
Także znamy większość, tak jak powiedziałam, wybranych tą tradycyjną drogą.
No ale oczywiście to nie będzie tak, że będą same tylko piosenki debiutantów.
Bo w oczekiwaniu na werdykt widzowie usłyszą największe przeboje.
Anny Wyszkoni. Recital artystki podsumuje 30 lat jej pracy artystycznej.
Naprawdę to już jest tyle lat. Może tak i być.
Ale to będzie ten moment, kiedy skorzystam prawdopodobnie z przerwy, żeby wypić herbatę.
Tak nazwijmy to łagodnie.
A na scenie pojawią się także Doda, Natalia Przybysz, Anna Maria Jopek, Kamil Bednarek, Sławek Uniatowski, Natalia Szroeder oraz Antek i Kuba Sojka.
Czyli synowie zmarłego latem, ubiegłego roku Stanisława Sojki.
Także to może być, podobnie jak to było na Fryderykach, upamiętnienie tego twórcy.
A ponadto zobaczymy w amfiteatrze laureatów ubiegłorocznej edycji.
To byli Daniel Godson i Stasiek Kukulski.
Jeden wygrał plebiscyt u jurorów, drugi u widzów.
W ogóle, jeżeli chodzi o tych artystów, którzy się tam będą prezentować, to widzowie się mogą spodziewać nieoczywistych i spektakularnych duetów.
Ale właśnie co do tych nagród, no bo tak jak powiedziałam, rok temu były dwie i teraz też będą dwie.
Jednego laureata wskaże jury i to będzie nagroda o wysokości 30 tysięcy złotych.
A drugiego publiczność i to jest nagroda w kwocie 20 tysięcy złotych.
Także jest to wyraźne wskazanie, że jury liczy się tutaj bardziej.
A koncert poprowadzą Gabi Drzewiecka, Ralph Kaminski oraz Artur Orzech.
I ma to trwać do 21.50. Ciekawe, czy się naprawdę z tym zmieszczą, bo wtedy się mają zacząć SuperJedynki.
Już psioczę na to od kilku lat, bo w mojej opinii SuperJedynki, a może to jest po prostu kwestia przyzwyczajenia,
ale mnie one bardzo kojarzą z jakimś plebiscytem, że SuperJedynka w kategorii płyta roku pop otrzymuje ktoś tam, jak to było lata temu.
A od dwóch lat, kiedy oni się zdecydowali wznowić SuperJedynki, to jest koncert na zasadzie zaprośmy tych, których byśmy chcieli zaprosić,
bo nam pasuje, bo mają wolny dzień w kalendarzu. A jakie jest tego uzasadnienie?
Uzasadnienie dorobi się później i trochę też tak to widzę w tym roku.
Jest to po prostu przedstawione na tej zasadzie, że na polskiej scenie zaprezentują się największe gwiazdy polskiej muzyki.
Artyści wykonają swoje najpopularniejsze przeboje. Kto jest tym największym polskim artystą?
Na przykład zespół Dżem, który podobno od dwudziestu kilku lat w ogóle w Opolu nie występował.
Więc to też ciekawostka, że akurat teraz nagle zasłużyli na miano największej gwiazdy. Chyba po prostu nie.
Afromental, jeszcze bardziej nie. Luxtorpeda, Nocny Kochanek, Kombii, Natalia Kukulska, Ralph Kaminski.
No to wiadomo, Ralph poprowadzi wcześniej debiuty, tutaj zostanie, no to się wszystko jakoś łączy.
Renata Przemyk, Dawid Kwiatkowski i Majka Jeżowska. Teraz powinniśmy ogłosić konkurs: do wygrania talon na balon.
Kto właśnie znajdzie jakiś klucz, jak ich dobrano, na zasadzie co łączy tych wszystkich wykonawców, że akurat ich połączono w jeden koncert.
Wiemy natomiast, że takim motywem spajającym ma być w ogóle jubileusz 40-lecia Teleexpressu, o którym wspomniałeś.
I to jest moment, w którym nasz podkład się staje zasadny. I dlatego właśnie mają to prowadzić gospodarze Teleexpressu,
czy też osoby z nim związane, czyli Aleksandra Kostrzewska, Bartosz Cebeńko, Mateusz Jędraś i oczywiście Maciej Orłoś.
Także tak ma wyglądać czwartek. Wiele niewiadomych, nie wiadomo kto wygra w debiutach. Poziom nie jest zachwycający jak to zawsze.
I będą mieli na co psioczyć internauci. Na drugi dzień będą te nagłówki wszystkie internauci. Nie zostawili suchej nitki na festiwalu w Opolu.
Kto dopuścił i do tego koncertu? Już po prostu mogę to napisać, to na pewno będą czekały po prostu tylko szablony w tych redakcjach.
Coś tam dopiszą i wrzucą, bo to jest więcej niż pewne.
Także nie jest jasne kto wygra w debiutach, nie jest jasne o co chodzi z tymi SuperJedynkami, ale tyle wam jesteśmy w stanie powiedzieć.
Inaczej nie umiemy i „Inaczej nie umiem” to jest tytuł tej piosenki, którą ja wybrałam z debiutów, a Michał się na nią zgodził, bo czasem jest miłym kolegą, a nawet częściej niż czasem.
My inaczej nie umiemy, oni też inaczej nie umieją. „Inaczej nie umiem” i Jacko Brango.
Ja mam chyba za małą klawiaturę, bo mi się Enter z Delete razem naciska, oczywiście numeryczny Enter i dlatego takie dziwne miksy się dzieją.
Właśnie tak chciałam prosić was, słuchaczy, żebyście przekonali kolegę, żeby na przyszłość zaniechał tej praktyki.
Postaram się.
bo to potem nie kończy się tak dobrze zupełnie. Przenosimy się do kolejnego dnia.
W ogóle to Opole przypadło na ten weekend, który dla niektórych będzie długi, bo na ten czas kiedy mamy Boże Ciało.
No i ten piątek, który dla niektórych wolny, dla niektórych nie, ale będzie można ten wieczór świętować od godziny 20 oglądając opolskie premiery.
Tylko czy będzie naprawdę co świętować, omówimy to za moment, bo też już znamy całą stawkę.
No to na początku mamy taką super grupę, bo to są Kamil Bednarek, Andrzej Krzywy i Patrycja Markowska. Co za skład.
I jest reggae, reggae, reggae.
I oni zaśpiewają Falę i to jest właśnie reggae. No nie przepadam, więc się zmęczyłam.
Ja lubię, ale też nie przepadam akurat za tym utworem.
Teraz mam problem jak to przeczytać, bo domyślam się, że to była pani jakaś Daria, tylko chciała być bardziej światowa, więc się nazwała Darya przez y.
Więc nie wiem czy Daria, Daraja i jak ją należy czytać.
W każdym razie ona wystąpi z Fabijańskim, tym Fabijańskim Sebastianem, w piosence „Nieidealna”.
Nie brak opinii, że największy festiwal polskiej piosenki dla osoby takiej jak Sebastian Fabiański to może nie jest najlepsze miejsce,
bo ani on mistrz wokalu, ani w ogóle inaczej, no z innych rzeczy też jest bardziej znany niż z samego śpiewania.
Ale ta piosenka na tym całym tle, ona jest jakaś słuchalna.
No nie jest.
Czy jest?
Nie, nie jest, nie jest.
Jej się słucha całkiem okej.
Mówię, nie ma tu wybitności, ale ja to się rzadko kiedy szukam wybitności, bo jestem zblazowana i stara.
Ale naprawdę po prostu jest to taka okej radiówka, może być.
Krzysztof Iwaneczko, „Zatrzymaj się”.
I Michał się pewnie nie zatrzymał dłużej niż 10 sekund, bo jest to co? Ballada.
Więc tego nie będziemy słuchać.
Jeżeli ktoś w ogóle ballady bierze pod uwagę, to nie jest ona taka zła wcale.
On oczywiście ma świetny głos, wiadomo, bo to kolejna osoba z Voice’a.
Może być, no tak powiem, ale może też tak się stać, że ona zostanie uznana za taką zbyt rozwlekłą, bo to jej tempo faktycznie jest szalenie wolne.
Poparzeni Kawą Trzy, „Twoje oczy”. I to był, zdradzę wam, jeden z potencjalnych wyborów Michała, mój nie.
Tak, no takie przyjemne, dynamiczne, dla mnie okej.
No słuchajcie, kiedyś słyszałam takie żarty, że ktoś zarobi grube miliony, bo stworzy aplikację, która będzie rozpoznawała piosenki zespołu Enej, bo są wszystkie identyczne.
Jakby wiemy o co chodzi, co wam zaraz napiszecie, nie trzeba, bo jest Shazam, ale rozumiecie żart, prawda, wiecie o co chodzi.
Zresztą to było jeszcze w czasach, kiedy Shazam może nie był tak super, mega jeszcze rozpowszechniony wśród wszystkich.
No to dobra, aplikacja dla Enej to jedno, ale aplikacja dla Poparzonych Kawą Trzy, to myślę, że też by się przydała.
Bo te piosenki są bardzo często na jednym wzorcu oparte. Może mam te refleksje nasilone, bo był odcinek szansy na sukces właśnie z poparzonymi.
I jak tych piosenek posłuchałam kilku z rzędu, to zaczęłam to bardziej dostrzegać.
Oj, to za dużo tylko było to zdecydowanie.
No, wiesz, osiem piosenek z rzędu.
No nie, nie.
Często właśnie w bardzo podobnym klimacie, takim żywym, chociaż rok temu też byli w premierach i mieli balladę, nie wiem czy pamiętasz.
Ale klimat podobny, są dęciaki, teksty często na podobnym wzorcu takiej wyliczanki.
Prawda, że tak jak w utworze „Wezmę cię” i „Byłaś dla mnie wszystkim”, coś jest wymieniane, wyliczane i tutaj też w sumie coś takiego podobnego jest.
I rozumiem, że to się podoba i to chwyta, ale to już było po prostu.
Kolejny jest Sargis z piosenką „Ziemia”.
Sargis był w debiutach i wygrał je w 2019 roku.
No to teraz jest w premierach.
Niektórzy mogą go nie kojarzyć, bo też nie oglądają na przykład Szansa na sukces, bo tam też wygrał.
A w zasadzie dostał tam jakieś wyróżnienie, ale właśnie później tak czy inaczej zgłosił się do debiutów, tam zdobył serca jurorów.
I to jego imię Sargis, nazwisko Davtyan mogą dla was brzmieć obco, bo on ma korzenie ormiańskie i wydaje się, że ta piosenka ma właśnie do tego nawiązywać.
Bo jak zaczęłam tego słuchać, to sobie pomyślałam, oho, to jest jakaś piosenka patriotyczna, co mi się przyda, żeby śpiewać z dziećmi w szkole na 11 listopada.
Ale potem też zorientowałam się, o co mu chodzi, bo tam jest jakiś taki przekaz, że ile jeszcze, żebyście mnie uznali za jednego z was.
Czyli rozumiem, to jest jakiś taki żal z powodu dyskryminacji, może nie do końca akceptacji osoby, która w pełni nie jest Polakiem.
I tak przykuło to moją uwagę, że już nie pamiętam jaka muza tam była do końca, więc nie wiem, czy to dobrze w piosence.
Michał nic nie mówi, to też nie pamiętam muzy, bo to może było bardziej balladowe, więc już wiemy dlaczego.
No właśnie.
Ale teraz jest piosenka, której nie pamiętam kompletnie, a musiałam tego słuchać. Maciej Skiba z piosenką „Wołam”.
To jest ten typ, bo w ogóle nie kojarzyłam, ale on był ostatnio też w Sopocie.
I kojarzycie taką piosenkę, co w refrenie ma „chcę ciebie częściej”, bo to też gdzieś tam w radiach było.
No i teraz on będzie wołał, ale od niedzieli zapomniałam. A to jest jedyna piosenka, którą zapomniałam już kompletnie, więc no sami sobie odpowiedzcie, jaka jest jakość.
Kuba Szmajkowski, znany nam głównie z preselekcji na Eurowizję, teraz wraca po polsku, ale jednak nie o Polsce będzie śpiewał, bo nas chce zabrać do Porto.
Nie podoba mi się ta piosenka bardzo.
Sorry, ale nie. Dla mnie najlepsza piosenka Szmajkowskiego to była ta z ostatnich preselekcji na Eurowizję, chociaż oczywiście też była kupiona od Szwedów.
Ale i tak pamiętam, że tobie się też podobała, ale to Porto totalnie mnie irytuje ten utwór, więc nie, nie jestem za Szmajkowskim.
No mi też nie przypadł do gustu.
Vix.N, czyli ten od piosenki „Ne Rozumiju”, czyli „a jak polecę w dół, ty mnie, miła, ratuj”, teraz zaśpiewa o starej duszy.
I wydaje mi się, że to „Ne Rozumiju”, nigdy nie wiem jak to powiedzieć, że to się mogło bardziej podobać.
Bo piosenka „Ne Rozumiju” ma takie trochę cringe’owe momenty typu ta gitara, a ja też rozumiem, że są osoby, które może ona chwytać za serce.
A tutaj chyba mniejsze jest do tego potencjał, chociaż ta melodia jest też taka, że jakoś tam może zapaść w pamięć.
Znowu nie mam absolutnie pojęcia co się tutaj spodoba w tych premierach, bo jeszcze na to wszystko wychodzi Michał Wiśniewski z piosenką.
On powinien zaśpiewać piosenkę „Do moich byłych żon”, ale niestety zaśpiewał piosenkę „Do moich dzieci”.
No i to jest po prostu Michał Wiśniewski w całej okazałości. Jak widzicie tutaj solo, a bez zespołu.
On wypowiedział się na temat piosenki Alicji Szemplińskiej, że no dobry wokal, ale piosenka jest taka zbyt sztampowa, zwykła.
Jakby kto to mówi? Ktoś kto nagrywa tak kiczowate rzeczy, bo to jest ma być emocjonalne, ale właśnie jest znowu ten przerost formy nad treścią jak to zawsze u Michała.
Tam chyba chodzi o to, że jak umrę, jak już odejdę, to mnie drogie dzieci już nie szukajcie, nie będzie mnie coś tam.
No jakby logiczne.
No jakby są tacy, którzy by szukali, nie? Albo by zakładali, że gdzieś jest. A on, że mnie nie ma i mówi, śpiewa, chrypi, rzęzi.
I jest taka tradycja od paru lat, że uczestnikiem koncertu premier jest zwycięzca The Voice of Poland.
I to prawo otrzymał w tym roku Jasiek Piwowarczyk, który przygotował piosenkę „Halo Houston”.
I możemy już to chyba powiedzieć, że o ile typami Michała byli ci poparzeni, chociaż jakbym mu puściła jakąś piosenkę sprzed paru lat poparzonych, to by też twierdził, że to było to samo.
I drugim jego typem był Piwowarczyk. Moim jedynym był Piwowarczyk, bo ta reszta piosenek raczej mnie bardziej denerwuje.
Chociaż przez część osób Jasiek Piwowarczyk został, jak się teraz mówi, już skancelowany. I rozmawialiśmy o tym poza anteną, bo Michał nie połączył wątków, więc może wy też nie.
My o Jaśku mówiliśmy tydzień temu, jak była kwestia polskiego jury głosującego na Eurowizji.
I tych ludzi, którzy tłumaczyli, że nie dali Izraela na pierwsze miejsce i to w ogóle zrobił algorytm Europejskiej Unii Nadawców.
I był taki wokalista, który tym się właśnie tłumaczył, że może zabrakło trochę wrażliwości, a w ogóle to on jest chrześcijaninem i wszelkie właśnie formy krzywdy to jest coś, co absolutnie potępia.
Ale nie dał na pierwszym miejscu, nie mniej musiał dać wysoko, bo tak wynika z tych rankingów.
A swojego konkretnego rankingu nie przedstawił, żeby jednak go za bardzo tam nie zhejtowali, więc przez część osób został za to bardzo skrytykowany i pytanie, czy to się jakoś przełoży na głosy w Opolu.
Z jednej strony pewnie nie, bo tam jakiś margines się interesuje Eurowizją, ale z drugiej margines też głosuje w Opolu, więc może i tak.
Ale z trzeciej pamiętam, że w tym Voice’ie cieszył się od początku bardzo dużym zainteresowaniem, bo było widać, że on tu jest kandydatem do wygranej.
Ale też sądzę, co się rzadko zdarza, że mimo, że tę piosenkę tutaj wybraliśmy do prezentacji, to jego singiel voice’owy był ciekawszy.
Co rzadko naprawdę bywa, bo te piosenki do Voice’a są pisane tak na ostatnią chwilę, żeby po prostu ci półfinaliści, bo to teraz na tym etapie jest, mieli swoje single.
Ale ta piosenka „Ushuaia”, ona miała taki nietypowy tytuł. Okej, może trochę powielanie trendów, które teraz są na świecie, ale ona rzeczywiście była wyróżniająca się.
Hello Houston to już jest taka bardziej typowa radiówka, ale po prostu ta radiówka jest okej, ona nie jest na złym poziomie, dlatego ją wybraliśmy.
Ale zanim ona zabrzmi, to jeszcze trochę szczegółów organizacyjnych, bo tutaj znowu będzie dwoje laureatów.
Zwycięzca głosowania publiczności otrzyma 30 tysięcy złotych, a faworyt jurorów 35 tysięcy złotych. Znowu wychodzi na to, że jury dominuje.
A ponadto w koncercie udział wezmą Justyna Steczkowska, z powodów, których jeszcze nie znamy, oraz laureatki z roku ubiegłego Ania Iwanek i Katarzyna Żak.
Katarzyna Żak, bo „Jeśli miłość ma kres”, wspaniała piosenka z zeszłego roku, wspaniała premiera, wybitna, jest u nas na antenie Radia DHT wciąż i absolutnie rozumiem, że to wygrało.
Rok temu, jak mówiliśmy o premierach, to jeszcze nie było tej piosenki i wtedy nie mogliśmy Wam jej zagrać, w ogóle jeszcze nie była naszym typem, ale jak się okazała, to to było oczywiste, bo wciąż mam ją w głowie i pamiętam, jak ona brzmi.
To teraz nadrabiamy, po prostu grając ją regularnie.
Tak, no musimy nadrobić, bo to się należy z odsetkami.
A koncert poprowadzą Paulina Chylewska i Łukasz Nowicki. I ma on też potrwać do 21.55, bo to chyba tak na ogół ma być standardowo. Znów pytanie, czy się wyrobią.
Do koncertu, który jest nawiązaniem do tego, co było w tamtym roku, czyli „Hip Hop. Jedno podwórko”, też był taki tytuł wtedy, ale że teraz mamy już nową edycję festiwalu, to trzeba było do tego dodać dwa.
I teraz Michale, jeżeli nie macie tam w moich notatkach, to wziąłbyś, znalazł ten Hip Hop i mi w razie czego pomógł, gdybym miała się skompromitować.
Przeczytać możemy w opisie, że ten koncert pokaże, jak kultura hip hopowa ewoluowała od surowych, ulicznych narracji, po dojrzałe, wielowymiarowe opowieści o emocjach, relacjach i o współczesnym świecie.
Artyści zabiorą widzów w podróż przez różne odcienie gatunku, od klasycznego brzmienia i storytellingu, przez świadomy rap, aż po nowoczesne formy i świeżą wrażliwość młodego pokolenia.
Na scenie pojawią się filary polskiego hip hopu, czyli Molesta Ewenement, Grammatik, Numer Raz czy Eldo, więc tu jeszcze było łatwo.
Jakby to jest, wiecie, taki już zwyczaj nasz, że my czytamy tych raperów i narzekamy, że nie umiemy ich wymówić, bo jesteśmy starzy i chwalimy się wrażliwością.
Ale to są akurat takie rzeczywiście klasyczne…
Klasyczne.
No gdzie to, jak najbardziej, ale wiesz, zaraz może być gorzej.
Zaraz będzie gorzej.
Obok nich usłyszymy artystów, którzy nadali nowy kierunek hip hopowi, współczesny kontekst.
Łona, DonGURALesko czy Sarius też jest jeszcze okej. A młodszą generację reprezentować będą m.in. Fukaj.
No to znam, bo to jest ten, co nagrał ostatnio z Vito Bambino piosenkę Zabiorę Cię Tam.
A tego, co tutaj jest obok Fukaja, to jak go przeczytamy?
Już ci mówię.
No.
Okejkamka, albo okkamka.
Dobra, wiesz, fajnie, tylko to jest G, a nie K.
A, widzisz.
Tak kończą ludzie, korzystający z syntezy.
Tak kończą ludzie, korzystający z syntezy.
Właśnie, dlatego nie wiem, czy OG Kamka, czy O G Kamka. Pewnie są jeszcze jakieś opcje.
Ja bym bardziej OG Kamka, OG Kamka.
Ale pewnie jest jeszcze jakaś czwarta opcja, która wygląda, a my nie wiemy.
Całkiem możliwe. Może ktoś tu zna się na hip hopie lepiej.
No, podrzućcie nam fonetycznie, w razie czego. OG Kamka, żebyście wiedzieli.
I Ryfa Ri, jeszcze jest to łatwo.
Elementem koncertu będą spotkania światów, muzyczne dialogi z udziałem artystów spoza hiphopowego rdzenia, m.in. Zalii.
No, bo to jest znowu to, co mówiłam ostatnio w kontekście Fryderyków.
Jak Zalia w jakimś utworze hip hopowym odpowiada za partię wokalną, to przebój murowany.
A koncert poprowadzi ten, co do którego już, nie wiem, drugi rok z rzędu, jak go czytać.
Bo rok temu prowadził też, bo pisze się go CNE, więc pewnie to jest jednak CNE.
Ale nie wiadomo. Ogólnie nazywa się Tomasz Kleyff, więc jakby się przedstawiał jako Tomasz Kleyff, to nie byłoby żadnego problemu.
To byłoby łatwe.
On sobie wymyślił jakieś literki. Od przyszłego tygodnia jesteśmy MDMW.
I co? I tak właśnie będzie wyglądał ten koncert. Także, no ja go nie będę oglądać, to nie jest tajemnica.
Ale cały czas trwam na stanowisku, że dobrze, że Opola otwiera się na inne gatunki, na różnorodne style.
Bo inne dni to będą znowu zupełnie inne klimaty.
I tak powinno być, aby różna publiczność mogła coś dla siebie znaleźć.
Aby nie był to taki tylko stricte pop tłuczony przez te cztery dni.
Ponieważ właśnie w hip hopie byśmy nie umieli wybrać, to nie wybraliśmy.
Tylko właśnie sięgnęliśmy po premierę, co do której akurat nam się udało zgodzić.
Czyli teraz będzie zwycięzca ostatniego Voice’a, Jasiek Piwowarczyk.
Który, tak przypuszczam, że jak się ostatnio pojawiła ta drama wokół niego i jego jurorowania w Konkursie Piosenki Eurowizji,
to mógł tak w przestrzeń wykrzyczeć tytuł swojej opolskiej premiery, czyli „Halo Houston”.
Mamy problem. A ja się postaram teraz, żeby problemu nie było i nacisnę może ten drugi Enter.
I czas na kolejne informacje o tym, co tam się będzie działo w Opolu.
Tak, przenosimy się na sobotę. Jest to szósty dzień czerwca, czyli to będzie za tydzień.
No ale nie wiemy, czy my w sobotę się pojawimy, więc w razie czego już omawiamy cały festiwal.
I mamy już ze sobą koncerty z nowościami, to teraz przede wszystkim czas wspominać, celebrować.
I celebrować będziemy w sobotę od godziny 20. Jubileusz Bogdana Olewicza w koncercie pod szyldem „Autobiografia”.
No i że to już wszystko zostało powiedziane, jakbyście nie wiedzieli, co Bogdan Olewicz zrobił, co napisał, no to już wiecie.
Także taką jego muzyczną autobiografię zobaczymy z okazji tego, że ten autor tekstów obchodzi 80. rocznicę urodzin.
Jeżeli dalej byście nie znali piosenek, które opatrzył on tekstami, to wymienić mogę wam takie hity jeszcze jak…
Także rozumiecie, same takie przeboje, w tym dużo tych efektów.
A kto te utwory ma wykonać, to właśnie wspomniany Perfect, no ale teraz to jest Perfect i Łukasz Drapała.
Natalia Kukulska, Kuba Badach, Krzysztof Cugowski i Zespół Mistrzów, no bo przecież Budka Suflera to tam ma innego, lepszego wokalistę.
Doda, Kamil Bednarek, Alicja Szemplińska, Mietek Szcześniak, Alicja Majewska i Włodzimierz Korcz.
Urszula, Golden Life, Universe, Andrzej Rybiński i Halina Młynkowa.
A to jeszcze może nie być wszystko, bo jeszcze mi coś dzisiaj przemknęło o Januszu Radku na Facebooku w kontekście właśnie tego koncertu.
Więc ta lista jeszcze może być uzupełniona, a i tak jest długa.
Widowisko poprowadzą Ola Budka i Marek Niedźwiecki.
Także o ile Ola Budka coś tam w tym TVP robi, zhejtowali ją o zagłosowanie eurowizyjnego jury, tak Marek Niedźwiecki ostatnio nie pojawiał się tam aż tak często.
Także miło, że go zaprosili. No jak widać jest tutaj Perfect.
Nie ma samego Grzegorza Markowskiego, choćby solo. Wiem, że on ostatnio jakoś tak nie jest aktywny.
No ale jest pewnie jakoś znamienne, że on się tutaj nie pojawił.
I to ma też potrwać do 21.55, kiedy to ostentacyjnie wyłączam.
Wiem, nikt nie pytał, ale powiedziałam to.
Ponieważ wtedy, jak to z reguły bywa, sobota, późny wieczór w Opolu, to jest kabaret.
I tym razem będzie to Kabaret Neo-Nówka, który ma już 25 lat, co jest dla mnie jakieś podejrzane, bo w ogóle nie kojarzę, żeby aż tyle byli na tej kabaretowej scenie.
No pewnie tyle są, ale zanim o nich usłyszeliśmy, no to minęło trochę czasu.
Stąd może w naszej świadomości oni nie mają 25 lat działalności ze sobą.
A zobaczymy w ramach tego widowiska nowe interpretacje kultowych skeczy grupy.
No i słuchajcie, wiecie, nie chcę tak wypadać na taką krytykantkę i jeszcze bardziej zblazowaną niż jestem.
Ale po prostu przeczytam to i to się chyba trochę samo komentuje.
No bo właśnie to będą kultowe skecze z udziałem Boga i świętego Piotra.
Oraz współczesną wersję przygód małżeństwa Paciaciaków.
Michale, jak bardzo masz ochotę teraz? I jeszcze będziesz miał większość.
Powiem, że kluczowym punktem programu będzie nowa odsłona trzypokoleniowej rozmowy przy stole wigilijnym, napisana specjalnie na jubileusz.
To jest dramogenne, a przynajmniej było dramogenne z opisu, bo jak zrobili taką wigilię podczas…
To chyba Polsat to wyemitował.
Tak, chyba w Koszalinie, ale to nie jestem pewna co do tego Koszalina, ale to w czasie wakacji było.
To była jakaś taka wielka drama wokół tego i oni ciągle wracają do tego motywu, bo przecież wiecie, zawsze można po prostu posadzić trzy osoby przy stole, które się kłócą o politykę i to zawsze zażre.
Nieważne, że nie mamy teraz wigilijnego sezonu.
Tam zdaje się trzy pokolenia były w tym skeczu.
Tak, tak. Oprawę muzyczną zapewni zespół Żarówki. Rozumieliście, Neo-Nówka, Żarówki, nie ma przypadków. No i też mają być jacyś goście specjalni, ale nie znalazłam jacy, nie wiem czy to jest w ogóle ważne i potrzebne.
Gościem specjalnym to powinien być jak zawsze Marcin Daniec, tak mi się wydaje.
No, nie no, Marcin Daniec to dwa lata temu prowadził SuperJedynki, co w ogóle było najbardziej losową rzeczą na świecie. Nie no, ponieważ są Neo-Nówki, Żarówki, to gościem specjalnym powinny być jakieś lampy, świetlówki i tak…
Ewentualnie zespół Świetliki, tylko że nie bardzo pasuje.
Tak, no właśnie. Ale wiecie, ja tutaj tak dyskredytuję, a może przygody małżeństwa Paciaciaków to jest wasza w ogóle ulubiona rzecz w polskiej rozrywce.
Bo chcecie po raz enty oglądać skecz „Niebo” tylko w jakiejś tam…
Boga.
Tak, „Bogu, wal do sznura”.
A to tak nawet kiedyś bawiło, jak byłam młodsza.
No właśnie, tylko to bawiło te naście lat temu, ale to już…
No ale też był nowoczesnością pewnie tego Boga, bo ile można to tak powtarzać.
Dobrze, no to my wam nie zagramy żadnej piosenki, chociaż zdarzało się chyba Neo-Nówce coś tam śpiewać.
Tak, oni zrobili, pamiętam, był jakiś ich program, który zaczęli od swojej wersji znanej piosenki: „Polska dziś zapłonie, Neo-Nówka jest na scenie, wyklaszczecie w dłonie”.
Chyba jest jasne, czego to cover był, ale…
W sumie wiesz co, ja wiem kto by mógł wystąpić razem z nimi.
No.
Grupa Filmowa Darwin i powinni zaśpiewać „Orki z Majorki”.
A czemu akurat oni tam?
No ze względu na jakby zbieżność postaci, które się pojawiają w tych skeczach.
Tak, tak.
Okej.
Rafał i Sławek.
Wiesz, że ostatnio w The Voice Kids jedno dziecko zaśpiewało „Orki z Majorki” i Blanka i Cleo były najbardziej w szoku na świecie, jakby to pierwszy raz słyszały.
I co to w ogóle jest za piosenka, w ogóle nie śpiewajcie tego więcej.
Publiczność była podekscytowana, zaczęła śpiewać, to dziecko zeszło, oni śpiewali, a one: co to w ogóle jest.
Nie wiem na jakiej planecie żyły te osoby, raczej tak.
Dobra, nie znała „Orek z Majorki”, ale wszyscy w Polsce znają „Autobiografię”.
Czy chcecie fun fact o prowadzącym?
On długo myślał, że ta piosenka się nazywa moja autobiografia, prawda?
Tak, tak.
Było tak.
Jak mi pozwoli, to wam po piosence sprzedam drugi fun fact o prowadzącym, który będzie w kontekście jednego z niedzielnych koncertów, ale przedyskutujemy, to pewnie mnie poza anteną skrzyczy.
Także teraz będzie „Autobiografia” w wykonaniu Perfectu.
I nie moja, i nie moja.
Nie? No właśnie, bo to nie ma sensu. Moja autobiografia czyja?
I być może w jakichś elementach jest ona zbieżna z biografią samego autora, czyli Bogdana Olewicza.
No ale pewnie w większości to jednak fikcja literacka.
Tak, to ten sygnał pojawił się ponownie, żebyście wiedzieli, że my dalej jesteśmy w Opolu.
I ja mogę powiedzieć, dlaczego, bo tak sobie zajrzałem na dysk twardy naszego komputera i mogę powiedzieć, dlaczego ja myślałem przez tyle czasu, że to „Moja autobiografia”, a nie „Autobiografia”.
Słuchajcie, jakkolwiek by to nie zabrzmiało, tak mi się trochę po prostu Perfect pomylił z Liroyem, ale to nie jest ostatnia rzecz.
Zapadasz się w bagno.
Tak, ale to nie jest ostatnia rzecz, jaka mi się pomyliła.
Dzisiaj nie pierwszy Enter z Delete’em.
Tak, tak, tak.
Perfect z Liroyem, bo Liroy ma taką piosenkę, „Bo moja autobiografia”.
Dokładnie, dokładnie.
Bo tam, no, coś z logiką było nie tak. Pewnie się chciało odróżnić od Perfectu i dlatego nadał taki tytuł, który masłem maślanym jest.
Ale my się postaramy mówić sensownie, logicznie, żeby tutaj masła maślanego nie było.
Mówić o niedzieli, ostatnim już dniu festiwalu, kiedy pozostaniemy w takich klimatach rockowych, ale też nostalgicznych.
Bo to już tyle lat, 45 lat, kiedy na scenie zespół Lady Pank i on będzie obchodził właśnie swój jubileusz.
Wystąpi ten zespół w składzie Jan Borysewicz, Janusz Panasewicz, Kuba Jabłoński i Krzysztof Kieliszkiewicz.
A koncert ten poprowadzi tutaj w ogóle zaskoczka spora Piotr Stelmach.
Nie spodziewalibyśmy się tego, ja też nie bardzo.
Bo Piotr Stelmach w kontekście muzyki, którą prezentuje i tego konfliktu, co ponoć kiedyś był: jesteś za Republiką czy za Lady Pank.
No to wiecie, gdyby to był koncert pamięci Republiki Grzegorza Ciechowskiego, to bym nie była zaskoczona.
A żeby Lady Pank pan Piotr Stelmach prezentował w swoich audycjach, nie przypominam sobie.
Oczywiście wiadomo, że na pewno ich w radiu zapowiadał i chociażby podczas Polskiego Topu, pewnie mu się zdarzyło.
Ale nigdy nie było takiego wskazania, że to jest najbliższy zespół jego sercu, no ale…
Mniejszym zdziwieniem byłoby, mam wrażenie, jakby Marek Niedźwiecki tu się pojawił.
No dokładnie, to już jakieś byłoby bardziej spodziewane.
I to ma być krótsze od tych poprzednich koncertów, bo w poprzednie dni miały się te drugie koncerty zaczynać za dziesięć, za pięćdziesiąta.
A tutaj drugi koncert ma się zacząć o 21.35.
I jest to pewne moje rozczarowanie, że te koncerty nie są zamienione miejscami, bo Lady Pank nie bardzo mnie interesuje.
Ale ten drugi koncert już bardziej i wolałabym najpierw jego obejrzeć i móc iść spać.
Ale też rozumiem dlaczego tak, że poezja jest zazwyczaj na ukojenie, na dobranoc i tak jest też układ często na festiwalu.
Bo właśnie o 21.35 rozpocznie się koncert „Kiedy mnie już nie będzie” w hołdzie Magdzie Umer, którą pożegnaliśmy w zeszłym roku.
Ale też w hołdzie jej przyjaciółce Agnieszce Osieckiej.
A w czasie tego koncertu wystąpią Alicja Szemplińska, Natalia Szreder, Kuba Badach, Igor Herbut, Maciej Zakościelny, Hanna Śleszyńska, Zbigniew Zamachowski, Maciej Musiałowski,
Łukasz Zagrobelny, Katarzyna Żak, Piotr Polk, Katarzyna Dąbrowska, Ewa Błaszczyk, Adam Nowak, Olga Bończyk, Dorota Miśkiewicz i Wiktor Zborowski.
Wspaniały, wybitny skład. Idealny koncert dla starej baby, czyli mnie.
Nie mam tutaj informacji kto to poprowadzi.
Domyślam się, że chodziło tutaj o to, że Magda Umer, jakkolwiek będąca postacią ważną i pamiętaną,
To nie jest ona pamiętana z uwagi na jakiś repertuar bardzo szeroki, bardziej z uwagi na kilka piosenek i generalnie swoją obecność.
Toteż jej repertuarem by się koncertu nie wypełniło i postanowili to połączyć ze wspomnieniem Agnieszki Osieckiej, która swój koncert opolski miała.
Taki wspomnieniowy i „Zielono mi”, chociaż to prawie 30 lat, no to wielu wspomina po dziś dzień.
Więc spoczywa na nich taka presja, żeby w ogóle spróbować się jakoś z tą legendą zmierzyć.
A i tak ludzie będą gadać, że a „Zielono mi” to fajniejszy koncert był, bo też wiadomo, że działa sentyment.
No ale spróbujcie chociaż nie zrobić tego dużo gorzej.
Tak więc dla mnie to jest sytuacja bardzo atrakcyjna.
Wspomniałam, że Magda Umer to postać przez wielu pamiętana i ceniona, ale przez niektórych też mylona.
Bo kolejna rzecz, która koledze się myli, do której się przyznał poza anteną i mam pozwolenie spoza anteny, żeby wam powiedzieć.
Jest taka, że jemu się mylą dwie wokalistki. Magda Umer, macie trzy sekundy, żeby zgadnąć z kim. Raz, dwa, trzy. Powiedz.
Z Edytą Geppert.
No wpadlibyście. Odpowiedzcie sobie sami, czy byście wpadli. Dobrze, nie będziemy się już pastwić nad kolegą.
Możemy się popastwić, możecie się wy popastwić nad samym Opolskim Festiwalem.
Pisząc do nas komentarze, my nie powiedzieliśmy jeszcze, że jesteśmy na żywo, więc nasz Facebook czeka na wasze opinie.
Czy w ogóle będziecie oglądać? Czy Opole ma jeszcze sens? Czy już totalnie zeszło na psy?
Jak oceniacie poziom premier i debiutów? Jeżeli słuchaliście tych piosenek, czy te dodatkowe koncerty wspomnieniowe są dla was atrakcyjne?
No i tak na koniec właśnie zrobi się refleksyjnie za sprawą piosenki, do której tekst napisała Agnieszka Osiecka.
Muzykę stworzył Seweryn Krajewski i w jego wykonaniu ona też jest jak najbardziej znana.
Ale Magda Umer też ją wykonała, stąd też zdecydowano się wykorzystać tytuł tego utworu jako tytuł samego koncertu.
I tak właśnie skończymy ten opolski wątek tym jakże refleksyjnym przekazem, kiedy mnie już nie będzie.
Ale à propos tych różnych pomyłek, to myślę, że jeszcze warto dodać, żeby nasi słuchacze mieli ogląd całości, jakie tu niebezpieczeństwo mogło się wydarzyć, bo słuchajcie, Edyta Geppert też wykonała tę piosenkę.
No ale chyba na antenie w razie czego byś zakombinował, znalazł, wrzucił co trzeba, chyba żebyś znowu pomylił przyciski.
Mogłoby się tak zdarzyć, czasem naciska się zły przycisk.
Czy istnieje w naszych notatkach coś poza Opolem, zapytacie. Ależ tak, odpowiadamy.
Ależ jest tutaj sekcja nazwana pozostałe, bo taka jest nasza dzisiejsza hierarchia.
I potem jest sekcja, która się nazywa radio, czyli już tutaj przeliczyliście, że są dwa wejścia, ale w każdym z nich jeszcze po kilka informacji.
I zacznę, Michale, od pytania do Ciebie, no bo mieszkasz w Polsce, mieszkasz tu, tu, tu, tu.
I chciałam spytać, czy w związku z Polską masz jakieś pytania, pytania o Polskę?
Wiesz co, no zapewne znalazłoby się niejedno pytanie.
Bo może, wiesz, tak się stać, że te Twoje pytania zostaną zadane w telewizji.
Tak?
Może też być tak, że zostaną nam zadane inne pytania o Polskę, które w ogóle by Ci nie przyszły do głowy.
Wszak te pytania zadawać będzie telewizja wPolsce24.
Zapewne musiałbym zadać je na X-ie, żeby zostały one zadane, tak?
Może tak. Program ten w każdym razie będzie nowością na antenie stacji wPolsce24 i nosić będzie właśnie tytuł „Pytania o Polskę”.
I właśnie od początku czerwca będzie emitowany wieczorem.
Jego prowadzącą została Małgorzata Gałka.
Ona niegdyś była związana z Telewizją Polską, ale już od kilku miesięcy sobie działa, no nie powiem, u braci Karnowskich.
No ale w telewizji wPolsce24.
U brata Karnowskiego.
U brata.
Pewnie pytacie, co się będzie działo?
To jest w ogóle Wasze pierwsze pytanie o Polskę jest takie, co się będzie działo w programie Pytania o Polskę.
No właśnie a propos X to tam pani Gałka napisała o tym programie.
Nowy format polityka w najmocniejszym wydaniu i tematy, którymi żyjemy.
Wszystko zgodnie z zasadą, że od polityki uciec się nie da.
No to akurat prawda.
Ja myślę, że nawet nie próbuje.
Nie.
Ten program będzie emitowany w telewizji wPolsce24 od 1 czerwca.
A będzie go można oglądać od poniedziałku do piątku o godzinie 20:05.
Pytacie, czemu, jaka pozycja musiała zniknąć z ramówki, aby wprowadzić „Pytania o Polskę”.
No co było o 20 w stacji wPolsce24, skoro oni tak się inspirowali telewizją polską dawną.
Minęła 20.
No.
5.
Ale no właśnie, skoro to było 20:05, to „Minęła 20:05”. Come on.
Ostatnio najczęściej prowadzili ten program Dorota Łosiewicz i Marek Pyza.
A jeżeli chodzi o naszą panią gospodynię, a raczej lepiej byłoby pewnie powiedzieć panią gospodarz Małgorzatę Gałkę,
to jest ona związana ze stacją wPolsce24 od jej startu w naziemnej telewizji cyfrowej, czyli od września 2024 roku.
Zaczęła jako reporterka Wiadomości, prowadzi też niektóre programy publicystyczne oraz jest wśród gospodyń sobotniego magazynu Ostra Szpila.
Natomiast w lutym tego roku zaczęła prowadzić w duecie z Mariuszem Pietrasikiem poranny magazyn „Budzimy się”.
Także ona i rano obudzi i wieczorem pytania zada.
No i tyle o tym, co od poniedziałku wieczorem. Ale teraz chciałam powiedzieć słówko o czymś, co również w poniedziałek się wydarzy na antenie tym razem Polsatu.
Przy czym to będzie na razie jednorazowa sytuacja, jednak ma ona stanowić zapowiedź tego, co już jesienią na antenie tej stacji.
No bo mamy w Polsacie trochę seriali, jakieś paradokumenty, jakieś seriale fabularne, no i wśród nich znajduje się serial, o którym zawsze mówimy.
Zawsze przed 1 września i przed początkiem marca zbieramy informacje, co nowego w sezonie Gliniarzy.
To teraz nam, nie wiem czy wiesz, ale dołożą roboty, bo nie dość, że o zwykłych „Gliniarzach” będziemy musieli szukać informacji, co w nowych odcinkach, to jeszcze o nowym serialu „Gliniarze Śląsk”.
To jest tak jak w TV4, gdzie są „Sprawiedliwi” i „Sprawiedliwi. Trójmiasto”.
To oni tutaj podobnie zrobili, bo okazuje się, że po prostu tyle jest spraw na Śląsku, że nie wystarczy jednego serialu tamtych zwykłych Gliniarzy, tylko trzeba było odpalić im osobny serial.
No i to wystartuje jesienią, ale dlaczego o tym mówię teraz, bo 1 czerwca Polsat wyemituje pierwszy odcinek nowego serialu Gliniarze Śląsk.
Będzie go można zobaczyć o godzinie 17, no bo wiecie, skończył się już pewnie ten sezon regularny, to postanowili właśnie zrobić prezent na Dzień Dziecka i dać taką zajawkę, no bo pierwszy sezon faktycznie jesienią.
Tutaj Polsat zapowiada, że właśnie na fali sukcesu serialu Gliniarze powstaje nowa produkcja fabularna Gliniarze Śląsk, która będzie stanowić dodatkową pozycję programową w ofercie seriali kryminalnych Polsatu.
Także jeżeli tutaj pojawiły się w czyjejś głowie jakieś obawy, że to pewnie jest tak, że zastępują jednych „Gliniarzy” drugimi, to spokojnie będą „Gliniarze” zwykli i „Gliniarze Śląsk”, tak jak w TV4.
Z podwójną mocą będą Gliniarze po prostu.
Tak jak w TV4 są „Sprawiedliwi” ci zwykli i ci z Trójmiasta.
Każdy odcinek ma przedstawiać odrębną sprawę kryminalną.
W rolę komendanta i oficera śląskiego biura policji wcieli się Zbigniew Stryj, a prokuratorkę zagra Agnieszka Wagner.
Gliniarze Śląsk powinni mieć to do siebie, że wszyscy tam absolutnie powinni mówić w języku śląskim, właśnie godoć.
Bo się wahałam, bo niektórzy mówią, że język, niektórzy, że gwara, ale tyle tych postulatów było uznania języka, że zdecydowałam się na tę pierwszą wersję.
Także mam nadzieję, że tak będzie i że jak był casting do produkcji, to było pytanie, czy umiesz godoć, bo tylko pod tym warunkiem możesz w tym grać.
Tylko w ogóle wtedy ma sens, żeby oddzielać zwykłych „Gliniarzy” od tych śląskich.
Także my na pewno do tej produkcji wrócimy jesienią, jak się o niej jeszcze dowiemy więcej.
Ale też jak obejrzycie, to możecie do nas pisać, jak Wam się to w ogóle widzi i podoba.
Byliśmy dzisiaj w Telewizji Polskiej w kontekście Opola, w kontekście koncertu „Świat w obłokach”.
Było muzycznie, ale teraz będzie motoryzacyjnie, jeżeli chodzi o Telewizję Polską, ponieważ wyobraź sobie, że TVP organizuje, otwiera wyższą szkołę.
Wyższą szkołę jazdy.
Dobrze, że nie robienia hałasu.
I to będą robić od przyszłej soboty, no ale tak jak mówiłam, nie wiem, czy za tydzień będziemy, w razie czego możemy o tym za tydzień jeszcze przypomnieć.
Nowy program motoryzacyjny zadebiutuje na antenie telewizyjnej dwójki w przyszłą sobotę, 6 czerwca o godzinie 18.45.
Aczkolwiek może to tak być, że on będzie w TVP VOD dostępny wcześniej jeszcze, bo widziałam jakieś takie daty, że 3 czerwca chyba, także takie kilkudniowe nawet wyprzedzenie.
W każdym odcinku Wyższej Szkoły Jazdy prowadzący, o których zaraz powiem, zajrzą do świata motoryzacyjnych ciekawostek, porównają dwa podobne do siebie auta, a na tor, gdzie liczyć się będą refleks, precyzja i opanowanie, zaproszą gwiazdę ze świata show biznesu.
Nie zabraknie też wspomnień o samochodach znanych z dawnych lat.
Motywem przewodnim programu będzie temat bezpieczeństwa ruchu drogowego i propagowanie zasad kultury jazdy.
A program poprowadzą wspominana tu już dzisiaj Aleksandra Kostrzewska, dziennikarka Teleexpressu, w Opolu też ją zobaczymy, oraz Tomasz Korniejew, dziennikarz motoryzacyjny, od jesieni roku 2024 kierownik redakcji audycji specjalnych w TVP+.
Ja w ogóle średnio pamiętałam, kojarzyłam, że istnieje taka redakcja i jakieś TVP+, ale on tam jest.
Korniejew jest autorem dostępnego w serwisie TVP VOD programu MotoTVP, w którym testuje auta dostępne na polskim rynku.
„Wyższa szkoła jazdy” to jest, jak przypominają nam Wirtualne Media, pierwszy motoryzacyjny magazyn na antenie TVP od lat,
chociaż już były wcześniej zapowiedzi, że takie coś się ma pojawić na antenie i to zapowiadał zarówno Tomasz Sygut, jak i sam legendarny prezes Jacek.
I on na pewno bardzo chciał uruchomić, ale jacyś jego podwładni nie ogarnęli i dopiero teraz ta ekipa po latach to musiała zrobić.
Ja jeszcze pamiętam taki program w latach dziewięćdziesiątych, motoryzacyjny na antenie TVP, konkretnie w telewizyjnej dwójce on się pojawiał i bodaj to było w poniedziałki.
„Auto Moto Fan Club” się to nazywało.
A to jest bardzo ciekawe, bo wirtualne media tutaj przypominają jakiś program z lat dziewięćdziesiątych i jeszcze początku dwutysięcznych, właśnie z dwójki,
ale oni podają nazwę „Magazyn Auto”, więc pytanie, czy to jest to samo, tylko zmieniano nazwę, czy to były różne programy.
Może, no ja pamiętam coś takiego jak „Auto Moto Fan Club” i to było o tyle ciekawe, że ja to nawet zdarzało mi się to oglądać,
dlatego że przed tym, wyobraź sobie, był taki bardzo fajny serial, który też lubiłem oglądać, a nazywał się „Allo, Allo!”.
Więc najpierw „Allo, Allo!”, a potem „Auto”, tudzież „Auto Moto Fan Club”.
No ten „Magazyn Auto”, bo taki pełen tytuł, to prowadzili Antoni Mielniczuk i Jerzy Iwaszkiewicz, nie wiem, czy to Ci mówi coś i czy to mógł być to, co Ty pamiętasz.
Może coś jeszcze innego i byś wirtualnym mediom przypomniał, że jeszcze był jakiś inny program, no może on po prostu zmieniał szyldy.
Nie zagramy Wam piosenki motoryzacyjnej, ponieważ u nas było już takich sporo, ale odniesiemy się do tych pytań o Polskę, bo są tacy ludzie, my nie jesteśmy w tym gronie,
bo uważamy, że pytać każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej, a o to chodzi, jakie odpowiedzi ostatecznie będą i z tego czy tam nie są problemy.
No ale pytać faktycznie nie zaszkodzi, są jednak tacy, którzy mogliby powiedzieć: weź już, Telewizjo wPolsce24, Ty akurat sobie daj spokój i jak kiedyś wyśpiewał Obywatel G.C., „Nie pytaj o Polskę”.
Słuchacie kolejnego wydania magazynu RTV, no i radio. Właśnie, skoro R jak radio, to w końcu do radia czas przejść.
Tak, jedna informacja personalna, a następnie będziemy już lokalnie obecni w kilku miejscach w naszym kraju.
Będziemy latać po mapie Polski, po prostu.
Tak, palcem czy radiową anteną, a na początek informacja właśnie personalna o pewnym odejściu prezentera, znanego nawet tym, którzy niekoniecznie słuchają tego konkretnego radia, bo mogą tego pana kojarzyć też z telewizji.
Otóż z Radia Eska po 12 latach odchodzi prezenter Jan Pirowski. W czwartek po raz ostatni poprowadził z Pawłem Karpińskim popołudniowe pasmo Eski „Wrzuć na luz”. Oni tworzyli antenowy duet przez aż 11 lat. Michale, troszeczkę jeszcze musimy tutaj, żeby im dorównać.
No tak.
Ale jesteśmy całkiem już blisko. Jak Presserwisowi powiedział Krzysztof Głowiński-Lubiak, to jest PR manager grupy ZPR Media, Jan Pirowski zdecydował się zakończyć współpracę z Radiem Eska, by skupić się na innych przedsięwzięciach medialnych, w których jest obecnie zaangażowany.
Mamy jednak nadzieję na realizację wspólnych projektów w przyszłości. Nadzieję możecie mieć.
Pan Jan prowadził ogólnopolskie pasmo w radiu Eska od maja 2014 roku. Wcześniej w latach 2010-2011 był gospodarzem porannego pasma w radiu Eska Kraków.
No i właśnie, tak jak powiedziałam, z telewizji możecie go znać, bo w telewizji TVN współprowadzi program Mam Talent.
W „Mam talent!” będzie również jednym z prowadzących „Dzień dobry TVN” i można założyć, że te rzeczy tutaj się nakładają.
Wiadomo, że Dzień Dobry TVN to jest rano, Wrzuć na luz po południu, ale mimo wszystko obie te rzeczy dosyć angażujące, więc być może jednak stwierdził, że telewizja bardziej na to mu się opłaca postawić.
Co w związku z tym w Radiu Eska, w związku z jego nieobecnością, jak informuje wspomniany pan Krzysztof Głowiński-Lubiak, od czerwca pasmo „Wrzuć na luz” prowadzić będą przez cały tydzień Katarzyna Węsierska i Michał Hanczak, którzy do tej pory byli gospodarzami piątkowego wydania tego programu.
Nawet nie wiedziałam, że tam był taki podział, że od poniedziałku do czwartku był kto inny, a w piątek był inny duet, ale teraz właśnie już nie będzie takiego podziału.
Dobrze, teraz pozdrawiamy wszystkich fanów piernika, wszystkich miłośników grodu Mikołaja Kopernika, bo przenosimy się do Bydgoszczy, w której nowości w eterze, a w zasadzie zmiany, modyfikacje rozgłośni lokalnej, która już tam jest, już tam była, tylko że ona nazywała się Rock FM i grała, jak nazwa wskazuje, rocka.
A mówiliśmy już o tym jakiś czas temu, że pan Leszek Kozioł postanowił tutaj dokonać zmian, a owe zmiany, ich takim podstawowym elementem jest zmiana nazwy, żeby się kojarzyła ona stricte z samym miastem, a w Bydgoszczy jest to możliwe, bo wiecie, w innych częściach kraju, no to mamy Radio Gdańsk, Radio Poznań i to już jest zarezerwowane dla rozgłośni regionalnych Polskiego Radia.
A że w Bydgoszczy nadaje Polskie Radio Pomorza i Kujaw i w ogóle w całym województwie kujawsko-pomorskim, czyli w skrócie Radio PIK, tak nazwa Radio Bydgoszcz, akurat tutaj to będzie Radio Bydgoszcz FM, była wolna i aż dziwne, że przez tyle lat jej nikt nie zagospodarował, bo to aż samo się prosi, na takiej właśnie zasadzie, że ktoś przyjeżdża do Bydgoszczy i sobie pomyśli, chce posłuchać lokalnego radia.
Tak jak zobaczy Rock FM, to mu się to by skojarzyło z wszystkim i z niczym, a jak zobaczy Bydgoszcz FM, o, to właśnie ich, to lokalne, to może właśnie tak zostawać będą.
Pod szyldem Rock FM radio nadawało od 18 listopada 2024 roku na częstotliwości 99,5, oczywiście częstotliwości nie zmienia się.
Według deklaracji przedstawionej we wniosku do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, teraz oprócz rocka na antenie pojawiać ma się też pop, oldies i dance, czyli ogólnie wszystko.
Jest też nowy liner stacji, który brzmi muzyka, którą pamiętasz, hity, które kochasz.
Ej, AI, wygeneruj mi liner do radia takiego dla wszystkich, żeby się podobało i żeby było ładnie brzmiało.
Tu masz 10 propozycji, wybierz sobie.
Tak było!
Tak, natomiast jeżeli chodzi o projekty pana Leszka, to skoro wspomniałaś o AI, to prawdopodobnie nie jedynie AI brało udział w tworzeniu linera stacji.
Tam więcej jest tego AI, zresztą pan Leszek dość nawet chwali się tym, jak to jest w stanie optymalizować koszty za pomocą sztucznej inteligencji
i że na przykład jak coś się gdzieś tam powiedzmy dzieje w mieście, to akurat było chyba na przykładzie Radia Wielkopolska,
że jak się coś dzieje w weekend, to on po prostu jest w stanie w odpowiednim narzędziu wpisać tekst.
AI to generuje, generuje z tego serwis informacyjny i nie trzeba człowieka prosić o to, żeby to przeczytał, bo i słuchacze mają już od razu informację.
Tak, tak to rzeczywiście u niego działa i da się na antenie wysłyszeć, że te głosy niekoniecznie do żywych ludzi tam zawsze należą,
ale piszcie jak oceniacie te zmiany, bo one się od poniedziałku dokonały, jeżeli dobrze tam wyczytałam, więc jeżeli słuchaliście Radia Bydgoszcz FM,
to dawajcie znać właśnie jak to teraz brzmi waszym zdaniem, czy muzycznie jest lepiej, gorzej, fajniej, mniej fajnie, może my tam zajrzymy w wolnej chwili.
Natomiast wiesz co, właśnie ja wiem, że masz tu jeszcze jedną informację, ale myślę, że tę informację, którą jeszcze ja mam, to fajnie będzie połączyć,
bo wiecie, jakbyście zatęsknili za muzyką taką rockową, może nawet nieco bardziej indie tak zwaną, to może warto przenieść się do radia,
które nadaje ze stolicy Dolnego Śląska od poniedziałku, bowiem rozpoczęło nadawanie DW Radio. Ta stacja jest dostępna na razie w internecie,
ale też w ofercie internetowego operatora i kablowego Corbank oraz na platformie IPTV. Prawdopodobnie w drugiej połowie czerwca trafi na eksperymentalny
wrocławski MUX DAB+ firmy BCAST należącej do grupy Polsat. Najpierw musi jednak DW Radio otrzymać koncesję kablową od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji,
bez której nie może nadawać na multipleksie. No i tutaj jest taka informacja od ludzi, którzy się zajmują tym przedsięwzięciem: w najbliższych tygodniach Wrocław.
Później planujemy rozszerzenie projektu, a więc i sygnału o kolejne miasta, tak informuje Łukasz Basta, prezes i właściciel stacji, w przeszłości pracujący m.in. w Radiu Wrocław jako dyrektor muzyczny.
Ja jeszcze pana Łukasza z takiego wrocławskiego projektu jak Traffic FM pamiętam. W ofercie nowej stacji znajdują się utwory z pogranicza rocka, indie i muzyki alternatywnej,
a także autorskie programy, rozmowy, podcasty i komentarze dotyczące kultury, społeczeństwa oraz nowych zjawisk medialnych.
Redaktorem naczelnym jest Dariusz Wieczorkowski, wcześniej będący naczelnym telewizji Echo24.
I on też prowadził wywiady polityczne w radiowej Trójce jeszcze pod koniec chyba PiS-u, dobrze kojarzę?
No i na razie redakcja jest bardzo skromna, bo liczy cztery osoby. Także sytuacja jest rozwojowa.
Nasza jest skromniejsza.
Nasza jest skromniejsza, zwłaszcza jeżeli chodzi o osoby, które się aktywnie udzielają.
No właśnie, takie liczę tylko.
Tak, tak, no to jest zdecydowanie skromniej, ale dajemy radę, więc i oni na pewno też dadzą. My trzymamy kciuki, życzymy powodzenia.
I na koniec wędrujemy z Dolnego Śląska na północ, bo na Kaszuby.
A tutaj jak donosi RadioPolska, po pięciu latach i czterech miesiącach przerwy, Radio Kaszuby wróciło do emisji w gdańskim eksperymentalnym multipleksie DAB+ firmy BCAST.
Poprzednio stacja uczestniczyła w tych testach w latach 2019-2021.
Strumień ma przepływność 120 kbps, czyli chyba jak wszystkie tam, chyba tylko Norda ma ciut więcej.
Tym samym w miejscach, w których utrudniony jest analogowy odbiór z Chwaszczyna czy Helu, można już słuchać przekazu cyfrowego.
W ramach usługi DABCAST w Gdańsku nadawanych jest obecnie dziewięć stacji.
Oprócz Radia Kaszuby są to Radio Eska ROCK, Radio Norda FM z Wejherowa, Radio 7 prosto z Mławy, Muzyczne Radio z Jeleniej Góry, Radio Bezpieczna Podróż, Radio Maryja, Radio Niepokalanów i Radio Jasna Góra.
Także może akurat to faktycznie komuś potrzebne, ktoś by sobie chciał posłuchać, a tam akurat gdzie słuchać by chciał są jakieś trudności z zasięgiem, więc akurat jeżeli komuś w tym to pomoże, no to super.
Także ostatecznie pozytywną informacją kończymy wydanie numer…
Dwieście siedemdziesiąt siedem.
Nie pomyliłeś się. To dobrze. Nie pomyś… nie pomylimy się mówiąc jeszcze raz, że zobaczymy kiedy pojawi się wydanie numer dwieście siedemdziesiąt osiem,
bo czekamy co nam media w czerwcu przyniosą, czy będzie trzeba czekać na zapowiedzi wakacyjnych ramówek, a do tego pewnie jeszcze trochę, czy coś się jeszcze zadzieje do tego czasu,
ale zanim, no to zwieńczeniem tej audycji będzie piosenka, co do której nie wiedziałam w ogóle do dziś rana, że ona istnieje.
Nie, a do wczoraj.
Bo słyszałam już piosenki o różnych polskich miastach, o Krakowie niejedną, o Wrocławiu.
O Rzeszowie.
Nawet u nas pograliśmy w wykonaniu Marii Koterbskiej o Rzeszowie, też wspaniała piosenka, o Warszawie wiadomo, że są, ale o Bydgoszczy i że to w takim pozytywnym przekazie.
Niektórzy mogą być zdegustowani, pozdrawiamy miasto bratnie, ale o Bydgoszczy taką bardzo pozytywną piosenkę nagrała pewna polska wokalistka.
To może mieć związek z tym, że pani Irena Santor, bo o niej mowa, ona pochodzi, o ile pamiętam, z Solca Kujawskiego, więc…
No to rzut beretem.
te okolice są jej bliskie i dlatego w kontekście Bydgoszczy tak pozytywnie się muzycznie wypowiedziała, a my się dzisiaj wypowiedzieliśmy na temat mediów.
My, czyli Michał Dziwisz.
I Milena Wiśniewska.
Do usłyszenia.
RTV. O radiu i telewizji wiemy wszystko.
Co jest w telewizji grane, o czym radia szumią fale, jeśli wiedzieć będziesz chciał, włącz po prostu RTV.
W każdą sobotę od 16 na antenie radia DHT o aktualnych wydarzeniach związanych z radiem i telewizją opowiedzą Milena Wiśniewska i Michał Dziwisz.
Był to TyfloPodcast. Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.