RTV Odcinek nr 273

Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
Ta piosenka i ten podkład oznaczać może tylko jedno.
Wielkanoc się zbliża.
Wow, nie wiedzieliśmy. Myślałam, że to specjalna oprawa dźwiękowana Boże Narodzenie.
Wszak to właśnie ten czas.
Dobrze, że nas uświadomiłeś, że jednak byliśmy wszyscy w błędzie i teraz jest Wielkanoc.
Naprawdę to wszyscy wiedzieli, o co chodzi, tylko kolega nie wiedział, jak zacząć.
Bo generalnie my jesteśmy trochę nierozwojowi, Michale, musisz mi to przyznać.
Ale ta piosenka jest na tyle fajna, że cóż szkodzisz.
Znasz jeszcze jakieś piosenki o Wielkanocy?
Tak, znam w sumie dwa takich rodzaje.
Jedna to są piosenki dla dzieci, pod grupą piosenki tworzone przez AI,
których teraz znajdziemy, będzie mnóstwo.
Jak przyjdzie piosenka na Wielkanoc, to znajdziecie, wiecie, mnóstwo takich tytułów
z dowolonymi jakimiś emotkami, że idealna piosenka na Wielkanoc,
2026, kurczaczek, jajeczko, coś tam.
No a druga to w zasadzie nie jest…
Nie no, można by taką grupę stworzyć.
No tam jest na przykład piosenka Wesoła Wielkanoc z Kabertu Starszych Panów,
ale tam jednak chodzi o relację uczuciową.
Ale ona wesoła nie była.
Zniknęła i wcale ta Wielkanoc nie była wesoła.
I jeszcze była taka, była jeszcze jedna taka rockowa piosenka,
którą kiedyś graliśmy o tym, że już niedługo będzie Wielkanoc
i znowu będą jaja.
Niemniej jej początek, na jej początku pojawiają się słowa
raz, dwa…
I coś, co się rymuje do dwa.
Tak, pewnie najładniejsze słowo, które rymuje się do dwa.
Kura.
No właśnie, gdyby oni tak zrobili,
ale oni tam dodali jeszcze jedną literkę pomiędzy R a A,
możecie sobie to myśleć.
No i to sprawia, że po godzinie 16 tego nie można było wyemitować.
Wobec czego zostajemy rok w rok z tym samym utworem,
choć pamiętam, że w roku ubiegłym mieliśmy taki dialog,
że to już był ostatni moment, kiedy ta piosenka miała taki wydźwięk,
dla niektórych mogła mieć wydźwięk polityczny.
No bo halo Duda.
I że teraz by coś trzeba było zmienić.
No ale nie doczekaliśmy się piosenki.
Halo Karol.
Znaczy, no wiesz, to jest piosenka o Karol.
No tak.
Nawet jest w tym właśnie klimacie piosenka o Karol,
tego samego pana, co śpiewał o pewnym mieście,
które nazywa się Kwidzyn.
Ale może nie.
Dobra, to nie jest to, czego na dzisiaj szukaliśmy.
Wobec czego kiedyś zapytałam Michała,
Michale, co my gramy na początek?
To samo.
Coś by się przydało świątecznie.
On stwierdził to samo, tylko muszę znowu sobie przypomnieć, jak to się nazywa,
bo to, że graliśmy to tyle krośno nie znaczy, że my wiemy, jak to się nazywa.
Bo ja pamiętam, że halo Duda, no a jakby trochę inaczej się nazywa ten plik.
A to się nazywa Hobba & Friends.
Tak, więc my już znamy to jakieś chyba dziewięć lat.
I ta piosenka, która, szybko przypomnę, Michała, bo co roku przecież musi to się pojawić.
Piosenka, która się pojawiła w naszej świadomości dzięki świątecznemu filmikowi z życzeniami,
do którego była podkładem.
Tak, z Niemiec, bo po niemiecku piosenka to rzeczywiście z Niemiec filmik do nas przybył.
Tak, i przybył od niemieckiej krewnej.
A zatem ta piosenka jest wyznacznikiem naszych świątecznych audycji już od kilku lat.
Takie last christmas, tylko o innej porze.
Last christmas po paru miesiącach w Niemczech.
Tak, tak, tak.
Co się wtedy wspienia w Halo Duda.
Ale od zeszłego roku jednak postaraliśmy się być trochę bardziej innowacyjni i do tego…
Podkład wymyśliłaś.
Wyłożyliśmy sobie wielkanocny, świąteczny podkład.
I słyszycie jak tutaj ładnie te pisklęta w skorupkach sobie tańczą.
I wy będziecie za chwilę po prostu te skorupki z jajeczek zdejmować.
I te kurczaczki też jeść w różnych postaciach.
Ale jak na razie dajmy im potańczyć tutaj w tle.
I będą to robić przez całe wydanie magazynu RTV numer 273.
W jego części świątecznej oraz w części nie świątecznej.
Bo takie aż dwie części przewidzieliśmy w tym wydaniu.
Troszeczkę newsów gromadząc.
Wydawało się, że nie będzie tego aż tak dużo.
Ale ciut tutaj jednak.
Co jeszcze ważnego?
Że nie jesteśmy na żywo.
Bo po prostu też nam, słuchajcie, się należy odrobina świątecznego odpoczynku.
I co prawda prowadzenie tej audycji jest dla nas przyjemnością mimo wszystko.
I oczywiście pewną formą relaksu także.
No ale co pełen relaks to pełen relaks.
Dajcie odpocząć.
Ja dziś na urlopie na przykład jestem.
A widzisz, a przyszedłem zrobić program.
To docenicie.
Ty też dziś masz wolne, tak?
Od wczoraj mam wolne.
Czekaj, ale to kiedyś to się pozmieniało.
Bo kiedyś nie było wolnego chyba.
Wiesz, ja nie wiem kiedy ty chodziłeś do szkoły podstawowej.
Jaka to tam była era i epoka.
No trochę wcześniej niż ty, ale…
Generalnie ja z moich czasów szkolnych też pamiętam, że to było tak, że w środę się szło ostatni raz.
I w środę się wracało.
Czyli życia żadna środa nie przepada.
Co nie zmienia faktu, że co roku, bo w tym roku również, są artykuły na sadzie uczniowy.
I rodzice zszokowani ile wolnego będzie na święta.
Zobacz jak!
Brakuje jeszcze zobacz jak.
No być może też w jakichś nagłówkach, na jakichś portalach się pojawiło.
Także z czasów moich to absolutnie pamiętam właśnie taką długość ferii.
U mnie na studiach to było nawet jeszcze lepiej.
Właśnie, że środa już ta wielka tak zwana była wolna i we wtorek szło się ostatni raz.
To już wiesz, jak teraz tak o tym mówisz, to dochodzę do wniosku, że może też mi jakaś pomroczność jasna dopadła.
I może i rzeczywiście coś takiego było, że już…
No i dlatego nie pamiętasz i gdybyś wychowywał jakąś latorość i ona wychodziła do szkoły i byś właśnie się zorientował kiedy ona ma wolne, to byłbyś jednym z tych rodziców, którzy byliby w szoku.
I byś potem pisał na jakiejś portale.
I bym mówił, że za moich czasów to nie było, a by się potem okazało, że jednak było, tylko po prostu już nie pamiętam.
No więc właśnie, no i biedny rodzic nie ma co z tym dzieckiem zrobić, a ci nauczyciele nie pracują, bo oni mają dwa miesiące wakacji.
I ferie jeszcze.
I ferie mają. No i tylko 18 godzin tablicowych. Dobra, to nie jest o tym, ponieważ jest wolne, więc nie będziemy się zamachywać takimi rzeczami.
To jest o mediach.
To jest o mediach, a w mediach są tematy nauczycielne czasem jak strajkują.
No tak.
Ale chyba takich trudnych tematów nie będzie w okresie świątecznym w stacjach telewizyjnych i radiowych. A co będzie? O tym postarają się Wam opowiedzieć.
Michał Dziwisz.
I Milena Wiśniewska.
Chciałabym tylko jeszcze dodać, że mimo tej naszej nierozwojowości, tego, że ten sam utwór na początek, no że podkład też żaden inny, no ale on chyba jeszcze tutaj nie jest aż tak ograny, skoro jest u nas dopiero po raz drugi,
to w związku z tym postanowiliśmy, że w innych sprawach nie będziemy się powtarzać, dlatego nie będziemy po raz kolejny mówić o tym, że w te święta zadaniem Michała jest zjedzenie miski, sałatki, jarzynowie,
bo już jest pewne, że to zrobi, więc absolutnie nie ma powodu, żeby się powtarzać, bo też rozumiemy, że nie chcecie słuchać wkoło o tym samym, jeżeli są pewne rzeczy oczywiste, no to nie ma co ich odnotowywać, wiadomo, że zje.
I wiadomo, że będzie tutaj teraz z nami, mamy nadzieję, że Wy też będziecie tutaj z nami w najbliższym czasie i spodziewacie się, że zaczniemy od Wielkanocnej Niedzieli omawianie tego wszystkiego?
Otóż nie, bo zaczniemy od dzisiejszego dnia, dla Was dzisiejszego, tak, wiem o czym mówię, o sobocie mówię. Natomiast jeszcze chciałabym się tak trochę wychylić w przeszłość, ze względu na to, że mnie w Wielki Piątek zaskoczyła jedna ze stacji, w zasadzie nie jedna,
bo spodziewałabym się na Wielki Piątek takich ramówek już zmienionych w telewizji polskiej, jakichś takich transmisji liturgicznych, a w innych stacjach, no to już ramówek takich dostosowanych pod ten dzień kontemplacji, bo najczęściej to tak było, że z rozrywkowych treści rezygnowano.
No i jeżeli chodzi o treści liturgiczne, to one w TVP jak najbardziej są, ale z tego, co w ramówce widziałam, to klan w Wielki Piątek przewidziano i wabank, i jednego z dziesięciu, więc ja nie wiem, czy to klan to już jest rozrywka, czy jakieś załamanie nerwowe ma spowodować, no ale jednak tam ma być.
I pewnie nie będzie odcinka pasującego do świąt, chociaż może?
Wiesz, no oni coś tam mówili w tym tygodniu, że robimy mazurki, coś tam, ta pułkownikowa to już w tamtym tygodniu piekła, bo mówiła, że tydzień mogą stać w lodówce, no ale to wiadomo też, że Wielki Piątek nikt się rodzinnie nie spotyka, w Wielką, niedzielę wielkanocną nie ma odcinka, bo to niedziela, już na poniedziałek wielkanocny się odcinków nie robi, więc no co oni mogą powiedzieć, dzisiaj Wielki Piątek, przygotowujemy pisanki, coś tam, no to też nie wymaga jakiegoś zaangażowania, prawda?
No też, prawda. Tylko wystarczy po prostu odpowiednio sobie wyliczyć, że wtedy będzie ten odcinek.
Tak, oni mają to dobrze wyliczone, bo tam prima aprilis to wszystko było odnotowane w tym tygodniu.
Nowa Bank, jeden z dziesięciu, to, że to jest to już nie jest takie dziwne, no bo to jest rozrywka, ale taka powiedzmy sobie łagodna, nie jakaś rzeczywiście bardzo, bardzo rozrywkowa.
No ale, przechodząc do tej sytuacji, która zaskoczyła mnie najbardziej, to już o tym sobie rozmawialiśmy na poza anteniu, a w ogóle na tak zwanym, no w sensie za sprawą jednego z komunikatorów, mówiąc wprost, dzięki któremu ustalamy wszelkie szczegóły.
Chciałam to jakimś innym mądrym słowem opisać, neologizm stworzyć, ale to jeszcze chyba przede mną.
Telewizja Polsat. Pamiętam, jak rok temu też się na nich żaliłam, że w Wielki Piątek oni nie pokazali kolejnego odcinka Must Be The Music, że pokazali Titanica i zastanawiałam się, czy to jest takie naprawdę potrzebne, bo to jednak nie jest treść religijna, a mimo wszystko dla części osób może stanowić rozrywkę, więc co to aż za wielka różnica, czy to będzie film, czy to będzie program.
I tak też było w poprzednich latach, że oni albo pokazywali oczywiście jakieś tam koncerty pasyjne, albo filmy, ale nie było tam tych standardowych pozycji rozrywkowych.
Tymczasem wy już to możecie wiedzieć, no bo albo czytaliście Ramówki, albo oglądaliście wczoraj telewizję w piątek, że wieczór piątkowy polsatowy nie różnił się wiele od tego, co ma miejsce w trakcie innych piątkowych wieczorów w polsacie w ostatnich miesiącach.
W zasadzie nie różnił się wcale, bo jak farma normalnie jest, tak była, ja sobie myślałam, no dobra, farmę pokażą, ale potem pewnie o 21.00 znowu dadzą jakiegoś Titanica.
Otóż nie, był program Must Be The Music.
I to jest ciekawe, bo zawsze się mówiło o tym polsacie, że on próbuje być taki, żeby wszystkim dogodzić, prawda?
Tutaj, no co prawda, tam rok temu nie było tych treści religijnych, ale żeby się ich nikt nie czepiał, że oni są jakimiś lewakami przebrzydłymi, którzy nie szanują tradycji.
A teraz w ogóle od tego odstąpili, czy jakby polsat się zlaicyzował, rzekłabym, a może już nie ma potrzeby, żeby schlepiać jakimś gustom i jakimś środowiskom i jakimś potrzebom?
Nie od dziś się też mówi, że polsat jest po stronie tych, którzy są u władzy, więc może coś w tym jest.
No ale rok temu też już byli.
No też byli, ale z drugiej strony jeszcze jedna kwestia się zmieniła w polsacie, mianowicie ludzie u steru.
Jednak, co by nie mówić, teraz kadra zarządzająca się odmłodziła, więc ja bym się tu dopatrywał ewentualnie jakichś przyczyn, bo wiadomo, że Edward Miszczak jak był, tak i jest, ale nad nim też są ludzie.
A myślałam, że chodziło Ci o to, że wtedy było jeszcze Halo Duda, a teraz jest Halo Karol.
No tak, że jednak faktycznie pozmieniało się trochę tych rzeczy w międzyczasie, stąd też taka zmiana w polsacie.
Piszcie, ciekawa jestem Waszych opinii, bo to, że nie przeczytamy ich na bieżąco, to nie znaczy, że nie wyczekujemy ich z niesierpliwością.
Na przykład właśnie z perspektywy osób wierzących, czy to miało dla Was znaczenie, że polsat pokazał ten must be the music?
Czy to jest właśnie na tej zasadzie, że kurczę, w ten Wielki Piątek, jako osoba, która wierzy, nie wypada mi oglądać takich rozrywkowych treści, bo wypada się oddać faktycznie tej kontemplacji, rozmyślaniu o modlitwie.
Czy to faktycznie przeszkadza, że wolelibyście, aby ten odcinek jednak został pokazany za tydzień? Jak wiele faktycznie jest takich osób?
Oczywiście nawet jakichś jest mało, to nie neguje ich potrzeb, ale ciekawe w jaki sposób właśnie polsat to sobie istotnie przekalkulował.
Z drugiej strony zawsze można sobie obejrzeć, jeżeli rzeczywiście mamy jakiś z tym problem oglądając w dniu premiery, to można sobie to potem obejrzeć z odtworzenia, a inne anteny podejrzewam, że coś dla ducha bardziej były w stanie zaoferować.
No tak, no przecież telewizyjna jedynka, no to jest droga krzyżowa z Watykanu, wiadomo, z odtworzenia, to sobie oglądaj to w polsat.box.go jak lubisz, no okej, no różne są wybory też, nie każdy ma dostęp do tej aplikacji, nie każdy chce za nią płacić.
Właśnie, właśnie, bo tak a propos polsat.box.go, ja już mówiłem o tym w Tyflo Przeglądzie, ale to jeszcze też powiem w RTV, bo nie wiem czy, znaczy, inaczej, ty już wiesz, ale zapytam, nie wiem czy ty wiesz, że w TVP będzie kontrola?
O jakże to, a skąd my to wiemy?
A, bo dostałem pismo na ten temat od Urzędu Komunikacji Elektronicznej, że ktoś podziela moje zdanie, że jednak ten problem z dostępnością aplikacji TVP VOD jest problemem istotnym, któremu należałoby się chociażby przyjrzeć, więc ja jestem bardzo ciekaw na temat wyników tej kontroli, cóż zostanie powiedziane i jakie będą dalsze losy.
Także widzicie, Michał jest tutaj taką wszechwładną istotą, jako taka się jawi, że ma wpływ nawet na kontrolę w imperium, już nieważne, już czyim, w stanie likwidacji w każdym razie, no także doceniamy tutaj ten wpływ, te możliwości.
Jak chcecie gdzieś załatwić kontrolę, to już wiecie, do kogo się macie zwrócić, on wam to jakoś zrobi, ma tutaj takie talenty. Natomiast co do jeszcze takich zmian w ramówkach, to też bym chciała przedyskutować kwestię tego, co się we wtorek wydarzyło, bo to był dzień meczu Polska-Szwecja, który pokazywała telewizyjna jedynka.
Polsat jakiś czas już wcześniej podjął decyzję, że w związku z tym zmieni swoją ramówkę. I Farma, jak miała być, tak była do 21.30, ale potem nie puścili kolejnego odcinka Ninja Warrior, tylko film Diabeł ubiera się u Prady.
Natomiast w ogóle w dniu tego meczu gruchnęła informacja, że TVN idzie śladem konkurencji i o ile część wieczoru zostaje niezmieniona, bo było na wspólnej było The Floor, tak zrezygnowano z emisji kolejnego odcinka Skoku na głęboką wodę, chociaż go zapowiadano cały tydzień, nie informując, że jakieś tam zmiany będą.
W zamian za to puścili The Floor Wipowski, który już miał premierę na początku marca, a potem normalnie był Kuba Wojewódzki. Co ty o tym sądzisz? Czy rzeczywiście ten mecz był taką sytuacją, z powodu której warto było robić takie roszady w ramówkach?
Wiesz co, nie wiem. Z perspektywy kogoś kto nie interesuje się sportem, to nie. Natomiast może ktoś tam sobie przeliczył ile osób w dzisiejszych czasach w ogóle ogląda telewizję i może mu wyszło, że tak naprawdę to telewizję to ogląda się w większości przypadków, jeżeli jest się zainteresowanym sportem albo informacją.
No i może to był powód właśnie tego, że zadecydowano tak, a nie inaczej. Że po prostu jak jest ten sport w telewizji, a zwłaszcza taki, no to nie ma to już najmniejszego sensu.
Powiem wam tak, znaczy oczywiście tak mogło być. Powiem wam, że o ile jakoś może trochę bardziej rozumiem ten polsat, bo trzeba chyba sobie zadać pytanie do kogo, do jakiego segmentu widowni są adresowane produkcje, które dotknęły te zmiany.
Bo o ile w przypadku polsatu jakoś jestem sobie w stanie wyobrazić, że być może jest to podobny segment, który oglądałby mecz i oglądałby Ninja vs Ninja. Może postrzegam to stereotypowo, ale wydaje mi się to taka raczej chłopacka rozrywka jedno i drugie. I faktycznie może istotnie tutaj miałby to wpływ.
Tak weźmy teraz ten skok na głęboką wodę. I tutaj znowu nie chcę patrzeć stereotypowo, bo zaraz mi powiecie, że znacie mnóstwo kobiet, które oglądają piłkę i znacie chłopów, którzy oglądają programy randkowe jak tam w Tajlandii pary coś tam.
Ale ogólnie to raczej w większości myślę, że w rodzinach mogłoby to wyglądać tak, że w jednym domu by się zamknął mąż i oglądał ten mecz i się wkurzał na piłkarzy, a w drugim pokoju by się zamknęła żona i ona by oglądała, która tam para odpali ratunkową flarę, kończąc tym samym swój pobyt na wyspie i tę swoją relację.
Bo taka zapowiedź była dotycząca tego odcinka i musimy czekać do wtorku, żeby się dowiedzieć, kto odpali tę flarę. I jakoś tak mi się wydaje, też potwierdzają to komentarze, które przeczytałam na Facebooku z kuchu na głęboką wodę, z których chyba wszystkie były na zasadzie, nie interesuje mnie sport, mnie interesuje program i chciałam oglądać program.
I było to potraktowane jako strzał w kolano, wręcz było trzeba sobie znaleźć coś innego do oglądania, a jak TVN jest taki nieprzewidywalny.
A w ogóle to przecież tak naprawdę to też była taka zmiana w trakcie tego meczu, no bo mecz się zaczął o 20.45, więc jak byli konsekwentni, to trzeba było się wycofać i z farmy i z The Floor też, puścić od razu tam w TVN-ie ten VIP-owski The Floor, a nie premierowy, bo tak naprawdę i tak te zmiany miały miejsce w tym czasie, to już druga połowa tego meczu, a nie pierwsza.
Może być tak, że po prostu niedoszacowali i stwierdzili, że jest jeszcze dużo domów, a nawet bym powiedział, może nawet bardziej mieszkań niż domów, w których istnieje tylko jeden odbiornik telewizyjny.
I ten mąż zabierze tylko, nie? On powie, nie obchodzi mnie Twoja flara ratunkowa, bo teraz jest mecz i teraz będę oglądał jak przegrywamy.
Mnie też się wydaje, że niezależnie już od takiej kalkulacji, który segment ogląda co, to zdecydowanie by to było zasadne, gdyby to był mecz jakiś na Mistrzostwach Świata, no ale takiego nie będzie, wiecie dlaczego? Bo się nie udało.
Czy Mistrzostwach Europy, jakieś takie, wiecie, ważne rozgrywki, czy by Polacy w nich grali czy nie, ale coś takiego naprawdę istotnego mega, bo wtedy to nawet ci, co nie są kibicami, to często się nimi stają.
Ale czy to rzeczywiście było na tym poziomie? No istotnie w pewnym sensie było kluczowe, czy będziemy grać na tych Mistrzostwach czy nie, ale jednak nie była to taka sytuacja jak właśnie mecz na samym mundialu, bo wtedy absolutnie bym rozumiała, bo wiem, że wtedy zainteresowanie faktycznie wzrasta.
A teraz, no ja byłam rozczarowana, bo nie miałam co oglądać o tej 21.30, a chciałam obejrzeć Skok na Głęboką Wodę, także tutaj w moje gusta nie trafili, musiałam się tym podzielić i w ogóle też to rozczarowanie będzie mi towarzyszyło dziś wieczorem, bo w ogóle ten rok jest zaskakujący bardzo, ten okres świąteczny.
W Wielki Piątek Polsat, który nas nauczył, że nie daje rozrywki, dał rozrywkę, natomiast Wielka Sobota tak na ogół to wyglądała normalnie, prawda? Tam ewentualnie rok temu na przykład dołożyli wieczorem ten koncert taki wprowadzający w ten klimat kontemplacyjny, ale to już było po tych wszystkich rozrywkowych pozycjach, to było takie dodatkowe, ale nigdy nie rezygnowano z seriali, z The Voice Kids.
A tymczasem spoiler, będzie inaczej. Dlatego, że dzisiaj Małe Bąble muszą ustąpić doświadczonemu wykonawcy, dlatego, że on akurat właśnie dziś w Wielką Sobotę, nie miał po prostu innego dnia wolnego, musi zorganizować prywatkę. Ma na imię Wojtek ten człowiek, więc wy już się chyba domyślacie o co chodzi. Prywatka u Wojtka, jeden taki był. Jak marudził przez tyle czasu, gdzie się podziały tamte prywatki, to w końcu musiał pokazać, że tu i zrobić swoją.
Tak, że w Wielką Sobotę.
Akurat, no on musiał. To i będzie benefic z okazji jubileuszu 65-lecia pracy artystycznej, w tym 40. rocznicy powstania największego przeboju, gdzie się podziały tamte prywatki. Oczywiście Wojciecha Gąsowskiego, no to jeszcze możesz jakoś robić.
O jego drodze artystycznej, życiu prywatnym, atmosferze lat 60. i 70. opowiedzą piosenkami artyści, którzy razem z nim współtworzyli historię polskiej muzyki rozrywkowej.
Wystąpią Krystyna Prońko, to nie jest nasze ostatnie wspomnienie o niej dziś. Jerzy Kryszak, Krystyna Giżowska. I oni koniecznie będą śpiewać na przykład jego piosenki, coverować, bo pani Krystyna przyjdzie na tą prywatkę śpiewając, że przeżyłam z tobą tyle lat. Bo znalazłam taki właśnie wycinek na Facebooku Telewizji Polskiej.
Będzie też Andrzej Lampert, Ania Rusowicz, także młodych też zaprasza, ale zaprosił także Piotra Gąsowskiego. Nie wiem, może chodzi w tym o to, że ludzie ich mylą, bo jeden jest gąsowski, drugi jest gąsowski, ale nie dość, że mają inne imię, to jeszcze jeden ma podwójne S, a drugi ma tylko jedno, więc zdecydowanie są różnymi osobami. Majka Jeżowska i Sławomir Uniatowski.
A koncert poprowadzi Joanna Kurowska, co jest trochę dziwne, bo nigdy nie prowadziła niczego, nie kojarzymy jej z takiej konferencjerskiej roli, także TVP tutaj nie sięgnęła po jakąś tam swoją ekipę potencjalnych prowadzących.
No i tak jak powiedziałam, słuchajcie, dziś nie ma The Voice Kids. Emisja tego czegoś, prywatki u Wojtka, jest w dwóch częściach, o godzinie 20.30 i 21.35. Jutro jest powtórka jakoś w okolicach godziny 12, także po śniadaniu można jeszcze sobie to obejrzeć, jak ktoś ma taką potrzebę.
Ja nie mam, bo właśnie zmierzam do tego, że no sorry, wiecie, że lubię jakieś takie klimaty retro, ponieważ mój wiek zobowiązuje już, ale akurat gdzie się podziały tamte prywatki i w ogóle twórczość pana Gąsowskiego z całym szacunkiem, no to nie i chyba nawet dla pani Giżowskiej się nie poświęcę, także nie mam co oglądać wieczorem w Wielką Sobotę.
Rodzinka.pl o 20.00 zostaje normalnie, a potem o 20.30 jest właśnie ta zmiana. Mnie to też trochę zaskakuje, bo spoiler, o ile na niedzielę wielkanocną dwójka ma propozycję, bo mają taki koncert, takie widowisko muzyczne, które pokażą, o tyle poniedziałek wielkanocny to jest powtórka filmu całe moje życie o Krzysztofie Krawczyku.
Więc czy naprawdę nie można było, rozumiesz już co ja tutaj kombinuję, dać tę prywatkę na poniedziałek, a w sobotę byłoby wojski, jakby było. Też rozumiem, że emisja tego filmu całe moje życie może mieć związek z tym, że jakoś tak niebawem, no bo początek kwietnia to jest rocznica śmierci Krzysztofa Krawczyka, bo przecież to też był poniedziałek wielkanocny i jakoś podobnie chyba wtedy wielkanoc wypadała.
Także może to dlatego, ale mimo wszystko pokazanie filmu w poniedziałek było ważniejsze od pokazania premierowej, rozrywkowej propozycji w sobotę. Ponarzekałam, ale może wy nie narzekacie, może w ogóle dla was prywatka u Wojtka super rzecz, bo też przez lata się zastanawiacie gdzie się podziały tam te prywatki i wreszcie się dowiecie gdzie.
Tak swoją drogą to telewizyjna jedynka też tutaj zmiany poczyniła, bo normalnie przecież w sobotnie wieczory to jest komisarz Alex, a nie będzie go, bo będzie film Casting Royale, więc oni po prostu tutaj wyszli z założenia, że już od soboty zaczynają święta i robią ramówki świąteczne i części propozycji rezygnują.
To był mój rant, ponieważ to jest nasz program wspólny i mogę sobie na to pozwolić, żeby podzielić się swoimi opiniami, co nie znaczy tak jak powiedziałam, że one są jedynymi wiążącymi.
Bo może Was właśnie ta sytuacja przekonuje i jeszcze Was może bardziej przekona sam zainteresowany zaproszeniem, które mogło być tylko jedno, tutaj nie dało się inaczej.
Będzie zadawał te pytania wszystkie, gdzie te dziewczyny, gdzie tamten świat, gdzie się podziały te wspomnienia tamtych lat szalonych i w ogóle.
Poważne to są sprawy, powspominamy z nim, a Michał znowu wyda ten swój dźwięk, który mu wychodzi najlepiej, jeżeli chodzi o partię wokalną, czyli…
RTV, o radiu i telewizji wiemy wszystko.
I tak sobie gra, gra, a my wracamy do informacji medialnych, telewizyjnych cały czas.
Tak, moi drodzy, święta, one już nadchodzą, są zapasem, są niebawem i jedną z opcji jest spędzenie ich z telewizją polską lub z innymi stacjami Wielkiej Czwórki, lub w ogóle jeszcze z innymi stacjami,
lub też bez telewizji, wiadomo, ale my się tutaj skupiamy na Wielkiej Czwórce, jak zawsze.
Tak pokrótce, bo to nie jest u nas nigdy tak długa analiza, jak w przypadku Świąt Bożego Narodzenia, bo i tych propozycji ciekawych nie ma aż tak dużo.
Nie będziemy Wam mówić, że są wkoło też te same polskie hity filmowe, typu lalka, miś, bo tak, ich w te święta nie zabraknie.
Oraz pewnego hitu, który nawet się pojawi dwa razy w stacjach Wielkiej Czwórki, ale to o tym powiem może na koniec.
W każdym razie, wędrujemy sobie tym razem kluczem stacji telewizyjnych.
Zaczniemy od jedynki i omówimy pokrótce, co w dwa dni się w jedynce wydarzy.
W Wielkanocną Niedzielę mamy oczywiście akcenty religijne.
O 10.10 jest transmisja mszy świętej, zmartwychwstania pańskiego i błogosławieństwo Urbi et Orbi.
Także te akcenty, te elementy będą w ramówce.
Będą to takie standardowe elementy, jak program Daje Słowo Maciej Orłoś o 17.35.
Tym razem gościem będzie Andrzej Seweryn, ale to jest tak, jak po prostu byłoby zawsze.
Jest niezmiennie serial Wojna Zastępcza Wieczorem, natomiast godzina 21.25 to w Niedzielę nie jest sanatorium miłości, tylko już znów tradycyjnie.
Też jest Marta Manowska, ale w innym swoim programie, w tym, w którym ona nam pokaże nowych kandydatów i też kandydatki.
Będzie sześciu panów, dwie panie.
Oni wszyscy szukają miłości, szukają męża, czy też szukają żony, jak mowa jest w tytule.
A oprócz tego, takim ich wyznacznikiem jest to, że mają hektara i uprawiają tam jakieś różne rzeczy.
Są rolnikami po prostu.
I właśnie ich sylwetki zobaczymy i jak nam się spodobają, to potem można wysyłać listy, które potem będą czytane w programie jesienią.
I z tego mogą wyjść fajne rzeczy, bo ludziom niektórym wychodzą i tam fajne pary z tego powstały.
Także jak chcecie, jak też szukacie, jak szukacie rolnika, który potencjalnie szuka żony, no to 21.25 niedziela, a potem po południu w poniedziałek też będzie powtórka.
Także dwa razy będzie się z tym można zapoznać.
Fali sanatorium miłości tutaj nie muszą być zaniepokojeni, bo o tym za moment.
Dlatego, że w poniedziałek mamy także akcenty religijne.
O 12 mamy błogosławieństwo Regina Celi.
O 12.40 koncert Chwała Mu Zmartwychwstał Pan.
Podczas tego koncertu usłyszymy najpiękniejsze pieśni wielkanocne, takie jak Chrystus Zmartwychwstan Jest, Odezwa czy Czego Chcesz Od Nas Panie.
Zaprezentowane zostaną wybrane utwory z wydarzenia Chwała Mu, które odbyło się w łódzkiej Atlas Arenie w zeszłym roku.
Wystąpili w jego trakcie m.in. Agnieszka Musiał, Beata Bednarz, Adam Krylik oraz Mateusz Ziółko.
Autorem aranżacji muzycznych oraz dyrygentem orkiestry był Szymon Szczot.
A pomiędzy utworami organizatorzy wydarzenia czyli Irmina i Marcin Śliwińscy wygłosili krótkie refleksje.
To nie będzie długi ten wybór utworów, bo do 13.20 on ma potrwać.
Natomiast wieczorem mamy ponownie Wojnę Zastępczą, bo różnie w różnych latach wyglądały te wieczory poszczególne, świąteczne.
Czasami w ogóle rezygnowano z tego serialu, który był emitowany w niedzielę.
Czasami właśnie był on w niedzielę, a na poniedziałek już tam coś innego planowano.
A tutaj dają dodatkowy odcinek Wojny Zastępczej na poniedziałek.
Także fani na pewno się ucieszą, ale też muszą być czujni, bo pewnie by się znaleźli tacy fani, co by przeoczyli w poniedziałek, by nie obejrzeli.
Ale myślę, że będzie o tym Telewizja Polska informować przy okazji niedzielnego odcinka, że na kolejny zapraszają już w poniedziałek.
No a jak się Wojna Zastępcza skończy, no to mamy. Kochani, wracamy do Sanatorium Miłości, bo tam dzieją się rzeczy.
Kto ogląda ten wie, że w ostatnim odcinku jedna z kuracjuszek opuściła sanatorium, dlatego że jej zachowanie było dosyć dotkliwe dla grupy.
Już tutaj nie wchodząc w szczegóły, też nie chcemy nikogo diagnozować za pośrednictwem telewizji, ekranu, bo w pełni jest okej.
No ale w każdym razie było im tam wszystkim trochę trudno ze sobą. W związku z tym Barbary już nie będzie i będzie jakaś nowa kuracjuszka, która będzie szukać miłości.
A to już jest taka druga podmianka w tej edycji, bo jeden pan musiał wyjechać z powodów zdrowotnych i przyjechał następny pan.
No i teraz właśnie pani zastąpi Barbarę, także oni tam muszą mieć silną rezerwę, bo w ostatnich edycjach jakoś tak się składa, że już po raz kolejny muszą z niej korzystać.
I po sanatorium będą też te pozycje, które są zawsze po sanatorium miłości, czyli i kulisy i życie po sanatorium miłości, czyli taki powrót do uczestników, których znamy z poprzednich edycji, żeby dowiedzieć się, co u nich słychać.
Mimo, że to jest nadawane w poniedziałek, a nie w niedzielę, to te wszystkie elementy będą.
Także Marta Manowska mówi, cytuję, całe święta nasze i faktycznie całe święta można spędzić w jedynce z Martą Manowską.
A jak można spędzić święta w telewizyjnej dwójce?
Oczywiście takich samych, jak to jest na Boże Narodzenie, w towarzystwie programów dobrze znanych, ale w specjalnych wydaniach z udziałem celebrytów.
I o czternastej będzie Karol Strasburger i będzie Familiada.
A kto w odcinku wielkanocnym?
Mamy dwie drużyny oczywiście.
I teraz sobie ustalacie, komu będziecie kibicować.
Jedna drużyna to zespół Pektus, a po przeciwnej stronie stanie rodzina góralska, przepraszam, Hytz Magdzin.
Kojarzę, oczywiście, bo jest taki muzyk, który się nazywa Szymon Hytz Magdzin, więc może tam są jego jakieś ziomkowie, a może w ogóle się okaże, że połowa Zakopanego też się tak nazywa i po prostu będą jakieś osoby z tego rodu.
Ale tutaj chyba nie jest kluczowe, kto to wygra, bo tak czy inaczej wygrana zostanie przekazana na cel charytatywny,
którym będzie wsparcie stowarzyszenia Wszystkie Dzieci Nasze Są.
A potem i tak w tych odcinkach charytatywnych to najczęściej, jeżeli dobrze pamiętam, to jest tak, że w finale bierze udział osoba z tej drużyny, która wygrała tę pierwszą rundę,
a ona zaprasza też kogoś z tej drużyny przeciwnej, żeby tam sobie poodpowiadała, bo oni przecież razem walczą o to, żeby uzbierać jak najwięcej pieniędzy.
Za o 14.35 koło fortuny tutaj z kolei w odcinku świątecznym do rozgrywki staną znane z The Voice Kids prowadzące Paulina Chylewska i Michalina Sosna.
Wraz z nimi w programie pojawi się również jeden z jurorów, czyli TRIPS.
Także nie zobaczymy ich w sobotę wieczorem, bo im się tamten pan Wojtek wepchał stołu prywatką, więc za to zakręcą kołem fortuny w ramach rekompensaty.
Potem będzie szansa na sukces tradycyjny, ale myślę, że też taka fajna do pochillowania, do odpoczywania, do pooglądania z przedstawicielami różnych pokoleń w rodzinie,
dlatego, że ten odcinek wypełnią piosenki z repertuaru dwóch pań o imieniu Danuta. Danuty Rin i Danuty Błażejczyk.
No oczywiście tylko jedna z tych pań będzie mogła zasiąść na kanapie, ale towarzyszyć jej będą Włodzimierz Korcz, który komponował dla obu tych wokalistek
i też dziennikarka Maria Szabłowska, także akurat taki miły odcineczek. A po nim o 16.10 tak to leciało też z odcinkiem specjalnym, którego gościnią będzie Katarzyna Zielińska.
I tutaj jak rozumiem też na jakiś cel charytatywny ona będzie zbierać. Oni w ogóle chyba z Kacwem Kuszewskim, który to prowadzi, jakoś tak się kolegują, więc pewnie będzie miła atmosfera.
Natomiast co mają dla nas na wieczór? Tak jak już też powiedziałam w kontekście dnia poprzedniego, akcent muzyczny, akcent kulturalny.
Bo zaproszą nas do Cafe Fogg. Nazwa nieprzypadkowa, bowiem tytuł tego widowiska nawiązuje do pierwszej powojennej kawiarni, którą w gruzach Warszawy prowadził Mieczysław Fogg,
artysta łączący Trzepok i II Rzeczpospolitą, PRL i Polskę współczesną. No o tym, że śpiewał to wiemy, ale o tym, że kawiarnię prowadził to chyba nie wszyscy mogli ten fakt kojarzyć.
Ja przyznam, że akurat nie miałam tej wiedzy. Widzowie będą mogli poczuć się tak jak w słynnym, przedwojennym kabarecie Quiproquo, którego przedstawienia skrzyły się dowcipem dzięki tekstom autorów takich jak Julian Tuwim, Antoni Słonimski czy Konrad Thom.
Najważniejszą gwiazdą był oczywiście Mieczysław Fogg, który początkowo występował z kwartetem rewelersów, chór Dana. W historię jego bogatego i barwnego życia wplecione zostaną niezapomniane szlagiery, takie jak tango milonga, jesienne róże, upić się warto w małym kinie, ostatnia niedziela, bo to się zwykle tak zaczyna, czy piosenka o mojej Warszawie.
Kto tutaj postanowił do tej kawiarni wpaść? No składnie byle jaki, bo na przykład pani Sława Przybylska we własnej osobie. My chyba byśmy chcieli w tym wieku, w jakim jest pani Sława, żeby być w ogóle w stanie mieć taką możliwość, żeby jeszcze…
Pójść do kawiarni.
Tak, też pójść do kawiarni, bo na przykład byśmy chcieli prowadzić audycję radiową w wieku Sławy Przybylskiej.
No!
Nie wiem, jakby wam się nas słuchało, liczymy, że nie najgorzej, ale…
Oby, oby.
Bądźcie z nami, trwajcie na posterunku, może dożyjemy. Ciekawe, jakiego numeru audycji się wtedy dorobimy.
O cóż, będzie myślę całkiem słuszny, tak jak i nasz wiek.
Tak, będą też Alicja Majewska z Włodzimierzem Korczem, którym także, jak wiemy, można pozazdrościć kondycji.
Anna Maria Jopek, Alicja Szemplińska, Anna Karwan, Ralf Kamiński, Andrzej Piaseczny, Czesław Mozil, Janusz Radek i Marcin Sujka.
Czyli taki pokoleniowy przekrój.
Pokoleniowo i stylistycznie, tak. A towarzyszyć im będzie orkiestra pod dyrekcją Adama Sztaby.
Wybrane skecze, szmoncesy i monologi zaprezentują Marian Opania, Piotr Gąsowski, bo on po prostu zostanie po tej prywatce,
bo nie może po prostu przeżyć, że tamta prywatka jest dla Gąsowskiego, a nie Gąsowskiego.
I też, żeby mu to zrekompensować, to w dwóch wydarzeniach pozwolili mu wystąpić.
Będzie też Mikołaj Róznerski, więc pozwolili mu zejść z tej podłogi de flory, żeby przedstawić skecze.
A w ogóle nie kojarzyliśmy go ze skeczami jakimiś.
Piotr Pręgowski, no jak ten by zaprezentował skecz, to on mogłoby z tego wyjść z plażowej gibango, nie wiem czy tego chcemy.
Andrzej Najman, Sławomir Orzechowski oraz Andrzej Mastalerz.
Emisja odbędzie się w TVP2 w dwóch częściach, w Wielkanocną Niedzielę o 20.25 i 21.30.
Także jak kogoś nie interesuje wojna zastępcza i rolnik, to to ma taką opcję.
Mnie akurat chyba bardziej rolnik i tam inne rzeczy, na przykład to co na TVN.
Te klimaty takie przedwojenne, to może nie jest to tak serio mi najbliższe, ale faktycznie ze względu na ten przekrój artystów, to się może prezentować całkiem ciekawie.
No to żeby Was wprowadzić w ten klimat, no to też przenieśmy się na moment do tej Cafe Fog.
Może tam by można było skosztować też jakichś fajnych wypieków, takich w stylu tych, które również na naszych wielkanocnych stołach zagoszczą.
No to my tutaj tak się dziś będziemy starać, żeby łączyć te akcenty muzyczne z tematyką świąteczną, co nam będzie wychodziło różnie, ale będziemy próbować.
W każdym razie teraz ograniczymy się geograficznie do tego miasta, które najbardziej właśnie z Cafe Fog się może kojarzyć, bo sam główny bohater, który tutaj będzie wspominany za sprawą nagrania,
które w naszej płytotece jest, zaśpiewa piosenkę o swojej, o mojej, jak to tutaj on to przedstawi, piosenkę o mojej Warszawie.
To był Mieczysław Fogg, a my do Was już wracamy.
Aby przyjrzeć się temu, co ma dla nas dwójka na poniedziałek wielkanocny, tak zgadliście, że ma dla nas tyle turnieje, o czternastej Familiadę.
Jakżeby inaczej.
I tutaj znowu trzeba się opowiedzieć po jakiejś stronie. Czy jesteście team zespół Plateau, jeśli w ogóle znacie, czy jesteście team zespół Chłopcy z Placu Broni?
Myślę, że możecie być w większości team ten drugi zespół, bo go bardziej kojarzycie.
Bo wolność kocham i rozumiem.
Też, ale znacie też takich, znamy też takich, którzy mogą być team zespół Plateau, bo upodobali sobie jakiś utwór zespołu Plateau.
I my, mając w pamięci tego naszego kolegę redakcyjnego Roberta, zaraz sięgniemy po tę piosenkę.
Tutaj wygrana, bo też ona przecież jest najważniejsza, zostanie przekazana dla Fundacji Judyta.
Czy jesteśmy w temacie gorącym w ostatnich miesiącach, czyli pieski?
Szczenieta, no bo to jest Fundacja Szczeniąt, prawda? Judyta.
A koło Fortuny o 14.35, no to tutaj też zaprosili po prostu kolegów z telewizji.
Poszli na plan jednej czy drugiej produkcji i tak oto zebrali skład, który stworzą prowadzący Łukasz Nowicki, Radek Brzuska i Radek Kotarski.
Także po prostu ekipa, która tworzy teleturnieje sprawdzi się w innym teleturnieje i zobaczymy jak im to wyjdzie.
O 15.10 mamy w Sanach na stadionach kulisy koncertu na PGE Narodowym.
Bo może niektórzy pamiętają, że pod koniec grudnia, to był dzień po świętach, telewizyjna dwójka pokazała obszerną relację z koncertu w Sanach na stadionach właśnie, na stadionie PGE Narodowym.
I my wtedy o tym chyba nie powiedzieliśmy, bo w ogóle jakoś tak nie mieliśmy świadomości, że to wydarzenie po świętach będzie.
O nim informacja też troszeczkę później do nas dotarła.
I teraz wychodzi na to, że to co teraz pokaże telewizyjna dwójka, no to będą jakieś kulisy tego koncertu.
No chyba, że pod tym szyldem skryje się po prostu powtórzenie tego samego, co już pokazali nam 27 grudnia.
Nie mamy takiej pewności w 100%, no ale może to właśnie jest tak, że wtedy były konkretne piosenki, konkretne występy, a teraz będzie większy nacisk na te kulisy.
Będziecie mogli się przekonać w trakcie, jak to będzie wyglądało, potem film Miś, więc to wszystko wiecie, no a wieczorem całe moje życie.
To już też powiedziałam w kontekście Krzysztofa Krawczyka i tego, że ten film postanowili znowu powtórzyć, jakbyśmy go nie widzieli tak całkiem niedawno.
Za moment przeniesiemy się do stacji komercyjnych, ale tak jak powiedziałam, my tutaj staraliśmy się kierować takim kluczem, aby mimo wszystko ten program miał więcej wielkanocnych akcentów niż piosenka na początku i ten podkład.
I będziemy teraz próbować bronić te piosenki w kontekście świątecznym. Różnie może być, ale próbujemy.
Ale spróbujemy, tak.
No bo mamy ten zespół Plateau, mamy jutro śniadanie wielkanocne, więc jak sama nazwa wskazuje, znaczy może nie nazwa, ale w ogóle, no ogólnie wiedza jaką posiadamy.
Śniadanie spoczywa się o poranku, czy też o świcie. No i taka jest sytuacja, w której mamy o świcie zestawione suto stoły, uginające się pod ciężarem sałatek, jajek, kiełbas, ciast, wszystkiego dobrego.
I barszczu, i barszczu.
Lub żurku. Różne są też preferencje tam regionalne.
To może prowadzić do takiego wniosku, że to będzie piękny świt.
Ale wiecie, różnie to też może się ułożyć.
Jeżeli ktoś nie będzie mierzył sił na zamiary, to może tak się stać, że zje tej kiełbasy, czy czegoś innego trochę za dużo.
I nie do końca mu to dobrze posłuży.
I ten piękny świt stanie się wtedy niebezpiecznie pięknym świtem.
Myślę, że nie do końca to miał na myśli zespół Plateau, tworząc ten utwór.
Bo to jednak miało być tylko piosenka o miłości. I to nie o miłości do jedzenia.
Ani do kiełbasy.
Też. Ale w ogóle nie stoi to na przeszkodzie, żebyśmy ją teraz zagrali w kontekście ich poniedziałkowego występu w Familiadzie.
RTV. O radiu i telewizji wiemy wszystko.
A teraz zmieniamy stację telewizyjną i zmieniamy firmę, że tak powiem.
Oczywiście, bo wędrujemy do Polsatu i będziemy też chwilę w TVN-ie.
No ale wiadomo, te stacje nie przyzwyczaiły nas do tego, aby dużo takich typowo świątecznych akcentów miały w swoich ramówkach.
Bo jeżeli chodzi o niedzielę w Polsacie, to mnie bardziej cieszy to, co jest, niż to, z czego by tam ewentualnie mieli rezygnować na rzecz świątecznych pozycji ramówkowych.
Bo nie zrezygnowali na szczęście z Aventure Okasa. Ona jest i w sobotę i w niedzielę o 17.30, więc bardzo dobrze.
Natomiast zrezygnowali, tak samo jak to było rok temu, z Tańca z Gwiazdami.
No i to w sumie rozumiem, bo to jest na żywo, więc im się tam nie chce w święta, wiecie.
Oni też chcą zjeść taką kiełbasę i ten żurek czy coś.
I potem tak tańczyć z tym pełnym brzuchem, no ciężka sprawa.
Dlatego zastąpili to filmem o Whitney Houston, który ma w podtytule bodajże I Wanna Dance With Somebody.
Także fani Tańca z Gwiazdami muszą poczekać sobie tydzień.
Natomiast poniedziałek, my w zasadzie jesteśmy, Michalio, chyba w jakiejś pętli.
Mówimy co roku o tym to samo. Moglibyśmy odtwarzać się po prostu.
I ciekawe, czy ludzie by się zorientowali.
Disney.
Nie, ludzie by się nie zorientowali. Mówimy, w Polsce jak co roku od kilku lat jest Dzień Disneya.
I jak co roku są te same filmy, bo przecież nieważne, że ze stajni Disneya wyszło tyle produkcji,
ale oni zawsze muszą emitować wajanę, zwierzogród, wkoło to samo.
Może na to instancje mają wykupioną jakąś wielokrotną.
Może gdzieś tam na jakimś markecie z filmami, gdzie się je kupuje, to była jakaś promka.
No i jeszcze wtedy pan Zygmunt stwierdził, biorę.
No jedyne co to o 20.35 jest nowość, w sensie premiera filmu, w głowie się nie mieści jego drugiej części.
No i rzeczywiście oni to tak reklamują.
Ale zatrzymamy się jeszcze na tym, co chwilę wcześniej Polsat pokaże.
Dlatego, że wieczory w dni powszetnie w telewizji Polsat, no to przecież są milionerzy.
I w poniedziałek milionerzy będą, ale nie tacy standardowi, bo też z wydaniem specjalnym.
I w grze tutaj wzięły udział gwiazdy Polsatu.
A oczywiście dochód z wygranych zostaje przeznaczony na Fundację Polsatną, bo na jaką inną organizację.
I co więcej, to nie chodzi tylko o to w tym odcinku specjalnym, że on będzie z celebrytami polsatowskimi.
Ale większość pytań będzie związanych właśnie z tematyką filmów Disneya.
Także ja wszystko bym przygrała, bo w ogóle się na tym nie znam.
Ale zobaczymy, czy na tym się znać będą takie pary jak prowadzący Halo to Polsat, czyli Ola Filipek i Olek Sikora.
I prowadzący Ninja vs Ninja, Jurek Mielewski i Łukasz Jurasz-Jurkowski.
Może to są takie, wiesz, twardy chłopy, ale do domu przychodzą i oglądają bajki.
Może.
To ich relaksuje. Może. Nie wiadomo. Albo mają dzieci i z dziećmi oglądają.
I też jest jedna taka ważna rzecz, bo ja Wam mówiłam, jak startował ten sezon Milionerów, że tutaj będzie innowacja w tym sezonie.
I ci, którzy oglądali, to się mogli zastanawiać, dobre, ale chyba Milena nas okłamała, bo nie ma tej nowej formy pytań.
I tak prawdę mówiąc, ja się też zaczęłam oglądając Milionerów, zastanawiać, czy nie okłamałam Was i samej siebie jednocześnie.
Bo tego nie było, ale się okazuje, że podczas tego właśnie specjalnego odcinka po raz pierwszy wykorzystano nową formułę pytań z użyciem wyświetlanych na ekranie ilustracji.
Także to, jak widać, pewnie wkroczy, ale premierowo się pojawi właśnie w Wielkanoc.
Ponadto Hubert Urbański przedstawił gości specjalnych odcinkach.
I Ty sobie nie wyobrażasz, kto to jest.
To jest Myszka Miki i Stitch. Kto to jest Stitch? Poemik jest. Nie wiem, nie znam typa.
Jeszcze gdzieś Lilo i Stitch, jest jakaś taka bajka, nie?
Też to się lepiej znasz. Może byś wygrał coś. Jakby nas wzięli do tych gwiazdorskich Milionerów jako parę, to widzę, że prędzej Ty byliś tu.
Ale ja bym, wiesz, jak Myszka Miki, to bym bardziej stawiał, że obok niej będzie Kaczor Donald, a tu Myszka Miki i Stitch.
No ale Polsat, jak już ustaliliśmy, współgra najlepiej z tymi, co mają władzę.
Więc czy danie Kaczora Donalda byłoby teraz dobrym pomysłem? No chyba lepszym było dać Stitcha, bo nie kojarzy się z niczym.
Emisa będzie miała miejsce ciut wcześniej niż Milionerzy normalnie, bo to wiecie, musi być taki dłuższy odcinek, bo trzeba się pośmiać, pogadać, jakieś w ogóle nieśmieszne rzeczy.
Więc o 19.30 się zacznie, także to będzie taki godzinny odcinek.
Co oznacza w praktyce, że co? No normalnie samo się nie stanie, ale w ten dzień chyba samo się stanie, bo nie ma farmy i nie ma w ogóle nic.
Znaczy no w poniedziałek i tak wiadomo, że taką pozycją, która jest po farmie jest mega hit, no to po prostu w tym czasie jest ten film, w głowie się nie mieści dwa, a za tym żaden inny program tutaj nie stracił.
I tyle, co Wam chciałam powiedzieć. A, o TVNie, Wam chciałam powiedzieć, że w oba dni jest Dzień Dobry TVN,
bo na przykład w telewizyjnej dwójce pytanie na śniadanie jest w poniedziałek, w niedzielę go nie ma.
A tutaj Dzień Dobry TVN jest, a kończyć się będzie o 11.15.
Za każdym razem, żeby zrobić miejsce na ten program, który do nas wraca na każde święta, czy to Boże Narodzenie, czy to Wielkanoc.
Bo znów autentycznie osoby w spektrum autyzmu będą przepytywać tym razem aktorów.
W niedzielę o 11.15 Adama Woronowicza, a w poniedziałek o 11.15 Małgorzatę Sochę.
Z takich rzeczy, które mnie cieszą, kiedy pytacie, jak planujesz spędzić niedzielę, wielkanoc, tą konkretnie wieczór, co będziesz oglądać?
No to jestem bardzo szczęśliwa, że TVN nie wpadła na jakiś taki zły pomysł, żeby wycofać się z emisji zdrajców w niedzielę.
Bo na szczęście oni są, no ale wiemy, mają to nagrane, to nie jest ta sytuacja, co z Polsatem i co z Tańcem z Gwiazdami.
Więc jak mają to nagrane, to mogą puścić, bo chyba gdyby to zamienili, to nie spotkałoby się to z aprobatą widzów.
Już wystarczy, żeby sobie przeklapali z tym skokiem na głęboką wodę teraz.
No ale w poniedziałek to już zrezygnowali z tych wieczornych pozycji, bo tam nie ma ani The Floor, ani Bitwy o Gości.
Jest tych Krabia Monte Cristo, więc…
O proszę.
Ten wieczór poniedziałkowy, no to żeby nie Sanatorium Miłości, to ja bym nie miała co oglądać.
Ale dobrze, że ono tutaj będzie.
No a poza tym to też jakieś filmy, Tom i Jerry będzie w niedzielę.
Dla tych, którzy mam talent, chcą obejrzeć spowtórki, to też będą mogli w niedzielę to zrobić.
No tak to się kręci, ale jeszcze tak łącząc te stacje ze sobą, to jest pewna kultowa pozycja, pewien film.
I o tym już było dzisiaj na aż dzienniku, że jak rodzina się pokłóci przy stole, no bo ciotka głosuje na tego, kuzynka na kogoś tam innego, wujek jeszcze ma inne tam preferencje.
I się pokłócą o to wszystko, to jest jedno zdanie, które ich połączy i które powiedzą razem, że proszę państwa, wysoki sądzie, to jest profesor Rafał Wilczur.
No bo tam aż dziennik wylicza te stacje, w których ten film będzie imitowany.
To, że pokażę go w niedzielę o 13.40, telewizja na jedynka, to nikogo chyba nie zaskakuje.
Ale TVN to jeszcze znachora nie pokazywał i on będzie o 16.15 w niedzielę wielkanocną.
Więc jak skończycie w jedynce, to się przenosicie na TVN i jedziecie jeszcze raz i już macie rodzinę po prostu totalnie pogodzoną.
Pytanie, która wersja będzie w TVN-ie?
No właśnie, z 81, bo też jeszcze aż sprawdziłam.
No Polsat ma tę wersję cały czas Netflixową, oni ją pokazali w poniedziałek i w którejś z dni świątecznych, ale jakoś tak późno, gdzieś tam po 22, też mają to pokazać jeszcze raz, żeby się wpisać w ten trend.
Nie no, nie ma tak, żeby Polsat i TVN miały jednocześnie wersję Netflixa, przecież to tak za bardzo by się nie mogło zadziać.
Ale jest faktycznie ciekawe, że TVN tutaj się o to postarał, żeby się też wpisać w ten trend.
I co do grupy TVN, to w stacji TTV będziemy mieć w okresie świątecznym premierę, bo mówiliśmy Wam chyba o tym, że ci, którzy czekali na żony Podlasia, ich nowy sezon,
to nie została ich ciekawość zaspokojona na początku marca, kiedy wszystkie inne pozycje ruszyły w ramówce, tylko trzeba było czekać do kwietnia.
I teraz w niedzielę, 5 kwietnia o 22, będzie premiera nowego sezonu rząd Podlasia. I tak będzie można spędzić Wielkanoc z TTV, jak ktoś chce, ja nie chcę.
Za to chcę teraz Wam spróbować obronić kolejną piosenkę, która nie ma się nijak do świąt, ale mi to nie przeszkadza.
Dlatego, że po pierwsze, dzień Disneya, i tak będzie co rok po prostu, będzie tak w polsacie, że Vajana z Wieżogród, Vajana z Wieżogród, Vajana z Wieżogród.
Była u nas chyba kiedyś piosenka z Vajany, więc musi być ze Zwieżogrodu. No i w poprzednim wejściu, nie wiem, może Was tak trochę próbowałam zniechęcić tego wypełniania żołądka po brzegi, no bo ten piękny świt może stać się niebezpiecznie piękny.
Ale tak z drugiej strony, święta wielkanocne są raz w roku, jakby nie patrzeć. I kiedy będzie taka kolejna okazja, gdy będzie można tak bezkarnie zupełnie aż tyle jedzenia, którego na co dzień nie ma, na stole w siebie włożyć.
Więc kiedy będziecie się zastanawiać, czy wypada mi poprosić o dokładkę tej sałatki, czy to nie będzie jakoś źle postrzegane, a może ja przytyję od tego i będzie co trzeba spalać po świętach, to Wam tylko powiem jedno.
Powiem Wam wraz z Pauliną Przybysz, która zaśpiewała to w filmie Zwierzogród, nie bój się chcieć.
Sporo tej telewizji było, no to teraz będzie w końcu co nieco o radiu, jeżeli chodzi o propozycje wielkanocne.
Za dużo ich nie mamy, ale przynajmniej udało się dotrzeć do propozycji Polskiego Radia, konkretnie dwóch stacji.
Jedynki i trójki. I zaczynamy od tego, co program pierwszy Polskiego Radia będzie nam przez te święta oferował.
No i jeżeli chodzi o noc wielkanocną, czyli o niedzielę, no to zaczyna się to wszystko już od północy.
Otóż do godziny trzeciej słuchacze będą mogli towarzyszyć Przemysławowi Goławskiemu i to nie raz, to już mogę zdradzić.
To jest bardzo ciekawe, zaraz zobaczycie dlaczego.
A panu Przemysławowi będzie można towarzyszyć w audycji Noc z Jedynką.
To trzy godziny poświęcone zmartwychwstaniu od symboli nocy paschalnej i znaków takich jak ogień czy paschał przez świadków poranka wielkanocnego
i refleksje nad całunem turyńskim oraz chustą z Manopelo.
Aż po pytania o sens nadziei i jej obecność w współczesnym życiu.
Od godziny szóstej do dziewiątej familijną jedynkę poprowadzi również pan Przemysław Goławski.
Ja naprawdę zastanawiam się czy on to jakoś nagra czy stwierdził.
Nie, dziewięć godzin w pracy to jest okej, trzy godziny sobie odpocznę i następne trzy mogę robić.
Nie ma sprawy, ogarnę. A wy sobie świętujcie i jedzcie sobie te śniadanie wielkanocne.
Ja mam nadzieję tylko, że pan Przemysław za tę robotę to otrzyma solidną premię.
Mimo tego, że Polskie Radio w likwidacji.
A rozmowy w tym programie skupią się na zmartwychwstaniu jako wydarzeniu stojącym na styku wiary i rozumu
widzianym z perspektywy historii, filozofii oraz nauki.
O godzinie dziewiątej zaplanowano transmisję mszy świętej z Bazyliki Świętego Krzyża w Warszawie.
No jest w każdą niedzielę.
Tak jest, ale to nie jedyna edycja mszy, że tak powiem, bo jeszcze będzie.
Między godziną dziesiątą a dwunastą w czasie pogody Zbigniew Krajewski spotka się z himalajistą Krzysztofem Bielickim,
który opowie o determinacji, pasji i cenie sukcesu.
Od godziny dwunastej Anna Stępniak i Rafał Sławoń zaproszą na radio na spacerze audycję z ptasiego azylu i wiosennego lasu
pełną opowieści o odradzającej się przyrodzie i roli człowieka w jej ochronie.
Po godzinie dwudziestej pierwszej z kolei Remigiusz Grzela poprowadzi wywiad rzekę z Dorotą Landowską.
To będzie rozmowa o życiu i pracy aktorki.
Po godzinie dwudziestej trzeciej natomiast Martyna Podolska zaprosi na spotkanie z…
tak zatytułowany jest ten cykl, a tym razem spotkanie z…
będzie z Pawłem Małaszyńskim, świętującym swoje pięćdziesiąte urodziny.
No i tyle w niedzielę, a teraz przechodzimy do lanego wielkanocnego poniedziałku.
I tak, od godziny szóstej do dziewiątej tu będziemy mieć familijną jedynkę.
Tym razem prowadzącym będzie Jan Pniewski i to będzie audycja o wieże dzień po,
a także o sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz trzysetnej rocznicy świętego Gerarda Majeli
i obchodach w Mater Domini.
I o godzinie dziewiątej po raz kolejny msza święta z Bazyliki Świętego Krzyża w Warszawie.
Mimo tego, że chyba poniedziałek wielkanocny nie jest, poprawcie mnie, jeżeli się mylę,
nie jest w tej puli dni obowiązkowych dla katolików, że trzeba iść do kościoła,
chociaż wiele osób idzie oczywiście, ale to nie jest tak, że trzeba,
no ale mimo tego oni mszę tutaj dają. I ja nie chcę przyzwyczaić, że źle, że ją dają,
no bo tak jak mówię, jest taki zwyczaj, że wtedy się idzie, ale chyba wtedy, kiedy trzeba,
no na pewno w wielkanocną niedzielę, tak? No to jest konieczne.
Tak jest. No a po godzinie dziesiątej Maria Szabłowska i Kamil Wicik
zaproszą na audycję muzyczną z udziałem Krystyny Prońko i Kasi Lins.
I to będzie audycja poświęcona kobiecej wrażliwości w muzyce.
Z kolei po godzinie dwunastej Agata Kowalska porozmawia z Patrycją Wanat
i Patrykiem Kokocińskim o produkcji żywności i jakości produktów,
które spożywamy, a szczególnie będzie tu mowa o jajkach, no bo w końcu…
No rychło w czas, powiem wam, bo już te jajka będą zjedzone wtedy, te pisanki.
Zależy ile kto wyprodukuje. Ja pamiętam, że w poniedziałek to jeszcze zazwyczaj trochę tych jajek było,
o którymi można było mówić.
Nie no, coś tam będzie, ale wiesz, co zostało już kupione, to kupione.
To zwłaszcza przed świętami chyba należałoby tutaj zwracać naszą uwagę na to, co kupujemy, jakie jajka wybieramy itd.
Wiesz, zawsze będzie można sobie to wszystko wynotować i za rok skorzystać z tej wiedzy.
No, koniecznie.
Tak. Z kolei między godziną trzynastą a szesnastą Ula Kaczyńska i Marcin Wojciechowski
w folderze ulubione zajmą się kulturą jedzenia. Bardzo ciekawy temat.
Po godzinie szesnastej Marcin Kusy spotka się z Jackiem Cyganem i Mikołajem Korzyńskim.
Od godziny dziewiętnastej natomiast Katarzyna Jankowska w Eurece porozmawia z profesor Barbarą Strzałkowską
o kobietach jako pierwszych świadkiniach zmartwychwstania.
Po godzinie dwudziestej pierwszej Michał Wójcik w historii bliskiej porozmawia z Mirosławem Maciorowskim
o polskich powstaniach, a po dwudziestej drugiej Anna Stępniak zaprosi na rozmowę z Martą Herling-Grudzińską
o losach jej ojca i podróży do Kazachstanu.
Wymitowane zostaną również materiały z radiowego archiwum przypominające głos Gustawa Herlinga-Grudzińskiego.
I to może być ciekawe. Jak sama pamiętam to Inny Świat był jedną z lektur w okresie licealnych,
którą czytałam z największym zainteresowaniem. Oczywiście wiadomo, że trudno ją zestawiać z jakimiś powieściami,
które wtedy też się czytało. Nie chcę, aby to jakoś źle zabrzmiało, że mnie tu, wiecie, wciągnęła taka lektura,
która jednak była przerażająca. No ale była przede wszystkim napisana tak plastycznym językiem i tak to było wszystko opisane,
że pozwoliło nam zapoznać się z tymi doświadczeniami autora, co było bardzo cenne.
Więc myślę, że będzie miło i będzie taką cenną wiedzą, aby jeszcze to sobie poszerzyć w kontekście perspektywy jego córki.
Oczywiście, że tak. I tyle w jedynce, a teraz przeskakujemy do radiowej trójki.
Tutaj w niedzielę wielkanocną wyjątkowo więcej koncertów, bo już od godziny osiemnastej przeniesiemy się do studia imienia
Witolda Lutosławskiego w formie radiowej premiery. Radiowa trójka zaprezentuje zapis występu zespołu WUWU,
który miał miejsce 28 marca tego roku. Z kolei o poranku, w lany poniedziałek, o godzinie ósmej, Paweł Turski zaprosi nas na świąteczny przystanek.
Godzinę później antenę trójki przejmie Michał Nogaś, poprowadzi wtedy również audycję w lany poniedziałek, w której zaprosi na spotkanie z Martą Lipińską.
Czyli będzie wyznawać pani Marta Miłość, panu Sołkowi? Ciekawe.
No raczej, raczej tak, bo przecież ostatnio w ogóle mieliśmy urodziny trójki, pierwszego kwietnia tym urodzinom towarzyszyło uruchomienie kanału na YouTubie,
powtórka z rozrywki, też emitowano w związku z tym właśnie odcinki pana Sołka z panią Elizą, także jak sądzę tutaj będą do tego odniesienia.
Będą nawiązania, tak jest. I dłuższa niż zazwyczaj będzie audycja w tonacji trójki, bo będzie emitowana od godziny 15 do 17 i tym razem audycję tę przygotuje Agnieszka Szydłowska.
Sama pani dyrektor.
Tak jest. Chwilę przerwy od muzycznych wrażeń zapewnią tego dnia Dariusz Urbanowicz i Krzysztof Łoniewski w trzeciej stronie medalu, to z kolei pojawi się na antenie trójki między 17 a 19.
Czyli transfer, że tak powiem w języku sportowym z niedzieli, bo tak ogólnie to w niedzielę zawsze jest, to będzie akurat w poniedziałek, a pozostałe rzeczy w ramówce będą tak jak w poniedziałek.
Tak jest.
Czy w ogóle w dzień poprzedni.
Dokładnie. Czyli będziemy tu mieć Muzyczną Pocztę UKF, tu Myśliwiecka 3x5x7, Aksamit, Klub Trójki i GH Plus i Studio L Muzyki na koniec dnia.
Faktycznie. No i tutaj my szukaliśmy jakiegoś tropu znowu, który nie nawiązuje do świąt wcale, ale nam to nie przeszkadza, żeby go ze świętami połączyć.
To nie będzie takie łatwe, no ale jedną z gości audycji w Radiowej Jedynce emitowanej w okresie wielkanocnym będzie Krystyna Prońko, która właśnie o tej kobiecej energii w muzyce będzie coś tam mówiła.
Tak naprawdę może być tak jak w Kwiatkach Polskich w TVP i może będzie zirytowana, że w ogóle ją o coś pytają, bo jakoś tak nie bardzo lubię odpowiadać pani Krystyna na pytania, które jej nie bardzo leżą i których może nie uważa za mądre.
No ale piosenki mądre jak najbardziej na koncie ma i my cały czas mamy w głowie ten poranek, bo nie możemy się doczekać, żeby tam już zacząć spożywać te produkty.
No ale na przykład może tak być, że pójdziecie do jakiejś cioci, babci czy kogoś i wy czekacie, bo ta ciocia robiła zawsze taką dobrą sałatkę na święta.
Idziecie, a tu pyk, sałatki nie ma tej ulubionej i trzeba albo czekać rok, albo sobie samemu to zrobić.
I wtedy w waszych oczach, nie życzymy wam tego, oby wszystkie wasze potrawy ulubione były, ale może teoretycznie tak być, że w waszych oczach, tak jak pani Krystyna Prońko zaśpiewała i będzie teraz przez 6 prawie minut śpiewać, pojawią się poranne łzy.
Mogą one pojawić się również wtedy, kiedy na stole będzie jedynie sałatka jarzynowa.
RTV, o radiu i telewizji wiemy wszystko.
Cały czas słuchacie Radia DHT i programu RTV, w którym… to jeszcze będzie coś tak wielkanocnego? Już teraz…
No tak, nie za bardzo. Chyba oczywiście, pewnie inne stacje radiowe też jakieś tam drobiazgi przygotują.
Zawsze też tak jest, że jak akurat skończymy opowiadać i prowadzicie audycję, to do nas dotrze.
To się pojawią, tak, informacje robotowe.
To nagle się zaczną tym chwalić. No ale tak, to się złożyło. My już też nie chcieliśmy czekać. Mieliśmy akurat możliwość nagrania tego po południu w piątek.
No to też tak się właśnie stało. Wybaczycie nam, mamy nadzieję, te jakieś ewentualne ubytki.
Chociaż do tego, co na przykład Radio 357 będzie miało w niedzielę, to tak ciut się odniesiemy, ale może niekoniecznie do tych propozycji świątecznych.
Ale słuchajcie, to ja jeszcze coś powiem i podzielę się moim nowym odkryciem.
Jeżeli macie jakieś, albo jeżeli będziecie mieli jakieś braki radiowe, szczególnie radiowe, to sobie możecie zajrzeć na taką stronę jak radioarchiwista.githubpages.io
i tam będziecie mieć sporo różnych stacji radiowych, które będziecie sobie mogli odsłuchać w dowolnym momencie. Bardzo ciekawe narzędzie, sam korzystam i sobie na przykład tak ostatnio urodziny Trójki nadrabiałem.
To ciekawe bardzo, skądś takie narzędzie. Ale by o radiu później, bo teraz telewizja, ale nie, w ogóle jeszcze muszę najpierw, bo minęło 6 minut, a we mnie nie wystygł żal z powodu tego, co zrobiłeś przed piosenką.
Oczywiście tam zapomniałeś.
Od przyszłego tygodnia audycję realizuje Milena.
No nie wiem jeszcze, jak to będę robiła, bo to nie dysponuję ani sprzętem, ani niczym, ale…
Masz tydzień czasu.
No ale to jest krótszy tydzień, bo nie świąteczny. W każdym razie, bo świąteczny i tam poniedziałek…
Może zajączek się jakiś mikser przyniesie.
No, mógłby, bo sprawy są trudne, ale tak naprawdę, wiesz, bo ogólnie ja wierzę w dobro w ludziach i tak naprawdę tobie chodziło o to, że jak na stole będzie sałatka jarzynowa wyłącznie, to to będą łzy szczęścia, bo przecież ona w zupełności wystarczy.
Trochę inaczej.
Czasami jest tak, że się czegoś na antenie zapomni dodać, też tak wiele razy miałam. Rozumiem, że mimo wieloletniego doświadczenia też tak się zdarza.
Przechodzimy teraz do tematu stacji telewizyjnych, do tego, co nieświąteczne, chociaż ta świąteczna muzyczka nam tutaj pobrzmiewa, te kurczaczki sobie tańczą i na tym tle pojawia się nam Tomasz Sakiewicz.
Nie wiem, czy on pasuje do takiej świątecznej muzyczki, ale na pewno będzie święta obchodził hucznie, będzie sobie spożywał i celebrował też religijnie, a poza tym to w najbliższym czasie poniedziałki w jego życiu mają być zajęte.
Bo informacje były takie, że audycja, o której teraz powiem, program, o którym teraz powiem miał zadebiutować w miniony poniedziałek i może to się nawet stało, ale przepraszam, nie oglądam Telewizji Republika.
Natomiast z kolejnymi tygodniami jest taki problem, że na ten moment w ramówce Telewizji Republika na kolejne poniedziałki w tym miejscu, gdzie ten program ma być jest wpisane pasmo Republika Dzień.
Oczywiście odnotowuję to korzystając ze wspaniałej aplikacji programista. I tam ja widzę cały czas Republika Dzień, a nie to co właśnie o czym teraz chcę powiedzieć, ale stawiam, że oni po prostu czegoś nie zupdate’owali.
Tak samo jak praktycznie do ostatniego momentu w ramówce na Sylwestra na wieczór były jakieś propozycje polityczne typu piechem w tryby, gdzie o tym, że ten Sylwester będzie to już było wiadomo od kilku dobrych miesięcy.
A zatem ogólnie to ma być ten nowy program Telewizji Republika autorstwa samego twórcy pod nazwą Gabinet Sakiewicza. I to jest w ogóle hashtag, czyli jednym wyrazem pisane z dużej litery Gabinet i dużej Sakiewicza.
No i ma on być w założeniu emitowany w poniedziałki przed serwisem Dzisiaj, który jest nadawany o godzinie dziewiętnastej. No i taki wolny slot w ramówce tam jest o osiemnastej dwadzieścia. Dlaczego się pojawił ten wolny slot? No to omówię to Wam za moment.
Ale co do tego nowego programu, no bo zakładamy, że on będzie, tylko po prostu oni muszą w ramówkach to wpisać. Kto nam to lepiej opisze niż Michał Rachoń? Nazwijmy rzeczy po imieniu. Więc chyba sprawa jest jasna.
Michał Rachoń mówi tak. Polityczna zapowiedź startującego tygodnia. Polityczne podsumowanie weekendu. Goście z pierwszej politycznej ligi. Dyskusja bez cenzury i bez starych ulugowych. Opinie gości w nawiasie i gospodarza domu wolnego słowa.
Wszystko super, tylko mam zarzut, czemu tu w ogóle jest ten nawias i czemu nie ma odwrotnej kolejności, że to ten gospodarz nie jest najważniejszy. Chyba ktoś jednak… Skoro to jego gabinet. Chyba ktoś jednak nie chce dostać premii w tej Republice. Aha, no w zasadzie tam chyba i tak nie ma takich możliwości, bo skoro są problemy z wypłatami to co tutaj mówić o premiach.
Wiecie, bo to też może być tak, że to się na przykład nie pojawi w poniedziałek wielkanocny teraz, no bo nie będzie czego politycznie podsumowywać jeżeli chodzi o weekend i może wystartują od kolejnego poniedziałku. No trudno powiedzieć, oni tutaj są zmienni i nieobliczalni. Także ogólnie Tomasz Sakiewicz zaprasza do swojego gabinetu. A dlaczego w ogóle zdecydował się to zrobić? Skąd się tam pojawiło to wolne miejsce w ramówce w poniedziałki?
Otóż dotychczas pan Łukasz Jankowski, taki dziennikarz, przedstawiał tam swój polityczny horyzont. Polityczny horyzont Łukasza Jankowskiego. W ogóle super jest to w tych stacjach, że oni mają te audycje wszystkie, te programy będące wrazem ich silnych marek osobistych i że tam w nazwach są ich nazwiska.
Więc był polityczny horyzont Łukasza Jankowskiego, ale już nie będzie. Bo 1 kwietnia o godzinie 15 na antenie konkurencyjnej stacji w Polsce24 zadebiutował program Jankowski Pawelec Live. Moi drodzy, od przyszłego tygodnia oprócz tego, że ja będę realizować tę audycję, to zmienia się jeszcze jedna rzecz. Będziemy się nazywać Dziwisz Wiśniewska Live. Bo teraz jest taki trend.
To będzie nazwa, która powie wszystko po prostu. O czym jest ten program w ogóle?
Ale wiesz, to też nam pozwoli tutaj poszerzyć krąg tematyczny. Na przykład, jak będziemy chcieli zrobić o sałatkach audycję, to możemy, bo w RTV tak nie bardzo. Znaczy i tak gadamy o tym.
Albo o barszczu wielkanocnym, to?
Spoko, mogę. Znaczy tam możemy dyskutować barszcz czy żurek, ale aż tak się chyba nie pokłócimy na noże. No i wy już wiecie, jak jest Jankowski Pawelec, to kto będzie prowadzącymi?
Anna Pawelec i Łukasz Jankowski, który przechodzi do stacji z Telewizji Republika. No i już teraz wszystko jest jasne.
Ja już przez moment pomyślałem, że ten Pawelec z Eski, ale…
Nie, to pani Anna Pawelec. Nowy program publicystyczny Łukasza Jankowskiego i Anny Pawelec ma być emitowany od poniedziałku do piątku, od 15 i trwać do 16.45, więc mega długa to jest rzecz.
O 16.45 oni rozpoczynają emisję teleekspresu tego swojego, więc już wtedy muszą skończyć Jankowski i Pawelec. W ostatnich miesiącach w tym paśmie stacja nadawała raport wiadomości.
Na pewno jesteście ciekawi, co będzie krył program Jankowski i Pawelec, bo ta nazwa nam mówi o gospodarzach, o zapartości jeszcze niekoniecznie, może będą gadać o kulinariach.
Otóż ma to być autorski program informacyjno-publicystyczny, w którym Łukasz Jankowski i Anna Pawelec na żywo komentują najważniejsze wydarzenia dnia, łącząc analizy z relacjami reporterskimi i rozmowami z gośćmi ze świata polityki i mediów.
Wiesz co, ja mam taką pewną teorię. Dlaczego te programy nazywają się właśnie tak, a nie inaczej? Dlaczego te programy są bardziej, jeżeli chodzi o ich nazwy, wskazaniem na to, kto prowadzi? One tak naprawdę wszystkie są o tym samym, więc niech się chociaż prowadzący wyróżniają.
Chcesz przez to powiedzieć, że jedyny program, który się różni to piachem w tryby?
No i ewentualnie Miłosz Kłeczek w ruchu. Nie wiem, czy to jeszcze jest, ale…
Ale to przede wszystkim chyba raczej na YouTubie, ale tam masz Miłosz Kłeczek. Ale nawet jak patrzyłam w ramówkę tej Republiki, to przecież jest Ewa Bugała, wszystko jasne. No tak to się przedstawia.
Wszystko jasne.
No ale wszędzie właśnie są te… Przecież była ta Piątka Perejry, coś tam. A teraz właśnie, jak widać, tylko piachem w tryby się odróżnia, a każdy inny… Odróżnia się prowadzącym, to chyba też jest kluczowa sprawa.
Co do prowadzącego, Łukasz Jankowski jest związany z Radiofonią. Jest naszym kolegą po fachu, bo on działa w Radiu Wnet od 2014 roku. No i przez lata współpracował z Republiką. Ostatnio właśnie prowadził polityczny horyzont Łukasza Jankowskiego.
A pojawią się także w formatach Republika, wstajemy, o i widzisz, i tutaj nie ma gospodarza, no i wspomnianym piachem w tryby. Także takie rzeczy się dzieją w telewizjach prawicowych. Co się dzieje w telewizjach takich, które lubią się przypodobać różnym opcjom?
Na przykład jest sobie pewna pani dziennikarka, która była już w różnych grupach medialnych, pani Anna Kalczyńska. Ostatnio mogliśmy ją kojarzyć, w ogóle jeżeli ktokolwiek kojarzy ten kanał i go ogląda, z kanałem TVP World, bo ona tam sobie była i działała.
Ale rozstała się z kanałem tym, jak wyjaśniła w mediach społecznościowych, decyzję o odejściu z TVP podjęła w grudniu minionego roku. W stacji TVP World debiutowała w listopadzie roku 2024, prowadziła tam programy publicystyczne i informacyjne.
No i gruchnęła taka wieść, że dołącza ona do Polsat News i że już w kwietniu ma tam zadebiutować. Co będzie tam robić? Długo nie było wiadomo, ale już coś wiemy, że będzie prowadziła m.in. wydarzenia wieczorne nadawane o 21.50. Ten program można śledzić codziennie zarówno w Polsat News, jak i naziemnych wydarzeniach 24.
No i tak samo jak inni gospodarzy tych wydarzeń wieczornych, którzymi są Iwona Kutyna, Agata Biały oraz Dawid Styś, będzie też prowadziła obraz dnia. On jest o 23.30, bo to tak działa, że jak prowadzisz te wydarzenia wieczorne, to prowadzisz obraz dnia, no bo przechodzisz po prostu na jeden dyżur, nie opłaca się dawać jakiejś innej osoby.
Natomiast to grono gospodarzy wydarzeń wieczornych w związku z tym się zmienił, bo dołącza do niego Anna Kalczyńska, ale znika z niego Joanna Wrześniewska-Ziger, czyli jak najbardziej znana dziennikarka Polsatu, która znika z wizji, ale pozostaje w telewizji Polsat pracując poza anteną.
A na tej antenie działała długo, bo ogólnie z grupą Polsat jest związana od roku 1993. Jeszcze za czasów informacji, biznes informacji, ona była na antenie obecna, cztery strony prasy też prowadziła, także tutaj ciekawe, czy ona sama już się chciała odsunąć od anteny, czy taka była decyzja, że ma to zrobić.
No ale tak to wygląda, na co do pani Kalczyńskiej, no to najbardziej ją możemy kojarzyć z tego, że od 2014 roku przez dziewięć lat była jedną z gospodyń Dzień Dobry TVN, a wcześniej pracowała w TVN24, a w ogóle to zaczynała w TVP, na przykład współpracując z redakcją magazynu Pegas.
Także tak sobie tutaj wędruje tu TVP, tu TVN24, potem znowu TVP, teraz Polsat. Zobaczymy, jaki ogólnie będzie jej medialny cykl życia i gdzie jeszcze trafi.
Jeszcze jedna wzmianka o grupie Polsat. Tym razem wzbogacili się oni o nowego korespondenta zagranicznego, którego nazwisko może być Wam znane, bo to Tomasz Sajewicz.
On od kwietnia zacznie pracę jako korespondent zagraniczny Polsat News. Pierwszy materiał przygotuje z Izraela, skąd ma relacjonować konflikt na Bliskim Wschodzie i obchody Wielkanocy w Jerozolimie.
Tak w ogóle to jest rozwinięcie jego wcześniejszej obecności w Polsat News, bo podobno, tak mówię podobno, bo nie oglądam, od początku izraelsko-amerykańskiej operacji przeciwko Iranowi relacjonował wydarzenia z Izraela i Jordanii jako ekspert stacji.
Tak w ogóle to jeszcze on równolegle od roku 2024 współpracuje z Interią, także już tam gdzieś się w okolicy poruszał i dalej ma tam publikować, no ale Tomasz Sajewicz to przede wszystkim w ostatnich latach nam się najbardziej kojarzy z Polskim Radiem i tej współpracy nie zamyka, nie zawiesza, będzie łączył działalność w Polskim Radiu, w Polsat, w stacji Polsat News, pisanie w Interii.
No jest osobą kompetentną tam, Polsat informując o tym jego dołączeniu do ekipy przywołał ile on języków obcych zna, też tytuły prasowe do których pisał, także no wiedzę ma, umiejętności ma, zaplecze ma, no i to wszystko będzie tutaj się starał połączyć dla widzów stacji Polsat News.
Zaczęliśmy o grupę TVN, to będziemy w niej teraz, konkretnie w kanale TVN24, bo też tak odniesiemy się do kanału informacyjnego tylko, że z innej grupy, ale tu będzie na wesoło, bo Szkło Kontaktowe ma nowego komentatora i nie wiem jak ty, ale ja całkiem jestem ukontentowana z tej sytuacji, myślę, że ten nowy ekspert by się ucieszył z tego słowa, którego tutaj użyłam.
Tak, ja tego pana kojarzę z jakichś występów tych tak zwanych tekstoks i z Facebooka też.
I z Samca Beta, bo on tam też się z nimi lubi.
Maciej Makselon, to jest nowy komentator w Szkle Kontaktowym, aż może bym zaczęła pooglądać te wydania, w których on będzie, bo tam nie wszyscy komentatorzy mi jakoś odpowiadają, no ale pani Przegalińska jest okej z tego co ja widziałam,
no i myślę, że pan Maciej też jak najbardziej się wpisze w te moje oczekiwania.
Dla tych, którzy nie kojarzą, no to on tutaj też będzie taką osobą łączącą działalność w różnych grupach medialnych, bo współprowadzi magazyn Dobry Tytuł w TVP Kultura, magazyn o książkach.
W przeszłości pracował w wydawnictwie WAB, jest polonistą i redaktorem literackim.
Na Instagramie prowadzi edukacyjno-humorystyczny profil poświęcony m.in. językowi polskiemu.
Ale on jest taką osobą, która nie jest chyba bardzo, bardzo, bardzo zasadnicza w podejściu do tego języka.
On tam chyba w niektórych kwestiach ma zdanie odmienne niż na przykład Jerzy Bralczyk i wprost o tym mówił.
Więc jak najbardziej mówi o tych regułach, ale też zdając sobie sprawę z tego, że język jest tworem żywym.
Ma też głos, który się wielu osobom może podobać, bo to jest taki niski, charakterystyczny głos.
Także myślę, że tutaj to jest jak najbardziej dobry nabytek dla szkła kontaktowego.
Miał też okazję już zadebiutować, także być może widzieliście, jak sobie poradził.
A teraz słowo o tym, co w grupie TVN będzie rozrywkowo przez moment.
Ale będzie to też taki łącznik do naszego ostatniego wejścia, nawiązujący do tematyki radia.
I teraz tak, Michale, czy ty w ogóle kojarzysz z zeszłego roku taką inicjatywę jak On Air Music Awards?
Nie.
Bo chyba jakoś to tak się ułożyło kalendarzowo, że my się o tym dowiedzieliśmy zbyt późno, czy nas nie było, czy coś, i nie mieliśmy wam o tym okazji powiedzieć.
Że coś takiego się zadziało, że powstała pewna gala telewizyjna, w której też istotny udział mają stacje radiowe, nie bez powodu mówię tutaj w liczbie mnogiej.
W tym roku ta gala odbędzie się w katowickim Spodku i jak głosi zapowiedź, to jedyny i pierwszy na polskim rynku projekt, który łączy wszystkie stacje radiowe we wspólnej inicjatywie.
Rozgłośnie łączą się już na etapie nominacji utworów, czyli mamy tutaj taki plebiscyt, gdzie rozgłośnie się łączą nominując utwory, a następnie spotykają się na jednej scenie, by wspólnie wręczać nagrody.
Nominacje powstają na podstawie wyników słuchalności radia, a laureatów wybierają w głosowaniu słuchacze.
Nie wiem do końca jak to działa, czy na każdej z tych anten, które w tym uczestniczy są informacje o głosowaniu i na tej podstawie się głosuje.
Tutaj nie mam takiej pełnej wiedzy, bo za mało słucham stacji, które by w tym mogły uczestniczyć.
No ale to jest właśnie druga odsłona tej gali, bo rok temu pierwszą pokazała Telewizja Polska, to chyba była dwójka, to był jakiś piątek w ogóle.
A teraz to dwie trochę zaskakujące rzeczy, bo jedna, że pokaże to TVN, a druga, że to będzie w środku tygodnia, bo to będzie w przyszły czwartek, dziewiątego kwietnia.
Więc trochę to jest dziwne, że nie właśnie w weekend, a tak w środku tygodnia, no ale tak będzie.
I podczas drugiej edycji tej gali radiowych nagród muzycznych On Air Music Awards 2026 poznamy zwycięzców plebiscytu wyłonionych z grona artystów nominowanych przez Polskie Rozgłośnie.
Środowiska radiowe wytypowały kandydatów do tych prestiżowych, ponoć, w ogóle kiedy one zdążyłyby nabrać prestiżu, wyróżnień, w dziewięciu kategoriach, takich jak m.in. Przebój Roku, Radiowy Debiut Roku, Rock i Muzyka Alternatywna oraz Hip Hop.
O zwycięstwie nominowanych w konkursie zadecydowali, tak jak powiedziałam, słuchacze, oddając głosy na swoich faworytów za pośrednictwem specjalnej strony internetowej, czyli faktycznie o tym chyba muszą informować stacje na swoich antenach.
Podczas imprezy wystąpi szereg wykonawców takich w stacjach radiowych popularnych, a więc wymieniam ich.
Bledka, Zalia, Doda, Maryna Rodowicz, Dawid Kwiatkowski, Edyta Górniak, Phil i Damian Skoczyk. Nie wiem o co z tym chodzi, oni jakiś utwór razem nagrali? Właśnie widać, że nie słucham radia tego co trzeba.
Oskar Cyms, Grzegorz Chyrzy, Jeremi Sikorski, Kuba i Kuba, Keira oraz Roxy, a ponadto na scenie pojawią się Fausti, Oliwka Brazil i inne artystki młodego pokolenia.
No czyli influencerki, też Oliwka Brazil, raperka. Wydarzenie poprowadzą z kolei Damian Michałowski oraz Izabella Krzan, a za kulisy show zabiera widzów Agata Zjawińska. Tej to przyznam, że nie znam.
Tak jak powiedziałam, emisja w czwartek 9 kwietnia o godzinie 20.55 w TVN, więc wtedy już nie będzie The Floor, nie będzie Magdy Gessler. Całkiem inny ten wieczór w TVN.
Rok temu oglądałam tę galę trochę, bo to się faktycznie nałożyło w piątek z Must Be The Music. Ona mnie irytowała, bo była jakaś taka szalenie głośna, jak to często takie wydarzenia mają w zwyczaju, ale rzeczywiście tam na scenie przy wręczaniu nagród, o ile dobrze kojarzę, pojawiali się przedstawiciele różnych stacji radiowych, więc pewnie i też tak będzie.
Też możliwe, że jeszcze więcej szczegółów na temat kształtu wydarzenia zostanie podane w najbliższych dniach, no ale to jest w czwartek, w przyszłym tygodniu, więc my nie będziemy już mieli tej możliwości, żeby wam coś jeszcze na ten temat opowiedzieć, więc mówimy tyle, ile wiemy. No i tutaj znów, co my tutaj mieliśmy muzycznie dla was wybrać z tego wszystkiego? W ogóle właśnie, może wy o tym więcej wiecie, może głosowaliście na kogoś.
Na przykład może na tych, których tutaj wybraliśmy, bo z tych niektórych, jeżeli chodzi o tych niektórych wykonawców, to nie byłoby wiadomo, jaki ich utwór wybrać, jaki akurat mogą wykonać na tej gali, ale postanowiliśmy sięgnąć po debiutantów, którzy zostali wylansowani przez program Must Be The Music i ich singiel, który pokazali, o ile dobrze pamiętam, w finale, faktycznie z tego, co do mnie dotarło, to w stacjach radiowych był dosyć często emitowany.
I tak się składa, że znów to jest ten przykład, że nie ma on w ogóle żadnego związku z tym, z czym będziemy go próbowali za chwilę połączyć, ale spróbujemy, no bo przychodzi chyba taki moment na każdym wielkanocnym śniadaniu, chyba, że ktoś ma tutaj nieograniczone możliwości, że jak wskoczy jedna sałatka, druga sałatka, święconeczka, ciasto jedno, drugie, dwunaste i wszystkie inne produkty i właśnie już te wszystkie dokładeczki, przypominam, nie bój się chcieć,
to ktoś może dojść do takiego wniosku, że już na ten konkretny moment jedzenia ma dość.
Tak sobie poza anteną porozmawialiśmy na temat interpretacji.
Nawet nie wiecie, jakie tutaj herezje padały, czego kolega sugerował, że można mieć dość.
Sałatki jarzynowej oczywiście, no przecież to jest oczywiste.
Ale, Michale, obiecaliśmy, że nie będziemy wracać do rzeczy oczywistych, no wiadomo, jesz.
No, że można mieć dość.
Tak się tylko krygujesz.
Właśnie, je.
W tym sęk.
Może, swoją drogą, ciekawe, czy sketch sęk pojawi się w tym programie poświęconym Cafe Fog.
Powiem ci, że ze zwiastunu, który hulał po właśnie antenie dwójki, wnioskuję, że może on tam być.
Ale zobaczymy.
Jakieś takie fragmenty by to sugerowały.
Ale teraz, zgodnie z obietnicą, stacje radiowe, internetowe i analogowe, bo tutaj trochę rzeczy personalnych głównie.
I od internetu zaczniemy od odejścia z radia 357.
Odchodzi Patrycjusz Wyszga, jeden z prowadzących Popołudniówkę 357 i autor audycji Patronautyka.
Powody jakieś nas interesują, prawda?
Wyjaśnienie. Oczywiście wyjaśnienia się zawsze dzieją na grupie facebookowej dla patronów, a potem i tak wszyscy to możemy przeczytać.
Więc wy i tak to poznacie.
Życie pełne jest różnych zwrotów akcji.
Uznałem, że muszę ograniczyć moje zawodowe aktywności do jednego miejsca pracy.
Oznacza to, że z drżącym sercem rezygnuję ze współtworzenia Radia 357.
Tutaj dalsza część tego cytatu to myślę, że taka, z którą byś się utożsamił.
Kto raz spróbuje radia, na zawsze zostaje radiowcem.
No, to prawda.
A zatem różne scenariusze są w odległej przyszłości możliwe.
Tak właśnie sprawę przedstawiłem na naszym radiowym spotkaniu, na którym opowiedziałem o decyzji całemu zespołowi.
Był to dla mnie wzruszający moment.
Po raz kolejny przekonałem się, jaki to fajny team i dostałem od radiowców jasny przekaz.
Na przerwę się zgodzą, ale na nic więcej.
Oczywiście wiem, że to jest takie mrugnięcie, bo to nie chodzi o to, że pan Patrycjusz udaje się na przerwę.
Tylko no, tak by ekipa chciała, żeby to była jedynie jakaś krótka przerwa i są otwarci na to, żeby do nich wrócił.
Radio 357 jest mi jej bliskim projektem i na zawsze takim pozostanie.
A słuchacze są niezwykłymi, wspaniałymi odbiorcami, wymagającymi niełatwych treści.
Patrycjusz Wyszga poinformował też, że tak w zasadzie to, co on przygotowuje, jego treści będą w pewnym sensie dostępne dla słuchaczy, dla patronów Radia 357,
bo wśród podcastów znajdzie się publicystyczny cykl Wirtualnej Polski Didaskalia, którego jest on autorem.
No, ale skoro znika patronautyka, to powodować mu się jakieś zmiany w ramówce i one się już dokonają od najbliższej niedzieli tej Wielkanocnej.
Mówiłam, że tu będziemy. I tak oto od 5 kwietnia miejsce po patronautyce Patrycjusza Wyszgi wypełnią wydłużone o godzinę stonowanie Oli Budzki
oraz Rzecz Technologiczna Jarosława Juszkiewicza i Roberta Zembrzyckiego, która teraz będzie się pojawiać w niedzielę między 13 a 14.
Ale to nie koniec zmian i odejść też zahaczających o to niedzielne pasmo.
Dlatego, że z ramówki Radia 357 znika program RUT 357 prowadzony przez Martę Kulę.
Od razu mówię, żeby nie było niejasności, nie jest to równoznaczne z tym, że znika Marta Kula, bo ona znika z tą jedną audycją.
I tutaj znów mamy wyjaśnienie od samej twórczyni audycji. Zgadnijcie oczywiście skąd ono jest wzięte, ale to nie my to stamtąd przekazujemy w świat.
My nawet nie jesteśmy patronami, to robią za nas portale medialne.
RUT 357 była emitowana w Radiu 357 w niedzielę od godziny 14 do 15.
Audycja zmieniała porę i dzień nadawania, ale niezmiennie pozostawało wierne grono słuchaczek i słuchaczy, którzy zaprzyjaźnili się z tym formatem i nierzadko włączali radio specjalnie na ten program.
To pozostanie moim największym zaszczytem i sukcesem, że tak właśnie zreagowali Państwo na RUT 357.
Wyjaśniła pani prowadząca, że żegna się z audycją w związku z nowymi zadaniami zawodowymi.
Także na antenie Radia 357.
Podejmuję się coraz to nowych wyzwań, m.in. w ostatnich miesiącach mam szansę zastępować Ole w audycji kieruj się na południe i ukochałam sobie te nasze kulturalno-muzyczne przedpołudniowe spotkania.
I czasem, żeby zrobić miejsce na nowe rzeczy, trzeba z czegoś zrezygnować.
Rozwijam się antenowo, mam głowę pełną pomysłów i chcę w nadchodzących latach proponować Państwu różne nowe formy naszych antenowych spotkań.
Dlatego podjęłam tę szalenie trudną decyzję, że na razie wstrzymam się z audycją RUT 357.
Pozostaję obecna antenowo w wielu innych miejscach i formatach.
Niezmiennie przede wszystkim w audycji Cool Kid of Jazz, do której słuchania zapraszam wszystkich, nie tylko fanów jazzu.
Co więcej, pomyślałam sobie, że nie możemy światu audycji RUT 357 tak dać po prostu odejść.
W środowe przedpołudnia zrobimy sobie kącik RUT 357, w którym wciąż będziemy wspólnie eksplorować świat Amerikany, bluesa, country i folku.
Pani Marto, po co? Jakby zrezygnowała Pani z audycji, wiadomo, to już jest krok w dobrą stronę, żeby redukować pewne rodzaje muzyki, ale…
Ale bardzo dobrze, bardzo dobrze, że to w pamięci pozostaje i że odpowiednia tradycja będzie kultywowana. Bardzo dobrze.
Słuchajcie, w ogóle najgorszy dzień świata w roku, to wszyscy wiedzą, że jest pierwszy kwietnia.
Mnie na szczęście w tym roku ominęły wszystkie nieśmieszne żarty o zaręczynach, ciążach albo, słuchajcie, koledzy, długo ukrywałem, ale jestem gejem.
A były takie czasy, że ludzie publikowali na Facebooku takie wyzdaje pierwszego kwietnia.
No ale wszelkie instytucje, sklepy, media próbują być zabawne i to nie wychodzi.
I najbardziej co mi wyszło w radiowej dwójce, Michałowi wysłałam to, bo oni napisali, że idą za ciosem.
Dlatego, że w soboty mają folkowy poranek, w piątki jest poranek jazzowy i że idąc tym tropem, w czwartki wprowadzają nowość, poranek w stylu country.
I że tam właśnie będzie ta muzyka, będzie Johnny Cash, będzie w ogóle kącik bluegrassowy, rozumiecie to?
Jeżeli chcecie piechła, ono wygląda tak, że leci tam bluegrass.
I w ogóle, że pierwszym gościem będzie grupa Babczyny, wszystko tam było rozpisane. Michał by słuchał, ale nie będzie.
Ja się tu z tobą zgodzę, że to był bardzo niesmaczny żart. Tylko mam takie wrażenie, że trochę inaczej to rozumiemy.
Ty rozumiesz to w ten sposób, że no w ogóle, ale po co? Dlaczego?
No tak, oczywiście.
A ja, że to był tylko żart.
Miałbym powód, żeby chociaż raz w tygodniu włączyć dwójkę.
Ale i tak byś jej nie włączał, to poranek miał być, czy ty rozumiesz, to i tak byś tego nie włączył.
Radioarchiwista to bym słuchał z odtworzenia.
No teraz jest. Cieszmy się póki działa.
Póki działa, tak.
Także będzie ten kącik, wracając do pani Marty właśnie w środowej audycji przedpołudniowej.
Jeżeli chodzi o działalność pani Marty, no to w ostatnim czasie to są nie tylko wszelkie przejawy działania na antenie Radia 357,
bo ona też współpracuje przecież z Telewizją Polską, ma tam ten magazyn kulturalny,
ale także niedawno dołączyła do gospodarzy rozmów nocą w TVP Info, co mi się wydaje pewnym zaskoczeniem,
bo jednak bardziej mi się wcześniej kojarzyła z kulturą, muzyką, a to jest przecież taki program psychologiczny bardziej,
bo ona tam zastąpiła Małgorzatę Ome.
Tutaj jestem winna wam dementii w kontekście tego, co już opowiadałam jakiś czas temu,
że pani Ome, tak mówiłam, ona dołącza do Polsatu, bo tam będzie przygotowywała ten cykl w Halo to Polsat
i mówiłam, o, będzie to łączyła z bytnością w TVP.
No otóż właśnie nie działają tak rzeczy i jak przychodzi do Polsatu, to w TVP jej już nie będzie w tych rozmowach nocą,
a tam jest dla tego Mata Kulaw teraz.
No i skoro nie będzie w Radiu 357 tej audycji z kantry i przeległościami, to w Ramówce się zrobiło miejsce w niedzielę i teraz słuchajcie, jest hit.
My się już na tym zastanawialiśmy jakiś czas temu.
To był ten moment, kiedy Muzo wzięło i zniknęło ostatecznie. Jakie się pojawiły te dwie eski rok w Warszawie, tak śmiesznie się dublujące.
I wtedy się zastanawialiśmy, co się w zasadzie dzieje z tą częścią osób, która działała kiedyś w SC Rok, tej dawnej, potem w Muzo FM,
bo o części wiemy, gdzie są albo gdzie byli w ostatnich latach, ale o części jakoś tak słuch zaginął.
No a przecież ten, który stał na czele tego wszystkiego, czyli Marcin Bisiorek, działa sobie teraz w Radiu 357.
I myślę, że to musiało jakoś tak wyglądać, że wykonał pewien telefon, znalazł w swoim telefonie kontakt, który się nazywał Anna Nowaczyk i powiedział
Anna, robiliśmy razem tyle rzeczy w Radiu. Prowadziliśmy listę przebojów w Muzo FM. Tacy byliśmy mega nieśmieszni.
I porandki prowadziliśmy, potem jeszcze bardziej nieśmieszne. I za czasów SC Rok przecież też byłem twoim szefem i w ogóle jest sytuacja, że można przyjść do Radia 357, poprowadzić tutaj coś.
I Anna Nowaczyk stwierdziła, że przyjdzie. Swoją drogą, ciekawe czemu dopiero teraz, ale może faktycznie dlatego, że się teraz zrobił Waka, to może jakoś, nie wiem, nie chciała, nie była gotowa.
Bo rzeczywiście przez kilka ostatnich lat nie było w ogóle o Annie Nowaczyk słychać. Ale tutaj ona się objawi. Głos znany z SC Rok, z Muzo FM. I będzie prowadziła audycję, która w Ramówce widnieje na najbliższą niedzielę, a na godzinę 14 jest wpisana pod tytułem Wolna Niedziela.
I tyle na razie o tym wiemy. Także nie mamy takich informacji, co konkretnie pani Anna chce tam prezentować. No ale myślę, że potencjał antenowy ma w Muzo i w SC Rok też prowadziła swoje autorskie audycje.
Ona też przygotowywała wywiady, więc ma też kompetencje, żeby rozmawiać z muzykami na przykład z zagranicy. Także rozgłośnik może się przydać dla mnie. W ogóle super. Wciąż się pytam, gdzie jest reszta tych osób. Gdzie na przykład jest Robert Pegasza Wieja, bo nie mam bladego pojęcia.
Jak wy wiecie, to mówcie. Ale też uważam, że jest to jakiś talent niezagospodarowany albo gdzieś zagospodarowany tak, że go nie widać. I jest to dla mnie ciekawe. Także fajnie, że pani Anna się tutaj znalazła.
No i jeszcze co do Radia 357, to kolejną nowością programową będzie cykl poświęcony fake newsom. Ostatnio coraz więcej tego jest. I dobrze, bo trzeba. Przecież TVP Info wprowadziło ten program, kłamstwo nie przejdzie.
A oni tutaj będą mieć taki cykl w piątkowej popołudniówce, który będzie nosić tytuł To się nie wydarzyło. I przygotowywać go będzie Wioletta Myszkowska.
Będzie to cotygodniowe omówienie i wyjaśnienie najpopularniejszych fake newsów, które pojawiły się w sieci i debacie publicznej. Jak czytamy w opisie, fałszywe treści nierzadko stają się bardzo popularne w sieci, tym bardziej jeśli dotyczą spraw ważnych.
To nie tylko błędne dane czy obrazy wygenerowane przy pomocy AI. To również treści osadzone w fałszywym kontekście lub celowo z niego wycięte. Czasem to pomyłka, innym razem element kampanii dezinformacyjnej, która ma wprowadzić społeczeństwo w błąd.
Pierwszy odcinek ukaże się na antenie 10 kwietnia, czyli w przyszły piątek o 18.40, a kolejne wydania, to się nie wydarzyło, będą się pojawiać co tydzień o tej samej porze, ale także będą dostępne w podcastach.
Takie rzeczy się dzieją w Radiu 357, dużo o nich było, a teraz co w stacji… no pewnie oni by nie chcieli żebym powiedziała stacji Matce, no ale tej stacji, która niedawno obchodziła urodziny, Michał je tutaj nadrabiał, to ty słuchałeś tej audycji takiej przygotowanej metodami jakby to było 100 lat temu?
Tak, tak słuchałem.
To opowiesz coś o tym, bo ja w ogóle…
No muszę powiedzieć, że naprawdę to pokazywało i pokazało jak bardzo trzeba się było kiedyś z tym wszystkim wyrabiać czasowo, żeby to działało i żeby to istotnie miało ręce i nogi, no bo tu trzeba było zagrać dżingla na żywo, grane były dżingle na żywo.
Nie było wpuszczanych telefonów od słuchaczy, tylko przychodził sobie człowiek, który te telefony odbierał, zapisywał wszystko na karteczce i mówił o czym ktoś opowiadał przez telefon na przykład. Także no działo się tam całkiem sporo, sporo osób było w to zaangażowanych, no i oczywiście też były wykonywane piosenki na żywo.
No to rzeczywiście był bardzo ciekawy pomysł. A propos piosenek odbył się ustawiony konkurs piosenki. Jego druga edycja, bardzo to śmieszna jest nazwa z tym ustawionym konkursem, że wynik jest od początku znany. No i też 1 kwietnia został ogłoszony nowy nabytek stacji, a my o tej pani niedawno mówiliśmy o tym, że pożegnała się ze swoim poprzednim miejscem pracy.
Takie nazwisko jak Agnieszka Lichnerowicz ostatnio u nas było, bo przecież rozstała się z radiem Tok FM i dołącza do zespołu Trójki. Co tutaj będzie robić? Będzie nadal zajmować się głównie tematyką zagraniczną, będzie współprowadzącą audycji międzynarodowej i gospodynią jednego z wydań klubu Trójki.
W planach jest także podcast poświęcony tożsamości europejskiej, czyli coś w podobnym kierunku jak w Tok FM robiła i działalność w obecnym już w Trójkowej Bibliotece podcaście Centrum Świata. Na antenie ma ta pani zadebiutować jeszcze w kwietniu, ale tutaj nie znamy konkretnej daty.
Przypomnijmy tylko, że w Tok FM przez 20 lat sobie działała, prowadząc nadawany w dni powszednie program Światopodgląd i sobotnią audycję wieczorem. Także takie przejście do Trójki, osoba, która była w Tok FM, ale Tok FM wzbogać się też o nowy głos, chociaż wierni słuchacze powiedzą, że wcale on nie taki na tej antenie nowy.
Bo środowe wydania audycji poranek Tok FM będzie prowadził Tomasz Sekielski, dla którego to jest powrót na antenę rozgłośni po 11 latach przerwy. W środowych wydaniach poranka Tok FM on zastąpi Macieja Głogowskiego, który przypomnijmy od ponad roku jest redaktorem naczelnym Tok FM.
Głogowski nadal będzie jednym z gospodarzy magazynu EKG, no ale w poranku go już nie będzie, no bo powiedzmy sobie szczerze, gospodarka to jest w sumie to, na czym on tam się zna najbardziej, więc tutaj ustąpił Pola. Pan Sekielski jednym z gospodarzy poranka Tok FM był w latach 2012-2015. Jak w ogóle skomentował tę całą sytuację, swoją karierę dziennikarską zaczynałem w radiu, więc powrót do korzeni bardzo mnie cieszy.
Widzicie, to po prostu wszystko się wpisuje w tę linię, którą pan Wyszga zaproponował, pan Sekielski ją kontynuuje. My się zgadzamy, że jak już raz w radio wejdziemy, to wyjść nie możemy.
Michał nie może trzydzieści lat wyjść, ja ciut krócej, ale wciąż trwam na posterunku. Będzie dziewięć w tym roku lat. Poranek Tok FM jest nadawany od poniedziałku do soboty, od siódmej do dziewiątej, w niedzielę godzinę później się zaczyna i trwa do dziesiątej.
A w inne dni audycje prowadzą m.in. Dominika Wielowiejska, Maciej Kluczka, Karolina Lewicka, Jacek Grzakowski, Aleksandra Karasińska i Michał Tomasik. O tych niektórych gospodarzach mówiliśmy nawet w ostatnim czasie, kiedy dołączyli właśnie do ekipy prowadzących.
No i mamy słuchajcie jeszcze jeden transfer, taki może trochę jeszcze bardziej enigmatyczny, dlatego zostawiłam go sobie tutaj na koniec, ale też to nazwisko u nas ostatnio padło w kontekście naszego zaskoczenia tą sytuacją, że po latach kilkunastu Agnieszka Kołodziejska zniknęła z Radia Z.
Tam były takie wypowiedzi o tym, że ona tam się nie może utrzymać z tego i w ogóle też chyba chodziło też o tę pracę na etat, która ją tak ogranicza. No i słuchajcie, wyobraźcie sobie, że spełnił się koszmar po prostu Radia Z, mamy kolejną taką sytuację, że ktoś przechodzi do ich bezpośredniej konkurencji, bo Agnieszka Kołodziejska dołącza do RMF FM.
Ale co tam dokładnie będzie robić, to jest właśnie zagadką, bo w komunikacie prasowym zasugerowała, że w RMF FM będzie prowadziła audycję z inną osobą. No to ja z nią od razu pomyślałam jakieś takie pasmo duetowe, jakaś popołudniówka albo poranek, coś takiego. No chyba nie, bo ona jeszcze się wypowiedziała dla wirtualnych mediów, nie wiem czy czytałeś to.
Nie. I powiedziała, że nie będzie często pojawiać się na antenie radiowej RMF FM, cytuję, większość mojej aktywności będzie w internecie, głównie na Instagramie RMF FM. Jak już wspominałam, będę bardzo dużo wyjeżdżała, nie mogę więc być dla nikogo obecna na sztywno od poniedziałku do piątku. Więc co ona tam będzie prowadzić, z jaką częstotliwością…
Będzie wyjeżdżać i nagrywać rolki dla RMF FM? Może, ale z jakąś jeszcze inną osobą ma coś działać, więc trochę jeszcze nie wiem o co tutaj chodzić. Dziwne to wszystko i bardzo enigmatyczne. Tak, dlatego tylko tak w kilku słowach ten wątek się będzie rozwijał, zapewne. Przypomnijmy, że w listopadzie się dowiedzieliśmy o jej rozstaniu z Radiem Z, także tyle miesięcy czekaliśmy na tę nową decyzję, na tę zmianę.
I na koniec jeszcze dwie radiowe informacje innego kalipru, bardziej lokalne. Wędrujemy na Śląsk, gdzie nadaje Radio 90 z Rybnika. Dotychczas można było go słuchać, ogólnie wiecie, można wszędzie przez internet, to jest jak najbardziej legalne, ale na ziemię można go było słuchać w takich gminach jak Rybnik, Cieszyn, Gliwice, Jastrzębie, Zdrój, Knurów, Przów, Racibórz, Rydultowy, Włodzisław, Śląski czy Żory.
Ale w czwartek, 26 marca ta lista się wydłużyła, a znalazły się na niej takie miejscowości jak Żywiec, Bielsko-Biała i Szczyrk. To jest efekt uruchomienia nowego nadajnika na górze Grojec w Żywcu. Sygnał, który ma moc 1 kW nadawany jest na częstotliwości 98,5.
To poszerzenie zasięgu było możliwe, no to oczywiście zawdzięczamy ogłoszeniu koncesyjnemu, które zostało podane do publicznej wiadomości w styczniu 2024 roku. No i wiadomo tutaj, że był szereg stacji, które liczyły na to, że im się uda tę częstotliwość zająć.
I kilka takich projektów brano pod uwagę, np. VOX FM chciała odpalić Żywiec, SK2 też tutaj ma plany swojej żywieckiej mutacji, tak samo SK ROK, TOK FM, Złote Przeboje Karolina, to jest z częstotliwością 91,2, więc to jest, rozumiem, jakaś tam śląska odmiana Złotych Przebojów, która chciała po prostu poszerzyć zasięg.
Radio Express jeszcze chciała mieć tą częstotliwość i Radio Alex, co w ogóle byłoby dosyć zabawnym rozwiązaniem, no bo Radio 90 i Radio Alex nadają ten sam format, więc bez sensu.
Bez znaczenia kto wygrał, to tak wygrali oni.
Tak i jedna zawartość muzyczna ma jednym charakterze.
Czyli de facto RMF.
Czyli wszystko się do tego sprowadza. Ale jeszcze było więcej wniosków, bo na przykład był wniosek Dzikiego Radia.
Przypomnisz mi, kto odpowiada za Dziki Radio?
Nie mam pojęcia, ja jedynie kojarzę…
Powinien dziki trener.
Ja jedynie kojarzę, że kiedyś w jednej z szikagowskich stacji był taki program Dzika Mania Show.
Ale to nie jest chyba to.
Na 10.30 AM.
A, jeszcze RMF Max Żywiec tutaj się starał i Radio Janosik, ale te wnioski pozostały nierozpoznane.
A tak w ogóle to ta częstotliwość 98,5, czemu dopiero teraz ktoś się nią zajął, uczynił ją wolną częstotliwością,
bo ta częstotliwość w Żywcu w latach 2004-2023 wpisana była do koncesji Radia Anioł Beskidów.
Ale diecezja ostatecznie jej nie uruchomiła, bowiem po przeniesieniu częstotliwości ich innej, 92, do innej lokalizacji, na Magurkę Wilkowicką,
Żywiec znalazł się w zasięgu tego nadajnika.
Więc już tamta częstotliwość im nie była potrzebna, to byli mili i po chrześcijańsku ją po prostu oddali bardziej potrzebującym.
I tym bardziej potrzebującym się okazał Radio 90.
Nie wiem, czy to jest dobry wybór, no ale taki jest.
A teraz się przeniesiemy na koniec na takie fale, na których rzadko bywamy, ale lubimy tam być.
Każdy ma swoje guilty pleasures.
Już tutaj w trakcie audycji Michał próbował mnie złapać na gorącym uczynku, że nie dotarłam do tej informacji.
A tymczasem, Michale, tu możemy zdradzić coś z naszej radiowej kuchni.
Jaki jest ostatni nagłówek w naszych notatkach?
A niech no sobie przejdę do tego nagłówka i już mówię.
Twoje radio Lipsko is back.
Dokładnie tak, bo my mówiliśmy o tym, że nastąpiło zniknięcie Twojego radia Lipsko z fal średnich.
Nie przywołujemy już całej genezy, o co chodzi z falami średnimi, z tą wspaniałą spółką.
Uwielbiamy ją, mówiliśmy o niej.
Kto wie, ten wie, a kto nie wie, ten ma argument, żeby sięgnąć do starszych wydań magazynu RTV.
Macie czas w święta, jak Was nie zadowoliły propozycje telewizyjne i radiowe.
No i w mijającym tygodniu, po blisko 3-miesięcznej przerwie w Eter powróciło Twoje radio Lipsko.
Sygnał niezmiennie jest nadawany na falach średnich na częstotliwości 963 kHz.
Zmieniła się natomiast lokalizacja nadajnika i w sumie chyba z tym ta przerwa była związana.
Ale też jak Radio Polska przypomina, no bo sami tu wiecie, byśmy nie mieli tej wiedzy, odświeżony został program stacji.
I muszę to przeczytać, bo rzadko mi się tak zdarza, żebym parsknęła ze śmiechu, ale tak się stało.
Przed przerwą w warstwie muzycznej dominowały utwory odtwarzane alfabetycznie.
Nie ma tak nigdzie po prostu, a w Lipsku osiągnęli ten poziom innowacji. Było właśnie już teraz.
Oni niestety zrezygnowali z tego trendu, a był dobry.
Brakowało też identyfikacji stacji, a teraz playlista jest ponoć bardziej urozmaicona.
Powróciły dżingle, szał w ogóle. Również te lokalne, czyli nadawana co godzinę kukułka.
Podwójnie szał.
Tak, emitowane są też spoty zachęcające do wykupienia reklam.
Nie pchać się tam, nie pchać się tam.
Oraz informujące jak zmienić zakres w odbiorniku z FM na AM.
I to jest właśnie najciekawsze, bo załóżmy, że chcesz posłuchać radia Lipsko, to czy rzeczywiście jest Ci potrzebna informacja jak to zrobić w odbiorniku?
Prawdopodobnie to już zrobiłaś.
Bo już to zrobiłam. I pewnie będę wiedziała jak wrócić do FM-u.
Po drugie nie mam takiego odbiornika w zasięgu ręki. Ręka do góry kto go ma.
Więc jeżeli już gdziekolwiek to będę tylko w internecie słuchać, więc mnie to nie obchodzi.
A z internetowym streamem to tam ponoć się jakieś cuda dzieją.
I niektórych rzeczy, które są obecne na AM-ie, to nie ma w tym internecie.
Sądząc po komentarzach na stronie Radio Polski właśnie.
No to tam się… Oni to jeszcze wszystko muszą ogarnąć.
To, że zmienili odtwarzanie z alfabetycznego na losowy, to jeszcze…
Nie, to jeszcze żeby zrobić radio, to jeszcze trochę więcej trzeba.
Oni tylko dwadzieścia parę lat nadają, to jest krótko.
Ale Michale, weź zróbmy alfabetyczny ten odtwarzanie. To już pomysł jakiś.
Wiesz co?
Po co się losuje wszystko w tej bazie?
Wiesz co?
A ty nawet nie wiesz jak to zrobić.
No właśnie!
Oni mają funkcje, które ty nie masz.
Ja bym musiał to wszystko teraz wrzucić do jednej wielkiej playlisty i wtedy to by poszło.
Tylko to by oznaczało, że musiałbym rozwalić wszystko to,
nad czym jednak trochę czasu siedzieliśmy.
Także może nie.
A widzisz, ale oni mają innowacyjną funkcję w systemie emisyjnym.
Graj alfabetycznie.
Także bardzo też mnie to śmieszy, że prędzej teoretycznie, gdyby jeszcze jakaś stacja na FM,
no oczywiście to się nigdy nie wydarzy, no bo nie będą reklamować konkurencji,
ale na przykład, nie wiem, oni by w polskim radiu gdzieś wykupili jakąś tam reklamę,
że mamy radio na AM-ie i żeby nas słuchać, przełączcie się w taki i taki sposób na fale średnie,
to jeszcze by to miało sens, ale informować na falach średnich, jak się przełączyć na fale średnie…
Na fale średnie?
Nie wiem. Słuchajcie, no.
To tak jakby w TVN-ie mówili, jak włączyć TVN-ka.
Man, jak już oglądam, no to chyba wiem, włączyłam, nie?
No i jeszcze, jak donosi lokalny portal mojelipsko.info,
w ramach pasm lokalnych powracają też lubiane przez słuchaczy wiadomości z Powiatu Lipskiego,
giełda ogłoszeń, sprzedam, oddam, kupię oraz transmisja niedzielnej mszy świętej z parafii świętej Trójcy w Lipsku.
Fajnie, fajnie. Słuchajcie sobie tej mszy świętej na falach średnich.
Ponoć właśnie na razie w internecie to ta transmisja to brzmi koszmarnie.
Aha, nie jestem w ogóle zaskoczona.
Że jak się mocno podgłośni, to tam się można zorientować, że tam jest msza.
No tak to ponoć brzmi.
Okej. No dobra, no jest jakiś pomysł.
No trzeba naprawić.
Będzie dobrze.
Już alfabetyczna emisja została poprawiona, największy sukces został osiągnięty, że teraz jest losowo,
to teraz można przejść do rzeczy naprawdę mniej istotnych.
Na przykład jakość programu.
Tak, to są szczegóły, ale w szczegółach tkwi diabeł.
Ale my nie chcemy zakończyć z diabełem, bo są święta, gdzie to właśnie diabeł zostaje pokonany przez istotę boską, jak to niektórzy wierzą,
a niektórzy wierzą w to, że właśnie to jest czas na najedzenie się i my tego wszystkiego, co fajnego i co medialnego, jeżeli chcecie, życzymy Wam na te święta,
zapowiadając, że nasze najbliższe spotkanie kolejne odbędzie się kiedyś w jakimś terminie bliżej niesprecyzowanym,
które będziemy ustalać weryfikując, co dzieje się na medialnym rynku, ale najpierw się najemy,
a potem będziemy to wszystko ogarniać.
Z pełnym żołądkiem człowiek lepiej myśli.
I zakończymy piosenką nawiązującą do dwóch elementów. Po pierwsze do tego, że pani Anna Nowaczyk zapraszać będzie na wolną niedzielę,
a po drugie nawiązującą do tego, że ta niedziela będzie tym dniem kluczowym, świątecznym i życzymy Wam tego, aby ona Wam upłynęła w miłej atmosferze
bez jakichś kłopotów i wszelkiego typu utrudnień, tak jakbyście chcieli, aby ona przebiegła.
I później, aby w dalszej kolejności każdy dzień był jak właśnie niedziela, aby everyday był jak sunday.
Bo o tym przed laty zaśpiewał Morisset i tak nam się wydaje, że to są takie klimaty, które mogą się pojawiać u pani Anny Nowaczyk,
chociaż zobaczymy, no bo to, że ona grała roka w audycjach swoich w Muzeum FM i w SC Rock, no to wiecie, grała.
A może się okazać, że ma jeszcze szersze horyzonty, których nie prezentowała na tamtych antenach.
Może na przykład będzie grać country.
Ale po co miałaby to robić? To miła jest kobieta, to po co robić rzeczy złe?
No właśnie, no to może akurat.
Może, może nie. To jest czas, Michale, żeby skończyć, bo warzywa nie pokroją się same, więc trzeba iść robić rzeczy.
A żeby już tak pogodzić nas, no to do zupy one też są potrzebne, także rozumiesz.
Wiesz, jak chcesz zupę, to też tam, przepraszam.
Też, też, też.
Właśnie warzywa.
Z władką oczywiście, obowiązkowo.
Bo jak tam zostają warzywa, wiesz, po zrobieniu wywaru, to też można na nich zrobić, no wiesz.
Dobra, więc mamy nadzieję, że nasz każdy dzień tutaj wspólny mimo wszystko będzie jak niedziela.
Jak sobota nawet bardziej.
A w sumie właśnie, nasz to bardziej jak sobota.
Zaraz się zaplączemy w tych wszystkich dniach tygodnia.
To już jest nieważne.
Ale nie zaplączemy się w tym, jak się nazywamy my, gospodarze tego programu, czyli Michał Dziwisz i Milena Wiczniewska.
Do usłyszenia.
RTV. O radiu i telewizji wiemy wszystko.
Co jest w telewizji grane?
O czym radia szumią fale?
Jeśli wiedzieć będziesz chciał, włącz po prostu RTV.
W każdą sobotę od 16.00 na antenie Radia DHT.
O aktualnych wydarzeniach związanych z radiem i telewizją opowiedzą Milena Wiczniewska i Michał Dziwisz.
Był to Tyflo Podcast.
Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.