Punkt Widzenia Odcinek nr 1: Analog Czy Cyfra?
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje TyfloPodcast.
W kalendarzu środa, to jest siódmy dzień października dwa tysiące dwudziestego szóstego roku,
a my zaczynamy naszą pierwszą audycję z nowego cyklu, z cyklu, który nazywa się Punkt Widzenia.
No tak może trochę przewrotnie w naszej sytuacji, ale czemuż by przewrotnym nie być od czasu do czasu.
Ja nazywam się Michał Dziwisz, a po drugiej stronie łącza naszego wirtualnego studia Tomek Bilecki.
Cześć, Tomku.
Dzień dobry, dzień dobry.
Dzień dobry, dzień dobry. Dziś będzie o dźwięku, więc myślę, że to akurat fajnie,
że sobie o tym dźwięku we dwóch będziemy mogli pogadać, ale może nie tylko we dwóch,
bo nasi słuchacze może też się jakoś tutaj do nas dołączą.
663883600 to jest nasz numer telefonu, dostępny też jako WhatsApp oczywiście,
jest też kontakt.tyflopodcast.net, Facebook, YouTube.
Aplikacja TyfloCentrum także poleca się Waszej uwadze, więc bardzo serdecznie zapraszamy do kontaktu,
do tego, żeby z nami tutaj w te interakcje wchodzić.
A dziś będziemy sobie rozmawiać o mikserach, ale nie tych kuchennych.
Nie, to nie będą audycje kulinarne, to będą audycje i tematy dotyczące dźwięku,
bo właśnie o dźwięku sobie dzisiaj porozmawiamy. Na temat mikserów, na temat tego, jak to wszystko działa.
Na temat chyba mikserów to chyba już było tutaj.
Tak, audycja była, ale właśnie przede wszystkim dziś nawet nie tyle o działaniu,
tylko skupimy się na tym, jaki mikser wybrać i jakie są wady i zalety poszczególnych rozwiązań.
No bo dzisiejszy nie to, że jaki model, bo też chyba nikt z nas nie zna tych modeli na pamięć.
Bardziej jaki typ z dwóch.
Dokładnie.
może nie jakoś aż tak wielu, jak miksery analogowe, ale dwadzieścia parę lat na rynku one już mają.
Natomiast od pewnego czasu te miksery cyfrowe bardzo, ale to bardzo tanieją.
I tak jak kiedyś, powiedzmy 15 lat temu, takim najtańszym mikserem cyfrowym,
to było urządzenie w granicach powiedzmy 10 tysięcy.
W tym momencie można kupić mikser cyfrowy za 700 zł.
Zgadza się.
Że nie wspomnę o urządzeniach, które w sumie nie wiadomo, czy są mikserami, czy nie są mikserami.
To są takie hybrydy, chociażby ten TC Helicon, jak to się nazywa, to co chyba ty masz do mikrofonu.
Vocaster.
Vocaster.
W sumie to też jest mikser.
Zgadza się.
No taki, tylko że bez jakichkolwiek manipulatorów, bez takich przynajmniej standardowych,
bo tam jest tak naprawdę tylko regulacja głośności.
Ja mam też przecież mikser bez manipulatorów.
No tak.
I to jest mikser, w sensie on jest normalnie w kategorii mikserów, jest przedstawiony wszędzie jako mikser.
Manipulatora tam nie ma żadnego.
No dobra, jest jedno pokrętło od głośności słuchawek.
Zgadza się.
No więc to jest taka rzecz, która bym powiedział, że jest faktycznie ciekawa.
I o tych mikserach dzisiaj sobie porozmawiamy.
Właśnie o tym, jaki i do jakich zastosowań.
Bo ja od razu muszę powiedzieć, że ja przede wszystkim nie mam doświadczenia,
czy wielkiego, czy w ogóle jakiegokolwiek mogę nawet powiedzieć,
z mikserami cyfrowymi.
Ty masz doświadczenia więcej, ja mam powiedziałbym trochę więcej obaw i pytań
niż jakichś takich definitywnych tez.
Ale też i nasze potrzeby są inne.
Bo może sobie w ogóle najpierw o tym porozmawiajmy.
Do czego my w ogóle wykorzystujemy nasze miksery jako takie?
Dobra, to skoro przerwałeś to chyba ja mam zacząć.
Ja głównie mikser wykorzystuję…
No właśnie, ciężko opowiedzieć, no bo tak.
Jestem sobie czasami w audycjach, głównie w TyfloPrzeglądzie,
ale raczej jako współprowadzący.
Rzadko się zdarza, żebym ja coś tutaj tak realizował na 100%.
Natomiast ostatnio zdarza mi się nawet coś nagłaśniać.
To są oczywiście raczej znajomi, którzy też zgadzają się na to,
że będzie ich nagłaśniać ktoś niewidomy.
Ja też mam pewne obawy, bo to jest jednak coś takiego,
co wymaga dość sporej uwagi i dość…
Tu się nie można za bardzo mylić w nagłaśnieniu.
Natomiast w domu miksera używam w zasadzie
jako taki trochę ruter z różnych rzeczy.
Coś czasem nagram i np. w tym momencie na mikrofon,
który tutaj mam wpięty do miksera, mam już na etapie…
Właśnie w mikserze mam zapiętych kilka efektów na mikrofonie.
Jakiś kompresor, jakiś lekki korektor, coś tam jeszcze,
jakieś takie rzeczy.
I to niby nie jest dużo, no ale właśnie kilka…
Co jeszcze? Zdarzało mi się nagrywać kilka rzeczy
jakoś w kilku ścieżkach.
Kiedy nagłaśniam, to też z reguły ci ludzie,
z którymi nagrywałem, oni też chcieli mieć
nagrania tych koncertów.
No i mikser ten, który mam, to umożliwia takie nagranie
wielośladowe, więc mogę potem w domu na spokojnie
to wszystko sobie jeszcze podregulować, wszystkie głośności,
jakiś dodać też dodatkowy czy kompresor, czy jakąś korekcję ustawić
już tak naprawdę bardzo, bardzo starannie.
W sensie, no wtedy kiedy już mam na to naprawdę bardzo dużą
i czasu i tak dalej, i tak dalej.
No i wtedy też można troszeczkę sobie poprawić te nagrania
z koncertów chociażby.
No, to prawda. W moim przypadku to jest przede wszystkim radio.
Ja też używam miksera jako takiego, tego mojego,
nie do końca zgodnie z jego przeznaczeniem,
bo zwyczajnie inwestycja w taki mikser typowo radiowy
to jest powiedzmy inwestycja, myślę, że trzy razy tyle, albo cztery
za funkcjonalnie podobny sprzęt, co w przypadku takiego miksera,
który ja aktualnie posiadam.
Ten mój mikser, jak pamiętam, to jest mikser firmy Mackie,
już modelu teraz nawet dokładnie nie pomnę, tego modelu konkretnego,
ale on tam kosztował około 3 tysięcy złotych.
To podejrzewam w ogóle mikser, który służy raczej do…
Tak.
Znaczy, służy. Większość osób go wykorzystuje prawdopodobnie
do jakichś nagłaśnienia takich, takich małych imprez,
gdzie jest tam, nie wiem…
Dokładnie.
Dwie gitary, ktoś, kto śpiewa, może jakiś syntezator,
czy coś podłączone do tego.
Może jakieś tam jeszcze parę mikrofonów i już.
Zgadza się. Więc to są tego typu sprzęty, a ja wykorzystuję go
no właśnie do prowadzenia audycji radiowych, do bardzo często realizacji
tego wszystkiego, co się tu dzieje, do wpuszczania naszych słuchaczy,
do wpuszczania was też gdzieś na Zooma, a właściwie Zooma na antenę,
do pilnowania względnie jakichś tam powiedzmy poziomów tego dźwięku,
bo też nie muszę się aż tak bardzo nad tym skupiać,
bo jest po prostu po mikserze procesor, nasz procesor sygnału,
który to wszystko w miarę możliwości ładnie wyrównuje,
więc jest to strawne dla ucha.
Natomiast no tak czy inaczej trzeba jakoś nad tym zapanować,
chociażby po to, żeby włączyć w odpowiednim momencie mikrofon,
żeby w odpowiednim momencie przyciszyć muzykę,
żeby słuchacza gdzieś tam powiedzmy też w odpowiednim momencie wpuścić
i tak dalej, i tak dalej.
Więc to są tego typu rzeczy, do których ja wykorzystuję teraz mikser.
Kiedyś, kiedy prowadziłem audycje radiowe, jeszcze takie audycje muzyczne
przede wszystkim, no to również do tego wykorzystywałem ten sprzęt.
Więc wtedy taka praca wygląda trochę inaczej,
jak prowadzi się takie audycje typowo radiowo-muzyczne bym powiedział
i coś tam się jeszcze w międzyczasie robi,
no bo wtedy trzeba dość szybko tym wszystkim operować.
Jak mamy taką audycję na żywo,
która się dzieje i jakoś tam się snuje powoli,
bądź czasem szybciej,
no to aż takiej potrzeby nie ma,
żeby tego wszystkiego tak bardzo pilnować
i żeby się wyrabiać co do sekundy.
Natomiast w przypadku audycji na żywo, muzycznej,
audycji w takim medium towarzyszącym,
jak na przykład jeszcze mamy jakiegoś gościa,
no to to wszystko musi dziać się bardzo szybko, bardzo sprawnie
i tak naprawdę radio, takie radio współczesne, dynamiczne,
to średnio wybacza cokolwiek,
bo liczy się każda sekunda,
a każda sekunda zwłoki jest po prostu jednak zauważana.
Może też…
No to jak w trochę wydagłaśnienówce, no to też z tym można.
Dokładnie. Nie będzie nikt na koncercie czekał, tak?
Aż ty sobie coś tam poustawiasz,
albo jak będziesz czegoś szukał.
Czy to, czy ja to teraz mogę?
Dokładnie.
Czy jak? No.
Tak.
Więc po prostu te dwie rzeczy są takie dość specyficzne
i to są nasze zastosowania tych mikserów bardzo, powiedziałbym, konkretne.
No w twoim przypadku, no ja myślę, że ten mikser taki właśnie,
który posiadasz, to bardziej zdecydowanie jest zaprojektowany
do tych twoich operacji niż ten mój.
Natomiast, no fakt faktem, że rzeczywiście sprawdzają się.
Bo ty swego czasu używałeś też miksera analogowego.
Zresztą chyba podobnego nawet do tego, który mam ja w tym momencie.
No a przez większość swojej, by także z drogi dźwiękowej,
no to były tylko miksery analogowe.
No bo trochę nie wiedziałem jak w ogóle podejść do tematu mikserów cyfrowych.
I to był rok 2024, więc no niedawno tak, no to dwa lata temu,
dwa i pół powiedzmy, ja ten mikser kupiłem.
No i no właśnie, to dwa lata z kawałkiem, zaledwie, kiedy ja mam mikser cyfrowy.
Natomiast pierwszy mikser analogowy, jaki kupiłem, to był rok 2006, czy 2005, nie pamiętam.
To mniej więcej w podobnym czasie, co ja. Ja chyba rok wcześniej, 2004.
I to muszę powiedzieć, że to był mój pierwszy zakup miksera
i muszę powiedzieć szczerze, on był bardzo nieudany.
A to ja akurat, mi się jakoś tam sprawdzał. Znaczy mogłoby to być lepsze.
Ja też akurat miałem Mackiego wtedy, tylko troszkę słabszy model.
I nie wiem, czy pamiętasz, jak potem na TeamTalku jeszcze byliśmy, stare dzieje.
Miałem taki problem czasami, że mogłem coś puścić na TeamTalka, albo puścić…
Było kilka takich ograniczeń w tych mikserach.
Znaczy te większe, to są bardziej troszkę takie elastyczne.
To się zgadza. Mój pierwszy mikser, który miałem, to to był w ogóle jakiś mikser Yamahy
i to jeszcze w dodatku mikser, w którym zwykle głośność na tych mikserach
reguluje się za pomocą suwaków. A ja miałem pokrętła.
A to był taki w ogóle mały mikser.
Tak, to był w ogóle taki mały mikser, który nie miał jeszcze PFL-a nawet, wiesz?
To miał jakieś aut takie…
Ja miałem już mikser, tam czternaście kanałów w sumie miał, tam sześć mono, cztery…
A jakoś, nie pamiętam. Tak, sześć mono, cztery stereo chyba.
No w każdym razie już taki trochę większy, miał grupę, miał już tego PFL-a i to działa.
Ło! No już nie działa.
Już dwadzieścia lat, no to takie miksery.
I pamiętam na tym mikserze analogowym też coś tam udało mi się troszeczkę, troszeczkę nawet gdzieś tam…
Trudno nawet powiedzieć, że zrealizować koncert, bo to duże słowo, ale jakieś takie mikrowydarzonko.
U mnie się tych mikserów to przewinęło troszkę, bo ja tak cały czas szukałem jakiegoś takiego swojego typu.
Nie mogę powiedzieć, żebym ten, który teraz dysponuję, to był już ten rzeczywiście taki finalny,
bo ja cały czas jednak się czaję gdzieś tam na ten mikser taki typowo radiowy, no ale to wiadomo, to są koszty.
To są koszty, a też oczywiście jeszcze cały czas zastanawiam się i może w tej naszej dzisiejszej audycji
też wyjdzie nam, że nie trzeba wydawać aż tak wielkich pieniędzy, bo może można kupić sobie po prostu mikser cyfrowy.
No mi się akurat tak wydaje, że w Twoim przypadku by się sprawdził, no ale sobie po tym porozmawiamy.
Zgadza się. No właśnie, więc to może Ty masz Tomek porównanie, jeżeli chodzi o analog i cyfrę.
To z Twojej perspektywy, co jest tak naprawdę zaletą tej Twojej obecnej instalacji?
Czyli co jest zaletą tego miksera właśnie cyfrowego? Jak to wygląda u Ciebie?
Dużo jest tak naprawdę zalet. Za te same pieniądze masz po pierwsze dużo więcej funkcji, tak po prostu.
On jest dużo bardziej rozbudowany, dużo bardziej elastyczny. Do większej ilości zastosowań się nadaje.
Dużo mniej, można powiedzieć, tego się nie da. Można go integrować z wieloma systemami,
które w ogóle nie są teoretycznie w zamierzeniu takimi systemami dla mikserów.
Tylko trzeba wymyślić w zasadzie, nawet trudno powiedzieć jak.
Trzeba wymyślić, co się chce mieć może w ten sposób.
No i myślę, że też nie bez znaczenia w tym przypadku będzie fakt,
że jak masz mikser analogowy, no to potencjometr w tych mikserach analogowych to jest coś, co się psuje.
To prawda.
I to po jakimś czasie po prostu zaczyna trzeszczeć.
Nagle któryś kanał robi się nie do użytku tylko dlatego, że jakiś jeden potencjometr jest zepsuty.
I na przykład na radiu to pewnie mniej wychodzi, ale u nas czasem słychać, że przesuniesz się nagle
troszkę na lewy kanał, troszkę na prawy kanał, słuchacz się przesunie na lewy, na prawy kanał.
Coś tu się takiego zadzieje.
W mikserze cyfrowym, przynajmniej tym, którym ja mam, no dobra, to jest na razie tylko dwa lata,
nic takiego nie miało nigdy miejsca, że coś mi się tam tak zepsuło jakoś elektrycznie, no bo to jest cyfra.
Więc może być na przykład tak, że zepsuje się jakiś sterownik, ten kontroler taki, mam tutaj takie coś.
Natomiast, no, mikser, znaczy, dobra, bo to też, ha, mikser mikserowi nierówny.
Ja mam dość specyficzny mikser, który właśnie nie ma żadnych pokręteł, no bo są miksery cyfrowe,
które, no, jak, tak jak analogowe, mają swoje przyciski, suwaczki, coś tam jeszcze.
A ty masz tak naprawdę mikser z dwóch części, który się składa.
Tak, z dwóch i pół.
Aha.
Bo, no, komputer w tym też jest dość istotny.
No.
Bo mikser to jest skrzyneczka, do której się podłącza wszelkie kabelki, mikrofony, jakieś tam, no, komputer.
Ja w ogóle ten swój mikser podłączam do routera, żeby, bo on potrzebuje sieci.
Znaczy, może nie internetu, ale przynajmniej połączenia z komputerem.
Albo z kontrolerem właśnie.
I teraz tak, to jest ta skrzyneczka.
I ta skrzyneczka jest sobie, no, na półce w ogóle, nad biurkiem.
Ja nawet nie muszę mieć do tego jakoś wielkiego dostępu, bo to po prostu…
Tam są tylko kable i tam są podłączone słuchawki.
Tam, jak już mówiłem, tam jest tylko jedno pokrętło do głośności słuchawek.
Teraz, druga rzecz to jest kontroler, czyli to coś, co steruje mikserem.
I to jest tam, gdzie normalnie leży mikser.
I teraz do kontrolera, zaraz sprawdzę, ile ja tu mam podłączonych kabli.
Raz, dwa…
No, u mnie jest akurat więcej niż dwa, ale jakby takie podstawowe są dwa.
To znaczy kabel zasilający i kabel sieciowy znowu do routera.
Natomiast ja mam jeszcze podłączony ten kontroler do komputera,
żeby mógł sterować, nie wiem, Reaperem chociażby z poziomu tego kontrolera.
I ten kontroler też ma dwa porty USB, żeby do niego podłączyć, nie wiem, klawiaturę, coś tam.
W sensie do komputera, tak jakby to jest po prostu takim hubem USB.
I ja akurat z tego korzystam.
Natomiast, no, jeżeli na biurku mam urządzenie, które trochę działa jak mikser,
choć nie do końca, bo to jest tylko sterownik,
ale nie mam do niego podłączonych tych kabli piętnastu,
tylko dwa lub trzy, no to też na tym biurku panuje trochę większy porządek.
Znaczy u mnie w ogóle na biurku nie panuje porządek, ale to jest sprawa.
Nie tylko u Ciebie.
Tak. I to na pewno są zalety miksera cyfrowego.
Jeżeli na przykład, no właśnie, mam efekt, wiesz, nie wiem,
no ty pewnie nie korzystasz z efektów w tym mikserze swoim analogowym,
no ale załóżmy, że ktoś mógłby…
Wbudowanych.
No to ja mam wbudowany, przy czym mam 99, no, takich efektów, presetów,
ciężko to nazwać, natomiast z reguły w tych mikserach analogowych
każdy efekt ma jeden, może dwa parametry, które można sobie regulować.
Tymczasem ja w niektórych efektach mam tych parametrów 20 albo 30.
I to też są, bo to nie są tylko, nie wiem, pogłosy, w sensie,
bo no też w związku z tym, że tam są tylko dwa parametry,
no to w tych mikserach analogowych, no to bywa tak, że na przykład mam pogłos
krótki, trochę dłuższy, jeszcze dłuższy, jeszcze dłuższy,
no i tam 8 różnych pogłosów, różnie tam ustawionych
i jest jakiś tam jeden parametr, no, czas pogłosu, powiedzmy.
Natomiast cała reszta, czy ten pogłos jest taki bardzo szeroki,
czy taki praktycznie mono, czy coś, no to już jest ustawione,
predefiniowane i tego się zmienić nie da.
Natomiast u mnie rzeczywiście jest tak, że jest tam rewerb typu Hall,
no i tam ten pogłos ma z 10 różnych parametrów.
Jeżeli masz na mikrofonie korektor, no to z reguły te miksery mają,
no te takie najtańsze mają dwupasmowy korektor,
czyli no te przysłowiowe basy, soprany,
takie trochę bardziej zaawansowane, znaczy no to takie miksery trochę
droższe niż najtańsze, mają trzy pasma,
jeszcze takie środkowe pasmo dochodzi,
no i te jeszcze droższe mają cztery pasma,
przy czym w tych czterech pasmach to pasmo środkowe,
albo nawet dwa środkowe czasami jest regulowane,
to znaczy jaka tam, no jaką częstotliwość
to pasmo ma wzmocnić albo osłabić,
no bo czasami się chce coś,
no jakąś częstotliwość czasami potrzebna jest inna
do wzmocnienia albo osłabienia.
Tymczasem ja u siebie w mikserze mam, no cztery pasma,
czyli jak w tych mikserach już trochę droższych,
nie wiem jak u Ciebie, czy są trzy, czy cztery pasma na kanał?
U mnie są trzy.
Trzy i pewnie środkowe regulowane?
Środkowe regulowane, dokładnie, to taki standard.
To u mnie są po pierwsze cztery regulowane
i to w dodatku jakby jest kilka regulacji na jedno pasmo,
czyli masz typ filtra, czy to ma być filtr taki no pasmowy,
czy to ma być filtr tak zwany półkowy,
czyli który zmienia całe pasmo,
jakby wszystko do tej jakiejś wybranej częstotliwości i niżej,
albo wszystko od, czyli ta częstotliwość i wyżej.
Jeszcze mam tak zwaną szerokość filtra,
czyli czy to ma być taki bardzo wąski filtr,
który wycina niemalże konkretną częstotliwość,
czy takie bardzo szerokie coś,
no co wycina jakieś szerokie pasmo od tej częstotliwości,
dzięki czemu no mogę sobie tutaj to,
tą barwę jakby tego podłączonego urządzenia
też kształtować w taki sposób znacznie,
no, no, no większy po prostu.
Potem, jak masz, nie wiem czy masz jakiś kompresor na kanale.
Nie, nie mam.
Kompresor, bramkę.
No to ja mam kompresor
i ten kompresor też ma kilka różnych parametrów.
No jak to kompresor, ratio, threshold, knee,
czy to kolano, tak zwane, coś tam.
Już nie pamiętam.
Kilka z tych parametrów.
Jeszcze mam osobną bramkę na kanale
i chyba tyle, jeżeli chodzi o taki standardowy zestaw efektów na kanał.
To znaczy jeszcze mogę dodać efekt insertowy
i tu mogę właśnie wybierać jeden z tych iluś efektów.
To znaczy mam cztery sloty na efekty
i te sloty mogę wykorzystać albo jako inserty na którykolwiek z kanałów,
albo na jakieś efekty FX,
typu właśnie jakiś pogłos, który daje na kilka kanałów,
albo efekt insertowy na przykład na sumy.
Ja na przykład mam zrobione tak,
że mam jakiś tam limiter
i ten limiter dałem na to wyjście,
na które teraz ja wychodzę do Zooma.
Czyli na przykład nawet gdybym teraz puścił jakąś muzykę
i ona była za głośno, to się włączy limiter.
No to rzeczywiście pozwala już na etapie miksu gdzieś tam,
dzięki temu, że masz te efekty,
to pozwala ci precyzyjnie kontrolować to wszystko, co wychodzi.
Tak, bezpośrednio z tego miksera.
Tak naprawdę właśnie sporo.
I jakby tu mówimy na razie tylko o efektach, nie?
W sensie, no bo on ma jeszcze kilka takich rzeczy,
których miksery analogowe nie mają.
Bo na przykład u Ciebie w mikserze analogowym,
jak wypuszczam…
No bo tak, w mikserze jest suma,
oczywiście, jak w każdym.
No tak.
Przy czym ja mam na sumie trzydziestopasmowy korektor graficzny
lub sześciopasmowy korektor parametryczny.
Czyli tak jak na kanale mam czteropasmowy parametryczny,
to tutaj mogę mieć sześciopasmowy parametryczny.
Więc mam te…
to, to, to, to, to, to, to.
I jak w mikserach analogowych mamy
dodatkowe grupy.
I teraz w mikserze analogowym masz do grupy przycisk.
Tak.
Czyli albo ten, powiedzmy, mikrofon czy muzyka jest wysyłana na grupę,
albo nie jest.
A jeżeli jest, no to ona jest wysyłana
z taką samą głośnością po korekcji,
no tak samo jak jest wysyłana na sumę.
Na sumę, dokładnie.
U mnie nie ma przycisku do grupy,
tylko każdy kanał ma osobną głośność,
jaką ma wysyłać na grupę.
Czyli na przykład, ja mogę,
gdybym ja na przykład prowadził audycję,
to mogę Wam wysyłać muzykę ciszej.
Na radio mogę wysyłać muzykę głośniej.
Słuchaczowi mogę wysyłać Was też
jakoś tam dostosowanych do jego, nie wiem,
no bo powiedzmy robię to przez telefon
i to musi być jakoś tam specyficznie.
I każda z tych grup może mieć swoją głośność,
a w dodatku ten dźwięk
mogę do tych grup wysłać
albo przed korekcją, albo po korekcji,
przed fejderem, po fejderze,
czyli to może być albo PFL, albo AFL,
albo tam jak chcę jeszcze.
Niemalże z każdego miejsca miksera
mogę wysłać ten sygnał na dowolną grupę.
Mikser ma dwa wyjścia swoje analogowe
na XLR-ach plus sześć wyjść dodatkowych.
No i z reguły w tych mikserach analogowych
te wyjścia to są konkretnie wyjścia przypisane
do grupy, do auxa, do czegoś.
U mnie nazywa się to sześć wyjść aux,
ale co ja na nie wyślę,
czy to będzie grupa, czy to będzie FX,
czy to będzie bezpośredni sygnał
z któregoś kanału, bo tak.
I w którym miejscu, znowu po korekcji,
przed korekcją, to ja to sobie ustalam
albo w programie do miksera,
albo jakoś go tam sterując.
I to wszystko jest, ja to wszystko mogę wybierać.
Cały mikser mogę skonfigurować
na tysiąc różnych sposobów
i te wyjścia też, jeżeli bym miał jakiś
rejestrator zewnętrzny,
którym bym chciał nagrywać to,
co mi wychodzi na radio,
to mógłbym to zrobić, bo wejścia przypisuję wtedy
do grupy, która wychodzi na radio.
Ale jeżeli bym chciał nagrywać, powiedzmy,
miałbym jakiś znowu
fizyczny rejestrator, na który chciałbym nagrywać
osobno siebie, osobno innych współprowadzących,
osobno słuchaczy, no to te wyjścia
przekierowuję po prostu na wyjście z danego kanału.
Z kanału mikrofonowego, z kanału waszego,
z kanału jakiegoś jeszcze i podłączam
sobie to gdzieś tam, do jakiegoś tam rejestratora.
To samo się tyczy wejść i wejść USB,
no bo ten mikser też jest
18-kanałową kartą, w sensie
18 wejście, 18 wyjście.
I znowu, każde USB
mogę sobie do dowolnego
miejsca w mikserze wpiąć, czyli na przykład jeżeli chciałbym
nagrać na jakimś programie,
jeszcze przed efektami, przed wszystkim
siebie, prowadzących, muzykę,
no to mogę zrobić, że jakieś tam porty USB
zbierają po prostu z tych kanałów
dźwięk, przed wszystkim. I potem mogę
z tego zrobić podcast, który jest zupełnie inaczej na przykład zrealizowany
niż audycja radiowa, chociażby.
No i jeszcze coś takiego, co mi się już
nieraz przydało. Robię
koncert, znaczy no występ powiedzmy.
No więc mikser jest w trybie
koncertu, gdzie te kanały zupełnie inaczej, no muszą
mieć zupełnie inne poziomy,
wyjścia też są inne poziomy, te wyjścia
dodatkowe, te XLR-y służą na przykład po to, żeby
zrobić odsłuchy tym ludziom,
którzy grają. No tak. I to sobie
jakoś ustawiam, na sumę daję taką
korekcję, żeby to na tych konkretnych głośnikach,
które są powiedzmy w tym miejscu, w którym
rzecz się dzieje, było słychać dobrze.
Przyjeżdżam do domu,
no i teraz chciałbym, żeby mikser
znowu działał w trybie do TyfloPrzeglądu.
Wystarczy, że załaduję scenę numer 1
i mikser sam się ustawia do TyfloPrzeglądu.
I to jest rzeczywiście coś, co jest generalnie
zaletą mikserów cyfrowych, że one potrafią pamiętać
różne ustawienia, potrafią pamiętać różne
nastawy w różnych sytuacjach.
Gdyby, jeżeli byśmy albo z tym
mikserem chcieli jeździć, albo gdybyśmy
chcieli gdzieś tam powiedzmy
zmieniać te nasze zastosowania
tego miksera, nawet nie przenosząc go,
no to jest to możliwe i jest to proste.
Natomiast no rzeczywiście ja w przypadku analogowego
miksera to pamiętam, że jeżeli
na przykład chciałem go zastosować do jakiejkolwiek innej sytuacji
to to wymaga kompletnej rekonfiguracji,
a potem konfiguracji na nowo.
Tak i musisz to sam sobie wszystko zapamiętać jak to było ustawione
i poustawić. Dokładnie. Ale to taka
sytuacja, która brzmi jak anegdota,
ale jest prawdziwa. Kiedyś też ktoś na analogowym
mikserze, na TeamTalka gdzieś tam wszedł
i go nie słychać.
No i patrzy go, ale co się dzieje? No przecież
on nic nie zmieniał, tylko że miał kota w domu
i ten kot mu przeszedł po mikserze i wyłączył przycisk.
No tak. I teraz ja mając kontroler
mogę po pierwsze wyłączyć kontroler
i wtedy bez względu na to co się dzieje,
że ktoś mi idzie, nie wiem, sprząta.
Na przykład nie ja tylko ktoś. Ktoś coś poruszy, tak?
Suwaki, coś tam. To nie ma takiej opcji,
że te suwaki nagle mi zaczną
przestawiać komputer. Czy przyjdzie jakieś dziecko
czy cokolwiek. Zacznie się tym bawić.
To ja mu mogę nawet pozwolić się pobawić.
Proszę bardzo, teraz jest odłączone. Baw się,
ile duszy zapragnie, nic się nie stanie.
Więc to są na pewno zalety
miksera cyfrowego i rzeczywiście
ja już bym teraz nie wrócił raczej do miksera analogowego.
Oczywiście jakby trzeba było, to bym…
okej, ale to już raczej jestem
team cyfra.
To ja powiem dlaczego ja cały czas się waham.
Bo to u mnie nie jest tak, że ja teraz będę za wszelką cenę bronił
analoga, bo to nie o to też chodzi.
W przypadku moich zastosowań, które są
raczej statyczne, to znaczy ja wykorzystuję ten mikser
do jednego konkretnego celu. U mnie on nie zmienia
swoich ustawień, nie zmienia podłączeń
gdzieś tam przewodów.
Co najwyżej czasem coś dodam.
Ale dla mnie na przykład najbardziej istotne
jest to, że ja siedząc przy
tym moim mikserze, to
dotykając po prostu
zestawu przycisków, od razu wiem
co jest włączone, co jest wyłączone,
co się dzieje, gdzie tam
powiedzmy ten sygnał jest kierowany.
To jest jak dla mnie chyba największa zaleta
tak naprawdę miksera analogowego nad cyfrowym.
Bo ty chcąc gdzieś tam
sobie powiedzmy coś sprawdzić,
no to musisz to odczytać
albo jakąś inną metodą
sobie to wytestować, czy to
idzie, czy nie idzie. Ja po prostu
to wiem, bo ja dotykam na przykład teraz,
mam suwak z moim mikrofonem
i obok tego suwaka mam
trzy z czterech wciśniętych przycisków.
No to wiem, pierwszy to jest suma,
więc to idzie do naszych słuchaczy, drugi to jest
grupa pierwsza, więc to idzie do ciebie, a trzeci
to jest telefon, więc to idzie do kogoś, kto by
ewentualnie do nas chciał zadzwonić i z nami pogadać.
I to jest tyle.
I po prostu od razu wiem, a w przypadku
kiedy jakby ten mikser
jest takim narzędziem pomocniczym,
w sensie ja nie skupiam się na realizacji
tego nagrania, czy
tej audycji, bo muszę się skupić też na jej prowadzeniu
na przykład, albo na
szukaniu, nie wiem, piosenek. W międzyczasie
na przeglądaniu internetu,
bo może coś by się przydało powiedzieć do tych ludzi, coś znaleźć,
coś przeczytać. No to w takiej sytuacji
jeszcze biorąc sobie dodatkowo na głowę
konieczność zapamiętania
i sprawdzania właściwie tak naprawdę,
sprawdzania przede wszystkim tego, czy
coś idzie tam, gdzie ma iść, czy
nie idzie na przykład jeszcze gdzieś, to
no jest to coś, co wybitnie
by mi się nie podobało
i czego bym naprawdę bardzo nie chciał. Bo ja mam teraz taki
załóżmy, teraz na przykład
prowadzę sobie audycję, jest emitowana jakaś piosenka,
tłumik od mikrofonu mam w górze,
no bo ja chcę sobie z kimś na przykład pogadać jeszcze
poza anteną, ktoś do mnie w międzyczasie dzwoni, albo
prowadzę audycję z kimś na odległość i chcemy coś przegadać
i teraz ja muszę być
święcie przekonany o tym, że na pewno
wcisnąłem ten klawisz, który wcisnąć
powinienem, żeby ten sygnał z miksera
nie poszedł na antenę,
a poszedł tylko w te źródła, w które
pójść powinien. I niestety
to dotyczy też mikserów cyfrowych takich typowo
radiowych, bo mam znajomego, który właśnie
w ten sposób pracuje i nieraz
tak go zapytałem, słuchaj,
to jak ty weryfikujesz, jak ty sprawdzasz?
Czy to idzie na antenę, czy nie? Czy na pewno
wyłączyłeś mikrofon? No wiesz co, tak sobie delikatnie
w ten mikrofon puknę i słyszę
w słuchawkach. No tak, bo widzący to rzeczywiście
widzi, tak? Tak, jest światełko. Bo ten kontroler
mój ma w ogóle ekraniki i na tych ekranikach
może pokazać różne rzeczy.
U nas, my byśmy musieli to sobie wymyślić, jakby
no tak na szybko, teoretycznie jakieś
rozwiązania mam. No bo teraz tak, jeżeli
no nie wiem, czy ty masz linijkę brajlowską.
Mam. Jeżeli masz na przykład linijkę brajlowską,
no to teoretycznie ja widzę
rozwiązanie takie, że
ty sobie coś robisz, nie wiem, Fenwidier jakiś
skrót albo tam cokolwiek i teraz
linijka na przykład przechodzi w tryb sterowanym mikserem.
No to by trzeba wykodować po prostu taki program. No tak.
I teraz ty na linijce na przykład pierwszych osiem komórek
czy ileś tam, to jest komórki, które zajmują się
wysyłką na grupy, czyli na przykład
pierwszy punkt wciśnięty, znaczy jakby jest na wierzchu,
no to tak jakbyś miał pierwszy przycisk wyciśnięty.
I w zależności od tego, co jest wciśnięty,
w sensie jak widzisz, przecinek, aha, wciśnięty jest
pierwszy i trzeci. Na przykład, nie?
Ale znowu, i tu już przechodzimy rzeczywiście
do wad mikserów cyfrowych.
One są dla nas, dla niewidomych,
zdecydowanie większe niż dla osób widzących.
No bo, no właśnie, osoby widzące to wszystko sobie
zobaczą. Kontrolery wszelkie
do cyfrowych instrumentów, przynajmniej
nie znam takich, które
nie miałyby tego problemu, no to te przyciski
wszystkie są takie same, to znaczy
czy on jest wciśnięty, w sensie, on jak się
wciśnie, to się potem do tego samego
miejsca wróci.
I tu nie ma czegoś takiego, że jak on jest wciśnięty, no to on
nie wiem, jakoś inaczej wygląda, czy jest
bardziej w dół, czy tam cokolwiek.
Więc tu by trzeba coś
sobie wymyślić. Na szczęście mamy sztuczne
inteligencje i one
nam napiszą tylko, no właśnie, my musimy wymyślić coś. Na przykład ja mam
na tym kontrolerze, mam coś takiego, że
każdy suwak, jeżeli dotknę suwaka, to ten suwak
w cudzysłowie wie, że został dotknięty.
Czyli on wysyła jakiś konkretny komunikat
i teraz, no znowu,
co ja mogę zrobić z tym komunikatem?
Dotknąłem suwaka nr 1, no to
nie wiem, może mnie niech NVDA powie, czy kanał
nr 1 jest wysłany do miksera. Może jakiś dźwięk
niech się odezwie, który coś tam oznacza.
Ja się nauczę co, bo sam sobie to zrobię.
Tylko to trzeba samemu sobie wymyślić.
I to jest trochę tak, to jest trochę,
to jest trochę, no właśnie,
taki, zapomniałem tego powiedzenia,
w każdym razie, nagle mamy
za dużo możliwości. No tak, bo tu trzeba już
rzeczywiście wiedzieć, czego chcemy. Trzeba poświęcić
czas, żeby to wszystko ogarnąć,
żeby to wszystko skonfigurować,
a potem się nagle okazuje, że nie przewidzieliśmy jeszcze
jakiegoś przypadku, który nagle nam
wyskoczy. Być może, to znaczy, no to jest znowu, to jest
dopiero, tak mi się wydaje, trochę początek tego,
że osoby niewidome kupują miksery cyfrowe.
To znaczy,
przykro mówić z jednej strony, bo na Zachodzie zwłaszcza,
znaczy nie wiem, może na Dalekim Wschodzie też, nie wiem,
jak to tam wygląda, ale na pewno na Zachodzie jest
tak, jest na przykład chociażby cała grupa
użytkowników takich mikserów cyfrowych, znaczy
tej firmy, której ja mam, czyli Behringer.
I do tych mikserów zostało napisane,
został napisany program, który je
jakoś udźwiękawia. To nie jest
dokładnie takie rozwiązanie, jakiego ja bym oczekiwał
i ja już jakiś czas temu zacząłem pisać
takie drugie coś,
co jest uzupełnieniem tego programu do sterowania
mikserem, takie coś, co raczej
zajmuje się miernikami,
czyli na przykład żeby mi pokazywał, czy coś
wychodzi na czerwone, jak to się mówi. No tak.
I na przykład
dzisiaj przed audycją, bo pamiętam, że kiedyś rozmawialiśmy
tak też poza anteną i Ty właśnie też mi mówisz, że
no kurczę, no wszystko fajnie, ale Ty byś chciał mieć na przykład
suwak, tam trzy suwaki konkretne,
które Ci podnoszą tam
te mikrofony czy coś tam,
żebyś to czuł pod ręką,
gdzie te mikrofony są. Gdzie one są, dokładnie.
Tak. I ja mówię, no chyba dałoby się to zrobić,
no bo ten kontroler właśnie wysyła jakieś tam wartości.
Trzeba by wiedzieć jakie. No i się to da.
Ty mówisz, no dobra, no fajnie, ale czy na pewno?
No mówię, no w sumie czemu nie? No chociaż
z drugiej strony ja tego nie sprawdziłem. No i tak właśnie dzisiaj przed audycją się
zorientowałem, dosłownie 40 minut przed audycją,
że to Ty mówiłeś.
Dobrze, że mam sztuczną inteligencję,
która mi jest w stanie napisać program. Usiadłem do tego
i napisałem mu, żeby mi zrobił taki monitor,
który by mi sprawdzał właśnie, co ja wcisnąłem
w tym kontrolerze. Ja też mu powiedziałem, że mam taki
konkretnie ten kontroler,
on jest podłączony chyba w takim trybie do komputera
i niech on mi zrobi po prostu monitor,
co tam jest wciśnięte, albo przynajmniej jaki tam jest komunikat wysłany.
No i on mi to zrobił
w kilka minut, dosłownie.
Jeszcze tam jakiś sprawdził, czy to wszystko działa.
No tak. No i patrzę, rzeczywiście działa.
Przy czym, co ciekawe,
część z tych komunikatów, zwłaszcza te, które właśnie
wysyłają albo przyciski, bo tych przycisków
to mam 90 ponad na mikserze,
albo właśnie jak dotykam suwaków, to jest komunikat
note on, note off, czyli
nuty. I co to oznacza?
Ja sobie załadowałem starego,
poczciwego QWS-a,
stworzonego jeszcze, jak nikomu się jeszcze
Ejaju nie śniło.
To jest program do MIDI dla niewidomych.
Po prostu taki, żeby sobie grać na jakichś tam…
stworzyć muzykę MIDI.
Włączyłem mu obsługę tego
X-TOUCH-a i jak zacząłem naciskać przyciski,
to mnie po prostu zaczęło grać.
Każdy przycisk to jest nuta.
Wciskam przycisk, wciska się nuta. Puszczam przycisk,
nuta się zwalnia, jakby przestaje grać.
Więc to są
bardzo takie standardowe komunikaty MIDI,
które oczywiście jest taka,
bo MIDI to jest jakiś tam protokół.
Natomiast potem jest kilka takich konwencji, można powiedzieć,
które wykorzystują to MIDI w jakiś konkretny sposób.
Czyli na przykład jest general MIDI.
General MIDI, czyli instrument numer 0
to jest fortepian. Instrument numer 1 to jest tam
jaśniejszy fortepian. Numer tam 3
to jest coś tam. I tak jest cała specyfikacja.
Potem mamy w specyfikacji MIDI
128 tak zwanych kontrolerów, czyli takiego
czegoś, co ma swój numer
od 1 do 127
i każdy taki kontroler może wysyłać
jedną ze 127 wartości. Czyli na przykład
mam jakiś syntezator i ustalam, że
no to kontroler numer 34
to będzie w tym syntezatorze
głośność, a kontroler numer 45
to będzie, nie wiem, częstotliwość filtra.
No i w specyfikacji znowu general MIDI są
znowu takie ustalenia, że słuchajcie, jeżeli
chcecie, żeby syntezator był kompatybilny z general MIDI
to kontroler numer 7 to jest głośność,
a kontroler numer 91 to jest ilość pogłosu
i tak dalej, i tak dalej. Tam jest ilość tego.
I takich nadbudów, można powiedzieć,
na MIDI jest kilka.
Między innymi jest coś jak MCU.
Już nie pamiętam, jak to się nazywa. W każdym razie tam chodzi o to, że
konkretne nuty na konkretnych kanałach
odpowiadają za jakieś tam konkretne
zdarzenia, powiedzmy.
I ten mój kontroler jest w tym kompatybilny. No właśnie, znowu to są
nuty, więc mogę wcisnąć
dowolny przycisk, który mi wywoła dowolne nuty.
I teraz tak, to jest jedna rzecz. Druga rzecz,
ten mikser, który mam, ma dość
jasną dokumentację, która mówi
jak tym mikserem sterować. Czyli jest
cała duża rozpiska komunikatów.
Z kolei nie MIDI, tylko coś, co nazywa się OSC.
To jest jeszcze inny zapis oparty na XML-u,
więc tam można np. ręcznie, no w MIDI w sumie też,
ale tu są normalne nazwy, np.
nie wiem,
teraz trochę będę wymyślał, FD01, czyli
FADER01 i wartość
0,73. No i po prostu wysyłam
i mikser, jeżeli to zrozumie,
no to wykona.
I mikser ma swój, rzeczywiście swoje komunikaty OSC,
które przyjmuje, też swoje komunikaty, które
z kolei zwraca, typu np. mierniki
albo stany czegoś, czyli np.
mogę się miksera spytać, jaka w tej chwili
głośność jest ustawiona na kanale siódmym
na grupie numer trzy. I mikser powie, że to jest
głośność tam, akurat ten mikser to
podaje między 0 a 1
w tym formacie takim z kropką, że on ma
ileś cyfr po przecinku i on to
rzeczywiście zwróci, potem trzeba to jeszcze skonwertować
sobie na decybele. Jest to znowu
sposób konwersji, jak to się robi.
No i swego czasu właśnie napisałem taki, znaczy napisałem znowu
wywajp kodowałem i to jeszcze za czasów
GPT-5.1 albo 5.2
taki właśnie program, który mi podaje
głośności, konwertuje je na dźwięki,
czyli jak ja przesuwam suwak
na kontrolerze, to on
mi gra takie coraz niższe, coraz wyższe dźwięki
w zależności od tego, czy no właśnie jaka to była głośność.
I w momencie, kiedy to było 0 decybeli
to ten dźwięk też był taki dłuższy.
On był troszkę inny, bo
domyślnie mikser ma jakby, jeżeli się przesuwa
ten suwak, to jest od minus, no powiedzmy
nieskończoności, czyli od zupełnej ciszy
do plus 10, nie do zera. I te
miksery analogowe też, to nie jest tak, że jest do zera,
tylko do plus iluś.
I w mikserze analogowym my to wszystko
musieliśmy trochę robić na oko, na ucho.
I to się zwykle ustawiało tak, przynajmniej ja na przykład mam to tak
zrobione, że u mnie te suwaki
maksymalnie w górze są w takiej pozycji,
żeby nie było przesteru. I to właśnie
jest robione na ucho, no dokładnie, tak jak mówisz.
Dokładnie. Natomiast w mikserze właśnie tym
cyfrowym mogę sobie zrobić taki soft,
który mi właśnie mówi, jak ja mam ten suwak ustawiony.
Mogę, bo ten kontroler jakby mam
ustawiony w taki sposób, że jeden z tych przycisków
to jest tryb fabryczny i on jakby nie jest przekazywany
ani do miksera, ani do, nie wiem,
Reapera czy czegokolwiek. On zmienia tryb miksera,
czyli raz steruję mikserem, jeżeli wcisnę sobie
ten przycisk, albo drugi raz jak wcisnę ten przycisk,
to kontroler z kolei
steruje, czy może być też sam
jakoś tam sterowany przez komputer.
Dzięki temu,
jakby spinając dwie rzeczy, czyli to,
że ja jestem w stanie, a jestem w stanie
wiedzieć, czy komputer jest w stanie
wiedzieć, co naciska, co wysyła kontroler,
bo dzisiaj mi udowodniła to sztuczna inteligencja
pisząc program do monitorowania tych przycisków.
Ja rzeczywiście cokolwiek naciskałem, to było
słychać, zresztą potem włączyłem QWS-a
i zacząłem po prostu grać na pianinie
używając przycisków miksera, znaczy tego
kontrolera, tak naprawdę jak klawiatury po prostu takiej.
Tylko te nuty były takie troszeczkę
rozsiane po całym tym
kontrolerze, no bo wiadomo, to nie służy do grania, to po prostu jest
jakaś tam konwencja.
W każdym razie te…
w każdym razie te…
to jest jedna rzecz. Druga rzecz to sterowanie mikserem
i wiem, że to też się da robić, bo
już GPT-5.1 pisał program, który wysyłał
i przejmował konkretne jakieś tam
komunikaty do miksera i odbierał
od miksera, no to mogę
to spiąć mówiąc, słuchaj,
napisz mi program, który, jak ja wcisnę
przycisk, który mi generuje taką a taką
nutę, a to mogę sobie sczytać jakimś tam monitorkiem, no bo po prostu
mogę sobie, no właśnie, chociażby ten monitor,
który on mi napisał, mogę powiedzieć, słuchaj,
nuta numer 21,
bo to jest akurat nasz przycisk. Nacisnąłem, powiedział mi, co to jest.
I ja chcę, żeby nuta
numer 21 na kanale takim
powodowało, że sygnał z mikrofonu
pierwszego pójdzie na
grupę numer 2 z taką samą głośnością, jak wychodzi na sumę.
Na przykład. A
przycisk tam nuta numer ileś,
to jest to, żeby na tej samej grupie głośność wynosiła
cisza z tego samego kanału.
Na przykład.
A suwak numer 2 ma przesyłać kanał,
ma zmieniać głośność kanału numer
3, 4, 5
i 8, bo na kanale trzecim
jest, powiedzmy, jest, nie wiem,
twój mikrofon, jesteśmy my,
jest słuchacz i chce ściszyć
wszystko za wyjątkiem muzyki. Suwakiem numer tam
3, czy który tam sobie wybierzesz.
Na przykład. No tak. I tu rzeczywiście to można
wszystko, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy mamy
sztuczną inteligencję i jeżeli
będziemy wiedzieli, co tak naprawdę my chcemy osiągnąć, to
jesteśmy w stanie bez większego problemu sobie takie narzędzie zrobić.
No tylko to, to jednak już wymaga
dodatkowego zachodu i takiego mocnego przemyślenia
tego, czego my tak naprawdę od tego sprzętu
chcemy. No dokładnie tak, już tu znowu.
To nie jest po prostu coś, co bierzemy sobie z pudełka,
co konfigurujemy, nawet poświęcając temu
chwilę. No i tyle.
Tu jeszcze widzę taki jeden problem, bo
w takim kontekście tego, o czym mówiliśmy
dotyczącym właśnie suwaków przycisków,
to też, popraw mnie, jeżeli się mylę,
ale to jest też tak, że na przykład w Twoim przypadku,
w przypadku tego miksera cyfrowego,
kiedy masz ten kontroler, to
jakby nie jesteś w stanie
jednocześnie zarządzać tymi
wszystkimi parametrami, do których tam chcesz mieć dostęp.
W tej takiej domyślnej konfiguracji,
bo w tej konfiguracji, o której mówiłeś przed momentem,
kiedy można sobie wszystko przypisać,
jak sobie tam chcemy, w tym trybie OSC,
tak to się nazywa, czy?
Nie, znaczy to jest MCU, no nieważne.
No w każdym razie, w tym takim, nazwijmy to
customowym trybie. Ale, no ten mikser
też potrafi funkcjonować w taki sposób, że to jest wszystko gdzieś tam
już od razu podpięte do tego kontrolera.
Są te konkretne klawisze, są te konkretne przyciski,
ale to jest wtedy, naraz sterujemy jakby
pewnym wycinkiem, prawda?
No siłą rzeczy, no bo jeżeli kontroler ma osiem suwaków
i to wszystko, to jest tylko osiem suwaków,
no to ośmioma suwakami nie będę w stanie
sterować osiemnastoma kanałami jednocześnie,
oczywiście osiemnastoma kanałami, plus wysyłkami na grupę,
plus efiksy, plus coś, plus coś, plus coś.
W sensie, no właśnie, naraz. Więc są przyciski,
które na przykład wybierają, czy to jest pierwsza ósemka,
druga ósemka, czy to są grupy, czy to są jakieś tam
tak zwane grupy DCA, czy to jest coś jeszcze itd., itd.
No tak. I tutaj już po prostu
mamy ten problem, że mamy albo, albo.
Albo decydujemy się na to, co daje nam producent,
albo możemy rzeźbić sami.
No wiadomo, ta opcja zrobienia
tego wszystkiego samodzielnie jest kusząca
po prostu. Tylko wymaga, tylko wymaga jakiegoś tam
przygotowania. Też się zastanawiam na przykład,
czy takiego miksera, mając taki
kontroler, powiedzmy nawet mając taki mikser jak twój,
czyli niededykowany pod radio,
ale czy nie dałoby się chociażby spiąć
z jakimś systemem automatyzacji, żeby wysyłać
z tego kontrolera konkretne sygnały
nie tylko
do miksera jako takiego,
ale żeby on był w stanie przekazywać je jakoś dalej,
na przykład do jakiegoś konkretnego programu.
Jeżeli ten program ma jakiekolwiek swoje API,
no to nie widzę żadnego problemu, no bo tak naprawdę, jeżeli Ty zrobisz
mostek, no myślę, że czemu nie,
zwłaszcza dzisiaj z ejajem, no to Ty możesz
powiedzieć programowi, że słuchaj jak otrzymujesz
nutę numer ileś, bo to jest przycisk, który łatwiej
Ci się dostać, no to Ty zrób trzy rzeczy.
Zacznij wyciszać mikrofony do zera
i nie tak nagle, tylko powiedzmy zrób to w ciągu
pół sekundy.
W tym czasie odpal to, żeby program zagrał
dżingla i potem muzyczkę. No tak i wtedy mamy
już po prostu jakąś tam, mamy jakieś tam
spięcie z tym wszystkim. No dałoby się to
podejrzewam zrobić, zwłaszcza, że teraz
ja na przykład sobie rozwijam to moje oprogramowanie
do ABC, ale może nawet i do jakiegoś takiego
StationPlaylista albo do innych takich programów już
znanych, które są z nami ileś tam czasu
też byłoby to możliwe.
Mamy wiadomość na WhatsAppie, więc
posłuchajmy, co ma nam do powiedzenia
nasz słuchacz Dominik.
Witam Was kochani bardzo serdecznie, Dominik Borkuszewski z tej strony.
Mam do Was kochani takie pytanie dźwiękowe. Czy istnieją
miksery dźwięku, które mają już wbudowany procesor i
jakie zadanie w dźwięku ma ten procesor?
I właśnie mnie to tak… w sumie
zawsze to stanowiło dla mnie zagadkę, że w niektórych po prostu
czy to audycjach, czy to na przykład
nagrań z iPhone’a, tu akurat podaję przykładowo, jest taki gładki dźwięk
i ten dźwięk jest taki, nie wiem jakby go określić
taki gładki, brzmi on troszkę inaczej aniżeli dźwięk surowy.
Chyba wiem o co chodzi.
Jeszcze tu chyba Dominik.
I właśnie nie wiem, czy tym zajmuje się właśnie procesor, że on wygładza właśnie ten dźwięk,
że ten dźwięk właśnie staje się taki gładki,
że te litery P, T, C
one tak brzmią tak jakby były bardziej wygładzone.
Pozdrawiam Was serdecznie, życzę miłej audycji oraz dobrego i spokojnego wieczorku.
Znaczy nie ma jednego określenia procesor
na jakiś jeden konkretny sprzęt.
No bo można powiedzieć, że jest procesor radiowy
czy jakiś coś, co rzeczywiście
tytuł Michale Mars daje się tam
na nas wszystkich takie duże coś.
Tak, to jest program Stereo Tool.
To jest program, który jest rzeczywiście takim typowym
procesorem radiowym,
który po prostu stosowany jest
to nie jest, że to jakaś tam taka zabawka,
to jest oprogramowanie powszechnie uznane
i powszechnie używane w stacjach radiowych na całym świecie.
Bo kiedyś były tylko takie wersje sprzętowe,
że brało się takie pudełko,
które kosztowało tam powiedzmy kilkadziesiąt tysięcy złotych
i podłączało się to między
mikser a nadajnik, tak bardzo skrótowo
rzecz ujmując.
A teraz no z racji tego, że
miniaturyzacja również i komputerów
coraz większa się zrobiła, to tak naprawdę
zaczynają powstawać też takie
i te komputery są po prostu wydajne, to zaczynają
powstawać takie właśnie programy. Jednym z nich jest właśnie
Stereo Tool. I to jest taki typowy radiowy procesor
i no właśnie, bo ten procesor to jest tak naprawdę
kombinacja wielu różnych efektów.
To jest kompresor, oczywiście najbardziej
znany, ale też tam jest jakiś limiter,
jest bramka szumów,
jest poszerzenie stereo,
jest jakiś de-esser zapewne.
To jest kombinacja wielu, wielu różnych
efektów i ja to sobie
realizuję programowo, a ty Tomku u siebie
na mikserze mógłbyś coś takiego tak naprawdę
nam wypuścić w świat po prostu
z pudełka? Mógłbym, choć jest to
znacznie uproszczone, bo to nie jest mikser radiowy. Natomiast mikser
ma taki efekt i ja nie wiem, czy ty świadomie
powiedziałeś słowo kombinacja, czy nie.
Trochę tak.
Tak, bo efekt jest taki
właśnie w mikserze, nazywa się nomen omen Combinator.
I to jest właśnie efekt,
który ma być taki, jak to ty Dominiku określiłeś
prawdopodobnie, znaczy chyba wiem o co
masz na myśli, to jest właśnie taki wygładzacz.
Tylko, że jakby na stronie jest napisane,
że włączysz to, no to na nagłośnieniu
to będzie takie fajne.
W dużym skrócie, że
to ma tak ogólnie poprawiać ten
dźwięk. No i rzeczywiście to tam też jest chyba
pięciopasmowy kompresor, coś tam. Potem są
tak zwane filtry, które mają
ładną angielską nazwę Allpass. Po polsku
nazywa się to filtr wszechprzepustowy.
Czyli to znaczy, że to jest taki filtr, który
przepuszcza wszystko przez siebie. Tylko, że
jakiemuś pewnemu pasmu zmienia tak zwaną fazę.
I te filtry właśnie powodują
to takie przesunięcie, to takie
coś, że jakby bas jest
opóźniony względem wysokich.
Że ten dźwięk jest taki
taki, no właśnie
no ma to mięcho, jak to niektórzy
określają. Tak, jest taki soczysty, taki
iPhone’y też to mają rzeczywiście.
To prawda. I Samsungi miały swego
czasu. Teraz chyba to… Na głośnikach
chyba to mają Samsungi albo miały. Teraz nie wiem
czy mają. W mikrofonach to nawet nie, ale
jak się coś puszczało przez… Tak.
Tak, więc to jest takie, no to jest takie
radiowe brzmienie. To prawda. To się zgadza
i to jest coś, co… Tak, jest coś takiego. I te
Behringery na przykład,
znaczy na przykład, no X
z serii XR, w sensie X AIR, no to to mają.
Tylko, że one też są różnych rozmiarów.
Jest XR12, XR16,
XR18, no i potem są coraz mocniejsze.
Jest X32, ale już bez XR
tylko po prostu X32. I jest jeszcze
najnowszy Behringer WING, który jest jeszcze
droższy i większy i w ogóle
jeszcze do niego nie ma tego programu dla niewidomych,
ale myślę, że można by… Tak mi się wydaje,
że nie byłoby większego problemu, żeby taki program
sobie napisać, bo znowu jest dokumentacja
otwarta do tego miksera.
Co ciekawe, ten mikser ma
programowane, to tak zwane GPIO,
czyli taki port, w który można sobie wpiąć
coś, no i tym czymś albo sterować,
albo robić coś takiego, co
może znowu tym sterować.
No i no właśnie, teraz tych możliwości
rozbudowy tych mikserów jest naprawdę
bardzo dużo i teraz naprawdę największym problemem jest to,
żeby wymyślić sobie, jak to ja mam
zrobić u siebie, żeby te moje konkretne
potrzeby zostały zaspokojone i to jest chyba
na razie problem. Więc
myślę, że gdybyś ty to miał,
to byłbyś jednym z tych ludzi, którzy
tutaj wymyślają tak naprawdę rozwiązania dla innych.
Podejrzewam, że tak, tylko że to też taka trochę
klęska urodzaju, bo możliwości jest sporo
i każdy ma trochę
swoje gdzieś tam potrzeby. Ja podejrzewam, że ja byłbym
w stanie zrobić to dla siebie,
na własne potrzeby, na własny użytek.
Natomiast obawiam się, że jeżeli
nawet są ludzie, którzy gdzieś tam powiedzmy
siedzą w tym dźwięku, albo nawet i nie,
nawet chcą mieć po prostu sprzęt, który
zwyczajnie po prostu, którego chcą używać,
to może nie zawsze i niekoniecznie
będą sobie w stanie tak to wszystko przemyśleć i wiedzieć,
czego oni potrzebują, żeby osiągnąć
taki efekt. Wydaje mi się, że tak dla kogoś,
kto chce używać miksera bez
większego zastanawiania się
nad tematami dźwiękowymi,
to jednak mimo wszystko ten analog jest prostszy.
To na pewno jest prostsze. Bo tu masz po prostu trochę
gałek, trochę suwaków, byle jakąś tam
logikę na tym mikserze
załapać, jak ten sygnał jest przesyłany,
czyli, że wchodzi do wejścia, potem jest
wysyłany na wyjście, na sumę,
że możesz go rozdzielić, możesz puścić to na grupę,
na taką, na taką, a dla co niektórych osób
to, tak z mojego doświadczenia, to już jest dużo.
Ale no właśnie, bo z jednej strony tak,
a z drugiej nie do końca, bo myślę,
że ty też trochę byłeś świadkiem, jak ktoś z
no właśnie naszych niewidomych kupił sobie mikser
i na TeamTalku próbował go konfigurować.
I my mu mówimy, że wciśnij coś tam.
On trochę nie wie, co ma wcisnąć,
co przekręcić, zwłaszcza w tej sekcji
master, gdzie te pokrętła są troszeczkę…
ciężko czasami opisać, o które nam pokrętło
chodzi. I on coś robi, coś patrzy,
no chyba jest dobrze, ale coś mu nie tak.
Mikser cyfrowy, no to
ktoś, kto zna, mógłby do niego
się dostać po jakimś remote, czy czymś takim
i po prostu mu to ustawić.
No to też prawda. To też prawda i to by była
jakaś tam opcja, żeby rzeczywiście
to w ten sposób skonfigurować.
To daje duże możliwości.
No właśnie, też pamiętam,
że kiedy komuś próbowałem coś
wytłumaczyć w zakresie tego ustawiania analogowego
miksera, no to jest…
to trzeba po prostu tłumaczyć.
A propos jednego pokrętła, drugiego pokrętła,
jakiegoś tam przycisku, jak ma to skonfigurować,
jak ma to podłączyć, jakieś tam konkretne kable
i tak dalej i tak dalej. W przypadku tego
i tego faktu, że taki mikser cyfrowy
ma możliwość zapisu też scen,
to nawet można po prostu wysłać
takie zapisane ustawienie.
Takie ustawienie, no to tak, można.
I wtedy dzięki temu możliwe jest po prostu
no ułatwienie takiej pracy.
Tak. I wystartowanie.
W ogóle tak, bo no właśnie,
bo ten mój mikser jest dość drogi, to znaczy okej,
mój jest jakby jeszcze droższy niż normalnie,
ale taki mikser jak mój,
który różni się naprawdę detalami,
kosztuje w tej chwili 1600 zł.
No mało jak na cyfrowy, no ale z drugiej strony
1600 zł piechotą nie chodzi.
Najtańszy mikser, gdyby ktoś to tak
mógł pomyśleć, no kurczę fajnie,
ale zanim ja wydałem te 1500 zł,
no to chciałbym jednak mieć no coś tańszego.
No tak. Najtańszy mikser cyfrowy,
jaki widziałem, kosztuje chyba
700 albo 800 zł.
Nazywa się to Behringer
FLOW 8 chyba.
I tu jest jeden problem, dlatego że ten z kolei mikser
nie ma takiej ładnej
dokumentacji jak się nim
steruje. Ja widziałem
na GitHubie jakiś program ktoś stworzył
do sterowania tym mikserem. Czyli domyślam się,
że to się udało jakoś sprawdzić
jak ten mikser jest sterowany i
jakoś napisać jakiś alternatywny
soft. Jak to działa? Nie wiem.
Więc tu znowu ktoś musiałby to kupić,
zobaczyć i dać ewentualnie
znać czy to działa. Ale jest mikser.
Ale jest. I to jest mikser w dodatku,
który ma jakieś już suwaki, nawet nie trzeba kupować
takiego kontrolera, bo tam ma właśnie kilka suwaków,
jakieś pokrętła, może nie dużo,
ale coś tam ma, więc on też ma 20
chyba na 15 cm, więc to jest takie małe pudełeczko.
Tam chyba 8 kanałów ma wejściowych czy jakoś.
Tymczasem mamy telefon. Widzę, że się rozdzwoniliście
i rzeczywiście zaczynacie tu do nas dzwonić.
Bardzo fajnie. Odbieramy pierwsze połączenie.
Ktoś z nami?
Cześć Sławku. Coś cię słabo słychać.
Teraz chyba będzie lepiej.
Mam też
dwa Behringery.
Jeden to jest X32,
ten duży z suwakami.
Taka wielka kolumbryna.
I jeszcze ten XR18,
czyli ten rackowy.
Też jestem zadowolony.
Wielkie podziękowania dla Tomka, bo na początku
ja się trochę pogubiłem, a to z bardzo łatwej
i prostej przyczyny.
Otóż tam nie można sobie
myśleć w taki sposób analogowy.
To znaczy, że tam jest jeden do jeden.
A ja na początku, jak zwłaszcza ten wielki X32
kupiłem, to ja cały czas
byłem jeszcze myślami przy moim PreSonusie,
który był cyfrowo-analogowy,
ale tam nie można było przekierowywać wszystkiego
w dowolny sposób. Czyli krótko mówiąc,
tak jakby wytłumaczyć ludziom,
którzy nie za bardzo siedzą w temacie.
To tak jakbyście mieli wejścia w komputerze
różne USB-C, USB takie, śmakie.
Natomiast dalej to możecie sobie
te USB podłączyć w dowolnej
konfiguracji. Możecie sobie crossować.
Także w tych mikserach nie ma jeden do jeden.
I trzeba bardzo dobrze poznać ich architekturę,
bo się można tak pogubić,
że naprawdę chwila, moment
i człowiek myśli sobie, no dobrze, dlaczego to mi nie działa,
dlaczego to nie gra, a czemu to gra, a tamto nie gra,
a czemu to się tak odzywa itd., itd.
Więc w każdym razie polecam wszystkim
te dwa miksery, znaczy nie tylko dwa, ale w ogóle
z tej serii Behringera. To, co Michał mówił
odnośnie analogowych mikserów
i cyfrowych wydaje mi się,
znaczy nie to, że mi się wydaje, ale
poprzez to, że człowiek np. używa
Reapera albo teraz jakoś się używa tego
miksera XR18
czy X32, ale korzystając z tego
małego programiku na komputerze
wzrasta nieprawdopodobnie
świadomość tego, co się robi, bo na analogu
człowiek nie ma tej świadomości. On kręci,
wie, że coś tam ukręcił, a tutaj od razu
kojarzy mu się to z wartościami, że
to jest 10 kilo, to jest 5 kilo, to jest 3 kilo,
to jest tyle sekund.
Atak ma tyle sekund w kompresorze czy
np. w rewerbie, że mamy dwie sekundy.
To nie jest tak jak w analogu, że kręcimy rewerb
i długość się nam podoba, ale my nie jesteśmy świadomi…
Ile to jest?
I teraz, a potem przez takie ćwiczenia,
przede wszystkim przez sam nawet Reaper,
jak ja już też latami w tym siedzę,
to jest coś takiego, że nawet jak ktoś
przez telefon mnie zapyta, to ja mówię mu,
że no słuchaj, a spróbuj dodać tyle i tyle
ekwalizerem. A on mówi, skąd to wiesz, jak to idealnie gada teraz.
Ale to jest jedno, ale jest jeszcze drugie.
Jeżeli włączasz sobie jakiś, nie wiem,
jakiś materiał szkoleniowy, który uczy,
nie wiem, jak stosować kompresji, no i ci mówią,
no ustaw na przykład ratio,
na przykład tu jest ustawienie ratio, tak.
No a ty teraz, jak można to w analogu zrobić?
No tak, tak, oczywiście, to jest tam na ucho, wiadomo,
na ucho, no niestety to tylko już tam zostaje.
Natomiast jeszcze chciałem wam powiedzieć
o trochę innym też zastosowaniu.
Teraz mam zespół,
ja tam jestem gitarzystą, jest perkusista, basista,
mój syn gra na klawiszach i śpiewa,
no bo już mu się wyrosło, ma 22 lata.
I jak my to wszystko używamy, to może być też
ciekawe dla różnych tutaj osób, które
słuchają. Wpinamy się wszyscy do
XR18, czyli mikrofon od perkusji,
mikrofon od wokalu, bas liniowo,
gitara liniowo, bo idzie przez efekt.
I do tego jeszcze wchodzą
klawisze i efekty, ale one już
są wprowadzane z Abletona, bo
komputer, laptop jest podłączony przez USB
do XR18, tak. Czyli XR18
jest w tym momencie interfejsem audio.
I teraz, gdzie jest magia w tym wszystkim
i taki pro sound, taki dźwięk
rzeczywiście fajny. Otóż
te wszystkie rzeczy typu wokale,
perkusja, bas, gitara,
one kierowane są na głośniki
oczywiście z sumy miksera,
natomiast wysyłkę kieruje się
do Abletona, w których są efekty,
czyli krótszy pogłos, dłuższy pogłos, delay,
chorus. Takie podstawowe te cztery.
I teraz co się dzieje? Ponieważ wszystko jest
synchronizowane pod metronom, pod klik,
który sobie jest odtwarzany z Abletona,
w trakcie utworów to się wszystko
zmienia. Także na przykład wokalista ma
mniejszy pogłos
na zwrotkę, większy na refren, na
refrenie dochodzi delay, w momencie jak ten
refren kończy, to kończy się delay i znowu
zmniejszamy napięcie.
Te emocje są zmniejszane.
Coś niesamowitego. Tak samo to działa na gitarze.
Ja nie używam w ogóle
na podłodze żadnych efektów typu delay czy reverb,
bo to wszystko jest generowane z
Abletona, to się włącza, wyłącza, wysyła się,
nie wysyła i to perfekcyjnie działa
z tym mikserem i z tym Abletonem. Działa to
idealnie. Jest to tylko jeden laptop
plus XR18 więcej. Teraz
zrobiliśmy jeszcze coś takiego, bo dla
osoby niewidomej grającej na gitarze
i żeby ona deptała po tych przyciskach,
żeby się włączył albo na solo, albo
na clean, gitara czysta, przesterowana,
jakieś tam inne rzeczy, jest jednak trudne.
To jest trudne i to jest stresujące. To nie jest tak,
jak dla osoby widzącej. Ona po prostu z góry patrzy, jeszcze mają
specjalnie podświetlane te podłogi i ona sobie klika
co chce, a naprawdę czasami te pedalboardy, czyli
ta deska z tymi różnymi kostkami, gdzie mają te pedały
do naciśnięcia, to oni potrafią mieć i po 20,
a po 15. Więc myśmy
z Kubą, z moim synem zrobili w ten sposób,
że on wysyła też z Abletona
komendy MIDI do mojego
Cortexa, czyli tego urządzenia, który daje mi
brzmienie gitary, który jest na podłodze. I ja w tej chwili
niczego nie muszę deptać. Niczego. On się po prostu
sam zmienia w trakcie. Tak jak się zmieniają
pogłosy, efekty, to tak, dajmy na to, jest
solo, pyk, dobra, jest włączony przester, pyk,
wyłączamy, bo teraz wchodzi gitara czysta.
Więc technologia jest
bajeczna w tej chwili. To jest coś
pięknego, co się dzieje.
No to rzeczywiście, ja tylko jeszcze dodam do tego
Sławku, o czym ty mówisz, bo to jest rzeczywiście
to są słuszne uwagi, tylko takie jedno
i jeszcze moje zastrzeżenie, że nie każdy, kto
gdzieś tam powiedzmy używa nawet tego sprzętu audio
i ja to mówię chociażby po sobie,
to nie każdy nawet tak naprawdę potrzebuje
gdzieś tam powiedzmy tych tak bardzo szczegółowych informacji,
bo dla mnie przede wszystkim istotne jest to,
żeby to po prostu działało i żeby to
było pewne. Więc dla ciebie
na przykład… Michał, to jest pełna zgoda.
Więcej ci powiem, nawet jak były wywiady
z ludźmi, którzy miksowali w latach 70., 80.,
oni wszyscy mówili, że przecież my robimy to na ucho.
Myśmy nie mieli dostępu do żadnej grafiki,
do żadnych wykresów, do jakiegoś spektrum.
Nie, po prostu się słuchało i jeżeli się uznawało,
że to jest fajne, to się to robiło.
I wszyscy znamy
te piosenki, czy właśnie
Bryana Adamsa, czy Bruce’a Springsteena,
Born in the U.S.A. na przykład, jak jest zrobione,
to do tej pory hula, czy na przykład
You’re Simply the Best, Tina Turner.
To są rzeczy ponad…
czy na przykład ostatnia płyta z lat 80.
Billy’ego Joela, jak jest zrealizowana.
A ci ludzie w ogóle nie mieli pojęcia. Tak jak
przyszedł Bob Clearmountain do Davida Pensado
i on się pyta, no a co tam w tym kompresorze dodawałeś?
A on mówi, ale o co ty mnie pytasz? Ja po prostu kręciłem gałkami.
I coś wyszło?
Tak, tak. Także ja tutaj…
po prostu chodzi o to, że
tu nie ma jakiegoś świętego grala.
Tu nie ma złotego środka. Ludzie używają różnych słuchawek,
różnych mikserów, różnych monitorów
i brawo. A jak jest rezultat? Super.
I to po prostu gada sobie wszędzie
i jest dobrze, to super. To i o to chodzi.
Także można równie dobrze ukręcić fajne rzeczy
na zwykłym analogu.
I ja też nieraz, czasami tam gdzieś pracuję,
bo ktoś mnie gdzieś poprosi, żeby pójść
i coś tam zrobić i jest analogowa konsoleta,
to też z tego korzystam i tam nie wybrzydzam,
bo tak samo to dobrze działa. Jeżeli ta świadomość jest,
człowiek wie gdzie, tak jak kierowca.
Jeżeli wsiada do samochodu, to on musi wiedzieć,
dokąd on zmierza, jaki ma cel.
I tutaj jest też podobne. Czasami są oczywiście rzeczy, które
jakoś tam nas ograniczają,
ale to też trzeba umieć z tego wybrnąć.
Ale generalnie, technologia niesamowita.
Teraz jeszcze chcemy zrobić coś takiego,
bo na iPhone’ie na przykład, nie tylko na iPhone’ie,
ale na telefonach z Androidem jest takie coś,
co się nazywa Stage Traxx 4.
To jest taki program. I to jest program,
który też zarządza konsoletami
i różnymi urządzeniami. I można po prostu mieć
jakby backup tego, co się dzieje w Abletonie.
Czyli w razie gdyby, nie daj Boże, coś się stało z Abletonem,
to można wziąć zwykłego iPhone’a
i po prostu mieć dokładnie to samo
poprogramowane w tym Stage Traxxie,
który zarządza i klikiem,
no i instrumentami, na przykład
Korg Module, czy tam inne rzeczy.
Ja też się cieszę, że mój syn w to wszedł,
szczerze mówiąc, bo w pewnym momencie
już miałem trochę dosyć, bo wszyscy do mnie
na przykład na próbie mówili, ale ja siebie źle słyszę,
ja tu za głośno, a to i ja musiałem ciągle do tego komputera
i tam te gadania…
I to już trochę mnie męczyło.
– A propos słuchu, nie wiem, czy ty testowałeś
te cyfrowe systemy od Behringera,
które łączą się po tej erjotce z mikserem?
– No ja mam cały,
mam sześć tych personalnych wzmacniaczy słuchawkowych,
one są podłączone do rozdzielacza
i potem przez ULTRANET są wpięte.
Znakomicie to działa.
– To ja może w ogóle wytłumaczę, o co chodzi, bo myślę, że większość
w ogóle nie wie, o czym my rozmawiamy.
Normalnie z odsłuchami jest tak, że wpina się,
czy kolumny, czy słuchawki, jakby wszystko jedno
w mikser. No i
perkusista mówi, panie realizatoru, bo ja mam
za mało wokalu, albo za mało siebie, albo za mało
czegokolwiek. No i realizator tup, tup, tup, tup,
do mikserka i tam przygłaśnia, że wysyła
jakiś kanał na AUX numer 7 czy coś,
w zależności od tego, gdzie tam ten mikser jest podłączony.
Natomiast tutaj mamy
sprawę taką, że mikser ma
wyjście takie jak do routera,
to się nazywa to gniazdo RJ45,
no tak jak podłączam sobie
laptop do routera przez kabel.
To jest dokładnie to samo wejście. Do tego podłącza się
no i teraz tak, albo bezpośrednio
taki powiedzmy mikserek, albo taki
rozdzielacz na kilka mikserków. Tam
6 chyba, czy 8, już nie pamiętam.
I każdy z muzyków
ma sobie taki mikserek u siebie,
on ma tam 16 kanałów powiedzmy
i każdy
teraz są w ogóle większe, chyba 24
takie kanałowe, tylko to nie pasuje z serii 17.
To jest nowszy system.
I w każdym razie może sobie każdy kanał
zmienić głośność, czyli każdy sobie reguluje
odsłuch tego, co chce, jak chce i w dodatku
tam jeszcze są jakieś tam korekcje, że na przykład może sobie
dodać więcej góry do wokalu
na przykład, bo tak mu się podoba w odsłuchu.
Tak, można zmieniać panoramę, można mieć piękny miks,
można mieć gitarę po lewej, klawisze bardziej
z prawej, wokal na środku, perkusję też można
porozstawiać, metronom każdy może sobie mieć na uchu
jak chce, w dowolnej głośności. No i do każdego
właśnie jest możliwość korekcji
barwy, jest też limiter. No i też jest oczywiście
funkcja zapamiętywania, także też można sobie
ustawić takie sceny, że można
sobie zapamiętać te swoje ustawienia, żeby potem
móc do nich wrócić.
Dużo zabawy, ale fascynująca technologia
i tu jest super,
że akurat Behringer jest
tutaj dla nas dostępny. Oczywiście są jeszcze inne
rozwiązania, na przykład Waves ma takie
konsolety, gdzie można
ich wszystkie wtyczki, te plug-iny zastosować
i normalnie live one działają.
Takie serwery one mają.
No ale to już
jest na takie bardziej wypasione imprezy.
No i też pytanie, jak to potem obsłużyć?
Czy byśmy byli w stanie?
Bo tu jest niestety
ten problem z takimi cyfrowymi systemami,
że za każdym razem, kiedy się w ogóle
czymś takim będziemy interesować,
to bardzo trzeba brać pod uwagę
dostępność oprogramowania. Albo oprogramowania
natywnego, albo jakiegoś oprogramowania alternatywnego,
jeżeli istnieje. Bo to nie jest
niestety tak, osoba niewidoma
tak naprawdę z analogowego miksera to skorzysta z każdego.
Bo to jest wszystko
kwestia pamięci mięśniowej, żeby wiedzieć
jak to obsłużyć. No ale w przypadku
takiego cyfrowego miksera, to to już zdecydowanie
nie jest tak, że obsłużymy wszystko. A na ten moment
to niestety chyba jesteśmy w stanie obsłużyć mniejszość
tych urządzeń. Ale oczywiście, no Michał, jak ja miałem
PreSonusa, to w ogóle to co teraz
robię, bo jednak mam informację zwrotną,
czyli z tego screenreadera,
to PreSonus nie był tak dostępny.
Ja i tak się cieszyłem z jego dostępności na tyle o ile.
Ale to co teraz jest, to jest w ogóle
rewolucja. Znaczy ja powiem inaczej.
Czy z mniejszości, to trochę nie wiemy, dlatego że
ja na przykład nie czytałem specyfikacji
tych i dokumentacji tych mikserów, no bo
są takie programy, na przykład Mixing Station,
notabene niedostępne dla nas, które tych mikserów
obsługują ileś. Czyli teoretycznie
wychodzi na to, że ileś takich mikserów, przynajmniej te,
które obsługuje ten Mixing Station,
one mają jakąś możliwość sterowania
sobą. No i teraz kwestia jest tego typu,
czy jakiemuś AI uda się
stworzyć na przykład program.
Tak, tak, tak.
Myślę, że rewolucja tu nawet nie polega na tym, czy jest dostępny
program, czy nie jest. Ale nawet jeżeli nie jest,
to jeżeli mikser to umożliwia, to my już w tym momencie
właśnie przy pomocy AI jesteśmy
w stanie sami sobie taki program napisać,
a nie prosić kogoś, kto umie
dać mu jakieś pieniądze, raczej niemałe,
żeby to zrobił. I chyba na tym teraz, tak naprawdę.
Bo wydaje mi się, że sporo tych urządzeń w tym momencie
ma takie możliwości, żeby nimi sterować.
I to często jest opisywane, no bo
my to my, no ale właśnie, jest jakaś firma,
one są w bardzo różnych sytuacjach, one też muszą
często być zintegrowane z różnymi
systemami, które są w obiektach, zwłaszcza
takie wielkie systemy, które
jakieś instalacyjne miksery, które nie to, że mają kilkadziesiąt
kanałów, tylko kilkaset i one są gdzieś w ogóle
w serwerowniach często, a na sali to jest
postawiony tylko właśnie taki kontroler. I no właśnie,
to mogą być naprawdę wielkie systemy,
które składają się z jakichś monitorów, które sobie ktoś
zamówi, jakieś iPhone’y, z którymi sobie
ludzie latają po całym obiekcie, czy to jest teatr,
czy to jest jakiś stadion, czy coś,
czy nawet teraz w większych domach kultury, to już też są
czasami ustawiane takie większe systemy
i to jest połączone, na przykład teraz byłem
w Teatrze Wielkim, tam jest Yamaha,
tam jest jakaś Yamaha i ona jest połączona
z Pro Toolsem, nawet z dwoma Pro Toolsami
i można sobie tą Yamachą sterować
tymi Pro Toolsami, tam jak się zaczyna przedstawienie, to też jednym klikiem
realizator dźwięku uruchamia sobie
na przykład rejestrowanie, tam są
w ogóle dwa Maki, jeden jest do rejestrowania, drugi jest
do puszczenia muzyki, można te Maki zamieniać
rolami i tak dalej, i tak dalej, no i te miksery
muszą być dostosowane do tego, że klient,
że klient, duży klient, będzie miał jakieś swoje
specyficzne wymagania, więc one często mam wrażenie, mają
właśnie takie możliwości. Jak najbardziej, no
w każdym razie tak do domu, to mówię, to
można śmiało polecić te Behringery XR18
Niestety właśnie wydaje mi się, że
Tak, wydaje właśnie mi się, że
niestety te systemy właśnie do domu, to one często mogą
być bardziej ograniczone niż te systemy dużo profesjonalne
No bo do domu, no to co, no
z reguły ludziom wystarczy oprogramowanie, no
macie tutaj program na iPhone’a, tu macie
takie fajne, że się świeci, jakby spoko
i my nie jesteśmy zainteresowani tym, żeby tam
dawać innym jakieś nasze tam sterowanie
Tak. Powiedzmy. I bardziej tego się…
że właśnie te małe miksery mogą być bardziej problematyczne
niż te, niż te ogromne. No a jeszcze co mogę
doradzić takim osobom, które nawet mają mikser
analogowy, że bardzo ważny jest ten tor sygnału
żeby, żeby tego się też nauczyć, bo
jak się gubimy w takich sprawach, na przykład
ile gainu, ile… jaki poziom na kanale
jaki poziom na sumie, to wtedy mogą
nam wyjść różne głupoty, będziemy się tylko denerwować
więc z tego zawsze się należy przeszkolić
ale jest AI, akurat w takich tematach ona jest
dość dobra i zawsze może coś tam podpowiedzieć
w jaki sposób ten gain staging powinien być
zorganizowany, czyli te
etapy tego sygnału, czyli od kabla
mikrofonowego do słuchawek czy tam do głośników
i fajne rzeczy można osiągnąć
no tak jak już się mówili też wcześniej, że
wszystko bardzo potaniało, no ludzie różne rzeczy
fajne robią w domu, nagrywają, eksperymentują
Taka ciekawostka mi się przypomniała
słuchajcie, z czasów moich radiowych
analogowych, że tak powiem
sprzed tych 20 lat, że przed takimi
osobami, które niespecjalnie były
gdzieś tam powiedzmy zainteresowane obsługą tego miksera
a chodziło o to, żeby po prostu
żeby czegoś tam nie popsuć, to pewne na przykład suwaki
od sumy u nas w radiu
w Wiławie były zabezpieczone
po prostu były przyklejone taśmą, żeby nikt
tego nie ruszył, to taka ciekawostka
do tej pory się robi, nawet się robi takie numery
na przykład czasami akustycy robią takie numery
gitarzystom na przykład na scenie, mówią nie kręć cholera
tym wzmacniaczem i biorą taśmę i po prostu
zalepiają te gały tam, żeby on już nic nie ruszał, no bo potem się
wszystko zmienia, jeżeli to jest zbierane mikrofonem, Shure’em
jakimś i po tym idzie to na przody, no to potem straszne głupoty
wychodzą, bo tamten ustawi ekwalizer do tej
gitary, jak ona ma brzmieć na przodach, a tamten w trakcie jeszcze
weźmie i pokręci coś, no i…
No to też jest często tak, że… Tak, zwłaszcza, że
piec gitarowy zupełnie może być inaczej słychać
z perspektywy człowieka, który gra na tej gitarze,
a z perspektywy mikrofonu, który jest 3 cm od
głośnika. Tak jest i tak to właśnie działa. Nie tylko, że głośnie, ale
po prostu ten dźwięk jest inny.
Fajnie, ja będę kończył już teraz, także
bardzo wam dziękuję i mam nadzieję, że może ktoś jeszcze
zadzwoni. Dzięki, Sławku, za telefon.
Ja jeszcze mam… Dzięki.
Ja jeszcze mam jedno takie spostrzeżenie i to właśnie
to im mniejszy taki, powiedzmy, występ,
bo to się właśnie na takich na żywo
rzeczach najbardziej okazuje, ale takich malutkich,
bo jak jest perkusja gitary,
ileś wokali czegoś, sześć syntezatorów,
coś tam, coś tam, coś tam, no to i tak jest
wszystkiego dużo. Ale jeżeli na przykład jest ktoś,
kto śpiewa i mu się poszło podkłady, no to
w analogowym mikserze,
no to co? Jakiś odtwarzacz,
to mogłoby się MP3, jeden mikser,
który się podłączał, nie wiem, w domu kultury
do głośnika i mikrofon i statyw. Już,
nie? Ewentualnie jakiś… No tak. Gdzieś pięć, żeby
ten, kto śpiewa, no to żeby tam słyszał podkład
u siebie, z jakiejś słuchawki, z jakimś,
to gdzieś tam mu to podłączyć.
Jak ja biorę ten mikser, no to właśnie,
biorę mikser, kabel do miksera,
no dobra. Biorę laptopa,
żeby on mi gadał. Biorę kontroler,
biorę router. Komputer,
router ma zasilacz, kontroler też
ma swój kabel i nagle tych sprzętów
robi się dużo. I tak jak
mówiłem, jeżeli to jest duża impreza,
gdzie, powiedzmy, jest tego wszystkiego
i tak dużo, no to
jeden router więcej z zasilaczem, to tam nie stanowi
problemu, czy jakiś kontroler. Ale właśnie,
jeżeli to jest małe wydarzenie,
gdzie, powiedzmy, jadę do miejsca, gdzie
no już są jakieś kolumny, właśnie jakiś dom kultury gdzieś tam, tak?
I oni nawet mają swój mikrofon.
Albo nie, albo no dobra, my mamy swój mikrofon
i coś tam. No to wtedy robi się rzeczywiście
tego sprzętu dużo więcej niż było
wcześniej przy analogowym mikserze.
Z drugiej strony, analogowe miksery mam wrażenie,
że są chyba jednak urządzeniami trochę większymi
od tych swoich cyfrowych odpowiedników
albo tak jak na przykład w przypadku twojego Behringera
ze względu na tę taką modułowość, że tu masz mikser,
tutaj masz ten kontroler. Można to sobie jednak
nieco zgrabniej upakować
i nawet jeżeli tych komponentów jest więcej,
to chyba jest mniejszy,
ale to możemy wyprowadzić z błędu.
Jest mniejszy problem z przenoszeniem tego.
Znaczy, no właśnie kontroler do miksera z wielkości takiego
miksera szesnastokanałowego, ten mój.
Więc myślę, że to jest mniej więcej taki jak Twój mikser.
Tylko, że jak Ty bierzesz sam Twój mikser,
to ja muszę wziąć kontroler, osobno mikser,
router, laptop,
no a to pociąga jeszcze może by tak listwę wziąć.
Ale to wejdę Ci w słowo, bo to też nie jest do końca tak.
Okej, Ty musisz wziąć kilka klocków,
ale ja też. Załóżmy, że chciałbym
prowadzić jakąś tam audycję na takim
dźwiękowym poziomie, jak teraz.
No to ja na przykład do swojego mikrofonu mam jeszcze procesor.
Do miksera analogowego
muszę wziąć interfejs audio.
Jakąś kartę.
Załóżmy, że chcę wziąć
tę, którą mam, z której korzystam.
No to już są dwa elementy.
To są dwa U do racka, tak? Tak mówiąc konkretnie.
Bo te urządzenia to zazwyczaj właśnie tego typu
są po prostu takimi… mają swoje określone wymiary,
żeby dało się je w takich stojakach montować.
Swoją drogą właśnie, Twój Behringer, on jest
rackowy? Da się go? Są w zestawie uszy do racka,
bo on jest za mały i te uszy są bardzo duże.
To nie tylko takie
kątowniczki. Taki jeden metal
ma z 15 centymetrów. Rozumiem.
Bo to ma tam trzydzieści…
trzydzieści kilka centymetrów. Na rack ma pół metra prawie.
Jasne. A kontroler też da się zamontować
w racku? Nie widzę tutaj takiej możliwości.
Okej. Chyba nie.
Ja widzę jakieś śrubki,
ale no nie wiem. Chyba trzeba było to jakoś pokombinować.
Bo ja na przykład tego swojego miksera
no nie zamontowałbym w racku. Nie mam tu
uchwytów do tego. Nawet nie ma
za bardzo ich gdzie przykręcić. I chyba jest szerszy
ten mikser jednak niż 1U. Tak mi się
wydaje. Więc… bo tak jeszcze sobie
pomyślałem, że są takie i ja mam nawet takie
takie stojaki.
Nie szafki, tylko właśnie stojaki.
Że można by było sobie ten cały nasz sprzęt organizować w taki sposób.
Gdzieś tam powiedzmy w formie takiego stojaka.
No ale, no wiadomo, tego się już tak łatwo
nie zabierze ze sobą. Tak czy inaczej.
Jechać z tym wszystkim, na przykład
nie wiem, pociągiem, no jest to wyzwanie.
Nie mówię, że niemożliwe, ale jest to wyzwanie.
Zwłaszcza dla nas, gdzie jeszcze biała laska i
tego typu temat.
Ja jechałem właśnie z mikserem, pociągiem i miałem
mikser, no właśnie kontroler,
laptop, kable,
kable zapasowe, no bo nigdy nie wiadomo,
który nie będzie działał.
No i to mam taki wielki plecak, taki naprawdę
wielki, wielki, no to z czubem wyszedł.
Mhm.
No i to ze dwadzieścia kilo ważyło.
Może niecałe. No tak. Więc, więc sporo
tego. Zwłaszcza, że tam jeszcze tam jakieś przemocniacze
słuchawkowe, bo właśnie tam też był odsłuch słuchawkowy.
No trochę tego jest.
No i też
przyjeżdżamy i nagle trzeba to wszystko podłączyć.
Więc jak ja no też
no zaczynam to robić, więc ja sobie dopiero
wymyślam jakieś różne sposoby na
no to właśnie tych kabli nagle robi się ileś rodzajów.
No bo mam, no co, trzy kable sieciowe.
RJ-ki. I muszę
router podłączyć. Teraz do routera laptop, do routera
mikser, do routera kontroler. Chociażby.
Czego w analogu w ogóle nie ma.
No dokładnie, bo tam nie ma potrzeby sieci w ogóle jako takiej.
Tak. Ja tu jakby nie mam internetu z zewnątrz,
no ale ten router musi być.
Musi być, tak.
I to wszystko, no to jest
zawsze te parę minut, przez które tu się podłącza.
Bo czas znaleźć te kable,
coś tam i tak dalej, i tak dalej.
I to wszystko jest z jednej strony fajne, bo
no właśnie, z drugiej strony, jeżeli chodzi o odsłuchy,
brzmienie, coś. No to jeżeli ja mam
właśnie jakiś zespół, z którym to wcześniej robiłem,
to mogę cały mikser tak naprawdę ustawić na próbie,
na te wszystkie utwory
i tego już w ogóle nie muszę ustawiać na scenie
z drugiej strony. Jedyne co muszę zrobić na scenie,
no to powiedzmy ustawić pod konkretne kolumny.
Oczywiście, że jest czasami coś takiego,
że na scenie to jednak są inne warunki,
coś trzeba głośniej, ciszej, zwłaszcza jeżeli to są
właśnie takie zespoły, gdzie jest gitara, coś tam,
te mikrofony raz będą trochę inaczej,
coś tam jeszcze, no wiadomo, że to jest inaczej. Natomiast jeżeli to jest właśnie
taki zespół typu wokal, klawisze
i gitara wpięta w linię, no to
jeszcze się jakoś tam da, nie? Jakby ustawić
odsłuchy, powiedzmy, dla ludzi
też jakoś tam można w miarę sobie gdzieś tam, zwłaszcza jak to już nie jest
pierwszy koncert, tylko któryś i to już wiadomo, że
ten będzie chciał tak, ten będzie chciał tak,
no to z reguły jest jakoś podobnie, na przykład.
Więc, no,
jedne rzeczy są łatwiejsze, inne są trudniejsze.
No tak, ja akurat nie miałem w sumie
jakichś takich wielkich przygód związanych
z realizowaniem różnych rzeczy
gdzieś tam powiedzmy w terenie.
Poza naszą rechą, którą
organizowaliśmy, jeżeli chodzi o
realizację to wspólnie.
I to trzeba przyznać, to było duże wyzwanie,
takie logistyczne.
Tak, i na przykład tam właśnie, pamiętam, podłączaliśmy kilka kart dźwiękowych.
Dzisiaj to by się ogarnęło jednym mikserem.
Zgadza się. To wszystko. Zgadza się.
A tam mieliśmy, to w ogóle była bardzo ciekawa
rzecz, bo to była zbieranina sprzętu.
Pamiętam, ty brałeś mikser,
ja brałem procesor,
jakieś karty, Robert
laptopa brał.
Tak, i w ogóle to jakoś było tak, że my wszyscy
coś wzięliśmy takiego, że tam trzeba było sterowniki
zainstalować od rzeczy
każdego z nas. I to po prostu nagle trzeba było
poinstalować ileś sterowników, coś tam jeszcze.
To był rok 2011 czy 2012?
2012. A to Internet wtedy to jeszcze
wcale nie był tak szybki.
Tam na całe szczęście, bo to w Multikinie było, to myśmy mieli
podłączenie do Internetu, zdaje się.
Czy to od nich, czy to my mieliśmy
swój Internet? Chyba my mieliśmy.
Chyba nawet. Tak, i chyba Robert miał jakiś
pamiętam, 3G wtedy. Tak, tak, tak.
Miał jakoś więcej tego Internetu i to się coś dało.
Bo to były przecież jeszcze czasy, gdzie te
limity były tych prędkości
i w ogóle… I danych. I danych, danych, tak.
Ale to się udało i w sumie
ta transmisja, ona nam wyszła.
Tylko pamiętam, że
byśmy chyba całą noc praktycznie to konfigurowali
wszystko, bo tam były
jakieś takie w ogóle, taka ekwilibrystyka związana
z podłączeniem tych kabin lektorskich, bo tam były
przecież też tłumaczenia, to na jednym mikserze wysyłaliśmy
trzy strumienie. To było, bo
nasz mikser, znaczy ta nasza instalacja, no to
chyba to też przecież, to nie było
tylko obsługa tych strumieni internetowych
szansy, tylko my jeszcze
dawaliśmy tłumaczom
do ich kabiny, no to żeby oni
słyszeli oryginały. Tak.
To my chyba im dawaliśmy. Zdaje się, że to tak było, no.
Tak, więc na tym naszym sprzęcie
to spora część konferencji
w ogóle wisiała.
Zgadza się i całe szczęście udało nam się to zrobić
dobrze, bo ta
transmisja naprawdę poszła gładko, te tłumaczenia
też były, to wszystko udało się
dobrze zrealizować, także naprawdę
wszystko wypadło
okej, ale pracy z tym było sporo i podejrzewam,
że w dzisiejszych czasach jakbyśmy na przykład mieli Tomku
twój mikser, to by
dużo nam tematów odeszło, bo po prostu
bardzo dużo, nawet można by było sobie skonfigurować pewne rzeczy
wcześniej, przemyśleć to logistycznie
jak byśmy to zrobili, zapisać
sobie odpowiednie sceny, potem tylko
przyjść, podłączyć się i już, a tam
trzeba było, to też to o czym mówił Sławek,
trzeba było ustawić poziomy, wszystko
posprawdzać, skalibrować to, zrobić
odsłuchy, no zajęło
nam to, jak my tam pojechaliśmy od
godziny 22 chyba do 6
rano? Do 6 to chyba nie, jakoś do
4, ale no bardzo długo, to trwało
godzinami. Tak, tak,
dobrze, że też mieliśmy tam pomoc od człowieka,
który był z obsługi technicznej,
i rzeczywiście takiego, który był w stanie nam
powiedzieć ileś różnych rzeczy, bo to też była sytuacja
taka, że my się o tym, co mamy
do dyspozycji, to dowiedzieliśmy
jadąc tam. Tak, ja w ogóle pamiętam jeszcze jedną rzecz,
no bo tak, z ręką na sercu,
czy ty, Michale, pamiętasz,
do czego masz dokładnie każde wejście?
W sensie, na przykład, który jack
to jest druga grupa? Nie,
nie, bo tego się zazwyczaj nie używa,
to znaczy, wiesz, nie przełączam tego,
ja to raz mam podpięte, podpięte mam
to, kiedyś tam sobie to poustawiałem i tego
nie ruszam, bo po co? No właśnie i
tak samo na przykład, podejrzewam, że też nie do końca
pamiętasz, co Ci robi dokładnie
każdy przycisk w tej sekcji master,
bo ja nie mówię przy kanałach, bo to się często używa.
Bo tego się używa, tak, tak, tak. Ale tam gdzieś, nie wiem, kieruję
drugą grupę na sumę, albo przełącza się
AUX w tryb POST, czy jakieś coś tego typu,
to się też często nie pamięta,
jak się tego nie używa. Oczywiście, że tego nie używa, szczególnie, że
ten mikser to jednak jest dość rozbudowany.
On ma tu trochę tych różnych przycisków
i to już rzeczywiście trzeba wiedzieć, co się z tym
robi, bo może mogą różne rzeczy
wyjść. I o ile to jest
jedna rzecz, o której ja mówię i ja chwalę tę
stanowość tych przycisków, bo to jest fajne,
ale w takiej sytuacji to
fajnie by było rzeczywiście czasem może
niekoniecznie klikać po tych przyciskach, a wejść sobie w oprogramowanie,
tak jak Ty masz, w ustawienia i sobie
wybrać, że to ma być tak, to ma być tak, a to ma być na takim,
na takim poziomie i wiedzieć konkretnie, co robisz.
Tak, ja nie muszę niczego pamiętać, bo ja po prostu ustawiam, że
kanał ma iść na grupę czwartą, a wejście
X, to wyjście z miksera nr 4
to ma być wyjście z grupy nr 4 właśnie.
Zgadza się. Więc tak to,
więc tak to po prostu, tak to, tak to
a nie inaczej wygląda.
Jak widzicie, nie ma jednej słusznej
odpowiedzi, czy miksery cyfrowe, czy miksery analogowe
i dobrze w sumie, bo to
każdemu wedle potrzeb. Mamy tutaj jeszcze
wiadomość od Dominika, więc sobie tej
wiadomości proponuję, żebyśmy teraz posłuchali.
Dziękuję Tomku za wytłumaczenie. No właśnie ten efekt filtra
wieloprzepustowego, iPhone’y miały od ósemki w górę
i to się ciągnęło sprzętowo przez iPhone’a
8, 8 Plus, X’a, są rodziny X3, XS
jedenastka, dwunastka i później XIII Pro i XIV Pro
tylko i wyłącznie, bo od iOS 11 do iOS
16.7.16 również w tych
systemach ten efekt był nakładany na niektóre
iPhone’y programowo i miały właśnie
programowo to zrobione iPhone’y XIII Mini, XIII
zwykła oraz XIV i XIV Plus, bo pamiętam, że w iOS 17
właśnie zrezygnowali z tego mięsi, z tego
z tego mięsi, z tego dźwięku. Ja właśnie lubiłem bardzo ten dźwięk.
Ale z tego co wiem, to w iPhone’ie SE 2020
on też został i jest chyba w XXII
ale już późniejsze właśnie modele nie miały tego mięsistego
dźwięku i cały czas czekam, mam gdzieś w głębi duszy nadzieję, że
wraz z kolejną aktualizacją iOS-a, czy to 27, czy to
28 dla modeli iPhone 14 i nowszy
właśnie Apple wprowadzi ten dźwięk mięsisty, bo mięsisty dźwięk został
wprowadzony również w AirPodsach z tym filtrem
All Pass, tak jak to mówisz, że właśnie jest gładszy w porównaniu do
iOS 18, gdy ten dźwięk brzmiał naprawdę mocno płasko
i tam działała agresywna redukcja hałasu. Tu w iOS-ie 26 nie ma
tej redukcji hałasu. Właśnie ten dźwięk, tak jak to u iOS jest mięsisty.
No i też również działa taka
jakby cięcie częstotliwości. Jak na przykład
podam przykładowo, mamy pracującą pralkę.
To nie słyszymy jej normalnie tak jak z mikrofonu, tylko
słyszymy taki szum.
Tak samo jakby ktoś uciął po prostu niskie i średnie częstotliwości
i załóżmy trzaśniemy drzwiami albo cokolwiek zrobimy innego
po prostu w tle. Także tak to wygląda. Z tego co wiem
MacBooki mają cały czas dźwięk mięsisty
oraz niektóre iPady, ale też właśnie
w iPadach zaczęto od tego odchodzić niestety.
Dziękujemy Ci bardzo Dominiku. Mamy jeszcze tutaj
widzę wiadomości
od Mariusza. Mariusz do nas pisze,
że lubi sprzęty analogowe
generalnie, że może być elektronika, ale
pod warunkiem, że będą fizyczne przyciski. Może być
mieszane. A jeśli chodzi o muzykę
to nadal nagrywam ludziom na kasety,
bo tak mi jest łatwiej. Słucham kaset na magnetofonie.
No to są
takie bardzo już powiedziałbym
niszowe rzeczywiście przypadki, o których pisze
do nas Mariusz, ale rzeczywiście
może to… no są miłośnicy kaset.
Są miłośnicy tego typu sprzętu,
tego typu urządzeń i rzeczywiście dobrze, że
jeszcze dla Was też jakiś tam powiedzmy sprzęt
do dyspozycji jest.
No właśnie, jeszcze jest.
Natomiast jak ja sobie obserwuję co się pojawia
jeżeli chodzi o nowe miksery
no to zdecydowanie więcej nowych
mikserów, no to już są rozwiązania
cyfrowe. Miksery analogowe
no to
jeżeli chodzi o te takie profesjonalne, znaczy nie, źle mówię
te takie naprawdę duże, drogie rozwiązania.
Nie pamiętam kiedy ostatnio pojawił się taki duży analogowy mikser
typu nie wiem 48 kanałów
albo więcej. To już raczej wchodzą cyfrowe.
Znaczy okej, jeden ostatnio chyba wszedł jakiś.
Natomiast tak poza tym
no to rzeczywiście jest tym raczej
słabo. Natomiast cyfrowych mikserów to
no wychodzi dużo więcej i no myślę, że
już powoli zmierzamy
do okresu kiedy te analogi
zostaną wycofywane
rzeczywiście. Bo też myślę, że warto
powiedzieć o tym, że takie
analogowe miksery są
cięższe w utrzymaniu, w dobrym stanie.
To jest też to o czym ty mówiłeś na samym początku
że potencjometry
kwestia tego, a ja dodam, że
nie tylko potencjometry. Przyciski też potrafią
trzeszczać. To co
po jakimś czasie i właśnie to, że wy słyszycie gdzieś tam
mnie czasem w
jednym kanale bardziej, w innym mniej, to wynika
właśnie z tego, że mi po prostu już gdzieś tu przyciski
nie stykają do końca.
No tak i w mikserze cyfrowym
ja tego nie widziałem. Znaczy być może
mikser cyfrowy ma jakieś tam swoje inne problemy, ale
z drugiej strony, no
miałeś myślę niejeden interfejs audio. No
w interfejsach audio raczej nie było problemów, że nie wiem
nagle się przyciszał dźwięk. To znaczy wiesz
ewentualnie wydaje mi się, że mikser
cyfrowy sam z siebie, no to może tam paść jakaś
elektronika siłą rzeczy, ale jeżeli na przykład
padnie ci coś, no bo te potencjometry
to są też jednak mechaniczne elementy
sterujące, no to wtedy jak padnie ci
taki u ciebie nawet jakiś tam powiedzmy potencjometr
czy nawet ten cały kontroler, to wymieniasz
tylko kontroler, a nie wymieniasz całego miksera.
No zdecydowanie. U mnie to jest jednak
jedno urządzenie i nic z tym nie zrobię.
Mogę wymieniać potencjometry oczywiście, ale
jak tam coś padnie grubszego, to
obawiam się, że to już nie będzie w ogóle sensu tego
serwisować w żaden sposób. To prawda, no i jest
jeszcze jedna rzecz. Jak ja miałem
mikser analogowy i taką wielokanałową kartę,
no bo chodziło o to, że chciałem mieć kartę, żeby
można było na przykład mieć dźwięki systemowe
puścić do miksera i muzykę puścić do miksera
i słuchacza na jeszcze inny
kanał do miksera. To wszystko trzeba było
podłączyć kablami. Czyli miałem
jeżeli to były na przykład 4 stereofoniczne
karty, no to 8 kabli
szło do miksera. Potem sobie kupiłem taki kabel wieloparowy
czyli kabel grubości
no, nie wiem, palca środkowego powiedzmy
wskazującego, no palca.
I ostatnie 30 centymetrów
to wystają z tego takie, to się rozdziela na ileś
takich małych kabelków, 8,
no i to się podłącza do
8 kanałów w interfejsie z jednej
strony, 8 kanałów miksera z drugiej strony.
Ale potem jeszcze trzeba wyjść z tego miksera
do kart, to znaczy, że no właśnie
mam, w Twoim przypadku
mikser, chcesz żeby słuchacz
dostał coś, radio żeby dostało coś
i my na Zoomie, żebyśmy dostali coś.
Wszyscy co innego. – Dokładnie. – Znowu
6 stereofonicznych,
no dobra, nawet niech będzie mono, ale no to już kilka
kolejnych kabli, czyli już się robi co najmniej 10.
No u mnie to jest, tu na biurku to jest istne spaghetti.
To prawda, to jest po prostu spaghetti.
I pamiętam jak ja zacząłem, dobrze, odłączyłem te wszystkie rzeczy
od miksera analogowego, podłączam ten
mikser cyfrowy, zabieram kartę, interfejs audio
ze stołu, zabieram kabel, no i tak,
no dobrze, no mój mikrofon jest podłączony,
kabel taki, żeby podłączyć smartfona jest podłączony,
kabel jeszcze trzeci, żeby magnetofon, bo ja czasami sobie
zgrywam, żeby się kaset jest podłączony,
zasilanie, router, USB
i to wszystko.
Znowu, niby to się wydaje 6 kabli, ale
na analogu to tych kabli to miałem z 15.
Tak, zdecydowanie więcej.
Tych kabli jest zdecydowanie więcej. Także tu
to się rzeczywiście zgadza, że też
jest oszczędność w tych kablach, a poza tym,
skoro mamy oszczędność w kablach, to jak
nawet gdzieś rozłączamy ten mikser i potem musimy go
połączyć z powrotem, no to też jak masz taki
pęk kabli, nawet tak jak mówisz, że kupiłeś
sobie taki kabel z różnymi tymi końcówkami,
z wieloma końcówkami z jednej i z drugiej strony,
no to okej, połączysz to,
potem to rozłączysz i weź to teraz znowu
połącz tak, jak to było. A na to to ja mam pomysł
akurat. No? To już Ci powiem, jakbyś chciał
kiedyś coś takiego zrobić. Aha. Nie pamiętam, czy mam
jeszcze, musiałbym sprawdzić.
Zrobiłem sobie projekt do Reapera, tylko to trzeba tak,
żeby to był faktycznie najlepiej jeden interfejs
ASIO, który ma się wyjść. No.
I teraz robisz tak, ja sobie zrobiłem
ośmiokanałowy projekt w Reaperze,
ja akurat mam słuch absolutny, więc ja sobie wypuściłem
osiem dźwięków od C do C
i teraz podłączam kabel do kanału,
słyszę, aha, F, czyli to jest czwarty.
Ale to równie dobrze, mógłbyś nagrać
pliki, jeden, dwa, na pierwszą ścieżkę,
jeden i zapętlone, na drugą dwa, zapętlone.
I po prostu podłączasz kabel,
słyszysz trzy. No to wiadomo.
Okej. No to jest sposób.
To jest sposób, ale wymaga to jednak,
żeby z tym posiedzieć i
chwilę to trwa. W początkowej konfiguracji, no tak.
Tak, w początkowej konfiguracji, ale też i w takiej,
jeżeli na przykład zabierasz ten mikser gdzieś i musisz go potem podłączyć,
tak? I połączyć tak wiele kabli, a tu
masz w przypadku cyfry jakąś tam ograniczoną ilość tych
kabelków. No przede wszystkim właśnie do komputera.
Jeżeli z komputera i do komputera wchodzi ci, nie wiem,
dziesięć czy dwanaście kabli, bo to pewnie tak jest,
u mnie wchodzi jeden. No właśnie.
To jest to. Też kolejna rzecz i tutaj
jeszcze myślę, że warto powiedzieć o tym,
o czym troszeczkę też wspomniałeś przed momentem,
że ja na przykład mam potrzebę wypuszczenia
konkretnego miksu dla was,
dla słuchacza, że to ma być coś innego.
No i dla siebie też czy tam na antenę,
generalnie. No i sprawa wygląda też tak
i tu myślę, że ci wszyscy, którzy się interesują
gdzieś tam powiedzmy tematyką radiową,
to myślę, że warto, żeby mieli to
na uwadze, że te takie profesjonalne
miksery radiowe, które kosztują
tak jak wspomniałem, no ceny to się zaczynają tak powiedzmy
od ośmiu tysięcy w górę, a coś co
rzeczywiście pozwala sensownie pracować,
no to jest tam w granicach dwudastu tysięcy.
To już mowa o mikserach, no w tym momencie cyfrowych,
więc to też dla nas już nie jest takie
aż tak bardzo przyjazne, aż tak bardzo fajne,
ale mają kilka takich funkcji, które
pracę radiowca, pracę na antenie
bardzo ułatwiają, bo na przykład
nie trzeba się martwić o to, żeby
skierować konkretne grupy w odpowiednie
miejsca, bo są specjalne
kanały, ludzie wiedzą, projektujący
te urządzenia, to ludzie wiedzą, że
w radiu jak wpuszcza się
słuchacza, to słuchacz powinien dostać
ten tak zwany mix minus, czyli
wszystko oprócz siebie. I na przykład na mikserze
takim radiowym takie kanały są dwa, dajmy na to.
Więc jeden słuchacz dostaje
wszystko minus siebie, drugi dostaje wszystko minus siebie
i wtedy nie trzeba tam w ogóle tego konfigurować
w żaden sposób, bo to jest rutowane automatycznie.
I ktoś powie, ale kurcze, jak ja bym chciał to zrobić
w inny sposób, inaczej sobie skonfigurować,
to nie mogę, to nie dam rady.
No i tu kłania się to, że to są urządzenia
dedykowane i wyspecjalizowane
do konkretnych zadań. Jeżeli na przykład
moim zadaniem, jakąś tam elementem
mojej pracy byłoby robienie audycji
plus coś jeszcze, to ja w życiu bym nie zastanawiał
się w ogóle kiedykolwiek nad zakupem takiego
miksera, bo te urządzenia są bardzo ograniczone. A one
mają na przykład fajne funkcje w postaci na przykład,
że kiedy podnosimy suwak, to wyłączają się głośniki,
żeby nie było sprzężenia zwrotnego,
które na przykład pozwalają
z określonych przycisków uruchamiać
oprogramowanie do emisji po naciśnięciu przycisku
albo przy poruszeniu suwakiem,
bo to też można, no ale to już są
konkretne takie właśnie funkcje tych mikserów,
za które się płaci bardzo dużo. I taki mikser,
o którym na przykład mówi Tomek, ten Behringer,
bo ten Behringer kosztuje ile tam? Około
dwóch, trzech tysięcy?
W tym momencie tysiąc osiemset?
Plus kontroler, które kosztuje…
Plus kontroler to jest tam powiedzmy tysiąc dwieście.
No to trzy tysiące. Trzy tysiące, czyli tyle mniej więcej,
ile ten mój analogowy mikser, który mam teraz
i kiedy go kupowałem.
I taki mikser ma dużo, dużo, dużo
więcej możliwości niż ten mikser radiowy.
To prawda, bo okej, kanały
te, miks minus, no to dobra, tego nie ma
na starcie. Ale sobie można zrobić. Można to zrobić.
Możesz zrobić, zwłaszcza dzisiaj, tak,
no bo gdybyśmy o tym rozmawiali pięć lat temu, no to…
To byłoby problem. To byłoby to spora bariera, ale dzisiaj… To trzeba by było nająć
programistę, dajmy na to. Tak. Natomiast
no dzisiaj tak naprawdę, no to
naprawdę sporo można zrobić jakimś programem, który w ogóle
chodzi w tle. No mówisz…
Kiedy podnosisz suwak,
no to głośniki się wyłączają.
Żaden problem zrobić to software’owo.
No tak. Miks minus, no znowu,
no da się zrobić takie dwa kanały, które po prostu, no jakby
spięte z tym wszystkim, no da się tak zrobić.
Zapewne. No to jest też pewna kwestia ilości
grup, no bo na przykład ten mój mikser ma,
no powiedzmy albo trzy grupy stereo,
albo sześć mono, bo to się da wybierać. W sensie
te grupy mono albo mogą być połączone w dwie stereo,
znaczy w jedną stereo, albo być
osobnymi grupami mono. No dla słuchaczy może być oczywiście mono,
bo to nie ma problemu. No tak.
Zwłaszcza, że nawet można chyba zrobić tak,
chyba można zrobić tak,
że na przykład, no tylko właśnie, znowu ten mikser ma
na przykład cztery karty USB. Dla niektórych to jest OK,
dla niektórych za mało. No to prawda.
W sensie masz jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć,
siedem, osiem. Cztery. Cztery. Tak. Więc no,
są takie karty dźwiękowe, które tego mają troszkę
więcej, więc no tutaj jest jakieś
konkretne ograniczenie. Nie wiem
jak to wygląda w środku na przykład tych
droższych mikserów, bo na przykład gdyby się wydało
nie 1800 za mikser, tylko pięć
za taki znowu rackowy, jakby
bez żadnych pokry… pięć?
Czy sześć? Chyba sześć.
W każdym razie, no trzy razy większe pieniądze.
Plus ten kontroler,
to na przykład nie mamy
tam sześciu grup, tylko
chyba szesnaście.
Nie ma czterech
slotów efektowych, tylko też chyba szesnaście.
Wszystkie kanały są stereofoniczne,
w sensie one mogą być albo mono, albo stereo
i ich jest albo czterdzieści osiem,
albo sześćdziesiąt cztery, już nie pamiętam.
No i w ogóle te miksery, to też
już mówiliśmy raz, jak
w tej pierwszej audycji, kiedy ja byłem niedługo
po zakupie tego miksera, że
teraz też jest coś takiego, że często
te miksery cyfrowe, to zaczynają być
niezwykle skalowalne, czyli na przykład
właśnie jest główna ta jednostka
miksująca, która jest takim urządzeniem
właśnie, które się wpina gdzieś tam do racka i to w ogóle może być
nie wiem, w serwerowni. I teraz tak,
jest kilka standardów przesyłu dźwięku
cyfrowego i takie miksery potrafią mieć
no też wejście w taki system.
I teraz tak, jest taki system, który działa
po właśnie sieci, po IP.
Jest to nie wiem, cały system routerów
właśnie w jakimś teatrze
i jest ileś takich urządzeń, które na przykład mają
z jednej strony osiem albo dwa
albo cztery, no różne są.
Wejścia lub wyjścia, nie wiem,
liniowe, mikrofonowe. Z drugiej strony jest erjotka
i w ścianach takiego dużego
obiektu, no co chwila są gniazdka sieciowe
i się to po prostu wpina. I teraz
mając taki obiekt, no to
w zasadzie można takim mikserem, który tych kanałów ma
dwieście na przykład, no przesyłać
znowu, jest wpięty w to jakiś
komputer, jeden, drugi, trzeci. I teraz
do jednego idzie wielościeżkowy miks,
do drugiego idzie suma, do trzeciego idzie coś tam.
Na publiczność idzie to,
do galerii tam, no. Realizator biega
sobie z tabletem po widowni
czy gdzieś i sprawdza, czy jest wszystko w porządku.
Potem jedzie na drugie piętro i sprawdza, czy
sygnał dla telewizji jest w porządku. Potem jedzie gdzieś tam
i tak dalej, i tak dalej. I ten system
można rozbudowywać na milion różnych sposobów.
Teraz, no właśnie, też jakieś
w teatrach wchodzą jakieś takie systemy.
To się chyba nazywa system wsparcia akustyki, czyli masz
salę kinową na przykład, bo to w kinach
się też nieraz wygrywa, w teatrach też, gdzie
no ten pogłos jest malutki. Stawia się dużo
głośników, typu trzydzieści,
sześćdziesiąt, czy ileś, które
robią taką sztuczną przestrzeń.
I powodują, że orkiestra gra, ale jest
no trochę inny pogłos, nie jak w filharmonii powiedzmy, a nie jak w kinie,
gdzie go nie ma prawie w ogóle. I to też
czasami się wpina w cały mikser i
ten mikrofon na przykład też jest, jak byłem tam w tym Teatrze Wielkim,
to dźwięk z tego, z mikrofonów
systemu wsparcia akustyki może
być normalnie, jakby, no może być po prostu
nagrywany, bo tam każdy spektakl
w Teatrze Teatralnym się chyba nagrywa. I chyba
do dziesięciu lat można to, czy tam do iluś, już nie pamiętam,
można to jakoś puszczać. No i
co tam będzie nagrywane, no to sobie
realizator ustawia, czy to ma być mikrofony
przy orkiestrze, główne jakieś,
miks można robić, coś tam jeszcze, są właśnie
dwa Maki, można w ogóle
z poziomu chyba komputera, on to wyklikiwał,
że
przełączał system
odsłuchu, bo tam są w ogóle dwa
miksery połączone ze sobą
i raz jeden mikser może sterować głośnością
mikrofonu, nie wiem, w odsłuchu, albo potem drugi mikser
może tym samym sterować. Właśnie też
wygląda to w podobny sposób w stacjach radiowych,
bo przecież tam też cyfryzacja doszła
i to już wiele lat temu i wcale nie tylko
dlatego, że komputer pełni rolę tego,
co było kiedyś magnetofonem, czy płytą winylową,
że z tego się odtwarza muzykę, czy jakieś tam inne dźwięki.
Natomiast też cyfryzacja doszła
w studiach i jest tak,
w tych zwłaszcza dużych stacjach, w radiu publicznym,
to tak BBC na przykład ma, ale pewnie
i nasze polskie radio też, że te systemy
mikserów właśnie cyfrowych,
które są połączone, też są tam odpowiednie,
jest kilka tych systemów i
dzięki temu na przykład możliwe jest
przejęcie tak naprawdę prowadzenia programu
z dowolnego studia. Z jednej strony mamy oprogramowanie,
które jest gdzieś tam się synchronizuje po sieci,
więc z dowolnego miejsca można
sobie emitować jakieś tam dowolne dźwięki.
Wystarczy, że się realizator czy prezenter zaloguje
jakimś tam swoim profilem i może już sobie tam
wejść i po prostu ma dostęp do tego, co sobie
przygotował, ale też z drugiej strony jest cała sieć
audio w studiu
i nie ma tak naprawdę znaczenia. Były takie na przykład
przypadki, to słyszałem
w chociażby BBC 4,
gdzie tam prezenterzy się realizują
sami, tam się
oni nazywają, bo ta BBC 4
to jest taka, tam jest dużo, że tak powiem
treści mówionej, ale pomiędzy nimi
jest jeszcze cały czas rola
takiego, u nas tego już w zasadzie nie ma
tych spikerów radiowych,
a w BBC właśnie w czwórce
jest cały czas to tak zwane continuity announcers
i oni mają kilka zadań
między innymi na przykład
zadaniem takiego prezentera jest
idealne jakby mówienie
do jakiegoś tam powiedzmy
sygnału czasu, tego ich chyba Big Bena,
który wtedy się odzywa, że po prostu
na przykład kończy się jakiś materiał,
on ma tam dajmy na to, nie wiem, minutę, dwie
albo mniej i idealnie byłoby, żeby się
wyrobił w tym czasie i żeby jakąś tam swoją myśl
przedstawił, a przy okazji, no bo to jest takie radio
z treścią mówioną, więc tam raczej mówi się
tak dość spokojnie. I sytuacja była
taka, że na przykład
przestały działać jakieś tam dźwięki w jednym studiu,
po prostu coś padło, chyba właśnie czy
konsoleta, czy cokolwiek innego i
prezenter, czy prezenterka mógł sobie
bez problemu wyjść z jednego studia, przejść do drugiego
i szybko, szybko zalogować się do systemu
i kontynuować prowadzenie programu.
No przy wsparciu, wiadomo, tam jakiegoś jeszcze technika, który
zadbał o to, ale takie rzeczy są możliwe,
bo to wszystko jest też połączone w sieć i bez
problemu można coś takiego robić. Także
tutaj również te cyfrowe systemy
są. No dla nas problem
jest taki, z tymi radiowymi systemami
tam się niestety z racji
tego, że to ma być fajne
do użytku przez osoby, które może niekoniecznie
są realizatorami, a są po prostu
prezenterami i siedzą sobie przy tej konsolecie
i tam mają kilka suwaków, parę przycisków
i to jest tak naprawdę cała ich praca, to
w tych mikserach radiowych z tej wyższej półki
z tego co wiem, niestety dość powszechne są
ekrany dotykowe. I
to o ile to mnie Tomku tu
albo mi to potwierdzisz, albo wyprowadzisz mnie z błędu,
w mikserach takich estradowych, studyjnych
raczej się tego nie stosuje, prawda? Ależ owszem, że tak.
Stosuje się? Ekrany dotykowe? Oczywiście.
A ja myślałem, że od tego się po prostu odchodzi, dlatego, że
realizatorom się to niespecjalnie podobało, że nie mają
pod palcami tych manipulatorów.
No są, są ekrany dotykowe. Kiedyś taką prezentację
gdzieś tam sobie oglądałem,
gdzie gość właśnie pokazywał taki duży, estradowy mikser
tak znaczy studyjno-estradowy powiedzmy
i tam oprócz tego, że był ekran dotykowy
to mówisz, że to wyglądało w zasadzie jak pulpit Windowsa
była ikonka Wi-Fi, ikonka internetu, czegoś jeszcze
i oprócz tego można się tam było
zalogować do tego, to znaczy, bo wyglądało to tak
załóżmy, że masz taki swój mikser
w domu to nie wiem, ale powiedzmy w pracy
gdzieś, w studiu, w którym pracujesz. No i tam masz jakieś
swoje ulubione presety do kompresora
do bramki, do korektora, do czegoś
i tak dalej, i tak dalej. Jedziesz na występ, gdzie
akurat tak się składa, że jest taki sam mikser, no ale tego nie wieziesz
tylko on tam jest. To ty się możesz zalogować
do swojego konta w chmurze i pobrać
wszystkie swoje presety, wygląd, ustawienia
i tak dalej, i tak dalej. Aha.
I tak to wygląda teraz w mikserach
estradowych, przynajmniej niektórych o ile mi wiadomo.
No oczywiście ekrany dotykowe tam są
no tylko właśnie znowu pytanie ile z tych mikserów
może być sterowanych drogą
alternatywną. Czy to przez MIDI
czy OSC, czy jakieś inne coś
i no właśnie pytanie ile
równie z tych z ekranami dotykowymi
można ten ekran ominąć jakimś
swoim czymś. I teraz
no właśnie, naprawdę ja bardzo jestem ciekaw
jak się rozwinie ta robotyka, no bo
ja sobie wyobrażam taki świat, w którym
ty mógłbyś sobie stworzyć taki
kontroler, który nie ma tych przycisków
bezstanowych, tylko one jak najbardziej się zmieniają
no nie wiem, jakiś
magnes, coś, czy pies jak w linijkach tylko, że
powiedzmy, to wszystko jest ileś razy większe
no i taki przycisk możesz ścisnąć
może on być wyciśnięty, może się sam wycisnąć
i tak dalej, i tak dalej
no i mając w ogóle taki kontroler
który jest zaprojektowany dla nas, że
nie ma lampek, tylko ma coś, co się wysuwa
czy coś tam
no to fajnie by było
ale czy tak będzie, to nie wiadomo. To czas pokaże, natomiast
jeszcze to skoro mówisz, że w tych estradowych i
studyjnych rozwiązaniach to te ekrany dotykowe są powszechne
to jeszcze powiem, po co właściwie w tych mikserach
radiowych się to stosuje, bo przecież no
w sumie powiedziałem, że to wszystko jest takie proste
i że te miksery nie wymagają za bardzo od użytkownika, żeby tam coś
grzebał. Ano
stosuje się to chociażby po to, żeby
użytkownicy tych różnych sprzętów
mogli, albo żeby ktoś im
zapisywał profile
i bardzo często to są na przykład profile głosu
bo te miksery też mają tam swoje właśnie
tory mikrofonowe, procesory mikrofonowe
można sobie to wpiąć i po prostu
wtedy przychodzi sobie prezenter na zmianę
czy jakiś tam serwisant do odczytania
wiadomości, no to wiadomo, że
on ma głos taki i taki
i ktoś od techniki
wcześniej to przygotuje, skonfiguruje
on tylko loguje się gdzieś tam powiedzmy
albo jest to nawet czasem zautomatyzowane
że wiadomo, że na przykład dziś na zmianie jest ten
więc od godziny 12 do 16
to obowiązuje ten preset
a od 16 do 20 dajmy na to inny
więc nawet nie trzeba tego jakoś tam ręcznie zmieniać
a można to wszystko sobie automatyzować
to jest jedno, ale są gorsze rzeczy
niż ekrany dotykowe
w mikserach. W niektórych stacjach radiowych
stosuje się miksery
będące ekranem dotykowym
no i to już jest
wtedy dla nas raczej nie do przejścia
ponoć to się ludziom niespecjalnie podoba
ale wygląda bardzo efektownie
jak jest taka jedna wielka szyba
i są tam suwaczki
i sobie prezenter po prostu tylko palcem przesuwa
że chce włączyć sobie mikrofon
albo na przykład drugim palcem przesuwa, że chce odpowiednio ściszyć sobie muzykę
Wiesz, wielka szyba wielką szybą
ale na przykład z tego co wiem
to właśnie w takich instalacjach dużych
to czasami robi się tak
że realizator chodzi sobie z iPadem po prostu
i na iPadzie ma jakiś soft
który jest spięty z tym mikserem i on steruje sobie z nim
więc on może na przykład jak jest próba
no ta już nagłaśnieniowa
czyli jeszcze widowni nie ma
ale ludzie siedzą na scenie
no to realizator może pochasać sobie po całej widowni
Sprawdzić, jak gdzie słychać i sam to sobie zmieniać na tablecie.
No i znowu, dostępność.
Bo tu mamy też problem taki, że jakby to było niedostępne,
no to ciężko u nas będzie tak sprawnie poruszać się,
już nawet na super dostępnym oprogramowaniu,
tak szybko między kanałami na ekranie dotykowym.
No bo wyobraź sobie, że…
No bo jak wymyślisz na iPhone’a, powiedzmy, aplikację,
żebyś w dwie sekundy mógł zmienić korekcję dowolnego kanału?
No nie zrobisz.
Albo będzie to bardzo trudne i nikt tego tak naprawdę nie zaprojektuje,
chyba że ty byś usiadł i zrobił to rzeczywiście dla niewidomych.
Coś by ci się może udało.
Na zasadzie, że wiesz, że jakoś tam powiedzmy te gesty pokrętła, coś,
ale to by bardzo…
Ale nawet masz czterdzieści kanałów.
No właśnie, bo masz czterdzieści kanałów, nie?
I jakby coś trzeba zrobić na trzynastym.
Wiesz co…
Zanim się do tego doflikasz…
Nie, nie, nie, nie, nie, to w ogóle nie mogłoby być flikami.
To by musiało być, wiesz, zakładam, że robisz to na tablecie,
więc masz informację, więc musiałbyś mieć informację zwrotną,
że na przykład, tak jak osoba widząca, tak, że też widzi gdzieś tam powiedzmy ten rozkład tych pokręteł
i że nie musi tego przesuwać i że ma wszystko do dyspozycji rzeczywiście w tym zakresie,
to jedyne, moim zdaniem, jedyny sposób na obsługę tego to by była eksploracja,
że na zasadzie, powiedzmy, chcesz coś zrobić na kanale dwudziestym,
no to dotykasz mniej więcej środka, a potem sprawdzasz sobie, czy jesteś na kanale tym, czy tym
i potem jakoś, nie wiem, emulujesz ten mechanizm pokrętła.
To jest oczywiście tak bardzo na szybko i proszę się tu do tej koncepcji nie przyzwyczajać,
ale absolutnie ja sobie nie wyobrażam, żeby używać gestów, bo to się nie da.
No właśnie, to jest absolutnie jakiś nietrywialny problem, mam wrażenie.
Chyba, że iPad czy jakiś tam właśnie tablet i bardzo mocno oprogramować to skrótami klawiszowymi.
No to nie. I klawiaturkę.
Czy jakiś taki właśnie kontrolerek z jakimś czymś, z pokrętełkami.
No to jest problem taki, no znowu, który…
Ale z kolei, ale z kolei, żeby nie było tak słodko i wesoło, no na przykład klawiatury bezprzewodowe
ze sprzętem Apple, nie wiem jak z Androidem, ale ze sprzętem Apple to wcale nie są takie zrywne.
Nie wiem nawet.
One tak działają dość muląco, więc praca z tym to też mogłaby być nie zawsze efektywna.
Natomiast wracając do domowych warunków, no bo myślę, że mimo wszystko mały procent niewidomych
będzie miał jakieś takie właśnie dylematy, co tu robić.
To prawda.
W dużych radiach, no bo wiadomo.
Natomiast, no bo w domu, ojej, zaraz wejdą miksery cyfrowe.
Miksery cyfrowe w domu to tak naprawdę w jakimś sensie, to są 20 lat, no bo tak naprawdę co?
Jeżeli masz interfejs audio, no to jest to w jakimś sensie mikser cyfrowy, zwłaszcza te, które mają ten soft,
który tam może robić jakiś monitoring, coś tam, coś tam.
Albo i te Behringery, które, bo ty chyba też masz, tak? Tego Behringera, U-Phorię.
Zgadza się.
Albo miałeś. No, to przecież tam jest pokrętło, które ci przecież robi monitoring kanałów wejściowych na wyjścia słuchawkowe.
No tak.
No to, to jest już funkcja miksera. Przecież.
No więc właśnie.
Te Scarletty od Focusrite’a, no to tam też jest oprogramowanie, które, no, sterujesz poziomem przedwzmacniacza, możesz tam dodać jakiegoś tam funkcję Air,
tam niby powietrze, coś tam jeszcze, tam są jakieś symulacje czegoś, znowu odsłuch, no to znowu mikser.
Więc te miksery do domu, to już tam wchodzą, tylko w jakiej formie to zostanie i czy to będzie…
No bo jeżeli masz właśnie coś, co jest trochę nie wiadomo czym, interfejsem, mikserem, kontrolerem, no bo ja sobie wyobrażam urządzenie,
które byłoby mikserem, do którego można było wpiąć, nie wiem, trzy mikrofony, coś tam jeszcze, coś tam jeszcze.
Byłoby interfejsem wielokanałowym, byłoby kontrolerem i byłoby, no dajmy na to, klawiaturą sterującą, bo czemu nie? I czym to jest?
No więc właśnie, jeżeli ma to te wszystkie funkcje. Więc myślę, że czy chcemy, czy nie chcemy, te urządzenia, które spokojnie, no właśnie,
te miksery, powiedzmy cyfrowe, no to nam już wchodzą i myślę, że będzie tylko więcej tego, a te typowo analogowe miksery,
no to po prostu mają coraz mniej do powiedzenia gdziekolwiek, no bo jeżeli, no co, nagrywa się wszystko na komputerze,
więc w pewnym momencie ten sygnał i tak trzeba zamienić na cyfrowy.
A jeżeli chodzi o jakość, no to tak naprawdę korzystając z miksera analogowego, to tylko po prostu degradujemy go, używając toru analogowego.
Tak, dzisiaj to prawda. Dzisiaj to absolutnie prawda, bo no każdy przetwornik cyfrowo-analogowy, no to wprowadza swoje zniekształcenie, no każdy.
Oczywiście one są często praktycznie niezauważalne, to prawda, no ale jeżeli zapisujemy wszystko na dysku, no umówmy się,
prawie nikt nie zapisuje dzisiaj niczego na taśmie, no po prostu. Okej, część źródeł jest typowo analogowa, nie wiem, mikrofon,
gitara taka zwykła elektryczna, no ale coraz więcej jest jakichś pianin cyfrowych na scenie, perkusji cyfrowych,
owszem, gitary elektryczne, ale podłączane do multiefektu, który jest jak najbardziej cyfrowy znowu,
bo po prostu noszenie efektu, który zmieści się, no dobra, są kieszonkowe, ale powiedzmy te takie podłogowe,
które tutaj też Sławek mówił, że trzeba je tam nogami, no to też, no to musi być duże po prostu, żeby ta noga miała co nacisnąć,
no ale to nadal to jest powiedzmy wielkość, no nie wiem, laptopa, a taki porządny piec gitarowy, no to jest kolumna pół na pół na pół metra,
która waży 20 kilo, a jeżeli to jest jeszcze osobna kolumna, osobno wzmacniacz, kolumna waży naście kilo, wzmacniacz waży naście kilo,
albo więcej, albo 30, to samo do gitary basowej, perkusja, gdzie jest ileś bębnów akustycznych, weź to przenieś.
Oczywiście, że się tak robi nieraz i nie dwa na dużych imprezach, no ale jeżeli można to coraz częściej naprawdę zastąpić małym urządzeniem,
które się zmieści do plecaka albo w pokrowcu razem z gitarą i to w ostatecznym rozwiązaniu i tak ma cyfr, no to jest cyfrowy instrument,
więc jaki problem wyjść z tego cyfrowo, wejść do miksera również cyfrowo i przynajmniej tutaj nie tracić, więc no tej cyfry jest coraz więcej.
Jeżeli pracujemy z komputerem, a my przecież pracujemy z komputerem i tak naprawdę no co?
To prawda.
Ty mówisz do mikrofonu, no i tak naprawdę no co? Wchodzi to do miksera i już na mikserze mogłoby to zostać zamienione w cyfrę i do komputera iść wyłącznie cyfrą.
Oczywiście, że tak, tak. I to jest, to jest prawda. Natomiast tu mamy jeszcze taki komentarz naszego słuchacza Bobiego.
Witam, jak was słucham, co oferuje mikser analogowy i cyfrowy, to mogę tylko potwierdzić moje zdanie z poniedziałkowej audycji,
że jeśli ktoś lubi mapować czy programować, to dla niego zakup urządzenia cyfrowego jest dopiero początkiem możliwości,
a zakup analogowego jest zakończeniem możliwości w momencie dokonania zakupu, ponieważ w cyfrowym można pozmieniać wszystko po zakupie,
a w analogowym wszystko, co chce się mieć, to trzeba wybrać przed zakupem. Pozdrawiam.
To też jest prawda, bo oczywiście jeszcze warto pamiętać o tym, że taki mikser cyfrowy ma swoje jakieś tam, albo może mieć swoje jakieś oprogramowanie,
które może być przecież jeszcze zawsze aktualizowane o nowe funkcje.
To prawda. Ja naprawdę jestem ciekaw, czy ideę Ableton Move’a przejmą jakieś inne firmy lub urządzenia.
To znaczy, ja o tym wspominałem i czasami gdzieś w trakcie tych przeglądów o tym wspominaliśmy.
Ableton Move to jest urządzenie, które teoretycznie jest takim, to się czasami na to mówi groovebox, to jest urządzenie do tworzenia muzyki elektronicznej.
Ono domyślnie miało tam cztery ścieżki, no w pewnym sensie nadal ma kilka syntezatorów, z których jeden jest takim syntezatorem,
w którym można tworzyć brzmienie od początku do końca, natomiast wreszcie wygląda to tak, że mamy osiem parametrów wyciągniętych na wierzch,
bo tam jest osiem pokręteł i tymi ośmioma parametrami można się bawić. Reszta już jest zablokowana i per brzmienie jakby,
więc no części rzeczy zrobić się nie da. Tam można jakieś efekty wstawiać, coś tam. Natomiast po pierwsze, tam jest otwarte oprogramowanie,
po drugie to jest tak naprawdę Raspberry Pi wstawiony w obudowę, która ma oczywiście jakieś pady, pokrętła, przyciski, coś tam.
W związku z tym, że to jest otwarte oprogramowanie, no to ludzie zaczęli tworzyć pod to różne swoje dodatki.
No i teraz jest taki największy chyba dodatek, który nazywa się Schwung, znaczy dodatek. To jest na tyle duża nakładka, że ona ma swoje własne wtyczki,
system wtyczek, dodatków. I ona tak naprawdę pozwala zamienić tego Ableton Move’a w procesor wokalny, w looper, w trochę prostą,
ale no taki didżejski odtwarzacz, w efekt gitarowy, w coś tam jeszcze. Jest dodanych kilkadziesiąt nowych syntezatorów,
a co chwilę są dodawane nowe i to przez różnych użytkowników tego Schwunga. Tego jest bardzo dużo, no bo tam jest Raspberry i po prostu to,
co tam się zmieści, co łyknie ten Linux, no bo to nadal jest Linux w środku, no to się tworzy. To prawie jak wtyczki jakieś tam, powiedzmy VST.
Ja naprawdę jestem ciekaw, no bo jaki byłby to problem, stworzenie też czegoś na, czy jakimś Raspberry, czy może innym jakimś komputerze,
no bo tu powiedzmy w tym urządzeniu mamy chyba, no, ze 20-30 milisekund opóźnienia. W mikserze miło by było, gdyby to opóźnienie było praktycznie zerowe.
Na przykład u mnie w Behringerze to opóźnienie jest z reguły tam 0,7 milisekundy. I ktoś by mógł powiedzieć, no ale to zawsze opóźnienia,
analog ma 0. No tak, tylko że dźwięk ma swoją określoną prędkość, tam około 330 metrów na sekundę, co sprawia, że jeżeli siedzę metr od głośnika,
to ja mam 3 milisekundy opóźnienia po prostu wynikające z prędkości dźwięku, który do mnie dochodzi z głośnika. Mam 1 milisekundę, kiedy jestem 30 centymetrów od głośnika.
Słuchawki też nie są tuż przed błonie bębenkowej, jak ktoś się mocno uprze, zwłaszcza te zamknięte, to jest 5 centymetrów. Więc znowu, to jest jakaś tam
jedna dziesiąta milisekundy, ale jest, nie? W sensie, to nie ma tak, że mamy dokładne zero opóźnienia. Tam te 0,7 milisekundy, no to jest takie samo,
jakbyśmy siedzieli 20 centymetrów od głośnika, 25 może. Więc czy to jest takie zauważalne opóźnienie? Chyba nie. No i właśnie, ciekawe, gdyby powstało takie urządzenie,
które ma właśnie ileś wejść, ileś wyjść, tam jakieś efekty wbudowane plus możliwość tworzenia jakichś efektów czy, no właśnie, nie wiem czego jeszcze przez użytkowników,
taki mikser otwarty, to być może się stanie.
Co prawda. Jakieś na przykład procesory mikrofonowe chociażby, takie projekty oparte o oprogramowanie twórców Stereo Toola, wykorzystują na przykład te komputerki Raspberry Pi
plus jeszcze tam odpowiednie interfejsy audio. To taka ciekawostka. To już też w ten sposób wygląda, że można sobie kupić Raspberry Pi, tam oni rekomendują konkretne urządzenie na wejście,
żeby sobie to podłączyć, no i można sobie po prostu z takiego Raspberry Pi stworzyć procesor mikrofonowy, który w wersji takiej pudełkowej, no to kosztuje tak standardowo kilka ładnych tysięcy złotych.
Bo te procesory mikrofonowe, te cyfrowe, typu tam Vorsis albo inne, mówię tu o takich typowo radiowych, no to one też nie są tanie, zwłaszcza jak potrzebujemy na przykład kilku.
No radiowych akurat nie znam, natomiast no faktycznie, tylko w studiu to się raczej mówi o tym, że płaci się raczej za faktycznie jakość, przedwzmacniaczy, elektronikę, odpor, no i tak dalej, charakter, no i tak dalej, i tak dalej.
Tak, bo to w przypadku radia nie jest aż tak bardzo istotne, może tam sobie to odrobinkę, podkreślam odrobinkę, czasami poszumieć i nie będzie to jakiegoś tam wielkiego problemu, natomiast ważne, żeby to spełniało swoje możliwości i funkcje.
No temat jest na pewno ciekawy, temat jest rzeczywiście taki, z którym ja się cały czas gdzieś tam też mierzę i zastanawiam i podejrzewam, że skończy się na zakupie takiego miksera cyfrowego, no bo prędzej czy później ten mój wyzionie ducha, co już zresztą czasem słychać, że on tam trzeszczy, że coś zaczyna nie stykać.
Można to jeszcze oczywiście będzie jakoś tam ratować, ale koniec końców to będzie tak, że po prostu trzeba będzie to czymś zastąpić. Na całe szczęście, nawet gdybym się właśnie zdecydował tak na to, co ty Tomku masz u siebie w arsenale, to już temat jest sprawdzony, wiadomo, że to działa, wiadomo, że jest to, że jest to dla nas dostępne, że ma to fajne oprogramowanie, które pozwala nam na sporo.
A też i za pomocą sztucznej inteligencji można dorobić jeszcze po prostu swoje własne ustawienia, preferencje, mapowanie tych przycisków i to się pewnie też zrobić da.
Zdecydowanie.
To cóż, czy my coś tu jeszcze chcemy dodać?
Nie wydaje mi się może tylko to, że… Też mi się wydaje, że w Twoim przypadku taki mikser cyfrowy nie byłby złą inwestycją, w sensie te problemy, które podnosisz, one jak najbardziej są realne, ale wydaje mi się, że uda się je rozwiązać i da się to wszystko zrobić.
Zwłaszcza dziś.
Tak, zwłaszcza dzisiaj. Natomiast na ludzi, którzy się zastanawiają, co tu kupić na dobry początek, nadal nie ma mikserów cyfrowych, które kosztują 200 zł.
No nie.
Analogowe owszem są.
Tylko tak z drugiej strony to też pytanie, czy nam w dzisiejszych czasach jeszcze aż tak bardzo te miksery są potrzebne.
Tzn. do takich zastosowań domowych.
Zwłaszcza teraz na Windowsie, kiedy mamy coraz więcej tego oprogramowania, które jest nam w stanie rutować ten dźwięk, dzięki któremu możemy np. nagrywać jednocześnie i miksować sobie nasz mikrofon z naszym komputerem, tego jeszcze jakiś czas temu nie było.
I jak chcieliśmy robić taką chociażby podstawową rzecz, to mikser był w zasadzie jedynym rozwiązaniem.
Alternatywą były te tak zwane wirtualne kable.
No ale to wtedy, to trzeba było się liczyć z opóźnieniami.
To też potrafiło działać różnie.
Niekoniecznie stabilnie.
Więc w dzisiejszych czasach, jeżeli ktoś np. myśli, a bo bym sobie kupił mikser, bo podłączę sobie do komputera i będę sobie mógł, nie wiem, nagrać podcast.
Taka prosta rzecz i pokazać coś, czytnik ekranu, co mi tam mówi albo jakąś grę.
To w dzisiejszych czasach to już nie jest wymóg posiadania miksera.
Tak, mimo bardziej chodzi o np. taką sytuację, gdzie jest sobie ktoś, kto w domu ma, nie wiem, pianino cyfrowe i mikrofon i chciałby sobie po prostu nagrywać jakieś swoje, nie wiem, piosenki.
Po prostu gra na tym pianinie i śpiewa.
Albo gra na gitarze i śpiewa.
Pytanie, czy np. w takiej sytuacji nie wystarczyłby jakiś rejestrator.
No rejestrator tak, ale jeżeli, powiedzmy, chciałbyś zrobić…
No bo załóżmy, że to jest człowiek, który nie jest techniczny, tylko jest sobie takim zwykłym kimś, kto tekst piosenki wymyśli.
No.
No, ale gdyby miał usiąść i nawet z Codexem zaprogramować to oj.
I dla takiego człowieka taki mały mikser, który miałby właśnie tam sześć czy osiem kanałów, gdzie wpina sobie, powiedzmy, to pianino cyfrowe, mikrofon.
Ustawi sobie tak, żeby ten mikrofon było jakoś słychać na tle tego pianina.
Włączy sobie pogłos, bo to ładne.
Podłączy sobie do tego właśnie jakiś rejestrator i sobie nagra, nie wiem, własną wersję piosenki kogoś tam.
Tak, to oczywiście, że to do takiego zastosowania, ale to też myślę, że warto powiedzieć o tym, że dobrze, takich bardzo tanich cyfrowych mikserów to może nie ma,
ale z drugiej strony, jak sobie tak popatrzeć na rynek naprawdę bardzo budżetowych mikserów, takich naprawdę malutkich, analogowych, to można w dzisiejszych czasach, podejrzewam, że coś poniżej stówy wytrzasnąć.
To oczywiście będzie miało jakość, podejrzewam, że dość podłą.
Znaczy, problem z tym jest taki, że no mimo wszystko te firmy typu Behringer, no to o nich można coś poczytać, tak, na jakimś forum.
Natomiast jeżeli kupujesz mikser na jakimś serwisie typu AliExpress albo taki, no to weź tu znajdź jakiekolwiek info o tym mikserze.
Tak, oczywiście ja się z Tobą zgadzam, tylko z drugiej strony, czy ktoś, kto ma naprawdę takie niewygórowane potrzeby, to będzie o tym chciał czytać, nie?
Wiesz co, to znaczy inaczej, może nie to, że będzie chciał czytać, ale będzie chciał być może postawić na coś pewnego.
W sensie, myślę, że dzisiaj, no to większość osób, które, no bo tak, żeby kupić, nie wiem, pianino cyfrowe, no to tysiąc złotych co najmniej.
Żeby to pianino było jakieś, no to dwa i pół, trzy. Więc jeżeli kupujemy pianino cyfrowe, mikrofon za te trzysta złotych powiedzmy, no to jeżeli nie zapłacimy osiemdziesiąt złotych, tylko trzysta za mikser, to też to nas jakoś nie zaboli za bardzo.
To prawda, to prawda, oczywiście, że tak. Natomiast ja po prostu mówię o tych takich alternatywach, że są oczywiście różnego rodzaju, jeżeli ktoś naprawdę by chciał iść bardzo budżetowo, tego kiedyś nie było.
Kiedyś rzeczywiście te miksery, nawet analogowe, bardzo proste, to się zaczynało od kilku stówek. I to już trzeba było wydać, tak te minimum tam powiedzmy trzysta, czterysta złotych i dostawaliśmy coś, no co było bardzo, bardzo podstawowe.
W dzisiejszych czasach można to mieć nawet za kilkadziesiąt złotych.
I tak i nie, no bo w ogóle nam się zmienia perspektywa, no bo zobacz, piętnaście lat temu powiedzmy, z jednej strony okej, nadal były miksery, te najprostsze Behringery kosztowały również sto dziewięćdziesiąt złotych, tylko że jeżeli najniższa krajowa to było tysiąc sto złotych, to taki mikser…
Tak, no właśnie, to tak samo jakby teraz najtańsze kosztowało czterysta złotych, tymczasem najniższe kosztuje, no teoretycznie te powiedzmy tam sto kilkadziesiąt, no a właśnie już są na jakichś AliExpressach jeszcze tańsze, więc to w ogóle u nas zmienia się też inaczej.
No jest sporo takich właśnie urządzeń, no właśnie na przykład taki rejestrator, który można użyć na zasadzie, dobra podłączę tam jakiś keyboard i nagram się na jego mikrofonie i jakieś to też będzie, no bo właśnie chcę sobie nagrać jakąś piosenkę i wystawić na jakąś grupkę czy na YouTube’a czy coś.
No i tam rzeczywiście nieraz się przyda jakiś tam właśnie coś, co ma wbudowany jakiś pogłos, jakieś coś powiedzmy. No i na przykład wiem, że ten mikser cyfrowy za siedemset złotych, no on tych efektów to już tam znowu kilka ma i też jakieś tam ustawienia tego mikrofonu ma.
I znowu pytanie, czy, a może bardziej kiedy, będzie takie urządzenie, pytanie jak znowu, jak z dostępnością będzie czegoś takiego, do którego mam, do czego odpowiedziane, ma jakby podstawowe scenariusze.
Co podłączasz? Gitarę, podłączam wokal, czyli tak, gitarę to podłącz do tego wejścia, które się teraz świeci.
Dobrze. Klawisze, podłącz do tego, które się teraz świeci. Zagraj coś na gitarze najgłośniej jak będziesz grał i ustawia poziomy i tak dalej i tak dalej.
Czyli taka konfiguracja wstępna.
Taka konfiguracja, która takim użytkownikom, którzy nie znają się za bardzo, no to może sobie coś tam włączyć.
I teraz znowu, czy może chcesz na to dodać jakiś fajny pogłos? Na mikro, znowu, mikrofon, można pomierzyć charakterystyki, dodać tam jakieś góry czy czegoś.
No bo to się, znowu, to się da zrobić, tak? I jeżeli ktoś to dobrze zrobi, no to można stworzyć takie naprawdę proste urządzenie dla widzących, żeby nie było, które…
W odpowiedni sposób udźwiękowione.
Tak, i teraz znowu, to się da zrobić, tylko próg wejścia będzie dużo wyższy, no bo nawet, no, usiądź przed programem, przed jakimś Codexem i wiesz, napisz mu to, zrób to, żeby to jakoś działało.
Jeszcze wiesz, zastanów się, bo to trzeba przetestować, trzeba coś tam i on Ci coś powie, Ty go nie zrozumiesz.
Oczywiście.
No bo jednak jak Codex wejdzie w swoją terminologię techniczną, no to myślę, że przeciętny Kowalski to powie…
Tak jest. Nie rozumiem, o co chodzi.
Tak. Dobrze, te wszystkie to rzeczywiście starają się to tłumaczyć, tak? Jak im się powie, że słuchaj, ja nie umiem w takiej, Ty mi to tłumacz po ludzku, to coraz bardziej też umie.
No w każdym razie, no ciekaw jak to się będzie rozwijało, na razie jesteśmy w takim trochę przejściowym stanie, w którym nadal miksery cyfrowe, takie miksery, które są w sklepach w kategorii miksery, no to nadal to jest, no, takie większe kilkaset złotych.
To prawda.
Kiedy wyjdzie jakieś urządzenie, które będzie, nie wiem, dwa razy tańsze od najtańszego, to nie wiadomo. Co będzie oferowało, też nie wiadomo. Gdzie będą ejaje, też nie wiadomo.
Jak będzie to wszystko dostępne dla nas, to też nie wiadomo.
Tak. No w ogóle dużo rzeczy nie wiadomo. Także, no niestety, w tej branży dźwiękowej, no to najlepiej jest trzymać rękę na pulsie i przynajmniej, no, jakoś, albo patrzeć co się zmieniło, albo mieć kogoś, kto będzie to robił.
Ale coraz więcej rzeczy jest dla nas dostępnych z tej branży. Może niekoniecznie w kwestiach takich typowo radiowych, chociaż też jak ktoś chce, jak ktoś ma potrzebę, to można.
Ale w kwestii takiego dźwięku, realizacji, obróbki, to zdecydowanie, to jest bardzo dużo i bardzo dużo dobrego jest dla nas w tym momencie.
To prawda, bo rzeczywiście, bo oprócz tego, że my sobie możemy coś zrobić, no ale no właśnie, Michał, ty robisz ten swój SARA, tak?
No i znowu, ty to robisz, no ile osób skorzysta, no ile będzie chciało, tak?
Ile będzie chciało.
Nawet jak ktoś się na tym nie zna i nie wie, to może z tego skorzystać, tak?
Ja też tutaj myślę nad jakimś programem takim do sterowania tym mikserem, takim nieco prostszym.
Taki, żeby właśnie on trochę prowadził użytkownika za rękę i ty mu trochę wyklikujesz, co ty chcesz zrobić i on to trochę robi.
Nie to, że ja nie chcę go łączyć z ejajem bez przesady, bardziej właśnie chcę zrobić coś na zasadzie, no takich trochę gotowych.
No zobaczymy, co mi się uda zrobić w każdym razie. No coś takiego, żeby dało się z takich urządzeń jakoś tam pracować i jakoś działać.
No słuchajcie, temat jest, jak widać, tematem rzeką. Można o tym rozmawiać naprawdę dużo, ale myślę, że no fakt jest taki, że ta cyfra, czy chcemy, czy nie chcemy, to jest, to nawet nie jest przyszłość, to jest teraźniejszość.
Tak, zdecydowanie tak i ceny w ogóle mikserów cyfrowych lecą. Znaczy to nie jest tak, że ten, który był dziesięć lat temu drogi, teraz jest tani, bo ten, który był dziesięć lat temu drogi, to nadal jest drogi, no trochę spadł, ale wchodzą nowe.
Inna rzecz, że to też się rozwija troszkę wolniej niż myślałem, bo na przykład ten mikser, który ja mam, ten Behringer XR18, dobra, ja mam akurat Midas MR18, ale jakby prawie to samo, on został wprowadzony na rynek w roku 2012, 2013, może 2014.
Tylko z drugiej strony te miksery Xenyx, czyli te najtańsze analogowe Behringerowe miksery, to jest wprowadzony rok 2005, 2006, 2007. I te miksery, one mają już 20 lat i one nadal są w sprzedaży.
No więc właśnie.
Tak naprawdę. Także zobaczymy, niektóre firmy rzeczywiście robią jeszcze jakieś analogowe, ale też już coraz więcej firm, które dawniej robiły głównie rzeczy analogowe, teraz już zaczynają robić również cyfrę, także tak to wygląda.
Na razie tutaj w tych tanich mikserach cyfrowych ewidentnie panuje Behringer. Tam jeszcze chyba Soundcraft próbuje coś robić, też właśnie w takich cenach typu 2-3 tysiące złotych. I nie pamiętam, czy jeszcze jakaś firma, chyba tak.
No i właśnie robią się takie urządzenia, takie trochę nietypowe, czyli ludzie próbują wymyśleć, a co by tu jeszcze zrobić, co mogłoby być teoretycznym mikserem, ale nie klasycznym. No bo cyfrowy mikser może wyglądać dowolnie i może mieć dowolną ilość przycisków, ekranów, czegoś i to w ogóle może być tak, że to za jakiś czas się bardzo też zmieni.
No bo tak naprawdę też wygląd miksera analogowego, no to też był podyktowany ergonomią i możliwościami po prostu elektroniki, jaka była analogowa.
A teraz tak naprawdę to kiedy mamy rozdzielenie i to zresztą w przypadku tych radiowych mikserów to też tak jest przecież, że w studiu jest sobie panel do sterowania tym całym sprzętem, a urządzenie, ta cała jednostka czy jednostki to sobie są w serwerowni gdzieś tam.
I tam to wszystko się odbywa, procesing tego całego sygnału, że można sobie właśnie dzięki temu na przykład bardzo fajnie przełączać się pomiędzy tymi różnymi panelami i różnymi studiami.
Na przykład kilka tych można mieć jedno, dwa, trzy studia, w każdym jakiś tam powiedzmy panel i to wszystko dopięte do jednego miksera, którym możemy zarządzać z dowolnego miejsca tak naprawdę.
Także robi się ciekawie i zobaczymy co będzie dalej. Na razie główną taką zmianą od roku 2024, kiedy zakupiłem ten mikser, to jest to, że coraz łatwiej mogę tworzyć te nakładki, te różne nowe programy.
To co dzisiaj stworzyłem, chociażby ten monitor. To, że ja na przykład na przełomie, aż jestem ciekaw, to co na przełomie lat 2025 i 2026 zrobiłem wtedy Codexem 5.1 chatem, ile mi to samo zajmie, no nie wiem, teraz, kiedy mamy na razie 6.1 Astra.
6.1 Astra, jeszcze nie. 6.1 to jest SOL dopiero. Te Astra jakoś tak nie chcą, no nieważne. W każdym razie myślę, że to co wtedy musiałem trochę szukać, musiałem mu pomagać, co chwila wychodziło coś nowego, to myślę, że teraz sam zrobi, sam przetestuje i to co wtedy zajęło mi parę godzin takiej wymiany zdań ze sztuczną inteligencją,
podejrzewam, że on to zrobił albo jednym, albo może trzema promptami.
Całkiem możliwe i to też nie jest bez znaczenia dla naszej wygody i dostępności, bo jeżeli czegoś producent albo twórcy jakiegoś alternatywnego oprogramowania nie przewidzieli, no to my sobie możemy po prostu coraz łatwiej dodać.
Dobrze, to w dylemacie i pytaniu analog czy cyfra? No jednak cyfra wygląda na to, że pewne po prostu przyzwyczajenia trzeba będzie może niekoniecznie zmienić, a po prostu sobie zaadaptować do nich technologię, bo w końcu po to ona jest, żeby nam służyła. I taki myślę, że morał z tego naszego dzisiejszego programu.
To prawda, znając życie, bo to jest zawsze tak, że póki to ma jedna czy dwie osoby, to te dwie osoby to najwyżej same ze sobą mogą sobie porozmawiać i coś razem wymyślić.
Tak jak my tu teraz.
Tak, natomiast kiedy tych osób będzie dwadzieścia, każda coś dorzuci, to tej dwudziestej pierwszej to będzie dużo łatwiej, więc jeżeli komuś się jeszcze nie chce, to może poczekać aż te dwadzieścia osób coś wymyśli i przyjść na gotowe.
No chyba, że chcecie brać udział w procesie tego udostępniania również, no to zapraszamy.
Zapraszamy, oczywiście. A na dziś dziękujemy za uwagę. Punkt Widzenia, odcinek pierwszy, analog czy cyfra, o tym dziś sobie rozmawialiśmy. Kiedy audycja następna? Zobaczymy.
Myślę, że to temat jest taki płynny i tu będziemy sobie coś jeszcze ewentualnie ustalać. A na dziś dziękują Wam bardzo serdecznie Michał Dziwisz i Tomek Bilecki. Do usłyszenia.
To był pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących. Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.