PreSonus PD-70
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje Tyflo Podcast.
Witam w kolejnym odcinku Tyflo Podcastu. Przed mikrofonem Kamil Kaczyński.
W dzisiejszej audycji zaprezentuję Państwu bardzo ciekawy mikrofon,
jakim jest PreSonus PD-70.
Mikrofon ten z pewnością będzie bardzo dobry dla osób,
które chcą nadawać online lub nagrywać coś w przyzwoitej jakości,
w miejscach o niekoniecznie przyzwoitej akustyce do nagrywania,
takie jak chociażby jakiś większy pokój czy właśnie mieszkanie.
Co to jest dokładnie za mikrofon?
Zapewne wielu z Państwa kojarzy hitowy mikrofon z firmy Shure o modelu SM7,
a właściwie na rynku w chwili obecnej już jest SM7B.
Myślę, że trafnie powiem również, że wielu z Państwa być może rozważa lub rozważało jego zakup do domowego studia nagrań,
ale mimo wszystko najbardziej odstrasza jego cena i myślę, że będą mogli go wybrać w pierwszej kolejności ci, którzy przede wszystkim mogą sobie finansowo pozwolić,
ale i mają jasny cel zakupu, bo cena gra w tym momencie kluczową rolę.
Właśnie ze względu na swoją zabójczą cenę, niniejszy Shure nie jest dla wszystkich, gdyż koszt samego mikrofonu oscyluje w granicach ponad 1500zł, do tego zakładając oczywiście, że już wcześniej kupiliśmy we własnym zakresie mikser, i to z dobrym przedwzmacniaczem mikrofonowym, trzeba jeszcze mieć drugi przedwzmacniacz, bo standardowy przedwzmacniacz w mikserze nie pociągnie.
Trzeba mieć dodatkowo bardzo dobry przedwzmacniacz mikrofonowy.
Do niektórych mikserów z wyższej półki.
Jeżeli mają przyzwoite przedwzmacniacze mikrofonowe, może wystarczyć do kupienia prezentowanego jakiś czas temu na łamach Tyflo Podcastu DBX.
Nie pamiętam modelu, ale jest tylko jeden.
Przy słabszym mikserze DBX może nie wystarczyć.
Trzeba mieć jeszcze mocniejszy, tak więc do tego przedsięwzięcia należy doliczyć kolejny tysiąc.
Tak więc jakieś 2,5 tysiąca za mikrofon wraz z przedwzmacniaczem, który już będzie można podłączyć do miksera.
Tak więc na dobrą sprawę za sam mikrofon to zdecydowanie nie są małe pieniądze i myślę, że takiego zakupu dokonają przede wszystkim osoby w pełni świadome celu.
A co ma zrobić taki biedny Kowalski, który nie ma dobrych warunków akustycznych do nagrywania we własnym mieszkaniu,
A chciałbym mieć mikrofon zbliżony jakościowo do tego Shure’a, bo na Shure’a go najzwyczajniej nie stać.
Wiadomo co może zrobić. Może kupić prezentowany PreSonus PD-70, który kosztuje 400 złotych z groszami, stan na lato 2025 roku.
A nawet będzie on współpracował w miarę dobrze z każdym mikserem, więc nie potrzebuje dodatkowego przedwzmacniacza.
Tak więc w granicach jakichś 450 zł możemy się zamknąć.
To też nie jest mało jak na mikrofon, ale jakby nie patrzeć, to jest 1 piąta ceny Shure’a, a jakościowo mu dorównuje.
Trzeba jednak pamiętać o jednej bardzo ważnej rzeczy, ale jak się o niej pamięta, to wszystko jest dobrze.
Mianowicie Shure potrzebuje solidnego wzmocnienia, ale ma to do siebie, że jeżeli będziemy mówić na wprost
i nawet będziemy się oddalać, ale nie będziemy schodzić z linii prostej, to brzmienie będzie w miarę równe.
Dlatego często na stanowiskach gości radiowych w studiach nagrań spotyka się taki mikrofon.
Właśnie na wypadek, gdyby ktoś z gości nie potrafił mówić w poprawny sposób do mikrofonu,
ale ta funkcjonalność osiągnięta może być w dużej mierze dzięki temu dużemu wzmocnieniu,
jakiego Shure potrzebuje do poprawnej pracy.
PreSonus natomiast korzysta ze standardowego wzmocnienia.
Brzmienie ma porównywalne, jak powiedziałem, z Shurem, ale warunek.
Trzeba do niego bardzo, ale to bardzo blisko mówić.
Można go sobie odpowiednio zamocować i umiejscowić względem własnej twarzy,
a nawet trzeba to do poprawnej pracy zrobić.
Jak to zrobić, to o tym jeszcze powiem w dalszej części audycji.
Ale jak się nie oddalimy, to naprawdę ten sprzęt zrobi dla nas kawał dobrej roboty.
Oczywiście to nie będzie tak, że ten sprzęt zrobi za nas wszystko i będzie remedium na wszystkie bolączki, jakie mogą wystąpić w niedobrym akustycznie miejscu, ale nam bardzo pomoże.
My będziemy musieli zadbać o pewne sprawy sami i warto, abyśmy się jeszcze w parę akcesorów zaopatrzyli.
Oczywiście jeśli chodzi o te akcesoria, o których mówię, to mimo wszystko warto sobie dokupić procesor mikrofonowy, ten DBX, o którym mówiłem już wcześniej,
gdyż tam jest kompresor i ekspander. Kompresor wyrówna nam głośność, a ekspander będzie wyciszał wszelkie zakłócenia dochodzące z tła.
Także będziemy mogli dostosować charakterystykę brzmieniową do swojego głosu, tak żeby ten nasz głos brzmiał tak fajnie.
Tak, radiowo. No ale nawet jeżeli dokupimy sobie ten DBX we własnym zakresie, czego nie musimy koniecznie robić, możemy zrobić jak chcemy, tylko wtedy musimy, tak jak mówię, zadbać, żeby koniecznie to było tak blisko, jak mówiłem, jak będziemy mieć ten DBX, to będziemy mieć więcej swobody, bo będziemy mieli właśnie ten kompresor chociażby, ale to nie jest konieczne, jak to się mówi, na pierwszy ogień.
To możemy sobie zrobić później, jak uznamy, że nam się to podoba i tak dalej.
Bez tego dbx-a też mikrofon może funkcjonować. Ogólnie mikrofon dynamiczny wymaga, aby mówić do niego z bliska.
Znacznie bliżej niż do pojemnościowego, przez co siłą rzeczy zawiera mniej pogłosu, ale i też zawiera znacznie więcej szumu niż pojemnościowy.
Ale szumu jest o wiele łatwiej się potem pozbyć niż pogłosu.
Kilka lat temu w jednej ze swoich audycji o mikrofonach zaprezentowałem Państwu również super znany mikrofon Shure SM58 wraz z dwoma tańszymi o połowę mikrofonami o zbliżonych do niego parametrach, a co za tym idzie również zbliżonym brzmieniu.
Tutaj jest analogiczna sytuacja w przypadku właśnie Shure’a SM7B oraz PreSonusa PD-70.
Jeśli ktoś słyszał coś na temat Shure’a SM7B, to zorientuje się o co chodzi.
Natomiast dla tych z Państwa, którzy nie znają Shure’a SM7B, za chwilę wszystko się wyjaśni.
Jak zapewne wielu z Państwa wie, do zastosowań studyjnych wykorzystuje się przede wszystkim mikrofony pojemnościowe.
Bo jeżeli nagrywamy w jakimś wytłumionym studio, mikrofony pojemnościowe są lepsze.
Ale wówczas, tak jak mówię, najlepiej mieć dobrze przygotowane akustycznie pomieszczenie.
A to nie zawsze można osiągnąć od ręki.
Natomiast jeśli ktoś by chciał profesjonalnie adaptować jeden z pokojów we własnym domu na studio, to droga zabawa.
Do studyjnych mikrofonów pojemnościowych należą przede wszystkim mikrofony wielkomembranowe o charakterystyce kardioidalnej.
Takim mikrofonem był prezentowany przeze mnie Rode NT1-A, który kosztował ponad tysiąc złotych, jak pamiętam.
Neumann TLM 102, z którego miałem przyjemność kiedyś skorzystać i nagrać dla Państwa audycję.
Koszt chyba dwa i pół tysiąca złotych.
Takim konkurencyjnym, cenowo mikrofonem dla tego Neumanna TLM 102 może być np. Sontronics Orpheus,
którego nie posiadam, tylko słyszałem próbki.
Jeszcze wyższej klasy, też bardzo znany do nagrań lektorskich jest Neumann TLM 103.
Budżetowym mikrofonem pojemnościowym do profesjonalnych i amatorskich nagrań jest z kolei Rode M3 w cenie około 400 zł.
Więc tutaj już atrakcyjniejsza cena dla zwykłego zjadacza chleba, choć też swoje kosztuje.
Ale jak na cenę, jakość Rode M3 jest bardzo dobra i na to, jak już komuś zależy, łatwiej postarać się na składać pieniędzy niż na wcześniej wymienione przeze mnie drogie mikrofony.
Czym się tak jeszcze ogólnie charakteryzują mikrofony pojemnościowe w przeciwieństwie do mikrofonów dynamicznych?
Mikrofony pojemnościowe mniej szumią niż dynamiczne. Wierniej odzwierciedlają głos lektora, ale pomimo tego, że są kierunkowe, zbierają więcej tła niż dynamiczne.
Tak więc są bardziej wrażliwe na pogłos.
Jeżeli tworzymy nagrania plenerowe, to sprawdzają się fajnie.
Ale jeżeli chcemy je wykorzystać do celów lektorskich,
to lepiej by było, abyśmy mieli dobrze wytłumione pomieszczenie.
A na to nie każdy może sobie pozwolić, zarówno ze względów finansowych,
jak i ze względów gabarytowych.
Oczywiście, jeżeli wiążemy swoją przyszłość z pracą lektora,
możemy zbudować domowe studio nagrań we własnym zakresie,
we własnym mieszkaniu, przeznaczając jeden z pokojów,
czy tam jakąś część pokoju, oklejając ściany odpowiednimi materiałami.
Ale to, jak mówiłem, jest droga zabawa,
więc tak po to, żeby zrobić to tylko hobbystycznie,
no to raczej ciężko by było.
Jeżeli chcemy taniej i do jakichś pojedynczych celów,
możemy postarać się wybrać sobie w mieszkaniu
najbardziej dogodny akustycznie pokój, np. najmniejszy
I tak go urządzić, ustawiając odpowiednio meble i dokupując chociażby parawany czy ekrany akustyczne.
Takich ekranów dwa przykładowe kiedyś prezentowałem.
Jeśli możemy, to przyklejamy w pobliżu nas na ścianach nawet dwie małe gąbki pochłaniające dźwięk,
abyśmy pomiędzy nimi mogli siedzieć i trzecią na wprost nas, żeby w miejscu gdzie siedzimy nie było możliwie pogłosu.
Możemy oprzeć o ścianę również jakieś materace, jeżeli nie mamy profesjonalnych gąbek i musimy nagrać coś raz na 100 lat.
Wiadomo, że jak się projektuje studio na dłuższą metę, to robi się pomiar metrażowy i pomiar akustyczny całego pomieszczenia, które chcemy przeznaczyć na studio.
I wówczas musimy kupować odpowiednie materiały i naklejać je w odpowiedniej konfiguracji.
Ale tutaj są koszty w tysiącach, więc to, jak mówiłem, nie jest dla wszystkich, ale przy jakiejś inwencji twórczej, do jakichś tam pojedynczych nagrań można to również znacznie taniej ogarnąć, gdyż podejrzewam, że nawet wielu youtuberów nie inwestuje w takie rozwiązania, tylko nagrywa w warunkach, w jakich może i stara się, aby te nagrania jakoś brzmiały, dopieszczając je software’owo.
Do nagrywania mówionego wokalu w domu sprawdzi się właśnie mikrofon dynamiczny.
Mikrofon taki głośniej szumi od pojemnościowego, ale szumu o wiele łatwiej się pozbyć niż pogłosu.
A także musimy do niego mówić z bardzo bliska, ale tego też można się nauczyć.
Ja tego jeszcze Państwu nie powiedziałem, ale powiem to teraz, że Shure SM7B i PreSonus PD-70 są mikrofonami dynamicznymi.
Zapewne wielu z Państwa spotkało się z mikrofonem dynamicznym na jakimś festiwalu, na jakimś dancingu, na jakiejś uroczystości.
Mikrofonów takich używa się na scenie i wyglądają klasycznie.
To jest oczywiście taka pałka i gałka, natomiast prezentowany mikrofon wygląda inaczej niż dynamiczny.
Wygląda tak samo jak Shure SM7B, a jak dokładnie te mikrofony wyglądają wyjaśnię podczas unboxingu PreSonusa.
Ten PreSonus nie od dzisiaj jest w sprzedaży. Na rynku pojawił się chyba na przełomie 2021 i 2022 roku.
Natomiast ja pierwszą wzmiankę o nim usłyszałem jesienią 2022 i wówczas już się nim zainteresowałem.
Nie pamiętam tylko jaka była wtedy jego cena. Chyba nawet trochę wyższa, bo kosztował 500 z czymś.
Też nie mało, ale już nie 2,5 tysiąca jak Shure.
Więc jeśli komuś rzeczywiście to czegoś potrzebny, można było już jego zakup rozważyć.
Jak nie od ręki, to przynajmniej się do jego zakupu finansowo przygotować.
Naskładałem więc na niego pieniędzy i w kwietniu 2023 roku chciałem go sobie kupić.
Tymczasem nagle zniknął ze sprzedaży. Po prostu.
Przez ponad półtora roku nie mogłem nigdzie go znaleźć, aby można było go kupić.
Tymczasem, bardzo szukając, natknąłem się wreszcie na niego dopiero w grudniu 2024 roku, czyli jakieś pół roku temu.
I to było w sklepie DAARS. Przeliteruję nazwę imionami. Dorota, Andrzej, Andrzej, Ryszard, Stanisław.
I oni też go wprawdzie nie mają od ręki, ale zamawiają gdzieś zza granicy.
Obawiałem się jednak, że dostępność jest wówczas chwilowa. Natomiast dwa tygodnie temu znalazłem go z kimś na stronie sklepu Thomann.
Gdzie go właśnie teraz kupiłem? Przez polską stronę Thomanna, a także skontaktowałem się przy okazji ze sklepem DAARS w celu upewnienia się dostępności.
Kupiłem w Thomannie, gdyż w Thomannie jest tańszy.
Nie chcę w tym miejscu oczywiście robić żadnych reklam ani antyreklam sklepów i ogólnie nie lubię robić na forum niczego podobnego,
ale w tym przypadku wyjątkowo robię to teraz tylko ze względu na ogólnie słabą dostępność recenzowanego produktu.
W polskiej dystrybucji, póki co, tego mikrofonu od tamtej pory nie ma. Przynajmniej na razie.
Chociaż normalnie był. Dlatego podaję informację, gdzie to aktualnie można kupić w ogóle, gdyby ktoś chciał.
Wiadomo, że najlepiej w Thomannie, bo trochę taniej, ale jak w Thomannie nie będzie, a ktoś będzie bardzo szukał,
może pytać się w tym drugim sklepie. Na dzień dzisiejszy, czyli na sierpień 2025 roku, w tych dwóch sklepach jest.
Można go bez problemu kupić, a być może za jakiś czas produkt wróci do sprzedaży, bo jak wtedy tak długo szukałem, o czym wcześniej mówiłem, to nigdzie nie mogłem go znaleźć.
A teraz te dwa sklepy już mogą sprowadzić.
Na przesyłkę z Thomanna czeka się dłużej, ponieważ to jest przesyłka bezpośrednio z Niemiec.
Można sobie przez polską stronę bezpośrednio z Thomanna niemieckiego zamówić, zapłacić w złotówkach i bezpośrednio stamtąd nam przyjdzie.
Tylko oczywiście drożej zapłacimy za wysyłkę, aniżeli takowa wysyłka byłaby z Polski.
Koszt mikrofonu na stronie w Thomannie wynosi chyba 409 zł.
Przesyłka zza granicy, zapłaciłem 464zł.
Jak zamówiłem w poniedziałek, pieniądze zaksięgowali w środę i otrzymałem w kolejnym tygodniu, w poniedziałek po południu, albo we wtorek rano.
Nie pamiętam już dokładnie. Natomiast ze sklepu DAARS będzie pewnie przesyłka z Polski, ale oni też nie mają tego na półce, tylko na zamówienie skądś z zagranicy sprowadzają.
Nie wiem skąd, może to jest z Niemiec, ale nie wiem. W każdym razie muszą sobie policzyć za przesyłkę, no i oczywiście muszą sobie policzyć wówczas za pośrednictwo.
Więc siłą rzeczy jest drożej. W tym sklepie na sierpień 2025 roku cenę znalazłem 499zł plus koszty wysyłki, czyli sama cena 499zł.
Czyli 90zł drożej. 90zł liczą za pośrednictwo z tym, że nie wiem czy to są koszty wysyłki z Polski, czy koszty wysyłki z zagranicy.
Może po prostu te 90 złotych to jest wysyłka z zagranicy, plus ich jakieś tam pośrednictwo,
no i plus jeszcze muszą do nas to wysłać, więc jakoś tam się to wszystko sumuje.
Tutaj podaję dlatego, że jak w Thomannie nie będzie, to nie będzie wyboru.
Ale skoro produkt zaczyna się pojawiać, to liczmy, że wróci do regularnej sprzedaży w polskich sklepach
i może już w chwili ukazania się audycji można będzie go w Polsce normalnie kupić jak przed trzema laty.
PreSonus PD-70 jest zarówno jakościowo, jak i wizualnie porównywalny z Shure’em SM7B.
Jeśli ktoś nie zna tego Shure’a, to zachęcam do posłuchania na niniejszej stronie podcastu z 2016 roku w wydaniu Michała Dziwisza, który używa tego mikrofonu od lat.
Jak Państwo wiedzą, Tyflo Podcast jest z Państwem od marca 2008 roku, a przynajmniej od 10 lat, jak nie wcześniej.
Michał Dziwisz zarówno w audycjach na żywo w Tyflo Podcaście, jak i w Radiu DHT, mówi do Państwa normalnie ze swojego mieszkania, właśnie do Shure’a SM7B.
Audycję prowadzi od lat, no i fajnie ten mikrofon sobie radzi ze zminimalizowaniem pogłosu w jego mieszkaniu.
A z tego co wiem, to dopiero jakoś zdaje się od stosunkowo niedawna Michał zaopatrzył się w pianki akustyczne, którymi okleił ściany na swoim stanowisku pracy.
I to też chyba tylko w okolicach miejsca, w którym bezpośrednio siedzi.
Tak więc mikrofony te nadają się do nagrywania wokalu w domu.
PreSonus też nie jest najtańszy, ale zdecydowanie tańszy od Shure’a, a kiedyś nie było alternatywy, więc wiele osób nawet jak wiedziało, że może im się sprawdzić ten Shure do niniejszych zastosowań, to nie było w stanie go kupić ze względu na cenę.
Tak więc myślę, że ten PreSonus może trafić do znacznie liczniejszego grona
youtuberów, podcasterów, internautów, internetowych radiowców, nauczycieli, czy nawet dzieci i nastolatków.
Pozostaje tylko jeszcze mieć nadzieję na powrót jego dostępności.
Ale tu gdzie podałem, to jest.
Tak więc przed wysłuchaniem niniejszej audycji odsyłam do audycji Michała.
Ja nie porównam tego PreSonusa w praktyce bezpośrednio z Shurem SM7B
Gdyby tak jak mogłem porównać Shure’a SM58, do którego miałem dostęp z tamtymi dwoma,
gdyż Shure’a SM7B nie mam, Shure’a SM58 mogłem do testów skądś pożyczyć i porównać z Audio-Techniką
i Prodipe’em, które posiadam. Tego Shure’a widziałem tylko i pracowałem na nim u kogoś.
Z tego co wiem, to Shure jest dłuższy trochę od PreSonusa, ale bardzo niewiele.
Owiewka z Shure’a nawet pasuje, myślę, do PreSonusa. Owiewka z PreSonusa może być trochę na Shure’a za krótka.
Shure ma jarzmo podwójne, PreSonus pojedyncze.
Shure ma XLR męski, jakoś tak dziwnie umieszczony i połączony cienkim kablem, który wydaje mi się, że można by łatwo uszkodzić.
PreSonus ma zintegrowany wtyk klasyczny, klasycznie pod spodem, na dole obudowy, jak wiele innych mikrofonów.
Shure posiada dwa przełączniki do przełączania charakterystyk pracy.
PreSonus ma jedną opcję i nie posiada żadnych przełączników.
PreSonus chyba przynosi trochę więcej góry niż Shure, ale dół też jest dobry.
Shure potrzebuje solidnego wzmocnienia.
PreSonus może działać na przedwzmacniaczu klasycznym.
Shure jest dłuższy i lżejszy, ale na grubość taki sam.
PreSonus jest krótszy i cięższy. Takie mniej więcej są różnice. Obudowy obu mikrofonów w dotyku wyglądają tak samo.
Oba mikrofony, z tego co pamiętam, są tak samo zapakowane. Jest klasyczny karton. Mikrofon jest w styropianie z odpowiednio wyprofilowanym otworem.
A na wierzchu leży drugi taki sam styropian.
Ja, proszę Państwa, z tego, co gdzieś tam się dowiedziałem, to chyba jako takiej polskiej instrukcji do tego mikrofonu chyba nie ma, a wszystkie materiały, które są, to są tłumaczone, więc o wygenerowanie pewnych opisów poprosiłem czat GPT i on mi trochę pewnych informacji wskazał, ja te informacje odpowiednio przeredagowałem dla Państwa, żeby miały ręce i nogi.
Mam podane skąd on to mniej więcej brał, ale nie podam dokładnych adresów bibliograficznych, bo on chyba to wyszukał w tych miejscach, gdzie ten mikrofon w polskich dystrybucjach w sklepach był.
Znalazł coś z DJ sklepu, Music Store i z Muzikera. M-U-Z-I-K-E-R.
Wziął też jakieś informacje z GPT z tego co wiem ze stron producenta z PreSonusa, więc pewnie automatycznie przetłumaczył.
A więc tak. Specyfikacja mikrofonu PreSonus PD-70, zebrana z polskojęzycznych źródeł oraz oficjalnych informacji producenta.
Typ mikrofonu dynamiczny, broadcastowy, charakterystyka kierunkowości kardioidalna, pasmo przenoszenia od 20 Hz do 20 kHz,
Czułość 1,6, impedancja wyjściowa 350, złącze, interfejs XLR przewodowy, kolor czarny, wymiary, długość, średnica około 171x63mm, waga około 454g.
Akcesoria w zestawie, zintegrowany uchwyt oraz osłona przeciwwietrzna i ta osłona już jest założona przez producenta na mikrofon.
Kiedy wyjmiemy go z opakowania? Łatwo można ją zdjąć oczywiście. To nie jest problem, nie jest jakoś tam przytwierdzona, nie jest jakoś tam zintegrowana.
Po prostu jest już założona i po wyjęciu z opakowania, jak kupimy, to ta osłona jest na tym mikrofonie.
Przeznaczenie? Podcasting, radio, streaming, broadcast. Konstrukcja solidna, z doskonałym tłumieniem dźwięku, spoza osi.
Czyli to jest to, o co mówiłem. Nie możemy schodzić z linii.
Jeżeli nasz głos schodzi z linii, od razu jest to wyraźnie słyszalne.
Ale jak nie schodzi, słychać ekstra.
Mikrofon PreSonus PD-70 to dynamiczny mikrofon typu Broadcast,
który zyskał dużą popularność wśród podcasterów, streamerów, lektorów i twórców treści.
Główne zalety mikrofonu PreSonus PD-70 to profesjonalna jakość dźwięku,
Zapewnia czysty, naturalny, głęboki dźwięk głosu, bez szumów i zakłóceń.
Dzięki szerokiemu pasmu przenoszenia od 20 Hz do 20 kHz świetnie oddaje zarówno niskie tony,
na przykład głębie męskiego głosu, jak i szczegóły w wyższych rejestrach.
Skuteczna izolacja od otoczenia.
Kardioidalna charakterystyka kierunkowa sprawia, że mikrofon odbiera głos z przodu
I skutecznie tłumi dźwięki z boków i tyłu, np. szum komputera, echo pomieszczenia.
Idealny do nagrań w domu bez profesjonalnie wygłuszonego studia.
Bez potrzeby zasilania phantom. Jako mikrofon dynamiczny nie wymaga zasilania phantomowego.
48V wystarczy podłączenie XLR do klasycznego przedwzmacniacza.
Osłona przeciwwietrzna eliminuje głoski wybuchowe.
Zintegrowany uchwyt umożliwia łatwe mocowanie do ramienia lub statywu.
Solidna, studyjna konstrukcja, obudowa z metalu, estetyczne matowe wykończenie,
trwałość i odporność na uszkodzenia.
Dla kogo jest najlepszy?
Mikrofon PD-70 został zaprojektowany z myślą o podcasterach,
zapewnia studyjny, radiowy dźwięk, bez zbędnych szumów.
W streamerach i twórcach skutecznie oddziela głos od hałasu tła.
W lektorach i twórcach audiobooków rejestruje czyste i pełne brzmienie głosu.
W prezenterach i speakerach radiowych daje profesjonalną jakość bez potrzeby cyfrowej obróbki.
W nauczycielach online, trenerach doskonała jakość mowy.
W wideokonferencjach jak najlepiej go wykorzystać.
Celem uzyskania najlepszej jakości dźwięku należy, jak już wcześniej mówiłem,
ustawić go blisko ust od 5 do 10 centymetrów.
Jeżeli chcielibyśmy opcjonalnie skorzystać z popfiltra,
to odległość między mikrofonem a popfiltrem powinna wynosić około 5 centymetrów,
a między popfiltrem a nami kolejne 5.
Gdyż mikrofon najlepiej sprawdza się w bliskim polu,
ale właśnie dzięki temu potrafi dobrze tłumić otoczenie.
Można go używać z interfejsem audio, na przykład AudioBox,
również od firmy PreSonus
lub Focusrite Scarlett
z tym drugim ja zaprezentuję.
Co w zestawie?
Oczywiście mikrofon PreSonus PD-70
osłona przeciwwietrzna
uchwyt montażowy, który jest przykręcony na stało
do mikrofonu. W zestawie brak kabla
XLR i interfejsu.
Trzeba dokupić. Podsumowując
czy warto taki mikrofon kupić?
Tak, jeśli potrzebujesz
mikrofonu do nagrywania głosu
mówionego, pracujesz
w nieidealnych warunkach akustycznych
Na przykład pokój z echem.
Szukasz sprzętu w rozsądnej cenie, z jakością radiową.
I teraz jeszcze takie informacje, proszę Państwa, dla początkujących,
którzy dopiero może myślą o stworzeniu domowego studia nagrań,
rozważają właśnie zakup tego mikrofonu i chcieliby dopasować,
dobrać budżetowe akcesoria, jakieś do nagrywania wokalu w domu
z przyzwoitą jakością.
I tutaj taki tani, ale solidny, przykładowy zestaw akcesoriów,
który dobrze sprawdzi się w domowych warunkach.
Po pierwsze, interfejs audio z dobrym preampem, tak jak mówiłem.
To na przykład Behringer UMC22.
I to jest koszt od 220 do 250 zł.
Ewentualnie inny interfejs.
M-Audio, M-Track.
Track się pisze. Solo. M-Audio M-Track Solo.
Cena 230 zł.
Albo wspomniany PreSonus AudioBox GO.
Cena 280 zł.
Dalej, ramię mikrofonowe lub statyw biurkowy.
I tutaj jest Maono AU-B01.
Od 70 do 90 zł.
I to jest tanie, lekkie ramię z uchwytem do biurka.
W zestawie często jest koszyczek i popfiltr.
Albo inny statyw Neewer, czyli Neewer NB-35.
Podobna jakość, często z zestawem akcesorów, od 80 do 110 zł.
I teraz popfiltr lub gąbka. PD-70 ma własną gąbkę, ale przy słabej akustyce warto zainwestować w popfiltr.
Popfiltr jeszcze wzmocni ochronę.
I taki popfiltr na przykład Maono lub Earamble, czyli E-A-Ramble, od 20 do 30 zł.
Klasyczny, na giętkim pałąku, montowany do ramienia, czyli zaciska się tak jak maszynkę do mięsa.
Ewentualnie może też być gąbka typu Aokeo, 20 zł.
Jeśli chodzi o takie właśnie zestawy z popfiltrem, ze statywem, z koszyczkiem, to kiedy prezentowałem
Znalazłem w 2023 roku mikrofon z firmy Monacor, to taki zestaw z firmy Mozos prezentowałem, być może taki zestaw do dzisiaj sprzedaży też jest.
Następna rzecz. Parawan, tudzież ekran akustyczny na biurko. Oczywiście mogą być tamte dwa, które wcześniej prezentowałem, czyli Mozos albo Marantz.
GPT znalazł jeszcze Pyle, czyli pyle. PFN20, nie znam tego, czytam tak jak tu jest.
Od 120 do 150 zł. Składany mini ekran z pianki. EVA za mikrofon.
To chyba jest to samo, na takiej samej zasadzie działa jak ja prezentowałem tamte.
Tutaj jest jeszcze podany Alctron PF8, od 120 do 140 zł.
Alctron pisze się Alstron, piankowy, kaptur zakładany bezpośrednio na mikrofon.
I jeszcze domowe sposoby jakich należy użyć i też pewne zasady jakich należy przestrzegać.
Nagrywaj blisko zasłony okiennej, blisko szafy z ubraniami, blisko koca rozłożonego za mikrofonem.
Czyli tutaj jeżeli, dajmy na to, kupimy sobie tylko popfiltr, kupimy sobie statyw,
A już nie będziemy używać tych ekranów, no to możemy próbować z tą zasłoną, z szafą, z ubraniami itd.
Ale można równie dobrze też zrobić tak, żeby mieć ten ekran i też za tym ekranem, żeby to jeszcze też było.
Możesz użyć maty do jogi lub koca dźwiękochłonnego np. z Castoramy na ścianie.
I teraz tak. Słuchawki do monitoringu. Opcjonalnie, ale przydatne.
Bo wtedy mamy jakby pewność, że nam się nic nie przesterowuje,
ani też, że nie nagrywamy za daleko, nie nagrywamy za cicho jak się ruszamy.
I tutaj jest kilka przykładowych słuchawek podanych.
Nie wiem jak z ich dostępnością proszę Państwa, no bo wiadomo jak to jest GPT, tego już nie sprawdzę.
Natomiast ja podawałem różne przykładowe modele,
bo prezentowałem te dwie kabiny, prezentowałem ten statyw Mozos z popfiltrem,
więc no ja tutaj no nie zaopatrzę się w te wszystkie akcesoria,
Dziękuję za uwagę i do zobaczenia w kolejnych odcinkach.
Tanio, a brzmią bardzo przyzwoicie i one są półotwarte, dobre do kontroli nagrania.
Chociaż ja preferuję słuchawki zamknięte w takiej sytuacji.
Ale są mimo wszystko dużo lepsze niż zwykłe słuchawki gamingowe czy konsumenckie.
Przykładowy zestaw budżetowy, całość od 500 do 600 zł.
Elementy. Element, model, cena w złotówkach.
Po pierwsze, interfejs audio Behringer UMC22, cena 230 zł.
Po drugie, ramię z uchwytem Maono AU-B01, cena 80zł.
Po trzecie, popfiltr Maono albo Earamble, cena 25zł.
Ekran akustyczny Alctron PF8 lub koc albo pianki, cena 120zł, razem 455zł.
Plus oczywiście do tego mikrofon, dajmy na to, że kupimy w Thomannie za 465zł, tak jak teraz pamiętam, to liczymy 455zł na kalkulatorze, plus 465zł to mamy 920zł.
To już jest takie kompletne wszystko, czyli jeżeli komuś jakoś super zależy i chce mieć zestaw dobry, chce być też w miarę elastyczny,
Mieć świadomość taką, że trzeba by się z tym przemieszczać, żeby nie trzeba było wydawać na jakieś akustyczne rozwiązania więcej pieniędzy.
Tu mi wychodzi 920zł, no to myślę, że tak 920-950zł, to w takich granicach może się ktoś zmieścić, początkujący.
No i jeszcze dajmy na to, bo tam kabel nie był podany do mikrofonu, też trzeba kupić, no to ten kabel też jakieś 30-40zł.
No to dajmy na to około tysiąca złotych, zakładajmy, że ktoś nic nie ma kompletnie, że ma tylko komputer i w ogóle zaczyna i niczego nie ma zupełnie, no to myślę, że w takich granicach mógłby się zmieścić.
I teraz powiedziałem Państwu o tysiącu złotych i w tym momencie mógłby mi ktoś z Państwa zarzucić, że przecież mówiłem na przykład podczas prezentacji mikrofonu Genesis albo Monacor, że taniej można to zorganizować.
Oczywiście, że można. Ja w tej chwili mówię Państwu konkretnie o zakupie przykładowych akcesoriów od ten mikrofon, czyli pod PreSonus PD-70, gdzie za niego samego musimy zapłacić ponad 400 zł, a za interfejs audio, który umożliwi nam podłączenie go normalnie do USB 200 z czymś, więc już mamy ponad 600 zł za sam mikrofon plus przetwornik, żeby w ogóle można go było podłączyć do USB.
A gdzie statyw, popfiltr, ekran akustyczny i w ogóle?
Ja, proszę Państwa, nic nie kwestionuję w tej kwestii, gdyż sam Państwu podawałem informacje o innych mikrofonach,
takich jak Genesis Radium 400 lub 600, gdzie za niecałe 300 zł mamy cały zestaw startowy,
czyli mikrofon, plus wbudowany w niego interfejs, plus statyw, plus koszyk lub popfiltr i oczywiście owiewka.
Tylko możemy sobie dokupić ekran, najtańszy za około 200zł i to już będzie 500zł, nie 1000zł.
Podobnie sprawa się ma z Monacorem. Tam pokazywałem z kolei zestaw lektorski z firmy Mozos, ze statywem, koszyczkiem i popfiltrem.
I tam był mikrofon dynamiczny na USB z firmy Monacor w tej mojej konfiguracji.
I kupno w takiej konfiguracji też wynosiłoby jakieś 300zł plus jakieś 200zł na ekran akustyczny.
Jeżeli mamy dość dobre warunki akustyczne w pokoju, poza tym nagrywamy sporadycznie i możemy na czas takiego nagrania otoczyć swoje stanowisko pracy jakimś chałupniczym materiałem, jakimiś tam kocami czy matami, o których mówiłem wcześniej,
a jesteśmy jakoś w miarę zaprzyjaźnieni z komputerem i ogarnięci technicznie, możemy poszukać w internecie wtyczki VST, których użyjemy z programami do rejestracji dźwięku.
Chociażby z darmowym programem Audacity, który cały czas się rozwija i oferuje za darmo znacznie więcej niż na przykład kilkanaście lat temu oferował.
Wspiera nawet aktualnie standard wtyczek VST3, więc to jest też fajne.
Drugim rozwiązaniem są aplikacje działające na bazie sztucznej inteligencji, które będą nam na bieżąco analizować dźwięk źródłowy i odpowiednio go obrabiać.
To też z roku na rok działa już coraz lepiej. Są też serwisy, do których możemy przesłać nagranie źródłowe.
Wówczas taki serwis poprawi nam jakość i nam odeśle.
Oczywiście jest tak, że w takim przypadku, jeżeli korzystamy z wersji darmowej, to często są limity.
I mogą to być limity związane z długością wysłanego materiału w minutach, w aktualnym okresie czasu.
Albo może być okrojona funkcjonalność. Jeżeli chcemy jakoś dużo tych nagrań obrobić, można sobie też kupić odpogłosowywacz programowy DeVerberate z firmy Acon Digital, albo Clarity Vx z firmy Waves i używać z takim Audacity chociażby.
Ja swoją drogą rozejrzę się proszę Państwa za takimi darmowymi, albo jak najtańszymi rozwiązaniami, gdyż w dobie AI coraz więcej się takich pojawia.
i być może za czas jakiś zaprezentuję na łamach poradnika dźwiękowego takie przykładowe rozwiązania, kiedy już się z nimi dobrze zapoznam.
Tak jak mówiłem, mniejszy spis był konkretnie pod ten mikrofon, ale ten mikrofon jest dość charakterystyczny,
gdyż jeżeli odpowiednio go ustawimy i nauczymy się do niego bardzo blisko mówić, to otrzymamy takie brzmienie radiowe, soczyste,
gdzie aby uzyskać z tymi poprzednimi mikrofonami takie brzmienie
trzeba by mimo wszystko włożyć w postprodukcję trochę więcej pracy.
Tym bardziej, że jeśli chcemy nadawać na żywo
to potrzebujemy efektów, które również można ogarnąć wprawdzie wtyczkami VST
lub bezpośrednio programami nadawczymi.
Ale tutaj już trzeba bardzo lubić komputer.
I liczcie się z tym, że w takiej sytuacji możemy mieć opóźnienia podczas odsłuchu
w czasie rzeczywistym. I tutaj po pierwsze musimy się przyzwyczaić do słyszenia swojego głosu z tak zwaną latencją, czyli z opóźnieniem,
tak aby nie rozpraszało to nas podczas prowadzenia takiej audycji. A po drugie musimy mieć słuchawki zamknięte, żeby zwrotka z nich nie przedostała się
do naszego mikrofonu, do którego mówimy i przy którym siłą rzeczy siedzimy. I żeby to wszystko nie szło na antenę, bo nikt nie będzie w stanie
Również mówiłem, że prezentowany mikrofon współpracuje także z standardowymi interfejsami audio.
Dlaczego to podkreślam? Podkreślam to dlatego, że wielu z nas dysponuje jakimś rejestratorem audio,
chociażby z firmy Olympus. Takiego rejestratora można bardzo często użyć w charakterze interfejsu audio,
czyli w charakterze karty dźwiękowej na USB. Warto wówczas popróbować sobie ten sposób na początek.
Czyli wyłączamy uprzednio w opcjach takiego rejestratora wszelkie ulepszenia dźwięku,
podłączamy rejestrator pod USB, ustawiamy w tryb karty dźwiękowej,
podłączamy niniejszy mikrofon. Tylko wówczas, jak kupujemy kabel XLR,
to jeżeli to jest prosty rejestrator, należy kupić z XLR-em i z jackiem,
i żeby w miarę możliwości jack na drugim końcu kabla był stereofoniczny.
Następnie ustawiamy w rejestratorze głośność nagrywania
Jeżeli nam nie szumi i jakoś nam pasuje, to tak też można próbować to wykorzystać.
A na przykład jak uznamy, że nam się podoba, chcemy jakoś regularnie nadawać czy coś,
to wówczas możemy się rozejrzeć, przemyśleć kupne jakiegoś interfejsu audio,
żeby nam było wygodniej. No bo do takiego samego na przykład nagrywania
i później, żeby zrobić coś z tym nagraniem, no to możliwe, że na początek,
możliwe, że i takie rozwiązanie wystarczy z tym rejestratorem.
Natomiast jeżeli byśmy chcieli nadawać i za każdym razem tego rejestratora używać jako karty dźwiękowej, to może być organizacyjnie niewygodne.
Bo to po prostu powinno być stabilne i tak dalej. Do samego nagrywania takie rozwiązanie też może być niezłe.
Należy jeszcze pamiętać o czym innym jeśli chodzi szczególnie o emisję, ale także o jakieś nagrania poważniejsze.
Generalnie przy doborze dla siebie odpowiedniego mikrofonu należy mieć na uwadze również kwestie związaną ze swoim głosem.
Inny wokal mają mężczyźni, inny mają kobiety.
Niektórzy mają bardziej jaśniejszy, inni z kolei bardziej stonowany.
I na przykład w przypadku jak ktoś ma bardzo jasny, to mikrofon, który będzie przenosił przesadnie dużo góry,
może zbyt mocno eksponować w tym głosie niepożądane częstotliwości.
Dlatego jeśli mamy możliwość, warto potestować sobie mikrofony przed zakupem.
Dlatego my jako Tyflo Podcast prezentujemy tych mikrofonów i tych rozwiązań tak dużo, ale to jest tak naprawdę kropla w morzu i dawanie przez nas Państwu wędki, nie ryby, gdyż rynek zmienia się dynamicznie, mikrofony w jakimś szaleńczym tempie nie schodzą wprawdzie z rynku i jakieś dobre i popularne mogłyby sprzedażyć bardzo wiele lat, ewentualnie mogłyby być ich jakieś nowe wcielenia, jednak przy tych nowych wcieleniach brzmienie tego mikrofonu
Który miał stare wcielenie i nowe, to brzmienie go pozostaje podobne, ale obok nich ciągle pojawiały się nowe.
I może się zdarzyć, że Państwo coś znajdą fajnego dla siebie, czego żaden z nas jeszcze w Tyflopodcastie nie prezentował.
I też będzie to korzystne cenowo i przyszły właściciel będzie zadowolony.
Dla tych, którzy nie znają mikrofonu Shure SM7, podaję informację, że ten mikrofon jest mikrofonem legendarnym,
który był na światowym rynku jeszcze w latach osiemdziesiątych i Michał wspominał nawet taką anegdotę,
że gdzieś znalazł informację, że ponoć płyta Michaela Jacksona „Thriller” była rejestrowana z użyciem tego mikrofonu.
Tak więc sprzęt już wtedy zrobił karierę za oceanem. Później była wersja ulepszona w jakiś sposób,
ale już dokładnie nie pamiętam w jaki, o modelu SM7B. Tam Michał dokładnie powiedział w jaki,
Więc proszę tamtego przesłuchać, jeśli ktoś potrzebuje.
A teraz, ponoć jest jakaś jeszcze nowsza wersja tego Shure’a.
Która ma, tylko już nie pamiętam, albo wbudowany interfejs audio.
W takiej sytuacji, jeżeli ma ten interfejs, to można by jej użyć bezpośrednio do komputera, bez niczego.
Czyli jak tradycyjnego mikrofonu USB.
Albo ma wbudowany przedwzmacniacz.
I może być używana z klasycznymi interfejsami.
Kiedyś o tym czytałem, co to dokładnie ma.
Ale nie pamiętam w tej chwili, która z tych dwóch opcji jest w niej zaimplementowana.
A ponieważ z założenia prezentowany PreSonus ma być tańszym odpowiednikiem takiego Shure’a,
postanowiłem się nad nim trochę pochylić.
Shure ten ma to do siebie, że jest bardzo dobry dla osób, które nie potrafią dobrze mówić do mikrofonu.
I tutaj Michał Dziwisz prezentował to przy prezentacji Shure’a, tylko on miał połączony z DBX’em,
Gdzie właśnie odsuwał się trochę od mikrofonu i ruszał głową i dobrze sobie ten mikrofon radził i dbx potrafił to ładnie wyrównać.
PreSonusa nie testowałem z dbx, też nie bardzo wiem jak, ale być może jeżeli odpowiednio ustawimy kompresor w dbx i wszystkie inne parametry
poustawiamy względem siebie albo użyjemy jakichś kompresorów software’owych nawet, żeby już nie dokupować tego dbx za kilkaset złotych.
Być może też podobny efekt osiągniemy, ale tego nie jestem pewien, a w audycji chciałem pokazać, jak go użyć najprościej, ale żeby jednocześnie dobrze spełnił swoje zadanie.
Tu nie wiem, czy tak dobrze się da, jeśli chodzi o to wyrównanie głośności, gdyż nie jestem pewien, ale może to być uzależnione w jakimś stopniu od tego, że Shure potrzebuje tego kosmicznego wzmocnienia.
I dlatego tak można. Jednak tutaj nie testowałem jak mówię, ale zainteresowanych jeśli ktoś ma możliwość oczywiście do testów zachęcam.
No bo tutaj jest klasyczne wzmocnienie, więc tak jak mówię nie bardzo wiem z czego to wynika, bo może to wynika jakby z konstrukcji tego mikrofonu, bo z kolei zarówno Shure jak i PreSonus mają bardzo długą siatkę, o czym też nie powiedziałem, natomiast jak mówię do boków mikrofonu to mimo wszystko jest trochę ciszej.
Ale tutaj mówię, za niedogodności przepraszam, nie jestem w stanie dokładnie tego przetestować.
Teraz proszę Państwa, unboxing.
I już mam mniejszy mikrofon przed sobą, w opakowaniu.
Opakowanie jest śliskie, jest ładne, jest wielokrotnego użytku, normalny klasyczny karton.
Znaczy nie taki klasyczny, w sensie otwiera się go skrzydełkami, ale to za chwilę.
Karton jest śliski, tak dźwięczy, mikrofon widać, że jest duży, widać, że jest ciężki,
Widać, że jest solidny i waga, tak jak sprawdzałem, tak że jak się zdenerwujemy, to raczej nie polecam nim rzucać, szczególnie w kogoś, bo można kogoś uszkodzić.
Kładę karton przed sobą i znajduję przednią część, dolną krawędź. Nie ma żadnego języczka, delikatnie podważam krawędź, wysuwają się skrzydełka, podnosimy pokrywkę i ukazuje nam się worek z instrukcją i gwarancją.
Cała papierologia. Folia nie jest na strunę. To jest worek zamknięty taśmą.
I ukazuje nam się, proszę Państwa, styropian.
Zdejmuję styropian i już, proszę Państwa, ukazuje nam się mikrofon w folii.
Włożony tak, żeby pokrętło do ustawiania uchwytu było nie w naszą stronę.
Żeby było od siebie, dlatego że wyprofilowany jest w styropianie otwór, tak żeby on dobrze wszedł z tym pokrętłem.
Natomiast część mówiona, czyli tam gdzie jest siatka i gąbka na niej nałożona od razu, musi być po naszej stronie lewej.
Otwór worka jest po stronie prawej, czyli worek zakrywa osłonę,
A wylot jest od strony wylotu mikrofonu, czyli od strony gwinta, który jest integrowany z uchwytem mikrofonu za pośrednictwem którego przykręcamy mikrofon na statyw.
Teraz wyjmuję mikrofon z worka. Zapakuję sobie to wszystko tak jak być powinno.
Karton odkładam na miejsce i mam w ręku mikrofon.
Jak ten mikrofon wygląda, proszę Państwa?
Jeżeli ktoś nie widział Shure’a, to wyjaśnię. On wygląda tak samo jak Shure.
Michał tam wspominał, że on wygląda jakby taki walec, czy taki jakby kubek,
a w tym kubku włożona, nie wiem, jakby kolba kukurydzy, ale taka ścięta ta kolba.
Czyli jakby w tym kubku coś było włożone.
I tak jak sama wysokość tego walca to jest jakieś pięć centymetrów,
a wysokość tego mikrofonu, czyli tej siatki, to jest jakby dziesięć centymetrów.
Jest założona gąbka. Ta gąbka jest cieńsza mi się wydaje,
niż gąbka Shure’a, tak jak kiedyś Shure’a widziałem.
I no może jakby ktoś chciał, to można sobie dokupić gąbkę od Shure’a na przykład,
czy jakąś jeszcze grubszą i może to tak wyglądać.
I teraz tak, jeżeli mikrofon trzymamy tak, żeby zakrętka była z prawej strony,
żeby był do góry jakby właściwą częścią, czyli tą, do której musimy mówić,
no bo musimy pamiętać jak należy mówić do dynamicznego, a jak należy mówić do pojemnościowego.
Do pojemnościowego się mówi do przodu, a do dynamicznego się mówi do wierzchołka,
bo to się mówi tak samo jak do tej pałki i gałki.
Tu jest jeszcze jakiś symbol wygrawerowany, znaczek firmowy chyba.
To daje mi na to, że trzymam znaczkiem do przodu, a z prawej strony jest pokrętło do regulacji uchwytu.
Odkręcam delikatnie to pokrętło i przesuwam uchwyt na przykład trochę od siebie.
Dzięki temu odsłoni mi to gniazdko XLR, które jest pod spodem, bo ten uchwyt na statyw zakrywa to gniazdko.
I wtedy uchwyt można ustawić pod kątem i to w zależności od tego jak siedzimy.
Ja Państwu pokażę mikrofon zarówno bez niczego, jak i właśnie z takim zestawem.
Najpierw podłączę go do Olympusa LS-P1, na którym właśnie nagrywam,
a później, proszę Państwa, zbudujemy sobie do celów niniejszej prezentacji właśnie taki przykładowy zestaw.
Użyję popfiltra. Nie pamiętam jaki to jest model tego popfiltra,
ale to jest ten, którego używałem z mikrofonem, jak prezentowałem mikrofon Neumann TLM 102.
Użyję interfejsu Scarlett Focusrite oraz użyję kabiny tej lepszej, czyli Marantza.
Ja nie będę proszę Państwa prezentował tego mikrofonu na takiej zasadzie, że ja z nim gdzieś pójdę, tak jak z tymi innymi mikrofonami robiłem
i będę gdzieś chodził po korytarzach, po windach. Znaczy na korytarz na chwilę tylko wyjdę, żeby Państwo usłyszeli jak on sobie radzi z eliminowaniem pogłosu.
No ale to tylko sam w sobie, razem z tą gąbką, więc bez niczego.
Z dodatkowymi akcesoriami zobaczymy oczywiście w sali.
Pokażę to za pośrednictwem Olympusa LS-P1.
Tutaj mam kabel stereofoniczny, standardowy, z XLR-em i z jackiem.
Właśnie wpiąłem do XLR-u. Za chwilę wepnę do Olympusa jack.
Jeszcze, proszę Państwa, jedna rzecz.
Mikrofon potrzebuje standardowego wzmocnienia, ale należy przewzmacniać,
jeżeli mamy regulację, a regulacja w takich interfejsach jest
Jest i w rejestratorach cyfrowych też jest.
Należy trochę zgłośnić.
Ja mam w tej chwili ustawiony
wzmacniacz mikrofonowy
na głośność taką, jaką się wykorzystuje
najczęściej
z mikrofonami elektretowymi,
ale też dynamiczny
Prodipe, czy
Audio Technica, one sobie z tym radziły.
Natomiast ten sobie nie poradzi.
Potrzebuje trochę większego
wzmocnienia, ale na tyle
można to zawsze zgłośnić.
No oczywiście wtedy przez to, że potrzebuję tego wzmocnienia będzie trochę więcej szumu.
Ale tak jak mówiłem, szumu się o wiele łatwiej pozbyć niż pogłosu.
Na początek ja nie będę nic ustawiał. Ustawię go na standardowej głośności,
jakiej używam do większości mikrofonów zewnętrznych podłączonych do tego rejestratora.
Ale później wzmocnię głośność na ile trzeba i wtedy na chwilę z nim wyjdę z sali.
Mikrofon jest bez włącznika. Oczywiście podłącza się i tyle.
I teraz, żeby Państwu pokazać jeszcze tak na chwilę.
Mikrofony nie podłączyłem, na razie mówię tak jak mówiłem do Olympusa LS-P1 i teraz jest w sali pogłos.
Oddalę się proszę Państwa trochę. Jestem po jednej stronie, jestem po drugiej stronie, jestem z tyłu.
Teraz obracam się na krześle, tak żeby Państwo zobaczyli jaki jest pogłos.
Żeby porównać jak będzie sobie radził z eliminowaniem pogłosu tamtym mikrofonem.
Z tamtym mikrofonem nie będę się tak obracał, ale będę mógł go przekręcić na lewo i na prawo, oddalić od ust i parę takich manewrów zrobić.
Teraz już będę się przełączał.
Wtyczkę włożyłem, jestem na standardowych ustawieniach i jak słyszymy jest, proszę Państwa, trochę za cicho.
Więc to jest takie standardowe przedwzmocnienie do mikrofonów elektretowych, ale też pamiętam, że Audio-Technica sobie z tym radziła.
I to taka pałka i gałka, każda jedna, dynamiczna, lepsza Audio-Technica.
Podłączałem jeszcze Shure’a SM58, podłączałem jeszcze Prodipe’a, podłączałem jeszcze Shure’a C608 i to działało.
No ale jak Państwo słyszą, pogłoś się zmniejszył zdecydowanie, ale ja sobie to proszę Państwa trochę zgłośnię.
Okej, proszę Państwa. I teraz mikrofon trzymam tak na 5 cm od twarzy.
Tylko, że mam słuchawki otwarte, więc jest dźwięk metaliczny, więc ja słuchawki teraz wypnę.
Jeżeli ktoś korzysta z Olympusa LS-P1 i chciałby korzystać z tym mikrofonem,
bo też można jak Państwo słyszą, bo na przykład takie brzmienie mu wystarczy,
a nie chce nic streamować, tylko na przykład chce coś nagrywać,
rejestrować tylko swój głos i później jakoś tam nieznacznie software’owo obrabiać,
to powiem jak mam to ustawione. W Olympusie mam wyłączony ogranicznik,
mam ustawioną ręczną regulację głośności nagrywania,
nagrywania, ale jeżeli byśmy np. trzymali przycisk głośności nagrywania i zmieniałaby się nam głośność i dmuchalibyśmy w ten mikrofon,
to zauważymy, że są trzy progi. Najpierw, jak to się mówi, nie jest nic. Później jest pierwszy próg, jakaś tam pewna głośność.
Później jest drugi próg, następna głośność. Trzeci próg, następna głośność. I po prostu są jakby cztery poziomy głośności, są określone trzema progami.
Więc należy się ustawić na trzeci próg. W przypadku elektretowych mikrofonów na pierwszy lub na drugi, w przypadku dynamicznych mikrofonów budżetowych na drugi, a w przypadku tego na trzeci.
I ja teraz wyjdę dla Państwa na chwilę z tym mikrofonem, żeby pokazać jak on sobie radzi, jeśli chodzi o tło.
Chociaż ten mikrofon nie będzie, myślę, stosowany do takich zastosowań.
A, może jeszcze zanim to zrobię, to pokażę, bo cały czas go trzymam przed ustami, jak on będzie zbierał z daleka.
No teraz trzymam go, nie mam słuchawek, ale wydaje mi się, że trzymam go w miarę poprawnie.
A teraz się od niego oddalę, mocno się oddaliłem.
Teraz się przybliżyłem, teraz się oddaliłem, tak na rozpiętość palców dłoni, czyli daleko od twarzy, więc to trochę za daleko moim zdaniem.
Teraz mówię tak jak do pojemnościowego, więc specjalnie dalej.
Teraz trzymam go po lewej stronie, teraz trzymam go po prawej stronie, teraz trzymam go z tyłu,
teraz trzymam go z przodu, ale daleko, a teraz trzymam go tak jak powinienem.
Teraz mówię jakby do tej bocznej części siatki, ale też w takiej samej odległości.
Nieznacznie nim tylko obracam.
Teraz jestem daleko od drzwi. Drzwi będę miał z tyłu.
Z tyłu drzwi otwieram, niby otwieram, zamykam, otwieram, zamykam, otwieram, jestem teraz przy samych drzwiach i mikrofon mam tak jak trzeba.
Wychodzę, zamknąłem, jest zdecydowanie większe echo, można zobaczyć jak jest z pogłosem.
Chwilę się przejdę, ale tak jak mówię, nie będę nie wiadomo czego prezentował, bo ten mikrofon nie jest generalnie do tego.
Teraz mogę, proszę Państwa, już przejść do znacznie precyzyjniejszych testów.
Do testów, które zakładam, że ci, którzy będą chcieli sobie kupić takie mikrofony,
to domyślam się, że raczej w takim kontekście będą chcieli wykorzystywać.
Najpierw to zmontuję, a już po tym, jak to już będzie dobrze zmontowane,
to wytłumaczę, jak mam to wszystko umieszczone, jak mam to wszystko pomontowane.
Kolejne nagranie będzie już za pośrednictwem interfejsu Scarlett Focusrite.
A, może jeszcze pokażę dwie rzeczy. Teraz jestem z gąbką. Na chwilę zdejmę gąbkę.
Nie będę wszystkiego pokazywał z tą gąbką, tylko powiem takie dwa przykładowe zdania,
które jakby dobrze oddają popy i sybilanty. Przykład na popy.
Piekarz Piotrek przyniósł pizzę Pepperoni po południu i poprosił o papier do pakowania paczek.
A teraz przykład na sybilanty.
Piekarz Piotrek schował pizzę do lodówki, aby na drugi dzień poczęstować nią swoją toksyczną teściową, która nie lubi pepperoni.
Gąbkę zdejmuję i mówię to samo.
Piekarz Piotrek przyniósł pizzę pepperoni po południu i poprosił o papier do pakowania paczek.
Na sybilanty.
Piekarz Piotrek schował pizzę do lodówki, aby na drugi dzień poczęstować nią swoją toksyczną teściową, która nie lubi pepperoni.
Gąbkę zakładam z powrotem i zmieniam sprzęt.
I teraz proszę Państwa zmieniłem sprzęt. Skonfigurowałem to w następujący sposób.
Przede mną jest popfiltr. Ja mam twarz w odległości około 5 cm od popfiltra,
a mikrofon jest z drugiej strony też około 5 cm od popfiltra.
Mikrofon zamocowany jest w kabinie akustycznej. To jest kabina Marantz,
dlatego że ona ma od razu mocowanie do mikrofonu, więc nie musiałem dodatkowo dokręcać statywu.
Może to nie jest super wygodne w tym momencie, żeby tak pracować na dłuższą metę, ale efekt mogę pokazać.
I teraz jest tak, że mówię z popfiltrem i z osłoną.
I teraz powiem z popfiltrem i z osłoną na popy i na sybilanty.
Na popy.
Piekarz Piotrek przyniósł pizzę Pepperoni po południu i poprosił o papier do pakowania paczek.
Na sybilanty.
Piekarz Piotrek schował pizzę do lodówki, aby na drugi dzień poczęstować nią swoją toksyczną teściową, która nie lubi pepperoni.
Teraz zdejmę owiewkę i teraz będzie z samym popfiltrem, bo tak też może być fajnie, dlatego że popfiltr tłumi popy, a owiewka trochę psuje wysokie tony.
Michał nawet ma, jeśli chodzi o Shure’a tak zrobione, opowiadał, że nie używa owiewki, używa samego popfiltru.
Ale to też wszystko zależy od tego, jaką mamy akustykę, jakie mamy warunki i w ogóle. To tylko przykładowo.
To teraz z samym popfiltrem.
Piekarz Piotrek przyniósł pizzę pepperoni po południu i poprosił o papier do pakowania paczek.
Na sybilanty, piekarz Piotrek schował pizzę do lodówki, żeby na drugi dzień poczęstować nią swoją toksyczną teściową, która nie lubi pepperoni.
A teraz jestem bez popfiltra i brzmi to tak, tylko w kabinie.
Piekarz Piotrek przyniósł pizzę pepperoni po południu i poprosił o papier do pakowania paczek.
I na sybilanty, piekarz Piotrek schował pizzę do lodówki,
Aby na drugi dzień poczęstować nią swoją toksyczną teściową, która nie lubi pepperoni.
Z powrotem jest teraz popfiltr.
Ja może odłożę osłonę.
Oddalę się trochę.
Teraz proszę Państwa oddaliłem się i zamknę okno.
Ponieważ okno jest otwarte.
Tutaj jest pusta droga, jaka jest.
Jak zbieram po takiej konfiguracji.
Okno zamknąłem.
Wracam na miejsce.
Zabawimy się proszę państwa w lektora.
Powiem wiersz Adama Mickiewicza
Koń i osioł.
Koń i osioł
Wesprzyj sąsiada w potrzebie
Tak każe obyczaj stary
Przez twe sobkostwo
Gdy pójdzie na mary
Jego kłopoty
Spaść mogą na ciebie
Koń z osłem
Razem szli drogą
Koń kroczył luzem
Nawet bez kulbaki
A osioł, ciężkie
Dźwigający paki
I powłóczył nogę za nogą, wyciągnąwszy chudą szyję.
Bracie, rzecze do konia, pomóż. Ledwie żyję, ledwie dyszę, ledwie chodzę.
Ulżyj mi trochę, bo zdechnę na drodze.
A co mi tam do tego? Odparł koń, wyniośle.
Co ci pan dał, to dźwigaj i mnie nie nudź, ośle.
A jeżeli chcesz zdychać, no to zdychaj, bratku.
I cóż się stało? Gdy padł osioł stary, koń musiał dźwigać ciężary i skórę osła w dodatku.
To były próbki suchego wokalu. Tymczasem pokażę Państwu jeszcze muzykę.
Z tego co wiem, to Shure SM7B nadaje się również do nagrywania instrumentów.
Zwłaszcza, że instrumenty również nagrywa się często mikrofonem dynamicznym.
Nie wiem co producent mówi o nagrywaniu instrumentów tym PreSonusem,
bo przez GPT znalazłem różne informacje na ten temat.
Na wszelki wypadek jednak posłuchamy standardowych próbek
wraz z nagraniami próbek konkretnych instrumentów, czyli tę wersję, dłuższą próbek,
gdyż w przypadku prezentacji budżetowego sprzętu słuchamy tylko muzyki.
Tym razem, jeśli chodzi o próbki, to wszystkich posłuchamy,
podobnie jak w przypadku krawatowego mikrofonu Rode.
Mikrofon ten oczywiście jest mikrofonem monofonicznym,
tak więc nagranie uprzednio zmonofonizowałem,
a mikrofon ustawię w odpowiedniej odległości na wprost monitora,
który też miał prezentację w tyflopodcaście w moim wydaniu.
Ponadto proszę zwrócić uwagę na fakt, że w pomieszczeniu jest pogłos,
gdyż w tej chwili, w tym samym pomieszczeniu,
gdzie będziemy słuchać próbek, mówię do Państwa
i rejestruję swój głos na dyktafonie Olympus LS-P1.
Natomiast, kiedy prezentacja się już skończy,
to już będzie koniec niniejszej audycji,
tak więc zapraszam jeszcze do wysłuchania próbek,
a tymczasem dziękuję za uwagę i do usłyszenia.
Był to Tyflo Podcast.
Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.