MP3 Hi-Q
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje Tyflo Podcast.
No i mamy nowy miesiąc, proszę Państwa. Mamy lipiec, konkretnie pierwszy dzień lipca 2026 roku w kalendarzu środa.
Zaczynamy kolejne, mogę powiedzieć już, że ostatnie w tym tygodniu na żywo spotkanie z Tyflo Radiem.
Ja nazywam się Michał Dziwisz, po drugiej stronie Marcel Kardasz.
Dobry wieczór.
W sklepie to się wyświetla po prostu jako dyktafon MP3 Hi-Q.
W takim razie.
Na samym Androidzie jest to Hi-Q MP3 Recorder.
To jest jakoś napisane…
Hi, myślnik, Q, tak dla osób potrzebujących.
Gdyby ktoś szukał, tak? To właśnie taka jest ta aplikacja.
Zresztą linka potem podrzucimy też, myślę, gdzieś w okolicach.
Tak, w opisie.
Tak, w opisie naszej audycji, która jest dziś na żywo.
To jeszcze dodajmy, więc wszelkie drogi kontaktów, nasz telefon 663-883-6000, panel kontaktowy YouTube, Facebook i oczywiście aplikacja Tyflo Centrum są do Waszej dyspozycji.
Możecie się z nami kontaktować, pytać, a może też coś od siebie dodać, jeżeli na przykład korzystacie z tej aplikacji na Androida i macie z nią jakieś doświadczenia pozytywne bądź nie.
Tak, Tyflocentrum polecam. Wczoraj użytkowałem, kiedy padł mi internet i prąd i wszystko działało jak należy, nawet z buforowaniem.
Swoją drogą, ty z Commentary korzystasz, czy…?
Nie, TalkBack. TalkBack cały czas.
Bo myślałem, że ktoś w końcu da mi jakąś jednoznaczną odpowiedź, czy teraz już z Commentary jest wszystko okej.
No niestety ja na Androidzie nie czuję się power-userem, czuję się przeciętnym użytkownikiem, bardziej na komputerze.
Jak sobie pomyślałem, ile muszę poustawiać w Commentary, to sobie odpuściłem te parę lat temu.
Ale to nawet dobrze, bo przynajmniej jeżeli prezentuję jakąś aplikację, w tym przypadku właśnie Hi-Q,
no to z TalkBackiem, czyli na domyślnych ustawieniach, na domyślnym czetniku ekranu, który w zasadzie posiada, myślę, każdy i wiele osób z tego korzysta.
Zdecydowanie tak. Co jest w tej aplikacji takiego, że akurat wybrałeś ją sobie jako twoje narzędzie do nagrywania różnych rzeczy?
Duża konfigurowalność? Jakieś nietypowe opcje?
Wręcz przeciwnie, wręcz przeciwnie.
Aplikacja jest dość prosta i nie ma za dużo bajerów.
Na przykład taka aplikacja bodajże Amazing MP3 Recorder
jest też bardzo popularna wśród osób niewidomych.
No tak.
Ona ma tych ustawień bardzo dużo.
Tak samo jak bardzo dużo trzeba się tam popsiaklikiwać przez interfejs.
z tego, co pamiętam sprzed lat.
A Hi-Q MP3 Recorder jest po prostu na tyle prostym i na tyle
mądrym, zaawansowanym, jak dla mnie nagrywaczem.
W sensie, nie potrzebuje więcej opcji i nie wymagam więcej od nagrywarki na Androida,
mówiąc szczerze.
To, co potrzebuje, to ta aplikacja ma, z tym sobie potrafi poradzić
i jest przede wszystkim dostępna.
Poza jakimiś tam drobnymi upierdliwościami,
No to 99% rzeczy, dajcie sprawdzić, w tym 1% są te rzeczy, które są trudniejsze, albo te, których nie zweryfikowałem, bo nie używam danych usług, o tym będzie później, czego nie mogłem dla was zweryfikować i to zostawiam słuchaczom na własną rękę.
W zasadzie są to dwie rzeczy, mianowicie synchronizacja z chmurą.
Z chmurą jakby własnościową producenta, czy w ogóle z jakąkolwiek, jakiejś Dropbox?
Google lub Dropbox.
Aha, w ten sposób to działa. Czyli z tego nie korzystasz, zostawiasz po prostu nagrania w pamięci telefonu.
Tak, ewentualnie zgrywam sobie po kablu, co jest troszeczkę utrudnione od najnowszej wersji.
Jest to spowodowane wymaganiami Androida, które się zmieniły na przestrzeni ostatnich lat.
O tym również w dalszej części wspomnę i wyjaśnię.
To jeszcze takie pytanie na dobry początek.
Bo kiedy ja udałem się pod ten link, który podrzuciłeś,
a propos aplikacji, którą dziś będziemy omawiać,
to tam był taki dopisek pełna.
Czy to znaczy, że to jest jakaś aplikacja, która ma też swoją wersję Lite?
I czym one się różnią, jeżeli tak jest?
Nie, nie, nie, nie. Już wyjaśniam. Generalnie pełna wynika z tłumaczenia na polski.
Chodzi konkretniej o stwierdzenie pro.
Bo jest wersja darmowa i jest wersja pro.
Wersja darmowa ma jedno niby ograniczenie, ale to jedno ograniczenie jest naprawdę potężne,
dlatego warto sobie wykupić wersję pełną.
To ograniczenie to nagrywanie maksymalnie do 10 minut.
Wersja Pro tak naprawdę zdejmuje ten limit, a poza tym te aplikacje są bliźniacze.
Z tego co pamiętam sprzed lat, bo ja mam właśnie wersję Pro i tą będę dziś prezentować dla pełnego obrazu,
to nie było tam żadnych różnic właśnie poza tym limitem do 10 minut.
Zresztą o żadnych różnicach producent nie napisał.
To skoro mowa o kupowaniu, to nie mogę nie zapytać, a za ile?
No właśnie to sprawdzam. Próbuję to sprawdzić, ponieważ ja już to mam zakupione.
I próbuję się tego doszukać, bo przyznam szczerze, że miałem to zrobić chwilę przed audycją i mi wypadło z głowy.
Co ewentualnie, żeby nie przedłużać też tego naszego programu, to ja myślę, że możemy zrobić tak, że ja spróbuję się gdzieś doszukać,
A ty po prostu będziesz prezentował to, żebyśmy te informacje też naszym słuchaczom podali, żeby się teraz już nie rozpraszać.
Z tego, co widziałem ostatnio, to było coś koło trzech dolarów z hakiem, ale te informacje mogą być nie bardzo aktualne.
O, mam. Znalazłem, musiałem wejść nie ze swojego konta Google, tylko z innej przeglądarki i dlatego mi się teraz wyświetliło.
Kup za 16,99 złotych, czyli 17 złotych i mamy już tak naprawdę Lifetime License, czyli dożywotnią licencję i możemy z tej aplikacji korzystać na wszystkich urządzeniach, na które ją zainstalujemy. To zostaje nam zapisane w sklepie Play.
Czy ona jest jakoś często aktualizowana? Czy tam już zrobiono wszystko, co można było?
Wydaje mi się, że zrobiono wszystko, bo na przestrzeni ostatnich lat nie widziałem jakichś większych aktualizacji.
Co najwyżej dostosowano zostało w tamtym roku właśnie do nowej wersji Androida, bo tam się pozmieniało.
A poza tym, no to aplikacja chyba ma wszystko to, co musi mieć. Nie widziałem, żeby tam było coś więcej potrzeba, no przynajmniej mi osobiście.
Jasne. No dobrze, to chyba tyle tytułem wstępu. Myślę, że warto przejść do prezentacji.
Chyba, że jeszcze uważasz, że coś warto dodać?
Zanim prezentację, to właśnie przejdę do tego, co mam tutaj zapisane i o czym powiedziałem, że powiem.
Aha.
Na początek aplikacja Zalet ma wiele, ma też kilka wad. W zasadzie od tego zacznę i to zweryfikuję,
Jak się taka aplikacja jest dla Was?
Bo pierwszą i taką podstawową wadą dla niektórych może się wydać to, że aplikacja nie ma nasłuchiwania.
Na przykład inne niektóre aplikacje na Androida nagrywające pozwalają na nasłuchiwanie mikrofonu podczas nagrywania, jeśli tylko podepniemy do telefonu słuchawki.
W tej apce takiej opcji nie ma.
Musimy w zasadzie wysterować ją dobrze sami, mieć pojęcie co robimy,
gdzie w zasadzie… pojęcie pojęciem. Po prostu mieć pojęcie,
czego nie ruszać, żeby nie zepsuć. Bardziej w ten sposób.
Druga wada to już od nowego Androida, dlatego właśnie została dostosowana,
bo kiedyś aplikacja mogła zapisywać w dowolnym folderze, który jej wskazaliśmy.
Teraz niestety już tak nie ma, przez ograniczenie na samym systemie Android.
Przynajmniej tak to tłumaczył deweloper.
Ta lokalizacja plików, gdybyśmy chcieli się do niej dostać z komputera, to jest
android.data.com.hiqrecorder, później files i później dopiero katalog recordings.
I z tej lokalizacji można sobie te nagrania ręcznie wyciągać,
jeśli nie chcemy żadnej synchronizacji.
Kiedyś to się działo po prostu w folderze recordings,
w głównym folderze
Androida w pamięci wewnętrznej
na widoku i nie trzeba się było przeklikiwać.
O tym wspominam dlatego, że
swego czasu jak wyszła ta aktualizacja
nawet nie byłem jej świadomy,
no to po tej zmianie zastanawiałem się
chyba z pół godziny, gdzie są moje nagrania,
gdzie on to trzyma i dlaczego nie ma tego
tam, gdzie zawsze było.
Więc to jest druga wada.
I to chyba w sumie wszystkie wady,
które zaobserwowałem na ten moment.
No, czyli wad stosunkowo niewiele. No, ta pierwsza to może być taka
rzeczywiście dość istotna. Ta druga, jeżeli wiemy po prostu, gdzie potem tego szukać,
to jest już okej. A jak wygląda sprawa z zapisywaniem na kartę?
Da się czy ze względu na to, jak to teraz działa, to nie?
Tak jak mówię, kiedyś była opcja wybrania lokalizacji. W tym momencie takiej opcji nie ma.
Inna kwestia, że może mi się nie pokazuje coś takiego,
ponieważ nie mam w ogóle wejścia na kartę SD w telefonie,
jeśli się orientuję. Przynajmniej nigdy go nie znalazłem,
więc może jeśli jest to wejście, może gdzieś się da.
Jeżeli korzystacie z telefonu ze slotem na kartę
i korzystacie z HiQ Recordera,
no to dajcie znać, czy u Was ta sztuka jest możliwa.
Z zalet fajną sprawą jest to, że możemy sobie wybrać mikrofon, którego chcemy używać i dzięki temu możemy na przykład nagrywać z zewnętrznych mikrofonów.
Ja to zresztą dziś pokażę na przykładzie Fifine M9, czyli tych bezprzewodowych mikrofonów, które możemy sobie wpiąć odbiornik w telefon,
bo tylko to mogę do telefonu podpiąć po kablu USB-C, żeby pokazać.
Okej, no to co?
Możemy przejść do prezentacji, tak?
Tak, możemy jak najbardziej przejść do prezentacji.
Już podnoszę telefon.
Odblokowuję i zaraz będziemy…
Dlaczego ty mi to robisz?
Powiedziałem, odblokowuję i się odezwał asystent.
Bardzo mądrze.
Tak, tak właśnie.
Tak się nazywa ta ikonka?
Czy zmieniałeś jakoś nazwę?
Nie, ikonka jest oryginalna. Wszystko jest oryginalne.
Zresztą wyczyściłem całą pamięć aplikacji, żeby pokazać wszystko od zera, nie z moimi ustawieniami.
I do wszystkiego, żeby każdy mógł sobie po kolei dojść.
Jeszcze taka jedna rzecz, o której zapomniałem wspomnieć.
To, że to się nazywa Hi-Q MP3 Recorder, nie znaczy, że możemy nagrywać tylko do MP3.
Ponieważ mamy pięć formatów. MP3, OGG, FLAC, M4A i WAV.
Przy czym dla każdego z tych formatów dostępna jest inna lista bitrate’ów.
Inna lista próbkowania, znaczy, nie próbkowania, tylko…
no, kilobajty na sekundę. O to mi chodzi.
Czyli bitrate po prostu.
Tak, czyli bitrate. Nie wiem, jakie jest na to ładne słowo po polsku.
Przepływność bitowa, jakbyśmy…
Prędkość bitowa, coś w tym stylu.
Przepływność chyba.
Bardziej przepływność, faktycznie.
Tak, bo gdzieś to kiedyś słyszałem.
Dobrze, no to lądujemy w głównym oknie aplikacji.
Na początku mamy przycisk Lista.
Przycisk Lista służy do niczego innego jak do wyświetlenia listy nagrań.
I jako, że wyczyściłem pamięć, to teraz nic tu nie będę mieć.
To jest nagłówek aplikacji. Lista jest jakby przed nagłówkiem.
Ustawienia. Wybór formatu i nagrywania różnych opcji.
Różnych opcji nagrywania w sensie. Mamy w ustawieniach, w zakładce nagrywanie.
Natomiast tutaj na szybkości możemy sobie zmienić, jeśli chcemy i nie chcemy się tam przeklikiwać.
Obok mamy właśnie też możliwość zmiany bitrate’u, obok formatu.
Tu mamy poziom wzmocnienia, jeśli ktoś by potrzebował.
To nazywa się Nijak i to jest jeden z niedostępnych zbyt przyjaźnie elementów,
aczkolwiek jest on do okiełznania. Możemy sobie dzięki tej opcji,
która nazywa się po prostu VU lub WU, jak ją ustawimy, ustawić timer.
Po ilu minutach nagrywanie ma nam się wyłączyć.
Tu mamy długość nagrania, czas trwania aktualnie nagrywanego pliku.
Jako, że nic nie nagrywamy, no to mamy same zera.
Przycisk do rozpoczęcia nagrywania.
Przycisk stop.
W momencie, kiedy rozpoczniemy nagrywanie, mamy tutaj również
przed przyciskiem stop pauzę.
I informacje o tym, ile miejsca w godzinach nam pozostało.
Przy czym to sobie oczywiście możemy zmienić.
Zamiast godzin możemy sobie wyświetlić megabajty i tak dalej.
Albo jedno i drugie. O tym za chwilę.
Myślę, że pierwszą rzeczą, którą należy zrobić po odpaleniu takiej aplikacji
jest wejście w ustawienia i ustawienie sobie wszystkiego po kolei.
Tego, co nam będzie potrzebne i zgodnie z tym, jak chcemy.
I od tego sobie zaczniemy.
Ustawienia…
O! Właśnie to pokazuje, że wyczyściłem pamięć, bo wymagał ode mnie jakiegoś uprawnienia.
No, czyli tak oszczędnie z tymi uprawnieniami i bardzo dobrze zresztą.
Tak, chociaż obstawiam, że gdyby zrobiono tutaj właśnie…
Większe uprawnienia mógłby zapisywać się w innych miejscach.
Tak mi się wydaje. Nie wiem, aż na tle na Androida nie pisałem, żeby to zweryfikować.
Natomiast inne aplikacje chyba potrafią niektóre gdzieś tam jeszcze zapisywać.
Podczas używania aplikacji…
To nam pozwoli sterować nagrywaniem z paska powiadomień,
co jest trochę trudne i to jest ostatnia wada dostępnościowa z tych dwóch.
Trudno nam kliknąć w stop, ale możemy zawsze kliknąć w powiadomienie
i zrobić stop z aplikacji.
I witają nas ustawienia.
Pierwsza zakładka to nagrywanie. Klikamy sobie w nią dwukrotnie.
Tu możemy wybrać format i od tego zaczniemy.
Domyślnie wybrane jest MP3.
WAV nieskompresowany, tak jak mówiłem wcześniej, czyli pliki ważące dużo miejsca.
Natomiast jeśli chcemy nagrać coś poważniejszego, chociaż kiedyś nagrywanie poważniejszych rzeczy
telefonem było dla niektórych niedorzecznością, no to jednak mamy takie czasy, że to już jest często standardem.
Więc taka opcja jest, żeby nagrać sobie coś poważniejszego w Wavie i móc to później na komputerze obrobić.
M4A, czyli format często widoczny w nagraniach z Apple, często widoczny też w tych domyślnych aplikacjach dyktafonowych na Androida.
Nie wybrano. Przycisk opcji OGG Vorbis 4.5.
OGG w ładnym Vorbisie.
Na krzyk się ładnym czy nieładnym, to się nie wypowiem,
ale Vorbis to taki standard OGG.
Nigdy go nie testowałem w sumie w tej aplikacji,
bo nagrywam głównie w MP3, czasem w WAV-ie,
czasem coś we FLAC-u.
Nie wybrano. Przycisk opcji FLAC 5.5.
I właśnie ten ostatni.
Format pozaliczone. Wybrano. Przycisk opcji nagrywanie. Format MP3 na liście.
Żeby się z tego wycofać, możemy zrobić albo wrócić,
albo wybrać to, co już mamy wybrane i zaczniemy od MP3.
Przepływ 128 kbps.
Przepływ niewybrano. Przycisk opcji 320 kbps 2.4 MB/min 1.8 na liście 8.
na przykład dziś, a mam tyle i tyle miejsca, więc mogę sobie dobrać format do tego.
Tak, tym bardziej, że pamiętajmy, że ta aplikacja już ma swoje lata.
Ja się właśnie zdziwiłem, że nikt jej nigdy tutaj nie opisał, bo
appka pochodzi z okolich 2016-2017, w sensie wtedy pierwszy raz o nie usłyszałem
i działa do dziś stabilnie na wszystkich telefonach, na których ją użytkowałem.
Więc w tamtych czasach pamięci nie były aż tak rozwlekłe, wielkie,
więc mogło to się bardzo przydać, jeśli chcieliśmy sobie coś zmieścić.
I teraz tu jeszcze krótka informacja dla osób niezaznajomionych
i zastanawiających się, w czym nagrywać, jak nagrywać,
jeśli nigdy tego nie robiły i nie mają jakoś technicznej wiedzy
MP3-320 to jest najwyższa jakość.
Im niżej, tym dźwięk może być bardziej zniekształcony.
I o ile zejdziemy sobie na 192 kilobitów na sekundę,
to nadal wszystko będzie grać.
To jak już zejdziemy sobie na 128 i poniżej,
możemy słyszeć gotowanie się tak zwane.
W sensie, no nie wiem jak to inaczej nazwać.
Tak się mówi na to wśród różnych osób.
Tak, zwłaszcza na wyższych częstotliwościach, zwłaszcza gdzie jest ta góra słyszalna,
no to po prostu z tą górą będzie się działo coraz więcej złego, o tak bym powiedział.
I więcej artefaktów.
Tak, dokładnie. Więc im niższy bitrate, tym gorsza jakość. I o tym należy pamiętać.
W przypadku kompresji MP3, bo na przykład mamy tu też, jak chociażby pokazałeś,
No FLAC to jest akurat bardzo fajny sposób zapisu,
bo on łączy podejście kompresji i tej bezstratności w sobie.
Tak, że FLAC jest mniejszy od plików WAV,
natomiast nie jest skompresowany i z tym plikiem można coś więcej zrobić,
bo gdybyśmy chcieli na przykład z takim MP3-128 coś zrobić,
no to tutaj już wchodzi re-encodowanie, czyli ponowny zapis tych samych danych
Tak, nadal w kompresji stratnej, więc stracimy podwójnie, tak na oko, w sensie matematycznie to jest trochę inaczej, ale tak na oko, żeby zrozumiane to zostało przez ogół, skracając.
Im częściej będziemy edytować taki plik i zapisywać go ponownie, tym bardziej będzie się dźwięk degradować.
I nie tylko, i nie tylko właśnie zapisywać, bo to też jeszcze myślę, że ważna jest rzecz taka,
że jeżeli nakładamy różnego rodzaju efekty na plik, to te efekty na pliku skompresowanym stratnie są w stanie wyciągnąć różnego rodzaju rzeczy,
których my w takiej surowej postaci tego pliku słyszeć nie będziemy. I tu się nagle może okazać, że różne efekty, na przykład chociażby do wyciągania wokalu
z danego nagrania, no one potrafią
uwidocznić te właśnie artefakty związane z kompresją,
z kompresją stratną. Więc na to też trzeba uważać.
No i druga kwestia…
Ustawienia w Hi-Q MP3 Recorder.
Co tu się stało? Dotknąłem telefonu i poświrował.
Wracając. Inna kwestia jest jeszcze taka,
że warto czasami dobrać sobie tą jakość do potrzeb,
Można wybrać oczywiście 320, najlepsze, zawsze będzie słychać najlepiej.
Natomiast jeśli chcemy sobie nagrać jakąś rozmowę, jakiś, nie wiem, wykład
i nie chcemy na to marnować nie wiadomo jakiej przestrzeni,
to takie 12896 spokojnie da radę.
No ja byłem takim freakiem, że wykłady na zdalnych nagrywałem sobie,
znaczy lekcje wówczas jeszcze, lekcje na zdalnych nagrywałem sobie
WMA, 16 kilobitów i w odpowiednim tam dobranym formacie tego WMA.
No bo to była tylko mowa i do mowy to wystarczało spokojnie.
Więc zależnie od tego co chcemy nagrać, taki powinniśmy sobie dobrać bitrate.
Chcemy nagrać rozmowę, no to możemy sobie odpalić te 128 lub niżej.
Krzywdy nam to nie zrobi, mowa będzie nadal zrozumiała.
Chociaż w MP3, no to takie 64 jest na przykład o wiele gorsze niż w takim M4A AAC z moich doświadczeń.
Natomiast jeśli na przykład będziemy chcieli sobie nagrać jakieś jakieś spotkanie, jak coś robimy, prezentujemy, no to 320, w sensie dla samych siebie lub gdzieś tam dla znajomych, nie chcąc tego obrabiać, 320-256 spokojnie da radę.
Ale jeśli chcemy zrobić sobie jakiś plik, z którym chcemy coś zrobić więcej,
typu nagrać jakiś występ, jakiś koncert, na którym jesteśmy,
no to już najlepiej, i sobie go później pociąć, no to już najlepiej wybrać
Wave albo Flac. No, Flac zawsze będzie troszkę obciążał baterię,
no bo to jest kompresja w locie i z tego, co gdzieś kiedyś czytałem,
no to Flac jednak troszkę potrafi męczyć baterię.
Tak, no bo to jest kompresja, to jest tak bardzo ogólnie mówiąc,
Więc to działa w ten sposób, jakbyśmy dany plik pakowali do zipa jednocześnie.
I to w czasie rzeczywistym.
I to w czasie rzeczywistym. A każdy algorytm kompresji, no to jednak męczy zasoby urządzenia.
Tak właśnie. Więc skoro już mamy omówione podstawy, jak nagrywać,
to możemy sobie do tych podstawin nagrywania przejść.
Jeszcze raz, bo mi się tutaj coś rozregulowało.
Dotknąłem telefonu i przeskoczył po ekranie.
Mamy 320…
No nie zgodziłbym się z tym, ale okej.
Nie wybrano. Przycisk opcji 64 kbps 0,5 MB/min. Oszczędność miejsca 7,8.
Nie wybrano. Przycisk opcji 32 kbps 0,24 MB/min. Do rozmów 8,8.
No właśnie, sama aplikacja sugeruje, co jest mniej więcej do czego.
Natomiast z tym, że jakość CD podobna do jakości CD, to się za żadne skarby nie zgodzę.
Przepływ. Nie wybrano. Przycisk opcji 320. Ustawienia. Przepływ. 320 kbps. Na liście.
I teraz pokażę jeszcze, jak to się ma do innych formatów.
Wchodzimy sobie w format.
Tutaj nie będzie. Jak wybierzemy sobie WAV, WAV, to nam od razu przepływność znika.
Obok mamy już od razu wzmocnienie. To samo z FLAC-iem.
Bo tutaj tak naprawdę, bo tu w przypadku WAV-a nie ma czego ustawiać.
W przypadku FLAC-a to można by było ewentualnie jeszcze tamten stopień kompresji.
Niektóre enkodery pozwalają na ustawienie tego, no ale tu chyba by prostą implementację.
Tak, ale to jest aplikacja do nagrywania na telefonie i myślę, że dla samej oszczędności baterii nie ma tych różnych bajerów, które FLAC oferuje.
M4a natomiast ma o wiele gorszy bitrate.
Przepływ 64 kbps. Przepływ nie wybrano. Nie wybrano. Przepływ nie wybrano. Przycisk opcji 128 kbps 1.0 MB/min. Najlepsze do stereo.
To jest najwięcej, ile oferuje nam tutaj AAC.
Jak widzimy, tutaj jest o wiele mniejszy rozmiar tych plików,
dlatego trzeba dobierać na podstawie tego, co nam potrzebne
I jaki chcemy rozmiar, i na czym chcemy tego słuchać.
Bo też nie każda aplikacja, nie każde urządzenie wspiera wszystkie formaty.
Nie wybrano. Przycisk opcji 16 kb, 120 kb min do rozmów.
7, 8. Nie wybrano. Przycisk opcji 8 kb, 60 kb min.
8, 8.
Okej. Tego się tu nie spodziewałem.
Bo przeglądałem to okienko nawet jeszcze przed audycją,
ale na to nie wpadłem, mówiąc szczerze.
Nie wybrano. Przepływ. Nie wybrano.
Ustawienia. Przepływ. Format M4A.
I na koniec OGG,
który jest zupełnie inaczej pokazywany.
Nie mamy tutaj bitrate’ów, tylko od bodajże z 1 do 10.
A, nawet więcej do minus 1.
I tutaj już nie mamy informacji o rozmiarze zajętości.
Mam wrażenie, że ten OGG został potraktowany troszkę po macoszemu w tym przypadku.
Ale ja sobie wrócę na MP3, gdyż tego na co dzień używam.
Jak widać, on sobie pamięta wszystko to, co mu już ustawiliśmy, nawet dla innych formatów.
Teraz wzmocnienie.
Sama aplikacja tłumaczy nam, jak działa zmiana w decybelach, więc ja już tego dokładnie robić nie będę, natomiast powiem, jak to wygląda w tym przypadku.
Najlepiej przetestować sobie, z jaką głośnością nagrywa nasz telefon i jeśli jest to ciche, no w moim przypadku jest trochę ciszej, różne androidy, pamiętajcie, nagrywają z różną głośnością.
To, że u jednego 0 decybeli nagrywa dobrze, nie znaczy, że u was będzie nagrywać też dobrze.
Natomiast z tym bym uważał i z tym bym nie szarżował, ponieważ może się to skończyć przesterem
albo w ogóle nagraniem po prostu, którego nie będziemy w stanie komfortowo posłuchać.
No i też może się zdarzyć tak, że nam się szumy własne jakiegoś przeznacniacza zwiększą.
Ja też wychodzę z takiego założenia, że lepiej nagrać ciszej i sobie dodać ewentualnie tych decybeli w postprodukcji, zająć się potem tym.
No oczywiście wiadomo, jeżeli ktoś nagrywa coś tak po prostu dla siebie, to wiadomo, można sobie tutaj to podgłośnić, ale tak jak mówisz, z głową. Wszystko z głową.
Swoją drogą dostaliśmy pierwszy komentarz. Komuś jeszcze chyba bardzo gorąco jest, boś się podpisał jako wentylator sufitowy.
No i tutaj mamy pytanie i informację zarazem.
Czy podczas nagrywania ta aplikacja też nie ma nasłuchu?
Bo jeśli tak, to podpowiadam, że do nasłuchiwania wbudowanych mikrofonów w telefon jest aplikacja Hear Yourself.
Natomiast do nasłuchiwania podłączonych kart audio z wejściami mikrofonowymi i liniowymi służy aplikacja.
I jaka to aplikacja?
A, dobra, bo tu ktoś stopkę naszego tyflocentrum sobie pominął i podpisał jeszcze pod spodem i napisał, że to jest aplikacja USB Audio Recorder 2023 i nas wentylator pozdrawia, no bo my też pozdrawiamy i życzymy wszystkiego chłodnego.
Tak, co do nasłuchiwania podczas nagrywania, nie, tak jak mówiłem, aplikacja również podczas nagrywania nie ma nasłuchu.
Nie zaznaczyłem, że podczas nagrywania go nie ma, zaznaczyłem, że nie ma go ogólnie,
ale doprecyzowując, zgadza się, podczas nagrywania również tego na słuchu nie mamy.
I chyba nigdy go nie było. Albo po prostu już nie pamiętam.
I decybele możemy sobie zwiększać suwaczkiem procentowym.
55%, 60%, zmniejsz przycisk, plus 4.0 db.
Mamy przycisk zmniejsz, więc jeżeli komuś nie odpowiada suwak, możemy zmniejszać lub zwiększać przyciskami, bo mamy przycisk zmniejsz, informacje na ile ustawiliśmy teraz i przycisk zwiększ.
Anuluj. Anuluj, okej. Ja sobie to wrócę do 50%.
57%. Aha, zmniejsz to chyba tak nie działa.
No i teraz już sobie nie mogę tak komfortowo wrócić, więc kliknę po prostu Anuluj.
I teraz rzecz bardzo interesująca i bardzo ważna w kontekście telefonów z Androidem.
Każdy telefon może wyświetlać to trochę inaczej.
I te tryby należy sobie potestować dla każdego urządzenia, ponieważ na jednym wybieramy jedno,
na drugim wybieramy drugie, na trzecim czego byśmy nie wybrali to i tak będzie problem,
…bo producent tak sobie zażyczył, więc mówię tutaj na przykład o odszumiaczu,
który w niektórych nowszych telefonach jest wbudowany i nie da się go za żadne skarby wyłączyć.
A propos wyłączania. No właśnie się wyłączył ekran.
Przedni mikrofon to jest domyślna opcja aplikacji Hi-Q.
On sam nawet mówi domyślny, czyli mikrofon ten dolny, do którego mówimy np. podczas rozmów i tak dalej.
Z niego będzie nas słychać i będzie to mono.
Nie wybrano. Przycisk opcji. Tylny mikrofon, jeśli dostępny. 2,5.
Drugi mikrofon znajdujący się na drugiej stronie urządzenia albo z tyłu urządzenia. Zależy od telefonu.
Nadal nie rozumiem producentów, którzy montują mikrofony z tyłu urządzenia.
Kiedyś miałem taki telefon i był problem.
Nie wybrano. Przycisk opcji. Surowe audio bez wcześniejszego przetwarzania. 3,5.
Surowe audio bez wcześniejszego przetwarzania, to często pomaga, ale nie zawsze.
U mnie na przykład istotnie daje dwa kanały, daje stereo, daje wszystko, ale daje kompresję.
Więc to wcześniejsze przetwarzanie różne telefony różnie.
Czyli takie surowe, jak widać.
Z drugiej strony też warto o tym pamiętać, że czasem to surowe audio obnaża różnego rodzaju
niedoskonałości przetworników, tych mikrofonowych,
albo kapsułek, które są zamontowane w telefonach.
Producenci czasem o tym po prostu wiedzą, co tam włożyli
i jakie są z tym problemy i próbują to maskować programowo.
No a potem, jak się okazuje, czasem jak się wyłączy te
udoskonalenia, no to niestety bywa z tym gorzej.
Więc każdy, tak jak wspomniałeś, powinien sobie to
potestować we własnym zakresie.
Tak właśnie, tutaj anegdotka jeszcze odnosząca się do formatu i wysokich dźwięków, czyli tzw. sybilantów.
Jak mówiliśmy o bitrate. Niektóre z nowych telefonów, zresztą starszych też, wiele po prostu telefonów miało takie kapsuły,
które na surowym audio miały bardzo mocno wybite wysokie tony, zresztą to dziś usłyszycie, bo u mnie tak jest.
I w tym przypadku wybranie niższego formatu niż trzeba, niższego bitrate’u powodowałoby po prostu właśnie mocne zniekształcenie na wysokich tonach, które byłyby dwa razy bardziej słyszalne niż jakbyśmy nagrali to normalnie też na niskim bitrate’cie.
Następna opcja to domyślne urządzenie.
Wówczas on się sugeruje tym, co telefon sam proponuje jako domyślne
i tego używa na bieżąco.
I mam jeszcze jedną opcję.
Czym ona się różni od surowe audio bez przetwarzania i nieprzetworzony surowy?
Realnie nie wiem.
W praktyce u mnie surowy, nieprzetworzony daje dźwięk taki, jaki jest.
Nieprzetworzony, surowy… moment.
Nieprzetworzony, surowy daje dźwięk jaki jest, a…
Surowe audio bez wcześniejszego przetwarzania.
Daje mi tą kompresję i zbite wysokie tony programowo.
I dlatego mówię, że to sobie trzeba zweryfikować na Androidzie w własnym telefonie.
Która z tych dwóch opcji jest tą, której byśmy oczekiwali.
bo na różnych telefonach różnie się to zachowuje, więc ja sobie wybiorę nieprzetworzony surowy.
Wybór mikrofonu nieprzetworzony surowy na liście.
I teraz już to mamy.
Natomiast idąc dalej, jeśli teraz byśmy zostawili, wycofali się z tych ustawień,
dostaniemy mono i będzie pewnie pytanie, dla czego?
Albo ktoś może myśleć, że aplikacja się zepsuła.
Otóż nie. Obok wyboru mikrofonów mamy kolejną opcję.
Domyślenie jest to wyłączone. Kiedy klikniemy, aplikacja przetestuje sobie nasz dźwięk i powie nam, czy to jest możliwe, ale czy to jest możliwe, czy nie i tak ten tryb stereo zostanie zaznaczony, gdyby w przyszłości to możliwe było i gdybyśmy tam coś stereofonicznego podpięli.
Klikam więc.
Okej, mogę wydać jakiś dźwięk.
Co za problem.
Wydaję więc dźwięk.
I on się pyta, jak się włączyć mimo to.
No, włączam mimo to, bo ten, no, chciałem uciszyć ten beka, a jeszcze bardziej go rozgadałem.
I możemy zaznaczyć sobie OK. Jeśli zdajemy sobie sprawę, że w sumie to Hi-Q się myli, ja mam stereo,
jeśli nie w tym trybie, to będę sobie testował, w którym mam, ale na pewno jest.
I wówczas on będzie próbował nagrywać w stereo, dwóch kanałach, łapać z dwóch mikrofonów.
Ten tryb testowy czasami po prostu nie działa i czasami twierdzi, że stereo nie ma, mimo że jest.
Że stereo jest, a mimo tego go nie ma, to się jeszcze nie spotkałem. Szczerze mówiąc, na przestrzeni lat.
Więc tak to wygląda.
O właśnie.
To jest kolejna rzecz, którą możemy sobie zmodyfikować.
Mamy minuty, sekundy, godziny, dni, tygodnie i lata.
Podałem to w nienormalnej kolejności, ale wszyscy wiedzą o co chodzi.
…więcej opcji. Nowe nagrania będą nazywane według poniższego wzoru. Naciśnij plus, aby wstawić znak tymczasowy.
Będą one zastępowane przez właściwe wartości, kiedy rozpoczniesz nagrywanie.
Recording mniejsze, yyy, większe, mniejsze, mm, większe, mniejsze, dd, większe, mniejsze, hh, większe, mniejsze, mm, większe, mniejsze, ss, większe.
Pole edycji dla nowe nagrania będą nazywane według poniższego wzoru. Naciśnij plus, aby…
Czyli…
Recording, myślnik, rok, myślnik, dzień, myślnik,
znaczy rok, myślnik, miesiąc, myślnik, dzień, myślnik,
godzina, myślnik minuta, myślnik sekunda.
Dla nas w europejskim formacie lepiej jest
zrobić sobie
recording, myślnik dzień,
miesiąc, rok, godzina, minuta, sekunda.
Ja akurat sekund poprzednio nie miałem i miałem właśnie to w tym formacie, który…
o którym powiedziałem, ale nie będę teraz tego zmieniać,
gdyż troszkę mi na to by zeszło, bo jakiś…
Bo jakiś szybki w Androidzie, to ja niestety nie jestem.
Właśnie widać. Próbuję zmienić.
Żeby wam tutaj pokazać.
Ale jak rozumiem, tu nie możemy sobie wybierać tego z jakiejś paletki tych znaczników, tylko to trzeba pisać.
Mamy dodaj, natomiast szczerze mówiąc…
Tak, jeśli klikniemy dodaj, to możemy sobie to wybierać.
Licznik tymczasowy i czym jest licznik całkowity?
Całkowity to by wskazywało na to, że które to jest nagranie z kolei, a tymczasowy to może w obrębie jakiejś na przykład sesji, że nagrywasz trzy nagrania, to po prostu pierwsze, drugie, trzecie, a całkowite to jak masz na przykład, nie wiem, pięćdziesiąt nagrań, no to wpisuje na podstawie ilości nagrań w ogóle w pamięci.
Tak, szczerze mówiąc, przygotowywałem się oczywiście do audycji, ale po prostu tego nie zauważyłem, to mi gdzieś uciekło.
To jest druga kwestia w tej audycji, która mi gdzieś uciekła i której nie jestem pewien,
więc trudno mi się wypowiedzieć, jak te liczniki dokładnie działają.
Inna kwestia, że jest to na tyle niszowa opcja, myślę, że nie każdy będzie jej w ogóle
potrzebował, skoro może sobie ustawić po dniach.
Chociaż, gdyby tak sobie to ustawić na początku i numerować nagrania,
żeby we folderach one były po kolei dniami, miałoby to sens.
Nigdy na to nie wpadłem i chyba zacznę tego używać.
Wszystko księło, bo się zablokowało ekran.
I to są w sumie wszystkie te opcje.
…
Przeedytuję sobie tylko troszkę.
Usuwając te sekundy i wstawiając myślniki.
No, przynajmniej chciałbym.
Ale TalkBack się zbuntował, więc no niech będzie tak.
Tak, w każdym razie da się to zrobić na spokojnie.
Ja po prostu mam klawiaturę brajlowską, która mi się ostatnio coś buntuje na niektórych polach edycyjnych.
Minimalna ilość wolnego miejsca. Zatrzymaj nagrywanie, gdy ilość wolnego miejsca osiągnie 100 Mb.
No, czyli w którym momencie ma nam się zatrzymać nagrywanie?
Możemy sobie coś kliknąć.
Wybrano. Przycisk opcji 100 Mb. Nie wybrano. Przycisk opcji 10 Mb.
Nie wybrano. Przycisk opcji 5 Mb. Nie wybrano. Przycisk opcji 1 Mb.
Niestety nie możemy sobie tego ręcznie zdefiniować, więc musimy polegać na tym, co aplikacja nam dała, na co pozwoliła, ale w dzisiejszych czasach i gigantycznych pojemnościach telefonów myślę, że nie jest to jakimś dużym problemem.
Szczególnie, że audio znowu aż tak wiele nie waży w porównaniu do wideo.
No dokładnie.
Przy wideo już można by się faktycznie nad tym zastanawiać,
natomiast tak to wygląda.
Skoro już zakładkę nagrywania mamy omówioną,
to teraz przejdźmy do zakładki Interface,
bo tutaj też jest kilka możliwości.
1948. Brak zgodności. Wybrano.
Połączenia przez Wi-Fi kreska piono. Interface.
No, no, no, no. Interface.
Interface. Przejdź wyżej. Interface.
Tutaj możemy zmienić sobie język, tych języków jest całkiem sporo.
I tak dalej nie będę przez to przechodzić, bo dużo tego.
W każdym razie polski, angielski, niemiecki chyba też, gdyby ktoś lubił.
I już tłumaczę, o co z tym chodzi.
Generalnie w momencie włączenia nagrywania w aplikacji
dostajemy komunikat
Hi-Q MP3 Recorder, trwa nagrywanie
i również mamy pokazany pasek czasu
w powiadomieniach.
Natomiast, jeśli chcielibyśmy sobie to ukryć,
nie chcielibyśmy, żeby ta ikonka tam widniała,
ale chcielibyśmy mieć możliwość szybkiego przejścia
do apki z poziomu powiadomień,
no to możemy zaznaczyć tę opcję
i wówczas
ta ikona zmieni się na
operacja w toku, zamiast trwa nagrywanie
i nie będzie nam pokazywać,
że chodzi właśnie o zapis dźwięku.
Dla tych, którzy chcieliby coś nagrać z ukrycia albo po prostu nie chcieliby się
chwalić tym, że coś rejestrują.
Myślę, że opcja przydatna, jeśli
oczywiście nie mają włączonej
Na liście. Alternatywna ikona.
Użyj jej podczas nagrywania. Ukryj komunikaty w panelu powiadomień.
Nie wybrano. Pole wyboru.
Zresztą ja to pewnie pokażę.
Szybki start. Rozpocznij nagrywanie z panelu powiadomień.
Nie wybrano. Pole wyboru.
Szybki start, czyli coś, co znane jest z innych aplikacji nagrywających.
Niektóre te apki trzymają coś takiego w docku.
Pozwalają sobie przypiąć widżet na ekran główny.
No, Hi-Q akurat wrzuca to po prostu w powiadomienia.
I wówczas na pasku powiadomień cały czas czy apka chodzi, czy nie chodzi, czy nagrywamy, czy nie.
Mamy przycisk rozpocznij nagrywanie i w dowolnym momencie możemy sobie w to kliknąć.
Dla nas myślę średnio przydatne, bo w zasadzie możemy sobie ją wybrać z aplikacji z ekranu głównego i będzie podobnie.
Przynajmniej w moim przypadku, bo ja mam tak skonfigurowany launcher, że na ekranie głównym mam tylko te apki,
Które są mi najpotrzebniejsze, tam właśnie znajduje się Hi-Q.
Natomiast jeśli ktoś ma już parę stron aplikacji z różnych aplikacji,
no to wówczas to się może przydać, żeby taką ikonkę sobie do obszaru
powiadomień dodać. Oczywiście jej też będziemy musieli trochę poszukać,
jak nam dużo powiadomień przychodzi. Dużo aplikacji, dużo powiadomień,
więc troszkę i tak może na jedno wyjść.
Tak. Ale może dla kogoś to być łatwiejsze.
Szczególnie chyba w Commentary można sobie coś tam podziałać z tymi powiadomieniami
i jakoś szybko się po nich przemieszkać.
Więc może dla osób używających Commentary to by było coś ciekawszego.
Tak jak mówi nazwa, klikamy w nazwę apki,
apka się odpala, od razu nagrywa.
No nic nas nie pyta, po prostu rejestruje.
Jeśli wiemy, że będziemy nagrywać cały dzień i w zasadzie nie chcemy nic tam zmieniać,
też może być przydatne.
To nam pozwala na to, co mówi sama nazwa tej opcji.
Żeby sobie podpisać nagranie bez względu na to, jak apka sama chce je nazwać.
Instant delete button. Schow button to delete last recording. Wybrano. Pole wyboru.
Ekran główny wygląda w ten sposób w aplikacji, że jeżeli coś nagramy, to obok mamy również opcję usuń.
Jeśli coś nagramy, coś nam się nie spodoba, nagraliśmy źle, chcemy jeszcze raz, albo nagraliśmy jakąś notatkę, która nam nie siedzi,
możemy ją sobie skasować i wówczas będziemy mieć właśnie tak, jak chcemy.
No bo to jest taki przycisk natychmiastowego kasowania, że nie musimy gdzieś tam się zagłębiać, po prostu klikamy i już.
Dokładnie w ten sposób.
Jeśli komuś to się przydaje, to można sobie zaznaczyć. Ja tego akurat używam, więc sobie od razu sprawdzę, czy to ma status zaznaczony, czy nie.
Tak, jest domyślnie zaznaczony.
Tłumacząc z angielskiego, szybkie udostępnianie.
Wyświetl przycisk szybkiego udostępniania po nagraniu ostatniego nagrania.
Czyli nagramy coś, obok przycisku delete mamy również przycisk share, udostępnij,
dzięki któremu możemy udostępnić to sobie na różnych tam platformach.
Właśnie możemy zrobić to wysyłanie do Dropboxa czy Google.
W ogóle teraz doczytałem, że w najnowszej wersji to automatyczne udostępnianie na Dropboxie średnio chce działać z powodów restrykcji Androida.
Natomiast z dyskiem Google takiego problemu nie odnotowano. Tam można sobie wysyłać spokojnie samemu.
Tu możemy właśnie wybrać, jak chcemy widzieć ilość dostępnego wolnego miejsca.
Domyślnie wybrane jest.
Kilobajty, megabajty, gigabajty.
Obydwa. Zaznaczmy sobie obydwa,
żebyście teraz mogli zobaczyć,
jak to wygląda.
I to jest trzecia, niezbyt dostępna opcja.
Odtwórz pojedynczym kliknięciem.
Spowoduje to, bo generalnie
Domyślnie, po kliknięciu w nagranie z listy, wyświetla nam opcję tego nagrania w stylu
otwórz, udostępnij i tak dalej. Do tego jeszcze przejdziemy, jak coś nagramy oczywiście.
Natomiast to pozwala nam odtworzyć od razu po kliknięciu w nazwę nagrania.
Natomiast wówczas te więcej opcji, przynajmniej mi na TalkBacku, na Asusie z Zenfone 10
Nie chce się klikać, nie chce się wywołać.
Niby jest dźwięk takiego plunknięcia TalkBackowego, jak się coś przytrzyma i zaznaczy,
ale niestety te opcje mi się nigdzie w widocznym miejscu nie pojawiły.
Może to ja coś źle robię, może to ja coś źle rozumiem.
Jeśli tak, to dajcie nam, proszę, znać.
Nie nazwane nagrania? Szczerze mówiąc,
domyślnie aplikacja zawsze jakieś nazwy nadaje,
chyba żebyśmy wyczyścili sobie to pole.
To taka opcja może się przydać.
Tu mamy…
Skoro nie nazwane nagrania, to jak nazwy plików.
Troszkę tego nie rozumiem, troszkę nie wiem, jak to ma działać.
Mi się nie wyświetla nic inaczej.
No, czyli po prostu dostaniemy długość nagrania w minutach…
O, jakieś powiadomienie.
W minutach, sekundach… godzinach, minutach, sekundach
będzie nam się wtedy pokazywać.
To dla tych, którzy mają auto-obracanie ekranu.
Jeśli sobie to zaznaczą w aplikacji, ekran nie będzie się obracać.
I to jest wszystko z interfejsu.
To ja może teraz zajrzę do komentarzy, skoro omówiliśmy kolejną zakładkę.
Tu dwa komentarze od wentylatora sufitowego, który do nas cały czas pisze.
Dodam jeszcze, że to jakieś dziwne wymysły dewelopera o tych ograniczeniach miejsca zapisywania plików,
bo pierwszy raz o tym słyszę, gdyż wszystkie aplikacje pozwalają normalnie
Ja mam pewne podejrzenia, czy przypadkiem kwestia tego, jakie aplikacje otrzymują uprawnienia, nie jest związana z jakimś poziomem certyfikacji w sklepie Play i czy przypadkiem dodatkowe takie uprawnienia, które pozwalają nam pisać wszędzie, gdzie byśmy sobie tylko nie życzyli, nie wymagają jakiegoś jeszcze dodatkowego…
weryfikowania siebie, tudzież spełnienia
jakichś jeszcze dodatkowych warunków formalnych od Google’a.
Wcale by mnie to nie zdziwiło i
nie zdziwi mnie właśnie to, jeżeli deweloper właśnie
dlatego poszedł taką ścieżką, bo po prostu chciał te aplikacje
opublikować i mieć spokój. I jeszcze tu do nas…
Tym bardziej, że kojarzy mi się, że ona chyba zniknęła nawet na chwilę.
A, też właśnie. To by było też
coś na rzeczy. I tu jeszcze
A to bardzo dobra uwaga. Bardzo przydatna opcja, kiedy ktoś na przykład gdzieś idzie albo jedzie jakimś Uberem i nie jest do końca pewny tego, co się zdarzy, a chce mieć chociaż takie nagrania właśnie z głosowej,
jako zabezpieczenie, tudzież gdzieś tam, nie wiem, coś się złego dzieje i ktoś
chce mieć szybką możliwość. Więc nagrywanie z ukrycia, tak.
Nagrywanie nawet nie z ukrycia, tylko na szybko.
Jeżeli sobie przypiszemy jakiś przycisk, skrót do tego, również tak.
No ja takiej opcji chyba nie mam albo nie zauważyłem w swoim telefonie.
Może jest, ale jak mówię, ja nie jestem
power userem Androida, więc mogło mi to umknąć.
Natomiast bardzo przydatne. Sam bym na to, szczerze mówiąc, nie wpadł.
No to co? Co mamy dalej? Coś jeszcze w ustawieniach czy…?
Tak, w ustawieniach jest jeszcze kilka rzeczy.
Aha, nie potwierdziłem.
Muszę się przeklikać.
A nie, po prostu przejdź wyżej, nie ma żadnego zapiszu.
Tutaj możemy zsynchronizować sobie konto Dropbox.
No, przy czym ta automatyczna synchronizacja według dewelopera ma swoje problemy.
Ja tylko w to wejdę, nie będę tu nic zsynchronizować, gdyż Dropboxa w ogóle nie posiadam.
Wysysłać. Jak wysyłać. Fajnie. Nie wiem co można wysysłać, ale…
Już to wczoraj widziałem i też śmiechłem.
Czyli standardowo, jeśli nie chcemy obciążać sobie danych komórkowych, bo mamy ich na przykład mało, albo nie wiem, jedziemy za granicę i w sumie to teraz jesteśmy w roamingu, więc nie wysyłaj mi tu za dużo, żeby nie płacić nie wiadomo jakich rachunków, to sobie możemy zaznaczyć.
Ja sobie z tego wrócę.
Z Dropboxa też sobie wrócę.
O, mamy jeszcze status.
Takie samo okienko jest w Google,
więc o nim nawet nie będę wspominać.
Tu mamy takie FAQ.
Nie utrzymuj ekran włączony. Nie utrzymuj włączonego ekranu.
Nie.
Efakułamy obok.
Tu możemy sobie pozmieniać różne rzeczy
na bazie tego, co robi nasz telefon.
Rozmiar bufora.
Przykład częstotliwości.
Pokaż długość. Aktualizuje automatycznie długość nagrania na pasku powiadomień.
Wybrano. Pole wyboru.
Wyślij informacje o urządzeniu. Wyślij je mail do twórców,
aby pomóc ulepszyć aplikację.
No jeśli coś nie działa.
Funkcje eksperymentalne.
Funkcje eksperymentalne.
Nie wybrano. Tu możesz włączyć nieprzetestowane funkcje aplikacji.
Nie gwarantujemy ich poprawnego działania. Poza listą. Nie wybrano.
Przycisk opcji WU12 na liście. Nie wybrano. Przycisk opcji WU22. Anuluj. Poza listą.
I tak naprawdę nie wiadomo, o co chodzi.
Chyba jak kliknę WU, to nam się pojawią funkcje eksperymentalne.
Pokaż długość. Przykład częstotliwości.
Testuję. W toku. Progres. Pasek postępu. Poza listą. Przykładowa częstotliwość.
Wybrano. Przycisk opcji domyślny. Nie wybrano.
Tu możemy sobie zmienić głębokość w kHz.
Czyli częstotliwość próbkowania.
Tak. Wrócę się stąd.
O tym nic nie powiem. To jest już coś zaawansowanego.
Nie wiem, do czego to dokładnie służy.
No, ale tutaj są właśnie też takie rzeczy, które są trudne do zrozumienia przez wszystkich.
W sensie, które rozumieją raczej tylko ci, którym na tym rozumieniu zależy.
No, ale my tutaj też nie skupiamy się jakoś stricte na bardzo technologicznym podejściu,
a takim, żeby każdy prosty użytkownik mógł sobie to skonfigurować,
dlatego to po prostu pominę, gdyż nie mam zielonego pojęcia, o co w tym chodzi.
I szczerze mówiąc, się akurat tutaj nie doedukowałem.
Optymalizacja baterii, no to wiadomo, otworzy nam ustawienia, żeby powyłączać optymalizowanie baterii dla aplikacji.
Można też sobie zmienić właśnie utrzymywanie włączonego ekranu, czyli takie standardowe rzeczy, które robią niektóre nowe telefony, można tu pozmieniać.
I jeśli mamy nowy telefon, to warto sprawdzić, czy np. optymalizacja baterii nie może nam ubić Hi-Q.
Ja to osobiście kiedyś w Hi-Q właśnie zmieniałem, bo mój poprzedni… któryś z poprzednich Androidów robił coś takiego nieładnego.
I musiałem to właśnie tutaj zmienić. Więc wiecie już gdzie jest.
Zakładka rozwiązywanie problemów sugeruje właśnie FAQ.
A tak naprawdę FAQ jest obok, gdzieś tam jest właśnie pomoc.
Przejdę sobie wyżej.
Interfejs. Dropbox. Dysk gogle. Rozwiązywanie. Pomoc Ampersandfaku.
O, tu.
0% to Allbar Progress Spar. Pasek postępu.
I to nam otwiera Chrome’a, więc nie będę w to wchodzić.
Po prostu wyjdę. Kto chce przeczytać, to przeczyta.
To oczywiście w języku angielskim.
Informacje. Informacje.
W aplikacji. Informacje.
Mamy tutaj jakiś identyfikator, i tak dalej.
Aplikacja korzysta z LAME, to taki encoder do MP3.
Link do otwarcia strony.
Lista tłumaczy.
I to w sumie tyle co mamy w ustawieniach.
Więc ja sobie przejdę wyżej.
I teraz myślę, że można będzie coś nagrać.
No, zdecydowanie.
Tu jest ten timer, o nim za chwilę.
Długość.
Ale pamiętajmy, że zmieniliśmy wyświetlanie ilości wolnego miejsca.
Więc oto i ona.
Tyle mamy miejsca na nagrania, tyle mam wolnego miejsca w pamięci telefonu.
Myślę, że w dzisiejszej audycji nie zagospodarujemy tego miejsca w całości.
Tak, ja myślę, że nawet kilkunastu MB nie zagospodarujemy, bo to nie będą jakieś długie testy.
Dobrze, ustawiłem sobie tryb mikrofonu nieprzetworzony surowy.
Biorę telefon przed siebie, tak żeby lewy mikrofon mieć po lewej stronie,
I klikam nagraj.
Aplikacja poinformowała nas, że trwa nagrywanie.
Teraz się nagrywa. Od razu przeskoczyła nam na pauzę.
Możemy zrobić pauzę.
Teraz ja sobie trochę pogadam na pauzie.
Teraz odpauzowałem.
I klikam stop.
Ale zanim kliknę stop jeszcze wejdę sobie tutaj.
Lecą nam sekundy.
To się nie odświeża, to się odświeża tylko w panelu powiadomień.
Tutaj, żebyśmy usłyszeli aktualną ilość sekund, musimy się cofnąć raz w lewo albo w prawo.
I od razu słyszymy, ile jest. To też dobrze, bo to nam nie gada w kółko i pozwala nam to na spokojnie odkryć.
A po tym mamy nazwę pliku.
Zapauzowałem. Jak to teraz odtworzyć?
O tym za sekundę. Najpierw o tym, co my tu mamy nowego.
Nazwa pliku, opcje do szybkiego usunięcia, opcje do szybkiego udostępnienia, kiedy w to klikniemy.
I tak dalej. Czyli różne aplikacje te, które umożliwiają standardowo wysyłanie po protokole wyślij.
Ja nie będę przez to przechodzić, bo mogę tutaj mieć kontakty, a nie koniecznie chciałbym, żeby kontakty poszły sobie w świat.
Ale jak klikniemy sobie to…
To od razu trafiamy do listy plików.
Co nam niewiele mówi. Tak jak mówiłem, trzeba wiedzieć, gdzie to jest przechowywane, bo appka nam tutaj nie powiedziała.
Dokładnie, gdzie to jest, jak to jest i nic ciekawego się nie dowiedzieliśmy.
Tak jak mówiłem, android.com.hiqrecorder, files, recordings i tam są nasze pliki.
I o co chodzi? On od razu nam tutaj wskoczył na to nagranie na liście plików.
Mamy pasek postępu, mamy długość. Jak się cofniemy, mamy oczywiście odpuść.
Suwak do przebijania.
Właśnie gdzieś mi odtwórz zniknęło.
O, tu muszę kliknąć i wtedy będzie odtwórz.
I tu będą też te opcje do nagrywania.
Znaczy do robienia czegoś z tym nagraniem.
Na razie skupmy się na odtwórz. Do tych opcji wrócę.
Bo chcę najpierw zaprezentować nagrywanie.
Hi-Q MP3 Recorder. Przejdź wyżej. Przycisk poza listą.
Ups.
Coś nie wyszło.
No właśnie…
Właśnie nie wyszło. I trochę nie wiem dlaczego.
Prawdopodobnie, jak podłączyłeś telefon do miksera,
to on stwierdził, że ty jednak nie używasz mikrofonu zewnętrznego,
Znaczy wewnętrznego, tylko zewnętrznego, po kablu i prawdopodobnie dlatego nagrał Ci ciszę.
To by było dziwne, ale zaraz odepnę i to sprawdzimy.
Proszę Państwa, to audycja na żywo.
Że wyciszyłem sobie jakoś media i teraz nic nie działa.
Jeszcze raz wrócę się stąd.
Miejmy nadzieję, że jednak zadziała za chwilę.
Dokładnie tak.
No to jeszcze raz nagrywam, żeby zobaczyć, co tu się stało.
I zaraz to odtworzymy.
Pauza. Rezort. Pauza. Stop.
Schare. Usuń. Rezorting.
MP3 Recorder. Przejdź wyżej. Przycisk.
No to jeszcze raz nagrywam, że…
Chyba moja diagnoza okazała się słuszna.
Tak. Co ciekawe, ten kabel nie jest czteropolowy.
On jest zwykłym kablem.
Bo prawdopodobnie to jest jakiś błąd w detekcji samego urządzenia.
Czy to, nie wiem, czy to na warstwie systemu, czy warstwie sprzętu.
Widocznie nie musi być czteropolowy, żeby on po prostu odmówił nagrywanie.
Nie, on zazwyczaj nagrywa normalnie, po prostu tym razem coś się zepsuło.
To może pokażmy teraz, podłącz go do miksera, żebyśmy mogli usłyszeć jak to działa.
Już to właśnie robię.
O, o, o, o. Tak, on źle…
On źle sobie rozpoznał wejście, bo teraz nagle magicznie…
I sama głośność skoczyła na głośność maksymalną, bo taką miałem ustawioną ostatnio na słuchawkach, bo reguluję sobie na samym kablu słuchawek.
I teraz jak już będę nagrywać z mikserem…
Tak, i teraz jak już będę nagrywać z mikserem, będzie dobrze.
Aha, to jest to złe nagranie.
No to jeszcze raz nagrywam, żeby zobaczyć co tu się stało.
I zaraz to odtworzymy.
No niestety mój telefon ma tą tendencję, że bardzo mocno słychać bas na głośniku.
I przy okazji zdałem sobie sprawę, że miałem podłączone odwrotnie kable do miksera,
bo to co było w lewym powinno być w prawym.
Więc jeszcze raz.
Tym paskiem nie bardzo potrafię sterować.
No to jeszcze raz nagrywam, żeby zobaczyć, co tu się stało.
I zaraz to odtworzymy.
I jak widzicie, mimo tego, że on stwierdził wcześniej,
Zdanie, że nie wykryto żadnego dźwięku, nie wykryto stereo,
no bo było źle podpięte, w sensie telefon źle wykrył w ogóle mikrofony,
więc w dwóch kanałach była cisza.
On to stereo nagrał, skoro mu wybrałem opcję nagrywaj mi to w stereo,
czy ci się to podoba, czy nie.
Więc niekoniecznie ta detekcja tym razem była zła,
tylko przez ten kabel, którego nie miałem świadomości,
W sensie przez błąd z kablem, o którym nie miałem świadomości.
Natomiast ta detekcja czasami się faktycznie myli.
Mi się kiedyś pomyliła na stereo, więc nie zawsze trzeba się nią sugerować.
Ale teraz, słyszeliście jak brzmiało to nagranie?
Więc zmienimy sobie tryb nagrywania.
Inny mikrofon.
I teraz Wam pokażę…
Jak u mnie działa ta opcja.
I to jest surowe, i tamto jest surowe.
Ale zaraz zobaczycie różnicę.
Ustawienia. Lista. Stop. Nagraj.
Więc to jest nagranie z innego trybu mikrofonów,
które brzmi w ten sposób.
Mikrofon lewy, mikrofon prawy.
Dla wysokich tonów.
Znikam sobie od nazwy nagrania.
Więc to jest nagranie z innego trybu mikrofonów,
które brzmi w ten sposób.
Mikrofon lewy, mikrofon prawy.
Dla wysokich tonów.
Jak widać, ten tryb u mnie robi…
Mono przede wszystkim robi.
I minimalnie zmienia jakość brzmienia.
Natomiast ten tryb z kompresją, w takim razie, to jest to domyślne urządzenie nagrywające.
Które również teraz pokażę.
W przypadku Twojego mikrofonu, to mam wrażenie, że ta kompresja mu jakoś nie zaszkodzi, bo on jest dość cichy.
Tak, on jest dość cichy i kompresja może mieć sens.
Natomiast w momencie, kiedy ja lubię sobie coś podziałać tymi nagraniami często…
No to tak, to już nie jest gorzej.
To jest lipa.
Dlatego ja wolę mieć wszystkie ciche, nieskompresowane
i sobie podbić na odtwarzaczu powyżej stu procent
niż ściekać się na to, że
ojej, spieszyłem się, zdążyłem zmienić format, ale zapomniałem
zmienić trybu mikrofonów.
No plus, to nie tylko kompresja. Zaraz usłyszycie
co się tutaj dzieje.
Domyślne urządzenie nagrywające, jestem
po środku, jestem po lewej, jestem po prawej.
C i S w dwóch kanałach.
Domyślne urządzenie nagrywające.
Jestem po środku, jestem po lewej, jestem po prawej.
C i S w dwóch kanałach.
A nie, to chyba teraz mam zamienione kanały.
Jakaś odszumiarka tu jakby była jeszcze, albo filtr.
Tak, odszumiarka, kompresja i filtr na wysokie tony.
Gdyby ten kompresor sam był, to by jeszcze nie było tak źle,
ale jeszcze te dodatkowe efekty specjalne, to już mi się średnio podoba.
Tak, ale zwróć uwagę na to, że nawet jak zacząłem klikać po telefonie,
to ta kompresja zrobiła coś gorszego, bo mnie nie przyciszyła faktycznie.
OK.
Domyślne urządzenie nagrywające.
Jestem po środku, jestem po lewej, jestem po prawej.
C i S w dwóch kanałach.
TalkBack się zbuntował.
OK.
No rzeczywiście jest tak troszkę ciszej.
Jest.
Więc wrócę sobie do mojego surowego audio, które lubię najbardziej, czyli tej ostatniej piątej opcji.
Ja od razu też mówię, to nie jest tak, że u wszystkich ta piąta opcja będzie dobra.
Ja tylko przypominam, że dla każdego telefonu trzeba sobie sprawdzić, jak u kogo to działa,
która jest najlepsza i dobrać to sobie do własnych potrzeb, bo różne telefony,
Różnie mają te mikrofony podpięte, jak chodzi o te opcje.
Jeden na jednej będzie brzmieć dobrze, drugi na tej konkretnej będzie brzmieć źle.
To już wszystko zależy od tego, jak sobie producent wymyśli.
Więc wybieram ostatnią opcję.
I teraz…
Cofam się, jeszcze się cofam.
I nagrywam. Teraz skoro już mi działają dwa, tak jak poprzednio.
Ostatnie nagranie testowe na wbudowanych mikrofonach.
Jestem obecnie po środku, teraz jestem po jednej stronie,
teraz jestem po drugiej. Już nie będę mówił po której,
I tutaj ciekawostka. Kabel mam podpięty dobrze. Byłem po lewej, byłem po lewej.
W momencie domyślny kanały się odwróciły jakby, więc nie mam więcej pytań.
Dlatego ten domyślny jest, jak dla mnie, niezbyt wesoły.
No ale dobrze, mamy nagranie, mamy nawet parę nagrań.
Co możemy sobie z takim nagraniem zrobić?
Po pierwsze możemy sobie usunąć tam z głównego okienka,
ale tego nie będę klikać, bo usuwanie wygląda tak samo.
Klikając na nagranie.
Odtwórz. To jest pierwsza opcja.
Możemy zmienić sobie nazwę, wchodząc do…
Jeśli sobie w to klikniemy, no to oczywiście
nam się podświetli klawiatura
i będziemy mogli sobie tę nazwę edytować.
Możemy usunąć z poziomu listy nagrań.
Możemy wysłać, to jest ta sama opcja, co ten szybki share.
Dokładnie to samo okienko nam otwiera.
Możemy wysłać na Dropbox.
Możemy wysłać na dysk Google.
Jeśli jesteśmy połączeni oczywiście i jeśli nie mamy zaznaczonej
automatycznej wysyłki, to nam się to może przydać.
Dalej pozwala nam dograć fragment z tego, co się zorientowałem,
natomiast różnie to działa. U mnie to nie chce za bardzo działać.
I możemy wybrać inną aplikację, przez którą chcemy to otworzyć.
Gdybyśmy przykładowo mieli jakiś edytor audio na Androida,
który byłby dostępny i w którym chcielibyśmy sobie coś pogrzebać.
Albo po prostu odtworzyć to w jakimś foobarze, żeby sobie to później
dodać do jakiejś playlisty i tak dalej, i tak dalej.
Wycofam się więc stąd, bo to nie jest wszystko.
Co możemy jeszcze zrobić na liście nagrań?
Więcej opcji.
Możemy zaznaczyć wszystkie nagrania, żeby na przykład wszystkie później usunąć.
Możemy zmienić tryb sortowania.
Całkiem sporo tych opcji tutaj jest
i takich bardzo przydatnych w niektórych przypadkach.
Gdybyśmy na przykład mieli mało miejsca
i chcieli pousuwać największe nagrania
albo gdzieś je powysyłać, poprzenosić,
niekoniecznie mając dostęp do komputera,
możemy sobie posortować po rozmiarze
i wtedy będziemy mogli zająć się tylko tym,
co jest istotnie ważne.
Ale mamy też trzecią opcję,
która jest dość ciekawa.
Odtwórz przez, no nie tą opcję miałem na myśli,
ta opcja, o której mówię jest dalej jednak.
Możemy sobie tu zdefiniować, przez który typ urządzenia
chcemy odtwarzać, jeśli mamy ich kilka.
Nie możemy wybrać konkretnego urządzenia z listy,
ale możemy wybrać to, przez które byśmy właśnie chcieli odtwarzać.
Czyli jakby przez kategorię urządzeń, tak?
To jest bardzo ciekawa opcja i ją miałem na myśli. Klikam.
Hi-Q MP3 Recorder. Transfer Wi-Fi. Naciśnij, aby zobaczyć opcję. Zatrzymaj. Przycisk. Pozal. Transfer Wi-Fi.
Dostęp do Twoich nagrań na tym urządzeniu z Twojego komputera.
1. Upewnij się, że komputer jest podłączony do tego samego Wi-Fi co urządzenie.
2. Otwórz swoją przeglądarkę Chrome Firefox Internet Explorer Safari Ads.
3. Wprowadź HTTP 190 216.
Cały adres dwukropek 7112.
Jeśli to zawiedzie, spróbuj następującego, zamiast HTTP 109.
Tutaj mamy następujące, które nam się nie wyświetla,
bo zamiast tego, który jest podany, nie ma nic.
Przynajmniej w moim przypadku.
Może to jest zależne od jakichś ustawień routera,
ustawień samego Wi-Fi, ustawień urządzenia.
Natomiast ja tutaj więcej opcji nie mam.
Natomiast ja teraz wejdę na tą stronę.
Właśnie odkierowuje syntezę na mikser.
W wybraniu opcji słuchawki z mikrofonem, a następnie zawsze wybieraj to urządzenie,
następnym razem powiadomienie nie wyskoczy i nie zapyta, tylko wybiorą się automatycznie słuchawki z mikrofonem,
ale można to zmienić ręcznie i prawdopodobnie jest tak do tej pory w Androidzie,
bo od kilku lat nie mam już wbudowanego gniazda Jack, ale tak kiedyś było na pewno.
Szczerze mówiąc nie pamiętam, czy mi to powiadomienie wyskoczyło, czy nie,
bo ten telefon zachowuje się różnie.
Raz jest właśnie dobrze,
tak jak podpinam, że on sobie wykryje poprawnie
i nie zajmuje mikrofonu.
Innym razem jest źle, że wykryje niepoprawnie.
Więc albo mój telefon tego powiadomienia nie pokazał,
albo ja je gdzieś opatrznie kiedyś kliknąłem na coś losowego,
spiesząc się gdzieś i wpinając na szybko słuchawki.
No, po prostu nie pamiętam, bo telefon mam już dwa lata
i trudno mi się do tego odnieść.
No dobrze, to zalogowałeś się, jak rozumiem, już na tej stronie?
Odkierowuję syntezator, bo…
Enter.
Strona się ładuje, trochę jej zajmuję.
No, model telefonu.
Tutaj nie podaję tych nazw. Recording, 01 itd. Wcześniej podawało, więc faktycznie z tym nazywaniem nienazwanych nagrań to jednak działa.
Ja to musiałem przestawić u siebie na coś innego. Z nazwą pliku itd.
Jeśli to zmienię w ustawieniach teraz na nazwę pliku, to będzie mi się wyświetlać na tej stronie, właśnie w stylu recording, coś tam, coś tam.
Link pierwszego lipca, dwa link pierwszego lipca, link pierwszego lipca, link pierwsza, dostarczono przez link Hi-Q MP3 Recorder.
Jak widać mamy pięć plików, niestety nie możemy ich pobrać wszystkich razem, musimy pojedynczo.
Klikam sobie na to.
Chwilę trzeba poczekać.
Albo wyskoczy error, albo się pobierze.
Chyba muszę telefon odblokować, bo on na zablokowanym ekranie się z tą listą nie bardzo lubi.
O! Odblokowałem telefon i od razu się pojawiło zapisywanie jako.
Zapisujemy.
Odkierowuję kartę.
Ostatnie nagranie testowe na wbudowanych mikrofonach. Jestem obecnie po środku.
Teraz jestem po jednej stronie, teraz jestem po drugiej. Już nie będę mówił po której, bo nie wiem jak z tymi kablami dzisiaj jest.
Tak właśnie. I żeby nie było, jest to czysty VBR, znaczy czysty CBR.
Nie VBR, miałem powiedzieć, że to nie jest VBR i powiedziałem VBR przypadkowo, bo się zamotałem.
Nie wiem jak to jest z niższymi bitrate’ami, ale chyba też to jest CBR.
Tak więc tak to wygląda, Szanowni Państwo.
I to jest, jak rozumiem, cała aplikacja.
Poza tym wyłącznikiem czasowym, który jest uciążliwy do ustawienia, ale go pokażę.
Dobrze.
Teraz troszeczkę musiałbyś go podgłośnić. O, super.
Już, już. Po prostu na komputer ściszyłem.
Tam sobie zatrzymaj.
Swoją drogą, szkoda jednak, że tu nie ma FTP. Byłoby fajniej sobie pozierać całość.
Też żałuję. Natomiast jeśli ktoś by chciał FTP, te nagrania sobie udostępniać,
to była aplikacja FTP Server chyba się po prostu nazywała na Androida
i można było właśnie w ten sposób sobie dodawać foldery, tworzyć użytkowników
…i w lokalnej sieci udostępniać pliki.
Kiedyś z tego korzystałem, jak jeszcze nie wiedziałem, że Hi-Q…
A nie, wiedziałem, że Hi-Q ma Wi-Fi,
ale na którymś z moich telefonów to po prostu nie chciało działać
przez jakieś dziwiosy, jakieś dziwne uprawnienia w Androidzie
pewnie się posypały i dlatego…
Dobrze. No to…
Jeszcze raz do tyłu.
Klikamy sobie w wył.
I jak to teraz robić?
Nie możemy sobie tak wpisywać.
Mamy usuń.
Jak sobie klikniemy w którąś wartość,
czyli 00G, 00M, nic nam to nie da.
Musimy najpierw wypełnić sekundy,
później minuty, później godziny.
I robimy to tak.
Zero.
A nie, to jest jak klawiatura telefonu do wprowadzania.
Więc wpisujemy sobie 01 i teraz mamy…
Po 01 sekundy wpisujemy sobie na przykład…
01 minuty i 0 godzin.
Możemy to zachować jako domyślne, tak jak w GoldWave jest Band Recording, które pozwala nam wszystkie pliki kończyć po.
Mamy opcję Wyłącz i mamy opcję OK. Ale ja się cofnę na górę ekranu.
0 godzin, czyli tak jak chcieliśmy.
Aha, dziesięć minut się zrobiło.
Tak, bo najpierw podajemy zero, potem podajemy jeden.
No, tego się trzeba wyukrzyć.
Tym razem wpisało się odwrotnie.
I zrobiło się dziesięć sekund.
Więc musimy to podawać chyba w odwrotnej kolejności.
No ale dobrze, mamy dziesięć minut, dziesięć sekund.
Nie mówiłeś i nie obiecywałeś, że będzie łatwo, Marcelu.
Mówiłem, że z tym są dziwne problemy.
Tego się po prostu trzeba jakoś nauczyć.
Osobiście nigdy z tego nie korzystałem
i skorzystałem tylko z tego przed audycją,
żeby sprawdzić, jak tu się wpisuje te wartości.
Ale, no mówię, nie mam z tym doświadczenia po prostu,
bo nie było mi to nigdy potrzebne.
Klikamy sobie tu.
Swoją drogą, takie 10.10, a dokładniej 10.0, pojawia nam się w momencie, kiedy korzystamy z darmowej wersji aplikacji.
Mamy informację o tym, ile mamy minut nagrania i ile nam pozostało.
Teraz sobie kliknę.
O, tu mi się wyświetla stare nagranie. Klikam nagraj.
Cofam się.
Tu mamy długość, która już upłynęła.
Tu mamy tą informację.
I tak naprawdę nie wiemy, ile nam pozostało.
Musimy patrzeć na tą główną długość.
I po zadanej długości to nam się wyłączy.
No tak więc tak to wygląda.
Cofnę się jeszcze i to wyłączę, żebym później nie zapomniał.
Mamy znowu informację wył. To nagranie jeszcze dla formalności usunę,
bo usuwanie nie pokazywałem, chociaż jest proste.
Czy na pewno chcesz usunąć 1 lipca 2026 dzisiaj o 20.31? Anuluj.
A jednak, słuchajcie, zmienię jeszcze nazwę nienazwane nagrania i zobaczymy,
Więc z tymi nienazwanymi nagraniami chodzi o to, że jeżeli sami nie nadajemy nazwy, to on będzie nam pokazywał tak, jak sobie tutaj wybierzemy, bo on nadaje nazwę sam.
Zgodnie z naszym szablonem oczywiście.
Cyk, wracamy, otwieramy listę i teraz powinno być tak, jak się spodziewamy.
Proszę bardzo.
Otworzę jeszcze Wi-Fi i pokażę, że to się zmieniło w przeglądarce.
Transfer Wi-Fi. Proszę bardzo. Odkierowujemy syntezator i odświeżamy stronę.
Nagrania na Asus Asus i Hi-Q. Nagra…
Lista nagr… Link recording 20 milionów 260 tysięcy siedemset jeden dwieście jeden tysięcy osiemset pięć mp trzy pięćset pięćdziesiąt trzy kbm link recording link recording link recording link recording do…
Tak to wygląda w tym przypadku.
Tu mamy jeszcze jeden komentarz od naszego dziś stałego słuchacza, od wentylatora sufitowego.
Kanały się odwróciły, bo raz domyślnie jest człowiek przed ekranem,
a to drugie ustawienie to człowiek nagrywany jest za pleckami telefonu.
To taka jeszcze tutaj informacja.
I co do możliwości tego programu, to ja jeszcze chciałem cię podpytać,
bo wspominałeś, że mamy tam jeszcze możliwość sterowania z centrum powiadomień.
Nie jesteś w stanie jakoś to pokazać? Ma to sens?
A właśnie, miałem to pokazać i, szczerze mówiąc, o tym zapomniałem, więc przepraszam wszystkich, którzy ewentualnie na to krzykali.
Nie wiem dlaczego, no, jakoś zapomniałem. Tylko wyciszę się na moment, wyciszkę powiadomienia, żeby tutaj nie chodzić po różnych prywatnych rzeczach i zaraz będę to pokazywać.
Jasna sprawa. To ja jeszcze przypomnę, że no, ostatnie minuty tak naprawdę naszej dzisiejszej audycji.
Myślę, że to są, więc jeżeli ktoś ma ochotę o coś zapytać, coś dopowiedzieć, to polecamy nasze aplikacje,
Tyflocentrum, polecamy kontakt Tyflopodcast.net, YouTuba, Facebooka, no i telefon oraz Whatsappa.
To są wszystkie metody kontaktu z nami. Dla każdego coś miłego. Co tam kto woli, to może z tego korzystać.
Więc teraz czekamy na Marcela, żeby powymazywał powiadomienia wszelkiego rodzaju.
No i będziemy za chwilę zmierzać ku ostatniej, ku ostatniemu etapowi tej naszej dzisiejszej prezentacji.
No dobrze, to już jesteśmy i możemy działać.
Tak, i przed ostatniego, bo zapomniałem wam przecież jeszcze pokazać.
Tak jak mówiłem, że aplikacja potrafi wspierać inne mikrofony i dlatego mi też chwilkę nie było, bo jeszcze sobie przygotowywałem kabel USB-C na USB-C, żeby móc to wszystko zaprezentować.
Więc tak, jak się steruje aplikacją z powiadomieni?
To, co słyszeliście czasami, że Hi-Q MP3 Recorder, trwa nagrywanie i tak dalej, to znaczy, że to jest tak naprawdę treść powiadomienia.
Urządzenie zostało odblokowane. Lista, przycisk.
Klikamy sobie rozpocznij nagrywanie.
Nagrywanie się rozpoczęło. Ja sobie przejdę na ekran główny.
Wchodzę w powiadomienia.
Standardowe powiadomienia do Androida.
I tutaj się odświeża ta wartość, ale też musimy się cofnąć i przejść.
I tu się dzieje to, o czym Wam mówiłem, że trudno tym sterować,
bo cały czas się odświeża. I mogę sobie w to klikać, ale nie zawsze zdążę.
Z przyciskiem stop dzieje się to samo. Jakie rozwiązanie?
Kliknąć w powiadomienie. Wracamy do aplikacji i tu klikamy stop.
No czyli w praktyce to tak średnio użyteczny jest ten widgetik w powiadomieniach.
Tak, właśnie o tym mówiłem na początku, że jest problematyczny w użytkowaniu.
Nie wiem jak z Commentary, może z Commentary da się jakoś to obejść.
Nie testowałem, nie posiadam. Na TalkBacku jak widać jest z tym problem.
A, no i skoro już o powiadomieniach mowa, to zmieńmy sobie tą ikonę.
Zaznaczyłem alternatywną ikonę, o której Wam mówiłem.
Klikam teraz rozpocznij nagrywanie.
I cóż mamy w powiadomieniach?
Nie mamy nic.
A to ciekawe.
O, jest powiadomienie.
Pojawiło się, z lekkim opóźnieniem.
No to jest bardzo niejawna ikona na nowym Androidzie. I tak widać, że to jest Hi-Q MP3 Recorder.
Ale z innej strony nie wiadomo, jaka to operacja w toku. Może ktoś sobie coś wysyła.
Może on coś się przetwarza gdzieś tam.
Dokładnie. Kiedyś nie wyświetlało często nazwy apki przed powiadomieniem, jak dobrze pamiętam, bardzo stare wersje Androida.
Jeśli aplikacja tego nie chciała, więc no tak to wygląda.
W sensie mogę coś mieszać, bo mówię, bardzo dawno miałem starego Androida,
więc może już mi się miesza z czym innym, albo z jakimiś ustawieniami prywatności itd., itd.
No w każdym razie troszeczkę problematyczne dla tych, co znają Hi-Q MP3 Recorder,
Ale dla tych, co nie znają, no to stwierdzą, dobra, coś się robi, jakieś nagrania się komuś przetwarzają.
To ma sens.
Jeszcze jedna opcja, którą w zasadzie pominąłem całkiem przypadkiem,
po prostu przeleciała mi przed ekranem i gdzieś mi się nie dodałoby się cofnąć.
Nie wiem, przechodziłem, jak widziałeś nawet parę razy przez to okno interfejs i gdzieś mi umknęła.
A teraz ją widzę z powrotem.
Bo z ikonami można zrobić jeszcze inne rzeczy.
Interfejs.
Obok tego mamy.
Jak to działa?
Kiedy w to klikniemy?
No tak.
Klikamy sobie OK.
I otwierają nam się standardowe ustawienia Androida.
I ustawienia jego powiadomień.
Jeśli sobie to wyłączymy, to wtedy nie będzie nam się pojawiać informacji o tym,
że trwa nagrywanie i o tym nawet mówi nam sama aplikacja w tym komunikacie.
Jakby jeśli nie chcemy, to sobie to wyłączamy.
To też możemy sobie wyłączyć.
A to jest jakaś opcja androida.
Jakaś wizualna prawdopodobnie taka.
Prawdopodobnie tak. Albo może to jest właśnie informacja o nazwie aplikacji. Nie wiem jak to działa.
Tak jak mówię, używam różnych aplikacji, ale sam system Android ma mimo tylu lat użytkowania przede mną sporo tajemnic.
Szczególnie, że to się często dynamicznie zmienia, z nowymi wersjami, sporo, że jak się i trudno mi za tym nadążyć.
Telefon działa, działa. Aplikacje działają, działają. To czego chcieć więcej?
Cofam się i teraz obiecana prezentacja nagrywania z innych urządzeń.
Tak więc sięgam sobie po magiczne pudełeczko z mikrofonami Fifine.
Otwieram magiczne pudełeczko, otwieram kolejne magiczne pudełeczko będące w tym poprzednim.
W takim case’ie tak naprawdę. Tak jest.
O mikrofonach Fifine jest audycja w Tyflo Podcaście. Zgadza się.
Jeśli ktoś nie widział, jeśli ktoś byłby ciekawy, no to Patryk Waliszewski tą audycję przygotował.
A mikrofony są naprawdę ciekawe.
Tak, zgadzam się i polecam serdecznie każdemu, kto chce robić jakieś nagrania w terenie z mikrofonami krawatowymi.
Można ich użyć jako pseudo-stereo, można sobie podpiąć po dwóch stronach człowieka i mamy stereo.
I właśnie to zrobiłem w tym momencie, żeby było wiadomo, że to stereo sobie jest.
Biorę więc kabel, wpinam z jednej strony odbiornika, z drugiej strony wpinam w telefon i modlę się, by nic nie wybuchło.
I teraz…
Klikam sobie nagraj.
Siedzę daleko od telefonu, oddaliłem się specjalnie w lewą stronę i mówię do lewego mikrofonu Fifine, teraz do prawego, a teraz mówię po środku.
Jeśli odbiornik się oczywiście samodzielnie uruchomił, bo nie zdążyłem tego zweryfikować, tu właśnie wychodzi problem z brakiem nasłuchu, no to powinno być mnie słychać inaczej.
Siedzę daleko od telefonu, oddaliłem się specjalnie w lewą stronę i mówię do lewego mikrofonu Fifine, teraz do prawego, a teraz mówię po środku.
Jeśli odbiornik się oczywiście samodzielnie uruchomił, bo nie zdążyłem tego zweryfikować, tu właśnie wychodzi problem z brakiem nasłuchu.
No to powinno być mnie słychać inaczej.
Tak, i tu wyszedł drugi problem z brakiem nasłuchu.
Zapomniałem przestawić stereo na odbiorniku od Fifine’ów,
jakoś wierząc mu na słowo, że będzie.
Ale w stereo on oczywiście nagra.
Cofnę się.
No i drugie nagranie, spowodowane moją nieuwagą, lewo, prawo i tak dalej.
No i drugie nagranie, spowodowane moją nieuwagą, lewo, prawo i tak dalej.
Prawie jest cichszy, bo też nie wysterowałem odpowiednio na odbiorniku.
No dlatego nasłuch by się czasami przydał.
Ale da się bez niego żyć, jeśli ktoś kontroluje workflow’u.
Ja w tym momencie nie kontroluję, bo troszkę nie o to chodziło.
Chodziło bardziej o to, żeby pokazać, że to będzie działać.
No i tak to właśnie wygląda.
Odpinam Fifine’y, chowam do magicznego pudełeczka.
I jeszcze jedna rzecz,
jeszcze coś miałem powiedzieć
i zapomniałem.
A!
Kolejny raz, drobna uwaga
dla tych, którzy nie widzieli.
Gdzieś tam im to uciekło.
W momencie, kiedy
wejdziemy sobie w listę nagrań
i klikniemy na nagraniu,
to pojawiają nam się opcje.
Jeżeli chcemy odtworzyć takie nagranie
od razu po nagraniu,
bez klikania w listę nagrań,
Wystarczy kliknąć w nazwę tego nagrania na ekranie głównym aplikacji i ono zacznie się automatycznie odtwarzać, jak słyszeliśmy już tutaj parokrotnie.
No to tak, skoro mamy to wszystko, to nic, tylko kilka słów podsumowania.
Wydaje mi się, że jeżeli ktoś po prostu potrzebuje aplikacji do nagrywania, to to narzędzie, Hi-Q MP3 Recorder, jest dla niego w sam raz.
Trzeba zapłacić parę złotych, ale aplikacja rzeczywiście oferuje to, czego można by się spodziewać po takim podstawowym dyktafonie.
Można zapisywać w różnych formatach, można sobie wybierać z jakiego wirtualnego tego wewnętrznego urządzenia androidowego będziemy chcieli nagrywać,
w jaki sposób działa też obsługa urządzeń zewnętrznych, no czegoż tu jeszcze więcej do szczęścia chcieć.
I nawet można sobie z przeglądarki nagrania pobierać bezpośrednio na komputer.
Tak. Czegoż więcej chcieć dla osoby zarówno nietechnicznej, jak i bardziej technicznej,
która po prostu chce mieć szybki, wygodny i przyjazny dyktafon?
No bo tych niedostępnych opcji, tych opcji trochę gorzej dostępnych jest naprawdę niewiele.
To się zgadza. Cena aplikacji kilkanaście złotych…
16,99 na ten moment. Ale wiadomo, kursy się zmieniają, więc może być różnie.
Dokładnie. Natomiast nie jest to cena jakaś wygórowana za to, że po prostu dostajemy coś, co po prostu działa, co zresztą pokazałeś.
Tak, szczególnie, że dostajemy to nie w subskrypcji, a Lifetime. Na zawsze.
Tak, to jest ważna sprawa.
I aplikacja na zawsze jest przypisana do naszego konta Google.
To też jest myślę, że dość istotne.
Wszechobecne subskrypcje, no niestety, każą nam płacić co chwilę za coś.
A tutaj taka aplikacja rzeczywiście. Płacisz raz, używasz cały czas.
Hi-Q MP3 Recorder. Aplikacja, którą dziś na antenie Tyflo Radia
demonstrował Marcel Kardasz. Dziękuję Ci bardzo.
Dziękuję i na koniec tylko dodam, że jeśli ktoś by miał jakieś pytania,
Jakieś uwagi, czy spostrzeżenia, no to komentarze na tyflopodcast.net są Wasze.
Ci, którzy znają do mnie kontakty, mogą do mnie napisać również prywatnie.
Kontakty na moich stronach i tak dalej, które też gdzieś tam sobie w środowisku latają,
więc zawsze da się do mnie w jakiś sposób dobić.
To może od razu podaj adres jakiejś strony Twojej internetowej, żeby można było sobie tam zajrzeć
i przy okazji pooglądać inne Twoje aplikacje.
aplikacje, to znaczy inne Twoje aplikacje.
Ta aplikacja, którą dziś prezentowaliśmy, nie jest Twojego autorstwa, natomiast…
Nie jest, bo gdyby była, to była bardziej dostępna w tych miejscach wschodnich.
Ty na Twoim kącie masz trochę różnego, ciekawego
software’u, więc może przypomnijmy też adres Twojej strony internetowej.
tdprograms.ovh
Tak jest. I tam znajdziecie.
A ja dziś, Marcelu, dziękuję bardzo za to, że
przekazałeś sporo informacji
A propos tej aplikacji, ja także dziękuję za uwagę.
Nie chodzi mi o dziwisz, kłaniam się.
Do usłyszenia, do następnego spotkania w Tyflo Radiu.
Do usłyszenia.
Był to Tyflo Podcast.
Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.