Gnus
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje Tyflo Podcast.
Poniedziałek, trzeci dzień sierpnia 2026 roku mamy w kalendarzu i dziś będzie temat,
którym mieliśmy kończyć zeszły miesiąc, ale rozpoczniemy miesiąc nowy,
a będzie to program pocztowy. Nie czuję, że rymuję, a o programie Gnus opowie dziś
Arkadiusz Świętnicki. Witaj, Arku.
Dobry wieczór, witam. Cieszę się, że mogę o Gnusie opowiedzieć, bo jest to program pocztowy, który tak naprawdę jest moim marzeniem, który nie wiedziałem, że mam.
Żebyśmy nie przedłużali, to myślę, że możemy zacząć chyba jeszcze, że trzeba powiedzieć standardową formułkę, że jesteśmy na żywo.
Bo jesteśmy, tak, bo jesteśmy, jest Tyflo Centrum, jest 663-883-600, to jest nasz numer telefonu, jest kontakt tyflopodcast.net, YouTube, Facebook, te wszystkie drogi kontaktu są do waszej dyspozycji, jeżeli tylko macie ochotę tu z nami wejść w interakcję i zapytać o coś, a może z Gnusa sami korzystacie i chcielibyście to i owo powiedzieć z waszych jakichś takich relacji, a teraz już, Arku, oddaję ci głos w takim razie.
No więc Gnus to jest wtyczka do programu Emacs, o którym już mówiliśmy kilkukrotnie.
Pierwsza audycja poświęcona Emacsowi była poświęcona samemu edytorowi.
Druga audycja była poświęcona Org Mode’owi.
No i teraz trzecia audycja, która jest poświęcona programowi Gnus.
Tak to się wymawia. I program ten, jak Michał powiedział na samym początku,
jest to teoretycznie klient poczty, choć nie tylko, bo program zaczął swoje życie
Usenetu, czyli klient grup dyskusyjnych.
Potem zaczęły dochodzić do niego inne backendy, czyli te wspierane protokoły.
I mamy IMAP-a, mamy RSS-y, mamy ATOM-a, mamy WordPressa, mamy Maildir,
czyli po prostu skrzynkę pocztową w pliku.
Mamy bardzo dużo różnego rodzaju źródeł, z których możemy czerpać nasze wiadomości.
No i takie podstawowe pytanie, dlaczego ktokolwiek w 2026 roku chciałby z Gnusa korzystać, skoro mamy lepsze, nowocześniejsze klienty pocztowe, jak nie wiem, Thunderbird, jak ktoś używa, nie wiem, Becky, The Bat!, cokolwiek.
Na każdym tak naprawdę systemie mamy jakieś klienty pocztowe. To dlaczego akurat ten? Z kilku powodów. Po pierwsze, bardzo ciasna integracja z edytorem tekstu Emacs.
Jeżeli ktoś korzysta z Emacsa do pracy i robi w nim duże rzeczy tak jak ja, to może się ucieszyć, bo Gnus integruje się z tym całym ekosystemem.
Możemy tworzyć linki do wiadomości, umieszczać je w innych dokumentach, możemy umieszczać bufory Emacsowe w wiadomościach, możemy integrować się z różnymi innymi funkcjami Emacsa.
Mamy całe środowisko Emacs Lisp, do programowania programu Gnus, czyli jak nam coś w nim nie pasuje, to możemy sobie to przeprogramować itd.
Druga rzecz jest taka, że program Gnus, jak zresztą cały Emacs, operuje w 100% na tekście.
Czyli nie natkniemy się na jakąś niedostępność, nie natkniemy się na jakiś interfejs, który będzie nie do obsłużenia dla nas,
Bo na przykład w którejś wersji danego klienta pocztowego coś się zepsuło.
Wszystko zawsze będzie dla nas dostępne, bo jest to interfejs wyłącznie tekstowy.
Trzecia rzecz… Przepraszam bardzo, ale coś mi się dzieje z gardłem.
To masa różnego rodzaju protokołów, z których możemy czerpać nasze wiadomości
i obsługuje się je w ten sam sposób.
Thunderbird chyba też wspiera Usenet i wspiera RSS-a z tego, co pamiętam.
Aczkolwiek mogę się mylić.
Tak, wspiera.
No, ale mimo wszystko, z tego co kojarzę, te protokoły obsługuje się nieco inaczej.
A w Gnusie obsługujemy wszystko tak samo, niezależnie od tego, czy to jest wiadomość pocztowa, czy to jest wiadomość Usenetu.
W Thunderbirdzie to wygląda w zasadzie tak samo, bo to jest też drzewko i to jest lista wiadomości i podgląd.
Natomiast, no generalnie rzecz biorąc, to jest… no Thunderbird jest ciężkim klientem pocztowym.
Jak tam tych wiadomości trochę przyjdzie, to niestety, ale to jest dość duży problem.
No tak. To rozwiązanie, że Gnus w taki sposób traktuje te rzeczy, ma też swoją wadę.
Wadą tą jest dosyć archaiczne i dziwne nazewnictwo, o którym będziemy sobie mówić.
Różnych opcji i funkcji.
No, ale myślę, że jest to warte tego, żeby mimo wszystko spróbować Gnusa.
Oczywiście ma on wiele różnych zalet, takich jak np. audio color, a nie składnik, o którym za chwilkę Wam zademonstruję.
Ale o tym będziemy sobie już mówili w trakcie trwania naszego programu.
Więc bez zbędnego przedłużania, uruchomimy sobie program Gnus.
Komendą meta plus x. Jeszcze może zanim zacznę, to powiem szybko, jak będziemy nazywać różnego rodzaju klawisze.
Control to jest Control, Meta to jest Alt, Super to jest klawisz Windows, Shift to jest Shift.
Emacsowe nazewnictwo C jak Control, M jak Meta, S jak Shift i SU jak Super.
Ale będę się starał mówić tak, żeby było to możliwe jak najbardziej zrozumiałe w mowie.
Więc uruchamiamy sobie Gnusa.
Komendą gnus, pauza, other, pauza, frame.
Można wpisać po prostu samo gnus, ale komenda gnus, other, frame.
robi coś takiego, że Gnus jest uruchomiony w osobnym oknie,
w osobnej ramce. O ramkach mówiłem przy okazji omawiania samego Emacsa.
Chodzi po prostu o to, żebym miał Gnusa otwartego obok innych rzeczy, które edytuje.
Jestem już…
Boże, przepraszam bardzo. Jestem już w Gnusie, samym w sobie.
No i co my tutaj mamy, chodząc strzałkami?
Specjalnie tak się przeleciałem, szybko po tych folderach, czy grupach, jakie Gnus nazywa,
bo jak widzicie, wiele z tych grup ma swój osobny głos, którym są one ogłaszane.
No i ta multimodalność właśnie pozwala nam w bardzo szybki sposób się orientować,
Jak mamy dużo kont pocztowych, czy dużo różnego rodzaju grup, ja na przykład oznaczam w ten sposób ważność danej grupy, gdzie poziom pierwszy to są grupy najważniejsze, poziom pięć to są grupy najmniej ważne.
Z ciekawości, Arku, bo tu widzę, że masz zasubskrybowane grupy usenetowe, pl.soc.prawo między innymi. Czy tu się w ogóle jeszcze na tych grupach coś dzieje w dzisiejszych czasach?
No słuchaj, ja sprawdzam, mam ustawionego Gnusa, żeby się odświeżał co 30 minut, więc przez ostatnie 30 minut…
…przyszły o 5 wiadomości tam, więc coś tam się dzieje. Dużo nawet bym powiedział.
Więc Usenet dalej jest poniekąd aktywny. Większość grup jest martwych, ale są grupy, które są bardzo żywe.
Usenet binarny jest żywy, ale o tym chyba lepiej w Tyflopodcaście nie rozmawiać, tak mi się wydaje.
No bo tak, bo tam raczej nie ma obrazów Linuksa do pobierania, są inne rzeczy.
Właśnie o to chodzi, więc chyba nie.
I teraz jak przejdziemy sobie do jakiejś przykładowej grupy, na przykład do tej…
To co my tutaj mamy? 10, 5, POS i nazwa grupy, czyli Emacs.
To jest tzw. Group Summary Line Format, o tym będziemy rozmawiali pod koniec,
albo w drugiej części, jeżeli nie wyrobię się z materiałem w tej.
I to kontroluje, w jaki sposób grupy są dla nas odczytywane,
czy w jaki sposób są wyświetlane dla osób widzących.
I tutaj pierwsza liczba, w tym wypadku 10,
to jest liczba nieprzeczytanych artykułów, czyli wiadomości na nasze.
Potem 5 post, czyli piąty poziom.
I nazwa grupy, czyli Emacs.
I jak chcę wejść do tej grupy, to naciskam strzałkę w prawo.
To są publiczne dyskusje, więc mogę je tu pokazywać.
I pierwszy artykuł ma już literkę R. A dlaczego? Dlatego, że strzałka w prawo otwiera grupę
i w drugim oknie otwiera pierwszy artykuł, który był w tej grupie nieprzeczytany.
Czyli otworzyło mi tutaj jakiś artykuł z jakiegoś wątku.
Tam ci ludzie zastanawiają się, w jaki sposób zrobić, żeby LLM-y same nie wysyłały pull requestów do Emacsa.
I mogę sobie ten artykuł przeczytać.
Żeby przejść do artykułu, który jest obecnie otwarty, naciskam skrót CTRL-X-O.
Dlatego, że jest to domyślnie emacsowy skrót do przejścia do następnego okna.
Artykuły w Gnusie otwierane są w drugim oknie.
Jest też drugi sposób.
Można trzymać ESC i naciskać strzałkę w dół.
To jest komenda, która czyta zawartość drugiego okna.
Ale ja zawsze wolę sobie przejść w taki sposób, żeby móc normalnymi komendami Emacsa,
czyli CN, CP, CF i CB czytać.
CN następna linia, CP poprzednia linia, CF następny znak, CB poprzedni znak.
No i zobaczymy, jak taki artykuł wygląda.
Mamy nagłówki. Jak ktoś siedzi w programach pocztowych, to będzie kojarzył te nagłówki.
Mamy od, czyli from, mamy temat, mamy cc, czyli do wiadomości, dw, bo po polsku się to rozwija.
I datę. To ciekawe.
Program pokazuje jak dawno ta wiadomość przyszła.
I tu mamy cytaty.
Tutaj jest właściwa wiadomość.
Ten głos oznacza cytat.
Ten głos oznacza cytat drugiego poziomu i tak dalej.
Teraz coś pokażę ciekawego. Zaraz pokażę, co zrobiłem.
Ale patrzcie, jak teraz wygląda artykuł.
I tyle. To jest właśnie ta niesamowita programowalność i elastyczność Gnusa,
Właściwie jedną sekwencją klawiszy, duże W, duże w, małe c,
możemy ukryć wszystkie cytaty i mamy czystego maila.
I tutaj te cytaty są oznaczane tym dźwiękowym wielokropkiem,
jak np. chcę, bo w sumie stwierdzę, że jednak potrzebuję tych cytatów,
mogę je rozwinąć za pomocą entera.
Kolejna ciekawa rzecz w Gnusie to jest tzw. nieskończone czytanie.
I nieskończone czytanie polega na tym, że jak dojdę do końca jakiegoś artykułu
i przejdę sobie w dół…
Do kolejnego artykułu.
No i tak dalej, i tak dalej.
Literką Q mogę opuścić grupę.
Gnus jest na tyle mądry, że skoro opuszczam daną grupę, to znaczy, że skończyłem z nią i przeszedł mi do kolejnej grupy.
Zawsze mogę przejść się do góry, żeby dojść do tej grupy, w której nie przeczytałem wszystkie wiadomości.
Jak chcę oznaczyć wszystkie wiadomości w grupie jako wiadomości przeczytane,
To naciskam sobie literkę C.
Czy chcę zaznaczyć wszystkie artykuły w grupie nnimap2.fastmail.com
jako przeczytane? Tak, nie. Oczywiście, że tak. Jest.
I teraz tym głosem oznaczamy z grupa, która już jest…
po prostu wszystko w niej jest już zrobione.
Tu mam kolejną grupę, podstawową.
Mogę na przykład zaznaczyć wszystkie grupy.
Potem literka C, Y i wszystkie grupy.
Wszystkie grupy zostały oznaczone jako przeczytane.
Jeśli chcę sobie odświeżyć wiadomości, sprawdzić, czy przyszło coś nowego,
naciskam sobie literę G, jak GET.
O, na usenetowej grupie NVDA się pojawił jakiś nowy artykuł.
Też sobie możemy na przykład wejść.
No i tutaj normalnie ktoś może…
O, tutaj też trochę o naszym temacie, o ukrywaniu podpisów. O tym też będziemy sobie potem rozmawiać.
Opuszczę tę grupę za pomocą literki Q. Nie mamy już tutaj nic.
I tutaj ważna rzecz, że Gnus domyślnie pokazuje tylko grupy z nieprzeczytanymi artykułami.
Czyli jak ja już wszystko przeczytałem, chodzę teraz strzałkami, no to nie ma tutaj nic.
Mogę pokazać wszystkie subskrybowane grupy, które obecnie subskrybuję za pomocą wielkiej litery L.
Tutaj mamy, jak widać, wszystkie grupy. Mógłbym sobie je, powiedzmy, otworzyć.
A jak chcę wrócić do standardowego widoku, to znowu naciskam L.
I mam wiadomość No news is good news, czyli brak wiadomości… brak wieści to dobre wieści.
Gnus w ten sposób informuje mnie, że nie mam już nic więcej w nim do zrobienia.
Teoretycznie, no, my mamy w Gnusie do zrobienia całkiem sporo.
Bo co, jeżeli na przykład chcielibyśmy napisać nową wiadomość?
W tym celu naciskamy sobie literkę M jak message.
I mamy zwykły emacsowy bufor, więc nie ma żadnych formularzy.
Nie zastanawiam się, czy ja muszę chodzić tabem, czy muszę chodzić obiektówką.
Czy tam w przypadku macOS-a, czy muszę chodzić kursorem voiceovera,
czy muszę chodzić tabem, czy muszę z wyboru rzeczy.
Wszystko mam w tekstowej formie.
Mam nagłówek tu i sobie wpiszę na przykład Michał Ołpaczyńicz,
temat testowy, wiadomość.
Tutaj GCC, czyli gdzie wiadomość ma pójść po tym, jak serwer ją przyjmie.
Wszyscy mają to ustawione domyślnie, bo wszystkie klienty pocztowe
chyba na świecie tak robią, oprócz Gnusa, że idzie to na serwer
Gnus tak domyślnie nie robi, ale mnie się podoba, jak Gnus to robi. Zapisuje te wiadomości lokalnie.
A ja lubię mieć lokalnie wszystko, co kiedykolwiek napisałem.
I tutaj mam text follows this line i od tego momentu mogę pisać.
To jest testowa wiadomość napisana przy użyciu…
Klienta poczty. Gnus.
I teraz mogę tę wiadomość wysłać, skrótem ctrl-c, ctrl-c.
Mogę sobie zapisać tę wiadomość jako szkic, skrótem ctrl-x, ctrl-s.
Albo mogę na przykład załączyć załącznik, skrótem ctrl-c, ctrl-a, jak attachment.
Mogę na przykład załączyć jakiś plik.
I tu otwiera Ci się, jak rozumiem, przeglądarka plików i możesz sobie po tym chodzić, tak?
Tu mi się otwiera ekran, gdzie mogę wpisać ścieżkę, ale ja mam taką wtyczkę do Emacsa Ido,
którą mi sama uzupełnia, więc mogę na przykład wpisać tylda, tylda, u, ukośnik, don, ukośnik.
Tutaj mogę MIME TYPE ustawić, jakbym potrzebował.
One line description, czyli opis załącznika.
Z ciekawości, czy te opisy załączników, to gdziekolwiek one są wyświetlane poza Gnusem?
Powinny być. Wiesz co, spróbujemy. Zobaczymy na przykład jak to się u Ciebie wyświetla.
No i wysyłamy.
Czekamy aż się wyśle.
Poszło. O, teraz widać, że mamy Sent.
Przy okazji, jak już przy tym jesteśmy, jak chcę zmienić poziom grupy,
to duża litera S, duża litera L.
I domyślnie poziom to jest 3.
I taka ciekawostka, jak ustawię tą grupę,
ten poziom na 8, to będzie grupa zombie, tak zwana, czyli Gnus
nie będzie odpytywał o nią serwera.
A jak będzie 9, to będzie grupa zabita, czyli Gnus nie będzie odpytywał
o nią serwera, nawet w momencie, kiedy
Będziemy czegoś szukali, więc jeżeli chcemy np.
mam jakąś ignorowaną grupę, nie wiem, spam na przykład,
ustawiam jej poziom dziewiąty, grupa wtedy ma oznaczenie
K jak Killed, czyli zabita i grupa wtedy nie…
nie otrzymuje wiadomości, po prostu
nie, Gnus nie odpytuje serwera
o tę grupę w żadnym wypadku.
To już mogę powiedzieć, że przyszła mi wiadomość pocztowa
od ciebie i jeżeli chodzi o załącznik,
No to niestety ten opis tego załącznika absolutnie jest niedostępny.
Jest tylko po prostu nazwa pliku. Myślałem, że może być jeszcze w treści wiadomości, ale nie.
Nawet nie jest w treści wiadomości, on po prostu…
Prawdopodobnie jakbym korzystał też z Gnusa, to by coś było, ale tak to nie.
Mam tylko nazwę pliku i treść wiadomości, że to jest wiadomość testowa.
Pewnie tak. No to możesz na przykład mi odpisać na tą wiadomość.
Masz jak?
Jasne.
No to sobie.
Poczekamy.
I poszło.
No i G.
Jeszcze nie ma.
Poczekamy.
O, jest.
I mogę spłacić ją od razu.
O, i to jest podpis, sygnatura, którą też możemy ukryć.
Jest kurde, mam W, W, S?
Jak widać, nie ma sygnatury.
Wiadomość się kończy.
Oczywiście ważne jest, żeby ta sygnatura była w odpowiedni sposób oznaczana, czyli tym tak zwanym delimiterem, minus, minus, spacja, enter.
Tak. Większość klientów pocztowych tego znacza. Tam wiem, że poczta Apple Mail się wyłamuje z tego schematu.
Kiedyś to Outlook Express bardzo nie lubił tego, bo spację ucinał i zawsze był wstawiany nieprawidłowy ten delimiter.
A, no właśnie. No Outlook Express też miał swoje dziwności, no nie?
No ale może też wypadałoby powiedzieć o tym, jak na przykład sobie dodać jakieś inne źródło do Gnusa.
Na przykład, nie wiem, RSS-a powiedzmy, że chcemy sobie dodać do Gnusa.
To musimy nacisnąć dużą literę B, jak browse.
I teraz musimy wybrać, jaki back-end chcemy.
I tutaj historycznie NNTP jest wybrane jako domyślny back-end.
Idziemy sobie strzałką w dół.
Mamy nnspool.
Virtual, czyli możemy sobie…
To jest też bardzo ciekawa rzecz w Gnusie.
To jest coś, co nowoczesne klienty pocztowe nazywają inteligentnymi skrzynkami pocztowymi.
Czekaj, tak? Te agregowane skrzynki, że możesz sobie…
W Outlooku na przykład tak jest, że możesz sobie spiąć ileś skrzynek w jedną.
No to tutaj to była też jakieś 25 lat temu.
Mamy nnmbox, możemy sobie mboxy przeglądać.
nnml, jakieś nnmh, nie mam pojęcia co to jest.
Musimy sobie nms… nms… nms…
Oj, to chyba nie, nie, nie przeniesie mnie do XML-a od razu.
Raczej nie, będzie… raczej powinien iść tyflopodcast.net ukośnik fit.
Zobaczymy, enter.
O! nnrss…
No niestety to…
A jak TyfloŚwiat na przykład byś chciał dodać? tyfloświat.pl ukośnik feed?
Nie wiem, co to NNTP.
Chyba, że to nnatom. Ale nie.
tyfloświat.pl ukośnik feed.
Coś tam nadimplementy.
Jest jeszcze, ale wiesz co, jest jeszcze WordPress.
Ciekawe czy na przykład, bo może to o to chodzi, że to WordPressa możesz dodać.
Ciekawe o co tu chodzi.
A WordPressa mogę dodać.
Akurat mam już dodany.
A właśnie.
Ale nacisnę sobie Enter.
O, i tutaj mamy to K, czyli że te grupy są zabite.
O, mamy np. podcast o NVDA i naciskam Enter.
Nie wiem, skąd się bierze OutHore 17. Szczerze mówiąc, jest to dość ciekawe.
O, i widzisz, wszystko tak samo przeglądam.
I tu permalink mogę sobie kliknąć, żeby otworzyć to w przeglądarce, jakbym na przykład chciał słuchać.
Szkoda, że podcastu nie ma jako załącznik, bo tu coś było, że attachment jako tam plain.
Ale to jest plain tekst.
No właśnie.
No bo jakbyś używał tego wpa plus, to by było ale on nie ma wyjaśnienia.
Masz po swojemu rozwiązane, no nie?
I na przykład, co jest bardzo ciekawe, mogę na przykład sobie nacisnąć cccf, czyli ctrl c, ctrl f.
I na przykład mogę ci wysłać…
I po prostu przekazuje to, normalnie jakby to była wiadomość e-mail.
Nie ma tutaj jakiegoś innego mechanizmu, po prostu mogę od razu to wysłać.
No i poszło.
No i poszło, to ja teraz sprawdzam, czy doszło.
Powinno było dojść.
Na razie mam testową wiadomość, ale u mnie to już jest poczta tak przeciążona, ten mój inbox, że on może to chwilę trwać, zanim to przyjdzie.
Więc może kontynuuj, a ja będę monitorował czy coś przyszło.
No i teraz kolejna bardzo ciekawa rzecz, za którą ja sobie Gnusa wyjątkowo cenię, to możliwość integracji z Org Mode’em, czyli z systemem notowania,
O którym już zresztą też rozmawialiśmy w Emacsie kiedyś.
Jak samo nacisknę skrót, kontrol C, następnie literkę C,
następnie literkę M, jak mail.
To mi się tworzy nowa notatka.
Mogę sobie na przykład napisać, nie wiem…
Wysłuchać później.
I CTRL-C, CTRL-C. Nieśmiertelny skrót w Emacsie, który jest używany w bardzo wielu różnych źródłach i rzeczach.
Dodano jedno wydarzenie.
I teraz sprawdzimy, czy to tak naprawdę działa.
Wyjdziemy sobie z całego Gnusa.
Naciskamy Q do oporu.
Czy na pewno chcesz przestać czytać wiadomości?
On sobie wszystko tutaj pięknie zapisuje.
Ja sobie otworzę swój plik z notatkami.
Nie, to on mi zapisuje w inbox.
I na tym sobie naciskam…
O, tutaj sobie naciskam.
Enter.
On się musi załadować.
Ja w międzyczasie dostałem maila
od Ciebie.
No to dobrze. Tak, i to jest na zasadzie
jako właśnie taki forward.
Jako wiadomość przekazana. Ma taki
wzór.
A mi się coś skraszowało.
No testowałem przed audycją i działało, a teraz
padło. Poczekamy sobie.
Co ciekawe, to ta wiadomość to tak naprawdę przyszła do mnie z…
O! O! Chyba coś się odetkało.
Jeden, pięć, pos, emacs.
Jeden, pięć, pos, emacs.
Teraz kolejna ciekawa rzecz, w której Gnus jest bardzo dobry i lepszy niż inne klienty pocztowe,
z jednym wyjątkiem, o którym za chwilę będziemy mówili.
To ja tylko jeszcze, Arku, dopowiem i uzupełnię to, w czym mi ta kakofonia przeszkodziła,
że dostałem twoją wiadomość, ale ta wiadomość jest taka bardzo skromna
i tak naprawdę w ogóle w żaden sposób nie jestem w stanie z niej skorzystać,
Bo mam start of forwarded message, jest temat, jest autor, ten 17 coś tam, jest data publikacji i potem jest nwordpress.
To jest w plaintextie, a w HTMLu z ciekawości, czy będzie tu… O! Ale to bardzo mnie zasmucił w tym momencie Gnus.
Dlatego, że on w wersji plaintextowej bardzo mało treści wrzucił.
Natomiast kiedy otworzyłem wiadomość w HTML-u, to dopiero miałem pełną treść, z której rzeczywiście tu jest cały artykuł tego WordPressa, jest permalink, który mogę sobie kliknąć i to rzeczywiście otwiera stronę Tyflopodcastu.
Aha, czyli on w ten sposób… Wiesz co, myślę, że to jest kwestia jakichś ustawień, o których ja na przykład nie mam pojęcia.
Kolejna rzecz, w której Gnus jest naprawdę dobry, to jest przeszukiwanie poczty, przeszukiwanie Usenetu itd.
Tym celem naciskam sobie Shift 6, żeby przejść do ekranu serwera.
Mam tu cztery konta dodane i na moim prywatnym koncie chcę sobie coś szukać.
I naciskam sobie Shift G i mam Query, czyli zapytanie.
I tutaj mam bardzo fajną składnię.
Mogę sobie np. wpisać jakiś nagłówek, np. Fr jak From.
Naciskam Tab. O, tu macOS mnie akurat przeszkodził.
O, From.
Wpiszemy sobie Apple. Po spacji wpiszemy sobie Subject.
Zakupy i naciskam Enter.
A on teraz szuka i tutaj wada Gnusa. Gnus jest synchroniczny, czyli w trakcie jak odszuka ja nic nie mogę zrobić.
Ale już mam.
I tutaj mam wszystkie te wiadomości z fakturami.
Wejdę sobie w jedną taką wiadomość.
No i tutaj mam wszelkie faktury.
Możemy spróbować, bo teraz przychodzi zakupy w firmie Apple
A kiedyś chyba to było tak, że była twoja faktura z firmy Apple.
To powiedzmy, że chcę znaleźć też te stare maile.
Nic prostszego. Znowu Shift G.
From dwukropek Apple.
Po spacji Subject.
Na przykład Faktur.
Bo nie pamiętam, czy to faktura chyba było.
Taka była twoja faktura z firmy Apple, tak zdaje się.
No tak, ale on domyślnie robi substring, czyli tylko częściowo.
Częściowe głosowanie.
I teraz po spacji robię sobie
or, subject,
zakupy.
Enter.
Jeśli niczego nie pomyliłem,
to powinny mi wyskoczyć też maile.
O, jest też!
Moja faktura z firmy Apple.
I wyobraźmy sobie na przykład taką sytuację, że spędziłem 15 minut na robieniu kwerendy wyszukiwania, no bo tych specyfikatorów jest kilkadziesiąt.
Można szukać bardzo w skomplikowany sposób. Możemy wykonywać bezpośrednie komendy IMAP-a, jakbyśmy chcieli, ale no to nie jest…
Trzeba by kolejną audycję zrobić, tylko i wyłącznie o tym.
Więc powiedzmy, że zrobimy bardzo skomplikowane wyszukiwanie, które chcę sobie zapisać.
Naciskam CTRL-C, CTRL-P.
Nazwa grupy. Wpiszemy sobie faktury.
A to na przykład Enter.
O i to jest ważna rzecz. On mnie informuje, że grupa nie jest powiązana z żadnym serwerem.
I czy chcę mimo to ją utworzyć? Robię to.
On tą grupę sobie stworzył.
Literówkę zrobiłem.
I na przykład dam tej grupie szósty poziom.
Ona już zmienia swój status na U, czyli nie subskrybowana jest.
A w jaki sposób zmieniłeś ten poziom?
To już mówiłem, duże S, duże L.
Jak set level.
I teraz jak daję Enter na tegubie,
to od razu
w tym
wyszukiwaniu. Więc to co
to się chyba inteligentne foldery
nazywa w innych klientach pocztowych
jakoś tak, no to
tutaj też już mieliśmy od bardzo, bardzo
dawna.
Możemy w taki
Możemy w jakiś sposób też przeszukiwać wszystkie inne backendy, możemy przeszukiwać na przykład kilka…
Powiedzmy, że chcę ze wszystkich moich kont pocztowych pozbierać na przykład właśnie faktury z Apple’a.
No to spróbujmy to zrobić.
Naciskam Shift 6, żeby otworzyć serwer.
O, Gmail jest denied.
Naciskam, jak jest server denied, to znaczy, że był rozłączony.
Ja mam domyślnie tak ustawione, że Gmaila mi nie łączy, więc literką o, jak open, otwieram.
Muszę podać hasło.
Już jest opened. I teraz zaznaczę sobie Gmaila.
Zaznaczę sobie Fastmaila, hashem.
Nie haszem, ja mam to zremapowane na…
Ja mam to zremapowane na M, jak mark domyślnie jest hasz.
I powtórzymy tę samą kwerendę.
Jeżeli nie domyślnie jest I, czyli jeżeli nie wpiszę OR
Albo not, albo xor, albo and. Przepraszam, to domyślnie zawsze będzie and.
Enter.
Teraz już dwa konta są przeszukiwane.
Jest ich dużo więcej, więc możecie mi zaufać, że faktycznie z dwóch grup zostało to wyszukiwanie wykonane.
Z dwóch serwerów.
I oczywiście też cccp, czyli ctrl-c, ctrl-p, mogę sobie to zapisać.
Kolejna bardzo ważna rzecz w Gnusie to to,
że w innych klientach pocztowych wiadomości mamy sortowane według daty przeważnie.
Możemy je sortować według innych kryteriów,
ale przeważnie mamy je sortowane według daty.
A w Gnusie mamy coś takiego jak score, czyli każda wiadomość ma swoją ocenę.
Domyślnie, każda wiadomość ma ocenę zero.
Czyli jest… ani mnie to ziębi, ani grzeje.
Taka neutralna.
Neutralna jest.
I jeżeli my zaczniemy korzystać z tego systemu scoringu,
to możemy sobie ustawiać, jakie kryteria mają powodować wzrost lub spadek tego wyniku.
I ja sobie utworzę coś neutralnego.
No tu przepraszam, że akurat takie się trafiło. Ja nie oceniam tego w żaden sposób.
I powiedzmy, że mnie to nie interesuje. Nie chcę w ogóle tego oglądać.
Nie chcę mieć z tym nic wspólnego.
I w tym celu mogę utworzyć sobie tzw. score entry.
Czyli po prostu w tabeli wyników wpisuję, że z jakiegoś powodu tej wiadomości nie chcę.
I teraz tych score entry comment jest kilka tysięcy, jakbyśmy wszystkie permutacje chcieli.
Ale one opierają się na bardzo prostym schemacie, którego jeśli się nauczymy,
To będziemy w stanie naprawdę sobie bardzo szybko ustawiać score dla różnego rodzaju wiadomości.
Pierwsza literka to jest albo I jak INCREASE, albo L jak LOWER, czyli ZMNIEJSZ lub ZWIĘKSZ.
INCREASE to ZWIĘKSZ i LOWER to ZMNIEJSZ.
Więc naciskamy sobie L jak LOWER.
Teraz po jakim nagłówku chcę zmniejszać?
Mamy A jak autor, S jak temat, B jak ciało, F jak from,
I duże A jak attachment, i mamy H jak header.
Czyli możemy sobie wpisać własny jakiś nagłówek.
Nie wiem, nie chcemy czytać wiadomości od ludzi, którzy nie korzystają z Gnusa.
No to po user-agency filtrujemy na przykład i nie widzimy tego.
Ważna rzecz tutaj jest taka, że jeżeli filtrujemy po ciele,
Gnus będzie wolniejszy, bo będzie musiał każdy artykuł preloadować, będzie musiał każdy artykuł wczytywać, żeby sprawdzić, czy trzeba go filtrować, czy nie.
No i tak naprawdę przetwarzać każdą linijkę tekstu a wiadomości to mogą być dość spore.
No, ale Emacs jako edytor tekstu jest w tym mistrzem, więc tam to akurat nie jest problem. Gorsze jest pobieranie tych artykułów z serwera.
No tak.
No ale po temacie chcę filtrować.
Potem muszę wybrać, czy chcę substring, czyli S, czyli po części tematu,
czy E jak exact, czy B jak beginning, czy duże E jak end.
Ja chcę po substringu, czyli S.
I teraz, na ile to ma trwać, to zmniejszenie mojego zainteresowania tym tematem.
Temporary, czyli dopóki nie zamknę Gnusa, na przykład teraz nie chcę widzieć tych wiadomości,
bo nie wiem, mam zły dzień i nie chcę czytać o polityce na przykład.
P to na zawsze i się mi to zapisze. I to do jakiegoś czasu.
Czyli na przykład trwa jakaś dyskusja, która teraz mnie nie interesuje
30 dni nie chcę jej widzieć.
I sobie nacisnę T.
I tutaj znowu Enter.
Tu mi przeczytało ten temat.
I teraz ta wiadomość jest oznaczona Y.
Y, czyli że został na niej wykonany
jakaś operacja scoringowa.
Jak sobie nacisnę…
O, przepraszam, gadało.
Tutaj drugi syntezator powiedział minus tysiąc,
bo domyślnie zmniejszenie score’u to jest o tysiąc punktów.
Jak sobie przed tą literką L napiszę z altem jakąś liczbę,
czyli np. alt 1, alt 9, alt 4, alt 2, duże L,
to zmniejszy mi się wynik o 1942 punkty.
No tutaj każdy sobie ustawia, jaki chce mieć ten wynik.
Ja mam np. tak zrobione, że wiadomości od szefa mają 10 tys. wyników,
dlatego od niego wiadomości są na górze.
Ale mam inny typ wiadomości, który obniża…
jeżeli w temacie jest dana fraza, to obniża o 15 tys.
i wtedy nawet te wiadomości, jeśli wyślę je mój szef,
To i tak nie są widoczne.
Jest to bardzo rozbudowany system.
I jeżeli nauczymy się z niego korzystać,
i będziemy z niego korzystać odpowiedzialnie,
to możemy sobie zrobić naszą własną,
sztuczną inteligencję poniekąd.
Sami sobie ją wytrenować.
I myślę, że to jest niesamowicie ciekawe.
Możemy sprawdzić,
jakie reguły zostały zastosowane
na wiadomości, bo powiedzmy, że mamy
bardzo dużo reguł,
i nie pamiętamy już, dlaczego na przykład ta wiadomość
ma jakiś dziwny wynik.
No i to mam pomoc, jak z tego korzystać?
No i to mam pomoc, jak z tego korzystać?
Aksur dla Tuska to normalka. 10.00.73.98.31.es. Nntpplusnewschmurkanet.plsocprawoscorynews.nntplusnewschmurka.net.plsocprawoscory.
Tutaj mamy wszystkie reguły zapisane, które udzieliły się temu, żeby ten wynik był taki niski, jak jest.
Co ciekawe, możemy ustawić Gnus Aggressive Score Mode.
I jak wreszcie w Skormu to jest coś takiego, że on kasuje te wiadomości z serwera, jeśli mają na przykład jakiś niższy wynik.
Ale ja tego nie lubię, wiesz, bo to jest…
Bo czasem może pójść coś nie tak i tak naprawdę możemy stracić jakieś wiadomości.
Dokładnie. Ja na przykład, powiedzmy, że pomylę się w jakiejś regule i nie wiem, wiadomości z banku będą mi nagle znikały i ja nie będę nawet o tym wiedział.
No właśnie.
Więc wszystko jest dla ludzi, ale z głową, nie?
Mogę też konkretną wiadomość na przykład zdeskorować, jakbym potrzebował, albo zmienić jej wynik, bo na przykład przyjdzie mi jakiś super ważny mail.
Są takie maile, można ustawić zmienną Gnus Upper Score Limit i jak tę zmienną ustawimy na jakąś wartość, to wówczas maile, które będą miały wyższy wynik, nie będą mogły być usunięte komendami masowego usuwania.
Czyli jak np. zrobi opróżnij kosz, komendę, to te wiadomości nie znikną, będą po prostu na stałe przyczepione.
I to jest ten system scoringu. On jest oczywiście dużo bardziej rozbudowany.
Jest coś takiego, co się nazywa Gnus Adaptive Scoring.
I Gnus Adaptive Scoring to jest coś takiego, że Gnus będzie się uczył, co my robimy z naszą pocztą.
Czyli jak np. Gnus będzie widział, że cały czas kasuje maile od Facebooka,
To on zacznie im zmniejszać stopniowo wynik. Powiedzmy.
Albo jak będzie widział, że cały czas oznaczam maile od Michała jako ważne,
to zacznie zwiększać wynik dla maili od Michała.
A czy na przykład, jeżeli załóżmy odpowiadasz na jakieś maile
i widać, że z nimi podejmujesz jakieś interakcje,
to on też to sobie wlicza do tego scoringu?
Wlicza sobie. Wlicza sobie też jak przekazuje maile komuś.
W ogóle jest coś takiego jak Gnus Adaptive Scoring Network i to jest wtyczka, którą trzeba sobie doinstalować do Gnusa.
I ona robi coś takiego, że Gnus robi jakieś swoje własne nagłówki wiadomości i rozsyła sobie na przykład taki, wiesz, prowizoryczny antyspam sobie robi dla użytkowników Gnusa.
Że na przykład jak widzi, że wszyscy jakieś wiadomości obniżają, to on rozsyła te w nagłówkach.
Czyli takie społecznościowe filtry.
Tak.
Jak ktoś ma doświadczenie z WebVisum, to będzie wiedział, że takich rzeczy nie należy włączać raczej.
No tak, bo wystarczy jeden złośliwiec i…
Dokładnie.
No ale się da, jakby ktoś potrzebował.
Kolejna rzecz, to jak na przykład chcemy sobie…
O, jak chcemy sobie wysłać maila z opóźnieniem, na przykład, to to się może przydać.
Przygotuję się, musimy załadować wtyczkę.
Gnus, pauza, delay, się nazywa ta wtyczka.
Już nie będę tego poprawiał.
Ta wiadomość tu jest naprawdę przypadkowa, po prostu się nawinęła.
Otworzę sobie nowego maila.
Znowu do Michała.
Kolejny test.
I na tą wiadomość, jak pomożesz, to mi odpisz, bo będę chciał coś potem pokazać jeszcze.
Jasne.
To jest kolejny test.
I teraz nie naciskam Ctrl-C, Ctrl-C, żeby wysłać, tylko Ctrl-C, Ctrl-J.
No i tutaj mam długi prompt, w jakie formaty to polecenie akceptuję.
Akceptuję absolutną datę, czyli mogę wpisać 31 grudnia 2026.
Mogę wpisać datę z czasem, czyli 31 grudnia 2026, godzina 12.00.
Mogę wpisać godzinę, czyli np. 22.00 i wtedy to będzie dziś o tej godzinie.
Albo mogę wpisać jednostkę długości.
Czyli na przykład chcę, żeby ta wiadomość została wysłana za minutę.
Na przykład wpisuję sobie 1M i daję Enter.
I co ciekawe, tutaj Emacs się wysypał.
To wszystko działa na zwykłych plikach tekstowych.
Tutaj nie ma żadnej bazy danych.
Tutaj nie ma żadnych formatów,
Jakieś .dat, .sql, czegokolwiek, to są po prostu zwyczajne pliki tekstowe.
I za minutę ta wiadomość powinna…
Jest nawet nowa grupa, Delayed się nazywa.
No i ona nam informuje, że mamy jakieś maile nieprzeczytane.
Zobaczę, Gnus, Delay, chyba trzeba było zrobić inne świadectwa?
Mogę na przykład teraz wymusić, że już chcę wysłać te wiadomości.
To komenda Gnus, pauza Delay, pauza Send, pauza Queue.
Możemy ją oczywiście przypisać pod jakiś skrót.
Dalej ten mail tu jest.
Cały czas on jest.
Powinien zaraz zostać wysłany.
Ale ja go wyślę po prostu, żebyśmy nie czekali.
To jest fajna ta kolejka, bo…
I wysłał się jeden opóźniony artykuł.
Też ctrl-c, ctrl-q mogę dodać wiadomość do kolejki,
Dobra, to mi tam odpisz, bo będę pokazywał teraz kontakty, bo Gnus oczywiście ma wsparcie kontaktów, bardzo rozbudowane zresztą, no tylko właśnie mówię, dzisiejsza audycja nie jest tak dobra, żeby wysłać kilka wiadomości na raz, to się przydawało kiedyś, kiedy były łącze dialapowe i trzeba było otwierać połączenie i tak dalej, teraz to jest mniej przydatne, ale myślę, że nadal może się przydać.
O, i już mam od Ciebie maila, kolejny test.
Dobra, to mi tam odpisz, bo będę pokazywał teraz kontakty, bo Gnus oczywiście ma wsparcie kontaktów, bardzo rozbudowane zresztą.
No, tylko właśnie mówię, dzisiejsza audycja to jest taki bardziej pogląd dlaczego ktoś miałby się Gnusem zainteresować.
A akurat o Gnusie chciałbym zrobić drugą część, bo jest mnóstwo rzeczy, które chciałbym pokazywać.
Na przykład właśnie wymywanie tych artykułów. O tym trochę już rozmawialiśmy.
Wymywanie artykułów polega na tym, że możemy usuwać z nich jakieś zbędne rzeczy.
Znaczy, sygnatury, cytaty, nagłówki możemy kasować, żeby nie było ich widać.
Jeden, trzy, jeden, trzy, pos, sen. Jest.
I mamy wiadomość. Naciśnę sobie Enter.
I jeżeli chcę dodać autora tej wiadomości do kontaktów, to naciskam Ctrl-U, czyli uniwersalny prefiks Emacsa.
O uniwersalnym prefiksie już rozmawialiśmy w przypadku Emacsa.
Uniwersalny prefiks to jest taki jakby przełącznik do komendy, że na przykład
komenda dwukropek domyślnie wyświetla kontakt, a komenda Ctrl-U dwukropek tworzy nowy kontakt.
No i nacisnąłem ten kontrol U2.
Utworzył mi się nowy kontakt.
To też jest plik tekstowy zwykły. Mogę sobie go zapisać.
Control X, Control S.
Super.
I teraz oglądam nową wiadomość. M.
Wpiszem nick.
Tutaj mam już dźwięk.
Ten bębenek oznacza, że są jakieś…
że jest jakiś kandydat uzupełnienia.
Ja mam wyłączone autoczytanie,
więc nie chcę tego. Naciskam tab.
No i już. Mogę post pasy dodać kolejnego odbiorcy itd.
Ale powiedzmy, że to jest jakaś bardzo długa wiadomość.
Albo nie, teraz pokażę coś innego.
Teraz pokażę, w jaki sposób możemy tworzyć maile w HTML-u,
bo to się może czasami przydać, jak np. do pracy czegoś potrzebujemy.
No bo w takiej codziennej korespondencji możemy sobie wysyłać maile tekstowe,
Ale no po prostu czasami potrzebujemy użyć jakiegoś bardziej skomplikowanego formatowania.
Chociażby jeżeli na przykład potrzebujemy tabelkę wstawić.
No bo to jest taki najlepszy przykład treści, która nijak w wersji tekstowej się nie broni.
No, to prawda. No to spróbujemy może z tabelą.
Chociaż ja w robieniu tabel nigdy nie byłem…
No ale spróbujemy, no najwyżej się zbaguje coś.
Org mime.
O, Control C, Control M, E.
Bo zapomniałem skrótu.
Control C, Control M, E.
I teraz oczywiście, jak na Emacsa przystało,
nie piszemy w prawdziwym, czystym HTML-u,
tylko piszemy w Org Mode.
Więc zrobimy sobie nagłówek.
No i dobra.
I teraz utworzymy sobie tabelę.
Kolumny, na przykład dwa na pięć.
Dwa na trzy.
Mam już piękne tabele.
Imię, nazwisko.
I tu wpisze mnie Arkadiusz Świętnicki, Jan Kowalski, Maria Ogon.
Tu jest nagłówek, się już sam wstawił. I może jeszcze linka wstawimy jakiegoś.
Control C, Control L, https://tyflopodcast.net, to jest tyflopodcast.
No i Control C, Control C.
Za chwilę, slash user, slash nuno, slash news, slash draft, slash draft, slash 2a.
Text full of nagów.
Imię, nazwisko, archiwum, archiwum, archiwum, archiwum, archiwum, archiwum, archiwum, archiwum, archiwum, archiwum.
I to jest tak… średnio, bo on teraz jakby mi nie zrobił HTML-a z tego, tylko on mi wstawił czystego Org Mode’a.
Ale możemy zrobić Org, Mime…
Oczywiście nie pamiętam skrótu, bo ja to robię…
Ja to robię czym? Ja to robię komendami.
Jest komenda org, pauza, mime, pauza, htmlize.
No i wygląda jak html. I wysyłamy. I zobaczymy, co się stanie.
No i zobaczymy. W plaintextie masz po prostu zwykłą składnię Org Mode’a,
a w htmlu masz wyrenderowanego htmla.
No to czekam teraz tylko na maila i zaraz zobaczymy, co przyjdzie i jak to będzie wyglądało.
Trzeba tu poczekać, bo się oczywiście u mnie Becky, to się odświeża.
Też jest jednowątkowa i jak wczytuję sobie pocztę, to się dzieją dziwne rzeczy.
Becky i Gnus The Bat! to jest takie trzy moje ulubione klienty pocztowe. Ich The Bat! jest wielowątkowy, ale on ma inne problemy. Kiedyś trzeba zrobić takie wielkie porównanie klientów pocztowych.
To prawda. Szczególnie, że w dzisiejszych czasach, pod Windowsem zwłaszcza, dla osoby niewidomej, to jest naprawdę bardzo duży problem korzystanie z klienta pocztowego.
Mail by się wydawał, że jest tak trywialną sprawą, ale…
Że to jest problem dawno rozwiązany, no nie?
Tak, ale klienty pocztowe to jest coraz większy problem, jeżeli chcemy, żeby to było wygodne i szybkie.
Ja na razie jeszcze czekam.
O, przyszło.
Okej. I tutaj u mnie wygląda to tak, że w wersji tekstowej to jest rzeczywiście
gwiazdka na główek, imię, nazwisko, taka markdownowa ta tabelka.
Trochę to wygląda. I teraz zobaczymy, bo mam rzeczywiście wiadomość w HTML-u
I rzeczywiście, jest nagłówek, to jest nagłówek taki faktyczny.
Tabela z czterema wierszami, dwoma kolumnami.
I bardzo ładnie tutaj nagłówki też są przypisane.
Imię Arkadiusz, nazwisko Świętnicki.
Imię Jan, nazwisko Kowalski.
Imię Maria, nazwisko Ogon.
I link, to jest Tyflo Podcast.
Więc tu rzeczywiście bardzo fajna taka HTML-owa wiadomość.
Także jest wszystko w jak najlepszym porządku, czytelnie, nic się nie popsuło.
No, można też CSS-a załączać, ale to są bardziej skomplikowane rzeczy już.
Ale może być Gnus pod tym względem zamiennikiem Outlooka, może być.
Masz dokładnie te same opcje formatowania, co wszyscy normalni ludzie, że tak powiem.
Teraz pokażę coś, co jest przydatne, jak na przykład badamy jakiś temat, powiedzmy.
Ciebie bym, Michał, w tym czasie prosił, jakbyś mógł mnie, nie wiem, jakiegoś PDF-a wysłać albo coś, bo będę chciał potem pokazać załączniki jeszcze, jak dasz radę.
A to przeforwarduję Ci tę wiadomość, którą Ty do mnie wysłałeś.
No właśnie, to ode mnie, no i super.
I chcę załadować wszystkie te artykuły.
Wszystkie artykuły chcę załadować.
I patrzcie, mam zabudowane 11 tysięcy maili, a mimo wszystko…
Ale to nie o to chodzi akurat. Nie wiem czy mnie słychać.
Słychać cię cały czas.
Bo jeżeli mamy już w Gnusie zbudowaną strukturę, czyli mamy już na przykład otwarty jakiś folder,
to nie ma potrzeby, żebyśmy wykonywali jakieś ciężkie wyszukiwania.
Przyjmijmy, że mam akurat otwarte maile z listy dyskusyjnej o Emacsie.
Chcę, żeby były pokazywane tylko i wyłącznie maile od Richarda Stallmana.
Więc naciskam sobie slash A.
A, muszę najchętniej podać.
Piszemy, nie wiem, rmsmałpaq.org chyba.
No, oko wygląda dobrze. Wygląda, że wszystko się zgadza.
Zaraz był głośnik, to mogę po temacie filtrować i tak dalej.
No jest to fajna rzecz, myślę, bo jak już mamy na przykład otwarty jakiś folder,
no to wówczas… albo na przykład chcemy tylko i wyłącznie na tych wiadomościach pracować,
To nie musimy sobie zawracać głowy innymi wiadomościami.
I oczywiście wspierane są wyrażenia regularne itd.
W ogóle, jak chcę na przykład zobaczyć, co mogę spod tego ukośnika zrobić,
to działa w standardowy emacsowy sposób, czyli ukośnik i kontrolka.
O, ukośnik, kropka, tylko te artykuły, których nie widziałem.
Mogę np. filtrować, żeby mi pokazywało tylko wątki bez odpowiedzi, albo tylko wątki z odpowiedziami.
No i te filtry są jeden obok drugiego, czyli możemy je na siebie nakładać.
I to też myślę, że na przykład nawet w Becky, który jest bardzo potężnym klientem pocztowym, to chyba bez Ctrl-H tutaj by się nie obyło, tak? Dobrze myślę?
No, raczej.
Czy nie wiem czegoś?
Raczej.
No, więc i te filtry też możemy sobie zapisać.
Mamy, możemy na przykład tylko z konkretnego wyniku.
Bo jeżeli w Gnusie utworzymy zmienną jakąś gnus-summary-limit-to
i po myślniku może być cokolwiek, to możemy sobie tworzyć własne filtry,
po prostu jak się nam podoba.
To ja sobie zobaczę, czy jest ten PDF.
O, widzisz? Tu od razu jest ten opis.
Tak, i zobacz, jest ten opis. Czyli to jest tylko do Gnusa, bo on po prostu sobie jest w stanie poradzić z tym opisem.
No i teraz, co możemy w ogóle zrobić z załącznikiem? Możemy go zapisać? Duże K, O?
Zawę mi me parto leftparende fault 2026 folder stwersions 11punt.
Mogę go otworzyć? Duże K, E.
Leftparende fault aplica…
W rąk type argument solon string co ma nil.
A bo nie mam żadnego…
Testowy załącznik aplicatio…
Testowy załącznik aplicatio…
Testowy załącznik aplicatio…
Testowy załącznik aplicatio…
Testowy załącznik aplicatio pdf…
2026 semestri uklad zajec szkola doktorska pdf.
Mogę też go usunąć? Duże K, X.
z wiadomości, ale tego nie chcę robić, bo to mi nadpisze coś, co mam już na serwerze.
No, ale takie najważniejsze to jest chyba to, że można zapisać
ten załącznik, który k.o.
zaszedł dawno.
No, że istnieje już.
Nie chcę nadpisywać, ale mogę, jakbym chciał.
Teraz trochę o odpowiadaniu, bo o tym nie mówiłem,
Bo tutaj jest bardzo dziwna rzecz w Gnusie.
Bo tak, literka R odpowiada na wiadomość bez cytatu.
Duże R odpowiada na wiadomość z cytatem.
To nie jest REPLYALL, to nie jest odpowiedź do wszystkich.
Do odpowiedzi do wszystkich służy komenda duże S, duże W.
To jest tak zwana szeroka odpowiedź.
I to jest komenda, która wysyła do wszystkich wspomnianych w mailu osób,
Czyli do FROM, do CC i do Reply-To.
Bo jest też taki nagłówek Reply-To, że możemy np. delegować gdzieś wiadomość.
Ja dzięki Gnusowi się nauczyłem tyle o tych nagłówkach różnych itd.,
bo ten program to wszystko pokazuje na wierzchu.
No i myślę, że to jest fajne.
Kolejna rzecz a propos integracji z Emacsem.
Ja sobie tylko załaduję wtyczkę, która się nazywa Gnus, pauza, dired.
Ja na to mówię wtyczki, ale to wszystko jest wbudowane w Emacsie samym.
Ja mam tylko taką konfigurację, że mam jak najmniej wtyczek załadowanych,
bo robię sobie taki konkurs sam ze sobą, żeby jak najszybciej mi Emacs startował,
dlatego muszę wszystko ładować.
Otworzę sobie Emacsowy Manager Plików, czyli daję…
I wejdę sobie na przykład na download.
Tu mam jakieś pliki.
🔊
Tutorial.
🔊
O, mam tutaj jakieś pliki.
🔊
I na przykład zaznaczę je wszystkie.
🔊
🔊
🔊
🔊
🔊
🔊
🔊
🔊
I on mi stworzył nowy bufor z wiadomością.
🔊
🔊
🔊
I wszystkie te załączniki mi załączył.
Co ciekawe, Gnus nie zna ten moment.
Ja sobie odtworzę…
Nową wiadomość odtworzyłem wcześniej.
Na przykład…
Wrócę się do tego downódc i znowu zrobię
gnus-dired-attach.
I teraz…
O, nie, tutorial.
To znowu zaznaczę wszystkie pliki.
I on wykrył, że ja już piszę wiadomość
i po prostu pozwala mi załączyć do tej wiadomości od razu pliki.
Co jest fajne, bo w większości klientów pocztowych
możemy sobie po prostu wklejać
No ale tutaj na przykład, jak właśnie pracujemy sobie z mailami, z plikami w Diredzie i tak dalej, to możemy to w taki sposób robić.
No tu procentuje ta integracja tego Emacsa z Gnusem.
Dokładnie. Jest też w ogóle taka ciekawa sprawa, że jest taka wtyczka do Emacsa, która się nazywa HyWiki.
I to jest taka nasza osobista Wikipedia.
I ona też się integruje z Gnusem.
I ja to pokażę, jak to wygląda.
To nie jest to, o co ja chciałem.
I na dowolnym słowie mogę sobie nacisnąć Enter.
Naciskam sobie Yes.
I mogę sobie napisać Gnus to klient pocztowy stworzony przez norweskiego programistę Larsa Magne Ingebrigtsena.
CEDAS chce, CEDAS chce, sam end of buffer.
Zapisuję ten plik.
Ojej, to jest testowa wiadomość napisana przy użyciu klienta poczty Gnus.
Co Gnus zbie?
I teraz znowu daję Enter na Gnusie.
Gnus to klient pocztowy stworzony przez norweskiego programistę Larsa Magne Ingebrigtsena.
I mam. Od razu mogę sobie na przykład, wiesz, swoją własną jakąś bazę danych,
tworzyć jakichś terminów i to się pięknie integruje wszystko razem.
A to jest rzeczywiście fajne. I to tylko w poczcie, czy na przykład też w jakichś dokumentach możesz to potem przeglądać?
Zaraz ci pokażę. Otwarzę sobie na przykład…
I tu się ustawię na Gnusie. Enter.
A, czyli globalnie już to teraz działa.
Tak. Tak, to działa globalnie.
Można zrobić tak, że jak sobie stworzysz w środku tego folderu z tymi różnymi plikami folder Gnus i w środku sobie stworzysz nazwę na przykład grupy, to pliki będą tylko w tej grupie.
To można bardzo to konfigurować. Zresztą to jest bardzo ważna rzecz. Gnus jest po prostu bardzo konfigurowalnym środowiskiem.
A propos tej konfiguracji, to mogliście zauważyć, że wiadomości są tak śmiesznie czytane.
Ja sobie wam pokażę teraz, o co mi chodzi.
O jakieś 12-16 jest to czytane. To jest liczba linii w artykule.
Z jakiegoś powodu autor tak to zrobił, że domyślnie to tak jest.
Ja to mogę bardzo łatwo zmienić.
Służy do tego zmienna gnus-summary-line-format.
I co ta zmienna przyjmuje jako…
Jak to ustawić, żeby to dobrze działało?
No i tutaj znowu odzywa się to, że Emacs jest programem,
który jest samodokumentującym się edytorem tekstu.
Oznacza to, że możemy uzyskiwać informacje na dowolny temat.
Wystarczy, że wiemy, jak szukać.
O tym mówiłem trochę więcej w podcaście o Emacsie,
do którego serdecznie was odsyłam.
Ja wam to pokażę.
Naciskam sobie CTRL-H-V.
Opisz zmienną.
Gnus.
Summary. Line.
For. Mat.
No to strasznie wygląda.
To też jest w innych klientach pocztowych.
Nie wiem, jak na przykład byśmy pisali, jak sobie tworzymy te…
Jak ma pokazywać cytaty?
Wiesz, jak w temacie jakimś tam ktoś tam pisze, no nie?
Znaczy, Wrotka to tak zwana.
Tak, tak, tak.
No i tutaj jest to samo, tylko…
O, na przykład procent U, procent R, procent Z.
No i teraz mogę sobie w procent U sprawdzić, co to jest.
Status odczytania.
Czynnik R mi pokazuje.
Ale ja chcę sobie to uprościć.
Bo nie chcę na przykład tego 4L, co my zobaczymy.
O, liczba linii w artykule.
Mogę wykonać dowolne polecenie Emacs Lispa, czyli tego języka, który służy do modyfikowania kodów.
Będzie to meta 2.
Prawy nawias.
Ja mam tutaj uproszczony.
Ja te specyfikatory wyjaśnię w notatkach, które wyślę w komentarzu do audycji.
Zobaczymy, czy to zadziałało.
Nie zadziałało.
Muszę chyba…
Y.
Myślę, że to wszystko pozapisuję i zrestartuję od razu Gnusa, żeby się wszystko przeinicjalizowało.
Muszę powpisywać hasła do sejfów.
O, i teraz nie mam już tych dziwnych cyfr.
O, i o wiele lepiej się czyta.
Dokładnie. I tutaj też taki problem rozwiązałem, że Gnus domyślnie czyta…
Jak na przykład mamy kilka wiadomości w wątku, to tylko pierwszy raz czyta temat,
a potem już nie czyta. I potem meta, góra, dół, chodzimy po wątkach.
To też pokaże, jak tworzy sobie jakiś duży powdarz.
Wszystkie artykuły sobie wczytam.
Swoją drogą, to też jest ciekawe, że dzięki jazdy temu, że wszystko mam w tym Emacsie,
to mogę korzystać ze wszystkich skrótów klawiszowych, z tego szukania inkrementalnego itd.
Bardzo szybko można się po tym poruszać.
Mam tutaj 12 tysięcy maili zaczytane i mogę sobie option meta góra i meta dół chodzić po wątkach.
I Gnus jest na tyle mądry, że wie, w sensie właściwie emaxpig, że jak chodzę w taki sposób,
No to zależy mi tylko na tym, żeby mi przeczytało nazwę wątku.
Przyjmijmy, że jestem gdzieś głęboko w tym wątku i chcę przejść do korzenia tego wątku,
to naciskam sobie duże T, O.
I to jest do root, do korzenia tego wątku.
Mogę wejść głębiej w wątek. Mam takie jakby drzewo.
Mogę się wydostać. Akurat no tutaj przez to, że sobie uprościłem tą linijkę, to nie widzę poziomu wątku.
No ale ogólnie można w taki sposób to zrobić. Mogę na przykład zrobić też TH.
Wtedy jest bardzo prosto chodzić po tych wątkach, po tych strzałkach.
Ja nie mam całych wątków, bo niestety kasowałem czasem maile albo zapisałem się do listy już później.
Można te wątki sobie po prostu zwijać i strzałką w prawo rozwijać.
I mam cały wątek rozwinięty. Mogę w taki sposób też sobie z wątkami radzić.
O Gnusie można opowiadać mnóstwo, bo nie pokazałem jeszcze na przykład
Nie pokazałem całego systemu wymywania.
A w sumie system wymywania to mogę pokazać poniekąd.
Na przykład mamy tutaj taki mail.
Mnóstwo cytatów.
Ja mogę ukryć te cytaty.
I teraz widzę tylko normalnym głosem to, co jest napisane.
Mam ukryte cytaty.
Czyli to jest tylko treść, taka oryginalna tego maila, którą napisała autorka.
I w WS mogę ukryć podpisy, a ja do reszty, jak chcę sprawdzić, co mogę jeszcze wymyć z artykułu,
bo to się nazywa article washing po angielsku, czyli jakby wymywanie artykułów,
to mogę nacisnąć w WCH, jak CTRL-H.
O, coś się zepsuło.
Mogę też ukrywać konkretną treść. WWR.
Wtedy prosi mnie o wyrażenia regularne.
Mogę ukrywać załączniki. WWA.
Mogę ukrywać konkretne nagłówki.
Albo mogę pokazać wszystkie nagłówki.
Tylko nie pamiętam teraz tego polecenia.
I teraz kolejna ważna rzecz,
O której w sumie sobie nie powiedzieliśmy, to w jaki sposób do Gnusa prosto dodać jakiś serwer pocztowy.
Ja nie mam niestety w tym momencie innego konta pocztowego, które mógłbym dodać, dlatego pokażę to na jakichś przykładowych danych.
Moim pytaniem jest co innego. Dodać konto pocztowe to w dzisiejszych czasach oznacza jak dodać Google’a. I czy to się da prosto dodać?
Da się prosto dodać. Trzeba doinstalować Gnus, pauza, OAuth.
No i wtedy po prostu możemy… A, nie pokażę tego, bo ja mam tylko Emacsa wystawionego.
Jestem gotów nawet skasować ten plik uwierzytelniania, żeby pokazać.
Po prostu otwiera się przeglądarka. Różnica jest taka, że zamiast przejść mi do Emacsa,
to muszę wpisać kod do Gnusa. Ten, wiesz, taki coś się generuje.
Ale tak, da się, da się nawet Outlooka dodać.
Ja bardzo długo z Gnusa korzystałem tak, że miałem taki program, który się nazywa mbsync.
Bo po prostu miałem całe swoje archiwum na dysku, synchronizowane.
I dodawałem, dodawałem Maildir do Gnusa. Tylko czasami robiłem coś takiego, że miałem trudniejszy dzień i zapomniałem puszczać synchronizacji mbsynca i robiłem g w Gnusie i nic się nie zmieniało, nie?
I dlatego zrezygnowałem, dodałem bezpośrednio sobie IMAP-y do Gnusa.
No tak, żeby uniknąć pośredników.
Ale w każdym razie, zakładamy, trochę to zasymuluję, już mam jakiś serwer dodany.
I chcę go zapisać na stałe, to naciskam S.
Kwotę, Fastmail kwotę, kwotę, kwotę, kwotę.
I ten cały bufor kopiuję do swojego pliku konfiguracyjnego
i wklejam do init.el.
I w takim wypadku hasło do naszego serwera musimy trzymać w naszym katalogu domowym, w pliku .authinfo.gpg.
Plik ten jest szyfrowany. Zaraz pokażę, jak on wygląda.
Muszę go odszyfrować.
I ten plik się bardzo prosto robi, wpisujemy machine, spacja, adres, login, spacja, nasz mail i hasło, nasze hasło IMAP.
W przypadku Gmaila, ja może pokażę w tym przypadku…
O, takie coś musimy wpisać.
Czyli, że to jest po prostu OAuth i tu wybieramy dostawcę tego OAuth.
On wtedy już wie, co ma z tym sobie zrobić.
i wie, że jak zobaczy ten adres,
już możemy potem sobie dodawać
20 takich kont pocztowych,
na przykład, i on już będzie wiedział, że ma
wtedy nas logować
do, na przykład
Microsoftu, czy do
Google’a.
LinkedIn stworzy też dużo plików
w folderze .news
i ja na przykład mam tak, że mam zrobioną synchronizację
po…
jak ten program się nazywa?
Teraz zapomniałem. Syncthing.
Po Syncthingu między komputerami mam coś takiego, co się nazywa Gnus Agent.
I ten Gnus Agent mi pobiera wiadomości, które czytam, które mają wynik wyższy niż tam ileś.
No i właśnie te wyniki, ile typowo gnusowe rzeczy też sobie synchronizuję między komputerami właśnie za pomocą tego folderu .news.
I w taki sposób to działa.
No i myślę, że to by było na tyle w tej części.
Myślę, że zrobimy sobie kiedyś drugą część o Gnusie.
No myślę, że zdecydowanie, że zdecydowanie warto, bo teraz to tak naprawdę tylko gdzieś drapnęliśmy o powierzchnię.
To jest dużo, dużo możliwości.
A mimo wszystko pokazaliśmy parę rzeczy, myślę, ciekawych.
Zgadza się.
Jeżeli ktokolwiek ma jakieś pytania odnośnie Gnusa, to zapraszam do kontaktu mailowego [email protected]
Jak w temacie wpiszecie Gnus, to wylądujecie prawie że u góry, bo jest regułka zrobiona, więc tak.
No i jeżeli ktoś miałby jakiekolwiek pytania, to służę pomocą na miarę możliwości.
Okej, no to w takim razie dziś to tyle o Gnusie. Arkadiusz Świętnicki dziś nam opowiadał.
Dziękuję Ci bardzo, no i do usłyszenia w kolejnej audycji na antenie Tyflo Radia.
Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.