Fifine M9
Dodany 12 lutego 2026
8 komentarzy
Patryk Faliszewski przedstawia działanie oraz możliwości zestawu mikrofonów bezprzewodowych Fifine M9. W audycji omawia sposób parowania, jakość dźwięku, dostępne tryby pracy oraz praktyczne zastosowania tego zestawu w warunkach domowych i zewnętrznych. Poruszone zostają również kwestie wygody obsługi i dostępności elementów sterujących.
Audycja dostępna jest również w wygenerowanej automatycznie wersji tekstowej
Pliki do pobrania :
Pobierz plik z audycją: Fifine M9
Ten podcast był pobierany 1027 razy
Komentarze
Również zakupiłem te mikrofony jakiś czas temu i niżej z mojej strony drobne uzupełnienie, suplement:
Jak chodzi o kwestię zasięgu, gdzieś doczytałem się, że deklarowane jest nawet więcej niż 20m, aż do 50, aczkolwiek może ktoś pomylił coś w specyfikacji w jednym ze sklepów internetowych.
Nie mniej jednak, porównując to z moimi urządzeniami bluetooth oraz innymi tanimi mikrofonami bezprzewodowymi, zasięg BT i innych mikrofonów kończył mi się najczęściej pod schodami. Dla wyjaśnienia mam pokój na piętrze, na dole jest salon. W salonie wszystko albo traciło zasięg całkowicie albo łapało szczątkowe audio. Fifine nie przejmując się niczym spokojnie działa mi w obrębie całego domu, również w salonie bez żadnych przycięć.
Druga świetna kwestia, o której Patryk albo zapomniał, albo mi uciekło podczas słuchania audycji to wyłączanie mikrofonów w sposób ala Air podsy czy podobne.
Oczywiście, wspomnianym przyciskiem służącym przy krótkim naciśnięciu za mute możemy również przytrzymując go całkowicie wyłączyć mikrofon.
Jest jednak pewniejsza metoda, która zawsze wyłącza sprzęt zarówno odbiornik jak i nadajniki: Po włożeniu sprzętu do oryginalnego pudełka automatycznie jest on wyłączany. W ten sposób mamy pewność, że nie zostawiliśmy czegoś uruchomionego i nie marnuje nam się bateria. Nie zależnie czy włożymy tam sam nadajnik, sam 1 mikrofon, czy wszystko. to to co włożyliśmy zostanie automatycznie wyłączone.
Dodatkowo, sam odbiornik gdy straci połączenie z mikrofonami na czas dłuższy niż 5 minut automatycznie się wyłączy.
Jedyną wadą tego wyłączania jest fakt, iż znika również w windowsie gdy jest podpięty po USB C i aplikacje mogą zgubić focus na dane urządzenie audio. No i oczywiście odbiornik musimy włączyć własnoręcznie przyciskiem, gdy po czasie dłuższym niż 5 minut uaktywnimy lewy bądź prawy.
Co do kotków (Też mnie ta nazwa bawi) z moich obserwacji wynika, że nie zabierają one znacząco wysokich tonów. Może minimalnie, jak każdy popfiltr ale nie jest to coś, co pogorszy nam znacznie brzmienie. W sumie ledwie dotknąłem tych popfiltrów, to pierwsze o czym pomyślałem to to, że jest to jak kocie futerko.
Przydałoby się opis parowania z telefonem, bo nie mogę sobie z tym poradzić.
Mikrofonów nie parujemy w takim ogólnym sensie, jak parujemy np. słuchawki bluetooth. Nie będzie ich widać ani jako wifi ani jako bluetooth; ta technologia ma wspólne elementy ale sprowadza się to do podobnej zasady działania. Parowanie w tych mikrofonach oznacza stan, w którym odbiornik widzi oba mikrofony i wie, że to jest jeden komplet.
Żeby użyć mikrofonów z telefonem, należy odbiornik podłączyć kablem do portu USB-C, i jeśli niechcący rozparowaliśmy sobie mikrofony, naciskamy przycisk pairing na wszystkich trzech urządzeniach na przysłowiowe „trzy czte-ry,” po prostu możliwie na raz. jeśli cokolwiek widzisz, będzie łatwiej bo diody z mrugających powinny przejśc w jakiś bardziej stały tryb świecenia. Mikrofony w androidzie powinny stać się domyślną kartą nagrywającą, czyli, jeśli wszystko jest OK, a odbiornik jest podłączony kablem i włączony, po prostu aplikacje typu dyktafon powinny mieć dostęp do dźwięku z mirkofonów.
Mam jeszcze jedno pytanie: Czy te mikrofony można zresetować żeby sparowały się ponownie?
Coś zrobiłam, że nie chcą się włączyć, a chcę wiedzieć czy to tylko to czy jeszcze inny problem.
Póki co nie kupiłem tych mikrofonów, a audycji nie słuchałem bardzo uważnie pod kontem skrótów klawiszowych, ale mogę napisać, co próbowałbym w podobnej sytuacji.
1. Naładować cały sprzęt porządnie przez kilka godzin z mikrofonami w stacji dokującej.
2. Podłączyć całość do komputera, a nie do smartfonu i sprawdzić, czy system wykrywa urządzenie.
3. Zrobić Windows Update z podłączonym urządzeniem, aż zobaczy to urządzenie.
4. Jeśli będzie trzeba, to uruchamiać komputer na nowo i ewentualnie włączyć urządzenie przyciskiem na obudowie, aż Windows wreszcie zobaczy ten sprzęt.
5. Bez odłączania przewodowego połączenia między komputerem, a zestawem mikrofonów, wysunąć mikrofony z gniazd głównej jednostki urządzenia.
6. Wcisnąć trzy przyciski, na mikrofonach i trzeci na stacji dokującej, aby się sparowały, jak opisywał Patryk.
7. Jeśli wtedy w praktyce zadziałają, tzn. będą nagrywać itp., to można próbować ze smartfonem.
Teoretycznie może być tak, że mikrofony są sparowane ze stacją dokującą, ale sam smartfon nie wykrywa stacji dokującej albo smartfon wykrywa stację dokującą, a mikrofony rozparowały się od stacji dokującej. Z tego, co ja rozumiem, to mikrofony działają bezprzewodowo do stacji dokującej, a sama stacja dokująca powinna być przewodowo połączona ze smartfonem. Jeśli zdecyduję się na zakup, to być może, będę wstanie podpowiedzieć coś więcej, ale powyższe jest lakonicznym spisem, co próbowałbym, jeśli miałbym problem z uruchomieniem tych mikrofonów. Jeśli uda się uruchomić, to proszę o wiadomość, co pomogło. Szczególnie ciekawi mnie, czy to nie wina braku w firmware konkretnego smartfonu, z którego to powodu nie jest wstanie wykryć tych mikrofonów. Mój iPhone też widzi to co w danej chwili ma ochotę, np. Pendrive nie widzi, ale kartę pamięci SD w czytniku już bez problemu. To, że każdy smartfon powinien widzieć te mikrofony, brzmi mnie trochę zbyt idealnie. Właśnie dlatego jestem ciekawy na czym stanie. Dzięki i powodzenia
Naładowanie mikrofonów zadziałało, wszystko działa jak trzeba.
OK.
Mam jeszcze pytanie do Patryka: Czy da się po niewidomemu ustawić na stałe tryb stereo w mikrofonach?