TyfloPrzegląd Odcinek nr 319

Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
W tym tygodniu w Tyflo Przeglądzie
Be My Eyes Workplace, aplikacja dla firm mająca pomóc niewidomym pracownikom
Pefron nie tak przyjazny niepełnosprawnym przedsiębiorcom, jakby się to mogło wydawać
Systemy Apple 26.3 wydane
Denerwuje Cię Adobe Reader? Może warto dać szansę Foxit Readerowi?
Duża aktualizacja VOCR.
Remote Incident Manager dostaje nagrywanie sesji.
Gemini znajdzie i naprawi błędy w dostępności w aplikacjach webowych dzięki nowemu rozszerzeniu.
Nowa wersja GTK poprawia przywoływanie kursora Brailowskiego w Linuxie.
Github szuka nominacji. Jakie projekty przysłużyły się dostępności?
Głos Sapi mówiący przez czytnik ekranu z dodatkowymi funkcjami.
Spory regres dostępności aplikacji NetNewsWire dla macOS oraz iOS.
Instant Access. Szybki dostęp do folderów, programów i plików w formie w dodatku do NVDA.
Nowości w Jonesie.
Sztuczna inteligencja i open source.
Realna szansa na poprawienie dostępności.
Nowości w grach.
Apple wydaje pierwsze bety systemów w wersji 26.4.
Microsoft Store obsłużysz teraz z wiersza poleceń.
Kolejny Apple Event już 4 marca.
Nowości w Allegro i Impoście.
Polska AE płatności.
Osoby wypłacające gotówkę z bankomatów Euronetu nie mają powodów do zadowolenia.
ING pozwoli płacić najmłodszym przy pomocy Google Pay.
Nowa apka do uiszczania napiwków.
Wszystko to, a pewnie jeszcze więcej już za chwilę. Zaczynamy!
Tyfo Przegląd jest audycją prowadzoną na żywo, więc serdecznie zachęcamy Państwa do współtworzenia go razem z nami.
Oczekujemy na wiadomości głosowe na Whatsappie oraz połączenia telefoniczne pod numerem 663-883-600, powtarzam 663-883-600 oraz zapraszamy Państwa do wyrażenia komentarzy w formie tekstowej poprzez formularz na stronie kontakt.tyflopodcast.net lub z poziomu aplikacji stworzonej na system Windows przez Dawida Piepera.
Odczytujemy również Państwa wypowiedzi zamieszczone pod transmisjami na Facebooku i YouTubie.
Staramy się też zaglądać na nasz Tyflo podcastowy serwer Discorda.
No i jesteśmy po raz trzysta dziewiętnasty, bo właśnie tyle Tyflo przeglądów już w tym momencie możemy powiedzieć, że jest.
Aczkolwiek ten trzysta dziewiętnasty Tyflo przegląd to dopiero się zaczyna.
Aczkolwiek jak usłyszeliście w notatkach, mamy całkiem sporo i będziemy się tym wszystkim dziś z wami dzielić.
Dzielić się przede wszystkim będą dzisiejsi dostarczyciele informacji, Paweł Masarczyk, Piotr Machacz, Maciej Walczak.
Witamy was bardzo serdecznie. No i wy, wy drodzy słuchacze, miejmy nadzieję, że również będziecie się aktywnie włączać w działania nasze, tyfloprzeglądowe.
Jak to zresztą zwykle czynicie i bardzo fajnie, że to robicie.
A teraz zaczynając od początku, to może na dobry początek byśmy powiedzieli, co tam u nas?
Co tam u mnie? No, ja m.in. śledziłem zmagania sportowców podczas Igrzysk Olimpijskich
i jak to często bywa w przypadku takich dużych wydarzeń, takie wydarzenia mają swoje towarzyszące aplikacje.
Z dostępnością tych aplikacji generalnie, szczerze mówiąc, z reguły jest źle.
O czym chyba też starzało mi się mówić, ale tym razem stwierdziłem,
a przyciągnę sobie aplikację, bo trochę tych dystrypmin zawsze
na tych igrzyskach jest. Parę rzeczy mnie interesowało.
Myślę, może będzie się dało jakieś powiadomienia włączyć,
zaobserwować jakieś kraje, które mnie interesują,
oczywiście z Polską na czele.
No i tak właśnie stwierdziłem, że sobie tę aplikację pobiorę.
Nie miałem za dobrych wspomnień z poprzednich aplikacji,
czy to do igrzysk, tak jak wspominałem, ale też tego typu wydarzeń.
Muszę powiedzieć, że pozytywnie mnie ta aplikacja zaskoczyła,
bo ktoś ewidentnie o dostępności pomyślał.
I to było widoczne m.in. po tym, że jak aplikacja się ładowała,
mieliśmy komunikaty typu accessibility, podkreślenie loading.
Więc tam ktoś ewidentnie w kodzie o dostępność przewidział,
nawet czy przemyślał, myślę, że w miarę też w sumie.
Ale nawet od pierwszego ekranu,
gdzie zakładamy konto i wybieramy sobie ulubione dyscypliny,
…ulubione kraje, ulubionych sportowców.
Już było widać, że ta dostępność była zrobiona w miarę dobrze,
dlatego że jeśli kogoś zdawaliśmy, zdawaliśmy dolubionych,
to wszystko nam było prawidłowo oznajmiane, konfiguracja powiadomień też.
A takie najbardziej krytyczne rzeczy, z którymi z reguły są największe problemy,
jeśli chodzi o dostępność, to są jakieś tabelki.
Czy to harmonogram nadchodzących wydarzeń, czy to tabela medalowa,
Czy to wyniki konkretnego wydarzenia, konkretnej dyscypliny?
No tutaj też generalnie z tym dużych problemów nie ma i w sumie myślę, że mogę to szybko pokazać,
przynajmniej te właśnie tabelki, jak to wygląda.
W tym celu sobie otworzymy aplikację.
Jedyny taki minus tej aplikacji, przynajmniej na iOSie,
przepuszczam, że na Androidzie będzie podobnie,
jest taki, że niestety ona polskiej wersji językowej nie ma.
Jest kilkanaście różnych wersji językowych,
Polskiego w tym gronie nie ma No i tutaj możemy sobie
Mamy pasek kart na dole z tym, że karty są linkami a nie
kartami No i na przykład co mamy takie różne aktualności
tutaj też swoją drogą mamy podpowiedzi dla użytkowników
województwa, że możemy je przewijać sobie trzema
palcami w prawo a w lewo taka karuzela wiadomości tego
myślę, że też nie będziemy ale zajrzymy sobie na przykład
na zakładkę schedule czyli harmonogram.
No właśnie, mamy komunikat, że załadowała się nam treść.
I co my tutaj mamy? Na górze mamy kalendarz.
On też jest dostępny, nam pozwala przewinąć ten harmonogram
do przodu albo do tyłu, konkretną datę. Na górze mamy filtry.
No i w filtrach można na przykład zdecydować, czy mają być wysyłane
wszystkie wydarzenia, czy konkretne dyscypliny, czy te, które zawierają
…konkretne nacje. Na to filtry mam pokonfigurowane, myślę, że wchodzić nie będziemy, ale tak sobie zejdę.
No i tutaj od razu wam komunikat, to akurat się odbywa jakiś zawodek z Kerlingu. Niemcy kontra Szwajcaria.
Mam informacje o wyniku, że jest w trakcie. Mam na wyczynności.
Możemy dodać do naszego harmonogramu.
Tu po prostu byłam powiadomieniem, kiedy konkretna dyscyplina się rozpocznie.
Menu kontekstowy, tutaj też możemy znaleźć inne dodatkowe informacje.
Możemy zaobserwować sumy dyscypliny.
Możemy aktywować to, by nas przyniosło do wyników.
Mamy tutaj kolejny mecz Carlingu.
Tutaj mamy jakieś reklamy, no bo oczywiście tutaj muszą być reklamy.
Tutaj mamy jakieś zjazdy, jakieś narciarskie i tutaj mamy komunikat, że niektóre z tych wydarzeń zostały opuszczone.
No i to generalnie działa fajnie. Same wyniki, ale to są znów strony internetowe i to jest też o tyle fajne,
Normalnie mamy tabelki i możemy poruszać się po wierszach i to też nie było problemu.
Na przykład, kiedy odbywały się łóżwiastwo szybskie czy skoki narciarskie,
po tych tabelkach nawigować po wierszu i na przykład szybko sprawdzić,
na jakim miejscu Polacy się znaleźli.
Więc to też jest ostatne. No i tutaj też mogę pokazać szybko medale.
Mamy zakładkę do tego, tutaj po prostu mamy tabelę medalową.
I tutaj taki trochę gadatliwy jest ten interfejs, ale to też właśnie mamy informacje ulubione, bo akurat Norwegii miałem jakąś ulubioną.
Mamy podane, ile mają złotych, srebrnych, brązowych medali i tak sobie mogę iść w prawo.
Tutaj mam Włochy, oni nie są akurat na mojej liczbie ulubionych, więc nie mamy informacji, że są ulubieni, ale gdybyśmy chcieli na przykład znaleźć Polskę…
No to musimy trochę zejść.
Znowu mamy reklamę, no bo czemu nie?
No i Polskę też jak najbardziej znajdziemy.
Ale no widać, że to jest bardzo przemyślane.
Jedno fliknięcie to jest jeden element.
No faktycznie ktoś się postarał.
Podobnie jak na przykład aplikacja do euro.
Ciekawe jak będzie z mundialem w tym roku.
No pewnie do tematu wrócę, bo…
Bo jestem bardzo ciekawy, czy też będzie
czy jest tak w miarę sensownie to zrobione, czy nie.
No a jeśli ktoś jeszcze by chciał przed końcem tych igrzysk
sobie posprawdzać różne rzeczy,
no to warto sobie tą aplikację ściągnąć, bo nawet im w sumie wyszła.
A swoją drogą, skoro już o takich aplikacjach sportowych mówimy,
to czy my wspominaliśmy w Tyflopodcastie o Forza Football?
Kiedykolwiek?
Ja bym przy okazji mówiłem, jak coś wyszło w rozmowie,
bo faktycznie też osobiście z tej aplikacji korzystam.
Ja już czytałem artykuł, gdzie jeden z ekspertów w dostępności,
człowiek też niewidomy, który pracuje dla jednej z większych,
takich znanych, bardziej europejskich firm, które się Angliotami zajmują,
podał Forze Football jako przykład aplikacji, gdzie do tego stopnia
pomyślano o dostępności, że tam chyba nawet tabela zawodników
jest tak zorganizowana, że voice-over ją czyta w kolejności,
jak oni są na boisku. Jak wychodzą na boisku.
Formacje. Tak, to są formacje i faktycznie bardzo fajnie jest to zrobione,
do tego stopnia, że też właśnie mamy informację, czy ktoś jest napastnikiem,
czy ktoś jest obrońcą, czy skrzydłowym. Zresztą, to jest też siatka,
więc można sobie po prostu palcem po tym ekranie przejechać
i nawet po prostu dotknąć, jak ta formacja wygląda.
O, no to jest też ładne.
No i tabelki tam też są bardzo ładnie czytane.
Okej, no to może ja przejmę w tym momencie
troszeczkę mikrofon, bo będę mówił też o audio.
U mnie główną nowością i chyba jedyną na ten moment
jest Zoom H2 Essentials, który do mnie dotarł.
No i na ten moment co mogę powiedzieć?
Fajne urządzenie, parę rzeczy mnie w nim zaskoczyło,
chociażby to, bo ja przechodzę na H2 Essentiala
ze zwykłej H2 zakupionej w jakimś 2010,
która do dzisiaj ze mną jest i mi wiernie służy.
I jakby jest to dalej nienaruszony rejestrator,
który jest w dobrym stanie i nagrywa.
Natomiast, czym mnie zaskoczyło?
To przede wszystkim Essentials jest, mam wrażenie,
trochę mniejszy od zwykłej H2.
Przynajmniej takie sprawia wrażenie.
Nie mierzyłem tego od linijki.
Co mnie zaskoczyło, to fakt, że przełącznik
Suwak do włączania i wyłączania nie jest, jak w H2, istotnie włącznikiem i wyłącznikiem, tylko blokadą,
a jego aktywacja, czy wyłączenie, to jest po prostu przesunięcie w dół i przytrzymanie, aż usłyszymy melodyjkę.
Fajnie, że się włącza od razu przewodnik głosowy na starcie. Osoba widząca może go dość szybko wyłączyć,
osoba niewidoma może go po prostu włączyć i iść dalej.
No dość szybko się zorientowałem w takiej podstawowej oczywiście obsłudze.
Na pewno jest jeszcze wiele rzeczy, których nie wiem o tym urządzeniu,
ale eksperymentując i wciskając różne przyciski dość szybko się dowiedziałem
mniej więcej, co większość z nich robi.
Miałem takie momenty i nie wiem, od czego to zależy,
że ten przewodnik głosowy mówił bardzo cicho, w taki bardzo stłumiony sposób,
mimo że jego głośność była ustawiona na maksimum.
To się potem gdzieś odblokowało.
Pewnie ma to coś wspólnego z tym, że mikrofon był w trybie podglądu,
że jakiś tam record, preview i tak dalej.
Natomiast jeszcze nie potrafię odróżnić, kiedy jestem, w jakim trybie.
Trochę się w tym gubię.
Natomiast takie kuku, które sobie zrobiłem, to jest to…
Znaczy już naprawiłem błąd, ale zakupiłem sobie kartę SD.
A nie microSD.
Jak do tego doszło? Wiem akurat.
Natomiast tutaj fajna uwaga dla wszystkich, którzy coś kupują.
Uwaga na to, co kupujecie z sekcji Mogłoby Ci się też spodobać.
Ja kupowałem tego Zooma ze sklepu Tomana,
bo tak najprościej chyba było go kupić tutaj do Austrii.
I Toman bardzo pomocnie mi podpowiedział, że skoro kupuje Zooma,
to może bym też chciał kupić akcesoria do Zooma, no to okej, bierzemy.
A skoro już kupiłeś Zooma i akcesoria do Zooma,
to może byście kupili kartę pamięci SD Tomana.
No i ja tak… nie pomyślałem w pierwszej chwili po prostu.
O, kartę jeszcze mi proponują, fajnie, to ją weźmiemy ze sobą.
I wziąłem kartę i kupiłem, po czym się okazało, że to jest SD,
ale nie w adapterze, tylko po prostu SD zintegrowana
i mikro-SD się z niej zrobić niestety nie da.
W związku z czym potrzebna była wizyta w Mediamarkcie
i zakup karty mikro-SD.
Także teraz już mam. Wszystko jest naładowane i urządzenie jest gotowe, żeby jutro nagrywać co ciekawsze rzeczy na Zero Project.
Mam nadzieję, że… no mam nawet podejrzenie graniczące z pewnością, że będzie o czym opowiadać, ale nie zapraszam.
To wszystko zostawmy sobie na przyszły tydzień.
No dobrze, no to skoro mówimy co u nas, to ja co nieco opowiem.
Co tam u mnie z życia?
No, na pewno pozytywnie zaskoczył mnie kodeks na makoesie.
Jak sobie tak posłuchałem tej audycji, która swoją drogą na stronie jest,
Tiflo Podcastu i tak się trochę przeraziłem.
Na Windowsie tu instalować, powiedzmy zwirtualizować Linuxa,
potem instalować jeszcze coś, jeszcze coś i jeszcze coś, żeby działało.
A zobaczę czy to działa, skoro tu Linux i działa fajnie, to zobaczę jak to będzie na macOSie.
Bo tam jest apka kodeksa.
Kodeksa jest, apka, swoją drogą, całkiem dość niezła, że tak to ujmę.
Da się z niej korzystać, ale zacząłem w sumie od terminala.
No bo sobie myślę, Homebrew środowisko mam, to okej.
To czemu by nie spróbować, skoro nic prostszego jak wpisanie w terminalu
Obrew, spacja, install, spacja, codex, enter, return, zasadniczo i się pobiera, i mam, i potem w terminalu sobie pracuję komendą kodeks i już potem…
I działa też tam całkiem właśnie fajnie, no bo skoro Unixowe, powiedzmy, środowisko macOS i Linux, całkiem fajnie to VoiceOver obsługuje.
Nawigować się po tym też dosyć fajnie da.
Ale tak, no te komendy, okej, jest niby auto uzupełnianie, tak samo po wciśnięciu klawisza TAB,
ale mi osobiście brakowało też jakiejś takiej, nie wiem, powiedzmy listy, tak, żeby to sobie fajnie,
żeby też podejrzeć te komendy, żeby jakoś tak, no prościej mi w życiu było.
I sobie myślę, kurczę, aplikacja też jest, poza tym jedna z moich kursantek, którą aktualnie szkolę
z obsługi macOS-a, tak sobie myśli, a wiesz, tak sobie mówi,
a co to jest ten kodeks, mi się pyta. I ja mówię, że to jest to, to, to i to, i to,
że służy temu i tamtemu. Ona mówi, wiesz co, to ja też to chcę.
I mówi, jakbyś mi to mógł na jakichś kolejnych zajęciach zrobić.
A ja tak sobie myślę, kurczę, no dobra, bo też użytkowniczką
bardzo aktywną czata GPT jest akurat.
No dobra, ale czy ja jej będę koniecznie chciał pokazywać terminal i najpierw instalować jej homebrew?
Z założenia wyszedłem, że generalnie nie ma. No jakby jeszcze by miała, no to spoko.
Ale nie wiadomo czy ma. Spróbuję tą appkę, bo wiem, że appka właśnie też jest na macOS-a.
Jak ona się będzie sprawowała? No, zasadniczo sprawuje się całkiem nieźle.
Tam w pewnych miejscach mogłoby być nieco więcej poetykietowanych rzeczy.
Ale obsłużyć zasadniczo wszystko się da.
Wszystkie modele się wybrać da.
Reasoning level, w sensie poziom rozumowania też się da ładnie wybierać.
To nie jest to, co na stronie czata GPT, powiedzmy w interfejsie,
gdzie tam z tym wyborem modeli pod macOSem z Safari jest różnie.
Czy w ogóle, jeśli chodzi o apkę czata GPT na macOS-a,
gdzie to jest jedna wielka tragedia i ikpina,
jeśli chodzi o dostępność, w ogóle całe doświadczenie użytkownika,
że tak powiem, no, zaskoczony pozytywnie jestem.
Jedynym może, czego mi brakuje, ale to też powiedzmy, co kto lubi,
to jest dynamiczne też odczytywanie komunikatów,
zwłaszcza jak on już wymyśli, co chce mi powiedzieć,
Bo w sumie proces myślenia, sam w sobie nie wiem, czy koniecznie chce, żeby mi to odczytywał, wszystko.
Ale to, co już wymyślił, mógłby. Natomiast tego nie czyta.
Ale idąc sobie elegancko z voice-overem w lewo, przy szybkiej nawigacji, czy włączonej, czy nie,
z voice-overem w lewo, w każdym razie da się. I da się to wszystko fajnie czytać.
Tylko najlepiej, myślę, jest sobie, jak się jest w polu edycyjnym do wpisywania,
żeby sobie jednak tą nawigację szybko włączyć, Shift-B sobie wcisnąć do Copy Message, powiedzmy,
i dopiero sobie od tego miejsca gdzieś tam czytać, bo on czasem jak się rozwlecze,
to potrafi długo gadać. Dobra, tak jak ja. W każdym razie można.
No i wtedy ta przyjemność skorzystania z tego kodeksa na Macu jest naprawdę spoko.
No, niewątpliwym plusem jest właśnie natywna aplikacja, całkiem nieźle dostępna.
Więc ja osobiście polecam sobie.
No ja jedynie mam takie trochę wątpliwości, czym jest z tego kodeksa na Macu,
zwłaszcza z tej aplikacji.
Jesteśmy w stanie wyciągnąć i wycisnąć to wszystko, co w prosty sposób wyciśniemy właśnie z tej wersji terminalowej.
A mam takie wątpliwości dlatego, bo ostatnio właśnie rozmawiałem ze znajomym, który używa Maca i jak usłyszał, co ja robię z użyciem kodeksa,
no to nie powiem, się zainteresował i na przykład właśnie on sobie tak pomyślał, że na dobry początek to chciałby przeprowadzić skan bezpieczeństwa swojej wewnętrznej sieci.
No i ja się go pytam, właśnie on się mnie pyta, co on powinien zrobić, jak to powinien ustawić.
No ja mu tam właśnie zacząłem to opowiadać. Ja nie wiedziałem, że on korzysta z aplikacji kodeks na Maca.
I właśnie zdziwiło mnie to, że ja mu mówię, co powinien wpisać, co powinien zrobić. Mówi, że mu to nie działa.
Dopiero potem się jakoś dogadaliśmy, ale na przykład tam się okazało, że tego apruwala, tego najwyższego, takiego, że ma dostęp do internetu i generalnie do wszystkiego, to z poziomu tej aplikacji kodeksa, to się nie bardzo da.
Przynajmniej on nie był w stanie.
To znaczy, ja to widziałem, albo sandbox, albo full access, tam ja to widziałem, full access w sumie i…
A skoro full access, to tego pośredniego chyba nie było takiego.
Bo teraz już tego nie ma. Teraz są tylko dwie opcje. Były trzy, są dwie.
Aha. No to full access ja mam jak najbardziej.
Okej.
No.
To może on tego jakoś nie był w stanie zlokalizować.
Może to być kwestia na przykład tego, a to Maco jest…
Jak jest fajnym systemem, ja go kocham, lubię, szanuję, to…
To czasem ma takie schizy, że ma te tak zwane systemowe okno dialogowe, które gdzieś tam te uprawienia chowają.
Czy na pewno chcesz zezwolić i tak dalej i tak dalej.
Tak. I na przykład mi się pojawiło, tylko mi akurat to wyskoczyło na wierzch generalnie elegancko,
ale ja tam sobie jakiś tam projekt robiłem, jakieś pismo, nieważne co gdzie jak, ale z użyciem kodeksa,
bo ja tego bardziej używam do jakichś takich z kolei analiz prawnych, do jakichś takich researchy,
wyszukiwania informacji i jakby potem sklecania tego w różne rzeczy,
to on w pewnym momencie mi zażądał dostępu do dokumentów w iCloud Drive, bo coś tam,
na przykład. No to i tutaj na przykład mogłoby też chodzić o, nie wiem, uprawnienia do
dostępu do sieci lokalnej czy czegoś takiego, nie? I może mu to po prostu nie
wyskoczyło i kodeks nie mu przyszedł do sklepów.
Może, może. Aczkolwiek dziwi mnie to o tyle, że to jest osoba widząca, więc raczej te
A, no to to powinno… No właśnie, bo to jest wręcz przeciwnie.
Chamsko zasłaniają cały ekran. To dla nas jest większym problemem.
Właśnie, właśnie.
To jest taki paradoks.
A może jakaś kwestia ustawień, no ale dziwna sprawa, jak potem wysłałem mu,
bo zrobiłem sobie właśnie taki przykładowy raporcik z kodeksa,
który mam ustawiony u siebie, jak to wyglądało u mnie,
to stwierdził, że zazdrości i też chce.
I coś tam jeszcze miał dalej robić i kombinować sobie.
No, mi się bardzo przyjemnie korzysta, więc ja osobiście polecam.
To co już, Maćku, napisałeś? Jaką aplikację? Co ci się udało?
Nie, na razie nie, aplikacji nie. Jeszcze mi trochę do tego daleko.
Próbowałem troszeczkę się pobawić z tym NetNewsWire’em, żeby tam troszkę poprawiać,
ale jakoś nie mam śmiałości na razie, żeby jakkolwiek testować, żeby jakkolwiek gdzieś wypychać.
No i na razie kodeks to zrobiły sobie leży, ale może jak, że tak powiem, przybędzie mi siły i odwagi, to to…
A ja będę namawiał, ja będę namawiał właśnie dziś, żeby wypychać, ale to potem, to potem.
A teraz mogę jeszcze powiedzieć, ja co u mnie, chyba że jeszcze ty chcesz coś?
Tak, jeszcze mam w sumie dwie sprawy.
Jedna bardzo szybka, no to, że tego swojego iBlindExperta to mam i sobie go tam do mnie prowadzę, rozwijam i fajnie jest, no ale fajnie byłoby sobie przenieść ten internet domowy na, też stricte na firmę w ramach sesji, no żeby sobie móc wrzucić jako też stały koszt prowadzenia działalności, zwłaszcza, że nie będzie tam wzrostów opłat, bo się pytałem.
No tylko właśnie, po pierwsze droga archaiczna jakże, bo papierowa, wydruk, podpis i albo wysyłka im tak do biura, albo się tam pojawienie, albo skan elektroniczny, znaczy poprzez maila skan z własnoręcznym podpisem i bla, bla, bla.
No i, a ja się pytam tam grzecznie w tym, w biurze obsługi i mówię, no dobrze, no ale mamy przecież podpis kwalifikowany, który jest równoważny z podpisem odręcznym.
ma taką całą moc prawną, skuteczność i tak dalej.
No to czy ja nie mogę tak? Ona, no jak pan ma taki podpis kwalifikowany,
no to pan może, to myślę, że nie będzie problemu.
Ja jeszcze się skonsultuję, ale myślę, że problemu nie będzie.
A ja mówię, no tak, no M-Obywatel i te pięć darmowych podpisów w miesiącu.
Mówię, no to mam, to jeśli by nie było problemu, mogę to zrobić.
No dobra, może pan wszystko fajnie.
Ale patrzę na ten formularz.
No oczywiście, jak? To tradycyjnie jeszcze.
że ten formularz tekstowo jest dostępny, bo dane były, tylko nijak to nie było interaktywne,
nijak się to wypełniać nie dało, po bożemu.
No to ja piszę tam do tej pani, że właśnie dobrze by było, znaczy czy ja bym mógł bardzo poprosić o pomoc, prawda,
do tego, że ten formularz niedostępny właśnie tak nie jest interaktywny i że ja tego w sumie będę miał problem,
żeby go wypełnić samodzielnie, że mogę zaangażować osobę trzecią gdzieś tam, ale no jakby była tak dobra, tak uprzejma,
Jakby to mogła po prostu zrobić. I tak dane moje w systemie mają, wszystkie.
No a ja mam… a nazwę firmy to wszystko mogę podać, NIP i tego typu rzeczy.
No i stwierdziła, że dobra, to nie będzie problemu, jak rozmawialiśmy,
że ona mi wypełni to wszystko, ja tylko podpiszę, kwalifikowanym wyślę.
No i co się dzisiaj okazało? Wszystko zostało klepięte.
Od 1 marca już, że tak powiem, internecik będzie na firmę,
No, Pani Justyna się bardzo okazała osobą pomocną,
akurat, więc bardzo mnie to cieszy w tych kwestiach.
Dlatego ja wychodzę kolejny raz z założenia, że warto prosić,
warto rozmawiać, no i mówić o tych swoich potrzebach.
I nóż tylko nie w postawie, bo mi się należy, bo ja żądam,
tylko bardzo proszę, jakby tak Pani była dobra.
No i się udało.
Tak samo jeżeli chodzi o Blind Experta i o wyróżnienie na blogu Dostępności.
Tutaj Piotrek, to dzięki ślicznie, się w ogóle nie spodziewałem.
Tak dzisiaj sobie przeglądam fejsa i patrzę bloga Dostępności i opisał generalnie,
co ja za jeden, po co ja i w jakim charakterze działam.
No, także ślicznie za to dzięki.
No i też zawodowo, też Fundacja Wismajor, z którą współpracuję, to też dostałem dzisiaj zapytanie, czy bym nie podjął się też współpracy w innym ich projekcie, też dofinansowanym, z Urzędu Miasta Stołecznego Warszawa.
Sobie myślę, no kurczę, czemu nie, że jakby jest taka możliwość, to jak najbardziej.
Też mnie to bardzo cieszy. No i tym samym zapraszam w sumie.
Jak ktoś będzie chciał, to jak najbardziej zapraszam też do skorzystania.
No i jeśli chodzi w ogóle o OVID, to też taka satysfakcja.
Wczoraj też miałem panią, no 70+, powiem w ten sposób,
która pierwszy raz chce nauczyć się z voice overem obsługiwać iPhone’a.
To jest też pani, która szybko traci wzrok, no i by się chciała nauczyć.
I powiem szczerze, bardzo pojętna, kurczę, bardzo taka łapiąca wszystko,
co nie podejrzewałem, że może być aż tak.
Także tutaj satysfakcja też, jeśli chodzi o to życie zawodowe, że tak powiem, jest bardzo, bardzo duża i no i obydak dalej. No i w sumie tyle ode mnie.
To jeszcze ja na koniec dodam kilka słów. Co tam, co tam u mnie? No u mnie to, co zwykle od jakiegoś czasu. Będę o tym jeszcze dziś mówił, ale teraz chcę tylko pokrótce powiedzieć, jakie są efekty.
A efekty są związane bezpośrednio z naszym Tyflopodcastem, ze stroną tyflopodcast.net.
Strona oczywiście dla osób niewidomych w kwestiach dostępności nie sprawiała nigdy problemów, no bo trudno, żeby ona takie problemy sprawiała.
To by było bardzo dziwne. I zresztą sam bym chyba na siebie skargę na brak dostępności napisał.
No właśnie. Natomiast no fakt jest taki, że my jesteśmy podcastem dla osób niewidomych i słabowidzących.
I z tymi osobami słabowidzącymi, ze względu na to, że ja nie widzę kompletnie nic, było bardzo, bardzo, bardzo ciężko.
Ja słyszałem kilkukrotnie takie głosy, że no kurczę, ta strona dla słabowidzących nie jest do końca przyjazna.
że na przykład pewne rzeczy nie wyświetlają się w takim kontraście, w jakim powinny się wyświetlać,
albo na przykład pewne elementy są za małe.
Zresztą ten wygląd strony, ten tak zwany layout, on jest z roku 2011 czy 2012.
To są czasy na przykład, kiedy w ogóle o tym responsywnym wyglądzie to się jeszcze tam za bardzo nikomu nie śniło.
I to niesie pewne konsekwencje, jeżeli chodzi o stronę.
Natomiast udało się właśnie przy współpracy z Kodeksem i zresztą nie tylko z Kodeksem,
ale o tym, ze współpracą z czym, z czym jeszcze to będę mówił za, za czas jakiś zapewne.
Natomiast udało się poprawić dostępność tej strony i udało się uczynić ją bardziej przyjazną dla osób słabowidzących właśnie.
Więc jeżeli na przykład Wam się źle czytało treści z Tyflopodcastu, źle Wam się wyświetlały, to zajrzyjcie teraz.
Sprawdźcie sobie i jeżeli coś by tam było jeszcze nie tak, to no to dajcie znać.
Postaram się to jakoś w miarę swoich możliwości poprawić.
I mam nadzieję, że rzeczywiście będzie to odpowiednio działało
i będzie to jakoś fajnie wyglądało.
No ja już na przykład zauważyłem też dla niewidomych osób pewne drobne różnice.
Na przykład pojawiły się punkty orientacyjne.
A właśnie, właśnie.
I to jest jedyny błąd chyba w kwestii screen readerowej,
który wykazywał chociażby Wave, czyli jedyne tak naprawdę dostępne
narzędzie do automatycznych testów stron.
I szczerze mówiąc, to jest też coś, na co ja czekałem gdzieś tam od dłuższego czasu,
żeby były te punkty, bo wtedy będzie można przeskoczyć do głównej treści.
Ja się jeszcze zastanawiam, no oczywiście taki już wisieńka na torcie i smaczek,
zrobić region wokół listy odcinków. Lista odcinków region, wiesz, section,
wokół całej listy odcinków, nazwany przez Aria prawdopodobnie label.
Lista odcinków. I wtedy by można literą D przeskoczyć bezpośrednio do listy odcinków.
Pewnie, że tak. W tym momencie mamy skip link tak naprawdę przejść do treści,
ale rzeczywiście dałoby się to.
Tylko treścią, bo główny punkt, jakby main też jest, czyli główny ten.
I to jest witamy w tyfopodkarności i tak dalej.
No to rzeczywiście.
A chodziłoby o przeskocz do listy odcinków. To mógłby być też fajny skip link.
Jasne.
Albo właśnie region również.
Pewnie. Jest to do zrobienia i będę jeszcze pewnie nad tym gdzieś tam siedział.
Natomiast rzeczywiście tu po prostu…
Kodeks WordPressa, co jak co, ale kodeks WordPressa ogarnia bardzo fajnie.
I też jeżeli na przykład go poprosimy, żeby nam coś tam zmodyfikował, poprawił.
To była taka rzecz, do której ja już podchodziłem ileś razy, muszę powiedzieć.
I testowałem to na różnych modelach językowych i za pomocą różnych narzędzi i to było coś, czego nie udało mi się zrobić wcześniej, bo po prostu zawsze to się gdzieś na czymś wysypywało.
Natomiast teraz rzeczywiście poprawienie tej dostępności, poprawienie działania tej strony, naszego Tyflo podcastu, to wczoraj były chyba jakieś takie dwie godzinki rzeczywiście pracy kodeksa.
Także zachęcam tych, którzy dawno nie zaglądali, bo im się źle czytało, żeby zajrzeli.
Mimo, że akurat będzie teraz lepiej.
Dobrze, mamy telefon, więc odbierzmy. Kto jest z nami po drugiej stronie?
Aksel po drugiej stronie. Dzień dobry.
Cześć, słuchamy.
Swoją drogą, jestem bardzo zdziwiony tutaj do Maćka.
Nie wiedziałem, że jest aplikacja w tzw. GUI do kodeksa na Maca.
Ciekawe.
Ja, Maśku, zainstalowałem sobie kodeksa tradycyjnie, że tak powiem, przez NPM-a.
I tak jak wszędzie instalowałem wpisu na Windowsie, na WSL-u.
I, że tak powiem, nie wiedziałem, że można po prostu pisać brev install conex.
No pewnie.
A to jest jeden z oficjalnych sposobów, który jest w dokumentacji OpenAI.
Być może, no ja po prostu z przyzwyczajeniem jakoś tak…
Zresztą w ogóle na Windowsie też już chyba idzie Wingetta, że jeśli tym…
Tak, tak, dawno, dawno z Wingetta działa.
Ogólnie jeśli chodzi o Homebrew, jeśli ktoś korzysta jakkolwiek z terminala, a nawet jak nie korzystacie,
to warto sobie o tej aplikacji poczytać, bo ona nam naprawdę może życie ułatwić w instalacji.
Tak sobie myślę, Michał Midzi, że z sekcji, co u mnie, powinieneś jeszcze pochwalić, że bardzo dzielnie tutaj ze mną walczysz z Accessible Gramem.
No to się na razie nie ma czym chwalić, bo na razie to jeszcze nie ma efektów.
Ale wiesz, sam fakt, że robisz, wiesz, że działasz.
Ja wolę się chwalić tym, co faktycznie jest zrobione, a nie czymś, co jeszcze zrobione nie jest.
I ja wolę się chwalić efektami, a nie jakimś półproduktem,
bo na razie to, szczerze powiedziawszy, to nie działa dobrze.
Nie działa, nie ma na razie efektów takich.
To, że pewne rzeczy idą do przodu, to oznacza tylko tyle,
że inne gdzieś tam nam robią krok w tył.
Jest dużo problemów z Accessible Gramem i jest…
Największą zmorą to chyba te połączenia w ogóle tak naprawdę,
bo wszystko zaczęło się dzisiaj nam się walić od tych połączeń.
Tak, to prawda, no ale to tak jakby…
Bo dopóki nie ruszaliśmy tematu połączeń,
to ja po tej Twojej wersji 78,
którą wypuściłeś tam dla tego naszego grona,
to nie miałem w ogóle żadnych kraszy,
dopóki nie tknęliśmy tych połączeń tak naprawdę.
Ale to tak, jak ci napisałem, jeżeli aplikacja ma działać dobrze, to musi działać w niej wszystko dobrze, co zostało zaplanowane, a nie na zasadzie, że fajnie, coś tam nam jedno działa i możemy odtrąbić sukces.
To nie o to chodzi. To chodzi o to, żeby działało wszystko tak, jak trzeba i wtedy można uznać, że rzeczywiście efekt jest.
Efektu na razie nie ma, ale prace rzeczywiście trwają w wolnych chwilach, gdzieś tam, kiedy mam moment.
Tak, ja tu Cię staram, jak wiesz, staram Cię się wspierać, kurczę. Ci podsyłam logi i fajnie, że ta współpraca jest.
No i zobaczymy, co będzie dalej, zobaczymy, dokąd nas to zaprowadzi. Miejmy nadzieję, że do działającej, fajnej aplikacji.
Tego myślę, że wszyscy byśmy sobie życzyli. Dobrze, z czym jeszcze do nas dzwonisz?
Z czym jeszcze dzwonię? Dzwonię jeszcze, bo omówiliśmy, w zeszłym tygodniu ja mówiłem o R.H. Moyse’e, wspominałem, na iOS-a.
I na tą chwilę udało się wypuścić publiczną wersję do TestFlight.
Mamy polskie głosy.
Będziesz mógł podesłać potem, jakbyś mógł podesłać.
Jest już w naszych notatkach, jest już w notatkach link.
A, jest już, tak?
Tak, tak, tak, wrzuciłem.
W takim razie proszę też o wystawienie tego linka po audycji, że tak powiem, w komentarzach,
czy w komentarzu, żeby było wystawione.
No i działa to na tą chwilę, myślę, dość stabilnie.
Udało się wymilinować największą zmorę, jaka była w oryginalnym forku,
jaką było buczenie po każdych znakach interpunkcyjnych
I takie przeciąganie tych chwonewów,
na przykład było doc.
Assessible gram BTA 28 nowych rzeczy.
Na przykład coś takiego było.
I tutaj dzięki Piciokowi,
Piciok to był strzał w dziesiątkę,
z tym podpowiedzeniem kodeksowi,
żeby dać murę po SPiKa.
I to faktycznie był po prostu strzał w dziesiątkę
i to udało się i to jakby zwalczyło poniekąd problem.
Bo kodeks sobie to przeanalizował.
Zobaczył, jak ESPiG robi te pauzy tam, co tam wstawia.
Po prostu tam jest wstawiana, zdaje się, cyfrowa cisza na pauzach.
No i to wreszcie udało się naprawić.
Ja też przy okazji naprawiłem też ten fork.
Bo to w ogóle oryginalne, te repo, co jest, to było moim zdaniem totalnie…
to było totalne wysypisko śmieci.
To było totalnie zepsute, tego się w ogóle podpisać nawet nie dało.
Nie dało się tego w ogóle zainstalować.
Ja to z kodeksem udało mi się to połatać, posklejać w ogóle,
żeby to się dało podpisać przede wszystkim najpierw.
No i co? I potem właśnie wziąłem się za naprawę tych paus.
I to się udało. I jeszcze udało mi się nawet poprawić, myślę, responsywność.
Działa to, moim zdaniem, naprawdę świetnie i szybko.
Tutaj już niektórzy to testują,
Myślę wypowiedzieć.
Uważni słuchacze jak słuchali od początku to może nawet
słyszeli te głosy.
Właśnie wydawał, że rha wojsa masz no.
Ale kto?
Że kto kto ma rha wojsa?
A Piotrek, aha.
Tak bo ja nie słyszałem od początku po prostu i
dlatego.
Ja myślałem, że to był Krzysztof bardzo obniżony.
Nie nie to był Natan.
Nie ma wątpliwości trochę czy to Krzysztof czy rha.
Ta aplikacja ta olimpijska ma dużo kontenerów i sam voice over jeszcze bardziej obniżał tę wysokość, ale nie, to jest Natan.
Od razu mówię, w wersji macOS-owej jest totalna kicha, bo jest to też na macOS-a.
Zobaczcie, miałem o to pytać, czy jest, czy można jakoś też już używać.
Jest, ale jest totalna kicha, znaczy nie, wróć. Nie zainstalowałem, bo nie umiem tego zrobić za bardzo chyba jeszcze.
Nie wypuściłem do test flighta w wersji macOS-owej tylko ISO-bomb, bo macowej nie umiem.
Nie jestem pewien, czy to, czy gdybyś mi, Piotrze, może wiedział, czy po prostu ja muszę wybrać mu destination, nie wiem, mas os arm 64, czy tam, czy jak?
Myślę, że tak, bo tam w kodzie jest osobny, ten kod na wersję na Maca. Pytanie, jak to wygląda w interfejsie test flighta, bo wiem, że można wysłać kompilacje osobne na iPhone’a i na Maca. No tutaj ci nie pomogę, bo tego nie robiłem po stronie programistycznej.
Bo nie ma się też, nie wiem…
Po stronie xCode’a na pewno tak to wygląda.
W najgorszym wypadku aplikację na Maca możesz po prostu zzipować i wysłać jako link.
Ale da się tu jakoś do test flighta wrzucić, na pewno.
W każdym razie, jak ja to próbowałem zainstalować lokalnie u siebie, to to jest po prostu tragedia.
Nie da się wejść w listę języków, bo jak próbuję wejść w ten language grupa,
to on z jakiegoś powodu cały czas mi wskakuje na angielski
i nie jestem w stanie się przeklikać w zasadzie do innego języka, do polskiego.
Próbowałem już chyba wszystkich skrótów, które mi Maciek nauczył.
Nie wiem, to jest jakieś totalne skopane.
Także dałem sobie na razie z Makiem spokój.
iOS-ową wersję też próbowałem, ale też jakoś nie bardzo mi…
Aha, nie widzę głosów do dodania.
Tak, to mogę potwierdzić, głosy się nie wyświetlają.
Jest ten sam problem, co ciekawe, na przykład najnowszy ESP, który jest w Test Flight’cie,
też właśnie tam deweloper nie wrzucił tej osobnej wersji na Maca i tam też przez to się problem pojawił.
Czy ty w końcu zaapelowałeś na Apple Vis w kwestii jakiejś pomocy?
Tak się zapytam.
Przyznam się szczerze, że na razie póki co nie, bo jakby stwierdziłem, że skoro na razie działamy razem tutaj, no to chciałem zobaczyć, co z tego póki co na razie wyniknie.
Ja jestem zdania, że to powinno iść dwutorowo i że zdecydowanie większa szansa byłaby przy powodzeniu tych projektów w sytuacji, kiedy udałoby się znaleźć kogoś z tego międzynarodowego środowiska,
Jak to byłby w stanie jakoś programistycznie pomóc, bo ja nie sądzę, żebyśmy tutaj w Polsce kogoś znaleźli z odpowiednią ilością czasu.
No przeklikaj się przez ten forum, tam jest login, znaczy e-mail, hasło.
Właśnie ja się już raz podjąłem, żeby nie było, ja już raz podjąłem jakieś podejście.
Próbowałem się tam zalogować, ale mi się nie udało, bo próbowałem się zalogować swoją Apple ID i mnie nie chciało wpuścić tam.
I, że tak powiem, się poddałem, bo angielski u mnie…
Nawet próbowałem sobie coś tam tłumaczyć, ale nie chciało mnie cały czas wpuścić.
Nie wiem po prostu, jak tam wejść, jak się tam zarejestrować, zalogować.
Nie wychodziło mi to. Także jakąś tam próbę podjąłem,
ale nie wychodziło mi, więc się póki co poddałem.
Bo nie wiem jak po prostu. Nie wiem, czy jak tam się po prostu dostać.
W jaki sposób.
No okej, to w takim razie, czy jeszcze masz dla nas jakieś informacje?
Czy jeszcze mam jakieś informacje? Chyba nie, także zapraszam do testowania tego RH Voice’a.
No i działamy Michale dalej z tym Accessible Gramem.
Właśnie się buduje jakaś nowa wersja, zobaczymy co z tą nową wersją przyniesie i jakie kolejne błędy się pojawią.
Dzięki za telefon w takim razie, a tymczasem zaglądamy do waszych wypowiedzi tekstowych, bo już do nas tutaj kilka różnych napisaliście wiadomości,
więc na dobry początek wiadomość od DJa Graco, heja, takie pytanie do Picioka, masz może pobraną instalkę lub portable do aplikacji Frostcast?
Od kilku dni próbuję ją bezskutecznie pobrać ze strony producenta.
Raz jest 403 forbidden, raz 502 but gateway.
Kontaktu bezpośredniego do twórcy jakoś nie mogłem znaleźć na stronie.
Jest tylko Twitter, ale niespodzianka też nieaktywny.
Więc ja już nie wiem, jak mam autorowi zgłosić błąd niedziałających linków.
Graco, ja nie mam lepszego linku, natomiast o całej sprawie wiem z forum Audiogames,
więc jeżeli jesteś na forum Audiogames, to zajrzyj do działu Offtopic.
I tam troszkę zakopany już będzie ten wątek, no bo trochę czasu upłynęło,
a tam się na ten moment niewiele dzieje. I możesz spokojnie napisać do autora
Albo właśnie na wątku, albo wysłać mu PM-kę, wiadomość prywatną, przy czym z tego, co kojarzę, system wiadomości prywatnych na forum Audiogames nie grzeszy jakąś, że tak powiem, stabilnością, w związku z czym ludzie sobie piszą wątki na forum.
Hej, wysłałem ci wiadomość prywatną. Co, myślę, mówi nam wszystko, co powinniśmy wiedzieć o tym systemie. Więc najlepiej napisz po prostu w wątku.
To teraz jeszcze wiadomości głosowe, nie, tekstowe, jeszcze tekstowe.
Od Sylwestra.
Mój Focus 40 działa na Bluetoothie, pomogło mi aktualizacja funkcji Windows do wersji 25H2.
Zaczął mi wykrywać i parować po wpisaniu kodu 4.0.
Sterownik od Freedoma nie pomógł, pobrałem ze strony Freedoma najnowszy.
Musiałem zainstalować do generacji trzeciej, bo czwarta i piąta mojego Focusa nie obsługuje.
I jeszcze Sylwester do nas tu napisał, że w drugiej części audycji do nas zadzwoni.
Okej, zapraszamy serdecznie.
A teraz wieści dotyczące systemów Apple, które wydane zostały w wersji 26.3.
Tak. I są to już tradycyjnie wszystkie systemy kiedyś, to każdy miał osobny numerek, to raczej już na szczęście dla nas, bo mniej musimy mówić.
Tak, nie jest, bo iOS, macOS, watchOS, tvOS, HomeOS chyba to HomePodów też chyba ma taki numerek.
Generalnie to wszystko zostało zunikowane. Generalnie są to drobne aktualizacje, większe aktualizacje też się szykują.
O tym więcej Maciek będzie mówił później, bo już w bety kolejnych systemów się pojawiły.
Natomiast jeśli chodzi o ten system 26.3, to najwięcej zmian jest, jeśli chodzi o iOS-a, gdzie zostało ułatwione przenoszenie naszych danych na Androida.
To tak, co ciekawe, właśnie jakby ktoś jednak z iPhone’a chciał zrezygnować, to Apple trochę to ułatwiło.
No, trochę za namową chyba Unii Europejskiej, ale teraz głowy nie dam.
No ale teraz generalnie w dwie strony łatwiej jest dane przenieść.
Głównie tutaj chodzi o rzeczy typu kontakty, o wiadomości chyba.
Na pewno nie o aplikacje, bo tutaj już parę osób np. na podwicie się pytało,
czy to spowoduje, że np. jeśli mamy ściągniętego, nie wiem,
Facebooka, WhatsAppa i YouTube’a na iPhone’ie,
czy to nam się automatycznie na Androidzie ściągnie?
No nie, aż tak mądre to nie jest, ale takie nasze najważniejsze dane,
jak ktoś nie ma tego skonfigurowanego z jakąś murą,
no to będziemy w stanie je sobie przenieść,
co myślę, że też jest mimo wszystko istotną kwestią.
A na propos zmian, które zostały wymuszone przez Unię Europejską, to też ta wersja systemu jest pierwszą wersją, która udostępniła nowe API dla deweloperów różnych akcesoriów, które chciałyby otrzymywać powiadomienia.
Czyli tutaj dla nas na przykład mogły to być jakieś smartwatche, które nie są Apple Watchem.
Może jakieś smartwatche, które mają jakiś wizjeta trailowski, czy jakieś inne po prostu konkurencyjne urządzenia.
I one teraz będą w stanie mieć bardziej pełny dostęp do wszystkich powiadomień, które na naszego iPhona przychodzą.
No a poza tym generalnie mamy różne łatki bezpieczeństwa i poprawki błędów.
W tym poprawki błędów związane z voice-overem.
I taką największą zmianą jest to,
że w App Store już nie mamy takich dziwnych rzeczy
czytanych na pasku postępu popierania aplikacji.
Tak wcześniej mieliśmy wczytywanie i tam różne zmienne były czytane.
Teraz mamy statystyki pobierania.
Czyli jak będziemy jakąś aplikację pobierać,
to możemy usłyszeć pobieranie 25MB, 200MB, 1MB na sekundę, 20%.
To 20% by nie było, ale generalnie takie informacje będziemy dostawać.
I to jest taka jedna duża zmiana, na którą zwraca uwagę Apple.
Pojawił się też nowy błąd, który akurat dotyczy Eloquence.
Jeśli mamy słowniki włączone, to niektóre słowa, takie skrótowce,
właściwie bardziej typu iOS czy iPhone, generalnie takie kilkuliterowe skróty,
nie są czytane prawidłowo. To jest generalnie błąd drobny.
Też użytkownicy amerykańscy zgłaszają problemy z dyktowaniem, które się troszkę w jakości pogorszyło.
Czy to u nas ma miejsce? Nie wiem, chyba nie.
Chyba, że wy zauważyliście, że u was dyktowanie ostatnio zaczęło działać gorzej.
No generalnie tam niektóre osoby na to uwagę zwracają.
Jeśli chodzi o pozostałe systemy, no to tutaj mamy bardziej do czynienia z poprawkami błędów.
Na Watchu, jeśli chodzi o VoiceOvera, też mamy taką fajną zmianę,
mianowicie w aplikacji Training już nam Focus nie będzie przeskakiwał
między stronami, kiedy nawigujemy gestami,
bo tam ten Focus lubił nam uciec np. od ekranu z informacjami,
różnymi statystykami i bardzo lubił wracać na ekran pierwszy,
gdzie mamy wszystkie przyciski do sterowania tym treningiem.
To faktycznie było bardzo irytujące i na szczęście ten problem…
Ale co ciekawe, w wersji RC ten błąd jeszcze był.
No to jeszcze tutaj zdążyli to pomiędzy RC i wersją finalną naprawić, więc no to też fajnie.
Jeszcze nie zdążyłem tego wersji finalnej sprawdzić, natomiast ludzie na forum piszą, że to naprawione zostało.
Na Macu, jeśli chodzi o poprawki, to o niczym takim dużym mi niestety nie wiadomo, a szkoda, bo na przykład cały czas czekamy
Na to, żeby na Safari przestało działać wolno, czy w jakiejkolwiek przeglądarka właściwie,
kiedy VoiceOver czyta, a nam włącza, na problem, jak był, niestety cały czas występuje.
Ale generalnie jakby ktoś zapytał, czy warto aktualizować, no myślę, że nic takiego nie zostało popsute.
To jest generalnie drobna aktualizacja, więc myślę, że spokojnie raczej warto, zwłaszcza, że
tak jak mówiłem, też jakieś łatki bezpieczeństwa tam się pojawiły.
No a fajnie, że też App Store nam gada tak, jak powinien.
No w pierwszej becie też jeszcze linki nie zostały poprawione, 26-4.
No niestety.
O tym będę mówił później, ale…
Jak już mówimy o tych linkach, to niestety też nie.
I jak rozumiem, to wszystko.
To wszystko, tak.
No to dobrze, to odbieramy kolejny telefon. Kogo witamy tym razem?
Dobry wieczór, Marcel z tej strony.
Cześć Marcelu, słuchamy.
Ja dzisiaj do was przychodzę z trzema, można powiedzieć, newsami.
Mam nadzieję, że nie powtórzę tego, co zostało powtórzone,
Nie wiedziałem bądź co miałoby być, bo w zasadzie słucham dopiero od 20.30 z różnych względów, nie mogłem wcześniej, więc nie słyszałem początków.
Natomiast chciałem zacząć od rzeczy, która mnie trochę osobiście smuci.
Mianowicie od zmian w Allegro Smart, bo dostałem parę dni temu mail i tutaj go cytuję.
2 marca uprościmy warunki Allegro Smart i wprowadzimy kilka zmian w regulaminie usługi. Sprawdź co się zmieni.
Uprościmy, no teoretycznie tak, w praktyce za chwilę zobaczymy,
że uprościenie nie znaczy, że będzie nam lepiej.
Zmienimy i ujednolicimy minimalną kwotę zakupów,
od której możesz korzystać z darmowej dostawy.
Przy zakupach od 49,99 zł
od jednego sprzedającego skorzystasz za darmo
zarówno z dostawy do automatów pociskowych,
jak i punktów odbioru oraz dostawy kurierem.
Dzięki temu zakupy z Allegro Smart będą dla ciebie jeszcze prostsze i wygodniejsze.
No, czy to jest zmiana na plus?
Tutaj bym się trochę kłócił.
W moim przypadku, gdzie zazwyczaj kupowałem to paczką matu, była to cena 45 zł,
jeszcze pamiętam te czasy, kiedy była to cena 40 zł,
no jednak jest trochę gorzej, bo już w tym momencie miewałem problem,
jak kupowałem jakieś drobnostki,
że musiałem szukać, co by tutaj sensownego dobrać.
No a w przypadku kuriera, dla ludzi, którzy używają przesuwek typowo kurierskich, DPD i tak dalej, to jest istotnie zmiana na plus, bo oni płacili albo od 60, albo od 100 złotych, zależnie od tego, jak tam sobie ustawił sprzedający.
Więc to nie do końca jest to dla mnie super zmiana.
I druga rzecz, którą zmieniono, to skrócono okres wypowiedzenia umowy z 14 do 5 dni.
To znaczy, że jeżeli nie opłacimy swojego Allegro Smart po upływie okresu rozliczeniowego,
czyli nie mamy już 14 dni na to, żeby wpłacić zaległość i dalej sobie korzystać,
oni po 5 dniach odetną z nami od razu umowę, uznając, że zrezygnowaliśmy.
Więc w sumie to tyle, co chciałem powiedzieć o Allegro Smart.
Druga rzecz, taka raczej ciekawostka,
bo zresztą nie pamiętam jak z dostępnością aplikacji na telefon,
bo używam tylko na komputerze w Mirandzie.
Nowość w gadu-gadu, o której też chyba mało kto wie,
bo u mnie przynajmniej mail trafił do spamu.
Wyglądając spam się o tym dowiedziałem,
więc nie wiem na ile to jest nowa informacja,
ale na pewno z tego roku.
Wprowadzono mianowicie do gadu-gadu wiadomości głosowe.
I jak piszę samo gadu-gadu, czasem łatwiej jest coś nagrać niż napisać.
Nagrywaj wiadomości głosowe poprzez gadu-gadu. Nie masz czasu na klikanie.
Teraz wysyłanie głosówek do znajomych możliwe jest z wersji mobilnych komunikatora.
A możesz je odsłuchać na każdej końcówce gadu-gadu.
No, nie wiem, czy w Mirandzie będzie się dało je odsłuchać,
przecież pewnie, jak w przypadku plików wyzostawionych, będziemy dostawać jakiś link.
No, lepiej późno niż wcale. Jak ja się z tym spóźniło, można powiedzieć, że jakieś 10 lat mniej więcej.
To prawda. Chociaż ja mam wrażenie, że oni kiedyś już jakieś podejście do głosówek mieli, ale to chyba były połączenia głosowe, rozmowy głosowe.
Tak, tak. Były rozmowy głosowe, swego czasu istotnie, w mirandzie nieobsługiwane, ale z aplikacji zarówno na Symbianie, jak i na komputerze, z tego co pamiętam, się jakoś udało.
Tak, to generalnie w ogóle komunikacja głosowa taka w czasie rzeczywistym to była rzecz, która w pierwszej dekadzie XXI wieku no to była dość powszechna, bo i przecież gadu-gadu to miało, i tlen to miał, kto jeszcze pamięta tlen, i inne komunikatory, to wszyscy chcieli być konkurencją dla Skype’a.
I trzecia w sumie rzecz, którą sobie zanotowałem, to z Tyflosa i pewnie będziecie o tym mówić, że Polski Związek Niewidomych apelował gdzieś tam w sprawach asysty.
Pytanie, czy będziecie o tym mówić, czy wam powiedzieć, co tutaj napisano.
Bo nie wiem, czy macie tutaj audycji.
Chyba tego nie mamy w notatkach, więc możesz powiedzieć.
Za to miałem o AllegroSmart, także dzięki.
No to przepraszam.
W każdym razie na…
Spoko, będzie krócej.
W szlosa trafił jakiś czas temu mail od jednej z osób z Polskiego Związku Niewidomych,
że dotarło do nich dużo informacji o tym, że są różne problemy z asystą na dworcach
i odezwali się do odpowiednich instytucji kolejnictwa.
Już nie będę ich wymieniać, bo to by zajęło tysiąc lat.
Spisłem, mającym na celu wypunktowanie tego i poinformowanie, że jest źle
Zostało zrobione i czytam fragment maila.
Zwróciliśmy się o podjęcie działań zmierzających do poprawy funkcjonalności asysty na dworcach kolejowych.
Ze szczególnym uwzględnieniem dworca zachodniego w Warszawie.
Tam z tego co wiem jest swoją drogą remont.
Chyba tam nawet… a nie, nie. To remont jest chyba na wschodniej?
Nie, nie pamiętam, ale na którymś dworcu jest remont.
I napisano kiedyś, że w związku z remontem asysta jest odwołana i nie będzie żadnych asyst przez czas remontu.
To jest absurd, bo szczególnie w takim czasie remontu, jeżeli dworzec już jest dopuszczany do użytku, no to tym bardziej osoby powinny mieć możliwość skorzystania z tej asysty.
No właśnie, idąc jednak dalej. Wskazaliśmy w nim na listę nieprawidłowości, takie jak brak pojawienia się asysty mimo zgłoszenia. Przyznaję, zdarzało mi się to często na różnych dworcach. Zmiany miejsc spotkania w ostatniej chwili. To też się zdarza, natomiast myślę, że to nie jest problem, bo w 99% z tymi ludźmi da się dogadać. Mówi się im, że no wie pan, ja tam nie dojdę, bo nie znam dworca i raczej wtedy ulegają i podchodzą.
Nie zdarzyło mi się, żeby asysta zmieniła mi miejsce i powiedziała, że oni tam nie przyjdą.
Brak jasnej informacji o podmiotach odpowiedzialnych za pomoc na danym terenie.
Tutaj do końca nie wiem, o co chodzi. Dla mnie to jest… dzwonię na asystę i ją zamawiam.
Natomiast domyślam się, że może chodzić o to, że w różnych przypadkach różnych połączeń
od różnych operatorów asysta nie zawsze należy nam się od samego PKP.
Jeżeli jest taka sytuacja, że jedziemy, powiedzmy, Intercity,
a później przesiadamy się na jakąś lokalną kolej,
na przykład KW Koleje Wielkopolskie,
to wtedy możemy załatwić spokojnie przez infolinię Intercity,
tą 42 i tak dalej, pełnego numeru nie pamiętam,
tą oficjalną w każdym razie.
Natomiast jeżeli na przykład jedziemy typowo przez koleje wielkopolskie,
to już musimy dzwonić do samych kolei wielkopolskich.
I myślę, że może tutaj trochę o to chodzić,
No bo nie każdy to się połapie w tym wszystkim.
Czytając dalej.
Trudności w nawigacji po skomplikowanych architektonicznie obiektach.
No tutaj raczej od tego jest właśnie asysta,
żeby nam po tych obiektach pomóc się poruszać.
W piśmie znalazły się postulaty dotyczące pilnego uporządkowania zasad asysty,
wyznaczenia jednego podmiotu koordynującego na terenie całego dworca
oraz zapewnienia stałych punktów spotkań.
W dniu 27 stycznia otrzymaliśmy odpowiedź od Ministerstwa Infrastruktury.
Ministerstwo poinformowało, że podejmowało i nadal podejmuje działania na rzecz poprawy obsługi osób z niepełnosprawnościami, w tym osób niewidomych i słabowidzących.
Działania te obejmowały m.in. egzekwowanie standardów i nakładanie kar na przewoźników, modernizację i zakup taboru oraz rozwój oferty przewozowej.
Ministerstwo promowało także wytyczne i szkolenia dla pracowników transportu publicznego.
I tak dalej i tak dalej, no w każdym razie PZN się trochę
wziął za asystę, tylko ja się obawiam, że może to się
skończyć w dwojaki sposób. Pierwszy no to, że niewiele
się zmieni, no bo żyjemy w Polsce. Drugi to, że zmieni
się na minus. Parokrotnie w życiu doświadczyłem tego,
że jeżeli coś nie było za dobre i ktoś chciał to
naprawić, kończyło się tym, że przestawało być w ogóle.
No nie, nie sądzę, nie sądzę, żeby to akurat w tę stronę poszło.
Kwestia jest po prostu taka, jakie możliwości lobbingowe ma PZN.
I myślę, że w tej sprawie to każdy głos tak naprawdę jest istotny,
żeby rzeczywiście instytucje działające na naszą rzecz się odzywały właśnie w takich kwestiach,
Możliwość skorzystania z asysty jest bardzo istotna.
Tutaj się zgadzam w 100%. Ja na przykład asystę zamawiam telefonicznie,
gdyż ta strona raz działa tak, że da się na niej coś zrobić,
raz nie potrafię się wklikać w różne pola i sobie poradzić.
U mnie na Maku bardzo fajnie to działa, powiem szczerze.
u mnie na Macu bardzo fajnie, do tego stopnia, że powiedzmy jeszcze pół roku temu tam
gdzieś tam się kursor lubił zagnieździć i czegoś tam, z czegoś tam nie wyjść,
a teraz to działa, kurczę, naprawdę całkiem fajnie. I w sumie dobrze,
że mówisz, Marcelu, też o tym, że… bo ja się zawsze bałem tych połączeń takich mieszanych
jeszcze między przewoźnikami, że tak powiem, bo nigdy nie wiedziałem w sumie,
dlatego zawsze wybierałem albo Intercity zasadniczo, albo wcale, bo się bałem,
Myślałem, że jak ja się tam właśnie zadeklaruję o tą pomoc poproszę, w sensie, to że mi odrzucą z racji, że jest ten drugi przewoźnik jeszcze gdzieś tam w tle.
Ale jeśli nie, no to fajnie, dobrze to wiedzieć.
Powiem Ci tak, jeżeli jedziesz chociaż jeden odcinek PKP Intercity, to powinni Ci to uznać.
Nie wiem jak to jest, kiedy jedziesz na przykład odcinek w środku, ale na pewno w momencie na początku bądź na końcu, to spokojnie uznają, bo już wielokrotnie tak jeździłem, że gdzieś tam…
To dobrze, że mówisz, dzięki ci śliczne.
Natomiast w sytuacji, kiedy na przykład nie jedziesz w ogóle z Intercity, no to tak.
Asysta na kolejach wielkopolskich jest, działa.
Na kolejach małopolskich również jest i również działa.
Z tego, co wiem, w Mazowieckim również.
Natomiast co do innych województw, nie potrzebowałem nigdy jeździć lokalnymi.
No, ale to dobrze, fajnie widzieć, że i małopolskie również działa.
Śląskie chyba też będzie działać jakoś. Oni też powinni mieć jakiś numer.
Mam jakiś taki przebłysk, że ktoś i Śląskim jechał, ale nie jestem jakby pewien, więc tutaj na 100% nie powiem.
Ale na pewno te, które wymieniłem, miałem okazję nimi jechać, dowożą asystę.
Dowożą to jest takie nowomowne słowo, można powiedzieć.
Chodzi o to, że po prostu realizują tak, jak być powinno.
Dzięki, że to poruszyłeś, że zadzwoniłeś i to poruszyłeś. No, fajnie.
Również dziękuję i to byłoby wszystko, chociaż jeszcze
tylko się na szybkości odniosę do tych poprawek na stronie
podcastu. Ja w ogóle bym menu główne, to które jest tam
pod podcastami, dał gdzieś też opcję wyżej, żeby no żeby
też łatwo dało się do niego dotrzeć. Wiesz co, tak,
myślałem też o tym. Na przykład przycisk, na przykład
przycisk taki typowy jak na telefonach często. Myślałem
Prześlałem o tym, aczkolwiek dlatego się na to nie zdecydowałem, no bo nie oszukujmy się, najbardziej istotne w przypadku Tyflo Podcastu są podcasty, a to menu, które mamy, to tam są treści, które są zdecydowanie rzadziej używane.
Ja bym nie powiedział, że są rzadziej, w sensie jakby do tego, żeby się do was skontaktować, trzeba przejść na sam dół do menu i tam se poszukać.
Tak samo, żeby posłuchać cyfloradio, cyfloradio też jest w menu, no a jednak te audycje są na żywo, więc myślę, że jest sens, aby to było gdzieś też wyżej.
No jest to, tak jak mówię, jest to kwestia gdzieś tam do przedyskutowania i do zastanowienia się.
I w ogóle któryś link nie działa wam w tym menu, jak patrzyłem ostatnio chyba tydzień temu,
gdzie z jakiegoś sensie klikało się i nic tam nie było.
No to trzeba będzie to ewentualnie poprawić.
No to jak będziesz kojarzył który, to możesz mi gdzieś tam napisać.
Tu ci dam znać prywatnie, co i jak.
Jasne, to spróbuję to jakoś poprawić.
No teraz, tak jak mówię, są możliwości, żeby tutaj trochę nad tą stroną zapanować, żeby może coś dodać jeszcze, coś jeszcze popoprawiać, pozmieniać, no tylko kwestia tego, jak to zrobić, a też trzeba pamiętać o tym, że specjalnie też układu nie chcę zmieniać jeszcze z jednego powodu, bo, no jeżeli chodzi o Tyflo Podcast i o różne rzeczy, które tam bazują na tych naszych treściach, no to jednak mamy aplikacje.
Zmiany w układach, strony głównej to może akurat niekoniecznie, ale niektóre zmiany w układach mogą spowodować to, że coś tam się rozleci po drodze w tych aplikacjach, które korzystają z treści Tyflo Podcastu.
Tak, ale jeżeli nie ruszamy back-endu, tylko ruszamy jakby samą wizualną stronę, to nic się nie powinno.
Chyba, że one tam skrapują strony, to tak.
Okej, okej, to w takim razie masz 100% rację i faktycznie.
Bardzo, tak jak mówię, bardzo chętnie uzyskamy jakąś informację zwrotną od osób, które jakimiś resztkami wzroku się posługują.
Jak tam teraz wam się z tego korzysta, czy jest lepiej?
Okej, to ja dziękuję. W takim razie to z mojej strony wszystko i do usłyszenia.
Dzięki za telefon. Pozdrawiamy cię również serdecznie.
No dobrze, to teraz przejdźmy do kolejnego tematu.
Pefron, który z jednej strony stoi na straży dostępności, bo do Pefronu można zgłaszać problemy z dostępnością czy niedostępności produktów i usług, chociażby.
Aczkolwiek Pefron, z tego co mówisz, to czasem powinien sam do siebie się zgłosić.
Tak, nie zawsze tej dostępności pilnuję, chociaż tego akurat nie wiedziałem, tylko jak żeśmy przed anteną, przed wejściem na antenę rozmawiali, to ty mówiłeś, powiedz, postwierdziłeś, że no ten Sodyr to dostępnością nie grzeszy.
Oj, ja z Sodyrem pamiętam dawne, dawne czasy, to kilkanaście lat temu, kiedy miałem własną działalność i było źle. Ale jak rozumiem, źle jest nadal.
To znaczy jeszcze namacalnie dostępności do końca nie jestem w stanie sprawdzić.
Natomiast, no bo może zacznijmy od początku.
Ten SODIR to jest generalnie system obsługi dofinansowań i refundacji.
Tak to można, nawet powinno się rozszerzyć.
Chodzi po prostu o to, że… i znowu wracamy od EyeBlindExperta, bo…
No ja jeszcze co prawda składek z tych społecznych i emerytalno-rentowych nie płacić nie płacę.
Jeszcze skorzystam sobie z ulgi na start, ale za pół roku mnie to dopadnie.
No i dziś rozmawiałem sobie podczas szkolenia z kursantką o tym, że jej kolega mówi, że nie będzie się przesiadał na maka,
Między innymi z tego powodu, że on też prowadzi swoją działalność gospodarczą i że tam tego się nie da obsłużyć z MACA.
Ja sobie myślę, ale jak to? Dlaczego? I tak zagłębiam ja się w te wymagania, rekomendacje odnośnie do wymagań technicznych.
No i stoi tam, co następuje, mianowicie, jeśli chodzi o system operacyjny.
Nie chrząkałbym aż z takim naciskiem, gdyby nie to, że… Uwaga!
System operacyjny, który jest wspierany.
Lista trzy rzeczy.
Windows 7, wersja 32 i 64-bitowa.
Windows 8, również 32 i 64-bitowa.
I uwaga, uwaga.
Windows 10, wersja 32 i 64-bitowa.
Także nie ma tam Windowsa 11.
Ale pytanie, czy nie ma dlatego, że ktoś zapomniał dopisać,
czy rzeczywiście nie działa?
Nie mam pojęcia. Natomiast… Znaczy, bo w ogóle jeśli chodzi o też cały podręcznik korzystania z tego całego ustrojstwa,
to jest jakoś, teraz nie pomnę dokładnego miesiąca, ale z drugiej połowy minionego roku.
No to w sumie nie wiem, czy też wymagania techniczne jako takie są tożsame, powiedzmy, też z tym podręcznikiem, czy nie.
Czy tam jest dalej konieczność instalacji jakichś wtyczek Javy?
Jest jawy z Shafir SDK i jeśli chodzi o podpis tam tych rozszerzeń do przeglądarki i aplikacji Shafir Host.
Jest też konieczność instalacji, więc no…
Jakie tam są przeglądarki wspierane? Bo chyba takich klasycznych wtyczek, takich w sensie,
tak kiedyś Flash też tak działał, to chyba nawet ani Chrome, ani FireWalk też nie wspierają.
No właśnie, a tu mamy Mozilla Firefox, na życzenie proszę bardzo, Google Chrome też jest, Opera jest i jest Microsoft Edge.
No i generalnie co, o Macu nigdzie wzmianek nie ma, to jest raz o Mac OS-ie, o żadnym Safari też, o żadnej Safari też wzmianek nie ma.
Ja jeszcze będę donosił, co tam na froncie słychać, bo
wystosowałem do nich dzisiaj maila, bo tak sobie patrzę,
rekomendacje wzbudzają, że tak powiem, niepokój mój w stopniu
dosyć, dość wysokim, dużym, no bo ja sobie nie wyobrażam.
Korzystam w tym momencie wyłącznie z Makoesa.
Chcę, jak prawilny przedsiębiorca…
Znaczy składki odprowadząc ja będę, tylko potem, żeby mi je mogli
mogli zrefundować z PEPRONu. A tu ups, bo natrafiam na barierę de facto wykluczającą mnie z tego całego procederu.
No więc ja napisałem do nich, zobaczymy co mi odpowiedzą. No bo instytucja, która, że tak powiem, z której rąk, że tak powiem,
zostaje w twarz, bo jestem posiadaczem systemów Apple’a, urządzeń z systemem Apple’a, to nie jest fajne.
Zwłaszcza agencja dusza, która powinna tutaj kontrolować, znaczy, która powinna właśnie stać na straży tego wszystkiego.
I zanim ktoś teraz powie, no, maki to tak, to są tak droższe i pewnie większość osób i tak z maków nie będzie korzystała,
ja też chciałbym zapytać, co z osobami, które po prostu nie chcą korzystać z jakiegokolwiek komputera ze smartfona?
Tak, no to jest przecież coraz bardziej powszechne, że mamy wszystko do obsługi
naszego jakiegoś, no nie wiem, biura, czy w ogóle życia w kieszeni, tak?
Że używamy smartfona. Jest przecież tyle tych różnych aplikacji
chociażby do wystawiania faktur, czy serwisów do wystawiania faktur.
No właśnie. To przecież, ja też tam właśnie wspomniałem o tym,
że i iPhona posiadam, i Maca, i że ja bym nie mógł korzystać z tego, że tak powiem.
W razie czego, słuchajcie, to też taki apel w sumie do wszystkich prowadzących swoją działalność gospodarczą,
a chcących korzystać z refundacji składek w tym całym nieszczęsnym Sodir Online,
a posiadających Maca i tylko z tego tytułu muszących korzystać z kompa z Windowsem,
Apelujcie do nich, piszcie do nich. Coś gdzieś na horyzoncie jest mowa o tym, że ma być niby nowa wersja tego systemu.
Zobaczymy w ogóle co przyniesie i czy będzie w ogóle jakkolwiek to uwzględnione.
Lepiej pisać teraz, bo być może faktycznie więcej możemy zdziałać.
Jak podczas rozmowy z Marcelem Rzymstrzewski to od nas najwięcej zależy i to my musimy pisać, apelować, zmasowanie, atakować.
SODmałpapefron.org.pl
SODmałpapefron.org.pl
Tam piszcie, bo to jest dedykowany adres
dotyczący tego SODIR-u całego nieszczęsnego.
No, może coś się dzięki nam też zmieni.
Także bardzo… bardzo z jednej strony
i równocześnie i mam nadzieję i bardzo gorąco zachęcam.
Zdecydowanie tak. Jeszcze a propos Pefronu
to myślę, że warto o tym wspomnieć, tak
Na drugą nóżkę trochę i tym razem pozytywniej nieco, bo PeFron odpalił swój nowy serwis internetowy w domenie gov.pl
mój.pefron.gov.pl, czyli mój.pefron.gov.pl.
Na razie tam można zgłosić niedostępność produktów i usług.
Poważnie?
Tak, można zgłosić.
Wszelkiego rodzaju?
Tak, no tych, które…
Fajnie.
I ja mam nadzieję, szczerze powiedziawszy,
że będzie to rzeczywiście
powodowało,
że za pomocą
tego formularza posypią się
te zgłoszenia.
Ja przechodziłem
ostatnio tę procedurę,
jeszcze telefonicznie,
bo zgłaszałem problemy z dostępnością
aplikacji Polskiego Radia.
A jakże.
Tak, tak, tak, bo zdecydowanie im się należy, żeby ktoś tam zrobił w końcu porządek, więc liczę na to.
Ładnie mówiąc.
Tak. Mieliśmy tu komentarz bardzo fajny zresztą pod naszą poprzednią audycją od Mikiego, który będzie zgłaszał problemy z dostępnością aplikacji TVPVOD.
To po prostu te dwie aplikacje. Z TVPVOD to się jeszcze jakoś nakorzystać, ale żeby to było tak fajne jak w Netflixie, to bym nie powiedział.
A ja bym chciał, żeby TVPVOD działał jak Netflix. Jacek Kurski obiecywał, i ja wiem, że się władza zmieniła, ale Jacek Kurski obiecywał, że TVPVOD to będzie taki polski Netflix.
No to trzeba spełnić obietnicę także w kwestii dostępności.
Natomiast ja jeszcze załapałem się na zgłoszenie telefoniczne, bo alternatywą była możliwość wypełnienia formularza w pdf-ie, ale ten formularz nie był formularzem tak de facto.
A na tego maila nie próbowałeś pisać?
Wiesz co, ja na tego maila, to ja chciałem nawet napisać, ja chciałem napisać nawet na maila, ale na tej stronie, to na stronie PFRON-u było to tak napisane,
tam było ileś tych maili, że ja w sumie zwątpiłem, na jaki ja mam właściwie napisać. Gdzie mam to wysłać? Więc stwierdziłem, że a, dobra, to zadzwonię sobie.
Zadzwonię sobie i pogadam z żywym człowiekiem.
I tam rzeczywiście pan odebrał, bardzo sympatyczny.
Zapisał moje zgłoszenie i mają się kontaktować.
No to miejmy nadzieję, że się skontaktują
i najpierw, że się z Polskim Radiem skontaktują i im powiedzą
kilka ciepłych słów na temat tego, jakie są ich obowiązki
i co powinni zrobić ze swoją aplikacją nową.
Ja z ciekawości w ogóle sobie pobrałem tą aplikację, bo ona na Macu też jest dostępna, a że jest dostępna na Macu, to tam można pogrzebać w plikach i co ustaliłem, tam jest React Native.
Aha.
Więc to powinno też się teoretycznie udostępnić, tylko tam na Macu VoiceOver mówi mi, że jest pusta grupa.
Aha.
No to…
No i tyle.
Ale polskie radio, tak?
Tak, polskie radio, polskie radio, nowa aplikacja.
A, bo myślałem, że VOD się doczekała na Macu.
Aplikacja Polskiego Radia, w której po prostu nie da się zrobić nic.
No, ale to mówiliśmy w poprzednim tyfloprzeglądzie, więc już może nie wracajmy do tego tematu.
Ciszej nad tą trumną.
Dobrze, to teraz przejdźmy może do kolejnego tematu.
Pawle, ty nam będziesz polecał aplikację do czytania PDF-ów.
Jak nam Adobe Reader nie pasuje, to może Foxit?
Tak, bo mówiliśmy niedawno o tym, że Adobe Reader to swoje problemy ma.
Jeden z nich udało się nawet rozwiązać, czyli problem z wypełnianiem formularzy.
Natomiast nadal na przykład prześladuje nas problem, gdzie to, jak mamy włączone
podświetlanie w NVIDIA, czyli że osoba widząca widzi, gdzie my teraz
NVIDIA aktualnie nawigujemy, co się przydaje w czasie różnych szkoleń.
Mi w pracy się to bardzo przydaje.
I tak dalej.
Przydaje się to też osobom widzącym, które audytują dokumenty.
To NVIDIA się lubi wykrzaczyć.
I to jest problem, na który narzeka wiele osób na GitHubie NVIDIA.
NVAccess średnio może coś z tym zrobić,
bo Adobe nie dość, że nie bardzo się odnosi do tego typu problemów,
to też Adobe niechętnie udostępnia swoje wewnętrzne logi
i dane z tych crash reportów, z tych raportów po awarii,
które mogłyby być przydatne NV Accessowi,
gdyby to oni chcieli jakiś… naprawić problem.
Ale tam ewidentnie jest problem po stronie Adobe Reader’a.
No i Adobe jakoś się nie kwapi, żeby to naprawić.
No i kilka osób już polecało, że może jednak Foxit Reader,
może jednak Foxit Reader.
I ja stwierdziłem, że sobie go przetestuję,
Zwłaszcza, że da się go pobrać również z platformy PortableApps.com
w wersji przenośnej i nie wymaga to wtedy z naszej strony
żadnego działania typu instalacja.
Po prostu wypakowujemy sobie archiwum i działa.
No i muszę przyznać, że rzeczywiście ten Foxit Reader
renderuje te PDF-y bardzo podobnie do Adobe.
Czyli widzimy całą strukturę, nawigujemy po niej jak
w przeglądarce internetowej.
Możemy po nagłówkach, tabelach, listach itd.
Widzimy miejsca, gdzie jest podpis elektroniczny złożony,
przynajmniej w tych dokumentach, które są gdzieś tam w Austrii podpisywane.
No i co więcej, możemy też wypełniać formularze.
Tak że pokazane są pola edycji, możemy tam wpisywać,
możemy zaznaczać pola wyboru itd.
I możemy taki formularz potem zapisać jako wypełniony PDF.
Fajna sprawa, bo poza Adobe Reader’em,
chyba niewiele programów pozwala coś takiego robić.
No tak, że tutaj super Foxit się wyrobił.
Są też jakieś opcje dostępności, które się na początku zaraz aktywują,
czyli coś podobnego do tego asystenta Adobe, który na przykład dostosowuje
czy próbuje w jakiś sposób rozczytać niedostępne PDF-y,
takie bez jasnej struktury.
O ile jest w nich tekst, to Adobe coś spróbuje zawsze z tym zrobić.
No i Foxit podobnie.
To, co w Foxit Readerze może denerwować, to jest menu we formie wstążki.
I rzeczywiście nawigowanie po tej wstążce jest średnie,
zwłaszcza, że w tym menu plik,
które tam mamy.
Jest już zaimplementowana
jakaś taka opcja, że jak
stoimy sobie na jakiejś tam pierwszej opcji
i zajdziemy strzałką w dół na właściwości, to te właściwości się od razu otwierają.
Więc mało przyjazne, zwłaszcza jak człowiek się dopiero
uczy gdzieś tego programu.
No ale tak poza tym
to działa. Ja na Audio Games, na forum czytałem też dyskusję
A propos tego, czym teraz się czyta PDF-y, no i tam ktoś mówił, że przy większych plikach może się ten Foxit Reader mulić,
co ponoć Adobe się nie zdarza. Dawno nie czytałem wielkich dokumentów.
Potwierdzam, z Foxitem bywają problemy. Nie testowałem go jakoś tak teraz, ale testowałem go kilka miesięcy temu
i rzeczywiście na większych PDF-ach miałem wrażenie, że działa troszeczkę mniej responsywnie niż Adobe Reader,
Co jest sztuką, bo Adobe Reader też wcale nie należy do jakichś takich bardzo żwawych programów?
No to dzięki, że to potwierdziłeś, bo szczerze mówiąc ja tego Foxit Reader’a przetestowałem na
kilku bardzo krótkich dokumentach, żeby po prostu zobaczyć, czy rzeczywiście da się tak, jak użytkownicy obiecują.
No więc jeżeli macie jakiś krótszy dokument, jakiś formularz do wypełnienia i tak dalej, jakieś pismo, które wam przyszło,
No to może się okazać, że taki Foxit nie będzie najgorszym wyborem,
zwłaszcza jeżeli Adobe… Znaczy, no Foxit, to trzeba też przyznać,
swój czas, trochę czasu potrzebuje, żeby przetworzyć jakiś tam dokument
i go zaadaptować, to tak samo jak Adobe. Mi z Adobe na przykład czasem nie udaje
w ogóle załadować dokumentu, bo on mieli, mieli, mieli, mieli, mieli,
wyświetli gdzieś tam ten asystent, jeżeli dokument jest niedostępny
…ale nam się to nie sfokusuje, więc jak idziemy tabem, to się nie dzieje nic.
Czasem jak się przełączy okno i wróci z powrotem, to rzeczywiście się pokaże, ale nie zawsze.
A jak gdzieś nam to zniknie i nie naciśniemy OK w tym asystencie, no to się nic nie odczyta i będzie głuchy dokument po prostu.
Także, no nie wiem, Foxit też potrzebuje trochę czasu, ale nie wiem, czy aż takie ma problemy.
No ja szczerze powiedziawszy, ja Adobe Reader’a używam tylko tak naprawdę w dzisiejszych czasach do jednej rzeczy, mianowicie do testowania dostępności dokumentów.
Jeżeli mam prośby od kolegów z zespołu, jeżeli chodzi o kwestie dostępności, żeby zaudytować, żeby sprawdzić, czy tam wszystko jest czytane poprawnie, no to Adobe Reader jest tu niewątpliwie standardem.
A jako domyślny program do wyświetlania PDF-ów mam po prostu ustawionego paperbacka.
No tak, ale czy paperback pokazuje Ci strukturę?
No…
Na główki zdaje się, że pokazuje, czy tam niektóre elementy struktury.
Ale też powiedzmy sobie szczerze, wiesz, to wszystko zależy od tego,
czego Ty tak naprawdę od tego PDF-a oczekujesz.
Bo okej, jeżeli jest to skomplikowany dokument,
W którym trzeba się zapoznać ze strukturą.
Jeżeli na przykład mamy jakieś tabele, jeżeli są tego typu kwestie, to okej, to tak, to prawda.
Tu się rzeczywiście ta struktura przydaje, zwłaszcza właśnie w tabelach, ewentualnie przy listach.
Znaczy, jeżeli to jest formularz, tak, no to tak.
Ale bardzo często te dokumenty PDF to po prostu jest coś, co równie dobrze mógłbyś wrzucić w cokolwiek innego,
Nawet w dokument tekstowy, albo dokument Worda, czy stronę HTML,
tylko po to, żeby po prostu, no bo tak się komuś wydawało, że będzie lepiej, tak?
No i PDF-y się wyświetlają wszędzie tak samo.
Więc mi to się akurat sprawdza, otwieranie PDF-ów w paperbacku.
No właśnie o to mi chodzi, że bardziej jak mamy jakieś pisma,
czy takie ele-dokumenty, gdzie no ta struktura mogłaby nam się przydać,
na przykład chociażby nawigacja po nagłówkach od jednej sekcji do drugiej.
No to by było już fajne, bo właśnie problem większości tych czytników alternatywnych,
nawet robionych przez osoby niewidome, dla osób niewidomych, jest taki, że no PDF,
no to ciach, wyciągamy sam tekst i cześć.
Jeszcze, że powiedziawszy teraz, nie wiem, na ile paperback obsługuje taką pełną strukturę PDF-ów.
Wiem, że tam da się po nagłówkach skakać i po innych elementach, ale nie wiem,
Może ty, Piotrze, pamiętasz, jak to wygląda, jak to teraz zostało zaimplementowane?
Czy to już jest? Czy to tylko w ePubach?
Na pewno jakaś namiastka tego jest spis treści, chyba jest na pewno.
Dawno nie musiałem PDF-a w paperbacku otwierać.
Natomiast patrząc na issues na GitHubie i komentarze, to generalnie ten parser do PDF-ów
To jest cały czas rozwijane, no bo jak przyznała sama Quinn zresztą, że to jest taki bardzo niewdzięczny format,
w którym ciągle trzeba coś naprawiać, więc tam pewnie jeszcze jakieś braki są, ale to pewnie będzie sukcesywnie naprawione.
No PDF to jest bardzo niewdzięczny format, dlatego że PDF tak naprawdę ma dwie warstwy.
Ma warstwę wizualną i warstwę tekstową, warstwę znaczników, tak, tagów.
I to jest tak naprawdę takie drzewko, w którym mamy tam różne elementy i z jednej strony to jest bardzo fajne,
bo można sobie niezależnie strukturę zrobić od warstwy wizualnej i można, jak się wie, co tam się robi,
to można działać bardzo ciekawe rzeczy, tylko że potem się okazuje, że niektóre znaczniki i ich niektóre sposoby użycia
A to są interpretowane przez jeden czytnik ekranu, przez inny nie,
przez jeden program są, przez inny nie,
że PDF otwarty na przykład w Adobe Readerze z NVIDIA czytany jest tak,
przez NVIDIA w przeglądarce czytany jest inaczej,
przez VoiceOvera w podglądzie czytany jest jeszcze inaczej, i tak dalej, i tak dalej.
I jeżeli na przykład zgłasza się instytucja,
której zależy na tym, żeby te dokumenty były czytelne dla wszystkich,
to potem rwą sobie włosy z głowy, jak to zrobić, żeby to wszystko było dobrze.
I my też mamy dosyć dużo zabawy z tym, żeby to wszystko jakoś…
żeby zaproponować w ogóle jakieś sensowne rozwiązanie, żeby wszyscy byli
zadowoleni, a czasem to się po prostu tego zrobić nie da, bo zwyczajnie np.
okazuje się, że Adobe Reader raczył popsuć wyświetlanie, czy VoiceOver raczył
Popsuć wyświetlanie list np. w dokumentach PDF, bo tak i dokumenty są poprawnie zrobione, ale listy nie są czytane, a np. sektor bankowy listami stoi i bardzo listy lubi, punktowanie różnych tam regułek, paragrafów itd., itd.
Dobrze, zajrzyjmy do Waszych wypowiedzi, bo teraz czas na głosówki i to nawet sztuk dwie od Mariusza.
Cześć, witajcie, z tej strony Mariusz.
Dawno mnie tu nie było, no z różnych powodów, obowiązków, pracy i wiele by tu wymieniać.
Także tylko staram się Was słuchać, ale nie miałem czasu jak udzielić się w audycjach, w tyflu przeglądach.
Na sam początek, nie wiem, jeżeli ktoś z Was oglądał wczoraj duet skoków narciarskich podczas Igrzysk Olimpijskich we Włoszech,
no to pewnie wie, że mamy cztery medale i mamy srebrą.
Zwyciężył je Kacper Tomasiak oraz Paweł Wąsek.
Myślę, że to jest naprawdę wielka duma dla nas Polaków,
że tak młody dziewiętnastolatek zdobył tyle medali,
no i że udało się też Pawłowi Wąskowi.
Wczoraj były transmitowane skoki m.in. na TVP1,
w Eurosporcie oraz w Playerze i w Polsat Box School.
No, także powiem Wam, dzieje się.
A mówię o tym, bo Tyflo przeglądy to temat, gdzie są technikalia oraz różne tematy.
No więc myślę, że króciutko, właśnie taka króciutka informacja o skokach narciarskich też jest jakoś ważna.
A przede wszystkim, no jednak jest to bardzo ważne, że mamy srebro.
Także bardzo się cieszę. Pewnie niektórzy z Was też oglądali.
Poza tym, no co, króciutko ode mnie.
Mamy w test-slide’cie, jeżeli ktoś chce, to zapraszam do testowania RK Voice’a na iOS.
Co jakiś czas są kolejne i kolejne wersje.
Dobrze działa, stabilnie.
Można śmiało testować w test-slide’cie.
No i co?
iOS 26.3 wyszedł nam w tamtym tygodniu.
Wersja stabilna, dobrze działa.
Szybko voice-over śmiga.
Biblioteka aplikacji już też działa dobrze.
Aha, jedna uwaga. Jak chcecie otworzyć bibliotekę aplikacji od razu po pierwszej instalacji systemu, to chwilowo może Wam się ściąć, ale potem już działa.
Bo iPhone wtedy optymalizuje to wszystko, indeksuje pliki, wszystkie zdjęcia, foldery. Także to taka drobna uwaga.
No mamy WatchOS-a, 26.3, MacOS-a, VisionOS, tvOS i HomePodOS.
Także to takie króciutkie informacje.
Dzisiaj króciutko odezwę się jeszcze przed audycją, gdzieś bliżej audycji,
bo też będę miał parę informacji.
Także króciutko ode mnie.
Trzymajcie się ciepłutko.
Nagrywając w tym momencie tą wiadomość głosową tutaj na WhatsAppie
Życzę wszystkim miłego i przyjemnego dnia,
miłego popołudnia, dobrego wtorku,
no a wszystkim prowadzącym dobrej, spokojnej audycji.
I tutaj wiadomość też taka krótka.
Cieszę się, Maćku, że wreszcie już powróciłeś
i że jesteś zdrowy,
bo męczyły cię różne kłopoty żołądkowe,
ale cieszę się, że już jest wszystko, wszystko dobrze.
Tak że w tej chwili, nagrywając tę wiadomość,
miłego dnia i przyjemnego wszystkim życzę,
a jeszcze bliżej audycji na pewno, na pewno się odezwę.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, no i do usłyszenia później.
Miłego dnia, trzymajcie się ciepło. Pozdrawiam, Mariusz.
A jeszcze raz się odzywam, z tej strony Mariusz, witajcie.
Wczoraj została udostępniona pierwsza beta developerska iOS 26.4.
Na tę chwilę nie wiem, co się zmieniło. Pewnie będziecie mówić w Tyflo Przeglądzie,
W audycji dzisiaj na żywo, we wtorek, jakie zmiany oraz nowości są w tej pierwszej becie iOS 26.4.
Chcę tylko przypomnieć, że rozmiar bet deweloperskich, jak i publicznych jest stosunkowo duży,
więc jeżeli jesteście na betach i używacie, to warto zostawić dosyć dużą ilość wolnego miejsca w swoim iPhone’ie.
No bo jednak te bety zajmują nam troszkę miejsca.
Także ja jeszcze nie zdążyłem sprawdzić, co jest,
ale też myślę, że właśnie będziecie mówić podczas Tyflo Przeglądu na żywo dzisiaj, we wtorek,
co przyniosły te bety na Macu, iPhonie, Apple Watchu, okularach, no, może głośnikach.
Także to pewnie będziecie dzisiaj mówić w Tyflo Przeglądzie.
Pozdrawiam wszystkich i do usłyszenia jeszcze przed audycją.
Miłego dnia. Życzę Mariusz.
Dzięki Mariuszu za te wiadomości, a teraz odbieramy kolejny telefon,
bo ktoś już jest z nami. A kto tym razem się do nas dodzwonił?
Witajcie, Paweł Podolski z tej strony się kłania.
Cześć Pawle, słuchamy.
Ja się chciałem z wami podzielić niestety negatywnymi wrażeniami
Z aplikacjami Obywatel.
Generalnie ja sobie tą aplikację bardzo chwalę i się przydaję,
ale chciałem sobie przedłużyć za pomocą właśnie aplikacji
ważność dowodu osobistego.
No i wszędzie na internecie piszą, że tak, nowa funkcjonalność,
nie musisz wychodzić z domu, zrobisz sobie zdjęcie
i właściwie do urzędu idzie się tylko po odbiór dowodu
i przyklepani odciska palca.
No i niestety nie działa to.
Wysypałem się nad tym, że nie byłem w stanie założyć tej skrzynki do odręczeń.
Po zalogowaniu się za pomocą profilu zaufanego,
wystąpił wewnętrzny błąd systemu.
No i właściwie tyle można było zrobić.
I tak naprawdę musiałem się udać do urzędu
i wszystko załatwić metodą tradycyjną.
A kiedy próbowałeś to zrobić, znaczy założyć tą E-doręczenia?
No, kiedy to było? W poniedziałek.
Bo wiesz co, no wiadomo, no jak był początek lutego, no to
Polacy rodatcy szaleli, jeśli chodzi o KSEF, więc tam się mogły dziać
różne rzeczy, powiedzmy drugiego lutego.
Natomiast koleżanka, której powiedziałem w zeszłym tygodniu właśnie o
O tym, że no to od stycznia już domyślnie urzędy się w ten sposób komunikują i tak dalej.
Założyła i ona mi doniosła, że wszystko w porządku, że sobie założyła e-doręczenia.
No ja to pewnie też założę z poziomu strony i na pewno się to prędzej czy później da.
No ale chciałam tak wiecie na szybko odpalić apkę i zrobić.
Bo w M-Obywatelu jeszcze niestety nie są zaimplementowane e-doręczenia w ogóle.
O tym się mówi, że to będzie, ale jeszcze nie ma.
Być może właśnie w drugim kwartale przewiduje się, że będzie to zrobione.
Ale jeszcze nie ma, więc mogło ci sypnąć błędem.
Najlepiej przez edoreczenia.gov.pl, jak też mówiłem.
No bo oni tam piszą, że właśnie ten M-Obywatel umożliwi zrobienie zdjęcia właśnie selfie,
że nie będzie trzeba chodzić do fotografa, no i że to ma być takie właśnie przyjazne, fajne i super.
Chciałem to wytestować, ale się nie dało.
No cóż, pozostaje mieć nadzieję, że coś zostanie z tym zrobione, a zgłosiłeś to jakoś.
No właśnie, chętnie bym to gdzieś pchnął dalej, że był taki problem i tak dalej,
czy było to testowane na dostępność właśnie z naszymi czytnikami ekranów.
A to masz w zakładce więcej, tam masz zgłoś błąd techniczny bodajże
i tam zgłoś sugestie, to drugi przycisk jest.
A zgłoś błąd techniczny, chyba pierwszy, tam, gdzieś tam.
I można bezpośrednio z…
Najpierw sobie piszesz w fajnym dosyć polu
formularza w tym, w apce,
a potem Cię przekierowuje do maila,
generalnie gdzie wszystkie dane są wpisane o wersji aplikacji, o wersji systemu,
czy to iOS, czy Android,
i generalnie z Twoim opisem tego błędu i elegancko potem wysuwasz.
A to dobrze wiedzieć, to ja to zgłoszę.
W takim razie to dziękuję Wam bardzo, trzymajcie się.
Tylko potem atmosfera jest niezbyt przyjazna.
To znaczy serwis obsługi tych zgłoszeń, ale…
Jasne.
To trzymajcie się, hej.
Dzięki Pawle za telefon, pozdrawiamy Cię również serdecznie.
To ja jeszcze może szybko się odniosę co do rozmiaru tych wersji.
Pytaj w ogóle o aktualizacji iOS-a dla tych, którzy może się martwią,
zwłaszcza jeśli macie np. iPhone’a z mniejszą pojemnością,
no to generalnie jeśli chodzi o takie nowe wersje systemu,
czyli jak przeskakujemy z 26.2 do 3, czy 3 do 4,
jak ktoś chciałby wersję beta sobie pobierać,
to faktycznie te aktualizacje są wtedy duże,
bo jest jakby cały obraz systemu pobierany.
I tak samo będziemy mieli do czynienia,
jeśli pobieramy wersję RC, jak już mamy fazę beta.
Natomiast po mniejsze aktualizacje,
Mniejsze tam jest stosowane tak zwane mechanizm aktualizacji Delta i te aktualizacje będą miały tam gigabajt, dwa gigabajty, kilkaset megabajtów.
A mi chyba 16 giga zajęła ta 16.4.1.
Bardzo możliwe, ja teraz nie patrzyłem ostatnio.
W WatchOS chyba półtora giga.
Nawet w WatchOS to chyba pokazało cztery razy. To jest dość ciekawe.
Natomiast jeszcze jedna taka ważna informacja i to też, gdzie ma miejsca na Macu.
Gdybyśmy mieli za mało miejsca, to system będzie starał się nam to miejsce zwolnić.
I to będzie robił w różne sposoby.
Na przykład może nam po prostu niektóre aplikacje tymczasowo podinstalować.
To znaczy przenieść do iCloud.
One zostają, tylko po prostu aplikacja tymczasowo będzie usunięta.
Po czym zaraz po instalacji ona się znów zacznie pobierać.
On generalnie wtedy usuwa aplikacje, które korzystamy rzadko.
Albo można nam usunąć dane do Apple Intelligence chwilowo i też zostaniemy o tym poinformowani.
A może być tak po prostu, że faktycznie nie będzie w stanie sam tego miejsca zwolnić i wtedy nas po prostu o tym poinformuje, że jest potrzebne tyle i tyle miejsca i musimy to miejsce sami jakoś zwolnić.
To ja jeszcze odnośnie do M-Obywatela, bo mi Paweł przypomniał, dzięki Pawle.
Poprawiła się dostępność, jak kiedyś mówiłem, o tych zapisach na też całe szkolenia obronne.
Nic, że się miejsca wyczerpały i generalnie nawet nie to, że się wyczerpały, bo ruszyła edycja,
tylko już nie mamy jednostki w pobliżu swoim. Ale błagania, że tak powiem, zostały wysłuchane
i mamy w końcu widok mapy i widok listy. Domyślnie chyba i tak jest wybrany widok mapy, bodaj,
na widok listy istnieje możliwość się przełączyć i poprawnie jest przycisk,
stan przycisku oznajmiany jako zaznaczony, co mamy wybrane.
I faktycznie ładnie jednostki od najbliższych do dalszych są sortowane,
można się więcej dowiedzieć szczegółów i tak dalej.
No, zostało naprawione, a skoro tak, to teraz będę atakował mapę punktów pomiaru,
jeśli chodzi o jakość powietrza, bo tam jeszcze jest kipisz.
No i chyba sprawy związane ze zgłaszaniem incydentów środowiskowych. Ta kwestia też jeszcze lubi być niedostępna.
A idąc za ciosem zobaczymy, co się tam nam zmieni, bo poprawili to, to może i po, że tak powiem, dwóch jeszcze ponagleniach, sprostowaniach i czymś tam,
jak to COI, Centralny Ośrodek Informatyki, nasz wspaniały, ale poprawili także. Jeszcze raz ponawiam, apelujmy, zmasowanie.
Zdecydowanie warto gdzieś tam apelować i warto próbować, no po prostu walczyć o tę dostępność, bo jak my się tym nie zainteresujemy, to obawiam się, że ktokolwiek inny z zainteresowania może nie przejawiać.
No i właśnie, i właśnie a propos tej dostępności. Ja tu w naszych notatkach napisałem tak, że dostępność, czyli połączenie sztucznej inteligencji i open source, może dostępnościowo być bardzo ciekawą opcją.
Ja pamiętam, że kiedyś właśnie to dosyć mocno się narzekało na kwestie związane z dostępnością właśnie rozwiązań open source.
I że tam w sumie te programy to one fajne, można dużo,
ale z tą dostępnością to już wcale tak fajnie nie wygląda.
A jak się prosiło o dodanie dostępności, to wyglądało to bardzo, ale to bardzo różnie.
I nie zawsze byli użytkownicy chętni, którzy rozwijają dane oprogramowanie.
No zazwyczaj gdzieś tam też w swoim wolnym czasie.
No to, słuchajcie, przykład dosłownie z wczoraj.
To będzie oczywiście przykład, który ja za moment nawet postaram się jakoś zademonstrować,
żeby wam to wszystko pokazać, jak to wygląda.
Ja sobie już nawet tutaj jakąś syntezę w międzyczasie przygotuję,
ale na dobry początek powiem w ogóle tytułem wprowadzenia, o co mi chodzi.
Słuchajcie, stwierdziłem, że trzeba się troszeczkę bardziej zabezpieczyć,
jeżeli chodzi o dostępy i o autoryzację i o tego typu kwestie,
bo pracuję tam na różnych serwerach i wolałbym jednak mieć to wszystko
bardziej bezpieczne, no to stwierdziłem, że trzeba by było kupić sobie klucze.
Klucze do sprzętowego uwierzytelniania i moim wyborem padły dwa klucze YubiKey.
Bardzo fajne klucze. Jeżeli ktoś nie wie, jak coś takiego wygląda, to już mówię, to jest taki mały pendrive.
Mały pendrive z takim oczkiem, właśnie takimi dwoma oczkami.
Jedno oczko jest puste, a drugie oczko jest sensorem dotykowym,
Żebyśmy mogli tam jeszcze się dodatkowo uwierzytelnić, że siedzimy przy tym komputerze i że rzeczywiście chcemy przekazać ten klucz autoryzacyjny gdzieś tam.
No i wszystko fajnie, a to drugie oczko to jest po prostu do przywieszki na jakąś tam smycz albo coś.
A NFC to ma, czy nie?
Tak, oczywiście.
I ono jest gdzie?
Wiesz co, chyba jakoś tak z tyłu.
Tam w tym dotykowym sensorze?
Nie, z tyłu, z tyłu. Mam wrażenie, że bardziej na pleckach tego klucza.
No i teraz tak. Przyszły do mnie te klucze.
Rozpakowałem je, podłączyłem i zacząłem się nimi bawić.
No i mam do nich dwie aplikacje.
Między innymi jest to aplikacja YubiKey Authenticator.
Ta aplikacja pozwala nam na tworzenie kodów jednorazowych,
których jakby generatorem nie jest aplikacja mobilna, tylko jest klucz.
I jak ten klucz mamy włożony do komputera, czy przyłożymy go do telefonu,
no to wtedy dopiero jest szansa, że ten kod odpowiedni nam się wygeneruje.
Ten kod do uwierzytelniania dwuskładnikowego.
Tam też paski zdaje się mogą działać, możemy się autoryzować po SSH,
do łączenia się z serwerami.
No i wszystko ładnie, pięknie. Wszystko działa super.
Tylko ta aplikacja, to tak dostępnościowo
można by lepiej. Ja Wam zresztą zaraz to pokażę.
Spróbuję tak bardzo szybciutko
przejść się po tej aplikacji
i pokazać ten element, który tam
najbardziej mnie zirytował.
Tylko muszę zrobić syntezę, muszę syntezę pokazać.
O, dobrze. Mamy. No to najpierw zobaczmy sobie do tej aplikacji zainstalowanej.
Ubiquiti Authenticator.
No i tu mam dwa klucze, bo mam podpięte dwa.
No to dajmy na to, sobie wybieram jakiś tam ten jeden klucz.
Spacja. Strona głów. Konta. Przycisk zaznaczony.
I tu mamy konta. Na przykład…
Spacja. Ks. Sloty. Ustawienie. Dodaj konto. Użyto 0 z 6.
I chcę dodać konto. Chcę dodać konto na zasadzie jakiegoś tam dwuskładnikowego uwierzytelniania.
Naciskam. Spację.
Spacja. A. W. Na podstawie. Wy. Pokaż.
I tutaj, tu są pola.
Nawigacją obiektową to ja sobie w to wejdę.
Ale to jest tyle, co ja jestem w stanie zrobić.
Jak się bardzo postaram, to ja to ogarnę.
Ale ani to przyjemne, ani fajne.
Więc zamknę to na razie.
I słuchajcie. I kwestia jest teraz tego taka, że tak sobie pomyślałem,
A co jakby wpisać nazwę tego oprogramowania plus github?
Sprawdzić, czy przypadkiem to oprogramowanie nie jest open source.
No i okazuje się, że jest.
No to myślę, że ci, którzy słuchają regularnie Tyflo Przeglądu i już mnie trochę znają,
to się mogą domyślać, co mi przyszło do głowy.
Dobra, kodeks, pobieramy kod i próbujemy ogarnąć dostępność.
No i…
Proszę bardzo, odpalam sobie Authenticatora, takiego zrobionego na razie bardzo wstępnie.
I już tu mamy czytane nazwy tych kluczy. To już widać, że jest jakiś progres.
I teraz wybieram sobie…
Czy coś tu więcej jest czytane?
Oznaczone. Spacja. Nieoznaczone.
Na podstawie czasu przycisk zaznaczony. Spacja.
Rozwijam.
Menu kontekstowe gr. Na podstawie czasu przycisk zaznaczony.
Na podstawie licznika przycisk zaznaczony.
Alert z H1 przycisk.
Tu mam jakby rozmiar tego klucza.
30 sek przycisk.
Ile czasu?
6 cyfr przycisk.
I jaka długość klucza?
Amuluj przycisk.
Wszystko jest czytane.
Tego wcześniej w takim stopniu nie było.
I teraz, do czego ja zmierzam.
Ano, zmierzam do tego,
że ja oczywiście jeszcze tu będę pracował nad poprawkami związanymi z interfejsem,
jeżeli chodzi o ten program.
I będę chciał na pewno zrobić tak zwany pull request,
czyli po prostu wypchnąć te zmiany do twórców,
no i poprosić ich o to, żeby uwzględnili.
A oczywiście też zdaję sobie sprawę z tego, że jest różna kwestia i różne zasady dotyczące przyjmowania tego oprogramowania, takich zmian, takich poprawek, że może na przykład ktoś mi tego nie zaakceptować.
Teraz są dwie sprawy. Po pierwsze, jeżeli nawet ktoś mi tego nie zaakceptuje,
powie nie, coś zrobiłeś źle, nie przyjmę Ci tego, nie uznam tego i nie wdrożę tego do naszego głównego kodu.
Mi nikt nie broni, żeby zrobić forka. Czyli skopiować sobie po prostu tych zmian i udostępnić u siebie na GitHubie.
To jest rzecz pierwsza.
Nikt mi też nie broni, żeby po prostu mieć to dla siebie.
A całkiem być może, jeżeli nawet nie zostaną te moje poprawki uwzględnione tak jeden do jednego,
bo ja oczywiście robiłem to kodeksem, też różne mają polityki twórcy różnych aplikacji
odnośnie przyjmowania takich poprawek robionych przez LM-y.
Co też jest zrozumiałe, tak?
No tu zresztą ta aplikacja to jest też aplikacja dotycząca bezpieczeństwa.
I myślę, że bardzo ważnym jest to, żeby ktoś to też przejrzał pod kątem bezpieczeństwa.
Czy ja tu czegoś, aby nie naruszyłem.
Ale sprawa jest taka, że mając dostęp do kodu źródłowego,
mając dostęp do narzędzia, które pozwala nam na modyfikację takiego kodu,
Nie jesteśmy już tak do końca zależni od łaski bądź też nie kogoś, kogo musimy prosić.
Ja chcę, żeby było dostępnie. I ja bardzo chcę, żeby było dostępnie. A zrobicie, żeby było dostępnie?
No, jak ktoś nie chce zrobić, możemy zrobić sobie to sami.
I jeżeli nawet nie zawsze i nie każda ta nasza poprawka dostępnościowa, którą my zrobimy
i którą uważam, że powinniśmy się dzielić z twórcami takich rozwiązań.
Jeżeli nawet nie każda taka nasza poprawka zostanie włączona w kod,
to mimo wszystko będzie to jakoś jednak widziane w historii tych zmian
i okaże się, że ktoś jednak korzysta z tych technologii asystujących,
Coś próbuje robić, no to też być może, nawet wśród tych osób zajmujących się wytwarzaniem tego oprogramowania, pracujących nad jego rozwojem,
to też powstanie taka myśl, no dobrze, to my może jednak komuś byśmy tu pomogli, może coś byśmy zrobili. Okej, ten kod, który ktoś wysłał,
to może nie jest taki w 100% fajny, że nie spełnia jakichś naszych standardów, ale dobra, to na bazie tego kodu zrobimy coś,
…i uda się może zrobić jakąś kolejną aplikację dostępną.
Także słuchajcie, jeżeli macie jakąś aplikację, macie jakieś narzędzie,
które wam po prostu nie działa, które działa wam źle, z którym macie problemy,
to ja bardzo serdecznie zachęcam do tego, żeby sprawdzać,
czy przypadkiem ta aplikacja nie jest gdzieś dostępna jako kod źródłowy,
I jeżeli macie tylko chęci, jeżeli macie możliwości, jeżeli macie tego kodeksa,
to popracujcie nad dostępnością Waszych ulubionych aplikacji, które na przykład
mają jakieś problemy. I jeżeli coś Wam wyjdzie, oczywiście testujcie to.
Jeżeli coś Wam wyjdzie, jeżeli będzie coś, z czego będziecie zadowoleni,
to po prostu wrzucajcie pull requesty do twórców tego oprogramowania.
Jeżeli nawet Wam nie uznają tych puli requestów, jeżeli nie zgodzą się, żeby to włączyć, no trudno, no i tak Wy będziecie mieli aplikację, która będzie Wam działać.
A jeżeli będzie na przykład sytuacja taka, że po prostu będzie wymagało to jakichś poprawek, no to może ktoś będzie w stanie pomóc.
I to jest coś, co dla mnie jest naprawdę taką wymierną korzyścią, jeżeli chodzi o sztuczną inteligencję
I o to, co i w jaki sposób realnie może nam pomóc.
Bo w tym momencie nie jesteśmy już zdani na łaskę czyjąś, że ktoś nam zrobi.
My sami możemy. I róbmy. I próbujmy, bo jak widać, po prostu można.
I warto. I tyle mojego. A teraz przechodzimy do sztucznej inteligencji.
Do sztucznej inteligencji w pracy. Piotrze, co tam Be My Eyes wymyśliło ciekawego?
No właśnie, sztuczną inteligencję, ale też element ludzki.
No bo przecież od tego też zaczęło się w Be My Eyes.
Ale generalnie, co wymyślili?
No, postanowili wkroczyć na rynek usług kierowanych bardziej do firm,
a nie do użytkowników indywidualnych.
I pierwszą ich aplikacją, usługą, która ma właśnie być celowana na firmy,
Jest Be My Eyes Workplace.
Jest to aplikacja na start dostępna na system Windows
z integracjami do okularów Meta Ray-Ban.
Może w przyszłości pojawią się wersje mobilne.
Na razie mówi się o Windowsie i okularach.
Jest to aplikacja, która ma pomóc niewidomym pracownikom
być bardziej wydajnym
i dawać im lepszy dostęp do ich pracy.
O co tutaj może chodzić?
Między innymi np. o pliki.pdf, o których dzisiaj mówiliśmy.
Wszelkie sytuacje, gdzie w pracy napotykamy coś nierozstępnego
i musimy sobie w jakiś sposób z tym poradzić.
Są do tego różne narzędzia.
Wiadomo, jest z tym często większy lub mniejszy problem.
Mogą się nam zdarzyć sytuacje,
w których będziemy po prostu potrzebować pomocy.
Dużo osób nie chce o tą pomoc prosić,
Nawet jeśli dobrze żyjemy z kolegami z pracy,
są osoby, które gdzieś może krępują, nie chcemy zajmować im czasu.
Między innymi do takich osób jest ta nowa aplikacja kierowana.
Aplikacja na starcie składa się z czterech modułów.
Zaczniemy w tej samej kolejności, jak mamy je opisane na stronie.
Pierwszym modułem jest Workplace AI.
I tutaj można się trochę domyślić, o co chodzi.
Czyli to coś, co już znamy z głównej aplikacji Be My Eyes.
Używając kilku prostych skrótów klawiszowych,
Workplace AI da nam wyraźne, przejrzyste opisy okien,
wykresów, obrazków oraz innych rzeczy widocznych na ekranie.
Wszystkiego od prezentacji do czatów na Slacku.
Bo właśnie też ta aplikacja ma integrować się z innymi usługami.
Workplace.ai odblokowuje dostęp do tych samych informacji,
które dostają widzący koledzy,
które widzący koledzy by po prostu na ekranie zobaczyli
bez opóźnień i wszelkich jakichś innych problemów,
No właśnie, bo generalnie to jest na starcie aplikacja pod system Windows,
ale w wywiadzie, na przykład w podcastie DoubleTap, Mike Buckley,
czyli szef Be My Eyes, mówił, że plan jest taki, żeby ten Workplace AI
i ogólnie ta usługa Be My Eyes, Workplace, dostawała coraz więcej integracji,
czyli po prostu wtyczek do różnych aplikacji popularnych w środowiskach
firmowych, korporacyjnych. Czyli na przykład właśnie było wspomniane o Slacku,
…czyli taki bardzo popularny komunikat, że wcale się nie dziwi, jeśli do Teamsów też to się pojawi,
bo Teamsy też pozwalają na takie integracje.
I to na przykład może pozwolić nam gdzieś zmień kontekstowego, na przykład od razu wywołać
Be My Eyes Workplace, żeby nam jakieś zdjęcie opisało, czy na przykład jakąś prezentację.
Jeśli ktoś prowadzi prezentację i udostępnia ekran, no to będziemy w stanie jednym skrótem
poprosić, żeby to zostało nam opisane.
No i oczywiście, częścią tego, dlaczego w ogóle firmy by się miały na tą usługę zdecydować,
jest to, że na sztucznej inteligencji, którą jest GPT, tutaj bez większego zaskoczenia,
Be My Eyes od dłuższego czasu z OpenEyes, który pracuje tutaj też cały czas, jest GPT stosowany,
po prostu mają odpowiednio przystosowane do takiej pracy prompty, które też są właśnie bardziej przystosowane
pod wykorzystanie właśnie w pracy do interpretowania różnych wykresów
…i takich graficznych danych.
Mamy na sobie informację, że będą oferowane skróty klawiszowe,
które zarówno opiszą nam to, co jest na ekranie,
jak i też to, co na przykład jest w schowku.
No i w przyszłości też mają się właśnie różne dodatkowe integracje pojawić.
Następny moduł, tutaj właśnie pojawi się ten element ludzki.
No bo co, jeśli z jakiegoś powodu ze sztucznej inteligencji korzystać nie chcemy?
Wtedy możemy skorzystać z modułu Workplace Connect.
Workplace Connect pozwala nam łatwo poprosić o ludzką pomoc, kiedy jest ona potrzebna.
Jednym kliknięciem pracownik może nawiązać kontakt z zaufanym kolegą lub wyszkolonym agentem
poprzez głos oraz opcjonalne udostępnianie ekranu oraz tymczasowy zdalny dostęp.
Administratorzy mogą skonfigurować workplace grupy w tej aplikacji w taki sposób, żeby wsparcie było zawsze dostępne,
a równocześnie, żeby pracownicy mogli zdecydować, kiedy i jak z niego korzystać.
I jak to będzie miało wyglądać?
To będzie wyglądało tak, że trochę tak jak główna aplikacja BeMyEye w sumie,
gdzie każda widząca osoba może zarejestrować się jako wirtualny wolontariusz,
no i ewentualnie możemy wtedy od różnych osób niewidomych dostać telefon.
W przypadku tej aplikacji do pracy, BeMyEye Workplace,
to będzie wyglądało podobnie,
tylko że to będzie ograniczone do konkretnej firmy.
Czyli, powiedzmy, jeśli przychodzimy do takiej firmy,
firma zdecyduje się nam tę usługę wykupić,
każdy inny pracownik będzie mógł się zarejestrować jako…
Nie wiem, czy jako wolontariusz,
ale jako osoba, która będzie miała do tego dostęp.
Jak mogliśmy zrozumieć, administratorzy będą mogli stworzyć grupy,
więc śmiem przepuszczać, że będzie dało się zrobić
jedną grupę odpowiedzialną za różne obszary.
Wsparcie techniczne na komputerze,
Nie wiem, marketing, ludzie odpowiedzialni za grafikę.
Czasami pracujemy nad dokumentami,
gdzie trzeba jakąś grafikę odpowiednio ułożyć w dokumentach.
Będzie to się dało zrobić.
Atutem tej usługi ma być to,
że osoba niewidoma nie będzie musiała po prostu podchodzić do kogoś
i tę osobę prosić.
Czy np. pracujemy zdalnie, nie krepujemy się, trochę się wstydzimy,
to będzie można, jak w normalnej aplikacji Be My Eyes,
jednym skrótem wywołać połączenie i kto będzie miał czas,
kto jest zarejestrowany, będzie mógł to połączenie odebrać
i nam ewentualnie pomóc,
włącznie ze sterowaniem ekranu,
co w niektórych sytuacjach faktycznie przydać się może.
Tutaj przy okazji padło też pytanie,
czy podobne funkcje pojawiłyby się w ogólnej aplikacji Be My Eyes.
I tutaj stwierdzili, że mimo wszystko jest ryzyko,
żeby losowym ludziom dawać zdalny dostęp,
dlatego się na to nie zdecydowali.
Z drugiej strony trochę szkoda, gdyby udostępnili sam ekran
bez nawiązania tego zdalnego dostępu.
Myślę, że powinniśmy mieć taką opcję,
ale rozumiem, dlaczego tak to zostało zrobione.
Ale mówi się o tym, że nawet w tej aplikacji
Dla zwykłych użytkowników będziemy mogli zrobić coś na kształt takich zaufanych grup.
Na przykład stworzyć sobie grupę, w której będą osoby z naszej rodziny,
ewentualnie inne osoby widzące, którym ufamy.
Będziemy mogli z aplikacji na Windowsa do takiej osoby zadzwonić i poprosić o pomoc.
Na razie tego nie ma.
Natomiast wracając do tej aplikacji Workplace, to tak to będzie wyglądało.
Mamy informację, że oprócz tego, że inni pracownicy będą mogli się do tego zapisać i z tych funkcji korzystać,
ma być też oferowana usługa łączenia się, tak jak zresztą też było to uwzględnione,
z wyszkolonymi agentami, którzy też nam będą mogli w różnych firmowych, korporacyjnych sprawach pomóc.
Czyli tutaj jakby BYI chce wkroczyć w to na przykład, czym zajmuje się od dłuższego czasu AIRA.
Nie wiem jak to dokładnie będzie wyglądało, ale no ciekawe. Generalnie w tą stronę chcą iść.
Następny moduł, tutaj znów wracamy w sumie do funkcji AI, bo jest to Workplace Reader.
I co to jest Workplace Reader?
No, Workplace Reader zmienia nierozstępne pliki
w przydatne, dostępne informacje,
zarówno jeśli chodzi o zdjęcia, wykresy
oraz skomplikowane układy.
Współpracuje z istniejącymi czytnikami ekranu,
aby dać nam albo streszczone
lub bardziej szczegółowe opisy dokumentów PDF,
…prezentacji oraz raportów, dając pracownikom pełny kontekst i redukując opóźnienia i potrzebę pomocy w wsparciu.
Czyli po prostu będziemy mogli załadować pliki PDF i używając sztucznej inteligencji, może też jakichś mechanizmów OCR,
Be My Eyes Workplace będzie w stanie nam te pliki PDF udostępnić.
Ponoć ta funkcja działa fenomenalnie, przynajmniej tak twierdzi Brian Hartgen,
który miał okazję już tą usługę w pewnym stopniu przetestować.
A gdyby ktoś chciał tę usługę przetestować,
można zapisać się na dwutygodniowy okres próbny.
Do tego musimy wypełnić formularz,
tak to często jest, jeśli chodzi o usługi B2B,
czyli firma do firmy,
No to nie możemy po prostu sobie tego poprać.
Musimy wypełnić formularz, podajemy imię, nazwisko, czym się zajmujemy, gdzie pracujemy,
numer telefonu i jako pracownik możemy tą usługę przetestować.
Natomiast wiadomo, finalnie Be My Eyes chodzi o to,
żeby firmy od nich tą usługę kupowały.
Ile to takiej firmy to będzie kosztowało?
Dotarłem do informacji, że około 60 dolarów za osobę.
Przez osobę rozumiem tutaj pracownika, no bo jeśli tutaj też będą wliczani też widzący pracownicy, którzy ewentualnie chcieliby pomagać takiej osobie, to co czuję, że te koszty mogłyby bardzo szybko rosnąć. Czy to się sprawdzi?
60 dolarów, jak na firmę, nie jest, nie wydaje się, kosztem dużym. Nawet i w polskich realiach.
Natomiast ja mam tu większą obawę dotyczącą tego, jak firmy będą podchodziły jednak do tego, że gdzieś tam ta sztuczna inteligencja będzie pracować nad tymi dokumentami.
Między innymi oczywiście. Chociaż tak z drugiej strony, ja szczerze mówiąc zarządzając jakąś firmą
i mając zatrudnione osoby z niepełnosprawnością, to zdecydowanie wolałbym, żeby one korzystały z czegoś takiego
niż na przykład, żeby korzystały… bo wiadomo, trzeba sobie jakoś radzić. I teraz tak,
Bardzo często jest po prostu tak, że jeżeli mamy potrzebę pracy z różnymi dokumentami,
to radzimy sobie jakoś i radzimy sobie za pomocą tego, co mamy i czym dysponujemy.
I teraz, jeżeli na przykład osoba, która pracuje, nie ma do końca świadomości z tego,
związanej z tym, co może dziać się z dokumentami, które wysyła gdzieś tam,
To ja wcale się nie zdziwię, jeżeli niejednokrotnie jakieś dokumenty, czy jakieś pliki, to latają sobie po różnych chmurach, czy sztuczna inteligencja z nich sobie potem radośnie korzysta.
I to wcale nie dlatego, że ktoś potrzebuje, nie wiem, tam powiedzmy jakiegoś streszczenia, tylko często może być zwyczajnie tak, że takie dokumenty wysyła na przykład jakaś osoba z niepełnosprawnością,
Która nie chce obciążać kolegów z pracy, żeby się po prostu zapoznać z danym dokumentem.
Nie zdaje sobie sprawy z tego, co tak naprawdę się dzieje z tym dokumentem, który jest gdzieś tam wysłany.
No i dzieje się to, co się dzieje. Więc ja zdecydowanie wolałbym oddać możliwość pracy nad takimi dokumentami
w ręce jakiejś instytucji, z którą mogę podpisać konkretną umowę dotyczącą jakiejś tam poufności.
No właśnie, zobaczymy. Też innym problemem może być to, gdzie te dane są przetwarzane i tutaj nawet pomijam kwestię, że to jest GPT, ale na przykład też już spotkałem się z taką, z problemem, to znaczy to pewnie jest do rozwiązania, ale to by wymagało kolejnych inwestycji od BigMyEyes, mianowicie tak jak w przypadku ogólnej aplikacji BigMyEyes, to też musimy zgodzić się na to, że nasze
Będą wysyłane do Stanów Zjednoczonych, a już na przykład widziałem posty od osób, które pracują w Europie gdzieś w jakimś banku chyba.
Ale też nie tylko banki, niektóre też instytucje rządowe coraz częściej mają gdzieś w swoich regulaminach takie przepisy, które zabraniają wysyłania danych poza teren, czy to Europy, Unii Europejskiej, czy danego kraju.
I to też może być w niektórych sytuacjach problem.
Pytanie, ile firm będzie też chętne, żeby coś takiego kupić.
To jest też pytanie. Mamy przystosowania.
Z drugiej strony to, co się dzieje np. w Stanach Zjednoczonych,
gdzie ten rynek staje się trudniejszy, tak ostatnio czytałem właśnie,
co się dzieje w przypadku osób, które pracują w rządzie amerykańskim.
To dosyć trudny czas na uruchomienie takiej usługi,
Jak najlepiej no ewidentnie szukając kolejnych źródeł mają plany jak to rozwijać.
Zobaczymy. I oby się rzeczywiście ten rozwój udał bo wydaje mi się, że naprawdę taka usługa i to jeszcze w dodatku rozwijana i wdrażana globalnie to mogłoby być coś naprawdę mogłoby być rzeczą przydatną i oby to i oby to po prostu zadziałało.
Dobrze, zaglądam teraz do Waszych wiadomości, bo mamy tutaj wiadomość od Dominika.
Witajcie kochani! Dzisiaj chciałbym Wam opowiedzieć parę słów o suszarce do ubrań firmy Grundig model GR 7700 GT 76924
i teraz jeszcze na końcu jest literka W. Duże W.
Wraz z suszarką dostajemy w zestawie dokumentację, pędzelek do czyszczenia wymiennika ciepła oraz wąż, który możemy wykorzystać do odprowadzania skroplin do kanalizacji.
Dzięki czemu nie musimy cały czas wyciągać pojemnika na skroploną wodę, aby go opróżnić, co zaoszczędzi nam obowiązków.
Szczerze mówiąc nie korzystam z tego węża, tradycyjnie wylewam wodę ze skroplin po każdym suszeniu.
Suszarka wyglądem przypomina pralkę. Z przodu urządzenia mamy panel sterowania.
W miejscu gdzie znajduje się szuflada na proszki i płyny w pralce.
W suszarce mamy pojemnik na skroploną wodę z suszenia.
Drzwi otwierają się do prawej strony, a nie do lewej tak jak w standardowych pralkach.
Po otwarciu drzwi na froncie mamy podwójny filtr kłaczków, który opróżniamy po każdym suszeniu.
Dzięki temu bęben ma dwie łopatki oraz przetłoczenia, które pozwalają wygładzić nasze ubrania podczas suszenia i zredukować zagniecenia.
Mamy też również światełko w bębnie, dzięki czemu osoby słabowidzące nie zapomną o rzeczach, które gdzieś zapodziały się w głębi.
Poniżej drzwi mamy klapkę, pod którą znajduje się wymiennik ciepła oraz wejście nawiewu.
Wymiennik ciepła czyścimy co kilka cykli dołączonym pędzelkiem do zestawu.
Parametry techniczne, wysokość 84 cm, szerokość to 60 cm, głębokość 63 cm.
Suszenie za pomocą technologii pompy ciepła, klasa energetyczna A+++.
Podłóg starej etykiety energetycznej, pojemność 9 kg, czas trwania cyklu, bawełna do szafy przy pełnym załadunku 3 godziny 30 minut, funkcje dodatkowe, sterowanie poprzez aplikację Homebrews, silnik inwerterowy, redukcja zagnieceń, suszarka przez ustawiony określony czas po zakończeniu suszenia, obraca bębnem, aby te ubrania nie były mocno pogniecione, funkcja od wświeżania parowego,
To Supreme Refresh, szybki program 30-minutowy dla jednego kilograma ubrań, program antyalergiczny, suszenie w niskiej temperaturze.
Co ja mogę o tej suszarce powiedzieć? Suszarka jest naprawdę bardzo cicha, przyjemnie się jej słucha, na plus też różne prędkości obrotów,
czego nie ma w innych suszarkach innych producentów. Program do pościeli ma inne obroty, program do syntetyków inne, bawełna również inne obroty.
Chodzi mi o szybkość obrotu, która praktycznie w każdym programie jest różnorodna.
Na plus też program nocny, który pozwala nam suszyć w nocy bez utraty efektywności,
zmniejszając ruchy bębna, co przekłada się na dłuższy czas suszenia,
ale też na cichszą pracę samego urządzenia.
Na plus również czasy programów i efektywność pomiaru wilgodności ubrań.
Suszyłem w wakacje ręczniki na program Bawełna Ekstrasuche.
Całość wyszła sucha w godzinę i 31 minut, więc naprawdę bardzo imponujący wynik.
Na koniec tej recenzji przedstawiam Wam krótki plik dźwiękowy z dźwiękiem tej suszarki,
jak ona pracuje w programie Bawełna Ekstra Suche.
Dziękuję za uwagę, życzę Wam miłego prowadzenia audycji oraz miłego wieczoru.
Pozdrawiam, Dominik Borkuszewski.
Dominiku, i mam tu tę Twoją próbkę, tylko teraz muszę znaleźć Whatsappa
No więc proszę bardzo, teraz krótka próbka pralki od Dominika.
A właściwie suszarki.
Tak suszarka pracuje.
Prana jest pościel obecnie.
Słyszymy na chwilę na program obecnie.
Na ekstra słuchę.
Czy to jest suszarka w starej klasie energetycznej?
Ale pewnie już…
Została przemianowana na nowe klasy.
Wylała wodę do skrąplin.
I tak to właśnie brzmiało, ta suszarka, o której wspominał Dominik.
No cóż, być może ktoś się akurat stoi przed wyborem tego typu sprzętu.
Może właśnie ten opis was zaciekawił.
A może zaciekawi was z kolei to, co tam nowego w JOS-ie
W lutowej aktualizacji tego czytnika ekranu. O tym więcej teraz Piotr.
Tak jest. Pojawiła się zapowiadana jakiś czas temu lutowa aktualizacja JOS-a 2026.
Zaraz wam podam konkretnie jaki to jest numerek.
To jest JOS-2026.2602.49.
Nie wiem czy w polskiej wersji ta aktualizacja już się pojawiła.
Bo jeśli nie, to przypuszczam, że na ta chwila to się powinno stać.
Jest to generalnie drobna aktualizacja, która poprawia działanie JOS-a
z różnymi popularnymi aplikacjami, które cały czas są aktualizowane,
co powoduje, że różne rzeczy się mogą popsuć.
Jak na przykład WhatsApp, o którym tutaj co jakiś czas mówimy.
No, WhatsApp został przebudowany grundownie, no i przez to skrypty,
które z JOS-em przychodziły, przestały działać.
Pewnie dało się z tego WhatsAppa korzystać, zresztą nawet Doug Lee na przykład też swoje skrypty do WhatsAppa stworzył.
Ale Joss też miał swoje wbudowane skrypty, które też nam parę skrótów przydatnych, klawiszowych oferowało.
Natomiast one też właśnie działać przestały i właśnie to zostało naprawione.
I Joss po prostu został zaktualizowany tak, żeby te jego skrypty działały z tą najnowszą wersję WhatsAppa.
Jakie to są skróty klawiszowe?
Wispera je przytacza.
Między innymi mamy informacje o przychodzących wiadomościach,
kiedy jesteśmy w oknie aplikacji oraz kiedy ktoś pisze.
Można też to pod ustawieniami szczegółowości Insert V wyłączyć,
gdyby ktoś tych komunikatów nie chciał.
Ale oprócz tego Alt 1 do Alt 9 możemy przeczytać 9 ostatnich wiadomości.
Możemy przeskakiwać do pola edycji do wpisowania wiadomości
Do historii, wiadomości, do listy, skrótem Alt-H.
Do list czatów, Alt-C.
Oraz możemy przeczytać imię i status kontaktu, z którym akurat rozmawiamy,
skrótem Alt-Shift-S, czyli jeśli osoba jest akurat dostępna,
jeśli nie, to kiedy była ostatnio dostępna.
I też możemy wywołać funkcję PictureSmart i opisać zdjęcie,
które mamy akurat podświetlone, czyli to jest skrót Insert,
Spacja P, a następnie Enter i to też w Whatsappie nam inteligentnie będzie w stanie wykryć,
że chcemy akurat załącznik, na którym jesteśmy ustawieni, rozpoznać.
No i jak zwykle pod skrótem insert… pod skrótem insert H zawsze możemy uzyskać pomoc,
która będzie zawierała pełną listę tych wszystkich skrótów klawiszowych.
To był Whatsapp, natomiast jeśli chodzi o przeglądarki internetowe,
tutaj mamy dwie zmiany, a mianowicie Joss będzie lepiej czytał szczegółowe opisy
na kartach, na właśnie zakładkach kartach oraz na siatkach, które wykorzystują
atrybut aria-describe-by, czyli tutaj też właśnie jeśli jakiś element siatki
No to on też powinien teraz zostać przeczytany prawidłowo.
Następnie Microsoft Office.
Tutaj mamy kilka zmian, głównie dotyczących Outlooka.
Między innymi, jeśli wybieramy o ile jakieś przypomnienie ma być wyciszone,
jak sobie ustawiamy jamkę, no to JAWS teraz nam prawidłowo listę
z tymi wartościami czasowymi czyta.
A żeby zaznaczyć wszystko też tutaj komunikaty nie są dublowane.
W brajlu mamy dla trybu podzielonego brajla wsparcie do dla nowego outlooka i możemy sobie na jednej części monitora czytać listę wiadomości, czyli widzimy jaka wiadomość jest zaznaczona, a po drugiej stronie po prostu mamy od razu treść tej wiadomości, więc nie musimy przesuwać focusa, tego wystarczy, że sobie schodzimy w dół po wiadomościach, a po prawej stronie monitora od razu możemy sobie wiadomość czytać.
W tym outlooku klasycznym, a teraz zostało dodane do tej nowej, też właśnie bardziej takiej webowej wersji.
Jones teraz też wspiera monitory Zoom Max na komputerach ARM. To są akurat bardziej komputery, monitory używane w Stanach Zjednoczonych.
Ale to, że biblioteka LibriVis została zaktualizowana do wersji 3.36 to już bardziej istotna zmiana, bo tam są aktualizacje różnych języków.
Nie pamiętam, ale no generalnie pewnie jakieś nowe języki dzięki temu zostały dodane.
Inne zmiany, coś czego u nas na razie jeszcze nie ma, pewnie prędzej czy później się pojawi.
Gdyby podczas procesu tworzenia konta nasz komputer stracił dostęp do internetu, to JAWS jest na tyle inteligentny, że po prostu z tym tworzeniem konta poczeka.
Jak tylko połączenie z internetem wróci, no to znów zostaniemy poproszeni o zalogowanie.
Mamy też opcję, żeby się wylogować i tutaj Wispera pisze,
że to się może przydać np. dystrybutorom, którzy mogą
Josta zainstalować, zalogować się na jakieś
tymczasowe konto, skonfigurować klientowi komputer,
a następnie się wylogować.
Jeśli używaliśmy managera schownika,
żeby tworzyć słowniki dla różnych języków,
to możemy też teraz szybko wyczyścić
wszystkie reguły dla wybranego języka,
A więc możemy sobie łatwiej po prostu tymi słownikami zarządzać.
No i to wszystko, jeśli chodzi o tą aktualizację, nie jest jakaś duża.
Natomiast zobaczymy, co się będzie dalej działo, jeśli chodzi o Vispero.
Dotarliśmy też do informacji właściwie, co się pojawiło w podcaście Access On.
Informacja, że ponoć znów będą zmiany w kierownicę Vispero.
Aktualnie obecna szefowa ponoć zrezygnowała.
Nie wiemy, kto teraz zostanie nowym prezesem firmy.
Ciekawe, natomiast wiemy, że NFV ma się z zarządem w niedalekiej przyszłości spotkać, więc ciekawe, czy doczekamy się kolejnych zmian w tym, jak Joe’s czy inne produkty są sprzedawane, no a jeśli tak, to jakich? Mam nadzieję, że pozytywnych.
No oby pozytywnych, bo złych wieści to już trochę z za wielkiej wody do nas doszło a propos Joe’sa, więc teraz przydałoby się coś brzmiącego zdecydowanie bardziej pozytywnie.
Jaki wydźwięk będzie miał kolejny telefon? Co się zaraz okaże? Ktoś z nami po drugiej stronie?
Graca jest z wami. Dziękuję.
Witaj, słuchamy.
Słuchacie i mam… właśnie chciałem się odnieść o propos Yubikeya, bo ja też posiadam te urządzenia od pewnego czasu.
I zanim jeszcze przejdę do swoich postrzeżeń, to takie szybkie pytanie. Jaką masz wersję oprogramowania u siebie?
Chyba masz je teraz podpięte, więc możesz sprawdzić. Ja mam 571.
Wiesz co, to zaraz z Tobą…
To się w oknie głównym mówi.
Tak, tak, tak. Właśnie wiem. Już sobie odpalam. Już sprawdzam.
Numer seryjny… 574.
No tak, to nowsza wersja, ale z tego co wiem, to nie ma
wielkich różnic. Generalnie o co chodzi? Chodzi o to, że ja
to chciałem tylko powiedzieć, że ja nabyłem je jakoś w
listopadzie, listopadzie grudniu, grudniu, grudniu
2025, więc mam jeszcze trochę dłużej, ale generalnie o
co chodzi? Chodzi o to, że właśnie instalowałem sobie
I przez nią ustawiałem sobie hasło do 2SA, czyli do tego
uwierzytelniania tego dwuskładnikowego, jak się
logujemy na jakichś serwisach i na przykład miałem wielki
problem z dodaniem Yubikeya do Google, bo o ile jeden klucz
mogłem dodać, bo mi tam Firefox automatycznie mnie, że tak
Gdybym przeprowadził zarączkę, to nie mogłem dodać drugiego klucza, bo tak jakby nie pojawiał się ten taki kreatorek, bo Google traktuje te klucze, on jakby nie rozróżnia, czy to jest Ubiquiti, czy to jest coś innego i on wymuszał na mnie logowanie Windows Hello i musiałem zrobić takie obejście, że wymusiłem na przeglądarce tryb Linuxa, czy tam Control-Shift-M i tam musiałem mu wybrać Linux
Wtedy on mi normalnie… Pojawił się tam, że błąd, że nie można dodać klucza, że alternatywą jest dodanie klucza sprzętowego i tam kliknij dalej.
I właśnie w to kliknąłem, mogłem dodać drugi klucz, także…
To Google akurat ja nie miałem problemu z tym, żeby dodać. Poszło to zaskakująco sprawnie.
I oba klucze dodawałeś?
Tak, tak, dodałem oba klucze.
Dodałem oba klucze. Zdaje się, że on je teraz widzi nawet jako te peskis.
A może, może. No musiałbym… No może, że to się tam zmienia.
Ale wiem, że na pewno też ludzie mieli z tym problemy,
bo na Reddicie generalnie właśnie też czytałem to,
więc to nie był odosobniony przypadek.
No i właśnie prowo z tej aplikacji,
Yubike Authentic Cutter,
to ja pisałem swego czasu,
czy najmniej próbowałem tam napisać na ten support,
I jak dotąd nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, bo ja pisałem…
Gracjanie, to jak chcesz, mogę Ci wysłać działającą, bo właśnie robię ostatnie poprawki.
Okej, to masz mnie chyba na Telegramie, czy nie masz?
Chyba mam, a jak nie, to Cię znajdę.
To wyślij mi wiadomość, nie ma najmniejszego problemu, chętnie się podzielę.
Już dosłownie ostatnie szlify jeszcze w trakcie naszej audycji, bo widzę, że jeszcze tam parę rzeczy
no nie do końca działa tak jak powinno, no ale teraz to z tej aplikacji też przyjemnie będzie korzystać.
Ja tam zgłaszałem, pamiętam jakieś błędy, że tam w polu do wpisywania hasła, tam chyba kursor, coś nie chciałem.
Tak, tak, tak. Tam się w ogóle te pola, one nie są czytane. Jak wiesz co gdzie jest, to teoretycznie to powinno działać,
Ale tak nie powinny działać aplikacje, którymi się gdzieś tam uwierzytelniasz i od którego jednak dość dużo zależy.
Także mam nadzieję, że to już będzie działało jak trzeba. Ja wyślę im pull requesta. Jestem bardzo ciekaw, jaki będzie odzew i jak oni się do tego stosunkują.
Ja tak jak mówiłem, nawet jeżeli ktoś będzie nam odrzucał takie zgłoszenia, bo wygenerowane przez LLM, bo coś tam.
No okej, są różne podejścia do, tak to nazwijmy, czystości kodu i ja nie mam z tym absolutnie żadnego problemu.
Natomiast jeżeli ktoś zada sobie trochę jednak trudu i czasu, żeby coś przygotować i coś, co rzeczywiście, no, ja sprawdzam ZVDA, mi to działa,
to wypadałoby, żeby też, no, gdzieś tam twórca jednak pochylił się nad tym i może chociaż to po prostu przejrzał, jeżeli nie zrobić takiego ślepego merge’a,
Z tych moich propozycji, to żeby jednak coś tam wyłuskać i spróbować zrobić tak, żeby było fajnie. Bo widać, że się da.
Ja powiem szczerze, jeszcze póki co się nie bawiłem kodeksem, ale ogólnie nawet jeśli zacznę, to jedną z pierwszych rzeczy, jakie będę chciał zrobić, to pogrzebacz przy Qtulsie.
No bo jest ta aplikacja, którą dosyć często używam i co prawda dostępna jest, da się zrobić, ale no, mogłoby być lepiej, więc jak coś tam kiedyś będę próbował, to oczywiście dam znać.
Moim zdaniem już naprawdę nie ma tłumaczenia, że my nie możemy, że nie, że ja nie umiem programować.
No bierzesz kodeksa, czy bierzesz cokolwiek innego, sprawdzasz, działasz, robisz, wysyłasz i potem to już…
Tylko testuj oczywiście, testuj, to zawsze wiadomo, że to warto.
No wiadomo, wiadomo, oczywiście. No i jest na pewno ta audycja o kodeksie, to ją też sobie odsłucham na spokojnie, w wolnej chwili.
Także tak to wygląda. No dobra, to wszystko z mojej strony i wszystkiego dobrego.
Miłego wieczorku Wam życzę i jeszcze z Wami jakiś czas zostaję.
Super, dzięki za telefon, pozdrawiamy serdecznie. Do usłyszenia.
No dobrze, to czas, aby przejść do kolejnego tematu.
To może teraz pogramy w coś?
Dobrze, trochę się dzieje, jeśli chodzi o grę. Ja tutaj w ogóle też dziękuję Patrykowi,
który w zeszłym tygodniu kilka informacji podał i dzisiaj wracam na posterunek
i trochę więcej Wam różnych gamingowych informacji przykażę.
Przez to, że się tyle pojawiło, to będzie to telegraficzny skrót,
bo bardzo dużo, zwłaszcza modów dostępnościowych,
się pojawiło tutaj, bez większego zaskoczenia.
Jeśli któryś temat Was interesuje, to po prostu polecam sobie
zajrzeć do komentarzy, gdzie będziecie mogli sobie po prostu
do tych wszystkich gier, tych wszystkich modów zajrzeć.
Mają one wątki na forum AudioGames.net,
gdzie po prostu będziecie w stanie o nich więcej poczytać,
pobrać sobie ewentualnie i potestować więcej.
Natomiast pierwszą rzeczą, na którą zwróciłem uwagę nawet nie jest telegra,
a aplikacja na iOS-a, do łączenia się z modami.
Bo od jakiegoś czasu nie było sensownej aplikacji do tego celu.
Był przez dłuższy czas taki bardzo popularny program Mudrammer,
Który niestety od jakiegoś czasu rozwijany nie był.
Jego autor nie miał chyba czasu go rozwijać i on po prostu z App Store’a zniknął.
I jak ktoś go jeszcze miał chyba popranego, to on działał.
Natomiast nowe osoby poprać go już nie mogły.
Na szczęście kod źródłowy tej aplikacji został udostępniony.
I właśnie z tego faktu skorzystała inna osoba, która postanowiła projekt wskrzesić.
Przepisać jego niektóre aspekty od zera, żeby po prostu działał dobrze
…na nowych iPhone’ach i dzięki temu mamy aplikację Mod Dasher, która jest też właśnie darmowym klientem,
który pozwala nam się z różnymi modami łączyć, tworzyć też do nich pakiety dźwiękowe, gdyby ktoś chciał sobie tak bardzo personalizować to doświadczenie.
No i generalnie też po prostu wszystko jest przez VoiceOver’a czytane.
Automatycznie, kiedy nowe komunikaty się pojawiają, to VoiceOver nam wszystko odczyta.
Interfejs jest trochę skomplikowany.
Jak pisze osoba, która umieściła tą aplikację w katalogu Apowiz,
więc trzeba się go trochę nauczyć, ale kiedy to zrobimy,
no to da się już tej aplikacji korzystać.
A fajnie się dosyć gra w módę na iPhone’ie,
zwłaszcza teraz jak mamy wejście ekranu Brailla,
to nawet całkiem szybko można po takich wirtualnych światach się poruszać,
nawet jeśli mamy do dyspozycji tylko ekran dotykowy.
A teraz mody.
Modów jest bardzo dużo i będzie kilka polskich akcentów,
albo czemu nie.
Między innymi Tomek Tworek wypuścił kolejnego moda i znów do przygodówki.
Ostatnio Tomek, bardzo widzę, przygodówkami się interesuje.
I kolejną grą, którą wziął na warsztat, jest gra Silence.
Jest to gra przygodowa, w której wcielamy się w rodzeństwo.
Rodzeństwo składające się z dwóch dzieci.
które.
Mieszkają w mieście ogarniętym wojną szukają schronienia
przed bombardowaniem chowają się do jakiegoś bunkra i w tym
bunkrze znajdują nie tylko, spokój ale i cisza i właśnie
tutaj mamy tą tytułową ciszę ten tytułowy silenc które nie
jest tylko ciszą ale też, rozdrożem pomiędzy światem
Życia a śmierci i to rozdroże to jest całkiem rozbudowana
kraina w której różne inne istoty żyją i tam też
różne rzeczy się dzieją też widzimy jakieś drobne
elementy wojny ale nie tylko No i brat z tego rodzeństwa
musi właśnie do tego świata wkroczyć bo zniknęła jego
siostra i musimy właśnie tam wejść zobaczyć co co się
dzieje i w ten sposób fabułę kontynuować mówię to jest
Nie zdążyłem jeszcze tej gry osobiście sprawdzić, natomiast czytając opisów na Steamie wiemy, że jest kilka godzin rozgrywki.
Mamy trzy postacie, w które będziemy się wcielać, więc fabuła jest dość rozbudowana.
Natomiast jeśli chodzi o samego moda, to Tomek na forum pisze, że grę można w całości przejść.
Natomiast do grania jest wymagany kontroler, także jeśli nie macie pada, to no to niestety sobie w tą grę nie pogracie.
Jest spowodowane tym, że na klawiaturze granie jest pod klawiatury zoptymalizowana, natomiast na padzie mamy pod gałką tam skróty,
które pozwalają między innymi przełączać się łatwo między różnymi interaktywnymi elementami, co w takich grach przygotowych jest istotne.
Więc Tomek stwierdził, że moda właśnie też zoptymalizuje bardziej pod klawiaturę…
Podpada, przepraszam. Podobnie zresztą jak nową aktualizację moda do Locomotive, która teraz też wymaga pada.
Słatkie klawiatury zostały usunięte, bo po prostu nie działało i Tomek nie był w stanie zrobić go w taki sposób, żeby ono działało.
O modzie do Heroes of Might and Magic już mówił Patryk, więc myślę, że tutaj za długo zatrzymywać się nie będziemy,
ale taki mod jak najbardziej powstał i dla zainteresowanych będzie link w komentarzu.
Został on… umieściłem go tam, więc jakby ktoś chciał sobie Heronsów pograć,
będzie można sobie łatwo go pobrać.
A dalej zostajemy w polskich recentach, bo kolejnego moda stworzył Miłosz Nowicki,
którego możecie kojarzyć z różnych podcastów, m.in. o grach rytmicznych.
I właśnie do gry rytmicznej moda stworzył, mianowicie do gry Melatonin,
Czyli grę, która w pewnym sensie ma nam pomóc spać, tak jak można domyślić.
No bo odbywa się w takim świecie, trochę świecie snów.
I jest to gra, która podobnie jak Beats & Bobs,
nawet bardziej czy Pastel Parade,
jest kolekcją minigier rytmicznych.
Czyli tutaj gramy właśnie bardziej…
Jest to gra w stylu Beats & Bobs czy Pastel Parade,
gdzie mamy różne minigry.
…które po prostu musimy przejść, żeby odblokować kolejne gry i w ten sposób sobie rozszerzamy mapę.
Gra generalnie jest w miarę prosta, ponoć jest łatwiejsza od na przykład Riven Doctora.
Więc jak dla kogoś Riven Doctor był za trudny, no to ta gra jest zdecydowanie łatwiejsza.
No wcześniej nie była dla nas bardzo dostępna, m.in. przez to, że tam musieliśmy chodzić po mapie,
która nie była wcale dostępna i nie było czytnika ekranu.
No dzięki temu modowi czytnik ekranu jak najbardziej jest i mamy skróty klawiszowe, które nam pozwalają łatwo między poziomami się poruszać.
A gdyby ktoś szukał trudniejszej gry rytmicznej, to powstał też mod do gry A Dance of Fire and Ice.
Jest to gra autorstwa tego samego studia, które stworzyło Rhythm Doctora.
Natomiast jest to gra zdecydowanie trudniejsza, gra w której wcielamy się w dwie planety, które sobie gdzieś lecą po Wszechświecie
i musimy doprowadzić je do celu, tak żeby nie straciły równowagi.
Też robimy to jednym klawiszem, podobnie jak w Grywym Doktorze,
natomiast tutaj musimy ten klawisz odpowiednio do taktu naciskać,
taktu, który zmienia się dość często.
I tutaj jest problem z tą grą taki,
że osoby widzące od razu widzą całą trasę
i widzą, gdzie ten takt może się zmieniać.
My tego nie widzimy,
więc to jest gra, którą możemy przechodzić na dwa sposoby.
Albo uczymy się poziomów na pamięć, tak jak to kiedyś się robiło w Guitar Hero czy Rock Bandzie, dużo osób tak kiedyś robiło.
I mod nam może w tym pomóc.
Mamy tryb autoplay, który nam te poziomy pokaże.
Albo gramy bardziej tak jak w Sequence Storm, gdzie możemy sobie zrobić taki tryb powtarzania, gdzie niektóre sekwencje są pomijane, a mod nam niektóre będzie podawał.
I w ten sposób możemy sobie tą grę przechodzić.
Mamy też moda do gry Clicker Heroes.
Teraz jest to gra z gatunku bezczynnych, gdzie generalnie możemy sobie coś pokonfigurować i później odejść do komputera i nam gra się będzie przechodzić, w których zatrudniamy bohaterów do pokonywania różnych bossów i też możemy sobie między różnymi strefami chodzić, pokonywać bossów, zdobywać pieniądze, które potem możemy wykorzystać do zatrudniania kolejnych, to coraz lepszych bohaterów, zmiększania ich poziomów, niektórzy z nich też są w stanie rzucać różnymi zaklęciami i z tego też możemy korzystać, no i mod nam do tego wszystkiego daje dostęp.
Gra jest o tyle ciekawa, że jest zupełnie darmowa, natomiast ma ten mod błędy, to właściwie jeden taki duży błąd, który mnie osobiście trochę zniechęcił do przechodzenia w tej gry dalej.
Mianowicie gra ma całkiem rozbudowaną uprawę dźwiękową, ale mod powoduje, że w większości dźwięków po prostu nie chce działać. A szkoda.
Ale dużo osób mimo wszystko to sobie przychodzi.
Co jest fajnego też w tej grze, to to, że jest zarmowa.
I też dostępna po polsku, co myślę, że wiele osób może ucieszyć.
No, nie wszystkie strigiery, o których tutaj mówimy,
ma polskie wersje językowe.
Myślę, że warto tutaj o tym wspomnieć.
Silence ma na przykład.
Helerosi też.
Melatonin nie pamiętam, szczerze mówiąc.
No natomiast właśnie Clicker Heroes też z Polsce nie ma.
Podobnie kolejna gra, przynajmniej jeśli chodzi o menu, bo głosów chyba nie.
A mianowicie Deep Rock Galactic Survivor. I jest to strzelanka, co ciekawe.
Tylko taka bardziej nietypowa autostrzelanka, science fiction.
W której to mamy kilku krasnoludów do wyboru. Każdy z nich to taka inna krasa postaci.
Jedni chodzą szybciej, inni strzelają szybciej, mocniej.
I co musimy robić? Lądujemy na planecie,
Której to musimy po pierwsze pokonywać różne robale, które gdzieś się z ziemi wykluwają.
Ale jednocześnie, jak tutaj nazwa wskazuje, DIPROGALACTIC,
też musimy wydobywać różne minerały.
I cała komplikacja polega na tym, że musimy jednocześnie pokonywać tych wrogów,
ale jednocześnie też poruszając je odpowiednio, zdobywać różne minerały,
które to albo są nam potrzebne, żeby pokonywać cele, które nam są podawane,
albo, żeby zdobywać różne waluty, które później możemy wykorzystać,
żeby naszą postać ulepszać.
Jest to gra, która ma zarówno elementy takie roguelite’owe,
bo za każdym razem, kiedy zdobywamy poziomem,
możemy różne statystyki ulepszać i zdobywać kolejne, bardziej potężne bronie.
Z drugiej strony też po każdej rozgrywce możemy
takie na stałe, stałe ulepszenia różne sobie kupować.
Z drugiej strony jest to tak zwana auto-strzelanka z kategorii bullet hell,
Czyli, nasza postać strzela sama, my o to nie musimy martwić, jedyne klawisze, których używamy to strzałki, albo WSAD, ewentualnie pad, jak kto chce, bo można grać na trzy sposoby.
I na ekranie dzieje się dużo, mamy dużo wrogów cały czas, dużo przedmiotów, dużo jakichś bomb, pocisków, które latają i musimy tę wiarę unikać.
Osoby widzące też mają z tym trudno, mod nam tego wszystkiego daje dostęp poprzez różne odpowiednie dźwięki i czasami też komunikaty na czytnik ekranu.
I to jest gra z kategorii trzech, które są bardzo trudne, ale też bardzo wciągające.
Ja to trochę już czasu w tej grze straciłem i pewnie jeszcze będę do niej powracał.
Podobnie jak do kolejnej gry, czyli Box Shot Roulette.
Jest to też roguelite, natomiast roguelite, w którym gramy w rosyjską ruletkę.
Dlaczego? No to musimy ustalić sami, bo kiedy będziemy kolejną grę pokonywać,
Fabuła nam będzie się rozwijać.
Mniej więcej gra rozpoczyna się tak, że jesteśmy w klubie,
wchodzimy do takiego ciemnego pokoju, siadamy przed dealerem
i dealer nam mówi, że gramy o nasze życie.
I jak to w rosyjskiej ruletce mamy rewolwer,
czy właściwie tutaj mamy shotgun, a tak bardziej szczęple,
w której to są ładowane naboje.
Z czasem naboi, w których faktycznie są jakieś pociski, będzie więcej.
I naszym zadaniem jest odpowiednio celować tą bronią tak, żeby zginął dealer, a nie my.
Utrudnieniem czy ułatwieniem są różne dodatkowe przedmioty, które możemy zdobywać z walizki, którą dealer przed nami postawi.
I tam możemy zdobywać takie rzeczy jak np. szkło kontaktowe, które pomoże nam zobaczyć, czy akurat ten pocisk, który jest załadowany, to tam jest pocisk, czy nie.
Kajdanki, które mogą dillera unieszkodliwić na jedną turę, albo nas, bo diller też może z tych sprzętów korzystać.
Papierosy, które nas uzlewiają. Nie wiem jak to działa, ale akurat tak to wygląda.
No i generalnie po prostu, jak to w roguelite’ach, musimy dojść jak najdalej.
I też z czasem będziemy kolejne przedmioty odbokowywać.
No tutaj też klimat jest naprawdę ciekawy.
Mod jest zrobiony bardzo dobrze, natomiast ma jeszcze jakieś drobne błędy,
które już do autora zgłosiłem.
i prawdopodobnie to one będą stopniowo naprawiane.
Gra nie jest jakaś bardzo droga, bo kosztuje 10 zł na Steamie.
I no to też była podobnie jak Balladro czy Slay the Spire,
swojego czasu grą bardzo popularną wśród osób widzących,
więc może już o tej grze słyszeliście.
Jeśli nie, a lubicie roguelike’i, polecam sobie sprawdzić.
Kolejny mod do też następnej gry, która nie jest jakaś bardzo droga,
bo kosztuje jakieś 13 zł, to Reigns.
Gra w której wcielamy się w króla i musimy zarządzać królestwem tak abyśmy przetrwali na tronie jak najdłużej.
Mamy kilka statystyk którymi musimy balansować, czyli kościół, armia, satysfakcja po prostu naszych poddanych, nasz skarbiec, czyli czy mamy pieniądze czy nie.
I wygląda to wszystko tak, że będziemy prezentowani przez pytania.
Będą przychodzić do nas różni doradcy, czy to właśnie generałowie, czy to ktoś z kościoła, czy to jacyś podani, i będziemy dostawać różne pytania, które mogą mieć wpływ na to, jak będziemy postrzegani przez te różne sfery.
No i musimy tak zarządzać tymi statystykami, żeby nimi jak najbardziej balansować, bo jeśli któraś dojdzie do zera, no to po prostu zostaniemy w ten czy w inny sposób straceni.
Komplikacji jest dużo, bo decyzje, które będziemy podejmować, mogą mieć później konsekwencje.
Na przykład, czy jakieś inne królestwo zaatakujemy, czy nie, czy z kimś się dogadamy.
Rzeczy, które w tej grze mogą się odbyć jest dużo, natomiast sama rozgrywka jakaś bardzo trudna nie jest.
Też mamy taką bardzo wdzięczną oprawę muzyczną. Muzyka bardzo nawiązuje do takiego średniowiecza,
do takiej muzyki nawet kościelnej. Dużo tam chórów słychać.
Natomiast dźwięki, no to takie trochę nawiązanie do, nie wiem, Animal Crossing czy Riven Doctora w sumie też,
że postacie mają takie specyficzne głosy, kiedy ten tekst się pojawia, a tak naprawdę tekst jest czytany przez szczytnik ekranu.
Gra się w to bardzo szybko, bo tak naprawdę, no właśnie, jesteśmy prezentowani przez różne karty, no i musimy zdecydować,
tak lub nie, mniej więcej. Zawsze mamy dwie opcje do wyboru, możemy je przeanalizować i po prostu na tej zasadzie
Musimy podjąć decyzję.
Kolejny mod, który powstał, to jest mod do serii,
która dostępna do tej pory dla nas nie była,
mianowicie Digimon World Next Order.
I może jeśli ktoś oglądał kreskówki pod koniec lat 90.,
to może Digimonów pamiętacie,
bo to anime jak najbardziej było w Polsce puszczane na kanale Fox Kids,
później Jetix, jak ktoś pamięta.
Ogólnie Digimony to była trochę konkurencja do Pokemonów, taka bardziej mroczna,
ale też można powiedzieć trochę Tamagotchi dla chłopców, bo to była pierwsza wersja Digimon,
to właśnie były takie kroniczne zabawki, które też były takimi zwierzakami,
które musieliśmy dbać, no ale też one mogły na różne sposoby ewoluować,
trochę tak jak Pokemony, ale też mogły ze sobą walczyć.
No i wokół tego powstało bardzo dużo gier wideo.
Gier RPG, które też podobnie jak Pokémony możemy sobie po świecie chodzić
i stworki różne hodować i one będą dla nas walczyć.
Natomiast trochę różnic od Pokémonów jest.
Po pierwsze, mamy tutaj też ten taki aspekt Tamagotchi, o tyle że też musimy
te stworki trenować, karmić, nawet znaleźć im łazienkę czasami.
To też jest istotna mechanika w grze i na tej podstawie one będą zdobywać różne umiejętności.
Jednocześnie też odkrywamy ten cyfrowy świat, no Digimony, więc tutaj ratujemy jakby taki cyfrowy świat,
ratując kolejne Digimony, które będą dochodziły do miasta, w którym mieszkamy i to będzie powodowało, że to miasto się będzie rozszerzało.
No i jednocześnie też przechodzimy fabułę i co ciekawe, też w przeciwieństwie do Pokemonów, Digimony mają swoje osobowości i są to w podstacie,
I w tej grze to też jak najbardziej jest widoczna gra, zresztą ma pełne dźwiękowienie po angielsku i po japońsku.
Dla innych języków są napisy. Polskiego chyba nie ma, natomiast przez to, że napisy są i one są przez czytnik ekranu czytane, to można sobie to włączyć.
To jest mod, który nie jest jeszcze ukończony, natomiast większą część gry już można przejść, a też mod bardzo dynamicznie się rozwija.
Co mamy dalej, mamy grę Endless Sky i to jest przykład tego o
czym mówił Michał w sumie bo to jest gra otwartość głowy do
której ktoś postanowił dodać dostępność i jest to gra w
której, latamy sobie statkiem, i możemy po takim, ogromnym
świecie, wirtualnym, kosmicznym, latać i różne rzeczy
wykonywać możemy handlować przedmiotami, brać udział w
W walkach kosmicznych.
Budować, kupować kolejne statki, tworzyć sobie całą flotę, nawet później podbijać planety i w ten sposób brać udział w świecie, które też oprócz nas tam gdzieś żyje. Nawet widzimy jak inne statki między sobą rozmawiają. Gra jest niezwykle rozbudowana, systemy na statkach są też bardzo rozbudowane.
Możemy poszczególne części wymieniać, natomiast tutaj też mod jeszcze.
Niektóre jego aspekty nie są do końca opracowane,
jak na przykład by ktoś chciał walczyć w kosmosie.
Tutaj też jest trochę rzeczy, które jeszcze trzeba zrobić.
I to jest przykład projektu,
który pull requestów napisanych przez AI nie wspiera,
więc to już będzie cały czas dostępne jako osobny fork.
Ale jakby ktoś chciał sobie sprawdzić,
to będzie link, można sobie go za darmo poprać.
Oprócz tego mamy kilka aktualizacji.
Między innymi Table X.
Doczekał się kolejnej aktualizacji, do której doszła nowa gra.
Mianowicie Goalball.
Goalball, który bardziej wygląda jak np. taka gra Audiodisc.
Jak ktoś pamięta, to nie jest co co bliżej właśnie do takiej gry niż do np. Axel Ponga.
Gdzie rzucamy piłkę w jednym z trzech kierunków i przeciwnik też decyduje,
w którym z trzech kierunków broni.
Jeśli wybierzemy ten sam kierunek, no to obroniamy strzał.
Dostajemy punkt i generalnie tak właśnie ten golbol wygląda
Oprócz tego w końcu użytkownicy iOS a mogą kupować
monety co przez dłuższy czas było niedostępne tylko na
Androidzie się dało kupować te monety a teraz jakby ktoś
chciał płatnościami wyznacz aplikacji sobie monety do
Tejbul Eksa na iPhonie do kupić to taka opcja też się
dla nas pojawiła i miała miejsce też komputerowa
Domecaster’a, o której wspominałem. To jest bardzo fenomenalna karcianka,
też roguelite’owa, która była od jakiegoś czasu dostępna na platformy mobilne,
na iOSie i na Androidzie. Developerzy zapowiedzieli, że ma się pojawić na komputery,
na Steamie i się pojawiła. Kosztuje około 90 zł,
natomiast tych 90 zł, to jest więcej niż te wersje mobilne.
Zostajemy wszystkie treści DLC, które w wersjach mobilnych trzeba
dokupić osobno. Natomiast to, że kupimy sobie wersję komputerową,
To nie znaczy, że automatycznie dostaniemy te wszystkie treści na wersji mobilnej.
Domyślałem, że tak to będzie działało, ale nie do końca.
Natomiast cały czas postęp między tymi wersjami może być synchronizowany.
Możemy się zalogować do konta Unity Cloud.
To w ustawieniach można sobie skonfigurować
i wtedy nasze wszystkie postępy między wersją komputerową
a mobilną możemy przenosić.
Gra działa świetnie na komputerze.
Mamy trochę skrótów klawiszowych.
To jest ten czynnik ekranu Unity,
więc jak ktoś grał w grę, z której korzystają,
to wiecie mniej więcej, jak to wygląda.
Generalnie, szałkami. Chodzimy i jenterem zatwierdzamy wszystko.
Natomiast na komputerze gra działa szybciej,
dźwięki są trochę wyższej jakości.
No i działa to dużo bardziej responsywnie.
Na Windowsie mówi to przez czytniki ekranu,
na Macu mówi to przez syntezę,
natomiast na Macu w obecnej wersji jest problem taki,
że dostępność się nam nie włącza automatycznie,
co mam nadzieję, że deweloperzy niedługo naprawią,
bo nie mamy żadnego skrótu, żeby to zrobić
i trzeba się OCR-em bawić, żeby ten screen reader na Macu włączać,
…bo na Windowsie to po prostu działa automatycznie.
No i to wszystko, co zawarłem.
Mam nadzieję, że niczego nie pominąłem.
Ale jak widzicie, trochę się w grach dzieje.
Na pewno do tematu jeszcze za tydzień wrócimy.
A na przykład wiem, że modo Diablo się zaktualizował.
Tam też Patryk cały czas nad tym modem pracuje.
Zostały dodane nowe skróty klawiszowe, żeby dźwięki wyciszyć.
Też prawie bym zapomniał.
Wiem, że też ktoś pracuje nad wsparciem dla Maca, Diablo Access, więc tam też cały czas różne rzeczy się dzieją.
No i pewnie z czasem też kolejne mody i kolejne gry się będą pojawiać, więc do takich tematów na pewno jeszcze za tydzień wrócimy.
Tak, taka moja refleksja, jak tak słucham o tym wszystkim, co się dzieje i ile różnych rzeczy się dzieje, też m.in. ze sprawą AI,
Ejaj miało nas teoretycznie odciążać w pracy, a jak tak słyszymy ile się dzieje, to ja mam wrażenie, że tej pracy to wszyscy mamy zdecydowanie więcej.
Aczkolwiek, no inna rzecz jest taka, że wiele osób bierze się za rzeczy dzięki temu, że jest dostęp do tej sztucznej inteligencji, za które w życiu wcześniej by się nie zabrało.
Ale generalnie, no się po prostu dzieje.
A teraz odbieramy kolejny telefon.
Kto jest z nami tym razem?
Cześć, Bartek po tej stronie.
Cześć Bartku, słuchamy.
Ja z obiecanymi relacjami z zeszłego tygodnia do was dzwonię,
tak jak tutaj obiecałem.
Zarówno wtorkowymi, jak i środowymi.
Zacznę od wtorku, skoro dzisiaj Tyflo przegląd.
I dobra i zła wiadomość.
Zacznę może od dobrej,
bo udostępnianie plików na iPhono
Okazało się jeszcze prostsze niż byśmy się tego spodziewali, a tym bardziej, że uświadomił mnie o tym konsultant z Apple’a, że nie trzeba robić tego przez urządzenia Apple, tylko prostszym sposobem jest przez iCloud Drive, chociażby jeżeli właśnie chcemy sobie te dzwonki ustawić.
No też jest to opcja, oczywiście, czy przez jakąkolwiek dowolną chmurę tak naprawdę.
Bo jak ja próbowałem przez urządzenia Apple, to po wklejeniu w ogóle jakby ten plik był widziany,
bo kiedy próbowałem go wkleić po raz wtóry, to wyrzucił mi komunikat, że ten plik już istnieje,
czy tam chcesz go zamienić, czy coś w ten design, więc on go widział,
ale nie mogłem jakby go namierzyć za pomocą NVDA.
Więc wydaje mi się, że jeżeli ktoś by chociażby same pliki chciał udostępnić,
to wydaje mi się, że ten iCloud Drive jest jednak lepszą alternatywą.
A teraz niestety ta gorsza wiadomość.
Sprawdziłem tę stronę do pobierania z YouTube,
bo tak jak w zeszłym tygodniu tutaj rozmawialiśmy,
najpierw spróbowałem przyinstalować Pontus Media Downloader,
Co niestety nie przyniosło pozytywnych skutków, a co do strony, to zastanawia mnie jedna rzecz,
że po wklejeniu adresu URL i kliknięciu przycisk Download MP3 pod tym pojawia nam się komunikat z pobranymi procentami,
ale cały czas jest na zero, czyli 0,0% jakby w ogóle stał w miejscu.
I teraz moje pytanie, czy tam jest jakiś limit czasowy, bo próbowałem zarówno
Na pliku 5-minutowym i jeszcze dzisiaj na 3,5-minutowym.
I niestety sytuacja była ta sama.
Ta strona jest bardzo wolna. To trzeba o niej powiedzieć.
Ja też byłem zdziwiony na początku.
Pierwszy raz użyłem tej strony, znaczy raz jedyny,
bo na razie nie potrzebowałem jeszcze niczego ściągać.
Jakieś właśnie dwa tygodnie temu jak ona powstała
i rzeczywiście było tak, że bardzo długo on wisiał na tym 0%,
Ale w końcu się zmotywował i ruszył.
To trochę potrwało. Nie pamiętam już ile, ale…
No właśnie, jaki to był klik? Pamiętasz może, jakiej miał długość?
Nie, nie pamiętam. Jakaś piosenka to chyba była.
No to zakładając, że około też 3-4 minuty, tak?
Tak mi się wydaje.
Bo to też statystycznie, że tak powiem, piosenki mają.
I nie pamiętasz dokładnie ile, że tak powiem, musiałeś czekać?
Mogło być, że z minuta dwie aż ruszy.
No to ja ci powiem, Pawle, że ja czekałem chyba nawet około pięciu minut.
I niestety było 0-0, więc ewentualnie jeszcze wydłużę troszeczkę ten czas
i zobaczę wtedy, jak będzie, że tak powiem, przy dłuższej próbie oczekiwania,
czy coś się ruszy, czy nie.
Okej, i teraz jeszcze środowy temat, czyli Michale i Maćku podpis osobisty, który obiecałem, że tutaj z tym dowodem wypróbuje.
Jeżeli chodzi o numer KAN, to mogłem go wpisać jak najbardziej i po kliknięciu w przycisk dalej chciał zeskanować tą warstwę elektroniczną.
Tylko, że za każdym razem wyrzucał mi iPhone błąd skanowania.
No pytanie, czy ten numerkan był aby na pewno prawej głowy?
Tak, bo numerkan przeczytała mnie osoba widząca.
No ale też kwestia…
Normalnie tym iPhone’em, Apple Pay’em płacić nie ma problemu z NFC, tak?
Nie, nie, nie. Właśnie z NFC żadnego problemu tutaj nie mam, bo…
Ja tylko płacę telefonem i nie ma żadnego problemu właśnie.
A pojawił mi się ten dźwięk, jakby było źle rozpoznane.
Już kiedyś właśnie, jak jeszcze miałem początki z kartą,
to ten dźwięk spotykałem.
No szczerze mówiąc, nie wiem, bo gdyby…
Próbowałem na dwóch iPhonach, bo specjalnie jeszcze
M Obywatela zarejestrowałem na trzynastce
i no niestety było to samo.
Chyba, że… a może coś… sama warstwa w dowodzie generalnie, może tam jakieś uszkodzenie jest.
Ja nie wiem, szczerze mówiąc.
A może po prostu, bo Bartku, jak rozumiem, ty tego PIN-u nie nadawałeś, bo wspomniałeś o tym.
Nie, właśnie nie. No tak, tak, tak. Nie, nie nadawałem.
To całkiem możliwe, że o to tu chodzi po prostu.
To musi być PIN.
Czyli okazuje się, że jakby zmiana tego PIN-u nie jest możliwa bez jego wcześniejszego nadania, więc będziesz się musiał chyba po prostu pofatygować do urzędu, żeby tam wrzucili to w ten czytnik i…
A niby piszą, że jest możliwe nadanie nowego.
No nowego, tak, ale wiesz…
W sensie, że…
Właśnie, że nowy PIN, to ja rozumiem, że zmiana PIN-u.
Przynajmniej ja to tak rozumiem.
No, mi też by się tak wydawało, no ale skoro ty tego nie aktywowałeś,
to może coś jest jeszcze potrzebne.
Czyli rozumiem, że to trzeba udać się tam…
Bartku, zastrzeżenie. Nie wiem, co jest potrzebne i co jest niezbędne,
natomiast wygląda na to, że to mogłoby pomóc.
Proponuję, żebyś skonsultował się z ludźmi, którzy mogą wiedzieć coś więcej, czyli np. z administracją M-Obywatela.
Czy to też zgłosić to albo właśnie za pomocą tego formularza, o którym mówiliście tutaj już, to Paweł chyba mówił o tym problemie z dowodem, tak, dzisiaj, że chciał sobie wydłużyć, więc to ewentualnie tą drogą albo właśnie przez infolinię, tak, jak mówiliście.
Wiesz co, no tamten formularz to jest stricte służący zgłaszaniu błędów, tudzież sugestii.
No a żeby tak, powiedzmy się, ich pytać, no to lepiej albo infolinią, albo mailem.
No też, tylko to jest wtedy… po prostu napiszesz stricte mailowo, nie?
Zobaczymy jak najpierw, że tak powiem, za pomocą telefonu.
Bo jednak żywa osoba, jak się ją słyszy, to bynajmniej powinna zrozumieć.
Okej. Dzisiaj krótko zobaczę, czy za tydzień się da, że tak powiem, już coś tutaj zdać relację ponownie, czy nie.
Ale na pewno też wam dam znać w tym wypadku.
Okej. To dzięki Bartku w takim razie.
Okej. To na dzisiaj tyle wtedy.
Trzymajcie się.
Trzymajcie się. Do usłyszenia. Hej.
Do usłyszenia. Pozdrawiamy.
A teraz, na koniec tyflu aktualności, garść drobnych newsów.
Tak, a w drobnych nimsach to chyba w sumie każdy z nas coś przygotował.
Zaczniemy sobie od dużej aktualizacji VOCR-a, która się niedawno pojawiła.
Mianowicie, co ona przynosi?
Po pierwsze przynosi nam kilka tłumaczeń, w tym na język polski.
Tłumaczenia na początku zostały stworzone używając sztucznej inteligencji
I w tym momencie tą wersję, którą pobierzecie teraz, to mogę powiedzieć, że ona ma kilka takich krzaczków,
da się generalnie odnaleźć, ale jest parę rzeczy, które mogłoby być przetłumaczone lepiej.
I ja już to przetłumaczyłem trochę lepiej, wysłałem do autora pull requests i on już został włączony,
natomiast jeszcze aktualizacja się nie pojawiła, więc po prostu tej poprawionej polskiej wersji nie ma,
Rada chwila się pojawi.
Natomiast już teraz, no to trochę nam sprawę to tłumaczenie ułatwia.
A taką dużą, drugą nowością jest to, że funkcje AI zostały trochę przeprojektowane,
tak żeby były bardziej elastyczne.
Bo wcześniej to było tak, że mieliśmy kilka silników do wyboru,
gdybyśmy chcieli o opisy AI zapytać.
Tam był GPT, była OLAMA i to chyba było w sumie tyle.
Ktoś na przykład chciał z Clouda czy z Gemina i skorzystać, to za bardzo się nie dało.
Teraz ten system został przeprojektowany i mamy coś, co autor nazwał presetami.
I taki preset, taka konfiguracja, może zawierać w sobie zarówno usługę AI
i tutaj już mamy dużo większą dowolność, bo to możemy nawet własne usługi dawać.
Jeśli coś zachowuje się tak samo jak API OpenAI, a tak okazuje się,
że większość usług działa podobnie, żeby to integrację ułatwić,
to będziemy w stanie z tym zintegrować VOCR-a.
Mamy wsparcie dla wszystkiego najbardziej popularnego,
więc jest to GPT, jest to Gemini, jest to Cloud.
Są to też usługi lokalne.
Jak ktoś ma OLAMę zainstalowaną, chce się z nią korzystać,
to też jest zintegrowane.
Wpisujemy własne klucze API i możemy sobie takie presety podłożyć.
I na przykład możemy mieć preset do opisywania zdjęć.
Jak chcielibyśmy konkretnie, żeby nam zdjęcia były opisane,
możemy sobie taki preset stworzyć, który używa np. GPT,
bo nam pasuje najbardziej i daje nam takie szczegółowe opisy.
A możemy mieć inny preset do opisywania zrzutów ekranu komputerowych,
gdzie możemy poprosić, żeby tam nie mówił za dużo,
tylko powie, że tu masz na pewno zrzut ekranu jakiejś aplikacji,
powiedz potem i tytuł okna, jakie widzisz przyciski,
Stan, pól, jak coś jest zaznaczone czy nie. Jak widzisz, co ma punkt uwagi, co jest pod fokusem, co jest podświetlone, to też mi o tym powiedz.
Możemy mieć taki preset do takiej sytuacji i generalnie tego możemy sobie potworzyć tyle, ile chcemy.
No i kiedy wykonujemy OCR, możemy sobie taki preset wybrać.
Mamy też, używając funkcji AI, pole follow-up.
Ja to przetłumaczyłem jako kontynuuj konwersację, chyba kontynuuj rozmowę jakoś tak.
No i właśnie do tego nam ta opcja służy.
Wcześniej to było tak, że za każdym razem, kiedy zadawaliśmy pytanie,
to nie była ta historia zachowywana.
A teraz, jeśli to pora zaznaczymy, to będzie.
Możemy kolejne pytania dotyczące danego zdjęcia zadawać,
ewentualnie wysyłając kolejne zdjęcia do AI
i po całej kliku zdjęć możemy informacje z takiego zdjęcia wyciągnąć.
Bardzo fajna, przydatna funkcja.
I też powrócił tryb eksploracji,
które nam pozwala klikać na różne rzeczy.
To działa trochę tak jak aplikacja Viewpoint na Windowsie,
gdzie AI jest poproszona, żeby czytnikiem ekranu podać aplikację
mniej więcej, gdzie dane przyciski są.
I na tej podstawie później Voter stara się myszkę przenościć
w odpowiednie miejsca, żeby na różne rzeczy klikać.
Działa to różnie, natomiast kiedy ta funkcja została wdrażona
w czasach GPT-4, to tego typu narzędzia były zupełnie niepraktyczne.
Teraz to one nie są może jeszcze idealne,
ale te nowsze modele na pewno trochę lepiej sobie z tym radzą,
więc ten tryb eksploracji faktycznie w tym momencie może mieć jakiś sens.
On nie działa w każdej sytuacji,
ale może się okazać, że w danej aplikacji taki tryb działania
może nam pomóc i faktycznie pozwolić kliknąć w coś graficznego,
na przykład w co inaczej byśmy w stanie kliknąć nie byli.
Tak że warto sobie pałocera zaktualizować
Teraz przy aktualizacji od wersji poprzedniej prawdopodobnie nasze wszystkie klucze API zostaną usunięte, bo format konfiguracji się trochę zmienił, więc będziecie musieli wejść sobie do ustawień i klucze, czy to GPT czy do Geminia wpisać jeszcze raz, potworzyć sobie te presety, bo one domyślnie też utworzone nie będą, ale kiedy już to wszystko zrobimy, no to z aplikacji korzysta się tak jak do tej pory, z tym, że teraz też będzie mówiła do nas po polsku, co myślę, że jest jak najbardziej na plus.
Idziemy dalej. Tutaj krótka informacja, nowość w Remote Incident Managerze,
czyli bardzo fajnej, dostępnej aplikacji do nawiązywania zdalnych połączeń.
I to zarówno pomiędzy Windowsem i Maciem, na przykład,
czy też między Windowsem czy Maciem.
Możemy z Windowsa na Maca, na przykład, się połączyć.
Aplikacja też o tyle fajna, że wspiera też obraz, wspiera rozmowy głosowe,
transfery plików i działa ze wszystkimi czynnikami ekranu.
I od najnowszej aktualizacji też wspiera nagrywanie sesji,
Co może nam się przydać w sytuacji, gdybyśmy prowadzimy szkolenia,
chcielibyśmy z nim korzystać, możemy sobie nasze sesje nagrać,
tak żeby ta osoba, którą uczymy, mogła się do tego odwołać,
albo my, czy np. robimy wsparcie techniczne,
też tutaj moglibyśmy nasze sesje nagrywać.
Też właśnie, gdyby nam to było potrzebne.
Ta funkcja jest zupełnie darmowa, po prostu sobie w każdej chwili
takie nagrywanie można włączyć.
Następnie coś, co przyda się użytkownikom narzędzia Gemini.
Z wiersza poleceń a propos naprawienia błędów dostępności
w różnych aplikacjach open source i nie tylko.
Google wypuściło rozszerzenie, które ma pomóc Geminiowi
w tej wersji CLI, czyli na wiersz poleceń,
naprawiać błędy dostępności w aplikacjach webowych
czy stronach internetowych.
Rozszerzenie można sobie zainstalować poleceniem,
które jest na stronie projektu podane.
I kiedy to zrobimy, to mamy dwa polecenia, które możemy wykonać w folderze, gdzie mamy kod danej aplikacji.
Zidentyfikuj problemy, a następnie, potem możemy wykonać drugie polecenie, napraw problemy.
Zidentyfikacja wykorzystuje kilka narzędzi, narzędzie Playwright na przykład i moduł Axe Core.
Czyli tam jest uruchamiana wirtualna przeglądarka i faktycznie Gemini będzie dostawał informację o jakichś błędach dostępności,
które on znajdzie, bo ta aplikacja jest faktycznie uruchamiana,
to wygeneruje nam plik Markdown, w którym wszystkie błędy są wypisane.
Ewentualnie możemy ten plik sami wyedytować.
Jeśli my jeszcze coś znajdziemy, czego Gemini przeoczył,
albo odwrotnie, on wykryje coś, co problemem nie jest,
to też możemy ten plik poprawić.
A następnie, używając polecenia fix,
możemy poprosić, żeby Gemini odpowiednie zmiany w kodzie wprowadził,
Tak, żeby po prostu ten problem został naprawiony.
Następnie bardzo króciutka informacja.
Mianowicie Linux i biblioteka GTK do tworzenia graficznych aplikacji,
chyba taka najbardziej popularna, została zaktualizowana do wersji 4.22,
która ma jedną poprawkę z wymienioną dostępnością,
ale poprawkę bardzo istotną.
Dla tych, którzy mają monitory prerowskie, a mianowicie przyciski przywoływania kursora.
Na tych monitorach powinny już prawidłowo działać i przywoływać kursor do miejsca, które naciśniemy.
Dalej GitHub. GitHub po raz kolejny chce pokazać przykłady otwartościowych projektów,
które stały się dostępne albo bardzo przyczyniły się do dostępności jakiejś aplikacji.
To jest dzięki ich programowi Accessibility Spotlight.
I każdy może, jakikolwiek projekt, który Waszym zdaniem poprawił swoją dostępność,
albo jest narzędziem dostępności.
I dzięki temu za jakiś czas pewnie pojawią się posty na blogu GitHub’a.
Może nawet jakiś film dokumentalny, który więcej o tym projekcie powie.
Tak jakiś czas temu na przykład została wyróżniona Osara.
I to było naprawdę o tyle fajne, że faktycznie powstał film,
w którym jest pokazywane, jak James Tay nad Osaram pracuje.
Tak samo NVIDIA, chyba też przez GitHuba był jakiś system wyróżniony.
Tam też film na ten temat powstał.
Jeśli jest jakaś aplikacja, z której korzystacie, która niedawno stała się bardziej dostępna,
a chcecie jakiś projekt wyróżnić, to warto sobie ten formularz wypełnić
i ten projekt sobie wskazać.
I na koniec narzędzie, które może się przydać do grania w gry
i nie tylko, narzędzie od Arka Świętnickiego.
Nazywa się SAPI 2 SR, czy SAPI 2 SR właściwie.
Jest to kolejne narzędzie z kategorii głos SAPI,
które mówi przeszczytnik ekranu, ale ma kilka ciekawych funkcji.
Po pierwsze, nie wspiera tylko MVA,
no bo też jest wspierany ZDSR,
Jest też wspierany ten drugi chiński czytnik Baoweijing.
Chyba tak to się nazywa. Pewnie zmasakrowałem wymowę.
Przepraszam, jeśli ktoś nas słucha, ale to jest też chiński czytnik ekranu.
I zarówno w przypadku NVIDIA i tych chińskich czytników ekranu
mamy pełne wsparcie dla SSML-a,
więc też jakieś parametry mowy mogą być dostosowane.
Też chyba to narzędzie wie, kiedy NVIDIA mówi, kiedy nie.
Ale mamy też dodatkowe funkcje.
Mamy słowniki i możemy sobie zastępować konkretne frazy i to nawet możemy takie zastąpienie tworzyć dla osobnych procesów.
Mamy też wsparcie dla wyrażeń regularnych i tutaj można poprawić kodowanie nieprawidłowe na przykład,
usuwać jakieś powtarzalne komunikaty, których nie chcemy słyszeć lub, i tutaj też taki ciekawy pomysł pod słyną Arek,
użyć tego, żeby jakiś program lub grę przetłumaczyć na inny język. No to też jest ciekawy pomysł.
Możemy też konkretne frazy zastąpić dźwiękami.
Gdybyśmy chcieli, żeby komunikat nie był czytany przez mowę,
a był dźwięk odgrywany, np. jeśli mamy mało zdrowia,
no to można też to sobie w ten sposób skonfigurować.
Skrypt jest zupełnie darmowy, natomiast przed instalacją
musimy też odinstalować inne narzędzia tego typu.
Jak ktoś korzystał z NVDA SAPI czy Syncterceptora,
to te narzędzia najpierw trzeba odinstalować,
zanim to najnowsze sobie ściągniemy.
Natomiast jeśli lubicie tak grać w przestrzeni ekranu czy korzystacie z aplikacji typu Komplete Kontrol na przykład,
no to myślę, że warto się tym narzędziem zainteresować.
I zanim oddam głos Maćkowi i Pawłowi później, to też jedna informacja, która pojawiła się dosłownie w ostatniej chwili.
Myślę, że warto ją dodać tutaj, nie będę czekał z nią do technikaliów.
Smutna informacja.
Znów będzie gorzej z Facebookiem, a właściwie z Messengerem,
bo jakiś czas temu straciliśmy…
Tak, niestety.
Straciliśmy aplikację,
a teraz dowiedzieliśmy się, że niedługo stracimy też stronę.
Konkretnie w kwietniu Facebook zapowiedział ostateczną datę wyłączenia,
bo w tym czasie po prostu będziemy przekierowani na pełną stronę Facebooka
i to z tamtego miejsca lub z aplikacji mobilnej
Wszelkie nasze potrzeby dotyczące wiadomości na Facebooku będziemy musieli przeprowadzać.
Szkoda.
No to dla Mety w ogóle nie jest teraz dobry czas jak chodzi o dostępność, bo też pracę stracił tam Drew Moczak,
czyli nasz człowiek jakby nie było. Niewidomy człowiek odpowiedzialny za dostępność Whatsappa.
No też autor wielu modów do gier ostatnio, który rzeczywiście się tym zajmował,
Rzeczywiście odpowiadał na feedback ludzi, był tą twarzą jakby dostępności WhatsAppa.
No z tego co piszę, to aktualnie cała praca nad dostępnością WhatsAppa wisi na barkach jednej osoby tak naprawdę.
I no, pytanie co meta w tym momencie zrobi, czy cokolwiek zrobi, czy jak to będzie dalej wyglądało, no ale to nie są dobre wieści.
Czyli być może tym bardziej się nie doczekamy poprawy dostępności WhatsAppa na Apple Watchach,
bo tam nadal jest taka tragedia, można by rzec, szkoda.
Ponadto, w ogóle ostatnio,
jak już jesteśmy przy Facebooku, Whatsappie, całej mecie,
to przyjmowanie do grup z aplikacji mobilnej
stało się jakby nie do końca to znaczy inaczej.
Nie możemy w tym momencie podejrzeć u osób,
Próśb osób pojedynczych o przyjęcie do grup oraz pytań
zabezpieczających czy raczej odpowiedzi na te pytania udzielonych przez poszczególne osoby.
Tylko jest albo odrzut wszystkie, albo zatwierdź wszystkie i tak naprawdę nie wiadomo
kogo my tak naprawdę zatwierdzamy, bo tylko jest informacja o tym,
że tam liczba próśb jeden, dwie, trzy i tak dalej.
Natomiast nie ma niestety podziału na poszczególnych członków i możliwości podejrzenia.
Tylko albo wóz, albo przewóz, czyli albo potwierdzić wszystkie, albo odrzucić wszystkie.
No i co za tym idzie? Administratorzy grup, w tym ja niestety, bardzo utrudnione zadanie mamy,
jeśli chodzi o przyjmowanie ludzi w tym momencie do grup na starych zasadach,
Czyli, no jeśli chodzi o to, żeby jednak ludzie odpowiadali na te pytania, no i teraz zastanawiam się, co w takim wypadku zrobić, w sumie.
No, tak niestety. No i kolejna niestety rzecz, a propos regresu do dostępności, to też już mój planowy news wpisany w drobne newsy.
Tu w zasadzie będę miał półtora newsa, tak na dobrą sprawę, bo najpierw powiem o Ned Newswire,
o której swojego czasu robiłem audycję
i wtedy to całkiem nieźle dostępne było.
A teraz się było nie było, ale skiepściło,
bo wyszła wersja bodaj 7.0
i słynny Liquid Glass został wprowadzony.
Tylko pytanie, czy to jego wina, że tak powiem,
czy to wszystko przez Liquid Glass,
czy przez niedopatrzenie rzeczywiście autorów.
No to też jest Open Source, tak naprawdę, więc też każdy może swoją cegiełkę dołożyć.
Ale finalnie, niestety, wyszło coś takiego, że zarówno w feedach, jak i już wewnątrz danego feedu, gdzie mamy artykuły,
no, mamy rozbite elementy. VoiceOver tego nie widzi jako, powiedzmy, jeden artykuł, jako informacje o tytule, o źródle, o dać się
i o stanie, czy jest przeczytany artykuł, czy nie.
tylko to wszystko niestety się rozbiło na pojedyncze elementy dla voiceovera, czyli żeby się
doflikać do kolejnego artykułu, to trzeba tak powiedzmy ze dwa, trzy razy machnąć palcem, żeby…
No i też niestety nie ma, nie ogłasza w tym momencie voiceover. No właśnie, też na czynnościach,
czy artykuł jest zagwiazdkowany, czy nie. Wcześniej było perform actions, action i na przykład tam
Mark as read albo as start, czyli właśnie oznaczono jako przeczytane tudzież ogwiazdkowane.
No teraz totalnie nie mamy o tym żadnej, ale to żadnej informacji.
No i w ustawieniach też tam jakieś duble się porobiły, więc ewidentnie tutaj coś się rozsypało,
jeśli chodzi o te aplikacje. No i to jest, że tak powiem, mój przykry news.
Później połówka Newsa też będzie troszeczkę przykra, ale jakby…
Teraz dam do głosu dość Pawłowi.
No, to ja może swoją drogą wspomnę jeszcze,
że NetNews Wire jest aplikacją Open Source,
więc no, wracamy do tego punktu, gdzie Michał…
Tylko ja nie mam śmiałości.
Bierzemy kodeksa w łapkę i poprawiamy, no.
Nie wiadomo, czy autor przyjmie,
Nie, bo może być z tych, którzy nie przyjmują.
Ale to, wiesz, nawet jeżeli nie wyjdzie, to będziemy mieli wersję dla siebie i możemy zrobić korka.
A propos ciekawą rzecz, którą niedawno przeczytałem.
Net News Wire to jest taka pierwsza, najbardziej popularna aplikacja do RSO.
No, w ogóle pierwsza wersja pojawiła się chyba w roku 2002 albo 2003.
No, stara, stara jest.
I to ona spopularyzowała ten układ, który znamy do dziś, że mamy coś a la skrzynkę odbiorczą w aplikacji pocztowej.
Mamy pasek boczny i mamy listy artykułów.
No i to dotychczas działo się.
Ja szczerze mówiąc do test flighta dałem opinię, no ale półtora tygodnia temu jeszcze nic,
więc chyba issue też jakieś zrobię na GitHuba, no bo żeby się ktoś tym zajął,
ja chyba jednak nie zaryzykuję, jestem troszeczkę zbyt…
Mimo, że mamy kodeksa jakoś, nie wiem.
No, a co ja mam dzisiaj przygotowane?
Mam przygotowanych kilka przykładów na to, że…
Czy się zmyślałem, bo coś chyba poprzestawiałem z kartami?
Nie, jest okej, jest, słyszalne jesteś.
Zooma miałem sfokusowanego, co nie jest najlepszym pomysłem, jak chce się mówić.
Jakiś czas temu chyba albo mówiliśmy, albo ja po prostu przeglądałem,
że powstaje też jakiś taki klient mastodonowy Thrive.
I to jest w ogóle część czegoś, co autorzy nazywają Thrive Suite,
czyli zestaw aplikacji, nawet suite.
Późno już. I teraz z tej stajni właśnie ukazał się Thrive Messenger,
gdzie jakby hasłem reklamowym, sloganem reklamowym tego komunikatora
jest czatu jak w 2005. No i zamysł jest po prostu taki, żeby stworzyć
taki prosty komunikator właśnie z wczesnych lat dwutysięcznych,
czyli statusy online. No opisów jeszcze nie ma, ale można pisać po prostu,
Wysyłać sobie pliki i taki najprostszy układ, jaki może być.
No oczywiście sieć własna, więc czatujemy tylko z tymi, którzy wiedzą o tym,
że komunikator istnieje. Ja się czasami zastanawiam, jaki sens mają takie komunikatory,
gdzie trzeba budować praktycznie sieć od nowa i tak nie będzie wielu użytkowników.
Ale z drugiej strony, ostatnio jakoś przestaje mi to przeszkadzać,
bo też mam wrażenie, że to jest fajny pomysł na to,
żeby ludzie po prostu się pobawili różnymi koncepcjami interfejsów,
poćwiczyli sobie pewne mechanizmy. No czemu nie?
Może sobie nawet skorzystam.
Coś z tymi komunikatorami zresztą jest na rzeczy,
bo też widziałem ostatnio na GitHubie, tego nie ma w add-on storze.
A szkoda, bo ciekawe w sumie, na ile by się to spopularyzowało,
gdyby było w sklepie z dodatkami NVIDIA.
Coś, co się nazywa DragoChat.
I to jest dodatek do NVIDIA, który jest po prostu komunikatorem.
Autentycznie można założyć konto i prowadzić sobie czaty tekstowe,
jeden na jeden albo grupowe.
Łącznie z całym zestawem comment.
Tutaj też mamy zresztą zestaw comment dla serwerów,
bo możemy sobie we Thrive Messengerze zakładać swoje własne serwery.
To znaczy zakładać, po prostu postawić swój serwer i do niego się podłączyć.
I mamy cały zestaw poleceń administracyjnych.
Możemy mianować innych użytkowników adminami, możemy ich banować
na określony czas itd.
Także w tym szaleństwie może jest jakaś metoda.
Jeszcze nie wiem na co. Zobaczymy, jak to się rozwinie.
Ciekawe, czy będą brzęczyki, jak w Live Messengerze,
czy będą głosówki, jak w Live Messengerze,
czy będą właśnie opisy i kilka innych bajerków,
które w tamtych czasach mieliśmy.
No chętnie bym sobie coś takiego potestował.
No i tak jak wspomniałem, dodatek do NVDA i komunikator.
Gdyby był w sklepie z dodatkami, to może powstałaby społeczność niewidomych użytkowników NVIDIA, którzy za sobą czatują.
Mogłoby to być bardzo ciekawe.
Następnie mamy EverMusic. To jest w ogóle odkrycie, które poczynił Simon Jaeger na Mastodonie.
Bo to nie jest aplikacja wyjątkowo robiona jakoś przez osoby niewidome i nie jest to chyba też vibe coding.
Jest to po prostu odtwarzacz muzyki, jakich wiele,
łącznie z tym, że wspiera różne dyski chmurowe,
NAS-y, różne nasze własne zasoby,
udostępniane po sieci lokalnej czy też po innych serwerach,
FTP, WebDAV. Natomiast dlaczego Simon zwrócił uwagę na ten odtwarzacz?
Bo jest to odtwarzacz, który pozwala nam na włączanie muzyki
i granie, kiedy już coś innego nam gra.
Jest to opcja, którą trzeba włączyć w ustawieniach
I sprawia ona, że wtedy tą muzyką, którą gramy przez tą appkę,
nie jesteśmy w stanie sterować za pomocą ani gestu Magic Tap,
ani za pomocą pilota słuchawek, czy innych przycisków,
czy centrum sterowania. Ale jeżeli bardzo byśmy chcieli
z jakiegoś powodu, nie wiem, słuchać sobie książki
i ona jest taka klimatyczna, że aż musimy sobie włączyć jakąś muzykę w tle,
albo jakiś inny program z innych powodów przejmuje nam sterowanie multimediami i blokuje nam jakąś tam muzykę,
a my chcemy mimo wszystko posłuchać. No to można.
Także jeżeli ktoś potrzebuje z jakiegoś powodu mieć dwa źródła muzyki naraz, to na iPhone’ie też da się to osiągnąć.
Skoro już o muzyce mowa, to mamy nowy dodatek do zarówno Firefoxa jak i Chrome’a,
I jest to kolejne podejście do ulepszonego odtwarzacza multimediów w przeglądarkach.
Oczywiście chodzi głównie pewnie o te odtwarzacze HTML5,
czyli tam, gdzie multimedia są rzeczywiście osadzone na stronie,
może na YouTubie by to też działało.
Mamy skróty klawiszowe, mamy przyspieszanie, mamy różne komunikaty
podawane za pomocą Arialive, czyli przypuszczam, że jak gdzieś przewijamy czy zatrzymamy odtwarzanie,
wznowimy i tak dalej, to być może jest tam coś, podawane są jakieś informacje.
Wiem, że już było więcej takich dodatków, był jakiś multimedia keys, były jakieś userskrypty
i tak dalej, no to mamy kolejne narzędzie do kolekcji, gdyby komuś standardowy odtwarzacz
w przeglądarce nie wystarczał.
No i ostatni news, bo o Air Havoy się wspomniałem
tylko dla porządku i protokołu dodałem tu do notatek
link do TestFlighta, o którym mówił już Axel.
Natomiast aplikacja, której
dostępność się polepszyła, to WinHands,
czyli aplikacja do personalizacji
Windowsa. To oznacza instalację bądź
wyrzucanie różnych elementów tego Windowsa,
których może nie chcemy mieć, typu przeglądarki,
Różne Edge’a, może chcemy, nie chcemy Recall’a, może chcemy, nie chcemy Copilot’a,
może chcemy, nie chcemy i tak dalej. Możliwość instalacji różnych programów również,
jakiś przeglądarek, jakichś pakietów biurowych, odtwarzaczy multimediów i tak dalej.
Z takiego w miarę prostego interfejsu. Mamy możliwość personalizacji troszkę wyglądu,
czyli jasny lub ciemny motyw, pewne ustawienia eksploratora plików
i wielu innych aspektów Windowsa, czyli jeżeli zawsze po instalacji systemu
jakoś go sobie personalizujecie, no są do tego różne narzędzia,
no to WinHans jest takim nowym, ponoć bardzo dobrym,
albo jednym z lepszych, który właśnie ostatnio stał się
dostępny, no więc można się o nim zainteresować.
Z mojej strony to wszystko zarówno w tej sekcji, jak i na dziś.
Także pozwólcie, że ja już się oddalę na spoczynek
I usłyszymy się za tydzień.
Dzięki Pawle. W takim razie, a my przechodzimy do technikaliów.
Jeszcze nie do końca.
A, jeszcze coś? No to…
Jeszcze nie do końca, dlatego że ja tytułem uzupełnienia.
A propos właśnie Putoraniusa, czyli właśnie tej połówki.
A propos RHA Voice’a.
Bo tak się składa, że na iPhone’ie działa OK.
To znaczy, zainstalowałem sobie.
I tam faktycznie jest okej.
Właśnie tutaj ta uwaga też zresztą o tym na stronie Rhe Voice’a jest napisane,
że trzeba ten dodać sobie jako głos główny tak naprawdę i nie ma możliwości
dodania sobie tego głosu jako dodatkowego na pokrętle.
Jak? U mnie to działa.
Działa? U mnie nie.
Ja mam system po angielsku, a mam na tam na pokrętle i działa.
Tak i wiem, że u innych osób też działa.
Ktoś sobie wszystkie głosy pościągał.
Tam jest jeden problem, który trzeba by kiedyś jakoś rozwiązać
i polega on na tym, że po instalacji głosu
tak naprawdę najlepiej jest zestartować cały telefon.
Bo jak się tego nie zrobi, to są tak nieoczekiwane skutki.
Ja na przykład ściągnąłem sobie głos
Nathan, potem Michał.
Efekt był taki, że pojawił się Nathan jedynie.
A jak go wybrałem, to zaczął mówić mój telefon, prawda?
Po luksembursku.
Także różne takie rzeczy się dzieją i swoją drogą byłem zdziwiony i ty, Piotrze, może potwierdzisz,
bo mógłbym przysiądź, że jak mówiliśmy o iOS-ie, zdaje się 18, to był rok 2023,
to była mowa, że to API, AV Speech, framework, który pozwala na tworzenie tych syntez zewnętrznych,
jest również na watchu.
Czyli…
Wydaje mi się, że nie.
Ja uważam, że coś w międzyczasie się zmieniło.
Ja nie słyszałem, żeby to się pojawiło,
ale to mogło być oddane po cichu.
To też tak samo uważa kodeks, więc…
Ja też do lepszych informacji nie rytorem,
ale kojarzę, że ktoś się tym ekscytował
właśnie jak wychodził iOS 10.18.
Natomiast…
No cóż…
To, kurczę, coś nam się powydawało.
W każdym razie ja też próbowałem zainstalować na Macu i owszem, aplikację zainstalowałem, bo jak najbardziej się da.
Po otwarciu aplikacji, no jak najbardziej jesteśmy sobie w stanie ten język wybrać.
Mieczysław siada i niedostateczny, jeśli chodzi o, że tak powiem, naukę.
Nie odrobiłeś zadania, jeśli chodzi o interakcję ze zbiorami, z obszarami ekranowymi,
bo mamy tam, po pierwsze, settings button, mamy ustawienia.
W ogóle, co ciekawe, właśnie, bo nie ma polskiego interfejsu,
więc ja mam styknię z definicji ustawioną na niemiecki,
bo mam jako drugi preferowany.
W każdym razie, w każdym razie angielski Wam się powinien włączyć bez problemu.
No i potem jest, potem jest, jest sobie taki element jako,
no, po niemiecku zamlun, po angielsku będzie collection,
Czyli zbiór. I po interakcji właśnie w tę grupę, w ten zbiór normalnie możemy sobie wybrać języki i potem już głosy będą jako elementy tekstowe tak naprawdę, a install będzie normalnym przyciskiem, install button.
Także niby zainstalować się da, ale no właśnie. Jak na iPhone’ie ja jeszcze mogłem wybrać głos główny.
A to ciekawe, co mówicie, że na pokrętle, do pokrętła, jak sobie dodacie, to wam to działa.
Mi za żadne skarby nie ma, ani w głosach w sekcjach Polski, ani w sekcji Polski po PO,
czy jakoś tak to tam śmiesznie się nazywa, i tego RH Voice’a ja tam nie widzę na Macu w ogóle.
Być może jak ja zrestartuję iPhone’a czy Maca, to to będzie.
W każdym razie, jeśli chodzi o samą AppCase’a, moje działanie po pobraniu z testflighta,
to jak najbardziej da się zainstalować te głosy i potem się z tym bawić.
Na Macu to mogę potwierdzić, to jest spowodowane prawdopodobnie tym,
że tak mnie tak mówił on, nie wrzucił dedykowanej wersji na Maca do testflighta,
a akurat syntezatory mowy z iOS-a tak samo z siebie działać nie chcą.
Podobny problem jest z eSpeakiem w tym momencie,
gdzie najnowsza wersja, która jest w testflightie też jest tylko wersją iOS-ową
i ona też się nie pojawia, tam trzeba tą wersję z App Store’a poprać,
Więc to jest prawdopodobnie tym spowodowane.
Natomiast, no, poza tym,
co mogę powiedzieć, no, na iPhone’ie
korzystam od tygodnia
i jest spoko. Bardzo, bardzo fajnie.
A nie zauważyłeś, żeby bateria jakoś szybciej
zjadał?
Nie, natomiast
jak zwróciłeś na to uwagę, to popatrzę na
ustawienia, zobaczę, czy mi tam RH Voice
się pojawił. Okej, no, w porządku.
Dobra. Tak a propos, jak ma SPIG,
słuchajcie, jak on godzinę oznajmia,
to on tak cyframy sobie, na przykład
22.15 czy 23.30 czy… czy on…
Bo tu RHA Voice właśnie też tak ma, nie?
No to jest pewnie spowodowane tym, że RHA Voice nie ma słowników żadnych, tak?
Iż pisma mówi normalnie godzinę…
Na Windowsie też tak jest, tak? Żeby nie było, to jest chyba kwestia, że po prostu
RHA Voice, no tak, to został zaprojektowany tak, że po prostu w ogóle praktycznie
nie mamy żadnych słowników.
Aha, no spoko.
Okej, czyli to jak rozumiem, Maćku, tyle od Ciebie w drobnych newsach.
Zanim przejdziemy do technikaliów, to odbierzmy telefon. Kto jest z nami po drugiej stronie?
Cześć wam, Grzegorz Turek.
Cześć Grzegorzu, słuchamy.
No właśnie, o tego RH Voice’a chciałbym się odnieść,
ale zanim to, to jeszcze trochę o kodeksie, tak powiem.
No tego akurat, że tak powiem, jakoś publicznie nie ma,
więc to nie ma czym się chwalić, ale jakby ktoś chciał
przeportowywać aplikacje z Androida na iOS’a
I z iOS-a na Androida, no to mi się udało.
To super, to gratulacje.
Trzy prompty, bo była taka historia, że ja chciałem sobie grę stworzyć, taką jak Manamon, coś takiego.
Nie jak Pokemony, tylko co jak co.
Nawet dla sztucznej inteligencji to jest jakby za duża ambicja, żeby taką pełnometrażową grę zrobić.
Taką bardzo krótką demówkę zrobiłem na Androida. No dobra, działa.
Tak sobie pomyślałem. No i jeszcze miałem tam wersję na Windowsa.
To też mi się udało na Maca przeportować i to też działa.
Oczywiście na Macu działa to na zasadzie po prostu syntezy.
Trzeba tam sobie voice over’a wyłączyć, bo to się tam kuzi, ale działa.
A na iPhone’a… to znaczy wiem, że to Mietek testował, miał to na test Firelighta wrzucić,
ale nie wiem czy wrzuci, ale fakt jest taki, że jak ja testowałem to na Mako swoim,
Na tym wirtualnym tym, co sobie w Xcode się uruchamia,
ten wirtualny iPhone, to to normalnie działa.
Aż sam byłem po prostu zdziwiony, że po prostu trzy prompty.
No i ja zrobiłem tak, no masz tu apkę na Androida,
weźmij ją na iOS-a przy portu i jeszcze tam do kodeksa
podpiąłem to, co ty tam Michał poleciałeś.
Ten Context 7, co nie? Jakoś udało mi się to jedno z drugim ożenić.
Trzy prompty w sumie.
I appkę z Androida na iOS-a przeportował.
I co to w ogóle ciekawie działało?
To jest akurat prawda.
To tak samo nie wiem, ile promptów Mason wykorzystał do tego.
Natomiast Fast Play też jest przykładem takiej aplikacji, która została przeportowana.
Jak ktoś z tych aplikacji korzystał, ja korzystałem zarówno na Macu, jak i na Windowsie,
to te aplikacje generalnie są praktycznie identyczne.
Potwierdzą tam drobne zróżnicowania klawiszowych, żeby to się grało,
ale wygląd, funkcjonalność między Windowsem a Maciem jest praktycznie taka sama.
Ale to są dwie odrębne aplikacje. Na Macu to jest Swift, na Windowsie to jest C++, więc to są pełni natywne aplikacje, ale pisane właśnie też przez Claude’a akurat w tym przypadku.
O Jezus, no ciekawe. Teraz z tym RH Voice’em, bo akurat z tym RH Voice’em to od tego Aksela miałem trochę problem. Ale jaki problem w ogóle?
No bo ja wcześniej miałem w ogóle zainstalowany RH Voice ten, co tych polskich głosów tam nie było.
No dobra, był sobie, był, może kiedyś będzie, ale póki co nie było.
No i jak ten Mietek zrobił ten port z tymi polskimi głosami, no dobra, zainstalowałem z tego Test Flighta.
No dobra, no instaluję te głosy, mi się te głosy nie chcą odtwarzać.
No w ogóle w tych ustawieniach voice-overa mi się te głosy nie pojawiały.
Jeszcze miałem historię taką, że jak po restarcie iPhona mi się te głosy pojawiły
i wybrałem jakieś, no to mi iPhone zamilkł. No kurde, co jest w ogóle?
No ładnie. Jakieś cudem mi się udało na jakąś zrośkę, czy na coś w ogóle przełączyć.
No i co jest? W ogóle mi SPiKa wywaliło, co śmieszne. Z tych głosów, co?
Można sobie wybrać w tym voice over i mowa, co nie? No to w ogóle to mi wywaliło.
I tak, skończyło się tak, że w ogóle SP-ka przeinstalowałem na nowo, co do RH Voice’a.
No i tak pomyślałem, wezmę tego RH Voice’a w ogóle, bez tych polskich głosów, tego oryginalnego wezmę go usunę.
No i tego jeszcze od Mietka teraz go usunę i go zainstaluję na nowo.
No i jak go zainstalowałem, no to…
Dobra, no zainstalowałem i jechała.
No działa, w końcu działa.
No i teraz jak w tych ustawieniach voice-overa mi się udało ten głos ustawić,
a zanim w ogóle, zanim się jakiś głos wybierze, to tam na pokrętle lepiej sobie jeszcze wybrać w czynnościach,
…żeby odsłuchać próbkę głosu w tych ustawieniach, bo ja tego nie robiłem, tylko tak na pałę po prostu wybieram i potem miałem Wojsowera bez mowy, więc to lepiej sobie.
No jeżeli w tych ustawieniach Wojsowera i mowa głos się odezwie, to jest dobrze.
No właśnie, no i też trzeba po prostu, no jeżeli będą jakieś problemy, to trzeba sprawdzić, czy ten Rh Voice, ten oryginalny nie jest zainstalowany.
I to jest też to, o czym ja wspominałem, że do tych głosów, do tego RH Voice’a, ja rozumiem entuzjazm ludzi, którzy instalują sobie tę mowę, bo fajnie, bo to są nasze polskie głosy, ale ja bym był bardzo ostrożny w sytuacji kogoś, kto na przykład mieszka sam, nie bardzo może liczyć na czyjąś pomoc.
I jego iPhone to jest jedyny telefon, z jakiego on ma możliwość korzystać.
Bo po prostu, jeżeli coś pójdzie nie tak, to się możemy znaleźć w sytuacji, w której absolutnie nikt nie chce się znaleźć,
z telefonem, który nam nie gada. Ja myślałem, że jednak VoiceOver jest na tyle inteligentny,
że robi sobie jakieś takie awaryjne, po jakimś czasie awaryjne przejście na syntezę natywną, na jakąś tam Zośkę czy inny głos ten systemowy.
I wydawało mi się, że to tak jest, ale słuchając tego Grzegorzu, co ty opowiadasz, to ja bym tu z tego miejsca bardzo mocno uczulał wszystkich tych,
No właśnie, bo… no właśnie, bo… no bo… no nie wiem, jakim cudem, a jeszcze warto na pokrętle sobie może pododawać jeszcze jakieś inne głosy.
To jedno, ale też warto sobie w ustawieniach gestu przepisać derygowane gesty do przełączania się między głosami.
No tak, ale może się tak…
No właśnie, bo mnie w ogóle jakiś błąd zrobił, że w ogóle z tych ustawień voice-overa
w ogóle SPIG mi wyleciał i ja nie wiem co się porobiło w ogóle.
Dobrze, że jakimś cudem mi się to udało w ogóle, samą tą Zośkę jakoś tak puścić w ogóle.
No tak, to bym musiał po prostu czekać na jakiegoś kolegę, żeby mi, kurde, przyszedł i w ogóle by to jakoś powłączał.
No bo masakra.
No, więc naprawdę uważajcie. Uważajcie, bo to jest zewnętrzna synteza i tu się mogą dziwne rzeczy dziać.
A poza tym to jest test flight i to jest coś, co po prostu może działać dobrze, a może się wysypać.
No tak. No to będzie wszystko.
Dobrze Grzegorzu, to bardzo Ci dziękujemy w takim razie za telefon i dobrej nocy.
No dzięki, cześć.
Trzymaj się, cześć.
Okej, to w takim razie teraz myślę, że możemy przejść do technikaliów.
Tutaj królem technikaliów jest Maciek, ale Maciek nas na momencik opuścił, ale spokojnie wróci, wróci, bo ma dużo do opowiedzenia, ale ty też Piotrze masz jedną rzecz nam tu do opowiedzenia, mianowicie, że Microsoft Store pozwoli sterować się z wiersza poleceń.
Tak, i to jest bardzo nowa rzecz sprzed kilku dni.
Tu też w sumie dziękuję Pejsonowi, który na Macedona o tę informację wyrzucił.
Ale no właśnie, doczekaliśmy się pełnoprawnego,
tekstowego interfejsu do Microsoft Store,
czyli do tego sklepu z aplikacjami, który teraz w systemie Windows jest wbudowany.
I ten interfejs pozwala nam tak naprawdę wszystko,
bo aplikacje już wcześniej mogliśmy instalować
poprzez Wingeta, który też ze sklepem się łączy.
I aktualizować w sumie też.
Natomiast tutaj też mamy do tego opcje i one działają trochę inaczej, bo
kiedy wysyłamy polecenie do aktualizacji, to po prostu sklep sobie w tle to
pobiera, a my po prostu znów dostajemy wiersz polecenia i możemy pracować dalej.
Ale no właśnie, możemy instalować aplikacje po ich nazwach, możemy szukać,
możemy czytać opisy, możemy nawet przeglądać wszystkie dostępne
Różne listy tak najbardziej popularnych, darmowych aplikacji i tak dalej.
Myślę, że mogę to szybko pokazać, jak to mniej więcej wygląda.
Generalnie, żeby to dostać, nie musimy robić nic.
Przynajmniej ja nie musiałem.
Ja po prostu sobie…
System mi się aktualizuje, aplikacja Microsoft Store mi się zaktualizowała.
I ja po prostu przełączam sobie syntezę.
Może nie będę jakoś bardzo zwalniał, bo tak wszystko będzie po angielsku.
Natomiast po prostu, żeby do tego mieć dostęp,
to wchodzimy sobie do wiersza poleceń,
czyli cmd, czy to powershell, jak kto lubi,
i wpisujemy po prostu store.
I NVDA mi z jakiegoś powodu nie przeczytał nic automatycznie,
natomiast wyświetliła nam się informacja o pomocy.
Storeopdates, Store Similar Firefox, Store Profesor Gamestop Guide Only Gamepass,
Store Profesor App Store Free, Category Productivity,
Store Show Visual Studio Code, Store Serach Microsoft Trans, Examples.
I tutaj mamy kilka takich przykładowych poleceń, które możemy wpisać.
No to dobra, zobaczmy, jakie są najbardziej popularne,
darmowe aplikacje w sklepie.
Czyli sobie wpisuję Store Show, czyli pokaż.
I po prostu piszę w tym przypadku,
w którym mógłbym w ogóle podać nazwę konkretnej aplikacji,
co w tej chwili zrobimy, ale na razie wpisuję Top Myślnik Free.
Login to the product.
No matter what, for to…
To chyba nie było show.
…200 blank, store install…
Store browser, store browser…
Ah, browser, muszę wypytyć.
Dobrze, store browser…
…apps.
Top, myśli.
Browser apps.
Must have these apps.
Name, products, title, publish, code.
W Hubsub 9ks kubię B7F2NH w Hubsub, więc social fre.
Spotify musi zant podcast z 9cbc sts jt respotify lab musi z fre.
Windows 9wzdrncrv3pv Microsoft Store poradion utilitye zant tols fre.
Netflix 9wzdrncrv3tj Netflix, Entertainment fre.
Discord xpdc2rh70h20 H2N Discord, więc social fre.
Microsoft TMSXP8P8W200
O, Discord jest bardziej popularny od Teamsów w sklepie Microsoft.
To dość ciekawe.
No i tak można sobie to przeglądać.
I gdybym teraz chciał dowiedzieć się więcej o jakiejś aplikacji,
no to mogę wpisać store show.
I np. wpiszmy sobie whatsapp.
Logging produced.
Logging produced.
Logging produced.
Logging produced.
Logging produced.
Wysokie oceny WhatsApp zostaje.
I na dole…

Mamy cały opis.
Tak też można zainstalować.
Gdybym wpisał Store i instalował WhatsApp, to WhatsApp by mi się zainstalował.
Przez to, że już WhatsAppa mam, to nie będę tego robił.
Można też tak wykonywać aktualizacje.
Gdybym wpisał Store, Updates.
Zobaczymy, czy się coś znajdzie.
Działa to dużo szybciej niż ta graficzna aplikacja.
Akurat u mnie żadnego aktualizacji w tym momencie nie ma.
Natomiast gdyby byłby, no to też mi się ta lista wyświetli i z tego miejsca też w takim interaktywnym interfejsie
system zapyta nas, czy chce od razu wszystkie aktualizacje zainstalować, czy nie.
Także jeśli nie lubicie tego sklepu, ale musicie coś w tym sklepie zrobić, no to można to obejść.
Może nawet dałoby się tak zainstalować aplikacje płatne. Szczerze mówiąc, nie próbowałem.
Natomiast, no, całkiem rozbudowany jest ten interfejs.
W sumie byłoby fajnie, gdyby App Store na Macu też taki miał.
No, niestety nie ma.
Mamy nieoficjalne interfejsy, ale one nam praktycznie na nic nie pozwalają,
no bo macOS jest bardziej zabezpieczony pod tym względem.
Ale jak ktoś ma Windowsa, potrzebuje się coś ze sklepu pobrać,
no to jest na to teraz łatwiejszy, przynajmniej moim zdaniem, sposób.
No to rzeczywiście bardzo dobrze i fajnie, że to w ten sposób działa.
To ja jeszcze powiem kilka słów. Co prawda nie mam się jeszcze tu czym pochwalić,
ale przynajmniej mogę powiedzieć o takim drobnym początku,
bo postanowiłem spróbować opublikować swoją aplikację w Microsoft Store.
Zdecydowałem się na publikację właśnie w Store dlatego,
że Microsoft pozwala na to bezpłatnie i oferuje swoje własne certyfikaty do podpisu aplikacji.
Bo nie wiem czy wiecie, ale żeby aplikacja w Microsoft czy to Storze czy Wingecie
generalnie pozwoliła się zainstalować, no to dobrze by było, żeby ona była podpisana.
Zresztą Microsoft, jeżeli chodzi o publikacje w swoim sklepie, to wymaga podpisu.
No i teraz, o czym się dowiedziałem dopiero na etapie gdzieś tam publikacji tej aplikacji,
a konkretnie chcę wrzucić tam programistę, no to okazuje się, że tylko jeden typ instalatora,
mianowicie MSI X, to jest typ instalatora, który Microsoft nam pozwala na bezpłatne podpisanie cyfrowo.
No i zacząłem ten proces publikacji. On jest nawet w miarę dostępny.
Te wszystkie ekrany dość fajnie się zachowują. Wszystko możemy wypełnić,
o co tam jesteśmy proszeni. Różne jakieś wersje np. na architektury,
czyli np. x64, x86, ARM. No to możemy sobie pododawać.
Potem przeprowadzamy walidację każdego programu,
każdej… każdego tego tak zwanego artefaktu.
No i co się potem dzieje z tym wszystkim?
No i teoretycznie powinniśmy mieć możliwość publikacji.
Ja już zacząłem ten proces publikacji.
Potem okazało się, że jednak muszę wygenerować ten pakiet MSE-X,
a niestety w trakcie tworzenia aplikacji,
kiedy mamy ten proces już rozpoczęty,
nie możemy zmienić tego typu publikowania aplikacji.
z MSI czy tam z MSI EXE na MSX.
No i niestety musiałem to wszystko anulować,
usunąć ten draft tej aplikacji.
No, a jak chciałem ją dodać jeszcze raz,
to się okazało, że nazwa jest już zajęta.
Napisałem do Microsoftu, oni odpisali, że teoretycznie powinna być już wolna,
więc będę jeszcze robił podejście.
Jedno na pewno do tego.
Natomiast, co jeszcze mogę powiedzieć, to to, że aby opublikować aplikacje w sklepie Microsoftu i skorzystać z tego bezpłatnego konta, to się musimy zarejestrować naszym kontem Microsoftu, które już mamy, tam na odpowiednim portalu. Partner portal to się bodajże nazywa.
No i niestety tam jest jedna procedurka niedostępna,
bo musimy się uwierzytelnić zarówno selfie,
jak i dowodem, dokumentem tożsamości.
Także, no tu potrzebna będzie nam pomoc osoby widzącej,
żeby to wszystko jakoś zweryfikować.
Także to uczulam, gdyby ktoś chciał w ten sposób.
Być może jeżeli np. identyfikujemy się jako jakaś tam organizacja,
Jako firma, no to tego dokumentu tożsamości nie musimy przedstawiać, a może jest to jakoś inaczej, ale nawet jeżeli
jakby rejestrujemy się wtedy jako firma, to jest to już płatne i to jest jednorazowa opłata w wysokości 99 dolarów.
Także niemało. Ja wolałem się zarejestrować jako osoba prywatna. Tak bym to nazwał.
No dobrze, to teraz w takim razie mamy, że tak powiem, monopol Maćka.
I Maciek będzie nam opowiadał o różnych rzeczach, a na dobry początek o kolejnym wydarzeniu Apple, które to coraz bliżej.
No właśnie, dlaczego to tak wychodzi? Ja chyba strasznie lubię grać w monopoli, no dobrze, przynajmniej w tyflo przeglądowym.
Jeśli chodzi o Apple’a, tak, ma być wydarzenie,
chociaż to tak bardziej informacyjnie,
że ewentualnie możemy się spodziewać nowych produktów.
Ale czy na pewno to się okaże?
Bardzo się, że tak powiem, różnoradcy dziennikarze tym ekscytują,
że ono będzie i że…
Bo może dziennikarze zostali zaproszeni
No to, że podobno ma być, mają też być produkty, ale zobaczymy co będzie.
Na razie daję taki sygnał generalnie, że wydarzenie się odbędzie 4 marca,
zatytułowane Apple Experience. No i z tego co Apple twierdzi, będą pokazywane
tak naprawdę narzędzia, treści prezentowane dla twórców tak naprawdę różnorakiej maści.
No, być może ma to też związek z uruchomieniem niedawno usługi,
w zasadzie subskrypcji, ten Apple Creator Studio,
do której swoją drogą mówiło się o tym, że to nastąpi w nieco późniejszym czasie,
natomiast w tym momencie również do tego całego zamieszania dołączyła aplikacja Freeform,
o której swego czasu też Arek Świętnicki nagrywał podcast, była audycja.
No więc doszła kolejna aplikacja oprócz powiedzmy
wszystkich tych logiców powiedzmy Final Cutów,
MainStage, kompresora, Pixelmatora bodajże.
Co to tam było? W każdym razie tych aplikacji trochę tam było.
W tym pakiet iWork, który jest freemium, czyli nie musisz płacić,
ale jak chcesz mieć dodatkowe szablony i tak dalej,
grafiki, różne motywy i tak dalej,
No i do tego zamieszania dołącza również aplikacja Freeform.
No i w dużej mierze temu ma się…
wydarzenie ma być poświęcone w sumie.
No i odbędzie się ono w trzech miastach,
mianowicie w Nowym Jorku, w Londynie i w Szanghaju.
4 marca o godzinie 9 czasu wschodniego.
No więc w Nowym Jorku i Londynie to będą spore rozbieżności czasowe.
W każdym razie, no i dlatego ono też będzie offline, znaczy tam jakby na miejscu.
Nie będzie żadnej transmisji z tego wydarzenia.
No ale spekuluje się, że może zostać wprowadzony ten tańszy MacBook z chipem z iPhona,
procesorem, jak i iPhone 17e.
No ludzie, widać, że są bardzo na to, gdzieś tam mówiąc kolokwialnie, napaleni i no zobaczymy w każdym razie, co z tego wyjdzie.
Na razie taka bardzo informacja troszkę sygnalisty, że tak wyrażę, że takie wydarzenie będzie i będą, no i że się tam będzie działo w tych trzech miastach.
No a co się działo to, co się działo będzie to czas pokaże.
Będziemy na pewno informować.
A to na pewno.
Król technologii być, technika już być może, ale…
Oczywiście. Zaglądam do waszych wiadomości. Na YouTube’a dziś tak jakoś nie zaglądałem, to teraz będę nadrabiał.
Oskar Donas na YouTubie pisze. Wyszła trzecia beta NVIDIA 2026.1. Poprawiono problem z zawieszaniem się SAPI 4 i SAPI 5 32-bity.
Poprawiono problem z ciszą, kiedy mieliśmy SPK domyślnego.
No i jeszcze Oskar do nas pisze.
Podczas startu NVIDIA i mógł się nie załadować standardowo poprawki w tłumaczeniach.
Swoją drogą to wyszła też wersja NVIDIA i jeszcze 2025 stabilna,
którą sobie warto zaktualizować, bo to jakieś tam poprawki bezpieczeństwa są w tej wersji,
więc zawsze warto to robić, moi drodzy.
Jeszcze mamy wiadomość od Gracjana.
A jeszcze jedno pytanko, tym razem do Michała.
Jakie masz te Yubikie na USB-C czy zwykłe USB-A?
Ja mam wersję 5C New, czyli na USB-C.
Ja mam zwykłe USB-A.
Wychodzę z takiego założenia, że to jest jednak bardziej takie standardowe.
Mimo wszystko, ja wiem, że USB-C jest fajne i w ogóle,
ale do USB-C zawsze mogę się pokusić o przejściówkę.
Jeżeli będzie mi bardzo potrzebna, a na ten moment mam jednak zdecydowanie więcej tego sprzętu USB typu A.
No i mam jeszcze tu takiego tego huba trzynastoportowego z USB A, a więc na razie trzymam się tej technologii.
Dobrze, to w takim razie, skoro to wszystkie wiadomości, to przechodzimy do kolejnej wieści technicznej.
I znowu będzie Apple, które to wydaje pierwsze wersje bet systemów w wersji 26.
I 26.4 w dodatku. I Maćka nam urwało.
W razie czego mogę coś powiedzieć o tych betach, bo też zainstalowałem.
No tutaj Apple nam szykuje więcej. Miała być nowa Siri.
Nowa Syrii, jak to królowa, to spóźni się jeszcze, okazuje się prawdopodobnie, nie wiadomo czy jeszcze w tym roku, czy w przyszłym, ale prawdopodobnie tam jeszcze musimy na nową Syrii poczekać, natomiast no tutaj już jakieś zmiany zaczynają się pojawiać, nawet jakieś poprawki dostępności z voice-overa w poczcie na przykład, już nie mamy problemu z dołączeniem załączników, taka pierwsza rzecz, która mi przychodzi do głowy.
Natomiast z takich rzeczy, które możemy zauważyć,
to został przeprojektowany ekran profilu w praktycznie każdej aplikacji,
czy to Apple Music, czy to TV, czy w App Store.
I w App Store akurat to dla mnie jest irytujące,
bo na przykład, żeby dostać się do aktualizacji,
no to musimy się przeklikać więcej,
bo kiedyś wystarczyło kliknąć na ten przycisk Moje konto,
a teraz musimy najpierw kliknąć Moje konto,
A następnie na ekranie, który się wyświetlił wcześniej,
tam mieliśmy aktualizację jako nagłówek.
Teraz nie mamy.
Teraz mamy jeszcze jeden przycisk, który trzeba kliknąć.
Ale na przykład tam się wyświetla na tym ekranie saldo
w kartach podromkowych.
Gdybyśmy mieli jakieś fundusze, sobie doładowaliśmy konto,
to nam się ta informacja tam wyświetli.
Ja sobie jeszcze tutaj znalazłem w międzyczasie informację,
co jeszcze się zmieniło.
W wiadomościach Maja pojawi się szyfrowanie dla wiadomości RTS.
My cały czas w ogóle na wiadomości RTS czekamy w Polsce,
bo niestety nasi operatorzy jakoś się nie spieszą, żeby to włączyć.
Natomiast to jest coś, za co Google Apple’a długo krytykowało,
że wiadomości RTS na Androidzie to są zaszyfrowane, a na iPhone’ie nie.
No i teraz Apple to zaczęło po małym zmieniać.
Na ten moment, z tego co wiem, to jest chyba tylko w Stanach testowane.
To chyba Maciek już wrzucił, więc ewentualnie mnie zaraz poprawi.
I między iPhone’ami na start, natomiast w przyszłości będziemy w stanie,
bo między iPhone’em i Androidem, w aplikacji Wiadomości,
poprzez ten protokół RCS, się porozumieć.
Aplikacja podcasty łatwiej będzie pozwalała przełączać się
między podcastami wideo i audio, więc będzie można łatwo
to wideo włączyć lub wyłączyć. To będzie oparte o protokół HLS.
Do tego też nowe narzędzia zostały udostępnione dla podcasterów, dla twórców, którzy będą mogli lepiej te podcasty ładować.
W aplikacji muzyka też coś trochę się pozmienia.
Dla wybranych albumów i playlist podczas ich odtwarzania będziemy mieli unikalne obrazy wyświetlane na ekranie, teraz odtwarzane na pełnym ekranie.
Będziemy też dostawać informacje o nadchodzących koncertach w naszym Publiszu dla artystów.
Jeśli będziemy sobie na profili jakiegoś artysty, to będzie można sobie to zobaczyć.
Sekcja profilu, tak jak wspomniałem, będzie przeprojektowana.
Do najczęstszych zadań będziemy mieli łatwiejszy dostęp.
I też ma się pojawić nowa funkcja AI, Playlist Playground, chyba to się będzie nazywało.
Nie wiem, jak to dokładnie będzie wyglądało, bo chyba jeszcze w Polsce tego nie ma.
Ale też jeszcze nie zdążyłem tego sprawdzić.
Natomiast będziemy mogli poprosić Apple Intelligence, żeby nam jakąś playlistę stworzyło.
I to będzie wyglądało tak, że po prostu wybieramy słowa z listy chyba.
I tym możemy powiedzieć, że szukamy listy, bo jesteśmy dobrej do opracowania,
ale jednocześnie takiej spokojniejszej.
Tam generalnie będziemy mogli sobie różne rzeczy wpisać.
I na tej podstawie Apple będzie nam w stanie Apple Music Playlist według naszego promptu wygenerować.
Została przeprojektowana też galeria tapet, w aplikacji przypomnienia została dodana nowa inteligentna lista,
która będzie wyświetlała nam wszystkie przypomnienia oznaczone jako pilne.
Do muzyki w tle ten Ambient Music, która była dodana,
Dostał dodany nowy widżet, który można sobie dodać na ekran główny i domyślnie będzie teraz też włączona funkcja zabezpieczenia przed skradzionym urządzeniem.
To było wcześniej funkcją opcjonalną, a teraz ma być oficjalnie włączone. Co ciekawe, u mnie to się nie włączyło.
Jeszcze. Nie wiem, czy u ciebie, Maciek, po aktualizacji się to włączyło.
Mówisz o ochronie przez kradzionym urządzeniem.
Wiesz co, ja to generalnie miałem włączone.
A, okej.
Ja nie miałem, bo…
Nie miałem włączonego tego i cały czas jeszcze nie mam.
Nie wiem, czy to będzie się na większej ilości urządzeń pojawiać,
czy nie.
Natomiast…
W komentarzach ludzie narzekają na tego App Store,
Na razie ten przycisk aktualnienia został bardziej pogrzebany w tej sekcji Moje Konto.
Natomiast co ciekawe, można do niego cały czas dotrzeć szybciej przez menu kontaktowe na ikonie App Store, na ekranie głównym.
Więc jak ktoś się szybko… Tak.
I też wyszukiwarka, kiedy przejdziemy na zakładkę Szukaj, pojawia się znów na górze ekranu.
To najpierw Apple w Liquid Glass zrobiło tak, że te pola wyszukiwania są wszędzie na dole,
ale w App Store z jakiegoś powodu twierdzili, że jednak idzie na górę.
Drobne inne zmiany, no tutaj chyba wspominałem, że pojawił się nowy skrót do ustawienia w limitu ładowania,
więc możemy sobie skrótami tym regulować, na przykład od naszej lokalizacji.
Też możemy z poziomu skrótów dodawać lokalizację do aplikacji Pogoda.
A to jest akurat fajne, nie wiem, na przykład jeśli mamy jakieś spotkania w kalendarzu dodane,
to możemy na podstawie tego sobie dynamicznie listę miast w aplikacji Pogoda zmieniać.
Na iPadzie i na Macie zresztą też powrócił kompaktowy wygląd paska kart,
jakby ktoś chciał.
W aplikacji Freeform właśnie pojawiła się informacja o Creator Studio,
czyli o czym Maciek mówił wcześniej.
Więcej informacji dotyczących snów w aplikacji zdrowie.
I ma być niedługo w funkcji CarPlay wspierane otworzenie wideo.
W służyciu danych też będziemy mieli więcej informacji.
Jakie urządzenia konkretnie używają naszych danych komórkowych,
jeśli mamy włączony hotspot osobisty.
I na Macu też pojawiła się…
No właśnie.
Tego nie brakowało dosyć.
Tak.
I na Macu pojawiła się opcja limitu ładowania,
którą wiem, że przed audycją Maciek próbował przetestować.
Nie wiem, czy się to udało.
Wiesz co, tak.
Natomiast mamy ten sam błąd, który był w iOS-ie 26, w wersjach, gdzie to zostało wprowadzone,
czyli suwaki nie są współmierne. Jest stricte, powiedzmy, widok procentowy, ale no, powiedzmy,
nie tak, jak sobie to w założeniu wymyśliło Apple, że, powiedzmy, jest 100%, 95%, 90%, 80% i w sumie koniec,
Tylko mamy błędnie znowu odczytywany suwak, że tam gdzie jest powiedzmy 100%, no to wiadomo jest 100%,
ale tam gdzie jest tak naprawdę 95% opcja ustawiona, tak nam Wojsław R czyta, 75%, 50% to jest przy 90% ustawionego
tak prawidłowo tego limitu i tak dalej. No jest błąd dostępności, ewidentnie. Ale działać działa.
No i to wszystko generalnie z tego, chyba że coś przeoczyłem, jeśli chodzi o…
Wiesz co, chyba nie. I generalnie dzięki za uratowanie sytuacji. Znowu się wydarzyło to co kiedyś, czyli chyba jakiś niekontrolowany wyciek pamięci, bo mi zaczęło się wszystko umylić od zooma począwszy, więc nie wiem co się tu dzieje.
Natomiast to, co… nie no, chyba odnośnie…
Aha, tej tworzenia playlist, jeszcze odnośnie do tego tworzenia playlist w aplikacji Muzyka za pomocą promptów.
No właśnie, my do tego się chyba jeszcze nie doczekamy, bo to ma działać na AI, na Apple Intelligence.
I generalnie, no tam do 25 utworów zdaje się będzie nam dodawane do takiej playlisty, jak sobie tam opiszemy językiem naturalnym, czego chcemy, czego oczekujemy od tej playlisty, no to ponownie nam zostaną utwory dobrane.
I tak to w zasadzie chyba tyle o podcastach, o możliwości pobierania i strumieniowania podcastów, wideo-castów, to chyba zdaje się wspomniałeś.
I a propos jeszcze tego carplaya i oglądania możliwości właśnie wyświetlania wideo.
To podobno wyłącznie kiedy kierowca nie prowadzi auta.
No i w zasadzie to chyba tyle jeśli chodzi o tego typu… o teniusy dotyczące bety tej pierwszej, wydaje mi się.
Czyli możemy przejść dalej w takim razie.
Jeżeli chodzi o Allegro, to już tu Marcel powiedział.
To sporo Marcel powiedział.
Czy jeszcze coś chciałbyś dodać?
Wiesz co, chyba tylko tyle, że te zmiany zaczną obowiązywać od 2 marca
dla użytkowników, którzy jeszcze nie zdecydowali na smarta.
Natomiast jeśli chodzi o dotychczasowych użytkowników,
Ponoć do końca okresu rozliczeniowego ich planu.
Ja akurat mam to nieszczęście, bo dla mnie zdecydowanie byłoby lepiej i korzystniej,
bo ja niestety z racji lokalizacji korzystam częściej z usług kurierskich mimo wszystko,
a nie automatów paczkowych. I u mnie by to było akurat korzystniejsze.
Natomiast, no ja dopiero się mogę tym cieszyć od Maja,
bo jak podaje właśnie Allegro, no dotychczasowi użytkownicy
mają dotychczasowe zasady. A odnośnie do impostu, no to co?
No to mówiąc bardzo w skrócie, cen nie będę może podawał,
bo za długo też by zeszło, co i jak. Natomiast klienci detaliczni
mają obniżkę o 50 groszy, jeśli chodzi o nadawanie paczek.
Mówiąc bardzo w skrócie, zarówno w aplikacji InPostu, jak i w menedżerze paczek to jest właśnie obliczka pięćdziesięciu groszy
za wszystkie te kategorie paczek, zarówno jeśli chodzi o kurierów, o nadalowanie w aplikacji, czy to przesyłki kurierskie, czy do paczkomatu.
I te ceny są wyrażane, wszystkie kwoty podane w brutto.
A natomiast klienci biznesowi mają podwyżkę o tam między 20 a 50 groszy chyba z tego co tam się dopatrzyłem.
No i kwoty są podawane już w netto. Inne usługi się nie zmieniają. We wszystko jest wliczona opłata paliwowa.
No i te dodatkowe usługi jak podjazd kuriera pod drzwi i różne inne usługi no to tam akurat ich się cena nie zmienia.
No i to akurat zacznie obowiązywać od 1 marca, a więc Impost troszeczkę depcze po piętach Allegro, bo Allegro 2 marca modyfikuje cenniki, wchodzą w życie Impost od 1 marca.
No i w sumie w telegraficznym skrócie tego newsa to tyle.
No dobrze, to w takim razie przechodzimy do kolejnego tematu dotyczącego Polski i e-płatności.
Tak, to się zgadza. Generalnie jeśli chodzi o M-Obywatela, tam się dzieje.
Tam się coraz więcej dzieje i dobrze. Po pierwsze mówiło się o tym, że w jakimś tam
bliższym niż dalszym czasie zostaną udostępnione m.in. płatności portfelami cyfrowymi
No i to się istotnie zdarzyło się nam, bo od 12 lutego już jest możliwość zapłaty czy to podatku od nieruchomości, czy to podatku rolnego, leśnego i wszelkich tam należności jakie nam urząd, jakie nam samorząd terytorialny, nasza jednostka wystawi.
podatek, to możemy sobie już opłacać Apple
i Google Pay’em. Wcześniej mogliśmy sobie to opłacać
blikiem i kartą, no a teraz
generalnie można sobie już to
opłacać również Apple Pay’em i właśnie
Google Pay’em.
I to jest jedna
z rzeczy odnośnie
Polski i e-płatności. No właśnie,
też tak swoją drogą, no nie wszyscy jeszcze mogą z tego skorzystać, bo
no bo nie wszystkie urzędy jeszcze tak
honorują w ogóle płatności same w sobie.
Więc ci, którzy już mają tę możliwość,
to też w emuwatelu można sobie w usługach właśnie w e-płatnościach
można też podejrzeć, bądź to na stronie,
które urzędy już się do tego zakwalifikowały.
No i ci wszyscy mieszkańcy tych urzędów
mogą już sobie korzystać i jeszcze wygodniej opłacać.
No u mnie niestety jeszcze spoiler.
Niestety tego nie ma.
Natomiast druga rzecz to odnosi się do płatności kartami i podatków PIT.
Ano, bo to od 15 lutego czeka na nas w usłudze twój EPIT roczne zeznanie podatkowe za miniony rok.
No i generalnie była sobie przerwa, że nie można było płacić kartami.
Za tę przyjemność można było sobie płacić szybkimi przelewami tudzież tą blikiem.
No albo przelewem na indywidualny numer mikrorachunek podatnika.
No a teraz generalnie po przerwie wraca do gry możliwość płatności kartą i serwis odpowiada póki co za to.
Generalnie tam się dzieją dziwne rzeczy jeśli chodzi o przetargi. Na razie to została podpisana tymczasowa umowa.
Chyba do kwietnia, żeby pierwsi mogli sobie podatnice opłacać.
Potem ma się zmienić operator w międzyczasie na jakiś inny.
Zanim zostanie w drodze przetargu wyłowiony operator, który już będzie mógł faktycznie
pełnić tę rolę pośrednika operatora płatności, to też się tyczy
uiszczania płatności w urzędach, w kasach urzędów stacjonarnie, więc no tutaj Ministerstwo Finansów ma orzech do zgryzienia jakiś tam, żeby to, żeby wybrać tę ofertę, która będzie w założeniu, dobra, a pytanie, czy nie najtańsza, no ale tak, na razie są jakieś roszady z tymi kartami, póki co działają, no tak.
A my dalej o finansach, dalej o pieniądzach. Ważny temat, zwłaszcza, że teraz, no już niedługo, właściwie już w sumie można, jak ktoś chce, można PIT-a rozliczać.
To tak swoją drogą polecamy się Waszej uwadze, jeżeli mielibyście okazję i chęć przekazać nam swoje procenty podatkowe.
To bardzo serdecznie zapraszamy. Wszelkie informacje na stronie fir.org.pl znajdziecie.
I będziemy oczywiście bardzo za to wdzięczni. A teraz temat…
Swoją drogą, bardzo irytuje apka e-urzędu skarbowego, gdzie inne usługi normalnie są dostępne z poziomu
po prostu aplikacji natywnej, że tam prawdopodobnie przez api się wszystko i inne są zasysane.
A kurcze, jak masz e-PIT, to ci się otwiera wersja przeglądarkowa. No, strasznie to irytuje.
To niefajnie, to rzeczywiście. To teraz będzie o pieniądzach z bankomatu, konkretnie z Euronetu, z bankomatu firmy Euronet. Co tam się, Maćku, podziało?
A no właśnie, niestety, bo Euronet sobie też życzy coraz więcej generalnie, jeśli chodzi o prowizje tak naprawdę, o to, żeby operatorzy, wydawcy kart tak naprawdę pobierali większe prowizje,
No bo koszty utrzymania maszyn się zwiększają, koszty wynagrodzenia pracowników się zwiększają, inflacja i tak dalej, różne rzeczy w tle, a podobno, że stawki nie były podnoszone od 2010 roku.
Coś tam teraz się zmienia na plus, ale generalnie Euronet nadal jest niezadowolony z tego powodu.
No i generalnie ogłoszono, że od 19 lutego, czyli no już od w zasadzie dzisiaj jest 18 już, czyli w zasadzie już od jutra, od czwartku, no spada nam limit.
Kiedyś tam powiedzmy było, można sobie było parę tysiączków wypłacić z tego bankomatu, potem nam limit spadł do tysiąca, bodajże tam, nie pamiętam kiedy,
czy dwa, trzy lata temu, czy jakoś tak.
Potem znowu limit spadł do 800 złotych, czyli no mogliśmy sobie wpłacić 800 złotych i ani kroku dalej,
no chyba, że kolejną transakcję żeśmy robili.
No a teraz Euronet jeszcze bardziej, że tak powiem, poszedł, pojechał po bandzie, mówiąc kolokwialnie i no mamy limit
jedynie 200 złotych.
No i generalnie no każda taka transakcja jest obarcona taką czy inną prowizją, czy to od
od strony klienta, czy to od strony wydawcy kart banku i tak dalej.
Więc, no, Euronet chce się, mówiąc brzydko, nachapać.
Jeszcze bardziej, że tak powiem, zrekompensować sobie.
No i od 19 lutego właśnie wchodzi ten limit pojedynczej wypłaty,
że można sobie maksymalnie wypłacić 200 złotych.
No i, po pierwsze, użytkownicy mało zadowoleni.
Bank, ale banki również mało zadowolone są z takiego obrotu sprawy.
No i MBank, jak i ING ogłosiły w swoich komunikatach, generalnie nie zachęcają,
mówiąc delikatnie, do wypłat z bankomatów Euronetu. Zamiast tego zachęcają do wypłat
Albo z bankomatów własnych,
no albo do sieci współpracujących, na przykład z ING.
Mamy na przykład Planet Cash.
Albo…
Dobra, widzę tutaj w sumie, że Planet Cash.
No ale w każdym razie bankomatów też współpracujących,
to każdy z tych banków będzie miał właśnie swoje.
Czy to partnerskie, czy to bankomaty własne.
Więc no… bardzo nie zachęcają. Zresztą ja teraz też się bardzo poważnie zastanawiam, zwłaszcza, że bankomat Santandera, fuj, też nie mam jakoś drastycznie daleko od Euronetu.
Chociaż, no, Euronet był wygodny, powiem szczerze, w wielu sytuacjach. Zwłaszcza, że kwoty często gęsto były sporo mniejsze od 800 złotych.
No ale teraz, skoro to tak wygląda, no to chyba trzeba będzie, że tak powiem, się udać w inną stronę i tym dalej od Euronetu.
Niestety. A szkoda.
No cóż, idealnie byłoby oczywiście, wiadomo, że znajdą się przeciwnicy takiego rozwiązania,
ale idealnie byłoby z mojej na przykład perspektywy, żeby ta gotówka w ogóle nie była nam potrzebna.
O tak, zdecydowanie.
Problem by się sam rozwiązał, ale skoro jeszcze nie wszędzie da się zapłacić kartą,
Czy w jakiś tam inny cyfrowy sposób? No to okej, trudno, męczmy się i dajmy zarabiać pośrednikom w postaci banków.
Zresztą i tak przy takiej bezgotówkowej płatności pośrednicy też swoje zarabiają, to swoją drogą, bo w końcu nikt tego charytatywnie nie obsługuje.
Dobrze. Dużo, dużo o finansach i jak tak patrzę, to do końca będzie o finansach, Maćku.
W sumie tak.
U ciebie. Teraz przenosimy się do ING.
Lubię dyskutować o pieniądzach.
Tak, jest.
Kolega reprezentuje ten, jakby, sektor przedsiębiorców teraz, to to już w ogóle…
Jakby nie patrzeć tak, więc słusznie gada.
Właśnie, właśnie.
Więc, Maćku, co tam ING zaproponuje?
I to najmłodszym.
I to zasadniczo najmłodszym, bo…
Znaczy, czy tak najmłodszym? No w sumie,
w sumie tak naprawdę chyba w tym momencie
konto może już mieć dziecko w
w momencie urodzenia
tak naprawdę. Ale nie, no
płacić jeszcze jako niemowlak nie może.
W sumie, ciekawe by to było.
Natomiast dzieci od
szóstego roku życia do trzynastego
roku życia wcześniej nie do końca miały
możliwości, zdaje się, płatności
Google Pay, chociaż
W różnych bankach bywało to różnie. Natomiast, no teraz ING z racji tego, że w czerwcu wyłączy stare dobre HCE generalnie, które to było autorskim rozwiązaniem pewnych banków, tam protoków, może i był jeden, ale każdy sobie go implementował jak chciał,
do płatności zbrzeżeniowych.
No i teraz, i teraz faktycznie do
Google Paya
wchodzi właśnie możliwość
tego dodawania karty, żeby, żeby
użytkownicy, użytkownicy poniżej
trzynastego roku mogli wprowadzać,
znaczy no w ogóle płacić.
Wiadomo, musi w tym uczestniczyć
rodzic, no bo po pierwsze Family Link
i cały nadzór
nad tym, jak
również
no w aplikacji
tej takiej rodzicielskiej stricte banku z konta rodzica też, że tak powiem, trzeba włączyć
dziecku tę możliwość. No i też warto dodać, że możliwość wyłącznie płatności
stacjonarnych takie dziecko może mieć, internetowych.
Stety, niestety, może i stety, ale w sumie nie.
Natomiast…
Natomiast tak, no niby to nie pierwszy bank, który wprowadził tego typu
Rzeczy, bo wcześniej… to też się zmieniło na szczęście dlatego, że Google też uzezwolił na płatności Google Payem poniżej 16 roku życia.
Z tego co mi wiadomo, Apple Pay niestety to nie obowiązuje. Póki co dalej Apple utrzymuje ten wiek sztywnego, jeśli chodzi o 16 rok życia.
Kredi i Rigol też swoją ofertę w tym dostosowali.
Natomiast, no tutaj jako jedyny to chyba ING faktycznie bardziej poszedł na całość,
dając tą większą elastyczność, że faktycznie można, jak rodzic to wszystko
to poustawia to, że mało… poniżej trzynastego roku życia, ale małoletni może sobie płacić w ten sposób.
No i jeszcze generalnie, oprócz tego Google Paya, bo to nie jest jedyna alternatywa,
tak naprawdę jest ten cały blik zbliżeniowy na Androida,
blik AC, którego udostępniają Millennium, PKO BP oraz Santander tak naprawdę.
Więc no to powiedzmy jeśli chodzi o ING to zdaje się tylko ING, chociaż tutaj też czytam, że Kredy Akrigol, tak jak mówiłem, Kredy Akrigol, M-Bank, Millennium oraz właśnie PKOBP.
Tak samo właśnie jeśli chodzi o ten blik zbliżeniowy, jak mówiłem wcześniej.
Millenium, PKOBP oraz właśnie Santander.
Także no fajnie mają użytkownicy Google Pay’a i generalnie Blika Zbliżeniowego na Androidzie jeszcze póki co, bo na iOS-ie niby się o tym mówi, prace trwają, ale tak chyba do końca to jeszcze wejść nie chcę, więc tak no na razie musi się…
Ci androidowcy, że tak powiem, mają w tym momencie troszkę więcej szczęścia niż iPhone’owcy. No i tak, to wychodzi i wygląda.
No i tak, skoro o pieniądzach mowa, to jeżeli je posiadamy, jeżeli kogoś doceniamy,
jeżeli ktoś coś dla nas zrobił fajnego, to można chcieć go jakoś finansowo również docenić,
chociażby poprzez napiwek. I aplikacja nowa powstała do tego, prawda?
No tak, jest sobie aplikacja Fast Tip.
No właśnie, szybki napiwek w wolnym tłumaczeniu na polski.
Tak, generalnie transakcja ma się odbyć w miarę szybko,
bo poprzez właśnie kod QR, który, tak powiem, napiwkobiorca,
który sobie bardzo życzy takiego napiwku, może taki kod QR wygenerować
zarówno ze sztywnie zdefiniowaną już kwotą,
Jak i z możliwością taką, żeby ten, który daje napiwek, mógł sobie kwotę samodzielną samodzielnie wpisać.
No i generalnie cała operacja, tak jak mówiłem, odbywa się poprzez skanowanie kodu QR.
Właśnie od tego, który ten napiwek zleca, który ten napiwek chce koniecznie wziąć.
No i co? Generalnie ponoć obie strony muszą mieć zainstalowaną tą aplikację.
Dopóki się aplikacja nie upowszechni, to może to być minus konkretny.
Chociaż tak naprawdę materiały zachęcające są ponoć dostępne na stronie FastTip,
Fast Tip, bo tak też się nazywa firma, która jest określona jako mała instytucja płatnicza, też jest zaklesfikowana.
No i na swoich stronach mają materiały promocyjne, materiały jak ten kod QR w sobie wygenerować, jakieś kreatory do tych kodów i tak dalej, więc no ponoć to jest.
No i jak się zdecyduje na to większość, znaczy właśnie operatorzy i też ludzie będą o tym wiedzieć,
To będzie miało większą rację bytu.
Generalnie przyjmowanie samych w sobie napiwków ma być w założeniu bezpłatne.
Natomiast…
Natomiast podczas wypłaty są narzucane prowizje.
Generalnie powyżej pięciuset złotych
ma być to 5%
od transakcji.
Natomiast jeśli jest to kwota wypłaty poniżej
500 zł,
to będzie doliczana
jeszcze kwota dwóch złotych.
Jeszcze sprawdzę to dokładnie.
A 5%
plus 2 zł, tak, przy niższych kwotach
No i generalnie aplikacja też ma nas pilnować w momencie, kiedy zbliżamy się do limitu, w jakim jeszcze nie odprowadzamy podatków od darowizn.
Tak naprawdę to ta aplikacja nas będzie też o tym informowała. Ona sama w sobie nie jest żadną aplikacją księgową, niczym takim,
Ale no, podobno tam będzie nas tutaj pilnowała, że do tej kwoty, jak będziemy mieli, to nie zapłacimy podatku, a jeżeli już, to nam też ostrzega nas generalnie przy jakichś tam progach procentowych, jak się zbliżamy do tego limitu.
No, takich aplikacji kilka już na rynku było, sukcesu za bardzo nie osiągnęło, nie osiągnęły te aplikacje. No, w sumie zobaczymy, co będzie z tą aplikacją, tak naprawdę, bo ja tak sobie szczerze mówiąc czekam na jakieś rozwiązanie.
I tak do końca to się doczekać nie mogę, a w sumie fajnie by było.
No, to prawda. Zawsze coś takiego myślę, że…
Bo teraz jest problem. Dokupkę trzeba mieć.
Tak, dość fajnego. Oczywiście. A tak to można by było po prostu kliknąć gdzieś tam i…
No bo nawet jeżeli kartą, to i tak całą wtedy kasę zbiera, zgarnuje powiedzmy właściciel danego przybytku, prawda?
No tak.
No i ewentualnie to potem w jego gestii jest, leży, czy się podzieli, czy nie.
I kurcze mi jest żal strasznie, bo naprawdę nieraz
sympatyczna kelnerka, czy powiedzmy fryzjerka, którą naprawdę by się wypadało nagrodzić,
a to się kurcze nie da, bo się nie ma gotówki, no to się nie zrobi nic.
To prawda. Więc no cóż, może, może będzie to jakaś aplikacja, która to zrewolucjonizuje.
I to tyle jeżeli chodzi o nasze dzisiejsze aktualności i technikalia również.
Jeszcze na koniec wiadomość od Bartka.
Witam ponownie. Nie chcę dzwonić specjalnie, więc napiszę.
Informuję, że spróbowałem ponownie pobrać plik z YouTube’a przez tę stronkę.
Poczekałem ponad pół godziny i wciąż było 0%. Pozdrawiam.
No cóż, więc widocznie nie działa, widocznie jakieś problemy.
Na którym to silniku pewnie ta strona działa, to ma swoje lepsze i gorsze dni.
Teraz ostatnio wyszła jakaś aktualizacja.
Natomiast wcześniej ja na przykład miałem z tą biblioteką jakieś problemy.
Także może tutaj coś być na rzeczy.
A spróbuj ten Bartku, pobieracz.net, tak swoją drogą.
On tam ma swoje lekkie niedoskonałości, jeśli chodzi o dostępność, ale w gruncie rzeczy pobrać się da.
Cloudflare aż miło, że tak powiem, w różnych miejscach zaszyty jest i nas weryfikuje.
Generalnie, ale działa to spoko, całkiem w sumie.
I taką mp3, na przykład, po pierwsze film można sobie pobrać w jakichś tam rozdzielczościach,
a w bezpłatnym wariancie, generalnie, bo tam można też mieć i premium,
I wtedy do 320 kilobitów tam mp3 sobie można pobrać, tam jeszcze nie wiem czy jakieś inne formaty przypadkiem nie wchodzą w grę, nie pamiętam.
No, ale 128 kbps na pewno w tej darmowej wersji sobie pobrać można, więc no…
Pobierasz.net
Tak jest.
Całkiem fajna stronka.
Mhm. No dobrze, to w takim razie tyle, jeżeli chodzi o nasz dzisiejszy i wczorajszy 319 Tyflo Przegląd.
Tak jest, Maraton Technikaliw m.in. to Maciej Walczak, Piotr Machacz, Paweł Masarczyk też wam dziś informację dostarczali.
No i cóż, dziękujemy bardzo za uwagę i do usłyszenia za tydzień. Dobrej nocy.
Był to Tyflo Podcast. Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.