TyfloPrzegląd Odcinek nr 316 (wersja tekstowa)
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
W tym tygodniu w Tyflo przeglądzie
Fast Play, nowy prosty odtwarzacz z globalnymi skrótami, efektami i podcastami
Chcesz napisać dla siebie lub znajomych aplikację na iOS-a, ale nie masz Maca? Da się!
Dwie ciekawe ankiety
Krakowski Ośrodek Wsparcia i Testów coraz bardziej otwarty na potrzeby osób z niepełnosprawnościami z całej Polski, nie tylko lokalnie.
Aktualizacja skryptu poprawiającego dostępność Whatsapp Web.
Dictionary Seek. Łatwy dostęp do Wikisłownika w formie dodatku do NVDA.
SM Readmate trafia na Windowsa.
Binclusive Studio. Usługa opisująca filmy.
Flipunit. Prosta aplikacja do zamiany jednostek na iOS.
Jak zastosować swoje ustawienia voiceovera na ekranie logowania Maca?
Eleven Reader w styczniu. Z jednej strony progres, z drugiej zaś regres. Dlaczego?
App2See. Kolejne wspomagające rozwiązanie oparte na sztucznej inteligencji.
Nowości od Whispero.
Prowadzisz fanpejża na Facebooku?
W apce dla iOS możesz z tym mieć nieco kłopotu przy korzystaniu z voiceovera.
Nowości w grach.
Gemini kontra chat GPT. Co wybrać?
Wirtualny asystent w EM obywatelu i pierwsze wrażenia z jego użytkowania.
Francja uniezależnia się technologicznie od Stanów Zjednoczonych.
Lokalizatory Apple AirTag 2 zaprezentowane.
Wszystko to, a pewnie jeszcze więcej już za chwilę.
Zaczynamy!
Tyfo Przegląd jest audycją prowadzoną na żywo,
więc serdecznie zachęcamy Państwa do współtworzenia go razem z nami.
Oczekujemy na wiadomości głosowe na WhatsAppie
oraz połączenia telefoniczne pod numerem 663-883-600,
powtarzam, 663-883-600
No cóż, ci wszyscy, którzy słuchali nas z poziomu Tyflo Radia, to mogli nie usłyszeć wszystkich tych headów i wszystkich tych zapowiedzi.
I ci, którzy są z nami na YouTubie i na Facebooku, to dziś dostali taki bonus, bo usłyszeli o wszystkim tym, o czym będziemy dziś mówić.
A dziś będą głównie opowiadać o tym wszystkim w 316. wydaniu Tyflo Przeglądu.
Paweł Masarczyk, Piotr Machacz i Maciej Walczak. Witamy cię, Maćku, podobnie.
Cześć, po dłuższej przerwie jestem.
Tak, po raz pierwszy w tym roku, słuchaj.
W sumie tak, przedłużyło mi się.
Tak jest. No i masz dla nas całkiem sporo różnych informacji.
No i tak, jesteśmy, działamy i działamy z Tyflo Przeglądem, z całkiem pokaźną porcją informacji.
I już do nas dzwonicie, słuchajcie, już do nas dzwonicie.
Nawet nie zdążyliśmy się jeszcze na dobre rozkręcić, a tu już pierwszy telefon.
No dobrze, to w takim razie, zanim przejdziemy do rzeczy, odbierzmy ten telefon.
Ktoś z nami po drugiej stronie.
Mieczysław z tej strony.
Witaj, słuchamy.
Ja chciałem, że tak powiem, tutaj dzisiaj wyjątkowo wygłosić w pewnym sensie mały apel i prośbę
do osób, które jakkolwiek znają się na programowaniu.
Tak jak żeśmy, Michał, rozmawiali poza anteną dzisiaj,
także domyślasz się pewnie, o co chodzi.
Jak wiecie, rozwijam tego Accessible Grama robię, tego klienta do Telegrama
i niestety utknąłem, mam poważny problem.
i PODEX nie jest w stanie sobie poradzić,
bo cokolwiek próbuje z tym naprawić,
to niestety rozwala mi się co innego.
A mianowicie teraz występuje taki problem,
że przychodzą podwójne powiadomienia PUSH
i to jakiś czas appka się po prostu crashuje.
I jak całą niedzielę mordowałem się,
żeby jakkolwiek w ogóle zrobić, ustabilizować plakietki
i mi się to udało, to jak zacząłem grzebać przy tych puszach,
to w szlak trafiły plakietki, a pusze i tak się nie naprawiły.
I próbowałem chyba na wszelkie już możliwe sposoby,
podsyłałem mu logi od ludzi, od was tutaj,
między właśnie tych osób, które przysyłały logi,
podsyłałem kodeksowi je, dawałem wręcz na tacy,
masz tu, masz logi, tu czytaj, popatrz.
No i on tam niby coś znajdywał, ale kończyło się to fiaskiem.
I na obecną chwilę nie jestem w stanie ruszyć dalej.
A chciałbym wprowadzić nowe jakieś funkcje, jakieś pomysły,
ale nie jestem w stanie ruszyć czymkolwiek dalej,
dopóki właśnie te dwa najgorsze błędy nie zostaną naprawione.
Dlatego, kochani, apeluję gorąco, proszę, jeżeli ktokolwiek z was,
Komukolwiek, ktokolwiek się zna, jakkolwiek na programowaniu i zależy mu na tym projekcie, bo myślę, projekt jest warty uwagi i szkoda, żeby wymarł, to bardzo proszę o pomoc.
No, pomoc myślę, że zdecydowanie będzie potrzebna. Zastanawiam się, jak to w naszych polskich realiach, na kogo tutaj rzeczywiście, jeżeli chodzi o taką pomoc i gotowość
posiedzenia nad tym kodem i podejrzewam, że dość gruntownego przetrzepania tego kodu można by było liczyć.
I dlatego ja Ci też sugerowałem, żeby zrobić dwie rzeczy.
W pierwszej kolejności to odezwać się do zagranicznej społeczności.
Myślę, że najodpowiedniejszą społecznością w tym przypadku będzie…
Ja się właśnie trochę boję, boję się właśnie trochę tej zagranicznej społeczności,
że ja się po prostu z nimi nie dogadam, bo u mnie niestety angielski leży.
Który potrafi ci tłumaczyć w obie strony.
I tłumaczy naprawdę fajnie.
Dokładnie. To w dzisiejszych czasach naprawdę jakby kwestie językowe nie są jakąś barierą, zwłaszcza w komunikacji pisanej.
Nie mam pomysłu za bardzo jak się do tego zabrać, jakich narzędzi do sensownych użyć.
Ale do czego?
No żeby właśnie się móc porozumieć właśnie gdzieś tam z tymi…
Powtórzę, chat GPT wystarczy.
Ale jak chat GPT?
Może w ten sposób?
Dokładnie, no to narzędzi do tłumaczenia jest dużo.
Nic w tym złego, bardzo dużo ludzi to robi, na pewno na AruGames.net, na Apovidzie pewnie też takie osoby się znajdą, także to jest bardzo dzisiaj normalne.
Ja na przykład powiem szczerze, ja swoje teksty, które piszę po angielsku, ja tłumaczę.
Ja angielski jakby w czytanym, że tak powiem czy słuchanej formie jestem w stanie zrozumieć i to nawet, zwłaszcza ten techniczny całkiem nieźle.
W formie pisanej, ze względu na to, że mam w tej kwestii mało praktyki, to ja wolę wrzucić taki tekst po prostu do czata.
I co, on dobrze tłumaczy?
No oczywiście, że tak. Bardzo dobrze.
Ja feedbacki do Apple tylko w ten sposób, w tym momencie, bo opiszę mu w czym rzecz, jaki problem, co.
Ja tylko sobie potem czytam, sprawdzam, koryguję, jak mi coś nie zgadza, no i…
Ale tylko przejażdżaj, skoro tu już jesteś, i tak powiem, bo ostatnio Ci nie było,
to czy pomógłbyś mi ogarnąć ten temat, jak tam się zarejestrować, gdzie to tam trzeba wejść?
Ale gdzie?
No na ten Apple Vis.
A, no dobra, no to się zgadamy i tam, ten, i ogarniemy.
Natomiast też jeszcze druga moja uwaga i taka refleksja, bo początkowo zakładałeś,
że ta aplikacja będzie aplikacją płatną.
I mam takie wrażenie, że jeżeli będziesz chciał zaprosić ileś osób do współpracy nad tym kodem, to jednak tu trzeba by było zrewidować swoje podejście do tego.
Nie, ja chyba zrezygnuję z tego, bo to faktycznie, bo myślałem, że pójdzie lepiej, dlatego odpuszczę po prostu.
I otworzyć to repozytorium, tylko to jest moja kolejna uwaga, bo ja dostęp do tego repozytorium mam i już tam zdążyłem je przejrzeć trochę.
To moja uwaga, abyś teraz pochopnie go nie otwierał, bo ono wymaga zdecydowanie czyszczenia i gruntownego przeglądu, bo pewnych rzeczy tam absolutnie nie wolno…
No i właśnie to też by mi musiał ktoś pomóc, chociażby to zrobić, żebym mógł je bezpiecznie otworzyć, to reprezentowił.
Tak, tak. I to, ale moim zdaniem, to jeżeli coś z tego ma być i jeżeli w ogóle będzie zainteresowanie też ludzi, a podejrzewam, że w zagranicznej społeczności może być zainteresowanie,
To jednak chyba po prostu trzeba będzie pracować nad tym w ten sposób, że będzie to jakiś taki społeczny projekt.
Wiadomo, ewentualna jakaś tam zrzutka na konto Apple Developera, bo trzeba to będzie tak czy inaczej prędzej opublikować.
Tak mi się wydaje, ale po prostu w ten sposób chyba trzeba będzie do tego podejść.
No ja mam nadzieję, że ludzie nie będą chcieli za to bóg wielkich pieniędzy, no bo to ja nie będę miał z czego na pewno.
Wiesz, i właśnie dlatego wydaje mi się, że jeżeli będzie to jakby kod publiczny, do którego każdy będzie się mógł dorzucić
i będzie mógł coś poprawić, będzie mógł coś do tego wnieść, to wydaje mi się, że będzie to większą motywacją dla ludzi,
…niż jak na przykład pracowanie na jakimś zamkniętym repozytorium i po to, żebyś ty dostał potem możliwość opublikowania aplikacji jeszcze z płatnościami.
Mhm.
No więc…
Faktycznie.
No bo to sam przyznasz, że w takiej sytuacji wygląda to dość niewesoło.
No tak, dlatego mówię, jeżeli mi ktoś pomoże, to oczyścić te repozytorium,
chociażby, jeżeli nikt nie będzie umiał, no to ja w tym momencie, no to ja otworzę
te repozytorium, czy nawet może jak Ty byś wstalasz chwilę, no to możemy razem
przysiąść, zamknąć dane…
Najpierw proponuję pierwsza rzecz, kontakt do zagranicznych społeczności,
Applebee’s, gdzieś tam puszczenie tej informacji w świat, na przykład na Mastodonie,
w tego typu miejscach i żeby to dotarło do ludzi, bo jest trochę osób, które są niewidome i które programują różne rzeczy.
Czy teraz vibekodują, czy rzeczywiście potrafią programować, rzeczywiście potrafią pisać kod
i być może znajdziesz osobę, która będzie zainteresowana tym, żeby pomóc.
Bo nawet jeśli, powiedzmy, potrafią programować, a pomagają se vibecodingiem,
jeszcze to ułatwia, przyspiesza też wiedzą, znają, powiedzmy, się na tym,
to wiesz, myślę, tym bardziej wartość doda nas tego całego.
Mogą się wydawać w tym momencie zamieszania, a może wyjść tego…
Także Maćku, jakbyś mi pomógł jakoś na dniach ogarnąć ten temat,
to będę Ci wdzięczny.
Spróbujemy albo jutro po południu, albo w czwartek po południu, wiesz?
Albo ty, albo Piotrek, któryś z was, jak tam jakoś może byśmy…
Znaczy sam proces rejestracji, to tam po prostu się podaje tak naprawdę nazwę użytkownika,
adres e-mail, zaznacza się, czy jesteśmy deweloperem, czy nie,
powtarza się taka ładna plakietka, pojawia się przy nazwie użytkownika
i to tak naprawdę tyle.
I to jest cała rejestracja.
No i tam po prostu później można pisać na forum.
No dobra Maciek, to jakoś my się zgadamy i…
Dobrze, to w takim razie tak. Myślę, że tutaj po prostu jeżeli ktoś chciałby wesprzeć i pomóc w jakiś sposób w rozwoju Accessible Grama, to on się już swojej strony doczekał, tak?
To myślę, że też warto powiedzieć.
Tak, tak, doczekał się strony. Ja to już mówiłem w zeszłym tygodniu, accessiblegram.net.
I tam są wszystkie namiary kontaktowe też na ciebie.
Też na mnie, na grupę naszą, powiedzmy, telegramową, tak, i…
Dobrze.
No chyba wszystko jest.
No to dzięki w takim razie za telefon i cóż, rzucamy temat publicznie.
Miejmy nadzieję, że ktoś się odezwie i wyrazi chęć pomocy, współpracy.
Też mam taką nadzieję, bo…
Wszak gra warta świeczki.
Dokładnie.
Co Maciek?
Wszak gra warta świeczki.
No właśnie, tak.
No, owszem.
Zresztą sam masz jak potwierdzić, bo nie miałeś okazji.
Możesz potwierdzić, że jak byłeś u mnie w zeszłym tygodniu,
to możesz opisać też swoje spostrzeżenia, powiedzieć.
Bardzo, że tak powiem, będzie…
Znaczy ja tylko powiem, że do publicznego test flighta to generalnie się nadaje
i appka jak dla mnie bardzo spoko, tylko no to wiadomo tam…
jak te błędy się wyeliminują.
Kod poczyści i tak dalej.
Ale publiczny App Store. TestFlight jak najbardziej.
Dobra, bo Maciek nie ma Telegrama, ale był u mnie i pokazywałem mu na moim telefonie aplikację.
Jasne. Dobrze, to w takim razie dzięki Ci za telefon i cóż, i czekamy i powodzenia.
Oby się rzeczywiście ktoś odezwał, bo aplikacja naprawdę jest tego warta.
Dobrze, to w takim razie teraz myślę, że możemy już powoli przechodzić do tematów.
Na dobry początek akcji Capture, czyli aplikacja do nagrywania ekranu w systemie Windows.
O tej aplikacji mówiliśmy już jakiś czas temu w Tyflo Przeglądzie, a gdybyście chcieli poczytać o tej aplikacji,
to Piotr Machacz, obecny tu zresztą, napisał artykuł do TyfloŚwiata.
Jest teraz na stronie głównej naszego portalu tyfloświat.pl.
To jest pierwsza publikacja w chwili oczywiście prowadzenia tej audycji na żywo.
Więc możecie łatwo ją dostrzec i możecie sobie z niej skorzystać i być może do czegoś Wam się przyda.
Dobrze, a teraz kolejna aplikacja. Piotrze, Twoje znalezisko. Fast Play tym razem.
I nie zgadniecie, kto tą aplikację zrobił. Ci, co słuchają ostatnich…
Fast SM. Coś mi się już kojarzy taka nazwa, nie? Było, było, było.
FastGit?
FastGit, o tak, FastGit.
Nie wiesz czego się jeszcze nie było?
To było NVIDIA i RCA, ale akurat to tutaj nazwie nie…
nie taka sama nazwa.
Ale tak, to znów aplikacja kolejna od
Masona, która miała być
takim prywatnym otwarzaczem.
On taką sobie zrobił dla siebie i dla znajomych,
bo stwierdził, że czemu nie.
No i znów tutaj sytuacja jest taka,
że aplikacja, kiedy wyszła
teraz, nie pamiętam, w piątek albo w sobotę,
to w ciągu kilku dni się rozrosła
od prostego odtwarzacza, który potrafi tylko odtwarzać pliki lokalne,
na odtwarzacz, który potrafi odtwarzać całą katalogię,
playlisty, radio internetowe, niestety chyba bez HLS-ów,
więc z niektórymi stacjami może być problem, ale jednak,
podcasty oraz filmy z YouTube’a.
To na początku było na Windowsie, a potem jeszcze pojawiła się wersja na Maca.
I ja za chwilkę, zresztą chwilkę tę wersję na Maca wam pokażę,
żeby pokazać, co właściwie w tej aplikacji jest takiego ciekawego.
No i w tym celu sobie przełączymy VoiceOver’a tak, żeby go było słychać.
Wcześniej sobie aplikację już skonfigurowałem, żeby ją było słychać.
No i co?
Mam nadzieję, że słychać.
Słychać, słychać.
To dobrze.
To sobie odbieramy aplikację.
Fastplay aplikacja, otwór, fastplay, fastplay, nowfileloaded, nowplaying, haskellbo…
Ta wersja na Maca jest minimalnie za wersją Windowsową.
Jest tam kilka drobnych rzeczy, które jeszcze do końca nie działają,
ale ja o nich wspomnę, kiedy będziemy to omawiać.
Myślę też, żeby nie zajmować dużo czasu,
nie będziemy przeglądać całych ustawień,
natomiast chcę pokazać ogólną logikę działania tej aplikacji.
W tym momencie w głównym oknie…
Nowfileloaded, nowp, dwunasta w nocy, ukośnik dwunasta w nocy, posicion,
wol, dziewiętnaście procent, volume, stoped, playback state, stoped…
Mam informację, żaden plik nie jest załadowany, mamy głośność 20%, czas 00 na 00, bo nic nie jest załadowane.
I to tak naprawdę tyle.
I teraz, jak my możemy do tej aplikacji ładować sobie pliki?
Możemy po prostu Command-O czy Control-O załadować pojedynczy plik.
Możemy Command-Shift-O załadować cały folder.
Mamy też podcasty, to pod komandą Shift-P.
Mamy też radio, tutaj nie pamiętam, jaki jest skrót.
Mamy też YouTube’a, który na razie na Macu nie działa,
ale pewnie niebawem to się, znając życie, zmieni.
Natomiast na Windowsie, jeśli macie zainstalowany program YTDLP,
czyli taki najbardziej popularny program do pobierania z YouTube’a
i z wielu innych serwisów,
to możemy z poziomu tej aplikacji zarówno szukać,
Na temat tego doszukania też trzeba klucz API sobie wygenerować,
ale do pobierania, do słuchania dowolnych linków już takiego klucza
nie potrzebujemy.
No to możemy sobie wejść do PSK menu.
Tutaj mamy te wszystkie pliki, te wszystkie polecenia.
Open wielokropek, komando.
Add playlist wielokropek, komand P.
Add folder wielokropek, komando.
Tu sobie kliknijmy tutaj folder.
Fastplay w Pokemon Red.
I teraz wskażemy sobie…
Speaking of Excel folder.
Speaking of Win 95 folder.
A tutaj nawet mam jakieś stare samouczki na kasetach, jak nauka Windowsa 95.
To chciałem pokazać flow podcast, ale tutaj jest na Macu drobny błąd,
więc sobie zabudujemy ten plik.
Fastplay, nowfileloaded, nowplaying.
Właściwie cały katalog.
I ten katalog już się teoretycznie załadował.
I teraz mogę w każdej chwili sobie też wyświetlić playlistę.
Command, shift, p.
Nowin, tab, podcasty, table, fastplay, nowin, playlist, manager,
table, nowselection, tp1, cd1, flac, tp1, cd2, flac.
No i tutaj mam wszystkie pliki, które dodałem.
I zresztą też można je przesuwać po tej playliście.
Playlist manager.
Tap oprzęd, strzałka w górę, mały kośnik, strzałka w dół.
Mowę linia pionowa, usuń. Remowę linia pionowa, return symbol.
Play linia pionowa, command piąty.
Paste linia pionowa, esc, zlose.
No właśnie, można sobie wklejać, można enterem otworzyć.
Można oprzęd strzałkami, bardzo łatwo przenosić te pliki.
Ja sobie kliknę, na przykład na tym pliku.
To jest druga strona pierwszej taśmy.
No i plik nam się zaczął odtwarzać.
Ja sobie teraz tą playlistę zamknę i pokażę wam co…
Chcę go nie słychać, co prawda.
Okej, a to ciekawe, bo sobie ustawienia wcześniej zmieniałem, żeby było słyszeć dobrze.
Tu się coś resetowało.
A teraz?
Też nie.
Okej, czyli coś się ustawienia popsuły, no to co, przełączymy sobie cały system.
Ok, teraz powinno być dobrze. Miejmy nadzieję.
Jak nie, to po prostu…
To uwierzymy Ci na słowo.
Tak.
Albo po prostu na Windowsa przejdziemy.
Będzie to słuchać teraz?
Nie.
No to uwierzymy Ci na słowo.
Tak. Nie, nie. Myślałem, a to Maciek po prostu
Wierzcie mi na słowo faktycznie, że to było odtwarzane.
Natomiast, żeby faktycznie Wam pokazać, co tutaj z tym dźwiękiem się dzieje,
to ja jednak chyba po prostu za szybko…
Ja mam w tym czasie pytanie, bo działa YouTube i jest wspierany YTDLP, czy on odtwarza tylko linki z YouTube’a, czy z wszystkiego, co wspiera?
Przypuszczam, że wszystko powinno zadziałać, natomiast nie miałem jak tego sprawdzić, bo znowu wydał mi się YTDLP z jakiegoś powodu ze ścieżki, wyleciał wingę, coś źle mi go zainstalował, nie wiem.
Więc tutaj dzisiaj problemy techniczne w najlepszego.
Ale generalnie to powinno działać. Mam nadzieję, że tutaj to też słychać.
Rade 50, rade 45.
No na razie słychać syntezę.
Syntezę, okej.
Ale w tym momencie możemy sobie załadować…
No i tym razem nawet możemy sobie po prostu
Tyflo Podcast w sumie załadować jako przykład.
Więc sobie tutaj otworzę menadżer podcastów, Ctrl-Shift-P.
Podcast dialog, enter, równe, low, slash, deleter, równe, unsub, stryj, b, f5, równe,
Tam, a tu to wygląda analogicznie.
No i mamy Tyflop podcast. Ja sobie teraz przejdę.
Nacisnę Enter właściwie.
O, tu jeszcze się nie zaktualizował.
Wielka orka, lubię to.
Tak, wielka orka. Tu jeszcze się nie zaktualizował.
Widzę ten kanał o Tyflop przegląd najnowszy,
Ale to pewnie parę godzin potrzebuje.
Tak, natomiast też sobie można przejść tabem, a propos tych opisów.
Entry Adonli, Multiline, Milena Wiśniewska i Michał Dziwisz
omawiają najważniejsze wydarzenia ze świata mediów.
W audycji mowa o przygotowaniach do 34, finału wielkiej,
orkiestry świątecznej, pomocy i zaangażowaniu stacji radiowych
oraz telewizyjnych w zbiórkę.
Prowadzący przyglądają się zmianom PRMF w programie pomiarowo-cyfrowym
wokół Polblank. Pełna audycja, zwarstwo, odcinka.
Cały opis dostępny.
Mamy przyciski, można sobie ten odcinek pobrać,
…to pobrać wszystko, odświeżyć.
Natomiast kiedy nacisniemy sobie na tym odcinku… Enter.
O, no to po prostu… Tak, teraz gra.
Szybki bufor.
Bardzo szybki. To jest akurat w tym momencie streamowane.
I teraz podstawowa klawiszologia.
Bardzo będzie się podobała wszystkim tym, którzy korzystali z Winapa.
To jest pauza, to jest spacja, też, ale to jest też na przykład C.
C to jest stop, czyli to nie do końca jak w Winampie, ale X to jest play,
spacja to jest play, pauza, C to jest stop,
B to jest następna ścieżka.
I tutaj może ten buffer się coś zrobił dłuższy,
może też dlatego, że załadowaliśmy podcast jako jeden odcinek.
Natomiast to jest następna ścieżka, Z to jest poprzednia.
No właśnie, tutaj mamy tylko jedną rzecz w tej liście,
więc tak to w przypadku podcastu widzę, wygląda.
Natomiast…
No właśnie, na górze mamy informację o ścieżce, która jest odtwarzana.
Można też skrótami Ctrl-Shift-R i Ctrl-Shift-T
zobaczyć czas upłynięty i pozostały.
5, 26, 28, 5, 26, 34.
Czyli tutaj mamy czas…
5, 26, 34, 5, 26, 34.
T to jest czas całkowity, tak?
Tak, tak, całkowity, nie?
Tak, a R to jest…
Wydawało mi się, że E to jest elapsed, czyli miniony,
a R to byłby remaining.
A, czyli tak, CTRL-SHIFT-E to jest elapsed, czyli upunięty,
R to jest remaining pozostały, a T to jest czas całkowity.
I tak skróty są koło siebie, CTRL-SHIFT-E, R, T,
więc można je łatwo zapamiętać.
Pod cyframi mamy tagi.
Jedynka to jest nazwa pliku, dwójka to taksysta.
Coś z polskimi znakami sobie chyba nie radzi niestety.
No chyba tak.
Nie mamy gatunku, numeru, ścieżki.
Aż tak się tutaj to zapisało.
A teraz najciekawsza rzecz w tej aplikacji.
Dlaczego w ogóle ona tak powstała?
Mamy tutaj coś takiego, jak koncept suwaków.
Suwaki mamy dwa.
Jeden suwak służy do przesuwania się po materiale.
Z poziomu tego głównego okna ustawiamy przecinek, kropka,
jak chcemy się poruszać, a potem szokami lewo, prawo to wykonujemy.
Jeden minutę, jeden minutę, pięć sekund, pięć sekund, jeden minutę.
Ja w tym momencie tutaj mam dwie opcje, pięć sekund i jedną minutę.
Gdybym otworzył plik z dysku lokalnie, to tutaj jeszcze miałbym opcję rozdział.
Nie wiem, czemu te rozdziały nie chcą działać,
kiedy jest ten odcinek odtwarzany,
jak z internetu.
Ja go sobie teraz załadowałem z dysku
i on mi nawet zapamiętał pozycję odtwarzania,
bo to jest też coś, co ten odtwarzacz potrafi.
I teraz…
Jeszcze mam tutaj opcję chapter.
I teraz czołgami lewo, prawo.
Chapter 9, Vox Libra alternatywa dla Voice 3a i Spech Central.
Chapter 8, programista Rama sześcian w TV i radia w jednej aplikacji.
No właśnie, tutaj też są problemy z polskimi znakami, ewidentnie.
No i słychać, że to działa.
Natomiast ściałki góra-dół mają osobny sływak
i on pozwala na zmianę różnych parametrów odtwarzania.
Mamy tutaj na początku głośność, może sobie w sumie coś wciszymy.
Czemu się zrobiła cisza?
Ciekawe rzeczy się dzisiaj dzieją.
Oczywiście to wszystko działało przed audycją.
Generalnie tutaj możemy zmieniać głośność,
ale też na przykład możemy zmieniać szybkość odtwarzania.
Może teraz tak to zrobimy.
No, coś jeszcze całkowicie odtwarzanie powstało.
Generalnie można efektami też sterować, różnymi.
Bo w ustawieniach można sobie włączać i wyłączać
te wszystkie efekty, których potrzebujemy.
I tam jest zmiana prędkości odtwarzania.
I tam można sobie nawet kilka algorytmów różnych wybrać.
Łącznie z tym algorytmem Speedy,
do którego Mason ostatnio zrobił wtyczkę do Wubara.
Jest kompresor, jest korektor
i nawet sobie można dostosować precyzyjnie pasma.
Pasmo generalnie mamy trzy,
ale można sobie skonfigurować te tzw. cross-overy tych pasm.
Jest pogłos, jest echo, jest zmiana wysokości, gdyby ktoś chciał.
Można sobie głośność podkręcić powyżej 100%, gdyby ktoś potrzebował.
To też wydaje mi się, jest opcją bardzo fajną.
Więc trochę tych efektów mamy.
A na to wszystko.
Tymi suwakami i zresztą innymi poleceniami z aplikacji
można też sterować skrótami klawiszowymi globalnymi.
Nie są one skonfigurowane domyślnie,
ale w ustawieniach można takie globalne skróty do wszystkiego przypisać
i po prostu z każdego miejsca sprawdzić, co leci i sobie jakieś parametry przeskoczyć.
To jest o tyle fajne, że nie musimy, Bóg wie, ilu skrótów sobie zajmować,
tylko tak naprawdę gdybyśmy bardzo ucieli, możemy się ograniczyć, nie wiem,
do skrótów czterech. Play, pauza, no i później dwa skróty,
żeby zmienić ten słówak do zmieniania pozycji i jeszcze dwa skróty,
jeszcze żeby regulować ten słówak do efektów.
No i w ten sposób można sobie trochę miejsca na klawiaturze zwolnić,
A jednocześnie, jeśli lubimy często zmieniać, co jest np. odtwarzane,
no to jak najbardziej można to zrobić.
Ja tu może jeszcze spróbuję pokazać na przykładzie radia.
Radio.
Radio też jest o tyle fajne, że tutaj…
No, po pierwsze, mamy ulubione.
Radio.
I nawet można sobie to importować lub eksportować.
Ale mamy też wyszukiwarkę.
I wyszukiwarka jest o tyle fajna,
że pozwala nam szukać w kilku różnych katalogach.
Jest Radio Browser, ale jest też…
Jest TuneIn i jest jeszcze iHeart Radio.
Ja sobie tutaj w Radio Browserze wpiszemy tylko radio.
Szkoda, że żadne z tych katalogów, nie wiem, jak tam iHeart,
ale zarówno TuneIn, jak i Browser aktualnie nie oferują
z tego, co rozumiem, dodawania stacji nowych,
zwłaszcza jak się jest tą małą stacją internetową.
No tak, tutaj mamy wyzwanie, ten import.
Może FastPay mógłby mieć swój katalog.
No i mamy Tyfloradio.
Wiesz co, bardzo cicho to po prostu słychać.
A tutaj coś jest z tym skalowaniem głośności, nie tak?
A tutaj coś jest z tym skalowaniem?
To dużo tłumaczy, dlaczego wcześniej tego nie było słychać.
No dobra, to możemy szybko te inne efekty pokazać.
Od tempa raczej nie zmienimy.
No dobra, to możemy szybko te inne…
No właśnie.
Ale korektor już możemy.
…na razie jednego sekund.
To możemy szybko te inne…
No właśnie.
Ale korektor już możemy.
Słychać, że ten korektor jest usiarny.
Bardzo fajna zwrotka nam się zrobiła.
No, trochę tych efektów jest.
Co jeszcze ma fajnego ta aplikacja?
Mamy nagrywanie,
Więc można sobie do pliku, czy to skompresowanego, czy nie,
nagrywać cokolwiek, jest to odtwarzane.
Jakbyśmy chcieli wycinek z czegoś nagrać szybko, jest do tego opcja.
Mamy harmonogram, który nam pozwala
zarówno odtwarzanie, jak i nagrywanie zaprogramować sobie.
Tylko oczywiście aplikacja musi wtedy być otwarta.
I tak pokazałem wcześniej, mamy też zarządzanie playlistami.
Można aplikację ustawić jako domyślną
do otwierania plików wspieranych przez ten program.
Wszystkie najbardziej popularne pliki audio są wspierane łącznie z plikami MIDI.
Tam można w ustawieniach sobie ten tzw. soundfont ustawić,
jakim one mają być odgrywane.
Wtedy możemy sobie tych plików MIDI słuchać.
Jak widać, są jeszcze jakieś drobne błędy.
Wersja na Macu, nie wiem czemu, z cyfropodcastem,
ma w tym momencie jakieś problemy z naszymi plikami.
Problemy, które ta autora zgłosiła.
Natomiast aplikacje rozwijają się tak dynamicznie,
Oczywiście, że nic mnie nie zdziwi, że to niebawem zostanie naprawione.
To może być bardzo ciekawa opcja.
Ja myślę, że będę z tej aplikacji na przykład korzystał,
i to chyba na obu platformach, na przykład do czytania książek,
bo bardzo fajnie tutaj jest ta pozycja zapamiętywana.
A są też zakładki skakanie do czasu.
Więc jest tutaj takich trochę funkcji,
które zwłaszcza w takich długich materiałach, myślę, mogą być bardzo przydatne.
No i ten koncept słowaków wydaje mi się całkiem ciekawe.
Bardzo fajnie to zostało zrobione i myślę, że tę aplikację też znajdzie wielu odbiorców.
Gdybyście chcieli potestować, oczywiście będzie link w komentarzu,
ale też adres nie jest jakiś trudny.
github.com, ukośnik masonasons, ukośnik fastplay, pisane fastpla…
I tylko jedna taka uwaga, bo Mason z jakiegoś powodu nie…
A, jeszcze muszę VoiceOver’a przełączyć.
Pierwszym coś Ci się tam odezwało.
I tylko jedna taka właśnie uwaga a propos produktów tworzonych przez Masona.
On z jakiegoś powodu nie tworzy tych release’ów w taki sposób,
żeby ta strona gitrls.com to łapała.
I część osób ma problem z pobieraniem tych plików w taki sposób.
Więc jeżeli nie wiecie, jak pobrać jakiś program z jego strony, to tam jest taka opcja, jak wejdziemy właśnie w ten Release, to jest coś takiego jak Assets i ten Assets to jest taki przycisk, który będzie, nie wiem, pamiętam już teraz, czy zwinięty, czy trzeba go rozwinąć, ale pod tym przyciskiem Assets będą właśnie wszystkie te binarne pliki, które będzie, które będzie można sobie
Czy to wersja na Maca, czy to wersja na Windowsa?
W zależności od tego, co tam nas interesuje.
Mam też newsa, który jest poniekąd związany z tym, o czym tu mówimy.
Bo to nie jest jedyny odtworzacz, który w tym tygodniu powstał.
Dla osób niewidomych, bo powstał również z inicjatywy kogoś takiego,
jak Stefan Schulz, znany również jako Schule4u, czyli niemiecki twórca
Na przykład listy, chyba była na GitHub’ie kiedyś,
czy taka lista open source’owych dostępnych aplikacji na Androida.
Także jest tego trochę.
A teraz postanowił się wziąć również z tego, co kojarzę,
za vibecoding.
No i na przykład było tak, że miał potrzebę,
żeby sobie monitorować kilka źródeł,
jakby jednocześnie, dźwięku.
I tu już znamy takie koncepcje.
I powstał Multideck.
Multideck, czyli odtwarzacz, który potrafi odtwarzać
odtwarzać do dziesięciu plików audio bądź
strumieni internetowych jednocześnie.
To takie coś jak Stations kiedyś, to chyba też
Mason zrobił właśnie.
Tak, i tylko, że w Stations to było bardziej takie,
że możemy tych streamów sobie tam…
Nie wiem, czy to były dwa streamy chyba tylko?
Nie, tam się też dało dodać chyba, ile dusza zapragnie.
Może, i udało się je rozkładać po tym…
Tak, w panoramie.
Nie wiem, czy tutaj się aż tak da, a tu można do dziesięciu plików.
I to jest w ogóle też ciekawe, że można nagrywać wyjście z tego,
to, co z tego wychodzi. I można indywidualnie dostrajać głośność.
Ja jeszcze zobaczę, co tu można, wszystko.
Ale autentycznie można nawet sobie z tego robić takie projekty.
I tam można zapisywać sobie takie gotowe zestawy tych deków.
Co pisze o tym Sztefen?
Dostępny wieloplatformowy odtwarzacz audio, który pozwala na jednoczesne odtwarzanie
do dziesięciu plików audio bądź streamów internetowych.
Multideck jest idealny dla osób, które muszą monitorować kilka źródeł audio jednocześnie
lub by tworzyć sobie skomplikowane, złożone pejzaże dźwiękowe.
Jakie mamy tutaj funkcje?
Funkcje mamy takie jak do dziesięciu audio decków, czyli po prostu decki,
czyli powiedzmy jedna warstwa, na której coś gra.
Ładowanie plików, MP3, OGG, WAV lub FLAC.
Strumieniowanie z internetu, takich źródeł jak IceCast czy ShotCast.
Indywidualna możliwość odtwarzania i pauzy, głośność.
Właśnie też jest balans, rzeczywiście można przesuwać.
Czyli wyciszanie i zapętlanie.
i globalna odtwarzanie i pauza dla wszystkich deków
oraz własne etykietki dla deków.
Są trzy tryby operacji, czyli
tryb mixera, wszystko gra na raz i się nakłada,
tryb solo, gdzie gra tylko jeden dek,
albo tryb automatyczny, gdzie przełączanie między dekami
odbywa się z crossfade’em, czyli z przejściem.
I można zarządzać projektami, można zapisywać
pliki mdap, w których są deki, i można też pliki m3u importować i eksportować.
I jest nagrywanie sumy na wyjściu, czyli można nagrywać wszystko,
co aplikacja aktualnie z siebie wydaje, do plików mp3, ogg lub wav.
I jest nagrywanie w czasie rzeczywistym, z wyświetlaniem statusu oraz prerolem,
Czyli kilka sekund przed rozpoczęciem nagrywania zaczyna się odtwarzanie.
Znaczy można nagrywanie odnowić.
Jest taki bufor po prostu.
No i to jest wszystko, co o tym wiemy.
Oczywiście są skróty klawiszowe również i konfiguracja i ustawienia,
więc to wszystko jest opisane.
No i już słyszałem o ludziach, którzy się bawili w ten sposób,
że po prostu puszczając jakiś jeden utwór na jednym deku,
Na drugim włączali sobie jakieś efekty i puszczali sobie po prostu jakieś tam dżingle, dźwięczki, efekty i tak dalej.
Czyli taka prosta, prosta DJ-ka.
No więc jeżeli kogoś by coś takiego interesowało, no to również to powstało.
No i świetnie. Im więcej aplikacji, tym lepiej.
Fajnie, że coś się dzieje i fajnie, że ten vibecoding też na sporo rzeczy jednak nam pozwala.
A teraz odbieramy telefon. Kto jest z nami po drugiej stronie?
Graco, Graco, witam.
No i ja tak krótko przychodzę z informacją o jednej
aplikacji od razu mówię nie jest to nowy program i nie wiem
czy ktoś już wcześniej o tym wspominał bo no wiadomo
wszystkich tych przeglądów nie słuchałem szczegółowo ale
czy ktoś wspominał o XLD w kontekście zgrywania płyt.
To jest program na Maca. Wspominał ktoś czy nie?
Chyba nie.
Jeszcze raz?
Chyba nie.
A, okej, okej. No to rozwinę krótko temat.
Ja generalnie nie jestem użytkownikiem Maca, że tak powiem, daily.
Sam system znam, nawet mam w domu jednego Maca.
Nie jest on do końca mój, ale używam go też mniej więcej do nauki systemów.
No i postanowiłem przetestować taki jeden program do bezpiecznego zgrywania płyt.
Kto chce się dowiedzieć, co to jest bezpieczne zgrywanie płyt,
to odsyłam tutaj właśnie do podcastu o Exat Audio Copy.
No wiadomo, nie przetestowałem go tak gruntownie, szczegółowo,
nie wiadomo jak, ale jedynie, co mogę powiedzieć,
to to, że jest dostępny z voice-overem.
Większość rzeczy da się spokojnie zrobić bez problemów.
Nie testowałem np. edytowanie informacji o ścieżkach
A co jest fajne, to jest to, że jak podłączymy napęd, włożymy płytę do środka,
to on nam automatycznie wykryje przesunięcie danego napędu, czyli ten offset.
I te wszystkie takie ustawienia nam fajnie wykryje.
Jakby same ustawienia też są normalnie dostępne spod VoiceOvera.
Nie ma tutaj żadnych absolutnie problemów.
Jedynie co, to chciałbym zwrócić uwagę na coś, co tu walczyłem z tym.
Dobre, może nie 10 minut, ale może dlatego, że Maca dobrze nie znam.
Ale jak otworzymy program, to najpierw okno aplikacji jest kompletnie puste.
Ja tak wkładam płytę, bo chciałem ją zgrać i nic się nie dzieje.
Tam chyba mówi, że XLD nie ma okien, czy coś takiego.
A tu się po prostu okazuje, że trzeba wejść w pasek menu,
czyli VoiceOver M, w menu File, i tam Open, Open CD.
I wtedy on już sobie tą płytkę otwiera
i tam w oknie głównym programu jest przycisk.
Już teraz nie pamiętam, bo to kilka miesięcy temu testowałem,
ale RIP albo coś w tym stylu.
I właśnie jak się to kliknie, to on rozpocznie proces zgrywania.
Najpierw nam wykryje przerwy, zrobi klik Q,
A później zacznie nam zgrywanie.
Kiedy się to wszystko skończy,
no to zostaje wyświetlony taki raport
i automatycznie też zapiszę plik dziennika,
czyli ten plik log, czy tam były jakieś błędy,
czy nie było tych błędów, jaki napęd został użyty itd.
Także gdyby ktoś właśnie chciał sobie mamaka,
chciałby sobie zarchiwizować kolekcję
trochę w inny sposób niż przez iTunes,
Mogę podesłać link do tego programu. Na Whatsappie go podeślę.
No i tyle z mojej strony. Pozdrawiam was wszystkich bardzo serdecznie i miłego wieczorku. A ja z wami zostaję dalej.
Dzięki ci bardzo gracjanie za telefon. Pozdrawiamy cię również i do usłyszenia.
To skoro już nasi słuchacze są przy głosie, to zajrzyjmy na nasze inne miejsca kontaktów.
na przykład na nasz panel, kontakt.tyflopodcast.net.
Tu Piotr do nas napisał.
Kupiłem ostatnio Oriona i oczywiście lubię eksperymentować
i chciałbym oprócz odtwarzacza online książek Daisy
móc zainstalować w nim stronę biblioteki,
na której mam książki, których słucham bezpośrednio z ich strony.
Czy to się da? Może trzeba coś gdzieś wkleić, żebym miał
wszystkie książki, te dwadzieścia, które pokazują
i mógł ich słuchać na tym odtwarzaczu.
Jak rozumiem chodzi Ci o DZDN, ale czy Orion ma wsparcie dla DZDN?
Chyba nie ma, ale w tej kwestii to najlepiej pytać u źródła, czyli tam gdzie Oriona kupiłeś.
Bo być może coś wiedzą więcej na ten temat.
Ja tego urządzenia nie mam i chyba żaden z nas nie jest posiadaczem tego sprzętu.
Jeszcze mamy tutaj wypowiedzi od Oskara.
Niedługo Tomason zacznie apki, powiedzmy, co dwa dni wydawać.
No to super by było. Im więcej, tym lepiej i oczywiście działające.
Ja nie wiem, czy to jest taki dobry pomysł, bo mi się wydaje, że trochę ciężko się skupić
na tylu projektach naraz, tak szczerze. Jakby ja rozumiem, że Wipe Coding przyspiesza
i tak dalej, ale tak już też patrząc nawet po… obserwując trochę bliżej
konkretne projekty, które się rozwijają, ja widzę, że to zabiera czas i energię
I ja bym autentycznie wolał, zwłaszcza że te produkty Mejsona
są raczej znane z tego, że są dobre, przemyślane.
Często jakieś gadżeciarskie może, ale wie, co robi.
Bo przede wszystkim dozna się na programowaniu.
I powiem szczerze, że wolałbym, żeby tych projektów
może było trochę mniej, ale żeby każdemu był w stanie poświęcić
należytą ilość czasu.
W update’ach do NVDA-RC już nie słyszałem od czasu,
kiedy mówiliśmy o tej apce.
No tak, z drugiej strony nie wiem, czy tam jeszcze jakieś błędy zostały w sumie.
No a apki dalej nie ma w App Store.
No to swoją drogą. Jestem ciekawy, czy on planuje ją wypuścić.
No o tym nic nie słyszałem.
Ale tak, to jest akurat taka trochę pułapka w ipecodingu, bo jak zabieramy się za ileś różnych rzeczy, ja to sam widzę po sobie.
Ja mam ileś jeszcze projektów takich rozgrzebanych,
Do których w sumie fajnie będzie wrócić, ale zawsze wychodzi coś nowego, bo to jest tak niesamowite,
że zabieramy się za coś i nagle się okazuje, mogę zrobić to, mogę zrobić to, a jeszcze to,
a może jeszcze by to zrobić i jeszcze tamto. I ja dlatego wypuszczam, jeżeli już coś wypuszczam,
jeżeli coś już publikuję, to staram się, żeby te aplikacje były jakoś w miarę przetestowane
I no staram się nie wypuszczać tych rzeczy, które mam.
A mogę powiedzieć, że w katalogu projekty to mam już chyba kilkadziesiąt folderów
z zaczętymi różnymi rzeczami, więc na pewno jeszcze tu nie powiedziałem ostatniego słowa.
I tylko, żeby tych tokenów kodeksowi nie zabrakło.
To będzie jeszcze, myślę, że z niejednym się można pobawić.
Zresztą o jednej rzeczy dziś będę troszkę opowiadał, ale to za chwileczkę.
Właśnie takiej, której jeszcze oficjalnie nie ma, no ale to z innych przyczyn.
Co tu jeszcze Oskar do nas napisał?
Był ponoć jakiś wyciek na temat Forzy Horizon 6.
Wie ktoś z Was coś więcej? Nie mogłem kliknąć w powiadomienie.
Ja to odsyłam do podsumowania o grach, które myślę, że lata dzień powinno na stronie się pojawić,
bo tam temat Forzy Horizon 6 mówiłem bardziej szczegółowo.
Bo faktycznie była, nawet to nie był wyciek, była po prostu konferencja zrobiona w środę chyba, albo w czwartek,
gdzie tam parę rzeczy było powiedziane, ale w dużym skrócie niestety na razie dla nas to nie wygląda najlepiej,
bo prawdopodobnie tam takiej dostępności dla nas nie będzie.
No dobrze, to tyle Waszych wypowiedzi przynajmniej na razie.
A teraz możemy przejść do kolejnego tematu, a do tematu dostępności banku.
Tak, zgadza się. Dawniej Ion Bank u nas sobie był.
Podprzedał go jakiś czas temu włoski Unicredit.
No i generalnie strona internetowa sobie działa.
Tak naprawdę większość rzeczy robimy z poziomu apki jak w rewolucie.
Tylko, że no właśnie. Co z tą apką?
Ona jest. Używać jej się w sumie jakoś da, ale zadostępna to ona nie jest,
włącznie z tym, że z niektórych, powiedzmy, sekcji nie da się zasadniczo w ogóle wyjść
z voice-overem. Nie ma ani przycisku żadnego wróci, ani nic takiego.
A tam gdzie jest, to też nie jest zaimplementowany ten gest tak naprawdę, żeby tą kontrolkę, żeby ją wywoływał ten przycisk, tą akcję, więc wygląda to dziwnie.
Ponadto układ samej apki jest jakiś taki, powiedzmy, trochę taki ala natywny,
taki wiecie, taki trochę natywny jak na iOSie jeśli chodzi o pewne rzeczy,
a po części taki webowy, że na przykład linki są zamiast zakładek generalnie
i to jeszcze w ogóle u góry, wszystko to co ma być powiedzmy jakimiś przyciskami
A najlepsze są w ogóle komunikaty u dołu strony, na przykład, że za 0 sekund nastąpi wylogowanie, bo nie poruszyłeś kursorem myszki na ekranie czy jakoś tak.
To jest w ogóle hit aplikacji mobilnej. O dziwo, bo tam jeszcze jakiś czas temu właśnie był problem w ogóle z weryfikacją przed założeniem konta.
A ja się tak trochę skusiłem w sumie, bo a warto w sumie eksperymentować gdzieś tam, warto sobie, zwłaszcza, że tam też niby obiecują
powiedzmy stosunkowo wysokie, wysoki procent jeśli chodzi czy o inwestycje, czy to o oszczędzanie i tak dalej.
Sobie myślę, a czemu nie, zobaczę w sumie jak to działa. No i byłem sobie w stanie na przykład, nie wiem, kartę ogarnąć,
Ale tyle ile ja tam się nasłuchałem komunikatów różnych, takich
dezinformująco, rozpraszająco, napędzających stracha, że się tak wyrażę.
Włączcie z tym, że twoja karta zostanie usunięta, bo coś tam, coś tam, coś tam.
To wiecie, to w żadnym razie nawet nie jest dostępność informacyjna, prawda?
No i generalnie tam deklaracja na stronie u nich jest, oczywiście.
Oczywiście, mało tego, przyznajmy się, że VoiceOver i inne czytniki ekranu są obsługiwane w ograniczonym zakresie.
No tylko pytanie, czy zamierzają coś z tym dalej robić.
I generalnie można do nich pisać, kontaktować się mailowo na infomaupaunicreddit.pl
i generalnie zgłaszać im uwagi dostępności, bo ta appka, tak jak mówię, wygląda źle.
Nie wiem, czy koniecznie chcę prezentować interfejs teraz, natomiast…
A choćby nawet taki bug do zdębności, jak niewidoczna klawiaturka eksploracją
do wpisywania pinu kodu dostępu do apki.
Jak idziemy w prawo flikiem i się zorientujemy gdzieś tam,
nawet ten dół ekranu, powiedzmy, żeby szybko dojść na przykład do zera,
jest trudno wyeksplorować klasyczną eksploracją.
Potem przemieszczałem się gestami prawo-lewo, można.
Ale to też nie jest takie, że jest wygodne.
Jednym słowem, jest dużo do poprawy.
To, co im trzeba na plus przyznać właśnie,
to weryfikacja M-obywatelem,
że można przekazać właśnie dane,
potwierdzić swoją tożsamość,
uwiarygodnić się przy pomocy M-obywatela.
Ja i w lipcu w sumie próbowałem tego dokonać.
Jeszcze tej opcji nie było.
A z ciekawości chyba sobie spróbowałem w listopadzie
Wow, weryfikacja M obywatelem była.
Także kroki jakieś są powiedzmy, że poczyniane w tym kierunku.
Bardzo opieszale, ale jednak, żeby żyło się lepiej.
Ale po prostu piszcie.
Jeśli będziecie testować sobie konto właśnie w Unikredit.
Zwłaszcza ci, którzy jakkolwiek im się chciało bawić z Ion Bankiem,
Nawet nie wiem, jak była appka dostępna od środka, bo tam mi się niestety nie udało założyć konta, bo tam nie było jeszcze w ogóle wtedy e-mobabatera, nikomu się w ogóle nie śniło wtedy, żeby to wprowadzić.
Ale generalnie ci, którym się chciało w to bawić, z selfie, z dowodami osobistymi i tak dalej, to teraz też zostali automatycznie zmigrowani do tego Unicreditu.
Więc jeżeli, że tak powiem, macie ochotę i życzenie i chce Wam się,
no to piszcie do nich. No im więcej generalnie takich zgłoszeń,
tym po prostu będzie lepiej, nie?
Ja tak sobie myślę w sumie, że nawet nie głupie jest ten
interfejs taki trochę webowy, że te linki powiedzmy i na główki,
że linki to są powiedzmy zakładki, nie wiem, tam więcej, tam produkty
i tak dalej, oferta, że to są stricte linki u góry,
bo fakt faktem na pokrętle można się szybko do tego przełączać i na główki powiedzmy
jaką poszczególne później sekcje, żeby na przykład od jednego konta przejść do
drugiej, a potem do kart kredytowych i tak dalej, ale niech to też jakoś, nie wiem,
właśnie będzie oznaczane, chyba, że się tak nie da, ale że na przykład na główek,
który ewentualnie też jest przyciskiem na przykład czy coś.
Można, pewnie, że można.
No właśnie i kurczę i wtedy to by miało nawet sens, bo wtedy to pokrętło IOS-owe
Nawet by miało większy sens i nawigowanie po tym, jakby człowiek chciał szybko skakać, nie?
No i te komunikaty nieszczęsne, różne tego typu, wywołujące niejednokrotnie troszkę panikę, nie?
Więc no, unicreditmaupaunicredit.pl się poleca i może zdziałamy cud, zwłaszcza w dzisiejszych czasach,
kiedy no jednak te instytucje są jednak zobligowane, żeby tę dostępność wprowadzać, przestrzegać i tak dalej, nie?
Zdecydowanie miło by było, żeby tu ta dostępność się pojawiła, no bo w końcu im więcej dostępnych banków dla nas, to tym lepiej.
Większy wybór i możemy tak jak każdy klient po prostu brać pod uwagę, nie to czy coś jest dostępne, czy będziemy w stanie to obsłużyć,
ale po prostu jakąś konkretną ofertę danego banku.
I żeby ta konkurencja była rzeczywiście realna i równe szanse faktycznie żeby były, nie?
Dokładnie.
Mimo, mimo że, mimo że to robi się to przez apkę mobilną, tak jak mówiłem w większości rzeczy,
w zasadzie przez, strona to jest chyba tylko informacyjna, tak naprawdę,
swoją drogą dostępna, całkiem dostępna. To im się akurat udało, to prawda, ale no, apka, apka, jeszcze raz apka.
Tak jest. No dobrze, to teraz a propos apek.
Tak, Maćku, wspomniałeś o apkach, o tworzeniu apek niedostępnych.
Ja może powiem kilka słów o tworzeniu apek dostępnych, no bo
Bo siłą rzeczy, jeżeli za jakąś aplikację zabierze się osoba niewidoma,
to ta aplikacja może nie wyglądać pięknie, ale na pewno będzie dostępna dla voice-overa.
No bo my już tego dopilnujemy.
Tylko z iOSem i stworzeniem aplikacji na iOSa, to był taki zawsze odwieczny problem,
a przynajmniej tak się ludziom wydawało, że żeby taką aplikację stworzyć,
to trzeba mieć Maca.
I ja trochę zgłębiałem ostatnio ten temat i mogę powiedzieć, że jest to trochę prawda, a trochę nieprawda.
Bo wszystko zależy od tego, w jaki sposób my te aplikacje chcemy tworzyć.
Jeżeli chcemy tworzyć te aplikacje pisząc kod, to ja podejrzewam, że bez Maca się nie obejdzie.
No bo tylko na Maca jest Xcode. Tam chyba Apple jakiegoś Swifta ostatnio udostępniło gdzieś coś, nawet na Windowsa.
Jeżeli coś w tym momencie gadam bzdury, to przepraszam, ale jakoś tak słyszałem o tym coś ostatnio.
Ale coś kojarzę właśnie tego typu, no.
Natomiast, no tak naprawdę środowiskiem programistycznym dla aplikacji w ekosystemie Apple to jest jednak, chcemy czy nie chcemy ten Mac.
Ale jest jeszcze alternatywa w postaci dużych modeli językowych.
I tu kłania się mój ulubiony ostatnio kodeks, który jest w stanie pisać również w Swifcie.
A skoro jest w stanie pisać w Swifcie, to jest nam w stanie stworzyć aplikację na iOS-a.
Na Maca to już tam w ogóle żaden problem, bo na Maca to nawet WX Python będzie działał i możemy sobie spokojnie takie aplikacje tworzyć, tam jest potem problem z ich uruchomieniem oczywiście, bo trzeba to odblokować, jeżeli nie mamy konta deweloperskiego trzeba taką aplikację sobie po prostu dopuścić do tego naszego systemu, no w przypadku Apple to jest, w przypadku iOS-a to jest nieco więcej problemów, ale o tym za chwilę.
Bo, że aplikacja będzie nam w stanie napisać kod, no to dobrze, to fajnie, i super, i ktoś mógłby sobie powiedzieć, ale co mi po kodzie, ja chcę, żeby to działało, ja chcę aplikację, którą będę w stanie przetestować.
No i też się, moi drodzy, da. Ja ostatnio, ja mam wrażenie, że jak o czymś mówię, to mówię albo o Kodeksie, albo o GitHubie, że jestem trochę monotematyczny w tych kwestiach, ale znowu będzie.
I znowu będzie o kodeksie i znowu będzie o GitHubie.
Mianowicie, GitHub ma coś takiego jak workery.
Te workery, jedną z ich funkcji jest możliwość budowania kodu po stronie GitHuba.
I to jest bardzo fajna rzecz, bo taki GitHub jest w stanie stworzyć nam aplikacje na platformę,
do której my fizycznie dostępu nie mamy.
Na przykład ostatnimi czasy była taka sytuacja z aplikacją programista.
Tu mi Michał Kasperczak zgłaszał, że ta aplikacja jakoś tak się trochę u niego muli.
A on akurat na jednym ze swoich komputerów, z których korzysta, to korzysta z Windowsa
na Paralelsie przez wirtualną maszynę. No i ja stwierdziłem, że fajnie by było
sprawdzić, co się stanie, jak wygeneruję aplikację w tym formacie dla Windowsa ARM.
No i się okazało, że trochę lepiej to zaczęło działać.
Więc to był jeden test. Ale pomyślałem sobie,
to w takim razie co w sytuacji,
jeżeli ja będę chciał
wygenerować aplikację na iOS-a.
No i da się.
Tylko teraz kilka zastrzeżeń.
Po pierwsze, ta aplikacja,
jeżeli chcemy ją wygenerować za darmo,
To musi być w repozytorium publicznym, nie w prywatnym.
Jeżeli będą to repozytoria prywatne,
zdaje się, że tam chyba nawet jakoś
GitHub ma jakieś limity minut
dla repozytorium prywatnych,
dla kont darmowych, ale generalnie no jak przyjdzie co do czego,
to trzeba będzie za to płacić.
I teraz tam są też pewne limity,
jeżeli chodzi o budowanie tej aplikacji.
My sobie budować aplikację IPA, czyli aplikację dla iOS-a, możemy w zasadzie bez ograniczeń,
tylko nie możemy budować jej na takich dużych tych maszynach wirtualnych, na Macach.
Ale generalnie, no nie jest to aż nam tak bardzo potrzebne, bo te Maci, które GitHub oferuje standardowo,
to też nam w zupełności wystarczą, przynajmniej do budowania aplikacji prostych.
Ja wyczytałem, że na githubie dla kont darmowych jeżeli chodzi o budowanie aplikacji iOS czy w ogóle korzystanie z Workera na Macu jest limit 6 godzin.
I ja się zastanawiałem, a kto przy zdrowych zmysłach wykorzysta limit 6 godzin.
Jak zacząłem tworzyć aplikację na iOS-a to stwierdziłem, że to ja się już przestaje dziwić.
Bo budowanie samej aplikacji na iOS-a nie jest procesem długim.
To się będzie tam kompilowało, budowało, jak zwał tak zwał.
Może się budować w kilka minut, czy tam nawet kilkadziesiąt sekund.
Tylko jeżeli chcemy zrobić te aplikacje dobrze, to wypadałoby ją testować.
A akurat no narzędzia na Maca umożliwiają robienie testów. Różnych testów.
I ja zacząłem te testy pisać. Oczywiście też z kodeksem.
No i w sytuacji, kiedy ja zacząłem tych testów robić coraz więcej, więcej, więcej i więcej,
to aplikacja, nad którą teraz pracuję, a jest to Tyflocentrum,
które kilka lat temu zaczął pisać Arek Świętnicki,
Ale potem, no, inne obowiązki go przytłoczyły i po prostu projekt umarł, tak trochę.
Albo przynajmniej zapadł w sen zimowy, dość długi.
No, ale Arek udostępnił ten kod na GitHubie. Ja stwierdziłem, że no to nie będę pisał czegoś od zera,
bo w sumie skoro jest coś, na czym się znam i czego mam jakąś wizję, to wypróbuję, co można zrobić z tym tyflocentrum.
No i słuchajcie, od soboty udało mi się doprowadzić te aplikacje do całkiem fajnego stanu.
Ja zaraz spróbuję to pokazać, ale wcześniej jeszcze opowiem o jednej rzeczy, która jest myślę, że dość istotna.
Bo tak słuchacie zapewne i coś wam się przypomina, że ale to przecież w przypadku Apple to jest tak,
że żeby wydawać aplikację, nawet do tego tak zwanego test flighta,
to trzeba mieć to konto deweloperskie, które tam kosztuje 400 złotych na rok.
No tak. Z jednej strony tak.
Z drugiej strony natomiast nie.
Jeżeli mamy zbudowaną aplikację, niepodpisaną, po stronie GitHuba
i mamy ją na dysku,
to w sytuacji, kiedy my taką aplikację będziemy chcieli
I zainstalować na naszym telefonie, jesteśmy to w stanie zrobić za pomocą takiego narzędzia,
to jest narzędzie zewnętrzne i oczywiście w żaden sposób niepobłogosławione przez Apple,
które nazywa się sideloadly.
I ten sideloadly,
musimy najpierw oczywiście zautoryzować, musimy się zalogować naszym Apple ID,
podać ten kod uwierzytelniający.
No twórcy zarzekają się, że to wszystko idzie przez serwery Apple, że oni tam z tym nic nie robią.
Pozostaje uwierzyć na słowo.
I po takiej autoryzacji podłączamy telefon do komputera za pomocą kabla.
Musimy jeszcze uaktywnić tak zwany tryb deweloperski.
Musimy zaufać sobie jako wydawcy.
I jak zrobimy już tak wiele tych kroków, to wtedy za pomocą Sideloadly
I w bardzo prosty sposób możemy po prostu naszą aplikację wrzucać na telefon i możemy ją sobie testować.
Możemy też dać komuś znajomemu taką aplikację do testów.
Wystarczy, że wyślemy plik IPA i ten plik po prostu osoba sobie musi sama podpisać.
Ten plik jest ważny przez bodajże tydzień.
Po wygaśnięciu tego, tego certyfikatu znowu trzeba to sobie odświeżyć.
No i tak się bawić. No to wiadomo, nie jest to wygodne.
Ale jeżeli chcemy w ogóle spróbować, czy tworzenie aplikacji na iOS-a to jest coś dla nas,
czy będzie to fajne, czy nam się to w ogóle uda,
to żeby nie wydawać niepotrzebnie pieniędzy na konto deweloperskie,
które będzie można sobie na przykład kupić wtedy, kiedy już faktycznie stwierdzimy
To jest to, co ja chcę robić, nawet
vibe kodując, to udaje mi się robić jakieś
fajne aplikacje. No i w takiej sytuacji,
jak zaczyna nam to wychodzić, no to możemy
wtedy wykupić rzeczywiście to konto deweloperskie, zapłacić te
cztery stówki i działać. Z tego, co wiem
i z tego, co czytałem, to wszystkie kroki
potrzebne do wydania aplikacji również jesteśmy w stanie
zrealizować za pośrednictwem GitHuba
i odpowiednich skryptów i odpowiednich workerów
i jesteśmy w stanie taką aplikację przez tego GitHuba przepuszczając,
po prostu wydać do App Store’a.
No to teraz, ja akurat mam nową wersję Tyflo Centrum.
Zobaczymy, czy to będzie kolejny przypadek, w którym się coś nie udaje dziś,
czy jednak uda mi się tę aplikację uruchomić i Wam pokazać, jak ona działa.
Tylko muszę oczywiście sobie w tym momencie
Przekierować kartę dźwiękową, żeby Wam pokazać ten Sideloadly, jak to wygląda.
Więc sobie zrobimy tutaj RH Voice’a.
O właśnie, i już to słychać.
Dobrze, i teraz…
Tak, Sideloadly, mam te aplikacje.
Teraz już sobie od razu podłączę…
może…
podłączę sobie iPhona do komputera.
Ja już mam iPhone’a oczywiście zautoryzowanego, więc to już nie będzie tak, że on nam…
No nie, nic nie chcę robić z tym iPhone’em.
Ja chcę po prostu odpalić aplikację, sideloadly i będę chciał wybrać ten odpowiedni plik.
Dobrze, mamy sideloadly. Odpala się.
Tak jest. I tutaj mamy taki nieopisany przycisk. To jest najmniej dostępny element w tym całym interfejsie.
Dobrze, nazwa pliku, więc teraz ja sobie po prostu szybko skopiuję tę ścieżkę do tego.
Czyli wejdziemy sobie do projektów Tyflo Centrum.
I tu będzie w Artifacts.
Tak, to jest to. To jest ten plik, tyflocentrum.ipa.
I teraz ja sobie go kopiuję, bo chcę wkleić po prostu nazwę pliku, ścieżkę.
Już. Sprawdzam dla pewności, czy mam iPhona odblokowanego.
Odblokowanego, mam odblokowanego.
Przycisk H, 0 przycisk przycisk Patreon i dewice, list przycisk sideload, tu jest mój, przycisk przycisk sideload,
reset pins, przycisk repaliry, tu jest mój iPhone, przycisk dewicesy, pole wyboru, uplade, lista,
Michał Małpa, dziwisz.net, 9 updates, remining, updates 3D, a tak, to jest ważne, bo 9, bo tylko 10 aplikacji
można jakby w ten sposób podpisać za pomocą naszego takiego prywatnego Apple ID i druga rzecz,
Chyba tylko trzy aplikacje tak podpisane można mieć jednocześnie zainstalowane na iPhone’ie.
Dobrze, no i teraz klikam Start.
I to się już zrobiło.
Więc ja teraz przejdę sobie do iPhone’a,
odpalę sobie już aplikację
Tyflocentrum i zaraz Wam dam możliwość odsłuchania tego, co tu się dzieje i jak to wygląda.
Teraz, jak ktoś pamięta aplikację Tyflocentrum, no to układ jej się mniej więcej nie zmienił, aczkolwiek parę rzeczy doszło.
Dobrze. Mamy tak. Mamy nowości, podcasty, artykuły, wyszukiwarka i Tyfloradio.
Ja oczywiście nie będę pokazywał całej tej aplikacji, ale będę chciał mniej więcej pokazać, jaki jest jej zarys.
I teraz tak. W nowościach. To jest myślę, że najfajniejszy ekran w ogóle do pokazania czegokolwiek.
Tak, tu mamy dwa podcasty, ale…
i tak dalej, i tak dalej. I to jest po prostu taki jeden wielki feat,
mix Tyflo Świata i Tyflo podcastu. Chcę sobie poczytać o tym
Axie Capture, który… artykuł, który napisał Piotr, no to wchodzę.
I tak dalej, i tak dalej.
Teraz wycofuję się z tego i zobaczmy, jakie mamy czynności.
Mogę skopiować link.
Mogę usunąć z ulubionych, bo ten artykuł dodałem do ulubionych.
Ulubionych nie było, o ulubionych będzie za chwilę.
I tak dalej, i tak dalej.
I teraz sobie mogę tu przesuwać ten pasek.
W nieskończoności dotrzeć na przykład…
O, już jesteśmy tu. Oczywiście wiadomo, to jest taki wygląd ogólny.
Jak wejdziemy sobie w artykuły, jak wejdziemy sobie w podcasty,
no to będzie można sobie przeglądać wszystko to, co chcemy z danej kategorii,
bo też są oczywiście obsługiwane kategorie.
Cóż my tu mamy?
Na przykład wejdźmy sobie w…
mogę uruchomić odtwarzanie od razu z automatu,
bo mam akcję słuchaj.
I zaczęło grać gdzieś od środka, dlatego że
Tyflo Przegląd i każdy zresztą podcast
zapamiętuje miejsce, gdzie skończyliśmy.
Więc teraz jesteśmy w odtwarzaczu
i zrobiłem tutaj też myślę, że dosyć fajną rzecz.
No to wiadomo, to jest przewijanie.
Tu jest oś czasu.
Prędkość odtwarzania.
Jak ktoś tak chce, nie ma problemu.
I właśnie zrobiłeś coś, co Apple zapowiadało od dawien dawna, a dalej to jest u nich niedostępne w aplikacji podcasty, także fajnie.
No. I teraz znaczniki czasu, odnośniki, dwa przyciski. Oczywiście one nie będą dostępne wszędzie. One będą dostępne tylko tam, gdzie są te rzeczy zrobione.
I teraz wchodzimy sobie, dajmy na to, w znaczniki czasu.
I teraz dajmy na to github dla pisarzy.
Interesuje mnie ten temat, ale teraz nie mam czasu go słuchać.
Dodaj do ulubionych.
Cofam się.
Z jakiegoś powodu po wycofaniu się wraca odtwarzanie.
To jest bug, który będę musiał naprawić.
Odnośniki, to dodajmy sobie jeszcze jakiś odnośniczek.
I tu mamy te wszystkie linki, które dodaliśmy.
I zdajmy na to, coś mnie też z tego interesuje, ale w sumie…
no na razie to nie chce mi się tego czytać,
ale fajnie by było do tego wrócić. No to…
O, mogę od razu udostępnić. ShareSheet działa też.
Ale mogę dodać do ulubionych.
Okej.
I wycofujemy się z tego.
Przechodzę sobie do menu.
Lewy, górny, róg.
I co my tu mamy?
O, a tu nam się pojawił z jakiegoś powodu ten…
To chyba po prostu dlatego, że wcześniej tu byłem.
To jeszcze też będzie wymagało przetestowania w różnych warunkach.
Ale dobrze, mam ulubione i ustawienia.
Dobrze. Ustawienia na razie są bardzo skromne.
To chodzi o to, że czy ma czytać artykuł, podcast, artykuł, podcast na początku czy na końcu tej frazy.
Zapamiętaj prędkość przyspieszania.
I tu myślę, że będzie coś, co może niektórych ucieszyć.
Globalnie. Dla każdego odcinka.
Są niektórzy, którzy mówią w tyflopodcastach tak, że fajnie się ich słucha na, dajmy na to, 1.5.
A są tacy, którzy fajnie brzmią na trójce.
A są tacy, którzy mówią szybko i nie ma sensu ich przyspieszać.
Więc tu, jeżeli wybierzemy sobie te opcje, będzie można dla każdego odcinka sobie tę prędkość zdefiniować.
I co my tu mamy teraz? Wejdźmy sobie znowu do menu.
I wejdźmy sobie do tych ulubionych.
Wszystkie podcasty, artykuły, tematy, linki.
I ten każdy przycisk to jest filtr, za pomocą którego możemy sobie po prostu odfiltrować to, co nas interesuje.
A jeżeli interesuje nas wszystko, no to…
No, tu jest link.
O, tu jest informacja o tym.
Właśnie, i to jest tyfloprzegląd odcinek numer 315, to to jest znacznik czasu.
To będę musiał jeszcze też oznaczyć dodatkowymi etykietami, no ale to, tak jak mówię, ja nad tym wszystkim siedzę dopiero od soboty, także no, to jeszcze chwila, jeszcze chwila.
O, i na przykład tyflopodróżnik, bardziej dostępny interfejs do podróżnika. To jest znacznik czasu. I ja w ten znacznik czasu będę chciał teraz kliknąć.
I od razu wracamy do tego miejsca, które nas interesuje, czyli do e-podróżnika.
Chcemy sobie na spokojnie o tym posłuchać, nie ma problemu, możemy sobie do tego wrócić.
To tam oczywiście chwilę trwało, zanim on sobie przewinął do tego miejsca i nie wiem,
czy da się z tym coś sensownego zrobić, żeby jednak właśnie…
Nowe powiadomienie od Hubsa.
Żeby to jakoś przyspieszyło. No ale w każdym razie, jak widać, da się to zrobić i tak to działa.
Także, jeżeli ktoś zastanawia się, czy na Maca i właściwie nawet nie tyle na Maca, co na iOS-a,
czy da się tworzyć aplikację, nie mając Maca, ja chciałbym powiedzieć, że ja co prawda Maca mam,
ale to jest Mac jeszcze z Intelem, to jest Mac stareńki sprzed iluś lat.
i ja tego Maca ani razu nie otworzyłem, ja go nie dotknąłem, ja wszystko to, co tu pokazuję,
oczywiście na bazie tej aplikacji Tyflo Centrum, którą swego czasu stworzył Arek,
ja po prostu to wszystko zrobiłem z użyciem kodeksa.
Także, no, jak widać, można i teraz po prostu tylko jeszcze trochę czasu potrzebuję, żeby to wszystko
wypolerować, żeby to działało i myślę, że będzie fajna aplikacja, z której będzie można korzystać,
żeby sobie posłuchać podcastów, no i poczytać artykuły z Tyflo Świata też.
Kurczę, bardzo obiecująco to wygląda, jak będziesz już, tak powiem, w stanie i
na siłach i tak dalej, i ochotę miał do testklajta wpuścić, czy coś to…
No, myślę, że… To podlinkuj.
Myślę, że na pewno… Ja nie będę… Ja na pewno nie będę chciał, żeby się ta
aplikacja zmarnowała, bo ja sam widzę w niej potencjał.
Mhm, a teraz…
To też pokazuje, szczerze mówiąc, jeżeli nie mając jakiejś obszernej wiedzy o
programowaniu, a jedynie powiedzmy o procesach, które zarządzają gdzieś
tym całym procesem. Ładnie to wyraziłem w tym momencie.
To otwiera się duża pula możliwości, co można z tym pomysłem w ogóle zrobić, nie?
Ja bym już zawsze byłem taką osobą, która wymyślała różne funkcje.
Jak była aplikacja, to mogłabym mieć tą funkcję i tą, ale w głowie zawsze było to,
że kurczę, nad tym ktoś musi spędzić czas, a może temu komuś się to nie przyda
i jakby ten czas, który musi być w to włożony, nie opłaci się względem tego,
Ile osób z danej opcji skorzysta?
A jako, że to teraz idzie dużo szybciej,
to otwiera to głowę na dużo takich szalonych pomysłów,
które prędzej ktoś by stwierdził, a po co,
ile osób będzie tego używać,
a tyle czasu trzeba spędzić, żeby to zwinąć.
A tutaj mam takie wrażenie, że będzie można
po prostu próbować różnych koncepcji,
sprawdzić, czy się przyjmą, ewentualnie je zostawić.
Tak, bo kodeks jest nieskończenie cierpliwy.
I to jest bardzo też fajne,
Ale ja też dlatego, ja zachęcam, żeby sobie jednak robić różnego rodzaju testy
do tej aplikacji, którą będziemy rozwijać.
Bo wtedy, jeżeli na przykład jakieś testy nie pójdą,
to on będzie dopóty szukał rozwiązania,
aż to po prostu naprawi i wszystko będzie przechodziło.
I dzięki temu, wiadomo, że nie we wszystkim, no bo teraz widzicie,
chociażby to cofanie, powrót do poprzedniego ekranu.
z jakiegoś tam, z tego właśnie, z podglądu chyba linków, tak?
Powoduje wznowienie odtwarzania aplikacji. Tak się nie powinno dziać.
Ale ja mu napiszę, że to jest błąd i proszę, żebyś to zrobił, poprawił.
Jeszcze dodatkowo napisał jakiś test regresyjny, żeby nam ten błąd się w przyszłości nie pojawił.
Także, no, jest to, jest to fajne, ale wiecie co, też taka moja refleksja
Ja ogólnie nad kwestiami osób, które potrafią programować i ja miałem okazję uczestniczyć przy wyborze, przy jakby rozwijaniu kilku aplikacji,
to ja też widziałem, że na przykład, zwłaszcza osoby, które dopiero wchodzą w to, w ten świat programowania,
to te osoby bardzo mocno muszą polegać na tym, żeby mieć nad sobą kogoś, kto wie czego chce.
I kto wie, w jakim kierunku ma podążać ta aplikacja, czy dana strona, czy dany projekt, który będzie rozwijany, bo po prostu, no, ktoś doświadczony przez lata w wytwarzaniu jakiegoś oprogramowania, no to na pewno będzie w stanie przewidzieć różne scenariusze.
ale tacy, powiedzmy, juniorzy czy midzi gdzieś tam nawet,
to ja zauważyłem, że bardzo mocno polegają na specyfikacji.
I ten kodeks tak się trochę zachowuje, jak taki…
albo taki junior, ale taki sprytny, taki dość bystry,
któremu trzeba dużo rzeczy mówić.
Trzeba na wiele rzeczy zwracać uwagę
i o wielu rzeczach go informować,
Ale jak będzie mieć nad sobą dobrego menedżera, którym my się siłą rzeczy stajemy,
to on będzie w stanie tworzyć całkiem fajnie działającą aplikację.
Co tam będzie pod maską, to ciężko stwierdzić, ale działa.
Ale czasem tak jest, jaka mi się refleksja nas nasunęła,
że, bo mówiłeś, że kodeks jest nieskończenie cierpliwy i tak.
No właśnie, do tego stopnia, że czasami to my szybciej tracimy cierpliwość,
Znaczy, ja tak mam, zwłaszcza z Geminiem, a ja o tym będę mówił później.
Ale znacznie, na przykład, szybciej tracę do Geminia cierpliwość,
na przykład, kiedy ja mu mówię bardzo prostym językiem coś.
Ja zakładam, że on to powinien wiedzieć, bo ma zapisane w instrukcjach to coś,
na tę daną informację, i on to powinien zwyczajnie wiedzieć.
A on czasem w trybie thinking się potrafi, czy w trybie pro,
się potrafi tak zawiesić, tak zamotać,
że on do tego po prostu nie dojdzie. I to już jest tak jakby auto, troszkę świadomość tego, że
no kurczę, jednak to jest AI. Mimo wszystko, ty mu to mówisz w miarę prosto, ty od niego wymagasz,
on to przecież powinien de facto zrobić, nie? I jakby, ja mam przynajmniej tak, że powiedzmy,
jak jest człowiek, człowiekowi się wytłumaczy. Człowiek to po pewnym czasie ewentualnie zatrybiewa,
No a może nie, zwłaszcza jak ktoś, kogo przyuczasz, ale AI jak się na czymś uprze i zapętli, to czasem naprawdę nie ma przeprości, nieważne jakiego byś prompta tu nie użył.
Tylko w AI jest jeden bardzo prosty sposób, zawsze można stworzyć nową sesję. Z człowiekiem tak nie zrobisz.
Wiesz co, to prawda, tylko akurat w tym przypadku, o którym później będę mówił, to nic prawie nie działa.
Okej, okej. No to cóż, to jest też bardzo ciekawe. Ja powiem szczerze, ja bardzo ostatnio…
Ja bardzo mało, ostatnio używam czata GPT jako takiego. Ja siedzę w kodeksie. Po prostu mam ileś okien pootwieranych i tu jeden, tu drugi, tu trzeci, tu jakieś projekty rozgrzebane, tu coś i tak trochę po prostu tego doglądam, jak mam czas to to testuję.
No, ale to jest właśnie to też, o czym ja mówiłem, że po prostu to jest klęska urodzaju.
W tym momencie dostaliśmy tak potężne narzędzie, że co chwilę wpada do głowy jakiś pomysł
i też trzeba sobie czasem powiedzieć, dobra, stop, ale zróbmy może jakąś listę
i nie rozmieniajmy się na drobne, bo fajnie by było mu coś skończyć
i mu coś zrobić i żeby to się komuś przydało.
I na to też warto, myślę, zwracać uwagę.
Dobrze, zajrzyjmy teraz do Waszych wypowiedzi, bo mamy kolejną.
Tym razem od Łukasza.
Cześć, witajcie. Jak działają generatory muzyki, np. suno?
Na czym polega ta magia, że w dwie minuty mamy piosenkę?
Jak to działa od strony technicznej?
Czy piosenka jest generowana przez superkomputery w Stanach Zjednoczonych,
które mają wcześniej grany miliard przykładowych próbek muzyki
i na bazie sieci neuronowej dobierają odpowiednią próbkę zgodną z naszym żądaniem,
A potem wstawiają tekst i powstaje piosenka.
I uważajcie na fake newsy na Allegro.
Wczoraj czytałem informację o pompce do centralnego ogrzewania,
która jest produkowana zupełnie bez udziału ludzi.
Wszystko wykonują supernowoczesne roboty, łącznie z kontrolą jakości.
Swoją drogą, jakby potraktować takiego fejka poważnie,
to chciałbym zwiedzić taką fabrykę i w niej pracować
A kto wie, może chińska cywilizacja wschodu potrafi robić coś, o czym my nie wiemy, bo zgniły zachód to tylko straszy obywateli, zwija przemysł, walczy z szatanem o wzorze chemicznym CO2, skutecznie drenując nasze portfele, nakładając absurdalne opłaty i zabrania wymawiać nazwy zawodów murarz, stolarz, sprzątaczka czy kosmetyczka.
I Łukaszu sam dajesz się nabierać na fake newsy swoją drogą, a ten co tworzył opis tej pompki, to niech sobie zrobi kawę z ekspresu albo wyjmie paczkę z automatu, to się przekona, że drzwiczki same się nie zamkną, a i filiżankę pod ekspres też trzeba ręcznie podstawić. Pozdrawiam.
No i cóż…
Być może jeszcze tak, ale…
Tak, być może jeszcze tak, ale, ale to wszystko, to znaczy ja, to też chciałem powiedzieć, zalewa nas fala, fala fake newsów.
To jest akurat prawda i no to jest ta ciemna strona AI, bo AI potrafi coraz lepiej naśladować, coraz lepiej produkować treści i to nawet kwestia właśnie tworzenia tych treści.
No to pytanie na przykład, czy ten artykuł, który, nie wiem, na antywebie chyba gdzieś był, nie pamiętam, albo na spider’s webie, nie pamiętam, w każdym razie niby, że z tego, drukarką 3D generalnie, że tam sobie można ściany nośne tam działowe i różne tego typu rzeczy od domu wydrukować i generalnie, że w 24 godziny robot Ci złoży większość tak naprawdę tego, co, to człowiek by podbudował parę miesięcznych źródeł fundowanych.
To chyba akurat wydaje mi się, że niekoniecznie jest fake. Te różnego rodzaju prefabrykaty to zdaje się, że właśnie drukarki 3D z odpowiednim filamentem są w stanie robić.
To już Łukasz nawet tam kiedyś opowiadał, że drukarki 3D, które wylewają beton na przykład. Także to myślę, że tutaj to akurat może być w tym prawda.
Ale no, warto, słuchajcie, warto, warto śledzić jednak rzeczy takie, które nas interesują z przefiltrowanych źródeł.
Ja też wychodzę z takiego założenia, że nie musimy być ekspertem od wszystkiego, ale jak nie jesteśmy, to chociaż nie powielajmy bzdur.
I tym optymistycznym akcentem myślę, że możemy przejść do kolejnych tematów, na przykład do nowych dodatków do NVDA.
Bardzo chętnie, bo jeżeli kurczę, programów mamy dużo,
no bo hello, dwa odtwarzacze w ciągu tygodnia,
to ile mamy dodatków do NVDA, które, no i tak co by nie było,
w zależności oczywiście od tego, co mają robić,
ale zasadniczo chyba jednak zajmują trochę mniej czasu do stworzenia,
czego dowodem jest na przykład André Louis,
który wydał tych dodatków w ciągu ostatniego tygodnia,
cztery chyba, bo o nich też będziemy jeszcze mówić.
Ty, Piotrze, będziesz mówił chyba w drobnych newsach o jednym,
ale wiem, że są dwa w sumie, bo no, właśnie Wikiska…
Ja myślę, że nawet to damy tutaj później, jak ty powiesz o swoich.
No jasne. To ja w takim razie już…
Co tu się zadziało? Nic dzisiaj nie działa, ale okej.
Moje dodatki, te, które ja znalazłem, które nie są dodatkami Andrego,
ale są też ciekawe.
No i doczekaliśmy się i jest, i znowu ty też będziesz o tym, Piotrze,
Więc chyba się tu poprzecinamy trochę.
Whatsapp Desktop Enhancer, czyli dodatek, który…
No tutaj, co prawda nie dodaje zbyt wielu skrótów klawiszowych.
Ty będziesz jeszcze mówił o tym, co robi to, co Andre na bazie pracy
Jamie’ego Teja usprawniał, ale tutaj ten dodatek po pierwsze sprawia,
że tryb formularza jest po prostu włączony domyślnie po włączeniu
tego nowego WhatsAppa webowego, który lubi sobie czasem ten tryb
przeglądania włączyć tak o i trzeba ręcznie wchodzić.
Nie wszyscy też o tym wiedzą, że wlepiej się w trybie
tym bezpośrednim fokusu, fokusa, przegląda wiadomości i tak dalej,
że czasem jakieś wiadomości nie da się przejrzeć ich tak łatwo
po literce teraz w tym dodatku, więc doszedł skrót, aby pokazać
sobie konkretną wiadomość w osobnym polu edycji, czyli coś, co zarówno
WhatsApp Plus, jak i Unigram Plus miały.
Doszło oznajmianie pewnych tutaj czynności automatycznie,
czyli po prostu screen reader nam będzie tutaj, prawda, czytał.
Zaraz nawet powiem dokładnie, jaka tu jest lista.
O, tak, Alt C, to jest właśnie wyświetlania tej wiadomości.
Aha, i CTRL-C to jest kopiowanie, czyli też coś, co robi ten skrypt,
o którym będziesz, Piotrze, mówił. No i różne alerty, które tu aplikacja
czasem podaje, będą odczytywane. Będzie opcja takiej jakby własnej historii
mowy tego dodatku, czyli pewne rzeczy, które gdzieś tam się pokazują
drogą prawdopodobnie Arialive, no, zostaną odczytane i będzie można
je przejrzeć skrócami, po znaku, po słowie i tak dalej.
Jest też opcja wyłączenia, wyświetlania, czy odczytywania raczej
Jeżeli jesteśmy w jakimś czacie grupowym, gdzie tych numerów troszeczkę się nam pojawia,
bo nie wszystkich mamy przecież w kontaktach. No i wyłączenie różnego rodzaju wskazówek,
które WhatsApp mimo całej swojej uciążliwej dostępności ma, czyli naciśnij strzałkę w prawo,
aby rozwinąć dodatkowe opcje. Jeżeli już nie potrzebujecie takiej pomocy,
to można to tym dodatkiem również wyłączyć. Kolejny dodatek to jest dodatek
Rozszerzający, dostępność. O takiej aplikacji może pamiętacie, kiedyś chyba Arek Świętnicki o niej mówił w ramach TVP, czyli Bluetooth Audio Receiver.
Jest to aplikacja na systemie Windows, dzięki której można podłączyć sobie nasz smartfon bądź inne urządzenie z Bluetooth do komputera i jakoby do głośnika Bluetooth
i przez nasz komputer rzeczy z tegoż smartfona czy też innego urządzenia puszczać.
No i tutaj ta aplikacja, ja jej czasem używam. Ona jest dostępna, ale wymaga jednak nawigacji obiektowej, żeby się połączyć z jakimś urządzeniem.
No a tutaj mamy to ulepszone, bo mamy na przykład skrót klawiszowy, który ją szybko uruchamia.
Mamy właśnie dodane wsparcie, aby łączyć się szybko Enterem na urządzeniu, po prostu z danym urządzeniem z poziomu komputera,
żeby to połączenie otworzyć.
Mamy też powiadomienia automatyczne, które NVIDIA nam będzie czytał
o statusie tego połączenia, jeżeli jakieś urządzenie to połączenie uzyska
bądź się ono rozłączy.
I mamy też bardziej rozszerzone informacje na samej liście urządzeń,
Jak urządzenie się nazywa i jaki jest aktualnie jego status, czy połączone, czy w trakcie parowania itd.
No więc taki ulepszacz, jeżeli często korzystacie z Bluetooth Audio Receiver, to na pewno się Wam to przyda.
Advanced Key Simulator, czyli wtyczka rozumiem produkcji tureckiej, bo cały GitHub jest po turecku,
a w sklepie z dodatkami NVIDIA jednak pokusił się autor o angielski opis.
To jest symulacja klawiszy Home, End, Page Up, Page Down.
Jeżeli nasz laptop ich nie ma, można przypisać im różne inne skróty.
Jest też Gamepad Controller Support. To wtyczka, zdaje się,
chińskiej społeczności, jednego z jej członków, która pozwala nam
na wsparcie, jak sugeruje nazwa, kontrolerów do gier.
Czyli możemy do różnych Xbox kontrolerów i tak dalej, padów tak zwanych,
Do ich różnych joysticków, przesunięcia tychże w różne strony i przycisków,
poprzepisywać jakieś akcje NVDA.
No, ciekawe. Nie wiem, czy sterowalibyście?
Może Piotr?
To się pewnie bardzo przyda tym, którzy mają wszelkie handheldy do gamingowe,
czyli jakieś ROG, Ally, jakieś DPD, Steam Decki.
To tam to się pewnie bardzo przyda.
Mhm. No to dajcie znać, czy będziecie jakoś tego używać,
No i jest wtyczka Win Teleport, również z chińskiej społeczności, która pozwala na przerzucanie okien aplikacji pomiędzy wirtualnymi pulpitami.
Czyli jesteśmy sobie w jakiejś aplikacji, no i są skróty, które pozwalają nam szybko wysłać to konkretne okno na jakiś inny pulpit.
Chyba w końcu zacznę używać wirtualnych pulpitów, bo koncepcja mi się zawsze bardzo podobała, ale jakoś to zarządzanie tym wszystkim.
No tak.
Mamy jeszcze dwa dodatki, o których chcę wspomnieć.
Jeden, który moim zdaniem powinien się
ostatecznie kiedyś stać funkcją w NVDA,
czyli Braille Language Switcher.
No nareszcie, można by powiedzieć,
ile to już się czekało,
żeby zarówno, tak jak teraz mamy
automatyczne wykrywanie języka
i przełączanie syntezy, na przykład na stronach,
gdzie jest zadeklarowany jakiś konkretny język,
To tak samo mamy, teraz to zaimplementowane dla monitorów brajlowskich
i dla tablic brajlowskich.
Dodatek ma ustawienia, możemy ustawić sobie,
jaka tablica dla konkretnego języka nas interesuje,
bo pamiętajcie, że w niektórych językach są brajle różnego stopnia,
są skróty tak zwane, więc możemy chcieć bez skrótów, ze skrótami
albo z konkretnym poziomem tych skrótów.
Także można to sobie ustawić.
No i ostatnia rzecz, która strasznie mnie zdziwiła,
dlatego z takim wielokropkiem tutaj to napisałem.
Ask easy, nie, ask ease nawet.
Ask ease.
Czyli dodatek, jakich wiele, prawda,
za pomocą chyba czata GPT, z własnym kluczem API.
Można poprosić NVIDIA,
znaczy no, poprosić czata, żeby przez NVIDIA
nam wygenerował jakiś opis dla zdjęcia
i możemy zadawać pytania.
Nie zwróciłbym na ten uwagę,
na ten dodatek w ogóle uwagi, gdyby nie fakt, że
github.com
slash microsoft
slash ask.
I autentycznie przez chwilę na to patrzyłem.
Nie. To nie może być.
Wpisałem z ciekawości,
bo może ktoś się prędzej podszył
i sobie nazwę zarezerwował
github.com slash microsoft.
Nie no, Microsoft.
I tutaj jest pytanie, czy pod tym
repozytorium też są hostowane
jakieś projekty, z tego ich garage, coś tam Microsoft Garage, to jak Seeing AI,
który dzisiaj jest jakby produktem gdzieś tam Microsoftu, ale też powstał jako taki
projekt w ramach takiej inicjatywy powiedzmy hackatonowej Microsoftu,
bo wiele takich korporacji IT ma, oferuje swoim pracownikom możliwość,
żeby się też wykazać i jakieś swoje drobne projekty rozkręcić,
jak któryś się przyjmie to, a i firma się tym chętnie zainteresuje.
No więc nie wiem, czy Microsoft użycza swojego repozytorium GitHub
do tego typu eksperymentów.
Jeśli tak, to kurczę ktoś, kto chyba bardzo, bardzo
mocno w naszej społeczności siedzi, tam się tym zajął, bo…
no bo bardzo dobrze wie, typu stworzenie dodatku do NVDA,
nie jakiegoś programu prototypowego, aplikacji.
Nie, dodatek do NVDA, do konkretnego screenreadera.
To prawdopodobnie albo ktoś z naszej społeczności stworzył,
kto prawdopodobnie tam pracuje, tak mi się wydaje.
Albo ktoś, kto bardzo dobrze śledzi tą społeczność,
ale też wie z drugiej strony, co już powstało.
Albo Microsoft robi jakieś może przymiarki
do jakiegoś, nie wiem, jakiegoś prototypu.
Ciężko im powiedzieć, a plotek też nie chce siać.
Faktem jest, że dodatek jakich wiele,
czyli opisywanie zdjęć GPT z własnym kluczem API
na ten moment pojawiło się jako dodatek NVIDIA
w repozytorium GitHub Microsoftu.
No nie wiem, co o tym myśleć, ale czas pewnie pokaże,
czy to tylko taki eksperymentalny jakiś projekt,
czy jakiś fall start, czy coś z tego dalej się rozwinie.
Ale to ty, Pawle, chcesz powiedzieć, że w NVIDIA
Nie ma dotychczas możliwości takiej szybkiej zmiany tablicy braille’owskiej?
Bez wchodzenia w ustawienia i tak dalej?
Nie, jedyne co doszło w ostatnim czasie to jest
synchronizacja domyślnej tablicy braille’owskiej z językiem interfejsu.
Możesz ustawić sobie tablicę wyjścia na automatyczną
i wtedy zmieniając język NVDA, język interfejsu oczywiście,
Zmieniasz tablicę, natomiast nie ma automatycznego przełączania języków w Braille’u.
To miał dodatek, zdaje się… Nie, Braille Extender też nie miał tego tak zrobionego.
Braille Extender miał skrót do szybkiego przełączania między tymi dwiema tablicami.
No, aktualnie…
VoiceOver’em szybko idzie zmienić, generalnie jeśli chodzi, ale też automatycznego…
No właśnie, też nie zmienia język automatycznie w Braille’u.
Tak, a w Braille’u musisz sobie ręcznie zaczął.
Wydaje się, że ta wtyczka się łączy też z tym Enhanced Language Detection,
czyli z tym takim ulepszonym algorytmem,
który już trochę bardziej analizuje jakby znaki,
coś jak trochę, jak robi to Mac.
Więc tutaj możliwe, że…
Tylko jest to inny autor.
To nie jest ta sama osoba, która…
ani pierwsza, ani druga, która rozwidziała,
bo kiedyś mieliśmy już taki dodatek…
jakby było dwóch autorów tego językowego dodatku,
tego Enhanced Language Detection.
Natomiast to jest jeszcze ktoś inny.
No i ciekaw jestem, czy z czasem zobaczymy to jako oficjalną funkcję.
Ja byłbym za, zwłaszcza, że znam użytkowników, którzy chcieliby to tak mieć.
Tak, no bo zwłaszcza dla języków takich, bo powiedzmy na przykład, nie wiem,
cyrillicę polską, tablicą prawiowską jeszcze przeczytamy, ale na przykład
gdybyśmy chcieli przeczytać tekst po chińsku, po japońsku, no to tam już
…bo po prostu tablice nasze, czy nawet angielskie w sumie,
nie mają tych znaków zdefiniowanych i tam po prostu wychodzą
albo znaki zapytania, albo kody tych znaków.
Unicode pewnie, tak?
Tak, dokładnie.
Nie, na polskiej tablicy np. niemieckiego się nie poczyta,
to już też sprawdziłem, chyba że coś ostatnio weszło.
Z tą cyrlicą też mnie zdziwiłeś, ale nie zaprzeczam,
bo…
To znaczy, ja to sporadycznie czytam i…
Może tam są jakieś błędy, o których ja nie wiem.
A okej, ale jak ogólnie się wyświetlają znaczki, to jest spoko.
Natomiast wiem, że przynajmniej jeszcze jakiś czas temu, jak patrzyłem,
to umlautów nie było w polskiej tablicy, w związku z czym
świecił się ładnie unicode, wartości unicodowe tych znaków.
No więc dobrze, żeby taki dodatek powstał.
A jeszcze lepiej, a wiem, że NVIDIA i aktualnie tak nieśmiało, nieśmiało,
ale przymierzają się tam troszkę do integrowania różnych części składowych
Braille Extendera i nareszcie np. teraz próbuje przejść weryfikację, autoprzewijanie
monitora co jakiś czas. To jest coś, co tam dalej w tym githubie się gniecie i może
wyjdzie jakieś, mam wrażenie, że już końcowe poprawki tego.
Nie, ja czekam na wyświetlanie emoji, na przykład.
Też nad tym są dyskusje. Już ktoś kombinuje nad tym, jakby to można było zrobić.
Nawet nie wiem, czy nie ta sama osoba, która tam teraz to autoprzewijanie coś.
A to też nie jest łatwy temat, to Josh rozwiązał inaczej niż VoiceOver na przykład,
bo VoiceOver po prostu po dwukropku pisze całą nazwę emoji, a w Joshie to jest tak, że mamy tylko
jeden znaczek i kliknięcie kursor routerem wyświetla pełny tekst tego emoji,
co też w sumie ma jakieś swoje plusy, więc to…
Tak, te obydwa podejścia są rozważane w NVIDIA.
To są fajne rzeczy, które by można faktycznie w Apple Assistant zgłosić w ramach bet,
Czy to autowykrywanie języka, autoprzełączanie tablic,
no i być może te emoji też, nie?
Emoji akurat na iPhone’ie, no, jako tak, udziałają, tak.
A na Wembley nie w ogóle.
Ale wracając do dodatków, to ja tutaj jeszcze wskoczę z jednym.
Miał być inny, jak to bywa w ciągu audycji, trochę się podmieniło,
bo tutaj Andrzej Louis, ostatnio też mówiłem o jego dwóch dodatkach,
czyli o dodatku do sprawdzania w Wikipedii, Wikiseek,
i tam jeszcze był dodatek, trzy były nawet jego dodatki.
do mierzenia czasu i do obliczenia różnych rzeczy związanych z datami.
Dzisiaj będzie znów o Wikipedii, a właściwie tym razem o wikisłowniku,
bo napisał kolejny dodatek, nazywa się on Wiki…
Dictionary Stick, przepraszam.
I on ma za zadanie przeglądać wikisłownik.
I miał być właśnie o tym dodatku,
bo tutaj też można sobie w ustawieniach wybrać, z jakiego języka on ma korzystać,
ile ma być artykułów wyświetlanych.
No i działa to generalnie tak, że otwieramy okno,
Wpisujemy jakąś frazę, wyświetla nam się lista.
Jeśli od razu pierwszy wynik jest wyświetlany w polu edycji domyślnie,
możemy go przeczytać w ustawieniach.
Można go skonfigurować tak, że od razu będzie się wyświetlał w przeglądarce,
ale też można z listy, jeśli pierwszy wynik nie był tym, czego szukamy,
wybrać sobie inny.
Mniej więcej półtorej temu Andrę wypuścił kolejny dodatek,
który zunifikował te dwa dodatki związane z Wikipedią.
Nazywa się to po prostu Fusion SIG.
I teraz jednym skrótem, czyli nvda.alt.i.
Możemy zarówno przeszukiwać w Wikipedię, jak i w Wikisłownik.
Wygląda to w taki sposób, że zamiast listy z wynikami, mamy drzewko.
I mamy na jednej gałęzi wyniki z Wikisłownika,
a w drugiej wyniki z Wikipedii.
Cała reszta dodatków wygląda analogicznie.
Możemy sobie też listy wybrać.
Wtedy możemy to przeczytać w takim prostym polu edycji.
A też mamy przycisk, żeby od razu taki artykuł otworzyć w przeglądarce.
No to tych dodatków coraz więcej i bardzo dobrze.
A teraz mamy kolejny telefon.
Ktoś z nami po drugiej stronie?
Rafał, dobry wieczór.
Cześć Rafale, słuchamy.
Tak, mam dwa pytania do Was.
Jedno odnosi do aplikacji NVDA Remote na iPhone’a.
Czy to jest płatne, czy nie?
To jest bezpłatne, tylko to na razie jest w test flightie, dobrze kojarzę.
No bo chodzi o to, że no…
No bo tutaj coś są w torze, coś znalazłem.
Jak wpisałem w App Store’ze Enfodermota, to coś znalazłem.
Aha, bo tu coś zainstalowałem i tu mi coś wyskakiwało od strony do logowania do Paypala, płatność do Paypala.
Nr 314, czyli przed poprzednim.
A jak ten link się nazywa?
AVDA-RC
AVDA-RC, tak?
Aha, no bo właśnie to szukałem i…
A właśnie, bo mnie to przykierowało, to właśnie…
Bo ja właśnie nie mam tego TestFlight’a i to trzeba chyba go zainstalować, to nie?
No tak, tak, musisz sobie zainstalować TestFlight’a, ale to jest normalnie z AppStore’a.
Tak, instalujesz się, logujesz się kontem Apple i tak naprawdę to wszystko.
Aha, czyli zainstalować i później przeczytać swoim kontem Apple’a?
Tak, zalogować.
Zalogować aplikację i dopiero wtedy zainstalować?
No, tak.
A później jak wyjdzie oficjalna wersja?
To sobie zainstalujesz AppStore’a i nadpisze się po prostu ta aplikacja.
Aha, podmieni się?
Tak.
A to jest w jakimś języku? W angielskim? Po polsku? Jak to to jest?
Po angielsku na razie.
Nie wiem czy są plany, żeby wprowadzić tłumaczenie.
No interfejs nie jest jakiś bardzo skomplikowany, ale na temat jest po angielsku.
No właśnie słuchałem, tylko właśnie chciałam się powrócić
i właśnie nie mogłem znaleźć i zastanawiałam się…
To właśnie no z TestFlight’a. To z TestFlight’a.
Czy to jest z TestFlight’a i EF… EF… EF… EF… EF… EF…
RC.
RC, tak?
RC.
RC.
RC.
Okej.
Jeszcze jedno mam pytanie.
Tak.
Oj ty w sumie, przepraszam.
Bo tam są dwa nawet linki, tam są chyba nawet…
No bo to jest drugie na…
Drugie jest na Android’a.
Android’a, a drugie na iOS’a, czy odwrotnie.
Ale w każdym razie tak, na oba systemy.
Aha.
I drugie pytanie, no bo…
Ostatnio został wrzucony, może tydzień, może dwa tygodnie temu,
podkaz o ładowarce mówiącej do baterii. Dokładnie PowerMax, to się nazywa,
który prezentował ten Robert Obęcki.
No i o co chodzi? No i pokazywał ten podkaz i mówił, że można sobie tę ładowarkę kupić.
No i co? No i właśnie chciałam taką ładowarkę sobie zakupić, a to co się dowiaduję, że już takiej ładowarki nie ma, że nie można sobie puszkę kupić już.
No właśnie, dzwoniłem do tego Altyksu i też nie mają.
To w takim razie może skontaktuj się bezpośrednio z producentem, bo oni też mają opis tej ładowarki na swojej stronie, czyli z karetekiem.
A próbowałeś kontaktować się z producentem?
Znaczy próbowałem, a w jaki sposób? Nie mam telefonu, maila, tylko tyle co byłem na stronie.
No, bo mi powiedzieli, że jej w ogóle nie jest produkowania ta ładowarka, że został wycofany.
No ale może nie zaktualizowali. W każdym razie, ja bym na swoim miejscu, Rafale, zapytał producenta, może się jeszcze uda, może będzie jakaś szansa, że może oni mają jeszcze jakieś tam zapasy, jeżeli bardzo byś był zainteresowany tym produktem.
Ja teraz z ciekawości zajrzałem na stronę i tam, przepuszczam to, gdzie powinna być cena, jest napisane request quote for business customers, czyli jakby klienci biznesowi mają się bezpośrednio z nimi kontaktować w celu ustalenia ceny.
Więc myślę, że napisać warto.
Czyli co, czyli oni…
Aczkolwiek może rzeczywiście być tak, że wyprodukowali jakąś partię tych urządzeń
i teraz już po prostu nie mają.
I jeżeli na przykład Altix by się zwrócił do nich z prośbą,
że prosimy nam przygotować, nie wiem, ze sto takich ładowarek,
to by byli chętni.
Ale na pojedynczą nie wiem.
No ale wiesz, Rafale, kto pyta, nie błądzi.
No właśnie, no bo właśnie nie mogłem jej dostać, bo właśnie się zainteresowałam, bo mnie zaciekawiła, jak mnie tu Robert zaprezentował i mówił, że można kupić, a tu nie można kupić. Nigdzie nie można dostać.
No niestety, tak to z tym naszym tyflosprzętem. Jest raz, jest raz, go nie ma. Może będzie coś nowszego.
A gdzie ten kontakt, jak istotę tego procedenta, jak go znaleźć? Nie wiadomo, ja widzę.
bodajże, caretec.at.
Tam, nie wiem, Piotrze, jak jesteś na stronie, to widzisz coś tak od razu?
Tak, jest na dole link kontakt i tutaj mamy oczywiście poddany adres,
jest numer telefonu, e-mail, office, małpa, caretec.at,
czyli O-F-Y-F-Y-I-C-E, małpa, caretec.at.
I tutaj też bym posilił się tłumaczem Google czy jakimś GPT ewentualnie,
Aha, no właśnie, bo to firma niepolska.
Aha, czaretec.at
A to jest…
Ja się tak się dopytam, no w ogóle jak mnie się…
w ogóle pytanie, czy jak dostanę, w ogóle uda mi się dostać,
Czy to będę miał ten syntezator mowy w języku polskim?
No właśnie.
No.
Dokładnie.
No.
No bo ja się dowiedziałem, że właśnie rok…
się dowiedziałem, że to ładowarka od klimatu 2018 już była już.
No tak, to nie jest nowy produkt, to prawda.
No, no.
Dobrze, Rafale, mamy jeszcze sporo tebatów, więc czy jeszcze jakoś możemy Ci pomóc?
No właśnie to w tych dwóch kwestiach.
W tych dwóch kwestiach, okej, dobrze. To bardzo Ci dziękujemy za telefon, do usłyszenia i powodzenia w kontakcie z Karetekiem.
Oby Ci się udało.
A jeżeli się uda, to daj znać o efektach.
To teraz w takim razie myślę, że możemy przejść do kolejnych tematów.
A tu mamy na przykład dwie ciekawe ankiety. Piotrze, to ty je znalazłeś.
Jak się ładnie złożyło, było o ładowarkach i teraz będzie o powerbankach.
To fajne przejście. I to ankieta jest dzisiaj wrzucona na portal Apple Fees
od kogoś reprezentującego jednego z producentów powerbanków.
Nie wiem, co to za firma, bo ani na samej ankiecie, ani pani,
Niektóra wiadomość wrzuciła się, nie przedstawiła, jaką firmę reprezentuje.
Natomiast ta firma próbuje poprawić dostępność swoich powerbanków.
Zastanawiają się, jak można stworzyć bardziej dostępny produkt.
No i proszą wszelkie osoby zainteresowane o wypełnienie tej ankiety.
Nawet sugerują, że niektóre osoby mogą zostać wybrane
do testowania prototypów za darmo.
Natomiast nie wiem, czy to akurat też będzie dla nas dostępne,
bo tam np. nie ma mowy o podaniu kraju,
tylko jest informacja, żeby podać stan i kod pocztowy, no i adres.
Ale myślę, że ankietę i tak można wypełnić.
Można też zaznaczyć, że jesteśmy w Polsce, a nam się uda.
Ankieta składa się z 15 pytań.
To są takie ogólne informacje, jak korzystamy z powerbanków
i co w nich uważamy za niedostępne.
Mamy pierwsze pytanie, podajemy swój wiek,
podajemy swój zawód.
Zaznaczamy, z jakich technologii asystujących korzystamy.
I tutaj mamy takie rzeczy jak czytniki ekranu,
aparaty słuchowe, implanty,
brail, wysoki kontrast, wypukłe, jakieś oznaczenia i inne.
W drugiej sekcji mamy używanie powerbanków.
I tutaj właśnie mamy pytanie, w jakich sytuacjach najczęściej używamy powerbanków
i jakich urządzeń ładujemy tymi urządzeniami.
Proszę, żeby nawet konkretne modele podać.
Tutaj pewnie chodzi o kwestie wystalenia ewentualnie pojemności takiego urządzenia.
Jak często używamy powerbanku?
Tutaj też po prostu można to wskazać.
Z jakiego urządzenia konkretnie korzystamy?
Model i producent?
Też taką informację proszą.
…i doświadczenia z używania takich produktów.
Jaka, twoim zdaniem, jest najbardziej niewygodna,
niedostępna rzecz w korzystaniu z twojego power banku?
Jaka funkcja w twoim power banku podoba ci się najbardziej?
I dziewiąte pytanie wydaje mi się najbardziej kluczowe.
Gdybyś mogła przeprojektować power bank
lub dodać do niego jakieś funkcje,
…żeby stał się bardziej dostępny.
Jakie to byłyby rzeczy?
Możemy napisać, co by nam pomogło najbardziej.
Czy jakieś sygnały?
Może pójść w aplikację, jak Powerbank, który Paweł kiedyś pokazywał.
Można wymyślać i można coś napisać.
Następne pytania dotyczą nawyków zakupowych.
Gdzie zazwyczaj robimy zakupy w kwestii elektroniki?
Kto te zakupy dla nas wykonuje, czy my wybieramy i kupujemy sami,
czy np. my wybieramy, ale później ktoś nam pomaga to kupić,
czy w ogóle prosimy kogoś z rodziny, żeby nam takie rzeczy wybierali.
Czy podczas robienia zakupów szukasz recenzji konkretnie mówiących
o dostępności danych produktów?
No i współpraca w przyszłości.
Tutaj mamy właśnie pytanie, czy chcielibyśmy zostać testerem,
To firma nazywa się Oficerem Doświadczenia.
Jaka ładna nazwa na to stanowisko.
Można właśnie zaznaczyć tak lub nie.
Jeśli zdaliśmy tak, to mamy podać adres.
W adresie jest informacja, żeby podać ulicę, miasto, stan
i kod pocztowy.
Nie ma informacji o kraju, ale spróbować można.
Mamy też otwarte pytanie na jakieś jeszcze dodatkowe sugestie.
Nawet jeśli nie uda nam się dostać do testów,
to wydaje mi się, że wypełnienie takiej ankiety
może być bardzo dobrym pomysłem,
bo często jest tak z tymi powerbankami,
że one mają swoje problemy dostępnościowe.
Największe dwa, o których ja myślę, nawet trzy,
to to, że nie wiemy, ile baterii na takim urządzeniu zostało,
to, że często mają np. latarkę
i możemy nie wiedzieć, że ta latarka się nam włączyła.
I chyba teraz aż tak tego problemu nie ma, ale wiem, że kiedyś były problemy czasami,
że takie urządzenie mogło być pozostawione włączone i tam coś mogło się ewentualnie źle ładować,
albo nie wiedzieliśmy właśnie, że coś się wyłączyło, podłączamy urządzenie,
nie wiedząc, że np. ładowanie się nie rozpoczęło, bo urządzenie przeszło w stan wstrzymania,
a to, co ładujemy, też akurat dźwięku nie wydaje. No, tutaj problemy mogą być różne
I dlatego wydaje mi się, że fajnie, żeby taką ankietę sobie wypełnić.
A druga ankieta dotyczy narratora.
Bo to Microsoft szuka informacji od użytkowników właśnie dotyczących tego czynnika ekranu,
bo ewidentnie chcą zacząć w niego inwestować i różne rzeczy w nim poprawiać.
Zwłaszcza jedną rzecz, ale myślę, że też inne rzeczy
Czy mogą z tej ankiety wejść?
Coraz głośniej mówi się o tym, że Microsoft chce uruchamiać Windowsa w chmurze,
gdzie może być problem, żeby inne czynniki ekranu uruchomić,
ale generalnie wydaje mi się, że poprawianie tego,
co jest wbudowane w system, byłoby dobre,
bo narrator miał taką fazę, że rozwijał się bardzo dynamicznie,
natomiast ostatnio ten rozwój zdecydowanie zwolnił.
Jakieś pojawiły się pojedyncze funkcje AI,
czy np. historia mowy chyba ostatnio doszła.
To też jest w sumie rzeczą fajną, no bo w MVDA to mamy jako dodatki.
A narrator do tej pory takich funkcji nie miał.
Bardziej naturalne głosy też się pojawiły, ale niestety nie dla polskiego.
Ale generalnie, żeby powiedzieć, że narrator rozwija się tak szybko,
jak nawet voice-over na Macu, który ma swoje bolączki,
ale jednak rozwija się bardziej dynamicznie, to właśnie tak nie jest.
I jak wygląda ta ankieta, która, jak pisze na stronie,
powinienem zająć od dziesięciu do piętnastu minut.
No tutaj nie ma za dużo pytań.
Ale tak, zaczynamy od wybrania kraju.
I tutaj mamy generalnie takie kraje anglojęzyczne,
czyli Kanada, Indie, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i inny.
I tutaj możemy sobie inny kraj wpisać.
Drugie pytanie, jak długo korzystamy z czytników ekranu?
I tutaj możemy wybrać od mniej niż jeden tydzień
do maksymalnie więcej niż dziesięć lat.
Następne pytanie…
Z jakiego czytnika ekranu korzystasz zazwyczaj?
I tutaj chodzi o to, żeby wybrać nasz główny czytnik ekranu.
I tutaj mamy takie opcje jak JAWS, NVEA,
VoiceOver, Windows Narrator i inne.
Więc jakby ktoś z ZSR-a korzystał, też można,
czy z Supernowej na przykład, też można sobie tutaj to wpisać.
Jak często korzystasz z Narratora?
I tutaj mamy odpowiedzi takie jak…
To jest mój podstawowy czytnik ekranu.
Korzystam z niego równolegle z innym czytnikiem ekranu.
Używam go czasami w konkretnych scenariuszach.
Używałem go w przeszłości, ale już nie używam.
I nigdy nie używałem.
Następne pytanie.
Które z tych rzeczy najbardziej przeszkadzają ci w korzystaniu z narratora w tym momencie?
I to pytanie wygląda tak, że musimy
poustawiać na liście i pytanie jest takie, jak tutaj te rzeczy
się przenosi.
Bo to nigdzie na stronie nie jest napisane.
A, mamy obok każdej opcji przyciski. Dobra, już widzę, jak to wygląda.
Jakie tutaj mamy kwestie, które nam mogą przeszkadzać w używaniu narratora?
Na przykład, od tej domyślnej kolejności narrator nie ma funkcji i możliwości,
których bym się spodziewał od czytnika ekranu.
Narrator jest za trudny do nauczenia się.
Jest za mało materiałów, nie ma za mało dokumentacji i materiałów treningowych.
Jestem przyzwyczajony do swojego podstawowego czynnika ekranu i przejście na inne zakłóciłoby mi pracę korzystając z komputera.
Nie ufam narratorowi przez jego poprzednią reputację czy doświadczenia.
Narrator jest niewystarczająco wydajny czy zawsze działający.
Narrator nie działa dobrze z moim monitorem braillowskim lub z tym, jak korzystam z Brailla.
Ostatnio po prostu nie pomyślałem, żeby tam poważnie spróbować narratora.
I nie widzę, żeby dużo osób w ogóle mnie używało lub polecało narratora.
I tak po prostu musimy te dziewięć rzeczy
poustawiać w takiej kolejności, jak nam się to wydaje.
Następne pytanie.
I tutaj mamy od bardzo ważne, dość ważne,
ani ważne, ani nieważne i wcale nieważne.
Następne pytanie.
Wybierz, z jakich głosów korzystasz z twoim czynnikiem ekranu.
I tutaj mamy takie pola wyboru.
Eloquence, głosy Microsoft, Vocalizer, Acapella, E-Speak.
Nie wiem.
I co ciekawe, tutaj akurat opcji na inne nie ma.
A szkoda.
Jak zadowolony jesteś z bieżących opcji głosów dostępnych?
No i tutaj bardzo zadowolony, dość zadowolony.
Ani zadowolony, ani niezadowolony.
No i tutaj też ta skala idzie w dół z niezadowoleniem.
To byłoby bardzo duży powód, dlaczego chciałbym korzystać z narratora.
To byłoby fajnie, ale to nie byłaby taka główna kwestia.
Nie miałoby to dla mnie dużego wpływu.
I tak prawdopodobnie bym z narratora nie korzystał.
I ostatnia opcja, nie wiem.
Gdyby Elogment był dostępny w narratorze jako opcjonalny głos,
które z tych opcji najbardziej pasuje do tego,
jak bardzo chciałabyś zapłacić za ten syntezator?
Chciałbym zapłacić, bo bardzo by to poprawiło moją produktywność.
Mógłbym zapłacić stosowną kłotę,
Co to znaczy, nie wiem.
Pomyślałbym o kupieniu tego tylko gdyby koszt był niski
i w życiu bym za to nie zapłacił.
I ostatnia opcja, nie wiem.
Czy są jeszcze jakieś zmiany, które by poprawiły twój komfort?
Poprawiłyby kwestię, czy chciałbyś częściej używać narratora?
No i tutaj jest pytanie otwarte, w którym możemy coś wpisać.
I to jest cała ankieta.
Wydaje mi się, że nawet jeśli narratora właśnie nie korzystaliście,
bo wydaje mi się, że od takich osób Microsoft chciałby usłyszeć najbardziej,
warto usiąść i sobie tę ankietę wyłączyć.
Nawet jeśli korzystacie z Maca, ale kiedyś też używaliście Windowsa.
No tutaj adres do tej ankiety jest dość długi,
ale na szczęście ona też została nierawno upublikowana
np. na stronie głównej TV Świata.
To jest chyba drugi artykuł pod tym o Akcji Capture w tym momencie na stronie głównej.
Też w którymś z niedawnych skrótów dostępności wiem, że ta ankieta też była podana,
więc jeśli jesteście zasubskrybowani do tych kanałów, to tam też można sobie do niej przejść.
Nie wiem to kiedy ona będzie czynna. Oczywiście będzie też do niej link w komentarzu,
kiedy audycja pojawi się na stronie. I nawet wtedy warto sobie w niego kliknąć,
Możliwe, że ta ankieta będzie otwarta dłużej i nawet stąd będziecie w stanie ją wypełnić.
No bo tak jak mówiłem, myślę, że w tym przypadku zdecydowanie warto.
A teraz odbieramy kolejny telefon. Ktoś z nami tym razem?
Witam, witam. Jestem Magda, użytkowniczka MAK-a.
I tak sobie słucham tej całej ankiety i przyznaję, że naprawdę narrator zrobił bardzo duży progres.
Bo ja go pamiętam sprzed w sumie chyba kilkunastu lat.
No to wtedy to się do niczego nie nadawał.
Nie, nie, ja jeszcze pamiętam go chyba z dziesiątką, ale to też tak jakoś…
A to nie, to już wtedy to nawet próbowali, ja go pamiętam z XP, to wtedy to było bardzo źle.
Tak, to był chyba mój pierwszy kontakt z narratorem, a teraz widzę, że narrator zrobił bardzo duży progres.
To znaczy ja nie jestem w obiegu, bo tak jak powiedziałam, używam innego systemu zupełnie,
innego syntezatora i czytnika ekranu też, ale nie wiem czy dzisiaj było wspomniane,
bo dopiero weszłam w sumie i zaczynam Was teraz, dopiero teraz, od tego momentu zaczynam Was słuchać.
I właśnie, czy była wspomniana dzisiaj strona e-Podróżnika, którą Michał zrobiłeś?
To znaczy, nie wiem, czy to można nazwać stroną? Nie, znaczy nie stroną, tylko nakładka do strony.
Można to tak nazwać?
To znaczy tak, strona Tyflopodróżnika była wspominana w poprzednim Tyfloprzeglądzie,
Tak, coś się zmieniło. Mogę powiedzieć, że jestem użytkowniczką bardzo zadowoloną, ponieważ zdarza mi się często podróżować między jednym miastem a drugim, albo między miastem a wsią na przykład i niekoniecznie relacją Wrocław-Warszawa, tudzież Warszawa-Kraków.
I akurat jeżeli chodzi o komunikację miejską,
temat jest bardzo szeroko omówiony, wydaje mi się.
Natomiast osoby, które mieszkają w mniejszych miejscowościach
i niestety, które używały sprzętu firmy Apo,
zostały właściwie zostawione, nie powiem, że samym sobie,
bo to może bym przesadziła, ale no tak.
Ten narrator jak dla mnie był…
To znaczy nie narrator, przepraszam.
Ten e-podróżnik był dla mnie średnio dostępny.
A dlaczego? Bo trzeba było wybrać listę podpowiedzi.
I czasami czytnik ekranu, mówiąc szczerze, wariował.
Nie wybierał tego, co byśmy chcieli.
Dzisiaj też właściwie zgłosiłam tę poprawkę.
I muszę powiedzieć, że pięknie wszystko działa.
Kursor nie wariuje. Wszystko się zaznacza tak, jak zaznaczać się powinno.
Jeżeli wybieracie na przykład miejscowość X,
która może występować kilka razy w Polsce,
to możecie się nie obawiać.
Można spokojnie za pomocą listy wybrać odpowiednie województwo
i można cieszyć się rozkładem.
Jestem naprawdę bardzo, ale to bardzo zadowolonym użytkownikiem.
Jeżeli chodzi o mnie, jest to okno na świat,
bo naprawdę stosowałam różne ekwilibrystyki,
…żeby sobie poradzić z tą stroną.
No i tutaj Android zdecydowanie wygrywał.
Mówię to obiektywnie, ponieważ na Androida aplikacja jest.
Na iPhona niestety nie.
No i ta strona jest naprawdę dla nas oknem na świat.
Także dziękuję Ci, Michał.
W sumie sporo o tym pisałam.
Sporo pisałam, że jest problem.
Sporo pisałam o tym, że można byłoby to rozwiązać,
bo jednak są osoby podróżujące w ten sposób.
Jestem dzisiaj pełna zachwytu i naprawdę bardzo Ci dziękuję za to.
No to bardzo się cieszę, że się udało i że rzeczywiście jest to przydatna aplikacja, czy strona.
Ja właśnie słyszałem o tym, że z e-podróżnikiem są problemy. Powiem szczerze, zanim…
Właściwie kolejność moja była taka, że przypomniało mi się to, że w sumie można by było coś takiego zrobić.
Ja dopiero potem zajrzałem na stronę tego podróżnika i próbowałem czegoś tam poszukać i uświadomiłem sobie, że w sumie ta strona to ona już nie ma takich problemów, jakie miała kiedyś, kiedy ja ją testowałem.
I tak się zastanawiałem, czy rzeczywiście w sumie to jeszcze dla kogokolwiek będzie przydatne. No a się okazuje, że jednak tak. No to tym milej.
To znaczy ja Ci powiem, że ja tę stronę testowałam w okolicy świąt Bożego Narodzenia
i też był problem z podpowiedzią.
Też trzeba było albo jakoś nie cofać się shift tabem,
trzeba było po prostu zapamiętać ile razy strzałką uderzyć
i też nie miałam stuprocentowej pewności, że ta strona zostanie zapamiętana.
Przynajmniej tak wyglądała sytuacja w systemach macOS. Teraz to wszystko działa dobrze.
Nie wiem jak to działa na Windowsie, nie testowałam.
No na Windowsie ja testowałem i na Windowsie nie ma problemu tutaj, jeżeli chodzi o tę stronę,
no bo właśnie tam to sprawdzałem i jakieś tam poprawki potem robiłem jeszcze pod iOS,
a bo rzeczywiście na mobilnej przeglądarce były takie pewne rzeczy, które no nie działały do końca tak,
Tak jak tego bym sobie życzył. A fajnie, fajnie. Każda taka informacja zwrotna, no to dla mnie też jest sygnał, że coś warto poprawić.
I tak jak wspomniałem zresztą w naszej gdzieś tam rozmowie, to też jeszcze od razu o tym powiem.
Słuchajcie, korzystajcie z tego formularza, który tam jest, który służy do zgłaszania uwag,
Bo dzięki temu ja mam te wszystkie uwagi i te wszystkie sygnały o tym, co nie działa, co można by było poprawić w jednym miejscu.
I mi jest łatwiej zwyczajnie nad tym pracować, jeżeli mam to w jednym miejscu, nie muszę tego szukać, że ktoś mi coś tam napisał gdzieś, a tu ktoś jeszcze mi coś powiedział.
A jak mi ktoś coś powie, to ja nawet w ogóle tego nie zapamiętam. To musi być spisane i wtedy mam konkretną informację, gdzie mogę się odnieść i gdzie mogę coś robić.
No i super. I bardzo się cieszę, że ta strona działa, ta nakładka do strony głównej. I oby działała jak najdłużej.
Mogę jeszcze dodać, że z poziomu tej aplikacji, tej strony, to tak naprawdę też to jest taka właśnie chyba największa poprawka, jaką udało mi się zrobić.
Istnieje możliwość zakupu biletów, o ile oczywiście dany przewoźnik to umożliwia.
Oczywiście kupujemy już ten bilet ze strony podróżnika. Nie kupujemy tego u mnie, więc tam istnieje takie odpowiednie przekierowanie, które chwilę musi potrwać, ale właśnie to był też dla mnie takie problematyczne, że okej, no wszystko fajnie, nawet znajdę sobie coś na tym rozkładzie, ale powiedzmy chcę jeszcze kupić bilet i teraz, żeby kupić ten bilet, to i tak muszę korzystać z tej wyszukiwarki na stronie podróżnika.
No ale całe szczęście udało się i to zrobić, więc jeżeli ktoś będzie chciał przetestować, to też będę wdzięczny za jakąś informację zwrotną, jeżeli coś by nie działało.
To super. Ja akurat tego nie testowałam, bo mi to akurat nie było potrzebne, bo z miejsca A do miejsca B, gdzie zwykle jeżdżę, bilet kosztuje, nie wiem, 30 groszy czy 60 groszy, więc ja to zwykle robię u kierowcy.
Mam takie właśnie krótkie trasy, gdzie się zwykle zmienia rozkład, a jeżeli chodzi o kolejowe rozkłady, to kupuję po prostu w innej aplikacji.
No to nic, to życzę miłego wieczoru. No i do usłyszenia.
I wzajemnie do usłyszenia. Pozdrawiamy cię serdecznie.
No dobrze, to w takim razie teraz myślę, że możemy przejść do kolejnych tematów, których to tematów jeszcze nie brakuje.
Maćku, to teraz może przenieśmy się do Krakowa.
Do Krakowa… aaa… i owicu Krak… dobra, dobra, dobra, dobra, wróciłem na ziemię.
Tak, bo generalnie… no o tym owicie krakowskim, czyli o ośrodku wsparcia i testów
wspominałem już w sumie nieraz, więc tak się zbytnio może powtarzać nie będę.
Co to, dlaczego i po co, komu służy. Natomiast…
Ostatnio doszły mnie wieści podczas, powiedzmy, luźnej rozmowy z pracownicą, ale że tak powiem pozwoliła mi o tym mówić, no to powiem, bo też żeby nie było, to zapytałem.
W każdym razie, jakkolwiek w zeszłym roku miała z tym problem trochę, natomiast w tym roku już ma mniejszy problem, a mianowicie jeśli chodzi o wysyłkę sprzętu generalnie na całą Polskę.
generalnie, bo no normalnie to niby jest tak, że
powiedzmy co owid w danym województwie, co punkt powiedzmy,
bo może być punktów owid więcej niż jeden w danym województwie,
tak na przykład jest w Krakowie.
Znaczy działa pod tą samą, że tak powiem, marką i tak dalej,
ale punkt jest jakby, lokalizacja to są dwie.
I co powiedzmy taki owid to, no to ma gdzieś tam swoje zasady,
swoje prawa i tak dalej, co do też limitów wypożyczania urządzeń, co do tego, na jak długo i tak dalej.
A nasz krakowski Owid jest taki na dosyć właśnie elastyczny, też pod tym względem, do tego
stopnia, że na trzy miesiące daje sprzęt zupełnie ot tak, no a jeżeli ktoś, a jeżeli ktoś
potrzebuje na dłużej, a nie ma zainteresowania danym sprzętem, bo tak, no to może sobie ten
Po prośbie, bo wiadomo, nie to, że sobie tak samowolnie zostawi.
Ale się dogadać też z Owitem i sobie ten sprzęt zostawić nawet do końca roku.
I potem też sobie od stycznia wziąć.
W każdym razie, do tej pory było tak, że żeby to zrobić, to trzeba było się jednak na miejsce udać.
Czy to na Odrzańską, czy to na Fosza 40 właśnie.
No i tam podpisywać te papiery, umowy to tam, no i ten sprzęt sobie samemu odebrać.
A od właśnie tego roku eksperymentalnie wysłano ponoć właśnie jednej dziewczynie
to urządzenie do tlenu, teraz mi słowo wyleciało, w każdym razie…
Koncentrator bodaj.
Koncentrator właśnie, tak. Wysłano właśnie gdzieś tam, do innej części kraju.
No i tak naprawdę sobie ta kobieta pomyślała, że dlaczego by tego w ten sposób nie robić.
Ja teraz, że tak powiem, skoro już Mieczysław mnie wydał, dlaczego też mnie nie było m.in. w zeszłym tygodniu,
no to tak, byłem u niego i też właśnie po odpowiednim dogadaniu się zawiozłem jemu maka wypożyczonego ode mnie z Krakowskiego,
No i padło właśnie w rozmowie, że jak najbardziej problemu w sumie nie ma,
że w razie czego, to żeby się kontaktować właśnie z krakowskim OVIT-em.
Wiadomo, ankietę w systemie soft trzeba zrobić,
ale tutaj pani Sylwia też chętnie pomaga te ankiety wypełniać.
No i tak naprawdę można korzystać i wypożyczać.
I teraz drogi są dwie.
Bo albo, co jest w sumie teraz do tej pory, jakby dany zainteresowany wypożyczeniem danego sprzętu zamawia kuriera do OWIT-u i żeby i na własny koszt powiedzmy wypożycza, znaczy wypożycza, w sensie zleca wysyłkę, odbiór, no ale krążą też pogłoski, też nie do końca jeszcze wiadomo czy się to sprawdzi,
że jakiś tam ewentualny budżet na kurierów, żeby ewentualnie owi coś tam dysponowało.
Wiadomo, też żeby tego nie nadużywać, no bo bądźmy też ludźmi.
Natomiast, że podobno ma coś takiego być.
Więc to jest jedna sprawa odnośnie do wysyłki, że właśnie można w ten sposób.
Na razie to wygląda tak, że tego kuriera, żeby sobie człowiek ogarnął i wtedy normalnie pakują, bezpiecznie wysyłają.
A jeżeli chodzi o podpisy tych wszelkich umów i tak dalej, oświadczeń,
no to też pracujemy tutaj właśnie z Sylwią nad tym, żeby to też
generalnie dostępne było jak najbardziej, żeby też ona miała świadomość,
żeby to były te PDF-y i tak dalej, żeby profilem zaufanym mogli ludzie
podpisywać. No i tym sposobem rzeczywiście nam się OVID coraz bardziej,
że tak powiem, uzdalnia, prawda, wiele rzeczy.
Bo tutaj widzę, że sam katalog, który jest w pliku PDF, jest bardzo fajnie zrobiony,
bo wszędzie są nagłówki, spis treści jest ładnie podlinkowany, więc możecie po tym nawigować.
Tak, katalog w PDF-ie katalogiem, ale też nawet ta strona, która, bo katalog sprzętu do pobrania to jest jedno,
ale też jeśli chodzi o najpierw kategorię, ale potem każdy sprzęt też ma osobny swój nagłówek i tak dalej
i można sobie to fajnie ogarniać.
I mało tego, w tym roku też się szykują zakupy, że tak powiem.
No i tam jakiś swój wkład też w to skromny miałem, a może i mniej skromny,
ale generalnie będą, mam nadzieję, takie rzeczy jak, nie wiem,
nowsze iPhony, które oni tam mają, bo na razie tam są dwunastki i trzynastki,
a teraz chcemy, żeby były szesnastki, siedemnastki i piksele na przykład,
i… no i smartfony.
No i zobaczymy generalnie, co z tego będzie,
ale no, opcje są.
I teraz może powiem,
gdzie wejść sobie,
żeby generalnie z nimi kontakt nawiązać.
Generalnie strona to jest
ovit.aktywizuj.pl
www.owity.aktywizuj.pl
Maila można również do nich napisać.
I to jest owitmałpaaktywizuj.pl
No i też można sobie do nich zadzwonić i ja może podam numer do…
Bo ta strona kontaktu akurat do nas jakoś tam…
Ona niby jest, ale jest jakoś w sumie dziwnie zrobiona troszkę,
Więc ten numer może podam na ten główny punkt do hali 100-lecia właśnie przy Alei Fosza 40 i telefon to jest 793-279-253.
793-279-253.
Także ja osobiście gorąco zachęcam, żeby się, że tak powiem…
No i zresztą tak samo istnieje możliwość, w ogóle nie dość, że właśnie wypożyczenia tego sprzętu zdalnie,
to tak samo konsultacji generalnie zdalnie, jeśli chodzi o sprzęty.
Zamaki, iPhony generalnie zdalne i tego typu rzeczy, no odpowiadam ja, więc też taka troszkę autoreklama.
Ale można jak najbardziej, też ogarniam, jak ktoś nie umie, te podpisy zaufane i tak dalej,
Krok po kroku wszystko przeprowadzić, więc skoro można, to po prostu zachęcam do korzystania.
No i tak to. Dzieje się coraz więcej.
I niech się dzieje jeszcze więcej, a u nas też się dzieje.
Dzwonicie do nas. Kogo witamy tym razem?
Dobry wieczór, Paweł Podolski z tej strony.
Dobry wieczór, Pawle.
Ja mam pytanko odnośnie oznaczania różnych przedmiotów, paneli dotykowych na urządzeniach.
Jakie macie na to metody?
Gdzie można kupić te właśnie różne kropki, naklejki, jak to zwał, tak zwał.
Kupiłem sobie właśnie oczyszczacz powietrza Xiaomi i potrzebuję oznaczyć
mniej więcej niektóre pola, żeby dało się z tego korzystać. Może jakiś macie pomysł?
To się, Pawle, te kropki to się nazywa bodajże odbojniki.
To są takie małe silikonowe kropeczki,
które naklejamy po prostu gdzieś i np. można z czegoś takiego korzystać.
Sprawdź sobie na Allegro chociażby.
Albo w jakimś sklepie z materiałami budowlanymi.
Ja podejrzewam, że w takich miejscach możesz coś takiego znaleźć.
O odbojniki, tylko właśnie o te takie malutkie, silikonowe.
No bo odbojniki to też mogą być jakieś takie większe, tak, do drzwi na przykład.
Jasne, oczywiście.
Ale to chodzi o te takie maleńkie silikonowe kropki do naklejania.
Też zresztą można chyba nawet właśnie na jakieś drzwi czy na coś, ale to bardziej, żeby to po prostu nie uderzało w nic, tak?
Albo żeby na przykład jakieś takie zamykanie było delikatniejsze, żeby nie tłukło to w futrynę chociażby.
To są takie malutkie silikonowe kropki.
Jasne, nie wiedziałem, że to się tak nazywa, także dziękuję serdecznie, trzymajcie się.
Nowości są dwie i to nawet właściwie, nawet bardziej bym powiedział zajawki, co się ma pojawić.
Pierwsza informacja dotyczy monitorów programowskich, które to mają być aktualizowane, ale tutaj nie mówimy tym razem o programowaniu, a o tym, że ma pojawić się kolejna wersja znanej serii Focus.
Natomiast to już nie będzie Focus Blue szóstej generacji, tylko Vizuero postanowiło zmienić nazwę tego urządzenia i nowy model będzie się nazywał Focus M640.
Więc przypuszczam, że w przyszłości też pojawi się wersja 614, 14 znakowa.
No, na ten moment wiemy bardzo mało, bo dosłownie przez moment była dostępna strona internetowa w sklepie Vispero,
gdzie nawet też nie było podanej ceny. Była po prostu możliwość zarezerwowania sobie miejsca na liście oczekujących.
Na tej stronie praktycznie też nie było opisu. Jedyne, co było dostępne, to był film,
który jest na YouTubie.
Co ciekawe, sama strona produktu zniknęła.
Już nie da się na nią wejść.
Natomiast film cały czas na YouTubie został.
Jest ustawiony jako niepubliczny,
czyli jak ktoś ma do niego link, to można sobie go obejrzeć,
ale w wynikach wyszukiwania się nie pojawi.
I co z tego filmu możemy się dowiedzieć?
Nie możemy się dowiedzieć za dużo.
Nikt nie wie tak naprawdę, jak to urządzenie wygląda.
Nie udało mi się też za bardzo zmusić jednej usługi,
…i o której powiem więcej do opisywania filmu, żeby mi to urządzenie opisało.
No i cały film trwa niecałą minutę.
Jest czytany przez jakiś głos AI.
I co ciekawe, nawet jak to urządzenie, które może być prawdopodobnie używane przez osoby głucho niewidome,
nawet nie ma w tym filmie napisów.
Są jedynie napisy wygenerowane automatycznie.
I to bardzo wiele osób zwulwersowało,
że Wispera nie postanowiło dać ludziom jakiegoś szczegółowego opisu tekstowego.
Nawet patrząc na to, jak APH wypuszczało Monarka,
tam były też filmy, one też są ważne, zwłaszcza jeśli produkt jest celowany
do szkół na przykład, to to jest też ważne.
Ale równolegle były podcasty, były szczegółowe opisy tekstowe.
A tutaj ktoś to próbuje marketować
jak sprzęt dla osób widzących, trochę trudno mi powiedzieć.
Natomiast wracając do samego sprzętu,
To są konkretne informacje, jakie o nim wiemy.
Wiemy, że ma Bluetooth 5.1.
Wiemy, że bateria powinna działać 20 godzin.
Taka największa chyba nowość jest taka,
że ma wspierać parowanie po NFC.
I to w sumie może być całkiem fajne,
zwłaszcza jeśli to będzie działało dobrze,
bo no tutaj znów,
zwłaszcza osoby głuchoniewidome mogą mieć problem,
żeby przejść w ustawieniach telefonu
do sekcji Bluetooth, włączyć ten Bluetooth,
wejść do ustawień czytnika ekranu,
żeby go później
…z tym monitorem połączyć, no może być z tym duży problem.
Jednym rozwiązaniem jest kabel.
Jeśli połączymy telefon, na przykład, czy komputer z takim monitorem przez kabel,
no to on powinien zacząć działać.
Nawet teraz jak… nawet te poprzednie Focusy wspierają standard Hit,
to przepuszczam, że ten nowy też będzie go wspierał.
A tutaj parowanie NFC mogłoby ten problem rozwiązać, jeśli chodzi o smartfony,
jeśli to będzie działało tak, jak sobie możemy wyobrazić,
…że po prostu włączamy urządzenie, przykładamy telefon do tej linii i to zaskoczy, no to może być fajne.
Co jeszcze wiemy o tym urządzeniu? Wiemy też, że ma wspierać brail skrótowy.
I tutaj przypuszczam, że chodzi o brail skrótowy w tym zintegrowanym notatniku w tej aplikacji Scratchpad.
Która do tej pory, jeśli zapisywaliśmy w plikach tekstowych, no to tego angielskiego braila skrótowego nie wspierała.
Dla nas to może być informacja mniej istotna, bo my po polsku i tak możemy też opisywać pliki brajlowskie.
Natomiast polskiego brajla skrótowego do pisania plików tekstowych Scratchpad też nie wspiera.
No i tak naprawdę to wszystko co o tym urządzeniu wiemy.
Nie wiemy ile będzie kosztowało, jak on dokładnie wygląda, czy jest tak samo zbudowany jak poprzednie wersje.
Ta piąta generacja to wygląda naprawdę ładnie, bo to było generalnie urządzenie w dużej części metalowe.
W późniejszych wersjach, w późniejszych wyprodukowanych modelach
niektóre osoby miały problemy z awaryjnością komórek.
Miejmy nadzieję, że to też zostało naprawione.
Ja akurat posiadam takie urządzenie 14-znakowe.
Już dosyć długo i cały czas trzyma się dobrze,
więc miejmy nadzieję, że z tym najnowszym też takich problemów nie będzie.
No ale tak naprawdę to tyle, co na ten temat wiemy.
Może właśnie przez to, jak w momentach społecznościowych
Jak ten film był odebrany, Wispera postanowiło na razie tę stronę usunąć.
Może po prostu to wyciekło za szybko. Jeszcze nie są gotowi, żeby to urządzenie ujawić.
Pytanie, jak to się będzie sprzedawało. Wszystko będzie zależało prawdopodobnie od tego,
ile będzie kosztowało oczywiście i jakie będzie miało funkcje.
Bo na tym rynku, zwłaszcza jeśli chodzi o nowe monitory preglowskie, to ostatnio zrobiło się ciasno.
I tutaj konkurencja zarówno Humanware, jak i Hims wypuściło w podobnych cenach naprawdę produkty dobre,
które też mają dużo więcej funkcji wbudowanego.
Tutaj na przykład o tym Focusie nie było nigdzie informacji o tym, żeby to urządzenie miało Wi-Fi.
A zarówno Brilliant czy Braille Motion Wi-Fi mają, gdzie możemy sobie książki na przykład pobierać,
czy to z DZN-u, czy z innych bibliotek, czytać pliki tekstowe i na przykład też pliki PDF i public,
czego też ten poprzedni Focus nie potrafił.
Więc jeśli ten nowy Focus będzie miał takie funkcje, to myślę, że jacyś fani Vispero się na niego zdecydują.
Ale jeśli na przykład będzie kosztował tyle samo, co taki Brilliant, ale cały czas będzie takim urządzeniem bardzo podstawowym,
no to nie wiem, czy to się będzie sprzedawało. Wszystko będzie zależeć od tego, jak to Vispero postanowi wycenić.
W tym momencie Focus piątej generacji mniej więcej kosztuje, a przynajmniej kosztował tyle samo ile te urządzenia konkurencyjne,
Na to będziemy musieli poczekać, podobnie zresztą jak zmiany, które mają pojawić się w JOS-ie.
I tutaj, jeśli chodzi o JOS-a, taką najważniejszą informacją jest to, że Vispero postanowiło troszkę pozmieniać nazwy tych wersji licencyjnych.
Ostatnio było z tym zamieszanie, kiedy było przejście na nowy model licencyjny i ten JOS Home i Pro, jak te abonamenty wyglądały.
No i stwierdzili, że patrząc na to, że ludzie byli zezalientowani,
że po prostu troszkę te nazwy pozmieniają.
A więc z czasem te zmiany będą pojawiać się na stronach internetowych
i u sprzedawców JOZ Professional.
Teraz będzie nazywał się po prostu JOZ Work Edition.
JOZ w edycji Home będzie nazywał się edycją Access.
A edycja Home Annual, czyli ta roczna subskrypcja tańsza,
której cały czas nie mamy i cały czas na nią czekam,
będzie nazywała się edycją personal, czyli edycją osobistą.
Poza tym w samych produktach i w cennikach nic się nie zmienia,
więc nie musimy się martwić o to,
że znowu się szykuje kolejna rewolucja cenowa.
Możemy też się przygotować
na nadchodzącą lutową aktualizację JOS-a,
w której już…
I zresztą też innych produktów Wispero,
w której dowiedzieliśmy się,
że Jost i Fusion będą lepiej działały np. z nowym Whatsappem.
Przez to właśnie, że ten Whatsapp się zmienił, pewnie trzeba wszystkie skrypty poaktualizować.
Doug Lee wypuścił swoje, ale Jost też przychodził z własnymi skryptami do Whatsappa
i one pewnie zostaną zaktualizowane.
Oprócz tego mamy poprawione wsparcie dla podzielonego brajla w Outlooku,
które pozwolą nam szybko przeglądać wiadomości,
jednocześnie mając podgląd na wiadomość, która jest otwarta.
To bardzo fajna funkcja.
Możemy monitor Bajlowski na pół podzielić
i różne rzeczy na różnych częściach tego monitora czytać.
Natomiast w ZoomTextcie, czyli programie powiększającym,
pojawią się nowe przyciski podczas udostępniania ekranu,
które pozwolą pewnie też jakoś tą aplikacją sterować.
No i to tyle, co wiemy na ten moment.
To, co ja przynajmniej znalazłem, jeśli chodzi o Jossa.
Ale tutaj widzę, że jeszcze Paweł coś znalazł.
No tak, bo też ostatnio przeprowadzony został wywiad
przez podcast Talking Technology with VI Labs.
VI Labs to jest dział technologiczny Vision Ireland,
czyli dawnego NCBI, czyli takiej największej organizacji zrzeszającej osoby z dysfunkcją wzroku w Irlandii.
I tam wywiad do wywiadu udzieliła Pani CEO Vispero.
Pytań było dużo, oczywiście o subskrypcje, o całe zamieszanie z subskrypcjami,
które ostatnio zatrzęsło trochę bazą użytkowników, chociażby Jossa, czy Fusion, czy ZoomText.
No i co się okazało przy okazji, że no popytano troszeczkę jakie tam plany, jak tam AI, jakie są plany, żeby to AI dalej wykorzystać.
No i uchyliła Pani CEO Rąbka Tajemnicy, bo okazuje się, że Vispero pracuje aktualnie nad nowym produktem,
który będzie gdzieś pewnie na tych konferencjach w tym roku, już chyba na CSUNie nawet, a CSUN no to jakoś w marcu.
może jakoś nawet pokazany, a będzie to Assistant AI.
I na ten moment były podawane przykłady, więc ciężko powiedzieć,
na ile to będzie gdzieś tam zaawansowane.
Przykład był taki, że w Outlooku będzie możliwość
odczytania wiadomości i sprawdzenia,
podsumowania jej jakby, czyli ktoś wysłał ileś załączników,
więc będzie można podsumować, ile tych załączników tam jest,
I co w tej wiadomości w sumie zostało takiego najważniejszego powiedziane?
No, ale prawdopodobnie to nie jest jedyna rzecz, jaką ten asystent mógłby robić.
Więc pytanie, czy tu już WISPero nie będzie wchodziło powoli w jakiś
agentic AI, w jakichś agentów sztucznej inteligencji,
jakieś sterowanie komputerem itd.
Także, czy na razie to będzie taki typowy asystent,
który z jakimiś konkretnymi aplikacjami współpracuje,
Coś jestem w stanie opisać, podsumować itd.
Pytanie padło, czy to będzie część czasa, czy to będzie osobny produkt.
No i tutaj przyznana została, że będzie to osobny produkt.
Także będzie to pewnie też kolejna rzecz, za którą trzeba będzie zapłacić.
No i na ten moment ma to być jedynie dostępne w Stanach Zjednoczonych.
Co dalej, no to się zobaczy.
Natomiast coś…
Czemu też pani, z którą prowadzono wywiad, nie zaprzeczyła,
bo też padło pytanie…
Jest dużo różnych rozwiązań na rynku,
które się w tej sferze AI odnajdują,
taki na przykład Be My Eyes,
czy rozważacie jakąś współpracę?
No i powiedziała, że nie wykluczają,
że będą z nimi rozmawiać,
co spowodowało, że od razu na główek
w show notesach wyskoczył
Czy Whispero kupi Be My Eyes?
No i plotka została zasiana.
Jarno niepewności również.
Także trzeba będzie poczekać, co przyniosą konferencje i konwencje w tym roku.
I czy rzeczywiście te dwie firmy jakoś tam połączą siłę.
Swoją drogą, jak zobaczyłeś, Piotrze, nie wiem, czy wy też śledziliście temat,
ale jak ja zobaczyłem w moich nagłówkach gdzieś tam Focus 640,
też pomyślałeś, że wyświetlacz wierowierszowy? Monitor?
Nie, ja jakoś nie, ale ktoś tak pisał właśnie.
Ja od razu, że kurczę, 640, to ile tam znaków będzie, ile to linii, nie?
No właśnie.
No ale nie, to nie tym razem.
No dobrze, to w takim razie teraz czas na kolejne tematy, których jeszcze trochę tu mamy.
Maćku, App2See, kolejne rozwiązanie, które wspomaga się sztuczną inteligencją,
A tak, to jest świeżo, świeża, świeży projekt tak naprawdę polskich, polskich deweloperów.
Generalnie zapowiedzi troszkę było, natomiast nie wszystkie jeszcze zostały zrealizowane.
No ale do brzegu i o co z tym chodzi.
Generalnie jest tak, że aplikacja po pierwsze pozwala nam na zorientowanie się, zacznę tak troszeczkę od środka w sumie, na zorientowanie się w okolicy tak naprawdę, gdzie jesteśmy, co przed nami, co po bokach, że tak powiem.
i na podstawie zrobionego zdjęcia, no, app-ka udziela nam wskazówek
w miarę precyzyjnych, wskazówek nawigacyjnych.
Wraz z instrukcjami, jak do danego miejsca dojść, podaje też mniej więcej
orientacyjną odległość, powiedzmy, do danego punktu, miejsca, przedmiotu itd.
Aplikacja też nam pozwala na identyfikację pojemników na segregację, na odpady.
Generalnie jeśli mamy jakieś pojemniki w okolicy, zwłaszcza jeśli one stoją obok siebie,
to ta apka jest nam w stanie właśnie podać, który jest, od której strony wymienicie po kolei.
Generalnie na co te pojemniki są, jak do nich dojść, jeżeli powiedzmy stoimy od nich dalej i tak dalej.
Też pozwala nam teksty odczytywać.
Generalnie niby nic, niby nic wielkiego, bo Seeing AI na przykład też to ma i robi to całkiem naprawdę fajnie.
No i właśnie, tutaj tą bolączką apki jest, są te teksty.
Zresztą formatowanie treści tak naprawdę też, bo wszystko mamy pod jednym elementem tak naprawdę, jeśli chodzi o odczyt przez voice-overa.
Jak już nam wypluje ten opis generowany przez AI, no może nam też podać ta aplikacja listę przedmiotów.
Mamy dedykowane właśnie tryby, albo odczyt tekstu, albo opis okolicy, albo przedmioty i wtedy w zależności od tego trybu
Aplikacja nam jest w stanie podać wymagane informacje.
Jak lista przedmiotów, no to po prostu podaje, co jest wokół,
bez zbędnego, że tak powiem, wgłębiania się w tematy.
Orientacyjny kierunek do tych przedmiotów podaje,
gdzie, co i jak.
Natomiast jeśli chodzi o te opisy okolicy,
to też może podawać te przedmioty,
ale kontekstowo dostosować się na przykład do tego,
gdzie aktualnie się znajdujemy, co robimy.
Jeśli stoimy gdzieś i to zdjęcie obejmuje więcej, to mówisz, że stoisz na drewnianej podłodze, a wokół ciebie masz to i to.
Na wprost ciebie stoi sofa taka i taka, po prawej stronie tyle i tyle na godzinie drugiej.
Stoi na przykład ława, która wygląda tak i tak.
No i aby podejść do SOFy, no to idź prosto, ale uważaj, bo na przykład po lewej stronie masz jeszcze krzesło,
więc aby dojść do tej SOFy, nie zbaczaj z trasy, na przykład, tylko dojdź sobie do krzesła,
tylko idź cały czas prosto do tej SOFy, nie?
I tego typu rzeczy. Jest całkiem długi, powiedzmy, filmik demonstracyjny opisujący te aplikacje.
On trwa sobie ponad 24 minuty, więc teraz myślę, że nie będę go tutaj puszczał.
Natomiast dla bardziej dociekliwych, jak sobie wpiszecie na YouTube
up2c, w sensie app2c, wszystko razem pisane,
to pierwszym wynikiem wyszukiwania właśnie będzie ten filmik
demonstrujący możliwości tej aplikacji, tej aplikacji.
Twórca zapowiada, że mają być podpowiedzi voice-over, jak powiedzmy najlepiej zrobić dane zdjęcie, żeby jak najwięcej zostało uchwycone, ma być haptyka, mają być wskazówki wypowiadające przez czytniki ekranu.
No, tego jeszcze niestety nie ma, natomiast, no też ten filmik pokazuje zdjęcie robione w bardzo różnych i bardzo kiepskich warunkach.
Niedbale, włącznie z, nie wiem, częściowo przysłoniętym obiektywem na przykład i to, co ona tam jest w stanie sobie tam wydedukować,
ta inteligencja to, no to podaje. Jakieś bardzo skrajne warunki oświetleniowe i że niby to też jakoś tam, no, ogarnia.
Mamy tak naprawdę dwa tryby, jeśli chodzi o robienie tych zdjęć.
Jest taki tryb prosty i wtedy on trwa…
Zrobienie zdjęcia i przesłanie i wygenerowanie opisu trwa no dosłownie może
nie wiem, 3-4 sekundy, ale no co za tym idzie dostarcza mniej informacji
precyzyjnych. Natomiast no ten tryb zaawansowany to już jest kilkanaście sekund,
No i tutaj, no i tutaj faktycznie mamy mega rozbudowane te opisy.
No tylko właśnie, fajnie by było, gdyby to wszystko było tak poformatowane, żeby to voice-over widziało jako bloki tekstu takie stricte, no,
mogące, że tak powiem, się dać okiełznać gestem prawo i lewo, nie?
A tutaj, okej, możemy sobie to czytać wierszami na pokrętle, ale czy to jest takie wygodne, to jest raz.
A dwa, no takiego formatowania nie ma, jeżeli są teksty, na przykład,
i w trybie prostym mamy na przykład daną kartkę, no to opisuje ogólnie,
że na stole znajduje się kartka, na której jest napisane to, to, to, to i to,
ale to jest takie bardziej streszczenie tekstu. A jak sobie damy ten tryb zaawansowany,
to już faktycznie go odczytuje, co tam jest. I jak ja sobie to testowałem,
to wyniki są, no naprawdę, też całkiem obiecujące.
No tylko, znowu, nie ma formatowania tego tekstu, tak jak w Seeing AI-u na przykład.
Nie ma wtedy, co za tym idzie, nie ma, jeśli na danym tekście są tabele,
no to też tego nie ma. Jeśli są nagłówki, łącza i tak dalej, coś.
No tego jeszcze niestety nie ma.
Ale to projekt w sumie całkiem spoko chyba, zwłaszcza jeśli chodzi o
te pojemniki na śmieci choćby nawet, czy takie zorientowanie się, nie wiem, wchodzimy do danego pomieszczenia, cykamy sobie fotę,
no i on nam tutaj ładnie wszystko opisuje, co, gdzie, po której stronie i tak dalej.
No, nie wiem, czy ja bym koniecznie na tym w nawigacji polegał, no bo…
No bo…
Jest jeszcze taki specjalny tryb okolica, zresztą może ja ten interfejs pokrótce pokażę tak naprawdę, bo…
Bo to też, powiedzmy, coś nam da.
A przecież… Moment.
Ja tu byłem…
Ja tu byłem już zalogowany i mnie wylogowało.
No ale dobrze to.
Właśnie, bo tam też trzeba sobie konto…
Generalnie appka też za tyle fajna.
Powiedzmy, że jak chcemy sobie zmienić tryb…
Wskazówki zaznaczone. Zrób zdjęcie i przejdź do analizy w trybie przedmioty. Przycisk.
O właśnie. Zrób zdjęcie i przejdź do analizy w trybie przedmioty.
I na poziomie tego przycisku…
Zrób zdjęcie w trybie wskazówki nawigacyjne. Zrób zdjęcie w trybie odczytywania tekstów.
Zrób zdjęcie w trybie opis okolicy. Zrób zdjęcie w trybie segregacja śmieci.
Zrób zdjęcie w trybie przedmioty.
Tak. Generalnie z poziomu tego przycisku zrób zdjęcie na przycisku.
Od razu możemy przełączać te tryby i on nam wtedy to zdjęcie elegancko robi.
O, tu mamy dalej idąc w prawo tryb analizy, tak jak mówiłem.
To jest de facto to samo.
A, standardowa. To jest analiza standardowa, czyli właśnie ta krótsza i tak dalej.
I zaawansowana.
Jeszcze mamy ustawienia, ale ustawień może pokazywać nie będę.
Natomiast aplikacja też niby oferuje, że można zupełnie bezdotykowo
To jest dotykowo przy ekranu. Jeśli chodzi o przyciski głośności, że można sobie robić te zdjęcia dłuższym przytrzymaniem przycisku głośności możemy te tryby zmienić, a krótszym robić te zdjęcia.
No na razie to nie zostało też jeszcze zaimplementowane.
I tak się zastanawiam, jakby zrobić te przedmioty. Ja się troszkę oddalę. I jesteśmy w tym trybie teraz podstawowym. I ja tutaj cyknę fotkę.
O, i…
No, tak mniej więcej. I to się z grubsza zgadza tak naprawdę.
To jest ten tryb, to jest ten tryb prosty.
OK, a teraz jak ja przejdę do zaawansowanego…
No właśnie, no i to jest cały czas w jednej takiej…
w jednym takim bloku tekstowym, jak mówiłem, niestety.
Opisz kolejny obraz, przycisk.
I teraz…
Zaawansowane, ja sobie przejdę na koniec ekranu szybciej, żeby było.
No i dobra, i teraz w tym zaawansowanym trybie zobaczycie, jak on…
Ile mu to o wiele dłużej zajmuje?
Ale będzie trwało kilkanaście.
Robi, robi, analizuje.
Także jeśli chodzi o…
Bezpośrednio za głowicą mikrofonu stoi czerwona butelka z przezroczystą zakrętką.
Po prawej stronie białurka, na prawo od podstawy mikrofonu, leży białe, prostokątne etui do ładowania słuchawek bezprzewodowych.
Za etui na słuchawki znajduje się opakowanie fusteczek higienicznych folii.
Na opakowaniu widnieje napis FOXYCM.
W trzeciej linii, po prawej stronie białurka, w głębi, za czerwoną butelką,
stoi czerwone pudełko lub torba z wzorem czerwonych rusz.
No i to by się z grubsza rzeczywiście zgadzało, bo teraz o Apple Watchu nic nie powiedział.
Ale generalnie, no tak to wygląda.
Jeszcze jakby mu zrobić… To jest fajne, że zrobić mu zdjęcie w trybie…
Już teraz może tego nie będę robił, żeby nie przedłużać.
Natomiast zapomniałem, jaki się tryb nazywa.
Wskazówki nawigacyjne. O!
To wtedy on dosłownie będzie mówił, że jesteś w miejscu takim i takim.
Wokół ciebie znajduje się to i to, tak jak mówiłem.
Aby na przykład sięgnąć po chusteczki, wyciągnij rękę
Poza mikrofon na przykład ominiesz słuchawki i będziesz miał paczkę chusteczek, coś tam tego typu.
Ja mu tak na przykład robiłem fotę obiadu swojego. To też kontekstowo.
Aby zjeść rybę, weź widelec i kieruj się na godzinę tą i tą.
Aby napić się z tej szklanki, sięgnij ręką na lewo od talerza, coś tam.
Więc Skubany sobie z tym radzi.
Jeszcze tylko to, co pokaże może, to ten…
Nie, nie odczytywanie tekstów, tylko…
O, tryb opis okolicy, bo on wtedy sobie pobiera z OpenStreetMap
daną lokalizację, na której się znajdujemy
i mówi generalnie, co no, to by najlepiej było zrobić na zewnątrz,
ale jak jestem w domu, no powiedzmy, że też coś z tego wyjdzie.
Zrobimy w tym trybie zaawansowanym, żeby powiedział więcej.
O, zmienił tryb na opis okolicy.
No tak, a trwa rzeczywiście kilkanaście.
Oj, oj, oj, oj, oj, oj, oj.
No właśnie, od razu mi podał lokalizację.
A jak to kiedyś testowałem, to on tego to, to nie podawał.
jest niedostępna i coś tam.
A teraz mnie na antenie zdradził, gdzie ja jestem.
Dlatego się staram zagłuszyć troszkę.
No, ale fakt faktem, że też podaję, co się znajduje w oku.
I faktycznie ten przystanek, jak ja sobie tak siedzę i zrobiłem tą fotkę,
to faktycznie znajduje się na lewo tak naprawdę ode mnie,
czyli na tej godzinie dziewiątej.
Więc no, radzi sobie to całkiem nieźle.
Niestety nie miałem możliwości przetestowania tych,
jeśli chodzi o odpady, o pojemniki.
Tak naprawdę, bo u mnie to wygląda troszkę inaczej.
Natomiast noapka jest pod tym kątem obiecująca.
No jak mówię, tak żeby chodzić i cały czas czekać te fotę i czekać,
zwłaszcza jak znajdujemy się na jakimś powiedzmy niebezpiecznym peronie czy coś,
no to też nie do końca. To nam sporo czasu zajmuje.
Ale żeby tak rzucić dosłownie okiem na okolice,
To tak naprawdę, no chyba to całkiem spoko jest, tak, tak, tak, tak mi się wydaje, nie wiem.
Komu kontaktować się z deweloperami aplikacji jak najbardziej można.
Strona swoją drogą, nie wiem czy wspomniałem, app2c.com, app2c.com, c-o-m.
No i tam są też odnośniki do pobrania zarówno na system, na iOS, zarówno na Android, jak i na…
Zdaje się w AppGallery na Huawei’a też jest ta appka.
Coś mi się kojarzy, że chyba jest.
Jest kontakt oczywiście do deweloperów i tak dalej,
ale w samym App Store w informacjach o dostawcy
też tam mail będzie i numer telefonu i wszystko.
I co ciekawe, nie wiem po co,
ale appka też działa, w sensie można idzie ją zainstalować na Maca.
Także no appka jest. Póki co darmowa.
Kiedyś zdaje się, że będzie płatna
Coś mi jakieś tam pogłoski doszły, że tam będą jakieś pakiety startowe i coś, ale że ma być płatna.
No i jak słyszeliśmy, trzeba się też do niej zalogować swoim kontem, czy to na iOSie kontem Apple ID i wyłącznie kontem Apple ID.
Nie da rad Googlem na przykład. No i vice versa, na Androidzie zdaje się, że wyłącznie kontem Google’a.
Także tak to wygląda. Można testować APP2C, wpisać w App Store czy w sklep Play,
filmik też sobie obejrzeć. Mówi nawet, że prawda, że jak znajdujesz się w okolicach
takich i takich pojemników, ale uważaj, bo przy jednym z tych pojemników
siedzi mały czarny pies i uważaj, żeby w tego psa nie wejść,
bo dokładnie na której godzinie ten pies się znajduje i w jakiej odległości od ciebie
I kurcze, fajne to, nie? Tak sobie myślę.
No, to rzeczywiście bardzo, bardzo interesująca aplikacja.
Autor tej aplikacji zdaje się, że się ze mną nawet kiedyś kontaktował.
Ja prosiłem o przygotowanie jakiegoś takiego krótkiego demo,
żebyśmy mogli, no, ich słowami opowiedzieć o tej aplikacji na antenie,
bo zresztą ona też, no wtedy jak pamiętam, to ona zdecydowanie mniej funkcji miała.
No to jak przygotował demo, tak trwa 24 minuty.
No ale to dobrze, że przygotował demo w ogóle gdziekolwiek.
To fajnie, że to jest, więc będzie można sobie je obejrzeć.
A wcześniej, powiem szczerze, przygotował…
Ja się to w ogóle dowiedziałem i opłaca się współpracować z Ovitem?
No opłaca, w sumie do nich najpierw napisał, potem mi dali tego maila od niego,
ja się skontaktowałem i ten…
W każdym razie najpierw zrobił dwa filmiki,
tylko one w imię szeroko pojętej dostępności
Udźwiękowione nie były wcale, także fajnie. Natomiast później zrobił właśnie taki jeden, przeolbrzymi, ale Gemini na szczęście tutaj też mi pomógł i faktycznie Gemini tutaj się też spisał, bo dokładnie opisał to tak jak było na tych nieudźwiękowionych, także no fajnie. Witamy w erze tej sztucznej inteligencji, nie?
Zgadza się. A teraz witamy słuchacza, który się naczekał. Kogo witamy właśnie?
Tak, cześć, witajcie. Łukasz, słychać?
Cześć Łukaszu, słychać cię. Ja cię tylko troszkę pod głośniem.
Tak, za chwilkę sobie zagramy w tego quiza, zademonstruje, jak właśnie obiecałem dwa tygodnie temu.
Tylko właśnie mam pytanie, jak to jest z tym właśnie, no, tworzeniem muzyki na tym suno?
Czy ja to dobrze opisałem, czy to właśnie działa nieco inaczej?
To całkiem możliwe, że właśnie w ten sposób to działa. Ja szczerze mówiąc na tym się aż tak nie znam na tworzeniu tej muzyki z wykorzystaniem AI.
Nie wiem, może ktoś z was coś chciałby do tego dodać, ale raczej to właśnie działa w ten sposób, że no są na pewno jakieś wzorce i na podstawie tych wzorców, którymi nakarmiony jest ten model, to ta sztuczna inteligencja próbuje po prostu coś stworzyć.
Tu by się Tomek przydał.
Być może, ale audycja swoją drogą z użyciem sztucznej inteligencji tworzenia muzyki jest.
Właśnie Tomek Bilewski robił tam z którymś Patrykiem albo z Wami Patryk Kojnacki.
Tak, tak. Ale to tam bardziej jest pokazane to w praktyce. Tam nie ma teorii.
Tak, tak. Tam jest bardziej pokazane właśnie jak z tego korzystać.
Ja się tym zacząłem bawić i dwie piosenki się właśnie udało stworzyć.
No to super. Dobrze, Łukaszu, bo tematów jeszcze mamy sporo, więc szybciutko.
Czy to będzie słychać?
Kości, quiz.
Słychać.
Nowa gra.
No to fajnie.
Zaczynajmy. Oto pierwsze pytanie za sobą.
Pytanie jedno. Jakiego koloru jest piasek na plaży?
A. Zielony. B. Żółty. C. Niebieski. D. Fioletowy.
A. Zielony. B. Żółty. C.
Zgadza się.
…
Następne pytanie za 200 minut.
Pytanie dwa. Jak nazywa się mały pojazd podny, który porusza się dzięki wiatrowi?
A. Żaglówka B. Łódź-Wiosłowa C. Kajak D. Motorówka.
A. Żaglówka.
Zgadza się. Żaglówka porusza się dzięki wiatrowi, który na pełne jej żagli pchają po wodzie.
Następne pytanie za 300 minut.
Pytanie trzy. Który region we Francji słynie z rozległych fioletowych pól lawendy latem?
A. Bretania B. Normandia C. Alsacja D. Prowancja.
I tu sobie przykładowo możemy koło ratunkowe wykorzystać.
To pokażę.
A. Użyj koła ratunkowe. 50 do 50.
Podpowiedź. Zmień pytanie.
Podpowiedź.
To region położony na południu Francji, blisko ciepłego morza.
Pytanie 3. Który region we Francji słynie z rozległych fioletowych kół?
A. Bretania.
B. Normandia.
C. Azacja.
D. Prowancja.
Zgadza się.
To wątpia na południu znaki, gdzie są znane charakterystyczne chmury lawendy, które krzyczą latem.
Pytanie 4. Które ciało niebieskie jest największe w naszym Układzie Słonecznym?
Zgadza się. Słońce jest największym obiektem w Układzie Słonecznym i stanowi wielocentralną gwiazdę.
Pytanie 5. Który proces atmosferyczny zachodzi, gdy para wodna przekształca się w drobne krople tworzące chmury?
A. B. Kondensacja.
Zgadza się.
Kondensacja to prąd, w którym para wodna opłata się i zmienia w małe krople,
co prowadzi do tworzenia chmur.
Pytanie 6.
Dobrze.
Zawiążony wybór do dwóch opcji.
B. Ocean Atlantycki.
D. Ocean Spokojny.
Nie spiesz się i wybierz mądrze.
Okej, Łukaszu, bo my tu już jakby mamy też obraz tego,
Więc tu dam specjalnie jakąś złą odpowiedź, żebyśmy zakończyli.
No dźwięki, jak ktoś ogląda milionerów, to nie doskonale zna.
No i jeszcze sobie wejdziemy w statystykę.
Żeby to tak rzeczywiście było.
Z ciekawości, bo widzę, że trochę już pograłeś w tę grę.
Z ciekawości, bo trochę widzę, że już grałeś w tę grę.
Czy powtórzyły Ci się jakieś pytania?
To ja mam inne pytanie i chyba do szerszego tłumu.
Czy te dźwięki z Milionerów są jakkolwiek licencjonowane?
Bo wydawałoby mi się, że tak, ale…
Nie mam pojęcia.
Zdają się, że są bardzo swobodnie używane przez różnych.
A, przez różnych.
I o ile jeszcze w projektach jakichś takich domowych mnie to nie dziwi.
Chyba ty, Piotrze, mówiłeś tydzień temu, że mod powstał do chułąt,
to bije Milioner, ale to jest ten oryginalny, tak?
Tak, to jest do licencji jak najbardziej, tak.
Ale Blind Shell jest produktem komercyjnym, więc tu się zastanawiam, jak im to przeszło.
Czy oni też mają licencję jakąś? Czy to jest gra po prostu zaadaptowana czasami?
Ja myślę, że po prostu nikt nie pomyślał. Ja coś czuję, że tutaj…
Nie, ja tak się zastanawiałem tylko. Jest to ciekawe.
Dobrze, Łukaszu, to w takim razie bardzo Ci…
No i właśnie, w taki sposób to działa. Za tydzień spotkamy Was, trochę pomęczę tym kodeksem,
Bo też chciałbym z tym zacząć przygodę.
Okej, no to w takim razie dobrze.
To pogadamy, spotkamy się za tydzień.
Dzięki za demonstrację.
Dzięki, trzymaj się, pozdrawiamy cię serdecznie.
Ja tak trochę przyspieszam, bo widzę, że mamy jeszcze trochę
wiadomości, które do nas wysyłacie.
I też nie chciałbym nikogo pominąć.
A z drugiej strony, no to ta nasza audycja to jeszcze trochę potrwa.
Roberto nagrał nam głosówkę na Whatsappie.
Cześć, Roberto z tej strony. Chciałbym nawiązać tylko do tematu banków.
Chyba nie mówiliście o tym w Tyflo przeglądzie tydzień temu, ale nie jestem pewien.
Wysyłałem Ci, Michale, właśnie jakieś półtora tygodnia temu, prywatnie, link do artykułu,
że aplikacja ICO ma dostać taką kolejną metodę uwierzytelniania przelewów za pomocą selfie.
Chyba na Cashlessie, albo na Telepolisie, albo w którymś takim serwisie.
Chciałem tylko zapytać, czy zgłębialiście może temat,
a może ja pytam właśnie o coś, o czym mówiliście tydzień temu,
albo będziecie mówić teraz, tylko, no, hedy nie poszły,
przegląd tematów nie poszedł na Tyfflo Radio,
więc chciałem tylko zapytać, czy wiecie coś więcej już,
bo to by, moim zdaniem, był dostępnościowy problem dla nas,
gdybyśmy mieli potwierdzać przelewy w aplikacji za pomocą selfie.
Miłego wieczoru, pozdrawiam.
Ja jeszcze na ten moment nic nie wiem niestety.
IKO na razie nie wymaga takich rzeczy, jeżeli chodzi o potwierdzanie.
Aczkolwiek ciekawe, co będzie dalej. Sam się zastanawiam.
Oficjalnie oni twierdzą, że to w głęboko uzasadnionych przypadkach,
że jeżeli ta transakcja będzie bardziej podejrzana na jakąś większą kwotę
i gdzieś tam jest ryzyko, że ewentualnie to ktoś, że tak powiem, nie do końca powołany, no to, to, to, że ewentualnie wtedy, ale pytanie wtedy w takim układzie, co jeżeli to my i, i, i czy to wtedy będzie można faktycznie jakoś tam ogarnąć przez infolinię, no, bo jeżeli nie, no to problem będzie.
To prawda. No dobrze, to teraz jeszcze jedna wiadomość głosowa, zanim przejdziemy dalej, nagrała ją Kasia.
Cześć, z tej strony Kaśka.
Wiecie, nie powiedzieliście, co u Was słychać, ale ja powiem, co u mnie,
bo wykonałam znowu bardzo smutnej obserwacji,
poniekąd związanej właśnie z webcodingiem.
Otóż parę razy zdarzyło mi się już
podczas poszukiwania pracy i aplikowania na różne oferty
trafić na stronę kariery danej firmy,
mającą bardzo podobny ten formularz aplikacyjny,
a mianowicie generalnie super wygodny na pierwszy rzut oka,
tak powiem, bo najpierw mamy przycisk do załadowania naszego CV,
który pozwala też, jeżeli tego chcemy,
Za pomocą sztucznej inteligencji wypełnić za nas dane typu imię, nazwisko, e-mail.
Nawet wykształcenie daty urodzenia chyba też.
A potem mamy bardzo fajnie zrobione te miejsca na te dokumenty aplikacyjne nasze.
Czyli w odpowiednim miejscu mamy CV, w odpowiednim miejscu mamy list motywacyjny,
w odpowiednim miejscu mamy świadectwa, mamy osobny przycisk do tego,
że sobie ładujemy na przykład całe nasze podanie,
jeżeli mamy całość zrobioną w jednym dokumencie.
No, po prostu super. Pola kombi, których tam mamy kilka,
wszystkie są widoczne, wszystko da się ustawić.
A oprócz tego, że na Mozilla nie da się
po pierwsze zaakceptować pola wyboru.
Pole wyboru jest niewidoczne do tego,
że akceptujemy przetwarzanie naszych danych osobowych itd.
Widzimy je dopiero, jak wyłączymy style, na chromie nie jest ono widoczne w ogóle.
Ale no mało tego, nic nam to nie daje, że je zaakceptujemy,
bo po kliknięciu przycisku wyślij nie dzieje się albo nic,
albo mamy prośbę o zaakceptowanie ciasteczek, które już wcześniej teoretycznie na stronie zaakceptowaliśmy,
bo normalnie jak wchodzimy na stronę, jest przycisk, normalnie widoczny przycisk akceptuj ciasteczka.
Natomiast po właśnie zaakceptowaniu wszystkich dokumentów, po kliknięciu przycisku wyślij,
czasem nie dzieje się nic, z czasem pojawia się jakieś takie okienko dialogowe
Pod tytułem, informacja, że w Twojej przeglądarce nie są włączone ciasteczka i włącz.
Da się w to kliknąć, pojawia się jakiś dialog, gdzie teoretycznie możemy coś ustawić,
ale to ustawienie nie działa w żaden sposób.
Próbowałam w samej Mozilli też włączać i wyłączać,
bo mamy tam gdzieś w preferencjach w Mozilli samej ciasteczka.
Nic się nie dało z tym zrobić.
W kilku przypadkach udało mi się wysłać aplikację mailem
Zajęłam się tematem. Natomiast w weekend trafiłam faktycznie na bardzo fajną ofertę pracy,
na której bardzo, bardzo mi zależało. I nie dało się, pracodawca nie życzył sobie
żadnych podań mailem. Zresztą na Linkedinie nie było w ogóle maila
jakiegoś bezpośredniego do aplikowania, tylko właśnie przez stronę.
I pojawił się ten sam formularz, troszkę inaczej zrobiony niż poprzednie,
Ja oczywiście wykonałam kilka standardowych prób, które sprawiły na niczym,
o czym bardziej przypadkiem trafiłam na główek z nazwą firmy,
która, nie wiem, czy robi tylko ten portal kariery, czy robi całą stronę.
W każdym razie jest to firma mająca siedzibę w Hamburgu, w Szwajcarii i w Austrii,
czyli nie tak mała firma, robiąca narzędzia, robiące narzędzia,
ułatwiające pracodawcom właśnie proces rekrutacji.
Więc postanowiłam im zgłosić problem w formularzu kontaktowym.
No i cóż się okazuje, formularz kontaktowy ma dokładnie ten sam problem,
co wszystkie strony tych ich klientów, notabene.
No więc napisałam maila teoretycznie na imprezum tej firmy,
która… znaczy na maila od imprezum tej firmy, która jakby zrobiła tę stronę.
Natomiast na odpowiedzi nie dostałam i no to trochę nawet nie o to chodzi,
Już abstrahując od tego, że ja na ofertę mojego podania nie złożyłam,
bo nie byłam w stanie, zamierzam tam zadzwonić,
ale termin rekrutacji kończy się końcem stycznia.
Poza tym już wiele osób zdążyło złożyć swoje aplikacje,
więc nie bardzo jest teraz po to.
To ogólnie rzecz biorąc martwi mnie to,
Po pierwsze, powoli…
Aha, jeszcze oczywiście, bo tak przeszłam do podsumowania,
zapomniałam dodać, że firma się chwali tym,
że wykorzystuje do programowania swoich rozwiązań
właśnie sztuczną inteligencję.
Czyli najprawdopodobniej chodzi o white-coding.
I najprawdopodobniej żaden człowiek tego kodu nie przejrzał.
No i właśnie, tutaj smutna refleksja taka,
że powoli, nie dość, że mamy coraz więcej aplikacji
tworzonych sztuczną inteligencją,
i na pewno niebawem też się pojawią aplikacje do
właśnie jakiejś tam pracy, nie wiem, w web-telefonie,
jakieś systemy zarządzające danymi i tak dalej, i tak dalej,
danymi klientów w różnych firmach,
no to również szczytna inteligencja wkrada się właśnie
w taki sposób w proces rekrutacji
i obawiam się, że będziemy coraz bardziej zalewani
no takimi właśnie niedopracowanymi usługami
tworzonymi szczytną inteligencją,
na którą człowiek nie ma ochoty mieć kontroli,
bo po prostu liczy się czas, liczy się efekt.
Nikt tego nie zgłosi, bo żaden niewidomy zostaje przy tym przypadku
akurat tej rekrutacji, ale obawiam się, że będzie to dotyczyć
również innych branż też. Żaden niewidomy niczego nie zgłosi,
no bo skoro się nie da aplikować, to nic nie będzie.
Narzędzie jest zgodne ze wszystkimi standardami dostępności,
no bo wszystkie przyciski są widoczne, formularze zaedukowane itd.
A gdzieś wkradł się jakiś błąd i po prostu przycisk wyślij.
Nie jest przyciskiem, wyślij. Albo linkiem.
Bardzo złe rzeczy się dzieją.
Fajnie, że są ludzie tak jak Mietek, którzy owszem vibekodują,
ale nad tym czuwają. Widzą czego nie potrafią, co potrafią.
i szukają pomocy, gdzie, gdzie się da.
No, a niestety
nie wszyscy tak mają.
No, także dzisiaj takie przemyślenia.
Pozdrawiam i życzę miłego prowadzenia obywateli.
Dzięki, Kasiu, za tę wiadomość, tylko
ja mam wrażenie, że tu naprawdę nie można
o to widzieć sztucznej inteligencji,
a bardziej tego kogoś, kto napisał prompt.
Bo jeżeli ktoś po prostu zadbałby o napisaniu w prompcie, że zadbaj o dostępność przy tworzeniu tego ekranu, to ja sądzę, że sztuczna inteligencja, która jeżeli tam była odpowiedzialna za wytworzenie tego kodu, to by to zrobiła.
I tak jest niestety też w przypadku różnych procesów też i kodowanych przez ludzi.
Zwyczajna dostępność jest problemem przy wdrażaniu jeszcze u niektórych.
To też trochę pokazuje inną przekrążecz. Mam wrażenie, że ta współczesna inteligencja domyślnie tworzy nam
mniej dostępne rzeczy, co trochę pokazuje, co musiało być w danych treningowych.
To jest prawda i o tym krąży mnóstwo też artykułów ze strony różnych właśnie ekspertów, osób szeroko zajmujących się dostępnością.
Co się stanie, jak napiszemy stwórz aplikację czy stwórz stronę?
Co się stanie, jak napiszemy stwórz dostępną stronę?
Tam dla osób z niepełnosprawnościami czy dla niewidomych.
Co się stanie, jak napiszesz stwórz stronę zgodną z wytycznymi WCAG?
Że to są wszystko różnice.
No bo przykładowo już słyszałem wiele takich przypadków,
że jak się użyje dość domyślnego promptu typu stwórz nawet dostępną,
No tak, aplikacje tam dostępne dla osób niewidomych, przypuśćmy.
No to tam ląduje dużo atrybutów ARIA, mniej lub bardziej potrzebnych,
bo takimi danymi jest sztuczna inteligencja nakarmiona,
że dostępność równa się ARIA,
co nie zawsze jest, znaczy co w większości przypadków tak naprawdę nie jest też prawdą.
To się zgadza. Ja na przykład tworząc właśnie tego tyflopodróżnika,
też część rzeczy po prostu, jeżeli chodzi o ARIĘ, to usuwałem.
Ciekawe co Mietek napisał w swoim pierwszym prompcie do Accessible Grama, bo Accessible Gram już w pierwszej wersji był całkiem niezły.
W sensie, jak na to, że to jest robione przez automat, znaczy przez model, tak, nakarmiony danymi,
to on całkiem mądre rzeczy porobił, których nie zrobił na przykład, nie robi wielu deweloperów, ludzi na przykład.
Wiesz co, ale właśnie o tym chciałem też powiedzieć, że ja mam wrażenie, że w ogóle dokumentacja Apple, jeżeli chodzi o dostępność, jest całkiem okej,
Bo wyobraźcie sobie, że na przykład Tyflo Centrum, kiedy je rozwijam, z automatu na przykład
dodaje różne rzeczy do czynności, albo pyta, czy chce to mieć w czynnościach,
chociażby to jest istotne dla niego, gdzieś tam jakieś jeszcze pamiętam inne elementy, tak?
Ja też byłem właśnie zaskoczony tym, jak, no oczywiście wiadomo, że skupiając się gdzieś tam
…ale jak niewiele tak naprawdę musiałem poprawiać w interfejsie tej aplikacji.
Inna rzecz, że tu też baza była dobra, bo Arek, to trzeba przyznać, no też wiedział, co robi, zaczynając pracę nad tą aplikacją i wiedział, jaki efekt chce osiągnąć.
Więc tak, tak, to rzeczywiście, no cóż, to niestety, ja się obawiam, że jeżeli chodzi o kod i o strony i o taką świadomość dostępności,
I to jeszcze dużo rzeczy przed nami. Chociażby, żeby jednak pisać te prompty uważniej, jak już chcemy wejść w kontekst.
Z drugiej strony chyba Karl Groves, czy któryś z takich ekspertów w dostępności już z latami, latami tak naprawdę stażu,
dwie cyferki by się i tam mogły pojawić, pisał też ostatnio o tym, że w naszym interesie, naszym w sensie,
no, jakichś szeroko pojętych, tak, działaczy na rzecz dostępności,
osób związanych z tym zawodowo, aktywistycznie, jakkolwiek,
jest karmić tą sztuczną inteligencję różnymi danymi a propos dostępności,
żeby właśnie napełnić ten model, nie? I żeby potem już domyślnie
AI generowało dostępne treści. No, branża dostępnościowa jest dość
mocno w opozycji do sztucznej inteligencji, ale o tym można by
Po prostu ciągnąć długie, długie konwersacje.
Ja jestem zdecydowanie za, jak widzę po prostu, jakie efekty mogę osiągnąć.
Ale to oczywiście wiadomo, że temat jest nieco bardziej złożony.
Ale chociażby ze względu na to właśnie, o czym ty, Paweł, mówisz, to ja wszystkie swoje te projekty,
które udostępniam, ja je udostępniam z otwartym kodem, publicznie.
Z jednej strony oczywiście z myślą o tym, żeby sobie każdy to mógł wziąć i nad tym pracować.
I jeszcze fajnie jakby się dołożył i swoją cegiełkę gdzieś tam dorzucił, ale tak, no, ja tworząc jakieś tam rozwiązania dbam o dostępność,
więc to jest trochę kodu, jednak okej, może z vape kodowanego, ale zaprojektowanego w dostępny sposób, od podstaw, przynajmniej z uwzględnieniem potrzeb osób niewidomych.
Więc tak, tak, zdecydowanie to jest dobra droga, żeby się dzielić tym, co robimy i po prostu karmić tę sztuczną inteligencję takimi właściwie, właściwie, właściwymi, o,
właściwymi treściami, które będą potem z korzyścią dla nas.
Dobrze, teraz może przejdźmy do następnego tematu. To może teraz gry, Piotrze.
Dobrze, no to co, jeśli chodzi o gry, to muszę powiedzieć, że znowu założyło się dużo.
Postaram się nie mówić za dużo, właściwie w pozorom.
Będą oczywiście linki do wszystkiego.
O niektórych rzeczach już trochę wspomnieliśmy w zeszły piątek w podsumowaniu gier,
co też teraz nam się przyda, żeby tutaj właśnie za dużo czasu nie poświęcać.
Ale jeśli ktoś lubi grać, to jest w co? No na przykład w Diablo,
Które to Patryk w zeszły piątek zapowiedział, że miało w tym tygodniu się pojawić i pojawiło się.
Już jest od wczoraj na forum audiogames.net, można sobie pobrać.
Musimy też oczywiście zdobyć dane do gry, bo to wygląda tak, że ten mod dostępnościowy
jest na bazie takiego otwartość źródłowego silnika DevolutionX, który sam w sobie jest
projektem otwartość źródłowym, ale trochę tak jak to kiedyś było czy z Doomem,
Na przykład, czy z Quake’iem, to też musimy mieć oficjalnie grę gdzieś zakupioną,
żeby z niej te odpowiednie pliki wyciągnąć.
Nawet ten silnik jest na tyle w stanie inteligentnie się zachować,
że jeśli mamy tą oficjalną wersję zainstalowaną,
to on te pliki sobie znajdzie.
Na przykład można na portalu GOG za kilkadziescia złotych
pierwszą część Diablo i to nawet z odszerzeniem kupić.
I to jest chyba taki najprostszy sposób.
Natomiast jeśli chodzi o samego moda, to tak jak opisywał go Patryk w piątek, więc tutaj myślę, że nie będę się zagłębiał.
Mogę powiedzieć tylko tyle, że przetestowałem. Są jeszcze jakieś drobne rzeczy do szlifowania,
te rzeczy, o których Patryk mówił, na przykład potwory, czy takie dźwięki informujące nas o potworach,
o których tak słychać przez ścianę, co jest trochę dezorientujące, ale generalnie naprawdę działa to świetnie.
Więc gdyby ktoś chciał po prostu sobie pochodzić po lochach i zabijać wszystko co się rusza, czyli jakieś zombie, jakieś imby, demony, kościotrupy i co tylko, czy to mieczami, czy to ściałami, czy to jakimiś zaklęciami, to gorąco polecam, to jest bardzo kultowa gra, która nawet dla nas jest dostępna zarówno w wersji polskiej przetłumaczonej, jak i tekstowo.
No i tak mówił Patryk, też jest dostępny polski dubbing.
Gdyby ktoś chciał, można go sobie też pobrać.
Co też cieszy, to Patryk pisał na forum,
że autorzy tego silnika są zainteresowani,
żeby te zmiany zostały włączone po prostu do oficjalnej wersji.
Czyli niebawem może być tak, że ten mod już modem nie będzie,
a będzie wszystko wyglądało tak,
że po prostu pobieramy normalną wersję DevolutionX, czyli tego silnika,
I tam przy okazji innych rzeczy po prostu będziemy mieli menu dostępności,
gdzie będzie można sobie te wszystkie dodatkowe dźwięki włączyć,
no bo już wcześniej jakieś udźwiękowanie interfejsu było.
Więc to, co tutaj dodał Patryk, to jakby kontynuacja planów tego oryginalnego projektu.
Oni też planowali coś dalej nad dostępnością zrobić, natomiast do tego nigdy nie doszło,
a tutaj po prostu Patryk pracę, można powiedzieć, w pewnym sensie dokończył.
Wiem, że jeszcze jakieś kolejne aktualizacje mają się pojawiać.
To było Diablo, ale to nie był jedyny mod, który w tym tygodniu się pojawił.
Bo pojawiło się też kilka modów do gier rytmicznych.
Tym razem dzięki społeczności chińskiej.
I na przykład mamy moda do gry Heaven Studio,
który to jest takim fanowskim programem, fanowską grą,
która pozwala społeczności tworzyć własne poziomy,
Jeśli ktoś chciał w te oryginalne gry z The Living Heaven, z oryginalną ścieżką dźwiękową pograć w taki bardziej dostępny sposób, to można, natomiast tam nie mamy samolotów, więc tutaj przyda się doświadczenie z tymi grami, na przykład właśnie z Game Boya, czy z innej konsoli Nintendo.
Ale no, sam mod udostępnia nam cały interfejs, wszystkie statystyki, wybór gry, jaką chcemy sobie zagrać, po prostu wszystko jest nam udźwiękowione.
Podobnie jak w kolejnej grze, czyli Pastel Parade.
Tego jeszcze nie zdążyłem sprawdzić.
Natomiast ta gra też jest czymś na kształt właśnie…
czy to Beats & Bobs, czy Drivin’ Tango Crew.
To jest z tego, co wiem, kolekcja różnych rytmicznych minigier,
gdzie generalnie wygląda to bardzo podobnie do Beats & Bobs,
gdzie wchodzimy sobie do jakiejś gry,
mamy samouczek i w tej grze coś wykonujemy
No i później jesteśmy oceniani, jak dobrze nam to poszło.
Na przykład wiem, że tam ludzie rozmawiają na forum o…
W jednej z gier potrząsamy do rytmu butelką z jakimś napojem gazowanym czy puszką,
a następnie puszczamy po prostu zawartość tego napoju.
Więc tego typu różne minigry tam spotkamy.
Tam też nie ma takiego motywu przewodniego, czyli bardzo podobnie jak na przykład w Beats & Bobs.
A gdybyście chcieli zrobić coś bardziej spokojnego,
nawet w czasie pracy, może przyznam się, że akurat mam to w tle otwarte,
to co powiecie na pieczenie ciastek?
Bo kolejny mod, który powstał, to mod do gry Cookie Clicker.
Jest to gra, akurat mod powstał do wersji na Steamie,
bo ta gra też jest dostępna w przeglądarce na przykład,
ale tutaj musimy mieć wersję Steamową,
która też jakieś dwadzieścia parę złotych kosztuje.
No i jest to gra z kategorii tzw. gier bezczynnych,
gdzie po prostu robimy coś, żeby nam rosły cyferki.
Tym razem tymi cyferkami są właśnie pieczone przez nas
i przez inne rzeczy, które możemy sobie kupić.
Ciastka. No i zaczynamy właśnie od tego,
że sami po prostu klikamy przycisk upiec ciastko
i kiedy zdobędziemy odpowiednią ich liczbę,
to możemy zacząć kupować sobie różne budynki,
które nam produkcję przyspieszą.
Od np. babci, bo jak wszyscy wiedzą, babcie bardzo dobrze potrafią pijeć ciastka,
ale potem możemy budować sobie jakieś farmy, na których rosną ciastka.
Nie wiem, jak to działa, nie pytajcie.
Jakieś fabryki, kończąc na np. jakichś bankach nawet
i na np. portalach, które z innych wszechświatów nam ciasteczka przesyłają
do naszego sklepu, z którego je potem możemy sprzedać.
Niektóre budynki mają dodatkowe minigry.
Cała giełda, możemy rzucać różnymi zakręciami, które nam będą tę produkcję przyspieszać lub nie.
Czasami mogą mieć jakieś negatywne skutki.
Czasem też w grze pojawiają się tzw. złote ciastka, które nam jakieś dodatkowe bonusy dadzą.
Natomiast je musimy wypatrywać, więc też warto obserwować w międzyczasie, czy coś w grze się dzieje.
Jest dużo ulepszeń, które można sobie kupować. Generalnie gra jest całkiem rozbudowana.
Podobnie jak mod, natomiast jeszcze jest parę sekcji,
które dostępne na ten moment nie są.
Tutaj np. ogród. Ogrodu jeszcze nie odblokowałem,
ale wiem, że np. ogród na razie dostępny nie jest.
Tam jest po prostu dużo elementów klikalnych.
Ale pewnie z czasem to też zostanie naprawione.
Oczywiście te wszystkie mody są, z tego co wiem,
właśnie też wpisane przez AI.
Oczywiście, tak jakbyśmy kontrolujemy cały czas wątek.
Sama gra też jest, co myślę, może wiele osób ucieszyć,
dostępna po polsku.
modnie, więc czasem możemy napotkać jakieś pojedyncze przyciski,
gdzie znajdziemy trochę tekstu po angielsku.
Natomiast same opisy wszystkich budynków, przedmiotów, które możemy kupować,
będą wyświetlały się po polsku,
czym przykład wszystkie osiągnięcia, które odblokowujemy.
Więc to też może być kolejny powód,
dla którego myślę, że wielu osobom ta gra też się może spodobać.
A teraz kilka nowych gier, które się pojawiły.
O tym też mówiliśmy w zeszły piątek,
więc nie będę poświęcał na to dużo czasu.
Fishing Simulator, czyli gra symulująca łowienie ryb na różnych brytyjskich jeziorach.
Symulacja bardzo rozbudowana, bo wybieramy wszystko od przynęty po to, jaką wędkę używamy,
jaki kołowrotek, jakiego materiału jest, żyłka, jakich haków używamy, ewentualnie jakiś balast.
No tam wszystko generalnie możemy dostosować i to będzie miało wpływ na to,
jakie ryby będziemy mogli złowić. No i co? Potem wrzucamy wędkę do wody
I czekamy, aż coś złapiemy. I jeśli coś złapiemy, to musimy odpowiednio, z odpowiednią siłą, tą rybę wciągnąć na brzeg.
Gra bardzo fajna. Przyznam się, że jeszcze też mi się nie udało nic złowić, ale już coś brało, ale nie udało się.
Natomiast bardzo też ma fajny klimat dźwiękowy. Taki trochę retro, bo te dźwięki nie są najwyższej jakości,
ale to trochę daje tej grze taki klimat, nie wiem,
20 lat do tyłu, jakieś gry flashowe,
takie dziećmi wspomnienia wróciły.
Te dźwięki są spójne i dlatego wydaje mi się, że są całkiem fajnie.
Gra generalnie mówi samplami,
ale też ma opcję wysyłania komunikatów do schowka,
gdzie np. na szczytnik ekranu można je sobie przeczytać.
No a stąd już np. jakby ktoś chciał sobie interfejs tej gry przetłumaczyć,
No to nie ma problemu. Z tego miejsca można łatwo to zrobić.
Jeszcze jedna nowa gra, to tym razem gra otwartą źródłową,
do której została dodana dostępność.
To gra, która pewnie spodoba się fanom science fiction,
bo nazywa się to Strange Adventures in Infinite Space.
Jest to gra, w której dostajemy statek na kilka lat
i musimy po prostu eksplorować kosmos,
odkrywając jakieś nowe planety, a co za tym idzie,
spotykając nowe rasy i nawiązując z nimi kontakty,
żeby wymieniać się różnymi przedmiotami,
żeby wymieniać się wiedzą.
Może odkryjemy jakieś nowe egzotyczne zwierzęta
czy stworzenia, chodząc po tych planetach.
Generalnie gra wygląda tak, że mamy mapkę,
wybieramy jakiś system, do którego chcemy dolecieć.
No i kiedy już tam dolecimy, no to dostaniemy jakiś komunikat np.
czy zbliżają się statki, no i czy chcemy do tych statków podlecieć, czy nie.
No jeśli podlecimy, no to albo właśnie będziemy mogli nawiązać jakiś
pokojowy kontakt i ewentualnie coś się dowiedzieć, wymienić się przedmiotami,
a równie dobrze też możemy zostać zaatakowani.
No i w takim przypadku też po prostu musimy albo uciec, albo te wrogie statki pokonać.
I na końcu jesteśmy oceniani, ile udało nam się punktów zdobyć
i ile udało nam się rzeczy znaleźć.
I tutaj też mamy taki bardzo klimat dźwiękowy retro,
który bardzo, mam wrażenie, nawiązuje do science fiction lat 90.
Bardzo mi to brzmi jak Star Trek właśnie z tamtych czasów,
co mi się osobiście bardzo podoba,
jako fanowi tych seriali, zwłaszcza z tamtego okresu.
Więc też jeśli lubicie tego typu rzeczy, gorąco polecam sobie tą grę sprawdzić, zwłaszcza, że jest zupełnie darmowa.
I tutaj też przez czytniki ekranu to jest wszystko fajnie czytane.
Co jeszcze się pojawiło? Coś, co nie jest stricte grą, a rozszerzeniem do przeglądarek dla strony D&D Beyond.
I to się może przydać tym, którzy grają w Lochy i Smoki, Dungeons & Dragons.
Jest to oficjalna strona, która jest takim elektronicznym pomocnikiem dla osób,
które w tę grę grają, bo możemy np. połączyć do jednej sesji
i mieć statystyki swojej postaci przed sobą.
Możemy rzucać wirtualnymi kostkami.
Jeśli ktoś jest mistrzem, mistrz gry może wszystko podglądać,
konfigurować jakieś pojedynki,
bo przecież to jest oficjalna gra,
to też można od razu różne rzeczy sobie czytać,
posługiwać się tymi księgami, które do tej gry wyszły.
Rozszerzenie poprawia dostępność,
też dodaje dużo skrótów klawiszowych, właśnie dorzucanie kośćmi m.in. do nawigacji,
rzeczy, które nie były tabelami, teraz są tabelami, to też poprawia nam nawigację,
rzeczy, które nie były czytane automatycznie, teraz są czytane automatycznie i też są
skróty, żeby je przeglądać, to generalnie dostępność tego jest poprawiana.
I ostatnia gra też tekstowa w przeglądarce od Liam Irwina, czyli osoby,
którą możecie znać z wielu gier audio, ale tym razem właśnie mamy grę tekstową,
Nazywa się Escape the City i jest to gra też napisana po części z pomocą AI, co ciekawe,
w której to podróżujemy po postapokaliptycznych Stanach Zjednoczonych,
gdzie cywilizacja się rozdrobniła, ale jeszcze są ludzie, którzy cały czas żyją
z nadzieją, że będą lepsze czasy. Nie jest powiedziane, co się stało,
Czy to był jakiś zombie, czy coś innego.
Generalnie po prostu mamy postać,
mamy kilka klas do wyboru.
Możemy zdecydować, czy byliśmy nauczycielem, żołnierzem, medykiem.
Kilka takich opcji mamy do wyboru,
co będzie miało wpływ na to, jakie umiejętności na początku dostajemy.
Wybieramy trasę i za każdym razem musimy zdecydować, co chcemy zrobić.
Czy szukamy jedzenia, czy szukamy innych zasobów,
…broni, np. jakieś noże, kije itd.
Czy np. jakieś apteczki.
Czy po prostu idziemy do przodu.
Mamy zawsze konkretny cel.
Kiedy pójdziemy do przodu, to możemy napotykać różne rzeczy.
Albo szpital, w którym możemy się wyleczyć.
Albo np. pomóc innym osobom.
Bo często jest tak, że dużo osób jest chorych w tym szpitalu
i zostajemy zapytani, czy możemy dać im jakieś jedzenie,
jeśli coś mamy, i pomóc.
Jakieś inne obozy.
Generalnie tam jest dużo takich bardzo pozytywnych rzeczy,
które się dzieją.
Będziemy spotykać ludzi, którzy po prostu dzielą się różnymi opowieściami, informacjami.
Jakieś farmy wiatrowe.
Generalnie jest pokazane, jak ludzkość w tej sytuacji sobie radzi.
Wygląda to tak, że mamy ograniczoną ilość punktów na każdy dzień.
Każda akcja wymaga jeden albo dwa, trzy punkty zależy od akcji.
Musimy każdy dzień rozplanować.
Ostatecznie chodzi o to, żeby do danego celu dotrzeć.
Gra jest zupełnie tekstowa, dostępna po angielsku, no ale przez to, że to wszystko działa w przeglądarce, no to można sobie ją łatwo przetłumaczyć.
No i to wszystko jeśli chodzi o grę.
To teraz zajrzyjmy do kolejnych Waszych wypowiedzi i Waszych kontaktów z naszym panelem kontaktowym.
O, Dawid Pieper do nas napisał.
Podsyłam informację o małym update’ciku Eltendgera,
który od teraz obsługuje Fora.
Na razie tylko iOS.
Android pewnie w ciągu tygodnia.
A to jest bardzo dobra informacja,
bo rzeczywiście, no, fajnie, że będzie można też sobie Fora przeglądać
i będzie można w jakieś tam dyskusje wchodzić.
Może się okazać, że spowoduje to zwiększenie wolumenu tych wypowiedzi.
Dobrze by było, żeby użytkownicy tak się aktywniej włączyli w działania na forach LTE.
I tu jeszcze gra, co do nas pisze. Dwie wiadomości.
Tak jak mówiłeś, Midzi, o tym pisaniu aplikacji na iPhona przez Windowsa.
To mi się taka ciekawostka przypomniała. Windows XP, z tego co wiem, był pisany na Macach.
A to bardzo ciekawe, ale testowany na Macach to on chyba raczej nie był, tak sądzę.
No i jeszcze Gracjan do nas pisze.
Jeszcze jedno takie pytanko.
Czy może ktoś z was słyszał o dodatku pozwalającym
generować MP3 albo WAV
bezpośrednio z mowy NVDA za pomocą
wbudowanego syntezatora. Mogłoby to być
użyteczne w przypadku wbudowanych syntezatorów,
które nie są dostępne pod SAPI 5.
Więc takie…
tutaj. Ja nie kojarzę niczego takiego, szczerze
mówiąc.
Ja nie wiem, czy to technicznie w ogóle byłoby
wykonalne. To znaczy, teraz nie chcę tutaj
przechwalać się nie wiadomo jaką wiedzą, ale
kiedyś wiem, że
z Tomkiem Kowalikiem tego próbowaliśmy, to już
dawno temu było.
I problem polegał na tym, że
technicznie da się to zrobić, tylko w
momencie, kiedy ta mowa jest generowana,
to blokuje się cały bufor, no bo NVIDIA
nie potrafi tej syntezy tak
przewątkować. Fakt, że to był stary Python,
I po prostu przytka nam się NVDA,
dopóki ta cała mowa nie zostanie wygenerowana.
Taki był wtedy problem.
Ja w sumie pytałem też o to Jamie’ego Teja
przy okazji tego, jak wypuścił Synterceptora,
tak się nazywa chyba ta jego aplikacja,
ta, która powoduje, że NVDA może mówić SAPI.
Znaczy nie, że można ustawić NVDA jako głos SAPI.
I pytałem, co by się stało, gdybym wziął od Synterceptora
…i kazał temu coś wygenerować do mp3.
I właśnie powiedział mi dokładnie to samo, czyli że przytka się bufor i NVIDIA, dopóki ta mowa nie zostanie w pełni wygenerowana, nie będzie w stanie mówić.
Także przypuszczam, że to jest ograniczenie, z którym tutaj walczymy. No chyba, że coś się w tej kwestii zmieniło. To chętnie zostanę poprawiony.
Jakoś ewentualnie zrównoleglić działanie NVDA i jakąś drugą kopię wtedy wywoływać.
Może tak to by działać mogło, albo jakiś kawałek NVDA. Jest to bez wątpienia ciekawy temat.
Znaczy jak teraz ma powstać osobne środowisko dla 32-bitowych synthesatorów,
które swoją drogą ponoć trafiło do wersji alfa, może będzie łatwiej.
Może, może. Czas pokaże.
Mamy kolejne pytanie, od Mata tym razem.
Witam, mam pytania o REAPER, program do edycji dźwięku.
Jak odsłuchać tylko zaznaczony item?
Jak odsłuchać tylko zaznaczony fragment?
Jak zwiększyć bądź zmniejszyć zaznaczony fragment?
Co zrobić, żeby NVIDIA nie mówił przy dokładnym przewijaniu strzałkami,
bo nie słyszę dźwięku, tylko jak NVIDIA mówi, ileś procent taktu wciąż.
Czy ktoś z was jest w stanie coś tu odpowiedzieć na te pytania?
Spróbuję, nie? Nie wiem, czy uda mi się na wszystko, ale spróbujemy to zrobić po kolei.
I może zaczniemy od końca.
Żeby NVIDIA nie mówił przy przewijaniu, to jest w konfiguracji OSARE,
czyli to jest pod Control F12, ewentualnie Command F12, jeśli jesteś na Macu.
I pole wyboru
To musi być odznaczone, jak to sobie odznaczysz, to już mówić nie będzie, kiedy będziesz ciałkami chodzić.
Teraz tak, jak odsłuchać tylko zaznaczony item?
Tego nie dało się przez długi czas zrobić.
Jest do tego akcja w SWS, rozszerzeniem SWS, ale ona też nie działa, ona zatrzymuje się za późno.
Natomiast w najnowszych wersjach rozwojowych Reapera widziałem,
że taka akcja ma zostać dodana.
Jeszcze jej nie ma, ale no to niebawem będzie dodana.
Jak się pojawi, to będzie trzeba sobie w tym oknie pod F4,
nie wiem jak ta akcja się będzie dokładnie nazywać,
no znaleźć, a on pewnie będzie, co się nazywało, nie wiem,
play item, coś takiego pewnie,
dodać sobie do niej jakiś skrót klawiszowy.
Teraz tak.
Zmniejszenie i zmniejszenie itemów.
Czy chodzi ci o to, żeby ten item był dłuższy albo krótszy?
No to zależy od tego, czy chcesz przesuwać prawy brzeg czy lewy,
bo do tego mamy osobne skróty.
Mianowicie, jeśli chodzi o prawą stronę, no to używamy alt, kropka i przecinek,
A lewa strona to jest podajże control, kropka i przecinek.
Sprawdzam na Macu, gdzie to jest Command i Option.
Próbuję w czasie rzeczywistym sobie to przekładać.
Zaznaczenie toczasowe można zrobić podobnie,
tylko tym razem to są po prostu kwadraty.
A więc Alt, kwadratowy prawy i lewy przesuwa koniec zaznaczenia,
natomiast Control, kwadratowy prawy i lewy przesuwa początek.
Za każdym razem, jak ten skrót naciśniesz,
To Osara powie, gdzie to zaznaczenie teraz jest.
I żeby usłyszeć tylko zaznaczenie, to się dało gdzieś ustawienia skonfigurować.
Jedno z ustawień jest, żeby on się zatrzymywał na końcu zaznaczenia,
ale gdzie to ustawienie dokładnie jest, jak się nazywa, nie pamiętam w tym momencie.
To w takim razie przechodzimy do kolejnego tematu.
No właśnie, ja się tak troszeczkę z tym zderzyłem, bo a propos tego co u nas troszeczkę, chociaż o tym też na razie do końca mówić nie będę, natomiast no finalnie coraz bardziej się zanosi na to, że ta moja działalność wreszcie wystartuje
i to już w bardzo niedługim czasie, ta szkoleniowa.
No i sobie myślę tak, no trzeba…
Fajniej byłoby przynajmniej sobie ogarnąć fanpage’a, już powiedzmy teraz.
No, strona, że tak powiem główna, ta z domeną i tak dalej.
Na razie tam jest fajny, czysty, wesoły WordPress, więc się nie ma czym chwalić jeszcze póki co.
Ale chociaż tą facebookową chciałem ruszyć.
No i wszystko super.
Tylko większość elementów dostępnych jest, a i owszem, fajnie się da mniej więcej to, co potrzebuje zrobić.
No ale są dwie rzeczy, mianowicie biogram, taki krótki opis w sumie o czym ta strona, co to w ogóle za wytwór wyobraźni jest.
Podczas stricte tworzenia strony, to było, powiedzmy, to pole się elegancko pokazy aktywowało i dało się tam generalnie pisać.
Ale niestety wydarzyło się nieszczęście takie, że tam się iPhone w pewnym momencie zablokował, bo jeszcze na Macu pisałem sobie ten biogram
i potem go chciałem tylko hand-offem,
przeuniwersalnym słowkiem przekopiować,
przekleić. No i się okazało,
że ups, ale to mi w ogóle wszystko
zniknęło i trzeba się dostać do konfiguracji
strony i tak dalej, żeby
sobie ten biogram znaleźć. No i dobrze.
Dostałem się tam.
No, ale jakieś było moje zaskoczenie,
jak tam to pole się nazywa bodajże
Przedstaw się, czy jakoś tak, coś takiego
a propos tego biogramu.
No i nie da się.
I nie da się ani
Dłukrotnie tapnąć w jedno, drugie, trzecie miejsce.
Z wyłączonym voice-overem na czuja też tego nie mogłem zrobić.
No tutaj jeszcze sprawa ewentualnie staje się o tyle prostsza,
że wystarczy sobie dwukrotnie stuknąć z przytrzymaniem i wtedy…
Super, Apollo nam się aktywuje.
No i można te wszystkie zmiany tam sobie wprowadzić, zapisać.
Tylko warto wiedzieć, że ten biogram nie może wynieść tam, powiedzmy, chyba więcej, zdaje się, niż 100 znaków, czy ile, jakoś tak, bo wtedy jak się wkleja większą partię tekstu, to w ogóle nic nie zostaje wprowadzane.
No więc skróciłem sobie to bardzo chamsko do znaków chyba tam 50 czy 60. No i wtedy faktycznie się przykleiło, wszystko było spoko. No, biogram załatwiony.
Mamy coś takiego też na Facebooku, jak po slashu, po ugłośniku, te różne identyfikatory, takie losowe znaczki jakieś takie dziwne, tam typu Usermyślnik, coś tam, albo Gropesmyślnik, coś tam, coś tam, coś tam, coś tam i losowy ciąg znaków.
No ale można sobie zrobić, prawda, żeby np. było
http://fcebook.com
tyflopodcast
no i żeby elegancko na ten fanpage,
na profil przenosiło. Tylko właśnie to
nie było dostępne, nie jest dostępne
totalnie z voice-overem właśnie.
Bo jest przycisk, owszem, jest przycisk user
i fajnie, nieprzetłumaczony, z którym się nie da zrobić nic.
Maćku, a ja tak zapytam, bo ty to wszystko, o czym opowiadasz, to robiłeś z poziomu aplikacji Facebook czy Business Suite?
Zacznijmy od Facebooka.
A spróbuj sobie jeszcze tak z ciekawości Business Suite.
Aha, tak i myślisz, że tam będzie to?
Wiesz co, nie wiem czy wszystko, ja dość mało działam tak Facebookowo i Facebook do siebie mnie zniechęca coraz to bardziej,
Ale wiem, że pewne rzeczy właśnie też są w tej aplikacji i może tam miałbyś możliwość podziałania.
No warto spróbować.
I to jest też oficjalna apka od Mety, normalnie?
Oczywiście, tak, tak.
Aha, no to może ewentualnie…
Oni generalnie właśnie zalecają od pewnego czasu, żeby stroną zarządzać tam.
Aha, bo ja normalnie się mogę przełączać…
Tak, oczywiście, możesz, możesz, ale generalnie to Facebook bardziej radzi,
…żeby korzystać z tego biznes suite’a, oni to teraz tak nazywają, pulpit profesjonalny.
No właśnie, nawet wtedy na tej stronie głównej, znaczy na tych kartach, w środzie dostępnych kart po przełączeniu się na fanpage’a,
nawet drugą kartą jest pulpit profesjonalny, też w samym jadce Facebooka.
Spróbuj sobie tego, może to pomoże.
No bo tutaj musiałem niestety użyć rozpoznawania ekranu.
Tak, bo tutaj rozpoznawanie ekranu i dopiero jakoś tam jak wszedłem,
Aktywowałem to z użyciem rozpoznawania ekranu, bo o dziwo kontrolkę pola tekstowego rozpoznał.
Ja wpisałem, co chcę i też jakiś miałem problem z kliknięciem w przycisk zapisz w ogóle.
Jakieś też były akcje, ale też się udało. No było z tym trochę problemu.
Także w jednym wypadku, tak jak mówię, kliknięcie dwukrotnie z przytrzymaniem na biogramie,
a na tym polu, a w drugim wypadku pomogło mi właśnie w kliknięcie w ten przycisk user
z rozpoznawaniem ekranu… rozpoznawaniem ekranu VoiceOver’a.
No i… no i się w końcu udało w finał.
Sylwester.
Ja mam pytanie, czy ktoś z Was oddawał komputer do serwisu na gwarancję?
Bo ja czekam długo na ten komputer i nie mogę się doczekać, 3 tygodnie już czekam.
Czy ktoś taki miał przypadek, właśnie jak na gwarancję komputer odczarował?
Nie mam właśnie. Nie mam kontaktu.
Ja nawet numeru nie dostałem.
W to mi akurat…
Dali mi czytali?
Mnie często taki stór znajomy, taki…
Nie znajomy, tylko tu z miejscowością.
On pracuje w komputroniku sprzedawca
i nawet nikt mi nie zostawił.
No to Sylwestrze, to ja się obawiam, że to trochę był błąd, bo takie rzeczy lepiej załatwiać samemu. Szczególnie, że Komputronik, czy w ogóle jakikolwiek sklep, jakakolwiek firma ma wsparcie i wystarczyło się do nich po prostu odezwać, zgłosić problem i no i wtedy po prostu dostałbyś szczegółowe informacje, jakiś numer zlecenia.
No bo teraz to jedyną osobą, z którą ty możesz cokolwiek wskurać i kto ci może udzielić jakichkolwiek odpowiedzi jest ten twój znajomy.
Bo właśnie on wziął i wysłał komputer do…
No to w takim razie to jedynie to z nim.
Bo to ten sprzedawca właśnie.
Nawet jak się fizycznie oddaje taki komputer do serwisu, to tam na pewno jest drukowane jakieś potwierdzenie, na którym taki numer zgłoszenia jest.
Ale ja nigdy bardziej profesjonalnych zdjęcia, przyjęcia, oględzi, w jakim on został przyjęty.
Potem w trakcie diagnostyki też zdjęcia są robione. Potem w trakcie, jak już jest naprawiony, też są zdjęcia końcowe.
Także Sylwestrze, jedyna moja rada, to kontaktować się z tym znajomym, a na przyszłość wszystko załatwiać oficjalnie.
Znaczy, on mi nie dostał nawet numeru telefonu. Znaczy ja miałem do niego kiedyś, ale teraz ja nawet w telefonie szukam i nie mam do niego numeru.
Ani kontaktowych, ani… kiedyś wiem, że miałeś.
Jakby… my nie zajmujemy się działalnością detektywistyczną, a to chyba już zakrawa…
A to już chyba zakrawa o tego typu rzeczy, więc no… Cóż ja Ci mogę powiedzieć?
Zwyczajnie musisz po prostu jakoś skontaktować się z tym znajomym.
Ewentualnie możesz spróbować skontaktować… poczekaj.
Ewentualnie możesz skontaktować się z serwisem Computronika, bo to jak rozumiem
komputer był kupowany tam, tak? Oryginalnie, tak.
Tak, to możesz skontaktować się z serwisem Computronika. Istnieje jakiś cień szansy, że jak przedstawisz się tam komuś z imienia i nazwiska, podasz może jakieś swoje dane adresowe, to ktoś po tym cię znajdzie, ale zwykle to identyfikuje się takie zgłoszenia po konkretnym numerze zgłoszenia i jak ty tego numeru nie masz, to masz duży problem.
Nie ma, bo miałem do tego właśnie… nie tak bardzo znajomy, ale to taki sprzedawca, który jest z moim służbą. On dojeżdża, on dojeżdża.
Także Sylwestrze, spróbuj skontaktować się z Computronikiem, spróbuj z nimi jakoś ten temat załatwić, no my Ci niestety nie jesteśmy tu w stanie pomóc w żaden sposób.
Czy ktoś miał przypadek, czy tak długo to trwało?
Nie masz statusu tego, tak? No w tym momencie teraz niektórymi podzespołami też są problemy.
Jeśli na przykład tam padła pamięć, no to w tym momencie jest kryzys, jeśli chodzi o pamięci RAM.
I może być tak, że faktycznie na coś czekają, no ale po prostu w tym momencie nie masz jak tego sprawdzić nawet.
Ale może być tak, że jeśli tam na przykład opadł jakiś komponent, który faktycznie w tym momencie jest trudno dostępny,
no to ten czas może się wydłużyć.
No właśnie, tak się zastanawiam.
A pytanie, co to jest ta wirtualna maszyna?
Bo coś tak słyszę w części.
Jeszcze jedno pytanie o ramówkę, bo ja nie mam komputera.
Jak to w tym tygodniu z tą ramówką jest?
Dzisiaj będziemy z Piotrem pokazywać Blind RSS, czyli taki czytnik RSS, nowy i całkiem fajnie dostępny dla niewidomych.
A w piątek Patryk Faliszewski będzie pokazywał mikrofony bezprzewodowe firmy Fyne.
Dobrze, to ja dobranoc Wam życzę i już nie uczywam się. Będę słuchał dalej do końca.
Dzięki Sylwestrze za telefon i powodzenia w odszukaniu zagubionego komputera. Oby się wszystko dobrze skończyło.
Dobrze, to teraz myślę, że możemy przejść do końca tyflu aktualności, a ostatnie są, jak zawsze, drobne newsy.
Tak jest. I tutaj, jak zwykle, trochę tych drobnych newsów się nazbierało.
Wydaje mi się, że pierwszy jest już wcześniej wspomniany Whatsapp.
Tak, Whatsapp, tutaj też skrypty, które powstały po części
dzięki Jamesowi Tejowi i teraz właśnie też Andremu Luim,
który troszkę te skrypty jeszcze używając niczego innego,
jak służby inteligencji, trochę podrasował.
Te oryginalne skróty dodały kilka skrótów klawiszowych.
Konkretnie tam chyba Alt-1 przenosił nas na listę czatów,
na listę wiadomości, natomiast skrypty, które udostępnił Andrej,
oczywiście będzie link do tego w komentarzu,
dodają kolejne przydatne rzeczy, mianowicie
spacja po prostu nam odtwarza wiadomości głosowe,
więc nie musimy strzałką przejść na ten przycisk
otwórz, tylko wyznaczy, że naciśniemy spację
i to się nam zacznie ładnie odtwarzać.
Oprócz tego kontrolca kopiuje nam wiadomość do schowka,
natomiast alt3 powinno nas przenieść
do pierwszej, nieprzeczytanej wiadomości.
Andrzej zaszczeka, że to czasem może nie zadziałać,
co nie było w niektórych scenariuszach jeszcze przetestowane.
Więc jakieś błędy mogą z czymś się pojawić,
ale powinno to generalnie w miarę działać.
Więc nie ma tyle funkcji, co ten dodatek, o którym mówił Paweł,
ale jakby ktoś chciał sobie to uruchomić w przeglądarce,
może na innym systemie na przykład,
to jest skrypt, który ładujemy do rozszerzenia typu Tamper Monkey
albo Grease Monkey, zależnie od tego, czy korzystamy
z Chrome’a w Firefoxie jest właśnie Gridsmonkey,
natomiast w Chrome’ie czy np. Safari czy w innych chromowych przeglądarkach Edge
to jest właśnie Tampermonkey.
Co mamy dalej?
Dalej mamy dodatek, o którym już mówiliśmy,
ale jest też dodatek do przeszukiwania Wikipedii, Wikisłownika w jednym.
Ale mamy też aplikację SM Readmate,
No i to, o której jakiś czas temu mówiliśmy, to jest aplikacja do czytania książek
od fundacji Saumai, czyli to ci ludzie, którzy na przykład też stworzyli program SM Music Reader
do czytania nut, czy Saumai Braille, czyli darmowy program do przekształcania tekstu na braille.
No i ten program do tej pory był dostępny na Androidzie, a teraz też pojawił się na systemie Windows.
I teraz też na Windowsie możemy sobie, używając jego książki, czytać.
Co wyróżnia tę aplikację dla konkurencji to, że ma bardzo rozbudowane wsparcie
dla czytania wyrażeń matematycznych. W ustawieniach możemy sobie dostosować,
jak szczegółowo one mają być czytane, nawet jakim głosem,
bo możemy też mieć różne atrybuty czytane tego tekstu,
czyli jeśli występują jakieś nagłówki, listy, łącza, obrazki,
to one mogą być innym głosem czytane. Czy ta aplikacja jest dobra?
Jeśli ktoś lubi czytać syntezę,
bo tutaj sobie można wybrać albo głos SAPI, albo głos Microsoftu,
no to tak, czy interfejs mi się spodobał?
Szczerze mówiąc, jest trochę toporny,
bo mamy tutaj taki…
Ewidentnie to był interfejs mobilny przeniesiony na komputer.
Mamy parę skrótów klawiszowych oczywiście,
ale mamy taki podział na trzy zakładki,
żeby jakąś książkę przeczytać, musimy ją najpierw zaimportować do biblioteki,
co też trzeba się trochę naklikać.
I na przykład też mamy tak to mało intuicyjnie rozwiązane,
że na przykład nie da się pomiędzy tymi zakładkami,
a zawartością tych zakładek, poruszać tabem.
Tab nas ogranicza albo do zakładek, albo do interfejsu.
I musimy pamiętać o tym, żeby naciskając albo F6,
albo Ctrl-Tab przeskakiwać między tymi sekcjami aplikacji.
Samo czytanie też odbywa się głównie przez syntezę,
a nie czytnik ekranu, a skróty nawigacyjne,
które mamy tam, skrót następny, poprzedni element,
nie chciały działać. Nie wiem czemu.
Natomiast wybór tej jednostki jest ukryty pod przyciskiem więcej.
Trzeba się trochę nagrzebać, żeby do tego przycisku dojść.
Także mi zdecydowanie bardziej pasuje paperback,
ale na przykład paperback z tego co wiem, matematyki nie obsługuje,
a gdyby komuś na tym zależało, to to właściwie może być całkiem sensowne rozwiązanie.
Aplikacja jest zupełnie darmowa, więc gdyby ktoś chciał sobie sprawdzić,
to nie musimy za to płacić.
A kto wie, może nam się przydać.
Kolejne narzędzie darmowe nie jest, a przynajmniej nie będzie w przyszłości.
Jest to strona internetowa.
Strona nazywa się Content Studio.
Jest stworzona przez firmę Beinclusive z Turcji.
I jest to kontynuacja projektu, o którym już mówiliśmy,
czyli fenomenalnej aplikacji OmniDescriber.
Wyglądało to tak, że autor tej aplikacji został skontaktowany przez tą firmę, bo momentalnie Omni Describer stał się hitem.
Dla tych, którzy wtedy nas nie słuchali, jest to program, który pozwala nam opisywać filmy z YouTube’a, czy też pliki, które sami wrzucimy, asystentem Gemra.
I te opisy naprawdę wychodzą sensowne. Można później je sobie wyeksportować do pliku audio czy video, używając dowolnego głosu na komputerze.
Opisy też można edytować i co też fajne, w każdej chwili można ten film zatrzymać
i dopytywać się tego asystenta o różne rzeczy.
Do tego musieliśmy oczywiście mieć własne klucza API,
ale generalnie wszystko odbywało się na urządzeniu.
Autor tej aplikacji dostał dużo puśb o wersję na Maca, o wersje mobilne.
Trochę go to przytłoczyło.
W więcej czasie skontaktowała się z nim właśnie firma BeInclusive,
która chciała uruchomić platformę,
która by pozwalała głównie firmom opisywać filmy,
używając właśnie AI.
No i on stwierdził, że w sumie mógłby im w tym pomóc.
I generalnie przyszły rozwój właśnie będzie bardziej na tej platformie,
a nie aplikacji.
Czy to wyjdzie na dobre? Zobaczymy.
Na pewno to w przyszłości nie będzie aplikacja darmowa,
ale mówi się o tym, że oni generalnie będą się bardziej nastawiać
na użytkowników biznesowych, jeśli chodzi o ceny,
A jak ktoś tak będzie chciał sobie sporadycznie do użytku własnego jakiś film opisać,
to ma nie wychodzić jakoś bardzo drogo.
Cennika na razie nie znamy, oni też na razie, kiedy strona jest w fazie beta,
to wszystko jest dostępne za darmo i tak można sobie to protestować.
Możemy sobie założyć konto i generalnie, teoretycznie to ma wyglądać bardzo podobnie jak Omni i Skype.
Tworzymy sobie projekt, możemy sobie wybrać jeden z szablonów,
…które mamy dostępne.
Jaka to ma być audiodeskrypcja?
Czy opisujemy filmy, video techniczne,
jakąś reklamę, gdzie szybko się zmieniają obrazy
i ten opis musi być zwięzły?
Możemy wybrać język.
Możemy podać sztuczną inteligencję informacje tła.
Czyli jeśli to jest reklama, to postaci się pojawiają.
Czy opisujemy jakiś film,
to możemy nazwy postaci podać, jak te postacie wyglądają.
Wtedy AI też będzie w stanie do tego się odnieść.
Wspierane na ten moment są filmy do 20 minut.
Planowane jest wsparcie dla filmów dłuższych w przyszłości.
Kiedy? Na razie nie wiemy.
I tutaj zaczynają się pierwsze schody,
no bo YouTube nie lubi, żeby firmy się pobierało,
a ta usługa jest bardziej nastawiona właśnie na firmy.
Więc nie mamy już takiego fajnego przycisku,
że po prostu sobie wpisujemy adres, wklejamy
i to się nam automatycznie pobiera i ściąga.
Jeśli chcemy coś sobie opisać z YouTube’a czy z jakiejś innej platformy,
to musimy sobie ten film najpierw obrać
i dopiero potem ręcznie na stronę załadować.
Po czym on zostanie opisany.
I w tym momencie to wygląda mniej więcej podobnie jak Omnidescriber.
Jest to czytane przez szydnik ekranu,
ewentualnie przez syntezę te opisy.
Można sobie to zmienić, można te opisy edytować.
Możemy też je wyeksportować.
Ja chciałem nawet wam taką demonstrację zrobić z wyeksportowanym filmem,
ale to mi nie chciało działać, niestety.
Nie wiem, jakich głosów ta platforma używa.
Wszystkie głosy mają tureckie imiona,
więc przypuszczam, że to jest jakaś lokalna turecka firma.
Angielski to ona wspiera, z polskim nie wiem,
dlatego że eksport się nie udał.
Wrzuciłem krótki film, bo ten film trwał minutę.
To była ta demonstracja Focusa, o której mówiłem.
No i ten opis nie wyszedł, niestety.
Po prostu cały czas nie mam dostępnej opcji eksportu,
więc tutaj nie mogę się wypowiedzieć.
Same opisy wychodzą naprawdę dobrze.
Tutaj nie ma z nimi problemu.
Podczas eksportu też oczywiście możemy skonfigurować
złagodzenie dźwięku oraz czy film ma być zatrzymywany
podczas czytania opisu, czy nie.
Nawet aplikacja jest na tyle inteligentna,
że jest to w stanie robić sama, jeśli tylko jest to konieczne.
To jest też bardzo fajna zmiana na plus.
Natomiast tych eksportów mi się nie udało sprawdzić.
Nie zadziałała mi też funkcja pytania AI.
Może źle trafiłem z materiałem, nie wiem.
Natomiast chciałem dopytać się o układ tego fokusa.
Zadałem takie pytanie po polsku.
Za pierwszym razem dostałem informację,
że AI zwróciło pustą odpowiedź.
Za drugim razem dostałem informację, że był time-out.
Nie wiem, czy myślał za długo.
Coś poszło nie tak.
Więc na ten moment na pewno odnoszę wrażenie, że ta strona nie działa tak fajnie jak aplikacja.
Ma to oczywiście swoje plusy, bo nie musimy tutaj się martwić o klucze API.
To faktycznie teraz zadziała nam i na Macu, i na smartfonie, i gdziekolwiek tak naprawdę.
Ale ma to też swoje minusy, no bo teraz już tak łatwo z YouTube’a popierać nie możemy.
To jest ewidentnie usługa bardziej nastawiona na firmy.
Nie wiem, czy to będzie wspierało polskie głosy przy eksporcie.
OmniSkyper wspierało, bo tam po prostu mamy głosy SAPI,
więc każdy może sobie wybrać, jaki głos chce tak naprawdę.
I nie dotarłem nigdzie do informacji,
jak długo te firmy później są na ich serwerach przechowywane,
no bo to jest jednak kolejny pośrednik,
który gdzieś nam te firmy udostępnia,
któremu je udostępniamy.
Mamy oczywiście informację, że te informacje
…są jakoś zbierane anonimowo.
Mogą czasami prompty być wykorzystane do rozwijania usługi.
Ale nic nie dotarłem do informacji,
jak długo te filmy na serwerach tego producenta będą przechowane.
To też wydaje mi się, jest trochę niepokojące.
Na pewno do autora napiszę.
Dobrą wiadomością jest to, że Omnidescriber nie zostanie usunięty.
Natomiast autor zaznacza,
że prawdopodobnie wszelkie nowe funkcje
Będą pojawiać się na tej platformie, a nie w Omnidescriberze.
Ale ma się pojawić jakaś aktywizacja,
która jakieś drobne błędy, które się pojawiły, poprawi.
Fajnie byłoby w takim razie,
gdyby Omnidescriber został wydany jako open source.
Nie wiem, czy na to teraz pozwoli ta nowa praca,
bo wiem, że często jest tak,
że jeśli ktoś pracuje w takiej firmie, która zajmuje się konkretnym tematem,
to często takie firmy później nie pozwalają
na pracę z projektami open source w tej dziedzinie.
I wiem, że taki problem ma np. syntezatora Piper.
Dostał pracę w firmie, która zajmuje się syntezą mowy AI
i teraz przez to nad Piperem pracować nie może,
o czym publicznie mówił.
Więc zobaczymy. To też zasugeruje. Zobaczymy, jaka będzie odpowiedź.
Natomiast gdyby ktoś chciał sobie sprawdzić,
będzie do tej platformy link.
I teraz będzie krócej trochę.
Dwie rzeczy związane z platformami Apple.
Po pierwsze, na ApoVisie pojawiła się bardzo fajna, prościutka aplikacja Flip Unit
do konwersji różnych jednostek.
Od temperatur, miary, wagi, odległości i waluty również.
I aplikacja jest zupełnie darmowa.
Nie ma żadnych płatności wewnątrz aplikacji.
I jak deklaruje producent, jest w pełni dostępna z VoiceOverem.
I mogę to potwierdzić. Interfejs jest banalnie prosty.
Można sobie ulubione jednostki dodać do ulubionych.
I co fajne dla nas też, podczas wpisywania tych konwersji wyniki są czytane automatycznie,
więc nawet nie musimy ich szukać na ekranie, chociaż one są bardzo takie duże,
na samej górze ekranu łatwo je znaleźć, ale też po prostu wystarczy,
że wpiszemy to, co chcemy skonwertować i aplikacja nam automatycznie wynik odczyta.
I powstał też podręcznik, znów na AppleWizie, tylko tym razem u dużych rzekowników.
Gdyby ktoś chciał sobie skonfigurować, jak ma do nas mówić voiceover
No bo do tej pory to nie używał naszych ustawień.
Jest na to sposób, pokazuje się.
Trzeba sobie włączyć w dużym skrócie konto tak zwane root,
no bo Mac to jest system Unix-owy, Linux-owy, bardziej Unix-owy
i tam właśnie jest użytkownik root, który jest domyślnie wyłączony.
Ale można sobie go na chwilę włączyć, zalogować się, zmienić te ustawienia
i wylogować się i właśnie tego użytkownika ustawienia są używane
na ekranie logowania.
I tak jak ktoś chciał sobie na przykład zmienić głos,
przyspieszyć voice-overa w takiej sytuacji
na tych ekranach, no to właśnie
w ten sposób można to zrobić.
Niestety, nie działa to na ekranie
wpisywania hasła FileVault,
co też
coraz częściej musimy zrobić.
Tam cały czas będą używane ustawienia
domyśle, które
nie wiem jak u Ciebie Maciek,
u mnie to jest albo Samantha, ewentualnie jak
przełączyłem się kiedyś na polski,
był niemiecki głos.
Więc jakoś u mnie cały czas to zostało.
Tak, a ona generalnie? Ta niemiecka?
No tutaj z Final Vaultem niestety nic nie zrobimy.
Natomiast jeśli chodzi o ten ogólny ekran logowania,
jeśli mamy na przykład Final Vault wyłączony,
albo dzielimy maka z kilkoma osobami,
no to można sobie, jak się okazuje, to zmienić.
To wszystko ode mnie, ale widzę, że tutaj jeszcze Maciek ma jakąś informację dotyczącą Eleven Readera chyba.
Tak, generalnie jak sobie subskrybowałem,
Przyszedł mi na początku stycznia mail, no, że tam nieustannie poprawiamy jakość głosów i coś tam.
Ale faktycznie wcześniej, zanim tego maila dostałem, zauważyłem, że tam się coś zmieniło,
że nagle ten Piotr Świączewski zaczął mi czytać jakby lepiej.
Bo wcześniej wszelkiego rodzaju, nie wiem, skróty, skrótowce, powiedzmy, ale też symbole
typu kośnik, typu…
No, różne tam, powiedzmy, symbole były przez niego czytane także fajnie sobie
nie wiem, dyszał i coś tam.
No i to był duży problem.
Albo np. jak było napisane ang,
jakże z angielskiego, prawda,
i tam dwukropek, coś tam.
To też bardzo lubił sobie tutaj kaprysić.
Na szczęście z jednej strony to uległo poprawie,
bo faktycznie teraz czyta, nie wiem, fot,
to jest rzeczywiście fotografia,
nie wiem, ang, to faktycznie jest u niego
Oficjalnie Eleven Labs poinformował, że różne skróty, symbole, w tym symbole walut, różne jednostki generalnie, że tutaj powinien czytać lepiej.
No i faktycznie, tutaj w sumie jest pod tym kątem spoko.
Miał coś takiego wcześniej niestety, że miał takie oddechy, takie urywane takie…
Takie coś w celu, jakby się chciał nie udusić, albo jakieś takie też inne śmieci w tym.
Albo jakby ktoś niewprawnie na przykład zmontował i za bardzo, nie wiem, dosunął jeden item do drugiego.
I takie różne dziwne rzeczy tam się też działy podczas tego czytania.
Teraz jest faktycznie z tym lepiej.
Natomiast regres polega na tym, że różne angielskie, powiedzmy, rzeczy,
Skróty, które gdzieś tam czytał lepiej, wcześniej, teraz czyta gorzej.
Teraz niestety notorycznie mam AI czasami. Ja czasem AI zamiast EI.
I generalnie rzeczy typu m-obywatele teraz często są m-obywatelami, prawda?
No i tego typu rzeczy, więc z jednej strony jest progres, z drugiej mimo wszystko jest regres,
a co najgorsze, niestety nie da się w tym momencie…
Nie dało się zresztą wcześniej, i nie da się do tej pory, skorzystać z tego słownika wymowy, który jest w Eleven Readerze niby,
ale dla nas generalnie to jest niedostępne. Zgłosiłem, jest na stronie specjalny też formularz a propos feedbacku i tam można w też dosyć zawiły sposób wybrać,
że najpierw jest UX jako taki, a potem accessibility i coś tam. No to niby zgłosiłem, ale problem nadal jest.
No i też problem jest generalnie taki, od jakiegoś czasu się pojawił, że jak idziemy sobie w prawo z voice-overem właśnie do przycisku odtwarzaj i potem tam do przeskoczenia do przodu,
no to w pewnym momencie nam się przycisk zacznij czat z asystentem nam się jakby rozszerza dla voice-overa na cały ekran. Nie jesteśmy w większości przypadków w tym stanie nic z tym zrobić.
Czasem zadziała gest potarcia na powrót, często gęsto nie i trzeba ubijać appkę, żeby jakkolwiek potem można było do tego przejść.
Także no niestety, i progresy, ale i regresy mamy w tym dostępności.
To na początek drobnostka. Jest taka aplikacja Uninstaller.
Do odinstalowywania programów pod systemem Windows.
Kiedyś taką popularną aplikacją był Revo Uninstaller.
potem był trochę przestój, bo aplikacja się stała trochę gorzej dostępna,
plus jeszcze płatna, jeżeli chciało się mieć pełne wsparcie usunięcia wszystkiego.
I chyba Paulina była tutaj taką proponentką tego typu rozwiązań,
jak właśnie uninstaller różnych takich alternatywnych programów do tego celu.
No i ten uninstaller właśnie doczekał się nowej wersji, która to poprawia
dostępność z czytnikami ekranu w trybie minimalistycznym, tak się chyba nazywa.
Nie wiem, czy to oznacza, że to jest jedyny tryb, który działa z czytnikami ekranu,
czy po prostu można sobie wybrać któryś albo któryś i ten minimalistyczny
po prostu jeszcze do końca dostępny nie był.
No ale teraz aplikacja w jakiś sposób staje się bardziej dostępna.
No i to jest, myślę, dobrą wiadomością.
Drugą dobrą wiadomością jest też ciekawostka dla gitarzystów.
Jeżeli jakichś gitarzystów mamy w audytorium,
No to nadstawcie uszy, bo oto brytyjska firma produkująca sprzęt gitarowy,
wzmacniacze i tak dalej, Victory Amplifiers.
To była na początku w ogóle akcja marketingowa pod kątem jednego,
czy z udziałem jednego niewidomego gitarzysty i takiego influencera,
Antonego Ferraro, dla którego firma właśnie specjalnie stworzyła wzmacniacz z panelem po podpisywanym w braillu.
No i oczywiście filmik, sam zainteresowany, poruszony i tak dalej.
Natomiast firma ogłosiła, że oni zasadniczo chcą to robić za darmo, czyli do modeli, które tam są wspierane.
Teraz jest to chyba model Duchenne MKI-4 i można poprosić ich, i to poprosić działa międzynarodowo,
nie tylko w Wielkiej Brytanii, o to, żeby wmontować tam ten panel sterujący, powiedzmy, który zawiera brajla.
Ten brajl jest ponoć jakoś specjalnie drukowany, to jest jakiś ich opatentowany proces drukowania,
który nie wpływa na jakość dźwięku ani na stabilność konstrukcji
takiego wzmacniacza.
Także ciekawe, że firmy w takie rzeczy też idą.
Miło słyszeć.
No i ostatni news ode mnie na dziś, który miał być w technikaliach,
ale padnie tutaj.
I to też znajomy się ze mną podzielił,
bo my chyba podczas podsumowywania roku
trochę tak sceptycznie, niezbyt optymistycznie
Nie odnieśliśmy się do kwestii alternatywnych App Store’ów na iPhone’ie,
które w Unii są teraz dostępne.
No, bo setup się z tego wycofał,
o niczym więcej nie było słychać, a tymczasem się okazuje,
że jest sobie taki sklep jak Aptoide.
I to jest coś, co na Androida już istnieje od 2009 roku.
To była początkowo taka próba
przeimplementowania systemu repozytoriów na Androida,
czyli po prostu możemy sobie w ramach jednej aplikacji,
takiego jednego store, jakby pododawać różne repozytoria,
gdzie każdy ma swoje i pobierać aplikacje z tych repozytoriów.
Z czasem to się rozrosło do takiego rzeczywiście alternatywnego App Store’a,
gdzie można było zamieszczać aplikacje.
Nie wiem, czy też nie wyszło tak, że po prostu Aptoide jest częściowo mirorem,
czyli klonem jakby tego oficjalnego App Store’a.
No i z tego, co słyszałem, a jeszcze tego nie testowałem,
no jest teraz wersja na iOS i w Unii można ją po prostu zainstalować
jako alternatywny sklep. I dlaczego można by się tym zainteresować?
Ano dlatego, że rzekomo są tam też starsze wersje różnych aplikacji.
To by oznaczało, że w przypadku, kiedy do oficjalnego App Store’a
wyjdzie aktualizacja na przykład, która pogarsza dostępność,
no to teoretycznie za pomocą Aptoida
powinno się dać wrócić
do wersji starszej na tak długo,
na ile będzie nam to potrzebne.
Więc można się zainteresować
tematem, ja go tak sygnalizuję.
No i to wszystko z mojej strony.
Także żegnam się z wami na dziś.
Dziękuję wam bardzo i do spokojnej nocy.
No i do usłyszenia w kolejnym odcinku
tylko przeglądu.
Dzięki Pawle. Maćku, czy ty jesteś wypoczęty?
No właśnie przed tym maratonem,
Właśnie, właśnie dlatego pytam, bo teraz słuchajcie, Maciek, Maciek, Maciek, a dla odmiany jeszcze potem Maciek. Technikalia, tak. Technikalia, a jak technikalia to Maciek i Maciek ma dla nas tu sporo różnych ciekawych informacji, a zaczynamy od Jeminaja i czata GPT i Maciek będzie polecał Jeminaja.
Tak, ja będę polecał, ja będę polecał Jeminaja, też nie wiem co mi do głowy strzeliło,
będąc ówczesnym psychofanem niemal Chata GPT, no ale zaczęły się w zasadzie od grudnia.
No właśnie, okres bożonarodzeniowy, czyli teoretycznie w święta czas pojednań i tak dalej.
No więc pojednałem się z Jeminajem, oj owszem. Tylko zaczęło się od głupiej, prozaicznej rzeczy,
Bo zacząłem się bawić w deszyfrowanie, że tak powiem, różnych symboli na klawiaturze, czyli np. no nie wiem, jakby z tego, że np. wykrzyknik, procent, dwukropek, gwiazdka, znaczy no gwiazdka to nie, np. dolar, dolar, nie, i teraz ty mi to czacie, zrób, która to jest z tego godzina.
No i generalnie on tutaj sobie w miarę radził, ale miał różne dziwne właśnie takie przywieszki.
I sobie myślę, kurczę, coś mi ten GPT nie do końca siedzi.
W międzyczasie wyszedł Gemini 3 Pro, to jeszcze chyba zdaje się pod koniec listopada, czy jakoś tak.
Ale potem wyszedł Gemini 3 Flash.
I sobie myślę, kurczę, może by go wypróbować. Ludzie zachwalali.
No i myślę, dobra, no to próbujemy.
I… bo ja temu też GPT nawet w trybie thinking dawałem różne zadania.
Różne. I nawet mu podpowiadałem generalnie, słuchaj, ale to…
Na przykład pisałem mu polskie zdania z niemieckim układem klawiatury,
bo ja tak czasem mam, że nie wiem, zapomnię sobie przestawić układu.
No i po prostu piszę. Cały normalnie esej napiszę, a potem się okaże,
że Z z Y są pozamieniane, tam zamiast U na przykład mam małpę,
ale tam zamiast enu literę s ogonkiem, to mam euro i takie różne rzeczy.
No i sobie myślę, zobaczymy, co mi na to powie GPT.
No to mówię, słuchaj, popraw mi te zdania na polski i tak dalej, względnie z tego, co…
No i zaczął gdzieś tam jakieś troszkę głupoty mi wypluwać.
Ja mówię, słuchaj, ale jaki to może być układ klawiatury i tak dalej?
On tam zaczął, że być może, że istnieją takie znaki i coś tam,
to że pewnie to jest skandynawski i coś tam, jakiś, któryś z języków skandynawskich.
Ja mu mówię, słuchaj, no niekoniecznie. Mówię, zobacz, masz kwerc, a nie kwerty i coś tam.
Jaki to może być? Nie mogłem z nim dojść do ładu generalnie, w ogóle.
Ale mówię, już mu potem się zniknąłem, powiedziałem, mówię, dobra, słuchaj,
to jest niemiecki, to jest kwerc, mówię, weź mi to popraw ten tekst, żeby było po polsku.
No dobra, w końcu to zrobił, nie?
No i to mnie skłoniło,
żeby podobne testy zacząć przeprowadzać
na Gemini’u.
I tak dalej.
Z tymi godzinami,
z tymi
z tymi zdaniami pisanymi
innymi układami klawiatury, okazało się,
że Gemini dużo bardziej
logicznie łapał wszystko, co
ja, że tak powiem, mam mu
do powiedzenia. Nie trzeba było
mu jakoś zbyt wiele…
Gdzie wcześniej Jeminaj naprawdę zamulał i był takim średnio rozgarniętym dzieciakiem, powiedzmy takim, no, tak teraz naprawdę się stał takim kompanem, partnerem do współpracy,
przede wszystkim jeśli chodzi o takie logiczne rozumowanie, o kojarzenie faktów przede wszystkim też z historii tak naprawdę rozmów, bardziej z instrukcji, które on nie ma i tak dalej.
I od razu mi Jeminai na przykład powiedział, no słuchaj, sądząc po tym,
że to jest układ kwerdz, a że ty studiowałeś filologię germańską,
no to być może to właśnie będzie układ klawiatury niemieckiej,
a skoro tak, no to tutaj symbole są takie, takie, takie, takie,
więc to zdanie będzie brzmiało tak i całą, całą, całą ścianę tekstu
mi elegancko poprawił, nie? Z godzinami też, jak mu tłumaczyłem
logikę, zaczął łapać wszystko. No i zacząłem mu układać z nim
jeśli chodzi o tą moją przyszłą działalność,
która będzie się miała za chwilę ku finalizacji te przygotowania.
I naprawdę, jeśli chodzi o takie wyszukiwanie też w internecie,
o takie podsuwanie różnych smaczków na zgłębianie dalszych tematów,
to Gemini wypadł dużo bardziej niż jak potem testowałem też GPT
w tym zakresie.
Na przykład, ja nie wiedziałem, że
będąc osobą niewidomą,
jestem tak naprawdę wyjątkiem,
że tak powiem, względem zwolnienia z posiadania
kasy fiskalnej, z obowiązku
posiadania kasy fiskalnej.
Jeminaj mi to wypluł, w zasadzie niemal od razu,
jak tam zaczęli gadać o obowiązkach związanych właśnie
i z kasą fiskalną i coś tam.
GPT próbowałem go nawet na to naprowadzić,
totalnie tego mi nie znalazł, na przykład, nie?
A Jeminaj podał, gdzie,
jakie rozporządzenie, które
załączy, który punkt, wszystko
elegancko podał. Sam kontekst zresztą…
I jak rozumiem, po weryfikacji
okazało się to być prawdą.
Wiesz co, tak. Mało tego,
jak zacząłem
rozmawiać sobie też z tą swoją księgową
i ja mówię, bo wie Pani co, tak w sumie czytałem.
Gdzieś mi coś mignęło, że
swego czasu w 2024 i że to rozporządzenie i coś, a on tak mówi, wie pan co, nie wiem,
bo o tym to się zasadniczo nie mówi, ale ja to sprawdzę. I sprawdziła i faktycznie,
i faktycznie się okazało, że Jeminaj tutaj miał rację.
No i też to, jeśli chodzi o te pliki,
o te pliki, które też mu, które też mu dostarczam. No tutaj szybszy czas,
jeśli chodzi, to już się posiłkuje notatkami, które mam, bo bym zapomniał,
Szybszy czas myślenia, nawet w tym trybie Thinking,
gdzie GPT… o i teraz znowu jakoś zwolnił
i dalej się gdzieś tam mota. Tak Gemini, kurczę,
tutaj jednak jest szybszy i dostarcza tych odpowiedzi,
w trybie Thinking, podkreślam, bo w trybie Flash zdarza się różnie.
No bo to jest model szybki, nie zweryfikuje sobie często gęsto
różnych rzeczy. W trybie Thinking naprawdę teraz się gość stara
i sobie radzi. No właśnie wszystko
za sprawą tego Gemini 3, o którym mówiłem, bo 2.5 Pro
czy Flash, czy w trybie thinking, to był śmiech na sali i nie byłem totalnie do tego w ogóle przekonany.
A tak jak mówiłem, lepiej przeszukuje i łączy fakty w związku też z instrukcjami,
ale niestety potężną łyżką dziekciu w beczce miodu dziekciu okazała się
Jego pamięć długo, długoterminowa,
gdzie GPT od razu mi powiedział, tak, słuchaj,
firma się będzie nazywała tak i tak,
planujesz to i to, i to, i to,
twoje kody PKD to są takie i takie
i służą temu, temu i temu.
A Jeminaj…
I to jest to, o czym, to, co mówiłem,
że mnie po prostu wyrwało ze złości z butów.
Bo nawet w trybie thinking,
a ustalaliśmy w instrukcjach,
on w instrukcjach miał zapisane,
bo dodawał to, alerty mi się pojawiały.
Osiem godzin po prostu niemal różnych ustaleń
poszło po prostu w niebyt,
bo on sobie nie mógł odświeżyć danych.
Dopiero jak ja mu powiedziałem w trybie thinkingu,
odśwież sobie te dane, może jeszcze raz spróbuj coś.
Dopiero coś mu się udało, ale totalnie nie pamiętał.
No i na szczęście musiałem zrobić gema po prostu osobnego,
bo tak to on by po prostu tego zwyczajnie nie pamiętał.
Jak zrobiłem Gema, opracowałem z nim Prompta,
no teraz rzeczywiście jest tak niesamowitym pomocnikiem.
Kontekst ma o niebo właśnie większy.
Te pliki PDF generalnie, które też mu różne daje, czy do CX.
Kurczę, naprawdę sobie radzi.
Podsunął mi też m.in., bo zaczęliśmy się zastanawiać nad tym,
co z płatnościami kartą, gdybym chciał też szkolić stacjonarnie
i przyjmować płatności bezgotówkowo,
no to podsunął mi tam parę smaczków i przy okazji, zupełnie o to niepytany,
nie powiedział, ale słuchaj, no bo to kwestia dostępności,
no to Elavon ma swoją aplikację eTap2Pay
na iPhonie zintegrowaną z Santanderem,
że tam normalnie w dostępny sposób można sobie wpisywać PIN
do karty w ogóle. Nie weryfikowałem tego
jeszcze, ale sam mi to generalnie podsunął, skubany, w ogóle o to niepytany, także
Także jeszcze mi się bardzo sprawdził, jeśli chodzi o naukę języków,
gdzie GPT troszeczkę mniej sobie z tym radził.
Troszeczkę chaotycznie prowadził proces nauczania,
bo się znowu zacząłem włoskiego uczyć po chyba czteroletniej przerwie.
I mało o co pamiętam, zwłaszcza słownictwa.
To naprawdę, na bazie dostarczonych też plików z wyeksportowanego programu
No, dużo lepiej gdzieś tam sobie ten Jeminaj radzi,
włącznie z tym, że jak go się poprosi o konkretne materiały,
żeby wiedzieć, jak dane rzeczy wymówić, od razu linki do YouTube’a puszcza.
Także podsumowując, jak na ten rok Jeminaj mnie tu bardzo pozytywnie zaskoczył.
Tam, gdzie negatywnie, z tą pamięcią długotrwałą, to…
No dobra, co mi krwi zepsuł, to moje.
Ale ogólnie bardzo, bardzo, bardzo, bardzo w tym momencie poszedł naprzód.
I to myślę, że też się niedługo zmieni, bo przecież tego jeszcze nie ma w Unii Europejskiej.
To jest dopiero testowane w Stanach. Personal Intelligence od właśnie Google’a,
gdzie my sobie możemy… domyślnie chyba to jest wyłączane w ustawieniach,
ale możemy sobie włączyć, żeby Gemini przeszukiwał też nasze zdjęcia Google,
historię wyszukiwania, mapy i tak dalej.
I normalnie w czacie podsuwał nam te
propozycje, jakby uczył się nas na
bieżąco.
No i podsuwał nam spersonalizowane
różne propozycje i tak dalej, nie?
Więc myślę, że jak to wejdzie,
to załata tę niechlubną
lukę, dziurę straszliwą
i będzie dobrze.
No i ostatnia rzecz jest Gemini’a, też
pamiętajmy, że on też w tym
trybie AI mode, w tym
w trybie AI, teraz też korzysta właśnie z Gemini Flash, no musieli to udoskonalić to wyszukiwanie,
więc no tym lepiej sobie Skubaniec z tym radzi. Także no ja, ja na ten moment pracę z Gemini’em,
jeśli chodzi o czat, bo jeśli chodzi o jakąś taką pracę agentyczną, stricte powiedzmy, to chyba jeszcze nie.
O jakiś taki vibe coding chyba jeszcze nie, nie wiem, ale jeśli chodzi o takie planowanie, o takie z nim
ogarnianie właśnie wlot różnych rzeczy jako taki asystent, partner,
powiedzmy, towarzysz produkcyjny, że się tak wyrażę, to ten Gemmy Knife
takiej produktywnej pracy też, powiedzmy, nawet i biurowej radzi sobie
z Kubaniem całkiem nieźle. Jedyne, gdzie mogę mieć zastrzeżenia,
to kopiowanie, powiedzmy, zwykłego tekstu, a tego sformatowanego,
gdzie w wersji webowej tego to w ogóle nie uświadczymy, jest tylko jeden rodzaj
kopiowania, ale w aplikacji na iOS-a mamy dwa przyciski. Jeden jest kopiuj
wypowiedź przycisk, kopiuję czysty tekst, a wcześniej jest przycisk bez etykiety
totalnie i on kopiuje w żądanym formacie to, co chcemy, czy kod, czy Markdown i tak
dalej, więc no takie są drobne niedogodności, ale i tak radzi sobie dobrze.
Jak chciałem coś, żeby mi Markdowna przygotował, przygotował mi go dużo też
lepiej na przykład niż, no, niż GPT także. Kurczę, zrobił ten Gemini mocne postępy w trybie głosowym, jeszcze tam jest, siedzi chyba, zdaje się, pod maską 2,5 flash,
więc to upośledzenie mu trzeba wybaczyć jeszcze, niepełnosprawność intelektualną w stopniu lekkim. Natomiast, no, tryb tekstowy wymiata.
To rzeczywiście kusi, kusi, żeby się gdzieś tam z tym bliżej zapoznać.
I w końcu jak będę potrzebował jakiegoś takiego rzeczywiście asystenta bardziej biurowego
do większej ilości zadań, to chyba dam mu szansę.
Lepiej sobie teraz zdecydowanie radzi.
Niech się wykaże.
Swoją drogą dziś mnie Czad DPT wpędził w maliny, wpuścił w maliny.
I to też taka ciekawostka, to mogę opowiedzieć.
Dziś przyszły do mnie słuchawki, o których tu zresztą mówiliśmy.
Też się na nie skusiłem. SteelSeries Arctis Nova 5.
I bardzo fajny sprzęt, bardzo fajne słuchawki.
Natomiast one do mnie przyszły i zastanawiałem się jak też je uruchomić.
Podłączyłem tego dągielka. Swoją drogą to jest taki znak czasów.
Wszystko już teraz na USB-C. U mnie w komputerze jeszcze portów USB-C wyprowadzonych nie ma,
więc musiałem się tu posiłkować jakąś przejściówką.
Dobrze, że miałem. Z USB-C na USB-A.
No i co? I włączam sobie, podłączam sobie tego dongielka
od SteelSeries’ów i widzę, że na tych słuchawkach
no są generalnie… Myślałem, że dwa, a tu są trzy przyciski.
I jeden przycisk to jest taki izostat, taki wciskany.
On… o!
Taki dźwięk wydaje.
No i co? I byście pomyśleli w łącznik.
Ja myślę, że to jest wyciszenie mikrofonu.
No właśnie. Dokładnie.
To jest wyciszenie mikrofonu.
I są jeszcze dwa przyciski na drugiej muszli.
No i jest kółeczko obok tego izostatu do regulacji głośności.
I teraz tak.
Zakładam te słuchawki, wciskam ten przycisk, ten izostat.
No i powinno coś zadźwięczeć, zadziałać.
Nie chce działać. No dobra.
Może nienaładowane albo coś?
Pytam się czata GPT.
Jak tam generalnie z tymi słuchawkami?
Jak mam je uruchomić?
Co mam zrobić, żeby to zaczęło działać?
Czat GPT stwierdził, że
odpowie mi krótko i szczerze
to, że
generalnie te słuchawki
rzeczywiście nie włączają się
w przewidywalny sposób
i żeby je włączyć należy
wcisnąć ten izostat przez 5 sekund
i wtedy się włączą.
Trzymałem pięć.
Trzymałem dziesięć.
No i guzik z pętelką.
W końcu potem zacząłem klikać na te pozostałe dwa przyciski.
Zwłaszcza ten górny, bo też się zorientowałem, że to nie jest jeden, tylko to są dwa.
No i usłyszałem w końcu…
Two, tam four, gigahertz mode.
Połączyło się, zaczęło działać.
Napisałem GPT, co o tym myślę, co on tu zrobił.
No oczywiście stwierdził, że masz rację, przepraszam, popełniłem błąd,
tylko straciłem zwyczajnie czas na to, żeby te słuchawki uruchomić.
Ale jak już uruchomiłem, to już zaczęło wszystko działać.
A czy on myślał wtedy, przełączył się na ten thinking, czy nie?
Przełączył i tak wyszło pierdołę.
Tak, tak, tak, dokładnie, no niestety tu mnie totalnie zawiódł, no ale cóż, no kodeks nadrabia.
No to tak jak tutaj mówię, Jeminaj Flasch mógłby zrobić to samo, ale ten thinking w sumie, on chyba nawet po trzy razy czy po dwa albo trzy razy jeszcze sprawdza te źródła, gdzieś tam jeszcze planuje, no także…
Trzeba dać szansę temu Jeminajowi, tym bardziej, że czasem można trafić na jakąś tam promkę, bo jaka jest regularna cena tego w ogóle teraz?
Tzn. mówisz o Gemini, wiesz co, 97 z groszami, na miesiąc, jest na rok za 970, to se też można wykupić, a jeszcze jest ten Gemini, bo ten jest pro, AI pro, a jeszcze jest AI plus i on tam za te 35, no to niby…
Tylko Deep Research’y chyba nie, nie, coś tam ma, ale…
Ale generalnie to Pro jest, to Pro jest lepsze. No, trzeba będzie, trzeba będzie pomyśleć, trzeba będzie spróbować, bo
rzeczywiście tutaj ten czat GPT czasem, no czasem, czasem zawodzi, aczkolwiek, no, to była pierwsza taka
od dawien dawna, jawna taka sytuacja, w której naprawdę, no, bzdurę absolutną powiedział.
A to wydałoby się, że produkt dość znany jest do słuchawki.
No widzisz, to tak jak ja z kodami na hosting generalnie sobie myślę, kurcze, no kosztuje mnie tyle i tyle, a co gdyby tak jeszcze przyoszczędzić, no poszukaj mi kodów, nie?
No dobra, to poszukał i pierwszy od strzała kod zadziałał, on mówi, że gdyby nie zadziałał ten, to jeszcze spróbuj ten trzeci, bo ten drugi to może gdzieś tam coś tam, że nie działać,
a ten trzeci ci może zadziałać, a mi właśnie ten pierwszy zadziałał i elegancko 30% dostałem rabatu, także fajnie.
No i super.
Nieco różnie. Zanim przejdziecie dalej, ja też chciałbym się ze słuchaczami pożegnać, bo jednak muszę jutro, właściwie dzisiaj, muszę wstać dosyć wcześnie, ale będziemy się w czwartek słyszeć. Zapraszam.
Tak jest.
Myślę, że będzie ciekawie. Jak lubicie czytać wiadomości, to będzie o RSS-ach. A dziękuję dzisiaj za uwagę.
No i widzimy się w przyszły tydzień na Tyflo Przeglądzie, a ogólnie to w czwartek.
To w czwartek, dokładnie. No to Maćku, zostajemy na Placu Bojów.
I teraz tak, wirtualny system w M-Obywatelu nam się pojawił.
Ja szczerze mówiąc tego nie testowałem jeszcze.
Słyszałem jedynie jak testował to Piotrek Malicki z bloga o dostępności.
Zresztą kiedyś nasz tu też tyflo przeglądowy współpracownik.
I cóż mogę powiedzieć, no ten interfejs to tak słabiuchno wygląda, słabiuchno. Przetestowałeś?
Tak, i niestety zwłaszcza jeśli chodzi o kończenie czatu, albo i o ocenę generalnie, to oj…
etykietki… no właśnie, to dostępność się niezbyt może pochwalić.
To znaczy, jeżeli ogarniasz angielski i ten to sobie z tym fajnie poradzisz, no ale nie o to przecież chodzi.
Ale nie o to chodzi, no to widać, że to ewidentnie jest… no nie dodano tam pewnych identyfikatorów.
Tak, zdecydowanie. No i jeżeli chodzi o taką jego też lotność umysłową, że tak powiem, o takie odnajdowanie kontekstu,
No to nie jest GPT ani Gemini, no przykro mi bardzo.
Tutaj mu trzeba rzeczywiście pytania zadawać dosyć precyzyjnie.
Mamy tak, że jest na jedną, powiedzmy, sprawę dziesięć, dziesięć odpowiedzi, że tak powiem.
Jest ten limit. No i generalnie to, co ja mogę powiedzieć, no te rozmowy też nie są nigdzie
zapisywane. On tam żadnych danych o nas nie ma.
Więc to jest na zasadzie troszeczkę a la pani przy okienku.
Idziemy, pytamy o daną sprawę, tylko bardzo precyzyjnie, żeby on to mógł sobie
przetworzyć. No i faktycznie odpowiedź dostajemy w miarę szybko.
Tylko no jestem przyzwyczajony, pewnie jak tutaj spora część
nas używających wszelkiego rodzaju LLM-ów, do tego, że informacje
dostajemy w sumie w czacie tak naprawdę, że wszystko mamy fajnie podane.
No a tutaj jest trochę tak, że trochę dostajemy w czacie,
ale tak naprawdę dostajemy sobie do tego źródło, dostajemy sobie link,
gdzie faktycznie on tam zdaje się, też to testowałem jakoś przy początku
stycznia, więc też gdzieś tam mogło coś zmienić, ale mówi, że zostanie otwarta
zewnętrzna przeglądarka i czy chcesz i tak dalej, otwórz.
No i wtedy faktycznie nam idealnie dobiera tę stronę, dany artykuł,
dany formularz nawet, gdzie chcemy, gdzie mamy coś załatwić,
wypełnić i tak dalej. Więc no, niby do tego stopnia, że na przykład napiszesz mu
chciałbym cofnąć zastrzeżenie PESEL-u, ale nie wiem jak to zrobić. No dobra, no to aby
zrobić… A, i też się dopytuje, czy chcesz, czy chcesz, czy chcesz to zrobić online, przez
internet, czy w urzędzie. I tam jest wtedy przez internet przycisk, w urzędzie przycisk.
Jeżeli wybierzesz mu przez internet, no to wtedy też ta odpowiedź jego, to pytanie w zasadzie
Zamykałem się już wtedy w faktyczną odpowiedź, taką dopasowaną.
I wtedy faktycznie jest też przycisk do
odpowiedniej sekcji w FMU Obywatelu,
że on automatycznie wychodzi, jakby kończy tę rozmowę,
tak po prostu, i cię przenosi do tej danej sekcji,
w tym wypadku właśnie sekcji zastrzegania PESEL-u,
czyli tak trochę taka szukajka językiem naturalnym.
Nie musimy do końca orientować się,
gdzie jest, tam powiedzmy wchodzić w te usługi, tam potem w ochronę danych, coś tam, coś tam,
chyba że sobie to damy do ulubionych w usługach. No ale nie musimy, tylko on nas elegancko tam przenosi.
No niby okej, ale nie wiem, czy rzeczywiście mimo wszystko nie wolałbym nadal korzystać sobie z tych
i tak dalej, zwłaszcza, że teraz tym bardziej są…
lepiej ten kontekst zrozumieją i lepiej są w stanie dopasować te wyszukiwania.
A tutaj to jest jednak takie bardziej ogólne mimo wszystko i ogólnikowe.
I no podaję Ci suchy link do źródła, no to se teraz, człowiecze, doczytaj,
co tam w trawie piszczy, nie? I jak to załatwić szczegółowo.
Więc do tego mam troszkę mieszane uczucia.
jak również to, że nieraz mi tych odpowiedzi, nie, dwie odpowiedzi,
w dwóch przypadkach tam się zdarzyło, że on totalnie mnie nie zrozumiał,
o co mi chodziło zupełnie i nie wiedział, jak odpowiedzieć i tak dalej.
No, jest okej niby, ale zawsze można lepiej. No, dlatego może niby są te oceny,
że można oceniać po każdej rozmowie ten właśnie jej przebieg.
No tylko tutaj ta dostępność niezbyt jest wdrożona, jakby trzeba było i co.
Ciekawe na czym to działa, to jest ten Plum czy Bielik?
Tak, Plum. Plum, Plum, Plum.
No to Plum.
Swoją drogą Bielik w apce Impostu, no, rozwija się w sumie.
Powiem szczerze, tak sobie z nim troszkę rozmawiałem, to…
Znaczy fakt, fakt, faktem. Ma przeszukiwać internet, a czasem tak halucynuje i tak miesza fakty, że aż głowa boli.
Natomiast jak testowałem go, powiedzmy, nie wiem, tam z końcem grudnia,
kiedy on tam się pojawił, to dużo wolniej mu szło generowanie tych odpowiedzi.
I mało tego, po angielsku to ni w ząb.
A jak go testowałem, no nie wiem, jeszcze w pierwszej połowie stycznia jakoś tam,
powiedzmy, nie wiem, piątego, szóstego czy coś,
to te odpowiedzi już były po pierwsze szybsze, szybciej je dostawałem też zraz.
I o dziwo po angielsku się już komunikował.
Także no, proszę Cię, tam postęp widać.
Ja mówię, no ale Panie, jak Pan chce być, mimo że polski, ale międzynarodowy, to jeszcze by się przydało znać niemiecki, włoski, francuski, inne języki świata.
Tak gdzieś tam podpuszczam. No i ciekawe w sumie, bo tam się z kolei chyba nie ocenia tych odpowiedzi, tylko oni potem to przeglądają.
I być może coś tam już jest lepiej.
Być może dokarmią orzełka.
Oby.
Co polskie, to polskie.
No właśnie, co polskie, to polskie, a teraz do Francji się przenosimy.
A teraz co francuskie, to francuskie, tak?
No właśnie, bo Francja po pierwsze chce się uniezależnić od USA, jeśli chodzi o komunikatory
i podobno ma swoje własne alternatywy.
Nas teraz w sumie nie pomnę co i gdzie, ale wiem, że
z Zuma nie chcą, naszego tutaj Zuma nie chcą, na którym realizujemy audycję.
Nie chcą również…
Może będą mieli coś lepszego?
A kto tu wie? Na pewno coś, co nie przechodzi przez amerykańskie serwery,
bo tam jest Cloud Act, coś tam, że oni się tego boją właśnie,
że ze względu na to, że mimo, że europejskie serwery i coś tam,
Mam to, że Amerykanie i tak mają do tego wgląd i że oni tego bardzo nie chcą,
że bezpieczeństwo, że ponuć szpiegostwo i coś tam.
I chcą się całkowicie odciąć.
Wskutek czego do końca 2026 roku
pewne licencje, które im tam wygaszają, już teraz nie pamiętam czego,
czy Google Meet’a właśnie, bo chodzi o trzy komunikatory, tak jak mówiłem,
o Teamsa, Zuma i Google Meetup, póki co.
No i w placówkach rządowych, generalnie w ministerstwach,
w placówkach oświatowych na pewno w pierwszej kolejności będą się chcieli
wyzbyć tych komunikatorów na rzecz właśnie tych swoich rozwiązań.
Podobno już tam przetestowali je w boju i pytanie, czy to jest, że tak powiem,
biały, jasny PR, że tak powiem, i marketing, czy rzeczywiście im
I to sprawdziło, ale podobno, że im to działało i na tej podstawie stwierdzili, że aha, to my teraz faktycznie odcinamy się od Stanów i bazujemy na swoim.
General… General… Tak, a drugą rzeczą odnośnie do Francuzów, no to jest sam prezydent Emmanuel Macron,
który ogłosił tak zwaną pełnoletność cyfrową, która w przypadku portali społecznościowych,
generalnie komunikatorów, nie wiem, TikToki, Snapchaty, Facebooki i tak dalej.
Generalnie od piętnastego roku żyć, nie, zaraz, moment, chyba osiemnasty rok,
Wszelkie portale społecznościowe będą tym objęte.
Czyli jeśli użytkownik ma poniżej 15 roku życia,
może mieć konto na danym portale społecznościowym,
ale musi być zgoda rodziców, to jest raz.
A dwa, te zgody też jakoś tam mają być weryfikowane.
Ponoć mają być rygorystyczne weryfikacje,
Jakich w sumie, to nie wiem jakie, ale podobno to już nie będzie tak, że 14 czy 13-latek będzie sobie mógł swobodnie buszować po fejsie.
Z jednej strony ja widzę, że teraz jest bardzo duża moda na takie ograniczanie młodym do mediów społecznościowych.
No tak, Australia, tylko ponoć Australijczykom to się niespecjalnie udało.
Młody umysł, który jest umysłem raczej takim lubiącym kombinować nielubiącym ograniczeń, to rzadko przegra z jakimiś wymogami, obostrzeniami.
I większy zakaz, tym bardziej się go będzie odpowiedział, zwłaszcza młody zdeterminowany.
Tym bardziej się tego chce. Ja myślę, że tu zdecydowanie większy nacisk powinno się położyć na edukację.
Edukację od najmłodszych lat, bo tak naprawdę dzieciaki będą w tej rzeczywistości cyfrowej dorastać i im wcześniej się nauczą, jak z tego mądrze korzystać, to tym lepiej dla nich i dla nas myślę, że też, bo to w końcu oni będą w przyszłości czy rządzić, czy podejmować jakieś różne decyzje.
A że tu prezydent się boi, bo coraz większy wskaźnik depresji, bo coraz mniej skoncentrowana młodzież.
No tak, no tylko to z czego innego troszeczkę wynika.
Tak samo być może, bo jeszcze jest druga strona medalu a propos całkowitego zakazu używania telefonów w szkołach.
Zakaz z podstawówek, bo w podstawówkach on obowiązywał wcześniej, teraz rozszerza się na licea.
No i będą specjalne depozyty, specjalne szafeczki, a jakże.
i do osiemnastego roku życia młody sobie nie skorzysta z w ogóle telefonu w szkole i tak dalej.
Programy pilotażowe tego typu ruszyły na przełomie 2025 i… czwartego i piątego roku.
No a w tym roku mają te zasady stać się niestety, no niestety, ale ogólnym standardem obowiązującym we Francji.
No cóż, a w Polsce też się o tym dużo mówi, o tym, że trzeba ograniczać, zakazywać.
A może by tak po prostu rozmawiać, edukować. Tylko problem jest w tym, że to najpierw trzeba by było,
żeby porządną edukację cyfrową mieli ci, którzy chcą nas uczyć.
I znowu też Mateusz Chrobok i portal uczmnie.pl zrobił ponoć fajną robotę. Nie wiem, jak mu to wyszło,
bo filmik o tym też jest na jego kanale, chyba taki 20-minutowy, jak rozmawiać rodzice,
jak powinni rozmawiać z dziećmi, na co uwagę zwracać, czego ich uczyć i tak dalej,
to wszystko generalnie. I tam m.in. właśnie z jakąś uznaną psycholożką,
z kimś tam, jakąś Katarzyną chyba, czy jakiej tam było, że właśnie niby jest też
dedykowany tego kursu NauczMnie.pl. Także no, ciekawe. Można by sprawdzić.
Dokładnie. Ogólnie.
No dobrze, to z Francji…
Dalej Polska, czy nie?
To z Francji to się nie, to do Stanów się przenosimy, tak międzynarodowo, no bo Apple przecież, Apple,
Artagi nowe pokazał, prawda?
Ano, pokazali przedwczoraj, w zasadzie, w locie się poprawiłem, bo właśnie w poniedziałek pokazali owe
Artagi drugiej generacji. No pierwsze zostały zaprezentowane w 2021, więc
ewentualnie wypadałoby je odświeżyć. No i odświeżono o istotny sposób.
O 50%, że tak to ujmę, bo
o 50% ponoć głośniejszy dźwięk, jeśli chodzi o ten
dźwięk wydobywając się z głośniczka.
Generalnie te głośniczki zostały w AirTag’u
znacznie bardziej ulepszone.
Ponadto ten
Ultrawind UWB
do namierzania z bliskiej odległości
do lokalizowania precyzyjnego
namierzania drugiej generacji,
czyli mniej więcej te układy, które, te
czipy, które mamy w iPhonie 17,
17 Pro i Pro Max i R chyba zdaje się, że też.
I tam w Apple Watchu, nie pamiętam,
którym, dziesiątka, no jedenastka chyba na pewno.
W każdym razie teraz otrzymują te czipy właśnie RTG, które
To właśnie z większą dokładnością, z większego dystansu tak naprawdę.
O 50% dłuższy ten dystans ma być.
No będzie można TR-Tag i znajdować.
Co najważniejsze, też ulepszony moduł Bluetooth też ma.
Co jest ważne?
Kompatybilność AirTaga tak naprawdę jest ta sama, w sensie no ma dotychczasowy kształt,
czyli jak mieliśmy akcesoria, wszelkie breloki czy paski generalnie do tych,
do AirTagów pierwszej generacji, też one będą pasowały do tej drugiej
generacji. I co jeśli chodzi o ceny?
Co zdaje się wynosi ona tyle samo co
ZRTG pierwszej generacji pierwotnie, czyli właśnie 149zł za sztukę i 499zł za zestaw czterech sztuk, to nie wiem czy tutaj to nie zostało podniesiona ta cena, bo nie wiem czy nie było 449zł, ale się mogę mylić.
No i żeby nie było tak wesoło i tak różowo i tak kolorowo bardzo,
To do obsługi RTAGA wymagany jest tego drugiej generacji, żeby było to pełne wsparcie dla niego itd.
IOS w wersji co najmniej 26.2.1.
Na szczęście teraz też w poniedziałek system ten wyszedł,
No więc można aktualizować śmiało i jak już te RTG będzie można kupować,
chyba już w zasadzie można kupować, to po prostu od razu aktualizować iOSy,
watchOSy zresztą też, 26.2.1 i iPadOSy też i wówczas będzie można z takiego RTG skorzystać.
Warto tutaj też nadmienić, bo jak jeszcze byłem z Wami w grudniu,
To wspomniałem o tym, że Turkish Airlines, właśnie tureckie linie lotnicze, współpracują z Samsungiem w zakresie ich smart tagów. To się bodaj nazywało Samsunga.
I że właśnie można liniom lotniczym udostępnić taki zagubiony bagaż z ich tagiem w środku. I na tej podstawie też będzie lepiej, będzie można szybciej namierzyć dany przedmiot.
i Apple też, że tak powiem, wdrożyło to, jeśli chodzi o ERTG.
I jeszcze dwa tygodnie temu, jak mnie z wami śmiało nie być,
to miałem mówić o tym, że 36 linii lotniczych się dogadało z Applem
w zakresie właśnie tej współpracy, a jak przeczytałem jakoś niedawno,
już teraz 50 linii lotniczych, więc to poszerza się dynamicznie bardzo.
Ten przyrost jest tej usługi znajć i współpracy linii lotniczych. Także, no, fajnie się dzieje.
Fajnie się dzieje.
Uważam, że nie zostaną zagubione.
Też ostatnio czytałem jakąś recenzję, już teraz nie pomnę w jakiej linii,
ale internetu satelitarnego, który był wliczony w koszt lotu
i nie trzeba było za to jakoś tam dodatkowo płacić.
Tak.
I ten internet to naprawdę był całkiem o dobrych parametrach.
To znaczy, nie dało się tam za bardzo konferencji głosowych uskuteczniać.
Bo te pingi wiadomo.
Tak, bo te pingi. Grać się też za bardzo po sieci nie dało.
Coś tam się dało.
Ale jakieś tam wiadomości głosowe na Whatsappie wysłać.
No bo też połączenie na Zoomie powiedzmy, czy Teamsach, no to nie bardzo.
Ale głosówkę na Whatsappie wysłać okej.
Jakąś tam tekstową wiadomość na jakimś komunikatorze napisać, jak najbardziej też.
Coś obejrzeć nawet na…
Bo to chyba było dobre, 10 megabitów na sekundę, albo 30, albo 40, coś tam parę.
Tak, tam z uploadem było gorzej, bo upload był jakiś taki nędzny, ale…
No kurczę, w samolocie, tak, w samolocie, ileś kilometrów nad ziemią, siedzisz sobie,
masz internet, masz ileś godzin lotu przed sobą i możesz się czymś zająć jednak.
Dokładnie i europejskie linie powolutku też idą w ślady teraz, nie pamiętam, Wizzair chyba zdaje się.
Ale teraz też nie pamiętam, nie zabijcie mnie za to. W każdym razie też części Boeingów, chyba Airbusów też zaczyna powoli coś takiego wdrażać.
Chyba nasz lot też w coś tam inwestuje, w jakieś sprzęty.
No, ale dobrze, że jest ruch, że się też dzieje, bo fajnie mieć ten wybór.
Fajnie, no. Mamy już internet w pociągach, w końcu, to teraz jeszcze…
Który chyba jakoś działa.
A to wiesz co, różnie działa, ale lepiej niż kiedyś.
No, kiedyś się w ogóle połączyć nie mogłem.
No, kiedyś to naprawdę działało źle, teraz to już jakoś tam można z tego korzystać, zwłaszcza jak sobie pobieramy treści do obejrzenia,
bo streaming Pendolino to jednak jeszcze, to, to nie, ale oglądasz coś i chcesz sobie pobrać coś zawczasu, to, to fajnie działa, to przetestowałem parę razy.
Dobra, jeszcze…
Afro-Pendolino to pewnie Polska, nie?
Tak, to pewnie Polska, dokładnie, Polska, Polska i tu mamy w Polsce jeszcze dwa tematy. Na dobry początek może doręczenia, bo miały być i są.
A no właśnie, bo o tym tutaj coś jakoś mowy nie było, a sprawa myślę, że jest…
Pytanie, czy właśnie dostępna, w sensie pytanie, czy jak dokumenty rzeczywiście
będą przychodziły od instytucji publicznych, to czy one dla nas będą dostępne,
a to jest inna inszość. W każdym razie, no właśnie od 1 stycznia,
a miało to chyba dwa lata temu już być domyślną formą korespondencji,
nie, dwa lata temu chyba pilotaż, rok temu okres przejściowy…
Tak, miało być, ale potem się jednak okazało, że jeszcze nie wszyscy
Wszyscy są gotowi, w praktyce prawie nikt.
Dokładnie.
Więc do tego stopnia, że jak ja
pisałem przez ePUAPA jeszcze w tamtym roku,
to mi szanowna gmina odesłała
tą pocztą tradycyjną.
Także pozdrawiam. W każdym razie
teraz ponoć się to
już zmieniło. I teraz domyślnym
sposobem doręczenia
właśnie korespondencji z
różnych urzędów, instytucji publicznych
i tak dalej, administracyjnych jest
są właśnie e-doręczenia.
I to ma też powoli…
EPUAP ma być wypierany też na rzecz stricte e-doręczeń, ale jeszcze nie.
Jeszcze EPUAP sobie działa i mało tego,
różne sprawy związane z sądownictwem
nadal są jeszcze obsługiwane przez EPUAP.
Natomiast inne rzeczy już
rzeczywiście przez ponąć skrzynkę e-doręczeń.
Domyślnie.
Ale pytanie co powiedzmy z osobami starszymi,
albo nie będącymi biegłymi w technologii.
Co, kiedy, kiedy, kiedy tych e-doręczeń nie mają i się boją i mieć nie zamierzają.
Urząd i tak będzie wysyłał w formie elektronicznej,
ale jak w bazie nie będzie adresu do e-doręczeń,
to będzie wysyłał na pocztę, generalnie w formie elektronicznej.
w sensie na Pocztę Polską i tam Poczta Polska będzie te dokumenty drukowała i takiemu głównemu zainteresowanemu
będzie dostarczała to normalnie jak dotychczas w formie tradycyjnego listu papierowego.
No tyle, że urzędy stricte już będą zelektronizowane, a Poczta będzie robiła rolę tego pośrednika, pełniła.
No a jeżeli skrzynkę mamy, no to elegancko, bez problemu, stosunkowo nie jest ją trudno założyć.
Procedura też jest fajnie dostępna.
Potwierdzam.
Tak. Ja już w sumie dwa lata temu to robiłem i tak czekam, czekam, czekam i się w końcu doczekałem.
Natomiast mamie mówię, tak, był sobie Sylwester, ja mówię do niej, słuchaj, jutro wchodzą e-doręczenia.
Mówię, w razie czego Ci pomogę. No i okej, no.
Zrobiliśmy e-doreczenia.gov.pl, adres profilem zaufanym
slajsz węzłem krajowym, czyli no bankiem możemy tam sobie się
zautoryzować też, adres jest nam nadawany, wszystko elegancko
na pocztę przyjdzie, parę regulaminów akceptujemy i od strony
portalu i gdzieś tam chyba od strony Poczty Polskiej przy okazji.
No i skrzynka jest tak naprawdę gotowa i w obecnej formule,
to nie wiem, czy mi 3 lub 4 minuty w ogóle zajęła całość.
Więc, no, całkiem szybko, sprawnie, a myślę, że chyba warto, zwłaszcza w naszym przypadku.
Gdyby ktoś rzeczywiście mało ogarniał, mówiąc kolokwialnie,
a nie chciałby mieć tych listów papierowych,
to istnieje też opcja udostępnienia takiej skrzynki.
No i my teraz z mamą też mamy taki układ, że nawet się do niej śmiałem,
że mówię, słuchaj, no, kiedyś ty mi listy czytałaś, mówię jak coś,
Jak jeszcze nie było tak technologii, jak przychodziło, to mówię, teraz ja Ci będę czytał, jak nie ogarniesz tego.
Także Ci nie bój, bo można faktycznie udostępnić, jest na główek udostępnione skrzynki
i od razu można przejść do tej udostępnionej i tam podglądać, czy w skrzynce tej osoby,
która nam ufa i która nam udostępniła tę skrzynkę, czy też do niej nie ma korespondencji.
Także się dzieje. U nas to jeszcze nic. W Danii jest jeszcze ciekawiej, bo tam generalnie od tego roku w ogóle likwidują wszelkie skrzynki i nadawcze, i odbiorcze, jeśli chodzi o pocztę duńską.
No i totalnie listonosze też będą, listonoszowie będą przebranżawiani generalnie do innych zadań delegowani, bo tam praktycznie znikoma część Duńczyków korzysta już z papierowej formy poczcie duńskiej.
No i pełna cyfryzacja na pełnej petardzie.
Może i my kiedyś doczekamy takich czasów i pozostaje tylko wtedy mieć nadzieję, że te rozwiązania będą dla nas dostępne.
Bo cyfryzacja to brzmi dumnie, ale dostępność jeszcze bardziej.
Oj, zdecydowanie.
No i ostatni temat, Maćku, z naszej tu obszernej listy technikaliów.
A tak, bo wcześniej, jeśli powiedzmy, nie wiem, zapomnieliśmy pinu do podpisu osobistego, tudzież do logowania się dowodem, a w zasadzie powinien powiedzieć pinu do certyfikatu podpisu osobistego, bo to chyba tak się poprachniął,
To… no to mieliśmy problem, bo trzeba było się udawać do urzędu,
który nam dowód wydawał, zdaje się chyba,
albo czy to do urzędu gminy, czy to do urzędu miasta,
no i tam mogliśmy sobie zresetować te dwa PIN,
bo tam jest PIN 1, chyba sześciocyfrowy PIN 2,
czterocyfrowy albo odwrotnie. No w każdym razie,
jeśli zapomnieliśmy, no to mieliśmy zwyczajnie problem.
Teraz to już jest dostępne w zasadzie, bo nie wiem,
Dwa tygodnie, tydzień temu chyba, dostałem aktualizację M-Obywatela, w której to w wersji teraz nie pomnę zasadniczo, ale jeżeli macie aktualizację na bieżąco, no to też to dostaniecie.
Że teraz po, właśnie w ustawieniach dowodu stricte, doszedł w ogóle nam nowy przycisk, po wejściu w M-Dowód i tam za tymi wszystkimi naszymi informacjami, tam potwierdź swoje dane, pokaż dane, coś tam, dodatkowe dane.
Jest jeszcze przycisk ustawienia e-dowodu.
No i w tym momencie jesteśmy proszeni o wpisanie numeru CAM naszego dowodu
i tam instruują, gdzie ten numer jest na dowodzie.
No i dobrą praktyką jest w sumie, żeby sobie w takim układzie ten numer CAM zapisać.
W zasadzie CAM, znaczy C-A-M, w sumie chyba się CAM czyta.
Zapisać w jakiejś porównej notatce, w czymś jakimkolwiek,
No i żeby ten numer można było łatwo podawać.
Tak samo zresztą te piny, bo czemu nie.
W każdym razie jak już ten numer tam podamy,
to należy zbliżyć dowód do…
do tego czipu NFC, gdzie…
w okolicach aparatu,
obiektywów aparatu, no i jak dowód zostanie…
w zasadzie przyłożyć, i jak ten dowód zostanie potwierdzony,
no to już tam właśnie mamy dostęp do tych…
naszych parametrów tego dowodu. No i ten PIN.
Ja nie zmieniałem, bo w sumie mam w notatkach itd.
w ścisłej strzeżonym tym. Ale można sobie
zmienić i potem podając
jeszcze PIN do M-Obywatela, żeby dane zatwierdzić.
No i co? I mamy
dowód zresetowany
i możemy dokonywać czy podpisów osobistych,
czy się logować e-dowodem.
W ogóle, co ciekawe, jest błąd w M-Obywatelu.
Jak masz pliki zablokowane biometrią, czy to Touch ID, czy Face ID,
nie da się wykonać podpisu osobistego, bo pliki się zwyczajnie nie otwierają.
Znaczy, jest autentykacja twarzą, a potem nic z tego nie wynika.
Co ciekawe, podpis kwalifikowany, w ten sposób, jak się robi na iPhonie,
normalnie już działa i normalnie, mimo że jest Face ID, to działa.
Także tu jest ewidentny błąd, muszę to zgłosić też.
I w sumie ostatnia rzecz, której nie było na liście,
a propos zbliżania czegokolwiek do telefonu, to ING z kolei wprowadził
kolejny parametr autoryzacji, ING Bank Śląski,
mianowicie, że może wymagać zbliżenia karty też do NFC iPhone’a.
Ano, potęgą NFC jest, zwłaszcza jak Apple go bardziej otworzyło.
Na Androidzie było to ponoć dostępne już w 2025 roku, u nas na przełomie
24 i 5. U nas zaczęło to być dostępne od tamtego, końcówki tamtego tygodnia,
zwłaszcza podczas aktywacji aplikacji ING, ale też podczas, ojej, już teraz nie
pamiętam czego, w każdym razie bank nas może, bo nie mam tego w notatkach, bank
Ktoś z nas może poprosić zamiennie albo właśnie połączenie telefoniczne, albo o zbliżenie karty do właśnie tego NFC.
Więc i tak naprawdę nigdy nie wiemy czego on w danym momencie zażąda, więc pytanie co jeżeli np. nie mamy fizycznej w ogóle karty tylko mamy same wirtualne,
zwłaszcza w obliczu portfeli czy Google czy Apple Pay, no i może bank to też przewidział.
No i wtedy, jeżeli nie mamy takiej karty, no to pytanie w sumie, co?
A! I jeżeli chcemy właśnie dodać klucz U2F do klucz bezpieczeństwa nowy,
powiązać właśnie, to wtedy wówczas właśnie też nas prosi o…
Wtedy chyba wyłącznie o zbliżenia karty,
a nie, też te połączenia telefoniczne.
No i właśnie podczas aktywacji aplikacji.
Także, no, tego typu rozwoje cyfryzacyjne nas tutaj dopadają.
Czy to dobrze, czy to źle? Nie wiem. Zwłaszcza w kontekście o tym, co mówił Roberto, jeśli chodzi o tych, o te przelewy na selfie.
No, to akurat może być dosyć irytujące. No, ale zobaczymy, jak to wszystko będzie rozwiązane.
Tymczasem mamy jeszcze taką wiadomość od Łukasza, zupełnie na koniec.
Cześć. Czy w nazwach programów desktopowych i mobilnych można wstawiać spację?
Bo jeśli tak, to mObywatel niech sobie zmieni nazwę.
Wszystkie syntezatory czytają to jako jedno słowo.
Nie. I będę zaraz się o to kłócił.
A nasze państwo każe nam oddzielnie wymawiać literę m i oddzielnie obywatel.
To jest tak, jakbyśmy wymawiali tyfloprzegląd.
Przyznajcie, że sami nie brzmi to zbyt logicznie.
Mogliby wstawić spację albo kropkę i nazwa wtedy jest bardziej przejrzysta, zarówno dla ludzi, jak i syntezatorów.
Zarówno, zauważyłem też, że syntezatory mają problem ze słowem m-dowód, na przykład blindshell, czy ta ma dowód.
Pozdrawiam i dobrej nocy.
To ja powiem tylko tyle.
No, ale w sumie silnik można jeszcze.
Wszystko bardzo mocno zależy od syntezatora.
I ja tu jestem bardzo stanowczym przeciwnikiem tego, żeby nazwy dostosowywać czy stosować jakiekolwiek też słowniki,
bo potem mamy sytuacje, w których osoba niewidoma, która na przykład nie używa brajla, a korzysta tylko z syntezatora mowy,
to pyta, to już było kiedyś, taka legenda.
Tak, pamiętacie na przykład była taka Agata, ten syntezator, który bardzo lubił rzymskie liczby i program Stodex, tak, tak, dokładnie, program Stodex.
No i co, i czyja to jest wina? Natomiast Łukaszu, pamiętaj o tym, że m obywatel, piszemy m małe i duże o, i potem resztę też małą.
Więc na przykład mój syntezator, który liczy sobie 27 lat, odczytuje to prawidłowo.
Także to nie jest tak, że to zawiniło państwo, czy zawinił designer nazwy, po prostu to jest kwestia syntezy.
Ale Zośka iPhone’owa, vocalizerowa też czyta dobrze.
No właśnie, no więc widzisz.
Jest m-obywatel. To, że Fronczewski w Eleven Reader’s Essence czyta raz m-obywatel, raz m-obywatel, to…
No, to jest zupełnie, to jest zupełnie inna rzecz, natomiast nie.
Zresztą m-bank.
Tak, na przykład, na przykład.
To rzeczywiście tutaj nie sądzę, żeby był to, żeby był to problem.
Jeżeli problem jakiś występuje, należy zgłaszać to raczej do twórców danego syntezatora,
bo to oni być może będą w stanie coś poprawić.
A jeśli rzecz dotyczy syntezatora o otwartym kodzie,
Zawsze można poprawić to samemu, bo teraz już są możliwości coraz to większe.
Tak chciałem zauważyć na koniec.
To ja jeszcze mam drobną uwagę a propos tej pierwszej ankiety, o której Piotrek mówił a propos powerbanków w sumie,
bo z tego co, tak jak mówił, z tego co można było wywnioskować, nie było tam pola country, czyli wyboru państwa,
a było state. No to można w sumie to obejść w ten sposób, że tylko to po angielsku raczej wpisywać,
że na przykład, tak jak województwo małopolskie, na przykład Lesser Poland,
Województwo Małopolskie, czy jak tam się czyta, sobie, sobie, sobie wpisać
i po przecinku Poland i wtedy… Tylko no, grunt, żeby te nazwy województw
sobie poznajdować po angielsku i wtedy.
Dokładnie, dokładnie.
I wtedy, i wtedy na pewno…
Powinno przepuścić.
No, i ktoś… chyba, że tam state jest do wyboru, bo też czasem tak jest.
Aha, oj, no to wtedy by było gorzej.
Że masz tam pięćdziesiąt ileś tych elementów na liście
I sobie musisz wybrać. Czasem jest tak, że możesz pisać other, na przykład. To wtedy może tak.
No właśnie, no a że state, no to wychodziłoby, że województwo.
Dokładnie, dokładnie. Okej, trzysta szesnasty już Tyflo Przegląd dziś.
Po pierwszej dwadzieścia dwie.
Tak, dziś i wczoraj. Cieszył Wasze uszy? No i cóż, dziękujemy za uwagę. Maciek Walczak
ostał się na placu boju, a wcześniej jeszcze tu byli z nami Paweł Masarczyk i Piotr Machacz.
No to musiałeś odrobić.
Musiałem swoje odpokutować.
Kolejny Tyflo Przegląd za tydzień we wtorek.
Postaramy się być punktualnie, ale to wiecie jak to nam wychodzi.
Grunt, że byliśmy i że swoje powiedzieliśmy. Do usłyszenia.