TyfloPrzegląd Odcinek nr 275 (wersja tekstowa)
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje Tyflo Podcast.
Coraz bliżej i cyferka z przodu nam się zmieni.
275 jak na razie audycja z cyklu Tyflo Przegląd właśnie rozpoczyna się na antenie Tyflo Radia.
Potem będzie oczywiście do odsłuchania na stronie Tyflo Podcastu.
Zapraszamy Was tam również bardzo serdecznie.
Także jeżeli na przykład słuchacie tylko, przede wszystkim nas na żywo, tylko na przykład Tyflo Przeglądów, to zajrzyjcie też do naszego przepastnego archiwum audycji.
Jest tam naprawdę mnóstwo. A w tej audycji o numerze Tyflo Przegląd 275 witają Was bardzo serdecznie Paweł Masarczyk, Piotr Machacz i Michał Dziwisz, mówiący te słowa.
Przynajmniej na razie w takim składzie jesteśmy z Wami. Co będzie dalej, to się okaże.
A już teraz okaże się, o czym dziś będziemy Wam opowiadać.
W tym tygodniu w Tyflo Przeglądzie.
Niewidomi ponownie mogą pisać komentarze na Facebooku w aplikacji w systemie iOS.
Z jakich technologii w internecie korzystają polscy niewidomi?
Są wyniki ankiety.
Nowości w grach.
Forum dyskusyjne przy DZDN zostanie zamknięte.
Zoom ponownie poszerza ofertę udźwiękowionych rejestratorów.
Termino, narzędzie austriackiego rządu do planowania spotkań.
Nowy numer Tyfloświata.
GNOME 48 przynosi istotne poprawki w dostępności.
Ditto może ułatwić wklejanie różnych numerów.
Janas Ur, bijący zegar dla twojego komputera.
To koniec okularów Celest.
Słuchawki AirPods Max będą miały jeszcze mniejsze opóźnienie,
ale powodów do radości nie ma.
Google zaprezentowało Pixela 9a.
Przywracasz iPhone’a z kopii zapasowej,
a używasz aplikacji wykorzystujących VPN?
Możesz mieć kłopoty z internetem.
Wszystko to, a pewnie jeszcze więcej już za chwilę.
Zaczynamy!
Tyflo Przegląd jest audycją prowadzoną na żywo, więc serdecznie zachęcamy Państwa do współtworzenia go razem z nami.
Oczekujemy na wiadomości głosowe na Whatsappie oraz połączenia telefoniczne pod numerem 663-883-600,
powtarzam 663-883-600 oraz zapraszamy Państwa do wyrażenia komentarzy w formie tekstowej
poprzez formularz na stronie kontakt.tyflopodcast.net
I już do nas piszecie, bo przed momentem dostałem taką wiadomość od Łukasza, który w tym momencie jest na kieleckich targach związanych z obróbką wszelkiego rodzaju metali, więc tam jest.
Jest i nas stamtąd pozdrawiam. My Ciebie też Łukaszu bardzo serdecznie pozdrawiamy.
No i oczywiście czekamy na relacje. Co tam interesującego zdarzyło Ci się zobaczyć.
A teraz przechodzimy już powolutku do naszych bieżących tematów.
Na dobry początek pozytywna informacja, która tak naprawdę to już pozytywną jest od zeszłego tygodnia.
Chociaż, z tego co wiem, to niektórzy
dostali tę możliwość dopiero w tym tygodniu.
A chodzi o co? Chodzi o Facebooka.
I jak pamiętacie, być może, jeżeli słuchacie nas regularnie,
no to narzekaliśmy, przestrzegaliśmy Was dość mocno przed tym,
żeby wstrzymać się z aktualizacją aplikacji Facebooka,
No bo tam pojawił się bardzo poważny błąd związany z pisaniem komentarzy i praktycznie dla osób niewidomych to te komentarze przestały być w ogóle możliwe do jakiegokolwiek wprowadzania, a przynajmniej takiego wprowadzania,
żeby mieć nad nimi kontrolę. Bo oczywiście na tak zwanego czuja to zrobić się wiele dało, ale no powiedzmy sobie szczerze, nie o to chodzi.
Chodzi też o to, żeby taki komentarz napisać schludnie, zgodnie z zasadami ortografii, czy jakiejś w ogóle pisowni, czy jeżeli popełnimy jakieś błędy, to żeby być w stanie je na bieżąco poprawiać.
No, z tym były problemy. Były problemy generalnie z kontrolowaniem tego, co się wpisuje na Facebooku. Natomiast zostało to poprawione.
W zeszłym tygodniu już się pojawiła wersja Facebooka, która to rozwiązuje.
W tym tygodniu natomiast u niektórych ta kolejna wersja dopiero z tego co wiem
naprawiła problem. Ja na przykład tę wersję otrzymałem dziś, ale już w zeszłym tygodniu
to było bodajże w środę. U mnie się ta wersja pojawiła.
Zresztą pod jedną z audycji poprzednich nasz słuchacz Tomek też sygnalizował,
Także bardzo dobrze, bardzo to cieszy, no i tym lepiej, że po prostu, że mamy taką możliwość znowu korzystania z Facebooka, że mamy możliwość korzystania gdzieś tam znowu z tego mechanizmu, bo tu pamiętam, że tydzień temu Maciek do nas dzwonił i tak się zastanawiał, gdzie by w ogóle społeczność dostępnego Apple przenieść.
No, okazuje się, że chyba na razie, Maćku, nie będziesz musiał nigdzie przenosić,
chociaż jakiś awaryjny plan może warto by i mieć, bo to w końcu z metą to naprawdę różnie bywa
i nie wiadomo co tam ich, jak ich bardzo ta fantazja w zakresie projektowania interfejsów poniesie
i gdzie ich poniesie.
Zobaczymy, na razie w każdym razie, jeżeli mieliście problemy z aplikacją Facebooka,
No, to sobie zaktualizujcie, wejdźcie do App Store’a, zaktualizujcie aplikację i problemy powinny się rozwiązać.
Tymczasem przechodzimy do kolejnych tematów. To może na przykład teraz zajmijmy się rejestratorami.
Rejestratorami Zuma, które to doczekały się, albo doczekają się kolejnego, kolejnej wersji,
Będziemy mieli kolejne urządzenie marki Zoom, które będzie dla nas dostępne.
I o tym więcej wie Piotr.
Tak, i to jest urządzenie, które wydaje mi się wiele osób może zainteresować.
Dlaczego? Ogólnie udźwiękowione Zoomy to wydaje mi się gorący temat od momentu,
kiedy one na rynku się pojawiły.
Mieliśmy do tej pory chyba 4 albo 5 modeli już dostępnych,
bo mieliśmy H1, H4 i H6 Essential,
Był jeszcze później H1XLR i H2 Essential, jeśli dobrze liczę, to chyba wszystkie
tak dźwiękowane modele wymieniłem i te wszystkie urządzenia są trochę kierowane
do różnych użytkowników.
Natomiast jest kilka rzeczy, które je łączy.
Oczywiście są to wszystkie rejestratory, które potrafią nagrywać w 32 bitach, tak
zwane nagrywanie float, które jest bardzo trudno przesterować.
Dla nas oznacza tyle, że generalnie nie musimy się martwić o ustawianie poziomów, przynajmniej podczas nagrywania możemy tym się spokojnie zająć później.
Co jeszcze łączy te rejestratury? No właśnie to, że są one dla nas w pełni udźwiąkowione.
Kwestia o tyle istotna, że główny konkurent, czyli właściwie nawet firma Olympus wycofała się z rejestratorów,
To znaczy biznes do tworzenia rejestratorów został sprzedany,
a nowy właściciel jawnie po prostu nie jest zainteresowany tym.
Więc fajnie, że to się akurat tak zbiegło,
że Zoom postanowił do tego rynku wkroczyć.
Natomiast jeśli chodzi o to nagrywanie w 32-bitach,
nie były to urządzenia idealne,
nawet patrząc na ofertę samego Zooma.
I na to zwracało uwagę wiele użytkowników.
Chyba Tomek Bilecki też zwracał na to uwagę w swoich recenzjach.
Generalnie te urządzenia mają dobre przetworniki, ale nie tak dobre jak np.
w rejestratorach z serii F, które były typowo stworzone do nagrywania w 32 bitach.
Znaczy to tyle, że teoretycznie tych rejestratorów nie da się przesterować, przynajmniej jeśli
chodzi o sam plik, ale ten przetwornik, który tam jest, jak najbardziej przesterować
Cechuje się też to tym, że ten przetwornik generuje swój szum, który kiedy my te nagrania będziemy zgłaśniać, może być słyszalny.
I te szumy są na wyższym poziomie niż na przykład właśnie w rejestratorach serii F.
Z tego co pamiętam, H6 Essential miał chyba trochę lepsze te parametry, ale i tak nie do końca porównywane z rejestratorami z serii F.
One były dobre, ale nie tak dobre.
Ja teraz nie miałem przed sobą konkretnych liczb, ale trochę osób na to zwracało uwagę.
I była taka prośba, takie marzenie tych bardziej zaawansowanych użytkowników,
jakby było fajnie, gdyby powstał taki Zoom, który łączy właśnie w sobie to, że jest udźwiękowiony
i ma te lepsze podzespoły z serii F, która ma swoje wady.
Po pierwsze właśnie udźwiękowiona nie jest, więc tutaj nam zostaje ewentualnie
ustawienie tych urządzeń przez aplikację, a później nagrywanie poprzez zapamiętywanie menu.
No i też nie mają ubudowanych mikrofonów.
No i słuchajcie, mam dla Was dobre wieści, bo właśnie takie urządzenie się pojawiło.
Ma ono nazwę H5 Studio i tutaj informacja o tyle istotna, że podobnie jak urządzenia H Essential
zapisujemy jednym słowem, czyli na przykład H1 Essential jako jedno słowo,
No to tutaj też to jest Zoom H5 Studio i to H5 Studio jest pisane razem i to nawet chyba z małej litery, tak.
Duże H, potem 5, Studio, tutaj S jest z małej litery.
I co cechuje to urządzenie?
Po pierwsze mamy wbudowane mikrofony i Zoom chwali się tym, że to są największe mikrofony,
jakie zostały kiedykolwiek zastosowane w przenośnych rejestratorach Zooma,
co dla nas po prostu znaczy tyle, że będą w stanie nagrywać dźwięk bardzo dobrze.
Są to mikrofony o średnicy 19,4 mm
i mają niesamowitą…
potrafią zbierać niesamowite częstotliwości
i maksymalną czułość 140 dB
I to jest znacznie więcej niż np.
budowane mikrofony, na pewno w h1 było około 100 albo 120, a tutaj nawet właśnie przy
głośniejszym graniach, nawet tymi budowanymi mikrofonami, one nie będą, będą w stanie
tą dynamikę jeszcze lepiej nam zarejestrować.
Poza tym mamy dwa wejścia XLR lub TRS, więc można sobie dodatkowe jakieś lepsze mikrofony podłączyć.
Mamy też wejście na jacka 3.5 mm stereo, jakby ktoś potrzebował.
Jeśli chodzi o te wszystkie wejścia, zwłaszcza te wejścia XLR, no to tutaj właśnie Zoom chwali się, że zostały w tym urządzeniu zastosowane przetworniki znane z serii F.
Konkretnie daje nam to hałas na poziomie minus 127 decybeli.
Mamy tutaj właściwie podwójne przetworniki, czyli właśnie tak jak to było wcześniej
stworzone w serii F, no i dzięki temu to urządzenie nie jest bardzo…
jest tańsze od urządzeń konkurencji, ale mimo wszystko jest w stanie tą dynamikę
nagrywać. Mamy tutaj nawet napisane właśnie, że podczas nagrywania w 32 bitach float
mamy zasięg dynamiczny, dynamic range na poziomie właśnie 132 decibeli, w których nie
będziemy mieli ani żadnych zniekształceń, ani żadnego hałasu.
I oczywiście, jeśli chodzi o dostępne formaty nagrywania,
możemy nagrywać w 32 bitach float, nawet do 192 kHz.
Generalnie pewnie większość osób nie będzie potrzebowało aż takich
dużych możliwości, ale jakby ktoś na przykład chciał się bawić
nagrywanie ultrasoniczne, albo jakoś ten dźwięk później przetwarzać,
jakieś efekty nakładać, zwłaszcza tutaj myślę o zwalnianiu tych nagrań,
no to właśnie nagrywanie w 192 kHz
Tak jak najbardziej może nam się przydać, ale co ciekawe, dla tych, którzy nie chcieliby nagrywać w 32-bitach, no bo chcą szybko sobie jakieś nagrania przygotować, żeby później je, nie wiem, przerzucić na jakieś urządzenie, gdzie tak łatwo ich skonwertować, nie możemy.
No i też te 32-bitowe nagrania mają dość duże rozmiary w porównaniu do mniejszych rozdzielczości bitowych.
Dokładnie, chociaż tutaj też możemy mieć kartę nawet do dwóch terabajtów,
więc można się odpowiednio dużą kartę zaopatrzyć,
ale gdybyśmy nie mieli miejsca, to to urządzenie też możemy skonfigurować tak,
żeby nam nagrywało w 16 lub 24-bitowych plikach WAV.
Tylko wiadomo, wtedy musimy już dbać o to, żeby odpowiednio ustawić sobie poziom nagrywania.
Nawet możemy dwa takie nagrywanie konfigurować,
Żeby nam się dwie takie ścieżki nagrywały jednocześnie.
Konkretnie, przez to, że tutaj mamy w nazwie nawet studio,
jest to rejestrator, który jest w stanie nagrywać
sześć ścieżek jednocześnie,
cztery ścieżki ISO oraz mixtero tych wszystkich ścieżek,
czyli to jest chyba traktowane jako te dwie dodatkowe ścieżki,
w częstotliwości produkowania do 192 kHz.
ZOOM jeszcze się chwali tym, że urządzenie jest odpowiednio zabezpieczone, ma odpowiednie osłony w środku, które powodują, że nie będzie zbierało jakichś dźwięków z elektroniki, jakichś smartfonów, jakichś routerów.
No, poprzednie urządzenia ZOOM, zwłaszcza z serii F, pamiętam, miały czasami z tym problemy, więc tutaj producent zaznacza, że takich problemów nie powinno być.
Mamy wbudowany limiter z funkcją lookahead, więc to urządzenie też, nawet jeśli nagrywamy
właśnie w niższych rozdzielczościach, wykryje, że gdzieś ten dźwięk by się nam mógł
przesterować, no to powinno nas w tym w jakimś stopniu zabezpieczyć.
Tak jak wspominałem, dostępne wejścia to mamy dwa wejścia XLR lub TRS.
Można sobie albo tak, albo tak mikrofony podłączyć.
Mamy jeden jack na wejściu stereo.
Mamy też wyjście liniowe.
Mamy wyjście słuchawkowe oczywiście, które pozwoli nam ten dźwięk monitorować i gdyby dwa wyjścia komuś było za mało, no to też można podłączyć wszystkie dostępne rozszerzenia, które zostały wydawane dla Zuma H6 Essential, czyli to są te dodatkowe kapsuły mikrofonowe z innymi układami, tam był mikrofon XY, był mikrofon taki do prowadzenia wywiadu, taki mikrofon w stylu shotgun to się mówi, więc to można podłączyć,
I będzie wydana jeszcze jedna kapsuła WM-DL1 i będzie to kapsuła, która będzie posiadała dwa mikrofony bezprzewodowe.
To się jeszcze nie pojawiło. Zoom zapowiada, że to rozszerzenie będzie dostępne w czerwcu.
No i też mamy rozszerzenie docelne, które nam daje jeszcze dwa dodatkowe wejścia XLR, gdyby ktoś chciał cztery mikrofony do tego urządzenia podłączyć.
Także tutaj możliwości są duże, zarówno na wejściach XLR, jak i nawet na tym jacku 3,5 mm
mamy do dyspozycji funkcję plug-in power, czego chyba w rejestratury serii Essential nie miały przynajmniej do tego jacka.
Pamiętam, że też ktoś na to zwracał uwagę, więc tutaj też ten problem został rozwiązany.
No właśnie tu mam informację, że można te dodatkowe mikrofony Zooma H6 podłączyć.
Na co jeszcze warto tutaj zwrócić uwagę.
Mamy w wysokiej rozdzielczości ekran, na którym możemy też ten dźwięk monitorować.
My oczywiście mamy pełne udźwiękowienie dostępne we wszystkich tych językach,
których było ono dostępne na innych urządzeniach Zooma, czyli…
No polski to nie jest, ale jest to angielski, jest to niemiecki, jest to japoński,
Jest to chiński i chyba hiszpański i francuski, ale głowy teraz nie dam.
Domyślnie będzie na urządzeniu zainstalowany tutaj język angielski.
Mamy wbudowany głośnik, więc nawet gdybyśmy słuchawek nie mieli, to możemy
mimo wszystko usłyszeć, że to urządzenie nam się włączyło i dowiedzieć się coś o
jego stanie. Możemy je oczywiście podłączyć do komputera czy do smartfona
…przez port USB-C i wtedy będzie nam służyło jako interfejs audio, który w systemie będzie widoczny z czterema wyjściami oraz z dwoma wyjściami, kompatybilny z Windowsem, Maciem, iOSem i Androidem i nawet będzie w stanie w tym trybie USB-F też wspierać 32 bity i jednocześnie też możemy nagrywać na kartę SD podczas pracy jako interfejs audio.
audio, gdyby ktoś tego potrzebował.
Przez USB-C oczywiście urządzenie też może być zasilane, ale poza tym pracuje też na
czterech bateriach AA, które powinny starczyć na 15 godzin nagrywania.
Mamy też wsparcie do tego adaptera Bluetooth, sprzedawanego oddzielnie, który
pozwoli nam to urządzenie sterować przez smartfon.
Także wszystkie te funkcje, których moglibyśmy się spodziewać.
Jeszcze jakieś funkcje premium. Mamy tryb mono do nagrywania wywiadów, mamy filtr low cut, który nam pozwala jakieś niższe częstotliwości wyciąć od razu podczas nagrywania, np. jakichś szum wiatru, jakieś dźwięki podczas noszenia tego urządzenia.
Mamy na urządzeniu funkcje normalizowania i eksportu w niższych rozdzielczościach, 16-24 bity, co pewnie jeśli to działa tak jak na innych urządzeniach, to może trochę zająć czasu na samym urządzeniu.
Warto wtedy nagrywać od razu w niższych rozdzielczościach,
ewentualnie po prostu to później zrobić na komputerze.
Podczas nagrywania można zmieniać prędkość.
Podczas otwarzania, przepraszam, można sobie to nagranie przyspieszyć.
Karty microSD do 2TB wspierane.
Na właśnie takie karty to urządzenie nam nagrywa.
I tutaj też właśnie mamy wspomniane,
że są wszystkie dostępne funkcje dostępności.
Będzie też dostępny pakiet akcesoriów,
Który zawiera futerał, wiatroochron na mikrofony, taki futrzany, ładowarkę czy właściwie adaptator do prądu oraz kabel USB-C.
Oczywiście też można sobie takie rzeczy załatwić samemu lub dokupić osobno.
Także urządzenie pomału trafia do sprzedaży. Ma być oficjalnie dostępne w sprzedaży chyba od kwietnia.
W Polsce jeszcze tego urządzenia nie widziałem,
natomiast mamy informację, że generalnie w Europie cena tego urządzenia będzie wynosić 380 euro,
czyli na polskie to jest około 1600 zł.
Także jeśli zastanawialiście się nad tym urządzeniem, nad udźwiękowanymi zoomami,
ale może byliście trochę rozczarowani parametrami tych przetworników,
no to myślę, że ten najnowszy model jak najbardziej może Was zainteresować,
Wszystkie bolączki, które ludzie mieli z tymi poprzednimi modelami, ten najnowszy model rozwiązuje.
I to jest przy okazji jeszcze też odpowiedź na pytanie naszego słuchacza Karola,
który już bardzo chciał wiedzieć, ile taki rejestrator kosztuje.
Około 1600 złotych Karolu. Kiedy będzie dostępny?
Jeszcze ty, Pawle, chciałeś coś zapytać?
Tutaj jeszcze taka uwaga, bo jak szukałem informacji, nie mylić tego modelu z modelem H5.
Bo jest model H5, to jest poprzedni model i jest H5 Studio, to jest ten najnowszy,
który chyba jeszcze w Polsce dostępny nie jest, ale w latach chwila powinien się pojawić w sklepach.
A jak duże jest to urządzenie?
Czy tutaj mamy…
Czy tutaj mamy jakieś…
Czy to bardziej to jest wielkościowo takie H1, czy…?
Raczej nie, no bo jednak tam masz cztery wejścia, cztery baterie tam wchodzą, więc…
To jest coś większego.
Raczej tak, no tutaj nie widzę nigdzie wymiarów niestety.
Też nie pytałem, żebym to zrobił.
Ale czy Zoom kiedyś stworzy takie dostępne udźwiękowione urządzenie,
które będzie trochę takim studiem podcastowym, trochę jak są te…
Podtraki?
Podtraki, tak.
No Zoom ma takie zaurządzenie, kto wie.
No właśnie wiem, ale no, czy coś takiego z udźwiękowieniem właśnie,
żeby była jakaś dżinglownica prosta, żeby dało się na przykład tam
telefon po bluetoothie podpiąć, albo jakieś tam inne źródła z muzyką, coś.
No to byłoby fajne.
No to prawda.
No to byłoby ciekawe, tak.
Czasem na jakichś wyjazdowych, w jakichś wyjazdowych sytuacjach naprawdę mogłoby się coś takiego przydać do realizacji jakichś podcastów,
czy po prostu do nagrywania, bo tego typu urządzenia też się w takich zastosowaniach sprawdzają.
A skoro mowa o różnych zastosowaniach, to co stosują niewidomi użytkownicy internetu w Polsce?
Jak dobrze pamiętam, to mówiliśmy w Tyflo Przeglądzie o tym, że jest prowadzone takie badanie.
Podrzucaliśmy link, namawialiśmy do wypełniania takiej ankiety i na grupie facebookowej
Dostępność Web Accessibility Paweł Choiński opublikował link prowadzący do strony
Na której to znalazły się między innymi, bo tam oczywiście jest trochę też innych tekstów dotyczących dostępności, ale znalazły się tam między innymi wyniki tegoż właśnie badania.
Zacznę od końca, bo zacznę od podsumowania.
Wyniki tego podsumowania nie są jak dla mnie jakoś bardzo zaskakujące i myślę, że dla nikogo, kto zajmuje się albo chociaż interesuje się trochę rynkiem
technologii asystujących dla niewidomych nie będą, no ale zobaczmy.
Na podstawie odpowiedzi ankietowanych wyraźnie widać, że najczęściej korzystają
z komputerów z systemem operacyjnym Windows, używając przy tym czytnika
ekranu NVDA.
W przypadku urządzeń mobilnych tak samo jak w 2019 roku dominują produkty firmy
Apple z czytnikiem ekranu VoiceOver i przeglądarka Safari.
I to jest podsumowanie tej całej ankiety, no ale oczywiście myślę, że warto zacząć od samego początku i powiedzieć Wam nieco więcej na temat tego badania, które zostało przeprowadzone w dniach od 8 marca do 30 czerwca 2024 roku.
Zostało ono przeprowadzone przy użyciu narzędzia w formularze Google,
miało na celu zebranie informacji na temat oprogramowania i sprzętu
używanego przez polskich internautów korzystających z czytników ekranu.
Jest to drugie badanie. Pierwsze zostało przeprowadzone w 2019 roku
i tu mamy link do badania poprzedniego.
Ankiety wypełniło 51 osób. Nie wszyscy badanie odpowiedzieli na komplet pytań, jednak w niektórych przypadkach na podstawie odpowiedzi ankietowanych na inne pytania można domniemywać co mogli zaznaczyć w tych, które pominęli.
W ten sam sposób można wytłumaczyć pojawiające się drobne nieścisłości w odpowiedziach na niektóre z pytań.
No i teraz już przechodzimy do konkretnych odpowiedzi, co my tu mamy i jak to wygląda.
Pierwsze pytanie, czy używasz czetnika ekranu z powodu niepełnosprawności?
Prawie wszyscy ankietowani, 47 osób z tych ankietowanych, to osoby używające czetnika ekranu w związku ze swoją niepełnosprawnością.
No i tu mamy tabelkę, która wygląda w sposób taki, że mamy 47 osób na tak i nie, to są trzy osoby.
I mamy jedną osobę, która nie udzieliła odpowiedzi na to pytanie.
Tu mamy jeszcze taką adnotację, że w przypadku osoby, która nie udzieliła odpowiedzi na to pytanie,
Można domyślać się, że jest to też osoba z niepełnosprawnością, ponieważ na pytanie o rodzaj niepełnosprawności odpowiedziała, że jest osobą niedowidzącą.
Mamy kolejne pytanie, mianowicie pytanie dotyczące rodzaju niepełnosprawności i tu wychodzi na to, że większość ankietowanych to osoby niewidome lub ociemniałe.
A konkretnie jak to wygląda? No to mamy tak, osoby niewidome albo ociemniałe to jest 40 osób, osoby słabowidzące to jest osób 7, osoby bez niepełnosprawności to są 3 osoby, no i jedna osoba nie udzieliła odpowiedzi.
Kolejne pytanie dotyczy zaawansowania takiego technologicznego, mianowicie biegłości w posługiwaniu się czytnikiem ekranu.
Połowa grupy Banany określiła swój poziom posługiwania się czytnikiem ekranu jako zaawansowany.
I jak to tu wygląda w liczbach? Ano wygląda tak, że jako zaawansowani to się czuje 28 osób.
Osiemnaście osób określiło swój poziom jako średnio zaawansowany.
Mamy jeszcze poziom podstawowy.
Ta odpowiedź zaznaczyły cztery osoby.
No i jedna osoba nie udzieliła odpowiedzi na to pytanie.
Zarówno wśród osób niewidomych, jak i niedowidzących,
biegłość w posługiwaniu się czytnikiem jest zróżnicowana.
W obu grupach występują osoby posługujące się oprogramowaniem
Na wszystkich trzech poziomach, choć w przypadku osób słabowidzących większość 7 z 9 osób określiło swoją biegłość jako poziom zaawansowany.
Wszystkie trzy osoby bez niepełnosprawności też oceniły swoją biegłość w obsłudze czytników ekranu na poziomie zaawansowanym.
No to jest bardzo ciekawe, to znaczy, no też w ogóle taka samoocena, mam wrażenie, że czasem może być złudna, bo ktoś uważa, że rzeczywiście potrafi posługiwać się w sposób zaawansowany czytnikiem ekranu.
Potem okazuje się, że nie do końca, no ale to może właśnie jednak chodziło o takie samookreślenie, no bo jak tu w inny sposób, zwłaszcza w sposób prosty, taką wiedzę ocenić w przypadku takiej ankiety?
To jest ciekawe, w ankiecie WebAIM chyba, wiadomo, tam było dużo więcej osób też, które to wypełniło, chyba, jeśli chodzi przynajmniej o osoby widzące, to tam chyba ten poziom był niższy chyba.
No i to miałoby więcej sensu, bo zazwyczaj osoby, które posługują się czytnikiem ekranu tylko dlatego, że z jakiegoś powodu muszą, na przykład zajmują się testowaniem dostępności,
Czy jest to jakieś ich takie narzędzie pomocnicze, jako np. audytorów, albo badają dostępność dokumentów, no to ta ich wiedza nie jest taka jakaś bardzo zaawansowana, no bo nie jest to ich narzędzie podstawowe do pracy z komputerem, więc ja bym się tego bardziej spodziewał, no ale okej.
Kolejna kwestia dotyczy biegłości posługiwania się internetem.
Większość osób określa swój poziom posługiwania się internetem jako zaawansowany, a tylko dwie jako podstawowy.
No to też dosyć ciekawe, co my tu mamy i jak to mamy w liczbach.
Ano mamy poziom zaawansowany 32 osoby, średnio zaawansowany 17, podstawowy to dwie osoby zaznaczyły
I żadna osoba nie zdecydowała się odmówić odpowiedzi na to pytanie.
I tu jeszcze taka adnotacja.
Obie osoby, które określiły swój poziom posługiwania się internetem jako podstawowy,
także jako podstawowy określiły poziom posługiwania się czytnikiem ekranu.
Mamy kolejny temat dotyczący używania przez ankietowanych czytnika ekranu.
Otóż większość ankietowanych polega wyłącznie na czytniku ekranu.
No i jeżeli są to osoby całkowicie niewidome, to w sumie nie jest to nic dziwnego.
Co my tutaj konkretnie mamy?
To mamy tak.
Polegam wyłącznie na czytniku ekranu.
To czterdzieści osób udzieliło takiej odpowiedzi.
Polegam głównie na czytniku ekranu.
To odpowiedź, z którą się identyfikuje sześć osób.
Cztery osoby polegają na treściach wizualnych.
No i polegają wyłącznie na treściach wizualnych.
Polega właściwie wyłącznie na treściach wizualnych.
Tylko jedna osoba. I tu też taka notatka dotycząca tej informacji.
Jedyna polegająca wyłącznie na treściach wizualnych osoba jest osobą słabowidzącą.
A to w ogóle ciekawe, bo ja bym się bardziej spodziewał, że osoba bez jakiejś niepełnosprawności wzroku
będzie w ten sposób pracować, a nie osoba słabowidząca.
Czy korzystasz z monitora brajlowskiego?
No to jest temat, który zawsze wśród zwłaszcza całkowicie niewidomych wywołuje dość burzliwe dyskusje i emocje.
I co ciekawe, większość osób nie używa monitorów brajlowskich.
W liczbach wygląda to następująco.
9 osób korzysta z monitora brajlowskiego.
42 osoby nie korzystają z monitora brajlowskiego.
I tyle w zasadzie. Wśród osób używających monitorów brailowskich jedna z osób to osoba niedowidząca, pozostałe, niewidome lub też ociemniałe.
A teraz przechodzimy już do oprogramowania, czyli do czytników ekranu na dobry początek, używanych na komputerze stacjonarnym bądź też laptopie.
I tu osoby, które odpowiedziały w tej ankiecie, używały łącznie sześciu różnych programów typu czytnik ekranu.
NVDA, VoiceOver, JAWS, Narrator, ChromeVox, ZoomText.
Wśród użytkowników programu NVDA, aż dla dziewięciu osób był to jedyny czytnik ekranu używany na komputerze.
W przypadku użytkowników programu VoiceOver dla 10 osób był to jedyny używany czytnik ekranu, a w przypadku Joe’sa jedynie jedna osoba używała wyłącznie tego programu.
Który z poniższych programów jest Twoim podstawowym czytnikiem ekranu na komputerze stacjonarnym albo laptopie?
No to większość z tych osób, które odpowiadały na to pytanie, to odpowiedziało NVDA.
W porównaniu z badaniem z 2019 roku, no to NVDA spadł z 73,7% do 58,8%.
Spadła też liczba użytkowników Joe’s z 13,2% do 3,9%.
Wzrosła za to liczba użytkowników programu VoiceOver.
No i jak to tu wygląda, jeżeli chodzi o liczby.
NVIDIA to 30 osób, Joe’s dwie osoby, 13 osób z VoiceOvera.
Korzysta z narratora, to korzysta jedna osoba.
I brak odpowiedzi to pięć osób.
Wśród użytkowników NVIDIA połowa użytkowników używa go w połączeniu z przeglądarką Firefox i 11,37% razem z przeglądarką Chrome.
A jedna osoba odpowiedziała, że Safari.
No to trochę dziwne by było, więc tu prawdopodobnie to jakiś błąd.
W porównaniu do badania z 2019 roku zmalała ilość osób używających NVDA głównie z przeglądarką Firefox o 20% a wzrosła liczba użytkowników przeglądarki Chrome o 17%.
No ciekawe też swoją drogą co to może oznaczać.
Ja powiem szczerze, ja już dość dawno nie korzystam na co dzień z Firefoxa. Bardziej używam Chroma, jakoś tak chyba z przyzwyczajenia też mam wrażenie, że ta przeglądarka jest po prostu szybsza, więc być może o to tutaj też chodzi.
Pytanie gdzie jest na przykład Edge w tym wszystkim, bo wydawać by się mogło, że też część użytkowników mając domyślną systemową przeglądarkę będzie chciała korzystać z tego.
Chociaż tak z drugiej strony to systemowe przeglądarki a nie widomi no to było rozwiązanie no od czasów Internet Explorera, które dość często chodziło w parze, a w dzisiejszych czasach jak widać wygląda to nieco inaczej.
Czy używasz najnowszej wersji swojego czytnika ekranu? To jest kolejne pytanie i tu większość osób używa najnowszej wersji swojego czytnika ekranu.
Jeżeli chodzi o liczby, to prezentuje się to w taki sposób, że odpowiedź twierdzącej udzieliło 46 osób.
Nie to odpowiedź, której udzieliły 4 osoby. No i brak odpowiedzi to jedna osoba.
Wśród osób, które używają starszej wersji swojego czytnika ekranu dwóch użytkowników
To użytkownicy programu NVIDIA, a jedna Joe’sa.
No, z Joe’sem to bym się bardziej spodziewał tego, że nie będą ludzie tego aktualizować, no bo SMA.
I fakt, że trzeba to sobie kupić, żeby móc aktualizować do kolejnych wersji.
To, co może użytkowników NVIDIA blokować, to starsza edycja systemu operacyjnego, z której korzystają.
Natomiast druga rzecz to jakieś dodatki, do których mogą być przyzwyczajeni, a których nie ma w nowych wersjach NVIDIA.
Z jakich przeglądarek internetowych korzystasz, używając czytnika ekranu na komputerze stacjonarnym bądź też laptopie?
No to tutaj mamy informację, że łącznie ankietowani używali dziesięciu rodzajów przeglądarek.
Tutaj mamy Chrome, Safari, Firefox, Opera, Edge, o w końcu Edge.
Wśród użytkowników programu Chrome dziewięć osób używało tylko i wyłącznie tej przeglądarki.
Wśród użytkowników Firefoxa tylko siedmiu użytkowników używało tylko i wyłącznie jego.
Wszyscy głównie w połączeniu z NVDA.
Wśród użytkowników Safari dla pięciu osób była to jedyna używana przeglądarka.
Przeglądarka. Gdy używasz czytnika ekranu, z jakiej przeglądarki internetowej korzystasz najczęściej na komputerze stacjonarnym albo laptopie?
No to kolejne takie pytanie. 18 osób jako głównej przeglądarki używa Firefoxa, a Chrome’a 17 osób.
To konkretne, takie najbardziej istotne odpowiedzi, jeżeli chodzi o liczby, to mamy konkretnie właśnie osiemnaście z Firefoxa, siedemnaście z Chrome’a, Safari to dziesięć osób, dwie osoby z Edge’a korzystają, jedna osoba z Opery i brak odpowiedzi to trzy osoby.
Jakiego systemu operacyjnego używasz na komputerze stacjonarnym, bądź też laptopie?
Zobaczmy, co my tu mamy ciekawego.
Z Windowsa korzysta 36 osób, z macOS-a korzysta 13 osób.
Nie odpowiedziały na to pytanie dwie osoby.
Gdzie jest Linux? Gdzie jest Linux? Linux?
Wśród niewidomych chyba nie ma dobrej prasy.
Czy używasz czytnika ekranu na urządzeniu mobilnym?
No i tak, prawie wszyscy ankietowani używają czytnika ekranu na urządzeniach mobilnych.
W liczbach wygląda to następująco. Odpowiedź twierdząca 48 osób.
Dwie osoby nie używają i odpowiedzi nie udzieliła jedna osoba.
Która z poniższych platform jest podstawowa na twoim urządzeniu mobilnym?
No to zobaczmy jak to tutaj wygląda.
iPhone, iPad lub iPod Touch.
40 osób, 11 osób za Androidem.
No i tyle, więc mamy dwie platformy, dwie podstawowe platformy
i wygląda to w ten, a nie inny sposób.
Których z poniższych czytników ekranu używasz na urządzeniu mobilnym?
To jest kolejne pytanie. Już teraz tak po prostu przeglądam te tabelki, które są, bo jeżeli będziecie chcieli sobie przeczytać to całe badanie, to myślę, że spokojnie będziecie mogli sobie przejść na stronę i poczytać, a ja już zajmę się podsumowaniem tego, co my tutaj mamy.
I tak, VoiceOver, czyli to co jest napisane zresztą w podsumowaniu, że to najczęściej wybierane rozwiązanie, z niego korzysta 38 osób, z TalkBacka dla Androida 6 osób, komentary 4 osoby i słuchajcie, Toks, jeszcze gdzieś jest Toks, cała jedna osoba z Toksa korzysta.
I odpowiedzi nie udzieliła,
nie udzieliły dwie osoby.
Gdy używasz czytnika ekranu,
z jakiej przeglądarki korzystasz na urządzeniu
mobilnym? I co my tu mamy?
Ano mamy
Safari, 30 osób.
Mamy Chroma,
z Chroma korzysta 15 osób,
Firefox, to jest przeglądarka, z której korzysta,
Korzystają trzy osoby, Samsung browser jedna osoba i odpowiedzi nie udzieliły dwie osoby na to.
Pytanie. Czy częściej korzystasz z czetnika ekranu na laptopie czy na urządzeniu mobilnym?
No to zobaczmy jak się to przedstawia.
Zdecydowanie częściej na komputerze stacjonarnym bądź też laptopie.
Sześć osób. Raczej częściej na komputerze stacjonarnym lub laptopie dwie osoby.
Tak samo często na komputerze stacjonarnym i laptopie jak i na urządzeniu mobilnym.
Czyli taką równowagę deklaruje trzydzieści osób.
Cztery osoby. Raczej częściej na urządzeniu mobilnym.
Zdecydowanie częściej na urządzeniu mobilnym. Taką odpowiedź wybrało osiem osób.
I odpowiedzi nie udzieliła jedna osoba.
No i teraz co do internetu i co do stron internetowych.
Było też takie pytanie, czy uważasz, że polskie strony internetowe są dostępne?
I wygląda to tak, że prawie połowa ankietowanych uważa,
że polskie strony internetowe są dostępne w 50% bądź więcej.
No więc to z jednej strony może nawet i dość wysoki wynik, chociaż jak uznać dostępność tych 50%? Co jest dostępne, a co nie?
I jak to sobie gdzieś tam w głowie na te procenty przełożyć? To takie jest dość dziwne pytanie, moim zdaniem.
Ja bym bardziej zapytał o jakieś konkretne błędy albo co przeszkadza w dostępności,
jeżeli oceniał procentowo dostępność stron internetowych.
No ale na to zdecydował się autor tego badania.
Ponad trzy czwarte ankietowanych uważa, że w ciągu ostatnich pięciu lat
strony internetowe stały się bardziej dostępne.
No to dobrze.
I to tak naprawdę wszystkie pytania dotyczące
dostępności i użytkowania
czytników ekranu i internetu przez osoby niewidome.
Z jednej strony myślę, że rzeczywiście fajnie, że takie badanie się pojawiło.
Szkoda, wydaje mi się, że naprawdę szkoda, że tak mało osób udzieliło
odpowiedzi na to pytanie i ja z miłą chęcią naprawdę nieco więcej
dowiedziałbym się z tego badania, co konkretnie sprawia użytkownikom
w posługiwaniu się internetem, co na polskich stronach jest taką największą barierą, na jaką napotykają i tak dalej i tak dalej.
Tego mi trochę tutaj zabrakło, natomiast też prawdopodobnie ze względu na znikomą próbkę tych użytkowników, którzy brali udział w badaniu.
Nie wiem, czy też was zaskoczyło to, że nie ma tu jakiejkolwiek osoby, która korzystałaby chociażby z rozwiązań od Dolfina.
Bo już nie mówię nawet o Orce, ale…
Anegdotycznie znamy kogoś takiego. Nie mówię, żeby jakimiś nazwiskami rzucać, tylko tak, czy no trochę jednak przez nasze studio się przewinęło ludzi,
trochę mamy też znajomych, mamy też kontakty w różnych grupach.
Ja osobiście na ten moment nie jestem w stanie pomyśleć o osobie, którą bym znał.
Dolfina nie, orki już tak, i to chyba nawet kogoś w Polsce, to by się znalazło.
Tak, tak, to ja nawet…
Ja ostatnio gdzieś tam zostałem poproszony o pomoc, jeżeli chodzi o oprogramowanie od Dolfina.
Więc to oprogramowanie jest na pewno używane.
Ale o Supernową, czy o Guide Connecta jakiegoś?
Nie, o Supernową, o Supernową.
Tak, o Supernową, nie o Guide Connecta.
Więc to oprogramowanie na pewno jest używane, ale właśnie i też dlatego i dlaczego, bo spotkałem się też z takim komentarzem pod opublikowanym tym badaniem na grupie Dostępność Web Accessibility,
że zaskakujące jest to, że talkbacka, bo tam była jeszcze taka tabelka, gdzie sporo osób wskazywało na komentary. Swoją drogą, szęgdu też się nie pojawiło w czytnikach ekranu pod Windowsem.
Natomiast komentary się jak najbardziej pojawiło i to tam kilka ładnych procent miało, więc też było takie zdziwienie, że jeden z komentujących myślał, że będzie jednak więcej Tokbeka, ale wydaje mi się, że też ze względu na to, że takie ankiety wypełniają z reguły osoby, które jakąś tam technologiczną świadomość mają i nie boją się korzystania z różnych
…technologicznych nowinek i niekoniecznie takiego typowego oprogramowania.
No powiedzmy sobie szczerze, osoba, która dopiero zaczyna na przykład jakąś swoją przygodę z Androidem,
to raczej nie sięgnie po Shengdu.
Tutaj w sumie nas tu właśnie jeszcze jedno pytanie, gdzie jest Blind Shell?
No właśnie! Gdzie jest Blind Shell? Nie było Blind Shella w ogóle.
A jednak też wiemy, że trochę osób korzystało z tego.
No ewidentnie po prostu trochę za mało chyba została rozpromowana ta ankieta, ale miejmy nadzieję, że kolejne podejścia będą jednak realizowane i że doczekamy się zdecydowanie większej próbki i dowiemy się z czego niewidomi korzystają jeżeli chodzi o technologie.
No i jak oceniają dostępność internetu w Polsce, rzecz jasna.
No to Pawle, to teraz z Polski do Austrii się przenosimy.
Zgadza się, Krys, Scott. Tutaj melduje się miasto Mozarta i nie tylko.
Słuchajcie, no ja już kiedyś mówiłem o takim narzędziu jak Framadate lub jego też niemiecka reinterpretacja, czyli Nudl.
To było jakieś dwa, w czasie pandemii chyba jakoś, jeszcze wtedy właśnie w Innsbrucku mieszkałem, wtedy się o tym też dowiedziałem,
Czyli jakieś cztery lata temu. No, cztery.
No i to jest narzędzie, które służy do planowania spotkań.
Działa to w ten sposób, że my proponujemy kilka terminów
i osoby zainteresowane, którym roześlemy link,
mogą głosować, który to termin im najbardziej odpowiada.
No i na tej podstawie wybiera się, w którym go dnia,
i to jeszcze może o których godzinach,
ma się odbyć jakieś tam spotkanie, wydarzenie,
nad czymkolwiek tam chcemy się naradzić.
I ja z tego rozwiązania korzystałem.
Już w sumie dwa spotkania klasowe zostały ogarnięte przez właśnie Framadate’a.
Ten Framadate miał swoje różne wady.
To jest narzędzie open source i to jest jego zaleta.
Natomiast problem polegał na tym, że po pierwsze
tam się bardzo rozjeżdżały różne kwestie językowe.
Narzędzie było francuskiej produkcji, wspierało języków mnóstwo,
To było w tym jakąś bardzo niekompletną lokalizację polskiego.
I potem się okazywały różne dziwne rzeczy, że jak część osób
mnie odpowiadała na ankiety, to dostawałem komunikaty po francusku,
jak część to po angielsku, jak część to tam coś po polsku,
a coś po jakiemuś i nie wiadomo, od czego to w sumie zależało.
Tam też tabelki się lubiły rozjeżdżać, w sensie rozjeżdżać.
Przy tego typu narzędziach już wchodzimy w taki poziom zagnieżdżenia różnych danych w tabeli,
bo mamy kolumnę na cały miesiąc, na przykład na marzec.
W ramach tej kolumny mamy jakieś tam dni.
W ramach tych dni mamy jeszcze godziny, a w ramach tych dni i godzin,
bo to też zależy, jak są rozpisane te propozycje,
to ile osób na którą opcję zagłosowało. I to już się potem wykłada.
Tam takie już zwykłe powiązania, jak to się typowo w tabelkach przypisuje,
że jest tam nagłówek kolumny, nagłówek wiersza,
no to tego typu powiązania się już rozjeżdżają
i to nie chce działać. Tam już byłyby potrzebne
bardziej zaawansowane, np. powiązanie nagłówkami
po ich identyfikatorach, no taka jest technika,
bardziej rozbudowana. Ewentualnie zawsze można
rozbić te dane na kilka mniejszych tabelek
i też by to spełniło swoje zadanie.
Natomiast no tak to tam wygląda. No ale mimo wszystko
ja tego framadylita nadal polecam,
Bo to jest świetne narzędzie, zwłaszcza z perspektywy organizatora, bo podanie tych wszystkich danych, wprowadzenie tego i stworzenie takiej ankiety jest naprawdę proste i wykonalne.
No, ale też odkryliśmy, znaczy odkryliśmy, to u nas w pracy jest to często używane, no i przez to ja też odkryłem i się zainteresowałem narzędzie, które stworzył sobie rząd austriacki,
Kancelaria Kanclerza Federalnego, czyli po prostu tej najwyższej osoby.
No tak, jest kanclerz Niemiec, to jest też kanclerz Austrii.
No i kancelaria tegoż właśnie stworzyła takie narzędzie,
które nazywa się Termino.
Termin, taki w sensie, na jaki się umawiamy,
termin to po niemiecku też termin, stąd też nazwa.
I teraz to narzędzie jest dostępne w językach niemieckim i angielskim.
Jeżeli Wy otworzycie ten link w przeglądarce, to otworzy się Wam z automatu po angielsku.
No i co ono potrafi? No ono potrafi oczywiście, to o czym już wspomniałem,
czyli stworzyć ankietę do umawiania się na konkretny termin,
do wybrania jednego z wielu różnych terminów.
Natomiast druga funkcja, która zwróciła w sumie moją uwagę też,
oprócz tego, że no to ta pierwsza jak najbardziej działa,
to przy tej drugiej już, no tego na przykład from a date o ilym wiadomo nie ma,
a mianowicie możemy stworzyć sobie taki nasz osobisty, prosty terminasz.
Kiedy jesteśmy dostępni? Możemy zaproponować jakimś naszym, nie wiem,
klientom, znajomym, interesariuszom, no kimkolwiek, kto by chciał z nami się
na coś umówić. Różne tak zwane sloty czasowe, jakieś takie zakresy czasu,
Kiedy jesteśmy osiągalni? I to mogą być całe dnie, to może być dzień w określonych godzinach, albo od dnia do dnia i tak dalej, więc można tam naprawdę bardzo gdzieś tam tym manipulować, nawet można jakieś ustawiać kolejności, w jakich kolejnościach to chcemy, tam jakieś preferowane, mniej preferowane i możemy wysyłać taki link, komu trzeba albo gdzieś udostępnić i osoby zainteresowane będą w taki link klikać i sobie wybierać spośród tego, co my zaproponowaliśmy,
No i to wszystko jest bajecznie dostępne.
Problem jedyny, jaki ja znalazłem we wpisywaniu tych danych,
to jest godzina. Ta kontrolka godziny jest dość dziwnie zaimplementowana,
bo tam trzeba strzałką lewo-prawo donawigować do dwóch cyfr godziny
i wtedy tam zacząć pisać i wtedy się te dwie cyfry godziny zamieni.
Potem jest chyba dwukropek i znowu trzeba przenawigować strzałką
Nie jest to na początku intuicyjne, ale zrobić się da.
No i potem możemy sobie w bardzo takiej fajnej tabelce przeglądać,
kto na jaki termin się nam zapisał.
No i w ten sposób możemy sobie tym czasem dysponować.
Tam możemy nawet pobrać plik CSV z rozpisanymi tymi wszystkimi datami.
A to wtedy to dość fajnie można sobie to potem chociażby w Excelu przejrzeć.
Albo jakimś programem przepuścić, który też to wspiera.
CSV to dość uniwersalny format, jak chodzi o podawanie różnych danych.
No i można w ten sposób sobie działać, jak najbardziej za darmo.
Tak jak wspomniałem, w sposób dostępny.
O ile jeszcze takie planowanie typowo spotkań można robić bez zakładania konta,
No o tyle już do takiego rezerwowania sobie konkretnych tam godzin, żeby ludzie się tam wpisywali,
no to trzeba już mieć konto. Ale konto też nie wymaga wiele danych, bo wystarczy e-mail i wystarczy nazwa użytkownika
oraz nazwa wyświetlana, więc nawet jeśli nie nazywa imię i nazwisko, czy jakoś tam, więc możemy się wpisać jako Misiu Łosiu
i też zostanie to jak najbardziej przyjęte i będzie można sobie w ten sposób funkcjonować.
No, problemy w tej części planowania spotkań są dwa.
To znaczy nawet w samym serwisie.
Po pierwsze, również tutaj mamy ten problem z tabelą,
że już kiedy wyświetla nam się kto, ile osób, na jaki termin zagłosowało,
to gdzieś się te przypisania kolumn rozjeżdżają.
Ja to zgłosiłem, bo zalecą tego narzędzia jest to,
Jako że to jest narzędzie instytucji państwowej,
to musi spełniać wymogi ustawy o dostępności.
Musi też posiadać deklarację dostępności i takową też posiada.
Twierdzą, że są zgodni z wymogami w 100%.
Ja już znalazłem błąd.
Ja ten błąd zgłosiłem. Dzisiaj dostałem też odpowiedź,
że technicy, którzy nad tą stroną pracują, już się temu przyglądają.
Ja też napisałem, jakie rozwiązania można by zaimplementować.
No i dość szczegółowo, technicznie rozpisałem, w czym rzecz.
No i podziękowali za właśnie taką szczegółową…
bardzo szczegółowy odpis z mojej strony i powiedzieli, że właśnie
osoby pracujące nad tym systemem już się przyglądają.
Czyli jest nadzieja, że to zostanie naprawione, mam nadzieję.
No a druga rzecz jest taka, że jednak też i tu, od czasu do czasu,
gdzieś czy maile z jakimiś potwierdzeniami,
Czy jakieś kilka opcji samotnych, które gdzieś tam umknęły w procesie lokalizacji
nadal się pojawiają w języku niemieckim? Ja to też zgłoszę oczywiście i zapytam też w ogóle,
czy byłoby zainteresowanie, chociaż wątpię niestety, bo te narzędzia rządowe
zazwyczaj są w tych językach, język danego kraju plus angielski.
Także czy byłaby zainteresowanie jakimiś dodatkowymi tłumaczeniami?
Natomiast nawet gdyby to było już chociażby tylko po angielsku,
No to jest to dla wielu osób, na pewno dużo więcej osób niż niemiecki, osiągalne.
Także będę się sytuacji przyglądał, będę się bawił, ale póki co, jeżeli
potrzebujecie takiego narzędzia, no to jak najbardziej gdzieś tam polecam,
bo jest to fajne, po prostu można udostępnić link, nieważne czy ktoś
na Messengerze, czy na Whatsappie, czy mailem, czy jakimkolwiek innym kanałem
może taką ankietę wypełnić. No i te dane potem zbiorczo można sobie po prostu podejrzeć, także życzę miłego testowania. Mam nadzieję, że komuś się przyda.
Jest jakiś prosty adres do tego narzędzia?
Termino.gv.at
O, no to myślę, że już nawet teraz nasi słuchacze, którym coś takiego mogłoby być przydatne, mogą tam zajrzeć, testować, a my zaglądamy do telefonu.
Bo mamy kogoś po drugiej stronie na linii. A kogo?
Dobry wieczór, Paweł Podolski z tej strony się kłania.
Dobry wieczór, Pawle.
I ja się chciałem zapytać, bo tutaj Piotrek prezentował nowego Zuma.
I poprosić o przypomnienie, jaki to model i jak on wygląda.
Czy jest podobny z wyglądu do H2SS?
Model to jest H5 Studio, opisane razem.
A jak on wygląda, to dokładnie czego niestety nie opiszę,
bo też sam tych zdjęć nie widziałem, a nie poprosiłem, żeby ktoś mi te zdjęcia
przed audycją opisał niestety.
Natomiast czy on będzie wielkościowo taki sam, czy może być minimalnie większy,
ale tutaj głowy nie dam. Może jeśli słuchanec, ktoś słabowidzący,
Dziękuję serdecznie, miłego prowadzenia audycji, do widzenia.
Dzięki Pawle, do usłyszenia, pozdrawiamy Cię serdecznie.
Nie, ale to nie wszystkie wasze wypowiedzi, bo już zaglądam na Whatsappa tym razem.
I tu mamy wiadomość głosową, jedną z jak na razie, z tego co widzę, dwóch.
A to będzie wiadomość od Rafała.
Wyślij wiadomość głosową, przycisk.
Dobry wieczór, to Mikołaj.
Tak, nośnę tego sygnału, sprawa się wyjaśniła.
Zostało skontaktowane z dziecią, potem dokładnie był problem w PLUS-ie.
No, oczywiście oni zwalali nowiny.
Potem tutaj po mojej stronie, że tak, coś tam, że moim telefonem coś skalał itd.
Oczywiście, bo twierdziłem jasno, że nieprawda, bo gdzie indziej dzwonię, to normalnie sygnał jest i tak dalej.
I po drugie też się dowiedziałem, że czy jest sygnał, czy nie jest sygnał, to jest to centrala, to jest odpowiada za to centrala.
No i ta słabona granica to nie odpowiedziała. Kazała poczekać chwilę, no i później mówi, proszę wyłączyć i włączyć telefon ponownie i już będzie wszystko okej. I już faktycznie tak było. Tak to są z nimi. To tyle, okej. Taka to historia.
Jest odpowiedzialna za generowanie sygnału. Ale fajnie, że udało się rozwiązać Twój problem. Dobrze, że się sprawa szczęśliwie zakończyła. A my odbieramy kolejny telefon. Magda tym razem jest z nami. Dobry wieczór.
Dobry wieczór. To znaczy tak, na początku chciałabym nawiązać do ankiety. Jestem bardzo zdziwiona, że jest taka duża dysproporcja między użytkownikami iPhona a androida.
Bo z tego, co obserwuję, te liczby były jakoś tak bardziej rozłożone,
bardziej po równo, a tutaj jest zdecydowana przewaga użytkowników voice-overa.
Ja tak sobie myślę, że liczba użytkowników NVDA właśnie spadła na rzecz macoesa,
bo teraz coraz więcej osób używa tego systemu.
Tak, to akurat mogą być dość słuszne wnioski. Ja mam wrażenie, że pewne kwestie, no niestety, mogą być zafałszowane przez niewielką próbę, na której była przeprowadzona ta ankieta, no 50 parę osób, no to jednak nie jest wiele.
Tak, ale właściwie nie o tym chciałam rozmawiać, a nie ukrywam, że miałam pewien problem z dodzwonieniem się do państwa na antenę, więc może teraz po prostu można byłoby w sumie zacząć o tym rozmawiać,
Rozmawiać, bo jak ja się dowiedziałam, zresztą Michał, ja tobie to powiedziałam.
Zgadza się i też miałem do tego przejść, bo domyślam się, że dzwonisz w kwestii forum przy DZD, nie tak?
Tak. I muszę powiedzieć, że jestem zbulwersowana tym faktem. Zresztą nawiasem mówiąc, poinformowałam cię o tym fakcie, bo uważam, że to powinno być nagłośnione.
Przede wszystkim dostaliśmy taką dość suchą informację od admina, od administratora forum.
Nawet właściwie nie przedstawił nam się i tak naprawdę w kuluarach dowiedzieliśmy się, poznaliśmy jego imię i nazwisko.
Ale oczywiście nie musi się przecież przedstawiać jako admin, ale mógłby właściwie.
Dostaliśmy od niego lakoniczną informację, że forum zostanie zamknięte.
Tak, ja może pozwolisz przytoczę ten komunikat w całości, bo mam go od Ciebie i mam tu go przed sobą.
I ten komunikat jest bardzo króciutki.
Szanowni Państwo, z uwagi na znikome zainteresowanie czytelników podjęto decyzję o zamknięciu forum serwisu Wypożycz DZDN.pl.
Forum zostanie wyłączone i zniknie z serwisu z końcem kwietnia bieżącego roku.
No i to jest tyle.
Tak, i to jest tyle. I muszę powiedzieć, że na forum…
To znaczy ja mogę dokładnie podać w komentarzu mail,
ponieważ na forum bibliotecznym toczy się dyskusja na temat postępowania,
Żeby po prostu jednak zatrzymać tę procedurę jest nawet coś w rodzaju petycji.
To znaczy wiele osób pisze maile z wyrażeniem dezaprobaty,
no bo jednak jak to możliwe, żeby po prostu forum, które działało od 2010 roku
Zostało tak nagle zamknięte, tak właściwie można powiedzieć
na zasadzie pstryknięcia palcem. Admin mówi, że zamyka forum
i zamyka forum. I tak właściwie nie wiadomo, czy to jest
jego decyzja, czy to jest decyzja kogoś, kto jest nad nim,
kto stoi nad nim wyżej w hierarchii pracowniczej. A ponad to,
Co jest oburzające, jest grono osób niewidomych, które nie radzi sobie tak dobrze z nowymi technologiami typu Zoom, Discord, komentarze nawet na Facebooku.
Szczególnie, że teraz był problem ostatnio z pisaniem komentarzy, pisaniem postów.
Więc dla takich osób takie forum byłoby praktycznie oknem na świat.
Jeżeli ktoś zamyka, to takie osoby są wykluczone cyfrowo,
bo takich osób pozbawia się kontaktu z ludźmi,
kontaktu ze światem, praktycznie okna na świat.
Jest to szczególnie bulwersujące,
przepraszam, ja tak sobie notatki pewne zrobiłam,
Z drugiej strony, Magdo, czy rolą biblioteki jest utrzymywanie forum?
Wydaje mi się, że rolą biblioteki jest jednak wypożyczanie książek.
I to forum jest jednak jakąś działalnością poboczną,
które oczywiście mogą realizować, ale nie muszą.
Tak, ale ja to też właściwie wspomniałam,
W swojej wiadomości przytoczyłam pewien cytat.
Chciałabym się też dowiedzieć, w jaki sposób przyczynia się to
do realizacji statusowych zadań biblioteki
ze szczególnym uwzględnieniem,
w regulaminu 3, podpunktu 2,
działalności bibliotecznej, informacyjnej
oraz zapewnienie czytelnictwa osobom niewidomym
Aspekcie naukowym, specjalistycznym i ogólnodostępnym.
Istnienie forum wpisuje się w działania informacyjne i biblioteczne.
Jednak w jaki sposób w te zadania statusowe wpisuje się jego zamknięcie?
Wiesz co, właśnie tak się bardzo zastanawiam. Czy istnienie takiego forum…
Ja szczerze mówiąc, ja nie należę do DZN-u.
I kompletnie nie korzystałem nigdy z tego serwisu internetowego.
I moje pytanie jest takie, jako do ciebie, jako do użytkowniczki tego forum.
Czego dotyczyły dyskusje, które się tam pojawiały?
Różnych rzeczy. Między innymi komentowanie księgozbiorów.
Wymienia na informacji dotyczących, było też na przykład forum o forum,
czyli można było na przykład przedyskutować sprawy związane
na przykład z budową, ze strukturą forum, z interfejsem,
tak jakby z jednej strony techniczne, z drugiej strony były też wątki
dotyczące samego czytelnictwa. Wiele osób pisało recenzje książek,
Były też wątki dotyczące np. analizy lektorów,
ale też było takie poboczne.
I tutaj muszę powiedzieć, że to forum było dosyć…
Ten wątek był taki troszeczkę…
Może nie mało, bywały na przykład grupy facebookowe,
na pewno mają więcej wpisów.
Ono było dość mało technologiczne,
ale dużo starszych osób,
Z jednej strony to było forum czytelnicze, ale z drugiej strony i aspekt technologiczny, kulturalny też się tam pojawił.
Na pewno taki aspekt integracyjny, tak?
Tak, zdecydowanie tak.
Pytanie, które rzucam i myślę, że fajnie by było, żeby rzeczywiście ktoś z przedstawicielstwa administracji czy zarządu, generalnie działu zbiorów dla niewidomych się w tej kwestii wypowiedział.
Czy to jest rzeczywiście taka działalność biblioteczna, ich zdaniem?
Jakie w ogóle mają wobec tego stanowisko? Ale z drugiej strony, kiedyś to forum powstało.
Pytanie, czy utrzymanie takiego forum jest naprawdę tak bardzo technologicznym wyzwaniem?
Czy jakie powody stoją za tym, żeby to forum zamknąć?
No bo samo utrzymanie takie technologiczne, takiego forum, no raczej nie jest wielkim problemem.
Bardziej jakaś ewentualna moderacja, jeżeli tam jakieś rzeczy się dzieją.
Tak, mi się wydaje, że dużo…
Miałby tutaj do powiedzenia Grzegorz Złotowicz, który był administratorem tego forum,
który tak naprawdę stworzył od podstaw ten cały serwis DZDN-u.
I to jest człowiek, który tak naprawdę ma z technologicznego punktu widzenia
powiedziałby ci najwięcej.
No bo ja nam muszę powiedzieć, że na to forum weszłam stosunkowo późno,
bo dopiero w 2019 roku tak naprawdę.
Ale co mi się podobało, jako zwykłej użytkowniczce, powiem ci,
kultura dyskusji.
Różnie bywa na różnych forach, szczególnie internetowych.
Różnie bywa, na różnych listach, na różnych platformach.
A tutaj kultura dyskusji naprawdę stała i dalej stoi na naprawdę wysokim poziomie.
I ludzie, jeżeli wypowiadali się, jeżeli pisali jakieś komentarze,
no to pisali zazwyczaj, pisali z sensem, pisali o czymś.
Po prostu, może dlatego, że to jest też specyficzna grupa odbiorców.
Całkiem być może.
Tak, są to czytelnicy, więc na pewno kultura słowa była nieco wyższa niż przeciętne, powiedzmy, emotki czy jakieś takie inne, bardziej, nie wiem, proste wypowiedzi, prawda, na innych forach, które można niejednokrotnie zobaczyć.
Ty jeszcze, Piotrze, chciałeś coś dodać do tego?
Ja się tego zastanawiam właśnie, czy tutaj nie są jakieś kwestie…
Opatrząc na to, co się na przykład działo ostatnio na forum Audiogames,
gdzie czasami serwery były obciążone przez boty, a w ogóle nie tylko fora
takie mają problemy, ale też tak zwane scrapery, czyli jakieś wyszukiwarki
internetowe, które dziś te dane zbierają, zwłaszcza te od firm,
które zajmują się sztuczną inteligencją, obciążają serwery.
Zastanawiam się, czy tutaj nie są kwestie kosztów, czy tutaj może być kwestia spamu, ale też nie jestem ani członkiem DZDN-u w tym momencie, ani źródłownikiem tego forum, więc zastanawiam się, czy tam…
Rozumiem, że tam rejestracje nie były otwarte, tylko miał dostęp ktoś, kto już ma konto w DZDN-ie założone, tak?
Tak, tak.
Więc to też raczej taka zamknięta grupa.
Więc tutaj raczej wiadomo, jak ktoś jest dobrym informatykiem, to jest w stanie na pewno system złamać powiedzmy.
Ale wydaje mi się, że tutaj chyba ten argument z botami bym chyba jednak obaliła.
Dlatego, że tam się trudno dostać. Tam trzeba być zarejestrowanym.
To znaczy wydaje mi się, że po prostu jakby powodem zamknięcia tego forum jest to, że ono się jakby nie wprost jednak wpisuje w działania biblioteki, a być może rzeczywiście, no ja nie mam dostępu do statystyk, nie wiem jaki tam był ruch i jaki był oczekiwany, że będzie ten ruch, ile będzie tych postów, ilu będzie użytkowników aktywnie brało udział w dyskusji,
Mogło okazać się tak, że np. na tysiące zarejestrowanych użytkowników, nie wiem jak duża jest baza DZDN-owska, to np. aktywnych użytkowników było tam zaledwie kilkanaście albo kilkadziesiąt.
I tylko te osoby pisały. Z drugiej strony, tak jak tu mówimy, prawdopodobnie to utrzymanie takiego narzędzia, jeżeli nie chcemy inwestować w jego rozwój, nie byłoby jakoś bardzo kosztowne.
Ale być może też mają miejsce mieć, że tak powiem, nowe jakieś…
Ma miejsce mieć rozbudowa serwisu DZDN, o której nie wiemy.
Może być na przykład w przyszłości planowana jakaś zmiana silnika
i dobudowanie czegoś w postaci forum, z którego korzysta garstka osób.
Najzwyczajniej w świecie jest zbędnym kosztem.
Ale tak naprawdę ten argument nie padł.
No właśnie, jest bardzo krótka informacja, która tak naprawdę mówi tylko o znikomym zainteresowaniu. I tyle.
Tak, i tak naprawdę mówi, ale nie podączy żadnych statystyk. Nie ma forum, nie ma zainteresowania, zamykam. Koniec, dziękuję, do widzenia.
że to forum właściwie żyło, to już właściwie była społeczność,
która się w jakiś sposób ze sobą zintegrowała i nie wiem,
czy rzeczywiście utrzymanie takiego forum generuje jakieś
duże koszty. No i właśnie, naprawdę nie wiem, co stoi
na przeszkodzie, żeby to forum zamknąć. Jaka jest podstawa
I prawna, i statkutowa…
To znaczy prawna akurat wydaje mi się, że jest bardzo prosta.
No bo jakby nie ma obowiązku utrzymywania czegoś takiego, prawda?
Zwłaszcza jeżeli, powiedzmy, zajmujesz się wypożyczaniem książek.
No to nie masz obowiązku utrzymywania forum.
Tu mam wrażenie, że tu w ogóle nie można mówić o jakiejkolwiek podstawie prawnej.
No wiesz, no nie wiem, ja powiem, ja, halo?
Tak, jesteśmy cały czas.
Nie, nie, ja powiem, nie wiem, nie do końca rozumiem motywacji,
admina, administratora, dlatego, że, dlatego, że po prostu,
jego informacja była dość krótka, przede wszystkim tak, też
można przeczytać, że, niesłusznie zbanował i, że
Admin kontrowersyjnie po prostu też banował użytkowników, a konkretnie jednego, ponieważ złamał regulamin, który jeszcze nie został wprowadzony w życie, więc po prostu admin stosował praktyki, które są takie, powiedziałabym, budzące pewną kontrowersję.
Czyli to też nie było tak, że tam było, jak rozumiem, na tym forum wszystko idealnie, że zaczynały się pojawiać jakieś problemy?
I jak przyszedł nowy admin za czasów Grzegorza Złotowicza, było idealnie.
A jak przyszedł nowy admin, zaczęły się, jakby przyszła tak zwana nowa miotła, jak mówią,
zaczęła po swojemu zamiatać i wprowadziła regulamin, który nie zawsze wszystkim się podoba.
Troszeczkę odnosiłam takie wrażenie, chociaż mówiąc kolokwialnie,
że tak trochę zaczął rózgą, żelazną rózgą, paść tą całą trzodę, że tak powiem.
Więc przepraszam za ten kolokwializm, ale po prostu można to naprawdę wnioskować
z wpisów pewnych… Po prostu jego działanie budzi pewne kontrowersje.
To wydaje mi się, że zapadła decyzja, żeby rozwiązać problem rasa dobrze i skutecznie.
Tak. I właśnie, a jednak naprawdę są osoby, które chcą, żeby to forum żyło.
I teraz proponuję, Magdo, żebyśmy do tego przeszli, bo dyskutować o tym możemy jeszcze długo,
ale my tu nic nie uradzimy. A co można w tym momencie zrobić? Czy jest jakaś petycja?
Czy można gdzieś na przykład się odezwać w tej sprawie?
To znaczy jednej konkretnej petycji nie ma.
A myślę, że warto by było stworzyć.
Ale wielu użytkowników pisze osobne maile.
To czy możesz podać adres, gdzie można te maile wysyłać?
Oczywiście, tylko tak się zastanawiam, czy nie łatwiej byłoby podać to w komentarzu, czy mam to podać tutaj?
Podaj proszę tutaj i ewentualnie potem jeszcze w komentarzu.
Dobrze, zaraz sobie… tak, więc ja to podam tutaj, a potem podam to w komentarzu.
Sekretariat małpa gbpizs.gov.pl
Jeszcze raz, bo ten mail jest troszeczkę dziwny.
Sekretariat małpa gbpizs.gov.pl
Więc ja go tutaj dodam w komentarzu.
Tak, bo to Główna Biblioteka Pracy i Zabezpieczenia Społecznego.
Czyli to jest ta jednostka, pod którą teraz podlega.
Tak, tak, tak. Jeszcze z Zabezpieczenia Społecznego.
Aha, PIS i Zabezpieczenie Społecznego.gov.pl
i numer telefonu 509-787-563.
I to jest wiadomość, którą dostaliśmy.
Dostaliśmy to są informacje właściwie do kogo można byłoby się, do kogo można byłoby uderzyć.
Dostaliśmy to właściwie od pana Grzegorza Złotowicza.
Więc najlepiej będzie jak to podam po prostu w komentarzu.
Będzie łatwiej będzie wyłuskać te informacje.
Oczywiście.
I jakbyś, może to byś zasugerował jakąś petycję, bo ja nigdy takiej petycji nie tworzyłam mówiąc szczerze.
Jeśli mam być szczery to ja też nie.
Wiem, że są jakieś serwisy do tworzenia takich petycji, ale żadnego konkretnego pod względem dostępności w tym momencie nie jestem w stanie polecić.
Tak, i napisaliśmy wczoraj, nie wiem ile można, ile jest czasu na rozpatrzenie danego pisma, czy to jest 30 dni, czy to jest 30 dni roboczych, czy zwykłych kalendarzowych, jak to wygląda prawnie. Ktoś może wie?
No, chyba nikt z nas.
Chyba nikt…
Tak, tak, no bo to też właściwie to pismo musi swoje, że tak powiem, w urzędzie pokochać.
No tak, jest jakiś tam czas na odpowiedź.
I tak właściwie nikt nie dostał odpowiedzi, bo wczoraj parę osób pisało i odnosiło się w wątku, że dana wiadomość została napisana.
Myślę, że też zawsze jakąś alternatywą trzeba by zobaczyć, czy np. jeżeli to pismo ma rzeczywiście mieć taki wymiar w 100% urzędowy, pytanie czy Główna Biblioteka Pracy i Zabezpieczenia Społecznego ma jakąś np. swoją skrzynkę w systemie ePUAP.
Jeżeli ma, to może warto też tam wysłać tzw. pismo ogólne.
Tego nie wiem i szczerze mówiąc będę chciała się dowiedzieć.
I jak nie dostanę żadnej odpowiedzi, powiedzmy do piątku,
no to postaram się poszukać jakiegoś adresu korespondencyjnego,
żeby móc to pismo wysłać metodą papierową,
bo na to już będą musieli odpowiedzieć, bo to już będzie…
Można powiedzieć, że mail gdzieś tam zawieruszył się w skrzynce i tak dalej, a jednak pismo drogą papierową napisane, to tak trochę…
Ale właśnie takim też systemem, który gwarantuje to, że te pisma docierają, które wysyłamy, jest właśnie pułap. Ja bym też tą drogą spróbował czegoś poszukać.
Wiesz co? Chyba nie. Nie wiem, nie sądzę, ale…
Tak, bo mamy coś takiego jak elektroniczne potwierdzenie odbioru w ePUAP-ie.
I to jest gwarancja i to jest potwierdzenie, że dane pismo zostało dostarczone.
A jak to wygląda? To znaczy, że każdy urząd ma to?
Powinno to mieć, powinna być taka… no trzeba by było tego poszukać.
Też Magdo, nie powdam Ci tutaj rozwiązania od początku do końca,
ale jakby rzucam temat.
Ja wiem, kogo można o to zapytać, no bo mówię, Grzegorz Złotowicz jako osoba, która jest informatykiem, on taką wiedzę ma praktycznie od podstaw.
Bo on tak naprawdę ten serwer i serwis stworzył, znaczy serwer nie, ale serwis stworzył od podstaw, więc wydaje mi się, że to będzie chyba kompetentna osoba.
I ja zamierzam zaraz po audycji napisać do niego i napisać w odnośnym wątku.
Fajnie byłoby w ogóle wiedzieć, wydaje mi się, kto podjął decyzję o zamknięciu forum i do tej osoby konkretnie wysyłać te informacje.
No bo tu mamy, z tego co mi wkleiłaś, to jest taka bardziej informacja, że użytkownik, który się podpisuje jako admin.
Fajnie by było wiedzieć, kto to jest. W Biuletynie Informacji Publicznej widzę, że Emil Skarżyński odpowiada za dział zbiorów dla niewidomych.
Natomiast też tam nie ma żadnego kontaktu mailowego do pana Emila, więc pytanie, jak się skontaktować w jakiś taki sposób.
Oficjalny, o tak bym to powiedział.
No tak, no tak, więc trzeba będzie to jeszcze bardziej…
Trzeba będzie się nad tym tematem jeszcze bardziej pochylić,
ponieważ mówię, do końca kwietnia nie jest dużo czasu.
Z jednej strony nie jest dużo czasu, ale z drugiej strony jest na tyle dużo czasu,
żeby właśnie takie sprawy rozwiązać.
Dziękuję Ci, że mi podałaś pomysł dotyczący Platformy ePUAP.
Nie wpadłabym na to, mówiąc szczerze, ale jest to na pewno dobry trop,
którym na pewno pójdę, jeżeli nie jesteś to na pewno inni użytkownicy.
Dobrze, że ten problem zgłosiłam tutaj, bo muszę powiedzieć,
że Tyflo Przegląd cieszy się ogromną słuchalnością wśród osób niewidomych
I może wtedy ktoś, może po prostu ten problem będzie bardziej zauważony. Przynajmniej taką mam nadzieję.
No nic. Bardzo Ci dziękuję, bardzo Wam dziękuję za rozmowę.
A jak dalej się temat będzie rozwijał, to na pewno będę jakoś informować.
Jasne, jasne. Dzięki za telefon. Do usłyszenia.
Do usłyszenia.
Widzę, że tu telefony do nas dzwonią. Pytanie, czy w tej samej sprawie, czy w jakiejś innej, to się dowiemy, jak odbierzemy kolejny telefon.
Ale na razie, ale na razie nikt do nas nie dzwoni, ale za to mamy komentarze.
Na przykład mamy komentarz od Krystiana.
Witajcie! Właśnie wyszedł model Gemini 2.5 Pro.
Ponoć potrafi pracować z oknem kontekstowym do miliona tokenów.
Z innych ciekawostek warto potestować notebook LM od Googla.
Kilka milionów słów potrafi w jednym pliku przetwarzać, jak się nie mylę.
I tu jest jeszcze dalsza wypowiedź.
Dodatkowo potrafi odpowiadać na pytania nie tylko bazując na tekstach, którymi go nakarmiliśmy.
I na koniec, jak ktoś chce darmowy klucz API, to Studio AI Google pozwala na wygenerowanie klucza i m.in. testowanie Gemini 2.5 Pro.
Teraz jest tyle darmowych AI, że nie ma sensu płacić.
Tak napisał Krystian. No rzeczywiście sporo tego ostatnio, tylko tak z drugiej strony, co chwilę jest coś nowego, co chwilę jest coś, co wychodzi i jak dla mnie to jest aż trochę przesyd tego.
Czata GPT mam tam swoje projekty, wszystko poustawiane już od pewnego czasu i jakoś przynajmniej na razie dobrze mi z tym.
Natomiast pytanie, czy będzie warto w przyszłości przesiąść się na coś innego.
Zalew Waszych komentarzy, ale też i telefonów, bo mamy kolejny telefon.
Dobry wieczór, kogo witamy?
Dobry wieczór, Słodkowicz Grzegorz z tej strony.
Magda mnie skutecznie wywołała wilka z lasu, więc żeby
uporządkować trochę ten przydługi temat, to tak pomyślałem
zadzwonię. No i cóż, tak żeby w skrócie, bo w zasadzie
pewnie no tutaj wielu z wielu z nas słuchających to z
biblioteką ma obecnie pewnie jakiś tam kontakt z nikomu
albo korzysta to jakoś tam sporadycznie, albo wcale.
Natomiast rzecz polega, jakby sedno sprawy polega trochę na tym,
że na jakimś tam etapie rozwoju,
na przykład osoby nowo ociemniałe,
jak trafiają jakoś tam wcześniej czy później trafiają do biblioteki,
no i wtedy już to forum mają tak jakby na tacy podane,
ono sobie po prostu tam jest, jakaś w miarę przyjazna atmosfera,
jakieś tematy technologiczne, jak mają jakieś pytania i tak dalej,
to sobie mogą rozwiązać.
Oczywiście wiadomo, że jak później ktoś się tam rozwija już technologicznie,
No to gdzieś wypływa na szerokie wody, ale to jest taka w sumie
no fajna o tyle sprawa to była, że no dla takich właśnie
porządkujących, mało zorientowanych technologicznie,
albo dla osób, które nawet może by ogarniały tam jakieś
scrollowania po tych fejsach i tych dużych społecznościówkach,
to po prostu nawet im się tego na przykład nie chce robić
z różnych powodów. No tutaj jest to tam, no taki właśnie był to
zresztą pomysł ludzi, którym też do niego podchodziłem
Jestem sceptycznie jako w sumie twórca i później moderator przez długie lata
tego całego forum, no to tam ze średnim entuzjazmem zawsze jakaś tam dodatkowa robota,
więc jak nowego, mojego następcę, to nawet rozumiem, żeby się chętnie tego pozbył.
Natomiast jednak ten wymiar społeczny, że dla tych osób początkujących
albo jakoś słabo zintegrowanych społecznie, też wiemy w jakich warunkach życiowych
nasi bracia, czy tak powiem, w dysfunkcji wzroku i siostry żyją,
czyli gdzieś na jakichś małych wioskach, w atmosferach różnych,
gdzieś tam z otoczeniem kontakt jest na ogół taki sobie,
albo często jest taki sobie, bo po prostu nawet jeżeli ma tam się
jakichś bliskich, dalszych, bliższą i dalszą rodzinę, no to też mentalnie
to są jakby trochę czasami inne planety, inne orbity.
No a takie forum załatwiało pewnie taki właśnie to, co żeście wspomnieli,
Także trochę integracyjnie, trochę tak samopomocowo.
No i to miało jakiś tam…
I nadal dla sporej części osób
zakładam, że ma ten wymiar takiego właśnie
wygodnego, bezpiecznego miejsca, niewymagającego technologicznie,
w którym się tam mógłby jakoś odnaleźć.
I jest pod ręką, tak?
Tak, no i jest pod ręką. Natomiast też w tym takim aspekcie właśnie
tych osób nowo ociemniałych, że tam gdzieś się, no nie wiem, trochę tam obsłuży
tą przeglądarkę, pierwsze kroki gdzieś tam to, no ale jest w stanie sobie
kliknąć, wejść na to forum bez jakichś tam, no i też sobie bez jakichś
takich stresów, no bo wiadomo, że to jest tylko dla zalogowanych,
czyli tylko dla osób, które takie czy inne problemy z dysfunkcją wzroku
też mają, więc tak jakby w swojsko, można powiedzieć, w swoim gronie.
I rzeczywiście były też w tym wątku, taki tam, żeśmy wyprodukowali
od, pod tym wpisem nowego admina sto parę wiadomości i też pojawiały
Znajdują się takie właśnie głosy osób, które rzeczywiście kiedyś po utracie wzroku zaczynały na tym forum.
Teraz się gdzieś tam potem, no jakoś tam z biblioteką, no nie korzystają, bo już mają ciekawsze rzeczy, powiedzmy.
Natomiast gdzieś to zawsze jest ten taki wymiar trochę sentymentalny i też tych początków.
Także to kiedyś, do kogoś też może to być w przyszłości jakoś tam przydatne.
I zresztą też jak ja sobie wspominam swoje młode lata jako nastolatek, no to też, no wtedy jeszcze nie było internetu.
Ale te wory kaset, które mi przysyłali z Kąt Wiktorski,
no to tam w tych moich warunkach w integracyjnej szkole średniej
z rówieśnikami kontakty były jakie były.
Nawet jeżeli nie tak, że żadne, no to niezbyt jakoś głębokie
i nie na jakimś specjalnym poziomie intelektualnym.
No jednak te książeczki, no to robiły robotę i tam wnosiły sporo
w tamten mój rozwój na tamtym etapie.
Więc no jakoś jest do tego, mam do tego jakiś tam trochę
No i też zakładam, że sporo osób z nas, czy tam słuchających, to gdzieś tam jakiś epizod z biblioteką na jakimś etapie swojego rozwoju pewnie miało, więc to bardziej na takiej zasadzie jest to istotne. Może już nie teraz dla mnie, czy tam dla kogoś, dla sporej części tutaj słuchających, ale może dla kogoś w przyszłości też to by mogło coś tam wnieść do życia.
Też pamiętam te wory kaset.
No właśnie to jest taki ten i teraz to w sumie ja rozumiem
jak mówię tego mojego następcy, że musi robić przy tym nie chcę
bo to rzeczywiście przeczytać dziesięć wiadomości tam na tydzień
to może być trudne bo tam trafik to jest ten ruch to tam jest
niewielki. No ale okej zawsze jak można coś się pozbyć to
to wiadomo, że trzeba próbować. Natomiast tak mówię,
no szkodliwość społeczna tego jest taka, że dla niewielkiej
może nie wiem czy dla kilkuset czy kilkudziesięciu nawet
No to po prostu zlikwidowanie tego będzie oznaczało, że nie przerzucą się na inne platformy społecznościowe, tylko po prostu gdzieś tam wrócą do takiego stanu, powiedzmy, wykluczenia społecznego czy cyfrowego. No i to jest takie słabe w tym.
Szkoda też, że tak naprawdę nie bardzo wiadomo, do kogo można imiennie adresować jakieś skargi uwagi za żalenia, bo de facto nikt się pod taką decyzją nie podpisał.
Oczywiście i dlatego ja też zaproponowałem na tamtym wątku forumowym, żeby w ogóle się nie bawić w to, czy to ten mój następca, czy to kierownik, czyli właśnie wspomniany Emil.
Bo po prostu zakładam, że panowie się tak czy inaczej między sobą dogadali, że są zgodni w tej sprawie, że to trzeba zlikwidować.
To nie było tak, że ten admin nowy sobie po prostu podjął taką decyzję.
Tylko tam jakoś działając w porozumieniu uznali, że to tak będzie lepiej dla wszystkich, a na pewno dla nich.
Zaproponowałem, żeby w ogóle się nie bawić z konwiktorską,
tylko uderzyć poziom wyżej do sekretariatu dyrektora
Głównej Biblioteki Pracy, którego DZN jest jakby
jednym z działów tych dwóch. Są te zbiory, znaczy
Główna Biblioteka, czyli ten organ ministerstwa, który w 2013
roku przejął pod swoje skrzydła, przyjął dawny BCPZN.
No to ta dawna biblioteka, pora strukturyzacji, oczywiście
po przebudowie, ale te zbiory, no to jako dział zbiorów dla
Włączone do tej głównej biblioteki pracy. No więc zaproponowałem tam ludziom, żeby po prostu pisali bezpośrednio do biblioteki na sekretariat tej głównej biblioteki pracy.
I to wtedy jakby wiadomo, że pójdzie jeszcze wyżej. No i tak czy inaczej w gestii dyrekcji samej biblioteki, a nie zastępcy dyrektora, czyli Emila Skarżyńskiego, zastępcy dyrektora do spraw BZD.
No, sprawa jest w sumie mało jakby istotna, no tam spobieg to mi na przykład nie spędza,
bardziej kwestia jest to trochę raz, że sentymentalnie, dwa, że rzeczywiście te treści miały tam to,
co Magda mówiła, one rzeczywiście były na poziomie. Niektóre komentarze tam, które ludzie pisali,
to kurczę, dałbym głowę, że nawet lepsze komentarze niż te dzieła, które były komentowane.
Także fajnie było czasami sobie poczytać, no i tam czasami też wracam.
No i zresztą zawsze jest to jakaś tam rzecz, która dla części niewidomych, może niekoniecznie dla nas,
To może być przydatne i to się tak ucina się, wywala się w kosz po prostu bez sensu.
To nie ma racjonalnych powodów, to nie ma zatem żadnych.
No ale spoko, no tak to po prostu jest.
Więc tak czy inaczej warto to jakoś trochę, jak ktoś ma chwilę czasu,
to tam oprotestować mailowo, bo napisanie maila nie wymaga wielkiego wysiłku.
No a wiadomo, że jakiś ruch się wtedy wygeneruje statystyczny.
Tak, no i przynajmniej będzie widać, że rzeczywiście jest dla kogo to forum utrzymywać.
To prawda, no a też przy okazji fajnie, że się ten temat przewinął w Tyflo Przeglądzie, no bo na zasadzie historycznego śladu gdzieś tam w archiwach też to pozostanie, tak, tak, dokładnie.
Jasne.
No to nie wiem. Także tam jakieś boty czy coś, to w ogóle to nie jest ta liga, bo to tam nie ma, znaczy nie było nigdy dotychczas przez te 12 lat, jak to od 2010 ja to tam uruchamiałem w listopadzie,
15 lat prawie 14 i pół to jakieś tam to tam jakieś automatyczne dostępy nie to w ogóle to to to to nie było takiej opcji żeby ktoś tam się w takie rzeczy bawił.
No tak bo tam skoro to jest powiązane z kontem to to musi być zawsze ręczna aktywacja.
No można by sobie jakieś pisać pewnie w PHP tam naklepać albo w Pythonie jakiegoś bota który coś miał tam spanować na tym forumie no ale to w sumie nie spotkałem się z przejawem takiej aktywności.
Jeżeli może bym kogoś takiego spotkał tam wśród użytkowników, to bym pogratulował inwencji.
Też nie bardzo wiem, co by tam było do osiągnięcia w ten sposób.
Także to takie są sprawy.
Okej Grzegorzu, no to dzięki w takim razie za podsumowanie tego tematu.
Dzięki za rozmowę, no i do usłyszonka. Trzymajcie się, hej.
Do usłyszenia, trzymaj się, pozdrawiamy cię serdecznie również.
No dobrze, to zajrzyjmy teraz do Tyflo Świata, bo ukazał się kolejny numer czasopisma Tyflo Świat i cóż my tu mamy?
A między innymi o robotach przewodnikach będzie można poczytać, to Rafał Harłampowicz, będzie można poczytać rozmowę Damiana Przybyły z Rafałem właśnie też o dziesięcioleciu asystentki Amazon,
Aleksie będzie o streamerach firmy Wim.
To są streamery audio. Będzie o klawiaturach mechanicznych.
O konfiguracji komputera dla osób słabowidzących.
I też o zastosowaniu tabletów dla słabowidzących.
Będzie też można poczytać na przykład o aplikacjach do podwójnego uwierzytelniania.
I teraz zobaczmy sobie, jakie tu mamy w ogóle artykuły.
W spisie treści mamy artykuł
Porozmawiaj ze mną proszę, czyli właśnie rzecz o
Aleksie.
Czekając na robota, to jest artykuł
Rafała Harłampowicza.
Streamer win. Czy to urządzenia warte uwagi?
To Radosław Morawski napisał ten artykuł.
Kolejny tekst to
O, komputer słabym okiem, czyli co zrobić, by lepiej korzystać.
Michał Dębiec, Samsung Galaxy Tab S10 Ultra.
Recenzja z perspektywy osoby słabowidzącej, to jest tekst Kariny Machały.
Zresztą to takie też nawiązanie do audycji, którą mamy w archiwach
Tyflo Podcastu, która jakiś czas temu się pojawiła.
Karina też o klawiaturach mechanicznych napisała artykuł, więc możecie sobie go poczytać, możecie też posłuchać Tyflo podcastu na temat klawiatur mechanicznych, na temat przystosowywania tych klawiatur do swoich potrzeb.
No i co mamy jeszcze? Microsoft Authenticator i Google Authenticator, zastosowanie jej możliwości.
O tym z kolei Kamil Żak napisał.
A rzeczywiście Authenticatora, czy to od Microsoftu, czy to od Google’a, naprawdę warto używać,
bo to są narzędzia do tego tak zwanego dwuskładnikowego uwierzytelnienia,
więc wszędzie, gdzie się tylko da, włączajcie to sobie. Naprawdę.
Jeżeli nie chcecie mieć problemów, bo coraz częściej jednak pojawiają się wycieki haseł,
A takie dwuskładnikowe uwierzytelnienie jest dodatkowym zabezpieczeniem, które naprawdę może okazać się nieocenione w sytuacji, jeżeli wasze hasło gdzieś wycieknie.
No i jeszcze mamy artykuł Tomasza Matczaka na temat generatora muzyki Suno AI.
Więc coś dla fanów sztucznej inteligencji, jak to się sprawdza w praktyce, o tym też sobie poczytacie w najnowszym Tyflo Świecie.
Tyfloswiat.pl, zapraszamy bardzo serdecznie do odwiedzania tej strony i zasubskrybujcie sobie zresztą tak w ogóle w waszych czytnikach RSS kanał z aktualnościami, bo tam pojawiają się nie tylko te rzeczy, o których mówiłem teraz, ale co jakiś czas pojawiają się artykuły na ciekawe tematy, więc jeżeli na przykład już wszystkie audycje z Tyflopodcastu wysłuchane,
Albo na przykład wolicie sobie poczytać, a nie posłuchać, no to Tyfloświat poleca się waszej uwadze.
No dobrze, a teraz przechodzimy dalej. To może byśmy coś Piotrze w coś zagrali?
A jak najbardziej, bo kilka nowości się pojawiło. Tak, co ciekawe, to chyba taki pierwszy raz, że mamy trochę treści dla dorosłych tym razem.
Ale nie tylko, bo zaczniemy sobie myślę od czegoś bardziej uniwersalnego, mianowicie
dla, zaczniemy sobie myślę od nowej gry wyścigowej, która się nam pojawiła na
platformie Steam.
Gra, która do 28 marca, a więc do piątku jeszcze jest
obniżona o 15 proc., mianowicie gra się po prostu nazywa
Audio Race. Będzie link do tej gry na Steamie, gra jest dostępna zarówno na system Windows, jak i macOS i czytając opis tej gry to możemy się dowiedzieć, że ta gra wyścigowa spowoduje, że nam zacznie bić serce szybko, stworzona pod kątem dostępności, dostosowana dla osób z niewidomych słabowidzących.
Nawigujmy po trasach, używając dźwięków i komunikatów.
Te komunikaty zaprowadzą nas po każdym zakręcie aż do mety,
miejmy nadzieję, na pierwszym miejscu.
Mamy kilka samochodów i tras do odblokowania.
I ścigamy się, żeby osiągnąć jak najlepszy czas.
To jest gra generalnie od ludzi, którzy chyba teraz po prostu
podpisują się jako Audio Game Association, czyli to są ci ludzie, których gry mogę spokojnie powiedzieć są bardzo nierówne.
To znaczy mamy tam naprawdę dobre gry, tak jak serię Hellhunter, gdzie deweloper nawet aktywnie z ludźmi na forum dyskutuje i wprowadza różne sugestie.
Po grach pokroju Blind Questa, Audio Gladiatorów i innych produkcji, które budzą mieszane uczucia.
Co ja mogę o tej grze powiedzieć?
Ona nie jest jakoś bardzo, na szczęście, droga jak na grę audio.
Normalnie kosztuje 30 zł, w tym momencie 27, na tej obniżce, która obowiązuje.
Ale wiadomo, Forza to nie jest.
Jak ktoś grał w Forze i oczekuje tutaj czegoś na podobnym poziomie,
za to mogę tą grę pochwalić za dźwięki.
Na pewno oprawa dźwiękowa jest fajna.
Te trasy, po których jedziemy, mają dużo otoczenia.
Wszystkie samochody, które odblokowujemy, mają różne dźwięki silników.
Te silniki są nawet dobrze zrobione, aczkolwiek trochę ciche.
Samo sterowaniem autem też wymaga trochę nauki.
Faktycznie te parametry samochodów, które zresztą też możemy sobie
w bardzo ograniczonym stopniu ulepszać, bo możemy ulepszać silniki,
hamulce i opony wraz. Nie ma tutaj jak na Fordzie, gdzie mamy
np. 3-4 poziomy danej części, którą możemy sobie ulepszyć.
To ma faktycznie wpływ.
Tych czas trochę jest, jest ich przynajmniej 10, jak nie więcej.
Samochody są 3, więc samochodów jest trochę mniej.
Natomiast niestety w tej grze też dużo zawartości nie ma.
Ja myślę, że jak ktoś spokojnie usiądzie, tak jak ja to zrobiłem ze znajomymi kilka dni temu, chyba wczoraj,
jak tą grę testowaliśmy, no w pół godziny można wszystko odblokować.
Także niestety szkoda, że ta gra jest tak krótka.
Też ścigamy się generalnie na czas.
Zajmujemy miejsca różne i gra nam o tym powie, które miejsca zajęliśmy
i ile nam brakowało do pierwszego miejsca, gdyby nam poszło źle.
Natomiast niestety nie jest to tak, że słyszymy inne samochody na tym torze.
A szkoda. Ja mam wrażenie, że najlepsza gra wyścigowa od tych osób to był…
AudioSpeed to akurat była gra, w której ścigaliśmy się statkami kosmicznymi.
To sterowało się dosyć trudne, ale dzięki temu ta gra, wydaje mi się, była bardzo ciekawa.
Niemniej jednak, jeśli za kogoś Forza była za trudna, ale szukacie czegoś trochę prostszego,
to myślę, że warto sobie tą grę mimo wszystko ściągnąć.
Ale też jeśli jesteście takimi zajadaczami już trochę za bardziej zaawansowanymi,
szuka się czegoś więcej, brakno, to też tutaj myślę, że warto Wasze oczekiwania tak trochę stonować,
tak jak zresztą dużo osób pisało na forum R-Games. Nie jest to gra zła, ale też, no mówię,
niestety nie jest jakoś bardzo długa, a szkoda, bo pomysł nie jest zły.
Fajniej byłoby, gdyby po prostu tej zawartości było trochę więcej, ale
jeszcze raz, Audio Race na Steamie do piątku.
Gra jest dostępna nawet na przecenie zarówno pod system Windows, jak i macOS.
A teraz przechodzimy do tych gier, w których znajdziemy treści do dorosłej, czyli to są
gry 18+, i jak to często bywa w przypadku takich gier, są to tak zwane Visual Novel,
Czyli to są takie gry, w których generalnie więcej czytamy niż gramy.
Generalnie w tych grach chodzi o to, żeby podejmować dużo decyzji.
No ale przez to, że te gry w dużej mierze bazują na tekście, są one dla nas bardzo dostępne.
I nie inaczej jest w przypadku tych dwóch gier, które znaleźli dla nas użytkownicy forum Audiogames.
Pierwsza gra nazywa się Between Two Worlds
i jest dostępna zarówno ze Steama, jak i z Itch’a, jeśli ktoś Steama nie lubi.
I tutaj znów opis mamy taki.
Co zrobisz, kiedy bariera pomiędzy fantazją, a rzeczywistością zniknie?
Ty i twoi znajomi gracie sobie w proste takie stołowe RPG,
takie Dungeons & Dragons, takie gry, które gra się razem generalnie.
Gramy w tą grę, jesteśmy w takim świecie
W świecie, który nazywa się Eochora.
Ale podczas gry zaczynają się dziać jakieś dziwne rzeczy tobie.
Tylko tobie.
Każdej nocy zaczyna cię odwiedzać jakaś nieznajoma kobieta.
Twoi znajomi zaczęli się dziwnie zachowywać.
Co się dzieje?
Ta gra bardzo bazuje na fabule.
fabule, w której bierzemy, w której wcielamy się w bohatera, a może antybohatera.
Wybór należy do nas, zależnie od tego jak podejmiemy decyzję.
Albo uratujemy świat
i zostaniemy z tymi, których kochamy,
albo będziemy razem z nimi rządzić ciemnością.
A i może w międzyczasie będziemy mieli też trochę zabawy.
Co też jest ciekawego w tej grze, tutaj autor chwali się tym, że gra ma pełną ścieżkę dźwiękową.
Tutaj zarówno muzykę i dużo efektów dźwiękowych.
Chwali się tym, że ta gra ma dużo więcej muzyki niż często spotykane w różnych nowelach tego typu.
I to generalnie na forum ludzie potwierdzają.
I co jest też fajnego, co myślę, że też można pochwalić…
W ogóle następna gra, o której zresztą powiem, jest napisana w filmiku Ren’Py,
więc po prostu po starcie naciskamy V, aby włączyć sobie udźwiękowienie przez SAPI lub SHIFT C,
żeby nam gra wysyłała tekst do schowka i wtedy będziemy mogli w tą grę sobie bez problemu grać.
Zobaczę tylko czy ta gra jest dostępna tylko na Windowsie, czy też jest dostępna na Macu.
Generalnie widzę, że kosztuje 50 zł i czy mamy tutaj…
Oczywiście mi tutaj wszystko uciekło.
Tak, mamy tę grę dostępną na wszystkie systemy tak naprawdę, czyli Windows, Mac i Linux.
Także jeśli szukacie gry na swojego Maca, no to można.
I co chciałem jeszcze powiedzieć, że autor właśnie dołączył do forum Audiogames
i, co ciekawe, dla nas opisał, jak wszystkie postacie w tej grze wyglądają.
Więc zarówno nasza postać, jak i wszystkie pozostałe osoby, które w naszej
podróży napotkamy.
Też obiecał, że w kolejnych aktualizacjach, tam ma być jeszcze jeden rozdział do tej gry
dodany, też będzie dbał o to, żeby jeśli jakieś zdjęcia gdzieś się pojawią, no to one
też już będą dla nas opisane, także to też można pochwalić, że tutaj
autor postanowił po prostu nam też dodatkowo jakieś informacje podać
i tą dostępność jeszcze bardziej dla nas poprawić.
I następna gra też napisana w silniku Ren’Py nazywa się Twelve Goddesses.
I tutaj też mamy właśnie informację, że tutaj mamy trochę treści dla dorosłych.
Chyba nawet więcej niż w tamtej grze, jeśli chodzi o tą poprzednią grę.
Tam autor napisał, że 95% to jest fabuła,
natomiast możemy też napotkać jakieś sceny związane z seksem.
Jakby ktoś się zastanowił, jakie tam dokładnie treści są.
A tutaj opis mamy taki,
że wcielamy się w starszego mężczyznę, 69-letniego,
który pewnego dnia po prostu zakłada sobie słuchawki,
żeby posłuchać muzyki w swoim domu,
bo chciał sobie trochę jazzu puścić,
ale nagle w jego dom uderza samolot.
Ten mężczyzna ginie
i nagle budzi się w jakimś zupełnie innym świecie jako nastolatek.
I to jest początek opisu.
I tutaj mamy informację, że to nie jest Isekai.
Isekai to jest taki typ, czy to anime, czy to jakieś książki,
w której ktoś jest właśnie reinkarnowany do jakiegoś świata z reguły,
świata takiego fantastycznego.
Ale generalnie w Isekai takie osoby zostają bohaterem tego świata.
A tutaj mamy podkreślone, że właśnie my bohaterem nie zostaniemy.
Nie dostaniemy jakichś nadludzkich mocy.
Nie staniemy się jakimś bohaterem.
Natomiast mam informację, że to jest historia
przyjaźni, miłości, łez, krwi i pasji
na bazie książki o tym samym tytule.
Tutaj książka jest po wietnamsku, bo grę też stworzyła właśnie osoba z tego kraju.
Tutaj osoby, które są z Wietnamu na forum Arunie zresztą piszą, że to jest ponoć bardzo ulubiona książka tam
i ta gra bardzo fajnie ją przekłada. Oczywiście gra jest dostępna po angielsku, jakby ktoś się zastanawiał.
No i tutaj mamy też dużo scen bitew, informacje i takich scen, no właśnie bardziej 18+.
I tak jak w poprzedniej grze, tutaj literką V sobie włączamy udźwiękowienie.
Gra też jest opatrzona fajną muzyką, tutaj mamy dużo muzyki takiego popu
wietnamskiego ponoć, trochę piosenek skoverowanych.
Dużo osób pytało o ten soundtrack, także też on musi być dosyć dobry.
I ta gra akurat chyba jest tylko na Steamie.
I co ciekawe, ona jest zupełnie darmowa. Możemy wesprzeć autora dotacją,
natomiast jeśli chcemy sobie tą grę ściągnąć, no to możemy po prostu ją sobie
tym razem z Itch’a ściągnąć zupełnie za darmo. No i to wszystko.
Ale coś czuję, że to nie wszystko, jeżeli chodzi o tematykę gier,
bo Patryk się do nas dodzwonił.
A jak Patryk do nas dzwoni, to zwykle jeszcze ma coś do dodania właśnie na te tematy, chociaż nie zawsze. A jak tym razem będzie Patryku?
Dobry wieczór.
Dobry wieczór. Jak to powiedziałeś Michale, będzie jogra, ale nie tylko, bo ja nie samymi grami żyję, a tematem DZDN-a, którego również jestem użytkownikiem.
Powiem szczerze, że jest to sprawa dość dziwna, bo ja nie dostałem maila w ogóle od nich, że taka informacja w ogóle jest.
Bo ta informacja jest, podejrzewam, że tylko opublikowana na forum.
A być może, być może.
Bo tego forum, no bo wiesz, zresztą tego forum dotyczy.
Okej, okej, bo ja po prostu myślałem, że to gdzieś na mailu jest i po prostu tak sprawdzałem w skrzynkę.
To dotyczy forum i to jest opublikowane na forum.
Natomiast ja chciałem powiedzieć, że jestem użytkownikiem ZN-a od 2012 roku.
Na chwilę obecną. Tak, 2012 rok.
No i ja używałem tego forum, nie wypowiadałem się na nim.
Natomiast ja bardzo często sobie tego forum używałem jako platformy,
w której szukałem czegoś ciekawego do przeczytania,
czegoś ciekawego do obejrzenia.
To powiem szczerze, że to forum było bardzo pomocne.
Właśnie tutaj Magda wspomniała o kulturze wypowiedzi.
Naprawdę te wpisy już wtedy były na poziomie takim dość dobrym.
Przede wszystkim bardzo fajnie to forum było dostępne.
Bardzo wygodnie się tam je przeglądało.
Ja już naprawdę nie korzystam z tego forum, nie wchodzę tam.
Natomiast kiedyś jak właśnie poszukiwałem,
właśnie co by tu przeczytać, co by tu sobie obejrzeć,
albo co ktoś inny myśli na temat jakiegoś filmu, czy jakiejś książki,
To to forum akurat bardzo mi pomagało w tym.
Dlatego trochę by było żal, gdyby to zostało zamknięte.
Ale nawet jeżeli zostanie to forum zamknięte, to już byłoby fajnie,
gdyby chociaż powstał jakiś archiwal tego forum, żeby…
A wygląda na to, że tak się nie stanie, że jeżeli forum rzeczywiście
będzie miało zostać zamknięte, no to nie zostanie przełączone w tryb
tylko do odczytu, ale po prostu wszystkie treści zostaną usunięte.
No i to będzie słabizna po prostu. Wielka.
No na pewno szkoda, że rzeczywiście takie kolejne miejsce dla osób niewidomych znika z sieci,
więc pozostaje po prostu rzeczywiście, tak jak Magda wspominała, pisać jakieś petycje.
Ja bym na Change.org próbował pisać.
Człowiek dawa się tam na changeit.org, czy change.org, już teraz dokładnie nie pamiętam witryny tej strony.
Natomiast ja bym spróbował tam napisać tam petycję, no i tam jeszcze ewentualnie uderzyć właśnie tam na te maile, co tam Magda napisała.
No i moim zdaniem tak się spraw nie załatwia, bo zdecydowanie, jeżeli taka decyzja powinna była zapaść,
A jest to jednak biblioteka, no to być biblioteka robi różne ankiety.
Przecież na przykład robili ankiety na temat tego, w jaki sposób, z jakich, co myślimy na temat.
Na przykład tam kiedyś było coś też, no co myślimy na temat tego, żeby książki audio były w wyższych jakościach.
No bo kiedyś te książki z bibliotece DZD, no jednak miały tą jakość niższą.
I teraz jest lepiej z tą jakością, ale za to jest znak wodny.
Ale były takie ankiety, więc ja uważam, że tutaj administracja też powinna z taką ankietą dla wszystkich użytkowników po prostu napisać maila.
Wiesz Patryku, tylko tak z drugiej strony, to akurat tego typu kwestie jak zainteresowanie danym forum, czy danym w ogóle miejscem w internecie, to jest dość łatwo sprawdzić.
No bo wystarczy zajrzeć w ilości opublikowanych treści i jeżeli nawet założymy, że ktoś czyta tylko, a nie publikuje niczego,
no to też są na pewno jakieś mechanizmy statystyk, które można sobie sprawdzić i po prostu dzięki temu wiadomo,
jak dużym zainteresowaniem się to cieszy, bo tu argument jest taki, że po prostu zainteresowanie jest niewielkie.
Ciężko się z tym jakkolwiek w ogóle dyskutować, bo nie wiem, nie korzystałem, nie mam pojęcia, czy tam ruch był duży, czy nie.
Grzegorz mówił, który do nas zadzwonił, że był niewielki.
Jak korzystałem w 2012 roku, to był taki serce.
No to widzisz. No teraz Grzegorz do nas dzwonił, powiedział, że ten ruch był niewielki, więc on myślę, że zna temat.
Ale ja zaraz powiem jeszcze, dlaczego taka ankieta była potrzebna.
Bo na przykład są osoby, które korzystają z tej biblioteki,
a na przykład zapowiedzą…
Ale na przykład może nawet nie wiedzą, że takie forum istnieje.
No bo podź, Michale.
Bo na przykład może być coś takiego, że ktoś korzysta z tej biblioteki
I ma tylko podpiętego Easy Reader’a.
Czyli na przykład korzysta tylko i wyłącznie, żeby sobie tam wynajdować książki w formacie…
No to generalnie nawet na stronę nie wchodzi.
I na przykład taka osoba może nie wiedzieć, że takie forum istnieje,
a taka ankieta, jeśli by dostał maila, że coś takiego jest, to mógłby wejść i…
O kurde, tu jest forum. A może ja się zainteresuję, a może wejdę i sprawdzę, co tam jest.
A kurcze, forum! Nie wiedziałem nawet, że tam jest forum.
Także ja naprawdę uważam, że tutaj powinni coś takiego zrobić dla takich osób, którzy korzystają z tej biblioteki, tak ja teraz korzystam, że po prostu odpalam sobie izę lidera, wiem czego chcę poszukać, wyszukuję i pominam.
Wiesz Patryku, tylko pytanie jaka była intencja? Czy po prostu, czy to nie było intencją po prostu to, żeby się pozbyć jakiegoś kolejnego obowiązku?
No bo jednak moderacja, utrzymywanie jakiegoś porządku, to jest jakiś kolejny obowiązek.
A tak jak mówiłem, Biblioteka zajmuje się wypożyczaniem, dystrybucją książek, a nie utrzymywaniem forów dyskusyjnych.
To był jakby taki dodatek i dobra wola, że w ogóle coś takiego powstało.
Tym bardziej powinna taka ankieta być. Ja tak uważam.
Zobaczymy, jaki będzie dalszy los tego. Ja się z jednej strony nie dziwię, z drugiej strony jest mi rzeczywiście szkoda kolejnego miejsca, które na pewno miało swoich wiernych użytkowników, bo to zawsze szkoda, jak coś się kończy. To jest oczywiste.
Natomiast też próbuję gdzieś tam jakoś zrozumieć tę drugą stronę, która miała przez jakby to forum kolejny obowiązek gdzieś tam do pewnej administracji.
I trzeba było tego pilnować. Więc tak to wygląda. Ale czas pokaże jaki będzie rozwój sytuacji.
Natomiast jeszcze chciałem się tutaj odnieść do rzeczy do której narzekałem w poprzedniej audycji, czyli do krótkiego trzymania baterii.
Najnowsza beta iOS-a poprawia ten problem
i bateria trzyma już mnie nieco dłużej.
Zdecydowanie dłużej.
Pojawiła się dzisiaj iOS 18.4 wersja Candidate.
Niedługo pojawi się oficjalna wersja iOS 18.4.
Dla osób, które… ja o tym nie wiedziałem, szczerze mówiąc.
Dowiedziałem się o tym wczoraj przez przypadek.
A o co chodzi?
Gdyby ktoś chciał się dowiedzieć, jakie to rzeczy pojawiają się w betach,
bardziej szczegółowo, jakie błędy zostają poprawione,
niekoniecznie związane z voice-overem, ale ogólnie w betach,
Gdzie to należy sprawdzić?
A należy sobie otworzyć centrum opinii.
I w centrum opinii są szczegółowo wypisane informacje,
co w danej becie się zmieniło,
co zostało poprawione, co zostało dodane,
oczywiście po angielsku.
Ale można sobie sprawdzić.
O, no to fajnie o tym wiedzieć.
To ja jeszcze dorzucę kilka źródeł,
bo faktycznie tam jest dużo takich informacji.
Natomiast niestety tam nie ma wszystkich informacji,
więc jakieś źródła jeszcze warto sobie sprawdzić.
Jeśli ktoś lubi Reddita, no to bardzo gorąco polecam zaobserwować sobie,
czy zasubskrybować właściwie społeczność iOS beta,
bo tam ludzie wypisują wszystkie jakieś detale,
które znajdą nawet od takich dużych do takich drobnych.
Analogicznie mamy też subreddit MacOS beta
Mamy jeszcze subreddit WatchOSBeta. Pewnie dla tvOS-a też coś jest, ale no przez to, że nie mam Apple TV, to wiem o tych trzech i one generalnie działają w bardzo podobny sposób i tam ludzie różnymi informacjami się dzielą.
Jest takie bardziej podosoby niewidome, no to jest AppleWiz, który od jakiegoś czasu ma forum dla beta-testerów. Tam nie zawsze dyskusje się pojawiają, ale czasami zdarzy się, że ktoś coś napisze, bardziej pod voice-overa.
No i my też tutaj staramy się, czasami jeśli coś istotnego się w tych betach zmieniło, no to też o tym staramy się powiedzieć.
Akurat jeśli chodzi o voice overa, no to w pierwszej becie faktycznie trochę zmian się pojawiło, tak jak wspominałem.
Teraz się to ustabilizowało generalnie, no na szczęście nic się takiego nie popsuło też, to też warto zwrócić uwagę.
A skoro o Redditzie mowa, bo tak żeś powiedział.
Jak to teraz jest status tych wszystkich klientów do Reddita?
Bo ja nie bardzo lubię strony Reddita.
Luna for Reddit działa na przykład.
Luna for Reddit działa, na iOS-ie.
Dystopia działa, ale zresztą na iOS-ie trzeba sobie powrócić obecnie na aplikację.
Dystopia. Ja zapomniałem już, że ta aplikacja w ogóle istnieje.
Ona nawet u mnie w TestFlighta wyleciała jakoś.
Teraz już jest w AppStorze oficjalnie.
Także możesz sobie po prostu ją w App Store’ze wyszukać, ściągnąć, zalogować się. Ja tak z Reddit’a korzystam.
Ale człowiek…
Widzimy Apollo bardzo fajnie.
Ale Apollo to jest przeszłość.
Apollo to jest przeszłość.
Apollo miało chyba za wiele różnych funkcji, do których jednak potem nie chciano.
To znaczy tam mu Reddit zaproponował, z tego co pamiętam, zaporowe koszty.
Tak, tak, tak.
Ja powiem, że autor Apollo był bardzo otwartym człowiekiem, jeżeli chodzi o dostępność, bo jak kilka razy mu zgłaszałem jakieś rzeczy z voice overem i nie odpisywał, co prawda, ale poprawiał.
Tak, ta aplikacja faktycznie się poprawiała, natomiast niestety po prostu ona zniknęła. Aczkolwiek, skoro już o takich poprawkach mówimy, no warto powiedzieć, że też ta aplikacja relity oficjalna też teraz nie jest tak liczna.
Tam są czynności, na pewno jest lepsza od strony, natomiast wiadomo, oficjalna aplikacja to też znaczy reklamy, więc tam tych reklam trochę znajdziemy, ale Dystopia też działa, nie tylko na iOSie, zresztą jak ktoś ma nowego Maca, to tam też można Dystopię zainstalować i bardzo fajnie się z tego korzysta.
A to dziękuję za przypomnienie, bo zapomniałem o Dystopii.
A ja kompletnie szczerze mówiąc nie wiedziałem, że Dystopia w ogóle już weszła oficjalnie do App Store.
To chyba się stało jakoś zaraz po tym, jak były te perypetie z API Reddita.
Developer przez to, że nie chciał już za bardzo tej aplikacji rozwijać,
ale też jeśli ktoś wrzuca aplikację z flajta, no to one wygasają po 90 dniach.
No to po prostu ją w końcu do App Store’a puścił, żeby ona sobie tam była.
Na propos Grześka Złotowicza, to mi się przypomniała aplikacja GRMapa
i aż muszę sprawdzić czy jeszcze działa.
To winna.
Bardzo, to była bardzo dobra aplikacja, która by się w Łodzi studiowem bardzo przedywała, naprawdę.
Dobrze, a ja teraz już wrócę do tematu, o którym miałem powiedzieć, czyli do tematu gier.
Coś się kończy, coś się zaczyna. Teraz już na dobre, pan od dodatku do World of Warcraft Classic,
czyli długu, ogłosił koniec tego dodatku,
ponieważ powiedział, że Blizzard utrudnia mu to,
zmieniając różne rzeczy w samym WoW-ie i on nie ma czasu
i polecał, żeby przenosić się na forum Blind Slash,
które jest rozwijane, które jest do WoWa Retail,
a ma nadzieję, że i WoW Classic również będzie rozwijane.
Tutaj linki podał na Discordzie, gdzie można pobrać to, co zostało zrobione,
czyli dla WoWa Vanilli i dla WoWa Cataclysm, co jest nieskończone oczywiście.
Natomiast, tak jak przypominam, WoW Classic Era, czyli ten Vanilla,
jest jak najbardziej kompatybilny na razie z tymi dodatkami Puki Blizzard.
Nam czegoś tutaj nie pozmienia, tak że to jedno tutaj się zakończyło.
Jeżeli chodzi o World of Warcraft, jeżeli chodzi o platformę Marvel Realm,
czyli tą taką platformę, gdzie można znaleźć różne minigry audio
o bardzo wysokiej jakości dźwiękowej.
Generalnie teraz ma nowe sposoby kupowania kredytów.
Są dodatkowe cenniki tych kredytów.
Mało tego, gra Endless Defense jest grą darmową.
Była wcześniej płatna, jest darmowa gra,
A na horyzoncie twórcy szykują nową grę, której zwiastun możemy sobie odsłuchać na YouTubie.
Na stronie marvelrealm.com jest również news, gdzie można sobie tego trailera posłuchać.
Także to jest Marvel Re-Run.
Kolejna gra Assassin’s Creed od Ubisoftu,
o której głośno się również zrobiło.
Dostępna nie jest.
To znaczy tak, czytnik ekranu jak najbardziej działa.
Działa tylko na konsoli PlayStation 5.
Na PeCecie zarówno mnie, jak i Tomkowi Tworkowi.
Czy ta wersja polska, czy ta wersja angielska, czy link ekranu działać? Nie chciał.
Ale niektórym działa na forum, także to też jest ciekawe, dlaczego wam akurat nie działa.
Tam jest jakiś grubszy problem.
Natomiast jak wygląda samo granie?
Generalnie na PlayStation 5 działa to w taki sposób,
że mamy coś takiego, że jeżeli obracamy kamerą,
Słyszymy co jakiś czas informacje o tym, ile nam zostało do celu metrów do przejścia.
Ta informacja nie jest odświeżona automatycznie,
więc niestety po przejściu paru kroków musimy obracać tą gałką,
żeby sprawdzać, obrócić je do celu i żeby usłyszeć, ile mamy do przejścia.
Niestety nie zawsze to chce działać.
To już jest zaobserwowane, że to lubi się bardzo często bagować.
Niestety.
Wiem, że później dalej też są problemy z jakimiś zagadkami,
które są niedostępne w żaden sposób.
Problem jest z przedmiotami interakcyjnymi.
Jacyś ludzie, nie wiem, czy tam gdzieś dalej doszli poza prologiem,
ciężko mi jest to powiedzieć, natomiast ja osobiście nie polecam tej gry
absolutnie nikomu, bo uważam, że nie jest to dostępne.
Spider-Man 2 na komputery na przykład nadal mierzy się z problemami,
o których mówiłem, kiedy ta gra wyszła, czyli w lutym,
w dalszym ciągu czytnik ekranu wiele rzeczy nie czyta w wersji
…na komputer. W dalszym ciągu źle przyciski są oznajmiane i w dalszym ciągu grę jest bardzo źle zaoptymalizowana.
Nic się kompletnie nie ruszyło w tej kwestii.
I cóż, no i tak wygląda sytuacja na ten moment.
Jeżeli chodzi o gry z mojej perspektywy.
Okej Patryku, to czy coś jeszcze chciałbyś dodać?
Tak, przypomniałem sobie, że mod do Lethal Company się ma dobrze.
Jak ktoś jest na Discordzie, teraz nie pamiętam dokładnie, fa11ygvault,
no to tam pojawia się beta, która nam pozwoli ręcznie nawigować
po tych różnych fabrykach. Jest po prostu pathfinding ręczny,
który odtwarza takie pikanie, jeżeli mamy np. wybrany punkt, gdzie chcemy dojść.
Natomiast to się jeszcze niestety lubi bugować i to jeszcze nie działa tak, jak działać powinno.
A jeżeli ktoś z was zna język angielski, a chciałby sobie np. pograć z innymi graczami
z gry multiplayer typu Mortal Kombat, Forza Motorsport, a nawet Minecraft,
co dla mnie jest po prostu fenomenem.
Jak osoba niewidoma może grać w Minecraft.
Ale chyba może, bo jest w modlu Minecrafta,
aczkolwiek nie wyobrażam sobie tego.
Jest taki człowiek, który się nazywa Rauderberg.
Jest w ogóle Austriakiem.
I człowiek ten stworzył Blind Gaming Club.
To jest taki Discord, taka społeczność na Discordzie,
która właśnie ma stronę internetową
blindgamingclub.com
blindgamingclub.com
Tam na stronie bez problemu znajdziemy link do Discorda,
więc jeżeli ktoś zna angielski, czuje się na siłach,
Tam na przykład oni bardzo często organizują turnieje w Forzy Motorsport,
jakieś turnieje w Mortal Kombat sobie organizują.
Zachęcam. Pan Rauderberg zresztą ma też swój kanał na YouTubie.
Blind Gaming Club w ogóle też chyba ma swój kanał na YouTubie,
aczkolwiek nie jestem pewien.
Głównie jest tam austriacka społeczność, ale już teraz też inni.
Także jak najbardziej polecam, jeżeli ktoś czuje się na siłach i chciałby dołączyć w dodatnej społeczności graczy.
Dziękuję również. Do usłyszenia.
Słuchajcie, tych ankieterów, ankiety to kto to miał opublikować, kto miał poinformować?
Mało kto wiedział o tych ankieterach. Trzeba o tym albo na Tyflu w świecie, albo gdzieś tam.
Albo u was w audycji poinformować, kiedy będzie jaka ankieta.
Nawet informowaliśmy o tej ankiecie, kiedy ona się pojawiła, więc na pewno będziemy mówić też o kolejnych ankietach, jeżeli tylko będą i jeżeli będą dotyczyć jakichś ważnych tematów.
A teraz, teraz ja tu sobie patrzę do notatek i widzę na przykład, że mam jeszcze ja taką informację.
Na temat słuchawek AirPods Max, które to będą miały jeszcze mniejsze opóźnienie słuchawki AirPods Max.
Natomiast czy jest się z czego cieszyć? Otóż nie bardzo.
Czytam sobie informacje na portalu Spiders Web, zresztą nie tylko u nich, bo to się w kilku miejscach w internecie pojawiło.
No i Apple generalnie chwali się, że w AirPodsach Max to teraz to już będzie opóźnienie praktycznie zerowe, coś dla graczy i że będzie super.
No i ktoś mógłby pomyśleć, no to pewnie mowa o opóźnieniu bezprzewodowym. Otóż nie.
To będzie opóźnienie dzięki temu, że będziemy mogli sobie takie słuchawki połączyć kabelkiem.
Apple wprowadziło nowy przewód USB-C do audio, czyli takiego jacka 3,5 mm.
Przeznaczony jest ten przewód dla słuchawek AirPods Max w wersji USB-C oraz Beats Studio Pro,
ale będzie też użyteczny z innymi urządzeniami.
Przewód ten wyceniony na 39 dolarów, czyli 179 zł w Polsce, umożliwia przewodowe podłączenie słuchawek do źródeł dźwięku z gniazdem 3,5 mm, czyli mały jack, czyli takie jak systemy rozrywki w samolotach, komputery czy starsze urządzenia audio.
Jest to odpowiedź na wcześniejszy brak takiej możliwości w modelu Airpods Max z USB-C, bo wersja z Lightning’iem miała taką opcję.
Kabel jest dwukierunkowy, co oznacza, że może przesyłać dźwięk w obie strony.
Pozwala to nie tylko na słuchanie muzyki z urządzeń z wyjściem 3,5 mm,
ale także na podłączenie
iPhona czy iPada
do głośników z wejściem 3,5mm.
Apple podkreśla, że
w połączeniu z AirPods Max
kabel ten oferuje minimalne opóźnienia
porównywalne z wbudowanymi głośnikami
co jest istotne dla graczy
i twórców treści.
Jest to kluczowe w kontekście
nadchodzącej aktualizacji firmuera Airpods Max,
która ma wprowadzić obsługę bezstratnego dźwięku przez USB-C.
Więc jeżeli korzystacie z Airpods Max,
no to być może to jakoś Was ucieszy,
chociaż ja tych słuchawek nie mam,
ale jakoś nie pałam radością dlatego,
no bo to przewodowe połączenie
I uzyskanie dźwięku bez opóźnień, no to jest tak jakby trochę odkrywanie koła na nowo.
Bo tu nie ma w tym żadnej innowacji. Apple reklamuje to tak, jakby to było nie wiedzieć co.
No ale jeżeli ktoś już ma takie słuchawki i będzie chciał wydać 179 zł na odpowiedni przewód,
to być może znajdzie do tego jakieś zastosowanie.
Może na przykład, jeżeli ten dźwięk może być rzeczywiście przesyłany w dwóch kierunkach, to mikrofony w tych słuchawkach uda się w końcu wykorzystać w jakiś sensowny sposób i będzie można ocenić ich taką faktyczną jakość.
No, tego jestem ciekaw, szczerze mówiąc. I to jest chyba jedyna rzecz, jakiej jestem ciekaw w kontekście tego nowego rozwiązania od Apple.
A teraz przechodzimy do kolejnego cyklu w naszej audycji, czyli do drobnych newsów.
Tak, i tutaj moje drobne newsy zaczynają się od nawiązania do tematu, o którym kilka audycji temu mówiłem.
Mianowicie wspominałem wtedy, że czy to właściwie orka, czy biblioteki od Waylanda
Doczekały się istotnych popraw, które pomogą w tym, żeby ta orka w Waylandzie działała lepiej.
Wayland to biblioteka odpowiedzialna za wyświetlanie graficznych interfejsów na współczesnych dystrybucjach linuxowych.
Tak w dużym uproszczeniu.
I z takiej biblioteki na przykład korzysta GNOME, czyli takie najbardziej popularne środowisko graficzne na Linuxie.
To jest rekomendowana biblioteka do tego.
I w wersji 48 Gnoma, która przynosi dużo innej też nowości, m.in. grupowanie powiadomień, centrum powiadomień, no bo takie centrum jak najbardziej tam też jest, poprawki wydajności, mamy nową aplikację do przeglądania zdjęć, mamy nową aplikację do odtwarzania plików audio i to się nam może też w sumie przydać, tutaj deweloperzy chwalą się tym, że ta aplikacja jest bardziej do odtwarzania pojedynczych plików, a nie np. muzyki
w albumach, czyli np. podcastów i nawet tutaj mamy informację, że jest wspierana
zmiana prędkości odtwarzania, więc może ktoś nas tak w przyszłości będzie słychał.
W tej aplikacji, która się nazywa chyba Decybel, więc też taka w sumie
wdzięczna nazwa jak na odtwarzacz multimedialny.
No to takie rzeczy też w Gnumie 48 są. Wsparcie dla różnych stref czasowych
w kalendarzu, zaktualizowany edytor tekstów.
No i w sekcji, ale to nie wszystko, dosłownie, mamy informację, że usługi dostępności,
czy właściwie tutaj konkretnie orka, jest teraz w stanie w momencie, kiedy pracuje z Waylandem,
przechwytywać wszystkie potrzebne dla siebie skróty klawiszowe. Najważniejszym takim skrótem jest Caps Lock.
Więc w końcu, kiedy mamy orkę zainstalowaną, uruchomioną na jakiejś współczesnej dystrybucji Linuxa,
Która z Gnuma 48 korzysta, np. to są nowe wersje Fedory, np. Fedory 42, która też nierawno się pojawiła w wersji beta.
No to po prostu nam wszystkie skróty orki będą działać tak jak powinny, kontroler będzie miał w stanie mowę zatrzymać, bo wiem, że z tym też były problemy.
To wszystko już powinno działać, to jest taki jeden z ważniejszych kamieni milowych, których orka odstawała podczas działania na Weylandzie.
A Wayland generalnie jest przyszłością, tak że jeśli zainstalujecie sobie jakąś nową dystrybucję Vimxową no to prawdopodobnie ta orka po prostu powinna w nim działać lepiej.
Mamy też informację, że przeglądarka GNOME Web i chyba też inne zawartości, które się wyświetlają w takim widoku webowym powinny być teraz dostępne dla usług dostępności, kiedy są uruchamiane w aplikacjach Flatpak.
Flatpak to jest taki sposób pakowania aplikacji na Linuxa
ze wszystkimi jakimiś zależnościami,
tak żeby po prostu deweloperom było łatwo,
że sobie mogą tak aplikacje spakować,
nie patrząc na to, jakie ktoś może mieć wersje innych bibliotek
zainstalowanych w systemie.
Taki bardzo linuxowy problem.
Ale przy okazji też takie aplikacje mogą być lepiej zabezpieczone,
działają w piaskownicy tak zwanej, która ogranicza im dostęp
tylko do rzeczy, na które pozwoli użytkownik
I m.in. to może powodować problemy z dostępnością.
No ale tutaj, w tej najnowszej wersji,
jeśli w takiej aplikacji wyświetlają się jakieś zawartości internetowe,
no to orka czy jakieś inne usługi dostępnościowe
powinny mieć do nich dostęp,
co myślę, jak najbardziej jest dla nas kwestią bardzo istotną.
Tutaj też mamy potwierdzenie, że Fundacja GNOME
jak najbardziej dba o dostępność,
zależy im na tym, żeby ta dostępność była cały czas rozwijana.
Więc możemy mieć nadzieję, że kolejne wersje Gnoma, Orki, Waylanda i innych zależnych bibliotek
po prostu będą nam tą dostępność cały czas jeszcze bardziej ulepszać.
Następnie nawiązanie do czegoś, z czego będą korzystali użytkownicy Windowsa,
mianowicie do aplikacji Ditto.
Managera schowka Ditto, o którym swojego czasu zresztą był podcast.
Okazuje się, że Lito ma całkiem rozbudowany system pisania skryptów,
które pozwalają nam na zawartości naszego schowka działać.
Do czego nam się to może przydać?
Taki przykład podsuwa nam James Tain na swoim blogu,
w którym podaje taki przykład, który myślę każdy z nas też chociaż raz w życiu
się spotkał z takim przykładem.
Może wykonujemy jakieś płatności, musimy generalnie wkleić jakieś dane,
Dane numeryczne, które często, dziś nie wiem, w jakimś potwierdzeniu są podane, nie w takim formacie, w jakim chciałby formularz.
Może jakieś są myślniki, jakieś spacje. Może zaznaczyliśmy sobie całą linijkę shift-end, szczęśliwi, wklejamy to do formularza, wyskakuje błąd,
nagle okazuje się, że na końcu była jakaś kropka i spacja, bo to było ładnie całe zdanie napisane i my tego nie zauważyliśmy.
Sytuacji może być dużo, okazuje się, że Ditto może nam pomóc takie skopiowane ciągi wyczyścić, tak żeby zostały same cyfry, które później możemy w odpowiednie miejsce wkleić.
Nie musimy ręcznie szukać, co tam jest nie tak, co trzeba usunąć, tylko wystarczy właśnie uruchomić sobie ten skrypt, który jest podany.
Ja nie będę podawał, nie będę może podawał tego
całego skryptu. Znaczy, są dwie linijki, które można sobie ze strony, która jest w
komentarzu podana.
Natomiast my sobie to kopiujemy i
żeby to, ten skrypt sobie dodać do DITO, wchodzimy do opcji
DITO. Później ogólne, później zaawansowane.
I mamy skrypty na wklejenie i tam ten skrypt sobie dodajemy.
Tam możemy wpisać nazwę, ta nazwa nam się wyświetli w menu specjalnego wklejania.
Do tego menu też możemy sobie przypisać własny skrót, więc możemy sobie nawet taki skrót przepisać,
żeby wkleić cyfry w ten sposób tak wyczyszczone.
I wtedy będziemy w stanie jednym skrótem sobie taki ciąg wyczyścić.
Tak że mała zmiana, ale wydaje mi się, może być całkiem przydatna.
Pewnie podobny skryt by się dało stworzyć np. do wyczyszczenia adresów w URL,
bo to mi się też często zdarza skopiować i czasami fajniej byłoby sobie takie coś stworzyć.
I z tymi jakimiś, żeby wyczyścić te różne identyfikatory śledzące, tak?
To też, tak, ale nawet właśnie, jakby gdzieś np. adres był częścią jakiegoś zdania np.,
albo tam gdzieś właśnie jakaś kropka albo spacja się wkradła, żeby się tego pozbyć.
Także ciekawe, co jeszcze by się dało tymi skryptami zrobić, ale ciekawe zastosowanie.
Będzie link w komentarzu, który możecie sobie przeczytać i ten skrypt wykorzystać.
Następnie mamy narzędzie dla tych, którzy chcieliby wiedzieć, jak Wam mija czas przed komputerem,
może za daleka od komputera. Jak byście chcieli mieć na swoim komputerze taki stary,
Bijący zegar. I to nawet taki, który nam w tle będzie cykał.
No, powstała aplikacja, która nam coś takiego może dać.
Nazywa się JanasUA.
Aplikacja… no, teoretycznie w języku niemieckim, natomiast tam nie dzieje się za dużo,
więc akurat w jakim języku jest sama aplikacja, to nie jest problemem.
Aplikacja swoją drogą też napisana w… chyba w całości przez GPT w ogóle.
Więc no, GPT może w różnych sytuacjach nam pomóc.
Tutaj sytuacja była taka, że Jana, która jest autorką tej aplikacji,
chciała mieć na komputerze taki stary, bijący zegar swoich dziadków,
więc po prostu go nagrała i poprosiła chata GBT,
żeby jej taką aplikację stworzył.
I to się nawet udało.
Aplikacja jest napisana w języku Python
i tego Pythona musimy mieć na komputerze zainstalowanego.
Dodatkowo na ten moment musimy też sobie ręcznie ściągnąć…
Musimy sobie ściągnąć taką bibliotekę jak Pygame.
Najłatwiej to sobie zrobić wchodząc do wiersza poleceń.
Jak już sobie tego Pythona ściągniemy,
Pythona można sobie po prostu zainstalować zwykłym instalatorem,
ewentualnie jak ktoś lubi Chocolati albo Wingetta,
no to z tych narzędzi też sobie to można ściągnąć.
Wtedy Python ma swojego menadżera pakietów, który nazywa się pip,
więc z wiersza poleceń po prostu wpisujemy pip,
spacja install spacja pygame i to nam się wszystko powinno ściągnąć no i wtedy
jesteśmy w stanie ten ten zbijący zegarek sobie uruchomić. Po rozpakowaniu
archiwum tam jest plik cmd po kliknięciu którego aplikacja po prostu nam się
uruchomi no i wtedy po prostu zegar nam od razu zacznie cykać, wybijać kwadrancy
pół godziny oraz pełne godziny. Oczywiście zależnie od tego, którą godzinę mamy
Zobaczymy ile razy nam ten zegar zabije.
Plan jest taki, żeby w przyszłości takiej konieczności instalowania tego Pygame’a nie było.
Już tam parę sugestii było podsuniętych jak to rozwiązać.
Natomiast przynajmniej w momencie nagrywania tej audycji jeszcze te zmiany nie zostały wcielone.
Ale kto wie czy w kolejnych aktualizacjach już tego nie będzie trzeba robić.
Po prostu będzie plik exe, który sobie będziemy musieli uruchomić i to będzie wszystko.
I na koniec taka smutniejsza informacja, może nie wiem ile osób w Polsce to miało, chyba nie wiem czy w ogóle ktoś to kupił.
Okazuje się, że w Europie jak najbardziej ktoś, przynajmniej w Niemczech się na to urządzenie zdecydował.
Mianowicie okulary Celeste, o których mówiliśmy kilka razy, to okulary, które pozwalają nam na pewno rozmawiać z GPT i na pewno prosić o jakieś opisy.
Chyba mogliśmy przez te okulary rozmawiać.
Przynajmniej przez inne osoby, które mieliśmy w aplikacji chyba dodane.
Takie tam funkcje były.
Okulary te były o tyle ciekawe, że one nie były bardzo drogie.
Przynajmniej o tyle, że były dostępne w abonamencie,
który mogliśmy sobie płacić miesięcznie.
To też nie była jakaś mała kwota, bo to było 90 dolarów.
No ale porównując np. koszt okularów Envision, które są dużo droższe,
no to może szybciej ktoś by się na coś takiego zdecydował.
No i przez to, że taki abonament był i w każdej chwili można było te okulary zresztą zwrócić
i nie płacąc wtedy tej reszty, tej kwoty, no to trochę osób się na te okulary zdecydowało.
No, okazywało się, że one niestety miały też swoje wady.
Generalnie działały wolno, wielu funkcji brakowało, co ponoć trochę dziwiło autorów.
Niektóre sugestie, które padały, byli zdziwieni, że na to tyle wam nie wystarczy po prostu, taki GPT w okularach.
No, okazywało się, że nie, więc plan był taki, żeby znaleźć jakiś mocniejszy sprzęt, na których dałoby się oprogramowanie tych okularów uruchomić.
No, niestety ta sztuka się nie udała i, co ciekawe, też to zostało i skutkiem tego było to, że po prostu te okulary w tym momencie w sprzedaży dostępne
Co ciekawe, też nikt o tym tak naprawdę nie został poinformowany.
Jeśli wejdziemy na stronę producenta, to tam po prostu mamy informacje.
Okulary Celeste już nie są dostępne w sprzedaży.
Dziękujemy wszystkim użytkownikom za ich wsparcie.
Mamy buźkę uśmiechniętą, czy tam serduszko, teraz nie pamiętam.
I to wszystko.
Kiedy informacje ktoś podał na Mastodona,
to zaczęto doszukiwać się kolejnych informacji.
No i właśnie po prostu dowiedzieliśmy się tego, że no nie udało się znaleźć nowego sprzętu na te okulary.
Pewnie nie było na tyle zainteresowania.
Natomiast na ten moment, jeśli ktoś te okulary ma, ma nawet wykupiony ten abonament,
to może cały czas z nich korzystać, może cały czas ten abonament opłacać.
Inni użytkownicy mogą je też zwrócić, chociaż co ciekawe, tutaj autorzy piszą, że gdyby ktoś chciał je zwrócić,
no to też, zwłaszcza dla tych osób, które wcześniej te okulary kupiły,
Tak zwanych Early Adopters, czyli wczesnych adoptujących, jak pierwszych użytkowników.
Te osoby będą mogły te okulary zatrzymać.
Pytanie, ile z tych usług działa w murze.
Przypuszczam, że z jakimś czasem ten sprzęt niestety może przestać działać.
Na razie producent obiecuje, że sprzęt po prostu będzie działał.
Jeszcze te funkcje, które tam już są, będą cały czas dostępne.
Pytanie, na ile.
A jeśli chodzi o nowych użytkowników,
No to niestety, po prostu akurat ten projekt niestety został już zarzucony.
No i z tego co wiem, to też nie jest jedyna rzecz, która znika, tak?
Bo tutaj widzę, że pierwsza informacja Pawła też mówi o czymś podobnym.
Tak, zgadza się. 30 kwietnia to taka feralna data, bo tutaj znika Skype, to o tym już wiemy.
Ale znika też inna aplikacja służąca do komunikacji i to jak najbardziej głosem.
Nie wiem, czy jeszcze pamiętacie. Hejtel?
A to jeszcze działało?
To jeszcze działało.
O, proszę.
No to wygląda. Mało kto już z tego korzystał, ale miało to swój moment chwały.
Ja myślę, że to jest jedna z takich aplikacji, które mogły przekonać w tych wczesnych latach,
jeszcze kiedy iPhone to był taki trochę dziki zachód i tam parę osób odważnych się zapuściło w telefon dotykowy,
no to wtedy istotnie taki Hejtel mógł być tą aplikacją, która w jakimś stopniu by ludzi przekonała do tego,
…żeby na takim smartfonie pomyśleć, no bo aplikacja, która trochę działa jak walkie-talkie, wysyłanie wiadomości głosowych,
no, w czasach głębokiego Symbiana, co prawda, jakieś takie aplikacje próbowały istnieć, ale były to bardziej jakieś przymiarki, eksperymenty,
a tutaj rzeczywiście to działało.
Taki największy sukces to był chyba Zello, prawda?
Tak, to prawda, aczkolwiek Hejtel miał swoją chwilę, gdzie my nawet chyba w Polsce próbowaliśmy jakieś grupy na tym stawiać,
po to bardzo szybko pojawił się Voxer.
Natomiast ja pamiętam właśnie Hejtela, kiedy on po pierwsze, to jeszcze jak, że tak powiem, gdzieś wchodziły iPhone’y pierwsze z voice-overem, jakieś tam czy 3GS-y czy 4-ki, to właśnie się słyszało o tym Hejtelu, że to jest taka aplikacja, którą się ma na iPhonie, że to jest jedna z takich pierwszych aplikacji, które warto zainstalować i to było też tak, że na początku ten Hejtel był tylko w amerykańskim App Store’ze i chyba w brytyjskim, a dopiero z czasem on się gdzieś otwarł na
I też to najpierw było właśnie tam,
a potem dopiero gdzieś tam się pojawiło to też na Androida.
No i w Stanach to jakąś popularność miało,
ale to była taka popularność na zasadzie ludzi,
którzy dostali dopiero co iPhona i zaczynali odkrywać aplikacje,
że są różne aplikacje. To też to instalowali.
Natomiast my próbowaliśmy z tego robić
potem weszłe grupy, więc było też robienie wielkich grup,
To działało dość dziwnie, bo to trzeba było dodać do kontaktów nawzajem i to, żeby był odpowiedni e-mail wpis…
Aha, trzeba było załadować własną wizytówkę, czyli jakby dodać się samego do kontaktów, załadować tą wizytówkę,
czyli ten kontakt do Hejtela i on z tego kontaktu brał nasze dane kontaktowe, więc to można było wpisać cokolwiek tak naprawdę.
No i można było wysyłać wiadomości do chyba 30 sekund.
Więc potem jak taka była rzeczywiście grupa, ale grupa,
no to te wiadomości bardzo często gdzieś tam blokowały tą kolejkę,
czyli ktoś coś nagrał, potem znowu ktoś coś nagrał,
a potem coś drugiego, a potem ktoś inny, a potem znowu ta osoba.
No i się nagle okazywało, że ta kolejka nie wyrabia,
że po takim dłuższym czasie nieobecności na danej grupie
Nagle wskakiwaliśmy w środek jakiegoś tematu,
który nie wiadomo skąd się wziął i dokąd zmierzał.
Tak że nie było to rozwiązanie idealne,
ale wiele osób, w tym ja, byliśmy mega podekscytowani
i trochę różnych rozmów już na tym Hejtelu się udało przeprowadzić.
Natomiast ja jeszcze z Hejtelem mam takie osobiste wspomnienie,
które bym się chciał podzielić, bo to była jedna z wielu aplikacji,
które ja w tamtym okresie postanowiłem przetłumaczyć na język polski,
bo oni akceptowali właśnie tłumaczenia społeczności.
I to była pierwsza aplikacja, gdzie ktoś postanowił mnie jakoś
za to tłumaczenie wynagrodzić.
I rzeczywiście ja to opublikowałem, to tłumaczenie gdzieś tam przeszło,
ja byłem wymieniony w Change.logu, natomiast nagle przyszła do mnie DM-ka,
bo to wszystko przez Twittera się wtedy jeszcze rozgrywało.
że oni są mi wdzięczni za to, że to tłumaczenie wniosłem
i oni by chcieli mi jakoś za to się odwdzięczyć.
I czy ja mógłbym podać swój adres? To było wszystko, co ja wiedziałem.
Więc ja oczywiście mając tych lat, no nie wiem, 16, 17…
Nie, no może już miałem po 18.
Bardzo się tym podekscytowałem i mówię, dobrze, no to super, daję adres.
No firma zlokalizowana w Stanach wysyła do mnie paczkę do Polski.
I relacja mojej mamy była taka, że przyszedł kurier i powiedział, że przyszła paczka, natomiast jest do opłacenia cło.
No i ta kwota była dość wysoka, więc tutaj się mama zastanawiała, co to musi być i co to może być, że oni aż takich pieniędzy gdzieś tam żądają.
No ale żeby mi nie było przykro, że gdzieś ta paczka została odrzucona, odesłana, no to, że tak powiem, koszt został poniesiony.
Po czym okazało się, że zawartością paczki była szklanka,
czapeczka z daszkiem, mały plecaczek
i jakiś jeszcze jeden gadżecik.
Także mam te rzeczy do dziś.
Chyba nawet są gdzieś tam w domu używane.
Czy ta szklanka, czy czapeczka z daszkiem.
My się już śmialiśmy w domu, że to jest czapeczka hejtylówka,
bo to logo aplikacji na całym tym merchu było.
Natomiast takie śmieszne wspomnienie.
Ale mimo wszystko polecam tłumaczyć i bawić się w lokalizację oprogramowania,
a nigdy nie wiadomo, co z tego wyjdzie.
Mamy też informacje o zmianach dostępności w trzech aplikacjach.
Po pierwsze Fantastical, parę poprawek dla VoiceOver’a na iOS-ie wprowadził.
Między innymi aktualizuje się teraz etykieta, czyli jakby opis, podpis tego pola,
Wielkiego, w którym wpisujemy wszystkie dane, jak chcemy dodać tam jakieś
wydarzenie do kalendarza.
Nieważne jak bardzo się tam zmieniają elementy, no to jakoś tam ten opis tego
pola edycji ma jakoś to odzwierciedlać.
Usprawniono także dostępność komplikacji najbliższych wydarzeń na Apple Watchu.
No i poprawiono błąd, który polegał na tym, że kiedy w danym dniu kliknęliśmy sobie
na wydarzenie, które się pokrywało z innym wydarzeniem.
No to zdarzało się, że się kliknęło to wydarzenie obok
i tam jakieś były potem problemy.
Też Castro wyszedł z aktualizacją, która m.in. dodaje to
z voice-over’em, że teraz na liście odcinków powinna być
odczytywana również data publikacji.
No i zmiana, z której się chyba, Michale, cieszymy, prawda?
FUBAR nareszcie po latach udostępnił odtwarzacz,
znaczy ten ekran teraz odtwarzany.
Bez kombinowania, bo oczywiście w takich, w odtwarzaniu takich tradycyjnych mediów, to tam wystarczyło przełączyć jedną opcję i to było dla nas dostępne, ale w odtwarzaniu radia internetowego, a ostatnio FUBAR się zintegrował z Radiobrowzerem, no to niestety, jak chcieliśmy sobie posłać radia, to musieliśmy włączyć już to konkretne radio,
z którym chcieliśmy zostać na dłużej, bo jedynym wyjściem z ekranu odtwarzania takiego radia internetowego
było wyjście z całego fubara, zamknięcie go i odpalenie na nowo. Teraz już nie trzeba.
To się zgadza. Zdaje się, chyba, że czegoś nie dopatrzyliśmy, że na takim ekranie odtwarzania
znajdują się same przyciski do kontroli, czyli nie ma na przykład jakiejś okładki,
a przynajmniej powiedziałbym, nie czyta, nie ma też jakiegoś tytułu czy metadanych,
chyba że nasze radia, które wybraliśmy, tego nie podawały.
Natomiast to, co jest fajne w ramach tego odtwarzacza, mi się bardzo podoba ten
koncept, to jest to, że on jest jedną ze stron, czy jakby zakładek aplikacji, czyli
w tym momencie my możemy gestem trzech palców w lewo lub w prawo przełączać się
między odtwarzaczem, a resztą aplikacji.
To jest bardzo fajne.
Tak, którego nigdy wcześniej nie widziałem w odtwarzaczu multimediów,
a myślę, że jest to no dość ciekawe i unikalne jak na tego typu aplikacje,
a nie trzeba szukać już przycisku rozwijającego pełny odtwarzacz gdzieś tam po ekranie,
tylko rzeczywiście można tymi gestami się przesunąć.
Także fajny design, mi się też podoba.
Teraz tylko można mieć nadzieję, żeby jeszcze na Macu skróty klawiszowe doszły.
Wiem, że parę osób na forum zaczęło pisać, bo fulbar na Macu też jest fajny,
wygląda praktycznie tak jak wersja na Windowsa, ma wtyczki,
tylko nie da się skrótów klawiszowych dostosować,
a więc np. jakby ktoś chciał sobie głośność zmienić,
chciał, no to zostaje tylko interakcja z suwakiem na pasku narzędzi,
który też trzeba znaleźć, więc do wygodnych to niestety nie należy.
Dużo osób o to prosi na forum, więc może coś będzie.
No i dobrze, że mówisz o Macu, bo à propos Maca poniekąd,
Jeszcze ostatni drobny news na ten tydzień.
W ramach podcastu Double Tap Kanada
przeprowadzono tydzień temu, to jeszcze chyba są echa CSUN-a,
wywiad z przedstawicielem Be My Eyes.
No i tam pytano go o różne rzeczy, jakieś tam plany i tak dalej.
No i padło pytanie, a kiedy będzie wersja na Maca?
No i tu dostaliśmy już mniej więcej konkretną datę,
bo mają oni nadzieję wypuścić wersję na Maca
do dwóch miesięcy.
Ponoć jest już nowa programistka, która zawiaduje, kieruje zespołem w Kopenhadze,
który się tym zajmuje. Bardzo się oddała temu projektowi, by Be My Eyes był dostępny
na Maca. I oni są gdzieś tam pewni, że do dwóch miesięcy powinno to wyjść.
Jeszcze przedtem czeka nas większy update Be My Eyes’a na Windowsa. No i tu jestem ciekaw,
co w takim update będzie, czy może wreszcie będziemy mogli dzwonić do wolontariuszy
No, zobaczymy.
Padło też inne pytanie, mianowicie pytanie o ten tryb na żywo, no bo już były filmiki.
Widzieliśmy filmik, jak tam niewidomy pan woła taksówkę i Be My Eyes za pomocą GPT z tą opcją 3D.
Znaczy, no, wideo na żywo.
Do tej taksówki stara się kierować.
Też pytania o jakieś kaczki, a co tam prawiają kaczki.
No i… a kiedy ta funkcja?
No i tutaj smutna historia trochę, bo okazało się, że swoją drogą też podziwiam
przedstawicieli tu firmy za szczerość, okazuje się, że firma OpenAI troszeczkę
sobie zagrała w kulki z Be My Eyes i z jednej strony poprosili ich o nakręcenie
tego filmiku, czy z tą taksówką, czy z tymi kaczkami, jako pewnego rodzaju
przysługi, żeby wpromować tę nową funkcję.
No i Be My Eyes zgodnie z tym zrobiła i okazało się, że do dziś OpenAI nie udzieliło Be My Eyesowi dostępu do API z tym nadawaniem na żywo.
To smutne.
To smutne, zwłaszcza, że tu właśnie Mike Buckley, czyli przedstawiciel, stwierdził, że gdyby miał zrobić drugi raz, to nie nakręciłby tego filmu,
Więc nie wiem, czy w tym momencie cała współpraca, która była dość szumna i medialna mimo ISA z OpenAI w jakiś sposób stoi pod znakiem zapytania, ale na pewno pod kątem rozpoznawania wideo na żywo, no tutaj twórcy aplikacji testują alternatywne, już patrzą sobie na jakieś alternatywne modele, gdzie można mniej więcej od ręki do takiej funkcjonalności się wpiąć.
Już ponoć istnieje jakiś wewnętrzny test flight, gdzie oni różne rzeczy na razie testują, ale mówią, że to jeszcze, jeszcze trzeba potestować i zoptymalizować, zanim się pojawi to oficjalnie w aplikacji.
Wiecie, to jest smutne też przede wszystkim dlatego, że dzięki niewidomym w ogóle, na samym początku, to chat GPT, w jakiejś części na pewno, nie wiem w jakiej, ale na pewno w jakiejś,
Uczył się rozpoznawać w ogóle obrazy.
No tak.
Bo gdyby nie Be My Eyes, gdyby nie to, że niewidomi dostali dostęp do tej funkcji jako pierwsi
i to właśnie ta grupa była najbardziej zainteresowana, no to podejrzewam, że tak różnorodnych zdjęć,
na których można by trenować to rozpoznawanie i je udoskonalać, to w życiu by nie otrzymali.
Na pewno z informacjami zwrotnymi, czy to było pomocne, czy nie. Tak można było zostawiać ocenę.
Dokładnie.
Okej, no to z mojej strony to wszystko, jeśli chodzi o odrobne newsy.
To zaglądamy teraz do Waszych wypowiedzi na Whatsappie.
Tu od Stanisława mam wiadomości tekstowe dwie.
I to tak odnośnie statystyk forum DZD Nowego.
Jeżeli chodzi o temat dotyczący zamknięcia forum, to 44 użytkowników przeczytało ten wątek.
Wszystkich wiadomości w tym wątku 122. I jeśli chodzi o takie całościowe ujęcie forum DZDN,
to statystyka jest następująca. Też Stanisław o tym nam napisał.
Zapisał zaakceptowany regulamin 1954 użytkowników.
Czytało coś 1786 użytkowników.
Napisało coś 328 użytkowników.
50 użytkowników udostępniło adres e-mail.
A na forum wątków mamy 2384.
Z kolei wiadomości 18786.
Więc z jednej strony tych użytkowników, którzy są aktywni na przełomie tych kilkunastu lat,
można powiedzieć, że nie było jakoś bardzo wielu, ale też nie można powiedzieć, że się absolutnie na tym forum nic nie działo.
No to teraz przechodzimy do kolejnych informacji.
I to już będą informacje z gatunku technikaliów, a na dobry początek, Pawle, do Irlandii się przeniesiemy. Za Twoją sprawą.
Zgadza się, bo dużo ostatnio mówimy o scamach, spamach i różnego rodzaju niechcianych SMS-ach czy połączeniach.
No ja też dostaję dużo takich połączeń, typowa fotowoltajka. Zdarza mi się też od czasu do czasu jakiś SMS-ik od DHL-a, który nie jest DHL-em.
Od Netflixa, który nie jest Netflixem i tak dalej.
No i Irlandia zdaje się brać za problem jakoś.
I wprowadza od marca rejestr znanych firm.
Chodzi tu o firmy, które masowo wysyłają SMS-y swoim klientom
i używają do tego różnego rodzaju ID.
Czyli kiedy do nas piszą, to nie wyświetla się nam numer telefonu,
tylko się wyświetla np. Netflix albo jakiś tam bank czy inna firma.
No i jeżeli taka firma jest w rejestrze Comregu, czyli komisji zajmującej się regulacją komunikacji w Irlandii,
no to może jak najbardziej takie SMS-y wysyłać, one normalnie przejdą do klienta dotrą.
Jeżeli taka firma nie jest na liście, to póki co będą wyświetlane etykietki, czy SMS będzie opatrzony taką adnotacją,
jest to spam, natomiast od października ma już to być blokowane.
Także wiadomości od tych nadawców, którzy nie są na liście firm,
no nie przejdą, czyli tutaj myślę różnego rodzaju bramki SMS,
które się podpisują jako info-sms, też mogą mieć problem.
Tak mi się wydaje. Nie wiem też na ile to pomoże na tego typu spamy,
które ja dostaję, bo ja czasami dostaję np. jakiegoś Netflixa, ale to nie jest podpisane jako Netflix, tylko to jest jakiś losowy numer gdzieś we Francji, albo jakiś niemiecki, albo jakiś inny.
No to na takie niestety nie, ale wiesz, myślę, że najbardziej takie niepokojące te wiadomości i o największym wskaźniku sukcesu wkliknięcia się w taki link,
To właśnie pochodzą od tych, którzy się podszywają właśnie jako te imienne, ci imienni nadawcy, czyli właśnie jakiś bank, jakiś Netflix, no bo jak dostajesz
wiadomość z jakiegoś totalnie dziwnego, losowego numeru, to jest to coś, co budzi jakąś twoją obawę. Szczególnie, że taki numer, nie wiem jak ty,
Ale ja na przykład w ogóle nie kasuję u siebie historii takich połączeń.
I jeżeli dostaję taki, takiego smsa z jakiegoś numeru i on mi się podaje jako na przykład Netflix,
to ja widzę wyżej, że halo, halo, ale przecież to co, Netflix z tego numeru kontaktuje się ze mną po raz pierwszy.
Więc coś tu jest nie tak. A jeżeli podpisuje mi się nadawca jako na przykład właśnie Netflix
I widzę to w historii, to np. powyżej mam korespondencję z tym użytkownikiem, że np. kiedyś tam chciałem zatwierdzić jakiegoś, jakiś tam swój dom, swoją lokalizację jako tymczasowy pobyt, albo jakieś inne rzeczy dotyczące np. płatności, więc ta historia się zgadza i wzbudza to większą wiarygodność, że zaraz, no okej, to znowu Netflix coś ode mnie chce.
To prawda. No także zobaczymy, jak to Irlandczykom wyjdzie, czy na zdrowie, czy inaczej.
No i taki mają pomysł na to. Na razie SMS-y. Ciekawe, czy coś na telefony poradzą.
Natomiast miejmy nadzieję, że wszystkie firmy, które SMS-y chcą wysyłać do rejestru, wpisać się będą mogły.
To jeszcze tak a propos aplikacji Orange Telefon, o której wspominałem.
I a propos tej parady Maćka, dotyczącej automatycznej aktualizacji,
polegającej na stworzeniu automatyzacji.
To zrobiłem sobie taką automatyzację i muszę powiedzieć, że ona zazwyczaj działa.
Chociaż ta aplikacja chyba ma jakieś problemy z swoimi serwerami.
Bo co jakiś czas, co kilka dni niestety dostaje powiadomienie od automatyzacji,
że no niestety tym razem się nie udało i aplikacja po prostu i baza nie została zaktualizowana.
Natomiast to nie jest zawsze co któryś tam raz, co któreś podejście ta aktualizacja się udaje.
Tu rzeczywiście mogę polecić to rozwiązanie, które w poprzednim Tyflo Przeglądzie rekomendował też Maciek, żeby sobie taką automatyzację stworzyć.
Działa i bardzo fajnie, że można sobie z automatu aktualizować tę bazę spammerskich telefonów.
Mamy wiadomość głosową na Whatsappie. To jest wiadomość od Rafała, więc posłuchajmy.
Jak chodzi o aplikację GRMapa, to działa. Używam ją do dziś.
Mapy, te serwery, które były aktualizowane, też działają do dziś.
Tylko tyle, że aplikacja nie jest aktualizowana, ale wszystko tak jak działało, działa.
Pozdrawiam.
Dzięki Rafale za te informacje i za potwierdzenie.
Także, jeżeli nie korzystaliście jeszcze z gier mapy, to może warto sobie o niej przypomnieć.
Z lotowicz.pl tam znajdziecie instalkę.
No, a teraz przechodzimy do kolejnego tematu.
Mianowicie do nowego telefonu, który zaprezentowało Google.
Tak, i to jest Pixel, którego mogliśmy się spodziewać, no bo od jakiegoś czasu generalnie Google wypuszcza trzy telefony z serii Pixela.
Mamy taki model pośredni, czyli tutaj był to Pixel 9. Mamy model pro, był to Pixel 9 Pro.
Mamy też tym razem model składany Pixel 9 Fold i zawsze mamy też modele z serii A, czyli takie modele ze średniej półki.
Ale to są często modele, które mimo wszystko są opatrzone na przykład tym samym procesorem, więc jakoś bardzo od tych topowych telefonów nie wypadają tak gorzej.
No i właśnie mieliśmy Pixela 9, mieliśmy Pixela 9 Pro.
No i w końcu Google zaprezentowało również Pixela 9a.
Dlaczego warto się Pixelem zainteresować?
No to wspominałem przy okazji omawiania Pixeli 9.
To jeśli ktoś nie chce iPhona, szuka telefonu z Androidem
i chciałby żeby ten Android był jak najczystszy
i jeszcze przy okazji żeby był najnowszy Talkback,
żeby to dostawało aktualizacje dużo,
a żeby jeszcze przy okazji miało jakieś unikalne funkcje dostępności.
A Pixele jak najbardziej takie funkcje mają.
Na przykład w aparacie funkcje, które bardzo fajnie nam pomagają zrobić sobie czy innym zdjęcie, czy nawet naszym zwierzakom,
czy opisywanie zdjęć lokalnie używając AI, które na Pixelu pojawiło się jako pierwsze.
Pewnie takich smaczków jeszcze w przyszłości będzie więcej, no bo Google bardzo teraz na AI stawia.
No to warto myślę się Pixelem zainteresować, zwłaszcza że one w końcu są dostępne oficjalnie w polskiej dystrybucji.
I nie inaczej będzie z pikselem 9a, który w Polsce pojawi się w kwietniu.
Generalnie ta sprzedaż miała w Stanach ruszyć już teraz, natomiast to się troszkę opóźniło,
bo okazało się, że ten piksel był naprawdę gorącym produktem.
I to dosłownie, bo się przegrzewał i po prostu produkcja została opóźniona.
Ale ten problem już został rozwiązany i te piksele pomału
zaczną do ludzi trafiać.
Dostaniecie w komentarzu dwa artykuły.
Pierwszy to artykuł z portalu Telepolis.
Mamy też takie ogólne informacje o tym telefonie, ale też
dostępność w Polsce.
Tutaj od razu myślę mogę powiedzieć, że to urządzenie będzie
dostępne oficjalnie ze sklepu
Google Store, czyli oficjalny link od producenta u operatora Play,
który jest oficjalnym partnerem Google’a i w sklepie Media Expert,
to jest oficjalny partner sprzedażowy, ale pewnie też w innych
sklepach z czasem te
te piksele też się pojawią.
A drugi link będzie do portalu Phone Arena, gdzie mamy bardzo fajne
porównanie z Pixelem 9, tym zwykłym powiedzmy.
Ja teraz odwołam się właśnie do tego porównania, które zarówno jest szczegółowe, mamy tutaj kilka sekcji o wyświetlaczu, o aparacie, o ogólnej konstrukcji telefonu, ale mamy też taką bardzo prostą tabelkę, która nam takie najbardziej podstawowe cechy obu tych telefonów porówna.
No ja teraz myślę, że Wam przeczytam te parametry.
Pixel 9 jak i Pixel 9a mają ten sam ekran.
Jest to ekran 6,3 cala, który jest bardzo jasny,
no ale to jest najjaśniejszy Pixel z serii A,
no to tutaj będzie dużo takich naj rzeczy,
jak to często bywa w notkach prasowych.
Jest to ekran OLED, co pewnie będzie miało bardzo dobry wpływ na naszą baterię.
Ma on dosyć dużą rozdzielczość, 2007, a nie, to jest jasność.
Co my mamy?
A co ciekawe, tutaj nie mamy nigdy rozdzielczości podanej, ale generalnie ta rozdzielczość jest na pewno duża dosyć.
No i te wyświetlacze są jasne.
Co ciekawe, w porównaniu do Pixela 8a, ten telefon jest troszeczkę większy i szerszy, tak?
No bo Pixel 8a miał ekran 6,1 cala, tutaj mamy 6,3 cala, więc ten ekran jest troszeczkę szerszy.
Natomiast…
Jeśli chodzi o to, jak mamy ten ekran zabezpieczony, to mamy tutaj Gorilla Glass 3.
Pixel 9 ma troszkę mocniejszy Gorilla Glass 2 z tą tymi załatkami, ale generalnie to szkoła
powinno być wytrzymałe.
Pixel 9a w porównaniu do Pixela 9 jest trochę większy i szerszy, ale lżejszy,
natomiast Pixel 9 jest troszkę mniejszy, ale cieńszy.
Jest to pewnie spowodowane po części tym, że Pixel 9 ma taki wygląd dosyć typowy.
Mamy aluminiową ramkę, natomiast i z przodu i z tyłu mamy szkło, a Pixel 9a to też
Tutaj mamy aluminiowe ramki, wiadomo, mamy szklany ekran z przodu,
ale z tyłu plecki już mamy plastikowe.
Więc tutaj jest jedno z miejsc, gdzie troszkę zaszczędzono,
natomiast cały czas ten telefon jest wodootworny.
Ale co ciekawe, Pixel 9a też nie ma wyspy aparatu.
Nie ma takiego nawet zniesienia, gdzie ten aparat byśmy znaleźli.
Kto pamięta, kiedy jeszcze tak telefony tak wyglądały,
że nie mieliśmy takiego bardzo widocznego miejsca,
gdzie te aparaty były?
No to było fajne, ten telefon na stole się jakoś nie ruszał.
No Pixel 9a właśnie tak wygląda, mimo to, że cały czas ma aparaty naprawdę dobre.
Pixel 9 oczywiście przez to, że ma tych aparatów więcej, no to taką typową wysepkę na te aparaty cały czas ma.
Podzespoły mamy tutaj w obu przypadkach procesor Tensor G4.
Mamy różnicę w dostępnej pamięci RAM.
Pixel 9a ma gigabajtów 8, Pixel 9 ma gigabajtów 12.
Natomiast Google mimo wszystko obiecuje, że wszystkie funkcje AI będą dostępne na obu tych urządzeniach, zarówno te, wiadomo, te, które działają w chmurze, będą dostępne, ale też te lokalne.
Jeśli chodzi o różnice w aparatach, no to Pixel 9a ma główny aparat 48 megapikseli, Pixel 9 ma 50. Tutaj mamy informację, że Pixel 9 wypada lepiej w testach, natomiast na pewno myślę, że dla osób niewidomych ten aparat, który jest w dziewiątce,
A też w zupełności powinien wystarczyć, bo tutaj też mamy dodatkowo drugi aparat szerokokątny, 13-megapikselowy w Pixelu 9a, a w 9 jest to 50-megapikselowy, więc tutaj też mamy różnicę, ten szerokokątny aparat po prostu jest troszkę słabszy, ale co ciekawe Pixel 9a ma lepszą baterię od 9, bo ma baterię 5100 mAh, w porównaniu Pixel 9 ma 4700 mAh.
I to się przekłada na 30 godzin stanu w spoczynku, na przykład, jeśli chodzi o żywotność baterii Pixela 9A.
Mamy tutaj szybkie ładowanie 23W w 9A, natomiast w 9A jest to 27W, więc minimalnie wolniej, ale generalnie tragedii nie ma.
I na końcu mamy informacje o cenach.
W Polsce Pixel 9a będzie zaczynał się od 2400 złotych za model 8GB RAM-u i 128GB pamięci.
Taką najważniejszą różnicą właśnie jest ta konstrukcja. Mamy 4GB RAM-u mniej.
Ten wygląd nie jest już taki opływowy, jest taki bardziej zaokrąglony.
To bardziej pasuje do tych nowych Pixeli.
Generalnie ten design został taki wyrównany między tymi modelami,
no poza tym, że tutaj mamy plecki plastikowe, a nie szklane,
co w sumie pewnie dla niektórych może być pusemno,
bo generalnie trudniej będzie takie plecki uszkodzić.
No wiadomo, będzie to trochę może wyglądało mniej premium.
Niemniej jednak myślę, że jeśli ktoś szuka dobrego telefonu z Androidem,
to jak najbardziej może być to telefon warty polecenia,
No bo tak jak wspominałem na początku, mamy tutaj ten sam procesor co w tym zwykłym Pixelu 9.
Mamy trochę mniej RAM-u, ale generalnie myślę, że te telefony zarówno jeden i drugi powinny być naprawdę szybkie i dobrze działające.
Z tym, że ten Pixel 9 jest jednak droższy, bo zaczyna się od 2800, co pewnie ta cena rynkowa jest jeszcze większa.
Tutaj w dolarach to w ogóle ta różnica jest dosyć duża,
bo to jest 800 dolarów za Pixela 9a, 500 za Pixela 9a.
Także jeśli szukacie takiego telefonu z Androidem właśnie ze średniej półki,
który miałby czysty system, który będzie długo aktualizowany,
to też myślę, warto powiedzieć, Google obiecuje 7 lat aktualizacji.
I generalnie na Pixelach nawet bety Androida pojawiają się jako pierwsze.
I jakieś nowe funkcje TalkBaka, no to z reguły właśnie trafiają najpierw tutaj.
No to myślę, że warto jakimkolwiek tak naprawdę urządzeniem z serii Pixel się zainteresować, ale zwłaszcza jeśli szukacie sprętu najnowszego, no to ten model 9A myślę jak najbardziej jest warty zainteresowania.
Mamy pytanie od naszego słuchacza Karola.
Czy można znaleźć laptopa z klawiaturą z roku 2024 lub 2025 z klawiszami Home and Page Up, Page Down i klawiszem kontekstowym, czyli menu.
Chciałbym taki kupić laptop, żeby miał klawisz kontekstowy. Ciężko taki laptop znaleźć. Z góry dzięki.
Karolu, wydaje mi się, że im większy laptop, tym większa szansa, że znajdziesz taką konfigurację, jaka będzie spełniać twoje oczekiwanie.
Ja bym na przykład rozejrzał się w poszukiwaniu takich laptopów, nawet i tych 17-calowych.
To nie są małe komputery, ale może właśnie takie komputery będą miały taką pełną klawiaturę.
Ja też nie podam żadnego modelu, chyba, że na przykład wy coś konkretnego byście chcieli wskazać.
Nie, natomiast mnie to zastanawia jedna rzecz i zwłaszcza chodzi konkretnie o ten klawisz kontekstowy.
Ja nie wiem czy nie jest tak, tutaj coś się może poprawić, ale ja to tak rozumiem,
Teraz Microsoft generalnie wymaga, żeby w jego miejscu był klawisz co-pilot.
Też tak może być.
I może być tak, że nawet jeśli znajdziemy laptopa, który ma klawiaturę numeryczną i tak dalej,
no to może być tak, że z tym menu kontekstowym może być problem.
Z drugiej strony nie rozglądałem się ostatnio nad komputerami z systemem Windows,
więc też tutaj na to muszę zwrócić uwagę.
Zawsze zostaje shift w 10 w razie czego, ale…
Albo sobie przemapować nawet ten klawisz co-pilot
…za pomocą jakiegoś narzędzia, jeżeli nie będziemy chcieli go używać tak, bo z tym menu kontekstowym, generalnie z menu kontekstowym jest problem, bo nawet nie wszystkie klawiatury takie zewnętrzne mają ten klawisz, na przykład no ta moja klawiatura nie ma menu kontekstowego, musiałem wykorzystać inny klawisz, żeby go mieć, ewentualnie no mógłbym korzystać z tego skrótu, tak jak mówiłeś, Shift F10,
Natomiast no tutaj, jeszcze jeżeli chodzi o tę pełnowymiarową klawiaturę, całej reszty, co do całej reszty, czyli te klawisze Home and Page Up, Page Down, to no im większa przekąt na tym, większa szansa, że po prostu tych klawiszy będzie więcej i że ten układ będzie pełniejszy.
To nawet nie musi być siedemnastka, to pewnie jakieś piętnastki też mogłyby spełniać oczekiwania.
Kwestia też jest taka, jak te klawisze będą ułożone, bo też to dla niektórych ma znaczenie.
Co z tego, że na przykład mamy w danym laptopie wszystkie klawisze, jak ich ułożenie jest jakieś takie nietypowe.
A to niestety w różnych konstrukcjach się zdarza.
Teraz kolejny temat, jeżeli chodzi o technikalia.
Ja ostatnio miałem potrzebę, żeby przywrócić sobie iPhona z kopii zapasowej.
Wybrałem przywracanie poprzez iCloud i w tym miejscu muszę zwrócić uwagę
na pewną rzecz, która może się wydarzyć, jeżeli korzystamy z aplikacji,
które używają profili VPN.
I ktoś by się mógł zastanawiać i tak sobie pomyśleć,
ale ja na przykład nie pracuję w korporacji,
która wymaga ode mnie łączenia się z siecią firmową poprzez VPN,
więc pewnie tego nie mam.
Warto się zastanowić, czy nie używamy jakiejś aplikacji,
które jednak mimo wszystko ten mechanizm wykorzystują.
Są to oczywiście różnego rodzaju VPN-y, takie nazwałbym je konsumenckimi.
Chociażby NordVPN i inne tego typu, jeżeli ktoś na przykład z takich korzysta.
Są to VPN-y w rodzaju TailScale’a, o którym już mówiłem i który serdecznie polecam.
Ale są to też aplikacje, które lokalnie przepuszczają cały ruch przez swój wewnętrzny serwer.
Chociażby po to, żeby blokować reklamy.
Jest to na przykład aplikacja AdGuard.
I co może się zdarzyć? I co mi się zdarzyło?
Otóż wyobraźcie sobie, przywracam iPhona z kopii zapasowej.
On się tam zaczyna odtwarzać, ale po, w momencie aktywacji dostaje komunikat,
czy tam chwilę po aktywacji, jak on już zaczął sobie to wszystko odtwarzać,
jakieś tam pierwsze rzeczy zdążył sobie zaciągnąć, zdążyłem się zalogować,
że nie może połączyć się z siecią bezprzewodową.
Mówię, o co chodzi? Przecież sieć jest, on te sieci widzi i no wszystko powinno grać.
Zrestartowałem go kilkukrotnie, no i widzę, że przez pierwszych kilka sekund jest sieć bezprzewodowa.
Ale potem, po starcie telefonu, po prostu ta sieć znika.
I co się okazało?
Otóż jak przywracamy sobie iPhona z kopii zapasowej właśnie z iClouda,
to on sobie pewne rzeczy zaciąga najpierw, a potem no dociąga sobie całą resztę.
I jeżeli używamy aplikacji, która wykorzystuje VPN,
to on sobie te profile VPN zainstaluje w pierwszej kolejności.
Problem będzie tylko w tym, że nie będzie miał do czego tych VPN-ów użyć.
I z jakiegoś powodu czasem może być po prostu tak, że on będzie próbował łączyć się w próżnię.
I będzie to robił w bardzo dziwny sposób, bo na przykład u mnie wyglądało to tak, że łączył się
teoretycznie z siecią bezprzewodową. Ja nie widziałem w ogóle stanu połączenia z tą siecią.
Nie widziałem też stanu połączenia z VPN-em. W żaden sposób.
Po wejściu na stronę, która pokazywała mój adres IP, pokazywany był ten adres IP prawidłowy,
ale już na przykład w momencie uruchomienia speed testa pokazywał się błąd.
No i co w takiej sytuacji? Rozwiązanie najprostsze z możliwych.
Jeżeli coś takiego nam się dzieje, to po prostu usuwamy te profile VPN, a potem sobie po prostu je dodajemy od nowa.
Aplikacja, jeżeli nam się pobierze, to i tak nas o to poprosi, i tak nie przejdziemy dalej bez założenia tych profili VPN.
Więc jeżeli coś wam dziwnego dzieje się z siecią podczas odtwarzania iPhona z kopii zapasowej,
Jeżeli nagle okazuje się, że tracicie łączność, to spokojnie, nic wam się nie psuje, prawdopodobnie po prostu jakiś VPN już się pobrał, już się uruchomił, ale on jeszcze nie ma do czego się odwołać i najzwyczajniej w świecie system po prostu głupieje, bo nie wie co ma zrobić.
Także to taka historia. Natomiast jeszcze po co ja właściwie to robiłem?
No dlatego, że z jakiegoś powodu strasznie… i to ja nie używam wersji testowych,
ale miałem podobną sytuację, o której tu Patryk zdaje się wspominał jakiś czas temu,
że bateria dość szybko zaczynała mi spadać, że ten telefon zaczął się dość mocno nagrzewać,
ogólnie zaczął działać coraz to wolniej.
I okazało się, że odtworzenie go z kopii zapasowej z iClouda rozwiązało ten problem.
Wyczyszczenie telefonu w granie wszystkiego spowodowało, że to wszystko działa
i że telefon działa znacznie, znacznie szybciej.
I to moja ostatnia informacja.
Pytanie, czy wy macie jeszcze jakieś może wieści, które gdzieś tam po drodze się pojawiły, czy jeszcze o czymś chcielibyście opowiedzieć? Chyba nie.
Okej, to w takim razie tyle, jeżeli chodzi o 275 Tyflo Przegląd. Dziś, no, wydawałoby się, że tych informacji nie mamy aż tak bardzo wiele, ale jednak było o czym opowiadać.
Paweł Masarczyk, Piotr Machacz i mówiący te słowa Michał Dziwisz.
Dziękujemy za uwagę i do usłyszenia.
Do usłyszenia.
Był to Tyflo Podcast.
Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.