RTV Odcinek nr 269

Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
W każdą sobotę od 16 na antenie radia DHT
o aktualnych wydarzeniach związanych z radiem i telewizją
opowiedzą Milena Wiśniewska i Michał Dziwisz
Radiowo dziś zaczęliśmy i muszę powiedzieć, że to będzie tak naprawdę…
To był ostatni radiowy akcent.
Tak, to był ostatni dziś radiowy akcent, bo tyle mamy rzeczy telewizyjnych,
że w sumie o radiu to by nawet jeszcze coś można było powiedzieć,
taką jedną krótką wzmiankę a propos rzeczy radiowych,
ale może sobie to zostawimy na czas następny, bo to nam nie ucieknie, to nam nie ucieknie.
Tak, już się nawet domyślam o co chodzi, tutaj wątki regionalne,
zapewne masz na myśli i one pewnie do nas wrócą,
ale jak na razie szereg wątków telewizyjnych, bo tak to jest na przełomie lutego i marca,
kiedy startuje wiosna, ona już trochę nawet wystartowała w pogodzie,
bo ostatnio zima nam nie odpuszczała, a przynajmniej u mnie,
to już tak zaczyna pomału się robić wiosennie,
choć może to też być tak, że to takie pojawienie się tej wiosny,
a ta zima jeszcze nas nawiedzi, bo też takie informacje krążą.
Tak, to jeszcze może wszystko wrócić do nas, zwłaszcza, że jeszcze śniegi nie potopniały,
więc to, że słońce świeci i że robi się coraz cieplej,
to jeszcze nie znaczy, że już można odtrąbić sukces.
Czy my tu przyszliśmy prowadzić prognozę pogody? Otóż nie.
I też nie szczególnie mamy na to czas dziś, ponieważ nie tylko startuje słoneczko za naszymi oknami,
ale też startują wiosenne ramówki w stacjach telewizyjnych,
no właśnie, bo jeżeli chodzi o stacje radiowe i o informacje o ich nowych propozycjach,
to najczęściej one się pojawiają w tym drugim gorącym okresie, czyli przed wrześniem.
I wtedy rzeczywiście mówimy o radiu.
A w ciągu roku i też w marcu najczęściej nie ma jakichś istotnych zmian w stacjach radiowych.
To też takiego segmentu poświęconego stacjom radiowym u nas nie będzie,
ale o stacjach telewizyjnych będzie sporo, naprawdę dużo.
Mamy też sporo akcentów muzycznych, także to wydanie może być długie,
ale zobaczymy jak to wyjdzie. Możemy powiedzieć na ten moment, że sprawa jest rozwojowa.
Może się niektórzy tutaj domyślają, jakie nam zamiary chodzą.
To znaczy tak, odpowiadając na pytanie naszego słuchacza Dawida, bo on o to już zapytał,
stali słuchacze wiedzą, stali słuchacze wiedzą.
A jutro też będziecie, pyta Dawid.
Dawidzie, bardzo dobre pytanie, odpowiadamy, sami nie wiemy.
Być może tak, wszystko rozstrzygnie się za jakieś dwie godziny, być może z drobnym kawałkiem
i na pewno będziemy Was o tym informować.
Będziemy po prostu śledzić nasze notatki, ile nam jeszcze zostało do omówienia tematów.
Tak jest, odpowiedź brzmi tak, nie, może nie wiem.
No ale szykujemy się też na taką opcję, a może tak jakoś się nam tutaj uda kompaktowo zmieścić.
No ale w naszym przypadku to jest nam prawdopodobne.
Bo już się zagadaliśmy o pogodzie i o wszystkich innych rzeczach.
A ten podkład i ten muzyczny fragment, który pojawił się przed momentem, to zwiastuje, że Ty teraz będziesz mówić dużo.
Co nie jest łatwe w obecnej sytuacji, bo Wy rozumiecie, Wy wiecie, właśnie ten okres takiego przesilenia wiosennego,
on też często nie jest łatwy i zauważyłam, że ja nie choruję jakoś często,
ale jeden moment, kiedy to mi się zdarza, to jest właśnie okres jesienny, wrzesień, październik,
no a drugi to właśnie ten, więc co się dzieje, że w moim głosie słychać, co słychać,
ale i tak będę tym głosem do Was mówić, ja, czyli Milena Wiśniewska.
I ja, czyli Michał Dziwisz.
Oraz w moim niezmienionym głosach będzie mówił do Was Michał Dziwisz na szczęście.
Chociaż też już to różnie bywało.
Oj, oj, bywało, bywało. Stali słuchacze też pamiętają, chociażby jak opowiadałem o programie Radia Zet i walczyłem z głosem własnym.
Obym ja teraz nie musiała w ten sposób walczyć.
Tak, bo Ty przygotowałaś lwią część informacji w dzisiejszym programie, to prawda.
Tak się akurat wydarzyło, no i od takich informacji przeze mnie przygotowanych zaczniemy.
Jakie to będą informacje, z jakiego kręgu, czy już ten krąg nowych ramówek?
No to jeszcze nie jest do końca to, a co to jest, no to rzeczywiście podpowiada ten podkład i ten dżingiel, który już był.
Choć nie maj, choć koniec lutego, choć jutro marzec, to ten temat u nas jest.
Jak na Polskę, to i tak stosunkowo późno poruszamy temat polskich preselekcji do konkursu piosenki Eurowizji.
Choć ten temat już się u nas gdzieś tam między wierszami pojawiał, bo Wam sygnalizowałam w poprzednich naszych wydaniach,
co się wokół tego tematu dzieje, co się zmienia wokół polskich preselekcji, jak mniej więcej miało być, a jak będzie.
Że mamy już stawkę, że kształt tej stawki się zmieniał. Także teraz tak pokrótce o tym, o czym już wspominałam,
no a w większych szczegółach omówimy sobie właśnie już kształt samego koncertu, no i rzeczoną listę uczestników,
którzy będą rywalizować o możliwość reprezentowania naszego kraju w Wiedniu.
No dobra, ale teraz jak ktoś jest słuchaczem takim bystrym, kojarzącym fakty i daty,
bo bystrzy to na pewno jesteście tutaj wszyscy, ale kto jeszcze ma pamięć do właśnie dat i godzin, to sobie mógł pomyśleć tak.
Ale przecież Milena mówiła, że polskie preselekcje będą 7 marca. 7 marca to jest sobota.
Jak znam Milenę i Michała, to pewnie jeszcze za tydzień będą jakieś newsy medialne i oni tu i tak przyjdą.
To czemu nie mogą omówić tematu polskich preselekcji za tydzień, tylko musieliście jej to dorzucić?
Teraz jak jest tyle innych newsów. Kochani, to nie jest przypadek. Wszystko się wyjaśni.
Jest to rzecz ściśle zaplanowana. Choć faktycznie, gdybyśmy chcieli, to byśmy o tym powiedzieli za tydzień,
bowiem polskie preselekcje zostaną pokazane rzeczywiście w sobotę 7 marca i ta transmisja rozpocznie się o godzinie 17.35.
Także jak byśmy chcieli tutaj, to byśmy przyszli o 16 i o tym pogadali.
Możliwe, że wtedy też zrobimy jakieś aktualizacje w sprawie.
No ale jest powód, który wyjaśnię później, dla którego omawiamy to już z takim wyprzedzeniem.
No ale a propos wyprzedzenia i tego, że to w ogóle wszystko miało się wydarzyć wcześniej,
no to przypomnijmy, że mieliśmy to już mieć dawno z głowy, bo w regulaminie było napisane,
że ten koncert się miał odbyć 14 lutego, tak jak w tamtym roku. Tak się nie stało.
Były też sugestie portalu wirtualnemedia.pl oraz pana prezesa Tomasza Syguta,
że ten koncert będzie wyjątkowo po raz pierwszy w polskiej historii eurowizyjnej w dużej hali,
że będzie wydarzeniem biletowanym. Żadna z tych rzeczy do skutku nie doszła,
bo 7 marca to nie 14 lutego, a studio Jaka to Melodia to niewielka hala,
do której można sobie kupić bilety, żeby w niej obejrzeć koncert.
No i taki jeszcze krótki rys historyczny o tym, co już mówiłam, w jaki sposób wyłoniona została ta konkursowa stawka.
W listopadzie zostały ogłoszone regulamin i już powiedziano, że można się zgłaszać.
Nie było, tak jak w tamtym roku, nie było zakazu mówienia o zgłoszeniach, o czym też wspominałam.
No i w grudniu odbył się casting, na którym weryfikowano możliwości wokalne uczestników.
Na ten casting zaproszono 20 najlepiej ocenionych przez jurorów wykonawców i z tego wyłoniono dziesiątkę uczestników.
Ale ta lista się nie ostała w takim kształcie do ogłoszenia stawki, no bo chociażby tutaj głośnym tematem wokół Eurowizji jest Izrael.
No i niektórzy dochodzili do takich wniosków, że jednak nie chcą brać udziału w takim wydarzeniu,
skoro w grudniu na głosowaniu Europejskiej Unii Nadawców zostało przegłosowane, że Izrael jednak w konkursie będzie brał udział.
No więc są wykonawcy, którzy z tego zrezygnowali, tłumacząc się właśnie Izraelem.
No i tak oto miała być na liście Mary z Polski, miała śpiewać, że kocha Polskę.
No ale jej tam nie będzie. Podobnie Karolina Czarnecka z piosenką Jedna chwila.
My te dwa utwory wam prezentowaliśmy właśnie jako takie, no żeby tak w szczególny sposób je docenić,
ponieważ miały być chyba ważną częścią tej stawki, nawet prawdopodobnie byłyby faworytkami.
No ale ich tutaj nie ma. W związku z tym zwrócono się do tych, którzy się znaleźli na liście rezerwowych,
ale tych dwoja artystów również odmówiło. To też stało się tak, że ta lista krótka jest,
bo liczy zaledwie osiem podmiotów wykonawczych. Tak byśmy chyba powiedzieli,
chociaż w tym roku mamy solistów, nie mamy zespołów. Tak tutaj się zawahałam,
bo jedna z uczestniczek podkreśla, że jej projekt jest taki zespołowy i że w sumie tak ona mogłaby być określana.
No a właśnie co do tych uczestników, co do tych personaliów i co do tej listy?
No to znacie już tutaj nasze zwyczaje. Co prawda ta lista została ogłoszona 14 stycznia,
nie na wypasionej, fajnej konferencji jak rok temu, tylko w social mediach o jakiejś losowej godzinie 14.50.
I cały dzień po prostu, wiecie, jak człowiek się chce dowiedzieć, kto będzie na tej liście,
to musi odświeżać Facebooka, stronę TVP i wszystko, bo nie można nawet powiedzieć,
że to będzie jakaś konkretna godzina publikacji. Także lista już jest znana.
Piosenki nie były znane jeszcze wtedy, no bo były publikowane, kiedy artyści mieli na to ochotę,
bo w Polsce nie ma czegoś takiego, że są one udostępniane w jednym czasie,
jak to się dzieje w krajach cywilizowanych. No ale w końcu to się stało.
Już mamy zebraną całą stawkę, znamy te piosenki, dlatego za chwilę się im przyjrzymy.
No ale żebyście w ogóle wiedzieli, o czym mówimy.
Nie mamy rzecz jasna sposobności, żeby wam tutaj wszystko zaprezentować,
ale chociaż po krótkich kawałeczkach, aby mieć jakiś punkt odniesienia,
za chwilę usłyszycie, kto w ogóle i z czym chciałby i będzie miał szansę,
żeby Polskę na Eurowizji reprezentować, a później właśnie będziemy się tym utworom przyglądać.
Pytanie teraz się pojawi. A czy one będą zaprezentowane i omówione w kolejności,
w jakiej zostaną pokazane w tym koncercie preselekcyjnym?
Otóż nie. Dlaczego? Bo nie znamy tej kolejności na ten moment jeszcze.
Możliwe, że ona zostanie ustalona po próbach, które właśnie dziś się odbywają.
Tak więc my się kierujemy kolejnością alfabetyczną, kolejnością alfabetyczną artystów,
tak jak oni się sami przedstawiają i tak jak też zostało to wypisane w tej liście opublikowanej 14 stycznia.
Tak więc najpierw usłyszycie skrót tych ośmiu piosenek, a później do każdej z nich się będziemy odnosić.
I ponieważ nie oszukujmy się, w większości do piosenek będę się odnosiła ja,
przedstawiając Wam jakieś tam ciekawostki, choć liczę, że też Michał się podzieli swoimi wnioskami,
co zawsze może być ciekawe, bo jest osobą taką totalnie spoza bańki.
No więc skoro wtedy ja będę mówić więcej, to teraz Michał był tak uprzejmy, że postanowił przedstawić Wam tytuły tych utworów oraz ich wykonawców.
Warto też podkreślić, że to jest ten fragment naszej audycji, którego nie usłyszycie na YouTubie oraz w Tyflopodcastie.
Jedynie jest dostępny dla tych, którzy słuchają nas na żywo oraz w serwisie Mixcloud.
No i to jest jeden z argumentów, dla których po prostu warto być na żywo, aby usłyszeć głos Michała, jak prezentuje skrót piosenek.
I mamy to.
Mamy to, mamy tę stawkę, której odbiór to już chyba możemy powiedzieć, aby to później nie uciekło.
Kiedy ona została ogłoszona, nie był zbyt pozytywny. Może to się potem trochę zaczęło poprawiać, jak niektóre piosenki zostały ogłoszone,
bo jakoś tak się ułożyło, że najpierw były dostępne czy też publikowane były te nie najlepiej oceniane przez fanów,
a później te, które się znalazły w czołówce, jeżeli chodzi o typowania.
Co nie zmienia faktu, że nie ma tutaj jakiegoś jednego jednoznacznego faworyta.
Nie ma czegoś, co Eurowizję wygra raczej, tak łagodnie rzecz ujmując.
Nie sądzę, żeby mój faworyt wygrał.
Tutaj będziemy podpisywać protokół rozbieżności w tej audycji. Ona się skończy prawdopodobnie w tym momencie.
Także nie ma tutaj materiału na zwycięzcę, o czym też jurorzy mówili, że go nie ma.
Jurorzy, przypomnijmy, to było 11 osób, którzy właśnie oceniali na castingu wokal.
To był skład w dużej części złożony z radiowców, bo tam był Piotr Krajewski z Radia Z,
Michał Hańczak z Eski, jakiś pan z Czwórki, Tytziana, ale była też reprezentacja środowiska fanowskiego w osobach prezesa stowarzyszenia OGAE oraz Konrada Szczęsnego z Eurowizji Org.
Także jury to byli ludzie z telewizji, ludzie z radia i ludzie fani Eurowizji.
Można by to pewnie dalej bardziej zróżnicować, bo jest jeszcze trochę około muzycznych profesji.
No ale kiedy to jury obradowało? Kiedy był grudzień? W ogóle już nie warto od tego wracać.
No i oni też faktycznie twierdzą, że taka była stawka, no byli w stanie akurat taką wyłonić, no bo nie było lepszych zgłoszeń, ich zdaniem.
Być może gdyby usiadła inna komisja, to by w czymś innym, w kimś innym dostrzegła potencjał,
a cały czas uważam, że inny jeszcze byłby odbiór tej stawki, jakby tutaj była jednak mimo wszystko Mary z Polski,
mimo tego, że uznałam, iż ta piosenka trochę zawiodła oczekiwania, no i gdyby tutaj była Karolina Czarnecka,
bo uważam, że ten utwór się bardzo wyróżniał, no ale mamy to co mamy i rozpoczynamy przegląd w kolejności alfabetycznej,
nie nazwiskami tak jak w dzienniku w szkole, tylko no tak jak po prostu te podmioty wykonawcze się prezentują,
czyli zaczynamy od A, jak Alicji Szemplińskiej z utworem Pray. Alicja znana świetnie w świecie eurowizyjnym,
bo przecież została już wybrana, aby Polskę reprezentować w roku 2020 z piosenką Empires,
no ale to, że została wybrana, no to nie znaczy, że pojechała do Rotterdamu, bo uniemożliwiła jej to pandemia.
Z kolei w kolejnym roku, kiedy inne telewizje, wiele innych telewizji wybierało tych artystów,
którzy nie mieli sposobności pojechać na Eurowizję w 2020, no Alicji właśnie uniemożliwiła to Telewizja Polska,
bo uznano, że Rafał będzie tutaj lepszym wyborem.
Starała się ponownie o reprezentowanie Polski w roku 2023 z piosenką New Home,
ale zajęła wtedy bodaj szóste miejsce, także nawet nie było blisko, to był ten rok, kiedy pojechała Blanka.
No to stara się jeszcze raz i to ciekawostka, gdyby Alicja pojechała na konkurs,
to byłaby jedyną artystką z grona tych, którzy nie zostali wybrani w 2021 ponownie,
po tym jak ich odrzucono w 2020, której jednak się udało.
No bo faktycznie było jeszcze kilku takich, których wtedy telewizja nie wybrała ponownie,
oni się starali w kolejnych latach, ale im się nie udało.
A Alicja byłaby pierwszą, która jednak by tego dopięła po tych kilku latach z piosenką Pray,
która jest o wolności, o dążeniu tej wolności, o poszukiwaniu też siebie i o rozpoczynaniu nowego rozdziału,
które ewidentnie Alicja rozpoczyna tym utworem, bo jest on czymś nowym w jej twórczości.
Ona zawsze mówiła, że muzyka R&B była jej bliska, ale może nie zawsze było to tak słyszalne w jej piosenkach,
a tutaj to jest, za sprawą m.in. współtwórczyni tego utworu.
Jeżeli kojarzycie taką dziewczynę z The Voice of Poland, jak Weronika Gabrielczyk,
ona tam się przedstawiała jako Veira, mówiła, że jest producentką muzyczną,
no to właśnie panie nawiązały tutaj współpracę.
W ogóle Alicja tutaj nawiązuje współpracę z popularnymi osobami, z osobami,
które mogą jej zagwarantować wysoki poziom np. prezentacji scenicznej,
bo przy tym wszystkim, np. jeżeli chodzi o prezentację właśnie samego występu,
to współpracuje ekipa, która współtworzyła występy Taco Hemingwaya,
więc jest to rzecz taka rzeczywiście już zaawansowana,
no bo są to ludzie już z konkretnymi osiągnięciami.
Tak samo, jeżeli chodzi o twórców teledysku do piosenki.
No i jeżeli chodzi jeszcze o Alicję, to powiem wam, że ona jest dla mnie bardzo pozytywnym zaskoczeniem
ze względu na to, jak prezentuje się w mediach społecznościowych w kontekście promocji tego swojego eurowizyjnego startu.
Bo w związku z charakterem jej poprzednich utworów, jakoś wiecie, nigdy nie zastanawiałam się może jaką ona jest osobą,
ale jakby mnie ktoś zapytał, to bym pomyślała, powiedziała no jakaś taka sobie zwyczajna dziewczyna,
może trochę smutna, a tymczasem okazuje się, że ona jest w ogóle super śmieszną i super wyluzowaną osobą.
Każdy live, który z nią oglądam, każdy wywiad jest naprawdę taki bardzo pozytywny.
Ona tak bardzo skraca dystans z tymi osobami, które to prowadzą.
Kompletnie nie ma tu jakiegoś spięcia, jakiegoś wywyższania się jakby to mogła,
bo to przecież już artystka z takim wielkim głosem i diwa i nie wiadomo co.
Absolutnie tego nie ma. Alicja jest super zabawna i gdyby taka wykonawczyni pojechała do Wiednia,
to byłoby z nią dużo tak zwanego śmiesznego kontentu w mediach społecznościowych,
bo na pewno by o to zadbała. Ale czy masz szansę, żeby do Wiednia pojechać?
To, co zwraca uwagę w piosence Pray, to jest bardzo nietypowa struktura.
To nie jest piosenka, zwrotka, refren, zwrotka, refren, może jakiś bridge, do widzenia.
Tam jest wstęp taki, który może przywodzić, i chyba nawet Alicja mówiła o takiej inspiracji,
może przywodzić na myśl, dziwny jest ten świat, bo takie tam organy w tle pobrzmiewają.
Mamy fragment rapowy, mamy coś, co rzeczywiście może być tym refrenem, więc dzieje się tam dużo.
Struktura jest nietypowa i wiele osób twierdzi, że takiej piosenki na Eurowizji jeszcze nie było.
I przyznać muszę, że akurat z tym się muszę zgodzić, choć czy to miałoby być gwarancją sukcesu?
Trudno powiedzieć, bo o ile sporo polskich fanów, choć też nie wszyscy są za tym, żeby Alicja pojechała,
to wśród fanów zagranicznych ten entuzjazm wydaje się ograniczony, powiedziałabym.
I tutaj są inni faworyci, także tak jak powiedziałam, tutaj ostatecznego faworyta nie ma.
Bo jest też spore grono osób, które widziałoby na Eurowizji z Polski Anastazję Maciąg z piosenką Wild Child.
Czyli to był ten drugi utwór, który słyszeliście.
Anastazję możecie kojarzyć na przykład z programu The Voice Kids, wystąpiła też w opolskich premierach.
A ta jej piosenka w tłumaczeniu polskim Wild Child, czy też jak to fani przetłumaczyli Dziki Bachor,
i teraz jest hashtag Dziki Bachor na Eurowizję, to taka ciekawostka, że to jest utwór tworzony przez najliczniejsze grono autorów.
Bo powstał w ramach tak zwanego songwriting campu.
Część z tych autorów nie pochodzi z Polski, tutaj to jest taka międzynarodowa ekipa.
No i co wam mogę powiedzieć, to był też jeden z tych utworów opublikowanych najpóźniej,
który spotkał się z pewnym entuzjazmem, bo fani lubią takiej piosenki, fani lubią lambadziary.
A Anastazja chyba docelowo taką by chciała być, oczywiście nie wiadomo jak jej to wyjdzie, żeby tutaj, wiecie, jeszcze była ta choreografia itd.
Ale nie jest to piosenka w moim stylu, choć przyznać muszę, że kiedy jakieś pierwsze takie zapowiedzi się pojawiały,
kiedy usłyszałam gdzieś tam na Facebooku, na Instagramie refren tego utworu, to on mi chodził po głowie.
I doskonale rozumiem, czemu Anastazja w stawce jest, to jest jak najbardziej zrozumiałe, że to jest piosenka, która zasłużyła na to, żeby w niej być.
Tak, bo ten utwór nie jest zły, tylko mi się wydaje taki strasznie generyczny, taki jeden z, jeden z wielu.
Tak, dokładnie. Dlatego ja nie jestem za tym, żeby to jechało na Eurowizję, w sensie pewnie dużego wstydu nie będzie,
ale byłoby, jak mi się wydaje, uwaga, teraz wróżę z kryształowej kuli, 20 miejsce w finale.
Bo takie miejsca zajmowały inne tego typu piosenki. One w ostatnim czasie na Eurowizji pojawiają się, ale już chyba nie odnoszą aż takich sukcesów, jak to było kilka lat temu.
Ten czas trochę minął, więc pewnie do finału by weszła, ale no, byłoby to chyba wykluczenie się z walki o coś więcej.
Podobnie można powiedzieć, że coś takiego już na Eurowizji było, jak Zimna Woda, Basia Giewont.
I właśnie Basia Giewont to jest ta osoba, która mówi, że ona bardziej to jako zespół się klasyfikuje, bo tutaj ważny jest jej cały team.
Także jeżeli ona tak woli, to możemy mówić, że to jest zespół Basia Giewont z piosenką Zimna Woda.
A samą Basię, bez tego całego teamu, no to możecie jak najbardziej kojarzyć z wielu programów typu Talent Show oraz z tego, że była w tych bardzo dziwnych preselekcjach do Eurowizji w 2020 roku.
Wtedy, kiedy Alicja wygrała, to Basia również brała udział w tej szansie na sukces.
Chociaż mówi, że sama wtedy brała w tym udział, nie do końca wiedząc, do czego ją tam zaproszono.
Natomiast jeżeli chodzi o tę piosenkę, no to ona jest taka silnie inspirowana folklorem.
Sama Basia wydaje się tutaj bardzo zaangażowana, też stawia na to, żeby ten występ miał ciekawą oprawę wizualną.
Ale jeżeli chodzi o ten utwór, to ja się obawiam, że to może być trochę za mało.
W tym sensie, że po pierwsze rzeczywiście coś takiego już na Eurowizji było.
Patrz, Ukraina, zespół Gołęj, trochę się z tym może kojarzyć.
I po drugie, mnie się wydaje, że właśnie w tej utworze dzieje się nieco zbyt mało.
Chyba Basia bardzo chciała, żeby to był ten utwór, bo jej zdaniem ta powtarzalność to jest kluczem do sukcesu.
Fani uważają, że lepiej by się sprawdziły inne piosenki z tej płyty.
Ona dobrze śpiewa, więc wstydu by absolutnie nie było. Jest uzasadniona w pełni.
Czemu jest w tej stawce? Nie podważam tego, ale no nie wiem, jakoś tak czuję, że czegoś brakuje.
Potencjał jest, jest okej, ale brakuje takiego efektu wow.
Podobnie sądzę, że brakuje go Jeremiemu Sikorskiemu i piosence Cienie przyszłości.
Jeremie to jest osoba, która była na przykład w programie Twaja twarz brzmi znajomo.
To jest osoba, która też często wspomagała innych twórców w tworzeniu ich utworów.
Na przykład stał za zeszłorocznym startem Teo Tomczuka w preselekcjach.
To był ten chłopak z Norwegii, co to miał problem z obywatelstwem.
Andrzej Duda mu nadał to obywatelstwo w ostatniej chwili.
Teo dostał dziką kartę. No to tam Jeremie wtedy współtworzył tę piosenkę.
A teraz przychodzi do nas, jako solista można by było powiedzieć, że wraca.
No właśnie, bo jeżeli słuchacie polskich stacji radiowych komercyjnych,
to mogliście w ostatnich miesiącach natknąć się na taką piosenkę Wracam właśnie Jeremiego,
która intensywnie była emitowana z tego, co słyszałam, bo nie słucham stacji, w których mogłoby się to dziać.
I ponoć Jeremie zgłosił dwie piosenki, bo Wracam też zostało zgłoszone.
Ale wybrane zostały Cienie przyszłości. I to jest ciekawa historia, bo Jeremie mówił o tym,
że to było wysłane na ostatnią chwilę, że to było tworzone też zupełnie na ostatnią chwilę,
a mimo to, to ten utwór został wybrany i to jest, jak widać, bardzo ciekawe.
Choć powiem Wam szczerze, że gdybym ja miała wybrać z tych dwóch utworów, to jednak Wracam mi się wydaje lepszą propozycją.
Niektórzy mówią, że podobną do męskiego grania i Ciebie też bardzo, więc też trochę bardziej reprezentatywną dla tego, czego słuchają Polacy.
A te Cienie przyszłości mi się wydają takie trochę przezroczyste i trochę te brzmienia to mi się bardziej kojarzą właśnie z tym,
że mamy teraz ten trend, że 2026 to now 2016. Takie, wiesz o co mi chodzi, takie quasi dubstepowe rzeczy w tym podkładzie.
To były modne parę lat temu, a teraz już trochę nie są i dlatego nie wiem, co więcej mogę powiedzieć o Jeremim.
Może to, że piosenka jest na ten moment po polsku, co nie musi być stanem ostatecznym, bo Jeremie rozważa,
żeby tutaj mógł się pojawić angielski, żeby jakąś ankietę zrobić wśród fanów, no ale w ogóle nie wiem, czy do tego dojdzie.
Może też nie należy go lekceważyć, bo jakąś tam grupę fanów zaangażowanych w mediach społecznościowych ponoć on ma.
Ale dla mnie to jest takie przezroczyste i to jest taka piosenka, z którą jestem tak na granicy, co do jej obecności w stawce.
Jest to jest, ale tutaj mam wątpliwości, czy nie dałoby się znaleźć czegoś lepszego w to miejsce albo chociaż wybrać tego. Wracam.
No i teraz się zaczyna. Karolina Szczurowska. Ja się boję, choć ona mnie przekonuje, żebym się nie bała.
Pani Karolina pojawiła się w Voice Kids, czego nie pamiętam, i w The Voice of Poland, czego też w ogóle nie pamiętam.
A oglądam te programy, natomiast jakoś mi ona w pamięć tam nie zapadła.
No i tutaj właśnie nas przekonuje, żeby się nie bać z piosenką, za którą stoi nie byle kto, taka młoda debiutująca artystka, a tu już jako współautor utworu Marek Dudkiewicz.
Rozumiecie, Marek Dudkiewicz, wiele słynnych tekstów polskich piosenek. Jaki jest twój, Michale, stosunek do tego utworu i do tego tekstu?
Kompletnie, kompletnie obojętny.
Ja mam gorzej niż obojętny. To wam teraz zacytuję refren, bo tak.
Nie bój się nocy bez nadziei, nie bój się ponurej niedzieli, nie bój się, że serce cię nie zdradzi, nie bój się, że nie będziecie razem.
Co zrozumiałeś?
Żeby się nie bać.
I trochę mnie to śmieszy, bo nie rozumiem w ogóle, że nie będziecie razem, ale kto, ja i moje serce, ja i jakiś bliżej nieokreślony ktoś, ktoś.
No i z tą ponurą niedzielą, powiedzmy sobie szczerze, to trochę jest grafomania i takie podłoże do memów.
Jest to też dosyć infantylne, tak wiecie, trochę mi się bardziej kojarzy z piosenką Na Juniora.
Tam jest więcej lepszych fragmentów, np. zima ciągnie od okna, duszno i tlenu brak.
I to są dwa wersje, które następują po sobie. No to jakby Karolina i panie Marku zdecydujcie się, albo zima ciągnie od okna, albo duszno.
I powiem wam tak szczerze, jeszcze wsłuchując się w warstwę muzyczną.
Wy tego mogliście nie wyłapać po tym fragmencie i nie zrobimy sobie tego, nie będziemy tego w całości słuchać.
Ale we mnie się pojawiło takie pytanie, kiedy tego posłuchałam.
Czy to nie jest jakiś eksperyment społeczny, że… no bo wiecie, w regulaminie jest napisane, że nie mogą być piosenki tworzone przez AI.
Ale mogą być takie, gdzie ktoś się wspiera tym AI. A przecież można w ogóle tego nie podać, prawda?
Więc czy to nie jest jakiś eksperyment, że ktoś stworzył coś przez AI?
Oczywiście potem zostało to wykonane, nagrane przez panią Karolinę, bo tego nie kwestionujemy.
Ona dobry ma głos. I później jest to podpisywane nazwiskiem Marka Dudkiewicza.
I to jest jakieś takie pytanie właśnie rzucone w przestrzeń.
Oczekiwanie wobec nas słuchaczy, kto się i w jakim momencie zorientuje.
Bo ta muzyka też jest taka trochę właśnie generyczna, bardzo podstawowa.
AI dałoby radę to zrobić.
Mi się to mocno właśnie tak kojarzy. Nie mówię, że tak było, ale może ktoś zawsze mógł tam się czymś wesprzeć.
Bo naprawdę ten tekst jest grafomański.
Wiecie, on ma mówić o ważnych rzeczach, o walce z depresją.
Ale to nie znaczy, że nie możemy krytykować, jak to zostało zrobione.
Są tam fragmenty też po angielsku, więc oczywiście taka typowa klisza Polski z Eurowizji i junior głównie.
Łączymy Polski z angielskim, bo tak trzeba.
Także te momenty jakoś tam brzmią, są tam takie chóry, które się niektórym kojarzą, że to jak muza z Króla Lwa.
No ale ja tutaj mam duże wątpliwości, czy to jest utwór na tym poziomie, który powinien znaleźć się w stawce.
Ja bym tego do stawki nie dała, powiem wam tak zupełnie szczerze.
Teraz robi się jeszcze lepiej.
Ola Antoniak – Don’t You Try.
Ola Antoniak możecie kojarzyć, choć młoda to bardzo wokalistka, ale jak napisano na Facebooku, kiedy przedstawiono sylwetki artystów, młoda, ale z dużym doświadczeniem.
Ona się tak ledwo co załapuje, żeby móc na tę Eurowizję jechać, bo w styczniu skończyła 16 lat, także jest w tej dolnej granicy.
Natomiast skąd ją możecie znajeć? Po pierwsze z The Voice Kids, a po drugie z Szansy na Sukces, w której wybierano reprezentanta na Eurowizję Junior.
Ona tam zajęła drugie miejsce, przegrywając z Dominikiem Arimem, tym, który dostał taką balladę, że wszyscy razem, ty i ja połączani siłą, aby zmieniać świat.
To tak a propos grafomaństwa. Ola jest znana, kojarzona ze swojego wokalu, bardzo charakterystycznego, takiego głosu, myślę dojrzalej brzmiącego niż szesnastolatka.
Jest w nim taka charakterystyczna maniera, która nie wszystkim odpowiada. Ja łagodnie mówiąc, nie jestem jakąś wielką fanką, no ale właśnie a propos tego, że brała udział w tej szansie, którą wygrał Dominik.
Dominik wtedy dostał piosenkę, tę wspaniałą balladę, jak to niektórzy mówią komunistyczną, od Timu Aldona Dąbrowska i Sławomir Szokołowski. Wiecie o co chodzi.
Michał Szpak, jesteś bohaterem, Letni Wiatr i w ogóle ten Just Five i takie wszystkie rzeczy. I teraz co się dzieje w 2026 roku.
Ola Antoniak, która zajęła drugie miejsce w tamtej szansie, dostaje piosenkę od tego samego Timu, czyli prawdopodobnie było tak, że w tej szansie Ola im się mogła spodobać.
Wygrał Dominik, ale oni powiedzieli, Ola fajnie śpiewasz, my się tobą zaopiekujemy, skończysz te 16 lat, to spróbujemy na dorosłą Eurowizję, jak już na juniora się nie udało.
No to oni się Olą zaopiekowali. Napisali jej piosenkę, dla mnie też mocno taką generyczną, w tym sensie, że wiele takich piosenek już było.
Ona się nie wyróżnia, przyznam Wam, że nie przesłuchałam tego utworu jeszcze nigdy w całości, bo posłuchałam 30 sekund i one chyba już mi mówią wszystko o tej piosence.
Także pewnie tego nie zrobię do samych preselekcji. To jest takie, no naprawdę, no mi się wydaje żadne po prostu.
Ale a propos tego, że oni się nią zaopiekowali, to fani zaczęli dostrzegać pewne zależności w kontekście tego utworu, od momentu, w którym on został wrzucony na YouTube.
On zaczął bardzo szybko na tym YouTubie zdobywać popularność. I zaczęły te wyświetlenia przybywać. Jeden milion, drugi milion, trzeci milion. W tym momencie tych wyświetleń jest chyba ponad pięć milionów.
Wydawałoby się hit internetów będzie.
Tak, to jest hit internetów. Pomyślicie zapewne, no dobra, no to w takim razie pewnie na Spotify’u też to w ogóle jest już w topce polskich wykonawców.
Otóż nie, otóż w ogóle jedno za drugim nie idzie, co Ola w jakiejś rolce wytłumaczyła tak w ogóle bez sensu, że profil na Spotify’u jest świeży i nad nim pracujemy.
Powiem tak, muszę tak powiedzieć to opłatkami, bo nie chcę żeby mnie ktoś, wiecie, ktoś nagle tutaj włapał RTV i mnie pozwał, pani Aldonka albo pan Sławek.
I tak posłużę się takim chwytem stosowanym w dawnej TVP.
Nie brak opinii, że nie wszystkie wyświetlenia pod teledyskiem Oli Antoniak zostały zdobyte uczciwie na tej zasadzie, że nie wszystkie one pochodzą od osób fizycznych,
które rzeczywiście usiadły i chciały obejrzeć ten teledysk, bo były ciekawe piosenki, a może im się nawet spodobała, tylko że poszły tutaj w grę jakieś boty…
Są takie usługi w internecie, można to kupić i to wcale nie jest jakieś bardzo drogie.
Tak jest, bo tak wiecie, dla jakiejś waszej orientacji nawet bardzo popularne w Polsce obecnie piosenki nie dochodzą do takiego pułapu wyświetleń.
To może być milion, ale to nie będzie pięć milionów.
No ale już tutaj w związku z tym idą też artykuły w internecie, że czarny koń polskich preselekcji piosenka bierze rekordy na YouTubie czy wygra.
Robi się wokół tego zamieszanie. Co na to ekipa Oli? No bo skoro zarzuty się pojawiły, niektóre portale zaczęły o tym pisać, no to oni wydali oświadczenie i wiadomo, że odpierają te zarzuty,
że tutaj będą występować na jakąś drogę sądową, wstępować z każdą osobą, która będzie coś takiego sugerować, że wszystkie te wyświetlenia są uczciwie zdobyte,
że jak przecież można tak podcinać skrzydła młodej debiutującej artystce. Pytanie, kto tutaj podcina skrzydła i czy jakby to nie oni robią krzywdę tej młodej, utalentowanej dziewczynie,
bo może nam się jej wokal podobać lub nie, ale predyspozycję rzecz jasna ma i nie dość, że dają jej piosenkę mega średnią, ona jest u progu swojej drogi,
więc zamiast jej dać jeszcze parę lat, żeby ona sama była pewna tego, co chce, no przecież ma dopiero 16 lat i ja pracuję z dziećmi niewiele młodszymi i sobie nie wyobrażam,
żeby one były świadome tego, co faktycznie chcą artystycznie robić. Także ona jeszcze tę świadomość swoją buduje, oni dają jej piosenkę mega średnią i jeszcze tworzy się wokół niej taka atmosfera skandalu.
Więc pytanie, kto jej tutaj robi większą krzywdę, czy ci, którzy to odsłaniają, czy ci, którzy w to wszystko one włączyli. Uf. Było o najmłodszej, to teraz o najstarszym, ponieważ ze dwa pokolenia w tym roku dzielą kandydatów,
najmłodszą i najstarszego kandydata w polskich preselekcjach. Piotr Pręgowski, parawany tango, rocznik bodaj 1954. Znany aktor głównie z roli Patryka Pietrka, czyli niektórzy chyba po prostu mówili Pietrek w serialu Rancho.
O tym, że ta kandydatura będzie, że on się zgłosił, to już wiedzieliśmy to od jakiegoś czasu. I miałam tutaj duże oczekiwania. O tym, czy zostały one spełnione, to może zaraz. Jeżeli chodzi o otoczkę wokół tego jego zgłoszenia, to sporo się mówiło o tym jego występie castingowym.
Dużo o tym mówił w wywiadach Konrad Szczęsny z Eurowizja.org, który właśnie w jury był, bo ponoć pan Piotr super się zaprezentował na castingu. Nie tylko wokalnie, bo spoiler w tej piosence, nie ma jakichś mega szałowych rzeczy do śpiewania. Ona jest po prostu okej. Ale był jak Alicja Szemplińska, po prostu super zabawny.
Bo kiedy go zapytano, panie Piotrze, czy już jest pan gotowy do tego, żeby zaprezentować, to on powiedział, rżnijmy ten diament. No i to został zaraz taki super żart. I niektórzy, nie będące entuzjastycznie nastawieni do kandydatury pana Piotra, stwierdzają, że został przyjęty do stawki, bo opowiadał śmieszne żarty na castingu. Jest dużo memów wokół tych właśnie śmiesznych żartów.
No a co do samej piosenki, to może najpierw ja, potem ty. Oczekiwania miałam duże. Być może jakoś tak się nastawiłam w ogóle niepotrzebnie, dlatego że inna artystka, występująca w serialu Rancho, prezentowała się niedawno podczas festiwalu w Opolu i go wygrała. Mam na myśli Katarzynę Żak, czyli Solę Jókową, z piosenką Bo jeśli miłość ma kres.
I na pewno się ze mną zgodzisz, że to jest fajna piosenka, do tego stopnia, że my ją dołączyliśmy do bazy radia DHT. Super piosenka. I nie wiem, co mi się stało w głowie, że jakoś tak się nastawiłam, że skoro Solę Jókowa mogła dać taki utwór, to Pietrek też zrobi coś takiego, co będzie żartobliwe, ale będzie też takie właśnie fajne z klasą pod kątem również tekstowym.
A to jest po prostu klimat zupełnie inny. Moje dwa największe rozczarowania związane z utworem Parawany Tango. Po pierwsze, skoro tytuł mówi, że to jest tango, to spodziewalibyśmy się, że ten utwór będzie tangiem. Spoiler, nie jest o tangiem, to jest jakieś latino.
Latino, tak. Takie bardziej właśnie latino, coś w tym stylu. Mi to się bardzo kojarzy z utworem Rudiego Schuberta i Wałów Jagiellońskich. Monika, dziewczyna ratownika.
Oczywiście. Dokładnie. To jest Monika 2026, totalnie. Bałtycki nowy taniec godowy, to tam pada w tekście, latino, muzy na full rozkręcimy. Moje drugie rozczarowanie już się trochę oswoiłam, ale ono jest w warstwie tekstowej.
Już ją słyszeliście w tym krótkim fragmencie, no to mogę zacytować. Parawany tango, plażowe gibango, on ją trzyma mocno, a ona trzyma go. Wiecie, co mnie irytuje? Nie ta transakcentacja, bo ona jest celowa, ale mnie irytuje ta niedokładność rymu, że jest tango, gibango, trzyma go.
Ja bym wolała, żeby tutaj było jakieś trzecie słowo, które się rymuje, nie wiem, taniec taki słodki jak słodziutkie mango i się wtedy rymuje i jest super, a to trzyma go, to mam takie wrażenie, jakby to było na zasadzie, szukamy czegoś, żeby w miarę pasowało, nie mamy innej opcji, że to zostawiamy, dobra, nie ma innego pomysłu, to niech tak będzie.
Ewentualnie drogi czacie GPT, jaki jest rym do…
A to robił akurat Dudkiewicz, jak szukał rymu, dlaczego rym bez nadziei, to się stało ponurej niedzieli, to będziemy zastanawiać. A co do tego tanga, ono nie wypełnia trzech minut w ogóle czasu, bo to ma, nie wiem, dwie minuty szesnaście sekund, czy coś takiego.
Mnie rozczarowało, a byłam nastawiona naprawdę bardzo pozytywnie, to nie chodzi totalnie o to, że o, pan Piotr ma siedemdziesiąt ponad lat, bo tak samo jak broniłam w zeszłym roku Justyny Steczkowskiej, bo ludzie mówili, ona nie powinna jechać, bo ma pięćdziesiąt dwa lata, gdzie się pcha, już jej czas minął, niech bawi wnuki, no to przecież nie można być hipokrytą i podchodzić do pana Piotra w inny sposób, bo ma tam o dwadzieścia lat więcej.
Jakbym miał super piosenkę, to byłabym za tym, żeby jechał. Totalnie tak, zwłaszcza, że z Polski nie wysłaliśmy jeszcze tak zwanego joke entry nigdy, czyli takiej, wiecie, żartobliwej piosenki nie było od nas czegoś takiego jak, nie wiem, z Chorwacji mama kupiła traktora.
Nie wydarzyło się to. Tylko te joke entries mają to do siebie, że jedne mogą być zrozumiane przez Europę także i dobrze odczytane, nawet jeżeli Europa nie rozumie tekstu, po prostu jakoś takich warstw muzycznych na to wpływa, a drugie niekoniecznie i mi się akurat wydaje, że to niekoniecznie. A teraz uwaga, Michala, podpisujemy protokół rozbieżności, słuchamy ciebie.
Tak, bo ja muszę powiedzieć i naprawdę jestem tym aż sam zaskoczony, że z tych wszystkich utworów, które się pojawiły w tym naszym miksie, w tym zestawieniu i które zostały zaprezentowane, to jest jedyny utwór, który wywołuje we mnie jakiś taki pozytywny oddźwięk.
O, fajne, w sumie wpada w ucho, może być, może nie jest to nic wielkiego, no bo na pewno nie jest, natomiast to przynajmniej jest jakieś i ma jakąś melodię, nie drażni ten utwór, mnie on akurat specjalnie nie drażni. Może dlatego, że jest to właśnie na motywach już nagrania, które kiedyś było i gdzieś tam też zapadło w pamięć, że się kojarzy jakoś tak ze znaną piosenką.
Więc jest to dla mnie, nie sądzę, żeby ten utwór reprezentował nas na Eurowizji i podejrzewam, że właśnie w myśl tego protokołu rozbieżności to byś, ty tego nie chciała, natomiast jak, jeżeli tak będzie, no to okej, to uznam, że w sumie w zasadzie przeszło coś, co podoba mi się najbardziej z tego wszystkiego.
I sądzisz, że jest szansa, że zagranica zrozumie?
Nie, no co ty?
W sensie, no nie zrozumie, inaczej, że jej to przypadnie do gustu, bo wiadomo, że nie zrozumie o co chodzi z parawanami i tak dalej, ale że zostanie to kupione tak samo jak piosenka, nie wiem, Mołdawii 2022, którzy śpiewali o pociągu kiszyniu w Bułkary, że nikt nic nie rozumiał, ale zabawa była taka dobra, że było drugie miejsce w televotingu.
Nie sądzę, dlatego że to jest takie nasze bardzo polskie latino i wątpię, żeby może jakieś niektóre kraje rzeczywiście by to były w stanie docenić, ale tak na całą Europę nie, nie sądzę, nie sądzę.
No więc właśnie, no ale rozumiem, że i tak byś był gotów podjąć to ryzyko.
No dlaczego nie, w sumie, co szkodzi. Natomiast wiesz, po prostu to też ja sam, zresztą wczoraj powiedziałem Ci, jak się zastanawialiśmy, jakie utwory zagrać i tu spoiler alert, parawany tango też zabrzmią.
Ale tak, ja byłam za tym, chociaż nie jestem fanką, to żebyście sami też umieli się do tego odnieść, co my tu gadamy.
Ale ja po prostu stwierdziłem, że to naprawdę tylko świadczy o tym, jakie piosenki mamy, skoro mi najbardziej podobają się parawany tango, gdzie sam widzę, że nie, jest to utwór najwyższych lotów.
Ale skoro podobają Ci się najbardziej, to może zgodziłbyś się z panem Piotrem w tym, co on zaczyna gadać, bo niestety zaczął dzielać wywiadów.
To jest pewien problem, bo on uważa, że jest śmieszną osobą i chodzi po mediach i mówi na przykład, że ta piosenka to jest najsłynniejszy polski utwór XXI wieku.
Oraz, że w Wiedniu sprzątnie nagrody konkurencji sprzed nosa i w ogóle zrobi wiosenne porządki.
Co myślisz?
Niech próbuje, ale ma na szansę.
Ja rozumiem wszystko, dystans, żarty i tak dalej, ale już chyba trochę za bardzo z tą najsłynniejszą piosenką, to ja nie rozumiem tego żartu.
No ale żarty były dobre na castingu, więc żarty będą dobre dalej.
Okej, ostatni. Stasiek Kukulski. This too shall pass.
Kto ogląda polskie talent show, to na pewno zetknął się ze Stasikiem Kukulskim.
Jak się wpiszesz Stasiek Kukulski, to w jeden z pierwszych wyników to zawsze będzie, jakie są jego związki z Natalią Kukulską.
Więc już od razu odpowiem, że żadne. Zbieżność nazwisk, miejmy to z głowy.
Znaczy jest związek, którym jest niewątpliwy talent wokalny, który już Stasiek pokazywał w polskich preselekcjach na juniora.
Takich dawnych, dawnych, jeszcze przed szansą na sukces. To był 2017 chyba rok.
Był w The Voice Kids, wygrał szansę na sukces i o polskie debiuty w tamtym roku.
No i od kilku lat starał się o reprezentowanie Polski na Eurowizji.
Także miał tych kilka propozycji, ale żadna z nich nie trafiła do preselekcyjnego koncertu.
Tę piosenkę, tak samo jak tę jego, jego piosenkę z debiutów opolskich współtworzyła artystka znana.
Choć może nasi młodzi słuchacze nie będą wiedzieli, kto to jest, ale kto pamięta lata 90-te.
Ten jak najbardziej kojarzy nazwisko Patrycja Kosiarkiewicz.
I to właśnie ta pani współtworzyła This Too Shall Pass.
Piosenkę, z powodu której Stasiek bywa nazywany takim drugim Duncanem Lawrencem.
Że to się tak kojarzy z tą Holandią 2019.
Jak ją słyszałam, to mi się trochę zwrotki kojarzyły z River Ochmana, bo tam trochę harmonicznie to ma podobną strukturę.
Rozumiem, czemu w stawce jest.
Problem mam z tym taki, że ten utwór jest jak dla mnie słabo zapamiętywalny.
I trochę rzeczywiście trudno, żeby ta melodia mi weszła do głowy.
Teraz już tak, bo ileś razy tam ją słyszałam, ale tak od razu to nie umiałam jej zanucić.
Więc melodię uważam za taką średnią.
No ale tu na pewno jest dobry wokal.
Tak jak mówię, obecność w stawce rozumiem.
I tutaj znowu, wstydu by pewnie nie było, ale szaleństwa by też nie było.
No i oto, mamy tę całą naszą stawkę.
Bez ostatecznych faworytów.
O tych naszych faworytach Michał powiedział.
O moim powiedzmy, że faworycie jeszcze za moment, chwila.
No bo teraz kwestia tego, jak ten reprezentant będzie wybierany.
Czyli coś, co w naszych notatkach nazwałam format preselekcji i zasady głosowania.
I teraz tak, już wam o tym mówiliśmy, że nie dość, że nie ma w ogóle preselekcji w studiu,
czy w hali dużej, koncertowej.
Nie ma ich w studiu, tak jak było rok temu, żeby publiczność sobie mogła je śledzić na żywo.
One zostaną nagrane.
Nagrane zostaną jutro, 1 marca.
Nie w tym studiu takim dużym, ładnym, jak to było rok temu.
Tylko w studiu programu, jaka to melodia.
Jak ktoś kojarzy wizualnie takie rzeczy.
Jeśli ktoś pamięta preselekcje 2022, czyli wtedy, co Ochman występował, to właśnie one były w tamtym studiu.
Emisja, tak jak powiedziałam, będzie do obejrzenia 7 marca w TVP.
1, TVP Polonia i TVP VOD od 17.35, a całość ma potrwać nie dłużej niż 45 minut.
Po prostu to jest takie śmieszne.
Inne preselekcje mogą mieć 2-3 godziny.
Widać, jaki jest po prostu nacisk na to.
I jak bardzo tak naprawdę organizator ma to po prostu gdzieś, no musi to odbębnić i tyle.
Bo oni nie są chyba zadowoleni z tej stawki, więc to jest ta kwestia, że tak jakoś chcą to gdzieś tam zrobić w ukryciu.
Plus są pogłoski, że oni wzięli do stawki tego Pręgowskiego, ale teraz nagle się zaczęli bać fanów rancha, że oni go wygłosują.
A trochę nie chcą tego Pręgowskiego na tej Eurowizji.
To może jak nie chcieliście, to nie wiem, nie trzeba go było brać do stawki.
No i dlatego teraz jakoś tak to robią, trochę cichaczem, trochę w ukryciu.
Co nie zmienia faktu, że i tak można to było jakoś tak zrobić mądrzej.
Także tutaj od razu też debentuję, bo wspominałam w którymś z poprzednich wydań, że wolny slot w ramówce na emisję preselekcji jest w dwójce o 22.50.
Bo na grafice było TVP2, ale oni nas zmylili tym TVP2 na grafice, bo tak naprawdę właśnie preselekcje są w TVP1 o 17.35.
Czyli widzicie ten bałagan, że właśnie dają grafikę z TVP2, potem to jest z TVP1, to naprawdę to się samo po prostu komentuje.
To się komentuje tak bardzo, że tam pewnie jest po prostu dobra, zróbmy to i miejmy to z głowy.
Miejmy to z głowy, niech to już minie.
Także 17.35 zaczynamy, szybka akcja, także to jest w kontekście innych preselekcji bardzo śmieszne.
Jak ktoś robi długie preselekcje, to teraz już też są takie memy, że no przecież można było to zrobić w 45 minut, się uwinąć jak profesjonalna stacja,
a nie tam dwie czy trzy godziny jak dzisiaj będą robić Finlandia czy Serbia czy ktoś.
I kolejna rzecz, skoro preselekcje będą nagrane, to moglibyście się spytać, no dobra, czyli co?
Oni będą teraz mogli, nie wiem, dziesięć razy sobie nagrać tę piosenkę, będą wybrane najlepsze fragmenty,
no to jak to się ma do koncertu na żywo, gdzie można byłoby zobaczyć jak to faktycznie wypada bez jakichś ingerencji,
to przecież nie jest uczciwe, po co nam jakaś taka montażowa sklejka.
Telewizja Polska zapewnia nas natomiast, że nagranie koncertu ma się opierać o formułę zbliżoną do programu na żywo,
co oznacza, że każdy uczestnik ma tylko jedno podejście, i tu cytat z regulaminu,
wykonanie odbywa się bez poprawek, zatrzymań, powtórzeń ani ingerencji realizacyjnych na zasadach odpowiadających występowi na żywo.
Pozostaje nam wam wierzyć.
Kolejna rzecz, ważna, to jest to w jakiej formie będziemy tego reprezentanta wybierać.
Jak będziemy głosować, bo tutaj też były różne plotki i one się poniekąd sprawdziły.
Bo mamy głosowanie dwuetapowe. I teraz tak, pierwszy etap opierać się będzie na aplikacji TVP VOD,
Michale, naszej ulubionej, pięknej, dostępnej aplikacji.
Fantastyczna aplikacja, tak.
I tam właśnie będzie głosowanie internetowe.
Uwaga, rozpoczyna się on od 28 lutego, kiedy jest 28 lutego dziś.
Dziś, tak jest.
O godzinie 18, czyli za godzinę z niewielkim hakiem głosowanie startuje i to właśnie jest rozwiązanie tej zagadki.
Dlaczego my o tym mówimy już dziś, a moglibyśmy za tydzień?
Ponieważ głosowanie zaczyna się dziś.
Prawdopodobnie to będzie po pierwsze, po próbach technicznych, które dziś właśnie trwają.
I potrwa do 7 marca, czyli do soboty tej, kiedy jest koncert, do godziny 17.
A więc macie tydzień na głosowanie internetowe, a zatem abyście nie byli stratni,
to my was o nim tydzień przed informujemy, co nie znaczy, że będąc osobami niewidomymi tam sobie ładnie samodzielnie zagłosujecie.
Tak, ja już będę po audycji szykował konto w TVP VOD, logował się na telefonie,
a w jakiejś zakładce miał już otwarty formularz zgłoszenia wniosku, jeżeli chodzi o brak dostępności.
Jest, błagam, no, koniecznie.
To już po prostu, może będzie sytuacja taka, że będę musiał tę kartę zamknąć, ja bym bardzo chciał, ale…
Chociaż biorąc pod uwagę twojego faworyta, to nie wiem, czy to nie lepiej, żeby to nie było jednak dostępne. Zobaczymy.
I teraz jest taka informacja, że głosować będą mogli zarejestrowani użytkownicy TVP VOD, czyli trzeba mieć konto w tym czymś.
Ja chyba nie mam, więc muszę założyć w ogóle.
Ja chyba kiedyś zakładałem.
No to musisz sobie przypomnieć tam takie rzeczy.
Zalogowany użytkownik może oddać maksymalnie trzy głosy, kolejne nie będą uwzględniane,
czyli to też tak bez sensu by wychodziło z tego, że nie pokaże ci, że już oddałeś głos.
No właśnie.
Może on teoretycznie ci informuje, że oddałeś, on nie będzie wliczany, może to jednak będzie inaczej jakoś wyglądało.
A trzy można na ten sam utwór?
Można, ale po co? Można też na różne inne piosenki.
Jest Basia, mówiłeś, że Basia jest spoko, możesz oddać na Basię.
Czemu nie? Zimna woda, okej.
No to jeden głos oddam, a dwa na Parawany Tango i…
Michałowi się marzy plażówek gibangu i nowy taniec godowy i obciągnięte stópki.
W ogóle usłyszycie to, on tam mówił o obciąganiu stópek przy tańcu, on się naoglądał Iwony Pawlowicz w Tańcu z Gwiazdami.
O co chodzi?
Regulamin zakłada, że widzowie w swoim głosowaniu na tym etapie opierać się będą na udostępnianych plikach audio,
bo co prawda powiedziałam wam, że głosowanie zostanie odpalone prawdopodobnie po próbach technicznych,
więc można by było dać już fragmenty z prób.
Osoby widzące by sobie zobaczyły jakąś koncepcję występu w takim wycinku, co jednak też jest istotne.
Ale nie, będziemy tutaj głosować na podstawie MP3.
No to wiecie, wszyscy mamy równe szanse i niewidomie i widzący bazujemy na tym samym.
Z drugiej strony to w sumie nawet jest ciekawa koncepcja.
Te MP3 już wczoraj trafiły do serwisu TVP VOD i one mają tam się znajdować pod zdjęciami uczestników.
Także nie będzie właśnie na tej platformie żadnych teledysków, bo też mogłoby być tak, że wrzucą cały teledysk.
Właśnie fragmentów z prób też nie będzie.
No i, czyli jeszcze raz, od 18 głosujemy dzisiaj do 17 za tydzień, w przyszłą sobotę.
Potem to głosowanie się skończy, poleci sobie teleekspres i wtedy się zacznie ten wspaniały koncert,
o którego nazwie jeszcze nie powiedziałam.
O Boże, no to chyba trzeba.
Nie wiem, czy pamiętacie, jak rok temu się natrząsaliśmy z tej nazwy preselekcji, która to nowa nazwa brzmiała
Wielki Finał Polskich Kwalifikacji i też były te wszystkie żarty, że na Wielkiej Krokwi w Zakopanem i tak dalej.
No to teraz przynajmniej nazwa, która funkcjonuje w ramówkach telewizyjnych jest podobna jak rok temu,
tylko zabrano słowo Wielki, co w ogóle nie jest chyba dziwne, biorąc pod uwagę formułę tego w porównaniu do zeszłego roku.
Czyli to jest Finał Polskich Kwalifikacji.
A więc, jak rozumiem, pojedzie Kacper Tomasiak.
To skoro jednak to są kwalifikacje, niczym w skokach narciarskich.
Mamy dziewiątego uczestnika.
Także mamy Telexpress, ponim Finał Polskich Kwalifikacji.
Straszny ten tytuł jest, bo na przykład jak były teraz wywiady z uczestnikami w Pytaniu na Śniadanie,
to te prowadzący się myliły, że Polskich Klasyfikacji w ogóle nie wiadomo czego.
No i będzie można zobaczyć tych osiem nagranych występów.
Program poprowadzi Artur Orzech.
I ma tam jeszcze wystąpić gość specjalny, związany z Eurowizją.
Gość z Polski.
Ale na ten moment jeszcze nie wiadomo kto to ma być.
Zapraszam Państwa do typowania.
Czy po prostu Justyna Steczkowska jednak przyjdzie i się tam zakręci, że jej imię Gaja,
czy kogoś innego tam odkopią.
No, ale jeżeli ktoś nie zagłosował przed emisją tego programu,
to czy to znaczy, że nie będzie mógł zagłosować w trakcie?
No oczywiście, że będzie mógł.
Tylko, że już nie przez aplikację, a przez smsy.
Czyli to jest drugi etap głosowania.
Linie sms otwarte będą, tak jak już Wam też mówiliśmy, do 23.59, czyli mega długo.
No i oczywiście to będzie głosowanie płatne.
Także tam to jest darmowe, to jest płatne.
Tam można oddać było trzy głosy z jednego konta.
A tutaj 20 razy można głosować.
I jeden głos kosztuje 4,92.
Więc sami się zastanówcie, co się tutaj bardziej opłaca.
I po północy te głosy online’owe i głosy sms’owe będą ze sobą połączone.
Każdy z nich ma taką samą wagę.
Niemal, że któryś liczy się bardziej.
No i to, co już też wiedzieliśmy, no skoro do północy są te głosy zliczane,
to czy po północy będzie jakieś wielkie ogłoszenie?
No nie, będzie trzeba czekać trochę dłużej,
bo jesteśmy ewenementem w ogóle w całej Europie,
bo każdy normalny ogłasza wyniki od razu.
No dobra, może były jakieś tam sparydyczne przypadki w poprzednich latach,
że tam Czechy ogłaszały później,
bo oni robią też te preselekcje takie budżetowe.
Robili, jak jeszcze nie mieli wyboru wewnętrznego,
bo tam mało kogo to obchodzi.
Ukraina ogłaszała dzień później, jak im się zepsuła aplikacja do głosowania.
No ale standard jednak jest taki, że ogłasza się to od razu,
a u nas będzie to ogłoszone 8 marca w niedzielę w pytaniu na śniadanie,
który to program startuje od godziny 7.30,
ale nie trzeba będzie od tej godziny czekać na możliwość zobaczenia,
kto będzie nas reprezentował.
Już jest tutaj akurat wprost zapowiedziane,
że ten element będzie o godzinie 10.00.
I nie jest tak, że oni zaproszą wszystkich wykonawców do studia,
tylko udział w programie weźmie osoba, która zwycięży w głosowaniu.
Także ta osoba już będzie wiedziała, jak widać.
Większy sens, moim zdaniem, miałoby zaproszenie jakiegoś,
chociażby top 3, skoro nie wszystkich,
że w top 3 są, wiecie, Piotr Pręgowski,
on sobie siedzi na kanapie z Olą Antoniak i Szczurowską,
to odniebuj się.
I wtedy nam mówią, że już znamy top 3,
a teraz dowiecie się, że jedzie Piotr Pręgowski.
A tak jak już zobaczymy tę jedną osobę,
to nie będzie już tutaj takich aż emocji,
no a ta osoba też będzie poinformowana,
inni też będą wiedzieli, skoro nie zostali zaproszeni,
że jednak tego nie wygrali.
A jednak ten moment takiej spontanicznej reakcji uczestnika,
że został wybrany, też na pewno jest
fajnym momentem dla niego samego,
a także do obserwowania przez fanów.
Także jest to wyjątkowa, unikatowa rzecz
w europejskiej skali.
Ale wracając jeszcze do tego głosowania.
No bo zobacz, Michale, mamy głosowanie,
które trwa tydzień, które jest online’owe,
które polega na tym, że zakłada się konta
w serwisie TVP VOD.
Czy co w związku z tym można zrobić,
gdyby ktoś chciał zwiększyć swój wpływ na wyniki?
Ja mam na przykład taką domenę
z moim nazwiskiem.
I ja tam mogę założyć dużo, bardzo dużo,
bardzo, bardzo dużo kont
mailowych. I na przykład jakbym chciał głosować
na Piotra Pręgowskiego…
A wygłosuje tego Pręgowskiego, założy te konta wszystkie
i z każdego po trzy głosy. No jesteśmy załatwieni.
Mamy Plażę Węgierską.
A teraz jeszcze sztuczna inteligencja mi pomoże.
No właśnie jest to wykluczone, ale
żeby nie było, Telewizja Polska nie udaje, że problemu nie ma
i mówi, zapewnia, że, tu cytat
z Regulaminu, stosuje mechanizmy technologiczne
ograniczające wielokrotne oddawanie głosów
w sposób sprzeczny z Regulaminem.
Pytanie, czy jesteście w ogóle w stanie to zrobić? Może jakby się pojawiło
dużo tych kont Małpa Dziwisznet…
Ja mam taką rodzinę liczną.
No może tak.
Także nie wiem, jak to faktycznie będzie działać, bo faktycznie
jest to pole do manipulacji, bo teraz pomyślcie
skoro, nie brak opinii, podkreślam, nie ma takiej pewności
nie brak opinii, że ekipa Oli Antoniak
jej zainwestowała w te jej liczne
wyświetlenia na YouTubie, to skoro głosowanie
takie właśnie online’owe nic nie kosztuje, a jeżeli
oni są zdeterminowani, to naprawdę można zrobić bardzo dużo.
Przecież jest to można manipulować także w głosowaniu smsowym
ale tutaj skoro można w online’owym, to komu by się w smsowym
chciało, ale też oczywiście się da, co w Polsce jest utrudnione
bo trzeba te karty rejestrować, no ale też się da.
Są też na to sposobne. Jak najbardziej.
Więc, no
takie głosowanie jest zawsze ryzykowne, zwłaszcza, że
nie mamy jakiejś przeciwwagi, jeżeli chodzi o głosowanie
jury, bo tak jak rok temu, tak w tym roku również nie ma
jurorów w polskich preselekcjach, no bo
jurorzy się w Polsce zawsze źle kojarzyli z jakimiś ustawkami, więc
będzie taki reprezentant, jakiego sobie widzowie
wygłosują, no ale wiecie, pytanie czy to będzie uczciwe
każda metoda ma swoje dobre i trochę gorsze
strony. Jeszcze taka
ciekawostka, że jeżeli mielibyście
jakieś wątpliwości, ale czy to, wiecie, bo oni sobie mogą mówić
różne rzeczy, że to było uczciwie nagrywane, że każdy wykonawcy
będzie miał takie same szanse, że nikt nie będzie miał więcej podejść
i tak dalej, czy to na pewno było uczciwe, jaką my
mamy pewność, jak to wyglądało, kiedy to tam było nagrywane.
Telewizja Polska zapewnia, że zaprosi
na nagrywanie tego koncertu
przedstawicieli środowiska
powiązanego z Eurowizją, czyli specjalistów od tego
konkursu, żeby oni to obserwowali,
no i żeby w razie czego sygnalizowali, że są jakieś
nieprawidłowości, także nie wiem, kto
ze specjalistów będzie, wiem na pewno, kogo nie będzie,
kto nie został zaproszony, ale jeżeli rzeczywiście
będą takie osoby, które się znają i Telewizja Polska będzie
wiedziała, że ktoś im patrzy na ręce i w razie czego nie będzie się
bał uruchomić swoich zasięgów i napisać, że coś tam
nie do końca było fair zrobione i przedstawić, jak to wyglądało,
no to chyba możemy liczyć na tę uczciwość. Także z jednej
strony robią, co mogą, żebyśmy uwierzyli, że robią
tyle, ile się da w tej sytuacji, jak została stworzona,
ale z drugiej taki kształt preselekcji, taka forma wyboru
nie została, nie powinno w ogóle istnieć
jakieś wybieranie właśnie nie na podstawie występów na żywo,
tylko studyjek, takie głosowanie,
które trwa tydzień, im stwarza pole do manipulacji,
ogłoszenie wyników na drugi dzień, no
dla mnie hit, dużo się tu dzieje. Przypomnijmy jeszcze raz.
Przyszła sobota, 17.35, zaczynamy
to wszystko. Możemy to chyba Michale powiedzieć,
my się usłyszymy jutro z naszymi słuchaczami.
Właśnie patrzę na zegarek.
To było do przewidzenia. Możesz mnie skrzyczeć poza anteną
aż ponad pięć minut na to, jak te dwie piosenki
będą brzmiały. Także jutro robimy
aktualizację w sprawie, bo powiemy
wam, jak wygląda głosowanie w tym czymś
i to wtedy właśnie się rozjaśni wszystko.
A za tydzień mamy tutaj być, żeby jeszcze
inne informacje wam przedstawić. To jeżeli będzie się dało, to też
damy jakieś aktualizacje. Na przykład
co do kolejności startowej, jeżeli ona już będzie znana
czy też co do gościa specjalnego, jeśli on już znany
będzie. No dobrze, co mieliśmy na ten moment powiedzieć?
To chyba padło, no bo jeszcze mamy możliwość, żeby
to uzupełnić, tak jak wspomniałam. No to czas zaprezentować
te piosenki, które
prawdopodobnie staną się tymi, na które
my oddamy nasze głosy. Chociaż co do mnie
ja nie zamierzam dać TVP żadnych pieniędzy, jeżeli chodzi o głosowanie
smsowe za to, jak to wszystko wygląda. Więc mnie
interesuje tylko to głosowanie w TVP VOD, a jeżeli
nie będę w stanie tam zagłosować, to po prostu głosu nie oddam
albo kogoś poproszę albo coś takiego. No i
w jakim kierunku ten mój głos pójdzie? Nie mam takiej
piosenki faworytki, za którą byłabym
całym sercem, jak to kiedyś za Krystianem Ochmanem,
jak rok temu za Svadą, czy jak za Chrustem,
bo żadna nie wpisuje się jakoś bardzo w moje
gusta. Ale jestem za tym, żeby
Polska na Eurowizji ryzykowała, bo
Polska nadal jest na Eurowizji z tego, że tak zawsze jest
krok, jak nie trzy kroki do tyłu za wszystkimi.
Jak były modne na Eurowizji
popowe piosenki radiowe, to my wyślemy
rok później, czy dwa lata później popową piosenkę.
Jak były modne jakieś wielkie ballady
w latach dziewięćdziesiątych, to w roku, w którym
nagle już nie trzeba wykonywać utworu
z orkiestrą na żywo, czyli można pójść w jakieś takie, nie wiem, klimaty taneczne,
których orkiestra by nie oddała, to co Polska wysyła?
Mieczysław Szcześniak, przytul mnie mocno. Wiecie, o co chodzi.
Nigdy nie stwarzamy sami trendów, zawsze
kopiujemy, powtarzamy, jesteśmy taką kalką. A co by
nie mówić o piosence Alicji? Ona może się bardziej podobać lub nie.
Ale czegoś takiego na Eurowizji nie było, więc
jestem za tym, żeby ryzykować. Na pewno
to nie jest ryzyko, jeżeli chodzi o wokal, bo on jest świetny
i fajnie byłoby go Europie pokazać. Alicja jest pewna
tej swojej piosenki, ona faktycznie wypływa z jej serca,
więc dla mnie nie jest aż tak ważne,
jak bardzo mi się to podoba, a ważne, że to jest spójne
z Alicją bardziej niż te jej poprzednie preselekcyjne utwory.
Więc ona jest w tym sensie artystycznym gotowa,
tak jak powiedziałam, jest super zabawna i zyskała moją dużą sympatię,
więc jeżeli będę mogła, to oddam głosy
na Alicję. Jeżeli ona nie pojedzie, no to może
nie tak, że się zapłaczę, ale wydaje mi się to
z tej stawki, którą mamy, bo nie ma w niej Karoliny Czarneckiej,
która zrezygnowała, ale wydaje mi się najsensowniejszy
to wybór, więc zaprezentujemy wam Alicję
i możecie się z Alicją modlić wraz z utworem Pray.
No a Michał też jest ryzykiem, fanem ryzyka,
więc on by postanowił zaryzykować z piosenką
Piotra Prękowskiego, także usłyszycie za chwilę, będziecie
sobie mogli wyrobić sami opinie,
a zatem najpierw R&B,
rapsy, wszystko po prostu w jednym o Alicji,
można się modlić, a następnie rżnijmy
ten diament.
RTV, o radiu i telewizji
wiemy wszystko.
Bałtycki nowy taniec godowy za nami.
Diament został zarżnięty. Tak jest.
My jedziemy dalej, zostając w telewizji
polskiej, która rozrywką i muzyką
stoi i powiemy teraz
słowo o tym, co już dziś
wystartuje, choć początkowo miało coś wydarzyć w kolejnym tygodniu,
ale oni po prostu wszyscy się zmówili, żeby robić wszystko
dziś i w tym tygodniu ze wszystkim startować, żebyśmy
my mieli o czym gadać. Czyli
właśnie dziś o godzinie 20. telewizyjna
dwójka powróci do emitowania Rodzinki.pl
także to się nie zmienia, to pasmo
emisji, które przypisano
do tego serialu jesienią, jak widać ono się sprawdziło
i sprawdziło się też to, że po nim pojawia się muzyczne
talent show dwójki, no bo jak było The Voice Senior, no to wtedy
nie było Rodzinki, więc ono mogło o 20.
startować po ludzku, a teraz będzie tak
jak to było w przypadku The Voice of Poland, czyli kolejna
mutacja programu poszukującego najlepszego głosu
The Voice Kids startować będzie o godzinie 20.30.
No i wystartuje
już dziś pierwszy odcinek, choć
obie te pozycje ramówkowe
początkowo nie były obecne w ramówkach
na dziś, tylko właśnie na tę przyszłą sobotę
7 marca. Dzisiaj miała być jakaś powtórka w ogóle
koncertu Alicji Majewskiej. Miało to wystartować w marcu,
a startują obie te rzeczy dziś już.
Co poskutkowało, co wpłynęło, na to przyspieszenie nie mamy
tej wiedzy, no ale tak właśnie jest, więc wy się możecie
cieszyć, że już dziś będziecie mieli co oglądać.
Ja się cieszę trochę mniej, bo wiecie w ogóle o co chodzi,
że wszyscy się zmówili na ten dzisiejszy
dzień i na ten weekend. Jeszcze tak a propos Eurowizji,
bo to przez te Igrzyska wszystko, że jak był okres
Igrzysk, to inne kraje
w znacznej mniejszości wybierały
swoich reprezentantów, no bo albo niektórzy wybrali
w styczniu, albo niektórzy wybierali faktycznie w lutym
też, no ale nie oszukujmy się, że te
transmisje z
Igrzysk blokowały możliwość pokazywania
preselekcji, tak, no bo to wypełniało miejsce w Ramówkach, więc
dziś po prostu będzie, dziś wieczorem
tylko dziś, osiem bodaj eventów
preselekcyjnych i półfinały i finały i wszystko i wszyscy
będą jednocześnie to wybierać, więc nie wiem
czemu… Jak ty to ogarniesz? Osiem kart otwartych na urządzeniu, nie no
z czegoś na pewno zrezygnuję, tam gdzie oglądałam już półfinały to tam
finału nie obejrzę, obejrzę chyba
Bułgarię, bo tam jest akcja taka, że już jest wybrana
reprezentantka, ale teraz będziemy wybierać dla niej piosenki
i ona na przykład wybrała trzy piosenki i one jeszcze nie były publikowane
wcześniej w ogóle i dopiero zostaną pokazane w czasie tego show
więc to jest taka nietypowa forma, no i to zobaczę
no bo nie znamy tych piosenek wcale, a
jakieś inne, no to się okaże, co
zrobię. No i w międzyczasie jeszcze widali ten Wojskiz, więc
jest to trudne do ogarnięcia, ale Wojskiz na szczęście ma powtórkę, więc
do niej mogę w razie czego jutro wrócić, a
Wojskiz zmiany słuchajcie, odmłodzenie
ponieważ mamy nowych trenerów
w gronie tym zasiądzie
producent, współtwórca licznych
polskich hitów ostatnich lat, ale
także ma wokalne doświadczenia, bo on działał w tym
projekcie Linia Nocna, mam na myśli
Tripsa. Trips będzie pierwszym nowym
trenerem. Druga nowa trenerka miała okazję
z Tripsem współpracować, bo on, choć dziś może
niekoniecznie chcę o tym mówić, był jednym ze współtwórców piosenki
solo. Mam na myśli Blankę.
Także to są nowicjusze w
trenerskim składzie, a osobą, która już im tam będzie
mówiła jak wygląda, bo tam zasiada od kilku edycji, jest
Cleo. Także jej nie ruszono względem poprzednich
odsłon znikają Thompson i Baron
i znika Natasza Urbańska i to są decyzje, które ja rozumiem,
bo jeżeli to mają być trenerzy, których wybór
ma być atrakcyjny dla tych uczestników,
no to nie oszukujmy się, Thompson i Baron, którzy są znani
tylko z trenerowania, no to tak średnio.
Ta Natasza, no nie ma jakichś sukcesów wokalnych,
choć ona mogła być atrakcyjna dla takich dzieci o takich teatralnych
aspiracjach, które próbują coś w jakimś
takim musicalowym repertuarze, no to
te dzieci mogły ją kojarzyć, ale mimo wszystko Trips
i Blanka, no kalendarze nie oszukamy, są po prostu
młodsi, a z drugiej strony
jest też tak, że no taka Natasza ma większe
doświadczenie wokalne, mogła
wielu bardzo fajnych rad tym uczestnikom udzielać
i tak rzeczywiście robiła, ja zawsze z zainteresowaniem
oglądałam jej warsztaty, jak właśnie dawała wskazówki, bo były
one bardzo konkretne, no a
czy dobrą trenerką wokalną może być osoba, co
do której wiele osób twierdzi, że jej
wokal jest wątpliwy, no bo przecież wokal Blanki
był niejednokrotnie poddawany krytyce, chociażby
w kontekście preselekcji. Także można z różnych
stron na to spoglądać, piszcie jak wy na to patrzycie,
czy ważniejszy jest warsztat samego trenera, czy to
żeby jego wybór był atrakcyjny dla uczestnika.
facebook.com.radio.tht, my tam czekamy
w różnych sprawach, w sprawie
faworyta w preselekcjach eurowizyjnych,
w finale polskich kwalifikacji, także czekamy, czy jesteście team
Prej, czy team Parawany, czy team Ponura
Niedziela. Ponura Niedziela to może być,
właśnie nie powiedziałam jeszcze tego śmiesznego żartu, że Ponura Niedziela
to może być, jak będzie to pytanie na śniadanie i ani
mój, ani twój faworyt nie zostanie tam ogłoszony.
Także jednak, a może
wybiorą właśnie Karolinę Szczurowską i to będzie przekonanie, żeby
nie bać się Ponurej Niedzieli. To się za bardzo łączy.
Coś mi tu nie pasuje. Wracając do Wojskic,
to nie zgadniecie, ale to też się łączy z
Eurowizją. Już też o tym była
mowa, to zostało ujęte w regulaminie
tej nowej odsłony Wojskic, że od tej edycji
jest oficjalnie tak, że zwycięstwo
w tym programie jest powiązane z
reprezentowaniem Polski
na Eurowizji junior. Bo w
poprzednich latach nie było, w związku z tym też były
szersze widełki wiekowe dla uczestników programu,
bo mogli się zgłaszać uczestnicy do lat 16,
a ponieważ na juniora można startować mając
maksymalnie lat 14, to tutaj też jest takie obostrzenie,
także nie będzie tych osób między 14 a 16
rokiem życia. Nie będzie, co za tym
idzie, szansy na sukces Eurowizja junior i całe szczęście
nie będzie wyboru wewnętrznego, jak to było rok temu z Marianną
Kłos, choć też ona została wybrana spośród uczestników
programu The Wojskic, ale tutaj wprost mamy powiedziane,
że zwycięzca jedzie, a potem będzie tych kilka miesięcy
od maja do jesieni, żeby stworzyć dla tej osoby
piosenkę. Start dziś 20.30
w dwóch częściach. Ten program będzie realizowany, prowadzący
się nie zmieniają. Będzie Paulina Chylewska, będzie Michalina
Sosna. I to nie jest też koniec akcentów muzycznych,
jeżeli chodzi o weekend w
telewizyjnej dwójce, bo jutro startuje także
szansa na sukces po godzinie 15.10, jak zawsze.
Bohaterem pierwszego odcinka będzie zespół Enej,
a później startuje, tak to leciało, więc
Kacper Kuszewski znów będzie pytał o znajomość
tekstów piosenek, ale wy nie obejrzycie tego pierwszego
odcinka. Wy się nawet nie dowiecie, kto wygrał szansę na sukces, ponieważ my
jutro będziemy tutaj, więc trzeba znać.
Wybor jest jasny. Prawda? Tamtego sobie obejrzycie
powtórki, albo sobie zobaczycie to w aplikacji
TVP VOD, tej pięknej, najlepszej, jak już pójdziecie głosować
w preselekcjach, to od razu sobie możecie obejrzeć
powtórkę Kacpera Kuszewskiego, bo my będziemy tutaj
w tym czasie. A zatem, aby zapowiedzieć
te akcenty muzyczne, bo innych rozrywkowych
jeszcze nie zabraknie w telewizyjnej dwójce, o tym za moment,
aby zapowiedzieć te akcenty muzyczne, odniesiemy się do
nowej trenerki Voice Kids, czyli
pani Blanki właśnie, no bo
to, co chyba jest najważniejsze w tym programie, to jest
to, aby ci uczestnicy, ci młodzi, często wrażliwi,
dopiero kształtujący swoją osobowość, rozpoczynający
swoją artystyczną drogę, młodzi ludzie, czuli się tam
komfortowo na tej scenie, aby zaprezentowali się
jak najlepiej, mimo ogromnego stresu, jaki będzie im
towarzyszył i aby przede wszystkim mieli dobre
wspomnienia z tej przygody i to właśnie o
wspomnieniach, czyli Memories, zaśpiewa ich potencjalna trenerka,
czyli Blanka.
Wiesz, co sobie uświadomiłem właśnie?
Nie wiem. Że nie powiedzieliśmy, które my dziś właściwie
mamy wydanie magazynu RTV.
Ja nie powiedziałam? Nie. No to
wiem, że jesteś ekspertem w mówieniu tej informacji, no to
przekaż ją. Dwieście sześćdziesiąte dziewiąte.
No tak jest, szykujesz na jutro, bo…
Trzeba już zaktualizować pamięć, tak?
Memory Plus, 270. Tak, zapisywać to
w naszych wspomnieniach. I teraz tak właśnie do wspomnień
bym chciała wrócić, bo
to jest bardzo ciekawe zjawisko w ostatnim czasie. Telewizja
polska, nie tylko ona, w zasadzie w ogóle
polscy nadawcy, polska telewizja, mocno bazuje
na sentymencie i w dużej części programy, które
się pojawiają, to jest to co już znamy,
to co już było.
I telewizja polska nie pozostaje wobec tego dłużna.
I postanowiła wskrzesić kolejny format.
Kocham Cię Polsko. Michale, jaki jest
Twój stosunek? Czy Ty oglądałeś to w ogóle?
Kilka odcinków oglądałem, ale to nie było coś,
co oglądałbym jakoś bardzo regularnie. Kojarzę ten program,
wiem mniej więcej o co tam chodziło, ale
to nie było coś, na co czekałem.
Ja mam swego rodzaju sentyment. To jest
ten moment, kiedy będę się w pewien sposób
uzewnętrzniać, bo
zawsze byłam bardzo zestresowaną młodą osobą
i lubiłam wieczorem właśnie relaksować się
przy telewizji. Tak było
dla mnie takim momentem ulgi od
stresu tych klasówek, jednej szkoły, drugiej szkoły,
że mogę obejrzeć coś takiego lekkiego.
No i kiedy byłam taką młodą, zestresowaną osobą w pierwszej
klasie gimnazjum, to pojawił się on, program Kocham Cię Polsko
i pojawił się w idealnym momencie na odstresowywanie się, bo był
emitowany w piątki wieczorem po 21.
Więc absolutnie po całym tygodniu można było się odmówić i odstresować.
To był taki czas, że po 20 leciało na dobre
i na złe, bo on wtedy był w piątki, a nie w środę.
I po nim właśnie było Kocham Cię Polsko
i jak najbardziej wiedziałam
pewnie już wtedy, że to nie jest program najwyższych lotów.
Choć były konkurencje, które mi się tam podobały
i jak to już potem wróciło
zapisu, to nie oglądałam tego. Może jakieś ewentualnie
powtórki na jakieś trafiłam, ale
do tamtych pierwszych odcinków
sentyment pewien mam mimo wszystko.
Chociaż ten program zawsze był głośny i w ogóle
to nie znaczy, że na fali tego sentymentu będę to oglądać, bo w tym czasie mam
inne rzeczy do oglądania.
I to też był taki program, którego ja jakoś
regularnie nie oglądałem, bo ja generalnie nie przepadam za programami
z różnego rodzaju celebrytami.
A to właśnie był taki program i
zresztą to był, mam wrażenie, jeden z pierwszych tak
bardzo znanych tych programów na zasadzie,
że mamy jakiś teleturniej, w którym
biorą udział osoby znane z tego, że są znane.
No czy pierwszy, no pamiętaj, że inne programy
typu nie teleturnieje, ale te wszystkie Tancje z Gwiazdami
już były. Tak, tak, tak, oczywiście, to było wcześniej. Ja mówię o
tym, co było takie właśnie
w charakterze takiego teleturnieju, o to mam na myśli.
Może i rzeczywiście, tak musiałabym pomyśleć, czy był
jakiś wcześniej, no ale tak tam rzeczywiście
było i tak też dalej będzie.
I tak na fali tego sentymentu, no to tak jak powiedziałam, najbardziej
pamiętam te pierwsze odcinki, w których
prowadzącym był Maciej Kłyżajewski, a
kapitankami tych celebryckich drużyn, oczywiście w każdym odcinku
taka drużyna złożona jest z innego grona,
trojga celebrytów, kapitankami były Kasia Zielińska
i Marzena Rogalska. I wieść gruchnęła,
że pani Marzena wraca do show,
ale w innej już roli, bo ona teraz będzie gospodynią
tego wszystkiego, natomiast kapitanów mamy nowych,
będą to aktorzy.
Filip Górłacz i Michał Koterski. No jeden i drugi jest aktorem,
nie oszukamy tej rzeczywistości.
No i też tak wracamy rzeczywiście do tego, do tej mojej
sentymentalnej fali, bo to były piątki po 21,
i to znowu będą piątki. Godzina 20.45,
także podobny ten moment
emisji, chociaż później to się zmieniało,
bo pamiętam też, że to było nadawane w niedzielę,
chyba w jakimś tym ostatnim sezonie przed przerwą,
bo program był nadawany od 2009 do 2012,
a później jak wrócił w 2016,
to to były soboty,
ale ja ani w niedzielę, ani w soboty tego już nie oglądałam,
bo to już miałam tego dosyć, najbardziej właśnie te piątki pamiętam.
Tak w ogóle program Kocham Cię Polsko to nie jest pomysł
Polski, no bo ktoś gdzieś inny za granicą wymyślił
format bodajże I love my country, czy jakoś tak,
no i każdy inny kraj sobie to może zrobić na swoją modłę.
Mamy tam, tak jak powiedzieliśmy, dwie drużyny złożone ze znanych
osobowości, show biznesu, i one rywalizują
z zakresu wiedzy o Polsce i Polakach
w różnych konkurencjach, które się zmieniały,
tak jak powiedzieliśmy, na przestrzeni edycji.
Niektóre te konkurencje były fajne,
na przykład, że oni muszą wymieniać
jakieś rzeczy z jakiejś kategorii.
No znowu mi się to przypomina, ale mi się coś takiego kojarzy,
że cała drużyna musi wymienić jak najwięcej, tyle ile pamięta
polskich reprezentantów na Eurowizji. No i teraz jedziemy,
tak, wymieniamy. Ale co tam jeszcze było? Jakiś głuchy
telefon, że ktoś mówi jakąś tam historię
i później w jakiej ona postaci przetrwa, przekazywana
do kolejnych osób i za jakieś słowa kluczowe były przyznawane punkty.
Pytanie, ile to miało w związku z całą polskością,
bo chyba już ta konkurencja trochę mniej. Jakieś kalambury były,
ważnym elementem były
tam też piosenki i tam też drużyny miały chyba
śpiewać i się licytować, ile tam słów czy wersów
będą w stanie zaprezentować. No pytania takie jakieś
typowe, wiedzowe, na bazie fragmentów
z archiwum telewizji. Pytania też o sporcie, były
chyba osobna, taka sportowa konkurencja. Ostatniej
konkurencji finałowej nie lubiłam, bo ona się
nie odnosiła do wiedzy takiej typowej, tylko do
Polaków. Na zasadzie
jak stawiasz, ile procent Polaków uważa,
że coś tam, nie wiem, woli zima od wiosny, albo
coś takiego. I nie dość, że oni mieli typować, jedna
drużyna mówi 67%.
To nie był przypadek, że to powiedziałam. A druga mówi, że
więcej, albo że mniej. Czyli taka trochę zabawa w familiadę.
Tak, a to mniej to mogło być 66%.
Oni mogli być blisko. No i ta drużyna, która faktycznie
chyba była bliżej później i to kolejna rzecz, bo to
hybryda familiady z kołem fortuny, bo oni potem losowali na kole
fortuny punkty, które totalnie mogły zmienić
wynik i te poprzednie
konkurencje, w których faktycznie się zdobywało punkty bazując
na wiedzy, mogły mieć tutaj mniejsze znaczenie, bo ktoś
nagle sobie mógł wylosować 30 punktów i
zyskać przewagę, chociaż wcześniej jej nie miał. A też chyba jakieś
punkty ujemne tam mogły wchodzić. Tak, że to już mnie
interesowało, bo miało taki za duży element losowości,
a mnie bardziej interesowało sprawdzanie wiedzy, więc najchętniej to bym
w ogóle to wyłączała, jeżeli w ogóle miałabym to oglądać przed tą
ostatnią konkurencją. Jeszcze
co do ekipy, która w ogóle się w tym
programie pojawiała, no to o pierwszych gospodarzach już powiedziałam,
ale później gospodynią za czas właśnie
2016-2018 była Barbara Kurdej-Szatan,
która w ostatnich latach prowadziła program nieco
podobny, no bo cudowne lata też miały taki zamysł, że były
dwie celebryckie drużyny, no ale tam to była ta rywalizacja,
że boomerzy kontra millennialsi,
czy jedni i drudzy wiedzą cokolwiek nawzajem od
czasach swojej młodości. A jeżeli
chodzi o kapitanów drużyn, to poza tymi, których wymieniłam, no to tam się
jeszcze przewinęli Joanna Koroniewska,
Maciej Musiał, Tomasz Kamel i Antoni Królikowski,
no ale to już są, tak jak powiedziałam, rzeczy, których nie pamiętam.
Czy zerknę? Może sprawdzę, jak
to wyszło, ale nie jest to jakieś superprawdopodobne,
bo tak jak powiedziałam, mam inne rzeczy wtedy do oglądania i boję się,
że nie mam już cierpliwości, że oni tam będą za głośni, że ta Rogalska
będzie krzyczeć. No ale…
No tak, bo jak krzyczeli i byli głośni w 2009,
to teraz trzeba jeszcze bardziej, jeszcze mocniej, jeszcze
głośniej. Ja się też tego obawiam. Tak.
Zanim opuścimy telewizyjną dwójkę, co nie znaczy,
że opuścimy telewizję polską w ogóle, to jeszcze
taka mała informacja personalna, bo
pewne roszady są wśród gospodarzy
programu, o którym już dzisiaj było, tego wspaniałego
programu, w którym poznamy reprezentanta na Eurowizję. Chodzi oczywiście
o pytanie na śniadanie. Od marca Agnieszka Woźniak-Starak
będzie prowadzić pytanie na śniadanie z Łukaszem
Kadziewiczem. Z kolei Robert Sztokinger zostanie
nowym partnerem antenowym Anny Lewandowskiej, która dotąd
prowadziła poranny magazyn właśnie z Kadziewiczem.
Nie wiem, co to zmieniło w waszym życiu. Pewnie wszystko.
Za chwilę zmieni się w waszym życiu jeszcze więcej,
ponieważ będziecie śpiewać, mam nadzieję. Ja znam
cały tekst, przynajmniej pierwszej zwrotki, tego, co tutaj będzie
za chwilę. Wow, on jest trudny.
Wiem. Bo ta pierwsza zwrotka się pojawiała
zawsze live na zakończenie
i może też na rozpoczęcie tych odcinków, także zdążyłam się jej nauczyć.
Ale się okazuje, że tam jeszcze było więcej. Jeszcze była druga
zwrotka, dlatego że przy okazji premiery
tego programu w 2009 roku powstał taki teledysk,
który ten program promował.
Tam słychać głosy ówczesnej ekipy,
więc Maciej Kurzajewski, który teraz
w innej stacji, tam będzie mówił o narodowym
kotlecie schabowym, da się go tam rozpoznać.
I ta melodia chyba będzie towarzyszyła nowej odsłonie
także, bo jakąś taką dziwno zmienioną aranżację,
ale coś słyszałam w tych nowych zwiastunach. Jak im
to wyjdzie, to się będziecie mogli przekonać. Jeszcze raz to
powiem, jakby komuś w ferworze umknęła ta data. Najbliższy
piątek, 6 marca, godzina 20.45.
No a teraz pośpiewajcie, niezależnie od tego, jak
bardzo, albo jak niekoniecznie,
kochacie Polskę.
No i mamy ustalone już poza anteną, że
na pewno będziemy tu z Wami jutro. No to chyba
oczywiste wręcz, bo byśmy tutaj
siedzieli do tej premiery Rodzinki.pl i Wojski. Całkiem
możliwe. No ale
chyba lubicie, jak tu jesteśmy, mamy nadzieję i kontynuujemy
wątek telewizji polskiej, bo tak już poszliśmy. Najpierw było o dwójce
ze względu na to, że oni dziś już startują z tymi propozycjami
i jutro. Dlatego tak nie po kolei, najpierw dwójka, potem
jedynka, bo oni też tutaj mają dla nas coś, czym nas trochę
mogli zaskoczyć. Ale to jest kontynuacja tego wątku. To nam się
ładnie łączy, bo powiedzieliśmy o tych programach
teleturniejach z udziałem celebrytów. Dwójka
taki ma, bo do takiego wraca i jedynka
też taki będzie mieć. Choć sam tytuł nam nie
mówi jeszcze absolutnie, że to będzie dla celebrytów i potencjał
dostający za tym tytułem jak najbardziej był spory,
bo gdybyśmy nie wiedzieli, że to dla celebrytów, to byśmy
pomyśleli, wow, jakieś super, kolejne wiedzowe show, które
faktycznie będzie dla tych, którzy wiedzę mają, by ją chcieli sprawdzać.
Nazywać się to będzie otóż Omnibus
Szybcy i Mądrzy. To już mówiłam Michałowi,
że nawet gdybym celebrytką była, to
bym się nie zgłosiła, ewentualnie się zgłosi, jak zrobią
program Wolni i Głupi, a na razie jest jak jest, więc trzeba
to zostawić innym. Jest to teleturniej,
który będzie się ukazywał
na antenie telewizyjnej jedynki od wtorku
do czwartku o godzinie 20.30,
począwszy od najbliższego wtorku, czyli od 3 marca.
Jest to też program
niepolski, chyba z Belgii przyjechał, jak
dobrze pamiętam. I jak tutaj nadawca wyjaśnia,
ten rozrywkowy format będzie ukazywał
rywalizację na wiedzę znanych osób
z różnych dziedzin życia publicznego.
Tak, rzeczywiście powstał w Belgii,
tam był nadawany pod inną nazwą
Także u nas tego nie nazwali najmądrzejsza
osoba świata, ale znaleźli takie bardziej wyszukane słowo
Omnibus, żeby już mądrze było na starcie.
No i na czym polegać będzie
rzeczony Omnibus, rzeczony teleturniej?
Udział bierze w nim 3 graczy w każdym odcinku
a ich walutą są nie punkty
a sekundy. Każdy uczestników
z którymi są, no właśnie, osoby
z mediów, kultury czy sportu
startuje z pulą 100 sekund.
Poprawne odpowiedzi dodają czas
błędny i długi namysł go odejmują.
No to brzmi
jakoś ciekawie, tylko rzeczywiście
trzeba się sprężać. Boże, a szkoda, że
to będzie dla celebrytów, bo uczestnik
z największą ilością uzyskanego w ten sposób
czasu wygrywa i pojawia się też w kolejnym odcinku
zaś dwójka pozostałych walczy jeszcze o
pozostanie w grze. W następnym odcinku pojawia się
jeden nowy uczestnik. Na końcu sezonu trójka osób
z najlepszymi wynikami
rywalizuje o tytuł najmądrzejszej.
Czy naprawdę my mamy właśnie taką potrzebę, żeby
wybierać najmądrzejszego celebrytę? Przecież tak wiadomo, że
Doda ma najwyższe IQ, a o Dodzie będzie jutro. U nas to już
taki spoiler. Także po co tutaj dalej wybierać? Jestem
ciekawa, czy gdyby faktycznie się pojawiła, to by wszystkich zdeklasowała,
jakby to ona sama twierdziła. Ale też czuję, że tutaj będą
celebryci trochę innej rangi, że aż ich
tutaj tyle się udało im zaprosić, bo tych odcinków tutaj będzie
trochę. W każdym po trzy osoby. No wiem, że tam się będą
powtarzać, bo ktoś będzie przychodził do następnego i tak dalej, ale mimo wszystko
trochę musiało im się na to zgodzić. Pewnie będą przechodzić
z nagrań Kocham Cię Polsko na nagrania Omnibusa albo
odwrotnie i tak będą to wszystko na raz załatwiać.
A to wszystko poprowadzi osoba, której nie kojarzymy
z tego typu formatami, bo bardziej z aktorstwem.
Choć zapomniałam o tym panu, o tym nazwisku.
Jest to Krzysztof Czeczot, aktor,
producent i reżyser teatralny,
współpracujący dawniej m.in. z teatrem telewizji.
Możecie go kojarzyć, jeżeli oglądaliście
serial Brzydula. On tam grał Macieja
Szymczyka. To był przyjaciel Uli, bo ona tam
miała takiego kumpla. Między nimi nie było
absolutnie żadnego napięcia romantycznego. On tam był zakochany
w innej dziewczynie, o którą walczył. Ula mu
opowiadała te swoje perypetie. Taką po prostu mieli…
Udowodniali, że przyjaźń między kobietą a mężczyzną jest
możliwa. No to to właśnie będzie tamten Maciek, czyli Krzysztof Czeczot.
Jeszcze raz przypomnijmy, od wtorku do czwartku
20.30, ale teraz znowu niektórzy
słuchacze, tacy zorientowani w temacie, sobie pomyśleli
zaraz, zaraz, zaraz. Ale przecież w tym czasie
było Polskie Pole i serial
Zaraz Wracam. To jak to? Nie będzie tego serialu już,
ależ będzie on wciąż, tylko
o innej porze, ale
też jest taki bonus, że będzie miał więcej emisji w tygodniu.
Bo dotychczas on był nadawany od wtorku
do piątku o tej 20.30, a został przeniesiony na
18.20, czyli po klaniku i będzie
go można oglądać pięć razy w tygodniu. No bo wtedy
w poniedziałki po tej 20.30 nie mógł być nadawany, no bo tam jest
teatr telewizji. A teraz w związku z tym przeniesieniem
może się pojawiać faktycznie pięć razy w tygodniu po klanie.
Co za tym idzie? Jak rozumiem, klan się będzie zaczynał po ludzku,
a o jakiejś 18.00, czy tam 17.55,
a nie 18.10 z takim opóźnieniem dziwnym,
bo właśnie zaraz Wracam chcieli tam zmieścić.
Co do serialu Zaraz Wracam, to oni bardzo intensywnie reklamują
taki fakt, że do serialu dołącza
Małgorzata Socha. Także też taki akcent z brzyduli,
no bo przecież tam grała postać wioletty.
Także takie są zmiany w telewizyjnej jedynce, jeżeli chodzi o popołudnia
i wieczory. Od wtorku do czwartku będziemy wybierać
najmądrzejszego z celebrytów. Powiem Wam, że
nie wiem, czy mam ochotę zerknąć
na ten wybór, bo w tym czasie telewizyjna jedynka
ma sporą konkurencję, bo jest
farma. Kto ogląda na wspólnej, no to ten będzie
śledził na wspólnej. Jakoś tak z jednej strony lubię
teleturnieje, bo lubię też sprawdzić swoją wiedzę,
bo chcę wiedzieć, jak bardzo tej wiedzy nie mam.
Ale z drugiej, no właśnie w tym czasie są inne rzeczy
i ci celebryci, no pewnie zerknę gdzieś tam w przerwie
farmy, ale no tutaj jednak farma mnie bardziej przyciąga.
Akurat mnie, no ale może ktoś inny wybierze coś innego.
No i to będzie od wtorku do czwartku, jak już wiecie. A co w takim razie
wypełni wieczory piątkowe?
Wypełni je coś, o czym już mówiliśmy. Pewien serial, o którym
już była mowa w kontekście serwisu internetowego,
do którego trafił, bo to jest koprodukcja
telewizji polskiej i jednej z platform,
a tak w ogóle, to ten serial zadebiutował przed laty
właśnie w telewizji polskiej. Mam na myśli serial
Glina, którego pierwsza seria, tak przypomnijmy
rys historyczny, była emitowana premierowo
w telewizyjnej jedynce jesienią 2004 roku,
a druga wiosną roku 2008,
łącznie liczyły 25 odcinków.
Ich głównym bohaterem, granym przez Jerzego Radziwiłowicza,
był nadkomisarz Andrzej Gajewski
z Warszawskiego Wydziału Zabójstw, który prowadził
równocześnie kilka trudnych śledztw.
No ale po latach postanowiono wskrzesić ten pomysł
i nakręcono coś, co się nazywa Glina Nowy Rozdział.
I ta produkcja, choć już o niej mówiliśmy, no ale wiecie, to było
w kontekście platformy internetowej, a tam to mało kto
pewnie z was ma konto, więc warto o tym powiedzieć jeszcze raz,
skoro teraz już będzie to dostępne tak szeroko.
Zatem Glina Nowy Rozdział opowiada
o pracy policjantów ze Stołecznego Wydziału Zabójstw,
którzy na co dzień widzą przemoc i śmierć.
W nowych odcinkach, tak samo jak w poprzednich
dwóch seriach, grają Maciej Sztur jako Artur Banaś
i Jacek Braciak jako Juźwiak.
Jak w komunikacie prasowym przekazał Maciej Sztur,
to jak zmienił się Artur Banaś przez lata
było podstawowym pytaniem, jakie zadawałem sobie
podczas pracy nad kolejną odsłoną przygód
naszych bohaterów. Jeżeli ktoś pamięta
Glinę, to wie jak ogromne koszty
wiązały się z tym, że Artur Banaś
po raz pierwszy pociągnął za spust
i pozbawił kogoś życia. To był jeden z ważniejszych
momentów serialu. Później Artur pociągał
za spust jeszcze wielokrotnie, jednak to,
co się z nim dzieje w kontynuacji historii
jest znacząco inne od tego, co działo się
przed laty. Uznałam, że warto tę wypowiedź
zacytować, bo ona nam coś tutaj podpowiada w kontekście nowego
sezonu. Może nie tyle nam, ile tym, którzy bardziej pamiętają
te odsłony poprzednie. A co do właśnie tej nowej
pod szyldem nowy rozdział, to do doświadczonych
funkcjonariuszy dołącza młoda, ambitna
policjantka Tamara Rudnik w tej roli Nela Maciejewska.
A w pozostałych
rolach w serialu ponownie zobaczymy m.in.
Annę Cieślak i Agnieszkę Pilaszewską.
Produkcja liczy sześć odcinków i serial premierowo
był udostępniany na platformie SkyShowTime,
która będzie u nas jeszcze jutro, bo
oni nie tylko seriale takie jakieś
fabularne czy kryminalne, ale też dokumentalne.
No i oni w październiku to zaczęli udostępniać. No, aż
jako producentem nowego sezonu Gliny
jest Telewizja Polska. Telewizyjna Jedynka
będzie pokazywać produkcję właśnie teraz tej wiosny i to się
będzie działo w piątki o 20.30, począwszy
od 6 marca. Także już wiecie,
jak będzie można spędzać wieczory z Telewizyjną Jedynką.
Zastanawiacie się teraz może, ale nie było mowy o wszystkich
wieczorach, bo co z komisarzem Aleksem na przykład.
No, a komisarz Aleks, który kiedyś był w soboty,
a potem przeszedł na piątek, sobie wraca do
nas ma wieczory sobotnie.
Także o tym przypomnimy za tydzień, jak tu będziemy.
A co w takim razie z Sanatorium Miłości
w niedzielę? No wiecie, przecież jutro jeszcze jest
finał żony dla Polaka, Toronto. Sanatorium Miłości startuje
za tydzień i kilka słów o tym sezonie najnowszym
oraz o pewnych niespodziankach, jakie Telewizja Polska ma w związku
z tą odsłoną. Też Wam to wszystko przekażemy za
tydzień, no bo sami widzicie, jest dużo, jest obficie, więc
my tylko przekazujemy to, co tak na bieżąco, żebyście mogli się
na najbliższy tydzień przygotować, aby śledzić te wszelkie
premiery i powroty. Także to jest stan do najbliższego
piątku. Od wtorku do czwartku wieczorami w jedynce
Omnibus Szybcy i Mądrzy, a w piątki glina
nowy rozdział. No ale ponieważ to ten Omnibus
jest nowością, to postanowiliśmy zagrać
coś właśnie w kontekście mądrości.
Mądrość w tym programie będzie się
opłacać, bo mądrość, ale też i refleks
będą skutkować zwiększaniem
puli sekund, wydłużaniem czasu,
ale w życiu z tą mądrością bywa różnie
i jak za chwilę przekonać, przekonywać
was będą Barbara Kraftówna i Jerzy Wasowski,
nie zawsze w życiu ta mądrość, ta
najwyższa mądrość się będzie opłacać i czasem tą najwyższą
mądrością może być właśnie jej brak.
I słuchajcie, to jest nasze
ostatnie wejście, ale to nie jest ostatnie,
tak, ale to nie jest ostatnie wydanie RTV w tym tygodniu.
Nie, my nawet nie jesteśmy w połowie tych notatek,
ale to nie znaczy, że jutro będziemy tu z kolei też
pięć godzin, tylko po prostu ja nie będę gadać o Eurowizji,
więc to się rozmiesza poprzez się, że to pójdzie trochę sprawniej,
a dziś postanowiliśmy dokończyć temat nowości
w telewizji polskiej, więc teraz powiemy sobie jeszcze
o TVP Info, a jeżeli wyczekujecie
informacji na temat tego, co nowego szukują Polsat, TVN,
a także co się dzieje np. na pewnych platformach
streamingowych, to to wszystko jutro
o tym się zajmiemy, także chyba całkiem ładnie
nam się tutaj to symetrycznie mimo wszystko podzieliło,
a zatem na koniec dzisiejszego
naszego wydania TVP Info
możemy Was zapewnić, że informując Was,
iż to jest ostatnie wejście na dzisiaj i że jutro
będziemy tutaj też, mówimy prawdę,
dlatego że u nas, Michale, na pewno się ze mną zgodzisz,
kłamstwo nie przejdzie. Nie ma w ogóle takiej opcji.
Mówimy zawsze prawdę. Jeżeli mówimy nieprawdę,
to tak jak już mówiliśmy wiele razy, to wynika ewentualnie
z jakichś tam niedostatków wiedzy,
a nie z celowego przekłamywania rzeczywistości.
No i kłamstwo nie przejdzie też w telewizji polskiej,
co myślę, że jest bardzo ważnym stwierdzeniem w dzisiejszych czasach,
kiedy to niezbędna jest walka z dezinformacją.
Telewizja polska już uruchamia kolejny format,
który ma tej dezinformacji się przeciwstawiać,
bo przecież jest ten wykrywacz kłamstw m.in.
No a teraz właśnie kłamstwo nie przejdzie,
które będzie emitowane od 6 marca w piątkowe wieczory
około godziny 20.17, bardzo lubię to ich około,
czyli po programie Pytanie Dnia.
Nowy program publicystyczny TVP Info
ma zamiast samej konfrontacji opinii polityków
prowadzić do weryfikacji faktów i jasnych wniosków.
W debacie obok polityków uczestniczyć będą eksperci
i przedstawiciele strony społecznej,
a rozstrzygnięcia mają się opierać
na danych i specjalistycznej wiedzy.
Celem programu jest uporządkowanie sporu
i wskazanie, gdzie rzeczywiście leży prawda.
Program poprowadzi Mateusz Dolatowski,
jest to reporter programu 19.30,
a także jeden z prowadzących Wykrywacz Kłamstw.
Także działa tutaj na tym polu antydezinformacyjnym,
aczkolwiek nie wiem, czy kojarzysz,
ale właśnie wśród twórców strony Oglądam Wiadomości,
bo nie stać mnie na dopalacze, jak oni się w ogóle odnoszą
do Nowego TVP, to nazwisko pana Dolatowskiego
się najczęściej tam pojawia w kontekście krytycznym,
że te jego materiały nie są zawsze takie
bezstronne, jakbyśmy tego oczekiwali w telewizji polskiej.
Oczywiście jest to inny przechył, niż był w poprzednim TVP,
ale u niego akurat ten przechył
faktycznie widać.
A co prawda, to było parę takich rzeczywiście gdzieś tam widziałem.
Także może tutaj sam bym mógł rozważyć
to, no bo jednak żeby też…
Może dlatego wziął ten program,
żeby się nauczyć.
Tak, pokonywać swoje słabości.
Z telewizją polską jest związany od stycznia 2024 roku.
Czyli jeszcze raz piątek, 20.17.
To jest to samo pasmo, co już tam wiecie,
że wtedy będzie Kocham Cię Polsko, będzie tam zaraz
glina, a tutaj kłamstwo nie przejdzie, ale
dotychczas w tym paśmie był pokazywany program Forum,
czyli taki znany przecież tytuł z TVP Info.
On zostanie przeniesiony na 18.30,
też właśnie na piątkowy, tylko że popołudnia.
A z kolei w tym czasie były nadawane
kontrapunkt i kontrapunkt ring wolny,
które są też nadawane od poniedziałku do czwartku właśnie
po południu. No i w piątki po prostu nie będzie tych dwóch rzeczy.
One będą nadawane
w te pozostałe dni, od poniedziałku do czwartku, odpowiednio
o 18.30-19. Czyli te dwa kontrapunkty
są od poniedziałku do czwartku, w piątek ich nie ma,
a o 18.30 jest Forum, a o 20.17
kłamstwo nie przejdzie. Ale to nie koniec tego, co ma
dla nas TVP Info, bo na przykład w dni powszednie
dodają nowy taki krótki, trzyminutowy
serwis informacyjny, który się będzie pojawiał
tuż przed kwiatkami polskimi. Tam
zazwyczaj było tak, że się kończył jakiś program publicystyczny
typu trójkąt polityczny czy niebezpieczne związki
i od razu po tym się zaczynały kwiatki polskie
to jeszcze tutaj postanowili wrzucić serwis
nie wiem akurat czemu to była najważniejsza rzecz na świecie
Czy to znaczy skrócenie tych wszystkich formatów pozostałych?
No może niektórzy by stwierdzili, że dla pani
Wysockiej-Sznepf to byłoby i lepiej.
Kolejna nowość to program
22.30. Brzmi znajomo
Oni znowu to robią.
Tak, oni znowu to robią. To już jest kolejna odsłona
flagowego programu informacyjnego TVP Info
Tym razem oczywiście
dla nocnych parków jak tutaj stwierdziły wirtualne media
także może się kwalifikujesz
i zapowiedziała je podczas prezentacji wiosennej oferty ramówkowej
TVP Joanna Dunikowska-Paś
Ta późnowieczorna odsłona informacyjnego programu
o godzinie 22.30 ma trwać 15 minut
i ma stanowić takie podsumowanie dnia
no bo co innego o tej porze można robić
przypomnijmy że to już nie pierwszy raz tak się dzieje
to nie pierwsza mutacja 19.30 bo od jesieni 2024
funkcjonuje już wydanie popołudniowe
pod nazwą 14.30
które prowadzą prezenterzy głównego wydania programu TVP
czyli Marek Czyż, Joanna Dunikowska-Paś, Zbigniew Łuczyński
i Monika Sawka
to z kolei skutkuje innymi jeszcze zmianami w ramówce
bo w związku z tym nadawane obecnie
w tym paśmie rozmowy nocą zostaną przeniesione
bo one nie mogą być pokazywane o 22.30
więc będą o 23.00
od marca ponownie będą na antenie 5 razy w tygodniu
od poniedziałku do piątku
bo w ostatnim czasie nie było wydań piątkowych
dlatego że tam z kolei się pojawił
ten magazyn kulturalny Marty Kuli
nazywający się trochę Kultury
który nie może też być emitowany o 22.30 w piątki
bo tam będzie 22.30
więc ten magazyn przesunięto w ogóle na zupełnie inny dzień i inną godzinę
bo będzie go można oglądać w sobotę o 15.30
bo ma zająć po prostu miejsce jednego z serwisów informacyjnych
także nie tylko serwisy dodają ale też jakieś ujmują
z 23.45 na 22.45
przesunięto 112 magazyn kryminalny
natomiast panorama dnia
nadawana o 23.00 ma być krótsza
o 15 minut i trwać pół godziny
nie wiadomo po co ona była taka długa
a teraz zgadnij co pojawi się o północy
nie będzie to serwis pod nazwą północ ale po prostu 15 minutowy serwis informacyjny
no jest to kanał informacyjny no to co w zasadzie innego mają robić
no czego tutaj od nich oczekujecie
warto też nadmienić że po przerwie w emisji
z premierowymi wydaniami na antenę TVP Info
wróci w marcu magazyn reporterski Bianki Mikołajewskiej
premiera nowego sezonu raportu specjalnego
w niedzielę 8 marca o godzinie 20.15
także no nie jutro jeszcze
to nie chodzi o tę niedzielę ale sami rozumiecie
że już do TVP Info raczej nie będziemy wracać
bo omówiliśmy to co tutaj najistotniejsze
dlatego daliśmy wam znać teraz
że możecie tam wyczekiwać rozwiązywania kolejnych spraw
przez ekipę magazynu raport specjalny
i tak to się właśnie dzieje w TVP Info
tak to się właśnie działo u nas w wydaniu numer 269
i równie ciekawie będzie się działo w wydaniu numer 270
nie kłamiemy bo u nas kłamstwo nie przejdzie
to teraz Michale powiedz prawdę
co takiego szukałeś dla naszych słuchaczy na koniec programu
To myślę, że w ogóle warto powiedzieć, o której my się jutro spotykamy i że spotykamy się z wami o tej samej porze, co i dziś, czyli po godzinie szesnastej.
Tak jest.
Tak, bo to różnie bywało, więc warto o tym wspomnieć. A teraz, a propos tej piosenki, którą się z wami pożegnamy na niecałe 24 godziny, więc na krótko.
To będzie piosenka dla dzieci. I ja pamiętam ją ze swoich młodych lat, w ogóle pamiętam tę całą taką kasetę, nagraną zresztą przez dosyć znanych artystów, bo tutaj kaseta Papuga Gadua, tak zatytułowana,
no to tam w stworzenie tego dzieła muzycznego to byli zaangażowani Ryszard Rynkowski, Majka Jeżowska, no i Jacek Skubikowski właśnie.
Jacek Skubikowski tam za moment zaśpiewa Kto kłamie, mamie, czyli piosenka o tym, że kłamstwo jest be, kłamstwo jest fe i kłamstwo jest bardzo, bardzo, bardzo złe.
I wszystko okej, ale ja sobie dziś dopiero, czy tam wczoraj nawet, przypominając tę piosenkę, to jej sobie posłuchałem. I po pierwsze ona jest strasznie creepy, tak mówiąc po polsku.
Zaczyna się wręcz po prostu jak z horroru, tam pan Jacek jest jakoś zmodulowany i zaczyna coś tam mówić. Ale z drugiej strony, no kiedyś te piosenki dla dzieci miały naprawdę dosyć ciekawe muzyczne inspiracje.
I jak sobie tego posłuchacie, to nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, czy też nie, ale moje skojarzenie, jak słucham sobie tego teraz, po tylu, tylu latach, to jest jedno.
Ktoś tu naprawdę po prostu był depeszem. Zafascynował się twórczością Depesz Mod i stwierdził, to zróbmy Depesz Mod dla dzieci. No to Depesz Mod dla dzieci zaraz na naszej antenie się pojawi, a my słyszymy się jutro.
A my idziemy sprawdzać, nie wiecie co. I mój kolega idzie pisać skargę, a jak powiedział, że to w razie potrzeby, to nie kłamie.
Jutro was też nie okłamiemy w tej kwestii, powiemy jak jest, jak się sprawy mają, no i też oczywiście mówimy prawdę co do naszych personaliów. A zatem dziś mówili do was i jutro także mówić będą Michał Dziwisz i Michalina Wiśniewska. Do usłyszenia.
Dziękujemy
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.