RTV Odcinek nr 268 (wersja tekstowa)

Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
Co jest w telewizji grane? O czym radia szumią fale?
Jeśli wiedzieć będziesz chciał, włącz po prostu RTV.
W każdą sobotę od 16 na antenie Rapia DHT.
O aktualnych wydarzeniach związanych z radiem i telewizją
opowiedzą Milena Wiśniewska i Michał Dziwisz.
Na dobry początek piosenka o telewizji u nas się pojawiła,
aczkolwiek taka piosenka bardzo, bardzo spokojna,
nielicująca mam wrażenie z porą, o jakiej spotykamy się z wami
w kolejnym wydaniu programu RTV.
Tak, uprzedzę 268. Uprzedzę twoje pytanie.
No bo ja nie mam już potrzeby mówić tej liczby.
Miałam potrzebę w ubiegłym tygodniu.
Teraz już możemy powrócić do tej chlubnej tradycji,
że to ty podajesz numery, a natomiast razem będziemy tutaj
podawać informacje o radiu i telewizji.
Zgadza się.
Bo w takim celu się spotkaliśmy.
Nie wiem, czy spodziewanie dla was czy nie.
Teoretycznie to mogłoby być spodziewanie, no bo nasza ramówka,
nasze zapowiedzi antenowe mówią, że to jest…
Że co tydzień.
Sobota, godzina 16. W praktyce bywa z tym różnie.
I ostatnio już powiedzieliśmy, że nie będziemy nic obiecywać.
Po prostu wypatrujcie, wyczekujcie, bo nasze obietnice, informowanie,
że na przykład teraz nie będzie kończą się tym, że potem jednak
nas te media zaskakują i jesteśmy.
Zgadza się.
No i tak właśnie się stało i w tym przypadku, bo mimo tego, że
dzień temu powiedziała, nie obiecujemy, to i tak w mojej głowie było…
A może jednak.
No tak, raczej w mojej właśnie głowie było, że nie,
że raczej na za dwa tygodnie uzbieramy te informacje.
I słuchajcie, i do wczoraj taka wersja była wersją oficjalną.
Dokładnie.
Natomiast dziś ja się budzę, patrzę na powiadomienia na komunikatorze
i widzę wiadomość od ciebie, a może byśmy zrobili jednak RTV.
No dobra.
Tak, dokładnie. Więc rzeczy tutaj dzieją się często spontanicznie
i tak się właśnie wydarzyło, bo trochę już byliśmy do tego przygotowani,
dlatego że po prostu kluczem do sukcesu jest to, żeby nie robić rzeczy
na ostatnią chwilę, tylko sobie gromadzić te materiały,
że jak się zdecydujemy, że jednak to jest ten moment,
to ewentualnie tylko coś tam dodać, podszlifować i już jest.
Piosenek poszukać ewentualnie.
Bo czasami jest tak, że ja podsyłam koledze propozycje,
a moje propozycje są ignorowane, moje wiadomości pomijane.
Trudne są te sprawy. Już od 268 wydań, ale i tak trwamy tutaj na posterunku
w niezmienionym mimo wszystko składzie, który tworzą Michał Dziwisz
i Milena Wiśniewska.
Dziś przyszliśmy, choć nienadługo raczej.
Wiem, często tak mówimy i to też takie są nasze różne obietnice,
ale tak to wygląda też patrząc po objętości naszych notatek.
Jesteśmy to w stanie stwierdzić.
Dlatego nie ma aż tak dużo czasu, żeby z nami się kontaktować na żywo.
No ale taka możliwość jest, więc nie ma co po prostu zwlekać.
Dopijajcie te herbatki i idźcie pisać na komputerze czy na telefonie
to, co byście nam chcieli przekazać związanego z mediami,
dlatego że jesteśmy na żywo, możemy to przeczytać.
I może np. macie jakieś medialne wnioski.
Może ktoś np. oglądał już serial Ołowiane Dzieci.
Ja oglądałem, tak. Zacząłem, zacząłem.
Nie wiem, czy to jest już moment, kiedy chcesz recenzować na antenie
czy chcesz się wstrzymać do obejrzenia całej produkcji.
Chyba jeszcze nie, natomiast mogę potwierdzić, jest audiodeskrypcja.
Dla naszych niewidomych słuchaczy.
Gdybyście byli zainteresowani, to śmiało możecie odpalać Netflixa,
bo audiodeskrypcja jest.
No i super. Także w tej i innych medialnych sprawach zachęcamy
do pisania do nas, a my przechodzimy do tego, co tutaj dla was przygotowaliśmy.
Będzie u nas dziś trochę newsów ramówkowych, trochę narzekania kolegi,
bo tak czuję, że to będzie zmierzać w tym kierunku w ostatnim wejściu.
Po to tu przyszliśmy, żeby mógł się wyżyć emocjonalnie.
Ja wyjdę na pół godziny.
Nie, ty nie chcesz, żebym ja się wyżył emocjonalnie, bo mi naprawdę,
jak ja zobaczyłem to, o co chciał, o czym będę mówił pod koniec
naszego dzisiejszego programu, to po prostu, gdybym ja się miał
emocjonalnie wyżyć, to musiałbym mieć tu taki dodatkowy przycisk,
i musiałbym po prostu emitować co jakiś czas takie pikanie.
Gdyby nie opóźnienie, to ja bym mogła je robić, tak, wiesz, piiip,
ale właśnie ten problem jest w opóźnieniu i to, co już wypadło, to wypadło.
To wypadło, dokładnie.
Także w programie dzisiaj są newsy ramówkowe, narzekanie Michała oraz…
I postaram się być kulturalny.
No właśnie, postaraj się, bo chciałam powiedzieć, dokładnie to chciałam powiedzieć,
że będą tutaj dzisiaj newsy muzyczno-kulturalne, więc dobrze byłoby,
żebyś jednak mimo wszystko wpasował się w ten klimat.
Wracowało jednak z całością to, co potem będę mówił, tak?
Mhm. I na początek właśnie będziemy w tym kręgu muzycznym,
ale też poniekąd w kręgu podróżniczym, bo Michale, my oboje nie mamy daleko
do miasta, o którym teraz chcę wspomnieć.
Zgadza się, nie mamy daleko, ale powiem szczerze, że nie pamiętam,
kiedy tam ostatni raz byłem i co ciekawe, to odwiedzałem i odwiedzam
dość regularnie miasta sąsiednie.
No powiem ci, że mam chyba podobnie, no bo jeżeli chodzi o Gdańsk,
no to przez połowę życia bywałam tam regularnie.
Jeżeli chodzi o Sopot, to też różne okazje były.
A jeżeli chodzi o Gdynię, bo o niej teraz będzie mowa, no to moje wspomnienia
są takie, że miałam tam chyba raz jakiś występ i byłam wtedy bardzo chora
i ogólnie nie powinnam śpiewać, ale jakoś no tak wyszło, że wystąpiłam.
No i druga rzecz, to z czego słynie Gdynia, nawiązujemy do tego wątku kulturalnego,
no to jest oczywiście teatr muzyczny i zdarzyło mi się kilkukrotnie
w różnym towarzystwie różne przedstawienia tam oglądać.
Natomiast kiedy ostatni raz miałam taką okazję, no to też musiałabym trochę
pogrzebać w pamięci, żeby to sobie przypomnieć, ale niedługo ze sprawą
jednej z anten telewizyjnych będziemy mieli okazję, aby przenieść się do Gdyni.
Tak więc nawet jeżeli macie daleko albo nie macie okazji tak jak my,
no to będziemy w tej Gdyni nie bezpośrednio za pośrednictwem telewizji,
ale jednak zawsze. Przy czym to przeniesienie do Gdyni właśnie za pośrednictwem telewizji
będzie za pośrednictwem retransmisji, a nie transmisji na żywo pewnego wydarzenia,
o którym mogliście słyszeć w tym tygodniu, bowiem Gdynia miasto z historią bogatą.
Historie te ma już stuletniu i to właśnie stulecie w tym roku obchodzi
i konkretnie obchodziła jej nawet w tym tygodniu. I taka celebracja miała wówczas miejsce
i odbył się wówczas pewien koncert, który został zarejestrowany przez telewizję Polsat.
Nie pokaże go ona jednak na żywo, lecz właśnie z odtworzenia
i to się wydarzy w przyszłym tygodniu w piątek. No bo tak generalnie obchody
stulecia Gdyni określane są jako takie widowisko łączące tradycje z nowoczesnością,
a właśnie ich punktem kulminacyjnym stał się koncert w samym sercu miasta
na Skwerze Kościuszki, który nosi taki tytuł, no może tutaj powinnam dać pytanie konkursowe
w zasadzie, jeżeli chodzi o Gdynię, o tę małą rybacką niegdyś wioskę,
która stała się portowym miastem, no to od czego to wszystko się zaczęło?
Co tutaj było takie kluczowe? Ano zaczęło się od morza i taki właśnie z tytułu tego koncertu
zaczęło się od morza stulecie Gdyni. Widzowie, którzy będą to oglądać w telewizji
no i ci, którzy byli tam na żywo i mogli to obserwować, no to oczywiście
zaserwowano im szereg atrakcji, m.in. możliwość obserwowania wizualizacji
zawierających obrazy archiwalne prezentujące punkty zwrotne dziejów miasta
ukazane w porządku chronologicznym. No i usłyszeć będzie można, rzecz jasna,
polskie przeboje w odświeżonych aranżacjach i utwory symbole będące żywym świadectwem
historii Gdyni, która na przestrzeń wieków z kaszubskiej wioski stała się
ważnym i nowoczesnym miastem portowym. Michale, czy ty, poza tym, co tutaj
zaprezentujemy za moment, bo wyszukaliśmy w naszej płytotece pewien utwór o Gdyni,
to czy ty kojarzysz takie utwory, symbole, które mogłyby być świadectwem historii Gdyni?
Wiesz co, co najwyżej kojarzę taki zespół szantowy, który się nazywa EKT Gdynia
i to tyle, co przychodzi mi do głowy tak na szybko.
No dokładnie, ale żeby aż tak dużo było tych utworów…
Aczkolwiek znamy, i to wspólnie znamy, takiego jednego rapera z Gdyni, kolegę Andrzeja.
Okej, no ale to wiesz, nie wiem, czy oni tam będą po takie gatunki muzyczne sięgać.
I myślę, że Andrzej jest na tyle artystą undergroundowym i niewalczącym o sławę,
że raczej poza nami to mało kto go zna. Ale jak nas słucha, to pozdrawiamy.
Na tym koncercie nie wystąpił kolega nasz Andrzej.
Tylko wokaliści bardziej, jednak mimo wszystko popularni z całym szacunkiem,
ale z różnych muzycznych nurtów. A są to m.in. Natalia Kukulska, Margaret,
Andrzej Piaseczny, Natalia Schroeder, Wiktor Dyduła, Tomasz Organek, Szczyl,
oczywiście nie będzie hip-hopowo, Natalia Mujanga i Gracjana Górka.
Bo tutaj Polsat, skoro współpracował przy tym wydarzeniu, to zapewne zaproponował
wykonawców związanych z ich programami typu talent show.
To jest Natalia Mujanga, która wygrała Twoją twarz brzmiącą znajomo.
I ona nie ma daleka, bo pochodzi faktycznie z Trójmiasta, tyle że z Gdańska.
A Gracjana Górka, to jeszcze sprawdziłam przed programem, pochodzi z Lublina,
więc to nie jest tak, że zaprosili temu tę artystkę, bo ma jakieś związki
z celebrującym miastem, ale ma takie związki, że uczestniczyła w Must Be The Music,
ma związki z Polsatem, więc tutaj zdecydowali się pokazać jej talent.
I oni wszyscy wystąpili i zobaczymy w piątek, jak wystąpili przy akompaniamencie
Stokłosa Collective Orchestra. No, ale skoro jesteśmy w Gdyni,
no to fajnie by było, żeby też się pojawiła reprezentacja samego miasta.
I już tutaj wspomniałam o tej instytucji, która zapewnia mieszkańcom Gdyni
i przyjezdnym rozrywkę na wysokim poziomie, rozrywkę różnorodną,
rozrywkę pełną muzyki, tańca, no oczywiście teatr muzyczny w Gdyni.
On tutaj też będzie miał swoich przedstawicieli, którzy wystąpią,
no wystąpili, zobaczymy właśnie, jak to się wydarzyło.
Są to Karolina Trembacz, Maja Gadzińska i Krzysztof Wojciechowski,
a koncert poprowadzili Paulina Sykut-Jerzyna i Tomasz Wolny.
Jak to wszystko się odbyło, będzie można się przekonać w najbliższy piątek,
czyli 20 lutego, w dwóch częściach, o godzinie 21, to jest godzinna część
i druga, tyle samo trwająca, co za tym idzie, o 22. Pewnie myślicie,
czemu nie o 20, choć jeżeli jesteście uważnymi słuchaczami naszego programu,
to już wiecie, czemu nie o 20. Natomiast jeżeli wam przepadło
w wydaniu z ubiegłego tygodnia, to warto to tutaj nadmienić,
że my ostatnio tak jakoś wybiegamy w przyszłość, bo nam się właśnie wydaje,
że nas nie będzie, a potem jesteśmy i mówimy np. o jakichś rzeczach,
które się pojawią w kolejnym tygodniu na zasadzie, no bo gdyby nas nie było,
to już wam mówimy, a potem i tak jednak przychodzimy.
No i tak było z nowościami czy też powrotami do wieczornej Ramówki TVN
i tak też było z tym wieczornym pasmem Polsatu, więc jeżeli was interesuje,
co nowego będzie, a będzie coś nowego w nowym sezonie Milionerów
oraz co się będzie działo w nowym sezonie Farmy, np. ile będzie można
tam wygrać pieniędzy, czy tyle samo co ostatnio. Podpowiem, że coś tutaj
się zmieni. Jakie nowe zwierzęta na farmie będą, to my nie będziemy tego powtarzać,
ponieważ omówiliśmy to w wydaniu numer 267. Tylko przypomnijmy to,
że te pozycje programowe, czyli Milionerzy i Farma startują w Polsacie
w najbliższy poniedziałek, 16 lutego, no i będzie tak, że najpierw Milionerzy
o 19.55, potem Farma o 20.30, a w piątki będzie tak, że najpierw Farma
finał tygodnia o 19.55 i dlatego ten koncert Zaczęło się od morza
Stulecie Gdyni może być retransmitowany od godziny 21.
Niektórzy z kolei mogą się zastanawiać, no dobra, fajnie, ale co w takim razie
z innym programem, który wypełniał ostatnio piątkowe wieczory w Polsacie,
czyli Disco Star. Tak, wiem, na pewno jest cała masa osób, które się
o tym zastanawiają, bo przecież jeszcze został do emisji finał tego programu,
no to by wypadało go pokazać w piątek, tak jak to zawsze było, no ale nie,
słuchajcie, oni to robią zgodnie z zapowiedzią, czyli nie dość, że
transmitują to jednocześnie w Polo TV i w Polsacie, bo z tymi poprzednimi
odcinkami to tak było, że najpierw w Polsacie była transmisja, a w Polo TV
miało z opóźnieniem, ale już jeżeli chodzi o finał, no to w jednej i w drugiej
stacji to będzie jednocześnie i oni to przerzucili na niedzielny wieczór,
na godzinę dwudziestą, także w piątek finału Disco Star nie będzie,
no bo wybieramy się do Gdyni, a fani muzyki tanecznej i młodych talentów
w tejże muszą się uzbroić w cierpliwość i poczekać właśnie do przyszłej
niedzieli, żeby ten finał zobaczyć. Mam nadzieję, że nam się to wszystko
udało uporządkować, mamy wszystko ogarnięte, walizki spakowane,
więc możemy się wybrać w tę podróż do Gdyni, no i nie będzie one w towarzystwie
żadnego z tych artystów, którego zobaczymy w czasie tego koncertu,
bo sami nie wiemy, co oni tutaj zaprezentują i jesteśmy bardzo ciekawi,
no na przykład Natalia Schroeder, no to myślę, że może tutaj faktycznie
sięgnąć do swoich korzeni, bo ona jest z tych okolic i może zaśpiewać
coś po kaszubsku, myślę, że byłoby fajnie, gdyby tak rzeczywiście zrobiła,
a może po prostu zaśpiewać przypływy, bo powie, że to morze,
przypływy, wiecie o co chodzi. A zaczęło się od morza.
Sprawa otwarta właśnie zaczęła się od morza, więc u nas teraz skończy się
to wejście na piosence innej, która właśnie samej Gdyni
będzie dotyczyć, prawda?
Tak jest, zaśpiewa Renata Irsa.
Utwór, no, z Gdynią w tytule i to taki w dodatku o brzmieniu
i o wybrzmieniu bardzo patriotycznym, bo piosenka zatytułowana jest
Gdynia, moje miasto.
RTV. O radiu i telewizji wiemy wszystko.
To jest cały czas RTV, aczkolwiek dalej będzie TV, ale spokojnie,
R też będzie. R będzie w ostatnim wejściu.
Wydarzy się to. Jeszcze takie małe wychylenie, zanim przejdziemy
do grupy medialnej, w której zatrzymamy się na całe to wejście,
ale małe wychylenie sobie pozwolę zrobić do Telewizji Polskiej
z dwóch powodów. Po pierwsze, małe sprostowanie do poprzedniego odcinka,
chociaż w zasadzie może nie powinnam nazywać jego sprostowaniem,
bo kiedy tydzień temu wam przekazywaliśmy te informacje, to nie tak,
że wprowadziliśmy was w błąd, ale nie wiedzieliśmy jeszcze.
Nie wiedzieliśmy, że program Super Gary Gotuj z Bosacką
będzie jakimś w ogóle super przebojem telewizyjnej dwójki.
Nie wiem, jak to się stało, bo by wam o premierowym odcinku
nie powiedzieliśmy, więc co dopiero by było, gdyby wszyscy słuchacze
RTV dołączyli do widzów tego programu, to już po prostu odmiałoby jakąś
widownię w milionach liczoną. Ale jak na razie, to tutaj rzeczy się właśnie
trochę pozmieniały, bo mogło być tak, że wy dzisiaj włączyliście
telewizyjną dwójkę, szykując się na kolejny odcinek tego programu,
no bo tydzień temu mogliście go przegapić, dlatego że my powiedzieliśmy
właśnie o tym już po premierze. No i pani Katarzyna Bosacka,
wychodzi na to, że dzisiaj nie gotowała, takie przynajmniej wrażenie odnoszę.
Na pewno nie będzie tego robiła za tydzień, bo z tego co sprawdziłam
za pośrednictwem aplikacji wspaniałej pod nazwą Programista, którą będziemy
tutaj co tydzień reklamować, to nie ma pani Katarzyny Bosackiej
za tydzień w telewizyjnej dwójce. No ale dobra, pewnie nam się tu nie klei,
no bo skoro mówię, że taka oglądalność była super, no to czemu tego nie ma
już w soboty? Czyżbym mówiła ironicznie? Nie. Naprawdę wychodzi na to,
takie tutaj są opinie z telewizji polskiej, że… no zresztą to nawet nie są
opinie, to są fakty, że ten program jeżeli chodzi o jego oglądalność
przewyższył oglądalność innych pozycji emitowanych w ostatnich miesiącach
w tym czasie, dlatego stwierdzili, że to im się sprawdzi i że oni to wrzucą
do prime time’u. I pani Katarzyna Bosacka będzie gotować i pokazywać
jak jeść właśnie smacznie i zdrowo i w ogóle jeszcze łączyć to z polską kuchnią
w czwartkowe wieczory, od godziny 20.40, ale to będzie od 5 marca,
czyli poczekali z tym tak, wiecie, na start tej wiosennej ramówki i tam
właśnie się zdecydowali to wprowadzić. Najpierw zostanie wyemitowany
pierwszy odcinek, także nic straconego. Jak nie widzieliście go tydzień temu
przez nas, a wam się nie chce bawić w TVP VOD, no to po prostu tyle,
że musicie poczekać do tego 5 marca i on będzie, a potem już kolejne odcinki.
Mnie to trochę zastanawia, czy taki program pasuje właśnie do wieczorów,
bo jednak by się to kojarzyło z rozrywką, może trochę innego rodzaju,
to znaczy programy kulinarne się sprawdzają wieczorami, no ale nie wiem,
czy akurat to będzie tego typu program, też takie przejście z sobotniego
przedpołudnia na czwartkowe wieczory, może trochę nietypowe, no ale też może
uznali, że czwartkowe wieczory się kojarzą Polakom z gotowaniem,
bo potem jest Magda Gessler, więc jakoś tak, że się to ludziom połączy w głowach.
Także my pewnie o tym przypomnimy jeszcze, jak nie zapomnimy,
jak będziemy omawiać ramówki stacji na marzec, w tym stacji telewizji polskiej,
ale tak daliśmy wam znać, żebyście wiedzieli, co z tą Katarzyną Bosacką się dzieje,
gdybyście się jakoś zdenerwowali, że ona już potłukła wszystkie gary,
już przestała gotować, to nie, spokojnie, ona wypełnia te gary
jakimiś fajnymi pomysłami i czeka z tym na marzec.
Nie zginęła, odnajdzie się po prostu w innym dniu o innej porze.
Tak, a teraz druga rzecz, no bo my powiedzieliśmy, że dzisiaj jesteśmy tak na krótko,
że nie mamy takich obszernych notatek i z jednej strony można by było powiedzieć,
że powodem tego jest to, że tych informacji nie ma zbyt wiele,
ale jest jeszcze drugi powód. On jest taki, że dziś telewizja polska idzie za ciosem
i oni już praktykowali takie rzeczy jak tworzenie na przykład świątecznych odcinków
popularnych seriali, typu Emiak Miłość miał taki odcinek wigilijny,
Na Sygnale to w ogóle od dwóch lat ma film specjalny, że tam nawet się Mikołaj pojawia,
a wiesz, to dzisiaj będzie o 17.20, dzisiaj 17.20 będą walentynki z Emiak Miłość
i to w ogóle nie jest nic takiego, ale tutaj Michał nie podzielił w ogóle mojej radości
związanej z tą sprawą, bo Emiak Miłość nie oglądam od wielu lat,
nawet już nie wiem o co tam chodzi, a Michał nie oglądał chyba nigdy
i on nie zrozumie tego, ale jak wy oglądaliście to zrozumiecie.
Czy wiecie kto się pojawi w dzisiejszym odcinku walentynkowym w ramach takiej specjalnej obecności?
Na ten moment mam informację, że specjalnej, nie wiemy, żeby to był jakiś powrót na stałe.
To słuchajcie tego, Stefan, czyli Stefan Miller i Simona, czyli Agnieszka Fitkał, Perepeczka
po 20 latach wracają i będą tu znów w odcinku walentynkowym,
czego po prostu potrzebujecie więcej niż powrót Simony do odcinka walentynkowego.
Także my musimy, ponieważ z sentymentu muszę to zobaczyć.
Wiem, że ostatnio widzowie jak miłość nie mieli łatwego życia,
bo Paweł Zdoński nie ma łatwego życia, bo sobie nie mógł przez lata ułożyć relacji,
a jak już się mu udało z Franką, to uśmiercili Frankę.
Więc tam jest trudno, ale w związku z tym jakoś próbowali im to osłodzić
i im dali tę Simonę w odcinku walentynkowym.
Super jest to ekscytujące, nic nie mówisz, jakoś czuję, że nie możesz się odnaleźć,
ale piszcie, czy dzielicie ze mną te doświadczenia, wspomnienia.
Ja się nie mogę odnaleźć z prostej przyczyny.
Ja w ogóle nie wiem, dlaczego jest to tak spektakularny news
i co ma takiego charakterystycznego.
No dobra, ale wiesz, kto to jest Steffen Müller?
No wiem, no wiem.
No właśnie. A że Steffen Müller grał we mnie jak miłość, to wiesz albo nie wiesz,
no grał, ale potem przestał i pani Fitka Uperepeczko grała jego matkę,
która z jakiegoś powodu mówiła całkiem normalnie po polsku.
Bo tam w pierwszym odcinku, jak ją wprowadzili, to ona coś tam jeszcze zaczęła,
że meine kindern, coś tam.
Ale potem już gadała po polsku, bo to nie było wytłumaczone,
że miała jakąś tam polską urodzinę i nie mówiła bez żadnego akcentu.
I pani Fitka Uperepeczko twierdziła, że oni ją usunęli z tego serialu
bez jakiegoś konkretnego powodu, po prostu bo tak.
Więc tam chyba był jakiś żal, ale jednak ją tutaj zaproszono.
No wiesz, zawsze taki powrót.
Oczywiście.
W ramach specjalnej obecności po 20 latach, to jest jakaś taka rzecz.
Tak jakby dokładnie, bo teraz nie wiem, kogo mogli przywrócić.
Oni tam przywracają, ale te osoby się nie pojawiają na antenie,
no bo powiedzieli, że Krzysztof Malicki tam, że Ela go spotkała w Grecji.
Potem go uśmiercili. Także dobrze, że pamiętają o takich postaciach.
Chociaż, że one były.
To prawda.
Bo się odnoszą do tej historii.
Ale my teraz do innej grupy medialnej, zgodnie z obietnicą
i znowu robimy to, że wyprzedzamy rzeczywistość.
Na wszelki wypadek, gdyby nie było nas w przyszłym tygodniu.
Bo znowu, nie obiecujemy nic.
Wydaje nam się, mi się, że prędzej za dwa tygodnie.
O Jezu, za dwa tygodnie.
To wiesz, ile to będzie newsów.
To po prostu już trzeba szykować jakąś szklankę wody koło siebie do nawilżenia gardła.
A wy możecie szykować popcorn na przykład.
No, jak lubicie, to tak.
No, bo będzie rzeczywiście obszernie. Bardzo.
Więc wydaje mi się, że za dwa tygodnie to będzie nasze kolejne spotkanie.
I na pewno wtedy nasze spotkanie będzie.
Ale czy po drodze będzie za tydzień, no to zobaczymy.
Dlatego na wszelki wypadek Wam powiemy o tym, co od przyszłego weekendu,
czyli od przyszłej właśnie soboty oraz przyszłą niedzielę,
będzie się działo w telewizji TVN.
A sobotnie wieczory w telewizji TVN, przez wiele lat jesienią,
ale to się ostatnio zmieniło i na wiosnę to przerzucono,
to jest program Mam Talent, który już będzie miał swoją 17. edycję,
która wystartuje w sobotę, ale nie dziś.
W sobotę, 21 lutego. Program będzie można oglądać w sobotę o godzinie 19.45,
czyli to jest podobne, pastmo, jak przed rokiem.
Zaplanowano 12 odcinków, czyli dokładnie tyle samo, co rok temu.
No więc po co w ogóle o tym mówić, skoro tutaj się niby nic nie zmienia.
Ano, zmieniają się rzeczy, bo już też o tym mówiliśmy, że skład jury się poszerza,
bo dołącza do niego Agustin Egurola, a w zasadzie wraca,
bo był jurorem w Mam Talent w sezonach od 6 do 12.
Pozostali jurorzy są tutaj niezmiennie, czyli Agnieszka Chylińska, Marcin Prokop i Julia Wieniawa.
To nie koniec poszerzania obsady, bo dołącza też do niej uczestnik 11. edycji,
czyli Czarek Czaruje. Ci, co oglądali, to wiedzą, co on tam robi, jak czaruje.
Możecie nas oświecić. Jest to Cezary Gołębiowski, który zdradzi widzom, co dzieje się za kulisami.
No, a jeżeli chodzi o gospodarzy, no to też zmiany. Jan Pirowski jest tutaj elementem stałym,
ale obok niego w roli prowadzącej zadebiutuje Paulina Krupińska-Karpiel,
no bo wcześniej pan Jan prowadził program z Agnieszką Woźniak-Starak,
ale ona od kilku miesięcy związana jest z TVP.
To też poszukano dla pana Jana innej antenowej partnerki.
Tak więc, że przypomnijmy jeszcze raz, będą tych talentów szukać od przyszłej soboty o godzinie 19.45.
Natomiast w kolejny dzień tygodnia o tej samej porze będą też szukać talentów,
ale w knuciu, kombinowaniu, analizowaniu, rozkminianiu, no i powiedzmy to wprost zdradzaniu.
Wy wiecie, że jestem super szczęśliwa i mogę się doczekać niedzieli w przyszłym tygodniu,
dlatego że The Preachers, zdrajcy, program ten wspaniały wraca na antenę z trzecim sezonem,
który ruszy właśnie w przyszłą niedzielę, czyli 22 lutego.
I nowe odcinki, podobnie jak w ubiegłej wiosny, będzie można oglądać w TVN w każdą niedzielę o 19.45.
I mamy tutaj też zapowiedź 12 odcinków, które zostały zrealizowane w październiku w nowej lokalizacji we Francji.
Bo wcześniej to chyba był zamek w Belgii, także teraz to jest jakiś inny zamek,
co pewnie będzie istotne dla tych widzów, którzy mogą sobie zobaczyć taką scenerię,
ale ja tutaj akurat inne elementy z tego programu zdecydowanie chłonę.
Jest to tajemnicza pałacowa rezydencja otoczona rozległymi lasami i malowniczymi wzgórzami.
Mamy też jeszcze więcej zapowiedzi od nadawcy, który już od jakiegoś czasu na Facebooku publikuje informacje o uczestnikach,
są ich zdjęcia, są rolki z nimi, ale to także w jednej takiej jej rolce w jednym filmiku jest kilka wypowiedzi różnych uczestników.
I też o każdej osobie jest artykuł i one chyba się tak codziennie ukazują, a jak niecodziennie to prawie.
Wydaje mi się, że na ten moment jeszcze nie wszystkich ujawniono, ale już całkiem sporo.
Taki tam jest chyba schemat, że rano jest zdjęcie i jakaś taka grafika, a popołudniu można przeczytać już coś nieco dłużej na temat tej osoby.
No i oni tutaj to przedstawiają, że w najnowszym sezonie na zamku spotkają się wyjątkowo osobowości i przedstawiają je na zasadzie kontrastu często mam wrażenie.
Na przykład studentka i wykładowca. Rozumiecie? Taki kontrast. Potem policjantka i barman.
I barman. Właśnie nie wiem czemu jednak ten kontrast przestał chyba działać.
No właśnie.
DJ-ka i negocjator. Zawodowy pokerzysta i strażak. Ksiądz czy striptizerka.
A nowością w obsadzie zdrajców będzie też… Michale ty się ucieszysz. Z jakiej nowości na planie zdrajców byś się ucieszył najbardziej?
Nie mam pojęcia. Naprawdę.
A jakie są twoje ulubione istoty na planecie poza ludźmi?
No koty.
No właśnie. No to kot żałbier dla ciebie będzie. Proszę bardzo. On będzie tam właśnie na zamku.
Bardzo miło.
Więc to będzie jedyna miła rzecz w tym programie. Po tym już nie będzie miło, bo moi drodzy są kontrowersje.
Już tutaj właśnie wspomniałam o tych uczestnikach, że trochę się możemy dowiedzieć na podstawie tych notek zamieszczanych na stronie internetowej programu, które oni tam wrzucają na Facebooka.
No bo na przykład ludziom się nie podoba to, bo takie można wnioski tutaj wystuć, że niekoniecznie te osoby, które będą występować były dotychczas osobami zupełnie nieznanymi, bo to było taką siłą tego programu, że on nie bazował na celebrytach, a rzeczywiście na osobach, których największym atutem była inteligencja, umiejętności odnalezienia się w tej grze, a nie liczba followów w mediach społecznościowych.
Tymczasem wychodzi na to, że tutaj sporo uczestników może się już jakąś popularnością social-mediową pochwalić. Może nie są to jacyś, wiecie, celebryci pierwszej wody, ale ludziom się to już nie podoba, że nie są oni tacy zupełnie znikąd.
Więc jeżeli tak faktycznie tutaj wyszło z castingu, że te osoby najlepiej się sprawdzą, no to nie powinno mieć to aż takiego dużego znaczenia. Zobaczymy po prostu, czy poziom gry na tym nie ucierpi. Jeżeli on będzie taki wysoki, jak był w poprzednich edycjach. Chociaż w poprzedniej edycji poziom gry lojalnych był taki średni, bo zdrajcy tam po prostu windyprym.
No ale jeżeli tak będzie, no to w sumie co nam to zmienia? Mamy nadzieję, że faktycznie to było uczciwie przeprowadzone i że żeby wystąpić w zdrajcach, to nie trzeba mieć jakiejś określonej liczby obserwatorów na Instagramie. No także to jest jedna taka kontrowersja. W ogóle właśnie jeżeli chodzi o informacje o tych uczestnikach, to się zapowiada ciekawie, bo jest pan, który mieszka w Wielkiej Brytanii i on tam brał udział w różnych reality shows.
Jakieś tam wygrał, więc ma takie doświadczenie z byciem przed kamerą, co też mu tutaj może pomóc, żeby się w tej grze odnaleźć i umieć zarządzać tą sytuacją. Jest pani, która należała do pewnej grupy religijnej, czyli była świadkiem Jehowy i ona określa tę grupę mianem sekty, bo nazywa się już osobą wybudzoną i twierdzi,
że właśnie te doświadczenia, które zdobyła, będąc świadkiem, wpłynęły na jej umiejętności manipulacji, co się przydać może w tej grze. Jestem bardzo ciekawa, czy ona będzie o tym mówiła i jak tam po prostu się potem te środowiska odpalą, że oni nazywali sektą, no bo trudno się dziwić, że bardzo tego nie lubią.
A ostatnio w internecie jest bardzo dużo na ten temat treści kanałów i właśnie tam oni są w ten sposób określani przez tych tak zwanych wybudzonych. No i a propos tych wątków religijnych, no to tutaj zawzmiankowałam, że w programie będzie ksiądz. To też się łączy z tym, co powiedziałam, że nie wystarczy być taką tutaj sobie zwykłą osobą, żeby być w zdrajcach, bo to nie jest jakiś, że tak powiem, nie po polsku randomowy ksiądz, tylko ksiądz już też z pewną popularnością internetową.
Funkcjonuje jako ksiądz osiedla, nazywa się chyba Rafał Główczyński i miał tam różne działania na koncie, które mu przyniosły popularność, może mniejszą lub większą, ale może ktoś o tej popularności słyszał. Nie czas, żeby to jakoś w szczegółach roztrząsać.
Natomiast kwestia taka, nie wiem Michale, czy masz jakiś stosunek do tego, czy właśnie osoba duchowna może i powinna występować właśnie w takim programie jak zdrajcy?
To znaczy jest mi to absolutnie obojętne, bo ja generalnie do duchowieństwa mam stosunek obojętny, także wiesz…
No właśnie ja też, bo powiem tak. Są osoby wierzące, które uważają, że to jakoś może nie licuje z powagą tej pełnionej funkcji uczestnictwo w takiej grze i że ksiądz nie powinien i ja tego argumentu roztrząsać nie będę, bo zostawię to osobom wierzącym.
Czy wam to przeszkadza, czy nie, że ksiądz będzie w roli zdrajcy. Nie mnie to jest… znaczy w roli zdrajcy, do tego zaraz, że będzie w programie zdrajcy, bo nie mnie to po prostu roztrząsać.
Mnie to wszystko jedno. Wydawałoby mi się może, że no przecież to jest jednak gra, on tam nic złego nikomu nie będzie robił, nikomu nie zrobi krzywdy.
To tak równie dobrze można byłoby powiedzieć, że co, ksiądz już nie może, nie wiem, zagrać jakiejś roli aktorskiej? No być może. Nie może.
Tak coś czuję, że wszystko zależy od tego, czy dostał na to zgodę swoich zwierzchników.
No właśnie, też prawda. Ale właśnie tu jest jeden haczyk, bo jest jego wypowiedź. Dlatego, że w tych artykułach, kiedy są opisywane sylwetki tych uczestników, oni tam też są pytani o preferowaną rolę w programie.
Czy chcą być lojalnym, czy zdrajcą. No i najczęściej ludzie mówią, że właśnie chcieliby być zdrajcami. Ktoś powiedział, że chciałby być lojalnym po to, żeby wykorzystać swoje umiejętności obserwacji.
Chociaż mi się generalnie wydaje, że jak tutaj się idzie do tego programu, no to się liczy z tym, że się będzie albo jednym, albo drugim.
Że ludzie nawet chyba powinni chcieć być tymi zdrajcami, tymi rozgrywającymi w tej grze.
A ksiądz z osiedla mówi, że on chce być lojalnym, ponieważ właśnie z uwagi na pełnioną funkcję nie może być zdrajcą. I o tym, co sądzisz. Bo to jest już dla mnie bardziej kontrowersyjne.
To znaczy, wiesz co? Właśnie wydaje mi się, że to akurat może nie być nawet na tyle kontrowersyjne. No bo skoro on…
To znaczy kontrowersyjna jest jego wypowiedź w moich oczach, a nie sam fakt, że mógłby być zdrajcą. Bo skoro idzie… dobra, ja bardziej zdrajców oglądam, no to już może wypowiem.
Skoro idzie się do programu, w którym można pełnić jedną z tych ról, a zakłada się, że jedna z tych ról nie jest dla mnie, bo coś tam innego robię w życiu poza programem, to ja bym się zastanowiła, czy w ogóle ten program jest dla mnie.
Tak samo jak w pierwszej edycji był pan, który był lekarzem, on nie był zdrajcą, ale w czasie okrągłego stołu, czyli w tym momencie, kiedy się zastanawiają, kto tym zdrajcą może być i eliminują potencjalnego podejrzanego,
on rzucił taki argument, że słuchajcie, jak ja mógłbym być zdrajcą, skoro jestem lekarzem i wykonuję zawód zaufania publicznego, gdzie w ogóle mnie nie obchodzi, co ten pan robi poza programem.
Skoro tutaj idzie, to może zostać zdrajcą. I to nie jest tak, że gdyby mój lekarz, gdybym wiedziała, że on był zdrajcą w zdrajcach, to ja bym do niego nie poszła. Wręcz odwrotnie, bo bym wiedziała, że jeżeli był zdrajcą w zdrajcach
i sobie dobrze w tym programie poradził, bo się nie dał wyeliminować, to bym wiedziała, że to jest inteligentny lekarz, więc pewnie jeszcze jest kompetentny i mnie dobrze wyleczy.
Ewentualnie, jeżeli temu panu Rafałowi nie będzie to pasowało, bo jak się domyślam, to wszystko… Szczerze mówiąc, nie oglądam zdrajców, więc nie wiem, oni w pierwszym odcinku dostają informację, kim będą?
Tak, jest taka uroczysta kolacja, oni mają przewiązane oczy i Malwina chodzi wokół stołu, tak chodzisz, wiesz, tu zatrzyma, tam zatrzyma, tam dla zmyłki, jak cię dotknie w ramię, to wiesz, że jesteś zdrajcą.
No to okej, no to w takim razie pan Rafał, skoro mu to by nie pasowało, zostałby zdrajcą, to moim zdaniem to po prostu powinien w tym momencie zrezygnować, kiedy by się o tym fakcie dowiedział, że będzie tym zdrajcą, jeżeli tak by się stało.
No i tyle, no i sprawa jest jakby jasna. Pytanie, jak bardzo rozwaliłoby to cały program?
No byłyby emocje, to na pewno, oczywiście zdrajcą może zostać na początku, potem mogą być takie perturbacje w grze, że jak zostanie jeden zdrajca, bo reszta została wyeliminowana, to on wtedy sobie dobiera jakiegoś jednego zdrajca i wtedy może być wybrany przez kogoś tam właśnie z ekipy, co w ostatnim sezonie nie miało miejsca, no bo tych trzech zdrajców wybranych na początku przez Malwinę trwało dzielnie do samego końca, bo ich nikt nie zdemaskował, tacy byli super lojalni po prostu, wspaniała była ta edycja.
Także gdyby on wyszedł na początku, to by sobie poszedł i do widzenia. Więc tym bardziej bym chciała zobaczyć, jakby on został zdrajcą i co by w tej sytuacji zrobił.
Co by zrobił, no właśnie, tak, tak, tak, bo okej, ja jestem w stanie gdzieś tam zrozumieć, że ktoś po prostu może nie chcieć i zgadzam tu się z tobą, że jeżeli wiesz jakie są zasady, no to skoro czujesz, że możesz nie podać, to się po prostu w to nie pchaj, ale z drugiej strony zawsze można się wycofać gdzieś tam w trakcie i też będzie okej, tylko po prostu…
Ale po co robić zamieszanie?
A wiesz, a może właśnie o to chodzi, żeby się działo w programie, bo to będzie dodatkowy jakiś taki, wiesz, element zamieszania po prostu. I myślę, że tutaj też, jeżeli ktoś się w ogóle zgodził na to, żeby on brał w tym udział, to myślę, że też produkcja miała w tym swój cel.
Będzie też się działo, bo na przykład wśród uczestników będą bliźniaczki, więc to też by było, nie? Ciekawe tutaj jak oni, czy jak pójdą w to. No bo jakby dwie były zdrajczyniami, to chyba bez sensu trochę, bo mają tę więź blisko, no ale jedna jako zdrajca, jedna jako lojalna, to są emocje na pewno, a może tak nas tym zmylą i po prostu obie zrobią lojalnymi, bo byśmy pewnie się spodziewali, prawda, takiego ruchu wspólny producentów, a oni właśnie na przekór nam tego nie zrobią.
To jest bardzo ciekawe. Michale, popełniasz błąd życiowy, że nie oglądasz zdrajców, tylko będziesz miała problem, żeby zapamiętać te głosy na początku, żeby wiedzieć, kto mówi, bo to bardzo utrudnia, jak się nie wie, jak się nie widzi.
Ale wiesz co? Ale ja ci powiem więcej. Ja nawet gdzieś tam włączyłem chyba sobie jakiś jeden odcinek kiedyś, bo pamiętam, jak właśnie już ileś razy entuzjastycznie się wypowiadałaś o tym programie, ale po prostu jakoś nie zaciekawił mnie na tyle, żeby z tym zostać, wiesz?
To znaczy te misje, no to wiadomo, że z naszej perspektywy mają różny poziom atrakcyjności, bo nie wszystko tam widzimy, ale potem akurat mnie właśnie te rozgrywki plus te kombinacje, które tam dołącza do tego wszystkiego produkcja, no to mi się to akurat podoba.
Wiem, że wielu widzom też, więc jeżeli wam też, albo jeżeli jeszcze nie wiecie, o co z tym chodzi i chcecie sprawdzić, to zachęcamy. Przyszły tydzień, niedziela, 19.45, The Traitor zdrajcy Malwina Wędzikowska czeka na nas już w zamku we Francji. No i to są takie propozycje TVN-u do pasma wieczornego na weekendy, z którymi ruszają już teraz, bo z pozostałymi propozycjami…
Znaczy, do szczęścia to w ogóle już ruszyli, bo z The Floor i Młodymi Glinami, no ale będą mieć jeszcze dla nas trochę propozycji powracających, już znanych i znanych też z innych anten, typu Królowa Przetrwalnia, typu Nowość Randkowa, Skok na Głęboką Wodę, ale to wszystko z początkiem marca rusza, więc wtedy się tym zajmiemy i wtedy do TVN-u wrócimy.
No i tak właściwie no to wieczory w TVN-ie są właśnie na ten moment przewidywalne, bo mamy na wspólnej The Floor i Młode Gliny, no na wspólnej to teraz pewnie coś tutaj fabularnie będzie się musiało zadziać. Nigdy nie oglądałam tego serialu, no ale z tego co właśnie kojarzę i też się na takie informacje natknęłam, no to postać Marii Zięby, tak się nazywała, ta postać odgrywana przez Bożenę Dykiel i ona tam jeszcze do zeszłego roku ta aktorka grała.
Więc chyba będzie trzeba, produkcja będzie stała przed takim wyzwaniem jak tutaj rozwiązać te sytuacje i jak wprowadzić odejście bohaterki do serialu, bo faktycznie Pani Bożena gdzieś do ostatnich momentów była aktywna, chociaż wiedziała już o swoim stanie zdrowia.
No więc tak będą wyglądały wieczory w TVN-ie, z wyjątkiem jednego wieczoru pod koniec lutego, konkretnie 24 lutego, czyli znowu wyprzedzamy rzeczywistość. To będzie we wtorek, ale w kolejnym tygodniu, nie w ten wtorek teraz tylko w następny.
Bo to właśnie wówczas troszeczkę się ukulturalnimy i dowiemy się jakie zjawiska ze świata muzyki, ze świata książki, filmu były doceniane niekoniecznie przez jakieś kapituły jurorskie, chociaż też taka tam będzie uczestniczyła, a przez tych najważniejszych krytyków,
czyli przez odbiorców, którzy głosują na swoje ulubione pozycje poprzez kupowanie ich w Empiku, bo można. Oczywiście są różne inne źródła, ale Empik to przecież taka popularna platforma, która później zbiera, sobie podsumowuje te wszystkie statystyki, co w danym roku było kupowane, co się cieszyło popularnością w różnych kategoriach
i tym, którzy byli najbardziej doceniani przez odbiorców wręcza nagrody na gali bestsellery Empiku, która tak jak powiedziałam odbędzie się we wtorek, 24 lutego. Już po raz ósmy będzie transmitowana ona przez stację TVN.
O nagrody dla najlepiej sprzedających się w minionym roku produktów oraz najpopularniejszych twórców powalczy kilkudziesięciu nominowanych w dziesięciu głównych kategoriach, a także w kategoriach odkrycia Empiku i Twórcy Roku.
Tak jak powiedziałam, tych nominowanych jest tutaj spora dosyć lista, więc nie będziemy jej całej przedstawiać, dlatego że też nie widzimy sensu, żeby tutaj być takimi maszynkami do odczytywania tych wszystkich tytułów, co do których powiedzmy sobie szczerze nie zawsze mamy jakąś wiedzę, bo nie jesteśmy w stanie czytać wszystkich książek, słuchać wszystkich płyt.
Nie dość, że nie jesteśmy w stanie, to jeszcze nie na wszystkie mamy ochotę, bo nie wszystko się mieści w naszych zainteresowaniach.
Ale tak możemy omówić pokrótce, że jeżeli chodzi o te główne kategorie, to one się mieszczą w takich czterech obszarach.
Jest muzyka, w której mamy nominację w dwóch kategoriach. Jest hip-hop, na którym znałam się tak sobie, jak wiecie, więc nie będę już tego analizować. Tam chyba P.E.Z. jest nominowany, no tacy popularni.
Jest, tak jak zawsze, tam właśnie w tym plebiscycie pop razem z rockiem. No więc tutaj nie ma się co dziwić, że na przykład Sanach za płytę Dwoje Ludzieńków, no bo na pewno to się sprzedawało.
Dawid Podsiadło, Dawid Podsiadło z Arturem Rojkiem, takie popularne rzeczy.
Szeroko reprezentowana jest kategoria książkowa i tutaj mamy literaturę piękną, kryminały, literaturę popularną i literaturę polską.
I wiecie, ja tak też do tego podchodzę, tak sobie pomyślałam, że warto też do tego tak podejść, no bo wiecie, nie jesteśmy w stanie ogarniać wszystkiego, nawet jeżeli staram się być na bieżąco, ale jeżeli właśnie chcemy gdzieś tutaj być na czasie,
to warto sobie wejść na stronę Empiku i się z tą listą zapoznać czy popularnych książek, czy płyt, żeby właśnie jakoś sobie coś dołączyć do tej naszej biblioteczki, czy do biblioteki w serwisach streamingowych, w których słuchamy muzyki, że jeżeli jeszcze czegoś nie znamy, to warto to poznać.
Na przykład patrzę w kategorię literatura piękna i widzę tam książki, które mi się od jakiegoś czasu tam przewijają na tych książkowych grupach, typu cały ten błękit i tak sobie myślę, że może w takim razie bym się za to wzięła wreszcie, bo tak już czytałam, czytałam, ale może bym faktycznie to sprawdziła.
W kryminałach, no to wszyscy, którzy są na książkowych grupach, to już też wiedzą, że od paru miesięcy, to już nawet chyba lata idzie ostatnie, jest popularny ten cykl Sławka Gortycha o tych schroniskach z Dolnego Śląska. To schronisko, które przestało istnieć, schronisko, które zostało zapomniane, schroniska z Dolnego Śląska, przybliżona tam historia i też przy tej okazji jakaś opowieść kryminalna.
Czytałam w te wakacje ten cykl, z czterech książek on się składa, jest okej, mnie może po prostu nie zachwycają takie książki, no ale wiem, że na pewno się cieszy dużą popularnością, bo jak wejdziecie na książkowe grupy, może już teraz tak nie, ale jak byłam tam w czasie wakacji, po prostu schronisko, schronisko, schronisko cały czas, już się nie dało od tego uciec.
Także też pewnie sporo popularnych nazwisk tam znajdziecie, a akurat ta właśnie moja myśl, że można na tym Empikiem, tym plebiscytem się zainspirować, żeby sobie coś tam do czytania czy do słuchania znaleźć, to się też wzięła stąd, że pewna pisarka, której książki mi się bardzo spodobały w ubiegłym roku, czyli Valérie Perrin, sorry jestem słaba w języku francuskim, no to właśnie jej poprzednie publikacje znajdowały się co roku na tej liście bestsellerów Empiku.
Chyba któraś tam w końcu ostatecznie została nagrodzona, ale no jak widać cieszyły się popularnością i ja tutaj się dołączyłam do grona tych osób, którym się te pozycje podobały i też Wam mogę z całego serca polecić, no akurat do Literatury Pięknej się zaliczają te książki, no w tym roku ponieważ nic ta pani nie wydała, no to nie ma jej w gronie nominowanych, no ale może właśnie coś innego z grupy tych popularnych Wam się spodoba.
Także to są książki, to jest muzyka, mamy też film i tam podział na kino familijne i film polski, no i w filmie polskim też to, o czym słyszeliśmy w tamtym roku, w 2025, no co, Dom Dobry, Vinci 2, 100 dni do matury i mamy także kategorię audio, gdzie nominowane są superprodukcje i audiobooki.
Żadnego z tych obszarów tutaj ja nie eksploruję, bo nie czytam książek przez audiobooki, superprodukcje to też nie jest mój obszar zainteresowań, ale wielu osób pewnie jest, w tym naszych znajomych, także niewidomych, więc może Was będzie interesowało, która z tych superprodukcji zostanie tutaj nagrodzona.
Także jeszcze raz, tutaj o tych nagrodach, o ich przyznawaniu nie decyduje kapituła jurorska, tylko głosami w tym plebiscycie są wydawane przez Was, użytkowników, odbiorców, pieniądze w Empiku, a pewnie wielu z Was zdarzyło się tam pieniądze wydać w tamtym roku.
Mnie chyba nie, bo chyba jak kupowałam książki to gdzie indziej, patrzyłam gdzie taniej i niekoniecznie to był Empik akurat, no ale wiemy, że przecież to jest platforma popularna, więc pewnie w jakiś sposób miarodajna. Ale jest ta kategoria, w której kapituła jurorska faktycznie jest i to jest odkrycie roku, gdzie wyróżniani są ci młodzi obiecujący i też w kategoriach muzyka, książka i film, no to tutaj nie jestem tak w tych kategoriach zorientowana,
ale jeżeli chodzi o muzykę to np. zespół Metro, który ostatnio też mi się gdzieś tam przewija w mediach społecznościowych i w stacjach typu Radio 357, Sara Giergis, którą kojarzę z Voice’a i w sumie nawet nie wiedziałam, że coś tam nowego wydaje, więc jakoś się było fajnie dowiedzieć.
Max Tachasiuk, którego kojarzę z festiwalu w Opolu, także jakieś tam odkrycia nawet znam, ale można sobie jeszcze inne poodkrywać. Ale poodkrywać podczas gali będzie można nie tylko nominowanych, a też cały szereg gości specjalnych, bo wystąpił m.in. Dawid Podsiadło, Kaśka Sochacka, PZ, Mrozu, Zalia, Daria Ześląska, bracia Kacperczyk, Igo, także to, że oni tutaj występują to nie znaczy, że są nominowani.
Bo niekoniecznie, w większości nie są, ale po prostu jakoś tak się obracają w tym kręgu, który TVN lubi zapraszać. No ale TVN się tutaj słuchaj wykosztował, bo pozapraszał też wykonawców zagranicznych.
Bo będzie brytyjska wokalistka Jessie Ware i będzie pan Johannes Pitsch, czy jak tam się to czyta, jestem słabą osobą z niemieckiego, ale na szczęście ogólnie to nie trzeba czytać jego imienia i nazwiska, więc nie wiem po co to zrobiłam, bo tak naprawdę on występuje pod pseudonimem JJ i pod tym właśnie pseudonimem reprezentując Austrię wygrał poprzedni konkurs Piosenki Eurowizji, dzięki czemu odbędzie się on w tym roku w Wiedniu.
Także TVN jakoś lubi tych eurowizyjnych zwycięzców zapraszać, bo pamiętam jak kiedyś w finale top model był Nemo, który wygrał, które wygrało ze Szwajcarii w poprzednim roku, teraz właśnie JJ. No i fajnie. Zobaczymy czy zaprezentuje jeszcze jakąś inną piosenkę obok swojej zwycięskiej Wasted Love.
Zaplanowana, tak ale przypomnijmy jeszcze raz, jest na 24 lutego we wtorek, poprowadzi ją dziennikarz stacji TVN Marcin Prokop, a wydarzenie od godziny 20.15 poza wspomnianą anteną będzie można oglądać także na profilach MPiKu na YouTubie i na Facebooku. Także nie trzeba mieć telewizora w internetach.
Tak jak i my jesteśmy w internetach, będziemy też za moment w naszym już ostatnim wejściu, tak ten czas szybko leci, ale trzeba się wyrobić na powrót Simony i Stefana do grabiny, ale za nim to jeszcze akcent muzyczny, o którym nie będzie wspomniany tutaj zwycięzca Eurowizji JJ, bo jego zwycięską piosenkę już graliśmy, a ta druga zagraniczna gościnie, czyli Jessie Ware, zwłaszcza, że całkiem niedawno wygrała nową, dosyć sympatyczną piosenkę.
I could get used to this, tak nam śpiewa Jessie Ware, a my jeszcze na momencik wracamy do grupy TVN.
Tak, dlatego, że nie tylko główny TVN zdecydował się już przywrócić znane widzom pozycje, czy też wprowadzać jakieś premiery, bo TTV nie pozostaje dłużny.
I ciekawostką jest to, że pewien program, który oni wprowadzili, do którego zdecydowali się powrócić w ubiegłym sezonie, okazał się, jak widać, sporym sukcesem dla stacji.
To, że oni postanowili to wzdowić po kilkunastu latach nieobecności, idź na całość, bo o tym programie mowa. I tak bardzo się to sprawdziło, jak się okazuje, że w tym poprzednim sezonie mieliśmy jeden odcinek w tygodniu, emitowany w niedzielne popołudnie o godzinie 16.05, a teraz wyobraź sobie, że mamy aż dwa odcinki w tygodniu, w sobotę i w niedzielę o tej porze.
Co więcej, to wystartowało już dziś, więc bardzo jestem przykro, my Wam celowo o tym tydzień temu nie powiedzieliśmy, no bo ten odcinek się nakłada z naszą emisją, więc no nie będziemy przecież sobie robić konkurencji. No, może byście wybrali kota Zonka zamiast nas, nie wiem.
Zygmunt Heiser wyszedł z więzienia, to może teraz…
Tak.
Tak, to może iść na całość.
No to właśnie idzie na całość, ale my tutaj lepiej idziemy na całość, także no sami sobie wybierajcie. Poza tym w TTV na pewno będzie szereg powtórek. A zatem dziś był pierwszy odcinek, jutro kolejny i też wracają nas zdane formaty do TTV od nie tego tygodnia jeszcze, tylko od tego właśnie następnego.
Tak właśnie na wszelki wypadek Was o tym informujemy. Czyli w poniedziałek 23 lutego, oczywiście o godzinie 22 wraca Gogglebox, a w następny wtorek, czyli właśnie 24 lutego, ten kiedy Empik przedstawi swoje bestsellery, to TTV zaprosi na premierę nowej odsłony swojego znanego już programu.
No bo kanapowcy są już trenowani przez trenera Krzysztofa Ferenca od paru dobrych edycji. Mieliśmy kanapowców ze Śląska, z jakiegoś tam innego regionu Polski. Mieliśmy kanapowców z pokolenia Z, tych najmłodszych, to chyba była ostatnia edycja.
Była edycja dla kobiet, kanapowczynie, no i teraz też właśnie jest edycja dla kobiet, ale z takim jeszcze dopiskiem matki i córki. Czyli będziemy mieć w tym programie takie duety, którym trener będzie wspierał na tej drodze do zmiany, jeżeli chodzi o nawyki żywieniowe, o zmianę stylu życia.
Jest na stronie TTV taki artykuł, który o tym czytałam, właśnie rozmowa z panem Ferencem, w którym on mówi, że to właśnie nie jest tak łatwo z nimi pracować, bo myślał może, że jedna będzie bardziej motywowała drugą, a w sumie to jest właśnie bardziej tak, że one, wiecie, razem mieszkają, powiedzmy ta matka z tą córką, no to razem się utrzymują w tych błędnych nawykach i jakoś może nie jest im tak łatwo z tego wszystkiego wyjść.
No ale pewnie efekty będą jakieś, zawsze są, chociaż często też się ktoś wycofuje. Ja to oglądam właśnie po to, żeby ewentualnie, wiecie, jakieś dietetyczne tipy sobie podpatrzeć, co on tam, mimo o tym jedzeniu, powie, co powinny, czego nie powinny jeść, bo to mnie interesuje, chociaż też wiem, że opinie na temat tego programu są różne, na przykład właśnie w takich środowiskach mówiących o body positive i takich tam różnych innych zagadnieniach.
Inne programy nowe i wracające do TTV będziemy sobie jeszcze oczywiście omawiać, ale teraz informacje zupełnie innego typu i ponieważ głównie to ja nie będziemy się oszukiwać, mówiłam przez pierwszą godzinę, to teraz będzie mówił Michał troszeczkę jeszcze o telewizji i trochę o radiu i możemy zdradzić, że będzie trochę tutaj sobie plątał i łamał język.
Zgadza się i raczej nie będę mówił przez godzinę, no bo tych informacji tyle nie ma, ale zaczynamy. Jeszcze, jeszcze właśnie pozostańmy w tych nurtach i tematach telewizyjnych, przenosimy się do stacji telewizyjnej, o której mówimy dosyć mało, ale jakiś czas temu jej była redaktor naczelna, dość intensywnie w mediach się wypowiadała, pani Agnieszka Romaszewska-Guzy.
A propos Bielsatu. No i gdyby ktoś tak sobie myślał, że Bielsat to rzeczywiście teraz to się nie rozwija, no to nie. W Bielsacie jest nowy program i właśnie teraz kilka słów na jego temat powiem.
Otóż chodzi o format Chciałam Tylko Zapytać i jest to cykl wywiadów prowadzonych przez białoruską dziennikarkę Chlafire Żuk, który ukazuje wyzwania z jakimi na co dzień mierzą się Białorusini. Program będzie dostępny linearnie oraz online na profilu Bielsatu w serwisie YouTube.
Pani Alina Kołszyk, redaktor naczelna Bielsatu, program zapowiada w ten sposób. Na antenę wprowadzamy nowy format długich, pogłębionych wywiadów. Będą to rozmowy o tym, co nie zawsze znane i oczywiste.
Chcemy, by nasi widzowie na problemy białoruskiej polityki, życia społecznego, kultury, sytuacji geopolitycznej spojrzeli z nieco innej perspektywy, głębiej, nie powierzchownie, do bólu szczerze, a przede wszystkim od serca odkładając na bok stereotyp.
Program ten prowadzi białoruska dziennikarka Hlafira Żuk, która za pracę reporterską, relacjonując dla gazety Narodna Wola, proces tzw. sprawy studenckiej, została skazana przez reżim w Mińsku na 30 dni aresztu i została skazana w bardzo młodym wieku, bo miała wówczas niespełna 20 lat.
Przed kilkoma miesiącami dołączyła ona do redakcji newsowej Białsatu. Format, chciałam tylko zapytać, będzie emitowany w czwartki o godzinie 18.30.
Dobrze, dobrze Michał, ja wiem na co ty czekasz, ja wiem co ty teraz chcesz zrobić, bo przechodzimy do radia i teraz się zaczyna, ponieważ mamy informacje niby dobre, ogólnie pozytywne, bo się polskie radio rozwija, więc zupełnie nie wiem dlaczego kolega się tak irytuje.
To ja najpierw może przeczytam tę pozytywną informację, bo to od tego trzeba zacząć.
Tak, tak, na dobry początek. I to będzie dobra informacja, więc początek będzie rzeczywiście dobry.
Otóż we wtorek, 10 lutego, polskie radio wystartowało z nową odsłoną swojej platformy streamingowej. Platforma umożliwia wybór podcastów w 14 kategoriach tematycznych oraz zapewnia dostęp do programów radiowych emitowanych na żywo.
W serwisie wyróżniono również skierowane przede wszystkim do odbiorcy w internecie produkcje oryginalne polskiego radia. Dodatkowo użytkownicy mogą tworzyć własne playlisty, korzystać z kolejki odtwarzania oraz korzystać z wyszukiwarki z podpowiedziami, która znacznie ułatwia szybkie odnajdywanie materiałów.
Wybrane podcasty będą dostępne zarówno w wersji audio jak i wideo z możliwością przełączania formatów bezpośrednio w odtwarzaczu. Paweł Majcher, redaktor naczelny polskiego radia informuje.
To kolejny etap wdrażania strategii cyfryzacji polskiego radia. Zgodnie z nią to słuchacze decydują gdzie i kiedy chcą korzystać z treści przygotowanych przez naszych dziennikarzy.
Nowa platforma streamingowa łączy… przepraszam… dostępność…
Ojej, co się stało? To przypadek.
Ja to podkreślę jeszcze raz. Cytat pana Pawła.
Nowa platforma streamingowa łączy dostępność, zapamiętajcie to słowo, dostępność, wygodę i wysoką jakość od audycji na żywo przez bogatą bibliotekę serii podcastowych po nagrania archiwalne.
Wszystkie treści polskiego radia na nowej platformie streamingowej łącznie z materiałami archiwalnymi są dostępne za darmo.
Dostępne są na stronie polskieradio.pl, a wraz z uruchomieniem platformy do sklepów Google Play i App Store trafiły także aplikacje mobilne na Androida i iOSa.
Partnerem technologicznym tego rozwiązania jest O-Network, tak się nazywa ta firma, a projekt został w całości opracowany i wdrożony przez Zespół Mediów Cyfrowych Polskiego Radia.
Jak informuje nadawca, start serwisu poprzedziły analizy i badania preferencji użytkowników oraz budowa nowego systemu do zarządzania i publikacji CMS dla materiałów audio i wideo.
No zbadali preferencje, nie zbadali niestety niektórych innych rzeczy chyba, no bo właśnie gdzie jest problem, nie? Bo wszystko nowe, jest dostęp do tylu rzeczy, użytkownicy mogą wyszukiwać, do tylu rzeczy mają dostęp, ale czy do wszystkich?
Czy ty właśnie chcesz tam coś zaprezentować?
Tak, ja właśnie chcę.
Bo powiem wam, że ja nie instalowałam tego cuda.
Ja właśnie już będę prezentował, to znaczy to nie będzie długa prezentacja, proszę państwa.
Ale przecież tyle jest w tej aplikacji, to dużo.
No właśnie dużo, nie?
Cały podcast można zrobić.
Tak, tak, cały podcast i w tyflopodcastie to zapewne byłby podcast o tym, bo już kiedyś mówiliśmy o aplikacji Polskiego Radia, nawet kiedyś mówiliśmy…
Pewnie raz, bo przecież już te dwie były po drodze.
Dokładnie, dokładnie, a teraz jest trzecia.
Proszę bardzo, ja teraz wchodzę w aplikację.
No.
Możesz ewentualnie, bo nie wiem, czy nas słuchają, czy trochę nie zwolnić tej syntezy?
Wiesz co, to chyba nie ma sensu, bo…
Nie, nie.
Ja zawsze, bo przecież tyle to będzie gadać, przecież.
No właśnie, no będzie, to znaczy synteza powiedziała Polskie Radio.
No.
I teraz…
Teraz mówi, która jest godzina, ale to nie jest…
Bo to jest na pasku, tam na górze.
Tak, bo to jest na pasku, tam na górze.
I ja chcę przejść dalej.
I… no. I tyle.
Nie rozwal sobie telefonu. Dobrze, że masz case.
I tyle właśnie udało mi się zrobić z tym tworem, potworem.
Proszę państwa, ja rozumiem wszystko.
I ja naprawdę jestem w stanie, zajmując się też gdzieś tam zawodowo dostępnością cyfrową,
jakąś jednak, jakieś pewne zrozumienie okazać, że nie zawsze wszystko musi być przetestowane na Tip Top.
Natomiast moim totalnym niezrozumieniem charakteryzuje się to, co zostało tutaj zrobione.
Że w ogóle wypuszczono coś takiego, co jest tworzone ze środków publicznych
i co jest kompletnie, przynajmniej na iOS-ie, bo na Androidzie ponoć jest troszeczkę lepiej,
ale na iOS-ie ta aplikacja jest kompletnie niedostępna.
Ale to tak niedostępna, że nie da się zrobić z tym absolutnie nic.
W tą aplikację można sobie wejść i można sobie z niej wyjść, jeżeli jesteśmy niewidomi i korzystamy z voice-overa.
No bo dla tych, którzy nie wiedzą tak o co chodzi, no to my mamy różne aplikacje,
które nie są dla nas w pełni dostępne.
No i czasami jest tak, że mamy trudność zrobienia jakiejś jednej rzeczy,
że jest jakiś przycisk, który nie jest zetykietowany, że nam sprawia trudność
jakaś tam jedna konkretna rzecz, na którą narzekamy.
Tak jak ostatnio naprawili już to, ale w aplikacji, o której ja kiedyś mówiłam,
w tych robotkach, czyli Lidl+, oni tak totalnie zepsuli wyświetlanie kuponów.
Nawet widziałam o tym wpisy na facebookowych grupach dla Lidl.
Po prostu myślałam, że on szaleje.
Że tam mnie po prostu czytało po ileś razy to samo.
Nie mogłam przeczytać następnego kuponu.
Zrobili to. Nie do końca tam, ale już nie będę się wygłębiała w szczegóły.
Nie jest tak jak było kiedyś, ale już przynajmniej jest bardziej przyzwoicie.
Ale wiecie, narzekałam na te kupony, ale mogłam cokolwiek innego zrobić.
Skanować w te aplikacje, coś tam mogłam przeczytać.
A tutaj nie zrobicie ani jednej absolutnie rzeczy w tej aplikacji.
Tu się nie da zrobić w tej aplikacji nic.
I jeszcze jakiś czas temu, kiedy nie bawiłem się w tworzenie różnych aplikacji
za pomocą sztucznej inteligencji, to może nawet miałbym jeszcze trochę więcej zrozumienia
dla twórców i kiedy nie znałem tak bardzo narzędzi do tego, żeby można było różne rzeczy testować,
można było różne rzeczy sprawdzać, weryfikować.
To bym sobie pomyślał, no tak, to oni teraz muszą zatrudnić np. niewidomych, żeby sobie przeklikali,
a teraz przecież jest Polskie Radio w likwidacji, no i teraz nie ma na nic pieniędzy.
Tak, to w takim razie w ogóle po co te pieniądze na tworzenie nowej aplikacji,
bo na pewno komuś za to trzeba było zapłacić.
No to słuchajcie, są narzędzia, za pomocą których taką dostępność można testować
i można to testować automatycznie i wiadomo, że nie ze skutkiem takim stuprocentowym,
ale można po prostu sprawdzać pewne kwestie, czy ta dostępność w ogóle jakakolwiek jest.
Tu dostępnością, i to jestem w stanie to potwierdzić wszędzie, nie zajął się absolutnie nikt w najmniejszym w ogóle stopniu,
a ja przypominam, że mamy teraz już obowiązującą ustawę o dostępności produktów i usług.
I ja sobie nawet ostatnio zajrzałem, jakie usługi są objęte tą ustawą
i jedną z podstawowych usług, jednym z podstawowych tematów, to są różnego rodzaju informacyjno-komunikacyjne,
jak dobrze pamiętam, to się chyba tak nazywało.
W każdym razie, no to jest wyraźny wskaźnik na to, że aplikacje publicznych nadawców
to powinny w ogóle świecić przykładem. A ja się pytam, a dlaczego przykładem to świeci zagraniczny Netflix,
a aplikacje ani TVPWOD, a Polskiego Radia to już w ogóle teraz tym bardziej dostępnościowym przykładem nie świecą.
To po co my mamy te ustawy, skoro spółki państwowe, skarbu państwa tego po prostu nie przestrzegają.
To po co te ustawy są?
Ale się chłopak zdenerwało, ale no nie, jesteśmy razem z tym zdenerwowani.
I ja powiem więcej, jeżeli, ja już to zresztą mówiłem w Tyflo Przeglądzie, ale ja powiem więcej,
ja namawiam tych wszystkich, którzy nas słuchają…
Żeby zdenerwowanie przekuć w czyn.
Żeby zdenerwowanie przekuć w czyn. Słuchajcie, ostatnio PFRON uruchomił taką usługę,
ja jeszcze o niej nie wiedziałem, ale się dowiedziałem w tym tygodniu, więc korzystałem z infolinii,
a teraz to już można nawet zgłosić za pomocą odpowiedniego interaktywnego formularza.
To jest bodajże adres strony internetowej mój.pfron.gov.pl, tak się nazywa ten adres.
I można oczywiście pisać do Polskiego Radia i można być dla nich miłym i spróbować w ten sposób,
ale ja bym jednak, jeżeli ktoś lekceważy nas do tego stopnia, to ja bym jednak mimo wszystko
posłużył się taką ścieżką oficjalną i po prostu złożył skargę na brak zapewnienia dostępności
konkretnej usługi. I można to m.in. właśnie za pośrednictwem Państwowego Funduszu Rehabilitacji
Osob Niepełnosprawnych zrobić. Ja to zrobiłem i wy też to zróbcie.
No tak, bo jest ustawa, tak jak mówisz. Jeszcze kiedyś to można było pisać do Polskiego Radia,
ale jest ustawa, którą oni nie respektują. A teraz, no to już dam taki spoiler,
że jak będą te słynne preselekcje do Eurowizji, to wiesz jak będzie wyglądało głosowanie?
No będzie głosowanie SMS-owe po tej transmisji śmiesznej tych nagranych wcześniej występów,
ale wcześniej przez tydzień będzie głosowanie online. Haha, gdzie? Haha, w aplikacji TVP VOD
dla zalogowanych użytkowników. Sprawdzałaś jak to działa?
Nie, nie, nie. No na tydzień przed, czyli jak 7 marca są preselekcje, to 28 lutego wystartuje to,
więc my też pewnie będziemy o preselekcjach mówić z wyprzedzeniem, no bo teoretycznie
będziecie mogli wcześniej zagłosować, ale właśnie to już uczulam na to,
że będzie ciekawie i na pewno będzie równy dostęp. Oczywiście potem będzie można powiedzieć,
że no ale jak niewidomy nie mógł zagłosować przez aplikację, to mógłby przez SMS,
no ale głosowanie przez aplikację jest darmowe, a przez SMS jest płatne,
więc jeżeli my nie będziemy mogli zagłosować przez aplikację, to jednak będziemy dyskryminowani, prawda?
Widzę, że też się już zaczynasz uruchamiać i bardzo słusznie, i naprawdę myślę,
że przetestujesz to, jak to działa w praktyce.
Tylko muszę założyć konto w tym czasie, bo chyba nie mam, a ty masz?
Ja kiedyś zakładałem, ale już hasła nie pamiętam.
No też będziesz mógł potestować, możesz oddać głosy.
Bo tak ta aplikacja zachęca do tego, żeby z niej korzystać.
To nie jest tak, że się z TVPWOD nie da korzystać w ogóle, ale to w ogóle do przyjemności nie należy.
A z Netflixa się na przykład fajnie korzysta, no.
Jacek Kurski zapowiadał, że TVP będzie polskim Netflixem, że TVPWOD będzie polskim Netflixem.
To ja bardzo proszę, żeby teraz następcy prezesa Jacka przekuli te obietnice w czyny,
bo aplikacja się nie zmieniła.
To nie. A Polskiego Radia się zmieniła i już może lepiej by było, żeby tego nie robiła.
No, słuchajcie, tak swoją drogą, jeżeli naprawdę chcecie skorzystać z jakichś treści Polskiego Radia,
to teraz, żeby was tak nie zostawić, to też taka informacja dla naszych niewidomych słuchaczy.
Są, przynajmniej niektóre rzeczy, są na YouTubie. Są podcasty.
Ale, no są też oczywiście strumienie, tak, w aplikacjach internetowych.
Ale, no nie wszystko jest dostępne tak po prostu na zewnętrznych platformach, bo dostępne być nie może.
Na przykład audycje z warstwą muzyczną, no nie mogą sobie tak latać po sieci gdziekolwiek.
One muszą być transmitowane z aplikacji Polskiego Radia, czy serwerów Polskiego Radia.
A jedynym sposobem na dostęp do tego jest właśnie albo portal PolskieRadio.pl, albo aplikacja.
Ja coś tam, trochę się bawiłem tą stroną PolskieRadio.pl, ale za mało, żeby powiedzieć jak bardzo ona jest dostępna,
bądź też mniej, bo już po prostu straciłem energię na testowanie aplikacji mobilnej.
Więc jeżeli ktoś bawił się jakoś bardziej, to może też coś powiedzieć a propos tej dostępności,
na przykład w komentarzach na stronie Tyflopodcast pod tym odcinkiem.
Natomiast, no jest źle, jest po prostu źle.
Ale żeby też nie zakończyć tak smutno tego odcinka, to mamy informacje z innego obszaru radiofonii,
bo z radia już niepublicznego, radia komercyjnego, które, no może nie spodziewalibyśmy się po nim takiej audycji,
która nas tutaj będzie tak rozwijać językowo.
Swoją drogą, swoją drogą, właśnie przypomniało mi to, bo teraz będzie o radiu SK.
I ja pamiętam, że w ostatnim Tyfloprzeglądzie, czy dwa Tyfloprzeglądy temu, zadzwonił do nas słuchacz
i właśnie powiedział, że zgłosił problem dostępnościowy jakiś tam większy bądź też mniejszy z aplikacją radia SK
i w kolejnej wersji zostało to poprawione.
No widzicie, czyli można. No i kto lepiej tutaj działa, czy nasz publiczny nadawca.
Dobra, ale co właśnie nasz prywatny nadawca radia SK będzie dobrze gadać?
Kasia będzie tam dobrze gadać, nie?
Nie wiem, czy tobie, bo mi wyświetlają się od czasu do czasu rolki Kasi Węsierskiej.
Tak, ostatnio nie, ale jakiś czas temu stosunkowo często.
Tak, i ona rzeczywiście z dykcją jest za pan brat, a właściwie nawet pani siostra.
Także tu rzeczywiście trzeba przyznać, że bardzo dobrze sobie radzi i teraz będzie namawiać do tego,
żeby z dykcją sobie radzili też dobrze słuchacze, bo to radio SK wprowadziło do ramówki nową zabawę,
która jest realizowana pod hasłem Kasia dobrze gada.
Kasia Węsierska prowadząca pasmo Hity na czasie w godzinach 12-15 w każdy czwartek rzuca wyzwania dykcyjne,
z którymi słuchacze bierzą się na żywo na antenie.
Konkurs opiera się na łamańcach językowych, które Kasia Węsierska na co dzień pokazuje w mediach społecznościowych,
zachęcając do treningu dykcji.
Słuchacze będą mogli spróbować swoich sił także na antenie radia SK.
Wybrany słuchacz zmierzy się z zadaniem dykcyjnym, a w zamian otrzyma specjalne gadżety związane z zabawą.
Aby wziąć udział w konkursie należy zgłosić się poprzez formularz dostępny na stronie internetowej radia SK
i uzasadnić dlaczego to właśnie do danej osoby powinna zadzwonić Kasia Węsierska.
A więc w czwartki będzie można sobie łamać język, no i coś przy okazji wygrać.
Zaryzykowałbyś?
Wiesz co, nie wiem, ale może, może. Jakbym odpowiednio wcześniej rozćwiczył sobie jakoś aparat mowy, to może i bym spróbował.
Masz jakieś takie łamańce, które wiesz, że ci wychodzą i którymi błyszczysz przed innymi ludźmi?
Stół bez nóg.
A, to tak to sobie można. Myślałam, że jako radiowiec to jakoś bardziej ten głos rozgrzewasz.
Jak byłam młodsza, to często mówiłam, wyindywidualizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu, co nie wydaje mi się jakoś szczególnie trudne,
ale często jak ludzie to usłyszą, to są tacy, co? Co? Powiedz po kolei, co tam ma być.
Ale też w moim, znaczy w moim, w podręczniku, z którego uczę dzieci, zastanawiacie się jaki to ma związek.
Do duży ma, bo w muzyce i w śpiewaniu też jest ważna dykcja i mamy tam taki temat A, E, Mi, Si, głosu i dykcji,
gdzie również jest taka sekcja z ćwiczeniami, łamańcami językowymi, żeby sobie dzieci poczytały i poćwiczyły.
No i tam są takie znane typu poczmistrzewa, co nie jest łatwe, jak to trzeba kilka razy powiedzieć,
albo szedł Sasza, w czasie suszy szedł Sasza suchą szosą, ale są też, ja najpierw jak to przeczytałam, to sobie myślę, łatwe.
W ogóle gdzie jest problem? Ale potem przeczytałam drugi raz na głos i już było gorzej, bo, teraz oby mi wyszło,
na półce stoją butelki oetykietowane i nie oetykietowane. Rozumiecie, o co chodzi, jak buzia tutaj musi pracować?
To bardzo tutaj rusza, a często ludzie bez treningu, to to oetykietowane to jeszcze wychodzi, ale potem wychodzi nie…
Więc nie tylko język wtedy się łamie, ale właśnie tutaj cały ten aparat, także takie rzeczy się przydają faktycznie,
żeby się rozgrzać, czy to kiedy się mówi, czy to wtedy, kiedy się śpiewa, bo tutaj również ważna jest troska o spółgłoski,
o ojczysty język polski. Ten cytat nieprzypadkowy, bo on z piosenki, która zakończy nasze wydanie nr 268,
po którym nastąpi wydanie nr 269. Oczywiście nastąpi, nie wiem, a tylko kiedy.
Bo może nam się teraz wydawać, że za tydzień nie, a tu będzie znowu zonk, jak w tym idź na całość…
Obserwujcie naszego Facebooka, po prostu.
Ale też już mówiliśmy ostatnio, albo nie wyłączajcie nas, nie włączajcie Polskiego Radia,
bo jak byście chcieli przez aplikację, to i tak tego nie zrobicie.
A swoją drogą, jak pójdzie dobrze, to kiedyś i my doczekamy się aplikacji, a wtedy ona będzie na pewno dostępna.
To mogę obiecać. Jak ja ją zrobię, to ona będzie dostępna. Ona może nie będzie wyglądała jakoś pięknie, ale dostępna będzie.
Dokładnie. Także może za tydzień nie, jeżeli nie, to za dwa tygodnie przyjdziemy i będziemy siedzieć 8 godzin.
No, takie różne są plany, ale jak na razie to plany wasze mogą być takie na najbliższe minuty,
żeby sobie pośpiewać z panem Arturem Barcisiem w coraz szybszym tempie ten tekst, który on tam będzie podawał
i żeby za tą sprawą sprawdzić swoją dykcję i wtedy się zorientujecie, czy się nadajecie do tego programu z Kasią Węsierską.
No, a mam nadzieję, że my się nadawaliśmy, żeby prowadzić to wydanie już po raz 268.
Ten program my, czyli Michał Dziwisz i Milena Wiśniewska. Do usłyszenia.
RTV. O Radiu i Telewizji wiemy wszystko.
Był to Tyflo Podcast. Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie www.tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.
Przekaż nam swoje 1,5% podatku 1,5 procent Logo FIRR Logo PFRON Logo Tyfloswiat.pl

Czym jest Tyflopodcast?

TyfloPodcast to zbiór instrukcji oraz poradników dla niewidomych lub słabowidzących użytkowników komputerów o zróżnicowanej wiedzy technicznej.

Prezentowane na tej stronie pomoce dźwiękowe wyjaśniają zarówno podstawowe problemy, jak i przedstawiają metody ułatwienia sobie pracy poprzez korzystanie z dobrodziejstw nowoczesnych technologii. Oprócz tego, Tyflopodcast prezentuje nowinki ze świata tyfloinformatyki w formie dźwiękowych prezentacji nowoczesnych urządzeń i programów. Wiele z nich dopiero znajduje sobie miejsce na polskim rynku.

Zapraszamy do słuchania przygotowywanych przez nas audycji i życzymy dobrego odbioru!

Tematyka

Pozycjonowanie i optymalizacja stron internetowych