RTV Odcinek nr 267 (wersja tekstowa)

Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
Ja chciałbym powiedzieć oficjalnie, jeżeli chcecie mieć jakiś punkt,
na którym chcecie bardzo zagiąć czata GPT albo Jamie Nye’a,
to słuchajcie, sposób jest bardzo prosty.
Zapytajcie go o jakąś czeską bądź też słowacką piosenkę o radiu.
No, tak zmyśla, tak wymyśla różne niestworzone historie,
że naprawdę to jest po prostu… jestem w ciężkim szoku.
Czyli podsuną Ci propozycje piosenek, które nie istnieją jeszcze,
a on twierdzi, że istnieją.
Tak, tak. Podsuną mi propozycje na przykład piosenki zatytułowanej
Hołka z radia, która miała być o jakiejś prezenterce radiowej,
w której jest tam ktoś zakochany i o niej śpiewa.
No, szukałem, nie znalazłem.
A tę piosenkę to podoć tak jest bardzo znana w kręgach czechosłowackich,
bo to jeszcze wtedy te czasy.
Tak przynajmniej twierdzi sztuczna inteligencja,
że wykonało ją ileś osób i ona jest kowerowana i w ogóle.
Albo ja czegoś nie wiem.
Może ty słaby jesteś w Google, nie możesz po prostu wpisać tytułów.
Tak, może jestem słaby w Google,
ale Google też jest słaby w siebie w takim razie,
no bo Dżemina i podobnie.
Sztuczna inteligencja to już jest, wiesz, to już jest jakiś naprawdę skoordynowany
bunt maszyn przeciwko człowiekowi,
bo te bzdury to zarówno jedna jak i druga sztuczna inteligencja opowiadały podobne.
No, ale daleko by szukać.
Również mogę wam podrzucić takie zagadnienia.
Spróbujcie na przykład spytać,
ale to jeżeli może jesteście z jakiegoś takiego mniejszego miasta,
no bo w większym pewnie nie będzie problemu,
ale spróbujcie pytać, jeżeli jesteście z mniejszego miasta,
o to, jaką by wam polecił kawiarnię,
czy jakie miejsce, do którego sobie można udać się na przykład po południu właśnie na kawkę czy herbatkę.
No jedna rzecz, czy on wam dobrze podsunie,
ale druga to jest właśnie to, czy nie zacznie wymyślać jakiś knajp,
które nie istnieją, bo tak było w przypadku mojego miasta
i tu już teraz nie powtórzę tego dokładnie,
poszukałam tego jakieś trzy miesiące temu,
ale tam nawet jakąś taką niegramatyczną nazwę stworzył,
coś tam z zamkiem było, no bo to siłą rzeczy,
że coś tam przy zamku jest i coś wymyślił,
co nawet rzeczywiście językowo się nie broniło,
więc stwierdziłam, że nie będę już go pytać.
Ostatnio też próbując się przygotować do lekcji,
coś tam sobie odświeżyć,
pytałam go o rytm Kujawiaka.
No.
I prosiłam, żeby dokładnie mi powiedział wartościami rytmicznymi,
na zasadzie tam półnuta, ćwierćniąta, ósemka, co jest po kolei,
żebym mogła sobie ja sama potem już ten rytm odtworzyć.
No i on najpierw tam zaczął gadać, że rytm się składa z półnut,
ćwierćnut, ósemek, jakbym sama nie wiedziała tego
i że Kujawiak jest w metrum 3-4.
Mówię, słuchaj, tak w ogóle to mówi się 3-4.
Masz rację, Kujawiak jest w metrum 3-4.
No więc tak żeśmy się dogadali właśnie na temat Kujawiaka
i wyciągali od niego informację o rytmie,
dalej się skończyło tym, że jest to rytm stworzony z półnut,
ósemek, ćwierćnut i one wszystkie tworzą.
Niepowtarzalny klimat Kujawiaka, wiecie o co chodzi z takim bołkotem ejajowym.
Także jest więcej takich zagadnień.
Z muzyką, jak widać, radzi sobie tak o sobie.
Tak sobie, aczkolwiek on jest bardzo nierówny pod tym względem,
no bo na przykład chińską piosenkę o radiu,
którą kiedyś wam zagraliśmy, to znalazł właśnie czat GPT,
także no jakoś z Czechami i Słowacją ma ewidentnie problemy.
Nie wiem czemu, może za mało źródeł.
Z mediami też sobie radzi różnie,
bo już kiedyś Michałowi opowiadałam o tym,
jak próbowałam wyszukać informacji,
kto będzie gościem w odcinku Kuby Wojewódzkiego
w ten akurat konkretny dzień.
No mi zaczął wymyślać cuda, no to był czas, kiedy faktycznie
Kuba był emitowany, no bo teraz nie ma tych odcinków,
ale najpierw to, że nie ma teraz odcinka, że będzie film
i w ogóle zanim doszło do poinformowania mnie,
kto faktycznie będzie tym gościem, no to minęło trochę czasu
i musiałam mu zadać trochę pytań i go tam trochę pokierować.
Tak wiem, że mogłam poszukać tego w Google,
ale akurat miałam tego tutaj pana pod ręką,
czy też jakiej płcie jest przed GPT.
No tę osobowość sztucznie inteligentną…
Wiesz co, właśnie bardzo różnie on się przedstawia.
Ponoć możesz sobie też zresztą zażyczyć,
jak ma się on jakby identyfikować,
czy jako mężczyzna, kobieta, czy jeszcze jakoś inaczej,
prawdopodobnie też by się dało.
Tak, ale rzeczywiście miał z tym jakąś tam trudność
i dlatego, ponieważ cały czas maszyny nie wybiorą nas stąd,
to my tu jesteśmy i postaramy się radzić sobie lepiej
z tematyką mediów i też przy okazji lepiej z tematyką muzyki,
która tutaj u nas te medialne informacje przeplata,
lepiej sobie radzić niż sztuczna inteligencja.
My wciąż żywi Michał Dziwisz i Milena Wiśniewska
w wydaniu magazynu RTV Nume.
No powiedz to, powiedz, bo już aż Cię nosi.
Tak jest!
Słuchajcie, właśnie to jest powód, dla którego tu się dzisiaj spotykamy.
Nie, że mamy jakieś informacje, no sami widzicie,
że gadamy o sztucznej inteligencji.
Dokładnie, gadamy o sztucznej inteligencji,
czyli chyba wniosek z tego taki, że za wiele do powiedzenia
medialnego to my nie mamy.
Jesteśmy tu tylko po to, żebyśmy mogli w końcu zrobić RTV Nume. 267.
Tak, było to moim marzeniem.
Już po prostu mam chyba jakąś zmienioną strukturę mózgu
przez słuchanie o tych właśnie rzeczach,
ale mam nadzieję, że to się nie odbije na mojej antenowej formie.
No ale właśnie tak się trochę spieszyliśmy,
żeby doszło do tego numeru,
choć tydzień temu zapowiadaliśmy,
że pewnie nas w kolejnym tygodniu tu nie będzie.
I już w ogóle tak kolejny raz jest,
że my zapowiadamy, że za tydzień to raczej nie,
że pewnie za dwa, w ogóle to nie wiadomo kiedy.
A potem jednak, mimo tego, że jeszcze wciąż nie mamy
tego najgorętszego sezonu, jeżeli chodzi o propozycje telewizyjne,
nowomarzec przed nami,
no to jednak tych informacji się trochę zbiera,
dlatego od dzisiaj myślę, że po prostu nie będziemy nic obiecywać.
Wy wiecie, zdajecie sobie sprawę,
dżingiel tutaj jest zawsze przed tą audycją,
że w każdą sobotę między 16 a 18,
czy tam po 16 w tym dżinglu jest mowa,
bo tam godzina końcowa też bywa płynna,
to wszystko bywa płynne ogólnie.
Więc wiecie, że macie w każdą sobotę
i po prostu trzeba wykonać to takie, no ze szkoły,
przepraszam, to muszę powiedzieć,
małe zadanie domowe,
żeby sobie sprawdzić przed audycją,
na przykład na naszym radiowym Facebooku,
to jest dobre źródło,
bo tam zawsze jest informacja,
jeśli audycja jest,
to Michał tam, albo ja czasami,
umieszczamy taki post,
który o tym informuje,
to też się przydaje,
bo od razu macie takie miejsce,
gdzie możecie się z nami kontaktować,
co jest bardzo cenne,
kiedy jesteśmy na żywo,
a dziś jest taki moment.
Ale wiesz co, ja w ogóle tak sobie myślę,
że nawet nie ma co zaglądać na Facebooka,
tylko wyrobić sobie taki dobry zwyczaj,
żeby włączać po prostu to radio DHT.
Ale żeby mieć włączone to radio w ogóle cały czas,
po co będziecie wyłączać?
Słuchajcie, mamy muzykę i to dobrą,
ostatnio trochę nowych piosenek nam doszło,
jeszcze nie wszystko,
ale tak sukcesywnie,
żeby wiesz,
bo tych jest jednak całkiem sporo,
ale wrzucam je po kolei,
także są nowe utwory.
Słuchajcie, muzyka jest fajna.
Wiemy, bo sami ją wybieraliśmy.
Informacje…
Z tymi rączkami już tam…
Tak jest, tak jest.
Informacje też są.
Nawet drogowe informacje macie.
Kilka razy na dobę.
To czego wam więcej do szczęścia trzeba?
No właśnie.
No to jak będziecie mieć cały czas włączone,
to na pewno nie przegapicie
naszej kolejnej antenowej obecności.
Tak jest, no jest sposób.
Będzie jak nas nie będzie,
to będzie jaka wam gra,
fajna muzyczka.
A teraz będziemy fajni my
i będzie w ogóle zaskakująca sytuacja,
która się nie zdarza często,
bo zaczniemy nie od telewizji,
lecz od radia.
Bo jesteśmy w radiu,
to jest bliskie naszemu sercu.
Bo informacja, która się pojawiła
już pod koniec zeszłego tygodnia właściwie,
pod samiutki koniec,
okazała się dosyć zaskakująca.
Radio 357.
Powiem wam, że nie mam zwyczaju,
nie miałam zwyczaju
włączania tego radia w niedzielne wieczory,
bo jakoś tak zawsze
były jakieś inne rzeczy do słuchania
albo zapomniałam.
No i też może niekoniecznie wszystko,
co się pojawiało w audycji
pana Piotra Kaczkowskiego
było w moim guście,
ale w ostatnią niedzielę
postanowiłam to włączyć
i sobie trochę posłuchać.
No ale po godzinie z hakiem wyłączyłam,
ponieważ oglądam wspaniały program
Żona dla Polaka Toronto,
więc już nie łączyłam tych rzeczy.
No i się okazuje,
że popełniłam błąd życiowy,
ponieważ ominął mnie moment kluczowy
i okazało się,
że ta audycja,
której miałam okazję słuchać w części,
była ostatnią,
a przynajmniej ostatnią na ten moment,
bowiem pan Piotr Kaczkowski
właśnie w niedzielę 1 lutego
poprowadził ostatnie wydanie swojej audycji
Max 357
właśnie w radio 357.
Przypomnijmy, że pan Piotr
nie współpracował z radiem
od samego początku,
ale prawie od samego,
bo on do nich dołączył
w lutym 2021 roku,
tak że równo pięć lat mu teraz styknęło,
czyli pięć lat podziałał,
a dołączył do nich miesiąc
po tym, kiedy oni rozpoczęli już
taką swoją regularną, stałą emisję.
I ta jego audycja Max 357
była nadawana, tak jak powiedziałam,
w niedzielne wieczory,
tam minimalne przesunięcie było w międzyczasie,
godzinowe, ale w ostatnim okresie
można tego było słuchać
od godziny 20 do 22.
Pan Piotr przekazał te informacje,
że planuje odejść na antenie,
ale nie zaskoczył tym załogi radiowej,
ponieważ ona już była poinformowana wcześniej,
o czym z kolei nas powiadomiła pani Agnieszka Szwajgier.
Jakby ktoś zapomniał,
no to ona jest szefową anteny
i w zasadzie nie do końca powiadomiła nas,
a raczej patronów na grupie facebookowej,
ale wiecie, co się dzieje potem
z tymi postami z facebookowej grupy na patronów.
Bierze je ktoś z jakiegoś portalu medialnego
i kopiuje, więc i tak one trafiają
do publicznej wiadomości.
Wszyscy mogą się z ich treścią zapoznać.
No i pani Agnieszka właśnie tam przekazała,
że dziennikarz te informacje o swoich planach
podał jej półtora tygodnia wcześniej.
Tutaj cytat z tego wpisu pani Agnieszki.
W mailu skierowanym do mnie
Piotr Kaczkowski wyjaśnił,
że zawieszenie współpracy z Radiem 357
wynika z jego planów realizacji projektów pozaradiowych.
To musimy sobie, widzę, rozłożyć na czynniki pierwsze.
Projekty pozaradiowe.
Ciekawe, nic na ten moment nie wiemy,
o co tutaj będzie chodziło.
No i po drugie, właśnie zawieszenie współpracy.
O tym jest tutaj mowa.
Widziałam też w jednym z wpisów pana Piotra
takie odniesienie.
Urlop dziekański, że proszę państwa,
urlop dziekański, czyli to nie jest
ostateczne pożegnanie, zakłada jakiś powrót
w jakimś bliżej nieokreślonym kiedyś.
I wracając do cytatu pani Agnieszki,
wskazał także datę ostatniej audycji
1 lutego.
Decyzja pana Piotra
o wstrzymaniu audycji
była także i dla nas z zaskoczeniem.
Przyjęliśmy ją jednak z pełnym szacunkiem.
Zaproponowaliśmy, aby
dotychczasowe odcinki audycji
mogły pozostać z państwem
w formie podcastów.
Bo przypomnijmy, pan Piotr był takim wyjątkiem,
jeżeli chodzi o Radio 357.
On się nie zgadzał.
O ile wszystkie inne audycje
można sobie potem odtworzyć, oczywiście patronem będąc
właśnie z podcastów, jeżeli chcemy do czegoś wrócić,
bo nam się bardzo spodobało
albo nie mieliśmy okazji tego posłuchać.
Ale pan Piotr chyba miał tutaj jakieś takie argumenty,
że ta audycja ma być
takim wrażeniem ulotnym, które jest do
odsłuchania tylko w tym konkretnym
momencie, kiedy jest na antenie.
No i pan Piotr podtrzymał jednak
swoją decyzję o braku zgody na ich,
w sensie tych odcinków podcastów,
publikacje. Także jak ich
nie było, tak ich nie ma.
No, ale teraz
niektórzy mogliby powiedzieć, no i co,
nie będzie już można pana Piotra posłuchać w radiu.
A przecież tyle osób jest
przywiązanych do jego głosu. Przez tyle lat
się zdążyło do niego przywiązać. Ale przypomnijmy,
że jest jeszcze jedno miejsce,
w którym pan Piotr jest antenowo obecny.
Bo taka gwiazda jak on
może sobie pozwolić na to,
mogła sobie na to pozwolić, żeby
łączyć obecność w radiu
357 oraz w tym miejscu,
z którego wyszedł i z którego wielu
wyszło, tych tworzących radiu 357,
czyli mam na myśli Radiową Trójkę.
I z Radiową Trójką
pan Piotr się nie pożegnał.
Był tam dziś, prowadził swoją
audycję jak zawsze, czyli
program sobotni, Atonacja Trójki
nadawany właśnie w każdą sobotę
między godziną 13 a 14.
Także taka krótsza, antenowa
obecność, ale jest. Tam
jeszcze był taki argument, że
po prostu przygotowywanie tej audycji
Max 357 mu zajmowało bardzo dużo czasu.
I dlatego
właśnie ten czas by chciał
w inną stronę skierować i poświęcić na te pozaradiowe
projekty. Bardzo to jest ciekawe, czym one
mogą być. No właśnie, właśnie.
No ale pozostaje
w takim razie na antenie,
tak pozostają w zasadzie
wolne dwie godziny radiowe, jakby
to powiedzieli w stacjach polonijnych, no to one
przecież nie mogą być wolne
w takim prime time, jak niedziela, godzina
20. I już
wiemy, czym ten czas
zostanie zapełniony już od jutra.
W porze audycji Max 357
Piotra Kaczkowskiego pojawi
się audycja Daniela Wyszogrodzkiego.
Także to nie jest nowy
nabytek dla stacji, no bo on już
prowadził wcześniej program.
Była to godzina satysfakcji nadawana
w poniedziałki od 18.00
do 19.00.
A teraz ten program
przenosi się właśnie na niedzielę, już od jutra,
od niedzieli 8 lutego i będzie się nazywał
klucz do autostrady
i pojawiał się, będzie właśnie w tym dotychczasowym
paśmie Pana Piotra, czyli
od godziny 20.00 do 22.00.
No ale dobra, to determinuje
w takim razie pojawienie się kolejnej
wolnej godziny radiowej, czyli tam,
gdzie była godzina satysfakcji od 18.00
w poniedziałki.
To będzie cisza, będzie sama muzyczka.
Otóż też postanowiono tutaj
dać szansę
na poprowadzenie kolejnej audycji osobie
już na antenie obecnej,
bo dotychczasowe miejsce po audycji
Wyszogrodzkiego wypełni kolejna
audycja muzyczna Łukasza Dunaja,
który jest zastępcą szefa
redakcji muzycznej Rozgłośni.
Dotychczas on
prowadził swoją jedną audycję
Włącz ten hałas, która spokojnie
tutaj fani hałasu
mogą być spokojni, o ile w ogóle bywają
spokojni, ale może ten hałas ich uspokaja,
może właśnie to tak jest. Ten program zostaje
na antenie i o ile dobrze pamiętam we wtorkowe
wieczory jest emitowany, a co do
tej audycji nadawanej w poniedziałki
o 18.00, to nie wiemy, czy ona
będzie też hałaśliwa,
ale jeżeli chodzi o to, jak ona ma się nazywać,
to wsparłam się
przed audycją naszą
wspaniałą aplikacją
pod nazwą Programista.
Czy wy już słyszeliście o aplikacji
Programista? Jak nie, to właśnie słyszycie w tym momencie.
Co warto użyć. I tam
możecie sobie sprawdzić ramówki wszystkich
stacji telewizyjnych, radiowych,
co wam tam przyjdzie do głowy
i możecie też sprawdzić, które programy
mają jakieś udogodnienia dla osób ze szczególnymi
potrzebami. A jak jakiejś stacji
nie ma, to możecie zgłosić i dodam.
To będzie. Tylko dajcie znać,
że chcecie. Do odpowiednio sobie napisać. Do współprowadzącego
mojego. I wiecie, czym on się wspiera?
Typ, na co tak narzekasz, sztuczną inteligencją
się wspiera. Ona nie wie,
jaki jest rytm Kujawiaka, ale umie
wytworzyć program. Ale program napisze.
Tak. I czeskiej piosenki nie umie znaleźć,
ale jakoś w informatyce
idzie lepiej. Do czego zmierzałam?
Do brzegu takiego,
że sprawdziłam właśnie
Ramówka Radia 357 na poniedziałek
i wynika z niej, że ta audycja po 18
będzie miała, jeżeli dobrze zapamiętałam,
tytuł Muzyka Prywatna.
Także niewiele to mam jeszcze mówić,
co tam pan Mateusz…
Łukasz będzie robił. Miałam kolegę,
który miał nazwisko Dunaj i imię Mateusz,
więc oni mi się zmiksowali w jedną osobę.
Ale to były czasy podstawówki.
Pan Łukasz Dunaj w poniedziałki o 18
jakąś Muzykę Prywatną zaprezentuje,
no a jutro po 20 klucz do
Autostrady w wydaniu
Daniela Wyszogrodzkiego.
Ten klucz stał się też dla nas
kluczem do muzycznego skomentowania
tego tematu.
No ale do tego czasu to
jeszcze chwilę, ponieważ tych radiowych informacji
nam się trochę uzbierało i co więcej nie opuszczamy.
Radia 357,
bo u nich jeszcze jedna nowość.
Tak i to jest nowość,
która pojawiła się na antenie
już dziś.
A jest to audycja Resoraki.
Właśnie ją prowadzą
Michał Gąsiorowski i Marcin
Klimkowski właśnie na antenie
internetowego radia
357
i one są emitowane na antenie
radia 357
w soboty
od godziny 7 do 8.
Czyli tak, krótko, ale chyba
jednak treściwie. Bo jak zapowiadają
prowadzący, będziemy
was budzić nie tylko dużą
dawką dającej dobrą energię
muzyki, ale również motoryzacyjnymi
ciekawostkami.
Audycja Resoraki ma
sprawić, że się
uśmiechniecie, dowiecie się
co dzieje się w świecie moto
i miękko wjedziecie w
dwudzienek.
Tak, tak właśnie.
Ja też nie.
Całkiem możliwe.
Nie wiem czy on jest w ogóle potrzebny w języku,
ale skoro uznaję, że tak.
Język jest żywym
tworem. A nie no, tego to nie kwestionuję w ogóle.
Więc okej.
Jak jest dwudzienek, no to niech będzie dwudzienek.
Może coś wspólnego, nie wiem, z jakimś tam
silnikiem dwusuwowym albo coś.
Nie no, ale też pewnie chodzi o to, że
weekend jest taki niepolski,
więc poszukujemy swojego
odpowiednika i wymyślili to.
Szansę, że się przyjmie, oceniam
na jakieś 0,67%.
No właśnie, ale to
sześć, siedem to jest faktycznie
słowo klucz.
No właśnie, ale ta audycja jest o siódmej.
Idealna audycja byłaby od szóstej do siódmej.
Od szóstej do siódmej, ale komu by się chciało tak wcześniej wstawać.
Natomiast co do
panów prowadzących, to obaj
z Radiem 357 są
związani od kilku lat.
Razem prowadzą środowe
wydania audycji
muzycznej Mam Grać
oraz cykl motoryzacyjny
Do Dechy. Michał Gąsiorowski
jest jednym z udziałowców
stacji, jako komentator
Formuły 1,
współpracuje też z
Eleven Sports do początku
2018 roku.
Przez ponad 15 lat
pracował w Radiowej Trójce, potem
był związany z internetowym
radiem sportowym
zapidamypasy.pl
Śpij, słodkańku.
Tak, wspaniały był to projekt, nie zapomnimy go nigdy.
Zapomniałam go po 5 minutach.
Był też związany z
portalem sport.pl
oraz
konkretnie to auto
tą odnogą portalu
sport.pl auto.
No więc tak to wygląda.
Także zespół zgrany, już
antenowo sprawdzony
i sobie będą tam działać,
możecie słuchać, jeżeli
w sumie to jedno z trzech. Albo
tak wam się układa życie, że po prostu wstajecie
w weekend o takich porach, że na przykład pracujecie
i tego słuchacie.
Albo jesteście tacy szaleni, że
wstajecie, bo nie wiem co.
Albo się budzicie,
bo mimo, że nie ma takiej potrzeby,
ale się budzicie w weekend
wcześnie, bo wam, bo nie wiem co,
bo wam właśnie chodzi tysiąc myśli po głowie
i akurat tak to się
dzieje, że w weekend one przychodzą,
jakby nie mogły kiedy indziej, to właśnie weekend
o 7 rano wasz organizm
stwierdza, że teraz trzeba wstawać.
Czy ja się identyfikuję
z tą ostatnią pozycją? Może tak być.
Więc może powinnam sobie włączyć restauraki wtedy,
żeby lepiej mi było.
W dwudzienek, żeby łatwiej wyjechać.
Mimo wszystko był łatwy ten
dwudzienek, mimo tego, że snu
w nim było troszeczkę mniej niż bym oczekiwała
na jego początku, ale to nie jest
jedyna opcja dla takich osób,
jeżeli chodzi właśnie o sobotnie poranki,
bo też
coś nowego przygotowało radio TOK FM,
a w zasadzie kogoś nowego
zaprosiło, bowiem sobotnie wydania
porannej audycji TOK FM
będzie prowadziła, w zasadzie prowadzi
od dziś niejaka Aleksandra
Karasińska. To jest szefowa
Fundacji RAS,
czyli Ringer Axel Springer
w przyszłości, między innymi
redaktor naczelna Forbes
Women i wicenaczelna
Newsweek Polska.
Czego się możemy po tej pani spodziewać?
To nam trochę podpowiada
Maciej Głogowski, czyli redaktor naczelny
TOK FM, no bo żeby w ogóle wiedzieć,
czym ona zamierza wypełnić ten
swój poranek, jakie tutaj
są jej zainteresowania.
Ola w pasjonujący
sposób opowiada o zmianach
zachodzących w świecie,
nowoczesnej gospodarce
oraz otaczającej nas
rzeczywistości. No to nie wiem, czy
jak się obudzę na początku
dwudzienku, to akurat
bym chciała słuchać o gospodarce.
Czy o autach. No trzeba
dokonać jakiegoś wyboru. Można też po prostu leżeć
sobie w ciszy, tak jak ja to praktykuję.
DHT można też włączyć.
No tak, taka muzyczka też nas
może uspokoić. Ale wracając do TOK FM,
to debiut pani Aleksandry miał
miejsce właśnie dziś, 7 lutego,
także może słuchaliście i możecie nam dać
znać jak wypadła.
Warto też przypomnieć, że pozostałymi
gospodarzami poranka TOK FM
są Dominika Wielowiejska,
Maciej Kluczka, wspomniany Maciej Głogowski,
Karolina Lewicka, Jacek
Żakowski oraz Anna Piekutowska.
Audycja jest emitowana
codziennie od godziny 7
do dziewiątej.
O pani Andrzej to jeszcze dziś wspomnimy.
Swoją drogą, zdaje się.
Tak?
Czy ona nawet nie ma przy jakiej okazji?
Odsłonisz przede mną te ciekawostki
za moment, ale teraz
mamy jeszcze ciekawostki
ze świata DAB+.
Skoro już jesteśmy w tym radiu, tak z reguły
te informacje to odwlekamy, gdzieś przerzucamy
na sam koniec, ale
skoro radio się już tutaj pojawiło, to będziemy
w DAB+. Bo my ostatnio
trochę narzekaliśmy, że
te multiplexy, co są w różnych miastach,
to ubożeją,
że tam stacji coraz mniej
się pojawia, no ale słuchajcie,
to nie dotyczy wszystkich.
To dotyczy tych multiplexów,
których operatorem jest Emitel.
Ale jest jeszcze spółka
DAB.com, która też ma swoje multiplexy
i one nie ubożeją. Nie, nie, nie.
One rozwijają się, wzbogacają
swoją zawartość. Od soboty,
31 stycznia do obecnych
już w Częstochowie ośmiu programów
dołączył kolejny.
Jest to nadające
Zgliwic cyfrowe radio Imperium.
Które już, tak?
Taka radość w twoim sercu, jesteś fanem radia
Imperium? Dawno ich nie słuchałam.
Jak kiedyś ich włączyłem, to całkiem fajnie grali.
Na początku to pamiętam, że
było super, ale może bym
wróciła, jak mi się nie
zapomni. No,
oprócz tego, że ty znasz radio Imperium, bo ich
słuchasz w internecie, czasami inni to jeszcze mogą
kojarzyć posiadacze odbiorników
DAP+, z
okolic Katowic, Zgliwic,
Bielska Białej i Krakowa. Też dawniej
były obecne koło
Opola i Starego Sącza.
No ale właśnie, w ogóle, pewnie
tam w tych wszystkich okolicach razem mieszkają
jakieś trzy osoby, które w ogóle przełączają
odbiorniki na to DAP+, i na to
radio Imperium, bo nikogo to nie obchodzi.
Z całym szacunkiem dla ich roboty, którą wykonują,
ale wiemy, jakie są realia, jeżeli chodzi o
popularność DAP+. Jeżeli
chodzi o inne stacje, które są dostępne w tym
Multiplexie w Częstochowie, no to są
to SK Rok, Twoja Polska Stacja,
czyli tak lokalnie
faktycznie, Radio Fiat także,
Radio Jasna Góra, no to jak
widać tutaj rzeczywiście, to co na FM-ie to i
w DAP-ie, no to po co ludzie się tam mają przyłączać.
Radio Ekspres, no ale
dla Disco Radia, Mega Radia i Radia
Nuta, no to chyba warto się przyłączyć na tego
DAP-a. Zdecydowanie, tak.
I to samo
dotyczy też Multiplexu
w Tarnowie,
który też należy do spółki
DAP-kom i dotychczas
tam nadawało tylko Radio
Kraków Kultura, Radio RDN
Małopolska.
No i to tyle. A nie,
jeszcze trendy radio, a teraz jeszcze doszedł
bardzo lubiony przez nas zestaw,
czyli Disco Radio, Mega Radio i
Radio Nuta, więc fajnie.
Fajnie, dobrze, że to się wszystko
rozwija. I jeszcze tutaj Radio Polska
podkreśliła ciekawą rzecz, bo to wszystko podajemy
powołując się na to właśnie
źródło, że wszystkie nowe
programy dołączyły do koncesjonowanych
Multiplexów na zasadzie
eksperymentów, na co Urząd
Komunikacji Elektronicznej wydał
nowe pozwolenia radiowe.
Wcześniej takie rozwiązanie
testowane było m.in. w Katowicach,
gdzie przez rok, od kwietnia
2024 roku do marca
roku ubiegłego, dostępne było Radio
Piekary. Nie wiedziałam, że to tak może działać,
ale widocznie może
to tak działać.
I teraz jeszcze będziemy na moment,
skoro już jesteśmy przy radiu, w eterze
analogowym, bo
czasami jeszcze są rozpisywane
nowe ogłoszenia koncesyjne.
Takie właśnie zostało publikowane
w piątek 30 stycznia
w Monitorze Polskim
i to jest ogłoszenie,
które dotyczy
częstotliwości 91,6
we Wrocławiu.
I ci, którzy we Wrocławiu mieszkają
i są zorientowani w eterze,
to już sobie pomyśleli, zaraz, zaraz, ale
przecież to nie jest wolna częstotliwość,
bo tam nadaje
Akademickie Radio Luz.
No to, o co chodzi? Jak, Piechale,
myślisz, o co chodzi? Dlaczego jest konkurs
rozpisywany na częstotliwość, która jest zajęta?
No, bo może na przykład
Akademickie Radio Luz już
nie chce nadawać.
Albo? Albo, właśnie.
Albo im się zapomniało
wysłać na czas papierów
o przedłużenie
tej koncesji. I ja naprawdę
zastanawiam się,
jak to jest. Masz
radio, które
jest, no, dobrym, powiedzmy
rzadkim, tak? Więc
koncesja to nie jest do kupienia
w sklepie na rogu, tak? Dzień dobry,
poproszę koncesję.
Na Allegro, na przykład.
Też sobie nie możesz kupić koncesji.
No i, wiesz…
Jak ja bym miała, to bym pilnowała jak oka w głowie.
Dokładnie! Przypomnienie
w kalendarzu. Do tego
momentu złożyć
wniosek. Powtarzanie tego
przypomnienia jeszcze ileś razy
wcześniej. No, nie wiem.
Dwadzieścia tych aplikacji
do przypomnienia sobie zainstalować,
żeby Ci każda przypominała, że tak, że to
już jest ten moment, gdzie musisz
złożyć ten wniosek. Nie.
Można po prostu zapomnieć.
No,
ale też mnie to zastanawia,
że to jest radio tworzone przez Politechnikę
Wrocławską i takie tęgie
głowy z tej Politechniki
Wrocławskiej po prostu ogarniają matmę,
fizykę, wszystkie nauki ścisłe,
a nie mogą zapamiętać
jednej daty. No.
W sensie, tak wiem, że pewnie ich tam wspierają
w tym osoby też spoza tej Politechniki,
która znajdują się na radiu, ale…
Wiesz co, ale nie. Zwykle
jest jednak tak, że te radia
akademickie to opłacają
chociaż jedną osobę albo kilka,
które po prostu zajmują się
tym radiem z ramienia danej uczelni.
To nie jest tak, że to się wszystko
wolontariacko odbywa. Większość tak,
ale jednak praktycznie zawsze
tam ktoś pracuje jednak. Chociaż jedna
osoba, no.
No, ale czy będą pracować dalej,
no to właśnie się okaże, no bo teraz
tak czy inaczej będą musieli stanąć
w szranki z jakimiś innymi
potencjalnymi chętnymi, bo tacy
mogą być na nadawanie na tej
częstotliwości. Natomiast jeżeli chodzi o zapisy
tego ogłoszenia, no to program,
który tam będzie
nadawany,
będzie miał charakter
wyspecjalizowany, koncentrujący
się na problemach i działalności
wrocławskiego środowiska akademickiego
i środowiska akademickiego
jako całości. Czyli wyciąga
tutaj do nich Krajowa Rada
rękę, jednak dostrzegając, że jest
potrzeba istnienia rozgłośni
studenckiej w tak dużym ośrodku
akademickim. No, ale właśnie czy oni
będą to robić dalej, czy nagle
się okaże, że, nie wiem,
Politechnika to robi, ale że Uniwersytet
Wrocławski stwierdzi, że chce robić jakąś
swoją
stację albo jakaś inna uczelnia i ona
wygra. No, my już widzieliśmy takie różne
przypadki. Ja się
wcale nie zdziwię, jak teraz nagle się
okaże, że wszyscy nadawcy,
nawet ci komercyjni,
to są jednak
bardzo chętni robić radio
dla studentów. A tak jeszcze mogą być takie!
Przecież tak będzie!
Meloradio Kielce?
Meloradio Student!
Ale Meloradio Kielce ma te
zapisy takie jakieś studenckie
chyba, bo
kiedyś tam za czasów, no wcześniej
to był ZGOLD, wcześniej pewnie jakaś Planeta
czy coś, no i tam
został ogłoszony konkurs na studencką rozgłośnię,
no i widocznie akurat nikt tam nic nie zgłosił.
I tam wieczorem i w nocy,
jak się to włączyło,
tak, to
najpierw grała muzyka
typowa dla formatu, który
aktualnie panował, ale potem
nagle się okazało, że tam tyle było tematów
studenckich, tylko o jakichś takich porach
w sumie studenci
w trakcie imprez to może
i tego słuchali, to może to jakieś
uzasadnienie było emitowania tego
o drugiej w nocy. Otóż myślę, że nie o to chodziło, Michale.
Nie wiem, zaskoczę Cię, bo jest to nowa informacja,
ale wcale jakoś tak nie chodziło
o to, żeby wesprzeć studentów, żeby
słuchali czegoś merytorycznego między
jednym kieliszkiem, a drugim. Wątpię, wiesz.
No ale
pewnie, jeżeli luz tutaj zgłosi
się ponownie i nawet
by się zgłosiła jakaś sieciówka, no to pewnie jednak wybiorą
ten luz, no bo myślę, że
Krajowa Rada by nie szła w takie rozwiązanie,
jak teraz jest w tych Kielcach, gdyby
nie musiała po prostu pewnie te lata temu,
tak jak już tu zaczęłam mówić, już tak
dokładnie nie pamiętam, ale albo nikt się nie zgłosił
faktycznie ze środowiska akademickiego
w Kielcach, albo to nie była dobra oferta i tam czegoś
nie spełniała jakichś warunków i dlatego
mamy tam jakiś taki absurd,
jaki mamy, a jednak
rozgłośnia wrocławska, czyli akademickie
Radio Luz ma historię dwudziestoletnią,
bo w 2006 roku się pojawili w Eterze
oficjalnie, no to
jednak, no jest to chyba pozycja
ugruntowana, ogłoszenie jest takie,
jakie jest, więc pewnie będą to kontynuować,
chyba, że nas zaskoczą i powiedzą, że nie będą się starać, ale
no to zobaczymy. Swoją drogą,
swoją drogą, ostatnio w wirtualnych
mediach, jak tak jesteśmy przy rozgłośniach
studenckich, to pojawił się
całkiem fajny artykuł na temat Radia Campus,
które to radio
w stolicy całkiem dobrze sobie
radzi, jak na rozgłośnię
studencką, także
powiem szczerze, dawno ich nie słuchałem,
ale może, może
warto rzucić uchem i sprawdzić,
co tam ciekawego się dzieje antenowo.
A teraz
u nas, na koniec
już radiowego wejścia, bo kolejne będą
telewizyjne, to chyba nie jest dla Was zaskoczeniem,
że jednak przewaga tego drugiego medium u nas,
ale na koniec tego wejścia, muzyka
dla studentów i dla nieco
starszych studentów, bo muzykę
różnych pokoleń
łączymy my w Prejście Radia DHT
oraz łączy w swoich audycjach
Piotr Kaczkowski,
a także łączy w swoich audycjach
Daniel Wyszogrodzki. No i tak
na podsumowanie tej obecności Pana Piotra
w Radiu 357, ten utwór, który
i w trójce, i właśnie w 357
był takim bardzo charakterystycznym wyznacznikiem
jako audycji i nawet w tej niedzielnej,
której miałam okazję wysłać, w części się pojawił
i u nas już na antenie
Radia DHT przy okazji wspominania Pana Piotra
też był, no ale jest taki
krótki i charakterystyczny, także niech zabrzmi
Cheerio w wykonaniu
Jeff Rotel, a później
to co ma być, godzina
satysfakcji zostaje zastąpiona przez klucz
do autostrady, czyli przyniesiona z niedzieli na poniedziałek
z 18 na 20
i wydłużona z godziny do dwóch.
No i ten klucz do autostrady
był tutaj dla nas pewną zagadką,
ponieważ nie jesteśmy tacy
koniecznie bystrzy, żeby tak szybko wpaść
na trop. O co tutaj
chodzi? To pewnie jest nawiązanie, znając
Pana Daniela, do jakiegoś
do jakiegoś muzycznego dzieła,
ale ponieważ mamy słuchaczy,
którzy nas wspierają
i wiedzą czasami więcej niż my,
to jedna z naszych słuchaczek, czyli Agata
udzieliła nam tutaj takiego
wsparcia i zasugerowała, że istotnie
jednym z muzycznych
zainteresowań Pana Daniela Wyszogrodzkiego
jest twórczość Boba Dylana,
który nagrał był
taką płytę, na której
o autostradzie śpiewa
i taką właśnie piosenkę, tak więc
sądzimy, że to jest nawiązanie do tego. A chyba
w ogóle sam klucz do autostrady to też
nie jest dla Pana Daniela nowy tytuł,
bo jak to wpisałam w Google’a,
to mi wyszło, że on taką audycję
swego czasu gdzieś tam w Trójce,
coś kiedyś, parę lat temu,
więc no może dlatego po to sięgnął.
Ponoć Pan Piotr Stelmach
mu sugerował, żeby nazwał
tę audycję Wyłącz ten hałas,
tak właśnie w opozycji do Pana
Łukasza Dudaja, ale jak widać
się nie zdecydował. Będzie to jednak klucz do
autostrady, bo ten Dylan się tutaj
okazał takim silniejszym skojarzeniem,
czyli najpierw będzie
Jeff Rotal i Cheerio, a potem będzie
Bob Dylan i… jaki
tam dokładnie numer tej autostrady i w ogóle
Michale przypomnij, żebyśmy tutaj dobry
kierunek obrali. 61
autostrada, nie, nie 67,
nie, nie, spokojnie. A było tak blisko.
RTV.
O radiu i telewizji wiemy wszystko.
No to który
mamy dziś odcinek RTV?
No,
taki między 266 a
268 właśnie jest teraz
i jest w nim drugie wejście. Tak jest.
W którym zadam Ci pytanie, czy
pamiętałeś o istnieniu takiej stacji
telewizyjnej jak Focus TV?
Wiesz co? Pamiętałem o istnieniu.
Pamiętałem o istnieniu takiej
stacji telewizyjnej i już Ci mówię
dlaczego i kiedy
ją sobie przypomniałem. Jakaś historia.
Tak, zdecydowanie tak,
bo szukałem
informacji na temat
programów z audiodeskrypcją
na antenie tejże stacji, bo one
tam się pojawiają, tylko problem jest taki,
że Focus TV, jak niestety większość
też innych nadawców,
w żaden sposób w swoich ramówkach
nie chce się chwalić tym,
że emitują takie
programy. W związku z tym
programista, czyli ta
aplikacja, o której już wspomniałaś, no
niestety nie jest w stanie być dokładna
w kwestii informowania
o tym. Najlepiej to sobie radzi z
audycjami z TVP, bo oni tam
i jednak mimo, że w stanie likwidacji
to pewne rzeczy dbają.
No to jest informacja, że napisy
coś tam napisał, audiodeskrypcja
i to jest…
A w programie na przykład w Superpolsacie,
czyli tam, gdzie
jest tych audycji naprawdę
dużo i faktycznie oni
powinności programowe wypełniają, ale na przykład
oznaczoną w ramówce
swojej, mają tak powiedzmy jedną albo
dwie audycje dziennie. No i po co to
robicie? No właśnie.
Czy nie jesteś w stanie nam powiedzieć, czy
nowy program
Stacji Focus TV, czyli Wioski, Wioseczki
jest wyposażony w audiodeskrypcję?
Nie, nie. Nawet programista wam tego
niestety nie powie, a chciałby.
Bardzo.
Ale powiemy wam my nie o audiodeskrypcji,
tylko o tym, o czym ogólnie będą Wioski, Wioseczki.
Chociaż to jest taki tytuł chyba z gatunku
tych, które trochę się wyjaśniają same.
No to jest serial dokumentalny,
który ma być wyjątkową
opowieścią o najpiękniejszych miejscach
w Polsce, ich mieszkańcach,
tradycjach i przyrodzie.
Każdy odcinek ukaże jeden dzień
z życia mieszkańców wybranej wsi,
od wschodu do zachodu słońca.
Narratorką serii jest…
No kto może być, kto nam opowiada
o przyrodzie w polskiej telewizji, że samiec,
coś tam, coś tam. No tutaj
akurat może o zwierzątkach pewnie też będzie,
a o ludziach też. Ta pani o charakterystycznym
głosie, czyli Krystyna Czubówna.
A jej córka
przypomnijmy, byłem głosem wielkiego
brata, który wcale nie był wielką siostrą.
W cyklu poznamy
8 wyjątkowych wsi
z różnych regionów Polski.
Ich mieszkańcy żyją wśród malowniczych
krajobrazów, tworzą małe
wspólnoty, w których fundamentem
są relacje sąsiedzkie.
Pory roku wyznaczają rytm
ich życia. Na co dzień oddają
szacunek wielowiekowej
tradycji, ale są też otwarci
na najnowsze trendy.
W programie poznamy życie bohaterów
reprezentujących wszystkie pokolenia,
od najmłodszych do najstarszych
mieszkańców każdej wsi.
Zobaczymy, jakie są ich codzienne
obowiązki, czy jak spędzają wolny
czas i kultywują oryginalne
zwyczaje. Zdjęcia do produkcji
powstały w urokliwych polskich
wsiach, a są to
następujące, teraz będę je wymieniać.
Może wydarzy się taki
cud, że słucha nas ktoś z
którejś z tych wsi, więc proszę wtedy podnosić
łapkę, a może nie podnosić, tylko
ją umieścić na klawiaturce i nam napisać,
że słuchacie z tej wsi, a może nawet jak z okolicy
tej wsi, to też byłoby nam miło.
A zatem, czy słyszy nas
walentynowo, bo tam powstał
tutaj taka informacja, że odcinek
pilotażowy, no ale
w sumie nie wiem co to znaczy, czy pilotażowy,
że go nie wyemitowano, czy po prostu pierwszy odcinek,
bo jeżeli tak, to on, no to
już niestety musiałam powiedzieć, został wyemitowany,
bo od ubiegłej niedzieli nadawane są
wioski i wioseczki, ale pewnie jakieś
powtórki będą, no to raz
i jakoś tak nam to wybaczycie, ale jeszcze
parę odcinków przed nami, to dwa.
No, a kolejne
wsie to Buda Ruska,
Kowale, to ja kojarzę to
Kowale gdzieś w okolicy Gdańska,
więc może to są te, a może
jeszcze są jakieś inne kowale, Tuczna,
Wysoczany, Tropy Elbląskie,
więc wszystko tutaj
wychodziłoby na to, że się niektóre,
że się to kręci w naszych okolicach,
Stare Berezowo
i Cięcina.
Pozdrawiamy bardzo gorąco.
No i tak jak powiedziałam, premierowe odcinki
już w zasadzie, no premierowy
odcinek został już wyemitowany,
a kolejne można śledzić na kanale
FOCUS TV w niedzielę
o godzinie 21,
więc jutro sobie obejrzycie drugi odcinek.
Jeżeli was interesuje
wiejska rzeczywistość,
no może faktycznie
dla takich mieszczuchów jak my,
to może być ciekawe, bo możemy sobie ze wszystkiego na tej wsi
sprawy nie zdawać, zwłaszcza jeżeli ktoś jest
takim mieszczuchem już totalnym, że nawet
za dzieciaka nie miał okazji na tę wieś pojechać
do rodziny, żeby tam
sobie czas wakacji skończyć.
Ja powiem Ci, że ja wcale nie musiałem na wieś jechać,
bo ja jeszcze pamiętam
te czasy, kiedy w mieście
zwłaszcza w takich
dzielnicach domkowych
to się hodowało przy domu
w jakiejś takiej zagrodzie
na przykład kury. U nas były kury.
A ja powiem Ci, że
szalejesz i mam Cię w jednym kanale,
więc mam nadzieję…
Nie, nie, słuchacze mają
w jednym i w drugim.
No tak, bo tylko mnie atakujesz, nie? Jak nie country,
to kury.
Jakąś prawicową orientacją swoją.
Tak, no…
Kury i meteoryty, to
za moment… Nie spodziewaliście się
tego tutaj, my też nie, bo
szukaliśmy właśnie jakiegoś takiego muzycznego
komentarza do tematu wsi.
No i pani Sipińska, Urszula,
już nie raz przekonywała
tyle razy wyjechała na wieś.
Naprawdę, już ile można, kobieto,
pojedź po prostu i nie gadaj o tym ciągle.
Więc szukaliśmy dalej,
były różne piosenki, były jakieś piosenki
disco polo, były też wytwory sztucznej
inteligencji, bo takie
mi na YouTube wyskakiwały, były piosenki
nie najpochlebniej się wyrażające
o wiejskiej rzeczywistości, a
Michał z kolei znalazł w naszej płytotece utwór,
który opisuje hipotetyczne
zdarzenie, które może się na wsi
wydarzyć, może także wydarzyć się ono
w mieście, o czym dobrze wiedzą
bohaterowie
z serialu Klan i oni wiedzą, że
to się może wydarzyć nawet w warszawskiej dzielnicy
Sadyba. No ale może też tak się
wydarzyć, że
nad wsią przeleci
meteoryt, prawda?
I o tym właśnie zaśpiewają nam już teraz
kaczki z nowej paczki.
Chciałoby się powiedzieć łoj.
Łoj można
też powiedzieć na przykład
po jakimś fajnym, wstydnym
obiedzie.
I dlaczego akurat teraz taki
wątek u nas się pojawił? Bowiem wątek
kulinarny pojawia się jak się okazuje intensywnie
na antenie
telewizyjnej dwójki.
Bo tam się pojawiła, słuchajcie, pani
Katarzyna Bosacka, która
pojawia się regularnie na moim facebooku
no bo tam jej dałam. Obserwuj.
No bo czasami daje jakieś fajne
tipy takie dotyczące
żywiania, szczególnie zdrowego odżywiania.
Niby najczęściej one już nie są dla mnie
zaskoczeniem, ale może czasami
na coś się takiego trafi.
Ciekawego. No i od jakiegoś czasu
ona jest związana z Telewizją Polską.
Mówiło się o tym, że będzie miała program
taki właśnie około
kulinarny. No i
ów program zadebiutował właśnie dziś.
Nosi on tytuł
Supergary. Gotuj z Bosacką.
I
można go oglądać w każdą
sobotę około godziny 11.30,
czyli tuż po pytaniu na śniadanie.
Także jak ktoś chce zrobić jakiś taki porządny
obiad na sobotę, żeby
zdążyć do familiady, to może rzeczywiście jest
moment, żeby zacząć, zakładając, że już
macie składniki w domu.
No i czego się tutaj można spodziewać. Nowy program
oczywiście kulinarny łączy w sobie
elementy rozrywkowe i edukacyjne.
Będzie mieć dziesięć
odcinków realizowanych na terenie
całej Polski. W swoim nowym
programie Katarzyna Bosacka
pokaże bohaterom, no właśnie może
ty byś chciał się tego tutaj dowiedzieć, bo może
ciebie to interesuje, jak jeść zdrowiej
i smaczniej.
A to zawsze, zawsze chętnie.
No smaczniej to wiadomo, że
każdy by chciał, ale żeby przy tej okazji
zdrowiej. Tak, a to
się czasem lubi wykluczać.
Może byłoby fajnie, ale
da się znaleźć kompromis między
jednym a drugim, jakoś tak mi się wydaje, że
w moim życiu mi się udało ten balans znaleźć.
Jednym z celów formatu będzie
zmiana nawyków żywieniowych Polaków
i promowanie rodzimej
kuchni. Choć w zdrowszej
odsłonie, to może nie być zawsze takie łatwe,
jeżeli chodzi o polską kuchnię, prawda?
Jak wyglądają te dania.
To one nie są takie
fit. No nie, no po prostu chyba trzeba
zbilansować jakąś zdrową
surówką z surowych
warzyw, a niekoniecznie
właśnie iść w stronę, że tylko
z chabowy, tam ze smażka, ziemniaki tego.
I te buraczki takie,
które też mają wysoki indeks glikemiczny
moi drodzy. Ja już nie jem buraczków tyle lat.
Lepiej sobie właśnie jakąś surówkę ogarnąć.
Taką w sensie
z surowych warzyw.
Z uwzględnieniem bogactwa kuchni regionalnej.
No to powiem wam, że akurat jem smacznie,
jem zdrowo, ale kuchni regionalnej
bogactwa chyba nie uwzględniam za bardzo.
Także to jest taki element, którego brakuje i może faktycznie
go jakoś tam warto dołożyć.
Tak jak wspomniałam, Katarzyna
Bosacka, to nie jest tak, że ona od tego
momentu współpracuje z Telewizją Polską,
bo robi to od jesieni 2024
roku. Pojawia się w cyklu
Kupuj z Bosacką, w Pytanie na śniadanie,
o którym będzie mowa zaraz.
A także współprowadzi
popołudniowe pasmo Dobrego Dnia
w TVP3 Warszawa
i weekendowy program Infosenior
w TVP Info. No a wcześniej, no to
kojarzymy ją z grupy
TVN i tam miała te swoje
cykle, w których mówiła
o żywieniu, o kupowaniu jedzenia
i o tych wszystkich sprawach
istotnych. Niektórzy tak się trochę z niej
właśnie natrząsają, że Ameryki
to ona nie odkrywa za bardzo i nie mówi
nic nowego w sprawie tego zdrowego odżywiania.
Niby nic nie mówi, a ile osób
i tak się do tego nie stosuje, tak?
No właśnie, ale to co dla jednych
oczywiste i naprawdę może się wydawać,
że nie ma nic bardziej oczywistego, tak dla innych
może wciąż nie być i jeżeli chociażby ktoś
dzięki temu programowi poprawi jakieś
swoje żywieniowe
nawyki, no to myślę, że cel będzie osiągnięty,
bo to jest bardzo ważne dla całej naszej
zdrowotnej sfery. No ale okazuje
się, słuchaj, że
telewizyjna dwójka
tak już tutaj mocno się wzięła do tych garów,
bo pani Bosacka nie będzie jedyną
gotującą panią, ponieważ
gotować będzie też taka pani, po której byśmy się tego
raczej nie spodziewali. Czy ja wiem,
czy byśmy się nie spodziewali, ona raczej
słynna jest z tego, że
lubi gotować. Tak?
No dobra, ale może nie tak publicznie, w sensie,
że wiesz, że to, że tam lubi
u siebie w domu, to tam jest inna rzecz, nie?
No to prawda. Ale że będzie aż
przychodzić do śniadaniówki, żeby mieć swój
cykl o gotowaniu, będąc aktorką
popularną, no to tak nie zdarza się chyba
często. A to, to też prawda.
Otóż do zespołu porannego
programu
telewizyjnej dwójki dołącza
Joanna Brodzik. O tym fakcie dowiedział się
portal www.wirtualnemedia.pl.
Aktorka znana
z pasji do gotowania, będzie
pojawiać się w kąciku kulinarnym
pytania na śniadanie.
Joanna Brodzik będzie gotować w pytaniu
na śniadanie regularnie,
dołączając do grona stałych
kucharzy programu.
Aktorka w nowej roli
na antenie
telewizyjnej dwójki
zadebiutowała dziś, także
no cóż, no jeżeli
chcecie panią Joannę znowu obejrzeć, to
no trzeba będzie poczekać, albo
sobie jakąś powtóreczkę ogarnąć.
No, tak,
możecie obejrzeć pytania na śniadanie o godzinie
dwudziestej, nikt tego nie sprawdza. No właśnie.
To jest totalnie poza systemem, ale może oglądaliście
i możecie nam dać znać, co
takiego ciekawego ugotowała. Co gotowała. Tak jest.
A przypomnijmy, Joanna Brodzik
to polska aktorka, która grała
w takich serialach
jak Kasia i Tomek,
Magda M, czy
Dom nad Rozlewiskiem.
Powszechnie znana jest jej
kulinarna pasja. Joanna Brodzik
rozwijała swoje
kulinarne umiejętności
w prestiżowej szkole
Le Cordon Bleu
we Francji, a w
2021 roku
wydała książkę
Umami opowieści
i przepisy. Przed laty
Joanna Brodzik prowadziła
emitowany na antenie
telewizyjnej jedynki z kolei
program kulinarny Brodzik
od Kuchni. I ja pamiętam,
że my o tym już kiedyś chyba nawet mówiliśmy.
To nie musiało być tak
bardzo, bardzo dawno, bo zdaje się
my w RTV też o tym
wspominaliśmy kiedyś.
I pamiętasz, co ja się zastanawiałem, jak
usłyszałem, nie skojarzyłem sobie
tego, że to będzie
pani Joanna akurat prowadzić. I ja
tak sobie pomyślałem, czytając pierwszy raz
nazwę tego programu, to sobie pomyślałem, że to
będzie jakiś chyba program o
urządzaniu
łazienek w mikrokawalerkach.
A, że
tak teraz sobie trzeba radzić w
świecie tej patodeveloperki.
Tak, że Brodzik od Kuchni.
Bardzo to ciekawe.
Tak ciekawe, że aż wyparłam
tę sytuację. I może dlatego
było to dla mnie takie zaskoczenie, że pani Joanna
tutaj się pojawiła kulinarnie. No, ale jak widać
wiedzę ma. To nie jest tak, że tam
tylko, wiecie, w domu schabowego raz zrobiła i ją
zaprosili. Wiedzę ma, także będzie się nią dzielić.
A program Brodzik od Kuchni tak w ogóle
można sobie obejrzeć w TVP
WOD, jeżeli byście bardzo chcieli.
Tak, że też możecie tam sprawdzić, co ciekawe,
bo gotowała parę lat temu.
No, ale wiecie, gotowanie
rzeczą jest przyjemną.
Fajnie jest spożywać
to, co zostało gotowane,
ale potem następuje ta mniej
przyjemna część tego wszystkiego.
Ponieważ, no,
trzeba, żeby móc, żeby
mieć na czym zjeść kolejne
jakieś dobre jedzonko, to trzeba
uruchomić zlew, slash,
zmywarkę, co tam macie,
jakiś płyn do naczyń, wodę i to wszystko
i ogarnąć sytuację, ponieważ
w przeciwnym razie zostaną Wam
tam brudne gary.
Więc to trzeba ogarnąć i polecam to
ogarniać na bieżąco
i o tych brudnych garach będzie za chwilę właśnie piosenka,
która zabrzmi, którą Michał w naszej
płytotece znalazł.
No i tak jak mówię, polecam ogarniać to właśnie na bieżąco,
nie czekać tym, ponieważ jeżeli
tego nie zrobimy, to cytując
piosenkę z pewnej popularnej
reklamy, do rana wszystko
zaschnie.
Była piosenka, no, można powiedzieć, że
kulinarna. Tak, brudne gary
to nie są super gary, przypomnijmy,
ale jest
takie powiedzenie, no,
po prostu nie ma bardziej wyświechnanego przejścia
z jednego tematu do drugiego, że przez
żołądek do serca.
Michale, w skali od
1 do 10, albo
do wiadomych liczb,
jak bardzo jest Ci
potrzebny do szczęścia walentynkowy
koncert telewizji polskiej?
Wiesz co, wcale.
6,7, wiem.
Albo 0, właśnie to.
Słuchajcie,
wiem, mi też,
wam też, ale oni to robią.
Robią to pod szyldem
tańczmy, jak nam miłość
gra. Już po prostu płaczę.
Zaraz Ci wyjaśni, skąd tutaj ten motyw taneczny.
Co więcej, oni to
robią nie w walentynki, lecz
dzień przed. Czy to jest
przypadek, że to jest piątek 13?
Nie wiem, ocenicie sami.
No i
zapowiedź tego wszystkiego głosi, że
znani artyści polskiej estrady
wykonają utwory składające się
na historię zakochania,
ilustrowaną tańcem.
Każda część odpowiada kolejnym etapom
rozwijania się uczucia
od pierwszych spojrzeń poprzez
zauroczenie i flirt, aż
po namiętność, tęsknotę
i dojrzałą miłość.
Widzowie zobaczą występy takich artystów
jak Bowska, Jan Piwowarczyk,
czyli zwycięzca od ostatniego
Wojsa, Oskar Cyms, Sławek
Uniatowski, Zalia,
Filip Lato, Piotr
Cugowski, Keira,
Natalia Zastępa i
Reni Jusis. Wokaliści oczywiście
nie będą sami. Wykonają
utwory w aranżacji Piotra
Sitkowskiego z towarzyszeniem
zespołu muzycznego. W
opisie było napisane bandu
muzycznego. Ja się zastanawiałam, no ja
wszystko rozumiem. Czasem nawet
rozumiem sytuację, że polski odpowiednik jakoś do
końca nie odpowiada
znaczeniowo temu oryginalnemu
słowu po angielsku.
Ale serio, zespół i band
to trzeba pisać
band? To nie jest to samo co zespół?
Więc podmieniłam zespół mimo wszystko, bo jestem
konserwatywna w tej sprawie. No i będzie
też grupa taneczna, dla której choreografię
opracował Michał
Michael Kalcowski.
Ale to nie jest jedyny
taneczny element, ponieważ
nim jest też para
prowadzących. No i słuchajcie.
Taniec z gwiazdami był.
Będzie też nowy niedługo, ale
była to ostatnia edycja, wokół której było dużo dram.
I była pewna para
taka wyjątkowo dramogenna,
która z programu odpadła,
która się bardzo na to obraziła,
która potem miała przyjść do kabaretonu
w Polsacie
i nie przyszła. I zrobili program o nich
bez nich, co było bardzo śmieszne.
No a ta para była i jest
parą nie tylko na parkiecie, ale też
w życiu od niedawna. I to by
należało podsumować takim hasłem,
które oni bardzo lubią powtarzać
na swoim Instagramie, które
powinny być w ogóle pod tytułem tego koncertu.
To się powinno nazywać, tańczmy jak tam miłość gra
wióry lecą.
Tak, kochani. Agnieszka Kaczorowska
i Marcin Rogacewicz poprowadzą ten koncert
i to jest w ogóle najciekawsza rzecz z tego wszystkiego.
To jest, uważam, hit. Jak
ktoś śledzi te tebaty, to
ostatnio no sporo, sporo o nich było.
Tak jak powiedziałam, emisja nie w same walentynki,
bo tam nie ma miejsca w Ramówce bez finał
w Voice Senior, a w piątek miejsce się znalazło.
To jest piątek 13 lutego
o godzinie 20.30 w TVP2.
Tańczmy jak tam miłość gra
i w ogóle to
ponoć są zdjęcia
ze sceną
szykowaną na ten koncert
i ponoć ona się prezentuje
no nie byle jak, tak, że
rzeczywiście możesz się kojarzyć z nie byle widowiskiem,
co spotkało się
ze średnio entuzjastycznym
przyjęciem fanów na przykład Eurowizji,
bo jeżeli nie można
zrobić fajnej sceny i w ogóle
fajnym czasie, fajnym miejscu tego koncertu
preselekcyjnego, a robi się jednak
ten koncert walentynkowy, na który
są pieniądze, a w przypadku Eurowizji
się tłumaczy, że tych funduszy nie ma,
to nie wygląda to za bardzo wiarygodnie.
Update w sprawie
preselekcji jest taki, że
jeżeli faktycznie one by się miały odbyć
7 marca, no to
my już wiemy, że wyniki
następnego dnia w pytaniu na śniadanie i tak dalej,
ale jeszcze jest kwestia, o której godzinie.
No więc jest
tak, że o 20 tego dnia
startuje Voice Kids
i potem jest
o 22.50 przewidziany
slot, który na ten moment w Ramówkach
jest nazywany program rozrywkowy,
więc wychodzi na to, że to będzie
7 marca
od 22.50 do
23.40, czyli
najkrótsze preselekcje świata
i w tym kontekście głosowanie do północy ma
sens, no bo rzeczywiście nie
zostaje na nie wiele czasu.
Po prostu prime time niesamowite.
Bardzo mnie to bawi.
No nie jest to potwierdzone,
że to będzie ta pora, no ale na grafikach
jest, że TVP2 i mówi się o tym
7 marca, bo jeszcze tam był jakiś wolny
slot w TVP1 o 17,
po 17, po teleekspresie, ale skoro na grafikach
jest TVP2, no to to jest jedyna
opcja właśnie na sobotę 7 marca,
także bardzo śmieszne.
Na szczęście koncert
tańczmy jak tam miłość gra, będzie miał
lepszą porę, piątek,
godzina 20.30.
I datę. Tak.
I w ogóle mamy taki super czas,
przyszły tygodniu jest tłusty czwartek,
potem piątek 16 i potem walentynki.
Wszystkie wydarzenia się skumulowały.
To tylko ten piątek przetrwać i będzie dobrze.
Natomiast
potem też atrakcji
nie zabraknie i w ogóle w najbliższych dniach
atrakcji nie zabraknie,
moi drodzy.
Bo o części atrakcji, które
szykują dla nas stacje telewizyjne
na najbliższy czas, my już
Wam mieliśmy okazję powiedzieć
w naszej poprzedniej audycji.
Bo sądziliśmy, że do naszej kolejnej
obecności minie trochę czasu,
dlatego chcielibyśmy delikatnie przypomnieć,
że w poprzednim programie
omówiliśmy już te pozycje,
które wracają teraz do wieczornego
pasma TVN i że będą one wracać,
znaczy jedna wraca, a jedna będzie nowością,
czyli serial Młode Gliny, a wraca serial
Teleturniej The Floor
i że to wszystko się zadzieje
od najbliższego poniedziałku, dziewiątego lutego.
Także to są rzeczy
omówione w poprzedniej audycji
i gdybyście się chcieli więcej dowiedzieć o tym,
jakie nowości będą w formule
Teleturnieju The Floor,
a pewne będą, oraz
co takiego będzie w serialu Młode Gliny
i kto tam zagra i w ogóle, i jaką super piosenkę do tego
dobraliśmy, to musicie się cofnąć
do wydania magazynu RTV
numer 20066, ponieważ
mimo że to będzie w najbliższy poniedziałek,
to już nie będziemy do tego wracać, bo to omówiliśmy.
Ale teraz wybiegniemy
w przyszłość nieco dalszą, no bo
liczymy się z tym, że jednak za tydzień
może nas nie być, ale tak jak mówimy,
nic nie obiecujemy. To jest
szalenie niepewną
tutaj rzeczą,
jak to będzie z naszą obecnością,
bo nas ostatnio świat mediów lubi zaskakiwać
i co prawda
TVN tutaj jest pierwszy, bo startuje
9 lutego, ale tydzień po nich
startuje Polsat, który
już też ogłosił
swoje propozycje do ramówki
wiosennej, bo ostatnio konferencja
ramówkowa, pan mistrz powiedział, że jest moda na Polsat,
że nikt się tego nie spodziewał, że będzie
w tym roku, ale jest cały czas
trwa moda na Polsat. A on się powinien
tego spodziewać. No.
I część
oczywiście propozycji pojawia się w marcu,
ale skoro TVN część już
wprowadza w lutym, no to oni mogli być gorsi
i od poniedziałku 16
lutego, czyli nie tego, co będzie teraz,
tylko tego po tych wszystkich tłustych
czwartkach i walentynkach,
wracają dwie rzeczy, które znamy
i część z nas je lubi.
Od poniedziałku do czwartku, tak jak
w poprzednim sezonie, o 19.55
będą
milionerzy.
Czy tutaj jakieś zmiany?
Ponoć drobne tak, bo
natknęłam się na taką informację,
że mają się pojawiać
pytania w formie graficznej
i wideo,
czyli jakieś pytania właśnie wspomagane
rysunkami albo filmikami,
co może być fajnym urozmaiceniem.
Pytanie jak dla nas, bo pytanie, czy się będą
odnosili do treści tych rysunków
i czy my wtedy będziemy jakoś w stanie
sobie w głowie na to pytanie odpowiedzieć.
Już czasami jest ciężko.
Nie wiem, czy też Tomasz, ale jak są
pytania w milionerach dotyczące
ortografii, jest pytanie
typu, która pisownia jest prawidłowa.
No to wtedy przecież pan Hubert nie czyta,
jak jest napisane, także Grzółka.
No i albo ktoś widzący nam to powie,
albo sam uczestnik
się będzie gdzieś tam zastanawiał,
analizował tę pisownię i się wtedy
dowiemy, jak to jest zapisane, no ale
nam tak nikt tego łopatologicznie nie powie.
No i tutaj może być pytanie o coś, co jest
na rysunku, a my nie będziemy
się umieli do tego odnieść, no ale wiemy też, że
nie jesteśmy pępkami świata i jeżeli to
ma urozmaicić grę, no to
rozumiemy
chyba istotę pojawienia się tutaj
takiego urozmaicenia, przecież takie pytania
będą się pojawiały co chwilę, jak sądzimy,
tylko raz na jakiś czas.
Czyli to jest od pańdziałku do czwartku,
a po tym, kochani,
wreszcie trzeba ręce do roboty
zapleść, bo samo się
nie stanie i trzeba wreszcie iść na farmę.
Tyle już czekaliśmy na to,
bo przecież zawsze farma startowała z początkiem
stycznia, a teraz kazali nam czekać
aż do 16 lutego
i trochę tutaj
nakombinowali moim zdaniem, jeżeli chodzi
o porę emisji, bo
patrz, od pańdziałku do czwartku
farma będzie o 20.30,
czyli po milionerach, ale w piątek
nie ma milionerów, więc będzie
o 19.55
taka farma opisywana jako farma finał tygodnia.
Więc ludzie, niektórzy, którzy będą
przychodzić tylko na farmę,
to się mogą gubić i w piątek mogą
przychodzić do 20.30,
gdzie już ten odcinek będzie zmierzał
do końca. No ja będę oglądała jedno i drugie,
więc mi to nie grozi, ale nie wiem,
czy już nie było lepiej zrobić tak, że farmę
dać o 19.55
od pańdziałku do piątku, żeby ona miała
swoją stałą porę, a milionerów
wtedy przesunąć na 20.30.
Wiem, żeby to była
zmiana względem ubiegłego sezonu,
kiedy oni byli od 19.55,
ale jakoś by chyba ludzie to ogarnęli.
Przecież ludzie teraz
mogą ogarnąć to, że całe to wieczorne
pasmo Polsatu od marca
przesuwa się na 21.30,
czyli porę bardziej kojarzoną
z TVN-em. I te wszystkie rzeczy
typu Ninja Warrior, czy Nasz Nowy Dom
będą właśnie o 21.30,
więc ludzie do tego się będą musieli przyzwyczaić.
A zatem dla mnie by się bardziej logiczne
wydawało to tak, jak to ja zaproponowałam.
Czy ja się znam na telewizji, czy pan Miszczak?
Odpowiedzcie sobie.
Teoretycznie pan Miszczak, no ale
w praktyce… On się nie spodziewał,
że będzie moda na Polsat.
No właśnie.
Natomiast wy się też nie spodziewacie,
że będą na farmie
nowości i zaskoczenia, bo po pierwsze
ten pobyt ma być dłuższy.
W jednym z filmików na social mediach
pojawia się taka informacja, że
59 dni pobytu.
Nie wiem, czy to też oznacza tyle, aż odcinków,
ale zobaczymy. Po drugie będą też
nowe zwierzęta, wśród których mają
być świnki. A nie było dotychczas.
Ale nie morskie.
No chyba nie. I po trzecie,
słuchaj, ta akcja się
zagęszcza, dlatego że dotychczas
do wygrania po pierwsze były złote
widły, to zostaje. Po drugie 100 tysięcy złotych.
Ale teraz wygrana
nie powiem, że będzie wyższa,
bo ona może być wyższa.
Bo przeczytałam
w internecie taką informację,
że każde zadanie grupowe
będzie miało swoją cenę, a jego
pomyślne wykonanie zasili wspólną pulę.
Czyli
taka wyjściowa kwota, jak rozumiem, to jest to
100 tysięcy. Chyba niżej nie możemy zejść.
To nie jak w Love Never Lies, że tam
100 tysięcy to była wyjściowa
i mogło być w górę, mogło być w dół. 100 tysięcy
to jest podstawa, ale można jeszcze zarobić na zadaniach
i teoretycznie może to dojść
do kwoty 200 tysięcy.
Ale cóż, czuję, że wątpię,
bo pewnie będzie trochę zadań niepozaliczanych,
bo zawsze tak jest.
Bo po pierwsze nie wszystko im będzie wychodziło,
a po drugie jednak trzeba podkręcić dramaturgię,
że nie zaliczyli za tania,
nie mają jedzenia. A za zaliczanie
tych zadań będzie oczywiście odpowiadał
rolnik Szymon oraz Beata,
tak jak było to w tamtej edycji,
bo ta ekipa się nie zmienia. Ekipa prowadzących też
się nie zmienia, bo ona ostatnio została poszerzona.
Tak więc jest
Marcelina Zawadzka i są obie
siostry AD i HD, czyli Ilona i Milena
Krawczyńskie. 16 lutego
premiera,
20.30 od poniedziałku do czwartku, piątki,
19.55. Zainteresowane osoby już
na social mediach, na Facebooku,
czyli pewnie na Instagramie też, znajdą sobie
sylwetki uczestników Farmy,
takie opisy,
ich dotyczące
jakieś zdjęcia, plus też
rolki, w których odpowiadają oni
na jakieś pytanie np. o ulubionych
uczestników poprzednich edycji, o ulubione
momenty z tych edycji, jakieś tam inne
ciekawostki ich dotyczące, ich słabości,
mocne strony, takie tam różne rzeczy.
Także znacie już mnie, wiecie, że lubię ten
reality show, więc czekam
z utęsknieniem.
A propos jeszcze reality shows,
to myślę, że możemy tutaj o tym powiedzieć,
taką polecajkę wam przekazać,
ponieważ, słuchajcie,
znalazłam podcast, który
trafił
w taką niszę w moim sercu,
bo ogólnie jest takie określenie
np. comfort food, czyli
takie jedzenie, które ludzie mogliby
jeść wielokrotnie, nawet
praktycznie codziennie, bo
ono sprawia, że czują się komfortowo.
I się nie znudzi.
Ono ich jakoś
uspokaja.
Ja mam takie swoje
komfort…
albo tak powiem,
taki comfort content w internecie,
może tak, czyli właśnie
te rzeczy, które mnie uspokajają,
które po prostu powinny być codziennie, odcinki pewnych
podcastów powinny być codziennie, żebym ja dobrze
funkcjonowała. I znalazłam ostatnio
taki podcast, tylko on niestety nie wypełni
tego, o co mi chodzi, żeby był codziennie, bo jest
raz, nawet nie na tydzień, tylko raz w miesiącu,
ale związany jest z mediami, nawet
przez sam tytuł, ponieważ tytuł brzmi
Ja mam w domu telewizor,
więc czy jest coś bardziej medialnego? Nie ma.
Podcast ten
prowadzą dwie panie, jest to Agnieszka Matan,
stand-uperka,
między innymi, bo wieloma rzeczami się zajmuje,
a wraz z nią również obracającoś
w podobnych komediowych przestrzeniach Joanna
Pawluśkiewicz. No i
to nie jest to, że one się tylko chwalą, że mają w domu
telewizor, no bo to…
nie one jedne, ale
one komentują programy typu reality shows,
bo faktycznie je oglądają
dokładnie i je komentują,
więc znajdziecie tam odcinki o
Żonie dla Polaka, o Śródeł Pierwszego Wyjrzenia,
o programie
Bogaty Dom, Biedny Dom, Damy i Wieśniaczki,
Życie na kredycie.
No…
Dla mnie to, mimo że, wiecie, znam te programy,
to jak ktoś właśnie w jakiś taki humorystyczny
sposób o tym opowie,
to właśnie mnie to wycisza.
To muszę dać suba. I warto
dać suba. Ja na YouTubie oglądam, nie wiem,
jak jest z ich obecnością w innych serwisach,
a mi się tak
przypadkowo właśnie Pani Matan na Facebooku
wyświetliła. Właśnie ostatnio oglądałem stand-up
Agnieszki Matan, także
stąd ją przede wszystkim
kojarzę. No, także
Halo Matan, to ogólnie
ona funkcjonuje pod taką nazwą i na
Facebooku i na YouTubie.
I myślę, że możemy polecić jeszcze jedną rzecz.
My się nie konsultowaliśmy w tej sprawie,
ale to, co Ci
podesłałam na YouTubie i to, co Ci polecam
oglądać od paru miesięcy,
no bo skoro na YouTubie jest… Generator frajdy, tak?
Nie, słuchajcie, tak, to jest
poważna sprawa. Jest
taki streamer,
czyli Pan, który siedzi
na Twitchu. Dobra, nie będziemy tłumaczyć wszystkich
pojęć, bo to za długo. Twitch to taki YouTube,
tylko mniej znany. I że
tam ludzie siedzą, np. grają w gry i
inni to oglądają. Ale też inne
rzeczy tam robią, np. komentują politykę,
jakieś programy, no cokolwiek. No i jest
taki streamer, który nazywa się Bartek Sitek.
Możecie go kojarzyć,
bo miał kiedyś podcast z jakim
Gargamelem, zanim Gargamela
skancelowali.
I Bartek
sobie działa dalej i właśnie
na tym Twitchu robi różne rzeczy, bo też właśnie
gra w gry. Ale też
lubuje się w oglądaniu starej telewizji
i kilka miesięcy temu stwierdził, że
takim tematem ciekawym jest oglądanie starych
teleturniejów. Znaczy starych, różnych
ogólnie polskich teleturniejów
i robienie tzw. ich tierlisty,
czyli ocena tych teleturniejów
i przyporządkowywanie ich do różnych
kategorii, które są super, a które
no to już jest rzeczywiście jakiś poziom
cokolwiek niski, ale
nawet te teleturnieje na niskim poziomie
potrafią dostarczyć nieco
radości tym swoim niskim poziomem.
No i te
jego streamy są oczywiście na Twitchu
jako całość, ale później te
fragmenty, w których komentuje teleturnieje,
już właśnie z wyciętymi
tymi kawałkami o grach itd., co
interesują mnie mniej, no więc te fragmenty
z komentowaniem teleturniejów są umieszczane na YouTube,
na kanale
Generator Frajdy Streamy. No i dlaczego
o tym mówimy? No bo wiecie, ogólnie
nagrań teleturniejów różnych, starych,
nowych jest po internecie trochę.
Są też pewnie takie, których
nagrania się nie uchowały za bardzo,
ale no trochę, w tym sensie, że
często to jest tak, że z danego teleturnieju
można jeden odcinek znaleźć, no ale w ogóle
on pozwala się wtedy przekonać, co to
jest za teleturniej i w ogóle
o co w nim chodziło. Chcielibyśmy więcej, no ale
to ogólnie mamy, co ludzie tam
pozgrywali z PAHS-ów.
No ale żeby móc oglądać
takie stare teleturnieje, to często trzeba
wiedzieć, gdzie szukać i czego szukać
przede wszystkim, bo jak kojarzymy jakiś teleturniej
z nazwy, to go poszukamy,
ale wiele jest na pewno takich, o których
nie mieliście pojęcia, bo są
one z jakichś telewizji regionalnych, bo są
one z lat dziewięćdziesiątych, a
społeczność Bartka Sitka jakoś pomogła mu to
wszystko zebrać, zebrać te nagrania, zebrać
te różne teleturnieje i on
nawet zrobili mu takie koło fortuny, że on tym
kręci, jest ta muzyczka
i zaawantuje o kasę i wtedy
wyskakuje mu teleturniej, który on ma oglądać
i ja też na to zawsze czekam,
bo dzięki temu poznaję programy,
o których nie miałam pojęcia.
Programy właśnie między innymi z telewizji
regionalnych. Ja jako osoba, która
nie miała kontaktu ze Śląskiem,
nie wiedziałam, nie zdawałam sobie sprawy
z fenomenu teleturnieju Telefoniada
w latach dziewięćdziesiątych, a bardzo to jest
ciekawe, żeby też sobie o tym poczytać.
No a ostatnio, bo ogólnie to
namawiam Michała do oglądania
tych zapisów na YouTubie już od paru
dobrych miesięcy, ale ostatnio nie wytrzymałam
i musiałam link podesłać
z komentarzem, który należałoby
wypikać na antenie, bo tam było
co to? Bi! Jest.
Tak to właśnie brzmiało, dlatego
że nigdy nie słyszałam
i nie miałam pojęcia, że w polskiej
telewizji był taki teleturniej, jak
Kat Gigant. Słuchajcie,
oglądałam to, bo tak trafiłam,
w niedzielę samego rana,
jak się obudziłam i ja już tak
myślałam, czy ja poprzedniego dnia spożyłam
coś i tego nie pamiętam?
O co w ogóle chodzi?
I że takie coś było w telewizji na początku
lat dziewięćdziesiątych, nie wiem,
nie jesteśmy w stanie tego opowiedzieć.
Nie, bo ja tego
też nie pamiętam w ogóle, żeby coś
takiego było, ale… To jest tak odklejone
coś w ogóle.
Jakieś wróżenie
z kineskopu.
Słuchajcie… Co tam się działo?
To był odcinek w klimacie
halloweenowym, to od tego trzeba zacząć.
Więc może inne odcinki
miały inny klimat, ale dzwonili
tam ludzie i gadał ten prowadzący
do nich, żeby przyłożyli rękę do
kineskopu i on powrócił i mówił, ale ty
nie przykładasz, nie przykładasz,
przyłóż rękę i to ja ci
teraz wydrukuję, to jest wydruk twojej ręki.
I potem tym wszystkim dzwoniącym
rozdawał koszulki, więc chyba ten
program istniał po to, żeby dać komuś
koszulkę w prezencie, a jeszcze między
tym wszystkim leciały teledyski.
Nic nie rozumiem zupełnie i to leciało w niedzielę rano
na początku lat dziewięćdziesiątych
w telewizyjnej dwójce, nazywało się Cantgigant.
No wygląda jak
wytwór naszej wyobraźni, ale
jak mnie nie wierzycie, to wejdźcie do Bartka Sitka.
Generator frajdy streamy,
może pamiętacie to, dawajcie
znać, inne tam są też różne, typu
plaster miodów, TV4
z początku lat dwutysięcznych, takie, które
możecie pamiętać, typu Halomiliard,
no ja tylko z nazwy znałam, ale
tam jest. Chciwość, czyli
rządza pieniądza oraz takie
stare też programy z PRL-u,
które są hybrydą
teleturnieju i czegoś tam jeszcze innego, typu
Małżeństwo Doskonałe z panem Jackiem
Fedorowiczem. To też jest trochę
dziwne
i trochę dystopijne, także
polecamy i czekamy też na
nowe zapisy u Bartka
i skoro jesteśmy w takim
surrealistycznym nastroju,
to mamy dla was jeszcze jedną bardzo ciekawą
informację, co
do której zapytałam Michała przed
audycją, czy chce
ją poruszyć.
Czy uważa, że warto.
Jak uważa, że warto,
to może, żeby przygotowała dla naszych słuchaczy.
A Michał powiedział, że tam, no jeszcze ma inne obowiązki,
więc jak się wyrobi, to zrobi. Więc ja mu napisałam,
że okej, mam chwilę, to zrobię,
ale cytat z naszego
komunikatora, taki nie po polsku ten cytat,
ale czytaj se to sam.
Więc teraz wam czytam.
To se przeczytam. Proszę bardzo.
Otóż, jak informują czytelnicy
Radio Polski, do
nadawanego w standardzie DVB-T
wrocławsko-świdnickiego
Multiplexu
MUX L4 dołączyła
dwunasta stacja. To
znana już z
MUX L1
Jeleniogórska telewizja Dami
dzieląca czas antenowy
z telewizją Bolesławiec.
Wśród pozostałych
jedenastu pozycji
znajdują się dwa strumienie w
rozdzielczości HD. Są to
Polsat oraz Echo
24 TV, a także
jeszcze na tym Multiplexie mamy
Mango, TV Okazję,
Pogoda 24,
TVC Super, Home TV,
Film Max, Junior Channel,
Power TV
i Stars TV, no ale…
Stars TV to niedługo
się będzie zwijać z tego
Multiplexu, jak i zresztą
z wszystkich innych, o czym
wspominaliśmy już jakiś czas temu.
Już rozumiecie czemu nie chciałam tego czytać
w ogóle. I co? I zawsze czytałem.
No i fajnie, że się cieszysz.
O ile o niektórych z tych stacji chociaż
słyszałam, ale nie oglądałam ich ani nie razu w życiu,
to Pogoda 24 to
przyznam, że upchnęło mi. Ale jest
to, mam takie wrażenie,
sposób na zrobienie kanału
telewizyjnego
niewielkimi kosztami.
Zastanawiam się, co tam się dzieje,
czy tam jest mapa pogody, po prostu 24
na dobę wyświetlana, czy ktoś tam
przez 24 godziny opowiada
o tym, co w pogodzie.
No jak było TVN Meteo,
no to oni też tam jakoś żyli, no.
Jak widać nie przeżyli, bo potem
to połączyli, żeby tam też były
treści jakieś o domu, o ogrodzie i
jakieś TVN. No ileż można o pogodzie, no.
Ale niektórzy mogą
24. Mogą.
Ale można też o miłości,
można tańczyć, jak nam miłość gra
i na tym koncercie nie wiemy, czy tańczył,
no bo od tego to będzie grupa taneczna i pewnie
Kaczorowska i Rogacewicz. No ale
śpiewał będzie na pewno pan Uniatowski
i on popełnił
był kiedyś taką piosenkę
miłosną zdecydowanie, bo w środku tych
innych artystów to trochę nie mam pomysłu, co oni będą
śpiewać, więc nie zdziwię się, jeżeli
tam jednak jakieś covery będą, no ale
pan Uniatowski ma swoją autorską
piosenkę o najprostszym,
ale zarazem najpiękniejszym miłosnym tytule,
jaki istnieje, czyli
Kocham Cię.
I to będzie nasze ostatnie wejście
i ono będzie takim wejściem łączonym,
bo będzie o
streamingu, ale i do radia
na moment wrócimy.
Tak, i to nie są takie jakieś
losowe tutaj połączenia,
tylko rzeczywiście połączenie zaistniało,
ale to się za moment wszystko wyjaśni.
O tym, że pójdziemy
w stronę streamingu w związku z premierą
pewnego nowego serialu, to już też
dawaliśmy znać w poprzednim tygodniu,
bo mamy następną produkcję, która
wpisuje się w trend obecny od jakiegoś
czasu, czyli
seriale, które nawiązują
do wydarzeń
historycznych, można by
rzec w tym sensie, że do faktów, które
miały miejsce jakiś czas temu
w naszym kraju,
choć być może nie wszyscy mają
ich świadomość, a jak nawet mieli, to
o nich zapomnieli, tak jak może nie wszyscy pamiętali
o Heweliuszu. Pewnie
też sporo osób nie wiedziało o
Czarnej Ospie,
wokół czego był skoncentrowany, a przynajmniej
udawał serial Czarna Śmierć, ale tam się tyle
wydarzyło rzeczy dziwnych, już średnio
związanych z tą epidemią, że
może już zapomnijmy o tym.
No i idziemy dalej w tę stronę, idzie w nią
Netflix za sprawą serialu
Ołowiane Dzieci.
Jest to opowieść inspirowana, tak jak powiedziałam,
prawdziwą historią z lat siedemdziesiątych,
która wydarzyła się na
Śląsku. Serial przedstawia
historię młodej lekarki, która
sprzeciwia się komunistycznemu
aparatowi, by ratować
zdrowie najmłodszych. Produkcja
inspirowana jest życiem dr
Jolanty Wadowskiej-Król,
która zdecydowała się nagłośnić
masowe przypadki ołowicy
wśród dzieci mieszkających
w pobliżu Huty Szopienice.
Czy to jest w ogóle zagadnienie,
z którym się zetknąłeś? Słyszałeś o nim?
Wiesz co? Kiedyś coś
o tym słyszałem, ale to jakoś mam
wrażenie, że nie jest temat,
a przynajmniej nie był do tej pory jakoś
mocno wyeksponowany. Gdzieś kiedyś
o tym słyszałem, ale to, tak jak mówię,
to zupełnie, zupełnie przy okazji.
No to teraz eksponowany
będzie, o czym też
na moment dopowiesz.
Też powstała książka Michała Jędryki
o tym samym tytule, czyli też,
jak rozumiem, ołowiane dzieci, a zatem
twórcy także odnosili się
do tego, co tam autor
zbadał.
W walce z systemem lekarkę
wspiera Wiesia
Wilczek, doświadczona
i zacięta pielęgniarka
z Szopienic. I teraz, jeżeli chodzi
właśnie o obsadę, bo to jeszcze nie padło,
to jeżeli chodzi
o Panią Jolantę Wadowską-Król,
o tę lekarkę, to w tej głównej roli, w serialu
występuje Joanna Kulik.
Jeżeli natomiast chodzi o Wiesię Wilczek,
to w tej roli zobaczymy
Panią Kingę Price, więc ta
obsada już tutaj się zaczyna,
myślę, że dla wielu przekonująco.
Co do tej Wiesi, to początkowo traktuje
Jolę jak obcą osobę z miasta,
ale czasem staje się jej
najbliższą sojuszniczką
i przewodniczką po świecie
hutników. Na horyzoncie
medycznego świata pojawia się
również profesor Berger,
w tej roli Agata Kulesza,
więc faktycznie ekipę zmontowali.
Jest to charyzmatyczna
i apodyktyczna szefowa kliniki
pediatrycznej, która balansuje
na krawędzi pomiędzy lojalnością
wobec systemu, dbaniem o
własne interesy, a lekarskim
obowiązkiem ratowania dzieci.
Niestety na drodze Wadowskiej-Król
stają wpływowi przedstawiciele
systemu, dla których ujawnienie
prawdy o hucie w Szopiennicach
jest dużym zagrożeniem.
Jednym z nich jest oficer
Służby Bezpieczeństwa Hubert Niedziela,
w tej roli Michał Żurawski,
który otrzymuje zadanie
ukrycia skandalu w hucie.
No to w sumie w Czarnej Śmierci też taki
zaczątek tej fabuły był, że chodzi o to, żeby to tam
ukryć, tę epidemię, ale
tam wszystkie inne
wątki przykryły to, co najważniejsze w tym serialu.
Polityczny wymiar historii
pogłębiają również działania
Zdzisława Grudnia, w tej roli
Zbigniew Zamachowski, który zrobi
wszystko, aby utrzymać władzę
i wpływy na Śląsku, a także
wojewody śląskiego Jerzego Ziętka,
Grago Marian Dziędziel,
człowieka rozdartego między politycznymi
interesami, a troską
o własną śląską
społeczność. Co też
warto podkreślić, to reżyser
tej produkcji jest nieprzypadkowy, jest
nim Maciej Pieprzyca,
który pochodzi z Górnego Śląska
i jest znany ze swojego
zainteresowania historią tego regionu.
Premiera w Netflixie ma
mieć miejsce 11 lutego,
czyli to jest
najbliższe co?
Co to jest za dzień? Tygodnia?
To będzie środa.
To będzie środa.
Bo piątek jest 13, to środa.
Tak, tak, tak, na to wychodzi, zgadza się.
Oni w ogóle
mają wrażenie, że dość często w środę wypuszczają
jakieś produkcje.
Ja się nauczyłam, że kanał plus w piątki,
ale tego jeszcze nie nauczyłam.
Netflix tak jakoś środy polubił.
No i jak się domyślamy,
tutaj pewnie polityka będzie taka, że wrzucą nam
całość od razu, bo nie wszystkie serwisy tak
robią. Raczej tak.
No bo HBO np. to udostępnia po odcinku.
Ten nieborok w piekle np.
no to tam, wiecie, w ostatnich tygodniach
po prostu każdy odcinek był udostępniany,
a Netflix chyba jednak inaczej do tego
podchodzi. Tak,
zazwyczaj udostępniają wszystko,
no chyba, że z jakiegoś powodu
coś jest dzielone, ale to
przynajmniej z tych produkcji, które ja oglądałem
to bardzo rzadko
coś takiego miało miejsce.
No a ludzie lubią binżować,
to im się to będzie podobało.
Zdecydowanie. No i liczymy,
że będzie, mimo cięć kosztów
jakichś tam w Netflixie, które występują,
to, że audiodeskrypcji
się tam doczekamy.
No, ja się szykuję,
bo interesują mnie te produkcje
oparte na faktach. Hewel już, jak wiemy,
chwycił, więc to też może podnosić
nasze oczekiwania, bo to to jakoś porównania będą się same
nasuwać. Obsada jest
rzeczywiście dobra tutaj, zgromadzona.
Także zapowiada się ciekawie,
no ale wiecie, to ukazanie
tego wszystkiego w serialu,
choćby było najwierniejsze,
jak się tutaj, no w Heweliuszu
się w miarę starali, w Czarnej Śmierci
no ale to telewizja polska
w likwidacji, więc tak to też
wychodzi, no ale to jednak
zawsze będzie miało jakiś element fabularyzowany.
I przy takiej okazji
fajnie jest sięgnąć
faktycznie do źródeł
i dowiedzieć się nieco więcej o tych
samych historycznych wydarzeniach
i tym tropem idzie Polskie Radio,
które już przy okazji też tych
poprzednich produkcji odpowiedziało
na to zainteresowanie, jakie się pojawiło
w społeczeństwie tymi wydarzeniami
i zrobiło swoje podcasty. No był ten
słynny podcast o Heweliuszu,
o Czarnej Ospie
także, no to i tutaj nie mogli
pozostać obojętni.
To prawda i Polskie Radio
właśnie stworzyło podcast
Ołowiane Dzieci.
Prawdziwa historia o epidemii
ołowicy w latach 70-tych
wśród dzieci
z katowickich Szopienic.
Autorką podcastu jest
Anna Kowalczyk, dziennikarka
radiowej Jedynki,
która już wcześniej zajmowała się
tym tematem.
Produkcja powstała na podstawie
archiwalnych nagrań oraz
relacji świadków i uczestników
wydarzeń.
Pani Anna dotarła do
dorosłych już dziś ołowianych
dzieci, które opowiedziały
o dorastaniu w zatrutych
ołowiem Szopienicach.
Pierwszy odcinek podcastu
Ołowiane Dzieci. Prawdziwa historia
zadebiutował
w czwartek. W czwartek, piątego lutego
można go
słuchać na stronie Polskiego Radia,
na YouTubie, Spotify oraz
Apple Podcast. Także
wszędzie, gdzie tylko chcecie
i podejrzewam, że w innych katalogach podcastowych
też również go
znajdziecie, jeżeli po prostu wolicie
na przykład jakieś inne źródła.
I dziś widziałam
wpis na temat tego podcastu
na takim profilu jak Pickout.
To taki dosyć popularny
komentator rzeczywistości,
ale też kultury, który oznaczył
to jako współpracę płatną, więc po prostu
Polskie Radio zwróciło się do niego w sprawie
promocji tej produkcji. No i fajnie,
żeby ludzie się dowiadywali, że te materiały
Polskiego Radia są, no bo one są
na pewno wartościowe, więc on tam też
napisał taki wniosek,
że można by to z jednej strony uznać,
że Polskie Radio idzie po
linii najmniejszego oporu i że bierze
się za te tematy, które są uchwytliwe.
No ale z drugiej strony właśnie
jeżeli robi to rzetelnie
i pozwala nam się dowiedzieć czegoś o
tym wydarzeniu, tak jak ono wyglądało
bez już tych, wiecie,
koloryzacji, jakie występują na ekranie,
no to fajnie, nie?
A zresztą może to w końcu
najwyższa pora, żeby Polskie Radio
przypomniało sobie, że w ogóle istnieje,
bo, no,
tak wyniki słuchalności
Polskiego Radia jako takiego
to nie napawają jakimś
szczególnym optymizmem, więc
może, może czas, aby
to zmienić i być może na przykład jeżeli
kogoś zaciekawią takie treści,
które są publikowane w internecie, to stwierdzi
i powie, ha, dobrze, to to Polskie Radio
to robi dobrą robotę, to ja może
przełączę się z RMFZ
albo innej Eski
na przykład na jedynkę.
Naprawdę sądzisz, że to tak będzie działało?
Wiesz co, jeżeli chociaż jedna na przykład
na sto osób by coś takiego zrobiła, albo na
tysiąc osób, no to zawsze mamy jakiś
wzrost. No czemu nie? No trzeba próbować.
No pewnie nie z Eski na jedynkę,
ale może jakieś tam inne przepływy
będą występować.
Ale nie tylko Polskie Radio
też idzie tym tropem, bo
w tym tygodniu w Radiu
357 w Placu na Rozdrożu
także było wydanie poświęcone
temu tematowi i tam
chyba nawet się pojawiła wspominana tutaj
Wiesława Wilczek, więc mogła opowiedzieć
o tych wydarzeniach z takiej historycznej
perspektywy. I tak oto zatoczyliśmy
koło, bo było Radio 357
na początku, pojawiło się u nas teraz
jako wzmianka. I tak oto
kończymy to wydanie, które zaraz skończymy
akcentem muzycznym.
Tak. No, słuchajcie
znalezienie piosenki na temat
ołowicy rozumiecie, że nie jest
zadaniem łatwym. Wiesz co?
Jest. Tylko jest.
Bo jak wpiszesz w naszą
radiową wyszukiwarkę ołowica, to znajdziesz
utwór ołowica zespołu SBB.
Ale tak jak ja Ci wczoraj napisałem, naprawdę
nie chcemy tego grać.
Jesteś jakimś hejterem SBB?
To się możesz pokłócić z naszymi kolegami niektórymi.
No to trudno, ale po prostu jak ja to usłyszałem
to stwierdziłem, że ja jestem muzycznie
tolerancyjny, ale chyba nie aż tak, żeby
to zagrać.
Taka po prostu muzyka eksperymentalna
bardzo, no co tu dużo mówić. To wyłączylibyście
to bardzo szybko.
No właśnie, a potem mamy inne
fajne piosenki. No ale wiesz, no oddająca
pewnie w charakterze, że każąca
sobie wyobrazić ten krajobraz,
ten pył, co się tam dostaje
do płuc i tak dalej.
Ten ciężki ołów.
Panczura zagramy i…
Motyw ołowiu był w polskich piosenkach.
Ale tak, czas ołowiu to nie o tym.
Ołów Grażyny Łobaszewskiej
jest o
kryzysie w związku, więc
nie ma wiele wspólnego z tym, o czym tutaj.
Dobrze, Michale, tłumacz się.
Broń teraz swojej idei.
Tak jak powiedziałem,
Panczura zagramy i będzie lepiej, bo
się pojawi na naszej antenie zespół
Zielone Żabki, ale to też nie będzie
piosenka o ołowiu tak bezpośrednio
i o ołowicy, chociaż słowo
ołowica tam się
pojawi w
refrenie, bo tu będzie
o gazetach. Zdaje się, że
gazety, przynajmniej
kiedyś, zawierały
w sobie jakieś tam śladowe ilości
ołowiu, a to na skutek farby drukarskiej.
I to też wcale nie było takie
zdrowe. Nie wiem, jak jest teraz, nie jestem
chemikiem, ale
chyba, chyba nadal tutaj
jednak związki tego materiału gdzieś tam
są obecne. Także dobrze, że teraz
wszystko jest w internecie.
A w ogóle to my nie mówimy o gazetach,
tylko o radiu i telewizji. Mówiliśmy
o tym w wydaniu, o numerze,
którego już nie powiem,
żeby nie próbować, ale mam
go w sercu. Mam go
w sercu. Nie powiem, bo
pewnie jeszcze usłyszę te cyfry w najbliższym czasie
w wielu różnych kontekstach, więc sobie pozostawię
ten niedosyt. Powiem po prostu,
że następne wydanie będzie miało numer 268
i… I będzie jak będzie.
Będzie, no mówię, nie obiecujemy,
ponieważ nie rzucamy słów na wiatr.
Będzie jak będzie.
Jakbym miała strzelać, to bym stawiała, że nie za tydzień,
tylko za dwa, ale ja już tak ileś razy stawiałam.
I co potem? Jakbym
sobie dała za to rękę uciąć,
to bym nie miała ręki. A mam dwie, a są mi potrzebne,
żebym chociażby mogła do Was czytać,
dla Was tutaj czytać, zagrać naszych notatek.
Jest też mi potrzebna głowa, żebym
mogła do Was mówić, żeby w kolejnych
wydaniach mogli do Was mówić. Michał Dziwisz.
i Mmilena Wiśniewska. Do usłyszenia.
Był to Tyflo Podcast.
Pierwszy polski podcast dla
niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków
Państwowego Funduszu Rehabilitacji
Osób Niepełnosprawnych.

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie www.tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.
Przekaż nam swoje 1,5% podatku 1,5 procent Logo FIRR Logo PFRON Logo Tyfloswiat.pl

Czym jest Tyflopodcast?

TyfloPodcast to zbiór instrukcji oraz poradników dla niewidomych lub słabowidzących użytkowników komputerów o zróżnicowanej wiedzy technicznej.

Prezentowane na tej stronie pomoce dźwiękowe wyjaśniają zarówno podstawowe problemy, jak i przedstawiają metody ułatwienia sobie pracy poprzez korzystanie z dobrodziejstw nowoczesnych technologii. Oprócz tego, Tyflopodcast prezentuje nowinki ze świata tyfloinformatyki w formie dźwiękowych prezentacji nowoczesnych urządzeń i programów. Wiele z nich dopiero znajduje sobie miejsce na polskim rynku.

Zapraszamy do słuchania przygotowywanych przez nas audycji i życzymy dobrego odbioru!

Tematyka

Pozycjonowanie i optymalizacja stron internetowych