RTV Odcinek nr 266 (wersja tekstowa)

Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
Co jest w telewizji grane? O czym radia szumią fale?
Jeśli wiedzieć będziesz chciał, włącz po prostu RTV.
W każdą sobotę od 16 na antenie Rapia DHT.
O aktualnych wydarzeniach związanych z radiem i telewizją
opowiedzą Milena Wiśniewska i Michał Dziwisz.
Nie wiem, czy też masz takie wrażenie, że ta piosenka to powstawała na równi
z jakimiś programami telewizyjnymi i to pierwszymi.
Sądząc po tych charakterystycznych trzaskach winylowej płyty
i to takiej też dawnej, dawnej.
No właśnie miałam o to spytać, bo nie wiedziałam, że my tutaj gdzieś
w redakcyjnych pomieszczeniach dysponujemy gramofonem,
bo jak rozumiem musiałeś taki sprzęt odpalić, żeby uruchomić płytę,
na której znalazła się piosenka, którą rozpoczęliśmy nasze dzisiejsze wydanie.
Wiesz co, ja wiem, że radio to jest teatr wyobraźni, ale powiem może tak krócej.
Na szczęście istnieją rekonstrukcje cyfrowe.
Tak, a my akurat posiadamy liczne sprzęty do nagrywania, ale jak rozumiem…
Gramofonu nie.
Ale gramofonu nie mamy.
Kolega Patryk to pewnie gdzieś tam trzyma jakiś gramofon i ewentualnie kolega Robert.
Tak, tak i to nie jeden pewnie gdzieś tam.
Także tutaj rzeczywiście, ale akurat ta piosenka jest jak najbardziej cyfrowa.
Z cyfrowego pliku to była Lolita Garrido la Televisión i to Hiszpania.
No na to wychodzi, tak by to nam brzmiało.
I tym rozpoczęliśmy, przywitaliśmy się z Wami w wydaniu, które ma jakiś na pewno numer
i Ty, Michale, na pewno wiesz, który to jest numer.
266.
Tak jest. I nasza obecność tutaj dziś może być dla niektórych trochę niespodziewana,
bo jeśli dobrze pamiętam, kiedy żegnaliśmy się w wydaniu poprzednim,
to mówiliśmy o tym, że w kolejnym tygodniu to tak może niekoniecznie się pojawiły na antenie,
może w następnym, że tutaj sprawa jest otwarta, ale jest kilka powodów,
dla których ta nasza obecność tutaj dzisiaj jest jak najbardziej uzasadniona.
Co prawda.
I dla których było nam tak prędko, żeby jednak zwiększać tę liczbę wydali na liczniku.
Jeden z nich jest taki, że, Michale, ja po prostu już mam to tak bardzo wryte w głowę,
po prostu bardzo chcę się zbliżyć do tego wydania, które będzie miało w sobie cyfry 6-7,
a to już niedługo.
No to za tydzień albo za dwa.
Nie musicie wiedzieć. Ja też nie do końca wiem, nie do końca rozumiem,
ale to już też chyba o tym mówiłam. Wracam od poniedziałku do pracy,
więc zobaczymy, czy w okresie ferii moda na losowe mówienie cyfry 6-7 po angielsku może przeminęła.
Wątpię po co.
Wiesz, jeżeli przeminęła, to całkiem możliwe, że przerodziła się w coś innego.
Jakąś nową.
I to może być jeszcze gorsze, tak. Albo jakiś nowy tzw. brain rot.
Tak jest. Także ja już jestem zbrain rotowana totalnie i dlatego mam cały czas w głowie to,
że zbliżamy się do tego wydania z 6-7 i na pewno bardzo to mnie ucieszy mimo wszystko,
chociaż mnie jednak trochę irytuje, kiedy słyszę to, ile ślady np. w ciągu lekcji.
A tak z ciekawości jeszcze cały czas tam jest, tak? Krokodilo tralala?
Czy już to przeszło? Czy jest pewnie na czasie?
Nie za bardzo. Ja tego już nie słyszę.
Okej.
No to 6-7…
Czyli brain roty to przemijają jednak.
Chyba tak. No chyba, że jeszcze może jakichś troszeczkę młodszych dzieci.
Ja z takimi małymi już nie mam do czynienia, które może jakoś oglądają te obrazki,
ale ja już tak często nie słyszę tych odniesień.
Chociaż nie, dobra, krokodilo może nie, ale obrazek z Tung, Tung, Tung, Sahur
zdarzyło mi się od ucznia niedawno dostać.
Właśnie, Tung, Tung, Tung jeszcze było, tak, tak.
Sahur.
Słuchajcie, gdybyśmy nie oglądali jakichś YouTube’ów, a Milena gdyby nie uczyła w szkole,
to prawdopodobnie też byśmy nie wiedzieli, o co chodzi.
I szczerze powiedziawszy, to jeżeli chodzi o te właśnie obrazki
i to, co tam się dzieje w warstwie wizualnej, to chyba też nie do końca wiemy,
co najwyżej te odgłosy, które temu towarzyszą.
No tak, możemy sobie opis przeczytać.
Michale, czy my tutaj przyszliśmy gadać o Brain Rotach?
Czy to jest program o jakichś zjawiskach internetowych, fenomenach?
No nie, to jest program…
Czasem też.
Fenomenie radia, telewizji, ale trochę faktycznie zahacza o internet.
No zaraz zahaczymy o internet.
Pewne fenomeny przechodzą ze świata internetu do telewizji.
Mimo, że najpierw twórcy tych fenomenów twierdzą, że niekoniecznie ta telewizja
im jest potrzebna, ale potem jak przychodzi co do czego, to jednak próbują w tej telewizji działać.
A rynek medialny po prostu chce ich zniszczyć.
Rynek medialny boi się konkurencji.
Nawet jeżeli może zarobić na tej konkurencji, to tak się boi Krzysztofa Stanowskiego.
Tak, ale to przypomnijmy, że też, o czym zaraz będzie mowa,
niekoniecznie sam twórca takiego fenomenu internetowego, który potem do telewizji trafia,
był inicjatorem tego trafienia, bo przecież to nie on wymyślił, żeby to była telewizja.
Mimo, on był inicjatorem, kokanat plus był inicjatorem.
Tak jest.
Dobrze, kochani, bo już tutaj zespoilowaliśmy.
Jeszcze, żeby dopełnić formalności, to przypomnijmy, że tej audycji nie prowadzą
Tung Tung Sahur i Bombardillo Crocodillo, tylko Michał Dziwisz.
I Milena Wiśniewska.
A teraz pojawi się dla nas kolejne nazwisko, czyli Krzysztof Stanowski, bo…
On z nami tej audycji nie prowadzi.
Nie, za wysokie progi na nasze małe, biedne nogi, my to jesteśmy pewnie już dla niego poniżej zera,
ale my tutaj powyżej jak najbardziej chcemy być dla was i zwiększać tę liczbę wydali
i liczbę słuchaczy na naszym liczniku, którzy mamy nadzieję, że z nami tutaj są,
bo jesteśmy na żywo, to też warto do nas pisać i zwiększać liczbę tych komentarzy,
chociażby w mediach społecznościowych, ale no właśnie.
Tydzień temu mówiliśmy, że nas tu nie będzie, od tego zaczęłam,
ale mnie już w zasadzie chodziło po głowie, że zbliża się pewna data,
z którą miało być związane pewne medialne wydarzenia,
ale tak jakoś może nie do końca się o tym mówiło, że to będzie,
to nie byłam pewna, czy faktycznie to się wydarzy w ten dzień i czy będziemy mieli o czym opowiedzieć,
czy będzie znany jakiś tam kształt, ale rzeczy zaczęła się kształtować w ciągu tygodnia
i zdradzamy naszą Radiową Kuchnię, wysłałam Michałowi taką wiadomość w jednym z komunikatorów,
nie pamiętam, czy to było jakoś na wysokości wtorku, czy środy,
że jednak chyba jakąś nie najdłuższą, ale audycję byśmy poprowadzili,
no bo zbliża się ten szczególny, ten 1 lutego i chcemy naszych słuchaczy o tym poinformować,
bo kiedy pojawia się nowa stacja telewizyjna, to warto byłoby o tym wiedzieć
i nie informować już o tym po czasie, ponieważ niektórzy by to chcieli śledzić
od samego początku, takie telewizyjne świry, jak to w ogóle było, jak wyglądał taki start.
No ale nie zgadniecie, co się wczoraj wydarzyło.
Powód, dla którego zaplanowaliśmy to nasze wydanie przede wszystkim,
stwierdziliśmy, że jednak nie ma co innych newsów odwlekać i trzeba to wydanie poprowadzić,
powód ten w pewnym sensie zniknął, był, bo to, co miało wystartować 1 lutego, nie wystartuje jednak.
Tutaj nie zdradzę naszej radiowej kuchni, jakim komunikatem, jaką wiadomością opatrzyłam ten news,
wysyłając to Michałowi na komunikatorze, ale to tak w wolnym tłumaczeniu,
że wszystko generalnie poszło w niwecz, bo my tutaj się nastawiliśmy…
Tak, to był taki cytat z elektrycznych gitar.
Tak, jak znacie, taka piosenka, byłem w Rio, byłem w Barrio, to stamtąd było to,
ale za chwilę ta myśl zniknęła, bo przecież tak czy inaczej, skoro tak się rzeczy potoczyły,
no to warto powiedzieć, wyjaśnić, dlaczego ten kanał z pewną cyfrą w nazwie, czyli kanał Zero,
nie wystartuje jednak 1 lutego, a też mamy inne informacje ważne, związane z tym, co w najbliższym czasie nas czeka,
dlatego dziś jesteśmy… Fajnie, że skończyliśmy wreszcie wstęp, super,
ale już w tym wstępie zaczęła się przewijać ta informacja kluczowa,
czyli jutro o godzinie 20 miała być właśnie ta godzina Zero, rzekłabym.
Pierwszy lutego, data nieprzypadkowa dla kanału Zero i Krzysztofa Stanowskiego,
bo dwa lata temu, 1 lutego, kanał Zero ruszył na YouTubie, stąd też były takie plany,
żeby i tym razem to była ta data najistotniejsza i te informacje już się pojawiały od wielu tygodni,
że to tak będzie. O tym, że to będzie start o godzinie 20, no to się dowiedzieliśmy w tym tygodniu,
że to się miało rozpocząć takim programem specjalnym na żywo.
Już była publikowana ramówka na ten właśnie pierwszy wieczór i następny dzień.
No i na przykład mnie to zastanowiło, że jeżeli chodzi o ten pierwszy wieczór,
to po tym programie na żywo miały być jakieś reportaże Marii Wiernikowskiej,
czyli jakieś takie rzeczy z odtworzenia, że oni tam nie planowali takiej fiesty, wiesz o co chodzi.
Wiesz co, jak ja czytałem tę ramówkę, to ja mam wrażenie i odniosłem takie wrażenie,
że tam większość tego materiału to będzie z odtworzenia.
Także, ale z drugiej strony, no też prawda jest taka, że Krzysztof Stanowski to wielokrotnie mówił,
że on tam do tej telewizji to tak podchodzi raczej z dystansem, że on wierzy w internet,
a nie w takie medium, jakim jest telewizja. Więc może dlatego, no trzeba coś zrobić,
żeby ludzie włączyli i żeby chcieli to oglądać i oglądać reklamy pomiędzy tym.
Właśnie tu reklamy będą kluczem, spoiler alert, ale może się nie przepracowujmy zbytnio,
tworząc treści dla tej odnogi telewizyjnej.
No ale narobił tych treści już trochę, które można pewnie emitować również z odtworzenia,
również po jakimś czasie, bo może niekoniecznie wiązują one do bieżączki,
no to niech to sobie tam emituje. Zresztą ramówkę mieliśmy tak naprawdę właśnie na ten pierwszy wieczór
i na poniedziałek, dalej jeszcze jej nie było. Także może jeszcze by nas czymś zaskoczył,
ale wczoraj nas zaskoczono czymś innym. Otóż informacją, że kanał Zero nie ruszy jednak 1 lutego.
Ha, czy to znaczy, że a, coś tam, może są jakieś usterki techniczne i ruszy 2 lutego, 3 lutego?
No nie, sprawa się wydaje bardziej odległa. Powiedzmy jeszcze o tym, jakie zapowiedzi się tam pojawiały
do umiejscowienia tego kanału u nadawców, no bo tu przede wszystkim była mowa o Kanal Plus
i o tym, że kanał, który ma w nazwie Zero miał być udostępniany na pozycji Zero,
ale nie dla wszystkich użytkowników, bo tam chodziło i pewnie to się nie zmieni, kiedy oni już ruszą wreszcie.
Tam była mowa o takich dekoderach podłączanych do internetu, były konkretnie podane typy tych dekoderów,
ale dla wszystkich pozostałych, no to już nie było takiej możliwości, więc tam numer 49.
Bo czemu nie, nie 67? Wyważony numer kanału dla jakiejś stacji młodzieżowej. 67 idealnie.
Natomiast tutaj miał być numer 49 i jeszcze Kanal Plus miał być, przepraszam, Kanal Zero miał być oferowany
u kilku innych nadawców, ale tego wątku chyba nie będziemy teraz poszerzać i rozwijać,
bo kiedy oni wreszcie ruszą, to to się jeszcze może zmienić, ta lista też się może poszerzyć,
tych nadawców, tych miejsc, z którymi Krzysztof Stanowski się dogada, tych operatorów, o to jest to słowo właśnie,
no ale czekać będziemy musieli prawdopodobnie trochę, jak to on powiedział, może miesiąc, może dwa.
Czyli w sumie nie wiadomo ile.
Tak, my już byśmy tutaj tak pięknie przygotowali, noteczka czekała, pioseneczka czekała.
Pioseneczka czekała.
Ona sobie poczeka, nie będziemy dzisiaj prezentować, ona musi poczekać na ten moment kluczowy, na tę godzinę zero.
No ale dobra, w takim razie w ogóle co się tutaj dzieje, co jest powodem, dla którego to co było już tak długo komunikowane,
że to będzie ten dzień, 1 lutego godzina 20, dlaczego to zostaje przesunięte na jakieś nieokreślone kiedyś.
No najpierw trafiłam na komunikat, który do wirtualnych mediów trafił od Piotra Kaniowskiego,
to jest rzecznik prasowy Kanal Plus Polska, ze względu na brak porozumienia z brokerem reklamowym
zaplanowany na 1 lutego start emisji kanału Zero TV został przeniesiony.
O nowej dacie rozpoczęcia emisji poinformujemy w osobnym komunikacie.
No ale to jest jeden komunikat, jedna informacja, mamy jednak bardziej rozbudowaną wypowiedź od samego stanu.
No i nie pozostaje mi nic innego, bo tutaj parafraza by nie oddała jak sądzę istoty rzeczy,
więc nie pozostaje mi nic innego jak zacytować to co Pan Stanowski napisał.
Zadziały się rzeczy, które moim zdaniem nie mają zbyt wiele wspólnego z przyzwoitością w biznesie.
Oczywiście od razu można było założyć, że przyzwoitość w biznesie nie istnieje.
Najpierw tło. Telewizja Zero powstała z inicjatywy Kanal Plus.
To Kanal Plus prowadził przygotowania do startu od strony technicznej.
A obowiązkiem kanału Zero było po prostu dostarczenie treści, które pozwolą zapełnić ramówkę.
Formalnym warunkiem niezbędnym do startu załącznikiem do umów było podpisanie przez Kanal Plus umowy z brokerem reklamowym.
Tym brokerem, z którym rozmowy podjęto siedem miesięcy temu był TVN Media.
TVN Media przez całe miesiące przekonywał, że będzie brokerem w nowym kanale.
Nie sygnalizował żadnych zagrożeń. Wynegocjowano umowę, która od dawna była gotowa do podpisu.
Z informacji jakie do nas teraz spłynęły wynika, że na kilkadziesiąt godzin przed startem Telewizji Zero
broker TVN Media poinformował, że nie podpisze umowy. Nie i już.
Osobiście, jako osoba z natury podejrzliwa, traktuję to jako celowy zabieg mający skomplikować biznesową sytuację kanału Zero.
Od razu zastrzegam, nie skomplikuje. Od początku komunikowałem, że kanał telewizyjny to po prostu dla nas nowy sposób na dystrybucję treści,
które i tak mamy zamiar produkować. Nasz partner Kanal Plus też został postawiony w niekomfortowej sytuacji
i pewnie będzie tę sytuację komunikował w nieco łagodniejszy sposób, ale ja postanowiłam przekazać wszystkim, jak to wygląda z mojej perspektywy.
To jest jedna rzecz. Druga rzecz jest taka, że oprócz tego, że o godzinie 20.00 w niedzielę i 1 lutego miał wystartować kanał Zero,
to jeszcze miał on coś wystartować, czyli portal Zero.pl. O jego załodze też się pisało w portalach medialnych,
by tak się tym szczegółowo nie zajmowaliśmy, no bo to jednak wszystko jest przestrzeń internetowa powiązana z telewizją,
no ale my się skupiamy przede wszystkim na tym, co telewizyjne.
Ale sporo znanych nazwisk tam się pojawi, to też prawda, chociażby.
Chociażby, tak, przekonujący. I w ogóle o nim przekonuję, że właśnie to jest taki trochę odrębny byt od samego kanału Zero.
No i Krzysztof Stanowski powiedział, tak, start portalu Zero.pl opóźni się o kilka dni.
W niedzielę o 20.00 chcieliśmy jednocześnie wystartować telewizję oraz portal Zero.pl.
Oba projekty w pewien sposób się łączą. Z uwagi na to, że telewizję, telewizji nie możemy wystartować i ten termin jest już dla nas niewiążący,
damy sobie kilka dni więcej na dodatkowe prace nad portalem.
Poprzednio zamysł był taki, aby ostatnie poprawki wprowadzać już na żywym organizmie, czyli po odpaleniu portalu, ale teraz nie jest to konieczne.
Ruszamy z portalem w ciągu kilku dni, dokładną datę będziemy komunikować, więc na pewno nie przegapicie.
No o tym jesteśmy akurat przekonani. Czy jakoś byś, Michale, chciał skomentować tę wypowiedź, tę sytuację?
Mnie bardzo zastanawia sytuacja, w której tak naprawdę dość istotną umowę związaną z reklamami trzyma się do podpisu tak naprawdę do ostatniej chwili.
Skoro umowa była rzeczywiście gotowa, przynajmniej tak twierdzi Krzysztof Stanowski, była już gotowa od wielu miesięcy, to mogło się okazać,
że albo jednak może ona była, może gotowa, był gotowy jakiś taki draft, ale jak to w przypadku umów bywa, był tak zwany ping-pong
pomiędzy działem prawnym jednej strony, czyli TVN-u, a działem prawnym drugiej strony, czyli Kanal+, albo po prostu rzeczywiście komuś naprawdę nie zależało na tym, żeby tę umowę podpisać.
Bo moim zdaniem to jest naprawdę bardzo dziwna sytuacja, w której tak ważny dokument podpisujesz na kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin przed startem jakiegoś kanału.
Tak, też mi to przeszło przez głowę. Tutaj jeszcze portal Wirtualne Media podkreśla, że pan Stanowski w zasadzie nie zdradził czemu akurat się zdecydował na współpracę z TVN Media
i przypomina, że np. prawicowe telewizje, nie wiem czy bym skojarzył jedno z drugim, to jest zaskakujące, czyli Republika i w Polsce24 współpracują z brokerem Polsat Media,
który obsługuje też stację z portfolio Kanal Plus Polska. No ale z jakiegoś powodu wybrali ten TVN, może to nie była dobra decyzja, może ktoś gada z tym Polsatem.
Może lepsze warunki finansowe wiesz, tam pewnie ofert ileś było na stole, przecież TVP też oferuje jakąś obsługę reklamową niektórych kanałów, no tylko Krzysztof Stanowski akurat za TVP to wybitnie nie przepada.
No ale właśnie za TVN też nie, szczególnie jeżeli już mamy iść w tę stronę, ale nie w tym raczej rzecz tylko w finansach tak jak mówisz.
To prawda.
No ale zgodnie z zasadą należy wysłuchać obu stron, biuro prasowe TVN Warner Bros Discovery przekazało Press Serviceowi komunikat dostępujący, prowadziliśmy rozmowy z Kanal Plus o sprzedaży reklam w kanale Zero TV.
Jednak po analizie potencjału komercyjnego nie zdecydowaliśmy się na podjęcie współpracy w tym zakresie. Ale to teraz się zorientowaliście, że nie ma potencjału?
No właśnie, właśnie.
Siedem miesięcy temu ponoć tam już było podpisywane? Jakoś tak dziwnie to wygląda i późno.
Jeszcze tak przy okazji pan Stanowski jedną rzecz ujawnił. Otóż w poniedziałek, drugiego lutego o dziewiątej w kanale Zero YouTube’owym, no bo innego nie będzie, ruszają poranne rozmowy.
Ich gospodarzami będą Agnieszka Burzyńska, Robert Mazurek, wspaniale, Jacek Prusinowski, no to o tym transferze do kanału Zero mówiliśmy i Grzegorz Stroczyński będzie też gospodarzem.
Ale nie teraz, bo dopiero od pierwszego marca. To też dane nazwisko, ale bardziej z prasy czy z internetu, no bo on tam działał w serwisie Gazeta.pl, a Gazeta.pl się teraz łączy z Wyborczą.
A Stroczyński w Wyborczej pracować nie chce i widocznie uznał, że już od tego wszystkiego woli Zero.pl, bo chyba jednak bardziej tam ma działać, ale jak widać w telewizji.
Tak więc sądzę, a propos tego co mówiliśmy, że może mało tych treści takich stricte premierowych i na żywo planowano do emisji w kanale Zero TV, no to tak mi się wydaje, że te rozmowy, skoro one ruszają właśnie teraz, no to one może miały też iść do telewizji.
Tak, prawdopodobnie tak, ale jest to taki element, który spokojnie też na YouTubie będzie można zrealizować, no i dzięki temu widzowie kanału Zero dostaną jakąś godzinę, czy tam ileś minut dodatkowego programu. Pytanie, czy to będzie w ramach poranka, czy jakiś taki osobny program, no bo oni tam z programem porannym startują o siódmej.
Tak, a w telewizji mieli w ogóle później startować, według tej ramówki opublikowanej na drugiego lutego, ale to wiecie, jeszcze mogło dojść do jakichś różnych wniosków, bo tak jak mówimy, nie wiemy kiedy to będzie. Adekwatne jest stałe powiedzenie Michała, że pożyjemy wiadomo co i Stanowski was zapewnia, że nie przegapicie tych wszystkich informacji, także my się możemy do tego dołączyć, bo trzymamy rękę na pulsie.
Ja wiesz co, a propos kanału Zero i a propos tego, że mieli nadawać w telewizji i mieli używać materiałów, które już zostały opublikowane na YouTubie, spotkałem się z taką bardzo ciekawą teorią i takim pytaniem rzuconym w świat, którego my, szczerze powiedziawszy, nie mamy jak zweryfikować jego słuszność bądź też nie.
Natomiast ja spotkałem się z takim pytaniem, jak oni sobie poradzą w warunkach telewizyjnych, gdzie jednak ten czas reklamowy jest odpowiednio reglamentowany, to nie jest tak, że możesz sobie tych reklam rzucać ile chcesz, jak oni sobie poradzą z tym bardzo intensywnym w kanale Zero lokowaniem różnego rodzaju produktów.
Tam przecież w trakcie programów to są różnego rodzaju materiały reklamowe różnych sponsorów i to jest norma. Dodatkowo tam się pojawiają reklamy jako takie, które gdzieś tam są w trakcie tych audycji. Tego jest bardzo, bardzo, bardzo dużo i w telewizji, w telewizyjnych warunkach trzeba to zdecydowanie byłoby jakoś ogarnąć, więc to też takie pytanie. Jak oni mieli zamiar sobie z tym poradzić?
No faktycznie, interesujące.
Ponoć właśnie na przykład któraś z tych prawicowych telewizji, ale może być też tak, że to dotyczy nadawania telewizji naziemnych, bo z Republiką chyba tak było, że oni nadając gdzieś tam na satelicie, na YouTubie i w tego typu miejscach to mogli więcej, a potem w multiplexie musieli bardzo dużo rzeczy,
które nadawali albo których chcieli użyć ponownie musieli dokonać tak zwanego bluru, czyli jakby wymazywać z tych materiałów. Także no to taka ciekawostka.
Natomiast Krzysztof Stanowski kiedyś, bo może już niektórzy zapomnieli, że było takie coś, dalej jest jak kanał sportowy i on był tam i zajmował się sportem.
Nie jest zresztą wykluczone, że w kanale Zero jakoś będą się pojawiały nawiązania do tego o czym będziemy mówić teraz, bo wybierzemy się w podróż sportową właśnie, a w zasadzie ta podróż planowana jest na 6 lutego i do 22 lutego ma potrwać.
Igrzyska olimpijskie. Niektórzy mówią, że nie wolno na to mówić olimpiada, ale w sumie już mam takie wrażenie, że i tak się mówi, nie ma co się upierać przy tym, że olimpiada to okres tam od jednych do drugich i tak dalej.
W języku chodzi o zrozumiałość, tak? Więc czy mówisz igrzyska, czy olimpiada, wszyscy wiemy o co chodzi.
Tak, no bo czytałam nawet ostatnio taki wpis Jacka Denela, do którego ktoś tam w internecie o to…
No właśnie ja też.
No i właśnie ten argument słuszny, że jak mamy konkurs matematyczny, to to jest olimpiada matematyczna, a nie igrzyska olimpijskie matematyczna, prawda?
Wiemy w każdym razie o co chodzi. Rywalizacja sportowa, olimpijski znicz, to wszystko.
I kto jest taki stary jak ja i pamięta pierwszą edycję programu Top Model, to może mu się nasunąć pewien okrzyk, który jest bardzo charakterystyczny dla jednego z ostatnich odcinków tego pierwszego sezonu,
kiedy dziewczyny albo tylko uczestniczki wtedy się wybrały na Fashion Week i jedna zakrzyknęła wtedy takie bardzo charakterystyczne, które przyszło do historii.
Jesteśmy w Mediolanie!
Tak, i właśnie tam potrwają tegoroczne zimowe igrzyska Mediolan Cortina.
One, tak jak wspomniałaś, od 6 do 22 lutego trwać będą, a w tym czasie sportowcy z 92 krajów rywalizować będą.
W 16 dyscyplinach sportowych i powalczą o 116 kompletów medali.
Po raz pierwszy w historii zimowych igrzysk do programu dołączono ski-alpinizm, czyli konkurencje łączące narciarstwo wysokogórskie ze wspinaczką na nartach.
Nawet ciężko mi jest to sobie wyobrazić, co oni tam będą tak naprawdę robić, ale będzie to naprawdę zapewne trudny wyczyn.
Międzynarodowy Komitet Olimpijski przyznał prawa do transmisji igrzysk na lata 2026-2032 wspólnie Europejskiej Unii Nadawców oraz koncernowi Warner Bros. Discovery.
W Polsce oznacza to, że zawody 25 zimowych igrzysk olimpijskich będzie można oglądać zarówno w telewizji polskiej jak i na platformach Warner Bros. Discovery, m.in. w stacjach Eurosport.
Prawa obu nadawców uzupełniają się i tak oto telewizja polska zapewni transmisje bezpłatne, a Warner Bros. Discovery obsłuży wszystko, no ale za to trzeba będzie zapłacić.
Publiczny nadawca pokaże na żywo konkurencje, w których startują reprezentanci Polski oraz inne najważniejsze finały olimpijskie.
Widzowie TVP zobaczą zatem m.in. zawody w skokach narciarskich, biegi biathlon, wyścigi łyżwiarstwa szybkiego, pokazy łyżwiarstwa figurowego, konkurencje narciarstwa alpejskiego i dowolnego, a także zmagania w short tracku, snowboardzie i kombinacji norweskiej oraz innych dyscyplinach z udziałem Polaków.
Transmisje będą dostępne w kanałach TVP1, TVP2 oraz w całodobowym kanale TVP Sport. Łącznie będzie to około 200 godzin transmisji z aren olimpijskich.
Telewizja Polska w programie pierwszym nada około 50 godzin transmisji, dwójka nada jakieś 10 godzin, a TVP Sport 140 godzin.
Faktycznie sumuje się do 200.
Tak, no to się zgadza. Główne anteny telewizji publicznej skupią się przede wszystkim na startach Polaków z powodu tak szerokiej relacji. Planowane są zmiany w układzie programów i m.in. niektóre stałe pozycje, takie jak serwis informacyjny 19.30 w TVP1. Nie przestanie mnie to bawić po prostu.
Znowu tu skutek.
Teraz sportowcy, teraz wszystko wina sportowców. Jakby nie mogli, słuchaj, o odpowiedniej godzinie walczyć o swoje.
No to prawda, ale to wiecie, to pewnie nie będzie tak, że każdego dokładnie dnia te zmiany będą, bo to różnie się może układać. Nie przeglądaliśmy tak co do dnia, ale w każdym razie jak Was akurat interesuje kwestia, że chcecie obejrzeć 19.30, bo to jest dla Was informacyjne podsumowanie dnia, które śledzicie,
to warto akurat po prostu to sobie sprawdzać, czy w danym dniu będzie punktualnie, czy może o 19.15, albo 19.40, bo tak.
Tak, a wszystko można to sprawdzić w aplikacji programista, którą polecam, bo sam ją zrobiłem po reklamie.
No, fajne.
Tak. I wracamy do informacji o igrzyskach.
To autopromocja.
To będzie można je śledzić w technologii 4K na stronie tvpsport.pl i w aplikacji mobilnej.
Przygotowano też specjalny mobilny serwis internetowy.
Część dyscyplin, skoki narciarskie, biathlon, łyżwiarstwo szybkie i short track, będzie relacjonowana bezpośrednio z Włoch.
Natomiast pozostałe dyscypliny sportowe skomentuje ekipa w warszawskim studiu telewizji polskiej.
I tak, skoki narciarskie dla telewizji polskiej skomentuje Marek Rudziński, a łyżwiarstwo szybkie i short track Piotr Dębowski i Zbigniew Bródka.
To jest zawodnik. Mamy tutaj właśnie takie wsparcie, że do komentatorów będą dołączać też eksperci, którzy sami mieli okazję się w latach ubiegłych mierzyć w tych dyscyplinach, których możemy kojarzyć.
Tak jest. Ponadto Marek Rudziński wraz z Piotrem Sobczyńskim zrelacjonuje ceremonię otwarcia i zamknięcia igrzysk.
Tak, kombinację norweską skomentują Mateusz Lele i Rudziński, tak, a Biatlon Piotr Sobczyński i Weronika Nowakowska.
Czyli też dawna zawodniczka.
Zgadza się. Łyżwiarstwo figurowe z Warszawy skomentuje Przemysław Babiasz. Będzie on także jednym z prowadzących olimpijskiego studia i ekspertem przy okazji skoków narciarskich.
A szkoda, że nie poprowadzi ceremonii otwarcia jednak. Ja jakąś wizję komunizmu niestety liczyłam.
Tak, i będzie też Paulina Chylewska prowadzić te wydarzenia. Jeżeli chodzi o relacje w telewizji polskiej, to będą one realizowane w jakości HD.
Zrezygnowano z uruchomienia dedykowanego kanału TVP4K ze względu na wysokie koszty, więc to będzie można sobie w internecie w lepszej jakości gdzieś tam to ewentualnie obejrzeć, jeżeli będziecie mieć na to ochotę.
I tu też wchodzą ograniczenia sublicencji, no więc to jest wiadomo kwestia po prostu pieniędzy, a teraz TVP tam w stanie likwidacji to wiadomo trzeba liczyć każdy grosz.
Telewizja Polska przygotowała także specjalne programy studyjne i serwisy informacyjne związane z igrzyskami.
Codzienny serwis sportowy, czyli sport w TVP1 o godzinie 25 i wieczorny magazyn olimpijski wieczór o godzinie 23.
I te programy podsumują najważniejsze wydarzenia każdego dnia, natomiast rano o godzinie 9 w TVP Sport nadany będzie program olimpijski poranek, a w ciągu dnia widzowie zobaczą magazyn Halo tu Mediolan.
Mi się to kojarzy z Halo tu Polsat.
To prawda, ale to nie w Polsacie tylko w TVP1 i TVP Sport. On będzie emitowany i pokazywany będzie o różnych godzinach.
Natomiast co tam u konkurenta, który pokaże więcej?
Warner Bros. Discovery, czyli właściciel Eurosportu zapewni równolegle pełną relację ze wszystkich dyscyplin.
Nadawca ten dysponując pełnymi prawami do płatnej telewizji i streamingu zapowiada transmisję każdej sekundy olimpijskiej rywalizacji.
Tym samym widzowie posiadający dostęp do pakietów Eurosport lub subskrypcji HBO Max zobaczą wszystkie konkurencje, również te, których nie obejmuje transmisja na antenie TVP.
Na przykład eliminacje i mecze bez polskich reprezentantów, turnieje curlingowe czy hokejowe i tym podobne.
Transmisje na żywo przewidziano w kanałach Eurosport 1 i 2, na platformach Player i HBO Max.
Oprócz kanałów Eurosportu dostępne będą dodatkowe streamy, które będą realizowane za ryn i grzysk, jedynie za pomocą kanału Eurosport 4K.
I tam właśnie będą dostępne transmisje właśnie w tej wyższej jakości i to będzie tylko w kanale Eurosport 4K, chociaż tu nawet Ultra HD widzę ten opis.
Także no będzie to rzeczywiście coś za co być może jeżeli posługujecie się wzrokiem warto zapłacić.
Dzięki globalnym prawom Warner Bros. Discovery 6 lutego o godzinie 19.55 w TVP1 i w Eurosporcie 1 będzie można obejrzeć ceremonię otwarcia.
Po raz pierwszy w historii ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich odbędzie się równocześnie w kilku miejscach.
Główną jej areną będzie stadion San Siro w Mediolanie.
Uroczystości zaplanowane zostały także na obiektach w Cortinie, Tampezzo, Predazco i Livigno.
Pewnie nie tak się mówi.
Tak, ale…
Nieważne.
Idziemy dalej.
Twórcy zabiorą nas w podróż opowiadającą o włoskiej historii, tradycji i kulturze oraz postaciach, które rozsławiły ten kraj.
No brakuje tu pana babiarza. Naprawdę.
Oj tak.
Będą to takie postaci jak chociażby Leonardo da Vinci czy Giorgio Armani.
Na scenie wystąpią światowej sławy muzycy, m.in. Andrea Bocelli i Bariah Carey.
Zapalone zostaną również dwa znicze olimpijskie.
Jeden zapłonie w pobliżu łuku pokoju w Mediolanie, a drugi na Piazza Angelo di Boda Cortinie, Tampezzo.
Także dziać się będzie naprawdę dużo i myślę, że przedstawiliśmy Wam informacje na temat igrzysk olimpijskich.
Jeżeli jesteście miłośnikami sportu, to pewnie już niedługo będziecie mieli co oglądać.
No to pytanie. Będziesz zerkać czy będziesz się irytować, że Ci ramówkę popsuli i klanu nie dali?
No to jeszcze muszę się przyjrzeć jak bardzo to będzie dotkliwe dla klanu, bo przyznam, że nie sprawdziłam
czy tylko na 19.30 czy klan nam tam też będą wypychać, ale może coś takiego się zdarzyć.
Myślę, że ani jedno ani drugie, bo rozumiem, że to jest ważne, że to jest raz na cztery lata.
Bez bolka i kogutków serio przeżyję, może nawet będę zdrowsza psychicznie, ale ponieważ nie jest to w obszarze moich zainteresowań,
to oglądać nie muszę, ale wydawajcie znać.
Jeżeli w ogóle planujecie to oglądać, to na jakie dyscypliny czekacie? Gdzie zamierzacie śledzić?
Czyli czy Eurosport i to co jest od Warner Bros. Discovery, czy jednak kanały otwarte TVP?
No i w jakich dyscyplinach ewentualnie moglibyśmy się spodziewać medali?
Bo chyba jeżeli chodzi o zimowe igrzyska, to co do ostatnich edycji to jakoś tak nie było najobficiej,
ale życzymy, żeby w tym roku to się odwróciło.
No może chociaż w tych skokach, żeby coś się udało, tak?
No tam chyba też jakoś tak, nie wiem czy to się zapowiada, jakieś takie informacje do mnie docierają,
ale tutaj nie jestem specjalistką już od lat.
Natomiast jeżeli chodzi o muzyczny komentarz, no to wiecie, piosenek o sporcie już parę graliśmy,
więc pomyśleliśmy sobie, że dobrym pomysłem byłoby zabranie Was właśnie do tej lokalizacji,
do której nas zabiorą same igrzyska, żebyśmy byli w Mediolanie,
parafrazując klasyka, i tak zadałam Michałowi takie zadanie domowe, żeby poszukał,
czy jest jakaś piosenka, która właśnie z Mediolanem się kojarzy.
Poszperał, poszperał i coś dla Was znalazł.
Tak jest, to jest piosenka z lat trzydziestych, oryginalnie stworzona właśnie w tym okresie.
To nie jest najstarsza piosenka, jaką dzisiaj usłyszycie, najstarszy utwór, dzieło, akcent muzyczny.
Tak, tak, tak, tak jest. Dokładnie. Natomiast…
Jabella Madunina, i znowu mam nadzieję, że wymawiam to prawidłowo.
Roberto, w razie czego, jeżeli nas słucha, to na uwagi, pozdrawiamy.
Tak, to nam tu skoryguje tę wymowę.
I to właśnie piosenka, która się ponoć bardzo kojarzy z Mediolanem.
No to posłuchajcie, my zagramy Wam taką nieco nowszą, dosyć syntetyczną wersję.
RTV. O radiu i telewizji wiemy wszystko.
Emocje sportowe za nami, w informacjach, a oczywiście na żywo to dopiero przed nami.
Tu słusznie nasz słuchacz Dawid zauważył, że w TVP to możemy jeszcze liczyć na audiodeskrypcję.
No i rzeczywiście, fajnie by było, żeby te wszystkie rzeczy, które będą transmitowane przez publicznego nadawcę,
do tej audiodeskrypcji się doczekały. Czy tak będzie? No ciekawe, ciekawe.
Bardzo. Natomiast taka mnie tutaj myśl naszła, no bo ty miałeś okazję być w swoim życiu we Włoszech, w Mediolanie, nie przypominam sobie.
Nigdy, nigdy.
Chyba nie, ja też, też mnie tam jeszcze życie nie zaprowadziło.
A ciekawa jestem, czy w Mediolanie okazję miał być nasz kolejny bohater, czyli Wolfgang Amadeusz Mozart, tego się tu nie spodziewaliście.
Niewykluczone, że tak, bo jego dzieciństwo było wypełnione podróżami.
Dlatego, że on był już od wczesnego dzieciństwa taką osobą przejawiającą bardzo duże, nieprzeciętne muzyczne uzdolnienia, co dostrzegł jego ojciec.
I wraz z nimi jego siostrą jeździli po wielu europejskich miastach i prezentowali właśnie te talenty.
Także nie jest wykluczone, że jednym z takich celów podróży był Mediolan i Mozart na pewno wiele takich podróży w swoim życiu odbył.
Natomiast radiowa dwójka zabiera nas w 17 podróży Mozarta.
Taka jakaś liczba.
Sporo ich.
Całkiem tutaj ich sporo.
Pewnie związane, jak sądzę, po prostu z liczbą odcinków, jakie przewidziano w tym nowym cyklu.
No nie spodziewaliście się tu dwójki, ona jest tu rzadko, ale bywa, ale jest.
No i to jest właśnie dobra okazja.
W związku z tą audycją, która już ruszyła na antenie wczoraj, a jej gospodarzem jest pan Ireneusz Dębowski.
Nowa audycja w ramówce programu Drugiego Polskiego Radia będzie nadawana w piątkowe wieczory o godzinie 19.10.
No i pierwszy odcinek był wczoraj 30 stycznia.
Cykl poświęcony Wiedeńskiemu Klasykowi będzie dostępny także w formie podcastu na stronie Polskiego Radia.
Także nic straconego, no nie jest tak, że ominęła Was jedna podróż w Mocartach, Wam zostało szesnaście.
Można nadrabiać.
Czego możemy się tutaj spodziewać?
W programie nie zabraknie fascynujących podróży śladami rodziny Mocartów, opowiedzianych ich własnymi słowami.
Za pośrednictwem listów Leopolda Mocarta, czyli to jest ojciec Wolfganga, samego Wolfganga będą też listy.
To chyba będzie ta siostra właśnie i Konstancji to na pewno była żona Wolfganga Amadeusza.
I te listy przeniosą słuchaczy w najważniejsze momenty kariery artysty, którego niezwykły talent na trwałe odmienił europejską muzykę.
No a ten życiorys przecież jest ciekawy. Kto oglądał film Amadeusz chociażby, jeżeli nawet nie ma jakiejś takiej wiedzy naukowej,
jeżeli ktoś się zetknął z tym filmem, no to jakąś tam wiedzę na temat tego życiorysu może mieć.
Wiadomo, że film tojowo tam koloryzował, a też i nie wszystko możemy po latach wiedzieć.
No ale ta kariera, to życie nie za długie. Jak zawsze omawiam z dziećmi historię Mocarta i dochodzimy do tego, daję im takie zadanie,
po prostu łączę różne przedmioty ze sobą, podaję im daty narodzin i śmierci i proszę, żeby policzyli ile Mocart lat żył.
No to jak już dochodzimy do tego, że trzydzieści pięć, to zawsze pytam, czy to długo. Różne są odpowiedzi, powiem Ci.
Różne, ale są też takie, że to jest długo. To jest trochę takie martwiące, no. Ale tak, rozumiem, oni mają inną perspektywę.
Z mojej perspektywy bardzo.
No więc właśnie. No i to życie, które mimo bogactwa, mimo dużej ilości pieniędzy skończyło się jak się skończyło,
czyli odpływieniem tego bogactwa i po prostu biedą, a mimo wszystko jednak ta sława przetrwała i przetrwały utwory, no to to rzeczywiście jest interesujące.
A przewodnikiem po tym świecie Mocartów będzie wspomniany Ireneusz Dębowski. To jest tłumacz i redaktor tych właśnie listów, o których wspomniałam,
który z pasją i znawstwem odkryje nieznane konteksty oraz historie związane z życiem kompozytora.
Także jeszcze raz przypomnijmy, piątkowe wieczory po godzinie 19.10 można spędzić z Radiową Dwójką i z Mocartem właśnie.
I tak moi drodzy, to się zaraz wydarzy za moment, ale jeszcze nie teraz. Również kilka minut z Mocartem spędzicie na antenie Radia DHT,
ale zanim to, to jeszcze jedna informacja radiowa o pewnym cyklu, tym razem w Radiu Tok FM.
Zgadza się, bo teraz właśnie do tej stacji się przenosimy. No i właśnie Radio Tok FM od lutego wprowadza do ramówki audycję zatytułowaną
Tu jest Unia, to program o wpływie Unii Europejskiej na życie Polaków. Jak zapowiada rozgłośnia, Tu jest Unia to program, który faktami i konkretnymi przykładami
ma pokazywać jak członkowstwo w Unii Europejskiej zmieniło Polskę i podniosło standard życia obywateli.
Wśród tematów poruszanych w audycji znajdą się m.in. rozbudowa autostrad, program Erasmus, wpływ Unii Europejskiej na rynek pracy w Polsce,
jednolity roaming na terenie całej Unii Europejskiej oraz porównanie sytuacji Polski i Wielkiej Brytanii w latach 2004-2026.
Audycję Tu jest Unia poprowadzi dziennikarz Tok FM, Tomasz Orchowski. Program będzie emitowany przez cały luty od poniedziałku do piątku dwa razy dziennie o godzinie 13.15 i 16.43.
O, no myślałam, że takie godziny są tylko w Polskim Radiu 24.
Nie, w Tok FM też, też.
Żeby pojawiać, ten pan ma na imię Tomasz, to nie jest tak ze Michał Sepleni i nie wymawia już szy, tylko to jest faktycznie Tomasz, w sensie Thomas.
Więc jakieś tutaj ma pewnie korzenie poza polską, ale przyznam, że nie kojarzyłam wcześniej tego prowadzącego, ale na pewno fajnie, że ta audycja jest.
Spotkałam się z takim komentarzem gdzieś w przestrzeni internetowej, że teraz jest taki czas, że w obliczu tych eurosceptycznych nastrojów powinno powrócić Europa da się lubić.
Więc nie mamy Europa da się lubić, mamy za to właśnie ten cykl w Tok FM. Nie wraca Europa da się lubić, ale wraca Kocham Cię Polską.
Tak, tak. To i może Europa da się lubić powróci.
Ale jest to może w jakiś tam sposób znamienne, ale o tym więcej w okolicach wiosny.
Marzena Rogalska, która była jedną z kapitanek drużyn ma teraz być prowadzącą tego wszystkiego.
To jeszcze przed nami, więc do tego nawiążemy, ale teraz nawiązać musimy do tych podróży.
Mozarta. Jest teraz taki trend, on już może trochę się kończy, ale na początku roku 2026 był bardzo silny w social mediach, czyli wspominanie tego, co działo się równe 10 lat temu.
Co to trudno uwierzyć, że to już 10 lat minęło od 2016 roku.
No i ja oczywiście nie przystąpiłam do tego, bo nie jestem taką osobą, która by uprawiała taki ekshibicjonizm i nie pisze tyle rzeczy w social mediach.
Ale od razu się pojawiły takie myśli. Inni przywoływali, od razu się pojawiły takie myśli, co to było w tym 2016.
I nie chcecie, żebym ogólnie jakoś wspominała ten rok bogato, bo mam w swojej głowie dużo wspomnień takich na zasadzie, boże, cringe.
Ale z takich dobrych rzeczy z tego roku, które fajnie wspominam, to jest właśnie to, że wtedy miałam okazję z chórem śpiewać rekwiem Mozarta.
Także właśnie nawiązała, bo ogólnie co prawda twórczość Mozarta może nie jest tą, po którą sięgam najczęściej.
I pewnie dałoby się wybrać tutaj jakiś jej fragment weselszy, bo takich przecież Mozarta jako taki muzyczny żartowniś ma sporo w swojej twórczości.
Ale wybrałam to, co jest mi najbliższe, bo miałam okazję coś śpiewać i fajnie było.
A poza tym jest to po prostu ładne i was w taki nastrojowy klimat wprowadzi.
My jesteśmy z tego znani, że łączymy różne klimaty muzyczne, czego damy wyraz po kolejnym wejściu.
No ale teraz oddajmy się właśnie temu nastrojowi, no takiemu może trochę smutnemu, ale jeżeli może nie znacie tego, to wam się spodoba.
Jakoś to was przekona. Do tej muzyki fragment rekwiem, czyli mszy żałobnej ostatniego dzieła Mozarta,
które było też zresztą ukończone przez jego uczniów, bo on już sam nie był w stanie dopisać wszystkiego w partyturze.
I jeden z najsłynniejszych wycinków tego dzieła, czyli Lakrimoza.
Patrzę sobie na naszą playlistę, czym my zakończymy to dzisiejsze 266. wydanie programu RTV.
I tak sobie myślę, że u nas naprawdę panuje eklektyzm muzyczny.
Powiem tak, cieszcie się, że między jednym utworem, a drugim będzie jednak wejście.
Tak.
Gdyby nie nasze gadanie, to efekt byłby z pewnością niezapomniany.
Ja bym to zmiksował, dałbym radę.
Wiem, natomiast oczywiście muzyka tu jest jednak dodatkiem, wypełnieniem.
O nasze gadanie chodzi, którego nam tutaj jeszcze zostało, tak jak powiedziałeś, jedno wejście, w którym sobie trochę wybiegniemy naprzód.
Ale tak to się nam ułożyło, trochę przez Krzysztofa Stanowskiego i tego, i brokera reklamowego TVN Media, bo tu właśnie były inne plany.
Mieliśmy grać inną pioseneczkę i wtedy już może wejść byłoby mniej, a z jednymi informacjami byśmy troszeczkę poczekali, ale nie ma tego złego.
Przekażemy Wam już teraz z pewnym wyprzedzeniem kwestie dotyczące właśnie TVN-u, ale nie już w kontekście brokera reklamowego, tylko oferty samego głównego TVN-u.
Bo, no powiedzmy to wprost, wiosna jeszcze nie idzie, więc o starcie ramówek wiosennych trudno powiedzieć, ale jest taki jakiś plebiscyzm od kilku lat,
takie, wiecie, ścigają się te stacje, kto prędzej wdroży jakieś nowości do ramówek.
I TVN postanowił rozpocząć już powoli, powoli wkraczanie z tym, co nowe od poniedziałku, ale uwaga, nie tego najbliższego, właśnie nie od 2 lutego, tylko od 9 lutego.
Dlatego mówię o tym celowo, że teraz z wyprzedzeniem wam podajemy te informacje, no ale tak to się nam jakoś ułożyło, potem możemy tych wieści nie nazbierać, nie wiem jak będzie z naszą obecnością za tydzień.
Dlatego informujemy już was o tym teraz, co od 9 lutego w TVN-ie będzie.
To nie jest tak, że oni już całą swoją wiosenną ramówkę od wtedy wdrażają, ale ruszają pasmo wieczorne.
No i dobrze, bo ja osobiście nie lubię tego martwego okresu w mediach, kiedy trochę średnio jest co oglądać, kiedy wypełnia się ramówkę również wieczorami filmami i powtórkami, a potem właśnie jest tak bogato, że trochę nie wiadomo w co ręce włożyć.
Więc okej, że teraz TVN zaczyna, ale też dobrze, że nie wprowadza właśnie wszystkiego od razu i to napięcie nam stopniuje.
To, co wprowadzają po pierwsze, to jest pozycja już widzom znana, to czego my akurat nie oglądamy, ale wielu widzom to się całkiem spodobało, czyli ten turniej The Floor wraca 9 lutego.
Wtedy właśnie będzie miał premierę nowy sezon i nie zabraknie w nim nowości i niespodzianek.
Są one takie, że po trzech wygranych pojedynkach uczestnik będzie miał możliwość, by wybrać pomiędzy dwoma bonusami. Znanym już złotym kwadratem, a nowością, którą jest kradzież kategorii.
Pojawi się również ukryty kwadrat. Na podłodze pod jednym z pól będzie znajdowała się dodatkowa wygrana w wysokości 50 tysięcy złotych.
Wylosowanie przez podłogę tego pola lub przejęcie go w pojedynku będzie oznaczało zdobycie nagrody.
To faktycznie brzmi tak całkiem…
Interesująco, tak.
Ciekawie. No to doda jakieś dynamiki gry, bo 50 tysięcy to już istnieje lada. Wiosną na antenie TVN pokazane zostaną aż trzy nowe sezony The Floor, czyli łącznie widzowie zobaczą 60 odcinków.
A więc tak jak to było jesienią, a zatem to jest w zasadzie, że wkracza nam 9 lutego na podłogę setka nowych zawodników.
Mamy tych 20 odcinków emitowanych od poniedziałku do czwartku, oczywiście o godzinie 20.55. To się nie zmienia.
I jak się to skończy, no to rozpoczyna się kolejna seria z nową setką i tak łącznie trzy razy.
Dlatego to tak wychodzi, że w jednym sezonie ramówkowym możemy mieć aż trzy odsłony po 20 odcinków.
Każda, właśnie 60 odcinków. Trudna ta matematyka. A jak jeszcze dodamy do tego, że 100 uczestników i że jakieś pola magiczne, tu 50 tysięcy i tak dalej.
To sporo się tych liczb robi. Nad tym wszystkim czuwać ma niezmiennie Mikołaj Roznerski.
Ale oprócz tego jeszcze na widzów czekać ma odcinek specjalny z udziałem gwiazd i influencerów.
Ci influencerzy tutaj są chyba kluczowi. Nie wiemy kiedy on zostanie pokazany.
Mam swój typ, no bo skoro to jest ramówka wiosenna, no to kiedy byśmy się, Michale, spodziewali odcinka specjalnego?
W okolicy wielkanocnej.
No, ja stawiam konkretnie na poniedziałek wielkanocny, żeby zapamiętać, że to tak się może skończyć.
Ale na wszelki wypadek, gdyby to na przykład nie było w ten poniedziałek, tylko w jakiś losowy dzień i byśmy to przegapili, to odnotujemy, bo już wiadomo kto w tym odcinku wystąpi,
że będą to nie setka celebrytów, czyli jakoś to będzie podłoga w wersji zminiaturyzowanej.
Będą to Izak Szan, Maria Jeleniewska, Michelle Moran, Sandra, Milviv Baron, czyli w sumie chyba znowu ona się teraz nazywa Kubicka.
To wiecie, ta słynna, co macze sprzedawała w Warszawie i była krytykowana, że niedobra ta macze.
Ona już teraz w Warszawie nie będzie jej sprzedawać, tylko będzie robiała tur z tą maczą po polskich miastach.
No takich mam celebrytów. Wiktoria Gąsiewska, Adrian Rokowski, tego nie znam. On tu jest przedstawiony jako pasofix, dalej nic mi to nie mówi.
Dominik Wiencek, to ten, on jest chyba jakimś stylistą, ale też nagrywa z Pauliną Mikłą teraz jakieś fragmenty do sąsiadów śmieszkowe.
Tak, jakieś takie rolki.
Bartek Kubicki, to też go nie znam. I Ines Lis, ostatnio poznałam, to jest też influencerka. I ona ma związek z kolejną modną rzeczą wśród dzieci.
Bo chodzi o to, że Ines Lis wystąpiła w jakimś takim programie kulinarnym, nie wiem czy to było na YouTubie, czy gdzieś, czy na TikToku.
To się chyba nazywała Koleżanka Zapłaci. I ona tam gotowała, znaczy robiła cynamonki konkretnie. Robiła to z Mikołajem Bagińskim, tym, który ostatnio wygrał Teniec z Gwiazdami.
No i wiecie, robiła te cynamonki i w pewnym momencie rzuciła taką kwestię, no bo już je wkładała właśnie tam, gdzie należy je włożyć, żeby się upiekły.
I powiedziała, takim mniej więcej tonem, I do pieca. No i stało się tak, że fragment I do pieca stał się wiralem, został wycięty.
I kończy się to tak, że kiedy rozmawiacie z jakimiś osobami w wieku lat 11-13, to może on zostać użyty w jakimś dowolnym losowym momencie.
Także z tym mi się kojarzy Ines Lis i jakbyście pytali o kolejne mody wśród dzieci, to jedną z nich jest I do pieca.
Nie ma to żadnego sensu pogłębionego, ale po prostu tak fajnie im się to powtarza. No, co wam mam powiedzieć?
Nie wiem, czy w ogóle, Michale, byłeś zaznajomony z tym fenomenem, czy to jest na uczułomcie życia?
To jest zupełnie nowe dla mnie odkrycie. Dziękuję ci bardzo. Czuję się mądrzejszy i wzbogacony o bardzo potrzebną wiedzę.
A nie? No, taki mamy, musimy taki kącik tutaj sobie zrobić.
Tak, tak, tak.
Właśnie. Także jeżeli faktycznie ten odcinek będzie w ten poniedziałek w okolicach świąt albo w jakiś inny świąteczny dzień, no to wam damy znać,
ale tak właśnie woliliśmy poinformować, gdybyśmy przegapili. W każdym razie, ten pełen sezon, już taki, wiecie, normalny, tradycyjny, z setką uczestników,
startuje 9 lutego w poniedziałek, 20.55, od poniedziałku do czwartku, to się nie zmienia, Mikołaj Roznerski się nie zmienia.
No, ale TVN na tym nie kończy. Pasmo od godziny 21.35, to zawsze było w TVNie pasmo takich flagowych produkcji.
Codziennie innej, no bo przecież i kuchenne rewolucje, i jakiś top model. No, wszystko było tam. I pewnie tak będzie koniec końców, ale na razie będzie troszeczkę inaczej,
bowiem właśnie od 9 lutego, od poniedziałku do czwartku, nadawany będzie nowy serial, serial kryminalny, o który pytał nas tydzień temu nasz słuchacz Dawid.
Jest to serial pt. Młode gliny. Także to jest taka nietypowa rzecz, że TVN daje coś w tym paśmie codziennie, bo tak jak mówię zawsze tam było coś innego,
to od poniedziałku do czwartku, 21.35 będziemy mieć Młode gliny. Nowy, jak na razie właśnie codzienny serial kryminalny, który skupi się na pracy
początkujących funkcjonariuszy policji, którzy dopiero zaczynają służbę. Fabuła produkcji opowiada o policjantach spod warszawskiej komendy, którzy mierzą się z realiami swojej pracy.
Zdarza im się walczyć z biurokracją i wymagającymi przełożonymi. Jak radzą sobie w zderzeniu z policyjną rzeczywistością?
Każdy odcinek to nie tylko nowa sprawa kryminalna. To również etyczne dylematy, konieczność podejmowania trudnych moralnie decyzji, chęć niesienia pomocy i wykazania się.
Na szczęście w świecie nieopisanych policyjnych zasad młodzi funkcjonariusze będą mogli liczyć na wsparcie swoich doświadczonych kolegów.
No i jeżeli chodzi o obsadę młodych glin, no to co do tych aktorów, których znamy w tej obsadzie, to sporo z nich, jak sądzę, to właśnie będą twórcy ról tych doświadczonych kolegów.
Bo mamy tutaj na przykład Jerzego Bończaka, jest też Lesław Żurek, Aleksandra Domańska, Bartosz Obuchowicz, Zofia Zborowska-Wrona.
To pani, która prowadzić będzie Love Never Lies, nie Love Never Lies, to drugie, Love is Blind, które już w maju ma się pojawić w Netflixie.
Anna Dreszowska czy Wiktoria Gąsiewska. Także tutaj sobie sami możecie na tej podstawie wydedukować, kto będzie przedstawicielem młodych glin, a kto będzie tym doświadczonym wsparciem.
Ale też jest możliwe, że to jeszcze nie są wszyscy i co do tych najmłodszych, to faktycznie zobaczymy tych istotnie młodych przedstawicieli aktorskiej sceny, bo dziś mimiknęło, że jakiś aktor znany z 19+, ma się tam pojawić.
Także tutaj ta obsada jeszcze może być szersza. No i tak jak powiedziałam, serial zadebiutuje 9 lutego i będzie nadawany od poniedziałku do czwartku o godzinie 21.35.
I jak ja tu zobaczyłam właśnie, że to tak będzie, że ta pora, że codziennie, to sobie pomyślałam, dziwne to trochę? Bo właśnie gdzie te wszystkie kuchenne rewolucje teraz?
Rzecz w tym, że to jest pasmo tymczasowe emisji i nie wiadomo, do kiedy młode gliny będą emitowane w tym paśmie, ani też jakie ma być ich docelowe pasmo, bo informacje o tym mają być ujawnione później.
Nie przyzwyczajajcie się do tej pory za nadto.
Tak. Mnie by się to bardziej kojarzyło z pasmem popołudniowym, że jakaś, nie wiem, 16, 17, 18, tak jak też pisale św. Anny.
Ale czy przypadkiem wcześniej tam detektywi nie są emitowani?
No co właśnie? Dlatego też jeszcze nie wiem, jak oni są tu robić.
Z jednej strony właśnie to by było jakąś taką metodą na zagospodarowanie właśnie takiego pasma kryminalnego, tak bym to ujął.
Jeżeli oni by nie chcieli jednak tych młodych glin zdejmować z tej pory emisji, ale z drugiej strony to nam się trochę z TVN-u wtedy by zrobiła taka czwórka.
Nie no, ale oni będą chcieli, no bo kiedy będziesz mieć Magdę Kessler? Po 22? No trzeba to wynieść stamtąd.
No tak.
Tylko właśnie nie wiadomo, na którą stawiam, żeby popołudnie, ale czy to będzie bardziej 16 czy 18, coś tam mogą poprzestawiać, pozmieniać i zobaczymy.
Także nie przyzwyczaję się do tej pory, tak jak Michał to powiedział, ale z drugiej strony chodzi, jak sądzę, o to, żeby wypromować ten serial w czasie, kiedy jeszcze nie dzieje się aż tak dużo,
bo inne stacje jeszcze nie ruszyły ze swoimi ramówkami, więc skoro ruszają z The Floor, które ludzie polubili, to liczą na to, że widzowie zostaną po The Floor i im się to spodoba.
A im się to spodoba, to będą chcieli to też oglądać po południu, ale potem oczywiście może być tak, że jak komuś pasowało to oglądać wieczorem, to po południu może nie mieć czasu tego oglądać,
bo to może nie być ten sam widz i on po południu, na przykład o 17, 18 może nie mieć czasu siadać na to później, bo wraca wtedy z pracy czy tam coś, więc może ta widownia jednak przy tym nie zostać, choćby chciała.
No jest też oczywiście player, no ale czy przekładają widzów, żeby oglądali to w playerze, jeżeli nie będą mogli o porze emisji? Tyle pytań, tak mało odpowiedzi.
Oni na pewno mają na to wszystko odpowiedź, to tylko w naszych głowach jest pełno wątpliwości. Jak na razie wątpliwości nie ma w kwestii takiej, że od 9 lutego, od poniedziałku do czwartku,
o 21.35 oglądać będzie można młode gliny. Co do rzeczy, które oglądać można, a w zasadzie raczej na razie oglądać ich nie można, to tylko jestem winna małe sprostowanie, bo poruszałam taki temat na początku stycznia,
chociaż w zasadzie może to nie jest sprostowanie, bo już wtedy mówiłam, że to nie jest do końca jasne. Kwiatki polskie. I tam był wątek tych kwiatków polskich, tego odcinka kwiatków dużych,
które miały być nadawane w telewizyjnej dwójce w soboty po Voice Senior, bo dotychczas to było właśnie w piątki w TVP Info, a miało być tak, że w piątki będzie normalny odcinek, a w soboty będzie ten z mniejszą liczbą polityki,
właśnie z publicznością w studiu, nadawany o nieco późniejszą porą, ale w TVP 2. I to miało wystartować w pierwszy weekend stycznia, a już wam wtedy mówiłam, że nie startuje, bo w ramówkach tego nie widać.
Potem były takie zapowiedzi, że to wystartuje od 17 stycznia, bo oni muszą jakoś przebudować studio, coś tam pozmieniać, nie wiem w ogóle co oni tam chcieli, po prostu cegły stawiać czy co.
Nowe całkiem studio, że im to miało zająć tyle czasu, ale jak się okazuje może faktycznie tam będzie podaj cegłę, podaj cegłę. No bo 17 stycznia już dawno za nami, a kwiatki się nie pojawiły w TVP 2.
W ogóle na ten moment kwiatki duże zostały wstrzymane i w piątki mamy normalne odcinki kwiatków, bez publiczności, bez tria marzenie, bez teatrzyku, co wiecie, że mnie bardzo cieszy, bo wolę te odcinki tradycyjne.
No i ten stan chyba ma sobie jeszcze potrwać, bo wygląda na to, że dopiero na wiosnę kwiatki duże mają przenieść się za gości w zasadzie w TVP 2, no bo na razie tak jak powiedziałam kwiatków dużych nie ma wcale, są wstrzymane.
I nie jest jeszcze pewne do końca, czy to będzie to pasmo, które wcześniej dla nich przewidywano, czyli wieczór późniejszy w soboty, właśnie po Voice, no teraz Senior, potem tam będzie The Voice Kids.
Czy to będzie w tym miejscu, czy to będzie gdzie indziej. Także dla tych, którzy już się nastawiali, wyczekiwali, wypatrywali, wybaczcie.
My wam powiedzieliśmy o tym na początku stycznia, przedstawiając ten stan wiedzy, jaki mieliśmy wówczas, żebyście w razie czego byli gotowi na pojawienie się, bo tak myśleliśmy, że nie znamy dnia ani godziny i dalej go nie znamy, ale to jest sprawa bardzo odległa.
Także z tym jest tak jak ze startem kanału Zero TV. Po prostu będzie za miesiąc lub dwa, ale kiedyś będzie.
Kiedyś będą też nasze polskie preselekcje na Eurowizję. Ostatnio już przedstawiałam ten rant i nie będę go znowu tutaj powtarzać, tylko aktualizacje w sprawie są w zasadzie dwie.
Jedna to taka, że już znamy siedem z ośmiu piosenek, bo w tym tygodniu ukazała się piosenka Anastazji Maciąg, więc jak kogoś interesuje stawka, to możesz sobie posłuchać Wild Child i została nam jeszcze Alicja Szemplińska i Pray.
Dzisiaj Alicja ma o 18 i znowu jakiś orędzie chyba na TikToku i może nam powie w tym orędziu, że data premiery piosenki będzie ogłoszona w następnym orędziu, bo to mniej więcej tak na razie wygląda jej komunikacja w social mediach.
Byle by tylko nie ogłosiła, że rezygnuje.
No chyba nie. Ale drugie ogłoszenie i to jest ciekawsze, bo ja Wam już o tym mówiłam, że to widowisko preselekcyjne ma być z odtworzenia,
że te występy mają być nagrane. Wtedy w zasadzie nie powiedziała, jaki jest tego powód, no ale jaki może być ogólnie powód robienia czegoś takiego.
Po pierwsze to, że nie są zadowoleni z powodu stawki, a po drugie hajs, hajs, baby.
I wiecie, jakoś z drugiej strony im to nie przeszkadza, żeby robić jakiś koncert walentynkowy, bo TVP się do takiego szykuje, a jednocześnie będzie się tłumaczyć tym, że nie ma funduszy, żeby zrobić porządny duży koncert na żywo.
No ale teraz tak, słuchaj Hit, dwa pytania będą do Ciebie. Będą te preselekcje 7 marca, będą z odtworzenia, zobaczymy wszystkie występy. Jak i kiedy, jak myślisz, mamy poznać wyniki tych preselekcji?
Ha, to jest bardzo ciekawe.
Zostaną wyemitowane występy i co będzie dalej? Czego byś się spodziewał?
No, że głosy zostaną podliczone i jak najszybciej zostanie ogłoszony wynik.
Że na przykład będzie jakieś łączenie, tak jak to mówiłam ostatnio, na przykład właśnie w tych Voice Senior i tak dalej. I wtedy jest takie wejście wspólne ze studia, już nikt nie śpiewa, tylko jest ogłoszenie, że wygrywa ten i ten.
Okazuje się, że najprawdopodobniej nie, bo te preselekcje jeszcze, no nie ma pewności o jakiej będą godzinie tego 7 marca, ale słuchajcie tego. Głosy mają być możliwe do oddawania do północy, więc o którejkolwiek byłyby te preselekcje, to i tak to może być długo. A wyniki mają być na drugi dzień w pytaniu na śniadanie.
To jest tak super śmieszne, dlatego musiałam wam o tym powiedzieć. No sorry, nie mogłam czekać po prostu ponad miesiąc, żeby wam sprzedać ten news. Jest on super zabawny. Jesteśmy na jakimś końcu w ogóle świata. Będziemy ostatnim krajem, które pozna swojego reprezentanta preselekcję, no bo poprzedniego dnia będą Szwecja i Portugalia, ale oni to ogłoszą jak ludzie.
A my po prostu będziemy czekać gdzieś, wiecie, pytanie na śniadanie. To jeszcze będzie 8 marca, Dzień Kobiet, więc jakie kwiaty można wręczyć swoim paniom, jakie dania złożyć prodyzjakami, a tak w ogóle na Eurowizję jedzie Piotr Paręgowski, parafany tango.
Teraz to drugie ogłoszenie. Jak myślisz, Michale, skąd mamy te informacje? Czyżby z oficjalnego komunikatu telewizji polskiej?
No skoro zadajesz mi to pytanie, to przypuszczam, że odpowiedź brzmi nie.
Odpowiedź brzmi… pudelek, jak zawsze, po prostu. Zdarzymy najlepszym informatorem, tak jak to było już co do tych poprzednich newsów preselekcyjnych, bo Telewizja Polska na razie nie umie o niczym oficjalnie poinformować.
Tam są dalej ploty, że tego Michała Szpaka tam namawiają na tę dziką kartę i coś tam cały czas to się przewija, ale nie ma tych oficjalnych potwierdzeń.
Także musiałam wam tutaj donieść, bo tak jak mówiłam, nie chciałam zwlekać do początku marca, bo tu się za dużo wokół tematu dzieje.
Dobra, muszę to powiedzieć. Przepraszam, to jest bardzo złe.
Powiedziałam o pudelku, pudelek, Torasa Psa i zakończymy piosenką, w której jest mowa o psie kudłatym, ale nie chodzi tutaj o psa w znaczeniu zwierzątka.
Aczkolwiek w oryginale chodziło o psa.
Oczywiście, że chodziło, ale potem pojawiło się coś takiego jak mleko. W ogóle zapomniałam o istnieniu tego, trochę mi przypomniałeś istnienie, bo u nas tego dzieciaki słuchały gdzieś tam.
Zespół czy artysta, bo nie wiem nawet kto to w zasadzie jest, dwóch utworów, właśnie Kto Dogoni Psa i Komuna.
A tego nie pamiętam, muszę to sprawdzić, bo Kto Dogoni Psa to rzeczywiście pamiętam, że dzieciaki u nas to miały tam na odtwarzaczach MP3 czy co się miało te 20 lat temu.
No i to właśnie w nawiązaniu do Młodych Glin, bo nie było łatwo tutaj o piosenkę o policji dołać, ale się pewna znalazła.
Dużo jest piosenek o policji, powiem Ci, właśnie w hip-hopie i w rapie i w podobnych kręgach, tylko godzina nie ta.
Bo przecież zawsze można by było na przykład zagrać utwór niejakiego rychapei o policji.
No tak, ale my też nie chcemy tak negatywnie, przecież ten serial pewnie będzie przedstawiał pozytywny wizerunek, a nie właśnie w tym wymiarze, że co niektórzy twierdzą, że z policją to wiadomo co.
My tutaj nie mamy takich negatywnych przekazów. A kiedy będzie nasz następny antenowy przekaz?
No właśnie, my jesteśmy też, Michale, trochę jak Kanał Zero TV i Kwiaty Polskie Duże.
Będzie, to będzie.
Czyli nie wiadomo, ale chyba prędzej niż Kanał Zero TV i cytując Krzysztofa Stanowskiego na pewno nie przegapicie, bo będziemy informować na przykład na naszym Facebooku.
Facebooku, tak.
Za tydzień pewnie nie, no bo dzisiaj przekazaliśmy tę informację, ale już tak powoli planujemy, żeby za dwa tygodnie.
Chociażby Wam wtedy chcemy powiedzieć o serialu Ołowiane Dzieci, który szykuje jeden z serwisów streamingowych i o kolejnej stacji telewizyjnej, która będzie uruchamiać swoje wieczorne pasmo.
No bo właśnie TVN tutaj będzie próbował promować te rzeczy, te flory i młode gliny w paśmie od 9 lutego, bo jeszcze nikt inny nie wystartował.
Ale Polsat startuje już w kolejnym tygodniu ze swoim pasmem wieczornym, czyli od 16 lutego z Milionerami i Farmą.
Ale jaki będzie układ tego pasma, to Wam chyba powiemy nieco później, bo bez sensu mówić teraz do 16 lutego, to już wszyscy wszystko zapomną, wszystko się jeszcze pozmienia.
Będą jakieś nowe jeszcze informacje o polskich preselekcjach, które będą tak śmieszne, że będzie je trzeba przekazać.
Także zbierzemy te informacje, żeby poprowadzić dla Was to wydanie, które będzie miało w sobie cyfry 6-7.
Także u nas i Mozart, i Mleko, i Eurowizja, i wszystko tu było, i Krzysztof Stanowski, i byli prowadzący, czyli Michał Dziwisz.
I Milena Wiśniewska. Do usłyszenia.

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie www.tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.
Przekaż nam swoje 1,5% podatku 1,5 procent Logo FIRR Logo PFRON Logo Tyfloswiat.pl

Czym jest Tyflopodcast?

TyfloPodcast to zbiór instrukcji oraz poradników dla niewidomych lub słabowidzących użytkowników komputerów o zróżnicowanej wiedzy technicznej.

Prezentowane na tej stronie pomoce dźwiękowe wyjaśniają zarówno podstawowe problemy, jak i przedstawiają metody ułatwienia sobie pracy poprzez korzystanie z dobrodziejstw nowoczesnych technologii. Oprócz tego, Tyflopodcast prezentuje nowinki ze świata tyfloinformatyki w formie dźwiękowych prezentacji nowoczesnych urządzeń i programów. Wiele z nich dopiero znajduje sobie miejsce na polskim rynku.

Zapraszamy do słuchania przygotowywanych przez nas audycji i życzymy dobrego odbioru!

Tematyka

Pozycjonowanie i optymalizacja stron internetowych