RTV Odcinek nr 265 (wersja tekstowa)

Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
W każdą sobotę od 16 na antenie radia DHT
o aktualnych wydarzeniach związanych z radiem i telewizją
opowiedzą Milena Wiśniewska i Michał Dziwisz
To wychodzi na to, że dziś się witamy po prostu. Siema!
Tak, jakżeby inaczej. To jest ten moment w roku, kiedy to przywitanie jest jak najbardziej zasadne.
To też pojawiło się ono również we wpisie, który Michał zamieścił na Facebooku
i nie mogliśmy również zacząć inaczej tego wydania magazynu RTV, które ma numer jaki, Michale?
Czekaj… 265.
Ślicznie. Wracamy po nieobecności trochę długiej,
bo jakoś tak ten styczeń nie był szczególnie bogaty w medialne informacje,
ale nieco ich uzbieraliśmy, aby pojawić się dziś i już…
Jako taką ciekawostkę to mogę powiedzieć, że nie służą nam te przerwy,
bo jak ja przyszedłem, żeby tu wszystko uruchomić,
no po prostu można było ręce załamać, jak zobaczyłem, co technika tam narobiła.
To, że podkład się pojawił…
Przedwcześnie.
To był najmniejszy z problemów i najmniejsza z atrakcji dzisiejszego popołudnia.
No ale wszystko się udało, jesteśmy, słychać nas jest to potwierdzone,
więc możemy do Was mówić i opowiadać Wam o tym wszystkim,
co w orkiestrze i poza orkiestrą,
bo orkiestra to przecież nie będzie nasz jedyny dzisiejszy temat.
Dokładnie tak, więc z tego, co tutaj się dowiedziałam,
to w ogóle emitowanie tej audycji wisiało na włosku,
bo tutaj technologia nieco odmówiła współpracy
i to, że jakieś narzędzie działało przez lat ileś,
nie oznacza, że nagle pewnego pięknego dnia nie powie nam,
nie będę już działać i nie będę grać.
Jak tak dobrze liczę, to działało przez 21 lat.
Nie, 22.
Czyli nie działało do końca świata i jeden dzień dłużej,
w przeciwieństwie do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy,
która ma w tym roku swój 34. finał,
więc jest to już długa historia, a ma być ona jeszcze dłuższą,
a zatem od tematu orkiestrowego zaczniemy, co już podkład zasugerował,
ale pojawią się tutaj też inne tematy.
Jak na nas, to będzie zaskakująco dużo radia, będzie też trochę telewizji,
trochę narzekania o Eurowizji, bo nie byłabym sobą, gdy byłabym inna.
Cytując klasyka, ja to oczywiście Emilena Wiśniewska.
A ja to oczywiście Michał Dziwisz.
Tak, to się jeszcze nie przedstawiliśmy, bo zawsze było odwrotnie,
ale tak czasami można coś zrobić, żeby zaskoczyć siebie i słuchaczy.
No ale chyba zaskoczeniem nie jest, skoro ta muzyczka już tutaj jest w tle,
że Wam opowiemy o 34. finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Z perspektywy medialnej oczywiście, nie z perspektywy rozważania słuszności samej zbiórki,
nie z perspektywy takiej dokładnej analizy przeznaczenia tych pieniędzy.
Powiemy tylko w kilku słowach, aby w ogóle wiedzieć, co w tym roku wspieramy,
no bo to są najczęściej cele związane z dziećmi,
chociaż i o ile dobrze pamiętam, to w kierunku seniorów to wsparcie czasami szło.
No i tak to różne aspekty tego zdrowia bywają wspierane.
Był taki rok, kiedy to choroby oczu były tematem.
Natomiast w tym roku, ten finał, który jutro się odbędzie,
odbywa się pod hasłem zdrowe brzuszki naszych dzieci.
Czyli chodzi tutaj o chorobę układu pokarmowego, a zatem temat ważny,
choć taki, o którym nie wiem, czy jakoś się dużo mówiło dotychczas,
ale to pewnie dobrze, że będzie się o nim mówić.
I też przy okazji tego finału w tej sprawie uświadamiać,
co należy wiedzieć, jaką profilaktykę stosować i kiedy są sygnały,
że faktycznie coś takiego się dzieje, co wymaga jakiejś poważniejszej interwencji.
Takie też rozmowy w stacjach telewizyjnych się pojawiają wokół tego tematu,
tak więc to też jest oczywiście bardzo słuszne.
No i tyle o tym aspekcie takim zdrowotnym,
bo my, tak jak powiedziałem, skupiamy się na tej stronie medialnej, jak zawsze.
A więc po pierwsze dowiecie się od nas, kiedy i gdzie będzie można w mediach zapoznać się
z relacjami z jutrzejszego finału oraz w jaki sposób media w ten finał
się same angażują, jak dokładają swoje cegiełki.
Jeżeli chodzi o tę pierwszą część, czyli kwestię związaną z relacjami medialnymi,
no to kiedyś nam to zajmowało mniej czasu omówienie tego,
ponieważ pewne stacje telewizyjne uczestniczyły w tym wydarzeniu,
no ale już od jakiegoś czasu Telewizja Polska wróciła do działania.
Wróciła, tak, bo przecież Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy
to od lat dziewięćdziesiątych właśnie z Telewizją Polską związana była.
Tak, no ale potem nastąpiła przerwa, no ale już są teraz z nami,
od jakiegoś czasu też jest TVN, cała grupa TVN, a zatem wszelkie jej kanały,
w nich można się relacji spodziewać, dlatego też wiele będzie takich kanałów,
w których wejść orkiestrowych można się spodziewać.
I my jak zawsze wypisaliśmy dla Was z ramówek telewizyjnych
te wejścia antenowe, o których wiemy, że się pojawią i ich godziny.
Spokojnie nie oczekujemy, że tutaj to wszystko zapamiętacie,
ale chyba nie w tym jest rzecz. Może akurat po prostu Wam się jakoś jutro skojarzy,
że o, jest godzina, nie wiem, trzynasta, to w tych godzinach tu i tu się można relacji spodziewać.
Może akurat właśnie coś tak Wam się w pamięci zapisze.
A zatem, jeżeli chodzi o pierwszą z brzegu, telewizyjną jedynkę,
to tutaj wejścia orkiestrowe zobaczymy o 11.40, punkt 13, 14.05, 15.50, 18.25 i 21.15.
Czyli tam między serialem U pana Boga w Królowym Moście, a Żoną dla Polaka,
i jeszcze upchnął takie krótkie wejście.
A w dwójce z kolei planowane są wejścia o 11.25, 13.50, 15.05, 18.45 i o 23.05.
Takie chyba wejście, które będzie miało ponad 20 minut, więc dłuższe od tych pozostałych
i ono jest w ramówce oznaczone jako podsumowanie.
I wtedy pewnie już Jurek straci głos.
Zapewne tak, jak nie wcześniej.
Ale to zapewne jeszcze nie jest wszystko, bym się nie zdziwiła jakichś relacji,
chociażby w pytaniu na śniadanie, bo czemu nie, oraz szeregu relacji w kanale TVP Info,
bo czemu nie, no ale to się może dziać przez cały dzień.
A co do TVN-u, no to tutaj również mamy relacje w ciągu dnia, ale analogicznie
nie zdziwię się, jeżeli w Dzień Dobry TVN takich relacji będzie już pełno,
bo chyba tak co roku jest.
A później, jak to się już skończy, to wejścia mamy o 12.05, 14.05, 15.35,
18.45, 19.45, czyli to jest wejście na światełko do nieba,
i godzinie 22, i to takie długie wejście do 23.25.
Także wychodzi na to, że światełko do nieba będzie tutaj w TVN-ie,
a czy będzie w telewizyjnej jedynce, no to nie wiemy,
bo chyba z remówki to tam nie wynika, ale może też zrobią jakieś takie łączenie
w 19.30, które tu nie jest jeszcze odnotowane.
No i też nas przyzwyczajono do tego, że kanał TTV tutaj wchodzi do gry
i też prezentuje relacje, prezentuje wejścia, i tutaj one będą o 9.20,
13.10, 17.10, 18.00, 19.45, czyli też wejście na światełko,
a potem 25.00 i 20.30.
Także to są takie wejścia cięgiem, które oczywiście mogłyby być jednym wejściem
długim, ale nie mogą nim być, bo tam trzeba po drodze dać reklamę,
ale taki wieczór z orkiestrą w TTV można sobie spędzić.
No ale znając życie, tak jak w Telewizji Polskiej TVP Info,
tak w tej grupie TVN24 przez cały dzień będzie się łączyć
ze sztabami, z Jerzym Owsiakiem, z różnymi miejscami na świecie,
gdzie orkiestra grać będzie.
No ale orkiestra będzie też grać na falach radiowych.
Zgadza się. Jeżeli chodzi o stacje radiowe, no to najprawdopodobniej
większość stacji radiowych wspomni tak czy inaczej o orkiestrze.
Ja mam takie wrażenie, że są dwie stacje, które na pewno nie wspomną,
a na pewno nie wspomną w pozytywnym świetle,
ale pozostali to myślę, że jednak mniej lub bardziej będą o tym mówić.
Natomiast udało mi się znaleźć kilka informacji takich konkretnych,
co i gdzie na radiowych falach dziać się będzie, jeżeli chodzi o Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
I specjalne programy radiowe pojawią się na antenie Radia Z, Radiowej 1 i Antyradia.
Jeżeli chodzi o Radiową 1, to od godziny 10.15 do 19.40 na żywo na antenie 1
licytowane będzie Złote Serduszko numer 11. Planowana jest również relacja ze światełka do nieba.
Radio Z przygotowało specjalny program na żywo, w ramach którego przez cały dzień
nadawane będą relacje reporterek i reporterów z różnych zakątków Polski.
Słuchacze mogą spodziewać się bieżących informacji o stanie z biurki,
wejść na żywo z miejsc najważniejszych wydarzeń np. z warszawskiego miasteczka Wośp na Błoniach PGE Narodowego,
gdzie odbywają się główne koncerty oraz ze sztabów regionalnych,
a także można spodziewać się również ciekawostek związanych z kolejnym finałem.
Z kolei Antyradio uruchomi swoje plenerowe, orkiestrowe studio.
Radio będzie nadawać ze specjalnego centrum zlokalizowanego przy głównym finale w Warszawie,
skąd relacjonowane będą wydarzenia z całego kraju oraz koncerty odbywające się na warszawskich Błoniach PGE Narodowego.
Ale tak jak powiedziałeś, te relacje gdzieś tam jeszcze pewnie w innych stacjach będą się pojawiać.
RMF FM na przykład aktywnie też włączyło się w orkiestrowe działania, więc podejrzewam, że zarówno w faktach na głównej antenie, w RMF24,
pewnie gdzieś tam w RMF Classic i RMF Max też będzie głośno i radośnie w tej sprawie.
Dokładnie. Może nie aż w takim wymiarze jak w tych stacjach, które wspomniałeś, które tak o tym mówią dużo,
ale na pewno z każdej z nich się dowiecie ile tam na liczniku jest, gdybyście akurat pod ręką mieli radio i będziecie chcieli się o tym dowiedzieć.
A zatem kwestia relacji to jedno, ale druga strona zaangażowania mediów to jest to zaangażowanie poprzez dołączanie do aukcji, do licytacji
i proponowanie swoich atrakcji, przedmiotów, gadżetów, spotkań i innych rzeczy,
w które można zaopatrzyć się, do których dostęp można uzyskać, jeśli ma się kieszeń cokolwiek wypchaną, a to oczywiście w szczytnym celu.
Choć tak jak zawsze podkreślamy i podkreśla też Jerzy Owsiak, liczy się każdy grosz jeśli chodzi o wsparcie wielkiej orkiestry.
To, że nie mamy sposobności, żeby uczestniczyć w tych licytacjach, to nie znaczy, że nie jesteśmy w stanie orkiestry wesprzeć choćby jakimś małym datkiem,
bo takich możliwości jest sporo, no ale tutaj my to przedstawiamy właśnie jako taką ciekawostkę,
bo może akurat ktoś z naszych słuchaczy ma taką możliwość i będzie chciał w ten sposób się w aukcje zaangażować i dołożyć coś swojego do budżetu wielkiej orkiestry.
No a może po prostu możemy tutaj wspólnie sobie pomarzyć, co by właśnie było, gdyby na naszych kontach było trochę więcej, gdybyśmy mieli taką możliwość,
to na co moglibyśmy się tutaj pokusić, które z tych opcji by nas potencjalnie interesowały, gdyby była taka opcja.
Zaczynamy oczywiście od Telewizji Polskiej, już idąc tym kluczem, która oferuje po pierwsze możliwość wystąpienia na ekranie,
dołączenia do obsady w ramach zagrania jakiejś epizodycznej roli w jednym ze swoich seriali.
I tutaj tych opcji serialowych jest trochę, bo można zagrać epizod w serialu Komisarz Aleks, Pan Mama, Zaraz Wracam, Na Sygnale, Na Dobre i Na Złe,
Emiak Miłość, Ojciec Mateusz i Rodzinka.pl, tak kochani, bo ten powrót Rodzinki.pl to nie był taki jednorazowy,
to już są zapowiedzi, że szykowane są kolejne dwa sezony, także to jest pewne, że będą kolejne odcinki, a jeden z nich właśnie z udziałem kogoś,
kto sobie wylicytuje ten udział. Także to są wszystko osobne aukcje i w każdym z tych seriali można wystąpić.
Dawajcie znać, w którym Wy byście chcieli. Mnie tutaj, Michale, brakuje jeszcze jednej pozycji na tej liście.
Klanu zapewne.
Żeby w serialu klan zagrać jakiegoś na przykład kogutka Bolka. To byłaby dobra.
Ok.
A propos jeszcze tego wątku serialowego, to można się wybrać na przedpremierowy seans odcinka serialu Na Sygnale w towarzystwie Pani Pauliny Zwierz,
która wciela się w tym serialu w niejaką Britney i to ma się gdzieś tam w kinie w Warszawie odbyć, a że fani serialu Na Sygnale są tacy bardzo zdeterminowani,
no to jestem przekonana, że będzie ktoś z tym zainteresowani.
Kolejna opcja to zaproszenie do domu Katarzyny Dowbor. Nie ma tutaj dodanego, że można wyremontować jej dom, więc ona sobie pewnie już tam wszystko wyremontowała
i po prostu zaprasza i pozwala zobaczyć, jak to tam u niej wygląda.
Jest też dzień na planie teleturnieju Familiada i spotkanie z prowadzącym Karolem Strasburgerem.
Fajnie. Fajnie zawsze zobaczyć telewizję od kuchni.
Udział w finale The Voice of Poland i spotkanie z trenerami, a do tej edycji no to jeszcze przecież sporo czasu zostało, bo to dopiero jesienią, ale już można sobie to zapewnić.
Podobnie zostało sporo czasu do festiwalu w Opolu tegorocznego, ale już to informacje, że to będzie w pierwszy weekend czerwca i że można uzyskać złoty bilet na ten festiwal i takie VIP-owskie wejście za jego kulisy.
Dzień na planie teatru telewizji. Zwiedzanie siedziby telewizji polskiej w towarzystwie dziennikarzy pytania na śniadanie.
No mnie, nie wiem jak ciebie, ale te takie, gdzie można właśnie poznać tajniki, jak to działa, jak to wygląda, to te jakoś najbardziej interesują, więc zwiedzenie telewizji polskiej to też coś…
Gdybym ja miała trochę więcej na koncie, to to mogłoby być ciekawe.
Natomiast ponieważ jestem osobą taką chętną do sportowych działań, to trening pilatesu bym zostawiła dla kogoś innego.
A w tym treningu towarzyszyć mają dziennikarze pytania na śniadanie, czyli Beata Tadla i Robert L. Gendy.
Kolejna opcja to dzień z redakcją programu 19.30.
Jest też taka opcja, o której jeszcze przeczytałam przed samym programem, bo tutaj zbieraliśmy to z różnych źródeł, m.in. z Facebooka Telewizji Polskiej.
I na tym Facebooku przeczytałam, że jest możliwość wzięcia udziału w teleekspresie.
I to jest takie rozbudowane, bo to nie to, że tylko Ci tam pokażą przez 10 sekund właśnie tak ekspresowo.
Tylko tak, najpierw pokażą taką osobę w zapowiedzi teleekspresu.
Potem będzie o niej felieton, gdzie zostanie opisane czym się ta osoba zajmuje, jak lubi spędzać wolny czas itd.
Potem ta osoba może sobie wybrać piosenkę do tego cyklu telehit.
I o tej ulubionej piosence tej osoby opowie Mateusz Jędraś.
W cyklu kartka z kalendarza zostaną przedstawione najważniejsze fakty z życia tego szczęśliwca.
I jeszcze na koniec będą spersonalizowane pozdrowienia od ekipy teleekspresu.
Także jeżeli uważacie, że zaliczacie się do galerii ludzi pozytywnie zakręconych, no to warto zakręcić swoimi groszami na koncie w tym celu.
My tutaj nie skupiamy się tak bardzo na wątkach stacji regionalnych, bo jest tego bardzo dużo i też nie wszystkich mogłoby ciekawić.
No ale zawsze wystąpienie na antenie to jest nie lada faktycznie gratka.
I istnieje możliwość poprowadzenia prognozy pogody w wybranym oddziale regionalnym telewizji polskiej.
I tam chyba kilka oddziałów właśnie daje taką możliwość.
Więc nie to, że wy licytujecie i wtedy mówicie, że chcecie w Krakowie, tylko osobno te oddziały wystawiają taką możliwość, żeby też więcej osób mogło z niej skorzystać.
Także fajna rzecz, myślę, jeżeli ktoś ma w sobie tyle odwagi.
Bardzo też zaangażowana jest redakcja Kwiatków Polskich, która, tak jak to było w roku ubiegłym, ofiarowuje na licytację kwiatki,
które zostały namalowane przez gości programu.
Tutaj takich rysunków oferowanych jest sporo. Na Facebooku przeczytałam, że można wylicytować kwiatek namalowany przez Janne Senyszyn, Krystynę Jandę i Katarzynę Figurę.
Ale to chyba nie jest wszystko, bo oni też pokazują możliwe opcje w samym programie.
Pokazywali w minionym tygodniu i tam chyba jeszcze kwiatek Marcina Gurtata, gdzieś był wzmiankowany rysunek Andrzeja Piasecznego.
Ale nie tylko rysunki samych gości, no bo jeszcze w kwiatkach występuje taki artysta jak Bolesław Chromry.
I ci goście, którzy gościli w tych wydaniach tych tzw. Kwiatków Polskich dużych, które na razie zostały zawieszone, ale może o tym później.
Więc oni mieli taką możliwość udania się z Bolesławem do atelier, żeby on ich namalował.
No i tak właśnie namalował Magdalenę Cielecką i taki jej portret można też uzyskać i sobie gdzieś tam w domu powiesić.
Ponadto do wylicytowania jest garnitur zaprojektowany przez Wiolę Piekut dla Grażyny Torbickiej.
I dziennikarka miała go na sobie w trakcie wydarzenia, o którym mówiliśmy niedawno, bo to chodzi o 200. rocznicę powstania Teatru Wielkiego Opery Narodowej.
Także tak faktycznie świeża sprawa i pani Grażyna tym się chce podzielić.
Prawdopodobnie to nie jest jeszcze wszystko, bo Telewizja Polska dużo ma tych opcji.
Kiedyś było zupełnie inaczej, widzicie, a teraz możemy o tym z przyjemnością opowiadać.
Możliwe, że jeszcze jest coś, co gdzieś tam w odmętach serwisów aukcyjnych, a konkretnie serwisu Allegro jest, ale oni jeszcze tak się bardzo tym nie chwalą.
Na ich Facebooku m.in. można o tych ofertach przeczytać.
No ale nie pozostaje w tyle rzecz jasna grupa TVN, o której zawsze w tym kontekście sporo mówimy.
I dużo tutaj jest opcji, np. podwójny wyjazd na finał Pucharu Świata w skokach w Planicy.
To będzie taki szczególny moment, dlatego że wtedy Kamil Stoch ma oddać swój ostatni skok.
To się łączy też z takim VIP-owskim wejściem za kulisy i spotkaniem z prowadzącymi to studiu skoków, czyli Damianem Michałowskim i Sebastianem Szczęsnym.
Można także zdobyć VIP-owskie zaproszenie na Top of the Top festiwal, tegoroczną odsłonę tej imprezy.
Konkretnie na jeden z jej wieczorów. Mogliby już dać na całość, ale jakoś widocznie im to szkodzi.
Ponadto możliwy jest udział w poralnym programie TVN24 Wstajesz i Wiesz.
Można zdobyć zaproszenie na finał programu Top Model, a przecież też jeszcze do tego sporo czasu, od jurora Dawida Wolińskiego.
Wspólne gotowanie z reporterką Darią Górką i jurorem Masterchefa Michelem Moran.
Także to jest też taka opcja, jak to chyba mówiłam już w przypadku jakiejś poprzedniej licytacji.
Nie do końca pewnie dla nas, bo coś już tak pewnie warto było jakoś kojarzyć, jeżeli chodzi o to gotowanie, żeby w ogóle był sens to licytować.
Fajnie by było.
Więcej niż zrobienie sobie jakichś podstawowych rzeczy w kuchni.
Podobnie, jeżeli chodzi o taniec, chociaż być może to jest dla wszystkich, którzy nawet się nie zetknęli, nie mają tutaj doświadczenia, jeżeli chodzi o działanie na parkiecie.
To jest taki taniec, który ostatnio jest chyba popularny. Coś mówi baciata, prawda?
I można się wybrać ze zwycięzcą ostatniej edycji Top Model na lekcję tego tańca.
Można także odwiedzić studio podcastu politycznego TVN24 Plus z autorami jego się tam spotkać, czyli Arletą Zalewską i Konradem Piaseckim.
Możliwe jest też zwiedzenie studia programu Dzień Dobry TVN, na które zaprasza Bartek Jędrzejak, czyli prezenter pogody.
Do zdobycia jest także dwuosobowe zaproszenie na premierę serialu, o którym jeszcze nie mówiliśmy, ale taki jest w planach.
I player ma go udostępnić. Nazywać się ma Piekło Kobiet. Także już w planach jest to, że będzie można jakoś uczestniczyć w tej specjalnej premierze.
No i oni pozostają w tyle, jeżeli chodzi o możliwość zaoferowania, zagrania epizodów serialu, ponieważ można będzie wziąć jednorazowo udział w serialu Szpital Świętej Anny,
a także spędzić dzień na jego planie. Jeżeli chodzi o dzień na planie, to też to się tyczy serialu Detektywi, ale chyba tutaj nie można też będzie w nim zagrać.
A może jeszcze sprawa jest otwarta. Dostępne jest też spotkanie przy kawie z uczestniczkami programu Top Model.
Konkretnie dziennikarze mają także sporo do zaoferowania, bo np. Dorota Gardias i Robert Canteride zapraszają na rejs Wiślany drewnianą szkutą Oskar Kolberg z kapitanem Wiktorem Strumingłą.
Robert Canteride dorzuca do poli wspólne wejście na dowolną górę w Polsce, ale wyklucza z tego Tatry. Czyli chodzi o jakieś takie obszary może mniej popularne.
To też chyba nie są, Michale, opcje dla nas. My nie jesteśmy tutaj fizycznie sprawni, ale doceniamy tych, którym się będzie chciało i dla których to będzie gratka.
Monika Olejnik przekazała na aukcję plakat autorstwa Andy’ego Warhola.
Artur Molenda z TVN24 proponuje specjalnie oprawioną naszywkę lotniczą, którą otrzymał po realizacji reportażu Strażnicy Nieba.
Wojciech Zimiński z kolei proponuje ramki, a w nich własny rysunek satyryczny pod tytułem Prawda.
Bo pan Wojciech też podejmuje taką działalność rysowniczą i o ile mnie pamięć nie myli, w poprzednich latach także oferował tego rodzaju pracę.
Jakub Poradas z TTV zaoferował szkolenie z występów publicznych i też mi się wydaje, że już po raz kolejny je oferuje.
No to można byłoby stwierdzić, a mało kreatywny jest, ale jeżeli to się sprawdziło, podobało się osobie, która to wylicytowała,
no to czemu ktoś kolejny miałby nie skorzystać i przy tej okazji nie wesprzeć wielkiej orkiestry.
Bartek Gdajnowski, reporter Dzień Dobry TVN, specjalizujący się w rozmowach z najmłodszymi, odwiedzi szkołę lub przedszkolę wskazane przez zwycięzcę jego licytacji
i przeprowadzi tam wywiady z dziećmi.
Jeżeli pytacie, czy uczestniczę w tym wydarzeniu, żeby wskazać szkołę, odpowiadam nie i w ogóle radziałabym się bardzo nad tym zastanowić,
bo wy nigdy nie wiecie, co wam dzieci będą odpowiadać na te pytania, które będziecie zadawać.
Na przykład teraz nie wiem, Michale, czy wiesz, że jest taki trend…
Było zapotrzebowanie, żebym mówiła o dzieciach, to mogę mówić.
Jest taki pan dietetyk z internetu, czy też bardziej specjalista w dziedzinie zdrowia, to chyba jest pan Michał Wrzosek
i pojawił się jakiś taki fragment zmontowany z jego udziałem, że on mówi, zadaje pytanie, jakie tam jest zdrowe jedzenie, które można zabrać ze sobą w podróż czy coś takiego
i potem do tego jest dołożona jego wypowiedź, oczywiście z jakiegoś tam innego kontekstu, gdzie on odpowiada paróweczki, kajzereczki i czteropak.
Skutkuje to tym, że kiedy zadaje się w klasie jakieś pytanie nawet o obecność danego ucznia, to uzyskuje się odpowiedź paróweczki, kajzereczki i czteropak.
Więc ja bym, jeżeli chodzi o pana Bartka, to się bardzo dobrze zestanowiła, bo może dostawać taką odpowiedź od dzieci w różnych momentach, kiedy nawet niekoniecznie będzie takiej oczekiwał.
No cóż, zawsze, jeżeli to by nie było na żywo, to można się będzie potem jakoś montażem wspomóc.
Jeżeli będzie co, bo jakby na cały czas mówisz to albo 6-7 albo jakieś brain roty, to może tam nie być czego montować. Ale wierzymy jednak w dzieci, że tutaj mądrze by podeszły do sprawy.
Jak już by zobaczyły, że jest kamera, że jest telewizja, to by stwierdziły, dobra, zostawiamy teraz te głupoty. To będziemy gadać na lekcjach.
W ramach swojej aukcji do nauczycielskich korzeni wraca Tomasz Zubilewicz, który na licytację wystawił autorską lekcję geografii poświęconą Zabrzu i Górnemu Śląskowi,
opartą na osobistych doświadczeniach, opowieść o tym, jak odkrywał Śląsk jako mieszkaniec Mazowsza.
Radosław Mróz, zwycięzcy akcji, proponuje wspólne morsowanie. To chyba jest taka adekwatna aukcja do nazwiska, prawda? Bo tutaj zamierza ich zmrozić, w tym jest cała rzecz.
Piotr Jacoń przekazał na aukcję statuetkę nagrody Grand Press, którą otrzymał na ubiegłorocznej gali za wywiad z Maciejem Szturem.
Do statuetki dokłada spotkanie w kawiarnie Między Nami w Warszawie na planie programu Piotr Jacoń bez polityki.
Popularnością cieszy się też propozycja Radomira Wita, Piotra Kraśki i Agaty Adamek.
Jest ona prosta i chyba też trochę nawiązuje do tego, co było w zeszłym roku. Nie wiem, czy dokładnie w tym samym składzie,
ale rok temu była jakaś taka akcja, nie wiem, czy pamiętasz, że oni mieli posprzątać w kuluarach.
A tym razem zapowiedź jest taka, że przyjdą, zrobią kolację, no ale wiecie, to jest tak najłatwiej, no nie?
Przyjść, zjeść i sobie pójść, a potem ta osoba, która ugościła to wszystko, to zostaje z tym bałagadem.
Otóż oni jeszcze pozmywają na całe szczęście.
No proszę.
No, no i to rozumiem.
Full service.
Ale podobnie jak to było w tamtym roku z tą aukcją sprzątaniową, to też jest we mnie taka myśl,
czy wam nie będzie głupio, jak wam będzie Radomir Wit zmywał gary, więc mam nadzieję, że to będzie taka współpraca
i przy tym gotowaniu, i przy tym zmywaniu, że można tutaj razem podziałać.
Wiesz, zawsze może się okazać, że wystarczy po prostu załadować zmywarkę.
No dokładnie, bo nie wiadomo, w jaki sprzęt będzie wyposażona ta osoba.
Dokładnie.
Tomasz Sianecki ze szkła kontaktowego wystawił na aukcję swoją książkę, szklane ukłony.
Egzemplarz jest jedynym w swoim rodzaju, bo ma taką skórzaną oprawę, a w środku znajdują się autografy
niemal wszystkich osób znanych ze szkła kontaktowego.
No i znowu, tu jest pewnie jeszcze tego więcej, jeżeli chodzi o grupę TVN.
Te w zasadzie najciekawsze, które się natknęliśmy, wybraliśmy dla was.
Nie próżnuje oczywiście radio, w tym polskie radio i dużo tutaj jest takich możliwości,
takich ofert, myślę, że całkiem interesujących, bo można na przykład zawalczyć o odegranie roli
w najstarszym polskim serialu radiowym, czyli w serialu Matysiakowie.
Nie słucham tego, ale…
Ale kojarzysz.
…zresztą sprawię, że to naprawdę tak, że to może być fajna rzecz, żeby tak popracować głosem,
zobaczyć jak to jest w praktyce.
Kolejna opcja, Michale, słuchaj teraz, to jest dostęp do zbiorów archiwum Polskiego Radia.
Ludzie, przecież to jest bezcenne, to nie ma w ogóle żadnej ceny, to za każdą kwotę.
Następnie komentowanie meczu piłkarskiego na antenie jedynki z redaktorami sportowymi,
właśnie programu pierwszego, także jak ktoś się na sporcie zna, to super.
Nagranie własnego podcastu w studiu Polskiego Radia. Czy Ty byś, Michale, to chciał?
Czy właśnie Ci wystarczy to Twoje studio, czy jednak byś chciał zobaczyć, jak to u nich się nagrywa i pracuje?
Wiesz co, no zawsze mogłoby być to ciekawe, żeby poznać warsztat innych.
To na pewno byłoby interesujące.
No pewnie. Gościnny udział w wideopodcastie Strefa Wpływów.
Dzień w redakcji Polskiego Radia dla Zagranicy.
Udział w audycji Polskiego Radia dla Ukrainy.
Wycieczka po Warszawie z autorami kryminałów śladami mapy zbrodni.
Czy… no właśnie, bo to jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, nie?
Więc Orkiestra Polskiego Radia też się tutaj zaangażowała.
Wiem, Michale, że ty masz takie muzyczne zapędy, ale i tak cię nie stać to raz.
A dwa, że nie każda aukcja jest dla każdego, nie?
Więc rozumiesz, że występ z Orkiestrą Polskiego Radia…
Ale to chyba by było…
To nie jest dla ciebie.
Ale to by chyba było, bo tam…
Ach, czyli ty już wiesz, o co chodzi, tak?
Tak, wiem, wiem.
Ach, no widzisz, a ja oczekiwałam, że cię zaskoczę.
Więc, moi drodzy, ten występ jest w sekcji perkusyjnej, solo na trójkącie,
ale podobno może być też jakiś inny wybrany instrument, byle perkusyjny.
To bym chyba ogarnął.
Myślisz, że tak? Że to by nie przerosło twoich możliwości?
Nie no, jakieś poczucie rytmu mam, a w ten trójkąt uderzać tak do rytmu,
jeżeli nie byłby zbyt skomplikowany…
A to nie jest napisane.
No właśnie.
Także, bym jednak rozważyła, czy warto.
Radiowa Trójka też napisała z kolei o tym, że przekazali taki winylowy box
Tomasz Stańko Polish Radio Sessions 1970-1991, będący zbiorem niepublikowanych nagrań.
W dużej części takie właśnie tam się znajdują, także też fajna rzecz.
Wspomniałeś o tym wcześniej, że Radio RMF FM się angażuje w Wielką Orkiestrę.
Relacje będą jakieś pewne, tylko nie wiemy konkretnie jakie, ale wiemy, co zaoferowali.
Otóż jest to dwugodzinna audycja na żywo z miejsca pracy zwycięzcy.
Jeżeli się zastanawiacie, czy może ja po tę audycję sięgnę, to już rozumiecie, że po nią również może nie.
Ale to tak się bardziej tutaj kojarzy z takim korpo klimatem, bo w Planie ma być owocowy czwartek i show na żywo.
Stacja przygotowała też unikatową, ręcznie wykonaną parę butów RMF FM.
Jedyny taki w ogóle egzemplarz z logo stacji.
Michala, zagadka dla Ciebie, w jakim kolorze są te buty?
Żółto-niebieskim.
Dokładnie, żółto-niebieskie skórzane trampki.
Z kolei Radio Z zaprasza do licytacji bardzo kuszącej. Bardzo.
Bo to jest udział w programie Gość Radio Z z redaktorem Bogdanem Rymanowskim.
Zwycięzca usiądzie w studiu naprzeciw Rymanowskiego i przejmie rolę prowadzącego segment Krótka Piłka, zadając pytania znanemu dziennikarzowi.
Proszę, żeby ktoś wykorzystał mądrze te szanse. To jest jedyna taka szansa.
Trzeba dobrze przemyśleć pytania, bo to są właśnie takie krótkie pytania, gdzie będą odpowiedzi tak, nie.
Bo na tym polega segment Krótka Piłka, jak sama nazwa wskazuje.
I żeby jakoś sensowniej je zadać na sedzie. Czy jak się nazywała ta pani? Czy ta pani?
Cichos.
Ale wiesz co, zastanawia mnie inna rzecz.
No bo okej, cykl tej właśnie Krótkiej Piłki to jest jeden z elementów wywiadu pana Rymanowskiego.
No i teraz jak to będzie wyglądało?
No właśnie, w drugą stronę, czy on będzie odpytywał tę osobę.
Czy to będzie tak, że będzie to normalnie wywiad z politykiem, a nagle potem…
A polityk będzie miał tym razem trochę odpuszczone.
Tak, odpuszczone, jeżeli chodzi o Krótką Piłkę.
Albo po prostu taka osobna część, tak, dodatkowa, specjalna Krótka Piłka właśnie z udziałem słuchacza.
Wszystko się da zrobić.
Własne oferty przygotowało też antyradio, zawsze bardzo w to zaangażowane.
No przecież Jerzy Owsiak tam działa.
Zwycięzcy aukcji będą mogli spędzić cały dzień w stacji lub wygrać jedną z radiowych kurtek.
Bomberkę albo parkę.
Istnieje też możliwość współprowadzenia antyradiowych audycji, czyli Desperanos z Michałem Figurskim i Piotrem Kędzierskim.
Oraz para zgłośników, czyli to jest ta audycja taka ich nowa, o której niedawno Wam mówiliśmy.
Znaczy niedawno, no wraz ze startem tej jesiennej ramówki, bo tam pan Tomasz Obertyn i chyba Sandra Hajduk-Popińska są gospodarzami, więc można tam na trzeciego dołączyć.
Radio TOK FM proponuje, to też już nie jest taka zupełnie nowa propozycja, bo po raz kolejny, długoletni, bo aż stuletni dostęp do TOK FM Premium.
Nie wiem, czy ktoś by tego aż na 100 lat potrzebował, ale można w takim razie już powiedzieć, że to jest taki wieczny dostęp.
W spadku można zapisać.
Jezu, tak, przyjęłabym. Bo czemu właściwie nie? Czasem by się mogło przydać. Aż tak bardzo mi się im nie chce płacić, ale czasem człowiek dochodzi do wniosku, a coś tam by się przydało.
Ale dla pojedynczej rzeczy to może mi się tam nie chce płacić. Jakbym dostała w spadku, to bym korzystała.
No i też oczywiście gadżety od dziennikarzy, ale tutaj nie wypisywaliśmy wszystkiego, nie będziemy wszystkiego omawiać od ekipy Rock Radia.
Też są gadżety, ale skupialiśmy się bardziej na takich właśnie jakichś spotkaniach, czy możliwości zakoszczenia w radiowym studiu, bo to nam się wydaje ciekawsze niż wspominanie, że ktoś dał kurtkę, a ktoś buty.
Meloradio z kolei umożliwia wygranie, współprowadzenie audycji ich cotygodniowej listy przebojów w Top 30. Jak co roku angażuje się radio Nowy Świat i oni mają taką grupę specjalną na Facebooku poświęconą tym licytacjom, gdzie też słuchacze proponują różne rzeczy, które by chcieli, aby były licytowane.
I sporo było takich możliwości jak na przykład współprowadzenie Sobotniego Brzasku, portrety Jerzego Owsiaka autorstwa Wojciecha Mana i Mariana, współtworzenie utworu właśnie z tą ekipą porankową, piątkową, więc tam jeszcze z Piotrem Bukartykiem, czy kuferek od nadredaktora pełen płyt.
Natomiast my się nie będziemy radiem Nowy Świat bardziej zajmować, dlatego że oni mają tutaj taką politykę, że jeżeli to dobrze rozumiem, to oni tak nie działają na Allegro i tam nie umieszczają tych aukcji, tylko oni na antenie to licytują.
I jeżeli się nie mylę, to większość tych aukcji, jak nie wszystkie, może jeszcze jakaś będzie, ale na pewno sporo z nich już się skończyło, więc na przykład te rzeczy, o których wspomniałam, typu kuferek pełen płyt, albo nagranie piosenki, albo te portrety, to były we wczorajszej porannej audycji licytowane, także to już się zakończyło, nie można już nic z tym zrobić.
Ale odnotowałam to, żeby też mieć tutaj na uwadze, oddać sprawiedliwość, że Radio Nowy Świat jest zaangażowany, żebyście o tym wiedzieli, no ale już po prostu raczej w tych aukcjach nie można uczestniczyć, chyba że jeszcze tam jakaś się ostała.
Jeżeli chcecie mieć pewność, no to warto do tej grupy zajrzeć, ona jest otwarta, więc nawet bez zapisywania możecie się upewnić.
Oprócz tego też można wesprzeć wielką orkiestrę, wpłacając co nieco do ich eskarbonki, bo przecież wiele organizacji czy osób te eskarbonki uruchomiło, podobnie też zrobiło Radio 357.
Tak więc to są stacje, które się zaangażowały. Ty, Michale, tutaj wspomniałeś o stacjach radiowych, które, tak między wierszami wspomniałeś, na których antenach raczej o wielkiej orkiestrze nie usłyszymy.
Są też takie stacje telewizyjne, które, no nie kojarzą nam się z tym, łagodnie rzecz ujmując, żeby o wielkiej orkiestrze mówiły. Czy tobie przychodzi jakaś do głowy, w której to owośpie nie będzie?
No mi przychodzą nawet dwie.
Nawet dwie. A przede wszystkim przychodzi Ci do głowy na przykład Imperium Tomasza Sakiewicza, prawda?
No zdecydowanie.
Które się w to nie angażuje.
Tak.
To patrz teraz.
No.
Kojarzysz takiego polityka, który nazywa się Michał Gramatyka?
No kojarzę.
Nawet już tu zarymowałam. Polityka, Michał Gramatyka. Wiem no o co chodzi. On jest wiceministrem cyfryzacji, więc też taki Twój obszar zainteresowań to też sądziłam, że będziesz go kojarzyć.
Jest Polski 2050, partii o głodliwych ostatnio losach.
Kojarzę i jak czytam ostatnio kwestie związane z cyfryzacją i z otwarciem kodu M obywatela, to po prostu włos mi się na głowie jeży.
No rozumiem. Ale wątek tego co tam się dzieje na przykład w ich prywatnych konwersacjach też jest ciekawy. No ale my nie o tym, bo to nie jest program o polityce.
Dlaczego w ogóle polityk tutaj się pojawił u nas? Ponieważ pan Michał Gramatyka do wylicytowania wystawił wspólną wizytę w Telewizji Republika oraz kubek z autografem Danuty Choleckiej.
I właśnie jego zdaniem to jest sposób na przyłączenie Telewizji Republika do działań Wielkiej Orkiestry.
Czy Telewizja Republika już o tym wie?
Nie wiem.
Bo to w ogóle będzie historia, jeżeli komuś uda się to wylicytować, będzie bardzo liczył na to, że pojawi się w Telewizji Republika razem z panem Gramatyką, a tu pan Sakiewicz powie, a nie? Nie zgadzam się.
To jest dom wolnego słowa i wolność słowa, ale bez przesady.
Tak, wolność słowa chyba, że nie. No ale ten kubek, jeżeli już, no bo rozumiem, że on musi gdzieś istnieć, no bo teraz pani Danka przecież tego teraz nie będzie podpisywać, to rozumiem, że on już tam gdzieś może istnieje.
To wiesz co, to mogą być jeszcze te czasy, kiedy pani Danuta dziękowała Jerzemu Owsiakowi publicznie.
Wsparcie dla jej dziecka.
Dokładnie, dokładnie. Także to może jeszcze nawet z tych czasów być.
Jest to bardzo możliwe. Albo przy jakiejś innej okazji on tam został przez nią podpisany. Także gratulujemy w tym sensie kreatywności panu Michałowi i wszystkim innym, którzy dali jakieś swoje propozycje, bo każda z jakimiś zainteresowaniem się spotka, a to zawsze wiecie, grosz do grosza i się zbierze fajna sumka na pomoc brzuszkom naszych dzieci.
I tak jak powiedziałam, tu się skupiliśmy na mediach ogólnopolskich, media lokalne też działają. W stacjach lokalnych, regionalnych Polskiego Radia można również licytować np. prowadzenie, współprowadzenie jakichś programów.
No i te stacje regionalne też zapewne będą o Wielkiej Orkiestrze informować.
Dawajcie znać, która z tych aukcji by Was interesowała, może w ogóle w którejś będziecie brać udział, tak bardzo Was coś przekonało, np. to solo na trójkącie, albo która byłaby dla Was, gdyby jednak licznik na koncie wskazywał kwotę nieco wyższą.
I czy może Wy wiecie jeszcze o jakichś aukcjach, o których my nie wspomnieliśmy, a są tutaj warte odnotowania.
No i jest taką rzeczą pewną, że u nas zakończenie tematu Wielkiej Orkiestry nigdy nie jest przypadkowe.
I Wy już wiecie, aha, no dobra, wiadomo co zagrają, będzie jedna z tych dwóch piosenek.
Albo to, co brzmi teraz w tle, czyli będzie zespół UWW.
Tak, tylko że już z wokalem.
Albo będzie zespół H2O i Serce Sercu.
W tym roku zespół UWW powinien być, tak, jeżeli to dobrze zweryfikowałam.
Ale my się staramy rozwijać jednak, mimo wszystko.
Jest trudne, ale próbujemy.
I dotarły do nas takie informacje, które nie były nam wcześniej znane, że jest jeszcze jeden utwór, który z Wielką Orkiestrą może się kojarzyć.
Bowiem w zeszłym roku, kiedy oglądałam odcinek Szansy na Sukces, w którym występowała Majka Jeżowska i uczestnicy śpiewali jej piosenki.
No to wiecie, to jest zawsze takie niezręczne, jak ci dorośli uczestnicy mają śpiewać te piosenki dla dzieci.
Wiadomo, że pani Majka ma parę dorosłych piosenek, no ale chodzi o to, żeby uzbierać ich kilka, żeby nie śpiewali takich typowo właśnie piosenek dla tych najmłodszych,
żeby po prostu mogli się najlepiej zaprezentować.
I wówczas przypomniano pewien utwór, o którym właśnie pani Majka wspomniała, że był związany z Wielką Orkiestrą.
Nawet chyba pełnił rolę jej hymnu gdzieś u samego początku.
To nie jest takie łatwe do ustalenia, no bo jednak tym hymnem zawsze się wydawał karnawał.
Oczywiście, ale ja pamiętam, z lat dziewięćdziesiątych pamiętam tę piosenkę, że w okolicy chyba właśnie Wielkiej Orkiestry ona brzmiała.
Także coś może być na rzecz.
Więc skoro była i skoro jest, no to sądzimy, że warto ją dołączyć do naszego orkiestrowego repertuaru.
Widzicie, umiemy Was wciąż zaskakiwać. To jest wspaniałe.
Także dzielcie się orkiestrowymi wnioskami na facebook.com.uk.pl, bo jesteśmy na żywo, co jeszcze chyba tutaj nie padło.
Teraz Was zapraszamy na piosenkę w wykonaniu Majki Jeżowskiej, czyli Kolor Serca.
Zdradzić możemy, że wątek serca będzie się tutaj jeszcze przewijał.
My tutaj na antenie będziemy może do godziny osiemnastej lub jej okolic.
No, a Wielka Orkiestra Rzecz jasna grać będzie do końca świata i jeden dzień dłużej.
Zmiana podkładu, wracamy do naszego stałego, dźwiękowego motywu przewodniego.
No i teraz czas już na pozostałe informacje, a zaczynamy od radia.
Wow, to aż to szok.
Zaczynamy konkretnie od Żółtoniebieskich, bo tutaj takie personalne kwestie, ale też trochę świętowania w ostatnim czasie.
No tak.
Ale od tych personaliów zaczniemy.
Ostatnio u nas się przewinęło takie nazwisko jak Marek Tejchman.
Niekoniecznie w kontekście radia, a raczej w kontekście telewizji.
Że pan Marek będzie teraz twarzą programu Gość Wydarzeń.
Zastępując tam pana Rymanowskiego, który się zajmuje innymi rzeczami, czyli swoim śniadaniem i jakimiś tam innymi projektami, które dla niego szykują.
I oczywiście YouTubem, bo to jest kluczowa rzecz.
No i mówiliśmy, że pana Marka można kojarzyć chociażby właśnie z prowadzenia popołudniowej rozmowy w RMF FM.
No i wtedy jakoś nic nie wskazywało na to, że nie będzie godził tych rzeczy.
No ale jednak przy okazji, że to nie wystąpi, nie będzie godził, nie prowadzi już popołudniowej rozmowy w RMF FM.
Co nie jest takie dziwne, bo jak tę rozmowę mamy po godzinie osiemnastej, a Gość Wydarzeń jest po dziewiętnastej tam z minutami.
No to jest to chyba zrozumiałe, że przemieszczenie się z miejsca jednego do drugiego, jakieś dobre przygotowanie do tej rozmowy.
To może nie być takie łatwe, dlatego z tego postanowił zrezygnować.
Ale nie oznacza to rozstania z grupą RMF, bo nadal będzie przygotowywał gospodarczy tydzień w internetowym radiu RMF24.
Ten program nadawany jest co piątek.
Jednym z gospodarzy popołudniowej rozmowy w RMF FM był z kolei od września 2021 roku.
Natomiast oczywiście w takim razie ktoś musiał to jego miejsce zająć.
I tak się złożyło, że będzie to osoba związana z tą samą grupą telewizyjną, ale akurat robi tam inne rzeczy, więc łatwiej będzie jej godzić te dwie role.
Od 8 stycznia popołudniową rozmowę w RMF FM prowadzi Magda Sakowska, dziennikarka Polsat News.
Będzie pojawiać się na antenie raz w tygodniu, w każdy czwartek, tak jak wcześniej robił to pan Marek.
Jeżeli chodzi o panią Magdę, to ostatnio o niej była mowa, ale przypomnijmy, że doświadczenia medialne zdobywała m.in. w TVN24 oraz Polsacie.
W Polsat News była gospodarzem programów To Był Dzień i Gość Wydarzeń, była też prezenterką głównego wydania wydarzeń.
A od 2016 do 2025 roku była korespondentką Polsatów w Stanach Zjednoczonych i to w tym kontekście, pamiętam o niej Michale, mówiłeś, że do Polski wróciła.
I tutaj mamy taką jej wypowiedź dotyczącą tego, jak sobie wyobraża tę swoją rolę prowadzącej rozmów w RMF FM.
I tutaj nie ma jakiegoś tam lania wody, że dziękuję serdecznie za powierzone zaufanie, bo tego byśmy nie cytowali.
Bo ta wypowiedź brzmi tak.
Prowadzenie popołudniowej rozmowy w RMF FM to dla mnie zadawanie pytań politykom najważniejszych, także niewygodnych dla nich,
i oczekiwanie od moich rozmówców konkretnych odpowiedzi oraz pilnowanie, aby nie zasłaniali się partyjnymi formułkami i długimi odpowiedziami, w których brak konkretów.
No, jeżeli faktycznie zamierza tego dotrzymywać, to super, bo często brakuje tego właśnie w mediach, aby dziennikarze prowadzący jakoś starali się ukrócić te przekazy dnia,
bo one nas może niekoniecznie zawsze interesują, żeby wkoło słuchać tego samego, a o konkrety tutaj chodzi.
I dalej pani Magda mówi.
Zależy mi na rozmowach, które odpowiadają na najważniejsze pytania i z których słuchacze będą mogli się wiele dowiedzieć o bieżących wydarzeniach,
także tych poza naszymi granicami, bo sprawy krajowe i międzynarodowe coraz częściej i coraz trudniej od siebie oddzielić.
No, chyba taka oczywista rzecz, może niekoniecznie zawsze to tak było w naszych polskich mediach, bo narzekaliśmy na to, że tych spraw międzynarodowych niekoniecznie jest w odpowiednich ilościach w polskich mediach.
Ostatnio to się może trochę zmienia, bo rzeczywistość to wymusza, nie mniej cały czas np. obracamy się w kierunku Stanów, a są takie miejsca, o których pewnie wciąż musi za mało, a mogłoby się mówić.
Chociaż pewnie to akurat nie ma związku z tym jej programem w RMF-ie, no bo tutaj jeżeli to będą rozmowy z politykami, a nie taka perspektywa ekspercka,
no to jednak jeżeli będą tematy międzynarodowe, to tam się będzie pojawiał prezydent Stanów Zjednoczonych i te inne takie najważniejsze głowy państw.
No ale to ważne, że ta perspektywa tutaj ma być poruszana. Także to jest ta kwestia personalna, no ale tak jak wspomniałam, Stacja RMF-M ostatnio miała powody do świętowania i nawet robili to tak dosyć z pompą i hucznie.
My nie mieliśmy sposobności, żeby Wam o tym powiedzieć, bo nawet gdybyśmy byli tutaj tydzień temu, to i tak już by to było post factum, prawda?
Ponieważ 36, to jest taka dla nich kluczowa liczba, 36. urodziny Stacja w styczniu obchodziła, to też postanowili zorganizować taki specjalny stream, prawda?
On był na YouTubie.
No właśnie, więc można jeszcze go sobie nadrobić, podejrzewam.
Bo zapewne został zarchiwizowany, mam przynajmniej taką nadzieję.
A słuchałaś tego w ogóle?
Wiesz co, parę razy włączyłem, ale tak bardzo, bardzo pobieżnie. No, działo się tam rzeczywiście.
Były takie relacje zarówno z wydarzeń towarzyszących, czyli jacyś tam artyści się udzielali i śpiewali, ale na przykład też pojawiali się z kamerą w studio, gdzie trwał program RMF FM.
Także można było sobie tam podejrzeć, jak to wszystko wygląda.
Prowadzący powiedział coś przez 20 sekund, a potem miał czas, żeby pogadać z osobą, która prowadziła ten 36-godzinny program.
Jedną z, oczywiście, bo to nie było tak, że to jedna osoba to wszystko ogarniała.
No właśnie, bo już tutaj zdradziłaś to, co chciałam powiedzieć, albo zadać słuchaczom zagadkę matematyczną, że skoro stream się zaczął w czwartek miniony, tak?
Czyli niemiele o dziewiątej, a skończył się w piątek o dwudziestej pierwszej. To ile to godzin? Tak, 36 godzin. Liczba nieprzypadkowa.
A zatem, 36 lat, bogata historia, taka, którą warto opisać i zbadać. I mamy kogoś, kto się o to pokusił.
Tak jest, a jest to Krzysztof Kot, były wieloletni reporter RMF FM i to właśnie on napisał książkę RMF FM Złoty Okres 1990-2001.
Ta książka jest pierwszą naukową monografią dotyczącą RMF FM. Taka wcześniej nie powstała, dotyczy tak zwanego Złotego Okresu Radia.
To historia o tym, jak rodził się RMF FM, ale też cały rynek komercyjnej radiofonii w Polsce. Tak właśnie dla press powiedział pan Krzysztof Kot.
A jest to doktor nauk społecznych w dyscyplinie nauki o komunikacji społecznej i mediach na Uniwersytecie imienia Marii Kiri Skłodowskiej w Lublinie.
Przed rokiem obronił doktorat właśnie o RMF FM. Jak powiedział, dostałem zgodę ówczesnego prezesa Kazimierza Gródka na dostęp do archiwum radia.
Korzystałem też z wielu nagrań, którymi dysponował Krzysztof Nepelski, wieloletni szef marketingu.
Okres tej książki, który obejmuje, to jest czas do 2001 roku, kiedy Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wydała RMF FM zakaz rozszczepiania programu.
Książka RMF FM, złoty okres 1992-2001 została wydana przez wydawnictwo Uniwersytetu Marii Kiri Skłodowskiej w Lublinie.
Wersja papierowa już powinna być dostępna, bo jeszcze przez… ta informacja już ma chwilkę i była taka informacja, że wersja papierowa trafi do sprzedaży w przyszłym tygodniu.
Więc e-book jest, e-book jest w PDF-ie, jest on, powiedziałbym tak z naszej perspektywy, użytkowników niewidomych, w miarę czytelny, aczkolwiek jest tam dużo przypisów.
Tego się nie uniknie, to jest publikacja naukowa, więc po prostu trzeba sobie z tym radzić, ale jeżeli interesuje Was ten temat, to na pewno warto.
Ja zacząłem czytać, jeszcze powiem szczerze, nie skończyłem, ale dużo, przynajmniej w tym wstępie, to moim zdaniem będzie jednak takiego przeskakiwania.
No chyba, że chcecie czytać to jakby od deski do deski, to absolutnie nie ma żadnego problemu, ale dużo tam jest tej takiej teorii naukowej, która mnie może niekoniecznie interesuje.
Mnie bardziej interesuje to samo mięso, które prawdopodobnie jest w dalszych rozdziałach tej publikacji.
Natomiast jeżeli chodzi o działalność wydawniczą pana Kota, to on zapowiada na pisanie też drugiej książki i to będzie też naukowa książka.
Będzie ona skupiała się na historii oddziałów RMF FM. A pan Krzysztof Kot w RMF FM pracował dwukrotnie.
Najpierw w latach 1998-2004. W 2004 roku przeszedł do telewizji polskiej i był tam m.in. reporterem panoramy lubelskiej w TVP Lublin.
Do RMF FM wrócił w październiku 2005 roku, no to tak niedługo w tej telewizji pobył. Ostatecznie odszedł na początku 2024 roku.
A dziś wykłada na uniwersytecie, jak nie trudno się domyślać, Marii Kiri Skłodowskiej. Także jak tam studiujecie albo macie zamiar studiować,
to z panem Krzysztofem na odpowiednim kierunku oczywiście możecie mieć zajęcia.
Ja też jeszcze nie miałam sposobności, żeby z tą publikacją się zapoznać, ale na pewno warto, tylko tak jak powiedzieliśmy z takim nastawieniem,
że to nie jest taka leciuteńka opowieść napisana tak, żeby nam się wygodnie czytało. To jest publikacja o charakterze naukowym.
I absolutnie dobrze, że taka powstała, no bo to już jest faktycznie zjawisko, które można z pewnością od tej strony zbadać i super.
Przede wszystkim takie publikacje naukowe mają jedną bardzo fajną cechę, są, a przynajmniej powinny być, solidnie podbudowane różnym takim materiałem,
na który też autor się powołuje, więc to nie jest tak, że coś się komuś wydaje, coś komuś się przypomniało. Oczywiście jednym z takich materiałów mogą być na przykład wywiady
z, chociażby podejrzewam, że tam jest sporo takich właśnie rozmów z pracownikami RMF FM, natomiast ma to wszystko jednak umocowanie jakoś w tym materiale,
który został zebrany podczas pisania takiej książki.
Tak więc wszystkiego dobrego, kolejnych lat życzymy żółtoniebieskim. No i ta historia jest tak bogata, że pod szyldem RMF działają też inne stacje,
wśród nich RMF Classic i tam teraz się przenosimy, no bo oni słyną nie tylko z klasyki, a też przede wszystkim w ostatnich latach z mówienia o filmie, z grania muzyki filmowej,
no i to właśnie filmu dotyczyć ma i w zasadzie już dotyczy obecna na antenie nowa audycja.
I wyobraź sobie, ona właśnie się kończy.
Tak, ona właśnie się kończy teraz, bo mamy 16.59 na zegarze, a od 10 stycznia w każdą sobotę w RMF Classic od 15 do 17 można posłuchać nowej audycji zatytułowanej
Nie ma takiego filmu. Natalia Ryba i Jacek Cygan, ale nie, to nie ten Jacek Cygan, będą łączyć wiedzę o filmie z aktualną branżową perspektywą.
Nie ma takiego filmu. W RMF Classic to autorski program poświęcony kinu i serialom.
W audycji pojawią się opinie o premierach tygodnia, rozmowy o najgłośniejszych serialach oraz spojrzenie za kulisy branży filmowej.
Od nowinek, trendów po kontrowersje, którymi żyje dziś świat kina.
Całość uzupełni tytułowa gra oparta na rozpoznawaniu lub kwestionowaniu istnienia filmowych cytatów.
Po ich usłyszeniu na antenie, słuchacze chcący wziąć udział w zabawie przeniosą się do mediów społecznościowych RMF Classic,
gdzie w dedykowanym kafelku na Instastories będzie można udzielić odpowiedzi i pierwsza poprawna odpowiedź zostanie nagrodzona,
a rozwiązanie zagadki zostanie ogłoszone pod koniec programu.
Także, no, Instastories, nie wiem, ty korzystasz jakoś z Instagrama bardziej?
Ja nie, ale wiem, że wszyscy nie korzystają poza mną, także…
I poza mną.
Ja tam mam po prostu konto i to jest cała moja aktywność, jeżeli chodzi o Instagram, a Instastories to już w ogóle.
Audycję, nie ma takiego filmu, poprowadzi i prowadzi już duet Natalia Ryba i Jacek Cygan.
Natalia Ryba to filmoznawczyni i dziennikarka od lat związana z RMF Classic.
Zaczynała jako reporterka i prezenterka wiadomości.
Obecnie w stacji odpowiada m.in. za media społecznościowe, no to ogarnia Instastories w przeciwieństwie do nas.
Wywiady i relacjonowanie wydarzeń oraz materiały reporterskie.
Z kolei Jacek Cygan to dziennikarz filmowy, twórca internetowy i amerykanista znany w sieci jako Teftok.
Od lat publikuje treści poświęcone kinu i popkulturze.
Współpracował m.in. z Radiową Czwórką i Kanal+.
A obecnie regularnie pojawia się w Dzień Dobry TVN ze swoim kącikiem filmowym.
W programie będzie dzielić się aktualną branżową perspektywą oraz doświadczeniem zdobytym przy współpracy ze streamingami, kinami i festiwalami filmowymi.
A jak podkreślają sami prowadzący audycja ma być przestrzenią do swobodnej rozmowy o kinie, ale z pasją i autentycznym zaangażowaniem.
No to super. My z kolei z autentycznym zaangażowaniem prezentować będziemy kolejne informacje dalej ze świata radia i dalej personalia to będą.
Nazwisko, które teraz spadnie może kojarzyć się z Żółtonebieskimi, bo ta pani działała na antenie RMF FM, choć może też się kojarzyć z pewną wokalistką, która nazywa się dokładnie tak samo.
No właśnie.
Jest to ta sama osoba, także to ten sam przypadek co z Jackiem Cyganem.
Co Jacek Cygan, tak.
Są też dwie Katarzyny Wilk, popularne, bo pewnie w Polsce jest ich więcej, ale jedna to wokalistka, a jedna to dziennikarka radiowa.
I o niej będzie teraz mowa dlatego, że dołączyła do zespołu Radia Z. Katarzyna Wilk będzie współprowadzić z Robertem Karpowiczem popołudniowe pasmo stacji Razem Lepiej.
No bo tam było wolne miejsce, które wyczekiwało kobiecego głosu, wcześniej zajmowane przez Agnieszkę Kołodziejską, która odeszła ze stacji.
Nowy duet zadebiutował na antenie we wtorek, 13 stycznia.
Katarzyna Wilk z mediami jest związana od 12 lat. Od roku 2021 pracowała w Radiu Złote Przeboje, tam prowadziła audycję popołudniową, a następnie program weekendowy.
A wcześniej, tak jak powiedziałam, można ją było usłyszeć na antenie RMF FM.
A co do tego, co będzie robić teraz, czyli programu Razem Lepiej w Radiu Z, można go słuchać od poniedziałku do piątku, między 14 a 19.
I skoro jesteśmy przy głosach kobiecych, które gościć mają na antenach radiowych, to o takim teraz powiemy w kontekście innego zupełnie radia, czyli Radia Eska.
Ale tutaj mowa nie będzie o nowej prezentercy rekrutującej się ze świata dziennikarstwa, a o wokalistce, która ma teraz taki pomysł, że będzie współprowadzącą audycji radiowej, no ale inna dziennikarka będzie jej w tym towarzyszyć.
W minioną niedzielę ten projekt się zaczął, jest to nowy program na antenie Radia Eska zatytułowany Rozmowy od serca.
Poprowadzą go piosenkarka Zalia i dziennikarka Ola Kot.
To od razu, żeby o tym nie zapomnieć, bo o Oli Kot się ostatnio trochę pisało, dlatego że ona bardziej niż z samym Radiem Eska kojarzyć się mogła z Eskuntv, co jest uzasadnione, bo od 2010 roku tam prowadziła różne programy.
I z tą stacją się rozstała, napisała taki wpis, że wylała może łez w związku z tym itd.
Natomiast zostaje pani Ola w Radiu Eska, może nie tyle zostaje, bo ona tak to wyraziła, że będzie z tym Radiem współpracować, więc można się jej tam spodziewać.
Natomiast jeżeli chodzi o telewizję, no to na antenie Eska TV się nie będzie pojawiać.
Można ją kojarzyć z takiego cyklu, my to chyba kiedyś oglądaliśmy, co się nazywa Co się słucha?
Czyli to jest to, że ona tam chodziła po ulicach różnych dużych miast, zahaczała ludzi, którzy mieli np. słuchawki na uszach i pytała, czego teraz słuchasz wykonawca i tytuł?
I to był taki ciekawy kalejdoskop, jaka różna muzyka pobrzmiewa w uszach ludzi, którzy są wśród nas zupełnie, zupełnie z różnych światów.
Także tam pani Oli już nie będzie, ale jeżeli chodzi o telewizję, to się udzielać ma dalej, ale w grupie TVN, konkretnie w Dzień Dobry TVN, bo tam przedstawia prognozę pogody.
Także telewizyjnie właśnie tam, no a w Radiu Esk, jak widać, zostaje jakoś z nim współpracując i współprowadząc rozmowy od serca wraz z Zalią.
Ale wracając do tej audycji, to będzie to program lifestyle’owo-muzyczny, a każdy odcinek poświęcony będzie innemu tematowi.
W pierwszym programie Zalia i Ola Kot porozmawiały np. o postanowieniach noworocznych. Trochę to już było późno, bo już byśmy w połowie stycznia…
Ale może warto niektórym przypomnieć, że w ogóle takie postanowienia zrobili, tak, tak.
Może tak. Albo to było w takim tonie, że już są nieaktualne. Ale nie, pewnie jednak chodziło o to, żeby je podtrzymać.
Jeżeli ktoś by nie kojarzył takiej wokalistki jak Zalia, bo to co prawda głośne nazwisko ostatnio, ale oczywiście nie wszyscy muszą tutaj być na bieżąco,
to tak naprawdę nazywa się Julia Zarzecka, ma 25 lat i jest autorką tekstów, piosenek i kompozytorką.
W 2022 roku zadebiutowała albumem Kocham i tęsknię, który został nominowany do nagrody Fryderyka w kategorii Fnograficzny debiut roku.
A w ubiegłym roku nagrała z kolei swoją drugą płytę Serce. A zatem ten tytuł rozmowy od serca tutaj nie jest chyba przypadkowy.
No ale dobra, w takim razie kiedy w Radiu SK można słuchać rozmów od serca?
Pojawiać się będą w każdą niedzielę od 16 do 18, ale oprócz tego mają być dostępne jako podcasty na stronie sk.pl i mediateka.pl
w ogóle nie wiedziałam, że istnieje taki serwis, oraz w wersji wideo na kanale Radia SK na YouTubie.
Ciekawa jestem na jak długo jest ten projekt, bo często się okazuje, że takie projekty z wykonawcami to nie jest…
To są sezonowe rzeczy.
Tak, dokładnie, to nie jest coś, co do czego jest jakaś długoletnia strategia przewidziana, bo a.
Chodzić może o wypromowanie płyty, b. po prostu ci artyści nie mają tyle czasu, żeby teraz przez wiecie parę miesięcy czy lat
regularnie się na antenie pojawiać. No ale na razie te rozmowy będą rozmowami od serca w niedzielę od 16 do 18.
No to my wam teraz tak od serca zagramy, no bo serce jest ważnym przecież tematem.
Złote serduszka będą jutro licytowane, serduszka rozdawane przez wolontariuszy.
Jeżeli jutro takie zdecydujecie się przyjąć, mogą ładnie wyglądać na waszych kurtkach.
No a skoro właśnie rozmowy od serca i serce to tytuł płyty Zali, to taką piosenkę z repertuaru tej wokalistki wam teraz zagramy.
Zalia i serce.
RTV. O radiu i telewizji wiemy wszystko.
Ja mówiłem to już poza anteną, ale powtórzę jeszcze i na antenie. Kiedy wrzuciłem ten utwór do naszego automatu emisyjnego, to dwa razy sprawdziłem, czy plik na dysku jest cały, czy się nie uszkodził.
Bo ten czas mnie bardzo zdziwił. Ten utwór miał ile? Minuta pięćdziesiąt sześć. Naprawdę.
Ja to skomentowałam w ten sposób, że teraz taki jest trend piosenek krótkich, ponieważ to sprzyja ekspozycji w social mediach. Chociaż nawet z długiej piosenki przecież można jakiś materiał do rolki wyciąć.
Czyli tak zwanego hooka wycina i już.
Tak, ale teraz jest taka moda tych piosenek, które mają dwie minuty z hakiem, choć przyznam, że z piosenkami poniżej dwóch minut w tym trendzie jeszcze się nie spotkałam, ale jak widać tu idziemy, tu jesteśmy.
My na pewno będziemy z wami dłużej niż ten czas, bo jego wielokrotność jeszcze tutaj zamierzamy zabawić, chociaż tych newsów nie mamy aż tak wiele, no ale jeszcze kilka będzie i to wyobraźcie sobie radiowych, szukujące.
Polskie Radio istnieje, jest wśród nas radiowa jedynka. Na początek ona, bo teraz wam powiemy o takich dwóch antenowych cyklach. Jeden w jedynce, jeden w trójce. Nie będą tu takie pełnometrażowe audycje.
A oba cykle myślę, że ciekawe i na ważne społecznie tematy, bowiem radiowa jedynka 20 stycznia rozpoczęła nadawanie cyklu Alphabet Bezpieczeństwa.
Będzie on emitowany we wtorki, czwartki i soboty, więc w inne dni widocznie bezpieczeństwo nie jest ważne, ale w te dni jak to już będzie to po kilka razy dziennie.
Bo tak, we wtorki i w czwartki w audycjach Sygnał Dnia, w samo południe Ekspres Jedynki i Polska i Świat, a w soboty w programach Wolna Sobota i Taki Tydzień.
Też nie wiem, czy nie można było jakoś tak zrobić, żeby te wydania były codziennie, ale może o jakiejś, wiecie, zawsze stałej porze.
Powiedzmy, nie wiem, jeden odcinek rano, jeden po południu. Wiesz, o co mi chodzi. Nie, że niektóre dni są tego pozbawione, a niektóre dni tego jest nawalone całkowicie.
No, w takim razie, skoro Alphabet Bezpieczeństwa, to jakie aspekty tu będą poruszone?
Słuchacze dowiedzą się, jakie są rodzaje sygnałów alarmowych. Ważne? Ważne. Czy my o tym wiemy, tak aby na pewno? Wątpiłabym.
Co należy zrobić, gdy usłyszy się dźwięk syreny? To, Michale, się zastanawiasz, czy znasz te odpowiedzi, czy jednak potrzebujesz słuchać Alphabetu Bezpieczeństwa?
No właśnie.
Jak się przygotować na sytuacje kryzysowe, a także czy konieczne są w domu zapasy i co powinno się znaleźć w plecaku ewakuacyjnym?
Ostatnio jakaś taka propaganda jest inaczej. To może złe słowo, bo oczywiście to jest tematyka ważna, ale no jak seriale telewizyjne się biorą za pokazywanie tych rzeczy,
to wypada to często tak karykaturalnie, dlatego użyłam tego słowa, bo w klanie się pojawił ten wątek.
Bo Brian Cebula prowadził szkolenie tam dotyczące pierwszej pomocy, czy czego on tam prowadzi i go uświadomili słuchacze, jak bardzo ważny jest plecak ewakuacyjny
i potem on przyszedł do domu i powiedział Czesi, że będzie robił ten plecak. Także jest taka silna ekspozycja tego tematu.
A ty, Michale, masz wiedzę związaną z tymi zagadnieniami, czy jednak alfabet bezpieczeństwa wtorek, czwartek, sobota, radiowa jedynka?
Wiesz co, do nas ostatnio nawet przyszedł poradnik bezpieczeństwa, właśnie ten, który miał być rozsyłany. Ostatnio to dostaliśmy, ale jeszcze nie miałem okazji się z tym zapoznać.
Więc może rzeczywiście dobrze by było sobie to i owo przypomnieć, bo chociażby syreny to głównie ostatnimi czasy to mi się kojarzą albo z godziną w, albo po prostu z ćwiczeniami.
I z niczym więcej. I dobrze w sumie, że tak jest, aczkolwiek no, to człowiek zapomina potem o takich rzeczach.
Nam tak się trudno zebrać, żeby o tym przeczytać, posłuchać, a potem się w praktyce okaże, że jednak trzeba było.
Tak sobie teraz pomyślałem, przydałaby się apka, taki szazam dla tych sygnałów, że jak ktoś zapomni, tak, to żeby sobie mógł włączyć i o, ta syrena wyje w taki sposób, to teraz masz zrobić to, a jak wyje w inny sposób, to masz zrobić to.
No bo taka sytuacja, okej, no jeżeli jesteś w takiej rzeczywiście sytuacji stresowej i coś się faktycznie dzieje, a te sygnały są różne, to można się pogubić.
To fakt. Także podrzucamy pomysł, jeżeli nas słuchają osoby, które mogłyby coś takiego przygotować.
Autorką cyklu jest dziennikarka Polskiego Radia, Aneta Pawłowska-Krać. Będzie ona rozmawiać m.in. z żołnierzami, medykami oraz przedstawicielami władz i organizacji społecznych.
Także piszcie, czy wy już wszystko wiecie, na te tematy wam to jest niepotrzebne, czy jednak zdecydujecie się dowiedzieć, co się kryje pod poszczególnymi literami tego alfabetu.
Cykl antenowy, pewien nowy, ma dla nas również radiowa Trójka. Ten z kolei ma tytuł Centrum Świata.
Jest to audycja, w której prowadzący wraz z zaproszonymi gośćmi opowiadać będą o wydarzeniach ze świata, jak sama nazwa wskazuje, więc jednak media wychodzą naprzeciw tej problematyce międzynarodowej.
Gospodarzami cyklu zostali dziennikarze radiowej Trójki, Agnieszka Laskowska, Monika Suszek i Marcin Walter oraz Marcin Pośpiech, teraz z Radia Łódź, ale kiedyś, jak pamiętamy, działający pełnometrażowo w radiowej Trójce.
Także jak widać jego drogi się tutaj skrzyżowały z tym poprzednim miejscem pracy.
Cykl Centrum Świata nadawany będzie od poniedziałku do czwartku o godzinie 16.45.
Chyba takie międzynarodowe cykle to już bywały w popołudniowych audycjach w Trójce.
Jeszcze w dawnych czasach, jak tam Ernest Zoswin to robił, to poświęcano właśnie temu kilka minut w popołudniowej audycji, także traktuję to jako nawiązanie właśnie do tego.
Ale nie tylko o takich cyklach wam chcieliśmy powiedzieć, bo o audycjach pełnometrażowych także.
O nowej audycji muzycznej, w której tytuł, tutaj wytłumaczę chyba wszystko, Młody Polski Jazz.
Czyli już wiecie, że to nie będzie audycja ze Starym Polskim Rockiem.
Ta audycja na antenie Trójki zadebiutowała w minioną niedzielę.
Jej gospodarzami są Anna Lalka i Maciej Jankowski.
Na profilach społecznościowych Trójki zapowiedziano, że Młody Polski Jazz będzie przedstawiał najciekawsze zjawiska na styku gatunków oraz pokazywał jazz jako żywy organizm i przestrzeń do eksperymentów.
No chyba ten styk gatunków tutaj jest taki kluczowy w kontekście tego, co już wiemy, że w audycji zostało zaprezentowane.
Tak, to właśnie odczytuję, ale o tym zaraz.
To audycja o muzyce, która wyrasta z tradycji jazzowej, ale żyje tu i teraz.
Jazz nie jako muzealny eksponat, lecz język współczesności.
Groove spotyka improwizację, analogowe instrumenty zderzają się z nowoczesną produkcją, a swoboda jazzu przenika się z kulturą klubową i hip-hopową.
Audycja będzie emitowana w niedzielę między godziną 21.00 a 22.00.
To miejsce oczywiście było zajęte czymś innym dotychczas.
To był cykl Studio B prowadzony przez Barbarę Małecką, ale wokalistka nie znika ze swoją audycją, tylko że zmienia godzinę emisji, bo teraz od 16.00 do 17.00 można Barbary Małeckiej słuchać.
Tam się poprzestawiało to i owo w niedzielnej ramówce Trójki, bo teraz na przykład rezydencja, która była od 15.00 do 17.00 jest od 14.00 do 16.00 i właśnie po niej jest Studio B.
Także trochę poprzesuwali, żeby właśnie zrobić miejsce młodemu polskiemu jazzowi.
My też za moment miejsce zrobimy na naszej antenie, ale jeszcze jedna informacja radiowa, ale z zupełnie innego świata i z innych fal.
Tak, z fal AM, zdecydowanie AM, z fal średnich, a tutaj informacja niewesoła dla mieszkańców Lipska.
Oni są tacy smutni. Całe Lipsko po prostu flagi ma połowę maszki.
Myślę, że tak. Jak donoszą czytelnicy Radio Polski, już od jakiegoś czasu nie można słuchać twojego Radia Lipsko.
Program jest nieosiągalny zarówno w eterze na częstotliwości 963 kHz, jak i w internecie.
Strona ze streamem w miejscu odtwarzacza wyświetla komunikat, że stacja radiowa obecnie nie działa.
W ostatnim czasie Lipsko również nie retransmitowało programu centralnego twojego radia, emitując poza okienkami lokalnymi jedynie muzykę.
A w tym programie centralnym to coś więcej było, niż tylko muzyka i dżingiel, który zmontowany był jakoś tak bardzo krzywo.
Twoje radio AM.
Jezu, boli strasznie. Strasznie zdziwi się tego słonek.
Tak jest. Natomiast to nie pierwsze wyłączenie sygnałów historii stacji, bo wcześniejsze związane były z awariami i zmianami instalacji antenowej.
Przypomnijmy, że twoje radio Lipsko powstało blisko ćwierć wieku temu. Po tygodniu prób oficjalną emisję rozpoczęło 7 lutego 2001 roku.
We wrześniu ubiegłego roku natomiast zmarł wieloletni redaktor naczelny stacji Władysław Bajkowski.
Całkiem możliwe, że to też coś jest na rzeczy. No powiedzmy sobie szczerze, nie sądzę, żeby nawet w Lipsku ze względu chociażby na dostępność odbiorników z falami średnimi, radio Lipsko miało jakąś oszałamiającą słuchalność.
Więc być może ktoś to potem przejął, jakoś tam się zaopiekował, coś padło i stwierdzili, że nie ma sensu tego naprawiać, bo tego i tak praktycznie nikt nie słucha.
Może tak być. Przypominam jednak, że w zeszłym roku nieoczekiwanie Kraków powstał z martwych, co było bardzo zaskakujące.
To jest w ogóle bardzo ciekawe, bo przecież Kraków emitował ten program centralny, w którym się tak wiele działo, ale nie nadawał u siebie na częstotliwości odpowiedniej, a oni wrócili do nadawania tego programu.
A tam się muzycznie ten program, określiłbym go tak, bardzo zróżnicowany.
Trudny on jest w odbiorze.
Bo jak się zacznie losować coś biesiadnego, to tak potrafi godziny.
Nie, nie jest łatwo. My Wam zrobiliśmy taką pogadankę paranaukową w tamtym roku właśnie przy okazji tego nieoczekiwanego powrotu do Krakowa, Radia AM, dotyczącego tego w ogóle o co chodzi z tą siecią, jaka tu idea za nią stała, więc jeżeli nie kojarzycie, no to po to jest cały archiwum naszych audycji,
chociażby w Tyflopodcaście, na YouTubie, na Mixcloudzie, żeby sobie do tego wrócić, także my już tego nie będziemy powtarzać.
Zwłaszcza, że też część osób może kojarzyć o co chodzi, więc dlatego tylko tak oba omawiamy to pobieżnie, no ale odnotować było trzeba, bo to jednak zjawisko ciekawe.
Podobnie ciekawym zjawiskiem dla wielu może być młody polski jazz.
Wszak jest on czymś na styku wielu nurtów, bo nie tylko jazz w sobie łączy, ale również inne inspiracje.
I tego wyrazem będzie piosenka, która zabrzmiała w tej ostatniej audycji i jak, jeżeli dobrze rozumiem, Michale, to co weryfikowałeś, to ją rozpoczęła, tak?
Tak jest, bo akurat audycja na stronie Trójki ma playlistę, no i ten utwór pojawił się jako pierwszy.
A zatem…
To utwór Breaking, który wykonują Skalpel, Kacper Krupa i Magiera.
No właśnie, Skalpel to mnie się nie kojarzy z taką młodą generacją, w sensie nie wiem, komuś tutaj jakoś wiecie wiek wypominała, ale już parę dobrych lat temu pamiętam nominację Skalpela chociażby do Paszportu Polityki.
Magiera to też chyba…
To chyba hip-hop.
To z kolei właśnie jest hip-hop, tak. Rzeczywiście młody polski, ale hip-hop, tak że jak to wszystko się połączy, to wychodzi młody polski jazz.
Nie wiedzieliśmy zatem, co w jaką my mamy tutaj pójść w stronę, żeby ich zaprezentować, dlatego pokażmy Wam, jak oni się sami zaprezentowali, otwierając swoją pierwszą audycję.
Wszak to chyba najlepsza wizytówka.
Dużo dziś radia, jak niezwykle, naprawdę, ale w końcu pora na telewizję.
Tak, i były do nas pytania kierowane różne. Różne, ale od jednego słuchacza, czyli Dawida.
Dawid pytał m.in. o to, czy będziemy mówić coś o Igrzyskach.
Dziś jeszcze nie, bo jeszcze zostało do nich troszkę czasu, tak więc dajemy sobie ten czas, żeby zebrać informacje o tym, jak będą Igrzyska wyglądały w kontekście medialnych relacji,
ale oczywiście te informacje planujemy zbierać i o tym opowiedzieć w miarę możliwości.
Poza tym, co do telewizji, to Dawid zapytał także, czy będziemy mówić o serialu Młode Gliny, bo jest on ciekaw, czy produkcja ta doczeka się audiodeskrypcji.
Tak zakłada, że skoro jesteśmy w TVN-ie, to szans są nie za duże.
Natomiast znów, to też jeszcze nie będzie dzisiaj, dlatego, że premiera Młodych Glin przewidziana jest na 9 lutego, także to jest jeszcze troszeczkę czasu.
Aczkolwiek notatka o Młodych Glinach już tutaj czeka w naszym folderze, nie wiem, czy widziałeś, ona tam jest, ona oczekuje swojego momentu.
Ale to też jeszcze nie jest ten moment, kiedy te ramówki będą startowały, ich nowe odsłony.
Ramówki, no nie powiedziałabym, że wiosenne, no bo luty to nie wiosna, ale te zimowo-wiosenne, no to właśnie w lutym tak pomału, pomału to będzie ruszało, w marcu pewnie będzie tego więcej.
Dlatego nie spodziewaliśmy się na ten moment, aby miały się pojawić w ofertach stacji telewizyjnych nowe sezony jakichś znanych produkcji.
Ale zaskoczyła nas telewizja polska, która postanowiła już jutro w telewizyjnej dwójce rozpocząć emisję nowej serii serialu komediowego Pan Mama.
Emisja ta, tak jak powiedziałam, ruszy jutro, czyli w niedzielę 25 stycznia. Tego dnia zaplanowano ją na 18.20. O podobnej porze serial pojawi się tydzień później.
Ale 8 lutego już będzie to inna godzina, bo 16.10, a powodem są orzeczone Igrzyska Olimpijskie, więc tak przy okazji jednak one się u nas pojawiły.
A zatem warto mieć już to na uwadze w kontekście Igrzysk, że niektóre rzeczy mogą wtedy zmieniać swoją porę emisji, do której byliśmy przyzwyczajeni.
No i też jest ważne, że co tydzień ma być pokazywany jeden odcinek, bo dotychczas ten serial był emitowany w takich blokach po dwa odcinki.
On też zmieniał stację telewizyjną, bo najpierw to było w TVP1 w sobotę od 17.35, właśnie po dwa odcinki.
I tak było w sezonie wiosennym i na początku sezonu jesiennego, ale właśnie w trakcie sezonu jesiennego postanowili to zmienić.
I od 26 października do 9 listopada serial nadawany był w telewizyjnej dwójce w niedzielę od 17.15, ale też po dwa odcinki.
Także tym razem nam to ograniczają do jednego odcinka i też porę emisji zmienili.
Nieoczekiwane, niespodziewane, a jednak stwierdzili już, że mają nakręcone, to co będą oczekać, wrzucą to teraz.
No i dobrze, przynajmniej będą mieć szansę na jakąś oglądalność, kiedy może w innych stacjach dzieje się nieco mniej.
Podobnie chyba pomyślała Stacja, o której sądzę, że nigdy nie mówiliśmy w naszym programie.
To znaczy, my wiemy, że ona istnieje, zdajemy sobie z tego sprawę, ale jakoś nie nadarzała się okazja, oni nie informowali nas o niczym.
Mam na myśli 4FanTV, czy też jak to, jeżeli ktoś ma w rodzinie osoby, które wiecie tak, no nie ogarniają języka angielskiego i jesteście osobą niewidomą.
A zresztą nawet nie chyba, jak ktoś ogarnia, to może się od razu nie zorientować, o co chodzi.
No ale ja tak miałam, to tak jak nam czytano ProSieben niemieckie jako ProSiedem, tak, 4FanTV oczywiście czytano jako 4FunTV.
4Fun, tak.
Logiczne, zawsze. I nie było wiadomo, o co chodzi, czemu to się tak dziwnie nazywa, a potem po latach sobie to człowiek rozpracował.
Dlaczego my o nich mówimy teraz? Bo oni są na czasie, bardzo.
W ogóle zapomniałam o tym, że oni należą do grupy Polsat Plus, tak by the way, więc warto przypomnieć.
I to ich bycie na czasie się przejawia w tym, że wprowadzili do ramówki nowy program pod nazwą AI Lista.
Poświęcony, a jakże, sztucznej inteligencji i jej wpływowi na popkulturę.
To nie jest tak, że to jest lista przebojów z piosenkami stworzonymi przez AI, pewnie kiedyś dojdziemy tam.
A w sumie szkoda. Myślę, że już jest tyle tego materiału, że można by było coś zrobić i zrobić jakąś naprawdę ciekawą listę przebojów.
Czy Ty chcesz w DHT zająć się tym?
Wiesz co, nie wiem czy mi się aż tak bardzo chce to przeglądać, natomiast myślę, że byłoby z czego wybierać.
Na pewno, ale oni tutaj mają trochę inny na to pomysł, bo ten format prezentuje zjawiska, trendy i narzędzia związane z AI w kontekście muzyki, ale też wirali internetowych i codziennej rzeczywistości.
Program, który na antenie ForFunTV zadebiutował już na początku stycznia, ale informacje o nim jakoś tak nie od razu trafiły do portali medialnych, stąd ta informacja z niewielkim spóźnieniem.
Prowadzi Michał Sieńkowski, jest to muzykiaktor znany z anteny z takich programów jak Pora Obiadowa, Wiadomiksy i Pożyczone Nuty.
Może oglądaliście to kiedyś, ja nie wiem kiedy ostatni raz miałam włączone 4funTV.
Program ma pokazywać jak sztuczna inteligencja zmienia rzeczywistość od kultury i rozrywki po sposób komunikacji i tworzenia.
Wypowiedziała się w tej sprawie pani Iga Mackiewicz, nazwisko kojarzone, znane z mediów, bo to kiedyś było Radio Eska, jeżeli nie byle tej osoby, a teraz jest dyrektorką programową ForFunTV.
Ona podkreśla, że stacja jest pierwszą w Polsce, która wdraża tego rodzaju format.
I chyba rzeczywiście nie było jakiegoś takiego osobnego programu o tej sztucznej inteligencji.
Temat jest w wielu miejscach, no ale taki format może być istotnie pierwszy.
Jak zaznaczyła AI-Lista, ma z jednej strony inspirować do świadomego korzystania ze świata sztucznej inteligencji, z drugiej zaś ostrzegać przed potencjalnymi zagrożeniami.
No i w takim razie, kiedy będzie informować i kiedy ostrzegać?
Aż 4 razy w tygodniu to robi, ale to nie tak, że są 4 wydania w tygodniu, bo premierowe można zobaczyć w niedzielę o godzinie 14, a powtórki we wtorki o 13, w środy o 21 i w czwartki o godzinie 11.
Tak więc jest tego sporo, jeżeli akurat temat sztucznej inteligencji Was interesuje, to pewnie warto go sobie jeszcze zgłębić.
Jeszcze jedna informacja telewizyjna. Przedstawi ją oczywiście nie sztuczna inteligencja, tylko żywy Michał, który zawsze bardzo jest żywy i ożywiony, kiedy ma tego typu informacje przygotowywać.
To prawda, a dotyczy też stacji muzycznej i to powiedziałbym jednej z lepszych w Polsce stacji muzycznych, otóż Starz TV. Jak odnotował SadCourier.pl, w poniedziałek, 5 stycznia, Starz TV opuściło nadawany z Rybnika i Ornontowic Mux L2.
Stacja była w nim dostępna od początku jego nadawania, czyli od grudnia 2013 roku. Obecnie w tworzonym przez telewizję TVT Multiplexie nadawane są programy TVT razy dwa, Republiki też razy dwa, Nowa TV, Wydarzenia 24, Dolce Vita TV, TV Okazje i Mango.
Idealny mógł być.
Oczywiście, a wedle zapowiedzi nadawcy do maja bieżącego roku Starz TV ma zniknąć ze wszystkich multiplexów lokalnych i eksperymentalnych w Polsce. Jego dystrybucja opierać się będzie na satelicie i telewizjach kablowych. No więc wygląda na to, że po prostu za drogie jednak są te koncesje i nie zwracają się aż tak bardzo jak zarząd Starz TV by sobie tego życzył.
No dobrze, powiedzieliśmy o tym, że dałoby się już spokojnie, gdyby ktoś chciał to przeglądać, się tym zająć, stworzyć notowanie listy przebojów co tydzień z nowymi jakimiś propozycjami, wyłącznie takimi, które powstały z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Nie, to nie jest ten moment, kiedy Wam zagramy te straszne piosenki, będące tam hitami Spotify’a, chociaż nie wiem czy dalej, bo może to nie na te godziny, nie na nasze nerwy, ale AI robi też inne rzeczy za sprawą pewnego projektu, który na YouTubie można znaleźć.
Tak.
Gdybyś ty, Michale, bardziej to śledzisz, to może opowiedz.
Jest sobie taki zespół wykreowany przez sztuczną inteligencję, przez jednego człowieka de facto, to nazywa się AI’e i AI’e gra bardzo ciekawe covery piosenek, ale jakbyśmy tak posłuchali i porównali sobie piosenkę na przykład jakąś oryginalną z tymi wersjami, które są prezentowane przez AI’e,
to niejednokrotnie moglibyśmy pomyśleć, że to ta wersja wykonywana przez AI’e to jest przecież wersją starszą i w ogóle…
Czemu ja nie kojarzę, że w latach siedemdziesiątych na przykład to była piosenka, no nie wiem, Jesteś szalona chociażby, tak, albo jakaś tam inna, czy że na przykład Final Countdown to jednak jeszcze było wcześniej i to nawet po polsku.
Więc w ten sposób to wygląda, oni tworzą covery, ale covery postarzające te piosenki, które znamy chociażby z lat dziewięćdziesiątych, no czy nawet jakoś tam ze współczesności.
I takiego przykładu najwięcej w ogóle wyświetlę i to ma mandacik, no ale mandacik u nas już był, to…
Oszczędźmy sobie tego.
Tak, darujmy sobie.
Zróbmy sobie coś przyjemniejszego. Mam wstydliwe wyznanie dla Was, które zamieściłam wczoraj w naszej prywatnej korespondencji w ramach jednego z komunikatorów.
Po nim zostaną mi odebrane wszystkie moje osiągnięcia, jakiś tam tytuł, co mam przed nazwiskiem, że jestem magistrem sztuki i tak dalej.
A zatem moje wstydliwe wyznanie jest takie, że kocham piosenkę Promienie Tarzan Boya. Uważam, że jest to wspaniałe dzieło.
A dla tych, którzy nie doceniają tego dzieła, stwierdzają, że może by to mogło być, ale no ten beat to takie disco polo.
To mam taką nadzieję i może tak być, nie wykluczam zdecydowanie tego, że jak posłuchacie tego właśnie w tej wersji postarzonej, to nagle docenicie właśnie to, co w tej piosence jest fajne.
Chociaż to nie jest takie idealne, bo właśnie mam wrażenie, że tam są miejsca, w których harmonicznie trochę coś kuleje, trochę ta sztuczna inteligencja nie zrobiła tego najlepiej,
ale z drugiej strony czasami ludzie też takiej kwestii nie robią najlepiej, tak jak może do końca byśmy chcieli, więc jak się myli człowiek, to AI też nie robi wszystkiego idealnie.
No ja bym lepiej nie zaśpiewał.
To wiemy, może byś lepiej zagrał na trójkącie, no ale tam nie będzie trójkątu, tylko to wszystko, co przez sztuczną inteligencję wygenerowane i wygenerowany właśnie taki klimacik retro.
Tak więc tego teraz posłuchamy, a jeszcze za moment przejdziemy po tym właśnie utworze do wejścia również związanego z muzyką, ale już nie sztucznie inteligentną.
Muzyka z przyszłości nam pobrzmiała, chociaż stylizowana zdecydowanie na czasy minione, a teraz, no właśnie, teraz będzie eurowizyjnie.
No właśnie, bo ta eurowizyjna przyszłość przed nami, no i tak zastanawiałam się, czy ten temat poruszać, bo tak na ogół robiliśmy, że tuż przed samymi preselekcjami zbieraliśmy wszystkie informacje
i poświęcaliśmy temu bardzo, bardzo dużo czasu, ale z drugiej strony pomyślałam sobie, że windę jestem, jakieś takie krótkie wspomnienia na ten temat, żebyście w ogóle wiedzieli na czym stoimy,
jeżeli chodzi o wybór polskiego reprezentanta, bo tam się dzieje, niekoniecznie to idzie w najlepszą stronę, a zatem tak pokrótce, żeby może potem, jak już będzie bliżej tych preselekcji,
żeby aż tak dokładnie tego wtedy nie analizować, skupić się może na samej stawce konkursowej, zwłaszcza, że to te same te preselekcje i omówienie stawki nam się odsunęło w czasie względem tego, co myśleliśmy.
No ale zacząć należy od tego, co już też chyba było wspominane, że w listopadzie zostały ogłoszone polskie preselekcje, że one będą przez trzy tygodnie były zbierane kandydatury, były zbierane zgłoszenia.
To, co się zmieniło względem zeszłego roku, bo nie wiem, czy pamiętasz, był w tamtym roku taki zapis, że jak ktoś się zgłaszał, to nie mógł w ogóle o tym informować pod groźbą dyskwalifikacji,
co sprawiło, że jacyś influencerzy nie lansowali się na tej Eurowizji, nie wrzucali piosenek z dopiskiem Eurovision 2026 Poland Preselection Candidate, czy coś tam,
nie robili sobie na tym zasięgów, tylko było więcej świętego spokoju, a potem już skupienia się na tych, którzy faktycznie się do tej stawki dostali.
Z tego w tym roku zrezygnowano, więc tam znowu influencerzy zaczęli robić wokół siebie dużo szumu.
A to, że ktoś sobie napisze Eurovision 2026 Poland Candidate, to jeszcze nie znaczy, że w ogóle się zgłosił, tylko może właśnie tego szumu chce narobić.
I to też znowu wprowadza zamieszanie, że tak na dobrą sprawę my nie wiemy, kto na tej liście rzeczywiście może się znaleźć, a kto tylko gada, że się zgłasza, bo to robi dla zasięgów.
Także rozumiem pojawienie się tego zapisu w tamtym roku. Może nie był on najważniejszy na świecie, ale jak już był, to wcale to nie było takie nierozsądne.
To, co natomiast w tamtym roku wymyślono, to kwestie castingów, które zostały zorganizowane w grudniu,
bo na skutek głosowania jurorów z tych zgłoszonych piosenek została wybrana dwudziestka wykonawców, którzy zostali zaproszeni na grudniowy casting,
żeby zweryfikować umiejętności wokalne, bo to, że piosenka jest dobra, to jeszcze nie znaczy, że ona dobra jest na żywo w jakimś konkretnym wykonaniu
i można kogoś zaprosić do koncertu preselekcyjnego, a potem mieć wpadkę, bo się okazuje, że to nie brzmi.
No i to na szczęście zostało. Casting się odbył 18 grudnia, jeżeli się nie mylę, a w każdym razie jakoś kilka dni przed świętami.
I wiedzieliśmy, że 14 stycznia ma zostać ogłoszona stawka koncertu preselekcyjnego.
W tamtym roku to zostało zrobione faktycznie z pompą, bo odbyła się konferencja prasowa,
taka rzeczywiście duża, z dużą liczbą dziennikarzy, na której byli oczywiście wszyscy ci wykonawcy.
No a w tym roku postanowiono tego nie robić. No to by się wydawało dobra, ogłoszą w takim razie tę listę w pytaniu na śniadanie,
takie jak to tam kiedyś bywało, czy w teleekspresie, czy gdzieś. No przecież chociaż na pewno zrobią to na antenie, prawda?
Otóż nie, bo otóż ta lista po prostu pojawiła się o jakiejś losowej porze typu 14.50 coś na stronie internetowej i na Facebooku Telewizji Polskiej.
I tyle, więc bez żadnej pompy i jakoś tak było widać, że mniejsze może znaczenie, mniej jakoś się do tego przykładają, mniej to promują.
No i ta lista miała zawierać 10 nazwisk, 10 nazw podmiotów wykonawczych, które miały się w tym wydarzeniu zaprezentować.
Tymczasem na liście jednak znalazło się 8 takich nazwisk, to już możemy powiedzieć, bo żaden zespół w tej stawce się nie znalazł.
Nie będziemy tutaj teraz od strony muzycznej analizować tej stawki, dlatego że jeszcze nie znamy całej.
Polski nadawca nie umie po prostu normalnie do tego tematu podejść. Normalnie czytaj tak jak wielu innych nadawców,
którzy narzucają jeden konkretny termin publikacji piosenek dla wszystkich.
W tym sensie, że np. jak będą niedługo piosenki z Serbii, to one 2 lutego wskoczą na specjalny kanał na YouTubie serbskiej telewizji.
Wszystkie w jednym momencie. Nie trzeba na jakąś tam piosenkę czekać itd.
I w zasadzie robią tak praktycznie wszyscy, że mają ustalone te daty publikacji.
A w Polsce, jak kto chce, na tej zasadzie, że część piosenek już mamy, część została publikowana np. wczoraj,
dwóch piosenek się doczekaliśmy, a dwóch w ogóle jeszcze nie mamy.
Więc nie ma sensu, żebyśmy tutaj omawiali całą stawkę, jak nam się ona widzi,
no bo nawet nie możemy zaprezentować skrótu piosenek, skoro nie ma wszystkich.
A powiem Wam szczerze, że nosi mnie bardzo już, żeby o tym z Wami pogadać.
Ale nie ma sensu, żebym teraz omawiała część piosenek, a część za jakiś tam czas.
No tylko sobie może powiedzmy, kto się na tej liście znalazł.
A więc jest tam np. Basia Giewont z piosenką Zimna Woda, czyli takie folkowe klimaty.
Nie będę teraz też tych sylwetek jakoś przedstawiała, bo na to też będzie więcej czasu później.
Stasiek Kukulski, jego piosenka też już jest, This Too Shall Pass, można jej sobie posłuchać.
Także osoba znana z formatów typu Szansa Sukces, The Voice Kids.
Także to było pewne, że on tutaj się prędzej czy później gdzieś zakręci.
Co do The Voice Kids, to jego uczestniczką była też Ola Antoniak, której piosenka Don’t You Try też jest na YouTubie.
Sprawdźcie sobie, zobaczcie sobie i popatrzcie na licznik wyświetleń, jaki tam jest.
To jest bardzo ciekawe zagadnienie.
Jest też Karolina Szczurowska. Nie było mi to znane nazwisko dotychczas, aczkolwiek ona była też w Voice’ie dla młodszych i w Voice’ie dorosłym.
I przekładuje nas w piosence, żeby się nie bać. Nie bój się, to jest tytuł.
Michał ma zadanie do mowy, żeby do momentu, w którym będziemy to omawiać, wysłuchać tego utworu.
Bo też bardzo już mnie nosi, żeby o tym z Wami pogadać.
Jest Jeremi Sikorski z piosenką Cienie Przeszłości.
Jeremi ma ostatnio hita, który po stacjach radiowych lata, czyli wracam.
No ale Cienie Przeszłości ostatecznie zostały wybrane przez Komisję i to wczoraj miało premierę.
Ale o tym mi się jakoś nie chce mówić.
No i jest nazwisko, o którym już też mówiłam, że ma być na tej liście.
Piotrek Zrancza, Piotr Paryngowski, Parawanny Tango.
Też już piosenka opublikowana i też mnie bardzo nosi, żeby o tym pogadać, ale nie zrobię tego.
Z uwagi na dwie piosenki, których jeszcze nie mamy.
Czyli Anastazja Maciąg z piosenką Wild Child.
To też osoba, która była w wojski, z jakichś tam innych podobnych rzeczach.
No i ta, która miała być na Eurowizji, ale pandemia jej przeszkodziła.
I są tacy, którzy do dziś uważają, że jej się należy, że powinna, bo nie dostała drugiej szansy.
Bo wtedy szansę dostał Rafał Brzozowski, a nie dostała jej Alicja Szemplińska.
Więc walczyć zamierza z piosenką Prej, której jeszcze nie znamy.
Więc z uwagi na Anastazję i Alicję, nie mamy jeszcze wszystkich piosenek.
No ale dobra. Czemu jest ich w takim razie osiem?
Czy jurorom się w ogóle nic nie spodobało i nie dobrali kolejnych dwóch piosenek?
Dobrali. Tylko, że wykonawczynie wycofały się z rywalizacji.
Bo na liście pierwotnej miała być jeszcze Mary z Polski, która informowała o tym, że się zgłasza bardzo, bardzo intensywnie.
Już od pierwszego dnia, kiedy te zgłoszenia zostały otwarte.
I ta jej piosenka, Kocham Polskę, też już to było sygnalizowane, że to jest piosenka na Eurowizję.
Tam była premiera 11 listopada, że to takie patriotyczne.
Był ten koncert patriotyczny w TVP i ona tam to wykonała z orkiestrą.
No ale Mary od początku sygnalizowała, że jest jedna rzecz, która jej teraz nie pasuje wokół tej Eurowizji.
Która nie pasuje wielu artystom. Czyli jest to Izrael.
I no wiecie, były takie oczekiwania, bo było to głosowanie, o którym już też mówiłam.
Grudniowe, w którym uczestniczyły stacje telewizyjne, zrzeszone w ramach Europejskiej Unii Nadawców.
No ale skutek tego jest taki, że jednak Izrael pozostaje.
Oni to tak przeprowadzili trochę, nie tak jak powinni. Nie będę już tego w szczegółach analizowała.
Trochę nadawcy chyba nie widzieli nad czym do końca głosują.
Ale wyszło z tego wszystkiego, że jednak Izrael pozostaje w stawce i Mary ogłosiła kilka dni przed świętami.
Więc to jakoś tak się nałożyło z terminem tego castingu, że ona wycofuje się z walki Eurowizję,
bo nie chce uczestniczyć w wydarzeniu, w którym bierze udział Izrael.
Natomiast drugie nazwisko, które miało się na tej liście pojawić, to jest Karolina Czarnecka.
Michale, kojarzysz zapewne Karolinę Czarnecką.
Tak, tak.
Z piosenką pod tytułem…
Herakloka, Herakloka Szelestni.
Dokładnie. Chciałam sobie przypomnieć, bo wszyscy o niej mówili w tym 2014 roku.
Chciałam sobie przypomnieć za sprawą piosenki Jedna chwila.
I to już mogę zdradzić wam, że to była taka moja nadzieja na reprezentowanie Polski.
Ale niestety pani Karolina też podjęła decyzję o wycofaniu się.
Tutaj powody mogły być różne, bo też pani Karolina wspomniała o tym temacie Izraela,
ale też z drugiej strony tam jest taka kwestia, że ona jest bardzo lojalna wobec swojego składu,
w którym występuje, który się nazywa Brutto Squad,
a że jedna z tych wokalistek nie będzie mogła wystąpić w maju z jakichś losowych przyczyn,
no to jedna za wszystkie, wszystkie za jedną i ona nie wystąpi.
Ale też właśnie napisała tam o tym Izraelu, że no nie można milczeć, kiedy się dzieją takie rzeczy i ona się wycofuje.
Wiecie, pojawiają się takie głosy, że można było sobie to przemyśleć wcześniej,
bo przecież, że Izrael jest, to było wiadomo od dłuższego czasu, a nie rezygnować w styczniu.
Ale z drugiej, każdy moment jest dobry, żeby dojść do jakichś wniosków i sobie coś przemyśleć,
ale też jest tak, że ktoś może dojść do wniosku, że to po prostu dla niego PR-owo jest niekorzystne,
że wokół tej Eurowizji się robi klimacik taki niezadobry, że dla artystów, którzy będą występować spadnie hejt
i te wszystkie organizacje propalestyńskie będą do nich wypisywać, jak w ogóle oni śmią tam występować
i że woli mieć święty spokój od tego klimatu i w tym nie brać udziału, powiem Wam, że szkoda.
Zapytacie w takim razie, no dobra, ale Telewizja Polska nie ma jakiejś listy rezerwowej po tych castingach?
Przecież rok temu tak było, że wycofała się Sara James, a na listę trafił Janusz Radek,
który był na liście rezerwowej. I owszem, taka lista była, zgodnie z regulaminem były na niej dwa nazwiska,
ale te dwie osoby też się wycofały. Trudno tutaj powiedzieć o przyczynach.
Jedna z wokalistek, czyli Hela Mary, w ogóle jej nie znałam, mówi o tym, że ona się dowiedziała zbyt późno,
żeby móc podjąć tę decyzję, a Norbert Wronka, którego możecie kojarzyć z The Voice of Poland,
wrzucił jakieś tam zdjęcie właśnie z flagą Palestyny, także też się domyślamy, jakie mogły być jego powody.
Trudno powiedzieć, czy wcześniej już miał takie myśli o Izraelu, czy też stwierdził, że mu się to PR-owo nie spina.
No ale ostatecznie, skoro oni się też wycofali, a nikt inny z tej stawki, która wystąpiła na castingu na rezerwie,
się nie znalazł, bo tego nie przewidywał regulamin, to mamy tylko osiem osób w stawce, co się wydaje trochę mało.
Ale Telewizja Polska nie ma zamkniętej furtki, dlatego że oni jeszcze mają taką możliwość jak przyznanie dzikiej karty,
czy też trzech nawet dzikich kart, co mogą zrobić do tygodnia przed widowiskiem i mogą skierować te propozycje do kogo w ogóle chcą.
I tutaj nas informuje o tym w ogóle pudelek, bo teraz Telewizja Polska nie informuje oficjalnie o niczym,
tylko po prostu wszystkie informacje sobie bierzemy z pudelka i innych portali plotkarskich, które przodują w ich przekazywaniu.
I były zapowiedzi takie, że oni by chcieli to skierować, te propozycje na przykład do Michała Szpaka czy Marcina Maciejczaka z jakiegoś powodu,
bo stwierdzili, że oni tutaj jakoś są w stanie sprawić, żeby to widowisko się cieszyło większą popularnością, wiecie, żeby tam ludzie głosowali itd.
Ale też się pojawiły takie informacje, że nikt tej dzikiej karty przyjąć nie chce, żaden ze wspomnianych, Roksana Węgiel też nie,
więc wychodzi na to, że jakby tych dzikich kart miało nie być albo oni jeszcze wymyślą tutaj nie wiadomo co,
ale może będą się musieli zadowolić tą ósemką i my się nią będziemy musieli zadowolić.
Tak jak powiedziałam, nie oceniam poziomu całości stawki, bo jeszcze jej nie ma, ale na ten moment odnośnie do tego co znamy,
te głosy są krytyczne w kontekście poziomu i rzeczywiście ja też mam w sobie dużo takiego rozgoryczenia,
ale też rozumiem, że mogło nie być z czego wybierać, bo samych też propozycji nadesłano mniej niż w tamtym roku.
Rok temu było ich ponad 220, w tym ponad 170.
Także widać tutaj tę różnicę, która właśnie może być spowodowana obecnością Izraela w stawce,
ale też tym, że był w zeszłym roku bardzo pozytywny klimat wokół kandydatury Justyny Steczkowskiej,
ale nie odniosła ona oszałamiającego sukcesu, który przewidywano dla niej.
No to może artyści stwierdzili, że jak Justyna Steczkowska nic nie osiągnęła, to my też nic nie osiągniemy i nie będziemy się do tego zgłaszać.
Także mamy tę ósemkę. Jak długo będziemy musieli czekać na jej występ?
No mówiliśmy Wam już wcześniej, że planowana tutaj jest data 14 lutego, walentynkowa data i koncert w dużej hali.
O tym nawet wspomniał między wierszami w jednym z wywiadów prezes TVP Tomasz Segud, że planują taki wielki biletowany koncert po raz pierwszy.
No tylko tak wiecie, mijały tygodnie i nagle się okazywało, że nie docierają do nas informacji, jakoby taki koncert miał się odbyć.
Ani też o jego dacie. A zgodnie z regulaminem, więc on już jest tak naprawdę łamany, w momencie ogłoszenia stawki stacja powinna też ogłosić datę i miejsce koncertu.
W ogóle nie pojawiły się takie informacje, więc już ten regulamin można sobie, wiecie, gdzieś tam włożyć i coś tam nim wytrzeć,
bo już jego zapisy są łamane, dlatego że taka informacja się nie pojawiła i nie ma jej do teraz.
No bo można byłoby pomyśleć, że okej, nie zrobią koncertu w hali. Ja to rozumiem.
Bo koncert w hali był takim przedsięwzięciem, które się mogło nie udać, ze względu na poziom tej stawki, że nie ma w niej jakichś dużych nazwisk.
W hali mamy kilka tysięcy miejsc. Czy ona by się zapełniła? A jakby się nie zapełniła, to jakby to wyglądało w telewizji, że wiecie, tam jedna piąta jest zajęta, a reszta nie.
Bo gdyby w stawce były nazwiska typu Sanach Dawid Podsiadło, to ona by się zapełniła natychmiast. Ale jeżeli mamy w stawce z całym szacunkiem Aleksandrę Antoniak czy Karolinę Szczurowską,
która je zna mało osób, no to wiemy, jakby mogło być fajnie. Owszem, zaangażowani by to kupili, ale czy oni by wypełnili całą halę? Mogłoby być różnie.
No ale okej, można byłoby przejść do tego, co było w poprzednich latach i co naprawdę się sprawdziło w roku ubiegłym,
czyli do zrobienia fajnych preselekcji z publicznością w studiu Telewizji Polskiej. Rok temu to było w ich nowym studiu, gdzie sporo fanów mogło wejść.
Wiadomo, żeby się chciało więcej, jak w innych krajach, żeby każdy mógł wejść, kto chce, a nie walczyć o te wejściówki jak tam po fanpage’ach związanych z Eurowizją.
Ale taką widownię by się zapełniło, a też jednocześnie by się dalej budowało tę markę tych preselekcji.
Tymczasem, pudelek, dzień po tym, jak pojawiły się już nazwiska, jakie będą na liście, napisał o tym, że… uważaj teraz…
że w ogóle żaden 14 lutego, po pierwsze, a 7 marca, gdzie chyba do 9 marca jest tak naprawdę termin na przesłanie piosenki do Europejskich Unii Nadawców,
tak że to jest ostatni weekend, kiedy można preselekcje zrobić. Zgodnie z tradycją robi wtedy Szwecja i Portugalia i oni będą je wtedy robić,
tak że na nich będą zwrócone oczy tam fanów z Europy. No ale Polska właśnie chce to zrobić na ostatnią chwilę i teraz patrz.
Nie w studiu, już tam nie mówiąc o żadnej hali, znaczy w studiu. Nie w studiu w tym sensie, że z taką jakąś publicznością jak rok temu, tylko w studiu jaka to melodia
i że te występy miałyby zostać nagrane tydzień wcześniej i wyemitowane tego 7 marca.
Serio?
No mój Ty Boże, w ogóle dlaczego tak bardzo się staczamy, kiedy inne narody się tak rozwijają, kiedy Mołdawia zrobiła tydzień temu właśnie preselekcję w hali i im to się udało.
To my, kiedy mieliśmy rok temu preselekcje, które fajnie się udały, były pozytywnie oceniane, to staczamy się właśnie, robiąc coś takiego z puszki,
coś ewidentnie kojarzyć będzie z finałem Voice Senior albo czegoś takiego, bo tam się robi coś takiego, że nagrywa się występy, a potem jest wejście na żywo,
w jakimś studiu, nie wiem, pytania na śniadanie i jest ogłaszany wynik.
Nie wiemy się do końca, jaki miałby być kształt tego show, a to wszystko w ogóle co wiemy, no to wynika z jakichś plotek z portali, bo TVP po co ma nas o czymś tam poinformować?
Chociaż artyści też już dostali takie informacje, więc oni też co nieco ujawniają i też na przykład Basia Giewont mówi, że to jest niepoważne i ona nie do takiego konkursu się zgłaszała.
Ale no jest słabo, dlatego chciałam z Wami się tym podzielić, dlatego że może byście w lutym wyczekiwali informacji o preselekcjach, a tutaj do marca jeszcze będzie trzeba z tym aż czekać.
A zatem chciałam odnotować, jaki jest stan obecny. No to co ma być, no to ma być wyłącznie głosowanie widzów, ale tutaj znowu TVP ponoć nagle teraz jest w lęku,
że się uruchomią fani serialu Rancho i wygłosują tam Piotra Pręgowskiego, a oni może by nie bardzo chcieli go wysłać, więc dalej chcą po prostu dzwonić po wszystkich z tymi dzikimi kartami.
Oczywiście skąd to wiemy? Z pudelka, bo skąd? Dlatego no chyba już nie będą nic tam kombinować, żeby dołożyć jurorów, ale jak widzicie wszystko tu się może zmienić.
Regulamin jakiś kiedyś był, ale on już tak średnio istnieje. I tak się sprawy mają.
Więcej o samej stawce, tak jak powiedziałam, bliżej koncertu, czyli prawdopodobnie koło 7 marca, chyba że oni jeszcze zmienią tę datę, bo jeszcze w ogóle 7 marca to jest sobota.
Wtedy jest The Voice Kids, to kiedy wy to chcecie emitować? Nie wyemitować Voice Kids? Czy o jakiejś wcześniejszej porze typu 17.30 na przykład?
W ogóle jaki jest pomysł? Czy ktoś to przemyślał? Także stawka będzie omówiona w odpowiednim momencie, ale ja teraz już na koniec audycji będę chciała oddać przestrzeń tym artystkom,
których w tej stawce nie będzie być miały, a chyba ich obecność należy tutaj poczytywać jako stratę.
Mary z Polski, kocham Polskę. Przyznam szczerze, że nie byłam entuzjastką tej piosenki, w ogóle samej Mary, ale też tego utworu.
Jakoś tak mi się też wydaje, że Mary się spodziewała większego entuzjazmu słuchaczy, a on się okazał taki trochę średni.
Niemniej, gdyby takie nazwisko nie było zdane, nazwisko byłoby w stawce, to na pewno by to ją wzmocniło.
Wersja, którą za chwilę usłyszycie, nie jest dokładnie tą, jaką Mary zgłosiła, bo ona zgłosiła wersję ze wstawkami w języku angielskim.
Nie wiadomo, czy ją kiedyś opublikuje, no ale chociaż byłoby ciekawie zobaczyć, jak ona się tam zmierzy.
Natomiast drugi utwór, którego nie będzie, a być miał, to Karolina Czarnecka i jedna chwila,
który zabrzmi już na sam, sam, samiotki koniec. I powiem wam tak, to nie jest muzyka w moim stylu.
Jak za chwilę usłyszycie, tam będą ostre brzmienia, takie wręcz klubowe.
Będzie też bardzo powtarzalny tekst, ale tutaj idea tej powtarzalności jest celowa,
jest takim zabiegiem artystycznym, tekst opowiadający o śmierci, co też pani Karolina sama przyznała w tych przesłuchaniach,
w których uczestniczyła, no bo była w grudniu normalnie na castingu, tylko wycofała się później.
I tak jak mówię, to nie jest mój styl muzyczny, ale od zeszłego roku wam to mówię.
Mówiłam w kontekście Swady i Nichos, że jestem za tym, żebyśmy na Eurowizji ryzykowali,
bo co mamy do stracenia i wysyłanie kolejnej radiowej, przewidywalnej piosenki, czy nam może coś przynieść,
jest to mało prawdopodobne, więc może róbmy rzeczy, których jeszcze nie było,
a piosenki takiej jak piosenka pani Czarneckiej, no nie było, albo przynajmniej trudno jest ją do czegoś porównać, z czymś zestawić.
To też nie będzie ta wersja, którą pani Karolina wysłała do TVP, dlatego że ma ona ponad 4 minuty,
więc musiała to skrócić do wydania eurowizyjnego, do 3 minut, ale niestety nie zdążyliśmy tego poznać,
no bo decyzja pani Karoliny jest taka, jaka jest, musimy ją uszanować.
Także z tym was za moment zostawimy, jeżeli jesteście ciekawi tych piosenek, które mogłyby wybrzmieć, ale nie wybrzmią, to posłuchajcie i porównajcie sobie potem z resztą stawki,
którą w większości, 6 na 8 utworów, znajdziecie na YouTubie, czy w innych serwisach streamingowych, a my je się przyjrzymy w odpowiednim czasie.
Jeszcze jest jeden temat, takiego utworu, którego niektórzy wstawcy się spodziewali,
no bo a propos tego, że Mary śpiewa, że kocha Polskę, no to jeszcze mówiłam wam o tym, który miał śpiewać Polskę górom, zaśpiewam starym rurom.
Czyli chodzi o influencera Przemka Kucyka, bo możecie zadać pytanie, jeżeli w ogóle kojarzycie tę osobę z mediów społecznościowych, czy z YouTuba, jak tam komentuje odcinki Magdy Gester,
a przecież Przemek Kucyk się miał zgłosić, dlaczego go nie ma na tej liście?
Sytuacja jest taka, że piosenki Przemka Kucyka, mimo tak ogromnego szumu, jaki zrobił wobec swojej kandydatury,
nie było w puli zgłoszonych piosenek, co nie oznacza, że Przemek się nie zgłosił, bo jest taka teoria, bo on umieszczał screen maila, którego wysłał do TVP,
ale jest taka opcja, tam widziałam takie tłumaczenia, że on po prostu mógł źle załączyć tam te załączniki w coś tam z dyskiem Google’a czy z czymś takim
i dlatego TVP nie miała do nich dostępu, a jak wspominał jeden z jurorów, czyli Konrad Szczęsny ze Stowarzyszenia Miłośników Konkursu Piosenki Eurowizji,
była część jurorów, która domagała się bardzo intensywnie tego, aby jeszcze raz TVP sprawdziła, czy wśród piosenek była propozycja Przemka Kucyka.
Sprawdzono, nie było tam Przemka Kucyka i wtedy jeszcze nie było nic takiego, ale Przemek Kucyk teraz na przykład robi live’a i mówi o tym, że dotarły do niego informacje,
że jurorzy śmiali się z jego piosenki, że mu ktoś z jurorów tak przekazał, jakby come on, tej piosenki tam nie było, nie była ona tam rozpatrywana, więc po co on wymyśla to
i może jednak właśnie dlatego potrzebowaliśmy zakazu informowania o zgłoszeniach, żeby ludzie tutaj nie robili takiego zamieszania i fermentu.
Jeszcze tu nie wspomniałam o tej komisji oceniającej piosenki, bo tak pomyślałam, że może przedstawię jej skład szerzej wtedy jak już będziemy omawiać całą stawkę przed preselekcjami,
ale to co było dobre to to, że w jej składzie się znalazły osoby będące fanami konkursu piosenki Eurowizji właśnie ze Stowarzyszenia OGAE, czyli Tomasz Lener, Konrad Szczęsny
i też ta komisja była podobnie jak w tamtym roku bardzo radiowa, bo sporo radiowców w niej było. Plus był radiowiec z Radia Z, czyli Piotr Krajewski, który sam jest miłośnikiem konkursu piosenki Eurowizji.
Także ten skład był nie najgorszy jak dla mnie, podobnie jak w latach ubiegłych, brakowało w nim większego odróżnicowania typu jakiejś spetylista od śpiewu, skoro oceniamy też wokal jak to na castingu.
No ale bywały też gorsze komisje w innych latach. Tak czy inaczej jednak atmosfera jak dotąd według… wokół wyboru tej stawki nie jest zbyt pozytywna, skoro piosenki wybrane są jakie są.
No a niestety tych, o których się mówiło, że mają największe szanse nie usłyszymy, ale wy usłyszycie je za chwilę na antenie Radia DHT. Podobnie jak usłyszeliście przed chwilą wydanie magazynu RTV pod numerem…
Dwieście sześćdziesiąt pięć.
Jezu, jezu, czuwałeś. Myślałam, że już tu po prostu znikniesz w trakcie tej mojej długiej opowieści.
Nie usnąłem i nasi słuchacze, mam nadzieję, też nie.
Oj, mam taką nadzieję, że chociaż udało mi się, żeby było to w miarę w pigulce i w miarę ciekawie. Także te ciekawe piosenki za moment, a jak wy jesteście ciekawi, kiedy będzie następne wydanie magazynu RTV, to wam nie udzielimy tej odpowiedzi, bo jej nie zdamy.
Będziemy zbierać informacje o igrzyskach, o nowych ramówkach, o Eurowizji, o preselekcjach w jakimś tam najbliższym czasie, więc czy za tydzień to nie wiem, ale za dwa tygodnie może zobaczymy, się okaże.
Śledźcie Facebooka, wyczekujcie, wypatrujcie, a teraz posłuchajcie za moment tych piosenek, które mogły być na Eurowizji, a nie będą moim zdaniem szkoda.
No i przede wszystkim Karolina Czarnecka, jedna chwila, no niestety, tak jak powiedziałam, tej piosenki nie będzie, cytując jej słowa, czy to dobrze, czy to źle, kto to wie, kto to wie, kto to wie, kiedy my się pojawimy, nie wiadomo, ale wiadomo za to, kto tę audycję prowadził, czyli byli to, teraz już prawidłowo się przedstawimy, Michał Dziwisz i Milena Wiśniewska. Do usłyszenia.

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie www.tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.
Przekaż nam swoje 1,5% podatku 1,5 procent Logo FIRR Logo PFRON Logo Tyfloswiat.pl

Czym jest Tyflopodcast?

TyfloPodcast to zbiór instrukcji oraz poradników dla niewidomych lub słabowidzących użytkowników komputerów o zróżnicowanej wiedzy technicznej.

Prezentowane na tej stronie pomoce dźwiękowe wyjaśniają zarówno podstawowe problemy, jak i przedstawiają metody ułatwienia sobie pracy poprzez korzystanie z dobrodziejstw nowoczesnych technologii. Oprócz tego, Tyflopodcast prezentuje nowinki ze świata tyfloinformatyki w formie dźwiękowych prezentacji nowoczesnych urządzeń i programów. Wiele z nich dopiero znajduje sobie miejsce na polskim rynku.

Zapraszamy do słuchania przygotowywanych przez nas audycji i życzymy dobrego odbioru!

Tematyka

Pozycjonowanie i optymalizacja stron internetowych