RTV Odcinek nr 264 (wersja tekstowa)
Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast
I to było kombi i to przez jedno i. To ważne.
Tak, bo sprawa nie jest taka prosta. Niektórzy, jeśli włączyli ten utwór w trakcie,
nie usłyszeli przed nim naszego dżingla, to sobie mogli pomyśleć,
chyba oni się dzisiaj spóźnią, jakoś tak po nowym roku niepunktualni,
mimo że jeszcze nie wypoczęli po szaleństwach sylwestrowych,
ale to, że rzecz zupełnie ma się inaczej, bo my rzecz jasna wrócimy do naszej tradycji
rozpoczynania programów od piosenek okołomedialnych, ale to będzie od kolejnego wydania.
Spokojnie, to nie jest tak, że one nam się skończyły.
Będziemy dalej szukać. Nie mamy jeszcze znalezionych, ale ta płytoteka jest naprawdę przepasna.
Ja tam coś znajdę.
Wiem, jakoś wyczuwam między Twoimi słowami pewne intencje, których nie chciałabym tam wyczytać.
Wyczuwasz to zaangażowanie, jak rozumiem.
Aczkolwiek powiem Ci szczerze, że jeżeli mam wybrać tę muzykę, o której mówisz, na literę C
oraz zespół na literę K, który rozpoczął nasze dzisiejsze wydanie,
no to trudny byłby to wybór, ale chyba jednak bym się poświęciła,
jakoś bym nawet lepiej zniosła tę gitarę i te skrzypeczki.
I jak rozumiem nie ma dla Ciebie znaczenia, czy to jest przez jedno, czy przez dwa i.
I czy tam jest jeszcze dopisany Łosowski.
Nie, jest mi absolutnie wszystko jedno, chociaż jest to oczywiście odróżnialne w brzmieniu
i taką możliwość odróżnienia, porównania mieliśmy na ostatnich w zasadzie koncertach sylwestrowych,
bowiem to jest chyba taka najbardziej charakterystyczna i najśmieszniejsza rzecz
związana z tymi koncertami sylwestrowymi, bo może nie wszyscy właśnie wywnioskowali,
czemu my w ogóle od tego utworu zaczęliśmy.
No powody są… dwa bym znalazła właściwie, no o jednym już powiedziałam.
Chodzi o to, słuchajcie, że tak jak Wam wspominałam w naszym wydaniu sylwestrowym
w telewizji Republika na wystrzałowym Sylwestrze na Lubelszczyźnie
wystąpiło kombi przez jedno i z dopiskiem Łosowski, żeby nikt nie miał wątpliwości,
który z dawnych członków tego kombi pierwotnego za to wszystko odpowiada.
Natomiast w telewizyjnej dwójce wystąpiło kombi, które już ma dodane to drugie i,
i z którym się jeszcze łączy inne nazwisko, czyli Skawiński.
No i tak się wydarzyło, że oba te zespoły wystąpiły jednocześnie.
Co więcej, one równocześnie wykonały ten utwór, od którego dziś zaczęliśmy,
czyli słodkiego, miłego życia. Także to rzeczywiście była bardzo ciekawa zbieżność.
To jest właśnie to, że na przykład jest teoretycznie możliwe, że w jednym momencie
na świecie wystąpi pięć zespołów Bony M i to nie oznacza, że któryś z nich
posiadł umiejętność bilokacji, tylko tak to się właśnie wszystko rozczłonkowało
i podzieliło. Także jeden powód to jest taki, aby jeszcze się w jednym dosłownie słowie,
no może w dwóch odnieść do tej kwestii sylwestrowej, bo chyba nie będziemy tego
bardziej analizować. Ale to wiesz co, ja cię zapytam. Czy ty myślisz, że to był przypadek?
A ty, jak rozumiem, jesteś wyznawcą teorii, że nie ma przypadków i że są tylko znaki, tak?
Ja aż w tak duży przypadek nie wierzę, ale też nie stawiałbym niczego,
że na przykład osoby jakoś tak na tych najwyższych stopniach
managementu, że tak powiem, za to odpowiadały. Ja bym raczej stawiał na to,
że na przykład osoby odpowiedzialne za ten tak zwany line-up obu koncertów
zwyczajnie po prostu mogły się znać, to mogą być przecież koledzy z poprzedniej pracy.
W końcu TVP, Republika gdzieś tam na pewno, tam były przepływy i to wcale nie małe.
Więc ja bym się wcale nie zdziwił, jakby stwierdzili, że kurczę, to będzie zabawne, jak tak zrobimy.
No pewności żadnej nie mamy, mnie jakoś trudno sobie wyobrazić,
chociaż oczywiście jest to możliwe, żeby chciało im siarz na takie tematy dogadywać
i jak najbardziej mógł taki przypadek tutaj wystąpić.
No on by nie był pewnie tak charakterystyczny, gdyby tutaj była jakaś inna piosenka,
jaką by śpiewało Nasze Randewu, albo tam cokolwiek.
Black & White.
Black & White, wszystko jedno.
Ale przecież mogło to się tak ułożyć, bo to jest największy, najbardziej pamiętany przebój tego zespołu,
więc tak to się ułożyło. I ułożyło się też tak, że mnie się jeszcze nasuwa drugi powód,
dla którego ten utwór był dobrym pomysłem, no bo spotykamy się drugi raz w tym tygodniu,
wspaniała to jest okazja, ale kiedy spotkaliśmy się tutaj w poniedziałek w tym wydaniu około sylwestrowym
i kiedy się żegnaliśmy, to mam wrażenie, że coś nie padło z naszych ust, co paść by mogło.
Otóż przecież było to ostatnie wydanie w starym roku, 2025,
a my nie pozostawiliśmy naszych słuchaczy z żadnymi życzeniami na ten 2026.
Znam winnego tej sytuacji, ma on ksywę z Kolim, nazywajmy rzeczy po imieniu,
bo tak bardzo nami wstrząsnęła ta sytuacja, że graliśmy jego utwór Temperatura,
że aż zapomnieliśmy pożyczyć tego i owego naszym słuchaczom.
I myślę, że jeżeli nawet nie znaliście piosenek z Kolima, to jak tej Temperatury posłuchaliście,
to jesteście w stanie nam to wybaczyć.
I też znaleźć w sobie taką dozę wyrozumiałości.
Natomiast skoro właśnie tak nam ten utwór tutaj się nawinął,
ze sprawą i Republiki i telewizyjnej dwójki jednocześnie,
no to jakież mogą być lepsze życzenia dla słuchaczy na Nowy Rok niż słodkiego, miłego życia.
I myślę, że w tym zawiera się wszystko i tym akcentem możemy rozpocząć pierwsze w roku 2026,
ale drugie w tym tygodniu.
I w 264.
I w 264 w ogóle widzę, że się wyrywasz. Wiem, doceniam. W Nowym Roku będziesz po prostu wybiegał przed szereg.
Tak, bo ja po prostu już chcę mieć to z głowy i potem nie zapomnieć, które to jest.
Tak, dokładnie.
Tak, nie zmienią się mimo zbiany daty skład prowadzących tego programu,
a tworzą go rzecz jasna Michał Dziwisz i Milena Wiśniewska.
No to tak, my tak jak zwykle nie po kolei. Witamy się już w którejś minucie programu i przedstawiamy.
W międzyczasie omówiliśmy już pięć innych wątków, ale to może jednak spróbujmy zachować tu jakiś układ logiczny
i do czegoś tu nawiązać.
Imprezy sylwestrowe w stacjach telewizyjnych. Czy w ogóle cokolwiek, jakkolwiek zajrzałeś
i czy masz jakieś wnioski, opinie, zażalenia?
Powiem szczerze, bardziej przysłuchiwałem się temu co gramy my,
ale od czasu do czasu zerknąłem sobie na Republikę i na dwójkę.
Jakoś Polsat w tym roku pominąłem, szczerze powiedziawszy.
To przyznam, że ja do Republiki w ogóle nie zajrzałam, że tak się przełączałam między dwójką a Polsatem,
ale też do godziny jakieś 22 potem stwierdziłam już, że mi się nie chce.
Ja włączyłem Republikę kilka minut po starcie i pierwsze co usłyszałem, korona z playbacku.
A, z playbacku. Ale głos nie ten jak u oryginalny?
Właśnie ja trochę o koronie w ogóle poczytałem i to jest większa zagadka i to jest większa afera,
bo wyobraź sobie, że o tej pani Oldze, o której wspominałem, to ja oczywiście miałem rację,
że ona tam w tym zespole była, być może nawet jest.
Tylko znamy taki case mili-vanili, prawda?
Aha, no tak.
No, że inni wyglądają, a inni śpiewają. No to w przypadku korony to dokładnie tak było.
I jakby w tworzenie utworów tego zespołu wokalnie to były w ogóle zaangażowane w latach 90. dwie panie.
Pani Olga śpiewała dopiero tam po iluś, iluś latach, chyba w 2008 roku
jej pozwolono dojść do głosu i ten głos jest zupełnie, zupełnie inny.
Także po tym wnioskowałem, że to to jednak jest playback, to co tam się dzieje.
To zresztą było słychać.
Kolejna dygresja. Przed audycją mieliśmy taką rozmowę w temacie niekoniecznie związanym z naszą audycją,
ale tam padł taki wniosek, że nie każdy nadaje się do każdej profesji.
I z Michała Ust padło takie zdanie, że jeszcze nie zweryfikował tego, czy nadaje się do profesji muzyka.
A ja już teraz rozumiem, że tak czytałeś o tej koronie i ten koncept mili wanilii tak Ci zaczął chodzić po głowie,
żebyś był właśnie tą osobą bardziej wyglądającą.
A to ja Ci bardzo serdecznie dziękuję za ten komplement, że tutaj mogę jakby wyglądać, ale ja bym jednak mimo wszystko…
Ale ja tego nie oceniam, zakładam taką możliwość.
Ale ja bym mimo wszystko spróbował jednak, ja bym spróbował tych obu rzeczy. A niech publika zweryfikuje.
Tak właśnie wpływa na człowieka słuchanie muzyki, której nazwa, tego stylu nazwa zaczyna się na literę C.
No ale tego stylu nie było na imprezach sylwestrowych, coś jeszcze w tej republice…
Ale czekaj, czekaj, czekaj, a w Polsce 24 miało jakieś chyba właśnie Sylwester Country, oni coś tam robią…
Tak? I Ty tego nie oglądałeś cały czas?
Nie, bo się dopiero później dowiedziałem i to jakaś chyba tylko godzina była.
Ojej, ale mnie sprzyga.
No, mi też.
No to w tej republice coś Cię jeszcze uszczęśliwiło?
Wiesz co, nieszczególnie, bo tak mówię, disco polo, disco polo, co nie włączyłem to było disco polo.
No właśnie. Znacie mój stosunek do sprawy, nie jestem osobą krytyczną wobec słuchaczy disco polo i wobec słuchaczy czegokolwiek,
o ile to nie jest ta muzyka, ta wytwórnia, co się zaczyna na K, a kończy na S i nie jest to kokos, bo to już jednak ma więcej krytycyzmu,
ale tak ogólnie, to niech sobie każdy słucha czego chce, a ja po prostu nie muszę się przy tym dobrze bawić,
a że wiedziałam ile tam będzie tego disco polo, że nawet Rosiewicza nie będzie w tym roku, jak był w tamtym, no to stwierdziłam, że nie będę tego włączać.
Po drodze wydarzyła się jakaś drama z kabaretem od to, to nawet wysłałam Michałowi wpisy z portalu X pana Rycha Makowskiego,
że ta sprawa… inaczej, no bo w ogóle my nie podawaliśmy ich nazwiska w kontekście tego, że mieliby tam wystąpić, ale to jakoś tam było brane pod uwagę.
Gdzieś tam jakiś plakat był, potem Republika się tłumaczyła, że to nie oni są twórcami tego plakatu, jakoś tak.
Coś takiego i tam właśnie padła nazwa od to, pojawiła się na tym plakacie, no ale nie wystąpił niestety pan Rychu ze spółką na tej imprezie.
Natomiast sporo, sporo wykonawców różnego gatunku wystąpiło w telewizyjnej dwójce i w przeciwieństwie do ubiegłego roku ten sylwester generalnie był dosyć dobrze oceniany przez widzów.
Po roku ubiegłym, który był taki przejściowy, no bo wiecie, dwa lata temu jeszcze mieliśmy te wszystkie gwiazdy, których tam zakontraktowano za czasów pisowskich.
A rok temu, no to tak jakoś ta dwójka się nie mogła odnaleźć na tym sylwestrowym rynku i się to spotkało ze sporą dawką krytyki i też oglądalność nie była satysfakcjonująca.
I plotki są takie, że ich tak bardzo to dotknęło, że już drugiego stycznia roku 2025 wzięli się za załatwianie tego, kto na ich sylwestrze mógłby wystąpić.
Już chyba nie będziemy się zajmować szczegółami, analizą każdego występu, tym, że tam doda jakiś taki miałam bardzo efektowny występ, latała czy coś takiego, pani Maryla Rodowicz też.
Natomiast taki występ najbardziej komentowany i najlepiej oceniany, no to należał do tego zagranicznego gościa, którego pewnie drugiego stycznia nie kontraktowali, chociaż zapewne też musieli to zrobić odpowiednio wcześniej.
No bo Sting, chociaż też już mówiliśmy, przekazywaliśmy nasze refleksje, że jego muzyka może nie jest pierwszym naszym skojarzeniem z hasłem repertuar sylwestrowy, no to opinie w internecie na temat jego występu były bardzo pozytywne.
Na takiej zasadzie, że można wyjść bez fajerwerków, bez grona tancerek.
Po prostu zaśpiewać.
Nie wiadomo jakich wizualizacji, po prostu zaśpiewać, zrobić to dobrze, stojąc w miejscu i tyle.
No i jak najbardziej oczywiście tak jest, no i oczywiście ludzie to odebrali w kontraści z innymi występami, które miały zupełnie przeciwny klimat, typu Malik Montana i Blanka.
Mam nadzieję, że Sting jak skończył śpiewać, to że zamknęli go w jakiejś klatce, żeby nie widział tych wszystkich rzeczy typu Blanka i Malik Montana, bo to tam zadobrenie było wizualnie, średnio muzycznie też niekoniecznie.
No i wiadomo, że był to playback.
No i też wiadomo, że to takie zestawienie, zapewne jeżeli chodzi o polskich wykonawców, też dałoby się znaleźć takich, którzy nie potrzebują armii tancerek, żeby się dobrze zaprezentować.
Od chociażby pani Alicja Majewska, która zaprezentowała się dla odmiany w Polsacie, ale gdyby z kolei takich wykonawców było na Sylwestrze więcej, no to pewnie już widzowie by narzekali, że jest to stypa.
To byśmy zrobili TVN.
Tak, a ten jeden Sting tu spełnił swoje zadanie. Swoje zadanie też oczywiście wypełnił Michał Wiśniewski śpiewając z byłą żoną. No tak to jakoś się plotło i chyba trwało dłużej niż miało trwać.
Bo my mówiliśmy, że oni tam skończą ze 21, a zdaje się, że jeszcze po pierwszej się bawili, bo faktycznie ta lista wykonawców była tam cokolwiek długa.
A o Polsacie już słowo powiedziałam, bo oczywiście występ pani Alicji musiałam zobaczyć, ale znów mam nadzieję, że pani Alicja została szybko z tej sceny sprowadzona i zamknięta w jakimś dźwiękoszczelnym pomieszczeniu.
Dlatego, że oczywiście ja wszystko rozumiem i też jestem zwolenniczką tego, że fajnie jak dla każdego coś miłego, ale jeżeli po piosence jeszcze się tam żagielbieli, bez żadnej przerwy konferansjerskiej, zaczyna śpiewać Zenek, że wręczy mandacik za przekroczenie piękności.
Czyli jednak był mandacik?
Michale, żeby to raz. Bo nie wiem, czy ty sobie zdajesz sprawę, że to tak bywało z Zenkiem też chyba w tych złotych czasach Sylwestra Marzeń w dwójce, że jak już był ten Zenek, to nie wystarczyło, że on raz zaśpiewa te oczy zielone.
One gdzieś tam były powiedzmy u startu imprezy, a potem mogły być na przykład w okolicach północy. I mandacik też zanotowałam tam dwa razy. Raz gdzieś właśnie u progu przed 20, a potem gdzieś między 22, może bliżej 23.
Może był jeszcze kolejny raz, ale wybaczcie, już nie trwałam tam tak wiernie. Także ja wszystko rozumiem. Wiem, że ta piosenka jest teraz w trendach, ale dwa razy, serio, aż trzeba ten mandacik wręczać. Chyba to zbędne.
Nie wiem, czy potrzebne są jeszcze jakieś nasze komentarze na temat samego Sylwestra w którejś ze stacji telewizyjnych?
Zawsze do komentarzy możecie dołączyć się wy i możecie pisać do nas w tej sprawie na fejsie, bo jesteśmy na żywo.
Jest to prawda. Facebook.com.radio.dht. Piszcie tam, czy oglądaliście imprezy sylwestrowe w którejś ze stacji. Może wszystkie naraz, bo umiecie używać pilota. Co wam się tam spodobało, co niekoniecznie.
Może w ogóle nie oglądacie takiej rzeczy. Może bawiliście się przy DHT i przy tym, co Patryk Faliszewski tutaj serwował. Różne były możliwości, natomiast teraz możliwość jest jedyna taka słuszna, żeby zostać z nami dalej.
Ponieważ zaprezentujemy wam teraz przegląd tego, co zgromadziliśmy, jeżeli chodzi o informacje medialne związane z rozpoczynającym się rokiem i też trochę zahaczymy o to, co wydarzyło się pod koniec roku, który już za nami.
Ale te informacje nie były związane stricte z imprezami sylwestrowymi, toteż zostawiliśmy je przy przygotowywaniu naszego wydania sylwestrowego i przekażemy je wam teraz.
Ale zaczniemy od tej takiej typowej bieżączki, no bo mamy sezon ramówek zimowych.
Sezon ramówek zimowych charakteryzuje się tym, że najczęściej nie ma w nim co oglądać, bo wszystko się skończyło i człowiek siedzi i się zastanawia, co by tu sobie włączyć w tej telewizji tradycyjnej.
No chyba, że sobie coś odpali w streamingu. Ale w telewizji tradycyjnej, no to ma albo film, jeżeli chce, ale to pewnie już jest też ten film, który widział.
Coś by się przydało nowego, a nie czekać tylko do tego lutego i marca.
No i naprzeciw wychodzi nam, jak zawsze, telewizyjna dwójka, która już od kilku lat w ramówkach zimowych emituje wersje swojego formatu, w którym poszukuje najlepszych głosów.
Jesienią szukaliśmy tych głosów w The Voice of Poland, a teraz będziemy szukać tych głosów wśród nieco starszych obywateli naszego kraju, The Voice Senior.
Już siódma edycja tego formatu, sobie wyobraźcie.
No i to nigdy nie jest tak, że z edycji na edycję mamy ten skład, tę ekipę tworzącą program niezmienną, bo zawsze jakieś roszady personalne się tam dokonują.
I takie oto się wydarzą, jeżeli chodzi o ekipę trenerską.
No i kogóż będziemy mogli w tej ekipie w tym nowym sezonie zobaczyć?
Mamy tutaj debiutantkę, pojawia się w The Voice Senior, ale może niektórzy by twierdzili, że nadałaby się także do The Voice Kids.
No bo nie chcemy oczywiście tutaj wieku nikomu wypominać, wiekowo to pewnie faktycznie ten program dla seniorów, ale repertuar dla dzieciaków też ma taki, z którego oczywiście zasłynęła i słynie po dziś dzień.
Majka Jeżowska będzie trenerką w The Voice Senior. To jest jedyna debiutantka. Kolejna trenerka do programu powraca. Była w jego, o ile się nie mylę, trzech pierwszych edycjach.
Potem jej odejście było czymś takim, co uważałam za nie najlepszą decyzję stacji, no ale tak tam zaplanowano, że poprzestawiano, inne panie siedziały w tych fotelach, a teraz powraca.
Było już o niej dzisiaj. Pani Alicja Majewska, bardzo się cieszę, uważam, że to jest świetna decyzja i powinna tam jak najbardziej być, więc to są te dwie panie.
A jeżeli chodzi o panów, to tutaj te dwie osoby zasiadały już w fotelach w edycji poprzedniej, a więc jest to Andrzej Piaseczny, dla którego to też jest czwarty już udział w show.
On był potem, tylko nie było, no i sobie wrócił w poprzednim sezonie. No i pan, który zadebiutował w ostatniej edycji, jego podopieczny zdaje się nawet zwyciężył, czyli Robert Janowski.
Taką mamy wielką czwórkę. Michale, bo to się zbliża ten moment w naszym życiu. Gdybyś, to Ty jednak, jakby tak się wydarzyło, żebyś przeszedł casting, nie wiem na jakiej zasadzie…
Kto by tam musiał być w jury, żeby…
No właśnie, albo by pomylili, wiesz, numerek startowy Twój z jaką siedzimy grupą. I miałbyś wybrać trenera spośród tej czwórki, to do czyjego teamu byś poszedł?
Wiesz co, nie zastanawiałem się nad tym.
No ale to właśnie teraz się masz zastanowić. Właśnie odwróciły się wszystkie cztery fotele. I gdzie idziesz?
Trudne pytanie. Chyba w niczyim towarzystwie nie byłbym w stanie zaśpiewać piosenki country.
Rozwinąć swojego talentu.
Tak, rozwinąć swojego talentu.
Ale po pierwsze, Majka Jeżowska, o ile pamiętam, to gdzieś ostatnio mówiła, że lubi country.
A czekaj, właśnie widzisz, ja trochę za wolno myślę, bo tak sobie pomyślałem właśnie teraz i jak sobie przypomniałem twórczość Majki Jeżowskiej, to tam jakieś takie elementy country były. To może bym spróbował, rzeczywiście.
A po drugie, no tak sądziłam, że z uwagi na sentyment do jej twórczości, to jednak to byłby Twój wybór, bo przecież się wychowałeś jako i ja, jako i wiele osób.
Także Twoim wyborem, jak rozumiem, byłaby Pani Majka, Pani Alicja, więc nie bylibyśmy dla siebie bezpośrednią konkurencją.
Myślę, że tak, z tym wychowaniem się na twórczości Majki Jeżowskiej to taka anegdota. Wiesz, ciężko się nie wychować na tej twórczości, jak w Twoim lokalnym radiu jedyną płytą z muzyką dla dzieci jest Majka Jeżowska, kolorowe dzieci, no men, omen.
I jest to tłuczone przy każdej jakiejkolwiek audycji dla najmłodszych, no więc trudno, żeby nie.
No takie to były czasy, że wyboru większego nie mieli. Poza tym lepiej to niż jakieś inne dziwne piosenki dla dzieci, które są teraz stworzone niekiedy przy wsparciu sztucznej inteligencji i ciężko się tego słucha.
To jednak, co tworzyła Pani Majka miało artystyczną wartość. Także ten skład jest uważam, że lepszy niż to bywało w poprzednich sezonach. Trochę cały czas ten Andrzej Piaseczny mnie tam zastanawia,
chociaż już przyzwyczaiłam się do jego obecności. Zdaję sobie sprawę, że już jest takim panem, który się zbliża do tej sześćdziesiątej, do tego wieku, od którego uczestnicy tam się mogą zgłaszać.
Ale mimo to tak cały czas myślę, że można byłoby poszukać jakoś lepiej pana, który może dla tych seniorów mieć większe znaczenie, którego sobie słuchali w młodości. No ale dobra, no niech już…
Podczas mojej młodości to jest chociażby twórczość Piaska z Robertem Chojnackim albo w mafii.
Tak, bardziej niż myślisz. Owszem, ale to już jest lepsze niż z całym szacunkiem to, co się działo w ubiegłym sezonie, kiedy to pani Tatiana Okupnik została trenerką.
Albo kiedy Tomasz Szczepanik tym trenerem był chyba przez dwa sezony. No to jednak zdajemy sobie sprawę, że oni jeszcze nie są w tym seniorskim wieku i tak zbliżają się do niego powoli, powoli, ale to jednak jeszcze nie jest ten moment.
Także tu już jest lepiej, jeżeli chodzi o ten skład. A jeżeli chodzi o gospodarzy, to tutaj seniorsku nie jest. No bo jak była, tak jest. Marta Manowska, jak takie programy, gdzie się trzeba trochę powzruszać, no to ona się tam sprawdza.
Natomiast jej antenowy partner będzie inny niż to było w sezonie ubiegłym, ponieważ w poprzednim sezonie był to Robert Sztokinger, a teraz będzie to Łukasz Nowicki. No i okej, niech sobie będzie.
Natomiast ja tak sobie pomyślałam, że czemu właśnie by oni tutaj nie sięgnęli po jakichś prezenterów nieco starszych. No znowu nie chodzi o wypominanie komuś wieku, ale jakąś taką wiarygodność, o odwołanie się do tej grupy docelowej.
No i mają np. panią Katarzynę Dowbor w pytaniu na śniadanie. No czemu jej np. by do tego nie zaprosili, prawda? A jednak jest ta Marta Manowska, która dla tych uczestników mogłaby być jej córką.
Nic moim zdaniem nie stoi na przeszkodzie, żeby cały skład, cała ekipa była taka seniorska, bo czemu nie. Natomiast jak oni sobie będą radzić i jakie głosy im się uda odnaleźć, to będziecie się mogli przekonywać w każdą sobotę już od dziś o godzinie 20.
Także nie musicie się zastanawiać, co oglądać dziś w sobotę wieczorem. Nie mam co ze sobą zrobić, nie mam co włączyć w tej telewizji. Będą po dwa odcinki Voice Senior o godzinie 20.
Także trzeba się trochę przyzwyczaić. Jak ktoś oglądał Voice of Poland, no to oni nas nauczyli tego startu pół godziny później, bo to była 20.30 po rodzince.pl.
No a teraz rodzinki już nie ma, znaczy jest w wielu powtórkach, ale nie ma jej premierowo, także mogą tradycyjnie zaczynać o godzinie 20. Pewnie zerknę na to, chociaż no poziom tego programu, jego uczestników bywa różny.
Oczywiście zawsze bardzo pozytywnie myślę o osobach, które chcą tam pójść, spełnić jakieś swoje marzenie, ale niekoniecznie te…
Ciekawe, czy o mnie byś tak pozytywnie pomyślała?
Ale niekoniecznie te wokale zawsze są dobre, jednak pewnie lepsze od osoby, która przed chwilą zadała to pytanie.
Natomiast zdarzają się rzeczywiście perełki osoby, które może coś tam się nie powiodło na tej artystycznej drodze wcześniej, że np. nie zostały znane, a próbowały, a i chcą spróbować jeszcze w tym momencie pokazać swoje zdolności.
I też ciekawe właśnie są jakieś anegdoty, które oni opowiadają i przywoływane przez tych uczestników historię ich życia.
Jak to właśnie było kiedyś, jak sobie gdzieś śpiewali, nie wiem, jeździli np. po świecie z jakimiś tam zespołami, hurami, że ta muzyka była w ich życiu obecna.
To też jest takie fajne odniesienie do tych dawnych czasów, jeżeli ktoś lubi takie wspominkowe klimaty.
Także Voice Senior do nas wraca, jak się skończy to pewnie do nas wróci Voice Kids, o tym powiemy w swoim czasie.
I w ogóle jest tak, że telewizyjna Dwójka miała jakieś plany jak nam zagospodarować te wieczory sobotnie.
I teraz wam przekażę informację na ten temat, ale trudno stwierdzić na ile te plany są obowiązujące.
To jest związane z programem Kwiatki Polskie, którego przecież nie kojarzymy z Dwójką, a z TVP Info.
Ale jest takie wydanie kwiatków jak Kwiatki Polskie Duże, czyli to wydanie nadawane na żywo, które można było, czy można nadal oglądać w piątki w TVP Info o godzinie 21.
One są emitowane do godziny 22 w TVP Info, w przeciwieństwie do tych wydań codziennych, które są krótsze na antenie, a dłuższe w internecie.
No ale właśnie, było to w TVP Info i pojawiła się taka informacja jeszcze w grudniu, że te Kwiatki Duże przenoszą się do telewizyjnej Dwójki.
I nie dość, że zmieniają antenę, to jeszcze zmieniają dzień, bo zapowiedź była taka, że pierwsze wydanie Kwiatków Polskich Dużych na nowej antenie pojawi się w sobotę 3 stycznia, czyli dziś.
I że to się ma wydarzyć po programie Voice Senior. Tylko, że ja się nauczyłam tego, że oni nas często oszukują. Będę miała na to dowód jeszcze nieco później.
I sprawdziłam to w ramówce i słuchajcie, nie ma tych Kwiatków Polskich Dużych dziś w ramówce telewizyjnej Dwójki i nie ma ich też w ramówce na przyszłą sobotę.
Dalej nie jestem w stanie sprawdzić. No dziś to nie sądzę, żeby one były, ze względu na to, że wczoraj pojawiły się te duże kwiatki w TVP Info. Normalnie był notaben odcinek, w którym gościła pani Bożena Walter.
Dlatego, że teraz się ukazała książka dotycząca jej męża, co też jest takim pretekstem do wspomnień, również telewizyjnych, takich wiecie, jak to Abba była w Studio 2.
Więc też pewnie to jest takie wydanie, do którego warto wrócić, jeżeli kogoś interesują takie smaczki na YouTubie, to oczywiście jest do obejrzenia.
Także skoro wczoraj były kwiatki duże, no to dzisiaj nie będzie nowych kwiatków dużych, no a właśnie zapowiedzi były takie, że oni to mieli nadawać po Voice Senior godzinie 22.25.
Więc dzisiaj raczej nie, ale może jeżeli chodzi o przyszły tydzień, to oni coś jeszcze zmienią i wrzucą to tam do ramówki, usuną ten film, który zaplanowali i to tam będzie.
Więc w razie czego was informujemy, bo potwierdzona to jest informacja, że za tydzień ma tu nas nie być, bo tak się to ułożyło, bo też raczej już nie zbierzemy odpowiedniej liczby informacji i też są inne plany.
Także dajemy wam znać, że może tam będą te kwiatki, a może nie. I też w ogóle, że one będą się różniły od tego, co wcześniej można było oglądać w tych wydaniach na żywo, bo mają one zawierać mniej informacji o polityce.
Więc nie wiem, o czym oni tam mają gadać, pewnie o wszystkim i o niczym. Boję się, że mogą zawierać więcej teatru, bo to jest coś, czego nie ogarniam w tych wydaniach.
Tak jak mówiłam, o ile wydania kwiatków takie codzienne, to jeszcze są dla mnie całkiem okej. O tyle te piątkowe, jakoś mam wrażenie, że ten humor w nich jest na troszeczkę niższym poziomie,
ale może to chodzi o to, że to jest dla tych osób w założeniu, które się mniej interesują polityką, więc może te żarty są nieco prostsze i one do mnie mniej trafiają, bo są dla mnie czymś bardziej oczywistym.
No i te elementy teatralne, to co już mówiłam, że oni tam interpretują jakieś teksty na przykład zaczerpnięte od polityków w jakiś taki dziwny sposób, to mnie też bawi nieszczególnie.
Jest tam trio Marzenie, które gra na żywo w taki też cokolwiek awangardowy sposób. No, wolę wydania te pozostałe od tego właśnie, wydania kwiatków dużych.
No i z tym się miało wiązać to, że w piątki miało być wydanie takie tradycyjne, takie zwykłe. No i dobrze właśnie moim zdaniem, bo jedno wydanie więcej takie standardowe, które mi bardziej odpowiada.
Przypomnijmy, że to nie od początku tak było, że te wydania, poszerzone wydania nadawane z udziałem publiczności, prowadzone zawsze przez Katarzynę Kasię i Grzegorza Markowskiego, dni prowadzące tam nie mają wstępu, więc one nie zawsze były nadawane w piątki, a początkowo w niedzielę.
Ponieważ ten program właśnie w niedzielne wieczory zadebiutował wiosną tego roku, powtórki były nadawane w telewizyjnej dwójce, więc już miał ten program okazję na antenie dwójki zagościć, no ale właśnie tylko powtórkowo.
Także zobaczymy, co oni nam tutaj dalej będą szykować, czy coś w przyszłym tygodniu zmieni, czy nie, jak coś na to, żeby nie było, że nie mówiłam. Jak się okaże, że tak było inaczej, to wyprostuję to, kiedy spotkamy się kolejnym razem.
I też takie nawiązanie do informacji, którą tutaj Wam już przekazywałam o zmianach wśród gospodarzy pytania na śniadanie, ponieważ mówiłam Wam w grudniu, że Krysia Sokołowska już nie będzie tego programu prowadzić i że po latach wraca do TVP.
W tym to pytanie na śniadanie właśnie Pani Agnieszka Woźniak-Starak, ale ona jeszcze nie pojawiła się wtedy, kiedy Wam o tym wspominałam, że ma być, tylko jej debiut miał miejsce w szczególnym dniu, bowiem to się wydarzyło w Wigilię. Wtedy właśnie Pani Agnieszka się pojawiła i antenowym partnerem został Pan Robert Stockinger, tutaj już wspominany.
On nie prowadzi Voice Senior, ale pytanie na śniadanie jak najbardziej ma okazję współprowadzić. Także to warto było odnotować, że tak gospodyni w programie już jest. A my w naszych kolejnych wejściach odnotujemy jeszcze inne ciekawostki, jakie ma dla nas Telewizja Polska, ale już inne jej stacje.
Teraz opuścimy telewizyjną dwójkę, a muzycznie odniesiemy się oczywiście do Voice Senior. No i w szczególny sposób chciałabym tutaj wyróżnić tę trenerkę, która do programu powraca. No bo ok, jakbyśmy uhonorowali tę debiutantkę, czyli Majkę Jeżowską, tu co mieliśmy zagrać wszystkie dzieci nasze są w kontekście Voice Senior. No tak trochę wiecie o co chodzi.
Ewentualnie jakąś najpiękniejszą w klasie, no bo pamiętajmy, że Majka Jeżowska piosenki dla dorosłych też miała.
No tak, jak najbardziej. Przecież od rana Dobry Humor to też nie była domyślna taka piosenka dziecięca, tylko taki po prostu pozytywny utwór, który może się sprawdzić i w przypadku młodszych i tych nieco starszych słuchaczy.
Natomiast też chciałam wykorzystać tę okazję związaną z Voice Senior do zagrania utworu, który powinien się tutaj pojawić w grudniu w wydaniu świątecznym.
No bo wtedy mówiliśmy o beneficie, o jubileuszu pani Alicji Majewskiej, którego celebracja została wyemitowana w telewizyjnej dwójce w pierwszy dzień świąt.
Miałam przyjemność to oglądać i oczywiście nie zawiodłam się, ponieważ pani Alicja to jest wciąż duża, wykonawcza, wokalna klasa.
Z tego co wiem, to też to jak wizualnie się prezentuje, no i też jak brzmi, no to nie wskazuje na to, że ona ma 77 lat.
Każdemu byśmy mogli życzyć… my byśmy sobie życzyli takiej formy w tym wieku. Zobaczymy jak będzie brzmieć, jak będzie mieć 77 lat i będziemy prowadzić wydanie numer 3873.
Natomiast wtedy zagraliśmy wam utwór świąteczny pani Alicji, mimo że ten koncert jubileuszowy nie miał świątecznego charakteru.
Nie odnieśliśmy się natomiast do tytułu tego widowiska. No to pomyślałam sobie, że teraz będzie ku temu okazja, dlatego że tytuł tego właśnie koncertu, jak i tytuł utworu pani Alicji Majewskiej może być świetnym przesłaniem dla nas wszystkich.
W tym oczywiście dla uczestników programu Voice Senior i mamy nadzieję, że taka myśl im towarzyszy i im przyświeca.
Wszak zdecydowali się, żeby pójść do takiego programu, no to chyba jest to wyrazem tego cieszenia się życiem mimo upływu lat i że żyć się chce.
Jak tak w poprzednim wejściu wspomniałaś o tym, że w telewizji nie ma co oglądać, to można się posiłkować streamingami na przykład.
To mam taką ciekawostkę właśnie na pograniczu streamingu i mediów, bo nie wiem czy słyszałaś ostatnio o takim serialu, który wyszedł na Netflixie.
Nazywa się The Newsreader.
Nie słyszałam.
A to ja bardzo serdecznie polecam. To prawda jest bez audiodeskrypcji i tracimy sporo, tak podejrzewam.
Natomiast polecam to wszystkim tym, którzy interesują się właśnie mediami, bo tam możemy sobie pooglądać, no oczywiście wiadomo w pewnym uproszczeniu, jak wyglądała telewizja australijska w latach osiemdziesiątych.
Jak to tam wtedy się pracowało, jak… Oczywiście wiadomo to jest wszystko sfabularyzowane, ale są na przykład pewne historyczne jakieś takie elementy jak na przykład katastrofa w Czarnobylu,
gdzie oni tam próbują wydzwonić jakąś osobę, która jest na miejscu, a potem się okazuje, że no tak, jest w Czarnobylu czy tam w Kijowie, ale w zasadzie nie ma o niczym zielonego pojęcia i oni i tak wiedzą więcej.
Więc ja bardzo serdecznie polecam. Dwa sezony można sobie obejrzeć. Ja jestem na etapie właśnie sezonu numer dwa.
To dziękujemy bardzo za taką polecajkę, a o tym jak wyglądają media współcześnie my się tutaj staramy opowiadać.
Tak jest.
I teraz przenosimy się z dwójki do jedynki i z dzisiejszego wieczoru na jutrzejszy, bo takie hasło, że nie ma co oglądać, no telewizja polska stara się nas przekonać, że zimą to nie jest prawda, bo przynajmniej coś tutaj na weekendy nam się starają oferować.
Przypomnijmy, że pod koniec grudnia zadebiutował serial U Pana Boga w Królowym Moście, czyli kontynuacja tej całej serii, którą widzowie już mogą kojarzyć.
Natomiast nie będzie to jedyna atrakcja na niedzielne wieczory, bo wracamy do tego, co było rok temu o podobnej porze.
Do tego mianowicie, że Polacy będą szukać dla siebie żony, że będziemy szukać wraz z nimi żony dla Polaka, no ale to nie będą, słuchajcie, jacyś przypadkowi Polacy, nie wiem skąd, z Podkielc, wszystko jedno, z Krakowa, z Pcimia, tylko z nieco dalszych zakątków naszego świata.
Ten program będzie nadawany nieco później niż to było rok temu, bo oni w tamtym roku nie mieli, o ile pamiętam, żadnego serialu w tej ramówce zimowej, toteż mogli to nadawać już o godzinie 20.25 czy coś koło tego.
No a teraz jest U Pana Boga w Królowym Moście, więc teraz to będzie takie pasmo, które bardziej kojarzymy z Rolnikiem czy Sanatorium Miłości, czyli godzina 21.25.
Zatem ja, jak będę to chciała oglądać, a akurat U Pana Boga w Królowym Moście mnie nie interesuje, to muszę czekać nieco dłużej.
No ale przeżyję przecież, to nie jest wszak tak późno, no i tak sobie będę czekać już jutro po raz pierwszy, bo jutro, czyli 4 stycznia w niedzielę o godzinie 21.25 będziemy mieć pierwszy odcinek tego nowego sezonu Żony dla Polaka, w którym mamy zmiany.
Po pierwsze zmienia się rola Kacpra Kuszewskiego, bo on w sezonie ubiegłym był wyłącznie narratorem, czyli odzywał się do nas z ofu, słyszeliśmy jego głosy jak ktoś komentuje.
Pojawił się jedynie w odcinku finałowym, takim podsumowującym, kiedy faktycznie spotkał się z tymi uczestnikami.
Natomiast teraz ma być takim pełnoprawnym prowadzącym program, czyli taką Martą Manowską z rolnika właśnie, czy z sanatorium, a który będzie odwiedzać bohaterów w ich domach oraz pojawi się w każdym odcinku serii.
No a wcześniej, tak jak powiedziałam, tylko w finale pojawiła się jego twarz.
A druga istotna zmiana wiąże się z tym, dokąd w takim razie pan Kacper i cała ekipa programu się wybrała.
Bo rok wcześniej, Michale na pewno to pamiętasz, bo to było dla nas sposobnością, żebyśmy zagrali utwory z naszego ulubionego gatunku.
Celem było Chicago i tam właśnie Polacy szukali żon.
No a tutaj, żeby jeszcze podkreślić ten nowy cel, to do tytułu programu dopisano podtytuł, którym jest miasto, w jakim się znajdziemy.
Mianowicie teraz to się nazywa Żona dla Polaka Toronto.
Michale, czy Twój stosunek do Toronto, do Kanady jest tak bardzo entuzjastyczny, jak do Chicago?
My też mieliśmy okazję coś tam posłuchać, jeżeli chodzi o te polonijne rozgłośnie.
Nie jest aż tak bardzo entuzjastyczny, bo aż takiego folkloru tam nie ma.
Natomiast rzeczywiście kilka stacji polonijnych w Kanadzie jest.
Chyba tak najprężniej działająca to jest Siódemka, Radio 7.
Nie, to nie jest żadna filia.
Bo Radio 7 z Kanady chyba nadaje dłużej niż Radio 7 z Mławy.
To nie jest pełny program, taki 24-godzinny, ale tam przez kilka godzin dziennie nadają na jakiejś wynajętej częstotliwości.
No i jest to taki regularny program.
Kiedyś nawet w ogóle Kanada, też chyba w Toronto ktoś próbował uruchomić takie radio dla Polonii, 24 na 7, co prawda w internecie.
I nawet przez kilka miesięcy to żyło.
No ale niestety chyba okazało się, nie to aż tak dochodowym biznesem, jak przewidywali i po prostu już po jakimś czasie przestali nadawać.
Ale Polonia w Kanadzie żyje, ma się dobrze. Ja nawet zresztą tam rodzinę mam.
A widzisz, znam już tyle współprowadzącego, a jakoś nie kojarzyłam tego faktu.
Ale jeszcze oprócz tej siódemki to byli ci, to małżeństwo, Piotrowscy chyba.
I oni mieli ten taki program wieczorny, w niedzielę wieczorem, do którego sobie brali po prostu perfidnie jakieś materiały z Polskiego Radia.
Jak my tego słuchaliśmy, to tam jeszcze raport o stanie świata czy coś.
Oni sobie to wrzucali, jakby to ich po prostu było i sobie to wklejali to z swojego programu.
Bo im nikt nie zabronił, może nie wiedzieli, że nie wolno.
Nie wiem, to wiecie, myślicie sobie pomyśleć, to bez sensu, że gadają znowu o tych stacjach polonijnych.
Ale przypominam, że w Żonie dla Polaka, tej pierwszej, pojawił się wątek rozgłośni polonijnej, bo tam dwoje bohaterów właśnie się pojawiło na wywiadzie.
Brzmi jak idealna randka w stacji polonijnej w Chicago.
Więc nie jest wykluczone, że jeżeli faktycznie ktoś tam będzie jakoś związany z tymi rozgłośniami polonijnymi w Toronto, to też może się to pojawić jako temat.
Albo w ogóle jakieś polonijne, inne też media.
Tych bohaterów głównych będziemy mieć czworo. Są to Wojtek, Maciek, Mat, który też ma na imię Maciej, ale już jest tak po prostu…
Ma tak dużo tej Kanady we krwi, że już stał się Matem.
No i poza tym jakoś się muszą odróżniać.
No, dokładnie tak, żeby było łatwiej.
No i kochani, pierwsza kobieta w historii tego formatu.
Wiem, co teraz myślicie.
W programie Żona dla Polaka będzie kobieta Dorota, czy ona też będzie szukała żony?
No chyba nie.
Z tego co wiem, to będzie szukała męża.
No ale rolnik też szuka żony, jakoś to nie przeszkadza, żeby rolniczki tam zapraszać.
Więc pani Dorota będzie szukała męża.
O, może.
No w tamtej edycji nie mieliśmy kobiet, no ale trzeba tutaj iść duchem czasu.
Także pewnie zerknę na to jutro o godzinie 21.25, choć jeżeli chodzi o ten poprzedni sezon, ten realizowany w Chicago, to mam takie wrażenie, że ten program był trochę nudny, przynajmniej w moim odbiorze.
Oni potem jakoś tak starali się to przyspieszyć, bo strasznie chcieli to zakończyć przed rozpoczęciem ramówki wiosennej i nadawali po dwa odcinki nawet.
Zobaczymy, czy tu się nagle nie okaże coś podobnego w pewnym momencie, chociaż pewnie nie, bo mają tamten serial wcześniej do wyemitowania u Pana Boga w Królowym Moście.
Natomiast jakoś tak miałam wrażenie, w porównaniu do podobnych formatów, właśnie do sanatorium czy do rolnika, że tutaj tak się trochę wleczę.
Może to była kwestia, nie wydaje mi się, ale może nagle się okaże, że to jednak z tego wynikało, że właśnie nie mieliśmy tego typowego prowadzącego, który by wchodził w interakcje z uczestnikami,
że może to by dodało większej dynamiki, tak jak Marta Manowska w te interakcje wchodzi, a tutaj ten Kacper Kuszewski tylko to komentował.
I może się właśnie nagle okaże, że jak on z nimi gada, to to zmienia kształt tych odcinków i jest ciekawiej.
A nie tylko, że o, pokażę Ci jakąś tam atrakcję, zabiorę Cię na, nie wiem, jakąś tam grę w piłkę.
I wiecie, jest parę minut, jak tam grają w tę piłkę i to w ogóle jeszcze jak nie widzisz, to nie wiesz, co masz w tym momencie ze sobą zrobić.
A tutaj w Kanadzie to co będzie? Zabiorę Cię na hokeja i mają już 10 minut odcinka z głowy.
Także może też nie będzie ciekawie, ale może i tak będzie. Zobaczymy, słuchajcie.
Powiem Wam, że też jest bardzo ciekawy z telewizyjną jedynką. Czy mogę przeczytać zdanie wprost z naszych notatek?
A proszę bardzo.
Bo ona mówi wszystko. Napisałam tak.
Dziś o 15.05 w TVP1 zadebiutował cykl Tajemnice Kultowych Seriali, który miał być emitowany w listopadzie, w środę, późnym wieczorem,
ale nas oszukali. Pierwszy odcinek o stawce większej niż życie. Czy muszę coś jeszcze dodawać do tego tematu?
Przecież my mówiliśmy o tych Tajemnicach Kultowych Seriali, one tam miały chyba 12 listopada czy jakiegoś takiego wystartować.
No właśnie.
I graliśmy nawet utwór i byłam pewna, że to jest. No bo nie oglądam telewizji w środę po 23, jedynki zwłaszcza i śpię albo zasypiam przynajmniej.
A to się okazało, że to nie wystartowało i że oni wystartowali z tym teraz.
Oczywiście ta pora jest lepsza, typu sobota po południu na taki nostalgiczny program, a nie w środę tak mega późno, kiedy ludzie w czwartek wstają do pracy.
My tę porę emisji też już wtedy krytykowaliśmy. Natomiast krytykować będziemy to, że nas oszukują i że my o programie mówimy z wyprzedzeniem,
które ma półtora miesiąca i to nie jest do końca ok.
Jeżeli sobie chcecie przypomnieć, o co chodzi w programie Tajemnice Kultowych Seriali, to musicie wrócić do naszego wydania z listopada.
Ale nie wiem, czy jest taka potrzeba, bo tytuł Tajemnice Kultowych Seriali chyba jest z rodzaju tych tytułów, które tłumaczą się same, prawda?
Więc nie trzeba już tu nic więcej dodawać. Także pierwszy odcinek wam przepadł, stawce większej niż życie.
No ale następny sobie będziecie mogli oglądać. Jak widać, jeżeli ta pora będzie niezmienna, ale już im nie ufam, po prostu w nic im nie wierzę,
to będzie to tuż przed naszą emisją. Także nawet się to ładnie układa, prawda? W takie popołudnie, w towarzystwie tematów medialnych.
A my nie opuścimy telewizji polskiej w kolejnym wejściu, ale jednak na moment się wybierzemy w podróż. W podróż rzecz jasna do Kanady.
Nie mają oni takiego odpowiednika, takiego gatunku, jakim jest Polka w Chicago, więc to sobie zostawiamy.
Ale inny utwór do Kanady właśnie nawiązujący Michał w naszej płytotece znalazł.
Tak, posłuchamy sobie utworu Canadian Dream w wykonaniu sama Robertsa.
I jesteśmy, i wracamy, i mamy dla Was kolejne informacje oczywiście.
Jesteśmy w TVP, tak jak obiecałam, chociaż jeszcze jedno małe odniesienie do telewizyjnej jedynki, żeby ono mi tutaj nie uciekło.
Jest, istnieje wciąż ten wspaniały program, przez wielu już skomentowany, ale on się trzyma dzielnie.
Sekielski Wieczorową Porą trzyma się dzielnie, choć nie trzyma się w jednym miejscu w ramówce, bo już tam chyba po prostu w każdy dzień był nadawany.
Oni zaczęli chyba we wtorek, był piątek, była środa mi się wydaje, to teraz znowu jest piątek.
Od wczoraj to jest nadawane właśnie w piątkowe wieczory, godzina 22.10.
To przynajmniej była wczoraj, będzie też za tydzień z tego co patrzyłam, no bo to tam po komisarzu Aleksie jest.
Także to ma pełnić rolę takiego late night show właśnie na początek weekendu.
Jak lubicie, to sobie oglądajcie. No, możecie też oglądać TVP Info, w którym są różne zmiany, modyfikacje, no bo mamy tego nowego pana, który tam szefuje.
No i oto są efekty, po owocach go poznamy. Co takiego ten pan nowego wprowadza?
Część z tych zmian będzie się pojawiać niekoniecznie w najbliższych dniach, a na przykład w jeszcze kolejnym tygodniu,
no ale tak jak powiedziałam, nie planujemy się pojawić za tydzień, no to już informujemy o tym teraz.
A niektóre będą też już w najbliższym czasie, to też żeby już nie robić zamieszania, teraz podamy Wam wszystko.
Zaczniemy od tego, co się pojawi 10 stycznia, czyli w przyszłą sobotę i niedzielę też, bo wtedy od siódmej będzie można śledzić Poranek na wsi.
Program ma przybliżać życie, no oczywiście właśnie na obszarach wiejskich.
Podejmowane będą takie tematy jak uprawa roślin i hodowla zwierząt. Z kolei goście mają opowiadać o lokalnych zwyczajach.
Reporterzy TVP Info i redakcji rolnej TVP odwiedzą m.in. rodzinne gospodarstwa czy winnice.
Prowadzącymi będą no właśnie m.in. osoby z redakcji rolnej.
Kolejna nowość to 112 magazyn kryminalny, no to brzmi bardzo poważnie, ma opowiadać o kryminalnych wydarzeniach dnia.
Program będzie realizowany na żywo z auta jeżdżącego w nocy po ulicach Warszawy.
Ja się zatrzymałam na tych programach, w których jeździ się rano, jak w Onecie, a oni to będą jeździć nocą.
Dziwne, no widzą w tym jakiś widoczny sens.
Czy oni będą łapać na gorącym uczynku tych przestępców, czy co?
No chyba, chyba, że tak to nie, ale no zobaczymy.
Emisję zaplanowano od 12 stycznia, od poniedziałku do piątku o 23.45, a prowadzącym będzie Rafał Skórski, towarzyszyć mu będzie były policjant.
No to jak były, to nie wiem czy on tam jeszcze kogoś może łapać.
No to tak, to raczej nie może.
W ofercie pojawił się już też magazyn informacyjny dla seniorów.
Infosenior nadawany właśnie od dziś, od 3 stycznia w weekendy o 8.40.
To jest nowa odsłona czegoś, o czym już mówiliśmy, co się nazywało drugie śniadanie.
Prowadzący są niezmienniczy, Katarzyna Bosacka i Paweł Pochwała.
Niezmienny też jest udział bohaterów Sanatorium Miłości, którzy mają tutaj być takimi reporterami w terenie.
Tylko, że to drugie śniadanie było jakoś później nadawane.
Pamiętam, bo to po 11 było, a teraz…
Bez przesady, po 11 trzeba pewnie jakieś informacje dawać, a programy dla seniorów to wcześniej wstają.
Ale nie wszyscy seniorzy wcześniej wstają, różnie to bywa.
8.40 w każdym razie.
Od 9 stycznia w piątki o 22.30 będzie emitowany program Trochę Kultury.
Prowadzić go będzie, znamy ją dobrze, Marta Kula.
Autorka książek, dziennikarka zajmująca się muzyką, kulturą, związana z Radiem 357.
Ten program będzie nadawany na żywo i pani Marta będzie tam podsumowywać tydzień i informować o nadchodzących wydarzeniach kulturalnych.
No dobra, ale w tym miejscu przecież coś było, bo tam w dni powszednie są zawsze rozmowy nocą.
No ale w związku z tym w piątki nie będzie rozmów nocą.
Pozostaną one od poniedziałku do czwartku o godzinie 22.30.
W ofercie pojawi się też program Teleplotki, czy ta nazwa mówi wam coś?
Było już coś takiego kiedyś.
Cykl o takim tytule był nadawany w przeszłości w TVP3 i w TVP Info.
Emisje zaplanowano w soboty i niedzielę o godzinie 9.20 od 10 stycznia.
A program przygotowuje redakcja Teleekspresu.
Znajdą się w nim wydarzenia ze świata kultury, show biznesu i sportu.
Tak rzeczywiście jakoś mi się to kojarzy teleekspresowo, bo wydaje mi się, że tam nawet w tych dawnych teleplotkach to się pojawiał głos lektorski ten sam co w teleekspresie jeden z…
I teraz bym chciała się z wami podzielić osobistym moim przeżyciem i pochwalić moim największym życiowym osiągnięciem.
Kochani, byłam kiedyś w Teleplotkach.
Wydarzyło się to, że wystąpiłam w programie Teleplotki.
Spróbujcie teraz to przebić.
Bo występowałam na pewnym festiwalu w telewizji i tam były rozmowy przeprowadzane z uczestnikami.
No i właśnie jakiś tam kawałek relacji z tego festiwalu został pokazany w Teleplotkach okraszony moją jakąś wypowiedzią, gdzie się właśnie wypowiedziałam jako taka smutna szesnastolatka, która tam występowała.
Nawet jak udzielałam tej wypowiedzi, to nie bardzo wiedziałam do czego ona dokładnie jest.
Wiedziałam oczywiście, że do TVP, ale myślałam, że może do jakiegoś takiego samego reportażu z tej imprezy.
A to teleplotki.
Nagle sobie oglądam losowo teleplotki, czego nigdy nie miałam w zwyczaju, a tam ja.
Także top jeden faktów, których o mnie nie wiecie i pewnie nawet moja rodzina nie pamięta, że to się wydarzyło. Byłam w Teleplotkach.
Do oferty powraca pewien program, którego już nie było na antenie siedem miesięcy i to jest zrozumiałe, że go nie było.
Prowadził go Andrzej Stankiewicz i nazywa się to stan wyborczy.
Kochani, nie rozumiem. To jest rok, w którym nie będzie żadnych wyborów.
Jest święty spokój, więc oczywiście rozumiem, że pan Andrzej może mieć swój program.
Ale no właśnie mamy pierwszy rok od paru lat, że nie ma żadnych, absolutnie żadnych wyborów, a oni dają stan wyborczy.
Naprawdę można to było jakoś tam nazwać inaczej.
No wiecie, stan polityczny, cokolwiek takiego, gdzie mógłby jakieś podsumowania swoje robić.
Ale już nie twórzmy znowu atmosfery, że się trzeba szukować na jakąś kampanię, bo na razie nie trzeba.
Emisje zaplanowano w soboty na 9.30 od 10 stycznia, czyli od przyszłego tygodnia.
To chyba jest taka pora, o jakiej to było emitowane.
Z kolei na początku stycznia TVP Info wprowadził do oferty cykl Energia Polskich Tradycji.
Jest on nadawany od poniedziałku do piątku w ramach poranków stacji.
Są to relacje reporterów z regionów, z występów tanecznych, wokalnych.
Występują tam regionalni artyści i zespoły.
Nie wiem, po co to w TVP Info jest. Mnie by się to też bardziej kojarzyło z TVP 3.
Trójką, oczywiście, że tak.
Oczywiście mogłoby iść do pasma wspólnego na spokojnie, bo my też tutaj na Pomorzu czy Mazurach możemy sobie oglądać zespoły góralskie czy jakieś tam śląskie.
Why not? Ale czy to jest potrzebne w kanale informacyjnym?
Podobnie jak te teleplotki w sumie.
Przypomnijmy, że pan, który odpowiada na pewno częściowo za te zmiany, to jest Jan Józefowski,
który od grudnia kieruje kanałem.
Jest pełniącym obowiązki zastępcą dyrektora Telewizyjnej Agencji Informacyjnej ds. TVP Info.
Najdłuższa nazwa stanowiska na świecie.
Wcześniej był dyrektorem TVP 3 Poznań, a w TVP Info zastąpił Pawła Moskalewicza, który udał się na zwolnienie lekarskie.
No ale przypomnijmy, że współpracownicy mówili o nim jako o takim bezobjawowym szefie, że tam za bardzo nie zarządzał.
No a pan Jan tutaj coś zarządzać próbuje.
Tyle o TVP Info. Wrócimy teraz do telewizyjnej jedynki, ale nie w kontekście jakiejś ich nowości programowej,
dlatego tak może nie po kolei tutaj trochę, ale chodzi nam o event, że tak powiem nie po polsku,
który oni pokażą, więc chodzi o taką sytuację jednorazową, aczkolwiek to jest rzecz warta odnotowania,
bo owo wydarzenie, ów event, nie kojarzą się w ostatnich latach z telewizją polską.
Rzecz dotyczy tego, co oni nam pokażą w przyszłym tygodniu, w przyszłą sobotę,
no ale znów, ponieważ nas ma nie być, no to mówimy o tym teraz.
A poza tym tak bardzo nie mogliśmy się doczekać, żeby powiedzieć o czymś, na czym się świetnie znamy, prawda Michale?
Prawda.
Gala Mistrzów Sportu. Za chwilę tylko u nas po prostu najświeższe przewidywania, kto może zostać Sportowcem Roku.
Tak naprawdę to wcale. Przypomnijmy, że ten plebiscyt ma dwugoletnią tradycję.
Ja trochę tego nie rozumiem, o co z tym chodzi, no bo właśnie tak się znam, no bo tak.
Znalazłam informację, że już po raz dziewięćdziesiąty pierwszy zostaną nagrodzeni najlepsi sportowcy w Polsce.
A kolejne zdanie, które znalazłam w tym samym źródle, było takie, że w tym roku obchodzone jest stulecie plebiscytu przeglądu sportowego.
Więc nie do końca zrozumiem, co oni robili przez te dziewięć lat poprzednich.
Że nie nagradzali, ale nagradzali, ale był plebiscyt. No dobra, może tutaj wy się lepiej znacie.
A może jakieś kwestie związane z wojną?
No nie wiem, może to jest jakaś…
Że może jakoś coś głosowali, ale nie było jak wręczyć tych nagród, no bo okoliczności nie pozwalały.
No ale wojna nie miała w sumie aż tylu lat, nie? Chociaż no chyba, że po wojnie jakoś nie mogli powrócić z jakichś powodów.
No różnie. W każdym razie, uroczysta gala, podczas której prestiżowe statuetki trafią do dziesięciu osób,
odbędzie się w Teatrze Wielkim Operze Narodowej, odbędzie się w przyszłą sobotę, tak jak powiedziałam,
i w telewizyjnej jedynce o godzinie 20.25 będzie można to oglądać.
Ponieważ został nam jeszcze tydzień do tej gali, to my nie mamy jakichś szczegółowych informacji na jej temat,
bo wiecie, pewnie tam będą jakieś występy artystyczne, bo zawsze są.
Na pewno ktoś to poprowadzi, ale nie wiemy jeszcze kto.
Natomiast na ten moment możemy Wam powiedzieć o tym, co jednak chyba najważniejsze,
no bo przecież skoro to jest wydarzenie poświęcone rywalizacji sportowej, no to nie są najważniejsze te akcenty muzyczne,
tylko właśnie kwestia tych sportowców, którzy mają szansę na znalezienie się w gronie nagrodzonych.
No i nie liczcie, nie liczcie na nasze przewidywania, na rozkminy, kto może wygrać,
tylko po prostu Wam zaprezentujemy listę potencjalnych kandydatów,
a na niej mamy 25 takich osób, czy czasami ekip, oczywiście z różnych dyscyplin.
Aczkolwiek tu pierwsza na tej liście jest pani, której ja osobiście kibicuję, bo to moja ziomalka.
Lokalny patriotyzm przeze mnie przemawia, Agata Barwińska, żeglarstwo.
Kolejny pan to Mateusz Biskup, a w zasadzie dwóch ich jest, Mateusz Biskup i Mirosław Ziętarski, są oni wioślarzami.
A z kolei jeżeli chodzi o pływanie, to tu mamy pana Krzysztofa Chmielewskiego.
Szermierkę reprezentuje natomiast Zuzanna Cieślar.
A boks reprezentuje pani Agata Kaczmarska.
I kolejny team mi tutaj przyszło zaprezentować, Anna Puławska i Martyna Klat, są one kajakarkami.
I mamy siatkówkę, a tę dyscyplinę reprezentuje Agnieszka Korneluk.
Z kolei Aleksandra Król-Walas jest snowboardzistką.
Automobilizm.
Czy ty widziałeś jakiegoś takiego nazwa? Musisz wytłumaczyć.
Kopiowałam tę listę z oficjalnej w ogóle strony sport.tv.pl, więc to nie jest nasz pomysł, żeby nazwać to automobilizm.
Ale chyba nigdy się z tą nazwą nie spotkaliście.
Ja też nie.
Kto uprawia automobilizm w Polsce, a to jest bardzo proste.
To już wam mówię, Robert Kubica.
Tak jest, więc żeby nie było, to nie jest mój pomysł, ani jakiś pomysł sztucznej inteligencji, albo czegoś co nam to tak przetłumaczyło.
Jest podawane na oficjalnych stronach TVP.
Kolejny siatkarz, taki pan, którego ja nawet kojarzę z imienia i nazwiska Wilfredo Leon.
No i jeżeli chodzi o piłkę nożną, to tu też jest pan, którego ja kojarzę z imienia i nazwiska Robert Lewandowski.
Następny mający szansę na nagrody, tym razem tenisista, to Kamil Majchrzak.
A czy ty wiesz, co to jest short track?
Nie mam pojęcia.
Ja też nie. W każdym razie…
Na pewno wie ta pani.
Tak, wie ta pani, wie pani Natalia Maliszewska, bo ona właśnie reprezentuje tę dyscyplinę.
I mamy kolejnego specjalisty od automobilizmu.
Wiecie, on może tam robić troszeczkę inne rzeczy niż Kubica robi, no bo to tam też są różne rodzaje, nie, tych bolidów i tego wszystkiego.
Pan Miko Marczyk.
No i mamy panią Aleksandrę Mirosław. Ona się wspina.
No tak, świetnie jej to wychodzi. Również świetnie jej wychodzi jazda na rowerze, pani Katarzynie Niewiadomej.
A pani Ewie Pajor rewelacyjnie idzie gra w piłkę nożną.
A z kolei Mateusz Ponitka, to jest specjalista od koszykówki.
No i mamy kolejną panią, która się boksem zajmuje. Aneta Rygielska się nazywa.
No i mi się tutaj niełatwe trafiło. Trafił mi się pan łyżwiarz specjalizujący się w łyżwiarstwie szybkim.
Natomiast akurat jego imię i nazwisko… no imię to łatwo, bo Władimir, ale z nazwiskiem trochę trudniej.
Siemi, Runi, chyba tak, ale proszę tutaj wybaczyć, jeżeli popełniam jakiś błąd.
Świadczy to wyłącznie o moim poziomie wiedzy z łyżwiarstwa.
I kolejna bokserka, Julia Szeremeta.
I kolejna tenisistka, Iga Świątek.
I mamy pana Bartosza Zmarzlika, on od żużlu jest.
I znów kajakarstwo, ale tym razem górskie i pani Klaudia Zwolińska.
I na sam koniec tej listy, Maria Żodzik. Ona się zajmuje lekko atletyką.
To, że my nie typujemy, nie znaczy, że wy nie możecie typować. Zachęcamy, zapraszamy.
Pewnie nawet bez znajomości sportu byśmy coś tutaj mogli potypować, bo wiemy, które nazwiska są najbardziej rozpoznawalne.
No i nie oszukujmy się, wiemy, że chociażby w ostatnim roku dużo się mówiło o Idze Świątek i rzeczywiście miała takie osiągnięcia, za które mogłaby zostać nagrodzona.
Ale już jak znałam się na tym wszystkim, no to tyle mogę wywnioskować, że pewnie w tym plebiscycie została niejednokrotnie nagrodzona.
Więc czy to będzie ona znowu, a z drugiej strony niekoniecznie największe sukcesy muszą być tymi najgłośniejszymi.
Oczywiście.
Ale też wiemy, że to głosują czytelnicy, także też pewnie kwestia popularności tutaj jest istotna.
No i właśnie, tak jak powiedziałam, w tym roku galę pokaże telewizyjna Jedynka, godzina 20.30, przyszłą sobotę.
Ale czy to tak było w ostatnich latach? No nie, kochani.
Polsat.
No właśnie. Ja tak, mi się kojarzyło właśnie, że początek stycznia to jest ta gala i szukam w ramówce Polsatu na dziś, na za tydzień.
Nie ma, nie ma. Ale znalazłam właśnie to w ramówce Jedynki i to ma być nawiązana taka współpraca na kilka lat.
Także wracają po prostu do korzeni. No więc jeżeli Was to interesuje, to już wiecie jak spędzić przyszłą sobotę, wieczór, właśnie w kolejnym tygodniu.
To z reguły chyba była pierwsza sobota stycznia, prawda, ta gala? No ale jakoś tak się poukładał ten kalendarz, że tutaj ledwo skończyliśmy jedne wolne, za chwilę będzie Trzech Króli, że może zdecydowali się dlatego to przesunąć.
Powiedziałam, że trwać ma współpraca Telewizji Polski z organizatorami plebiscytu na Sportowca Roku i Gali Mistrzów Sportu.
Natomiast trochę się zmieniają rzeczy, jeżeli chodzi o ich współpracę z kimś innym.
Studio Lotto. Michale, kiedy ty ostatni raz skreślałeś jakieś numerki? Czy w ogóle jesteś z domów, w których była taka tradycja, żeby skreślać tytolotka?
Nie, nie, nie, zdecydowanie nie.
U mnie się zdarzało, jak byłam mała, coś tak, jak mi się kojarzy, ale nie było to jakieś superczęste.
Natomiast niezależnie od tego, czy się u nas skreślało czy nie, to na pewno mamy takie wspomnienia, że w telewizji na przykład oglądało się jakiś film na Polsacie, a tam w międzyczasie losowanie Lotto.
Co prawda.
Numerki tam padają.
A kiedyś jeszcze wcześniej, dużo, dużo wcześniej to było w telewizji polskiej.
Tak jest.
W dwójce bodajże.
Tak, dokładnie. Nie mam prawa tego pamiętać, ale przeczytałam, szykując te informacje dla Was.
Bo, słuchajcie, zmieniają się rzeczy. Ważna informacja dla fanów Lotto.
Po pierwsze, z początkiem stycznia zmieni się formuła losowani Lotto.
Nie będzie osoby prowadzącej studio, a jedynie pan lektor, którym jest tam Konrado Moreno.
Losowania będą właśnie tak realizowane, że tylko jego głos tam będzie słychać.
No ale to jest jedna zmiana.
By się wydawało, no w sumie co to zmienia, ważne, że on tam powie, jakie numerki będą tutaj kluczowe i szczęśliwe.
Natomiast jest druga zmiana szalenie istotna.
Otóż losowania będą transmitowane wyłącznie w internecie.
Skończyło się, kochani.
Będą odbywały się tak jak dotychczas, czyli każdego dnia o godzinie 14.22.
I będzie można je oglądać w internecie, na portalu, na kanale YouTubowym i Facebooku Lotto.
Tym samym wieczorne losowania po kilku dekadach znikają z telewizji.
Przez lata były pokazywane, no właśnie najpierw w dwójce, potem w polsacie.
W 2010 roku trafiły na antenę TVP Info, gdzie pasowały pięć donosa, o czym się przekonali po 10 latach.
I wrzucili to do TVP3.
Od października 2023 roku już Trójka nie transmitowała codziennych losowań, tylko te wydania we wtorki, czwartki i soboty.
No skąd ta zmiana? Przecież to taka tradycja. To jest załag na tradycję.
Wszystko nam wyjaśnia oczywiście totalizator sportowy, który mówi, że od lat obserwuje m.in. zmianę preferencji graczy,
których kolejne pokolenia koncentrują swoją uwagę nie na transmisji losowań, tylko na ich wynikach.
No okej, no oni wiedzą, co im się sprawdza, gdzie faktycznie ludzie to oglądają.
Być może już nie w telewizji, faktycznie jak to było zapchnięte do tego TVP3, no to nie oszukujmy się mało,
kto to tam pewnie śledził, jeżeli już to w internecie.
W formule transmisji internetowych, bez prezentera, oni już realizowali wcześniej coś.
Realizują losowania Eurojackpot, więc to nie jest dla nich takie nowe, po prostu ta formuła będzie dotyczyć też pozostałych losowań.
Także koniec pewnej epoki, moi drodzy. No tak to jest, świat się zmienia.
Idzie do przodu. To trudne, ale musimy z tym żyć.
Musimy z tym też żyć, że opuścimy telewizję polską w końcu, przejdziemy za chwilę do innych nadawców.
No ale w ogóle też zachęcam Was, żebyście pisali, jeżeli macie jakieś takie doświadczenie, że wygraliście coś w jakichś takich grach losowych.
I pokonaliście innych graczy, którzy nie mieli tyle szczęścia, co Wy i nie potrafiali w takie numerki.
No i w pokonywaniu innych specjalistami są też ci, którzy mają szansę na zostanie Sportowcem Roku.
Pokonali już wielu rywali w swoich dyscyplinach, teraz mają szansę na pokonanie innych polskich sportowców.
I na uhonorowanie tym ważnym tytułem na gali za tydzień.
No ale przecież w sporcie taką kluczową rzeczą nie jest tylko pokonywanie uczestników, z którymi się walczy, ale też pokonywanie swoich własnych słabości.
No bo gdyby nie to, to nie dałoby się prawdopodobnie nic osiągnąć.
Więc chodzi o pokonywanie siebie i o tym wyżej, mocniej, dalej.
Przed laty zaśpiewali, zaśpiewają dla nas teraz Phil wraz z Iwoną Węgrowską.
To jest cały czas program RTV nr 264 na antenie Radia DHT, a być może na przykład z Waszej perspektywy w Tyflopodcaście.
Albo na Mixcloudzie.
Albo na YouTubie.
Tak, tak.
Ignicja Adama.
Dokładnie, bo w Tyflopodcaście, przypominam, możecie nas słuchać tam bez muzyki, bez warstwy muzycznej, ale za to z naszym komentarzem.
W sumie najważniejszym w tej audycji.
No chyba o to chodzi, nie?
Dokładnie.
I co my teraz będziemy komentować? To, co się dzieje w różnych stacjach telewizyjnych, ale zaczniemy od kwestii takich personalnych, ale nie związanych z tym, co na antenie, a co tam u góry, co w zarządach.
Wiecie, że tematem, który co jakiś czas się przebija do portali nie tylko medialnych jest kwestia sukcesji w Polsacie i my Wam tych wszystkich elementów nie relacjonowaliśmy w szczegółach,
ale tutaj zaczęły się pojawiać takie wątki dotyczące nazwisk, które jak najbardziej z mediami kojarzymy, więc czas uporządkować.
Co tam się dokładnie takiego dzieje, co się pozmieniało?
A pozmieniało się troszeczkę. Otóż w grupie Polsat Plus zostały przeprowadzone istotne zmiany w organach nadzorczych i zarządczych.
I tak oto z Rady Nadzorczej Telewizji Polsat odeszła Nina Terentieff. Jak poinformowano w komunikacie, pani Terentieff pozostanie w grupie w roli doradczej.
Nina Terentieff pracuje w Polsacie od października 2006 roku. Początkowo była doradcą Zygmunta Solorza i zarządu do spraw produkcji polskiej.
W kwietniu 2007 roku awansowała na stanowisko dyrektora programowego Telewizji Polsat, zastępując Waldemara Dzikiego. Rok później została członkiem zarządu spółki.
Pełnienie funkcji członka zarządu Telewizji Polsat kończy również kolejna postać medialna, Wiesław Walędziak.
On był odpowiedzialny do tej pory za obszar informacji i publicystyki, a odpowiedzialność za ten obszar przejmuje z kolei Piotr Żak, czyli prezes zarządu.
Takie to zmiany. Czy to Wam coś zmieni? Pewnie nie, ale trzeba było to odnotować, bo pani Nina, caryca, to przecież postać znana, pan Walędziak też.
A niektórzy mogli nawet zapomnieć, że tam gdzieś w Polsacie się zakotwiczył. Ja zapomniałam prawdę mówiąc.
A teraz kwestie personalne, ale już związane stricte z tym, co na antenie.
Jest taki program, który nadawany jest po serwisie wydarzenia, w którym znajdują się wywiady z ważnymi postaciami, głównie świata polityki.
Nazywa się Gość Wydarzeń i z nowym rokiem nowy prowadzący, Marek Tejchman, ma być od stycznia główną twarzą gościa wydarzeń Polsatu i Polsat News.
No dobra, ale przecież był wcześniej inny prowadzący, o którym ostatnio jest bardzo głośno, wszyscy go uwielbiają, uwielbiają jego wywiady, spają cicho, Bogdan Rymanowski.
Co z nim w takim razie się wydarzy? Nie będzie już gospodarzem tego cyklu, ale to nie jest tak, że się żegna z kanałem, tylko skupi się na własnym kanale na YouTubie, a mógłby nie na przykład.
I na śniadaniu Rymanowskiego w Polsat News Inter i czyli w niedzielę dalej go będzie można wstać i zobaczyć.
Natomiast trwają ponad jakieś prace nad innymi projektami z jego udziałem, także nie jest to wszystko takie przesądzone, że oni chcą go ograniczyć, tylko może coś tu wymyślili innego.
Co do pana Marka Tejchmana, to do Polsatu przechodzi z Dziennika Gazety Prawnej, gdzie zakończył pełnienie obowiązków zastępcy redaktora naczelnego.
Współpracuje także z RMF FM, gdzie prowadzi popołudniowe rozmowy, a w przyszłości pracował także w TVN24 i w TVN24 BIS, więc osobą związaną z mediami, nie tylko z prasą, ale również z innymi mediami jak najbardziej jest.
Piszcie, co sądzicie, czy to dobrze, że mniej tam pana Bogdana, a może właśnie lubicie go oglądać, tego, że on się nie boi zadawać trudnych pytań i zapraszać gości takich, ale takich gości to on sobie tam na YouTubie zapraszać może.
W Polsat News, no to w tym gościu wydarzeń to i tak takich nie było, tylko goście pokroju Włodzimierza Czarzastego, więc może uznał, że to jednak nie jest ciekawe.
No i nawiążę też do tego wątku, że mamy zimowe ramówki, że telewizja polska nam jakoś odpowiada na tę myśl, że nie ma w tych zimowych ramówkach co oglądać i przez kilka dobrych lat Polsat też na tę myśl odpowiadał, emitując w ramówce zimowej program Farma.
No i rozpoczyna się styczeń i my byśmy oczekiwali, że zacznie się za chwilę nowy sezon, bo tak zawsze było i wyczekiwałam tego momentu, bo po pierwsze lubiłam ten program, to reality show, o czym już mówiłam nieraz, a po drugie faktycznie był ten program takim fajnym wypełnieniem w czasie, kiedy nie było czego oglądać, bo inne propozycje czekały na start w ramówkach wiosennych.
No i nie doczekałam się startu Farmy na ten moment, to znaczy ten kolejny sezon jest, on będzie, ale później ma ruszyć 16 lutego, także zrezygnowali z tego pomysłu, który od początku Farmy był, że ona właśnie trafiała do ramówki zimowej w styczniu i uważam właśnie, że szkoda, że to było fajne zapełnienie tego czasu, kiedy nigdzie indziej się nic po prostu nie dzieje, to Polsat mógł wyskoczyć z tą Farmą, jakoś zadbać o swoją oglądalność i dać program emitowany w dni powszednie.
I to było spoko, a potem dadzą to do ramówki wiosennej, gdzie Farma będzie musiała z innymi rzeczami konkurować, więc będzie jej trudniej o tę oglądalność.
Oglądalność może spaść po prostu.
Jestem też ciekawa, jak oni to wszystko tam ułożą w tych ramówkach, no przecież i milionerzy mają być z kolejnymi odcinkami, właśnie i Farma, jak oni to tam wszystko pomieszczą, ale pewnie już mają na to jakąś wizję.
Ze swojej perspektywy żałuję, bo nie ukryłam, że właśnie fajnie by było w tym zimowym okresie, kiedy nic innego nigdzie nie ma, na tę Farmę zerknąć, ale muszę się jeszcze uzbroić w cierpliwość i ręce do roboty zapleć, bo samo się nie stanie.
A co TVN ma do powiedzenia w kontekście tego, że zima, zima, zima nie ma nowych propozycji w ramówkach?
Oni dla nas mają coś już nie tyle nowego, bo to trzeci sezon, ale propozycji, która też w zimowej ramówce tylko że rok temu debiutowała. Magda będzie znów gotować internet.
Nowy sezon tego talk show, podobnie jak w ubiegłym roku, ruszy na antenie TVN właśnie na początku stycznia, czyli konkretnie ruszy, moi drodzy, już jutro to się wydarzy.
Od 4 stycznia Magda Gesterdahl będzie przepytywać celebrytów. Program będzie emitowany w paśmie, które już jest widzom znane, czyli w niedzielne przedpołudnia o godzinie 11.30.
I wiemy też, kto będzie gościem w tym najnowszym sezonie, a zatem powiem Wam, że nie lada tutaj ekipę zmontowała, bo już są zapowiedzi pierwszego odcinka i będzie w nim Doda.
A pozostałe osoby, które zaprosiła do siebie, żeby tam im coś ugotować, a pod tym pretekstem otojowo ich zapytać, to Maryla Rodowicz, Katarzyna Warnke, Agnieszka Włodarczyk, Michał Danilczuk, Robert Koszucki, Agustin Egurola oraz Mateusz Glenn.
To chyba jakiś influencer jest, czy tam jakieś takie swoje śmieszne rzeczy wrzuca na Instagrama, jeżeli dobrze kojarzę tę osobę.
Przypomnijmy, że to jest program, w którym gospodyni łączy to, co kocha najbardziej, czyli dobre jedzenie, szczere rozmowy i emocje bez filtra.
Podczas swojego programu pozwoli zaproszonym gościom zdementować odpowiedzieć i rozprawić się z krążącymi w internecie plotkami na ich temat.
Talk show Magdy Gessler zadebiutował w ramówce TVN w styczniu roku 2025, a drugi sezon pojawił się wiosną, także krótko po tym pierwszym, a za tym trzeba było nieco dłużej czekać już do sezonu trzeciego,
ale oba były emitowane właśnie w tym paśmie przed południem w niedzielę, także tutaj się nic nie zmienia.
Niedziela, godzina 11.30. Od jutra Magda będzie gotować internet.
I pozostaje mieć nadzieję, że w nikogo niczym nie rzuci.
Tak jest. Albo że jej tam nikt nie zdenerwuje i nie zapyta czy pani jest normalna pani.
Tak jest.
To tyle jeżeli chodzi o podejście głównych kanałów do ramówek zimowych, ale inne stacje postanowiły, inne serwisy właściwie, też tutaj to i owo zaproponować, ale tym razem w sferze serialowej.
I powiedz mi Michale, czy ty miałeś okazję wysłuchać takiego wydania naszego jednego z ulubionych podcastów, czyli podcasteksu, który się ukazało jakoś przed świętami.
Dotyczyło ono takiego zjawiska jak sekta niebo.
Jeszcze nie. Widziałem ten odcinek, ale jeszcze nie zdążyłem się z nim zapoznać.
Też mam, przyznam podobnie, ale czy w ogóle temat sekty niebo jest ci jakoś znany, no bo to taki temat z lat dziewięćdziesiątych, kojarzysz żeby się o tym mówiło?
Co właśnie jakoś niespecjalnie. Musiał mi to gdzieś po prostu umknąć.
Za mały może byłeś na topie.
No i to chyba nie jest przypadek właśnie, że podcastek z tym się zajął w tym czasie, bowiem no ten serial, którego tytuł to Niebo, rok w piekle, jak sądzę tutaj będzie takim wprost nawiązaniem do tego tematu, który no właśnie może wy kojarzycie z lat dziewięćdziesiątych, z jakichś medialnych dyskursów, dawajcie oczywiście znać.
Co takiego ma dla nas ten serial Niebo, rok w piekle?
W latach dziewięćdziesiątych Sebastian, młody chłopak wychowany przez samotkną matkę, nawiązuje znajomość z Piotrem, samozwańczym guru prowadzącym wspólnotę duchową Niebo.
Z czasem ich duchowa komuna zaczyna funkcjonować jako system przemocy i fanatyzmu.
Powoli zrywając więzi z matką i rzeczywistością, Sebastian zaczyna rozumieć, że Niebo stało się jego piekłem.
Jeżeli chodzi o odtwórców poszczególnych ról, to w roli wspomnianego Sebastiana wystąpił tutaj Stanisław Linowski, z kolei Piotra, czyli tego guru sekty zagrał Tomasz Kot,
a w pozostałych rolach zobaczymy Magdalenę Różczkę, Zofię Jastrzębską, Annę Radwan, Michalinę Łabacz, Anitę Sokołowską, Przemysława Bluszcza, Dominikę Kluźniak, Piotra Cyrwusa, Karola Pohecia i Grzegorza Falkowskiego.
Już powiedziałam w zasadzie, że będziemy mogli zobaczyć, ale powinnam użyć tutaj czasu teraźniejszego, bo jak najbardziej oglądać to już można,
bo pierwszy odcinek tej produkcji został udostępniony w serwisie HBO Max 26 grudnia, czyli to był piątek, drugi dzień świąt, także może ktoś sobie zapewnił na ten świąteczny piątek taką rozrywkę.
Ogólnie tych odcinków jest sześć i drugi z tych odcinków trafił, z tego co wyczytałam właśnie wczoraj, do serwisu, także to nie jest tak, że oni wrzucili wszystkie naraz, tylko będą to sukcesywnie tydzień po tygodniu udostępniać.
Jeśli macie dostęp do tego serwisu, to sobie zerknąć można. Ja bym pewnie sprawdziła, ale nie mam tego serwisu. Może kiedyś nam to jeszcze gdzieś pokażą, bo faktycznie to wygląda na ciekawe nawiązanie, zwłaszcza że odnosi się do faktów.
HBO Max, ta właśnie produkcja, tam można ją oglądać. A teraz jeszcze jedna propozycja serialowa, tym razem już nie nowość, a drugi sezon serialu, o którym już można było zapomnieć, że on istniał, bo znalazłam, że pierwszy sezon to był 2021 rok, a zatem aż pięć lat, a chciałam powiedzieć, że cztery, ale się w porę wycofałam, pięć lat trzeba było czekać na drugi sezon serialu Klangor.
My, to niewidomi, mamy takie skojarzenia z tym tytułem, żebyśmy obcięli ostatnią literkę z Klangor i nam się coś innego kojarzy, w ogóle nie związane z fabułą.
Śpij słodko, aniołku, ale tutaj zdecydowanie nie o to chodzi.
I co się wydarzy w drugim sezonie tego serialu? Skupia się on na Heliz Dun, w tej roli Małgorzata Gorol, która po piętnastu latach emigracji wraca do Polski, by odbudować więź z córką.
Lecz Viki, w tej roli Mary Pawłowska, znika tuż po ich pierwszym spotkaniu.
Wciągnięta w mroczny świat więziennych układów, przemocy i rodzinnych tajemnic, Hela rozpoczyna własne śledztwo.
To dla niej nie tylko walka o prawdę, lecz także ostatnia szansa, by stać się kimś więcej niż nieobecną matką.
To jakoś mi się kojarzy, że jest to pójście innym tropem niż ten pierwszy sezon.
Bo pamiętam, że zerknęłam na ten serial, kiedy on wyszedł i obejrzałam jakieś pierwsze odcinki.
Nie skończyłam tego, co nie znaczy, że coś z tym serialem jest nie tak.
Może jakoś po prostu nie miałam wtedy na to nastroju, czy coś tam innego mnie pochłonęło.
I tam chyba o coś innego chodziło. Była jakaś rodzina, jakaś córka.
I jakoś się kojarzę postaci tej Heli.
Więc może po prostu postaci, która nie była tam pierwszoplanowa, taką uczynioną w tym sezonie drugim.
Który to drugi sezon ma ponoć przyjmować formę antologii.
Do końca nie rozumiem, co to ma oznaczać, ale cytuję za twórcami, może wy jesteście mądrzejsi.
To samodzielna opowieść, więc to chyba faktycznie siodą się do tego, o czym wspomniałam.
Osadzona w znanym już mrocznym uniwersum Świnoujścia.
Gdzie przeszłe układy i nierozwiązane sprawy wciąż odciskają piętno na życiu bohaterów.
Nowa odsłona pozostaje wierna klimatowi pierwszej części.
Ponownie zaglądając w hermetyczny świat więzienia i ludzi, którzy nim rządzą.
Przestrzeń, w której sekrety nie utrzymują się długo, a prawda prędzej czy później wypływa na powierzchnię.
Do dobrze znanych widzom ról powracają m.in. Magdalena Czerwińska jako Danka Szulce,
Mariusz Ostrowski jako Artur Zawisza oraz Arkadiusz Jakubik jako Rafał Wejman.
No to faktycznie jego stamtąd kojarzę, że on był ojcem tej rodziny, w której tam się to rozgrywało.
W kluczowych nowych rolach zobaczymy także Piotra Trojana, Jacka Bellera i Weronikę Książkiewicz.
Premiera odbędzie się 9 stycznia, czyli to jest przyszły piątek.
No i jak rozumiem, oczywiście te odcinki będą trafiać do serwisu Kanal+.
Ale jeżeli ktoś preferuje oglądanie tego w telewizji, to kanał Kanal Plus Premium też to nam pokaże.
Skoro premiera jakiegoś serialu w Kanal Plus Premium, to wiadomo, że godzina 21, bo tak to raczej tam jest.
I faktycznie mogę Wam to potwierdzić, bo jeszcze przed audycją znalazłam bramówce, że 9 stycznia w piątek o 21 zostanie pokazany nie jeden, a aż dwa odcinki serialu Klangór, których jest osiem.
Nie mam tylko takiej wiedzy, czy w kolejnych tygodniach będzie dalej po dwa odcinki, czy tylko na początek nam pokażą dwa, a potem już po jednym.
No ale oczywiście rzecz jasna będzie sobie to potem można zbingować wszystko w Kanal+.
Tak jak ja ostatnio zrobiłam, bo wiecie, jestem do tyłu z tymi produkcjami serialowymi.
I dopiero a propos właśnie Kanal+, się wzięłam za ogarnięcie, za nadrobienie serialu Minuta Ciszy.
Ty, Michale, oglądałeś chyba pierwszy sezon, ale nie pamiętam, czy drugi.
Wiesz co, chyba tylko pierwszy.
No bo drugi wyszedł w tym roku, więc to jest taka rzecz, że kilka miesięcy.
Ale pamiętam, że Twoje opinie chyba też były takie dosyć pozytywne.
I faktycznie mogę Wam powiedzieć z mojej strony, że warto, że fajna rzecz.
Tak więc, jeżeli jeszcze szukacie jakiegoś pomysłu, co tutaj sobie w weekend, albo w ten wolny dzień obejrzeć, to myślę, że to jest fajny pomysł.
Jeżeli chcecie jakiegoś serialu, w którym, wiecie, nie ma wątku, nie wiem, romansowego, albo nie ma jakiegoś przytłaczającego smutku, bo nie ukrywam, że szukałam czegoś, w czym nie znajdę właśnie takich elementów, to zdecydowanie Minuta Ciszy tutaj spełniła moje oczekiwania.
Wiem, że już wszyscy po prostu dawno temu obejrzeli i wszyscy twórcy internetowi zajmujący się pisaniem o kinie już napisali Wam o tym 100 lat temu.
No ale wiecie, nigdy nie jest za późno. Zawsze można nadrobić i ogarnąć.
Tak jak może kiedyś będziemy w stanie nadrobić produkcję pt. Nieborok w piekle, najpierw musimy nadrobić podcast, żeby wiedzieć w ogóle, o co z tą sektą dokładnie chodziło.
I chyba więcej się od nich dowiemy niż z tego serialu nawet, tak z Waszej perspektywy.
No to jest oczywiście bardzo prawdopodobne, bo HBO Max to tam pewnie audiodeskrypcję to by tak, wiecie, może zobaczymy w naszych marzeniach ją tylko.
Nie znamy utworów o sektach, nie ma się tutaj co oszukiwać, ale tak pomyśleliśmy, że dla takich osób wstępujących wówczas do tej organizacji to niebo, no to było niebo z widokiem na raj.
Stąd właśnie pomysł, aby teraz Robert Kasprzycki nam zaśpiewał o niebie do wynajęcia.
No i słuchajcie, będziemy się żegnać, ale spokojnie, nie z Wami, jeszcze nie z Wami, bo my tu jeszcze chwilę pobędziemy, z kanałami telewizyjnymi będziemy się żegnać.
Tak jest, niektóre znikają całkowicie, niektóre znikają tylko w zasadzie już zniknęły z pewnych miejsc, w których były nadawane, ale można je śledzić innymi drogami.
O tym pierwszym zniknięciu, o którym chcę teraz powiedzieć, czyli takim no nie całkowitym, tylko z naziemnej telewizji cyfrowej, no to wiedzieliśmy już od dawna, że ono się wydarzy, no ale odnotować trzeba, że to się stało.
Stało się w nocy z niedzieli na poniedziałek z 28 na 29 grudnia roku ubiegłego już, o północy równo, po nieco ponad 9 latach programy Zoom TV i Metro zniknęły z oferty naziemnej telewizji cyfrowej.
Oba były nadawane przez Multiplex ósmy, ten dostępny w paśmie VHF, przez co niektórzy mogli mieć trudności z jego odbiorem. To jest efekt decyzji nadawców, którzy nie zdecydowali się na przedłużenie wydanej koncesji, wydanej 10 lat temu.
Zoom TV, przypomnijmy rys historyczny, że zadebiutował w październiku 2016 roku. Pamiętam jak Zoom startował i mieliśmy to ze znajomymi, pamiętasz to? Ze znajomymi, którzy tworzyli redakcję, taką fazę na oglądanie ich, tej takiej planszy kontrolnej przed startem, bo tam fajna muzyczka taka.
A to prawda, tak, tak, tak.
To jest to, co najbardziej z Zoomem kojarzę, to i magia na gości, nie mam więcej wspomnień. Pierwszy kształt kanału wynikał ze współpracy z telewizjami kablowymi, z spółką Kinopolska i Onetem, jak nam przypomina serwis radiopolska.pl, ale od niemal 8 lat Kinopolska jest jedynym właścicielem stacji.
Natomiast jeżeli chodzi o metro, to nadaje od grudnia 2016 roku i początkowo należało do Agory, co już wszyscy zapomnieli, ale po starcie przeszło w ręce Discovery, co było jeszcze przed tym, jak grupa Discovery stała się właścicielem TVN-u.
Oby programy, przypomnijmy, nie znikają całkowicie, jeżeli będziecie za nimi tęsknić, po prostu oglądanie powtórek magii na gości to jest to, co Was interesuje, no to można dalej przez satelitę i w telewizjach kablowych.
No i też wiemy, że w związku z tym zwalniają miejsca, zwoliły się miejsca w ósmym multiplexie i Krajowa Rada nie mogła pozostać bierna wobec tego faktu i już w maju został rozpisany konkurs na zagospodarowanie zwalnianych miejsc.
Też już mówiliśmy, że się tylko jeden nadawca wtedy zgłosił, czyli spółka Telewizja Republika, chcąc nadawać Republikę 2, ale coś tam chyba nie do końca się zgadzało w papierach.
Poza tym dwa sloty są, a tylko jedna Republika chętna, więc 8 grudnia Rada ponownie opublikowała ogłoszenie przewodniczącego o możliwości nadawania w multiplexie ósmym i jeszcze tam się można zgłaszać.
Także jeszcze nawet nie wiemy, kto potencjalnie może być chętnym. A jeżeli chodzi o multiplex ósmy, no to ostały się tam Nowa TV, WP, Republika i w Polsce 24, no i był tam jeszcze Widok TV, ale wiemy, że już nie ma.
Także to jest taka wiadomość nie do końca zła, no bo tak jak powiedziałam, fani tych kanałów mogą je oglądać, natomiast są takie kanały, które już zniknęły nieodwracalnie i nieodwołalnie.
Tak i to taki niesympatyczny prezent sylwestrowy, bo 31 grudnia właśnie nadawanie zakończyły kanały muzyczne Viacom CBS pod marką MTV. W nocy ostatnie muzyczne utwory zostały wyemitowane w telewizjach Nick Music, MTV 90s oraz MTV 00s.
Widzowie tych stacji mogą obserwować, być może nawet jeszcze po dziś dzień, na swoich ekranach planszę z logo i informacje o zakończeniu nadawania. O poranku zakończyły z kolei, to przypuszczam, że też właśnie tego 31 grudnia, zakończyły nadawanie stacje MTV Live, Club MTV, MTV Hits i MTV 80s.
Nadawca przygotował specjalnie dobraną playlistę z pożegnalnymi piosenkami na te okazje. Także sporo tych stacji zniknęło. Na ich miejsce pojawiają się tu i ówdzie jakieś kanały muzyczne innego typu, chociażby Orange nam coś takiego serwuje.
Natomiast zmiany dosięgną też główną antenę spod marki Music Television, bo stacja MTV Polska od 1 stycznia nie emituje już pasm muzycznych. W ramówce znajdą się za to programy rozrywkowe, przede wszystkim z gatunku reality show.
Telewizja pokazywać będzie m.in. Niemożliwe, przyłapani na zdradzie oraz nastoletnie matki.
No to tam już tak nie było. No dobra, była, tylko tam jeszcze muzyczka była po drodze, bo coś udawali, a teraz już nawet tego nie.
Tak. I jak poinformował serwis SadCourier.pl, kanał MTV Polska będzie nadawał na dotychczasowej czeskiej koncesji dla MTV Portugal.
Bardzo to jest ciekawe. Na czeskiej koncercji? Nic nie zrozumiałam. Zrobię ten program już tyle lat, a nie wykończę.
Polska w Czechach dla Portugalii. To ma sens. A właściwie to nie. Ale dobra, tak jest.
Status to skomplikowane. A właśnie jeżeli chodzi o relacje, to czy ty masz jakąś relację z MTV z tą jego muzyczną stroną?
Bo teoretycznie jesteś z tego pokolenia, że mógłbyś. Bo takie osoby, których młodość przypadła na lata dziewięćdziesiąte, to teraz wspominały trochę w social mediach właśnie, jakie to było dla nich ważne, że trafiały na te stacje, że to jakoś ich muzycznie ukształtowało.
Chociaż ty mogłeś mieć inaczej, bo jednak tutaj duże znaczenie miało to, że oni pokazywali teledyski też dla wykonawców.
To było takie angażujące w tym kierunku, żeby te teledyski produkować, a tobie pewnie wystarczyło radio, czy się mylę?
Wiesz co, ja akurat MTV oglądałem dosyć niewiele, ale to dlatego, że jak dobrze pamiętam, to MTV nadawało na astrze.
A na astrze, no przez chwilę mieliśmy satelitę w ten sposób ustawioną, właśnie na satelitę Astra, tam bodajże to było dziewiętnaście stopni wschód.
Tylko że, no cóż z tego, że tam było MTV, jak tam było dużo innych stacji telewizyjnych, ale nie nadających w języku polskim.
Za to potem na satelitę Hotbird, jak przestawiliśmy talerz, no to już coś było, bo tam była Polonia, Polonia 1, potem RTL7, TVN nawet chyba jeszcze przez chwilę był.
Ale, no tam za to była Wiwa, więc jeżeli chodzi o telewizje muzyczne, no to ja zdecydowanie więcej wspomnień.
I tak, rzeczywiście oglądałem wtedy, chcąc być gdzieś tam na bieżąco z muzyką, to oglądałem Wiwę i Wiwę Twaj zresztą też.
I to były, jeżeli miałbym gdzieś tam jakoś tak cieplej wspominać, to nawet bardziej właśnie te stacje spod znaku Wiwy, nie Wiwy Polska, nie, nie, nie, to było później.
A ja tu bardziej właśnie celuję w te lata dziewięćdziesiąte, bo wtedy to naprawdę można było poznać zdecydowanie szybciej niż w naszych polskich stacjach radiowych,
jakieś takie nowości z zachodu, zwłaszcza właśnie od naszych sąsiadów z zachodniej granicy, tak, jeżeli kogoś to interesowało.
No i na Wiwie było sporo tej muzyki takiej bardzo tanecznej MTV, mam wrażenie, że jednak trochę bardziej w tę stronę poprockową szło.
Mhm. No tak, z tego co z opowieści kojarzę to istotnie, tam Nirwany i te inne takie klimaty to tam, tam były.
No i zdaje się, że na tak zwanej podnośnej MTV nadawało RMF FM przez chwilę.
Aha.
Gdzieś tam na początku lat dziewięćdziesiątych.
A faktycznie coś takiego mi się mogło istotnie obić o uszy. No ja jestem akurat nie z tego pokolenia, żeby mieć wspomnienia z tym MTV.
Już tam dla mnie nic ciekawego w tej stacji nie było, ale piszcie, jeżeli dla Was ta właśnie jego muzyczna strona się wiąże z jakimiś, z jakąś nostalgią.
No bo stacja pozostaje, ale już rzeczywiście music, television, no to więcej w niej television, a music już niekoniecznie.
No chyba, że macie jakieś nostalgiczne wspomnienia z programami typu Przyłapani na zdradzie albo Nastoletnie Matki.
Jeżeli tak, to dawajcie znać.
Okej, no może taki być. Natomiast jeżeli chodzi o to, z czego MTV zasłynęło, no co też u nas przecież w Polsce się pojawiło, no to cykl koncertów pod ich szyldem.
Koncertów bardzo charakterystycznych, bo koncertów bez prądu, nie oszukujmy się, ale to nie wynikało i nie wynika z żadnych tutaj oszczędności i wiecie z ekologii.
Tylko z takiego założenia, aby wykonawcy, którzy na przykład są kojarzeni z jakimś ostrzejszym graniem, pograli bardziej akustycznie.
I tak właśnie się wydarzyło z wieloma gwiazdami muzyki i czasem nawet się zdarzało tak, że te wersje unplugged zyskiwały większą popularność i bardziej są w świadomości niż te wersje tradycyjne.
Chociażby w Topie Wszechczasów, o ile dobrze pamiętam, utwór, który teraz u nas zabrzmi, pojawił się w dwóch wersjach, no ale ta unplugged zdecydowanie wyżej, zdecydowanie lepiej jest pamiętana po dziś dzień.
Notabene widzieliście, że w Topie Radia 357 po prostu przewrót nastąpił i Queen, ten zespół, został zdetronizowany, w ogóle z podium zrzucony, bo się znaleźli na miejscu czwartym.
A teraz Sinéad O’Connor i Nothing Compares to You to miejsce pierwsze, a Prince to miejsce drugie, a skoro Prince jest twórcą Nothing Compares to You, a na drugim miejscu jest Purple Rain, to wychodzi na to, że Prince jest jakimś muzykiem wszechczasów.
Bardzo to ciekawe, ale może mieć jednak związek z tym, że kiedy jacyś artyści umierają, no to ludzie jakoś tak bardziej zaczynają ich wspominać i może w związku z tym bardziej kierują tam swoje głosy.
No ale u nas nie muzyk wszechczasów, zdaniem Radia 357 jego słuchaczy na ten moment, czyli Prince, no a jeden z tych, który rzeczywiście zasłynął swoją wersją Unplugged, obie są znane, ale chyba ta nam przychodzi do głowy jako pierwsza, Eric Clapton i Leila.
I gdybyście chcieli w końcu posłuchać o radiu, to to jest ten moment.
Trzy wejścia. O radiu. Zaplanowaliśmy my tutaj teraz. O radiu internetowym głównie, ale nie tylko, natomiast zaczniemy od informacji takich, z tego rodzaju informacji, których przekazywać nie lubimy, która czekała na nas już trochę długo, ale nie pasowała ona, wybaczcie, do wydania sylwestrowego, bo też i z szacunku do osoby, o której będziemy mówić.
No trochę chyba byłoby miała miejscu, gdybyśmy w takim otoczeniu, wiecie, konfetti i takich innych klimatów o tym powiedzieli, więc przekażę wam to teraz, chociaż już od 19 grudnia te informacje mamy, bo wtedy właśnie po ciężkiej chorobie zmarła dziennikarka Gabriela Andrychowicz, miała 52 lata. Informację o jej odejściu przekazał jej brat na Facebooku.
Jeżeli kojarzycie to nazwisko, ale nie wiecie skąd, no to na przykład zjedziała się w grupie Eurozet, gdzie współtworzyła radiostacje i Planety FM, a potem przez lata prowadziła w GZ Pasmo na stawsie na Chillout. Z rozgłośnią pożegnała się w połowie 2017 roku.
Współpracowała też z programem Trzecim Polskiego Radia, czego w ogóle nie pamiętałam, natomiast sam się tutaj odblokował wspomnienie, bo w 2020 roku dołączyła do Halo Radia,
gdzie podsumowywała najważniejsze wydarzenia kulturalne w programie Halo Kultura.
Aczkolwiek bardzo krótki to był epizod.
Tak jest, tak jest. A gdybyście się zastanawiali, tak w ogóle nie mogli skojarzyć Gabriela Andrychowicz, bo tak wspomniałaś imię i nazwisko, no ona bardzo często przedstawiała się jako Gabi.
Tak, tak. I ja zresztą tak miałem właśnie taką zawieszkę. Jak przeczytałem te informacje, Gabriela Andrychowicz. Zaczekaj, była Gabi? Aha, okej, dobra.
No tak.
To o tę panią chodzi.
No bo ona tam była, w sumie Gabi była i drzewiecka, i Andrychowicz, nie? W tych czylizetach. Także no odnotować to myślę, że warto, bo mogliście kojarzyć tę panią, a no wiek.
Wiek taki, no że jeszcze mogła pożyć, podziałać, ale no tak niestety to się układa.
Przechodzimy dalej. Nigdy nie udało nam się tego zręcznie zrobić, no ale jakoś trzeba.
Radio Nowy Świat i to, co u nich niekoniecznie może w stałej ofercie, chociaż do niej też nawiążemy, a powiemy sobie o święcie, które za moment, już przed nami, we wtorek, słuchajcie.
Święto Trzech lub Sześciu Króli, jak kto tam sobie wybiera, ilu kto króli znalazł, to tylu będzie.
I oferty stacji telewizyjnych, stacji radiowych nie są chyba jakoś szczególnie rozbudowane, ciekawe na ten dzień.
Ale Radio Nowy Świat postanowiło coś tutaj ciekawego dla nas wymyślić, co jest nawiązaniem do tego, co oni już prezentowali na swojej antenie w ostatnich miesiącach.
Boim 6 stycznia rozgłośnia zaproponuje podsumowanie swojego cyklu pt. Srebrne Wesele, zdanego z audycji Nowy Świat Popołudniu, w którym prezentowano piosenki popularne 25 lat temu.
Od godziny 10 do 12 z Twoimi muzycznymi i literackimi wspomnieniami podzielą się prof. Ryszard Koziołek i tutaj w zapowiedzi napisano i redaktor Wojciech.
Redaktor też jest dużą literą, więc domyślam się, że chodzi o jednego Wojciecha, Twojego ulubionego, tego od porannej manny, no bo jakiego innego.
Od dwunastej dwugodzinną audycję poprowadzą Zuzanna Iłęda i Agnieszka Wróbel. To z kolei jest blogerka prowadząca profil Sentymenty.
Możecie go z Instagrama, z Facebooka kojarzyć, polecamy, bo tam też czasami fajne wpadają około medialne, około telewizyjne wspomnienia, ale nie tylko.
No i takich akcentów właśnie blogerów, czy też twórców internetowych i podcasterów będzie więcej, bo od 14 do 16 Janek Janczy wraz ze swoimi gośćmi Bartkiem Przybyszewskim i Mateuszem Witkowskim, autorami podcastu o latach 90-tych i zerowych podcastek, będą prezentować swoje osobiste odniesienia do utworów z 2000 roku.
O 16.00 antenę przejmie Maciej Zambon, a w godzinach 18.00-20.00 Jakub Ferlin, który będzie miał gościnie, będzie nią Reni Jusis, która jak tutaj się próbowaliśmy wyszukać w samym roku 2000 to chyba nie miała jakiegoś konkretnego hita, ale w tym czasie oczywiście jak najbardziej sobie działała, więc to i Obo na pewno może powspominać.
Ja myślę, że nawet taką piosenką, która mogła być wtedy znana i którą ja zresztą zaproponowałem na przełomie tych lat, bo to W głowie woda, taki utwór, nie wiem czy ty w ogóle pamiętasz.
A to RMF na przykład, to były jeszcze czasy, gdzie RMF takie rzeczy grał i zresztą no oczywiście słynny cover też, Dreadlock Holiday, to wszystko z płyty Era Renifera, to tak mi się właśnie, jak przeczytałem tracklistę tego krążka, to mi się tak skojarzył właśnie ten przełom 99. i 2000 roku.
No dobra, czyli oni sobie pograli w roku 2025 te utwory z 2000, ale tak na dobrą sprawę to pomyśleli o tym, że można kontynuować ten pomysł tego srebrnego wesela, no bo jak rozumiem srebrne gody to są właśnie po 25 latach, ja się słabo znam na tych nazwach wszystkich.
No ale jak mamy 2026, no to można się podobnie cofnąć o 25 lat, tym razem do roku 2001. I tak też właśnie będzie, bo jak powiedziała Magda, jeden pomysł cyklu srebrne wesele jest na tyle niebanalny, że każdego roku mamy możliwość prezentowania naszym patronom i słuchaczom nowej playlisty wybranych przez nas, przez nasz zespół piosenek, które swoje premiery miały 25 lat temu.
Dlatego już drugiego stycznia srebrne wesele powróciło na antenę z nowymi propozycjami, tym razem z roku 2001, więc może ktoś to wczoraj słyszał. Także oni zaczęli już nowe, a teraz dopiero podsumują te poprzednie odsłony cyklu.
No i wiecie, ogólnie piosenek z roku 2000, no do wyboru mieliśmy kilka, nie? Takich troszeczkę się znalazło, ale trzeba było pójść jakimś tropem i postanowiliśmy się wspomóc inną radiową rozgłośnią, która co roku wybiera swój przebój roku.
Robi to zresztą po dziś dzień, teraz też takie podsumowanie, bo ono zawsze 1 stycznia jest emitowane, o ile się nie mylę. No i chyba robią to, nie wiem, czy od samego swojego początku, ale na pewno w latach 90. robili to też i w internecie można znaleźć te podsumowania i sobie z tym idzie przypomnieć, czego się właśnie słuchało w tych poprzednich latach.
No i my zapytaliśmy dzisiaj internetowych źródeł, co było takim numerem 1 zdaniem słuchaczy RMF FM w roku 2000, no i znaleźliśmy taką informację. Czy ten utwór się pojawi w tym podsumowaniu, a może już się pojawiał wcześniej w tych popołudniowych odsłonach Srebrnego Wesela, Radiu Nowy Świat? No nie wiemy, bo oni, wiecie, wybór mają spory i każdy może sięgnąć po to, co jest tam odpowiednie do ich upodobań, no ale niech będzie to, co największa rozgłośnia uznała za największy przebój, czyli Bon Jovi i It’s Magic.
Na rokowo było, na rokowo będzie, ale ty wiesz, że gdybym zaufał sztucznej inteligencji od Googla, to na tym miejscu mógłby się pojawić freestyler.
No właśnie, to jest bardzo ciekawa sytuacja, kochani, lekcja na temat sztucznej inteligencji, bo kiedy wpadłam na pomysł, żeby puścić tym tropem przeboju roku z RMF-u, no to prawdopodobnie oboje zadaliśmy Google’owi podobne pytanie, czyli…
Przebój roku 2000, RMF.
RMF, no właśnie. I dostaliśmy, szukaliśmy tego w podobnym czasie, bo było coś dziś po godzinie 14, no i ja dostałam poprawną odpowiedź, tymczasem Michał dostał odpowiedź inną, bo mu podała piosenkę, która była tak naprawdę na miejscu drugim.
Zgadza się.
Jakoby ona miała być na miejscu pierwszym. A robiliśmy to w podobnym czasie, prawdopodobnie, podobnie było też sformułowane pytanie, więc to jest lekcja o tej sztucznej inteligencji, że zaufanie do niej ograniczone,
ale Michał właśnie miał ograniczone i zanim ja mu jeszcze powiedziałam, że coś innego mi tam pokazało, no to wszedł i sprawdził w Wikipedii to notowanie i się okazało, że tam Bądżowi właśnie się figuruje.
Swoją drogą, patrz, jak to się zmienia. Teraz mamy ograniczone zaufanie do sztucznej inteligencji, a jeszcze ileś tam lat temu, to do Wikipedii wszyscy mówili, żeby tam nie ufać, żeby to ograniczone zaufanie, bo to nie wiadomo, kto to robi, nie?
Bardzo często tak było, tak.
Lepiej, no, bo tam trzeba mieć coś napisane, a to, to sobie coś może powymyślać, czego też dzisiaj zaznaliśmy, wyszukując innych informacji do audycji, ale ciekawa jestem też, czy wy macie jakieś piosenki, które dla was byłoby takim numerem jeden, jeżeli chodzi o rok 2000 właśnie.
Już mówiliśmy też poza anteną, że pewnie my spędzimy ten Dzień Trzech Króli z Radiem Nowy Świat,
bo te audycje, zwłaszcza z tymi twórcami, których sami obserwujemy, czyli Panią z Sentymentów i Panami z Podcastexu, no to zawsze tam jest fajna gratka.
No i taką gratkę będzie też mieć Radio 357, ale już w swojej ofercie regularnej, bowiem w styczniu na antenie Radia 357 zadebiutuje audycja Przekaz Podprogowy, prowadzona przez Mariusza Dudę.
Nie umówi to wam nic, rozumiem, ale nazwa zespołu Riverside, może wam już umieć trochę więcej.
Ta audycja zastąpi cykl prognozy Pawła Różkowskiego. Przekaz Podprogowy będzie emitowany w środę o godzinie 22.
Pierwsze wydanie pojawi się 7 stycznia, czyli w najbliższą środę.
No i jeszcze mogę tutaj do tego dodać taką ciekawostkę od samego Pana Mariusza, którą nam przekazał na grupie, znaczy tam Patronom przekazał na grupie, ale wiadomo jak to z tym jest, portale medialne potem to powielają.
To może być myślę interesujące też dla Ciebie, bo posłuchaj, z radiem miałem już wprawdzie do czynienia jako prowadzący, ale było to milion lat temu w rodzinnym Węgorzewie.
Radio Cormoran.
No może tak być. Plus jednorazowo eksperymentowałem też na antenie innej rozgłośni. No i oczywiście tam wiadomo, że się cieszę z tej współpracy i tak dalej, no to fajnie, że się cieszę, ale wszyscy mówią podobne słowa, także już tutaj tego nie będziemy cytować, ale to takie fajne nawiązanie do Twoich stron i do tej lokalnej radiofonii.
Natomiast jeżeli się zastanawiacie, jakie w ogóle klimaty, o co chodzi, czego się można po tym panu spodziewać, to chyba najlepiej przemówi jego własna muzyka. Przemawiać będzie długo, bo aż przez 7 minut, ale mnie właśnie ten utwór najbardziej się kojarzy z zespołem Riverside.
Jakbyś jeszcze, Michale, mógł przypomnieć tytuł, bo to, że pamiętam muzyczkę, to jeszcze nie znaczy, że pamiętam jak się nazywa.
The Gift of Self-Delusion.
To teraz na naszej antenie.
Proszę bardzo, gramy.
RTV. O radiu i telewizji wiemy wszystko.
No i to jest nasze ostatnie wejście, ostatnie radiowe wejście i w ogóle w dzisiejszym 264 wydaniu magazynu RTV.
Ta długa muzyczna przerwa była potrzebna, żeby przygotować Was na informację, którą Michał teraz będzie dla Was miał. I tak żeby to zagrać, to zapytam, Michale, co będziesz dzisiaj jadł na kolację?
Jeszcze nie wiem, ale raczej nie będzie to sałatka.
No właśnie, tak chciałam zasugerować, u mnie też nie, bo najadłeś się sałatki w świętach.
Nie.
Rozumiem. A jak sałatka, no to jest pewna postać życia publicznego, które już mogli niektórzy zapomnieć, chociaż ostatnio było o niej mowa, że już odeszła w stan spoczynku, jeżeli chodzi o swoją pracę.
Teraz ma więcej czasu.
Więc ma więcej czasu to przypomnieć o sobie gdzie indziej, prezentując swoje mądrości.
Zgadza się, otóż Krystyna Pawłowicz była sędzia Trybunału Konstytucyjnego, zostanie felietonistką Radia Wnet.
Jak poinformowała na Platformie X, swoją współpracę z rozgłośnią Krzysztofa Skowrońskiego rozpocznie od 9 stycznia.
Krótkie felietony autorstwa Pawłowicz pod ogólnym tytułem Prawo bez cenzury będą nadawane co piątek.
A przypomnijmy, że Krystyna Pawłowicz przez 6 lat do początku grudnia minionego już roku zasiadała w Trybunale Konstytucyjnym.
W latach 2011-2019 była posłanką Prawa i Sprawiedliwości.
Mówisz, a w którym by innym radiu niż w Radiu Wnet? No jeszcze w Radiu Republika na przykład.
Na przykład. Albo w Radiu Maryja, które jest w Toruniu. A co jest jeszcze w Toruniu?
Multiplex da plus, w którym są zmiany, bo ten lokalny Multiplex w Toruniu, którego operatorem od roku jest Emitel,
od grudnia jest bardzo takim obszernym Multiplexem. Zgadnij ile liczy kanałów.
Jeden?
Tak, brawo. Jak tutaj Radio Polska nam donosi, minęły niemal 3 lata od pojawienia się pewnej stacji tam.
No i w trzecią niemal rocznicę została ona usunięta. Chodzi właśnie o Radio Toruń.
Do analogicznej sytuacji doszło w październiku roku 2025 w Rzeszowie. Tam Multiplex opuściła tworzona w Tarnobrzegu Liwa,
czyli też to taka lokalna stacja, a w obu przypadkach pozostał tam jedynie bardzo lokalny kanał, czyli SKROG, co wygląda w ogóle już bardzo losowo.
Natomiast oczywiście programu Radia Toruń można nadal słuchać przez internet.
Od momentu przejęcia spółki PN Infrastruktura przez Emitel z lokalnych Multiplexów da plus zniknęły programy WP Radio,
Radio Bezpieczna Podróż, Radio Leliwa i Radio Toruń.
Spółka wygasiła też eksperymentalne Multiplexy przejmowanej firmy w Łodzi i Opolu.
A jeżeli chodzi o Radio Toruń, to też warto przypomnieć, że ono nawiązuje swoją nazwą do najstarszej prywatnej stacji w mieście.
Zaangażowane były te osoby, które współtworzyły toruńskie radio Gra przed przejęciem go przez grupę RMF.
Więc też taki element tutaj kultowy dla wielu osób jak gra właśnie.
Także nie wiem, po co wam ten Multiplex jeszcze. Coś się tam chyba musi zmienić.
Znaczy w ogóle tak, ja mam takie wrażenie, że znowu ciemne chmury nad dap plusem.
Ostatnio w presie się wypowiadał Paweł Majcher, czyli redaktor naczelny i likwidator polskiego radia.
Kiedy to się skończy?
Ja nie wiem. Natomiast co Paweł Majcher będzie likwidował?
No będzie likwidował może nie polskie radio w dap plus, ale rozwój nadawania w dap plus.
Bo stwierdził, że wygasza ten rozwój, bo to nie ma sensu, nie ma takiej słuchalności, jakiej by sobie mogli życzyć w dap plus.
Więc po prostu nie ma absolutnie powodu, żeby w to inwestować.
Tutaj jeżeli chodzi o te multiplexy, które przejął Emitel, o czym wspomniałaś.
Ja mam takie wrażenie, że po prostu Emitel zaczął wołać większe pieniądze od nadawców.
Bo Emitel, jak gdzieś tam w branży się mówi, nie jest firmą tanią.
Czy dobrą nie wiem, ale na pewno nie jest firmą tanią.
Więc tutaj też być może przestaje to być opłacalne dla takich małych nadawców lokalnych, jak Radio Toruń.
Ja słuchałem tego radia kilka lat temu, jak oni zaczynali.
I muszę powiedzieć, że tam za bogatej oferty programowej nie było.
Aczkolwiek to nie było tak, że tam się w ogóle nic nie działo.
Tam były programy emitowane, zazwyczaj jakąś wieczorową porą, więc jakiś pomysł na to był.
Ale to chyba po prostu nie spięło się to wszystko, żeby nawet wystarczyło na z jednej strony koncesję,
a z drugiej strony po prostu na opłacenie pobytu w tym multiplexie toruńskim.
No ale w internecie to będzie i w internecie dalej będziemy my, bo Radio ODHD właśnie jest tu.
I będziemy w roku 2026, aczkolwiek to już powiedzieliśmy, że nie będzie nas za tydzień,
bo te informacje, które dotyczyły kolejnego tygodnia już wam przekazaliśmy.
A kiedy będziemy dalej, no to się okaże. Na pewno w styczniu musimy się pojawić,
choćby powinniśmy ze względu na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy,
bo musimy śledzić jakie tam będą medialne licytacje związane z postaciami mediów,
co tam będą oferować. Natomiast jeszcze zapowiada nam się taki gorący okres.
To też was o tym uprzedzę, chociaż my pewnie jakoś szerzej się tym zajmiemy w późniejszym terminie,
bo 14 stycznia jest ten piękny dzień, kiedy zostanie ogłoszona lista polskich kandydatów na Eurowizję.
Pamiętacie, konferencja prasowa. A w przeciwieństwie do zeszłego roku, na ten moment nie wyciekła żadna kompletna lista.
Jest dużo pogłosek, ale nie ma stuprocentowej pewności, jaki ta lista ma kształt.
A jeszcze do tego TVP może dołożyć swoje dzikie karty. Nie ma też pewności, kiedy ten koncert się odbędzie,
bo się mówiło o 14 lutego, ale potem jednak, że może nie, ani gdzie on się odbędzie.
Przypominam, że miał być biletowany, a nie w jakimś studiu, tak jak to było w latach poprzednich.
Pierwszy raz mieliśmy mieć taki koncert, na który można byłoby kupić bilety.
Także jeżeli Was interesują te tematy, to na pewno w TVP się będzie o tym mówiło.
A zapowiada się, no może, że nie będzie się o tym mówiło tyle, co w tamtym roku,
no bo wtedy przecież Justyna Steczkowska startowała i Sara James startowała, ale się wycofała.
Ale będą inne super głośne nazwiska, na przykład do preselekcji zgłosił się,
i chyba nie jest bez szans, żeby w nich wystąpić, Piotr Pręgowski.
Kochani, Piotrek Zrancza powiedział o tym nawet, który robił z portali plotkarskich,
więc to już nie jest taki, wiecie, kompletny insight.
Tylko on o tym mówi, że tę piosenkę tam zgłosił.
Piosenkę, której jeszcze nie ma, ale nazywa się ona Parawany Tango.
Więc sami rozumiecie, że zapowiada się grubo, że może być tak, żeby się nazywał Parawany Tango na Eurowizji.
Jeżeli ktoś narzekał, że co ta Justyna Steczkowska robi, się pcha na Eurowizję, jak już ma tyle i tyle lat,
to Pręgowski ma już chyba 70 już skończył.
Więc nie wiem, co teraz powiedzą te wszystkie osoby, ale my oczywiście niczego mu nie odmawiamy,
no bo chcemy pisać piosenki, żeby się móc na ten temat wypowiedzieć.
Jeżeli by to nie było obciachowe, a w dobrym stylu, wiecie, inna pani aktorka Zrancza
przecież dobrze wystąpiła w tym, w Opolu i wygrała śpiewając Bojeść i Miłość na Makres,
ta Stolejukowa, czyli Katarzyna Żak.
I ona absolutnie całą konkurencję tam rozgrumiła, bo ta propozycja się wyróżniła,
więc jeżeli Parawany Tango miałaby się wyróżnić też tak, to why not?
No i inne są też pogłoski, portale piszą na przykład, że Staś Kukulski miał się dobrze zaprezentować
na tych castingach i spodobać komisji.
Inne też padają nazwiska, ale wiecie, tutaj nie będę przekazywała informacji niepotwierdzonych.
Pewnie, jak co zwykle, my jakoś to omówimy sobie bliżej samego koncertu preselekcyjnego,
no chyba, że tam w kilku słowach, jak już będzie ogłoszona ta stawka,
ale znacie nas, będziemy się tym zajmować.
Sprawami innymi medialnymi też będziemy się w szczegółach zajmować w 2026 roku.
To możemy Wam obiecać, jak również możemy Wam obiecać akcenty muzyczne
nawiązujące do treści przez nas omawianych.
Tak jest.
A skoro pojawił się tutaj temat felietonów Krystyny Pawłowicz,
no to mamy w pamięci to, że kilka lat temu, kiedy o Pani Krystynie mówiło się dużo,
pewien kabaret wziął po prostu i zaszydził z Pani Krysi.
Jej się to pewnie nie spodobało, a nie wiem zupełnie dlaczego, skoro to taka miła piosenka.
Taki love song.
Uczucia po prostu tam są wyrażane do Kryśki, Kryśki.
Mamy nadzieję, że po tych ponad dwóch godzinach z nami Wy też macie do nas równie pozytywne uczucia.
My to oczywiście Michał Dziwisz i Milena Wiśniewska.
Do usłyszenia, Michale, w wydaniu którym?
265.
Brawo!
Na antenie Radia DHT o aktualnych wydarzeniach związanych z radiem i telewizją
opowiedzą Milena Wiśniewska i Michał Dziwisz.
Był to Tyflo Podcast.
Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.