Fifine M9 (wersja tekstowa)

Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast.
A my zaczynamy ostatnio w tym tygodniu wydanie Tyflo Podcastu na żywo na antenie Tyflo Radia.
Patryk Faliszewski tym razem. Witaj Patryku.
Dzień dobry Michale.
No, i w końcu Cię normalnie słychać.
Nie można tak było wcześniej, w poprzedniej audycji?
Nie można było, bo jeszcze nie było ze mną tego urządzenia.
No właśnie, no właśnie. A to wielka szkoda, bo teraz musimy powiedzieć tak.
Patryk poprzednio był z mikrofonu przewodowego. Wydawałoby się, że…
Za ciężkie pieniądze.
Tak, tak. Za ciężkie. Ile za niego dałeś?
Koło kilku stówek. Nie pamiętam już dokładnie.
No to za te mikrofony też dałeś kilka stówek, tylko one są bezprzewodowe
i to właśnie one będą bohaterami naszej dzisiejszej audycji.
I znowu wracamy do możliwości firmy Fajn… Fajn? Tak?
Do teraz nie wiem, jak ich się mówi.
No, w każdym razie…
Zresztą sami przedstawiciele marki nie są zgodni.
Aha.
A w recenzjach na YouTubie to nawet słyszałem Fajn, Fajn.
No to może…
I to się nie zmieniło.
Trzeba przyznać, że to jest rzeczywiście fajna marka i jak słychać teraz po jakości głosu Patryka,
To naprawdę nie ma wstydu, jeżeli chodzi o kolejny sprzęt z tejże, bo mamy tu zestaw mikrofonów bezprzewodowych, tak?
Zestaw mikrofonów krawatowych, co ważne. To nie jest mikrofon, który stoi przede mną, to nie jest mikrofon, który ja mam w ręku.
Nie, absolutnie ten mikrofon rejestruje wszystkie moje radosne podrygiwania i ruchy, bo trzyma się na krawędzi koszulki, tutaj na wysokości mniej więcej klaty.
Stąd ten głos też nabiera pewnych takich cech.
Ja jak tego słucham tutaj na podsłuchu, to się śmieję, że niewiele brakuje, żebym mówił do Was z miejsca interwencji dla jednej ze stacji newsowych.
Bo się trochę tak czuję.
No tak, bo to jest rzeczywiście taki dosyć charakterystyczny sposób brzmienia tych mikrofonów, ale brzmi to naprawdę całkiem fajnie.
To są mikrofony krawatowe. My już kiedyś zajmowaliśmy się takimi mikrofonami.
Tomek Bilecki z Kasią Ślipek bodajże stworzyli taki podcast.
To była wtedy chyba firma Boja, tak?
Co więcej, ja mam do dyspozycji Boje.
Ciężko może będzie tutaj testować, bo chyba nawet są nienaładowane w tym momencie.
Ja mam do dyspozycji omawiany w tyflopodcastie zestaw.
To był bodaj link dwa.
No.
No i o ile pewne rzeczy oczywiście, że wychodzą Boi na plus,
Nie wiem, czy wszyscy słuchali tej audycji, o której my teraz mówimy, więc czasami ciężko będzie mi uniknąć porównań z tą boją, ale postaram się na to spojrzeć zupełnie jakby świeżym spojrzeniem.
To znaczy, wiesz, ja pamiętam, ja mogę tylko powiedzieć tak, ja pamiętam jak Tomek właśnie z Kasią zrobili tę audycję i ja sobie jej tak posłuchałem i moja pierwsza refleksja była taka
Kurczę, ale w sumie to chyba jednak bym nie wydał na to pieniędzy.
To kosztowało, nie pamiętam, chyba 450 złotych.
Tak, coś koło tego.
Troszeczkę drążej, powiedzmy.
I tak jakoś nie wzbudziło to mojego entuzjazmu, natomiast…
Ale ten produkt mojego entuzjazmu na początku, czy ja go w ogóle chcę,
potrzebuję, chcę o nim zrobić audycję, też nie wzbudził.
Nie oczekiwałem czegoś takiego, nie miałem żadnych oczekiwań konkretnych, ani dobrych, ani złych.
A co Cię zaciekawiło w tych mikrofonach, że się zdecydowałeś jednak?
Możliwości mnie zaciekawiły i zaciekawiła mnie życzliwość, że mogłem to, przynajmniej na razie po preferencyjnej stawce,
sobie móc potestować życzliwość jednego z przedstawicieli firmy.
Natomiast w tym momencie to już moja decyzja jest bardzo trudna.
Okej, no to mamy…
Tak, koniec audycji na początku. Naszą opinię już znacie.
Naszą opinię już znacie, dobrze jest. A teraz do rzeczy z czym jest dobrze.
Fifine M9.
Tak, M jak Maria 9.
Tak.
Na Allegro widziałem za jakieś trzysta kilkadziesiąt, trzysta siedemdziesiąt złotych mniej więcej.
I to jest też cena sugerowana przez producenta, siedemdziesiąt coś dolarów z tego co pamiętam.
Jasne. I to są dwa mikrofony.
Tak, to jest zestaw dwóch mikrofonów. To jest przenośny zestaw dwóch mikrofonów.
Na zasadzie wyciągamy w ogóle pudełko, tak kartonowe, pudełko od producenta.
Tam mamy taką kosmetyczkę. Taką z tworzywa, jak czasami się robi próbki perfum.
Jeżeli potrzebujemy mieć na przykład 200 próbek perfum, to to jest tego typu twarda kosmetyczka,
jak etui na niektóre typy okularów, taka sztuczne tworzywo.
To jest taki kuferek, taki mały.
W tym kufraku dostajemy instrukcję, dokumentację i dostajemy duży, taki średnio kształt,
czy taki, ja nie wiem, do czego by to porównać, do wazonu, konewki trochę mi się to tak kojarzy.
Taki… i znowu porównanie do BOI, tamto było bardzo ładne, dyskretne, to wszystko miało wyglądać.
Tutaj jest tak… o, taki klocek z plastiku, o, tak się zamyka.
Nawet mam pod ręką. I co tu mamy?
O, mamy napisane fajn, fajn, normalnie, wyczuwalnymi literkami.
Tak, oni lubią się oznaczać i to dla nas nawet w taki dość wyraźny sposób.
Wyraźny sposób, tak. To jest etui ładujące, w którym w środku na dwa takie bolce kontaktowe,
a jeżeli nie mamy to USB-C, włożony jest mikrofon jeden, mikrofon drugi,
A pośrodku jest odbiornik.
W tym miejscu warto wytłumaczyć w ogóle jak to działa.
Działa to tak, że odbiornik w paśmie 2,4 GHz około,
takim zbliżonym do Bluetooth w paśmie ASM,
tym samym gdzie Bluetooth, tym samym gdzie Wi-Fi,
w nielicencjonowanym paśmie, sobie jest.
I te mikrofony go jakby…
On nasłuchuje tych mikrofonów, które są nadajnikami de facto.
No, tu równo się odwracają. Mikrofon jest nadajnikiem, a odbiornikiem jest coś podłączane do komputera USB-C, telefonu z Androidem USB-C, iPhone’a nowej generacji, nie mam jak przetestować, bo mój iPhone już swoje lata ma, też USB-C, ponoć działa.
I tu pierwsza przewaga, Boe i Boja ma przejściówkę do Lightning.
Przewaga Fifina? Tu jest wejście, więc podłączam dowolny kabel,
a nie własnościową przejściówkę.
Standard USB-C, więc jakby cała zabawa jest uniwersalna.
I teraz tak, co my tu mamy? Mamy trzy mikrofony, o tym już powiedziałem.
Etui z tyłu ma…
Trzy mikrofony czy dwa?
Dwa mikrofony, trzy urządzonka. Dwa mikrofony i jeden odbiornik.
Skrót myślowy.
Wyciągamy z pudełka. Wyciągamy z etui.
Etui jest domyślnie jakoś tam naładowane.
I od razu nawet ja z moim dosyć słabym i słabnącym w miarę lat poczuciem światła
widzę, że to się świeci.
Rzeczy są praktycznie gotowe do pracy.
Kwestia tylko, czy wybierzemy pracę gniazdem jackowym
Gdzie sygnał z odbiornika, to co słyszymy na mikrofonach,
jest nam przekazane gdzieś tam dalej do urządzenia, na przykład rejestratora.
Czy może jednak… Wolimy pracę z komputerem, tak jak ja mam to w tym momencie podłączone.
Po prostu odbiornik zajmuje USB-C, a mikrofon, mimo tego, że siedzę przed biurkiem, mam na sobie.
Mogę mieć dwa, co pewnie pokażemy za jakąś niedługą chwilkę.
No jasne.
I teraz, co jeszcze dostajemy w zestawie?
W zestawie dostajemy jeszcze mnóstwo kabli.
Dostajemy kabel USB-C, USB-A na USB-C konkretniej,
bo to dzisiaj ważne, niektórzy producenci dają C na C,
więc mówię, to jest USB-A na USB-C.
Taki sznurkowany telefonicznie, jak ja to się śmieję.
Taki zwinięty, spiralny kabel.
Nie mierzyłem, ile on tam ma dokładnie długości.
I dostajemy dwa kable…
Dostajemy dwa kable jackowe.
Jack TRS na TRS
oraz TRS na TRRS, czteropolowy.
Bo np. producent przewidział, że owszem, tracąc niektóre bajery, tracąc stereo, być może będziemy chcieli pracować z jakimś takim urządzeniem, np. telefonem, albo interfejsem jakimś multimedialnym, który koniecznie chce Jacka Combo, Jacka tego czteropolowego.
No to proszę bardzo, producent pomyślał i już.
Ciekawe swoją drogą, teraz tak mi to przyszło do głowy,
czy jest w ogóle możliwość zakupienia sobie takiego kabelka,
bo skoro producent nie daje, ale czy w ogóle miałoby to sens,
zakupienie takiego kabelka USB-C Lightning.
Czy miałoby to w ogóle sens i czy by to zadziałało?
Elektrycznie i protokołowo oczywiście, żeby zadziałało,
natomiast nie kojarzę w tym momencie, co jest w ofercie.
To znaczy tak, bo wiesz, bo też USB-C, USB-C nierówne, tak? Tam są te różne standardy USB-C, mimo że wsyczka jest ta sama.
To już niestety zależy od kabelka, co on wspiera.
Dokładnie, dokładnie.
To już by trzeba było dobrać kabelek, bo same mikrofony są interfejsem kartodźwiękowym.
Ale tak właśnie zacząłem się po prostu zastanawiać, czy miałoby to sens, czy by się udało.
Elektrycznie oczywiście, że miałoby to sens, jest to wykonalne.
Alfa, w szczególności w ZSM-26, to obsłuży kwestia dobrego kabelka, bo to jest jakby tutaj różnica.
Tak w ogóle, chyba można się z nami kontaktować.
Jasne, że można. Już nasze drogi kontaktu są do waszej dyspozycji.
663-883-600. To jest telefon, jest panel, kontakt.tyflopodcast.net.
Jest Facebook, jest YouTube. Możecie do nas pisać, no i dzwonić też, jak najważniejsze.
Jak chcecie pogadać.
Tak.
To moje pytanie,
w związku z tym, no bo to wszystko
to są mikrofony bezprzewodowe.
I to działa na jakiś tam
akumulatorek
każdy z tych mikrofonów.
I moje pytanie, jak
łatwo wywnioskować,
jak już o to zahaczam,
na ile ta przyjemność nam
posłuży? Jak długo można
na takim mikrofonie działać?
To jest bardzo dobre pytanie.
Producent w specyfikacji deklaruje, że odbiornik ma akumulatorek o mocy 300 Machów,
a odbiorniki każdy po 150 Machów, miliampere w godzinę.
No dobrze, a w praktyce co to oznacza?
W praktyce producent deklaruje 12 godzin, odbiornik i po 6 godzin mikrofon,
czego ja jeszcze osobiście nie osiągnąłem.
Najdłuższa ciągła sesja, jakiej używałem, to odbiornik pod stałym zasilaniem,
a oba nadajniki spokojnie ponad 3,5 godziny.
No i niestety nie mamy jak sprawdzić baterii.
To się ponoć chyba ta dioda świeci.
Mruga lub coś.
Jak rozumiem, nie ma żadnej opcji na przykład połączenia się bluetoothem,
żeby tam sobie coś sczytać.
A, dobra, bo nie podłączałeś tego do telefonu.
Ciekawe swoją drogą, czy gdybyś to podłączył do telefonu, to czy byłaby jakaś informacja?
I zrewersował jakoś jaki tam jest układ, co mi się częściowo udało, bo natywnej aplikacji od producenta nie ma.
Bo tutaj pamiętam, że Boja ma swoją aplikację Boja Central i tam jest jakby to dostępne, tam się to da zrobić.
Natomiast Boja ma kilka innych problemów, na przykład mikrofon wpięty przejściówką w Lightning,
Szczególnie na nowych iOS-ach potrafi…
Tak, Michale, dobrze myślisz, odebrać nam dźwięk.
Bo przy czym właśnie podłączyłem coś w Lightning.
O, no to szkoda.
No ciekawe, jak te mikrofony by się zachowały?
One mają tylko mikrofon w karcie.
Nie deklarują w ogóle odtwarzania, bo już to przetestowałem.
Czyli wygląda niegroźnie.
Nawet na chwilkę wpiąłem do Androida i po prostu poprzez OTG, USB on the go,
to mi się stało domyślnym urządzeniem nagrywania z aplikacji.
Czyli jest okej.
Nie, jest zabezpieczone, jest dosyć…
Tak w ogóle, wiedzą Państwo,
ja czasami przy takich audycjach mam trochę problem,
o czym tak naprawdę mówić.
Czy mówić o mikrofonach Fifine N9,
czy mówić o w zasadzie całej, niemalże gotowej platformie,
na jakiej cały układ jest zbudowany.
Dotarłem, że z dużym prawdopodobieństwem jest to Shenyu WS300
i jego podwarianty, chiński układ.
Co to dla nas oznacza w praktyce?
W praktyce na tym etapie…
Chwila dla Majsterkowicza.
Jeżeli nudzę, to proszę przeskoczyć.
Chwila dla Majsterkowicza polega na tym,
że jest to 32-bitowy procesor typu RISC,
czyli o zmniejszonej ilości wspieranych rozkazów.
Kilkadziesiąt, max. kilkadziesiątset megaherców,
teraz nie pamiętam dokładnie,
dosyć spora jednostka, dosyć pojemna jednostka.
Kilkaset kilo pamięci operacyjnej
Do około ośmiu mega z reguły te układy mają pamięci takiej, powiedzmy, ramu roboczej.
Dlaczego o tym mówię? Dlatego, że to się może przydać do odszumiania.
O ile Bojan się tym bardzo chwali AI, Powered i w ogóle, oni w Fifine absolutnie się nie chwali AI i Power.
No ale de facto to odszumienie coś z AI, coś z głębokich sieci neuronowych ma.
To jest analiza tego, co jest szumem i co jest nieszumem,
wspomagana właśnie czymś, jakąś malutką sieciunią neuronową,
żeby to było efektywniejsze.
Bo prawda jest taka, że klasyczna spektralna analiza,
taki odszumiacz, jaki jeszcze kilkanaście lat temu
używaliśmy w branży restauracji, audio,
tutaj to by potrzebowało zwykłego procesora z Intelem.
Musiano by zniżyć jakość, żeby na tych próbkach
Jakkolwiek coś sensownego osiągnąć. Zresztą, Michale, komu jak komu,
tobie nie muszę tłumaczyć, jakie były otrzymiacze minionej epoki.
Były bardzo złe.
Tu mamy namiastkę normalności. Ten otrzymiacz zresztą kilka razy
nam się pojawi pewnie w tym, w kursie audycji.
Natomiast, no, dlaczego o tym mówię?
Bo tak naprawdę, o ile technicznie 85-90% możliwości robi nam tu
Platforma Shenyu i cały układ.
O tyle…
O tyle co? O tyle…
No ostatecznie jakby Fifine musi zadbać o wykonanie, o branding, o dołożenie
akumulatora. Musi zadbać o kapsułę.
Nie wiem, czy Twoje… Jakie były Twoje, Michale, wrażenia po audycji o Bojalingu,
o tamtych mikrofonach?
No właśnie, ja już powiedziałem o moich wrażeniach, że jakoś nie poczułem się
w ogóle zachęcony do tego, żeby zainwestować ponad cztery stówy w ten
To jest tani sprzęt.
Tak.
To jest sprzęt, którego mi jakoś super bardzo nie będzie szkoda, gdy się zniszczy.
Będzie mi szkoda, no ale jakby naprawdę nie robiłem sobie nadziei po tym sprzęcie.
I ta elektronika jest porównywalna z boją tam w środku.
Mhm, ale kapsuła.
Prawdopodobnie, ale kapsuła to już robi różnicę.
Ja do niej teraz cały czas mówię tak reportersko, poniusowemu ją przybliżę troszkę do ust.
Mam nadzieję, że nie będzie popów, nie będzie tego.
Teraz można zobaczyć, ile tu jest góry, tak naprawdę.
Jest dużo.
W samym tym mikrofonie.
Jest dużo. Ja jeszcze upewnię się, czy mam korekcję ustawioną na zero w stole.
Tak, korekcja jest zdecydowanie ustawiona na zero.
Wszystkie pokrętła są na zero.
Oczywiście, wiadomo, jest nasz kompresor, który tutaj robi, ale…
Robi nam magię, tak.
Ty mówiłeś, że masz odrobinkę gdzieś tam ustawionego LoudMaxa, żeby podciągnąć ten poziom.
Czy jeszcze tu jakąś korekcję masz zastosowaną teraz?
Nic, nic. Co więcej, ja teraz zakomentuję tego LoudMaxa w ogóle.
Dobra.
Bo byłem przygotowany na taką ewentualność. Uwaga, LoudMax bye bye.
To wystarczy tak naprawdę, żebym ja zrobił odrobinkę głośniej u siebie i byłoby…
I wyjdzie na to samo.
To naprawdę jest dobrze.
O, to ja może jednak do Loud Maxa wrócę.
Żebym nie musiał kręcić, a dziękuję Ci bardzo.
Tak, zawsze to jakaś tam pierwsza linia.
Czy to etui ładujące, o którym wspomniałeś, to ma jakieś, nie wiem, przyciski, cokolwiek na co tu warto zwrócić uwagę?
Nie, etui ładujące nie ma przycisków, natomiast przyciski mają i mikrofony, i odbiornik.
I to jest też zasadnicza kolejna różnica, bo no, mając boje do dyspozycji, mówię,
ciężko mi się opędzić od tych porównań, skoro mam dwa zestawy do dyspozycji.
Jasne, jasne.
Tam włączam odbiornik, tam podłączam mikrofony, one znajdują co bądź,
co jest najsilniejsze, co jest prawdopodobnie moje,
szukają się w unikalnych identyfikatorach.
Tutaj zarówno odbiornik, jak i każdy z nadajników, czyli mikrofon,
Ma ikonkę, jak to mi osoba widząca opisała, siatki, fali, liny takiej, nie wiadomo co to.
Czyli po prostu łączność, trochę jak bluetooth.
Każdy z tych mikrofonów można sobie po niewidomemu, nie wiedząc co się robi, odłączyć od zestawu i odbiornik.
Każde puścić swoją drogą. Odbiornik swoją, szukaj. Mikrofon swoją, a może jednak jest jakiś odbiornik.
I drugi mikrofon mieć pod odbiornikiem, na przykład.
No niestety, ten zestaw można rozparować,
bo producent zostawił sobie furtkę na rozszerzalność tego,
żeby docelowo móc kiedyś tam gdzieś tam na przykład zrobić z tego siatkę tych mikrofonów.
Czyli chodzi o to, że do odbiornika…
że do odbiornika może być podpięte więcej niż dwa?
Hipotetycznie. Hipotetycznie. Nic producent o tym nie mówi.
Nie mam jak tego przetestować.
Hipotetycznie slotów jest chyba 31, jak tam rozkopałem firmware odbiornika, ale to już jest,
wiadomo, inżynieria wsteczna, tak, zabawa dla wytrwałych.
Ale jest to ciekawe, jest to rzeczywiście interesująca sprawa.
Tak, jest to ciekawe, bo układ prawdopodobnie jest używany też w jakichś większych systemach,
na przykład, albo w jakichś bardzo tanich systemach karaoke.
Całkiem możliwe.
Tak jak mówimy, to jest platforma, którą można sobie zaprogramować.
Ja na przykład nie mam pewności, kto wgrał model odsumiania,
bo te mikrofony mają natywną na pokładzie redukcję szumów.
Już to wstępnie padło, ale teraz pada jako informacja.
Potwierdzamy, tak.
Mikrofony tej klasy, zarówno Boe, jak i te tutaj, mają redukcję szumów.
Boe możemy upką zmienić na średnią i dużą,
a przyciskiem na mikrofonie włączamy, wyłączamy.
Tutaj siłą rzeczy nic nie znalazłem,
za to tutaj ta redukcja szumów jest dosyć adaptywna,
co być może potem w pliku testowym, bo przygotowałem plik testowy,
wyszedłem sobie na chwilę na miasto,
pochodziłem po klatce schodowej,
tak akurat, żeby pokazać różne możliwości, jak to działa.
I ten odsłoniacz tu jest bardziej adaptywny.
No czyli teoretycznie boja na plus.
Ale w praktyce… no zobaczymy w testach.
Niebezpośrednio zobaczymy w testach.
I jest ładnie jak na odsłoniacz tej klasy.
No dobrze, ale wróćmy do tematu tych przycisków.
Wspomniałeś, że na odbiorniku jest przycisk i na mikrofonach są przyciski.
Bo to wszystko można sobie analogicznie do bluetooth rozparować.
I sparować razem.
Przytrzymane długo, po prostu…
OK? Myślałem, że telefon nie ma anteny, że mamy słuchacza.
Przytrzymane długo, na każdym z tych urządzeń przycisk parowania po prostu nam je wyłączy z systemu.
On będzie gotowy do szukania innych powiązań.
Jakie mamy inne przyciski? Przyciski mamy… może zacznijmy od odbiornika.
Odbiornik to jest mały kwadracik, nie wiem jakiej wielkości jakby go porównać.
Znaczek pocztowy, nawet chyba trochę mniejszy.
Po zapięciem do dołu, bo każdy z nich i każdy mikrofon i odbiornik ma klips,
oczywiście, na pasek zapinany do krawatu, do czegoś, no jak sama nazwa mówi,
mikrofon krawatowy musi mieć się o co zapiąć.
Odbiornik też jest taką konstrukcją, w razie gdybyśmy to, co już wcześniej mówili, podpinali do kamery, kombinowali z telefonami, podłączali przewodowo.
W razie czego do umocowania tego musi być.
Jakaś opcja.
Na odbiorniku mamy przycisków pięć.
Przycisk pierwszy to jest przycisk… w lewym górnym rogu mamy przycisk power.
Jeszcze nie wykryłem, czy on ma jakąś drugą funkcję, bo te niektóre lubią mieć drugie funkcje.
Pod powerem mamy przyciski A i B.
Przyciski A i B regulują sekwencyjnie między bodaj czterema poziomami głośności.
Ciszej, trochę głośniej, jeszcze głośniej, najgłośniej i znowu ciszej.
I to dla każdego mikrofonu osobno.
Tak, ja to chyba nawet, możesz mi Michale dać odsłuch, to ja to mogę nawet zaprezentować.
O, z perspektywy odbiornika to jest chyba ten mikrofon, proszę bardzo.
Tak, czy?
Chyba nie.
Czy ten? Ten teraz.
Ewidentnie, nawet ja słyszę.
Poziom jeden, poziom dwa, poziom trzy i poziom jeden.
Trzy poziomy.
Trzy poziomy, tak.
Tak. To jest korekcja, to nie jest jakaś duża zmiana, ale są.
Po prawej stronie odbiornika mamy wejście słuchawkowe, jak ja to nazywam,
i muszę się zawsze pilnować, bo jest to oczywiście wejście AUX,
czyli wyjście z odbiornika, tak. Z odbiornika wyprowadzamy sygnał dokądś.
Mamy przycisk parowania. Co on robi, jak jest krótko naciśnięty?
Chyba resynchronizuje zegar, gdyby coś się od pukać stało i mikrofony działały nierówno,
resynchronizuje zegar obu mikrofonów, żeby chodziły tak samo.
I lewy, prawy, dolny przycisk, to jest przycisk M, ułamane na S.
Proszę bardzo, teraz jest S.
I teraz Cię słychać w jednym kanale.
Tak, dokładnie.
Czyli monostereo.
Tak, przycisk monostereo przygotowuje nas do pracy łącznej lub pracy rozdzielnej,
gdzie każdy mikrofon to osobny kanał.
Tip dla ciekawskich technicznie.
Lewy kanał naprawdę jest lewy, prawy naprawdę jest prawy.
W odbiorniku separacja jest taka jak trzeba.
Co więcej, jeżeli coś się przesteruje, jeżeli coś przewali poziom
na którymś z mikrofonów, produkty tych zniekształceń nie przechodzą na drugi kanał.
Jest dobrze.
Koniec reklamy i zachęty.
No to może przejdziemy do uruchomienia drugiego mikrofonu.
No właśnie.
A przy okazji opowiem, co jest na odbiorniku.
Na odbiorniku po prawej stronie.
Pierwszy przycisk to parowanie.
Chyba działa tak samo.
Chyba też można z poziomu odbiornika zresynchronizować.
Nacisnę krótko. Nie wiem, czy tam była jakaś mała przerwka.
Chyba można zresynchronizować.
Nie, nic się nie stało.
Audio. Drugi to jest odsłumiacz.
To znaczy, ty mówisz w tym momencie o mikrofonie, tak?
Tak, o mikrofonie.
Tak, bo mówię, że na odbiorniku i trochę się zdziwiłem.
Nie, na nadajniku.
Dobra, dobra.
Są trzy przyciski. Po prawej stronie są dwa.
Jeden to jest parowanie, drugi to jest odsłumiacz.
A trzeci, którego w tym momencie użyję, to jest…
O, czy coś się zmieniło?
Zmieniło się to, że teraz jesteś jakby ciszej, aczkolwiek i dalej w mono.
O, a teraz zniknąłeś całkiem.
No, to nie była dobra zmiana, powiedziałbym szczerze.
Najbardziej była dobra zmiana.
Dlatego, że to był przycisk mute.
A czas użycia przycisku mute wykorzystałem sobie na dopięcie do krawatu drugiego mikrofonu.
W dziwnej jakości.
I powiedziałbym, że dopięcie tych dwóch mikrofonów naraz dobrze nie robi, bo zabiera górę.
No tak, bo się część znosi różnych…
Możesz mi dać odsłuch, poproszę Cię.
Proszę bardzo, już niech Ci daję.
On będzie dosyć istotny. Tak, tu się rzeczy znoszą.
Dostałem jeszcze więcej kataru, niż go mam w rzeczywistości.
Ale teraz mogę zrobić stereo.
Tak, możesz zrobić stereo, możesz się podpiąć w stereo
i słychać rzeczywiście to stereo.
No, aczkolwiek, moim zdaniem, te mikrofony, bo to też jeszcze, już tak trochę spojlując, ja wyłączę Ci ten odsłuch może, żeby Cię to nie zostawić Ci?
Wiesz co, bo ja nie wiem typu głośności. Tak, możesz mi zostawić.
Dobra, dobra, to kontynuuję tylko swoją myśl, że ja kiedy usłyszałem Patryka z tej próbki, której Wy jeszcze nie znacie i którą ja zaprezentuję za moment,
To muszę powiedzieć, że miałem co do tych mikrofonów takie podobne skojarzenie co do sprzętu BOY jednak.
A zmieniłem zdanie dopiero jak Patryka usłyszałem z pojedynczego tego mikrofonu.
Bo moim zdaniem te mikrofony ani nie brzmią przesadnie fajnie dla ludzkiej mowy w stereo,
ani nie brzmią przesadnie fajnie dla ludzkiej mowy kiedy są podpięte naraz do jednego człowieka.
No ale wiadomo, nie temu one służą.
Nie do tego one są.
Tak, tak. Natomiast…
Mikrofony binauralne, którymi świetnie nagrywamy krajobrazy i w ogóle jakieś fragmenty takie…
przyrodę, naturę, wcale nie brzmią ładnie na człowieku.
To prawda, to prawda. I to się sprawdza też i w tym przypadku.
Tak, natomiast teraz mogę pokazać, że głośność przyciskami A i B jest regulowana indywidualnie.
O, proszę zobaczyć.
Zrobił się przechył.
Tak, zrobił się przechył.
I wracasz. Tylko ciszej.
I teraz muszę wyrównać.
O, i teraz jest dobrze.
I teraz jest dobrze, tak.
Na mikrofonie dowolnym w centralny sposób włączamy odsumienie.
Proszę bardzo.
O, już jest włączony odsumiacz, a teraz jest wyłączony odsumiacz.
Nie masz szumu w pomieszczeniu i to prawda, natomiast te mikrofony zbierają.
Teraz pytanie. Czy one zbierają, czy to jest efekt jakiś uboczny ich?
Taki bardzo jakiś wysoki pisk mi to przypomina trochę włączony telewizor CRT.
To jest chyba hub USB, który właśnie w tym momencie ma pod sporym obciążeniem
zasilacz impulsowy, tu u mnie w domu.
Okej, bo zastanawiam się, czy to jest efekt tych mikrofonów, czy po prostu, no, coś sieje.
Nie, ta czytczyłe ucho działa. Co więcej, te mikrofony przenoszą wysokie częstotliwości.
O, teraz mi może ten odsłuch odebrać.
Okej, to już go wyłączam. Proszę.
Przy okazji, dźwięki. Teraz jestem, rozumiem, słyszalny jak.
Teraz jesteś po bardzo po prawej.
Teraz jesteś w centrum.
Już jestem w centrum i mogę z powrotem mówić.
Jesteś z jednego mikrofonu.
Tak, tak, tak. Wróciłem do jednego mikrofonu.
No bo to jest ładniejsze i przyjemniejsze dla…
Tak, zdecydowanie, zdecydowanie.
Tak, akurat wiem, zdaję sobie z tego sprawę.
Natomiast co chciałem mówić?
Chciałem mówić o tym, że każdy z tych mikrofonów, powiedzmy sobie szczerze, jest konstrukcją tanią.
One zajmują widmowo, znowu ciekawostki dla Majsterkowicza,
one zajmują około jednego megaherca widmowo w danym momencie i jedyne co to tymi
megahercami żonglują. Jak bluetooth, czyli chwileczkę nadają tu, chwilkę tam,
chwilę jeszcze gdzie indziej, żeby unikać interferencji z WiFi i innymi tego typu
technologiami. No tak, bo to są te same częstotliwości. To jest widmo około
megaherca. Jak wiemy albo nie wiemy, megahercowa
Transmisja, która jeszcze musi znosić jakieś tam błędy,
bo przecież nasze środowisko radiowe, a i nasze chodzenie po domu,
czy po pomieszczeniu, robiąc vloga, robiąc film na YouTube,
bo to jest ich główne zastosowanie, tych mikrofonów, tak naprawdę.
No, nigdy nie jest doskonałe.
Trzeba użyć jakiejś stratnej kompresji.
Często są to własnościowe algorytmy.
Tak, ten dźwięk bezprzewodowy jest lekko stratny.
I znowu niestety ja mam wrażenie, że tutaj plusik dla Fifine,
bo ta stratność jest kontrolowana sporo lepiej.
Takie na razie pobieżne opinie z testów mi wyszły.
Że on sobie z tą stratnością radzi mniej słyszalnie.
Nie wiem czy lepiej. Musiałbym wziąć ten sam dźwięk na jakiś analizator,
Porównać sobie fazami, jeszcze charakterystyki mikrofonów wziąć pod uwagę i takie tam.
Dowód anegdotyczny podkreślam. Mi się tego lepiej słucha.
Mniej mnie irytują te straty.
Bo tu jak rozumiem, a to wiadomo jaki tam kodek jest?
Wiadomo jest zasada działania tego kodeka, nie? To jest coś własnościowego.
To jest lekkie skracanie głębokości, że zamiast tam 16 bitów mamy troszeczkę mniej dynamiki.
To jest jeszcze zmniejszenie tego strumienia, mówiąc, że cztery następne próbki, cztery następne sample będą prawdopodobnie takie jak,
więc jest opisana tylko różnica, o ile nie są jak, lub przewidywana różnica, o ile nie będą jak, itd., itd.
Takie różne dosyć proste, łatwe obliczeniowo rzeczy tu są.
No jasne.
No, latencja samych mikrofonów podłączonych pod rejestrator kablem, bez żadnego komputera, bez niczego.
Latencja, jak laszczę w ręce, a słyszę to w słuchawkach, to jest około 25 milisekund.
Producent deklaruje 27,5 i niestety, chcemy czy nie, rację ma.
Te 25 z groszem jest.
Ale to i tak nie jest jakoś przesadnie dużo.
Malutko.
Jak na taki system, to jest naprawdę fajna rzecz.
I tu obu producentów ma dosyć spójne, podobne te czasy.
To zapytam o zasięg w takim razie.
No bo to jest bezprzewodowe, więc jakiś tam zasięg ma.
I teraz pytanie, na ile my się możemy oddalić od tego odbiornika.
Gdzieś chyba w dokumentacji FCC dopuszczającej ten produkt na rynek amerykański
doczytałem, że zasięg, czyli znowu chwila dla Majstrekowicza,
nadajnik ma, czyli każdy z mikrofonów ma chyba sześć z groszem
koło siedmiu miliwatów wypromieniowanych.
To nie jest dużo i to widać. To jest porównywalnie mniej więcej do bluetootha.
Do tego stopnia, że mi np. jestem w stanie z nich pogadać będąc poza domem na wysokości okien,
ale nie bardzo jestem w stanie z nich pogadać w łazience na drugiej stronie domu przez stropy i mury.
Czyli tu jednak te jakieś tam ściany to będą stanowiły…
Tak, oczywiście. Zasięg około 20 metrów gwiazdka.
Ok, natomiast…
Jak się zepniemy to będzie i nawet 100 metrów.
Ale to wymaga zabawy z umieszczeniem np. odbiornika pod żrandolem i kilku innych ciekawych rzeczy.
Oszukania fizyki po prostu, ukształtowania z zapewnieniem dogodnych tych.
To może się nawet okazać, że to będzie i 100 metrów.
Tak, i też wiadomo, że otwarta przestrzeń, jeżeli ktoś będzie chciał z tego nagrywać właśnie w takim miejscu,
a zazwyczaj podejrzewam, że będziemy chcieli właśnie to robić, to pozwoli nam na nieco więcej.
Powiem tak, 15 metrów mogę postawić na dobrego konia, że 15 metrów to okej.
20 do 50 w sprzyjających warunkach, 100 jestem mistrzem, udało mi się.
Jak się objawia to, jeżeli ten mikrofon gubi zasięg?
Niestety nie mam jak pokazać, objawia się dosyć komicznie i troszeczkę inaczej niż w bojach.
Boje robią tak zwaną sprężynkę, takie artefakty, niemal dokładnie jak z Kodeka Opus.
Część ramek uzupełniają sobie tym, co tam prawdopodobnie powinno być.
Jakieś części, które się jednak zdążyły zdekodować z tych złych ramek, są użyte do oszacowania, co tam by mogło być.
Fifine ma inną… i jak tylko może coś zdekodować, to zdekoduje. Natomiast Fifine ma troszeczkę inną strategię.
Fifine ma jakby taki protokół pomocniczy trochę.
I on na początku robi coś podobnego jak…
podobną sprężynkę, tylko innego typu.
Musiałbym… Naprawdę ciężko mi w tym momencie,
skoro siedzę przy samych tych mikrofonach, to nawet
obejmując odbiornik lub ten lub mikrofon
nie uda mi się sprowokować zakłóceń.
Jasne. Aż takich.
Natomiast różnica jest taka, że ma mniejszą tolerancję.
Nie w sensie, dobrze, dobrze, dobrze, oj, coś będzie, ups, nie ma.
A nawet jak wrócimy do lepszego miejsca, z powrotem to ta histereza jest dosyć duża.
Innymi słowy, sygnał musi się poprawić o więcej, żeby z powrotem wrócił.
Jeszcze od razu myślę, że warto dodać, że te takie małe przerwy, które są w tej naszej audycji po Twojej stronie,
to to nie jest kwestia mikrofonu, to jest kwestia internetu.
Niestety, tak.
Także to też, żeby była jasność, no bo wiesz, bo warto myślę to dodać.
Tak, oczywiście, oczywiście. Reklamuję produkt, a przerwa w środku.
Poza tym ja nie reklamuję, go po prostu mam, bo uznałem, że mi się może przydać.
Tak, okej.
A to, że jestem do niego bardziej pozytywnie nastawiony…
No cóż, no tak wyszło, prawo rynku.
No ja się nie dziwię, bo te mikrofony za tę cenę to naprawdę są rzeczy…
Dobre, dobre po prostu.
Tak, ja nie pamiętam ile dokładnie, ale ponad tysiąc złotych kosztuje teoretyczny kandydat, czyli
Rode chyba GoMic to się nazywało, ta para krawatowych mikrofonów od Roda, nie od znanej firmy.
Wiadomo, tam są jeszcze dodatkowe funkcje, tam można z tego co pamiętam w samej kapsule włączyć nagrywanie.
No właśnie, tak, te mikrofony bezprzewodowe.
Też jest chyba jakaś taka firma… DJI czy jakoś tak?
DJI.
A, DJI właśnie. Tak, DJI.
Tak, oni się dronami przede wszystkim zajmują i tego typu rzeczami.
Tak, ale oni właśnie też takie mikrofony wypuścili. To cena to jest chyba nawet bliżej 1800 zł.
Ale też one miały możliwość rejestracji właśnie w sobie.
Tak, one są troszeczkę po coś innego.
No, podczekamy pod dron na przykład, pod jakiś latający właśnie aparat i tak sobie nagrywamy jakby w ten sposób.
Tam jest bardziej zamysł.
Tak, więc no tutaj nie ma takich możliwości.
Nie, no tutaj główną grupą docelową ewidentnie są blogerzy, vlogerzy, twórcy internetowi, twórcy…
Tak, ja myślę, że w radiu znalazłbym zastosowanie dla tego mikrofonu i m.in. po to go mam.
Tak, żeby sobie podpiąć nawet do gościa albo gdzieś, żeby nie stresować kablem, a z drugiej strony, żeby uniknąć sytuacji, w której gość nie potrafi zachować jakby tego pionu w osi mikrofonu.
Tak, tak, tak. Szczególnie, że mikrofon możemy podpiąć do… zawiesić, zaczepić do czegoś tam innego.
A, właśnie, zapomniałem. Mamy oczywiście dwa martwe kotki.
Bardzo mi się podoba to określenie angielskie.
Dead cat wind protection, czyli takie futerkowe, misiowe główki,
które nam to teoretycznie powinny tam zmniejszyć wiatr.
I odebrać troszkę góry, taka prawda.
No to oczywiście dostajemy w komplecie.
Masz jak zademonstrować, jak one, jak te mikrofony…
Akurat nie mam ich właśnie pod ręką, wiesz? Musiałbym tu cały system robić.
Miałem je nagrywając ten plik testowy.
No tak, tylko tam jesteś z dwóch mikrofonów, więc tam już i tak to brzmi gorzej.
Ale za to będziemy mogli sobie posłuchać, jak te mikrofony rejestrują ambient
i to robią dobrze, moim zdaniem.
Tak, nieskromnie powiem, ambienty tym się da nagrywać ładnie.
Tak, mimo tego, że jest stratne i bezprzewodowe.
No to teraz co? Czy my mamy coś tu jeszcze do powiedzenia na teraz?
Czy prezentujemy tę próbkę i wracamy po niej na jakieś takie podsumowanie?
Wracamy na podsumowanie po próbce.
Dobrze, to ja już szukam w tym momencie tej próbki.
To jest próbka, która trwa około pięciu minut, a zatem posłuchajcie
I wracamy do Was właśnie za te 5 minut jeszcze na kilka słów.
Tytułem podsumowania.
No dobra. Jesteśmy na klatce schodowej.
Klatka schodowa jest taka raczej starego typu.
Jest to kamienica.
I na chwilę mogę włączyć otrzumienie.
Ten sam pogłos, to samo miejsce.
Stoję sobie, a klatka schodowa
Tym razem dźwięczy tak.
O, proszę bardzo.
Wyłączam odszumiacz.
Idę w kierunku podwórza na początek.
I znowu.
Stoję sobie przy agregacie.
Jakimś, który robi dziwne rzeczy.
On sobie po prostu tu wentyluje.
Coś, już nie pamiętam co.
Włączę na chwilę odszumiacz.
To jest agregat bez.
To jest agregat z.
Dałem mu chwileczkę na akomodację.
Teraz mogę sobie mówić na spokojnie.
A odszumiacz pracuje.
Zobaczymy co on z tym agregatem zrobi na moim tle.
Głośności mikrofonów są ustawione na poziom minimalny.
To jest ważne, bo te mikrofony
A teraz idziemy sobie posłuchać miasta.
Żeby posłuchać miasta, należy wyjść na ulicę.
Proste, nie?
Dzień dobry.
Dzień dobry.
Podjedzie KFK czy nie podjedzie?
Dobra, nie podjeżdża, więc zobaczymy jak wygląda otrzymione miasto.
Wyłączamy otrzymienie.
I wracamy do…
I Patryk wrócił i my też wracamy na antenę.
Widziałem w międzyczasie, że próbował się do nas ktoś dodzwonić.
Więc jeżeli ktoś z nami jeszcze chce tu na antenie porozmawiać, to bardzo zapraszamy do kontaktu teraz.
O, i właśnie, właśnie już odbieramy ten telefon. Chwila, moment. O, już jesteśmy na antenie.
Ktoś z nami po drugiej stronie.
Dobry wieczór, Paweł Podolski z tej strony.
Cześć Paweł, słuchamy.
Ja mam dwa krótkie pytania.
Pierwsze, jak ten test emitowaliście?
Na czym to było nagrywane? Na jakimś rejestratorze?
Gdzie te mikrofony były? Gdzie one ten dźwięk przekazywały?
A bardzo słusznie, bo zrobiliśmy próbkę reklamową, nie mówiąc szczegółów.
W sumie wyleciało mi to z głowy.
Próbka była nagrywana poprzez podłączenie tych mikrofonów kablem Jack-Jack
Do rejestratora Roland R05,
którym na co dzień takich mikrofonów absolutnie nie ma,
wejściem liniowym.
Zaś same mikrofony były na dość zmyślnie wypracowanych
i wymierzonych kątach.
Ułożyłem sobie po prostu, wiedząc troszeczkę jak funkcjonują
nasze uszy i żeby ten obraz był taki ładny i w ogóle,
no, było nie było realizator dźwięku.
Ułożyłem sobie po prostu na tych skórzanych
od kurtki, takich skrzydełkach na kołnierzu.
Czyli dosłownie mikrofon był niemal krawatowy w tym momencie.
On był naprawdę na…
kąty były troszeczkę porozszerzane,
żeby to ładnie właśnie spektrum łapało,
ale mikrofony były na mnie.
I to było jakiś czas temu, po prostu kilka godzin temu
przeszedłem się na spacer.
A drugie pytanie, czy te mikrofony nadałyby się do tego, żeby je podłączyć, ten właśnie nadajnik do telefonu i na przykład w aplikacji Easy Voice Recorder, żeby można było go wybrać jako zewnętrzny mikrofon.
W każdej aplikacji, która umie zewnętrzne mikrofony dla Androida na pewno, bo to mam przetestowane, producent deklaruje iPhone’y z USB-C też, natomiast nie miałem jak się pobawić.
Które aplikacje byś polecał dla androida do nagrywania, żeby to wytestować?
Rozumiem.
No to tak jak mój, to niestety.
No to w takim razie to wszystkie pytania, jakie miałem.
Dziękujemy bardzo za telefon w takim razie.
Dziękuję, pa pa.
Trzymaj się, do usłyszenia.
Jeszcze takie pytanie z naszego
dostępnościowego podwórka.
O tym już trochę mówiliśmy,
ale myślę, że warto to wyraźnie
zaznaczyć i podkreślić,
żeby potem nie było niejasności.
Te mikrofony brzmią ładnie,
ale nie są one, mam wrażenie,
takimi do końca urządzeniami
przyjaznymi dla nas.
Na etapie parowania, na etapie konfiguracji, bo tu nie ma żadnych sygnałów dźwiękowych, żadnych sygnałów haptycznych, nic.
Nie ma, jedyne co nam sprzyja to domyślne założenie producenta, że na etapie konfiguracji ja wyciągam mikrofony z pudełka,
one po dwóch, trzech sekundach są gotowe do działania i są sparowane domyślnie z odbiornikiem.
Okej, czyli po prostu…
Bo parowanie jest bardziej w sytuacji, kiedy na przykład mamy jednym odbiornikiem, obsługujemy ileś par mikrofonów.
Jasne. Czyli tu po prostu wyciągamy, coś jeszcze trzeba kliknąć gdzieś na tych mikrofonach, czy już nie?
Nie pamiętam, jak jest domyślnie, wiesz, po wyciągnięciu z pudełka, czy one się też włączają.
Na pewno, jak już raz to zrobimy i na przykład schowamy je do etui, to one się same włączą. Trochę jak AirPodsy.
Ja w tym momencie mogę schować do etui drugi mikrofon, odpakować go, po prostu wyciągnąć
I sam fakt, że on straci kontakt z bolcami, oznacza, że szuka odbiornika i się włącza.
Natomiast z tego, co pamiętam, odbiornik trzeba sobie było włączyć, ale nie dam sobie niczego uciąć,
a dokumentacja… no cóż, dokumentacja jest chińskawa.
Dokumentacja… pokażę to na trzech filmikach na YouTubie.
Z muzyczką.
Chyba z muzyczką.
Większość musiałem sobie po prostu na czuja i z pomocą Be My AI, co jest na przyciskach,
Jak już wiedziałem, co jest na przyciskach, a w międzyczasie poznałem dokumentację,
na jakim to, na jakim przynajmniej większość z tych, bo oczywiście producent,
wiadomo, może zmienić układ pod maską, wygląda, że jest to wariacja na temat
WS-300, jakaś nowsza, WS-300 może 10, nie wiem, pewności jakby nie mam,
ale o tej klasie układów, o tej klasie platformy mówimy, no to już po prostu
wtedy było dla mnie trochę bardziej jasne, którędy się kierować.
No jasne, no to tak, ale po prostu też myślę, że warto na to uczulić naszych słuchaczy, że no nie spodziewajcie się dźwięków, wibracji i innych takich.
Tak. Co więcej, istnieje hipotetyczna możliwość rozparowania sobie tego mikrofonu.
A potem ponowne sparowanie to jest jakiś duży problem?
Na wszystkich trzech włączamy przycisk pairing, czyli na odbiorniku i obu mikrofonach, obu nadajnikach i one powinny się zobaczyć. Dosłownie kilka sekund.
No tak, jedyny taki realny problem, który mógłby się zdarzyć, to jeżeli przypadkowo w trakcie nagrywania czegoś sobie rozparujemy ten mikrofon i nie będziemy mieć odsłuchu.
No to wtedy…
No tak, tak.
To jest wtedy nieszczęście.
Dla osób słabo widzących dioda jest dość mocna, że mikrofon jest aktywny i odbiornik też. Mówię, nawet ja ją lekko widzę, szczególnie jak jest kontrastowo, jak jest ciepło na przykład.
No jasne.
To jestem w stanie określić, czy jest włączony, czy nie.
Czy jest w trybie parowania, czy w trybie stałym? Już niestety nie.
Więc to po prostu na to warto zwracać uwagę.
Ja tak jeszcze tylko zaglądam…
Zobaczmy, czy jest na tekstowej platformie ktoś coś.
Właśnie to robię, ale pytań więcej nie ma,
więc jeszcze sobie tu sprawdzę na Facebooku.
Nie, na Facebooku też nic nie ma.
Więc tak naprawdę to tyle, jeżeli chodzi o te mikrofony. Tak, no sprzęt jest naprawdę ciekawy, jeżeli, oczywiście wiadomo, jeżeli macie taką potrzebę, jeżeli rozglądacie się za mikrofonem, jeżeli na przykład nie przemawia do was to, żeby mieć mikrofon przy komputerze, do którego będziecie mówić, bo on będzie sobie gdzieś tam na stojaku stał przed wami, a chcecie mieć coś takiego malutkiego, co sobie po prostu przyczepicie, to to też myślę, że nie jest najgorsza opcja i najgorsze rozwiązanie.
Szczególnie, jak tu pokazał Patryk, że w różnych miejscach i w zależności od jakości instalacji elektrycznej, jaką dysponujemy, do te mikrofony przewodowe to wcale nie zawsze będzie takie dobre rozwiązanie, nawet mimo tego, że na pierwszy rzut oka by się tak wydawało.
Jeszcze dla bardziej dźwiękowych osób.
Producent podaje 110 dB SPL-u, czyli ciśnienia akustycznego.
Myśmy mu zrobili kilka stres testów.
Na przykład zaczepiając jako mikrofon do nagłośnienia różnych instrumentów,
okazało się, że da się.
No to tym lepiej.
Zniósł próby i boje bardzo dzielnie.
Nadzwyczajnie.
I nadal działa.
Bo spodziewałem się, że przy około 100 już przesteruje samą kapsułę.
A prędzej się przesterowywała ustawiona w jakiś konkretny sposób głośność w przetworniku niż kapsuła.
Jasne. No, to rzeczywiście sprzęt przyznać trzeba ciekawy.
Feinfein M9. Zestaw dwóch mikrofonów.
Tak, jest też. Ponoć w portfolio Feinfeina jest też jeden mikrofon pojedynczy.
Nie wiem czym się różni, nie wiem na jakim układzie tam jest i odbiornik, i nadajnik oparty.
Nie mam chwilowo dostępu do tego urządzenia.
Ale za taką cenę to myślę, że zawsze nawet można już po prostu zainwestować.
Nawet jeżeli na co dzień byłby nam potrzebny jeden, żeby mieć w zapasie drugi.
Tak.
To już nawet tak można do tego podejść.
No chyba, że tam w tym pojedynczym ma być jeszcze inna, lepsza kapsuła.
Tak, no chyba, że.
Tego nie wiem, na jakim tam jest układzie to oparte.
No jasne.
Może być, że na jeszcze tańszym, a może być, że właśnie nie.
Że na lepszym, no to prawda, to prawda.
W każdym razie, te mikrofony dziś na antenie Tyflo Radia prezentował Patryk Faliszewski. Dzięki.
Do usłyszenia, dziękuję.
Do usłyszenia.
Był to Tyflo Podcast. Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie www.tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.
Przekaż nam swoje 1,5% podatku 1,5 procent Logo FIRR Logo PFRON Logo Tyfloswiat.pl

Czym jest Tyflopodcast?

TyfloPodcast to zbiór instrukcji oraz poradników dla niewidomych lub słabowidzących użytkowników komputerów o zróżnicowanej wiedzy technicznej.

Prezentowane na tej stronie pomoce dźwiękowe wyjaśniają zarówno podstawowe problemy, jak i przedstawiają metody ułatwienia sobie pracy poprzez korzystanie z dobrodziejstw nowoczesnych technologii. Oprócz tego, Tyflopodcast prezentuje nowinki ze świata tyfloinformatyki w formie dźwiękowych prezentacji nowoczesnych urządzeń i programów. Wiele z nich dopiero znajduje sobie miejsce na polskim rynku.

Zapraszamy do słuchania przygotowywanych przez nas audycji i życzymy dobrego odbioru!

Tematyka

Pozycjonowanie i optymalizacja stron internetowych