Codex (wersja tekstowa)

Pobierz napisy w formacie SRT
Pobierz napisy w formacie VTT
Fundacja Instytut Rozwoju Regionalnego prezentuje
Tyflo Podcast.
22 dzień stycznia 2026 roku.
To jest czwartek, to jest Dzień Dziadka,
a na niektórych uczelniach Dzień Pierwszych Terminów.
Terminów zerowych, za chwilę system eliminacji studentów się uruchomi,
a u niektórych prawdopodobnie już to zrobił.
Słuchacie Tyflo Radia i słuchacie mnie, Patryka Faliszewskiego, a moim gościem jest dziś Michał Dziwisz.
Dobry wieczór.
Od tak szybko po żołniersku się przywitamy, nie będziemy kombinowali.
Audycja jest interaktywna i za chwileczkę pewnie drogi kontaktu, takie jak Facebook, jak YouTube, tam też można nas słuchać oczywiście na żywo.
Ale i telefon WhatsApp, głosówki, nie głosówki, tekstowe wiadomości również uruchomimy.
Na razie jednak chciałbym się ciebie zapytać, Michał, o czym dzisiaj opowiesz?
Ja wiem, że o AI. Tyle wiem na razie.
Tak. Dziś będzie o AI, a konkretnie będzie o narzędziu, które oferowane jest przez firmę OpenAI.
Możecie ich kojarzyć doskonale z czegoś, co nazywa się ChatGPT.
I to tak naprawdę jeszcze do teraz myślę, że jest tak, że jak ktoś mówi sztuczna inteligencja,
to ma na myśli czata GPT. Jeszcze chyba Google ze swoim Gemini’em tak nie wyparło tego skojarzenia.
Natomiast czat GPT, jaki znamy wszyscy, no to jest przede wszystkim przeglądarka internetowa,
albo aplikacja desktopowa czy mobilna, wchodzimy sobie tam i zadajemy nasze różne pytania.
uzyskujemy odpowiedzi, czasem słuszne, czasem nie, czasem poprawne, czasem wręcz przeciwnie, możemy oczywiście…
A czasem piszemy książki.
Zdarza się, zdarza się. A to już zależy co kto lubi. Natomiast… i jak potem to weryfikuję.
Ale czat GPT to jest… te modele GPT, które są wykorzystywane w czacie, mogą służyć nam do innych rzeczy.
I dziś zaprezentujemy narzędzie, które OpenAI wypuściło już jakiś czas temu i które nazywa się CODEX.
OpenAI, OpenAI.
I to nie jest narzędzie dla prawników.
A szkoda.
Chociaż w sumie może być. Jak ktoś chce, to…
Jak się nie boi, to można.
No dobrze, ale OpenAI ma w nazwie Open.
Ben, ja oczywiście na co dzień wiem, jak sytuacja wygląda, ale muszę Ci zadać to…
Muszę Cię trochę podpuścić, Michale, bo narzędzie Codex, rozumiem, jest darmowe, open source i każdy może.
Oczywiście. Jest kod jego dostępny na GitHubie, możesz sobie wejść, możesz sobie sprawdzić, co tam jest, jak to wszystko działa.
Także Codex jako kodeks jest otwarty.
Warto tylko jednak oczywiście pamiętać, że kodeks sam w sobie jest narzędziem totalnie bezużytecznym,
bo to jest taki jakby interfejs do modeli językowych, które już zdecydowanie otwarte nie są.
One sobie siedzą…
Obawiam się, że darmowe też nie są.
No, darmowe też nie są. I one sobie siedzą na serwerach, my do nich wysyłamy zapytania
i dostajemy informację jakąś tam zwrotną albo jakieś działanie.
Ale przecież jest czat GPT.
Ja mogę w czata GPT wejść, sobie wpisać,
napisz mi program, który…
Trzy kropki. A nawet jeżeli umiemy troszeczkę bardziej prompt engineering,
to możemy go poprosić, napisz mi program
czata GPT, tego przez stronę,
który najlepiej weźmie mi taki framework, preferuje Pythona,
zaimportuje dźwięk przy użyciu biblioteki takiej i takiej
i napisze mi program, który.
Tak czy nie?
Ja zadam Ci pierwsze pytanie. Wiem, że się pytanie na pytanie nie powinno odpowiadać, ale ja zadam Ci pytanie, czy kiedykolwiek próbowałeś?
Owszem.
No i jak wrażenia?
Cudownie.
A dwoma albo więcej słowami?
Tak się dłużej nie da.
No właśnie. A dlaczego?
Z mojej perspektywy, gubi kontekst jak mało który.
Nie orientuję się tak naprawdę czego ode mnie chcę, czego od niego chcę,
bo system prompt działa zupełnie inaczej, ten taki niewidzialny, który wysyłamy do modelu.
To nawet, a ja bym powiedział, że to nawet nie o to chodzi.
I piszę programy, które nie działają oczywiście, ale to już konsekwencja.
No nie, mi się z chatem GPT udało napisać kilka rzeczy, które działają.
Tak, i też, ale były to raczej mikroprogramy, raczej skrypty niż…
Tak. I teraz dochodzimy do bardzo ważnej rzeczy, która myślę, że jest istotna i odróżnia
jakby filozofię podejścia takiego typowego czata GPT od kodeksa.
Tak, bo de facto to była moja ukryta opcja w pytaniu.
Tak, bo domyśliłem się, bo już wyjaśniam o co chodzi.
W przypadku czata GPT ta konwersacja nasza jest taka bardzo linearna.
To znaczy my piszemy jakąś tam prośbę do czata i dostajemy odpowiedź.
W odpowiedzi dostajemy na przykład, jeżeli prosimy go o napisanie jakiegoś programu,
dostajemy kod tego programu. Możemy dostać nawet plik do pobrania.
Ale to będzie przeważnie jeden plik.
Czat GPT jest bardzo słaby w tym, żeby pracować z większymi zbiorami danych.
Właśnie kilkadziesiąt sekund, kilka minut w porywach, to po kolejnej iteracji, po kolejnym przebiegu, jeżeli poprosimy go o jakieś poprawki,
bo na przykład, właśnie tak jak powiedziałaś, program nie będzie działał w ogóle…
Co mu się zdarza.
Co mu się zdarza bardzo często. I w sytuacji takiej, to te kilkadziesiąt sekund zamieni nam się w kilka, kilkanaście minut.
I to wcale nie dlatego, że on sobie tak bardzo będzie intensywnie myślał, tylko po prostu on sobie już z tym kontekstem
To nie będzie radził. I teraz tak. Jeżeli…
To jest jedna rzecz, ale czat GPT jest sprytny.
I on w takiej sytuacji jest w stanie nam powiedzieć,
dobrze, to program Ci nie działa.
Słuchaj, błąd jest w funkcji X w linijce Y
i teraz daje Ci kawałek kodu, który proszę, żebyś wkleił do tego pliku
I teraz, proszę, zamień te funkcje, jakieś tam metody w tej funkcji, popraw to, popraw to, i będzie działać.
I ja podejrzewam, że nawet działać będzie. Tylko w naszym przypadku, i myślę, że w przypadku osób widzących też, jeżeli mamy taki kod,
i jeżeli my na przykład nie wiemy, co tam dokładnie jest napisane, gdzie szukać tej funkcji, bo w jednym miejscu programu może być jakaś deklaracja funkcji,
W innym miejscu może być ciało tej funkcji, może być cokolwiek.
I teraz, jak on nas zacznie prosić, dobra, to wklej to, wklej tu
i uzyskasz taki efekt, to może się okazać, że dłużej nam zajmie
poszukanie tego wszystkiego i walczenie z jakimiś dodatkowymi błędami,
które wynikną z tego naszego wklejania, niż to, gdyby po prostu, nie wiem,
może nawet i się tego programowania jakoś tam spróbować podwrócić.
Względnie ręczna kompilacja mogło być tak, że na początek poszliśmy na łatwiznę, poprosiliśmy go o gotowy, skompilowany plik już,
a potem wyczailiśmy, że coś nie działa, wykryliśmy jakiś błąd.
Generalnie skompilowaniem programów przez czata GPT to jest zupełnie jeszcze inna historia i on tego raczej nie robi.
Tak, on bardzo tego unika, a w kwestii jeszcze pośredniej, w kwestii gubienia kontekstu,
No o czym możemy powiedzieć, dałem mu ostatnio nawet plik, żeby już nie wklejać do pola tekstowego, bo wiem, że ma swój limit.
Choć kiedyś przez pomyłkę wkleiłem 160 kilobajtów chyba kodu i się tak trochę przeglądarka zmuliła.
Nie, przepraszam, 16 megakodu.
No to co nie, to tego się nie robi, no.
Tak, żałowałem, pół godziny odwieszałem komputer.
No, natomiast…
Natomiast o czym chciałem powiedzieć i dostał ode mnie jako plik bazę danych w stylu kilkadziesiąt tysięcy rekordów.
No.
No bo to się jeszcze mieści w limitach darmowych, o limitach darmowych i o tym, że kodujesz, kodujesz, kodujesz.
Wiesz co, ale może jutro o 3.50, to też sobie pewnie jeszcze pogadamy jakoś tam.
Natomiast on dostał ode mnie tę obszerną bazę.
Mhm.
Tak, bywają większe, wiem.
I prosty prompt. Zmień tę kolumnę. W tamtej kolumnie zobacz, czy nie ma jakichś
korupcji, jakichś problemów, bo to była też baza z odzysku. Ewentualnie napraw.
Wypluj gotowy plik bazy. Klasyczny prompt.
Drugoklasisty na zajęciach z chata GPT.
Dobrze, fajnie. Tu masz link gotową bazę do pobrania.
Ona ma 8 kilobajtów.
No właśnie, się okazało, że się baza trochę odchudziła, tak?
Tak.
Tak.
Dlaczego?
21 rekordów, owszem, zrobił.
I nic więcej.
Wcale mnie to nie dziwi.
To są te typowe rzeczy, które właśnie robi nam chat GPT.
I teraz przechodzimy, myślę, już do tego…
Do sedna.
Do sedna, do kodeksa.
O co w ogóle chodzi?
Bo kodeks jest programem, który działa na naszym komputerze.
Bo jeżeli ty zlecasz jakieś działania czatowi GPT,
no to on jakby sam, to sam model
wie tylko o tym, jakiego narzędzia na przykład powinien do tej operacji użyć,
co powinien za pomocą tego narzędzia zrobić i tak dalej, i tak dalej.
I teraz on ma jakieś swoje wirtualne środowisko,
które ze względów bezpieczeństwa na przykład, albo po prostu też optymalizacji zasobów jest mocno ograniczone.
I jeżeli Ty dasz mu takie polecenie, to on też ma jakiś tam limit na jego wykonanie.
I no nie będzie tego limitu przekraczał, jeżeli wykonujemy to zdalnie.
Natomiast kodeks, to jest to programowanie, które jest u nas.
Jeżeli kodeks dostanie polecenie, zrób coś z tą bazą konkretnie,
To on sobie na komputer zainstaluje, pobierze odpowiednie narzędzia i tymi narzędziami będzie operował.
Większość narzędzi konsolowych, które zazwyczaj są używane przez programistów, to bardzo ładnie są w stanie się integrować z kodeksem.
A no, dlaczego? Bo każde z tych narzędzi może przyjmować coś na wejściu i może nam dawać coś na wyjściu.
i jest to tekst. I to się bardzo dobrze składa,
bo kodeks jest w stanie ten tekst czytać.
On jest sobie w stanie jeszcze go innymi narzędziami,
których też użyje na naszym komputerze, analizować
i do siebie, czyli do tego modelu językowego,
wypchnąć tak naprawdę najistotniejsze informacje,
które pozwolą mu na podjęcie konkretnych decyzji.
I to dzięki temu…
To są informacje czytelne jakby dla modelu AI w formie takiej, że my jako człowiek nie chcielibyśmy ich czytać.
Absolutnie nie. Absolutnie nie. To są informacje, które ty będąc zawodowym programistą też musiałbyś czytać.
Bo to są zazwyczaj logi, to są zazwyczaj jakieś informacje debagowania. Tak, to w zależności od tego, co tam mamy.
Tak, no jeżeli na przykład mówisz o bazie danych, no to akurat SQL, język SQL, czyli ten język do zarządzania bazami danych, to został zaprojektowany
dawno, dawno temu z myślą właśnie o tym, żeby to człowiek był w stanie rozumieć te polecenia, tak, rozumieć, co robi na tej bazie i żeby to było
wszystko pisane językiem naturalnym. Jak to jest zdradliwe, to wiedzą Ci wszyscy, którzy pisali kiedykolwiek zapytania w SQL-u.
Ale to jest historia na zupełnie inny temat.
I on sobie po prostu czyta te polecenia,
czyta ich wyniki, analizuje te wyniki,
czasem też, jak wspomniałem, za pomocą gotowych narzędzi
i po prostu, jeżeli ma wynik taki i taki, to decyduje, dobrze,
to w takim razie, skoro mam to, to teraz muszę zrobić to.
I on po prostu pracuje na plikach na naszym komputerze.
W efekcie tego właśnie, tym się różni od czata GPT, bo czat GPT,
Czyli, chcesz mi powiedzieć, wyprzedzę troszeczkę temat, ale tylko na chwilę, zaraz wrócimy do bardziej liniowej postaci.
Chcesz mi powiedzieć, że on na naszym komputerze, to już nieważne w jakim środowisku, bo będzie wymagane dodatkowe środowisko, o tym powiemy za trochę.
Natomiast chcesz mi powiedzieć, on gania mi po dysku, instaluje mi jakieś rzeczy, które ja nawet nie wiem do czego są, po co, na co.
I nagle obudza się za trzy dni, a no tak, bo pisałem program i mam trzystomegowy inny zupełnie program do analizy baz danych zainstalowany.
Oczywiście.
Tak?
Ciekawe.
Zapytam, gdzie wady?
No, myślę, że choćby w tym, że nie wiem, co się dzieje z moim komputerem, że oddałem go właśnie jakoś mocno…
Jeżeli tak to rozumiem, czemuś, co wykonuje na moim komputerze setki poleceń bez…
No…
Okej.
Jest to pewna zrozumiała obawa,
natomiast warto pamiętać o tym,
że kodeks będzie działał w taki sposób,
na jaki ty mu zezwolisz.
Jeżeli zezwolisz mu na pełen dostęp do twojego komputera,
co i tak prędzej czy później zrobisz, nie oszukujmy się,
bo będziesz chciał rozwiązać jakiś problem,
no to w takiej sytuacji tak,
Jak on będzie miał dostęp do całego Twojego dysku, do wszystkich Twoich plików?
Tak.
Były sytuacje, w których kodeks potrafił wszystko z komputera usunąć.
Czy to kodeks, czy to chyba nawet częściej to Claude miał takie swoje różne historie i przygody,
że tak, że puścił mi Claude’a w trybie tak zwanym YOLO,
czyli a, rób wszystko, hulaj dusza, piekła nie ma.
No i zdarzyło się, że po prostu ten klot komuś tak skutecznie wyczyścił system, że nie było czego zbierać.
No i jest to ryzyko, oczywiście, ale domyślnie kodeks jest uruchamiany w trybie, który będzie nas za każdym razem pytał o każde polecenie.
Chcę zrobić to, czy ty mi to pozwalasz zrobić?
Mogę zdecydować? Słuchaj, nie pytaj mi już więcej o to polecenie, daj mi spokój, działaj.
Chcę zrobić to, a mogę?
No działaj, rób. A to też mogę? No też mogę, dobra.
I koniec końców, jest ten tryb właśnie pełnego dostępu.
I tu jest jedna ważna rzecz, ten tryb pełnego dostępu robi się…
I to jest jedyny tryb, który pozwala kodeksowi na dostęp do internetu.
Aha.
Przy użyciu naszej przeglądarki, czy przy użyciu swojego własnego silnika?
Przy użyciu narzędzi dostępnych w systemie, bo to działa na zasadzie takiej,
kodeks nie ma swojej przeglądarki, ani swojego silnika.
Ale ma narzędzia pokroju KURL na przykład,
pokroju w GET.
I wtedy wygląda to tak, że on sobie na przykład pobiera jakąś stronę internetową,
Nie, nie, to absolutnie w ten sposób nie działa.
Mała przerwa, kodeks używa narzędzi konsolowych, więc jeżeli używać miałby na przykład chroma, to tylko takiej tak zwanej przeglądarki bezgłowej, bezgłowego chroma.
Tak, tak. Ale ten chrom rozumiem nie byłby cały czas odpalony w kontekście kodeksa.
Nie, nie, nie.
Zrobiłby swoją własną historię, a nie zaśmiecał mojej.
Absolutnie tak. Dokładnie tak by było.
Także, co do tych obiekcji, jeżeli chodzi o dostęp do naszego komputera, no to ja odpowiem w ten sposób.
Jeżeli ktoś się obawia, i te obawy nie są bezzasadne, ja nie będę absolutnie nikogo przekonywał, że się nie ma czego bać, bo ryzyko jest,
ale jeżeli macie jakieś obawy, od czegoż są wirtualne maszyny, zawsze sobie można skonfigurować wirtualną maszynę,
Albo po prostu niańczyć tego kodeksa i pozwalać mu tylko na wykonywanie jakichś konkretnych rzeczy, konkretnych prac, bo on…
Znaczy jedną z tych prac jest dostęp do sieci, bo wcześniej mówiłeś, że tylko pełny dostęp.
Tylko pełen dostęp, być może, być może jesteśmy w stanie go jakoś stuningować. Ja szczerze mówiąc do tego jeszcze nie dotarłem,
bo zazwyczaj, ja zazwyczaj pracuję w ten sposób, że ja mu daję pełen dostęp, ale pracuję w środowisku wirtualnym jednak.
Tak, chociaż z dostępem do dysków, więc to tak trochę jest to ryzykowne, natomiast ja raczej nie zostawiam go samopas, ja sprawdzam, co on robi, to nie jest tak, że
odpalam mu jakieś polecenie, idę sobie gdzieś i dobra, działaj, nie obchodzi mnie, co ty robisz. Natomiast tak, w tym trzecim trybie to wtedy działa internet, no wtedy on rzeczywiście ma dostęp.
Dobrze. Teraz tak, myślę, że warto na tym etapie, zanim przejdziemy do technikaliów, zapytać właśnie o cenę.
Jak sprawa takiego kodeksa? Co jest wymagane? Zapewne subskrypcja chat GPT, ale jak to wygląda?
Subskrypcja chat GPT w wersji plus to jest rzecz podstawowa, którą po prostu musimy mieć, żeby z tego kodeksa korzystać.
To jest około stówki miesięcznie i to jest opcja, że tak powiem, najbardziej oficjalna, która może być i która jest po prostu
no taką, taką oficjalną, jaką proponuje kodeks. Oczywiście, chat GPT zresztą jako, jako taki, bo logujemy się do kodeksa naszym kontem chata GPT.
Natomiast teraz będzie słowo klucz i właściwie zdanie klucz, co ważne.
Kodeks na naszym koncie, chata GPT, nie zapisuje żadnej historii pracy.
Być może przeglądając Allegro, czy jakieś inne miejsca, natrafiliście na takie super fajne oferty
pod tytułem kup dostęp do chata GPT Plus za, nie wiem, 10 złotych.
I to jest w mojej opinii jedyny sensowny powód,
Dla którego warto za takimi kontami się rozglądać.
Żaden inny powód, bo jeżeli będziemy korzystać z czata GPT jako takiego,
no to na takim współdzielonym koncie, to dzielimy się swoją historią z innymi.
To ten czat jest poniekąd też profilowany pod nas i pod inne osoby.
Więc ja absolutnie bym tego nie używał.
Natomiast, jeżeli ktoś chce tanio i chce rzeczywiście sobie z tego pokorzystać,
to ja osobiście zdecydowanie polecam jako opcję po prostu tanią
wykupienie sobie takiego współdzielonego konta chata GPT.
Z moich obserwacji, bo tu jest oczywiście haczyk,
ale z moich obserwacji nie ma przynajmniej na razie z tym problemu,
…żeby z tych kont korzystać się nie dało.
Natomiast ryzyko jest takie, że jeżeli na takim koncie współdzielonym czata GPT się pojawi dwóch amatorów kodeksa,
no to niestety, ale zasoby tego kodeksa będą dzielone na dwie osoby, te limity.
I niestety wtedy to już nie będzie fajnie, bo bardzo szybko się z tych limitów wywstrykamy.
Nawet kupując jakąś jeszcze lepszą subskrypcję?
Na przykład dzieląc w ten nieoficjalny sposób jakąś pro czy którąś tam…
No nie no, jeżeli to będzie na przykład konto pro, no to będzie to jakieś tam lepsze
i te limity będą większe. Tam kodeks ma to rozpisane, bo w ogóle o limitach
to trzeba też powiedzieć. Limity są dwojakiego rodzaju.
Mamy limit tak zwany pięciogodzinny i limit tygodniowy.
Oczywiście wiadomo, że limit pięciogodzinny jest mniejszy,
limit tygodniowy jest większy. I teraz te limity,
w zależności od konta, jakie mamy, to są po prostu
no albo większe, albo mniejsze, tak? Plus to jest
to konto podstawowe i tam mamy jakieś
te limity no niezbyt duże, tak? Potem jak mamy
pro, no ale konto pro, to jest koszt około
tysiąca złotych miesięcznie, więc
pieniądze już też nie są takie wcale małe.
A te limity, z tego, co czytałem gdzieś, na przykład na reddicie użytkowników kodeksa,
polecam zresztą, bo tam bardzo ciekawych rzeczy się można też dowiedzieć,
to one wcale nie są takie proporcjonalne, tak, zabójczo większe.
Więc na przykład ludzie robią tak i ja robię właśnie w ten sposób, że kupuję sobie ileś tych kont,
a potem tylko zmieniam tak zwane sekrety do tego kodeksa i mi po prostu żongluję.
OK, mam na przykład teraz tam chyba, nie wiem, wykupionych takich kont gdzieś tam w różnych miejscach współdzielonych chyba z sześć i jedno mi się skończy i biorę następne, biorę następne, biorę następne i tak na tydzień starczy. A po tygodniu się to resetuje.
Czy kodeks pauzuje się jak gra, jeżeli takie coś mi się stanie w trakcie robienia czegoś na komputerze?
Tak, dostaniesz taki komunikat ładny, że twój limit został wyczerpany i doładuj sobie konto, bo oczywiście można to robić, tylko to się zwyczajnie nie opłaca.
Nie opłaca.
Tak, tak. Doładuj sobie konto i po prostu… albo poczekaj. No i teraz tak. Wszystko jest fajnie, ale może się zdarzyć, że on nam tak zrobi w trakcie pisania czegoś, robienia.
On oczywiście nas będzie najpierw ostrzegał, że już Ci się kończy kolego ten limit i tam może daj sobie na wstrzymanie, albo użyj modelu, który jest mniej zasobożerny,
bo to oczywiście też zależy od tego, jakich modeli używamy i jakiego tak zwanego rozumowania takiego modelu, natomiast no, jeżeli coś takiego nam się zdarzy,
To po prostu wtedy musimy, no, albo poczekać, albo zwyczajnie, no, jakoś tam się, nie wiem, przelogować na to inne konto i tyle, i pracować dalej.
Tak, no, ale właśnie przelogowanie w trakcie robienia, rozumiem, jest możliwe.
I jest możliwe. Jest to po prostu na zasadzie takiej, że wymieniasz sobie ten… jeżeli na przykład ja mam zalogowanych tam ileś tych kont,
W katalogu kodeksa mam podazywane pliki z tymi tak zwanymi kredensjalami.
To są pliki out.json i sobie po prostu je tylko wymieniam.
I na przykład mam plik płatne 1, płatne 2, płatne 3, płatne 4 itd. .json.
I teraz jedno mi się kończy, to zmieniam mu po prostu nazwę,
A potem zmieniam ten plik kolejny z tymi kredensjalami, z tymi danymi dostępowymi na out.json.
Restartuję kodeksa, wracam do tej sesji, nad którą pracowałem, piszę mu działaj dalej i on działa.
Okej, okej, dobrze. No ale to jest myślę czas najwyższy, żebyśmy jednak powiedzieli jak to w ogóle…
Wchodzę w Google albo nawet w czata GPT. Są tacy, którzy Google coraz częściej zastępują czatem.
Poobierz kodeks. Enter.
Ja bym to zrobił pod Windowsem, bo ja myślę, że najpierw od Windowsa sobie zaczniemy.
Tak, w ogóle opowiedz jakie są możliwe ścieżki scenariusza, jak to troszeczkę uruchomić,
jakby jaka wersja na początek.
Tak, są dwie wersje, są dwie jakby opcje, to znaczy tych możliwości jest wiele więcej.
Jest kodeks dla tego środowiska programistycznego VSCode,
jeżeli ktoś już jest na tyle zaawansowany,
albo jeżeli tak lubi pracować. Ja jakoś wolę, szczerze mówiąc,
takie rzeczy bardzo minimalistyczne.
I ja pracuję z kodekstem w tej tak zwanej wersji CLI,
czyli to jest typowo konsolowe narzędzie,
które no po prostu sobie tam działa.
I ono może być zainstalowane bezpośrednio na Windowsie.
Jeżeli jest zainstalowane bezpośrednio na Windowsie, to możemy je najprościej zainstalować z poziomu Wingetta, tak zwanego.
Ale jest też jeszcze wersja druga i ja jestem gorącym zwolennikiem tejże, żeby pracować sobie na wirtualnej maszynie, na WSL-u, tak zwanym.
Czyli tam instalujemy sobie system Linux w środku naszego Windowsa.
I wtedy po prostu instalujemy tam, w środku tego Linuxa, instalujemy sobie kodeksa.
No i ten kodeks…
Dla Linuxa wtedy?
Słucham?
Dla Linuxa wtedy.
Tak, kodeksa dla Linuxa przez takie narzędzie jak NPM, którym po prostu…
No, będziemy próbowali tę ścieżkę przejść.
Mam nadzieję, że wszystko nam się uda dziś w tej naszej audycji.
Ja mam skonfigurowaną taką praktycznie od zera wirtualną maszynę
i mam nadzieję, że to, co będę pokazywał, to będzie wychodziło,
bo alternatywą jest oczywiście pokazanie mojego środowiska roboczego,
ale to też, powiedzmy sobie szczerze, nie o to chodzi,
bo to już jest środowisko, w którym ja pracuję,
w którym mam wszystko skonfigurowane,
a dziś będziemy próbować to zrobić od nowa, od zera.
Więc też tam mogą być różne ciekawe sytuacje,
no ale miejmy nadzieję, że to się uda.
Czy mamy jakieś kontakty? Czy mamy jakiś odzew, jak dotychczas?
Na ten moment chyba nie.
Jeszcze sprawdzę, czy ktoś do nas coś pisał, czy nie.
Ale na razie wygląda, że jest cisza.
Nikt do nas nic nie pisał.
To myślę, że możemy zacząć.
Dobrze, to w takim razie tak.
Ja sobie przygotuję może syntezę,
…żeby nasi słuchacze słyszeli co ja tutaj będę robił, więc muszę sobie ustawić na przykład może na tę kartę. Zrobimy sobie ustawienie i teraz jeszcze muszę wybrać syntezę.
Dobra, mamy to. Więc teraz przełączam się na wirtualną maszynę.
W Twoim przypadku jest to VSL, WSL V1 czy V2?
W moim przypadku to na razie jest Vimware. To jest wirtualna maszyna na Vimware’ze i tu jest po prostu Windows.
I tu jest po prostu Windows. Teraz. WSL-a to my będziemy dopiero za jakiś czas…
Czyli na razie opcja 1, Windows. Windowsowy kodeks na Windowsie.
Dokładnie. Windowsowy kodeks na Windowsie. Zaraz go spróbujemy ograć.
Miejmy nadzieję, że nam się to uda.
Bo dziś już na tej maszynie, próbując zainstalować tego kodeksa,
okazało się, że na tych ustawieniach, które są domyślnie na Windowsie 11,
wymaga on, żeby Wingetta uruchamiać z poziomu administratora.
Ale widzę, że na razie mamy jakiś telefon,
więc proponuję, żebyśmy ten telefon odebrali,
Miałem nadzieję, że zdążę zanim zaczniesz tam się bawić tym wszystkim właśnie.
Bo ja w sumie od niedawna, tak jak właśnie mówiłeś, na WBSL-u instalowałem kodeksa.
Jestem po prostu pod wielkim wrażeniem, szczęka mi opadła, co potrafi ten kodeks
Porównany z tym, co kiedyś robiłem na stracie GPT.
No i no też sobie wykupiłem ten premium właśnie tym spółdzielonym.
Ale to mówię jeszcze o takiej sytuacji, że dajmy na to jedno konto spółdzielone,
co wykupiłem. No i wiem, że tam zapisuję to lokalnie wszystko,
tam mu daję jakieś zadania. No i w pewnym momencie powiem jej,
Czy ja, nie wiem, na dzień, jak mi tam się odnowi to wszystko,
będę mógł kontynuować od tego samego miejsca, czy po prostu będę musiał znowu wszystko pisać?
I masz polecenie, kodeks,
spacja, tam chyba dwa myślniki, resumę, coś tam, coś tam, coś tam.
I to jest identyfikator tej sesji.
Możesz sobie go zapisać, a możesz też po prostu, będąc w kodeksie,
uruchomić takie polecenie jak slash resumę.
I będąc w tym poleceniu, kiedy sobie je otworzysz
i będąc w katalogu, gdzie pracowałeś nad kodem,
To kiedy wrócisz do tego samego miejsca, do tego samego katalogu,
to otworzą Ci się sesje, historia sesji, które miałeś.
Z NVDA da się to ogarnąć, która jest podświetlona,
bo ona ma tam chyba znaczek mniejsze czy większe,
który wskazuje za znaczenie tej sesji.
I po prostu dajesz tylko na tej sesji, która Cię interesuje.
Enter, zmieniasz sobie wybór tej sesji, jeżeli na przykład w danym katalogu
miałeś ileś tych sesji historycznych strzałkami góra-dół
Czy dobrze kumam, bo tak jak w tym przypadku twoim, że tam masz pięć kont premium,
dajmy na to mam drugie konto premium, to też w ten sam sposób będę kontynuował?
Dokładnie, bo to nie jest przypisane do konta, to jest przypisane jakby do ciebie.
Te wszystkie sesje to są zwykłe pliki, które są u ciebie na dysku.
One nigdzie nie idą do internetu i dlatego właśnie, tak jak mówiłem,
w przypadku tych kont, właśnie w przypadku kodeksa,
to jest jedyne, moim zdaniem, zastosowanie
do takich właśnie współdzielonych, tańszych kont.
Póki to jeszcze jest i póki czat GPT czy OpenAI
no nic z tym aktywnie nie robi, bo podejrzewam, że to się kiedyś skończy dobre.
Ale na razie, skoro to jest i skoro to po prostu działa,
Tak jak mówię, to jest jedyny sposób i jedyna metoda, moim zdaniem, w której warto w to iść.
Ok, to dzięki, na razie. Myślę, że prawdopodobnie mnie jeszcze dzisiaj usłyszycie, także będę słuchał dalej.
Dobrze, Krzysztofie. Jak będziesz miał jakieś pytania, dzwoń, pytaj, postaram się pomóc.
Będziemy tutaj w kontakcie cały czas.
Do usłyszenia, pozdrawiamy Cię serdecznie.
Dobrze, to ja już mam tu odpaloną maszynkę z Windowsem, więc teraz, skoro, właśnie, sprawdziłem, że trzeba jako administrator tego Wingeta odpalić, no to…
CMD, CTRL, SHIFT, ENTER.
Tak, bezpieczny pulpit się pojawił, teraz poczekam, bo tu akurat NVIDIA Remote mam połączony.
Dobrze, tak, akceptuję, chcę uruchomić jako administrator.
Dobra.
No to teraz myślę, że możemy działać.
Najprościej pod Windowsem kodeksa zainstalować poleceniem winget.
I teraz tak.
I co my tu mamy?
No właśnie.
To jest jedno.
I interesuje nas dokładnie to.
Więc sobie możemy to zaznaczyć.
Żeby nie popełnić żadnej literówki,
Żadnego błędu i piszemy winget, install, i ctrl-v, tak, jest, jest, openai, kodeks, enter.
Już wiem dlaczego, bo gdzieś mi się tu minus wkradł, więc był błąd, ale teraz powinno pójść.
Koniec. Pusta. C. Wpust. Success. Fully installed.
Mamy. Tak.
Dokładnie. Czyli pojawiła się informacja, że się zainstalowało,
że zmienna path została zmieniona
i trzeba po prostu zrestartować naszą konsolę,
żeby to wszystko zaczęło działać. Już teraz nie będziemy musieli,
mam nadzieję, działać jako administrator,
Nie, tylko będziemy mogli działać jako najzwyklejszy w świecie użytkownik.
Widzę, że kodeks dba o nas, bo zmodyfikował zmienną puff, czyli integrował się do pewnego stopnia z systemem.
Dokładnie.
Będzie można pewne rzeczy potem robić łatwiej.
Tak, żeby po prostu nie pisać gdzieś tam, bo ja nawet nie wiem gdzie on się zainstalował z tego web, trzeba by było tego szukać,
a tak jak wpiszemy po prostu kodeks w wierszu poleceń, no to zacznie działać.
Więc teraz zamykamy tę konsolkę i uruchamiamy jeszcze zwykłą CMD.
Pulpit lista. GPT-6C. Windows System 3. Koniec. Pusta.
Mamy naszego użytkownika i teraz możemy wpisać kodeks.
CODX. Koniec.
ONAREMOTEORHEADLESSPOSTATRÓWNEKFLESSWATCHOUT. Początek.
Wybierz opcję logowania formularz punkt orientacyjny.
Adres e-mail pole edycji, adres e-mail pusta.
I teraz otworzyła nam się przeglądarka internetowa.
Przeglądarka internetowa otworzyła się po to,
żebyśmy mogli się zalogować do naszego kodeksa.
Bo, tak jak wspomniałem, potrzebujemy konta czata GPT.
Dokładnie, dokładnie. To jest to samo konto.
To są jeszcze jakieś inne metody, można na przykład z kodeksem gadać przez API
I można sobie po prostu wykupić odpowiednie kredyty, doładować API, nasze konto, potem odpalić tam po prostu klucz i będzie działać, ale no najtaniej jednak wychodzi to w ten sposób.
Więc ja teraz przechodzę sobie do mojego pliku gpt, gdzie będę miał o właśnie dane.
Do logowania mam mój identyfikator użytkownika, mam mój adres mailowy.
Witaj ponownie, no siema, siema. Dobrze, adres e-mail wklejam sobie tu.
Kontynuuj.
Wprowadź swoje hasło.
Dobrze, mamy hasło.
No, może nie tu. Nie w tej audycji. Kontynuuj.
Sprawdź skrzynkę odbiorczą. Tak, no bo teraz będę musiał podać kod,
za pomocą którego się zautoryzujemy.
Ale konto jest współdzielone, czyli jakiś człowiek…
Nie, konto jest moje. Ja tu pokazuję to tak, jak to trzeba zrobić.
Jeżeli… no nie będę pokazywał jakichś, wiesz, współdzielonych kont konkretnych
u konkretnych ludzi, bo sam chcę jeszcze z tego pokorzystać.
Ja tylko sygnalizuję, że coś takiego jest, jeżeli ktoś będzie chciał,
to sobie to po prostu znajdzie.
Bardziej mi chodzi, jak w takiej sytuacji. Przecież też poprosił o konto.
Są, to już bardzo wszystko mocno zależy i też warto o tym pamiętać, bo wtedy można się naciąć,
że na przykład ja się tak raz naciąłem na przykład na takie konto, że niby było współdzielone,
pieniądze poszły, współdzielenia nie ma do dziś, więc no, to się, to też bardzo trzeba na to uważać
i raczej od takich ludzi, którzy jednak szanują swojego klienta, coś takiego kupować.
To są wtedy nawet całe systemy, gdzie na takiej specjalnej stronie pojawia Ci się kod logowania, albo masz dostęp do skrzynki mailowej, różnie to jest zrobione.
Dobrze, ale tu mam już OpenAI. Mam maila od OpenAI. Już tego szukam sobie.
Numlock wyłączone. Numlock pusta. Numlock wyłączone.
Osiem, dziewięć, dziewięć.
Pięć i pięć.
Dobrze, mam ten kod.
Kontynuuj.
Kontynuuj.
Mam nadzieję, że go dobrze przepisałem.
Zaloguj się do Codex za pośrednictwem HGPT formularza 0.
No właśnie.
Codex aplikacji.
I tu.
Koniec formularzem MGPT.
Poprzez kontynuowanie HGPT udostępni twoje imię i nazwisko, e-mail oraz zdjęcie profilowe aplikacji Codex w celu połączenia konta.
Codex nie otrzyma twojej historii czatu. Link anuluj. Przycisk kontynuuuj.
Kontynuuj.
Niedostępne.
Signinto codex. Signedinto codex.
Dobrze. I co mamy tutaj?
Teraz, no, właśnie miałem…
O, koniec.
Co my tu mamy? Takie jakieś przywitanie.
Gwiazdka, gwiazdka plus.
Enter.
100% context left.
I już mamy zalogowanego naszego kodeksa.
To już w tym momencie się po prostu zadziało.
I teraz. Widzę, że mamy telefon.
Więc odbierzemy ten telefon.
Skoro już mamy jakąś tu operację
Przeprowadzoną.
Odbierzmy telefon. Ktoś jest z nami?
Patryk z tej strony.
Cześć Patryku.
Ja chciałem powiedzieć o swoich doświadczeniach z Hodexem.
No ty Michale już wiesz poniekąd o tych moich doświadczeniach, bo mi sporo
pomogłeś i z tymi kontami i z tym wszystkim.
Za to ci dzięki wielkie.
Stokrotnie.
Ja używam kodeksa do bardzo zaawansowanej rzeczy.
Obecnie pracuję nad projektem, który jest modem do gry.
A w zasadzie jest modem do gry Diablo.
I tutaj muszę powiedzieć, że kodeks ma naprawdę bardzo dobrze.
Dlatego, że ten projekt do Diablo tworzę na silniku tak zwanym Devolution,
który ma dokumentację bardzo obszerną.
Więc po prostu kodeks ma na czym, że tak powiem, ćwiczyć.
Ma na czym to wszystko próbować.
No i co jeszcze jest? Ma dostęp do pełnego kodu gry Diablo.
Bo Diablo jedynka w tym silniku The Evolution
tam jest po prostu kod do wszystkiego.
Wszystko idzie z tym zrobić, z tą grą.
I to po prostu działa.
I co chciałem powiedzieć, jeżeli chodzi o mnie.
Ja bardzo chętnie też posłucham, jak będziecie pokazywać tego WSL-a,
bo szczerze powiedziawszy bardzo mnie to zaciekawiło.
Wiem, że coś takiego jest jak WSL,
Ale szczerze powiedziawszy, co to jest tak naprawdę i jak się tego używa?
Wiem, że to jest Linux wirtualny, ale o co z tym chodzi?
Jak to się instaluje? Bardzo chętnie się doedukuję, bo mam kodeksa na Windowsie.
I pytanie, czy jeżeli mam Devolution, czyli to Diablo, zainstalowane na Windowsie,
jeżeli ja będę sobie na wirtualnej maszynie miał tego kodeksa, to on będzie umiał mi działać,
że tak powiem na tym Devolution, na tym Windowsowym, który mam na fizycznym komputerze.
Bez problemu, jeżeli będziesz, jeżeli dasz mu dostęp do tych plików.
Bo WSL jest bardzo często tylko jakimś pośrednikiem.
Ja na przykład mam taki katalog na dysku D projekty i w tych projektach
zazwyczaj sobie tam nad różnymi rzeczami pracuję na swoje potrzeby.
I teraz jeżeli chcę na przykład przejść do tego katalogu, to po prostu
Tu na WSL-u pisze na przykład cd slash mnt, czyli to jest katalog mount, to w linuxie jest katalog tak zwanego montowania.
I pisze slash mnt slash d slash projekty enter. I on wchodzi do tego katalogu, ma normalnie dostęp do…
Mnt, okej, dobra, bo ja nigdy w życiu nie miałem z tym do czynienia, dlatego właśnie będę słuchać mądrzejszych od siebie, żeby się nauczyć.
Właśnie tego. I jeszcze teraz takie moje doświadczenie z tym wszystkim.
Słuchajcie, ja z tym kolekcją, jeżeli chodzi o to Diablo, się tak naprawdę dogaduję,
ale mam jedną rzecz, z którą poległem. To jest kwestia dźwięku.
Bo chciałem zrobić w tym Diablo, żeby na przykład jak postać podejdzie do obiektu,
który na przykład, przypuszczmy, jest dźwięk, który odpowiada mieczowi,
Mówiłem o tym, że chciałem, żeby ten dźwięk, w tym wypadku basta mp3, żeby on przyśpieszał się i jeszcze się podwyższał.
No i kazałem kodeksowi, ty zrób to.
Problem tylko polegał na tym, że w momencie kiedy dodaliśmy ten pitching, działy się glicze.
To znaczy, że dźwięk się po prostu urywał, dźwięk po prostu przerywał, przycinał i w ogóle, i w ogóle.
I mu napisałem słuchaj ty, a spróbuj ty użyć basa.
Bo Bas lepszy.
Nie, wiesz co, nie bardzo, bo tu chodzi o licencję.
Musiałbyś mi wysłać dokumentację tego Basa z tą licencją.
No to ja mu mówię, dobra, olać tym pitching. Spróbuj pozbyć się tego pitchingu.
Ale poczekaj, poczekaj. A dlaczego olałeś?
Przecież wystarczyło pobrać mu ze strony unforeseen.com, tam un4sen.com, dać mu pliki bibliotek do BAS-a, no bo oczywiście on ich nie miał i być może nie miał na przykład dostępu do internetu, żeby je sobie pobrać, może nie dałeś tego apruwal.
Dałem, dałem.
Okej, no ale w każdym razie, jeżeli on ma takie czasem opory, to jest rzecz, która no po prostu, którą zawsze można w jakiś sposób obejść.
Ale finalnie stwierdziłem Michale, że to nie jest mi potrzebne, bo finalnie zrobiło się to tak, że ten dźwięk się przyśpiesza, więc i tak użytkownik wie, że jest blisko. Poza tym dodałem tracking obiektów, a ten dźwięk po prostu dodałem jako taką wskazówkę na zasadzie to, co leży na ziemi, żebyś ty wiedział użytkowniku, co ty chcesz trackować.
To znaczy ja może Patryku, bo tutaj już mówimy o jakimś bardzo konkretnym przypadku i każdy taki przypadek to jest wiesz teraz…
Ale ja tylko po prostu to podaję jako przykład.
Tak, ale to jest bardzo dobry, ale to jest bardzo dobry przykład po to, żeby jakby zahaczyć o jeden temat.
Kodeks pozwala nam nie być klepaczem kodu, ale nie zwalnia nas z myślenia takiego bardziej powiedziałbym inżyniersko-projektowego.
Bo jeżeli nie mamy wiedzy na ten temat, jak wytwarza się oprogramowanie, tak kompletnie.
I powiemy mu, zrób mi to i w sumie nie interesuje mnie, jak ty to zrobisz.
To to będzie na zasadzie takiej, że on to Ci oczywiście zrobi, ale na przykład może być sytuacja za jakiś czas taka,
że to będzie coraz to trudniejsze do rozwoju, że na przykład chcąc poprawić jedną rzecz, popsuje Ci coś innego.
I jeżeli, okej, jeżeli zakładamy, że w sumie programowania jako języka programowania jakiegoś niekoniecznie chcemy się uczyć,
to ja jednak będę na stanowisku, że żeby tworzyć takie nieco bardziej rozbudowane programy z kodeksem,
to warto się chociaż pouczyć o tym, jakie są jakieś wzorce projektowe, jakie są dobre praktyki w pisaniu kodu,
Że na przykład, żeby coś wiedzieć w ogóle, że istnieje coś takiego jak testy,
żeby oprogramowanie nasze mogło takie testy przechodzić,
i żebyśmy mogli to sprawdzać, czy na przykład jeżeli robimy jakąś modyfikację,
to czy przypadkiem czegoś innego nie popsuliśmy.
I tak dalej, i tak dalej.
Ale właśnie, słuchaj mi, ale właśnie mi chodzi po prostu o to, że
ja podczas, ja nad tym modem siedzę już dwa tygodnie
i w zasadzie ten mod już jest teraz, już jest wykończony.
Ja oczywiście miałem takie rzeczy, w których się zdarzyło, że coś naprawił i tu się coś popsuło.
I mu napisałem, słuchaj, w tym buildzie popsuło się to, i to, i to, i to.
Dziękuję, bardzo poprawił.
I po prostu w tym momencie ja mu piszę, co ja chcę od tego moda osiągnąć.
Jaką chcę teraz funkcję, żeby on mi teraz w tym momencie zrobił.
Co ty konkretnie zepsułeś, a to działało w poprzednim buildzie, a nie działa w tym.
To i to się popsuło. I on naprawił.
Ale tak samo się dzieje ze zwykłym programistą. Przecież ile razy…
Tak, i dlatego tak bardzo ważne są testy.
Pisanie testów.
Które on mi sam każe robić, bo to jest tak, że jeżeli na przykład on mi zrobi jakąś konkretną funkcję, to mi mówi
Tak, on się każe to przetestować.
Tak, tak.
Zrób to, to i nawet jeszcze mi mówi jak to mam przetestować.
Dobrze, i teraz właśnie, bo mamy testy ręczne i testy automatyczne.
I część rzeczy, nie wiem jak w przypadku gier, to mówię, to ja się po prostu kompletnie na grach nie znam.
On sobie czasami odpala grę i sobie sam na przykład sprawdza, co jak działa.
Sam ubija proces.
Natomiast w przypadku, natomiast w przypadku kodu jako takiego, to dużo rzeczy,
a w zależności od tego jakiego typu to jest aplikacja, da się testować automatycznie.
I w takiej sytuacji, jak robisz sobie testy, to on po prostu przed skompilowaniem
na przykład programu, robi całą paczkę testów.
Jest okej? To dopiero wtedy uruchomi proces kompilacji.
W moim przypadku robi dokładnie to samo.
No właśnie, więc trzeba to… tylko po prostu właśnie mówię, że warto o tym pamiętać
i warto sobie trochę właśnie poczytać o tym, jak się…
Czy w prompcie…
Tak.
Czy on reaguje na to, żeby w prompcie powiedzieć mu, na tym etapie…
i doszliśmy już do czegoś… na tym etapie bądź troszkę skrupulatniejszy w testowaniu,
…przeprowadzi nawet trochę więcej testów nadmiarowych z uwzględnieniem, jeżeli wiemy, jakich typów testów potrzebujemy.
To znaczy, on najpierw to musi te testy przygotować.
Jeżeli przygotuje testy, to on zawsze przed kompilacją na przykład, czy przed przygotowaniem kolejnego buildu, to robi cały zestaw testów.
Tak, tak. Natomiast wiesz, robię powiedzmy większą zmianę i czy mogę przy okazji tej zmiany…
…w zasadzie to naprawdę dopiszmy jeszcze to, to, to przy użyciu takich i takich bibliotek…
Tak, tak, oczywiście.
Jak więcej testów w szczególności i jakąś w ogóle funkcjonalność 5 buildów wcześniej.
Jeżeli ja na przykład mu napiszę, no wiesz co, już na przykład zostało poprawione to, to i to.
I on wtedy sobie to zaznacza i mówi, dobra, to to już mamy ogarnięte, to teraz dobra, co robimy dalej.
Także po prostu gada ze mną w ten sposób.
Mamy drugi telefon chyba równolegle.
To znaczy tak, ktoś się do nas próbuje dodzwonić.
Ja jeszcze tylko jedną rzecz tak naprawdę powiem.
Jest pewien bug, który odkryłem w kodeksie.
Bo zacząłem sobie pewną sesję, jak miałem limity.
Jak już miałem jakby, że tak powiem, na wyczerpaniu.
I zawsze jak rozpoczynałem sesję, to pojawiał się taki alert z komunikatem,
że you are reaching the rate limit.
Tak, tak, tak.
Tylko jaki jest, słuchaj, problem?
Problem jest taki, że ja w statusie mam wszystko, praktycznie
tam limit mam tak naprawdę na…
tam na tygodniowy mam na 80, tam 90%
czy 80 nawet, tam 5-godzinny mam na 100%,
a za każdym razem jak robię resume i jakby wznawiam
Sesję, którą wcześniej robiłem, on mi to okienko wyświetla.
Ja musiałem mu na siłę dać, ty nie pokazuj mi więcej tego okienka czy coś, bo on…
Ale to była chyba tylko, wiesz co, ja nie wiem, czy to nie jest po prostu taka historyczna informacja,
która się zapisuje w tej sesji. Ona nie powinna się moim zdaniem zapisywać w tej sesji.
No ale się jednak tak dzieje i na to chciałem uczulić, żebyście nie wpadli w panikę.
Ja szczerze powiedziawszy to już nawet na to nie zwracam uwagi, bo ja komunikat o limicie to widzę tak często, że jest jakby dla mnie codzienność, że jest jakiś limit.
Ale uczulam, że coś takiego istnieje.
No tak, przy czym ten kodeks akurat to tak wdzięczny jest to tyle, że on nas tam ostrzega na 25% już zaczyna
krzyczeć, że tak, że słuchaj, już tu 25% Ci tylko zostało, potem tam 20, 15 i tak dalej, i tak dalej.
Więc jak macie odpalony tylko jeden proces kodeksa, to to jeszcze nie jest źle.
No tak jak są trzy, to już jest gorzej.
No dobrze, to w takim razie byłoby na tyle, jeżeli chodzi ode mnie.
Ja jestem bardzo z tego narzędzia zadowolony, bo po prostu ja się z nim dogaduję
i po prostu czuję się, że tak powiem nadajemy na tych samych falach
do tego stopnia, że nawet jak ja na przykład w Diablo ostatnio nie wiedziałem
W jaki sposób się zarządza ekwipunkiem? I mu napisałem, słuchaj, ja nie wiem w ogóle jak się założyć, mam przedmiot.
On mi to opisał, jak to mam zrobić.
Tak, bo kodeks działa na modelach czata GPT. To nie służy tylko do programowania.
To może odpowiadać też na nasze pytania. Jeżeli np. nie wiemy jak coś zrobić, to go możemy zapytać.
I on rzeczywiście nam podpowie różne rzeczy.
Także to oczywiście, oczywiście. To jak najbardziej.
Tak jest. No dobrze.
To w takim razie tyle ode mnie.
Okej Patryku. Dzięki za telefon.
Do usłyszenia.
Do usłyszenia. Pozdrawiamy serdecznie.
Stanęliśmy na Windowsie.
Mamy kodeksa na Windowsie.
Telefon tam co chwileczkę od słuchacza.
Ale teraz nie wiem czy go mamy.
Teraz, teraz na razie. O, już widzę, że mamy. Rozdzwoniliście się.
Dobrze, no to odbieramy kolejny telefon. Kto jest z nami?
Dzień dobry Wiekszur, Marcel się kłania. Mam nadzieję, że będzie mnie słychać.
Słychać cię Marcelu, głośno i wyraźnie słuchamy.
Dobiłeś się Marcelu, jeżeli to ty.
Dobiłem się, tak. Cały czas próbowałem się dobić już od czwartą minut.
Przepraszam, że mnie nie zerwą, bo będę wtedy próbował dalej, bo po prostu mam dzisiaj takie łącze, że to tragedia.
No w każdym razie, ja tutaj słucham od początku, w ogóle bardzo jestem ukontentowany, że taka audycja powstaje,
bo w zasadzie o kodeksie słyszałem dużo dobrego, aczkolwiek sam go jeszcze nie testowałem.
I dzięki tej audycji mam nadzieję, że to się zmieni.
Ale mam trochę pytań, trochę też rozprecyzowań, poprawek i tak dalej, więc zacznę może od końca.
Michał, wspomniałeś o tym, że kodeks nas informuje, jak zostało nam tam 25, 20, 15%.
Tylko pytanie moje na początek brzmi następująco.
Czy jest jakość określone, ile to dokładnie jest te 20% i na ile nam to starczy?
Nie. To znaczy, to są limity w tokenach.
Ale jeżeli ty mnie zapytasz, na ile nam to starczy, to ja ci odpowiem, to zależy, co będziesz robił.
Mhm, w ten sposób, że jakby nie ma jakiegoś takiego określonego limitu.
W sensie takiego logicznego.
Wszystko też zależy od tego, jakiego modelu użyjesz, jakiego stopnia rozumowania użyjesz. To wszystko ma wpływ.
No i właśnie, tutaj też pytanie o modele, bo mówiliście o modele, o zasobach żerności itd.
Czy moglibyście coś więcej powiedzieć? Właściwie, bo tych modeli pewnie jest kilka.
Natomiast w jaki sposób one działają i czym się w zasadzie różnią? Czy faktycznie jest jakiś duży przeskok między jednym a drugim?
Wiesz co, moim zdaniem, i nie jestem w tym zdaniu odosobniony,
tu znowu będę się posiłkował opiniami z Reddita, Kodeksa.
Moim zdaniem najlepszym w tym momencie modelem, który robi najlepszą robotę,
jest 5.2, ale uwaga, nie Kodeks 5.2, tylko po prostu 5.2.
Czyli tak jakby zwykłość od GPD w pewnym sensie.
Tak, dokładnie. Model zwykły, najzwyklejszy chata GPT 5.2
i ustawione rozumowanie na najwyższy dostępny poziom.
To też ważne.
Okej. I teraz kolejna rzecz, bo tutaj wspomnieliście właśnie,
wspomniałeś właśnie Michale o tym, jak Patryk dzwonił przed chwilą,
że kodeks robi za nas, ale właśnie nie zwalnia nas z rozumowania
jak działa struktura kodu, jak to wszystko wygląda.
Moim zdaniem właśnie bardzo dobrze, że nie zwalnia, bo to pozwala na eliminację ludzi, którzy tak naprawdę nie powinni się w ogóle zabierać ze sobą.
Moim zdaniem kodowanie bez znajomości jakiegokolwiek języka programowania, struktury debuggingu, po prostu w samej logiki programowania powinno wyglądać.
Nie zgodzę się. Nie zgodzę się. Absolutnie się nie zgodzę.
Moim zdaniem programowanie jest taką dziedziną, która jeżeli rzeczywiście wejdzie nam tu pod strzechy, to pozwoli nam po prostu robić zdecydowanie więcej różnych rzeczy w zdecydowanie prostszy sposób.
I moim zdaniem to technologia jest dla nas, a nie my dla technologii.
I działanie komputera, jakiekolwiek, powinno być maksymalnie uproszczone,
żeby każdy, kto potrzebuje tego komputera na swoje własne potrzeby,
żeby zrobić za jego pomocą coś, powinien mieć taką możliwość.
I absolutnie nie zgadzam się z tym, że powiedzmy to ma być coś dla wybranych.
Bo to, bo dla wybranych to jakby wiesz, kiedyś było tak, że żeby napisać nawet najprostszy kod, to trzeba było posiąść naprawdę dużą wiedzę.
Okej. I fajnie. I na pewno, na pewno jakby proces przyswajania tej wiedzy był fascynujący, był super, ale musiałeś, musiało Ci to zająć bardzo, bardzo, bardzo dużo czasu.
I musiałeś się tego wszystkiego nauczyć.
W tym momencie możesz zlecić to działanie kodeksowi.
Ale o co tak naprawdę chodzi?
Czy chodzi o to, żeby program napisać?
Czy chodzi o to, żeby wykonać jakąś czynność za pomocą tego programu?
To znaczy powiem Ci w ten sposób.
Tutaj się istotnie z Tobą zgadzam pod kątem tego, że w zasadzie…
jakby o co mi chodzi?
Mi nie chodzi nawet o to, żeby ktoś był programistą
…i używał tego jako programista.
Chodzi mi właśnie o to, żeby osoba, która zabiera się za takiego kodeksa czy coś,
jednak żeby był ten chociaż minimalny dróg wejścia na zasadzie,
że ja wiem, dlaczego coś jest tak, a nie inaczej.
W sensie, że właśnie to jest to, co mówiliście wcześniej,
że w przypadku na przykład, kiedy kodeks nam generuje tony kodu
i w pewnym momencie coś się wywali, bo już jest za dużo i jest jedno na drugim,
żebyśmy my wiedzieli, że ej, on tutaj zepsuł, bo logika się nie zgadza,
bo coś jest za wcześnie albo za późno, albo po prostu coś jest niezgodne z konwencją.
Żeby mieć po prostu podstawę.
Zgadza się, tak, ale to jest stan na ten moment.
Ja liczę na to, że za ileś iteracji kodeksa, czy modeli GPT,
czy jakichkolwiek dużych modeli językowych i to nie będzie potrzebne.
Ok, to jest, powiem ci w ten sposób, jakby ja się uczyłem jakichkolwiek języków
na przestrzeni różnych lat, w zasadzie pierwsze moje jakieś próby kodzenia w 2015.
I jednak jest to takie, jak to się mawia, bumerskie spojrzenie.
Kogoś, kto już coś tam przetestował, oprogramował, no to jednak myśli,
że wszyscy tak powinni. Ja też długo tak myślałem.
Teraz mi się trochę zmieniło na zasadzie, ok, robisz AI,
Ja powiem może mniej górnolotnie, bardziej troszeczkę inkluzywnie, bo z mojej perspektywy to wygląda raczej, i to już zapewne dosłownie ostatnie 30 sekund, minutę, nie słyszałem was, ale ani ciebie Marcelu, ani Michała już jest okej.
Z mojej perspektywy wygląda to tak. Też nie jestem wielkim fanem tego tak zwanego, to się ładnie nazywa, vibe kodingu, tak, a już w szczególności w dużych projektach technologicznych, no-code, low-code i tak dalej.
Natomiast, bo jakby nie jestem fanem, dlatego że program do zwiększenia jasności ekranu, źle napisany i bez zupełnego zrozumienia jak programowy…
To znaczy inaczej, Patrzyku, momencik, bo trochę, jeżeli już chcemy iść w technologię, to low-code i no-code to są zupełnie inne rzeczy niż vibe-coding.
I to warto powiedzieć. Vibe-coding to jest właśnie to, kiedy sztuczna inteligencja nam napisze program.
To jest to. A te wszystkie narzędzia no-code, low-code to są rzeczy, które pozwalają zbudować program z klocków.
Tak, z gotowych elementów. I teraz…
Przyznam się bez bicia, że większość moich jakichś tam projektów było właśnie low-code’em
budowania z gotowych elementów, które już ktoś wcześniej zaadaptował,
ja po prostu dostalałem istotnie, więc tak.
Jakieś w ogóle całego, wielkiego, gotowego frameworku i program z przyciskiem
zapamiętaj i jednym suwakiem ma 90 mega i odpala okno webview.
No nie.
To znaczy, wiecie, to jest kwestia po prostu tego, czego używamy tak naprawdę,
bo równie dobrze to coś takiego, taki program, o którym ty mówisz,
to mógł być kopiuj wklej ze Stack Overflow, czyli z takiego portalu
dla programistów, gdzie ktoś po prostu wziął sobie jakąś bibliotekę,
…wykorzystał 1% możliwości tej biblioteki, bo w sumie było prosto.
I moim zdaniem, tak naprawdę coraz bardziej, coraz bardziej w tym wszystkim chodzi o efekt,
chodzi o to, żeby to działało. I oczywiście, jeżeli program nie będzie działał,
jeżeli program nie działa, jeżeli działa źle, jeżeli robi błędy, na przykład w swoim działaniu,
Czy to program, nad którym programista spędził 10 lat swojego życia, czy dwie nocki z czatem GPT, czy z kodeksem, to moim zdaniem to jest w sumie…
Bez znaczenia.
Tak, bez znaczenia. Jeżeli program jest dobry, to jeżeli wypluła go sztuczna inteligencja, to czy napisał go człowiek, dla mnie też jest to bez znaczenia, bo chodzi o efekt, mi chodzi o zrobienie za pomocą tego programu jakiejś konkretnej rzeczy.
I ja oczywiście rozumiem, jeżeli na przykład ktoś poświęcił, nie wiem, 10 lat życia na programowanie,
nauczył się jakiegoś języka i teraz widzi, że w sumie ludzie robią to samo z użyciem AI, tak, w dwie nocki,
ja rozumiem frustrację. No ale life is brutal.
Nie, mi bardziej chodzi właśnie o ten nieefektywny kod z jednej strony, ale jakby zmierzałem w swojej wypowiedzi do tego,
że z mojej perspektywy to wygląda w ogóle tak,
że ten, nazwijmy to, vibe-coding, będący częścią projektu,
bo załóżmy, że ja powiedzmy 80% projektu osiągnę w ten sposób,
on zdecydowanie zwalnia mi jakby pamięć, zasoby myślowe
na nawet zaprojektowanie odpowiedniego promptu,
na skonstruowanie odpowiedniego promptu,
żeby ten program był fajny strukturalnie,
żeby ten program właśnie był, wiesz Michale, zgodny z…
Przemyślane, proszę.
To znaczy, jeśli mogę powiedzieć, rozumiem swoje podejście w tym temacie,
natomiast to, że program waży 90 mega i tak dalej, no to już jest istotnie problem.
Natomiast nie tyczy się tylko AI, to się tyczy w większości deweloperów,
którzy nie dbają w ogóle o zasoby.
Nie, nie, no tak, tak, to już mówiliśmy chwilę temu.
Natomiast tak naprawdę to jest zupełnie temat niezwiązany z AI,
Bo czy ktoś to zrobi w elektronie z AI, czy ktoś to zrobi w elektronie sam, nie ma znaczenia.
Tutaj istotnie, jakby ja się może po prostu z początku trochę zapędziłem i powiedziałem nie do końca tak, jak chciałem powiedzieć.
Bo ja się tutaj istotnie zgadzam z Michałem, bo na przykład, jakby AI pozwala nam napisać fajny program, jeśli ktoś ma naprawdę dobry pomysł.
A wiele fajnych pomysłów ginęło przez to, że ktoś nie potrafił po prostu programować.
Prosty przykład z poprzedniego tytułu przeglądu, gdzie dzwonił Mietek i nie wiem czy dzwonił, bo nie słuchałem, ale prostym przykładem jest, myślę, że Accessible Gram, aplikacja do Telegrama, która udostępnia go dla niewidomych.
I istotnie, Mietek programować nie potrafi i sam to zresztą pewnie powiedział, natomiast naprawdę odwalił z tym AI kawał dobrej roboty.
Bo wiedział czego oczekuje, jasno zdefiniował oczekiwania.
Czyli znowu efekt.
Tak, nie wiem, pisanie książki, komponowanie muzyki, śpiewanie i tak dalej, i tak dalej.
Tak, widzisz, a ja na przykład do muzyki już nie jestem tak liberalny, jak do programowania.
Ja tak naprawdę jako konsument, a nie jakby producent, jestem do wszystkiego nastawiony w analogiczny sposób.
Tak naprawdę. I dla mnie jako użytkownika nie ma absolutnie znaczenia, czy coś jest zrobione z użyciem sztucznej inteligencji,
Czy coś jest zrobione przez człowieka?
Dla mnie jest istotne to, czy coś jest zrobione dobrze.
Jeżeli jest zrobione dobrze, jeżeli, albo nie wiem, mi się to podoba jako muzyka, tak?
A jeżeli na przykład jako program komputerowy działa zgodnie z moimi oczekiwaniami,
to ja absolutnie nie mam problemu z tym, za pomocą czego zostało to stworzone.
Dokładnie, więc jakby w moim przypadku jest na zasadzie takiej, żeby to działało dobrze i żeby moje dane były bezpieczne, a reszta mnie tak naprawdę nie interesuje.
Ważne właśnie to, co chciałem powiedzieć na początku, tylko mówię zapędziłem się w kość róg, że mi nie chodzi nawet o to, żeby ludzie nie programowali zajęć, jeśli nie znają się na programowaniu,
tylko żeby zanim zaczną programować zajęć, przystoić podstawy, jakby w sensie nawet nie konkretnego języka, tylko jak to wszystko działa i wygląda.
Czyli to, co powiedziałeś Michale i jak dzwonił Patryk.
Problem jest w tym, Marcelu, że te rzeczy, o których my mówimy,
to trochę nam wywraca w ogóle tę piramidkę.
Bo programista na początku swojej drogi absolutnie nie ma o tym pojęcia.
I to jest coś, o czym mówi się bardzo często
przy okazji właśnie rozwoju sztucznej inteligencji,
Teraz jakby z klepacza kodu, my stajemy się poniekąd project managerem.
Czyli klepaczem frontów.
Tak, czyli kimś, kto zazwyczaj musi mieć jakieś doświadczenie w programowaniu.
A my awansujemy, nie mając tego doświadczenia.
I tu zaczynają się problemy.
Prosty przykład właśnie jest co do osób, które gdzieś tam znają trochę programowanie,
Nie, ale nie za wiele programują, chociażby ja, bo na przestrzeni wielu lat.
Chciałem napisać bardzo dużo aplikacji, ale moja znajomość języków programowania
nie była na tyle zaawansowana, żebym takie zaawansowane apki robił.
I myślę, że w sytuacji, w której np. nauczę się tego kodeksa,
dzięki tej audycji, bo zamierzam słuchać do końca i zobaczyć,
jak te wszystkie instalacje wyglądają, będę mógł, mając jakieś doświadczenie
z tym, jak kod działa i jak powinien wyglądać, wyjść na wyższy poziom,
Będę ukrał do przodu, bo będę wiedział, czego nie robić lub co można zrobić lepiej, żeby to funkcjonowało.
I faktycznie pisać rzeczy, które naprawdę chciałem zrobić od lat.
No na przykład dla mnie, to taką też bardzo fajną sprawą, jeżeli chodzi o aplikację taką typowo zwajpkodowaną,
która się pojawiła jakiś czas temu i do której też dołożyłem swoją cegiełkę, to jest Blind RSS.
No kurcze, pod Windowsem to my nie mieliśmy tak naprawdę sensownie działającego klienta RSS.
A każdy sensowny robił się niesensowny z wersji na wersję.
Dokładnie, dokładnie. I teraz właśnie autor tego klienta zrobił bardzo fajną rzecz.
Ja tam trochę też od siebie dodałem, trochę to pooptymalizowałem i działa to naprawdę bardzo, bardzo fajnie.
Więc wystarczy, więc teraz tak naprawdę wystarczy pomysł.
Oczywiście, wiadomo, że to nie będzie tak, że to AI nam zrobi od jednego prompta.
I to też na to trzeba zwrócić uwagę, bo czasem właśnie można usłyszeć tak od osób,
które nie miały do czynienia właśnie z pisaniem kodu z użyciem AI, czy w ogóle nie miały do czynienia
Ja na przykład faktycznie trochę już programowałem z czatem, ale to za zwykłym GPT i w ogóle tak się odniosę do początku audycji, bo ja tu po prostu spisałem normalnie notatki, żeby wiedzieć co ja chcę powiedzieć i do czego chcę się odnieść.
Na początku audycji mówiliście, że jest problem z pisaniem dużych programów z chatem GPT. Istotnie problem jest, natomiast nie jest to niemożliwe.
Bo ja na przykład istotnie napisałem całą aplikację androidową od twarzach multimediów, że tak powiem, ze zwykłym chatem GPT.
Trochę mi to zajęło, przede wszystkim największy problem był z Android Studio, które nie chciało ze mną współpracować,
No widzisz, ja nie miałem na to kompletnie cierpliwości, na tego typu rzeczy.
Oczywiście, jakieś tam proste konsolowe na przykład programy, to napisałem z czatem GPT, ale…
Ja miałem cierpliwość. Ja miałem cierpliwość dlatego, że wtedy jeszcze nie było Codexa.
A i model był odpowiednio gorszy, bo to był pewnie 4.0 albo tam trochę lepiej.
Tak, tak, tak. 4.0.
4.0.
No tak, 4.0.
Ale właśnie, ja się w ogóle zastanawiam i pytanie do was,
czy kodeks na Windowsie współpracuje na przykład z Android Studio właśnie.
Czy macie gdzieś taką informację?
No musiałbyś sprawdzić po prostu.
Jak się mu zainstaluje, z tego co wiem, umie. Coś umie, nie bawiłem się osobiście.
Bo to, że potrafi pisać w Java i w Kotlinie, to wiem.
Tak, i człowiek jakoś kompilował te rzeczy, może inaczej.
narzędzia do kompilacji, żeby to był piękny, ładny apk, spokojnie się dało.
Ja… a ja mam inne pytanie, czy my do tego potrzebujemy rzeczywiście Android Studio.
I tu jest kolejna rzecz, o której ja mówię i ja bardzo serdecznie wszystkich zachęcam,
którzy tworzą swoje programy z udziałem kodeksa.
Moi drodzy, GitHub is your friend.
Bo na GitHub’ie, zwłaszcza jeżeli mamy otwarte, otwarte repozytoria naszego kodu,
mamy dostęp do tak zwanych workerów.
I te, te, te, te wszystkie akcje, czy do akcji też zresztą.
I te akcje pozwalają nam na budowanie kodu po stronie serwera.
Więc w takiej sytuacji, ja bym na przykład na Twoim miejscu
sprawdził sobie taką możliwość, żeby zainstalować sobie właśnie
Git’a, podłączyć to do GitHub’a, zrobić taki kod, wypchnąć go,
kazać kodeksowi sprawdzić, czy jest możliwość budowania plików
Rozumiem podejście, jakby ludzie używają GitHub’a. Ja niestety albo stety po prostu go…
Niekoniecznie chciałbym też po prostu publikować swoje repozytory, bo jak mówisz otwarte, to musiałbym zrobić je na publicznych, rozumiem, tak?
Nie chcemy tego publikować albo nie możemy, bo na przykład ktoś sobie tego nie życzy.
W moim przypadku w tym momencie jest taki problem, że część tego kodu napisałem sam.
No to nie jest ładny kod. Nie chciałbym po prostu publikować czegoś takiego do świata.
Ale ja powiem tak, a ja nie napisałem ani jednej linijki kodu, a na moim githubie jest już kilka repozytoriów z kodem…
Nie wiem jakiej jakości. Jak ktoś ma ochotę zrobić kod review, zachęcam, ale…
Kodrywie nie robiłem, bo się na tym nie znam, natomiast jak patrzyłem gdzieś tam na to, co generuje sam kodeks, to ten kod jest naprawdę dobrej jakości.
Mogą być tam błędy, ale to nie są błędy w strukturyzowaniu, w pisaniu, tak jak to się pisze ogólnie, jakie są przyjęte zasady,
tylko jak się to są błędy na zasadzie, że coś się nie załadowało, bo on zapomniał dodać to tam, a to w tej chwili…
Nie no, to są testy. To takich rzeczy to w ogóle, do takich rzeczy to kodeks nie powinien dopuścić, bo po to robimy testy.
Przed wypchnięciem kodu.
Ale jakość kodu nie na tym polega.
Jakość kodu polega na tym, czy mamy porządek w plikach,
czy mamy rozdzieloną logikę aplikacji itd.
Na tym polega porządek kodu.
No tak. Ja tutaj jeszcze przechodząc do dalszych zapisków,
co do zanulania GPT, o którym mówiliście,
to często nawet nie tyle wynika z samego
wciążenia pomięci tego GPT-a, tylko często wynika po prostu z przeglądarki.
Jak my mamy w czacie, nie wiem, 300 000 znaków, to przeglądarka nam po prostu nie wyrobi.
Tak, ale to jest, wiesz co, ja mam wrażenie, że to jest składowa tych dwóch rzeczy,
bo z jednej strony mamy ograniczenia naszego czytnika ekranu,
a z drugiej strony mamy jeszcze GPT.
To się zgodzę. I tutaj też kolejna rzecz, jeszcze co mówiliście o tym,
…że można wklejać. W sensie pisze się GPTowi prompt, a mówi wklej to do kodu tutaj, wklej to do kodu tam.
Ja to bardzo lubię robić, bo jeżeli znam jakiś kod, nad którym pracuję i po prostu potrzebuję jakiegoś wsparcia z jedną głupią, małą funkcją,
no to w takiej sytuacji on mi pomaga. Plus ja lubię rozumieć kod i lubię wiedzieć, co on zmienia.
Natomiast tutaj uwaga do wszystkich osób, które piszą w Pythonie.
Jeżeli pisalibyście ze zwykłym GPET-em Pythona, chcielibyście coś tam zmieniać,
to lepiej nie zmieniajcie nic i piszcie go z kodeksem, ponieważ Python ma jedną
zasadniczą wadę, za którą tego języka nienawidzę. Ja się uczyłem języków,
które miały po prostu void, nievoid, różne tam klamrowe nawiasy, różne rzeczy.
No po prostu C++, CHS i pochodne.
W Pythonie wszystko rozdzielane jest tak naprawdę wcięciami.
Więc jeżeli GPT nam da zwykły, coś w stylu wklej to do kodu tutaj, możemy wkleić.
Ten kod może nawet działać, teoretycznie, ale w praktyce on się nie odpali, bo wcięcia się rozjadą.
Więc w takiej sytuacji lepiej używać kodeksa, jeżeli nie znamy tego Pythona.
Albo sobie skonfigurować informowanie o wcięciach NVIDII.
Tak.
No i też jeszcze jedna rzecz dotycząca…
Ja nie wiem jak to jest z kodeksem, bo jak mówię, ja raczej nie programowałem z kodeksem,
bo widziałem go może dwa razy u ludzi na produkcji,
ale jeśli na przykład piszecie skrypty PHP,
bądź jakieś JSON-y, jakieś rzeczy operacyjne na plikach i tak dalej,
Pamiętajcie o tym, żeby zweryfikować bezpieczeństwo.
To można zrobić w bardzo prosty sposób.
Wystarczy odpalić sobie po prostu nowy czat, nową sesję,
i wrzucić pod kątem review bezpieczeństwa, żeby on sprawdził, czy…
Zgadza się.
Ponieważ wszystkie te AI mają często taki problem, że idą po najniższej
linii oporu, typu, dobra, dodam ci funkcję wysyłania plików,
albo dodam ci funkcję w formularze, do którego ktoś może wpisać jakieś dane,
Nie zabezpieczą tego przed wykonaniem kodu, typu, nie wiem, ktoś nasz formularz do wiadomości na stronie…
SPL injection, jakieś albo inne rzeczy tego typu.
Tak, więc jakby przed tym przestrzegam i myślę, że warto, żeby to wybrzmiało, żeby po prostu ludzie zawsze to weryfikowali w nowym czacie,
bo zauważyłem jedną prawidłowość. W momencie, kiedy my sobie w jednym czacie, w którym kodujemy, poprosimy go o coś takiego,
Tu on stwierdzi, że ten kod jest dobry, bo on pamięta i wydaje mu się, że zrobił wszystko w porządku.
Wiesz co, warto robić nową sesję. Ja tak zrobiłem na przykład w przypadku tej aplikacji Podróżnik Tyflo,
bo ona jest jednak w PHP i tu trzeba by było ją, tak doszedłem do wniosku, że troszeczkę jednak pozabezpieczać.
No i zrobiłem właśnie, tak jak mówisz, czyli najpierw napisał kod,
sprawdzam, działa, okej, robi wszystko to, co ma robić,
zamykam tę sesję, otwieram nową, zrób audyt bezpieczeństwa.
Jeszcze przy okazji przeskanował mój cały serwer
i parę rzeczy też mi podpowiedział takich dotyczących optymalizacji serwera
jako takiego w ogóle pod względem bezpieczeństwa, jako taki bonus.
Kolejna rzecz, którą zanotowałem, to tak jak mówiliście na początku
też audycji, o tym, że kodeks może nam na przykład rozwalić
cały dysk, czy tam jakiekolwiek AI, że może nam usunąć
za dużo plików, albo za mało, albo zrobić w ogóle bałagan.
I tutaj punkt dla kodeksa, bo to akurat przykład z życia,
że tak powiem, bo kodeks w tych swoich pytaniach bezpieczeństwa
Jest naprawdę czasami upierdliwy, ale to jest jak z kontrolą użytkownika.
Ludzie ją wyłączają, robią błąd. W większości.
Bo nigdy nie wiedzą, czy tak naprawdę w systemie siedzi.
Jak ktoś wyłączy te pytania, to również może się naciąć.
Ale to już jest, wiadomo, kwestia własnego ryzyka.
Natomiast była ostatnio sytuacja, że tam znajomy zrobił projekt na GitHubie,
że parę osób miało do tego dostęp i chciał cofnąć zmianę,
Zdanie, która po prostu w jakiś sposób…
No i jako, że nie jest zaznajomując z GitHub’em, to zaproponował kodeksowi coś takiego, żeby po prostu wywalić pórę i w ogóle zrobić te różne rzeczy.
Ja też nie jestem zaznajomiony z GitHub’em, więc nie wiem jak to dokładnie opisać.
Jest to raczej po prostu, żeby cofnął zmiany.
No tak, tylko w GitHub’ie trzeba cofnąć zmiany na dwa sposoby.
Albo bezpieczne z zachowaniem historykowiców, albo niebezpieczne z wywaleniem całości, różności.
No i w każdym razie on po tej prośbie dostał, że okej, mogę ci wywalić ten fork, te zmiany, to wszystko, jak ty chcesz, czyli bez zachowywania historii,
ale musisz mi to na 100% potwierdzić, bo jest to bardzo niebezpieczne i osoby, które współpracują z tobą, będą musiały na nowo sobie ten repertorium zbudować.
No i chciał to zrobić mimo wszystko, mimo kilku ostrzeżeń kodeksa na przestrzeni polu wiadomości.
Na co finalnie kodeks się, że tak powiem, wkurzył i powiedział, nie, ja ci tego nie zrobię.
Jak chcesz, tu masz komendę, zrób to sam, bo moje filtry zabezpieczeń powiedział mu, że mi nie wolno.
Tak, to prawda. Kodeks też jest bardzo wrażliwy na podawanie mu wszelkiego rodzaju haseł.
Jeżeli podacie mu na przykład jakieś hasło, nawet w dobrej wierze, słuchaj, weź mi to zrób, tu masz takie hasło.
Nie, nie zrobię, nie mogę. Możemy to zrobić w inny sposób, ale to hasło to w ogóle najlepiej zmień.
No ale to cały czas GPTN.
To w każdym razie chciałem wspomnieć właśnie o tym, że te zabezpieczenia w kodekcie…
One są coraz lepsze, tak. Z wersji na wersję są coraz lepsze, to prawda.
Więc tak naprawdę możliwość tego, że coś nam rozwali system maleje z każdą nową wersją.
Tak, tak. To jestem w stanie się zgodzić.
To właśnie to, co mówiłeś, jeśli ktoś się boi, zawsze można na pałęce zainstalować.
Oczywiście, oczywiście, że tak, to słuchajcie, to już każdy ma jakieś tam swoje określone ryzyka,
które jest w stanie ponieść, a których nie i to już jest indywidualna sprawa każdego z nas.
Dobrze, Marcelu, bo gadać to możemy, ale czy jeszcze jakieś pytania?
Mieliśmy ledwo uruchomienie kolejki.
Sorry, że tak przeciągam, po prostu się trochę tego nazbierało przez ostatnią godzinę.
Pytanie brzmi, bo mówiliście o Internecie. Jak się ma kwestia dostępu do Internetu Kodeksa vs. GitHub?
No bo tam jednak wszystko idzie przez Internet.
No tak, ale to jest jeszcze inna rzecz. Jak dobrze pamiętam, GitHub jest jakby poleceniem.
I on GitHub’a traktuje w pewien jakiś szczególny sposób.
To nie równa się dla niego dostęp do internetu.
Dostęp do internetu to jest na przykład wejście na jakąś stronę,
pobranie czegoś i tak dalej.
A w przypadku GitHub’a to działa zdaje się, że na większych uprawnieniach.
Okej. Jeszcze dwa pytania w zasadzie.
Jak mówicie o tych kredytach, o tym, że on też zjada po prostu te limity.
Czy testowaliście może jak to się ma do zwykłych limitów GPT?
To znaczy wykorzystam pełny 5-godzinny limit w kodeksie.
Czy dalej mamy limit w GPT normalny, czy też ludzie z wykorzystaniem…
To jest rozdzielone. To jest rozdzielone.
Chat GPT, a kodeks to są dwa różne…
Czyli mogę sobie chatować dowolnie i mogę sobie kodować dowolnie, teoretycznie, w sensie do momentu aż mi się limituje.
I ostatnie pytanie, bo ja jednak jestem nie za GitHubowym, tylko za takim faktycznym, zwykłym kodowaniem.
Bo Linux z WSL okej, tylko wtedy nie wszystko na Windowsa nam się na przykład skompiluje, jeżeli byśmy pisali coś typowego na Windowsa, nie wiem, C++.
Nie uruchomiłem, to znaczy Marcelu, ja nie, nie udało mi się zrobić programu, który pod WSL-em, który miałby problemy z kompilacją na Windowsie.
Pamiętaj o tym. Już ci mówię, Python i .NET.
O, .NET to jest właśnie CH.
I udało się skompilować .NET-a, tak?
Tak, bo pamiętaj o tym, że z poziomu WSL-a, kodeks, mimo że czasem o tym zapomina, ale może uruchamiać procesy pod Windowsem.
Okej, no bo to jest w sumie WSL, ale z takiego czystego Linuxa już by nie mógł.
Okej, no to by było w sumie wszystko na teraz.
Tylko jeszcze ostatnia rzecz, ale to już jak będziecie instalować i tam pokazywać,
Właśnie jak mówiliście o tych testach, czy pokażecie może jak takie testy można zrobić samemu, bo mówiliście, że testy można zrobić nie tylko automatycznie?
Jak nam starczy czasu, to może zrobimy z wipekodować jakąś aplikację z jednym polem edycji i przyciskiem.
Tak, myślę, że coś takiego można by było spróbować. Zobaczymy, co nam z tego wyjdzie. Oczywiście. Wszystko się rozwali pewnie, znając życie.
No, ale popróbować można.
Znając pecha, ale zgniażdżyło.
Tak, oczywiście. I pewnie wszystko wybuchnie.
Tak.
Spektakularnie.
Tak jest. Dobrze, Marcelu.
Wybaczcie, że tyle zająłem czasu, ale po prostu temat jest niezmiernie ciekawy.
No, ta audycja jest dla Was.
Dzięki na wszystkie odpowiedzi.
Dzięki również. Trzymaj się.
Do zobaczenia w kontakcie.
To co, Michale, idziemy na rekord tyłową przeglądu?
Nie wiem, u której skończymy.
No, zobaczymy, u której my skończymy.
W każdym razie, mam teraz słuchajcie tego kodeksa odpalonego, to może byśmy się z nim jakoś…
O, przywitali. Oczywiście. Teraz, żeby nie było wątpliwości, ja jestem w konsoli, więc w konsoli poruszamy się cyferkami.
Siódemka, ósemka, dziewiątka to wiersze, czwórka, piątka, szóstka wyrazy, jedynka, dwójka, trójka znaki.
Masz informowanie o dynamicznych, żeby posłuchać sobie całego komunikatu włączone?
Chyba mam wyłączone…
Kursor, przesu… Kurs, fokus, przesuwa, foku, czytaj, klawisze, NVDA, osiem.
Jaki tu? Piątka, piątka, dobra.
Informuj o dynamicznych zmianach treści, tak.
O, tak, teraz, teraz mam.
W przypadku promptów, w przypadku tych podstaw, to lepiej żeby zostało, a potem będziemy faktycznie czytali
obiektową, nie przegląd ekranu, tylko przegląd obiektu.
Dla mnie to akurat jest takie, ja mam to celowo wyłączone, bo on po prostu za dużo wtedy gada.
Wiem, ja też mam to celowo wyłączone, natomiast…
No to teraz co? Najpierw myślę, że może warto się z tym kodeksem w ogóle jakoś zapoznać, co on tu będzie chciał robić.
Ale w tym celu to na razie jeszcze wyjdziemy sobie z niego.
I wejdziemy sobie…
I teraz co ja zrobiłem? Przeszedłem na dysk C,
stworzyłem katalog projekty i wszedłem do katalogu projektów.
Tak jest, żeby on sobie tu pracował.
I teraz, dajmy na to, odpalimy sobie znowu tego kodeksa.
Kodeks.
Pusta. Pusto. Koniec. Pusta. Pusta. Tip. Pusta. Tip.
No i tu na przykład takie nam czasem właśnie podpowiedzi różne daje, tak?
Jakie mamy w ogóle przełączniki, modele na przykład? Jak tutaj możemy to wybierać?
No właśnie, no właśnie do tego, do tego zmierzam.
Teraz na dobry początek wybierzmy sobie właśnie model i rozumowanie.
Czyli, slash, slash, sl-e-o-d-e-l.
No i mamy cztery modele do wyboru. Jedenka, dwojka, trójka, czwórka. Nie żałujmy sobie tokenów, full! Czwóreczka!
Medium, default, provides a solid balance of reasoning depth and latency for general purpose tasks.
3. High maximizes reasoning depth for complex or ambiguous problems.
4. Extra high extra high reasoning depth for complex problems. Son firmorest to go back.
I teraz tu znowu musimy wybrać, czy jedynka, dwójka, trójka, czy czwórka.
No oczywiście.
Ile proponujesz, Michał?
Czwórka! Ja zawsze pracuję na dwa razy cztery.
Punktor model handlet to gpt5.2xhig.
Uslash skills to list available skills.
100% context left for shortcuts.
Skilsy to są jeszcze takie dodatkowe możliwości tego kodeksa.
To użytkownicy CLOD-a bardzo dobrze znają.
Natomiast to się, jeżeli chodzi o kodeksa, pojawiło stosunkowo niedawno.
Jest na przykład całkiem fajny zestaw skilli na GitHubie.
Ja go sobie zainstalowałem na moim produkcyjnym WSL-u i on poprawia na przykład pracę z błędami, czyli tak zwany backtrash, żeby sobie lepiej z tym radzić.
Więc mamy teraz skonfigurowany kodeks, mamy ustawiony ten model, a teraz jeszcze jest takie polecenie jak approval, więc… czy approvals nawet.
Teraz wpiszemy sobie slash A P P R i nacisnę tab.
No właśnie, czyli jedynka to bardzo restrykcyjny, dwójka no to w tym folderze możesz sobie działać.
Czy możemy je szybko zmieniać?
Tak, no tak właśnie jak zrobiłem. W każdym momencie możesz to zmienić.
W każdym momencie, nawet kodowania, nawet jak on gada…
No nie, wtedy to już tylko Ci zostaje zrobić escape i jeżeli coś Ci się nie podoba, to on przerwie operację.
Nie, myślałem o opcji na przykład codziennego opracowania na dwójce,
wiedząc, że robię zaawansowane zadanie, przełączyć się na chwilę na trójkę i znowu na dwójkę.
To żaden problem.
Czy taki…
To żaden problem.
…ma w ogóle sens?
Żaden problem. Tak, to jak najbardziej. No to trójeczka.
Nie ma pojęcia, co on mówi.
Życzymy mu szczęścia.
Nie ma pojęcia, co on mówi.
Nie ma pojęcia, co on mówi.
Nie ma pojęcia, co on mówi.
Oczywiście.
Znając Twój tok rozumowania, dwójeczkę.
Oczywiście.
No. I teraz mamy kodeksa, który jest nam w stanie robić wszystko.
Oczywiście poza ograniczeniami systemu.
Bo być może, na przykład, doczekamy się teraz takiej sytuacji,
Nowe powiadomienie od Unigetui. Znaleziono aktualizację…
Unigetui. Fajnie.
No, w każdym razie
teraz możemy zrobić
na przykład no cokolwiek w tym naszym
kodeksie. A propos tej multiplatformowości.
Czy kodeks umie wypluć pod Windowsem
załóżmy, że ma źródełka githubowe jakiejś malutkiej biblioteczki
a my chcemy wokół tego
Ja bym zrobił taki interfejs i kilka innych funkcji. Na Maca?
No ja na przykład aplikacje programista, czyli te do przeglądania ramówek, to mam na Windowsa i na Maca.
Czyli bez problemu…
I na Macu działa. Aczkolwiek ja ją buduję po stronie GitHuba.
I po stronie WSL-a.
I po stronie WSL-a. Ale to akurat nie sądzę, żeby było problemem.
Okej.
Bo ten kod się raczej buduje po prostu po stronie GitHuba. Dlatego ja naprawdę…
Ja, ja zachęcam, ja po prostu namawiam ludzi do tego, żeby jednak tego wytrwała.
Z pierwotnymi repozytoriami, bo załóżmy jeszcze nie jestem gotowy, jeszcze nie jestem pewny, ale gdzieś kiedyś tych autobuildów nie ma.
Są, aczkolwiek nie na wszystko. Na przykład nie ma na prywatnych repozytoriach, przynajmniej w darmowym koncie, bo to też warto o tym pamiętać.
W darmowym koncie na prywatnych repozytoriach nie możesz budować aplikacji na ARM.
Okej, okej.
Jakie dzieło życia piszemy?
Myślałem o napisaniu
jakiejś prostej aplikacji.
Zakładamy, żeby to też nie trwało zbyt
długo.
Jakiejś prostej aplikacji listującej
na przykład wszystkie
kontrolki, znaczy wszystkie
podstawowych dziesięć, nie wiem,
kontrolek, jakie napotkamy w systemie
Windows, czyli pewnie .NET i Windows
Forms.
Jakoś listę rozwijaną z testowymi
wyborami, jakiś przycisk o testowej
Nazwy może sobie wymyślić, ale żeby każda kontrolka była inna, żeby pokazał nam przekrój dostępnych dla czytnika ekranu kontrolek w formie prostego okienka dialogowego, w formie interfejsu, czyli zacznijmy od okna dialogowego, w którym pewnie będą różne typy kontrolek, lista, checkbox, przycisk. O czymś takim myślałem na początek.
Dobrze, no to zabieramy się do pracy.
Więc teraz jestem już w tym katalogu projekty.
Dałem kodeksowi dostęp full do naszego komputera wirtualnego,
więc możemy zacząć pisać.
C. E. E. Właśnie!
Naprawili błąd, który kiedyś był w kodeksie pod Windowsem,
nie obsługiwał polskich znaków.
A teraz widzę, że już obsługuje, więc możemy pisać.
Chcę…
Okienkową, to będzie platforma…
Albo w WinAPI. Czemu wygodniej?
To znaczy, no WinAPI nie jest… WinAPI jest jakby API konkretnym,
a nie językiem programowania, tak, czy platformą, tak, ale możemy mu dopisać, okej, ty tu dyktujesz prompt.
Znaczy nie, w sensie ja bardziej mi chodzi o to, żeby napisał takie, wiesz, staroświeckie w ogóle kontrolki windowsowe
i jeżeli umie, żeby sam rozważył, w czym mu będzie lepiej.
No to a, okej, dobra, to nie… to piszemy od zera.
Więc teraz tak. Chcę, żebyś stworzył aplikację okienkową.
W nawiasie WinAPI wykorzystując są najpopularniejsze kontrolki w rodzaju pole wyboru,
…przycisk, radio, buton, dodał regulacji, combo, combo box i podobne.
Dobra, ma być to przykład aplikacji.
Która jest w 100% dostępna dla czytników ekranu.
I celowo mu, rozumiem, nie podpowiadamy argumentów, jakie powinien użyć,
jakich powinien użyć, na przykład o takich oczywistościach, żeby każda
kontrolka miała swój label i tak dalej. Rozumiem, że liczymy teraz na niego.
Jak chcesz. Możemy nie podpowiadać, możemy podpowiedzieć.
Nie podpowiadałbym mu, myślę.
Jeżeli masz jeszcze jakieś tutaj uwagi, to słucham.
Czy mam coś mu jeszcze zapisać?
Tak, myślę, że warto mu zapisać na przykład to, żeby użył przykładowych treści,
jakichś wymyślonych, wygenerowanych przez siebie, dla takich kontrolek jak lista i tak dalej,
żeby te wybory były jakieś…
Sensowne.
Sensowne.
Dobra, to teraz taki skrót, Ctrl-J, on się czasem przydaje, tu za pomocą Ctrl-J
tworzymy nową linię, żeby ten tekst był jakoś w miarę sensownie wyglądający
i żeby mu też było czasem łatwiej czytać, a nam potem też, żeby się ten tekst łatwiej czytało.
Wymyśl nazwy i wartości tych kontrolek.
Coś jeszcze?
Chyba nie?
I tak zapewne dostaniemy zaraz jakieś pytanie.
Ale najpierw niech pomyśli.
I właśnie dlatego mam wyłączone oznajmianie.
Dziwne rzeczy.
Od czasu do czasu sobie po prostu sprawdzam.
Pod Windowsem wygląda to nie najlepiej.
Nie najlepiej bym powiedział, bo on teraz, jak przejdę gdzieś tam wyżej,
to teoretycznie będę w stanie się dowiedzieć, że on tam pracuje,
Ale to trzeba przytrzymać wręcz tę siódemkę i po prostu czekać, aż…
Lecieć, lecieć w przód.
Tak, lecieć, tak, lecieć. I to jest, dlatego ja nie lubię pracować na Windowsie.
Bo po prostu zwyczajnie jest to, no, niewygodne.
Pusta, pusta, pusta.
I teraz, o, widzicie, i mogę sobie, o, czytam ten use skill, mogę czekać,
może OCR-em coś na przykład.
A to w ogóle on… a dobra, bo on tego Ocera użył jakby z Windowsa, nie z… w sensie z mojego lokalnego, się zastanawiam o co mu chodzi.
No i on cały czas myśli…
I on tak będzie teraz myślał…
Nie, no bez przesady, to jest bardzo prosta aplikacja.
Tylko on… tylko ja w tym momencie nie wiem, co on de facto robi.

No właśnie. I on coś próbuje. Widać, że da się czytać te teksty, ale jest to niewygodne.
Jest. Więc dlatego ja…
Dobrze. On niech sobie tu robi, żebyśmy my nie czekali, nie wiadomo na jaki cud.
To ja proponuję, żeby w międzyczasie pokazać to, w jaki sposób ja pracuję.
Czyli dlaczego ja tak bardzo lubię WSL-a.
Teraz pytanie. Kilka tygodni temu ktoś próbował instalować kodeksa
i wybrał sobie metodę, jakąś taką mi się zdaje karkołomną.
Instalował NPN-a na Windowsie. Na tym NPN-ie coś uruchamiał.
Trzeba tak, czy nie? O co z tą metodą chodzi?
To znaczy na Windowsie, no jak widziałeś, nie trzeba, bo winget, install kodeks i już.
No właśnie wiem.
Natomiast na Linuxie, na Linuxie, owszem, NPN, to działa właśnie przez NPN-a.
Więc zaraz to będziemy robić, tylko teraz tak.
Ja już tego WSL-a mam bardzo lekko skonfigurowanego.
Tam nie jest to jakaś bardzo wielka filozofia instalacji tego WSL-a,
bo tam jest bodajże WSL, w wierszu poleceń WSL,
WSL install Ubuntu, na przykład, jest takie polecenie, no po prostu wystarczy czytać to, co on tam nam pokazuje, żeby zainstalować ten system, bo domyślnie, jeżeli WSL-a nie mamy, no to WSL po prostu, no musi zainstalować sobie jakiegoś Linuxa, jakąś dystrybucję Linuxa, a my teraz już mamy tam zainstalowane Ubuntu, więc teraz wystarczy tylko go odpalić, więc kolejny terminal.
Uruchamianie CD.
Tekpultitl C.
Windows C.
Windows Sys.
Miko Pusta.
M.
Spacja.
WSL.
Koniec.
Pusta.
C.
Users.
Micha.
Większe.
WSL.
Pusta.
I teraz czekamy sobie, aż to się odpali.
Koniec.
C.
U.
Pusta.
C.
Micro.
Pusta.
Pusta.
Koniec.
Pusta.
Co chwilę trwa…
A kiedyś też spowodowało wywrócenie tej mojej maszyny wirtualnej, więc to też mam nadzieję, że się tym razem to nie zdarzy.
No właśnie.
Ja wolę wpisać midzi.
Dokładnie. Dostaliśmy tu pierwsze polecenie, pierwszy prompt właściwie od tego naszego WSL-a,
Gdzie już jest zainstalowany Ubuntu, że chcemy dodać domyślego użytkownika.
Koniec. Nef Password.
I teraz będziemy sobie wpisywać nasze tajne hasło.
Ja wpiszę sobie jakiekolwiek.
1, 2, 3.
Nawet jedynkę samą wpisałem.
Koniec. Retype Nef Password.
Retype New Password.
Rozumiem, że to konto nie ma nic wspólnego z kontami użytkowników w Windowsie.
Celowo pytam o takie proste retypy.
Absolutnie nie ma.
I nagle nie obudzimy się po aktualizacji,
po uruchomieniu komputera, podaj, wybierz konto, na który chcesz się złożyć.
Nie, nie, nie, nie, absolutnie nie. To jest wirtualny Linux, więc on po prostu…
Mamy teraz prompt…
Tak.
I myślę, że to jest ten moment, kiedy muszę o to zapytać.
No.
WSL v2 czy v1?
Dwójka.
Czy testowałeś na jedynce?
Bardzo chciałem, ale Windows 11 w wersji 24H2 bodajże, czy nawet jakiś wcześniejszych, już mi na to nie pozwolił. Nie da się odpalić tam WSL-a jedynki.
Czy na Windowsie 10? Myślę, że to już nie ma czy…
Na dziesiątce tak, ale na jedenastce już nie.
Bardziej się zapytam, czy konfiguracja z WSL-em, bądź to jeden, bądź to dwa,
na Windowsie 10 znacząco różni się od konfiguracji na 11.
Czy o czymś trzeba pamiętać?
Nie sądzę, żeby. Powiem tak, nie sądzę, żeby.
To jest generalnie dość prosty proces, jak sami widzieliście.
Zresztą o instalację, jeżeli ktoś będzie miał problem z instalacją Linuxa na WSL-u,
zawsze można popytać czata GPT o to, co zrobić, jak zrobić.
Może nawet kodeksowi można by zlecić z poziomu Windowsa, żeby to zrobił.
Ale to już jest leniństwo, wiesz Michał, to już jest…
Wcale się nie zdziwię. To znaczy, wiesz co, jak ktoś się ma z tym męczyć, to niech to sobie zrobi.
Nie, oczywiście, ja mówię bardziej o użytkownikach, wiesz, którzy chatem GPT niedługo będziemy pizzę zamawiać z lokalnej pizzerii.
Wiesz co, wziąwszy pod uwagę, jak słabo dostępne są menu na niektórych stronach, czekam na to.
Dobrze, to teraz tak. Jak to przy Linuxie zainstalowało nam się Ubuntu?
Ale może na wszelki wypadek jeszcze zróbmy to.
Żeby mieć aktualny system.
Koniec. Sudopass z Ford Formidzi.
No to, niech żyje.
Koniec. 0% Wo…
Get 14. Koniec.
46%. 10. Patskages Store 0B5.
No to aktualizuje coś tutaj, tak.
Koniec. 94%.
94%.
Get 50. Koniec. Pusta.
Fethead 30. Pusta.
Czekamy na wynik.
Koniec. Pusta.
Zaraz zajrzymy do tamtego naszego terminala, jestem przekonany.
Czy przy okazji, skoro już i tak masz tu Ubuntu, i tak masz WSL-a,
testowałeś na przykład graficzne interfejsy, odpalenie sobie ogień w Windowsa?
Nie, ja w ogóle nie czuję takiej potrzeby.
Koniec. Midi mał, 120 paczka, gest san be upgraded, runapt list upgradable.
To trochę może potrwać, ale dobra.
sudo apt, udaj mu to, za ten czas zobaczymy do tamtego terminala.
Tak, koniec, pusta. After his operation, 149 mbeofad, don’t know when to continue.
Ale to nawet niedużo tego miejsca.
Teraz, zaraz wyjaśnimy, co w ogóle tu się dzieje.
Y plus…
Słuchajcie, tu w tym momencie następuje aktualizacja systemu.
Warto to zrobić raz, że ze względów bezpieczeństwa,
chociaż to jest i tak jakaś tam wirtualka na wirtualce postawiona,
ale mimo wszystko jednak warto mieć ten system aktualny,
żeby się nie okazało, że na przykład coś tam nie będzie działać,
bo zaraz będziemy coś instalować, a to będzie potrzebowało jakichś nowych pakietów.
Lepiej sobie zrobić takie apt-up datę, apt-up gradę.
Szczególnie, że jest to nowa, wirtualna maszyna, nic absolutnie nie tracimy.
Dobrze, a co u naszego towarzyszącego Texa?
Pusta.
Pusta.
Pusta.
On tu cały czas robi.
Koniec.
Koniec.
Dziewięćdziesiąt.
Koniec.
Koniec.
Dlaczego?
Pusta.
Dlaczego?
Więc mamy procent kontekstu, tylko teraz, tylko właśnie o, to jest, to jest to, dlaczego…
Widzisz, w końcu mamy status tego naszego działania.
I tutaj już on, o, rozpisuje, co on będzie robił, co on robi, ma taki cały swój plan, więc…
Czy to jest klasyczny czas trwania tego wszystkiego, czy to jest mocno spowalniane przez naszą wirtualkę?
To jest klasyczny czas trwania tego wszystkiego.
To nie jest szybkie, zwłaszcza pamiętaj o tym, że my tu ustawiliśmy największy model,
największe rozumowanie, bo czemu nie?
No tak, a tę apkę mógłby pewnie z jakimś troszkę mniejszym też zrobić.
Dokładnie, dokładnie, ja to zrobiłem celowo. Słuchajcie, to nie, to po prostu jest tak,
że odpalamy sobie tego kodeksa i to jest w sumie też fajna sprawa,
bo można sobie robić takie rzeczy przy okazji wykonywania innych.
Ja tylko co kilkadziesiąt minut po prostu zajrzę do niego,
hmm, działasz? A, działasz jeszcze, dobra.
No to działaj dalej, a za chwilę…
A my idziemy robić kawę.
Tak, a ja idę robić kawę albo po prostu zająć się inną pracą, tak?
Inną pracą, dokładnie, to jest…
Więc to też naprawdę jest bardzo fajna sprawa,
…że można tam sobie go tak puścić i on sobie będzie działał i będzie wykonywał te wszystkie operacje.
Dobra, zajrzyjmy teraz do naszego Ubuntu.
Midi Małpa Codex. Midi Małpa.
Progress. 70% 60…
Nie no, nie jest źle, proszę Państwa. 70% już nam się zaktualizowało.
Progress. 76% 74 hash.
No, ładnie, ładnie robi.
Zobaczymy, za chwilę może i aplikacja też nam się zrobi w międzyczasie.
No, tu oczywiście bardzo wszyscy ci, którzy kiedyś na Linuxie coś robili, to znają te komunikaty.
Instaluje sobie profile, instaluje sobie nowe wersje konfiguracji.
96%
Czekamy. Tak, cały czas.
Coś myśli o dialogach, jest dobrze.
To znaczy nie, to jest aktualizacja Ubuntu, więc to nie myśli o dialogach.
On myśli o zaktualizowaniu sobie systemu, a tam on coś robi właśnie z tymi dialogami.
Dobrze, zrobił. Więc teraz kodeksa będziemy instalować za pomocą takiego narzędzia jak npm.
Więc trzeba by było wpisać sudo apt install npm.
Enter.
Koniec.
Koniec. Pusta.
Fajnie. Czy da się to jakoś minimalizować?
A po co?
To trzeba już po prostu… Ja powiem w ten sposób.
Ja na kodeksa mam osobny dysk.
Na pracę z kodeksem.
Bo tego kodu, tych wszystkich różnych artefaktów, tego co tam mamy…
Sporo tych artefaktów jest osadzone też w systemie i może się okazać, że komputer do pracy z audio,
to może być konieczna zupełnie inna maszyna, nie zawsze nastawiona kolejno o fajnych parametrach.
Wiem, że w kodeksie to jest rzecz drugorzędna akurat, bo i tak modele są online.
Natomiast czy te bałagany się nie pokłócą?
Nie, absolutnie nie, zwłaszcza jak będziemy to trzymać na WSL-u,
Bo w tym momencie przecież nic nie instaluje nam się w systemie.
To jest maszyna, która jak nas wkurzy, to po prostu ją zamykamy i tyle.
Nic… Dlatego ja nawet polecam właśnie trzymanie tego na takim WSL-u,
tego kodeksa, bo po prostu jest to prostsze w utrzymaniu.
Jak nas coś zirytuje, zamykamy i nie widzimy w ogóle śladu w systemie,
że tam się jakieś programy instalują.
Instalują się różne rzeczy, jak widzimy.
A ta instancja nasza?
A to zajrzyjmy do tego, ja się trochę nawet aż obawiam tam zaglądać, bo…
I to jest właśnie to, dlaczego ja lubię WSL.
Ja mówiłem o tym w Tyflo Przeglądzie, ale teraz to jeszcze powtórzę.
Instalowanie kodeksa WSL jest bardzo proste.
Windowsa na Windowsie ma dwie takie tak naprawdę największe wady, z mojej perspektywy.
Po pierwsze, on działa wolniej.
PowerShell, z którym on pod Windowsem jest zmuszony pracować, no niestety nie działa tak skutecznie jak te wszystkie linuxowe języki skryptowe, no głównie bash.
To jest rzecz jedna. Rzecz druga…
Ale też w ogóle jest jakiś chyba taki, no, masz Windowsa 11.
Uważam się, że nie każdy chce mieć Windowsa 11.
Ja na przykład natknąłem się już nieraz na sytuację, gdzie owszem, to był zwykły chat GPT.
Ale on bardzo, bardzo, bardzo zakładał pewne rzeczy i nagle się okazało,
a to trzeba było od razu mówić, że masz Windows 10, a wtedy wersja PowerShell’a to tak i tak.
Teraz skrypt powinien wyglądać następująco.
Windows 10 jest przestarzałym systemem, który nie ma już oficjalnego wsparcia technicznego.
Więc jeżeli ktoś się na niego decyduje, ryzykuje sporo. I to o tym warto pamiętać.
Niestety. Ja też nie uważam, żeby Windows 11 przynosił mi niesamowicie fajne rzeczy,
A wręcz przeciwnie.
Na trzeciej strony nawet mamy Europejski Rok Dodatkowy Wsparcia, więc…
No tak.
Tak pół na pół.
Tak, tak. Tylko trzeba… tylko chyba tego wsparcia…
To wsparcie możemy dostać jedynie wtedy, kiedy mamy tam backup podpięty?
Nie, w Unii Europejskiej za nic, za konto Microsoft, chyba za zalogowanie.
No właśnie, o właśnie, właśnie, właśnie. No to tak, i tam trzeba chyba pod OneDrive’a się podpiąć jeszcze.
Nie, nie, nie. To była pierwotna wersja tego filmu, a potem Europa wymogła właśnie, że rok mamy.
Okej, no tak czy inaczej, no…
No wiadomo, to już jest system z gwiazdką, tak?
Dokładnie, dokładnie, więc z tym trzeba… z tym trzeba po prostu tak czy inaczej ostrożnie.
Dobra, co on tu zrobił, czy nie zrobił?
Setting, setting, setting.
Koniec. Pusta. Progress.
99%, dziewięćdziesiąt.
No, 99%.
O, zrobił. Ale dobra.
Zajrzyjmy do tego naszego kodeksu.
Tamtej ulubionej instancji.
Tak, co tam się dzieje?
C. Window. C. Pusta. Uses. Pusta. Pusta. Ac. Build. Dyn. Do. Pro. Na. W. Pu. Pu. Pusta. Punkt. Pu. Wo. Pust. H. Pu. Build. Dyn. Pusta.
I net. Tok. Ebt. He. Final. Message. Son. Chise. Idealny. Not. More. Than. Dziesięć. Lines.
Ab. Zlarit. Pusta. Projekt. Location. Accesible. Winapi. Demo. Slash. Readme. Md. 1.
Sodefiles. Accesible. Winapi. Demo. Slash. Src. Slash. Mine. Cpp. 1. Accesible. Winapi. Demo. Slash. Src. Slash.
Dobra…
Fajnie.
Dostępność. Każda kontrolka ma ustawione PROPIDACTS na ME i PROPIDACTS DESCRIPTION przez IACTS PROP SERVICES A.
Dynamiczne zmiany wołają notify win event. Logika w accessible winapi-demo.src.main.cpp1
Build. Cd accessible winapi-demo.smake.s.bbuild.smake.build.build.config.release.build.release
Accessible winapi-demo.exe. Alternatywnie komenda cl jest w accessible winapi-demo.readme.md1
Pusta. Pusta. use.s
Dobrze, ale ja bym chciał jednak zobaczyć EGZE z tego.
Zdaje się on… no właśnie pytanie, czy on to zrobił?
Jeżeli dobrze go rozumiem, podał tylko instrukcję jak to zrobić.
Tak, ale sprawdzimy. Jeżeli nie, to będziemy go prosić o…
Tak, dokładnie, on będzie sobie musiał pewnie coś zainstalować.
Ale okej, no.
Dobrze.
Accessible WinAPI demo
No i chyba nie zrobił.
Nie zrobił, dobrze.
No to wracamy do kolegi z Codexa.
Spacja.exe
Bardzo dobrze.
Pusta, pusta, pusta.
Pulpit lista.
Wróćmy do Linuxa i wróćmy sobie do pliku. Ja sobie, ja oczywiście będąc leniwym człowiekiem i nie mając pamięci, skopiowałem sobie instrukcję do instalacji kodeksa pod Linuxem.
N, P, M, I, G, małpa, o, p, n, a, i, s, l, s, o, d, e, x, zaznaczone.
Bardzo jest prosta, ale warto ją może po literce.
P, M, koniec, i, spacja, minus, g, spad, mał, o, p, e, n, a, i, s, b, o, d, e, x, pusta.
Właśnie. N, P, M, koniec błędu, spacja.
Tak, koniec błędu. Zastanawiałem się, o co mu chodzi, a to po prostu tylko domyślny Windows, notatnik i jego sprawdzanie pisowni.
Kopiuję.
Wklejam tu.
Enter.
Dobra, czyli trzeba przez sudo.
A. C. U. S. A nie C.
I się instaluje.
Oczywiście znowu trzeba poczekać.
A co u nas w drugim wątku, na drugim planie?
To proszę bardzo, już sprawdzamy. Tylko się teraz wszystko zmroziło, ta nasza wirtualna maszyna.
Mamy jeden komentarz od użytkownika Kota, czyli od Marcela.
Nie będę już dzwonić, żeby nie zajmować się dużo czasu antenowego, ale tutaj kwestia Windowsowego kodeksa jest wyraźnie
zaznaczone, że jest to wsparcie eksperymentalne.
Więc może to działać wolniej? Czy WSL-owi możemy powiedzieć, żeby naszego Linuxa zainstalował gdzieś tam na innym dysku?
Nie wiem. Prawdopodobnie tak. On się domyślnie instaluje w AppDacie. Gdzieś tam sobie tworzy w AppDacie po prostu profil.
Natomiast być może da się mu to wskazać. No trzeba by było to po prostu sprawdzić.
Nie instalowałem w inny sposób, niż ten do myśli.
Niestety, maszyna wirtualna powiedziała wielkie…
Puff. Tak, maszyna wirtualna dokładnie.
Ja się niestety tego obawiałem. Chciałem pokazać tak, jak to zrobić od zera.
I część rzeczy, mam nadzieję, pokazałem, jak to zrobić od zera.
Natomiast, no, prawda też jest taka, że niestety, ale…
W przypadku WSL-a, czyli de facto wirtualki na wirtualce,
no to już jest większy problem. I WSL miał z tym problem, maszyna się po prostu wywróciła.
Ja i tak próbowałem robić tam jakieś obejścia, żeby ją skłonić do pracy,
no ale niestety nie wyszło. Więc dobrze, więc ja teraz pokażę po prostu…
Skończyliśmy na NPN-ie, zainstalowaliśmy NPN i jakby gdybyś mógł skrótowo powiedzieć
Dla mnie to jest jedna z najważniejszych kwestii,
które trzeba pamiętać przy instalacji.
Tak. Trzeba pamiętać o jednej bardzo ważnej kwestii.
Mianowicie trzeba pamiętać o tym, żeby
potem, kiedy zainstalujemy tego NPN-a
i zrobimy to polecenie, bo tam jeszcze było
NPN, install, tam OpenAI, małpa, kodeks,
to wtedy i w zasadzie tylko wtedy
robimy jeszcze polecenie w oparciu o wiersz poleceń.
Czyli wpisujemy potem kodeks.
To pierwsze połączenie,
dobrze jest wykonać z poziomu
WSL-a, ale w terminalu Windowsowym.
Dlatego, że niestety,
ale kiedy łączymy się przez PuTTY,
to jest jakiś problem z pokazaniem tej
linijki z adresem,
która to,
ta linijka nam pozwoli na
zainstalowanie, jakby na zautoryzowanie się.
Bo jeżeli to zrobimy z Putiego, no to niestety nam to po prostu nie będzie chciało działać i tam trzeba będzie jakichś naprawdę skomplikowanych kombinacji.
A w WSL-u to będzie dokładnie tak samo wyglądało, jak w przypadku tego kodeksa na Windowsie.
Też nam się przeglądarka otworzy i to jeżeli wydamy to polecenie z terminala.
I wtedy nam się wszystko fajnie odpali, zalogujemy się i już.
Rozumiem, że WSL-owy kodeks i tak modyfikuje path w Windowsie,
że wpisanie z Windowsowego terminala kodeks…
Nie. Wpisujemy najpierw WSL, a potem wpisujemy kodeks.
Okej, okej.
W ten sposób. Mamy kolejny telefon, więc odbierzmy. Kogo witamy?
To jest raz ja i już tak naprawdę na szybko.
Chciałem po prostu odpowiedzieć sam sobie na pytanie.
No.
No i ewentualnie użytkownikom, którzy byli w tych postach w postce.
Od razu mówię, nie sprawdzałem czy to działa,
Nie mam WSL-a, ale z tego co udało mi się wyczytać, posprawdzać.
No bo wiadomo, dlaczego w ogóle pytałem o to, czy WSL może być na innym dysku itd.
Jak ktoś np. ma mało miejsca na tym dysku C.
Mało miejsca to raz. Dwa, no jeżeli robimy jakieś projekty linuksowe itd.,
no to jednak troszkę, czy tam nawet Windowsowe, ale robimy to z kodeksem,
no to wiadomo, projekty programistyczne niestety mają tendencję
To w każdym razie, z tego co wyczytałem, da się zmusić WSL-a,
żeby nam tą dystrybucję trzymał na innym dysku.
Tylko to jest trochę krakowomne zadanie, bo należy na początku wpisać
WSL list, wybrać sobie dzięki temu jakby nazwę systemu,
sobie skopiować i tak dalej. Następnie wpisujemy WSL myślnik,
myślnik shutdown. Później eksportujemy dany system
WSL, myślnik, myślnik, eksport, spacja, nazwa naszej dystrybucji,
którą mamy zainstalowaną.
Nazwa dystrybucji, którą mamy zainstalowaną.
Spacja, litera dysku, dwukropek, backslash,
no po prostu pełna ścieżka, tam, gdzie chcę ją wyeksportować.
Po tym wyeksportowaniu możemy usunąć starą wersję z dysku C,
wpisując WSL, myślnik, myślnik, unregister.
Spacja nazwa naszej dystrybucji i następnie należy ją zaimportować w sposób WSL,
spacja myśliw-myśliw-import, nazwa dystrybucji i pełna ścieżka do…
Do tej dystrybucji, tak?
Myśliw-vergin i później cała dystrybucja razem z tym, co tam mamy wyinstalowane,
Będzie najprawdopodobniej siedzieć na dysku, któremu
wskazaliśmy. Ja się pogubiłem na drugim poleceniu.
No tak, ale nie sprawdzałem czy to działa, jak sprawdzę to
jak podcast będzie publikowany to na pewno dam zdać w
komentarzu, ale jeśli faktycznie będzie tak działać
, że on nie będzie nam z powrotem importować na dyskce
ale faktycznie trzymać tam gdzie powinien, czyli na tym
To będzie dobre rozwiązanie dla osób, które gdzieś tam właśnie nie będą musiały sobie zapychać dyskutę.
Jeżeli chcę tam wejść, to jest to odpowiedź na, tu chyba jak Patryk dzwonił,
to o tym też wspominałem, że po prostu wpisujemy sobie cd.mnt.d.projekty
na przykład i już możemy sobie tam pracować.
Natomiast tak, natomiast jest taka, że jeżeli faktycznie doinstalowalibyśmy
jakieś środowisko programistyczne, bo nie chcielibyśmy tego GitHuba
czy coś po prostu, potrzebowalibyśmy konkretnego środowiska.
Tak, to to będzie na tej maszynie i no tu już trzeba się liczyć z tym, że to będzie po prostu zajmować.
Dlatego właśnie sprawdzałem, czy da się tego WSL-a zainstalować w jakiejś innej lokalizacji.
Ja przypominam, że może to być błędne, może się okazać, że i tak nam zapadł dysk C,
i w sumie ten import nic nie daje, tylko się napracujemy.
To jest do weryfikacji, natomiast pierwsza taka informacja, którą gdzieś tam znalazłem,
z czym się tym podzielę, bo może działać, może nie działać.
Ja myślę, że po prostu też zawsze można poprosić o to kodeksa, żeby to nam skonfigurował, tego pod Windowsem kodeksa.
Tak, plus druga rzecz, gdyby nam się nie udało, to zawsze można faktycznie, tak jak to zrobiłeś, tylko właśnie widzę, że są problemy z WSL-em na wirtualce.
Tak, tak.
Zainstalować sobie to na wirtualce, wrzucić wirtualkę gdzieś tam i już.
Dokładnie. Ja mam akurat włączoną wirtualizację, wszystko u mnie jest włączone, a niestety ta wirtualka tak czy inaczej nie bardzo chce tutaj działać.
Ja się, słuchaj, domyślam dlaczego. Ja się domyślam, że jakby ogólnie, biorąc pod uwagę wirtualizację, trudno jest robić podwójną wirtualizację.
No właśnie, ja się też tego obawiam. Działało to tak bardzo pobieżnie jak to testowałem, ale od samego początku audycji mówiłem, że może tutaj wyjść tam jakieś różne dziwne rzeczy.
Jak siedziałem w temacie swego czasu trochę, to wiem, że trudno jest wirtualizować coś na obecnej wirtualizacji, bo to się może rozjeżdżać.
Dokładnie, dokładnie. No, ale przynajmniej do jakiegoś etapu doszliśmy.
Dzięki Marcelu za telefon w takim razie.
Do usłyszenia.
Do usłyszenia, trzymaj się, pozdrawiamy serdecznie.
A teraz myślę, że możemy już przejść sobie…
Do twojego środowiska.
Tak, do mojego środowiska. I tu pokażę już rzeczywiście, jak to działa.
Jak to jest już skonfigurowane.
Sara.
Dobrze. No, Sara zresztą też się odezwał program, który napisałem z użyciem sztucznej inteligencji.
No właśnie, musimy mieć odpalone dwa okienka.
Ale tu mogę wpisać już po prostu WSL.
No właśnie, to nam się odpala.
To też chwilkę potrwa, ale tu już się nic nie powinno złego z tym wydarzyć,
…bo już to nam będzie działało.
O właśnie.
Tak, tu akurat mam użytkownika Ubuntu, bo to kiedyś jakoś tak właśnie było,
że chyba domyślnym użytkownikiem było Ubuntu.
I teraz to okienko, które mam, jest mi po nic.
Ja je zostawiam, bo muszę je mieć.
A teraz coś, co ja bardzo lubię i z czego korzystam.
I tu od razu powiem, do skonfigurowania tego
…użyłem po prostu kodeksa na Windowsie.
Napisałem mu po prostu, że poproszę Cię o wyciągnięcie portu z maszyny WSL
na port jakiś tam określony mojego komputera i chcę mieć do niego dostęp z poziomu localhosta.
Domyślnie jak to wygląda?
Domyślnie jest tak, że ten WSL ma prawdopodobnie jakiś adres IP, który też możesz podać,
Tak, ale ja wolę wpisać localhost, na przykład dwukropek, czytam w Putim port 2022 i wtedy po prostu łączę się z nim. I właśnie teraz to…
Tak, no ale właśnie o to chodzi, że jeżeli będziemy operowali na jakimś tam… jeżeli nie chcemy mieć kodeksa na Windows, no bo to jest właśnie w tym momencie…
Ale pod Linuxem warto sobie… pod Windowsem, pod WSL-em warto tak czy inaczej używać Putiego,
Pod kodeksem linuxowym to się wiele nie będzie różniło.
To może trochę lepiej działać, ale i tak będzie zamulać.
No to ja wiem i właśnie dlatego o tym mówię,
że instalujemy całą maszynerię WSL.
Tak.
Prosimy kodeksa o to, żeby nam jakby ogarnął wypchnięcie tego portu.
I potem, już kiedy mamy zainstalowane PuTTY,
no zresztą PuTTY też możemy z Wingetta zainstalować,
PUTTY
i Ubuntu
Teraz mam to Ubuntu, a teraz Windows R
Uruchamianie
I wpisujemy PUTTY
PUTTY CONFIGURATION
PORTPOLE
I teraz HOST
PUSTA
LOCAL HOST
L O C A L H O S T
PORTPOLE EDYCJI ALT PLUS P ZAZNACZONE 22
22
A ja chcę 2022
PUTTY TERMINAL
PUSTA
BRA
PUSTA
PUSTA POCZĄTEK POCZKONIEC
PUSTA
No, a co to się stało?
O!
A to jest bardzo ciekawa historia i tego, i tego przyznam szczerze, nie miałem wcześniej.
Ale dobrze, to znaczy nie, miałem właśnie wcześniej, jak zainstalowałem sobie Vimware’a,
bo on mi z jakiegoś powodu zabiera porty.
Więc to się teraz stało.
No dobrze, ale to spróbujmy rozwiązać ten problem.
To przy okazji będzie właśnie można pokazać, o co tu chodzi.
Odpalimy sobie kodeksa z poziomu tego Ubuntu.
C-O-D-E-X.
Kodeks.
PUSTA-USE-SKIP-PUSTA.
DIRECTORY-MNT-PUSTO.
Dobrze. I teraz robię sobie aproval na trójeczkę.
SLASH-A-P-E-O-V-A-L.
SPACE.
APROVALS na trójkę.
PUSTA-SELECT-APROVAL-3.
Tak, i teraz opisuję sytuację.
Przestało działać. Napraw.
I zaczął pracować. Ja w tym momencie wydałem polecenie, żeby to uruchomił, żeby naprawił, bo miałem ten port, a przestał mi z jakiegoś powodu działać.
I rzeczywiście ja pamiętam, że eksperymentując z tą maszyną z Vimwarem,
miałem jakiś problem z przegierowaniem tego portu, bo już raz mi zabrał jakiś
i wcale się nie zdziwię, jeżeli Vimware jest na tyle portożerny z tej lokalizacji,
że on sobie po prostu zabiera jakieś porty.
I jak uruchomiliśmy teraz tę maszynę, to się po prostu coś tu stało.
No i teraz by…
Teoretycznie można by Vimware’a spróbować zamknąć.
Tak, tylko w tym momencie prowadzimy tę audycję,
Więc ja tu nie chcę aż tak bardzo kombinować.
Pusta. Pusta. Python. Python 3 855 ubuntu 7 upv 6 9685 0. Pusta. Pusta. Pusta.
Python to jest akurat coś, co on wykorzystuje bardzo często do analizy
różnego rodzaju plików systemowych.
Bo on w tym momencie, i właśnie to jest to, o czym ja mówiłem na samym początku.
Python, czy Perl, czy jakieś tego typu narzędzia
służą mu do analizy kodu,
do analizy konfiguracji, do analizy różnych rzeczy.
I w tym momencie to, co mamy, to po prostu widzimy,
że on tu jakieś operacje robi, sprawdza sobie coś
i prawdopodobnie za chwilę uda mu się to wykonać.
Tak, natomiast zamiast, nie wiem, wykonać jedną komendę w PowerShell’u,
przejść, przedostać się na chwilę do Windowsa czy coś,
no on odpali mi wielki Python, 80 mega plus jakiejś zależności z Piba,
…tylko po to, żeby sobie odczytać, że w sumie nazwa komputera to…
No, ale wiesz co, nawet nie wiem, co on dokładnie tutaj będzie teraz robił.
No, Testing Port Connectivity, tu można oczywiście sobie czytać.
Ten tekst się dość często zmienia, więc to też warto o tym pamiętać
…no, że po prostu ten tekst potrafi się szybko pojawiać i potrafi też znikać.
Słucham?
W Putin rozumiem ten tekst nie ma tych pustych linii.
Tak, to znaczy on je ma, ale on się tak nie zapycha, bo w tym momencie, jak my odpalimy WSL-a
i będziemy mieli w terminalu ileś tam tych set tysięcy linii konwersacji,
To po prostu przestanie to być responsywne. W Putin tego problemu nie ma.
Dlatego…
Ja myślałem, że Putin jest nam po to, żeby czytać dostępnie i bez tych wszystkich białych mikrofonów.
Nie, nie, nie, nie, nie, nie. No z tym, z tym to już po prostu trzeba się nauczyć żyć.
O! I to jest właśnie też to, co kodeks robi. On sobie sprawdza.
Można sobie przeglądać właśnie takie rozumowanie jego.
Co on będzie chciał zrobić?
96% to na dole, to jest jeszcze też myślę, że dość ważna sprawa, okno kontekstu.
Okno kontekstu, czyli to, na czym on może pracować.
Teraz mamy wolne 96%.
Ono oczywiście będzie nam maleć, bo on cały czas tu będzie coś robił.
Jeżeli dojdzie do zera, rozumiem, gubi kontekst, zaczyna halucynować, gadać pierdoły.
Absolutnie nie. Jeżeli dojdzie do jakichś 40-30%, nastąpi tak zwane kompaktowanie kontekstu.
I to kompaktowanie kontekstu polega na tym, że on po prostu wyciąga sobie jakby te najważniejsze informacje, robi sobie takie podsumowanie.
Bo kiedyś na początku pracy z kodeksem było tak,
że nie dało się właśnie, że trzeba było bardzo pilnować,
jak ten kodeks spadał, jak ten kontekst spadał do zera,
to wtedy po prostu musieliśmy resetować,
musieliśmy odpalać nową sesję
i nie dało się w żaden inny sposób z tym działać.
Ale teraz właśnie jest to kompaktowanie kontekstu
albo automatyczne, albo na życzenie,
…bo też jest jakiś tam skrót, ale ja w sumie nawet tego nie robiłem na życzenie, bo nie miałem takiej potrzeby.
I on dzięki temu jest w stanie pracować na naprawdę sesjach trwających długo.
Co nam trochę porządkuje to wszystko, no bo kiedyś praca nad jednym projektem, nawet w rozwoju tego projektu,
to było ileś sesji. Teraz mogę się ograniczyć na przykład do jednej sesji, która robi jakieś tam rzeczy związane z kodem,
…druga na przykład robi codreview, trzecia robi coś i wszystko w obrębie zaledwie kilku sesji.
Pusta, pusta, pusta, pusta, pusta, pusta.
B, pusta. Punktor investigate in portus ag 4 m50.
Jeden s punktor est sto interrupt.
No chwilę to jak widać trwa, ale to są takie rzeczy, na które trzeba po prostu brać poprawkę.
To jest ten największy model.
Jak mam go skonfigurowanego tak, że on po prostu działa na najwyższych obrotach.
Nie lepiej w tym momencie byłoby, gdybyśmy po prostu się sami za to na przykład brali.
Nie będzie szybciej. Mam ciągle takie wrażenie, że…
Wiesz co? Być może.
Strzelamy z armaty do mówy.
Wiesz co? Być może. Tylko ty w tym momencie możesz zająć się czymś zupełnie innym.
No tak. Na przykład rozmawiać w audycji.
Dokładnie. A teraz gdybym ja na przykład chciał szukać rozwiązania tego problemu,
ja wiem, że on mi to zrobi. Tylko nie wiem, ile to potrwa. Może potrwać 10 minut,
może potrwać nawet dwadzieścia, ale on to zrobi, bo on już raz to zrobił.
I kwestia jest po prostu taka, że wiadomo, człowiek, który zna się na jakiejś konkretnej rzeczy,
i to absolutnie nie mam zamiaru nikogo od tej myśli odwozić, zrobi to lepiej.
Ale jak się człowiek na czymś nie zna, no to w tym momencie taki kodeks,
Czy w ogóle jakakolwiek sztuczna inteligencja, no zdecydowanie szybciej ogarnie temat.
Może nie idealnie, może nie tak szybko, ale zrobi to.
No i cały czas myśli, tworzy, robi.
W międzyczasie myślę, że możemy zajrzeć do naszych komentarzy, które tu się chyba jakieś pojawiły.
Oj, kot jeszcze coś napisał.
Kolejna rzecz, która powoduje, że robienie tego przez PuTTY jest lepsza, to opcje tak zwane copy, po której aktywacji możemy poruszać się po tekście strzałkami.
Czasem to się zamula i powtarza za dużo, ale i tak jest lepiej niż 7.9 w NVDA, bo pokazuje nam cały tekst kodeksa,
A 7 i 9 ma limit pokazywania tekstu
i nie wszystko nam wyświetla w zwykłym terminalu.
Przydatne szczególnie…
Gdy kodeks ma długi tekst z wieloma opcjami do wyboru
i my chcemy zrobić coś.
To się zgadza.
Jest to rzecz na pewno przydatna
i Putti, no tak jak mówię, Putti po prostu nie zamula.
Nie, nie powoduje tego takiego przytkania, tego, tego działania.
Co już on tutaj teraz robi? Testing network connection.
O, wygląda, że zaraz chyba będziemy mieli jakiś sukces, albo i nie.
Zobaczymy.
Tak, to trzeba, trzeba sprawdzić.
Jeżeli nie, to będzie audycja z dograną częścią offline.
No, ale myślę, że nie będzie aż takiej potrzeby, bo…
O.
Zweryfikować połączenie z Windows…
Już tu widzę…
że się pojawia.
Okej, to ja już daję wam syntezę, żebyście też mogli sobie posłuchać dalej, co tu się dzieje ciekawego.
ErhaBois, okej.
No to sprawdźmy.
Biały punkt pusta.
I on zawsze od pewnego czasu robi sobie taki plan,
według którego działa. Te haczyki…
to są rzeczy zrobione.
Haczyk sprawdzić stan portu 2022.
Haczyk znaleźć przyczynę na Windows.
Haczyk przekierować na nowy port.
Pusta.
89% context left.
89%, widzicie? No, trochę to wszystko zajmuje.
Zajmuje!
Koniec. Pust.
Pusta.
Pusta.
Pusta.
Pust.
Puster.
User.
Teraz z Windows działa SSH.
Us.
Przekier.
Go.
Punt.
Pust.
Worked.
For.
9.
13.
S.
9 minut!
Zajęła mu diagnostyka.
Pusta.
Ale!
Odpowiada nam tak.
Punktor.
Przyczyna.
Windows ma excluded port range 1951-2050 dla TCP, więc 2022 jest zarezerwowany i WSL nie może wystawić go na localhost.
Dlatego test Netcon Netztion 127.0.0.1, port 2022 pada.
Przekierowałem na inny port. Zmieniłem usr.srvce.wslsshforward na 22.0.0.2.
Większe 22.0.0.2.
usr.srvce.wslsshforward.srvce2.
//wsl.ssh forward serwice 5 plus restart system ctl
//wsl.ssh forward serwice 5 plus restart system ctl
Teraz z Windows działa SSH P22022 Ubuntu Małpa localhost
albo Twój login w WSL Port 22022 odpowiada bannerem SSH
Pusta, pusta. Pu….
Teraz. Minus. Teraz ze
Wójski S세요. Ubuntu albo Ubuntu
Eee, dobra…
Okej, no to próbujmy.
I generalnie, jeżeli poprosicie o to kodeksa i nie będziecie mieć żadnego portu przekierowanego, to on też Wam to zrobi.
Nie będzie z tym problemu.
No to, localhost.
Ciach.
Tak, oczywiście akceptuję.
Mamy to.
Ubuntu.
I hasełko.
Dobrze. No to teraz możemy zalogować się…
Znaczy, zalogować się. Możemy sobie odpalić nasze projekty, czyli…
Ubuntu Małp.
Zrobimy sobie katalog.
Spacja dostępna pod appa, cd,dostp… Tak, TAB-em sobie uzupełnię…
Tak, facilituj.
No i teraz kodeks, odpalamy kodeksa.
Tak, pusta, pusta, pusta, pusta, przespusta, przespusta.
Dwa recu, je prowalof.
O właśnie! Jesteśmy w katalogu, który nie ma kontroli wersji. Więc kodeks nas pyta.
No oczywiście jedyneczkę wybieramy sobie.
I teraz robimy sobie aproval.
Bo jeszcze to trzeba dodatkowo potwierdzić.
I trójka.
I teraz tak. Sprawdźmy w ogóle nasz status.
Ile my mamy jeszcze tokenów. Co możemy podziałać.
Z czym możemy poszaleć.
Węg… Węg 5H limit 95% left. Reset 0231 on 23 Jan.
Węg limit 89% left. Reset 1539 on 29 Jan.
Ja chciałem tylko dodać, że na tym sekrecie, na którym tu działam, to już trochę dziś popracowałem, także spokojnie.
Nie, to odnalezienie zaginionej arki w postaci portu to nie zajęło nam 11% z naszego tygodniowego limitu.
Spokojnie. Dobrze, no to co? To teraz, żeby porównać sobie, jak to będzie wszystko działało i jak to się nie będzie zamulało, to myślę, że możemy go poprosić znowu o stworzenie tej aplikacji.
Tak, tak, tylko już nie pamiętam całego problemu.
Dobra, no to będziemy improwizować, tak.
Stwórz okienkową aplikację na Windows,
w której zamieścisz przykładowe różne dostępne kontrolki.
Zostaje się użyć WinAPI, ewentualnie .NETa. Co wybierze?
Z WinAPI mu napiszę.
I teraz tak. Kontrolki mają być dostępne dla czytników ekranu.
Użyj najpopularniejszych, takich jak trzech głosów, radiobuton, suwak, slider, pole, definicja, combo, lista.
W zasadzie to ListView i ListBox może nawet.
Lista, ListView i ListBox i inne.
Tak, napiszę mu tak.
Język programowania dowolny,
ale efektem ma być dostępna aplikacja
Ciekawe, co wybierze.
No to dajmy mu poszaleć i podziałać.
Egze, pójdzie na skróty. Zrobi w Pajtonie i kontrolki nie będą dostępne.
No przepraszam, bardzo w Pajtonie oczywiście, że kontrolki mogą być dostępne.
Najpierw, że mogą, ale…
Tylko trzeba się trochę napracować, bo np. NVIDIA bardzo nie lubi kontrolek drzewiastych.
Ma problem ze zliczaniem dzieci i rodziców drzewa.
I jest wszędzie jeden z jeden, dlatego np. w Programiście, czyli w tej aplikacji,
którą stworzyłem do przeglądania ramówek stacji telewizyjnych i radiowych,
jest lista udająca drzewo. Bo się okazuje, że można.
Nawet nie wiedziałem. Nigdzie nie widziałem takiej kontrolki.
A patrzyłeś ją z Jossem? Bo może być dla odmiany tunie.
Nie, ale sprawdzę.
Winampi drzewo ma, z tego co pamiętam, uaktualnioną ilość obiektów na bieżąco.
To znaczy tak, bo tam jest problem taki, że to jest generalnie problem WX-a,
bo te dostępne kontrolki to jest WX Python i problem jest taki,
…w wersji 32-bitowej ma problem z 64-bitowymi kontrolkami…
…WX-a.
Dobra, co on nam tu…
….exe had sold simplified hints. First, pusta. Punktor ran wchich zigan dan bzik wersjon. Pusta. Punktor ran docker wersjon. Cje wersjon dplu wersjon gipusta.
Słyszymy cały docker.
Ja mu się nie będę w stak technologiczny wtrącał.
Ale jest to czego ja się obawiałem. Napisz mi prosto apkę sieciową. To może najpierw zrobię wirtualną sieć używając dockera.
To znaczy, wiesz, pamiętaj o tym, że on musi mieć, jak to wszystko testować.
No niestety. To jest po prostu to, że on potrzebuje konkretnych narzędzi do przetestowania.
Czy to jest optymalne, jeżeli chodzi o miejsce na dysku? No, kto powiedział, że jest?
A ile zajmuje na przykład taki programista, egzektam kilka mega? Ile zajmuje projekt?
Poczekaj, ja może w ogóle… no to już, już sprawdzamy.
Totalcommander, niech to się otworzy.
Początek, projektym, początek.
I teraz tak, interesuje Cię, jak rozumiem, aplikacja, bo ja mam trzy repozytoria do programisty.
Więc TV Guide, czyli tak to się początkowo nazywało, no to zobaczmy, ile mamy tego kodu i wszystkiego.
Tutaj…
No.
Sama aplikacja, 24 mega.
Jakby się udało w 300.
Ale poczekaj, poczekaj, poczekaj, poczekaj.
SRC, czyli samo źródło.
No.
To jest znak czasów pisania, niestety, w językach wysokiego poziomu.
Ja wiem, że kiedyś było fajnie, bo się wszystko w assemblerze pisało i to się musiało mieścić w tych limitach,
no ale no niestety, zwłaszcza jeżeli piszemy coś w Pythonie.
Pamiętaj, że w Pythonie mamy te tak zwane wirtualne środowiska.
I to jest mądre, to jest świetne, ale niestety zabiera miejsce.
I trochę zasoby, patrz NVIDIA momentami.
To znaczy akurat NVIDIA nie wykorzystuje wirtualnych środowisk,
to bardziej się używa tego do budowania kodu.
Chodzi o to, żeby na przykład zainstalować sobie takie pakiety,
jeżeli chodzi o Pythona, a nie inne,
żeby na przykład nie popsuć systemowo czegoś,
Bo na przykład jakaś… Jeden program wymaga pakietów w takiej wersji,
inny program wymaga pakietów w takiej wersji.
I po to się robi te wirtualne środowiska.
Więc NVIDIA i to co najwyżej, to deweloperzy tam pewnie mają masę tego.
No ale dobra, wróćmy do naszego Ubuntu.
Teraz z Windows działa SSH.
A, to jest…
To jest konsola?
WSL.
Tak, WSL, a tu mamy…
Więc, zacznijmy od złożenia.
To jest pierwsze zdanie.
Musimy odzyskać to, co jest zorganizowane i złożone.
Puste.
Biały punktor z całkowitą projektową.
5-12-S-P-U-R-E-J-E-D
No i sobie działa.
A gdzie można teraz doczytać, jaki język wybrał, na co się zdecydował?
Wiesz co, pewnie gdzieś wyżej.
Biały kw-haczyk.
O! A tu mamy ten plan.
Punktorów. Szkielet punktorów.
Datę planu.
Szkielet projektu win-32.
Pchaczyk. Biały kwadrat dialogi pchaczyk.
Przeraża mnie trochę, czego on tu używa.
Daliśmy mu pełną dowolność, z drugiej strony. Jakbym mu kazał na przykład robić w Pythonie, to pewnie by wyglądało to inaczej, bo ja już dużo rzeczy w Pythonie zrobiłem, więc ma to środowisko, a teraz on się bawi w jakiegoś dokera, w odpalanie tego wszystkiego.
Może to wyglądać dosyć groźnie, ale efektem tego będzie aplikacja.
Kiknił się apka.
Dokładnie. I to się zrobi.
Co więcej, ten efekt ludzie bardzo chętnie skonsumują, ludzie bardzo chętnie zjedzą,
bo już zaczyna tam się gdzieś powoli o Twoich wyrobach AI robić coraz głośniej.
To znaczy, no tak, no u mnie tu już kilka tych programów powstało, jest właśnie programista, aplikacja typowo właśnie taka okienkowa, jest Shaggui, czyli zestaw narzędzi do Shazama, jest, co tam jeszcze, jest Sara oczywiście, program do emisji radiowej, jest Podróżnik, czyli z kolei webowy interfejs, bo w sumie, czemu nie, w PHP zrobiony na podróżnika.
Także kilka tych rzeczy jest. Ja mam taką zasadę i tej zasady będę się trzymał.
Ja wszystkie swoje kody udostępniam publicznie na GitHub’ie.
I swoją drogą, taka ciekawostka à propos na przykład Szaka, już dostałem
pierwszy tak zwany pull request od zresztą jednego z ludzi gdzieś tam
kojarzonych z Tyflopodcastem czy okolicznościami, czyli Huberta Mayera.
On wrzucił mi propozycję, sprawdziłem, okej, działa, jest wszystko w porządku, zaakceptowałem i mamy nową opcję.
Jak pamiętasz?
Dotyczącą, jak dobrze pamiętam, tych zapamiętywania ścieżek między sesjami.
Że można sobie to włączyć, można wyłączyć.
A!
No.
No tak, to nawet też miałem sugerować, że w sumie czasem tak, czasem nie.
I dlatego, i dlatego właśnie ja akurat, ja bardzo namawiam wszystkich do tego, żeby jednak tworzyć oprogramowanie o otwartym kodzie,
bo to nie chodzi tylko o to, żeby ten, żeby ktoś Wam ten kod wziął, ale chodzi też o to, że ktoś Wam może do tego kodu coś dodać.
Ja na przykład właśnie tak zrobiłem z kolei z Blind RSS-em, czyli z tym czytnikiem RSS pod Windowsem.
Zrobiłem dodawanie artykułów do ulubionych, albo na przykład obsługę wznawiania podcastów.
Jeżeli słuchamy sobie jakiegoś podcastu, to możemy sobie wrócić do niego, do tego konkretnego czasu, w którym skończyliśmy.
No, przetestowałem, działa i wygląda na to, że z różnymi podcastami to faktycznie jest obsługiwane.
Elegancko.
Tak, więc dlatego, dlatego ja tu nie jestem, nie jestem za tym, żeby te, gdzieś tam te swoje kody kisić, albo nie wiem, na przykład, bo może niektórzy się boją, żeby, że ktoś was wyśmieje, że da, że nie umiecie pisać, no ale to co z tego, ja nie umiem.
Ja się absolutnie tego nie wypieram. Ja programować ostatni raz coś rzeczywiście tak z notatnikiem, czy z jakimś środowiskiem, ja to robiłem ostatni raz kilkanaście lat temu.
Potem to ewentualnie tylko jakieś skrypty. Coś o tym programowaniu wiem, bo jeszcze pamiętam czasy, gdzie z kolei wyśmiewano ludzi piszących w językach wysokiego poziomu.
Czyli na przykład właśnie w jakimś dotnecie, C-Hash, albo w Pythonie.
O, Python to swego czasu to strasznie był wyśmiewanym językiem.
Tylko C albo Assembler.
A teraz co? Teraz się trochę pozmieniało.
I Python to jest…
50 różnych innych języków.
Tak, tak. Także…
Testowałeś jakieś aplikacje na przykład w Raście dostępne albo coś?
No, no chociażby przecież…
Zaraz, jaka to aplikacja?
Czy FastSM nie jest przypadkiem w Raście ten, ten nowy, to nowe narzędzie?
A może być. Coś kojarzę, że może być.
Jest, jest parę, jest parę rzeczy w Raście. Ja się do Rasta jeszcze nie,
za Rasta się jeszcze nie zabrałem. To, to szczerze powiem. Jakoś
najpierw stwierdziłem, że spróbuję z Pythonem, ale może Sarę przepiszę na Rasta.
Ciekawe by to było, jak z dostępnością na przykład.
Dokładnie. No dobra, zobaczmy.
Przepis uspusta. Biały punktor rewiewing script details 10.5. Pusta debcon w ok. Plus gd. Run.slash script.slash buildwindowsker.sh
A on cały czas…
Usreapunpuspienyslinkm49 plus ctrl mniejszeachref równehttpsyspienpuspunktorexplored readapt.
On coś czyta, coś próbuje, no…
Kazaliśmy mu robić, to robi.
Rozumiem, Michale, że opublikujesz dostępną apkę na GitHubie.
Oczywiście, że tak. A to, słuchaj, za chwilę nawet będziemy mogli to zrobić, bo już mam podpiętego GitHuba.
I będziemy mogli te aplikacje opublikować i ja też pokażę, jakie to jest proste.
Bo się niektórzy boją tego GitHuba. Ja powiem tak.
GIT to jest generalnie narzędzie, które w przypadku pracy z sztuczną inteligencją to jest bardzo potrzebne,
dlatego że sztuczna inteligencja lubi psuć. Ona nam zrobi fajne rzeczy, ale nam jest w stanie też wiele rzeczy popsuć.
I teraz, jeżeli mamy sytuację taką, w której narobiliśmy się… i ja tak miałem parę razy,
Bo ja na początku też właśnie tak jak tu Marcel, a ja tam git w sumie, po co mi git? Tylko jak z…
Względnie, będzie gotowe czy tam prawie gotowe, to wyślę.
Absolutnie, to jest duży błąd. I ja się o tym przekonałem, bo robiąc kilkukrotnie jakąś aplikację, nasiedziałem się nad nią i potem zapragnąłem dodania jeszcze jakiejś funkcji.
No i pisze kodeksowi, to zrób mi to.
No zrobił. Tylko nagle przestało działać coś.
I pisze do kodeksa, słuchaj, ale…
Fajnie, że zrobiłeś, tylko przestało teraz działać to kodeks.
No już naprawiam, już naprawiam.
Potem się okazało, że ani jedno nie działało, ani drugie nie działało.
Tak, bo on jak się pogubił, szczególnie jak testowałeś starsze wersje,
ten model tam był jeszcze 5.1, czy w ogóle…
Dokładnie.
To on czasami naprawdę na tym kontekście leciał.
Potem robił takie nierealne rzeczy.
I dlatego, a gdybym miał to w gicie, to dla mnie nie jest to problemem już teraz.
Ja mu po prostu piszę, słuchaj, brniemy w ślepą uliczkę, przejrzyj historię komitów,
cofnij do miejsca, w którym to działało i spróbujmy innego podejścia.
I on to zrobi. I nie stracę godzin pracy.
Więc, no to jest po prostu, to jest bardzo ważna rzecz.
Zresztą ja nie upieram się przy gitcie, tak? No używajcie czego chcecie, ale używajcie systemów kontroli wersji.
Jak ktoś bardzo chce, to svn też można, tylko to jest ponoć jeszcze trudniejsze niż git.
Tak, svn jest bardziej taki… troszeczkę jego samego trzeba znać git.
Tak naprawdę jak się z Git’a pozna podstawy, to już potem…
No ja z Git’a to znam podstawowe polecenie GitPool.
Na maszynach, na których potrzebuję kodu A, nie mam tam kodeksa skonfigurowanego.
Także to tak, to się tego musiałem nauczyć.
A całą resztę ogarnia mi kodeks.
I ogarnia dobrze.
Dobrze i pusta.





O!
O!
Okej, czyli on potrzebował windowkę, ale wiesz co? Nie, ja go w tym momencie będę bronił.
Bo zobacz, oczywiście można było zrobić tak, żeby on teraz zaczął ci, wyszedł ci spoza tego WSL-a
i zaczął rzeźbić coś w PowerShellu i coś instalować, coś kombinować.
A on nie. On stwierdził, że dobra, mam tę maszynę, to nie będę wyłaził poza nią.
Szczególnie, że są narzędzia.
Szczególnie, że są narzędzia.
Także, okej, można się śmiać, że on tu zaraz dokera i będzie…
Ale to jest… to jest logiczne.
No tak, tak, tak.
Pusta, pusta.
Teraz rozumiem, po co mu to było.
No, dobra.
No i zobaczmy, czy…
Czy app-ka działa, bo to…
Tak, tak, tak, bo…
Start.
To, to, to, palc.
Wchodzimy.
Test.
SRC.
Test.
Spot.
Syt.
Wgujde.
Dobra, to teraz jak to było?
OS.
Dostępna app-ka.
Dostępna app-ka, tak.
Koniec.
readme.md1.
Nawet readme zrobił!
To co, czytamy to readme?
Oczywiście!
Trewiew. Syslink datetimepicker. Pusta. Kontrolki są standardowe. Bez niestandardowego rysowania. Mają kolejność tabietykiety z mnemotechnikami. Alt plus litera dzięki czemu są czytelne dla czytników ekranu.
No…
Pusta. Pusta. Kontrolki są standardopusta. Hash hash budowanie kropka xfwsl slash linux docker.
I on sobie od razu zapisuje jak ma te aplikacje zbudować, bo potem jeżeli na przykład będziemy chcieli z innej sesji nad nią pracować,
On sobie otworzy Toridmi, przeczyta, co już zrobił, i ma notatki.
Pusta. Wymagania. Działający docker. Pusta. Basch.
Kropka slajsz strypts slajsz build win docker kropka sh.
Te polecenia jeszcze zachodzą. Tak, zrobił sobie skrypcik.
Pusta. Wynik. Build slajsz dostępne kontrolki kropka exe.
Pusta. Hasz hasz budowanie na Windows MSVC slajsz Visual Studio.
No gdyby ktoś chciał. Dobry wybór.
Otwórz x64 native tools command prompt for vs. 2. Z katalogu projektu uruchom.
No, życzę powodzenia w zapamiętaniu tego, polecałem. To tak jak Marcel nam o tym w WSL-u opowiadał, to…
I to tyle, no to dobra, to…
I zobaczmy, że działa.
Dokładnie.
Są dwa pliki.
Appress.o, nie wiem co to jest.
No dobra. Enter.
I?
No dobrze.
Dobrze.
I tak się czasem zdarza. On nie miał tego za bardzo jak przetestować.
No ja teraz kopiuję.
Brak grafika. Nie ma. Brak obiektu. Przegląd obiektu.
Początek. Nie można kontynuować wykonywania.
Nie. Nie. Nie. Tu się nie da.
Wstawiono pod koniec.
Niestety właśnie. Niestety nie. Bo to jest okno z przyciskiem OK i tu nie ma nic.
I tu nie ma pole edycji.
Żebyś mógł to skopiować. Niestety.
Nie, zobacz sobie, zamień sobie schowek.
Yyy… czymś dowolnym.
Wiesz co, to już teraz nie będę tego…
Dostępne kon…
Ale czekaj, co on tu…
Przepoczątek, koniec.
Jeszcze jakiś błąd?
Grafika. Nie można kontynuować wykonywania kodu, ponieważ nie znaleziono obiektu…
No dobra, to…
Totalcom.
Wkleję mu na razie ten pierwszy komunikat.
Dobra.
Prawy. Ja mu go po prostu wklejam. Enter.
Niech działa. Tak się czasem też zdarza. To nie jest nic nowego.
Że po prostu on czasem niby zbuduje, bo aplikacja w trakcie budowania przeszła,
więc dała się skompilować. A, że prawdopodobnie ma jeszcze jakieś
Zależności, jakieś coś. Założenia to tak jak wtedy testowaliśmy tego Opusa.
On zrobił w pewien sposób słuszne założenie.
Kod wielkiej DLL-ce, pięć mega.
Druga pomocnicza DLL-ka jakaś mega.
Egzek, wykonywacz poleceń, sto kilo.
Dokładnie, więc zobaczymy.
Załaduje.
No a w tym momencie my byśmy chcieli, powiedzmy,
mieć pełnoprawną apkę od razu w jednym tym.
On tu założył po prostu, że mamy komponenty do wizuala,
że i tak sobie to będziemy ręcznie, dlatego ci upres nie, czyli upresources od razu
nie wiemy, czy to spakowane, czy nie, gołe, zostawił.
egze, czyli znowu małysieńki wykonywacz i ładuje upres, o, nie mam DLL-ek.
No, więc pokazał błąd, ale dobra, proszę, żeby to poprawił.
I co mam tu?
Rytm mi zamknę.
Właśnie, bo tu chodzi o linkowanie tych…
Zbuduj.
Proszę, przygotuj binarkę.
Czasem on tak ma, czego generalnie nie powinien robić,
ale czasem mu się tak zdarza, że on mi każe robić coś.
No dobrze, niech jeszcze przez chwilę człowiek poczuje się
potrzebny w tym wszystkim.
Kazał mi zbudować, a ja tam, nie wiem, nie chce mi się.
Poproszę, zbuduj mi to. Skoro raz zbudowałeś to.
Pusta. Punkt pusta. Adging. Dostępne kontrolki. Punkto pusta. Punktorexplored.
Pusta. Adging. Dostępne kontrolki. .exe.sh200. Pusta. List. Gist. Pusta. Punkt pusta. Gist.
Paczka. Suma. Paczka do przeniesienia. Gist. Slash. Dostępne kontrolki. win64.zip.
Suma kontrolna. Gist. Slash. Dostępne ko. 40. Pusta. Use. Slash. Total. Co?
Począt, począt, build, mniejsze, począt, koniec, dostępne kontrolki, kropka, exe, 700, jed, ap, presk, początek, koniec.
No to chyba teraz pójdzie.
Dostępne kontrolki, WinAPI, dialog, przykładowe, standardowe, kontrolki, WinAPI, dostępne dla czytników ekranu,
uzyj, tab, slash, shift, plus, tab do nawigacji, alt, plus, podkreślona litera, ustawia, fokus, 50, przykładowy link, sys link.
A dlaczego ty mi nie użyłeś polskich znaków? No dobra, to najwyżej potem mu będzie można jeszcze to kazać poprawić.
Pole wyboru nieoznaczone ALT plus 2.
Pole wyboru częściowo oznaczone ALT plus 3.
Spacja. Nieoznaczone. Spacja. Oznaczone. Spacja. Częściowo oznaczone.
Radio boot tony grupa. Opcja B przycisk opcji oznaczone ALT plus B.
Opcja C przycisk opcji oznaczone ALT plus C.
Tekst grupa. Imię. Pole edycji ALT plus i pusta.
Opis. Multiline. Pole edycji wielowierszowe ALT plus o pusta.
Wybor z listy grupa.
Sombo. Lista rozwijana. Opcja 1. Zwinięte. Opcja 2. Opcja 3. Opcja 2. List box. Lista alt plus L. Elementa 1 z 3. Element B2 z 3.
Suwak. Suwak. Suwak 50 alt plus S. Pię pię pię pię pię dziesiąt cztery. Postęp. Pasek postępu 30% alt plus P. Plus 10% przycisk alt plus plus.
Mogę zwiększyć.
Jest data.
I jest jeszcze link.
No i…
Czego chcieć więcej?
I czego chcieć więcej? Ta aplikacja nie robi absolutnie nic.
Ale…
On ją zrobił.
No, to co? To teraz…
Na GitHub’a.
Na GitHub’a, oczywiście.
Oczywiście. No to mu napiszę tak.
Działa.
To teraz poproszę Cię o wypchnięcie tej aplikacji na github.
publiczne.repo.
Zadbaj też o to, żeby w razie aktualizacji kodu można było go budować po stronie githuba.
No to… cyk.
Czyli też zależy mi na tym, żeby na przykład…
żeby po prostu aplikacja budowała się właśnie po stronie…
po stronie GitHub’a.
I wtedy też będzie to exact dla Windows.
Tak.
GitHub sam umie.
Tak, tak, tak, tak. Właśnie… właśnie to jest fajne i…
Warto upubliczniać, jakby, te swoje repozytoria, jeżeli nie ma przeciwwskazań, dlatego, że te wszystkie workery
dla repozytoriów publicznych są bezpłatne. Dla prywatnych są jakieś tam ograniczenia, plus jeszcze jest chyba jakiś limit czasu.
A w przypadku tych publicznych, no, Microsoft też wie, co robi, bo dzięki temu, że te repozytoria są publiczne,
To ten AI jednak jakoś tam dalej się uczy.
Wiadomo, że w dużej mierze nauczył się na kodzie wytwarzanym przez ludzi,
natomiast teraz być może dalej jest jakoś tam karmiony,
bardziej jeżeli chodzi o pomysły różnego rodzaju i zastosowanie tego,
bo tak naprawdę to też…
Poza tym ludzie cały czas piszą. To nie jest tak, że nagle cała Polska vape koduje.
Ani tym bardziej cały świat.
Więc tu spokojnie. I to też nie jest tak, że
wipecoding się sprawdzi wszędzie.
I ja na przykład rozwijając jakąś aplikację
o znaczeniu krytycznym bardzo bym był ostrożny
w zakresie tego, czy pisać to z użyciem AI,
czy pisać to ręcznie.
Natomiast no, ja nie tworzę takich aplikacji.
Ale z drugiej strony jakoś pomocniczą DLL-kę,
która robi mnóstwo głupiej roboty,
można przynajmniej napisać wstępnie z AI,
zrobić jej code review, albo nawet tak do profesjonalnego,
bo skoro ogólnie nasz projekt jest krytyczny, zawsze to ileś czasu oszczędzone.
Ja na przykład nie… powiedzmy, jeżeli chodzi o jakąś oprogramowanie do urządzeń
takich typu jakiegoś medycznego czy innych rzeczy, ja bardzo bym się tego obawiał.
Chociaż z drugiej strony, pamiętamy te historie, jak to urządzenie się nazywało…
Cray chyba, Cray ono się nazywało, to był jakiś sprzęt do radioterapii, taki w latach osiemdziesiątych, który, no, tam był błąd programisty i to taki dość poważny, przez co ilość ludzi zginęło, bo dostali za dużą dawkę promieniowania, także wiadomo, że i człowiek się może pomylić, i AI się może pomylić, na razie podejrzewam, że
AI myli się częściej od człowieka, ale AI jest bez… bezgranicznie cierpliwe.
I to też warto mieć na uwadze.
Cóż my tu mamy?
A to on już wrzuca.
Tak, bo najpierw jakby tworzy on sobie lokalne repozytorium na gitcie,
bo trzeba rozróżnić czym jest git, a czym jest github.
Git jest systemem kontroli wersji.
Github jest implementacją tego.
Tak, jest implementacją tego.
Dokładnie, bo na przykład mamy jeszcze gitlab,
jeżeli ktoś nie lubi githuba z jakiegoś powodu,
na przykład takiego, że to jest Microsoftu.
Github jest systemem kontroli wersji.
Github jest systemem kontroli wersji.
No to GitLab też można. Jakaś Gitea chyba też jest.
A Mozilla, czekaj, Mozilla też coś miała, a teraz chyba GitHuba używa ostatecznie.
Mozilla to przez wiele lat chyba właśnie z SVN-a korzystała.
Czyli Mercurial jeszcze coś takiego było.
Mercurial, tak, tak, tak, było coś takiego.
Pusk gwiazdka nef branch main większe main.
To git hub bran.run git pusk origin main.
Branch main punkto pusta. Pusk update now pusta.
No właśnie, i to jest to workflow, to właśnie tak zwane GitHub Actions, czyli wypychamy kod i buduje nam się po stronie serwera binarka.
Jak sam zresztą zauważę, to jest ładne, pełnoprawne CI de facto.
Tak, dokładnie. Continuity Integration tak zwane.
Także, no, jak widać…
Pod wrażeniem jestem.
A to jest prosta rzecz.
A to jest prosta aplikacja, bardzo prosta rzecz.
Z tym naprawdę można dużo.
Ale wiem też od ludzi z zewnątrz, jak wygląda…
To chyba nawet Wiernrasmusen kiedyś pisał w mniej lub bardziej swobodnej korespondencji,
ile czasu zajmowało ręczne…
Fakt, no wiadomo, jeszcze z jakimś elementem sztuki, jakimś elementem pewnie rysowania konkretnych tych…
Ale ile czasu zajmowało napisanie jednej kontrolki lub jednej grupy kontrolek w Team Talku Classic?
To też właśnie…
Około dnia.
Ale też warto o tym pamiętać z naszej perspektywy.
Ostatnio, no, w Tyflo Przeglądzie mówimy o coraz większej ilości różnych aplikacji.
Tych aplikacji będzie coraz więcej,
dlatego, że my jako użytkownicy niewidomi,
nie potrzebujemy aplikacji robiących cuda.
My niestety jesteśmy bardzo w tyle,
przez to, że aplikacje, które są powszechnie dostępne,
ale właśnie są niedostępne w rozumieniu accessibility,
nie są, nie współpracują, albo nie na tyle dobrze
Najlepsza puenta tej audycji.
A dostępna appka…
Czekaj, jeszcze robi.
…pusta.









O tu jakaś data, tak…
Coś mu nie wyszło, ale to odpytuj.
On się nie poddaje.
Tak, tu jest… te plus osiemdziesiąt siedem.
Post check out.
Właśnie, i teraz jeszcze, jak mamy te haczyki, to już wiadomo, że jest to zrobione, ale on jeszcze musi się wypowiedzieć i opisać, że zrobił to, co miał zrobić.
I pewnie przy okazji zrobi je readme.
Wiesz co, nawet chyba nie, ale być może je zaktualizować, wiesz?
Dobra, ale poczytajmy.
.repo zostało utworzone i wypchnięte jako publiczne.
https://github.com/.michaldziwisz/.win przykład.
Dodałem githubastions.github.com/.workflows.build.yml
Buduję .exe na każdym. Puszcz do main i na pull request.
Workflow używa scripts.build.win.mintw.sh i wrzuca artefakt.
Dostępne kontrolki win64, plik build, dostępnekontrolki.exe, zweryfikowane.
Ostatni runci jest zielony, id, 21 miliardów 265 milionów 236 tysięcy 469, pusta, pusta, use, skills, pusta.
Mamy to.
Błędy, czytanie dokumentacji.
Tak, coś nie wychodzi, dokładnie. Coś nie wychodzi. No kurcze, gdzie teraz? Dobra, to trzeba tu sięgnąć, poczytać. On to robi sam, po prostu przegląda, sprawdza, jak mu czegoś brakuje, jeżeli ma dostęp do internetu, jeżeli mu na to pozwolimy, przejrzy internet, poszuka dokumentacji i po prostu zrobi.
Ja teraz zajrzę do naszego panelu kontaktowego, bo tam było kilka różnych komentarzy i tu się Marcel uaktywnił.
Odnosząc się do dockerów i tym podobnych i komunikatów.
I to jest właśnie to, co mówiłem o znajomościach podstaw kodowania.
Daje nam komunikaty niezrozumiałe dla zwykłego użytkownika, ale programista pojmie.
No pojmię, tylko oczywiście, to znaczy, wiecie, ja nie mam zamiaru dyskutować z tym, że programista
czy użytkownik doświadczony bardziej, to po prostu zrobi to lepiej, w bardziej przemyślany sposób.
Jeżeli wiemy, co chcemy zrobić, to oczywiście jest zdecydowanie większa na to szansa. Tylko to jest tak…
Tak jak tutaj tak naprawdę będę dyskutował, bo pewne kroki AI po prostu ma przemyślane do bólu.
To też jest prawda, natomiast wiecie, jest kwestia taka, jest, tak jak na rynku różnych produktów, są rzeczy robione ręcznie, z jakąś tam pieczołowitością, dobierane i tak dalej, a jest chińska masówka, którą możemy sobie kupić na temu i jedno i drugie robi co ma robić i znajdzie swojego odbiorcę.
Więc po prostu, no jeżeli chodzi o to, to wydaje mi się, że…
Z trzeciej strony można kiedyś przetestować te same Accessible Controls,
tę samą podobną apkę w podobny koncept, ograniczając, że jak najwięcej kodu
ma być zoptymalizowany w asemblerze.
No, na przykład.
Nie zdziwi mnie, jak będzie umiał.
Ja się wcale nie zdziwię też.
Już nie próbowałem niczego mu w Assemblerze, że tak powiem, kazać robić, ale trzeba będzie, trzeba będzie.
To challenge. Używaj tylko Assemblera, ewentualnie tam C.
C, na przykład. Dobra, sprawdźmy jeszcze…
Jeszcze komentarze.
Tak, komentarze, tak, bo się Marcel rozpisał.
Ciekawi mnie, czy gdybym mu napisał prośbę zrobienia dostępnego,
fajnego klienta do zgłaszania asysty dla niewidomych, dla PKP,
ogarnąłby to bez skrapowania strony. Ta strona jest niby dostępna,
ale tylko teoretycznie i mega niewygodna. I to zrobiłoby naprawdę
świetną robotę, marzy mi się coś takiego. Chciałem zrobić to przez
agenty AI, ale to nie jest niestety na tyle zaawansowane
i więcej tam kombinowania niż sensu. Pewnie i tak pierwsza rzecz,
Kolejna rzecz, którą zrobię z kodeksem, to fajne, dobre GUI do kodeksa,
który pozwoli nam wygodnie czytać wszystkie komunikaty lepiej niż z konsoli ETC.
Marcelu, podrzuciłeś mi bardzo ciekawy pomysł.
Tak. Ja chciałem tylko nieśmiało przypomnieć, że podróżnik, na przykład właśnie,
Podróżnik.tyflo.eu.org to jest dostępny frontend na serwis ePodróżnik.
Ten serwis już teraz jest w miarę dostępny i da się z niego korzystać,
ale tam były różnego rodzaju problemy, a tutaj mamy w czystym PHP
dostępny, fajny frontend, za pomocą którego możecie sobie korzystać.
Więc taki formularz kontaktowy myślę, że spokojnie da się zrobić.
Jest to rzecz dla kodeksa, podejrzewam, że do zrobienia w 10 minut.
Jeżeli tylko strona PKP nie ma jakiegoś zabezpieczenia przed wysyłką, no bo to jest…
Ma. Coś ma, ale nie wierzę, że nie jest do obejścia.
Tylko tu trzeba o tym pamiętać, że kodeks ma też swoje różnego rodzaju normy etyczne
i normy etyczne jego nie pozwalają na niektóre rzeczy.
…kiedy prosiłem go o stworzenie jakiegoś skryptu, czy opo…
Nie. Inaczej. O pobranie pliku .mp3 ze strony.
Miał z tym duży problem. Nie chciał tego zrobić, bo powiedział, że to może być nielegalne, łamanie przepisów.
Natomiast w takiej sytuacji, ja go poprosiłem, dobrze, to jak ty mi nie chcesz pomóc,
To po prostu opowiedz mi, jak działa ten skrypt, który tam siedzi pod spodem.
Rozpisz mi to. No i rozpisał.
To już nie było dla niego problemem.
Obejścia wszelkiego rodzaju np. Cloudflara, zabezpieczeń Cloudflara.
Nawet jeżeli będzie sytuacja taka, że on sam dokona rekonesansu za pomocą skryptów,
to on nie pozwoli wprost nam ich użyć, do obejścia.
To trzeba już trochę prompt engineering’u wtedy stosować.
Ale da się go namówić.
A no warto akurat o tym wiedzieć, bo my możemy chcieć wykorzystywać tego typu rzeczy.
Po prostu, żeby też pewne rzeczy sobie ułatwić właśnie jakby.
Chociażby właśnie skrapowanie, przeglądanie różnych rzeczy w dostępny sposób.
Więc o tym, o tym też trzeba pamiętać.
Są narzędzia do tego.
To da się, tylko po prostu trzeba z kodeksem trochę już umieć rozmawiać na te tematy.
Tak wprost to możemy się odbić od ściany.
Kolejny komentarz.
Powiem Wam szczerze, że w takiej sytuacji GitHub robi robotę.
Zwyczajnie obawiałem się, że będzie trzeba robić to wszystko ręcznie,
a nie wystarczy powiedzieć mu w stylu zrób to za mnie.
W takiej sytuacji nie mam już naprawdę nic do GitHuba.
Co do Readme’i, świetnie, że tworzy, je nawet bez prompta by to zrobił.
Ciekawe, czy jak mu się wrzuci gotowy kod, będzie umiał do niego dopisywać,
ale jak widzę, to na pewno tak. Będę to sobie testować, cofam wszystko.
Umie, umie.
Co złego, powiedziałem o kodeksie. To jest cudowne.
No i… podejrzewam więcej takich przemyśleń ludzi, którzy…
się nasłuchali różnych rzeczy na temat właśnie pisania z AI, bo oczywiście…
Bo pisanie z AI może być furtką donikąd. To może być głupota.
Oczywiście. To znaczy, to znaczy, wszystko jest kwestią tego. Ja, tak jak powiedziałem w rozmowie z Marcelem,
kiedy dzwonił, na ten moment my musimy coś o tym programowaniu wiedzieć.
Ale ja jestem zdania, że za jakiś czas, to nie będzie czas najbliższy, to spokojnie, ale że za jakiś czas jakby programowanie będzie takim rozszerzeniem poniekąd po prostu możliwości naszego komputera, że to nawet nie będą konkretne programy, ale to będzie jakby wszystko pracowało gdzieś tam nawet może pod maską, składało się z iluś różnych rzeczy, to przecież tak.
Kiedyś system operacyjny to była konsola i to były polecenia.
Można tak pracować dalej, jak ktoś chce.
Ale przyszedł Windows czy macOS i pozmieniał to wszystko.
I teraz nikt już nie pisze, no poza mną teraz, jak z kodeksem, tak?
Albo mało kto. Mkdir, CD, coś tam, coś tam.
No bo trzeba to wszystko pamiętać, nie jest to wygodne.
Aczkolwiek, jeżeli byśmy mieli te wszystkie polecenia w małym palcu,
to jesteśmy zdecydowanie bardziej efektywni,
bo możemy bardzo szybko, bardzo dużo rzeczy zrobić.
Tylko po prostu… No, czy do tego służy pamięć?
Niektórym tak, ale no, ja nie pamiętam wielu poleceń, jak mam być szczery.
I nic w tym złego.
Dokładnie. I co jeszcze? I nic więcej.
Miałem na myśli to, że jakby po testach z tratem GPT,
Jako takim, bo od tego przecież wielu ludzi zaczyna łatwo się zrazić.
A Kodeks to jest zupełnie inna liga, jakby, doświadczenia.
Ja się wcale nie zdziwię, ja się wcale nie dziwię.
Oczywiście, że tak. Ja powiem więcej.
Na przykład z takich ciekawych przykładów zastosowań Kodeksa.
Bo Kodeks to może być oczywiście programowanie,
ale Kodeks to może być też administracja.
Na przykład, kiedy robiłem tego podróżnika,
To… no musiałem go gdzieś wystawić.
Na jakimś serwerze.
I…
Kodeks skonfigurował mi ten serwer.
Ja go po prostu tam wpuściłem.
Powiedziałem mu, zrób mi takiego a takiego w hosta.
Podepnij certyfikat SSL.
Skonfiguruj tam PHP.
Ustaw tam wszystko.
Wgraj aplikację.
Połącz z gitem, z githubem i zadbaj o to, żeby właśnie potem kolejne wersje trafiały do tego konkretnego katalogu, żeby było to wypychane na githuba i tak dalej, i tak dalej.
Teraz na przykład znajomy nasz zresztą Krzysiek, pozdrawiamy kolegę Krzysztofa, poprosił mnie o pomoc z stroną internetową,
żeby tam parę rzeczy różnych po… trochę popoprawiać.
Zresztą tam była też migracja w międzyczasie hostingu.
Ja zrobiłem na hostingu tylko jedną rzecz, wygenerowałem sobie klucz.
Podłączyłem sobie ten klucz, podłączyłem serwer u siebie na tym kluczu
i wpuściłem tam kodeksa.
Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem, to było wypchnięcie tego kodu jego strony
na prywatne repozytorium do Git’a.
I w tym momencie każda poprawka
to jest commit do Git’a.
GitHub’a w tym przypadku de facto.
Tylko to jest akurat w tym momencie prywatne repozytorium.
Robimy jakieś poprawki, zmieniamy cokolwiek,
to ma być wypchnięte
na GitHub’a. Jeżeli coś pójdzie nie tak,
cofamy. I ja
w tym nie muszę robić w tym momencie absolutnie nic,
Więc, tylko napisać kodeksowi, co ja chcę, żeby zostało zrobione, kodeks to robi,
a ja po prostu, czy właśnie Krzysiek musi to przetestować.
I tyle. I dać znać, czy wszystko jest okej, czy jednak wymaga tam jakichś poprawek.
I jeszcze poprosiłem o audyt bezpieczeństwa tej strony, tak przy okazji.
Bo czemu nie? Także, tu można zrobić naprawdę dużo pomysłów, myślę, że każdy może mieć sporo.
I ja zachęcam do zabawy. Jeżeli ktoś będzie miał na tyle motywacji, żeby się uczyć pisania kodu,
tym lepiej. Zawsze lepiej rozumieć, co się robi. Ale jak nie, no to trudno. I też się nic nie stanie.
Inniejszym chyba dobiegliśmy do końca, dotarliśmy do końca naszej audycji.
Myślę, że tak. Z przygodami, no ale na tym polega…
Ale Michale, takie przygody to wiesz, każdy chciałby mieć.
Ale na tym polega też, słuchajcie, praca z komputerem.
Po prostu nie wszystko zawsze nam chce działać.
I nie wszystko zawsze będzie działać.
I na tym trzeba też, na to trzeba brać poprawkę.
Mam nadzieję, że to, co pokazałem,
to będzie dla was w jakikolwiek sposób przydatne.
Ja, tak jak mówię, polecam kodeksa na WSL-u przez Putti.
Jest jeszcze oczywiście jedna opcja,
o której myślę, że mogę wspomnieć na koniec.
Więc pamiętajcie, że Windows ma też obsługę SSH i można sobie skonfigurować to tak, żeby pod Windowsem kodeks odpalać przez PuTTY, ale tego akurat nie polecam, także chociażby ze względów bezpieczeństwa, bo to jest trochę za bardzo otwarte i za bardzo wychodzimy na świat.
WSL, wirtualna maszyna, gdzieś tam działająca sobie, to okej.
Ale kodeks postawiony w ten sposób, nie ryzykowałbym osobiście.
Ale tylko tak sygnalizuję, że można.
O kodeksie opowiadał Michał Dziwisz.
Zamieniliśmy się dzisiaj troszeczkę rolami.
Ja Michałowi zadawałem mniej lub bardziej dziwne pytania,
a Michał napisał dostępną apkę.
Tak. I jest na GitHubie, można sobie pobrać.
Tak, pozdrawiamy.
Do usłyszenia.
Był to Tyflo Podcast.
Pierwszy polski podcast dla niewidomych i słabowidzących.
Program współfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Wszystkie nagrania publikowane w serwisie www.tyflopodcast.net są dostępne na licencji CreativeCommons - Uznanie autorstwa 3.0 Polska.
Oznacza to, iż nagrania te można publikować bądź rozpowszechniać w całości lub we fragmentach na dowolnym nośniku oraz tworzyć na jego podstawie utwory Zależne, pod jedynym warunkiem podania autora oraz wyraźnego oznaczenia sposobu i zakresu modyfikacji.
Przekaż nam swoje 1,5% podatku 1,5 procent Logo FIRR Logo PFRON Logo Tyfloswiat.pl

Czym jest Tyflopodcast?

TyfloPodcast to zbiór instrukcji oraz poradników dla niewidomych lub słabowidzących użytkowników komputerów o zróżnicowanej wiedzy technicznej.

Prezentowane na tej stronie pomoce dźwiękowe wyjaśniają zarówno podstawowe problemy, jak i przedstawiają metody ułatwienia sobie pracy poprzez korzystanie z dobrodziejstw nowoczesnych technologii. Oprócz tego, Tyflopodcast prezentuje nowinki ze świata tyfloinformatyki w formie dźwiękowych prezentacji nowoczesnych urządzeń i programów. Wiele z nich dopiero znajduje sobie miejsce na polskim rynku.

Zapraszamy do słuchania przygotowywanych przez nas audycji i życzymy dobrego odbioru!

Tematyka

Pozycjonowanie i optymalizacja stron internetowych